Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy chrześcijanie sami chcą być prześladowani?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
14-10-2012 14:55Pan cogito (182 punktów)Czy chrześcijanie sami chcą być prześladowani?
Ocena 11 na 11
Dzisiaj po raz kolejny na mszy słyszałem o tym, że obecnie chrześcijanie są prześladowani itd. Odnoszę wrażenie, że oni sami chcą być prześladowani, chcą być męczennikami..
Nie wiem czy ktoś taki temat już założył ale jestem ciekaw czy jest coś sensownego w tym co napisałem bo nie mam zbyt wiele, żeby uzasadnić swoje zdanie, ot taki przebłysk jakby.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Rafał Poniecki (7132 punktów)
>Dzisiaj po raz kolejny na mszy słyszałem... oni sami chcą być prześladowani..."
Na tę mszę to chodzisz, żeby śledzić ONYCH? Czy też są jakieś inne powody?
14-10-2012 15:16 
 Ocena 6 na 6
Pan cogito (182 punktów)

>Na tę mszę to chodzisz, żeby śledzić ONYCH? Czy też są jakieś inne powody?
>
Na tę mszę to chodzę bo nie mam 17 lat i mnie rodzice zmuszają do chodzenie..na pewno z własnej woli bym tam nie chodził, no ale jeszcze rok jakoś przecierpię, zawsze można się pośmiać trochę ;D

Sapere Aude
15-10-2012 12:57 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
Ja jak byłem młody chodziłem na spacer po prostu, na kawę, do kolegi, albo nawet na cmentarz zadumać się trochę, bo w kościele nudno było ...

Chyba za rękę 17-latka nie prowadzają?
15-10-2012 13:59 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Chyba za rękę 17-latka nie prowadzają?
Rodzice mają sposoby. Przepytają z treści Ewangelii, z homilii... W razie wpadki... Szlaban na kieszonkowe. No co Młody poradzi.



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
15-10-2012 23:38 
 0 na 2
Pan cogito (182 punktów)
>>Chyba za rękę 17-latka nie prowadzają?
>Rodzice mają sposoby. Przepytają z treści Ewangelii, z homilii... W razie wpadki... Szlaban na kieszonkowe. No co Młody poradzi.

Za rękę nie, ale jak matka chodzi o tej samej porze+czasem nawet i spytają co było w kazaniu jak mają wątpliwość co do tego czy byłem..ale mam fajną miejscówkę, 2 piętro, ostatnia ławka i sobie sms-uje..
Od nich akurat nie dostaje kieszonkowego, ale mogą mi zabronić spotykać się z dziewczyną a to by było nie fajne więc musze chodzić..póki co. Boje się tylko, że jak będę miał 18 i będę chciał wystąpić z kościoła to mnie babcia wydziedziczy z domu...


Sapere Aude
17-10-2012 14:28 
 Ocena 3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>Za rękę nie, ale jak matka chodzi o tej samej porze
Wiesz o której chodzi matka? Chodź na inną godzinę: 7.00 lub 19.30? Zawsze matka chodzi?

>+czasem nawet i spytają co było w kazaniu jak mają wątpliwość co do tego czy byłem..
Mnie matka nie pytała, ale katechetka tak, koleżanki mi mówiły co było na kazaniu, a jak pytała zbyt szczegółowo, to mówiłem że się zamyśliłem (w kościele chyba można).

>ale mam fajną miejscówkę, 2 piętro, ostatnia ławka i sobie sms-uje..
Duży kościół, 2-piętrowy, ja w tym wieku miałem tylko parterowy.

>Od nich akurat nie dostaje kieszonkowego, ale mogą mi zabronić spotykać się z dziewczyną a to by było nie fajne więc musze chodzić..póki co. Boje się tylko, że jak będę miał 18 i będę chciał wystąpić z kościoła to mnie babcia wydziedziczy z domu...

Coś tak myślę, że całe życie będziesz chodził do kościoła, jak nie matka, to babka, jak nie panna, to kasa,... jak nie żona to teściowa ..., potem chrzest i komunia dziecka bo co ludzie powiedzą, potem ... zawsze coś pewnie będzie. Może w końcu i uwierzysz w Boga?
18-10-2012 20:09 
 Ocena 1 na 1
Pan cogito (182 punktów)
>Wiesz o której chodzi matka? Chodź na inną godzinę: 7.00 lub 19.30? Zawsze matka chodzi?
na 7 to za wcześnie jak chodze późno spać w nocy, albo śpie kilka godzin w ciągu tygodnia to ledwo daje rade o 10 wstać w weekend. na późniejszą mi nie pasuje bo spotykam się zawsze z dziewczyną.

>Mnie matka nie pytała, ale katechetka tak, koleżanki mi mówiły co było na kazaniu, a jak pytała zbyt szczegółowo, to mówiłem że się zamyśliłem (w kościele chyba można).
Nie mam nikogo kto by mi powiedział co było na kazaniu, teraz zaczyna się zimno i ciężko mi by było się włóczyć godzinę, w kościele jest cieplej i można usiąść.
plus mieszkam praktycznie koło kościoła, mam może 30 metrów do niego, jakby jacyś sąsiedzi przyuważyli że sobie spaceruje w niedziele akurat o tej porze.. mieszkam na osiedlu gdzie są domy nie bloki, wszyscy się znają a emerytki ino czekają w oknach. Więc jeszcze ten rok wolę chodzić do kościoła niż udawać, że chodze. Za rok będę próbował im wytłumaczyć co nieco. Aczkolwiek chodzę do liceum więc będę jeszcze przez pewien okres czasu na ich utrzymaniu więc nie wiem co z tego wyniknie, ale myśle, że w końcu dotrze do nich że to jest bez sensu zmuszanie mnie.

>Coś tak myślę, że całe życie będziesz chodził do kościoła, jak nie matka, to babka, jak nie panna, to kasa,... jak nie żona to teściowa ..., potem chrzest i komunia dziecka bo co ludzie powiedzą, potem ... zawsze coś pewnie będzie. Może w końcu i uwierzysz w Boga?
Nie, na szczęście dziewczyna jest agnostyczką a jej rodzice już się z tym pogodzili więc nie będzie represji ze strony jej rodziny, a jeśli chodzi o moją..to jak mi się uda od nich wyrwać to raczej nie będę się przejmował tym co myślą sobie.
Dziecka nie będę chrzcił, ślubu kościelnego też nie mam zamiaru brać. Dziecku jak trochę podrośnie opowiem co nieco o religiach, włącznie z mitologią Jeśli będzie chcieć zapisze na religie, ale na pewno nie będę gonił do kościoła..
Nie przejmuje akurat się tym co ludzie mówią itd Dla mnie jest to po prostu śmieszne, nigdy nie rozumiałem słysząc babkę mówiącą 'a co sąsiedzi sobie pomyślą!' ...


Sapere Aude
14-10-2012 15:51
 Ocena 15 na 15
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Dzisiaj po raz kolejny na mszy słyszałem o tym, że obecnie chrześcijanie są prześladowani itd.
>Odnoszę wrażenie, że oni sami chcą być prześladowani, chcą być męczennikami..

Raczej chodzi o wytworzenie poczucia prześladowania. Myślę, że to psychologiczna zagrywka taktyczna dla łatwiejszego kontrolowania łowieczek. Poczucie bycia ofiarą, poczucie prześladowania jednoczy, mobilzuje. Jedność z kolei utwierdza i umacnia. Łowieczkę i sam kościół. Łowieczka garnie się do pasterza i ku stadu, bo za ogrodzeniem wszędzie złe wilcy.
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
to raczej organizacja jako taka potrzebuje być uznawana za zagrożoną - zewnętrzny wróg konsoliduje wewnętrznie grupę, no a poza tym takie zagrożenie legitymizuje złę, nieodpowiednie, ksenofobiczne działania takiej organizacji - każdy sytem totalitarny miał swoich mitycznych wrogów
14-10-2012 16:11
 Ocena 31 na 31
Anna Salman (16360 punktów)
>Dzisiaj po raz kolejny na mszy słyszałem o tym, że obecnie chrześcijanie są prześladowani itd.
>Odnoszę wrażenie, że oni sami chcą być prześladowani, chcą być męczennikami..
Nie tyle chcą być prześladowani, co chcą uchodzić za prześladowanych. Głównie zresztą we własnych oczach, bo dla reszty są raczej prześladowcami , niż ofiarami.
Zresztą te akcje nasilają się zawsze po jakiejś wpadce stricte kościelnej bądź światopoglądowej.
Przykłady? Proszę bardzo:
- kolejna afera finansowa z krk jako głównym bohaterem - ataki na kościół.
- kolejny ujawniony przypadek pedofilii - jw.
- propozycja likwidacji funduszu kościelnego - jw.
- ostatnio - propozycja zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, krytycznie oceniana w mediach oraz przez wiernych.

To się nazywa obrona przez atak. Nic tak nie spaja danego środowiska, jak wspólny wróg i sztucznie wykreowane zagrożenie. Takie postawienie sprawy odwraca uwagę oraz umożliwia ponowne zjednanie sobie krytyków wewnętrznych (potencjalnych renegatów).

Prawdziwą próbą męczeństwa dla kleru byłaby zmiana zasad finansowania kościoła, zresztą dla wiernych też.
A teraz, skoro straciłeś już część dnia w kościele, nie zaprzątaj sobie tym dalej głowy, tylko idź na spacer, bo piękna pogoda.
mrSpock (2845 punktów)
Nigdy nie rozumiałem tego ich pozowania na pokrzywdzonych. Z jednej strony chwalą się, że są lwią częścią społeczeństwa a z drugiej pokazują jacy to oni nie są pokrzywdzeni i jak to ich ci nie dobrzy ateiści i innowiercy atakują. Są właściwie w każdym aspekcie życia publicznego mało tego pchają Ci się do domów czy tego chcesz czy nie. Rozejrzyj się dookoła czego widać najwięcej?
Tak zgadłeś krzyże kościoły kapliczki-sriczki i inne pierdułki wydymałki.
Kiedy prosisz takiego wiernego, żeby Ci nie właził z buciorami w życie i nie decydował jak masz żyć to wyskakują z prześladowaniami.
mrSpock (2845 punktów)
Albo, inaczej. Nic tak nie wzmacnia chrześcijańskiej miłości i moralności jak wspólnotowa nienawiść do wszystkiego co nie chrześcijańskie.
Oni może to po prostu lubią ot taki gatunek społecznych masochistów
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
"Wy uważacie siebie za o wiele ważniejszych niż jesteście. Chrześcijanie zawsze myślą że są tak ważni, że inni muszą ich nienawidzić. Wy jesteście o wiele mniej interesujący, tu chodzi o tych innych żeby ich przed Wami ratować, przed Waszą własną nienawiścią. Przed nienawiścią Waszych Ojców Kościoła, Waszych apostołów, weźmy np.Pawła, on jest wypełniony nienawiścią.Przed tymi tyradami chcemy Was uratować. U Deschnera np. nie znajdzie Pan ani jednego zdania wypełnionego nienawiścią, ten człowiek w ogóle nie ma takiej potrzeby. Ale Paweł miał taką potrzebę. I to świadczy o całym założonym przez niego chrześcijaństwie."
Prof. Horst Hermann w komentarzu do filmu "Wypełnione nienawiścią oczy HK Deschnera". Film nigdy nie ukazał się w Mainstreamowych mediach ale jest dostępny na YT. Przedstawiony cytat znajduje się tu:
www.youtube.com/watch?v=_6Use2e5RvY 00:27
14-10-2012 21:30 
 Ocena 3 na 3
Biblista (78 punktów)
,,Chrześcijanie znów uciekają z Mosulu. Pomimo wzmożonych środków bezpieczeństwa podjętych przez irackie wojsko, islamiści nadal gnębią wyznawców Chrystusa. Zabójstwa i rabunki są tam na porządku dziennym - informuje dziennik Al-Arab.

Najczęstszymi ofiarami są dzieci i młodzież. Z tego powodu w ciągu ostatnich kilku miesięcy z Mosulu uciekło ok. 5 tys. chrześcijańskich rodzin. Ich sytuacja staje się coraz trudniejsza, gdyż Irak zniknął już pierwszych stron gazet. Pogromcy chrześcijan mogą więc liczyć na bezkarność."

www.opoka.(*)osci/news.php?id=43525&s=opoka

Jako osoba obracająca się w kręgach religijnych, mogę powiedzieć, iż w wielu krajach prześladuje się wyznawców Chrystusa- nie jest to teoria, jest to fakt. Naprawdę często można czytać o bombach w Kościołach.

Poza tym, naprawdę okropną cechą jest generalizowanie Chrześcijanin nie powinien chcieć być prześladowany, ale powinien się na to prześladowanie godzić kiedy przychodzi.

,,Szczęśliwi jesteście, jeśli z mojego powodu lżą was i prześladują, i kłamliwie przypisują wam wszelkie zło. Cieszcie się i radujcie, bo czeka was sowita zapłata w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy żyli przed wami."
15-10-2012 02:36 
 Ocena 11 na 11
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Nie wiem, czy zauważyłeś, ale na Racjonaliście broni się ludzi przed prawdziwymi prześladowaniami, w tym chrześcijan w niektórych państwach muzułmańskich. Chrześcijanie, gdy mogą, chętnie stają się prześladowcami, co widać w Polsce, gdzie narzucają swoje prawa innym osobom, oraz okradają je z pieniędzy, oraz prawa do edukacji dzieci takiej, jakiej pragną rodzice. Istotą prześladowań jest tu religijność, wiara w wyłączną, urojoną prawdę, która czyni lepszym i którą należy narzucać innym.
15-10-2012 08:11 
 Ocena 13 na 13
Alicja Duda (25557 punktów)
> Istotą prześladowań jest tu religijność, wiara w wyłączną, urojoną prawdę, która czyni lepszym i którą należy narzucać innym.

Z tymi prześladowaniami jest tak, jak złodziej woła łap złodzieja.
Oni zdają sobie sprawę, że dyskryminują i prześladują niekatolików więc ta uprzywilejowana ponad miarę większość ustami swoich przywódców wrzeszczy, że są dyskryminowani i żąda następnych przywilejów.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
15-10-2012 22:48 
 Ocena 4 na 4
Biblista (78 punktów)
Jeżeli chrześcijanie prześladują innych, to nie można powiedzieć o nich, że żyją zgodnie ze Słowem Bożym.
Prawdziwa religijność chrześcijańska nie polega na wierze w wyłączną, urojoną prawdę(nie jest ona urojona), którą należy narzucać innym. W życiu nikomu nie narzuciłbym prawdy chrześcijańskiej, chociaż wiem, że jest ona lepsza niż wiele innych.
15-10-2012 23:09 
 Ocena 3 na 3
grzmot (741 punktów)
> Jeżeli chrześcijanie prześladują innych, to nie można powiedzieć o nich, że żyją zgodnie ze Słowem Bożym.
> Prawdziwa religijność chrześcijańska nie polega na wierze w wyłączną, urojoną prawdę(nie jest ona urojona), którą należy narzucać innym. W życiu nikomu nie narzuciłbym prawdy chrześcijańskiej, chociaż wiem, że jest ona lepsza niż wiele innych.
Czy nie jest tak, że:
- prawdziwy chrześcijanin to osoba, która: 1. istnieje, 2. spełnia kryteria bycia chrześcijaninem (chrzest)?
- prawdziwa religijność chrześcijańska to religijność, którą uprawiają prawdziwi (jak wyżej) chrześcijanie?
- charakter grupy określa większość osobników a nie mniejszość (prawdziwa religijność prawdziwych chrześcijan)?
- przekonania, które nie są możliwe do zweryfikowania, obejmują koncepcje sprzeczne z wiedzą naukową, z obserwowalnymi faktami, to urojenia?
- Biblia, święta księga chrześcijan, nakazuje im rozpowszechniać swoją wiarę?
- przyzwoitość (cecha chrześcijanina?) nakazuje rozpowszechniać rozwiązanie, co do którego dany osobnik jest MOCNO przekonany, że przyniesie WSZYSTKIM MAKSYMALNE korzyści (szczęśliwe życie wieczne)?

Proszę, napisz, z którymi puntami się nie zgadzasz.
15-10-2012 13:03 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

> Jako osoba obracająca się w kręgach religijnych, mogę powiedzieć, iż w wielu krajach prześladuje się wyznawców Chrystusa- nie jest to teoria, jest to fakt. Naprawdę często można czytać o bombach w Kościołach.
Hmmmm... teoria to opis faktów...
A o czym konkretnie mówisz? W ilu i jakich konkretnie krajach prześladuje się wyznawców Chrystusa? I czy tylko ich? Wyznawcy innych Bogów cieszą się estyma powszechną? I jeśli by tak było to widzisz jakieś przyczyny istniejącego stanu rzeczy poza biblijną przepowiednią?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
15-10-2012 13:31 
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)
>I jeśli by tak było to widzisz jakieś przyczyny istniejącego stanu rzeczy poza biblijną przepowiednią?

No cóż... wiele przyczyn często zawiera wspólny mianownik -"...kraje
muzułmańskie mają z niemuzułmańskimi mniejszościami podobne problemy, jak kraje
niemuzułmańskie z muzułmanami. Islam jest religią absolutystyczną w jeszcze większym
nawet stopniu niż chrześcijaństwo. Łączy religię
z polityką i wytycza bardzo wyraźną linię podziału między mieszkańcami Dar al-Islam,
obszaru islamu, a ludnością Dar al-Harb, obszaru wojny. Skutek jest taki, że konfucjanistom,buddystom, hinduistom, wyznawcom chrześcijaństwa zachodniego i prawosławia łatwiej przychodzi wzajemne przystosowanie się i koegzystencja niż przystosowanie się i koegzystencja z muzułmanami." S. Huntington -"The Clash of Civilizations"
14-10-2012 21:59
 Ocena 10 na 10
Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>Dzisiaj po raz kolejny na mszy słyszałem o tym, że obecnie chrześcijanie są prześladowani itd.
>Odnoszę wrażenie, że oni sami chcą być prześladowani, chcą być męczennikami..

Trochę masz rację tutaj znajduje się raport na ten temat opracowany przez chrześcijańska fundację monitorującą przypadki "dyskryminacji" a w niej o Polsce:

1) Dyskryminacja wolności głoszenia poglądów: Uniwersytet Medyczny w Poznaniu nie zgodził się na wykład dot. "terapii dla homoseksualistów".

2) Dyskryminacja wolności sumienia: Atak na "kompromis aborcyjny" uznana przez fundację za zaatakowana przez "international and supranational bodies" co jest "intolerant towards Polish Christian haritage"

3) Obraza i negatywne stereotypy: W czasie euro 2012 brytyjski dziennikarz stwierdził, że homofobia w Polsce ma swe źródło w nauce kościoła katolickiego

Jeśli stosuje się tak "ostre" kryteria, to każda krytyczna dyskusja będzie uznana za dyskryminację. Proponuje zgłosić "racjonalistę" za przejaw "języka nienawiści", może odnajdziemy się w kolejnej wersji raportu.

Pozdrawiam serdecznie.


Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
14-10-2012 22:12
 Ocena 14 na 14
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Odnoszę wrażenie, że oni sami chcą być prześladowani, chcą być męczennikami

Hmmm...

Oto, co w najnowszym wydaniu Naszego Dziennika pisze - mój z dawien dawna już Umiłowany - ks. prof. dr hab. Czesław Bartnik:

www.naszdz(*)l/12046,wolnosc-diabelska.html

Diaboliczność tkwi również w tym, że ideologia liberalna popiera bluźnierstwa i nie widzi w nich nic złego. Jest to jedna z umyślnych form walki z religią. Przy tym wierzących dodatkowo bezczelnie oszukują.
(...)
Wielu pseudoliberałów i sam prezydent Barack Obama "przepraszają" muzułmanów, ale nie chcą "naruszyć prawa wolności wyrazu artystycznego". Tym samym właściwie nie uznają zła profanacji czy bluźnierstwa. Powinni uznać takie zło za zło i karać za nie, bo niekaranie zachęca coraz więcej ludzi niemoralnych do popełniania takich czynów "diabolicznych". Nie da się z nimi dyskutować, bo jest to pewne zwyrodnienie osobowościowe.


Nie wątpię, że katoliccy Czytelnicy są Głęboko Usatysfakcjonowani, gdy w tym samym numerze czytają następujące doniesienia o realizacji Słusznych Wskazań ks. prof. dr haba:

www.naszdz(*)-oskarzony-o-bluznierstwo.html

Spalony dom i cała rodzina zmuszona do salwowania się ucieczką - to efekt oskarżenia kolejnego chrześcijanina o bluźnierstwo przeciwko Mahometowi.

Do zdarzenia doszło na peryferiach pakistańskiego miasta Karaczi. Według muzułmanów, 15-letni Ryan Patus miał rozesłać kolegom SMS-a obrażającego islam. Oskarżony wyznał, że bez dokładnego czytania odesłał to, co wcześniej sam otrzymał. Tłumaczenia nie zostały wzięte pod uwagę.

Po rozejściu się wieści o rozesłanej wiadomości tłum rozwścieczonych mężczyzn, pod przywództwem jednego z miejscowych imamów, w ramach zemsty napadł na dom chłopca. Napastnicy najpierw go okradli, a następnie doszczętnie spalili.





...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
14-10-2012 22:25 
 Ocena 1 na 1
Biblista (78 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,523956
wypowiedź użytkownika kugut59
Zaiste, bardzo humanistyczne podejście do sprawy
14-10-2012 23:08 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
> www.racjonalista.pl/forum.php/s,523956
> wypowiedź użytkownika kugut59
> Zaiste, bardzo humanistyczne podejście do sprawy

A można wiedzieć
1. co ma w ogóle piernik do wiatraka?
2. na czym właściwie polega zarzut, jaki - się dorozumiewam - czynisz kogutowi59?



...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
14-10-2012 23:33 
 Ocena 1 na 3
Biblista (78 punktów)
To, iż jest to ,,bluźnierstwo" w rozumieniu religijnym, natomiast w ujęciu ,,normalnym" jest to po prostu obrażanie w sposób wulgarny przekonań innych osób. Jak rozumiem, wg. Pana @Big_zyd to , że obraża się w taki sposób przekonania innych ludzi jest całkowicie normalne i przyzwoite?

A to ma, że przykładowo tego typu obrazki mają za zadanie tylko i wyłącznie wykpić religię, nic natomiast udowodnić czy przekazać. I jest to uznawane(a raczej chce być uznane) przez część ,,racjonalistów"( to chyba nie jest zbytnio racjonalne; nie chodzi mi tu ogólnie o forumowiczów)czy ,,liberałów" za normalny sposób dialogu z ,,katologrodem" . Między innymi na tym polega ,,prześladowanie"(chociaż w tym wypadku to za dużo powiedziane) ludzi wierzących.
15-10-2012 01:10 
 Ocena 14 na 14
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
> To, iż jest to ,,bluźnierstwo" w rozumieniu religijnym, natomiast w ujęciu ,,normalnym" jest to po prostu obrażanie w sposób wulgarny przekonań innych osób. Jak rozumiem, wg. Pana @Big_zyd to , że obraża się w taki sposób przekonania innych ludzi jest całkowicie normalne

Tak - w życiu nie zetknąłem się z żadnym przykładem przekonań, które gdzieś przez kogoś nie byłyby obrażane.
A już zwłaszcza w necie.
Taka już snadź tzw. natura ludzka - a oburzanie się na nią nie wydaje mi się sensowne.

>i przyzwoite?

Tak.
Byłoby nieprzyzwoite, gdyby kogut59 np. uparcie wklejał przedmiotowy obrazek na forach katolickich zmuszając do jego oglądania osoby, które tego zapewne zdecydowanie sobie nie życzą. Na Racjonaliście jednak - i owszem, wolno mu.

>A to ma, że przykładowo tego typu obrazki mają za zadanie tylko i wyłącznie wykpić religię, nic natomiast udowodnić czy przekazać.

Takie zjawisko nazywa się (Uwaga! Trudne Słowo!) satyra...

>I jest to uznawane(a raczej chce być uznane) przez część ,,racjonalistów"

...i ma tysiące lat Świetnych Tradycji .

>( to chyba nie jest zbytnio racjonalne;

Jakże nie? Śmiech to zdrowie przecie .

>nie chodzi mi tu ogólnie o forumowiczów)czy ,,liberałów" za normalny sposób dialogu z ,,katologrodem" .

Jak można się dowiedzieć zajrzawszy na stronę główną Portalu - z założenia nie jest on pomyślany jako przestrzeń jakowegoś dialogu z "katolgrodem".

>Między innymi na tym polega ,,prześladowanie"(chociaż w tym wypadku to za dużo powiedziane)

No, to lepiej tak za dużo nie gadać, ne c'est pas?

...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
15-10-2012 22:12 
 Ocena 2 na 4
Biblista (78 punktów)
Nie twierdzę, że nie wolno. Twierdzę tylko, że ten obrazek jest naprawdę, naprawdę okropny zarówno dla człowieka wierzącego, jak i dla człowieka niewierzącego, który ma jakieś wyrobione poczucie estetyki czy wrażliwości. Nie mówiąc już o tym, że jest to po prostu nieodpowiedni obrazek na każde forum i każdą stronę internetową, gdyż jest po prostu chamski. Każda satyra ma swoje granice.
A jeżeli na forum , na którym ludzie mają z założenia myśleć racjonalnie, daje się obrazek rażący we wszystkie wartości, jakie powinien mieć intelektualista, to gratuluję ludzi na forum

Nie dziw się, że ludzie deklarujący się jako wierzący w taki sposób odnoszą się do Ciebie, skoro w taki sposób ty odnosisz się do nich to chyba dosyć logiczne

A jeżeli ten obrazek jest dla części ludzi śmieszny- to jest mi ich naprawdę żal. Wtedy zaczynają być śmieszne durne żarty, kiedy poziom intelektualny schodzi na niziny.

16-10-2012 08:40 
 Ocena 4 na 4
warchołł (718 punktów)
> A jeżeli na forum , na którym ludzie mają z założenia myśleć racjonalnie, daje się obrazek rażący we wszystkie wartości, jakie powinien mieć intelektualista, to gratuluję ludzi na forum

Wspaniale, intelektualisto...
17-10-2012 19:19 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Twierdzę tylko, że ten obrazek jest naprawdę, naprawdę okropny zarówno dla człowieka wierzącego, jak i dla człowieka niewierzącego, który ma jakieś wyrobione poczucie estetyki czy wrażliwości.

De gustibus...

>Nie mówiąc już o tym, że jest to po prostu nieodpowiedni obrazek na każde forum i każdą stronę internetową, gdyż jest po prostu chamski. Każda satyra ma swoje granice.

Jak wyżej.

> A jeżeli na forum , na którym ludzie mają z założenia myśleć racjonalnie, daje się obrazek rażący we wszystkie wartości, jakie powinien mieć intelektualista, to gratuluję ludzi na forum

Żaden tam ze mnie intelektualista, jednak fraza rażący we wszystkie wartości - nie przeczę, razi mnie cokolwiek.

> Nie dziw się, że ludzie deklarujący się jako wierzący w taki sposób odnoszą się do Ciebie,

Się nie dziwię .

...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
15-10-2012 02:39 
 Ocena 8 na 8
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Nie można nikogo karać za to, że obraził czyjeś hobby. Kara za bluźnierstwo to godzące w prawa człowieka bezprawie.
15-10-2012 21:56 
 Ocena 1 na 3
Biblista (78 punktów)
Wiara to nie hobby. Jeżeli dla Ciebie wyznawanie pewnego systemu filozoficznego oraz mienie określonych zasad to hobby, to gratuluję
16-10-2012 19:58 
 Ocena 2 na 2
Jacek_G (35558 punktów)
Dla jednych wiara i tym podobne zajęcia to tylko hobby, dla innych sacrum i tego nie przeskoczysz choćbyś nie wiem jak chciał. Z powyższego co napisałeś wnoszę że dla Ciebie żywa wiara to system filozoficzny poglądów, skoryguj jesli się mylę.
Kiedyś przeczytałem u pewnego ojca jezuity bardzo ciekwą rzecz (na marginesie - został on inkryminowany przez Kongregację ds. Nauki Wiary J. Ratzingera bodajże w 1994r) Śledzący temat wiedzą o kogo chodzi.
No więc ten ojciec zauważył że "ludzie zazwyczaj identyfikują się z ogroma ilością rzeczy, myśli i pojęć nie mających w praktyce żadnego wpływu na ich życie". Powiedz coś złego o tej rzeczy, umniejsz lub sprowadź do właściwych proporcji a będą czuli się dotknięci do żywego.. coś jak pociągając za sznurek mozna poruszyć ręką pacynki.
Dziwne, prawda?
Oczywiście nie mówię tu o granicach dobrego smaku, to już inny problem.
Później już cała praca duszpasterska tego jezuity (a miał naprawdę dużo słuchaczy) koncentrowała się na odcinaniu tych sznurków jeden po drugim, człowiek to jednak nie pacynka.
pozdrowienia

----------------------
"Możesz wyśmiewać moje poglądy, ale nie wolno Ci wyśmiewać mnie"
15-10-2012 10:20 
 Ocena 7 na 7
maruda (5550 punktów)
> To, iż jest to ,,bluźnierstwo" w rozumieniu religijnym,

Zastanawia mnie jaka jest Twoim zdaniem adekwatna kara za bluźnierstwo. Przypominam, jesteśmy tu i teraz w Polsce i w Europie. Nie zapominaj również że dokładnie taka sama kara będzie czekać Ciebie jeżeli obrazisz bogów których ja sobie wybiorę do szanowania.
15-10-2012 21:54 
 Ocena 2 na 4
Biblista (78 punktów)
Żadna- w życiu nie chciałbym nikogo, kto obrazi moje uczucia religijne prześladować. Raczej byłoby mi żal takiej osoby. A co do kary, to najwyżej kary kanoniczne(tzn. w najgorszym przypadku oderwanie od wspólnoty wierzących). Jest mi żal takich ludzi, że nie potrafią szanować przekonań innych osób i w bestialski sposób to okazują.
16-10-2012 08:30 
 Ocena 5 na 5
warchołł (718 punktów)
>Żadna- w życiu nie chciałbym nikogo, kto obrazi moje uczucia religijne prześladować. Raczej byłoby mi żal takiej osoby. Jest mi żal takich ludzi, że nie potrafią szanować przekonań innych osób i w bestialski sposób to okazują.

A co z uczuciami innych?
Znajoma katechetka otrzymała upomnienie za zwrot "bogowie hinduizmu", zastała pouczona, że powinna mówić o "hinduskich bożkach".
16-10-2012 20:11 
 Ocena 2 na 2
Jacek_G (35558 punktów)
> Raczej byłoby mi żal takiej osoby.

Tylko że swoim żalem nikogo nie powstrzymasz, żeby nie robił tego drugi i trzeci raz.. musi być jakiś inny, lepszy sposób.

> A co do kary, to najwyżej kary kanoniczne(tzn. w najgorszym
> przypadku oderwanie od wspólnoty wierzących).

Wydaje mi się że to raczej nie ma głębszego sensu. Z przyczyn j.n.:
a) obrażajacy uczucia wiary danej wspólnoty leży zazwyczaj a priori poza nią
b) obrażajacy uczucia wiary wspólnoty, a będący jej częścią albo chce się właśnie od niej uwolnić i należy mu to czym prędziej umożliwić, albo zachorował np. na rodzaj dysocjacji i należałby mu raczej jakoś pomóc niż wykluczać

Na koniec nachodzi mnie taka refleksja: kiedyś bestialstwem nazywano zbronie III Rzeszy np. pacyfikację Powstańców w Getto Warszawskim, przymusową pracę więźniów do ostatecznego wyczerpania, eksperymenty medyczne na dzieciach itp. Wiele przykładów znajdziemy choćby w książce K.Moczarskiego pt. "Rozmowy z Katem"
Dziś tym określeniem nazywa się zwykłe umieszczenie niesacznego obrazka na forum. Dziwne dziś czasy nastały..
pozdrawiam
17-10-2012 12:19 
 Ocena 8 na 8
warchołł (718 punktów)
>Jest mi żal takich ludzi, że nie potrafią szanować przekonań innych osób i w bestialski sposób to okazują.



(źródło: Sztuczne Fiołki, Facebook)
18-10-2012 10:32 
 Ocena 5 na 5
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>w życiu nie chciałbym nikogo, kto obrazi moje uczucia religijne prześladować.
Ale sprawiedliwie takiego ukarać to już tak, prawda?
16-10-2012 09:51 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
> www.racjonalista.pl/forum.php/s,523956
> wypowiedź użytkownika kugut59
www.racjon(*)m.php/s,523956/z,0/d,1#w524051
Mam pytanie - czy bardzo Pana rani wyśmiewanie się z Allaha i Mahometa?
Mnie tylko o tyle, że z fundamentalistami trzeba bardzo ostrożnie, gdyż gotowi są mordować nawet małe - choć mądre - dziewczynki.
Z wszystkimi fundamentalistami!
Fundamentalistów katolickich wcale nie uważam za mniej głupich i groźnych od muzułmańskich, tyle tylko, że mają mniejsze możliwości w bardziej zlaicyzowanych częściach świata.

"Religia jest obrazą ludzkiej godności. W każdym społeczeństwie, religijnym czy też nie, będą ludzie postępujący dobrze, bo są z natury dobrzy, i ludzie postępujący źle, bo są z natury źli. Ale żeby dobrzy ludzie czynili zło, do tego potrzebna jest religia". (Steven Weinberg)

@@@
.
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Dzisiaj po raz kolejny na mszy słyszałem o tym, że obecnie chrześcijanie są prześladowani itd.
>Odnoszę wrażenie, że oni sami chcą być prześladowani, chcą być męczennikami..

Słuszne masz wrażenie.
Za cierpienia w imię Chrystusa czeka katolika większa nagroda w Niebie (tu zwykle pytam katolika: "większa od czego? Będziesz siedzieć o parę rzędów siedzeń bliżej Boga? Przecież w Niebie wszyscy są równi, tak obiecał Jezus?!". Katolik milczy - nagroda ma być w Niebie i już).
Stąd pęd by z czegokolwiek robić "prześladowanie chrześcijan". Oczywiście dochodzi też efekt "oblężonej twierdzy sprawiedliwych", pomagający zwoływać wiernych chętnych do obrony Kościoła (najlepiej przez modlitwę i dobrowolne datki).


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
baszarteg (2319 punktów)
> Odnoszę wrażenie, że oni sami chcą być prześladowani, chcą być męczennikami..

"Ciało 11-letniego chrześcijańskiego chłopca znaleziono w Faisalabadzie w pakistańskiej prowincji Pendżab. Dziecko zginęło w wyniku tortur - poinformował internetowy serwis "Daily Telegraph".
11-letni Samuel Yaqoob był torturowany i przypalany, odcięto mu usta i nos, oprawcy wycięli mu także żołądek. Został zidentyfikowany dzięki znamieniu na czole, które rozpoznali członkowie jego rodziny.
Chłopiec był poszukiwany od poniedziałku. Wyszedł z domu na miejscowy bazar i już nigdy nie wrócił. Odkrycie jego zwłok zbiegło się w czasie z aresztowaniem 11-letniej dziewczynki pod zarzutem sprofanowania Koranu."
To oczywiste dla każdego "Pana Myślącego" że ów chłopiec sprowokował swoich morderców ,podpuszczał ich, pisał na siebie samego donosy ,gdyż w skrytości ducha marzyła mu się śmierć męczeńska...

Niestety prawdą jest też pewna niekonsekwencja Chrześcijan którą sygnalizuje pan Jacek Tabisz i "big_zyd" ,ostatnią rzeczą jakiej powinni oni bronić jest obrona prawa do karania bluźnierstwa i bluźnierców.

>ot taki przebłysk jakby

Ano właśnie ,zalecam wzmożoną ostrożność ,gdyby owo zjawisko znowu się powtórzyło.

15-10-2012 10:57 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
> To oczywiste dla każdego "Pana Myślącego" że ów chłopiec sprowokował swoich morderców ,podpuszczał ich, pisał na siebie samego donosy ,gdyż w skrytości ducha marzyła mu się śmierć męczeńska...

Co właściwie chciałeś udowodnić? Że jeden na 100 tysięcy chrześcijanin faktycznie zostanie zamęczony? To w jakiś sposób, według Ciebie, ośmiesza tych, którzy dostrzegają ogólną tendencję "chwalebnego cierpienia dla Jezusa" (wpisaną zresztą bezpośrednio w naukę chrześcijańską)?
Bo według mnie zdarzenie takie udowadnia tylko tyle, że fanatyczna wiara oprawców pozbawiła ich hamulców moralnych (jeśli w ogóle ten mord miał motyw religijny).


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
15-10-2012 11:40 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>Co właściwie chciałeś udowodnić?

Zapewne to samo co pan ...że mordowanemu człowiekowi(o ile jest Chrześcijaninem jest wsio rawno a nawet fajnie gdy go mordują gdyż odczuwa on bliżej nieokreśloną więź ze swoim bóstwem podobnie swego czasu potraktowanym...W sumie więc powinien on podziękować swoim mordercom a Ci ostatni powinni zostać uniewinnieni i usprawiedliwieni gdyż działali sprowokowani nie dającym się usprawiedliwić bestialstwem pod postacią -"ogólnej tendencji chwalebnego cierpienia dla Jezusa"
Hymmm... kogo to może ośmieszać...? może ludzi którym w imię czystości jakiejś doktryny ,jakichś tam ich sympatii i antypatii gotowi są przymykać oczy na rzeczy oczywiste i fundamentalne...Co prowadzi do paskudnych rzeczy w rodzaju usprawiedliwiania katów i potępiania ofiar ,przykładowo- "zgwałcił bo była wyzywająco ubrana" a nawet chorych rojeń że to sami Żydzi odpowiedzialni są za Holokaust itp,itd a fuuuj...
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Chrześcijaństwo prześladowane jako nielogiczne od początków opisania logiki klasycznej w IV w. p. n. e.

Chrześcijanie są tak samo prześladowani przez ludzi innych wyznań i przekonań tak samo jak palacze są prześladowani przez niepalących. Palący są tolerancyjniejsi bo przecież nie przeszkadzają im w otoczeniu zarówno palacze jak i niepalący. Niepalący ich prześladują bo nie chcą brać udziału w paleniu. A przecież mogą albo zacząć palić z nimi, albo sobie pójść! Nikt nie miał problemów z paleniem sześćdziesiąt lat temu, to czemu teraz ma to niby ludziom przeszkadzać? Niepalący stwarzają sztuczne problemy i represjonują palących!

Na dokładnie tej samej zasadzie kościół jest w tym kraju prześladowany przez wszystkich, którzy nie chcą być biernymi katolikami.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Odnoszę wrażenie, że oni sami chcą być prześladowani, chcą być męczennikami..
Przejrzałem cały wątek.
Warto tu przypomnieć pewna starą metodą sprawowania rządu dusz.
Bodaj każda dyktatura, by odwrócić uwagę własnego społeczeństwa od siebie, wskazywała mu wroga zewnętrznego. Faszyści -> Żydów, Bolszewia -> Imperialistów,Islam -> amerykańskiego (to oczywiste) Szejtana tudzież innych giaurów, Katolicy -> ... No! Ci ostatni to kogo się da. Innowierców, ateuszy, ..., Żydów, Masonów i Cyklistów.



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
15-10-2012 16:44 
 Ocena 1 na 1
Paweł # (61 punktów)
Zaryzykuję stwierdzenie że gdyby nie sowieci Polska byłaby dziś państwem świeckim.

edit: ups, źle kliknąłem
Biblista (78 punktów)
Toć to są prawdziwe idiotyzmy. Znacie człowieka, który chciałby być prześladowany?
Jeszcze raz powtarzam, mówiąc z perspektywy człowieka wierzącego, dość dobrze znającego Biblię i Kościół- Chrześcijanin nie chce być prześladowany, tylko jeżeli jest to prześladowanie, to ma to przyjmować z pokorą,jak jest napisane w Piśmie Świętym.
A to, że chrześcijanie robią sobie wrogów- no cóż, nie znacie chyba chrześcijan naprawdę posługujących się Słowem Bożym. Dla prawdziwego chrześcijanina bratem jest każdy ochrzczony wierzący, natomiast bliźnim każdy człowiek. A nawet jeżeli- jest to całkowicie naturalne- każda grupa społeczna robi sobie wrogów. Przecie ateiści również robią sobie wrogów z ,,katoli". Jeżeli uważacie, że np. to, że w Europie zachodniej zabrania się nosić krzyżyka na szyi, bo jest to manifestacja religijności, jest całkowicie normalne to chyba coś nie jest do końca dobre.Ja przykładowo(albo inny chrześcijanin) nie zabroniłbym niegdy nosić np. pacyfki, albo A. Albo to, że bardzo często w krzywym zwierciadle przedstawia się katolików- myślicie, że jest całkowicie w porządku?
A taka jest prawda. Jeżeli prawda jest inna, to moje oczy, uszy i rozum muszą kłamać i paroletnie drążenie tego tematu idzie w las.
W tym momencie sami siebie utwierdzacie w przekonaniu, generalizując, że ,,ciemnogród" lubi kiedy inni zadają mu cierpienie, uwielbia kiedy zakazują mu mówić oraz wręcz kocha oglądać debilne, chamskie karykatury Boga-nie uważacie, że w tym momencie sami robicie sobie wroga? Muszę was zasmucić- ,,katologród" wcale taki nie jest.
16-10-2012 10:26 
 Ocena 11 na 11
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Przecie ateiści również robią sobie wrogów z ,,katoli".
Z "katoli" zdecydowanie tak, a kogo ja uważam za katoli, grupę zawodowych katolików polityków oraz propagandzistów katolickich, nachalnie narzucających społeczeństwu jedynie słuszny światopogląd. Osobiście używam tego epitetu wyjątkowo rzadko. Natomiast - sam wywodząc się z tej kultury - mam wiele związków z katolikami. Ogromna część to moja najbliższa rodzina i moi przyjaciele. Miałbym ich uważać za wrogów? Oj, coś się Panu pieprzy, lub chciałby Pan nas w dogodnym dla siebie rogu ustawić.

>Jeżeli uważacie, że np. to, że w Europie zachodniej zabrania się nosić krzyżyka na szyi, bo jest to manifestacja religijności, jest całkowicie normalne to chyba coś nie jest do końca dobre.
Czy za równie dobre uznaje Pan prawo do noszenia krzyżyka zawieszonego do góry nogami, a to też symbol religijny? Mnie żadne takie symbole nie przeszkadzają, co najwyżej śmieszą. Nie przeszkadzają mi też żadne krzyże na kościołach, czy kapliczkach itp. Natomiast uważam za wielki skandal, że polski sejm obraduje pod krzyżem. Razi to moje uczucia, chyba bardziej niż Pana wklejony przez pana Koguta obrazek. Rani to moją inteligencję, patriotyzm i poczucie godności. Żaden "katol" tego zrozumieć nie potrafi, a czy Pan potrafi zrozumieć i jest za zdjęciem tego haniebnego krzyża?

>Albo to, że bardzo często w krzywym zwierciadle przedstawia się katolików- myślicie, że jest całkowicie w porządku?
Wielce Szanowny Panie, aby nie szukać daleko, wystarczy poczytać wypowiedzi katolików na naszym forum i zobaczyć jak sami się tu przedstawiają. Mnie jak słucham katolików w telewizorni, to wszystko opada. Uważam, że dominacja katolicyzmu w Polsce jest bardzo groźnym społecznie zjawiskiem.

>A taka jest prawda.
I tak naprawdę nie dziwi Pan, że inni ludzie uważają, iż prawda jest inna?

>Jeżeli prawda jest inna, to moje oczy, uszy i rozum muszą kłamać i paroletnie drążenie tego tematu idzie w las.
Akurat z moich obserwacji wynika, że bardzo trudno jest zrzucić nałożone w dzieciństwie ideologiczne chomąto, a fideiści są ślepi i głusi na racje nie potwierdzające ich jedynie słusznej doktryny - "Prawdy".

>Muszę was zasmucić- ,,katologród" wcale taki nie jest.
Zupełnie nie musi mnie Pan zasmucać. Mnie wystarczą do tego ostatnie polemiki na naszym forum z katolikami, to naprawdę intelektualna żenada. Do tego jak dołożę trochę medialnych informacji, to już całkowity smutek mnie ogarnia i budzi się pytanie - czy ja naprawdę żyję w Europie na początku XXI wieku?

@@@
.
16-10-2012 12:37 
 Ocena 3 na 3
Kowalski4 (762 punktów)
> Jeszcze raz powtarzam, mówiąc z perspektywy człowieka wierzącego, dość dobrze znającego Biblię i Kościół- Chrześcijanin nie chce być prześladowany, tylko jeżeli jest to prześladowanie, to ma to przyjmować z pokorą,jak jest napisane w Piśmie Świętym.
Problem polega na tym, że opierasz się na teorii. A ja mam często ochotę zapytać, co z treści biblijnej pozostało w dzisiejszym, polskim Kościele? Przecież wiele rzeczy jest wprost na opak -- weźmy przykład z ostatniej niedzieli -- Jezus naucza, że modlitwa powinna być prosta, a nadużywanie słów nie zbliża do Boga -- idę do kościoła i słucham modlitwy biskupa -- bite piętnaście minut 'modlitwy', w której jest pełno chwytów retorycznych, ale Ewangelia pozostaje sprowadzona do drobnego rekwizytu. (A! I był fragment z prześladowaniami, których katolicy nie mają się obawiać w 'demonstrowaniu publicznie wiary'...)

IMHO: nikt nie chce być prześladowany (poza nielicznymi psychopatami), ale wiele osób chce się czuć 'prześladowaną mniejszością'. To nie oznacza żadnego praktycznego problemu, trudności z którą trzeba sobie radzić -- ale oznacza poczucie przynależności do prześladowanej grupy, z definicji elitarnej. To podbudowuje ego. "Prześladują mnie", bo pozytywnie się wyróżniam, jestem lepszy, trzymam się tradycji, nauki Kościoła (ale też: wiedzy, mądrości, rozumu -- o czym warto pamiętać, bo choć to ludzie przypinający sobie etykietkę katolików w tym celują, nie są wyjątkami).

Może być też tak, że 'poczucie prześladowania' (jak wyżej: stan mentalny 'czujących się', a nie rzeczywistość) sprzyja spójności grupy, jej wzajemnej lojalności, 'morale'. To nawet bardzo możliwe, bo ze znanych mi przykładów, im kto bardziej podkreślał prześladowania, tym bardziej odcinał się od 'postępowych' duchownych, których uznawał za zdrajców swojej racji.

> Jeżeli uważacie, że np. to, że w Europie zachodniej zabrania się nosić krzyżyka na szyi, bo jest to manifestacja religijności, jest całkowicie normalne to chyba coś nie jest do końca dobre.
Gdzie zabraniają? Jak zabraniają? Gdzieś mi się obił o oczy zakaz epatowania symboliką religijną. Epatowania -- czyli nie chodziło o skromny krzyżyk na szyi (btw. zwykle ukryty pod ubraniem), ale o duży symbol. A taki symbol nie zawsze jest na miejscu. A czy jest w ogóle 'chrześcijański' można dyskutować.
Swoją drogą, czy to bardziej nie podpada pod dress code niż religię i jej prześladowanie? Trudno mi sobie wyobrazić, choćby pracownika banku, z dużą pacyfką na szyi...
(BTW. Kiedyś moje oczy poraziła wystawa sklepu z damską bielizną, gdzie na manekinach w bikini świeciły wielkie krzyże ze szkiełkami od Svarovsky'ego. Poruszyło mnie to do głębi swą niestosownością, choć przecież jestem raz bardziej wierzący, raz ateizujący i zwykle nie reaguję na symbolikę religijną. Niestosowności więc różne bywają...)

>W tym momencie sami siebie utwierdzacie w przekonaniu, generalizując, że ,,ciemnogród" lubi kiedy inni zadają mu cierpienie, uwielbia kiedy zakazują mu mówić oraz wręcz kocha oglądać debilne, chamskie karykatury Boga-nie uważacie, że w tym momencie sami robicie sobie wroga? Muszę was zasmucić- ,,katologród" wcale taki nie jest.
Wybacz, ale ja widziałem "listę" prześladowań Kościoła w Polsce. Z pamięci notując:
-- była jednak kara dla księdza-dziennikarza za kłamstwo na łamach;
-- był przykład napadu na księdza -- rzecz niewątpliwie zasługująca na karę i potępienie, ale czy napad na jednego przedstawiciela instytucji już jest prześladowaniem? a jeśli tak, to kto prześladował Policję Państwową mordując gen. Papałę?;
-- zakaz występowania hochsztaplerów, mówiących o nawracaniu z homoseksualizmu w murach uczelni państwowej;
-- koncert Madonny w dniu święta maryjnego;
-- było nieprzyznanie miejsca na multipleksie TV Trwam, czyli przestrzeganie przepisów jest prześladowaniem...
Potrafisz się z tej listy nie śmiać?

Tu mi przypominają się jeszcze dwie rzeczy.

Pierwsza, to opowieść o katoliku, który uczestniczył w procesji Bożego Ciała w zlaicyzowanej Francji. Procesja zablokowała ruch na ulicy, co spotkało się z agresją (w formie używania klaksonów) kierowców. Czy to było prześladowanie? Nie powiedziałbym, ale warto to sobie zestawić z jakimkolwiek 'prześladowaniem', o którym się mówi w Polsce.

Druga, kiedyś przyjechałem zwiedzić pewną miejscowość. Pod kościół, i jego przygotowane dla pielgrzymów (bo było to miejsce pielgrzymkowe) megafony trafiłem w czasie kazania, gdy ksiądz się produkował, jacy to katolicy są tolerancyjni, bo nie podpalają (jak dotąd) lokali dla gejów w Polsce, a sami są prześladowani przez tychże wrogich ateistów-agnostyków-gejów-alkoholików (logiczne lub zapewne należało tu dać, ale o logikę ksiądz nie dbał), czego przykładem było podpalanie świątyń w Indiach...
19-10-2012 12:32 
 Ocena 5 na 5
piotr35 (1843 punktów)
> Jeżeli uważacie, że np. to, że w Europie zachodniej zabrania się nosić krzyżyka na szyi,
> bo jest to manifestacja religijności, jest całkowicie normalne to chyba coś nie
> jest do końca dobre.

Jedynie nieudolna manipulacja Biblisty jest tutaj z całą pewnością niedobra.
Manipulacja ta polega ciągle i ciągle na uogólnianiu szczególnych przypadków na całość tej Europy Zachodniej.

Przypadek 1:
W Wlk.Brytanii kazano ściągnąć pielęgniarce krzyżyk na łańcuszku na szyi z powodów bezpieczeństwa - jej i jej chorego pacjenta. Odszkodowania za rany spowodowane zerwaniem łańcuszka, bądź kolczyka przez chorego psychicznie pacjenta doprowadziłyby szpital do upadłości. Biblista jako dyrektor szpitala wydałby taki sam zakaz, dotyczący wszystkiego co wisi na szyi, albo w uchu. Dotyczy to także kółka, albo kwadratu na łańcuszku, a nikt nigdy nie powiedziałby, ze jest to zamach na matematykę.
Gdyby ta pielęgniarka wytatuowała sobie ten krzyż na środku swojego czoła i obu policzkach, nie byłoby żadnego problemu.

Przypadek 2:
Prywatne przedsiębiorstwo British Airways zabroniło w 2006 roku nosić wszelakie religijne symbole podczas wykonywanej pracy. Zakaz obowiązywał zresztą bardzo krótko, bo zwolniona stewardessa wróciła do pracy, a zakaz od 2007 roku już nie obowiązuje.

Trochę uczciwości by się przydało, zwłaszcza przy manipulowaniu faktami.
Kowalski4 (762 punktów)
Męczennikami to nie...
Natomiast 'bycie prześladowanym' jest takie elitarne, podbudowuje ego... (Czytałeś biografię Dicka? Jak on się świetnie poczuł, gdy mu się wydało, że jest niejako chrześcijaninem w katakumbach, zwalczanym przez wrogi świat.)
Ale bycie konformistyczną większością, branie na siebie odpowiedzialności za wolne czyny, ba! możliwość, że 'prześladuje' się innych -- brrr... kto chciałby to odczuwać?
Biblista (78 punktów)
Mi nie chodzi o agnostyków/ateistów/wierzących(różnych wyznań) którym nie przeszkadza pokojowe koegzystowanie. Przeszkadza mi natomiast postawa ludzi, którzy generalizują oraz agresywnie zachowują się wobec wierzących lub niewierzących. Moim zdaniem tego typu obrazki, jak tamten, jest właśnie agresywnym wobec ludzi wierzących.

Organizacje charytatywne oceniają, że na świecie prześladowanych jest ponad sto milionów chrześcijan, którzy stanowią 75-80 proc. ogółu ludzi prześladowanych za wiarę.

ekai.pl/wy(*)ona-dyskryminacja-chrzescijan/

Aktualnie chrześcijanie w Polsce nie są prześladowani w sposób bardzo drastyczny. Są przypadki prześladowań, natomiast są one niezbyt częste. Z drugiej też strony, muszę stwierdzić, iż ateiści czy agnostycy też nie są prześladowani. Nikt nie może im kazać wierzyć czy płacić dziesięciny. Pieniądze, które dostaje Kościół są duże, ale też bardzo dużo w naszym kraju jest ,,katolików"(85%?-oczywiście wg. statystyk).
Domyślam się, iż większość z Panów miała styczność z chrześcijanami, którzy w bardzo małym stopniu żyli Słowem Bożym. Co nie oznacza, że wszyscy chrześcijanie tacy są.
Sprawa krzyża w sejmie. Żyjemy w państwie o kulturze wywodzącej się z chrześcijaństwa. Większość posłów to katolicy. Większość Polaków to katolicy. Ale nie, koniecznie trzeba zdjąć krzyż z sali sejmowej, bo nie daj Boże zaświeci Lewicy w oczy i oślepi na czas głosowania

W sumie powinniśmy pousuwać też wszystkie Temidy z sądów- są w końcu symbolem religijnym.

Swoją drogą, może ja nie chcę widzieć ogromnych plakatów, na których zarzuca mi się, że , to, że wierzę, jest tak samo złe jak morderstwo czy kradzież(czyż nie jest to ,,epatowanie"?). Złe jest przyjmowanie, że każda religia jest zła i do zła prowadzi.

Wspaniale jest być grupą społeczną oświeconą, należeć do grona elity, a nie jak ci katolicy,
W sumie, gdybym miał oceniać na podstawie tego, co widziałem w mediach i w swoim życiu, to większość niewierzących to ludzie, którzy są dokładnie tacy jak ,,wasi" katolicy. Gdybym chociaż miał przypomnieć Palikota czy ludzi manifestujących pod Pałacem Prezydenckim( ta ,,ateistyczna" demonstracja)- oni się wcale od tego obrazu nie różnią.
17-10-2012 14:08 
 Ocena 11 na 13
Meretseger (61860 punktów)
>Aktualnie chrześcijanie w Polsce nie są prześladowani w sposób bardzo drastyczny.
A są "łagodnie prześladowani"?
>Sprawa krzyża w sejmie. Żyjemy w państwie o kulturze wywodzącej się z chrześcijaństwa.
No to co?
>Większość posłów to katolicy.
No to co?
>Większość Polaków to katolicy.
No to co? nawet jeśli masz rację.
>Ale nie, koniecznie trzeba zdjąć krzyż z sali sejmowej, bo nie daj Boże zaświeci Lewicy w oczy i oślepi na czas głosowania
A tak, trzeba. Nie dlatego że "coś tam" lewicy. Dlatego, że jest przejawem zawłaszczania przestrzeni publicznej, czyli kojarzy się z obsikiwaniem przez dorosłego samca swojego terytorium. A ja nie lubię, gdy na teren wspólny wchodzi jakiś samiec (albo kilku) i go obsikuje. To miejsce jest przeznaczone dla wszystkich stad i wszystkich zwierzaków żyjących samotnie. Jak wodopój na afrykańskiej sawannie, do którego przychodzą wszystkie lwy, gepardy i hieny z całej okolicy, nikt tego miejsca nie zawłaszcza i nikt nikogo nie wygania. Pojąłeś?
A demokracja nie polega na tym, że większość wdeptuje mniejszość w ziemię, tylko na tym, że szanuje jej prawa. Także prawo do nieoglądania większościowych symboli religijnych. Inaczej staniemy się Arabią Saudyjską, tylko bez ropy i kasy.
>W sumie powinniśmy pousuwać też wszystkie Temidy z sądów - są w końcu symbolem religijnym.
Rzymianie byli tolerancyjni, a ich uczucia nie obrażały się o byle co. Temida zostaje.
>Swoją drogą, może ja nie chcę widzieć ogromnych plakatów, na których zarzuca mi się, że to, że wierzę, jest tak samo złe jak morderstwo czy kradzież(czyż nie jest to ,,epatowanie"?).
Nie, nie jest to "epatowanie". To jest samoobrona.
Kto mieczem wojuje, od miecza ginie, pysiu. Czyż to nie dobrzy katolicy twierdzą, że ateiści są z gruntu niemoralni, bo nie mają 10 przykazań? Zobacz, jakie to miłe, gdy cię ktoś oskarża o wszystko, co złe. Buźki zamkniecie, to nie będzie was nikt "urażał".
>W sumie, gdybym miał oceniać na podstawie tego, co widziałem w mediach i w swoim życiu, to większość niewierzących to ludzie, którzy są dokładnie tacy jak ,,wasi" katolicy.
No coś podobnego To nie jesteśmy "szatanistami", jednostkami zdemoralizowanymi, sługami diabła czy jak tam raczy zwać ateistów świat katolicki? Jesteśmy dokładnie tacy sami? To znaczy, że mamy prawo wymagać od katolików identycznego poszanowania, jak katolicy od nas? Super. Oto moje pierwsze, drugie i trzecie wymaganie:
1. Proszę nie zawłaszczać przestrzeni publicznej, która należy do wszystkich;
2. Proszę nie umieszczać przepisów prawa kanonicznego w prawie państwowym;
3. Proszę nie opowiadać mi głupot, jak to bozia mnie kocha i że jeszcze się przekonam/nawrócę. Jestem pełnoletnia i sama wiem, co dla mnie dobre, nie musicie mnie pouczać.
No, to sobie poprześladowałam chrześcijan.
Dziękuję za uwagę.
17-10-2012 14:37 
 Ocena-3 na 11
Biblista (78 punktów)
Biedny prześladowany Meretseger, kiedy przeczytałem twój post o mało się nie rozpłakałem

Samoobroną ma być zagarnianie przestrzeni publicznej? No proszę, chce Pani, żeby chrześcijanie nie zajmowali miejsca w przestrzeni publicznej, ale dla wojujących ateistów- jak najwięcej miejsca.

A dlaczego Temida ma zostać? Co z tego, że jest symbolem sprawiedliwości? Może obraża moje uczucia?

Proszę bardzo - niech Panie żyje bez w państwie bez przykazań( niekoniecznie tych pierwszych i ostatnich, ale chodzi mi o te środkowe ) -zobaczy Pani jak dobrze i wspaniale byłoby tam być. Te przykazania obowiązują wszystkich ludzi.

Czy w którymkolwiek poście napisałem coś złego na ogół ludzi wierzących/niewierzących? W żadnym poście nie oskarżam ogółu ateistów/agnostyków/wierzących. To, co trawi nasze społeczeństwo jest winą tak jednych, jak i drugich( a raczej spowodowane przez niektóre nieprawidłowe postawy).
Nie ma to jak uważanie, że wszyscy chrześcijanie uważają ateistów za ,,zło", uważając jednocześnie, że wszystkiemu są winni chrześcijanie( a przynajmniej większości).

A w ogóle, całą konstytucję spisał papież przepisując z prawa kanonicznego wszystkie ustępy. A zrobił to gdzie? w Watykanie

Czy wg. Pani ateiści są w Polsce prześladowani?
17-10-2012 18:56 
 Ocena 4 na 4
warchołł (718 punktów)
> Proszę bardzo - niech Panie żyje bez w państwie bez przykazań

Polska język - trudna język
17-10-2012 19:04 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>Samoobroną ma być zagarnianie przestrzeni publicznej? No proszę, chce Pani, żeby chrześcijanie nie zajmowali miejsca w przestrzeni publicznej, ale dla wojujących ateistów- jak najwięcej miejsca.

Jak Ci tak brak krzyży to mam propozycję:

wyborcza.p(*)ych_w_Kairze_tetni_zyciem.html

Tam nawet McDonalds jest więc masz raj na ziemi.

> A dlaczego Temida ma zostać? Co z tego, że jest symbolem sprawiedliwości? Może obraża moje uczucia?

To coś nasmolił powinno Twój rozum. Ty do sądu na zakupy chodzisz?

> ale chodzi mi o te środkowe )

Tu masz skrót:

www.youtube.com/watch?v=ITsL91vlIcM

> Czy wg. Pani ateiści są w Polsce prześladowani?

Mnie prześladuje durnota - choćby tu:

www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE
18-10-2012 21:48 
 Ocena 1 na 3
Biblista (78 punktów)
Nie ma to jak odpowiedź na poziomie
18-10-2012 22:34 
 Ocena 9 na 9
MarcinK (9189 punktów)
>Nie ma to jak odpowiedź na poziomie
>

Skorośmy pogadali to pozostaje się pożegnać. Powodzenia bynajmniej nie życzę w obsrywaniu krzyżami całej przestrzeni publicznej:
20-10-2012 23:54 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Krzyżyk na drogę
21-10-2012 00:11 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)
> Krzyżyk na drogę

Nie ośmieliłbym się. Jeszcze wam zabraknie
17-10-2012 21:33 
 Ocena 3 na 3
Fafciu (953 punktów)
> Proszę bardzo - niech Panie żyje bez w państwie bez przykazań( niekoniecznie tych pierwszych i ostatnich, ale chodzi mi o te środkowe ) -zobaczy Pani jak dobrze i wspaniale byłoby tam być.

No ciekawe, Izraelici jako pierwsi ludzie, którym nie podobało się przymusowe przejęcie cudzego mienia (kradzież) czy pozbawienie kogoś życia bez jego zgody (morderstwo).

>Te przykazania obowiązują wszystkich ludzi.

Jak ktoś wierzy w moc sprawczą zasad...
18-10-2012 12:39 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)
>Biedny prześladowany Meretseger, kiedy przeczytałem twój post o mało się nie rozpłakałem
Meretseger to ONA, nie on.
Mam Ci współczuć czy podać chusteczkę?
> A dlaczego Temida ma zostać? Co z tego, że jest symbolem sprawiedliwości? Może obraża moje uczucia?
No i co ja mam na to odpowiedzieć...
18-10-2012 13:14 
 Ocena 12 na 12
warchołł (718 punktów)
>> A dlaczego Temida ma zostać? Co z tego, że jest symbolem sprawiedliwości? Może obraża moje uczucia?
>No i co ja mam na to odpowiedzieć...

Nie od dziś wiadomo, że religiantów sprawiedliwość obraża.
18-10-2012 21:46 
 Ocena-1 na 5
Biblista (78 punktów)
,,A dlaczego krzyż ma zostać? Co z tego, że jest symbolem zwycięstwa i poświęcenia? Może obraża uczucia religijne?"
No cóż, nie od dziś wiadomo, że twardogłowych ateistów obraża zwycięstwo i poświęcenie.

Co ja mam na to powiedzieć?

Bardzo przepraszam Panią Meretseger, po prostu jak pisałem wcześniejszy post, to na początku nie zwróciłem uwagi. Może mi Pani współczuć, ewentualnie wznieść jakiś mały akt strzelisty w mojej intencji


Bardzo dziękuje Panie @warchoł za nazwanie mnie religiantem. Muszę się Panu przyznać. Nie wstydzę się swojej wiary. Nie boję się zadawać pytań. Czytam Pismo Święte i staram się je wcielać w życie. Odnoszę je jak najszerzej do swojego życia. Przeżywam je w taki sposób, by nikogo nigdy nie skrzywdzić(niezależnie czy jest ateistą, agnostykiem czy wierzącym). Wręcz przeciwnie, staram się pomóc, chociaż po ludzku nie zawsze się udaje.
Tak, jestem w 100% religiantem
18-10-2012 22:33 
 Ocena 6 na 6
grzmot (741 punktów)
>Czytam Pismo Święte i staram się je wcielać w życie.

>Odnoszę je jak najszerzej do swojego życia. Przeżywam je w taki sposób, by nikogo nigdy nie skrzywdzić(niezależnie czy jest ateistą, agnostykiem czy wierzącym). Wręcz przeciwnie, staram się pomóc, chociaż po ludzku nie zawsze się udaje.
Zapytam (poważnie) - czy to nie trudne? Pogodzić wcielanie Biblii z byciem dobrym, niekrzywdzeniem innych i nie trafieniem do więzienia? Bo tam jest całkiem sporo zaleceń, hmmm, drastycznych.
20-10-2012 23:51 
 Ocena 1 na 3
Biblista (78 punktów)
Właśnie problem polega na tym, że na tej stronie podaje się tylko i wyłącznie ,,złe" strony Biblii(głównie ze ST). Nas, jako chrześcijan, obowiązuje Nowe Przymierze(Stare łączyło Izraela z Bogiem), którego uczy Jezus Chrystus- polega ono na miłosierdziu, pokorze, wyrozumiałości.

,,Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski" Mt 5,43-48
21-10-2012 01:16 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
"Miłość" to wiara w te same zaświaty. Poza tym mamy cytat: "kto nie jest ze mną ten jest przeciwko mnie", co wespół z historią chrześcijaństwa pokazuje, że Nowy Testament nie jest jakoś szczególnie bardziej etyczny od Starego Testamentu.
Aha - mamy jeszcze inny cytat z Jezusa, z przypowieści, z którą się w świetle Ewangelisty utożsamiał:
"a tych, którzy we mnie nie uwierzyli, przyprowadź i zetnij na moich oczach".
Krótko mówiąc "miłość".
21-10-2012 21:04 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Błędy chrześcijaństwa były ogromne, ale były spowodowane ogólną sytuacją polityczną. Nie staram się usprawiedliwiać, gdyż nic nie może usprawiedliwić tych mordów.
Nie do końca w te same zaświaty, jak chcesz to poczytaj jakieś opracowanie.
,,Gdy Jezus wyrzucał złego ducha niektórzy z tłumu rzekli: Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze całą broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni."
Oznacza, to, iż każdy, kto zarzuca Chrystusowi, że jest zły, nie jest z Chrystusem, tylko jest przeciw niemu- chyba logiczne. Chrystus nie mówi, żeby takich ludzi palić na stosach.
Bardzo jestem ciekawy, skąd pochodzi drugi fragment, bo takiego się nie doszukasz w NT.
22-10-2012 08:52 
 Ocena 5 na 5
warchołł (718 punktów)
> Błędy chrześcijaństwa były ogromne, ale były spowodowane ogólną sytuacją polityczną.

Czy tak popularna wśród duchownych pedofilia jest spowodowana ogólną sytuacją polityczną?


A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
22-10-2012 10:04 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>> Błędy chrześcijaństwa były ogromne, ale były spowodowane ogólną sytuacją polityczną.
>Czy tak popularna wśród duchownych pedofilia jest spowodowana ogólną sytuacją polityczną?

Zapewne jej tuszowanie jest
Sądząc po kłopotach finansowych KRK w Stanach, kwestie ekonomiczne również mogą mieć niejakie znaczenie...
21-10-2012 21:39 
 Ocena 8 na 8
grzmot (741 punktów)
>Właśnie problem polega na tym, że na tej stronie podaje się tylko i wyłącznie ,,złe" strony Biblii(głównie ze ST). Nas, jako chrześcijan, obowiązuje Nowe Przymierze(Stare łączyło Izraela z Bogiem), którego uczy Jezus Chrystus- polega ono na miłosierdziu, pokorze, wyrozumiałości.
Fikcja. Zarówno wymienione cnoty - zupełnie nieobecne w polityce i historii KRK, od początku jego istnienia, jak i teza o NT. Jezus i całe chrześcijaństwo są ważne tylko tak długo, jak długo uznajesz ST - Jahwe, Genesis, wszystkich patriarchów i wszystkie rzezie. Te elementy są niezbędne do potwierdzenia statusu Jezusa, co wyraźnie zresztą zaznaczono w ewangeliach.

Inna sprawa, że dla KRK ani ST, ani NT nie stanowi drogowskazu - są tak reinterpretowane, że czarne jest białe i vice versa. I (zresztą zgodnie z polityką kościoła) większość wyznawców Biblii nie zna nawet w minimalnym zakresie.

Co do podawania "tylko i wyłącznie złych stron Biblii" na Racjonaliście - hmm, w sumie nie wiem. Przeczytałem ją dawno temu, kiedy jeszcze nie miałem internetu. Po kolei, interpretując słowa zgodnie z przyjętym w SJP PWN znaczeniem. Wyszło mi więcej minusów niż plusów u "tych dobrych", oraz sporo sprzeczności - więc uznałem to za bzdurę. Myślę, że to może być częsty przypadek w okolicy .
22-10-2012 08:50 
 Ocena 3 na 3
warchołł (718 punktów)
> ,,Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski" Mt 5,43-48

Ale to tylko słowa. O charakterze religii decydują nie zapisane manifesty, ale postępowanie większości wyznawców.

A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
19-10-2012 08:11 
 Ocena 1 na 3
warchołł (718 punktów)
Podstawowe zasady kultury wykluczają odpowiedzi zbiorcze.


A poza tym uważam, że Bielecki, jako kłamca powinien zastać zablokowany.
20-10-2012 23:41 
 Ocena 3 na 3
Biblista (78 punktów)
Najmocniej przepraszam, robię to tylko i wyłącznie z braku czasu
19-10-2012 08:56 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
Mam pomysł, który Ci podsunę całkiem za darmo - napisz petycję w sprawie wycofania z produkcji i sprzedaży batonu Mars.
19-10-2012 09:06 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)
>Mam pomysł, który Ci podsunę całkiem za darmo - napisz petycję w sprawie wycofania z produkcji i sprzedaży batonu Mars.

A co z planetą?

Z resztą bo to jedną
19-10-2012 09:35 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>A co z planetą?
>Z resztą bo to jedną
Praktycznie ze wszystkimi, z naszą włącznie. Rozbić w pył (kosmiczny).
19-10-2012 13:32 
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)
>>A co z planetą?
>>Z resztą bo to jedną
>Praktycznie ze wszystkimi, z naszą włącznie. Rozbić w pył (kosmiczny).

Ale jednak widać wyraźnie, że ci biedni katolicy są bezwzględnie prześladowani. Takiego Biblistę prześladują w sądzie, supermarkecie, a nawet pogaństwo mu nad głową orbituje.

Tfu, co to za życie
20-10-2012 23:44 
 Ocena-1 na 5
Biblista (78 punktów)
Mi nie przeszkadza Temida w sądach, symbole innowierców czy znaki ateistyczne. Natomiast ogromnej ilości ateistów przeszkadza nawet jeden malutki krzyż. Zaiste, prześladowanie to ogromne
21-10-2012 00:07 
 Ocena 7 na 7
MarcinK (9189 punktów)
> znaki ateistyczne.

Doprawdy? Rozumiem popierasz zatem postulat by w sali sejmowej obok tego narzędzia tortur dorzucić Latającego Potwora Spaghetti? Mógłby być zaraz nad marszałkiem.

> Natomiast ogromnej ilości ateistów przeszkadza nawet jeden malutki krzyż. Zaiste, prześladowanie to ogromne

Miejsca publiczne powinny być właśnie publiczne, a nie służyć obsikiwaniu czyjegoś tam terytorium. Nie powinno tam być żadnych symboli, które dzielą - albo nic albo te łączące wszystkich czyli flaga bądź godło.

Tak ci trudno zrozumieć, że nie wszyscy podzielają Twój system wartości? Naprawdę czujesz się tak niepewnie, że musisz wszędzie widzieć ten kawałek drewna?
21-10-2012 00:23 
 0 na 4
Biblista (78 punktów)
Nigdzie nie napisałem, że w sejmie ma wisieć krzyż. Śmieszy, i jednocześnie zasmuca fakt, że wielu, niewątpliwie inteligentnych ludzi woli trwonić swój czas na jeden mały symbol, niż wspólnie pracować na dobro ojczyzny.
Poza tym , krzyż w sejmie nie ma wymowy czysto religijnej -proszę przybliżyć sobie historię tego krzyża.
Swoją religię noszę w sercu, nie na zewnątrz.
Proszę, nie rzucaj LPS-em. To tylko i wyłącznie służy wyśmianiu wiary i skłócaniu ludzi. Ale może zaraz zaczniesz udowadniać mi, że wiara w niego ma sens?
21-10-2012 00:35 
 Ocena 7 na 7
MarcinK (9189 punktów)

> Poza tym , krzyż w sejmie nie ma wymowy czysto religijnej -proszę przybliżyć sobie historię tego krzyża.

Kpisz?

> Proszę, nie rzucaj LPS-em. To tylko i wyłącznie służy wyśmianiu wiary i skłócaniu ludzi.

Kiedyś, będąc katolikiem, też nie rozumiałem co to znaczy, że mniejszość może się czuć dyskryminowana. LPS to odpowiedź na obskurantyzm i hipokryzję religii. Póty nie stanie się ona sprawą prywatną będziesz musiał "jeść" to spaghetti.

> Ale może zaraz zaczniesz udowadniać mi, że wiara w niego ma sens?

Ironia, drwina i sarkazm to czasem jedyna droga "dialogu".
21-10-2012 20:00 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Z chęcią bym się dowiedział, co według Pana oznacza bycie katolikiem. Tylko i wyłącznie z czystej ciekawości
21-10-2012 20:10 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)
>Z chęcią bym się dowiedział, co według Pana oznacza bycie katolikiem. Tylko i wyłącznie z czystej ciekawości

Hipotetycznie - życie podług zasad religii katolickiej no ale takich osobników nie ma.

Realistycznie w wersji polskiej - bezrefleksyjny "chadzacz" na coniedzielną mszę. To akurat autopsja. Oczywiście są wyjątki ale to margines.

Tak z ciekawości - kto to wg Ciebie ateista?

Ps. Na forum używamy "Ty" chyba, że ktoś sobie wyraźnie życzy inaczej.
Biblista (78 punktów)
Przepraszam, ale po prostu nie wiedziałem.
Wg. mnie ,,prawdziwy" ateista to taki, który na wskutek własnych rozmyślań drogą(podkreślam: własnych) doszedł do wniosku, że Bóg nie istnieje. Osobiście bardzo szanuję takich ludzi, choć wybrali inną drogę.
Podobnie jak ,,prawdziwy" ateista, katolik powinien dojść do Boga drogą własnych rozmyślań, zapoznania się z dziełami religijnymi, itd.
Nie podoba mi się natomiast postawa ludzi, którzy mówią, że są niewierzący/wierzący na podstawie zachowań innych ludzi/Kościoła.
Tak naprawdę każdy z nas jest swoistym agnostykiem. A jeżeli ktoś nie jest- no cóż, jest mi go po ludzku żal. Ale ostatnim, co bym zrobił, to go siłą nawracał.
21-10-2012 20:57 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

> Wg. mnie ,,prawdziwy" ateista to taki, który na wskutek własnych rozmyślań drogą(podkreślam: własnych) doszedł do wniosku, że Bóg nie istnieje. Osobiście bardzo szanuję takich ludzi, choć wybrali inną drogę.

Jak Ty te własne od cudzych chcesz odróżnić? Moja droga odejścia zaczęła się od sprawdzenia w co ja, jako nominalny katolik, podobno wierzę. Jak wgłębiłem się w te "prawdy wiary" to zostałem ateistą.

> Podobnie jak ,,prawdziwy" ateista, katolik powinien dojść do Boga drogą własnych rozmyślań, zapoznania się z dziełami religijnymi, itd.

Ilu jest, wg Ciebie, takowych w naszym kraju?

> Nie podoba mi się natomiast postawa ludzi, którzy mówią, że są niewierzący/wierzący na podstawie zachowań innych ludzi/Kościoła.

Mnie naprawdę mało obchodzi kto w co (nie)wierzy o ile robi to prywatnie. Mimo wszystko jednak uważam, że zachowanie ludzi/kościoła może stanowić mocną przesłankę przy wybieraniu własnego światopoglądu.

> Tak naprawdę każdy z nas jest swoistym agnostykiem. A jeżeli ktoś nie jest- no cóż, jest mi go po ludzku żal. Ale ostatnim, co bym zrobił, to go siłą nawracał.

Wiara z definicji wyklucza agnostycyzm. Albo jesteś wierzący, czyli przyjmujesz te wszystkie dogmaty religijne bez dowodów, albo wątpisz ale wtedy z wiarą to nic wspólnego nie ma.
21-10-2012 21:12 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Twoja sprawa. Moim zdaniem najpierw należy zgłębić się w NT. Potem można wybierać tak naprawdę swoją postawę.
Nie wiem, nie ma takich statystyk. Natomiast w swoim stosunkowo krótkim życiu wiele takich osób spotkałem.
Nie należy jednak mówić, że chrześcijaństwo jest złe. To tak jakby mówić, iż pewna postawa jest zła, gdyż spora część ludzi, która niby wg. niej postępuje, źle postępuje.
Sam napisałeś, że odszedłeś z Kościoła. Wcześniej twoje czyny być może również mogłyby być dowodami przeciwko chrześcijaństwu.
Wiara jest poszukiwaniem. Jeżeli człowiek nie poszukuje, jego wiara zanika, staje się martwa, ,,moherowa".
21-10-2012 21:32 
 Ocena 6 na 6
MarcinK (9189 punktów)
>Moim zdaniem najpierw należy zgłębić się w NT. Potem można wybierać tak naprawdę swoją postawę.

No i jakie wnioski można z niego wyciągnąć? Masz cztery ewangelie w wielu miejscach ze sobą sprzeczne, a najważniejsza tajemnica wiary - śmierć Jezusa na krzyżu - jest kompletnie niedorzeczna. Umiera za grzech pierworodny, czyli spożycie jabłka z czasów przedpotopowych, i za to ludzkość cierpi po wsze czasy.

Naprawdę jesteś w stanie znaleźć tu odrobinę sensu?

> Nie wiem, nie ma takich statystyk. Natomiast w swoim stosunkowo krótkim życiu wiele takich osób spotkałem.

To zależy w jakich kręgach się obracasz. W skali masowej wystarczy zapytać na ulicy o 4 ewangelistów i już masz dość dobry ogląd naszego narodowego katolicyzmu.

> Nie należy jednak mówić, że chrześcijaństwo jest złe. To tak jakby mówić, iż pewna postawa jest zła, gdyż spora część ludzi, która niby wg. niej postępuje, źle postępuje.

To ludzie, a nie ideologie popełniają zbrodnie ale to one im je ułatwiają.

> Sam napisałeś, że odszedłeś z Kościoła. Wcześniej twoje czyny być może również mogłyby być dowodami przeciwko chrześcijaństwu.

Jak każdego w tym kraju. Badania opinii publicznej wskazują wyraźnie, że katolicyzm to dość niszowa opcja światopoglądowa.

> Wiara jest poszukiwaniem. Jeżeli człowiek nie poszukuje, jego wiara zanika, staje się martwa, ,,moherowa".

A czegóż Ty poszukujesz skoro na tacy od razu wszystko dostajesz?
21-10-2012 21:51 
 Ocena-2 na 6
Biblista (78 punktów)
Poszukuję prawdy. I znalazłem ją w słowach Nauczyciela z Nazaretu. Ty jej nie możesz znaleźć, jeżeli nie przeczytałeś NT. Potem dopiero możesz ją przyjąć lub odrzucić. Twoja wola. Natomiast posługiwanie się fragmentami całości bez kontekstu jest doprawdy niedorzeczne.
21-10-2012 21:58 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)
>Natomiast posługiwanie się fragmentami całości bez kontekstu jest doprawdy niedorzeczne.

To mi naświetl ten kontekst męki na krzyżu z grzechem pierworodnym w tle. Swego czasu próbowałem, niestety bezowocnie, go znaleźć. Na dziś twierdzę, że to kompletna bzdura ale nieomylny nie jestem.
21-10-2012 22:00 
 0 na 4
Biblista (78 punktów)
Wg. listów o ile się nie mylę Pawłowych, to Chrystus umarł nie tyle za grzech pierworodny(który jest gładzony przez chrzest) co ogólnie wygrał z grzechem rozumianym w znaczeniu śmierci.
"Ale Bóg go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany." (Dz.Ap. 2:24)
Chrystus mówi, że lepiej nastawiać drugi policzek niż oddawać oraz radzi, aby nikogo nie osądzać. To nie jest słowo nienawiści, tylko zmiłowania. Chrystus nigdy nie wyrażał się z nienawiścią.
21-10-2012 22:06 
 Ocena 5 na 5
Jacek Tabisz (30006 punktów)
A za co był, w świetle Biblii, grzech zwany śmiercią krętaczu??
21-10-2012 22:35 
 0 na 2
Biblista (78 punktów)
Grzech pierworodny nie równał się Śmierci. On niósł za sobą Śmierć. Jezus zmazywał grzech pierworodny oraz jego konsekwencje w postaci śmierci.
I dlaczego nazywasz mnie krętaczem? Czy gdziekolwiek dałem fałszywe świadectwo?
22-10-2012 04:32 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cytuję:

Cytat:
Wg. listów o ile się nie mylę Pawłowych, to Chrystus umarł nie tyle za grzech pierworodny(który jest gładzony przez chrzest) co ogólnie wygrał z grzechem rozumianym w znaczeniu śmierci.
21-10-2012 22:41 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>"Ale Bóg go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany." (Dz.Ap. 2:24)

Czyli bóg nie może być pokonany przez śmierć - niezbyt to chyba odkrywcze.

> Chrystus mówi, że lepiej nastawiać drugi policzek niż oddawać oraz radzi, aby nikogo nie osądzać. To nie jest słowo nienawiści, tylko zmiłowania. Chrystus nigdy nie wyrażał się z nienawiścią.

Odnośnie grzechu to Ci już Jacek odpowiedział. Powiedz dlaczego, skoro niby jest tak miłosierny, każe wszystkim cierpieć za grzechy przodków?
22-10-2012 11:37 
 Ocena 4 na 4
maruda (5550 punktów)
>Poszukuję prawdy. I znalazłem ją w słowach Nauczyciela z Nazaretu. Ty jej nie możesz znaleźć, jeżeli nie przeczytałeś NT. Potem dopiero możesz ją przyjąć lub odrzucić.

Intryguje mnie w twojej wypowiedzi słówko "prawda". W drugiej części wypowiedzi sam piszesz że "prawda" to tylko mniemanie na jakiś temat. To właściwie czego szukasz, potwierdzenia własnych poglądów? Spróbuj teraz zastanowić się przez chwilę jakie byś miał poglądy na te ważkie tematy rodząc się w innym niż Europa miejscu i w innym czasie. Czyż nie byłyby bardzo zbieżne z poglądami twoich rodziców, nauczycieli i lokalnych kapłanów?
22-10-2012 08:55 
 Ocena 4 na 4
warchołł (718 punktów)
> Nie należy jednak mówić, że chrześcijaństwo jest złe. To tak jakby mówić, iż pewna postawa jest zła, gdyż spora część ludzi, która niby wg. niej postępuje, źle postępuje.

Dokładnie.
"Po owocach poznacie" - słyszałeś?


A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
21-10-2012 15:35 
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)
>Mi nie przeszkadza Temida w sądach, symbole innowierców czy znaki ateistyczne. Natomiast ogromnej ilości ateistów przeszkadza nawet jeden malutki krzyż. Zaiste, prześladowanie to ogromne
Z takimi głupkowatymi uwagami trudno jest polemizować. Mimo że z tępym zadowoleniem z siebie sadzisz bzdety jakbyś wczoraj spadł z księżyca, a w tym kraju (m.in. na tym portalu) nie odbyła się żadna rozmowa na temat panoszenia się katolików w życiu kraju przyjmij do wiadomości, że jak Ty na Temidę tak ateiści nie mają uczulenia na dwa patyki z kukiełką czy bez.
Takie uczulenie widzą tylko w swoich upośledzonych społecznie umysłach wierzący.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
22-10-2012 08:54 
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)
>,,A dlaczego krzyż ma zostać? Co z tego, że jest symbolem zwycięstwa i poświęcenia? Może obraża uczucia religijne?"
> No cóż, nie od dziś wiadomo, że twardogłowych ateistów obraża zwycięstwo i poświęcenie.

Zdaje się, że przeoczyłeś fakt, iż dla ludzi, którzy chrześcijanami nie są, krzyż nie jest symbolem ani poświęcenia, ani tym bardziej zwycięstwa i kojarzy się raczej z torturami i karą śmierci.

Przy okazji - czy mógłbyś mi wytłumaczyć takie interesujące zjawisko: kiedy mowa o wieszaniu krzyża w miejscach publicznych, przedmiot ten nabiera w argumentacji zwolenników rzeczonego rangi symbolu i walorów uniwersalnych, ogólnoludzkich, zdecydowanie niekoniecznie religijnych; kiedy krzyż zostanie wykorzystany jako element dzieła sztuki, przedmiot kpiny, etc , podnosi się wrzask o obrazie uczuć religijnych. Ciekawe, nieprawdaż?
22-10-2012 14:26 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Jak rozumiem Bogurodzicę też można wyśmiać? Albo godło?
22-10-2012 14:43 
 Ocena 1 na 3
warchołł (718 punktów)
>Jak rozumiem Bogurodzicę też można wyśmiać? Albo godło?

A rozumiesz pojęcie "dzieło sztuki"?


A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
22-10-2012 16:20 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Jak rozumiem Bogurodzicę też można wyśmiać?

Nie jestem pewna czy mówisz o utworze literackim o takim tytule, czy o postaci z mitologii judeochrześcijańskiej, której to rzeczona pieśń jest poświęcona, ale w obu przypadkach odpowiedź brzmi "Oczywiście, że można". Nie widzę powodu, by jakoś ograniczać prawa do dalszego przetwarzania dóbr kultury (w zakresie działania praw autorskich, oczywiście, o ile takowe obowiązują), niezależnie od tego czy mówimy o "Bogurodzicy", "Panu Tadeuszu", "Iliadzie", hymnach sumeryjskich czy "Ulissesie". Nie widzę też żadnych argumentów za blokowaniem możliwości przetwarzania kulturowego postaci mitycznych czy literackich, bez względu na to czy mówisz o chrześcijańskiej Marii, matce Jezusa, egipskiej Izydzie, sumeryjskiej Inanie czy hinduistycznej Kali.

>Albo godło?

Godło to też tylko pewien konstrukt kulturowy i pewien symbol.

Przy okazji pozwolę sobie zwrócić uwagę na pewien drobiazg - w najmniejszym właściwie stopniu nie odniosłeś się ani do mojej pierwszej uwagi, ani do dalej następującego pytania. Może po prostu się nad nim nie zastanowiłeś? Nie możesz utrzymywać, że coś (w tym przypadku krzyż) jest jednocześnie dobrem wspólnym, symbolem i wartością uniwersalną, elementem wspólnego kulturowego dziedzictwa, upierając się z kolei przy pierwszej z brzegu okazji, że to dobro czysto religijne, które prawem należy chronić przed obrazą, barbarzyństwem, obrzydliwością wszelaką, etc. To się wewnętrznie kłóci IMHO.
Nie mówię tu o koncepcji ochrony uczuć religijnych, tylko o schizofreniczności powyższego podejścia.
18-10-2012 23:57 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
> A dlaczego Temida ma zostać... Może obraża moje uczucia?
Dobre. Tylko zauważ, że Temida już od dawna nie reprezentuje żadnej religii.
20-10-2012 23:45 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
A więc rozumiem, że gdy przykładowo chrześcijaństwo by wymarło, to można by zawiesić w sejmie krzyż?
21-10-2012 01:13 
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Temida symbolizuje sprawiedliwość. Krzyż nie symbolizuje pozytywnych wartości, a już zwłaszcza sprawiedliwości.
21-10-2012 09:22 
 Ocena 4 na 4
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Temida symbolizuje sprawiedliwość. Krzyż nie symbolizuje pozytywnych wartości
Właśnie, Temida dziś nie religię symbolizuje, ale pewną cenioną ideę, natomiast krzyż jako symbol chrześcijaństwa, reprezentuje tylko pewną religię, która jako taka wartością żadną nie jest, bo to tylko "system wierzeń i praktyk".
21-10-2012 19:59 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Na podstawie tego, że ogromna większość Polaków chce tam krzyża, można stwierdzić, iż jednak dla większości może i jest symbolem religijnym, ale też czymś co uosabia pewne wartości. Natomiast to jest tylko moja prywatna opinia, zatem mogę się mylić.
22-10-2012 09:04 
 Ocena 3 na 3
warchołł (718 punktów)
>ale też czymś co uosabia pewne wartości.

Dla mnie jest symbolem nietolerancji.
Pazerności.
Chronienia przestępców.

A poza tym uważam, że Bielecki powinien zostać zablokowany.
21-10-2012 08:41 
 Ocena 6 na 6
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>A więc rozumiem, że gdy przykładowo chrześcijaństwo by wymarło, to można by zawiesić w sejmie krzyż?
Oczywiście, i nieco nieprecyzyjnie się wyraziłem z tą religią, bo chodziło tu o żywą religię - Temida nie reprezentuje żadnej żywej religii, a jedynie pewną niekwestionowaną (choć różnie interpretowaną) wartość.

Czyli powodem odrzucania krzyża przez zwolenników świeckiego państwa jest siła polityczna tego symbolu, zresztą także z politycznej przyczyny jest on w tej przestrzeni umieszczany.
21-10-2012 20:49 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Zdarza się, ale nie zawsze.
Choćby krzyż przed Pałacem Prezydenckim. Nie mam na myśli tego, co się działo potem, bo to była szopka, ale samo postawienie krzyża. Postawili go harcerze w porywie serca, krzyż- symbol poświęcenia, zwycięstwa śmierci. Nic nie poradzimy, że w naszym kraju, cokolwiek by nie było, jest upolitycznione.
22-10-2012 08:51 
 Ocena 4 na 4
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>krzyż przed Pałacem Prezydenckim. Nie mam na myśli tego, co się działo potem, bo to była szopka, ale samo postawienie krzyża. Postawili go harcerze w porywie serca
Ależ pamiętamy dobrze jak to było: "Była noc, msza, ktoś rzucił pomysł, krzyż przyjechał "chyba" z Mokotowa..."

Sam krzyż się harcerzom wziął i zrobił w cudowny sposób, no po prostu wszelki DRUH pana boga chwali!

>Nic nie poradzimy, że w naszym kraju, cokolwiek by nie było, jest upolitycznione.
Parafrazując: ale kto nie poradzi: pan nie poradzi, pani nie poradzi, my nie poradzimy, to jest nasza nieporadność - społeczeństwo proszę pana.
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
>Dzisiaj po raz kolejny na mszy słyszałem o tym, że obecnie chrześcijanie są prześladowani itd.
>Odnoszę wrażenie, że oni sami chcą być prześladowani, chcą być męczennikami...

Ale są prześladowani czy nie są? Np. w krajach muzułmańskich, Indiach itd.
19-10-2012 12:18 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Ale są prześladowani czy nie są? Np. w krajach muzułmańskich, Indiach itd.
Czy muzułmanie są dyskryminowani w krajach chrześcijańskich, czy nie są?
Czy ateiści są dyskryminowani w Polsce, czy nie są?
Tak są, gdyż jak napisał: Steven Weinberg:
Religia jest obrazą ludzkiej godności. W każdym społeczeństwie, religijnym czy też nie, będą ludzie postępujący dobrze, bo są z natury dobrzy, i ludzie postępujący źle, bo są z natury źli. Ale żeby dobrzy ludzie czynili zło, do tego potrzebna jest religia.
Odkąd możemy zapoznać się z zapisaną historią ludzkości, to wyznawcy jednych religii prześladowali wyznawców innych religii. Każda wiara nas ogranicza i intelektualnie i moralnie, a im jest głębsza (fundamentalna) tym jest groźniejszą.
Tak, biedni ograniczeni intelektualnie ludzie prześladują ludzi, którzy wierzą w coś innego, to smutne, ale mnie bardziej rażą ludzie uważający się za inteligentnych i wykształconych, żyjący w Europie na początku XXI wieku i tkwiący uparcie w religijnych chomątach, zaślepieni całkowicie na dorobek nauki i racjonalistyczne racje.
Przecież to, że obecnie już w Europie nie mordują to, wcale nie jest zasługą chrześcijaństwa, tylko humanistycznego dorobku Odrodzenia i Oświecenia oraz przerażających doświadczeń zbiorowych mordów i imię chorych religii/ideologii.

Miłego dnia.

@@@
.
20-10-2012 21:02 
 Ocena-1 na 1
Fafciu (953 punktów)
>Przecież to, że obecnie już w Europie nie mordują to, wcale nie jest zasługą chrześcijaństwa, tylko humanistycznego dorobku Odrodzenia i Oświecenia oraz przerażających doświadczeń zbiorowych mordów i imię chorych religii/ideologii.

No, tylko ciekawe, że ludzie kierujący się tymi ideami dokonali też np. rzezi w Wandei.

Humanizm dla mnie niewiele różni się od religii, tak samo niezdrowy i alienujący koncept.
20-10-2012 23:47 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Zapominasz, że istnieje też coś takiego jak ateistyczny fundamentalizm, rzekłbym: ,,moherowy"
Polega to na rzucaniu kamieniami we wszystkich innych, którzy nie myślą tak samo.
21-10-2012 10:34 
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Zapominasz, że istnieje też coś takiego jak ateistyczny fundamentalizm, rzekłbym: ,,moherowy"
>Polega to na rzucaniu kamieniami we wszystkich innych, którzy nie myślą tak samo.
Staram się, Wielce Szanowny Panie, nie zapominać o niczym ani o wychowaniu danym mi przez rodzinę, ani wykształceniu danym mi przez szkoły i samokształcenie. W mojej wiedzy nie znajduję ani jednego przypadku, aby racjonalista w imię swojego sceptycyzmu zamordował drugiego człowieka.

Chyba że o takim dręczeniu, prześladowaniu i rzucaniu kamieniami myśli Pan jak Pański ideowy przyjaciel - pan Zoro:
Ależ Szanowny Pan raczy nie kpić z rozmówców nie godzi się naprawdę - nawet ironia ma swoje granice łaskawco - owe forum jest tego wybitnym przykładem i nie warto szukać przykładów dręczeń i drwin w książkach i historii.

Gdy o takim rzucaniu kamieniami Pan myśli, to ja nawet pierwszym mogę być. Dręczenie zadufanych głupków sprawia mi ogromną radość, choć pod warunkiem, iż to jest głupota na trochę wyższym poziomie. Na tym niższym, to już rady nie daję: www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,515897#w525935

Panowie, to otwarte forum w obie strony. My Was nie przymuszamy abyście nas czytali i ewangelizowali.

Miłego dnia Szanownemu Panu życzę.

@@@
.
21-10-2012 19:48 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Bardzo dziękuję.

A co do sceptycyzmu- o ile się nie mylę, tacy tyrani jak Hitler, Stalin, prześladowali innych ludzi min. ze względu za sceptycyzm. W ogóle, skoro mówi się , iż ludzie wierzący zamordowali pewną ilość osób, to o ile więcej zamordowali niewierzący!( w tym momencie nie zarzucam ni ateistom, tylko staram się pokazać, iż idiotyzmem jest zrzucanie na wszystkich wierzących przewinień pewnej grupy- ja się przykładowo z krzyżowcami nie utożsamiam)
21-10-2012 20:06 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>A co do sceptycyzmu- o ile się nie mylę, tacy tyrani jak Hitler, Stalin, prześladowali innych ludzi min. ze względu za sceptycyzm.
Myli się Pan tak bardzo, iż wprost nie wiem skąd Pan się wziął, nie mówiąc już o tym, że nie rozumiem czego szuka Pan na naszym forum.
Załączyłem Panu linki, ale widać zupełnie niepotrzebnie. Dołączę jeszcze jeden: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361/z,0

>W ogóle, skoro mówi się , iż ludzie wierzący zamordowali pewną ilość osób, to o ile więcej zamordowali niewierzący!
Moim zdaniem, tylko jednostki i nikogo masowo.

>(w tym momencie nie zarzucam ni ateistom, tylko staram się pokazać, iż idiotyzmem jest zrzucanie na wszystkich wierzących przewinień pewnej grupy - ja się przykładowo z krzyżowcami nie utożsamiam)
Tak, gdyż jest Pan wyznawcą relatywnej i obłudnej katolickiej moralności. Wybiera Pan tylko dobre kawałki, a od innych się odcina.

Poczytaj Pan trochę, zajrzyj Pan do archiwalnych wypowiedzi naszego forum, ten portal jest skierowany jest do racjonalistycznej inteligencji i jakieś minimum jest pożądane.

@@@
.
21-10-2012 20:42 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Hitler- jak rozumiem zaliczony do sekty, natomiast Stalin? Ateizm był jedną z podwalin tego ustroju.
Komunizm bardzo prześladował wszelkie oznaki wiary.
21-10-2012 22:15 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Hitler- jak rozumiem zaliczony do sekty, natomiast Stalin? Ateizm był jedną z podwalin tego ustroju.
Jak byłem młodzieńcem to wierzyłem w słowo pisane. Na płocie zobaczyłem napis - D U P A, pogłaskałem i wbiłem sobie zadrę. Odtąd jestem już sceptykiem.
Pomiędzy deklaracjami, a faktami jest ogromna różnica. Odrzucenie jednego boga i zastąpienie go drugim wcale żadnym ateizmem nie jest. Tylko naiwny idiota może uwierzyć w dobro, które - jakakolwiek w cokolwiek - wiara niesie. Sprawą drugorzędną jest tu, czy jest to chrześcijaństwo, czy na jego wzór zbudowany stalinowski komunizm, czy też Hitleryzm.
Każda wiara zwalcza swoją konkurencję, więc nic dziwnego, że komuniści zwalczali chrześcijaństwo. Jedni głęboko wierzyli w swoją religię, a ich przeciwnicy w swoją.
Pisałem o tym tu już wielokrotnie - ostatnio w wątku "Religia Hitlera", gdzie Pana odesłałem - ale po co się uczyć i cokolwiek wiedzieć, gdy z uporem można klepać - jak zdrowaśki - wciąż te same głupoty.

>Komunizm bardzo prześladował wszelkie oznaki wiary.
Stalinowski komunizm był religią i mniej więcej na tym samym poziomie co Kościół Katolicki walczył z heretykami, wątpiącymi, a nawet z ośmielającymi się myśleć samodzielnie.
Prosiłem już aby Pan trochę poczytał www.racjon(*)m.php/s,524637/z,0/d,6#w526056 zamiast z uporem pieprzyć stale te same głupoty. Takie bzdury to dobre na fideistycznych portalach, tu są ludzie samodzielnie myślący i czytający teksty ze zrozumieniem.

Miłego dnia.

@@@
.
21-10-2012 22:33 
 Ocena 2 na 2
Biblista (78 punktów)
Tyle tylko, iż w ten sposób nic nie można nazwać ,,ateizmem". I każde zło można podpiąć pod ideologie, która wywodzi się z wiary. Ja też mogę napisać, iż chrześcijanin nigdy by nie zabił innego człowieka, zatem ludzie typu krzyżowcy mieli wypaczony światopogląd i w istocie większość w ogóle w Boga nie wierzyła- zatem to wina ateistów(jest to bzdura, taka sama jak poprzednie stwierdzenie)
>.
21-10-2012 22:58 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Błagam! Znajdź Pan sobie inne forum lub chociaż innego interlokutora.
Nie po to wszedłem kiedyś na nasze forum aby dyskutować z nieczytającymi ludźmi na poziomie szkoły podstawowej.
Bądź Pan choć ździebko poważnym. Przejrzyj Pan chociaż wątek, do którego Pana skierowałem.

>Tyle tylko, iż w ten sposób nic nie można nazwać ,,ateizmem".
Gówno prawda. Wystarczy zajrzeć do Wikipedii: pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm

>I każde zło można podpiąć pod ideologie, która wywodzi się z wiary.
Dokładnie tak. Same ideologie/religie zła nie czynią, a dopiero wiara w nie. Im jest głębszą tym groźniejszą.

>Ja też mogę napisać, iż chrześcijanin nigdy by nie zabił innego człowieka,
Panu wolno wszystko wypisywać, już bardziej, w moich oczach, Pan się nie skompromituje.

>zatem ludzie typu krzyżowcy mieli wypaczony światopogląd i w istocie większość w ogóle w Boga nie wierzyła
Średnio rozgarnięty uczeń gimnazjum chyba już wie, że przedstawiane poglądy wymagają argumentacji i dowodów. Wiemy jaki był światopogląd krzyżowców (są źródła). Po raz pierwszy też spotykam się z epitetem, iż mieli światopogląd "wypaczony" a już czystym idiotyzmem jest twierdzenie, iż nie wierzyli w Boga. Panie podyskutuj Pan sobie z kolegami z klasy. Tu naprawdę nie jest poziom dla Pana.

>- zatem to wina ateistów(jest to bzdura, taka sama jak poprzednie stwierdzenie)
Bzdurą - od początku do końca - jest to co Pan tu wypisuje. Brak Panu i podstawowej wiedzy i umiejętności myślenia.
Czuję się zwolniony z rozmów z Panem.

@@@
.
22-10-2012 00:50 
 Ocena-3 na 7
zoro (-102 punktów)
(zablokowany)

>Jak byłem młodzieńcem to wierzyłem. Na płocie zobaczyłem napis - D U P A, pogłaskałem i wbiłem sobie zadrę. Odtąd jestem już sceptykiem.

Nie dobrze Panie Andrzeju już w dzieciństwie źle Pan interpretował słowo - jak nie dotknę i nie zobaczę to nie uwierzę - i stało się, po tym przykrym doświadczeniu z dzieciństwa - z dupą na płocie - została zadra nie tylko na ręce ale i jak się okazuje w psychice również. Błogosławieni którzy nie zobaczyli a uwierzyli, ja nie głaskałem zadry nie mam i wierzę. Proponuję następnym razem ostrożniej wyciągać wnioski ze zdarzeń z przeszłości.

PS
Aż się boję myśleć gdzie jeszcze może mieć Pan zadrę z przygody na płocie.
22-10-2012 02:19 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)
>Błogosławieni którzy nie zobaczyli a uwierzyli, ja nie głaskałem zadry nie mam i wierzę.
Głupkowate wypociny, zoro. Nie zrozumiałeś prostej, obrazowej, oklepanej rady bycia sceptycznym i na podstawie swego niezrozumienia produkujesz beletrystyczny bełkot mający za cel poniżyć w Twoich oczach oponenta, któremu nie jesteś w stanie sprostać intelektualnie.
Debilnych przypowiastek bez sensu pełna jest Biblia, pełne są kazania nieuków w sutannach, nie dziwne że ofiary faszerowania Biblią przez nieuków nie mogą się wyrwać z zaklętego kręgu pustosłowia kierowanego do ich tępego zadowolenia z siebie.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
21-10-2012 15:49 
 Ocena 8 na 8
astrotaurus (12445 punktów)
>Zapominasz, że istnieje też coś takiego jak ateistyczny fundamentalizm, rzekłbym: ,,moherowy"
> Polega to na rzucaniu kamieniami we wszystkich innych, którzy nie myślą tak samo.
Jakiś przykład? To że księżą plują z ambon głupotą i nienawiścią, a baranki je łykają bezboleśnie nie znaczy, że możesz głosić tu zdania których nie umiesz uzasadnić.

> Nas, jako chrześcijan, obowiązuje Nowe Przymierze(Stare łączyło Izraela z Bogiem), którego uczy Jezus Chrystus- polega ono na miłosierdziu, pokorze, wyrozumiałości.
A Jezus to nie ten sam prymitywny morderca z ST?
A tego co tu wyczyniasz uczył Cię Jezus na tajnych kompletach? Czy to jest właśnie ten pakiet miłosierdzia, pokory, wyrozumiałości? Macie tak sparszywiałą moralność, że nie byłoby to wcale dziwne.

>Śmieszy, i jednocześnie zasmuca fakt, że wielu, niewątpliwie inteligentnych ludzi woli trwonić swój czas na jeden mały symbol, niż wspólnie pracować na dobro ojczyzny.
Jasne! Katoliki będą robić co chcą, panoszyć się w życiu innych zamiast właśnie pracować i dawać przykład, a inni mają się zająć pracą, bo jakiś katolicki warchoł im tak dyktuje: "ja se tu powiesze krzyżyka, tu postawie policmajstra przy kondomie bo tak mie sie chce a ty morda w kubeł i do roboty"!

>Poza tym , krzyż w sejmie nie ma wymowy czysto religijnej -proszę przybliżyć sobie historię tego krzyża.
Ano właśnie. Mówi wiele o bezczelności i warcholstwie katolików. Wymowy religijnej żadnej.

>Proszę, nie rzucaj LPS-em. To tylko i wyłącznie służy wyśmianiu wiary i skłócaniu ludzi. Ale może zaraz zaczniesz udowadniać mi, że wiara w niego ma sens?
Ale gdzie ta, ale gdzie ta! Tylko wiara w głupka co chce zostać Królem Polski i we wszystkim wyręcza się Mamusią i Wojtyłą ma sens!

Pohamuj butę i słowotok - dobrze radzę, bo nie masz nic na poparcie.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
21-10-2012 19:53 
 Ocena 1 na 3
Biblista (78 punktów)
Gratuluję, właśnie zmieszałeś mnie z błotem.
Czy w którymkolwiek momencie obraziłem kogokolwiek na tym forum? Czy kierowałem się stereotypami, które może głosił ksiądz z ambony? Najmocniej przepraszam, jeżeli coś takiego miało miejsce, gdyż nigdy do tego nie dążyłem.
Natomiast, bez urazy, ale z twego postu wynika, że Pan kieruje się stereotypami. Mam nadzieję, że tak w rzeczywistości nie jest
Natomiast co do weryfikacji, to wystarczy rzeczywistość.
Jak rozumiem, przeczytał Pan cały NT, żeby się na ten temat wypowiadać.
21-10-2012 21:03 
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)
>Gratuluję, właśnie zmieszałeś mnie z błotem.
E tam, sam się w nim taplasz. Ja Ci tylko próbuję to uświadomić.

> Czy w którymkolwiek momencie obraziłem kogokolwiek na tym forum?
Tu jest sporo ludzi godnych, których nie sposób obrazić. Poza tym takie ataki jak Twoje przypominają raczej zdarzenie gdy ptak na głowę narobi - dość obrzydliwe, ale nie obraźliwe przecież.

>Czy kierowałem się stereotypami, które może głosił ksiądz z ambony?
Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy jak wierzący są powtarzalni: jakby was kalkowali w tej samej maszynie choć jesteście wszyscy z siebie zadowoleni jakbyście byli wyjątkowi i nowatorscy. Ale może się mylę, może potrafisz choćby jak człowiek rozumny wyjaśnić te zarzuty moherowego ateizmu i rzucania kamieniami.

> Natomiast, bez urazy, ale z twego postu wynika, że Pan kieruje się stereotypami. Mam nadzieję, że tak w rzeczywistości nie jest
Którą z moich uwag jesteś w stanie skutecznie zakwestionować?

>Natomiast co do weryfikacji, to wystarczy rzeczywistość.
Nie bardzo wiem czy to co mówisz ma jakiś związek z którąś poruszaną wcześniej kwestią, a jeśli tak to jaki...

>Jak rozumiem, przeczytał Pan cały NT, żeby się na ten temat wypowiadać.
Cały NT, powiadasz....?
Przypomina mi to rysunkowy dowcip, na którym gość widząc półkę z kilkoma książkami mówi do gospodarza: "Uchodziłeś w szkole za erudytę. Założę się, że przeczytałeś wszystkie książki z tej półki".
Przeczytałem katolickich piśmideł więcej, niż wszyscy znajomi mi katolicy do kupy wzięci. Ale to nie Twoja sprawa, bo choćbym nawet nie przeczytał to i tak nie wciśniesz mi ciemnoty na ten temat.
Masz temat do omówienia to mów po prostu zamiast sprawdzać moje lektury.

I jeszcze raz radzę: pohamuj butę i słowotok. Daj sobie więcej czasu na przemyślenie i zaakceptowanie treści własnych postów. Nie mnóż poruszanych wątków, dodaj wszędzie po jeszcze jednym zdaniu uzasadnienia - na pewno będzie to z korzyścią dla wszystkich

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
21-10-2012 21:27 
 Ocena 1 na 3
Biblista (78 punktów)
Ech, taki zarzut kalkowania to mogę też postawić większości ateistów, więc w sumie to bezsensowne.
Co do ateistycznego moheryzmu, to chodzi mi o idiotyczne powtarzanie schematów i zarzucanie tych samych, momentami bezmyślnych rzeczy. Czasami jak się z ateistami rozmawia, a oni rzucają ,,kamieniami" bez żadnych dowodów.
Co do zakwestionowania, to choćby ,,parszywa moralność", ,,morderca Jezus". Nie, w ogóle to nie są ateistyczne stereotypy. W ogóle nie stawiasz katolików po drugiej stronie barykady.

Katolickie czasopisma są różne. Nie dadzą Ci one obrazu chrześcijaństwa. Jeżeli na podstawie paru czasopism chcesz się wypowiadać na temat chrześcijaństwa, to gratuluję.Aby się na ten temat wypowiadać, należy chociaż z 1/4 liznąć NT. To tak, jakbym się wypowiadał o ateistach na podstawie antyklerykałów spod pałacu prezydenckiego.
22-10-2012 02:04 
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)
>Ech, taki zarzut kalkowania to mogę też postawić większości ateistów, więc w sumie to bezsensowne.
Postawić możesz, - wierzący w opluskwianiu hamulców nie mają - ale obronić w dyskusji nie zdołasz.

> Co do ateistycznego moheryzmu, to chodzi mi o idiotyczne powtarzanie schematów i zarzucanie tych samych, momentami bezmyślnych rzeczy. Czasami jak się z ateistami rozmawia, a oni rzucają ,,kamieniami" bez żadnych dowodów.
Na razie sam idiotycznie powtarzasz schematy (choćby to o Hitlerze i mordowaniu prze ateistów), a nie potrafisz wskazać aktywności głupio schematycznej z drugiej strony.

> Co do zakwestionowania, to choćby ,,parszywa moralność", ,,morderca Jezus". Nie, w ogóle to nie są ateistyczne stereotypy.
Ale wy macie sparszywiałą moralność. Ty prezentujesz ją choćby w mówieniu fałszywego świadectwa i dążeniu do pogrążenia oponenta bez oglądania się na merytoryczną zawartość wypowiedzi.
A Jezus? Czy nie jest on tym samym psychopatycznym mordercą z ST? Głupkiem nie panującym nad swoimi emocjami i swoja magią? Z Księżyca spadł?

>W ogóle nie stawiasz katolików po drugiej stronie barykady.
Jeśli już musisz używać retoryki wojennej to katolicy budują barykadę i stawiają mnie po drugiej stronie.

> Katolickie czasopisma są różne. Nie dadzą Ci one obrazu chrześcijaństwa. Jeżeli na podstawie paru czasopism chcesz się wypowiadać na temat chrześcijaństwa, to gratuluję.Aby się na ten temat wypowiadać, należy chociaż z 1/4 liznąć NT. To tak, jakbym się wypowiadał o ateistach na podstawie antyklerykałów spod pałacu prezydenckiego.
Zarozumiały biedaku, czy ja mówiłem coś o czasopismach?
Biblia, Katechizm, dekrety, deklaracje, adhortacje, deklaracje, encykliki, etc., etc. - o takich piśmidłach mówiłem.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
21-10-2012 11:20 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>Czy muzułmanie są dyskryminowani w krajach chrześcijańskich, czy nie są?
>Czy ateiści są dyskryminowani w Polsce, czy nie są?

Wypada zadać pytanie czym różni się dyskryminacja od prześladowania,czy dyskryminacje i prześladowania dokonywane są niejako z urzędu ,wpisane wręcz w konstytucje niektórych krajów czy też jest to dyskryminacja niejako oddolna opierająca się na właściwej większości ludziom mentalności- "nietolerancji innych "itp
W sytuacji gdy po jednej stronie ludzie są mordowani po drugiej zaś grozi im kara grzywny należy sprawę rozpatrywać w sposób kazuistyczny(w znaczeniu prawnym nie potocznym) jak sądzę nie zaś systemowo stać na stanowisku iż każda dyskryminacja jest zła.Owszem ,każda jest zła ale nie każda " śmiertelnie zła" dla dyskryminowanego.

21-10-2012 15:15 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>Czy muzułmanie są dyskryminowani w krajach chrześcijańskich, czy nie są?
>>>>Czy ateiści są dyskryminowani w Polsce, czy nie są?
> Wypada zadać pytanie czym różni się dyskryminacja od prześladowania,
To nie takie trudne, gdy nie zaznacza się inaczej, to wystarcza nam Wikipedia.
pl.wikipedia.org/wiki/Dyskryminacja
pl.wikiped(*)8psychologia_społeczna)
pl.wikipedia.org/wiki/Dyskryminacja_(prawo)
pl.wikipedia.org/wiki/Prześladowanie
Choć trzeba pamiętać, iż polska Wikipedia ma jednak skrzywienie prokatolickie, a polski Internet jest wprost zdominowany przez katolików i z 90% haseł wynika, że jedyną prześladowaną współcześnie grupą są chrześcijanie.

>czy dyskryminacje i prześladowania dokonywane są niejako z urzędu, wpisane wręcz w konstytucje niektórych krajów czy też jest to dyskryminacja niejako oddolna opierająca się na właściwej większości ludziom mentalności- "nietolerancji innych "itp
Dyskryminacja i prześladowania mają przeróżną formę i są zależne od bardzo wielu czynników. Można i warto rozpatrywać je tylko na konkretnych przykładach.

>W sytuacji gdy po jednej stronie ludzie są mordowani po drugiej zaś grozi im kara grzywny należy sprawę rozpatrywać w sposób kazuistyczny (w znaczeniu prawnym nie potocznym)
Ja za kazuistyką* nie przepadam, ale zgadzam się z Panem, że są różnice i to właśnie wyżej napisałem: Dyskryminacja i prześladowania mają przeróżną formę i są zależne od bardzo wielu czynników. Można i warto rozpatrywać je tylko na konkretnych przykładach.

>jak sądzę nie zaś systemowo stać na stanowisku iż każda dyskryminacja jest zła.
Stoję na stanowisku, że we wszystkich aspektach, każda dyskryminacja jest zła. Dyskryminowanie w Polsce wszystkiego co niezgodne z jedynie słusznym światopoglądem katolickim przybrała przerażające formy. "Komuniści" w PRL zdecydowanie bardziej odpuszczali.

>Owszem ,każda jest zła ale nie każda " śmiertelnie zła" dla dyskryminowanego.
Ma Pan poczucie humoru. Oczywiście, że dziś w Polsce do stosów, to może nawoływać tylko sporadycznie jakiś tam ksiądz idiota. (Przypadek podany na naszym forum) Ale to wcale nie jest zasługą ani chrześcijaństwa, ani Kościoła. Napisałem zresztą o tym wyżej: www.racjon(*)m.php/s,524637/z,0/d,4#w525585
--------------------------------------

* Kazuistyka wg Wikipedii:

Potocznie kazuistyka to rozumowanie sofistyczne, słuszne tylko pozornie, bardzo naciągane, "z hakiem".

Prawo

W prawie mianem kazuistyki określa się jedną z metod formułowania zasad i przepisów, polegająca w większym stopniu na przewidywaniu szczegółowych przypadków niż na wyznaczaniu i wytyczaniu uniwersalnych zasad.

Religia

W katolicyzmie kazuistyka była tradycją, sposobem myślenia, szczególnie rozpowszechnionym przez jezuitów, nazywaną także gradacją grzechów. Kazuiści chcieli wyznaczyć ścisłą granicę pomiędzy grzechem ciężkim a grzechem lekkim, z którego nie trzeba się spowiadać. Kazuiści zakładali również, że grzech w zasadzie nie był nim zawsze. Jeżeli ktoś mówił Nie zrobiłem tego, a tak naprawdę to zrobił, jednak w myśli dopowiedział sobie zanim się urodziłem to nie popełniał grzechu kłamstwa.


Miłego dnia i życzę nam wszystkim mniej kazuistyki, a więcej dobrej praktyki.

@@@
.
afloditka (4 punktów)
Też się kreujesz na męczennika tym, że masz 17 lat i jesteś zmuszany do chodzenia do kościoła. Więc wnioskuje z tego, że znasz odpowiedz na swoje pytanie lepiej niż ludzie, którzy z kościołem nie chcą i nie mają nic wspólnego. Może pojawi Ci się jakiś "przebłysk, jakby"...kiedy się zastanowisz.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365