Racjonalista - Strona głównaDo treści
Uczciwość i racjonalizm.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-11-2009 09:47lotrek (14275 punktów)Uczciwość i racjonalizm.
Ocena 6 na 6
Zakładam ten wątek na kanwie wątku diogenesa "gdzie dwóch kradnie..." i informacji z onetu: firma.onet.pl/2070419,wiadomosci.html
gdyż nie zgadzam się z tą opinią. Po pierwsze Polak nie kradnie a co najwyżej "kombinuje" a po drugie dotyczy to nas wszystkich.....pracowników, pracodawców i naszego państwa.
Kradzież kojarzy się raczej z "zawłaszczeniem" cudzego portfela, czy towaru w sklepie.
My tylko korzystamy z różnego rodzaju "okazji". Właściciel firmy nie zapłaci w terminie pracownikowi, bo woli przetrzymać dłużej pieniądze na wysoko oprocentowanym koncie, podobnie zrobi z kontrahentem, czy dostawcą....jak tylko jest okazją. W umowie o pracę swojemu pracownikowi zaniży wynagrodzone, gdyż zyska na ZUSie (resztę kasy wypłaci pracownikowi pod stołem). I jest to racjonalne....wszak państwo "zdziera z niego skórę" gdzie się da i jak się da. Pracownicy również postępują racjonalnie, jeśli tylko mogą, np. bezrobotny będący na zasiłku woli jeszcze kilka miesięcy brać zasiłek i umawia się z pracodawcą, ze porobi "na czarno". I tak pracodawca będzie płacił mu za mało (zawsze płaci za mało), więc chociaż trochę sobie zrekompensuje. Jeśli się trafi jakaś okazją, to wyniesie coś z zakładu pracy...najczęściej jakieś niepotrzebne nadwyżki (jak mu się uda, to sam je wygospodaruje), czy coś...co jego zdaniem się marnowało. Przehandluje jakieś firmowe dane, czy informację o kontraktach....ślubu z firmą nie bierze a w każdej chwili może wylądować na "bruku", więc korzysta z okazji.
Jak trafia się okazja, to palacz kupi papierosy bez akcyzy z przemytu. Ktoś powie, że okrada budżet państwa, ale czyż państwo nie żeruje na palaczach? Akcyza nie jest normalnym podatkiem, to haracz który palacz musi płacić. A nikt nie lubi płacić haraczy. Podobnie jest z alkoholem...więc racjonalnie jest w kilku zrzucić się na paliwo i skoczyć po "zaopatrzenie" za pobliską "miedzę". Oczywiście, jak ktoś ma tak jak ja, niezbyt daleko. A propos paliwa, jak ktoś ma okazję i diesla to bez obrzydzenia, jak trafi się okazją....kupi ropę na "lewo", albo jak ma znajomego prowadzącego np. frytkarnie, wleje przecedzony olej po smażeniu (jest lepszy niż świeży) do baku. Okrada skarb państwa? Nie...rekompensuje sobie tylko haracz, który państwo nakłada na posiadaczy czterech kółek. Można by rzec...racjonalnie schodzi z kosztów. Przykładów nie brakuje a tę cechę "zaradność" w omijania prawa mamy od wieków. Dzięki temu jakoś przeżyliśmy rozbiory, pierwszą i druga wojnę, czasy PRLu a i teraz lepiej sobie radzimy z pazernym kapitalizmem. Ktoś nieznający życia powie, że należny przestrzegać prawa, bo "Dura lex, sed lex"...dziś to już "stara ramota" nie przystosowana do rzeczywistości. I niech to powie wszystkim solidarnościowym ekipom rządzącym Polską po roku 1989, którzy łamiąc PRLowskie Prawo porobili kariery. No więc jak, racjonalnie jest być uczciwym?
PS1. Podając te przykłady oczywiście uogólniam, w końcu nie każdy ma możliwość postępować racjonalnie. "Rozdziera wtedy szaty" i biadoli, że Polacy kradną.
PS2. Kto jest bez winy, niech rzuci we mnie kamieniem
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kinia Kinska (825 punktów)
>Po pierwsze Polak nie kradnie a co najwyżej "kombinuję"

Tak, chciałoby się powiedzieć "Polak potrafi" - to cecha narodowa, jakże chlubna...

>a po drugie dotyczy to nas wszystkich...

No właśnie, nas wszystkich... - i ja się na tym skupię.

Poruszyłeś bardo poważny problem i generalnie się z Tobą zgadzam, tzn. zgadzam się z tym konkretnie, że w Polsce "kombinowanie" jest zachowaniem racjonalnym, a umiejętność "kręcenia na wszystkie strony" objawem wysoko rozwiniętej inteligencji i instynktu samozachowawczego razem wziętych.

Ale niestety takie rozumowanie do niczego dobrego nie prowadzi. Skoro "wszyscy" kradną (przepraszam - "kombinują"), to ja też będę, bo to jest w porządku, a dopóki "wszyscy" myślą, że to jest ok, dopóty nic w tym kraju się nie zmieni.

>My tylko korzystamy z różnego rodzaju "okazji".

A ja chciałabym żyć w kraju, w którym z różnego rodzaju "okazji" nie da się skorzystać. A nie w kraju, w którym "coś" nagle przestaje działać, bo ktoś skorzystał z okazji i zwinął kilka kilometrów drutu, żeby sprzedać na złom. Albo w kraju, w którym wracając w niecałą godzinę po tym jak coś zgubiłam w miejsce, gdzie to powinno być, stwierdzam z rozpaczą, że tego już tam nie ma, bo ktoś skorzystał z "okazji" (a np. w Szwecji by leżało i czekało).

Innymi słowy chciałabym żyć w kraju, w którym prawo jest tak skonstruowane, aby nie dało się go naginać wedle własnego "widzimisię" i aby było egzekwowane bez względu na to, kto je złamał.

>i biadoli, że Polacy kradną.

Czy ja biadolę? - nie wiem, ale będę szczera - wkurza mnie to. I jest mi bardzo przykro jeśli przebywając w państwie, w którym obywatele zasadniczo nie kradną (są takie kraje) wchodzę do sklepu i wszystko jest w porządku dopóki nie odezwę się po polsku. Bo od tej chwili ekspedientka już nie spuszcza ze mnie wzroku, traktując mnie jak potencjalną złodziejkę.
05-11-2009 11:39 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Ale niestety takie rozumowanie do niczego dobrego nie prowadzi.
Można się z tym zgodzić, ale czyż nie jest racjonalne?

>A ja chciałabym żyć w kraju, w którym z różnego rodzaju "okazji" nie da się skorzystać.
No cóż, od "pobożnych życzeń" są inni specjaliści.
Tu i teraz, czyli w Polsce dobrze mieć zdolności adaptacyjne i "elastyczne" sumienie.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
05-11-2009 11:42 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Tu i teraz, czyli w Polsce dobrze mieć zdolności adaptacyjne.
Ale ja nie chcę. Zetknęłam się parę razy z podobną sytuacją, o której pisze Kinia i wcale nie było mi przyjemnie. Nie chcę się adaptować do wszechogarniającego złodziejstwa. Niech się reszta zaadaptuje do mojej uczciwości.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Grywam co roku muzykę średniowieczną na południu Francji i widzę jak wysoki jest stopień korupcji tam panujący. Dla większości letnich pracowników nie ma umów o pracę. Szef daje w łapę "wedle widzimisię". Rada wojewódzkiego miasta, w którym najczęściej bywam, nie zmieniła się od czasów drugiej wojny światowej. Przypomina struktury mafijne i w sumie mówi się o tym (na przykład w poważnych ogólnokrajowych gazetach), lecz jest nie do ruszenia.

Piszę o tym, bo oczywiście okropne jest polskie "kombinowanie", ale jest to problem całej Europy. Nie wiem jak się robi badania korupcji w danym kraju, ale zawsze mnie dziwi, że nasz kraj wypada tak źle, a taka Francja jest w zasadzie czysta. Badania korupcyjności gospodarki to raczej ocena biegłości w ukrywaniu korupcji (oszustw i kombinowania).

Także starajmy się o uczciwszą Polskę, jestem za, ale nie przesadzajmy z samoponiżeniem. To całkowita nieprawda, że nasi europejscy bracia nie kombinują. Jak inaczej można by wyjaśnić kraj rządzony przez głównego magnata telewizyjnego? A takie są Włochy... Albo przyjmowanie do administracji państwowej absolwentów jednej szkoły? A taka jest Francja...
05-11-2009 11:51 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)

>Piszę o tym, bo oczywiście okropne jest polskie "kombinowanie", ale jest to problem całej Europy.
Masz rację w 100%, pamiętam jak Niemcy na zachodniej granicy Polski przyjeżdżali do nas robić zakupy i tankować auta, "zubożając" w ten sposób budżet swojego kraju.
Ingmar Bergman sporo swoich filmów wyreżyserował poza Szwecją...by wyjść "na swoje" itd.

>Także starajmy się o uczciwszą Polskę, jestem za, ale nie przesadzajmy z samoponiżeniem.
No właśnie i nie nazywajmy wszystkiego od razu kradzieżą...

>To całkowita nieprawda, że nasi europejscy bracia nie kombinują.
Oczywiście...myślę, że jest to ludzka cecha. Myśmy ją tylko opanowali lepiej, niż inne nacje. Pewnie dla nich historia była łaskawsza.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
05-11-2009 14:14 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Piszę o tym, bo oczywiście okropne jest polskie "kombinowanie", ale jest to problem całej Europy.
>Masz rację w 100%, pamiętam jak Niemcy na zachodniej granicy Polski przyjeżdżali do nas robić zakupy i tankować auta, "zubożając" w ten sposób budżet swojego kraju.
>Ingmar Bergman sporo swoich filmów wyreżyserował poza Szwecją...by wyjść "na swoje" itd.
>>Także starajmy się o uczciwszą Polskę, jestem za, ale nie przesadzajmy z samoponiżeniem.
>No właśnie i nie nazywajmy wszystkiego od razu kradzieżą...

Jeżeli biorę coś, co nie należy do mnie to kradnę.
Nazywajmy rzeczy po imieniu.
Ludzi zdemoralizowała komuna, bo wszystko było państwowe czyli niczyje. Ale to się przenosi na prywatną własność i to w pokoleniu które komuny nawet nie powąchało.
Co nie jest pilnowane to jest rozkradane. Na czym nie pisze, że czyjeś, może być moje.

Kombinowanie, nawet jeżeli wyjątkowo nie jest zwykłą kradzieżą ( najczęściej jest), jest zawsze naganne moralnie, nie ważne jak się je dobrze uzasadni. Bo najczęściej za czyjeś kombinacje płacą inni członkowie społeczeństwa. A w skali makro społeczeństwa w których standardem jest uczciwość zapewniają jednostce lepsze życie.
Wszędzie są złodzieje i kombinatorzy, różnica to społeczne przyzwolenie na takie zachowania lub jego brak.

Uczciwości i nieuczciwości nie można rozpatrywać w kategorii racjonalnego działania.
Każde ma swoje racjonalne uzasadnienie.

I podsumowując - racjonalne działanie to niekoniecznie takie które prowadzi do maksymalizacji zysku jednostki. To takie które prowadzi do osiągnięcia założonego celu.
Mylisz racjonalizm z cwaniactwem (kto nie korzysta to jeleń!) a cwaniactwo nie opiera się na racjonalnym myśleniu a na chciwości i bezmyślności.

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
05-11-2009 15:45 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)

>Ludzi zdemoralizowała komuna,
Hurra...jest winny!!!
No kto by pomyślał, że wystarczyły dwa pokolenia, żeby taki katolicki naród jak nasz, zdemoralizować. Ja wiem, że "komuna" była brzydka i w ogóle be....czy jednak w swojej "spiskowej teorii dziejów" nie przecenisz czasem tamtego ustroju a nie doceniasz wrodzonej "przedsiębiorczości" Polaków?
Ja sięgnąłem czasowo dużo dalej:
Cytat:
Przykładów nie brakuje a tę cechę "zaradność" w omijania prawa mamy od wieków. Dzięki temu jakoś przeżyliśmy rozbiory, pierwszą i druga wojnę, czasy PRLu...


>Mylisz racjonalizm z cwaniactwem (kto nie korzysta to jeleń!) a cwaniactwo nie opiera się na racjonalnym myśleniu a na chciwości i bezmyślności.
Tu się zdecydowanie mylisz, cwaniak musi się nieźle "nagłówkować" by mógł wykorzystać sytuację, znaleźć lukę w prawie, ominąć przepis a racjonalnie skalkulowane ryzyko, to klucz do sukcesu. To wszystko wymaga myślenia. Bezmyślnie nie można nawet "pluć i łapać"...co najwyżej oglądać telenowele w telewizji.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
05-11-2009 12:08 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
Polska, Włochy, Francja... hmm.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
05-11-2009 12:35 
 Ocena 6 na 6
lotrek (14275 punktów)
>Polska, Włochy, Francja... hmm.
Mogę Ci jeszcze podrzucić Austriaków, którzy chętnie kupują przemycane przez nas papierosy i to bez najmniejszych skrupułów, że okradają swoje austriackie państwo, podobnie zresztą jak i Niemcy.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
05-11-2009 13:12 
 Ocena 4 na 4
Kinia Kinska (825 punktów)
>>Polska, Włochy, Francja... hmm.
>Mogę Ci jeszcze podrzucić Austriaków, którzy chętnie kupują przemycane przez nas papierosy i to bez najmniejszych skrupułów, że okradają swoje austriackie państwo, podobnie zresztą jak i Niemcy.

Świetnie, fantastycznie! Czyli mamy się wzorować na złodziejach, tak? Mamy się pocieszać, że nie jest z nami tak najgorzej, bo inni też tak robią, tak? Zgodziłeś się wcześniej z Jackiem, że nie jest to problem wyłącznie Polaków, ale całej Europy. No to ja Ci powiem, że nie całej. Nie kradną Skandynawowie: Szwedzi, Norwegowie, Finowie, Islandczycy - i na nich powinniśmy się wzorować, a nie usprawiedliwiać swoje niecne poczynania przez odniesienie do narodów, które "też to robią".

Bo nigdzie nie jest tak pięknie, żeby nie kradł nikt. Ale podczas gdy w przypadku Skandynawów nie kradnie prawie nikt, to w przypadku Polaków można powiedzieć, że kradną prawie wszyscy.
05-11-2009 13:40 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Masz rację Kiniu, że powinniśmy brać wzór z najlepszych. W poprzednich wpisach chciałem tylko zauważyć, że Polak nie jest wcale królem kombinatorów, raczej jednym wśród wielu. To oczywiście niczego nie usprawiedliwia, ale też nie lubię, gdy ktoś pisze, że wyjechał z Polski do Francji, bo chciał żyć wśród uczciwych ludzi. Bo to nieprawda.

Jeśli chodzi o kraje skandynawskie, to weźmy pod uwagę, że ilość ich mieszkańców jest niewielka. Łatwiej zatem egzekwować prawo. Historia różnych państw na świecie pokazuje, że większość ich mieszkańców chce raczej uczciwych zasad. Dlatego uchwalane są prawa przeciw korupcji etc. W kraju tak ogromnym i chaotycznym, jak Indie na przykład, państwo w zasadzie nie ma możliwości egzekwowania prawa. W małej Islandii bardzo ciężko ukryć oszustwo przed ogółem wpływowych obywateli.
05-11-2009 14:12 
 Ocena 1 na 5
Kinia Kinska (825 punktów)
>Jeśli chodzi o kraje skandynawskie, to weźmy pod uwagę, że ilość ich mieszkańców jest niewielka. Łatwiej zatem egzekwować prawo.

Myślę Jacku, że tu nie chodzi jedynie o egzekwowanie prawa, ale o mentalność społeczeństwa - efekt takiego a nie innego wychowywania całych pokoleń obywateli. Weźmy takich Islandczyków np. (bo ich zwyczaje i mentalność znam najlepiej spośród obcych nacji): Jak nocowałam na polu namiotowym w Reykjaviku, to właśnie Islandczycy byli jedynymi ludźmi, którzy swoje rzeczy zostawiali beztrosko poza namiotem i szli się bawić. Im zjawisko kradzieży jest obce do tego stopnia, że nawet nie myśleli o tym, że po powrocie nie zastaną swoich rzeczy tam, gdzie je zostawili, bo mogą się spodobać np. Polakowi, Niemcowi, Francuzowi. Mimo, że - jak się dowiedziałam z rozmów z Islandczykami - oni mają świadomość tego, że cudzoziemcy przyjeżdżający do ich kraju kradną, to jednak na co dzień o tym nie pamiętają.

Przy okazji, pojawia się tu kwestia zaufania, o którym wspomniał "placownik". Islandczycy sobie ufają.

>Historia różnych państw na świecie pokazuje, że większość ich mieszkańców chce raczej uczciwych zasad.

No właśnie, i co chciałeś przez to powiedzieć? - że ludzie chcą jednego (na pokaz), a robią drugie (na własny użytek)?
07-11-2009 19:15 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Nie, ja naprawdę uważam, że większości ludzi zależy na przejrzystych standartach życia. Przecież inaczej nie byłoby konstytucji, ani więzień. Skandynawowie rzeczywiście są niezwykli, ale ja jednak uważam, że stosunkowa szczupłość populacyjna miała tu znaczenie, tak samo jak i mieszkanie w wyizolowanych przez surowy klimat wsiach i miasteczkach. Kradzież w miejscu, gdzie przez połowę roku walczy się z nieprzychylnym klimatem, gdzie życie toczy się w pomieszczeniach, a nie w miejscach otwartych, jest bardziej utrudniona.
05-11-2009 12:53
 Ocena 11 na 11
placownik (17853 punktów)

   Wszystkie dotychczasowe wypowiedzi potwierdzają smutny fakt skrajnie niskiego poziomu kapitału społecznego w naszym pięknym kraju. Jedną z jego głównych składowych jest zaufanie. Zaufanie wszystkich do wszystkich. Obywateli do polityków, przedsiębiorców do innych przedsiębiorców, ale i do pracowników, urzędników do petentów, usługobiorców do usługodawców i odwrotnie. Generalnie, jak to potwierdzają badania, nie ufamy sobie.

   Za ten brak wzajemnego zaufania płacimy wszyscy. W urzędzie, kiedy na potwierdzenie najprostszego faktu nie wystarcza nasze oświadczenie i zmuszeni jesteśmy do znoszenia kilogramów opieczętowanych ważnymi pieczęciami kwitów potwierdzających że jesteśmy tacy a nie inni. W gospodarce, kiedy omijają nas przedsiębiorcy przyzwyczajeni do tego, że umowa ustna waży tyle samo co pisemna. W pracy, gdzie jesteśmy śledzeni i podglądani przez naszych szefów.

   Tracimy na każdym kroku.

   Wychwalanie tego stanu rzeczy jest dla mnie nie do pojęcia. Więcej. Jest nieracjonalne.

   Pozdrawiam. Jeżdżący na gapę.

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
05-11-2009 13:19 
 Ocena-1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>   Wszystkie dotychczasowe wypowiedzi potwierdzają smutny fakt skrajnie niskiego poziomu kapitału społecznego w naszym pięknym kraju. Jedną z jego głównych składowych jest zaufanie. Zaufanie wszystkich do wszystkich.

A ja ufam, że Kolegium Moderatorów, odpowie wreszcie na mój zarzut łamania przez Ciebie prawa, jakim tu jest Regulamin Forum. Zacznij krytykę od siebie.

Pozdrawiam.
05-11-2009 13:50 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

   Dla niewtajemniczonych.

   Miejsce przestępstwa a poniżej, jak do niego doszło (istotne są wypowiedzi Jacka Tabisza i witwosa).

   www.racjonalista.pl/forum.php/s,248574#w255595

   www.racjonalista.pl/forum.php/s,248574#w256304

   www.racjonalista.pl/forum.php/s,248574#w256386

   www.racjonalista.pl/forum.php/s,255887#w256700

   www.racjonalista.pl/forum.php/s,255887#w256798

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
05-11-2009 16:29 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>   Dla niewtajemniczonych.

Dla niewtajemniczonych przywróć moją wypowiedź, wykasowaną przez lotreka.
05-11-2009 15:57 
 Ocena 6 na 8
lotrek (14275 punktów)

>A ja ufam, że Kolegium Moderatorów, odpowie wreszcie na mój zarzut łamania przez Ciebie prawa, jakim tu jest Regulamin Forum. Zacznij krytykę od siebie.
Skasowałem Twoją ponowną wypowiedz do placownika....bądź uprzejmy i swoje prywatne pretensje do Kolegium Moderatorów opisywać gdzie indziej a nie w moim wątku.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
05-11-2009 20:40 
 Ocena 2 na 4
-jad- (18783 punktów)

>   Wychwalanie tego stanu rzeczy jest dla mnie nie do pojęcia. Więcej. Jest nieracjonalne.

Być może ale jeszcze bardziej nieracjonalne byłoby obdarzanie się nawzajem zaufaniem. Przynajmniej na dzień dzisiejszy. Zgadzam się z tym, co napisała Kinia, że chodzi tu o mentalność całego społeczeństwa i że trzeba pewnie pokoleń aby to zmienić. Od czego zacząć, pojęcia nie mam.
Obywatele czują się oszukiwani przez polityków a z nimi właśnie a nie z ogółem obywateli, tożsame jest, w świadomości szarego człowieka, Państwo. Oni na nas a my na nich. Podobnie rzecz ma się z pracodawcami. Prawie jedno i to samo. Ci złodzieje i ci tacy sami. Trzeba jakoś się bronić, coś pokombinować. Jakby człowiek nie kombinował, to do pierwszego nie przeżyje. Jest w tym trochę prawdy i trochę, tak potrzebnego każdemu, rozgrzeszania się.
Polacy czują się okradani przez Państwo, pracodawców i innych wielkich posiadaczy. Dlatego okradanie Państwa itd. zyskuje szeroką akceptację społeczną a ta jest w ogromnej mierze siłą napędową dalszego kombinowania. Zauważ, że nie zyskuje takiej akceptacji okradanie jednego szaraka, przez drugiego. Jeśli buchniesz koledze portfel w pracy czy rower sąsiadowi a sprawa wyjdzie na jaw, to z dużą dozą prawdopodobieństwa możesz oczekiwać linczu i wykluczenia ze społeczności. Tym, że pomysłowo orżnąłeś Państwo czy szefa, możesz chwalić się w gronie przyjaciół, dalszych znajomych czy na forach internetowych. Prawie każdy Ci przyklaśnie i będzie zazdrościł dobrego pomysłu. Sądzę, że głównie dlatego drobne złodziejstwo nie jest tak powszechne jak okradanie Państwa.
Kombinowanie nie skończy się póki będzie trendy. Jeśli nie będzie dłużej społecznie akceptowalne jak bicie żony czy wchodzenie do wanny co sobotę, to jest szansa, że takie zwyczaje zejdą na margines.
Aby do tego doszło, politycy muszą najpierw zdobyć zaufanie szaraków a potem długo i cierpliwie czekać. Czy to jest w ogóle możliwe?
Może łatwiej ludzi sterroryzować?

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
05-11-2009 21:32 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)
>Zgadzam się z tym, co napisała Kinia, że chodzi tu o mentalność całego społeczeństwa i że trzeba pewnie pokoleń aby to zmienić. Od czego zacząć, pojęcia nie mam.
Ja też nie mam pojęcia a co najgorsze nasze społeczeństwo (w tym młodzież) nie ma skąd czerpać wzorów. Bo wszelakie "opowiastki dydaktyczne" bez przykładów, nie zdadzą się na nic.
>Obywatele czują się oszukiwani przez polityków
Nasi politycy dbają tylko o swoje interesy i interesy swoich partii. I robią to w sposób urągający zwykłej przyzwoitości.... w myśl zasady: "po nas choćby potop".
Kościół powinien, przynajmniej teoretycznie świecić przykładem a jest najbardziej chciwą i zachłanną instytucją, jaką można sobie tylko wyobrazić.
Pozytywistów dziś już nikt nie czyta, Judymów i Siłaczek z przysłowiową świeczką się nie znajdzie. Więc na kim wzorować się ma nasze społeczeństwo?
>Polacy czują się okradani przez Państwo, pracodawców i innych wielkich posiadaczy. Dlatego okradanie Państwa itd. zyskuje szeroką akceptację społeczną a ta jest w ogromnej mierze siłą napędową dalszego kombinowania.
Zgadza się, Państwo traktuje społeczeństwo instrumentalnie....zupełnie się z nim nie liczy....mamy płacić podatki i nie za bardzo podskakiwać. Tylko takie potęgi zawodowe, jak górnicy, stoczniowcy, czy kolejarze mogą coś "wyrwać"....często niezasłużenie, ale mają siłę i rządzący się tego boją. A reszta społeczeństwa pozostawiona jest sama sobie....do najbliższych wyborów. Wtedy przychodzi czas na obietnice, "gruszki na wierzbie" i "cuda i wianki", jak mawiają w Krakowie. Dlatego też, jak ktoś tylko może, to coś tam "kombinuje" na boku.

Ciekawe, czy ktoś ma pomysły na uzdrowienie tej sytuacji....bo ja, tak jak to już pisałem....nie.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
05-11-2009 22:32 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>Polacy czują się okradani przez Państwo, pracodawców i innych wielkich posiadaczy. Dlatego okradanie Państwa itd. zyskuje szeroką akceptację społeczną a ta jest w ogromnej mierze siłą napędową dalszego kombinowania.

   Ot, piękna racjonalizacja. Dorzućmy do tego lata zaborów, wpływ wrednej komuny i wszystko robi się jasne. Tylko czy prawdziwe?

   A jak to się działo, że w Wielkopolsce wpływ zaborcy sprawił, że rozplenił się kult dobrej roboty, kult któremu nawet komuna nie dała rady. Wzory można czerpać pełną garścią, dość poczytać Bratkowskiego, który przecież w czasach budowy socjalizmu niezmordowanie propagował wzorce dobrej roboty, w tym także wzorce osobowe. A, czy jak dobrze poszukać, to i w czasach komuny nie dałoby się znaleźć ludzi, na których i dziś moglibyśmy się wzorować?

   A czasy okupacji. Biegali, strzelali, rzucali butelkami z benzyną, wykolejali pociągi, ryzykowali życiem, ale przecież, aby było to w takiej skali możliwe, musieli ufać sobie nawzajem. Tylko kto na to zwraca uwagę! To takie mało efektowne, mało bohaterskie.

   Od czego zacząć? Od wychowania. W rodzinie, w szkole, w kościele, tak w kościele również. A przede wszystkim skończyć z wmawianiem sobie nawzajem, że kombinowanie to nasza cecha narodowa, z której ponoć słyniemy jak świat długi i szeroki.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
05-11-2009 23:41 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>>Polacy czują się okradani przez Państwo, pracodawców i innych wielkich posiadaczy. Dlatego okradanie Państwa itd. zyskuje szeroką akceptację społeczną a ta jest w ogromnej mierze siłą napędową dalszego kombinowania.
>   Ot, piękna racjonalizacja. Dorzućmy do tego lata zaborów, wpływ wrednej komuny i wszystko robi się jasne. Tylko czy prawdziwe?

Nie wiem. Ja tego nie dorzucałem.

>   A czasy okupacji. Biegali, strzelali, rzucali butelkami z benzyną, wykolejali pociągi, ryzykowali życiem, ale przecież, aby było to w takiej skali możliwe, musieli ufać sobie nawzajem.

Podobnie jak z tym portfelem w pracy. Można wierzyć innemu żołnierzowi, że Cię osłoni, zaryzykuje dla Ciebie własnym życiem ale nie można wierzyć politykującemu dowódcy, że nie wyśle Cię na pewną śmierć w imię wyższych celów.

>   Od czego zacząć? Od wychowania. W rodzinie, w szkole, w kościele, tak w kościele również. A przede wszystkim skończyć z wmawianiem sobie nawzajem, że kombinowanie to nasza cecha narodowa, z której ponoć słyniemy jak świat długi i szeroki.

Ot, piękna rada. Tylko czy właściwa?

Proponowałbym zacząć od lansowania żądanej postawy w mediach. Niech będzie to subtelne, początkowo, wyśmiewanie kombinatorstwa. W telewizji najlepiej. Teraz tam wszyscy mają rodzinę, szkołę i kościół.

>Pozdrawiam

Wzajemnie.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
06-11-2009 09:52 
 Ocena 3 na 3
M.M.M (1158 punktów)

>>   Od czego zacząć? Od wychowania. W rodzinie, w szkole, w kościele, tak w kościele również. A przede wszystkim skończyć z wmawianiem sobie nawzajem, że kombinowanie to nasza cecha narodowa, z której ponoć słyniemy jak świat długi i szeroki.
>Ot, piękna rada. Tylko czy właściwa?
>Proponowałbym zacząć od lansowania żądanej postawy w mediach. Niech będzie to subtelne, początkowo, wyśmiewanie kombinatorstwa. W telewizji najlepiej. Teraz tam wszyscy mają rodzinę, szkołę i kościół.

Nie do końca zgadzam się z potępianiem w czambuł cech "kombinatora". Nasza własna opinia jest w tej sprawie gorsza, niż na to zasługujemy.
Przecież to pomysłowość i gotowość do pracy w ramach i wokół systemu jest przyczyną sukcesu ostatniej fali emigracji. Przecież, gdyby nie 'kombinatorzy', to mielibyśmy w Polsce dużo mniej prywatnych inicjatyw gospodarczych.

Proponuję zamiast "kombinatoryka" mówić "przedsiębiorczość". Promować tę cechę co co dzień i od święta. Do wachlarza pożądanych cech trzeba jednak dołożyć uczciwość i solidarność społeczną. Tu upatruję głównego pola do działania na przyszłość.

Zwracam także uwagę, że trudno oczekiwać, że od razu pojawią się wszystkie cechy dojrzałych kapitalistów, a tzw. "społeczna odpowiedzialność biznesu" będzie codzienną troską posiadaczy. Przecież, podobnie jak w krajach o dłuższej historii w zgniłym systemie wolnorynkowym, najpierw ludzie muszą się dorobić. Zaspokoić podstawowe potrzeby, zanim zainteresuje ich dobro społeczne.

Wreszcie - ideały pozytywistów są super... tylko literatura mało strawna. Przy "Lalce" dostawałem skrętu kiszek
---
06-11-2009 17:30 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>Proponuję zamiast "kombinatoryka" mówić "przedsiębiorczość".
Super...jesteś wielki, bardzo mi się to słowo podoba i dużo lepiej brzmi niż Maddy cwaniactwo, nie mówiąc już o określeniu z Onetu, że Polak kradnie. Wszak trzeba być "przedsiębiorczym", by coś na lewo załatwić...samo się nie załatwi

>Wreszcie - ideały pozytywistów są super... tylko literatura mało strawna. Przy "Lalce" dostawałem skrętu kiszek
O Jezu....co Ty możesz wiedzieć o mało strawnej literaturze, skoro z "Lalką" masz kłopoty. Zmierz się z "Ulissesem" Joyce'a.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
06-11-2009 18:54 
 Ocena 1 na 1
M.M.M (1158 punktów)

>>Wreszcie - ideały pozytywistów są super... tylko literatura mało strawna. Przy "Lalce" dostawałem skrętu kiszek
>O Jezu....co Ty możesz wiedzieć o mało strawnej literaturze, skoro z "Lalką" masz kłopoty. Zmierz się z "Ulissesem" Joyce'a.

Takiego nabrałem wstrętu do epoki, że nawet Dickensa omijałem. Za to, ku własnemu zdziwieniu, felietony Prusa wręcz pożarłem
---
lotrek (14275 punktów)

>Takiego nabrałem wstrętu do epoki, że nawet Dickensa omijałem. Za to, ku własnemu zdziwieniu, felietony Prusa wręcz pożarłem
Ja też Dickensa nigdy nie trafiłem


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
06-11-2009 04:31 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)

>A jak to się działo, że w Wielkopolsce wpływ zaborcy sprawił, że rozplenił się kult dobrej roboty, kult któremu nawet komuna nie dała rady.
Pozwolisz, że przytoczę pewną anegdotkę, którą pewnie gdzieś czytałem:
W czasie zaborów Polacy się przemieszczali między poszczególnymi częściami podzielonej Polski, mieli przecież tam rodziny, przyjaciół a i rożne swoje sprawy. Bardzo często musieli robić to nielegalnie, przez "zieloną granicę" i bywało, że zostali złapani. I teraz zależało na której granicy wpadli, bo ich los zależał od "pograniczników", więc próbowali wykupić się łapówką: Rosjanie zawsze brali, Prusacy nigdy a z Austriakami różnie bywało, czasem brali łapówkę a czasem nie.
Może tu jest odpowiedz na różnice w mentalności naszych rodaków, które zależą od miejsca, gdzie się mieszka od pokoleń.

>Wzory można czerpać pełną garścią, dość poczytać Bratkowskiego,
Kto go dzisiaj czyta, podobnie jak wymienionych przeze mnie pozytywistów z ich "pracą u podstaw". Za mało są "trendi", jak na dzisiejsze czasy.

>Od czego zacząć? Od wychowania. W rodzinie, w szkole, w kościele, tak w kościele również.
Znaczy pomysł jest....tylko kto ma go "wcielać w życie". Żyjemy przecież w czasach totalnej komercji i pogoni za zyskiem.
Pozdrawiam.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
diogenes (42753 punktów)
>No więc jak, racjonalnie jest być uczciwym?

Tak długo, jak uczciwość nie zagraża egzystencji, życiu, zdrowiu, warto być uczciwym. Jeśli warunki zagrażają egzystencji, pojawia się lęk i inne czynniki, które obniżają poziom racjonalności. Wtedy też pojawia się pytanie: Zdychać czy nie zdychać? Odpowiedź nie jest już kwestią racjonalności, a jeśli, to tej pierwotnej: instynkty bowiem też mają swoją racjonalność.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365