 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-11-2011 21:22 | młody banita (209 punktów) (zablokowany) | Deista-racjonalista?
1 na 1 | Czy według Was deista może być nazwany racjonalistą? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | kiminoboku (9 punktów) | > Czy według Was deista może być nazwany racjonalistą?Witam W mojej opinii raczej ciężko jednoznacznie powiedzieć tak lub nie. Racjonalizm reprezentuje pewną intelektualną postawę charakteryzującą się przede wszystkim otwartością umysłu. Sam, zanim zostałem ateistą, przez jakiś czas byłem deistą. Moje dalsze dokształcanie się na tematy "bytów nadprzyrodzonych" spowodowało że jestem tym kim jestem. Czy zatem deista jest racjonalistą? Moim zdaniem nie można obu wrzucić do jednej szuflady. Przekonania deistyczne mogą bowiem najzwyczajniej wynikać z innych przesłanek np. indoktrynacji. Fakt, że ktoś jest deistą nie oznacza że można zacharakteryzować go jako wolnomyśliciela. Przypuszczam, że na podobnej zasadzie mógłbyś też znaleźć ateistów, którzy nie są racjonalistami i wyznają poglądy typu "I hate księża, kill'em all"  , czego oczywiście racjonalnym nazwać nie można. Pozdrawiam
|
|
| Świnka Flejka (553 punktów) | Nie, gdyż już samo założenie istnienia jakiegokolwiek boga nie jest racjonalne.
|
|
 | 7 na 7 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Jeśli przyjrzymy się bliżej kształtowaniu się postawy wolnomyślicielskiej na przestrzeni wieków, nie trudno zauważyć, że deizm nie skupiał się na istocie Boga, szczególnie np. personalnego, ale istotą tego nurtu było wywodzenie uniwersalnych wartości nie z religii, ale za pomocą władz poznawczych.
Deizm był krokiem milowym w stronę racjonalizmu, gdyż skupiał się na odrzuceniu dogmatów. Poza nie negowaniem istnienia absolutu deizm wychodził przeciwko religii i etyce legislacyjnej.
Czy więc deizm np. w ujęciu wolterowskim dyskwalifikuje jako racjonalistę?
Byłbym ostrożny z wydawaniem sądów w tej materii szczególnie tylko w oparciu o ontologiczny stosunek do absolutu.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 1 na 1 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >Deizm był krokiem milowym w stronę racjonalizmu, Pytanie, czy może być jego elementem w samym sobie? >Byłbym ostrożny z wydawaniem sądów w tej materii szczególnie tylko w oparciu o ontologiczny stosunek do absolutu. To chyba jeden z podstawowych aspektów bycia racjonalistą. Chociaż zauważyłem, że dziś za racjonalistów uważa się także osoby wykluczające a priori istnienie boga, dlaczego więc nie uznać za racjonalistę tak odnoszących się do jego nieistnienia.
|
|
| |  | 2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Jak już pisałem wolałbym zachować wstrzemięźliwość w wyrokowaniu o tym, czy deista może być racjonalistą, czy nie. Wymagałoby to na pewno większej erudycji i przyjęcia jakiejś metody czy to językowej, czy socjologicznej, a koniec końców doprowadziłoby do kolejnego przylepiania łatek. Nie wszystko co istnieje w moim świecie musi mieć poprzylepiane żółte karteczki, szczególnie ludzie i ich poglądy. Przypisywanie racjonalistom wyciągania wniosków a priori jest dla mnie trochę zdumiewające. Zawsze wydawało mi się, że współczesny racjonalizm ze swoim sceptycyzmem i (ujmę to karykaturalnie) zboczeniem na punkcie nauk empirycznych jest raczej nurtem stricte miłującym a posteriori. Wystarczy chociażby wspomnieć Hume'a, czy Darwina. Jakkolwiek rozumiem że to dziwnie kontrastuje z tymi historycznymi łatkami "racjonalizmu" przypiętymi Kartezjuszowi, czy Leibnizowi 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | |  | 2 na 2 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >Przypisywanie racjonalistom wyciągania wniosków a priori jest dla mnie trochę zdumiewające. Zawsze wydawało mi się, że współczesny racjonalizm ze swoim sceptycyzmem i (ujmę to karykaturalnie) zboczeniem na punkcie nauk empirycznych jest raczej nurtem stricte miłującym a posteriori. Było by znakomicie i w większości aspektów tak właśnie jest, jednak czy ateizm (nie chodzi o aspekt religijny, a o postać boga deistycznego) nie jest własnie takim a priori, brakiem sceptycyzmu?
|
|
| | | |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Wydaje mi się, że zapewne w wielu przypadkach tak jest. Jednak z drugiej strony wielu ateistów podkreśla, że ich "ateizm" nie jest jednoznacznym i dogmatycznym stwierdzeniem, że Boga nie ma, a raczej (ugruntowanym na bazie nauk tj. biologia, psychologia, socjologia) sceptycyzmem.
Być może w ten sposób można rozróżnić ateizm antyklerykalny od racjonalnego. Ale to w każdym przypadku będzie kwestia poglądów konkretnych osób. Niestety nie jestem w tej stanie przytoczyć żadnych słynnych myślicieli by pokazać jakieś przykładowe poglądy.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
13 na 13 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Teista nie może być racjonalistą, bowiem dla własnych interesów musi wierzyć w cudowne ingerencje bóstwa, które nie miały miejsca i które najczęściej spisywali pasterze kóz. Deista może być racjonalistą, bowiem wciąż do końca nie wiemy jak powstał wszechświat. Moim zdaniem deizm jest mało prawdopodobny (niczego nie tłumaczy, wiele gmatwa, sama idea powstała w dużej mierze na bazie oczyszczania teizmu z żenujących absurdów), ale nie można całkowicie wykluczyć jego zachodzenia. Kartezjusz, twórca pojęcia racjonalizmu, był teistą, ale też w jego czasach nie wiedziano zbyt wiele o rzeczywistości - stąd taki błąd (ale może i z lęku przed torturami i stosem).
|
|
 | 1 na 1 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >Deista może być racjonalistą, bowiem wciąż do końca nie wiemy jak powstał wszechświat. Moim zdaniem deizm jest mało prawdopodobny (niczego nie tłumaczy, wiele gmatwa, sama idea powstała w dużej mierze na bazie oczyszczania teizmu z żenujących absurdów), ale nie można całkowicie wykluczyć jego zachodzenia. Czy jednak wiara w coś na co nie znajduje się żadnego potwierdzenia jest racjonalna? Oczywiście nie można wykluczyć takiego stanu rzeczy, czy pewność nie jest irracjonalna?
|
|
|  | 3 na 5 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Czy jednak wiara w coś na co nie znajduje się żadnego potwierdzenia jest racjonalna? Oczywiście nie można wykluczyć takiego stanu rzeczy, czy pewność nie jest irracjonalna? Nie!!! To totalna sprzeczność! I Twój kolejny wątek na ten temat. Szukasz potwierdzenia, że Twój deizm ma jakikolwiek sens czy tego, że mimo deizmu jesteś racjonalny? Chcesz jednocześnie racjonalizmu i deizmu? NO WAY!
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
| |  | 2 na 2 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >I Twój kolejny wątek na ten temat. Wcześniejszy dotyczył ateizmu, agnostycyzmu i nonteizmu, próżno szukać tam deizmu.
>Szukasz potwierdzenia, że Twój deizm ma jakikolwiek sens czy tego, że mimo deizmu jesteś racjonalny? Jestem nonteistą, daleko mi do deizmu. Chodzi mi o Voltaire, patrona OR-S, uważanego za racjonalistę, kim według mnie nie mógł być ze względu na deizm.
>Chcesz jednocześnie racjonalizmu i deizmu? NO WAY! O taką odpowiedź mi chodziło. I z tego co widzę, większość wypowiadających się nie uważa Voltaire za racjonalistę. Cieszy mnie to. Aczkolwiek stawia patronat w kłopotliwym świetle.
|
|
|  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Czy jednak wiara w coś na co nie znajduje się żadnego potwierdzenia jest racjonalna? Oczywiście nie można wykluczyć takiego stanu rzeczy, czy pewność nie jest irracjonalna? Może być. Ostatecznie człowiek nie jest w stanie sprawdzić / zweryfikować wszystkiego. Opiera się na opiniach specjalistów - autorytetów w danej dziedzinie. Ale już kilka razy okazywało się, że nawet teorie naukowe, czy tzw. naukowe były nieprawdziwe (czasem z powodu zwykłego oszustwa). Dlatego stuprocentowa pewność rzeczywiście może być w pewnej mierze irracjonalna. Ale komuś wierzyć trzeba.
|
|
 | | Celecrin (6386 punktów) | > Teista nie może być racjonalistą,Pani profesor Uta Ranke-Heinemann nie jest racjonalistką? Cytat:Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania. Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści, jak i agnostycy oraz deiści i teiści. To cytat z Wikipedii, hasło było opracowane przy pomocy racjonalistów lub nawet przez nich samych...
|
|
|  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wiele osób odnajduje w sobie całe tony racjonalizmu, nie mając przy tym wiele wspólnego z racjonalizmem. Racjonalistę teistę nazwałbym irracjonalistą pracującym co jakiś czas w firmie "racjonalizm".
|
|
| |  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | > Wiele osób odnajduje w sobie całe tony racjonalizmu, nie mając przy tym wiele wspólnego z racjonalizmem. Racjonalistę teistę nazwałbym irracjonalistą pracującym co jakiś czas w firmie "racjonalizm".Ciągle piszesz ogólnie, a ja napisałem o OSOBIE. Z pierwszym zdaniem się zgadzam, drugie może się odnosić do wielu członków PSR. Z tym, że czasem pracujących w firmie irracjonalizm. Można wnioskować, iż swoje poglądy opierasz na ideologii  . Dla Ciebie Stanisław Obirek jest irracjonalistą...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Teiści są irracjonalistami, co ich nie obraża, bowiem sami chcą i muszą twierdzić, iż "wiara jest ponad rozumem".
|
|
| | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | >Teiści są irracjonalistami, co ich nie obraża, bowiem sami chcą i muszą twierdzić, iż "wiara jest ponad rozumem". To jak wytłumaczysz cytat z Wiki redagowany przy współpracy z Racjonalistą? Nie pamiętam może sam Mariusz go napisał, a może Michał Przech. Bardzo ciężko zostać racjonalistą będąc teistą, ale nie demonizujmy. Teizm to wiara w boga "czynnego", a deizm w "nieczynnego", nie mówmy o zabobonach i takich tam.
Z drugiej strony racjonalizm to nie uściślona ideologia (skoro ideologię odrzuca), to dość szerokie pojęcie odnoszące się raczej do części praktycznej życia niż do filozoficznej i raczej do sceptycyzmu niż to pewności.
P.S. Znów uogólniłeś. Chcesz udowodnić, że wszystkie kruki są czarne. Ja ma jednego białego...(w zasadzie dwa).
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jeśli uważać, iż racjonalizm opiera się na rozumowym i weryfikowalnym badaniu zjawisk, naprawdę nie ma w nim miejsca na teizm. A jeśli jest, to jest to - w XXI wieku - kwestia polityki.
|
|
| | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | > Jeśli uważać, iż racjonalizm opiera się na rozumowym i weryfikowalnym badaniu zjawisk, naprawdę nie ma w nim miejsca na teizm. A jeśli jest, to jest to - w XXI wieku - kwestia polityki.Ciągle uogólniasz. Wielu fizyków laureatów nagrody Nobla, wierzących fizyków było teistami, ot takie uogólnienie. Racjonalizm sprowadzasz do kwestii jedynie ideowej, religijnej? Dla mnie racjonalizm tym różni się od ateizmu, agnostycyzmu, deizmu i innych, iż nie jest ideą, a światopoglądem o uniwersalnym znaczeniu. Wracając do pani Heinemann. Polecam jej wywiad umieszczony w Racjonaliście:http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,662 na początek skoro jej nie znasz. Artykuł Jerzego Ładyki: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4967Jej książka "Nie i Amen" ukazała się pod patronatem...Racjonalisty.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jak widać Racjonalista promuje też dzieła nie do końca racjonalne, ważne za to dla racjonalnych dyskusji jako źródła różnych postaw światopoglądowych. Nie widzę w tym nic złego. A wracając - gdy ktoś przedkłada cudowne koncepcje ponad krytyczne, sceptyczne myślenie, nie jest racjonalistą i nie chce nim być. Jeśli woła, że nim jest, to widać urzekła go nazwa, albo też zwraca uwagę, iż jest racjonalny cząstkowo, w obrębie jednej z bajkowych rzeczywistości. To tak, jakby być racjonalnym w obrębie powieści fantasy Tolkiena i rozważać, co porabiał demoniczny Morgoth, kiedy powstawały Elfy. Jeśli ktoś łączy swoje oparte na literaturze i upodobaniach rozważania o Elfach ze światem rzeczywistym (a nie tylko książkowym) z pewnością NIE JEST racjonalny, choć w obrębie "logiki powieści" pewnie stara się być rzetelnym "historykiem".
|
|
| |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Wiele osób odnajduje w sobie całe tony racjonalizmu, nie mając przy tym wiele wspólnego z racjonalizmem. Racjonalistę teistę nazwałbym irracjonalistą pracującym co jakiś czas w firmie "racjonalizm". To jak nazwałbyś ateistkę, która absolutnie nie uważa się za racjonalistkę (tzn. nie przypisuje sobie potencjału intelektualnego)? PS. Pasterze kóz nie umieli pisać - oni sobie opowiadali te historie.
|
|
| | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nie trzeba być racjonalistą, aby być ateistą. Nie można być teistą i racjonalistą. Zbiór "racjonalizm" nie zawiera wszystkich ateistów, dotyczy też większej grupy nieteistów. Zbiór "teizm" nie może zawierać rzeczywistych racjonalistów.
|
|
| | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | > Zbiór "racjonalizm" nie zawiera wszystkich ateistów, dotyczy też większej grupy nieteistów. Zbiór "teizm" nie może zawierać rzeczywistych racjonalistów. OK - zbiory teizm (T) i racjonalizm (R) są rozłączne, tak jak zbiory T i ateizm (A); zbiór A częściowo zawiera się w zbiorze R ... A co to są nieteiści (N)?
|
|
| | | | |  | młody banita (209 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | > pl.wikipedia.org/wiki/NonteizmTaka doktryna religijna dla niewierzących / areligijnych? Chyba powinnam już dać sobie spokój z tym portalem i natłokiem informacji. Wcześniej byłam sobie niewierząca po prostu i miałam "święty"  spokój.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | > Taka doktryna religijna dla niewierzących / areligijnych?Religijna bym nie nazwał, acz elementem religii często także jest. To coś pomiędzy ateizmem, a teizmem, można to też nazwać agnostycznym ateizmem. > Chyba powinnam już dać sobie spokój z tym portalem i natłokiem informacji. Veto! Zbyt obopólnie niepowetowana strata. > Wcześniej byłam sobie niewierząca po prostu i miałam "święty" spokój.Ciekawość ma swoją cenę
|
|
|  | 1 na 1 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Pani profesor Uta Ranke-Heinemann nie jest racjonalistką? -Że niby pani profesor, tak? W Radiu Maryja na pęczki profesorów wszelkiej maści i ani jednego racjonalnie myślącego.
> [cytat]Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania.
-To pomyśl logicznie, uzasadnij i empirycznie wykaż istnienie boga, a deizm stanie się racjonalny. Inaczej to ktoś tu ma schizofrenię.
> Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści, jak i agnostycy oraz deiści i teiści.
-No właśnie, wśród "zwolenników". Wielu jest zwolenników czegoś, choć im to tego nieraz bardzo daleko.
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Deista może być racjonalistą, bowiem wciąż do końca nie wiemy jak powstał wszechświat. Moim zdaniem deizm jest mało prawdopodobnyPrzede wszystkim jest mało "elegancki" - co to za bóg, który traktuje całe wszechświaty jak znoszone skarpetki. Nieekonomiczne, nieładne, nielogiczne. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | No tak, ale nie wiemy na pewno, czy rzeczywistość jest "elegancka". Dopóki nie stawia się wiary nad rozumem, tak jak muszą to robić teiści, można być racjonalistą.
|
|
| |  | | Hodża (11172 punktów) | >No tak, ale nie wiemy na pewno, czy rzeczywistość jest "elegancka".
"Elegancja" może być rozumiana jako "dopasowanie wszystkich elementów składowych pewnej całości". Stąd fizycy mawiają o "pięknych" teoriach, gdyż w nich symetria i prostota opisu idą w parze z dopasowaniem do innych teorii, są odczuwane jako uzupełnienie brakującego puzzla w układance i ujawnienie kolejnego fragmentu obrazu świata. Bóg deistyczny jest z definicji absurdalny, nawet bardziej, niż bóg monoteistów wyznających wiarę w Zbawiciela. Postawa deistyczna w moim rozumieniu nie usuwa żadnej z nielogiczności czy aporii towarzyszących pojęciu Boga w ogóle, to, że możemy sobie "odpuścić" tłumaczenie istnienia zła jest w gruncie rzeczy sztucznym zabiegiem, nie wnoszącym absolutnie niczego do procesu filozoficznego rozpatrującego sensowność pojęcia Boga i możliwe Jego relacje ze światem.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
5 na 5 | setarkos (10757 punktów) |
>.. deista może być nazwany racjonalistą?
Jeśli wspiera religie zaniedbując rozum, to nie. Jeśli finansuje religie kosztem edukacji, to nie. Jeśli nauce skłonny zapalić świeczkę a bóstwu jeno ogarek, to diabli wiedzą.
|
|
 | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jeśli chodzi o deizm, to w tym światopoglądzie nie czci się bóstwa, bo nie ma takiej opcji, potrzeby etc. Oczywiście deizm nie zakłada też zaświatów, wpływania na ludzkie losy etc. Stąd uważam, iż deizm nie szkodzi racjonalizmowi, aczkolwiek zdziwiłoby mnie zbyt mocne przywiązanie do tego światopoglądu. Ktoś uczciwy może co najwyżej powiedzieć "mam hipotezę deizmu", a nie "wierzę w deizm", czy "rzeczywistość jest deistyczna". Z deizmem nie powinny się wiązać religie i czynności kultowe.
|
|
Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Czy według Was deista może być nazwany racjonalistą?
Deista czy teista?
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
 | młody banita (209 punktów) (zablokowany) | > czy teista? Ty tak serio?
|
|
-4 na 6 Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Czy według Was deista może być nazwany racjonalistą?
Ateista nie jest racjonalistą bo wbrew logice twierdzi,że świat materialny samopowstał i samoistnieje .
Deista jest racjonalny wtedy gdy twierdzi ,że świat materialny powstał dzięki przyczynie nie materialnej nazywanej Bogiem , a nie jest racjonalny , gdy twierdzi że świat po kreacji samoistnieje.
Teista zaś jest w pełni racjonalny ,gdyż uważa ,że przyczyna zaistnienia i istnienia świata materialnego jest niematerialna ( nazywana Bogiem).
|
|
 | 4 na 4 |
 | młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >Teista zaś jest w pełni racjonalny ,gdyż uważa ,że przyczyna zaistnienia i istnienia świata materialnego jest niematerialna ( nazywana Bogiem). Pytanie, skąd istnienie przyczyny niematerialnej? Jej wieczność nie jest chyba racjonalnym argumentem.
|
|
|  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Pytanie, skąd istnienie przyczyny niematerialnej? Jej wieczność nie jest chyba racjonalnym argumentem.
Możliwości poznawcze człowieka są ograniczone - możemy badać eksperymentalnie tylko materię. Dlatego o Bogu (niematerialnej przyczynie świata materialnego) mówimy że jest niepoznawalny bezpośrednio.
O niematerialnej przyczynie materii możemy zatem tylko spekulować . Taka spekulacją jest np. Inteligentny Projekt
|
|
| |  | młody banita (209 punktów) (zablokowany) | A więc przyjmowanie niematerialnej przyczyny za pewnik jest racjonalne?
|
|
| | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | >A więc przyjmowanie niematerialnej przyczyny za pewnik jest racjonalne?
Pewnik?
Niematerialna przyczyna materii to nie przyjęty ad hoc pewnik ale wniosek z logicznego rozumowania, które wcześniej przedstawiłem.
|
|
| | | |  | 1 na 1 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | > wniosek z logicznego rozumowania, które wcześniej przedstawiłem. Logiczne rozumowanie??? Where?!
>Dlatego o Bogu (niematerialnej przyczynie świata materialnego) mówimy że jest niepoznawalny bezpośrednio. A więc poznawalny w jaki sposób?
>O niematerialnej przyczynie materii możemy zatem tylko spekulować . Dlatego nie możemy zakładać pewności jej istnienia.
|
|
| | | | |  | -2 na 4 Parys (592 punktów) (zablokowany) |
>Logiczne rozumowanie??? Where?!
Here:
Wystarczy proste rozumowanie:
A- materia samopowstała
B-materia samoistnieje
C- materia istnieje wiecznie
Czy te zdania sa prawdziwe czy też fałszywe?
Przyczyna skutku nie może być skutkiem np. piekarz nie jest chlebem.
Zatem zdania A i B są fałszywe.
Zdanie C ignoruje zasadę przyczynowo-skutkową: jest zatem nienaukowe (nieracjonalne) bowiem podstawą nauki jest zasada p-s.
Zatem prawdziwe jest zdanie :
Przyczyna zaistnienia a potem istnienia materii jest niematerialna , nazywana w naszej kulturze Bogiem.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | webmaster (moderator) | Przyczyną X nie jest X tylko jakieś nie wiadomo co, czyli god of the gaps. Nie zanudzaj już proszę swoimi sofizmatami.
|
|
| | | | | | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Przyczyną X nie jest X tylko jakieś nie wiadomo co, czyli god of the gaps.
Krytyka bez uzasadnienia to objaw bezsilności, braku kontrargumentu , to taki Big Gaps .
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | webmaster (moderator) | Problemy z pamięcią? Mam ci przypomnieć gdzie twoje sofizmaty zostały skomentowane?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Problemy z pamięcią? Mam ci przypomnieć gdzie twoje sofizmaty zostały skomentowane?
Sofizmat to rozumowanie o pozorach poprawności (zawiera ukryty błąd formalny) dla wprowadzenia kogoś w błąd.
Proszę zatem wskazać ten ukryty przeze mnie błąd formalny - jak dotąd nikt tego nie zrobił. Jest to ważne bo zostałem oskarżony o niecne zamiary wprowadznia kogoś w błąd.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 |
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Parys (592 punktów) (zablokowany) | >To jest jakaś metoda aby nie przyjmować argumentów krytyki, ale przynajmniej nie udawaj, że jej nie ma. >Jest tam wyjaśnione, że twój sylogizm zawiera m.in. petitio principii i błąd fałszywego założenia.
Czytałem jeszcze raz twoją "krytykę" i nie ma tam wskazania na petitio principii które się definiuje jako:
1.Błąd polegający na przyjęciu za przesłankę tego, co dopiero ma być wywnioskowane w danym rozumowaniu. (W tej postaci utożsamiany jest z błędnym kołem w rozumowaniu i tam jest przedstawiony.)
2.Błąd polegający na przyjęciu jakichś przesłanek, bez należytego uzasadnienia stopnia pewności, z jakim przesłanki te się uznaje.
i nie jest w tej "krytyce" wskazany błąd fałszywego założenia.
Ale masz szansę zrobić to teraz.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | webmaster (moderator) | >2.Błąd polegający na przyjęciu jakichś przesłanek, bez należytego uzasadnienia stopnia pewności, z jakim przesłanki te się uznaje. To właśnie robisz, kiedy rozłożyć twój sylogizm na składniki pierwsze widać to wyraźnie. Być może nikt tego tak explicite nie nazwał, ale to niczego nie zmienia.
>i nie jest w tej "krytyce" wskazany błąd fałszywego założenia. Znów, explicite być może nie, ale przyjmujesz wiele założeń bez uzasadnienia.
>Ale masz szansę zrobić to teraz. Nie mam czasu się powtarzać, wszystko co trzeba zostało już napisane. Jak mówię, nieprzyjmowanie argumentów jest jakąś metodą, ale przynajmniej nie mów, że ich nie było.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Jak mówię, nieprzyjmowanie argumentów jest jakąś metodą, ale przynajmniej nie mów, że ich nie było.
Argumenty?- raczej bezpodstawne pomówienia: nie pokazałeś bowiem w moim rozumowaniu petitio principii ani fałszywego założenia .
Nie skorzystałeś z szansy jaką ci dano - trudno.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Nie skorzystałeś z szansy jaką ci dano - trudno.A Ty, Parysie, czemu nie skorzystałeś z szans jakie Ci dawano? A i teraz próbujesz się wymigać... Ostatnio w wątku o polemice z racjonalizmem klepałeś te swoje niedorzeczne mantry z przyczyną bez przyczyny itp. bez próby odpowiedzi na pytania. Webmaster zarzucił Ci posługiwanie się sofizmatami, odburknąłeś byle co w tym samym swoim stylu. Nie dopilnowałeś by doczytać definicję sofizmatu choćby w wiki. A tam stoi również co następuje: wszelka próba dowiedzenia swoich racji, bez względu na wartość logiczną przedstawionej argumentacji.Stoi tam również recepta: Sposobem walki z sofizmatami jest unikanie niedomówień i wieloznaczności, przez stosowanie definicji wszędzie tam, gdzie jest to możliwe.Obawiam się jedynie, że w przypadku głupstw, które powtarzasz owa recepta nie sprawdzi się z racji niemożności sformułowania rozumnych definicji cudacznych zbitek pojęciowych obecnych w Twojej mantrze - tych z samopowstaniem czy samoistnieniem na przykład. Takie dziwolągi dobre są do onanizmu umysłowego dla Ciebie, ale nie do wyjaśnienia czegokolwiek. Kiedy operujesz pojęciami nawet udziwnionymi, ale mogącymi mieć związek z rzeczywistością, to jeszcze pal licho. Kiedy jednak triumfalnym rzutem na taśmę oznajmiasz ni z gruchy, ni z pietruchy o niematerialnej przyczynie - Bogu robi się żałośnie.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | webmaster (moderator) | Muszę dać ostrzeżenie za styl, chociaż co do treści mógłbym się zgodzić.
|
|
1 na 1 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | Rozstrzygnijmy. Niech plusy tego postu oznaczają akceptację deisty-racjonalisty, zaś minusy brak akceptacji takiego założenia.
ps. administracjo można tak, czy to wbrew regulaminowi?
|
|
 | | astrotaurus (12445 punktów) | > Rozstrzygnijmy.> Niech plusy tego postu oznaczają akceptację deisty-racjonalisty, zaś minusy brak akceptacji takiego założenia.Po co się rozdrabniać?! Może tak plebiscyt krajowy na rozstrzygnięcie istnienia Boga? Ja tam mogę bez głosowania zaakceptować takie założenie tylko co i po co z tym dalej? > Możliwości poznawcze człowieka są ograniczone - możemy badać eksperymentalnie tylko materię.Ha! ale zmyślasz! A antymateria? A energia? > Dlatego o Bogu (niematerialnej przyczynie świata materialnego) mówimy że jest niepoznawalny bezpośrednio.Nie bezpośrednio? To jak? Tylko dawaj konkrety! > O niematerialnej przyczynie materii możemy zatem tylko spekulować .O Bogu tylko spekulować? Oj, Parysie , z piekła się nie wygrzebiesz? I - co gorsza - ksiądz będzie z Ciebie niezadowolony. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 1 na 1 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >Ja tam mogę bez głosowania zaakceptować takie założenie tylko co i po co z tym dalej? Cel czysto filozoficzny.
Powiesz mi dlaczego odpowiadasz na mój post, cytując Parysa i odpowiadając na to?
|
|
| |  | | astrotaurus (12445 punktów) |
> Powiesz mi dlaczego odpowiadasz na mój post, cytując Parysa i odpowiadając na to?Powiem: źle skleiłem. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
2 na 2 | matekkk (134 punktów) | >Czy według Was deista może być nazwany racjonalistą?
Nie daj sobie wmówić, że racjonalista musi być ateistą. Ateizm jako PEWNOŚĆ braku istnienia "sił wyższych" nie ma wiele wspólnego z racjonalizmem, a jest tylko ograniczeniem postrzegania. Co innego sceptycyzm, lub postawa typu- nie ma dowodów, więc nie zawracam sobie tym głowy.
Podobnie jest z deizmem, matrixem czy reinkarnacją, . Jeśli przyjmujesz możliwość deistycznego modelu świata, to nie oznacza, ze nie możesz być racjonalistą. O ile traktujesz ją jako jedną z możliwości, mniej lub bardziej prawdopodobną. w przypadku deizmu trudno mówic o prawdopodobieństwie, ale racjonalista prędzej uzna, że istnieje taka koncepcja( i przestanie się tym zajmować z powodu nieweryfikowalności), niż z góry ją odrzuci jako nieprawdę.
Na dzień dzisiejszy teoria wielkiego wybuchu i teoria ewolucji najdokładniej odzwierciedlają rzeczywistość. Prawdopodobieństwo prawdziwości tych teorii jest duże, ale to nadal nie jest 100 %. Nadal istnieją niewiadome. Ale teorie te i tak nie odpowiadają na wszystkie pytania.
|
|
 | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Nie daj sobie wmówić, że racjonalista musi być ateistą.A jak inaczej? Jak racjonalista może dojść do bycia teistą? > Ateizm jako PEWNOŚĆ braku istnienia "sił wyższych" nie ma wiele wspólnego z racjonalizmem, a jest tylko ograniczeniem postrzegania.Tu zgoda. Ateizm jako PEWNOŚĆ braku istnienia sił wyższych nie ma wiele wspólnego z racjonalizmem, > w przypadku deizmu trudno mówic o prawdopodobieństwie, ale racjonalista prędzej uzna, że istnieje taka koncepcja( i przestanie się tym zajmować z powodu nieweryfikowalności), niż z góry ją odrzuci jako nieprawdę.Ale racjonalista uznaje, że istnieją różne koncepcje. Nawet takie, w których Bóg jest idiotą, któremu mamusia wszystko podpowiada. Jedne z tych koncepcji są weryfikowalne, inne wcale... Jednak przyjęcie za prawdziwe koncepcji deizmu racjonalne nie będzie. > Prawdopodobieństwo prawdziwości tych teorii jest duże, ale to nadal nie jest 100 %. Nadal istnieją niewiadome. Ale teorie te i tak nie odpowiadają na wszystkie pytania.Przecież teorie ewolucji i wielkiego wybuchu opisują wyłącznie coś w 100% prawdziwego. A na wszelkie pytania z danego zakresu odpowiadają tylko zamknięte twierdzenia typu matematycznego. Teorie opisujące tak bogate zjawiska jak ewolucja czy WW nie roszczą sobie nawet takich pretensji.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|