 |
Argument Kosmologiczny na istnienie Boga Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-01-2013 07:46 | thechristian (-41 punktów) | Argument Kosmologiczny na istnienie Boga
-10 na 14 | 1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne 2. Wszechswiat zaczal istniec 3. Dlatego tez wszechswiat posiada przyczyne
Zastanowmy sie teraz nad wlasciwosciami tej przyczyny:
1. Po pierwsze nalezy stwierdzic, ze przyczyna zawsze lezy poza ukladem, ktory staramy sie opisac. Np nie szukamy przyczyny komputera we wnetrzu komputera, tylko poza nim. Jesli tak to przyczyna wszechswiata lezy poza wszechswiatem. 2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna. 3. Wszechswiat sklada sie z czasu, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona czasem (Wieczna) 4. Wszechswiat sklada sie z przestrzeni, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona przestrzenia a wiec wszechobecna. 5. Ponaddto nasza przyczyna musi byc osobowa. Dlaczego ?
Znamy tylko dwa rodzaje obiektow, ktore spelniaja warunki 2 - 4:
a. Obiekty abstrakcyjne takie jak liczby lub zbiory. b. Umysl. (ang. Disembodied mind)
Poniewaz liczby lub zbiory nie maja sily sprawczej (sa tylko obiektami abstrakcyjnymi), pozostaje nam tylko Umysl jako przyczyna wszechswiata. Mozemy wiec smialo powiedziec, ze przyczyna wszechswiata to taki umysl ktory:
1. Jest wszechobecny 2. Jest wieczny 3. Jest niematerialny 4. Posiada nieograniczona moc poniewaz powoluje do istnienia caly wszechswiat.
Jak widac rozumujac logicznie i w oparciu o nauke, dochodzimy do wniosku, ze Teizm jest bardziej racjonalnym punktem widzenia niz aTeizm.
Mod: Poprawna pisownia na tym forum jest wymogiem regulaminowym. Bądź łaskaw pamiętać o odpowiednich znakach diakrytycznych. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | > 2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna...> 4. Wszechswiat sklada sie z przestrzeni, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona przestrzenia a wiec wszechobecna....> 5. Ponaddto nasza przyczyna musi byc osobowa. Dlaczego ?> Znamy tylko dwa rodzaje obiektow, ktore spelniaja warunki 2 - 4:> a. Obiekty abstrakcyjne takie jak liczby lub zbiory.> b. Umysl. (ang. Disembodied mind) Zabawne, ale masz podstawowy błąd w myśleniu. Umysł jest materialny, jest wynikiem mózgu.Oprócz tego czemu przyczyna musi być osobowa  bo próbujesz wyłączyć abstrakty typu liczby, a ponieważ umysł jest materialny to Twój wywód leży.  > Jak widac rozumujac logicznie i w oparciu o nauke, dochodzimy do wniosku, ze Teizm jest bardziej> racjonalnym punktem widzenia niz aTeizm.Jak widać rozumując logicznie i zgodnie przez Ciebie założonymi założeniami teizm nie dość, że nie jest racjonalny to jeszcze non stop próbuje kłamać, aby dowieść z góry założony wynik.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
 | -3 na 5 | thechristian (-41 punktów) | > >2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna...> >4. Wszechswiat sklada sie z przestrzeni, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona przestrzenia a wiec wszechobecna....> >5. Ponaddto nasza przyczyna musi byc osobowa. Dlaczego ?> > Znamy tylko dwa rodzaje obiektow, ktore spelniaja warunki 2 - 4:> > a. Obiekty abstrakcyjne takie jak liczby lub zbiory.> > b. Umysl. (ang. Disembodied mind)> Zabawne, ale masz podstawowy błąd w myśleniu. Umysł jest materialny, jest wynikiem mózgu.Oprócz tego czemu przyczyna musi być osobowa bo próbujesz wyłączyć abstrakty typu liczby, a ponieważ umysł jest materialny to Twój wywód leży.  > >Jak widac rozumujac logicznie i w oparciu o nauke, dochodzimy do wniosku, ze Teizm jest bardziej> >racjonalnym punktem widzenia niz aTeizm.> Jak widać rozumując logicznie i zgodnie przez Ciebie założonymi założeniami teizm nie dość, że nie jest racjonalny to jeszcze non stop próbuje kłamać, aby dowieść z góry założony wynik.> Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument)."Umysł jest materialny" - a mozesz mi jakis pokazac ? Zamykasz sie na filozofie inna niz Materializm. Problem z materializmem jest taki jak z Ateizmem. Materializm mowi,ze nie istnieje nic poza fizycznym wszechswiatem. Podczas kiedy jest to teza nieudawadnialna. "Dowodem na nieistnienie bogów jest brak ... dowodu na istnienie bogów" 1. Ja nie argumentuje ze istnieja bogowie, tylko ze istnieje Bog. 2. "Absence of Evidence is not an evidence of absence" - brak dowodow na X nie jest dowodem na brak X 3. Brak dowodow uprawnia cie co najwyzej do stwierdzenia "NIE WIEM czy Bog istnieje". Natomiast w zadnym przypadku nie uprawnia Cie do stwierdzenia "Wiem na 100% ze Bog nie istnieje" Pozdrawiam
|
|
|  | 6 na 6 | Grancy (169 punktów) |
>"Umysł jest materialny" - a mozesz mi jakis pokazac ?
Oczywiście, wyjmę ci mózg i zapytam się, jak się czujesz i o czym myślisz, zgoda? Umysł = materialny mózg, ale skoro ty twierdzisz inaczej, to powinieneś się zgodzić na ten eksperyment.
3. Brak dowodow uprawnia cie co najwyzej do stwierdzenia "NIE WIEM czy Bog istnieje". Natomiast w zadnym przypadku nie uprawnia Cie do stwierdzenia "Wiem na 100% ze Bog nie istnieje" - biorąc pod uwagę atrybuty przypisywane bogu, no to zwyczajna logika wskazuje na to, że na 100% nie istnieje. Nie istnieje nie dlatego, że mi się tak podoba, ale dlatego, że NIE MOŻE istnieć. Nie może istnieć byt wszechmocny ani wszechwiedzący.
|
|
| |  | -1 na 3 | thechristian (-41 punktów) | >>"Umysł jest materialny" - a mozesz mi jakis pokazac ? >Oczywiście, wyjmę ci mózg i zapytam się, jak się czujesz i o czym myślisz, zgoda? >Umysł = materialny mózg, ale skoro ty twierdzisz inaczej, to powinieneś się zgodzić na ten eksperyment. >3. Brak dowodow uprawnia cie co najwyzej do stwierdzenia "NIE WIEM czy Bog istnieje". Natomiast w zadnym przypadku nie uprawnia Cie do stwierdzenia "Wiem na 100% ze Bog nie istnieje" - biorąc pod uwagę atrybuty przypisywane bogu, no to zwyczajna logika wskazuje na to, że na 100% nie istnieje. Nie istnieje nie dlatego, że mi się tak podoba, ale dlatego, że NIE MOŻE istnieć. Nie może istnieć byt wszechmocny ani wszechwiedzący.
"Nie może istnieć byt wszechmocny ani wszechwiedzący." - nie podałeś argumentów DLACZEGO, taki byt nie może istnieć.
"wyjmę ci mózg" - Czy to groźba rozumiana jako czyn karalny z art 190 kk ? Chcialbym Ci uswiadomic, ze caly czas obracasz sie w obrebie filozofii Materializmu. Materializm twierdzi, ze poza fizycznym wszechświatem nie ma nic podczas kiedy jest to twierdzenie nieuprawnione. Przenosisz to na sfere umyslu, tweirdzac, ze umysl=mozg. Ponadto czlowiek o otwartym umysle, stwierdzi raczej "Nie wiem" w sytuacji w ktorej brak mu dowodow.
John C. Eccles oraz znany specjalista z dziedziny filozofii nauki Karl Popper napisali "The Self and Its Brain" Polecam. Polecam tez: Wildera Penfielda "The Mystery of the Mind"
O
|
|
| | |  | 5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >"Nie może istnieć byt wszechmocny ani wszechwiedzący." - nie podałeś argumentów DLACZEGO, taki byt nie może istnieć.
Bo nikt nigdy nie udowodnił istnienia takiego bytu. Podobnie jak istnienia elfów i latających metr nad ziemią widelców.
>"wyjmę ci mózg" - Czy to groźba rozumiana jako czyn karalny z art 190 kk ? >Chcialbym Ci uswiadomic, ze caly czas obracasz sie w obrebie filozofii Materializmu. Materializm twierdzi, ze poza fizycznym wszechświatem nie ma nic podczas kiedy jest to twierdzenie nieuprawnione. Przenosisz t
Udowodnij istnienie niefizycznego świata. Od tego powinniśmy zacząć (i skończyć) rozmowę.
>o na sfere umyslu, tweirdzac, ze umysl=mozg. Ponadto czlowiek o otwartym umysle, stwierdzi raczej "Nie wiem" w sytuacji w ktorej brak mu dowodow.
Tylko że to akurat wiemy.
>John C. Eccles oraz znany specjalista z dziedziny filozofii nauki Karl Popper napisali "The Self and Its Brain" Polecam. >Polecam tez: Wildera Penfielda "The Mystery of the Mind"
Chętnie czytam książki polecone przez ludzi posiadających sporą wiedzę i racjonalnie myślących, ale Ty jeszcze nie dałeś podstaw aby Cię do nich zaliczyć.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Grancy (169 punktów) |
>"Nie może istnieć byt wszechmocny ani wszechwiedzący." - nie podałeś argumentów DLACZEGO, taki byt nie może istnieć.
Bo byłoby to nielogiczne, to jest najważniejszy argument. Co do wszechmocy to już obala ją paradoks omnipotencji, chyba wiesz o czym mówię. Również wszechwiedza to absurd, bo to znaczy, że taki byt przez całą wieczność wie jedno i to samo, absolutnie nie może myśleć, zastanawiać się - bo skoro wie wszystko? Pewnie też wie, co ja pomyślę za 5 minut? Również wszechmoc i wszechwiedza są sprzeczne ze sobą: wszechwiedza nie może współistnieć z wszechmocą, ponieważ jeśli bóg wie co zdarzy się jutro, wspomniany bóg będzie niezdolny by zmienić to bez unieważnienia jego wiedzy. Jeśli ten bóg zachowa moc by zmienić to co zdarzy się jutro, wtedy nie może z dokładna pewnością wiedzieć co zdarzy się jutro.
>Chcialbym Ci uswiadomic, ze caly czas obracasz sie w obrebie filozofii Materializmu. Materializm twierdzi, ze poza fizycznym wszechświatem nie ma nic podczas kiedy jest to twierdzenie nieuprawnione. Przenosisz to na sfere umyslu, tweirdzac, ze umysl=mozg. Ponadto czlowiek o otwartym umysle, stwierdzi raczej "Nie wiem" w sytuacji w ktorej brak mu dowodow.
Wszechświat z definicji jest wszystkim co istnieje, wszechświat ten rządzi się stałymi prawami, które są niezmienne, żadnego wpływu istot "nadprzyrodzonych" nie wykryto. Tak, twierdzę, że umysł = mózg, a jeśli nie wierzysz to zrób eksperyment o którym ci mówiłem. Twoja świadomość jest SKUTKIEM istnienia biologicznej materii mózgu. Twierdzenie, że można posiadać świadomość, myślec itd. bez materii, to jak twierdzić, że może istnieć światło bez źródła światła. Kpina z rozsądku i logiki.
|
|
| | | |  | | thechristian (-41 punktów) | "paradoks omnipotencji, chyba wiesz o czym mówię"
Możesz przytoczyć, lubię wyzwania.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | >"paradoks omnipotencji, chyba wiesz o czym mówię" >Możesz przytoczyć, lubię wyzwania.
O ile myśli o tym samym, to prawdopodobnie chodzi tu o znane od zawsze paradoksy typu "Czy wszechmogący Bóg może stworzyć skałę tak ciężką, że nie jest w stanie sam jej podnieść".
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| | | | | |  | | thechristian (-41 punktów) | "paradoks omnipotencji...Czy wszechmogący Bóg może stworzyć skałę tak ciężką, że nie jest w stanie sam jej podnieść"
1. Wszechmoc nie jest zdefiniowana jako możliwość zrobienia tego co jest logicznie absurdalne.
2. "Zadanie" które sformułowałeś jest tylko logicznie absurdalną kombinacją słów a nie prawdziwym zadaniem.
3. Ten argument można odwrócić mówiąc:
Oczywiście że Bóg może stworzyć głaz którego nie jest w stanie podnieść a następnie go podnieść.
Jeśli zaprotestujesz mówiąc, że ta odpowiedź jest nielogiczna to odpowiem, że w związku z tym iż nie miałeś problemu ze sformułowaniem logicznie absurdalnego zadania to będąc konsekwentnym nie powinieneś mieć problemu z zaakceptowaniem logicznie absurdalnego rozwiązania logicznie absurdalnego zadania.
|
|
| | | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >"paradoks omnipotencji...Czy wszechmogący Bóg może stworzyć skałę tak ciężką, że nie jest w stanie sam jej podnieść" >1. Wszechmoc nie jest zdefiniowana jako możliwość zrobienia tego co jest logicznie absurdalne. A na przykładzie: choć MOGĘ wymienić wszystkie jednocyfrowe liczby pierwsze, to NIE ZDOŁAM wymienić ani jednej jednocyfrowej liczby pierwszej podzielnej przez cztery.
|
|
|  | 3 na 3 | Willmaster (423 punktów) | >>> >2. "Absence of Evidence is not an evidence of absence" - brak dowodow na X nie jest dowodem na brak X > Idąc twoim tokiem myślenia można naprodukować niezliczoną ilość bytów odpowiedzialnych za istnienie wszechrzeczy, lub pojedynczych zjawisk, bo "brak dowodu na X, nie jest dowodem na brak X".
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
|  | 6 na 6 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Materializm mowi,ze nie istnieje nic poza fizycznym wszechswiatem. Podczas kiedy jest to teza nieudawadnialna.
Nie trzeba jej udowadniać, bo materię widzimy i doświadczamy jej na codzień. Ciężar dowodu spoczywa oczywiście na tym, kto twierdzi, że istnieje coś jeszcze. Do czasu przedstawienia dowodów (czy choćby przekonującej argumentacji), nie mamy podstaw aby traktować tezy "niematerialistów" poważnie.
> 1. Ja nie argumentuje ze istnieja bogowie, tylko ze istnieje Bog.
"Bóg" to element klasy "bogowie" (tylko tak się sprytnie nazwał, jak Tygrysek albo Prosiaczek). Wykazując istnienie "Boga", automatycznie wykażesz istnienie klasy "bogowie". Potem [żart] możesz się zająć jedynością.
> 2. "Absence of Evidence is not an evidence of absence" - brak dowodow na X nie jest dowodem na brak X
Absence of evidence is not proof of absence. Ale evidence - jak najbardziej.
> 3. Brak dowodow uprawnia cie co najwyzej do stwierdzenia "NIE WIEM czy Bog istnieje". Natomiast w zadnym przypadku nie uprawnia Cie do stwierdzenia "Wiem na 100% ze Bog nie istnieje"
Żadna (nietrywialna) wiedza nie jest na 100%. Do czasu kiedy wykażesz istnienie bogów, WIEMY że nie istnieją.
|
|
8 na 8 | diogenes (42753 punktów) | >1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne >2. Wszechswiat zaczal istniec >3. Dlatego tez wszechswiat posiada przyczyne
Zakładasz milcząco, że wszechświat to również cokolwiek, jak np. stołek czy kropla deszczu. To skrajnie wątpliwe założenie, chyba niezgopdne z teorią typów. Roger Bacon powiedziałby, że zwodzi cię bożek języka.
>Teizm jest bardziej racjonalnym punktem widzenia niz aTeizm.
Teizm w twoim wydaniu jest wyłacznie racjonalnym punktem widzenia, co wcale nie znaczy, że jest właściwym punktem widzenia: z fałszywych przesłanek (podobnie jak ze zdań pozornych) można wyciągać również logiczne wnioski, ale to jest pozór myślenia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | -3 na 3 | thechristian (-41 punktów) | >>1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne >>2. Wszechswiat zaczal istniec >>3. Dlatego tez wszechswiat posiada przyczyne >Zakładasz milcząco, że wszechświat to również cokolwiek, jak np. stołek czy kropla deszczu. To skrajnie wątpliwe założenie, chyba niezgopdne z teorią typów. >Roger Bacon powiedziałby, że zwodzi cię bożek języka. > Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. >
Wszechświat - wszystko, co fizycznie istnieje: cała przestrzeń, czas, wszystkie formy materii i energii oraz prawa fizyki i stałe fizyczne określające ich zachowanie.
Wiec nie, nie zakladam, ze wszechswiat to stolek.
|
|
|  | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | > Wszechświat - wszystko, co fizycznie istnieje: cała przestrzeń, czas, wszystkie formy materii i energii oraz prawa fizyki i stałe fizyczne określające ich zachowanie. Wiec nie, nie zakladam, ze wszechswiat to stolek.Powtarzam raz jeszcze: przyjmujesz w swym rozumowaniu, że wszechświat jest bytem tego rodzaju, co cokolwiek, np. stołek, ze wszystkimi tego konsekwencjami, że jest rzeczą na modłę rzeczy, które spotykasz na co dzień, ograniczonych czasowo, przestrzennie, i, w szczególności, uwikłaną w relacje przyczynowo-skutkowe. U podstaw tego schematu rozumowania leży naiwne wyobrażenie boga klecącego świat (demiurg), słowem wyobraźnia rodem z księgi Genesis, np. W. Blake:  lub z katechizmu dla dzieci. Nadanie takiej wyobraźni pozoru racjonalności jest już problemem z innej bajki. To element naiwnego światopoglądu: - Ktoś to przecież musiał zrobić - głosi ludowa klechda w obliczu kosmosu, projektując swojską relację człowiek-rzecz na kosmos, w której człowieka zastepuje bóg.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | -1 na 1 | thechristian (-41 punktów) |
"przyjmujesz w swym rozumowaniu, że wszechświat jest bytem tego rodzaju, co cokolwiek"
A co wskazuje ze wszechświat nie jest ograniczony przestrzennie, albo czasowo ? I przede wszystkim co nauka mówi na ten temat ? Bo mi się wydaje, ze naukowcy nie maja problemu ani z koncepcja ograniczenia czasem ani przestrzenią ani materia,? Również, wydaje mi się ze cala nauka opiera się na założeniu, ze wszechświat jest poddany relacji przyczynowo-skutkowej.
Czekam na odpowiedz z zainteresowaniem i wypiekami na twarzy.
|
|
| | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >"przyjmujesz w swym rozumowaniu, że wszechświat jest bytem tego rodzaju, co cokolwiek" >A co wskazuje ze wszechświat nie jest ograniczony przestrzennie, albo czasowo ?
Nic?
>I przede wszystkim co nauka mówi na ten temat ? >Bo mi się wydaje, ze naukowcy nie maja problemu ani z koncepcja ograniczenia czasem ani przestrzenią ani materia,? Również, wydaje mi się ze cala nauka opiera się na założeniu, ze wszechświat jest poddany relacji przyczynowo-skutkowej.
Istnieją rzeczy dziejące się bez przyczyny. To jest dowód na to że relacje przyczynowo skutkowe nie są absolutne i mają pewne ograniczenia. Nieistotne w wielu codziennych kwestiach, ale fundamentalne w tematach takich jak ten.
|
|
| | | |  | -2 na 2 | thechristian (-41 punktów) |
"Istnieją rzeczy dziejące się bez przyczyny."
Czy mógłbyś wymienić kilka z nich ? Cząstki wirtualne już przerabialiśmy. Coś jeszcze ?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >"Istnieją rzeczy dziejące się bez przyczyny." >Czy mógłbyś wymienić kilka z nich ? >Cząstki wirtualne już przerabialiśmy. >Coś jeszcze ?
Fluktuacje kwantowe prowadzące do powstania cząstek wirtualnych nie mają przyczyny.
|
|
| |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >U podstaw tego schematu rozumowania leży naiwne wyobrażenie boga klecącego świat (demiurg), słowem wyobraźnia rodem z księgi Genesis, np. W. Blake:
Jest taki stary (dziewiętnastowieczny) rosyjski żart, o tym, jak to pop nauczał o stworzeniu świata. "Snaczała niczego nie było, tolka stojali pletni". - prawi pop. Na to jeden wioskowy cwaniaczek odpowiada "Nu, kak że to, gdie oni stojali, kogda niczego nie było?" "Tak ja tiebie skazał, czto ni odnogo chochła nie było" - na to pop (czyli nie było zuchwalców, którzy by zadawali takie pytania).
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | | Maluśkiewicz (0 punktów) | > ...wszechświat to również cokolwiek...
Czym jest owo 'cokolwiek'? ... w kontekście ciemnej materii oraz takowej energii?
Trochę nam się załamał antropocentryzm. "Wiem, że nic nie wiem" - czyli plotki Platona o Sokratesie nadal aktualne?
Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć przełożonego. Piotr I
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >> ...wszechświat to również cokolwiek... >Czym jest owo 'cokolwiek'?
W tezie 6.45 Traktatu... Wittgenstein napisał, że poczucie świata jako ograniczonej całości jest tym, co mistyczne (mistycznym uczuciem?). Miałem na myśli właśnie ujęcie świata jako czegoś ograniczonego, czegoś analogicznego do konkretnych przedmiotów potocznego doświadczenia. Właśnie takie zmistycyzowane ujęcie świata pozwala stawiać problematyczne pytania o jego przyczynę, początek, koniec, itp. Język daje możliwość opatrywania świata zaimkami wskazującymi tworząc iluzję tego lub tamtego świata. To krzesło, tamto drzewo, ten świat, tamten świat...Jak to łatwo powiedzieć, ale w odniesieniu do świata to tylko słowa. F. Bacon powiedziałby, że zwodzi nas tu idol (bożek) języka.
>Trochę nam się załamał antropocentryzm.
To zależy, jak rozumieć owego człowieka w centrum. Myślę, że jeśli ująć go jako racjonalnego obserwatora, takiego, który tworzy naukę i opartą na niej praktykę, antropocentryzm jest nieobalalny. Nie mają natomiast sensu dywagacje o antropocentryzmie religijnym (imago dei).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
14 na 14 | maciejo (3492 punktów) | 1. Cokolwiek zaczyna istnieć posiada przyczynę 2. Bóg zaczął istnieć (wg. teistów) 3. Dlatego też bóg posiada przyczynę
Zastanówmy się teraz nad właściwościami tej przyczyny:
1. Po pierwsze należy stwierdzić, że przyczyna zawsze leży poza układem, który staramy się opisać. Np nie szukamy przyczyny komputera we wnętrzu komputera, tylko poza nim. Jeśli tak to przyczyna boga leży poza bogiem.
2. Bóg jest niematerialny, a zatem nasza przyczyna musi być materialna.
3. Bóg jest poza czasem, a zatem nasza przyczyna musi być nim ograniczona.
4. Bóg jest nieograniczony przestrzenią, a zatem nasza przyczyna musi być nią ograniczona.
5. Ponadto nasza przyczyna musi być osobowa. Dlaczego ?
Znamy tylko jeden rodzaj obiektu, który spełnia powyższe warunki:
- Człowieka.
Możemy więc śmiało powiedzieć, że przyczyna boga to taki człowiek, który: 1. Jest ograniczony 2. Jest materialny 3. Żyje krótko (w skali wszechświata) 4. Posiada nieograniczona moc ponieważ powołuje do istnienia niestworzone byty. Jak widać rozumując logicznie i w oparciu o naukę, dochodzimy do wniosku, ze teizm jest mniej racjonalnym punktem widzenia niż ateizm.
|
|
 | -3 na 5 | thechristian (-41 punktów) | >1. Cokolwiek zaczyna istnieć posiada przyczynę >2. Bóg zaczął istnieć (wg. teistów) >3. Dlatego też bóg posiada przyczynę >Zastanówmy się teraz nad właściwościami tej przyczyny: >1. Po pierwsze należy stwierdzić, że przyczyna zawsze leży poza układem, który staramy się opisać. >Np nie szukamy przyczyny komputera we wnętrzu komputera, tylko poza nim. Jeśli tak to przyczyna boga leży poza bogiem. >2. Bóg jest niematerialny, a zatem nasza przyczyna musi być materialna. >3. Bóg jest poza czasem, a zatem nasza przyczyna musi być nim ograniczona. >4. Bóg jest nieograniczony przestrzenią, a zatem nasza przyczyna musi być nią ograniczona. >5. Ponadto nasza przyczyna musi być osobowa. Dlaczego ? >Znamy tylko jeden rodzaj obiektu, który spełnia powyższe warunki: >- Człowieka. >Możemy więc śmiało powiedzieć, że przyczyna boga to taki człowiek, który: >1. Jest ograniczony2. Jest materialny >3. Żyje krótko (w skali wszechświata) >4. Posiada nieograniczona moc ponieważ powołuje do istnienia niestworzone byty. >Jak widać rozumując logicznie i w oparciu o naukę, dochodzimy do wniosku, ze teizm jest mniej racjonalnym punktem widzenia niż ateizm.
Możesz przytoczyć jakieś źródło, w którym Teizm twierdzi, ze Bóg zaczął istnieć ? Bo jeśli nie to Twój wywód leży. Teologia religii monoteistycznych mówi, ze nie było takiego czasu w którym Bóg nie istniał. Myślę, ze powinieneś zapoznać się z zagadnieniem które tak zażarcie krytykujesz. Pozdrawiam.
Mod: Kasuj zbędne cytowania.
|
|
|  | 12 na 12 | maciejo (3492 punktów) | >Możesz przytoczyć jakieś źródło, w którym Teizm twierdzi, ze Bóg zaczął istnieć ? >Bo jeśli nie to Twój wywód leży. >Teologia religii monoteistycznych mówi, ze nie było takiego czasu w którym Bóg nie istniał. >Myślę, ze powinieneś zapoznać się z zagadnieniem które tak zażarcie krytykujesz. >Pozdrawiam.
Niezręczny skrót myślowy. Zaczął istnieć w umysłach teologów. Obiektywnie patrząc bóg to dość marna pseudofilozoficzna koncepcja. Daje tylko pozory wyjaśnień. Gdy mówisz, bóg stworzył świat od razu nasuwa się pytanie kto stworzył boga. Teologia twierdzi, że jest wieczny, zawsze obecny i niemożliwy do poznania - jest wielką tajemnicą. Czyli nie odpowiada na to pytanie. Brzytwa Ockhama nakazuje wobec tego wyrzucić boga jako zbędny, dodatkowy, komplikujący wszystko składnik.
|
|
|  | 9 na 9 | Olek Mularski (3178 punktów) | >Teologia religii monoteistycznych mówi, ze nie było takiego czasu w którym Bóg nie istniał.
Nie interesuje nas, co mówi na ten temat teologia, gdyż teologia próbuje bez udowodnienia i na siłę wcisnąć głupawe i prostackie mity. Ufamy nauce, a teologia nie jest nauką: -każda nauka ma swój istniejący przedmiot badań, -nauka w przeciwieństwie do teologii chcąc coś udowodnić, szuka dowodu, prowadzi badania -teologia zakłada tezy, których nie wolno obalić, ani z nimi dyskutować, motorem nauki zaś jest dyskusja i rozsądna krytyka oparta na dowodach
>Myślę, że powinieneś zapoznać się z zagadnieniem które tak zażarcie krytykujesz.
Zagadnienie jest powszechnie znane, a krytyka jak najbardziej słuszna i konstruktywna.
|
|
| |  | -3 na 7 | thechristian (-41 punktów) | >>Teologia religii monoteistycznych mówi, ze nie było takiego czasu w którym Bóg nie istniał. >Nie interesuje nas, co mówi na ten temat teologia, gdyż teologia próbuje bez udowodnienia i na siłę wcisnąć głupawe i prostackie mity. Ufamy nauce, a teologia nie jest nauką: >-każda nauka ma swój istniejący przedmiot badań, >-nauka w przeciwieństwie do teologii chcąc coś udowodnić, szuka dowodu, prowadzi badania >-teologia zakłada tezy, których nie wolno obalić, ani z nimi dyskutować, motorem nauki zaś jest dyskusja i rozsądna krytyka oparta na dowodach >>Myślę, że powinieneś zapoznać się z zagadnieniem które tak zażarcie krytykujesz. >Zagadnienie jest powszechnie znane, a krytyka jak najbardziej słuszna i konstruktywna.
"na siłę wcisnąć głupawe i prostackie mity" "motorem nauki zaś jest dyskusja i rozsądna krytyka oparta na dowodach"
A nie wstyd Ci, ze aby udowodnić to w co wierzysz musisz się imać argumentów nasyconych emocjonalnie ? I czy aby na pewno twierdzenie, ze poglądy inne niż Twoje są głupawe i prostackie są dobrym przykładem "rozsądnej krytyki" ?
Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, ze mógłby nie mieć racji.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, ze mógłby nie mieć racji.
Ja tam bardziej się boję tych, którzy co do swojego monopolu na rację żadnych obaw nie mają...
|
|
| |  | -3 na 5 | thechristian (-41 punktów) | >>Teologia religii monoteistycznych mówi, ze nie było takiego czasu w którym Bóg nie istniał. >Nie interesuje nas, co mówi na ten temat teologia, gdyż teologia próbuje bez udowodnienia i na siłę wcisnąć głupawe i prostackie mity. Ufamy nauce, a teologia nie jest nauką: >-każda nauka ma swój istniejący przedmiot badań, >-nauka w przeciwieństwie do teologii chcąc coś udowodnić, szuka dowodu, prowadzi badania >-teologia zakłada tezy, których nie wolno obalić, ani z nimi dyskutować, motorem nauki zaś jest dyskusja i rozsądna krytyka oparta na dowodach >>Myślę, że powinieneś zapoznać się z zagadnieniem które tak zażarcie krytykujesz. >Zagadnienie jest powszechnie znane, a krytyka jak najbardziej słuszna i konstruktywna.
"Nie interesuje nas, co mówi na ten temat teologia"
Czyli przyznajesz, ze nie masz pojęcia co krytykujesz a jednak to krytykujesz ?
|
|
| | |  | 8 na 8 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >"Nie interesuje nas, co mówi na ten temat teologia" >Czyli przyznajesz, ze nie masz pojęcia co krytykujesz a jednak to krytykujesz ?
Teologia nie jest nauką. Jest o pseudonauka. Ma fałszywe założenia i nie stosuje metody naukowej oraz logiki.
|
|
| | |  | 7 na 7 | Olek Mularski (3178 punktów) | >"Nie interesuje nas, co mówi na ten temat teologia" >Czyli przyznajesz, ze nie masz pojęcia co krytykujesz a jednak to krytykujesz ?
Poznałem już co na ten temat ma do powiedzenia ta pseudonauka i nie wydało mi się to interesujące. Niewątpliwie jednak doskonale wiem co i jak krytykuję.
|
|
| | |  | 7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | >Czyli przyznajesz, ze nie masz pojęcia co krytykujesz a jednak to krytykujesz ?
Teologom wydaje się, że trzeba przestudiować wszystkie dzieła teologów, aby móc zabrać głos w sprawie teologii. Nie sądzę, aby tak było. Wystarczy przyjrzeć się, jak wprowadzane są fundamentalne terminy dowolnego dyskursu aby zobaczyć, na ile jest on racjonalny.
Co to do diabła jest bóg? Tylu używa tego słowa, a jak wziąć je pod lupę, to nie znaczy nic.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | -2 na 2 | thechristian (-41 punktów) | "Co to ... jest bóg" - "bóg" jest to istota wymyślona przez człowieka, która ma służyć zaspokajaniu jego szeroko rozumianych potrzeb.
Gdybyś jednak zadał pytanie inaczej:
"Co to ... jest Bóg" - to odpowiedziałbym, że Bóg to najwspanialsza wyobrażalna istota, osobowa przyczyna istnienia wszechświata.
|
|
| | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | A czym się różni bóg od Boga (poza tym, że Bóg to nazwa własna i pisze się wielką literą)? Wszyscy bogowie (w tym Bóg) to "istoty wymyślone przez człowieka, które mają służyć zaspokajaniu jego szeroko rozumianych potrzeb". Może tak raz wreszcie zechcesz spojrzeć prawdzie w oczy?
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | thechristian (-41 punktów) | "A czym się różni bóg od Boga"
Powiedz mi czy Ty jesteś ateistą ? Twierdzisz, że Bóg rozumiany jako Najwspanialsza Wyobrażalna Istota NA PEWNO nie istnieje ?
Oraz naturalistą ? Twierdzisz, że nic nie istnieje poza naturą ?
Czy agnostykiem - Nie wiesz czy Najwspanialsza Wyobrażalna Istota istnieje ?
|
|
| | | | |  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Bóg to najwspanialsza wyobrażalna istota, osobowa przyczyna istnienia wszechświata.Nieprawda - najwspanialszymi wyobrażalnymi istotami są Wąkle i Dżudżunki, skądinąd niemające nic wspólnego z powstaniem Wszechświata stworzonego przez Gmyzie, Grzujce, Snyple i Brędziochy  . EDIT: a podtrzymywanego w istnieniu przez Bleć - byłbym zapomniał.
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
|
|
| |  | -1 na 3 | thechristian (-41 punktów) | "Ufamy nauce" Powiedz mi, czy nauka jest jedynym źródłem poznania/wiedzy ? Czy istnieją takie dziedziny do których metoda naukowa nie ma dostępu ?
|
|
| | |  | 9 na 9 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >"Ufamy nauce" >Powiedz mi, czy nauka jest jedynym źródłem poznania/wiedzy ?
Tak.
>Czy istnieją takie dziedziny do których metoda naukowa nie ma dostępu ?
Nie istnieją. Jeżeli istnieją, to udowodnij.
|
|
| | | |  | 1 na 5 | thechristian (-41 punktów) |
>>Czy istnieją takie dziedziny do których metoda naukowa nie ma dostępu ? >Nie istnieją. Jeżeli istnieją, to udowodnij.
Z miłą chęcią:
Istnieje co najmniej piec dziedzin, które nie są dostępne dla metody naukowej a jednak są powszechnie (i słusznie) uznawane za prawdę.
a. Zasady logiki i matematyki nie są dostępne dla metody naukowej. Nauka z góry zakłada, ze pewne prawdy matematyczne i zasady logiki są prawdziwe, a zatem próba naukowego udowodnienia, tych zasad zakończyłaby się argumentacja błędnego kola ang "circular reasoning".
b. Prawdy metafizyczne takie jak: "Istnieją inne umysły, odrębne od mojego" lub "Wszechświat jest realny" lub "Przeszłość nie została wytworzona piec minut temu", stanowią przykład racjonalnych wierzeń, których nie można udowodnić naukowo.
c. Wierzenia etyczne, dotyczące oceny wartości nie są dostępne dla metody naukowej. Nie można NAUKOWO udowodnić, ze Nazistowscy naukowcy w obozach koncentracyjnych zrobili coś złego w przeciwieństwie do naukowców z zachodnich demokracji. Oceniamy ich czyny bardzo nisko ale nie używamy do tego metody naukowej.
d. Ocena estetyczna nie jest dostępna dla metody naukowej ponieważ Piękno tak samo jak Dobro nie może być naukowo udowodnione. Nie można wyprowadzić matematycznego wzoru za pomocą, którego można by obronić tezę, ze płótna Rembrandta są piękne w przeciwieństwie do prac Picassa.
e. I wreszcie pozostaje sama NAUKA ! Nauka jest przepełniona nieudowadnianymi założeniami. na przykład: cala Szczególna Teoria Względności jest zależna od prawdziwości stwierdzenia, ze prędkość światła jest stała i niezmienna. To jednak nie może być naukowo udowodnione, musimy arbitralnie założyć, ze tak jest.
Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Istnieje co najmniej piec dziedzin, które nie są dostępne dla metody naukowej a jednak są powszechnie (i słusznie) uznawane za prawdę.Przez kogo uznawane? Ludzi nie mających pojęcia o nauce? Nie umiejących odróżnić prawdy od fałszu? > a. Zasady logiki i matematyki nie są dostępne dla metody naukowej. Nauka z góry zakłada, ze pewne prawdy matematyczne i zasady logiki są prawdziwe, a zatem próba naukowego udowodnienia, tych zasad zakończyłaby się argumentacja błędnego kola ang "circular reasoning".Zatem logikę i matematykę odrzucamy. W tym momencie przestajesz mieć argument na istnienie boga. > b. Prawdy metafizyczne takie jak: "Istnieją inne umysły, odrębne od mojego" lub "Wszechświat jest realny" lub "Przeszłość nie została wytworzona piec minut temu", stanowią przykład racjonalnych wierzeń, których nie można udowodnić naukowo.Nie ma prawd metafizycznych. Jest prawda, nieprawda i coś czego nie wiemy. Istnienie innych umysłów, realność wszechświata są fizycznie potwierdzone, namacalne, możliwe do naukowego badania i poddania logicznemu rozumowaniu. > c. Wierzenia etyczne, dotyczące oceny wartości nie są dostępne dla metody naukowej. Nie można NAUKOWO udowodnić, ze Nazistowscy naukowcy w obozach koncentracyjnych zrobili coś złego w przeciwieństwie do naukowców z zachodnich demokracji. Oceniamy ich czyny bardzo nisko ale nie używamy do tego metody naukowej.Bo nie ma czegoś takiego jak zło absolutne. Jest relatywne. Można stwierdzić, że ofiary Niemców, które zginęły w obozach uwazają to za zło. Można te odczucia badać naukowo, a zajmuje się tym psychologia. Etyka to teoria gier i dylemat więźnia. > d. Ocena estetyczna nie jest dostępna dla metody naukowej ponieważ Piękno tak samo jak Dobro nie może być naukowo udowodnione. Nie można wyprowadzić matematycznego wzoru za pomocą, którego można by obronić tezę, ze płótna Rembrandta są piękne w przeciwieństwie do prac Picassa.Piękno jak i dobro są relatywne, a nie absolutne. > e. I wreszcie pozostaje sama NAUKA ! Nauka jest przepełniona nieudowadnianymi założeniami. na przykład: cala Szczególna Teoria Względności jest zależna od prawdziwości stwierdzenia, ze prędkość światła jest stała i niezmienna. To jednak nie może być naukowo udowodnione, musimy arbitralnie założyć, ze tak jest.Mamy przesłanki do twierdzenia, że tak jest i do czasu ich obalenia ta teoria obowiązuje. Prędkość światła oczywiście że się zmienia w zależności od ośrodka, którym płynie.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Celecrin (6386 punktów) | a. Zasady logiki i matematyki nie są dostępne dla metody naukowej Matematyka jest nauką abstrakcyjną. Zawiera w sobie jednak opis materialnej rzeczywistości. Rozwijała się tak szybko, że wyprzedziła Fizykę. Keppler czy Newton wyprowadzali sobie wzory by dopasować do swoich teorii, Einstein tensor Riemanna-Christoffela znalazł. Czekał na niego 50 lat... Obecnie istnieje Fizyka teoretyczna, która opiera się na matematyce, jednak zawsze szuka się oparcia teorii w DOŚWIADCZENIU. > Nauka z góry zakłada, ze pewne prawdy matematyczne i zasady logiki są prawdziwe, a zatem próba naukowego udowodnienia, tych zasad zakończyłaby się argumentacja błędnego kola ang "circular reasoning".Nauka nie zakłada z góry. Aksjomaty są alfabetem danej teorii i tylko w tej teorii prawdziwe. Zeby zacząć czytać musiałeś przyjąć, że A wymawia się aaaa i tak dalej. To nie zakładanie z góry, odwrotnie, by opisać teorię dochodzi się do składników podstawowych, które ją opisują. Zasada zachowania energii jest aksjomatem, jest również przeciwieństwem abstrakcyjności, jest empirycznym prawem fizyki, którego nie można udowodnić matematycznie. > Prawdy metafizyczne takie jak: "Istnieją inne umysły, odrębne od mojego" lub "Wszechświat jest realny" lub "Przeszłość nie została wytworzona piec minut temu", stanowią przykład racjonalnych wierzeń, których nie można udowodnić naukowo.Prawda, ale co z tego? Jest to odmienny rodzaj wiary, bo doświadczany empirycznie (aksjomat stalości energii miał Cię przygotować na ten szok) > Wierzenia etyczne, dotyczące oceny wartości nie są dostępne dla metody naukowej.Nieprawda. Moralność wyewoluowała, a ewolucją myśli zajmuje się memetyka. pl.wikipedia.org/wiki/Memetyka> Ocena estetyczna nie jest dostępna dla metody naukowejByłem w Barcelonie w Muzeum Picassa. Ohyda. Król jest nagi... > na przykład: cala Szczególna Teoria Względności jest zależna od prawdziwości stwierdzenia, ze prędkość światła jest stała i niezmienna.Nie rozumiesz jak działa nauka. OTW się sprawdza, zgadza się empirycznie ze światem materialnym. Tak czy nie? Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Zasady logiki i matematyki nie są dostępne dla metody naukowej.
W jakim sensie np. zasada wyłączonego środka nie jest dostępna metodzie naukowej? Jest tezą w pewnym systemie aksjomatycznym, można badać systemy i modele w których jej działanie jest ograniczone. Metoda aksjomatyczna jest jedną z elementarnych metod ogólnej metodologii nauk. Nie ma niczego mistycznego w tzw. zasadach logiki.
>próba naukowego udowodnienia, tych zasad zakończyłaby się argumentacja błędnego kola ang "circular reasoning".
Rozróżnijmy system i pojęcie dowodu w systemie. Filozofia logiki (czy matematyki) ze swej strony próbuje uzasadnić przyjęcie takiej czy innej aksjomatyki. Niektórzy odwołają się do jakiegoś rodzaju intuicji (Frege), inni podają argumenty empiryczne, jeszcZe inni próbują uzasadnić logiczne zasady w sposób dialogowy czy operacyjny. W tej materii trwają i trwać będą dyskusje i polemiki jako przyjęty w nauce rodzaj dyskursu. Nauka to nie tylko formalny dowód. W każdym razie odpadają wszelkie irracjonalne argumenty odwołujące się w ostateczności do boskiego intelektu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Możesz przytoczyć jakieś źródło, w którym Teizm twierdzi, ze Bóg zaczął istnieć ?> Bo jeśli nie to Twój wywód leży.> Teologia religii monoteistycznych mówi, ze nie było takiego czasu w którym Bóg nie istniał.> Myślę, ze powinieneś zapoznać się z zagadnieniem które tak zażarcie krytykujesz.No to masz problem. Czas istnieje od wielkiego wybuchu. To znaczy, że wg tego co piszesz mogło boga wcześniej nie być, bo nie było czasu.
|
|
| |  | -1 na 3 | thechristian (-41 punktów) |
> Czas istnieje od wielkiego wybuchu. To znaczy, że wg tego co piszesz mogło boga wcześniej nie być, bo nie było czasu.  Dlatego już po raz któryś z kolei na tym forum podkreślam, że od tysięcy lat Żydzi, Chrześcijanie oraz Muzułmanie wierzą w Boga który nie jest ograniczony czasem. Warto byłoby się zapoznać z ideą Najwspanialszej Wyobrażalnej Istoty. Ja nie wierze w Boga który jest ograniczony czasem, przestrzenią czy materią, byłby to marny bóg.
|
|
| | |  | 6 na 6 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Czas istnieje od wielkiego wybuchu. To znaczy, że wg tego co piszesz mogło boga wcześniej nie być, bo nie było czasu.  > Dlatego już po raz któryś z kolei na tym forum podkreślam, że od tysięcy lat Żydzi, Chrześcijanie oraz Muzułmanie wierzą w Boga który nie jest ograniczony czasem.Dowód społecznej słuszności nie jest dowodem naukowym. > Warto byłoby się zapoznać z ideą Najwspanialszej Wyobrażalnej Istoty.Po co? Nie lepiej zapoznać się z fizyką kwantową? > Ja nie wierze w Boga który jest ograniczony czasem, przestrzenią czy materią, byłby to marny bóg.To dlaczego ograniczasz go pojęciem czasu? Czy to nie bluźnierstwo?
|
|
| | |  | 7 na 7 | Dominik Gajewski (677 punktów) | > Dlatego już po raz któryś z kolei na tym forum podkreślam, że od tysięcy lat Żydzi, Chrześcijanie oraz Muzułmanie wierzą w Boga który nie jest ograniczony czasem.> Warto byłoby się zapoznać z ideą Najwspanialszej Wyobrażalnej Istoty.> Ja nie wierze w Boga który jest ograniczony czasem, przestrzenią czy materią, byłby to marny bóg.> To idźmy o krok dalej, Bóg ma być najpotężniejszą istotą wg ciebie, zatem potężniejszy od istniejącego Boga potrafiącego stworzyć wszechświat jest nieistniejący Bóg potrafiący stworzyć wszechświat mimo swego nieistnienia  Rozumiesz teraz do czego doprowadza kuglarstwo umysłowe które uprawiasz?
|
|
| | | |  | -1 na 3 | thechristian (-41 punktów) | "potężniejszy od istniejącego Boga potrafiącego stworzyć wszechświat jest nieistniejący Bóg potrafiący stworzyć wszechświat mimo swego nieistnienia"
Nie-istniejący Bóg nie posiada żadnych atrybutów, nie może więc być potężniejszy od czegokolwiek ponieważ nie-istnieje. Tworzysz sytuację w której nieistniejący Bóg istnieje i stwarza wszechświat, a to jest sprzeczne z logiką.
Rozumiesz teraz do czego doprowadza kuglarstwo umysłowe które uprawiasz?
Mod.: Radzę na przyszłość unikać takich sformułowań, to nie trzeba będzie się obrażać, że interlokutor odpowiada w podobnym tonie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Klapaucjusz (3379 punktów) | >Ja nie wierze w Boga który jest ograniczony czasem, przestrzenią czy materią[..] No i pewnie nie zdajesz sobie sprawy że w ten sposób odsyłasz swojego boga w niebyt. Jeżeli chcesz pozostać osobą religijną to nie jest to raczej rozsądne posunięcie. Następny Twój przystanek to deizm. Jeżeli zaś rozpędzisz się nieco bardziej, to również ateizm nie będzie straszny.
|
|
|  | 12 na 12 | MarcinK (9189 punktów) |
>Teologia religii monoteistycznych mówi, ze nie było takiego czasu w którym Bóg nie istniał.
Nie krępuj się zatem dowodem na tak niezwykle frapujące zagadnienie.
|
|
|  | 7 na 7 | Willmaster (423 punktów) | >> >Teologia religii monoteistycznych mówi, ze nie było takiego czasu w którym Bóg nie istniał. > A skąd teolodzy wiedzą że bóg istniał od zawsze, rozumiem ze bóg im się pokazał i to powiedział, bo jak można wiedzieć że od zawsze istniej coś co wymyślił człowiek?
Po śmierci jest to co ma być.
|
|
8 na 8 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne
Nieprawda. Samoistnie bez przyczyny powstają cząstki wirtualne, których działanie możemy zaobserwować doświadczalnie w efekcie Casimira.
>2. Wszechswiat zaczal istniec
Słowo zaczynać posiada kontekst czasu, a wtedy powstawał czas. Czym jest wszechświat? Znaną nam z grubsza przestrzenią o promieniu 13,6 mld lat świetlnych? Czy zaliczają się do niej ewentualne inne takie przestrzenie? Przesłanką do ich istnienia jest istnienie naszej.
>3. Dlatego tez wszechswiat posiada przyczyne
Big Bang albo inna, albo bez przyczyny. Nie wiemy.
>Zastanowmy sie teraz nad wlasciwosciami tej przyczyny: >1. Po pierwsze nalezy stwierdzic, ze przyczyna zawsze lezy poza ukladem, ktory staramy sie opisac. >Np nie szukamy przyczyny komputera we wnetrzu komputera, tylko poza nim. Jesli tak to przyczyna >wszechswiata lezy poza wszechswiatem.
Nie zawsze. Ja sam jestem przyczyną tego co robię. Teza błędna.
>2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna.
Bezpodstawne założenie.
>3. Wszechswiat sklada sie z czasu, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona czasem (Wieczna)
Składa się z czasu? A materia? Na jakiej podstawie zakładasz nieskończoność czasu? Przecież nie ma ku temu podstaw, a wręcz mamy wiedzę że chyba tak nie jest.
>4. Wszechswiat sklada sie z przestrzeni, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona >przestrzenia a wiec wszechobecna.
Tak samo jak w przypadku czasu. Nic nie wskazuje na to, że przestrzeń jest nieograniczona.
>5. Ponaddto nasza przyczyna musi byc osobowa. Dlaczego ?
No dlaczego? Ciekawe.
> Znamy tylko dwa rodzaje obiektow, ktore spelniaja warunki 2 - 4:
Te warunki przecież są błędne. Nie otrzymasz prawdziwych wyników wprowadzając same fałszywe dane.
> a. Obiekty abstrakcyjne takie jak liczby lub zbiory. > b. Umysl. (ang. Disembodied mind) >Poniewaz liczby lub zbiory nie maja sily sprawczej (sa tylko obiektami abstrakcyjnymi), pozostaje >nam tylko Umysl jako przyczyna wszechswiata.
Błędny wniosek na podstawie fałszywych założeń.
>Mozemy wiec smialo powiedziec, ze przyczyna wszechswiata to taki umysl ktory: >1. Jest wszechobecny
Wszechobecny w przestrzeni, czy poza nią?
>2. Jest wieczny
W czarnej dziurze, gdzie czas się zatrzymał jest bardziej wieczny, czy mniej wieczny niż poza czarną dziurą gdzie czas płynie szybciej?
>3. Jest niematerialny
Niematerialne są idee i różne pojęcia, a reszta daje się zmierzyć i opisać jest więc całkiem materialna.
>4. Posiada nieograniczona moc poniewaz powoluje do istnienia caly wszechswiat.
Nieograniczoność zakłada istnienie nieskończoności. Nie znam żadnych dowodów na istnienie nieskończoności w realu.
>Jak widac rozumujac logicznie i w oparciu o nauke, dochodzimy do wniosku, ze Teizm jest bardziej >racjonalnym punktem widzenia niz aTeizm.
To są wnioski wywiedzione z fałszywych danych i fałszywych argumentów. Są błędne.
|
|
 | 4 na 4 | maciejo (3492 punktów) | >>2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna. >Bezpodstawne założenie.
Chyba, że sądzi iż materia powstała z energii;] ale chyba nie;p
|
|
|  | -3 na 3 | thechristian (-41 punktów) | >>>2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna. >>Bezpodstawne założenie. >Chyba, że sądzi iż materia powstała z energii;] ale chyba nie;p >
materia=energia bo E=MC2. Ale to nic nie zmienia.
Jesli 1.Cokolwiek co zaczyna istniec posiada przyczyne oraz 2. Wszechswiat zaczal istniec.
To 3.Wszechswiat posiada przyczyne. - wynika z 1 i 2 przymusowo i nieuniknienie .
pozdrawiam
|
|
| |  | 6 na 6 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>>>2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna. >>>Bezpodstawne założenie. >>Chyba, że sądzi iż materia powstała z energii;] ale chyba nie;p >> >materia=energia bo E=MC2. Ale to nic nie zmienia. >Jesli 1.Cokolwiek co zaczyna istniec posiada przyczyne
To założenie jest błędne. BŁĘDNE. Poczytaj o cząstkach wirtualnych i efekcie Casimira. Nie kompromituj się powtarzaniem kłamstw.
>oraz > 2. Wszechswiat zaczal istniec. > To 3.Wszechswiat posiada przyczyne. - wynika z 1 i 2 przymusowo i nieuniknienie .
Fałsz x prawda = fałsz.
|
|
| | |  | -1 na 1 | thechristian (-41 punktów) |
"Poczytaj o cząstkach wirtualnych i efekcie Casimira."
A Ty o "fluktuacjach kwantowych"
Fluktuacje kwantowe - chwilowe zmiany ilości energii w pewnym punkcie przestrzeni... na krótką chwilę zbliżoną do czasu Plancka zasada zachowania energii może zostać załamana i może powstać wirtualna para cząstka-antycząstka. Kreacja wirtualnych cząstek nie prowadzi w większej skali do złamania zasady zachowania energii, bo cząstki te natychmiast znikają. Mimo to pewne efekty ich oddziaływania mogą być obserwowane.
Tak wiec przyczyna powstawania wirtualnych cząstek jest Fluktuacja Kwantowa.
|
|
| | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Tak wiec przyczyna powstawania wirtualnych cząstek jest Fluktuacja Kwantowa.
A jej przyczyną jest?
|
|
| | | | |  | -2 na 2 | thechristian (-41 punktów) | >>Tak wiec przyczyna powstawania wirtualnych cząstek jest Fluktuacja Kwantowa. >A jej przyczyną jest?
Fizycy tego nie wiedza tak jak nie wiedza czym jest energia, ale to nie jest istotne na tej płaszczyźnie. Ważne jest ze, cząstki wirtualne nie powstają bez przyczyny a zatem zalozenie 1 mojego argumentu jest prawdziwe.
1. Cokolwiek zaczyna istnieć posiada przyczynę 2. Wszechświat zaczął istnieć 3. Dlatego tez wszechświat posiada przyczyne
A dalsze logiczne rozumowanie w oparciu o znane fakty naukowe prowadzi nas do ustalenia atrybutów tej przyczyny takich jak: wieczność, niewyobrażalna moc, wszechobecność itp.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>>Tak wiec przyczyna powstawania wirtualnych cząstek jest Fluktuacja Kwantowa. >>A jej przyczyną jest? >Fizycy tego nie wiedza
Wiedzą. Istnienie fluktuacji kwantowych było tezą postawioną kilkadziesiąt lat wcześniej na podstawie teorii.
> tak jak nie wiedza czym jest energia, ale to nie jest istotne na tej płaszczyźnie.
To też wiedzą. Nawet ośmielam się twierdzić, że ja to wiem.
>Ważne jest ze, cząstki wirtualne nie powstają bez przyczyny a zatem zalozenie 1 mojego argumentu jest prawdziwe.
Fałsz. Wg teorii, która postulowała ich istnienie nie mają one przyczyny. Doświadczenie potwierdziło ich istnienie.
>1. Cokolwiek zaczyna istnieć posiada przyczynę
Fałsz.
>2. Wszechświat zaczął istnieć
Tu wchodzimy w problem definicji słowa "zaczął", która nie nadaje się do opisywania takich zjawisk jak wielki wybuch.
>3. Dlatego tez wszechświat posiada przyczyne
Tego nie wiemy.
>A dalsze logiczne rozumowanie w oparciu o znane fakty naukowe prowadzi nas do ustalenia atrybutów tej przyczyny takich jak: wieczność, niewyobrażalna moc, wszechobecność itp.
Atrybut wieczności i wszechobecności jest bezpodstawny. Wiedząc o tym, że czas i przestrzeń powstały w momencie wybuchu i nie wiemy czy będą trwały w nieskończoność. Niewyobrażalna moc to tylko kwestia ograniczeń wyobraźni.
|
|
| | | | | | |  | -3 na 3 | thechristian (-41 punktów) |
Skoro fizycy wiedzą czym jest energia to może powołaj się na któregoś z nich ? Bo ja jestem pewien, ze nie wiedzą i nawet się do tego przyznają. Tylko proszę nie mów co energia ROBI bo to wie każde dziecko w wieku przedszkolnym. Pytanie brzmi - czym jest energia?
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Skoro fizycy wiedzą czym jest energia to może powołaj się na któregoś z nich ?Nie muszę. Powołam się na siebie. Energia elektryczna w wersji, za którą płacę jest strumieniem elektronów płynących przez moje instalacje i urzadzenia na skutek istnienia potencjału elektrycznego. pl.wikipedia.org/wiki/Energia_elektrycznaSą też inne energie, ale wybrałem tą, bo akurat rachunek przyszedł.  > Bo ja jestem pewien, ze nie wiedzą i nawet się do tego przyznają.Jesteś pewien? Tak samo pewien, jak istnienia boga? > Tylko proszę nie mów co energia ROBI bo to wie każde dziecko w wieku przedszkolnym.Np. podgrzewa mi obiad. > Pytanie brzmi - czym jest energia?Która energia? Jaka jej postać? pl.wikipedia.org/wiki/Energia
|
|
| |  | 4 na 4 | Olek Mularski (3178 punktów) | >Jesli 1.Cokolwiek co zaczyna istniec posiada przyczyne
W takim przypadku jak powstał bóg?
|
|
| | |  | -6 na 6 | thechristian (-41 punktów) | >>Jesli 1.Cokolwiek co zaczyna istnieć posiada przyczynę >W takim przypadku jak powstał bóg?
Widzisz jakbyś się zainteresował zglebieniem tego co krytykujesz, nie zadał byś tego pytania ponieważ świadczy ono o niewiedzy w dziedzinie Teologi wszystkich trzech religii monoteistycznych.
Od tysięcy lat Żydzi i Chrześcijanie wierzą w Boga który był zawsze - istniał przed założeniem świata wiec również przed powstaniem czasu. Bóg który jest ograniczony czasem, przestrzenią lub materia jest marnym bogiem i ja w takiego nie wierze.
Pytanie, jak powstał Bóg jest podobne do pytania jaki smak ma kolor niebieski, myli kategorie.
Mod: Ostatnie ostrzeżenie. Po pierwsze konsekwentnie stosuj znaki diakrytyczne (nie tylko, kiedy sobie przypomnisz), po drugie pierwsze słyszę, by wedle polskiej ortografii nazwy poszczególnych wyznań i wyznawców tudzież określenia typu "teologia" wymagały wielkiej litery.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > Pytanie, jak powstał Bóg jest podobne do pytania jaki smak ma kolor niebieski, myli kategorie.Przede wszystkim- co to jest "Bóg"? I skąd o tym czymś wiesz?
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
| | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Od tysięcy lat Żydzi i Chrześcijanie wierzą w Boga który był zawsze - istniał przed założeniem świata wiec również przed powstaniem czasu. Bóg który jest ograniczony czasem, przestrzenią lub materia jest marnym bogiem i ja w takiego nie wierze.
Stosując do boga przymiotnik "przed" ograniczasz go czasem. Zatem nie wierzysz w tego boga. Masz jeszcze innych bogów?
>Pytanie, jak powstał Bóg jest podobne do pytania jaki smak ma kolor niebieski, myli kategorie.
Fałsz. Nie myli.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Olek Mularski (3178 punktów) | >>>Jesli 1.Cokolwiek co zaczyna istnieć posiada przyczynę >>W takim przypadku jak powstał bóg? >Widzisz jakbyś się zainteresował zglebieniem tego co krytykujesz, nie zadał byś tego pytania ponieważ świadczy ono o niewiedzy w dziedzinie Teologi wszystkich trzech religii monoteistycznych.
Cierpisz na typową przypadłość teisty- mylisz wiedzę z wiarą. Wiara zabrania krytyki, gdyż opiera się na strachu przed wyimaginowanym bogiem, boi się też zdemaskowania przez najgorszego swojego wroga, czyli rozum. Posiadanie zaś wiedzy w jakiejś dziedzinie nie zakazuje mi jej krytykowania, szczególnie jeśli nie jest to typowa wiedza oparta na dowodach i faktach, a zbiór dogmatów na temat wymyślonych bożków.
>Od tysięcy lat Żydzi i Chrześcijanie wierzą w Boga który był zawsze - istniał przed założeniem świata wiec również przed powstaniem czasu. Bóg który jest ograniczony czasem, przestrzenią lub materia jest marnym bogiem i ja w takiego nie wierze.
Wierzą, czyli uznają jego istnienie bez dowodów. Ja w przeciwieństwie do nich nie wierzę w nic, jestem sceptykiem i uznaję tylko te prawdy, które są udowodnione naukowo, ewentualnie szukam dowodów dla takich, które są najbardziej prawdopodobną hipotezą.
>Pytanie, jak powstał Bóg jest podobne do pytania jaki smak ma kolor niebieski, myli kategorie.
Mylisz się- to bardzo trafne pytanie podważające podstawowy fundament teizmu.
|
|
| | | |  | | Maluśkiewicz (0 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | |  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | >>Od tysięcy lat Żydzi i Chrześcijanie wierzą w Boga który był zawsze - istniał przed założeniem świata wiec również przed powstaniem czasu. Bóg który jest ograniczony czasem, przestrzenią lub materia jest marnym bogiem i ja w takiego nie wierze. A zatem nie jeden. Jest jeszcze marny bóg i thechristian w tego akurat nie wierzy. "Marny bóg" niegodny wiary....... smutne.
|
|
| | |  | -1 na 3 | thechristian (-41 punktów) | "Jak powstał bóg" Źle sformułowałeś pytanie, nie rozmawiasz z osobą, która wierzy w "boga" tylko w "Boga".
|
|
| | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > nie rozmawiasz z osobą, która wierzy w "boga" tylko w "Boga". Chodzi o "Boga" z znaczeniu: "Jam jest, który jest"? Takiemu 'Ontosowi' (w rozumieniu przyrody lub jestestwa) nikt chyba nie przeczy. Nie widać jednak powodów (z wyjątkiem poetycko-życzeniowych) do personifikacji rzeczy niezależnych od czyjejkolwiek woli.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Grey (2102 punktów) | >"Jak powstał bóg" >Źle sformułowałeś pytanie, nie rozmawiasz z osobą, która wierzy w "boga" tylko w "Boga".
Sugerujesz, że nie ma sensu z Tobą dyskutować?
|
|
 | -5 na 7 | thechristian (-41 punktów) | >>1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne >Nieprawda. Samoistnie bez przyczyny powstają cząstki wirtualne, których działanie możemy zaobserwować doświadczalnie w efekcie Casimira. >>2. Wszechswiat zaczal istniec >Słowo zaczynać posiada kontekst czasu, a wtedy powstawał czas. >Czym jest wszechświat? Znaną nam z grubsza przestrzenią o promieniu 13,6 mld lat świetlnych? Czy zaliczają się do niej ewentualne inne takie przestrzenie? Przesłanką do ich istnienia jest istnienie naszej. >>3. Dlatego tez wszechswiat posiada przyczyne >Big Bang albo inna, albo bez przyczyny. Nie wiemy.>Zastanowmy sie teraz nad wlasciwosciami tej przyczyny: >>1. Po pierwsze nalezy stwierdzic, ze przyczyna zawsze lezy poza ukladem, ktory staramy sie opisac. >>Np nie szukamy przyczyny komputera we wnetrzu komputera, tylko poza nim. Jesli tak to przyczyna >>wszechswiata lezy poza wszechswiatem. >Nie zawsze. Ja sam jestem przyczyną tego co robię. Teza błędna. >>2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna. >Bezpodstawne założenie. >>3. Wszechswiat sklada sie z czasu, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona czasem (Wieczna) >Składa się z czasu? A materia? >Na jakiej podstawie zakładasz nieskończoność czasu? Przecież nie ma ku temu podstaw, a wręcz mamy wiedzę że chyba tak nie jest. >>4. Wszechswiat sklada sie z przestrzeni, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona >>przestrzenia a wiec wszechobecna. >Tak samo jak w przypadku czasu. Nic nie wskazuje na to, że przestrzeń jest nieograniczona. >>5. Ponaddto nasza przyczyna musi byc osobowa. Dlaczego ? >No dlaczego? Ciekawe. >> Znamy tylko dwa rodzaje obiektow, ktore spelniaja warunki 2 - 4: >Te warunki przecież są błędne. Nie otrzymasz prawdziwych wyników wprowadzając same fałszywe dane. >> a. Obiekty abstrakcyjne takie jak liczby lub zbiory. >> b. Umysl. (ang. Disembodied mind) >>Poniewaz liczby lub zbiory nie maja sily sprawczej (sa tylko obiektami abstrakcyjnymi), pozostaje >>nam tylko Umysl jako przyczyna wszechswiata. >Błędny wniosek na podstawie fałszywych założeń. >>Mozemy wiec smialo powiedziec, ze przyczyna wszechswiata to taki umysl ktory: >>1. Jest wszechobecny >Wszechobecny w przestrzeni, czy poza nią? >>2. Jest wieczny >W czarnej dziurze, gdzie czas się zatrzymał jest bardziej wieczny, czy mniej wieczny niż poza czarną dziurą gdzie czas płynie szybciej? >>3. Jest niematerialny >Niematerialne są idee i różne pojęcia, a reszta daje się zmierzyć i opisać jest więc całkiem materialna. >>4. Posiada nieograniczona moc poniewaz powoluje do istnienia caly wszechswiat. >Nieograniczoność zakłada istnienie nieskończoności. Nie znam żadnych dowodów na istnienie nieskończoności w realu. >>Jak widac rozumujac logicznie i w oparciu o nauke, dochodzimy do wniosku, ze Teizm jest bardziej >>racjonalnym punktem widzenia niz aTeizm. >To są wnioski wywiedzione z fałszywych danych i fałszywych argumentów. Są błędne. >
1. "Samoistnie bez przyczyny powstają cząstki wirtualne, których działanie możemy zaobserwować doświadczalnie w efekcie Casimira" Wiec jest jakis eksperyment i eksperymentator który uruchamia ten proces doswiadczalny ? Bo jesli tak to mozemy wymienic co najmniej jedna przyczyne powstawania czastek wirtualnych. 2. Wszechswiat zaczal istniec gdy t=0 w trakcie Wielkiego Wybuchu. 3. "Czym jest wszechświat?" - wszystko, co fizycznie istnieje: cała przestrzeń, czas, wszystkie formy materii i energii oraz prawa fizyki i stałe fizyczne określające ich zachowanie. Ale dlaczego ja musze to tlumaczyc ? 4. "Big Bang albo inna, albo bez przyczyny" - Wg najnowszych teorii wszechswiat MIAL POCZATEK w procesie ktory okresla sie jako Big Bang ale ten proces nie jest okreslany mianem przyczyny wszechswiata. To tak jakbys powiedzial, ze przyczyna tego ze woda zaczela leciec z kranu jest fakt ze woda zaczela leciec z kranu. Swietny przyklad stwierdzenia , ktore niczegonie wyjasnia. 5. "Składa się z czasu? A materia?" - przeczytaj poprzedni punkt w moim argumencie. On mowi o materii. Mam wrazenie, ze nie zastanowiles sie zbyt dokladnie nad tym co przeczytales zanim zaczales to krytykowac. Mysle ze to blad.
Nie brne dalej poniewaz kolejne Twoje argumenty wynikaja z blednego zalozenia, ze istnieja takie obiekty ktore powstaja bez przyczyny. Oraz ze wszechswiat nie zaczal istniec. Podczas kiedy jest to sprzeczne z nauka.
Pozdrawiam.
|
|
|  | 5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >1. "Samoistnie bez przyczyny powstają cząstki wirtualne, których działanie możemy zaobserwować doświadczalnie w efekcie Casimira" Wiec jest jakis eksperyment i eksperymentator który uruchamia ten proces doswiadczalny ? Bo jesli tak to mozemy wymienic co najmniej jedna przyczyne powstawania czastek wirtualnych.
Przeczytaj na czym polega eksperyment. Nie ma uruchamiania procesu, tylko stworzenie warunków do obserwacji tego co się dzieje cały czas wokół nas, w całym wszechświecie, bez eksperymentatora.
>2. Wszechswiat zaczal istniec gdy t=0 w trakcie Wielkiego Wybuchu.
Czas zaczął istnieć. I przestrzeń. Nie wyklucza to istnienia innych wszechświatów. Wręcz przeciwnie. Fakt istnienia naszego jest przesłanką to tezy o istnieniu innych.
>3. "Czym jest wszechświat?" - wszystko, co fizycznie istnieje: cała przestrzeń, czas, wszystkie formy materii i energii oraz prawa fizyki i stałe fizyczne określające ich zachowanie. Ale dlaczego ja musze to tlumaczyc ?
Bo nie wiem czy mówisz o tym wszechświecie o promieniu 13,6 mld lat, czy o innych też. To ważne rozróżnienie.
>4. "Big Bang albo inna, albo bez przyczyny" - Wg najnowszych teorii wszechswiat MIAL POCZATEK w procesie ktory okresla sie jako Big Bang ale ten proces nie jest okreslany mianem przyczyny wszechswiata. To tak jakbys powiedzial, ze przyczyna tego ze woda zaczela leciec z kranu jest fakt ze woda zaczela leciec z kranu. Swietny przyklad stwierdzenia , ktore niczegonie wyjasnia.
Teorie mówią o braku przyczyny. Samoistności. Analogicznie jak samoistność TWORZENIA SIĘ cząstek obserwowanych w efekcie Casimira (przeczytaj o tym i nie kompromituj się!).
>5. "Składa się z czasu? A materia?" - przeczytaj poprzedni punkt w moim argumencie. On mowi o materii. Mam wrazenie, ze nie zastanowiles sie zbyt dokladnie nad tym co przeczytales zanim zaczales to krytykowac. Mysle ze to blad.
Myślę, że się mylisz
>Nie brne dalej poniewaz kolejne Twoje argumenty wynikaja z blednego zalozenia, ze istnieja takie obiekty ktore powstaja bez przyczyny. Oraz ze wszechswiat nie zaczal istniec. Podczas kiedy jest to sprzeczne z nauka.
Nie założenia, tylko faktu potwierdzonego doświadczalnie efektem Casimira.
|
|
| |  | -1 na 1 | thechristian (-41 punktów) | >>1. "Samoistnie bez przyczyny powstają cząstki wirtualne, których działanie możemy zaobserwować doświadczalnie w efekcie Casimira" Wiec jest jakis eksperyment i eksperymentator który uruchamia ten proces doswiadczalny ? Bo jesli tak to mozemy wymienic co najmniej jedna przyczyne powstawania czastek wirtualnych. >Przeczytaj na czym polega eksperyment. Nie ma uruchamiania procesu, tylko stworzenie warunków do obserwacji tego co się dzieje cały czas wokół nas, w całym wszechświecie, bez eksperymentatora. >>2. Wszechswiat zaczal istniec gdy t=0 w trakcie Wielkiego Wybuchu. >Czas zaczął istnieć. I przestrzeń. Nie wyklucza to istnienia innych wszechświatów. Wręcz przeciwnie. Fakt istnienia naszego jest przesłanką to tezy o istnieniu innych. >>3. "Czym jest wszechświat?" - wszystko, co fizycznie istnieje: cała przestrzeń, czas, wszystkie formy materii i energii oraz prawa fizyki i stałe fizyczne określające ich zachowanie. Ale dlaczego ja musze to tlumaczyc ? >Bo nie wiem czy mówisz o tym wszechświecie o promieniu 13,6 mld lat, czy o innych też. To ważne rozróżnienie. >>4. "Big Bang albo inna, albo bez przyczyny" - Wg najnowszych teorii wszechswiat MIAL POCZATEK w procesie ktory okresla sie jako Big Bang ale ten proces nie jest okreslany mianem przyczyny wszechswiata. To tak jakbys powiedzial, ze przyczyna tego ze woda zaczela leciec z kranu jest fakt ze woda zaczela leciec z kranu. Swietny przyklad stwierdzenia , ktore niczegonie wyjasnia. >Teorie mówią o braku przyczyny. Samoistności. Analogicznie jak samoistność TWORZENIA SIĘ cząstek obserwowanych w efekcie Casimira (przeczytaj o tym i nie kompromituj się!). >>5. "Składa się z czasu? A materia?" - przeczytaj poprzedni punkt w moim argumencie. On mowi o materii. Mam wrazenie, ze nie zastanowiles sie zbyt dokladnie nad tym co przeczytales zanim zaczales to krytykowac. Mysle ze to blad. >Myślę, że się mylisz >>Nie brne dalej poniewaz kolejne Twoje argumenty wynikaja z blednego zalozenia, ze istnieja takie obiekty ktore powstaja bez przyczyny. Oraz ze wszechswiat nie zaczal istniec. Podczas kiedy jest to sprzeczne z nauka. >Nie założenia, tylko faktu potwierdzonego doświadczalnie efektem Casimira. > "Bo nie wiem czy mówisz o tym wszechświecie o promieniu 13,6 mld lat, czy o innych też. " Umowmy sie, ze rozmawiamy o tym o czym wiemy. Czyli na zasadach ustalonych przez aTeizm. W zwiazku z tym, ze wiemy tylko o NASZYM WSZECHSWIECIE i nie mamy pojecia o istnieniu innych wszechswiatow to trzymajmy sie naszego wszechswiata.
Jesli natomiast wprowadzasz hipoteze multiwersu to:
1. Pamietaj, ze jest to hipoteza z kategorii metafizycznych. Czyli takich na potwierdzenie ktorych nie istnieja ZADNE dowody naukowe. 2. Idea multiwersu nic nie zmienia poniewaz - moja argument swietnie zadziala jesli slowo "wszechswiat" zamieniymy na "wszechswiaty". W dalszym ciagu pozostaje problem wyjasnienia PRZYCZYNY Wszechswiatow. Albo multiwersu. 3. Chyba ze stwierdzisz ze Multiwers jest wieczny, ale to sie kluci z podstawowymi zasadami fizyki bo jak ktos juz powiedzial nieskonczonosc nie istnieje w fizycznym swiece.
Podsumowujac Niewazne czy mowimy o wszechswiecie czy o zbiorze wszechswiatow, oba musza byc skonczone i posiadac poczatek a zatem i przyczyne, ktora nalezy wyjasnic.
Pozdrawiam
|
|
| | |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >"Bo nie wiem czy mówisz o tym wszechświecie o promieniu 13,6 mld lat, czy o innych też. " Umowmy sie, ze rozmawiamy o tym o czym wiemy. Czyli na zasadach ustalonych przez aTeizm. W zwiazku z tym, ze wiemy tylko o NASZYM WSZECHSWIECIE i nie mamy pojecia o istnieniu innych wszechswiatow to trzymajmy sie naszego wszechswiata.
W kontekście tezy o istnieniu wszechobecnego boga jeden wszechświat to zdecydowanie za mało!
>Jesli natomiast wprowadzasz hipoteze multiwersu to: >1. Pamietaj, ze jest to hipoteza z kategorii metafizycznych. Czyli takich na potwierdzenie ktorych nie istnieja ZADNE dowody naukowe.
Fizycznych. Jej przesłanką jest istnienie naszego świata. Tak samo jak przesłanką do istnienia życia w kosmosie jest istnienie życia na Ziemi. Jeżeli coś się raz wydarzyło, to jest możliwe i może się wydarzyć więcej niż raz.
>3. Chyba ze stwierdzisz ze Multiwers jest wieczny, ale to sie kluci z podstawowymi zasadami fizyki bo jak ktos juz powiedzial nieskonczonosc nie istnieje w fizycznym swiece.
Po co mam to stwierdzać? Nie wiem. Zwłaszcza że czas oraz przestrzeń w tym kontekście nie istnieją. One są tworzone w momencie wybuchu i potem nie wiadomo jak długo trwają.
>Podsumowujac Niewazne czy mowimy o wszechswiecie czy o zbiorze wszechswiatow, oba musza byc skonczone i posiadac poczatek a zatem i przyczyne, ktora nalezy wyjasnic.
Nie muszą mieć przyczyny. Mogą, ale nie muszą. Nie wiemy co nią jest. Tak po prostu.
|
|
|  | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >...Twoje argumenty wynikaja z blednego zalozenia, ...że wszechswiat nie zaczal istniec. Podczas kiedy jest to sprzeczne z nauka.
Tezy naukowe nie są dogmatami. Ich asercja jest funkcją empirycznego materiału, na który powołuje się naukowiec w swej argumentacji. W nauce jest to normalne. Co więcej: każde odkrycie rewolucjonizujące obraz świata jest witane z radością. Nie sądzę, aby tak było w teologii. Tu zmiany (np. teologia wyzwolenia, teologia śmierci boga) przyjmowane są z watykańską podejrzliwością. Teolog powołujacy się na tezy nauki musi sobie z tego zdawać sprawę: jego tezy mają wówczas status obalalności.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
7 na 7 | Olek Mularski (3178 punktów) | >1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne
Pierwszy błąd. Niektóre cząstki elementarne mogą powstawać samorzutnie, bez żadnej przyczyny.
>2. Wszechswiat zaczal istniec
Truizm! Gdyby nie zaczął istnieć, to by go nie było.
>3. Dlatego tez wszechswiat posiada przyczyne
Wielki Wybuch? Choć to też nie jest pewne, jak na razie to hipoteza. Na pewno jednak nie Bóg!
>Zastanowmy sie teraz nad wlasciwosciami tej przyczyny: >1. Po pierwsze nalezy stwierdzic, ze przyczyna zawsze lezy poza ukladem, ktory staramy sie opisac. >Np nie szukamy przyczyny komputera we wnetrzu komputera, tylko poza nim. Jesli tak to przyczyna wszechswiata lezy poza wszechswiatem.
Jakim układem, skoro przed powstaniem wszechświata nie było żadnego układu?
>2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna.
Niematerialna, znaczy nie istniejąca (chyba, że energia, ale tej przed powstaniem wszechświata również nie było), czyli nic. Zgadzam się, istnieje taka hipoteza zakładająca, że wszechświat prawdopodobnie powstał samorzutnie, z niczego.
>3. Wszechswiat sklada sie z czasu, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona czasem (Wieczna)
Wieczny nie znaczy istniejący poza czasem, tylko trwający w nim bez końca. Do istnienia czegoś wiecznego potrzebny jest czas. Przed powstaniem wszechświata czasu nie było, więc istnienie czegokolwiek też nie było możliwe
>4. Wszechświat składa się z przestrzeni, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona przestrzenią a wiec wszechobecna.
Nieograniczony przestrzenią, wszechobecny, znaczy nadal w tej przestrzeni zawarty, ale w całej jej objętości. Problem jest jednakże taki, że przed powstaniem wszechświata nie było przestrzeni, także nic nie mogło istnieć.
>5. Ponadto nasza przyczyna musi być osobowa. Dlaczego?
No właśnie dlaczego? Co to za dziwny warunkujący odpowiedź aksjomat wprowadzasz? Typowa cecha teisty- za wszelką cenę, łamiąc wszystkie możliwe zasady stawiania dowodów stara się udowodnić istnienie boga.
> Znamy tylko dwa rodzaje obiektów, ktore spełniaja warunki 2 - 4:
> a. Obiekty abstrakcyjne takie jak liczby lub zbiory. > b. Umysl. (ang. Disembodied mind)
Umysł jest materialny, gdyż jest to zbiór biochemicznych/bioelektrycznych reakcji ludzkiego mózgu.
>Poniewaz liczby lub zbiory nie maja sily sprawczej (sa tylko obiektami abstrakcyjnymi), pozostaje >nam tylko Umysl jako przyczyna wszechswiata.
Jak napisałem wyżej umysł jest materialny, więc nie mógłby istnieć bez przestrzeni i czasu.
>Jak widac rozumujac logicznie i w oparciu o nauke, dochodzimy do wniosku, ze Teizm jest bardziej racjonalnym punktem widzenia niz aTeizm.
Jak widać ateizm jest bardziej logiczny.
|
|
8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > 1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne> 2. Wszechswiat zaczal istniec> 3. Dlatego tez wszechswiat posiada przyczyne> Zastanowmy sie teraz nad wlasciwosciami tej przyczyny:Mamy nowego pana Parysa i można od nowa zacząć klepać te same bzdury. Panu Thechristianowi proponuję jednak najpierw przeczytać dyskusje z panem Parysem prowadzoną, a ponadto zwracam uwagę to polski portal i należy pisać po polsku. (Taki tu jest wymóg regulaminowy.)@@@ .
|
|
 | 2 na 2 | mrSpock (2845 punktów) | Ja mam wrażenie, że to ta sama osoba. Zebrał się na odwagę i łomot drugi raz dostaje. Ale co do początków wszechświata, to jest jakaś teoria odnosząca się do czarnych dziur. Skoro nic się z niej nawet światło nie wydostanie to, co się z tą materią dzieje? Takie wytłumaczenie wydaje mi się bardziej realne. To tak skrótowo z mojej strony.
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Ja mam wrażenie, że to ta sama osoba. Zebrał się na odwagę i łomot drugi raz dostaje.Jestem już ładnych parę lat na tym forum i zauważyłem, że tu też obowiązuje Prawo Kopernika-Greshama Proszę mi uwierzyć, że tu też bywali wierzący o dużej wiedzy i starający się racjonalnie argumentować. Pan Thechristian był tu bardzo krótko (tak - moim zdaniem - powinno być z trollami o małej wiedzy a dużej agresji) i trudno mi tak do końca go ocenić, ale nie wydaje mi się, aby dorósł on nawet do pana Parysa. > Ale co do początków wszechświata, to jest jakaś teoria odnosząca się do czarnych dziur. Skoro nic się z niej nawet światło nie wydostanie to, co się z tą materią dzieje? Takie wytłumaczenie wydaje mi się bardziej realne. To tak skrótowo z mojej strony.Co do początków wszechświata jest wiele ciekawych teorii i żadna z nich nie jest powszechnie przyjętą. Wszystkie są tylko naukowymi spekulacjami (tzn. wychodzącymi z dotychczasowego dorobku nauki) i jak na razie żadna poza takie filozoficzno-naukowe spekulacje nie wychodzi. Tu dobrze, gdyby zechciał się wypowiedzieć Pan Fizyk (ale może ktoś zacząłby poważniejszy wątek). Ja chciałbym zwrócić uwagę na poziom metafizyczności odpowiedzi na to pytanie: www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,539097#w542538Według podziału, którego próbuje dokonać filozof dr Piotr Bylica w referacie: Zarys modelu poziomów analizy w badaniach relacji nauki i religii
Streszczenie:
W artykule proponuję model podziału twierdzeń o rzeczywistości, różnicujący je pod względem stopnia ich empirycznego charakteru. Zaproponowany model ma ułatwiać analizę zagadnień z zakresu relacji nauki i religii. Na najwyższym poziomie znajdują się twierdzenia metafizyczne (w neopozytywistycznym rozumieniu kategorii "metafizyki"), czyli zupełnie nieempiryczne lub empirycznie całkowicie neutralne. Do najniższego poziomu zaliczają się twierdzenia o najwyższym stopniu empiryczności. Schemat zawiera też stopnie pośrednie. W artykule pokazuję, w jaki sposób na spotykane w literaturze stanowiska dotyczące relacji między twierdzeniami nauki i religii na temat świata, wpływa nieuwzględnianie poziomów analizy podejmowanych zagadnień. www.nauka-(*)/index.php?action=tekst&id=245Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
8 na 8 | farmer (22440 punktów) | Jasne. Ale przypominam Ci że to Makaron stworzył wszechświat po to by ludzie spożywali go po wsze czasy i nie szukaj przyczyny w rosole poszukaj jej na zewnątrz.
Coś mi ostatnio ten makaron za często chodzi po głowie. To musi być jakiś znak. Chyba sobie kupie dziś jakąś zapiekankę bo czuje że coś chce mnie opętać.
|
|
 | -3 na 3 | thechristian (-41 punktów) |
"kupie dziś jakąś zapiekankę"
No to może kup sobie ta zapiekankę, zjedz, wzmocnij się i wróć do merytorycznych argumentów.
Ps. Merytoryczne to takie w których stosuje się argumenty racjonalne a nie rodem z wytworni makaronu.
|
|
|  | 10 na 10 | doppelganger (3218 punktów) | > "kupie dziś jakąś zapiekankę"> No to może kup sobie ta zapiekankę, zjedz, wzmocnij się i wróć do merytorycznych argumentów.W kwestii formalnej: t ę zapiekank ę, t ę dziewczyn ę, t ę głupot ę... Z t ą zapiekank ą, z t ą dziewczyn ą, z t ą głupot ą... Jeśli chcesz dyskutować z inteligencją, musisz opanować podstawy. Bez tego ani rusz. W kwestii merytorycznej:  A tutaj skrót w formie wykładów tegoż autora: Oto skrócona wersja wykładu Lawrence Kraussa na temat wszechświata, jego początków i przyszłości oraz dlaczego mógł wyewoluować z niczego. Dla będących na bakier z językiem Shakespeare'a, istnieje możliwość włączenia polskich napisów. Obejrzenie tego wykładu ze zrozumieniem uważam za absolutną konieczność nawet dla laików w temacie fizyki. Warto poświęcić niecałą godzinę na ten fascynujący wywód. - klik!Obejrzyj koniecznie wszystkie cztery części wykładu. To może Ci pomóc zawrócić z drogi na którą zboczyłeś. Może nie jest jeszcze za późno.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
|  | 6 na 6 | farmer (22440 punktów) | >"kupie dziś jakąś zapiekankę" >No to może kup sobie ta zapiekankę, zjedz, wzmocnij się i wróć do merytorycznych argumentów.
>Ps. >Merytoryczne to takie w których stosuje się argumenty racjonalne a nie rodem z wytworni makaronu.
Przestań pisać o bogu to ja przestanę pisać o zapiekance. I zostaw makaron w spokoju jest bardziej realny niż Twój bóg.
|
|
| |  | -2 na 4 | thechristian (-41 punktów) | Widziałem Krausa w debacie z Craigiem, czołgał się na kolanach. www.youtube.com/watch?v=u_04sMOZrNUAle obgladne z ciekawością  Ps. Zawsze podbudowujesz swoje samopoczucie wychwytując błędy innych i sycąc się swoja wielkością na ich tle ?
|
|
| | |  | 11 na 13 | doppelganger (3218 punktów) | > Widziałem Krausa w debacie z Craigiem, czołgał się na kolanach.> www.youtube.com/watch?v=u_04sMOZrNU> Ale obgladne z ciekawością  Aha, czyli zanim obejrzysz wykład Kraussa, dajesz mi już zawczasu jakąś ripostę teologa? Coś tu nie gra. Naprawdę nie widzisz, że zaczynasz wszystko od tyłu? Hipotezę boga też wysuwasz nad wyraz ochoczo i bezwstydnie, po to tylko, aby potem wszystkie argumenty naginać tak absurdalnie i nielogicznie, by do niej pasowały? A powinno być odwrotnie - analizujesz argumenty i/lub dowody, a dopiero potem wnioskujesz. Pewnie też nie wiesz, ale nazywa się to efektem potwierdzenia/błędem konfirmacji i trzeba przyznać, że zdarza się ludziom dość często. Jednak warto byś był tego świadom. P.S. Na tym forum istnieje zwyczaj odpowiadania swojemu bezpośredniemu interlokutorowi.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
| |  | -1 na 3 | thechristian (-41 punktów) | "Przestań pisać o bogu ...makaron ... jest bardziej realny niż Twój bóg."
Bóg jest bardzo realny, stworzył wszystko z czego składa się makaron, i ten makaron powinien Cie naprowadzić na właściwy trop.
|
|
| |  | | thechristian (-41 punktów) | 1. Cokolwiek zaczyna istnieć posiada przyczynę 2. Wszechświat zaczął istnieć 3. Dlatego tez wszechświat posiada przyczynę
Z którym założeniem się nie zgadzasz?
Mod: Moderacja nie zgadza się z twoją koncepcją stosowania zasad interpunkcji.
|
|
| | |  | 6 na 8 | Dominik Gajewski (677 punktów) | >1. Cokolwiek zaczyna istnieć posiada przyczynę >2. Wszechświat zaczął istnieć >3. Dlatego tez wszechświat posiada przyczynę >Z którym założeniem się nie zgadzasz?
Z punktem pierwszym. Zgodnie z zasadą że to co można przyjąć bez dowodu bez dowodu można odrzucić. Punkt pierwszy to twoje chciejstwo-wydawajstwo. Fluktuacje kwantowe są tego najlepszym dowodem że nie każda rzecz musi mieć przyczynę w naszym rozumieniu, a już całkowitym infantylizmem jest uznawanie że przyczyną musi być byt myślący i to myślący jak ludzie (nieważne że wg ciebie bablion razy mądrzejszy bo mądrzejszy wg schematu ludzkiego), to czemu nie przyjmiesz definicji Boga wg mitów Cthulhu - pierwszy stwórca jest bogiem idiotą nie posiadającym nawet śladowej inteligencji a jedynie ograniczającym się do posiadania wszystkich cech przez ciebie opisanych w postaci nie działania na niego czasu itp a posiadającym moc stwarzania wszechświata jednak nie posiadającym świadomości by się tym przejmować o tak mu się czknęło i tyle. No tak ... ale taki bóg nie pasował by do twojej wizji bo miałby gdzieś modlitwy i w ogóle jest niefajny, a ty chcesz fajnego pasującego do ładnych bajek a nie koszmarów. Nie staram się udowodnić ci że bóg jest taki jak Azatoth ale to, iż twoja logika jest wybiórcza i ślepa na inne opcje tylko dlatego że ci nie pasują. Twój punkt pierwszy jest przejawem ograniczeń percepcji a nie prawem ogólnym. Równie dobrze mógłbym napisać coś takiego: 1. Po nocy zawsze następuje dzień 2. Wszechświat jest pogrążony w nocy 3. Nastanie też dzień we wszechświecie Rozumiesz? Cykl dnia i nocy to zjawisko lokalne a nie prawo przyrody, choć człowiek nie posiadający wiedzy odpowiedniej mógł i brał je za prawo przyrody, stąd np w biblii jest opis oddzielenia dnia od nocy (jak by tu cokolwiek można było oddzielać fizycznie).
|
|
| | | |  | 1 na 1 | thechristian (-41 punktów) | 1. "Z punktem pierwszym "- A zatem nie powinieneś mieć problemu z przytoczeniem co najmniej kilku (a najlepiej jak największej ilości) obiektów, które nie posiadają przyczyny ? 2. "Fluktuacje kwantowe" Obawiam się, że jeden przykład i to na dodatek z dziedziny, o której sami fizycy kwantowi przyznają, że jej nie rozumieją, nie wzmacnia Twojego stanowiska, raczej je osłabia. Myślę, że gdybyś naprawdę podszedł sceptycznie do tematu, zobaczyłbyś, że argument Fluktuacji kwantowych jest niezmiernie słaby, istnieją bowiem alternatywne i bardziej prawdopodobne wyjaśnienia, np. że na obecnym etapie NIE ROZUMIEMY fizyki kwantowej w dostatecznym stopniu, aby moc w 100% opisać naturę problemu. 3. "taki bóg nie pasował by do twojej wizji" - Ty nic nie wiesz o mojej wizji Boga ponieważ nie przedstawiłem jej na tym forum. Przypomnę wiec, że w tym wątku rozpatrujemy następujące zagadnienie: "Czy w oparciu o to co WIEMY o wszechświecie możemy stwierdzić, że posiada on przyczynę oraz powiedzieć coś na temat jej właściwości ? "
1. Cokolwiek zaczyna istnieć posiada przyczynę 2. Wszechświat zaczął istnieć 3. Dlatego tez wszechświat posiada przyczynę Z którym założeniem się nie zgadzasz?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | >3. Dlatego tez wszechświat posiada przyczynę ... która wcale nie musi być Bogiem (lub jakimkolwiek innym bogiem). O ile rzeczywiście wszechświat ją posiada. Jest taka koncepcja, że wszechświaty powstają i giną "w kółko" - kolaps - wybuch - rozszerzanie - kolaps - wybuch - rozszerzanie - i tak ad infinitum.
|
|
| | | | | |  | | thechristian (-41 punktów) | "i tak ad infinitum" Pytanie: Czy w świecie fizycznym może istnieć nieskończona ilość przeszłych wydarzeń ? Co mówi na ten temat fizyka / matematyka ?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | >Co mówi na ten temat fizyka / matematyka ? Spytaj o to jakiegoś fizyka/matematyka.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 | thechristian (-41 punktów) | >>Co mówi na ten temat fizyka / matematyka ? >Spytaj o to jakiegoś fizyka/matematyka.
Ja już nie muszę, ja wiem. Brak wiedzy w tej dziedzinie Ciebie, nie mnie stawia w złym położeniu.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Jak wiesz, to po co zadajesz głupie pytania? Bałakasz coś o bogach i przyczynach; może się jednak zajmij czymś pożytecznym, zamiast ludzi irytować?
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 3 | thechristian (-41 punktów) | "...po co zadajesz głupie pytania?" 1. Nie istnieją głupie pytania. 2. "Jak wiesz, to po co" Żebyś sobie uświadomił jaki błąd popełniasz gdy mówisz, że coś się dzieje: "ad infinitum", oraz abyś zrozumiał, że wszechświat miał absolutny początek. 3. "Bałakasz" - Nie przyjacielu, ja mówię, ale rozumiem, że to co mówię wprawia Cię we wściekłość. 4. "ludzi irytować" - A dlaczego czujesz się poirytowany ? Ja jestem spokojny
|
|
| | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | doppelganger (3218 punktów) | > 1. Nie istnieją głupie pytania.To prawda. Niestety istnieją głupi ludzie. > 2. "Jak wiesz, to po co" Żebyś sobie uświadomił jaki błąd popełniasz gdy mówisz, że coś się dzieje: "ad infinitum", oraz abyś zrozumiał, że wszechświat miał absolutny początek.Wydaje mi się że Meretseger nie polemizuje ze stwierdzeniem iż wszechświat miał początek, ale raczej zdroworozsądkowo podaje Ci brzytwę Ockhama, gdyż widzi, że próbujesz usilnie bogiem zapchać wszelkie dziury. Warto z tej brzytwy skorzystać, naprawdę się przydaje. Fizyk odpowiedział Ci też zwięźle na temat przyczynowości wszechświata. Jeśli coś mogło powstać z niczego, to gdzie tu przyczyna i gdzie tutaj miejsce na boga? Chyba czas uzupełnić wiedzę, a "wykłady" teologów zamieść na tam gdzie ich miejsce. Na intelektualny śmietnik. I ostatnia uwaga, tym razem w kwestii formalnej: grzeczność wymaga aby sprawdzić najpierw płeć osoby z którą się dyskutuje.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | thechristian (-41 punktów) | "widzi, że próbujesz usilnie bogiem zapchać wszelkie dziury"
No to chyba ma przywidzenia.
Zwróć uwagę, że mój argument nie mówi: "nie wiem jak wszechświat zaczął istnieć więc musi to być Bóg, mówi raczej: "Na podstawie tego co WIEMY o wszechświecie, dochodzimy do wniosku iż posiada on przyczynę a oto jej właściwości."
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 11 na 11 | doppelganger (3218 punktów) | > Zwróć uwagę, że mój argument nie mówi:> "nie wiem jak wszechświat zaczął istnieć więc musi to być Bóg, mówi raczej:> "Na podstawie tego co WIEMY o wszechświecie, dochodzimy do wniosku iż posiada on przyczynę a oto jej właściwości."Zakładanie przyczynowości wszechświata w obecnym stanie wiedzy mija się z celem, gdyż jak już powinieneś wiedzieć po dyskusji w tym wątku i argumentach innych użytkowników, istnieją zjawiska które wyłamują się ze sztywnego schematu "nie ma skutku bez przyczyny". Naprawdę, nie ma sensu tego powtarzać po raz enty. Ślepa wiara nie uprawdopodobni żadnego twierdzenia. Jak każdy fideista, próbujesz dokonywać karkołomnych wygibasów umysłowych aby tylko uprawdopodobnić swoją hipotezę boga. Z racjonalizmem i zdrowym rozsądkiem ma to niewiele wspólnego, gdyż jest to działanie "od tyłu" - zamiast wyciągać wnioski po gruntownej analizie argumentów/dowodów, Ty nosisz w głowie hipotezę boga, szukasz dla niej jakiegokolwiek potwierdzenia i ignorujesz wszystko co Ci nie pasuje. Jest to klasyczny błąd konfirmacji. Ale tak już zostałeś zaprogramowany od dziecka przez chrześcijańską propagandę/indoktrynację. Osoba dorosła powinna byś tego świadoma moim zdaniem.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >"i tak ad infinitum" >Pytanie: Czy w świecie fizycznym może istnieć nieskończona ilość przeszłych wydarzeń ?
Tak.
>Co mówi na ten temat fizyka / matematyka ?
Że może.
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
|
|
| | | | | | | |  | | thechristian (-41 punktów) | "Że może." Pytanie nie brzmiało: "Podaj odpowiedź, która bardziej Ci pasuje" lecz "co na to fizyka/matematyka" Polecam przestudiowanie paradoksu Hotelu Hilberta.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >Polecam przestudiowanie paradoksu Hotelu Hilberta. Chce Pan powiedzieć, że dla wielkości skończonej k oraz nieskończonej X zachodzi: X+k=X, k.X=X, Xk=X? A także (przy k>1): kX>X?
Czy chodzi o dodatkowe spostrzeżenia? [Jakie?]
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 3 | thechristian (-41 punktów) | Czy chodzi o dodatkowe spostrzeżenia? Chodzi o to, że operując na nieskończoności otrzymujesz sprzeczne wyniki co wskazuje na fakt iż nieskończoność jest tylko ideą i nie występuje w naturze. Dawid Hilbert, który był prawdopodobnie największym matematykiem XX wieku tak pisze: "Nieskończoność nie występuje w rzeczywistości. Nie istnieje w naturze, ani nie stwarza podstaw do racjonalnego rozumowania. ...Rola, jaka jej pozostaje jest wyłącznie rolą idei. " W poniższym linku Michio Kaku znakomity amerykański fizyk teoretyczny mówi zaczynając od 1:19: Dla matematyka nieskończoność jest po prostu liczbą bez limitu. Dla fizyka jest potworem, po pierwsze mówi nam, że grawitacja w centrum czarnej dziury jest nieskończona, czas się zatrzymuje, co to oznacza ? Nie ma to w ogóle sensu... Wszystko co wiemy o wszechświecie... 1:40 W rzeczywistym świecie nie ma takiej rzeczy jak nieskończoność...www.youtube.com/watch?v=hydDhUNvva8A to wskazuje na fakt, iż ilość przeszłych wydarzeń jest skończona a to z kolei prowadzi nas nieuchronnie do konkluzji, że ilość "kolapsow" (jeśli w ogóle coś takiego miało miejsce) nie może być nieskończona a wszechświat zaczął istnieć. Mam nadzieję, że to rozwiewa wszelkie wątpliwości co do prawdziwości twierdzenia: "Wszechświat zaczął istnieć" ?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | setarkos (10757 punktów) | >operując na nieskończoności otrzymujesz sprzeczne wyniki, co wskazuje na fakt iż nieskończoność jest tylko ideą i nie występuje w naturze. Stąd pewnie nieufność wobec boskości, brzmiącej "tylko ideą".
>Dawid Hilbert Podobno nie uznawał też istnienia "zera".
>Dla matematyka nieskończoność jest po prostu liczbą bez limitu. Skoro już matematyk rozpuści wodze fantazji, to zauważy, że nieskończoności są co najmniej dwie (różne).
> Dla fizyka jest potworem Proszę nie demonizować. Rachunek różniczkowy oparty na wielkościach nieskończenie małych fizycy śmiało stosują.
>.. nie może być nieskończona a wszechświat zaczął istnieć. Dochodzimy zatem do skończoności, relatywizmu i znajomości proporcjum.
>Mam nadzieję, że to rozwiewa wszelkie wątpliwości co do prawdziwości twierdzenia: >"Wszechświat zaczął istnieć" Już przedrostek "wszech" został użyty niewłaściwie (przesadnie), skoro nie obejmuje np. piwnicy mojego sąsiada Kowalskiego.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >"Że może." >Pytanie nie brzmiało: "Podaj odpowiedź, która bardziej Ci pasuje" lecz "co na to fizyka/matematyka" >Polecam przestudiowanie paradoksu Hotelu Hilberta.
Coś Ci się nie chce zgodzić, nieboraku? Taki Cantor, to na starość ocipiał od tych mnogości - Tobie, jak widać, już teraz niewiele brakuje...
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 | thechristian (-41 punktów) |
"Coś Ci się nie chce zgodzić, nieboraku?"
Proszę mnie nie wyzywać, bo będę musiał zgłosić to do moderatora a uprzedzam, że moderator na tym forum niezmiernie poważnie traktuje swoje obowiązki, blokuje nawet za brak polskich znaków, cóż dopiero za wyzwiska.
"na starość ocipiał" - lub wulgaryzmy.
Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, że mógłby nie mieć racji.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Powtarzam moją wypowiedź, którą usunąłeś:> "Coś Ci się nie chce zgodzić, nieboraku?"> Proszę mnie nie wyzywać,To nie było wyzwisko, a precyzyjna kwalifikacja pod względem możliwości umysłowych. > "na starość ocipiał" - lub wulgaryzmy.Słownik języka polskiego PWN nie zalicza słowa ocipieć do wulgaryzmów. > Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, że mógłby nie mieć racji.Piszesz a propos minusa, którym mnie obdarzyłeś? Minus, jak widzę, nie wystarczył i swój Strach, że mógłbyś nie mieć racji postanowiłeś zagłuszyć po prostu usuwając odpowiedź adwersarza?   Pogratulować .
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | thechristian (-41 punktów) | >Powtarzam moją wypowiedź, którą usunąłeś:
Myślę, że powinieneś się wstydzić poziomu swoich argumentów. Ale nie wstyd Ci prawda ?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >>Powtarzam moją wypowiedź, którą usunąłeś: >Myślę, że powinieneś się wstydzić poziomu swoich argumentów. Ale nie wstyd Ci prawda ?
Przebieg Twych procesów paramózgowych jest mi najzupełniej obojętny, arbitrze polemicznej elegancji.
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
|
|
| | | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >Taki Cantor, to na starość ocipiał od tych mnogości Komentarze o komentarzach można mnożyć dowolnie. Dlaczego jednak "ocipiał" a nie (za przeproszeniem) ochujał.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Taki Cantor, to na starość ocipiał od tych mnogości> Komentarze o komentarzach można mnożyć dowolnie.Są całe instytuty - ba! całe uczelnie! - nie z czego innego żyjące  . > Dlaczego jednak "ocipiał" a nie (za przeproszeniem) ochujał.Bo słowa "ochujeć" brak w Słowniku języka polskiego PWN - co skądinąd za wyraźne niedopatrzenie uważam.
...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > Są całe instytuty - ba! całe uczelnie! - nie z czego innego żyjące .Niech tam sobie będą instytuty (małoż to głupot, których nie sposób zakazać?), jednakowoż "uczelnie" zajmujące się tylko komentowaniem komentarzy nie zasługują na swą nazwę. > brak w Słowniku języka polskiego PWNSwoją drogą ciekawe na ile można zawęzić słownik bez utraty funkcjonalności.. [Proszę darować nadmierne rozszerzenie słownika o terminy 'poniżej pasa' - to chyba wina szkockiego bimbru robionego "na myszach".]
|
|
| | |  | 15 na 15 | Fizyk (17637 punktów) | > 1. Cokolwiek zaczyna istnieć posiada przyczynę> 2. Wszechświat zaczął istnieć> 3. Dlatego tez wszechświat posiada przyczynę> Z którym założeniem się nie zgadzasz?Punkty 1 i 2 zakładają, że wszystkie zjawiska dają się opisać w kategoriach przyczyn i skutków. Nie jest to prawda. Fluktuacje kwantowe są jednym przykładem, który podał Ci już Dominik Gajewski. Innym przykładem jest teoria elektrodynamiki Wheelera-Feynmana, gdzie żądanie opisu takimi kategoriami prowadzi do absurdu, że skutkiem zdarzeń przeszłych jest obecna teraźniejszość. Odnośniki do szczegółowego opisu Lawrence'a Kraussa jak Wszechświat mógł powstać z nicości bez zewnętrznej interwencji podał Ci doppelganger. Merytoryczną stronę tego opisu próbowałeś zdyskredytować powołując się na teologiczny autorytet Williama Lane Craiga. Niestety, całogodzinny wywód Craiga nic nowego nie wnosi, bo można go streścić w trzech punktach, które podałeś powyżej. A więc konkretnie, dlaczego to trzypunktowe rozumowanie jest nieadekwatne do opisu powstania Wszechświata? Po prostu dlatego, bo wraz z materią Wszechświata powstały zarówno przestrzeń jak i czas. A skoro przedtem nie było czasu, nie było też żadnego "przed" i nie ma sensu doszukiwać się tu kategorii przyczyn i skutków, które nie mogą mieć miejsca bez następstwa czasowego. Również użyte przeze mnie słowo "powstały" jak i użyte przez Ciebie wyrażenie "Wszechświat zaczął istnieć" należy ubrać w cudzysłowy, bo sugerują one błędną kosmogenezę.
|
|
| |  | | thechristian (-41 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
6 na 8 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ponieważ: > 1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyneoraz: > 1. Po pierwsze nalezy stwierdzic, ze przyczyna zawsze lezy poza ukladem, ktory staramy sie opisac.Przyczyna ta poza tym, że: > 1. Jest wszechobecny> 2. Jest wieczny> 3. Jest niematerialny> 4. Posiada nieograniczona moc poniewaz powoluje do istnienia caly wszechswiat.5. Nie istniejeBo gdyby istniała musiałaby posiadać przyczynę i przez to należała do układu (ciągu przyczynowo skutkowego), co stwierdziłeś w pierwszym zdaniu. Tu moja ostatnia szersza wypowiedź na temat przyczynowości wszechświata. Widzę że przespałeś jakieś ostatnie dwa tysiąclecia filozofii. Argument kosmologiczny opiera się na błędzie logicznym regressus ad infinitum. Argument ten opiera się na przekonaniu że świat ma swój początek i jest on poznawalny za pomocą jakichś władz poznawczych. Niestety każde takie przekonanie nie ma wartości empirycznej, gdyż ze swojej natury jest przekonaniem, tj. wiarą. Każdy może sobie wierzyć w co chce, że świat stworzył Jehowa, Allah, Latający Potwór Spaghetti albo, że biega w kółko (Nietzsche, Epikur).
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
8 na 8 | Irracja (4721 punktów) | ... z Twoją "teorią" można by się było zgodzić gdyby nie jeden fakt. Ot, tak sobie zakładasz, bez żadnej przyczyny i logiki, że "Bóg" nie powstał, że zawsze istniał. Udowodnij wpierw, że to ma sens i logikę. Dopóki istnienie "Boga" będzie tylko bezdowodnym i bezzasadnym założeniem, tak długo też i Twoja "teoria" będzie równie bezdowodna i bezzasadna. Równie dobrze mogę założyć, że podstawowe składniki materii, podstawowe siły i energia są wieczne - istniały, istnieją i będą istnieć wieczne. I będę bliższy prawdy, niż Ty ze "swoim Bogiem". Choćby dlatego, że nauka udowodniła, iż nic w naturze nie ginie - tylko zmienia się, choćby w energię...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | -2 na 2 | OCELOTIC (-34 punktów) | > ... z Twoją "teorią" można by się było zgodzić gdyby nie jeden fakt. Ot, tak sobie zakładasz, bez żadnej przyczyny i logiki, że "Bóg" nie powstał, że zawsze istniał. Udowodnij wpierw, że to ma sens i logikę. Dopóki istnienie "Boga" będzie tylko bezdowodnym i bezzasadnym założeniem, tak długo też i Twoja "teoria" będzie równie bezdowodna i bezzasadna. Równie dobrze mogę założyć, że podstawowe składniki materii, podstawowe siły i energia są wieczne - istniały, istnieją i będą istnieć wieczne. I będę bliższy prawdy, niż Ty ze "swoim Bogiem". Choćby dlatego, że nauka udowodniła, iż nic w naturze nie ginie - tylko zmienia się, choćby w energię...Jeżeli 4 jest najlepszym (jeśli nie jedynym) wyjaśnieniem dla 2 +2, czy trzeba jeszcze wyjaśnić? Jeśli tak będzie to prowadzić to będzie do nieskończonego regresu wyjaśnień i nigdy nie otrzymasz odpowiedzi, a to niszczy naukę. www.youtube.com/watch?v=IBbIzatEvjQ
|
|
|  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Jeżeli 4 jest najlepszym (jeśli nie jedynym) wyjaśnieniem dla 2 +2, czy trzeba jeszcze wyjaśnić?A jeszcze lepiej kiedy nieuki żonglują pojęciami naukowymi jakby mieli pojęcie co i po co mówią. > Jeśli tak będzie to prowadzić to będzie do nieskończonego regresu wyjaśnień i nigdy nie otrzymasz odpowiedzi, a to niszczy naukę.A umysły upośledzone wiarą mają jeden wytrych do odpowiedzi na wszystkie pytania i to nie niszczy nauki. > www.youtube.com/watch?v=IBbIzatEvjQA ot i eksperyment: co niszczyciel Dawkins niszczy budowniczy Craig z powodzeniem odbudowuje i rozwija... Bogu niechaj będą dzięki! Gdzieżebyśmy dzisiaj nieboraki byli gdyby nie takie Boskie tuzy umysłowe?!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | | thechristian (-41 punktów) | "nieuki żonglują pojęciami naukowymi" "umysły upośledzone"
Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, że mógłby nie mieć racji.
|
|
| | |  | 3 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) | >"nieuki żonglują pojęciami naukowymi" >"umysły upośledzone" >Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, że mógłby nie mieć racji. Daruj sobie głupkowate maksymy odwracające kota ogonem, napędzające Twoje ego, ale pozbawione treści. Odpowiadam za każde wypowiedziane słowo w przeciwieństwie do Ciebie.
Twoje wypociny sa całkowicie bezrozumne poczynając już od pierwszego zdania posta tytułowego: "1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne" będącego przygotowaniem do wyciągnięcia z kapelusza Boga co nie zaczął. Prymitywna sztuczka dobra do samogwałtu upośledzonych pod względem poznawczym umysłów kontrolowanych przez wiarę. Nie będę się przepychał z trollem, dobrzy ludzie wystarczajaco dużo błędów wytknęli byś miał nad czym dumać - jak to mawiał ks. Tischner: mądremu dość, a głupiemu szkoda gadać.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | |  | | thechristian (-41 punktów) | "głupkowate maksymy" "całkowicie bezrozumne" "upośledzonych pod względem poznawczym umysłów" "Nie będę się przepychał z trollem" "głupiemu szkoda gadać." "Prymitywna sztuczka"
Widzę, że ostatnim razem nie zrozumiałeś wiec powtórzę i rozwinę:
Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, że mógłby nie mieć racji.
Aby zwyciężyć w dyskusji o poglądach, nie wystarczy obrzucić przeciwnika błotem, wyzwać ,spalić na stosie lub obwołać jego argumenty prymitywnymi a jego intelekt wołającym o pomstę do nieba. Należy zaprezentować przekonywujący, oparty na faktach i zasadach logiki kontrargument, czego jak na razie nie udało Ci się zrobić. Fizykowi idzie znacznie lepiej choć się z nim nie zgadzam i już przygotowuję racjonalne uzasadnienie mojego stanowiska. Gwarantuję Ci, że w tym uzasadnieniu nie będę się odwoływał do emocji oraz do agresji. Dlaczego ? Poniewież każdy kto tak czyni ujawnia, że jego obiekcja nie jest intelektualna lecz emocjonalna, że skończyły mu się dobre argumenty, musi więc sięgać po argumenty z agresji, tak więc strzela sobie w stopę. W wolnej chwili zadaj więc sobie pytanie "Dlaczego jestem tak wściekły na ludzi, którzy myślą inaczej niż ja i jak to świadczy o moim intelekcie ?"
|
|
|  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > >4 jest najlepszym (jeśli nie jedynym) wyjaśnieniem dla 2 +2, czy trzeba jeszcze wyjaśnić? Jeśli tak będzie to prowadzić to będzie do nieskończonego regresu wyjaśnień i nigdy nie otrzymasz odpowiedzi, a to niszczy naukę. ... widzę, że w tym przypadku trzeba wyjaśnić: 1. - "czwórka" jest efektem/wynikiem działania 2+2. Hmmm, udowodniłeś tym przykładem, że "Bóg" jest efektem/wynikiem powstania świata. A nie jego przyczyną... 2. - wszystkie liczebniki są umowne. To ludzie ustalili ich nazewnictwo, zapis i właściwości - by łatwiej opisywać i rozumieć świat. Hmm, udowodniłeś tym przykładem, że "Bóg jest formą umowną"... 3. - działanie 2+2=4 jest poprawne w systemie dziesiętnym. Jednak istnieją i inne systemy matematyczne, gdzie to działanie może być błędne. W innych systemach trzeba to inaczej zapisać - i nie ma to wpływu na rzeczywistość - jakkolwiek to się zapisze to i tak będzie dobrze. To zależy tylko od "umownie przyjętego systemu". Hmmm, udowodniłeś tym przykładem, że ani konkretny "Bóg", ani konkretna religia nie mają wpływu na rzeczywistość. To wszystko kwestia umowna, a nie rzeczywistego istnienia... ... dalej chyba nie ma sensu tłumaczyć "oczywistych oczywistości"... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
13 na 13 | Ratatoskr (4439 punktów) | > 1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyneCząstki wirtualne. Tematu już tutaj wałkowany, więc tylko dla porządku przypomnę. > 2. Wszechswiat zaczal istniecW sumie nie wiemy tego. Wiemy, że istnieje. Wiemy też, że jest taki punkt w jego początkowej historii, kiedy miał taką temperaturę i gęstość, że nasz obecny aparat matematyczno-fizyczny nie jest w stanie sensownie go opisać, nie wiemy zatem co było przedtem. Na pocieszenie przypomnę, że jeszcze stokilkadziesiąt lat temu nie wiedzieliśmy np. skąd się bierze energia Słońca, co nie implikowało jednakowoż, jakoby źródłem owej energii był bóg (ew. szatan). Wracając zaś to wszechświata jest na jego temat wiele teorii. Wszechświat pulsujący od eksplozji do kolapsu i tak w kółko. Teoria wieloświata i wszechświatów potomnych, rodzących się w czarnych dziurach. Wszechświat który zrodził się z niczego podobnie jak cząstka wirtualna i podobnie jak ona po jakimś czasie odejdzie w nicość. Itp. > 1. Po pierwsze nalezy stwierdzic, ze przyczyna zawsze lezy poza ukladem, ktory staramy sie opisac.> Np nie szukamy przyczyny komputera we wnetrzu komputera, tylko poza nim.Dość kulawe twierdzenie. Należałoby najpierw zdefiniować ściśle takie pojęcia jak "poza" i "układ". Przyczyną drzewa jest nasiono. Nasiono nie jest drzewem, niemniej nie da się też jednoznacznie pokazać punktu, w którym mamy do czynienia jeszcze z "pozadrzewnoukładowym" nasieniem, a kiedy już z drzewem właściwym, którego nasienie jest przyczyną. Układy ewoluują. Równie dobrze przyczyną ich istnienia może być sam układ na wcześniejszym etapie rozwoju. > 2. Wszechswiat sklada sie z materii, a zatem nasza przyczyna musi byc niematerialna.Pączki (bardzo lubię) składają się z materii (mąka, cukier, budyń itp) zatem ich przyczyna musi być niematerialna. O rany... przez tyle lat nie miałam o tym pojęcia  p > 3. Wszechswiat sklada sie z czasu, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona czasem (Wieczna)Rdza składa się z żelaza i tlenu. Zatem przyczyna rdzy musi leżeć poza żelazem i tlenem - równie "logiczna logika". > 4. Wszechswiat sklada sie z przestrzeni, a zatem nasza przyczyna musi byc nieograniczona> przestrzenia a wiec wszechobecna.Rozpatrzmy "wszechświat" zbudowany z komórek "gry w życie" (poszukaj sobie na wikipedii". Twórca takiego wszechświata (np. człowiek) leży poza czasem i przestrzenią owego "wszechświata". Pomimo to trudno mu jednak przypisywać atrybut wszechobecności. Twój wniosek jest bezzasadny. > 5. Ponaddto nasza przyczyna musi byc osobowa.No jest już zwyczajne chciejstwo. I może jeszcze musi być doskonale sprawiedliwa i doskonale miłosierna, bo cośtam? > 4. Posiada nieograniczona moc poniewaz powoluje do istnienia caly wszechswiat.Wszechświat jest skończony. Nasza obecna wiedza fizyczna sugeruje, iż niewykluczone, że w przyszłości sami będziemy w stanie tworzyć nowe wszechświaty. Implikacja mówiąca: ktoś/coś stworzyło coś skończonego (wszechświat), a zatem ktoś/coś musi być nieskończone, to czysty absurd. www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie
|
|
 | | thechristian (-41 punktów) | "Pączki...składają się z materii...zatem ich przyczyna musi być niematerialna."
A widzisz jakąś różnicę pomiędzy pączkami a wszechświatem ?
|
|
 | | thechristian (-41 punktów) | "Cząstki wirtualne. Tematu już tutaj wałkowany," - Może i wałkowany ale wciąż czekam na dowód na to, że cząstki wirtualne nie posiadają przyczyny.
|
|
|  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | > wciąż czekam na dowód na to, że cząstki wirtualne nie posiadają przyczyny.Pogratulować cierpliwości  Może spróbuj wskazać stosowne przyczyny.. Jaką np. widziałbyś przyczynę chaosu, który niechybnie istniał przed aktem mniemanej kreacji?
|
|
| |  | | thechristian (-41 punktów) | "Jaką np. widziałbyś przyczynę chaosu" Nie wiedziałem, że według teorii Wielkiego Wybuchu powstanie wszechświata było poprzedzone chaosem ? A mógłbyś przybliżyć temat i powiedzieć CO było w stanie chaosu ?
|
|
| | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > według teorii Wielkiego Wybuchu powstanie wszechświata było poprzedzone chaosem? Tego nie wiem. Spotykam się z twierdzeniem, że znane nam prawa fizyki zaistniały razem z fizycznym światem. [Dokładniej (moim zdaniem): dzisiejszą wiedzę fizyczną ekstrapolujemy (zgodnie z naukowymi przesłankami) na warunki przeszłe.]
> CO było w stanie chaosu? Pewnie brak porządku, w odróżnieniu od ew. porządku zaprowadzonego przez Przyczynę. Gdyby za sprawą Przyczyny nie nastąpiło uporządkowanie, to należałoby Ją (tę Przyczynę) nazwać psujem lub bałaganiarzem.
|
|
| | | |  | | thechristian (-41 punktów) | "CO było w stanie chaosu? ... Pewnie brak porządku"  LOL Teoria wielkiego wybuchu mówi, że przed Wielkim Wybuchem NIC nie istniało. Więc mówienie o tym, że przedtem był stan chaosu nie ma najmniejszego sensu  Po prostu jako istoty ograniczone czasem i przestrzenią nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie tego wcześniejszego okresu. Dlatego gdy podchwytliwie zapytałem CO było w stanie chaosu stwierdziłeś że (parafrazuję)"brak porządku był w stanie chaosu". Teoria Big Bang mówi, że przedtem nie było NIC i to przez duże N, ponieważ nie istniał czas ani przestrzeń ani energia.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > przed Wielkim Wybuchem NIC nie istniało. Więc mówienie o tym, że przedtem był stan chaosu nie ma najmniejszego sensu  Bardzo trafnie "TO" opisujesz  - faktycznie nic nie można powiedzieć o "TYM", co nijak nie przystaje do naszych porządkujących wyobrażeń.
|
|
 | | thechristian (-41 punktów) | "W sumie nie wiemy tego"
Rozumiem, że teoria Wielkiego Wybuchu jest Twoim zdaniem błędna ?
|
|
3 na 3 | mrSpock (2845 punktów) | Słyszałeś o czymś takim jak grawitacja? Polecam trochę na ten temat poczytać pooglądać czy podyskutować. Bardzo prawdopodobne, że to właśnie dzięki grawitacji i czarnym dziurom mamy wszechświat. To tylko kolejna hipoteza lub teoria. Jednak jest ona daleko bardziej realna jak blablanie o jakimś pierwszym poruszycielu z poza układu jak to nam ładnie przedstawiłeś. Inna rzecz to wodę jak podgrzejesz zamienia się w parę jak się skropli to na powrót jest cieczą, gdy zamarznie jest lodem. A, więc mamy w przyrodzie tzw obieg i jak to mnie pani na fizyce uczyła nic w przyrodzie nie ginie ( to chyba jedna z zasad Newtona).
|
|
 | 1 na 1 | thechristian (-41 punktów) | "Słyszałeś o czymś takim jak grawitacja?"
Hm, taaak, wydaje mi się, że gdzieś już słyszałem to słowo. Pytanie: Czy zawsze, traktujesz ludzi niepodzielających Twoich poglądów jak nieuków ?
|
|
1 na 1 | maceox (6766 punktów) | >1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne >2. Wszechswiat zaczal istniec >3. Dlatego tez wszechswiat posiada przyczyne
>Zastanowmy sie teraz nad wlasciwosciami tej przyczyny:
>1. Po pierwsze nalezy stwierdzic[...]
Nieźle to sobie wykombinowałeś. Czy zauważyłeś jednak, że to co napisałeś, to są Twoje IDEE?
Rozumiesz chyba, że idee to jednak coś trochę innego od DOŚWIADCZANEGO - sprawdzalnego empirycznie (wszech)świata?
Czy zgodzisz się z tym, że prawda to jest zgodność myśli (idei) z istniejącą obiektywnie, na zewnątrz nas rzeczywistością?
Jeśli Twoje idee mają być prawdziwe, to proszę zatem o empiryczny (nie tylko logiczny) DOWÓD.
Poza tym: >1. Cokolwiek zaczyna istniec posiada przyczyne Słyszałeś coś o interpretacji kopenhaskiej fizyki kwantowej?
|
|
 | | thechristian (-41 punktów) | "to są Twoje IDEE" Po pierwsze dziękuję za wyrazy uznania. Szacunek dla osoby o innych poglądach to niezwykle rzadkie zjawisko na tym forum. Po drugie wydaje mi się, że pod pojęciem IDEI masz na myśli, że używam rozumowania dedukcyjnego. Zwróć jednak uwagę, że w niektórych dziedzinach jesteśmy na nie skazani. Na przykład kryminologia używa rozumowania dedukcyjnego nagminnie, ponieważ niezwykle rzadkie są przypadki przyłapania złoczyńcy na "gorącym uczynku". Niestety nie mogliśmy obserwować powstawania wszechświata, jesteśmy wiec skazani na rozumowanie dedukcyjne. Warto też wspomnieć, że dobry argument nie musi udowadniać tezy w 100%. Wystarczy, że jego konkluzja jest bardziej prawdopodobna od jej negacji. Myślę, że argument, który przytoczyłem jest dobrym argumentem, jeśli przesłanka 1 oraz przesłanka 2 są prawdziwe to konkluzja 3 przymusowo i nieuniknienie wynika z 1 i 2.
|
|
|  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >używam rozumowania dedukcyjnego. Tak, używasz rozumowania dedukcyjnego, ale widzisz... garbage in, garbage out. Tak to już bywa. Miłego dnia.
|
|
7 na 7 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Siedzi żaba w kałuży i duma, jakaż to niewyobrażalna Inteligencja mogła być Stwórcą jej kałużowego uniwersum?
Jest pewien problem ze słowem "Wszechświat", bo z jednej strony zwyczajowo definiujemy je jako "wszystko co istnieje" - ale z drugiej, jak już poszukasz konkretów, to okazuje się, że wszyscy mają na myśli "jedyny znany nam i obserwowalny bąbel czasoprzestrzenny, powstały w wyniku Wielkiego Wybuchu".
Tylko skąd pewność, że ten "nasz bąbel" jest wszystkim, co istnieje? Czy nie jest to przejaw tego samego zjawiska co geocentryzm, czy żabi "kałużocentryzm"?
Sprzedam Ci prostszą kosmologię (czy kosmogonię): jest sobie gdzieś poza (naszym) czasem i (naszą) przestrzenią jakaś chaotyczna "energetyczna zupa". Fluktuacje tej "zupy" niekiedy bąblują sobie w uporządkowane struktury - i oto w jednej z nich żyjemy sobie my.
Teraz, zgodnie z Twoim rozumowaniem:
1. Wszechświat (nasz bąbel) zaczął istnieć (Big Bang). 2. Jego przyczyna leży poza nim (bo zupa jest na zewnątrz bąbla). 3. Jest ona (zupa) nie ograniczona czasem ani przestrzenią (naszego Wszechświata)
...a jednak jest materialna (czy tam: energetyczna) i - co najważniejsze - zupełnie nie osobowa.
Ponieważ zaś moja "kosmologia" nie wymaga wprowadzania żadnych nowych bytów (energię już znamy - i to wieczną, niezniszczalną i niestwarzalną), tedy wygrywa z Twoją w cuglach, na mocy Brzytwy Ockhama. Nie znaczy to oczywiście, że moja jest prawdziwa, a tylko tyle, że na Twoich barkach spoczywa (raczej niemożliwy do udźwignięcia) ciężar dowodu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|