Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto jeszcze może sprawdzać trzeźwość i kiedy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-11-2009 08:42Celtyk (3337 punktów)Kto jeszcze może sprawdzać trzeźwość i kiedy?
Ocena 5 na 5
Nasza służba zdrowia jest ostatnimi czasy pod silnym ostrzałem mediów.
   Całkiem nie dawno na forum był poruszany temat szczepień (chyba obowiązkowych). Tym razem zainteresował mnie inny wycinek naszej ukochanej służby zdrowia - Pogotowie ratunkowe. Swego czasu o pogotowiu było głośno w mediach, a sprawa miała swój finał w prokuraturze . . . Łowcy skór - reportaż o łódzkich handlarzach zwłok (to jako przykład - materiałów jest oczywiście więcej).
   Po tych wydarzeniach myślałem, że pogotowie już nie może szokować . . ., a jednak się myliłem
Tego samego dnia trafiłem na dwa artykuły dotyczące naszego pogotowia:
Jak wolno może jechać karetka
Dyspozytorka sprawdzała trzeźwość. Pacjent zmarł
Pierwszy przypadek przemilczę . . .
Natomiast drugi mnie ruszył
Temat prowadzenia po spożyciu alkoholu (zawartość większa niż 0,2 promila) jest sankcjonowana karnie, a do tego było dyskutowane na forum i do tego nie zamierzam wracać!

   Natomiast o ile mi wiadomo alkohol pełnoletni obywatel/obywatelka może legalnie nabyć a nawet w określonych miejscach publicznych (choćby takich jak bar piwny) legalnie spożyć. W skutek dokonanej transakcji państwo zarabia na podatku oraz akcyzie.
   Zastanawiam się czy jest jakieś prawo (aż tak dobrze przepisów nie znam), które pozwala nie leczyć nagłego przypadku chorego obywatela, który jest w stanie nietrzeźwym (a nawet w stanie upojenia alkoholowego, jeśli nietrzeźwy to za mało!)

Czy obywatel, który nabył legalnie alkohol i równie legalnie go spożył jest automatycznie obywatelem gorszej kategorii?
Są oczywiście sytuacje, kiedy taki stan nie jest wskazany a wręcz karany, ale to co robię ze swoim czasem prywatnym to już moja sprawa (przynajmniej ja tak uważam). I skoro "moje" Państwo czerpie z tego faktu wymierne korzyści to uważam, że powinno mi zapewnić przynajmniej podstawowa opiekę niezależnie czy jestem trzeźwy czy nie!
Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Zastanawiam się czy jest jakieś prawo (aż tak dobrze przepisów nie znam), które pozwala nie leczyć nagłego przypadku chorego obywatela, który jest w stanie nietrzeźwym (a nawet w stanie upojenia alkoholowego, jeśli nietrzeźwy to za mało!)

www.ratown(*)lacisz-za-leczenie-w-szpitalu/

Ale też co jakiś czas dowiadujemy się o odkryciu, że niewielkie ilości napojów alkoholowych - a to wina, a to koniaku czy piwa - idą nam na zdrowie.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
18-11-2009 18:25 
 Ocena 1 na 1
Celtyk (3337 punktów)
>www.ratown(*)lacisz-za-leczenie-w-szpitalu/
>Ale też co jakiś czas dowiadujemy się o odkryciu, że niewielkie ilości napojów alkoholowych - a to wina, a to koniaku czy piwa - idą nam na zdrowie.
   Otóż to!
Tylko, że zaraz ktoś zwróci uwagę, iż po małej ilości alkoholu nie będzie ponad 0,5 promila alkoholu w krwi . . .

   Wracając do samego prawa: Cytat:
Za świadczenia zdrowotne udzielone osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości publiczny zakład opieki zdrowotnej pobiera opłatę niezależnie od uprawnień do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, jeżeli jedyną i bezpośrednią przyczyną udzielonego świadczenia było zdarzenie spowodowane stanem nietrzeźwości tej osoby.
Na bazie tego zapisu nasuwa mi się pytanie treści:
   Który lekarz dokona rzetelnej oceny stanu pacjenta i zaryzykuje obciążenie szpitala dodatkowymi kosztami, za które NFZ nie ze chce zapłacić?
   Do tego cytowany zapis pozwala na obciążenie pacjenta kosztami leczenia jeśli spożycie alkoholu przyczyniło się do potrzeby udzielenia tej pomocy. Jednak z tego zapisu nie wynika, że można bądź nie do poszkodowanego wysłać karetkę na podstawie oceny jego trzeźwości!

   Jeśli do kogoś jest wzywana pomoc to znaczy, że jest ona potrzebna (pomijam głupie dowcipy). Po udzieleniu pomocy można dyskutować, czy pacjent ma za pomoc zapłacić bo był pijany, czy nie bo jest stan kwalifikujący go do udzielenia mu pomocy wynikał z innych przyczyn niż spożycie alkoholu.

   Jeśli dyspozytorka przy każdym wezwaniu będą nadal sprawdzać trzeźwość pacjenta przed wysłaniem karetki to zgonów będzie więcej . . .
Pozdrawiam

Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
jkl; (5859 punktów)
>I skoro "moje" Państwo czerpie z tego faktu wymierne korzyści to uważam, że powinno mi zapewnić przynajmniej podstawowa opiekę niezależnie czy jestem trzeźwy czy nie!

I zapewnia każdemu w miarę możliwości.
Którego topielca ratowałbyś najpierw- tego co wpadł do wody, czy tego który wskoczył?
18-11-2009 14:07 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)

>Którego topielca ratowałbyś najpierw- tego co wpadł do wody, czy tego który wskoczył?

Żadnego. Nie ma to sensu.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
18-11-2009 17:09 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Którego topielca ratowałbyś najpierw- tego co wpadł do wody, czy tego który wskoczył?
A który jeszcze żyje?
18-11-2009 17:20 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>A który jeszcze żyje?
Żeby było trudniej- obaj.
18-11-2009 17:23 
 Ocena 3 na 3
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>A który jeszcze żyje?
>Żeby było trudniej- obaj.

To w takim razie: który jest ładniejszy?
18-11-2009 17:39 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>To w takim razie: który jest ładniejszy?
Trudno powiedzieć, z wody tylko po jednej ręce wystaje.
Tu się nie ma na co gapić, tylko trzeba z mostu skakać! Każda sekunda się liczy!

PS.
Uprzedzając kolejne pytanie, na żadnej ręce nie widać obrączki.
18-11-2009 20:29 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>>A który jeszcze żyje?
>Żeby było trudniej- obaj.

To faktycznie jest trudniej. Nie dość, że topielec, to jeszcze zombie


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Którego topielca ratowałbyś najpierw- tego co wpadł do wody, czy tego który wskoczył?
Uprzywilejowanego.


* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
lukasz9 (1220 punktów)
Pytanie tylko czy uszczerbek na zdrowiu spowodowany jest piciem alkoholu, czy po prostu wydarzył się podczas picia.
Ja nie chcę, żeby "moje państwo" finansowało leczenie osób, które świadomie sobie szkodzą.
18-11-2009 16:50 
 Ocena 2 na 2
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Pytanie tylko czy uszczerbek na zdrowiu spowodowany jest piciem alkoholu, czy po prostu wydarzył się podczas picia.
>Ja nie chcę, żeby "moje państwo" finansowało leczenie osób, które świadomie sobie szkodzą.

A nie przeszkadza Ci, że ci świadomie sobie szkodzący finansują "twoje państwo"?

Finansowanie leczenia osoby, która zaszkodziła sobie nadmiernym spożyciem, a obowiązek wysłania do niej karetki pogotowia to dwie różne sprawy.
Karetkę trzeba wysłać ZAWSZE! Właśnie dlatego, że nigdy z góry nie wiadomo, czy osoba leżąca na ulicy jest rzeczywiście "zalana w trupa", czy może po wypiciu jednego kieliszka koniaku dostała ataku serca. Nie chciałabym, żeby któregoś dnia ktoś odmówił mi pomocy, bo stwierdził, że "na pewno jest pijana".
Druga kwestia to odpłatność. Jeśli człowiek swoim nadmiernym piciem doprowadził się do choroby, to można dyskutować na temat tego, czy należy sfinansować jego leczenie z ubezpieczenia, czy wystawić mu fakturę do zapłaty, jednak zrobić to można dopiero po udzieleniu mu pomocy.
18-11-2009 17:28 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>Karetkę trzeba wysłać ZAWSZE!
No tak, to oczywiste.

Ale jeśli jest jedna karetka a trzy zgłoszenia?
Czy stosować zasadę "kto się pierwszy dodzwonił" czy też próbować oszacować rzeczywistą potrzebę, choćby i w oparciu o statystyki?

Jeden człowiek umarł, bo dyspozytorka nie chciała ryzykować wysłania karetki pijanemu.
Ilu umarło, bo karetka zbierała pijaków z ulicy i nie zdążyła do poważniej chorych?
18-11-2009 17:57 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Jeden człowiek umarł, bo dyspozytorka nie chciała ryzykować wysłania karetki pijanemu.
>Ilu umarło, bo karetka zbierała pijaków z ulicy i nie zdążyła do poważniej chorych?
W obecnej chwili nie ma dobrego rozwiązania tego problemu. Kołdra jest za krótka po prostu. Niestety, takie przypadki będą się zdarzać i trzeba to ludziom uświadomić. A i tak będą pretensje.
18-11-2009 20:31 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>W obecnej chwili nie ma dobrego rozwiązania tego problemu. Kołdra jest za krótka po prostu. Niestety, takie przypadki będą się zdarzać i trzeba to ludziom uświadomić. A i tak będą pretensje.

Może ludzie o to właśnie mają pretensje, że kołdra nie jest dłuższa.

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
18-11-2009 22:45 
 Ocena 1 na 1
Celtyk (3337 punktów)
>W obecnej chwili nie ma dobrego rozwiązania tego problemu. Kołdra jest za krótka po prostu. Niestety, takie przypadki będą się zdarzać i trzeba to ludziom uświadomić. A i tak będą pretensje.
   Takie przypadki się zdarzają a prasa dba o to by o każdym przypadku społeczeństwo wiedziało (i dobrze, że tak się dzieje pod warunkiem, że przekazywane są fakty).
   Natomiast to, że ludzie mają pretensję to mnie wcale nie dziwi. Skoro ktoś pracuje i odprowadza składki to w ramach sprawiedliwości społecznej uważa, że jeśli będzie potrzebna mu pomoc to mu jej udzielą a tu . . .

   Całkiem niedawno od osoby zajmującej się sprawami BHP w firmach jak i sprawami wypadków w pracy usłyszałem kolejną "miłą" uchu ciekawostkę (Osoba ta ze względu na wykonywaną pracę ma styczność z pogotowiem.)
   Z jego wypowiedzi jasno wynikało, że pogotowie dzieli pacjentów nie tylko pod kontem trzeźwy bądź nie (o tym wyczytałem z cytowanego artykułu w poście startowym), ale też młody - stary.
Ponoć (bo nie sprawdzałem) w pogotowiu jest niepisane prawo, aby do osób starszych karetka się nie spieszyła . . .

Oczywiście tłumaczyć można to na wiele sposobów, ale czy człowiek, który poświęcił ileś życia pracując na PKB swej ojczyzny nie zasługuje na starość choćby na odrobinę szacunku?
Odpowiedź nasuwa się sama - mniej możesz dać dla państwa to i mniej od niego oczekuj!
Pozdrawiam

Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
19-11-2009 01:08 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ponoć (bo nie sprawdzałem) w pogotowiu jest niepisane prawo, aby do osób starszych karetka się nie spieszyła . . .
Jeżeli zachodzi takie podejrzenie, to jakaś organizacja zrzeszająca seniorów powinna się przyjrzeć tej sprawie i ew. zgłosić do RPO.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
elamaj (122 punktów)
Cała ta sprawa jest obłędna i pokazuje wredną obłudę. Państwu zależy na tym, aby obywatel palił i pił (reklamy na każdym kroku). Wyobraźmy sobie co by się stało z naszym krajem gdyby pewnego dnia wszyscy stali się abstynentami. Kasa z akcyzy jest tak potężna, że jej brak spawodowałby chyba rozkład gospodarki. Więc jeśli chce się pijącego narodu należy mu także zapewnić opiekę zdrowotną.
Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365