Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prymas: Katecheza powinna być obowiązkowa.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
31-08-2013 19:55Grzegorz (5685 punktów)Prymas: Katecheza powinna być obowiązkowa.
Ocena 20 na 20
Można się było spodziewać że z okazji początku roku szkolnego hierarchowie uraczą nas jakimiś nowymi ciekawostkami, no i oczywiście nie zawiodłem się:

wiadomosci(*)html?lokale=wroclaw#BoxWiadTxt

Prymas - jak to często bywa - delikatnie ale bezczelnie mija się z prawdą.

To jest jego uzasadnienie niezbędności religii:
Religia powinna być przedmiotem obowiązkowym. Jeśli uczeń ma opuszczać szkołę z wykształceniem ogólnym, to w tym wykształceniu nie może zabraknąć wiedzy na temat religii i kultury chrześcijańskiej, wśród której wyrósł. W przeciwnym wypadku będzie to wiedza niepełna - argumentował w grudniu zeszłego roku.


Prymas mówi o wiedzy, kulturze, wykształceniu ogólnym itd... czyli ktoś naiwny i przyzwyczajony do poważnego traktowania słowa doszedłby do wniosku że nawyraźniej chodzi mu o coś w stylu religioznawstwa (pomijam czy potrzebnego czy nie, chodzi o sens tego co mówi).

Prymas zapomniał dodać coś o czym powinien doskonale wiedzieć, czyli to że tzw. "katecheza", o której mówi nieco dalej, z jakichś dziwnych powodów kojarzy się raczej z indoktrynacją niż czymkolwiek innym. Proponuję aby spróbował przyporządkować do odpowiedniej kategorii (religioznawstwo vs indoktrynacja) np. wspomniany w innym wątku podręcznik do religii. Podpowiadam, tytuł podręcznika to "Wierzę w Kościół".

Bo ja szczerze wątpię czy lektura tego podręcznika znacząco rozszerzy wspomniane na początku wiedzę, kulture czy wykształcenie. Pytanie czy biskup sam wierzy w to co mówi czy też tak się przyzwyczaił do bezkarnego gadania głupot pozostawiam do rozstrzygnięcia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Frank Holman (5897 punktów)
>Pytanie czy biskup sam wierzy w to co mówi czy też tak się przyzwyczaił do bezkarnego gadania głupot pozostawiam do rozstrzygnięcia.
>
Jedno i drugie jednocześnie. Po prostu jak większość Polaków stosuje w praktyce zasadę: "nie znam się, więc się wypowiem, bo mam swoje stanowisko". Tłumacząc: nie ma zielonego pojęcia czego się na tej "religii" uczy, bo takich badań się nawet w tym kraju nie robi, a program nie jest (wbrew może myślom wielu) centralnie narzucany, a jego wykonanie kontrolowane. Natomiast zawsze można poopowiadać na słuchanym przez dziennikarzy kazaniu to, co jest dla biskupa korzystne - czyli szczytne teoryje oderwane od rzeczywistości.
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli uczeń ma opuszczać szkołę z wykształceniem
>ogólnym, to w tym wykształceniu nie może zabraknąć wiedzy na temat religii i kultury
>chrześcijańskiej, wśród której wyrósł.

... co oczywiście poruszane jest w ramach takich lekcji, jak obowiązkowy język polski, czy historia. Minęło parę ładnych lat, odkąd byłem ostatnio w szkole średniej, ale z tego co pamiętam, to na religii niczego nie było o kulturze chrześcijańskiej, zero filozofii, architektury, czy czegokolwiek. Jedynie kolejne fale durnego biblijnego mistycyzmu i lansowania słabej moralności.

>W przeciwnym wypadku będzie to wiedza niepełna - argumentował
>w grudniu zeszłego roku.Prymas mówi o wiedzy, kulturze, wykształceniu ogólnym itd... czyli ktoś naiwny i przyzwyczajony do
>poważnego traktowania słowa doszedłby do wniosku że nawyraźniej chodzi mu o coś w stylu
>religioznawstwa (pomijam czy potrzebnego czy nie, chodzi o sens tego co mówi).

Będąc jeszcze w liceum i uczęszczając na religię wielokrotnie stwierdzałem na głos, jak bardzo bezsensowny jest ten przedmiot i że powinien wrócić do kościołów. Ksiądz prowadzący te zajęcia się bezapelacyjnie z tym zgadzał.

Lepszym rozwiązaniem byłyby zajęcia z filozofii w podobnym (albo trochę mniejszym) wymiarze godzin. Kościół dostałby coś dla siebie, bo dużą część planu ramowego można by przeznaczyć na filozofów chrześcijańskich nie forsując ich jako jedynie słusznych. Problem tego rozwiązania ? Nie ma wyszkolonej kadry.

>Prymas zapomniał dodać coś o czym powinien doskonale wiedzieć, czyli to że tzw. "katecheza", o
>której mówi nieco dalej, z jakichś dziwnych powodów kojarzy się raczej z indoktrynacją niż
>czymkolwiek innym. Proponuję aby spróbował przyporządkować do odpowiedniej kategorii
>(religioznawstwo vs indoktrynacja) np. wspomniany w innym wątku podręcznik do religii. Podpowiadam,
>tytuł podręcznika to "Wierzę w Kościół".
>Bo ja szczerze wątpię czy lektura tego podręcznika znacząco rozszerzy wspomniane na początku wiedzę,
>kulture czy wykształcenie. Pytanie czy biskup sam wierzy w to co mówi czy też tak się przyzwyczaił
>do bezkarnego gadania głupot pozostawiam do rozstrzygnięcia.
>

Kościół będzie się bronił niewielkimi wstawkami dotyczącymi innych religii politeistycznych, które w ramach lekcji religii (która powinna się nazywać katolicyzm, a nie religia) istnieją.

Walka z religią w szkole jest walką z wiatrakami. Jedyne, co pociesza, to tragiczny poziom prowadzenia tego przedmiotu który bardzo skutecznie zniechęca młodych ludzi do dalszego zajmowania się religią i dalej, do przyjęcia postawy antyklerykalnej. Nie jest to idealny scenariusz, ale hej, lepsze to niż nic.


Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
31-08-2013 21:03
 Ocena 10 na 10
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Polacy nie raz i nie dwa budzili sie z reka w nocniku wiec ludzkosc nie zginie jesli Polacy znowu w ten sposob sie obudza
Chinczycy, Hindusi, Japonczycy czy nawet dzieci w Europie zachodniej ucza sie informatyki, chemii czy fizyki a polskie dzieci beda sie uczyly ojcze nasz
Hindus po studiach w Mumbaju przyjedzie do Niemiec i w godzine znajadzie prace a Polak bedzie musial na nowo studiowac bo polskie studia beda na zachodzie tyle samo warte co aborygenskie

Ojcze nasz vs java i c++

Niech zycje Wielka Polska Katolicka
31-08-2013 21:09 
 Ocena 1 na 1
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>Chinczycy, Hindusi, Japonczycy czy nawet dzieci w Europie zachodniej ucza sie informatyki, chemii czy fizyki a polskie dzieci beda sie uczyly ojcze nasz
>Hindus po studiach w Mumbaju przyjedzie do Niemiec i w godzine znajadzie prace a Polak bedzie musial na nowo studiowac bo polskie studia beda na zachodzie tyle samo warte co aborygenskie

Zachód dopiero teraz zdaje sobie sprawę, że 3/4 ich firm IT i inżynierskich obsadzona jest lepiej wyszkolonymi studentami z trzeciego świata i europy wschodniej.
Dodam, że jednymi z najlepszych programistów na świecie są właśnie Polacy, a polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie jeszcze dobrze i dokładnie na politechnikach wykłada się tajemną sztukę projektowania układów analogowych.


Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
31-08-2013 21:22 
 Ocena 11 na 11
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Dodam, że jednymi z najlepszych programistów na świecie są właśnie Polacy, a polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie jeszcze dobrze i dokładnie na politechnikach wykłada się tajemną sztukę projektowania układów analogowych.

Sa to pojedyncze wyjatki, ktore potwierdzaja regule. Polscy programisci sa dobrymi programistami bo szczesliwym trafem udalo im sie przebic przez marne polskie szkolnictwo. Gdyby w Polsce zamiast Jezusa lazacego po wodzie i jalowej dyskusji o katolickiej "teorii" ewolucji promowano i finansowano informatyke, chemie, fizyke, biologie i inne scisle przedmioty to moze byloby tych programistow jeszcze wiecej.

Zachod sie obudzil u zaczyna dostrzegac, ze w XXI wieku trzeba myslec racjonalnie i przyszlosciowo.
A Polska co? Politycy, ktorych obowiazkiem jest zapewnienie Polakom godnych warunkow do zycia zajmuja sie krzyzami, paciorkami, "dyskusjami" czy bog na prawde zlepil Adama i Ewe i innymi religijnymi debilizmami i idiotyzmami
Zamiast uczyc dzieci angielskiego i niemieckiego uczy sie, ze pan z broda stworzyl najpierw dzien i noc i drzewka a dopiero pozniej slonce. A zeby bylo bardziej smiesznie zaraz po tym mowi sie, ze to tylko metafora. Ale oczywiscie jednoczescie prawda
Schizofrenia made in Poland.
31-08-2013 22:24 
 Ocena 3 na 3
Frank Holman (5897 punktów)
>Zamiast uczyc dzieci angielskiego i niemieckiego uczy sie, ze pan z broda stworzyl najpierw dzien i noc i drzewka a dopiero pozniej slonce. A zeby bylo bardziej smiesznie zaraz po tym mowi sie, ze to tylko metafora. Ale oczywiscie jednoczescie prawda
>Schizofrenia made in Poland.
Niestety mylisz się. Gdyby chodziło tylko o takie bzdety.... Tymczasem to co zacytowałeś, to może jest pierwsza lekcja w przedszkolu.
Polecam zapoznać się z tym dokumentem
www.katech(*)ne/32-podstawa-programowa-2010
aby zrozumieć jaką na prawdę siejącą zamęt i zajmującą miejsce w głowie "wiedzę" otrzymuje od katechetów dorastający Polak przez co najmniej 15 lat swojego powolnego wychodzenia w dorosłość...
malutki Fragmencik czym (tylko w zakresie "Wychowanie do życia wspólnotowego", podrozdziały "Przestawienie Kościoła jako wspólnoty Ludu Bożego i Ciała mistycznego Chrystusa", "Przedstawienie historii Kościoła jako pielgrzymki wspólnoty ludzi wierzących w Chrystusa...") zajmuje mózg uczeń z gimnazjum:
Cytat:
- opisuje na podstawie tekstów biblijnych etapy powstawania Kościoła,
- charakteryzuje najważniejsze obrazy biblijne Kościoła,
- opisuje Kościół poprzez jego przymioty, wykorzystując wiedzę historyczną i opierając się na wybranych tekstach biblijnych,
- ocenia na podstawie wiadomości z biblijnej nauki o Kościele życie współczesnych chrześcijan,
- opisuje ustrój hierarchiczny Kościoła,
- wyjaśnia pojęcia: Stolica Apostolska, papież, kuria rzymska, nuncjusz, konferencja episkopatu, metropolia, metropolita, diecezja, biskup, parafia, proboszcz.
- ukazuje związek między chrześcijaństwem i dziedzictwem świata antycznego,
- wskazuje źródła odnoszące się do początków chrześcijaństwa oraz starożytnych prześladowań chrześcijan,
- prezentuje przyczyny i przebieg schizmy wschodniej,
- charakteryzuje problematykę stosunków państwa i Kościoła,
- wskazuje aktualność idei benedyktyńskiej i franciszkańskiej,
- ocenia na podstawie wybranych tekstów źródłowych oraz współczesnych dokumentów Kościoła okoliczności powstania i działalność inkwizycji,
- wskazuje przyczyny, przebieg i główne idee reformacji oraz reformy katolickiej,
- charakteryzuje podstawy intelektualne oświecenia, zwłaszcza deizm i racjonalizm, zauważając ich antychrześcijańskie nastawienie,
- opisuje przebieg prześladowań Kościoła w okresie rewolucji francuskiej,
- określa wyzwania społeczne w Europie XIX wieku i udzieloną na nie odpowiedź Kościoła,
- przedstawia w sposób syntetyczny rozwój nauczania Kościoła w trakcie soborów: trydenckiego i I watykańskiego

31-08-2013 21:30 
 Ocena 6 na 6
Frank Holman (5897 punktów)
>Dodam, że jednymi z najlepszych programistów na świecie są właśnie Polacy, a polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie jeszcze dobrze i dokładnie na politechnikach wykłada się tajemną sztukę projektowania układów analogowych.

Mówisz o tym co jest teraz po studiach, a co nadto powstało na podstawie tego, co było 10-20 lat wcześniej, tj. w liceach, gimnazjach. Podczas gdy temat jest o tym, co będzie za 10-20 lat na podstawie tego co jest obecnie w tych gimnazjach. A jakbyś zorientował się w temacie - patologie uległy jakby pogłębieniu . Religii i innego lania wody coraz więcej (za moich szkolnych czasów w latach '90 religii nie było w przedszkolach, a w szkołach średnich była 1 godzina w tygodniu na pierwszej lekcji o 7rano i nikt praktycznie na nią nie chodził), a nowoczesnej edukacji mniej (obserwuję to na bieżąco na moim o prawie 20 lat młodszym bracie, który w gimnazjum ma świetne wyniki praktycznie nie ucząc się, a przepisując z internetu samemu lub w ogóle jest mu to pisane przez kogoś z rodziny). Nie wiem czy dalej idąc w tym kierunku, i go pogłębiając, np. poprzez pomysły religii obowiązkowej i potem może obowiązkowej i na maturze, zachowamy te prymy w informatyce. Śmiem poważnie wątpić.
31-08-2013 21:49 
 Ocena 1 na 1
slik (20011 punktów)
Już widać pierwsze efekty reform w polskim szkolnictwie - niedawno kuzyn pracujący w przemyśle opowiadał o nowym pokoleniu inżynierów, które nie zna rysunku technicznego.
01-09-2013 13:38 
 Ocena 2 na 2
i. o. (1269 punktów)
>Dodam, że jednymi z najlepszych programistów na świecie są właśnie Polacy, a polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie jeszcze dobrze i dokładnie na politechnikach wykłada się tajemną sztukę projektowania układów analogowych.

Czy to na pewno zasługa szkół a nie samouctwa wspomaganego różnej maści szkoleniami i praktyczną nauką zawodu w różnych firmach? Cała masa informatyków nie ma formalnego wykształcenia informatycznego.
Polska ma dobrą lokalizację i dużo ludzi, podobnie jak Indie, gdzie też jest zatrzęsienie świetnych informatyków. Dzięki temu, że Polska, Indie i Ameryka oddalone są średnio o 8h, zatrudniwszy pracowników z tych krajów, zinformatyzowana firma może świadczyć swoje usługi 24h/dobę. I jeszcze ma niemalże darmowych pracowników, bo pochodzących z krajów gdzie koszty życia i zarobki są dużo niższe niż w krajach rozwiniętych. Stąd takie mniej lub bardziej formalne wspieranie rozwoju informatyki w tych krajach, chociażby przez przymykanie oczu na piractwo. Poza tym kwestia podaży i popytu. Skoro już poszła fama, że specjaliści od IT dobrze zarabiają i nigdy nie są bezrobotni, to logiczne, że zawsze znajdzie się odpowiednia ilość osób, która połknie haczyk i zacznie się szkolić w tej dziedzinie. A szkolenia są ogólnodostępne i niemalże darmowe, zwłaszcza podstaw. A reszty dokona wolny rynek eliminując tych, którzy nic nie potrafią, nawet jak mają tytuł inż informatyka.
kogut59 (3090 punktów)
>Zachód dopiero teraz zdaje sobie sprawę, że 3/4 ich firm IT i inżynierskich obsadzona jest lepiej wyszkolonymi studentami z trzeciego świata i europy wschodniej.

Tańszymi powiedziałbym a ilość istniejących firm jest ogromna.
www.truffle100.com/2012/ranking.php

>Dodam, że jednymi z najlepszych programistów na świecie są właśnie Polacy
Skąd ta wiedza TVP Wiadomości?
1,3 % w Europie
www.truffle100.com/2012/countries.php
Frank Holman (5897 punktów)

>>Dodam, że jednymi z najlepszych programistów na świecie są właśnie Polacy
>Skąd ta wiedza TVP Wiadomości?
>1,3 % w Europie
>www.truffle100.com/2012/countries.php
Tu nie chodzi o ilość pieniędzy zarabianych przez zarejestrowane w danym kraju przedsiębiorstwa, więc zapodana statystyka jest z tzw. d... wzięta.
01-09-2013 20:00 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>>www.truffle100.com/2012/countries.php
>Tu nie chodzi o ilość pieniędzy zarabianych przez zarejestrowane w danym kraju przedsiębiorstwa, więc zapodana statystyka jest z tzw. d... wzięta.
Za ilością pieniędzy stoi odpowiednia ilość ludzi i statystyka nie "z d... wzięta" tylko z wyżej podanego linku natomiast podane Twoje przypuszczenia są jednak z "Wiadomości" TVP1
01-09-2013 21:01 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>>>www.truffle100.com/2012/countries.php
>>Tu nie chodzi o ilość pieniędzy zarabianych przez zarejestrowane w danym kraju przedsiębiorstwa, więc zapodana statystyka jest z tzw. d... wzięta.
>Za ilością pieniędzy stoi odpowiednia ilość ludzi i statystyka nie "z d... wzięta" tylko z wyżej podanego linku natomiast podane Twoje przypuszczenia są jednak z "Wiadomości" TVP1
>
KOlega zarzucił tezę, że są najlepszymi,a nie że ich jest najwięcej na świecie, albo że firmy, które rejestrują w Polsce przynoszą najwyższe zyski. Oparł się na wynikach wielu różnych konkursów i zawodów informatycznych. A zapodane przez Ciebie dane dalej się to tego mają z d...
kogut59 (3090 punktów)
>KOlega zarzucił tezę, że są najlepszymi,a nie że ich jest najwięcej na świecie, albo że firmy, które rejestrują w Polsce przynoszą najwyższe zyski. Oparł się na wynikach wielu różnych konkursów i zawodów informatycznych. A zapodane przez Ciebie dane dalej się to tego mają z d...
Podaj lepsze gdzie mnie przekonasz Wiem ze istnieją jednostki ale my dyskutowaliśmy o systemie szkolnictwa i szkodach tam wyrządzanych przez krk.
Sam system zwany informatyka innowacja i technika funkcjonuje marnie w Polsce chyba ze lepiej obłudnie będziemy udawali ze jest inaczej
01-09-2013 21:35 
 Ocena 1 na 1
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>>Zachód dopiero teraz zdaje sobie sprawę, że 3/4 ich firm IT i inżynierskich obsadzona jest lepiej wyszkolonymi studentami z trzeciego świata i europy wschodniej.
>Tańszymi powiedziałbym a ilość istniejących firm jest ogromna.
>www.truffle100.com/2012/ranking.php
>>Dodam, że jednymi z najlepszych programistów na świecie są właśnie Polacy
>Skąd ta wiedza TVP Wiadomości?
>1,3 % w Europie
>www.truffle100.com/2012/countries.php

Niemcy wygrywają ranking dzięki firmie SAP, która jest autorem rozwijanego od lat siedemdziesiątych oprogramowania do zarządzania przedsiębiorstwami o nazwie SAP. Środowisko SAP jest jak z epoki kamienia łupanego i durnie napisane. To nie wskazuje na wspaniałe umiejętności niemieckich programistów.

Ranking pokazuje co najwyżej kraje, które wcześniej od innych wzięły się za rozwój IT.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
01-09-2013 23:44 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>Niemcy wygrywają ranking dzięki firmie SAP, która jest autorem rozwijanego od lat siedemdziesiątych oprogramowania do zarządzania przedsiębiorstwami o nazwie SAP. Środowisko SAP jest jak z epoki kamienia łupanego i durnie napisane. To nie wskazuje na wspaniałe umiejętności niemieckich programistów.

Naliczyłem 15 w pierwszej setce niemieckich firm. SAP znam, mam w firmie od 25 lat. Rzeczywiście programy SAP startujemy na PC rzutem kamienia w monitor
Z człowiekiem twierdzącym ze 53 Tys. ludzi to durnie z obrotami o.k 13 miliardów €uro rocznie wszelaka dalsza dyskusja jest bezsensowna.
pl.wikipedia.org/wiki/SAP_AG

>Ranking pokazuje co najwyżej kraje, które wcześniej od innych wzięły się za rozwój IT.
Dyskutujemy tutaj o niemieckiej informatyce czy o polskim szkolnictwie ?
Rankingu branży IT nie zmieni religia w polskiej szkole nawet za 100 lat czy się mylę
proszę księdza?
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>Naliczyłem 15 w pierwszej setce niemieckich firm. SAP znam, mam w firmie od 25 lat. Rzeczywiście programy SAP startujemy na PC rzutem kamienia w monitor Z człowiekiem twierdzącym ze 53 Tys. ludzi to durnie z obrotami o.k 13 miliardów €uro rocznie wszelaka dalsza dyskusja jest bezsensowna.
>pl.wikipedia.org/wiki/SAP_AG

Co nadal nic nie mówi o jakości oprogramowania, które SAP wydaje.

> Dyskutujemy tutaj o niemieckiej informatyce czy o polskim szkolnictwie ?

Postulowałem, że mamy dobrych informatyków w kraju, a nie dochodową branżę IT. Dwie różne rzeczy.
Obroty film developerskich nie są jedynym wyznacznikiem skuteczności naszych inżynierów od software'u.
Nie mnie jednak duży offtopic.

>Rankingu branży IT nie zmieni religia w polskiej szkole nawet za 100

Tak, bo programowania się młodych ludzi uczy na poziomie szkolnictwa wyższego, które na szczęście zagarnięte prze przez kler nie jest.

>proszę księdza?

Jakbym był księdzem, nie musiałbym się zajmować programowaniem w celach zarobkowych. Opowiadałbym jedynie bajki i machał andrutem przed salą pełną ludzi.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
02-09-2013 18:55 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>Tak, bo programowania się młodych ludzi uczy na poziomie szkolnictwa wyższego, które na szczęście zagarnięte prze przez kler nie jest.

Uczenie się programowania w wieku 18-19 lat to jak uczyć się pływać w wieku 45lat z zamiarem zostania mistrzem świata. Tutaj rozmawiamy dwoma rożnymi językami niestety.
Ośmioletni Pakistańczyk Shafay jako najmłodszy człowiek świata zdobywa dyplom Microsoft-Software.
www.youtube.com/watch?v=1iUuokDwbj8
Morvoren (311 punktów)
>To jest jego uzasadnienie niezbędności religii:Religia powinna być przedmiotem obowiązkowym. Jeśli uczeń ma opuszczać szkołę z wykształceniem
>ogólnym, to w tym wykształceniu nie może zabraknąć wiedzy na temat religii i kultury
>chrześcijańskiej, wśród której wyrósł.

No tak, bo w Polsce nie można wyrosnąć wśród innej kultury niż rzymsko-katolicka. Jak by uzasadnił obowiązek nauki religii w szkole osoby, która wychowywała się w rodzinie krzewiącej racjonalistyczną, humanistyczną i świecką wizję świata?
31-08-2013 22:20 
 Ocena 6 na 6
Frank Holman (5897 punktów)
>No tak, bo w Polsce nie można wyrosnąć wśród innej kultury niż rzymsko-katolicka. Jak by uzasadnił obowiązek nauki religii w szkole osoby, która wychowywała się w rodzinie krzewiącej racjonalistyczną, humanistyczną i świecką wizję świata?

Cytat:
Podstawa programowa nauczania religii w gimnazjum

Zadania katechezy:
Wychowanie do życia wspólnotowego

Uczeń:- charakteryzuje podstawy intelektualne oświecenia, zwłaszcza deizm i racjonalizm, zauważając ich antychrześcijańskie nastawienie,
www.katech(*)ne/32-podstawa-programowa-2010
01-09-2013 17:55 
 Ocena 4 na 4
slik (20011 punktów)
> Cytat:
Podstawa programowa nauczania religii w gimnazjum
>Zadania katechezy:
Wychowanie do życia wspólnotowego
> Uczeń:- charakteryzuje podstawy intelektualne oświecenia, zwłaszcza deizm i racjonalizm, zauważając ich antychrześcijańskie nastawienie,
www.katech(*)ne/32-podstawa-programowa-2010

>
Przecież to jawne nawoływanie do nienawiści na tle religijnym, i będzie to miało miejsce w publicznej szkole, za publiczne pieniądze... Ręce i nogi opadają...
02-09-2013 07:30 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>Przecież to jawne nawoływanie do nienawiści na tle religijnym, i będzie to miało miejsce w publicznej szkole, za publiczne pieniądze... Ręce i nogi opadają...

Tu akurat bym się nie upierał. W końcu racjonalizmowi i chrześcijaństwu niezbyt jest po drodze, a uczeń (przynajmniej teoretycznie, opierając się zacytowanym zdaniu) ma to jedynie zauważyć, a nie opowiedzieć się automatycznie po stronie chrześcijaństwa i potępić całą reszte
31-08-2013 22:25
 Ocena 11 na 11
Taiken (1148 punktów)
Ja jestem zbulwersowana taką wypowiedzią prymasa czy kogokolwiek. Zwłaszcza że wpisuje się ona w "kwiatek", który wykryłam w statucie publicznej świeckiej szkoły podstawowej, do której uczęszczają moje dzieci.
Natknęłam się na to przypadkowo w ostatni piątek, szukając, czy w statucie szkoły moich dzieci nie wpisano obowiązku opłacania w szkole (nieobowiązkowego przecież) ubezpieczenia, ponieważ moja rodzina objęta jest już ubezpieczeniem NNW. Tego nie znalazłam, ale punkty 4.1 i 4.2 w paragrafie 35 Statutu Szkoły Podstawowej zawierają inne "kwiatki", moim zdaniem stojące w sprzeczności z istniejącym prawem, czyli nielegalne.
Otóż:
Pkt 4.1 brzmi: " Do obowiązkowych zajęć edukacyjnych należą: religia, język polski, historia i społeczeństwo, język angielski, matematyka, przyroda, muzyka, plastyka, informatyka, technika, wychowanie fizyczne".
Pkt 4.2 brzmi: " Dyrektor szkoły zwalnia ucznia z zajęć religii na pisemny wniosek rodzica lub prawnego opiekuna".

Zszokował mnie fakt, że ktoś wpisał w statucie szkoły publicznej fakt obowiązkowej religii oraz konieczność składania pisemnych wniosków przez rodziców, którzy nie chcą, by ich dzieci uczestniczyły w tych zajęciach.

Zgodnie z art. 12.1 Ustawy o systemie oświaty: publiczne przedszkola, szkoły podstawowe i gimnazja organizują naukę religii na życzenie rodziców. Zatem to rodzice, którzy chcą, by zajęcia z religii były organizowane w szkole i by ich dzieci w nich uczestniczyły, muszą takie oświadczenie przedłożyć w szkole. A już wpisanie obowiązkowości zajęć religii uważam za skandal i łamanie prawa, które nadaje się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
Niestety, nie wiem, kiedy ów Statut został zawarty. Przypuszczam, że działo się to jeszcze za rządów poprzedniego prezydenta miasta (prokościelnego, szwagra biskupa) i poprzedniej dyrektorki. Zastanawiam się, czy obecne władze miasta (lewicowe i przeginające tym razem w innych kierunkach) mają świadomość, że publiczna szkoła im podległa łamie prawo.
Następnym faktem, który jest, moim zdaniem, nie na miejscu, jest patron tej szkoły podstawowej. Kilka lat temu, przy okazji świętowania okrągłej rocznicy istnienia szkoły (uruchomiono ją bodajże w 1919 r.), nadano szkole patrona. Patronem świeckiej, publicznej szkoły podstawowej został święty Stanisław Kostka (tak! tak!). Święty, który jako patron jakoś nie wydaje się być dobrym wzorem do naśladowania, ponieważ jego jedyną zasługą i to wątpliwą jako wzorzec dla młodzieży, było to, że umarł młodo, modląc się o śmierć. Ile w tym prawdy, a ile legendy - nie mnie rozstrzygać. Dysonans pomiędzy oficjalnie świecką szkołą publiczną a patronem i obowiązkiem zajęć z religii jest - moim zdaniem - bardzo duży. O nielegalności tego ostatniego nie wspominając.

Warto zacytować, jak wygląda "oficjalna" biografia zamieszczona na stronie szkoły. Po prostu woła to o pomstę do nieba, że można takie głupoty wypisywać na stronie publicznej, świeckiej szkoły podstawowej:

"W grudniu 1565 zachorował. Gdy był pewny śmierci, pragnął otrzymać Wiatyk (Komunia święta podawana choremu, któremu grozi śmierć). Właściciel domu nie chciał jednak wpuścić katolickiego kapłana. Dlatego Stanisław modlił się do św. Barbary, patronki dobrej śmierci, o Komunię świętą. Św. Barbara w asyście dwóch aniołów udzieliła mu Wiatyku. W tej samej chorobie do św. Stanisława przyszła Matka Boża i złożyła mu na ręce Dziecię Boże. Od Niej doznał cudownego uleczenia i otrzymał polecenie wstąpienia do Towarzystwa Jezusowego (jezuitów). (...)
Swoim wzorowym życiem, duchową dojrzałością i rozmodleniem budował całe otoczenie. W pierwszych miesiącach 1568 r. Stanisław złożył śluby zakonne. Miał wtedy zaledwie 18 lat. W prostocie serca w uroczystość św. Wawrzyńca (10 sierpnia) napisał list do Matki Bożej i schował go na swojej piersi. Przyjmując tego dnia Komunię świętą, prosił św. Wawrzyńca, aby uprosił mu u Boga łaskę śmierci w święto Wniebowzięcia. Prośba została wysłuchana. Wieczorem tego samego dnia poczuł się bardzo źle - zachorował na malarię. Po północy 15 sierpnia 1568 r. przeszedł do wieczności."


Co więcej, poprzednia dyrektorka szkoły, którą zapytałam, dlaczego szkoła ma mieć tego, a nie innego patrona, stwierdziła, że odkryła ten fakt w jakichś przedwojennych dokumentach szkoły i że nazwa ta nigdy nie została usunięta oficjalnie przez władze PRL; po prostu nie była używana. Znając jednak poglądy tej dyrektorki (na szczęście już byłej) i jej uległe, nadskakujące wręcz zachowanie wobec proboszcza i ówczesnego prezydenta miasta, można się domyślać, dlaczego nie zapytano nawet uczniów i rodziców o propozycje patronów. Po prostu zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym. Poza tym dyrektorka powiedziała, że raz nadanego patrona nie zmienia się, co jest nieprawdą. Przykład pierwszy z brzegu: patronką innej publicznej podstawówki dawnej była Hanka Sawicka (uważana za komunistkę, zginęła w czasie II w. św.), a od kilku lat jest nim Jerzy Duda-Gracz. Czyli że można i da się.

Gdyby w statucie było napisane: "religia/etyka", dałabym spokój, bo zapis taki uznawałby konieczność uczestnictwa w jednych lub drugich zajęciach, ale tak? Moich dzieci nie pozwolę indoktrynować. Zresztą, są one na tyle duże, że mają już własny pogląd na religię. Nie tylko zresztą tę "nauczaną" w szkole.



Za dużo mówimy o zmianie świata, a za mało świat zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
31-08-2013 22:35 
 Ocena 4 na 4
Frank Holman (5897 punktów)
Zażądaj na piśmie dostosowania statutu do obowiązującego prawa, a jeśli to okaże się bezskuteczne, napisz skargę do organu założycielskiego i kuratorium.
Taiken (1148 punktów)
>Zażądaj na piśmie dostosowania statutu do obowiązującego prawa, a jeśli to okaże się bezskuteczne, napisz skargę do organu założycielskiego i kuratorium.

Dzięki za podpowiedź.



Za dużo mówimy o zmianie świata, a za mało świat zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
31-08-2013 22:58 
 Ocena 5 na 5
TyDraniu (6569 punktów)
>Pkt 4.1 brzmi: " Do obowiązkowych zajęć edukacyjnych należą: religia, język polski, historia i społeczeństwo, język angielski, matematyka, przyroda, muzyka, plastyka, informatyka, technika, wychowanie fizyczne".
>Pkt 4.2 brzmi: " Dyrektor szkoły zwalnia ucznia z zajęć religii na pisemny wniosek rodzica lub prawnego opiekuna".

Z pewnością warto to zgłosić do kuratorium oświaty. Przeważnie reagują i robią dyrektorowi przyspieszony kurs z obowiązującego prawa.



31-08-2013 23:47 
 Ocena 1 na 1
Ratatoskr (4439 punktów)
>Z pewnością warto to zgłosić do kuratorium oświaty. Przeważnie reagują i robią dyrektorowi przyspieszony kurs z obowiązującego prawa.
>


Przy okazji. W tym roku na to już chyba za późno, ale były już na Racjonaliście raporty ze skutecznych interwencji skutkujących wywaleniem z oficjalnego programu rozpoczęcia roku szkolnego mszy świętej:

Cytat:
Rozpoczęcie roku szkolnego

2 września 2013

Msza Św. o godz. 9.00 w kościele parafialnym św. Judy Tadeusza

Uroczysta akademia rozpoczynająca rok szkolny 2013/2014 w ZSP 2 o godz. 10.00 w sali gimnastycznej

www.sp10.netserwer.pl/
01-09-2013 07:32 
 Ocena 2 na 2
Taiken (1148 punktów)
>>Z pewnością warto to zgłosić do kuratorium oświaty. Przeważnie reagują i robią dyrektorowi przyspieszony kurs z obowiązującego prawa.
>>

>Przy okazji. W tym roku na to już chyba za późno, ale były już na Racjonaliście raporty ze skutecznych interwencji skutkujących wywaleniem z oficjalnego programu rozpoczęcia roku szkolnego mszy świętej:
>Cytat:
Rozpoczęcie roku szkolnego
>2 września 2013
>Msza Św. o godz. 9.00 w kościele parafialnym św. Judy Tadeusza
>Uroczysta akademia rozpoczynająca rok szkolny 2013/2014 w ZSP 2 o godz. 10.00 w sali gimnastycznej

>www.sp10.netserwer.pl/
>

Przejrzałam statuty chyba z dziesięciu innych publicznych szkół podstawowych i w jednym z nich znalazłam taki zapis:
"2. Dyrektor szkoły nadzoruje i organizuje przebieg Rekolekcji Wielkopostnych.
1) Rekolekcje nie są czasem urlopu dla nauczycieli.
2) Szczegółową organizację pracy szkoły w okresie rekolekcji określa dyrektor
szkoły na podstawie właściwych zapisów statutu szkoły. Dyrektor szkoły może
w tym czasie np.:
a) zobowiązać nauczycieli do sprawowania opieki nad uczniami biorącymi udział
w rekolekcjach,
b) zobowiązać nauczycieli do sprawowania zajęć opiekuńczo-wychowawczych
w szkole dla dzieci, które nie biorą udziału w rekolekcjach lub po ich zakończeniu,
c) zorganizować w tym czasie szkolenie dla nauczycieli lub zebranie Rady
Pedagogicznej, ale tylko gdy 100% uczniów jest na rekolekcjach i przy założeniu,
że 100% nauczycieli będzie uczestniczyło w zebraniu.
3) Dyrektor szkoły ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo uczniom podczas uczestniczenia w zajęciach organizowanych przez szkołę zarówno w szkole jak i poza szkołą. W czasie rekolekcji opiekę nad uczniami w głównej mierze sprawują nauczyciele katecheci. W przypadku braku wystarczającej liczby katechetów
dla faktycznego zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim lub nawet części uczniom, opiekę powinni sprawować także inni nauczyciele."

Ale za to w żadnych z tych statutów nie znalazłam zapisu o obowiązkowych lekcjach religii i konieczności zgłaszania przez rodziców, jeśli NIE chcą, by ich dziecko w takich zajęciach uczestniczyło. Wręcz odwrotnie. Zapisy części statutów mówią wyraźnie, że zajęcia religii/etyki organizowane są na życzenie rodziców, którzy w takiej sytuacji zgłaszają pisemnie chęć uczestnictwa swoich dzieci.


Za dużo mówimy o zmianie świata, a za mało świat zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
01-09-2013 09:10 
 Ocena 5 na 5
Frank Holman (5897 punktów)
>Ale za to w żadnych z tych statutów nie znalazłam zapisu o obowiązkowych lekcjach religii i konieczności zgłaszania przez rodziców, jeśli NIE chcą, by ich dziecko w takich zajęciach uczestniczyło. Wręcz odwrotnie. Zapisy części statutów mówią wyraźnie, że zajęcia religii/etyki organizowane są na życzenie rodziców, którzy w takiej sytuacji zgłaszają pisemnie chęć uczestnictwa swoich dzieci.

Najbardziej kuriozalne jest, że statuty szkół W OGÓLE NIC NIE POWINNY NA TEN TEMAT MÓWIĆ. To ostatnie zdanie jest jedynym dopuszczalnym zdanie, ale jest przepisaniem tylko powszechnie obowiązującego prawa. Statut szkoły nie jest od powielania obowiązujących w Polsce przepisów. Ma regulować szczegółowe sprawy konkretnej szkoły, np. że rodzice przekazują pisma w tej sprawie bezpośrednio dyrektorowi, który zapewnia odpowiednią ochronę danych osobowych wrażliwych (tak aby szeregowy nauczyciel zielonego pojęcia nie mógł mieć o sprawach które go nie dotyczą, gdyż przestępstwem jest mu ich jakiekolwiek ujawnianie).
Niestety świadomość prawna (w tym dotycząca ochrony danych osobowych oraz intymności i prywatności drugiej) w tym dzikim kraju jest ciągle na poziomie pastucha krów na łące pod lasem. Polacy nie potrafią żyć w cywilizowanym społeczeństwie i nie nauczą się tego, tak długo, jak będą co niedziela zatruwać swoje mózgi bzdurami i kłamstwami o wspólnocie kościoła, zewsząd atakowanej przez szatańskich jej wrogów. Ta durna banda fanatyków tylko w tej formule siły i walki rzeczywistość potrafi pojmować i zmieniać. To o czym napisałem na wstępie, zrozumieliby np. dopiero jak kraj stałby się w większej mierze muzułmański i wtedy by do nich dotarło jakie poczucie bezpieczeńśtwa gwarantują swoim dzieciom poprzez jawnie nieujawnianie swoich poglądów religijnych.
01-09-2013 10:23 
 Ocena 8 na 8
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>Niestety świadomość prawna (w tym dotycząca ochrony danych osobowych oraz intymności i prywatności drugiej) w tym dzikim kraju jest ciągle na poziomie pastucha krów na łące pod lasem. Polacy nie potrafią żyć w cywilizowanym społeczeństwie i nie nauczą się tego, tak długo, jak będą co niedziela zatruwać swoje mózgi bzdurami i kłamstwami o wspólnocie kościoła, zewsząd atakowanej przez szatańskich jej wrogów....

no tak, zamiast słów proponuje obrazek:


I rozglądanie się za swoim miejscem na ziemi. "Bo tu jest zła strona Tater" jak mawia jeden stary góral...

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
kogut59 (3090 punktów)
>no tak, zamiast słów proponuje obrazek:
>

Chciałbym zamieścić sprostowanie. "Schwaben" zamieszkują południe Niemiec nie północ.
pl.wikipedia.org/wiki/Szwabia
01-09-2013 17:46 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
>Chciałbym zamieścić sprostowanie. "Schwaben" zamieszkują południe Niemiec nie północ.

Z całym szacunkiem kolego, ale przemyśl to jeszcze raz, o co chodzi w obrazku. Żeby cokolwiek prostować musiałbyś przedstawić dowód, że w 1992r. większość Polaków właśnie wiedziało, że "Schwaben" zamieszkują południe Niemiec nie północ.
01-09-2013 19:55 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>Z całym szacunkiem kolego, ale przemyśl to jeszcze raz, o co chodzi w obrazku. Żeby cokolwiek prostować musiałbyś przedstawić dowód, że w 1992r. większość Polaków właśnie wiedziało, że "Schwaben" zamieszkują południe Niemiec nie północ.
Przypuszczam ze do dzisiaj wielu w Polsce tego jeszcze nie wie dlatego ta informacja.
01-09-2013 12:20 
 Ocena 10 na 10
Taiken (1148 punktów)
>>Z pewnością warto to zgłosić do kuratorium oświaty. Przeważnie reagują i robią dyrektorowi przyspieszony kurs z obowiązującego prawa.
>>

>Przy okazji. W tym roku na to już chyba za późno, ale były już na Racjonaliście raporty ze skutecznych interwencji skutkujących wywaleniem z oficjalnego programu rozpoczęcia roku szkolnego mszy świętej:
>Cytat:
Rozpoczęcie roku szkolnego
>2 września 2013
>Msza Św. o godz. 9.00 w kościele parafialnym św. Judy Tadeusza
>Uroczysta akademia rozpoczynająca rok szkolny 2013/2014 w ZSP 2 o godz. 10.00 w sali gimnastycznej


Napisałam i wysłałam właśnie maile do "bogów" decydujących o oświacie w moim mieście. O tym również.
Zobaczymy, jakie (i czy) będą konsekwencje.
Uprzedziłam moje dzieci, że mam zamiar "wywołać wojnę religijną" w ich szkolnym grajdołku, i zapytałam, czy mam wysyłać pismo (nie chcę im przecież przy okazji zaszkodzić). Syn stwierdził, że tak i że będzie się uczył godzinę dłużej dziennie, żeby tylko nikt (jakby co) do niego nie miał się o co doczepić.



Za dużo mówimy o zmianie świata, a za mało świat zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
Taiken (1148 punktów)
>>>Z pewnością warto to zgłosić do kuratorium oświaty. Przeważnie reagują i robią dyrektorowi przyspieszony kurs z obowiązującego prawa.
>>>

>>Przy okazji. W tym roku na to już chyba za późno, ale były już na Racjonaliście raporty ze skutecznych interwencji skutkujących wywaleniem z oficjalnego programu rozpoczęcia roku szkolnego mszy świętej:
>>Cytat:
Rozpoczęcie roku szkolnego
>>2 września 2013
>>Msza Św. o godz. 9.00 w kościele parafialnym św. Judy Tadeusza
>>Uroczysta akademia rozpoczynająca rok szkolny 2013/2014 w ZSP 2 o godz. 10.00 w sali gimnastycznej


Rano weszłam na stronę szkoły (ok. 7.30) i informacja o mszy zniknęła. Razem z informacją o rozpoczęciu roku szkolnego w szkole. Czyli wylali dziecko z kąpielą, bo biedni ci, którzy chcieli rano sprawdzić, o której jest rozpoczęcie. Na drzwiach szkoły również już takiej informacji nie było, gdy szliśmy na akademię. Czyżby cud się zdarzył (trochę spóźniony, ale jednak) i był poranny telefon z UM? ;>



Za dużo mówimy o zmianie świata, a za mało świat zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
25-09-2013 23:44 
 Ocena 3 na 3
Taiken (1148 punktów)

>>>Cytat:
Rozpoczęcie roku szkolnego
>>>2 września 2013
>>>Msza Św. o godz. 9.00 w kościele parafialnym św. Judy Tadeusza
>>>Uroczysta akademia rozpoczynająca rok szkolny 2013/2014 w ZSP 2 o godz. 10.00 w sali gimnastycznej

>Rano weszłam na stronę szkoły (ok. 7.30) i informacja o mszy zniknęła. Razem z informacją o rozpoczęciu roku szkolnego w szkole. Czyli wylali dziecko z kąpielą, bo biedni ci, którzy chcieli rano sprawdzić, o której jest rozpoczęcie. Na drzwiach szkoły również już takiej informacji nie było, gdy szliśmy na akademię. Czyżby cud się zdarzył (trochę spóźniony, ale jednak) i był poranny telefon z UM? ;>


No, cóż... Chyba przedwcześnie cieszyłam się ze zmiany podejścia szkoły do problematyki "szkolnego życia religijnego". Jutro nieliczne dzieci, w tym także moje, mają dzień wolny, ponieważ reszta wraz z nauczycielami ma Dzień Patrona (przypominam: szkoła publiczna, świecka, prowadzona przez Miasto, a patron... św. Staś Kostka). Dzień Patrona - jak przystało na szkołę świecką (taki żarcik) - uczniowie spędzą na Jasnej Górze.
Na niedawnym zebraniu w szkole była dyskusja na temat uwag, jakie "ktoś" przesłał do urzędu w sprawie patrona, "rytuałów szkolnych" itd., a także rozdawano karteczki z pytaniem, czy Dzień Patrona ma się odbywać jak dotąd czy nie. Nie muszę chyba dodać, że wszystko odbywało się w atmosferze świętego oburzenia ("jak ktoś mógł tak napisać?") nawet ze strony rodziców, którzy w nieoficjalnych rozmowach narzekali na wciskanie się Krk w każdą dziedzinę życia nie tylko szkolnego.

Ech... Długa i mozolna praca przed nami...



Za dużo mówimy o zmianie świata, a za mało świat zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
04-09-2013 12:17 
 Ocena 1 na 1
Taiken (1148 punktów)
Dzisiaj na stronie szkoły pojawił się statut zespołu szkolno-przedszkolnego, w skład którego wchodzi szkoła. I w tym statucie już jest zapis legalny:

1. W Zespole organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki dla uczniów, których rodzice wyrażają takie życzenie. Deklaracje o pobieraniu nauki w tych przedmiotach należy odnawiać w każdym roku szkolnym.
2. Uczestniczenie lub nieuczestniczenie w szkolnej nauce religii lub etyki nie może być powodem dyskryminacji przez kogokolwiek i w jakiejkolwiek formie.

3. W sytuacji niemożności zorganizowania w tygodniowym rozkładzie zajęć lekcji religii i etyki na pierwszych lub ostatnich godzinach lekcyjnych, uczniom zapewnia się opiekę lub zajęcia wychowawcze.

Chyba powinnam odtrąbić zwycięstwo, choć nie uważam, że doprowadził do niego mój list. Statut został przyjęty rok temu, ale dopiero teraz ktoś zastanowił się chyba, że trzeba zamieścić aktualne dokumenty. Cieszę się również, że uznano równorzędność lekcji religii i etyki (wcześniej w statucie w ogóle nie było mowy o etyce).



Za dużo mówimy o zmianie świata, a za mało świat zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
04-09-2013 23:45 
 Ocena 4 na 4
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Swego czasu na lekcjach religii wbijano mi do głowy zdanie, które powtarzano na każdej mszy: "Nie jestem Ciebie godzien, ale powiedz tylko słowo a będzie uzdrowiona dusza moja".

Dlaczego mam nie być godny Boga? Dlaczego mam się czuć winny? Cóż uczyniłem jako małe dziecko, że mam ciągle czuć się winny, zły i nic nie znaczący? Moja wina to grzech pierworodny, którego nikt nie widział i nie udowodnił, ale w który mamy wierzyć. Moja wina to słabość człowieka, która wydała na męki i śmierć Jezusa Chrystusa który oddał za mnie życie. Byłem rzekomo winny śmierci jakiegoś Żyda żyjącego jakieś 2 tysiące lat temu?! Taki oto bełkot całe życie musiałem wysłuchiwać, a co najzabawniejsze nawet w niego wierzyłem. Jak tu nie mieć depresji. Co więcej - są ludzie i to wykształceni, które w takie Himalaje absurdu nawet dzisiaj wierzą! Wiara ta spowodowała że czułem się winny wobec księży, ludzi i całego świata, chciałem odkupić swoje winy więc wpłacałem pieniądze na tacę, których nigdy nie miałem za wiele. Moje poczucie winy zobowiązywało mnie także do tego, bym w każdy możliwy sposób służył organizacji kościelnej, nawet swoim kosztem, gdyż kościół to Jezus jak twierdził kościół. Jezus tymczasem dyplomatycznie milczał. Podkreślmy że ciała wiara opiera się na książce, którą każdy papież mógł zmieniać jak chciał, pod "bieżące potrzeby". Jak wiemy, w dawnych czasach kler palił na stosach ludzi, organizował wyprawy krzyżowe (także złożone z dzieci), torturował kobiety w bestialski sposób by wydobyć zeznania o komitywie z diabłem; wszyscy się przyznawali, wystarczył widok skrwawionych narzędzi zbawiania duszy. Skoro więc wiemy że kler dokonywał strasznych, często wręcz nieludzkich zbrodni, czy nie wydaje się możliwe że zmieniali także coś w biblii? kto miał się przeciwstawić? Jezus jak wiemy, milczy od dwóch tysięcy lat. Stąd wiara w czysty przekaz od Jezusa do tej pory, wydaje się być ponurym żartem. Skala zafałszowania sensu z powodu samych idiomów, tłumaczenia i oddania sensu powiązanego z aktualną sytuacją obyczajową polityczną, jest olbrzymia. Chyba nikogo tutaj, nie muszę o tym przekonywać. Jedyny efekt z lekcji religii to obniżona samoocena, poczucie winy, lęk przed tzw. bogiem ergo same negatywne emocje. Jak się dzisiaj zastanawiam, ile lat straciłem, aby słuchać takich bredni, bo byłem do tego zmuszany( rodzina, srodowisko ), to mnie kurwica bierze. W tym czasie mógłbym zadbać o własny rozwój psychologiczny, a nie karmić się mitami, uprzedzeniami, dogmatami...., które na wiele lat zaburzyły moją wrażliwą psychikę, bo wierzyłem w to, co mówiły mi w te " autorytety".
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Temat był już wałkowany na Racjonaliście:

www.racjonalista.pl/kk.php/s,1979


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
Taiken (1148 punktów)
>Temat był już wałkowany na Racjonaliście:
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,1979

Być może (oczywiście, zapoznałam się z linkiem), ale nie jestem w stanie śledzić forum i artykułów na stronie 24/7. Wchodzę tu, jeśli mam czas, więc fizyczną niemożliwością jest uniknięcie powtórzenia wątku, choć tu akurat został on wywołany kuriozalną wypowiedzią purpurata.


Za dużo mówimy o zmianie świata, a za mało świat zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
Anna Salman (16360 punktów)
>... Pytanie czy biskup sam wierzy w to co mówi czy też tak się przyzwyczaił do bezkarnego gadania głupot pozostawiam do rozstrzygnięcia.
To drugie - większość z tych cwaniaczków kłamie i manipuluje faktami z pełną świadomością, że mogą to robić bezkarnie.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>Prymas - jak to często bywa - delikatnie ale bezczelnie mija się z prawdą.
>To jest jego uzasadnienie niezbędności religii:Religia powinna być przedmiotem obowiązkowym. Jeśli uczeń ma opuszczać szkołę z wykształceniem
>ogólnym, to w tym wykształceniu nie może zabraknąć wiedzy na temat religii i kultury
>chrześcijańskiej, wśród której wyrósł. W przeciwnym wypadku będzie to wiedza niepełna - argumentował...


ale naszą winą jest, że to puszczamy bez wyraźnego komentarza. I sprzeciwu. Zastanawia mnie odpowiedź tego pana na pytanie a co na to KONSTYTUCJA?

Art.53

4.Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.

6.Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

dla dociekliwych:
KONSTYTUCJA

ps. A tak wiele pan JPII mówił o prawach człowieka i obywatela oraz przestrzeganiu ich. Jak widać nie wszystkich to jakoś dotyczy?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
01-09-2013 23:38 
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)
>Zastanawia mnie odpowiedź tego pana na pytanie a co na to KONSTYTUCJA?
Każdy obywatel ma prawo dążyć do zmiany złej konstytucji.

>ps. A tak wiele pan JPII mówił o prawach człowieka i obywatela oraz przestrzeganiu ich.
Niech go piekło poch... pardon... niech mu ziemia lekką będzie. Czy potrafisz wskazać jakiś cytat z Wojtyły mówiący o prawie ludzi do wolności od jego religii?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Grzegorz (5685 punktów)
>Niech go piekło poch... pardon... niech mu ziemia lekką będzie. Czy potrafisz wskazać jakiś cytat z Wojtyły mówiący o prawie ludzi do wolności od jego religii?

Coś mi świta że zdarzyło mu się potępić siłowe nawracanie innowierców. Co prawda dotyczyło to bodajże Indian w XVI wieku czyli naprawdę siłowych rozwiązań, ale na początek zawsze coś A my jak zawsze przysłowiowe "100 lat za Murzynami"... przepraszam, tym razem 400 za Indianami
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>Niech go piekło poch... pardon... niech mu ziemia lekką będzie. Czy potrafisz wskazać jakiś cytat z Wojtyły mówiący o prawie ludzi do wolności od jego religii?

Ha! niestety jestem w sumie niedoskonałym znawcą wypowiedzi JP2, ale wszędzie gdzie mowa o wolności - jest lekko mgliście. To jak umowa bankowa - niby wszystko jasne ale na końcu okazuje się, że nie w Moskwie ale w Leningradzie, nie dają a kradną i nie samochody a rowery...

Choć tu sama prawda:
"Wol­ności nie można tyl­ko po­siadać, nie można jej zużywać. Trze­ba ją sta­le zdo­bywać i tworzyć przez prawdę"

Jak bedzemy zauważać i pokazywać prawde o KK odzyskamy wolność...

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
03-09-2013 17:28 
 Ocena 6 na 6
Anna Salman (16360 punktów)
>"Wol­ności nie można tyl­ko po­siadać, nie można jej zużywać. Trze­ba ją sta­le zdo­bywać i tworzyć przez prawdę"
Kocham takie cytaty. Jak można nie widzieć, że oni po prostu p...lą bez sensu.
"Zdobywać i tworzyć przez prawdę". Co to w ogóle znaczy. I gdzie są językoznawcy? Czemu nie rozłożą tego bełkotu na czynniki pierwsze? Bzdura bzdurą pogania, sensu w tym żadnego, a oni są kreowani na intelektualistów.
nm123 (423 punktów)
Niestety jest też wielka presja obywateli by religia była w szkole. Zaraz by się zaczeły protesty , jak to wracamy do komuny ble ble ble i takie ta. Nacisk społeczeństwa jest ogromny i nawet jeżeli rządzący byliby zmotywowani do usunięcia religii, to tak łatwo by nie poszło. Zresztą w ostatnich skandalach ze śmietaną, czy obmacywaniem rodzice bronili księży OO, a w najlepszej sytuacji tylko nie wypisywali dzieci z tej szkoły, bo po co... 90% ludzi to "polscy katolicy" i te dane nie są zafałszowane (jak niektórzy próbują wmówić). To jest ogromna masa! Pan Wacek może nie chodzić do kościoła, ale w obronie wiary narobi trochę huku - a taki Wacek nie jest jeden. Nie ma więc co liczyć, że wywalą ten "cudowny" przedmiot ze szkół. Na najbliższe lata, to wypada mieć tylko nadzieję, że religia nie będzie właśnie obowiązkowa(w co mało wierzę).
Asphodelus1 (887 punktów)
> 90% ludzi to "polscy katolicy" i te dane nie są zafałszowane (jak niektórzy próbują wmówić). To jest ogromna masa! Pan Wacek może nie chodzić do kościoła, ale w obronie wiary narobi trochę huku - a taki Wacek nie jest jeden.

Nie, ''polscy katolicy'' to 30%-40% społeczeństwa, jest to grupa niemal w 100% pokrywająca się ze zwolennikami PiS i zwolennikami Rydzyka. Ci co nie chodzą do kościołów to tzw. ''wierzący niepraktykujący'', oni ani nie bronią KK ani z nim nie walczą mają go gdzieś, ale nie zauważają, ze on ma nad nimi kontrolę.

Zależy jeszcze gdzie mieszkasz, u mnie w Kuj-Pom (po za Toruniem*) sytuacja nie jest tak zła.

* Idealnie było by by Rydzyk przeniósł się do matecznika PiS- małopolskiego- najlepiej do miasta o nazwie Jarosław.
02-09-2013 01:28 
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)
>* Idealnie było by by Rydzyk przeniósł się do matecznika PiS- małopolskiego- najlepiej do miasta o nazwie Jarosław.
>

Mogą tam nawet ogłosić niepodległość. Jestem całym sobą za powstaniem Królestwa Kaczystanu.

Maryja Zawsze Dziewica byłaby królową, Kaczyński zostałby premierem, posłanka Pawłowicz mogłaby zająć się Ministerstwem Moralności i Objawienia, Rydzyk robiłby za kardynała Richelieu, a Gowin zostałby "konstruktywną", zupełnie "inaczej myślącą" opozycją.
02-09-2013 06:34 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>Mogą tam nawet ogłosić niepodległość. Jestem całym sobą za powstaniem Królestwa Kaczystanu.
>Maryja Zawsze Dziewica byłaby królową, Kaczyński zostałby premierem, posłanka Pawłowicz mogłaby zająć się Ministerstwem Moralności i Objawienia, Rydzyk robiłby za kardynała Richelieu, a Gowin zostałby "konstruktywną", zupełnie "inaczej myślącą" opozycją.
>
Wszystko pięknie brzmi do momentu, kiedy na swój matecznik secesjoniści nie wybierają dajmy na to powiatów polkowickiego/lubińskiego czy w ogóle cokolwiek z LGOM, itp.. Problem w tym, że rzadko tak jest, aby usamodzielniać chciało się jakieś zabite dechami zadupie z pustą ziemią.
03-09-2013 17:30 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>* Idealnie było by by Rydzyk przeniósł się do matecznika PiS- małopolskiego- najlepiej do miasta o nazwie Jarosław.
>
Wyhamuj, ja mam tam rodzinę. I tak nie jest lekko.
Selanos (12869 punktów)
Prymas działa jak naturalna selekcja. Jeszcze kilka takich komentarzy i z tego kraju ucieknie ostatnie kilka procent normalnych ludzi, którzy jeszcze (wbrew prawom logiki) tutaj są. Brawa dla prymasa, dzięki niemu normalność może przetrwać! Gdzie indziej.

Gdyby lekcje religii faktycznie uczyły o historii i kulturze chrześcijaństwa, to nie byłby to kompletnie idiotyczny pomysł, chociaż i tak bliski kompletnego idiotyzmu na skali odmóżdżenia. Z mojego (i kilku innych osób) doświadczenia wiem, że religia służy do:
a) jedzenia drugiego śniadania,
b) wysyłania SMS-ów,
c) odrabiania zadań domowych,
d) wklepywania formułek.

Dziękuję za to, że mogę jeszcze napisać, to co myślę. Nacieszę się tym na zapas, póki jeszcze mogę.
Frank Holman (5897 punktów)
>jeszcze (wbrew prawom logiki) tutaj są.

Są, bo jeszcze mają pracę, czy inne źródło wystarczających dochodów. Póki istnienie tej pracy/źródła nie zależy od prymasa, spora część raczej zostanie.
02-09-2013 07:04 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
Słowa klucz to "jeszcze" i "póki".
02-09-2013 21:50 
 Ocena 4 na 4
Grzegorz (5685 punktów)
>Są, bo jeszcze mają pracę, czy inne źródło wystarczających dochodów. Póki istnienie tej pracy/źródła nie zależy od prymasa, spora część raczej zostanie.

Na pewno nie zależy? Nawiązując do przykładu o informatyce który ktoś poruszył trochę wyżej...jak ja chodziłem do liceum to miałem 2x w tygodniu informatykę, a religia dopiero raczkowała i miała 1x. Teraz jak rozumiem proporcję są odwrotne, za to jak dojdzie do 3:0 dla religii to zachodnie firmy pewnie przestaną przenosić swoje centra do nas... bo np. w Indiach znajdą pracowników nie tylko tańszych, ale i lepiej wykształconych.
Selanos (12869 punktów)
Jestem pod wrażeniem, co to za liceum? Odkąd pamiętam, to religie zawsze były dwie, a fizyka, biologia, informatyka, chemia po godzinie. No chyba, że mówimy o liceach profilowanych, tam wygląda to nieco inaczej.
Grzegorz (5685 punktów)
>No chyba, że mówimy o liceach profilowanych, tam wygląda to nieco inaczej.
Owszem profilowane, no i to była pierwsza połowa lat 90-tych
Taiken (1148 punktów)A tu mamy następny "kwiatek"
Biskup Zawitkowski: Bez religii zdziczejesz, potem przyjdzie oziębłość, seks

Wie, co mówi, nie?

Jak to czytałam, to normalnie coś mnie trafiało.
Miałam ochotę powiedzieć temu panu, że życie z bogiem (jakimkolwiek) nie oznacza życia z Krk i pasibrzuchami w purpurze. Można wielbić życie, przyrodę, energię, bogów wszelakich i trzymać się jak najdalej od Kościoła. Ta nagonka ostatnich dni wygląda niemal na paniczny strach o utratę kasy.

"Biskup Zawitkowski w homilii nawiązał też do rozpoczynającego się roku szkolnego. - Nauczyciele czcigodni! Dlaczego nie zaczynacie lekcji od modlitwy, tylko od wychowania seksualnego? - pytał. - Postępowi jesteście! Więc wychowamy gejów i lesbijki. Taka cywilizacja zgnije, bo jest cywilizacją śmierci".

Jeśli wychowanie seksualne powoduje wychowywanie gejów i lesbijek, to idąc tym tokiem "rozumowania" (bowiem tej "dedukcji" rozumowaniem nazwać nijak się nie da), można powiedzieć: Módlcie się, a zostaniecie zboczeńcami i pedofilami (albo traficie w ich brudne łapy).

Nie wiem, co ów pan pił/wdychał, ale musiało być mocne. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Chyba jakiś nowy specyfik pojawił się na rynku, skoro to już kolejny klecha, który miele głupoty ozorem zamiast zdrowasiek w zaciszu klasztoru.





Za dużo mówimy o zmianie świata, a za mało świat zmieniamy. Za dużo mówimy o miłości, a za mało kochamy.
03-09-2013 10:21 
 Ocena 3 na 3
pawel1618 (611 punktów)Odp: A tu mamy następny "kwiatek"
> Biskup Zawitkowski: Bez religii zdziczejesz, potem przyjdzie oziębłość, seks
>Jak to czytałam, to normalnie coś mnie trafiało.
Też czytałem i też się zdenerwowałem na początku, ale zaraz mi przeszło. Gość po prostu tęskni do czasów, kiedy lud był ciemny, klepał na kolanach pacierze i obcałowywał duchownych po łapach a także znosił im dziesięciny. Taka słodka, przaśna polska wieś. Szkoda tylko że nie wspomina innych "fajnych" rzeczy: głodu na przednówku, śmiertelności niemowląt >50% i średniej wieku ludzi oscylującej pewnie gdzieś w okolicach 50 lat.
Ale to się skończyło, coraz więcej ludzi nie obawia się myśleć samodzielnie i zadawać pytania.
A takie kazania to tylko zachęcają do tego, żeby się z Kościołem pożegnać. Bo czy kolega biskup przez takie biadolenie ma szansę przyciągnąć do siebie kogokolwiek, a zwłaszcza młodzież? A więc dobra nasza
03-09-2013 11:52 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
No co chcesz, zabawny facio i śmiesznie mówi.
Muszę to pokazać mojej mamie. Jak ją znam, to choć katoliczka, wkurzy się, że jakiś biskupina śmie obrażać jej córkę
03-09-2013 19:32 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>>Nie wiem, co ów pan pił/wdychał, ale musiało być mocne. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Chyba jakiś nowy specyfik pojawił się na rynku, skoro to już kolejny klecha, który miele głupoty ozorem zamiast zdrowasiek w zaciszu klasztoru.

To się nazywa demencja starcza, gdy mózg nieużywany zanika, co u religiantów chyba normą, w innych przypadkach jest generalnie przykrą samo-w-sobie sprawą.
GrzeTor (1279 punktów)Odp: Prymas: Katecheza powinna być obowiązkowa.
Ten argument pasowałby do religioznawstwa porównawczego - gdzie uczeń zdobywałby wiedzę o występujących na świecie religiach, podobieństwach i różnicach między nimi. Wówczas "wiedza byłaby pełna". A nie do czegoś co zawęża perspektywy do jednego przykładowego wyznania i wręcz zniechęca do poznawania czegoś wiecej, bo to "sekty" i "grzech". Czyli wygląda na to, że ten człowiek manipuluje słowami, licząc na to, że wiele osób nie zrozumie różnicy między religioznawstwem, a religią.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365