Racjonalista - Strona głównaDo treści
I straszne i śmieszne (c.d.)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
13-01-2013 18:15ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
I straszne i śmieszne (c.d.)
Ocena 8 na 8
Kontynuacja
www.racjonalista.pl/forum.php/s,507826#w541893

Małżeństwo jedzie pociagiem. Oprócz nich w przedziale Anglik czyta gazetę.
Żona wyciąga kanapki...jedzą. Po chwili mówi do męża:
- Ty, znasz angielski...poczęstuj go
Mąż trąca Anglika i zagaja:
- a sandwich?
- no, thanks
Jadą...kobieta wyciaga termos...
- ty, moze on sie herbaty napije
Mąż:
- a cup of tea?
- no thanks
Jadą...kobieta mówi:
- ty, ale my jestesmy niewychowani..tyle czasu jedziemy razemi sie nie przedstawiliśmy...przedstaw nas natychmiast.
Mąż trąca Anglika:
- my wife....
Anglik:
- no, thanks !

Do nowojorskiego ginekologa przychodzi studentka. Rozebrała się i położyła na kozetce. Lekarz podchodzi i pyta:
- Te wielkie litery "YN" na piersiach to taki tatuaż?
- Nie. Mój chłopak nigdy nie zdejmuje swojej ulubionej koszulki uniwersytetu w Nowym Jorku. Jak się kochamy, to litery "NY" po prostu się na mnie odbijają.
Gdy przyszła następna studentka z odbitą literą "Y", zapytał:
- Ma pani chłopaka na uniwersytecie w Yale?
- Tak. Skąd pan wiedział?
- Doświadczenie zawodowe, moja mała. Doświadczenie.
Gdy przyszła studentka z wyraźnie odciśniętą literą "W", rzucił na pewniaka:
- Zgaduję! Masz chłopaka w Winsconsin?
- Nie - odparła zdziwiona trzecia studentka - ale mam koleżankę w Minnesocie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

13-01-2013 19:44
 Ocena 11 na 11
Pa1ryk (1539 punktów)
Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał więc hydraulika, ten postukał jakimś kluczem, pokręcił i kaloryfer został naprawiony. Radość matematyka szybko się skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
- Panie, ale to połowa tego co zarabiam jako profesor na uniwersytecie!
- No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan, popukasz i zarobisz pan cztery razy tyle co na tym całym uniwersytecie. Musisz tylko pan pójść do biura, złożyć podanie i podać, że masz pan siedem klas, bo z wyższym nie wezmą.
Matematyk zatrudnił się i zaczął zarabiać niezły szmal. Ale pewnego dnia wyszło zarządzenie o podnoszeniu kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich tych co mieli 7 klas do wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka każe naszemu matematykowi napisać zwór na pole koła. Ten wstał, podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać wzór, bo akurat zapomniał. Męczy się, wyprowadza, zapisał całą tablicę i wychodzi mu "minus pi-er kwadrat". Liczy znowu, ale nie wychodzi. Zrezygnowany patrzy na klasę, a wszyscy jak jeden mąż szepczą:
- Zmień granicę całkowania...

---

- Po co Amerykanie kupili od Rosjan 150 Tupolewów?
- Bo karczują Alaskę

---

Dlaczego było słychać dwie eksplozje przy katastrofie samolotu z prezydentem?
-Bo druga była tak dla pewności.

---

Putin zwołał Dumę Narodowa i powiada:
-Tak dalej, nie może być! Musimy zrobić porządek z tymi strefami czasowymi!
-Dzwonię rano do Pekinu złożyć życzenia urodzinowe a on mi mówi że urodziny to miał wczoraj.
-Dzwonię zaraz potem do Warszawy, z kondolencjami, a Tusk mi mówi, że oni jeszcze nie wylecieli.
13-03-2013 09:54 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>Nauczycielka każe naszemu matematykowi napisać zwór na pole koła. Ten wstał, podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać wzór, bo akurat zapomniał.
... bo akurat zapomniał - to samo w sobie też niezłe.
Pa1ryk (1539 punktów)
Dwie zakonnice spotykają się i jedna do drugiej mówi:
- Wiesz co wczoraj zgwałcił mnie proboszcz...
- Jak to zgwałcił ?!
- No wyjął swojego penisa i wsadził mi między nogi.
- A to oszust! Mnie mówił, że to grzechomierz.
___

Po czym poznać, że zakonnica nie ma majtek?
Po łupieżu na butach.
Irracja (4721 punktów)
>>Po czym poznać, że zakonnica nie ma majtek?
>Po łupieżu na butach.

    ... dlatego przeważnie noszą długie habity... by im butów nie było widać...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Jestem zaskoczony i jest mi wstyd (za naszych wybrańców), że ustawa o związkach partnerskich nie przeszła.

Pamiętajmy jednak, że Tusk musiał, swego czasu, ustawić Gowina wysoko w PO,
żeby ludzie z Krakowa nie odeszli po odstrzeleniu Rokity (za żonę kretynkę).

Swoją drogą Tusk ma farta niebywałego. Jego najgroźniejsi przeciwnicy polityczni,
zewnętrzni i wewnętrzni, mają na imię Jarosław, łatwo mu zapamiętać,
i nigdy z nimi nie przegra bo obaj są, nie do zaakceptowania dla normalnych ludzi,
podobnymi do siebie świrami

Polecam kliknięcie załącznika. Merytorycznie nie oceniam, ale wygląda fajnie, odjazdowo

A co do obrazka:

Z grobów powstają polityczne trupy
i od razu wchodzą moherom do ...


[Załącznik]
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
"nietolerancyjny laicyzm"
umarłem ze śmiechu
Kto by pomyślał, że można aż tak kota ogonem odwracać
Biedny ten kot, żeby tylko jakiejś krzywdy mu nie zrobił - zboczeniec!

Jest tu coś jednak optymistycznego!

Facet ów (na literę D.) z rozpędu wpuścił w głowy jego otumanionych słuchaczy
pozytywny wydźwięk dla słowa "tolerancja"!

To może jeden z drugim zastanowi się kiedyś czy nadal uważa, że

obywatel formalnie polski, nie wierzący w Jahve lub nie wierzący w zamach Smoleński
lub nie wierzący, że Polską rządzą żydzi

powinien być dożywotnio zamknięty w zakładzie przymusowych robót publicznych
(między innymi przy kopaniu dołów pod fundamenty dla nowych światyń)
lub deportowany na Saharę.

Może otumaniony słuchacz radia co ma ryja, usłyszawszy teraz słowo "nietolerancja",
mając kiedyś okazję "przywalenia" złemu sąsiadowi, raz mu odpuści?

14-02-2013 20:03 
 Ocena 3 na 3
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Polecam też załącznik

Kunegundo - Ty żyjesz?!
- przecież gdy Cię widziałem ostatnio leżałaś z rozprutym brzuchem
gwałcona przez trzech Bułgarów - zawołał Kandyd.
Ach gdybyż od takich rzeczy się umierało
- odparła z zadumą Kunegunda.(Voltaire - Kandyd, czyli optymizm)


Cytat ten dedykuję panu Palikotowi, żeby lepiej trzymał język za zębami bo jeszcze trochę i ...
nie będę miał na kogo głosować do sejmu

Pewna pani wybierała się samolotem w odwiedziny do córki.
Będąc już na lotnisku w kolejce do kontroli ustawiła się tuż za księdzem.
- Ojcze... - zwróciła się do niego szeptem przed samą kontrolą - miałabym prośbę...
- Tak droga pani? - zachęcił ją ojczulek.
- Kupiłam dla mojej córki jedną z tych najnowszych golarek dla kobiet.
Ksiądz rozumie, u nich to majątek kosztuje.Przy tych zaostrzonych przepisach znajdą to na sto procent przy mnie i zarekwirują. Nooo więc, jakby ksiądz był taki miły i schował ten drobiazg pod sutanną, to na pewno nie będą tam u księdza sprawdzać.
- Oczywiście pomogę pani - zadeklarował się ksiądz - ale uprzedzam, że w moim fachu wielu rzeczy mi nie wolno, na przykład nie wypada mi kłamać.
- Jakoś to będzie - stwierdziła optymistycznie kobieta.
Podczas kontroli spytano księdza, czy ma przy sobie coś zabronionego. Po chwili zastanowienia odpowiedział on spokojnie:
- Od głowy do pasa nie mam przy sobie nic niebezpiecznego...
- A od pasa w dół? - spytał zdziwiony urzędnik celny.
- A tam, mam faktycznie coś specjalnego. Ale tylko dla pań. Przyznam się panu, że jeszcze nieużywane.

Przepuścili go rechocząc.





[Załącznik]
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Autostopowicz zatrzymuje wielką ciężarówkę.
Jadą, jadą ale coraz wolnej. Kierowca wysiada
i dużym młotkiem uderza w metalową obudowę paki.
Po kilku kilometrach historia się powtarza.
O co chodzi? - pyta autostopowicz

To auto ma dopuszczalność ładowność 6 ton,
a ja wiozę 12 ton kanarków.
Połowa musi latać !
13-03-2013 00:35 
 Ocena 5 na 5
Król Julian (114 punktów)
W Niebie dzwoni telefon, odbiera Jezus. Słucha chwilę, odwraca się w stronę Boga i mówi
- Ojcze, to do ciebie.
- A kto dzwoni?
- Ateiści.
- To powiedz, że mnie nie ma.

Lub, jak kiedyś Tusk przepraszał Kaczyńskiego:

- Czy to Lech Kaczyński?
- Nie, Jarosław.
- A to przepraszam.

Pies i emu krzyczały Nowy Yorku lub oreo lub oreo
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)


ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Rano małżonka mówi:
- Śniło mi sie całe wiadro penisów. Największe były na spodzie. Twój był na wierzchu.

Na drugi dzień mąż mówi:
- Śniło mi się wiadro pełne cipek ...
Żona przerywa mu:
- Tak, wiem co chesz powiedzieć. Moja była na dnie.

Mąż:
- Nie. Wiadro było w niej.

Nauczycielka prowadząca test informuje:
- Odpowiedzi zaznaczami ptaszkiem.

Jaś (lekko wystraszony)

- a można długopisem?
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Idzie dres widzi zakonnice, podbiega zaczyna ją okladać, kopie, bije,
przewraca na ziemię dalej kopie, dalej bije.
Kiedy dał juz sobie spokój, zakonnica ostatkiem sił pyta: no ale za co?

dres na to : myślałem, że jesteś silniejszy batmanie.

Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieść mocz do analizy.
Gość się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał
jeszcze oleju silnikowego. Zaniósł lekarzowi i po dwóch dniach przyszedł po diagnozę.
A brzmiała ona nastepująco:

- Córka jest w ciąży, żona ma kochanka, olej w pańskim samochodzie nadaje się do wymiany,
a pan niech przestanie walić konia w wannie to przestanie pana łokieć boleć.

Pozdrawiam
p.s.
ooo ...
... widzę, że Jaskinia Trollii (dział tu na samym dole tylko dla zarejestrowanych widoczny) ożywiła się
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co?! Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysiecy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiat tysiecy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę.
Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje.
Przekonalem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową.
Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu, to może pojechałby przynajmniej na ryby...

Są ponoć tak niesamowite kraje, gdzie ziemniaki sadzi się w piątek, a już w poniedziałek wykopuje! - No, a gdzie wegetacja? - No, ale jeść też trzeba (kabaret Tey 1981)
kultywator (288 punktów)
Dzwoni Palikot do Biedronia
-Gdzie jesteś?
-Na Grodzkiej.
-A myślałem, że w Kaliszu.

He who makes a beast out of himself,gets rid of the pain of being a man.
Grey (2102 punktów)
- Mamo, masz papierosa?
- To ty palisz?! Masz dopiero 16 lat!
- Po dobrym seksie lubię sobie zapalić.
- To ty już uprawiasz seks?!
- No przecież muszę jakoś zarobić na narkotyki.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
autentyk

Opowiada mi znajomy anegdotę po której powinienem się śmiać
(teściową jego znam, a gość nigdy nie zmyśla w takich przypadkach)

Moja teściowa postawiła kwiaty na grobie swojej mamy.
Na drugi dzień poszła, a kwiatów nie ma. Powiedziała:
Leżysz tu, całymi dniami nic nie robisz, mogłabyś chociaż kwiatów upilnować !


Rzekłem: hmm ... ciekawe.
Po 5 minutach dzwonię do niego:

- Załapałem! Załapałem! Ona miała straszyć złodziei jako duch?!

On:
- No tak.

Ja:
- Wiesz, ja ot tak dawna w duchy nie wierzę, że kompletnie nie wyobrażam sobie,
że ktoś może naprawdę w nie wierzyć
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Nic nie staje na zawołanie, nawet czas! (Seksuolożka do starszej pary małżeńskiej)

Ciemno, małżonkowie w łóżku, mąż szuka w szafce czegoś i nagle mówi zaniepokojony:
- Nie ma prezerwatyw!

Żona:
No to du*a

Spotyka się dwóch malców przed przedszkolem.
Jeden mówi:
- Wiesz, że mój tata pływa w marynarce?
- A mój w kąpielówkach.
kultywator (288 punktów)


I would love to change the world, but they won't give me the source code.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
No nie mogę, że też akurat takie majtki ktoś mu wcisnął - w biały dzień ... ręce opadają

zyciegwiaz(*)-rio-de-j,fotonews_detail.html

Pozdrawiam
kultywator (288 punktów)


I would love to change the world, but they won't give me the source code.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Rozmowa telefoniczna trafiająca gdzieś wysoko.

- Halo, czy to Pan Bóg?
- Tak, słucham?

- Czy Wszechświat jest nieskończony?
- Owszem, tak.

- No to do roboty!!

ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Poszedł ojciec z synkiem na łąkę uczyć go strzelać z łuku:
- trzymaj synu łuk i wal w tamtą stodołę
- synek napiął i sru.... Strzała wleciała przez bramę do środka.
- synu jak my teraz ją znajdziemy w tej kupie siana, leć teraz po nią!
Synek pobiegł i wraca ze strzałą:
- mam dwie wiadomości dobrą i złą. Znalazłem strzałę, przebiła sąsiadowi siusiaka.
- a zła wiadomość?
- mamusi przebiła policzki

Signum temporis: Nasi dziadowie walczyli z niemcem, ojcowie z wrogiem klasowym, a my z nadwagą i o prawa gejów.(S.Zizek)
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
- Co pan na to, że prezydent Putin wprowadził 3-dniowy zakaz sprzedaży alkoholu?
- Jakoś przeżyję, stary jestem. Ale dzieci szkoda !


inne rosyjskie:

Całego alkoholu nie wypijesz. Wszystkich Kobiet nie zaliczysz. Ale próbować trzeba!


Autentyk:

Mówię znajomemu, że znana jest historia stanowiąca dowód jak bardzo w Chinach
starość (i starsi ludzie) są cenieni.

W trakcie strasznego głodu syn obciął sobie penisa, ugotował i nakarmił
(nieświadomego pochodzenia wkładki mięsnej) ojca.

A ten znajomy mi na to, że historia ta stanowi dowód i na to

jak mało penisy są tam cenione
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Facet u bram nieba.
- Zanim wejdziesz opowiedz co zrobiłeś dobrego w życiu?

- Wracam do domu, a tam grupa dresów znęca się nad Kobietą;
Wziąłem klucz od koła i podszedłem.
- "S***** stąd, albo będziesz następny" usłyszałem.
- To wziąłem i p******* największemu i dodałem:
"Wy********ć albo poznacie co to ból !".

- No proszę. Twoja odwaga jest imponująca, kiedy to było?

- Jakieś 5 minut temu



Jedzie dziadek ukochanym maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy.
Wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył.
BMW zatrzymało się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki.
Wysiada z niej dwóch byków:
- I co dziadek, przyj...eś...
- Tak (cienkim wystraszonym głosem).
- Masz kasę?
- Nie.
- A ubezpieczenie?
- Nie.
- A syna?
- Mam.
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka, to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz...
Dziadek zadzwonił, podjeżdżają 2 Mercedesy S-klasa,
Wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:

- I co tatuś? Przy***dolił jak cofał?
kultywator (288 punktów)


I would love to change the world, but they won't give me the source code.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
- Gdzie pan chce dziś pojechać panie Baronie? Pyta kierowca.
- Chcę popełnić samobójstwo. Pędź prosto na drzewo!



Ale to nie o mnie - na to nie liczcie - Matyldy



Nie to samo wszystkim przystoi.(Tacyt)

Zwłaszcza przy Kobiecie
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Jeżeli mówią o tobie dobrze za twoimi plecami to znaczy, że ...
leżysz w trumnie na brzuchu.

Przychodzi facet do wróżki
- Chcę poznać moją przyszłość !
- Kula czy google ?

Seks na Tuska: Ona naga on jej obiecuje EURO
Seks na CBA: Pukanie o 4 rano

Blondynka czyta stronę horoskopu. Nagle mówi do chłopaka z wyrzutem:
- Dlaczego nie urodziłeś się dwa dni wcześniej? Byłbyś uroczy i dowcipny!

Pyta się blondynka blondynki:
- Co jest dalej, Księżyc czy Londyn?
Na to druga:
Wiadomo! Londynu stąd nie zobaczysz!

Bardzo korpulentana żona mówi do leżącego obok męża wieczorem
- Śpij dobrze kochanie i śnij o mnie.
- To się k****a zdecyduj !

Wspólne motto Ferdynanda Kiepskiego i Tadeusza Rydzyka:

Dawaj babka rentę !

ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Wpada do domu mąż i trzymając się między nogami krzyczy:
- Ale mi się bzykać chce! Seksu! No nie wytrzymam!
Na to jego niezbyt urocza małżonka nagle odkrywa kołdrę i mówi:
- Ok. No to chodź.
Facet popatrzył i mówi:

- A może to jakoś rozchodzę !
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Znalezione w jakimś miesięczniku popularno-naukowym - cytuję :

"Co jedzą freeganie?
To co znajdą. Dosłownie. Freeganie żywią się tym, co inni wyrzucą, i słyną
z poszukiwań jedzenia w ... śmietnikach. Proszą też sklepikarzy czy
restauratorów o przekazywanie im żywności przeznaczonej do wyrzucenia.
Ich filozofia polega na przeciwstawianiu się wszechobecnemu konsumpcjonizmowi.
Freeganizm stał się popularny w Europie, a Barcelona doczekała się nawet
freegańskiego przewodnika. Polskich przedstwicieli ruchu nazywa się też
czasem kontenerowcami."


Znalezione na wykop.pl
fragment czyjejś odpowiedzi na pytanie o ... no sami musimy zgadnąć, ale odpowiedź ... uff

Jedzą tylko warzywa - weganie
Jedzą tylko to co znajdą - freeganie
Jedzą tylko to co ukradną - cyganie


Mod:
Naprawdę nie musisz cytować tu wszystkich rasistowskich tekstów, które znajdziesz w internecie.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
dlatego właśnie zacytowałem to w temacie "śmieszne i straszne"

a nie w dziale (na przykład) Nauka lub innym.

Nauka (językoznawstwo) z tego co kiedyś słyszałem, definiuje - jako jedną z głownych przyczyn śmiechu
- głupotę.

Czyli śmiejemy się (i cytujemy w takich wątkach) z czyjejś głupoty nie dlatego, że ją popieramy lecz ...
wręcz przeciwnie.

Pozdrawiam serdecznie
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Przychodzi facet do bramy nieba i mówi:

Strasznie dziwnie zginąłem.
Wracam do domu, a żonka w biały dzień całkiem naga.
Przeszukuję mieszkanie i nic. W końcu na balkonie
widzę ręce faceta co wisi na poręczach. To ja go po łapach.
Spadł ale w krzaki. Widzę, że żyje to zatachałem lodówkę na balkon
i zrzuciłem na łajzę. Dobiłem! Ucieszyłem się, uspokoiłem i nagle
dostałem atak serca!

Zaraz potem przychodzi drugi facet do nieba i mówi:

Strasznie dziwnie zginąłem.
Instalowałem antenę i spadłem. Po drodze uchwyciłem się
jakiegoś balkonu. Nagle jakiś gość zamiast mi pomóc zaczął
walić mnie po łapach. Spadłem na krzaki ale jeszcze żyłem.
I wtedy spadła na mnie jakaś lodówka.

Zaraz potem przychodzi trzeci i mówi:

Strasznie dziwnie zginąłem.

Siedziałem goły w lodówce ...
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Wychodzi murzyn z Centralnego Dworca w Warszawie i idzie w miasto.
Po chwili zachciało mu się lać. Patrzy w koło gdzie by tu się odlać. Jest plac budowy.
Przeciska się przez szparę w płocie, podchodzi do ściany budynku i leje.
Nagle z góry z okna krzyk budowlańca:

- Ej koleś pracujesz na tej budowie ?!!!!

- Nie ...

- To rzuć tę rolkę papy i spie...laj.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Przychodzi nowa nauczycielka na lekcję fizyki i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest teleskop.
A dzieci na to:
- Sp*****aj ty stara dz**ko.
Kobieta się rozpłakała i poszła do dyrektora. Dyrektor do niej:

- Proszę Pani, do współczesnych dzieci trzeba mieć odpowiednie podejście!

Przychodzi dyrektor do klasy...
- Cześć małe sku****yny!
- Czołem łysy ch**u.
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, jak zakłada się prezerwatywę na teleskop.
- A co to jest teleskop?
- Od tego właśnie zaczniemy.



Co zazwyczaj mówi student Akademii Ekonomicznej do jej absolwenta jak się spotkają?

- Hamburger, frytki i colę poproszę.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
naprawdę zabawna reklama windows 8

www.youtub(*)=player_embedded&v=QG-ORLkMiyY


Żydowski rabin i katolicki ksiadz, podróżując zatrzymali się w tym samym hotelu,
a że nie było wolnych pokojów - zmuszeni byli spać w jednym.
Rabin, jako że wcześnie rano miał pociąg, zamówił w recepcji budzenie.
Niestety, recepcjonista nieco zaspał i obudził Żyda w ostatniej chwili.
Żyd ubierając się w pośpiechu naciągnął na siebie sutanne ksiedza i...
pędem na stacje...
Na stacji przechodząc obok lustra nie wierzy własnym oczom i wrzeszczy:

- Ot dureń recepcjonista, zamiast mnie obudził księdza!
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Cowboy spotykał Indiana z psem, koniem i owcą.
Cowboy pyta:
"Mogę rozmawiać z psem?"

Indianin:
"Psy nie potrafią rozmawiać."

Cowboy:
"Cześć, stary psie, jak się masz?"

Pies:
"Oh, w porządku, pan traktuje mnie dobrze, żywi mnie i idzie dwa razy dziennie na spacer ze mną."

Indianin zaskoczony.
Cowboy kontynuuje:
"Mogę rozmawiać z koniem?"

Indianin:
"Koń to już na pewno nie umie mówić."

Cowboy:
"Cześć, stary koniu, jak się masz?"

Koń:
"Oh, Pan traktuje mnie dobrze, wyciera mnie gdy jestem mokry lub brudny i traktuje przyzwoicie."

Indianin bardzo zaskoczony.

Cowboy:
"Mogę rozmawiać z owcą?"

Indianin:

"Owca kłamie!"



Na lekcji religii ksiądz mówi do dzieci:
- Narysujcie dzieci aniołka.
Wszyscy rysują aniołki z dwoma skrzydełkami, a Jasio z trzema.
- Jasiu, widziałeś aniołka z trzema skrzydełkami? - pyta ksiądz.
- A ksiądz widział z dwoma?
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Szef tureckiego rządu zaatakował banki w kilku kolejnych wystąpieniach, oskarżając je o to, że przez wiele lat eksploatowały lud turecki.
Paul Figura. (1368 punktów)
Zastanawiające jak w ogóle można prowadzić samochód z takim bagażem.


doppelganger (3218 punktów)



Ach, ta boaaazeriaaa!!!


"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
18-06-2013 16:25 
 Ocena 3 na 3
Grey (2102 punktów)
Opłacało się.
20-06-2013 08:20 
 Ocena 1 na 1
hunbin (2274 punktów)
Dość drogi sposób aby kupić dziecku chłamowaty komputer oraz przekazać 2 tysiące złotych i sto euro. Z całej wystawki mamuśka podoba mi się zdecydowanie najbardziej to chyba dowód, że nigdy nie byłem materialistą.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
20-06-2013 09:43 
 Ocena 3 na 3
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>Dość drogi sposób aby kupić dziecku chłamowaty komputer oraz przekazać 2 tysiące złotych i sto euro. Z całej wystawki mamuśka podoba mi się zdecydowanie najbardziej to chyba dowód, że nigdy nie byłem materialistą.
>
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!


Choćby nie wiem jak piękna fizys, nie jest w stanie zasłonić pustki w głowie.
20-06-2013 10:07 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Choćby nie wiem jak piękna fizys, nie jest w stanie zasłonić pustki w głowie.

Jest w stanie,
kiedy stanie

20-06-2013 12:36 
 Ocena 1 na 1
hunbin (2274 punktów)

>Choćby nie wiem jak piękna fizys, nie jest w stanie zasłonić pustki w głowie.

Ta pustka w tym wypadku to może być dodatkowy atut, ale przepraszam wyszło ze mnie zwierze.

Założę się, że wyżej wymienione zdjęcie powstało z inspiracji tatusia w końcu to my lubimy się chwalić trofeamii, to takie nasze samcze.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Grey (2102 punktów)
>Choćby nie wiem jak piękna fizys, nie jest w stanie zasłonić pustki w głowie.
A ja myślę, że mają zdrowe podejście do komunii.
Paul Figura. (1368 punktów)
Prawdziwe oblicze Polski.

kultywator (288 punktów)
Dlaczego Arab jest niegrzeczny w szkole?
Bo chce do kozy.

Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, ubrany w koszulkę z napisem
"Turcy mają trzy problemy".
Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja.
Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam czeka na niego tłum Turków.- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin, sięgając za pazuchę - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...

Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędza ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało się, że nie ma żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:
- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
- Wszyscy zginęli, co do jednego?
- No niektórzy mówili, ze jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom wierzył...

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365