 |
Czy istnieją sprzeczne moralności? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-11-2016 01:12 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy istnieją sprzeczne moralności? | Każdy z nas świetnie zna i rozumie funkcję zamka w drzwiach. Zamek w drzwiach ma nas zabezpieczyć przed działaniem obcego, złego człowieka, za czym kryje się wola tego człowieka i jego wartości. Jakich wartości właściwie spodziewamy się u człowieka, przed którym zabezpieczamy się zamkiem? Tych samych co nasze czy zupełnie sprzecznych? My ludzie wiemy, że jesteśmy moralnie sprzeczni, czy dopuszczamy zatem istnienie obok siebie sprzecznych moralności? W umyśle każdego z nas operuje tylko jedna moralność zakorzeniona w odczuwanych przez nas emocjach, której nie możemy kwestionować bowiem moralność ta jest fundamentem naszego umysłu. Podstawą naszej świadomości jest podział na dobro i zło. Niemożliwość kwestionowania własnej moralności powoduje, że wszyscy wierzymy czy raczej odnosimy nieodparte wrażenie, że istnieje jedna, uniwersalna moralność, co do której jednak za nic nie potrafimy się zgodzić, jaka ona jest. Czy istnieją sprzeczne moralności? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Każdy z nas świetnie zna i rozumie funkcję zamka w drzwiach.Czy istnieją sprzeczne moralności?<< Co się tyczy pierwszej kwestii, to można się dokształcić w rozgryzaniu zamka na podstawie łatwo dostępnych publikacji. Np.: art-of-lockpicking.com/how-to-pick-a-lock-guide/A co do moralności? Może warto zapytać wujka Google'a o "moralność księży". Ja dostałem 357 000 odpowiedzi w 0.45 sek. Np. Miłośnik kremówek wadowickich dał schronienie w Watykanie kumplowi z firmy, którego ścigała amerykańska policja. Albo bratał się z dyktatatorem odpowiedzialnym za śmierć bardzo wielu ludzi. Czyli: Jak Kali ukraść krowę, to być dobrze, ale jak ktoś ukraść krowę Kalemu, to być źle.
|
|
 | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czyli: Jak Kali ukraść krowę, to być dobrze, ale jak ktoś ukraść krowę Kalemu, to być źle.
Niejaki tutejszy Jacek Głodzik zarzuca mi taką moralność, ale co to za zarzut skoro, jak wspominasz, to moralność powszechna i wszystkim dobrze znana. Zarzut bycia normalnym?
Zaproponowałem, że skoro wszyscy jesteśmy kłamcami i oszustami i wszyscy o tym dobrze wiemy a jednak zachowania moralne czy też społeczne mają swoją wartość i przynoszą każdemu korzyści, to stwórzmy jedną publiczną księgę kapitału abyśmy mogli dzięki niej wzajemnie się kontrolować i eliminować z naszego życia moralność Kalego.
Ale kłamcy i oszuści natychmiast zareagowali na tę propozycję oświadczeniem - NIE! NIE, bo nie chcą. Chcą bez przeszkód kłamać, oszukiwać, manipulować jak dotychczas. I co poradzisz?
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54908 punktów) | > Ale kłamcy i oszuści natychmiast zareagowali na tę propozycję oświadczeniem - NIE!> NIE, bo nie chcą. Chcą bez przeszkód kłamać, oszukiwać, manipulować jak dotychczas. I co poradzisz? Cytat:ja nie będę mógł pomóc wyrzuceniu Providentu z Polski, bo mi niemiecki właściciel fabryki w życiu urlopu nie da
Cytat:Nie jeżdżę po drogach, bo niewolnicom nie wolno opuszczać miejsca pracy.
Cytat:Co z tego, że w marketach sieciowych znajdziesz czterowarstwowy papier toaletowy, ten jest daleko poza zasięgiem zwykłych ludzi.
Cytat:Taka hierarchia, że 1/4 buduje drapacze chmur, 1/4 to rachuje a 1/2 jest bezrobotna nie jest dobra i byle co może ją pokonać.
Cytat:Mieszkam w najzwyklejszym mieszkaniu a cała jego luksusowość zawiera się w 11km odległości od fabryki i ten luksus kosztuje ponad 2/3 mojego dochodu, oczywiście tylko pomieszkiwanie, że nogę przypadkiem w pracy złamiesz i wypad.
Cytat:Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia
Cytat:Codziennie mam skórę umazaną lakierem, o którym wiem, ze jest rakotwórczy.
Cytat:Spędzam z dzieckiem jeden weekend w miesiącu. Spędzałbym więcej ale to kwestia wyłącznie kasy, której nie mam
Cytat:odpowiadam na każde pytanie I któż tu jest kłamcą i oszustem?
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I któż tu jest kłamcą i oszustem?
A widzisz Szarleyu? Upubliczniasz moje wypowiedzi co ma na celu nabranie przez innych do mnie pożądanego przez ciebie stosunku.
Kiedy ja natomiast chcę upublicznić mój,twój, nas wszystkich majątek i moje, twoje, wszystkich decyzje finansowe - to już NIE! Co to, to nie! Bo jeszcze wszyscy zorientują się kim naprawdę jesteśmy.
No ale kim my jesteśmy? Normalnymi ludźmi! (choć wielu uważa, że ja zbyt normalny nie jestem). Co ty możesz mieć do ukrycia przed innymi? To, że ledwie palcem kiwniesz a kaska sama spływa, dzięki znajomościom? I co z tego? W kapitalizmie nie ma żadnej sprawiedliwości, możesz leżeć i ziewać i jeśli ktoś ci za to płaci to jesteś do przodu. Modelki dla przykładu tylko wystawiają się do oglądu, bo w powszechnym odbiorze dobrze wyglądają i to jest ich praca.
Sądzisz, że chcę ci odebrać twój styl życia? Chcę tylko, żeby jedni ludzie przestali zadręczać innych i jeśli twój styl życia nie jest zbudowany na takim zadręczaniu jednych przed drugich to ja niczego w twoim życiu zmienić nie chcę. Co ty możesz mieć do ukrycia wzorowy człowieku? Najpewniej nic.
|
|
| | |  | 1 na 1 | szarley (54908 punktów) | > >I któż tu jest kłamcą i oszustem?> A widzisz Szarleyu? Upubliczniasz moje wypowiedzi co ma na celu nabranie przez innych do mnie pożądanego przez ciebie stosunku.Zarzucasz innym kłamstwa, więc przypominam Twoje. > Kiedy ja natomiast chcę upublicznić mój,twój, nas wszystkich majątek i moje, twoje, wszystkich decyzje finansowe - to już NIE!Kolejne kłamstwo. Chcesz wiedzieć co mam? Toć przecież nawet stan swojego konta Ci podałem!!! Wiesz, też że mam dom i sad i jaki mam samochód. chcesz upublicznić swój majątek? wolno Ci, ale Ty tylko od innych tego wymagasz, na temat swoich dochodów łżesz na każdym kroku > Co to, to nie! Bo jeszcze wszyscy zorientują się kim naprawdę jesteśmy.Goowno prawda. Co najwyżej wiesz co mam. Nie wiesz kim jestem > Co ty możesz mieć do ukrycia przed innymi?Kolejne pytanie wynikające z urojonej odpowiedzi NIC NIE MOGĘ MIEĆ I NIE UKRYWAM > To, że ledwie palcem kiwniesz a kaska sama spływa, dzięki znajomościom?kolejna konfabulacja. Żyję z pracy. > Sądzisz, że chcę ci odebrać twój styl życia?Wisi mi to. Nie masz tyle mocy, nikt za tobą nie idzie bo 1 to co proponujesz pogorszy żywot wszystkich 2 jesteś kłamcą, więc nikt Ci nie ufa > Chcę tylko, żeby jedni ludzie przestali zadręczać innych i jeśli twój styl życia nie jest zbudowany na takim zadręczaniu jednych przed drugich to ja niczego w twoim życiu zmienić nie chcę.Więc nie chciej. Nikogo nie zadręczam, uczciwie na swój chleb pracuję > Co ty możesz mieć do ukrycia wzorowy człowieku? Najpewniej nic.NIC i niczego nie ukrywam. To twoje UROJENIE Cytat:Od 2,5 roku zapieprzam w fabryce, wcześniej czasami do ciemnych plam przed oczami z wyczerpania i odwodnienia
Żaden pracodawca w Rzeszy nie zaryzykuje odwodnienia u pracownika w miejscu pracy, bo za to jest KRYMINAŁ i takie odszkodowania, że straciłby firmę. To twoje kłamstwo, ale ty na zarzut kłamstwa reagujesz konfabulacjami na mój temat Cytat:Codziennie mam skórę umazaną lakierem, o którym wiem, ze jest rakotwórczy.
Żaden pracodawca w Rzeszy nie zaryzykuje stosowania chemicznych substancji zakazanych przez EChA, tym bardziej żaden nie odmówi pracownikowi rękawic Znów wymyśliłeś brednię. chcesz porwać tłumy za wizją twojego świata dając się przyłapać na kłamstwie Czterolatek umazany czekoladą mówi że nie jadł batonika ELASP WRACAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TY PRZYNAJMNIEJ ROZUMIAŁEŚ WŁASNE SŁOWA !!!!!!!!!!!!!!
|
|
| | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Żaden pracodawca w Rzeszy nie zaryzykuje odwodnienia u pracownika w miejscu pracy, bo za to jest KRYMINAŁ i takie odszkodowania, że straciłby firmę. To twoje kłamstwo, ale ty na zarzut kłamstwa reagujesz konfabulacjami na mój temat
Bredzisz. Weź ty pójdź kiedyś do roboty na czarno na budowę albo w podobne miejsca. Bredzisz bez pojęcia. Goście robią co chcą, jak chcą i mają wszystko w dupie a twoich urzędników to się tak boją, że aż pękają ze śmiechu.
>Żaden pracodawca w Rzeszy nie zaryzykuje stosowania chemicznych substancji zakazanych przez EChA, tym bardziej żaden nie odmówi pracownikowi rękawic
Mam rękawice ale tempo pracy jest duże i chcąc nie chcąc cały czas jesteś umazany w tym rakotwórczym szajsie, że o wdychaniu oparów tego szajsu wymieszanego z alkoholem podczas czyszczenia nie wspomnę. Nic przyjemnego.
>Znów wymyśliłeś brednię. chcesz porwać tłumy za wizją twojego świata dając się przyłapać na kłamstwie >Czterolatek umazany czekoladą mówi że nie jadł batonika >ELASP WRACAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! >TY PRZYNAJMNIEJ ROZUMIAŁEŚ WŁASNE SŁOWA !!!!!!!!!!!!!!
Księga kapitału i tak cię dopadnie, ze mną czy beze mnie. Rozwój bitcoina ci to załatwi. A polski rządzik będzie mógł na to tyle poradzić co na zachodnie koncerny, będzie zupełnie bezsilny i zrobi co mu zachodni koledzy podpowiedzą.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54908 punktów) | >>Żaden pracodawca w Rzeszy nie zaryzykuje odwodnienia u pracownika w miejscu pracy, bo za to jest KRYMINAŁ i takie odszkodowania, że straciłby firmę. To twoje kłamstwo, ale ty na zarzut kłamstwa reagujesz konfabulacjami na mój temat >Bredzisz. Weź ty pójdź kiedyś do roboty na czarno na budowę albo w podobne miejsca. 1 Nigdy w życiu nie widziałeś na oczy budowy, bo gdybyś widział nie pipcyłbyś głupot o płaceniu mikrotranszami 2 Nawet zatrudniając na czarno nikt w Berlinie nie zaryzykuje surowego sądowego wyroku za uszkodzenie zdrowia pracownika, TO SĄ TWOJE KONFABULACJE. To nie dziki świat, To centrum cywilizowanej Europy. 3 Trzeba było szukać legalnej pracy . UCZCIWEJ Miasto o 4,5% bezrobociu (choć w Twoich konfabulacjach ma 50%) robotę znajdziesz bez trudu, ale ty CHCESZ oszukiwać na podatkach. Chcesz UKRYWAĆ DOCHODY zwolenniku jawności... u innych.
>>Żaden pracodawca w Rzeszy nie zaryzykuje stosowania chemicznych substancji zakazanych przez EChA, tym bardziej żaden nie odmówi pracownikowi rękawic >Mam rękawice ale tempo pracy jest duże i chcąc nie chcąc cały czas jesteś umazany w tym rakotwórczym szajsie, EChA zakazała używać rakotwórczych substancji w lakierach nigdzie ich nie kupisz!) Znów konfabulujesz
>>Czterolatek umazany czekoladą mówi że nie jadł batonika >>ELASP WRACAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! >>TY PRZYNAJMNIEJ ROZUMIAŁEŚ WŁASNE SŁOWA !!!!!!!!!!!!!! >Księga kapitału i tak cię dopadnie, ze mną czy beze mnie. A niech dopada, wisi mi to, co ta księga może mi zrobić? Pozbawi mnie majątku? Gdyby mi to groziło, to znakomita większość ludzi w Niemczech straciłaby też swoje domy, samochody... i obaliłaby Twoją księgę kapitału
Zrozum. Ja się nie boję ujawnienia tego co mam, co wynika z mojej pracy. Ja się obawiam wszechogarniającej nędzy wokół mnie, wynikającej z Twoich pomysłów. Powszechnego żebractwa i masowego dobierania starym ludziom ich domów. Obawiam się że każda poważniejsza choroba doprowadzi do śmierci człowieka nie mającego prawa do ubezpieczenia ani do oszczędności. Tłumaczyłem Ci to wiele razy. Jestem przeciwny proponowanym przez Ciebie niesprawiedliwościom, systemowi w którym listonosz zarabiający połowę tego co Ty wydajesz na mieszkanie, będzie musiał na najm Twojego mieszkania płacić Tobie podatki.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Już dawno byłbym przedsiębiorcą gdybym tylko nie żył w waszym świecie i to ja płaciłbym podatki na ciebie. Ale urządziliście piekło na Ziemi i mogę być jedynie podległym robolem walczącym o przetrwanie i marzącym o wyzwoleniu z piekła.
Ciesz się a swoich spółdzielniach zapomnij. Takie rzeczy to tylko w skansenach, bo w życiu codziennym agencja pracy tymczasowej na 300000 osób.
To wszystko jednak obróci się przeciw wam, tylko poczekaj. Ja tego nie zamierzam wybaczyć i mam nadzieję, że inni także nie będą tego chcieli wybaczyć, kiedy już tylko dojadą świadomością do tego kim są i co znaczą.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54908 punktów) | >Już dawno byłbym przedsiębiorcą gdybym tylko nie żył w waszym świecie i to ja płaciłbym podatki na ciebie. Nie potrzebuję płacenia na mnie podatków. Więcej wpłacam do publicznej kasy niż z niej dostaję. I oby tak było zawsze!
>Ale urządziliście piekło na Ziemi i mogę być jedynie podległym robolem walczącym o przetrwanie i marzącym o wyzwoleniu od piekła. Znów konfabulacja. 1 Nie ja urządzałem ten świat 2 Nie mieszkasz w piekle tylko w cywilizowanym kraju. Społeczeństwo zafundowało Ci akademickie wykształcenie, znasz języki a poradzisz jedynie lamentować nad swoją biedą (przypomnę, masz dochód wyższy niż premier rządu RP) 3 Nie musisz być robotnikiem, masz skończone studia
>Ciesz się a swoich spółdzielniach zapomnij. Takie rzeczy to tylko w skansenach, bo w życiu codziennym agencja pracy tymczasowej na 300000 osób. Skończ jarać to gówno, za mocne na Ciebie. Obudź się, po prostu się obudź i żyj w REALNYM świecie
>Ja tego nie zamierzam wybaczyć Nie masz mi czego wybaczać, to tylko twoje urojenia
>i mam nadzieję, że inni także nie będą tego chcieli wybaczyć, kiedy już tylko dojadą świadomością do tego kim są i co znaczą. Przykro mi. Jesteś... sam. Przy Tobie nie ma nikogo, bo nikt nie ufa kłamcy i hipokrycie
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Studnia nic dziś nie znaczą. Lepiej pójść do technikum i zdobyć prawdziwy zawód przydatny korporacjom, bo po studiach jesteś nikim.
Zobacz ile osób zatrudnia workservice, wczoraj przypadkiem przeczytałem a widziałem początek tej firmy bo przecież byłem z Misiakiem w samorządzie studenckim i to on mnie wciągnął do samorządu. Poczytaj liczby człowieku, to chyba potrafisz?
Na razie jestem sam ale zawsze tak mię będzie, na to nie licz. Kto broni współczesnego systemu społecznego jak tygrys ja czy ty? Czyj to system mój czy twój? Przynajmniej nie uciekaj od odpowiedzialności i ja też nie będę.
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54908 punktów) | > Studnia nic dziś nie znaczą. Lepiej pójść do technikum i zdobyć prawdziwy zawód przydatny korporacjom, bo po studiach jesteś nikim.Jeśli Twoje aspiracje to jedynie praca w korporacji, lub nic więcej nie poradzisz, to wybacz, ale ja za Ciebie większych aspiracji mieć nie będę. Ja skończyłem studia, pracowałem, pracuję i odniosłem zawodowy sukces, którego tak bardzo mi zawiścisz, że aż piszesz brednie na mój temat: Cytat:To, że ledwie palcem kiwniesz a kaska sama spływa, dzięki znajomościom? > Zobacz ile osób zatrudnia workservice, wczoraj przypadkiem przeczytałem a widziałem początek tej firmy bo przecież byłem z Misiakiem w samorządzie studenckim i to on mnie wciągnął do samorządu. Poczytaj liczby człowieku, to chyba potrafisz?No zatrudnia i co tego? Czy to oznacza, że ci ludzi pójdą za kłamcą i hipokrytą Krystianem? Nie, nie pójdą. Nie pójdą ponieważ jeśli nie mają praw pracowniczych to chcą je mieć, a Ty im tego odmawiasz. Oni chcą mieć prawo do urlopu, do ubezpieczeń, do emerytury. Jeśli nie mają, to nie są z tego zadowoleni i tym bardziej nie poprą Twojej patologii wilczego liberalizmu Prawie nikt z nich nie poprze postulatu likwidacji egzekucji alimentów i zastąpienia tego kiś - kiś paluszkiem. > Na razie jestem sam ale zawsze tak mię będzie, na to nie licz.Jesteś i będziesz sam 1 jesteś kłamcą i hipokrytą a jedyne co poradzisz to obrażać innych, podważać uczciwość ich pracy i użalać się nad swoją wyimaginowaną nędzą. NIKT nie uwierzy że mając dochód na poziomie kilkunasty tysięcy złotych miesięcznie żyjesz w biedzie. Nikt nie uwierzy w odwodnienie, rakotwórcze lakiery i zakaz opuszczania miejsca pracy Nikt nie uwierzy że nie masz prawa do urlopu, skoro byłeś na urlopie w Wiedniu, bo to są kłamstwa 2 Każdy, kto Ci choć trochę zna, wie, że cały ten system braku egzekucji alimentów bierze się z Twojej niechęci do płacenia na Twoje dziecko. Jak się zestarzejesz, to nagle alimenta od dzieci będą konieczne > Kto broni współczesnego systemu społecznego jak tygrys ja czy ty?A może żaden z nas? > Czyj to system mój czy twój?Twój, Ty więcej masz z niego korzyści. Ja jestem płatnikiem do społecznej kasy, ty z niej korzystasz > Przynajmniej nie uciekaj od odpowiedzialności i ja też nie będę.Nie uciekam, po prostu nie ja stworzyłem ten świat, Ty wmawiasz mi że go bronię. Bronię przed Twoimi głupotami: W Twoim systemie nie wolno mieć oszczędności, a nie ma ubezpieczeń, co się stanie jeśli zachoruje? Odpowiedziałeś już. Przypomnę, chodziło o rolnika, który uległ wypadkowi i budzi się w szpitalu Cytat:Choremu człowiekowi można i należy pomóc lecz nie w ten sposób, żeby uznawać dożywotnio jego własność Po dwóch latach napisałeś, że gospodarstwo należy mu zabrać przemocą. Ja tego nie chcę! Można go pozbawić prawa do zarządzania swoim gospodarstwem jeśli nie jest w stanie tego robić sam, np leży w szpitalu, ale po powrocie do zdrowia trzeba mu je oddać, a wg Ciebie powinien się dorabiać od zera kupując grządkę do grządki. Tego nie akceptuję!
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | System braku egzekucji alimentów. Dobre. Propagandowo jesteś prefekt. Wyjdź z kopalni idź do Amazonu odnieś sukces. Zobaczymy jak latasz po pułkach z detektorem ruchu. Puść na youtube, będą jaja, ze hej
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54908 punktów) | > System braku egzekucji alimentów.> Dobre. Propagandowo jesteś prefekt.To Twój postulat. Nie dziw się że jesteś sam. Nikt uczciwy nie poprze postulatu zakazu egzekucji alimentów. > Wyjdź z kopalni idź do Amazonu odnieś sukces.1 Jesteś sam, i będziesz sam bo kłamiesz. Udowodniłem Ci to wiele razy i to co teraz piszesz o Amazonie nie jest żadną odpowiedzią 2 Nie pracujesz w amazonie, Pracujesz w Berlinie, w komfortowych warunkach za suuuuutą kasę niedostępną polskiemu nauczycielowi czy inżynierowi, o pielęgniarce nie wspomnę 3 pracownicy amazonu NIE PÓJDĄ ZA TOBĄ. Powtórzę, oni mają podłą pracę, ale Ty proponujesz jeszcze podlejszą! Oni chcą mieć prawo do urlopu, do emerytury, Ty im tego nie dajesz, Oni chcą się odbić od dna, Ty zakazując oszczędzania, zakazując kupna mieszkania, budowy domu, uniemożliwiając kredyt zabierasz im tę możliwość. 4 sądzisz, że praca w kopalni jest aż tak lekka? Kilkakroć proponowałem Ci pracę w kopalni, lepiej płatną niż w Amazonie, zawsze wtedy uciekałeś od rozmowy... > Zobaczymy jak latasz po pułkach z detektorem ruchu.Już o tym rozmawialiśmy. Nie masz pojęcia po co w halach fabrycznych czy magazynowych stosuje się detektory ruchu. I nigdy Cię to nie zainteresowało. Nie znasz się na tym, nie wiesz po co to jest!!! > Puść na youtube, będą jaja, ze hej  Przykro mi, youtube nie jest dla mnie źródłem wiedzy o świecie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>System braku egzekucji alimentów. >>Dobre. Propagandowo jesteś prefekt. >To Twój postulat. Nie dziw się że jesteś sam. Nikt uczciwy nie poprze postulatu zakazu egzekucji alimentów.
Mój postulat to kryptograficzna księga kapitału, której urzędnicy nie kontrolują. Przestań kłamać. A to jak do ściany bo i tak nie przestaniesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54908 punktów) | > >>System braku egzekucji alimentów.> >>Dobre. Propagandowo jesteś prefekt.> >To Twój postulat. Nie dziw się że jesteś sam. Nikt uczciwy nie poprze postulatu zakazu egzekucji alimentów.> Mój postulat to kryptograficzna księga kapitału, której urzędnicy nie kontrolują.> Przestań kłamać. A to jak do ściany bo i tak nie przestaniesz.Chłopie! to forum ma funkcję: "szukaj" wystarczy kilka minut, żeby UDOWODNIĆ ci pisałeś. Nie zarzucaj mi kłamu, to tylko Twoja sklerosa www.racjonalista.pl/forum.php/s,663384#w664863 Cytat:W moim modelu nie ma przymusów takich jak alimenty bo choćbyś chciał to nie dasz rady dobrać się do cudzej kasy a więc wyjścia masz 3: 1. Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci. www.racjonalista.pl/forum.php/s,663384#w664796 Cytat:>Super! Precz z alimentami! Dokładnie. Precz z przymusem! Potem jeszcze kilka razy wypowiadałeś się na temat zakazu egzekwowania alimentów
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No bo jak ściągniesz na siłę alimenty w księdze, w której brak ci możliwości zmiany jej zapisów bez działania właściciela? Ale to nie jest mój postulat tylko skutek istnienia kryptograficznej księgi kapitału.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54908 punktów) | >No bo jak ściągniesz na siłę alimenty w księdze, w której brak ci możliwości zmiany jej zapisów bez działania właściciela? >Ale to nie jest mój postulat tylko skutek istnienia kryptograficznej księgi kapitału.
Tak więc : alimenta w Twoim systemie są nieegzekwowalne i nie potrzebnie się wypierasz Q.E.D
Nikt uczciwy nie poprze Twoich postulatów nieegzekwowalności alimentów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Powiedz mi za to co to za własność co sobie ja urzędnik dowolnie kwestionować może? Może to zabawa we własność?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54908 punktów) | > Powiedz mi za to co to za własność co sobie ja urzędnik dowolnie kwestionować może?> Może to zabawa we własność?Krystkon: Cytat:Choremu człowiekowi można i należy pomóc lecz nie w ten sposób, żeby uznawać dożywotnio jego własność Krystkon: Cytat:co to za własność co sobie ja urzędnik dowolnie kwestionować może?
1 Zacznij rozumieć własne słowa * 2 Powtórzę: alimenta są w Twoim systemie nieegzekwowalne, a to luka, która powoduje że nikt uczciwy za Tobą nie pójdzie = nie ma obaw, że Twój system kiedykolwiek wygra. 3 Przypomnę. Nieegzekwowalne są w Twoim systemie ubezpieczeniowe polisy, karty gwarancyjne, mandaty drogowe .... bo : Cytat:No bo jak ściągniesz na siłę alimenty** w księdze, w której brak ci możliwości zmiany jej zapisów bez działania właściciela? *chyba że w Twoim systemie egzekucję gospodarstwa prowadzą nie urzędnicy ale tłum za pomocą wideł i kłonic **także pozostałe rzeczy o których piszę. Kilka lat przekonujesz do tego systemu na fR. ZERO zwolenników. W realny świecie też. Dlaczego? 1 To co proponujesz jest niekorzystne dla zdecydowanej większości uczciwych ludzi 2 Jesteś kłamcą, co Ci wielekroć udowodniłem 3 Jesteś hipokrytą, chcesz uczynić zobowiązania nieegzekwowalnymi, bo musisz płacić alimenta. 4 Nie rozumiesz własnych słów i plączesz się o własne nogi 5 Uciekasz od odpowiedzi na pytania
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jesteś hipokrytą, chcesz uczynić zobowiązania > nieegzekwowalnymi, bo musisz płacić alimenta
A to - zamiast satysfakcji z utrzymywania potomka - boli debila, bo uważa że należy mu się sikanie plemnikami na prawo i lewo bez konsekwencji i utrzymają potomka za niego inni.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Jesteś hipokrytą, chcesz uczynić zobowiązania >> nieegzekwowalnymi, bo musisz płacić alimenta >A to - zamiast satysfakcji z utrzymywania potomka - boli debila, bo uważa że należy mu się sikanie plemnikami na prawo i lewo bez konsekwencji i utrzymają potomka za niego inni.
No tak, zbudowałem postulaty społeczne i usilnie propaguję je tylko po to, żeby nie zapłacić alimentów. To są typowe dla was wnioski ale czy uzasadnione czy tylko z lubością wylejesz na mnie kolejny kubeł pomyj, żeby dać upust swej pogardzie? Zaraz dowiem się od ciebie, że zaoszczędzoną na niespłaconych alimentach kasę chcę przeznaczyć na wódkę i dziwki.
Zbudowaliście świat, w którym wiele ludzi nie ma nic do zrobienia a jeszcze więcej nie może robić tego co chce, tylko musi robić to czego chce kilku cwaniaków. Ty miałbyś utrzymać mojego potomka? No ale jak? Parzeniem kawy? Podpisywaniem kwitów? A może projektem kolejnego 20-piętrowego biurowca ze stali i szkła dla japiszonów? No zastanów się. Ty nie mógłbyś mi pomóc w utrzymaniu mojego potomka nawet gdybyś chciał, bo jak?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >No tak, zbudowałem postulaty społeczne i usilnie propaguję
Wymyśliłeś nieprzemyślany i sprzeczny ze sobą zestaw punktów, propagujesz go, bo cóż masz biedny robić? Wpędziłeś się w kiepską sytuację pełną powinności, uwikłań i braku możliwości ich zaspokojenia z własnej winy (np. niesłuchanie tego, co mówili do ciebie ludzie na studiach) więc ucieczka w fantazję zdaje się być najłatwiejsza. Zdecydowanie łatwiej fantazjować na fR, niż np. zapisać się do technikum wieczorowego.
> je tylko po to, żeby nie zapłacić alimentów
Między innymi. Przecież w twoim systemie osiągasz ten cel, prawda? Teraz powiedz szczerze: łożyłeś od początku i regularnie na swoje dziecko, czy może jego matka musiała dochodzić swoich praw w sądzie?
> Zaraz dowiem się od ciebie, że zaoszczędzoną na niespłaconych > alimentach kasę chcę przeznaczyć na wódkę i dziwki.
Nie widzę sensu odnoszenia się do każdych twoich projekcji.
> Ty miałbyś utrzymać mojego potomka? No ale jak? Parzeniem kawy? > Podpisywaniem kwitów? A może projektem kolejnego 20-piętrowego biurowca > ze stali i szkła dla japiszonów?
Jak zwykle fantazje na temat tego, co ja robię. Za to machanie w fabryce młotkiem jest najbardziej szlachetną pracą na świecie.
> Ty nie mógłbyś mi pomóc w utrzymaniu mojego potomka nawet gdybyś chciał, bo jak?
To nawet nie kwestia czy mógłbym, czy nie. Kwestia czy chcę. W twojej obecnej sytuacji jakiekolwiek pomaganie ci finansowe tylko by ci zaszkodziło. Możesz sam stanąć na nogi i odzyskać honor, trzeba tyko chcieć, wykazać się minimalną inicjatywą, zrobić coś pożytecznego, co da ci podstawy i motywację do dalszych kroków.
Skoro chcesz do pomocy zaprzęgnąć tylko innych - a na tym w zasadzie opierają się twoje postulaty, pod przykrywką 'większego powszechnego dobra' - to ja ci nie pomogę.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Potem jeszcze kilka razy wypowiadałeś się na temat zakazu egzekwowania alimentówCzegoż spodziewać się po moralności człowieka, którego pierwsza żona nie była w stanie namówić na dobrowolne utrzymywanie wspólnego potomka i musiała egzekwować należności. A teraz krystkon dumny z siebie na forum, bo płaci 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przypomniały się dobre czasy bycia windykatorem i zarobków po 20 tys. PLN / m-c.. >Oczywiście, bo to my byliśmy niemoralni w windykowaniu bliźnich przed 2008r. >To my trzymaliśmy 'wysoką' poprzeczkę w standardach etycznych polskiej windykacji >Jest wiele osób, które tobie miałyby sporo do wybaczenia. Ale nur w rolę ofiary łatwiejszy. >Nie mów, że spotkałeś się po latach z jednym windykowanym przez ciebie dłużnikiem.
Jacku, może dla twojej własnej logicznej spójności, weź ty wreszcie zdecyduj się czy przymusowa egzekucja długów jest dobra czy jest zła, bo zapodajesz bardzo sprzeczne opinie. Wpierw wyrażasz wraz z Szarleym, że przymusowe ściąganie długów to najlepsze co się mogło ludzkości przydarzyć a potem czynisz mi takie jak tu zarzuty, które ni przypiął ni wypiął, nie można zrozumieć co znaczą. Jeśli przymusowa windykacja, jest rzeczywiście tak dobra jak to osądzacie z Szaleyem, no to przecież byłem dobroczyńcą i powinieneś sypać w moim kierunku pochwałami, komplementami, wyrażać dla mnie uznanie ale ty piszesz jakbyś mi stawiał jakiś zarzut.
Co mi zarzucasz? Dobrodziejstwo? To, że każda zaoszczędzona przez ciebie złotówka, którą mogłeś przecież wydać na kromkę z masłem ale wolałeś przyoszczędzić, nie poszła na marne jak poszłaby gdyby nie przymusowa windykacja?
Zauważ ja propaguję kryptograficzną księgę kapitału pod wyłączną kontrolą większości kapitału, w której zmian zapisów mogą dokonywać wyłącznie właściciele. Ty z Szarleyem intuicyjne jak sądzę żądacie aby zmian w rozkładzie kapitału mógł dokonać zawsze także demokratycznie wybrany urzędnik, czyli, żeby księga kapitału była pod kontrolą urzędników. Wg mnie ta wasza intuicja i żądania wyrastają z przekonań w przedmiocie kreacji pieniądza. Nie wyobrażacie sobie innych sposobów kreacji pieniądza niż poprzez pożyczanie pieniędzy. No ale istnieją inne sposoby kreacji pieniądza i przecież przedstawiłem wam jeden, gdzie debet w portfelu rośnie i maleje wraz z rosnącą i malejącą wyceną prywatnego mienia. Przy takiej kreacji pieniądza nie potrzeba ani przymusowej windykacji długów ani kontroli urzędników nad rozkładem kapitału. Nie chcecie mi wierzyć, bo skoro ludzie wyłącznie pożyczają sobie nawzajem pieniądze od 4000 lat to zawsze tak już być musi. Otóż nie musi tak być. Wobec współczesnej technologi kreację pieniądza poprzez wypożyczanie pieniądza można i należy nawet zastąpić kreacją pieniądza na podstawie wzajemnych wycen prywatnego mienia.
Chcę wykazać wyższość mojego modelu ekonomicznego opartego na technologii łańcucha bloków bitcoina nad ekonomią księgi rodzaju i dlatego uprzejmie proszę o akceptację dla eksperymentu ekonomicznego w specjalnej strefie ekonomicznej.
Tworzycie specjalne strefy ekonomiczne dla zachodnich korporacji, żeby mogły zaorać lokalnych wytwórców i zmienić ludność w okół strefy w niewolników, to czy nie moglibyście zgodzić się na powstanie jednej małej strefy ekonomicznej dla biedoty? Przecież to mały eksperyment, który wg was skazany jest na porażkę, bo świat musi wyglądać jak centrum logistyczne Amazona, wiec dać biedocie trochę nadziei, żeby mogła choć przez chwilę połudzić się, że znaczy coś więcej niż zero, z korzyścią dla wszystkich, nie sądzisz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54908 punktów) | > Wpierw wyrażasz wraz z Szarleym, że przymusowe ściąganie długów to najlepsze co się mogło ludzkości przydarzyćZnów zaczynasz konfabulować na mój temat, a już miałem wrażenie, że choć głupstwa gadasz, to jednak w granicach kultury Nigdy nie uważałem przymusowego ściągania długów (podatków, alimentów) za dobro, ale jest to konieczność, bo bez tego każdy bank musiałby doliczyć mi olbrzymie ryzyko do odsetek i w praktyce nie istniałby kredyt, każdy płatnik podatku byłby w gorszej sytuacji rynkowej niż niepłatnik, więc nikt nie płaciłby podatków, w dodatku zawsze znajdzie się ktoś, kto powie "na to podatków być nie powinno" i nie zapłaci na budowę szkoły, a za niepłacenie alimentów groziłoby kiś - kiś paluszkiem, więc po co płacić. > Jeśli przymusowa windykacja, jest rzeczywiście tak dobra jak to osądzacie z Szaleyem,jw > Zauważ ja propaguję kryptograficzną księgę kapitału pod wyłączną kontrolą większości kapitału, w której zmian zapisów mogą dokonywać wyłącznie właściciele.... i dlatego nikt za Tobą nie idzie, a Twoje postulaty trafiają w próżnię. Nikt nie chce żyć w kraju bez policji, banków, praw, emerytur, wynagrodzeń, ubezpieczeniowych polis, alimentów i nawet gwarancji na żelazko NIKT!!! Kiedy to zrozumiesz? > Ty z Szarleyem intuicyjne jak sądzę żądacie aby zmian w rozkładzie kapitału mógł dokonać zawsze także demokratycznie wybrany urzędnik, czyli, żeby księga kapitału była pod kontrolą urzędników.Krystkon uważa, że choremu rolnikowi należy zabrać gospodarstwo Cytat:Choremu człowiekowi można i należy pomóc lecz nie w ten sposób, żeby uznawać dożywotnio jego własność ... ale nie powinien tego robić żaden kontrolowany prawem urzędnik, ale uzbrojony w widły tłum Co gorsze? > No ale istnieją inne sposoby kreacji pieniądza i przecież przedstawiłem wam jeden, gdzie debet w portfelu rośnie i maleje wraz z rosnącą i malejącą wyceną prywatnegomienia. Chłopie! zupełnie nie o to chodzi, kreuj sobie jak chcesz, sporządzaj sobie księgi kapitału jak chcesz, NIE W TYM RZECZ!!!!! Nie to jest wadą Twojego systemu. Nie z tym polemizują. > Wobec współczesnej technologi kreację pieniądza poprzez wypożyczanie pieniądza można i należy nawet zastąpić kreacją pieniądza na podstawie wzajemnych wycen prywatnego mienia.I tu jest pies zagrzebany. Mam dom, jeden sąsiad jest gotów dać za niego 1 000 Twoich godzinek, drugi 15 000, dom jest więc wart wg Ciebie 8 000 i na tyle mogę wziąć kredyt Tymczasem jeden z nich się rozmyśla, obniża cenę do 2 000 dom nagle jest wart 1 500 a ja nie mam zabezpieczenia na kredyt o wartości 6 500 godzinek! CO WTEDY???? To jest przykład z Twojej kreacji , którego unikasz jak kura na dachu. Nie jawność wartości domu jest w Twoim systemie chora, ale sposób wyceny tej wartości. Konieczność płacenia podatku innego rano a innego wieczorem. A krystkon znów swoje konfabulacje że jestem przeciwny księdze, jawności, że uważam windykacje za dobre... A krystkon znów swoje konfabulacje że lakier rakotwórczy, że 25-godzinny dzień pracy, że przykuty do maszyny Czytaj co się do Ciebie pisze i odpowiadaj rzeczowo > Chcę wykazać wyższość mojego modelu ekonomicznego opartego na technologii łańcucha bloków bitcoina nad ekonomią księgi rodzaju i dlatego uprzejmie proszę o akceptację dla eksperymentu ekonomicznego w specjalnej strefie ekonomicznej.Jestem ZA!!!!!! Zrób ten eksperyment!!!!!! Deklaruję 1000 koron darowizny ZRÓB ! > Przecież to mały eksperyment, który wg was skazany jest na porażkę, bo świat musi wyglądać jak centrum logistyczne Amazona, wiec dać biedocie trochę nadziei, żeby mogła choć przez chwilę połudzić się, że znaczy coś więcej niż zero, z korzyścią dla wszystkich, nie sądzisz?Zrób i zobaczysz jak będą spieprzać do Amazona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) | > A krystkon znów swoje konfabulacje że jestem przeciwny księdze, jawności, że uważam> Deklaruję 1000 koron darowizny> ZRÓB !Jak masz rozpieprzyć 1000 koron na głupoty to wpłać połowę tu: www.duchleona.pl Zapiszesz mnie do strefy później to dostaniesz godzinki za mnie i się wyrówna. Chyba Krystkon z maczetą latać nie będzie, tnie co niektórych maczetami Olson a to (chyba) co innego  Ja mogę sprzedać udziały czy co to tam jest (albo kumpla zapisze i to co zyskam też przeleje, naturalnie jak Krystkon Abnormal Computer odpali na restrict mode Firefox pod Linux (bez Flash i Java) )  Ja sprzedaje na allegro niepotrzebe rzeczy itp i wpłacam, co 2 -3 miesiące to co się da. //Dodane Dlaczego są czarne literki na szarym tle, niefajnie się czyta  (
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54908 punktów) | > >A krystkon znów swoje konfabulacje że jestem przeciwny księdze, jawności, że uważam> >Deklaruję 1000 koron darowizny> >ZRÓB !> Jak masz rozpieprzyć 1000 koron na głupoty to wpłać połowę tu:Za 1000 koron mieć z głowy Krystkona... przecież w jego strefie nie będzie netu, bo nie będzie prądu  > Zapiszesz mnie do strefy później to dostaniesz godzinki za mnie i się wyrówna.O nie!!!! ja tam nie wchodzę, zamknięta, izolowana strefa w postPGRowskiej wsi nie ma skąd wziąć kwasu siarkowego, a bez niego nie ma jak wytworzyć papieru toaletowego. Niestety, przywykłem do tego luksusu > Ja sprzedaje na allegro niepotrzebe rzeczy itp i wpłacam, co 2 -3 miesiące to co się da.> Dlaczego są czarne literki na szarym tle, niefajnie się czyta (Krystkon założył off-topic
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Za 1000 koron mieć z głowy Krystkona... przecież w jego strefie nie będzie netu, bo nie będzie prądu  > O nie!!!! ja tam nie wchodzę, zamknięta, izolowana strefa w postPGRowskiej wsi nie ma skąd wziąć kwasu siarkowego, a bez niego nie ma jak wytworzyć papieru toaletowego. Niestety, przywykłem do tego luksusu  Kto to wymyślił, że państwowy przymus egzekucyjny, który próbuję znieść, jest źródłem prądu elektrycznego i papieru toaletowego? Ty Szarleyu? > Krystkon założył off-topicNiczego ci nie założyłem, ja nie bawię się w takie rzeczy. Pisz co chcesz, robisz mi tylko popularność i rozwijasz mają argumentację, dlaczego miałbym ci coś zakładać, chyba, ze dla wyróżnienia lojalnego czytelnika.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>Krystkon założył off-topic >Niczego ci nie założyłem, ja nie bawię się w takie rzeczy
Może wcisnąłeś przypadkowo. Zdejm zatem ten off-topic. Nic łatwiejszego.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | JarekS (695 punktów) | > >>Krystkon założył off-topic> >Niczego ci nie założyłem, ja nie bawię się w takie rzeczy> Może wcisnąłeś przypadkowo. Zdejm zatem ten off-topic. Nic łatwiejszego.> Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.To jak on będzie kryptograficzną księge zakładał jak na wątkiem w forum nie panuje ? Księga na lapie raczej nie pójdzie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54908 punktów) | > >Za 1000 koron mieć z głowy Krystkona... przecież w jego strefie nie będzie netu, bo nie będzie prądu  > >O nie!!!! ja tam nie wchodzę, zamknięta, izolowana strefa w postPGRowskiej wsi nie ma skąd wziąć kwasu siarkowego, a bez niego nie ma jak wytworzyć papieru toaletowego. Niestety, przywykłem do tego luksusu  > Kto to wymyślił, że państwowy przymus egzekucyjny, który próbuję znieść, jest źródłem prądu elektrycznego i papieru toaletowego?Może w Twoje strefie będzie przymus egzekucyjny, a może nie, papieru ni będzie na pewno > >Krystkon założył off-topic> Niczego ci nie założyłem, ja nie bawię się w takie rzeczy.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jedynie TY możesz założyć off-topic na wypowiedzi, bo TY jesteś administratorem wątku. Może to zrobiłeś przez pomyłkę, ale nikt inny nie miał możliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | JarekS (695 punktów) |
> >Niczego ci nie założyłem, ja nie bawię się w takie rzeczy.> !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jedynie TY możesz założyć off-topic na wypowiedzi, bo TY jesteś administratorem wątku. Może to zrobiłeś przez pomyłkę, ale nikt inny nie miał możliwości.AI Olsona dorabia kolor do tematu. Takei niewinne próby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > AI Olsona dorabia kolor do tematu. Takei niewinne próby  Może przypadkiem kliknąłem na smartfonie, już mi się to wielokrotnie zdarzało kiedy nie trafiłem w przycisk odpowiedz ale zawsze odklikiwałem. Może nie zauważyłem. Nie wiem ale teraz nie mogę już tego odwrócić. Chyba widać, że w odróżnieniu od Szarleya czy Jacka nie daje żadnych puntów negatywnych a tymczasem: -265/315 Jacek Głodzik -583/611 szarley
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54908 punktów) | > >AI Olsona dorabia kolor do tematu. Takei niewinne próby  > Może przypadkiem kliknąłem na smartfonie, już mi się to wielokrotnie zdarzało kiedy nie trafiłem w przycisk odpowiedz ale zawsze odklikiwałem. Może nie zauważyłem. Nie wiem ale teraz nie mogę już tego odwrócić.> Chyba widać, że w odróżnieniu od Szarleya czy Jacka nie daje żadnych puntów negatywnych a tymczasem:> -265/315 Jacek Głodzik> -583/611 szarleyMinusów Ci nigdy nie żałowałem, teraz też dostajesz GŁUPCZE NAUCZ SIĘ CZYTAĆ. Nie chodzi o minusy ale o off topic - podkreślenie na szaro wypowiedzi, to zawsze robi autor wątku
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | 11:59 krystkon_1976 Cytat:Niczego ci nie założyłem, ja nie bawię się w takie rzeczy. .. i 37 minut później Cytat:Może przypadkiem kliknąłem na smartfonie Ech, co byś ty chłopie zrobił na tym świecie bez przytomnych bliźnich..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > 11:59 krystkon_1976 Cytat:Niczego ci nie założyłem, ja nie bawię się w takie rzeczy. .. i 37 minut później Cytat:Może przypadkiem kliknąłem na smartfonie > Ech, co byś ty chłopie zrobił na tym świecie bez przytomnych bliźnich..> Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.Skoro mi ktoś zwraca uwagę, że innej niż moje działanie ewentualności nie ma, to zaczynam to analizować, bo wcześniej mam to w dupie. Ile razy mnie tu wysłali do oślej ławki czy zbanowali to nie zliczyłbym. Jeśli ja to zrobiłem to tak, że nawet nie zauważyłem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro mi ktoś zwraca uwagę (..) to zaczynam to analizować, bo wcześniej mam to w dupie(..) > Jeśli ja to zrobiłem to tak, że nawet nie zauważyłemZupełnie, jak niekiedy twoje podejście do nowego ładu. Cytat:Niedźwiedź
Proszę państwa, oto miś. Miś jest bardzo grzeczny dziś, Chętnie państwu łapę poda. Nie chce podać? A to szkoda.
Jan Brzechwa
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wcześniej mam to w dupie (..) Jeśli ja to zrobiłem > to tak, że nawet nie zauważyłem
Niespójności w swoich postulatach do dziś nie zauważasz, a uwagę bliźnich masz w dupie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | JarekS (695 punktów) |
> Za 1000 koron mieć z głowy Krystkona... przecież w jego strefie nie będzie netu, bo nie będzie prądu  A po co prąd, 2 fotobaterie, 20 AHa akumlator, przetwornica i laptop + GPRS w telefonie (ja mam za darmo w sensie nie dopłacam do ryczałtu)  I starczy do końca życia. Przynajmniej 5 lat temu plus ma zasięg po całej RP (zawsze można nadajnik wstawić na rozkładany maszt). Przy kasie Krystkona to pikuś sobie zresztą kupić agregat na benzynę + paliwo. > >Zapiszesz mnie do strefy później to dostaniesz godzinki za mnie i się wyrówna.> O nie!!!! ja tam nie wchodzę, zamknięta, izolowana strefa w postPGRowskiej wsi nie ma skąd wziąć kwasu siarkowego, a bez niego nie ma jak wytworzyć papieru toaletowego. Niestety, przywykłem do tego luksusu  Ale mówiliśmy o tej księdze a nie wiosce. W wiosce to się jak zrobi zimniej niż teraz to się zatka publiczny szalet bo nie będzie ogrzewany (zamarznie odpływ o ile oczywiście Krystkon wreszcie wymyśli jak wymieniać się z normalnym światem czytaj płacić za wodę i ścieki) i klopopapier nie pomoże na miny  To nie Sybria gdzie jesteś sam na km^2 czy inny step i robisz z psiakami współzawodnictwo na oznaczanie terenu. Na izolowaną strefę np wege ja się też nie pisze (jest coś takiego koło Torunia) .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Abnormal Computer odpali na restrict mode Firefox pod Linux (bez Flash i Java) )  A co przewidujesz zakaz używania flash? Nie będzie, bo kto mógłby zakazać i kto wyegzekwować? Widzisz w tej strefie takiego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) | > >Abnormal Computer odpali na restrict mode Firefox pod Linux (bez Flash i Java) )  > A co przewidujesz zakaz używania flash?> Nie będzie, bo kto mógłby zakazać i kto wyegzekwować? Widzisz w tej strefie takiego?Nie używam, nie zamierzam. Java (commerce) też nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Nigdy nie uważałem przymusowego ściągania długów (podatków, alimentów) za dobro, ale jest to konieczność, bo bez tego każdy bank musiałby doliczyć mi olbrzymie ryzyko do odsetek i w praktyce nie istniałby kredyt, każdy płatnik podatku byłby w gorszej sytuacji rynkowej niż niepłatnik, więc nikt nie płaciłby podatków, w dodatku zawsze znajdzie się ktoś, kto powie "na to podatków być nie powinno" i nie zapłaci na budowę szkoły, a za niepłacenie alimentów groziłoby kiś - kiś paluszkiem, więc po co płacić.Bo kredytów ma nie być, jest debet w portfelu zależny od wartości mienia, podatki mają być rozliczone automatycznie w aplikacji rozproszonej i możesz sobie chcieć czy nie chcieć, obojętne ale i tak nic z tych podatków nie będzie na szkoły a jedynie na wpłaty bezpośrednie do portfeli niewłaścicieli, bo szkoły będą płatne i prywatne i jak sobie ją kupisz to będziesz ją miał a jak nie to nie. > ... i dlatego nikt za Tobą nie idzie, a Twoje postulaty trafiają w próżnię. Nikt nie chce żyć w kraju bez policji, banków, praw, emerytur, wynagrodzeń, ubezpieczeniowych polis, alimentów i nawet gwarancji na żelazko> NIKT!!! Kiedy to zrozumiesz?To można byłoby przekształcić w twoje oświadczenie, iż źródłem dobrobytu ludzi jest państwowa przemoc. Wierzysz w to? Po to chcę strefy ekonomicznej i eksperymentu, żeby ludzie mogli ujrzeć w jakim sami świecie żyją i żeby pozazdrościli ludzkiego życia, gdzie każdy robi co chce i każdy ma coś do zrobienia. > Krystkon uważa, że choremu rolnikowi należy zabrać gospodarstwo> Cytat:Choremu człowiekowi można i należy pomóc lecz nie w ten sposób, żeby uznawać dożywotnio jego własność No i na co mu to gospodarstwo? Sparaliżowany pójdzie orać? Czy raczej wyobrażasz sobie, że będzie z łóżka zarządzał na polu pracami najemników? Nikomu nie będę niczego zabierał ale jeśli w moim modelu ze względu na podatek od własności były rolnik sprzeda gospodarstwo - zrozumiem. > ... ale nie powinien tego robić żaden kontrolowany prawem urzędnik, ale uzbrojony w widły tłumAle o czym teraz mówisz o zabieraniu czy egzekwowaniu własności tego, który posiada świadectwo własności? Zabieranie w moim modelu nie ma, egzekucja własności prywatnej jest. > Chłopie! zupełnie nie o to chodzi, kreuj sobie jak chcesz, sporządzaj sobie księgi kapitału jak chcesz, NIE W TYM RZECZ!!!!! Nie to jest wadą Twojego systemu. Nie z tym polemizują.Ty polemizujesz głównie z możliwością zniesienia państwowego przymusu egzekucyjnego, chwaląc ten jako absolutną, nieuniknioną konieczność. Zapominasz tylko dodać "w mej chciwości". > Mam dom, jeden sąsiad jest gotów dać za niego 1 000 Twoich godzinek, drugi 15 000, dom jest więc wart wg Ciebie 8 000 i na tyle mogę wziąć kredytDebet jest automatyczny i płynny, niczego nie bierzesz, ktoś wyceni twoje mienie a twój debet automatycznie rośnie i tyle, chcesz czy nie chcesz możesz wydawać kasę poniżej 0. > Tymczasem jeden z nich się rozmyśla, obniża cenę do 2 000 dom nagle jest wart 1 500 a ja nie mam zabezpieczenia na kredyt o wartości 6 500 godzinek!Zabezpieczeniem debetu jest twoje mienie, który jest średnią wycen a więc najwyższa wycena jest dużo powyżej debetu. Nawet jeśli skorzystałeś z całego debetu a najwyższa wycena upada to twoje mienie nie zaczyna być warte 1/10 najwyższej wyceny a nawet jeśli to twój debet maleje do nowego poziomu w tempie 1/10 twoich miesięcznych obrotów pieniężnych. Jeśli obracałeś 1000G w miesiącu to będziesz musiał 100G miesięcznie przeznaczyć na malejący debet albo możesz także zaakceptować inną wycenę i mienie po prostu sprzedać. Cena sprzedaży pokryje debet i znowu będziesz do przodu. Bez mienia ale także bez żadnego wykorzystanego debetu. > CO WTEDY???? To jest przykład z Twojej kreacji , którego unikasz jak kura na dachu.Gdzie najwyższa wycena twojego mienia a gdzie średnia wartość wszystkich wycen? Twój debet będzie zawsze dużo poniżej wartości rynkowej twojego mienia i tylko tyle debetu będziesz mógł wykorzystać. Upadek jednej wyceny tak wiele tu nie zmienia. Ponadto 1/10 twoich wcześniejszych obrotów w przeznaczeniu na pokrycie malejącego debetu cię nie zabije. W najgorszym wypadku tracisz mienie ale jesteś spłacony. > Nie jawność wartości domu jest w Twoim systemie chora, ale sposób wyceny tej wartości. Konieczność płacenia podatku innego rano a innego wieczorem.No i w czym ci ta płynność przeszkadza. To rozlicza automat a jeśli wycen jest wiele wartości są stabilne. W moim modelu nie potrzebujesz planować inwestycji na kolejne 40 lat jak współcześnie, zaglądasz do portfela, sprawdzasz ile masz kasy i podejmujesz decyzje. > Jestem ZA!!!!!!> Zrób ten eksperyment!!!!!!> Deklaruję 1000 koron darowizny> ZRÓB !Dzięki zrobię. Twoja akceptacja jest tu ważniejsza od 1000 koron. Jeśli zyskam wiele takich akceptacji, zainteresowanie wzrośnie, technologia łańcucha bloków rozwinie się, zrobię, zrobimy, krok po kroku. Jak widzisz to jest projekt na lata.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) |
>Bo kredytów ma nie być, jest debet w portfelu zależny od wartości mienia, podatki mają być rozliczone automatycznie w aplikacji rozproszonej i możesz sobie chcieć czy nie chcieć, obojętne ale i tak nic z tych podatków nie będzie na szkoły a jedynie na wpłaty bezpośrednie do portfeli niewłaścicieli, bo szkoły będą płatne i prywatne i jak sobie ją kupisz to będziesz ją miał a jak nie to nie.
Przepraszam ale jak większą wolnością może być analfabetyzm i brak wiedzy ogólnie? Przecież to niedorzeczne. Czy chce mieszkać w buszu i polować z psami czy w supermieście im większą mam wiedzę porządną i ugruntowaną tym lepiej. Im więcej relacji zaliczyłem z innymi, niezależnie czy dobrych czy złych, z ludźmi, zwierzętami tym lepiej. Im więcej widziałem tym lepiej. Jak w ogóle wiedza i rozeznanie może szkodzić na cokolwiek? Utworzysz świat analfabetów z widłami a nie wolność po paru pokoleniach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przepraszam ale jak większą wolnością może być analfabetyzm i brak wiedzy ogólnie? >Przecież to niedorzeczne. Czy chce mieszkać w buszu i polować z psami czy w supermieście im większą mam wiedzę porządną i ugruntowaną tym lepiej. Im więcej relacji zaliczyłem z innymi, niezależnie czy dobrych czy złych, z ludźmi, zwierzętami tym lepiej. Im więcej widziałem tym lepiej. Jak w ogóle wiedza i rozeznanie może szkodzić na cokolwiek? Utworzysz świat analfabetów z widłami a nie wolność po paru pokoleniach.
Nie rozumiesz. Wpierw określenie obowiązku szkolnego, potem określenie programu nauczania, potem określenie systemu ocen, aż w efekcie narzucenie drugiemu człowiekowi własnych przekonań.
A co dalej?
Odważ się pomyśleć inaczej niż wszyscy a poznasz agresję kontroli społecznej.
Jestem kategorycznym przeciwnikiem obowiązku szkolnego, państwowych szkół, bezpłatnych szkół, jakichkolwiek wymogów stawianych nauczycielom.
W moim modelu każdy zarabia kasę i każdy dostaje nieco kasy bezpośrednio z podatków płaconych przez właścicieli. Z tą kasą każdy sam ma kupić sobie i własnym dzieciom wykształcenie wyłącznie w prywatnych szkołach. Sam wybiera szkołę, sam za nią płaci, sam do niej chodzi albo nie. Prywatna szkoła sama sobie ustala program nauczania, sama sobie ustala system ocen, sama zabiega o dobrą opinię. W ŻADNYM WYPADKU państwowy system oświaty, w ŻADNYM WYPADKU państwowy program nauczania, bo z tego wyrasta bezmyślna masa, która zachowuje się jak stado krów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54908 punktów) | > Bo kredytów ma nie być, jest debet w portfelu zależny od wartości mienia,Czyli, kto ma nic, będzie miał nic. Oszczędzać też nie wolno! I to ma być system dla biedoty??? Nie dziw się, że ta biedota nie wali za Tobą tłumami > i tak nic z tych podatków nie będzie na szkoły bo szkoły będą płatne i prywatneI to ma być system dla biedoty??? Nie dziw się, że ta biedota nie wali za Tobą tłumami > To można byłoby przekształcić w twoje oświadczenie, iż źródłem dobrobytu ludzi jest państwowa przemoc. Wierzysz w to?Nie, źle kojarzysz. Ale istnienie państwowej policji, daje mi większą możliwość, że nie wyląduję z sierpem pod gardłem. A policja to właśnie przemoc. > Po to chcę strefy ekonomicznej i eksperymentu,Ależ już Ci napisałem! Zrób to! > >Krystkon uważa, że choremu rolnikowi należy zabrać gospodarstwo> > Cytat:Choremu człowiekowi można i należy pomóc lecz nie w ten sposób, żeby uznawać dożywotnio jego własność > No i na co mu to gospodarstwo? Sparaliżowany pójdzie orać?> Czy raczej wyobrażasz sobie, że będzie z łóżka zarządzał na polu pracami najemników?Nie. 1 Wynajmie parobka 2 Wyleczy się (będzie miał za co, a jak mu zabierzesz gospodarstwo to już tylko pod most) > >... ale nie powinien tego robić żaden kontrolowany prawem urzędnik, ale uzbrojony w widły tłum> Ale o czym teraz mówisz o zabieraniu czy egzekwowaniu własności tego, który posiada świadectwo własności?Jesteś przeciwny egzekucji alimentów w imię świętej prywatnej własności, ale gospodarstwo już świętą prywatną własnością nie jest W Twoim systemie jeśli ktoś ma podatkowe zaległości to nie wolno mu zająć konta, ale wolno mu zająć ziemię POKAŻ LOGIKĘ tego systemu > Zabieranie w moim modelu nie ma, egzekucja własności prywatnej jest.POKAŻ LOGIKĘ tego systemu > Ty polemizujesz głównie z możliwością zniesienia państwowego przymusu egzekucyjnego, chwaląc ten jako absolutną, nieuniknioną konieczność. Zapominasz tylko dodać "w mej chciwości".Jakoś raz jeden tylko korzystałem z państwowej egzekucji. Oszust mnie oszukał i odzyskałem pieniądze. W Twoim systemie mógłbym go postraszyć opinią w necie. > >Mam dom, jeden sąsiad jest gotów dać za niego 1 000 Twoich godzinek, drugi 15 000, dom jest więc wart wg Ciebie 8 000 i na tyle mogę wziąć kredyt> Debet jest automatyczny i płynny, niczego nie bierzesz, ktoś wyceni twoje mienie a twój debet automatycznie rośnie i tyle, chcesz czy nie chcesz możesz wydawać kasę poniżej 0.Przeczytaj ze zrozumieniem własne słowa ZAWSZE ROŚNIE???? Przecież ja opisuję sytuację kiedy MALEJEi co wtedy??? > Zabezpieczeniem debetu jest twoje mienie, który jest średnią wycen a więc najwyższa wycena jest dużo powyżej debetu.Gucio prawda. PRZECZYTAJ MÓJ PRZYKŁAD!!!!!!! Ten który chciał zapłacić więcej WYCOFAŁ CENĘ obniżył ją do 2000 godz a ja zaciągnąłem 8000 Co teraz??? A zainwestowałem np w uprawy paulowni i prze kilka lat nie będę miał zysku CO DALEJ??? > Jeśli obracałeś 1000G w miesiącu to będziesz musiał 100G miesięcznie przeznaczyć na malejący debet albo możesz także zaakceptować inną wycenę i mienie po prostu sprzedać.Nie osłabiaj mnie. Mogę sprzedać, ale za 2000 a wziąłem 8000 ! PANIE EKONOMISTO > Cena sprzedaży pokryje debetNie pokryje LICZ PANIE EKONOMISTO Mogę sprzedać, ale za 2000 a wziąłem 8000 ! > W najgorszym wypadku tracisz mienie ale jesteś spłacony.W najgorszym wypadku... > No i w czym ci ta płynność przeszkadza. To rozlicza automat a jeśli wycen jest wiele wartości są stabilne. W moim modelu nie potrzebujesz planować inwestycji na kolejne 40 lat jak współcześnie,Jutro chcę pojechać do miasta kupić rower, w drodze dowiaduję się, że "system" podniósł mi podatek Jadę do Warszawy, system podniósl mi podatek i nie mam za co wrócić Zrozum, to co proponujesz jest tylko kupą bredni > zaglądasz do portfela, sprawdzasz ile masz kasy i podejmujesz decyzje.ale ja już jestem w autobusie. > Jeśli zyskam wiele takich akceptacji, zainteresowanie wzrośnie, technologia łańcucha bloków rozwinie się, zrobię, zrobimy, krok po kroku. Jak widzisz to jest projekt na lata.Gucio prawda. Jeszcze musisz znaleźć chętnych do zamieszkania w tej strefie Masz już kogoś? Przykro mi, znów dałem się złapać i marnuję czas na rozmowy z Tobą
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) |
> Gucio prawda. PRZECZYTAJ MÓJ PRZYKŁAD!!!!!!! Ten który chciał zapłacić więcej WYCOFAŁ CENĘ obniżył ją do 2000 godz a ja zaciągnąłem 8000 Co teraz???> A zainwestowałem np w uprawy paulowni i prze kilka lat nie będę miał zysku> CO DALEJ???System stwierdza że masz deficyt na 6000 jednostek, nie zapłacisz bo za dużo (nie ma z czego, nie było biznesplanu, ubezpiecznia /etc negocjacji, czy planu w ogóle), egzekucja i zabranie ziemi, hipoteka obciążona na -6000, kupuje ten co oferował 15000 (zakładam że nie blefuje i ma kasę żeby poczekać na zyski realne z inwestycji i te 15000 to moze lekko zawyżone ale lekko w stosunku do jakiejś wyceny średniej tego typu rzeczy) i czeka na zyski będąc 15000-6000 = 9000 do przodu w stosunku do oferty. Tak? > >Jeśli obracałeś 1000G w miesiącu to będziesz musiał 100G miesięcznie przeznaczyć na malejący debet albo możesz także zaakceptować inną wycenę i mienie po prostu sprzedać.> Nie osłabiaj mnie. Mogę sprzedać, ale za 2000 a wziąłem 8000 ! PANIE EKONOMISTO> >Cena sprzedaży pokryje debet> Nie pokryje LICZ PANIE EKONOMISTO Mogę sprzedać, ale za 2000 a wziąłem 8000 !> >W najgorszym wypadku tracisz mienie ale jesteś spłacony.> W najgorszym wypadku...No właśnie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Spieszę jeszcze raz wytłumaczyć, że nie kwestionuję celu w jakim to robiłeś. Jest ok. Kwestionuję twoje metody. Tobie b. wygodne będzie pokazywanie moich 'niekonsekwencji', niestety wpiszesz się w swoją manipulancką i tchórzliwą retorykę kolejny raz, bo dobrze wiesz że nie chodzi mi o kwestionowanie celowości windykacji jako takiej - zresztą na przykładzie zasądzonych ci i wyekgzekwowanych alimentów widać, że okazała się pożyteczna. Czy czegoś jeszcze w tym nie rozumiesz?
>Co mi zarzucasz? Dobrodziejstwo?
Już tłumaczę: nieetyczność metod. Niestety trochę znam to środowisko i metody, nie tylko od ciebie.
> Zauważ ja propaguję kryptograficzną księgę kapitału pod wyłączną > kontrolą większości kapitału, w której zmian zapisów mogą dokonywać > wyłącznie właściciele
Trudno tego od lat nie zauważyć.
> Ty z Szarleyem intuicyjne jak sądzę żądacie aby zmian w > rozkładzie kapitału mógł dokonać zawsze także demokratycznie > wybrany urzędnik, czyli, żeby księga kapitału była pod kontrolą > urzędników
Nie widzę sensu odnoszenia się do twoich projekcji.
> przedstawiłem wam jeden, gdzie debet w portfelu rośnie > i maleje wraz z rosnącą i malejącą wyceną prywatnego mienia
Ustaliliśmy już, że przy gwałtownym spadku wartości mienia debet gwałtownie nie spada (sam postulowałeś jego łagodny spadek) przy czym nie potrafiłeś jasno odpowiedzieć, kto zaciągnięte długi spłaci za dłużnika, który np. zachoruje, umrze lub po prostu straci potencjał oddawania długu w łagodnym tempie. Wobec tych pytań wciąż milczysz od miesięcy jak zaklęty, albo szybko zmieniasz temat. Moim zdaniem nieprzypadkowo.
> Chcę wykazać wyższość mojego modelu ekonomicznego opartego na > technologii łańcucha bloków bitcoina nad ekonomią księgi rodzaju
A wykazujesz tylko własną indolencję. Sypanie się twojego systemu w konkretnej sytuacji brakiem na ową sytuację dobrych rozwiązań, albo obarczanie pytającego obowiązkiem rozwiązania powstałych kwestii - jest b. znamienne.
> dlatego uprzejmie proszę o akceptację dla eksperymentu ekonomicznego > w specjalnej strefie ekonomicznej
Masz moją akceptację. Pokaż nam co z tego dobrego wynika, jak dotąd masz z tym same kłopoty.
> nie moglibyście zgodzić się na powstanie jednej małej strefy > ekonomicznej dla biedoty?
Jeśli ktoś - np. jakiś fan surwiwalu - godzi się na życie w strefie bez mydła, bez papieru toaletowego, służby zdrowia, prądu, gazu, smakołyków typu czekolada itd. - to ja nie mam co się nie zgadzać. Masz moją zgodę. No i? Jak ci idzie szukanie kandydatów, znalazłeś już jakiegoś?
> Przecież to mały eksperyment, który wg was skazany jest na porażkę
A wykaż, że się mylimy. Czekam, ale w nieskończoność nie będę.
> dać biedocie trochę nadziei
No to daj biedocie trochę nadziei.. bez praw pracowniczych, służby zdrowia, ale np. z łatwą możliwością oszukania nabywcy szałasu, który kupi zgliszcza w cenie szałasu. Czekamy od 2 lat i nic im nie jesteś w stanie dać. Przypadek? Nie sądzę.
> żeby mogła choć przez chwilę połudzić się, że znaczy coś więcej niż zero
Przykro mi, że nie uważam iż łudzenie się jest najlepszą rzeczą, która się człowiekowi trafia w życiu.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Już dawno byłbym przedsiębiorcąJuż byłeś na TYM ŚWIECIE. I Wystarczy. > gdybym tylko nie żył w waszym świecie i to ja płaciłbym podatki na ciebieMars stoi otworem. Do dzieła. > Ale urządziliście piekło na ZiemiOczywiście, bo to my byliśmy niemoralni w windykowaniu bliźnich przed 2008r. To my trzymaliśmy 'wysoką' poprzeczkę w standardach etycznych polskiej windykacji  > i mogę być jedynie podległym robolem walczącym o przetrwanie i> marzącym o wyzwoleniu z piekłaNa szczęście już wiesz z jakiego powodu. > To wszystko jednak obróci się przeciw wam, tylko poczekajTego typu tyrada zawsze ostatecznie kończy się groźbą. Typowe. > Ja tego nie zamierzam wybaczyćJest wiele osób, które tobie miałyby sporo do wybaczenia. Ale nur w rolę ofiary łatwiejszy. Nie mów, że spotkałeś się po latach z jednym windykowanym przez ciebie dłużnikiem. > i mam nadzieję, że inni także nie będą tego chcieli wybaczyć,> kiedy już tylko dojadą świadomością do tego kim są i co znaczą.Może pomyśl czasem o swoich byłych dłużnikach, których załatwiłeś na szaro żeby dobić do tych 20 tys. PLN / m-c. I już nie bierz więcej tego zielska.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | JarekS (695 punktów) |
> Mars stoi otworem. Do dzieła.Tam jest prawdziwa ekonomia na poważnie. Tyle to a tyle wat prądu, tyle CO2 do skasowania, tyle tlenu itp. Jak zawalisz to masz zejście, nie pisanie po grupie  Testują gdzieś w Kanadzie na odludziu. Lądownik, skafandry, system utrzymywania życia. Był zarzut na liście dyskusyjne że jak coś nawali to zabiorą mamisynków do domu kompterem a jak podtrzymywanie życia to otworzą wpierw okno  Film "Marsjanin" mimo dużych idiotyzmów warto pooglądać  I poczytać Zubrina (z dużym krytycyzmem ale warto).
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >I któż tu jest kłamcą i oszustem?> A widzisz Szarleyu? Upubliczniasz moje wypowiedzi co ma na celu nabranie przez innych do mnie pożądanego przez ciebie stosunku.Pomyśl. Może jednak upublicznia twoje krętactwa, by łatwiej było innym na tobie się poznać? Ciebie nie potrzeba krytykować, tłamsić, wykazywać w mozole sprzeczności. Już tylko wystarczy cytować. > Kiedy ja natomiast chcę upublicznić mójRobisz to swobodnie od lat, wiec o co chodzi? Nie rozumiem. > twój, nas wszystkich majątek i moje, twoje, wszystkich decyzje> finansowe - to już NIE!A chciałbyś zabronić i nakazać mówienie tak, prawda?  > Bo jeszcze wszyscy zorientują się kim naprawdę jesteśmyTo właśnie jak mniemam przyświeca szarleyowi, by więcej osób poznało kim naprawdę jesteś. Swoją drogą on nie pisze nic więcej, niż sam o o sobie napisałeś. Przykrość i wstyd, prawda? > Co ty możesz mieć do ukrycia przed innymi? To, że ledwie palcem> kiwniesz a kaska sama spływa, dzięki znajomościom?Przypomniały się dobre czasy bycia windykatorem i zarobków po 20 tys. PLN / m-c.. > I co z tego? W kapitalizmie nie ma żadnej sprawiedliwościBardzo odkrywcze. > możesz leżeć i ziewać i jeśli ktoś ci za to płaci to jesteś do przoduJakoś tobie nikt za leżenie i ziewanie nie chce płacić. Mnie też nie. Ale to niesprawiedliwe! > Modelki dla przykładu tylko wystawiają się do oglądu, bo w> powszechnym odbiorze dobrze wyglądają i to jest ich pracaTak. I ty to swoimi postulatami zmienisz  > Chcę tylkoNie fałszuj. Chcesz aż. > żeby jedni ludzie przestali zadręczać innychTak, jak ty zadręczasz nas tu swoim słowotokiem.. > i jeśli twój styl życia nie jest zbudowany na takim zadręczaniu> jednych przed drugich to ja niczego w twoim życiu zmienić nie chcęAle oczywiście już wiesz, że jest zbudowany. Pisałeś mu to wielokrotnie i to kolejna z twoich licznych manipulacji. > Co ty możesz mieć do ukrycia wzorowy człowieku?> Najpewniej nicA o co do ch*ja wafla chciałbyś go jeszcze zapytać? Przecież pisał ci m.in. o swoich zarobkach, stanie konta itd. W końcu raz napisz jasno i otwarcie o co chi chodzi i bądź w tym stały.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Jakich wartości właściwie spodziewamy się u człowieka, przed którym zabezpieczamy się zamkiem? Tych >samych co nasze czy zupełnie sprzecznych? >My ludzie wiemy, że jesteśmy moralnie sprzeczni, czy dopuszczamy zatem istnienie obok siebie >sprzecznych moralności? >Czy istnieją sprzeczne moralności?
To chyba oczywiste, że istnieją i ci, przed którymi zamykamy drzwi kierują się zasadą moralną "mam prawo do wszystkiego, czego dotknie moja rączka". Na szczęście bardzo niewielka część ludności taką moralnością się kieruje, ale wystarczy wszak jeden na stu, aby zamki były konieczne.
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Czy istnieją sprzeczne moralności? >To chyba oczywiste, że istnieją
A która jest właściwa? Nasza własna choć u każdego inna? Ta, której nie potrafimy się oprzeć?
>i ci, przed którymi zamykamy drzwi kierują się zasadą moralną "mam prawo do wszystkiego, czego dotknie moja rączka". Na szczęście bardzo niewielka część ludności taką moralnością się kieruje, ale wystarczy wszak jeden na stu, aby zamki były konieczne.
"Na szczęście" definiuje twoją moralność i jest wyrazem twoich emocji wobec potrzeb, wartości, przekonań, decyzji i zachowań innych ludzi. Czy twoja moralność jest uniwersalnie lepsza od moralności złodzieja, czy raczej dla ciebie jest koniecznością, bo nie umiesz nic innego, ani inaczej czuć, ani potrzebować, ani inaczej wartościować, mieć innych przekonań, podjąć innych decyzji czy wreszcie zachowywać się inaczej?
Czasem mówi się: "ja też mógłbym tak ale nie chcę" a czy nie powinno się raczej powiedzieć "ja tak nie mogę"?
W niektórych fantastycznych filmach o cyborgach pojawiają się kwestie odnoszące się do oprogramowania cyborgów, które są przedstawiane jako nakazy lub zakazy określonych zachowań cyborga. Przypuśćmy, taka dość częsta kwestia, iż cyborg ma zaprogramowany zakaz zabicia człowieka. Taki zakaz przedstawiany jest zazwyczaj jako komenda wyświetlająca się w umysłowym obrazie rzeczywistości cyborga, której cyborg w niejasny sposób musi ulec. Przedstawmy jednak taki programowy zakaz jako niechęć cyborga do zabicia człowieka. Wówczas nie nie mogę bo mam zakaz lecz po prostu nie chcę.
Wielokrotnie już próbowałem podjąć dyskusję o różnicy pomiędzy "nie mogę" i "nie chcę" oraz "chcę i muszę" ale jakoś do tej pory nie chwyciło.
To jest interesująca kwestia, dzięki której mogę zbudować np. zestawienie: "chcę zarobić pieniądze" z "muszę wykonać zobowiązanie".
|
|
|  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | Czy istnieją sprzeczne moralności? >>To chyba oczywiste, że istnieją >A która jest właściwa? Nasza własna choć u każdego inna? Ta, której nie potrafimy się oprzeć? Dla mnie właściwa jest moja, a dla ciebie twoja. Nie ma sensu oceniać czyjejś moralności według kryteriów... moralnych. Można natomiast ocenić SKUTKI tej czy owej moralności. Czy przynosi ona skutki zgodne z oczekiwaniami tego, kto się nią kieruje? Jeśli nie, to z pewnością jest "niewłaściwa". >>i ci, przed którymi zamykamy drzwi kierują się zasadą moralną "mam prawo do wszystkiego, czego dotknie moja rączka". Na szczęście bardzo niewielka część ludności taką moralnością się kieruje, ale wystarczy wszak jeden na stu, aby zamki były konieczne. >"Na szczęście" definiuje twoją moralność i jest wyrazem twoich emocji wobec potrzeb, wartości, przekonań, decyzji i zachowań innych ludzi. Jak najbardziej. >Czy twoja moralność jest uniwersalnie lepsza od moralności złodzieja, czy raczej dla ciebie jest koniecznością, bo nie umiesz nic innego, ani inaczej czuć, ani potrzebować, ani inaczej wartościować, mieć innych przekonań, podjąć innych decyzji czy wreszcie zachowywać się inaczej? Jestem w stanie zrozumieć ludzi o innej moralności, nie wszystkich, ale złodzieja akurat tak. Tak więc nie jest to wynikiem ignorancji. >Czasem mówi się: "ja też mógłbym tak ale nie chcę" a czy nie powinno się raczej powiedzieć "ja tak nie mogę"? >W niektórych fantastycznych filmach o cyborgach pojawiają się kwestie odnoszące się do oprogramowania cyborgów, które są przedstawiane jako nakazy lub zakazy określonych zachowań cyborga. Przypuśćmy, taka dość częsta kwestia, iż cyborg ma zaprogramowany zakaz zabicia człowieka. Taki zakaz przedstawiany jest zazwyczaj jako komenda wyświetlająca się w umysłowym obrazie rzeczywistości cyborga, której cyborg w niejasny sposób musi ulec. Przedstawmy jednak taki programowy zakaz jako niechęć cyborga do zabicia człowieka. Wówczas nie nie mogę bo mam zakaz lecz po prostu nie chcę. O uniwersalnym problemie wolnej woli to z olsonem pogadaj. Dla mnie problem nie istnieje, bo nie ma praktycznego zastosowania. Wiadomo, że to, że czegoś chcę, z czegoś wynika. Z biologii, wychowania, aktualnych bodźców. Każda moja zachcianka jest czymś tam zdeterminowana - czymś, rzecz jasna, niezależnym od mojej woli. No i co z tego? Z tego twierdzenia nic, ale to absolutnie nic nie wynika.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >O uniwersalnym problemie wolnej woli to z olsonem pogadaj. Dla mnie problem nie istnieje, bo nie ma praktycznego zastosowania. Wiadomo, że to, że czegoś chcę, z czegoś wynika. Z biologii, wychowania, aktualnych bodźców. Każda moja zachcianka jest czymś tam zdeterminowana - czymś, rzecz jasna, niezależnym od mojej woli. No i co z tego? Z tego twierdzenia nic, ale to absolutnie nic nie wynika.
Ja nie zgadzam się z poglądem, że przyczyna determinuje skutek.
To jest jak z poglądem, że Słońce okrąża Ziemię a potem z poglądem, że Ziemia okrąża Słońce. To jest kwestia uczestnictwa w tym zdarzeniu obserwatora.
Jeśli mam wybór to jestem alternatywą wszystkich przeszłych zdarzeń. Mój wybór determinuje znaczenie wszystkich przyczyn przed nim. Podejmując decyzję ot tak mogę zmienić znaczenie wszelkich przyczyn, aż do wielkiego wybuchu włącznie.
Skutek determinuje przyczyny tak jak przyczyny determinują skutek. Dla porównania, sterownik determinuje maszynę tak jak maszyna determinuje sterownik.
|
|
|  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Czy istnieją sprzeczne moralności?> To chyba oczywiste, że istnieją> Nasza własna choć u ka dego inna? Ta, której nie potrafimy się oprzeć?Taka, która służy większej grupie ludzi i służy bardziej efektywnie. > > i ci, przed którymi zamykamy drzwi kierują się zasadą moralną> > "mam prawo do wszystkiego, czego dotknie moja rączka". Na szczęście> > bardzo niewielka część ludności taką moralnością się kieruje, ale> > wystarczy wszak jeden na stu, aby zamki były konieczne.> "Na szczęście" definiuje twoją moralność i jest wyrazem twoich emocji> wobec potrzeb, wartości, przekonań, decyzji i zachowań innych ludzi.Złodziejów. Nie uogólniaj. > Czy twoja moralność jest uniwersalnie lepsza od moralności złodziejaLepsza / gorsza - a po co komu owo stopniowanie? 'Moja' jest bardziej efektywna, a innym to pasuje. Dlatego jest powszechniejsza. > czy raczej dla ciebie jest koniecznością, bo nie umiesz nic innegoWydaje mi się że trafiłeś w dziesiątkę, ZaKotem faktycznie nie umie być tak niezgodny, jak ty  > ani inaczej czuć, ani potrzebować, ani inaczej wartościowaćZarzucasz kotu że ma dobry wzrok nocą i zmysł łapania myszy? Zarzucasz psu upór i dobry węch? Żyrafie wysoki wzrost? Jaskółce dobrą umiejętność latania? Ciekawe. > mieć innych przekonańUważasz za zaletę u siebie to, co u innych jest wadą. Robisz dokładnie to samo, co właściciel rzeczy pożądanej przez złodzieja. > podjąć innych decyzji czy wreszcie zachowywać się inaczejPotrafisz podejmować inne decyzje / zachowywać się inaczej niż dotąd?  Daj przykład.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
1 na 1 | Jużnieborek (579 punktów) | >Zamek w drzwiach ma nas zabezpieczyć przed działaniem obcego, złego człowieka, za czym kryje się wola tego człowieka i jego wartości.
>Jakich wartości właściwie spodziewamy się u człowieka, przed którym zabezpieczamy się zamkiem? Tych samych co nasze czy zupełnie sprzecznych?
U człowieka przed którym zabezpieczamy się zamkiem nie spodziewamy się odmiennych wartości, ale ułomności przez którą jego postrzeganie wartości jest upośledzone.
>Czy istnieją sprzeczne moralności?
W różnych kręgach kulturowych tak, w jednym kręgu - nie, inaczej prowadziłyby do jego rozkładu.
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Jakich wartości właściwie spodziewamy się u człowieka, przed którym zabezpieczamy się zamkiem? Tych samych co nasze czy zupełnie sprzecznych? >U człowieka przed którym zabezpieczamy się zamkiem nie spodziewamy się odmiennych wartości, ale ułomności przez którą jego postrzeganie wartości jest upośledzone.
Upośledzone? Czy np. kukułka podrzucająca innym ptakom kukułcze jaja jest upośledzona? Załóżmy, że na terenach bogatych w zwierzynę roślinożerną wykształca się mięsożerny drapieżnik, który poluje i pożera. Czy ten drapieżnik jest upośledzony?
>>Czy istnieją sprzeczne moralności? >W różnych kręgach kulturowych tak, w jednym kręgu - nie, inaczej prowadziłyby do jego rozkładu.
Znowu oprócz drzwi ryglowanych przychodzą mi na myśl różne murki, kratki, zasieki, izolatki. Wsadziłbyś do izolatki przyjaciela i trzymał go w niej przez rok? Jeśli tak to dlaczego? I dlaczego izolujesz nieprzyjaciela?
|
|
|  | 1 na 1 | Jużnieborek (579 punktów) | >Upośledzone? >Czy np. kukułka podrzucająca innym ptakom kukułcze jaja jest upośledzona?
A czy to jest wątek o ornitologii?
>Załóżmy, że na terenach bogatych w zwierzynę roślinożerną wykształca się mięsożerny drapieżnik, który poluje i pożera. Czy ten drapieżnik jest upośledzony?
Może o zoologii?
>Znowu oprócz drzwi ryglowanych przychodzą mi na myśl różne murki, kratki, zasieki, izolatki. >Wsadziłbyś do izolatki przyjaciela i trzymał go w niej przez rok? Jeśli tak to dlaczego? I dlaczego izolujesz nieprzyjaciela?
A może założony po to, by sobie pofantazjować?
Bo jak widzę na pewno nie założony po to, by szukać odpowiedzi na zadane we wstępie pytania.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Bo jak widzę na pewno nie założony po to, by szukać odpowiedzi na zadane we wstępie pytania.
Moralność złodzieja kształtuje się w odpowiedzi na możliwość odebrania dóbr tak jak moralność kukułki kształtuje się w odpowiedzi na możliwość podrzucenia jaja. To okazja czyni złodzieja.
Po prostu nie zgadzam się z określeniem "upośledzony". Inny, odmienny, sprzeczny, alternatywny ale upośledzony to już emocjonalny stosunek do określonej odmienności.
Zapytałem czy istnieją sprzeczne moralności a nie czy lubimy odmieńców moralnych. Wiem, że nie lubimy, nikt nie lubi. Odmieniec moralny to inaczej nieprzyjaciel, obcy, złoczyńca, wróg.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jużnieborek (579 punktów) | >>Bo jak widzę na pewno nie założony po to, by szukać odpowiedzi na zadane we wstępie pytania. >Moralność złodzieja kształtuje się w odpowiedzi na możliwość odebrania dóbr tak jak moralność kukułki kształtuje się w odpowiedzi na możliwość podrzucenia jaja. >To okazja czyni złodzieja.
Jeżeli do dyskusji o moralności zaczniemy używać przykładów ze świata zwierzęcego, to możemy potworzyć dziesiątki teorii nie mających oparcia w rzeczywistości. Chyba, że o to chodzi.
>Po prostu nie zgadzam się z określeniem "upośledzony". >Inny, odmienny, sprzeczny, alternatywny ale upośledzony to już emocjonalny stosunek do określonej odmienności.
"Inny, odmienny, sprzeczny" może być tak jak napisałem, w innym kręgu kulturowym. Jeśli zaś rozpatrujemy jeden krąg kulturowy, jest "upośledzony, ułomny" i nie są to określenia pejoratywne (chyba, że dla kogoś są), używa ich się w medycynie chociażby.
>Zapytałem czy istnieją sprzeczne moralności a nie czy lubimy odmieńców moralnych.
A ja odpowiedziałem. W jednej kulturze istnieje jedna przyjęta moralność, jeśli dzieje się inaczej to - hipotetycznie - albo ta jedna wygrywa z pozostałymi, albo kultura przeobraża się w inną. Nie mogą istnieć jednocześnie dwie usankcjonowane odmienne moralności. Gdyby ktoś mógł (i byłoby to usankcjonowane) wziąć sobie coś z mojego domu, a ja mógłbym (bo jest to usankcjonowane) nie mieć ochoty mu tego oddawać i złamię mu szczękę, oznacza to nasze społeczeństwo nie może przetrwać w obecnej formie i przeobrazi się w jakiś inny, chaotyczny twór.
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W jednej kulturze istnieje jedna przyjęta moralność, jeśli dzieje się inaczej to - hipotetycznie - albo ta jedna wygrywa z pozostałymi, albo kultura przeobraża się w inną. Nie mogą istnieć jednocześnie dwie usankcjonowane odmienne moralności. >Gdyby ktoś mógł (i byłoby to usankcjonowane) wziąć sobie coś z mojego domu, a ja mógłbym (bo jest to usankcjonowane) nie mieć ochoty mu tego oddawać i złamię mu szczękę, oznacza to nasze społeczeństwo nie może przetrwać w obecnej formie i przeobrazi się w jakiś inny, chaotyczny twór.
Nie zgadzam się z tą opinią. Wg mnie najistotniejszym elementem tej wypowiedzi jest pojęcie "usankcjonowania".
Demokraci własnymi ustaleniami, groźbami i karami dążą do tego aby w jednej kulturze funkcjonowała tylko jedna moralność. Kapitalizm im jednak na to nie pozwala. Nie bez powodu uznaje się, że własność jest źródłem wszelkiego prawa. Możesz sobie określać demokratycznie zasady jakie chcesz ale działają one tylko do granic mojego domu a w moim domu robię co chcę, na tym polega własność prywatna. Oczywiście, że są granice tolerancji skutków zachowywania odmiennych moralności w granicach mój teren / twój teren ale generalnie własność a zatem kapitał i kapitalizm umożliwiają funkcjonowanie rożnych moralności w jednej kulturze.
W demokracji panuje jedność moralna. W kapitalizmie panuje odmienność moralna.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jużnieborek (579 punktów) | >Demokraci własnymi ustaleniami, groźbami i karami dążą do tego aby w jednej kulturze funkcjonowała tylko jedna moralność.
Akurat demokraci są w tym względzie najmniej radykalni, rozejrzyj się po świecie i spróbuj temu zaprzeczyć; przy okazji pośrednio jest to dowód na to, że choćbyś dwoił się i troił nie jesteś w stanie zaproponować lepszego rozwiązania.
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Akurat demokraci są w tym względzie najmniej radykalni, rozejrzyj się po świecie i spróbuj temu zaprzeczyć; przy okazji pośrednio jest to dowód na to, że choćbyś dwoił się i troił nie jesteś w stanie zaproponować lepszego rozwiązania.
Zaprzeczam i to kategorycznie! Demokracja od samych fundamentów zbudowana jest z przemocy. W kupie trzyma ją fałszywe spoiwo, iż uwzględnia odmienne przekonania ale w rzeczywistości demokracja jest systemem siłowego narzucania innym własnych potrzeb, wartości, przekonań czy wniosków.
Demokracja jest systemem drapieżników i miała możliwość okazania swojego prawdziwego oblicza podczas panowania komunizmu.
Demokracja jest systemem pasożytniczym dlatego nie może istnieć bez kapitalizmu, bo nie miałaby na czym pasożytować
Kapitalizm może istnieć bez demokracji i to kapitalizm właśnie jest systemem wzajemnego poszanowania się.
----------- Demokracja ma jednak jedną poważną zaletę. Niweluje największą skazę kapitalizmu jaką jest nadmierna koncentracja kapitału.
Im mniej demokracji, im więcej kapitalizmu w życiu ludzi tym lepiej ale zupełny brak demokracji i zupełna dominacja kapitalizmu to także źle. Minimum demokracji tak jak w moim modelu jawnej i rozproszonej księgi kapitału, w którym demokracja bezpośrednia służy jawnemu określaniu podatku od własności prywatnej.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jużnieborek (579 punktów) | Możesz dalej walczyć z tym wiatrakiem albo próbować ułożyć sobie życie w tym okropnym, zbrodniczym świecie. Szaleństwo albo zdrowie, wybór należy do Ciebie.
|
|
| | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Demokracja prowadzi do socjalizmu, a socjalizm to przemoc i sięganie po cudzy kapitał. Faktycznie pełni to dwie pozytywne role, czyli zapobiega nadmiernej koncentracji kapitału i pozwala uzyskać wspólne środki. Problem w tym kto nimi zarządza i jak to robi. Wspólny kapitał powinni przecież pomnażać ci, którzy potrafią go zdobyć. To oni dokładają się więcej do dobra wspólnego, więc to oni powinni więcej decydować.
Twój pomysł jest zbyt przewrotny. Nadal tego nie widzę niby dlaczego miałbym komuś płacić podatek od samochodu i dlaczego ktoś ma mi go wyceniać. Przecież to otwiera pole do przekrętów gorszych niż te obecne.
Cena to przecież wskaźnik wartości przedmiotów i usług, czyli nadmierna kontrola rozregulowuje rynek. Brak jakiejkolwiek kontroli eliminuje słabszych. Cóż, może właśnie takie warunki są potrzebne do rozwinięcia się solidarności społecznej? Silniejsi dobrowolnie pomagaliby słabszym. Jakoś jednak nie widzę tego systemu z wyceną cudzych dóbr i płaceniem podatków od tego, że nie chcę komuś czegoś sprzedać.
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Demokracja prowadzi do socjalizmu, a socjalizm to przemoc i sięganie po cudzy kapitał. Faktycznie pełni to dwie pozytywne role, czyli zapobiega nadmiernej koncentracji kapitału i pozwala uzyskać wspólne środki. Problem w tym kto nimi zarządza i jak to robi. Wspólny kapitał powinni przecież pomnażać ci, którzy potrafią go zdobyć. To oni dokładają się więcej do dobra wspólnego, więc to oni powinni więcej decydować. >Twój pomysł jest zbyt przewrotny. Nadal tego nie widzę niby dlaczego miałbym komuś płacić podatek od samochodu i dlaczego ktoś ma mi go wyceniać. Przecież to otwiera pole do przekrętów gorszych niż te obecne. >Cena to przecież wskaźnik wartości przedmiotów i usług, czyli nadmierna kontrola rozregulowuje rynek. Brak jakiejkolwiek kontroli eliminuje słabszych. Cóż, może właśnie takie warunki są potrzebne do rozwinięcia się solidarności społecznej? Silniejsi dobrowolnie pomagaliby słabszym. Jakoś jednak nie widzę tego systemu z wyceną cudzych dóbr i płaceniem podatków od tego, że nie chcę komuś czegoś sprzedać.
Sam sobie praktycznie odpowiadasz po co to wszystko, po co księga kapitału, kryptograficzne świadectwa własności, kryptograficzna gotówka, wzajemne wyceny mienia, opodatkowanie mienia, jawność mienia. Po to, aby kapitalizm mógł działać efektywnie zaspokajając potrzeby wszystkich i panować nad demokracją a nie jak współcześnie ulegać panowaniu demokracji.
Dziki kapitalizm jaki znamy z Dzikiego Zachodu poprzez nadmierną koncentrację kapitału zawsze będzie wyniszczał głupich i słabych. Odpowiedzią głupich i słabych na wyniszczenie będzie demokracja i stojące za nią państwo i przemoc państwowa. Panowanie demokracji nad kapitalizmem przekształci kapitalizm w korporacjonizm.
Tego wszystko można, wg mnie, uniknąć.
Po to księga kapitału, kryptograficzne świadectwa własności, kryptograficzna gotówka, wzajemne wyceny mienia, opodatkowanie mienia, jawność mienia żeby wykluczyć państwowy aparat przymusu, sektor finansowy i korporacje z naszego życia a korzyściami z taniej organizacji społeczeństwa podzielić się.
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | Już się oswajam z Twoim ględzeniem dyrdymałów. Dlatego tyle razy napominam Ciebie byś pisał jak życzą sobie zasady tworzenia składni zdaniowych w języku Twojej Ojczyzny. Co to jest sprzeczność? 1. stosunek zachodzący między zjawiskami, myślami, poglądami, interesami sprzecznymi względem siebie 2. rzecz sprzeczna z czymś 3. log. stosunek między dwoma zdaniami lub nazwami, z których jedno jest negacją drugiego Więc z założenia, człowiek mający jakąś moralność/osobowość nie może mieć drugiej, sprzecznej/przeciwnej. Może mieć tylko schizofrenik ale tacy są leczeni przeważnie w lecznictwie zamkniętym.. Upodobałeś sobie to słowo i nadużywasz, tak jak i inne. Z lubością stosujesz określenie: "Rozproszona księga kapitału" dosłownie. Sprawdź, chyba że pamiętasz co piszesz. Jak to można czytać? Ano, że księga jest rozproszona niezależnie od kapitału. A może winno być "Księga rozproszonego kapitału"? Może to kapitał jest rozproszony a nie księga? Naucz się definicji sprzeczności i przede wszystkim stosuj to słowo właściwie i nie pytaj o sprzeczne moralności, bo tylko denerwujesz (".Czy istnieją sprzeczne moralności?") Pytanie rzeczywiście na poziomie. Jeszcze i zauważ, iż skaczesz po tematycznie różnych sprawach, sugerując jaki jesteś interesujący w spostrzeżeniach.
>" W umyśle każdego z nas operuje tylko jedna moralność zakorzeniona w odczuwanych przez nas emocjach, której nie możemy kwestionować bowiem moralność ta jest fundamentem naszego umysłu. Podstawą naszej świadomości jest podział na dobro i zło. Niemożliwość kwestionowania własnej moralności powoduje, że wszyscy wierzymy czy raczej odnosimy nieodparte wrażenie, że istnieje jedna, uniwersalna moralność, co do której jednak za nic nie potrafimy się zgodzić, jaka ona jest."
No poczytaj sobie to jeszcze raz i powiedz o co tutaj chodzi! Jest ta moralność indywidualnie nie kwestionowana u każdego, czy też widzisz podwójną/"sprzeczną" moralność i szukasz upewnienia na tym forum? Dlaczego mam nie kwestionować własnej moralności skoro jest fundamentem mojej osobowości? Czy wtedy znam inną? Czy jestem schizofrenikiem? Co to za kanały myślowe o ile można to tak nazwać? I co mają do tego drzwi antywłamaniowe? Mają podnosić/podkreślać wagę nurtujących Ciebie wątpliwości? Czy to element grozy? Włamywacz to włamywacz i ma swoją, a jakże, "moralność" a drzwi tylko mają mu życie włamywacza utrudnić i kropka. Zupełnie nie można Ciebie zrozumieć. Wybacz.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Co to jest sprzeczność?1. stosunek zachodzący między zjawiskami, myślami, poglądami, interesami sprzecznymi względem siebie >2. rzecz sprzeczna z czymś3. log. stosunek między dwoma zdaniami lub nazwami, z których jedno jest negacją drugiego
Ależ ja bardzo dobrze rozumiem co to jest sprzeczność. Sprzeczność to inaczej alternatywa. A lub nie A. Jeden składnik alternatywy jest zawsze zaprzeczeniem drugiego. Co chcesz mi wyjaśnić?
>Więc z założenia, człowiek mający jakąś moralność/osobowość nie może mieć drugiej, sprzecznej/przeciwnej. Może mieć tylko schizofrenik ale tacy są leczeni przeważnie w lecznictwie zamkniętym.
Co masz na myśli pisząc "człowiek"? Ciało czy umysł? I to nie jest bynajmniej takie oczywiste, ze ciało i umysł, bo np. osobowość mnoga, do której nawiązujesz pokazuje wyraźnie, że jedno ciało może mieć wiele umysłów. Rozprzestrzenianie się memów pokazuje również, że jeden umysł potrafi mieć wiele ciał.
>Upodobałeś sobie to słowo i nadużywasz, tak jak i inne.
To jest wyraz moich zainteresowań, dziwi cię to? Długo analizuję każde pojęcie, stąd liczne powtórzenia.
>Z lubością stosujesz określenie: "Rozproszona księga kapitału" dosłownie. Sprawdź, chyba że pamiętasz co piszesz. Jak to można czytać? Ano, że księga jest rozproszona niezależnie od kapitału. A może winno być "Księga rozproszonego kapitału"? Może to kapitał jest rozproszony a nie księga?
Naprawdę staram się być raczej precyzyjny i skoro czytasz moje treści powinieneś zauważyć, że obok pojęcia rozproszonej księgi kapitału równie często posługuję się pojęciem rozproszonego kapitału i nic tu nie jest pomylone. Widocznie wciąż nie znasz albo nie rozumiesz technologi aplikacji rozproszonych a przecież tyle razy nawiązywałem do łańcucha bloków bitcoina. Przeczytaj choć z kilka zdań na ten temat a twoja wątpliwość zniknie. Aplikacja rozproszona to aplikacja działająca w klastrze komputerów lub jak wolisz w chmurze komputerów, w której żaden z komputerów nie jest jednostką centralną. Dla aplikacji rozproszonej chmura komputerów połączonych w sieć jest najmniejszą całością. Pojedyncza jednostka komputerowa dla aplikacji rozproszonej nie istnieje. Systemie pieniężnym bitcoin nie możesz powiedzieć z sensem, że działa on na wybranej jednostce komputerowej ale wyłącznie, że działa na chmurze komputerów. Jeden umysł wiele związanych ze sobą ciał, coś jak dusza organizmu wielokomórkowego. Zatem rozproszona księga kapitału jest jak najbardziej poprawne i nie mylić z rozproszeniem kapitału. Opis kapitału może być rozproszony tak samo jak i kapitał.
>Naucz się definicji sprzeczności i przede wszystkim stosuj to słowo właściwie i nie pytaj o sprzeczne moralności, bo tylko denerwujesz (".Czy istnieją sprzeczne moralności?") Pytanie rzeczywiście na poziomie.
Oczywiście, ze to pytanie na poziomie, bo uświadamia nas, że obok jednej jedynej znanej każdemu z nas moralności operującej w jego umyśle istnieją alternatywne moralności w umysłach innych ludzi. Kiedy w okół wszystko jest białe nie łatwo domyślić się istnienia czarnego.
>Jeszcze i zauważ, iż skaczesz po tematycznie różnych sprawach, sugerując jaki jesteś interesujący w spostrzeżeniach.
Tak działa mój umysł i jest interesujące, czego dowodzi choćby twoje podążanie za moimi myślami. Widać nie daje ci to spokoju i dobrze.
>No poczytaj sobie to jeszcze raz i powiedz o co tutaj chodzi! Jest ta moralność indywidualnie nie kwestionowana u każdego, czy też widzisz podwójną/"sprzeczną" moralność i szukasz upewnienia na tym forum?
Dostrzegam, że ludzkie umysły są sprzeczne. Są sprzeczne wewnętrznie i zewnętrznie. Sprzeczność wewnętrzną umysłu czasem określa się jako bitwę myśli prowadzącą do zwycięstwa jednej nad drugą. Łatwe do zaobserwowania podczas podejmowania ważnych decyzji. Zewnętrzna sprzeczność umysłu jest jeszcze łatwiejsza do obserwacji bo często przyjmuje postać lania się po mordach.
>Dlaczego mam nie kwestionować własnej moralności skoro jest fundamentem mojej osobowości? Czy wtedy znam inną? Czy jestem schizofrenikiem? Co to za kanały myślowe o ile można to tak nazwać? I co mają do tego drzwi antywłamaniowe? Mają podnosić/podkreślać wagę nurtujących Ciebie wątpliwości? Czy to element grozy? Włamywacz to włamywacz i ma swoją, a jakże, "moralność" a drzwi tylko mają mu życie włamywacza utrudnić i kropka. Zupełnie nie można Ciebie zrozumieć. Wybacz.
Zdarzyło ci się kiedyś, że jednocześnie odczuwałeś pragnienie zrobienia czegoś i zahamowanie przed zrobieniem tego? Może np. chciałeś rzucić się na jakąś pannę ale przyrzeczenie złożone żonie hamowało cię? Naprawdę nie widzisz tej sprzeczności umysłowej? Nie widzisz, że realna alternatywa - rzucam się na pannę lub nie rzucam się na pannę operuje już w twoim umyśle, choć ciało jeszcze nie drgnęło?
Drzwi ryglowane są pięknym symbolem tego, iż wszyscy mamy świadomość sprzeczności naszych umysłów. Drzwi ryglowane to ochrona przed ludźmi myślącymi odmiennie, których prawda jest twoim kłamstwem.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Drzwi ryglowane są pięknym symbolem tego, iż wszyscy mamy świadomość > sprzeczności naszych umysłów. Drzwi ryglowane to ochrona przed ludźmi > myślącymi odmiennie, których prawda jest twoim kłamstwem
Słowo "prawda" w tej egzaltowanej wypowiedzi brzmi sporo na wyrost. Ok, reszta jest w miarę oczywista. Schody zaczynają się w przypadku, gdy ktoś próbuje udowodnić jak wielkie zalety pociągnęłaby za sobą dominująca moralność złodzieja, podczas gdy etyka uczciwego obywatela, który ze wszystkimi żyje w zgodzie - jest unikatem.
Gdzie stalibyśmy wtedy, jako ludzie?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Co to jest sprzeczność?1. stosunek zachodzący między zjawiskami, myślami, poglądami, interesami sprzecznymi względem siebie >>2. rzecz sprzeczna z czymś3. log. stosunek między dwoma zdaniami lub nazwami, z których jedno jest negacją drugiego >Ależ ja bardzo dobrze rozumiem co to jest sprzeczność. Sprzeczność to inaczej alternatywa. A lub nie A. Jeden składnik alternatywy jest zawsze zaprzeczeniem drugiego. Co chcesz mi wyjaśnić?
Że sprzeczność to nie jest alternatywa. Ja naprawdę nie mam siły Ciebie przekonywać bo jesteś niereformowalnym egocentrykiem.
>>Więc z założenia, człowiek mający jakąś moralność/osobowość nie może mieć drugiej, sprzecznej/przeciwnej. Może mieć tylko schizofrenik ale tacy są leczeni przeważnie w lecznictwie zamkniętym.
>Co masz na myśli pisząc "człowiek"? Ciało czy umysł?
No czujesz to co piszesz? Do cholery!!
>I to nie jest bynajmniej takie oczywiste, ze ciało i umysł, bo np. osobowość mnoga, do której nawiązujesz pokazuje wyraźnie, że jedno ciało może mieć wiele umysłów. Rozprzestrzenianie się memów pokazuje również, że jeden umysł potrafi mieć wiele ciał.
Co Ty wygadujesz???
>>Upodobałeś sobie to słowo i nadużywasz, tak jak i inne. >To jest wyraz moich zainteresowań, dziwi cię to? Długo analizuję każde pojęcie, stąd liczne powtórzenia. >>Z lubością stosujesz określenie: "Rozproszona księga kapitału" dosłownie. Sprawdź, chyba że pamiętasz co piszesz. Jak to można czytać? Ano, że księga jest rozproszona niezależnie od kapitału. A może winno być "Księga rozproszonego kapitału"? Może to kapitał jest rozproszony a nie księga? >Naprawdę staram się być raczej precyzyjny i skoro czytasz moje treści powinieneś zauważyć, że obok pojęcia rozproszonej księgi kapitału równie często posługuję się pojęciem rozproszonego kapitału i nic tu nie jest pomylone.
Te dwa określenia oznaczają w języku polskim oznaczają co innego(!!).
>Widocznie wciąż nie znasz albo nie rozumiesz technologi aplikacji rozproszonych a przecież tyle razy nawiązywałem do łańcucha bloków bitcoina. Przeczytaj choć z kilka zdań na ten temat a twoja wątpliwość zniknie.
W Twoim wydaniu wątpię czy zniknie.
>Aplikacja rozproszona to aplikacja działająca w klastrze komputerów lub jak wolisz w chmurze komputerów, w której żaden z komputerów nie jest jednostką centralną. Dla aplikacji rozproszonej chmura komputerów połączonych w sieć jest najmniejszą całością. Pojedyncza jednostka komputerowa dla aplikacji rozproszonej nie istnieje. >Systemie pieniężnym bitcoin nie możesz powiedzieć z sensem, że działa on na wybranej jednostce komputerowej ale wyłącznie, że działa na chmurze komputerów. Jeden umysł wiele związanych ze sobą ciał, coś jak dusza organizmu wielokomórkowego.
Tego nie warto komentować.
>Zatem rozproszona księga kapitału jest jak najbardziej poprawne i nie mylić z rozproszeniem kapitału.
Czy czujesz, że znasz język polski? Znasz co znaczy semantyka i szyk wyrazowy?
>Opis kapitału może być rozproszony tak samo jak i kapitał. >>Naucz się definicji sprzeczności i przede wszystkim stosuj to słowo właściwie i nie pytaj o sprzeczne moralności, bo tylko denerwujesz (".Czy istnieją sprzeczne moralności?") Pytanie rzeczywiście na poziomie. >Oczywiście, ze to pytanie na poziomie, bo uświadamia nas, że obok jednej jedynej znanej każdemu z nas moralności operującej w jego umyśle istnieją alternatywne moralności w umysłach innych ludzi.
Czyli nie swoich, "sprzecznych".
>Kiedy w okół wszystko jest białe nie łatwo domyślić się istnienia czarnego.
>>Jeszcze i zauważ, iż skaczesz po tematycznie różnych sprawach, sugerując jaki jesteś interesujący w spostrzeżeniach. >Tak działa mój umysł i jest interesujące, czego dowodzi choćby twoje podążanie za moimi myślami. Widać nie daje ci to spokoju i dobrze.
Czy Ty kpisz czy o drogę do rozumu pytasz nieśmiało??
>>No poczytaj sobie to jeszcze raz i powiedz o co tutaj chodzi! Jest ta moralność indywidualnie nie kwestionowana u każdego, czy też widzisz podwójną/"sprzeczną" moralność i szukasz upewnienia na tym forum? >Dostrzegam, że ludzkie umysły są sprzeczne. Są sprzeczne wewnętrznie i zewnętrznie. Sprzeczność wewnętrzną umysłu czasem określa się jako bitwę myśli prowadzącą do zwycięstwa jednej nad drugą. Łatwe do zaobserwowania podczas podejmowania ważnych decyzji. Zewnętrzna sprzeczność umysłu jest jeszcze łatwiejsza do obserwacji bo często przyjmuje postać lania się po mordach. >>Dlaczego mam nie kwestionować własnej moralności skoro jest fundamentem mojej osobowości? Czy wtedy znam inną? Czy jestem schizofrenikiem? Co to za kanały myślowe o ile można to tak nazwać? I co mają do tego drzwi antywłamaniowe? Mają podnosić/podkreślać wagę nurtujących Ciebie wątpliwości? Czy to element grozy? Włamywacz to włamywacz i ma swoją, a jakże, "moralność" a drzwi tylko mają mu życie włamywacza utrudnić i kropka. Zupełnie nie można Ciebie zrozumieć. Wybacz. >Zdarzyło ci się kiedyś, że jednocześnie odczuwałeś pragnienie zrobienia czegoś i zahamowanie przed zrobieniem tego? Może np. chciałeś rzucić się na jakąś pannę ale przyrzeczenie złożone żonie hamowało cię? Naprawdę nie widzisz tej sprzeczności umysłowej? Nie widzisz, że realna alternatywa - rzucam się na pannę lub nie rzucam się na pannę operuje już w twoim umyśle, choć ciało jeszcze nie drgnęło? >Drzwi ryglowane są pięknym symbolem tego, iż wszyscy mamy świadomość sprzeczności naszych umysłów. Drzwi ryglowane to ochrona przed ludźmi myślącymi odmiennie, których prawda jest twoim kłamstwem.
Wiesz co? Powinieneś być rzecznikiem prasowym obecnego rządu lub przynajmniej min. Macierewicza w zamian Misiewicza. Umiesz robić lepszy bełkot. Przyznam, że w tym jesteś naprawdę dobry.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przyznam, że w tym jesteś naprawdę dobry. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Ale co ty odpowiadasz. Składniki alternatywy są ze sobą w relacji sprzeczności kiedy czynniki koniunkcji są w relacji spójności. Dla przykładu elementy zbioru są ze sobą sprzeczne natomiast cechy zbioru są ze sobą spójne. Droga w lewo - droga w prawo / sprzeczność Droga długa - droga kręta / spójność
|
|
2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Każdy z nas świetnie zna i rozumie funkcję zamka w drzwiach. > Zamek w drzwiach ma nas zabezpieczyć (..) > co do której jednak za nic nie potrafimy się zgodzić, jaka ona jest. > Czy istnieją sprzeczne moralności?
Oczywiście, że istnieją. Pytanie czy służą większemu dobru tzn. dobru większej ilości najczęściej tworzących wspólnotę i zgadzających się ze sobą ludzi. Niedawno rozmawiając ze specjalistą od alarmu dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy:
1. W miarę wprawny złodziej potrafi ocenić w 2 min. czy ma do czynienia z atrapą kamery CCTV, czy z kamerą działającą 2. Sprawnie działająca ochrona i alarm nie zawsze odstraszają złodzieja; wie że od momentu włamania do cichej ewakuacji z łupem ma około 5 min. czasu na przeczesanie domu 3. Eskalacja zabezpieczeń domu typu rolety, zaawansowany monitoring itd. sprawia że dom staje się bardziej atrakcyjny na łup. 4. Lepiej zainwestować w szyby pancerne, niż w elekryczne rolety 5. Bardzo dobrą ochroną przed złodziejami są.. sąsiedzi, w nich przede wszystkim należy inwestować. Sąsiad mający odruch patrzenia przez okno i śledzenia obcych to cenny i dość popularny po wsiach zwyczaj, który niestety zanika wśród nowobogackich właścicieli nowych domów 6. W zewnętrznych systemach monitoringu i alarmu można dokładnie formować strefę czułości, filtrować widma pochodzące od domowych zwierząt itd. 7. Nie ma drzwi, które chronią dom w 100%. W praktyce do domu nie warto kupować drzwi mega-odpornych na wyważanie czy otwieranie narzędziami. Dlatego, że 90% włamań realizowanych jest przez okna.
Proponuję dyskusję raczej na powyższe tematy, niż drzwiowe.
Myślę że na twoje pytanie odpowiedziałem, ale jeśli nie masz takiego poczucia - jeszcze raz: sprzeczne moralności istnieją, czego m.in. jesteś przykładem. Ludzie w miarę zagrożenia będą chronić się przed twoją, ty przed moralnością innych, co setki razy zawarłeś w wielokrotnym i emocjonalnym odrzuceniu świata w swoich postulatach.
Zwykła sprawa.
Dopuszczamy zatem istnienie obok siebie sprzecznych moralności, również nie mamy innego wyjścia. Nikt przecież przy zdrowych zmysłach nie wyda wojny wszystkim złodziejom w Warszawie w promieniu 100 km od Pałacu Kultury tylko dlatego, żeby nie włamano się do jego mieszkania. Zainstaluje raczej dobre drzwi i alarm, względnie odporne na wyważanie okiennice, tolerując takiego złodzieja za oknem w bezpiecznej odległości, zwłaszcza że zazwyczaj nie zna się złodzieja zamiarów.
Najlepiej gdyby człowiek o odmiennej moralności nie miał bezpośredniego wpływu na nasze zasoby; jeśli byłoby inaczej - wówczas pojawia się poczucie braku kontroli nad własnym życiem i niepewność perspektyw, stąd m.in. zabezpieczenia o jakich mowa.
Ochrona osobistych zasobów to jedna z podstawowych ludzkich potrzeb. Ten kto tego nie robi, nie dba o nie, lub nie umie tzn. ryzykuje niepotrzebnie - uważany jest za osobliwość z którą nie warto utrzymywać bliższych kontaktów, której nie warto ufać. Wzbudza nieufność, a to co mówi jest raczej swoistą rozrywką niż czymś wartym zastanowienia się.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) | >My ludzie wiemy, że jesteśmy moralnie sprzeczni, czy dopuszczamy zatem istnienie obok siebie sprzecznych moralności?
Jeśli nam nie przeszkadzają to tak.
>W umyśle każdego z nas operuje tylko jedna moralność zakorzeniona w odczuwanych przez nas emocjach, której nie możemy kwestionować bowiem moralność ta jest fundamentem naszego umysłu.
Ja tak nie mam. Potrafię rozważyć wiele różnych moralności i ostatecznie każdą obalić.
>Podstawą naszej świadomości jest podział na dobro i zło.
Rozszczepienie to jedynie uproszczenie, a nie podstawa.
>Niemożliwość kwestionowania własnej moralności powoduje, że wszyscy wierzymy czy raczej odnosimy nieodparte wrażenie, że istnieje jedna, uniwersalna moralność, co do której jednak za nic nie potrafimy się zgodzić, jaka ona jest.
A co z tymi, którzy potrafią zakwestionować własną moralność? Ja odnoszę wrażenie, że nie istnieje żadna logicznie spójna i wartościowa moralność. Uważam, że moralność jest jedynie wynikiem ewolucji i prania mózgu przez kulturę i zastępuje ona własne podejście do etyki.
>Czy istnieją sprzeczne moralności?
Tak i to w obrębie każdej jednostki, tzn każdy kto twierdzi, że jest moralny, jednocześnie sam sobie przeczy i w kolejnej sytuacji postępuje nieanalogicznie do poprzedniej. Zewnętrzna narzucona moralność to jakby drugie sumienie. Najgorzej gdy człowiek przestaje kierować się własnym, a kieruje się tym społecznym.
Poza tym moralności jest tyle ilu jest ludzi, bo nawet te społeczne dyrdymały ludzie interpretują odmiennie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|