Racjonalista - Strona głównaDo treści
Izrael zezw. zbudować 3tys nowych mieszkań na z. okupowanych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
01-12-2012 11:33Ratatoskr (4439 punktów)Izrael zezw. zbudować 3tys nowych mieszkań na z. okupowanych
Ocena 2 na 14
wiadomosci(*)3_tys__nowych_mieszkan_na.html

I niech mi ktoś jeszcze powie, że Żydzi są bez winy, jedynym agresorem w tym konflikcie jest Palestyna, a oni się tylko bronią :p
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Nie wiem która ze stron jest winna. Dla mnie to po prostu dwa równorzędne narody konkurują zbrojnie o skrawek ziemi. Nie widzę czegokolwiek, co uprawnia jeden z nich bardziej.
01-12-2012 18:01 
 0 na 6
Ocykan (3528 punktów)
>Dla mnie to po prostu dwa równorzędne narody konkurują zbrojnie o skrawek ziemi.

Pod jakim względem "równorzędne"? Bo chyba raczej nie pod względem możliwości militarnych.
06-12-2012 18:22 
 Ocena 2 na 2
Ocykan (3528 punktów)
Za brak odpowiedzi na moje grzeczne pytanie - MINUS
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
No cóż, gdzieś trzeba tych Agresywnych Osadników zagospodarować, skoro Unia ich nie wpuści...
01-12-2012 18:08 
 Ocena 1 na 13
Ocykan (3528 punktów)
>No cóż, gdzieś trzeba tych Agresywnych Osadników zagospodarować, skoro Unia ich nie wpuści...

Tylko czemu zagospodarowywać ich akurat na ziemiach okupowanych, a nie w Izraelu? Toż to bardzo przypomina działania hitlerowskich Niemiec, które zagospodarowywały swoich osadników na Zamojszczyźnie. Nie stać Cię na rzeczowe argumenty?
01-12-2012 19:55 
 Ocena 14 na 16
Celecrin (6386 punktów)

>Tylko czemu zagospodarowywać ich akurat na ziemiach okupowanych, a nie w Izraelu? Toż to bardzo przypomina działania hitlerowskich Niemiec, które zagospodarowywały swoich osadników na Zamojszczyźnie. Nie stać Cię na rzeczowe argumenty?

1. To my zaatakowaliśmy Niemców pierwsi?
2. Czy Żydzi budują osiedla kosztem Arabów? (np. zabijacąc ich)?

Ad1. Ziemie okupowane pozostały po wojnie Arabsko-Żydowskiej, stroną atakującą były państwa arabskie. Tereny te zostały odebrane Syrii i Jordanii, a nie Palestyńczykom (ktokolwiek by to nie był). Części Izrael nidgy nie odda (Wzgórza Golan) ponieważ mają zbyt wielkie znaczenie strategiczne.

Ad2. Ziemie okupowane są zarządzane przez Izrael, takie sa suche fakty i może on robić tam co mu się żywnie podoba. Na przykład Izrael dobrowolnie zdecydował się o wycofaniu z Gazy i zniszczył wszystkie swoje tamtejsze osiedla.
Porównanie Izraela do III Rzeszy jest niestosowne, szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków. Inaczej niż w przypadku Żydów.
01-12-2012 21:46 
 Ocena 1 na 17
Ocykan (3528 punktów)
>Czy Żydzi budują osiedla kosztem Arabów?

Tak.

>(np. zabijacąc ich)?

Generalnie nie (choć paru zabito), tylko wysiedlając. Niemcy na Zamojszczyźnie robili tak samo.

>Ziemie okupowane są zarządzane przez Izrael, takie sa suche fakty i może on robić tam co mu się żywnie podoba.

Jak to okupant.

>Izrael dobrowolnie zdecydował się o wycofaniu z Gazy i zniszczył wszystkie swoje tamtejsze osiedla.

Łaskawca.

>Porównanie Izraela do III Rzeszy jest niestosowne

Jednak pewne analogie nasuwają się nieodparcie. Np. stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej i akcje odwetowe. Z tym, że hitlerowcy za jednego zabitego Niemca zabijali pięćdziesięciu Polaków, natomiast armia izraelska za jednego Izraelczyka - kilkuset Palestyńczyków.

>szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków.

Prawda. Tylko czy to usprawiedliwia izraelską okupację? Poza tym nasza sytuacja jest nieco inna. My nie okupujemy ziem niemieckich. Zostały one zaanektowane, tak jak Izrael zaanektował ziemie, na których powstał jako państwo. Natomiast terytoriów palestyńskich nie zaanektował tylko je okupuje.

Dodatkowo racz zauważyć, że Polska jest jedynym uczestnikiem zwycięskiej koalicji antyhitlerowskiej, którego obszar w wyniku tego "zwycięstwa" został poważnie zmniejszony. I gdyby nie te 40%, bylibyśmy nie Polską, tylko priwiszlanskim krajem. Niektórym by to odpowiadało. Nie wiem, jak Tobie...

>Inaczej niż w przypadku Żydów.

No nie wiem... 2000 lat temu też żyliśmy gdzie indziej. To co, mamy tam wrócić?
01-12-2012 23:01 
 Ocena 8 na 10
Celecrin (6386 punktów)
>>Czy Żydzi budują osiedla kosztem Arabów?
>Tak.
No nie wiem skąd znasz koszty Arabów. Raczej na 100% je z góry ZAKŁADASZ. To Twoje tak, to raczej takie "CHYBA NA PEWNO". Ja nie wiem prawie nic, co się tam dzieje.
>>(np. zabijacąc ich)?
>Generalnie nie (choć paru zabito), tylko wysiedlając.
Kłamiesz, sorry ściemniasz. Nie wierzę, że Żydzi wyrzucają Palestyńczyków, by postawić domy dla swoich osadników. Zawsze mówi się o BUDOWANIU osiedli, a nie o ZAJMOWANIU osiedli, prawda?
>>Ziemie okupowane są zarządzane przez Izrael, takie sa suche fakty i może on robić tam co mu się żywnie podoba.
>Jak to okupant.
Dokładnie.
>>Izrael dobrowolnie zdecydował się o wycofaniu z Gazy i zniszczył wszystkie swoje tamtejsze osiedla.
>Łaskawca.
Ja?
>>Porównanie Izraela do III Rzeszy jest niestosowne
>Jednak pewne analogie nasuwają się nieodparcie.
Jest niestosowne.
>Np. stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej i akcje odwetowe.
Izrael nie prowadzi akcji odwetowych na ludności cywilnej.
>Z tym, że hitlerowcy za jednego zabitego Niemca zabijali pięćdziesięciu Polaków, natomiast armia izraelska za jednego Izraelczyka - kilkuset Palestyńczyków.
Kłamstwo z powodu niewiedzy.
Śmierć setek Palestyńczyków to strategia Hamasu.
>>szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków.
>Prawda. Tylko czy to usprawiedliwia izraelską okupację?
Gaza usprawiedliwia i mapa.
Izrael wycofał się z Gazy. W wyniku zbrojnej akcji Hamas przejął władzę w Gazie. Od tego czasu TYSIĄCE rakiet i pocisków moździeżowych wystrzelono na Izrael. To samo stanie się na terenach okupowanych. Na przykład wzgórza Golan pozwalają na ostrzał północnego Izraela, dość bezbiecznego dziś. Spójrz na mapę. Tereny okupowane podzielą Izrael na dwie części i nie będzie nad nimi kontroli. Sąsiadują bowiem z Jordanią. Broń będzie więc płynąć strumieniem...

Izrael pragnie pokoju. Niech Arabowie uznają państwo i zawrą pokój...
Pytanie pomocnicze, czemu na terenie Jordanii znajdują się ciągle obozy uchodzców?
02-12-2012 00:11 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków.

... czy mogliby panowie wskazać, które to ziemie (obecnie będące w granicach Polski) NIGDY nie należały do Polaków?...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
02-12-2012 11:18 
 Ocena 7 na 9
Celecrin (6386 punktów)
>>>szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków.
>... czy mogliby panowie wskazać, które to ziemie (obecnie będące w granicach Polski) NIGDY nie należały do Polaków?...
Proszę bardzo. Prusy Książęce.

W średniowieczu Prusy zasiedlone były przez lud Prusów i blisko spokrewnionych z nimi Jaćwingów.
W XIII wieku Prusy zostały podbite przez zakon krzyżacki,
Prusy dzieliły dzieje państwa zakonnego: w 1466 (pokój toruński) część zachodnią (Warmia i północne Powiśle) wcielono do Korony, a reszta (Prusy Zakonne, od 1525 Prusy Książęce) stała się jej lennem. W 1701 Fryderyk I uzyskał tytuł króla w Prusach.

Inne tereny jak Śląsk do Polski kiedyś należały, jednak zdobyte na Czechach ziemie (990) wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk by ostatecznie około 1300 stać się lennem czeskim.
Czy 650 lat to wystarczający okres by jakiś Niemiec lub Czech czuł się Ślązakiem?
02-12-2012 14:19 
 Ocena 6 na 6
Anna Salman (16360 punktów)
>>>>szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków.
>W średniowieczu Prusy zasiedlone były przez lud Prusów i blisko spokrewnionych z nimi Jaćwingów.
>W XIII wieku Prusy zostały podbite przez zakon krzyżacki,
Wypadało by dodać, że w wyniku tego podbicia większość ludności została wybita lub uciekła na tereny Litwy. Na jej miejsce falami napływała z południa ludność Mazowsza - Mazurzy (stąd późniejsza nazwa regionu - Mazury).
Intensywne osadnictwo niemieckie na tych ziemiach to dość niedawna historia. Członkowie zakonu nie pozostawiali potomków (oficjalnych).
Dawniej przynależność państwowa łączyła się z osobą władcy. Należy więc być konsekwentnym - czy piszemy o ziemiach należących do Polaków, czy do Polski. W przypadku ziem zachodnich możemy odwoływać się do różnych okresów w historii, ale nie można utrzymywać, że nie było tam Polaków, nawet gdy ziemie przeszły w ręce Piastów czeskich lub były pod zaborem niemieckim. Północny zachód to Kaszubi - przez długi czas oddzielne księstwo.
Z kolei w "rdzennie niemieckiej" Saksonii aż do końca XVIII w. większość etniczną stanowili Serbowie Łużyccy.
Historia migracji i osadnictwa w Europie jest zbyt długa i skomplikowana, żeby ograniczać ją do dzisiejszych kryteriów etnicznych.
02-12-2012 15:03 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
>>>>>szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków.
>>W średniowieczu Prusy zasiedlone były przez lud Prusów i blisko spokrewnionych z nimi Jaćwingów.
>>W XIII wieku Prusy zostały podbite przez zakon krzyżacki,
>Wypadało by dodać, że w wyniku tego podbicia większość ludności została wybita lub uciekła na tereny Litwy.
Po co? Jakie to ma znaczenie?

>Na jej miejsce falami napływała z południa ludność Mazowsza - Mazurzy (stąd późniejsza nazwa regionu - Mazury).
Według Ciebie ówcześni Mazurzy to Polacy? Nie dobijaj mnie. To nie takie proste.

>Dawniej przynależność państwowa łączyła się z osobą władcy. Należy więc być konsekwentnym - czy piszemy o ziemiach należących do Polaków, czy do Polski.
Dobrze. Chodziło mi o przynależność państwową. Natomiast nie trudno się tego domyślić. Mówimy bowiem o pewnych geograficznych regionach jako całość, na przykład Prusy Książęce i kiedy wspominam o "ziemiach należących do Polaków" chodzi o polskie władze jakiekolwiek by one nie były, ok?

>W przypadku ziem zachodnich możemy odwoływać się do różnych okresów w historii, ale nie można utrzymywać, że nie było tam Polaków, nawet gdy ziemie przeszły w ręce Piastów czeskich lub były pod zaborem niemieckim. Północny zachód to Kaszubi - przez długi czas oddzielne księstwo.
Nie było czegoś takiego jak Piastowie czescy...
Natomiast czy byli tam jacyś Polacy mnie kompletnie nie interesuje i nie jest przedmiotem dyskusji. Ilu Polaków musiało by być na danym terenie by region uznać za Polski?
We wszystkich polskich miastach (średniowiecze) przeważali Niemcy, łącznie z Krakowem, były to miasta niemieckie czy polskie? Na wschodzie odwrotnie, w miastach większość stanowoili Polacy

>Z kolei w "rdzennie niemieckiej" Saksonii aż do końca XVIII w. większość etniczną stanowili Serbowie Łużyccy.
>Historia migracji i osadnictwa w Europie jest zbyt długa i skomplikowana, żeby ograniczać ją do dzisiejszych kryteriów etnicznych.
Zgadzam sie z Tobą. Zauważ, że przejęcię Ziem Zachodnich od Niemiec miało formę przejęcia administracji na tych terenach, staram się tego trzymać.

Dzięki za naprostowanie.
02-12-2012 15:53 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>Po co? Jakie to ma znaczenie?
Żeby wyjaśnić, czy chodziło o Polskę, czy o Polaków. Poniżej wyjaśniłeś, to bądź konsekwentny.
>Według Ciebie ówcześni Mazurzy to Polacy? Nie dobijaj mnie. To nie takie proste.
Nie ówcześni - po prostu mieszkaniec Mazowsza to Mazur. I musieli być najliczniejszą grupą imigrantów, skoro ta nazwa akurat przetrwała.
>... Chodziło mi o przynależność państwową. Natomiast nie trudno się tego domyślić. Mówimy bowiem o pewnych geograficznych regionach jako całość, na przykład Prusy Książęce i kiedy wspominam o "ziemiach należących do Polaków" chodzi o polskie władze jakiekolwiek by one nie były, ok?
Chyba jednak trudno się domyślić. Może postaraj się jaśniej formułować myśli, ok?
>... Ilu Polaków musiało by być na danym terenie by region uznać za Polski?
A ilu Niemców? Sam piszesz, że stanowili większość w miastach. Więc z jednej strony duża liczba Niemców świadczy o niemieckości ziem (nawet, gdy się całkiem spolonizowali), z drugiej duża liczba Polaków nie świadczy o polskości.
O to mi chodziło. Wg kryteriów etnicznych, to Żuławy i część Podlasia byłyby holenderskie, część Gdańska należałaby do Szkocji, a do nas Chicago i Lwów.
02-12-2012 16:10 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>>Po co? Jakie to ma znaczenie?
>Żeby wyjaśnić, czy chodziło o Polskę, czy o Polaków. Poniżej wyjaśniłeś, to bądź konsekwentny.
"szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków".
Naprawdę tak trudno się domyślić? Przepraszam.
>>Według Ciebie ówcześni Mazurzy to Polacy? Nie dobijaj mnie. To nie takie proste.
>Nie ówcześni - po prostu mieszkaniec Mazowsza to Mazur. I musieli być najliczniejszą grupą imigrantów, skoro ta nazwa akurat przetrwała.
Co z tego jednak wynika?
>>... Chodziło mi o przynależność państwową. Natomiast nie trudno się tego domyślić. Mówimy bowiem o pewnych geograficznych regionach jako całość, na przykład Prusy Książęce i kiedy wspominam o "ziemiach należących do Polaków" chodzi o polskie władze jakiekolwiek by one nie były, ok?
>Chyba jednak trudno się domyślić. Może postaraj się jaśniej formułować myśli, ok?
Po to jest rozmowa, żeby uściślać, jeśli są jakieś niejasności.
>>... Ilu Polaków musiało by być na danym terenie by region uznać za Polski?
>A ilu Niemców? Sam piszesz, że stanowili większość w miastach. Więc z jednej strony duża liczba Niemców świadczy o niemieckości ziem (nawet, gdy się całkiem spolonizowali), z drugiej duża liczba Polaków nie świadczy o polskości.
>O to mi chodziło. Wg kryteriów etnicznych, to Żuławy i część Podlasia byłyby holenderskie, część Gdańska należałaby do Szkocji, a do nas Chicago i Lwów.

Możesz mi objaśnić jaki jest sens Twojego stanowiska, bo powiem szczerze nie rozumiem o co Ci chodzi.
Przytaczam jeszcze raz moje zdanie.
"szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków".
02-12-2012 17:15 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Możesz mi objaśnić jaki jest sens Twojego stanowiska, bo powiem szczerze nie rozumiem o co Ci chodzi.
>Przytaczam jeszcze raz moje zdanie.
>"szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków".
Odnosiłam się do kryterium etnicznego, które podałeś. To zostało wyjaśnione - Polska nie Polacy, ok. Natomiast, na podstawie kryterium państwowości, to moglibyśmy się upominać o dużą część Ukrainy, a Litwa o tereny w granicach obecnej Rosji, czy o Białoruś.
Historycznie rozpatrywane kryterium państwowości, czy etniczności jest obecnie aburdalne. Nb. ziemie zachodnie nie były etnicznie niemieckie. Na zachód od nas mieszkały plemiona słowiańskie. Saksonię wskazałam, jako przykład.
02-12-2012 21:07 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>>Możesz mi objaśnić jaki jest sens Twojego stanowiska, bo powiem szczerze nie rozumiem o co Ci chodzi.
>>Przytaczam jeszcze raz moje zdanie.
>>"szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków".
>Odnosiłam się do kryterium etnicznego, które podałeś.
Nigdy nie odnosiłem się, ani nie podałem kryterium etnicznego. Przeprosiłem za pewną możliwość niejasności dla niektórych ludzi, po prostu moje zdanie może narzucać błędne rozumienie. Czy wyrażam się jasno?

Gdybym chciał napisać według kryterium etnicznego to bym nasmarował coś takiego:
"w tym ziemie na których nigdy nie mieszkali Polacy".
(Tak jak Ty to zrozumiałaś i chciałaś mi wcisnąć rdzennie polskich Mazurów - spoko nie czepiam się).
Słowo "ziemie" oznacza część Prus Książecych, a Polacy dlatego, że otrzymaliśmy te ziemie po drugiej wojnie, kiedy narodowość nie budziła już wątpliwości.
Podstawmy za "te ziemie" nazwę krainy, otrzymamy: w tym część Prus Książęcych które nigdy nie należały do Polaków.

Z punktu widzenia historycznego zarówno : Polski, Polaków jest niedokładne. Jest pewnym przybliżeniem, a raczej spojrzeniem z dzisiejszego punktu widzenia. Dzisiejsze narodowe państwo polskie jest reprezentantem RON czy wszystkich wcześniejszych królestw.
I to do tych Polaków sie odnosiłem, tak jak odnosimy się do Żydów i Palestyńczyków dzisiaj. Po prostu zachowałem pewną logikę przykładu: Żydzi, Palestyńczycy, Polacy.

>Natomiast, na podstawie kryterium państwowości, to moglibyśmy się upominać o dużą część Ukrainy, a Litwa o tereny w granicach obecnej Rosji, czy o Białoruś.
Dlaczego tylko państwowości? Przecież ludność polska została przesiedlona na Zachód siłą ale nie cała. Polacy nadal na Litwie mieszkają...
Z tego co wiem polskość Lwowiaków czy Wileńszczan nigdy nie była kwestionowana, a największy poemat narodowy zaczyna sie od słów "Litwo Ojczyzno moja..."
(Spoko, rozumiem, że chodzi Ci o "dziś")
03-12-2012 23:04 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)
> Natomiast, na podstawie kryterium państwowości, to moglibyśmy się upominać o dużą część Ukrainy, a Litwa o tereny w granicach obecnej Rosji, czy o Białoruś.

Litwa mogłaby się upominać również o dużą część wschodniej Polski.
04-12-2012 15:43 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Litwa mogłaby się upominać również o dużą część wschodniej Polski.
W zasadzie to w oparciu o różne etapy w historii wszyscy mogliby się o coś tam upominać na cudzych terenach i byłoby pięknie.
Taka wojna wszystkich ze wszystkimi.
03-12-2012 17:00 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
> Mówimy bowiem o pewnych geograficznych regionach jako całość, na przykład Prusy Książęce i kiedy wspominam o "ziemiach należących do Polaków" chodzi o polskie władze jakiekolwiek by one nie były, ok?

... zauważ że termin "Prusy Książęce" powstał dopiero po 1525 i dotyczy tej części Prus które weszły w skład nowo powstałego państwa, po sekularyzacji zakonu Krzyżackiego. Wcześniej istniał podział Prus na "zakonne i królewskie". Podział ten był wyłącznie podziałem politycznym, a nie etnicznym, regionalnym czy innym...

>> Północny zachód to Kaszubi - przez długi czas oddzielne księstwo.

... Kaszubi nigdy nie mieli własnego księstwa, a tym bardziej własnego państwa. Nie byli też grupą etniczną, lecz kulturową. I do dziś za takich się uważają. To teren plemienny, który ustrzegł się pełnej asymilacji z innymi plemionami. Zawsze też byli związani z plemionami które utworzyły "Pomorze Gdańskie" i stale ciążyli w stronę polskości...

>Nie było czegoś takiego jak Piastowie czescy...

... ano nie było, jako takich. To określenie dotyczy sympatii politycznych, oraz powiązań małżeńskich z rodami czeskimi. To samo dotyczy określenia "Piast niemiecki"...

>Natomiast czy byli tam jacyś Polacy mnie kompletnie nie interesuje i nie jest przedmiotem dyskusji. Ilu Polaków musiało by być na danym terenie by region uznać za Polski?

... a ilu "Niemców" mieszka w Saksonii, Szwabi, Tyrolu, Bawarii i innych landach by uznać je za niemieckie?. Naród "niemiecki", jako taki nigdy nie istniał. Słowo to jest tylko nazwą "plemion germańskich", które tworzyły wspólne państwo. Słowo typowo polskie (wszędzie się mówi o germanach) oznaczającego człowieka "niemego", czyli takiego z którym nie można się porozumieć ponieważ mówili językiem całkowicie niezrozumiałym dla Słowian. Zresztą nawet nie możemy mówić o "jednolitym państwie niemieckim". Do dziś istnieje spór historyków, czy tzw. "państwo niemieckie" (na przestrzeni wieków) to państwo federacyjne, czy też federacja księstw, ziem i miast germańskich. Sam tytuł "Cesarza Narodu Niemieckiego" nie oznacza jednoznacznego władcy, lecz "primus inter pares" - czyli "pierwszego wśród równych". Choć był związany z daną dynastią, to bardziej należy go rozumieć jako "współczesnego prezydenta, kanclerza", itp - czyli przedstawiciela władców poszczególnych księstw, krajów i miast...

>We wszystkich polskich miastach (średniowiecze) przeważali Niemcy, łącznie z Krakowem, były to miasta niemieckie czy polskie? Na wschodzie odwrotnie, w miastach większość stanowili Polacy

... nie niemieccy osadnicy, lecz osadnicy na tzw. prawie saksońskim, brandenburskim, itp. Choć większość osadników pochodziła z krajów germańskich, to jednak byli i z terenów dzisiejszej Holandii, Belgi, i innych. Owszem trzymali się razem, bo byli obcymi w stosunku do rdzennych mieszkańców. Mieli też inne prawa.

>Zgadzam się z Tobą. Zauważ, że przejęcie Ziem Zachodnich od Niemiec miało formę przejęcia administracji na tych terenach, staram się tego trzymać.

... to nie było tylko przejęcie administracyjne. Duża część ludności niemieckiej porzuciła majątki i uciekła przed bolszewikami. Dużą część, tę która nie chciała się wyrzec "niemieckości" i przyjąć obywatelstwo polskie, deportowano na teren Niemiec. Przeważnie do Niemiec Zachodnich. Mimo wielu tragedii i nieprawości z tym faktem związanych, jednorazowo dokonano "dekolonizacji niemieckiej" tych ziem...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
lukaszewicz (5674 punktów)

>Wypadało by dodać, że w wyniku tego podbicia większość ludności została wybita lub uciekła na tereny Litwy. Na jej miejsce falami napływała z południa ludność Mazowsza - Mazurzy (stąd późniejsza nazwa regionu - Mazury).

Czy chodzi o tych mazowszan, którzy uciekli po zajęciu ich ziem przez najeźdźców z Polski?
03-12-2012 23:56 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>Wypadało by dodać, że w wyniku tego podbicia większość ludności została wybita lub uciekła na tereny Litwy. Na jej miejsce falami napływała z południa ludność Mazowsza - Mazurzy (stąd późniejsza nazwa regionu - Mazury).
>Czy chodzi o tych mazowszan, którzy uciekli po zajęciu ich ziem przez najeźdźców z Polski?
>

... nie, nie chodzi o nich. W tamtych czasach (od 1138 roku, a więc na długo przed przybyciem Krzyżaków) Mazowsze było osobnym księstwem, zhołdowanym (gdzieś od końca XIV wieku) tylko wobec Korony Polskiej. A więc Polacy niedużo mieli do powiedzenia w kwestii zaludniania ziem mazowieckich. Do Polski zaczęto wcielać Mazowsze dopiero po śmierci książąt mazowieckich, a więc pierwsza część stała się własnością Korony dopiero w 1462 roku. Pełna inkorporacja nastąpiła dopiero w 1529 roku. Właśnie od tej daty można mówić o ponownej przynależności Mazowsza do Polski...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
04-12-2012 07:52 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)
> Pełna inkorporacja nastąpiła dopiero w 1529 roku. Właśnie od tej daty można mówić o ponownej przynależności Mazowsza do Polski...

Jeżeli w 1529 przynależność była "ponowna",to kiedy była wcześniejsza?
04-12-2012 08:49 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>> Pełna inkorporacja nastąpiła dopiero w 1529 roku. Właśnie od tej daty można mówić o ponownej przynależności Mazowsza do Polski...
>Jeżeli w 1529 przynależność była "ponowna",to kiedy była wcześniejsza?
>

... do czasów rozbicia dzielnicowego...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
03-12-2012 00:16 
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Najlepszy przykład ziem, które nigdy wcześniej nie należały do Polski, to Łużyce, których mamy wschodnią część. Może na kilka lat były podbite przez Bolesława Chrobrego i to wszystko.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Najlepszy przykład ziem, które nigdy wcześniej nie należały do Polski, to Łużyce, których mamy wschodnią część. Może na kilka lat były podbite przez Bolesława Chrobrego i to wszystko.

W Łużycach pierwszymi osadnikami o których wiemy, były plemiona celtyckie. Nie wiemy kto był przed nimi. Potem mieszkały tu germańskie i słowiańskie. Są więc tak samo niepolskie, jak i nieniemieckie.
Celecrin (6386 punktów)
>>Najlepszy przykład ziem, które nigdy wcześniej nie należały do Polski, to Łużyce, których mamy wschodnią część. Może na kilka lat były podbite przez Bolesława Chrobrego i to wszystko.
>W Łużycach pierwszymi osadnikami o których wiemy, były plemiona celtyckie. Nie wiemy kto był przed nimi. Potem mieszkały tu germańskie i słowiańskie. Są więc tak samo niepolskie, jak i nieniemieckie.
Zła logika, prowadząca na manowce. Chrobry był pierwszym królem polskim. Plemię a naród to dwie różne rzeczy.
Mieszko I nie był faktycznie władcą polskim, jego państwo w istocie było państwem plemieenym Polan.
Zwróć uwagę, iż w historii mówi się, że Mieszko był założycielem polskiej państwowości, ale o jego tworze najczęściej mówi się "państwo Mieszka I", zauważyłeś?
Natomiast o państwie jego syna "państwo polskie Chrobrego".

Nieważne kto był pierwszym osadnikiem, ale gdzie wykuwała się państwowość. Dla Polski matecznikiem jest Wielkopolska i Małopolska. Takie twory "narodowe" mają zwierzchność nad plemiennymi, dlatego dziś nie ma znaczenia pewna odrębność Mazowsza i Mazurów, mieli oni nawet swoje państwo. Gdyby historia potoczyła się inaczej mielibyśmy dwa państwa lechickie.

Zgoda?
03-12-2012 16:54 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Nieważne kto był pierwszym osadnikiem, ale gdzie wykuwała się państwowość. Dla Polski matecznikiem jest

Arbitralnie przyjąłeś że miejsce "wykuwania" się państwowości ma decydujące znaczenie w prawach do terenu. Równie dobrze mógłbyś przyjąć, że znaczenie ma proroctwo ze starej księgi, wykute w skale napisy, albo kto pierwszy dojedzie powozem jak osadnicy w USA.

Dlaczego zainteresowani nie mieliby teraz wykuwać państwowości na nowo? Może Żydzi i Palestyńczycy właśnie ją wykuwają? Które wykuwanie będzie bardziej uprawniać do ziemi?
03-12-2012 19:50 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Arbitralnie przyjąłeś że miejsce "wykuwania" się państwowości ma decydujące znaczenie w prawach do terenu.
Rozgryzłeś mnie. Nie użyłbym słowa decydujące. Jako Polacy mamy to szczęście, że nikt nam nie odebrał kolebki naszej polskości, czyli Wielkopolski i Małopolski.
Natomiast Serbowie dzięki USA stracili Kosowo. Państwa Serbów istniały tam setki lat.

>Równie dobrze mógłbyś przyjąć, że znaczenie ma proroctwo ze starej księgi, wykute w skale napisy, albo kto pierwszy dojedzie powozem jak osadnicy w USA.
Bez sensu. Państwowość nie powstaje sobie z dnia na dzień. Rodząca się na jakimś terenie narodowa tradycja, kultura to nie jakaś biblijna bajeczka. To trwa setki lat.

>Dlaczego zainteresowani nie mieliby teraz wykuwać państwowości na nowo? Może Żydzi i Palestyńczycy właśnie ją wykuwają? Które wykuwanie będzie bardziej uprawniać do ziemi?
Ciekawe, właśnie dla Żydów sporne ziemie są ziemią świętą.
pl.wikipedia.org/wiki/Ziemia_Izraela
pl.wikipedia.org/wiki/Starożytny_Izrael
pl.wikiped(*)g&filetimestamp=20081105221119
03-12-2012 15:56 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>Najlepszy przykład ziem, które nigdy wcześniej nie należały do Polski, to Łużyce, których mamy wschodnią część. Może na kilka lat były podbite przez Bolesława Chrobrego i to wszystko.
Cała zachodnia część ma trochę pobobną historię. Z racji tego, że umieściłem słowo "nigdy", nie wspomniałem o Łuzycach i Pomorzu Zachodnim. Oba obszary należały do Polski przez zaledwie kilkadziesiąt lat.

Po prostu warto ten fakt pamiętać.

Dzięki.
03-12-2012 18:11 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Tak, ale Łużyce i Pomorze Zachodnie były w sumie słabiej związane z Polską, niż Prusy Książęce. Bo lenno jednak oznaczało jakąś przynależność. O rzeczywistym okresie trwania władzy Piastów nad Pomorzem Zachodnim nie wiemy nic na pewno. A Łużyce to już w ogóle. Tak samo "polska" jest Praga czeska, a bardziej "czeski" jest Kraków
Celecrin (6386 punktów)
>Tak, ale Łużyce i Pomorze Zachodnie były w sumie słabiej związane z Polską, niż Prusy Książęce. Bo lenno jednak oznaczało jakąś przynależność.
Dobrze, zgadzam się istniała zależność od Polski. Płacenie trybutu, dawanie pomocy wojskowej suwerenowi, to było jednak wszystko. Jednym słowem można to nazwać : wpływ na politykę zewnętrzną. Kraj jednak rządzony był przez miejscowego władcę (szczegółowej umowy wasalnej nie znam). W niecałe 100 lat później na zasadzie unii personalnej władzę w KP przejęli elektorowie brandenburscy
Formalnie Prusy nadal były lennem...przez kolejne jakieś 30 lat.
Dlatego napisałem, że WŁADZY Polska nidgy nie miała nad tym terenem. Gdyby całe Prusy inkorporowano byłaby inna sytuacja.

>O rzeczywistym okresie trwania władzy Piastów nad Pomorzem Zachodnim nie wiemy nic na pewno. A Łużyce to już wogóle. Tak samo "polska" jest Praga czeska, a bardziej "czeski" jest Kraków
Była krótka, historycznie bez znaczenia lecz jednak istniała bezpośrednia władza.
Irracja (4721 punktów)
>>Tak, ale Łużyce i Pomorze Zachodnie były w sumie słabiej związane z Polską, niż Prusy Książęce. Bo lenno jednak oznaczało jakąś przynależność.
>Dobrze, zgadzam się istniała zależność od Polski. Płacenie trybutu, dawanie pomocy wojskowej suwerenowi, to było jednak wszystko. Jednym słowem można to nazwać : wpływ na politykę zewnętrzną. Kraj jednak rządzony był przez miejscowego władcę (szczegółowej umowy wasalnej nie znam).

... to nie wszystko. Wasal był zobowiązany do "polityki zewnętrznej i wewnętrznej zgodnej z polityką seniora". Niby wasal miał pełnię władzy u siebie, ale w każdej chwili senior mógł ingerować we wszystko. Nawet w sprawy osobiste, jak chociażby małżeństwo...

>Formalnie Prusy nadal były lennem...przez kolejne jakieś 30 lat.
>Dlatego napisałem, że WŁADZY Polska nigdy nie miała nad tym terenem. Gdyby całe Prusy inkorporowano byłaby inna sytuacja.

... inkorporacja następowała po wygaśnięciu (śmierci ostatniego spadkobiercy) linii dynastycznej danej krainy. Oznaczała przekazanie pełnej władzy i praw dynastii senioralnej. Przed inkorporacją władza przechodziła z pokolenia na pokolenie jako należny spadek. Senior mógł wyrazić sprzeciw, sprzeciw dotyczył jednak przeważnie pierwszeństwa do spadku członków rodziny. Był praktykowany tylko w bardzo sporadycznych i uzasadnionych wypadkach, np. zdrady jednego ze spadkobierców. Po inkorporacji to senior decydował o przekazaniu/nadaniu władzy, nie musiał uwzględniać praw dynastycznych do spadku. Cały jednak czas, władza seniora była traktowana jako władza bezpośrednia. Można było dyskutować z jego wolą, lecz nie można było odmówić wykonania. Wtedy władza była oparta, podobnie jak w rodzinie, na pełnym posłuszeństwie wobec najstarszego członka rodu - w tym wypadku seniora. Dlatego też starano się powiązać, nowych lenników, przez "dynastyczne związki małżeńskie". Oczywiście na "odpowiednim szczeblu", by uzyskać np. prawa spadkowe. To właśnie w tym okresie zaczęto odchodzić od traktowania rodziny jako "ludzi połączonych wspólnym interesem" - a zaczęto preferować powiązania "czysto genetyczne"...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
Celecrin (6386 punktów)
>>>Tak, ale Łużyce i Pomorze Zachodnie były w sumie słabiej związane z Polską, niż Prusy Książęce. Bo lenno jednak oznaczało jakąś przynależność.
>>Dobrze, zgadzam się istniała zależność od Polski. Płacenie trybutu, dawanie pomocy wojskowej suwerenowi, to było jednak wszystko. Jednym słowem można to nazwać : wpływ na politykę zewnętrzną. Kraj jednak rządzony był przez miejscowego władcę (szczegółowej umowy wasalnej nie znam).
>... to nie wszystko. Wasal był zobowiązany do "polityki zewnętrznej i wewnętrznej zgodnej z polityką seniora". Niby wasal miał pełnię władzy u siebie, ale w każdej chwili senior mógł ingerować we wszystko. Nawet w sprawy osobiste, jak chociażby małżeństwo...
Nieprawda.
>>Formalnie Prusy nadal były lennem...przez kolejne jakieś 30 lat.
>>Dlatego napisałem, że WŁADZY Polska nigdy nie miała nad tym terenem. Gdyby całe Prusy inkorporowano byłaby inna sytuacja.
>... inkorporacja następowała po wygaśnięciu (śmierci ostatniego spadkobiercy) linii dynastycznej danej krainy.
Nieprawda. Podany przez Ciebie Śląsk Cieszyński. Po wygaśnięciu rodu Piastów, władzę przejęli Habsburgowie, ale Śląsk nadal formalnie pozostał lennem Korony Czeskiej, aż do upadku Księstwa.
Koniec i kropka.
Irracja (4721 punktów)
>Nieprawda. Podany przez Ciebie Śląsk Cieszyński. Po wygaśnięciu rodu Piastów, władzę przejęli Habsburgowie, ale Śląsk nadal formalnie pozostał lennem Korony Czeskiej, aż do upadku Księstwa.
>Koniec i kropka.

... po pierwsze - Ziemia Cieszyńska należała do Habsburgów jako do władców Czech i Moraw, a nie do Habsburgów jako cesarzy Austrii. Habsburgowie posiadali kilka różnych tytułów i kilka różnych praw do ziem będących w ich władaniu. Np. na Morawach byli margrabiami, w Hohenberg i Bregenz tylko hrabiami, a w Weronie i Padwie ledwie panami...
... Poza tym nie interesowali się zbytnio tymi ziemiami. Do 1765 roku, a więc przez ponad 100 lat, władzę sprawowali Starostowie Krajowi i Komora Cieszyńska. Dopiero od 1766 roku lennymi (wobec władcy Czech i Moraw) właścicielami Księstwa Cieszyńskiego zostali arcyksiężna Maria Krystyna Habsburg i książę saski Albert. Od tego momentu ich spadkobiercy w linii męskiej, z tytułami arcyksiążąt, byli władcami Ziemi Cieszyńskiej. I tak powstała Cieszyńska linia Habsburgów...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
Celecrin (6386 punktów)
Nie musisz mnie tego uczyć, naprawdę. Ja to wiem. Prostuję tylko wszelkie nieprawdziwe informacje, które podajesz. Sprawdź dokładnie co zamierzasz napisać zanim klikniesz odpowiedz.
Ten wątek jest off top. Proszę nie zaśmiecajmy Forum pierdołami.
Irracja (4721 punktów)
>Nie musisz mnie tego uczyć, naprawdę. Ja to wiem. Prostuję tylko wszelkie nieprawdziwe informacje, które podajesz. Sprawdź dokładnie co zamierzasz napisać zanim klikniesz odpowiedz.
>Ten wątek jest off top. Proszę nie zaśmiecajmy Forum pierdołami.

... dobrze... dobrej nocy...




... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
04-12-2012 18:22 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Nieprawda. Podany przez Ciebie Śląsk Cieszyński. Po wygaśnięciu rodu Piastów, władzę przejęli Habsburgowie, ale Śląsk nadal formalnie pozostał lennem Korony Czeskiej, aż do upadku Księstwa.
>Koniec i kropka.

Nie przeczę, iż mam niejaką satysfakcję, że czegoś Cię jednak, Celecrin, zdołałem nauczyć .

Od zarania dziejów do 2003 r. ludzkość wyprodukowała pięć eksabajtów danych. To bardzo dużo, a jednak oszałamia coś innego: dziś produkujemy tyle co dwa dni. (Edwin Bendyk)
03-12-2012 11:36 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>>>szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków.
>>... czy mogliby panowie wskazać, które to ziemie (obecnie będące w granicach Polski) NIGDY nie należały do Polaków?...
>Proszę bardzo. Prusy Książęce.
>W średniowieczu Prusy zasiedlone były przez lud Prusów i blisko spokrewnionych z nimi Jaćwingów.
>W XIII wieku Prusy zostały podbite przez zakon krzyżacki,

... hmmm, tylko nikt nie bierze pod uwagę Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nim pojawili się Krzyżacy, tamte tereny były we władaniu książąt litewskich. Problem w tym, że państwowość litewska dopiero się kształtowała. Ich państwowość była na poziomie państwowości Polski okresu X-XII wieku, więc nie zachowały się praktycznie żadne pisemne dowody na temat zależności i powiązań tych terenów. Inna sprawa, że Litwa nie była schrystianizowana, a Krzyżakom i KRK zależało na zniszczeniu wszelkich dowodów wskazujących na istnienie państwowości na tych terenach. Co innego "zdobywanie i chrystianizacja niczyich terenów", a co innego "chrystianizacja mieczem i ogniem terenów suwerennego państwa". Może warto by sięgnąć po dokumenty "Unii polsko-litewskiej", by dokładnie zobaczyć jakich terenów dotyczyła. Władcy Polski rościli sobie (przynajmniej początkowo) prawo do tych terenów jako "wielcy książęta Litwy", a nie jako królowie Polski. Na tej samej podstawie rościli swoje prawa do terenów obecnej Łotwy. Tak więc tamte tereny należałoby traktować jako tereny państwa "Rzeczypospolitej Dwojga Narodów", albo inaczej tereny "Królestwa Polski i Wielkiego Księstwa Litwy"...

>Inne tereny jak Śląsk do Polski kiedyś należały, jednak zdobyte na Czechach ziemie (990) wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk by ostatecznie około 1300 stać się lennem czeskim.

... te tereny nie zostały zdobyte na Czechach. Czechy i Morawy to dwie odrębne krainy. A w tamtym okresie, istniała "ziemia opawsko-oświęcimska" która była terenem "plemienia Golęszyców" żyjącego między plemionami Opolan i Wiślan. Warto może sięgnąć do "tytulatur władców", by trochę poszerzyć swą wiedzę na temat poszczególnych ziem. Tytulatura nie obejmuje potocznych i ogólnikowych nazw ziem będących we władaniu królów i książąt, lecz rzeczywiste, historyczne i prawne nazwy tych ziem. Np. Krzywousty wydzielił Władysławowi Wygnańcowi dzielnicę która obejmowała m. in. następujące ziemie: śląska; lubuska (a dziś niektórzy Ślązacy kwestionują istnienie takiej ziemi) opolska; kłodzka; raciborska, cieszyńsko-oświęcimska...

... tzw. "Górny Śląsk":
1.) tak wydaje się, iż ta nazwa jako oficjalna zaczęła egzystować dopiero w XXVII wieku. Jest uwzględniana tylko w "tytulaturze Cesarzy Niemieckich", od czasu odebrania tych ziem Austrii. To właśnie władcy Niemiec wprowadzili podział na dolny i górny Śląsk";
2.)władcy Austrii nigdy (w oficjalnej tytulaturze) nie wymieniali "górnego Śląska", jako ziemi co do której rościli sobie prawa. Natomiast uwzględniali ziemię; cieszyńska; zatorską; raciborską, i inne. Taki stan przetrwał do 1918 roku.
3.) władcy C.K.Austrii nie rościli sobie praw do Śląska (a zwłaszcza do "górnego Śląska) jako cesarze Austrii, lecz jako "królowie Czech i Moraw".
4.)Po I wojnie światowej, tereny od Opawy po Pszczynę były uważane za oddzielne od tzw. "górnego Śląska" i miały mieć osobny plebiscyt. W styczniu 1919 roku Czesi wkroczyli na sporne tereny, zajmując m. in. Frydek-Mistek i Karwinę, oraz dążąc w stronę Pszczyny i Oświęcimia. W czasie walk doszło do bestialskiego mordu jeńców polskich. Pod Stonawą, Czesi zakłuli niedobitki wadowickiej kompani por. Kowalskiego (ok. 25% stanu kompani).

>Czy 650 lat to wystarczający okres by jakiś Niemiec lub Czech czuł się Ślązakiem?

... jakkolwiek, nie można odmawiać tutejszej ludności prawa do własnej kultury i odrębności - to jednak nazywanie ich wszystkich "Ślązakami" jest, co nie co na wyrost. Historia i pochodzenie ludności "górnego Śląska" jest jednak inna niż historia i pochodzenie ludności "dolnego Śląska". To "rewizjonizm niemiecki" tak chętnie chciałby wszystko sprowadzić do wspólnego mianownika. Najchętniej do "czysto niemieckiego"...

... a przy okazji. Berlin powstał na miejscu słowiańskiego grodu Kopnica. "Niemcy" tak skutecznie i uporczywie tropili i niszczyli pozostałości "słowiańszczyzny" na tych terenach, że dziś istnieją tylko dwa dowody na ten temat:
1.)nazwa jednej z dzielnic Berlina - Treptow-Köpenick;
2.)jeden z najrzadszych i najcenniejszych numizmatów - tzw. "brakteat Jaksy z Kopnicy". Przed II wojną światową istniało chyba z 5 egzemplarzy. Dwa z nich zaginęły na terenach zajętych przez hitlerowców. Istnieje prawdopodobieństwo, że hitlerowcy je zniszczyli, do dziś nie wiadomo co się z nimi stało...

... pozdrawiam...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
03-12-2012 16:27 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)

>... hmmm, tylko nikt nie bierze pod uwagę Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nim pojawili się Krzyżacy, tamte tereny były we władaniu książąt litewskich.
Prusy Książęce NIGDY nie należały do Litwy. Były lennem Korony.
Natomiast Krzyżaków sprowadził książę mazowiecki, Prusy były niezależnym państwem plemiennym Prusów.
pl.wikiped(*)g&filetimestamp=20090730220030
Gdzie tu Litwa...

>>Inne tereny jak Śląsk do Polski kiedyś należały, jednak zdobyte na Czechach ziemie (990) wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk by ostatecznie około 1300 stać się lennem czeskim.
>... te tereny nie zostały zdobyte na Czechach.
Nie będę się upierał. Czesi twierdzą, że byli pierwsi.
"Spory budzi także to czy Śląsk znajdował się w X wieku pod zwierzchnictwem czeskim. Zwolennicy tezy o obecności czeskiej twierdzą, że po rozpadzie Wielkich Moraw w 905 roku, nastąpiło zajęcie Dolnego Śląska i założenie Wrocławia (Vratislavia) przez czeskiego księcia Wratysława I (915-921) z dynastii Przemyślidów. Najstarsze znalezisko pochodzenia czeskiego we Wrocławiu - monety z napisem Vratsao, datowane są na okres panowania księcia Bolesława I Okrutnego (929-972)[27][28]".

Faktem jest, że Śląsk przechodził często z rąk do rąk oraz, że Polska Śląsk przegrała. Śląsk stał się lennem czeskim z prawie WŁASNEJ WOLI.

Niemców w to nie mieszaj, nie rozumiem jaki masz problem z Niemcami. Niemcy część Śląska wygrali na wojnach z Habsburgami i to było późno.

>>Czy 650 lat to wystarczający okres by jakiś Niemiec lub Czech czuł się Ślązakiem?
>... jakkolwiek, nie można odmawiać tutejszej ludności prawa do własnej kultury i odrębności - to jednak nazywanie ich wszystkich "Ślązakami" jest, co nie co na wyrost. Historia i pochodzenie ludności "górnego Śląska" jest jednak inna niż historia i pochodzenie ludności "dolnego Śląska". To "rewizjonizm niemiecki" tak chętnie chciałby wszystko sprowadzić do wspólnego mianownika. Najchętniej do "czysto niemieckiego"...
Po prostu chodzi mi o to ile setek lat Twoja rodzina ma gdzieś mieszkać byś mogł się
autochtonem?
Irracja (4721 punktów)
>>... hmmm, tylko nikt nie bierze pod uwagę Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nim pojawili się Krzyżacy, tamte tereny były we władaniu książąt litewskich.
>Prusy Książęce NIGDY nie należały do Litwy. Były lennem Korony.
>Natomiast Krzyżaków sprowadził książę mazowiecki, Prusy były niezależnym państwem plemiennym Prusów.
>pl.wikiped(*)g&filetimestamp=20090730220030
>Gdzie tu Litwa...

... Prusy Książęce były lennem Polski dopiero od 1525 roku. Prusowie, Jaćwingowie, Kurowie i Litwini należeli do ludów Bałtyckich (Bałtowie) i w okresie pojawienia się Krzyżaków byli w stadium tworzenia własnej państwowości. Właśnie napór Krzyżaków spowodował zaprzestanie tych dążeń i unię z Koroną Polską. Gdyby tego nie zrobili, to dziś Litwini by nie istnieli, wycięci w pień przez Krzyżaków - tak jak Prusowie i Jaćwingowie.

>>>Inne tereny jak Śląsk do Polski kiedyś należały, jednak zdobyte na Czechach ziemie (990) wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk by ostatecznie około 1300 stać się lennem czeskim.
>>... te tereny nie zostały zdobyte na Czechach.
>Nie będę się upierał. Czesi twierdzą, że byli pierwsi.
>"Spory budzi także to czy Śląsk znajdował się w X wieku pod zwierzchnictwem czeskim. Zwolennicy tezy o obecności czeskiej twierdzą, że po rozpadzie Wielkich Moraw w 905 roku, nastąpiło zajęcie Dolnego Śląska i założenie Wrocławia (Vratislavia) przez czeskiego księcia Wratysława I (915-921) z dynastii Przemyślidów. Najstarsze znalezisko pochodzenia czeskiego we Wrocławiu - monety z napisem Vratsao, datowane są na okres panowania księcia Bolesława I Okrutnego (929-972)[27][28]".

... owszem, jest duże prawdopodobieństwo że to Czesi pierwsi chcieli "związki plemienne dolnego Śląska" skonsolidować w ramach państwa Czeskiego. Jednak wszystkie plemiona tworzące państwowość Czech i Polski miały wspólnego wroga, jakim były plemiona germańskie. Ten wspólny wróg, oraz fakt że wszystkie były blisko spokrewnionymi plemionami słowiańskimi powodował wzajemne przenikanie się kultur, a więc i wyrobów. Zwłaszcza że Czesi byli już schrystianizowani i posiadali własne jednostki monetarne, oraz ustabilizowany system zarządzania państwem. A tego brakowało na terenach dzisiejszej Polski...

>Faktem jest, że Śląsk przechodził często z rąk do rąk oraz, że Polska Śląsk przegrała. Śląsk stał się lennem czeskim z prawie WŁASNEJ WOLI.

... nie tyle z własnej woli, co na skutek układów i sojuszy politycznych władców. Duży wpływ miały tutaj prawa spadkowe związane z małżeństwami między rodami panującymi. W Polsce brakowało księżniczek i księciów, tak pożądanych przez większość rodów panujących na przyszłych współmałżonków. Ludność też się nie burzyła przed takimi rozwiązaniami, gdyż nie wiązało się to z działaniami wynaradawiającymi - co nastąpiło dopiero w okresie "germanizacji". Czechom nie przeszkadzała polskość tych terenów. Zależało im na zyskach politycznych i gospodarczych...

>Niemców w to nie mieszaj, nie rozumiem jaki masz problem z Niemcami. Niemcy część Śląska wygrali na wojnach z Habsburgami i to było późno.
>>>Czy 650 lat to wystarczający okres by jakiś Niemiec lub Czech czuł się Ślązakiem?
>>... jakkolwiek, nie można odmawiać tutejszej ludności prawa do własnej kultury i odrębności - to jednak nazywanie ich wszystkich "Ślązakami" jest, co nie co na wyrost. Historia i pochodzenie ludności "górnego Śląska" jest jednak inna niż historia i pochodzenie ludności "dolnego Śląska". To "rewizjonizm niemiecki" tak chętnie chciałby wszystko sprowadzić do wspólnego mianownika. Najchętniej do "czysto niemieckiego"...

... nie muszę mieszać ich do tego. Sami się wmieszali, w chwili gdy zajęli te tereny i zaczęli germanizację. To oni zaczęli "śląskość" rozumianą jako ludność Śląska, przekształcać w "naród Śląski". I jeszcze zaczęli wywodzić tę "śląskość" z plemion germańskich, wspólnych dla terenów Szwabi i Saksonii - o ile dobrze pamiętam. To element polityki mający udowodnić "niemieckość tych terenów"...

>Po prostu chodzi mi o to ile setek lat Twoja rodzina ma gdzieś mieszkać byś mógł się
>autochtonem?

... czuję się Polakiem, bo moja rodzina mieszka na tych terenach od prawie 800 lat. Choć pamiętam o korzeniach umieszczonych we Flandrii... jak widzisz, pochodzenie i narodowość nie muszą konkurować ze sobą, mimo wielu wieków zamieszkiwania tutaj...




... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
03-12-2012 18:40 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>>>... hmmm, tylko nikt nie bierze pod uwagę Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nim pojawili się Krzyżacy, tamte tereny były we władaniu książąt litewskich.
>>Prusy Książęce NIGDY nie należały do Litwy. Były lennem Korony.
>>Natomiast Krzyżaków sprowadził książę mazowiecki, Prusy były niezależnym państwem plemiennym Prusów.
>>pl.wikiped(*)g&filetimestamp=20090730220030
>>Gdzie tu Litwa...
>... Prusy Książęce były lennem Polski dopiero od 1525 roku.
Oczywiście. Nigdy jednak nie należały do Litwy, cytując: tamte tereny były we władaniu książąt litewskich.
Nie, to nieprawda.
>... nie tyle z własnej woli, co na skutek układów i sojuszy politycznych władców.
Zanim król czeski z armią przekroczył Bramę Morawską, piastowscy książęta sami pogonili z podkulonymi ogonami i złożyli przysięgę lenną.
Irracja (4721 punktów)
>>>Natomiast Krzyżaków sprowadził książę mazowiecki, Prusy były niezależnym państwem plemiennym Prusów.
>>>pl.wikiped(*)g&filetimestamp=20090730220030
>>>Gdzie tu Litwa...
>>... Prusy Książęce były lennem Polski dopiero od 1525 roku.
>Oczywiście. Nigdy jednak nie należały do Litwy, cytując: tamte tereny były we władaniu książąt litewskich.
>Nie, to nieprawda.

... gdyby zastosować Twoją interpretację mapy to na tamtym terenie istniało co najmniej 9 różnych państw. Tak samo na terenie wczesnośredniowiecznej (IX wiek) Polski trzeba by było dopatrywać się takich państw jak Golęszyców, Trzebowian, Dziadoszan, Lubuszan, Goplan i wiele innych. Tak samo byłoby na terenie Czech, Moraw i Niemiec. Ta mapa (wskazana przez Ciebie) pokazuje tereny plemienne, a nie istniejące państwa. Aż do końca XVI wieku, państwowość opierała się na "prawie lennym". Książęta i władcy poszczególnych ziem poddawali się pod "protekcję silniejszego władcy". To dotyczyło całej Europy. Brak dokładnych danych z tamtego okresy, ale na to wskazuje pewna "logika powstawania państw" ówczesnego czasu. Skoro książęta Litewscy wspierali i bronili Prusów, i inne plemiona Bałtów, to nie wynikało to z sympatii i widzimisię, lecz z układu lennego. A to oznacza zwierzchnictwo i przynależność do państwa tworzonego przez książąt Litewskich. Posiadali największy potencjał militarny i ekonomiczny, więc sytuacja odwrotna raczej odpada. Ówczesne państwa Europy bardziej można porównać do dzisiejszego statusu USA, gdzie każdy stan jest samodzielną jednostką, podległą jednocześnie prawu federalnemu. To właśnie układ charakterystyczny dla państw opartych na lennie. Osobna polityka wewnętrzna, podporządkowana polityce seniora, odpowiedzialnego za wszystkie tereny jako całość państwa. Jak pisałem, trzeba by zajrzeć do odpowiednich zapisów "Unii polsko-litewskiej", gdzie są wymienione wszystkie ziemie zależne wtedy od książąt Litewskich...

>>... nie tyle z własnej woli, co na skutek układów i sojuszy politycznych władców.
>Zanim król czeski z armią przekroczył Bramę Morawską, piastowscy książęta sami pogonili z podkulonymi ogonami i złożyli przysięgę lenną.

... a czasami tak też się zdarzało. Jednak co innego lenno (protektorat) a co innego przynależność do danego państwa. Np. Cieszyn stał się częścią państwa Czeskiego dopiero w 1653, po śmierci ostatniego Piasta cieszyńskiego. Do tej daty był polskim Księstwem Cieszyńskim, pod protektoratem (lenno) władców Czech. I tak przedstawiała się sprawa z wszystkimi księstwami tzw. Piastów Śląskich, powstałych w czasie rozbicia dzielnicowego...
>


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
04-12-2012 16:30 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (6386 punktów)
Ja nie interpretuję żadnej mapy. Pokazałem jedynie, że Litwa nie stykała się nawet z Prusami. To Jaćwież została podzielona pomiędzy Polskę , Litwę i Zakon Krzyżacki, natomiast Prusy nigdy nie były pod panowaniem Litwy. Czy to jasne?

Im więcej piszesz tym więcej mamy problemów.
>Cieszyn stał się częścią państwa Czeskiego dopiero w 1653, po śmierci ostatniego Piasta cieszyńskiego.
Nieprawda. Śląsk Cieszyński zawsze był lennem, nie był nigdy inkorporowany do państwa czeskiego.
>Do tej daty był polskim Księstwem Cieszyńskim, pod protektoratem (lenno) władców Czech.
Nieprawda. Nie istaniało coś takiego jak "polskie Księstwo Cieszyńskie". Słowa polskie NIE DA się przykleić w żaden sposób do tego Księstwa przed XVIII wiekiem.
1. Polskie jako etnicznie? Polacy osiedlali się na Śląsku Cieszyńskim poźno, już po śmierci ostatniego Piasta. PO rozbiciu dzielnicowym napływali tam Polacy z Galicji, bo znaleziono węgiel i Habsburgowie rozwijali tam przemysł, była praca.
2. Polskie jako część Polski?
Absolutnie nie.
Irracja (4721 punktów)
>Ja nie interpretuję żadnej mapy. Pokazałem jedynie, że Litwa nie stykała się nawet z Prusami. To Jaćwież została podzielona pomiędzy Polskę , Litwę i Zakon Krzyżacki, natomiast Prusy nigdy nie były pod panowaniem Litwy. Czy to jasne?

... jasne(!), Ruś Halicka też nie graniczyła bezpośrednio z ziemiami Polan, a więc nie mogła być pod panowaniem Bolesława I Chrobrego. A jednak... Mołdawia też nie graniczyła bezpośrednio z Małopolską, więc nie mogła być pod panowaniem królów Polski. A jednak Władysław Warneńczyk zginął pod Warną, w obronie swojej włości...

>>Im więcej piszesz tym więcej mamy problemów.

... a kto to jest "my"?...

>>Cieszyn stał się częścią państwa Czeskiego dopiero w 1653, po śmierci ostatniego Piasta cieszyńskiego.
>Nieprawda. Śląsk Cieszyński zawsze był lennem, nie był nigdy inkorporowany do państwa czeskiego.

... już pisałem, gdzie indziej czym się różniła inkorporacja od zwykłego lenna...

>>Do tej daty był polskim Księstwem Cieszyńskim, pod protektoratem (lenno) władców Czech.
>Nieprawda. Nie istaniało coś takiego jak "polskie Księstwo Cieszyńskie".

... jasne, tak samo jak nie istniały niemieckie księstwa Bawarii, Saksonii, czy Szwabii...

>Słowa polskie NIE DA się przykleić w żaden sposób do tego Księstwa przed XVIII wiekiem.

... w XVIII wieku powstała cieszyńska linia Habsburgów. I masz rację, ta linia Habsburgów dość dobrze okazywała swoje sympatie propolskie. Co prawda włości cieszyńskie, po I WŚ przejęły władze państwowe Polski i Czech, więc nie było dane Fryderykowi Habsburgowi okazać swą polskość. Jednak jego brat Karol Stefan Habsburg (z Żywca) utrzymywał zażyłe stosunki z polską arystokracją, świetnie władał językiem polskim i totalnie się spolonizował deklarując wielokrotnie swą polskość. Oddał on kulturze polskiej wybitne zasługi ( był też prezesem Akademii Umiejętności). W roku 1918 r. Karol Stefan wystąpił o obywatelstwo polskie, zaś syn i następca Stefana Karola - Karol Olbracht Habsburg odmówił podpisania volkslisty, ponownie deklarując narodowość polską, co spowodowało jego uwięzienie i oddanie Państwa żywieckiego pod hitlerowski zarząd powierniczy. Gdyby nie interwencja reszty Habsburgów, trafiłby do Auschwitz, lub innej katowni... Wszak zaparł się swej "niemieckości i aryjskości". Dla hitlerowców to była "straaasznaaa zbrooodniaaa"...

>1. Polskie jako etnicznie? Polacy osiedlali się na Śląsku Cieszyńskim późno, już po śmierci ostatniego Piasta. PO rozbiciu dzielnicowym napływali tam Polacy z Galicji, bo znaleziono węgiel i Habsburgowie rozwijali tam przemysł, była praca.

... osadnictwo polskie, i nie tylko bo również wołoskie i inne, na tych ziemiach sięga dużo wcześniejszych czasów, niż te wspomniane przez pana. To raz, ale nie będę się spierał z kimś kto lepiej zna historię mojej rodzinnej okolicy. A po drugie, te ziemie pierwotnie zasiedlało plemię Golęszyców. Plemię należące do grupy "lechickich plemion słowiańskich". Tej samej grupy plemion słowiańskich, która zajmowała tereny Małopolski, Wielkopolski, Opola, Mazowsza i wiele innych, tworzących dziś Polskę...

>2. Polskie jako część Polski?
>Absolutnie nie.

... z "absolutnie" się nie dyskutuje. "Absolutnie się ignoruje, albo... nie, raczej nie będę "wojenki" wszczynał...

... dobrej nocy...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
04-12-2012 19:09 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ruś Halicka też nie graniczyła bezpośrednio z ziemiami Polan, a więc nie mogła być pod panowaniem Bolesława I Chrobrego.

I nie była.

>Mołdawia też nie graniczyła bezpośrednio z Małopolską, więc nie mogła być pod panowaniem królów Polski.

Mołdawia (granicząca z należącą już do królów Polski Rusią Halicką) czas jakiś była polskim (dosyć teoretycznym) lennem, o polskim tam panowaniu mówić jednak raczej trudno.

>A jednak Władysław Warneńczyk zginął pod Warną, w obronie swojej włości...

Zginął pod Warną jako król węgierski i bynajmniej nie w obronie swoich włości, a jako krzyżowiec.

>>Nieprawda. Nie istaniało coś takiego jak "polskie Księstwo Cieszyńskie".
>... jasne, tak samo jak nie istniały niemieckie księstwa Bawarii, Saksonii, czy Szwabii...

Bawaria, Saksonia czy Szwabia formalnie należały do Królestwa Niemiec, Księstwo Cieszyńskie do Królestwa Polski - nie.

>>Słowa polskie NIE DA się przykleić w żaden sposób do tego Księstwa przed XVIII wiekiem.
>... w XVIII wieku powstała cieszyńska linia Habsburgów. I masz rację, ta linia Habsburgów dość dobrze okazywała swoje sympatie propolskie. Co prawda włości cieszyńskie, po I WŚ przejęły władze państwowe Polski i Czech, więc nie było dane Fryderykowi Habsburgowi okazać swą polskość. Jednak jego brat Karol Stefan Habsburg (z Żywca)

Co ma Żywiec do Księstwa Cieszyńskiego, na litość?!

>... osadnictwo polskie, i nie tylko bo również wołoskie i inne, na tych ziemiach sięga dużo wcześniejszych czasów,

Jakie "polskie", do cholery?! Sarmaci podgoleni się tam osadzali, czy co?!

>niż te wspomniane przez pana. To raz, ale nie będę się spierał z kimś kto lepiej zna historię mojej rodzinnej okolicy.

To się i nie spieraj, ignorancie.

>A po drugie, te ziemie pierwotnie zasiedlało plemię Golęszyców.

Bumbiców, Dziumbiców, Humpumpiców .

>Plemię należące do grupy "lechickich plemion słowiańskich". Tej samej grupy plemion słowiańskich, która zajmowała tereny Małopolski, Wielkopolski, Opola, Mazowsza i wiele innych, tworzących dziś Polskę...

Jak to onym "Lechitom" w XIX wieku wytłumaczono...

Od zarania dziejów do 2003 r. ludzkość wyprodukowała pięć eksabajtów danych. To bardzo dużo, a jednak oszałamia coś innego: dziś produkujemy tyle co dwa dni. (Edwin Bendyk)
04-12-2012 20:16 
 0 na 2
Irracja (4721 punktów)
>>Ruś Halicka też nie graniczyła bezpośrednio z ziemiami Polan, a więc nie mogła być pod panowaniem Bolesława I Chrobrego.
>I nie była.

... grody Czerwieńskie to właśnie Ruś Halicka. Tego uczą w podstawówce...

>>Mołdawia też nie graniczyła bezpośrednio z Małopolską, więc nie mogła być pod panowaniem królów Polski.
>Mołdawia (granicząca z należącą już do królów Polski Rusią Halicką) czas jakiś była polskim (dosyć teoretycznym) lennem, o polskim tam panowaniu mówić jednak raczej trudno.
>>A jednak Władysław Warneńczyk zginął pod Warną, w obronie swojej włości...
>Zginął pod Warną jako król węgierski i bynajmniej nie w obronie swoich włości, a jako krzyżowiec.

... a więc można rozróżnić "tytulaturę formalną" władców. Tylko Habsburgowie na Ziemi Cieszyńskiej, niektórym sprawiają jakąś trudność...

>>>Nieprawda. Nie istniało coś takiego jak "polskie Księstwo Cieszyńskie".
>>... jasne, tak samo jak nie istniały niemieckie księstwa Bawarii, Saksonii, czy Szwabii...
>Bawaria, Saksonia czy Szwabia formalnie należały do Królestwa Niemiec, Księstwo Cieszyńskie do Królestwa Polski - nie.

... nie należały, bo same to królestwo federacyjne tworzyły. Nie można być jednocześnie panem i sługą. A i Królestwo Niemiec nigdy, jako samodzielne i jednolite nie istniało. Aż do 1918 było to królestwo/cesarstwo federacyjne, a tytuł cesarza nie wiązał się z jedynowładztwem lecz z "primus inter pares" - pierwszy wśród równych. Pierwszy, lecz nie wyższy, bo równy. To można sprawdzić w oficjalnych dokumentach "tego państwa"...

>>>Słowa polskie NIE DA się przykleić w żaden sposób do tego Księstwa przed XVIII wiekiem.
>>... w XVIII wieku powstała cieszyńska linia Habsburgów. I masz rację, ta linia Habsburgów dość dobrze okazywała swoje sympatie propolskie. Co prawda włości cieszyńskie, po I WŚ przejęły władze państwowe Polski i Czech, więc nie było dane Fryderykowi Habsburgowi okazać swą polskość. Jednak jego brat Karol Stefan Habsburg (z Żywca)
>Co ma Żywiec do Księstwa Cieszyńskiego, na litość?!

... bo wcześniej stanowiły jedność. A i to ta sama rodzina, braćmi rodzonymi wszak byli...

>>... osadnictwo polskie, i nie tylko bo również wołoskie i inne, na tych ziemiach sięga dużo wcześniejszych czasów,
>Jakie "polskie", do cholery?! Sarmaci podgoleni się tam osadzali, czy co?!

... jeżeli ktoś Polaka kojarzy tylko ze szlachtą i sarmatami, to się nie dziwię że obce mu są problemy plemienne Europy, nie tylko Polski...

>>niż te wspomniane przez pana. To raz, ale nie będę się spierał z kimś kto lepiej zna historię mojej rodzinnej okolicy.
>To się i nie spieraj, ignorancie.

... z panem się jeszcze nie spierałem...

>>A po drugie, te ziemie pierwotnie zasiedlało plemię Golęszyców.
>Bumbiców, Dziumbiców, Humpumpiców .

... w takim razie dodam, że ziemie pomiędzy Odrą i Łabą kiedyś (do co najmniej IX-X wieku) należały do Obodrzytów, Drzewian, Wagrów, Bobolan i wielu innych z grupy "lechickich plemion słowiańskich. Ciekawostką jest fakt, że ziemie Wagrów sięgały dzisiejszej Dani. Zaś Nową Marchię (to po Niemieckiej stronie Odry, poniżej Szczecina) Germanie tak budowali i zdobywali, że w końcu musieli ją Krzyżacy, w 1402 roku odkupić od Czechów. Widać, że Czesi też mogą się dopominać o tereny dzisiejszych Niemiec...

>>Plemię należące do grupy "lechickich plemion słowiańskich". Tej samej grupy plemion słowiańskich, która zajmowała tereny Małopolski, Wielkopolski, Opola, Mazowsza i wiele innych, tworzących dziś Polskę...
>Jak to onym "Lechitom" w XIX wieku wytłumaczono...

... określenie Lachy, Lechici istnieje od dawien dawna. Nie na darmo Tatarzy i Turcy mówili o Lechistanie, a nie o Polsce. No i określenie "Lechiccy Słowianie" jest uznawane przez historyków Europy i świata. No może oprócz niektórych historyków Niemieckich, okresu sprzed II WŚ...

... dobrej nocy...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
06-12-2012 12:42 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>>Ruś Halicka też nie graniczyła bezpośrednio z ziemiami Polan, a więc nie mogła być pod panowaniem Bolesława I Chrobrego.
>>I nie była.
>... grody Czerwieńskie to właśnie Ruś Halicka. Tego uczą w podstawówce...

Chyba w specjalnej. W takiej, w której uczą, że np. Podhale to jest to samo, co Małopolska.

>... a więc można rozróżnić "tytulaturę formalną" władców. Tylko Habsburgowie na Ziemi Cieszyńskiej, niektórym sprawiają jakąś trudność...

W tej sprawie do niektórych odsyłam.

>>Bawaria, Saksonia czy Szwabia formalnie należały do Królestwa Niemiec, Księstwo Cieszyńskie do Królestwa Polski - nie.
>... nie należały, bo same to królestwo federacyjne tworzyły.

Pół zdania, dwa błędy.
1. Należały, bo
2. ich władcy - formalnie biorąc - z nadania królewskiego/cesarskiego władzę sprawowali. Nie sposób tu w ogóle mówić o federacji, tę bowiem buduje się niejako z dołu do góry, inaczej niż państwo feudalne, w którym władza (formalnie przynajmniej) z góry na dół spływa.

>Nie można być jednocześnie panem i sługą.

Owszem, można. Średniowieczne wojny anglo-francuskie niby z czego się wzięły?

>A i Królestwo Niemiec nigdy, jako samodzielne i jednolite nie istniało.

Istniało - przynajmniej za Karolingów.

>Aż do 1918 było to królestwo/cesarstwo federacyjne,

Królestwo Niemieckie wraz z Cesartwem Rzymskim rozwiązał jeszcze 6 sierpnia 1806 roku Franciszek II Habsburg, ignorancie.

>a tytuł cesarza nie wiązał się z jedynowładztwem

To się zgadza.

>lecz z "primus inter pares" - pierwszy wśród równych.

Ale to już ni w ząb.

>>Co ma Żywiec do Księstwa Cieszyńskiego, na litość?!
>... bo wcześniej stanowiły jedność.

Nigdy w życiu.

>A i to ta sama rodzina, braćmi rodzonymi wszak byli...

Kain i Abel tyż.

>>Jakie "polskie", do cholery?! Sarmaci podgoleni się tam osadzali, czy co?!
>... jeżeli ktoś Polaka kojarzy tylko ze szlachtą i sarmatami,

A Tobie niby z czym jeszcze XVIII-wieczna Polska się kojarzy?

>to się nie dziwię że obce mu są problemy plemienne Europy, nie tylko Polski...

Problemy plemienne Europy tego okresu... pogratulować .

>>To się i nie spieraj, ignorancie.
>... z panem się jeszcze nie spierałem...

I - dobrze radzę - tak trzymaj.

>... określenie Lachy, Lechici istnieje od dawien dawna.

Co w niczym nie uprawnia do snucia fantazji o jakowejś "grupie lechickiej", która pozostaje pobożnym życzeniem, a w najlepszym razie domyślną rekonstrukcją XIX-wieczną. Jakąż jednak wartość mogą mieć takie rekonstrukcje, skoro pierwsze day, ut ia pubrusa, a ti poziwai (Zdanie to zostało określone przez kronikarza jako polskie, zawiera jednak w sobie charakterystyczne cechy zarówno współczesnego języka polskiego, języka czeskiego i dialektu śląskiego - pl.wikipedia.org/wiki/Księga_henrykowska ) zapisano dopiero w 1270 roku?

>Nie na darmo Tatarzy i Turcy mówili o Lechistanie, a nie o Polsce. No i określenie "Lechiccy Słowianie" jest uznawane przez historyków Europy i świata.

A - żeby było śmieszniej - pochodzi toto najprawdopodobniej od jakowychś Lendizi (Lędzian?) - którzy z Polską wspólnego mieli raczej niewiele.


Od zarania dziejów do 2003 r. ludzkość wyprodukowała pięć eksabajtów danych. To bardzo dużo, a jednak oszałamia coś innego: dziś produkujemy tyle co dwa dni. (Edwin Bendyk)
Irracja (4721 punktów)
>>>>Ruś Halicka też nie graniczyła bezpośrednio z ziemiami Polan, a więc nie mogła być pod panowaniem Bolesława I Chrobrego.
>>>I nie była.
>>... grody Czerwieńskie to właśnie Ruś Halicka. Tego uczą w podstawówce...
>Chyba w specjalnej. W takiej, w której uczą, że np. Podhale to jest to samo, co Małopolska.
... w tej, w której uczą że Podhale (owszem kulturowo wydzieloną) jest częścią Małopolski, bo nigdy samodzielnego państwa nie tworzyło. To samo dotyczy i grodów Czerwieńskich, w stosunku do Rusi Halickiej. Nie dotyczy zaś Ziemi Cieszyńskiej, które własną niezależność jako księstwo pierwotnie, i później okresowo posiadało...
>>>Bawaria, Saksonia czy Szwabia formalnie należały do Królestwa Niemiec, Księstwo Cieszyńskie do Królestwa Polski - nie.
>>... nie należały, bo same to królestwo federacyjne tworzyły.
>Pół zdania, dwa błędy.
>1. Należały, bo
>2. ich władcy - formalnie biorąc - z nadania królewskiego/cesarskiego władzę sprawowali. Nie sposób tu w ogóle mówić o federacji, tę bowiem buduje się niejako z dołu do góry, inaczej niż państwo feudalne, w którym władza (formalnie przynajmniej) z góry na dół spływa.
... weszły w skład z własnymi rodami dynastycznymi. Tzw. nadania senioralne i hołdy lenne (przynajmniej póki dynasta nie wymarła) dotyczyło potwierdzenia "umów lennych" zawartych przez przodków władcy obejmującego lenno prawem spadku. Senior nie mógł tak sobie zmienić dynastię rządzącą, musiał szanować prawo spadkowe. Przynajmniej tak długo, jak długo lennik dotrzymywał warunków lenna ustalonego z jego przodkami. Inaczej oznaczało to wypowiedzenie wojny...
>>A i Królestwo Niemiec nigdy, jako samodzielne i jednolite nie istniało.
>Istniało - przynajmniej za Karolingów.
... Karolingowie to dynastia frankijska. I możemy, co najwyżej mówić o "olbrzymim państwie frankijskim" (francuskim). Najdalej wysuniętą częścią tego państwa były ziemie określane jako "Francia orientalis". Dalej były ziemie, określane wówczas (843 rok)jako "Lechs"
>>Aż do 1918 było to królestwo/cesarstwo federacyjne,
>Królestwo Niemieckie wraz z Cesarstwem Rzymskim rozwiązał jeszcze 6 sierpnia 1806 roku Franciszek II Habsburg, ignorancie.
... rozwiązał Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego", tym samym rezygnując ze zwierzchnictwa nad ziemiami i księstwami germańskimi tworzącymi federację zwaną "Królestwem Niemieckim" ( a nie Królestwem Niemiec, co jest ważne). Niemcy w XVIII stuleciu były nadal podzielone na ponad tysiąc różnych państw. A po wojnie trzydziestoletniej, toczonej w latach 1618-1648, księstwa leżące w granicach Królestwa (Rzeszy) Niemieckiego stały się samodzielnymi państwami, choć współpracującymi ze sobą na różnych polach i uznającymi honorowe zwierzchnictwo cesarskie. Po wojnie austriacko-pruskiej 1866 najsilniejszą pozycję w Niemczech uzyskały Prusy, po wojnie francusko-pruskiej w roku 1871 w pałacu wersalskim doszło do podpisania dokumentu, który świadczył o zjednoczeniu ziem niemieckich. Wilhelm I koronował się na cesarza II Rzeszy.
>>a tytuł cesarza nie wiązał się z jedynowładztwem. To się zgadza.
>>lecz z "primus inter pares" - pierwszy wśród równych. Ale to już ni w ząb.
... władza cesarza Niemieckiego (oficjalny tytuł dopiero od 1871 r), choć bardzo silna, była władzą reprezentatywną bardzo silnie powiązaną z władzą na terenach zwanych wówczas Prusami Niemieckimi. Prowadziło to do sytuacji w której nikt nie mógł detronizować cesarza, nie detronizując go wcześniej w jego ziemiach. Z drugiej strony cesarz nie mógł pozbawić włości władców i książąt (nawet w przypadku zdrady stanu) bez uwzględniania prawa spadkowego i powiązań rodowych. Władza cesarza wywodziła się z władzy nad Prusami Niemieckimi, a jako władca Prus Niemieckich, był równy innym władcom. Berlin został stolicą tylko dlatego, że był stolicą ziem Hohenzollernów...
>>>Co ma Żywiec do Księstwa Cieszyńskiego, na litość?!
>>... bo wcześniej stanowiły jedność.
>Nigdy w życiu.
... do 1317 był Żywiec częścią samodzielnego księstwa Cieszyńskiego. I wraz z tym księstwem dzielił jego los w późniejszych wiekach. W międzyczasie, stał się tzw. Państwem Żywieckim, jednak najczęściej zależnym od Cieszyna. W 1838 roku Żywiec znów stał się integralną częścią tzw. Komory Cieszyńskiej. W 1895, w ramach spadku, Cieszyn przypadł Franciszkowi Habsburgowi, a Żywiec jego młodszemu bratu Karolowi...
>>>Jakie "polskie", do cholery?! Sarmaci podgoleni się tam osadzali, czy co?!
>>... jeżeli ktoś Polaka kojarzy tylko ze szlachtą i sarmatami,
>A Tobie niby z czym jeszcze XVIII-wieczna Polska się kojarzy?
... ależ oczywiście, szlachta sama się utrzymywała, sama orała siała i żęła. Nie mówiąc już o rzemiośle i handlu. Innych warstw społecznych nie było w Polsce... hmmm, ciekawe czy według pana byli w Polsce magnaci. Wszak to inna warstwa społeczna...
>>... określenie Lachy, Lechici istnieje od dawien dawna.
>Co w niczym nie uprawnia do snucia fantazji o jakowejś "grupie lechickiej", która pozostaje pobożnym życzeniem, a w najlepszym razie domyślną rekonstrukcją XIX-wieczną.
... i właśnie ustalenia XIX wieku mają duże znaczenie. Wszak to wiek w którym najbardziej Niemcy tropiły i niszczyły wszelkie ślady polskości tych ziem. A więc zrobiłyby wszystko by taka nazwa się nie pojawiła...
Jakąż jednak wartość mogą mieć takie rekonstrukcje, skoro pierwsze day, ut ia pubrusa, a ti poziwai (Zdanie to zostało określone przez kronikarza jako polskie, zawiera jednak w sobie charakterystyczne cechy zarówno współczesnego języka polskiego, języka czeskiego i dialektu śląskiego - pl.wikipedia.org/wiki/Księga_henrykowska ) zapisano dopiero w 1270 roku?
... to świadczy o wspólnych, korzeniach wszystkich trzech języków... o niczym więcej...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
14-12-2012 21:29 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>To samo dotyczy i grodów Czerwieńskich, w stosunku do Rusi Halickiej.

To była, Twym zdaniem, ta Ruś Halicka pod panowaniem Chrobrego, czy nie była?

>>>>Bawaria, Saksonia czy Szwabia
>... weszły w skład z własnymi rodami dynastycznymi.

Nie weszły w skład, a przeciwnie - zostały w ramach "składu" wyodrębnione.

>>Istniało - przynajmniej za Karolingów.
>... Karolingowie to dynastia frankijska. I możemy, co najwyżej mówić o "olbrzymim państwie frankijskim" (francuskim)

???

>Najdalej wysuniętą częścią tego państwa były ziemie określane jako "Francia orientalis"

I właśnie królestwo wschodniofrankijskie było z niemieckim instytucjonalnie tożsame. Nazwę Królestwo Niemieckie stosuje się dla epoki po wymarciu dynastii Karolingów.

>... rozwiązał Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego", tym samym rezygnując ze zwierzchnictwa nad ziemiami i księstwami germańskimi tworzącymi federację zwaną "Królestwem Niemieckim" ( a nie Królestwem Niemiec, co jest ważne). Niemcy w XVIII stuleciu były nadal podzielone

A nie przepisujże tu podręczników, na litość...

>... władza cesarza Niemieckiego (oficjalny tytuł dopiero od 1871 r), choć bardzo silna,

...a już zwłaszcza bez związku z tematem.
Pomiędzy drugą Rzeszą a pierwszą nie było żadnej prawno-instytucjonalnej ciągłości.

>... do 1317 był Żywiec częścią samodzielnego księstwa Cieszyńskiego

Zważywszy, że pierwsza wzmianka o żywieckiej parafii pochodzi z roku 1308, to za długo się nie nabył.

>I wraz z tym księstwem dzielił jego los w późniejszych wiekach.

Kompletna bzdura.

>W międzyczasie, stał się tzw. Państwem Żywieckim, jednak najczęściej zależnym od Cieszyna. W 1838 roku Żywiec znów stał się integralną częścią tzw. Komory Cieszyńskiej.

Państwo Żywieckie czy Komora Cieszyńska to nazwy majątków prywatnych, tak jak np. Ordynacja Zamojska albo klucz bodzentyński.
Kwestia prywatnej własności a kwestia przynależności politycznej to dwie różne bajki są. Jeśli Anglik kupi sobie w Hiszpanii dom letniskowy, nie znaczy to, że w ten sposób go do Zjednoczonego Królestwa przyłącza.

>... ależ oczywiście, szlachta sama się utrzymywała, sama orała siała i żęła. Nie mówiąc już o rzemiośle i handlu.

Ci, co siali, żęli czy handlowali do polskości się nie poczuwali.

>... i właśnie ustalenia XIX wieku mają duże znaczenie. Wszak to wiek w którym najbardziej Niemcy tropiły i niszczyły wszelkie ślady polskości tych ziem.

A gdzie tam.

>A więc zrobiłyby wszystko by taka nazwa się nie pojawiła...

Nazwę wprowadził urodzony w Warszawie lingwista rosyjski. Skądinąd Hilferding mu było .

>... to świadczy o wspólnych, korzeniach wszystkich trzech języków... o niczym więcej...

To świadczy przede wszystkim o tym, że narzecza "polskie", "śląskie" i "czeskie" długo jeszcze płynnie w siebie przechodziły.
Proces dzielenia się słowiańszczyzny na odrębne języki trwał całe stulecia, mało tego - trwa do dzisiaj przecież.


Od zarania dziejów do 2003 r. ludzkość wyprodukowała pięć eksabajtów danych. To bardzo dużo, a jednak oszałamia coś innego: dziś produkujemy tyle co dwa dni. (Edwin Bendyk)
Irracja (4721 punktów)
>To była, Twym zdaniem, ta Ruś Halicka pod panowaniem Chrobrego, czy nie była?

... była, i to nie moim zdaniem, a zdaniem historyków...

>>>>>Bawaria, Saksonia czy Szwabia
>>... weszły w skład z własnymi rodami dynastycznymi.
>Nie weszły w skład, a przeciwnie - zostały w ramach "składu" wyodrębnione.
>>>Istniało - przynajmniej za Karolingów.

... tak samo jak został wyodrębniony tzw. Górny i Dolny Śląsk? No i na jakiej zasadzie zostały niby wyodrębnione? Ktoś miał takie widzimisię? Jakiś władca chciał uwiecznić swój ród? (ciekawe co to za rody były Bawar, Saks i Szwab). Czy też dlatego że to tereny plemienne Bawarów, Saksów i Szwabów?. Dowodzenie istnienia mitycznego plemienia Niemców, do którego należałoby większa część Europy, zawsze na głupocie się kończyło.

Nazwę Królestwo Niemieckie stosuje się dla epoki po wymarciu dynastii Karolingów.

... tylko się stosuje, i to dopiero po wymarciu Karolingów...

>Pomiędzy drugą Rzeszą a pierwszą nie było żadnej prawno-instytucjonalnej ciągłości.

... historyczna nas interesuje...

>>... do 1317 był Żywiec częścią samodzielnego księstwa Cieszyńskiego
>Zważywszy, że pierwsza wzmianka o żywieckiej parafii pochodzi z roku 1308, to za długo się nie nabył.

... hmmm, czyżby wiara, że jedyna prawdziwa historia, to historia kościoła?...

>>I wraz z tym księstwem dzielił jego los w późniejszych wiekach.
>Kompletna bzdura.

... dlaczego bzdura? Argumenty, argumenty proszę...

>Kwestia prywatnej własności a kwestia przynależności politycznej to dwie różne bajki są.

... tak samo odrębne jak przynależność historyczna...

>Ci, co siali, żęli czy handlowali do polskości się nie poczuwali.

... ahhh, rozumiem. Czyli głos "bydła" (jak wtedy ich traktowano) nie liczy się?

>Nazwę wprowadził urodzony w Warszawie lingwista rosyjski. Skądinąd Hilferding mu było .

... czy to ma być krytyka, bo to Żyd był?... to "gratuluję" poglądów...

>>... to świadczy o wspólnych, korzeniach wszystkich trzech języków... o niczym więcej...
>To świadczy przede wszystkim o tym, że narzecza "polskie", "śląskie" i "czeskie" długo jeszcze płynnie w siebie przechodziły.
>Proces dzielenia się słowiańszczyzny na odrębne języki trwał całe stulecia, mało tego - trwa do dzisiaj przecież.

... to nic nowego. I dziękuję, że jednak łaskawie zaliczył pan "narzecze śląskie" do języków słowiańskich...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
15-12-2012 12:20 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Wykłócasz się, brnąc w coraz Większe idiotyzmy, bo po prostu przestać nie potrafisz?
Kompulsywne zaburzenie jakieś?
Nie idź tą drogą.

>>To była, Twym zdaniem, ta Ruś Halicka pod panowaniem Chrobrego, czy nie była?
>... była, i to nie moim zdaniem, a zdaniem historyków...

Kłamstwo. Nie istnieje na świecie ani jeden historyk, który twierdziłby, że Ruś Halicka (nazwa zresztą późniejsza, ale używam, żeby było wiadomo o jakie tereny chodzi) była pod panowaniem Chrobrego. Pod jego panowaniem na kilka lat znalazł się jedynie pewien pas pograniczny, Grodami Czerwieńskimi umownie nazywany.

>... tak samo jak został wyodrębniony tzw. Górny i Dolny Śląsk?

Dokładnie tak.

>No i na jakiej zasadzie zostały niby wyodrębnione?

Na zasadzie kaskadowego rozbicia dzielnicowego.

>Ktoś miał takie widzimisię? Jakiś władca chciał uwiecznić swój ród?

Uwiecznianie rodu niekiedy władcom aż za dobrze wychodziło i jakoś nadmiarowych synów zaopatrzyć było trzeba.

>(ciekawe co to za rody były Bawar, Saks

Mówi się: Sas.

>Czy też dlatego że to tereny plemienne Bawarów, Saksów i Szwabów?.

Dziedzictwo dzielono zazwyczaj starając się z grubsza dopasować do istniejących już struktur etnicznych, gospodarczych i komunikacyjnych. Co nie zmienia faktu, że ostatecznie podziały te z woli władcy - nie z "demokratycznego plebiscytu" jakowegoś - wynikały.

>Dowodzenie istnienia mitycznego plemienia Niemców,

A jakżeś sobie takie gdzieś tutaj "dowodzenie" wyhalucynować zdołał?

>>Nazwę Królestwo Niemieckie stosuje się dla epoki po wymarciu dynastii Karolingów.
>... tylko się stosuje

No, tak... ale to raczej typowe - niby co innego można robić z nazwami? Tango zatańczyć?

>>Pomiędzy drugą Rzeszą a pierwszą nie było żadnej prawno-instytucjonalnej ciągłości.
>... historyczna nas interesuje...

Historyczna ciągłość to istnieje też między śledzioną Błaszczaka a Wielkim Wybuchem. Dyskusja jednak ciągłości politycznej i instytucjonalnej dotyczy.

>>>... do 1317 był Żywiec częścią samodzielnego księstwa Cieszyńskiego
>>Zważywszy, że pierwsza wzmianka o żywieckiej parafii pochodzi z roku 1308, to za długo się nie nabył.
>... hmmm, czyżby wiara, że jedyna prawdziwa historia, to historia kościoła?...

Masz jakiekolwiek świeckie dokumenty z epoki w tej kwestii - dawaj.

>>>I wraz z tym księstwem dzielił jego los w późniejszych wiekach.
>>Kompletna bzdura.
>... dlaczego bzdura? Argumenty, argumenty proszę...

Dlatego, że od roku 1315 (lub 1317) Żywiec znajdował się w Księstwie Oświęcimskim i jego to losy w późniejszych wiekach dzielił.

>>Kwestia prywatnej własności a kwestia przynależności politycznej to dwie różne bajki są.
>... tak samo odrębne jak przynależność historyczna...

Nie wiem, co to przynależność historyczna. Wiem, co polityczno-administracyjna albo majątkowa.

>>Ci, co siali, żęli czy handlowali do polskości się nie poczuwali.
>... ahhh, rozumiem. Czyli głos "bydła" (jak wtedy ich traktowano) nie liczy się?

Oczywiście, że nie. Panom w życiu w głowie by nie postało, żeby się o zdanie bydła roboczego pytać.
Takie czasy były, takie czasy...

>>Nazwę wprowadził urodzony w Warszawie lingwista rosyjski. Skądinąd Hilferding mu było .
>... czy to ma być krytyka, bo to Żyd był?... to "gratuluję" poglądów...

Jaki Żyd, na litość? Żyd miałby w Imperium Rosyjskim w połowie XIX wieku jakiekolwiek możliwości robienia kariery naukowej? Z Niemców był facet...

>I dziękuję, że jednak łaskawie zaliczył pan "narzecze śląskie"

Nie ma jednego "narzecza śląskiego" - nieco inaczej mówi się pod Opolem, nieco inaczej pod Rybnikiem na przykład.

>do języków słowiańskich

Są i "narzecza śląskie" niesłowiańskie.

Od zarania dziejów do 2003 r. ludzkość wyprodukowała pięć eksabajtów danych. To bardzo dużo, a jednak oszałamia coś innego: dziś produkujemy tyle co dwa dni. (Edwin Bendyk)
Irracja (4721 punktów)
>Wykłócasz się, brnąc w coraz Większe idiotyzmy, bo po prostu przestać nie potrafisz?
>Kompulsywne zaburzenie jakieś?
>Nie idź tą drogą.

   ... jednak to Ty potrafisz tylko twierdzić "to kłamstwo" bez żadnych faktów podawanych choćby w szkole podstawowej, o innych nie wspomniawszy. A gdzie reszta?...
>>>To była, Twym zdaniem, ta Ruś Halicka pod panowaniem Chrobrego, czy nie była?
>>... była, i to nie moim zdaniem, a zdaniem historyków...
>Kłamstwo. Nie istnieje na świecie ani jeden historyk, który twierdziłby, że Ruś Halicka (nazwa zresztą późniejsza, ale używam, żeby było wiadomo o jakie tereny chodzi) była pod panowaniem Chrobrego. Pod jego panowaniem na kilka lat znalazł się jedynie pewien pas pograniczny, Grodami Czerwieńskimi umownie nazywany.
   ... nazwa "Ruś Halicka powstała od grodu Halicz. A gród ten po raz pierwszy został wspomniany w 981 roku, w opisie zdobycia tych terenów przez księcia kijowskiego Włodzimierza. Jak napisał ruski kronikarz Nestor, ziemie te zdobył na Lachach. W 1018 roku Bolesław Chrobry odzyskał te ziemie, były w jego panowaniu do 1031 roku. Ponownie odzyskał je Bolesław Śmiały (w 1069). Dalesze losy znajdziesz w historii ogólnej, szkoda ją przepisywać...
>>... tak samo jak został wyodrębniony tzw. Górny i Dolny Śląsk?
>Dokładnie tak.

   ... dokładnie tak, zostały wyodrębnione z terenów Polski - w 1138, przez Bolesława III Krzywoustego jako dzielnica dla najstarszego syna...
>>No i na jakiej zasadzie zostały niby wyodrębnione?
>Na zasadzie kaskadowego rozbicia dzielnicowego.
   ... ciekawe, ciekawe. "Niemcy" przechodziły rozbicie dzielnicowe, tak jak Polska?. W Polsce władcami wszystkich dzielnic zostali potomkowie Piastów. A jaki ród władał wszystkimi dzielnicami w "Niemczech"?...
>>Ktoś miał takie widzimisię? Jakiś władca chciał uwiecznić swój ród?
>Uwiecznianie rodu niekiedy władcom aż za dobrze wychodziło i jakoś nadmiarowych synów zaopatrzyć było trzeba.
   ... gospodarczo, a nie politycznie. "Władza polityczna" nad całym terenem zawsze pozostawała w jednych rękach. Co bywało powodem do wojen domowych i bratobójstwa...
>Dziedzictwo dzielono zazwyczaj starając się z grubsza dopasować do istniejących już struktur etnicznych, gospodarczych i komunikacyjnych. Co nie zmienia faktu, że ostatecznie podziały te z woli władcy - nie z "demokratycznego plebiscytu" jakowegoś - wynikały.
   ... ooo, wa. I to tak dokładnie, że nieraz wioski dzielono na pół...
>>>Pomiędzy drugą Rzeszą a pierwszą nie było żadnej prawno-instytucjonalnej ciągłości.
>>... historyczna nas interesuje...
>Historyczna ciągłość to istnieje też między śledzioną Błaszczaka a Wielkim Wybuchem.
   ... tak rozumiana ciągłość historyczna, to domena KRK. Tylko że oni mówią "Bóg, a nie Wielki Wybuch"...
>>>>... do 1317 był Żywiec częścią samodzielnego księstwa Cieszyńskiego
>>>Zważywszy, że pierwsza wzmianka o żywieckiej parafii pochodzi z roku 1308, to za długo się nie nabył.
>>... hmmm, czyżby wiara, że jedyna prawdziwa historia, to historia kościoła?...
>Masz jakiekolwiek świeckie dokumenty z epoki w tej kwestii - dawaj.
   ... dokumenty spadkowe (1280) Władysława Opolskiego przekazują jego synowi (Mieszko Cieszyński) ziemię Cieszyńską - jest tam mowa o grodzie obronnym Grojec, do którego należy kilka wiosek, w tym i Żywiec...
>>>>I wraz z tym księstwem dzielił jego los w późniejszych wiekach.
>>>Kompletna bzdura.
>>... dlaczego bzdura? Argumenty, argumenty proszę...
>Dlatego, że od roku 1315 (lub 1317) Żywiec znajdował się w Księstwie Oświęcimskim i jego to losy w późniejszych wiekach dzielił.
   ... zajrzyj też na inne strony Wikipedii, a dowiesz się, że w 1315/17 znalazł się tam wraz z ziemią Cieszyńską, jako całość. Całe księstwo Cieszyńskie znalazło się wtedy w księstwie Oświęcimskim...
>>>Kwestia prywatnej własności a kwestia przynależności politycznej to dwie różne bajki są.
>>... tak samo odrębne jak przynależność historyczna...
>Nie wiem, co to przynależność historyczna. Wiem, co polityczno-administracyjna albo majątkowa.
   ... dla ścisłości to jest zależność polityczna i własność majątkowa. Administracyjna wtedy nie występował, jako coś oddzielnego. Administratorem był zawsze właściciel ziemi...
>Oczywiście, że nie. Panom w życiu w głowie by nie postało, żeby się o zdanie bydła roboczego pytać.
   ... o zdanie to nie, ale przymusową germanizację, czy rusyfikację to wprowadzali...
>Jaki Żyd, na litość? Żyd miałby w Imperium Rosyjskim w połowie XIX wieku jakiekolwiek możliwości robienia kariery naukowej?
   ... Rasputin z chłopów pochodził, a karierę zrobił. Różne cuda się zdarzają...
>Z Niemców był facet...
   ... jak widzisz, byli "Niemcy, którym nie tylko na dowodzie niemieckości tych ziem zależało". Liczyło się coś więcej...
>>I dziękuję, że jednak łaskawie zaliczył pan "narzecze śląskie"
>Nie ma jednego "narzecza śląskiego" - nieco inaczej mówi się pod Opolem, nieco inaczej pod Rybnikiem na przykład.
>>do języków słowiańskich
Są i "narzecza śląskie" niesłowiańskie.
   ... dialekty, panie szanowny... dialekty które powstały na bazie języka grup osadniczych -np. z Niderlandów, czy Fryzji. Osadnicza ludność to nie ludność miejscowa etniczno...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga" takiego jak chciałyby religie... reszta to zwykłe insynuacje...
22-12-2012 11:52 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>   ... jednak to Ty potrafisz tylko twierdzić "to kłamstwo" bez żadnych faktów podawanych choćby w szkole podstawowej, o innych nie wspomniawszy. A gdzie reszta?...

Wcześniej można by to uznawać za zwykłą nieprawdę, jednak odkąd Cię w sprawie miłosiernie Pouczyłem, a Ty dalej swoje, kłamstwem zwykłym trzeba nazwać Twe twierdzenia jakoby istniał jakikolwiek historyk utrzymujący, że Ruś Halicka (nie jej pogranicze Grodami Czerwieńskimi dziś zwane) była pod panowaniem Chrobrego.

>>>>To była, Twym zdaniem, ta Ruś Halicka pod panowaniem Chrobrego, czy nie była?
>>>... była, i to nie moim zdaniem, a zdaniem historyków...

Patrz wyżej.

>>Ruś Halicka (nazwa zresztą późniejsza...
>   ... nazwa "Ruś Halicka powstała od grodu Halicz. A gród ten po raz pierwszy został wspomniany w 981 roku,

Co nie znaczy, że nazwa Ruś Halicka była wówczas w obiegu.

>Jak napisał ruski kronikarz Nestor, ziemie te zdobył na Lachach.

Czyli Lędzianach.

>W 1018 roku Bolesław Chrobry odzyskał te ziemie,

"Odzyskał" tak jak Prezes "odzyskał" MSZ. Nie można odzyskać czegoś, czego się nigdy nie posiadało.

>były w jego panowaniu do 1031 roku.

Zwłaszcza, że zmarł w 1025.

>Ponownie odzyskał je Bolesław Śmiały (w 1069).

I rozwiesił tam transparenty z napisem: Byliśmy, Jesteśmy, Będziemy .

>   ... ciekawe, ciekawe. "Niemcy" przechodziły rozbicie dzielnicowe, tak jak Polska?.

Nie tak - znacznie bardziej i znacznie dłużej.

>W Polsce władcami wszystkich dzielnic zostali potomkowie Piastów.

Nawet i to nie jest do końca prawdą - Pomorze szybko przeszło we władanie lokalnych dynastii.

>A jaki ród władał wszystkimi dzielnicami w "Niemczech"?...

Żaden, bo się rozpełzło - tamtejsze prawa dopuszczały dziedziczenie przez kobiety i poprzez kobiety.

>>Uwiecznianie rodu niekiedy władcom aż za dobrze wychodziło i jakoś nadmiarowych synów zaopatrzyć było trzeba.
>   ... gospodarczo, a nie politycznie.

Otóż politycznie właśnie przede wszystkim. Taki ród Piastowski cieszył się wyróżnioną, sakralną pozycją - jako przez Boga do władzy politycznej predestynowany. Jakby to wyglądało, gdyby kto z Piastów miał się z byle banalnymi feudałami zrównać? Taż to by całą mistykę krwi i władzy na pośmiewisko wystawiało, a na to ród pozwolić sobie nie mógł.

>>Dziedzictwo dzielono zazwyczaj starając się z grubsza dopasować do istniejących już struktur etnicznych, gospodarczych i komunikacyjnych. Co nie zmienia faktu, że ostatecznie podziały te z woli władcy - nie z "demokratycznego plebiscytu" jakowegoś - wynikały.
>   ... ooo, wa. I to tak dokładnie, że nieraz wioski dzielono na pół...

Z grubsza - pisałem przecie. A z grubsza znaczy właśnie: z grubsza. I stąd do teraz Zadupie książęce obok Zadupia biskupiego i Zadupia kolonii.

>>Masz jakiekolwiek świeckie dokumenty z epoki w tej kwestii - dawaj.
>   ... dokumenty spadkowe (1280) Władysława Opolskiego przekazują jego synowi (Mieszko Cieszyński) ziemię Cieszyńską - jest tam mowa o grodzie obronnym Grojec, do którego należy kilka wiosek, w tym i Żywiec...

Może być - istoty rzeczy nie zmienia to nawet o jotę.

>   ... zajrzyj też na inne strony Wikipedii, a dowiesz się, że w 1315/17 znalazł się tam wraz z ziemią Cieszyńską, jako całość. Całe księstwo Cieszyńskie znalazło się wtedy w księstwie Oświęcimskim...

A ulitujże się przecie. Tak podzielono dziedzictwo na Księstwo Cieszyńskie i Księstwo Oświęcimskie, że całe Księstwo Cieszyńskie się w Oświęcimskim znalazło?

>   ... dla ścisłości to jest zależność polityczna i własność majątkowa. Administracyjna wtedy nie występował, jako coś oddzielnego. Administratorem był zawsze właściciel ziemi...

Administracja jest zawsze - przynajmniej od rewolucji neolitycznej. Niekoniecznie tylko po dzisiejszemu administracją musi się nazywać.

>   ... o zdanie to nie, ale przymusową germanizację, czy rusyfikację to wprowadzali...

W XVIII wieku???

>>Jaki Żyd, na litość? Żyd miałby w Imperium Rosyjskim w połowie XIX wieku jakiekolwiek możliwości robienia kariery naukowej?
>   ... Rasputin z chłopów pochodził, a karierę zrobił. Różne cuda się zdarzają...

Porównanie zupełnie niedorzeczne.
1. Rasputin był jednak chrześcijanem. Swój był, znaczy się.
2. Z chłopów, bo z chłopów - ale duchowny, co go już stanowo zupełnie inaczej sytuowało. Stan duchowny od chłopskiego był fundamentalnie inny, święcenia teoretycznie (acz w praktyce zwykle nie bardzo) zmazywały hańbę niskiego pochodzenia i znalazłoby się trochę przykładów chamów, którzy właśnie dzięki przejściu w stan duchowny karierę zrobili.
3. Rasputin to epoka o kilkadziesiąt lat późniejsza - kiedy stosunki społeczne tak czy owak zdążyły się juz bardzo zdemokratyzować w porównaniu z połową XIX wieku.

>   ... jak widzisz, byli "Niemcy, którym nie tylko na dowodzie niemieckości tych ziem zależało". Liczyło się coś więcej...

Do Hilferdinga to się ma w ogóle nijak.

>   ... dialekty, panie szanowny... dialekty

Dlatego właśnie piszę o "narzeczach" - i jeszcze w cudzysłowie w dodatku - aby nie brnąć w polityczne w istocie (przynajmniej w tym wypadku) spory, co to takie dialekt, a co język i tak dalej...

>Osadnicza ludność to nie ludność miejscowa etniczno...

Dopóki się miejscową nie stanie .


Od zarania dziejów do 2003 r. ludzkość wyprodukowała pięć eksabajtów danych. To bardzo dużo, a jednak oszałamia coś innego: dziś produkujemy tyle co dwa dni. (Edwin Bendyk)
Irracja (4721 punktów)
>Wcześniej można by to uznawać za zwykłą nieprawdę, jednak odkąd Cię w sprawie miłosiernie Pouczyłem, a Ty dalej swoje...
   ... tę retorykę znam... z kościoła...
>kłamstwem zwykłym trzeba nazwać Twe twierdzenia jakoby istniał jakikolwiek historyk utrzymujący, że Ruś Halicka (nie jej pogranicze Grodami Czerwieńskimi dziś zwane) była pod panowaniem Chrobrego.
   ... proszę o źródło takiego twierdzenia.Nawet uczeń podstawówki wie, że twierdzenie trzeba poprzeć dowodami...
>>... nazwa "Ruś Halicka powstała od grodu Halicz. A gród ten po raz pierwszy został wspomniany w 981 roku,
>Co nie znaczy, że nazwa Ruś Halicka była wówczas w obiegu.
   ... w "obiegu" nie, to nie waluta... ale w użyciu tak...
>>Jak napisał ruski kronikarz Nestor, ziemie te zdobył na Lachach.
>Czyli Lędzianach.
   ... a jednak wiesz kto to Lędzianie...
>>W 1018 roku Bolesław Chrobry odzyskał te ziemie,
>"Odzyskał" tak jak Prezes "odzyskał" MSZ. Nie można odzyskać czegoś, czego się nigdy nie posiadało.
   ... fakt, posiadał je jego ojciec, Mieszko...
>>Ponownie odzyskał je Bolesław Śmiały (w 1069).
>I rozwiesił tam transparenty z napisem: Byliśmy, Jesteśmy, Będziemy .
   ... ten typ propagandy wymyślono dużo później...
>>   ... ciekawe, ciekawe. "Niemcy" przechodziły rozbicie dzielnicowe, tak jak Polska?.
>Nie tak - znacznie bardziej i znacznie dłużej.
   ... o tak, o jakieś kilka wieków dłużej. A oni to "jednoczeniem" nazywają, nie rozróżniają tego?...
>>W Polsce władcami wszystkich dzielnic zostali potomkowie Piastów.
>Nawet i to nie jest do końca prawdą - Pomorze szybko przeszło we władanie lokalnych dynastii.
   ... jako wasale, zawsze tam rządziły rody lokalne...
>>A jaki ród władał wszystkimi dzielnicami w "Niemczech"?...
>Żaden, bo się rozpełzło - tamtejsze prawa dopuszczały dziedziczenie przez kobiety i poprzez kobiety.
   ... dlatego np. Leopold Józef Lotaryński (jako władca Cieszyna) nosił nazwisko matki, a nie ojca... wszystko by nazwisko znanego rodu nie zginęło...
>>>Uwiecznianie rodu niekiedy władcom aż za dobrze wychodziło i jakoś nadmiarowych synów zaopatrzyć było trzeba.
>>   ... gospodarczo, a nie politycznie.
>Otóż politycznie właśnie przede wszystkim. Taki ród Piastowski cieszył się wyróżnioną, sakralną pozycją - jako przez Boga do władzy politycznej predestynowany. Jakby to wyglądało, gdyby kto z Piastów miał się z byle banalnymi feudałami zrównać? Taż to by całą mistykę krwi i władzy na pośmiewisko wystawiało, a na to ród pozwolić sobie nie mógł.
   ... i stąd też "pasy cnoty" wymyślono?...
>>>Dziedzictwo dzielono zazwyczaj starając się z grubsza dopasować do istniejących już struktur etnicznych, gospodarczych i komunikacyjnych. Co nie zmienia faktu, że ostatecznie podziały te z woli władcy - nie z "demokratycznego plebiscytu" jakowegoś - wynikały.
>>   ... ooo, wa. I to tak dokładnie, że nieraz wioski dzielono na pół...
>Z grubsza - pisałem przecie. A z grubsza znaczy właśnie: z grubsza. I stąd do teraz Zadupie książęce obok Zadupia biskupiego i Zadupia kolonii.
   ... nawet nie wiedziałem, że takie miejscowości występują w Twojej okolicy... człowiek całe życie się uczy...
>>>Masz jakiekolwiek świeckie dokumenty z epoki w tej kwestii - dawaj.
>>   ... dokumenty spadkowe (1280) Władysława Opolskiego przekazują jego synowi (Mieszko Cieszyński) ziemię Cieszyńską - jest tam mowa o grodzie obronnym Grojec, do którego należy kilka wiosek, w tym i Żywiec...
>Może być - istoty rzeczy nie zmienia to nawet o jotę.
   ... to wskaż dokumenty które zmieniają tę kropkę/jotę na Twoją korzyść...
>>   ... zajrzyj też na inne strony Wikipedii, a dowiesz się, że w 1315/17 znalazł się tam wraz z ziemią Cieszyńską, jako całość. Całe księstwo Cieszyńskie znalazło się wtedy w księstwie Oświęcimskim...
>A ulitujże się przecie. Tak podzielono dziedzictwo na Księstwo Cieszyńskie i Księstwo Oświęcimskie, że całe Księstwo Cieszyńskie się w Oświęcimskim znalazło?
   ... dokładnie to znów tworzyły księstwo Cieszyńsko-Oświęcimskie.
>>   ... o zdanie to nie, ale przymusową germanizację, czy rusyfikację to wprowadzali...
>W XVIII wieku???
   ... chcesz powiedzieć, że wcześniej np. niemieccy władcy utożsamiali się z podbitymi ludami?...
>1. Rasputin był jednak chrześcijanem. Swój był, znaczy się.
   ... to znaczy się, że protestanci (większość Niemców jest tego wyznania) to nie chrześcijanie?...
>2. Z chłopów, bo z chłopów - ale duchowny, co go już stanowo zupełnie inaczej sytuowało.
   ... myślałem że Hilferding z mieszczaństwa pochodził. Zawsze to stan wyżej, a i wykształcenie nobilitowało, często bardziej niż święcenia byle popa ze wsi...
>>   ... dialekty, panie szanowny... dialekty
>Dlatego właśnie piszę o "narzeczach" - i jeszcze w cudzysłowie w dodatku - aby nie brnąć w polityczne w istocie (przynajmniej w tym wypadku) spory, co to takie dialekt, a co język i tak dalej...
   ... polityczne spory?. A ja myślałem że o historii rozmawiamy. Germanofil z ciebie jest?...
>>Osadnicza ludność to nie ludność miejscowa etniczno...
>Dopóki się miejscową nie stanie .
   ... ooo, takie podejście może rozwiązać kwestię "mniejszości narodowych". I po co żądają odrębnych praw?. "Miejscowym" specjalne traktowanie się nie należy...

... widzę, że żadnych rzetelnych danych, ani odnośników nie masz. Więc po co ta dyskusja? Zwykły upór, czy zaśmiecanie portalu?...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
04-01-2013 23:51 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>odkąd Cię w sprawie miłosiernie Pouczyłem, a Ty dalej swoje...
>tę retorykę znam... z kościoła...

Ja miłosierny wcale być nie muszę...

>>kłamstwem zwykłym trzeba nazwać Twe twierdzenia jakoby istniał jakikolwiek historyk utrzymujący, że Ruś Halicka (...) była pod panowaniem Chrobrego
>proszę o źródło takiego twierdzenia.

Rozkoszne .
Dowodu nieistnienia Boga i krasnali nie potrzebujesz aby?

>>Co nie znaczy, że nazwa Ruś Halicka była wówczas w obiegu.
>... w "obiegu" nie, to nie waluta... ale w użyciu tak...

sjp.pwn.pl/szukaj/obieg

>>>Jak napisał ruski kronikarz Nestor, ziemie te zdobył na Lachach.
>>Czyli Lędzianach.
>... a jednak wiesz kto to Lędzianie...

W sprawie tego, jak mają się Lachy do Lendizi link podałem kilka postów wcześniej, osiołku.

>>>W 1018 roku Bolesław Chrobry odzyskał te ziemie,
>>"Odzyskał" tak jak Prezes "odzyskał" MSZ. Nie można odzyskać czegoś, czego się nigdy nie posiadało.
>fakt, posiadał je jego ojciec, Mieszko...

Bzdura.

>>I rozwiesił tam transparenty z napisem: Byliśmy, Jesteśmy, Będziemy .
>... ten typ propagandy wymyślono dużo później...

A skąd. Jest on równie stary co ludzki terytorializm.

>>>"Niemcy" przechodziły rozbicie dzielnicowe, tak jak Polska?.
>>Nie tak - znacznie bardziej i znacznie dłużej.
>o tak, o jakieś kilka wieków dłużej. A oni to "jednoczeniem" nazywają, nie rozróżniają tego?

Rozbicie dzielnicowe "jednoczeniem" nazywają?
A to szwaby...
No, ale co się dziwić, skoro myli im się dusza z prysznicem...

>>Otóż politycznie właśnie przede wszystkim. Taki ród Piastowski cieszył się wyróżnioną, sakralną pozycją - jako przez Boga do władzy politycznej predestynowany. Jakby to wyglądało, gdyby kto z Piastów miał się z byle banalnymi feudałami zrównać? Taż to by całą mistykę krwi i władzy na pośmiewisko wystawiało, a na to ród pozwolić sobie nie mógł.
>... i stąd też "pasy cnoty" wymyślono?...

I pierniki i wiatraki tyż .

>>Z grubsza - pisałem przecie. A z grubsza znaczy właśnie: z grubsza. I stąd do teraz Zadupie książęce obok Zadupia biskupiego i Zadupia kolonii.
>... nawet nie wiedziałem, że takie miejscowości występują w Twojej okolicy... człowiek całe życie się uczy...

Phi... W mojej okolicy to jest nawet Wzdół Rządowy .

>>>... dokumenty spadkowe (1280) Władysława Opolskiego przekazują jego synowi (Mieszko Cieszyński) ziemię Cieszyńską - jest tam mowa o grodzie obronnym Grojec, do którego należy kilka wiosek, w tym i Żywiec...
>>Może być - istoty rzeczy nie zmienia to nawet o jotę.
>... to wskaż dokumenty które zmieniają tę kropkę/jotę na Twoją korzyść...

Istota rzeczy jest cały czas taka, jak opisuję (że Żywiec b. krótko [wg Twoich dokumentów góra 37 lat] i dawno [na przełomie XIII i XIV wieku] do Księstwa Cieszyńskiego należał) i ani joty zmieniać mi nie trzeba.

>>>zajrzyj też na inne strony Wikipedii, a dowiesz się, że w 1315/17 znalazł się tam wraz z ziemią Cieszyńską, jako całość. Całe księstwo Cieszyńskie znalazło się wtedy w księstwie Oświęcimskim...
>>A ulitujże się przecie. Tak podzielono dziedzictwo na Księstwo Cieszyńskie i Księstwo Oświęcimskie, że całe Księstwo Cieszyńskie się w Oświęcimskim znalazło?
>dokładnie to znów tworzyły księstwo Cieszyńsko-Oświęcimskie.

Ahaaaa... Tym razem Księstwo Cieszyńskie tak podzielono na Cieszyńskie i Oświęcimskie, że znów Cieszyńsko-Oświęcimskie tworzyły?
Nerwowo przebieram nóżkami nie mogąc się doczekać kolejnych wykwitów Twej historycznej Kreatywności .

>>>o zdanie to nie, ale przymusową germanizację, czy rusyfikację to wprowadzali...
>>W XVIII wieku???
>chcesz powiedzieć, że wcześniej np. niemieccy władcy utożsamiali się z podbitymi ludami?

Widzę, że jak dzieciątku trzeba...
Chcę powiedzieć, że w XVIII wieku niemieckim (i wszelkim innym) władcom wisiało arbuzem po jakiemu poddani sobie gaworzą - a i wcześniej takoż, a nawet jeszcze bardziej.

>>1. Rasputin był jednak chrześcijanem. Swój był, znaczy się.
>to znaczy się, że protestanci (większość Niemców jest tego wyznania) to nie chrześcijanie?...

Porównanie było z żydami, nie z protestantami, osiołku.

>>2. Z chłopów, bo z chłopów - ale duchowny, co go już stanowo zupełnie inaczej sytuowało.
>myślałem że Hilferding z mieszczaństwa pochodził.

Tym razem mowa była o Rasputinie, nie o Hilferdingu.
Asinus asinorum in saecula saeculorum, zaiste...

>Zawsze to stan wyżej,

Mieszczaństwo od duchowieństwa? Nigdy w życiu.

>>>   ... dialekty, panie szanowny... dialekty
>>Dlatego właśnie piszę o "narzeczach" - i jeszcze w cudzysłowie w dodatku - aby nie brnąć w polityczne w istocie (przynajmniej w tym wypadku) spory, co to takie dialekt, a co język i tak dalej...
>polityczne spory?. A ja myślałem że o historii rozmawiamy. Germanofil z ciebie jest?...

Wołami powtórzę: aby nie brnąć w polityczne (...) spory...

Qurwa mać... wciąż jeszcze usiłuję powściągać mą Szczerą Słowiańską Naturę i tak cichcem przeżuwam i przeżuwam te epitety, na świat im się wyrwać nie dozwalając... najdelikatniej jak można napiszę tylko, że dawno nie widziałem na Forumie kogoś, kto na poziomie tak zupełnie podstawowym nie rozumiałby, co się do niego pisze...

>>>Osadnicza ludność to nie ludność miejscowa etniczno...
>>Dopóki się miejscową nie stanie .
>ooo, takie podejście może rozwiązać kwestię "mniejszości narodowych".

Może. Kwestię "mniejszości narodowych" można rozwiązywać na dziesiątki sposobów.

>widzę, że żadnych rzetelnych danych, ani odnośników nie masz. Więc po co ta dyskusja? Zwykły upór, czy zaśmiecanie portalu?...

Że co, proszę Uprzejmie, qurwa?
05-01-2013 11:21 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Nerwowo przebieram nóżkami nie mogąc się doczekać kolejnych wykwitów Twej historycznej Kreatywności .

W tzw. międzyczasie możesz się pocieszyć wykwitami kreatywności okołomedycznej

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
Irracja (4721 punktów)
>W tzw. międzyczasie możesz się pocieszyć wykwitami kreatywności okołomedycznej

... dziękuję za reklamę mojej osoby. Zaiste, godna miana uprzejmego racjonalisty...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Irracja (4721 punktów)
... pierwsze pisemne wzmianki o ziemi miedzy Przemyślem i Uszycą pochodzą z kroniki Nestora (981 rok) i mówią o zdobyciu tej ziemi, przez księcia kijowskiego Włodzimierza, na Lachach. Według Nestora rdzennymi mieszkańcami tej ziemi byli Lędzianie, Radymicze oraz Wiatycze którzy mieli "pochodzić od Lachów i być Lachami". Co ciekawsze, Nestor uważał Lachów za odrębną grupę Słowian których kojarzył jako "Słowian polskich". W 1018 roku, podczas "wyprawy kijowskiej", Bolesław Chrobry ponownie włączył te ziemie do swojego państwa. Jednak w 1030/31 roku ponownie znalazły się w składzie Księstwa Kijowskiego (zwanym również Rusią Kijowską). Po śmierci Jarosława I Mądrego (1054) Księstwo Kijowskie rozpadło się na konkurujące ze sobą księstwa. Jednym z nich jest Ruś Halicka i Wołyńska. Jak widać, nazwa Ruś jest pozostałością po Księstwie (Rusi) Kijowskim. W 1238 na czele Rusi Halicko-Wołyńskiej stanął książę Daniel I Halicki (ukr. Danyło I Hałyćkyj), który założył osady grodowe Chełm (1237) i Lwów (1256) i przeniósł stolicę z Halicza do Chełma. Po śmierci Daniela Halickiego władzę przejął jego syn Lew I Halicki, który w 1272 przeniósł stolicę z Chełma do Lwowa. Nazwa Rusi Czerwonej powstała dopiero w XIII/XIV wieku i jest pokłosiem nazewnictwa tatarskiego. Między 1240 a 1340, cały teren byłego Księstwa Kijowskiego, a więc i Księstwo Halicko-Wołyńskie było pod silnym wpływem "chanatu tatarskiego". Wtedy też pojawiła się nazwa Ruś Biała, która przemieniła się w Białoruś. Ostatnim władcą księstwa był piastowski książę Bolesław Jerzy II, wnuk Lwa Daniłowicza Halickiego. Po jego bezdzietnej śmierci (1340) księstwo, na mocy prawa dziedziczności, przypadło Kazimierzowi III Wielkiemu. W 1349 król Polski Kazimierz III Wielki ugruntował władzę nad ziemią halicką i Chełmszczyzną (włączył je do Korony), natomiast wołyńska część księstwa przeszła pod władzę Litwy. Dalej to już można mówić o historii Ukrainy...

... do dzisiaj na Ukrainie, z historycznego punktu widzenia, ziemie te określa się jako Hałyczyna. Zaś po polsku pierwotnie Halicz, następnie w wersji zlatynizowanej Galicja...

uwzględniono m.in:
- Powieść minionych lat tłumaczenie profesora Franciszka Sielickiego z 1968 r;
- T. Lehr-Spławiński, Lędzice-Lędzianie-Lachowie, w: Opuscula Casimiro Tymieniecki septuagenario dedicata, Poznań 1959;
- Władysław Semkowicz, Geograficzne podstawy Polski Chrobrego, 1925;
- Henryk Paszkiewicz, Początki Rusi, Kraków 1996;
- Saga o Haraldzie Hardrada. w: Kwartalniku historycznym. t. 108, wyd. 1-3. Towarzystwo Historyczne 2001;
- Oleg Łatyszonek, Od Rusinów Białych do Białorusinów, Białystok 2006;
- Anders Hedman, Анатолий Николаевич Кирпичников. Викинги и Славяне. 1998;
- i kilka innych...


... skończyłem z panem dyskusję w tym temacie...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
kultywator (288 punktów)
Ciekawa dyskusja. Od czego zacząć, żeby nauczyć się prawdziwej historii Polski?

Coraz większa część naszego importu pochodzi z zagranicy - George Bush
22-12-2012 12:05 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Ciekawa dyskusja. Od czego zacząć, żeby nauczyć się prawdziwej historii Polski?

Od początku

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
22-12-2012 14:04 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawa dyskusja.

Bo ja wiem? Dla mnie ani ciekawa - irytująca raczej, ani dyskusja - po prostu oświecam ignoranta w podstawowych sprawach, bo czasami zdarza mi się nie zdzierżywać i czuję się w Obowiązku prostować czyjeś dyrdymały.

>Od czego zacząć, żeby nauczyć się prawdziwej historii Polski?

Ojojojojoj... podstawowe pytanie co to jest prawdziwa historia?
Nie chcę się tu wdawać w tego typu rozważania, bo i przez rok z nich nie wylezę; tedy nie bardzo ściśle, ale za to konstruktywnie na Twe pytanie spróbuję odpowiedzieć.

Co do "klasycznego" rozumienia historii jako historii królów i bitew najserdeczniej polecam

- Ludwik Stomma Królów polskich przypadki

mimo drobnych błędów jako całość bardzo odświeżające.

Mnie królowie i bitwy obchodzą raczej średnio, a za prawdziwą historię uznaję dzieje przemian społeczeństwa i kultury, dalej zatem o tych będę pisać.

Tak przeglądowo i podręcznikowo:

- Ireneusz Ihnatowicz, Antoni Mączak, Benedykt Zientara, Janusz Żarnowski Społeczeństwo polskie od X do XX wieku - sucha akademicka cegła, ale wiedzy nabrać można.

Szczegółowiej:

dla czasów "barbarzyńskich" tj. "przed-polskich", słowiańskich

- Karol Modzelewski Barbarzyńska Europa - koniecznie!

dla średniowiecza:

- ogólnie Henryka Samsonowicza można co popadnie, chociaż przynudza bardzo

dla Rzplitej Obojga Narodów:

- można Janusza Tazbira, ale z dystansem

dla czasów rozbiorowych:

- Daniel Beauvois Trójkąt ukraiński. Szlachta, carat i lud na Wołyniu, Podolu i Kijowszczyźnie 1795-1914

dla II RP trudno mi się zdecydować; powiedzmy, że

- Witold Gombrowicz Wspomnienia polskie

dla PRL:

- Stefan Kisielewski Dzienniki

i dla RP trzeciej:

- Bronisław Łagowski Duch i bezduszność III Rzeczypospolitej tudzież Symbole pożarły rzeczywistość - koniecznie!

To oczywiście zupełnie arbitralny, subiektywny i ad hoc (hoc, hoc, hoc!) wybór rzeczy z całkiem różnych bajek. Wszystko jest w tym wyborze do podważania i dyskusji - ale takie podważania i dyskusje za długo by trwały, a ja po prostu konstruktywny być chciałem.

Miłej lektury.




Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
22-12-2012 17:07 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
A w ogóle to kretyn jestem .

O czym najlepiej świadczy, że dopiero z parogodzinnym poślizgiem przyszła mi do głowy oczywista myśl, że zacząć należy od obejrzenia (w Małopolsce podobno uparcie mawiają oglądnięcia) tego oto Ponadczasowego Spektaklu:

www.youtube.com/watch?v=YJtluB4oZPs

wg xiędza Kitowicza Jędrzeja .


Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
22-12-2012 19:53 
 Ocena 1 na 1
kultywator (288 punktów)
Edit:

Mówiąc prawdziwa miałem na myśli nie taka jaką pamiętam z czasów podstawówki i liceum. Moja wina - źle postawiłem pytanie. Tak czy inaczej dziękuję za odpowiedź.
Irracja (4721 punktów)
>>Nie na darmo Tatarzy i Turcy mówili o Lechistanie, a nie o Polsce. No i określenie "Lechiccy Słowianie" jest uznawane przez historyków Europy i świata.
>A - żeby było śmieszniej - pochodzi toto najprawdopodobniej od jakowychś Lendizi (Lędzian?) - którzy z Polską wspólnego mieli raczej niewiele.
... Lędzianie to również plemię "Słowian Lechickich". zamieszkujących niegdyś na wschód od Wiślan, a więc tereny dzisiejszej Zamojszczyzny i częściowo Ukrainy. Zresztą samo słowo wywodzi się z pierwosłowiu określającego kogoś kto zajmuje się
"uprawą roli", co było w większym stopniu cechą charakterystyczną gospodarki słowiańskiej, niż reszty Europy...


... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
07-12-2012 09:01 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>kogoś kto zajmuje się
>"uprawą roli", co było w większym stopniu cechą charakterystyczną gospodarki słowiańskiej, niż reszty Europy...
A tu akurat to wcale się nie zgodzę Nawet jest odwrotnie, powiedziałabym. Bardziej rozwinięte agrarnie były społeczeństwa zachodnioeuropejskie. Środkowa i wschodnia Europa bardziej nastawiona była na "zbieractwo i łowiectwo". Oczywiście rolnictwo istniało, nie mówię, że nie, ale taka np. gospodarka leśna była równoprawna. Miód, skóry, futra, ryby - to były podstawowe produkty "eksportowe" Słowian, zboże dopiero o wiele później. Spośród wielu plemion słowiańskich Lędzianie byli być może najbardziej "rolniczy", stąd wyróżniająca ich nazwa?
07-12-2012 09:19 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>kogoś kto zajmuje się
>>"uprawą roli", co było w większym stopniu cechą charakterystyczną gospodarki słowiańskiej, niż reszty Europy...
>A tu akurat to wcale się nie zgodzę Nawet jest odwrotnie, powiedziałabym. Bardziej rozwinięte agrarnie były społeczeństwa zachodnioeuropejskie. Środkowa i wschodnia Europa bardziej nastawiona była na "zbieractwo i łowiectwo". Oczywiście rolnictwo istniało, nie mówię, że nie, ale taka np. gospodarka leśna była równoprawna. Miód, skóry, futra, ryby - to były podstawowe produkty "eksportowe" Słowian, zboże dopiero o wiele później. Spośród wielu plemion słowiańskich Lędzianie byli być może najbardziej "rolniczy", stąd wyróżniająca ich nazwa?

... dokładnie chodzi o sposób pozyskiwania roli pod uprawy, o czym w pośpiechu nie wspomniałem, nie rozwinąłem tematu. Chodzi o to, że pola uprawne pozyskiwano "przez wyrąb i wypalanie" lasów. Oczywiście ten sposób istniał wszędzie, ale Słowianie (prawdopodobnie) traktowali ten sposób jako swego rodzaju nawożenie. Dlatego nawet pozwalali na odrost roślinności i ponownie wypalali. Nie znam szczegółów, bo nie interesowałem się tym tematem. Ale od takich, lub podobnych zachowań wywodzi się (prawdopodobnie) pierwosłów Lędzian i Lechów/Lachów. To już problem dla językoznawców...

... spadam... miłego dnia, życzę...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
07-12-2012 12:14 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Chodzi o to, że pola uprawne pozyskiwano "przez wyrąb i wypalanie" lasów. Oczywiście ten sposób istniał wszędzie, ale Słowianie (prawdopodobnie) traktowali ten sposób jako swego rodzaju nawożenie. Dlatego nawet pozwalali na odrost roślinności i ponownie wypalali.
Tak, to był bardzo powszechny sposób właściwie wszędzie tam, gdzie były lasy, a potrzebowano więcej ziemi. Od początku neolitu na terenach bardziej lub mniej zalesionych stosowano tę metodę. Popiół jest znakomitym nawozem. Uprawiano takie poletko przez kilka lat, a jak się ziemia wyjaławiała, zostawiano je odłogiem na kilka-kilkanaście lat i ponownie "nawożono". W okresie żyzności stosowano naprzemiennie uprawę i pastwisko. Trójpolówka wchodzi w Europie zachodniej jakieś 200-300 lat wcześniej, niż w Europie środkowej.
Muszę dokładnie sprawdzić w domu w książkach, bo wczesne średniowiecze to jakby już nie moja epoka Zapomniałam sporo od czasu studiów.
07-12-2012 21:25 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>>Chodzi o to, że pola uprawne pozyskiwano "przez wyrąb i wypalanie" lasów. Oczywiście ten sposób istniał wszędzie, ale Słowianie (prawdopodobnie) traktowali ten sposób jako swego rodzaju nawożenie. Dlatego nawet pozwalali na odrost roślinności i ponownie wypalali.
>Popiół jest znakomitym nawozem. Uprawiano takie poletko przez kilka lat, a jak się ziemia wyjaławiała, zostawiano je odłogiem na kilka-kilkanaście lat i ponownie "nawożono".

... zresztą, nie tylko o nawożenie (chyba) chodziło. Uprawa motyką, czy drewnianym radłem/sochą dość płytko spulchniała ziemię. Korzenie drzew i krzewów czyniły to dużo głębiej. Dopiero znaczny wzrost ludności, oraz zastosowanie stali spowodowało odchodzenie od tej formy gospodarki agrarnej...

... spokojnej nocy życzę...

... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
Olek Mularski (3178 punktów)
>Porównanie Izraela do III Rzeszy jest niestosowne, szczególnie w przypadku osoby mieszkającej w kraju, który 40% ziem pozyskał po wojnie, kosztem Niemców, w tym ziemie które NIGDY nie należały do Polaków. Inaczej niż w przypadku Żydów.

Nie mamy żadnych ziemi, które przedtem nie były przez nas zamieszkiwane! Dolny i Górny Śląsk, Ziemia Lubuska, Pomorze Zachodnie to ziemie, które w średniowieczu aż do panowania Łokietka były nasze (rozbicie dzielnicowe wliczyłem do czasu, w którym te ziemie były nasze, gdyż podlegały zarządzaniu przez dzielnicę senioralną i jeszcze nie uległy germanizacji). Tak na prawdę dopiero Kazimierz III Wielki utracił tę ziemię na stałe.
Prusy Książęce były przez 150 lat naszym lennem, także nie wiem jak to potraktować (ale to niewielki skrawek ziemi).
02-12-2012 14:02 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)

>Nie mamy żadnych ziemi, które przedtem nie były przez nas zamieszkiwane!
Tego sprawa nie dotyczy. Dodatkowo:
1. Dziś w Irlandii mieszka ok 200 tys Polaków, ok?
2. Polacy jako naród powstali z biegiem czasu. Przecież zaczątki państwa polskiego stworzyli Polanie, tak?

>Dolny i Górny Śląsk, Ziemia Lubuska, Pomorze Zachodnie to ziemie, które w średniowieczu aż do panowania Łokietka były nasze (rozbicie dzielnicowe wliczyłem do czasu, w którym te ziemie były nasze, gdyż podlegały zarządzaniu przez dzielnicę senioralną i jeszcze nie uległy germanizacji). Tak na prawdę dopiero Kazimierz III Wielki utracił tę ziemię na stałe.
Po pierwsze Łokietek nigdy nie miał władzy nad Śląskiem. Za to za jego panowania kolejni piastowscy książęta śląscy składają przysięgę lenną królowi Czech. To Łokietek utracił Śląsk, nie jego syn.
Po drugie Pomorze Zachodnie czyli mniej wiecej Księstwo Pomorskie było tylko lennem Polski w podanym przez Ciebie okresie. Natomiast zostało zdobyte przez Polan, a stracił nad nim panowanie już podobno Bolesław Śmiały czyli panowanie "polskie" można liczyć na jakieś 50-70lat. Panowała w Księstwie Pomorskim dynastia Gryfitów, o których nawet nie wiadomo kim byli. Prawdopodobnie nie Piastami.

>Prusy Książęce były przez 150 lat naszym lennem, także nie wiem jak to potraktować (ale to niewielki skrawek ziemi).
Lenno należy traktować jako umowę pomiędzy zarządcą lenna a seniorem i koniec. Jako przykład podam księstwo Kurlandii i Semigalii, które miało swoją kolonię na wyspie Tobago, zwane Nową Kurlandią będąc jednocześnie lennikiem Korony. Zapewne nigdy nie słyszałeś by Polska miała jakąś swoją kolonię? Tak właśnie działa umowa lenna. I ten niewielki skrawek...tak na oko 6000km/2, 5-6% powierzchni Polski.
>nie były przez nas zamieszkiwane
Punkt drugi jest o tyle ważny, iż Polska traciła kontrolę nad niektórymi ziemiami jeszcze w okresie plemiennym. Wspomniani Gryfini dostali w lenno Pomorze Zachodnie od Krzywoustego:
Za historycznego protoplastę dynastii uważa się Warcisława I, który był księciem plemiennym związanym z grodami nad Parsętą: Białogardem i Budzistowem. To jego w latach 1120-1123 Bolesław III Krzywousty uczynił swoim wasalem i jako lenno nadał mu całe Pomorze Zachodnie.
Czy mieszkańców ówczesnego Białogardu nazwałbyś Polakami?
02-12-2012 14:53 
 Ocena 2 na 2
Olek Mularski (3178 punktów)
1) Wiem jak działa umowa lenna, to było w podstawówce
2) Obecnie jesteśmy krajem praktycznie jednolitym etniczne.

3) Ówczesnym mieszkańcom Białogardu na pewno genetycznie, etnicznie i kulturowo znacznie bliżej było do Polaków niż do Niemców. Co zaś się tyczy dawnej państwowości to miała ona bardzo niewiele wspólnego z narodowością i pokrewieństwem. Dużo większą rolę grała wówczas religia i osoba samego władcy. Każdy pierwszy lepszy możny mógł mieć własne księstwo i armię, która dawała władzę i ogłosić sobie secesję. Szukać daleko nie trzeba, wystarczy wymienić chociażby Niemcy- jednolity etnicznie obszar rozbity na kilkanaście wojujących ze sobą państewek. Jednak mimo to mieszkańca większości z tych średniowiecznych marionetkowych księstw można było nazwać Niemcem.
Jeśli chodzi o Polskę to dochodzą tu jeszcze problemy bardzo znacznych zmian granic (od państwa średniej wielkości w średniowieczu, przez imperium I Rzeczypospolitej po zupełny upadek i zanik państwowości. Polskość należałoby rozpatrywać więc w kategorii etnicznej, a nie terytorialnego zamieszkania obywatela.

Idea państw narodowych to wynalazek troszkę późniejszy niż średniowiecze- zaczynał się tworzyć pewnie gdzieś w wraz z ożywianiem się idei patriotycznych w XVIII w., a szczyt rozwoju osiągnął w czasie Wiosny Ludów i na początku XX w.
Celecrin (6386 punktów)
Może jakieś wnioski?
>Nie mamy żadnych ziemi, które przedtem nie były przez nas zamieszkiwane!
Co znaczy nas?
>3) Ówczesnym mieszkańcom Białogardu na pewno genetycznie, etnicznie i kulturowo znacznie bliżej było do Polaków niż do Niemców.
Byli nami?

>Polskość należałoby rozpatrywać więc w kategorii etnicznej, a nie terytorialnego zamieszkania obywatela.
Błąd logiczny. Słowo polskość oznacza przecież przynależność etniczną.
Irracja (4721 punktów)
.
>Czy mieszkańców ówczesnego Białogardu nazwałbyś Polakami?
>

... plemiona słowiańskie zajmowały tereny, aż po Łabę. Czy byli "Polakami"? Tak samo jak wszystkie plemiona które utworzyły dzisiejszą Polskę. Tak jak Ślężanie, Opolanie, Polanie, Mazowszanie, Wielkopolanie, Wiślanie, i wiele innych. Państwo Bolesława Chrobrego opierało się na terenach plemion słowiańskich, i to dość blisko spokrewnionych z sobą. Co do Pomorza Zachodniego, to brak wielu dokumentów, i innych śladów dotyczących "słowiańszczyzny", jest efektem tropienia i niszczenia tych śladów przez Niemców. Przez wszystkie wieki starali się zatrzeć wszelkie ślady świadczące, że tereny zajmowane przez nich były kiedyś terenami plemion słowiańskich...




... jedyne co wiadomo o ateista i agnostykach to fakt, iż nie wierzą w "Boga takiego jak chciałyby religie"... reszta to zwykłe insynuacje...
01-12-2012 15:22
 Ocena 4 na 10
rysiek (4593 punktów)
>I niech mi ktoś jeszcze powie, że Żydzi są bez winy,
No tak, po "Protokołach" to żaden, nawet jeśli mieszka na Grenlandii.

>... jedynym agresorem w tym konflikcie jest Palestyna, a oni się tylko bronią :p
Agresor to ten który dokonuje agresji. Większość wojen z Izraelem rozpoczęły państwa arabskie, więc ten problem mamy wyjaśniony.
Są tam bezpośrednio i pośrednio skonfliktowane strony, a jedna z nich służy od dziesiątków lat za mięso armatnie paru innym zainteresowanym.

A te osiedla... Może chodzi o dodanie kolejnego punktu przetargowego do przyszłych rokowań i ustępstw.
01-12-2012 16:37 
 Ocena 5 na 5
Hodża (11172 punktów)
>A te osiedla... Może chodzi o dodanie kolejnego punktu przetargowego do przyszłych rokowań i ustępstw.

Wydaje mi się, że problem polega na zagęszczeniu ludności. To zagęszczenie nie jest wielkim problemem dopóty, dopóki nie ma agresji. Jednak agresja jak się wydaje jest tam wszechobecna. Dziś w radiu (I PR) jakiś człowiek mówił o "rzezi", jaką Izrael zrobił zabijając ostatnio sto kilkadziesiąt osób w strefie Gazy, w tym ponad 30 dzieci. Niemądry człowiek, gdyby Izrael planował rozmyślne zabijanie cywilów już by huczał cały arabski świat a wszystkie serwisy info na świecie pokazywałyby zamordowane w ludobójczych nalotach rodziny palestyńskie. Tymczasem wystarczy rzut oka na mapę, by zobaczyć, że każda większa akcja wojskowa w strefie Gazy musi pociągać za sobą co najmniej dziesiątki ofiar, gdyż przy takim zagęszczeniu nie ma opcji, by zawsze udało się "trafiać czysto" - a trzeba jeszcze brać pod uwagę i to, że Hamas bynajmniej nie strzela z pustyni, gdzie łatwiej jest namierzyć samochody i pojedyncze osoby, tylko z obszarów gęsto zaludnionych.

A co do osadnictwa - tak, na pewno jest to odpowiedź na uznanie Palestyny przez ONZ i przyznanie statusu państwa - obserwatora. Nie łudzę się, że ten konflikt uda się rozwiązać pokojowo. Szkoda.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
01-12-2012 18:29 
 0 na 8
Ocykan (3528 punktów)
>Wydaje mi się, że problem polega na zagęszczeniu ludności.

Dobrze Ci się wydaje.

>To zagęszczenie nie jest wielkim problemem dopóty, dopóki nie ma agresji.

Źle Ci się wydaje. Zagęszczenie zawsze rodzi agresję, nie tylko u szczurów.
03-12-2012 15:58 
 Ocena 4 na 4
Ratatoskr (4439 punktów)
>>I niech mi ktoś jeszcze powie, że Żydzi są bez winy,
>No tak, po "Protokołach" to żaden, nawet jeśli mieszka na Grenlandii.

Tia... klasyka "rzeczowej" argumentacji: każda krytyka polityki Izraela = antysemityzm :p

Tylko cosik mi się widzi, że te "protokoły" to ostatnio jakieś się popularne na świecie zrobiły:

"Francja, Wielka Brytania, Szwecja i Niemcy planują wezwać na konsultacje swych ambasadorów w Izraelu, by zaprotestować przeciw zapowiedzi budowy nowych mieszkań na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Jerozolimie Wschodniej"

wiadomosci(*)wsciekly_z_powodu_decyzji.html

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie
nobodylikeyou (972 punktów)
>>>I niech mi ktoś jeszcze powie, że Żydzi są bez winy,
>>No tak, po "Protokołach" to żaden, nawet jeśli mieszka na Grenlandii.
>Tia... klasyka "rzeczowej" argumentacji: każda krytyka polityki Izraela = antysemityzm :p
No a nie?!
12-12-2012 17:33 
 Ocena 1 na 1
Fafciu (953 punktów)
>>I niech mi ktoś jeszcze powie, że Żydzi są bez winy,
>No tak, po "Protokołach" to żaden, nawet jeśli mieszka na Grenlandii.

Nie rozumiem, co złego jest w krytyce nacjonalizmu izraelskich Żydów i czynów popełnionych w jego imieniu? Ja nie znoszę wszelkiego nacjonalizmu, czy to, że sprzeciwiam się temu polskiemu oznacza, że chcę eksterminacji Polaków i po cichu udzielam poparcia pogrobowcom Hitlera?
Brzostowski (7067 punktów)
Palestynie ONZ podniósł status, to krok do niepodległości Palestyny, Izrael poprzez osadnictwo będzie hamował ten proces.
finerbijk (17282 punktów)
>I niech mi ktoś jeszcze powie, że Żydzi są bez winy, jedynym agresorem w tym konflikcie jest Palestyna, a oni się tylko bronią :p
W sprawach izraelskich nie ma dobrych (żadnych?) argumentów; większość ma tak skonstruowaną psychikę, że programowo Żydów może tylko lubić lub nie lubić.
Szkoda strzępić klawiaturę.
Syn Lecha (752 punktów)
(zablokowany)
>I niech mi ktoś jeszcze powie, że Żydzi są bez winy, jedynym agresorem w tym konflikcie jest Palestyna, a oni się tylko bronią :p
Masz złe informacje - jeśli tę propagandę można tak określić, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej:
Między 1949 a 2009 rokiem Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło 163 rezolucje dotyczące uchodźców palestyńskich. Żydowskim uchodźcom z krajów islamskich (prawie milion osób) nie poświęciło nawet jednej. Identycznie się sprawy mają z Radą Praw Człowieka ONZ.
Od 1950 roku palestyńscy uchodźcy otrzymali od ONZ (UNRWA) 13 miliardów dolarów (w cenach z 2007). Żydowscy uchodźcy nie dostali nawet centa.
Żydzi mieszkali w krajach, które dzisiaj znajdują się pod panowaniem islamu, od ponad 2500 lat.
Najstarsze społeczności wywodziły się jeszcze z czasów niewoli babilońskiej opisanej w Biblii. Np. i to jest to tylko jeden z wielu przykładów. Na terytorium dzisiejszego Iraku Żydzi pojawili się całą epokę przed Arabami. W pierwszej połowie XX w. prawie połowę mieszkańców Bagdadu stanowili Żydzi. W 1941 r. w Bagdadzie wybuchł pogrom inspirowany przez nazistowskich kolaborantów czyli islamistów. Dzisiaj nie został tam po Żydach nawet ślad.
Tak wygląda ta "obrona": schowani za "żywe tarcze" terroryści ze Strefy Gazy wystrzeliwują rakiety na terytorium Izraela, którego zresztą nie uznają, pomimo, że ten wycofał z niej nie tylko swoje wojsko, ale i mieszkających tam Żydów. Trudno się dziwić, że zapewne żałuje tej wspaniałomyślności.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365