 |
Zbyt mało dzieci ogląda bajki w TVP... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-06-2010 21:18 | Celtyk (3337 punktów) | Zbyt mało dzieci ogląda bajki w TVP...
8 na 8 | "Woja" o płacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego trwa nie od dziś i jak na razie widoków na wdrożenie racjonalnego rozwiązania brak. Temat TVP był już wałkowany choćby w wątku Telewizja, czy też później w wątku Dokąd zmierzają polskie media publiczne?Pytanie o Misję publiczną mediów też już padło  Z powyższych linków wywnioskowałem, że temat nie cieszy się nawet średnim zainteresowaniem forumowiczów, a o większym w zasadzie można zapomnieć  Trochę szkoda, bo czy tego chcemy czy nie to media publiczne mają wpływ (uważam, że spory) na to jak społeczeństwo (a przynajmniej pewna i to chyba znacząca część) postrzega zachodzące zmiany tak gospodarcze jak i polityczne. Na część media oddziałują bezpośrednio - chodzi mi tu o oglądających. Reakcje są różne poczynając od tych oczekiwanych kończąc na zupełnie przeciwnych. Na część TVP oddziałuje pośrednio poprzez osoby oglądające TV. Tu zaczynamy mieć do czynienia w pewnym stopniu z "głuchym telefonem". Ktoś komuś powiedział, że widział TV ...  . A część jest tak szczęśliwa (a może się mylę...), że sama nie ogląda i nikt też im nie powtarza co widział w TV 
Pomimo iż sam TVP omijam szerokim łukiem i sporadycznie jest coś na co warto poświęcić chwilę czasu to od czasu do czasu napotykam głownie na portalach internetowych jakieś wzmianki dotyczące TVP  Ostatnio trafiłem na krótki artykuł, który mnie przyznam szczerze zaskoczył Telewizja Polska zrezygnuje z Dobranocki?Z racji wieku, którego doczekałem bajek już nie oglądam, ale przypomniał mi się czas mojego dzieciństwa i oczekiwanie co wieczór na wieczorynkę  Z ciekawości więc sprawdziłem jak wygląda teraz czas poświęcony na wieczorynkę w TVP 1 i przestałem się dziwić, że oglądalność tak spadła. z 20 minut zapisanych w programie faktycznie wieczorynka trwa niecałe 10.
Z jednej strony wielki lament, że obywatele nie płacą abonamentu na media publicznie (Od bardzo dawna zastanawiam się za co tam płacić?). A z drugiej strony TVP zachowuje się jak telewizja komercyjna, która wyrzuca ze swojego programu pozycje przynoszące straty! Trafiłem też na "interesujący" dokument  pod tytułem Misja Telewizji Polskiej S.A. Jako Nadawcy Publicznego i po jego przejrzeniu (nie starczyło mi nerwów na dokładne przeczytanie tych 5 stron ) naszła mnie taka refleksja, czy ów dokument naszpikowany do bólu wzniosłymi hasłami nie jest równie martwy jak nasza Konstytucja? Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | NieIstniejesz (1137 punktów) | Ja jeszcze pamiętam, jak czekałem codziennie na dobranockę. To były bajki - Smurfy, Kubuś Puchatek, Gumisie, Myszka Miki i Kaczor Donald. I pół godziny zawsze trwało. Zawsze czekałem na niedzielnego Disneya  Nosz kurde, żeby dobranocki nie było? TVP się stoczyła. Nie zapłacę im ani grosza. Pff. I w ogóle foch... 
"Trzeba nosić w sobie Chaos, by móc dać życie Tańczącej Gwieździe"
|
|
 | 4 na 4 | sztejkat (4743 punktów) | >Nosz kurde, żeby dobranocki nie było?
No, wiesz, gorzej byłoby, gdyby pewnego dnia znowu nie było teleranka.
Pozdrawiam,
P.S. Dla tych co nie pamiętają: teleranka nie było w dniu ogłoszenia stanu wojennego.
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 4 na 4 | Celtyk (3337 punktów) | > P.S. Dla tych co nie pamiętają: teleranka nie było w dniu ogłoszenia stanu wojennego. Jeśli idzie o Teleranek... to jeśli go nie przywrócili to już go nie ma. (TVP nie dba o dzieci?)Pozdrawiam
Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
|
|
 | 1 na 1 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | >To były bajki - Smurfy, Kubuś Puchatek, Gumisie, Myszka Miki i Kaczor Donald. W sumie to jak słyszę od siostry co na dobranockę leci to się nie dziwię, że te dzieci takie gÓpie robiom siem. Jakieś pokojo czy cuś... A jak się balonik przywiąże do krzesła to słoń zacznie latać. Czy tam kaczka, nie pamiętam...
|
|
|  | 1 na 1 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >>To były bajki - Smurfy, Kubuś Puchatek, Gumisie, Myszka Miki i Kaczor Donald. >W sumie to jak słyszę od siostry co na dobranockę leci to się nie dziwię, że te dzieci takie gÓpie robiom siem. Jakieś pokojo czy cuś... A jak się balonik przywiąże do krzesła to słoń zacznie latać. Czy tam kaczka, nie pamiętam...
No nie, widać że dobranocek nie oglądasz. "Pokoyo" to bardzo fajny filmik. I co z tego, że słonik lata z balonikiem? A sok z gumijagód to może lepszy był? To są BAJKI. Ale MacKwacza i jego siostrzeńców nic nie przebije...
|
|
| |  | | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | >I co z tego, że słonik lata z balonikiem? A sok z gumijagód to może lepszy był? Tak, bo sok robiło się z gumijagód, i żeby się tak fajnie odbijać na tyłku trzeba było znaleźć te jagody, a to już lekkie utrudnienie. Natomiast taki słoń i baloniki zakłamują rzeczywistość. Powiem ci, że jak byłam mała to zastanawiałam się czemu ten balonik który dostałam nie leciał w górę tylko w dół. Po prostu naoglądałam się filmów jak to ktoś trzymał za taki sznurek i balonik ciągnął go wysoko wysoko w górę. Dopiero potem ktoś mi uświadomił, że istnieje coś takiego jak hel i unosi on tylko balonik i co najwyżej przywiązany do sznurka patyczek od lizaka. I nie ma mowy o kilogramach a tym bardziej o tylu, ile waży jakieś dziecko. Wiem bo przeprowadzałam doświadczenie xD
A że dzieci wierzą, że wszystko w telewizji jest prawdą jakieś inne dziecko może pomyśleć to, co ja kilkanaście lat temu i również się będzie zastanawiało czemu to nie leci z balonikiem. No bo przecież może on unieść nawet słonia :>
|
|
| | |  | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > >I co z tego, że słonik lata z balonikiem? A sok z gumijagód to może lepszy był?> Tak, bo sok robiło się z gumijagód, i żeby się tak fajnie odbijać na tyłku trzeba było znaleźć te jagody, a to już lekkie utrudnienie. Natomiast taki słoń i baloniki zakłamują rzeczywistość. Powiem ci, że jak byłam mała to zastanawiałam się czemu ten balonik który dostałam nie leciał w górę tylko w dół. Po prostu naoglądałam się filmów jak to ktoś trzymał za taki sznurek i balonik ciągnął go wysoko wysoko w górę. Dopiero potem ktoś mi uświadomił, że istnieje coś takiego jak hel i unosi on tylko balonik i co najwyżej przywiązany do sznurka patyczek od lizaka. I nie ma mowy o kilogramach a tym bardziej o tylu, ile waży jakieś dziecko. Wiem bo przeprowadzałam doświadczenie xD> A że dzieci wierzą, że wszystko w telewizji jest prawdą jakieś inne dziecko może pomyśleć to, co ja kilkanaście lat temu i również się będzie zastanawiało czemu to nie leci z balonikiem. No bo przecież może on unieść nawet słonia :>Ach, ty racjonalistko okropna...
|
|
2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | Jeżeli TVP to S.A. to musi dbać WYŁĄCZNIE o dobro swoich akcjonariuszy. Oczywiście w ramach prawa. Tu: wymogów koncesji i ustawy. Cytat:www.tvp.pl/o-tvp/bip/o-organizacjiTelewizja Polska S.A. jest jednoosobową Spółką Akcyjną Skarbu Państwa, działającą na podstawie Ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji oraz Kodeksu Spółek Handlowych. A więc jedynym akcjonariuszem jest skarb państwa i jedynie jego interesy spółka jest zobowiązana reprezentować. Telewizja publiczna ma taki sam wpływ na widzów jak telewizje niepubliczne. Czyli - duży. Teoretycznie ma ona większe możliwości pozytywnego (w sensie pozytywizmu) oddziaływania na społeczeństwo dzięki dodatkowej bazie finansowej i uprzywilejowanej pozycji prawnej. Nie narzekałbym na poziom TVP - nie odbiega ona specjalnie ani na plus, ani na minus od pozostałych telewizji tak pod względem poziomu programów jak i rzetelności dziennikarskiej. Na plus można zdecydowanie zaliczyć brak reklam w trakcie filmów, ale to wynika z wymogów ustawy. Nie dziwię się ciszy wokół abonamentu. Praktycznie rzecz biorąc lata temu wszyscy niemalże wypowiedzieli się, że najzdrowiej i najekonomiczniej byłoby się go pozbyć. Nie ma w zasadzie o czym ponownie dyskutować. Dyskusja o abonamencie ma bowiem jakikolwiek sens jeżeli istnieje choć cień szansy na zrealizowanie ustalonych w jej rezultacie propozycji. Szansy na zlikwidowanie abonamentu nie było, nie ma i raczej nie będzie. Jest natomiast znacząca szansa na poszerzenie abonamentu do postaci tak zwanej "opłaty multimedialnej", czyli włączenia doń komputerów, sprzętu audio-video i przede wszystkim internetu. Moim zdaniem lepiej sprawy nie ruszać, bo jeszcze dostanę fajny prezent pod postacią "książeczki opłat multimedialnych". Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | 2 na 2 | Celtyk (3337 punktów) | > A więc jedynym akcjonariuszem jest skarb państwa i jedynie jego interesy spółka jest zobowiązana reprezentować. Oj i to jej idzie nadzwyczaj dobrze  Jednak ów akcjonariusz jest zobowiązany dbać o rozwój tak intelektualny jak i kulturalny swoich obywateli. Dostarczać im wiarygodnych i rzetelnych informacji o stanie Państwa oraz przekazywać wiadomości ze świata. A więc wynika z tego pośrednio, że TVP dbając o interesy spółki powinna dbać o to by obywatele byli zadowoleni z jej działalności... > Telewizja publiczna ma taki sam wpływ na widzów jak telewizje niepubliczne. Czyli - duży.To racja. > Teoretycznie ma ona większe możliwości pozytywnego (w sensie pozytywizmu) oddziaływania na społeczeństwo dzięki dodatkowej bazie finansowej i uprzywilejowanej pozycji prawnej. Niestety tylko teoretycznie. Praktyka pozostawia wiele do życzenia i z roku na rok jest coraz gorzej  > Nie narzekałbym na poziom TVP - nie odbiega ona specjalnie ani na plus, ani na minus od pozostałych telewizji tak pod względem poziomu programów jak i rzetelności dziennikarskiej.Otóż to. Z tą różnicą, że na TV komercyjne łożę jak chcę a na publiczną muszę jeśli posiadam odbiornik TV (niezależnie od przyczyn jego posiadania). > Na plus można zdecydowanie zaliczyć brak reklam w trakcie filmów, ale to wynika z wymogów ustawy.Marna mi to pociecha. Poza tym z wymogów ustawy wynika konkretna reklamówka tematyczna, której TVP już dawno nie realizuje. > [...] Dyskusja o abonamencie ma bowiem jakikolwiek sens jeżeli istnieje choć cień szansy na zrealizowanie ustalonych w jej rezultacie propozycji.To jak słusznie zauważasz już było "tłuczone", a tu jedynie o tym wspomniałem i jest on w centrum mojego zainteresowania. > [...] Moim zdaniem lepiej sprawy nie ruszać, bo jeszcze dostanę fajny prezent pod postacią "książeczki opłat multimedialnych".Popieram ciszę nad owym wycinkiem TVP związanym z kasą. Pozdrawiam
Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
|
|
4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
 | | Celtyk (3337 punktów) | > Jest to po prostu kara za nabycie odbiornika. Otóż to! Płaci się za to, że się posiada radio, telewizor lub oba a nie za to, że się ogląda. Można to podsumować następująco: Płaci się za to, że teoretycznie ma się możliwość oglądania publicznego radia/TV (posiadanie radia bądź telewizora jeszcze nie oznacza, że można to prawo faktycznie zrealizować - np.: uszkodzony odbiornik). Trudno nie zauważyć, że prawo nadawania sygnału tak radiowego jak i telewizyjnego ma nie tylko radio i telewizja publiczna ale również stacje komercyjne. W ten sposób media publiczne pośrednio wymuszają "haracz" na obywatelu aby ten mógł "legalnie" słuchać/oglądać komercyjne media  > Nie wiem czy jest bardziej idiotyczny przepis...Jeśli nie ma to niedługo będzie  Nowa władza naprawi to niedopatrzenie  Pozdrawiam
Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
|
|
|  | | sztejkat (4743 punktów) | >(...) >Płaci się za to, że teoretycznie ma się możliwość oglądania publicznego radia/TV (posiadanie radia bądź telewizora jeszcze nie oznacza, że można to prawo faktycznie zrealizować - np.: uszkodzony odbiornik).
Nie. O ile dobrze pamiętam ustawa mówi: "posiadanie odbiornika w stanie natychmiastowej gotowości do odbioru programu". Ale może się mylę, możesz sprawdzić na stronach sejmowych (u dołu ikonka "prawo").
Wyjmowanie lamp z telewizora na czas kontroli było niegdyś popularnym sposobem unikania abonamentu.
>(...)Trudno nie zauważyć, że prawo nadawania sygnału tak radiowego jak i telewizyjnego ma nie tylko radio i telewizja publiczna ale również stacje komercyjne.(...)
Dla ciekawości: pośrednicy (np. kablówka) płacą DODATKOWE opłaty za retransmisję programu TVP.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| |  | 2 na 2 | Celtyk (3337 punktów) | > Nie. O ile dobrze pamiętam ustawa mówi: "posiadanie odbiornika w stanie natychmiastowej gotowości do odbioru programu". Ale może się mylę, możesz sprawdzić na stronach sejmowych (u dołu ikonka "prawo").Jeśli nie ma w dalszej treści znowelizowanej ustawy jakichś wyjątków to Art. 2 mówi: Cytat:2. Domniemywa się, że osoba, która posiada odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, używa tego odbiornika. Wynika z tego, że za fakt posiadania odbiornika uiszczamy opłatę. Co prawda z treści tego samego artykułu w punkcie następnym wynika jasno, że opłata wnoszona jest za odbiorniki zgłoszone (źródło)W poprzedniej ustawie nie sprawdzałem, jak też nie weryfikowałem, czy cytowany zapis TK zakwestionował. > Wyjmowanie lamp z telewizora na czas kontroli było niegdyś popularnym sposobem unikania abonamentu.Teraz chyba to by nie zadziałało ...  > >(...)Trudno nie zauważyć, że prawo nadawania sygnału tak radiowego jak i telewizyjnego ma nie tylko radio i telewizja publiczna ale również stacje komercyjne.(...)> Dla ciekawości: pośrednicy (np. kablówka) płacą DODATKOWE opłaty za retransmisję programu TVP.Zgadza się. Oni płacą za reemisję a obywatele za posiadanie odbiornika. Chodziło mi jednak o taką sytuację jak choćby odbiór POLSAT'u przez własną antenę szerokopasmową - trzeba płacić abonament TVP aby móc oglądać POLSAT (mówię oczywiście o postępowaniu zgodnym z prawem)Pozdrawiam
Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
|
|
| | |  | 2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | Cytowany przez ciebie punkt zdaje się uszczegóławia występujące wcześniej: "opłata za użytkowanie odbiornika". Nie powiem, by ten punkt mi się podobał. Nie podaje on ani definicji "odbioru programu" ani, co gorsza "natychmiastowy". W sensie - czy odbiornik ma być natychmiast gotowy do odbioru, czy program ma być odbierany natychmiast po nadaniu? Ani też: czy natychmiast to mili-sekunda, mikro, nano, a może minuta? Także niejasnym jest "odbiór". Czy odbiorem jest dowolna reakcja na program? Rejestracja programu? Przekazanie programu? Czy dostarczenie programu do zmysłów odbiorcy? Czy moje plomby to odbiornik?!  Ustawa ma jeszcze jeden kwiatek, który co ciekawe ignorują dokładnie WSZYSCY. Pierwotna wersja zakładała zdaje się, że gospodarstwo domowe rejestruje JEDEN odbiornik i za JEDEN odbiornik uiszcza opłatę. Jeśli przestudiujesz obecną ustawę, zauważysz, że choć co prawda nadal uiszcza się opłatę za jeden odbiornik na gospodarstwo domowe to zapisy dotyczące obowiązku rejestracji nie zawierają odpowiedniego wyłączenia. Sprawdziłem też, jakie dane należy podać we wniosku rejestracyjnym. Jedną z nich jest miejsce użytkowania odbiornika. Zmiana podanych danych wymaga oczywiście ponownej rejestracji. Och, jakże szczęśliwi są posiadacze radia w samochodzie! Jest to piękna ustawa pokazująca jak tworzyć prawo, którego się przestrzegać nie da i do którego kreatywnego interpretowania zachęcają organy państwa. To ostanie piszę z autopsji - pofatygowałem się parę lat temu zapytać, czy mam obowiązek zarejestrować komputer podłączony do internetu. Już wtedy bowiem program trzeci polskiego radia zaczynał nadawać w formie strumienia mp3. Teoretycznie więc posiadając zestaw komputer+internet mogę odbierać program. Ostrożnie patrząc spełnia więc on wymagania ustawowej definicji "odbiornika" (jednak kryteria "natychmiastowość" i "odbiór" stają się wątpliwe). Co ciekawe - pół roku wcześniej nie spełniał, jako, że żaden z krajowych nadawców nie nadawał wówczas programu w tej formie. Odpowiedź była w tonie: zinterpretuj to sobie pan sam, nie powiemy ani tak, ani nie. Dla podkreślenia istotności zapytania: jako, że nie posiadam klasycznego odbiornika, odpowiedź na to pytanie określa czy mam obowiązek dokonywać opłaty, czy nie mam. Jeszcze bardziej istotnym jest to dla przedsiębiorców, którzy są zobowiązani uiszczać opłaty za każdy egzemplarz odbiornika. Biorąc to wszystko pod uwagę zgadzam się z opinią, że abonament należy zlikwidować. Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Celtyk (3337 punktów) | > Czy moje plomby to odbiornik?!  W zasadzie odpowiedzi udzieliłeś sobie sam Cytat:Odpowiedź była w tonie: zinterpretuj to sobie pan sam, nie powiemy ani tak, ani nie. > [...]Jedną z nich jest miejsce użytkowania odbiornika. Zmiana podanych danych wymaga oczywiście ponownej rejestracji. Och, jakże szczęśliwi są posiadacze radia w samochodzie!Tworzy się prawo takie aby nie dało się go przestrzegać. Państwo robi tak aby zawsze mieć możliwość urypania obywatela na nieznajomości prawa, na nieprzestrzeganiu tegoż prawa, za złą interpretację itd...  > Jest to piękna ustawa pokazująca jak tworzyć prawo, którego się przestrzegać nie da i do którego kreatywnego interpretowania zachęcają organy państwa.Da się stosować  To jest takie prawo, które da się stosować i to skutecznie... Skuteczność ta polega na tym, że obywatela zawsze można złapać na łamaniu tego prawa  > Odpowiedź była w tonie: zinterpretuj to sobie pan sam, nie powiemy ani tak, ani nie.Obywatel ma znać i umieć interpretować całe obowiązujące prawo a urzędnik tylko te, które go obowiązuje na jego stanowisku pracy  > Biorąc to wszystko pod uwagę zgadzam się z opinią, że abonament należy zlikwidować.Popieram Twoją opinię. Pozdrawiam
Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
|
|
1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Rozwiązanie jest jedno. Prywatyzacja tvp lub likwidacja i problem dobranocek, abonamentu, misji i podobnych bzdetów zniknie i nie będziemy musieli się tym zajmować.
|
|
 | 2 na 2 | Celtyk (3337 punktów) | > Rozwiązanie jest jedno.Na pewno tylko jedno? > Prywatyzacja tvp lub likwidacja i problem dobranocek, abonamentu, misji i podobnych bzdetów zniknie i nie będziemy musieli się tym zajmować. Nie do końca się z Tobą zgodzę.  Zgadzam się, że można sprywatyzować TVP, zlikwidować teleranki (to już zostało zrealizowane), bajki, misje i wiele innych bzdetów typu opera, teatr, mecze, filmy, wiadomości...  Kononowicz mi się właśnie przypomniał . . .  Ale nie zgadzam się, że jest to jedyne rozwiązanie. Pozdrawiam
Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
|
|
|  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Rozwiązanie jest jedno.> Na pewno tylko jedno?> >Prywatyzacja tvp lub likwidacja i problem dobranocek, abonamentu, misji i podobnych bzdetów zniknie i nie będziemy musieli się tym zajmować.> Nie do końca się z Tobą zgodzę.  > Zgadzam się, że można sprywatyzować TVP, zlikwidować teleranki (to już zostało zrealizowane), bajki, misje i wiele innych bzdetów typu opera, teatr, mecze, filmy, wiadomości...  Wszystkie te atrakcje, które wymieniłeś są dostępne chociażby w kablówkach. Nie będzie tvp i meczów na tvp będą na innych stacjach. Nie widzę problemu. Teatr i opera to są w teatrze i w operze  , więc nie widzę tutaj żadnego problemu. Jeszcze bym zrozumiał istnienie tvp gdyby była podobna chociażby do bbc. sam uczę się angielskiego ze stron www bbc i gdyby produkowali dokumenty i inne bzdety jak bbc. Skoro przez 20 lat nie udało się osiągnąć takiego celu, widocznie się nie da tego osiągnąć w naszej kochanej ojczyźnie i czas zakończyć eksperyment za pieniądze podatników. Chyba, że tvp zostanie ale nie będzie się finansować z pieniędzy podatników. W takim przypadku niech sobie istnieje do końca świata i o jeden dzień dłużej ale nie za moje pieniądze. Tak to widzę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|