Racjonalista - Strona głównaDo treści
Semiotyka Teodorczyka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
22-05-2017 08:55chętnie racjonalistka (29094 punktów)Semiotyka Teodorczyka
Ocena 4 na 4
.
Cytat:
Łukasz Teodorczyk może odpowiedzieć za pokazanie środkowego palca fanom Club Brugge. Zachowaniem reprezentanta Polski zajmie się policja [...]

W ciągu trzech dni Łukasz Teodorczyk dwukrotnie pokazał środkowy palec. Najpierw jednemu z fotoreporterów, a później kibicom Club Brugge. Na pewno przyjrzymy się temu zdarzeniu i piłkarz może spodziewać się naszej reakcji w tej sprawie - zapewnił przedstawiciel policji Dirk van Nuffel. [...]

Teodorczyk nie jest jednak pierwszym piłkarzem Anderlechtu, którym po meczu z Brugią na jej stadionie zajmuje się policja. Dwa lata temu Silvio Proto prowokował tamtejszych kibiców po jednym ze spotkań, unosząc 10 palców. Bramkarz Fiołków sugerował tym samym liczbę lat, w których Club Brugge nie potrafił zdobyć mistrzowskiego tytułu. Zawodnik za to zachowanie został ukarany grzywną w wysokości tysiąca euro. Bardzo prawdopodobne, że teraz podobna grzywna będzie wymierzona Polakowi...


Nie żebym jakoś z Teodorczykiem specjalnie sympatyzowała, ale chyba czas na zastanowienie się czemuż to ludzie podający się za przyzwoitych przyznają się publicznie do rozumienia szemranego języka gestów kamuflujących treści uchodzące za obraźliwe.

A także dlaczego domysł adresata przesądza o intencji gestykulującego, no i jakim cudem obrażać mogą fakty?

I czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)kusi kibolska kindersztuba?
>Czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?

Szanse na to są tym mniejsze im więcej będzie wpisów o treści jak w wątku wiodącym - aprobujących zachowania, postawy i gesty, rodem ze "skarbnicy" kibolskiej kindersztuby.
22-05-2017 09:20 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Semiotyka Teodorczyka

>>Czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?
>Szanse na to są tym mniejsze im więcej będzie wpisów o treści jak w wątku wiodącym - aprobujących zachowania, postawy i gesty, rodem ze "skarbnicy" kibolskiej kindersztuby.
A co nazwałeś "wątkiem wiodącym"?


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
ZaKotem (8733 punktów)

>Nie żebym jakoś z Teodorczykiem specjalnie sympatyzowała, ale chyba czas na zastanowienie się czemuż
>to ludzie podający się za przyzwoitych przyznają się publicznie do rozumienia szemranego języka
>gestów kamuflujących treści uchodzące za obraźliwe.

Digitus impunitus jest powszechnie uznany za gest obraźliwy od niepamiętnych czasów i nie ma nic nieprzyzwoitego w fakcie rozumienia tego gestu, nieprzyzwoite jest jego używanie.

>A także dlaczego domysł adresata przesądza o intencji gestykulującego, no i jakim cudem obrażać mogą
>fakty?

O ile sprawa Teodorczyka i jego palca jest dla mnie jednoznaczna, to również nie rozumiem, co jest obraźliwego w informacji - obojętnie jakim sposobem wyrażonej - że przeciwnik nie zdobył mistrzostwa.

>I czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?

Może szansą jest "betryzacja", innej nie widzę. Dla samca Homo prowokowanie potencjalnego przeciwnika i grożenie mu to faza wstępna poważnego mordobicia, a służy wpompowaniu odpowiedniej dawki adrenaliny. Gdyby nie studzenie zapału potencjalnych wojowników przez kary, mielibyśmy dużo większą ilość bijatyk.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
22-05-2017 12:21 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Digitus impunitus jest powszechnie uznany za gest obraźliwy od niepamiętnych czasów
O, pamiętasz niepamiętne czasy!

>nie ma nic nieprzyzwoitego w fakcie rozumienia tego gestu
Chodzi o manifestowanie swojego zrozumienia dla tego gestu.

>nieprzyzwoite jest jego używanie
Nieprzyzwoite jest to, co za takie uznamy, ale tylko do czasu aż to odwołamy; ponoć rzeczownik "kobieta" był od - zapewne - "niepamiętnych czasów" - uważany za nieprzyzwoity.

>sprawa Teodorczyka i jego palca jest dla mnie jednoznaczna
Dla mnie jednoznacznie obciachowa jest Twoja konformistyczna ocena palca Teodorczyka. (Oczywiście nie rusza Cię to, ale przecież i za tym stoi żenujący konformizm. )

>również nie rozumiem, co jest obraźliwego w informacji - obojętnie jakim sposobem wyrażonej - że przeciwnik nie zdobył mistrzostwa.
Może to samo, co w podobnie wyrażonej informacji że ktoś by kogoś "[digitus impunitus]"? (cokolwiek to znaczy)?

>>prowokowanie potencjalnego przeciwnika
Jakie znowu "prowokowanie przeciwnika", albo ktoś przeciwnikiem jest, albo nie jest.

I jeśli jest, to już jest sprowokowany z definicji "przeciwnika", a jeśli nie, to oczywiście można go jakimś czynem sprowokować; pytanie w jakim celu to robić, a jeszcze dziwniejsze po kiego w ogóle wymyślać umowne gesty, by zrobić sobie z kogoś wroga???

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
finerbijk (17282 punktów)
Człowiek dzisiejszy w ogóle jakoś łatwo się obraża. O słowach nie mówiąc. Manualnie to pięć piw, środkowy palec, dziesięć palców, niedługo przyjdzie trzymać ręce tylko w kieszeniach, dopóki ktoś tego nie uzna za obraźliwe oczywiście, potem to już nie wiem.
Brugia mi się kojarzy z filmem "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj", co może być dla mieszkańców tego miasta obraźliwe, ale pewnie nie czytają na tym portalu.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Człowiek dzisiejszy w ogóle jakoś łatwo się obraża.
Odwrotnie, to kiedyś panoszyły się kodeksy honorowe.

A dzisiaj chronione przed obrazą są raczej całe grupy: homoseksualiści, czarnoskórzy, religianci.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
finerbijk (17282 punktów)
>Odwrotnie, to kiedyś panoszyły się kodeksy honorowe.
Ale nie wśród homoseksualistów, czarnoskórych, religiantów (tych akurat zależnie od dominującej religii).
ZaKotem (8733 punktów)
>>Odwrotnie, to kiedyś panoszyły się kodeksy honorowe.
>Ale nie wśród homoseksualistów, czarnoskórych, religiantów (tych akurat zależnie od dominującej religii).
No i dlatego nadrabiają zaległości.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
23-05-2017 10:07 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>środkowy palec, dziesięć palców, niedługo przyjdzie trzymać ręce tylko w kieszeniach...

Dorzućmy gest V, wykonywany przez szuję...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> gest V, wykonywany przez szuję...
Szkoda, że od pisania "szuja" nie umiemy się wymigać.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
23-05-2017 13:02 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Szkoda, że...

Dlaczego? To piękne słowo,
rozłożone na sylaby szu_ja
ma w sobie coś
z orientu

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Szkoda, że...
>Dlaczego?
By migał wymigany.

>To piękne słowo
Zapewne spodobało się i Jeremiemu Przyborze...

>rozłożone na sylaby szu_ja
>ma w sobie coś
>z orientu
...ale orientu raczej się w nim nie dopatrzył.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
23-05-2017 21:21 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>niedługo przyjdzie trzymać ręce tylko w kieszeniach, dopóki ktoś tego nie uzna za obraźliwe oczywiście

Jak najbardziej. Dla niektórych trzymanie rąk w kieszeniach jest niekulturalne. Nawet jeśli chodzi o twoje ręce i twoje kieszenie!

Podobnie czapka na głowie w pomieszczeniu. Zostałem kiedyś upomniany przez starszą panią, żeby zdjąć czapkę "między ludźmi".
Dobrze, że jeszcze majtek zdejmować między ludźmi nie kazała, bo bym jej siedem palców pokazał.



lp.2o@1daj
26-05-2017 07:10 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Zostałem kiedyś upomniany przez starszą panią, żeby zdjąć czapkę "między ludźmi".
To już było obśmiane przez tego popularnego niegdyś stand-uppera... Williamsa czy jakoś, jak to należy głowę odkrywać/zakrywać zależnie od religii, miejsca i płci. Widać niektórzy nie mają większych problemów, pozazdrościć.
26-05-2017 08:13 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>... należy głowę odkrywać/zakrywać zależnie od religii...

A niezależnie od religii - w każdej trzeba uprzednio 'pozbyć się' głowy...

Marcin Luter:
Każdy, kto chce być chrześcijaninem, powinien wyłupić oczy własnemu rozumowi.
www.racjonalista.pl/index.php/s,49/k,230

Marcin Luter:
Rozum to jest największa k... a diabelska; z natury swojej i sposobu bycia jest szkodliwą k... ą; jest prostytutką, prawdziwą k... ą diabelską, k... ą zeżartą przez świerzb i trąd, którą powinno się zdeptać nogami i zniszczyć ją i jej mądrość. Rzuć jej w twarz plugastwo, aby ją oszpecić. Rozum jest utopiony i powinien być utopiony w Chrzcie...
pl.wikiquote.org/wiki/Marcin_Luter


Drobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..
26-05-2017 09:54 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Drobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..
Taka narośl, co to zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości faktycznie może uwierać; ja na szczęście między obojczykami noszę całkiem przyzwoicie rozpoznającą fakty główkę.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
Drobner (19539 punktów)
>>Drobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..
>Taka narośl, co to zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości...

Czyżbyś miała zamiar obrazić mnie tąż niezawoalowaną sugestią?
To nieprzyzwoite..., nie sądzisz?

> ... noszę całkiem przyzwoicie rozpoznającą fakty główkę.

'Rozpoznawanie faktów' to już interpretacje...
Z subiektywną wszakże 'oceną' obyczajową.

Drobner, nieobyczajny zgoła...
26-05-2017 10:33 
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Drobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..
>>Taka narośl, co to zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości...
>Czyżbyś miała zamiar obrazić mnie tąż niezawoalowaną sugestią?
A skąd taki domysł, skoro piszę o faktach, czyżbyś się poczuł przez nie obrażonym?

>> ... noszę całkiem przyzwoicie rozpoznającą fakty główkę.
>'Rozpoznawanie faktów' to już interpretacje...
By ich uniknąć, zastrzegłam, że o "całkiem przyzwoite" rozpoznawanie faktów idzie.

>Drobner, nieobyczajny zgoła...
Zapewne przez publiczne obnażanie narośli międzyobojczykowej...

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
Drobner (19539 punktów)
>>>>Drobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..
>>>Taka narośl, co to zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości...
>>Czyżbyś miała zamiar obrazić mnie tąż niezawoalowaną sugestią?
>A skąd taki domysł, skoro piszę o faktach, czyżbyś się poczuł przez nie obrażonym?

To mój uprawniony domysł na Twój nieuprawniony domysł, iż mój 'guz' "zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości", który nie jest "faktem" (przynajmniej dla Ciebie), a Twoją ocenną, umniejszającą hipotezą.
Niespecjalnie przychylną i pochlebną - upoważniającą do snucia wniosków o intencjach... To wystarczająco czytelny kod kulturowy...

>>> ... noszę całkiem przyzwoicie rozpoznającą fakty główkę.
>>'Rozpoznawanie faktów' to już interpretacje...
>By ich uniknąć, zastrzegłam, że o " całkiem przyzwoite" rozpoznawanie faktów idzie.

Z przyzwoitością jak z d...enominacją religijną - każdy ma swoją...
To jest ten subiektywny 'filtr' 'rozpoznawania' faktów.
(Gdybyś napisała "rejestrującą fakty główką" - nie 'czepił' bym się.)

>>Drobner, nieobyczajny zgoła...
>Zapewne przez publiczne obnażanie narośli międzyobojczykowej...

Ba! Nawet czasem jej wątpliwej zawartości...

Drobner, modzelowaty eks-hibicjonista
26-05-2017 12:53 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Twój nieuprawniony domysł, iż mój 'guz' "zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości"
W zakresie niniejszego wątku taki domysł jest uprawniony, ponieważ stwierdzeniem "to jest nieprzyzwoite" utknąłeś na kwestii nie będącej faktem.

>czytelny kod kulturowy
Czyli być może w Twoim przypadku to nie żaden guz, a międzyobojczykowy czytnik kodów?!

>>zastrzegłam, że o " całkiem przyzwoite" rozpoznawanie faktów idzie.
>Z przyzwoitością jak z d...enominacją religijną - każdy ma swoją...
Ale każda wyklucza kategoryczność, którą uznałeś za nieuprawnioną.

>To jest ten subiektywny 'filtr' 'rozpoznawania' faktów.
>(Gdybyś napisała "rejestrującą fakty główką" - nie 'czepił' bym się.)
Zatem rejestruję niniejszym fakt, iż użyłeś określenia "się czepił".

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
26-05-2017 09:10 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dobrze, że jeszcze majtek zdejmować między ludźmi nie kazała
Wg jakiej zasady obyczajność obcej pani jest be, a własna ok?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
-jad- (18783 punktów)
>Wg jakiej zasady obyczajność obcej pani jest be, a własna ok?

Według żadnej. Tak samo jak odwrotnie.
Problem jest zawsze w tym, że jeden narzuca swoją obyczajność drugiemu. Im więcej kulturowych niuansów tym większe pole do konfliktu.

lp.2o@1daj
26-05-2017 10:07 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Problem jest zawsze w tym, że jeden narzuca swoją obyczajność drugiemu.
Ale nie widzisz problemu by pokazaniem siedmiu palców narzucać obyczaj niezdejmowania majtek? O obyczaju lżenia za pomocą siedmiu palców nie mówiąc.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
-jad- (18783 punktów)
>Ale nie widzisz problemu by pokazaniem siedmiu palców narzucać obyczaj niezdejmowania majtek?

...eee..Nie. Chyba nie.

lp.2o@1daj
26-05-2017 10:49 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ale nie widzisz problemu by pokazaniem siedmiu palców narzucać obyczaj niezdejmowania majtek?
>...eee..Nie. Chyba nie.
Czyli tutaj kwantyfikatora "zawsze" nadużyłeś.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
-jad- (18783 punktów)
Nir nadużyłem. Jeśli jest problem, to z tego powodu.

lp.2o@1daj
26-05-2017 11:27 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nir nadużyłem.
Owszem, dopuszczając wyjątek podważyłeś zastrzeżoną kwantyfikatorem kategoryczność zasady.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
-jad- (18783 punktów)
Yhm. No nic, jakoś muszę z tym żyć.

lp.2o@1daj
26-05-2017 10:59 
 Ocena 1 na 1
rhquodwa (24 punktów)
> Im więcej kulturowych niuansów tym większe pole do konfliktu.

No i napięcia oraz konflikty często powstają na wskutek nierówności. A od tego władza psychiczna przybiera różne postacie.
Drobner (19539 punktów)
>... czemuż to ludzie podający się za przyzwoitych przyznają się publicznie do rozumienia szemranego języka gestów kamuflujących treści uchodzące za obraźliwe.

Nie jest nieprzyzwoitością rozumieć nieprzyzwoitości.

>I czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?

Obrażanie było intencją obrażającego.
To jest nieprzywoite - bez względu na formę ekspresji.
Obrażanie się jest naturalnym i zrozumiałym skutkiem - 'empatycznym' odczytaniem zamiarów nadawcy 'informacji'.

Inną sprawą jest, że to wszystko 'spowszedniało jak karuzel'.
U wielu takie i inne gesty czy słowa są już beztreściowe, bezmyślne i odruchowe, jak, awruk!, u Pawłowa...

Drobner, z rękami drwala
22-05-2017 14:14 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>... czemuż to ludzie podający się za przyzwoitych przyznają się publicznie do rozumienia szemranego języka gestów kamuflujących treści uchodzące za obraźliwe.
>Nie jest nieprzyzwoitością rozumieć nieprzyzwoitości.
Chodzi o przyznawanie się do ich rozumienia, a właściwie nawet manifestowanie, bo przecież tych obrażonych najpewniej nikt nie pytał.

>>I czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?
> Obrażanie było intencją obrażającego.
> To jest nieprzywoite - bez względu na formę ekspresji.
Ale z uwagi na formę może nawet nie wyjść poza sferę intencji. Np. ja obelgi wyrażonej po chińsku mogłabym nie pojąć, czyli lżony w lżeniu siebie aktywnie uczestniczy.

>Obrażanie się jest naturalnym i zrozumiałym skutkiem
Tu próbujesz obrazić gotowych puszczać takie próby płazem.

>Drobner, z rękami drwala
Zamawiasz jakieś 6 do 10 piw?


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Serio sprawą zajmuje się POLICJA? Łoooo, to na co idą te podatki, na zajmowanie się środkowym palcem jakiegoś piłkarzyny? Dla mnie to skandal i pokazuje to jak głupia potrafi być demokracja i jej pseudoeryczne zasady. W tej samej Belgii należałoby pilnować uchodźców, bo ludzie boją się o swoje życie i zdrowie. A ci się zajmują normalnym, powszechnie używanym gestem.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Serio sprawą zajmuje się POLICJA?
No nie do wiary, dlatego podlinkowałam cytat.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
rhquodwa (24 punktów)
Ciekawostka:Deindywiduacja-"zjawisko potocznie określane jako zagubienie się tłumie. Oznacza zatarcie się poczucia indywidualności, a w konsekwencji utratę kontroli nad własnym zachowaniem. Ten stan ograniczonej samoświadomości pojawia się w warunkach bycia anonimowym w dużej grupie ludzi. Skutkiem tego stanu jest zniesienie hamulców i uwolnienie się spod kontroli norm i standardów społecznych. Prace Gustawa LeBona pokazały, że w tłumie umysł człowieka zostaje owładnięty przez kolektywną podświadomość, a efektem tego jest skłonność do impulsywnych, prymitywnych zachowań. W eksperymencie Philipa Zimbardo uczestników pozbawiono poczucia indywidualności - przebywali w zaciemnionym pokoju, zwracano się do nich nie po imieniu, ale poprzez numery, twarze zasłonięto im kapturami. W tych warunkach badani zachowywali się aspołecznie i byli bardziej skłonni razić prądem inne osoby. Często w grupie ludzie popełniają okrucieństwa, których nie dokonaliby działając w pojedynkę. Wyniki pokazują jednak, że skutki deindywiduacji bywają różne. Steven Prentice-Dunn i Ronald Rogers twierdzą, że anonimowość łączy się z osłabieniem publicznej samoświadomości (bycie nierozpoznanym przez innych sprawia, że się czujemy mniej odpowiedzialni za skutki własnych czynów), a pobudzenie i rozpłynięcie się w grupie - z mniejszą prywatną samoświadomością (a w efekcie w mniejszym stopniu osobiste normy wpływają na nasze zachowanie). Zagubienie się w grupie czasem powoduje utratę własnej tożsamości (poczucia, kim jestem), a czasem prowadzi do pojawienia się nowej tożsamości - społecznej (w miejsce "ja" pojawia się "my" i związane z nim normy)."
rhquodwa (24 punktów)
>Nie żebym jakoś z Teodorczykiem specjalnie sympatyzowała, ale chyba czas na zastanowienie się czemuż
>to ludzie podający się za przyzwoitych przyznają się publicznie do rozumienia szemranego języka
>gestów kamuflujących treści uchodzące za obraźliwe.
Gdyby ci sami ludzie, którzy uważają się za przyzwoitych z predyspozycjami do tego, żeby wynieść się ''ponad'' kamuflujące treści uchodzące za obraźliwe byliby atakowani ''takimi samymi'' i podobnymi sytuacjami na różne konfiguracje to w końcu ich wartości/normy/przekonania/symbole zostaną umocnione i rozbudowane być może odpowiednio do tego, żeby już nie''reagować'' na takie rzeczy, a to oznacza, że poprzez interakcje wielokrotne mogliby uzyskać moc do postawienia ograniczeń własnemu zachowaniu. Wiedzieliby, co jest najlepsze.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365