Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego nie lubię nowoczesnej lewicy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
10-10-2013 19:28Peruniec (298 punktów)Dlaczego nie lubię nowoczesnej lewicy
Ocena 1 na 5
Jestem lewicowcem, czasami mam dosyć ekstremalne poglądy, jednak kiedy czasami czytam o pomysłach rożnych grup lewicowych to pukam się w głowę, i samo się nasuwa określenie lewaki.
Dla mnie lewica ma na celu polepszenie dobrobytu ludności, wyrównania szans, i ogólnie dbania o rozwój całego społeczeństwa, walcząc ze złymi tradycjami czy przyzwyczajeniami.
Jednak nowa lewica, zajmuje się głównie problemami homoseksualistów, co rozumiem jako równouprawnienie, ale często posuwa się do ekstremum.
Ekologii ale z wszystkimi idiotycznymi pomysłami, jak elektrownie atomowe są złe, zbudujmy wiatraki i elektrownie słoneczne, niech wszyscy jeżdżą samochodami na prąd.
Ważniejszy jest gatunek motyla niż zabezpieczanie przed powodzią.
Czy co mnie najbardziej denerwuje to imigranci poprawność polityczna i podwójne standardy, kiedy ty my musimy się dopasowywać do nich żeby ich czasem nie urazić, ale my nie możemy krytykować ich złych, nielegalnych i przy okazji niezgodnych z duchem lewicy zwyczajów.

A sama lewica oddala się od swoich korzeni, nie jest ideologią, robotników, zwykłych szarych pracowników czy po prostu ludzi gorzej zarabiających, ale wykształconych z bogatych domów, intelektualistów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Ekologii ale z wszystkimi idiotycznymi pomysłami, jak elektrownie atomowe są złe
>Czy co mnie najbardziej denerwuje to imigranci poprawność polityczna i podwójne standardy
>A sama lewica oddala się od swoich korzeni, nie jest ideologią, robotników
Bełkot.
10-10-2013 20:00 
 Ocena 4 na 4
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Bełkot.


A jakieś uzasadnienie dlaczego jest to bełkot ?
10-10-2013 20:17 
 Ocena 3 na 3
Paweł # (61 punktów)
Usuń parę przecinków z ostatniego zdania bo w ogóle się nie da tego zrozumieć.


Staram się!
10-10-2013 21:52 
 Ocena 3 na 3
eipi (774 punktów)
>Usuń parę przecinków z ostatniego zdania bo w ogóle się nie da tego zrozumieć.
>
Staram się!


Ja tam wszystko rozumiem, a przecinków nie należy usuwać, tylko sprzed "robotników" przenieść za "pracowników"
10-10-2013 21:53 
 Ocena-1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Miałbym ślepemu o kolorach opowiadać?
11-10-2013 11:01 
 Ocena 2 na 4
hazy (354 punktów)
(zablokowany)
Jak nie chcesz ślepemu o kolorach opowiadać to się zamknij.
mrgonzo (633 punktów)
Ale ci emigranci to chyba nie u nas tylko w państwach postkolonialnych i tych najbogatszych są problemem?

Ogólnie trochę się zgadzam, szczególnie jeśli chodzi o społeczne sprawy - poprawa płacy, pracy, równość prawa dla wszystkich. Wspieranie pracowników, małych i średnich przedsiębiorców, zamiast dbanie o interesy koncernów, monopolistów i tych co lobbują skutecznie swoje interesy kosztem ogółu, vide ostatnia akcja z ustawą dotyczącą utylizacji zużytych baterii. Firma wynajęła firmę PRowską która lobbowała za utrzymaniem status quo istniejących monopolistów na rynku (przekupując i namawiając dziennikarzy do pisania artykułów i wpłyuwaniem na ekspertów od ustawy). I to nie były firmy giganty koncerny!
Zgroza!
Dobro obywateli/ogółu jest przesłaniane zyskami i dobrem firm gigantów!
Nie mam teraz linka, pamięta ktoś może?, było na tokfm i wyborczej o tym jakieś pare tygodni temu.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
>Ale ci emigranci to chyba nie u nas tylko w państwach postkolonialnych i tych najbogatszych są problemem?


Polska na szczęście jest zbyt biedna żeby były u nas masy imigrantów, ale mi chodziło bardziej ogólnie, niekoniecznie o stricte Polskę.
Fafciu (953 punktów)
>ale wykształconych z bogatych domów, intelektualistów.

Rozumiem że każdy kto nie jest muskularnym robotnikiem z młotem w ręku to już jest burżuj? To już nie XIX wiek, pracownicy umysłowi już dawno zostali sproletaryzowani.

Chyba, że mowa o takich ludziach jak Chomsky, który ma limuzynę z szoferem.
11-10-2013 09:14 
 Ocena 2 na 2
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
>Rozumiem że każdy kto nie jest muskularnym robotnikiem z młotem w ręku to już jest burżuj? To już nie XIX wiek, pracownicy umysłowi już dawno zostali sproletaryzowani.
>Chyba, że mowa o takich ludziach jak Chomsky, który ma limuzynę z szoferem.


Bardzo ładna i całkowicie zbędna hiperbola, ja piszę tylko że lewica jest (czy była) naturalnie reprezentantem ludzi którym się gorzej żyje, czyli tak klasie robotniczej, i wcale nie musi to być muskularny pracownik z młotem, ale chociażby 50letnia pracownica supermarketu.
A jakoś często wychodzi że lewica to wszelkiej maści greenpeace, różnej maści lewicowi artyści czy dziwne akcje, z którymi większość zwykłych ludzi się w żaden sposób nie identyfikuje.
Draska (285 punktów)
w Polsce to trochę skomplikowane jest. W zasadzie według wszelkich materiałów źródłowych, niech podstawą będzie wikipedia, w Polsce nie ma ani typowej lewicy ani typowej prawicy. Gospodarczo i ideologicznie są pomieszani, często prawica idzie w socjalizm, lewica gubi się między bogoojczyźnianym poglądem a liberalizmem.
Chciałbym żeby w Polsce powstała partia liberalna. Albo Normalna. Na razie mamy samych Bogoojczyźnianych oszołomów lub zwykłych oszołomów. Wszystkie skupiają się na ideologii, co jest nieporozumieniem, gdyż powinni skupiać się na administracją państwową a nie na ideologiach. No ale ludzie wolą proste przekazy ideologiczne zamiast konkretnych zmian w prawie. Jacy wyborcy tacy politycy, cóż począć.
10-10-2013 21:37 
 Ocena 3 na 3
Maldoror XXIII (2480 punktów)
>w Polsce to trochę skomplikowane jest. W zasadzie według wszelkich materiałów źródłowych, niech podstawą będzie wikipedia, w Polsce nie ma ani typowej lewicy ani typowej prawicy. Gospodarczo i ideologicznie są pomieszani, często prawica idzie w socjalizm, lewica gubi się między bogoojczyźnianym poglądem a liberalizmem.
>Chciałbym żeby w Polsce powstała partia liberalna. Albo Normalna. Na razie mamy samych Bogoojczyźnianych oszołomów lub zwykłych oszołomów. Wszystkie skupiają się na ideologii, co jest nieporozumieniem, gdyż powinni skupiać się na administracją państwową a nie na ideologiach. No ale ludzie wolą proste przekazy ideologiczne zamiast konkretnych zmian w prawie. Jacy wyborcy tacy politycy, cóż począć.

W Polsce są zarówno partie lewicowe jak i prawicowe. Problem w tym, że nie ma żadnej takiej "czystej" partii w Sejmie. Masz rację, że ludzie wolą proste przekazy ale jak sam zauważyłeś lewica miącha się z prawicą i odwrotnie. Ludzie wolą proste przekazy ale te przekazy nie mają nic wspólnego ze spójną ideologią. Jeśli twarz "lewicy" Kwaśniewski pobiera miesięcznie 50 tyś zł od Kulczyka to za kim będzie lobbował? Za pracownikami czy pracodawcami? "Liberalny" Tusk zorientował się, że kurczowe trzymanie się reganomiki może tylko doprowadzić Polskę do bankróctwa i ukrócił obrabowywanie rodaków przez ponadnarodowe korporacje finansowo - ubezpieczeniowe w formie II filaru emerytalnego.

br
10-10-2013 23:47 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>W Polsce są zarówno partie lewicowe jak i prawicowe.

Tym sposobem lewicą jest Samoobrona której poglądy to katolicki socjalizm, lewicą jest SLD czyli standardowa socjaldemokracja, teoretycznie antyklerykalna, u władzy katolicka, lewicą jest Palikot którego poglądy zmieniają się w zależności od sytuacji.

Prawica to ciekawsza sprawa. Prawicą jest konserwatywne PO i PiS. PO jest teoretycznie neoliberalne, a PiS reprezentuje teoretycznie solidaryzm, jednak u władzy to PiS było odrobinę bliżej liberalizmu (bliżej na odległość trzy metrowej miotły, ale jednak), niż "neoliberalne" PO.

Za to najciekawszą sprawą jest libertarianizm. Jak się w Polsce zapyta tych z lewej, to powiedzą, że libertarianizm to od tych z prawej, za to ci z prawej mówią, że to tych z lewej. Sierotka taka, niechciana.

>Ludzie wolą proste przekazy ale te przekazy nie mają nic wspólnego ze spójną ideologią.

To niech zaczną zapodawać proste przekazy: nasze poglądy nawiązują do tego i tego, jak będziemy u władzy to zrobimy to i tamto, dlatego bo to, a ma to przynieść takie i takie konsekwencje.

Za to za populizm powinno się karać ucięciem języka. Albo ręki, wszystko jedno, grunt byle bolało.

>"Liberalny" Tusk zorientował się, że kurczowe trzymanie się reganomiki może tylko doprowadzić Polskę do bankróctwa i ukrócił obrabowywanie rodaków przez ponadnarodowe korporacje finansowo - ubezpieczeniowe w formie II filaru emerytalnego.

Co obywatele sami sobie wybrali, a Tusk "liberał", ten wybór, tą możliwość chociaż niewielkiej kontroli nad ich własnymi pieniędzmi im zabrał. W imię swojego "liberalizmu" nie ruszył też progresywnych podatków, co zrobił Kaczyński "solidarysta".

Polityk który nie potrafi sprecyzować własnych poglądów i zwyczajnie kłamie, nie powinien wygrać kolejnych wyborów. Niestety społeczeństwo jest głupie z zasady, więc polityk wybory wygrywa.
Frank Holman (5897 punktów)
>>W Polsce są zarówno partie lewicowe jak i prawicowe.
>Polityk który nie potrafi sprecyzować własnych poglądów i zwyczajnie kłamie, nie powinien wygrać kolejnych wyborów. Niestety społeczeństwo jest głupie z zasady, więc polityk wybory wygrywa.
Przede wszystkim w Polsce nie ma wyborów w rozumieniu, jakim sobie nadajecie. W ogóle w Polsce nie ma demokracji w realnym znaczeniu tego słowa. Tu jest partiokracja i to taka, która osiągnęła szczyty patologii. Pod pozorem głosowania na nazwiska, głosuje się faktycznie na listy układane przez partie; następnie na podstawie tych wcześniejszych ustaleń kolejności na listach partie decydują kto będzie "decydentem od naciskania guzika". Potem ci przedstawiciele zbierają się w kluby i w każdej chwili mogą je zmieniać do woli. Nie ma żadnego przełożenia między poglądami rzeczywistymi, prezentowanymi, wynikiem wyborów, przynależnością do danego klubu itd. Nie ma niczego, co by miało jakikolwiek sens i związek, poza jednym. Poza parciem do władzy oraz zamiarem jej utrzymania. Do tego obecna ekipa posunęła się do szczytów. Podczas wyborów kupowała głosy, co zostało udowodnione. Teraz robią wszystko by zniechęcić ludzi do udziału w demokratycznym głosowaniu w referendum. Wymyślając cały czas w jaki sposób utrzymać się przy władzy, w tym w przypadku niekorzystnego wyniku, a to zastraszając urzędników na kogo mają głosować, a to oświadczając, że status quo zostanie zapewnione metodą wyznaczenia administracyjnego (komisarz) lub niezwłocznym ponowieniem wyborów "na swoich warunkach". Jestem przekonany, że tam gdzie to możliwe przygotowują się nawet do fałszowania wyników.
To jest po prostu szokujące. W mniej demokratycznych krajach w takich przypadkach odsuwa się takie organizacje od biernego prawa wyborczego, a co my mamy zrobić. ??
Peruniec (298 punktów)
Mój post odnosił się nie tylko do Polski, bardziej ogólnie , a że u nas, partię są takie jakie są, czyli bardzo trudne do zdefiniowania, to inna sprawa.
Jakub Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>Dla mnie lewica ma na celu polepszenie dobrobytu ludności, wyrównania szans, i ogólnie dbania o rozwój całego społeczeństwa, walcząc ze złymi tradycjami czy przyzwyczajeniami. Jednak nowa lewica, zajmuje się głównie problemami homoseksualistów, co rozumiem jako równouprawnienie, ale często posuwa się do ekstremum.

?!? Jaśniej proszę. Co jest ekstremum? Równouprawnienie? Problemy homoseksualistów?

>Ekologii ale z wszystkimi idiotycznymi pomysłami, jak elektrownie atomowe są złe, zbudujmy wiatraki i elektrownie słoneczne, niech wszyscy jeżdżą samochodami na prąd.

Tu się zasadniczo zgadzam. Choć nie widzę sprzeczności między energetyką atomową i odnawialnymi źródłami energii. Wydaje mi się, że oba źródła mogą się wzajemnie uzupełniać. Dla mnie to kwestia kosztów i strat - niczego więcej.

>Ważniejszy jest gatunek motyla niż zabezpieczanie przed powodzią.

Ważniejsza jest bioróżnorodność i przetrwanie zagrożonych gatunków niż materialny interes idiotów, którzy pobudowali się na terenach zalewowych lub w ich pobliżu. Sorry, ale w mieście w którym mieszkam co 2 lata jest ten sam problem - debile mieszkający na terenach zalewowych, którzy, zwykle z poświęceniem całych oszczędności, zbudowali domy, których nikt nie chce ubezpieczyć, żądają regulacji Wisły. A mieszkają na terenach zalewowych. Z całym szacunkiem - w ogóle nie jest mi ich szkoda.

>Czy co mnie najbardziej denerwuje to imigranci poprawność polityczna i podwójne standardy, kiedy ty my musimy się dopasowywać do nich żeby ich czasem nie urazić, ale my nie możemy krytykować ich złych, nielegalnych i przy okazji niezgodnych z duchem lewicy zwyczajów.

Poprawność polityczna - nie rozumiem zarzutu. Masz za złe, że nie wolno Ci publicznie obrażać ludzi, nazywając ich "ciotami", "lezbami", "ciapatymi" itp? Nie widzę problemu w sekowaniu z przestrzeni publicznej języka, który kogoś może skrzywdzić.

Imigracja - pierwsze pytanie do ciebie: ile masz dzieci? Bo jeśli nie masz przynajmniej dwójki to nie narzekaj. Albo więcej dzieci, albo imigracja. A jeśli migranci to pewne elementy ich kultury, które musimy szanować i akceptować.

>A sama lewica oddala się od swoich korzeni, nie jest ideologią, robotników, zwykłych szarych pracowników czy po prostu ludzi gorzej zarabiających, ale wykształconych z bogatych domów, intelektualistów.

Lewica nigdy nie była ideologią robotników i zwykłych pracowników. Marks był typowym przedstawicielem klasy średniej, który w swoich listach narzeka, że córka nie chce ćwiczyć gry na fortepianie. Engels - kapitalista i przemysłowiec. Kropotkin - książę, który miał większe prawa do tronu Rosji niż Romanowowie, Bakunin - szlachetka i oficer, Lenin - szlachcic itp. Co ich łączyło? Byli świetnie wykształceni i nie mieli perspektyw na karierę w świecie zdominowanym przez kapitał i struktury feudalne. Poza nimi jedyną siłą, która mogła zmienić położenie klasowe inteligencji, jak i swoje, byli robotnicy. Stąd propaganda lewicy skierowana jest w ich stronę. To związek strategiczny raczej, a nie ideologiczny. A dziś robotników już nie ma. Przynajmniej tak wynika ze świetnej analizy A. W. Gouldnera w "The two Marxism" i w "The Future of Intellectuals and the Rise of the New Class".

Pozdrawiam.

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
10-10-2013 23:51 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Masz za złe, że nie wolno Ci publicznie obrażać ludzi, nazywając ich "ciotami", "lezbami", "ciapatymi" itp? Nie widzę problemu w sekowaniu z przestrzeni publicznej języka, który kogoś może skrzywdzić.

Ciekawe, tak mnie w tym momencie zastanowiła jedna rzecz: czy publiczne darcie biblii przez Nergala też powinno być karane? Tak samo wypowiedzi Rabczewskiej? Gdzie są granice obrażania i kto ma je ustalać?
11-10-2013 06:28 
 Ocena 1 na 1
Jakub Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
Ciekawe. Z jednej strony - wypowiedź Adama (cóż za bezbożne imię!) Darskiego można uznać za kreację sceniczną, wypowiedź artystyczną itp. Czyli, jeśli odbywa się w trakcie wydzielonej przestrzeni artystycznej (na scenie, w trakcie koncertu, przedstawienia, wystawy itp., ale także wykładu akademickiego), to wydaje mi się, iż powinniśmy pozwalać na więcej - ograniczać rygory ochrony dobrego imienia osoby (dla potrzeb kabaretu na ten przykład), ochrony uczyć religijnych itp. Jednocześnie, gdy mowa o wystąpieniach polityków, dziennikarzy, wywiadach - jeśli mamy żyć ze sobą w jednej wspólnocie, powinniśmy chociażby w minimalnym stopniu szanować się wzajemnie i ograniczać język, który może kogokolwiek skrzywdzić.

Problem z wypowiedzią Rabczewskiej związany jest z jej formą a nie treścią. Dokładnie to samo przesłanie mogła wyrazić w bardziej neutralnym języku. Tak uważam.

Pozdrawiam.

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
11-10-2013 14:04 
 Ocena 7 na 7
Anna Salman (16360 punktów)
>...czy publiczne darcie biblii przez Nergala też powinno być karane? Tak samo wypowiedzi Rabczewskiej?
Ani podarcie książki (chyba, że zabytku piśmiennictwa), ani wypowiedź Dody nie obrażała żyjących ludzi, poza tymi, którzy chcieli im dokopać, więc udawali obrażonych.
I tu jest absurd - powiem coś na temat proroka, który nie wiadomo, czy istniał - z automatu jestem ścigana, zwyzywam sąsiada od sk... - musi mnie sam pozwać.
A sąd może uznać, że dane wyzwisko nie jest szczególnie uwłaczające. Była chyba niedawno sprawa o "żydowskie ścierwo" czy coś w tym stylu. Okazało się, że to prawie komplement.
11-10-2013 18:50 
 Ocena 3 na 3
Luxuria (526 punktów)
>>Masz za złe, że nie wolno Ci publicznie obrażać ludzi, nazywając ich "ciotami", "lezbami", "ciapatymi" itp? Nie widzę problemu w sekowaniu z przestrzeni publicznej języka, który kogoś może skrzywdzić.
>Ciekawe, tak mnie w tym momencie zastanowiła jedna rzecz: czy publiczne darcie biblii przez Nergala też powinno być karane? Tak samo wypowiedzi Rabczewskiej? Gdzie są granice obrażania i kto ma je ustalać?

Dla mnie odpowiedź na pytanie zależy od tego, czy obrażona została konkretna osoba lub grupa osób i czy wypowiedź zachęca do nienawiści do rzeczonej osoby/grupy. Wg mojej logiki "Żydzi won" łatwo zakwalifikować jako wypowiedź nienawistną, natomiast tekst Rabczewskiej dotyczył postaci fikcyjnych/dawno zmarłych więc nie powinien być karany bardziej niż, dajmy na to "krasnoludki to głupie kurduple".

Z Nergalem jest mi trochę trudniej, bo nie wiem o co jemu chodziło z darciem i wyobrażam sobie, że ktoś mógłby to zinterpretować jako zachętę do pogardzania katolikami. Niektóre przypadki będą trudne do sklasyfikowania, ale respektowanie uczuć religijnych jest o tyle głupie, że nie są one związane z osobami, których uczucia zostały obrażone, tylko ze wszystkim, co w ich pojęciu jest "święte". To tak jakbym powiedziała, że krakersy są niesmaczne, a ktoś, kto lubi krakersy się na mnie obraził.
11-10-2013 18:54 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Z Nergalem jest mi trochę trudniej, bo nie wiem o co jemu chodziło z darciem i wyobrażam sobie, że ktoś mógłby to zinterpretować jako zachętę do pogardzania katolikami.
Tylko, że prawo nie powinno zależeć od tego co się komuś uroiło, szczególnie mając na uwadze to, iż polscy katolicy są bardzo obraźliwi. Co do zachęty do pogardzania chrześcijanami równie dobrze można by uznać podarcie "Władcy Pierścieni" za zachętę do pogardzania fanami Tolkiena.
>Niektóre przypadki będą trudne do sklasyfikowania, ale respektowanie uczuć religijnych jest o tyle głupie, że nie są one związane z osobami, których uczucia zostały obrażone, tylko ze wszystkim, co w ich pojęciu jest "święte". To tak jakbym powiedziała, że krakersy są niesmaczne, a ktoś, kto lubi krakersy się na mnie obraził.
Tu się zgadzam.
11-10-2013 19:06 
 Ocena 2 na 2
Luxuria (526 punktów)
>Tylko, że prawo nie powinno zależeć od tego co się komuś uroiło, szczególnie mając na uwadze to, iż polscy katolicy są bardzo obraźliwi. Co do zachęty do pogardzania chrześcijanami równie dobrze można by uznać podarcie "Władcy Pierścieni" za zachętę do pogardzania fanami Tolkiena.

Tak, ale to, że coś jest symboliczne nie musi oznaczać, że jest urojone. Gdyby istniała jakaś animozja między fanami J.R.R. Tolkiena a fanami G.R.R. Martina i znany fan Martina wyszedł na scenę i publicznie podarł Silmarillion, to to nie byłoby to samo co powiedzenie "Silmarillion jest nudny i źle napisany".
A gdyby ktoś publicznie powiesił gwiazdę Dawida na szubienicy? Czy to byłoby ot tak, powieszenie jakiejś gwiazdki na sznurku? Przecież to nie człowiek, tylko symbol.

Ale nie chcę się sprzeczać, bo jak już mówiłam, dla mnie to jest trudny przypadek. Interpretacja tego, czy coś zachęca do nienawiści zależy od wielu czynników, kontekstu, sytuacji, intencji.
11-10-2013 19:46 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Tak, ale to, że coś jest symboliczne nie musi oznaczać, że jest urojone. Gdyby istniała jakaś animozja między fanami J.R.R. Tolkiena a fanami G.R.R. Martina i znany fan Martina wyszedł na scenę i publicznie podarł Silmarillion, to to nie byłoby to samo co powiedzenie "Silmarillion jest nudny i źle napisany".
Może i nie, ale co z tego? Nie widzę żadnych powodów do wnoszenia oskarżenia z tego powodu. Zaś co do biblii to jej podarcie może być spowodowane obrzydzeniem wobec treści tam zawartych, nie musi to mieć na celu obrażania biednych, prześladowanych chrześcijan.
>A gdyby ktoś publicznie powiesił gwiazdę Dawida na szubienicy? Czy to byłoby ot tak, powieszenie jakiejś gwiazdki na sznurku? Przecież to nie człowiek, tylko symbol.
To by się głupio zachował, osobiście zaś podejrzewam, że miałaby taka persona związki lub chociaż sympatię z określoną opcją polityczną, tą od Prawdziwych Polaków i syjonistycznych spisków.
>Ale nie chcę się sprzeczać, bo jak już mówiłam, dla mnie to jest trudny przypadek. Interpretacja tego, czy coś zachęca do nienawiści zależy od wielu czynników, kontekstu, sytuacji, intencji.
Owszem, ale w podarciu biblii nie widzę nic strasznego. Nie jest to coś czym można się chwalić, ale to tylko książka, nic więcej.
11-10-2013 20:02 
 Ocena 1 na 1
Luxuria (526 punktów)
>To by się głupio zachował,

Dla mnie to byłoby coś gorszego niż głupie zachowanie. Demonstracja pogardy wobec symbolu, który ma reprezentować jakąś grupę jest moim zdaniem tak samo zła i potencjalnie szkodliwa jak używanie epitetów typu "żydowskie ścierwo".

A palenie flag? Dajmy na to amerykańskich przez Arabów? Przecież to jawna i oczywista demonstracja nienawiści do kraju, który flaga reprezentuje.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Dla mnie to byłoby coś gorszego niż głupie zachowanie. Demonstracja pogardy wobec symbolu, który ma reprezentować jakąś grupę jest moim zdaniem tak samo zła i potencjalnie szkodliwa jak używanie epitetów typu "żydowskie ścierwo".
W sumie mogę się zgodzić. Ale powiedziałbym, że to raczej wynik prostactwa i ciemnoty niż rzeczywista nienawiść, choć zapewne zależy to od osoby.
>A palenie flag? Dajmy na to amerykańskich przez Arabów? Przecież to jawna i oczywista demonstracja nienawiści do kraju, który flaga reprezentuje.
Owszem, ale Arabowie mogą mieć jakieś powody do odczuwania niechęci wobec USA i polityki prowadzonej przez ten kraj. Tymczasem osobnik rysujący wiszące gwiazdy Dawida mógł nawet Żyda na oczy nie widzieć.
Luxuria (526 punktów)
>Owszem, ale Arabowie mogą mieć jakieś powody do odczuwania niechęci wobec USA i polityki prowadzonej przez ten kraj. Tymczasem osobnik rysujący wiszące gwiazdy Dawida mógł nawet Żyda na oczy nie widzieć.

Ah, gdyby tylko niewidzenie kogoś na oczy przeszkadzało ludziom nienawidzić tego kogoś. Cały problem z antysemityzmem polega na tym, że ludzie czują niechęć nie znając w ogóle żadnego żyda bo "słyszałem, jak ktoś mądry tak mówi".

Jeżeli dobrze rozumiem Twoją argumentację, dla Ciebie ważne jest przede wszystkim to, jakie dana czynność ma realne skutki dla obiektu demonstracji, tj. jeżeli fani Martina nie zaczną dziabać nożem fanów Tolkiena, to nie ma powodu do pozwów. Ale dla mnie to jest osobny problem. Obrażanie czy sianie nienawiści jest nim, nawet jeżeli nie jest takie groźne. Tak samo, jak zabranie 50 zł bogatemu też jest kradzieżą, mimo, że Bill Gates nawet tego nie zauważy.
11-10-2013 20:39 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ah, gdyby tylko niewidzenie kogoś na oczy przeszkadzało ludziom nienawidzić tego kogoś. Cały problem z antysemityzmem polega na tym, że ludzie czują niechęć nie znając w ogóle żadnego żyda bo "słyszałem, jak ktoś mądry tak mówi".
Mam wątpliwości czy chodzi tu o nienawiść czy o kozła ofiarnego na którego można zrzucić winę za swoje nieudane życie. A nieobecny kozioł to dobry kozioł, nie zaprzeczy, nie poda argumentów przeciw, nie zmusi do przemyśleń, wreszcie nie zawiadomi policji. Inna sprawa, że taka postawa to nic dobrego.
>Jeżeli dobrze rozumiem Twoją argumentację, dla Ciebie ważne jest przede wszystkim to, jakie dana czynność ma realne skutki dla obiektu demonstracji, tj. jeżeli fani Martina nie zaczną dziabać nożem fanów Tolkiena, to nie ma powodu do pozwów.
Po części tak. Podarcie "Hobbita" to tylko idiotyczny sposób marnowania pieniędzy, nikomu to nie zagraża. Tak samo jak darcie biblii wcale nie musi oznaczać pogardy czy nienawiści do chrześcijan i jako takie nie powinno być karane.
>Ale dla mnie to jest osobny problem. Obrażanie czy sianie nienawiści jest nim,
nawet jeżeli nie jest takie groźne.
Obrażanie czy sianie nienawiści to istotnie problem. Chodzi o to czy niszczenie owej przykładowej biblii można zaliczyć do tej kategorii. Dla mnie to książka jak każda inna i w żaden sposób nie rusza mnie jej darcie czy palenie. Ot ktoś głupio pieniądze traci.
>Tak samo, jak zabranie 50 zł bogatemu też jest kradzieżą, mimo, że Bill Gates nawet tego nie zauważy.
Kradzież to kradzież, bez znaczenia komu się kradnie.
11-10-2013 20:50 
 Ocena 2 na 2
Luxuria (526 punktów)
>Po części tak. Podarcie "Hobbita" to tylko idiotyczny sposób marnowania pieniędzy, nikomu to nie zagraża. Tak samo jak darcie biblii wcale nie musi oznaczać pogardy czy nienawiści do chrześcijan i jako takie nie powinno być karane.

No więc wracamy do kontekstu i intencji, o których wspominałam wcześniej. Książka może być książką, a może być symbolem, który coś reprezentuje. Podarcie "Hobbita" obecnie nie znaczy nic, ale podarcie "Hobbita" w sytuacji, gdy Tolkieniści i Martiniści patrzą na siebie wilkiem i szukają okazji do zaczepki to demonstracja i może być, że podsycanie niechęci.

Wydaje mi się, że osiągnęliśmy impas, mogę się już tylko powtarzać. Rozumiem Cię, ale nie do końca się zgadzam. W każdym razie dzięki za wyważoną dyskusję
11-10-2013 20:55 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>No więc wracamy do kontekstu i intencji, o których wspominałam wcześniej. Książka może być książką, a może być symbolem, który coś reprezentuje. Podarcie "Hobbita" obecnie nie znaczy nic, ale podarcie "Hobbita" w sytuacji, gdy Tolkieniści i Martiniści patrzą na siebie wilkiem i szukają okazji do zaczepki to demonstracja i może być, że podsycanie niechęci.
W sytuacji kiedy obie strony szukają zaczepki dowolny gest może być uznany za prowokację.
>Wydaje mi się, że osiągnęliśmy impas, mogę się już tylko powtarzać. Rozumiem Cię, ale nie do końca się zgadzam. W każdym razie dzięki za wyważoną dyskusję
Życie byłoby bardzo nudne gdyby wszyscy się ze sobą zgadzali w każdej kwestii. Co do dyskusji to przyjemność po mojej stronie
11-10-2013 21:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Dla mnie to byłoby coś gorszego niż głupie zachowanie. Demonstracja pogardy wobec symbolu, który ma reprezentować jakąś grupę jest moim zdaniem tak samo zła i potencjalnie szkodliwa jak używanie epitetów typu "żydowskie ścierwo".
>W sumie mogę się zgodzić. Ale powiedziałbym, że to raczej wynik prostactwa i ciemnoty niż rzeczywista nienawiść, choć zapewne zależy to od osoby.
>>A palenie flag? Dajmy na to amerykańskich przez Arabów? Przecież to jawna i oczywista demonstracja nienawiści do kraju, który flaga reprezentuje.
>Owszem, ale Arabowie mogą mieć jakieś powody do odczuwania niechęci wobec USA i polityki prowadzonej przez ten kraj. Tymczasem osobnik rysujący wiszące gwiazdy Dawida mógł nawet Żyda na oczy nie widzieć.
>
Przyznam się, że widzę różnicy między paleniem flagi USA, wieszaniem na szubienicy gwiazdy Dawida, ostentacyjnym niszczeniem Koranu*, czy pluciem na czyjś pomnik. To zachowania dla mnie bardzo podobne i równie dalekie od kultury


* Na to pewnie p. Darski sie nie odważy
11-10-2013 09:35 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Ważniejsza jest bioróżnorodność i przetrwanie zagrożonych gatunków niż materialny interes idiotów, którzy pobudowali się na terenach zalewowych lub w ich pobliżu. Sorry, ale w mieście w którym mieszkam co 2 lata jest ten sam problem - debile mieszkający na terenach zalewowych, którzy, zwykle z poświęceniem całych oszczędności, zbudowali domy, których nikt nie chce ubezpieczyć, żądają regulacji Wisły. A mieszkają na terenach zalewowych. Z całym szacunkiem - w ogóle nie jest mi ich szkoda.

A mnie zawsze szkoda człowieka, który traci dorobek życia.
Szkoda człowieka, który traci dom, skoro zbudował go na podstawie legalnego pozwolenia na budowę, wydanego zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Złośliwie przypuszczam, że Ty żadnego domu nie zbudowałeś.

>>Czy co mnie najbardziej denerwuje to imigranci poprawność polityczna i podwójne standardy, kiedy ty my musimy się dopasowywać do nich żeby ich czasem nie urazić, ale my nie możemy krytykować ich złych, nielegalnych i przy okazji niezgodnych z duchem lewicy zwyczajów.
>Poprawność polityczna - nie rozumiem zarzutu. Masz za złe, że nie wolno Ci publicznie obrażać ludzi, nazywając ich "ciotami", "lezbami", "ciapatymi" itp? Nie widzę problemu w sekowaniu z przestrzeni publicznej języka, który kogoś może skrzywdzić.

Zgadzam się, choć zamiast poprawności politycznej, ale też czasem nawet zamiast prawa (!) wystarczy zwykła kultura osobista.

>Lewica nigdy nie była ideologią robotników i zwykłych pracowników.
Ciekawa teoria

>Marks był typowym przedstawicielem klasy średniej, (..) Engels - kapitalista i przemysłowiec. Kropotkin - książę, (..), Bakunin - szlachetka i oficer, Lenin - szlachcic itp. Co ich łączyło? Byli świetnie wykształceni i nie mieli perspektyw na karierę w świecie zdominowanym przez kapitał i struktury feudalne.
Nie wnikam w ich motywacje, choć przypuszczam, że się mylisz, a i lista jest mocno niekompletna. Gdyby upominanie się o prawa robotników pozostawić tylko robotnikom, gdyby nie wsparły ich w tym także inne grupy społeczne, do dziś miałbyś 16-godzinny czas pracy. Mnie lewicowość kojarzy się przede wszytskim z wrażliwością społeczną, a proletariat ma zazwyczaj słabszą pozycję społeczną, niż kapitaliści, dlatego lewica pownna bronić przede wszystkim praw pracowniczych i starać się o poprawę statusu robotników. Także mój postulat budowy akademików i sprawnych systemów stypedialnych uważam za lewicowy, ponieważ daje szanse pochodzącym z biedniejszych rodzin (co nie oznacza, że każdy chętny powinien studiować)

>A dziś robotników już nie ma.
Tu już walnąłeś głupstwo. Kto pracuje na tokarkach, przy taśmach, kto kopie rowy melioracyjne (nawet koparką), kto obsługuje kasy fiskalne, kto orze pola latyfundystów, kto pracuje na kombajnie węglowym...
11-10-2013 10:02 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>A mnie zawsze szkoda człowieka, który traci dorobek życia.
Uważam, że ludzie po to mają mózg aby go używać wobec czego głupich mi nie szkoda.
>Szkoda człowieka, który traci dom, skoro zbudował go na podstawie legalnego pozwolenia na budowę, wydanego zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Złośliwie przypuszczam, że Ty żadnego domu nie zbudowałeś.
Budowa domu to więcej niż duże pieniądze. Skoro ktoś był na tyle głupi aby taką inwestycję zacząć bez odpowiedniej wizji lokalnej to sam sobie winny. Takim ludziom nawet najlepsze przepisy nie pomogą. Oczywiście urzędnik też mógł pomyśleć, ale jak pisałem głupim i najlepsze przepisy nie pomogą.
cznej, ale też czasem nawet zamiast prawa (!) wystarczy zwykła kultura osobista.
>Ciekawa teoria
I mająca dużo wspólnego z prawdą. Choćby taki Lenin, człowiek praktycznie nie mający pojęcia co to praca fizyczna uważający, że wie lepiej jak robotnikom dobrze zrobić.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
I mająca dużo wspólnego z prawdą. Choćby taki Lenin, człowiek praktycznie nie mający pojęcia co to praca fizyczna uważający, że wie lepiej jak robotnikom dobrze zrobić.


Co nie zmienia faktu że walczył o prawa pracowników, nie innych grup społecznych, i samo stwierdzenie że ktoś musi pracować fizycznie żeby wiedzieć jak polepszyć życie pracowników jest bardzo bezsensowny, lepiej przeciętny robotnik nie będzie wiedział na dłuższą metę jak poprawić los, jakie zmiany wprowadzić jakie mechanizmy.
11-10-2013 10:33 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
> Cytat:
I mająca dużo wspólnego z prawdą. Choćby taki Lenin, człowiek praktycznie nie mający pojęcia co to praca fizyczna uważający, że wie lepiej jak robotnikom dobrze zrobić.

>Co nie zmienia faktu że walczył o prawa pracowników,
I o pokój na świecie nie zapominajmy o tym. Lenin był krwawym, żądnym władzy zbrodniarzem nie dobrym dziadkiem chcącym polepszyć los proletariuszy.
>i samo stwierdzenie że ktoś musi pracować fizycznie żeby wiedzieć jak polepszyć życie pracowników jest bardzo bezsensowny,
Proponuję naukę czytania ze zrozumieniem, nie napisałem, że trzeba pracować fizycznie aby wiedzić jak polepszyć dolę pracowników. Raz, że Lenin był szlachcicem, dwa nie miał pojęcia jak wygląda praca robotnika. W jaki więc sposób miałby wiedzieć co zrobić aby polepszyć los ludzi pracy?
>lepiej przeciętny robotnik nie będzie wiedział na dłuższą metę jak poprawić los, jakie zmiany wprowadzić jakie mechanizmy.
Podejrzewam, że wielu Rosjan wolałoby jednak polepszyć swój los samemu bez odchudzających kuracji na Sołówkach, umierania za władzę rad i działalności czekistów.
11-10-2013 10:53 
 0 na 2
Peruniec (298 punktów)
Jest to jednak w dużej mierze powielanie stereotypów, i nie zrozum mnie źle, uważam że ZSRR był zbrodniczym kraje i złym systemem, jednak to dzięki niemu Rosjanom żyję się teraz lepiej, a i żyło się wcześniej, i mimo tego co się mówi nie da się tak drastycznie zmienić kraju bez krwawych walk po prostu się nie da.
I to też nie jest tak że Rosja była raje, bo w raju nie ma zamieszek, a zresztą bardzo często zapomina się że wcześniejsza rewolucja burżuazyjna, poniosła klęskę bo nie wycofała się z wojny.
A co do ideologicznej strony to na początku bardzo wielu ludzi wierzyło w komunizm, w nowe lepsze czasy i świat.
11-10-2013 12:11 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Jest to jednak w dużej mierze powielanie stereotypów,
Niewątpliwie. Bolszewicy przecież powszechnie są znani z humanitaryzmu i dbanie o ludzkie życie
>i nie zrozum mnie źle, uważam że ZSRR był zbrodniczym kraje i złym systemem, jednak to dzięki niemu Rosjanom żyję się teraz lepiej,
Lepiej w porównaniu do czego?
>a i żyło się wcześniej, i mimo tego co się mówi nie da się tak drastycznie zmienić kraju bez krwawych walk po prostu się nie da.
Jakieś dowody na tę jakże śmiałą tezę?
>I to też nie jest tak że Rosja była raje,
Nie była. Ale Leninowski eksperyment to było istne piekło.
>a zresztą bardzo często zapomina się że wcześniejsza rewolucja burżuazyjna, poniosła klęskę bo nie wycofała się z wojny.
Rewolucja lutowa spełniła swoje najważniejsze zadanie, carat został obalony. To, że z jej zwycięstwa skorzystali bolszewicy nijak nie stawia październikowego przewrotu w lepszym świetle.
>A co do ideologicznej strony to na początku bardzo wielu ludzi wierzyło w komunizm, w nowe lepsze czasy i świat.
I co z tego, że wielu ludzi wierzyło? Ustrój stał się przez to mniej zbrodniczy, zabici mniej zabici? W wiele absurdów ludzie wierzą.
11-10-2013 15:00 
 0 na 2
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Niewątpliwie. Bolszewicy przecież powszechnie są znani z humanitaryzmu i dbanie o ludzkie życie

A sama kpina jest bardzo nie na miejscu, bo chcieli dobrze wyszło źle, ale oni tego wiedzieć nie mogli, a samo określenie humanitaryzm jest tym bardziej błędne bo na wszystko trzeba patrzeć z punktu widzenia czasów w których się to działo, a nie naszych, chyba że uznajemy że cała historia sprzed +/- 100 lat to barbarzyństwo.

Cytat:
Lepiej w porównaniu do czego?

Żyło się lepiej w stosunku do carskiej Rosji, szczególnie że wymuszona industrializacja przyczyniła się do "dogonienia" zachodu co w dłuższym czasie spowodowało że Rosja nie stała się jeszcze biedniejszym krajem.

Cytat:
Jakieś dowody na tę jakże śmiałą tezę?


Historia, nigdy w historii nie udało się wprowadzić wielkich zmian bez walk, krwawych walk.

Cytat:
Rewolucja lutowa spełniła swoje najważniejsze zadanie, carat został obalony. To, że z jej zwycięstwa skorzystali bolszewicy nijak nie stawia październikowego przewrotu w lepszym świetle.


Stawia, bo demokraci i kapitaliści stracili swoją szansę, sprzeciwiając się zdaniu większości ludności, czyli to oni pozwolili na zwycięstwo bolszewików.

Cytat:
I co z tego, że wielu ludzi wierzyło? Ustrój stał się przez to mniej zbrodniczy, zabici mniej zabici? W wiele absurdów ludzie wierzą.


Znaczy tylko w to, że na początku ludzie godzili się z represjami itp z powodów ideologicznych, dlatego też komuniści się umocnili.
11-10-2013 15:22 
 Ocena 3 na 3
Borys Swoboda (1408 punktów)
>A sama kpina jest bardzo nie na miejscu, bo chcieli dobrze wyszło źle, ale oni tego wiedzieć nie mogli

Litości. Bolszewicy od samego początku mordowali hurtowo. A z tym, że "chcieli dobrze", to też sprawa, ekhm, dyskusyjna. Zresztą, co to za usprawiedliwienie.

>Żyło się lepiej w stosunku do carskiej Rosji

Niewątpliwie.

Przeczytaj proszę "Czarną księgę komunizmu", wybije ci te bzdury z głowy.

> co w dłuższym czasie spowodowało że Rosja nie stała się jeszcze biedniejszym krajem.

Obawiam się, że nie jesteś w stanie tego w jakikolwiek sposób udowodnić.


"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
11-10-2013 15:42 
 Ocena-1 na 1
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Litości. Bolszewicy od samego początku mordowali hurtowo. A z tym, że "chcieli dobrze", to też sprawa, ekhm, dyskusyjna. Zresztą, co to za usprawiedliwienie.


Mordowali bo musieli, może kolega nie słyszał, ale byli tacy biali, którzy chcieli przejąć władzę, i było pełno przeciwników systemu, żeby nie było to nie jest usprawiedliwienie, ale logiczne rozumowanie.
A chcieli dobrze, wszyscy ze starej gwardii Lenina byli ideowcami, chcieli stworzyć państwo komunistyczne i nowego człowiek, a że wyszło jak wyszło to już zupełnie inna sprawa.

Cytat:

Niewątpliwie.

Przeczytaj proszę "Czarną księgę komunizmu", wybije ci te bzdury z głowy.

pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_Sotnia
Bo żyło się tak pięknie

A czarna księga komunizmu to tak obiektywna książka jak biblia w odniesieniu do ateizmu.
Jeśli ktoś uważa że straty spowodowane wojną domową, wywołaną przez prawicowe bojówki to winna komunizmu to ja podziękuje.
11-10-2013 15:58 
 Ocena 2 na 2
Borys Swoboda (1408 punktów)
>Mordowali bo musieli

Nie, nie musieli. Mogli dać sobie spokój.

>i było pełno przeciwników systemu

Nic dziwnego.

>chcieli stworzyć państwo komunistyczne i nowego człowiek

I to niby ma być to "dobrze"?

>pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_Sotnia
>Bo żyło się tak pięknie

Z tego co pamiętam, bolszewicy w ciągu pierwszych kilku miesięcy po rozpoczęciu rewolucji zamordowali więcej ludzi niż carat od początku XX wieku.

>Jeśli ktoś uważa że straty spowodowane wojną domową, wywołaną przez prawicowe bojówki to winna komunizmu to ja podziękuje.

Hmm, chyba piszesz jakąś nową historię, bo z tego co ja wiem, to bolszewicy zaczęli wojnę domową, a biali byli siłami kontrewolucyjnymi.

Zresztą pomijasz pewien szczegół, mianowicie, że całkiem sporą częścią działań zbrojnych w okresie komunizmu wojennego była pacyfikacja przez bolszewików całkowicie spontanicznych powstań chłopskich, niezależnych od działań "białych".


"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Nie, nie musieli. Mogli dać sobie spokój.

I stracić władzę , jasne, bo jakakolwiek władza tak robi, np biali ? czy z innej bajki Franco, albo USA i wojna secesyjna

Cytat:
Nic dziwnego.

A ilu było przeciwników żeby traktować chłopów jak ludzi, to dopiero było ciekawe, a żeby byli równie ha.

Cytat:
I to niby ma być to "dobrze"?

Dla chłopa i robotnika raczej tak.

Cytat:
Z tego co pamiętam, bolszewicy w ciągu pierwszych kilku miesięcy po rozpoczęciu rewolucji zamordowali więcej ludzi niż carat od początku XX wieku.


Szczerze nie wiem, ale jakoś mam wrażenie że pomija się straty spowodowane PWS

Cytat:

Hmm, chyba piszesz jakąś nową historię, bo z tego co ja wiem, to bolszewicy zaczęli wojnę domową, a biali byli siłami kontrewolucyjnymi.


To było akurat o czarnej księdze, i danych tam zawartych, a według metodologi badań, coś robiące takie "błędy" nie jest dobrym źródłem informacji.

Cytat:
Zresztą pomijasz pewien szczegół, mianowicie, że całkiem sporą częścią działań zbrojnych w okresie komunizmu wojennego była pacyfikacja przez bolszewików całkowicie spontanicznych powstań chłopskich, niezależnych od działań "białych".


Nie pomijam, bo wiem że były, były też grupy anarchistów itp.
W ogóle dlaczego dyskutujemy o komunizmie
19-10-2013 19:13 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>>Mordowali bo musieli
>Nie, nie musieli. Mogli dać sobie spokój.
Jeśli nie wiesz co to jest {jak działa} wojna domowa wystarczy zajrzeć do polskiej historii i poczytać o przewrocie majowym. Podczas przewrotu majowego zginęło jedynie 400 osób a dalszych około 1000 było rannych. Wojskowy zamach stanu był jedynie drobnym epizodem w historii Polski. Nie chciano rozlewu krwi, jednak warto pamiętać o tym co zrobił Sikorski {przeciwnik Piłsudskiego) z "jego" oficerami na wyspie Bute.
www.wprost.pl/ar/125777/Obozy-Sikorskiego/
To prosty mechanizm, kiedy przejmujesz władzę musisz wyeliminować przeciwników. Kiedy toczy się rewolucja eliminujesz przeciwników fizycznie, po prostu. Nikt dobrowolnie władzy nie odda.
Co do ZSRR wpływ na widzenie komunistów ma Stalin, był prawdopodobnie chory psychicznie stąd liczne mordy.
Każda rewolucja to masowe mordy, Francja na przykład. Chodziło o zniszczenie oporu szlachty i zapewnienie sobie władzy.
Borys Swoboda (1408 punktów)
>To prosty mechanizm, kiedy przejmujesz władzę musisz wyeliminować przeciwników. Kiedy toczy się rewolucja eliminujesz przeciwników fizycznie, po prostu. Nikt dobrowolnie władzy nie odda.

Bolszewicy mordować nie musieli, bo władzy przejmować też nie musieli. Proste.


"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Bolszewicy mordować nie musieli, bo władzy przejmować też nie musieli. Proste.


Ale kiedy przejęli to musieli
Jak przy każdej gwałtownej zmianie władzy, co widać chociażby teraz na bliskim wschodzie, czy chociażby w niektórych krajach bloku wschodnie przy zmianie władzy.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ale kiedy przejęli to musieli
Powiedziałbym raczej, że tak było im wygodniej. Jedna sprawa to banialuki o pacyfizmie i pokoju, druga to rządy ekipy, która stosunkowo szybko traci na popularności.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Powiedziałbym raczej, że tak było im wygodniej. Jedna sprawa to banialuki o pacyfizmie i pokoju, druga to rządy ekipy, która stosunkowo szybko traci na popularności.


A jakie mieli wyjście ?
I pytam z politycznego a nie moralnego punktu widzenia ?
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>A jakie mieli wyjście ?
>I pytam z politycznego a nie moralnego punktu widzenia ?
Dogadać się z innymi partiami. Oddać władze. Być wiernym swojej propagandzie. Mieli wiele wyjść.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Dogadać się z innymi partiami. Oddać władze. Być wiernym swojej propagandzie. Mieli wiele wyjść.


Chcieli utrzymać się przy władzy, czyli nie mogli jej oddać, teoretycznie mogli by się dogadać z innymi partiami ale jednak widać że nie było to możliwe.
Np dlatego że zostali by zjedzeni przez inne większe partie, czyli nie mogli by się dogadać chcąc utrzymać władzę.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Chcieli utrzymać się przy władzy, czyli nie mogli jej oddać, teoretycznie mogli by się dogadać z innymi partiami ale jednak widać że nie było to możliwe.
>Np dlatego że zostali by zjedzeni przez inne większe partie, czyli nie mogli by się dogadać chcąc utrzymać władzę.
Cóż z tego że chcieli. Ja też wiele rzeczy chcę i nic z tego nie wynika. Bolszewicy jednak, ze swoimi 24% nie zostaliby "zjedzeni", a nawet jeśli to po raz kolejny zapytam cóż z tego? Mało to partii było w opozycji? Czemuż więc oni nie mogli spróbować?
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Cóż z tego że chcieli. Ja też wiele rzeczy chcę i nic z tego nie wynika.

Bardzo na temat wypowiedz

Cytat:
Bolszewicy jednak, ze swoimi 24% nie zostaliby "zjedzeni"


Eserowcy mieli dwa razy więcej, więc tak mogli by zostać zjedzeni gdyby eserowcy chcieli ich zjeść, no i wtedy nie mieli by władzy, ale część władzy.

Cytat:
, a nawet jeśli to po raz kolejny zapytam cóż z tego? Mało to partii było w opozycji? Czemuż więc oni nie mogli spróbować?

Ale to nie ma nic do rzeczy, bo dyskusją było czy musieli stosować represje.
A skoro chcieli utrzymać się przy władzy (bo chcieli) to musieli stosować represje.
22-10-2013 13:01 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Bardzo na temat wypowiedz
Nawet bardziej niż to sobie wyobrażasz. Chcenie nie ma znaczenia, chcenie nie implikuje racji i dobrych zamiarów.
>Eserowcy mieli dwa razy więcej, więc tak mogli by zostać zjedzeni gdyby eserowcy chcieli ich zjeść, no i wtedy nie mieli by władzy, ale część władzy.
I to taka tragedia? Ukrzywdzeni bolszewicy nie mieli by możliwości masowych mordów. Istotnie przerażająca perspektywa.
>Ale to nie ma nic do rzeczy, bo dyskusją było czy musieli stosować represje.
Nie musieli.
>A skoro chcieli utrzymać się przy władzy (bo chcieli) to musieli stosować represje.
Ponownie nie musieli, przynajmniej nie w takim stopniu. Po co było odkułaczanie? Po co wysyłali takie masy ludzi do obozów? Nie wszyscy byli rzeczywistymi wrogami władzy radzieckiej.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Nawet bardziej niż to sobie wyobrażasz. Chcenie nie ma znaczenia, chcenie nie implikuje racji i dobrych zamiarów.

Które jednak to nie mają żadnego znaczenia w rozważaniach o tym czy żeby utrzymać się przy władzy bolszewicy musieli używać przemocy.

Cytat:
I to taka tragedia? Ukrzywdzeni bolszewicy nie mieli by możliwości masowych mordów. Istotnie przerażająca perspektywa.

Jest to podejście emocjonalne i moralne, a pisałem że nie o to mi chodzi, tylko o ocenę polityczną.

Cytat:

Ponownie nie musieli, przynajmniej nie w takim stopniu.

Nie wiadomo czy nie musieli, może to paranoja Lenina/Stalina, nadgorliwość CZeKi.

Cytat:
Po co było odkułaczanie? Po co wysyłali takie masy ludzi do obozów? Nie wszyscy byli rzeczywistymi wrogami władzy radzieckiej.

Walka z wrogiem, zrzucanie winy za zły stan gospodarki i niepowodzenia, a wrogów ludu potrzeba było do kopania tych wielkich kanałów, budowy kombinatów na Uralu, czy niewolniczej pracy.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Jest to podejście emocjonalne i moralne, a pisałem że nie o to mi chodzi, tylko o ocenę polityczną.
Ocena polityczna wiele się nie różni. Fatalny pokój brzeski, wojna w kraju, chybiona decyzja o ataku na Polskę, głód. Z której strony nie patrzeć bolszewicy wypadają żałośnie.
>Nie wiadomo czy nie musieli, może to paranoja Lenina/Stalina, nadgorliwość CZeKi.
Rozumiesz to co właśnie napisałeś? Jeśli to paranoja to nie musieli, jeśli nadgorliwość również. Ciekawi mnie bardzo jak chcesz usprawiedliwić rozmiar represji?
>Walka z wrogiem, zrzucanie winy za zły stan gospodarki i niepowodzenia, a wrogów ludu potrzeba było do kopania tych wielkich kanałów, budowy kombinatów na Uralu, czy niewolniczej pracy.
Wrogów ludu, towarzyszu? Ile bolszewickich projektów miało uzasadnienie ekonomiczne a ile ideologiczne? Brednie o kułakach, absurdy w stylu kanału Białomorskiego. Długo by wymieniać. To ma być rezultat rozsądnej polityki?
Peruniec (298 punktów)
>Ocena polityczna wiele się nie różni. Fatalny pokój brzeski, wojna w kraju, chybiona decyzja o ataku na Polskę, głód. Z której strony nie patrzeć bolszewicy wypadają żałośnie.
I jednak władzę utrzymali rządzili długo, i to jednym z dwóch supermocarstw.
Ja bym powiedział że jednak politycznie radzili sobie dobrze.

>Rozumiesz to co właśnie napisałeś? Jeśli to paranoja to nie musieli, jeśli nadgorliwość również. Ciekawi mnie bardzo jak chcesz usprawiedliwić rozmiar represji?
Nic nie zamierzam usprawiedliwiać, bo jest to ocena moralna.

>Wrogów ludu, towarzyszu?
Towarzyszu czy jednak katoliku ?, nie mogłem się powstrzymać.

>Ile bolszewickich projektów miało uzasadnienie ekonomiczne a ile ideologiczne?
ZSRR zindustrializowało się bardzo szybko, dużo szybciej niż było by to możliwe w kraju demokratycznym, a przed DWS miało największą i najnowocześniejszą armię na świecie, więc jednak z politycznego punktu widzenia miało uzasadnienie.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>I jednak władzę utrzymali rządzili długo, i to jednym z dwóch supermocarstw.
I zaczęli równie wspaniale jak skończyli.
>Ja bym powiedział że jednak politycznie radzili sobie dobrze.
Źle byś powiedział. Skoro politycznie radzili sobie dobrze, to skąd tyle represji wobec wrogów politycznych?
>Towarzyszu czy jednak katoliku ?, nie mogłem się powstrzymać.
Tutaj powinienem wziąć przykład z Pana Bogusławskiego i napisać o spójnej niespójności, ale szkoda fatygi.
>ZSRR zindustrializowało się bardzo szybko, dużo szybciej niż było by to możliwe w kraju demokratycznym, a przed DWS miało największą i najnowocześniejszą armię na świecie, więc jednak z politycznego punktu widzenia miało uzasadnienie.
Dobrze, a teraz dowody na to wszystko.
03-11-2013 14:08 
 Ocena-1 na 1
Peruniec (298 punktów)
>I zaczęli równie wspaniale jak skończyli.
Bardzo ładny argument, jak zwykle zresztą, potrafisz jakoś merytorycznie to uargumentować ?

>Źle byś powiedział. Skoro politycznie radzili sobie dobrze, to skąd tyle represji wobec wrogów politycznych?
Co mają do tego represje ?

>Dobrze, a teraz dowody na to wszystko.
Proszę bardzo trochę danych liczbowych.
Wzrost produkcji przemysłowej w ZSRR za okres 1928-1938, czyli dziesięcioletni. Wynosił on 591%, czyli produkcja wzrosła w tym czasie prawie sześciokrotnie, o 491% (sam wzrost). Dla porównania, w Polsce wzrost ten wynosił 19%, w Niemczech 28%, w Wlk. Brytanii 23%, we Włoszech 8%, w Danii, Estonii i Finlandii 46%, w Grecji 68%, na Łotwie 78% w Norwegii o 42%, a w Rumunii i Szwecji o 46%. W niektórych krajach zmiany były niewielkie bądź zanotowano spadki.


Dalej dane przemysłowe:
trochę danych [wszystkie za malym rocznikiem statystycznym z '39 r.]
- w '26 r. moc elektrowni wodnych byla 0,3 mln KM w '35 - już 1 mln KM
- produkcja energii elektrycznej [mld KWh lata '28/32/36/37 : 5,0 / 13,5 / 32,8 / 40,5
- wskaźnik produkcji przemysłowej '28 r = 100; '32/36/38 : 203 / 481 / 591
- węgiel kamienny [mln ton] 28 / 37 : 36 / 123
- ropa naftowa [mln ton] 28 /37 : 12,3 / 27,8
- rudy żelaza [mln ton] 28 /36 : 6,1 / 27,9
- surówka [mln ton] 28 /37 : 3,4 / 14,5
- stal [mln ton] 28 / 37 : 4,3 / 17,8
- wyroby walcowane z żelaza i stali [mln ton] 28 /37 : 3,4 / 13,0
- aluminium [tys. ton] '28 /37 : brak / 45
- cement [tys. ton] '28 / 37 : 1903 / 5605
- fosforyty naturalne [tys. ton] '28 /36 : 104 / 3750


W ogóle sam fakt absolutnie niespotykanej prędkości industrializacji jest znanych, cały świat zachwycał się tempem tego rozwoju.

Armia
pl.wikiped(*)tan_na_22_czerwca_1941_roku)
Bardzo dokładny spis, ilości sprzętu są ogromne, a same wojsko było największe na świecie.
Celecrin (6386 punktów)
>Bolszewicy mordować nie musieli, bo władzy przejmować też nie musieli. Proste.
Władzę przejąć chcieli to mordować musieli. Proste.
Każda, powtarzam każda rewolucja {zbrojna zmiana ustroju} polega na, z grubsza, wyrzynaniu przeciwników ideologicznych.
Wiem, że trudno to pojąć, ale utarczki polityczne, które widzimy dziś odbywąja się pomiędzy zwolennikami demokracji, ok? Natomiast rewolucja to pozbawianie władzy całej klasy politycznej.
Na przykład Rewolucja Francuska, - bardzo krwawa. Wielki Terror i "biały terror" pochłonęły ...250 tysięcy ludzi w 25 milionowej Francji! Wszystko w imię walki z ...kontrrewolucją, - pozbawiła władzy szlachtę, która w sumie nawet po odzyskaniu tronu przez Burbonów nigdy władzy nie odzyskała.
20-10-2013 18:28 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Bolszewicy mordować nie musieli, bo władzy przejmować też nie musieli. Proste.
>Władzę przejąć chcieli to mordować musieli. Proste.
>Każda, powtarzam każda rewolucja {zbrojna zmiana ustroju} polega na, z grubsza, wyrzynaniu przeciwników ideologicznych.

Czy rewolucja to zawsze "zbrojna zmiana ustroju"
pl.wikipedia.org/wiki/Aksamitna_rewolucja

ale też:
pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_przemysłowa
pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_seksualna

Celecrin (6386 punktów)
>Czy rewolucja to zawsze "zbrojna zmiana ustroju"
>pl.wikipedia.org/wiki/Aksamitna_rewolucja

"Jeff Goodwin podaje dwie definicje rewolucji. Pierwsze, szerokie pojęcie, gdzie rewolucja jest "jakimkolwiek i każdym przypadkiem, w którym państwo lub polityczny reżim jest obalony i tym samym przekształcony przez powszechny ruch w gwałtowny, niezgodny z zasadami sposób, przy użyciu środków pozaprawnych"; i wąskie pojęcie, w którym "rewolucje pociągają za sobą nie tylko masową mobilizację i zmianę reżimu, ale także szybką i fundamentalną społeczną, ekonomiczną i kulturową zmianę, która następuje podczas lub zaraz po walkach o władzę w kraju."

Najważniejszą sprawą jest to czy możemy rozdzielać bezkrwawą rewolucję w Czechach od krwawej rewolucji w Polsce?
Druga sprawa to czy możemy rozdzielać wydarzenia z 1945 roku od tych z 1989, a nie traktować ich jako całość? Wtedy wydarzenia w Czechach 1968, powstanie na Wegrzech w 1956 roku wliczają się, prawda?
pl.wikiped(*)Powstanie_węgierskie_1956
Trzecia sprawa czy w ogóle była jakaś rewolucja.
21-10-2013 12:54 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Czy rewolucja to zawsze "zbrojna zmiana ustroju"
>>pl.wikipedia.org/wiki/Aksamitna_rewolucja
>"Jeff Goodwin podaje dwie definicje rewolucji. Pierwsze, szerokie pojęcie, gdzie rewolucja jest "jakimkolwiek i każdym przypadkiem, w którym państwo lub polityczny reżim jest obalony i tym samym przekształcony przez powszechny ruch w gwałtowny, niezgodny z zasadami sposób, przy użyciu środków pozaprawnych"; i wąskie pojęcie, w którym "rewolucje pociągają za sobą nie tylko masową mobilizację i zmianę reżimu, ale także szybką i fundamentalną społeczną, ekonomiczną i kulturową zmianę, która następuje podczas lub zaraz po walkach o władzę w kraju."

Podał za mało definicji lub niewłaściwe.

>Najważniejszą sprawą jest to czy możemy rozdzielać bezkrwawą rewolucję w Czechach od krwawej rewolucji w Polsce?
Którą krwawą rewolucję w Polsce masz na myśli?

>Druga sprawa to czy możemy rozdzielać wydarzenia z 1945 roku od tych z 1989, a nie traktować ich jako całość? >Wtedy wydarzenia w Czechach 1968, powstanie na Wegrzech w 1956 roku wliczają się,
Są całością, ponieważ historia jest ciągiem zdarzeń, ale myśląc tymi kategoriami nigdy nie było żadnej rewolucji, nawet francuskiej, bo nie możemy rozdzielać zburzenia Bastylii od jej zbudowania. W Czechosłowacji (upierałbym się przy tej nazwie) w 1968 nie było rewolucji wg Goodwina. Była legalnie dokonana zmiana władzy, a działania pozaprawne były skutkiem obcej interwencji

>Trzecia sprawa czy w ogóle była jakaś rewolucja.
co masz na myśli? Czechosłowację, Polskę, seks czy Watta?
Celecrin (6386 punktów)
>Podał za mało definicji lub niewłaściwe.
My nie mówimy o rewolucjach poza strefą polityczną. Trudno szukać ofiar podczas "rewolucji w szkolnictwie".
>>Najważniejszą sprawą jest to czy możemy rozdzielać bezkrwawą rewolucję w Czechach od krwawej rewolucji w Polsce?
>Którą krwawą rewolucję w Polsce masz na myśli?
Łączna liczba ofiar w Polsce od 1945 do 1989 jest znaczna. Sięga dziesiątek tysięcy.{?}

>>Druga sprawa to czy możemy rozdzielać wydarzenia z 1945 roku od tych z 1989, a nie traktować ich jako całość? >Wtedy wydarzenia w Czechach 1968, powstanie na Wegrzech w 1956 roku wliczają się,
>Są całością, ponieważ historia jest ciągiem zdarzeń, ale myśląc tymi kategoriami nigdy nie było żadnej rewolucji,
Nie o to mi dokładnie chodziło. Transformacja w Czechosłowacji nastąpiła w wyniku zmian w Polsce w ten sposób można było uniknąć rozwiązań siłowych, aczkolwiek strajk generalny można uznać za pewną presję, nieprawdaż? Proces transformacji w Polsce trwał od powstania "Solidarności" w 1980 roku, i zakończył się sukcesem po 10 latach. Na Węgrzech trwało to 10 miesięcy, a w Czechosłowacji niewiele ponad 10 dni. Głową w mur trzeba było walnąć w Polsce.
Poza tym nigdy nie napisałem, że rewolucja to "zawsze krwawa zmiana ustroju", a jedynie , że "zbrojna" znaczy siłowa. "Aksamitna Rewolucja" w Czechosłowacji jest zgodna z definicją Goodwina.
szarley (54913 punktów)
>Poza tym nigdy nie napisałem, że rewolucja to "zawsze krwawa zmiana ustroju", a jedynie , że "zbrojna" znaczy siłowa. "Aksamitna Rewolucja" w Czechosłowacji jest zgodna z definicją Goodwina.
Ewidentna bzdura. Więcej broni jest dziś na czeskich ulicach używanych przeciwko Romom.

>>Podał za mało definicji lub niewłaściwe.
>My nie mówimy o rewolucjach poza strefą polityczną. Trudno szukać ofiar podczas "rewolucji w szkolnictwie".
Więc skupmy się na rewolucjach politycznych , to ja niepotrzebnie rozszerzyłem temat.
Nadal Aksamitna Rewolucja....

>Łączna liczba ofiar w Polsce od 1945 do 1989 jest znaczna. Sięga dziesiątek tysięcy.{?}
MF Rakowski na wykładzie mówił o ok. 400 tysiącach, ale PO 1989 wydarzyła się w Polsce rewolucja, która nie każdemu się podoba, ale większość myślących ludzi docenia fakt, że nie lala się krew, choć zapewne nie brakowało chętnych do jej utaczania (innym).

>Nie o to mi dokładnie chodziło. Transformacja w Czechosłowacji nastąpiła w wyniku zmian w Polsce w ten sposób można było uniknąć rozwiązań siłowych, (...) Głową w mur trzeba było walnąć w Polsce.

Dzięki
Niemniej przyczyn szukałbym nie tylko w Polsce
Celecrin (6386 punktów)

>Nadal Aksamitna Rewolucja....
I co jest niezgodnego w definicji z nią?
22-10-2013 06:07 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Nadal Aksamitna Rewolucja....
>I co jest niezgodnego w definicji z nią?

Nie użyto środków pozaprawnych
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Czy rewolucja to zawsze "zbrojna zmiana ustroju"

Nie ale jeśli jest zbrojną rewolucją, nieważne jakiej strony to jest krwawa.

Cytat:
Myślę, że nieporozumienie wynika z czystej semantyki, bo znaczenie słowa "musieć" nie jest zbyt ścisłe.


To inaczej, Rewolucja październikowa była przejęciem władzy siłą, nie przez ugody czy wybory, więc żeby utrzymać się przy władzy musli stosować terror, bo stracili by władzę, a chcieli ją utrzymać.

Cytat:
naiwnego pacyfizmu nie wyznaję . Choć zdarzają się wyjątki

Ale dlatego że to był wariant pokojowy (zdradziecki okrągły stół ), gdyby tak jak część solidarności chciał, zrobić powstanie i rozliczyć się z aparatem, mielibyśmy użycie siły, co było widać w niektórych innych krajach układu.
Borys Swoboda (1408 punktów)
>>Bolszewicy mordować nie musieli, bo władzy przejmować też nie musieli. Proste.
>Władzę przejąć chcieli to mordować musieli. Proste.

Myślę, że nieporozumienie wynika z czystej semantyki, bo znaczenie słowa "musieć" nie jest zbyt ścisłe. Można nawet bronić stanowiska, że jeść nie musimy, bo zawsze możemy umrzeć . Z drugiej strony możemy uznać, że koniecznością jest realizowanie każdej zachcianki, choćby najdrobniejszej. Tak więc myślę, że nie warto się nad tym tematem rozwodzić.

A co do kwestii stosowania przemocy w polityce to nie musi mnie Pan przekonywać, naiwnego pacyfizmu nie wyznaję . Choć zdarzają się wyjątki

"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari
Celecrin (6386 punktów)
>Myślę, że nieporozumienie wynika z czystej semantyki,
Skoro tak twierdzisz. Ty zacząłeś ten wątek. Ja tylko patrząc wstecz widzę, że działo się tak wiele razy, ale najlepiej ilustruje to przykład Francji. Ponieważ dla nas ZSRR kojarzy się negatywnie tymczasem Rewolucja Francuska zwykle pozytywnie, tymczasem zarżnęli 10% ludności swojego kraju, niosąc sławne hasło.
Może to pisałem już ale epoka Stalina to inny rozdział, bo facet był ewidentnie chory i tu może być też źródło naszego nieporozumienia.
Pozdr
11-10-2013 16:00 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Mordowali bo musieli,
Naziści też.
>może kolega nie słyszał, ale byli tacy biali, którzy chcieli przejąć władzę, i było pełno przeciwników systemu, żeby nie było to nie jest usprawiedliwienie, ale logiczne rozumowanie.
Może nie słyszałeś ale byli tacy żydo-bolszewicy, którzy chcieli przejąć władzę i było pełno przeciwników wodza. Nie jest to usprawiedliwienie, ale logiczne rozumowanie.
>A chcieli dobrze, wszyscy ze starej gwardii Lenina byli ideowcami, chcieli stworzyć państwo komunistyczne i nowego człowiek, a że wyszło jak wyszło to już zupełnie inna sprawa.
Nawet jeśli chcieli dobrze, co jest wysoce wątpliwe, to liczą się wyniki nie chęci. W wyniku ich absurdalnych prób miliony poniosły śmierć, więc chcenie dobrze to żadne usprawiedliwienie.
>Jeśli ktoś uważa że straty spowodowane wojną domową, wywołaną przez prawicowe bojówki to winna komunizmu to ja podziękuje.
Do tanga trzeba dwojga, gdyby nie ci miłujący pokój bolszewicy to ci krwiożerczy "biali" nie mieli by z kim wojny domowej prowadzić.
13-10-2013 15:26 
 0 na 2
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Naziści też.


W pewnym sensie tak, ale tylko pewnym bo żydzi byli wyimaginowanym wrogiem.
Zresztą jest to wypowiedz o powodach powiedzmy politycznych nie moralności.

Cytat:
Może nie słyszałeś ale byli tacy żydo-bolszewicy, którzy chcieli przejąć władzę i było pełno przeciwników wodza. Nie jest to usprawiedliwienie, ale logiczne rozumowanie.

Gdzie jednak komuniści mieli ogromne poparcie, i gdyby były wybory oni by je wybrali, niestety takiej opcji nie było w Rosji.
Bo komunizm był zły, ale Biali dobrzy nie byli.

Cytat:
Nawet jeśli chcieli dobrze, co jest wysoce wątpliwe, to liczą się wyniki nie chęci. W wyniku ich absurdalnych prób miliony poniosły śmierć, więc chcenie dobrze to żadne usprawiedliwienie.

Bo chcieli wprowadzać coś co przewidział Marks, ale w kraju który się do tego nie nadawał.
A same podstawy komunizmu (nie całość) jest po prostu hmm słuszna i sensowna, jak 8 godzinny dzień pracy, dni wolne czy prawo pracy, czy chociażby wolność religii tak Marks to postulował.

Cytat:
Do tanga trzeba dwojga, gdyby nie ci miłujący pokój bolszewicy to ci krwiożerczy "biali" nie mieli by z kim wojny domowej prowadzić.


To akurat odnosiło się do wiarygodności czarnej księgi komunizmu i którejś wojenki w Ameryce południowej
13-10-2013 19:46 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>W pewnym sensie tak, ale tylko pewnym bo żydzi byli wyimaginowanym wrogiem.
Kułacy również nie byli wrogiem rzeczywistym. Bolszewickie represje często spadały na niewinnych ludzi.
>Gdzie jednak komuniści mieli ogromne poparcie, i gdyby były wybory oni by je wybrali, niestety takiej opcji nie było w Rosji.
Wybory były, bolszewicy zajęli w nich drugie miejsce. Daleko w tyle za eserami.
>Bo chcieli wprowadzać coś co przewidział Marks, ale w kraju który się do tego nie nadawał.
Bo chcieli władzy. Bajeczki o dobrze ludu można dzieciom opowiadać.
13-10-2013 20:12 
 0 na 2
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Kułacy również nie byli wrogiem rzeczywistym. Bolszewickie represje często spadały na niewinnych ludzi.


Tak to był wróg wyimaginowany, ale w związku radzieckim ktoś musiał kopać kanały i budować kombinaty na uralu.

Cytat:
Wybory były, bolszewicy zajęli w nich drugie miejsce. Daleko w tyle za eserami.


Wybory po rewolucji Lutowej, ale to po kompromitacji tej struktury bolszewicy zaczęli przejmować władzę, i co szczerze to nie była duża różnica

Cytat:
Bo chcieli władzy. Bajeczki o dobrze ludu można dzieciom opowiadać.

Tylko że wszystkie źródła wskazują że stara gwardia Lenina i on sam byli ideowcami, którzy wierzyli w komunizm.

Cytat:
Gadanie. ZSRR w barbarzyństwie szło łeb w łeb z hitlerowski ostatecznym rozwiązaniem czy wielkim skokiem Mao.


Akurat jeśli brać pod uwagę liczby to III rzesza wyprzedza wszystkich w okresie rozpoczęcia likwidacji żydów innych niewygodnych ludzi, do końca wojny zabiła więcej ludzi niż ktokolwiek inny w takim okresie czasu, ale to jest tylko liczba, bo ja nigdy nie twierdziłem że ZSRR nie był barbarzyński, tylko że nie można wkładać do jednego worka, Stalinizmu i czasów Gorbaczowa.

Cytat:

Nie rozśmieszaj mnie. Stalin był takim samym tyranem jak Lenin, w końcu to jego dziełem był Wielki Terror w 1937 i klęska głodu na Ukrainie. Twierdzenie, że Związek Radziecki za czasów Stalina nie był krwawą satrapią urąga prawdzie.


Przecież piszę od Stalina w górę ?

Cytat:
Czyli jednak nawet ci genialni bolszewicy nie potrafili wyciągnąć Rosji z zacofania? Kto by pomyślał.


Nie ma to jak rzeczowe argumenty

Cytat:
To świadczy tylko o twoim niedouczeniu. Upadek komunizmu w Polsce chociażby, po co szukać dalej.


I to nie jest ani Duża ani gwałtowna zmiana, o czym pisałem komuś innego przed chwilą.

Cytat:
I co bolszewicy tej ludności zapewnili? GUŁag, głód i represję. Decyzja o zaprzestaniu wojny szybko się zemściła na bolszewikach, pokój brzeski zdecydowanie nie był dla Rosji korzystny.


I co takiego cennego stracili ?
Zresztą Rosja nie była w stanie walczyć dalej, po prostu nie była.
A gułagi, głód i represje były jednak po przejęciu władzy przez bolszewików, czyli ludzie ich popierający nie mogli tego wiedzieć.

Cytat:
O tym, że poparcie dla bolszewików to wynik propagandy i zmęczenia wojną.

Czyli jest poparcie, bo tak w większość poparcie dla jakiejś partii to propaganda, bo wiadomo obiecuje się to co chcą wyborcy.
I jak pisałem jeśli nie bolszewicy to ktoś inny, tak samo ekstremalny jakiś ruch ludowy, chłopski, anarchistyczny czy socjalistyczny.
13-10-2013 20:27 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Tak to był wróg wyimaginowany, ale w związku radzieckim ktoś musiał kopać kanały i budować kombinaty na uralu.
Nie mogli więc bolszewicy znaleźć i opłacić chętnych robotników? Skoro w tej Rosji tak źle było na pewno by jakichś znaleźli.
>Tylko że wszystkie źródła wskazują że stara gwardia Lenina i on sam byli ideowcami, którzy wierzyli w komunizm.
Wierzyć to oni sobie mogli w co dusza zapragnie. Leniny, Zinowiewy czy Kamieniewy nie dla dobra ludu działały, tylko w zgodzie ze swoją chorą ideologią.
>Akurat jeśli brać pod uwagę liczby to III rzesza wyprzedza wszystkich w okresie rozpoczęcia likwidacji żydów innych niewygodnych ludzi, do końca wojny zabiła więcej ludzi niż ktokolwiek inny w takim okresie czasu,
Mao mógł mieć inne zdanie na ten temat. Stalin też sroce spod ogona nie wypadł.
>Przecież piszę od Stalina w górę ?
Skoro od w górę to i Stalin.
>Nie ma to jak rzeczowe argumenty
Właśnie to miałem napisać.
>I to nie jest ani Duża ani gwałtowna zmiana, o czym pisałem komuś innego przed chwilą.
Nie ma to jak zmieniać kryteria aby uzasadnić wybraną przez siebie tezę.
>I co takiego cennego stracili ?
Życie, zdrowie, własność? No ale przecież ważniejsza jest świetlista przyszłość ludzkości pod wodzą nieomylnego Włodzimierza Lenina.
>Zresztą Rosja nie była w stanie walczyć dalej, po prostu nie była.
To tylko twoje zdanie.
>A gułagi, głód i represje były jednak po przejęciu władzy przez bolszewików, czyli ludzie ich popierający nie mogli tego wiedzieć.
Bolszewicy od początku nie byli pokojową partią, ciężko więc byłoby się spodziewać po ich rządach harmonii i rozwoju.
>Czyli jest poparcie, bo tak w większość poparcie dla jakiejś partii to propaganda, bo wiadomo obiecuje się to co chcą wyborcy.
Poparcie dla bolszewików w wyborach do Konstytuanty wyniosło 24% czyli nie aż tak wiele. Ponadto mało kto tak złamał swoje obietnice jak bolszewicy.
>I jak pisałem jeśli nie bolszewicy to ktoś inny, tak samo ekstremalny jakiś ruch ludowy, chłopski, anarchistyczny czy socjalistyczny.
To również tylko twoje zdanie.
14-10-2013 10:21 
 0 na 2
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Wierzyć to oni sobie mogli w co dusza zapragnie. Leniny, Zinowiewy czy Kamieniewy nie dla dobra ludu działały, tylko w zgodzie ze swoją chorą ideologią.


Która miała być dla dobra ludu, i ideologia która była popularna w kręgach robotniczych w każdym kraju.

Cytat:
Mao mógł mieć inne zdanie na ten temat. Stalin też sroce spod ogona nie wypadł.

A liczby mówią co innego.

Cytat:
Nie ma to jak zmieniać kryteria aby uzasadnić wybraną przez siebie tezę.

Nie ma to jak nie umieć czytać ze zrozumienie, czy nie widzieć pewnych rzeczy, taka zmiana jak PRL na III RP nie jest dużą zmianą społeczną czy mentalności to zmiana polityczna.

Cytat:
Życie, zdrowie, własność? No ale przecież ważniejsza jest świetlista przyszłość ludzkości pod wodzą nieomylnego Włodzimierza Lenina.


Decyzja o zaprzestaniu wojny szybko się zemściła na bolszewikach, pokój brzeski zdecydowanie nie był dla Rosji korzystny.


Bardzo ciekawa odpowiedzi, i w ogóle bez sensu .

Cytat:

To tylko twoje zdanie.


Jasne, przegrywanie na każdym froncie, wielkie starty żołnierzy, problemy z produkcją żywności nawet dla wojska, ogromne braki w zaopatrzeniu, i wielkie niezadowolenie społeczne, tak mogli walczyć dalej, tak samo jak Niemcy w 1918.

Cytat:
Bolszewicy od początku nie byli pokojową partią, ciężko więc byłoby się spodziewać po ich rządach harmonii i rozwoju.

Lol, a która partia ludowa byłą pokojowa ?
Plan PSL z 20 lecia, był dużo bardziej komunistyczny niż to co wprowadził PRL, i zakładał całkowitą parcelizację ziem szlachty.
Ale to taki standard stawianie dzisiejszych standardów na inne czasy.

Cytat:
Poparcie dla bolszewików w wyborach do Konstytuanty wyniosło 24% czyli nie aż tak wiele. Ponadto mało kto tak złamał swoje obietnice jak bolszewicy.

Nie tak wiele, jak dla mnie wiele, szczególnie że zyskali oni bardzo później, przez krytykę kontynuowania wojny.
I oczywiście wiesz jak inni by oszukali, bo przejęli władzę i wiadomo było jak się zachowają.

Cytat:
To również tylko twoje zdanie.

Jasne, czytałeś jakieś programy ?
pl.wikiped(*)zm_w_rewolucji_1905_r._w_Rosji
O anarchistach nawet Wikipedia to wie.
14-10-2013 10:47 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Która miała być dla dobra ludu, i ideologia która była popularna w kręgach robotniczych w każdym kraju.
Miała być a była to bardzo wielka różnica.
>A liczby mówią co innego.
Podaj więc te liczby. Podaj jakikolwiek dowód potwierdzający którąkolwiek z twoich tez.
>Nie ma to jak nie umieć czytać ze zrozumienie, czy nie widzieć pewnych rzeczy, taka zmiana jak PRL na III RP nie jest dużą zmianą społeczną czy mentalności to zmiana polityczna.
Nie ma to jak pisać głupoty a potem odwracać kota ogonem.
>Bardzo ciekawa odpowiedzi, i w ogóle bez sensu .
Gdybyś raczył zacytować całą moją wypowiedź to i sens byś dostrzegł.
>Jasne, przegrywanie na każdym froncie, wielkie starty żołnierzy, problemy z produkcją żywności nawet dla wojska, ogromne braki w zaopatrzeniu, i wielkie niezadowolenie społeczne, tak mogli walczyć dalej, tak samo jak Niemcy w 1918.
Bo to pierwsze w dziejach Rosji problemy? Mogli walczyć dalej. Jak by wyglądała taka walka to inna sprawa.
>Lol, a która partia ludowa byłą pokojowa ?
A co ma jedno do drugiego? Bez sensu.
>Nie tak wiele, jak dla mnie wiele, szczególnie że zyskali oni bardzo później, przez krytykę kontynuowania wojny.
Że dla ciebie wiele to z kolei dla mnie bez znaczenia.
>O anarchistach nawet Wikipedia to wie.
I co ma jedno do drugiego? Prorokiem jesteś? Gdyby bolszewicy nie sięgnęli po władzę równie dobrze mogła by ona zostać w rękach Rządu Tymczasowego.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Bo to pierwsze w dziejach Rosji problemy? Mogli walczyć dalej. Jak by wyglądała taka walka to inna sprawa.

Mogli się wykrwawiać w imię interesów Caratu, i tyle, ta walka nie powinna być kontynuowana.

Cytat:
A co ma jedno do drugiego? Bez sensu.


Bardzo dużo, łatwo jest wytykać bolszewikom coś, co zrobiła by każda partia lewicowa, a zrobiła by z powodu złych rządów innych opcji.
I jak pisałem gdyby nie komuniści to jakiś inny masowy ruch ludowy, i skończyło by się tak samo.

Cytat:
I co ma jedno do drugiego? Prorokiem jesteś? Gdyby bolszewicy nie sięgnęli po władzę równie dobrze mogła by ona zostać w rękach Rządu Tymczasowego.


Nie, bo nie zakończyli wojny, więc jak mili by władze utrzymać, skończyło by się na wojnie domowej, wygrał by ktoś inny.

Mod:
Ostatnie ostrzeżenie za pisownię.
14-10-2013 14:27 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Mogli się wykrwawiać w imię interesów Caratu, i tyle, ta walka nie powinna być kontynuowana.
Mogli się też wykrwawiać w swoim dobrze pojętym interesie. Nie słyszałeś nigdy o pokoju brzeskim?
>Bardzo dużo, łatwo jest wytykać bolszewikom coś, co zrobiła by każda partia lewicowa, a zrobiła by z powodu złych rządów innych opcji.
Niewątpliwie tak właśnie by było. A teraz jakieś dowody na to.
>I jak pisałem gdyby nie komuniści to jakiś inny masowy ruch ludowy, i skończyło by się tak samo.
To, że tak pisałeś nie znaczy, że wydarzenia tak by się potoczyły.
>Nie, bo nie zakończyli wojny, więc jak mili by władze utrzymać, skończyło by się na wojnie domowej, wygrał by ktoś inny.
Siłą by mogli władzę utrzymać, tak jak później robili to bolszewicy. Doprawdy nie wiem dlaczego podajesz swoje twierdzenia jako pewniki.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:

Gdzie im później mogli by tylko uzyskać gorsze warunki, bo prawda jest taka że Rosja nie powinna przystępować do tej wojny.

Cytat:
Niewątpliwie tak właśnie by było. A teraz jakieś dowody na to.

I jak przedstawić dowody na coś co jest historią alternatywna

Cytat:

To, że tak pisałeś nie znaczy, że wydarzenia tak by się potoczyły.

A jak ?
Rządy po pierwszej rewolucji były za słabe żeby zrobić wielkie reformy, czyli ludność była by ciągle niezadowolona, mogli by tylko zrobić, to co sam napisałeś (cytat niżej)
Cytat:

Siłą by mogli władzę utrzymać, tak jak później robili to bolszewicy. Doprawdy nie wiem dlaczego podajesz swoje twierdzenia jako pewniki.

Co spowodowało by że nie byli w niczym lepsi od bolszewików, a jednocześnie jak mieli by trzymać władzę jeśli część partii była by zdecydowanie opozycyjna, dla nich też wiezienia ?
Czyli jest dyktatura jakiejś innej grupy.

Pewne jest że w Rosji coś musiało się zmienić, kraj był bardzo zacofany, a przez różne grupy szerzyły się nowe idee, czy po prostu wiedza o świecie, a kolejna władza, zawodziła. Rosja musiał przejść wielkie zmiany, albo skąpać lud we krwi, co w praktyce nie rozwiązywało problemu, albo zwiększyć prawa chłopów, robotników, dodatkowo parcelizacja ziemi, czyli denerwowanie szlachty, kleru, czyli po prostu gotowa rewolucja.
14-10-2013 19:53 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Gdzie im później mogli by tylko uzyskać gorsze warunki, bo prawda jest taka że Rosja nie powinna przystępować do tej wojny.
To czy powinna przystępować czy nie to osobna kwestia. Zaś wycofanie się z wojny przyniosło Rosji znaczne straty.
>I jak przedstawić dowody na coś co jest historią alternatywna
Nie zauważyłem tu historii alternatywnej. Ty po prostu uznajesz swoje twierdzenia za fakty.
>A jak ?
Inaczej. Prorokiem nie jestem.
>Rządy po pierwszej rewolucji były za słabe żeby zrobić wielkie reformy, czyli ludność była by ciągle niezadowolona, mogli by tylko zrobić, to co sam napisałeś (cytat niżej)
A reformy Stołypina to pies? Gdyby nie Bogrow to któż wie jak potoczyłaby się historia Rosji.
>Co spowodowało by że nie byli w niczym lepsi od bolszewików, a jednocześnie jak mieli by trzymać władzę jeśli część partii była by zdecydowanie opozycyjna, dla nich też wiezienia ?
Car był legalną władzą, mógł używać siły kiedy było to konieczne. Rząd Tymczasowy również był uznawany przez aliantów więc i tutaj nie ma problemu z legalnością. Bolszewicy powinni zostać rozstrzelani albo aresztowani, z innymi partiami raczej dałoby się rade dogadać.
>Czyli jest dyktatura jakiejś innej grupy.
Czyli są normalne rządy. Nie wszyscy są bolszewikami muszącymi uciekać się do dyktatury.
>Pewne jest że w Rosji coś musiało się zmienić, kraj był bardzo zacofany, a przez różne grupy szerzyły się nowe idee, czy po prostu wiedza o świecie, a kolejna władza, zawodziła. Rosja musiał przejść wielkie zmiany, albo skąpać lud we krwi, co w praktyce nie rozwiązywało problemu, albo zwiększyć prawa chłopów, robotników, dodatkowo parcelizacja ziemi, czyli denerwowanie szlachty, kleru, czyli po prostu gotowa rewolucja.
Żadna rewolucja nie była potrzebna. Starczyło kontynuować reformy Stołypina.
14-10-2013 11:22 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
> Cytat:
Wierzyć to oni sobie mogli w co dusza zapragnie. Leniny, Zinowiewy czy Kamieniewy nie dla dobra ludu działały, tylko w zgodzie ze swoją chorą ideologią.

>Która miała być dla dobra ludu, i ideologia która była popularna w kręgach robotniczych w każdym kraju.

Nie była popularna, miała nielicznych zwolenników. Proponuję poczytać "Czarny ogród" Małgorzaty Szejnert. Bradzo starannie opracowany dokument.

>Cytat:
Mao mógł mieć inne zdanie na ten temat. Stalin też sroce spod ogona nie wypadł.

>A liczby mówią co innego.
Liczby o sroce czy ogonie?

>Nie ma to jak nie umieć czytać ze zrozumienie, czy nie widzieć pewnych rzeczy, taka zmiana jak PRL na III RP nie jest dużą zmianą społeczną czy mentalności to zmiana polityczna.

To co byłoby dużą zmianą wg Ciebie? Przecież to były rewolucyjne przemiany ! Co wg Ciebie jest dużą i rewolucyjną zmianą?

>Jasne, przegrywanie na każdym froncie, wielkie starty żołnierzy, problemy z produkcją żywności nawet dla wojska, ogromne braki w zaopatrzeniu, i wielkie niezadowolenie społeczne, tak mogli walczyć dalej, tak samo jak Niemcy w 1918.

Cóż, może się różnimy w poglądach, ale Rosja była przy ówczesnej technice wojskowej nie do pokonania i nie do opanowania.
Znałem pewnego żołnierza Wermahtu, który wiele lat po wojnie powiedział: "Gdybyśy wygrali tę wojnę, to całe pokolenia byłby jedynie żołnierzami w garnozonach okupacyjnych, aż brakłoby Niemców"

>Lol, a która partia ludowa byłą pokojowa ?
Strana mírného pokroku v mezích zákona
PSL

>Plan PSL z 20 lecia, był dużo bardziej komunistyczny niż to co wprowadził PRL, i zakładał całkowitą parcelizację ziem szlachty.
... ale bez jej wyrzynania. Rabacja galicyjska był już wtedy historią.

>Cytat:
Poparcie dla bolszewików w wyborach do Konstytuanty wyniosło 24% czyli nie aż tak wiele. Ponadto mało kto tak złamał swoje obietnice jak bolszewicy.

>Nie tak wiele, jak dla mnie wiele, szczególnie że zyskali oni bardzo później, przez krytykę kontynuowania wojny.
Czyli byli władzą z uzurpacji a nie z woli narodu.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Nie była popularna, miała nielicznych zwolenników. Proponuję poczytać "Czarny ogród" Małgorzaty Szejnert. Bradzo starannie opracowany dokument.


Nie wiem dla mnie praca dziennikarki jest trochę mało wiarygodna.
Szczególnie że nie wiem jak się to ma do polski i wszystkich partii lewicowych, wszystkich bo chodzi o ogół nie komunistów.

Cytat:
To co byłoby dużą zmianą wg Ciebie? Przecież to były rewolucyjne przemiany ! Co wg Ciebie jest dużą i rewolucyjną zmianą?


Odwrócę pytanie jakie zmiany były rewolucyjny ?
A jakie zmiany były rewolucyjne, chociażby jak w Rosji po rewolucji, czy z innych czasów, Napoleońskie społeczne, prawne, gospodarcze.

Cytat:
Cóż, może się różnimy w poglądach, ale Rosja była przy ówczesnej technice wojskowej nie do pokonania i nie do opanowania.
Znałem pewnego żołnierza Wermahtu, który wiele lat po wojnie powiedział: "Gdybyśy wygrali tę wojnę, to całe pokolenia byłby jedynie żołnierzami w garnozonach okupacyjnych, aż brakłoby Niemców"


Ha ha, bardzo śmieszne, po pierwsze dlaczego ktoś miałby opanowywać Rosję żeby ją pokonać ?
Upokorzyć, zmusić do ustępstw osadzić na tronie kogoś z kim można się dogadać.
A te słowa z czasów drugiej wojny światowej bardzo, ale to bardzo nie pasują i mają naprawę mało do rzeczy.

Cytat:
PSL

Ten który chciał przeprowadzania reform dużo bardziej radykalnych niż PRL-owe ?
A nie zrobił tego bo nie miał siły, czy opresja II RP była zbyt hmm skuteczna.

Cytat:
ale bez jej wyrzynania. Rabacja galicyjska był już wtedy historią.

Bo ci oddali by po dobroci , wcale nie knuli, spiskowali czy próbowali osadzić władzę.

Cytat:
Czyli byli władzą z uzurpacji a nie z woli narodu.

To w takim razie w połowie krajów rządzą teraz uzurpatorzy, bardzo ciekawe stwierdzenie.
14-10-2013 14:40 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Nie wiem dla mnie praca dziennikarki jest trochę mało wiarygodna.
A co by Cię zadowoliło?
Bo marudzisz na Szejnert, a skąd Ty wziąłeś swoją wizję Rosji 1917?
14-10-2013 19:25 
 Ocena-2 na 2
Peruniec (298 punktów)
>>Nie wiem dla mnie praca dziennikarki jest trochę mało wiarygodna.
>A co by Cię zadowoliło?
>Bo marudzisz na Szejnert, a skąd Ty wziąłeś swoją wizję Rosji 1917?
>

Po pierwsze książka jest o historii Polski i Niemiec, nie Rosji, po drugie jakoś nie ufam kompetencji dziennikarzy, gdyby to była książka historyczna.
14-10-2013 20:45 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>>Nie wiem dla mnie praca dziennikarki jest trochę mało wiarygodna.
>>A co by Cię zadowoliło?
>>Bo marudzisz na Szejnert, a skąd Ty wziąłeś swoją wizję Rosji 1917?
>>
>Po pierwsze książka jest o historii Polski i Niemiec, nie Rosji, po drugie jakoś nie ufam kompetencji dziennikarzy, gdyby to była książka historyczna.

Napisałeś o bolszewizmie:
Cytat:
Która miała być dla dobra ludu, i ideologia która była popularna w kręgach robotniczych w każdym kraju.


Odpisałem Ci żebyś zainteresował się "Czarnym ogrodem' M. Szejnert, polemizując z opinią, że ta ideologia "była popularna w kręgach robotniczych w każdym kraju". P. Szejnert opisuje typowo robotnicze środowisko w bardzo mocno uprzemysłowionym regionie i uczciwie też wspomina o (znikomych) wpływach komunistów. Skoro napisałeś "w każdym kraju" to chyba mogę przywołać przykład Śląska jako zaprzeczenie.

To, czy ufasz dziennikarzom, czy nie, to Twoja osobista sprawa. Owszem wśród dziennikarzy jest wielu kłamców, propagandzistów, politykierów, ale są też osobistości, które poważnie traktują swoją pracę i wykonują ją bardzo rzetelnie. M. Szejnert napisała wspaniałą kronikę robotniczych osiedli i chwała jej za to. Jeśli znajdujesz w jej książce błędy to je tu napisz. Ja znalazłem kilka, ale mimo nich, moja ocena tej książki jest na 5+. Jej praca była o tyle trudniejszą, że pochodzi z Białegostoku, pisze o kraju, który dla większości Polaków jest ziemią prawie nieznaną, a ja ocaniam ją z perspektywy urodzenia, wychowania i mieszkania w tym kraju.

Proszę Cię raz jeszcze pisz po polsku!
14-10-2013 21:23 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
Jedynym powodem, dla którego twoja bełkotliwa wypowiedź nie wylądowała w Oślej, jest odpowiedź szarleya. Następny tekst przypominający humor zeszytów szkolnych zostanie usunięty. Pisz starannie albo nie pisz wcale.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
15-10-2013 07:57 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Po pierwsze książka jest o historii Polski i Niemiec, nie Rosji
Nie ma znaczenia. Istotna jest znajomość rzeczy.
Szejnert rozmawiała z ludźmi, badała dokumenty. Potem napisała książkę.
Powtórzę: skąd Ty wziąłeś swoją wizję Rosji 1917? Z rozmów z ludźmi, z dokumentów, czy też może... z własnego widzimisię?
15-10-2013 11:45 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
.
>Powtórzę: skąd Ty wziąłeś swoją wizję Rosji 1917? Z rozmów z ludźmi, z dokumentów, czy też może... z własnego widzimisię?
Trochę znam historię Rosji z końca XIX i początków XX wieku, ale uważam, że trudno ją zrozumieć bez przeczytania Cichego Donu, choć przed tym warto choć trochę poznać rosyjską mentalność z dzieł Dostojewskiego. Zresztą - jak zawsze - konieczną jest tu racjonalna refleksja, ale zamiast tego "nowa wiara" stary kit nam wciska.

PS. Ciekawym zjawiskiem socjologicznym jest to, iż wielu ludzi, którzy nauczyli się jako tako pisać uważają, że upoważnia ich to do wymądrzania się na tematy, o których mają mierne lub żadne pojęcie, a nawet pouczania innych jak mają myśleć i oceniać społeczną rzeczywistość.
Podziwiam Pani ogromną wiedzę i zdolności dydaktyczne. Potrafi Pani spokojnie i kulturalnie wykazać czyjąś niewiedzę, nawet wtedy, gdy jej żenujący poziom do emocjonalnych wypowiedzi pobudza.


Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Trochę znam historię Rosji z końca XIX i początków XX wieku, ale uważam, że trudno ją zrozumieć bez przeczytania Cichego Donu, choć przed tym warto choć trochę poznać rosyjską mentalność z dzieł Dostojewskiego. Zresztą - jak zawsze - konieczną jest tu racjonalna refleksja, ale zamiast tego "nowa wiara" stary kit nam wciska.


Tylko że jest to w dużej mierze po prostu błędne rozumowanie, bo o ile poznanie sposobu myślenia danego narodu pomaga, to jednak sam Dostojewski przedstawia trochę inne czasy i trochę inne zwyczaje, ale nawet nie o to chodzi.
Tylko o co zauważyłem na tym forum, dużo większą wagę przywiązuje się tutaj do właśnie takiego podejścia, umniejszając znaczenie po prostu historii, geopolityki itp.
Czyli rzeczy pierwszorzędnych jeśli chodzi zdarzanie historyczne.

Cytat:
Ciekawym zjawiskiem socjologicznym jest to, iż wielu ludzi, którzy nauczyli się jako tako pisać uważają, że upoważnia ich to do wymądrzania się na tematy, o których mają mierne lub żadne pojęcie, a nawet pouczania innych jak mają myśleć i oceniać społeczną rzeczywistość.

Tak samo ciekawy zjawiskiem jest patrzenia na wydarzenia historyczne z punktu widzenia własnej ideologii, czy dzisiejszej moralności.
15-10-2013 14:46 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
.
Bogusławski:
Trochę znam historię Rosji z końca XIX i początków XX wieku, ale uważam, że trudno ją zrozumieć bez przeczytania Cichego Donu, choć przed tym warto choć trochę poznać rosyjską mentalność z dzieł Dostojewskiego. Zresztą - jak zawsze - konieczną jest tu racjonalna refleksja, ale zamiast tego "nowa wiara" stary kit nam wciska.

>Tylko że jest to w dużej mierze po prostu błędne rozumowanie, bo o ile poznanie sposobu myślenia danego narodu pomaga,
Najważniejszym w prowadzeniu merytorycznej rozmowy jest zrozumienie wypowiedzi, z którą się polemizuje. Najważniejszym zaś w zrozumieniu procesów historycznych jest włączenie w ten proces racjonalnego myślenia. Starając się zrozumieć procesy historyczne musimy je umieścić je w określonym miejscu w określonym czasie. Zastanowić się nad przyczynami, które doprowadziły do poznanych skutków. Pomocnymi w tym są przeróżne narzędzia intelektualne, które należy stosować.

>to jednak sam Dostojewski przedstawia trochę inne czasy i trochę inne zwyczaje,
Nasze forum skierowane jest do racjonalistycznej inteligencji, a ta najczęściej wie, iż Dostojewski urodził się w 1821, a zmarł w 1881. (Na wszelki wypadek podałem link do Wikipedii.) Sytuacja, która zrodziła rewolucję w Rosji nie wybuchła wraz z przyjazdem Lenina w 1893 do Petersburga, w którym nawiązał kontakt z marksistami, tylko narastała znacznie wcześniej. (Wielu intelektualistów uważa, iż nie sposób zrozumieć współczesnej Rosji bez znajomości Dostojewskiego.)

>ale nawet nie o to chodzi.
A wie Pan o co?

>Tylko o co zauważyłem na tym forum, dużo większą wagę przywiązuje się tutaj do właśnie takiego podejścia, umniejszając znaczenie po prostu historii, geopolityki itp.
Tak, Pańskie uwagi dotyczące naszego forum są niezwykle cenne. Tylko nie bardzo rozumiem do jakiego podejścia? Mamy tu kilku profesjonalnych historyków, ja jestem tylko historią zainteresowany, ale musiałem zdawać uniwersyteckie egzaminy nie tylko z jej znajomości, ale także z metodologii. Na temat historii Rosji przeczytałem - co najmniej - kilkanaście poważnych pozycji, pisanych z różnych opcji politycznych. Polecam tu choćby dorobek Ludwika Bazylowa, a Pan co może nam polecić?

>Czyli rzeczy pierwszorzędnych jeśli chodzi zdarzanie historyczne.
Rozumiem - "rzeczy pierwszorzędnych jeśli chodzi zdarzanie historyczne" jest "po prostu historii, geopolityki itp..". Tak, muszę przyznać, iż to bardzo mądre.

Bogusławski:
Ciekawym zjawiskiem socjologicznym jest to, iż wielu ludzi, którzy nauczyli się jako tako pisać uważają, że upoważnia ich to do wymądrzania się na tematy, o których mają mierne lub żadne pojęcie, a nawet pouczania innych jak mają myśleć i oceniać społeczną rzeczywistość.

>Tak samo ciekawy zjawiskiem jest patrzenia na wydarzenia historyczne z punktu widzenia własnej ideologii, czy dzisiejszej moralności.
Wielce Szanowny Panie, wszyscy jesteśmy subiektywni, choć nie wszyscy mają tego świadomość. Podsunę tu Panu do lektury ciekawe prace prof. Andrzeja Walickiego bardzo mądrego człowieka o ogromnej wiedzy, z którym się ideologicznie nie zgadzam. Tyle tylko, że wolę się z profesorem nie zgadzać niż z wieloma innymi zgodzić.

Miłego dnia.

@@@
.
peruniecII (1 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
Sytuacja, która zrodziła rewolucję w Rosji nie wybuchła wraz z przyjazdem Lenina w 1893 do Petersburga, w którym nawiązał kontakt z marksistami, tylko narastała znacznie wcześniej. (Wielu intelektualistów uważa, iż nie sposób zrozumieć współczesnej Rosji bez znajomości Dostojewskiego.)


To jest oczywiste, i nie chodzi mi o negowanie tego, tylko tego że nie jest to jednak najważniejsza kwestia.
Szczególnie że o ile sposób myślenia Rosjan może się różnić, to jednak cele Rosyjskiego chłopa/robotnika niekoniecznie.

Cytat:

Tak, Pańskie uwagi dotyczące naszego forum są niezwykle cenne. Tylko nie bardzo rozumiem do jakiego podejścia? Mamy tu kilku profesjonalnych historyków, ja jestem tylko historią zainteresowany, ale musiałem zdawać uniwersyteckie egzaminy nie tylko z jej znajomości, ale także z metodologii.

Jednak pan się nie wypowiadał w tym temacie.
A ja sam nie twierdzę że jestem jakimś wielkim znawcą tematu, bo nie jestem.
W ogóle nie wiem w jaki sposób zaczęła się ta dyskusja, bo nie jest ona zgodna z tematem, i jest to jakiś off top, który się ciągnie dłużej niż sam główny wątek.

Cytat:
Wielce Szanowny Panie, wszyscy jesteśmy subiektywni, choć nie wszyscy mają tego świadomość.


Całkowita zgoda, ale w tej dziwnej dyskusji ciągle sprowadza się ZSRR i bolszewików do tego że oni i wszystko co zrobili było złe, czy nawet najgorsze, i głównie o to mi chodzi.
I nie neguje tego że oni byli źli, tylko że sprowadzanie próby mojego wyjaśnienia przyczyn zwycięstwa bolszewików czy popularności komunistów, jest zbywane tym że oni byli źli.

Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Nie ma znaczenia. Istotna jest znajomość rzeczy.
Szejnert rozmawiała z ludźmi, badała dokumenty. Potem napisała książkę.

Ma znaczenie, bo nie jest to książka historyczna o czym napisałem w poście wyżej.

Cytat:
Powtórzę: skąd Ty wziąłeś swoją wizję Rosji 1917? Z rozmów z ludźmi, z dokumentów, czy też może... z własnego widzimisię?


Z dwóch czy trzech książek dotycząc historii Rosji, i niestety nie pamiętam tytułów, co się zawsze na mnie mści.
I z czytanie forum historycznego.

I żeby nie było nie uważam się w żaden sposób za eksperta, bo te czasy nigdy nie były moimi ulubionymi.
15-10-2013 13:45 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Cytat:
Powtórzę: skąd Ty wziąłeś swoją wizję Rosji 1917? Z rozmów z ludźmi, z dokumentów, czy też może... z własnego widzimisię?
>

> Z dwóch czy trzech książek dotycząc historii Rosji, i niestety nie pamiętam tytułów, co się zawsze na mnie mści.
>I z czytanie forum historycznego.

O ....... (regulamin par 35a)
Ale się dałem podejść
15-10-2013 18:18 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ma znaczenie, bo nie jest to książka historyczna o czym napisałem w poście wyżej.
Bo tylko historycy piszą książki historyczne?
>Z dwóch czy trzech książek dotycząc historii Rosji, i niestety nie pamiętam tytułów, co się zawsze na mnie mści.
To by wyjaśniało wszechstronną wiedzę na temat Rosji i jej dziejów. Rzadko aż tak oczytany ekspert się trafia.
>I żeby nie było nie uważam się w żaden sposób za eksperta, bo te czasy nigdy nie były moimi ulubionymi.
To jak formułujesz wypowiedzi zadaje kłam powyższemu zdaniu.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Bo tylko historycy piszą książki historyczne?


Szczerze to książki historyczne które czytałem, a które nie były pisane przez historyków są delikatnie mówiąc kontrowersyjne.

Cytat:
To by wyjaśniało wszechstronną wiedzę na temat Rosji i jej dziejów. Rzadko aż tak oczytany ekspert się trafia.


Nigdy nie twierdziłem że jestem ekspertem, a same ten wątek rozpoczął się przypadkowo i wcale go nie chciałem.

Cytat:
Nie ma recenzji na portalu historycznym więc książka nie może być traktowana jak źródło wiedzy o epoce? Dawno takiego absurdu nie przeczytałem.


Tylko że ja nie napisałem czegoś takiego, tylko że nie ma recenzji tej książki na portalu historycznym, bo i książka nie jest historyczna.
To jest powieść, czyli nie, nie może być traktowana jako źródło wiedzy o czymś taki ogólnym jak poparcie dla lewicy.

Cytat:
Lewica to nie tylko bolszewicy. Bolszewicy zaś osiągnęli wynik średni - tylko lub aż 24%.


Gdzie ja od początku mówię o lewicy, a nie tylko o bolszewikach, stąd się cały ten wątek wziął.

Cytat:

Nie miała? Generał Samsonow zapewne byłby innego zdania. Rosjanom nie brakowało aż tak wiele do powodzenia w bitwie pod Tannenbergiem. Nie wspominając już o tym, że rozpoczynające tę ofensywę uratowali skórę Francuzom.


Tak bo Bitwa w roku 1914, ma obrazować zmęczenie wojenne w roku 1917.
A to że Rosjanom udało by się wygrać bitwę o czym by przesądziło ?
Rosjanie nie mieli logistyki zdolnej do dużych skoków, front by zatrzymał się tak czy siak, czy na skutek walk, czy braku zaopatrzenia, armia by stanęła.
Bo Rosjanie nie byli zdolni do długiej wojny, ich możliwości produkcyjne i logistyczne były marne.

Cytat:
Zażarcie i z determinacją. Wybuch wojny spowodował patriotyczne wzmożenie u Rosjan, morale było wysokie. Dopiero kolejne porażki i problemy gospodarcze pogarszały sprawę.


Co spowodowało dokładnie to o czym pisałem.
"jak Rosja miała walczyć, jeśli to był obecnej chwili największy problem ludność ?"
19-10-2013 18:52 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
.
Cytat:
Bo tylko historycy piszą książki historyczne?

>Szczerze to książki historyczne które czytałem,
A dużo Pan tych książek przeczytał?

>a które nie były pisane przez historyków
A kto według Pana jest historykiem, ten kto ma magisterium z historii, a może licencjat to już wystarcza? Tylko co zrobić z Diogenesem Laertiosem, Herodotem, Ksenofontem, Plutarchem, Polibiuszem, Strabontem, Tukidydesem i co najmniej paroma setkami innych?
Nic Pan nie słyszał choćby o Józefie Flawiuszu? A Pan, to gdzie historii się uczył? - Na "rekonstrukcjach historycznych"?

>są delikatnie mówiąc kontrowersyjne.
Kontrowersyjność, to wada, czy zaleta?

Cytat:
To by wyjaśniało wszechstronną wiedzę na temat Rosji i jej dziejów. Rzadko aż tak oczytany ekspert się trafia.

>Nigdy nie twierdziłem że jestem ekspertem, a same ten wątek rozpoczął się przypadkowo i wcale go nie chciałem.
Zaraz ekspertem!? (I tak najwybitniejsi eksperci to do Macierewicza poszli) Tylko mnie się wydaje, iż ktoś kto deklaruje w swoich zainteresowaniach historię, to ma pojęcie o jej metodologii, a ktoś kto pisze: "Jestem lewicowcem, czasami mam dosyć ekstremalne poglądy, jednak kiedy czasami czytam o pomysłach rożnych grup lewicowych to pukam się w głowę, i samo się nasuwa określenie lewaki.

A sama lewica oddala się od swoich korzeni, nie jest ideologią, robotników, zwykłych szarych pracowników czy po prostu ludzi gorzej zarabiających, ale wykształconych z bogatych domów, intelektualistów."
To ma jakieś tam pojęcie o historii ruchu robotniczego - rewolucji francuskiej i rewolucji radzieckiej.

Cytat:
Nie ma recenzji na portalu historycznym więc książka nie może być traktowana jak źródło wiedzy o epoce? Dawno takiego absurdu nie przeczytałem.

>Tylko że ja nie napisałem czegoś takiego, tylko że nie ma recenzji tej książki na portalu historycznym, bo i książka nie jest historyczna.
A które książki są historyczne? Te którym Pan ten tytuł nadaje? Tu wykazy śmiecia i poważnych dzieł zaliczonych do książek historycznych: merlin.pl/(*)ces=20,50,100,200,300,500,1000
www.empik.com/ksiazki/historia itp. itd.

Bogusławski:
Tak, Pańskie uwagi dotyczące naszego forum są niezwykle cenne. Tylko nie bardzo rozumiem do jakiego podejścia? Mamy tu kilku profesjonalnych historyków, ja jestem tylko historią zainteresowany, ale musiałem zdawać uniwersyteckie egzaminy nie tylko z jej znajomości, ale także z metodologii.

>Jednak pan się nie wypowiadał w tym temacie.
Zawsze lepiej powiedzieć mniej, a mądrzej. Aby mówić mądrze trzeba znać temat w miarę dobrze, Tu mogłem tylko dać głos lub mówiąc trywialnie popieprzyć sobie o tym co mi się zdaje. Uznałem, iż nie warto! Natomiast moja wiedza historyczna wystarcza mi zupełnie do wykpienia takiego poziomu rozmowy, a czynię tak zgodnie z linią portalu:
Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski). Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba. www.racjonalista.pl/kk.php/d,67

Miłego dnia.

@@@
.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
A dużo Pan tych książek przeczytał?


Trochę nie jakoś bardzo, bardzo dużo bo wolę książki pisane przez historyków.

Cytat:
A kto według Pana jest historykiem

Piękna semantyka, w której nie mam zamiaru brać udziału, szczególnie że wszystko zaczęło się od książki o 20leciu, czyli czasach o których można znaleźć bez problemu książki historyczne.

Cytat:
Kontrowersyjność, to wada, czy zaleta?

Wada.
Często były tam tezy na poparcie których nie ma dowodów, a same tezy są bardzo śmiałe, i po prostu nienaukowe.

Cytat:
Nic Pan nie słyszał choćby o Józefie Flawiuszu?

Który jest akurat uważany za historyka

Cytat:
A Pan, to gdzie historii się uczył? - Na "rekonstrukcjach historycznych"?


I ma to być kpina ?
Bo naprawdę tak to brzmi, a jest całkowicie niepotrzebna.

Cytat:

To ma jakieś tam pojęcie o historii ruchu robotniczego - rewolucji francuskiej i rewolucji radzieckiej.

Gdzie pojęcie mam jakieś, bo jak już to pisałem te czasy nigdy mnie specjalnie nie interesowały, czego nie kryje.

Cytat:

A które książki są historyczne? Te którym Pan ten tytuł nadaje?

I co mają pokazywać te linki ?
Bo ja naprawdę nie rozumiem tej trudności, książka która nie jest historyczna, sama autorka tak jej nie nazywa, nie jest książką historyczną, po prostu.
19-10-2013 21:27 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)

>Cytat:
A kto według Pana jest historykiem

>Piękna semantyka, w której nie mam zamiaru brać udziału, szczególnie że wszystko zaczęło się od książki o 20leciu,

Rozmowa nadal dotyczy Czarnego Ogrodu?
Książka jest kroniką opisującą czasy od Georga Gieschego po rok 2005
Mam wrażenie, że jej nie czytałeś, a oceniasz

> czyli czasach o których można znaleźć bez problemu książki historyczne.
Czarny Ogród jest jedną z nich. Znajdź inną o spółce Spadkobiercy Gieschego i poleć ją. Owszem kilka naukowych i polularnonaukowych artykułów się ukazało w prasie historycznej czy regionalnej polskiej, niemieckiej czy anglojęzycznej, ale żadnego z tych artykułów nie czytałem z takim zainteresowaniem, i podziwem dla obiektywizmu autorki.

>Cytat:
Kontrowersyjność, to wada, czy zaleta?

>Wada.
Zaleta

>Często były tam tezy na poparcie których nie ma dowodów, a same tezy są bardzo śmiałe, i po prostu nienaukowe.
Jakie? Skoro nie czytałeś książki to do k... (---- regulamin forum) nędzy skąd znasz te nenaukowe tezy? Jeśli czytałeś, to pokaż te błędy!

>Cytat:
A Pan, to gdzie historii się uczył? - Na "rekonstrukcjach historycznych"?

>I ma to być kpina ?
Zasługujesz na gorszą

>Bo ja naprawdę nie rozumiem tej trudności, książka która nie jest historyczna, sama autorka tak jej nie nazywa, nie jest książką historyczną, po prostu.
Jest jedną z nielicznych dobrze i w miarę obiektywnie, bez zadęcia ideologicznego, narodowego czy religijnego napisanych książek o Śląsku. Wśród Ślązaków budzi kontrowersje i różne opinie, choć nie słyszałem wyraźnie negatywnych, ale jesteś pierwszym, który wypowiada się o książce nieprzeczytanej.

"Wiecie choć, gdzie Chiny leżą?"
20-10-2013 14:12 
 Ocena-1 na 1
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Książka jest kroniką opisującą czasy od Georga Gieschego po rok 2005
Mam wrażenie, że jej nie czytałeś, a oceniasz


Pisałem gdzieś wcześniej że ją przeglądałem, bo jest po prostu nie na temat.

Cytat:
Czarny Ogród jest jedną z nich. Znajdź inną o spółce Spadkobiercy Gieschego i poleć ją.


" czasach o których można znaleźć bez problemu książki historyczne."
Nie pisałem że dokładnie o tym temacie, szczególnie że sama książka nie jest na temat jaki miała udowadniać .

Cytat:
Zaleta

Dlaczego zaleta ?
Kiedy w książkach są "Często były tam tezy na poparcie których nie ma dowodów, a same tezy są bardzo śmiałe, i po prostu nienaukowe."

Cytat:
Jakie? Skoro nie czytałeś książki to do k... (---- regulamin forum) nędzy skąd znasz te nenaukowe tezy? Jeśli czytałeś, to pokaż te błędy!

Odnosi się do wcześniejszej wypowiedzi odnośnie książek historycznych pisanych przez nie historyków ogólnie, nie w tym konkretnym przypadku.

Cytat:
Zasługujesz na gorszą

Bardzo dobre podejście, naprawdę.
W sumie mnie dziwi to forum, bo na innym forum (historycznym), gdzie zdarzała mi się wykłócać z przedstawicielami prawicy, jakoś dyskusje mógłby być, hmm mniej osobiste.

Cytat:
Jest jedną z nielicznych dobrze i w miarę obiektywnie, bez zadęcia ideologicznego, narodowego czy religijnego napisanych książek o Śląsku.

Bardzo nie lubię prostować słów których nie napisałem, ale dobrze napiszę to jeszcze raz.
Książka nie jest dobrym źródłem do poparcia tezy o popularność, bądź jej braku lewicy, i tyle.

Cytat:
Podobnie jak książki Beynara (Jasienicy)

Tylko że akurat książki Jasienicy, pełne są niepotwierdzonych tez czy opinii, i nie jest to książka historyczna.
Mimo że styl ma naprawdę dobry, a same jego książki się czyta bardzo dobrze.

Cytat:
Dyć książka jest o jednym miejscu! To nie jest jej wada. podobnie jak Ostatnia z rodu "nie może być całkiem obiektywna" bo opisuje tylko kawaek świata z pomienięciem świata Inków?????

I nie jest o historii pewnej rodziny. Kompromitujesz sie wypowiadając sie o książce , której nie znasz.


W ogóle dlaczego jest ten wątek ?
Podałeś książkę która nie może potwierdzić twoich słów, a teraz bawisz się w semantykę, bo tym dokładnie jest ta dyskusja.
20-10-2013 14:26 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Przykro mi, wymagam od rozmówców pewnego minimum znajomości tematu rozmowy i języka w którym obydwaj piszemy. Może na forum historycnzym, na którym jesteś aktywny wypada wypowiadać się o nieprzeczytanych książkach, rozmowę ze mną takie podejście kończy.
20-10-2013 14:49 
 Ocena-1 na 1
Peruniec (298 punktów)
Skoro moja krytyka(całkiem uzasadniona) źródła które ma coś potwierdzać, jest w jakiś sposób zła, to napisz dlaczego.
Bo jeśli się podaje źródło którego po prostu nie może poprzeć jakieś tezy, to jest to dobre źródło i tyle.
20-10-2013 15:02 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Skoro moja krytyka(całkiem uzasadniona) źródła które ma coś potwierdzać, jest w jakiś sposób zła, to napisz dlaczego.
Co za durny bufon!
Twoja krytyka jest zła, bo nie przeczytałeś książki którą krytykujesz, a nie dość, że krytykujesz to jeszcze masz tę krytykę za całkiem uzasadnioną.

>Bo jeśli się podaje źródło którego po prostu nie może poprzeć jakieś tezy, to jest to dobre źródło i tyle.

Polska język trudna język. Wybacz, nie mam polskiej matury, nie rozumiem Cię
Przetłumacz mi to na czeski, lub poproś kogoś o pomoc
20-10-2013 15:29 
 Ocena-2 na 2
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Co za durny bufon!
Twoja krytyka jest zła, bo nie przeczytałeś książki którą krytykujesz, a nie dość, że krytykujesz to jeszcze masz tę krytykę za całkiem uzasadnioną.


Proszę bardzo, ja w przeciwieństwie do ciebie nie mam zamiaru używać słów obraźliwych.
Czy w tej książce jest napisane (z danymi liczbowymi)jak bardzo były popularne partie lewicowe ?
Czy dotyczy to całej Polski ?

Z tego co wiem, odpowiedz brzmi nie, więc nie jest to źródło.
Książka jest o czymś zupełnie innym, co sam przyznałeś, może jest tam trochę o problemie, ale właśnie trochę.

Szczególnie ciekawe jest to w kontekście że nie odniosłeś się do danych które pokazałem, ale zacząłeś dzielić włos na to co jest historyczne, o moją ocenę książki itp.
Co jest po prostu unikiem.
20-10-2013 17:33 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Czy w tej książce jest napisane (z danymi liczbowymi)jak bardzo były popularne partie lewicowe ?
>Czy dotyczy to całej Polski ?
A ty masz książkę potwierdzającą twoje słowa, czy tezę o takim poparciu dla lewicy wysnułeś sam z siebie? Ponadto czy zawiera ona szczegółowe dane liczbowe i czy jest obiektywna? Nadto czy jej autor jest historykiem?
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
A ty masz książkę potwierdzającą twoje słowa, czy tezę o takim poparciu dla lewicy wysnułeś sam z siebie? Ponadto czy zawiera ona szczegółowe dane liczbowe i czy jest obiektywna? Nadto czy jej autor jest historykiem?


Podałem, jakieś dane tak wiem z Wikipedii, marne źródło, ale przynajmniej na temat.
Szczególnie że coś jak dane z wyborów, to nie musi być praca historyczna, może być jakiś rocznik statystyczny.
21-10-2013 12:41 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Podałem, jakieś dane tak wiem z Wikipedii, marne źródło, ale przynajmniej na temat.
Podałeś jak sam przyznajesz marne źródło, a sam wymagasz książek? Nie przeczytałeś "Czarnego ogrodu" ale podważasz jego wiarygodność. Czy może uważasz, że twoja racja jest najtwojsza?
>Szczególnie że coś jak dane z wyborów, to nie musi być praca historyczna, może być jakiś rocznik statystyczny.
Bardzo to łaskawe z twojej strony. Zacznij więc tego szukać, ty twierdzisz ty podajesz dowody na twierdzenie.
19-10-2013 23:09 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
.
Pan Peruniec:
A jest to po prostu w dużej mierze z historycznego punktu widzenia bełkot.
A i w swoim starym temacie, kłóciłem się o różne mity czy zwykłe przekłamania na temat rożnych wydarzeń historycznych.
Ciągle też widzę emocjonalne podejście do zagadnień historii (co akurat prawicowcy mają wspólnego, przynajmniej w odniesieniu do historii XX wieku).
Albo maniakalne wręcz wyolbrzymiane religii, czy KK i jakie to miało złe skutki.

Nie twierdzę że każdy lewicowiec nie ma pojęcia o historii, szczególnie wielu orientuje się w historii najnowszej, ale im dalej tym poziom nieznajomości rośnie, czy nie wiem niechęć do zrozumienia realiów.

I muszę ze smutkiem przyznać że prawica dużo lepiej prezentuje poziom znajomości historycznej.

>I co mają pokazywać te linki ?
Nie chce mi się rozmawiać z kimś kto ma bardzo duże mniemanie na własny temat, a bardzo krytycznie ocenia innych i to niezależnie, czy Pan ocenia nas jako lewicowiec, czy prawicowiec. Pan zupełnie niewiele rozumie z tego co piszą inni i nie zauważa tego, że nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

>Bo ja naprawdę nie rozumiem tej trudności,
Tak, to daje się zauważyć jak niewiele Pan rozumie.

>książka która nie jest historyczna, sama autorka tak jej nie nazywa, nie jest książką historyczną, po prostu.
Nie czytałem tej książki. Nie leży w zakresie moich zainteresowań. Przeczytałem w internecie jej recenzje:
czytamogla(*)ata-Szejnert-Czarny-ogrod.html
dkk.wimbp.(*)arny-ogrodq-magorzata-szejnert
biblioteka.turek.net.pl/dkk/Czarny_ogrod.pdf
I zdecydowanie stwierdzam, że jest to książka historyczna, a z Pańskich wywodów w tym wątku bezwzględnie wynika, iż ma Pan bardzo niewielką wiedzę o historii jako nauce oraz to, że brak Panu nawet podstawowej wiedzy z zakresu historii powszechnej.

Miłego dnia.

@@@
.
20-10-2013 14:39 
 Ocena-2 na 2
Peruniec (298 punktów)
A ja, co się często zdarza na tym forum, co jest dziwne mimo jego nazwy spotykam się z podejście, że ktoś wie lepiej, ale nie powie konkretnie co.
I jest to bardzo negatywne odczucie.

Dodatkowo brak odniesienia się do różnych kwestii które poruszyłem.
20-10-2013 16:34 
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)
.
>A ja, co się często zdarza na tym forum, co jest dziwne mimo jego nazwy spotykam się z podejście, że ktoś wie lepiej, ale nie powie konkretnie co.
Nie wszyscy specjalizują się w pedagogice specjalnej i stąd Pańskie kłopoty. Ja mam tylko z niektórymi forumowiczami (do których Pan należy) kłopot w zrozumieniu o co im chodzi. Z większością rozumiem się doskonale.

>I jest to bardzo negatywne odczucie.
Słuszne odczucie, gdyż nasze forum choć otwarte dla wszystkich nie jest forum dla wszystkich. Ono jest skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji i najlepszym dowodem, iż Pan tu nie pasuje jest to, iż Pan źle się wśród nas czuje.

>Dodatkowo brak odniesienia się do różnych kwestii które poruszyłem.
Tu nikt, a już szczególnie osoby mało komunikatywne, nie jest uznawany za pępek świata i każdy wypowiada się w problematyce, na której się zna i ma coś tam do powiedzenia, a nie dlatego, iż ktoś go "wyrwie do tablicy".

Nie zauważyłem także aby Pan rozumiał odniesienia innych do Pańskich kwestii. Wszystkie argumenty spływają po Panu jak woda po kaczce. My tu wymieniamy poglądy aby się czegoś nauczyć, ale pouczania nie lubimy. Szczególnie zaś od tych, którzy sami niewiele wiedzą - nawet w problematyce, którą podają za przedmiot własnego zainteresowania.

Osobiście uważam, iż portali społecznościowych w internecie jest sporo i każdy może sobie wybrać optymalny dla swoich potrzeb intelektualnych i emocjonalnych. Po co Panu negatywne odczucia?

Miłego dnia.

@@@
.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Nie wszyscy specjalizują się w pedagogice specjalnej i stąd Pańskie kłopoty.


Przy okazji zgłosiłem tą wypowiedz do moderacji, bo ja mimo mojego złego agresywnego stylu pisania, nie atakuje uczestników, a mnie jednego dnia dwie osoby tutaj obrażają.
Nie to żeby się tym specjalnie przejął, ale jest po prostu mało kulturalne.

Cytat:
Ja mam tylko z niektórymi forumowiczami (do których Pan należy) kłopot w zrozumieniu o co im chodzi.

Ale ja dobrze rozumiem o co tobie chodzi, uważasz że nie mam pojęcia o czym piszę, i twoja sprawa masz prawo tak uważać, ale cały twój udział w tej dyskusji polega na pisaniu właśnie tego, bez uzasadnienia, dlaczego ja piszę głupoty, i tylko o to mi chodzi.

Cytat:
Tu nikt, a już szczególnie osoby mało komunikatywne, nie jest uznawany za pępek


Taa, bo oczywiście najpierw kpić, potem kiedy chciałbym usłyszeć jakieś rozwinięcie słyszę tylko że uważam się za pępek świata i nie należy mi się żadna odpowiedz.
19-10-2013 20:00 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Szczerze to książki historyczne które czytałem, a które nie były pisane przez historyków są delikatnie mówiąc kontrowersyjne.
Czyli jednak nie historycy mogą? Liwiuszowi musiało ulżyć. Tak poważniej to kontrowersyjność nie oznacza, że książka nie zawiera cennych informacji, nie znaczy też, że nie pokrywa się z prawdą historyczną.
>Nigdy nie twierdziłem że jestem ekspertem, a same ten wątek rozpoczął się przypadkowo i wcale go nie chciałem.
Ton wypowiedzi zdaje się wskazywać na coś innego.
>Tylko że ja nie napisałem czegoś takiego, tylko że nie ma recenzji tej książki na portalu historycznym, bo i książka nie jest historyczna.
Napisałeś, że nie jest to książka historyczna choć, ze słów Szarleya jasno to wynika.
>To jest powieść, czyli nie, nie może być traktowana jako źródło wiedzy o czymś taki ogólnym jak poparcie dla lewicy.
Może. Autorka nie zmyśliła treści zawartej w książce, co więcej owa treść wskazywać ma na to, że nie wszyscy lewicę popierali.
>Tak bo Bitwa w roku 1914, ma obrazować zmęczenie wojenne w roku 1917.
Nie miała. Ale przy jej powodzeniu 1917 mógł wyglądać inaczej.
>A to że Rosjanom udało by się wygrać bitwę o czym by przesądziło ?
O zniszczeniu sporego zgrupowania sił niemieckich, wzroście morale, ewentualnych dalszych zwycięstwach, opanowaniu terenu. Długo by wymieniać. Nie mówiąc już o tym, że samo to, iż taka bitwa się odbyła uratowało Francuzów; Niemcom zabrakło II korpusów w czasie ofensywy na Paryż.
>Rosjanie nie mieli logistyki zdolnej do dużych skoków, front by zatrzymał się tak czy siak, czy na skutek walk, czy braku zaopatrzenia, armia by stanęła.
Nawet jeśli to zatrzymałby się na warunkach rosyjskich.
>Bo Rosjanie nie byli zdolni do długiej wojny, ich możliwości produkcyjne i logistyczne były marne.
Niemcy za to od początku przygotowywały się do długiej wojny
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Czyli jednak nie historycy mogą? Liwiuszowi musiało ulżyć. T


Liwiuszowi który jest historykiem akurat, i za takiego jest uznawany .

Cytat:
Tak poważniej to kontrowersyjność nie oznacza, że książka nie zawiera cennych informacji, nie znaczy też, że nie pokrywa się z prawdą historyczną.


Hmm, powiem tak te książki które czytałem, nie były kontrowersyjne w dobry sposób, i nie mówię że wszystkie takie są, ale że moje doświadczenia każą mi być podejrzliwym, szczególnie jeśli książka nie posiada bibliografii albo bardzo krótką.

Cytat:
Ton wypowiedzi zdaje się wskazywać na coś innego.

I przepraszam za to, ja po prostu mam taki agresywny styl wypowiedzi, który jakoś zawsze wychodzi, i później się wydaje że ja jestem taki zarozumiały i krwiożerczy, a to nie prawda.

Cytat:

Napisałeś, że nie jest to książka historyczna choć, ze słów Szarleya jasno to wynika.

Ale nie jest ona historyczna, to jest beletrystka z historycznymi postaciami i w historycznych czasach, co nie czyni z niej stricte książki historycznej.

Cytat:
Może. Autorka nie zmyśliła treści zawartej w książce, co więcej owa treść wskazywać ma na to, że nie wszyscy lewicę popierali.

Ale książka jest o historii pewnej rodzinny, i pewnego miejsca, i nawet w stosunku do tego miejsca nie może być całkiem obiektywna, bo jest oparta na zdaniu osób w niej opisany a nie danych liczbowych, a nawet jeśli, to same dane dla niedużego obszaru nie są reprezentatywne dla obszaru Polski, która z kolei nie jest całkiem reprezentatywna dla takich danych.

Cytat:

Nie miała. Ale przy jej powodzeniu 1917 mógł wyglądać inaczej.

Może tak może, to historia alternatywna a ja mam za słabą wiedzę żeby to stwierdzić.

Cytat:

O zniszczeniu sporego zgrupowania sił niemieckich, wzroście morale, ewentualnych dalszych zwycięstwach, opanowaniu terenu. Długo by wymieniać. Nie mówiąc już o tym, że samo to, iż taka bitwa się odbyła uratowało Francuzów; Niemcom zabrakło II korpusów w czasie ofensywy na Paryż.


O ile by zostało zniszczone, a nie przegrało by i wycofało się z niewiadomymi stratami.
Opanowaniu terenu, co nie mówi nic o dalszych walkach, bo Niemcy górowały wszystkim nad Rosja, i naprawdę bardzo wątpię żeby Rosja miała większe szanse w tej wojnie, ten front był drugorzędny, a gdyby doszło do walki w jakichś umocnionych punktach, i jakaś forma wojny pozycyjnej Rosja odpadła by jeszcze wcześniej.

Cytat:
Nawet jeśli to zatrzymałby się na warunkach rosyjskich.

Co samo w sobie nic nie daje, bo jeśli ich ofensywna by się zatrzymała

Cytat:
Niemcy za to od początku przygotowywały się do długiej wojny

Nie chodzi o przygotowanie ale zdolność do długotrwałej wojny, a Niemiecki przemysł, gospodarka w sumie wszystko było lepiej dostosowane do długiej wojny.
19-10-2013 21:36 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Ale nie jest ona historyczna, to jest beletrystka z historycznymi postaciami i w historycznych czasach, co nie czyni z niej stricte książki historycznej.
Podobnie jak książki Beynara (Jasienicy)

>Ale książka jest o historii pewnej rodzinny, i pewnego miejsca, i nawet w stosunku do tego miejsca nie może być całkiem obiektywna, bo jest oparta na zdaniu osób w niej opisany a nie danych liczbowych, a nawet jeśli, to same dane dla niedużego obszaru nie są reprezentatywne dla obszaru Polski, która z kolei nie jest całkiem reprezentatywna dla takich danych.

Dyć książka jest o jednym miejscu! To nie jest jej wada. podobnie jak Ostatnia z rodu "nie może być całkiem obiektywna" bo opisuje tylko kawaek świata z pomienięciem świata Inków?????

I nie jest o historii pewnej rodziny. Kompromitujesz sie wypowiadając sie o książce , której nie znasz.
19-10-2013 22:41 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Liwiuszowi który jest historykiem akurat, i za takiego jest uznawany .
Ale według jakich kryteriów? Dzisiejszych nijak nie spełniał a jednak nie piszczy się o niehistoryczności jego dzieł, co najwyżej podchodzi z pewną ostrożnością.
>Hmm, powiem tak te książki które czytałem, nie były kontrowersyjne w dobry sposób, i nie mówię że wszystkie takie są, ale że moje doświadczenia każą mi być podejrzliwym, szczególnie jeśli książka nie posiada bibliografii albo bardzo krótką.
Krótka bibliografia nie jest niczym dziwnym, nie każdy temat jest mocno opracowany. Zresztą nawet brak bibliografii nie dyskwalifikuje książki całkowicie jako źródła wiedzy o epoce.
>Ale nie jest ona historyczna, to jest beletrystka z historycznymi postaciami i w historycznych czasach, co nie czyni z niej stricte książki historycznej.
Po raz kolejny ta historyczność? Czyżby dlatego, że książka przeczy twojej tezie?
>Ale książka jest o historii pewnej rodzinny, i pewnego miejsca, i nawet w stosunku do tego miejsca nie może być całkiem obiektywna, bo jest oparta na zdaniu osób w niej opisany a nie danych liczbowych, a nawet jeśli, to same dane dla niedużego obszaru nie są reprezentatywne dla obszaru Polski, która z kolei nie jest całkiem reprezentatywna dla takich danych.
Gadanie. Widziałeś kiedyś całkowicie obiektywną książkę? Zresztą historia tak generalnie opiera się na interpretacji, suche fakty są stosunkowo rzadko dostępne. Co do samej książki to jak się zdaje, że lewica nie była popierana wszędzie.
>Może tak może, to historia alternatywna a ja mam za słabą wiedzę żeby to stwierdzić.
Ja nie. To, że 1917 wyglądał by inaczej jest praktycznie pewne, to jak by wyglądał to już gdybanie.
>O ile by zostało zniszczone, a nie przegrało by i wycofało się z niewiadomymi stratami.
Co i tak było by plusem dla Rosji.
>Opanowaniu terenu, co nie mówi nic o dalszych walkach, bo Niemcy górowały wszystkim nad Rosja, i naprawdę bardzo wątpię żeby Rosja miała większe szanse w tej wojnie, ten front był drugorzędny, a gdyby doszło do walki w jakichś umocnionych punktach, i jakaś forma wojny pozycyjnej Rosja odpadła by jeszcze wcześniej.
Więc zdobycie nowych miast, oddzielenie się od własnego kraju dodatkowymi kilometrami nic nie daje? A Rosja nie była małym, peryferyjnym kraikiem, który nie był w stanie prowadzić wojny. Zwycięstwo na początku i któż wie jak i gdzie potoczyłby się rosyjski walec. Przecież zakładając zwycięstwo Rosjan pod Tannenbergiem zakładamy też wyższe niż rzeczywiste umiejętności carskich dowódców.
>Nie chodzi o przygotowanie ale zdolność do długotrwałej wojny, a Niemiecki przemysł, gospodarka w sumie wszystko było lepiej dostosowane do długiej wojny.
Kto mówi, że wojna byłaby długa? Zresztą co pokazała historia Rosja była w stanie toczyć długą wojnę.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Ale według jakich kryteriów? Dzisiejszych nijak nie spełniał a jednak nie piszczy się o niehistoryczności jego dzieł, co najwyżej podchodzi z pewną ostrożnością.

Hmm to już trzeba by zapytać historyków, którym ja nie jestem.
Wiem tylko że jego dzieła są uważane za źródło, oczywiście traktowane z ostrożnością bo było pisane według zupełnie innych wytycznych czy standardów niż dzisiejsze ale jednak w jakiś sposób wiarygodne.

Cytat:
Krótka bibliografia nie jest niczym dziwnym, nie każdy temat jest mocno opracowany. Zresztą nawet brak bibliografii nie dyskwalifikuje książki całkowicie jako źródła wiedzy o epoce.

Akurat im większa bibliografia ty ogólnie większa wiarygodność, bo można chociażby sprawdzić co pisały konkretne źródła o tym zagadnieniu.
I oczywiście że brak bibliografii nie dyskwalifikuje dzieła jako źródła wiedzy, ale kwestia jakiej, np powieści osadzone w konkretnych czasach i z tych czasów pochodzące mogą nam powiedzieć coś o życiu, zwyczajach itp, ale konkretów, danych liczbowych itp tam nie będzie.

Cytat:
Po raz kolejny ta historyczność? Czyżby dlatego, że książka przeczy twojej tezie?

Nie przeczy, bo nie obejmuje tego zagadnienia .

Cytat:

Gadanie. Widziałeś kiedyś całkowicie obiektywną książkę? Zresztą historia tak generalnie opiera się na interpretacji, suche fakty są stosunkowo rzadko dostępne. Co do samej książki to jak się zdaje, że lewica nie była popierana wszędzie.

Nie chodzi o nieobiektywność książki, ale to że nie dostarcza danych żeby można być nieobiektywnym
Bo to że lewic mogła być gdzieś niepopularna, nie przeczę, ale bez danych liczbowych i to różnych, żeby można było porównać nie da się powiedzieć jaka jest hmm średnia, takiego poparcia.

Cytat:
Co i tak było by plusem dla Rosji.

Który mógł nic nie zmienić w obrazie strategicznym, jedna bitwa bardzo rzadko rozstrzygała wojnę, szczególnie w czasach względnie niedawnych.

Cytat:
Więc zdobycie nowych miast, oddzielenie się od własnego kraju dodatkowymi kilometrami nic nie daje?

Może dawać nie musi, wszystko zależ jakie to miasta, czy są daleko od miejsca z którego przesyła się zapasy itp, bo pamiętaj że im dalej tym trudniej z logistyką, z którą Rosjanie mieli problemy, w sumie zawsze.

Cytat:
A Rosja nie była małym, peryferyjnym kraikiem, który nie był w stanie prowadzić wojny. Zwycięstwo na początku i któż wie jak i gdzie potoczyłby się rosyjski walec. Przecież zakładając zwycięstwo Rosjan pod Tannenbergiem zakładamy też wyższe niż rzeczywiste umiejętności carskich dowódców.

Małym nie, ale zacofanym, prymitywnym, z przestarzałą doktryną wojenną i niewydolnym system polityczno wojskowym.
Zwracam uwagę, jak Rosja haniebnie przegrała z Japonią w 1905 roku, z krajem który 30-40 lat wcześniej był na poziomie 16-17 wieku.

Cytat:

Kto mówi, że wojna byłaby długa? Zresztą co pokazała historia Rosja była w stanie toczyć długą wojnę.

Może czy musi , kiedy wróg jest na terenie kraju, to za bardzo nie miała wyjścia, zresztą czasy Napoleońskie czy DWS to zupełnie inne realia, i zupełnie inna różnica pomiędzy Rosja, a agresorami.


20-10-2013 17:21 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Hmm to już trzeba by zapytać historyków, którym ja nie jestem.
To odpowiem. Nie spełnia bo i nie może. W tamtych czasach nie było dzisiejszej metodologii, stan wiedzy też inaczej wyglądał.
>Wiem tylko że jego dzieła są uważane za źródło, oczywiście traktowane z ostrożnością bo było pisane według zupełnie innych wytycznych czy standardów niż dzisiejsze ale jednak w jakiś sposób wiarygodne.
Więc może podobnie można potraktować "Czarny ogród"?
>Akurat im większa bibliografia ty ogólnie większa wiarygodność, bo można chociażby sprawdzić co pisały konkretne źródła o tym zagadnieniu.
To zdanie stoi dosyć daleko od prawdy. Sama w sobie duża bibliografia to jedynie dużo (teoretycznie) użytych przy pisaniu książek; jej rozmiar nie mówi nic o wiarygodności.
>I oczywiście że brak bibliografii nie dyskwalifikuje dzieła jako źródła wiedzy, ale kwestia jakiej, np powieści osadzone w konkretnych czasach i z tych czasów pochodzące mogą nam powiedzieć coś o życiu, zwyczajach itp, ale konkretów, danych liczbowych itp tam nie będzie.
Danych liczbowych nie ma w wielu książkach historycznych bo nie ma skąd ich wziąć. Czyżby traciły przez to na wartości?
>Nie przeczy, bo nie obejmuje tego zagadnienia .
A czytałeś ją w ogóle?
>Bo to że lewic mogła być gdzieś niepopularna, nie przeczę, ale bez danych liczbowych i to różnych, żeby można było porównać nie da się powiedzieć jaka jest hmm średnia, takiego poparcia.
Tak w zasadzie to ty powinieneś dostarczyć dowodów na to, że lewica była wszędzie popularna skoro tak twierdzisz.
>Który mógł nic nie zmienić w obrazie strategicznym, jedna bitwa bardzo rzadko rozstrzygała wojnę, szczególnie w czasach względnie niedawnych.
Niemcy nie wyjęłyby z czapki kolejnych korpusów. Zresztą ta bitwa tak czy inaczej przyczyniła się do porażki Niemiec.
>Może dawać nie musi, wszystko zależ jakie to miasta, czy są daleko od miejsca z którego przesyła się zapasy itp, bo pamiętaj że im dalej tym trudniej z logistyką, z którą Rosjanie mieli problemy, w sumie zawsze.
To może napiszę to jasno i wyraźnie: miasta bliżej linii frontu=lepsze zaopatrzenie. Problemy logistyczne zmniejszają się samo przez się gdy następuje skrócenie linii zaopatrzeniowych.
>Małym nie, ale zacofanym, prymitywnym, z przestarzałą doktryną wojenną i niewydolnym system polityczno wojskowym.
Mam wrażenie, że taki obraz Rosji to zasługa bolszewickiej propagandy. Polecam Józefa Smagę i jego książki.
>Zwracam uwagę, jak Rosja haniebnie przegrała z Japonią w 1905 roku, z krajem który 30-40 lat wcześniej był na poziomie 16-17 wieku.
Zwracam uwagę na to, że Japonia jest z lekka dalej niż Niemcy.
>Może czy musi , kiedy wróg jest na terenie kraju, to za bardzo nie miała wyjścia, zresztą czasy Napoleońskie czy DWS to zupełnie inne realia, i zupełnie inna różnica pomiędzy Rosja, a agresorami.
I wojna też nie była krótka, a ta tak niewydolna Rosja padła dopiero w 1917.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
To odpowiem. Nie spełnia bo i nie może. W tamtych czasach nie było dzisiejszej metodologii, stan wiedzy też inaczej wyglądał.


Niemniej jest to źródło historyczne, i nikt nie neguje jego przydatności.

Cytat:
Więc może podobnie można potraktować "Czarny ogród"?

Nie można, bo książka powstała w naszych czasach kiedy istnieje metodologia, szczególnie że moim najważniejszym zarzutem jest to że ta książka nie traktuje o problemie.

Cytat:

To zdanie stoi dosyć daleko od prawdy. Sama w sobie duża bibliografia to jedynie dużo (teoretycznie) użytych przy pisaniu książek; jej rozmiar nie mówi nic o wiarygodności.


Tylko z drugiej strony książki z małą bibliografią są po prostu mniej wiarygodne, szczególnie że nie da się napisać książki historycznej z krótką bibliografią.

Cytat:

Danych liczbowych nie ma w wielu książkach historycznych bo nie ma skąd ich wziąć. Czyżby traciły przez to na wartości?

Jeśli jednak mają się odnosić do czegoś gdzie liczby są niezbędne, to tak tracą na wartości, szczególnie że tym danym przypadku liczy są znane, są dokumenty, dane statystyczne itp.

Cytat:
A czytałeś ją w ogóle?

Częściowo co w niczym nie przeszkadza, skoro nawet szarley napisał że jest o czymś innym.

Cytat:
Tak w zasadzie to ty powinieneś dostarczyć dowodów na to, że lewica była wszędzie popularna skoro tak twierdzisz.

Dostarczyłem takie dane jakie znalazłem, niedużo i tylko z Polski i Rosji, ale to jednak dużo i są to dane liczbowe, zresztą do których się nikt nie odniósł.

Cytat:
Niemcy nie wyjęłyby z czapki kolejnych korpusów. Zresztą ta bitwa tak czy inaczej przyczyniła się do porażki Niemiec.

Ile by ich stracili ? i jakie zadali by starty Rosjanom ?
Ja nie mam pojęcia a na moim forum historycznym dyskusja na dokładnie ten temat ma 86 stron .
Dla zainteresowanych www.historycy.org/index.php?showtopic=96396

Cytat:
To może napiszę to jasno i wyraźnie: miasta bliżej linii frontu=lepsze zaopatrzenie. Problemy logistyczne zmniejszają się samo przez się gdy następuje skrócenie linii zaopatrzeniowych.

Ale to nie oznacza skrócenia linii, bo miasto bliżej frontu nie zapewnia samo z siebie tego zapatrzenia, może dawać tylko końcową bazę z której się rozdziela do konkretnych jednostek.
A czy samo miasto pomoże zależy od lini kolejowych, wodnych, dróg itp.

Cytat:
Mam wrażenie, że taki obraz Rosji to zasługa bolszewickiej propagandy. Polecam Józefa Smagę i jego książki.

Z tego co znalazłem na szybko to zdania są negatywne, przy wielkiej liczebnie armii, mieli bardzo małą liczbę, nowoczesnych karabinów, a ich armia była źle dowodzona, wolno się mobilizowała itp.

Cytat:
Zwracam uwagę na to, że Japonia jest z lekka dalej niż Niemcy.

Gdzie wojna była Morska, a flota Rosyjska była w Władywostoku, a sama Rosja nie wygrała żadnej pojedynczej bitwy !

Cytat:
I wojna też nie była krótka, a ta tak niewydolna Rosja padła dopiero w 1917.

Ale to nie chodzi o samo padanie, bo i Niemcy mogły kontynuować walkę dłużej, ale chodzi o to co się dzieje z krajem, a Rosja bardzo źle znosiła wojnę, mimo swojego ogromnego terytorium w większości wolnego od jakichkolwiek działań wojennych, czy liczby ludności trzymała się źle.

21-10-2013 12:58 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Niemniej jest to źródło historyczne, i nikt nie neguje jego przydatności.
Tak samo jak ów "Czarny ogród" jest źródłem historycznym.
>Nie można, bo książka powstała w naszych czasach kiedy istnieje metodologia, szczególnie że moim najważniejszym zarzutem jest to że ta książka nie traktuje o problemie.
Nie nudź. Więc pamiętnik też nie jest źródłem historycznym bo nie stosuje się w nim odpowiedniej metodologii? Zdaje się też, iż tylko ty uznajesz, że książka nie traktuje o omawianym problemie.
>Tylko z drugiej strony książki z małą bibliografią są po prostu mniej wiarygodne, szczególnie że nie da się napisać książki historycznej z krótką bibliografią.
A wiele już książek historycznych napisałeś, że tak kategoryczne sądy wydajesz?
>Częściowo co w niczym nie przeszkadza, skoro nawet szarley napisał że jest o czymś innym.
Przeszkadza. To co zaprzecza twojej tezie równie dobrze mogło być w tym nieprzeczytanym fragmencie.
>Dostarczyłem takie dane jakie znalazłem, niedużo i tylko z Polski i Rosji, ale to jednak dużo i są to dane liczbowe, zresztą do których się nikt nie odniósł.
Dostarcz więc lepsze, obejmujące więcej terytoriów. Chyba, że twoja teza nie znajduje potwierdzenia w źródłach.
>Ile by ich stracili ? i jakie zadali by starty Rosjanom ?
Któż wie? Nie mam zamiaru wkraczać mocniej w historię alternatywną.
>Ale to nie oznacza skrócenia linii, bo miasto bliżej frontu nie zapewnia samo z siebie tego zapatrzenia, może dawać tylko końcową bazę z której się rozdziela do konkretnych jednostek.
Wszystkiego nie zapewni bo i skąd, ale żywność to już inna sprawa. Może służyć jako punkt przeładunkowy, miejsce na szpital dla rannych, itp.
>Gdzie wojna była Morska, a flota Rosyjska była w Władywostoku, a sama Rosja nie wygrała żadnej pojedynczej bitwy !
Nie tylko morska, lądowa również. No i co wynika z tego, że Rosja nie wygrała ani jednej bitwy?
>Ale to nie chodzi o samo padanie, bo i Niemcy mogły kontynuować walkę dłużej, ale chodzi o to co się dzieje z krajem, a Rosja bardzo źle znosiła wojnę, mimo swojego ogromnego terytorium w większości wolnego od jakichkolwiek działań wojennych, czy liczby ludności trzymała się źle.
Trzymała się źle, ale trzymała. Poza tym skoro wybiegamy w historię alternatywną to mogła trzymać się lepiej.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Tak samo jak ów "Czarny ogród" jest źródłem historycznym.

Jednak nie odnośnie tematu dyskusji, i w sumie na tym można by zakończyć rozmowę o tej książce.

Cytat:
Nie nudź. Więc pamiętnik też nie jest źródłem historycznym bo nie stosuje się w nim odpowiedniej metodologii? Zdaje się też, iż tylko ty uznajesz, że książka nie traktuje o omawianym problemie.


Jest źródłem, nie opracowanie i więcej pamiętnik sam w sobie nie może być źródłem odnoszącym się do rzeczy które wyraża się w liczbach, bo raczej tego nie będzie (chyba że będzie, wtedy przepraszam).
I najważniejsze, nie można traktować czegoś jako źródła do czegoś do czego nie jest źródłem, bo nie ma tam danych.

Cytat:
A wiele już książek historycznych napisałeś, że tak kategoryczne sądy wydajesz?

Czyli muszę być politykiem żeby oceniać politykę .
A na serio, to w książkach historycznych jest przyjęte żeby podawać całą wykorzystaną bibliografię, żeby osoby zainteresowane lub inni historycy mogli się zapoznać, czy odnieść do wniosków autora, kiedy książka ma krótką bibliografię to po prostu nie można się do tego odnieść, i wiele razy widziałem w dyskusjach historycznych twierdzenie autora X było kwestionowane bo nie było wiadomo na czym jest oparte.

Cytat:

Przeszkadza. To co zaprzecza twojej tezie równie dobrze mogło być w tym nieprzeczytanym fragmencie.

Cytat szarley.
"Czarny Ogród jest jedną z nich. Znajdź inną o spółce Spadkobiercy Gieschego i poleć ją"
Wcześniej jeszcze wspominał że dotyczy jakieś rejonu śląska czy nawet całego śląska, co w żaden sposób nie jest reprezentatywne, czy lepiej nie wiemy tego.
Bo ja nie dyskutowałem czy na śląsku były popularne partie lewicowe.

Cytat:
Wszystkiego nie zapewni bo i skąd, ale żywność to już inna sprawa. Może służyć jako punkt przeładunkowy, miejsce na szpital dla rannych, itp.


Żywność dla takiej dużej armii ? i jeszcze większej armii koni ?

Cytat:
Nie tylko morska, lądowa również. No i co wynika z tego, że Rosja nie wygrała ani jednej bitwy?

Że Rosja która podobno była jednym z najpotężniejszych krajów, przegrała haniebnie, że jej potęga była dużo mniejsza niż się wszyscy spodziewali.

Cytat:
Trzymała się źle, ale trzymała. Poza tym skoro wybiegamy w historię alternatywną to mogła trzymać się lepiej.

Jak Niemcy które walcząc na dwóch frontach, walczyły dłużej i mogły jeszcze dłużej, świadczy to tylko o tym że armia Rosyjska była słaba.
21-10-2013 18:43 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Jednak nie odnośnie tematu dyskusji, i w sumie na tym można by zakończyć rozmowę o tej książce.
Książka jest nie na temat wedle ciebie. Ty zaś jak sam przyznajesz nie przeczytałeś jej (w całości). Wnioski wyciągnij sam.
>Jest źródłem, nie opracowanie i więcej pamiętnik sam w sobie nie może być źródłem odnoszącym się do rzeczy które wyraża się w liczbach, bo raczej tego nie będzie (chyba że będzie, wtedy przepraszam).
Z tymi liczbami to jakaś obsesja? Muszą być liczby aby książka była historyczna? A może to konkretne liczby mają być?
>I najważniejsze, nie można traktować czegoś jako źródła do czegoś do czego nie jest źródłem, bo nie ma tam danych.
Po raz kolejny, twierdzisz to ty, który książki nie przeczytałeś i sam poważnych dowodów nie podałeś.
>Czyli muszę być politykiem żeby oceniać politykę .
Nie. Ale wypadałoby być kompetentnym w danym temacie.
>A na serio, to w książkach historycznych jest przyjęte żeby podawać całą wykorzystaną bibliografię, żeby osoby zainteresowane lub inni historycy mogli się zapoznać, czy odnieść do wniosków autora, kiedy książka ma krótką bibliografię to po prostu nie można się do tego odnieść, i wiele razy widziałem w dyskusjach historycznych twierdzenie autora X było kwestionowane bo nie było wiadomo na czym jest oparte.
A przyszło ci na myśl, że książka może mieć małą bibliografię bo opisuje "mały" temat, albo z powodu braku źródeł? No i z ilu książek trzeba korzystać aby napisać, że II wojna wybuchła w 1939 roku? Krótko mówiąc to nie ilość, a jakość się liczy. Mniej źródeł za to zbadanych pod kątem wiarygodności pozwoli stworzyć lepszą książkę niż pójście w ilość.
>Wcześniej jeszcze wspominał że dotyczy jakieś rejonu śląska czy nawet całego śląska, co w żaden sposób nie jest reprezentatywne, czy lepiej nie wiemy tego.
>Bo ja nie dyskutowałem czy na śląsku były popularne partie lewicowe.
To wszędzie to nie jest Śląsk?
Twoje słowa - Która miała być dla dobra ludu, i ideologia która była popularna w kręgach robotniczych w każdym kraju. Książka, zaś według Szarleya wskazuje, że nie wszędzie owa ideologia była popularna, a jemu wierzę bardziej. Ponadto sam nie podałeś poważnych danych przemawiających za twoją tezą.
>Żywność dla takiej dużej armii ? i jeszcze większej armii koni ?
Napisałem, że całą żywność? Nie chcesz zrozumieć, że posiadanie miast może być plusem?
>Że Rosja która podobno była jednym z najpotężniejszych krajów, przegrała haniebnie, że jej potęga była dużo mniejsza niż się wszyscy spodziewali.
No przegrała, ale co z tego?
>Jak Niemcy które walcząc na dwóch frontach, walczyły dłużej i mogły jeszcze dłużej, świadczy to tylko o tym że armia Rosyjska była słaba.
Jak słaba Rosja walczyła z Niemcami i Austro-Węgrami do 1917 i mogła dalej to świadczy o tym, że niemieckie i austro-węgierskie armie były słabe.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Książka jest nie na temat wedle ciebie. Ty zaś jak sam przyznajesz nie przeczytałeś jej (w całości). Wnioski wyciągnij sam.


Ja nie wiem ile razy można to samo powtarzać czytałem recenzje, jak wypowiedzi szarleya, i z tego jasno wynika że nie na temat.

Cytat:
Z tymi liczbami to jakaś obsesja? Muszą być liczby aby książka była historyczna? A może to konkretne liczby mają być?

Hmm a jak inaczej dyskutować o czymś czego inaczej niż w liczbach nie da się wyrazić ?
Czy kiedy będzie się dyskutować o wielkości armii, będzie się używać określeni dużo/mało ? czy raczej konkretnych liczb ?

Cytat:
Nie. Ale wypadałoby być kompetentnym w danym temacie.

Do czego nie jest mi potrzebne napisanie książki historycznej

Cytat:
A przyszło ci na myśl, że książka może mieć małą bibliografię bo opisuje "mały" temat, albo z powodu braku źródeł?


Ha ha pierwsze część jest dobra, bo jakoś temat jak meszko wikingiem jest bardzo popularny a głównym powodem rozważań jest jedno, słownie jedno zdanie.
Jednak bibliografię są bardzo rozległe, bo są tam opracowania wcześniejsze, archeologiczne, prawne itp, które mają po prostu uwiarygodnić daną pracę.
Ba w wielu książkach historycznych konkretne twierdzenia, czy pojedyncze zdania mają odniesienie do bibliografii.
Dlatego że jest to praca naukowa, wymaga takiej podstawy.

Cytat:
No i z ilu książek trzeba korzystać aby napisać, że II wojna wybuchła w 1939 roku?

Byłby to naprawdę dziwny temat na książkę historyczną, i szczerze nie wiem jaka by była bibliografia.

Cytat:
Krótko mówiąc to nie ilość, a jakość się liczy. Mniej źródeł za to zbadanych pod kątem wiarygodności pozwoli stworzyć lepszą książkę niż pójście w ilość.

Właście nie ma zagadnień tak małych żeby nie było masy innych źródeł, prac, prac pomocniczych itp.
Akurat skupienie się na jednym źródle jeśli jest ich dużo, sprawia że książka będzie mniej wiarygodna, i po prostu niepełna.

Cytat:
To wszędzie to nie jest Śląsk?

Śląsk jest elementem wszędzie.
Śląsk nie jest wszystkim.

Cytat:
Napisałem, że całą żywność? Nie chcesz zrozumieć, że posiadanie miast może być plusem?

Nie mówię że nie jest, tylko tyle że wszystko zależy od miasta, sytuacji itp, bo zdobycie miasta może równie dobrze być minusem

Cytat:
No przegrała, ale co z tego?

Była słaba militarnie.

Cytat:
Jak słaba Rosja walczyła z Niemcami i Austro-Węgrami do 1917 i mogła dalej to świadczy o tym, że niemieckie i austro-węgierskie armie były słabe.

Gdzie Niemcy i CK walczyły na zachodzie z USA, UK, Francja, Belgią, Włochami itp, tak bardzo równorzędna walka .
Poza tym Rosja znowu przegrywał praktycznie wszystkie większe bitwy, co tylko zwiększało spadek morale i dezercję.
22-10-2013 13:03 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)

>Cytat:
A przyszło ci na myśl, że książka może mieć małą bibliografię bo opisuje "mały" temat, albo z powodu braku źródeł?

>Ha ha pierwsze część jest dobra, bo jakoś temat jak meszko wikingiem jest bardzo popularny a głównym powodem rozważań jest jedno, słownie jedno zdanie.
>Jednak bibliografię są bardzo rozległe, bo są tam opracowania wcześniejsze, archeologiczne, prawne itp, które mają po prostu uwiarygodnić daną pracę.
>Ba w wielu książkach historycznych konkretne twierdzenia, czy pojedyncze zdania mają odniesienie do bibliografii.
>Dlatego że jest to praca naukowa, wymaga takiej podstawy.

No to znajdź mi literaturę na temat Akcji Burza w Zagłębiu Dąbrowskim i na Górnym Śląsku.
Szukałem, nie znalazłem, prosiłem zawodowców o pomoc, bardzo niewlele znaleźli. Cała moja wiedza w tej materii to wynik rozmów ze świadkami, tylko że każdy z nich mówi "Widziałem" a nikt nie chce podać bibliografii do tego co widział.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
No to znajdź mi literaturę na temat Akcji Burza w Zagłębiu Dąbrowskim i na Górnym Śląsku.

Artykuł www.muzeum(*)pl/wydawnictwa/Rocznik_11.pdf, od 102 drugiej strony.
No i trzeba przyznać że jest to raczej specjalistyczny temat, i po prostu nieopracowany, bo jeśli istnieją dokumenty (powinny być, chociażby Niemieckie, czy Radzieckie), to można je opracować, i bibliografia też by była spora.
No i jednak jest to przypadek jednostkowy.
szarley (54913 punktów)
www.muzeum(*)pl/wydawnictwa/Rocznik_11.pdf, od 102 drugiej strony.

Szacun
Zawszeć to coś
(to nie jest ironia)
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ja nie wiem ile razy można to samo powtarzać czytałem recenzje, jak wypowiedzi szarleya, i z tego jasno wynika że nie na temat.
Tak? Wedle mnie z wypowiedzi Szarleya wynika zupełnie co innego.
>Hmm a jak inaczej dyskutować o czymś czego inaczej niż w liczbach nie da się wyrazić ?
>Czy kiedy będzie się dyskutować o wielkości armii, będzie się używać określeni dużo/mało ? czy raczej konkretnych liczb ?
Nie dyskutujemy o wielkości armii, tylko o jakoby dużym poparciu dla ideologii lewicowej we wszystkich krajach.
>Do czego nie jest mi potrzebne napisanie książki historycznej
Nie, ale wiedza i owszem.
>Ba w wielu książkach historycznych konkretne twierdzenia, czy pojedyncze zdania mają odniesienie do bibliografii.
>Dlatego że jest to praca naukowa, wymaga takiej podstawy.
I cóż z tego? Duża bibliografia nie jest konieczna. Ważniejszy jest dobór i krytyka źródeł.
>Właście nie ma zagadnień tak małych żeby nie było masy innych źródeł, prac, prac pomocniczych itp.
Uczcijmy uszy - gówno prawda. Naprawdę myślisz, że na każdy temat jest masa prac? Ciekawe więc skąd luki w wiedzy historycznej? Masa to jest opracowań na temat rewolucji październikowej albo III wojny, nie dziejów Pcimia Dolnego.
>Akurat skupienie się na jednym źródle jeśli jest ich dużo, sprawia że książka będzie mniej wiarygodna, i po prostu niepełna.
Nadinterpretacja. Nie pisałem o jednym źródle. Rozmawiasz z chochołem, który sam stworzyłeś.
>Śląsk jest elementem wszędzie.
>Śląsk nie jest wszystkim.
Ale wystarczy aby zaprzeczyć twojej tezie.
>Była słaba militarnie.
Wtedy.
>Gdzie Niemcy i CK walczyły na zachodzie z USA, UK, Francja, Belgią, Włochami itp, tak bardzo równorzędna walka .
Tak, tak. Ameryka przystąpiła do wojny w 1917, WB początkowo miała małą armię o Włochach nawet nie będę się wypowiadał.
>Poza tym Rosja znowu przegrywał praktycznie wszystkie większe bitwy, co tylko zwiększało spadek morale i dezercję.
Ale jednak walczyła dalej.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Nie dyskutujemy o wielkości armii, tylko o jakoby dużym poparciu dla ideologii lewicowej we wszystkich krajach.

Czyli o liczbach.

Cytat:
Nie, ale wiedza i owszem.

Co nie równa się pisaniu książki, o które ty pytałeś

Cytat:
I cóż z tego? Duża bibliografia nie jest konieczna. Ważniejszy jest dobór i krytyka źródeł.

Jest zaletą, bo na pewno nie jest wadą.

Cytat:
Uczcijmy uszy - gówno prawda. Naprawdę myślisz, że na każdy temat jest masa prac? Ciekawe więc skąd luki w wiedzy historycznej? Masa to jest opracowań na temat rewolucji październikowej albo III wojny, nie dziejów Pcimia Dolnego.


Luki są tam gdzie nie ma danych, albo temat jest nieopracowany, skoro ma to być historia Pcimia Dolnego, co swoją droga jest hiperbolą.

Cytat:
Nadinterpretacja. Nie pisałem o jednym źródle. Rozmawiasz z chochołem, który sam stworzyłeś.

To napiszę inaczej, jeśli nie korzysta się ze wszystkich źródeł (oczywiście z wyjątkami historii najnowszej bo to jest niemożliwe), to praca jest mniej wiarygodna.

Cytat:
Ale wystarczy aby zaprzeczyć twojej tezie.

Nie, bo ja ma zaprzeczyć tezie która nie dotyczy tylko śląska ?
Chyba że udowodni się że Śląsk był reprezentatywny dla europy.

Cytat:

Tak, tak. Ameryka przystąpiła do wojny w 1917, WB początkowo miała małą armię o Włochach nawet nie będę się wypowiadał.

Co nie zmienia tego, że Rosja nie osiągnęła militarnie właściwie nic.

Cytat:

Ale jednak walczyła dalej.

Co nie świadczy o niczym, walka kiedy wygrać się nie, nie ma sensu, chyba że się rozpoczyna w Polsce powstanie
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Czyli o liczbach.
Czyli o niesprecyzowanym słowie duże.
>Co nie równa się pisaniu książki, o które ty pytałeś
To ty uroiłeś sobie coś o pisaniu książek.
>Jest zaletą, bo na pewno nie jest wadą.
Jest neutralna, bo duża bibliografia zapełniona bezwartościowymi pozycjami jest nic nie warta.
>Luki są tam gdzie nie ma danych, albo temat jest nieopracowany, skoro ma to być historia Pcimia Dolnego, co swoją droga jest hiperbolą.
Czyli jednak nie ma masy źródeł na każdy temat? No kto by pomyślał, miałem wrażenie, iż przed chwilą pisałeś zupełnie co innego.
>To napiszę inaczej, jeśli nie korzysta się ze wszystkich źródeł (oczywiście z wyjątkami historii najnowszej bo to jest niemożliwe), to praca jest mniej wiarygodna.
Niewątpliwie korzystanie z tak wiekopomnych dzieł jak "Historia Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików). Krótki kurs." bardzo podnosi wiarygodność pracy.
>Nie, bo ja ma zaprzeczyć tezie która nie dotyczy tylko śląska ?
>Chyba że udowodni się że Śląsk był reprezentatywny dla europy.
To ty masz udowadniać, że idee lewicowe były popularne w Europie. Jak byś się nie wykręcał Śląsk jest częścią Europy.
>Co nie zmienia tego, że Rosja nie osiągnęła militarnie właściwie nic.
Oprócz chociażby wspomnianej bitwy pod Tannenbergiem, która choć przegrana zmieniła losy bitwy pod Marną. Faktycznie nic.
>Co nie świadczy o niczym, walka kiedy wygrać się nie, nie ma sensu, chyba że się rozpoczyna w Polsce powstanie
Walka Rosji wiązała część sił Trójprzymierza. Z której strony nie spojrzeć sens miała.
Peruniec (298 punktów)
Dane o poparciu lewicy.

Rosja 1917
Eserowcy 40,4%
Bolszewicy 24%
Mienszewicy 2,6%
Lewica eserowska 1%
Suma 68%

za: Richard Pipes - Rewolucja rosyjska przekł T Szaflar wyd 2 popr (2006)

Uk
1922
Laburzyści 29,9%

1923 -30%
1923 - 37%
1931 - 31%

za: British Electoral Facts, 1832-2006 books.goog(*)ctoral facts craig&f=false

Niemcy
1919
SPD 37,8%
USPD) 7,6%

1920
SPD 21% (w sumie to centrolewica więc nie wiem czy powinna się tutaj znaleśc)
USPD 17,9%
KPD 2 %

1924 maj
SPD 20,5%
KPD 12,61

1924 grudzien
SPD 26%
KPD 8,9%

Czechy
1920
Centrolewica 32,6%
Lewica 20,86 %

1925
Centrolewica 8,88
Lewica 17,8

Włochy
1919
Centrolewica 15,9
Lewica 34

1921
Centrolewica 4
Lewica 29

1924
Centrolewica 7
Lewica 8,7

To za wiki, gdzie jednak jest to za: nohlen stöver elections in europe.

Co pokazuje że poparcie dla lewicy było umiarkowane, oczywiście trzeba brać poprawkę że poparcie w wyborach niekoniecznie oznacza całkowite poparcie, jako że np w Polsce komuniści bojkotowali wybory, a w innych krajach często partie lewicowe były nielegalne, lub wybory promowały partię nie lewicowe.
14-10-2013 15:03 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Cytat:
Nie była popularna, miała nielicznych zwolenników. Proponuję poczytać "Czarny ogród" Małgorzaty Szejnert. Bradzo starannie opracowany dokument.

>Nie wiem dla mnie praca dziennikarki jest trochę mało wiarygodna.

P. Szejnert wykonała kawał solidnej dziennikarskiej roboty. Bardzo solidnej. Musiała się więcej napracować bo Śląska nie znała, ale też widzi go bardziej obiektywnie

>Cytat:
To co byłoby dużą zmianą wg Ciebie? Przecież to były rewolucyjne przemiany ! Co wg Ciebie jest dużą i rewolucyjną zmianą?

>Odwrócę pytanie jakie zmiany były rewolucyjny ?
>A jakie zmiany były rewolucyjne, chociażby jak w Rosji po rewolucji, czy z innych czasów, Napoleońskie społeczne, prawne, gospodarcze.

Wybacz, ale napisz to po polsku

>Cytat:

>Znałem pewnego żołnierza Wermahtu, który wiele lat po wojnie powiedział: "Gdybyśy wygrali tę wojnę, to całe pokolenia byłby jedynie żołnierzami w garnozonach okupacyjnych, aż brakłoby Niemców"

>Ha ha, bardzo śmieszne, po pierwsze dlaczego ktoś miałby opanowywać Rosję żeby ją pokonać ?
>Upokorzyć, zmusić do ustępstw osadzić na tronie kogoś z kim można się dogadać.
>A te słowa z czasów drugiej wojny światowej bardzo, ale to bardzo nie pasują i mają naprawę mało do rzeczy.
Wyłącznie Twoja prywatna opinia

>Cytat:
Czyli byli władzą z uzurpacji a nie z woli narodu.

>To w takim razie w połowie krajów rządzą teraz uzurpatorzy, bardzo ciekawe stwierdzenie.
Nie wiem, nie liczyłem, w Europie to raczej wyjątki
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
P. Szejnert wykonała kawał solidnej dziennikarskiej roboty. Bardzo solidnej. Musiała się więcej napracować bo Śląska nie znała, ale też widzi go bardziej obiektywnie


Jakoś nie ufam dziennikarzom, odnośnie kwestii historycznych, po prostu zbyt często jako pasjonata historii widzę kiedy, nie historycy, piszą po prostu bzdury.
Szczególnie że nie widziałem żadnej recenzji, na jakimś portalu historycznym.

Cytat:
Wybacz, ale napisz to po polsku

W Rosji olbrzymie przemiany społeczne, wyrównanie statusu chłopów, panów, zniesienie szlachectwa, tworzenie spółdzielni, czy wielkich kombinatów, ogromna industrializacja, powszechna edukacja, dostęp do wyższej edukacji dla chłopów itp.
Czyli zmiany w każdym zakresie, społeczny, gospodarczym, religijnym nawet.

Zmiany Napoleona, który obalał dynastie rządzące, zwiększając rolę rządów i burżuazji, stawiał na zatrudniane ludzi ze zdolnościami nie urodzeniem, ograniczenie roli kościoła.
We Francji, księża byli urzędnikami państwowymi, tak samo jaki każdy inny zależnymi od rządu centralnego i z niego pobierającymi pensje.

jako trzeci przykład, dorzucę wyzwolenie murzynów w USA, co całkowicie zaburzyło stosunki społeczne na południu.
To są duże zmiany, a nie PRL na IIRP.

Cytat:
Wyłącznie Twoja prywatna opinia

Nie, to fakt, Rosja przegrała chociażby wojnę z Japonią, gdyby przegrała wojnę lądową, to by się skończyło dużo gorzej niż pokój brzeski.

Chyba że było to to drugiej części, mojej wypowiedzi o drugiej wojnie.

Cytat:
Nie wiem, nie liczyłem, w Europie to raczej wyjątki

W europie jest bardzo niska frekwencja, a w samej Polsce 39% PO, przy frekwencji mniejszej niż 50%, czyli 20% społeczeństwa popiera największą partię.


W ogóle dlaczego piszemy o komunizmie w tym wątku ?
14-10-2013 20:57 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
> Cytat:
P. Szejnert wykonała kawał solidnej dziennikarskiej roboty. Bardzo solidnej. Musiała się więcej napracować bo Śląska nie znała, ale też widzi go bardziej obiektywnie

>Jakoś nie ufam dziennikarzom, odnośnie kwestii historycznych, po prostu zbyt często jako pasjonata historii widzę kiedy, nie historycy, piszą po prostu bzdury.
>Szczególnie że nie widziałem żadnej recenzji, na jakimś portalu historycznym.

Przeczytaj i napisz swoją recenzję. Dlaczego ich nie ma? A kogóż interesuje giszowieckie zadupie!

> Cytat:
Wybacz, ale napisz to po polsku

>W Rosji olbrzymie przemiany społeczne, wyrównanie statusu chłopów, panów, zniesienie szlachectwa, tworzenie spółdzielni, czy wielkich kombinatów, ogromna industrializacja, powszechna edukacja, dostęp do wyższej edukacji dla chłopów itp. (...)
>To są duże zmiany, a nie PRL na IIRP.
PRL nie zmienił się w II RP, skoro tak bardzo interesujesz się historią powinieneś to wiedzieć.
Merytorycznie znów Ci odpowiem, to wyłącznie Twoja opinia. Prawa tworzone przez Rakowskiego i Wilczka, zmieniły Polskę wręcz rewolucyjnie.

>Cytat:
Wyłącznie Twoja prywatna opinia

>Nie, to fakt, Rosja przegrała chociażby wojnę z Japonią, gdyby przegrała wojnę lądową, to by się skończyło dużo gorzej niż pokój brzeski.
W inym miejscu protestujesz przeciwko pisaniu historii alternatywnej, tu pozostawiasz pole do fantazjowania

>W europie jest bardzo niska frekwencja, a w samej Polsce 39% PO, przy frekwencji mniejszej niż 50%, czyli 20% społeczeństwa popiera największą partię.
To ma być dowód na uzurpatorstwo? Wybacz, to kto powinien rządzić, aby nie być uzurpatorem?
Skąd wiesz kogo popierają ci, którzy zostają w domach?
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Przeczytaj i napisz swoją recenzję. Dlaczego ich nie ma? A kogóż interesuje giszowieckie zadupie!


Książek przejrzałem pobieżnie, poczytałem recenzję, i wiem dlaczego nigdzie nie widziałem recenzji z portalu historycznego, bo ta książka nie podpada w żaden sposób pod książkę historyczną i nie może być traktowana jako źródło wiedzy o epoce, a na pewno nie jako źródło wiedzy, która powinna być wyrażona w liczbach i statystykach.

Ja na razie nie podam konkretnych danych, ale zapytałem się o literaturę na innym forum, i powinienem uzyskać jakieś konkrety.
Jedyne co na razie znalazłem to że poparcie centrolewu było na poziomie 17-25%, KPP na poziomie 3%, z tym że jest to tylko część partii lewicowych.
A oprócz samych Partii były jeszcze różnej maści organizację i musiał bym dowiedzieć się jakie były zależności.
A dla większej rzetelności dane z innych krajów.

Ha właśnie znalazłem, ciekawe dane z Wikipedii
pl.wikiped(*)y_do_Konstytuanty_w_Rosji_1917
O wolnych wyborach w Rosji, i tak o ile bolszewicy nie zdobyli jakieś strasznej przewagi (ale nie o tym jest ta wypowiedz)to lewica zdobyła zdecydowaną większość, czyli tak, lewica miała duże poparcie.

I spojrzałem na Wiki i są ładne dane z wyborów, i co trzeba brać pod uwagę część partii bojkotowała wybory, albo była uznana za nielegalne więc nie są to całkiem pełne dane.
pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_parlamentarne_w_II_RP
Gdzie lewica to 30 parę procent.

Cytat:
W inym miejscu protestujesz przeciwko pisaniu historii alternatywnej, tu pozostawiasz pole do fantazjowania


Bo to jest akurat łatwe do przewidzenia, Rosja była słaba militarnie, niegotowa do wojny, więc nie miała szansy wygrać, mogła dłużej walczyć co nic by nie zmieniło.
Szczególnie że końca wojny nie było widać, więc nie było pewne kiedy się skończy.
Zresztą jak Rosja miała walczyć, jeśli to był obecnej chwili największy problem ludność ?
15-10-2013 18:31 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Książek przejrzałem pobieżnie, poczytałem recenzję, i wiem dlaczego nigdzie nie widziałem recenzji z portalu historycznego, bo ta książka nie podpada w żaden sposób pod książkę historyczną i nie może być traktowana jako źródło wiedzy o epoce, a na pewno nie jako źródło wiedzy, która powinna być wyrażona w liczbach i statystykach.
Nie ma recenzji na portalu historycznym więc książka nie może być traktowana jak źródło wiedzy o epoce? Dawno takiego absurdu nie przeczytałem.
>O wolnych wyborach w Rosji, i tak o ile bolszewicy nie zdobyli jakieś strasznej przewagi (ale nie o tym jest ta wypowiedz)to lewica zdobyła zdecydowaną większość, czyli tak, lewica miała duże poparcie.
Lewica to nie tylko bolszewicy. Bolszewicy zaś osiągnęli wynik średni - tylko lub aż 24%.
>Bo to jest akurat łatwe do przewidzenia, Rosja była słaba militarnie, niegotowa do wojny, więc nie miała szansy wygrać, mogła dłużej walczyć co nic by nie zmieniło.
Nie miała? Generał Samsonow zapewne byłby innego zdania. Rosjanom nie brakowało aż tak wiele do powodzenia w bitwie pod Tannenbergiem. Nie wspominając już o tym, że rozpoczynające tę ofensywę uratowali skórę Francuzom.
>Zresztą jak Rosja miała walczyć, jeśli to był obecnej chwili największy problem ludność ?
Zażarcie i z determinacją. Wybuch wojny spowodował patriotyczne wzmożenie u Rosjan, morale było wysokie. Dopiero kolejne porażki i problemy gospodarcze pogarszały sprawę.
11-10-2013 18:28 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Mordowali bo musieli, może kolega nie słyszał, ale byli tacy (...) , którzy chcieli przejąć władzę, i było pełno przeciwników systemu, żeby nie było to nie jest usprawiedliwienie, ale logiczne rozumowanie.
>A chcieli dobrze, wszyscy ze starej gwardii (...) byli ideowcami, chcieli stworzyć państwo (...) i nowego człowiek, a że wyszło jak wyszło to już zupełnie inna sprawa.

Nie przekonałeś mnie
wystarczy zamiast kropek wpisać co ś innego i wyjdzie:
cs.wikipedia.org/wiki/Lidice

>Jeśli ktoś uważa że straty spowodowane wojną domową, wywołaną przez prawicowe bojówki to winna komunizmu to ja podziękuje.
To mnie możesz też podziękować. Dawno nie spotkałem entuzjasty rewolucji październikowej
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
To mnie możesz też podziękować. Dawno nie spotkałem entuzjasty rewolucji październikowej


Trzeci raz na to odpisuje, to jest odnośnie wiarygodności czarnej księgi komunizmu, i jakiej wojenki w Ameryce południowej

Mod:
Pisz po polsku.
13-10-2013 15:51 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
> Cytat:
To mnie możesz też podziękować. Dawno nie spotkałem entuzjasty rewolucji październikowej

>Trzeci raz na to odpisuje, to jest odnośnie wiarygodności czarnej księgi komunizmu, i jakiej wojenki w Ameryce południowej

Pisz bardziej zrozumiale i po polsku (może też pisz mniej), a będziesz lepiej rozumiany.
14-10-2013 11:17 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>cs.wikipedia.org/wiki/Lidice
W polskiej Wikipedii:
pl.wikipedia.org/wiki/Lidice
(na wszelki wypadek, gdyby ktoś miał kłopoty z czeskim)
szarley (54913 punktów)
>>cs.wikipedia.org/wiki/Lidice
>W polskiej Wikipedii:
>pl.wikipedia.org/wiki/Lidice
>(na wszelki wypadek, gdyby ktoś miał kłopoty z czeskim)

Dzieki
14-10-2013 11:09 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>A chcieli dobrze
Pewnie, pewnie. Problem w tym, że wszyscy wiemy, co jest wybrukowane dobrymi chęciami.
11-10-2013 15:42 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>A sama kpina jest bardzo nie na miejscu, bo chcieli dobrze wyszło źle, ale oni tego wiedzieć nie mogli,
Nie bądź śmieszny bardzo Cię proszę. Chcieli dobrze ale wyszło im źle. Dziecko w przedszkolu tak by się mogło tłumaczyć. Z tego chcenia dobrze mordowali współobywateli oraz zamykali ich w gułagach?
>a samo określenie humanitaryzm jest tym bardziej błędne bo na wszystko trzeba patrzeć z punktu widzenia czasów w których się to działo, a nie naszych, chyba że uznajemy że cała historia sprzed +/- 100 lat to barbarzyństwo.
Absurd. Bolszewicy byli zbydlęconą bandą wyznającą absurdalną ideologię. Lenin był zbrodniarzem. Jakiekolwiek próby ich usprawiedliwiania są moralnie naganne. Zaś czasy ich rządów jak najbardziej można nazwać okresem barbarzyństwa, całość historii sprzed jak to ujmujesz +/- 100 lat nijak nie.
>Żyło się lepiej w stosunku do carskiej Rosji, szczególnie że wymuszona industrializacja przyczyniła się do "dogonienia" zachodu co w dłuższym czasie spowodowało że Rosja nie stała się jeszcze biedniejszym krajem.
I pewnie wskutek tego dogonienia zachodu część radzieckich żołnierzy była bardzo zdziwiona takim cudem techniki jak zegarki z kukułką podczas wkraczania na teren Niemiec.
>Historia, nigdy w historii nie udało się wprowadzić wielkich zmian bez walk, krwawych walk.
Dowody jakieś masz?
>Stawia, bo demokraci i kapitaliści stracili swoją szansę, sprzeciwiając się zdaniu większości ludności, czyli to oni pozwolili na zwycięstwo bolszewików.
I to stawia bolszewików w lepszym świetle? W jaki sposób ciekawe? Pokazuje raczej, że sięgali po władzę nie licząc się z niczym, starczy wspomnieć to na jakie warunki zgodzili się w Brześciu Litewskim.
>Znaczy tylko w to, że na początku ludzie godzili się z represjami itp z powodów ideologicznych, dlatego też komuniści się umocnili.
Znaczy to, że niepiśmiennych chłopów bardzo łatwo było zmanipulować. Szybko jednak zatęsknili za batiuszką carem. Poczytaj choćby o rebelii w guberni tambowskiej.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Absurd. Bolszewicy byli zbydlęconą bandą wyznającą absurdalną ideologię. Lenin był zbrodniarzem. Jakiekolwiek próby ich usprawiedliwiania są moralnie naganne. Zaś czasy ich rządów jak najbardziej można nazwać okresem barbarzyństwa, całość historii sprzed jak to ujmujesz +/- 100 lat nijak nie.


Ja nigdy nie twierdziłem że ZSRR nie był barbarzyński, ale że nasza perspektywa jest bardzo zaburzona kiedy ocenia się dawne czasy
I nie cały ZSRR był taki krwawy czy zły, czas od Stalina w górę były coraz bardziej łagodne i nie były barbarzyństwem w każdym calu .

Cytat:
I pewnie wskutek tego dogonienia zachodu część radzieckich żołnierzy była bardzo zdziwiona takim cudem techniki jak zegarki z kukułką podczas wkraczania na teren Niemiec.

Ładnie zmanipulowana odpowiedz, nie ma to jak porównywać najbardziej przemysłowy kraj europy, z krajem który zawsze był na peryferiach i był zacofany.

Cytat:
Dowody jakieś masz?

Bardzo śmieszne, ja mam podawać przykłady dużych zmian społecznych które były krwawe, ja nigdy nie słyszałem o innych.

Cytat:
I to stawia bolszewików w lepszym świetle? W jaki sposób ciekawe? Pokazuje raczej, że sięgali po władzę nie licząc się z niczym, starczy wspomnieć to na jakie warunki zgodzili się w Brześciu Litewskim.


Tak, bo pokazuj prostą zależność, ludność którą czegoś chce (dlatego obaliła carat) nie dostaje, jest zdradzona i popiera kogoś kto jej to zapewni, to jest jak najbardziej zdrowe podejście, szczególnie ze samo odłączenie się od wojny było dobre jakkolwiek by na to patrzeć.

Cytat:
Znaczy to, że niepiśmiennych chłopów bardzo łatwo było zmanipulować. Szybko jednak zatęsknili za batiuszką carem. Poczytaj choćby o rebelii w guberni tambowskiej.


I świadczy to o czym ?
Bo ja nie wiem o co się kłócisz ?
13-10-2013 15:14 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Bardzo śmieszne, ja mam podawać przykłady dużych zmian społecznych które były krwawe, ja nigdy nie słyszałem o innych.

Bo palnąłeś brednię, że zmiany społeczne wymagają krwi. Przeżyłem Aksamitną Rewolucję i Aksamitny Rozwód Czechów ze Słowakami. Obyło się bez krwi. Owszem w wielu przypadków zmiany społeczne są krwawe, ale Ty twierdzisz, że tak być musi, a nie musi.

> , czas od Stalina w górę ...
Wybacz, nie rozumiem Twojego języka.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Bo palnąłeś brednię, że zmiany społeczne wymagają krwi. Przeżyłem Aksamitną Rewolucję i Aksamitny Rozwód Czechów ze Słowakami. Obyło się bez krwi. Owszem w wielu przypadków zmiany społeczne są krwawe, ale Ty twierdzisz, że tak być musi, a nie musi.


Dwa słowa klucze, Duża i szybka zmiana, a mimo tego co słowo rewolucja może sugerować nie są to takie duże ani szybkie zmiany społeczne.

Cytat:
Wybacz, nie rozumiem Twojego języka.

Czasy od Stalin w górę, czyli późniejsze.
13-10-2013 19:55 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ja nigdy nie twierdziłem że ZSRR nie był barbarzyński, ale że nasza perspektywa jest bardzo zaburzona kiedy ocenia się dawne czasy
Gadanie. ZSRR w barbarzyństwie szło łeb w łeb z hitlerowski ostatecznym rozwiązaniem czy wielkim skokiem Mao.
>I nie cały ZSRR był taki krwawy czy zły, czas od Stalina w górę były coraz bardziej łagodne i nie były barbarzyństwem w każdym calu .
Nie rozśmieszaj mnie. Stalin był takim samym tyranem jak Lenin, w końcu to jego dziełem był Wielki Terror w 1937 i klęska głodu na Ukrainie. Twierdzenie, że Związek Radziecki za czasów Stalina nie był krwawą satrapią urąga prawdzie.
>Ładnie zmanipulowana odpowiedz, nie ma to jak porównywać najbardziej przemysłowy kraj europy, z krajem który zawsze był na peryferiach i był zacofany.
Czyli jednak nawet ci genialni bolszewicy nie potrafili wyciągnąć Rosji z zacofania? Kto by pomyślał.
>Bardzo śmieszne, ja mam podawać przykłady dużych zmian społecznych które były krwawe, ja nigdy nie słyszałem o innych.
To świadczy tylko o twoim niedouczeniu. Upadek komunizmu w Polsce chociażby, po co szukać dalej.
>Tak, bo pokazuj prostą zależność, ludność którą czegoś chce (dlatego obaliła carat) nie dostaje, jest zdradzona i popiera kogoś kto jej to zapewni, to jest jak najbardziej zdrowe podejście, szczególnie ze samo odłączenie się od wojny było dobre jakkolwiek by na to patrzeć.
I co bolszewicy tej ludności zapewnili? GUŁag, głód i represję. Decyzja o zaprzestaniu wojny szybko się zemściła na bolszewikach, pokój brzeski zdecydowanie nie był dla Rosji korzystny.
>I świadczy to o czym ?
O tym, że poparcie dla bolszewików to wynik propagandy i zmęczenia wojną.
11-10-2013 12:19 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>bardzo wielu ludzi wierzyło w komunizm
No. A w Boga do tej pory wierzą. Nijak przez to przedmiot wiary nie staje się prawdziwszy ni szlachetniejszy.
11-10-2013 18:48 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Jest to jednak w dużej mierze powielanie stereotypów, i nie zrozum mnie źle, uważam że ZSRR był zbrodniczym kraje i złym systemem, jednak to dzięki niemu Rosjanom żyję się teraz lepiej, a i żyło się wcześniej,

Nie wiem skąd znasz Rosję i kto Cię uczył historii, ale musiałbyś wybrać sobie dwa państwa, w których w 1917 był taki sam poziom życia, potem jedno z nich było demokracją a drugie to ZSRR i dokonać drugiego porównania w 1991. Trzeba przy tym uwzględnić: zniszczenie Rosji przez ostatnią wojnę, zagrabienie potężnego majątku w 1945, niesamowte regionalne rozbieżności w poziomie życia, warunki klimatyczne, geograficzne, kulturowe ....

Do takiej analizy trzeba mieć potężny warsztat badawczy.

Rosjanie , których znam opowiadali mi, że przed rewolucją, Rosja była największym na świecie eksporterem zboża, w latach 70- tych XX ZSRR był największym jego importerem. Niestety nigdy nie sprawdziłem tych danych

>i mimo tego co się mówi nie da się tak drastycznie zmienić kraju bez krwawych walk po prostu się nie da.
Nic nie usprawiedliwia przemocy. Wolę być biedny niż martwy. Nie każdemu podoba się transformacja ustrojowa w Polsce po 1989, ale jedno trzeba jej autorom przyznać: Dało się zmienić kraj bez krwawych walk.

>zapomina się że wcześniejsza rewolucja burżuazyjna, poniosła klęskę bo nie wycofała się z wojny.
Siły tej rewolucji burżuazyjnej nazwałeś w innym miejscu prawicowymi bojówkami

>A co do ideologicznej strony to na początku bardzo wielu ludzi wierzyło w komunizm, w nowe lepsze czasy i świat.
Nie każda wiara czyni cuda
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Nie wiem skąd znasz Rosję i kto Cię uczył historii, ale musiałbyś wybrać sobie dwa państwa, w których w 1917 był taki sam poziom życia, potem jedno z nich było demokracją a drugie to ZSRR i dokonać drugiego porównania w 1991.


Taa, to proszę bardzo, z tym że będzie problem w sumie dwa, nie będzie państwa porównywalnie zacofanego jak Rosja które będzie demokratyczne, po drugie trzeba by patrzeć na sytuację konkretnego kraju, i przewidywać jak się tam wszystko potoczy, czyli odpadam, bo profesorem ekonomi i historii naraz nie jestem

Cytat:

Rosjanie , których znam opowiadali mi, że przed rewolucją, Rosja była największym na świecie eksporterem zboża, w latach 70- tych XX ZSRR był największym jego importerem. Niestety nigdy nie sprawdziłem tych danych


Co jednak nie świadczy o niczym, bo ZSRR eksportował pełno surowców ropę, gaz, maszyny, broń i pełno innych rzeczy.
Tak samo ja nie twierdzę że ZSRR był krajem nowoczesnym, ale że był mniej zacofany w stosunku do zachodu, co się dodatkowo łączy z tym, że ludzie z lat 70 wiedzieli jak wygląd świat, a chłop z np 1915 mógł nie widzieć na oczy żarówki, samochodu czy niczego mechanicznego.

Cytat:
Nic nie usprawiedliwia przemocy. Wolę być biedny niż martwy.

Nie jesteś w stanie tego stwierdzić, bo nie wiesz jaka bieda była w Rosji czy ogólnie krajach w których komuniści mieli poparcie, jakie nierówności społeczne.
Kiedy pracujesz w fabryce po 14 godzin dziennie, bez dni wolnych, codziennie aż umrzesz w wieku średnio 40 lat, zarabiając na dzisiejsze standardy może z 400 złotych, mieszkasz w domu bez wody, prądu, gazu w pokoju razem z 10 osobami, to masz naprawdę mało do stracenia, I to nie jest w żaden sposób obrona systemu czy coś, ale zrozumienie jak ludzie myśli, bo teraz łatwo powiedzieć nam że tak czy siak, ale nie wiemy jakbyśmy się zachowali.

Cytat:

Nie każdemu podoba się transformacja ustrojowa w Polsce po 1989, ale jedno trzeba jej autorom przyznać: Dało się zmienić kraj bez krwawych walk.


Błąd, przemiana odbywała się długo od czasów stalina do końca PRL, stał się on dużo bardziej liberalny (prywatny biznes), i otwarta, a pod koniec solidarność nie była nawet nielegalna, i co najważniejsze nie był to aż taki wielki skos, bo nie był, szczególnie że mam wrażenie że większość osób spodziewała się czegoś innego a kiedy by wiedzili że przemiany będą kosztowne, to możliwe że były by walki.

Cytat:
Siły tej rewolucji burżuazyjnej nazwałeś w innym miejscu prawicowymi bojówkami

Nie to było do czegoś innego, i chyba już to odpisywałem tobie ?

Cytat:
Nie każda wiara czyni cuda

Co nie zmienia że ludzie w to wierzyli, i oznacza tylko tyle, że chcieli komunizm.
13-10-2013 16:10 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
Cieszę się , że nie jestem jedynym uczestnikiem tego forum, który nie zdawał matury z języka polskiego

>Taa, to proszę bardzo, z tym że będzie problem w sumie dwa, nie będzie państwa porównywalnie zacofanego jak Rosja które będzie demokratyczne, po drugie trzeba by patrzeć na sytuację konkretnego kraju, i przewidywać jak się tam wszystko potoczy, czyli odpadam, bo profesorem ekonomi i historii naraz nie jestem
Skoro "proszę bardzo" to czekam na ten przykład.

>Tak samo ja nie twierdzę że ZSRR był krajem nowoczesnym, ale że był mniej zacofany w stosunku do zachodu, co się dodatkowo łączy z tym, że ludzie z lat 70 wiedzieli jak wygląd świat, a chłop z np 1915 mógł nie widzieć na oczy żarówki, samochodu czy niczego mechanicznego.

Znam w Polsce ludzi, którym pół wieku po tym 1915 elektryzowano domy.

> Cytat:
Nic nie usprawiedliwia przemocy. Wolę być biedny niż martwy.

>Nie jesteś w stanie tego stwierdzić
Jestem.

>Kiedy pracujesz w fabryce po 14 godzin dziennie, bez dni wolnych, codziennie aż umrzesz w wieku średnio 40 lat, zarabiając na dzisiejsze standardy może z 400 złotych, mieszkasz w domu bez wody, prądu, gazu w pokoju razem z 10 osobami, to masz naprawdę mało do stracenia, I to nie jest w żaden sposób obrona systemu czy coś, ale zrozumienie jak ludzie myśli, bo teraz łatwo powiedzieć nam że tak czy siak, ale nie wiemy jakbyśmy się zachowali.

Znam "Manifest Komunistyczny" i jego konkluzję, czytałem artykuły polecane mi przez Annę nt. Rabacji Galicyjskiej, ale czasem mam wrażenie, że więcej postulatów XIX-wiecznej lewicy zrealizował w Polsce Piłsudski, niż w Rosji Lenin

>Cytat:

>Nie każdemu podoba się transformacja ustrojowa w Polsce po 1989, ale jedno trzeba jej autorom przyznać: Dało się zmienić kraj bez krwawych walk.

>Błąd, przemiana odbywała się długo od czasów stalina do końca PRL, stał się on dużo bardziej liberalny (prywatny biznes), i otwarta, a pod koniec solidarność nie była nawet nielegalna, i co najważniejsze nie był to aż taki wielki skos, bo nie był, szczególnie że mam wrażenie że większość osób spodziewała się czegoś innego a kiedy by wiedzili że przemiany będą kosztowne, to możliwe że były by walki.

To Twoja prywatna ocena, nie słyszałem, aby była powszechna w literaturze przedmiotu. Przywołałem też przykład Aksamitnej Rewolucji, też stwierdzisz, że zaczęła się w 1953?

> Cytat:
Nie każda wiara czyni cuda

>Co nie zmienia że ludzie w to wierzyli, i oznacza tylko tyle, że chcieli komunizm.
To ostatnie zdanie wymaga jakiegoś dowodu. W każdej dużej grupie społecznej są ludzie którzy chcą komunizmu. Nie udowodnisz, że w Rosji w 1917 stanowili na tyle liczną grupę, że bolszewicy mieli szanse wygrać demokratyczne wybory.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Skoro "proszę bardzo" to czekam na ten przykład.

Proszę bardzo nie da rady, a dlaczego pisałem w wcześniejszym poście.

Cytat:

Znam w Polsce ludzi, którym pół wieku po tym 1915 elektryzowano domy.


Czyli w PRL-u który swoją drogą też bardzo szybko elektryfikował, w przeciwieństwie do IIRP.

Cytat:
Jestem.

Nie jesteś, bo nigdy nie byłeś w takiej sytuacji, a ludzie w sytuacjach ekstremalnych są gotowi robić różne dziwne, złe rzeczy.
Ale to jest bardziej temat dla socjologów czy psychologów.

Cytat:
Znam "Manifest Komunistyczny" i jego konkluzję, czytałem artykuły polecane mi przez Annę nt. Rabacji Galicyjskiej, ale czasem mam wrażenie, że więcej postulatów XIX-wiecznej lewicy zrealizował w Polsce Piłsudski, niż w Rosji Lenin


Ale to nie o to chodzi co zrobił a czego nie Lenin, bo zauważ że Rosja miała dużo większą drogę do pokonania, i właściwie według Marksa nie była w staniej jej pokonać, bo była zbyt zacofana, jaka miała być tam walka proletariatu jeśli ten stanowił jakieś 10%, burżuazja była bardzo mało liczna.
Dlatego to w ogóle był błąd, rewolucja miała by jakąś szanse w kraju jak Niemcy, UK czy USA.
Zresztą z Rosją łączy się to że jej model rządów jest dużo bardziej wschodni, co się łączy z brakiem poszanowania jednostki, i jest tak po dziś dzień.

Cytat:

To Twoja prywatna ocena, nie słyszałem, aby była powszechna w literaturze przedmiotu.

Ale wcale nie jest moja, bo to każdy historyk czy ekonomista ci powiem, że PRL się zmieniał, przecież w latach 70 czy 80, można było prowadzić działalność gospodarczą, ba władzę sprzedawały prywaciarzą towar po zaniżonych cenach żeby ożywić system, represje były, ale nie było czegoś jak masowe zamykanie w więzieniach czy rozstrzeliwanie za najmniejsze rzeczy, gdyby za życia Stalina próbowano przeprowadzić takie zmiany, skończyło by się na walkach wewnętrznych i interwencji.

Z aksamistną rewolucją jest tak samo, to żadna rewolucja, to stopniowe łagodzenie systemu, aż do jego zmiany.

Szczególnie że obie te zmiany były możliwe tylko dlatego że ZSRR sam padał, nie był zdolny bronić swojej strefy wpływów.

Cytat:
To ostatnie zdanie wymaga jakiegoś dowodu. W każdej dużej grupie społecznej są ludzie którzy chcą komunizmu. Nie udowodnisz, że w Rosji w 1917 stanowili na tyle liczną grupę, że bolszewicy mieli szanse wygrać demokratyczne wybory.


Jest do dosyć proste, bolszewicy w przeciwieństwie do innych grup starali się docierać do każdej najmniejszej zapadłej wsi, i mówili im o złych panach i plebanach , co chłopi widzieli na własne oczy, po prostu w Rosji był bardzo podatny grunt na takie grupy, równie popularne były różnej maści grupy anarchistyczne.
Lud chciał zmian, a carat a potem burżuazja nie mogła im tego dać.

I powtórzę to nie jest usprawiedliwiania czegokolwiek, tylko zrozumienie zachodzących zdarzeń, w Rosji gdyby nie bolszewicy to inne ekstremistyczne grupy przejęły by władzę.

Fafciu (953 punktów)
>ale czasem mam wrażenie, że więcej postulatów XIX-wiecznej lewicy zrealizował w Polsce Piłsudski

W jaki sposób on to realizował? Spotykając się w Nieświeżu? Strzelając do robotników?
15-10-2013 19:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>ale czasem mam wrażenie, że więcej postulatów XIX-wiecznej lewicy zrealizował w Polsce Piłsudski
>W jaki sposób on to realizował? Spotykając się w Nieświeżu? Strzelając do robotników?

Jeśli cytujesz moje zdanie, to cytuj tak, aby nie zmieniać jego sensu. Polemika z połową zdania jest niecelowa.

"Hrabina Zamoyska założyła wypożyczalnię (....*) młodych panienek."
(*książek dla)
Fafciu (953 punktów)
>Nic nie usprawiedliwia przemocy.

Do nazistów też byś nie strzelał?
14-10-2013 14:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Nic nie usprawiedliwia przemocy.
>Do nazistów też byś nie strzelał?

Obrony własnej nie nazywałbym przemocą
Selanos (12869 punktów)
>Co nie zmienia faktu że walczył o prawa pracowników, nie innych grup społecznych

Co z tego wyszło? Czy w systemie do którego budowy przyczynił się Lenin były lepsze warunki pracy, większe zarobki, lepszy poziom życia? Więcej wolności?

>lepiej przeciętny robotnik nie będzie wiedział na dłuższą metę jak poprawić los, jakie zmiany wprowadzić jakie mechanizmy.

Był taki jeden, nazywał się Wałęsa. Jak strajkował, to można mu przyznać, że ma gadane, ale to jego gadane nie wychodziło zbyt dobrze kiedy został prezydentem.
szarley (54913 punktów)

>Budowa domu to więcej niż duże pieniądze. Skoro ktoś był na tyle głupi aby taką inwestycję zacząć bez odpowiedniej wizji lokalnej to sam sobie winny. Takim ludziom nawet najlepsze przepisy nie pomogą. Oczywiście urzędnik też mógł pomyśleć, ale jak pisałem głupim i najlepsze przepisy nie pomogą.

Jak sprawdzisz czy na jakimś terenie występują podtopienia? Będziesz przez kilka lat obserwował wystawioną na sprzedaż działkę?
Jak sprawdzisz, czy są szkody górnicze?
11-10-2013 10:22 
 Ocena 2 na 2
Jakub Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>Szkoda człowieka, który traci dom, skoro zbudował go na podstawie legalnego pozwolenia na budowę, wydanego zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Złośliwie przypuszczam, że Ty żadnego domu nie zbudowałeś.

I? Budując się w niewielkiej odległości od Wisły, dla pięknych widoków zapewne, nie sprawdził, że buduje się na terenach zalewowych? Dwa - plany zagospodarowania przestrzennego nie są powszechne. Przynajmniej w trzech miastach, w których mieszkałem, nie były. Dalej nie widzę problemu - ktoś ponosi odpowiedzialność za swoje nierozsądne czyny.

>Zgadzam się, choć zamiast poprawności politycznej, ale też czasem nawet zamiast prawa (!) wystarczy zwykła kultura osobista.

W pełni się zgadzam. Cóż jednak zrobić gdy kultury brak a stare, dobre sankcje społeczne (szyderstwo na ten przykład) nie działają w silnie zindywidualizowanym świecie?

>>Lewica nigdy nie była ideologią robotników i zwykłych pracowników.
>Ciekawa teoria
>>Marks był typowym przedstawicielem klasy średniej, (..) Engels - kapitalista i przemysłowiec. Kropotkin - książę, (..), Bakunin - szlachetka i oficer, Lenin - szlachcic itp. Co ich łączyło? Byli świetnie wykształceni i nie mieli perspektyw na karierę w świecie zdominowanym przez kapitał i struktury feudalne.
>Nie wnikam w ich motywacje, choć przypuszczam, że się mylisz, a i lista jest mocno niekompletna. Gdyby upominanie się o prawa robotników pozostawić tylko robotnikom, gdyby nie wsparły ich w tym także inne grupy społeczne, do dziś miałbyś 16-godzinny czas pracy.

Pełna zgoda - ale właśnie o to chodzi. Marks i Co. Wsparli interes robotników przedstawiając go jednocześnie jako wspólny interes ludzkości, nieuchronny punkt dojścia procesu dziejowego. Ale jednak nie byli przedstawicielami proletariatu. Co zresztą jest powracającym refrenem całego ruchu.

>Mnie lewicowość kojarzy się przede wszytskim z wrażliwością społeczną, a proletariat ma zazwyczaj słabszą pozycję społeczną, niż kapitaliści, dlatego lewica pownna bronić przede wszystkim praw pracowniczych i starać się o poprawę statusu robotników. Także mój postulat budowy akademików i sprawnych systemów stypedialnych uważam za lewicowy, ponieważ daje szanse pochodzącym z biedniejszych rodzin (co nie oznacza, że każdy chętny powinien studiować)

Pełna zgoda. Także jestem lewicowcem, ale brak mi sentymentalizmu skierowanego w stronę najbiedniejszych. Dla mnie wyrównywanie szans to sprawa nie tylko etyczna - głównie pragmatyczna. W równym społeczeństwie wszystkim nam będzie się żyło lepiej, moim zdaniem.

>>A dziś robotników już nie ma.
>Tu już walnąłeś głupstwo. Kto pracuje na tokarkach, przy taśmach, kto kopie rowy melioracyjne (nawet koparką), kto obsługuje kasy fiskalne, kto orze pola latyfundystów, kto pracuje na kombajnie węglowym...

Mając na myśli robotników mam na myśli klasycznych pracowników produkcji a nie usługi (zgodnie zresztą z Marskowskim założeniem). I, zgodnie z modelem rozwoju nowoczesnej gospodarki, udział usług w PKB Polski wynosi, za Wikipedią, 65,5% a produkcja przemysłowa - 31,7%. Więc robotnicy się zwijają.

Pozdrawiam.

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
szarley (54913 punktów)
>>Szkoda człowieka, który traci dom, skoro zbudował go na podstawie legalnego pozwolenia na budowę, wydanego zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Złośliwie przypuszczam, że Ty żadnego domu nie zbudowałeś.
>I? Budując się w niewielkiej odległości od Wisły, dla pięknych widoków zapewne, nie sprawdził, że buduje się na terenach zalewowych? Dwa - plany zagospodarowania przestrzennego nie są powszechne. Przynajmniej w trzech miastach, w których mieszkałem, nie były. Dalej nie widzę problemu - ktoś ponosi odpowiedzialność za swoje nierozsądne czyny.

1. Kupując samochód sprawdzasz wszytskie śrubki, czy uznajesz świadectwo homologacji?
2. Kupując paliwo masz własny kanister, czy ufasz legalizacji dystrybutora przez urząd mierniczy?
3. Żeniąc się... (cholera , zły przykład )

Brak PZP nie powoduje, że możesz budować co i gdzie Ci się podoba, choć tu moja wiedza jest szczątkowa, mój projekt był sprawdzany na zgodność z PZP, znam PZP, gdzie tereny np szkód górniczych są pod zabudowę, jak chciałbyś to sprawdzić?

Reasumując, jeśli ktoś dostał pozwolenie na budowę w nieodpowiednim miejscu, to został oszukany. Mnie nadal jest go żal.

>>>Marks był typowym przedstawicielem klasy średniej, (..) Engels - kapitalista i przemysłowiec. Kropotkin - książę, (..), Bakunin - szlachetka i oficer, Lenin - szlachcic itp. Co ich łączyło? Byli świetnie wykształceni i nie mieli perspektyw na karierę w świecie zdominowanym przez kapitał i struktury feudalne.
>>Nie wnikam w ich motywacje, choć przypuszczam, że się mylisz, a i lista jest mocno niekompletna. Gdyby upominanie się o prawa robotników pozostawić tylko robotnikom, gdyby nie wsparły ich w tym także inne grupy społeczne, do dziś miałbyś 16-godzinny czas pracy.
>Pełna zgoda - ale właśnie o to chodzi. Marks i Co. Wsparli interes robotników przedstawiając go jednocześnie jako wspólny interes ludzkości, nieuchronny punkt dojścia procesu dziejowego. Ale jednak nie byli przedstawicielami proletariatu. Co zresztą jest powracającym refrenem całego ruchu.
Nie, nie byli przedstawicielami proletariatu, niektórzy z tych "lewicowców" mają na sumieniach i głód robotników i ich krew, ale wiele działań na rzecz upośledzonych społecznie, podejmowali ci, którzy do upośledzonych nie należeli. Przykład abolicjonistów Ameryce, częścią z nich kierowały pobudki ekonomiczne, ale niektórzy kierowali się wrażliwością, przykład lewicy, która walczyła o 8-godzinny dzień pracy (szkoda, że w Polsce przestała)

>>Mnie lewicowość kojarzy się przede wszytskim z wrażliwością społeczną, a proletariat ma zazwyczaj słabszą pozycję społeczną, niż kapitaliści, dlatego lewica pownna bronić przede wszystkim praw pracowniczych i starać się o poprawę statusu robotników. Także mój postulat budowy akademików i sprawnych systemów stypedialnych uważam za lewicowy, ponieważ daje szanse pochodzącym z biedniejszych rodzin (co nie oznacza, że każdy chętny powinien studiować)
>Pełna zgoda. Także jestem lewicowcem, ale brak mi sentymentalizmu skierowanego w stronę najbiedniejszych. Dla mnie wyrównywanie szans to sprawa nie tylko etyczna - głównie pragmatyczna. W równym społeczeństwie wszystkim nam będzie się żyło lepiej, moim zdaniem.

O tym już pisałem, społeczeństwa nie stać na marnowanie talentu Janka Muzykanta.
Społeczeństwa nie stać na szeroki margines biedy

>>>A dziś robotników już nie ma.
>>Tu już walnąłeś głupstwo. Kto pracuje na tokarkach, przy taśmach, kto kopie rowy melioracyjne (nawet koparką), kto obsługuje kasy fiskalne, kto orze pola latyfundystów, kto pracuje na kombajnie węglowym...
>Mając na myśli robotników mam na myśli klasycznych pracowników produkcji a nie usługi (zgodnie zresztą z Marskowskim założeniem). I, zgodnie z modelem rozwoju nowoczesnej gospodarki, udział usług w PKB Polski wynosi, za Wikipedią, 65,5% a produkcja przemysłowa - 31,7%. Więc robotnicy się zwijają.

Czy w sektorze usług nie ma proletariatu? Kopanie rowów dla spółki melioracyjnej jest właśnie usługą. Nawet pomocnik szewca jest przecież robotnikiem. Warto się zastanowić czy programista w wielkiej korporacji też czasem nie jest robotnikiem. W tym punkcie to makrksizm się zestarzał.

>Pozdrawiam.
Wzajemnie
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
O tym już pisałem, społeczeństwa nie stać na marnowanie talentu Janka Muzykanta.
Społeczeństwa nie stać na szeroki margines biedy


Dokładnie, powiem lepiej, pierwsze emerytury państwowe zostały stworzone jako wentyl bezpieczeństwa zmniejszający tarcia społeczne, i powodujący że ci na dole nie chcieli zabić tych na górze.
11-10-2013 22:16 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Dokładnie, powiem lepiej, pierwsze emerytury państwowe zostały stworzone jako wentyl bezpieczeństwa zmniejszający tarcia społeczne, i powodujący że ci na dole nie chcieli zabić tych na górze.

Kompania karabinów maszynowych jest tańsza.
Frank Holman (5897 punktów)
>>Dokładnie, powiem lepiej, pierwsze emerytury państwowe zostały stworzone jako wentyl bezpieczeństwa zmniejszający tarcia społeczne, i powodujący że ci na dole nie chcieli zabić tych na górze.
>Kompania karabinów maszynowych jest tańsza.
W zasadzie wystarczy 1 pistolet, żeby zniknął 1 aempatyczny burżuj prowokator.
12-10-2013 00:28 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>W zasadzie wystarczy 1 pistolet, żeby zniknął 1 aempatyczny burżuj prowokator.

Ha, burżuj, jakie określenie ;D Niech mi Pan poda przykład kraju, który dobrze wyszedł na zabiciu "burżujów".
Peruniec (298 punktów)
Bardzo ciekawe stwierdzanie, szczególnie że pierwsze emerytury były w XVIII wiecznych Prusach, ale wiadomo to źli komuniści byli
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Kompania karabinów maszynowych jest tańsza.


Szczególnie że ich wtedy jeszcze nie było
I zresztą i później nie jest tańsza.
Selanos (12869 punktów)
> Cytat:
Kompania karabinów maszynowych jest tańsza.

>Szczególnie że ich wtedy jeszcze nie było

Zależy co miał Pan na myśli pisząc o pierwszych emeryturach państwowych, jak myślałem o Bismarcku, a wtedy karabiny maszynowe już były :>

>I zresztą i później nie jest tańsza.

Jest o wiele tańsza. Systemy emerytalne są strasznie drogie, no i często są permanentnie na skraju bankructwa jak nasz kochany ZUS.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Zależy co miał Pan na myśli pisząc o pierwszych emeryturach państwowych, jak myślałem o Bismarcku, a wtedy karabiny maszynowe już były :>

Wydaje mi się że podstawy wprowadził któryś z wcześniejszych władców Prus, ale jakoś nie mogę tego znaleźć, może to i mój błąd

Cytat:
Jest o wiele tańsza. Systemy emerytalne są strasznie drogie, no i często są permanentnie na skraju bankructwa jak nasz kochany ZUS.


No właśnie nie, wyniki niezadowolenia społecznego są dużo droższe, socjal uspokaja ludzi, w żadnym kraju z socjalem jakakolwiek gwałtowna rewolucja nie ma racji bytu, a w kraju z karabinami to się powtórzy historia z 1917 .
Fafciu (953 punktów)
>>Dokładnie, powiem lepiej, pierwsze emerytury państwowe zostały stworzone jako wentyl bezpieczeństwa zmniejszający tarcia społeczne, i powodujący że ci na dole nie chcieli zabić tych na górze.
>Kompania karabinów maszynowych jest tańsza.

Zamiast pacyfikować brutalnie bunt, lepiej mu zapobiec.
Selanos (12869 punktów)
>Zamiast pacyfikować brutalnie bunt, lepiej mu zapobiec.

Czyli w imię zapobiegania niepokojom społecznym powinniśmy zgadzać się na wszystko? Moim zdaniem są pewne sprawy, kiedy nie można ulec presji tłumu.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Czyli w imię zapobiegania niepokojom społecznym powinniśmy zgadzać się na wszystko? Moim zdaniem są pewne sprawy, kiedy nie można ulec presji tłumu.

Ludzie do których trzeba strzelać, naprawdę chcą podstawowych rzeczy
Selanos (12869 punktów)
>Ludzie do których trzeba strzelać, naprawdę chcą podstawowych rzeczy

Socjal to nie podstawowa rzecz.
14-10-2013 21:50 
 Ocena-2 na 2
Peruniec (298 punktów)
Umiesz czytać ?
Jeśli trzeba strzelać do robotników, to ich straszny socjal, to normalne zatrudnienie, dni wolne, czy prawo pracy.
Żaden robotnik czy ktokolwiek w Polsce, nie będzie protestował tak gwałtownie żeby była potrzeba go pacyfikować bronią maszynową.
14-10-2013 22:53 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Umiesz czytać ?

Nie, pisać też nie potrafię. Zatrudniam skrybów.

>Jeśli trzeba strzelać do robotników, to ich straszny socjal, to normalne zatrudnienie, dni wolne, czy prawo pracy.

Czytam to jedno zdanie i nie mam pojęcia co miał Pan na myśli.

Prawo pracy nijak ma się do socjalu.

>Żaden robotnik czy ktokolwiek w Polsce, nie będzie protestował tak gwałtownie żeby była potrzeba go pacyfikować bronią maszynową.

Skąd Pan wie, jest Pan wróżką? Może będzie, może nie będzie. Na święcie niepodległości też miało być spokojnie, a antifa i nacjonaliści urządzili sobie z ulic Warszawy pole bitwy. Jestem za cywilizowanym pacyfikowaniem ludzi robiących rozróby, ale gdyby policjanci kogoś zagrażającego zdrowiu i życiu albo niszczącego mienie wtedy ustrzelili, to nie rozpaczałbym z tego powodu. Nie lubię ekstremistów, ani z tzw. lewicy, ani z tzw. prawicy.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
?!? Jaśniej proszę. Co jest ekstremum? Równouprawnienie? Problemy homoseksualistów?


Proste, to że stawia się często problemy homoseksualistów jako najważniejsze problemy, mimo że nie są oni większość ludzi, czy że uważa się że jakie kol wiek negatywne słowa o homoseksualistach są od razu atakiem na nich, że nie można powiedzieć nic negatywnego, chociaż to jest częścią poprawności politycznej która doprowadza wszystko do absurdu.

Cytat:

Tu się zasadniczo zgadzam. Choć nie widzę sprzeczności między energetyką atomową i odnawialnymi źródłami energii. Wydaje mi się, że oba źródła mogą się wzajemnie uzupełniać. Dla mnie to kwestia kosztów i strat - niczego więcej.


Jest tylko jeden ogromny problem, efektywność, odnawialne źródła energii są mało wydajne, drogie, i wymagające i tak nieodnawialnych elektrowni, bo przecież prąd trzeba dostarczać ciągle, więc nie tylko kiedy jest słońce, mocny wiatr.
A co do samego egzystowania to wszelkiej maści ekolodzy chcą zmykanie elektrowni atomowych jak w Niemczech, albo powstrzymać budowę jak w Polsce.

Cytat:
materialny interes idiotów, którzy pobudowali się na terenach zalewowych lub w ich pobliżu. Sorry, ale w mieście w którym mieszkam co 2 lata jest ten sam problem - debile mieszkający na terenach zalewowych,


Lol, to teraz zrównałeś wszystkich 600 tysięcy mieszkańców Wrocławia z debilami, bo chodzi o zbiornik na odrze, który ma chronić Wrocław, i mniejsze miejscowości i uchronił by miasto przed powodzią stulecia.
A cała inwestycja była wstrzymywana przez długieee lata, przez dosłownie jakieś motyle.

Cytat:
Ważniejsza jest bioróżnorodność i przetrwanie zagrożonych gatunków


Teraz pytanie za 100 punktów, dlaczego ?

Cytat:
Poprawność polityczna - nie rozumiem zarzutu. Masz za złe, że nie wolno Ci publicznie obrażać ludzi, nazywając ich "ciotami", "lezbami", "ciapatymi" itp? Nie widzę problemu w sekowaniu z przestrzeni publicznej języka, który kogoś może skrzywdzić.


Hmm dlaczego mi się nie podoba, w USA nawet cytując kogoś nie można użyć użyć słowa nigger tylko N word, dlatego że nawet w Polsce czy w stosunku do mieszkańców afryki mam używać słowa Afroamerykanin.
Czy chociażby znowu mówienie że większość murzynów w USA to przestępcy, u nas to samo z cyganami.

Cytat:
Imigracja - pierwsze pytanie do ciebie: ile masz dzieci? Bo jeśli nie masz przynajmniej dwójki to nie narzekaj. Albo więcej dzieci, albo imigracja. A jeśli migranci to pewne elementy ich kultury, które musimy szanować i akceptować.


Po pierwsze samo zdanie że my musimy szanować ich zwyczaje, jest w pewien sposób zły, bo my musimy im pozwalać na rożne dziwne zachowania, jak ubój rytualny czy dziwne praktyki religijne, jednocześnie żeby ich nie urazić, usuwa się choinki z rynków w belgi, żeby nie było choinki nie są już religijnym symbolem tylko związanych ze świętami które są i tradycja i konsumpcjonizmem.
I to co powiem może brzmi źle, ale uważam że nasza kultura i zwyczaje są lepsze, i to przyjezdni powinni się dostosować do nas nie my do nich.

Cytat:
Lewica nigdy nie była ideologią robotników i zwykłych pracowników.


Błąd lewica była ideologią robotników, kierowaną przez ludzi wykształconych co jest bardzo dużą różnica, i czymś zupełnie innym niż to o czym ja pisałem.
Gdzie w naszych czasach ludzie którzy nie są proletariatem ale są tym co z niego wyewoluowało i mają ogólnie takie same cele, dużo częściej znajdują pomoc w partiach prawicowych niż lewicowych.
11-10-2013 10:23 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Proste, to że stawia się często problemy homoseksualistów jako najważniejsze problemy, mimo że nie są oni większość ludzi,
Akurat w Bolandii to Smoleńsk jest najważniejszy, geje to tylko przy okazji. Nie zmienia to jednak faktu, iż homoseksualiści są równoprawnymi obywatelami RP i na ich problemy również powinno być miejsce w debacie publicznej.
>czy że uważa się że jakie kol wiek negatywne słowa o homoseksualistach są od razu atakiem na nich, że nie można powiedzieć nic negatywnego, chociaż to jest częścią poprawności politycznej która doprowadza wszystko do absurdu.
Jeśli te "jakie kol wiek" słowa to najczęściej prawicowa retoryka o "pedałach" i "zboczeńcach chcących zdeprawować niewinne polskie dzieci" to nie dziwi mnie, że są uznawane za atak.
>A co do samego egzystowania to wszelkiej maści ekolodzy chcą zmykanie elektrowni atomowych jak w Niemczech, albo powstrzymać budowę jak w Polsce.
Ekolodzy mogą sobie chcieć do woli, byle tylko rząd za bardzo się ich zdaniem nie przejmował.
>Hmm dlaczego mi się nie podoba, w USA nawet cytując kogoś nie można użyć użyć słowa nigger tylko N word, dlatego że nawet w Polsce czy w stosunku do mieszkańców afryki mam używać słowa Afroamerykanin.
A kto Ci każe? Słowo murzyn nie jest obraźliwe.
>Po pierwsze samo zdanie że my musimy szanować ich zwyczaje, jest w pewien sposób zły, bo my musimy im pozwalać na rożne dziwne zachowania, jak ubój rytualny czy dziwne praktyki religijne, jednocześnie żeby ich nie urazić, usuwa się choinki z rynków w belgi, żeby nie było choinki nie są już religijnym symbolem tylko związanych ze świętami które są i tradycja i konsumpcjonizmem.
Tu się zgadzam. Nie musimy szanować ich zwyczajów, szczególnie jeśli to oni nie szanują naszych.
>I to co powiem może brzmi źle, ale uważam że nasza kultura i zwyczaje są lepsze, i to przyjezdni powinni się dostosować do nas nie my do nich.
Czy lepsza czy nie to w sumie bez znaczenia, ale to oni przyjeżdżają do Europy nie na odwrót, wypadałoby się więc dostosować.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Akurat w Bolandii to Smoleńsk jest najważniejszy, geje to tylko przy okazji. Nie zmienia to jednak faktu, iż homoseksualiści są równoprawnymi obywatelami RP i na ich problemy również powinno być miejsce w debacie publicznej.


Co nie zmienia faktu że homoseksualizm, jest jednym z głównych sztandarów lewicy, nie tylko w Polsce, mimo że dotyczy względnie małej grupy, i prawda jest tak że wiekszość osób nie ma nic do gejów.

Cytat:
Jeśli te "jakie kol wiek" słowa to najczęściej prawicowa retoryka o "pedałach" i "zboczeńcach chcących zdeprawować niewinne polskie dzieci" to nie dziwi mnie, że są uznawane za atak.


Ale to jest hiperbola
Bo mi chodziło o zupełnie niewinne i kulturalne słowa, jak coś co się częściowo odnosi do wypowiedzi wyżej.
Wielu ludzi którzy mają absolutnie neutralny stosunek do gejów, nie podobają się ich parady, z chodzeniem prawie nago, czy nawet z gołym tyłkiem (nie w Polsce) ale nie dlatego że są to osoby homoseksualne ale dlatego że nie popierają takiego zachowania, i tak samo by reagowały na podobne marsze osób hetero.
I krytyka takich marszów automatycznie szufladkuje jako prawaka, ciemnogród itp

Albo sprawa adopcji dzieci przez pary Homo, która jest bardzo kontrowersyjna, bo przecież ja sam czytałem dużo wypowiedzi o złym wpływie wychowania dziecka bez jednego rodzica, więc jak to jest że nie można krytykować tego w przypadku gejów ?

Cytat:
Ekolodzy mogą sobie chcieć do woli, byle tylko rząd za bardzo się ich zdaniem nie przejmował.


Jasne, jak na partia zielonych w Niemczech i ich wyłączanie elektrowni jądrowych, tak że teraz muszą oni kupować energię od Francji, notabene produkowaną w większości z Atomu

Cytat:

A kto Ci każe? Słowo murzyn nie jest obraźliwe.


Oczywiście że nie jest, ale przypadku jakichś wystąpień publicznych było by to źle widziane.
A jeszcze lepsze jest to że złe i rasistowskie jest kiedy w grupie samych białych jest jeden murzyn, i w rozmowie chce się mówić o nim i pokazać kto to jest, nie powinno się używać jego koloru skóry, mimo że jest to całkowicie naturalne i oczywiste.

Albo prawny bezsens, pobicie na tle rasistowskim jest karane bardziej niż pobicie po prostu !
Dlaczego czy osoba pobita która akurat jest tej samej rasy jest gorsza ? czy mniej ją boli pobicie ?

Cytat:

Czy lepsza czy nie to w sumie bez znaczenia, ale to oni przyjeżdżają do Europy nie na odwrót, wypadałoby się więc dostosować.


Czego oni często nie robią, a jeszcze walczą żeby kraje zachodnie przypominały bardziej ich kraje, w sposób który jest niezgodny z duchem europy.
11-10-2013 12:24 
 Ocena 5 na 5
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Co nie zmienia faktu że homoseksualizm, jest jednym z głównych sztandarów lewicy, nie tylko w Polsce, mimo że dotyczy względnie małej grupy, i prawda jest tak że wiekszość osób nie ma nic do gejów.
Nie zauważyłem aby homoseksualizm był jednym ze sztandarów lewicy. Zresztą jaka w Polsce lewica? No i to czy większość nie ma nic do gejów to dyskusyjna sprawa.
>Wielu ludzi którzy mają absolutnie neutralny stosunek do gejów, nie podobają się ich parady, z chodzeniem prawie nago, czy nawet z gołym tyłkiem (nie w Polsce) ale nie dlatego że są to osoby homoseksualne ale dlatego że nie popierają takiego zachowania, i tak samo by reagowały na podobne marsze osób hetero.
Jakieś statystyki? Osobiście często spotykam się z opinią, że takie parady to dewiacje oraz sodomy i gomory. Nie wygląda to więc tak jak opisujesz.
>I krytyka takich marszów automatycznie szufladkuje jako prawaka, ciemnogród itp
Może dlatego, że taka krytyka to ciemnogród właśnie. Nie spotkałem się jeszcze z twierdzeniem, że krytykują bo marsz. Natomiast opinię o homoseksualnej demoralizacji są nad wyraz częste.
>Albo sprawa adopcji dzieci przez pary Homo, która jest bardzo kontrowersyjna, bo przecież ja sam czytałem dużo wypowiedzi o złym wpływie wychowania dziecka bez jednego rodzica, więc jak to jest że nie można krytykować tego w przypadku gejów ?
Ja sam czytałem o tym, że od masturbacji się ślepnie. W przypadku zaś gejów byłoby oboje rodziców, nie jeden.
>Oczywiście że nie jest, ale przypadku jakichś wystąpień publicznych było by to źle widziane.
Czy ja wiem? Murzyn to określenie neutralne.
Bo taki czyn to nie tylko przestępstwo ale i buractwo? Pobić kogoś jedynie za kolor skóry to ciemnogród do potęgi.
>Czego oni często nie robią, a jeszcze walczą żeby kraje zachodnie przypominały bardziej ich kraje, w sposób który jest niezgodny z duchem europy.
Wystarczy egzekwowanie prawa, ale z tym to do sądów i polityków.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Nie zauważyłem aby homoseksualizm był jednym ze sztandarów lewicy. Zresztą jaka w Polsce lewica? No i to czy większość nie ma nic do gejów to dyskusyjna sprawa.


Ja nigdy nie mówiłem że mam na myśli tylko Polskę, i nie chodzi czy homoseksualizm jest głównym symbolem ale znaczy że jest bardzo dla lewicy ważny, i wszystkie takie dyskusje są bardzo gorące i zawsze są ostre reakcje.

Cytat:
Jakieś statystyki? Osobiście często spotykam się z opinią, że takie parady to dewiacje oraz sodomy i gomory. Nie wygląda to więc tak jak opisujesz.


Tylko że większość tych ludzi było by tak samo przeciwko paradom osób hetero które by się zachowywały w sposób tak prowokujący czy seksualny, ale jeszcze lepiej gdyby to była parada fanów sado-maso,

Cytat:
Może dlatego, że taka krytyka to ciemnogród właśnie. Nie spotkałem się jeszcze z twierdzeniem, że krytykują bo marsz. Natomiast opinię o homoseksualnej demoralizacji są nad wyraz częste.


Co samo w sobie jest złe, bo to że ludzie mają negatywny stosunek, mimo że mogą, bo to jest właśnie podstawa demokracji.
Bo lewica nie może zaakceptować że ktoś może mieć negatywy stosunek, ale dopóki nie próbuje coś robić z tymi "pedałami" to ma do tego prawo.

Cytat:
Ja sam czytałem o tym, że od masturbacji się ślepnie. W przypadku zaś gejów byłoby oboje rodziców, nie jeden.


Dwoje ale bez wzorca kobiecego, czy męskiego, czyli jakby brakowało jednego rodzica.

Cytat:
Bo taki czyn to nie tylko przestępstwo ale i buractwo? Pobić kogoś jedynie za kolor skóry to ciemnogród do potęgi.


I dlatego jest gorzej karany !
Lol to jest normalne paranoja, bo jakoś nie ma przepisów które dają wyższe wyroki za wyróżnianie się, ja osobiście słucham metalu i nie raz nie dwa miałem problemy z panami w dresach, co jest takim samym przykładem bo im nie podobały się moje długie włosy, ale jednak nie jest to ostrzej karane.
Lepiej ja jestem pewien że takie pobicia o ile ktoś nie jest właśnie murzynem, nie są tyle pobiciami na tle rasowym co dlatego że ktoś jest inny, wyróżnia się wystarczy że jest cudzoziemcem, szczególnie że takie pobicia łączą się kradzieżami.

Cytat:
Wystarczy egzekwowanie prawa, ale z tym to do sądów i polityków.

Tak szczególnie kiedy są podwójne standardy, i uznaje się np wymogi religijne za ważniejsza od wymogów przepisów, jak brody i turbany u sikhów, którzy mogą je nosić w policji, wojsku itp.


11-10-2013 15:54 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ja nigdy nie mówiłem że mam na myśli tylko Polskę, i nie chodzi czy homoseksualizm jest głównym symbolem ale znaczy że jest bardzo dla lewicy ważny, i wszystkie takie dyskusje są bardzo gorące i zawsze są ostre reakcje.
Dziwne aby nie było ostrych reakcji gdy z jednej grupy obywateli chce się uczynić podludzi.
>Tylko że większość tych ludzi było by tak samo przeciwko paradom osób hetero które by się zachowywały w sposób tak prowokujący czy seksualny, ale jeszcze lepiej gdyby to była parada fanów sado-maso,
A masz jakieś potwierdzenie swoich słów?
>Bo lewica nie może zaakceptować że ktoś może mieć negatywy stosunek, ale dopóki nie próbuje coś robić z tymi "pedałami" to ma do tego prawo.
Też mi ciężko zaakceptować niewybredne i wulgarne ataki na kogoś z powodu orientacji danej osoby. Nikt homoseksualistów lubić nie każe, ale po co obrażać kogoś kto swoim postępowaniem nie szkodzi osobie obrażającej? Czyżby Prawdziwi Polacy nadmierną krytyką chcieli coś ukryć?
>Dwoje ale bez wzorca kobiecego, czy męskiego, czyli jakby brakowało jednego rodzica.
Za to w domu dziecka małolaty otrzymują pełną dawkę rodzicielskiej miłości.
>I dlatego jest gorzej karany !
Może więc ujmę to jaśniej - bo to zbrodnia nienawiści. Bo to zbydlęcenie i zachowanie niegodne człowieka. Pobić dla pieniędzy w tym jest jakaś przestępcza logika i zysk, pobić z powodu koloru skóry czy orientacji to samo dno i metr mułu.
>Lol to jest normalne paranoja, bo jakoś nie ma przepisów które dają wyższe wyroki za wyróżnianie się, ja osobiście słucham metalu i nie raz nie dwa miałem problemy z panami w dresach, co jest takim samym przykładem bo im nie podobały się moje długie włosy, ale jednak nie jest to ostrzej karane.
Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.
>Lepiej ja jestem pewien że takie pobicia o ile ktoś nie jest właśnie murzynem, nie są tyle pobiciami na tle rasowym co dlatego że ktoś jest inny, wyróżnia się wystarczy że jest cudzoziemcem, szczególnie że takie pobicia łączą się kradzieżami.
To że łączą się z kradzieżami nie oznacza, że kradzieże są ich motywem. Agresja jedynie z powodu innego koloru skóry czy orientacji seksualnej to sama esencja ciemnogrodu jak najbardziej zasługująca na surowsze karanie.
>Tak szczególnie kiedy są podwójne standardy, i uznaje się np wymogi religijne za ważniejsza od wymogów przepisów, jak brody i turbany u sikhów, którzy mogą je nosić w policji, wojsku itp.
Dlatego napisałem, że wystarczy egzekwowanie prawa. Nie słyszałem aby dajmy na to szariat był równorzędny wobec prawa Wielkiej Brytanii czy Francji. Wniosek jest więc prosty, mam nadzieję, iż go dostrzegasz.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Dziwne aby nie było ostrych reakcji gdy z jednej grupy obywateli chce się uczynić podludzi.


Ale to wcale nie chodzi o coś takiego, tylko o że nie można mieć negatywnego zdania o osobach homo, nawet jeśli jest to tylko własny pogląd który nie łączy się z niczym więcej.

Cytat:
A masz jakieś potwierdzenie swoich słów?

Niestety, przypadkowo takie osoby nie organizują żadnych parad, ciekawe dlaczego ?

Cytat:
Też mi ciężko zaakceptować niewybredne i wulgarne ataki na kogoś z powodu orientacji danej osoby. Nikt homoseksualistów lubić nie każe, ale po co obrażać kogoś kto swoim postępowaniem nie szkodzi osobie obrażającej? Czyżby Prawdziwi Polacy nadmierną krytyką chcieli coś ukryć?


Nadużycie, bo za samo powiedzenie że nie lubi się homoseksualizmu bo jest np nienaturalny czy coś takiego, jest odbieranie negatywne, i stawia od razu w jednym szeregu z troglodytą który chce ich gazować.

Cytat:
Za to w domu dziecka małolaty otrzymują pełną dawkę rodzicielskiej miłości.

Nie, ale szczerze w kraju jak Polska tylko bardzo nieodpowiedzialna osoba Homo, chciała by adoptować dziecko, bo to dziecko nie miało by życia, co jest złe, ale jest.

Cytat:

Może więc ujmę to jaśniej - bo to zbrodnia nienawiści. Bo to zbydlęcenie i zachowanie niegodne człowieka. Pobić dla pieniędzy w tym jest jakaś przestępcza logika i zysk, pobić z powodu koloru skóry czy orientacji to samo dno i metr mułu.


Lol, czyli to nie ma sensu, bo po prostu nie ma, bo ja jeśli mnie pobije pan dres jestem gorszy, bo nie jestem homoseksualnym, judaistą murzynem.
Szczególnie że chroni to tylko wybrane cechy, bo panowie w dreash nie lubią metali, punków, hipsterów czy właściwie wszelakich grup, i przedstawiciele takich mogą zostać zaczepieni i pobici.
I w kwestii formalnej większość pobić w ogóle, łączy się kradzieżą.

Cytat:

Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno.


Wiem, gdybym był homoseksualnym, judaistą murzynem sprawa była by inna.

Cytat:
To że łączą się z kradzieżami nie oznacza, że kradzieże są ich motywem. Agresja jedynie z powodu innego koloru skóry czy orientacji seksualnej to sama esencja ciemnogrodu jak najbardziej zasługująca na surowsze karanie.


Zasługuje na dokładnie takie same karanie, zgodnie z zasadami równości, no chyba że są równi i równiejsi

Cytat:
Dlatego napisałem, że wystarczy egzekwowanie prawa. Nie słyszałem aby dajmy na to szariat był równorzędny wobec prawa Wielkiej Brytanii czy Francji. Wniosek jest więc prosty, mam nadzieję, iż go dostrzegasz.


Ale już równe negatywne uboje rytualne bywają, a samo to że coś dotyczy imigrantów jest potencjalnie gorące, więc wszelakie służby nie chcą się tego dotykać, jak cyganie z Polsce.

Mod:
Każdy następny tekst tak niechlujny i bełkotliwy, jak ostatnie zdanie, wyląduje w Oślej. To jest forum dyskusyjne, a nie śmietnik. Jeśli nie potrafisz pisać po polsku, po prostu nie pisz.
13-10-2013 20:06 
 Ocena 5 na 5
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Ale to wcale nie chodzi o coś takiego, tylko o że nie można mieć negatywnego zdania o osobach homo, nawet jeśli jest to tylko własny pogląd który nie łączy się z niczym więcej.
A kto ci broni mieć negatywne zdanie o homoseksualistach? Choć należałoby raczej zapytać co ci takiego zrobili?
>Nadużycie, bo za samo powiedzenie że nie lubi się homoseksualizmu bo jest np nienaturalny czy coś takiego, jest odbieranie negatywne, i stawia od razu w jednym szeregu z troglodytą który chce ich gazować.
Powiedzenie, że homoseksualizm jest nienaturalny to objaw nieuctwa i ciemnoty. Występuje wśród zwierząt innych niż ludzie, występuje wśród ludzi ergo jest naturalny. Jeśli ktoś nie potrafi tego zaakceptować to lepiej niech milczy niż się ośmiesza.
>Nie, ale szczerze w kraju jak Polska tylko bardzo nieodpowiedzialna osoba Homo, chciała by adoptować dziecko, bo to dziecko nie miało by życia, co jest złe, ale jest.
To może czas tą Polskę zmienić, zamiast bajdurzyć o nienaturalności homoseksualizmu?
>Lol, czyli to nie ma sensu, bo po prostu nie ma, bo ja jeśli mnie pobije pan dres jestem gorszy, bo nie jestem homoseksualnym, judaistą murzynem.
Zdążyłem już zauważyć, że dla ciebie wiele rzeczy sensu nie ma. Ale jak tak bardzo cię to boli to zostań judaistą i wtedy będziesz miał specjalną ochronę
>Wiem, gdybym był homoseksualnym, judaistą murzynem sprawa była by inna.
Ach ty biedny, dyskryminowany Prawdziwy Polaku.
>Zasługuje na dokładnie takie same karanie, zgodnie z zasadami równości, no chyba że są równi i równiejsi
Do ciebie to prawdopodobnie nie dotrze, ale niczym nie sprowokowana agresja powinna być surowiej karana.
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
A kto ci broni mieć negatywne zdanie o homoseksualistach? Choć należałoby raczej zapytać co ci takiego zrobili?


Po pierwsze nie mówię o sobie , bo mi osoby homo są absolutnie obojętne.
Ale np osoby starsze które przez wychowanie i wiek, nigdy nie zaakceptują osób homoseksualnych, i kiedy taka osoba powie że nie akceptuj bo to nie po bożemu czy coś, to jest równana z najgorszymi.

Cytat:
Powiedzenie, że homoseksualizm jest nienaturalny to objaw nieuctwa i ciemnoty. Występuje wśród zwierząt innych niż ludzie, występuje wśród ludzi ergo jest naturalny. Jeśli ktoś nie potrafi tego zaakceptować to lepiej niech milczy niż się ośmiesza.

Jednak bardzo dużo ludzi tak uważa, może te używać argumentu religijnego.

Cytat:

To może czas tą Polskę zmienić, zamiast bajdurzyć o nienaturalności homoseksualizmu?

A czy ty czytasz co piszę ? wyobrażasz sobie jak by się czuło takie dziecko ?
Jeśli by nie chodziło do jakiejś dobrej bardzo nowoczesnej szkoły nie miało by życia.
I oczywiście że nie powinno tak być, ale tak jest.

Cytat:
Zdążyłem już zauważyć, że dla ciebie wiele rzeczy sensu nie ma. Ale jak tak bardzo cię to boli to zostań judaistą i wtedy będziesz miał specjalną ochronę

Jeśli nie dostrzegasz bardzo oczywistej niesprawiedliwości przepisu to chyba nie mamy o czym dyskutować, szczególnie że odnośnie komunizmu, piszesz o złych Skutkach, a w wypadku prawa, które zresztą bardzo trudno udowodnić, podkreślasz powód a nie skutek.

Cytat:
Ach ty biedny, dyskryminowany Prawdziwy Polaku.

Ha ha ale mnie bawi czasami te forum, już tu byłem nazywany ministrantem a teraz jeszcze prawdziwym polakiem.
Swoją drogą takie określenia pokazują tylko niedojrzałość, jeśli ktoś nie jest tak bardzo jak, to jest tym z drugiej strony.

Cytat:
Do ciebie to prawdopodobnie nie dotrze, ale niczym nie sprowokowana agresja powinna być surowiej karana.


Jednak dotyczy tylko wybranych grup, bo już agresja na subkultury nie jest liczona, a jest nagminna, albo za magiczne pytanie za kim jesteś, jednak nie jest ostrzej karane.
13-10-2013 20:36 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Po pierwsze nie mówię o sobie , bo mi osoby homo są absolutnie obojętne.
Powiedzmy, że ci wierzę.
>Ale np osoby starsze które przez wychowanie i wiek, nigdy nie zaakceptują osób homoseksualnych, i kiedy taka osoba powie że nie akceptuj bo to nie po bożemu czy coś, to jest równana z najgorszymi.
Przez kogo równana z najgorszymi? Pewnie przez agresywne homo-bojówki deprawujące niewinnych Polaków?
>Jednak bardzo dużo ludzi tak uważa, może te używać argumentu religijnego.
Widocznie więc bardzo wielu ludziom słoma z butów wychodzi.
>A czy ty czytasz co piszę ? wyobrażasz sobie jak by się czuło takie dziecko ?
>Jeśli by nie chodziło do jakiejś dobrej bardzo nowoczesnej szkoły nie miało by życia.
>I oczywiście że nie powinno tak być, ale tak jest.
Proponuję więc przeczytać to co ja napisałem.
>Jeśli nie dostrzegasz bardzo oczywistej niesprawiedliwości przepisu to chyba nie mamy o czym dyskutować,
Widocznie nie jesteś w stanie zrozumieć, że w tym przepisie nie ma niesprawiedliwości.
>Ha ha ale mnie bawi czasami te forum, już tu byłem nazywany ministrantem a teraz jeszcze prawdziwym polakiem.
Ciekawe dlaczego? Nie zastanawiałeś się kiedyś nad tym?
>Jednak dotyczy tylko wybranych grup, bo już agresja na subkultury nie jest liczona, a jest nagminna, albo za magiczne pytanie za kim jesteś, jednak nie jest ostrzej karane.
Może ma to coś wspólnego z tym, że subkulturę sobie wybierasz? A jak urodzisz się murzynem to murzynem do końca życia zostaniesz.
11-10-2013 10:40 
 Ocena 2 na 2
Jakub Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>Proste, to że stawia się często problemy homoseksualistów jako najważniejsze problemy, mimo że nie są oni większość ludzi, czy że uważa się że jakie kol wiek negatywne słowa o homoseksualistach są od razu atakiem na nich, że nie można powiedzieć nic negatywnego, chociaż to jest częścią poprawności politycznej która doprowadza wszystko do absurdu.

Cała masa bezwartościowych ogólników. Przykłady proszę.

>Jest tylko jeden ogromny problem, efektywność, odnawialne źródła energii są mało wydajne, drogie, i wymagające i tak nieodnawialnych elektrowni, bo przecież prąd trzeba dostarczać ciągle, więc nie tylko kiedy jest słońce, mocny wiatr.
>A co do samego egzystowania to wszelkiej maści ekolodzy chcą zmykanie elektrowni atomowych jak w Niemczech, albo powstrzymać budowę jak w Polsce.

>Lol, to teraz zrównałeś wszystkich 600 tysięcy mieszkańców Wrocławia z debilami, bo chodzi o zbiornik na odrze, który ma chronić Wrocław, i mniejsze miejscowości i uchronił by miasto przed powodzią stulecia.

"Do lat 70. XX wieku Kozanów pozostawał bardzo słabo zamieszkanym rejonem miasta, pojedyncze zabudowania rozciągały się jedynie wzdłuż ulicy Sielskiej. Okolica ta traktowana była - także ze względu na fakt, że mieści się w obniżeniu - jako tereny zalewowe na wypadek zdarzających się tu czasem katastrofalnych powodzi, wywoływanych przez wezbrane wody Odry lub Ślęzy, przepływającej niedaleko na zachód od Kozanowa. Decyzja o zabudowie Kozanowa wysokimi blokami mieszkalnymi[14] z wielkiej płyty okazała się brzemienna w skutki. Już po dwudziestu kilku latach katastrofalna powódź tysiąclecia roku 1997 zalała Kozanów i okolice[15]. Osiedle było najbardziej poszkodowaną okolicą miasta, woda sięgała tam miejscami pierwszego piętra. Podczas powodzi w 2010 roku 22 maja Kozanów znów został częściowo zalany."

Tereny zalewowe. Jak ktoś tam mieszka to będzie go zalewało. I tyle w temacie - nie widzę potrzeby strzępić języka na rzeczy oczywiste.

>Teraz pytanie za 100 punktów, dlaczego ?

Bo utrata gatunku jest nieodwracalna (w odróżnieniu do odbudowy nieruchomości) a wpływ tej straty na ekosystem nieznany. Sorry - nie przekonasz mnie. Nie uważam, żeby interes człowieka stał ponad interesem zwierząt.

>Hmm dlaczego mi się nie podoba, w USA nawet cytując kogoś nie można użyć użyć słowa nigger tylko N word, dlatego że nawet w Polsce czy w stosunku do mieszkańców afryki mam używać słowa Afroamerykanin.

Mam wrażenie, że jaja sobie ze mnie robisz. Pewnie, że nie mówimy na ludzi "czarnuch", przynajmniej publicznie. To element kultury, wyjścia z dzieciństwa w dorosłość. Dorośli ludzie się wzajemnie nie obrażają. Co mam Ci więcej powiedzieć? A skąd wziąłeś to "afroamerykanin" w Polsce? Bo chyba z żadnego poważnego źródła.

>Czy chociażby znowu mówienie że większość murzynów w USA to przestępcy, u nas to samo z cyganami.

Zależy co masz na myśli mówiąc, że cyganie to przestępcy. Jeśli chodzi ci o etykietowanie ich jakąś cechą - to jest to obraźliwe. Jeśli jednak chodzi o stwierdzenie, że tyle-to-a-tyle procent cyganów zostało skazanych za takie-to-a-takie przestępstwa (a więc stwierdzenie faktu!) to nie ma problemu. Widzisz różnicę między tymi dwoma wypowiedziami?

>Po pierwsze samo zdanie że my musimy szanować ich zwyczaje, jest w pewien sposób zły, bo my musimy im pozwalać na rożne dziwne zachowania, jak ubój rytualny czy dziwne praktyki religijne, jednocześnie żeby ich nie urazić, usuwa się choinki z rynków w belgi, żeby nie było choinki nie są już religijnym symbolem tylko związanych ze świętami które są i tradycja i konsumpcjonizmem.

Jaj sobie robisz? Odnieś się konkretnie - ile masz dzieci. Dwójkę? Trójkę? Czwórkę? Jeśli Ty i Twoi koledzy będą mieli więcej dzieci - które jednocześnie zgodzą się pracować w nisko płatnych zawodach bez przyszłości - nie będziemy musieli się w ogóle kłopotać imigracją i szacunkiem do ich kultury. Na razie wszystko wskazuje na to, że w przyszłości będziemy ich strasznie potrzebować.

>I to co powiem może brzmi źle, ale uważam że nasza kultura i zwyczaje są lepsze, i to przyjezdni powinni się dostosować do nas nie my do nich.

A uważaj sobie - Twoja sprawa. Każdy może głosić głupie hasełka, to wolny kraj.

>Błąd lewica była ideologią robotników, kierowaną przez ludzi wykształconych co jest bardzo dużą różnica, i czymś zupełnie innym niż to o czym ja pisałem.

Tia - ideologią wymyśloną przez inteligencję, którzy jednocześnie kierowali ruchami robotniczymi. W historii europejskiej lewicy robotnicy byli od pracy, niczego więcej. I mówię to jako szczery i przekonany socjalista.

Pozdrawiam.


Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
11-10-2013 11:27 
 Ocena-1 na 1
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Cała masa bezwartościowych ogólników. Przykłady proszę.


Wielu ludzi którzy mają absolutnie neutralny stosunek do gejów, nie podobają się ich parady, z chodzeniem prawie nago, czy nawet z gołym tyłkiem (nie w Polsce) ale nie dlatego że są to osoby homoseksualne ale dlatego że nie popierają takiego zachowania, i tak samo by reagowały na podobne marsze osób hetero.
I krytyka takich marszów automatycznie szufladkuje jako prawaka, ciemnogród itp

Albo sprawa adopcji dzieci przez pary Homo, która jest bardzo kontrowersyjna, bo przecież ja sam czytałem dużo wypowiedzi o złym wpływie wychowania dziecka bez jednego rodzica, więc jak to jest że nie można krytykować tego w przypadku gejów.

Tak samo problemy związane z homoseksualizm i pedofilią, bo statystki wskazują na częste tendencje.

Cytat:
Tereny zalewowe. Jak ktoś tam mieszka to będzie go zalewało. I tyle w temacie - nie widzę potrzeby strzępić języka na rzeczy oczywiste.


Lol po raz drugi, ja mieszkam w śródmieściu, jakieś 10-15 minut od rynku, i moja kamienica została zalana, tak samo jak cała okolica a sam rynek nie został zalany przez zbudowanie bardzo wysokiego muru z worków z piaskiem.

wroclawzwy(*)07/07/Powodz-we-Wroclawiu.html
A tutaj artykuł z mapką, i to wszystko jest winą braku zbiornika retencyjnego, i nie tylko Wrocław został zalany ale wszystkie miasta na Dolnym śląsku.

Cytat:

Bo utrata gatunku jest nieodwracalna (w odróżnieniu do odbudowy nieruchomości) a wpływ tej straty na ekosystem nieznany. Sorry - nie przekonasz mnie. Nie uważam, żeby interes człowieka stał ponad interesem zwierząt.


I co z tego ? (podkreślenie moje).
Bo dla mnie osobiście dobrobyt i życie człowieka jest więcej warte.

Ha wpływ na ekosystem, który człowiek kształtuje od zawsze i tak, ktoś przejmuje się motylkami ale nie zwraca uwagi na to ile gatunków jest zmienionych przez człowiek, krajobraz w jakim żyją, a uważanie że jeden gatunek nagle zepsuje cały ekosystem jest śmieszne.

Cytat:

Mam wrażenie, że jaja sobie ze mnie robisz. Pewnie, że nie mówimy na ludzi "czarnuch", przynajmniej publicznie. To element kultury, wyjścia z dzieciństwa w dorosłość. Dorośli ludzie się wzajemnie nie obrażają. Co mam Ci więcej powiedzieć? A skąd wziąłeś to "afroamerykanin" w Polsce? Bo chyba z żadnego poważnego źródła.


No właśnie nie, w telewizji CNN, jakiś tam wiadomości i był cytat gdzie użyto sformułowania N-word, zresztą samo to że murzyn może używać tego słowa ile chce, nazywać wszystkich per nigga, ale kiedy biały to zrobi jest to rasizm

Cytat:

Zależy co masz na myśli mówiąc, że cyganie to przestępcy. Jeśli chodzi ci o etykietowanie ich jakąś cechą - to jest to obraźliwe. Jeśli jednak chodzi o stwierdzenie, że tyle-to-a-tyle procent cyganów zostało skazanych za takie-to-a-takie przestępstwa (a więc stwierdzenie faktu!) to nie ma problemu. Widzisz różnicę między tymi dwoma wypowiedziami?


Bardzo proste chodzi o to że większość przedstawicielu murzynów w USA czy cyganów w Polsce to przestępcy, w USA jest to bardziej widoczne gdzie 80% osadzonych w więzieniach a większość sprawców jest czarna, to jednak mówienie o takich rzeczach jest złe i niepoprawne politycznie, bo jest rasowe profilowanie, mimo że jest poparte statystykami.

Albo ostatnia sprawa Zimmermana, która budzi tyle emocji nie dlatego że zastrzelił on nastolatka ale dlatego że był on czarny.

Cytat:
Jaj sobie robisz? Odnieś się konkretnie - ile masz dzieci. Dwójkę? Trójkę? Czwórkę? Jeśli Ty i Twoi koledzy będą mieli więcej dzieci - które jednocześnie zgodzą się pracować w nisko płatnych zawodach bez przyszłości - nie będziemy musieli się w ogóle kłopotać imigracją i szacunkiem do ich kultury. Na razie wszystko wskazuje na to, że w przyszłości będziemy ich strasznie potrzebować.


Ja odnoszę się do meritum mojej wypowiedzi a nie do próby zejścia na poboczny temat, bo prawda jest taka że imigranci przyjeżdżają i wcale nie wszyscy chcą pracować w ogóle, czy w nisko płatnych pracach, a to że ich wpuszczamy nie ma nic do tego że naciskamy na ich asymilacje czy nie, bo właśnie o to chodzi, model multikulturowy nie działa.

Cytat:
A uważaj sobie - Twoja sprawa. Każdy może głosić głupie hasełka, to wolny kraj.

Głupie dlaczego ?
Kultura zachodnia, daje najwięcej wolności osobistych, najwięcej praw jednostki, czy równości niezależnie od płci, wyznania czy rasy, jednocześnie dostarcza modelu rozrywki, przedmiotów itp które polepszają życie, więc tak jest najlepsza.
To nie my zmieniamy się na obraz innych krajów ale one na nasz.

Cytat:

Tia - ideologią wymyśloną przez inteligencję, którzy jednocześnie kierowali ruchami robotniczymi. W historii europejskiej lewicy r obotnicy byli od pracy, niczego więcej. I mówię to jako szczery i przekonany socjalista.


I teraz pytanie co to ma do mojej wypowiedzi, bo robotnicy mogli być tylko od pracy, jednak to ich dola się najbardziej poprawiała, i to ich prawa były zwiększane, czyli były to prawa dla większości, gdzie teraz jest to walka o prawa mniejszości, co samo w sobie nie jest złe, ale spycha prawa większość na dalszy plan.
11-10-2013 11:52 
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)
Po pierwsze postaraj się pisać poprawnie - błędy stylistyczne i interpunkcyjne zamieniają twoje wypowiedzi w nieomalże bełkot. Poprawność językowa jest na tym forum wymogiem regulaminowym.


>Albo sprawa adopcji dzieci przez pary Homo, która jest bardzo kontrowersyjna, bo przecież ja sam czytałem dużo wypowiedzi o złym wpływie wychowania dziecka bez jednego rodzica, więc jak to jest że nie można krytykować tego w przypadku gejów.

Nie jest w żaden sposób interesujące, jakie i gdzie wypowiedzi czytałeś. Interesujące jest, co mówi na ten temat wychowania dzieci przez pary homoseksualne literatura naukowa, zatem bądź łaskaw nie powtarzać na tym forum pozbawionych znaczenia anegdot i bzdur, tylko linkuj poważne źródła. Albo się na dany temat nie wypowiadaj.

>Tak samo problemy związane z homoseksualizm i pedofilią, bo statystki wskazują na częste tendencje.

Nie, nie wykazują (przy okazji - co to są "częste tendencje"?). I jak wyżej - zamiast powtarzać obiegowe bzdury i ordynarne kłamstwa, linkuj prace naukowe.

>No właśnie nie, w telewizji CNN, jakiś tam wiadomości i był cytat gdzie użyto sformułowania N-word

O ile mi wiadomo, "nigger" jest odpowiednikiem raczej "czarnucha". Nie widzę miejsca dla takich określeń w cywilizowanej rozmowie.

>Ja odnoszę się do meritum mojej wypowiedzi a nie do próby zejścia na poboczny temat

Twoja wypowiedź jest z gruntu chaotyczna, nieprecyzyjna i wielowątkowa - trudno odnosić się do jej meritum. Na strumień świadomości mógł sobie pozwalać Joyce, on miał talent. Staraj się unikać poruszania kilkunastu różnych tematów w jednym poście.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
11-10-2013 14:50 
 Ocena-2 na 2
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Nie jest w żaden sposób interesujące, jakie i gdzie wypowiedzi czytałeś. Interesujące jest, co mówi na ten temat wychowania dzieci przez pary homoseksualne literatura naukowa,


Która jest jednak bardzo niekonkretna, przez to że grupy badane są zbyt małe, i zbyt krótkie, bo bo osoba wychowana przez parę homoseksualną sama powinna mieć więcej lat żeby stwierdzić czy jej rozwój jest prawidłowy.

Cytat:

Nie, nie wykazują (przy okazji - co to są "częste tendencje"?). I jak wyżej - zamiast powtarzać obiegowe bzdury i ordynarne kłamstwa, linkuj prace naukowe.


W ogóle wcześniej to była literówka, bo miało być częstsze tendencje.
I po 5 minutach szukania, nadreprezentacja osób homoseksualny skazanych za pedofilię.
www.frc.org/get.cfm?i=IS02E3

Cytat:
O ile mi wiadomo, "nigger" jest odpowiednikiem raczej "czarnucha". Nie widzę miejsca dla takich określeń w cywilizowanej rozmowie.


Ale nie o samym słowie było moja wypowiedź, tylko o tym że w telewizji kiedy prezenter cytuje osobę trzecią nie może powiedzieć nigger, więc mówi N-word, i chyba łatwo zrozumieć dlaczego według mnie jest to głupie i złe.
11-10-2013 15:23 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
> Cytat:
Nie jest w żaden sposób interesujące, jakie i gdzie wypowiedzi czytałeś. Interesujące jest, co mówi na ten temat wychowania dzieci przez pary homoseksualne literatura naukowa,

>Która jest jednak bardzo niekonkretna, przez to że grupy badane są zbyt małe, i zbyt krótkie, bo bo osoba wychowana przez parę homoseksualną sama powinna mieć więcej lat żeby stwierdzić czy jej rozwój jest prawidłowy.

Powtórzę, jeśli nie dysponujesz rzetelną literaturą naukową wykazującą szkodliwość zjawiska, nie masz prawa stawiać takich twierdzeń. Po prostu śmiecisz. Nie rób tego więcej.

>Nie, nie wykazują (przy okazji - co to są "częste tendencje"?). I jak wyżej - zamiast powtarzać obiegowe bzdury i o>rdynarne kłamstwa, linkuj prace naukowe.
>I po 5 minutach szukania, nadreprezentacja osób homoseksualny skazanych za pedofilię.
>www.frc.org/get.cfm?i=IS2E3

5 minut szukania byle gdzie, to i byle jakie rezultaty. Proszono cię o prace naukowe, nie o propagandową stronę ideologicznie nacechowanej organizacji. Pierwsza z brzegu bzdura - pociąg seksualny względem dzieci tożsamej płci nie jest homoseksualizmem, zatem strona manipuluje, że tak powiem, już u samych podstaw. Jak wyżej - śmiecisz. Nie rób tego więcej.

>chyba łatwo zrozumieć dlaczego według mnie jest to głupie i złe.

Szczerze? Naprawdę nie widzę powodu, by prezenter miał obowiązek chamskie odzywki cytować w całości.


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
11-10-2013 12:59 
 Ocena 1 na 1
Jakub Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>I krytyka takich marszów automatycznie szufladkuje jako prawaka, ciemnogród itp

Zasadniczo powiedziałbym - barbarzyńcę. I dobrze - bo ja jakoś nie widziałem, a byłem na marszach równości, golasów hasających wesoło po ulicach.

>Albo sprawa adopcji dzieci przez pary Homo, która jest bardzo kontrowersyjna, bo przecież ja sam czytałem dużo wypowiedzi o złym wpływie wychowania dziecka bez jednego rodzica, więc jak to jest że nie można krytykować tego w przypadku gejów.

Nie znalazłem w ŻADNYM poważnym piśmie naukowym potwierdzenia tej tezy. Oczywiście - mogłem coś przegapić. Więc proszę o przypis - najlepiej do artykułu, do którego jest otwarty dostęp a nie tylko abstrakt.

>Ha wpływ na ekosystem, który człowiek kształtuje od zawsze i tak, ktoś przejmuje się motylkami ale nie zwraca uwagi na to ile gatunków jest zmienionych przez człowiek, krajobraz w jakim żyją, a uważanie że jeden gatunek nagle zepsuje cały ekosystem jest śmieszne.

No - czyli wycinanie puszczy amazońskiej nie jest dla Ciebie problemem (przecież zawsze wycinaliśmy drzewa - co z tego że 200 rocznie a 200 tys. rocznie), to tylko krajobraz zmieniany przez człowieka.

>No właśnie nie, w telewizji CNN, jakiś tam wiadomości i był cytat gdzie użyto sformułowania N-word, zresztą samo to że murzyn może używać tego słowa ile chce, nazywać wszystkich per nigga, ale kiedy biały to zrobi jest to rasizm

Tak. Jeśli jeszcze nie potrafisz tego zrozumieć - po prostu zaakceptuj. Bo nie wiem, jak prosto Ci to wytłumaczyć.

>Bardzo proste chodzi o to że większość przedstawicielu murzynów w USA czy cyganów w Polsce to przestępcy, w USA jest to bardziej widoczne gdzie 80% osadzonych w więzieniach a większość sprawców jest czarna, to jednak mówienie o takich rzeczach jest złe i niepoprawne politycznie, bo jest rasowe profilowanie, mimo że jest poparte statystykami.

Właściwie mogę powtórzyć to co napisałem. Dokonujesz tzw. fałszywej atrybucji cechy. Napisałem Ci w powyższym poście jak wygląda merytorycznie poprawna konstrukcja takiej wypowiedzi, która jednocześnie nikogo nie obraża.

>Albo ostatnia sprawa Zimmermana, która budzi tyle emocji nie dlatego że zastrzelił on nastolatka ale dlatego że był on czarny.

Nie dlatego, że był czarny - tylko dlatego, że facet go zabił, bo wierzył, jak Ty, że 80% przestępców to murzyni. Czy potrafisz czytać artykuły prasowe ze zrozumieniem?!

>Ja odnoszę się do meritum mojej wypowiedzi a nie do próby zejścia na poboczny temat, bo prawda jest taka że imigranci przyjeżdżają i wcale nie wszyscy chcą pracować w ogóle, czy w nisko płatnych pracach, a to że ich wpuszczamy nie ma nic do tego że naciskamy na ich asymilacje czy nie, bo właśnie o to chodzi, model multikulturowy nie działa.

Po pierwsze - do meritum swojej, tak. Do wypowiedzi innych osób już niekoniecznie.

Dwa - pewnie, że nie wszyscy chcą pracować w nisko płatnych zawodach bez perspektyw. Dziwi Cię to? Bo mnie nie.

Model multikulturowy działa bardzo dobrze. Nie widzę problemu. Tylko prawicowi idioci twierdzą, że on nie działa i straszą nas ekspansją islamu.

Trzy - mamy "naciskać na asymilację"?! Czyli Ty chcesz niewolników a nie wolnych ludzi, którzy zapraszamy do siebie, bo u nas nie ma osób do chętnych do pracy, mamy niż demograficzny i zaraz skończą nam się rezerwy kadrowe. Wtedy będziemy błagać by przyjechali i wypracowali dla nas emerytury.

Resztę jako bełkot pomijam - nie mam czasu pastwić się nad każdą Twoją wypowiedzią.

Pozdrawiam.


Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
11-10-2013 15:33 
 Ocena-1 na 1
Peruniec (298 punktów)
Cytat:
Zasadniczo powiedziałbym - barbarzyńcę. I dobrze - bo ja jakoś nie widziałem, a byłem na marszach równości, golasów hasających wesoło po ulicach.


Bardzo ładnie podwójne standardy, tolerancja albo śmierć
I link, nie z Polski ale dobrze pokazuje sytuacje
www.demoti(*)l-gay-pride-parade-2013-madrid

Cytat:
No - czyli wycinanie puszczy amazońskiej nie jest dla Ciebie problemem (przecież zawsze wycinaliśmy drzewa - co z tego że 200 rocznie a 200 tys. rocznie), to tylko krajobraz zmieniany przez człowieka.


Ja tylko czekałem na jakiś taki argument, oczywiście złe wycinanie amazonki, tylko dziwnym trafem takie święte oburzenie pokazuje kraje które już zdarzyły wyciąć większość swoich lasów, spalić większość węgla i zanieczyść atmosferę podczas rewolucji przemysłowej, ale co tam niech kraj który jest biedny miał problemy bo chce się rozwinąć.
Przepraszamy biedny Brazylijski rolniku, nie znajdziesz pracy bo nie możemy wyciąć dżungli, bo bogaci i nowocześni nam nie pozwalają bo zabijemy dwadzieścia rodzajów motyli i kleszczy

I to jest coś czego nie znoszę w nowoczesnej lewicy, stawia się ekologię przed dobrem człowieka, co tam ważne żebyśmy się czuli dobrze.
Jeszcze możesz napisać o biednych małych foczkach, co lubi robić greenpeace.

Cytat:

Tak. Jeśli jeszcze nie potrafisz tego zrozumieć - po prostu zaakceptuj. Bo nie wiem, jak prosto Ci to wytłumaczyć.


To jest idiotyczna poprawność polityczna,która zresztą zabrania używania słowa nigga nawet cytując kogoś.

Cytat:

Właściwie mogę powtórzyć to co napisałem. Dokonujesz tzw. fałszywej atrybucji cechy. Napisałem Ci w powyższym poście jak wygląda merytorycznie poprawna konstrukcja takiej wypowiedzi, która jednocześnie nikogo nie obraża.


Tylko że to nie współgra z realizmem, w USA można oddalić zarzuty jeśli zostanie udowodnione że Policja przesłuchała, zatrzymała podejrzanego na podstawie koloru, tzn zatrzymali go w okolicy przestępstwa, mimo że statystycznie bardzo prawdopodbne że będzie on sprawcą, i to nie jest rasizm to statystyka.

Cytat:
Nie dlatego, że był czarny - tylko dlatego, że facet go zabił, bo wierzył, jak Ty, że 80% przestępców to murzyni. Czy potrafisz czytać artykuły prasowe ze zrozumieniem?!


Tylko że to nie prawda, bo jeśli by zastrzelił białego nastolatka, ba nawet Latynosa nie było by takiego szumu, mimo że mógłby użyć takiego samego uogólnienia, biały był duży wysportowany w kapturze na głowie.

Cytat:
Dwa - pewnie, że nie wszyscy chcą pracować w nisko płatnych zawodach bez perspektyw. Dziwi Cię to? Bo mnie nie.

Nisko płatnych dla nas, co zresztą jakoś Polacy pokazują w UK, pracują w złych pracach za marne (dla Anglików) pieniądze.

Cytat:
Model multikulturowy działa bardzo dobrze. Nie widzę problemu. Tylko prawicowi idioci twierdzą, że on nie działa i straszą nas ekspansją islamu.


A to dobre, ciekawy w jakim kraju ?
W każdym kraju ze sporym odsetkiem imigrantów, tworzą oni problemy, przestępczość patologie, czy środowisko dla działania terrorystów.
Oni się w większości nie asymilują, żyją w swoich enklawach i często ich dzieci urodzone już w danym kraju, nie znają lub ledwo znają język tego kraju.

Cytat:
Trzy - mamy "naciskać na asymilację"?! Czyli Ty chcesz niewolników a nie wolnych ludzi, którzy zapraszamy do siebie, bo u nas nie ma osób do chętnych do pracy, mamy niż demograficzny i zaraz skończą nam się rezerwy kadrowe. Wtedy będziemy błagać by przyjechali i wypracowali dla nas emerytury.


A czy ja mówię cokolwiek o rzeczach niezgodnych z prawem ?
Przykład z naszego Polskiego podwórka, cyganie, którzy masowo nie chodzą do szkół, dzieci nie są im zabierane, kiedy żebrzą albo nagabują ludzi nie są aresztowani, dlatego że służby państwowe boją negatywnego oddźwięku jaki się zawsze podnosi, bo to rasizm !
Selanos (12869 punktów)
>Tak samo problemy związane z homoseksualizm i pedofilią, bo statystki wskazują na częste tendencje.

Czy osobę odczuwającą pociąg seksualny do dzieci można uznać za homo albo heteroseksualistów?

> Cytat:
Tereny zalewowe. Jak ktoś tam mieszka to będzie go zalewało. I tyle w temacie - nie widzę potrzeby strzępić języka na rzeczy oczywiste.

>Lol po raz drugi, ja mieszkam w śródmieściu, jakieś 10-15 minut od rynku, i moja kamienica została zalana

Tutaj nie jest mowa o Pana kamienicy z centrum miasta, tylko o idiotach którzy budują domy na terenach zalewowych która żadna ubezpieczalnia o zdrowych zmysłach nie ubezpieczy, a potem płaczą, że ich domy są zalewane. Innymi słowy, budowa domu w miejscu które są szczególnie narażone na zalanie to idiotyzm.

>Mam wrażenie, że jaja sobie ze mnie robisz. Pewnie, że nie mówimy na ludzi "czarnuch", przynajmniej publicznie.

Przynajmniej nie przed kamerami. Proszę przejść się korytarzem dowolnej szkoły, zauważy Pan, że uczniowie używają wobec siebie takich inwektyw jak "czarnuch", "cygan", "rumun". Od kogoś musiały się tego nauczyć.

>Dorośli ludzie się wzajemnie nie obrażają.

Tak, też czytałem tę utopię.

>Kultura zachodnia, daje najwięcej wolności osobistych, najwięcej praw jednostki, czy równości niezależnie od płci, wyznania czy rasy, jednocześnie dostarcza modelu rozrywki, przedmiotów itp które polepszają życie, więc tak jest najlepsza.

Co Pan rozumie przez kulturę zachodnią? Bo w Europie wolność osobista jest coraz mniejsza.
Selanos (12869 punktów)
>Dla mnie lewica ma na celu polepszenie dobrobytu ludności, wyrównania szans, i ogólnie dbania o
>rozwój całego społeczeństwa, walcząc ze złymi tradycjami czy przyzwyczajeniami.

Zgadzam się ze wszystkimi postulatami, ale patrzę na nie z innego punktu widzenia, liberalnego.

Dawno nie widziałem lewicowego hasła z prawdziwego zdarzenia, zawsze jest to wyrównywanie szans, dbanie itd. ale rzadko kiedy się mówi o tym jakimi metodami i jak te metody mają się przyczynić do tego polepszenia.

Sprawa homoseksualizmu w polityce to już niemalże kabaret. Homoseksualizm bezpośrednio dotyczy ledwie ułamka społeczeństwa, jakichś kilku procent, a i z tzw. prawa i z tzw. lewa traktuje się to jak sprawę nr 1, coś co ma albo zbawić, albo pogrążyć świat, zależy kogo zapytać. Emocje po obu stronach sięgają poziomu wenezuelskiej telenoweli. Przestałem liczyć na ciekawe argumenty jakiegokolwiek polityka.
11-10-2013 00:20 
 Ocena 7 na 7
Jan Res (4015 punktów)

>Sprawa homoseksualizmu w polityce to już niemalże kabaret. Homoseksualizm bezpośrednio dotyczy ledwie ułamka społeczeństwa, jakichś kilku procent, a i z tzw. prawa i z tzw. lewa traktuje się to jak sprawę nr 1, coś co ma albo zbawić, albo pogrążyć świat, zależy kogo zapytać. Emocje po obu stronach sięgają poziomu wenezuelskiej telenoweli. Przestałem liczyć na ciekawe argumenty jakiegokolwiek polityka.
Ja natomiast nie rozumiem skąd tyle pogardy dla dorosłych ludzi, którzy nikomu nie szkodzą, są pełnoprawnymi obywatelami i sami wiedzą najlepiej czego im potrzeba, aby mogli żyć godnie. Sprawa zwiazków partnerskich mogłaby byc załatwiona w parę godzin, bo projekty ustaw istnieją od dawna. To właśnie prawica uniemożliwia wprowadzenie któregoś z nich.
Dlaczego?
"NIE bo NIE!"
Zatem ta wenezuelska telenowela, to nie produkt gejów, lecz polskiej, służalczej względem Watykanu prawicy. A Watykan ma w tym swój interes: młodzi mężczyźni nie widzący siebie w związkach małżeńskich mają tylko jedno "honorowe" wyjście: seminarium duchowne. W wielu już krajach otwarcie na sprawy gejów skutkuje spadkiem "powołań". A u nas nagonka trwa w najlepsze.
11-10-2013 00:24 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Ja natomiast nie rozumiem skąd tyle pogardy dla dorosłych ludzi, którzy nikomu nie szkodzą, są pełnoprawnymi obywatelami i sami wiedzą najlepiej czego im potrzeba, aby mogli żyć godnie.

No bo święta księga, coś o naturze, że ze związków partnerskich dzieci nie będzie (pewnie w przeciwieństwie do nieformalnego związku dwóch homoseksualistów ;D).

Wszystko mi jedno kto zaczął, poziom argumentów po tzw. lewej i prawej stronie jest denny, z kilkoma wyjątkami.
hunbin (2274 punktów)
>to pukam się w głowę
Pozostaje mi wyrazić nadzieję że nie za mocno...
>, i samo się nasuwa określenie lewaki.
Same to się wąsy robią i bałagan się robi, jeżeli Pan chce kogoś opisać dowolnym epitetem to proszę brać za to odpowiedzialność przynajmniej...

>Dla mnie lewica ma na celu polepszenie dobrobytu ludności, wyrównania szans, i ogólnie dbania o
>rozwój całego społeczeństwa, walcząc ze złymi tradycjami czy przyzwyczajeniami.
Jak mniemam w tej intencji postawił Pan herbatę bezdomnemu na dworcu?

>Jednak nowa lewica, zajmuje się głównie problemami homoseksualistów, co rozumiem jako
>równouprawnienie, ale często posuwa się do ekstremum.
Poszczególni ludzie zajmują się tym co ich boli, jeżeli chce Pan "walczyć o pokój na świecie" proszę podjąć taką walkę a nie oczekiwać, że ktoś to zrobi za Pana.

>Ekologii ale z wszystkimi idiotycznymi pomysłami, jak elektrownie atomowe są złe, zbudujmy wiatraki
>i elektrownie słoneczne, niech wszyscy jeżdżą samochodami na prąd.
Nie jest Pan na bieżąco wiatraki też są be raz, że zabijają ptaki dwa, że nikt nie chce kupować wytwarzanej tym sposobem energii...

>Ważniejszy jest gatunek motyla niż zabezpieczanie przed powodzią.
Być może jest, gatunku nie odtworzymy a powodzie przychodzą i odchodzą...

>Czy co mnie najbardziej denerwuje to imigranci poprawność polityczna i podwójne standardy,
Tak ogólne hasła Pana denerwują? - melisę polecam mnie pomaga też bieganie, ale ostatnio w modzie.

>A sama lewica oddala się od swoich korzeni, nie jest ideologią, robotników, zwykłych szarych
>pracowników czy po prostu ludzi gorzej zarabiających, ale wykształconych z bogatych domów,
>intelektualistów.

Cóż może Pan nie zauważył ale robotników już nie ma (ostały się niedobitki), chyba że ma Pan na myśli tych w Bangladeszu lub Chinach...
Głównymi ideologami lewicowymi bardzo często bywali "ludzie z bogatych domów", elity intelektualne, tak było i jest.

Trochę powiało grozą z Pana postu, proszę się zająć czymś konstruktywnym frustracja to droga do nikąd..

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>A sama lewica oddala się od swoich korzeni, nie jest ideologią, robotników, zwykłych szarych
>pracowników czy po prostu ludzi gorzej zarabiających, ale wykształconych z bogatych domów,

Pocieszę Cię. Nie lubię lewicy, ani prawicy. Tych w centrum też nie lubię. W ogóle poza pojedynczymi wyjątkami nie lubię polityków. Zwłaszcza polskich. Chociaż jak obserwuję USA i wyczyny republikanów, to tam zdecydowanie demokraci (znacznie doskonalszy odpowiednik naszych liberałów, czy lewicy?) wyglądają na bardziej rozgarniętych. W Polsce wszystkie ugrupowania są do głębi socjalistyczne i różnią się tylko stosunkiem do aborcji oraz głębokim podziałem w stosunku do religii - od biorących udział we mszy do tych co nie chodzą do kościoła, ale głosują za jego finansowaniem.
11-10-2013 08:35 
 Ocena 4 na 4
Appenzeller (3118 punktów)
>..do głębi socjalistyczne...
Nie wiem, czy używasz tego określenia jako zwykłego epitetu, czy masz na myśli jego sens. Socjalistyczny, od łacińskiego socialis - towarzyski, czyli społeczny. Socjalizacja spowodowała, że różnimy się nieco od pozostałych naczelnych (nawet od sympatycznych bonobo). Jeśli jako epitetu, lepszy będzie moim zdaniem populizm, czyli poszukiwanie taniej popularności. Tu nasi politycy są niezłymi specjalistami.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
11-10-2013 22:19 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>>..do głębi socjalistyczne...
>Nie wiem, czy używasz tego określenia jako zwykłego epitetu, czy masz na myśli jego sens. Socjalistyczny, od łacińskiego socialis - towarzyski, czyli społeczny.

Chodzi zapewne o pewien system ekonomiczny. Nie bardzo wiem jak definiować to co dzisiaj mamy, socjaldemokracja z elementami wolnego rynku chyba pasuje.
Fafciu (953 punktów)
>socjaldemokracja z elementami wolnego rynku chyba pasuje.

Socjaldemokracja to ideologia polityczna, a nie system ekonomiczny.

Socjaldemokraci zaś generalnie popierają gospodarkę mieszaną- która z definicji musi zawierać zarówno elementy tej wolnorynkowej jak i planowej. Dalej jest to kapitalizm, tylko mniej lub bardziej uspołeczniony. Chyba tylko Chavez jeszcze wierzył że zrobi socjalizm.
20-10-2013 03:23Nie na temat
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)

Myśliciele i intelektualiści wszystkich krajów, wybaczcie mi że zostałem źle zrozumiany.




Nauka objaśnia wszystko. Teologia objaśnia resztę.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365