Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niepokojące wieści z Warszawy.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
02-03-2014 20:26Asphodelus1 (887 punktów)Niepokojące wieści z Warszawy.
Ocena 1 na 1
www.stacja(*)B3ł jakiego nie znacie/56
Propagando to, i manipulacja danymi czy faktyczna poprawa koniunktury? Pociechą było by, gdyby była to tylko aktywizacja tych i tak wiernych i skrupulatnych ,,prawdziwych katolików'' a nie jakaś kolejna ,,moda na katolicyzm''. Jeśli by to była jednak moda, to sądzę, że są to ci, którzy dali się zmanipulować pijarowi Franciszka, warto dodać że bonzo z Torunia się ostatnio wyciszył, podobnie jak prezes Kaczyński...

...a co wy sądzicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

niestadny (2492 punktów)

>...a co wy sądzicie?
Sądzę, że ateiści(także z forum Racjonalisty) walnie przyczynili się do wzrostu świadomości katolików(bardziej świadomej wiary) - a to poprzez krytykę Krk, obnażanie przypadków hipokryzji, niespójności czynów ze słowami - a to poprzez przytaczanie przypadków łamania prawa przez księży. Katolicy poszli po rozum do głowy, zaczęli częściej zaglądać do Biblii i brać sobie do serca nauki Jezusa. Księża także mają się na baczności.

Syndrom oblężonej twierdzy spowodował umocnienie wiary, zwarcie szeregów. Podobnie zresztą dzieje się na fR, kiedy jakiś "katolicki troll" próbuje ewangelizować. Nie ma się więc czemu dziwić.
Gratuluję!

Wypada cieszyć się z tego, że słowa: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego nie będą pustymi - jak często dotąd bywało.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
03-03-2014 13:26 
 Ocena 2 na 2
Asphodelus1 (887 punktów)
>Syndrom oblężonej twierdzy spowodował umocnienie wiary, zwarcie szeregów. Podobnie zresztą dzieje się na fR, kiedy jakiś "katolicki troll" próbuje ewangelizować. Nie ma się więc czemu dziwić.
>Gratuluję!

Ja myślę, że to jest wina pewnej partii. Partii o wcześniejszej nazwie ''Ruch Palikota'' która zamiast rozsądnego propagowania państwa neutralnego:

-Łamała zasadę świeckości państwa.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,585462
-Robiła błazenadę w Warszawie.
natemat.pl(*)oc-to-dla-ruchu-palikota-sufit

03-03-2014 20:38 
 Ocena 4 na 4
niestadny (2492 punktów)

Gdzieś tu ktoś mądrze napisał... O - mam!
Każdy fanatyk jest niebezpieczny.
Katolicki, protestancki, antykatolicki, antyprotestancki.....
Niebezpieczny jest właśnie fanatyzm.


Fanatyzm jest efektem głębokiej wiary w wyznawaną ideologię, chęci rozpowszechniania tejże i zwalczania ideologii konkurencyjych. Analogicznie do religii, których zadaniem jest pozyskiwanie coraz to nowych wyznawców.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>...a co wy sądzicie?
Katolicka propaganda sukcesu czyli wieści dla parafialnych konformistów.
02-03-2014 21:54
 Ocena 10 na 10
Anna Salman (16360 punktów)
>Propagando to, i manipulacja danymi czy faktyczna poprawa koniunktury? ...
Manipulacja nie, ale przyczyn owego wzrostu jest co najmniej dwie. Pierwsza - analogiczna, jak w latach 80-tych - PO notuje stałe wpadki, ludzie szukają alternatywy politycznej, a ambony to główne miejsca propagandy głównej partii opozycyjnej. Należy się więc cieszyć, że ten wzrost jest tak mały, ale jeśli rzeczywiście większość do wyborów nie pójdzie ...
Po drugie - wśród ludności napływowej jest niewątpliwie więcej praktykujących, niż wśród tej zasiedziałej, jeżeli to migracja ze wschodniej Polski lub po prostu ze wsi.
Co do liczby powołań, ta korelacja jest stała. Wzrost bezrobocia - wzrost powołań, spadek bezrobocia - spadek powołań i odchodzenie duchownych z kościoła. Na podstawie tego jednego wskaźnika można wręcz oceniać, czy kryzys trwa, czy ustępuje.
>... warto dodać że bonzo z Torunia się ostatnio wyciszył, podobnie jak prezes Kaczyński...
Rydzyk zagospodarował pewien segment i raczej wielu nowych sympatyków nie pozyska. Jest zbyt archaiczny. Na nowe czasy - nowi ewangelizatorzy, tacy jak np. Oko. Na media Rydzykowe też już nie ma dużego zapotrzebowania - prawie wszystkie media są katolickie, a niektóre uprawiają jeszcze większą ortodoksję. No i mają na stanie prawdziwych ekspertów, z tytułami naukowymi.
Kaczyński coś rozgrywa, może rzeczywiście chce wygrać eurowybory, ale postara się o mocną wtopę przed krajowymi. Ten typ tak ma.
03-03-2014 13:21 
 Ocena 1 na 1
Asphodelus1 (887 punktów)
> tacy jak np. Oko.

Oko? Chyba ostatnio skończył się, przynajmniej w głównym nurcie, ale większość ma już dość tych jego tabelek, błędów językowych, historycznych, oraz jawnych kłamstw.

>Kaczyński coś rozgrywa, może rzeczywiście chce wygrać eurowybory, ale postara się o mocną wtopę przed krajowymi. Ten typ tak ma.

Pewnie się wreszcie nauczył nierobienia wyskoków, choć to prawdopodobnie cisza przed burzą. Jakby się tak nieszczęśliwie zdarzyło, żeby wygrał, to wtedy dopiero pokazałby prawdziwe oblicze.
03-03-2014 18:45 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>Oko? Chyba ostatnio skończył się, przynajmniej w głównym nurcie, ...
Raczej temat dżędera się "przegrzał", teraz jest ponoć coś nowego na topie. A poza tym kościół musi znaleźć nowe twarze, rzeczywiście ludzi bardziej oświeconych, a przynajmniej lepiej się wysławiających. Na odchodzący w niebyt dżęder wystarczy jedna Pawłowicz.
>... Jakby się tak nieszczęśliwie zdarzyło, żeby wygrał, to wtedy dopiero pokazałby prawdziwe oblicze.
Nie wygra - sam kościół go zastopuje. On jest potrzebny tylko jako straszak na Platformę.
03-03-2014 21:44 
 Ocena 2 na 2
hamp (3461 punktów)
>Oko? Chyba ostatnio skończył się, przynajmniej w głównym nurcie, ale większość ma już dość tych jego tabelek, błędów językowych, historycznych, oraz jawnych kłamstw.
On był potrzebny do walki z pewną ideologią - w mediach ucichła sprawa pedofilii w Kościele to i przymknięto Oko na gender.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Oko? Chyba ostatnio skończył się, przynajmniej w głównym
> nurcie, ale większość ma już dość tych jego tabelek, błędów
> językowych, historycznych, oraz jawnych kłamstw.

Ci tylko mają dość, którzy to dostrzegają. Reszta łyka jak leci. To bardzo uparty i pełny energii ksiądz, łatwo nie odpuści.

> Pewnie się wreszcie nauczył nierobienia wyskoków,
> choć to prawdopodobnie cisza przed burzą.

Kłówny klucz do jego sukcesów to nie pokazywać się w mediach, nie robić wywiadów. Najlepiej zniknąć.
I nie wykluczone, że tak się stanie.

> Jakby się tak nieszczęśliwie zdarzyło, żeby wygrał, to wtedy
> dopiero pokazałby prawdziwe oblicze.

Dokładnie. Prawdziwe oblicze JK nie jest do pokazywani przed wyborami, tylko po.
On wie co jest grane, sam całkiem niedawno oskarżał o coś podobnego prezydenta Komorowskiego (argumentacja w kampanii, że Komorowski wygrał wybory przez nieprozumienie, bo jakby kazał ściągnąć krzyż z Krakowskiego Przedmieścia przed wyborami a nie po, to by przegrał).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
hamp (3461 punktów)
Cytat:
Stolica posiada aż 191 kościołów (nie licząc kaplic), w tym kilka jest w trakcie budowy.

O żesz ja Pierre Dollez... 191!

> Pociechą było by, gdyby była to tylko aktywizacja tych i tak wiernych i skrupulatnych ,,prawdziwych katolików'' a nie jakaś kolejna ,,moda na katolicyzm''. Jeśli by to była jednak moda, to sądzę, że są to ci, którzy dali się zmanipulować pijarowi Franciszka (...)
Po części to zasługa dobrego PR-u Franciszka, ale myślę że to głównie zasługa naszych księży i ich nawoływania o obronę katolickich wartości, przeciwstawienie się ateizacji kraju poprzez umocnienie wiary. To naturalna reakcja na działania podjęte w kierunku laicyzacji.
Jeżeli ktoś nie jest praktykującym katolikiem, to znaczy że nie jest katolikiem, "co najwyżej" chrześcijaninem. Lepiej żeby statystyki mówiły o 50-ciu procentowym (zawyżone) stężeniu katolików w społeczeństwie, które stanowiłoby o prawdziwej ilości katolików, niż żeby mówiły o 95 procentach, które nieświadomie przyjęły chrzest.
03-03-2014 02:06 
 Ocena 3 na 3
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Cytat:
Stolica posiada aż 191 kościołów (nie licząc kaplic), w tym kilka jest w trakcie budowy.
<<

Czyżby zrzekli się tych kościołów na rzecz miasta?
03-03-2014 06:05 
 Ocena 6 na 6
maniek1 (3407 punktów)
>
>Czyżby zrzekli się tych kościołów na rzecz miasta?
>
Słuszne spostrzeżenie - powinno być: Watykan posiada na terenie Warszawy 191 kościołów, ale ta liczba nieustannie rośnie. Takie są fakty. Przez ostatnie 25 lat w Polace najwięcej powstało banków, ich małych oddziałów i oczywiście kościołów, czyli oddziałów watykańskiego banku - w skrócie "zakłady fryzjerskie, posiadające na wyposażeniu wyłącznie golarki".
03-03-2014 09:30 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>"zakłady fryzjerskie, posiadające na wyposażeniu wyłącznie golarki".
Nie tylko. Nożyce do strzyżenia też posiadają
04-03-2014 13:16 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>katolików, niż żeby mówiły o 95 procentach, które nieświadomie przyjęły chrzest.
>
Nieświadomie chrzest to przyjęło 100% katolików A zasadniczo to pewnie sporo ponad 100% (w tym na przykład ja)
Rafał Holewski (224 punktów)
(zablokowany)

>...a co wy sądzicie?
''Wieczorem ojciec przyszedł pijany do domu-cały Watykan jest w szoku
Lengyel (2127 punktów)
>...a co wy sądzicie?

Sadzę, że przez te 8 lat ludność Warszawy wzrosła mniej więcej proporcjonalnie. Wobec tego fakt, że liczba dzieci ochrzczonych i zapędzonych do pierwszej komunii ostatnio nie wzrosła, nie powinien nastrajać zwolenników praktyk religijnych zbyt optymistycznie. O ślubach jakoś mowy nie było.
Do tego jakoś po cichu spuszczono z tonu - z dawniejszych 95% katolików zrobiło się już tylko 93.
03-03-2014 09:03
 Ocena 10 na 10
Grzegorz (5685 punktów)
>Propagando to, i manipulacja danymi czy faktyczna poprawa koniunktury?

W większości nadinterpretacja i wybiórcze traktowanie danych. Po kolei:

Wzrost uczęszczających na Mszę -> jakoś sprytnie nie ma danych z innych lat więc trudno powiedzieć czy porównywanie akurat do roku 2005 było przypadkowe czy też miało za sobą jakąś głębszą motywację Patrząc w materaiale źródłowym na "słupki" roczne dotyczące innych statsów widać że wahanie o 1,4% jest jak najbardziej w granicach wariancji.

Stan posiadania (ilość kościołów, nowe budowy)-> coż, pewnie dane jak najbardziej rzetelne. Nie wiem tylko co autor chce stąd wyciągnąć... ja bym powiedział że po prostu KRK ma dużo budynków i jeszcze stawia ile się da korzystając z licznych bonifikat przy kupnie gruntów czy dopłat z naszej kasy do budowy "muzeów" itp.

Pomoc charytatywna - fajnie że ktoś się tym zajmuje i fajnie że rośnie... Gdyby ktoś jednak chciał wiedzieć co jest priorytetem dla KRK to proponuje porównanie jak się mają do siebie koszta wydawania iluś tam posiłków dziennie do np. kosztów budowy pewnej osławionej świątyni.

Powołania - autor cieszy się że w diecezji jest więcej księży, natomiast omija zupełnie temat spadku liczby kleryków (-17%) czy alumnów w domach zakonnych (-60%). Pewnie dlatego że niekoniecznie zgadzałoby mu się to z odgórnie postanowioną tezą...
To samo z przesiewaniem innych danych niepasujących do jego obrazu.... skoro takie wrażenie na autorze zrobił wzrost o 1,4 % liczby uczęszczających na Mszę od 2005 roku, to nie wierzę że nie zauważył np. spadku z 14-15 tysięcy bierzmowanych (dość stabilnie 2005-2009) do poniżej 10 tysięcy w 2012. Podobnie z małżeństwami.
03-03-2014 14:14 
 Ocena 2 na 2
cmos (1664 punktów)
>W większości nadinterpretacja i wybiórcze traktowanie danych. Po kolei:
>Wzrost uczęszczających na Mszę -> jakoś sprytnie nie ma danych z innych lat więc trudno powiedzieć czy porównywanie akurat do roku 2005 było przypadkowe czy też miało za sobą jakąś głębszą motywację

Dane za poprzednie lata dają się znaleźć tutaj: www.iskk.pl/kosciolnaswiecie.html również z rozbiciem na diecezje. Przed interpretacją radzę zapoznać się z metodologią tutaj: www.iskk.pl/kosciolnaswiecie/63-dominicantes.html - bo te dane są trochę podliftowane (18% ludności jest odliczone). Trudno powiedzieć, czy w obu badaniach metodologia jest ta sama, ale sądzę że jednak tak.

A moja teza z analizy i porównania z tym, jak jest w Niemczech jest taka, że za katolików to można uznać tylko tych, którzy przystępują do komunii (a i to pewnie nie wszystkich). Reszta to "niewierzący praktykujący" - ludzie którzy przychodzą do kościoła z przyczyn innych niż wiara.
mayolina (2278 punktów)
Hakerzy ateiści najechali strony, czy linki nie takie? Stron nie można otworzyć.
cmos (1664 punktów)
>Hakerzy ateiści najechali strony, czy linki nie takie? Stron nie można otworzyć.

Jak wklejałem linki jeszcze działało. Teraz rzeczywiście nie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Jak wklejałem linki jeszcze działało. Teraz rzeczywiście nie.
Teraz działają.
04-03-2014 13:25 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
Fuj!!!! Ależ jesteście niedowiarki. Żeby próbować podważać pozytywne dane dotyczące kościoła i religii... I to na jakiej podstawie? Głupiej statystyki czy czego tam jeszcze... Jakichś diabelskich sztuczek! Myślę, że powinno się zakazać nauczać takich przedmiotów, a tych, co już liznęli statystyki to poddać egzrocyzmom i ewentualnie na stos!
ślusarski (750 punktów)
>www.stacja(*)B3ł jakiego nie znacie/56

Jeszcze niedawno kościół narzekał na drastyczne zmniejszenie religijności ludzi, zwłaszcza w dużych miastach i braki w kadrze duchownych. Teraz nagle badania pokazują coś przeciwnego i sądzę, że to manipulacja statystykami. Któż mógłby je zweryfikować, gdyż kościół to czarna skrzynka o charakterze mafijnym.
pawel_wr (4297 punktów)
>www.stacja(*)B3ł jakiego nie znacie/56
>Propagando to, i manipulacja danymi

Manipulacja.
Jest prawda,też prawda,g...no prawda i statystyka.
Jaki to powód do radości,jeśli 35% uczestniczy we mszy ?

Nie podano oczywiście, ilu kleryków w ostatnich 10 latach przyjmowano
do seminariów duchowny, a to jest miarodajny wskażnik spadku powołań
( a nie , jak podano w artykule, ilość księży).

Stabilny jest wskaźnik chrztów i ślubów, ale brak informacji
o proporcji urodzenia/chrzty , albo ilość ślubów kościelnych
i cywilnych.

Typowa katolicka żenada, miarodajna dla osób nie znających
wnioskowania logicznego.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Jennifer85 (821 punktów)
Jedyne, co może niepokoić w tym artykule to to, że tak znacznie wzrosła ilość beneficjentów organizacji charytatywnych. To powinno wzbudzić niepokój także Katolików, którzy mówią że los ludzki jest im bliski. Z danych wynika jednoznacznie: rośnie nędza, nawet w Stolicy.

Może więc mniej kościołów budować, a więcej garkuchni? Może miejsca pracy (choćby i nierentowne), zamiast kaplic?


The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
Asphodelus1 (887 punktów)
>Jedyne, co może niepokoić w tym artykule to to, że tak znacznie wzrosła ilość beneficjentów organizacji charytatywnych. To powinno wzbudzić niepokój także Katolików, którzy mówią że los ludzki jest im bliski. Z danych wynika jednoznacznie: rośnie nędza, nawet w Stolicy.
>Może więc mniej kościołów budować, a więcej garkuchni? Może miejsca pracy (choćby i nierentowne), zamiast kaplic?
>
The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.


Remedium na to są świeckie pozarządowe organizacje dobroczynne, ,,okienka przedsiębiorczości'', czy może po prostu obniżka podatków.
03-03-2014 15:30 
 Ocena 1 na 1
Jennifer85 (821 punktów)
>Remedium na to są świeckie pozarządowe organizacje dobroczynne,

Te mają baardzo trudno w naszym kraju jeśli nie posiadają pleców politycznych bądź finansowych. Najwygodniej jest "uprawiać" dobroczynność w ramach związków wyznaniowych. Nikt ci się zbyt uporczywie nie patrzy w księgi i rozliczenia, nikt nie czepia się statutu ani nie bedzie robił specjalnych schodów np. przy przydzielaniu lokali od miasta. Świetnym przykładem są Caritas i "Wiosna" Stryczka - rozbudowana biurokracja i totalny luz. Stres raz na rok, przy audycie, i tak całkiem znośnym.

> ,,okienka przedsiębiorczości'', czy może po prostu obniżka podatków.

Może i skuteczne w walce z kryzysem. Ale bezdomny podatków i tak nie płaci, a działalność gospodarcza to dla niego kosmos. Trzeba by go njapierw nakarmić, wyleczyć zęby, często wziąć na odwyk i detoks, umyć i zapewnić jakąś prostą pracę fizyczną oraz dach nad głową. Dla niego nawet stawienie się do roboty jest trudne, a co dopiero własny biznes.

Pozdrawiam

The road to wisdom? Well, it's plain and simple to express. Err and err and err again, but less and less and less.
03-03-2014 18:11 
 Ocena 2 na 2
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Może i skuteczne w walce z kryzysem. Ale bezdomny podatków i tak nie płaci, a działalność gospodarcza to dla niego kosmos. Trzeba by go najpierw nakarmić, wyleczyć zęby, często wziąć na odwyk i detoks, umyć i zapewnić jakąś prostą pracę fizyczną oraz dach nad głową. Dla niego nawet stawienie się do roboty jest trudne, a co dopiero własny biznes.

To dokładnie należy zrobic, ale w kraju w którym nie ma przekazu i nauki o współodczuwaniu, o ktorym była mowa w innym wątku jest to praktycznie niemożliwe. Dobroczynność, poza wyjątkami jest kolejnym biznesem, dobrze kiedy legalnym.
Tu gdzie mieszkam, (UK) działalność charytatywna i wolontariat jest jedną z ważnych aktywności, ale normą dla chrześcijan różnych kośćiółków.
03-03-2014 19:27 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>Jedyne, co może niepokoić w tym artykule to to, że tak znacznie wzrosła ilość beneficjentów organizacji charytatywnych.

Myślę że po prostu patrzysz od strony popytu, a nie od strony podaży. Chętnych na darmowe posiłki znalazłoby się więcej niż te 1800 dziennie, i to że KRK odnotował spory wzrost na tym polu oznacza tylko to że zaczął wydawać więcej posiłków (a nie że np. społeczeństwo zbiedniało czy coś takiego).
DyktaFon (9281 punktów)

>Może więc mniej kościołów budować, a więcej garkuchni? Może miejsca pracy (choćby i nierentowne), zamiast kaplic?

Nierentownych miejsc pracy to mamy już setki i miliony... i to jedna z przyczyn "wzrostu dobrobytu" społeczeństwa. Więc może ten postulat wymarzmy, bo to jest przyczyna, a nie remedium.
04-03-2014 13:38 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)

>Nierentownych miejsc pracy to mamy już setki i miliony... i to jedna z przyczyn "wzrostu dobrobytu" społeczeństwa. Więc może ten postulat wymarzmy, bo to jest przyczyna, a nie remedium.
>
Wymarzmy sobie rentowne miejsca pracy, a potem spełnijmy te marzenia.
DyktaFon (9281 punktów)

>Wymarzmy sobie rentowne miejsca pracy, a potem spełnijmy te marzenia.

Może to zdanie ma sens... ale ja go nie dostrzegam Proszę o rozwinięcie
szarley (54911 punktów)
>>Wymarzmy sobie rentowne miejsca pracy, a potem spełnijmy te marzenia.
>Może to zdanie ma sens... ale ja go nie dostrzegam
>

Proponuję poszukać w słowniku ortograficznym
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Wymarzmy sobie rentowne miejsca pracy, a potem spełnijmy te marzenia.
>>Może to zdanie ma sens... ale ja go nie dostrzegam
>>
>Proponuję poszukać w słowniku ortograficznym
>
Szukam...

...i nie ma. Widocznie to nie jest zdanie sensowne i go nie umieścili w słowniku.
04-03-2014 15:03 
 Ocena 5 na 5
szarley (54911 punktów)
>Szukam...
>...i nie ma. Widocznie to nie jest zdanie sensowne i go nie umieścili w słowniku.

Wymazać - wymażmy
Wymarzyć - wymarzmy

Teraz sięgnij do swojej pamięci i przypomnij sobie co chciałeś napisać słowami :
>Nierentownych miejsc pracy to mamy już setki i miliony... i to jedna z przyczyn "wzrostu dobrobytu" społeczeństwa. Więc może ten postulat wymarzmy, bo to jest przyczyna, a nie remedium.
... i napisz to poprawnie

Wstyd, że cudzoziemiec musi Cię uczyć polskiego.
04-03-2014 15:15 
 Ocena 4 na 4
DyktaFon (9281 punktów)
>>Szukam...
>>...i nie ma. Widocznie to nie jest zdanie sensowne i go nie umieścili w słowniku.
>Wymazać - wymażmy
>Wymarzyć - wymarzmy
>Teraz sięgnij do swojej pamięci i przypomnij sobie co chciałeś napisać słowami :
>>Nierentownych miejsc pracy to mamy już setki i miliony... i to jedna z przyczyn "wzrostu dobrobytu" społeczeństwa. Więc może ten postulat wymarzmy, bo to jest przyczyna, a nie remedium.
>... i napisz to poprawnie
>Wstyd, że cudzoziemiec musi Cię uczyć polskiego.
>
Przyznaję ze wstydem - mój błąd. Niezależnie, kto mnie poprawiał - MA RACJĘ!! Dziękuję za poprawkę. Za bardzo byłem zadufany we własne zdolności językowe A polska język - trudna język ))
04-03-2014 15:54 
 Ocena 3 na 3
szarley (54911 punktów)
> A polska język - trudna język ))
Cieszę się, że się nie obraziłeś
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Obnarzy.. yy.. obnażyłeś kol. DyktaFona. I jak on sie teraz czuje?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
04-03-2014 16:24 
 Ocena 3 na 3
DyktaFon (9281 punktów)
>Obnarzy.. yy.. obnażyłeś kol. DyktaFona. I jak on sie teraz czuje?

Mądrzejszy

Trudno się obrażać o własną głupotę... co najwyżej mogę się zżymać, że nie skapowałem od razu w czym rzecz. Potwierdza się powiedzenie, że człowiek uczy się całe życie.

A poczułbym się jeszcze mądrzejszy, gdyby mi ktoś podpowiedział, jak zablokować wyskakujące (w liczbie 3 jednocześnie) co chwila reklamy w Chromie, w Windows7

Wiem, że to OT, zaraz milknę...
mayolina (2278 punktów)
gra cyferkami, pełna niedopowiedzeń. Skąd wzięli 2,5 miliona wiernych? Czy to dane z ubiegłego roku? Jeśli tak, to im wiernych ubywa, gdyż wydawałoby się uzasadnione oczekiwanie wzrostu ~4% (taki jest wzrost liczby mieszkańców w diecezjach warszawskich i biorąc pod uwagę, że 92,5% mieszkańców policzono jako katolików), a przybyło 0,2%. Z tych 2,5 tylko 32% uczestniczy w mszy, a 15% (pytanie czy z 2,5 miliona czy z 32% uczestniczących w mszy) bierze komunię. Co prawda odnotowywuje się wzrost 1% i 2%, ale to daje się wytłumaczyć wzrostem liczby mieszkańców, a nie wzrostem popularności KrK. Jeśli porównać wykresy, to wychodzi na to, że przybywa mieszkańców i katolików, a ubywa chętnych na sakramenty, i to znacząco. I jeśli przybywa kościołów, to można się spodziewać wzrostu cen za sakramenty, gdyż obiekty trzeba z czegoś utrzymać, a nie wszystko da się zrobić w czynie społecznym
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
Z raportu wynika, że na terenie Archidiecezji Warszawskiej mieszka 1 540 000 osób, a wierni kościoła rzymskokatolickiego stanowią prawie 93% społeczeństwa. Jednocześnie raport pokazuje, że w ostatnich latach wiara jest bardziej świadoma, ponieważ prawie 35% to osoby praktykujące, co oznacza wzrost o 1.4% (w ostatnich 8 latach).


Inna interpretacja to: 65% nie jest czynnymi katolikami, a tylko widnieją w zapisach

Cytat:
Stolica posiada aż 191 kościołów (nie licząc kaplic), w tym kilka jest w trakcie budowy. W obu warszawskich diecezjach ciągle powstają nowe parafie, w tej chwili w Archidiecezji Warszawskiej jest ich już 212 - o 2% więcej niż w roku 2005, a w diecezji warszawsko-praskiej 183, czyli aż o 14 % więcej niż osiem lat temu.


Kościół Katolicki jest jedną z najbardziej dynamicznie inwestujących firm zagranicznych w Warszawie.
hunbin (2274 punktów)
Dane z kapelusza i slajdów, metodyka zbierania danych - nic o niej nie wiemy.

Słowa są tanie, na podstawie błędnych przesłanek zazwyczaj dochodzi się do błędnych wniosków.

Materiał źródłowy tego artykułu to już czysta kpina, zestawienie danych z niewiadomego źródła (*pamiętajmy że ta instytucja dopószcza objawienia oraz łgarstwo "w swoim interesie").

Tak zestawione dane są dobrane dość specyficznie od 2005r - czyli częsć statystyk podpompować można było na podstawie efektu JP2.
Wzrost kościelnych funkcjonariuszy, w bogatej diecezji też nie wydaje się dziwny. Wzrost małżeństw w okesie gdy wyż z lat 80 przekraczał 30, cóż znam niejednego ateistę który brał ślub kościelny.

Spadek liczby kleryków i alumnów zakonnych wydaje się wiarygodny, to chyba jedyne dane wiarygodne, w końcu za nich płacą.
Wzrost średniej wieku kapłnów, to też pozytywny symptom.

Wzrosty danych dotyczących praktykujących i "radykałów", są normalne właśnie dla słabnięcie instytucji.



P.S.
Jestem w stu procentach przekonany, że zostałem policzony jako katolik razem z rodziną...
To co mnie martwi to raczej decyzje takiego Zdrojewskiego i mu podobnych a nie kolorowane statystyki w służbie ideologii.


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
04-03-2014 07:53 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Dane z kapelusza i slajdów, metodyka zbierania danych - nic o niej nie wiemy.

To niezupełnie tak, dobór danych na slajdach jest rzeczywiście od czapy, ale to na 100% wyniki corocznego badania dominicantes/communicantes robionego w październiku lub listopadzie. Metodologia badania jest opisana tutaj (linkowałem już wcześniej) www.iskk.pl/kosciolnaswiecie/63-dominicantes.html

Wyniki uważam za jako tako wiarygodne, trzeba tylko zwrócić uwagę - bo to na slajdach przemilczane - że podane procenty nie są od 100% ludności, tylko od 82%. Czyli z 32% dominicantes robi się 26.

>Tak zestawione dane są dobrane dość specyficznie od 2005r - czyli częsć statystyk podpompować można było na podstawie efektu JP2.

Też już linkowałem do danych źródłowych z poprzednich lat www.iskk.pl/kosciolnaswiecie.html Tam są dane od 1980, warto poczytać (ciekawe że brak niektórych danych za 2009).

>P.S.
>Jestem w stu procentach przekonany, że zostałem policzony jako katolik razem z rodziną...

Byłeś na mszy jak liczyli? Jeżeli tak, to słusznie policzyli.
04-03-2014 09:28 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>>Jestem w stu procentach przekonany, że zostałem policzony jako katolik razem z rodziną...
>Byłeś na mszy jak liczyli? Jeżeli tak, to słusznie policzyli.

Jak pewnie zauważyłeś katolików naliczyli 92,5%, a uczęszczających do kościoła bodajże 36%. Rozbieżność spora i wskazująca na to że aby być uznanym za katolika bynajmniej nie musisz się pojawiać w kościele. Wystarczy że byłeś ochrzczony.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Propagando to, i manipulacja danymi czy faktyczna poprawa koniunktury?
> ..a co wy sądzicie?

Zmiany niewielkie, ale mnie rzuca się w oczy, co za tym wszystkim stoi. Ano dla Koscioła bardzo wazna jest liczba wiernych. I tak łatwo nie odpuszczą z ilości na rzecz jakości.

W zasadze tylko statystyka przemawia na rzecz Koscioła. Żadne argumenty natury etycznej, żadna wewnętrzna czystość, inteligencja ni racjonalność. Efekt skali to podstawa.

> bonzo z Torunia się ostatnio wyciszył, podobnie jak
> prezes Kaczyński...

Mało kto pamięta, ale 15 lutego 2014r. o. dyr. Rydzyk wszedł z TV Trwam na multipleks. Ramię w ramię walczyli o to z prezesem Kaczyńskim na wielotysięcznych marszach w Warszawie.
Teraz z pewnością pracują u podstaw.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365