Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pani Rybnik - jedyna odważna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
20-08-2014 10:45makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Pani Rybnik - jedyna odważna
Ocena 5 na 5
hej,
Wyłącznie pani Rybnik miała odwagę przedstawić prawdziwy obraz swej wiary .
Za to bardzo jestem jej wdzięczny .
Ten obraz można zredukować do kilku zdań :
Bóg istnieje
Bóg może wszystko
Bóg ma zawsze racje
Ona miała odwagę mówić to wprost bez krętactwa , matactwa i maksymalnej relatywizacji jak zwykło czynić wielu apologetów jedynie prawdziwych przekonań

Czy ludzie wyznający takie wyznanie wiary potrafią ( chcą )uczestniczyć w budowaniu państwa
świeckiego ? ( Prawo , edukacja , medycyna ... )
W efektywnym oddzieleniu kościoła od państwa ( Podatki , symbole religijne , kontrola mediów )

pozdrawiam
makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54911 punktów)
>hej,
>Wyłącznie pani Rybnik miała odwagę przedstawić prawdziwy obraz swej wiary .

... a Ty jesteś kompetentnym do oceniania w co kto wierzy? Jeśli ktoś deklaruje , że jest człowiekiem wierzącym, to jedynie (!) Makuś potrafi ocenić, czy swoją wiarę deklaruje w sposób prawdziwy
Jednym słowem: jedynie Makuś jest władny napisać Credo, które ktoś wyzna.

Nie przyjmujesz do wiadomości, że człowiek wierzący może nie chcieć nikogo na siłę nawracać?
Nie przyjmujesz do wiadomości, że człowiek wierzący może być gorliwym i chcieć zmieniać siebie a nie innych?
że człowiek wierzący może nie wierzyć w świętość i bezgraniczny autorytet biskupów, lamów, wegerestauratorów?
Nie przyjmujesz do wiadomości, że człowiek wierzący może mieć jakieś wątpliwości?

Twoja wiara jest być może czysta i nieskalana, deklarujesz wegetarianizm z żarem równym Władysławie, ale radzę popatrzeć na więcej barw tęczy, niż w czarno - biały telewizor, a przede wszytskim bardzo proszę abyś ograniczył trochę swoją pychę i zrezygnował z oceniania wiary innych

Ustawiasz ludzi wierzących pod swój model (p. Rybnik) i teraz już wiesz kogo, jak i czym bić.

>Ten obraz można zredukować do kilku zdań :
>Bóg istnieje
>Bóg może wszystko
>Bóg ma zawsze racje

Nawet obrazu jej wiary nie zredukowałbym do kilku zdań, choć dość precyzyjnie przedstawiła swoje poglądy, ale uproszczenie jest o tyle (dla Ciebie) cenne, że może prymitywnie obalić jej argumenta, nie musisz przy tym myśleć, a to chyba jest dla Ciebie bardzo cenne (jak widzisz , Twoje poglądy też można uprościć)

>Czy ludzie wyznający takie wyznanie wiary potrafią ( chcą )uczestniczyć w budowaniu państwa
>świeckiego ? ( Prawo , edukacja , medycyna ... )
(podkreślenie moje)
Jakie?

Fanatyk, bez względu czy jego ideologią jest luteranizm czy wegetarianizm, zazwyczaj nie potrafi współbudować państwa tolerancyjnego
Człowiek wierzący, ale szanujący inne poglądy, takie państwo współtworzyć poradzi i zarówno historia , w tym także historia Twojego kraju (!!!) jak i współczesność wiele przykładów takich postaw znają.
To w Twoim kraju pewien katolik powiedział "nie jestem królem waszych sumień"

>W efektywnym oddzieleniu kościoła od państwa ( Podatki , symbole religijne , kontrola mediów )

Przestaję rozumieć: co znaczy kontrola mediów?

PS Uproszczenie: skłonność do uproszczeń wykazują umysły prymitywne
21-08-2014 01:49 
 Ocena 6 na 6
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
1) Odnoszę się do konkretnych osób z naszego forum i do bardzo znanych osób publicznych jak Terlikowski , Zawisza i wielu innych . Odnoszę się do ich konkretnych wypowiedzi . Jestem kompetentny - inaczej nie zabierałbym głosu tylko cicho siedział i słuchał innych .Ludzie piszą w co i dlaczego wierzą i ja to oceniam . Mam do tego pełne prawo , nie wiem czy ty masz prawo mi go odmawiać . Mam prawo komentować to co widzę i słyszę , ty najwyraźniej też skorzystałeś z tego prawa komentując moją wypowiedź .

2) Przyjmuje do wiadomości ale jesteśmy na forum publicznym i ja nikomu z brudnymi butami do domu nie wchodzę tylko tu publicznie dyskutujemy .
Tolerancyjni , liberalni i otwarci wierzący zupełnie niepotrzebnie autoryzują tysiące fanatyków nietolerancyjnych dyskryminujących . Ty robisz tu podobnie . Wszyscy jesteśmy kibicami możesz też powiedzieć i też nie będziesz miał racji . Poza tym poprzez to że odmawiasz odpowiedzi w co wierzysz ustawiasz się na nieuczciwej pozycji skąd możesz krytykować sam pozostając poza zasięgiem . I jeszcze stwarzasz wrażenie , że wiesz ale ... nie powiesz - mnie się to nie podoba .

3) Jestem ateistą i nie posiadam wiary - mam za to przekonania . Mój wegetarianizm polega na przypominaniu o tym , że ludzie dzień w dzień , niepotrzebnie i bestialsko zabijają mikiony zwierząt , zwierząt bardzo do nas podobnych i potrafiących nawiązać z nami bliskie relacje . Uważasz , że jest inaczej ?

4) Oni sami się ustawiają - ja im w tym nie pomagam - raczej przeszkadzam , pokazuje alternatywne rozwiązania , proponuje inne spojrzenie , namysł , refleksje - a oni niezmiennie sami się pakują w ten przez siebie samych wymyślony model - pewnie im tam dobrze .

5) Moja pycha to zadawanie pytań , domaganie się odpowiedzi i ocenianie tego co usłyszałem -
Pycha wierzących polega na wierze , że cały wszechświat został stworzony specjalnie dla nich - tego moja pycha przebić nie potrafi .

6) Starasz się być złośliwy ale kiepsko ci to wychodzi - Z tobą o tym pogadać nie można bo to temat tabu ?
Natomiast wiara w boga jest rzeczywiście uproszczeniem

7) Ale bóg jest bogiem naszych sumień czyli jedynym panem i władcą . No chyba , że nie jest .
Fakt istnienia Bartosia czy Obirka nie zmienia bliblii i miliardów wyznawców . Nawiasem mówiąc byłoby higienicznie napisać biblie od nowa - Może właśnie Bartoś z Obirkiem - to kompetetni i wspaniali ludzie .

8) Więc należy tym umysłom pomagać , edukować je , proponować refleksje i namysł , podawać ręke aby jak najlepiej uporały się z wiarą w nieistniejące byty .

pozdrawiam
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
21-08-2014 08:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>1) Odnoszę się do konkretnych osób z naszego forum i do bardzo znanych osób publicznych jak Terlikowski , Zawisza i wielu innych.

I każdego wierzącego dopisujesz do tej listy.
Cytat:
Wyłącznie pani Rybnik miała odwagę przedstawić prawdziwy obraz swej wiary

z tego można wywnioskować, że każdy inny wierzący określa swoją wiarę kłamliwymi słowy, a Ty czynisz siebie kompetentnym do oceniania czy mówi prawdę.

>Jestem kompetentny - inaczej nie zabierałbym głosu tylko cicho siedział i słuchał innych .
To nie jest żaden argument, głupota jest zazwyczaj głośniejsza niż mądrość (to nie jest przytyk do Ciebie)

>2) Przyjmuje do wiadomości ale jesteśmy na forum publicznym i ja nikomu z brudnymi butami do domu nie wchodzę tylko tu publicznie dyskutujemy
Ja także nie wchodzę do Twojego domu, ani w butach, ani bez, nie zostałem zaproszony

>Tolerancyjni , liberalni i otwarci wierzący zupełnie niepotrzebnie autoryzują tysiące fanatyków nietolerancyjnych dyskryminujących . Ty robisz tu podobnie .

W którym miejscu autoryzuję fanatyków? Tto właśnie jest ustawianie sobie przeciwnika do bicia. Przeczytaj moje wpisy i polemizuj z moimi poglądami. Inaczej narażasz się na zarzut, że jako wegetarianin autoryzujesz podpalenie restauracji podającej mięso. Masz jedno wspólne z biskupem Depo. Tak samo chesz oceniać jak powinienem wierzyć.

>Wszyscy jesteśmy kibicami możesz też powiedzieć i też nie będziesz miał racji .
Mogę i często się mylam

>Poza tym poprzez to że odmawiasz odpowiedzi w co wierzysz ustawiasz się na nieuczciwej pozycji skąd możesz krytykować sam pozostając poza zasięgiem .
1. Czy Tobie jest potrzebna wiedza dotycząca mojej wiary, skoro pogląd już sobie wyrobiłeś?
2. Powtórzę, przeczytaj moje wpisy, znajdziesz odpowiedź.

>I jeszcze stwarzasz wrażenie , że wiesz ale ... nie powiesz - mnie się to nie podoba .
???

>3) Jestem ateistą i nie posiadam wiary - mam za to przekonania . Mój wegetarianizm polega na przypominaniu o tym , że ludzie dzień w dzień , niepotrzebnie i bestialsko zabijają mikiony zwierząt , zwierząt bardzo do nas podobnych i potrafiących nawiązać z nami bliskie relacje . Uważasz , że jest inaczej ?
Tak. Uważam, że człowiek ma prawo jeść mięso i sam je jadam i to bardzo chętnie, ale nie interesuje mnie co Ty masz na talerzu, to Twoja sprawa, gdybyśmy musieli w restauracji zamówić to samo danie, zjadłbym z Tobą szpinak.

>4) Oni sami się ustawiają - ja im w tym nie pomagam - raczej przeszkadzam , pokazuje alternatywne rozwiązania , proponuje inne spojrzenie , namysł , refleksje - a oni niezmiennie sami się pakują w ten przez siebie samych wymyślony model - pewnie im tam dobrze .

To właśnie dowód na to, że to Ty ustawiasz sobie przeciwników

>6) Starasz się być złośliwy ale kiepsko ci to wychodzi -
Brak doświadczenia

>Fakt istnienia Bartosia czy Obirka nie zmienia bliblii i miliardów wyznawców .
Biblii, jeśli łaska, a samo zdanie jest tylko formalno-logicznie poprawne.
Oczywiście, fakt istnienia Bartosia czy Obirka nie zmienia (...) miliardów wyznawców , ponieważ ich słowa nie mają takiego zasięgu, aby docierać do miliardów, (czyje mają?) są też ludzie, którzy ich słuchali, czytali i też nie zmienili swojego sposobu myślenia, ale uczciwie powinieneś napisać, że fakt istnienia Bartosia czy Obirka, a raczej to, co głoszą, wielu ludziom jednak dało do myślenia.

>8) Więc należy tym umysłom pomagać , edukować je , proponować refleksje i namysł , podawać ręke aby jak najlepiej uporały się z wiarą w nieistniejące byty .
Łagodna krucjata?

Odpowiedziałem na Twoje pytanie
Cytat:
Czy ludzie wyznający takie wyznanie wiary potrafią ( chcą )uczestniczyć w budowaniu państwa
świeckiego ?

i to było w mojej odpowiedzi najistotniejsze, tego jakgdyby nie przyjąłeś do wiadomości

>szczególne pozdrowienia dla wegetarian
także im zdrowia życzę.
21-08-2014 10:34 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Masz dużo racji
Moje pytanie było niechlujnie postawione - może powinienem zapytać : Czy fundamentaliści religijni potrafią/chcą współtworzyć państwo świeckie ? Lub : Czy ludzie uznający wyższość prawa boskiego nad ludzkim ...
W zasadzie powinienem zapytać : Czy fundamentaliści , fanatycy wszelkiej maści potrafią/chcą budować państwo świeckie ?
W zasadzie to pytanie powinno brzmieć : Czy ludzie nie uznający porozumienia i kompromisu potrafią budować porozumienie i kompromis ?

Od wielu lat zadaje pytanie o ocenę moralną potopu .
Czy Bóg miał prawo , postąpił jedynie słusznie ?
Jaka jest twoja interpretacja jeśli wolno zapytać ... i jeszcze : Jak oceniasz wiarę w to , że wszechświat został stworzony dla człowieka ?
Nie chcę oceniać , pragnę zrozumieć

Wiele lat temu znajomy przygotował wielkie żarcie , bardzo się napracował . Zapomniał jednak o mojej wegetariańskiej skazie . Aby nie robić mu przykrości dokonałem konsumpcji .

Może podasz mi jakieś namiary na swoje wypowiedzi .

Jeżeli krucjatą nazywasz podawanie w wątpliwość istnienia nadrealnych bytów to tak .

Cytat:
fakt istnienia Bartosia czy Obirka, a raczej to, co głoszą, wielu ludziom jednak dało do myślenia.


Pełna zgoda . Szacunek i respekt .

pozdrawiam i dziękuje za odpowiedź
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
szarley (54911 punktów)
>W zasadzie to pytanie powinno brzmieć : Czy ludzie nie uznający porozumienia i kompromisu potrafią budować porozumienie i kompromis ?

Na tak postawione pytanie szukasz odpowiedzi?

>Od wielu lat zadaje pytanie o ocenę moralną potopu .
>Czy Bóg miał prawo , postąpił jedynie słusznie ?
Wierzysz w to, że potop miał miejsce?
21-08-2014 11:34 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Wierzysz w to, że potop miał miejsce?

Oczywiscie, ze nie. Potop, wieza Babel, Lot i slup soli i okolo 2000 stron biblii to tylko metafora, przenosnia i w ogole. Ale tak poza tym to bog jest prawda i mieszka w niebie
Pomimo, ze wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja, ze bog to jedna wielka lipa to nie szkodzi to katolikom o nim bez ustanku p*****lic
I co weazniejsze nie przeszkadza (a wiec nakazuje) chronic te p*****lenie §§§´s (na przyklad §196). I na wszelki wypadek "uczyc" male dzieci o tym, ze bog sobie mieszka, patrzy na masturbujacych nastolatkow i pozniej karze na tzw. blizej nieokreslonym sadzie ostatecznym (no chyba, ze jest sie kandydatem na swietego - wtedy sad ostateczny przechodzi w rece kosciola katolickiego, ktory wysluguje boga i sam ocenia, ze taki swiety juz przed sadem ostatecznym jest osadzony i idzie do nieba)

Reasumujac - wszystko jest metafora ale fakt istnienia Jahwe (ale bron boze Allaha cz innego konkurencyjnego produktu) jest oczywiscie bezdyskusyjny i jak najbardziej realny
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
>Na tak postawione pytanie szukasz odpowiedzi?
>>

Chciałem aby zabrzmiało ironicznie , nie udało się ?

Cytat:
>Wierzysz w to, że potop miał miejsce?


Prosiłem o ocenę moralną .
Odpowiedzi , które otrzymałem dotychczas :
Nie wiem , mnie tam nie było , pewnie były powody , to było dawno wtedy było inaczej , nie mogło być inaczej bo taki był plan , kim jestem aby oceniać boga , nie wiemy wszystkiego , to tylko metafora , miał na celu wyłącznie dobro ludzkości , skoro bóg tak postanowił to było to dobre .
Nigdy nie otrzymałem krytycznej oceny tego wydarzenia ( od ludzi wierzących ). Nikt nie odpowiedział : To było złe
To mnie zastanawia .

Czytasz książkę , występuje w niej bohater ( wszechmocny , wszechwiedzący , wszechobecny , stwórca wszechświata ) który urządza ludziom potop .
Jaka jest twoja interpretacja ?

makuś


szczególne pozdrowienia dla wegetarian
21-08-2014 12:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
> Cytat:
>Na tak postawione pytanie szukasz odpowiedzi?
>>Chciałem aby zabrzmiało ironicznie , nie udało się ?


Nie, nie udało się, udało się raczej sprawić wrażenie, być może mylne, że każdy człowiek wierzący w Twoim mniemaniu jest fanatykiem niezdolnym do współbudowania państwa tolerancyjnego, bo skoro tylko Władysława_Rybnik pisze prawdę o swojej wierze to każdy inny katolik jest tylko wilkiem w owczej skórze tolerancji.
Mam nadzieję że to tylko mylne wrażenie.

> Cytat:
>Wierzysz w to, że potop miał miejsce?

>Prosiłem o ocenę moralną .
>Odpowiedzi , które otrzymałem dotychczas :
>Nie wiem , mnie tam nie było , pewnie były powody , to było dawno wtedy było inaczej , nie mogło być inaczej bo taki był plan , kim jestem aby oceniać boga , nie wiemy wszystkiego , to tylko metafora , miał na celu wyłącznie dobro ludzkości , skoro bóg tak postanowił to było to dobre .

Najbliższa jest mi ta, którą podkreśliłem, ale brakuje jeszcze tej, że jest ... legendą wpisaną w historię Żydów
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Twoje wrażenie jest mylne .
Niemniej jednak kościoły a tym samym duża część wyznawców ma zapędy totalitarne i antydemokratyczne .Te tendencje totalitarne są wpisane w monoteizm Wydaje mi się , że ty mówiąc o wierzących i przedstawiając Bartosia i Obirka jako przykład trochę autoryzujesz Terlikowskiego - Bartoś i Obirek to raczej wyjątki - gdyby taki był kościół pewnie rozmawialibyśmy inaczej .
Napisałem o Pani Rybnik bo ty nie chcesz o swojej wierze rozmawiać - sugerujesz tylko , że coś wiesz ale nie powiesz - takie mam wrażenie , może mylne .

Cytat:
kim jestem aby oceniać boga

No właśnie - kim jesteś ? A ja ?
Dzięki !
Chcesz kontynuować - miałbym kolejne pytania

makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
szarley (54911 punktów)
>hej,
>Twoje wrażenie jest mylne .
Cieszę się

>Niemniej jednak kościoły a tym samym duża część wyznawców ma zapędy totalitarne i antydemokratyczne .
Cóż prostszego jak demokratycznie obalić demokrację. Historia zna takie przykłady, więc...
Skoro w Polsce coś takiego nie ma miejsca, to znaczy że ta część wyznawców, która ma zapędy totalitarne i antydemokratyczne nie jest aż tak liczna, (choć zawsze jest zbyt liczna !!! )
Dotyczy to nie tylko religii.

>Te tendencje totalitarne są wpisane w monoteizm
Albo nie rozumiem znaczenia słowa "totalitane" albo "monoteizm"

>Wydaje mi się , że ty mówiąc o wierzących i przedstawiając Bartosia i Obirka jako przykład trochę autoryzujesz Terlikowskiego
W żaden sposób nie autoryzuję Terlikowskiego. Ma m wiele poglądów wspólnych z wieloma ludzmi, a nawet wiele cech wspólnych z pawianami i to dokładnie o niczym nie świadczy
(Akurat nie ja przywołałem te nazwiska, przywołałbym inne, ale to polskie forum i nikomu nic nie powiedzą)

>Napisałem o Pani Rybnik bo ty nie chcesz o swojej wierze rozmawiać - sugerujesz tylko , że coś wiesz ale nie powiesz - takie mam wrażenie , może mylne .

Nie chcę, ponieważ wymagałoby to stanowczo długiej, spokojnej, prywatnej rozmowy.

>Chcesz kontynuować - miałbym kolejne pytania
Jeśli chcesz "długiej, spokojnej, prywatnej rozmowy"...
21-08-2014 14:17 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
Albo nie rozumiem znaczenia słowa "totalitane" albo "monoteizm"


Ja jestem Pan , Bóg twój - nie będziesz miał innych Bogów nade mną
Ja jestem dyktatorem , władcą niepodzielnym , tyranem - nie będziesz służył nikomu innemu

Oba pomysły są totalitarne czyli bezalternatywne , czarno-białe

W obu przypadkach stwierdzenie : Nie chce abyś był moim Bogiem , Dyktatorem - brzmi groteskowo , nie sądzisz ?

Cytat:
Jeśli chcesz "długiej, spokojnej, prywatnej rozmowy"...


Chcę - ale to chyba nie na forum , prawda ?

pozdrawiam
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
szarley (54911 punktów)
> Cytat:
Albo nie rozumiem znaczenia słowa "totalitane" albo "monoteizm"

>Ja jestem Pan , Bóg twój - nie będziesz miał innych Bogów nade mną
... i ludzi wierzących to obowiązuje

>W obu przypadkach stwierdzenie : Nie chce abyś był moim Bogiem , Dyktatorem - brzmi groteskowo , nie sądzisz ?
Nie.

> Cytat:
Jeśli chcesz "długiej, spokojnej, prywatnej rozmowy"...

>Chcę - ale to chyba nie na forum , prawda ?

Jazda zatłoczonym pociągiem nie sprzyja długiej spokojne prywatnej rozmowie, a moje przekonania nie są aż tak interesujące, aby wszytskim wokół je prezentować
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Ja jestem Pan , Bóg twój - nie będziesz miał innych Bogów nade mną
... i ludzi wierzących to obowiązuje

hej,
Terlikowskiego i Bartosia i Panią Rybnik i Ciebie ?
A mnie ?

Czy ludzi wierzących obowiązuje również takie samo postrzeganie Boga czy każdy może sobie swoją definicje wydumać , wymyślić i też będzie dobrze dopóki będzie zgadzal się z : >Ja jestem Pan , Bóg twój - nie będziesz miał innych Bogów nade mną

>W obu przypadkach stwierdzenie : Nie chce abyś był moim Bogiem , Dyktatorem - brzmi groteskowo , nie sądzisz ?
Nie.

Nie rozumiem twej wypowiedzi .

Jazda zatłoczonym pociągiem nie sprzyja długiej spokojne prywatnej rozmowie, a moje przekonania nie są aż tak interesujące, aby wszytskim wokół je prezentować

A więc wysyłam ci mojego "mejla"

makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
szarley (54911 punktów)
>>Ja jestem Pan , Bóg twój - nie będziesz miał innych Bogów nade mną
>... i ludzi wierzących to obowiązuje
>hej,
>Terlikowskiego i Bartosia i Panią Rybnik i Ciebie ?

Mnie tak.
Dlaczego pytasz mnie o ludzi, których nie znam?

>A mnie ?
To Twój wybór

>W obu przypadkach stwierdzenie : Nie chce abyś był moim Bogiem , Dyktatorem - brzmi groteskowo , nie sądzisz ?
>Nie.
>Nie rozumiem twej wypowiedzi .
Jeśli ktoś jest wierzącym, czegoś takiego nie powie* - nie będzie groteski , jeśli nie wierzy to do kogo to powie? Też nie powie - nie będzie groteski
* są tacy, którzy wierzą w Boga, ale wyznając np satanizm to właśnie Bogu mówią - to też nie jest groteska

>
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego pytasz mnie o ludzi, których nie znam?

Bo napisałeś : i ludzi wierzących to obowiązuje
Pisałeś tylko o tych których znasz ?

To Twój wybór

Według Boga , Ciebie , Dyktatora ?
Czy Bóg pozwala na to aby nie wybrać go , nie wychwalać , nie ufać mu ?
Nic o tym nie wiem .
Raczej nie pozwala , prawda ?
Tak jak tyran czy dyktator
Dlatego totalitaryzm - bezalternatywność

taki psalm kiedyś popełniłem :

Psalm makusia 01.05.2004
O panie ty mój panie - pozwól wpierw że nazwę cię moim panem jako że ty nazywasz mnie swoim sługą
A więc ja jestem sługą mego pana a pan mój jest panem swego sługi
Panie ty stworzyłeś wszystko co istnieje
I ziarnko piasku i wielkie góry
Łagodny wiatr i ciepło słońca i deszcz i w ogóle wszystko
Trzęsienia ziemi , wulkany , trąby powietrzne , potopy i pożary ,meteoryty , choroby i śpiew ptaków
A przede wszystkim stworzyłeś sobie i mnie wroga
Którego wspólnie pokonać
Zniszczyć i pogrążyć musimy
Wróg to straszny i wiele ma imion
Ale ty panie jesteś jeszcze straszniejszy i miecz twój jest krwawszy
Twoja zemsta boleśniejsza a nagroda słodsza
Mam nadzieje

W swej dobroci i miłosierdziu stworzyłeś mnie nędzną marność nad marnościami
W swej wszechmocy i wszechwiedzy stworzyłeś mnie słabego i kruchego
W swej sprawiedliwości , szczodrobliwości , wspaniałomyślności stworzyłeś mnie grzesznego i śmiertelnego

Dzięki ci panie że wydałeś mnie na świat bezbronnego
Jak w kołysce dziecię
Albowiem orężem mym panie
Jest moja wiara w ciebie
I twoja wiara we mnie
Ja kocham ciebie
A ty kochasz mnie
Mam nadzieje

Jak już wspominałem orężem mym i zbroją moją
Wiara ma jest
Wiara której nie rozumiem , nie potrafię nazwać , opisać czy też scharakteryzować
Prócz tego że jest mi ona podporą i nadzieją i słodyczą niebiańską
W głodzie , chłodzie , rozpaczy i rozterce
Bólu , tęsknocie , męce i lęku
Wiara że jeśli będę ci we wszystkim posłuszny
Będę bezwzględnie i bez zastanowienia wypełniał twe polecenia
A przypominam że ja jestem sługą mego pana a pan jest panem swego sługi
Nie zawaham się poświęcić wszystkiego
Aby - jeśli to możliwe
Przysporzyć tobie o panie chwały , uwielbienia , ubóstwienia
Zachwytu , uniesienia , ekstazy i jeszcze więcej chwały
Ponieważ mój pan jest najlepszy z najlepszych tylko jemu czyli tobie o panie chwała przynależy
I to największa z możliwych chwał
Zresztą cóż ja mam co poświęcić mogę
Skoro nędzarzem i grzesznikiem panie mnie uczyniłeś
Te me grzechy panie i tą mą nędze ci poświęcam
I tą wiarę moją zbrojną i pancerną i niezłomną

Choć przecież wiem
Ale co ja tam wiedzieć mogę
Choć przecież rozumiem
Ale co ja tam rozumieć mogę
Choć przecież wierzę
O tak , wierzę
Że wiara moja tylko twoją zasługą jest
Bo to właśnie ty panie czynisz mą wiarę
Zbrojną i pancerną jak też i niezłomną
Gdybyś chciał o panie
Uczyniłbyś moją wiarę
Pustą i brudną i bezsensowną
Ale nie o panie
Ty chcesz aby moja wiara miała sens
I swym sensem sensownym jedynym i pięknym i szlachetnym i sprawiedliwym
Ciebie o panie
Ma wiara wielbiła i wysławiała

A więc jeżeli będę ci o panie we wszystkim posłuszny
Ugnę swe dumne to znaczy próżne , głupie , egoistyczne , pożądliwe , chore i brudne
Kolana
Przed twoją wspaniałą wspaniałością jedyną i świętą
Jeśli posypie mój durny łeb
Czymkolwiek co mi zaproponujesz
To jak rozumiem a przecież głupi jestem
Oszczędzisz mnie
Przed swoją karą sprawiedliwą
Odstąpisz od sprawiedliwych swych wyroków
Nie wydasz mnie na pastwę twoich
To znaczy naszych wrogów
Nie wydasz mnie na cierpienia wieczne
Sprawiedliwie mi się należące
Ogień , miecz i krew przeznaczysz raczej
Dla wrogów swoich to znaczy naszych
Do których pragnę przypomnieć
Zresztą z wyroków twoich
Ja przecież nie należę
Mam nadzieje

Tak o panie
Ja jestem sługą mego pana a pan jest panem swego sługi
Jeśli sługa nie zapomni o swoim panu
To pan
Nie zapomni o swoim słudze
Mam nadzieję
A nawet gdyby zapomniał
To jako pan ma do tego pełne prawo
I byłoby to dobre a nawet najlepsze
Byłoby sprawiedliwe , słuszne , miłosierne , uczciwe i święte
Bo w końcu pan to pan
A sługa to sługa

Niemniej jednak pozwól panie
Że zaniosę me błagania do stóp twego słonecznego , złotego
Perłowego , gwiaździstego i zresztą jakiego tylko można sobie wyobrazić
Tronu
Uczyń panie dla mnie
Wyjątek

I wybierz sobie innego sługę

Pozwól mi nie mieć wrogów twoich
Pozwól mi nie walczyć w imię twoje
Pozwól mi nie kochać ciebie
A przede wszystkim
Pozwól mi o tobie zapomnieć
Abym wreszcie mógł dostrzec twarz
Drugiego człowieka

A kiedy życie moje pełne trudu i znoju , szczęścia i radości
Skończy się
To pozwól mi o panie po prostu - umrzeć

makuś


szczególne pozdrowienia dla wegetarian
Rupson (1793 punktów)
>Dlaczego pytasz mnie o ludzi, których nie znam?

-Krótka rada, choć jestem tu o wiele krócej. Aby było widać na co odpowiadasz i by to się różniło od Twojej wypowiedzi należy przed wypowiedzią oponenta postawić taki znaczek ">" Wtedy jego wypowiedź zabarwi się na zielono. I można to sprawdzić wcześniej na podglądzie.
21-08-2014 12:47 
 Ocena 10 na 10
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>fakt istnienia Bartosia czy Obirka, a raczej to, co głoszą, wielu ludziom jednak dało do myślenia.

No to myślmy. Po "bartosiowemu".
tadeuszbar(*)pl/106805,kosciol-a-demokracja

Kilka cytatów dla leniwych:

Cytat:
Dwie cechy strukturalne Kościoła katolickiego decydują o sposobach jego adaptacji w społeczeństwie demokratycznym.

1 ) autorytarna struktura
2) roszczenie do supremacji w dostępie do prawdy

Kościół to struktura przeddemokratyczna, niezreformowana istotnie, feudalna, funkcjonująca wewnątrz społeczeństwa demokratycznego społeczeństwa.
Jak mogą układać się relacje?
Jeśli to jest grupa mniejszościowa, układają się poprawnie, mniejszy dostosowuje się do większego.
Jeśli jest to struktura dominująca, wtedy mamy do czynienia z chęcią urobienia społeczeństwa demokratycznego na własny obraz i podobieństwo. Tak jest w Polsce.



Bardzo celny opis, nie ma czego komentować.

Cytat:
W instytucjach totalnych najwyższa wartość to lojalność wobec grupy. Stąd wysoka wrażliwość na krytykę, niepodatność na wpływy świata zewnętrznego, który jest z definicji wrogiem. Hermetyczność mentalna, która staje się projektem wychowawczym.

Taka struktura w Kościele katolickim w Polsce ma cechy ekspansywne, chce w ten sposób urabiać społeczeństwo. Stąd potencjalne zagrożenia w perspektywie długoterminowej. Idzie o wzmacnianie, pielęgnowanie postaw autorytarnych (radio Maryja, Opus Dei, system szkolnictwa, duszpasterstwa, których owocem są postaci typu Terlikowski i inni).

W Polsce już dominuje mentalność autorytarna. Wyrazić ją można w sloganie: ja wiem lepiej jak masz żyć, ja tobie wyjaśnię jak masz żyć i myśleć.

Tak mówią księża parafianom, biskupi księżom, rodzice dzieciom, lekarze pacjentom, dziennikarze telewizyjni widzom, urzędnicy interesantom, psychoterapeuci klientom... Dominuje w dyskursie publicznym tryb rozkazujący nad opisowym.



   Chciałem zwrócić uwagę na swoje wyróżnienia, zwłaszcza na ten niebieski. Bo w tym jest nasz, polski problem, czyli przenoszenie pewnego modelu funkcjonowania w społeczeństwie z pokolenia na pokolenie. Model autorytarny na każdym kroku i w każdych możliwych konfiguracjach relacji międzyludzkich. To jest jak parszywy wirus, którego nie można się pozbyć, a zarażają się tym wszyscy od prawa do lewa, oczywiście najdokładniej ci najbardziej podatni i osaczeni. Powinieneś sobie zdać sprawę z tego, że takich osób jak Ty czy Bartoś w naszym kraju jest mało. I jeszcze jeden, istotny szkopuł. Ten wirus przenoszony jest na wszystkie płaszczyzny życia i to, że ktoś jest za jakimiś wolnościami, demokracją, liberalizmem, pluralizmem, neutralnym świeckim państwem, nie oznacza, że prywatnie, na wielu płaszczyznach nie jest jednostką autorytarną. Często jest. Można to zaobserwować w pracy, w domach, w miejscach publicznych, wszędzie. A też samo wolnościowe deklarowanie się różnych osób, to często tylko ogólnikowe gadanie, bo jak przechodzimy do szczegółów, to się okazuje (autentyczny przykład katolika deklarującego się liberalnym) że wszystko fajnie, ale homoseksualiści, to jednak nie, niech siedzą w domu. A gender? Nie no, gender też nie, ale tak poza tym, to jestem liberalny, czy ktoś chodzi do kościoła, wierzy czy nie wierzy, to nie moja sprawa. A paragraf o obrażaniu wartości chrześcijańskich? Ale co masz do wartości chrześcijańskich... czyli popieprzyć i podeklarować sobie można.

Cytat:
Kościół jest strażnikiem objawienia, czyli prawd ex definitione prawdziwych, niepodległych rozumowi, niepodatnych na krytykę. To są prawdy z którymi się nie dyskutuje. Jeśli taką pozycję epistemiczną zajmuje duża grupa społeczna, destabilizuje system. Znika istotny walor demokracji: równość pozycji wyjściowej wszystkich, co jest warunkiem rzetelnego dialogu.

W wymiarze indywidualnym wyższa pozycja epistemiczna prowadzi do - podziału obywateli na lepszych i gorszych, idących słuszną drogą i zagubionych, niezależnie od jakichkolwiek ich działań, poczynań, zasług, czy przewin. Stąd charakterystyczna pewność siebie i arogancja niektórych katolików mających ex definitione uprzywilejowaną pozycję, niezależnie od własnych walorów intelektualnych czy charakterologicznych.

W skrócie:
katolicy mają dostęp do prawdy wyższej
prawdzie wyższej należy się podporządkować
ergo: należy się podporządkować katolikom dostarczającym prawdy wyższej


Co oznacza to podporządkowanie?

Nie wyrażanie przez katolików, a zwłaszcza duchownych sprzeciwu, czy nawet wątpliwości w takich kwestiach (aborcja, antykoncepcja, in vitro, Nergal - vide Boniecki). Pytania dopuszczalne są jedynie w formie QandA, czy dawnej quaestiones, gdzie odpowiedź z góry jest znana. To aspekt autorytarno-sekciarski tego typu mentalności. Dyktat zamiast rozmowy.


Kwestia skali tego modelu. Moim zdaniem jest ogromna i wszechwładna. Generalnie, jako społeczeństwo, jesteśmy w czarnej dupie. A znakomita większość katolików w czarnej dziurze (z dupy łatwiej się wydostać). I to nie jest przypadek, że w czarnej.

Na zakończenie:

Cytat:
Katolicyzm, zasłużony historycznie, dziś funkcjonuje w naszym kraju jako instytucja po części antycywilizacyjna. Dominacja autorytarnego katolicyzmu może się jeszcze umocnić, jest on bardzo aktywny w przestrzeni edukacyjnej.


Tak sobie myślę, że siły i skali tego autorytaryzmu nie doceniasz. To może docenisz, jak przyjdą PIS-owcy do władzy. Zobaczysz co się stanie z tymi nielicznymi już porządnymi i otwartymi. Też można wyciągnąć cytat:

Cytat:
brak wolności słowa, autocenzura, zanik myślenia, serwilizm, oligarchia. Teologowie polscy po swoim zjeździe bali się krytyki stanu polskiej teologii publicznie, czynili to anonimowo z obawy przed utratą stanowisk. W takiej atmosferze nie może być możliwości rozwoju swobodnej myśli, to jest także największe zagrożenie dla trwania instytucji, która traci możliwość autokorekty.


>
21-08-2014 13:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>No to myślmy. Po "bartosiowemu".
>Kilka cytatów dla leniwych:
Cytat:
Dwie cechy strukturalne Kościoła katolickiego decydują o sposobach jego adaptacji w społeczeństwie demokratycznym.....

>Bardzo celny opis, nie ma czego komentować.
Bardzo celny opis (skrót wynika tylko z obowiązku kasowania zbędnych cytowań), nie ma czego komentować.

> Cytat:
W instytucjach totalnych najwyższa wartość to lojalność wobec grupy. Stąd wysoka wrażliwość na krytykę, niepodatność na wpływy świata zewnętrznego, który jest z definicji wrogiem. Hermetyczność mentalna, która staje się projektem wychowawczym. (...)
>W Polsce już dominuje mentalność autorytarna. Wyrazić ją można w sloganie: ja wiem lepiej jak masz żyć, ja tobie wyjaśnię jak masz żyć i myśleć.
>Tak mówią księża parafianom, biskupi księżom, rodzice dzieciom, lekarze pacjentom, dziennikarze telewizyjni widzom, urzędnicy interesantom, psychoterapeuci klientom... Dominuje w dyskursie publicznym tryb rozkazujący nad opisowym.
>

Skoro podkreśliłeś na niebiesko to, co szczególnie ważne...
Rodzice dzieciom mówią jak mają żyć bez względu na wyznanie. W kraju, w którym jest 10% wierzących, także to zjawisko występuje. Nie wiem czy rzadziej bo nie prowadzę badań

> Powinieneś sobie zdać sprawę z tego, że takich osób jak Ty czy Bartoś w naszym kraju jest mało.
Nie wiem czy mało czy dużo, ale wiem, że zbyt dużo jest ludzi chcących narzucać innym swoje poglądy.

>I jeszcze jeden, istotny szkopuł. Ten wirus przenoszony jest na wszystkie płaszczyzny życia i to, że ktoś jest za jakimiś wolnościami, demokracją, liberalizmem, pluralizmem, neutralnym świeckim państwem, nie oznacza, że prywatnie, na wielu płaszczyznach nie jest jednostką autorytarną. Często jest.
(...)
>A też samo wolnościowe deklarowanie się różnych osób, to często tylko ogólnikowe gadanie, bo jak przechodzimy do szczegółów, to się okazuje (autentyczny przykład katolika deklarującego się liberalnym) że wszystko fajnie, ale homoseksualiści, to jednak nie, niech siedzą w domu.

Tak, tak bywa, ale dotyczy to nie tylko przekonań religijnych, także politycznych, także narodowościowych czy rasowych (potrafisz sobie wyobrazić liberalnego ateistę jak mówi: nie wychodź córeczko za Cygana?)

> Nie wyrażanie przez katolików, a zwłaszcza duchownych sprzeciwu, czy nawet wątpliwości w takich kwestiach (aborcja, antykoncepcja, in vitro, Nergal - vide Boniecki).
Przyznaję, nie rozumiem tego ostatniego przykładu

>Tak sobie myślę, że siły i skali tego autorytaryzmu nie doceniasz. To może docenisz, jak przyjdą PIS-owcy do władzy. Zobaczysz co się stanie z tymi nielicznymi już porządnymi i otwartymi.

Być może nie doceniam, bo mieszkam zbyt blisko granicy (a często za granicą). Mnie PiS może poskakać. Wiem, że to daje poważny komfort.

>Też można wyciągnąć cytat:
> Cytat:
brak wolności słowa, autocenzura, zanik myślenia, serwilizm, oligarchia. Teologowie polscy po swoim zjeździe bali się krytyki stanu polskiej teologii publicznie, czynili to anonimowo z obawy przed utratą stanowisk. W takiej atmosferze nie może być możliwości rozwoju swobodnej myśli, to jest także największe zagrożenie dla trwania instytucji, która traci możliwość autokorekty.

Zgadzam się z tym, co gorsza, widzę, że nie tylko jest źle, ale coraz gorzej
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Tak, tak bywa, ale dotyczy to nie tylko przekonań religijnych, także politycznych, także narodowościowych czy rasowych (potrafisz sobie wyobrazić liberalnego ateistę jak mówi: nie wychodź córeczko za Cygana?)

hej,

makuś

Im dłużej żyję tym bardziej przekonany jestem , że porozumienie między ludźmi dotyczy właściwie tylko albo aż akceptacji a nie zrozumienia .

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
21-08-2014 16:59 
 Ocena 6 na 6
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Mniej więcej się rozumiemy, oprócz tego:

>Skoro podkreśliłeś na niebiesko to, co szczególnie ważne
>Rodzice dzieciom mówią jak mają żyć bez względu na wyznanie. W kraju, w którym jest 10% wierzących, także to zjawisko występuje.

   I właśnie o to chodzi, żeby nie mówić im jak mają żyć, tylko tłumaczyć dlaczego warto, ich zdaniem, żyć tak, a nie inaczej, a inni mogą iść inną ścieżką i mieć na to swoje argumenty. A w gestii każdego z osobna jest wypracować swoja własną drogę, wedle własnych potrzeb, preferencji, rozumienia dobra czy szczęścia, niekoniecznie piętnując inne, co jest naszą, częstą, polską przypadłością.
   Ale problem nie leży w tym, co dzieciom mówimy, bo raz, że mówimy rzadko, a dwa, one to często zlewają, zwłaszcza kiedy nie tłumaczymy, tylko mówimy do nich w trybie nakazująco-rozkazującym, co najczęściej zresztą ma miejsce w polskich domach. Ważny jest cały obraz dnia z jakim dziecko się styka w naszej obecności (i nie tylko naszej). Tutaj jest cały problem, czyli nieustanny przykład, a nie pouczanie rodziców. Doskonale wiemy, ile potrafią już łapać dwu, trzylatki, z czego modelują sobie obraz rzeczywistości, w tym sposób odnoszenia się do ludzi. A jak wygląda ten przykład w polskich domach? O czym rodzice ze sobą rozmawiają, a dzieci słuchają?
   Zacznijmy od pracy. Większość Polaków pracuje w mniejszych lub większych zespołach, gdzie każda jednostka opleciona jest siecią rozmaitych uzależnień. Jak to wygląda najczęściej w praktyce? Jak na wojnie. Stres, nerwy, układy, podkopywania, rywalizacja, presja, zazdrość, zawiść, lizusostwo, obmawianie, krytykowanie, wykorzystywanie stanowiska, poniżanie. W różnym stopniu w różnych miejscach. Więc rozmowa jest o relacjach najczęściej. Ten taki, ta owaka, ten ch..., a ta k..., a ten i tamten skur.... Jeżeli nawet nie używają takiego słownictwa, to cały czas króluje negatywne nastawienie i ocenianie. O czym później się rozmawia? A jakże, o relacjach. O znajomych, często negatywnie oceniając, bo ten to a ta tamto. Źle, niewłaściwie, głupio i bez sensu ktoś tam zawsze coś zrobił. Później można skoczyć na rodzinę najbliższą lub dalszą, ewentualnie sąsiadów. W terenie podobnie, a najlepiej jest w samochodach wobec innych ich użytkowników. A na koniec włącza się TV i jakieś wiadomości, a tam już siedzą same, tak samo zwalczające innych chuje. Nawet jak ogląda się sport, to przeciwnik jest też odsądzany od czci i wiary, a nawet swój, jak nie zaspokoi popędów prawdziwego, zawsze skutecznego i najmądrzejszego Polaka z pilotem w ręku. Pomiędzy tym wszystkim dzieje się niewiele. Bo wspólnych zainteresowań rodziców też niewiele, a nawet tych tylko własnych mało, a jak by nawet były, to w Polsce nie ma specjalnie czasu, by je pielęgnować. No może w weekend się coś uda. Albo i nie. I się ogląda chuje w TV, ewentualnie prowadzi się tego typu rozmowy w szerszym gronie. Tematów pozytywnych jest niewiele, głównie dotyczą tego, co ktoś zrobił, czy gdzie był. Nawet jeżeli rodzice się kłócą, to często nie po to, żeby wymienić poglądy i dojść do jakiegoś kompromisu, ale żeby wygrać i zwalczyć tego drugiego. Co dziecko z tego wszystkiego czerpie? System odnoszenia się do rzeczywistości, w tym sposób układanie sobie relacji i postrzegania innych ludzi. Głównie w trybie negatywnie oceniającym. Ale przy takiej socjalizacji nie mają szansy uruchomić i wypracować empatii, głębokiej wrażliwości, postawy troski, opiekuńczości wobec czyjejś, innej zawsze niż nasza, przestrzeni. Wobec czyjegoś cierpienia, choroby, biedy czy krzywdy jeszcze czasami tak. Ale już bardzo rzadko wobec odmienności, różnicy, inności, chyba że stawia się tu sobie za zadanie przemianę, przeciągnięcie na swoją stronę, przerobienie na swoją modłę. Dlatego później nie mają w sobie otwartości, tolerancji, pluralizmu, przesunięcia się, ustąpienia, życzliwości dla innej, odmiennej przestrzeni, wartości czy dobra. Pięknego efektu to oczywiście nie przynosi, co doskonale widać w naszym kraju, gdzie to, co inne najchętniej wbija się w ziemię i to ciężkim butem. Bo pominięta zostaje etyka i wrażliwość wobec obcej przestrzeni zbudowana na optymalnie rozwiniętej empatii, co ma kapitalne znaczenie dla ukształtowania mądrych, dobrych, życzliwych sobie ludzi. Tymczasem chodzi tutaj o bezwzględną egzekucję własnych wizji na rozmaite tematy i szukanie w tym własnego zaspokojenia zgodnego z własną wizją rzeczywistości na wszelakich płaszczyznach i we wszelakich tematach.
   Tak się produkuje upośledzonych światopoglądowo, społecznie i moralnie ludzi. Czyli bez fundamentalnego etapu w rozwoju etycznym, gdzie po okresie wczesnodziecięcym, kiedy wyłącznym celem małego człowieka jest zaspokojenie egoistycznych popędów, przechodzi się w fazę dostrzegania przestrzeni innych ludzi. W tym często odmiennych uczuć, potrzeb, wartości, co polski katolicyzm pomija i szybko przechodzi w łatwo zrozumiałą, bo czarno-białą, prostą w stosowaniu fazę kodeksową, gdzie szanuje się tylko to, co samemu się preferuje i prezentuje, a w obce, inne czy odmienne wali się jak w cygański bęben i odmawia często jakiejkolwiek wartości.
   Na poziomie pozytywnej wrażliwości wobec obcej przestrzeni celem jest drugi człowiek w jego specyfice i odmienności. Wtedy podstawowym i najważniejszym narzędziem rozwoju społecznego jest znakomicie rozwinięta i wyczulona empatia, prawo do kształtowania siebie i swojego życia wedle własnych wartości, potrzeb i indywidualnie pojmowanego dobra, gdzie najświętszą granicą jest przestrzeń drugiego człowieka. Tutaj cenimy świat w jego rozwijającej, inspirującej, pobudzającej nas pozytywnie i nieustannie różnorodności, dzięki czemu lepiej i mądrzej się w nim odnajdujemy, lepiej rozumiemy, akceptujemy, rozwijamy i wzbogacamy, a nawet korygujemy własną przestrzeń, jeżeli coś nas pozytywnie inspiruje. I chyba dopiero tutaj możemy zacząć mówić o ewentualnej miłości. Czyli dopiero wtedy, kiedy mamy w sobie mądrze rozwiniętą etykę obcej, odmiennej, różniącej się zawsze od naszej, przestrzeni.
21-08-2014 17:43 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Mądra , bardzo wartościowa wypowiedź !
Kwestia istnienia innego człowieka często sprowadzana jest do zaledwie akceptowalnego konkurenta nie mówiąc o solidarności czy wspólnotowości .
Wydaje mi się , że przestrzenią gdzie dzieci mogłyby się uczyć i dowiadywać o podmiotowości innych ludzi , o wspólnych wartościach , o solidarności jest szkoła publiczna - ale na nią nie ma pieniędzy i nie ma kadr , które mogłyby kompetentnie tematy te przedstawiać .
W Niemczech , gdzie pieniędzy jest nieporównanie więcej szkoły publiczne też nie dają sobie rady . Ten kto może przenosi dzieci do szkół prywatnych co tylko przyspiesza rozwarstwienie społeczne . Problemem jest również duża społeczność cudzoziemców którzy nie ułatwiają swoim dzieciom integracji . Ale tam gdzie nikt dzieciom nie przeszkadza a tylko umiejętnie pomaga rezultaty są świetne .
pozdrawiam
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
21-08-2014 20:30 
 Ocena 3 na 3
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Wydaje mi się , że przestrzenią gdzie dzieci mogłyby się uczyć i dowiadywać o podmiotowości innych ludzi , o wspólnych wartościach , o solidarności jest szkoła publiczna - ale na nią nie ma pieniędzy i nie ma kadr , które mogłyby kompetentnie tematy te przedstawiać .

Ja nie widzę innej drogi. Publiczna edukacja nastawiona radykalnie na wychowywanie, gdzie jest ciepło, bliskość, życzliwość, otwartość, szacunek odmienności, inności, różnicy, współpraca, wzajemna inspiracja, pomoc, wyczulenie na inną przestrzeń, na inne myślenie, na inny pogląd, wygląd czy preferencje w jakimkolwiek temacie, wzajemna dbałość, uważność, troska, solidarność, sprawiedliwość, równość, przyjaźń, obdarowywanie się, czułość, wzajemny dotyk, tulenie, głaskanie, trzymanie za ręce, uśmiechanie się do siebie, ale i asertywność, umiejętność chronienia swojej przestrzeni i innych, i dużo dużo więcej, z tłumaczeniem dzieciom po co się to robi. Dzisiaj można już cuda zdziałać z przedszkolakami, które fantastycznie się rozwijają i strasznie dużo do nich dociera. Cztero i pięciolatki są dziś niesamowite, niezwykle bystre i inteligentne jak na swój wiek, gdzie technologia z jakimiś tabletami i grami na czele uczy ich znakomicie złożoności, uważności, skupienia, zapamiętywania i logicznego myślenia i te kanały dla dzieci, na których oglądają zwykle kilka bajek dziennie, często świetnie oddziaływujących na pobudzanie empatii i wrażliwości od teletubisiów zaczynając, które co chwilę się tulą. To wszystko jest coraz mądrzejsze, tylko tego się nie rozwija (albo za słabo), a przedszkola i szkoły mogłyby czynić tutaj cuda. Tutaj świetnie można zneutralizować oszołomstwo, radykalizm, skrajny egoizm czy postawę wykluczającą innych, grubych, rudych, piegowatych, niskich, okularników, słabych, jakkolwiek gorszych itd., co wynoszone jest często z rodzinnych domów. A tak wygrywają proste, szybkie, egoistyczne popędy i żądze. Żal.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
A tak wygrywają proste, szybkie, egoistyczne popędy i żądze. Żal.

hej,
Straszny żal tym bardziej , że najpewniej nadal będą wygrywać .
Jeszcze bardziej narażona jest na to społeczność multikulti gdzie każda nacja preferuje swą osobną solidarność i nie przykłada się do kreowania wspólnej przestrzeni . A państwo też zbyt ślamazarnie swych obywateli do tych wspólnych przestrzeni zachęca . Jak choćby brak obywatelstwa . Miliony ludzi żyją w krajach w których nie są obywatelami - to ma konkretne skutki i to nie pozytywne . Również szkoły podstawowe i przedszkola prywatne według mnie spełniją tutaj złą przysługę - dzieci opuszczające te placówki chcąc nie chcąc są "skazane na elitarność" , Podobnie prywatna opieka medyczna , chronione osiedla ... to wszysko kumuluje się w społecznym odbiorze negatywnie . Poczucie krzywdy niezasłużonej nie jest energetyzującym towarzyszem w codziennych rozterkach .
pozdrawiam
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
21-08-2014 21:50 
 Ocena 1 na 1
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Atomizacja, alienacja, nadmierny indywidualizm, rozwarstwienie i wykluczenie społeczne. Młodzi po szkołach to już w ogóle. Źle to wygląda i nie doprowadzi do niczego dobrego.
21-08-2014 12:58 
 Ocena 1 na 1
Polspat (303 punktów)
>Wyłącznie pani Rybnik miała odwagę przedstawić prawdziwy obraz swej wiary .
>Za to bardzo jestem jej wdzięczny .
>3) Jestem ateistą i nie posiadam wiary

Tego nie rozumiem. Ja będąc ateistą nie jestem wdzięczny Pani Rybnik, że indoktrynuje wszystkich wokoło.
Widzę ogromną różnicę między "Wierzę w Boga" a "Bóg istnieje".
Wszelkie dyskusje światopoglądowe nie miałyby sensu i nie rodziły konfliktów gdyby używano tylko stwierdzeń wierzę lub nie wierzę. Całe zło religii czy też ateizmu (lub raczej ludzi je wyznających) polega na tym, że ktoś komuś coś udowadnia i narzuca swoje poglądy twierdząc, że jedynie one są prawdziwe.
sable (465 punktów)
>Wyłącznie pani Rybnik miała odwagę przedstawić prawdziwy obraz swej wiary .
Rybnik zawsze, i po pierwsze, kojarzy mi się z Zakładem Psychiatrycznym, tamże. Nie wiem, co w przypadku tej Pani oznacza Rybnik - czy jest to jej nazwisko, miasto, w którym żyje, a może pseudonim? Jeśli nazwisko - no cóż, dziedziczymy je po rodzicach, ale niektórzy je zmieniają z różnych przyczyn. Podobnie ma się z miejscem zamieszkania - nieraz ciężko je zmienić. Natomiast, jeśli jest to pseudonim, to naprawdę nie codzienny. Nie jest moim zamiarem obrażanie tej Pani z powodyu słowa/nazwy Rybnik, jednak to co ta Pani tu wypisywała klasyfikowało się pod psychiatrie.
21-08-2014 09:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>Rybnik zawsze, i po pierwsze, kojarzy mi się z Zakładem Psychiatrycznym, tamże. (...) Podobnie ma się z miejscem zamieszkania - nieraz ciężko je zmienić.

A po je zmieniać? Bo Tobie się kojarzy z psychiatrykiem? Jeśli ktoś mieszka w Rawiczu to jest kryminalistą?
Najgłupszy sposób klasyfikowania ludzi.

Pozdrowienia z Rybnika.
21-08-2014 10:40 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
21-08-2014 13:16 
 Ocena-1 na 1
sable (465 punktów)
>A po je zmieniać?
Wszystkim jest wiadomym, że nie tylko rodzina ma wpływ na osobowość człowieka, ale także miejsce jego zamieszkania oraz kraj pochodzenia. Szpital psychiatryczny w Rybniku to ogromna i stara placówka zatrudniająca wiele, wiele osób, więc przez dziesięciolecia przelewają się przez to miasto opowiastki o zachowaniu jego pacjentów. Nie pozostaje to bez wpływu na innych mieszkańców Rybnika, generując czasami u innych osób niekonwencjonalne zachowania i myśli.
>Jeśli ktoś mieszka w Rawiczu to jest kryminalistą?
Jeśli jakiś mieszkaniec Rawicza popełnił przestępstwo, ale został zaliczony do osób z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonych umysłowo, to jest kryminalistą. Na pewno takie przypadki są sporadyczne, tak jak w przypadku pani z Rybnika, ale się zdarzają.
>Najgłupszy sposób klasyfikowania ludzi.
Tylko dla Ciebie.
>Pozdrowienia z Rybnika.
Ha,ha,ha. Czy to miało być śmieszne? Dla mnie jest żałosne.
21-08-2014 13:48 
 Ocena 2 na 4
szarley (54911 punktów)
>>A po je zmieniać?
>Wszystkim jest wiadomym, że nie tylko rodzina ma wpływ na osobowość człowieka, ale także miejsce jego zamieszkania oraz kraj pochodzenia.
To jakaś aluzja do mnie? Nigdy nie ukrywałem skąd pochodzę.
Miejsce zamieszkania i kraj pochodzenia oczywiście mają pewien wpływ na osobowość, ale nie do tego stopnia, aby sąsiedztwo szpitala czyniło chorym.
Ciekaw jestem skąd Ty pochodzisz i gdzie mieszkasz

>Szpital psychiatryczny w Rybniku to ogromna i stara placówka zatrudniająca wiele, wiele osób, więc przez dziesięciolecia przelewają się przez to miasto opowiastki o zachowaniu jego pacjentów. Nie pozostaje to bez wpływu na innych mieszkańców Rybnika, generując czasami u innych osób niekonwencjonalne zachowania i myśli.
Jakieś wyniki badań naukowych na temat wpływu sąsiedztwa szpitala psychiatrycznego na stan psychiczny mieszkańców?
Rybnik ma ponad 140 000 mieszkańców.

>>Jeśli ktoś mieszka w Rawiczu to jest kryminalistą?
>Jeśli jakiś mieszkaniec Rawicza popełnił przestępstwo, ale został zaliczony do osób z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub upośledzonych umysłowo, to jest kryminalistą. Na pewno takie przypadki są sporadyczne, tak jak w przypadku pani z Rybnika, ale się zdarzają.
Nie ma na to wpływu sam fakt zamieszkania w Rawiczu. Podobnie jak zamieszkiwanie w Koszęcinie nie czyni dobrym tancerzem. Na tym forum wypowiada się czasem pewna ateistka z Torunia.

>>Najgłupszy sposób klasyfikowania ludzi.
>Tylko dla Ciebie.
Konsekwentnie uważam za bardzo głupie klasyfikowanie człowieka na podstawie tego gdzie mieszka.

>>Pozdrowienia z Rybnika.
>Ha,ha,ha. Czy to miało być śmieszne? Dla mnie jest żałosne.
Co jest żałosne? To że jestem teraz w Rybniku? Pewnie w Twoich oczach to czyni ze mnie świra... Cóż, współczuję. Po prostu mam tu (chwilowo) dobry zespół fachowców do pracy.
willi (8 punktów)
kim jest p.Rybnik? robi coś waźnego ,czy tylko afiszuje się ze swoimi urojeniami?
20-08-2014 17:30 
 Ocena 2 na 2
Episode_2 (3284 punktów)
>kim jest p.Rybnik? robi coś waźnego ,czy tylko afiszuje się ze swoimi urojeniami?
Robi. Uczy dzieci.
20-08-2014 18:03 
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)

>Robi. Uczy dzieci.
Uczy.... powiadasz?
Tiaaaa.... wedle Nauki Kościoła...
Powiedz uczciwiej: katechizuje, indoktrynuje.....


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
20-08-2014 20:35 
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)
>Uczy.... powiadasz?
Gorzej. Kształtuje młode umysły.
21-08-2014 11:19 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>Gorzej. Kształtuje młode umysły.
Uparty jesteś...
Kształtuje na katolicką - nomen omen - modłę, powiedz zatem uczciwie: zniekształca, deformuje.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Episode_2 (3284 punktów)
>Uparty jesteś...
A Ty czepiasz się szczegółów.
23-08-2014 14:21 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>A Ty czepiasz się szczegółów.
Nie czepiam się tylko proponuję nazywać rzeczy po imieniu. Coraz bardziej szczegółowym w miarę postępowania specjalizacji, a na tym forum gdzie od lat wałkowane są sprawy wiary precyzja używanych terminów z tej dziedziny powinna być mocno zaawansowana.

Poza tym zawsze twierdzę, że w szczegółach tkwi diabeł i dlatego w dyskusjach z wierzącymi trzeba drążyć szczegóły. Dezynwoltura w terminologii i krasomówstwie jest wodą na młyn wierzących, którzy w górnolotnym, ogólnikowym, nieprecyzyjnym bełkocie czują się jak ryba w wodzie. Kiedy słowa znaczą cokolwiek albo i nic w ogóle, a metafora metaforę metaforą pogania łatwo na horyzoncie dostrzec Absolut i wymigać się od odpowiedzialności za swoje słowa..


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Episode_2 (3284 punktów)
>na tym forum gdzie od lat wałkowane są sprawy wiary precyzja używanych terminów z tej dziedziny powinna być mocno zaawansowana
Ludzie, którzy od lat są na forum na pewno już wiedzą, że nie lubisz nieprecyzyjnych wypowiedzi.
Doceniam Twoje intencje, jednak nie w każdym przypadku widzę sens dużej precyzji i dosłowności.
astrotaurus (12445 punktów)

>Ludzie, którzy od lat są na forum na pewno już wiedzą, że nie lubisz nieprecyzyjnych wypowiedzi.
Hmm.... nie robiłem żadnych badań w tym względzie.
Ale czy chcesz powiedzieć, że Ty lubisz nieprecyzyjne wypowiedzi?

>Doceniam Twoje intencje, jednak nie w każdym przypadku widzę sens dużej precyzji i dosłowności.
Ba, najlepiej dobierać środki językowe do okoliczności i celów.
Ja jako wojujący ateista zachowuję czujność, zwłaszcza na tym forum. Gdzie indziej mogę machnąć ręką, tu nie.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
23-08-2014 23:17 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Ale czy chcesz powiedzieć, że Ty lubisz nieprecyzyjne wypowiedzi?
Jeśli wszyscy wiedzą, o czym mówią to nie widzę potrzeby wnikania w szczegóły. Rozmawiać można na różnych poziomach szczegółowości. Tyle, że nie zawsze. Jeśli 2 osoby rozumieją coś innego pod jakimś terminem, zwykle to wychodzi w rozmowie i wtedy trzeba przejść do szczegółów.

>Ba, najlepiej dobierać środki językowe do okoliczności i celów.
Rozumiem, że według Ciebie zrobiłem inaczej. Cóż. Zdarza się.

>Ja jako wojujący ateista zachowuję czujność, zwłaszcza na tym forum. Gdzie indziej mogę machnąć ręką, tu nie.
Słusznie, ktoś musi czuwać.
Ogólnie zgadzam się z tym
>że w szczegółach tkwi diabeł i dlatego w dyskusjach z wierzącymi trzeba drążyć szczegóły. Dezynwoltura w terminologii i krasomówstwie jest wodą na młyn wierzących, którzy w górnolotnym, ogólnikowym, nieprecyzyjnym bełkocie czują się jak ryba w wodzie. Kiedy słowa znaczą cokolwiek albo i nic w ogóle, a metafora metaforę metaforą pogania łatwo na horyzoncie dostrzec Absolut i wymigać się od odpowiedzialności za swoje słowa.

Jakiś czas temu postanowiłem nie odzywać się do forumowych racjonalistów, żeby ich nie irytować, bo i tak ostatnio nie mają tu lekko. Niektórzy nawet odchodzą z forum.
Niestety, ostatnio byłem trochę niekonsekwentny.
niestadny (2492 punktów)

>Gorzej. Kształtuje młode umysły.
Podobnie rodzice.


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
niestadny (2492 punktów)

>Powiedz uczciwiej: katechizuje, indoktrynuje.....
...za zgodą rodziców.

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/
astrotaurus (12445 punktów)

>...za zgodą rodziców.
Cóż, niedaleko pada jabłko od jabłoni. I tak to idzie przez wieki choć jednak teraz troszkę inaczej, niż drzewiej.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
20-08-2014 17:57 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
20-08-2014 22:40 
 Ocena 1 na 1
Kiełczewski (439 punktów)
>.
>>kim jest p.Rybnik
>@@@
>.

Dziękuję za przybliżenie wiedzy o tej Pani ale nie przeczytałem jej wypowiedzi
bo pora późna a zamierzam spokojnie zasnąć.
21-08-2014 15:28 
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)

>kim jest p.Rybnik? robi coś waźnego ,czy tylko afiszuje się ze swoimi urojeniami?

Nieustającą inspiracją (dla części forumowiczów racjonalisty hej! ) to plus dość ekscentryczne poglądy zważywszy na charakter portalu to jedyny pewnik.

Reszta informacji w tym te jakoby kogoś uczyła pochodzą od niej samej ,ewentualnie zostały wysnute na podstawie jej nicka ,w sumie kawał rzetelnego materiału do analizy na następnych kilkadziesiąt wątków Światowe media w każdym razie póki co milczą na jej temat (ani chybi cisza przed burzą )
Rupson (1793 punktów)
>hej,
>Wyłącznie pani Rybnik miała odwagę przedstawić prawdziwy obraz swej wiary .

-Nie nazwałbym tego odwagą. To raczej pokaz fanatyzmu, a tacy ludzie nie mogą się powstrzymać, by swoich obsesji nie rozpowszechniać. Ale niestety taki jest obraz jej wiary, dla niej zapewne prawdziwy.

>Czy ludzie wyznający takie wyznanie wiary potrafią ( chcą )uczestniczyć w budowaniu państwa
>świeckiego ? ( Prawo , edukacja , medycyna ... )
>W efektywnym oddzieleniu kościoła od państwa ( Podatki , symbole religijne , kontrola mediów )
-Nie, tacy akurat nie chcą oddzielać Kościoła od państwa, ani budować państwa świeckiego. I stąd wszelkie problemy w tym budowaniu, bo takich ludzi jest jednak sporo.
Anna Salman (16360 punktów)
>Wyłącznie pani Rybnik miała odwagę przedstawić prawdziwy obraz swej wiary .
>>Czy ludzie wyznający takie wyznanie wiary potrafią ( chcą )uczestniczyć w budowaniu państwa świeckiego ? ( Prawo , edukacja , medycyna ... )
>W efektywnym oddzieleniu kościoła od państwa ( Podatki , symbole religijne , kontrola mediów )
Nie znam pani Rybnik, ale znam Adwentystów Dnia Siódmego. To ludzie bardzo religijni i moralni purytanie. Jednocześnie podkreślają konieczność całkowitego rozdziału państwa i religii.
Na uniwersytetach zakładanych przez protestantów w USA w XIX w. studiowali ludzie innych wyznań i ateiści. Te uniwersytety były neutralne światopoglądowo. Teraz dopiero zaczyna się tam coś zmieniać. Ale i tak wolę protestantów od katolików.
Polspat (303 punktów)
Czym zasłużyła się Pani Rybnik by poświęcać jej cały wątek forum?
Katolickie oszołomstwo powinno się ignorować bo nie wnosi ono niczego wartościowego.
21-08-2014 22:12 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Czym zasłużyła się Pani Rybnik by poświęcać jej cały wątek forum?

hej,
Zasłużyła się niespotykaną szczerością .
Przekonań swych nie owijała w bawełne ani w inne prześcieradła jak to zwykli czynić inni apologeci , którzy tak się wypowiadają aby się nie wypowiedzieć a jak najbardziej zdyskredytować interlokutora .
Niestety ludzi o takch przekonaniach , takiej wierze jest bardzo wielu
Ostatnio pojawił się tutaj MarcinZ , który straszy nas wizjami Faustyny z piekła rodem .
Może to dobrze , że oni tu przychodzą - tutaj mogą usłyszeć , że to w co oni wierzą nie musi być jedynie słuszne . Nikt inny im tego nie powie . To duża odpowiedzialność
pozdrawiam
makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
Pierwsze skojarzenia:

>Bóg istnieje - krętactwo
>Bóg może wszystko - korupcje
>Bóg ma zawsze racje - nawet kiedy się myli? - nieudacznictwo.
Nie za doskonałe sformułowania pani Rybnik, Pani ma rację -przypominam "Bóg ma zawsze rację", Pani nie jest Bogiem i wysoce prawdopodobne, że Bóg ma inną racje, więc Pani kłamie.
Kłamie Pani dla Boga?

>Czy ludzie wyznający takie wyznanie wiary potrafią ( chcą )uczestniczyć w budowaniu państwa
>świeckiego ? ( Prawo , edukacja , medycyna ... )

Takie państwo nazywa się ograniczonym, a ich potencjalne możliwości są zamknięte w przykazaniach. Nigdy ludzie wiary w Boga nie stworzą państwa świeckiego.
Będą operować tak faktami, w miarę nimi manipulować, aby świeckość była jedynie święta, ale możliwa do osiągnięcia.

>W efektywnym oddzieleniu kościoła od państwa ( Podatki , symbole religijne , kontrola mediów )
Zerwać konkordat na zapełnianie wolnego czasu obywateli przez ludzi dokonującej się tej bezlitosnej oprawy nad rozumami obecnie- wierzących obywateli - księży, biskupów i innych ekscelencji...
Prawo własnej woli - bo stąd wziął się racjonalizm jest atutem w takim podejściu. Schizma wśród wierzących na ateistów, agnostyków i bożko-fascynatów?
23-08-2014 10:18 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>Nigdy ludzie wiary w Boga nie stworzą państwa świeckiego.
To jest po prostu brednia

Gdyby to była prawda, należałoby jak najszybciej wystąpić z Unii Europejskiej.
Przecież współtwórcą tego klerykalnego tworu był pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Schuman !!!

Tomáą Garrigue Masaryk także zbudował świeckie państwo, choć był wierzącym
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>>Nigdy ludzie wiary w Boga nie stworzą państwa świeckiego.
>To jest po prostu brednia
>Gdyby to była prawda, należałoby jak najszybciej wystąpić z Unii Europejskiej.
>Przecież współtwórcą tego klerykalnego tworu był pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Schuman !!!

Nie znam go. Sam to stworzyłem i różni się nieco od Schumana.

Według Ciebie UE jest taka dobra okradając biednych, a świnie kapitalistyczne są już tak spasione, żeby jeszcze nam na*rały?

>Tomáą Garrigue Masaryk także zbudował świeckie państwo, choć był wierzącym

Nawet żaden Dawkins nie pisał w swojej książce, że wiara upiększa, raczej to miało odniesienie do głupoty.
To też moje.
Świeckość tak samo jak pojęcie Wolność zależy od tego na ile państwo nam pozwala... Taka nijak świeckość.
szarley (54911 punktów)
>>>Nigdy ludzie wiary w Boga nie stworzą państwa świeckiego.
>>To jest po prostu brednia
>>Gdyby to była prawda, należałoby jak najszybciej wystąpić z Unii Europejskiej.
>>Przecież współtwórcą tego klerykalnego tworu był pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Schuman !!!
>Nie znam go. Sam to stworzyłem i różni się nieco od Schumana.
Co stworzyłeś, bo nie rozumiem?

>Według Ciebie UE jest taka dobra okradając biednych, a świnie kapitalistyczne są już tak spasione, żeby jeszcze nam na*rały?
Ma wiele zalet i jest per saldo opłacalna dla swoich członków, ale co ma wspólnego Twój cytat ze świeckością Unii?

Twierdzisz że :
Cytat:
Nigdy ludzie wiary w Boga nie stworzą państwa świeckiego.

a ja znalazłem przykłady, że ludzie wierzący i to bardzo głebokiej wiary poradzą tworzyć świeckie państwa i świeckie ponadpaństwowe organizmy.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365