Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prośba do przeciwników pochówku Prezydenta na Wawelu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-04-2010 23:26Brzostowski (7067 punktów)Prośba do przeciwników pochówku Prezydenta na Wawelu
Ocena 8 na 28
Kilka minut temu oglądałem w TV przegląd mediów zagranicznych z dnia dzisiejszego. Prawie wszystkie podjęły wątek protestu przeciw pochówkowi na Wawelu, większość podsumowywała to jako brak zgody w narodzie, wytykając kłótliwość, itd.
Mam prośbę do przeciwników tego pochówku. I tak już nic nie zrobicie, i tak będzie tam pochowany, nie róbcie mojemu krajowi wstydu na całym świecie tymi protestami. Nie wyobrażam sobie gdy media na świecie pokażą transparenty w sobotę lub niedzielę.
Odpuśćcie do końca żałoby.

Wiadomo, że decyzja o pochówku jest kontowersyjna i wiadomo, że wielu się nie podoba, i wiadomo, że będzie trwała też po pogrzebie. Dajcie spokój z protestami do końca żałoby. Nie chcę po prostu aby mój kraj został negatywnie pokazany na świecie, tylko tyle.

A że "racjonalista.pl" jest dość opiniotwórczym medium społecznościowym ludzi inteligentnych, to liczę na poparcie.

pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

15-04-2010 23:32
 Ocena 15 na 15
lotrek (14275 punktów)
.
>Mam prośbę do przeciwników tego pochówku.
U mnie masz załatwione, na sobotę i niedzielę ewakuuję się z Krakowa...nie lubię zapachu kadzidła, ani też wazeliny a ta będzie się lała obficie.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
16-04-2010 13:44 
 Ocena 4 na 4
Arłukowicz (3162 punktów)
>.
>>Mam prośbę do przeciwników tego pochówku.
>U mnie masz załatwione, na sobotę i niedzielę ewakuuję się z Krakowa...nie lubię zapachu kadzidła, ani też wazeliny a ta będzie się lała obficie.

U mnie też - zostaje w Gdańsku.
Tylko nie wiem jak zwolennicy pochówku załatwią z tym islandzkim wulkanem. Bo daje czadu.

pozdrawiam
15-04-2010 23:51
 Ocena 18 na 18
mbrudka (1266 punktów)
>nie róbcie mojemu krajowi wstydu
To nie jest twój kraj, to jest nasz kraj.
I to jest istota tego całego sporu.
16-04-2010 00:09 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>nie róbcie mojemu krajowi wstydu
>To nie jest twój kraj, to jest nasz kraj.
>I to jest istota tego całego sporu.
>

Tak, to jest nasz kraj, Twój, mój i innych. I dlatego apeluję o spokój w czasie weekendu, żeby ten nasz kraj nie był negatywnie pokazany we wszystkich mediach światowych, w newsach, na głównych stronach, itd.
16-04-2010 00:12 
 Ocena 2 na 2
lord_sumo (173 punktów)
Popieram! Jeśli jest to nasz kraj, to każdy z nas może go nazywać swoim.
16-04-2010 11:33 
 Ocena 2 na 2
Machefi (37 punktów)
>>nie róbcie mojemu krajowi wstydu
>To nie jest twój kraj, to jest nasz kraj.
>I to jest istota tego całego sporu.

Wypowiedź perełka - obawiam się jednak że "mojokrajowcy" jej nie zrozumieją.
Tak jak nie rozumieją różnicy między uroczystością pańtwową a uroczystością religijną.
Brzostowski (7067 punktów)
>Wypowiedź perełka - obawiam się jednak że "mojokrajowcy" jej nie zrozumieją.
>Tak jak nie rozumieją różnicy między uroczystością państwową a uroczystością religijną.

Różnica między uroczystością pańtwową a uroczystością religijną w Polsce, jest mniej więcej taka, jak między Katedrą (KK), a resztą Wawelu (państwowy). Jednej nie dostrzegają "mojokrajowcy", drugiej "naszokrajowcy".
16-04-2010 16:34 
 Ocena 9 na 9
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Tyle , że chyba przyznasz sam, że Katedra jest również własnością całego narodu. Jest to dziedzictwo narodowe. Kościół nie ma prawa do zawłaszczania dziedzictwa narodowego nawet gdy prawnie jest właścicielem.
Uważam zresztą , że byłoby bardziej normalnie wywłaszczyć kościół z własności katedry pozostawiając jej prawo użytkowania.Tym bardziej, że całkowity koszt utrzymania nieruchomości i tak spoczywa na państwie.
Kościół pokazał swoją arogancję, nie pierwszy raz zresztą.
16-04-2010 17:18 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Tyle , że chyba przyznasz sam, że Katedra jest również własnością całego narodu. Jest to dziedzictwo narodowe. Kościół nie ma prawa do zawłaszczania dziedzictwa narodowego nawet gdy prawnie jest właścicielem.
>Uważam zresztą , że byłoby bardziej normalnie wywłaszczyć kościół z własności katedry pozostawiając jej prawo użytkowania.Tym bardziej, że całkowity koszt utrzymania nieruchomości i tak spoczywa na państwie.
>Kościół pokazał swoją arogancję, nie pierwszy raz zresztą.

Tak jest właśnością całego narodu, tak jak inne Katedry, w Warszawie, Gdańsku i innych miastach, gdzie leżą pochowani zasłużeni Polsce.

Formalnie jednak należy do KK.

Tak KK nie ma prawa do zawłaszczania dziedzictwa narodowego, jest jednak jego częścią.
placownik (17853 punktów)

>Nie wyobrażam sobie gdy media na świecie pokażą transparenty w sobotę lub niedzielę.

   Prowokatorzy już dawno zdecydowanie oświadczyli, że w sobotę i niedzielę robią sobie wolne.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Arłukowicz (3162 punktów)

>   Prowokatorzy już dawno zdecydowanie oświadczyli, że w sobotę i niedzielę robią sobie wolne.

No i słusznie. Ich rola polega na sprowokowaniu zajścia a nie na czynnym w nim uczestnictwie

Dla autora wątku
>>Nie wyobrażam sobie gdy media na świecie pokażą transparenty w sobotę lub niedzielę.

A cóż tu po wyobrażni. Wystarczy cierpliwość
libertyn (3006 punktów)

>A że "racjonalista.pl" jest dość opiniotwórczym medium społecznościowym ludzi inteligentnych, to
>liczę na poparcie.
>pozdrawiam

Racjonaliści popierają oczywiście racjonalne decyzje i zachowania. Część z obecnych tu osób jest przeciwna temu pochówkowi, część może jest "za". Nie sądzę, by członkowie PSR jakoś szczególnie protestowali choć domyślam się, że nie są zachwyceni tym dziwiszowskim rozwiązaniem - jest ono zresztą przeciwieństwem rozwiązania salomonowego ale jak widać duchowni katoliccy nie chcą uczyć się nawet z ich własnej Biblii, pomijając już jej pochodzenie.
Przedwczoraj napisał do mnie znajomy z którym nie widziałem się kilka lat. Zastanawiałem się co go do tego skłoniło? Jakież było moje zdumienie gdy przeczytałem:

Cytat:
Przeżyłem mocno tę tragedię,dała wiele do myślenia,do zastanowienia się nad kruchością ludzkiej egzystencji,pozwoliła pomyśleć o tym,jak często rzeczy błahe zajmują zbyt wiele miejsca w naszym życiu....nawet przez sobotę i niedzielę,patrząc na tłumy pod Pałacem, miałem chwilowe zamroczenie,że może coś się zmieni w Polakach,w politykach...z tego zamroczenia,skutecznie wyrwał mnie głos sąsiadki,wracającej w niedzielę wieczorem z kościoła :"zamiast Prezydenta,to powinien tam być Tusk",a potem zaczęło już bardzo szybko wracać wszystko do normy,pojawił się w TV poseł PiS Karski,który był oburzony na nową nominację na szefa Kancelarii Prezydenta,przez marszałka Komorowskiego...a teraz dowiaduję się,że na Wawelu,obok Jana III Sobieskiego i Mickiewicza,będzie pochowany człowiek,który jeszcze tydzień temu,miał poparcie w społeczeństwie,na poziomie 15%,który kłócił się jak dziecko w piaskownicy o samolot,który melduje,nie Obywatelom,a swojemu bratu zwycięstwo w wyborach prezydenckich.....zginęło 96 przyzwoitych osób,NIEPOTRZEBNIE!Trzymaj się!Pozdrowienia dla nielicznych,którym żałoba nie wypala szarych komórek


Ja nie protestowałem pod Kurią ale jestem przeciwny temu pochówkowi.


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
16-04-2010 07:30 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)
>Nie sądzę, by członkowie PSR jakoś szczególnie protestowali choć domyślam się, że nie są zachwyceni tym dziwiszowskim rozwiązaniem
Nikt w krakowskim PSR nie organizował jakiejś akcji protestacyjnej, czy w cokolwiek się angażował. Ktoś założył we wtorek popołudniu na FEJSiE stronkę "NIE dla pochówku prezydenta na Wawelu" i w ciągu pierwszych dwóch godzin było już kilka setek nazwisk.
A reszta to już szczegół, kto miał blisko to przyszedł do Rynku a tam już "szumiało" z oburzenia, którym zupełnie obcy sobie ludzie dzielili się nawzajem. Zresztą w Krakowie nie da się pójść do Rynku Głównego, by nie spotkać kogoś znajomego. A z stamtąd jest bliziutko pod Kurię na Franciszkańską. Pod słynnym papieskim oknem, pod którym zawsze gromadzą się tłumy, po raz pierwszy zebrali się ludzie, którzy gdyby mogli...to z chęcią wywieźliby Dziwisza na taczkach do jego Raby Wyżnej. Nie zważając na padający deszcz protestowali jak umieli i mogli. I tak leciało....codziennie o 20 tej.




Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
lord_sumo (173 punktów)
Ja osobiście nie zamierzam protestować. Nawet gdyby kosztowało mnie to niewiele (dla przykładu, gdybym mieszkał w Krakowie) nie wybrałbym się prawdopodobnie na żadne tego rodzaju manifestacje. ALE... w pewnym zakresie popieram manifestujących - powodem, dla którego część ludzi głośno wyraża sprzeciw nie jest bezpośrednio fakt, że Lech Kaczyński zostanie pochowany na Wawelu lecz, to, że jest to decyzja o podłożu politycznym. Jarosław Kaczyński (przy, być może nie zamierzonym, współudziale księdza Dziwisza) próbuje wykorzystać żałobę i niespodziewaną wyrozumiałość społeczeństwa względem ofiar tragedii, do swoich celów politycznych. Uważam, że przekombinował. Zwróć, proszę, uwagę jak zgodne stało się społeczeństwo zaraz po katastrofie, jak dostojnie przyjęło tę informację i ile szlachetnych gestów stało się jego udziałem. Trzeba było dopiero bezczelności i tupetu Jarosława Kaczyńskiego, żeby tak szybko znów je skłócić i podzielić. W kwestii dzielenia ludzi jest on niekwestionowanym mistrzem, a ten wyczyn, to prawdziwy majstersztyk, nawet jak na niego. Jestem przeciwny robieniu wielkiej afery z tego, że prezydent zostanie pochowany na Wawelu (choć wcale nie jestem z tego zadowolony). Jestem natomiast gorącym zwolennikiem pokazywania Jarosławowi Kaczyńskiemu, że społeczeństwo to nie jego gumowa lalka i dmuchać się tak łatwo nie daje.
16-04-2010 00:20
 Ocena 25 na 25
Kurczewski (2471 punktów)
Jasne. Zgódźmy się na wszystko "bo co ludzie o nas powiedzą". Kiedy się podejmuje kontrowersyjną decyzję, a potem próbuje jeszcze szantażować emocjonalnie, to należy się liczyć z tym że nie wszystkim musi się to spodobać. Protesty pokazują nie brak szacunku dla urzędu prezydenta czy tragedii która miała miejsce, ale jak najbardziej obywatelski sprzeciw wobec prób całkowicie pozbawionego taktu manipulowania symbolami narodowymi. Nie chciałbym doczekać momentu w którym interesy społeczności miałyby być podporządkowane temu "co inni powiedzą".


erka.ovh.org/
16-04-2010 00:27 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>Jasne. Zgódźmy się na wszystko "bo co ludzie o nas powiedzą". Kiedy się podejmuje kontrowersyjną decyzję, a potem próbuje jeszcze szantażować emocjonalnie, to należy się liczyć z tym że nie wszystkim musi się to spodobać. Protesty pokazują nie brak szacunku dla urzędu prezydenta czy tragedii która miała miejsce, ale jak najbardziej obywatelski sprzeciw wobec prób całkowicie pozbawionego taktu manipulowania symbolami narodowymi. Nie chciałbym doczekać momentu w którym interesy społeczności miałyby być podporządkowane temu "co inni powiedzą".
>
erka.ovh.org/


Zgadzam się, ale takie protesty będą odebrane na świecie negatywnie, pokażą Polskę w złym świetle, czy nie można z "medialnymi" protestami poczekać kilka dni. Co te kilka dni zmienią? Nie chodzi mi o to aby zabraniać komukolwiek protestować, tylko o to, że może to uczynić więcej szkody niż dobra, a kilka dni spokoju nie są równoznaczne z podporządkowaniem się temu co inni powiedzą.
16-04-2010 00:37 
 Ocena 11 na 11
Kurczewski (2471 punktów)
>Zgadzam się, ale takie protesty będą odebrane na świecie negatywnie, pokażą Polskę w złym świetle, czy nie można z "medialnymi" protestami poczekać kilka dni. Co te kilka dni zmienią? Nie chodzi mi o to aby zabraniać komukolwiek protestować, tylko o to, że może to uczynić więcej szkody niż dobra, a kilka dni spokoju nie są równoznaczne z podporządkowaniem się temu co inni powiedzą.

Ale dlaczego mamy czekać ? Właśnie dlatego że protesty są medialne i że idą na cały świat- mają znaczenie. Potem decydenci zatrą łapki, krajowe media które i tak są na czworakach (łokciowo- kolankowa) sprawę opaskudzą i po proteście. Pokazanie że nie, nie godzimy się, szwindel jest zbyt gruby ma sens wtedy kiedy jest widoczne. Oflagowanie się w zamkniętych pokojach bez dostępu mediów nic nie zmieni. Nie wiem czemu zależy Ci na wysyłaniu w świat fałszywego przekazu o Polsce- przecież to polityka fasadowości rodem z najgorszych zamordyzmów. Mamy sami sobie to robić ? W imię czego ?

erka.ovh.org/
16-04-2010 00:51 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>Nie wiem czemu zależy Ci na wysyłaniu w świat fałszywego przekazu o Polsce- przecież to polityka fasadowości rodem z najgorszych zamordyzmów. Mamy sami sobie to robić ? W imię czego ?
>
erka.ovh.org/


W imię pamięci ludzi którzy zginęli w tym wypadku, w imię tragedii Katynia (której media nie pominą w komentarzu), w imię prawdziwych emocji wielu ludzi, którzy odczuwają to poniekąd jako własną tragedię, w imię chociażby uszanowania spokoju córki Prezydenta i kilku innych powodów, ja bym poczekał.

Poza tym, ja bym nie chciał aby o moim kraju mówiono źle, tylko dlatego że ma jakieś wewnętrzne problemy, które dla większości odbiorców nie będą zrozumiałe, a zbudują sobie jakąś mętną wizję z przekazów medialnych.
16-04-2010 07:29 
 Ocena 11 na 11
Kurczewski (2471 punktów)
>W imię pamięci ludzi którzy zginęli w tym wypadku, w imię tragedii Katynia (której media nie pominą w komentarzu), w imię prawdziwych emocji wielu ludzi, którzy odczuwają to poniekąd jako własną tragedię, w imię chociażby uszanowania spokoju córki Prezydenta i kilku innych powodów, ja bym poczekał.

To Twoje odczucie- szanuję je ale nie podzielam. Nie wiem w jaki sposób dbanie o dobro państwa- bo tym motywowany jest protest- ma ubliżyć pamięci ofiar wypadku. Nawet gdyby rzeczywiście owo dobry ubliżało czyjejś pamięci nie da się nie pamiętać że jest ono dobrem nadrzędnym. Twoje pozostałe argumenty sprowadzają się do emocji- rzeczy niewymiernej. Zwróć uwagę że to nie protestujący, ale decydujący o pogrzebie nie uszanowali tak woli społeczeństwa jak i powagi chwili. Protest nie jest tu przyczyną a skutkiem bezczelnej i nie liczącej się z żadnymi względami decyzji o wykorzystaniu tragedii jako pretekstu do gry. Kto sieje wiatr...

>Poza tym, ja bym nie chciał aby o moim kraju mówiono źle, tylko dlatego że ma jakieś wewnętrzne problemy, które dla większości odbiorców nie będą zrozumiałe, a zbudują sobie jakąś mętną wizję z przekazów medialnych.

A ja nie chciałbym żeby Polska stała się krajem potulnych baranów, ludzi którzy cudzą opinię stawiają wyżej niż prawdę i własne interesy.

erka.ovh.org/
16-04-2010 16:38 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>To Twoje odczucie- szanuję je ale nie podzielam. Nie wiem w jaki sposób dbanie o dobro państwa- bo tym motywowany jest protest- ma ubliżyć pamięci ofiar wypadku. Nawet gdyby rzeczywiście owo dobry ubliżało czyjejś pamięci nie da się nie pamiętać że jest ono dobrem nadrzędnym.

Skupmy się zatem na owych racjonalnych motywacjach protestu. Protest wg Ciebie to przejaw dbałości o państwo. Przecież ja posługuję się tym samym argumentem. Chodzi o dobro państwa - wizerunek kraju na zewnątrz. Ty twierdzisz, że to dobrze, niech pokazują. A ja uważam że przeciętny mieszkaniec Europy lub Ameryki otrzymam ze swoich mediów zlepek obrazów, w których zobaczy Katyń 70 lat temu, wypadek lotniczy, pogrzeb głowy państwa i protesty. Niewielu zrozumie o co chodzi, większość pomyśli zapewne: "ot durny naród, o co im chodzi?"

Tego się obawiam.

Poza tym jak pokazują sondy internetowe większość Polaków jest przeciwnych pochówkowi na Wawelu, a na ulicę nie wychodzą. Dalczego? Bo szanują śmierć i pamięć tych ludzi.

Jeśli nawet JK za tym stoi, to my powinniśmy być mądrzejsi.
16-04-2010 16:45 
 Ocena 4 na 4
Kurczewski (2471 punktów)
>Skupmy się zatem na owych racjonalnych motywacjach protestu. Protest wg Ciebie to przejaw dbałości o państwo. Przecież ja posługuję się tym samym argumentem. Chodzi o dobro państwa - wizerunek kraju na zewnątrz. Ty twierdzisz, że to dobrze, niech pokazują. A ja uważam że przeciętny mieszkaniec Europy lub Ameryki otrzymam ze swoich mediów zlepek obrazów, w których zobaczy Katyń 70 lat temu, wypadek lotniczy, pogrzeb głowy państwa i protesty. Niewielu zrozumie o co chodzi, większość pomyśli zapewne: "ot durny naród, o co im chodzi?"
>Tego się obawiam.

Sumując- dla Ciebie obraz Polski jaki będą mieć obcokrajowcy jest na tyle ważny, że jesteś dla niego gotów zrezygnować z walki o prawo - duże słowo- narodu do decydowania o kształcie symboli które będą go definiować przez długie lata. Moim zdaniem są to rzeczy kompletnie nieporównywalne.

>Poza tym jak pokazują sondy internetowe większość Polaków jest przeciwnych pochówkowi na Wawelu, a na ulicę nie wychodzą. Dalczego? Bo szanują śmierć i pamięć tych ludzi.
>Jeśli nawet JK za tym stoi, to my powinniśmy być mądrzejsi.

Zupełnie niezasadnie utożsamiasz spolegliwość z mądrością (to dwa zupełnie odmienne pojęcia), na dodatek sam potwierdzasz że większość zostaje przez mniejszość zmuszona do uległości, ba- sam do tej uległości nawołujesz. Daruj ale dla mnie to niespójne.

erka.ovh.org/
16-04-2010 18:47 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Sumując- dla Ciebie obraz Polski jaki będą mieć obcokrajowcy jest na tyle ważny, że jesteś dla niego gotów zrezygnować z walki o prawo - duże słowo- narodu do decydowania o kształcie symboli które będą go definiować przez długie lata. Moim zdaniem są to rzeczy kompletnie nieporównywalne.

Jest ważny na tyle że jestem dla niego gotów przez 3 dni milczeć, bo wiem że przez te 3 dni nic złego nie stanie się narodowi. Tylko tyle.
>>Poza tym jak pokazują sondy internetowe większość Polaków jest przeciwnych pochówkowi na Wawelu, a na ulicę nie wychodzą. Dlaczego? Bo szanują śmierć i pamięć tych ludzi.
>>Jeśli nawet JK za tym stoi, to my powinniśmy być mądrzejsi.
>Zupełnie niezasadnie utożsamiasz spolegliwość z mądrością (to dwa zupełnie odmienne pojęcia), na dodatek sam potwierdzasz że większość zostaje przez mniejszość zmuszona do uległości, ba- sam do tej uległości nawołujesz. Daruj ale dla mnie to niespójne.

Nie chodzi o uległość w ogóle, tylko jeśli tak to już definiujesz, przez 3 dni. Nie widzę żadnej niespójności, po prostu dostrzegając zjawisko w którym "większość zostaje przez mniejszość zmuszona do uległości", oceniam je negatywnie, ale ze względu na sytuację uważam że można przez 3 dni nie wychodzić na ulice i nie pokazywać tego światu. Myślę że takie demonstrowanie odmienności spowoduje zaognienie relacji między tą mniejszością i większością, tylko dlatego, że nie poczekano tych kilku dni. Tak na to patrzę. Dlatego jestem przeciwnikiem demonstrowania w czasie żałoby. A potem: "róbta co chceta".
16-04-2010 18:56 
 Ocena 5 na 5
Kurczewski (2471 punktów)
>Nie chodzi o uległość w ogóle, tylko jeśli tak to już definiujesz, przez 3 dni. Nie widzę żadnej niespójności, po prostu dostrzegając zjawisko w którym "większość zostaje przez mniejszość zmuszona do uległości", oceniam je negatywnie, ale ze względu na sytuację uważam że można przez 3 dni nie wychodzić na ulice i nie pokazywać tego światu. Myślę że takie demonstrowanie odmienności spowoduje zaognienie relacji między tą mniejszością i większością, tylko dlatego, że nie poczekano tych kilku dni. Tak na to patrzę. Dlatego jestem przeciwnikiem demonstrowania w czasie żałoby. A potem: "róbta co chceta".

Proponujesz czekać do momentu aż będzie "po sprawie". Dla mnie to to samo co zaniechanie protestu- odłożenie go do chwili kiedy i tak nie będzie miał ani znaczenia ani nagłośnienia. To jak czekanie z upominaniem się o swoją kolejkę do chwili kiedy flaszka będzie pusta. Jasne- wtedy można ją dostać całą tylko jaki to ma sens ? Zwróć uwagę że to właśnie dzięki protestom Dziwisz bełkotliwie się tłumaczył- bez nich byłby panem i władcą decydującym wedle własnego uznania kto dołączy do narodowego panteonu a kto nie. Wawel NIE JEST własnością kurii (czy nawet kościoła), organizacje wyznaniowe nie mogą robić z dobrami kultury narodowej co im się żywnie podoba. Przeznaczenie ołtarza mariackiego na opał ? Pewnie, no przecież to "własność" kościoła więc z jakiej racji ktokolwiek miałby protestować, neh ?


erka.ovh.org/
16-04-2010 20:01 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
Trudno nie przekonamy się.

Ja uważam, że demonstrowanie w czasie żałoby jest takim samym "niefortunnym" aktem, jak decyzja w sprawie pochówku, tak wiem sprowokowane tą decyzją, ale jednak w kontekście dzielenia Polaków niczym się nie różni.
16-04-2010 20:21 
 Ocena 4 na 4
Kurczewski (2471 punktów)
>Trudno nie przekonamy się.

Nie musimy . Dyskusja nie zawsze musi się skończyć zmianą poglądów przez którąś ze stron. Mamy różne priorytety- tyle. Nic w tym złego.

erka.ovh.org/
16-04-2010 20:25 
 Ocena 3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>>Trudno nie przekonamy się.
>Nie musimy . Dyskusja nie zawsze musi się skończyć zmianą poglądów przez którąś ze stron. Mamy różne priorytety- tyle. Nic w tym złego.

Myślę podobnie.
16-04-2010 20:23 
 Ocena-2 na 4
piromanus (66 punktów)
>Trudno nie przekonamy się.
>Ja uważam, że demonstrowanie w czasie żałoby jest takim samym "niefortunnym" aktem, jak decyzja w sprawie pochówku, tak wiem sprowokowane tą decyzją, ale jednak w kontekście dzielenia Polaków niczym się nie różni.
>

Widać kto jest dobrze wychowany, a kto nie. Forumowi racjonaliści wychodzą jak widzę z błędnego założenia że to ich poglądy i przekonania należy szanować i przestrzegać, a wszystkich innych można opluwać (zwłaszcza katolików- co Ci katolicy wam takiego zrobili). Czy naprawdę tak ciężko rozróżnić zachowanie taktowne od nietaktownego? Co racjonalnego jest w przerywaniu żałoby jakimiś żałosnymi protestami? Co jest racjonalnego we wtrącaniu się ateistów w sprawy kościoła i jak to się stało że osoba która grzecznie prosi was o rozsądek dostaje tyle minusów?
16-04-2010 20:26 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Widać kto jest dobrze wychowany, a kto nie. Forumowi racjonaliści wychodzą jak widzę z błędnego założenia że to ich poglądy i przekonania należy szanować i przestrzegać, a wszystkich innych można opluwać (zwłaszcza katolików- co Ci katolicy wam takiego zrobili). Czy naprawdę tak ciężko rozróżnić zachowanie taktowne od nietaktownego? Co racjonalnego jest w przerywaniu żałoby jakimiś żałosnymi protestami? Co jest racjonalnego we wtrącaniu się ateistów w sprawy kościoła i jak to się stało że osoba która grzecznie prosi was o rozsądek dostaje tyle minusów?
>

Autorowi wątku minusa nie dałam, bo- istotnie- niegrzeczny nie był. Tobie dam- między innymi za twój "zapał wychowawczy".
16-04-2010 20:27 
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>...i jak to się stało że osoba która grzecznie prosi was o rozsądek dostaje tyle minusów?
>

Dzięki za wsparcie, ale nie martw się nie zrobię sobie krzywdy z powodu tych minusów, chociaż przykro trochę.
16-04-2010 20:36 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)
> (zwłaszcza katolików- co Ci katolicy wam takiego zrobili).

Ja na przykład nie lubię pedofilów i ich obrońców.

Łukaszewicz.
piromanus (66 punktów)
>> Ja na przykład nie lubię pedofilów i ich obrońców.
>Łukaszewicz.
>

Ja również, ale w związku z czym ten przykład w ogóle?
16-04-2010 22:18 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

>>
>Ja również, ale w związku z czym ten przykład w ogóle?

Cieszę się, że Ty też.

Ale katolicy nie.

Niedawno jednego z nich zrobili swoim szefem, a imieniem drugiego ponazywali ulice, place, szkoły, i co tylko się dało.
I jeszcze ponastawiali mu pomników.

Łukaszewicz.
Brzostowski (7067 punktów)
>>>
>>Ja również, ale w związku z czym ten przykład w ogóle?
>Cieszę się, że Ty też.
> Ale katolicy nie.

Generalizowanie to częsta broń, tylko jakich ludzi? Racjonalistów?
16-04-2010 21:51 
 0 na 2
nomilk (1013 punktów)

piromanusie, wielki minus za łzy, które roniłem nad straconym czasem kiedy czytałem Twój komentarz.

three of a perfect pair
piromanus (66 punktów)
>piromanusie, wielki minus za łzy, które roniłem nad straconym czasem kiedy czytałem Twój komentarz.

nomliku, mały minus za to że rozklejasz się czytając to forum.
17-04-2010 09:41 
 Ocena 1 na 1
nomilk (1013 punktów)
nomliku, mały minus za to że rozklejasz się czytając to forum.

"Patrzą ślepi zadziwieni, zaraz będą mówić niemi".
Komentuj dalej...

three of a perfect pair
17-04-2010 00:17 
 Ocena 5 na 5
Psyk (14071 punktów)
>Co jest racjonalnego we wtrącaniu się ateistów w sprawy kościoła i jak to się stało że osoba która grzecznie prosi was o rozsądek dostaje tyle minusów?

W tym akurat przypadku to Kościół wtrąca się w sprawy narodu, bo odcina kupony od tego, że przez stulecia był monopolistą pogrzebowym i nie ma w Polsce świeckiego panteonu.

To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
17-04-2010 02:08 
 Ocena 6 na 6
apud (4399 punktów)

>Ja uważam, że demonstrowanie w czasie żałoby jest takim samym "niefortunnym" aktem, jak decyzja w sprawie pochówku,

Gdyby niefortunnego aktu nie było kochany, to by protestów tez.
Kosciolowi sie w Głowie przewraca.
Skoro wolno im wszystko bo sa poza prawem, co jest równie wstydliwym tematem, i nie dyskutowanym szeroko, to taki drobiazg jak pochowanie nieboszczyka tu a nie tam zadziwiający rezonans wzbudził.

Patriotyzm trudno kontrolować,panie Borzestowski.
Dlatego ze nie bardzo wiadomo co to jest.
Szewc Kiliński na przykład albo Bolek Śmiały po swojemu rozumieli. Ty po swojemu.
Kazdy ma troszkę inna definicje.

A tu klops.
Kosciol pokazał przede wszystkim politykom ile moze, a tu zaczęły padać coraz zuchwalsze pytania. Od zazwyczaj pokornych owieczek.

Nie ważne, czy to 5% czy 80% procent społeczeństwa.
Sprawa sie rypła, wulkan wybuchł, ważnych gości i światowej szopki nie będzie a nieboszczyka nie bardzo teraz jak pod dywan schować można.

Wiec nasyła sie intelektualistów, aby głosili ze,
nie wypada,
zeby poczekać, bo wstyd przed Światem,
ze pamięć o swiętej pamięci nieboszczyku
(jednym, bo z reszty politycznego cyrku nie zrobiono)...itd
a kota karmić pewnie zapomnieli s...syny

I ta karkołomna volta, ze śmierć Kaczyńskiego pogodzi oba kraje.

Dobre nie,
bo to on wymyślił histerie i judzenie antyrosyjska
a kiedy go szlag trafił, to sie wszystko ułoży.

Jak i jego ulozy sie w alabastrowym, przepięknej urody sarkofagu.
Z małżonka.
Ale nie obok pogromcy czerwonej hordy, Piłsudskiego.
zeby sie nie kojarzylo.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Ja uważam, że demonstrowanie w czasie żałoby jest takim samym "niefortunnym" aktem, jak decyzja w sprawie pochówku,
>Gdyby niefortunnego aktu nie było kochany, to by protestów tez.
Doprawdy, gdybyś przeczytał/zacytował dalszą część mojego zdania dowiedziałbyś się o tym.
>Patriotyzm trudno kontrolować,panie Borzestowski.
>Dlatego ze nie bardzo wiadomo co to jest.
Odkrywcze! Widzę że jednym z mocniejszych argumentów w dyskusji jest przekręcenie nazwiska interlokutora, nawet to zabawne.
>Wiec nasyła sie intelektualistów, aby głosili ze,
>nie wypada,
>zeby poczekać, bo wstyd przed Światem,
>ze pamięć o Świętej pamięci nieboszczyku
>(jednym, bo z reszty politycznego cyrku nie zrobiono)...itd
>a kota karmić pewnie zapomnieli s...syny
Tak ja też zostałem nasłany przez niebiańskie hordy, ma klawiatura została poświęcona i myszka też, za każde kliknięcie (minucha wrednym racjonalistom) dostaję 3 dni odpustu zupełnego i ... 2 zł+VAT (no niestety my karmiący się Duchem Świętym też musimy coś jeść).

To w końcu popierasz mój apel czy nie, bo napisałeś tak dużo, a o tym zapomniałeś?
apud (4399 punktów)

>Odkrywcze! Widzę że jednym z mocniejszych argumentów w dyskusji jest przekręcenie nazwiska interlokutora, nawet to zabawne.

Ach,wybacz to przekręcenie nazwiska. Zwyczajna literówka!
PS
Nie mogę sie nauczyć, ze ludzie sa ta wrażliwi. Jak ich sie nazywa.

PSS
Zadnego apelu nie popieram.
17-04-2010 00:05 
 Ocena 6 na 6
Psyk (14071 punktów)

>Zgadzam się, ale takie protesty będą odebrane na świecie negatywnie, pokażą Polskę w złym świetle, czy nie można z "medialnymi" protestami poczekać kilka dni. Co te kilka dni zmienią?

Tak, tak, najlepiej protestować jak nikt nie widzi. To pomysł byłego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Pozwolił na Paradę Równości, ale w lesie poza miastem. Apeluję zatem:

W imię Trójcy Przenajświętszej!
Protestujmy tak, żeby nikt tego nie widział. W lasach, na ogródkach działkowych, na drogach lokalnych. Nie promujmy demokracji tym, którzy sobie tego nie życzą. Nie narzucajmy się innym z naszymi wartościami oświeceniowymi i wiarą w istnienie narodu. Uszanujmy uczucia faszystów i katolików! Protestujmy w domach a najlepiej w starych sztolniach.

To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
17-04-2010 19:58 
 Ocena 8 na 8
nomilk (1013 punktów)
Protestujmy w domach a najlepiej w starych sztolniach.

Prawie jak manifest! Ze swoimi poglądami, to jak z boskiegoateisty:

Oto 7 zasad, których zawsze powinien się trzymać każdy dobrze wychowany, kulturalny ateista" (m.in.):

# Ateista powinien trzymać język za zębami w dni świąteczne, są one bowiem przeznaczone do chwalenia Pana. Każde słowo wypowiedziane przez ateistę w dzień świąteczny jest atakiem na samą ideę święta. Dzieje się tak nawet jeśli nie jest to celem ateisty, albowiem sam jego głos tworzy bluźnierczy dysonans ze śpiewem wiernych.
# W sprawach religii ateista ma siedzieć cicho. Religia kształtuje co prawda rzeczywistość, w której ateista pomieszkuje, ale jest przecież dla ateisty siłą niezrozumiałą. Tym bardziej nie na miejscu jest pisanie przez ateistów książek o religii, jako że z definicji nie mają na ten temat nic do powiedzenia.
# Gdy mowa jest o Narodzie, ateista powinien się zamknąć i uważnie słuchać, bo mimo swoich aspiracji nie rozumie jego istoty ani nie jest jego częścią. Naród definiuje się bowiem przez historię i tradycję, od których ateista się odżegnuje. Milczenie i gotowość poprawy są warunkami, pod którymi Naród znosi obecność ateisty.

three of a perfect pair
16-04-2010 09:26 
 Ocena 6 na 6
Pisar (171 punktów)
>Jasne. Zgódźmy się na wszystko "bo co ludzie o nas powiedzą". Kiedy się podejmuje kontrowersyjną decyzję, a potem próbuje jeszcze szantażować emocjonalnie, to należy się liczyć z tym że nie wszystkim musi się to spodobać. Protesty pokazują nie brak szacunku dla urzędu prezydenta czy tragedii która miała miejsce, ale jak najbardziej obywatelski sprzeciw wobec prób całkowicie pozbawionego taktu manipulowania symbolami narodowymi. Nie chciałbym doczekać momentu w którym interesy społeczności miałyby być podporządkowane temu "co inni powiedzą".
>
erka.ovh.org/


Dlaczego wstydzimy się prawdy? niech wiedzą,ze w dużej większości jesteśmy "parfialnym społeczeństwem" i to co u innych wygląda cywilizowanie u nas przybiera abstrakcyjne formy. Może wtedy świat zacznie nas traktować z rezerwą i zmusi to niektórych tutaj do zastanowienia się. Poza tym świat ma swoje sprawy, a my myślimy, że wszyscy tylko patrzą na nas. Już kiedyś Lem powiedział, że nie ma znaczenia dla światowych decyzji czy Kaczyński czy ktokolwiek inny będzie rządził Polską. Na razie jesteśmy w kraju gdzie ksiądz decyduje o pochówku głowy państwa...
16-04-2010 09:43 
 Ocena 7 na 7
aninakcilyb (259 punktów)
Zgadzam się. Myślenie na zasadzie "co inni o nas pomyślą" jest z gruntu skazane na porażkę. Co mają na świecie o nas pomyśleć to pomyślą, jedna tragedia nie wymaże np. stereotypów o Polakach. Ja osobiście nie pójdę protestować, bo nie mieszkam w Krakowie, ale rozumiem pros testujących. Nie chodzi tylko o to ,ze Kaczyński nijak nie pasuje do Wawela, bo normalnie przeszedłby do historii jako jeden z bardziej nieudolnych prezydentów, a teraz "fuksem" awansował do roli bohatera narodowego, bo był dobrym patriotą i dobrym katolikiem (sic!), ale nawiązując do obaw o to co pomyślą na świecie to ja wolę żeby na świcie ludzie wiedzieli ,że nie wszyscy Polacy tak bardzo kochali Kaczyńskiego. Jak na razie rozsiewa się propaganda, że miliony opłakują prezydenta, jakbyśmy bez niego zyć nie mogli, a przecież jeszcze za życia z dnia na dzień poparcie mu spadało. Niech na świecie ludzie znają prawdę, że jednak większość Polaków jest przeciwna pochowaniu go na Wawelu, że nie wszyscy jesteśmy owieczkami kard. Dziwisza i potrafimy sie tym religijnym fanaberiom sprzeciwić.
Ludzie mówmy co myślimy, nie rozumiem apelów w rodzaju: "siedzmy cicho, bo co o nas pomyślą", przecież to stary polski kołtunizm, najbardziej żałosna cecha Polaków.
kogut59 (3090 punktów)

>Dajcie spokój z protestami do końca żałoby. Nie chcę po prostu aby
>mój kraj został negatywnie pokazany na świecie, tylko tyle.

www.zdf.de(*)treit-um-Grab-des-Praesidenten
obiektywnie się to nazywa
Brzostowski (7067 punktów)
>>Dajcie spokój z protestami do końca żałoby. Nie chcę po prostu aby
>>mój kraj został negatywnie pokazany na świecie, tylko tyle.
>www.zdf.de(*)treit-um-Grab-des-Praesidenten
> obiektywnie się to nazywa
>
nawet jeśli, to są jeszcze setki telewizji na świecie.
apud (4399 punktów)
> I tak już nic nie zrobicie, i tak będzie tam pochowany,
>nie róbcie mojemu krajowi wstydu na całym świecie tymi protestami. Nie wyobrażam sobie gdy media na
>świecie pokażą transparenty w sobotę lub niedzielę.

Kiedys, dawno, dawno temu, gdy drożało mięso a lokomotywy taniały, decyzje tez nieodwołalne podejmowano.

No, ale Kiełbasa to nie drób.
Brzostowski (7067 punktów)
>> I tak już nic nie zrobicie, i tak będzie tam pochowany,
>>nie róbcie mojemu krajowi wstydu na całym świecie tymi protestami. Nie wyobrażam sobie gdy media na
>>świecie pokażą transparenty w sobotę lub niedzielę.
>Kiedys, dawno, dawno temu, gdy drożało mięso a lokomotywy taniały, decyzje tez nieodwołalne podejmowano.
>No, ale Kiełbasa to nie drób.
>

Czy kilka dni spokoju, spowoduje że poczujesz się gorzej? Tylko kilka dni.
16-04-2010 01:58 
 Ocena 5 na 5
apud (4399 punktów)
>>> I tak już nic nie zrobicie, i tak będzie tam pochowany,
>>>nie róbcie mojemu krajowi wstydu na całym świecie tymi protestami. Nie wyobrażam sobie gdy media na
>>>świecie pokażą transparenty w sobotę lub niedzielę.
>>Kiedys, dawno, dawno temu, gdy drożało mięso a lokomotywy taniały, decyzje tez nieodwołalne podejmowano.
>>No, ale Kiełbasa to nie drób.
>>
>Czy kilka dni spokoju, spowoduje że poczujesz się gorzej? Tylko kilka dni.

Ty cos juz wiesz?
Na pewno go przeniosą?

Juz czuje sie lepiej.

PS
A jak ty sie poczujesz, kiedy zamiast przeprowadzki, twoje wnuki będą tam jeździły holdy oddawać?
16-04-2010 05:10
 Ocena 10 na 10
lorikeet (142 punktów)
>Wiadomo, że decyzja o pochówku jest kontrowersyjna i wiadomo, że wielu się nie podoba, i wiadomo, że
>będzie trwała też po pogrzebie.

A skąd to wiadomo, jak nie właśnie z fali protestów?
Martwi Cię, że Polska zyska w oczach świata opinię kraju podzielonego i wewnętrznie skłóconego. Ależ kto jest odpowiedzialny za wywoływanie tego podziału i kłótni? To co proponujesz to jest dać za wygraną politycznemu awanturnictwu i cicho siedzieć w imię nie psucia wizerunku kraju. Wybacz, ale przypomina mi to sytuację małżeństwa, w którym bita przez męża żona nikomu nic nie mówi, żeby nie robić rodzinie wstydu.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Wiadomo, że decyzja o pochówku jest kontrowersyjna i wiadomo, że wielu się nie podoba, i wiadomo, że
>>będzie trwała też po pogrzebie.
>A skąd to wiadomo, jak nie właśnie z fali protestów?
>Martwi Cię, że Polska zyska w oczach świata opinię kraju podzielonego i wewnętrznie skłóconego. Ależ kto jest odpowiedzialny za wywoływanie tego podziału i kłótni? To co proponujesz to jest dać za wygraną politycznemu awanturnictwu i cicho siedzieć w imię nie psucia wizerunku kraju. Wybacz, ale przypomina mi to sytuację małżeństwa, w którym bita przez męża żona nikomu nic nie mówi, żeby nie robić rodzinie wstydu.
>

Wiadomo o tym było od razu, na forach pojawiły się krytyczne opinie.
Czyli jak oni byli przyczyną podziału, to my ten podział pogłębimy, a co?

Porównanie uprościłeś. Gdyby miało być analogiczne do tej sytuacji powinieneś dodać raczej, że mąż pobił żonę i wszsycy się o tym dowiedzieli. Żona jednak ze względu na śmierć brata męża i jego żony oraz znajomych, ze względu na jego dzieci, swoje dzieci i innych dla których ów zmarły był ważny postanowiła nie zwoływać organizacji feministycznej w czasie pogrzebu tegoż. Co nie oznacza, że nie wyciągnie konsekwencji w stosunku do męża.
16-04-2010 05:51
 Ocena 11 na 11
rudyment (3233 punktów)
>Wiadomo, że decyzja o pochówku jest kontowersyjna i wiadomo, że wielu się nie podoba, i wiadomo, że
>będzie trwała też po pogrzebie. Dajcie spokój z protestami do końca żałoby. Nie chcę po prostu aby
>mój kraj został negatywnie pokazany na świecie, tylko tyle.

Dostanę po mordzie i mam nie oddawać, no bo przecież morda i tak mnie boleć będzie? Ale jeśli oddam, to może nie dostanę drugi raz?

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Brzostowski (7067 punktów)
>Dostanę po mordzie i mam nie oddawać, no bo przecież morda i tak mnie boleć będzie? Ale jeśli oddam, to może nie dostanę drugi raz?

Spróbuj przemówić drugiemu do rozsądku, sam łatwo dostrzeżesz, że walenie się po mordzie zbyt długo może być szkodliwe dla wszystkich.
rudyment (3233 punktów)
>Spróbuj przemówić drugiemu do rozsądku, sam łatwo dostrzeżesz, że walenie się po mordzie zbyt długo może być szkodliwe dla wszystkich.
>

No i właśnie z próbą przemówienia do rozsądku mamy tutaj do czynienia.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Luszek (348 punktów)
>Kilka minut temu oglądałem w TV przegląd mediów zagranicznych z dnia dzisiejszego. Prawie wszystkie
>podjęły wątek protestu przeciw pochówkowi na Wawelu, większość podsumowywała to jako brak zgody w
>narodzie, wytykając kłótliwość, itd.
>Mam prośbę do przeciwników tego pochówku. I tak już nic nie zrobicie, i tak będzie tam pochowany,
>nie róbcie mojemu krajowi wstydu na całym świecie tymi protestami. Nie wyobrażam sobie gdy media na
>świecie pokażą transparenty w sobotę lub niedzielę.
>Odpuśćcie do końca żałoby.
>Wiadomo, że decyzja o pochówku jest kontowersyjna i wiadomo, że wielu się nie podoba, i wiadomo, że
>będzie trwała też po pogrzebie. Dajcie spokój z protestami do końca żałoby. Nie chcę po prostu aby
>mój kraj został negatywnie pokazany na świecie, tylko tyle.
>A że "racjonalista.pl" jest dość opiniotwórczym medium społecznościowym ludzi inteligentnych, to
>liczę na poparcie.
>pozdrawiam

Przypomina mi to działanie następujące
Tłuczesz żonę/konkubinę/męża/konkubenta (niepotrzebne skreślić) a potem mówisz mu: tylko za dnia z chaty nie wyłaź bo sąsiedzi siniaki zobaczą i wstyd będzie.
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Mam prośbę do przeciwników tego pochówku. I tak już nic nie zrobicie, i tak będzie tam pochowany,
"Jeżeli gwałt jest nieunikniony, to leż spokojnie i staraj się odczuć przyjemność."
>nie róbcie mojemu krajowi wstydu na całym świecie tymi protestami.
To także mój kraj, a także tych protestujących. Nie są oni w niczym gorsi od popierających niemądrą decyzję.

>Nie wyobrażam sobie gdy media na świecie pokażą transparenty w sobotę lub niedzielę.
Pokażą, że istnieją w Polsce ludzie pozwalający sobie na samodzielność myślenia i nie obawiający się ujawnienia własnych poglądów. Dla mnie przeciwstawienie się stadu w myśleniu, nawet gdy nie ma się racji, stanowi dużą wartość.
>Odpuśćcie do końca żałoby.
A najlepiej to protestujcie u siebie w domu. Zamknijcie się w łazience i możecie sobie tam pokrzyczeć do woli.
16-04-2010 10:11
 Ocena 24 na 24
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Odpuśćcie do końca żałoby.
Zarówno kościół jak i politycy i media pomyliły współczucie i zwykły ludzki żal wobec katastrofy z sympatią do L.Kaczyńskiego. Ludzie spontanicznie szli oddać hołd zmarłym, na czas żałoby gotowi zamilczeć negatywną opinię o zmarłym.
Każdy miał w tym samolocie kogoś kogo mu było szczególnie żal. Ja też. Znałam dwie osoby lubiłam i szanowałam kilka innych. Byłam w szoku.Nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Gdyby w moim mieście ludzie zbierali się by oddać hołd też bym poszła.
Media zafundowały nam patos do zarzygania tego nie dało się słuchać.

I przyszła na to wiadomość, na żądanie rodziny ma być pochowany na Wawelu.
Szok! Niewiara! Oburzenie! Śmiech!
Ktoś brutalnie przerwał żałobę. Nie pozwolił nam się wypłakać.

Dziś nie ma winnego tej kuriozalnej decyzji. Dziwisz mówi że rząd i rodzina, otoczenie Jarosława, że Dziwisz, rząd mówi, że nie miał z tym nic wspólnego że to wniosek rodziny i kościoła.
Nikt nie wystąpił, nie powiedział: to ja, przepraszam podjąłem złą decyzję.
Został zbrukany symbol narodowy i niema winnych.

Od dwudziestu lat kościół i politycy urządzają nam życie. Nie liczy się społeczeństwo, nie liczy się naród. Media manipulują opinią społeczną narzucają nam co mamy myśleć i czuć.

Gdy rząd Mazowieckiego doszedł do władzy , nie wypadało go krytykować, padły nawet kabarety. Oni się uczą trzeba dać im szansę. To powtarzało się wielokrotnie. Kto miał jakieś uwagi był komuchem.
Społeczeństwo milczało. Traktowane jako; przypadkowe społeczeństwo, głupi naród...
Przez rządzących traktowane jak bezmyślną masę obdarzane "kompromisowymi" ustawami gdzie kompromis zawierany był z kościołem ponad głową i wbrew życzeniom społeczeństwa( od aborcji, konkordat, do religii w szkołach, in vitro). Kto ośmielił się inaczej myśleć był zaszczuwany. Obywatel był sam przeciwko olbrzymim instytucjom kościoła i państwa.

Ale naród się budzi. Ma dość władzy durnego i zadufanego w sobie kleru. Coraz częściej ludzie dowiadują się , że byli oszukiwani. Że to nieprawda, że Wojtyła był bez wad ale, że karmiono go fałszem,cenzurowano wiadomości.
To samo dotyczy polityków. Dziesiąty garnitur wojowników solidarności uważa się za namaszczonych przez boga. Nie da się ukryć ich marności i głupoty.
Działalność IPN. Gloryfikacja wojny z ubiegłego wieku, gloryfikacja Powstania Warszawskiego zakłamywanie historii...

Cieszy mnie to. Cieszy, że zatomizowane społeczeństwo łączy się by wyrazić sprzeciw.
Z buntu społecznego powstała Partia Kobiet, dzięki temu została odrzucona ustawa wymuszana przez kościół a sprowadzająca kobiety do roli bezwolnego inkubatora.
Potem była akcja internautów przeciwko cenzurze - też z sukcesem.
Widząc spontaniczny żal i wzrost sympatii do Kaczyńskich kościół postanowił zyskać na tej tragedii. Proponując Jarosławowi pochówek na Wawelu wiedziano, że nie będzie w stanie odmówić. Gdy PiS przejmie władzę kościół będzie miał możliwość i powód by żądać zapłaty za takie uhonorowanie brata.
Nagłośnienie protestu pokazało, że większość obywateli jest przeciw pochówku na Wawelu. Widziałam przez moment taką sondę chyba na Onecie ponad 70% było przeciw.
Jak już pisałam nie spotkałam, osób które byłyby "za" Nawet słuchaczki Radia Maryja.
Kościół celowo chciał zniszczyć "wspólnotę w bólu". Czemu nie Tusk zginął, to Rosjanie spowodowali, i inne takie. I jak fałszywie brzmią, te niby tonujące wypowiedzi kościoła.

Tego protestu nie organizował PSR. To był spontaniczny protest, w którym połączyli się wierzący i niewierzący, zwolennicy lewicy i prawicy. Nie można wskazać winnego.
Dlatego trzeba szybko ten protest zdławić. Społeczeństwo ma dalej być zatomizowane, bezwolne i bezgłośne. Wyciąga się argumenty dumy narodowej, gra na emocjach.
Wmawia, że świat źle to widzi.
Świata nie dziwią takie protesty, są do takich u siebie przyzwyczajeni. Tam protestuje się z dużo błahszych powodów. Nikt się nie przejmuje jak odbierany jest dany protest za granicami.
Ale trzeba społeczeństwu zamknąć usta zanim poczuje swoją siłę. Silnym i znającym swoją wartość społeczeństwem nie da się rządzić ponad nim.
W Polsce przepisy prawne ubezwłasnowolniły społeczeństwo. Nie mają szans nowe partie, nie ma szans wystartować w wyborach ktoś kto nie dysponuje państwowymi pieniędzmi. Nie ma referendów, projekty ustaw poparte 100 000 głosów lądują w koszu.
Pozostaje jedynie spontaniczny protest. Jeżeli politycy nie znajdą sposobu by dać mu ujście, kiedyś zamieni się w rewolucję.

>A że "racjonalista.pl" jest dość opiniotwórczym medium społecznościowym ludzi inteligentnych, to
>liczę na poparcie.
Odmawiam! Odmawiam poparcia dla zamykania ust. Odmawiam poparcia dla takich działań kościoła.
16-04-2010 12:19 
 Ocena 2 na 4
Stephan (266 punktów)
>>Cieszy mnie to. Cieszy, że zatomizowane społeczeństwo łączy się by wyrazić sprzeciw.

O, tak się łączy:


16-04-2010 12:39 
 Ocena 5 na 5
lorikeet (142 punktów)
   Brawo Alicjo! Uwielbiam Twoją pasję i mówię to zupełnie serio. Masz całkowitą rację twierdząc, że świata takie protesty nie dziwią. Wręcz przeciwnie. To udawana i przypudrowana jednomyślność świadczy o ułomnej demokracji i braku pełnej swobody wypowiedzi.
   A uszanowanie żałoby i pamięci zmarłych? Szkoda, że kardynał Dziwisz i Jarosław Kaczyński nie zastanowili się nad tym, zanim podjęli tę historyczną decyzję.
hikora (26 punktów)

>   A uszanowanie żałoby i pamięci zmarłych? Szkoda, że kardynał Dziwisz i Jarosław Kaczyński nie zastanowili się nad tym, zanim podjęli tę historyczną decyzję.
>
A ja cały czas się zastanawiam, czy przy okazji szumu medialnego, niepokojów społecznych ktoś nie chce upiec jeszcze jednej pieczeni. To jest specjalność PiS-u. Wyciszyć jedną sprawę, dając coś innego na pożarcie. Oby nie chodziło o zapisy z czarnej skrzynki
Brzostowski (7067 punktów)
>   A uszanowanie żałoby i pamięci zmarłych? Szkoda, że kardynał Dziwisz i Jarosław Kaczyński nie zastanowili się nad tym, zanim podjęli tę historyczną decyzję.
>

No to skoro oni się nad tym nie zastanowili to i my nie musimy, prawda?
16-04-2010 17:09 
 Ocena 9 na 9
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>No to skoro oni się nad tym nie zastanowili to i my nie musimy, prawda?
Skoro oni się nie zastanawiali to naszym obowiązkiem uświadomić im zło takiej decyzji. By zaczęli się zastanawiać co robią i nie robić głupot w przyszłości.
Jakoś Dziwisz nie przeprosił Narodu za swoją bezmyślność. A wręcz idzie w zaparte mimo, że ostateczna decyzja należała do niego.
Kościół cały a Dziwisz w szczególności powinien przeprosić za afront jaki uczynił Polakom. Im szybciej tym szansa na zasypanie podziałów, które zrobili jest większa.
Ale chyba na tym kościołowi akurat nie zależy.
Brzostowski (7067 punktów)
>Ale chyba na tym kościołowi akurat nie zależy.

Nie sądzę aby nie zależało, natomiast jestem pewien, że nie przeprosi, bo nie dostrzega problemu, a nawet jeśli dostrzega to będzie uważał że problem wywołali inni.
16-04-2010 17:46 
 Ocena 8 na 8
Smith (10069 punktów)
>Nie sądzę aby nie zależało, natomiast jestem pewien, że nie przeprosi, bo nie dostrzega problemu, a nawet jeśli dostrzega to będzie uważał że problem wywołali inni.
Czyli zupełnie jak wątku autor.
16-04-2010 19:06 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Nie sądzę aby nie zależało, natomiast jestem pewien, że nie przeprosi, bo nie dostrzega problemu, a nawet jeśli dostrzega to będzie uważał że problem wywołali inni.
>Czyli zupełnie jak wątku autor.
>

Nie sądzę, przyczyną sporu jest decyzja o pochówku, to chyba oczywiste. Ale nie oznacza to, że nie można uwzględniając szczególną jednak sytuację, demonstracyjnej reakcji, powstrzymać przez 3 dni.

Nie uważam że problem wywołali inni, tylko go kontynuują, ujmując to inaczej:

Ja widząc duże gówno tuż przed uroczystością, poczekałbym aż ważna dla wielu uroczystość się skończy. Potem bym ów urobek zbadał laboratoryjnie, ustalił sprawcę i pozostałe rzeczy które bym uznał za stosowne.

Inni proponują wywleczenie owego gówna na środek w czasie uroczystości, rozprawianie kto je zrobił, itd. Potem większość nie będzie pamiętać po co była uroczystość tylko zapamiętają zapach gówna, będą też jak przypuszczam mieli żal, że mają złe wspomnienia.

A wiadomo, że przez 3 dni gówno nie przyschnie, bo "suszy" nie ma.
16-04-2010 19:11 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>A wiadomo, że przez 3 dni gówno nie przyschnie, bo "suszy" nie ma.
Przyschnie. Media stracą zainteresowanie. Już Dziwisz mówi, że to margines protestuje.
Będą lekceważyć , pomniejszać.
Na to by protest spełnił swoje zadanie musi odbywać się wtedy gdy nie można go zlekceważyć.
16-04-2010 19:24 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>A wiadomo, że przez 3 dni gówno nie przyschnie, bo "suszy" nie ma.
>Przyschnie. Media stracą zainteresowanie. Już Dziwisz mówi, że to margines protestuje.
>Będą lekceważyć , pomniejszać.
>Na to by protest spełnił swoje zadanie musi odbywać się wtedy gdy nie można go zlekceważyć.
>

Czy naprawdę nie ma dla Pani znaczenia fakt uczczenie tej tragedii w spokoju, ze względu na rodziny zmarłych, na kontekst historyczny tej tragedii? Czasami mam wrażenie, że liczy się tylko okazja do przedstawienie KK w złym świetle, a reszta kompletnie nie.
16-04-2010 19:45 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Czy naprawdę nie ma dla Pani znaczenia fakt uczczenie tej tragedii w spokoju, ze względu na rodziny zmarłych, na kontekst historyczny tej tragedii? Czasami mam wrażenie, że liczy się tylko okazja do przedstawienie KK w złym świetle, a reszta kompletnie nie.
Współczuję rodzinie szczególnie Marcie Kaczyńskiej. Nie współczuję Jarosławowi bo śmierć brata rozgrywa politycznie. Kościołowi nie współczuję bo oni nikomu współczucia nie okazują.
Kościół sam siebie stawia w złym świetle. Co do tego nie mam wątpliwości.
lukaszewicz (5674 punktów)

>Współczuję rodzinie szczególnie Marcie Kaczyńskiej. Nie współczuję Jarosławowi bo śmierć brata rozgrywa politycznie. Kościołowi nie współczuję bo oni nikomu współczucia nie okazują.
>Kościół sam siebie stawia w złym świetle. Co do tego nie mam wątpliwości.

Ale to córka, a nie brat jest najbliższą rodziną.I to ona odpowiada za tę decyzję.

Łukaszewicz.
16-04-2010 20:20 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Ale to córka, a nie brat jest najbliższą rodziną.I to ona odpowiada za tę decyzję.

Jej chyba nikt się nie pytał. Dziwisz uzgadniał to z Jarosławem.
Trochę się dziwię , że rząd nie wysłał kogoś do Marty by z nią porozmawiał o przeciwstawieniu się tej decyzji.
lukaszewicz (5674 punktów)
>>Ale to córka, a nie brat jest najbliższą rodziną.I to ona odpowiada za tę decyzję.
>Jej chyba nikt się nie pytał. Dziwisz uzgadniał to z Jarosławem.

Jest dorosłą osobą i bez jej zgody nikt nie ma prawa decydować o pochówku rodziców.

>Trochę się dziwię , że rząd nie wysłał kogoś do Marty by z nią porozmawiał o przeciwstawieniu się tej decyzji.

Rząd zachował się tak jak powinien.O pogrzebie zawsze decyduje rodzina.

Łukaszewicz
16-04-2010 22:25 
 Ocena 1 na 1
mystified (162 punktów)
>>>Ale to córka, a nie brat jest najbliższą rodziną.I to ona odpowiada za tę decyzję.
>>Jej chyba nikt się nie pytał. Dziwisz uzgadniał to z Jarosławem.
>Jest dorosłą osobą i bez jej zgody nikt nie ma prawa decydować o pochówku rodziców.
>>Trochę się dziwię , że rząd nie wysłał kogoś do Marty by z nią porozmawiał o przeciwstawieniu się tej decyzji.
>Rząd zachował się tak jak powinien.O pogrzebie zawsze decyduje rodzina.
>Łukaszewicz
>

"Ks. Robert Nęcek, rzecznik krakowskiej kurii

Jest mi bardzo przykro, że uroczystości pogrzebowe stają się elementem przepychanek politycznych i że próbuje się wciągnąć w tę przepychankę Kościół. Metropolita krakowski podjął decyzję w sprawie wawelskiego pochówku po uprzedniej rozmowie ze stroną rządową i prośbach rodziny pary prezydenckiej. We wtorek po południu zadzwonił do kardynała Dziwisza brat zmarłego prezydenta, prezes PiS-u Jarosław Kaczyński, który przekazał informację, jakie jest życzenie rodziny."

Podobno pomysłodawcą był Markowski...

"Granicę mojej wolności stanowi wolność drugiego człowieka"
16-04-2010 20:37 
 Ocena 3 na 3
budys (55 punktów)

>Ale to córka, a nie brat jest najbliższą rodziną.I to ona odpowiada za tę decyzję.
>Łukaszewicz.
>
Witam
Wydaje mi się, że mało prawdopodobne jest aby córka prezydenta mogła się przeciwstawić decyzji Jarosława. Musiała by być równie bezwzględna jak on. Mało jest takich ludzi.
Pozdrawiam
17-04-2010 01:32 
 Ocena 2 na 2
lorikeet (142 punktów)
>>Ale to córka, a nie brat jest najbliższą rodziną.I to ona odpowiada za tę decyzję.
>>Łukaszewicz.
>>
>Witam
>Wydaje mi się, że mało prawdopodobne jest aby córka prezydenta mogła się przeciwstawić decyzji Jarosława. Musiała by być równie bezwzględna jak on. Mało jest takich ludzi.
>Pozdrawiam

   Nawet gdyby się przeciwstawiła, to co z tego? Czy Jarosław mając na względzie dziejową misję PiS i historyczną wielkość swojego brata prezydenta w tym doniosłym dziele zwróciłby na nią uwagę? Ci ludzie, tak jak wszyscy fundamentaliści, myślą w kategoriach kosmicznej walki dobra ze złem jaka nieustannie toczy się na naszych oczach. To dlatego nie przebierają w środkach i nie mają żadnych skrupułów.
Brzostowski (7067 punktów)
>Współczuję rodzinie szczególnie Marcie Kaczyńskiej. Nie współczuję Jarosławowi bo śmierć brata rozgrywa politycznie. Kościołowi nie współczuję bo oni nikomu współczucia nie okazują.
>Kościół sam siebie stawia w złym świetle. Co do tego nie mam wątpliwości.
>

Czyli współczując Marcie Kaczyńskiej jest Pani za demonstrowaniem niechęci do jej zmarłego ojca, co z pewnością ją ucieszy.

A może antyklerykalizm (którego nie krytykuję) jest silniejszy od współczucia? Takie mam wrażenie.
16-04-2010 20:29 
 Ocena 6 na 6
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Czyli współczując Marcie Kaczyńskiej jest Pani za demonstrowaniem niechęci do jej zmarłego ojca, co z pewnością ją ucieszy.
Współczuję Marcie bo straciła rodziców. Szczególnie matkę która nie miała oporów by stanąć za córką murem gdy ta potrzebowała wsparcia w trakcie rozwodu. Czego już o tatusiu nie można powiedzieć. Straciła całą rodzinę bo na wujka raczej liczyć nie może.
Ale dobry ojciec może być złym politykiem.
Udawać, że było inaczej nie mam zamiaru.
Żałobę przerwał Jarosław, nie ja czy też nie ci co protestują w Krakowie. Nalezy o tym pamiętać.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Czyli współczując Marcie Kaczyńskiej jest Pani za demonstrowaniem niechęci do jej zmarłego ojca, co z pewnością ją ucieszy.
>Współczuję Marcie bo straciła rodziców. Szczególnie matkę która nie miała oporów by stanąć za córką murem gdy ta potrzebowała wsparcia w trakcie rozwodu. Czego już o tatusiu nie można powiedzieć. Straciła całą rodzinę bo na wujka raczej liczyć nie może.
A nie dostrzega Pani w swojej postawie sprzeczności? Współczuje Pani komuś, ale jednocześnie ze względu na niechęć do innych członków rodziny zrobi Pani (lub popiera działania) które z pewnością dotkną tę osobą której Pani współczuje.
I teraz w imię czego Pani tak postępuje? W imię niechęci do JK i KK? Bo przecież nie oszukujmy się dzięki takiemu protestowi nagle z państwa religijnego nie zmienimu się w świeckie.

>Ale dobry ojciec może być złym politykiem.
Tak, może.
>Udawać, że było inaczej nie mam zamiaru.
A czy mój apel dotyczy udawania, że jest inaczej? Dotyczy powstrzymania się od medialnych akcji przez teraz tylko już 2 dni. Apeluję o medialną powściągliwość w imię tego współczucia o którym Pani pisze.
>Żałobę przerwał Jarosław, nie ja czy też nie ci co protestują w Krakowie. Nalezy o tym pamiętać.
To znaczy że jak JK przerwał żałobę to usprawiedliwia to Pani stanowisko w tej sprawie? A jak to się ma do współczucia?

Nie chcę Pani katować pytaniami, ale chcę zrozumieć motywacje. Chciałbym wiedzieć jak postrzega Pani tę sprzeczność, czy usparwiedliwieniem dla Pani postawy nie jest antyklerykalizm, który jest silniejszy od współczucia? Proszę zauważyć, że ja Pani postawy nie oceniam, tylko pytam.
17-04-2010 15:17 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Usiłujesz grać na uczuciach. Nie wolno protestować bo można zrobić przykrość Marcie.
Marta jest dorosłą osobą mogła się przeciwstawić. Skoro poparła durną decyzję musi liczyć się z protestem. Żal mi jej ale sprawa tego pochówku już prywatną sprawą nie jest. Te przykrości które ją spotykają są konsekwencją jej bierności.
Zahaczyła o politykę a w polityce nie ma litości czego nauczyli nas dokładnie Lech i Jarosław Kaczyńscy.
Brzostowski (7067 punktów)
>Usiłujesz grać na uczuciach. Nie wolno protestować bo można zrobić przykrość Marcie.
>Marta jest dorosłą osobą mogła się przeciwstawić. Skoro poparła durną decyzję musi liczyć się z protestem. Żal mi jej ale sprawa tego pochówku już prywatną sprawą nie jest. Te przykrości które ją spotykają są konsekwencją jej bierności.
>Zahaczyła o politykę a w polityce nie ma litości czego nauczyli nas dokładnie Lech i Jarosław Kaczyńscy.
>

Ja tylko pytam, ale już Pani odpowiedziała.
18-04-2010 08:21 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Nie wolno protestować bo można zrobić przykrość Marcie.
>Marta jest dorosłą osobą mogła się przeciwstawić.
Wujek kazał się nie wtrącać, pewnie powiedział: siedź cicho, nie znasz się na tym a ja wiem co jest dobre dla "rodziny". The Godfather z bożej łaski i co Martusia mogła?

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
16-04-2010 20:30 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>Nie sądzę, przyczyną sporu jest decyzja o pochówku, to chyba oczywiste. Ale nie oznacza to, że nie można uwzględniając szczególną jednak sytuację, demonstracyjnej reakcji, powstrzymać przez 3 dni.
Bo w ciągu tych "trzech dni" kiedy ja mam siedzieć cicho by uszanować czyjeś tam wartości, ten ktoś zdeptał moje i będzie bezkarnie deptał dalej?
>Nie uważam że problem wywołali inni, tylko go kontynuują, ujmując to inaczej:
>Ja widząc duże gówno tuż przed uroczystością, poczekałbym aż ważna dla wielu uroczystość się skończy. Potem bym ów urobek zbadał laboratoryjnie, ustalił sprawcę i pozostałe rzeczy które bym uznał za stosowne.
I co mi po sprawcy? Gówno już się wydarzyło i będzie śmierdzieć bo ja nie mam zamiaru udawać, że go nie ma, tylko dlatego, że ktoś je przykryje czerwonym dywanem dla światowych gości.
>Inni proponują wywleczenie owego gówna na środek w czasie uroczystości, rozprawianie kto je zrobił, itd. Potem większość nie będzie pamiętać po co była uroczystość tylko zapamiętają zapach gówna, będą też jak przypuszczam mieli żal, że mają złe wspomnienia.
Jak się nasrało to śmierdzi. I teraz żałobne perfumy nie pomogą. Trzeba było nie srać.
>A wiadomo, że przez 3 dni gówno nie przyschnie, bo "suszy" nie ma.
To się nim poczęstuj jeżeli masz ochotę i łykaj w żałobnej powadze.
16-04-2010 20:55 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>... nie oznacza to, że nie można uwzględniając szczególną jednak sytuację, demonstracyjnej reakcji, powstrzymać przez 3 dni.
   Ktoś ci zabrania?

>... poczekałbym...
   A se czekaj, kto ci zabrania?

>... urobek zbadał laboratoryjnie, ustalił sprawcę i pozostałe rzeczy które bym uznał za stosowne.
   Badaj, ustalaj i uznawaj.

>Inni proponują wywleczenie owego gówna na środek w czasie uroczystości, rozprawianie kto je zrobił, itd.
   Może tak sobie chcą, tak, jak ty chcesz czekać, ustalać i gówno badać - nie przyszło ci to do łba?

>Potem większość nie będzie pamiętać po co była uroczystość tylko zapamiętają zapach gówna, będą też jak przypuszczam mieli żal, że mają złe wspomnienia.
   No to co?
   Bardziej cię główka boli od cudzej pamięci, cudzych żali i wspomnień, niż od zapaszku gówna we własnym nosie?
Brzostowski (7067 punktów)
>>... nie oznacza to, że nie można uwzględniając szczególną jednak sytuację, demonstracyjnej reakcji, powstrzymać przez 3 dni.
>   Ktoś ci zabrania?
Nie, a Tobie ktoś zabrania pójść? To idź. Mam nadzieję że pójdziesz, bo skoro jesteś za takim medialnym protestem to będziesz jutro w Krakowie. Mam nadzieję że nie jesteś hipokrytą który mówi że jest za, ale nic nie robi.
>>... poczekałbym...
>   A se czekaj, kto ci zabrania?
A se idź, kto Ci zabrania? Odróżniasz mam nadzieję apel, prośbę od zakazu?
>>Inni proponują wywleczenie owego gówna na środek w czasie uroczystości, rozprawianie kto je zrobił, itd.
>   Może tak sobie chcą, tak, jak ty chcesz czekać, ustalać i gówno badać - nie przyszło ci to do łba?
Gdyby nie chcieli to by chyba nie wywlekali, dzięki, że mi to wyjaśniłeś, bo bym się nie połapał. A co do łba, prosiłbym Cię o niemierzenie innych jakąś dziwną miarą, mam nadzieję że nie jest to Twoja miara.
>>Potem większość nie będzie pamiętać po co była uroczystość tylko zapamiętają zapach gówna, będą też jak przypuszczam mieli żal, że mają złe wspomnienia.
>   No to co?
>   Bardziej cię główka boli od cudzej pamięci, cudzych żali i wspomnień, niż od zapaszku gówna we własnym nosie?
>
Różnie bywa, poza tym ze wsi jestem, to zapach gówna mi nie obcy, uodporniłem się. Zdecyduj się wreszcie główka czy łeb?
17-04-2010 17:25 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Nie, a Tobie ktoś zabrania pójść? To idź.
   Nie chce mi się.

> Mam nadzieję że pójdziesz, bo skoro jesteś za takim medialnym protestem to będziesz jutro w Krakowie.
   Myślenie nie jest twoim koronnym atutem, choć nadzieję w tym względzie możesz mieć - nie piszę o żadnym proteście, ani przeciw niemu, tylko o niezamykaniu nikomu mordki z powodu: "a co na to ludzie powiedzą!", panie Dulski.

> Mam nadzieję że nie jesteś hipokrytą który mówi że jest za, ale nic nie robi.
   O nadziei już było - to za czym jestem? Aha, za niezamykaniem mordki, co cały czas podkreślam.

>A se idź, kto Ci zabrania?
   "Nie chce mi się" - już było.

>Odróżniasz mam nadzieję apel, prośbę od zakazu?
   Jasne, toć do twego kretyńsko-dwulicowego apelu się odnoszę - na zakaz jesteś za malutki, "ludziku z nadziejami"

>Gdyby nie chcieli to by chyba nie wywlekali, dzięki, że mi to wyjaśniłeś, bo bym się nie połapał.
   Drobiazg.

>A co do łba, prosiłbym Cię o niemierzenie innych jakąś dziwną miarą, mam nadzieję że nie jest to Twoja miara.
   Bardzo swoimi nadziejami epatujesz - czyżbyś przeczuwał, żeś beznadziejny?

>Różnie bywa, poza tym ze wsi jestem, to zapach gówna mi nie obcy, uodporniłem się.
    Mam nadzieję, że to nie moja wina?- że sparafrazuję klasyka "od nadziei".

>Zdecyduj się wreszcie główka czy łeb?
   U ciebie nie dostrzegam konfliktu - dysponujesz naturalną swobodą w ich zamianie.
Brzostowski (7067 punktów)
Obrażanie innych idzie Ci znacznie lepiej niż argumentowanie. Nie chcę mi się z Tobą gadać, na takim poziomie.
17-04-2010 18:07 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>Obrażanie innych idzie Ci znacznie lepiej niż argumentowanie. Nie chcę mi się z Tobą gadać, na takim poziomie.
To sobie drabinkę najpierw przynieś jak Cię szyja od zadzierania głowy boli. A propos poziomów.
Brzostowski (7067 punktów)
Ha, ha, ha.
17-04-2010 18:26 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Obrażanie innych idzie Ci znacznie lepiej niż argumentowanie.
   Nie mam wpływu na twoją wybiórczą ślepotę. I nie żałuję.

>Nie chcę mi się z Tobą gadać, na takim poziomie.
   Polska to wolny kraj.
16-04-2010 17:47 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>>Ale chyba na tym kościołowi akurat nie zależy.
>Nie sądzę aby nie zależało, natomiast jestem pewien, że nie przeprosi, bo nie dostrzega problemu, a nawet jeśli dostrzega to będzie uważał że problem wywołali inni.
I dlatego protest jest słuszny i uzasadniony.
16-04-2010 18:01 
 Ocena 1 na 1
Chlodwig (10939 punktów)

>>Nie sądzę aby nie zależało, natomiast jestem pewien, że nie przeprosi, bo nie dostrzega problemu, a nawet jeśli dostrzega to będzie uważał że problem wywołali inni.
>I dlatego protest jest słuszny i uzasadniony.

Właśnie.
kogut59 (3090 punktów)
>>Odpuśćcie do końca żałoby.
>Zarówno kościół jak i politycy i media pomyliły współczucie i zwykły ludzki żal wobec katastrofy z sympatią do L.Kaczyńskiego. Ludzie spontanicznie szli oddać hołd zmarłym, na czas żałoby gotowi zamilczeć negatywną opinię o zmarłym.
>Każdy miał w tym samolocie kogoś kogo mu było szczególnie żal. Ja też. Znałam dwie osoby lubiłam i szanowałam kilka innych. Byłam w szoku.Nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Gdyby w moim mieście ludzie zbierali się by oddać hołd też bym poszła.
>Media zafundowały nam patos do zarzygania tego nie dało się słuchać.
>I przyszła na to wiadomość, na żądanie rodziny ma być pochowany na Wawelu.
>Szok! Niewiara! Oburzenie! Śmiech!
>Ktoś brutalnie przerwał żałobę. Nie pozwolił nam się wypłakać.
>Dziś nie ma winnego tej kuriozalnej decyzji. Dziwisz mówi że rząd i rodzina, otoczenie Jarosława, że Dziwisz, rząd mówi, że nie miał z tym nic wspólnego że to wniosek rodziny i kościoła.
>Nikt nie wystąpił, nie powiedział: to ja, przepraszam podjąłem złą decyzję.
>Został zbrukany symbol narodowy i niema winnych.
>Od dwudziestu lat kościół i politycy urządzają nam życie. Nie liczy się społeczeństwo, nie liczy się naród. Media manipulują opinią społeczną narzucają nam co mamy myśleć i czuć.
>Gdy rząd Mazowieckiego doszedł do władzy , nie wypadało go krytykować, padły nawet kabarety. Oni się uczą trzeba dać im szansę. To powtarzało się wielokrotnie. Kto miał jakieś uwagi był komuchem.
>Społeczeństwo milczało. Traktowane jako; przypadkowe społeczeństwo, głupi naród...
>Przez rządzących traktowane jak bezmyślną masę obdarzane "kompromisowymi" ustawami gdzie kompromis zawierany był z kościołem ponad głową i wbrew życzeniom społeczeństwa( od aborcji, konkordat, do religii w szkołach, in vitro). Kto ośmielił się inaczej myśleć był zaszczuwany. Obywatel był sam przeciwko olbrzymim instytucjom kościoła i państwa.
>Ale naród się budzi. Ma dość władzy durnego i zadufanego w sobie kleru. Coraz częściej ludzie dowiadują się , że byli oszukiwani. Że to nieprawda, że Wojtyła był bez wad ale, że karmiono go fałszem,cenzurowano wiadomości.
>To samo dotyczy polityków. Dziesiąty garnitur wojowników solidarności uważa się za namaszczonych przez boga. Nie da się ukryć ich marności i głupoty.
>Działalność IPN. Gloryfikacja wojny z ubiegłego wieku, gloryfikacja Powstania Warszawskiego zakłamywanie historii...
>Cieszy mnie to. Cieszy, że zatomizowane społeczeństwo łączy się by wyrazić sprzeciw.
>Z buntu społecznego powstała Partia Kobiet, dzięki temu została odrzucona ustawa wymuszana przez kościół a sprowadzająca kobiety do roli bezwolnego inkubatora.
>Potem była akcja internautów przeciwko cenzurze - też z sukcesem.
>Widząc spontaniczny żal i wzrost sympatii do Kaczyńskich kościół postanowił zyskać na tej tragedii. Proponując Jarosławowi pochówek na Wawelu wiedziano, że nie będzie w stanie odmówić. Gdy PiS przejmie władzę kościół będzie miał możliwość i powód by żądać zapłaty za takie uhonorowanie brata.
>Nagłośnienie protestu pokazało, że większość obywateli jest przeciw pochówku na Wawelu. Widziałam przez moment taką sondę chyba na Onecie ponad 70% było przeciw.
>Jak już pisałam nie spotkałam, osób które byłyby "za" Nawet słuchaczki Radia Maryja.
>Kościół celowo chciał zniszczyć "wspólnotę w bólu". Czemu nie Tusk zginął, to Rosjanie spowodowali, i inne takie. I jak fałszywie brzmią, te niby tonujące wypowiedzi kościoła.
>Tego protestu nie organizował PSR. To był spontaniczny protest, w którym połączyli się wierzący i niewierzący, zwolennicy lewicy i prawicy. Nie można wskazać winnego.
>Dlatego trzeba szybko ten protest zdławić. Społeczeństwo ma dalej być zatomizowane, bezwolne i bezgłośne. Wyciąga się argumenty dumy narodowej, gra na emocjach.
>Wmawia, że świat źle to widzi.
>Świata nie dziwią takie protesty, są do takich u siebie przyzwyczajeni. Tam protestuje się z dużo błahszych powodów. Nikt się nie przejmuje jak odbierany jest dany protest za granicami.
>Ale trzeba społeczeństwu zamknąć usta zanim poczuje swoją siłę. Silnym i znającym swoją wartość społeczeństwem nie da się rządzić ponad nim.
>W Polsce przepisy prawne ubezwłasnowolniły społeczeństwo. Nie mają szans nowe partie, nie ma szans wystartować w wyborach ktoś kto nie dysponuje państwowymi pieniędzmi. Nie ma referendów, projekty ustaw poparte 100 000 głosów lądują w koszu.
>Pozostaje jedynie spontaniczny protest. Jeżeli politycy nie znajdą sposobu by dać mu ujście, kiedyś zamieni się w rewolucję.
>>A że "racjonalista.pl" jest dość opiniotwórczym medium społecznościowym ludzi inteligentnych, to
>>liczę na poparcie.
>Odmawiam! Odmawiam poparcia dla zamykania ust. Odmawiam poparcia dla takich działań kościoła.
>
[ brawo] nic ując nic dodać
16-04-2010 22:42 
 0 na 2
Sakowicz2 reaktywacja (105 punktów)
A dlaczego nie na Wawelu?! Macie jakieś argumenty poza tym, że to "panteon królów", że za za wysoki progi dla Kaczyńskiego? Jeżeli rodzina miała taką możliwość to czemu nie. Mi się wydaję, że protesty przeciw pochówkowi Kaczyńskiego na Wawelu są spowodowane niechęcią do niego samego. Cała masa ludzi za nim nie przepadała, dużo go nienawidziło, a tu nagle zdarzyła się katastrofa. Prezydent zmarł tragicznie. Żałoba narodowa, więc nie wypada źle mówić o zmarłym, a tym bardziej głośno się cieszyć.
Aż tu nagle pojawia się furtka pozwalająca zaprotestować przeciw obu Kaczyńskim i całemu PiS. Pozwalająca głośno wykrzyczeć tłumioną tragedią niechęć. Znów można jechać po Kaczyńskim jak po łysej kobyle. Nawet po śmierci jest taki nadęty, że na Wawelu chce się pochować (zasłyszany argument) Jarosławowi też się obrywa bo brata chce chować na Wawelu, Już go nie żal, już można walić. Wawel to usprawiedliwienie przed innymi ludźmi i przed samym sobą dla ataków na Kaczyńskich. Wentyl dla wyrzutów sumienia. Mam uwierzyć, że tych wszystkich protestujących w Krakowie nagle zaczęło obchodzić kto spoczywa na Wawelu? Przecież do niedawna poza ogółami i paroma nazwiskami nie mieli pojęcia kto tam leży. Nie wycierajcie sobie ust królami, Mickiewiczem, Słowackim, Piłsudskim. To nie o nich chodzi. Chodzi o dołożenie Kaczyńskiemu. Póki nie ostygł, bo to daje większą frajdę.

Tyle odnośnie meritum. Reszty, czyli tradycyjnych kwiatków typu tłamszonego narodu, zakłamywania historii i mojej ulubione ulubionej aborcji nawet nie dotykam. Bo i po co.
16-04-2010 23:15 
 Ocena 3 na 3
nomilk (1013 punktów)
Mam uwierzyć, że tych wszystkich protestujących w Krakowie nagle zaczęło obchodzić kto spoczywa na Wawelu?

Ecie pecie...

three of a perfect pair
16-04-2010 23:20 
 Ocena-3 na 5
Stephan (266 punktów)
No dokładnie! Tu naprawdę nie chodzi o Wawel: 90% protestujących widziało go pewnie tylko na pocztówce, a połowa myśli, że stoi w Gdańsku. Gdyby ktoś chciał na Wawelu zburzyć baszty, zalać krypty albo urządzić tam techno paradę, NIKT z obecnie protestujących by palcem nie kiwnął. Wawel ma wartość o tyle, o ile można nim przyłożyć Kaczorom albo klerowi. I tyle.

Zawsze z niesmakiem patrzyłem na dziecięce burdy urwisów od Michnika z łobuzami od Rydzyka. A teraz jest mi smutno, że wpadli na to osiedle (racjonalistę) i sprejem wypisują na murach swoje hasełka.

Niezwykle imponował mi mądry tytuł pewnej płyty: "Faith divides us, death unites us."

Niestety, okazuje się, że gdzie rozum śpi, tam nawet śmierć nie potrafi łączyć
17-04-2010 17:07 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>No dokładnie! Tu naprawdę nie chodzi o Wawel: 90% protestujących widziało go pewnie tylko na pocztówce, a połowa myśli, że stoi w Gdańsku.
Minus. Za resztę wypowiedzi też.
Stephan (266 punktów)
>>No dokładnie! Tu naprawdę nie chodzi o Wawel: 90% protestujących widziało go pewnie tylko na pocztówce, a połowa myśli, że stoi w Gdańsku.
>Minus. Za resztę wypowiedzi też.
Minusów ci u mnie dostatek, ale i ten przyjmę z przyjemnością
17-04-2010 18:13 
 Ocena 4 na 4
Smith (10069 punktów)
>No dokładnie! Tu naprawdę nie chodzi o Wawel: 90% protestujących widziało go pewnie tylko na pocztówce, a połowa myśli, że stoi w Gdańsku. (...)
>Niestety, okazuje się, że gdzie rozum śpi, tam nawet śmierć nie potrafi łączyć
Nie mierz innych swoją miarą.
Kowaluk (207 punktów)
Wawel jest własnością całego społeczeństwa,jest symbolem narodu.Nieprawdą jest,że społeczeństwo nasze jest takie ciemne/jak wmawiają nam niektórzy pseudo redaktorzy brukowych pism /Sam napisałeś,że Kaczyński nie zasłuży6ł sobie na takie wyróżnienie wśród wszystkich Polaków.Nikt po nim nie jeżdzi,jak to określiłeś.Dobrze wiesz,że śp.Prezydent miał więcej przeciwników niż zwolenników.Tłumy przed pałacem Prezydenckim to efekt histerii ,snobizmu i zwykłej ludzkiej ciekawości.W kraju demokratycznym powinna być wyrażana wola większości.Mnie osobiście jest w ogóle obojętnie gdzie pochowają Prezydenta,nie darzyłem go sympatią za życia i nie będę darzył po śmierci
Stephan (266 punktów)
>Wawel jest własnością całego społeczeństwa,jest symbolem narodu.
Tak, pewnie tak samo, jak fabryki za PRLu.

>W kraju demokratycznym powinna być wyrażana wola większości.
Czyli, rozumiem, Wawel to taka farma na fejsbuku, tylko że zarządzana "wolą większości", tak? Tu klikniemy, żeby powiesić arras, tam sobie budkę z hotdogami... O ŻESZ!! Kaczor się do krypt zakrada! Bracia, zakładać manifestację, bo będzie -10 000 punktów prestiżu!!! Hurra! Dwadzieścia tysięcy kliknięć w godzinę, udało się!!! Zło przepędzone, Święty Wawel uratowany!!!
Sorry, nie kupuję tego. Właśnie na tym poleca istota Wawelu, że nigdy nie był własnością społeczeństwa - zbudowała, udekorowała i utrzymywała go zawsze klasa uciskająca masy pracujące. I niech tak zostanie.

>Mnie osobiście jest w ogóle obojętnie gdzie pochowają Prezydenta
Nie trzeba było tak od razu?
17-04-2010 11:28 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)
>>Wawel jest własnością całego społeczeństwa,jest symbolem narodu.
>Tak, pewnie tak samo, jak fabryki za PRLu.

Sprywatyzowac!
17-04-2010 11:29 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>>Wawel jest własnością całego społeczeństwa,jest symbolem narodu.
>Tak, pewnie tak samo, jak fabryki za PRLu.

A dlaczego jeszcze nie sprywatyzowali!
17-04-2010 11:42 
 Ocena 1 na 1
Stephan (266 punktów)
>>>Wawel jest własnością całego społeczeństwa,jest symbolem narodu.
>>Tak, pewnie tak samo, jak fabryki za PRLu.
>A dlaczego jeszcze nie sprywatyzowali!
>
Przyznaję, celna riposta. Z fabrykami się zagalopowałem. Chodziło mi w zasadzie o pokazanie, że szafowanie hasłem "własności społecznej" wcale nie oznacza "społecznego zarządzania". Bo demokratyczne zarządzanie dobrami kultury jakoś mi się nie widzi...
18-04-2010 11:21 
 Ocena 1 na 1
Kowaluk (207 punktów)
Można powiedzieć,że sprywatyzowano /oddano za darmo /kościołowi katolickiemu.
Kowaluk (207 punktów)
Wstyd Polsce zrobili ci,co podjęli decyzję pochówku na Waweli./episkopat/
Brzostowski (7067 punktów)
>Wstyd Polsce zrobili ci,co podjęli decyzję pochówku na Waweli./episkopat/

A Ty tym wstydem chcesz się podzielić z całym światem?
16-04-2010 21:41 
 Ocena 2 na 4
kogut59 (3090 punktów)

>A Ty tym wstydem chcesz się podzielić z całym światem?

być może "BÓG" wam pomoże ukryć wstyd przed światem, zesłał olbrzymia chmurę wulkaniczna
wystarczy wytruć jeszcze dziennikarzy i będzie 3 dni spokoju i milczenia

Brzostowski (7067 punktów)
>>A Ty tym wstydem chcesz się podzielić z całym światem?
>być może "BÓG" wam pomoże ukryć wstyd przed światem, zesłał olbrzymia chmurę wulkaniczna
>wystarczy wytruć jeszcze dziennikarzy i będzie 3 dni spokoju i milczenia
>
>
Pięknie uciekłeś od odpowiedzi, skoro wstyd jest, to takie akcje pokażą go przecież całemu światu, więc przyczyniasz się do zawstydzania kraju, niezależnie od tego kto zaczął.
kogut59 (3090 punktów)

>Pięknie uciekłeś od odpowiedzi, skoro wstyd jest, to takie akcje pokażą go przecież całemu światu, więc przyczyniasz się do zawstydzania kraju, niezależnie od tego kto zaczął.
Wstyd przyniósł krajowi były prezydent Polski LK jeśli już o wstydzie za granica mówimy. Poczytaj prasę zagraniczna, popytaj ludzi znających temat.Wstyd zostanie na Wawelu ukryty wiec jest być możne szansa na bezwstydna Polskę.
18-04-2010 12:59 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>>Wstyd Polsce zrobili ci,co podjęli decyzję pochówku na Waweli./episkopat/
>A Ty tym wstydem chcesz się podzielić z całym światem?

Co rozsądniejsi olali ten cyrk.
Dziekujac wulkanowi,ze maja wymówkę.
Tylko te swinie z Moskwy, Białorusi i Azerbejdżanu sie przypałętały. Pokazując ze można latać, jak sie chce.
Gruzini sa?
Ale to twarde narody, bełkot Biskupów parogodzinny tez wytrzymają.
Zwlaszcza, ze o nieboszczyku nie ma co powiedzieć.
Ciekawe, czy Bedze sie sprawdzać obecność na pochodzie, tfu, na uroczystościach, i spontaniczne wycieczki dziatek ze Szkoły zorganizowano?

PS
Juz jakiemuś wojakowi laweta z generałem nogi połamała kiedy owego generała zataczano na miejsce ostatniego spoczynku.
PSS
U nas ogłosili, ze władze polskie zapodały, ze to co w czarnych skrzynkach ogłoszą po pogrzebie.
U was jeszcze nie, liczą ze gawiedź nieutulona w żalu zapomni?
Bo jak sie o odszkodowania za bezmyślne spowodowanie śmierci rodziny zaczną upominać, to Bliźniak z torbami pójdzie.
Chociaz podobno nachapał sie tak, ze paragrafu na niego nie mogli parę lat temu znaleźć.
PSSS
Hipokryzja chyba sie juz niedługo skonczy. Krokodyle sie ciesza jak cholera, bo polskie kupce hurtem wszytkie lzy wykupily od nich.
16-04-2010 23:32 
 Ocena 1 na 1
Stephan (266 punktów)
>Wstyd Polsce zrobili ci,co podjęli decyzję pochówku na Waweli./episkopat/

Dla niektórych wstyd Polsce episkopat zrobiłby nawet wtedy, gdyby się sam rozwiązał
17-04-2010 00:44 
 Ocena 2 na 2
elfir (1058 punktów)
>>Wstyd Polsce zrobili ci,co podjęli decyzję pochówku na Waweli./episkopat/
>Dla niektórych wstyd Polsce episkopat zrobiłby nawet wtedy, gdyby się sam rozwiązał

Bo się rozmarzę....
17-04-2010 09:42 
 Ocena 1 na 1
Kowaluk (207 punktów)
Niestety ,wstyd że episkopat/wszyscy funkcjonariusze KK /zajmują się polityką.Wg mnie mają znacznie więcej do zrobienia w innych dziedzinach życia społecznego.
Stephan (266 punktów)
>Niestety ,wstyd że episkopat/wszyscy funkcjonariusze KK /zajmują się polityką.Wg mnie mają znacznie więcej do zrobienia w innych dziedzinach życia społecznego.

A znasz jakieś dziedziny życia społecznego poza polityką?
Dzisiaj puszczenie bąka jest działaniem politycznym! Spróbuj w Polsce puścić bąka, który nie jest PISowski albo POwski, to chętnie powącham!
17-04-2010 19:14 
 Ocena 2 na 2
Kowaluk (207 punktów)
Skoro nie znasz innych dziedzin życia społecznego to co robisz na tym forum? Zajmij się działalnością polityczną.Otwórz sobie drogę na Wawel.
Stephan (266 punktów)
>Skoro nie znasz innych dziedzin życia społecznego to co robisz na tym forum?
Heh, rejestrując się nie zostałem poinformowany, że znajomość wybranych dziedzin życia społecznego jest warunkiem koniecznym do obecności tutaj.
Kowaluk (207 punktów)
>Skoro nie znasz innych dziedzin życia społecznego to co robisz na tym forum? Zajmij się działalnością polityczną.Otwórz sobie drogę na Wawel.
Wyobraż sobie4,że znam inne formy życia społe4cznego.Co robię na tym forum Oprócz pisania z wielką przyjemnością czytam wywody filozofów życiowych takich jak TY/bez obrazy/
17-04-2010 20:06 
 Ocena 2 na 2
nomilk (1013 punktów)
Wg mnie mają znacznie więcej do zrobienia w innych dziedzinach życia społecznego.

Crimen sollicitationis to mało?


three of a perfect pair
17-04-2010 20:22 
 Ocena 1 na 1
Kowaluk (207 punktów)
Tak ,w tej dziedzinie są dobrzy.
nomilk (1013 punktów)
Tak ,w tej dziedzinie są dobrzy.


... a nawet zbyt dobrzy. Nie chcę wyjść na ignoranta, Kowaluk, ale może Stephan wie więcej od nas?

three of a perfect pair
apud (4399 punktów)
>>Wstyd Polsce zrobili ci,co podjęli decyzję pochówku na Waweli./episkopat/
>Dla niektórych wstyd Polsce episkopat zrobiłby nawet wtedy, gdyby się sam rozwiązał
>
Jak Benka posadzą to kto wie.
liliac (147340 punktów)
>Kilka minut temu oglądałem w TV przegląd mediów zagranicznych z dnia dzisiejszego. Prawie wszystkie
>podjęły wątek protestu przeciw pochówkowi na Wawelu, większość podsumowywała to jako brak zgody w
>narodzie
, wytykając kłótliwość, itd.
(...)
>Wiadomo, że decyzja o pochówku jest kontowersyjna i wiadomo, że wielu się nie podoba, i wiadomo, że
>będzie trwała też po pogrzebie. Dajcie spokój z protestami do końca żałoby. Nie chcę po prostu aby
>mój kraj został negatywnie pokazany na świecie, tylko tyle.

Bez urazy, ale skoro brak zgody w narodzie, jak to raczyłeś okreslić, jest faktem, to nie do końca rozumiem dlaczego uważasz zakłamywanie tego faktu za właściwe i rozsądne.
16-04-2010 19:15 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>Bez urazy, ale skoro brak zgody w narodzie, jak to raczyłeś okreslić, jest faktem, to nie do końca rozumiem dlaczego uważasz zakłamywanie tego faktu za właściwe i rozsądne.

Nie wiem ile razy mogę to pisać, chodzi o 3 dni, tylko 3 dni. Poza tym skoro naród wie, to o jakie zakłamywanie chodzi? Chodzi o niedemonstrowanie przez 3 dni. Czy te 3 dni są aż tak ważne? Dlaczego, trzeba to tak demontracyjnie całemu światu pokazać w czasie żałoby, a nie za 3 dni? Możesz mi to wyjaśnić?
16-04-2010 19:35 
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)
>>Bez urazy, ale skoro brak zgody w narodzie, jak to raczyłeś okreslić, jest faktem, to nie do końca rozumiem dlaczego uważasz zakłamywanie tego faktu za właściwe i rozsądne.
>Nie wiem ile razy mogę to pisać, chodzi o 3 dni, tylko 3 dni. Poza tym skoro naród wie, to o jakie zakłamywanie chodzi? Chodzi o niedemonstrowanie przez 3 dni. Czy te 3 dni są aż tak ważne? Dlaczego, trzeba to tak demontracyjnie całemu światu pokazać w czasie żałoby, a nie za 3 dni? Możesz mi to wyjaśnić?

Ale co z tego ile dni- 3 czy 33- problemu to nie likwiduje. Skoro nie są tak ważne, dlaczego nawołujesz specjalnie z ich powodu do hipokryzji? Właśnie dlatego to jest ważne. Bo to wielkie nawoływanie do obłudy.

A poza tym to śliczny szantażyk moralny, który można powtarzać w przyszłości z różnych okazji. Bądźcie teraz grzeczni i siedźcie cicho przez trzy dni, bo przyjeżdża ciocia i trzeba przed nią dobrze wypaść. Ale ja nie lubię hipokryzji, Brzostowski- pewne rzeczy nie podobają mi się tu i teraz i nie widzę powodu, by z okazji żałoby udawać, że jest inaczej.
Brzostowski (7067 punktów)
dlatego nawołuje bo dla mnie są ważne te 3 dni, chyba to oczywiste, dlatego apeluję. Te 3 dni nie rozwiążą problemu, ale pozwolą z szacunkiem znieśc żałobę narodową ludziom, dla których jest to ważne.

trudno różnimy się i tyle,

ale nazywać hipokrytą kogoś kto przyznaje Ci rację i prosi ze względu na ważne dla niego rzeczy o 3 dni ciszy, to chyba przesada.

To nie jest szantażyk emocjonalny, to jest prośba o uszanowanie rzeczy ważnych dla innych. Posądzanie kogoś o szantaż emocjonalny jest zawsze dobrym argumentem, który pasuje do każdej sytuacji gdy ktoś Cię o coś prosi, a Ty masz to gdzieś.

Wizerunek kraju na świecie jest ważny.
16-04-2010 19:57 
 Ocena 5 na 5
Kowaluk (207 punktów)
Tak,wizerunek kraju na świecie jest bardzo ważny.Dlatego pracujmy nad nim.Poprzez histerie oraz zakłamanie na pewno tego nie osiągniemy.
16-04-2010 20:10 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>trudno różnimy się i tyle,

OK- różnimy się.

>ale nazywać hipokrytą kogoś kto przyznaje Ci rację i prosi ze względu na ważne dla niego rzeczy o 3 dni ciszy, to chyba przesada.

Nie zrozumieliśmy się- nie nazwałam cię hipokrytą- w moim jednak przypadku to, do czego nawołujesz byłoby hipokryzją. Widzisz różnicę? Rozumiem, że w twoim przypadku, hipokryzją mogłoby nie być. OK?

>To nie jest szantażyk emocjonalny, to jest prośba o uszanowanie rzeczy ważnych dla innych. Posądzanie kogoś o szantaż emocjonalny jest zawsze dobrym argumentem, który pasuje do każdej sytuacji gdy ktoś Cię o coś prosi, a Ty masz to gdzieś.

Czyżbym aż tak niezrozumiale pisała?
Rozumiem, że nie planowałeś, by twój apel o powstrzymanie się od wyrażania swoich opinii, bo żałoba, bo wizerunek, bo nie wypada, etc. Ty zrozum, że:
-niektórzy mogą go jako szantaż emocjonalny odebrać
-określenia żałoba, "nie wypada", "świat na nas patrzy", "dbajmy o wizerunek kraju" itp. są naprawdę świetnym wyjściem do manipulacji zachowaniami rozmaitych grup społecznych i nawet jeśli nie było to twoją akurat intencją, to na pewno znajdą się inni, którzy właśnie tak je będą wykorzystywać.

>Wizerunek kraju na świecie jest ważny.

Zapewne. Ale chyba nie do końca się zgadzamy w kwestii tego, jaki ma być i jak go formować.
Brzostowski (7067 punktów)
>Nie zrozumieliśmy się.
OK, zapędziłem się w swojej "zapalczywości"
>>To nie jest szantażyk emocjonalny, to jest prośba o uszanowanie rzeczy ważnych dla innych. Posądzanie kogoś o szantaż emocjonalny jest zawsze dobrym argumentem, który pasuje do każdej sytuacji gdy ktoś Cię o coś prosi, a Ty masz to gdzieś.
>Czyżbym aż tak niezrozumiale pisała?
Wszystko jasne.
>>Wizerunek kraju na świecie jest ważny.
>Zapewne. Ale chyba nie do końca się zgadzamy w kwestii tego, jaki ma być i jak go formować.
Myślę, że raczej zgodzimy się jaki ma być, a różnić będziemy się trochę jak go formować.
16-04-2010 21:19 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>ale nazywać hipokrytą kogoś kto przyznaje Ci rację i prosi ze względu na ważne dla niego rzeczy o 3 dni ciszy, to chyba przesada.

   To nie przesada, liliac, z sobie tylko znanych powodów, wyraźnie i jaskrawo niedoszacowała twojej cholernej hipokryzji, więc powinieneś być jej wdzięczny, Brzostowski.

   Mnie za prawdę nie dziękuj, nie musisz.
16-04-2010 21:57 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>ale nazywać hipokrytą kogoś kto przyznaje Ci rację i prosi ze względu na ważne dla niego rzeczy o 3 dni ciszy, to chyba przesada.
>   To nie przesada, liliac, z sobie tylko znanych powodów, wyraźnie i jaskrawo niedoszacowała twojej cholernej hipokryzji, więc powinieneś być jej wdzięczny, Brzostowski.

To eksperyment był z dyplomacją, bo ponoć mi ta funkcja nie działa
On naprawdę może wierzyć w to, co pisze- w takim przypadku z jego strony to nie jest hipokryzja.
16-04-2010 22:40 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>To eksperyment był z dyplomacją, bo ponoć mi ta funkcja nie działa
   Służę swoją - moja działa bez zarzutu.

>On naprawdę może wierzyć w to, co pisze- w takim przypadku z jego strony to nie jest hipokryzja.
   Racja, coś jak u Anieli Dulskiej - ona też wierzyła w słuszność swojego sposobu na życie...



Brzostowski (7067 punktów)
>>ale nazywać hipokrytą kogoś kto przyznaje Ci rację i prosi ze względu na ważne dla niego rzeczy o 3 dni ciszy, to chyba przesada.
>   To nie przesada, liliac, z sobie tylko znanych powodów, wyraźnie i jaskrawo niedoszacowała twojej cholernej hipokryzji, więc powinieneś być jej wdzięczny, Brzostowski.
>   Mnie za prawdę nie dziękuj, nie musisz.
>

Niestety Adamiak nie łapiesz o co chodzi, albo nie chcesz złapać, czym gorzej.

Tłumaczę Ci jeszcze raz:

Uważam że pochowek LK na Wawelu to nie była dobra decyzja. I będę o tym mówił, pisał i krzyczał, ale z krzykiem poczekam aż skończy się żałoba, ze względu na wizerunek kraju za granicą (który jak uważam będzie negatywny przez m.in. gwałtowne protesty), brak możliwości zmiany tej decyzji, szacunek i spokój dla tych którzy zginęli (uważam że medialne wydarzenia ów spokój zakłócą i może to być odebrane jako brak szacunku dla rodzin ofiar).

Gdzie Ty widzisz tutaj hipokryzję Adamiak?
17-04-2010 17:46 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Niestety Adamiak nie łapiesz o co chodzi, albo nie chcesz złapać, czym gorzej.
   No, jestem taki... niełapliwy, szczególnie gdy o hipokryzję idzie.

>Tłumaczę Ci jeszcze raz:
>Uważam że pochowek LK na Wawelu to nie była dobra decyzja. I będę o tym mówił, pisał i krzyczał, ale z krzykiem poczekam aż skończy się żałoba, ze względu na wizerunek (...) brak możliwości zmiany tej decyzji, szacunek i spokój dla tych którzy zginęli (...) i może to być odebrane jako brak szacunku dla rodzin ofiar...
   Aha...

>Gdzie Ty widzisz tutaj hipokryzję Adamiak?

   Hm, jakby ci to powiedzieć - w całości twoich powyższych wynurzeń.
   Dopisz sobie tylko: żałoba się skończy i ""No! będzie znów można zacząć żyć po bożemu!"", kołtunku...
Brzostowski (7067 punktów)
kołtunku...
>

A Ty zawsze wszystkim mówisz prosto w oczy co myślisz, bez względu na okoliczności?

Zawsze? Nie mają dla Ciebie nigdy znaczenia ani okoliczności, ani czas, po prostu zawsze mówisz ludziom co myślisz jak tylko masz na to ochotę? Odpowiedz, sprawdzimy czyś kołtun?
17-04-2010 18:34 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>kołtunku...
>>
>A Ty zawsze wszystkim mówisz prosto w oczy co myślisz, bez względu na okoliczności?
   Nie zawsze...

>Zawsze?
   Nie...

>Nie mają dla Ciebie nigdy znaczenia ani okoliczności...
   Okoliczności mają.

>... po prostu zawsze mówisz ludziom co myślisz...
   Nie...

>... jak tylko masz na to ochotę?
   Tak.

>Odpowiedz, sprawdzimy czyś kołtun?

   I jak?
Brzostowski (7067 punktów)
>   I jak?

Głowa pomyśli, ale usta nie wypowiedzą ze względu na okoliczności, prawda?
17-04-2010 20:00 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>>   I jak?
>Głowa pomyśli, ale usta nie wypowiedzą ze względu na okoliczności, prawda?
   Owszem, tak bywa, bo czasami nie chce mi się gadać nie będąc pytanym (to są te "okoliczności"), ale jeśli ktoś spyta - może być pewien szczerej odpowiedzi.

   Czasami odpowiadam pytaniem: mam powiedzieć prawdę, czy to, co chcesz usłyszeć? - na ogół wystarcza.

   Podobnie jest w publicznej dyspucie.
kapitan AS (298 punktów)
>ze względu na wizerunek kraju za granicą (który jak uważam będzie negatywny przez m.in. gwałtowne protesty)

A co Ciebie obchodzi, co myślą inni? Nich i będzie negatywny wizerunek zresztą, jeśli ktoś zza granicy, po protestach kilkuset osób gdzie w Krakowie będzie kilkadziesiąt tysięcy o ile nie kilkaset tysięcy osób opłakujących odejście prezydenta i nieprotestujących, pomyśli coś negatywnego na temat wszystkich Polaków no to chyba będzie głupcem, bo kilkaset osób to będzie kropla pośród setek tysięcy nieprotestujących a taka kropla to wszędzie się może zdarzyć. A większość z protestujących to protestuje przed monitorem. Coś tam napiszą, dołączą do jakiejś grupy na jakimś portalu i do tego się ich protest ogranicza. Więc niewielu ruszy dupę, aby protestować.
Brzostowski (7067 punktów)
>>ze względu na wizerunek kraju za granicą (który jak uważam będzie negatywny przez m.in. gwałtowne protesty)
>A co Ciebie obchodzi, co myślą inni? Niech i będzie negatywny wizerunek...

Rozumiem też że błędy ś.p. LK w polityce międzynarodowej i zwiążany z tym określony wizerunek kraju za granicą nie ma znaczenia? Jak dla mnie to ważna sprawa, zarówno wizerunek, jak i to co myślą inni, to ważne.

Obawiam się, że protesty jako wydarzenie zostaną pokazane w mediach na równi z pogrzebem, ludzi zazwyczaj interesuje "news", więc obraz kraju może zostać wypaczony.
17-04-2010 19:47 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)

>Obawiam się, że protesty jako wydarzenie zostaną pokazane w mediach na równi z pogrzebem, ludzi zazwyczaj interesuje "news", więc obraz kraju może zostać wypaczony.

Na razie obraz kraju jest taki, że w dzisiejszych uroczystościach brało udział 1 do 2%

Warszawiaków.

Więc żeby go nie wypaczyć, media powinny pokazać normalne życie wielkiego miasta, a

same uroczystości pominąć jako niewiele znaczący szczegół.

Łukaszewicz.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Obawiam się, że protesty jako wydarzenie zostaną pokazane w mediach na równi z pogrzebem, ludzi zazwyczaj interesuje "news", więc obraz kraju może zostać wypaczony.
>Na razie obraz kraju jest taki, że w dzisiejszych uroczystościach brało udział 1 do 2%
>Warszawiaków.
>Więc żeby go nie wypaczyć, media powinny pokazać normalne życie wielkiego miasta, a
>same uroczystości pominąć jako niewiele znaczący szczegół.
>Łukaszewicz.

Przecież piszę obraz wypaczony, właśnie o to mi chodzi. A jak będą robić za granicą skróty ze świata, to pokażą pogrzeb i transparenty. Właśnie o takie wypaczenei chodzi.
lukaszewicz (5674 punktów)

>Przecież piszę obraz wypaczony, właśnie o to mi chodzi. A jak będą robić za granicą skróty ze świata, to pokażą pogrzeb i transparenty. Właśnie o takie wypaczenei chodzi.

To jak? Mamy nie robić pogrzebu?

Czy nie brać w nim udziału?

Łukaszewicz.
17-04-2010 20:13 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Na razie obraz kraju jest taki, że w dzisiejszych uroczystościach brało udział 1 do 2% Warszawiaków.

   A taczki w całym kraju skrzypią po staremu.
Stephan (266 punktów)
>>>Ale ja nie lubię hipokryzji,
Bez obrazy, ale największymi hipokrytami są właśnie przeciwnicy hipokryzji.
Pomyśl, gdyby nie błogosławiona hipokryzja, ludzkość wytłukła by się pewnie jeszcze w jaskiniach. Jakoś tak mi się wydaje, że największymi wrogami hipokryzji byli Hitler, Stalin i hiszpańska inkwizycja.
17-04-2010 11:53 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Jakoś tak mi się wydaje, że największymi wrogami hipokryzji byli Hitler, Stalin i hiszpańska inkwizycja.

Koniecznie rozwiń tę koncepcję. Zwłaszcza w odniesieniu do inkwizycji
Ale dwie pozostałe też mogą być interesujące, więc nie krępuj się- rozwiń również te idee
17-04-2010 12:43 
 Ocena-2 na 4
Stephan (266 punktów)
>Koniecznie rozwiń tę koncepcję. Zwłaszcza w odniesieniu do inkwizycji
>Ale dwie pozostałe też mogą być interesujące, więc nie krępuj się- rozwiń również te idee

Nie bardzo rozumiem - życzy sobie Pani korepetycje z historii?
17-04-2010 12:57 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>Koniecznie rozwiń tę koncepcję. Zwłaszcza w odniesieniu do inkwizycji
>>Ale dwie pozostałe też mogą być interesujące, więc nie krępuj się- rozwiń również te idee
>Nie bardzo rozumiem - życzy sobie Pani korepetycje z historii?
>

Nie- życzyłam sobie zweryfikować swój pomysł, kolego, że potrzebne są one tobie. I to mocno.
Ale w sumie- co tu weryfikować
17-04-2010 13:36 
 Ocena 1 na 1
Stephan (266 punktów)
>>>Koniecznie rozwiń tę koncepcję. Zwłaszcza w odniesieniu do inkwizycji
>>>Ale dwie pozostałe też mogą być interesujące, więc nie krępuj się- rozwiń również te idee
>>Nie bardzo rozumiem - życzy sobie Pani korepetycje z historii?
>>
>Nie- życzyłam sobie zweryfikować swój pomysł, kolego, że potrzebne są one tobie. I to mocno.
>Ale w sumie- co tu weryfikować

No cóż, skoro tak uparcie wywołuje mnie Pani do tablicy i prosi o rozwinięcie wątku hipokryzji...

Otóż 'hipokryzją' nazywamy zwykle pewną zdolność do zaprzeczania własnym poglądom, często w celach pragmatycznych. Na ogół jest tak, że idee łączące dane społeczności mają ostrze skierowane w stronę innych społeczności. Zwłaszcza widoczne jest to we wszelkich religiach monoteistycznych, ale też w ideologiach totalitarnych. Zawsze są "my" i "oni". Przypomnę hasło prawdziwe we wszelkich religiach monoteistycznych, jeżeli odrzeć ich doktrynę z szaty hipokryzji: "Jeżeli on nie wyznaje mojego boga, to wyznaje mojego diabła."

Dlatego esesman, który nie zabijał spotkanego Żyda - był hipokrytą. Muzułmanin, tóry zamiast zabijać niewiernego handluje z nim - jest hipokrytą. Chrześcijanin, który nie pali na stosie wyznawców szatana - jest hipokrytą.
Taka hipokryzja umożliwia mieszanie się kultur i powoduje, że na ich styku nie dochodzi do stałych wojen.
I takiej właśnie hipokryzji życzę światu jak najwięcej. I Pani też.
Mam nadzieję, że w miarę jasno przedstawiłem sprawę. Jeżeli życzy sobie pani jeszcze jakichś wyjaśnień - służę z miłą chęcią.
17-04-2010 14:25 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Dlatego esesman, który nie zabijał spotkanego Żyda - był hipokrytą. Muzułmanin, tóry zamiast zabijać niewiernego handluje z nim - jest hipokrytą. Chrześcijanin, który nie pali na stosie wyznawców szatana - jest hipokrytą.
>Taka hipokryzja umożliwia mieszanie się kultur i powoduje, że na ich styku nie dochodzi do stałych wojen.
>I takiej właśnie hipokryzji życzę światu jak najwięcej. I Pani też.

A ja wolałabym, by ludzie nie deklarowali się po prostu "na listach" organizacji, z których poglądami się nie identyfikują, w ten sposób hipokryzji unikając.
17-04-2010 15:25 
 Ocena 2 na 2
Stephan (266 punktów)
>A ja wolałabym, by ludzie nie deklarowali się po prostu "na listach" organizacji, z których poglądami się nie identyfikują, w ten sposób hipokryzji unikając.

I stworzyli jedną, wspólną listę? Piękne marzenie - ale droga do niego wiedzie właśnie przez kulturalną wymianę argumentów, a nie nietaktowne obrażanie tych, z którymi się nie zgadzamy. I jest to możliwe właśnie dzięki hipokryzji.
No, ewentualnie możemy jeszcze wszystkich ich wymordować. W imię lepszego jutra. Bez hipokryzji.
17-04-2010 20:45 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>>A ja wolałabym, by ludzie nie deklarowali się po prostu "na listach" organizacji, z których poglądami się nie identyfikują, w ten sposób hipokryzji unikając.
>I stworzyli jedną, wspólną listę?

Próbujesz udawać, że nie rozumiesz?
Nie potrzeba jednej wspólnej listy, ale uważnego przypisywania się do określonych grup, głównie takich, które odzwierciedlają twoje rzeczywiste poglądy.

>Piękne marzenie - ale droga do niego wiedzie właśnie przez kulturalną wymianę argumentów, a nie nietaktowne obrażanie tych, z którymi się nie zgadzamy. I jest to możliwe właśnie dzięki hipokryzji.

Droga do rezygnacji ze zrzeszania się w grupach, których postulatów nie podzielamy? Ty chyba naprawdę myślisz o czymś zupełnie innym niż ja

>No, ewentualnie możemy jeszcze wszystkich ich wymordować. W imię lepszego jutra. Bez hipokryzji.

Skoro nie widzisz innego wyjścia Ale to takie raczej proste, że nie powiem prostackie widzenie świata. Zakładać, że możemy się albo całkiem zgadzać, albo mordować.
17-04-2010 22:08 
 Ocena 1 na 1
Stephan (266 punktów)
>Nie potrzeba jednej wspólnej listy, ale uważnego przypisywania się do określonych grup, głównie takich, które odzwierciedlają twoje rzeczywiste poglądy.
To ja powtórzę - hipokryzja nie jest koniecznym warunkiem do partycypowania wewnątrz grup, ale przy kontaktach między nimi. Ot, choćby fakt, że ja i Ty jakoś rozmawiamy i wymieniamy argumenty, mimo, że zapewne nie zgadzamy się co do pryncypiów. Czyż nie ma w tym szczypty hipokryzji? Wszak ja i Ty wiemy, że każde z nas ma rację, więc po co gada z tym drugim? Hipokryzja właśnie A to tylko drobny przykład.

>Droga do rezygnacji ze zrzeszania się w grupach, których postulatów nie podzielamy? Ty chyba naprawdę myślisz o czymś zupełnie innym niż ja
Cóż, nie sztuka podzielać poglądy wewnątrz grupy - krakać jak i wrony, będąc między nimi. Sztuka umieć znaleźć płaszczyznę porozumienia - metapłaszczyznę - przy kontakcie z przedstawicielami innej grupy.

>Skoro nie widzisz innego wyjścia Ale to takie raczej proste, że nie powiem prostackie widzenie świata. Zakładać, że możemy się albo całkiem zgadzać, albo mordować.
Miałem nadzieję, że wyczułaś lekką nutkę ironii w mojej wypowiedzi.
18-04-2010 12:28 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Nie potrzeba jednej wspólnej listy, ale uważnego przypisywania się do określonych grup, głównie takich, które odzwierciedlają twoje rzeczywiste poglądy.
>To ja powtórzę - hipokryzja nie jest koniecznym warunkiem do partycypowania wewnątrz grup, ale przy kontaktach między nimi. Ot, choćby fakt, że ja i Ty jakoś rozmawiamy i wymieniamy argumenty, mimo, że zapewne nie zgadzamy się co do pryncypiów. Czyż nie ma w tym szczypty hipokryzji? Wszak ja i Ty wiemy, że każde z nas ma rację, więc po co gada z tym drugim? Hipokryzja właśnie A to tylko drobny przykład.

My chyba rzeczywiście zupełnie inaczej rozumiemy koncepcję hipokryzji.
Nie jest dla mnie hipokryzją, że rozmawiamy. Hipokryzją byłoby, gdybym zaczęła ci przytakiwać, nie zostawszy uprzednio przez ciebie przekonana. Tak najprościej mówiąc.
17-04-2010 20:25 
 Ocena 1 na 1
Kowaluk (207 punktów)
Ponieważ po trzech dniach nikogo na świecie nie będzie to interesowało.Zastanowić się należało przed podjęciem tej decyzji.
Brzostowski (7067 punktów)
Może jeszcze za wcześnie na podsumowanie, ale po analizie wypowiedzi, widzę, że nie przekonam wielu, inaczej to widzimy. Pozwolę sobie na takie oto podsumowanie naszych stanowisk w tej sprawie:

Ja widząc duże gówno tuż przed uroczystością, poczekałbym aż ważna dla wielu uroczystość się skończy. Potem bym ów urobek zbadał laboratoryjnie, ustalił sprawcę i zrobił pozostałe rzeczy, które bym uznał za stosowne.

Inni proponują wywleczenie owego gówna na środek w czasie uroczystości, pokazanie światu, rozprawianie kto je zrobił, itd. Potem większość nie będzie pamiętać po co była uroczystość tylko zapamiętają zapach gówna, będą też jak przypuszczam mieli żal, że mają złe wspomnienia.

PS Pędzę zobaczyć czy gówno już jest na środku (Wiadomości się zaczynają).
16-04-2010 19:36 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Może jeszcze za wcześnie na podsumowanie, ale po analizie wypowiedzi, widzę, że nie przekonam wielu, inaczej to widzimy. Pozwolę sobie na takie oto podsumowanie naszych stanowisk w tej sprawie:
>Ja widząc duże gówno tuż przed uroczystością, poczekałbym aż ważna dla wielu uroczystość się skończy. Potem bym ów urobek zbadał laboratoryjnie, ustalił sprawcę i zrobił pozostałe rzeczy, które bym uznał za stosowne.

A nie lepiej posprzątać od razu?
Brzostowski (7067 punktów)
>A nie lepiej posprzątać od razu?
>

Pewnie, ale zbyt wielu chce zobaczyć gówno.
16-04-2010 19:44 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>>A nie lepiej posprzątać od razu?
>>
>Pewnie, ale zbyt wielu chce zobaczyć gówno.

I mówisz, nie pozwalają, posprzątać? A nie jest przypadkiem tak, że wołają: Jest to piękna patriotyczna kupa, a nie żadne gówno! Każdy, kto chce kupę posprzątać, nie jest patriotą po prostu! Naruszanie spokoju narodowej kupy to objaw pieniactwa.
16-04-2010 20:20 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>>A nie lepiej posprzątać od razu?
>>>
>>Pewnie, ale zbyt wielu chce zobaczyć gówno.
>I mówisz, nie pozwalają, posprzątać? A nie jest przypadkiem tak, że wołają: Jest to piękna patriotyczna kupa, a nie żadne gówno! Każdy, kto chce kupę posprzątać, nie jest patriotą po prostu! Naruszanie spokoju narodowej kupy to objaw pieniactwa.

Kupy już się nie da posprzątać, można ją tylko przenieść (delikatnie) albo rozciągnąć po całej wsi. Ja jestem zwolennikiem pierwszego wariantu. Chociaż gdy smród będzie się utrzymywał na wsi kilka lat, to może następnym razem ktoś pomyśli zanim znowu urobi. Ja myślę, jednak że kupa dobrze zbadana też wystarczająco powstrzyma przed następnymi bez konieczności jej wąchania przez kilka lat.

Różne stanowiska, cel ten sam.
16-04-2010 20:31 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>Kupy już się nie da posprzątać, można ją tylko przenieść (delikatnie) albo rozciągnąć po całej wsi. Ja jestem zwolennikiem pierwszego wariantu.

A mnie się, niestety, wydaje, że jeśli delikatnie przeniesiesz, to ona zostanie gdzieś na boku dyskretnie zutylizowana, a na jakiekolwiek o niej uwagi, usłyszysz: "Kupa? Jaka kupa? Nie było żadnej kupy przecież- zresztą rozejrzyj się, przecież nie tylko nie ma kupy, ale nawet smrodu nijakiego." Wyobrażam sobie nawet ten pełen urażonej niewinności trzepot rzęs towarzyszący powyższemu.

>Chociaż gdy smród będzie się utrzymywał na wsi kilka lat, to może następnym razem ktoś pomyśli zanim znowu urobi.

Ot i właśnie.

>Ja myślę, jednak że kupa dobrze zbadana też wystarczająco powstrzyma przed następnymi bez konieczności jej wąchania przez kilka lat.
>Różne stanowiska, cel ten sam.
>

Tylko nie bardzo wierzę w możliwość bezsmrodowego rozwiązania problemu kupy. Polska rzeczywistość skłania mnie do pewnej nieufności w tej kwestii.
16-04-2010 20:40 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Tylko nie bardzo wierzę w możliwość bezsmrodowego rozwiązania problemu kupy. Polska rzeczywistość skłania mnie do pewnej nieufności w tej kwestii.
Ja niestety też mam co do tego duże wątpliwości.
kapitan AS (298 punktów)
>Może jeszcze za wcześnie na podsumowanie, ale po analizie wypowiedzi, widzę, że nie przekonam wielu, inaczej to widzimy.

Wielu nie przekonałeś. Tylko, że na tym forum jest niewielu. I to forum niewielu członków naszego społeczeństwa odwiedza. Tak jak by liczbę osób wierzących w Polsce określać na podstawie liczby wierzących osób na tym forum. Dzisiaj widziałem sondę, w której było właśnie pytanie, co do pochówku na Wawelu. Za i przeciw było po czterdzieści kilka procent( prawie po równo). Natomiast przeciwko protestom był 80% ankietowanych a za 13%. Jak widać to forum nie odzwierciedla nastrojów społeczeństwa.
16-04-2010 21:36 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)
> Jak widać to forum nie odzwierciedla nastrojów społeczeństwa.

Społeczeństwa nie mają nastrojów.Mają je obywatele.

Łukaszewicz.
17-04-2010 13:40 
 Ocena-1 na 3
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Potem większość nie będzie pamiętać po co była uroczystość tylko zapamiętają zapach gówna, będą też jak przypuszczam mieli żal, że mają złe wspomnienia.
>PS Pędzę zobaczyć czy gówno już jest na środku (Wiadomości się zaczynają).


Może to skłoni kogoś, kiedyś do unikania takich uroczystości w takim stylu. Kult zmarłych nie jest moim zdaniem czymś racjonalnie koniecznym i uzasadnionym.


"Nie mam żadnej misji - PSR też nie". Cytat Free Your Mind
apud (4399 punktów)

>Ja widząc duże gówno tuż przed uroczystością, poczekałbym aż ważna dla wielu uroczystość się skończy.

Ojejeje,musisz tak dosłownie o przyczynie uroczystości?

>Inni proponują wywleczenie owego gówna na środek w czasie uroczystości, pokazanie światu, rozprawianie kto je zrobił, itd.

Zdecyduj sie, z jakiej przyczyny te uroczystości. Przecież o to chodzi,zęby Światu pokazać. Ale wątpię, aby Świat sie tym az tak interesował.

>PS Pędzę zobaczyć czy gówno już jest na środku (Wiadomości się zaczynają).

I jak, było na środku ekranu?
Umieram z ciekawości...chociaż pytanie było retoryczne.

PS
Mam slaby charakter, nie mogłam sobie odmówić...widzisz taki zabawny jesteś w tym zacietrzewieniu.
nomilk (1013 punktów)

Brzostowski, odmawiam. Mierna retoryka, częściowo szantaż emocjonalny.
Mimo, że mnie myszka swędzi, nie postawię minusa, gdyż kulturalny styl łagodzi tandetną erystykę.

three of a perfect pair
Brzostowski (7067 punktów)
> Brzostowski, odmawiam. Mierna retoryka, częściowo szantaż emocjonalny.
>Mimo, że mnie myszka swędzi, nie postawię minusa, gdyż kulturalny styl łagodzi tandetną erystykę.
>
three of a perfect pair

Ocena retoryki jest tylko Twoją oceną, nie ma znaczenia ani dla mnie ani dla sprawy.

Ale z szantażem emocjonalnym się nie zgodzę i skomentuję. Na czym niby ów szantaż polega? Na prośbie o zachowanie spokoju w czasie żałoby w imię wg mnie ważniejszych rzeczy? To to jest szantaż emocjonalny? No to chyba większość ludzi to szantażyści.

Poza tym to też łatwy i dość prymitywny argument i łatwe usprawiedliwienie, zarzucanie innym szantażu emocjonalnego gdy nie zamierza się prośby, apelu poprzeć.

Poza tym skoro odbierasz to jako szantaż emocjonalny to rozumiem, że argumenty które przytoczyłem w prośbie są dla Ciebie ważne, skoro tak to dlaczego odmawiasz?
17-04-2010 20:18 
 Ocena 1 na 1
nomilk (1013 punktów)

Po uprzednim przeczytaniu Twoich postów w tym wątku - żal mi czasu i łącza na dysputę z Tobą.

three of a perfect pair
catseye (1381 punktów)
Mówią, że z Krypty Srebrnych Dzwonów spiżowy głos Marszałka ozwał się w te oto słowa:
WAM, DZIWISZ, KURY SZCZAĆ PROWADZAĆ, A NIE GŁOS ZABIERAĆ W SPRAWACH PUBLICZNYCH!!!
Paul (408 punktów)

>Wiadomo, że decyzja o pochówku jest kontowersyjna i wiadomo, że wielu się nie podoba, i wiadomo, że
>będzie trwała też po pogrzebie. Dajcie spokój z protestami do końca żałoby. Nie chcę po prostu aby
>mój kraj został negatywnie pokazany na świecie, tylko tyle.

>pozdrawiam

Brzostowski wracaj do kraju ! Jako emigrant , wstyd mi za ciebie Juz lepiej sie ośmieszaj w kraju, którym nazywasz swoim.
Brzostowski (7067 punktów)
> Brzostowski wracaj do kraju ! Jako emigrant , wstyd mi za ciebie Juz lepiej sie ośmieszaj w kraju, którym nazywasz swoim.
>
W mojej opinii śmieszny jest ten kto wypowiada się w sprawie bez żadnej argumentacji.
Andro (1185 punktów)
Protest w trakcie żałoby był konieczny, ponieważ:
  • uniemożliwił pochowanie Kaczyńskich w krypcie Piłsudskiego (takie były pierwotne zamiary) - sarkofag wylądował na ''przedprożu'',
  • uzmysłowi hierarchii, a szczególnie kardynałowi krakowskiemu, że nie może pluć, a my będziemy udawali, że deszcz pada,
  • pokazał światu, że nie jesteśmy do reszty otumanieni, co jeszcze w przyszłości wyjdzie nam na plus (mam nadzieję),
  • uniemożliwił lub przynajmniej utemperował chwilowo PiSu pomysły na pomniki, zmiany nazw ulic, obowiązkowe wprowadzenie do programu nauczania informacji, że Kaczyński L. Wielkim Patriotą był,
  • pokazał, że w społeczeństwie są jeszcze osoby, które nie dały się zastraszyć żałobie, która jednym zabrania wyrażania swoich odczuć i opinii, a drugim pozwala, pod jej płaszczykiem, zawłaszczać narodowe symbole i mitologizować historię,


P.S. W ogóle to jest dosyć ciekawe z tą żałobą - ja nie mogę się sprzeciwić pochówkowi Kaczyńskiego na Wawelu, a Jarek, przy herbatce może sobie pochówek załatwiać, ja nie mogę wyrażać swoich spostrzeżeń, a Rydzyk w swoim radio, może teorie głosić o "prawie zamachu stanu", do którego doszło w Smoleńsku, ja nie mogę mówić o irracjonalnej decyzji lądowania we mgle na nie przygotowanym, do takich numerów lotnisku, a inni mogą nawijać o znakach, drugim Katyniu, męczeńskiej śmierci itp itd.

Mam prośbę na przyszłość, do wszystkich żałobników: jeśli żałoba, to obowiązująca wszystkich, a nie tylko tych o niewygodnych, choć często racjonalnych poglądach. Nie lubię etyki Kalego!

Bądź zimny albo gorący
letniego wypluję z ust moich
17-04-2010 11:48 
 Ocena 1 na 1
kapitan AS (298 punktów)
>uniemożliwił pochowanie Kaczyńskich w krypcie Piłsudskiego (takie były pierwotne zamiary) - sarkofag wylądował na ''przedprożu'',

Cytat:
"Nie na Wawel! Powązki!"


No no przedsionek to już prawie Powiązki.

A ja sądziłem, że to rodzina Piłsudskiego się nie zgodziła na pochowanie Kaczyńskiego obok Piłsudskiego i dlatego został umieszczony w przedsionku.

>uzmysłowi hierarchii, a szczególnie kardynałowi krakowskiemu, że nie może pluć, a my będziemy udawali, że deszcz pada,

To deszcz pada a niektórzy myślą, że to ktoś pluje.

>pokazał światu, że nie jesteśmy do reszty otumanieni, co jeszcze w przyszłości wyjdzie nam na plus (mam nadzieję),

Myślisz, że świat interesuje to gdzie będzie pochowany Prezydent i czym jest Wawel dla Polaków?

>uniemożliwił lub przynajmniej utemperował chwilowo PiSu pomysły na pomniki, zmiany nazw ulic, obowiązkowe wprowadzenie do programu nauczania informacji, że Kaczyński L. Wielkim Patriotą był,

Do tego nie potrzeba teraz protestów. Można to zrobić za tydzień za miesiąc. Zresztą za miesiąc może już nie być takich pomysłów i protesty nie będą potrzebne.

>pokazał, że w społeczeństwie są jeszcze osoby, które nie dały się zastraszyć żałobie, która jednym zabrania wyrażania swoich odczuć i opinii, a drugim pozwala, pod jej płaszczykiem, zawłaszczać narodowe symbole i mitologizować historię,

A dla mnie pokazał, że nadal w naszym społeczeństwie są osoby, które protestują przeciwko czemuś ( walczą o coś), czego i tak na razie nie zmienią. Mickiewicz 30 lat, Sikorski 50 lat a Słowacki 80 lat. Po tylu latach te osoby zostały pochowane na Wawelu. Trochę długo czekali, ale widać dało się zmienić ich miejsce spoczynku, kiedy było to realne. Teraz nie ma możliwości zmiany miejsca pochówku Kaczyńskiego, ale gdy stworzymy jakieś miejsce pochówku dla wszystkich prezydentów to może wtedy go tam się umieści.
Stephan (266 punktów)
17-04-2010 12:07 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Polecam:
>kataryna.b(*)4/Ja-juz-tyle-lez-wylalam.html

Powiedziałabym, że jestem wzruszona pełną szlachetnego oburzenia wypowiedzią blogerki kataryny, ale nie jestem.

Mogę sobie jednak ewentualnie powypisywać co fajniejsze cytaty

O Jarosławie Kaczyńskim:
Cytat:
Złamany człowiek, strzęp człowieka


Cytat:
Jak wielka musi być nienawiść do Jarosława, że przebija nawet naturalne przecież w takich okolicznościach współczucie dla Bogu ducha winnej osieroconej córki, ciężko chorej matki, innych członków rodziny i przyjaciół?


Cytat:
Sam Jarosław, w którego to wszystko jest wymierzone, już dawno się uodpornił, wszystko co najgorsze o sobie i bracie słyszał już po wielokroć więc i to pewnie nie zrobi na nim wrażenia. Tak jak brat, musi poczekać na swoją śmierć, żeby zobaczono w nim człowieka. Kto wie, może nawet całkiem ludzkiego.


Czy możesz przybliżyć forumowiczom intencje, które kierowały tobą przy wstawianiu linka do jakże poruszającej nasze sumienia "blogonotki" roztkliwiającej się nad zbydlęceniem przeciwników durnych decyzji politycznych?
17-04-2010 12:47 
 Ocena-1 na 5
Stephan (266 punktów)
>Czy możesz przybliżyć forumowiczom intencje, które kierowały tobą przy wstawianiu linka do jakże poruszającej nasze sumienia "blogonotki" roztkliwiającej się nad zbydlęceniem przeciwników durnych decyzji politycznych?

Może i dlatego, że sam się zacząłem roztkliwiać? Czego i wam czasem życzę. Serio.

A tak poza tym chcę pokazać, że ci sami ludzie, którzy wytykali Kaczyńskim bezkompromisowość, upartość, ośli upór i brak taktu - właśnie sami dają tego świetny pokaz. Zarazem Ci sami ludzie, u których takie hasła, jak naród, dziedzictwo, tożsamość, symbol historii i inne takie wywoływały dotąd wysypkę, teraz roztkliwiają się nad zbezczeszczeniem krypt wawelskich i splamieniem świętego symbolu polskich królów. Jak mawia mawia moja bratanica: żal.pl.

To tak a propos hipokryzji, o której Pani wcześniej wspominała.
17-04-2010 13:23 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>>Czy możesz przybliżyć forumowiczom intencje, które kierowały tobą przy wstawianiu linka do jakże poruszającej nasze sumienia "blogonotki" roztkliwiającej się nad zbydlęceniem przeciwników durnych decyzji politycznych?
>Może i dlatego, że sam się zacząłem roztkliwiać? Czego i wam czasem życzę. Serio.

Dziękuję, ale nie zwykłam. Serio.

>A tak poza tym chcę pokazać, że ci sami ludzie, którzy wytykali Kaczyńskim bezkompromisowość, upartość, ośli upór i brak taktu - właśnie sami dają tego świetny pokaz.

Czego, jak czego, ale akurat braku taktu nie zwykłam ludziom wypominać Nigdy nie uważałam akurat taktu za szczególnie cenną wartość Zważaj, kolego, do kogo kierujesz zastrzeżenia. Kaczyńskiego uważałam za wyjątkowego szkodnika z zupełnie innych względów niż przez ciebie wymienione. Podejrzewam, że i znaczna część forumowiczów miała względem niego nieco inne zastrzeżenia Proponuję przeszukać archiwum.

>Zarazem Ci sami ludzie, u których takie hasła, jak naród, dziedzictwo, tożsamość, symbol historii i inne takie wywoływały dotąd wysypkę, teraz roztkliwiają się nad zbezczeszczeniem krypt wawelskich i splamieniem świętego symbolu polskich królów.

Bo ja wiem... Wstrętnego szkodnika chować w miejscu powszechnie uważanym za honorowe? Nie jest istotne, czy ja akurat za takie je uważam, ale jakie skojarzenia wywołuje w większości społeczeństwa. Protest z powodu niejakiej nobilitacji osobnika szkodliwego to nie jest roztkliwianie się

>Jak mawia mawia moja bratanica: żal.pl.

Rozumiem, że życzysz sobie reprezentować podobny poziom.

>To tak a propos hipokryzji, o której Pani wcześniej wspominała.
>

Panią możesz sobie darować.
17-04-2010 13:50 
 Ocena 1 na 3
Stephan (266 punktów)
> Nigdy nie uważałam akurat taktu za szczególnie cenną wartość
Szkoda, bo to naprawdę jest cenna wartość. Alternatywą jest... hmmm... chamstwo? Ale cóż, szanuję Twój system wartości.

>Wstrętnego szkodnika chować w miejscu powszechnie uważanym za honorowe?
Tak, miałem rację, jednak chamstwo.

>Nie jest istotne, czy ja akurat za takie je uważam, ale jakie skojarzenia wywołuje w większości społeczeństwa.
A od kiedy to racjonalista zważa na opinię większości społeczeństwa? Może warto mieć własne zdanie i wypowiadać się w jego imieniu? Gdybym ja chciał wiedzieć, co myśli większość społeczeństwa, odpuściłbym sobie to, jakby nie było, elitarne forum i czytał komenty na onecie. Przypomnę też, że większość społeczeństwa wybrała owego, jak go nazwałaś... no nie mogę, wyczucie taktu mi nie pozwala... na prezydenta. Więc może tę większość uszanujesz? Chyba, że szacunek to też nie jest dla Ciebie cenna wartość?

>Panią możesz sobie darować.
Okej, darowałem sobie
17-04-2010 14:16 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>> Nigdy nie uważałam akurat taktu za szczególnie cenną wartość
>Szkoda, bo to naprawdę jest cenna wartość. Alternatywą jest... hmmm... chamstwo? Ale cóż, szanuję Twój system wartości.

No tak Ale nie martw się- nie będę poruszać kwestii twego ubóstwa leksykalnego

>>Wstrętnego szkodnika chować w miejscu powszechnie uważanym za honorowe?
>Tak, miałem rację, jednak chamstwo.

Masz na myśli określenie "powszechnie uważane za honorowe" czy moją prywatną ocenę prezydenta denata?

>A od kiedy to racjonalista zważa na opinię większości społeczeństwa? Może warto mieć własne zdanie i wypowiadać się w jego imieniu?
W swoim imieniu właśnie się wypowiedziałam (nawet raczyłeś to mianem chamstwa określić ), a jeśli uważasz, że racjonalista nie powinien brać pod uwagę otaczającej rzeczywistości i środowiska, w którym funkcjonuje, to masz ciekawą definicję racjonalizmu

>Gdybym ja chciał wiedzieć, co myśli większość społeczeństwa, odpuściłbym sobie to, jakby nie było, elitarne forum i czytał komenty na onecie.

Czyli rozumiem, że ni cholery cię społeczeństwo otaczające nie interesuje? Ja bym to nazwała taplaniem się w ignorancji To "elitarne" forum zajmuje się między innymi obserwowaniem funkcjonowania społeczeństwa i rzeczonego funkcjonowania komentowaniem.

>Przypomnę też, że większość społeczeństwa wybrała owego, jak go nazwałaś... no nie mogę, wyczucie taktu mi nie pozwala... na prezydenta.

Szkodnika, kolego, szkodnika. Większość społeczeństwa, zdaje się, jak wskazują przedkatastrofalne sondaże, zmieniła zdanie. Zresztą ja go nie wybierałam. Mogę mieć na jego temat dowolną opinię.

>Więc może tę większość uszanujesz? Chyba, że szacunek to też nie jest dla Ciebie cenna wartość?

Szacunek dla większości tylko dlatego, że jest większością?
17-04-2010 15:42 
 Ocena 1 na 3
Stephan (266 punktów)
>No tak Ale nie martw się- nie będę poruszać kwestii twego ubóstwa leksykalnego
Przymknę oko na ten argument ad personam, jeżeli przybliżysz mi, jak inaczej nazwać osobę, która nie uważa taktowności za wartość pozytywną?

>W swoim imieniu właśnie się wypowiedziałam (nawet raczyłeś to mianem chamstwa określić ), a jeśli uważasz, że racjonalista nie powinien brać pod uwagę otaczającej rzeczywistości i środowiska, w którym funkcjonuje, to masz ciekawą definicję racjonalizmu
Brać pod uwagę - owszem. Ale czerpać stamtąd swoje sądy, oceny i wartości? Niekoniecznie. Powiem więcej - NIE POWINIEN. Bo wtedy byłby konwencjonalistą. Albo baranem.

>Czyli rozumiem, że ni cholery cię społeczeństwo otaczające nie interesuje? Ja bym to nazwała taplaniem się w ignorancji
Nie, nie obchodzi mnie. Mam własne zdanie. I jeżeli ktoś chce mnie do czegoś przekonać, to niech używa argumentów logicznych, opartych na dedukcji, a nie "bo tak uważa większość".

>Szkodnika, kolego, szkodnika. Większość społeczeństwa, zdaje się, jak wskazują przedkatastrofalne sondaże, zmieniła zdanie. Zresztą ja go nie wybierałam. Mogę mieć na jego temat dowolną opinię.
Też go nie wybierałem, nie wybrałbym i takowoż mam na jego temat własną opinię zgoła nie pozytywną. Co nie zmienia faktu, że tańcowanie na jego trumnie jakoś kłóci się z moim poczuciem taktu. Oraz zwykłym zdrowym rozsądkiem.
17-04-2010 15:53 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>>W swoim imieniu właśnie się wypowiedziałam (nawet raczyłeś to mianem chamstwa określić ), a jeśli uważasz, że racjonalista nie powinien brać pod uwagę otaczającej rzeczywistości i środowiska, w którym funkcjonuje, to masz ciekawą definicję racjonalizmu
>Brać pod uwagę - owszem. Ale czerpać stamtąd swoje sądy, oceny i wartości?

A gdzie to ja niby czerpię? Biorę je pod uwagę i biorę pod uwagę odbiór społeczny pewnych zjawisk.
Ty nie tylko czytasz między wierszami- ty tam dopisujesz całe akapity

>>Czyli rozumiem, że ni cholery cię społeczeństwo otaczające nie interesuje? Ja bym to nazwała taplaniem się w ignorancji
>Nie, nie obchodzi mnie. Mam własne zdanie. I jeżeli ktoś chce mnie do czegoś przekonać, to niech używa argumentów logicznych, opartych na dedukcji, a nie "bo tak uważa większość".

Ciekawe musi być funkcjonowanie w niebycie i w niewiedzy o nastrojach społecznych Ja cię do niczego nie przekonuję- na pewno zaś nie do tego, byś przyjmował opinię większości za własną. Być może masz jakiś poważny problem ze zrozumieniem mojej wypowiedzi To ty mnie właśnie nawoływałeś do okazywania szacunku czemuś, bo to coś było ważne dla większości. Trochę konsekwencji, kolego

>>Szkodnika, kolego, szkodnika. Większość społeczeństwa, zdaje się, jak wskazują przedkatastrofalne sondaże, zmieniła zdanie. Zresztą ja go nie wybierałam. Mogę mieć na jego temat dowolną opinię.
>Też go nie wybierałem, nie wybrałbym i takowoż mam na jego temat własną opinię zgoła nie pozytywną. Co nie zmienia faktu, że tańcowanie na jego trumnie jakoś kłóci się z moim poczuciem taktu. Oraz zwykłym zdrowym rozsądkiem.
>

Trumna do tańca niewygodna ze względu na swą konstrukcję fizyczna. Natomiast w żaden sposób nie przeszkadza w wypowiadaniu swoich opinii. Skoro w zeszłym tygodniu prezydent denat wydawał mi się szkodnikiem, w tym tygodniu postrzegam go podobnie.
17-04-2010 17:00 
 Ocena 2 na 2
Stephan (266 punktów)
>A gdzie to ja niby czerpię? Biorę je pod uwagę i biorę pod uwagę odbiór społeczny pewnych zjawisk.
Pozwól, że wyjaśnię. Piszesz:
Cytat:
Wstrętnego szkodnika chować w miejscu powszechnie uważanym za honorowe? Nie jest istotne, czy ja akurat za takie je uważam, ale jakie skojarzenia wywołuje w większości społeczeństwa

A więc: jesteś przeciwna chowaniu szko... prezydenta na Wawelu, gdyż większość uważa to miejsce za honorowe, tak? Tylko jeżeli TY także uważasz, że Wawel to miejsce honorowe, to czemu podpierasz się w swym sądzie opinią większości? A jeżeli tak nie uważasz, to czemu jesteś przeciwna pochówkowi?

Proszę, zrozum to. Uważasz, że osoba chowana nie przystaje do miejsca pochówku. Domyślam się, że wynika to zarówno z Twoje miłości do Wawelu, jak i ogromnej niechęci do prezydenta. Okej. Ale sposób, w jaki Ty i inni protestujący okazują swoją niechęć jest irracjonalny. Bo jeżeli nie lubisz (-cie) prezydenta po prostu, dla niego samego, oraz kieruje wami czysta zawiść, to okej. Wasze protesty są racjonalne. Chcecie zrobić na złość jego rodzinie i zwolennikom. Wasze prawo. Pewnie kilku osobom rzeczywiście zrobi się przykro i już, a Wy poczujecie miłe łaskotki.
Ale jeżeli wasza niechęć do prezydenta wynika z tego, że (podobnie, jak ja!) nie podzielacie wartości, jakim on hołdował, tudzież jego czynów i celem waszym jest, by nigdy więcej nikt podobny w belwederze nie zasiadł - to protesty są przeciwskuteczne. Wielbicieli prezydenta jeszcze bardziej zamkną w uporze. Jego przeciwników - też. A niezdecydowani poczują się zniesmaczeni i zapałają większą tym większą sympatią do kopanego.
Poparcia społecznego naprawdę nie zdobywa się na wiecach, paradach i protestach. Uwierz mi! Normalni ludzie nie lubią wrzasków i odgórnego wbijania im czegoś do głów. Jeżeli chcecie przekonać ludzi, by podzielali Wasz system wartości, to potrzeba:
a) (dobrej) hipokryzji
b) taktu
c) dyplomacji
To naprawdę tak działa. Ja wiem, że fajnie się rusza z posad bryłę świata i robi rewolucje - ale to naprawdę prowadzi donikąd. Zauważ, że w Polsce kościół zaczął tracić wiernych dopiero wtedy, gdy przestał być prześladowany. Gdy ludzie zaczęli sami myśleć i dochodzić do wniosków. Kiedy stanie przy krzyżu przestało być powinnością narodową, a stało się konsekwencją wolnego, rozumnego wyboru. Dlatego ponownie zaapeluję za Założycielem tematu - dla własnego dobra, dla dobra Sprawy i rozumu - odpuście! Bo możecie tylko stracić.
17-04-2010 17:32 
 0 na 2
mystified (162 punktów)
>Ale jeżeli wasza niechęć do prezydenta wynika z tego, że (podobnie, jak ja!) nie podzielacie wartości, jakim on hołdował, tudzież jego czynów i celem waszym jest, by nigdy więcej nikt podobny w belwederze nie zasiadł - to protesty są przeciwskuteczne. Wielbicieli prezydenta jeszcze bardziej zamkną w uporze. Jego przeciwników - też. A niezdecydowani poczują się zniesmaczeni i zapałają większą tym większą sympatią do kopanego.
>Poparcia społecznego naprawdę nie zdobywa się na wiecach, paradach i protestach. Uwierz mi! Normalni ludzie nie lubią wrzasków i odgórnego wbijania im czegoś do głów. Jeżeli chcecie przekonać ludzi, by podzielali Wasz system wartości, to potrzeba:
>a) (dobrej) hipokryzji
>b) taktu
>c) dyplomacji
>To naprawdę tak działa. Ja wiem, że fajnie się rusza z posad bryłę świata i robi rewolucje - ale to naprawdę prowadzi donikąd.

Popieram...
"Bardzo łatwo krytykować to, co ktoś już zrobił i wyrokować co powinien był zrobić." - Richard Feynman, fizyk.


"Granicę mojej wolności stanowi wolność drugiego człowieka"
17-04-2010 20:37 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>A więc: jesteś przeciwna chowaniu szko... prezydenta na Wawelu, gdyż większość uważa to miejsce za honorowe, tak? Tylko jeżeli TY także uważasz, że Wawel to miejsce honorowe, to czemu podpierasz się w swym sądzie opinią większości? A jeżeli tak nie uważasz, to czemu jesteś przeciwna pochówkowi?

A tobie to wszystko jak dziecku trzeba tłumaczyć.

Chodzi mi o manipulację polityczną mającą na celu wywołanie (jeśli nie teraz, to w przyszłości) pewnych określonych skojarzeń w społeczeństwie, które to skojarzenia zdają mi się szkodliwie wpływać na otaczającą mnie rzeczywistość.
Teraz rozumiesz? Czy dalej próbować ci wytłumaczyć?

>Proszę, zrozum to. Uważasz, że osoba chowana nie przystaje do miejsca pochówku. Domyślam się, że wynika to zarówno z Twoje miłości do Wawelu,

Źle się domyślasz- może nie myśl już tyle o miłościach innych forumowiczów.

>jak i ogromnej niechęci do prezydenta.

A to już prędzej.

>Ale sposób, w jaki Ty i inni protestujący okazują swoją niechęć jest irracjonalny. Bo jeżeli nie lubisz (-cie) prezydenta po prostu, dla niego samego

Bardziej fałszowanie historii. Manipulacja faktami. Tworzenie bohaterstwa tam, gdzie go nie ma.

>Chcecie zrobić na złość jego rodzinie i zwolennikom. Wasze prawo. Pewnie kilku osobom rzeczywiście zrobi się przykro i już, a Wy poczujecie miłe łaskotki.

Naprawdę myślisz, że interesują mnie przykre odczucia wielbicieli prezydenta denata? A rodzina miała już trochę czasu na pogodzenie się z tym, że pewni jej członkowie postanowili bawić się w osoby publiczne.

>Ale jeżeli wasza niechęć do prezydenta wynika z tego, że (podobnie, jak ja!) nie podzielacie wartości, jakim on hołdował, tudzież jego czynów i celem waszym jest, by nigdy więcej nikt podobny w belwederze nie zasiadł - to protesty są przeciwskuteczne. Wielbicieli prezydenta jeszcze bardziej zamkną w uporze. Jego przeciwników - też. A niezdecydowani poczują się zniesmaczeni i zapałają większą tym większą sympatią do kopanego.

Wiesz, protestujący, jak sądzę, są doskonale świadomi tego, że na zmianę miejsca pochówku już za późno- oni chcą pokazać, że naród zdecydowanie nie jest w tej sprawie monolitem, które to wrażenie ostatnio pewne środowiska chcą wywołać. Wiedziałbyś o tym, gdybyś poczytał ze zrozumieniem posty chociażby lotreka.

>Poparcia społecznego naprawdę nie zdobywa się na wiecach, paradach i protestach. Uwierz mi! Normalni ludzie nie lubią wrzasków i odgórnego wbijania im czegoś do głów. Jeżeli chcecie przekonać ludzi, by podzielali Wasz system wartości, to potrzeba:
>a) (dobrej) hipokryzji
>b) taktu
>c) dyplomacji
>To naprawdę tak działa.

Cóż- dlatego nigdy nie planowałam zostania zawodowym politykiem.
17-04-2010 22:01 
 Ocena 1 na 1
mystified (162 punktów)

>>Ale sposób, w jaki Ty i inni protestujący okazują swoją niechęć jest irracjonalny. Bo jeżeli nie lubisz (-cie) prezydenta po prostu, dla niego samego
>Bardziej fałszowanie historii. Manipulacja faktami. Tworzenie bohaterstwa tam, gdzie go nie ma.

NO fakt, nkt. przegięli próbując z niego zrobić bohatera, a inni - męczennika...

>Cóż- dlatego nigdy nie planowałam zostania zawodowym politykiem.

Wielka szkoda...


"Granicę mojej wolności stanowi wolność drugiego człowieka"
17-04-2010 22:22 
 0 na 2
Stephan (266 punktów)
>A tobie to wszystko jak dziecku trzeba tłumaczyć.
>Chodzi mi o manipulację polityczną mającą na celu wywołanie (jeśli nie teraz, to w przyszłości) pewnych określonych skojarzeń w społeczeństwie, które to skojarzenia zdają mi się szkodliwie wpływać na otaczającą mnie rzeczywistość.
>Teraz rozumiesz? Czy dalej próbować ci wytłumaczyć?
No cóż, teraz rozumiem. Ale mam dla Ciebie fajny pomysł. Skoro już nic się nie da zrobić z tym pochówkiem i szkodnik i tak spocznie na Wawelu, a nie chcecie, by jego pamięć była uświęcana czcigodnym miejscem - to może zróbcie kampanię społeczną, w której wykażecie, że Wawel jest prowincjonalnym pałacykiem i chowano weń samych ciemiężycieli, zdrajców i ciemnogrodzian i w sumie dobrze, że się tam znalazł Kaczyński.
To dopiero będzie jazda - dokopać Kaczorom deprecjonując Wawel!

>Wiesz, protestujący, jak sądzę, są doskonale świadomi tego, że na zmianę miejsca pochówku już za późno- oni chcą pokazać, że naród zdecydowanie nie jest w tej sprawie monolitem, które to wrażenie ostatnio pewne środowiska chcą wywołać.
Nie no, doceniam. Tak bardzo i tak usilnie pokazywać, że nie jesteśmy monolitem - piękna idea! Nikt o tym dotąd nie wiedział, więc w imię Narodu - dziękuję Wam, Protestujący! Pokazaliście, zanotowałem, a teraz dajcie już sobie siana, co? Bo trochę wstyd.

>Cóż- dlatego nigdy nie planowałam zostania zawodowym politykiem.
Naprawdę, ogromnie Cię polubiłem, ale powiem, że się cieszę
18-04-2010 12:23 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Nie no, doceniam. Tak bardzo i tak usilnie pokazywać, że nie jesteśmy monolitem - piękna idea! Nikt o tym dotąd nie wiedział, więc w imię Narodu - dziękuję Wam, Protestujący! Pokazaliście, zanotowałem, a teraz dajcie już sobie siana, co? Bo trochę wstyd.

Super. Rozumiem, że nie warto dalej odpowiadać na twoje posty dotyczące kwestii pochówkowej.
Stephan (266 punktów)
>Super. Rozumiem, że nie warto dalej odpowiadać na twoje posty dotyczące kwestii pochówkowej.

LILIAC LOCVTA, CAVSA FINITA
18-04-2010 13:05 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Super. Rozumiem, że nie warto dalej odpowiadać na twoje posty dotyczące kwestii pochówkowej.
>LILIAC LOCVTA, CAVSA FINITA

Dla mnie- tak.
Nic o twoich dyskusjach z resztą forumowiczów nie pisałam- rozmawiaj więc, jeśli znajdziesz chętnych
Stephan (266 punktów)
>>>Super. Rozumiem, że nie warto dalej odpowiadać na twoje posty dotyczące kwestii pochówkowej.
>>LILIAC LOCVTA, CAVSA FINITA
>Dla mnie- tak.
>Nic o twoich dyskusjach z resztą forumowiczów nie pisałam- rozmawiaj więc, jeśli znajdziesz chętnych

Cóż, myślę że nie znajdę równie godnego przeciwnika
Pozdrawiam!
17-04-2010 16:04 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>>No tak Ale nie martw się- nie będę poruszać kwestii twego ubóstwa leksykalnego
>Przymknę oko na ten argument ad personam,
Cytat:
> Nigdy nie uważałam akurat taktu za szczególnie cenną wartość
Szkoda, bo to naprawdę jest cenna wartość. Alternatywą jest... hmmm... chamstwo? Ale cóż, szanuję Twój system wartości.

>Wstrętnego szkodnika chować w miejscu powszechnie uważanym za honorowe?
Tak, miałem rację, jednak chamstwo.


Minus za odwrócenie kota ogonem.
17-04-2010 17:30 
 Ocena 1 na 1
Stephan (266 punktów)
> Nigdy nie uważałam akurat taktu za szczególnie cenną wartość
Jeżeli napisałbym o sobie, że nie uważam czystości za szczególną wartość, miałaby Pani pełne prawo nazwać mnie brudasem. Zwłaszcza, że moja rozmówczyni nie powinna się czuć urażona i chyba nie poczuła. Miło jednak z Pani strony, że wzięła ją Pani w obronę.

>Wstrętnego szkodnika chować w miejscu powszechnie uważanym za honorowe?
Cóż, możemy bawić się w eufemizmy i nazwać to określenie "niepoprawnym politycznie". Jak Pani woli. Dla mnie jednak to jednak ciut więcej. A i moja rozmówczyni użyła go, myślę, celowo i z rozmysłem.

>Minus za odwrócenie kota ogonem.
Lubię koty i nie chcę ich odwracać - to chyba je boli Ale dzięki za minusik.
17-04-2010 17:37 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>>Minus za odwrócenie kota ogonem.
>Lubię koty i nie chcę ich odwracać - to chyba je boli
Dlatego zminusowałam. Też lubię koty.
>Ale dzięki za minusik.
Zawsze do usług
17-04-2010 20:35 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>jeżeli ktoś chce mnie do czegoś przekonać, to niech używa argumentów logicznych, opartych na dedukcji, a nie "bo tak uważa większość".

Początkiem dedukcji jest nie tylko logika, ale również zdania uzasadnione przez doświadczenie. Jakkolwiek dziwnie by to brzmiało, logika nie jest początkiem
logiki.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
nomilk (1013 punktów)
...logika nie jest początkiem logiki.

I chyba właśnie stąd wzięło się: "Logiczne wnioski na podstawie absurdalnych przesłanek"

three of a perfect pair
19-04-2010 19:11 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Logiczne wnioski na podstawie absurdalnych przesłanek

Dokładnie. Ludziom często się wydaje, że myślenie to logiczne konsekwencje z dowolnych przesłanek. Myśleć to coś więcej niż dedukować. To przede wszystkim badać przesłanki, założenia.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Stephan (266 punktów)
>Początkiem dedukcji jest nie tylko logika, ale również zdania uzasadnione przez doświadczenie. Jakkolwiek dziwnie by to brzmiało, logika nie jest początkiem
>logiki.

Są też aksjomaty, założenia i hipotezy - tych się nie uzasadnia doświadczeniem, a przyjmuje a priori.
19-04-2010 18:58 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>aksjomaty, założenia i hipotezy - tych się nie uzasadnia doświadczeniem, a przyjmuje a priori.

A priori zakłada zawsze kogoś i jego doświadczenie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
17-04-2010 16:41 
 Ocena 1 na 1
mystified (162 punktów)
>Szkodnika, kolego, szkodnika. Większość społeczeństwa, zdaje się, jak wskazują przedkatastrofalne sondaże, zmieniła zdanie. Zresztą ja go nie wybierałam. Mogę mieć na jego temat dowolną opinię.

Był to kiepski i stronniczy prezydent. To przyznaję, nie głosowałam na niego i krytycznie oceniam jego rządy. Jednak ten sam człowiek był delegatem NSZZ Solidarność, współpracował z Lechem Wałęsą a jako prezydent Warszawy zebrał całkiem niezłe noty. Za mało tego na pochówek na Wawelu, ale żeby od razu od szkodników wyzywać... Są gorsi szkodnicy od niego...

"Granicę mojej wolności stanowi wolność drugiego człowieka"
17-04-2010 20:20 
 Ocena 2 na 4
liliac (147340 punktów)
>Był to kiepski i stronniczy prezydent. To przyznaję, nie głosowałam na niego i krytycznie oceniam jego rządy. Jednak ten sam człowiek był delegatem NSZZ Solidarność, współpracował z Lechem Wałęsą a jako prezydent Warszawy zebrał całkiem niezłe noty.

I co z tego?
Nota bene- znajoma, wcale nie ateistyczna obywatelka, mieszkanka Warszawy kochająca swoje miasto po wygranych przez Kaczyńskiego wyborach prezydenckich zadeklarowała: otwieramy szampana- szkodzić, co prawda, będzie nadal, ale teraz może trochę mniej Warszawie.

>Za mało tego na pochówek na Wawelu, ale żeby od razu od szkodników wyzywać...

Masz prawo do swojej opinii. W mojej "szkodnik" to dość łagodna obelga.

Lubię takich ekspertów, co to wyliczają, że tego to jeszcze za mało na Wawel, ale już od tylu i tylu centymetrów (tfu, tfu, zasług) byłoby OK.
17-04-2010 20:32 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)

Z tą Warszawą to racji nie masz.

Miłościwie nam panujący Lech Warszawie zrobił bardzo dużo.

Raczył zawetować budowę mostu Północnego, obwodnicy południowej (o fiasko budowy wschodniej zadbała Gęsicka),wstrzymał prace przy budowie metra...
Długo by zresztą wymieniać.

Łukaszewicz.
mystified (162 punktów)
>Z tą Warszawą to racji nie masz.
>Miłościwie nam panujący Lech Warszawie zrobił bardzo dużo.
>Raczył zawetować budowę mostu Północnego, obwodnicy południowej (o fiasko budowy wschodniej zadbała Gęsicka),wstrzymał prace przy budowie metra...
>Długo by zresztą wymieniać.
>Łukaszewicz.

No ok, zgadzam się, nie miał talentu do sprawowania władzy, ale dobrze mu szło do lat 90-tych
Sądzę, że wszyscy zgadzamy się tu w jednym, nie powinni byli go chować na Wawelu. Ale to i tak nie jest najgorsze, o wiele gorsze jest to, że teraz próbują stworzyć mit prezydenta męczennika...

"Granicę mojej wolności stanowi wolność drugiego człowieka"
mystified (162 punktów)

>Masz prawo do swojej opinii. W mojej "szkodnik" to dość łagodna obelga.

To się akurat zgadza...

>Lubię takich ekspertów, co to wyliczają, że tego to jeszcze za mało na Wawel, ale już od tylu i tylu centymetrów (tfu, tfu, zasług) byłoby OK.

Wawel to dla wielu miejsce symboliczne... no i to tyle chyba jeśli chodzi o Wawel. A prezydent jakich kilku przed nim a i wielu po nim. Nic specjalnego. Ja osobiście nie jestem ekspertem i już pisałam, że zgadzam się z opinią Bartoszewskiego, że miejsce prezydentów jest w Warszawie, ot co...

"Granicę mojej wolności stanowi wolność drugiego człowieka"
18-04-2010 11:34 
 Ocena 1 na 1
Kowaluk (207 punktów)
I "za to" został honorowym obywatelem Warszawy.
Scepticus (-290 punktów)
(zablokowany)
Nie chcę po prostu aby mój kraj został negatywnie pokazany na świecie, tylko tyle.

Dlaczego uważasz, że warto świat wprowadzać w błąd, co do naszej natury i co do naszej sytuacji? Czy nie lepiej pokazać światu, co myślimy o naszych bohaterach?
Czy sam myślałbyś lepiej o Papuasach, dlatego że byli zgodni co do miejsca pochówku wodza?

"Nie mam żadnej misji - PSR też nie". Cytat Free Your Mind
Brzostowski (7067 punktów)
> Nie chcę po prostu aby mój kraj został negatywnie pokazany na świecie, tylko tyle.
>Dlaczego uważasz, że warto świat wprowadzać w błąd, co do naszej natury i co do naszej sytuacji? Czy nie lepiej pokazać światu, co myślimy o naszych bohaterach?
>Czy sam myślałbyś lepiej o Papuasach, dlatego że byli zgodni co do miejsca pochówku wodza?
>
"Nie mam żadnej misji - PSR też nie". Cytat Free Your Mind


Czy Ty myślałbyś lepiej o Papuasach, dlatego że byli niezgodni co do miejsca pochówku wodza?

Myślę jednak, że Polacy to nie Papuasi, jesteśmy chyba lepszym obiektem do zainteresowań niż Papuasi, zwłaszcza że transmisje będą raczej głownie w krajach Europy i Ameryki.

Nie chciałbym aby ugruntował się za granicą obraz kłótliwego Polaka.
17-04-2010 18:50 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Myślę jednak, że Polacy to nie Papuasi, jesteśmy chyba lepszym obiektem do zainteresowań niż Papuasi, zwłaszcza że transmisje będą raczej głownie w krajach Europy i Ameryki.

    ...wymyślanie rozmaitych teorii, które w pokrętny sposób tłumaczą stosowanie różnych norm moralnych przy różnych sytuacjach...

>Nie chciałbym aby ugruntował się za granicą obraz kłótliwego Polaka.

    ... oficjalne głoszenie przestrzegania określonych zasad moralnych i jednoczesne ich "ciche" łamanie, gdy nikt ważny tego nie widzi...

   ... panie kołtunek.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Myślę jednak, że Polacy to nie Papuasi, jesteśmy chyba lepszym obiektem do zainteresowań niż Papuasi, zwłaszcza że transmisje będą raczej głownie w krajach Europy i Ameryki.
>    ...wymyślanie rozmaitych teorii, które w pokrętny sposób tłumaczą stosowanie różnych norm moralnych przy różnych sytuacjach...

To nie są teorie, tylko racjonalne przypuszczenia. Jest oczywiste że Europę to bardziej interesuje niż Afrykę, ale to pewnie hipokryzja.
>>Nie chciałbym aby ugruntował się za granicą obraz kłótliwego Polaka.
>    ... oficjalne głoszenie przestrzegania określonych zasad moralnych i jednoczesne ich "ciche" łamanie, gdy nikt ważny tego nie widzi...
>   ... panie kołtunek.

A o jaką tutaj normę moralną chodzi? Ty Adamiak sam wyszedłeś na hipokrytę, przecież racjonalista powinien posługiwać się argumentami, a nie stereotypami, obrażaniem interlokutora, itd. Jak tam z tym racjonalizmem u Ciebie? Zawsze racjonalny, co? Niestety czasami hipokryzja jest racjonalna. I co wtedy zrobisz? Pochlastasz się? Więc nie wymagaj od innych wyidealizowanych zasad, bo takowe nie są racjonalne.

A przyczepić można się zawsze.
17-04-2010 20:23 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>   ... panie kołtunek.
>A o jaką tutaj normę moralną chodzi?
   Nie chce mi się myśleć za kogoś.

>Jak tam z tym racjonalizmem u Ciebie? Zawsze racjonalny, co?
   Racjonalistą się nie jest - racjonalistą się bywa, jak słusznie ktoś tu zauważył.
   No i ja nie żyję po to, by być racjonalistą.

>Niestety czasami hipokryzja jest racjonalna. I co wtedy zrobisz? Pochlastasz się?
   Nie chce mi się.

>Więc nie wymagaj od innych wyidealizowanych zasad, bo takowe nie są racjonalne.
   Ja naprawdę niczego od ciebie nie wymagam, nie zauważyłeś?

>A przyczepić można się zawsze.
   Co też właśnie robię.
apud (4399 punktów)

>Myślę jednak, że Polacy to nie Papuasi, jesteśmy chyba lepszym obiektem do zainteresowań niż Papuasi, zwłaszcza że transmisje będą raczej głownie w krajach Europy i Ameryki.

Papuasi to egzotyka.

>Nie chciałbym aby ugruntował się za granicą obraz kłótliwego Polaka.

Chciec możesz, ale juz sie ugruntował. I to dość dawno temu.
apud (4399 punktów)

>Myślę jednak, że Polacy to nie Papuasi, jesteśmy chyba lepszym obiektem do zainteresowań niż Papuasi, zwłaszcza że transmisje będą raczej głownie w krajach Europy i Ameryki.

Nawet "chyba" nie jesteśmy.
Na szczęście.

Polakow pełno w Europie i Usowie. Znają juz nas.
Z widzenia.
nomilk (1013 punktów)

Scepticus... urocza wypowiedź!:
Czy nie lepiej pokazać światu, co myślimy o naszych bohaterach?

Jakby to pokazać...? Niech pomyślę! Może jakiś plakat z wypadającym mózgiem?

----------------------------------------------------------
"Nie jadłem pomidorów - Masła też nie". Cytat Open Your Mouth

three of a perfect pair
17-04-2010 16:12
 Ocena 12 na 12
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

> Odpuśćcie do końca żałoby.
"Na trupie mojego prezydenta ma odbyć się pojednanie? Na razie wyjaśnijmy co się stało! A może kontroler był pijany, a może lotnisko powinno być zamknięte, a może..."

Na "gówno" protestujących takie słodkie perfumy rozlewa nie byle kto: prof. Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego i Uniwersytetu w Bremie dr hab. Zdzisław Krasnodębski.

Jestem starym człowiekiem i przypominam sobie tłumy krzyczące PARTIA - GIEREK. Przypominam sobie wieleset tysięczne tłumy potępiające warchołów z Ursusa i Radomia.
A dzisiaj patrzę sobie na sprawnie organizujących spontaniczną żałobę na ulicach Warszawy ludzi w czarnych sukienkach. Jest ich znacznie więcej niż policjantów, strażników i harcerzy. Pełen spontan w naszej jedności narodowej.

Czy wolno mi żałując człowieka nadal nie zgadzać się z nim jako politykiem i nadal pozostawać przy diametralnie różnym oglądzie świata. Czy muszę każdego purpurata uważać za najmądrzejszego z naszego zaścianka? Czy nie wolno myśleć samodzielnie, gdyż to już wstyd?
Przykro mi, ale nadal wstydzę się za wiele słów i poczynań Lecha Kaczyńskiego bardziej niźli za protestujących przeciwko jego pochówkowi na Wawelu. Mogę zostać zakrzyczanym, ale nadal mój wstyd pozostanie.
..V.. (158 punktów)
Żyjemy w Polsce tu debilizm jest genem dominującym u nielicznych przyjmuje jedynie charakter recesywnego...
Znowu się ośmieszymy na świecie.
diogenes (42753 punktów)
>Prawie wszystkie podjęły wątek protestu przeciw pochówkowi na Wawelu...

I słusznie. Medialny przekręt, starający się pokazać światu katolicką jedność narodu, nie odpowiada prawdzie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Konowal (6291 punktów)
Najśmieszniejsze jest to że większość protestujących to pewnie lewaki, którzy teoretycznie są niewierzący.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-04-2010 05:58 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)
>Najśmieszniejsze jest to że większość protestujących to pewnie lewaki, którzy teoretycznie są niewierzący.
>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
> św. Augustyn

Boj ty sie boga konowale, lewaków jeszcze tyle?
Po dwudziestu latach?
I wszyscy wybrali zdrowie abyś mógł zrozumieć sw Augustyna?
Konowal (6291 punktów)
>>Najśmieszniejsze jest to że większość protestujących to pewnie lewaki, którzy teoretycznie są niewierzący.
>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
>> św. Augustyn
>Boj ty sie boga konowale, lewaków jeszcze tyle?
>Po dwudziestu latach?
>I wszyscy wybrali zdrowie abyś mógł zrozumieć sw Augustyna?
>
No przyjaciele Adama M. skutecznie ich pielęgnowali przez te 20 lat, to i sie namnożyło tego chwastu.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-04-2010 15:16 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)

>No przyjaciele Adama M. skutecznie ich pielęgnowali przez te 20 lat, to i sie namnożyło tego chwastu.
>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
> św. Augustyn

Gleba widocznie gownianokatolicka,to i chwasciska sie mnożą. A spryskiwanie woda święcona nic nie pomogło?
Konowal (6291 punktów)
>>No przyjaciele Adama M. skutecznie ich pielęgnowali przez te 20 lat, to i sie namnożyło tego chwastu.
>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
>> św. Augustyn
>Gleba widocznie gownianokatolicka,to i chwasciska sie mnożą. A spryskiwanie woda święcona nic nie pomogło?

Jak stare przysłowie pszczół mówi: "Głupich nie sieją sami sie rodzą"


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
18-04-2010 17:02 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>Najśmieszniejsze jest to że większość protestujących to pewnie lewaki, którzy teoretycznie są niewierzący.
Lewicowcy w swojej większości, to ludzie wierzący w Boga, ale zdecydowanie wątpiący w półboskość kleru i znający historię Kościoła. Dlatego opowiadający się za świeckością państwa.
Nikt nie sprawdził jaka była większość wśród protestujących, ale ponieważ wśród wierzących też jest dużo ludzi myślących, to myślę, że wśród protestujących było ich sporo.
Zresztą protesty przyniosły pozytywny skutek. Proszę porównać pierwszą propozycję z ostateczną realizacją.
>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

Neliberalizm, a szczególnie jego postać realizowana w Polsce jakoś nie szczególnie odbija się na poprawie stanu zdrowotnego większości naszego społeczeństwa.
Idee są realizowane przez ludzi. Co mają wspólnego idee pierwszych chrześcijan z ideologią realizowaną przez współczesne kościoły chrześcijańskie?
Osobiście wybieram racjonalizm i humanizm.
Choć zgadzam się, aby przez - lub za - samodzielne myślenie określać mnie mianem socjalliberała, a więc zgodnie z Pańską nomenklaturą jako lewaka.
> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
> św. Augustyn
Polecam też Tertuliana:
(credo, quia absurdum), "wierzę, ponieważ jest to absurd".
-------------------------------------------------------------------------
Rozumne czytanie jest znacznie trudniejsze od pisania.
Konowal (6291 punktów)
>Rozumne czytanie jest znacznie trudniejsze od pisania.

No właśnie, a przecież oczywistym jest że użyłem określenia lewactwo na określenie pewnej grupy, a nie jako definicji książkowej. Tak samo pan użył słowa neolibelarizm - bo to co jest w europie to keynesizm, zaś koło liberalizmu nawet on nie leżał.

pozdrawiam


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>No właśnie, a przecież oczywistym jest że użyłem określenia lewactwo na określenie pewnej grupy, a nie jako definicji książkowej. Tak samo pan użył słowa neolibelarizm - bo to co jest w europie to keynesizm, zaś koło liberalizmu nawet on nie leżał.

Zarówno "lewak", jak i "neoliberał" posiadają swoje definicje książkowe. Można ich używać także jako epitetów. Wybór należy do piszącego.

Pisząc o neoliberalizmie myślałem głównie o jego realizacji, o której w Wikipedii możemy przeczytać:
"W wyniku wyborów w 1980 roku prezydentem Stanów Zjednoczonych został Ronald Reagan z Partii Republikańskiej. W czasie jego obu kadencji duże wpływy w administracji zyskali zwolennicy monetaryzmu oraz ekonomii podaży. Sam prezydent był zdeklarowanym zwolennikiem ograniczenia roli państwa w gospodarce. W jego opinii siłę państwa należało rozwijać raczej na polu polityki zagranicznej i obronnej, szczególnie w realiach trwającej zimnej wojny. Nowa administracja poczyniła kroki w kierunku prywatyzacji, decentralizacji zarządzania oraz obniżania inflacji[3]. Już w 1981 wprowadzono nowe przepisy podatkowe, w tym obniżkę podatku od zysku z kapitału z 70% do 50%, a przedsiębiorcom stworzono możliwość zastosowania podwyższonych odpisów amortyzacyjnych, co pozwoliło im na obniżenie podstawy opodatkowania. Uznano także, że państwo w sprawy gospodarcze interweniować będzie jedynie w wypadku, gdy zawodzi mechanizm rynkowy. Nowe założenia polityki ekonomicznej USA zyskały miano reaganomiki[4]. Do osiągnięć ówczesnej polityki zalicza się m.in. zahamowanie tempa inflacji; nie udało się natomiast zredukować deficytu, jednak w dużej mierze stało się tak za sprawę rosnących wydatków na cele militarne.

Zbliżone założenia przyjął gabinet Margaret Thatcher, po zwycięstwie wyborczym brytyjskiej Partii Konserwatywnej. W Wielkiej Brytanii ograniczono wówczas rolę związków zawodowych, sprywatyzowano znaczną część sektora publicznego, obniżono inflację, spłaszczono progresję podatkową, podatki ograniczono, a sens rozbudowanej polityki socjalnej został zakwestionowany[5]".

I właśnie w Polsce po 90 roku - przez wszystkie ekipy, choć nie z jednakowym uporem - została podjęta próba wtłoczenia jako bez alternatywnego rozwiązania takiej formy neoliberalizmu.
Tak jest do dzisiaj - pomimo praktycznego i teoretycznego kryzysu przyjętych przez neoliberałów rozwiązań.

Osobiście preferuję przemyślenia społeczno-ekonomiczne Johna Rawlsa. Choć on - tak jak wszyscy inni, których przemyślałem - jest tylko inspiracją do własnych przekonań światopoglądowych. Tu społeczno-ekonomicznych.

Najbardziej cennym intelektualnie jest dla mnie liberalizm klasyczny w sferze wolności jednostki w demokratycznym społeczeństwie.

Pozdrawiam
Konowal (6291 punktów)
ogólnie masz rację tyle że w Polsce neoliberalizm zagościł na bardzo krótko po wprowadzeniu ustawy Wilczka a później to równia pochyła w kierunku keynesizmu. Niestety o polityce typu Regana czy Taczer możemy tylko pomarzyć. Zresztą poza Anglia za Taczer i jakimiś wyjątkami to w Europie królował keynesizm, zaś po kryzysie postanowiono jako kozła ofiarnego wskazać neoliberałów wskazując na jakieś nieistotne elementy liberalne w gospodarce. Np. wszyscy są za wolnym rynkiem (niby głównym sprawcą kryzysu bo wiadomo jak państwo by kontrolowało to by było super) ale za czasów Wilczka było kilka obszarów koncesjonowanych, zaś jak Balcerowicz kończył swoje pierwsze rządy to już takich obszarów było ok. 100 - ki. O dzisiejszych czasach już nie wspomnę. Więc dlatego nie ma co mówić o neoliberalizmie w dzisiejszych czasach.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
achura (304 punktów)
>Czy kilka dni spokoju, spowoduje że poczujesz się gorzej? Tylko kilka dni.

Osobiście z każdym dniem czuję się gorzej i wcale nie protesty czy zamieszanie w sprawie pochówku jest tego przyczyną.Jestem zdegustowana długotrwałym przesytem elementów żałoby narodowej i całą wokół niej wrzawą.Z całym szacunkiem dla zmarłych, dla ich rodzin... rozumiem żałobę i wszystko co z nią związane bo to nieodłączny i normalny stan po utracie swoich bliskich , rozumiem żałobą narodową po tragediach narodowych, rozumiem rozmiar tragedii, rozumiem rodziny tylko jak to się mówi "co za dużo to niezdrowo"
Gdzie nie spojrzę od dziewięciu dni- czerń, słucham - słyszę pieśni żałobne, płacz, dyskusje, modlitwy, msze. To powoduje że w miejsce spokoju i refleksji nad tym co się stało pojawia się rozdrażnienie i ogólne niezadowolenie. Zastanawiam się ile jeszcze mogłabym wytrzymać.
kogut59 (3090 punktów)
>nie róbcie mojemu krajowi wstydu na całym świecie tymi protestami.
Wydaje mi się ze brak protestu kk przynosi wstyd Polsce !. Wpuszczono homoseksualistę Pana Guido Westerwelle Ministra Spraw Zagranicznych BRD na pochowek Prezydenta RP !!! Czy LK sobie tego życzył ?
Gdzie jasna linia PiS i kościoła ! protestujmy !!!
nomilk (1013 punktów)
Wpuszczono homoseksualistę Pana Guido Westerwelle Ministra Spraw Zagranicznych BRD na pochowek Prezydenta RP !!! Czy LK sobie tego życzył?

Wstyd, wstyd i hańba! W jakim ja kraju żyję? Wyjeżdżam tam, gdzie kk umie się zachować!

three of a perfect pair
kogut59 (3090 punktów)
> Wpuszczono homoseksualistę Pana Guido Westerwelle Ministra Spraw Zagranicznych BRD na pochowek Prezydenta RP !!! Czy LK sobie tego życzył?
>Wstyd, wstyd i hańba! W jakim ja kraju żyję? Wyjeżdżam tam, gdzie kk umie się zachować!


nomilk (1013 punktów)


Ty mi klaszczesz, a ja nie znam kraju, gdzie kk nie ma.

three of a perfect pair
kogut59 (3090 punktów)
>
>Ty mi klaszczesz, a ja nie znam kraju, gdzie kk nie ma.
Kuba ,Północna Korea, są jeszcze plemiona w dorzeczu amazonki, w Niemczech północnych i środkowych oraz inne części Europy. W krajach arabskich , Afryka po części,biegun południowy 100% czysty internet trzeba szukać np. Racjonalista.pl, burdele ,Kluby BDSM FKK i swinger, cluby muzyczne np,Punk, Metalica, Ska, Gothic Sataniści, knajpy itd. Musisz wąchać gdzie pachnie na czosnek !unikaj miejsc z woda święcona

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365