 |
Katolicy kontra protestanci oczami ateisty Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-03-2015 23:56 | Bragiel (220 punktów) | Katolicy kontra protestanci oczami ateisty
2 na 2 | W moim środowisku w Polsce panuje swoista sympatia dla protestantyzmu. Zresztą -powiedzmy-w ateistycznym internecie, również
Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego... Że nie ma MAryi, obrazów, rzeźb-to powinno być zabronione.
Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom. Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi...
Myślę, że wpływ na to ma fakt, iż w Polsce jest garstka protestantów-100-150 tysiecy. Rzadko kto ma kontakt z protestantami.
Gdy juz ktoś pozna protestantów...czesto zatęskni za katolikami. Za tymi wrednymi katolami. Nie czytającymi Biblii...
Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii.. Mnie to cieszy-jako ateisty.
Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. Jest to skrajnie mało prawdopodobne,ale nie można tego wykluczyć.
Katolicy moga dodać do Tradycji np. Przygody Kubusia Puchatka. Jest to możliwe.
Papież ec cathedra potępi Biblie i teraz będzie istnieć tylko radycja.
A ta katolicka Tradycja jest też głupia-ale nieco mądrzejsza od Biblii.
Gdyby ktoś poznał fundamentalistów protestankich, gdyby ktoś pomieszkał w Usa w tzw.pasie biblijnych i miał do czynienia z ortodoksyjnymo baptystami, myślę, że na piechote uciekałby do katolików.
Ale może ktoś ma inne zdanie?
Może ktoś twierdzi i jest w stanie bronić tezy, że protestantyzm jest z punktu widzenia ateisty, mniej szkodliwy?
Ja osobiście w ogóle nie lubię chrześcijaństwa. Jednak, odnoszę wrazenie, że w Polsce katolicyzm jest demonizowany a protestantyzm ma jakiś nimb,,czegoś lepszego".
Moim zdaniem tak nie jest. Ta furia, fanatyzm protestancki, ten kreacjonzim, to brania Biblii jako świetego cielca i wmawianie ludziom, że tu każdy przecinek jest ważny...
Dla mnie to jest chore...
Katolicy przynjamnije rzadko czytają Biblie.
I nawet mówią, że Biblia zawiera dużo błedów...
Protestanici udowadniają, że Judasz powiesił i spadał głową w dół...czy robią jakieś ekiwlibrystyczne sztuczki by uzasadniać oczywiste sprzeczności.
Jak uważacie?
Które wyznanie jest mniej szkodliwe.
Tylko bez argumentow w stylu-bogata Szwajcaria czy Szwecja -protestancka.
Bo np. Estonia jest biedniejsza od Polski a dominuje tam protestantyzm i to kwestia historyczna.
Jakie jest wasze zdanie? Które wyznanie bardziej szanujecie? Zapraszam. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | szarley (54911 punktów) | >Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. >Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego... Bardzo często. Pod moim domem stale stoi pikieta ateistów i przez megafony czytają mi wprost w okna Stary Testament. Spać nie można, bo zmieniają się co trzy godziny i zawsze mają świeże siły
>Że nie ma MAryi, A Jezusa bocian przyniósł
>Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym >miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi... >Myślę, że wpływ na to ma fakt, iż w Polsce jest garstka protestantów-100-150 tysiecy. Skąd te liczby? Jest kilka miejsc w Polsce, w których protestanci stanowią większość, lub bardzo wpływową mniejszość (trzeba tylko znać swój kraj, żeby o tym wiedzieć)
>Rzadko kto ma kontakt z protestantami. z Yeti jeszcze rzadziej
>Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii.. >Mnie to cieszy-jako ateisty. a napisałeś, że nic dla Ciebie nie znaczy
>Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. Nie ma. Niewielu katolików zna Biblię, ale katolicyzm jej nie odrzuca
>A ta katolicka Tradycja jest też głupia-ale nieco mądrzejsza od Biblii. Autorytet się znalazł!
>Ta furia, fanatyzm protestancki, ten kreacjonzim, to brania Biblii jako świetego cielca i wmawianie >ludziom, że tu każdy przecinek jest ważny... Dulcynea już czeka, aż wrócisz po pokonaniu ich wszytskich
>Tylko bez argumentow w stylu-bogata Szwajcaria czy Szwecja -protestancka. >Bo np. Estonia jest biedniejsza od Polski a dominuje tam protestantyzm i to kwestia historyczna. PKB per capita w 2013 wg MFW (za wiki) Estonia 26052 USD Polska 23273 USD
Opisujesz chochoła i pytasz, kto go szanuje?
|
|
8 na 8 | Jacholek (5699 punktów) | W potocznym odczuciu protestanci maja pewna wyższość nad katolikami gdyż zerwali w swoim czasie z obłudą i hipokryzją katolików (odrzucenie handlu odpustami np) i stosując się bardziej rygorystycznie do niektórych nakazów biblii są ludźmi bardziej pracowitymi, uczciwymi w życiu codziennym. Ponieważ mało się stykamy z protestantami na co dzień, nie mamy okazji zweryfikować te popularne opinie. Dla ateisty bowiem to co się liczy to konkretne zalety czy cechy ludzkie a nie przesłanki z których one wynikają.
|
|
5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Zresztą -powiedzmy-w ateistycznym internecie, również Ateistycznym internecie? >Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. >Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego... Abstrahując od częstości lub jej braku takich "ataków" to czemu się dziwisz skoro to jakoby fundament ich wiary będący słowem bożym? >Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym >miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi... Bo powinni znać to co zdarza się im powoływać? Żeby wiedzieli, że Biblia to nie tylko zakazy dotyczące innych ale i nakazy do nich skierowane? >Nie czytającymi Biblii... Nieczytanie Biblii to najmniejsza z przewin polskich katolików i wątpię aby ateiści tak bardzo się tym przejmowali. Niepomiernie gorsze jest narzucanie religijnych tabu ogółowi. >Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii.. >Mnie to cieszy-jako ateisty. Mnie nie. Może po przeczytaniu odpuścili by sobie boga-tyrana? >Katolicy przynjamnije rzadko czytają Biblie. I to jest jakaś zaleta? >I nawet mówią, że Biblia zawiera dużo błedów... Zapewne szczególnie wtedy kiedy jest im to na rękę.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | >Zresztą -powiedzmy-w ateistycznym internecie, również >Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. -Normalna sprawa. Chrześcijanie, w tym katolicy często powołują się na biblię, stąd wyrasta ich wiara, tego słuchają podczas mszy, stąd wywodzą swoje "wartości". Chrześcijaństwo i katolicyzm nie wzięły się z niczego, źródłem była i jest biblia.
>Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom. -A czemu by ich pomijać. Każdej formie głupoty trzeba czasami dokopać. I przede wszystkim chodzi o wymaganie od ludzi konsekwencji w myśleniu, jeżeli chcą za myślących uchodzić. Jeżeli uważasz się za humanistę nie możesz powiedzieć, że masz gdzieś prawa człowieka, wolność słowa i równość wszystkich wobec prawa. Jeżeli uważasz się za miłośnika nauki, nie możesz negować np. procesu ewolucji. A jeśli chcesz się uważać za katolika, nie możesz odrzucić biblii. To jakbyś odrzucił Jezusa, zbawienie i niebo. To już nie jest katolicyzm. Przecież nie ma przymusu nim być, a słowa, sformułowania mają swoje znaczenia. Oczywiście wyznania różnią się od siebie interpretacjami biblii, zarówno w wyborze poszczególnych mitów, jako bardziej lub mniej dla nich istotnych, tego co jest prawdą, a co przypowieścią, przenośnią, jak i zakresem i swobodą tych interpretacji.
>Kolejny argument. Często się z nim spotykam-katolicy nie czytają Biblii.. >Mnie to cieszy-jako ateisty. -A mnie nieszczególnie, bo łatwiej dają się manipulować wyrywkami czytanymi w świątyniach lub rzucanymi na daną okazję w mediach. Dokładne czytanie biblii powoduje zniechęcenie do jej treści i pseudowartości, tych którzy mają w miarę zdrowy mózg. A reszta i tak jakoś sobie wszystko wytłumaczy.
>Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. J.w. To już nie będzie katolicyzm.
>Gdyby ktoś poznał fundamentalistów protestankich, gdyby ktoś pomieszkał w Usa w tzw.pasie biblijnych >i miał do czynienia z ortodoksyjnymo baptystami, myślę, że na piechote uciekałby do katolików. -W tym kraju jest sporo miejsca by uciec niekoniecznie do katolików.
>Ale może ktoś ma inne zdanie? >Może ktoś twierdzi i jest w stanie bronić tezy, że protestantyzm jest z punktu widzenia ateisty, >mniej szkodliwy? -Wszystko zależy od tego w jakim kraju żyjemy, czy mamy zapewnioną wolność słowa, czy państwo jest świeckie, neutralne światopoglądowo, czy zapewnia wszystkim swobodę wyznania, jaki wpływ na polityków mają przedstawiciele poszczególnych wyznań. Protestantyzm jawi się jako bardziej uczciwy, ale przez to istotnie może być bardziej szkodliwy, bo wymaga od swych wyznawców większej konsekwencji trwania w głupocie, poważniej traktuje wszelkie absurdy i nie pozwala na ich swobodniejsze interpretowanie. Ale ma to i druga stronę. W ten sposób więcej ludzi rozumnych będzie tym wyznaniom niechętnych. Katolicyzm zaś dłużej i na wielu frontach może utrudniać życie i dostosowywać się do wszelkich warunków jak kameleon. Co jest bardziej szkodliwe na dłuższa metę? Zależy od tego czy będzie przybywać na tej planecie istot rozumnych, czy wręcz przeciwnie.
>Ja osobiście w ogóle nie lubię chrześcijaństwa. >Jednak, odnoszę wrazenie, że w Polsce katolicyzm jest demonizowany a protestantyzm ma jakiś >nimb,,czegoś lepszego". >Moim zdaniem tak nie jest. -Weź pod uwagę, że na co dzień mamy do czynienia z katolicyzmem. Katolicy są wszędzie w mediach, w polityce, w internecie, w szkołach, w zakładach pracy, w domach rodzinnych, za ścianą, za płotem. Stanowią tu większość i często jest to dla nich główny argument do narzucania swoich "wartości", symboli i świąt wszystkim innym. Stąd ta większa niechęć do tego wyznania ze strony niewierzących.
|
|
2 na 2 | Kowalski4 (762 punktów) | >Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem @1: Biblia to ważne dzieło literackie w naszej kulturze. Pisząc 'bełkot' jedziesz po bandzie. @2: Wskazuje się na rozbieżność między wskazaniami religii, a jej realiami, czyli na hipokryzję wyznawców. Fakt: dla katolików to tylko jedna ze składowych religii, a dla protestantów całość religijnego fundamentu.
>Gdy juz ktoś pozna protestantów...czesto zatęskni za katolikami. Protestanci to bardzo szeroka kategoria. Są tam i fundamentaliści (zresztą wśród amerykańskich protestantów fundamentalizm się narodził), jak i liberalni chrześcijanie. Ci drudzy tworzą obraz, jaki 'lubimy' i w wielu krajach 'protestanckich' dominują.
>Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. Nie. Tradycja jest drugim fundamentem, ale nie może być jedynym...
>Może ktoś twierdzi i jest w stanie bronić tezy, że protestantyzm jest z punktu widzenia ateisty, >mniej szkodliwy? Protestantyzm ma jedną, wielką zaletę -- brak hierarchicznej struktury, która mogłaby narzucać interpretację, stosować cenzurę, itp. Otwartość dyskusji otwiera miejsce dla fundamentalistów, ale też dla nurtu liberalnego i bardzo ułatwiała praktyczną liberalizację krajów protestanckich.
|
|
 | 3 na 3 | KORUND (4922 punktów) | > >Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem> @1: Biblia to ważne dzieło literackie w naszej kulturze. Pisząc 'bełkot' jedziesz po bandzie.-Tu akurat słusznie "jedzie". To "dzieło" zostało nam narzucone jako źródło prawdy, mądrości i wartości, ale dziś nie musimy być już niewolnikami tej kultury. Więc może w twojej kulturze jest to nadal dzieło ważne, w mojej to nic nie warty bełkot i zgadzam się co do jego oceny z klasykiem: Cytat:Żadna inna książka nie była chętniej czytana i żadna nie wyrządziła więcej zła. - Friedrich Nietsche
|
|
 | | Eliasz (3 punktów) | > Protestanci to bardzo szeroka kategoria. Są tam i fundamentaliści (zresztą wśród amerykańskich protestantów fundamentalizm się narodził), jak i liberalni chrześcijanie. Ci drudzy tworzą obraz, jaki 'lubimy' i w wielu krajach 'protestanckich' dominują.Co ciekawe im bardziej liberalny kościół protestancki tym szybciej traci wiernych, widać to na przykładzie Kościoła Szwecji, Kościoła Anglii, Zjednoczonego Kościoła Kanady, czy też amerykańskich kościołów. Największy wzrost odnotowują te najbardziej konserwatywne kościoły zielonoświątkowe, baptystyczne i inne ewangelikalne. O ile liberalne są na wymarciu, to te fundamentalistyczne kwitną jak po deszczu.
|
|
7 na 7 | Anna Salman (16360 punktów) | >W moim środowisku w Polsce panuje swoista sympatia dla protestantyzmu. Też jej nie ukrywam, aczkolwiek ... nie jestem ateistką. O co w tym chodzi? Po pierwsze kasa, po drugie wpływ na stanowienie prawa. Katolicy stanowią większość, również w parlamencie. A trzeba pamiętać, że jest to struktura feudalna, gdzie wierni muszą podporządkować się władzy teokratycznej. >Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom. Nie, po prostu większość polskich ateistów to katolicy, którzy wreszcie zdobyli się na przeczytanie Biblii, a z domu wynieśli silny antyklerykalizm. >Myślę, że wpływ na to ma fakt, iż w Polsce jest garstka protestantów-100-150 tysiecy. Nie wiem, ile, ale szybko rośnie. Zielonoświątkowcy stanowią już drugą pod względem liczebności grupę po luteranach, a kilkanaście lat temu w ogóle się o nich nie słyszało. >Gdy juz ktoś pozna protestantów...czesto zatęskni za katolikami. Poznałam, nie zatęskniłam. Wręcz przeciwnie - protestanci mają inną postawę życiową, cechuje ich z reguły wysoki rygoryzm moralny, za to mniejsza skłonność do pouczania innych. >Mało tego-w katolicyzmie jest teoretyczna szansa, że Biblia zostałaby całkowicie odrzucona. Cała doktryna oparta jest na dwóch filarach - Biblia i "tradycja" (pisma tzw. ojców kościoła). Zapoznaj się z tą tradycją, to ci szczena opadnie. Ona nie jest głupia, jest pełna okrucieństwa i pogardy dla różnych grup, np. kobiet. >Katolicy moga dodać do Tradycji np. Przygody Kubusia Puchatka. Jest to możliwe. Gdyby było, toby już dodali. Zasada jest taka - tam gdzie pojawia się nacisk zewnętrzny, tam po trochu ustępują, jak w przypadku Kopernika. >Gdyby ktoś poznał fundamentalistów protestankich, gdyby ktoś pomieszkał w Usa w tzw.pasie biblijnych i miał do czynienia z ortodoksyjnymo baptystami, myślę, że na piechote uciekałby do katolików. Nie rozumiesz, że struktura protestantyzmu w Polsce jest inna. Największą grupę stanowią luteranie (kościół ewangelicko - augsburski), drugą ze starych grup są kalwini (kościół ewangelicko reformowany). Obie miały kilkaset lat na pewną ewolucję. W obu duchownymi mogą być kobiety, pierwszy dopuszcza małżeństwa homoseksualne (nie u nas), drugi określany jest niekiedy, jako skrajnie lewacki. Poznałam też tzw. fundamentalistów. Fakt, że w kwestii religii nie ma dyskusji, ale np. Adwentyści i ŚJ są zwolennikami rozdziału kościoła od państwa. Są nieliczni i naprawdę liczni się u nas nie staną, bo przyłączają się do nich jedynie ludzie silnej wiary (konwertyci z krk), a iluż ich w Polsce. Poza tym kościoły te szybko ewoluują. Przykład ŚJ - już część zaczyna dopuszczać transfuzję krwi, a istnieją ok. 100lat. Szybciej się laicyzują - to jest właśnie efekt czytania Biblii, a nie nawyków w klepaniu pacierzy i udziału w procesjach. Tego nie doceniasz - ludzie tkwią często w krk, bo jest fajnie i kolorowo, dla dzieci obrazki i prezenty na komunię, dla biednych Caritas, dla starszych wizyta księdza po kolędzie. Do tego wierzyć nie trzeba. Protestanci mają tylko gołe ściany, pusty krzyż (zakaz idolatrii), bardzo surowe zasady i książkę, której czytać się nie da. >... odnoszę wrazenie, że w Polsce katolicyzm jest demonizowany a protestantyzm ma jakiś nimb,czegoś lepszego". Porównanie z lewacką Skandynawią oraz Niemcami. >Protestanici udowadniają, ... Ci nowi, stare wyznania twierdzą, że Biblia to taka metafora i trzeba wiele rzeczy brać w cudzysłów. Poza tym zdziwiłbyś się, ale są też katolicy - kreacjoniści oraz odrzucający teorię Kopernika. Przy tym - ja nie szanuję wyznań, a jedynie ludzi. Po prostu spotkałam fajniejszych protestantów, niż katolików i tyle.
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Nie można się odnosić do protestantów jak do jednej grupy. Są tacy, którzy religię traktują serio, i tacy co z przymrużeniem oka. Ci pierwsi biblię czytają dosłownie, w niedzielę dwie godziny msza, a potem trzy godziny modłów w grupach u kogoś w domu, gdzie wpadają w amok i gadają językami, a zborowi oddają 10 procent dochodów. Inni tyle mają wspólnego z kościołem, co przeciętny katolik, albo jeszcze mniej, a tylko lubią się nazywać wiernymi tego czy innego kościoła. Co do moralności i przestrzegania zasad jest jak u katolików - różnie. Podobnie jak wielka jest różnica między katolikiem, który w kościele jest dwa razy w roku, a członkiem Opus Dei.
|
|
 | | Bragiel (220 punktów) | >Nie można się odnosić do protestantów jak do jednej grupy. Są tacy, którzy religię traktują serio, i tacy co z przymrużeniem oka. Ci pierwsi biblię czytają dosłownie, w niedzielę dwie godziny msza, a potem trzy godziny modłów w grupach u kogoś w domu, gdzie wpadają w amok i gadają językami, a zborowi oddają 10 procent dochodów. Inni tyle mają wspólnego z kościołem, co przeciętny katolik, albo jeszcze mniej, a tylko lubią się nazywać wiernymi tego czy innego kościoła. Co do moralności i przestrzegania zasad jest jak u katolików - różnie. Podobnie jak wielka jest różnica między katolikiem, który w kościele jest dwa razy w roku, a członkiem Opus Dei. Wiem, że nie można generalizować...
Oczywiście.
Mówie o tych protestantach, którzy nie są protestantami typu szwedzkiego-gdzie 10 procent w ogóle praktykuje...
Mówię o tych którzy są aktywni. I uwazam, że oni, z punktu widzenia ateisty, są gorsi, bardziej niebezpieczni.
Nie rozumiem-jak ateista może atakowac katolików za różaniec, albo za kult świętych? I podawać argument-bo bo to panie nie ma tego w Biblii.
Teoretycznie-to jest skrajnie mało prawdopodobne-ale Katolicy mogliby w ogóle pdrzucić Biblie.
Bo tak-cały czas są tzw.objawienia. Dlaczego Bóg-według mnie oczywiście nie ma Boga-ale...Dlaczego Bóg miałby objawić się raz, pustynnym pasterzom,. 2000 lat temu. Zostawić jakieś wzajemnie sprzeczne doktryny. Zostawić Biblie, w której mogło zostać zmienione wszystko...
Przecież-według Karolicyzmu-Bóg objawiał się potem setki razy. Czemu tego by nie traktować tak samo? Przeciez to też byłyby słowa Boże.
Przykład hipotetyczny i o prawdopodobieństwie 0,0000001 procent ale nie można tego wykluczyć-objawia sie Bóg w 2015 roku. Mówi, ze Biblia to pomyłka. Już jej nie czytajcie i daje wskazówki do życia adekwatne do XXI wieku. Papież -ex cathedra-powie, tylko to objawienie się liczy...
Ale protestanci będą się z tego śmiać, bo Bóg mówił do pasterzy z epoki brązu święte słowa w stylu,,Tak mówi Pan Zastępów: (...) idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły" 1 Sm 15, 2-3" To takie ważne dla człowieka XXI wieku. Święte słowo Boże...
Pozdrawiam.
|
|
|  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >Mówie o tych protestantach, którzy nie są protestantami typu szwedzkiego-gdzie 10 procent w ogóle praktykuje... >Mówię o tych którzy są aktywni. Aktywni wierzący redagują Jednotę, koniunkturalni Radio Maryja. Kto jest większym zagrożeniem?
>uwazam, że oni, z punktu widzenia ateisty, są gorsi, bardziej niebezpieczni. Nie są. J.w.
>Teoretycznie-to jest skrajnie mało prawdopodobne-ale Katolicy mogliby w ogóle pdrzucić Biblie. Po raz kolejny powtarzasz urojone przez siebie bzdury
>Przykład hipotetyczny i o prawdopodobieństwie 0,0000001 procent ale nie można tego wykluczyć-objawia sie Bóg w 2015 roku. Mówi, ze Biblia to pomyłka. Już jej nie czytajcie i daje wskazówki do życia adekwatne do XXI wieku. Papież -ex cathedra-powie, tylko to objawienie się liczy... Przesadziłeś z tym prawdopodobieństwem, ale każdą hipotezę można głosić. Tylko, że nieudowadnialna hipoteza jest brednią!
>Ale protestanci będą się z tego śmiać, bo Bóg mówił do pasterzy z epoki brązu święte słowa w stylu,,Tak mówi Pan Zastępów: (...) idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły" 1 Sm 15, 2-3" To takie ważne dla człowieka XXI wieku. Nooooo jeśli jesteś synem Amaleka, to zaiste omijaj Cieszyn wielkim łukiem, i nie paś swoich osłów przy źródłach Wisły.
>Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Co za różnica, czy się jedni albo drudzy powołują na biblię, objawienia, tradycję, czy może co papież powiedział? Niech sobie wierzą w co chcą. Chodzi o wpływ na prawo, budżet państwa i spokój społeczny, a tu rola KK jest nieporównywalna z nielicznymi protestantami, którzy zresztą obecnie rzadko bywają ekstremistami, a jeśli są fanatyczni to w ramach własnych potrzeb. W życie prywatne i tok myślenia obcych mi osób nie wnikam.
|
|
| Duch Prawdy (14787 punktów) | >Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy Jest bełkotem bo jej prawdopodobnie nie przeczytałeś, a z tych fragmentów, które przeczytałeś wielu nie rozumiesz. >tej okrutnej księgi... Biblia jest bardzo niejednorodna w przekazie, jej autorami jest wielu ludzi. Jest w niej wiele okrucieństwa, takim językiem jest napisany szczególnie Stary Testament, ale część tych okrutnych scen to tylko wyobraźnia pisarzy, jeden przykład; Mojżesz każe zabić czcicieli Złotego Cielca, w bitwie ginie tysiące ludzi, ale tylko na kartkach papieru, w rzeczywistości ta bitwa nigdy się nie odbyła, to metafora, którą autor opisał przejście z Ery Byka (Złoty Cielec) do Ery Barana (Szofar). >Ja osobiście w ogóle nie lubię chrześcijaństwa. Żeby czegoś nie lubić najpierw trzeba to poznać, a Ty katolicyzm, protestantyzm itp. instytucjonalne kościoły mylnie uważasz za chrześcijaństwo. Kościoły chcą zawłaszczyć chrześcijaństwo, a chrześcijaninem może być buddysta, ateista, katolik, muzułmanin, hinduista..., chrześcijaństwo to postawa życiowa, nie przynależność do jakiegoś kościoła, wyznania... >Które wyznanie jest mniej szkodliwe. Każdy instytucjonalny kościół jest szkodliwy, bo dzieli ludzi na swoich wyznawców i resztę, a Kościół Boga nie jest i nigdy nie będzie żadną zarejestrowaną instytucją, jest na całej Ziemi, nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, każdy człowiek, gdy czyni dobro należy do niego, a gdy czyni zło nie należy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | | Bragiel (220 punktów) | Czytałem Biblię trzy miliardy razy... Wiem, że w większości te rzeczy nigdy nie miały miejsca.
Izreal to-prawdopodobnie-było malutkie plemie, które nigdy nie było w Egipcie. W wyobraźni pisarzy wszystko zostało pomnozone prze tysiąc. W Biblii ginie prawie 2,5 miliona ludzi a tyle osób nawet nie mieszkało w całym ówczesnym Kaananie...
Ale nie rozumiem czego Ty bronisz?
Czemu akurat Biblia a nie np. objawienie siostry Faustyny. Tam nie ma przemocy. Miły, przystojny pan, daje rady jak żyć.
Czemu by nie korzystac z Dzienniczka Faustyny, tylko z księgi koczowników z epoko brązu.
Po co bronić Biblii jako źródła praw. Biblia dla mnie to dzieło literackie, które czesto czytam ale jest ostatnim miejscem w którym szukam jakis inspiracji czy wartości moralnych.
A dla protestanta to złoty cielec...Bóg powiedział tam wszystko i zamilknął...
Dla Katolików nie-mówi dalej. Dalej się objawia.
Oczywiscie jestem ateistą ale wydaję mi się, że religia opierająca się na dziurawej, okrutnej, wzajemnie sprzecznje, księdze, jest kuriozalna... GDy przecież ten sam Bóg, nadal się objawia.
Czemu deprecjonować współczesne objawienia a gloryfikowac to co pisał Paweł z Tarsu...
Pozdrawiam.
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >Czytałem Biblię trzy miliardy razy... O guru!!!!!!
|
|
| |  | | Bragiel (220 punktów) | Zapraszam do poważnej dyskusji.
Stoję tu trochę jak ten Advocatus Diaboli, bo sam nie przepadam za katolicyzmem i często też staram się wydzierać obszary wolności, spod biskupich sukienek, ale nie zakładam, że społeczeństwo w 85 procentach np.luterańskie byłoby lepsze.
Czytałem jak luteranie zachowali się w czasie XX wojny i jeszcze przed jej wybuchem w Niemczech. Nie jest to miłą lektura.
Bardzo dużo czytałem o Lutrze. Naprawdę odrażająca postać, a w konću to twórca protestantyzmu. Nazywanie ludzi gównem, wyzwsika, obelgi to wszystko norma w pismach Lutra. No i to właśnie Luter stworzył zasadę Sola Scriptura, która teraz definiuje daną denominacje jako protestacką.
Co ciekawe-Luter stworzył ta zasade-a sam nie był pewny co jest Biblia i niektóre ksiegi chciał z niej usunąć.
I jeszcze inna ważna sprawa-jesyem miłośnikiem sztuki, a w pocztąkowym okresie refomacji, najbardziej ortodoksyjni sola scipturyści, niszczyli bezcenne dzieła sztyki-rzeźby, obrazy argumenatując to tym, że tak mówia Biblia, ze w Biblii jest potępiony kult obrazów i rzeźb.
Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 4 na 4 | szarley (54911 punktów) | > Zapraszam do poważnej dyskusji.Zapraszasz do poważnej dyskusji argumentoma z dupy? Przeczytaj moją pierwszą odpowiedź Przypomnę Cytat:>Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. >Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego...
Gdzie Ty widujesz te ataki? Cytat:>Że nie ma MAryi, A Jezusa bocian przyniósł
Cytat:>Myślę, że wpływ na to ma fakt, iż w Polsce jest garstka protestantów-100-150 tysiecy.
Pytałem Skąd te liczby? Podtrzymuję pytanie Samych świadków Jehowy jest ponad 120 tysięcy Cytat: >Tylko bez argumentow w stylu-bogata Szwajcaria czy Szwecja -protestancka. >Bo np. Estonia jest biedniejsza od Polski a dominuje tam protestantyzm i to kwestia historyczna. PKB per capita w 2013 wg MFW (za wiki) Estonia 26052 USD Polska 23273 USD
Jakiś komentarz? Przeczytaj co napisano w wielu książkach, zaprzestań pisania nieprzemyślanych bzdur. Co od rozmowy ze mną masz pecha, pochodzę z katolicko-luterskiego pogranicza z mieszanej rodziny, dostrzegam różnice nie tylko podczas modlitw, ale i w codziennym życiu, ale na ulicy lutra od katolika nie odróżnię. > Stoję tu trochę jak ten Advocatus Diaboli, bo sam nie przepadam za katolicyzmem i często też staram się wydzierać obszary wolności, spod biskupich sukienek, ale nie zakładam, że społeczeństwo w 85 procentach np.luterańskie byłoby lepsze. Lepsze byłoby społeczeństwo tolerancyjne, w państwie bezwyznaniowym, życzliwym wszystkim obywatelom bez względu na wyznanie lub jego brak. > Bardzo dużo czytałem o Lutrze. Naprawdę odrażająca postać, a w konću to twórca protestantyzmu.Co czytałeś o Lutrze? Nawet sami ewangelicy nie gloryfikują jego postaci Poczytaj o Bolesławie Chrobrym, równie paskudna postać, Wszyscy Polacy są równie paskudni? Toż to pierwszy król.... > Co ciekawe-Luter stworzył ta zasade-a sam nie był pewny co jest Biblia i niektóre ksiegi chciał z niej usunąć.Odważna teza Nie definiujesz protestantyzmu, który jest bardzo różnorodny Podajesz liczby z własnych fantazyj wymyślasz tezy : Cytat:Przykład hipotetyczny i o prawdopodobieństwie 0,0000001 procent ale nie można tego wykluczyć-objawia sie Bóg w 2015 roku. Mówi, ze Biblia to pomyłka. Już jej nie czytajcie i daje wskazówki do życia adekwatne do XXI wieku. Papież -ex cathedra-powie, tylko to objawienie się liczy... Piszesz też Cytat:Czytałem Biblię trzy miliardy razy... Rozumiem przenośnię, ale warto nie tylko Biblię czytać, ale też wiedzieć JAK czytać Czytając Ewangelie trzeba wejść w buty Żyda sprzed 2000 lat i mieć wielką wiedzę pozabiblijną. (A mam wrażenie, że kierujesz się uprzedzeniami)
|
|
| | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | Moim zdaniem masz ten problem, że się zafiksowałeś na Biblii. Taki syndrom uzależnienia od religii. Jako Advocatus Diaboli (tylko po przeciwnej stronie) muszę podkreślić, że krytyka protestantyzmu przez katolików ma następujące przyczyny: 1/ jak w twoim przypadku - kontakt jedynie z fundamentalistami protestanckimi, mającymi wpływ na politykę (bo są w większości). Przy tym wszyscy protestanci byli na początku fanatyczni i fundamentalni. Po prostu ... w Europie już ochłonęli. 2/ ocena np. postawy Lutra z dzisiejszej perspektywy - ale on żył kilkaset lat temu i nie zapominaj, że przede wszystkim był katolickim mnichem. Został wychowany jako katolik i w pewnym sensie pozostał nim do końca życia, jak zresztą wszyscy pierwsi protestanci. 3/ katolicyzm to nie żadna Biblia, tylko przede wszystkim struktura polityczna - feudalna, patriarchalna, archaiczna i cholernie kosztowna - niestety nie tylko dla katolików. To jest podstawa krytyki krk w Polsce, a nie dywagacje, czy Maryja jest fajniejsza od "wielkiego inseminatora".
Co do niszczenia kultury - krk zniszczył naszą słowiańską kulturę w całości, więc jakieś tam posążki, czy malunki w Niemczech i Skandynawii mało mnie bolą. Odebrano nam tożsamość i zrobiono z nas niewolników. To się liczy, a nie, czy ktoś tam sobie wierzy w byt transcendentny, czy nie. Jak dla mnie - niech wierzy, byle za swoje.
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
|  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ale nie rozumiem czego Ty bronisz? Wartości duchowych. >Czemu akurat Biblia a nie np. objawienie siostry Faustyny. Objawienia to oszustwa albo choroba. >Po co bronić Biblii jako źródła praw. Biblia nie jest źródłem praw, żydzi zaczerpnęli je z egipskiej Księgi Umarłych. >Biblia dla mnie to dzieło literackie, które czesto czytam ale jest ostatnim miejscem w którym szukam jakis inspiracji czy wartości moralnych. A "Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą"? >Dalej się objawia. Jakiś przykład? >Oczywiscie jestem ateistą ale wydaję mi się, że religia opierająca się na dziurawej, okrutnej, wzajemnie sprzecznje, księdze, jest kuriozalna... Oczywiście. >GDy przecież ten sam Bóg, nadal się objawia. W jaki sposób? >Czemu deprecjonować współczesne objawienia a gloryfikowac to co pisał Paweł z Tarsu... Przykłady tych objawień poproszę?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 13 na 13 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Dawno nie odpowiadałem na Twoje wypowiedzi, choć od czasu do czasu niektóre z nich czytałem. Ale skoro Ty panicznie boisz się dyskusji ze mną i to do tego stopnia, że swego czasu pod byle pretekstem tchórzliwie się z niej wycofałeś, to i ja do wymiany zdań z Tobą się nie garnąłem. Po dość długim okresie niereagowania na Twoje wypowiedzi postanowiłem jednak do tej akurat się ustosunkować. > Biblia jest bardzo niejednorodna w przekazie, jej autorami jest wielu ludzi.Zgadza się. Księgi biblijne posiadają różnych autorów. Kiedyś stwierdziłeś, że autorem jednej z tych ksiąg, a konkretnie Ewangelii według Marka, "jest najprawdopodobniej jakiś znudzony mnich, który latami siedząc w zakonie nie miał co robić i wziął się za pisanie". Mimo moich nalegań do tej pory nie wyjawiłeś źródła bzdur, które na temat autorstwa tej ewangelii napisałeś. Powoływałeś się wprawdzie na jakieś anonimowe internetowe pseudo-artykuliki, ale - o ile mnie pamięć nie myli - na ten akurat temat nic w nich nie znalazłem. > Jest w niej wiele okrucieństwa, takim językiem jest napisany szczególnie Stary Testament, ale część tych okrutnych scen to tylko wyobraźnia pisarzy, jeden przykład; Mojżesz każe zabić czcicieli Złotego Cielca, w bitwie ginie tysiące ludzi, ale tylko na kartkach papieru, w rzeczywistości ta bitwa nigdy się nie odbyła, to metafora, którą autor opisał przejście z Ery Byka (Złoty Cielec) do Ery Barana (Szofar).Opowieść o złotym cielcu i masakrze, którą zgotował Mojżesz jest niejasna i nasuwa wiele pytań, na które trudno znaleźć zadawalające odpowiedzi. Dlaczego anonimowy autor Księgi Wyjścia wymyślił taką właśnie opowieść? Dlaczego Izraelici dopuścili się buntu przeciwko bogowi Jahwe, skoro jemu winni dziękować za ocalenie z egipskiej niewoli? Dlaczego posągiem sporządzonym przez rzekomych buntowników był cielec, skoro w starożytnym Izraelu byk nie był nigdy czczony jako bożek? Dlaczego po wykonaniu posągu cielca ludzie mówią: "To są bogowie twoi, Izraelu, którzy cię wyprowadzili z ziemi egipskiej" (Wj 32, 4) skoro cielec jest jeden i nie on wyprowadził ich z Egiptu? Podobnych pytań jest jeszcze kilka. Odpowiedzi brak. Ale Ty pytań takich nie masz. Ty wiesz i znowu głosisz jakieś prawdy tylko Tobie objawione. Jestem gotów zgodzić się z Tobą, że ta rzeź nigdy się nie zdarzyła, ale dalsza część Twojej opinii nieco mnie zaskoczyła. Co nieco na ten temat czytałem, ale na takie wyjaśnienie nigdzie się jak dotąd nie natknąłem. Zacząłem więc szukać w internecie wiadomości na temat ery byka i ery barana... i znalazłem. A jak już znalazłem, to sobie poczytałem. A to, co przeczytałem, przedstawię skrócie poniżej wyjaśniając przy okazji powód, dla jakiego zdecydowałem się odpowiedzieć na Twoją wypowiedź. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
|  | -2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Ale skoro Ty panicznie boisz się dyskusji ze mną i to do tego stopnia, że swego czasu pod byle pretekstem tchórzliwie się z niej wycofałeś, to i ja do wymiany zdań z Tobą się nie garnąłem.Witaj Andrzeju, ponownie mylisz się w swoich sądach, znam odpowiedzi na Twoje pytania, a z dyskusji wycofałem się, bo napisałeś, że moje intencje są brudne i to był jedyny powód. Szanuję innych i siebie i nie pozwolę sobie na oczernianie. Nie potrafisz przeprosić, trudno, Twoja ułomność, ale skoro odezwałeś się po moim oświadczeniu, że zakończyłem ery fałszywych religii na Ziemi to dla mnie dowód, że poważnie traktujesz temat, więc odpowiadam mimo wszystko; 1. Co do "Jezusa" to chyba sprawa jest już wyjaśniona, nie ma ani jednej notatki historycznej sporządzonej podczas rzekomego życia tej postaci Ewangelii, więc dla mnie to wystarczający dowód, że to bohater literacki, zważywszy na cuda jakich dokonuje na kartkach Ewangelii, a kronikarze nic nie odnotowują. 2. Co do autorstwa Ewangelii Marka, nie jest udowodnione, że Piotr w Rzymie, to Piotr apostoł z Ewangelii..., wiesz o co chodzi, więc resztę sam sobie dopowiedz. > Zgadza się. Księgi biblijne posiadają różnych autorów. Kiedyś stwierdziłeś, że autorem jednej z tych ksiąg, a konkretnie Ewangelii według Marka, "jest najprawdopodobniej jakiś znudzony mnich, który latami siedząc w zakonie nie miał co robić i wziął się za pisanie". Mimo moich nalegań do tej pory nie wyjawiłeś źródła bzdur, które na temat autorstwa tej ewangelii napisałeś.jw. (a w nawiasie ostrożnie używaj słowa: bzdur) > Opowieść o złotym cielcu i masakrze, którą zgotował Mojżesz jest niejasna i nasuwa wiele pytań, na które trudno znaleźć zadawalające odpowiedzi. Dlaczego anonimowy autor Księgi Wyjścia wymyślił taką właśnie opowieść?Precesja Ziemi. > Dlaczego Izraelici dopuścili się buntu przeciwko bogowi Jahwe, skoro jemu winni dziękować za ocalenie z egipskiej niewoli?Bo to alegoria astronomiczna, nie rzeczywisty bunt Izraelitów. > Dlaczego posągiem sporządzonym przez rzekomych buntowników był cielec, skoro w starożytnym Izraelu byk nie był nigdy czczony jako bożek?Bo po Erze Byka nastała Era Barana. > Dlaczego po wykonaniu posągu cielca ludzie mówią: "To są bogowie twoi, Izraelu, którzy cię wyprowadzili z ziemi egipskiej" (Wj 32, 4) skoro cielec jest jeden i nie on wyprowadził ich z Egiptu?Ponieważ ówcześni ludzie w gwiazdach na niebie widzieli bogów. > Podobnych pytań jest jeszcze kilka. Odpowiedzi brak.Odpowiedzi są, tylko trzeba znać kontekst. > Ale Ty pytań takich nie masz. Ty wiesz i znowu głosisz jakieś prawdy tylko Tobie objawione.Nie tylko mi, to wiedza już powszechnie znana. > Jestem gotów zgodzić się z Tobą, że ta rzeź nigdy się nie zdarzyła, ale dalsza część Twojej opinii nieco mnie zaskoczyła. Co nieco na ten temat czytałem, ale na takie wyjaśnienie nigdzie się jak dotąd nie natknąłem.www.eioba.(*)at-chrzescijanstwa-byl-mozliwy
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Mimo moich nalegań do tej pory nie wyjawiłeś źródła bzdur, które> > na temat autorstwa tej ewangelii napisałeś.> jw. (a w nawiasie ostrożnie używaj słowa: bzdur)Panie Sławku, na wstępie mojego wpisu powiem, że szczerze podziwiam Andrzeja.51, że tak cierpliwie i rzeczowo odpowiada, a jeszcze czyta różne obfite źródła waćpana "twórczości" umieszczone w internecie. Andrzej.51 zdecydowanie używa słów odstrożnie. Wniosek w temacie bzdur na przykładzie Papiasza moim zdaniem jest bardzo wyważony: www.racjonalista.pl/forum.php/s,647586#w650565Przy okazji jeszcze uzupełnił Twoją wiedzę której nie miałeś, za co powinieneś podziękować. Niestety brakło cywilnej odwagi, do tego teraz wycofujesz się jak rak, pisząc o jakimś braku dowodów co do Piotra w Rzymie (iż to Piotr-apostoł z Ewangelii). Ciekawe, jakie wybiegi by nie przyznać się do własnych braków w wiedzy jeszcze wymyślisz. > ponownie mylisz się w swoich sądach, znam odpowiedzi na Twoje> pytania, a z dyskusji wycofałem się, bo napisałeś, że moje intencje są brudne> i to był jedyny powódSkoro intencje są są brudne, to Andrzej.51 nazwaniem ich po imieniu zrobił Ci tylko przysługę. Nie ma co się obrazać Duchu, za to warto zastanowić się, a może za koleżeńskie doprowadzenie do porządkku podziękować zamiast wymyślać teorie o sekowanieu Cię przez forumowiczów Racjonalisty. > Nie potrafisz przeprosić, trudnoTak, kol. Duch Prawdy za to przeprasza na prawo i lewo, zwłaszcza kol. darkside, farmera, rafala73 czy mnie  Przeczytałem Twojego posta, choć od dawna uważam, że czytanie ich w większej ilosci to strata czasu. Reszta to wyssane z palca (jak zwykle) niepoważne interpretacje, które można oczywiście snuć, pytanie po co. Miłego dnia!
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | " Psy szczekają, karawana jedzie dalej."
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) |  (lepiej przytakiwać) Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odpisuję z opóźnieniem, ale czas nie był ostatnio moim sprzymierzeńcem. > >Ale skoro Ty panicznie boisz się dyskusji ze mną i to do tego stopnia, że swego czasu pod byle pretekstem tchórzliwie się z niej wycofałeś, to i ja do wymiany zdań z Tobą się nie garnąłem.> Witaj Andrzeju, ponownie mylisz się w swoich sądach, znam odpowiedzi na Twoje pytania, a z dyskusji wycofałem się, bo napisałeś, że moje intencje są brudne i to był jedyny powód.Podtrzymuję to, co napisałem. Wycofałeś się z dyskusji ze mną pod byle pretekstem, ponieważ nie posiadałeś żadnych argumentów na obronę tego, co pisałeś. Przedstawiłem Ci solidne argumenty przemawiające za tym, iż najprawdopodobniej nie masz racji twierdząc, że Jezus posiadał siedemdziesięciu dwóch uczniów. Wycofałeś się i nie podjąłeś dalszej na ten temat dyskusji. Argumentów Ci zabrakło. Udowodniłem Ci, że nie masz racji twierdząc, ze w czasie chrztu Jezus miał trzydzieści lat. Zbyłeś milczeniem to, co napisałem na ten temat. Pomimo moich nalegań nie przedstawiłeś ani jednego argumentu w obronie piramidalnej bzdury, którą wymyśliłeś lub też skądś ściągnąłeś, jakoby autorem Ewangelii Marka był najprawdopodobniej jakiś znudzony mnich. Nie potrafiłeś obronić kolejnego dziwactwa, jakoby według Papiasza autorem najstarszej ewangelii był apostoł Piotr, a Marek jedynie przetłumaczył ją na język grecki. Udowodniłem Ci, że nie masz racji, w związku z tym czym prędzej zmieniłeś temat dyskusji. Najpierw próbowałeś bronić się stwierdzeniem, że nie będziesz się wypowiadał na temat osób, które nigdy nie istniały, a za takie nie wiedzieć czemu uznałeś Jezusa i Piotra. Wymyślając ten śmieszny argument zapomniałeś, iż to Ty zapoczątkowałeś wątek o Jezusie i jego uczniach, a także Ty w czasie dyskusji przypisałeś Piotrowi autorstwo najstarszej ewangelii. Potem oznajmiłeś, iż opierasz się na naukowych tekstach z internetu i na dowód tego przytoczyłeś m.in. kilka anonimowych i upstrzonych błędami pseudo-artkulikow. Rozpaczliwie zacząłeś żądać ode mnie dowodu na historyczność Jezusa oraz jakichś notatek na jego temat, sporządzonych za jego życia, czym uwarunkowałeś swój dalszy udział w dyskusji. Jak widać nadal starałeś się nie pamiętać, iż to Ty rozpocząłeś wątek na jego temat. Jakoś wtedy domniemywana przez Ciebie ahistoryczność Jezusa nie przeszkadzała Ci. Gdy po tych Twoich unikach zarzuciłem Ci, że stosujesz szantaż jako sposób na dalsze prowadzenie dyskusji, uznałeś, że czas najwyższy się z niej wycofać. Próbowałeś wyjść z twarzą z dyskusji pisząc, że "nie masz najmniejszego problemu z odpowiedzią", ale żadnej nie udzieliłeś. Śmiało, spróbuj teraz. Przypomniałem Ci tematy dyskusji, więc do dzieła! > Szanuję innych i siebie i nie pozwolę sobie na oczernianie. Nie potrafisz przeprosić, trudno, Twoja ułomność,Chyba żartujesz. O jakim szacunku piszesz? O jakich przeprosinach? To Ty powinieneś przeprosić za to, co tu wypisujesz wszystkich tych, z którymi prowadzisz dyskusje. Ilość minusów, które do tej pory otrzymałeś, dobitnie to potwierdza. Ty piszesz o oczernianiu? A któż Cię tu oczernia? Rzeczowa ocena tego, co tu piszesz, to według Ciebie oczernianie. A jak mam inaczej nazwać te wykwity Twojej wiedzy, według której autorem jednej z ewangelii jest jakiś "znudzony mnich"? Czy chciałbyś, bym te mądrości określił mianem naukowych rewelacji autorstwa Ducha Prawdy - badacza światowego formatu. Czego Ty ode mnie wymagasz? Bym szanował a nawet podziwiał to, co piszesz? Domagasz się ode mnie rzeczy niewykonalnych! > ale skoro odezwałeś się po moim oświadczeniu, że zakończyłem ery fałszywych religii na Ziemi to dla mnie dowód, że poważnie traktujesz temat, więc odpowiadam mimo wszystko;Jaki temat traktuję poważnie? Twoje urojenia o "zakończeniu ery fałszywych religii"? Ja tego nie traktuję poważnie. Ja to traktuje wyjątkowo niepoważnie. A w jakiż to sposób ogłosiłeś zakończenie ery fałszywych religii? Fałszywych oczywiście poza Twoją - jedyną prawdziwą. Wszedłeś na ławkę i oznajmiłeś to tłumnie zgromadzonym trzem osobom? Zresztą, jeśli nawet zrobiłeś to na przykład tak, jak powyżej napisałem, to czy jesteś pewny, że ktoś - poza tymi trzema osobami - jakoś specjalnie się tym przejął. A tak z drugie j strony - zastanawiam się, czy Ty naprawdę wierzysz w te swoje chorobliwe fantasmagorie. Co teraz na forum jeszcze ogłosisz? Może oznajmisz, że dwa dni temu "zadzwonił" do Ciebie bóg? Że ucięliście sobie ciekawą telefoniczną pogawędkę? Nie zapomnij przy okazji napisać, z jakiego telefonu bóg do Ciebie dzwonił - ze stacjonarnego czy z komórkowego. A może jeszcze coś innego ze swego bogatego repertuaru bajek i wymysłów. I Ty masz jeszcze odwagę twierdzić, że odpowiadasz mimo wszystko. Cóż za wspaniałomyślność. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Odpisuję z opóźnieniem,Nic nie szkodzi i tak nic nowego nie piszesz: > >Ale skoro Ty panicznie boisz się dyskusji ze mną i to do tego stopnia, że swego czasu pod byle pretekstem tchórzliwie się z niej wycofałeś, to i ja do wymiany zdań z Tobą się nie garnąłem.Ponownie stawiasz fałszywą tezę i uważasz ją za prawdziwą. Już wyjaśniałem jaki był powód nie podejmowania rozmowy z Tobą i to jest powód prawdziwy, ale Ty wiesz swoje i to jest Twoja "prawda". Poniżej moje wyjaśnienie dlaczego nie podejmuję z Tobą dyskusji: > >Witaj Andrzeju, ponownie mylisz się w swoich sądach, znam odpowiedzi na Twoje pytania, a z dyskusji wycofałem się, bo napisałeś, że moje intencje są brudne i to był jedyny powód.> Podtrzymuję to, co napisałem. Wycofałeś się z dyskusji ze mną pod byle pretekstem, ponieważ nie posiadałeś żadnych argumentów na obronę tego, co pisałeś.Ja również podtrzymuję co napisałem, nie będę z Tobą rozmawiał dopóki nie zaczniesz Szanować Rozmówcy. Dla Ciebie powiedzenie, że moje intencje są brudne jest byle pretekstem, a dla mnie to kluczowa sprawa, nie pozwolę, żebyś kłamał jakie są moje intencje, Moje Intencje Są Zawsze Czyste, a jeśli komuś mówię, że ma urojenia, tak jak Tobie teraz, to tylko dlatego, że taka jest prawda, wymyślasz i przedstawiasz co wymyśliłeś jako fakt..., są ludzie, którzy robią takie rzeczy z premedytacją, a są tacy i myślę, że Ty się do nich zaliczasz, którzy robią to dlatego, że nie odróżniają swoich wymysłów od faktycznego stanu rzeczy. Masz jakieś urojenia, że wiesz lepiej ode mnie, jakie są moje intencje i prezentujesz je na forum jako prawdziwe, a ja Szanuję siebie i nie pozwolę na taką "prawdę". Tutaj masz moją kolejną odpowiedź na kolejne swoje fantazje po co ja tu jestem na forum: www.racjonalista.pl/forum.php/s,660940#w661524Jak widzisz rozmowa z Tobą nie ma sensu, bo jesteś internetowym diagnostą od urojeń, naprawdę marnujesz się tutaj, załóż jakiś gabinet mniemanologii stosowanej i poszukaj sobie klientów, którym będziesz wmawiał swoje fantazje. Ponownie życzę racjonalnego myślenia i zaczniemy ROZMOWĘ ( jeśli zaczniemy, bo na razie prowadzisz monolog z własnym umysłem), gdy nauczysz się Kultury Dialogu, Szacunku dla Adwersarza i odróżniania swoich fantazji od faktycznego stanu rzeczy. Dalszej części Twojej wypowiedzi ponownie nie czytam z wyżej wymienionych powodów i dopóki nie nauczysz się Szanować Adwersarza nie Poznasz.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 8 na 8 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > 1. Co do "Jezusa" to chyba sprawa jest już wyjaśniona, nie ma ani jednej notatki historycznej sporządzonej podczas rzekomego życia tej postaci Ewangelii, więc dla mnie to wystarczający dowód, że to bohater literacki, zważywszy na cuda jakich dokonuje na kartkach Ewangelii, a kronikarze nic nie odnotowują.Tymi niepoważnymi argumentami chcesz coś ugrać? Brak logiki w tym, co piszesz, jest porażający! Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył. Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono. Czy zastanawiałeś się nad tym, ze być może były na temat Jezusa jakieś nieliczne notatki współczesnych mu historiografów, lecz przedstawiały go w sposób niekorzystny i zostały przez późniejszych chrześcijan zniszczone. Wersja być może mało prawdopodobna, ale kto wie. Przykład Biblioteki Aleksandryjskiej pokazuje, że takie rzeczy były możliwe. I inny przykład: manipulacje z testimonium flavianum są być może dowodem na to, że passus ten istniał w brzmieniu niezbyt przychylnym Jezusowi, odmiennym od tego, który przetrwał. > 2. Co do autorstwa Ewangelii Marka, nie jest udowodnione, że Piotr w Rzymie, to Piotr apostoł z Ewangelii..., wiesz o co chodzi, więc resztę sam sobie dopowiedz.Zapewniam Cię, że wiem o co chodzi. Zapewniam Cię również, iż jestem przekonany, że to Ty nie wiesz o co chodzi. Dlatego teraz próbujesz skierować temat dyskusji na boczny tor i wymagasz ode mnie, bym sobie coś dopowiedział. Ja nie muszę sobie nic dopowiadać. Ja wiem. Wiem również to, co mam myśleć na temat tego, co tu wypisujesz. Zajrzyj do mojej poprzedniej wypowiedzi. Przypomniałem w niej Twoje fantazje na temat autorstwa najstarszej ewangelii. Sam sobie zatem dopowiedz, co tylko chcesz. Nie wiem natomiast, jakiego Piotra z Rzymu utożsamiasz z apostołem o tym samym imieniu. Nie ustosunkuję się do pozostałej części Twojej wypowiedzi. Nie interesują mnie Twoje fantazje i doszukiwanie się związku opowieści o złotym cielcu z precesją ziemi oraz zakończeniem ery byka i nastaniem ery barana. Nie interesuje mnie również kolejny anonimowy pseudo-artykulik z Internetu, na który tym razem się powołujesz. Szkoda mojego czasu. Te rewelacje oznajmiaj tym, przed którymi chcesz pretendować do miana twórcy nowej religii, równego bogu lub co najmniej mesjaszowi. Rozumiem jednak, że oprócz gematrii i numerologii, astrologia jest również Twoją ulubioną dyscypliną "naukową". Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | |  | 1 na 1 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył.
Tylko ta postać cieszy się takim przywilejem. W przypadku pozostałych potrzebne są dowody na to, że żyli.
> Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono.
Czyli nie wiadomo kim był i co robił, a biorąc pod uwagę, że imię Iesous nie występuje w NT, i pojawia się w źródłach dopiero dobrze w średniowiecze, nie wiadomo nawet jak się nazywał!
Ciekawe, że tylu ludzi upiera się przy tezie o istnieniu osoby, o której nie wiadomo zupełnie nic.
|
|
| | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >1. Co do "Jezusa" to chyba sprawa jest już wyjaśniona, nie ma ani jednej notatki historycznej sporządzonej podczas rzekomego życia tej postaci Ewangelii, więc dla mnie to wystarczający dowód, że to bohater literacki, zważywszy na cuda jakich dokonuje na kartkach Ewangelii, a kronikarze nic nie odnotowują.> Tymi niepoważnymi argumentami chcesz coś ugrać?Argumenty są jak najbardziej poważne, jeśli w danych czasach żyje człowiek, który robi nieprzeciętne rzeczy, gromadzi wokół siebie tysiące ludzi, który wzbudza tak różne emocje zarówno u swoich przeciwników, jak i zwolenników to w historii pozostaje jakiś ślad po tym człowieku, a tutaj NIC!, żadnego potwierdzenia w historii ewangelicznego mitu. > Brak logiki w tym, co piszesz, jest porażający!Twój brak logiki jest porażający. > Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył.Co w takim razie jakiś Jezus, który był zwykłym człowiekiem ma wspólnego z "Jezusem" ewangelicznym chodzącym po wodzie, wskrzeszającym zmarłych, rozmnażającym cudownie dwie ryby dla tysięcy głodnych itd......? > Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono.No to co do cholery ten zwykły człowiek ma wspólnego z tym cudownym bohaterem? Jeśli ktoś na mój temat napisze, że jestem Mesjaszem Synem Boga co to będzie miało wspólnego ze mną, zwykłym człowiekiem, który tylko przeżył duchową Iluminację i nawet nie wie, czy Bóg istnieje? > Czy zastanawiałeś się nad tym, ze być może były na temat Jezusa jakieś nieliczne notatki współczesnych mu historiografów, lecz przedstawiały go w sposób niekorzystny i zostały przez późniejszych chrześcijan zniszczone. Wersja być może mało prawdopodobna, ale kto wie.Gdyby babcia miała wąsy byłaby dziadkiem..., ale nie ma i jest babcią. > Przykład Biblioteki Aleksandryjskiej pokazuje, że takie rzeczy były możliwe.Bibliotekę Aleksandryjską spalili "chrześcijanie" bo były tam liczne teksty o religiach solarnych zagrażające zdemaskowaniu "Jezusa" jako kolejnego mitycznego solarnego bohatera zbudowanego na wzór Horusa, Mitry itd...., Krk palił nie tylko księgi religijne basenu morza Śródziemnego, ale nawet niszczył kamienne kalendarze i księgi Indian, których religie też były zbudowane na obserwacji ruchu Gwiazd na Niebie..., na szczęście kalendarz Majów przetrwał, który na tysiące lat wcześniej wskazał, że 12. 12. 2012 roku będzie przesilenie zimowe, co pokazuje z jaką precyzją potrafili obliczyć ruch Planet i Gwiazd..., nie wiedzieli nawet, że taki kraj jak Polska istnieje, w którym to przesilenie będzie dokładnie o godzinie 12:12, ale urodził się pewien człowiek, któremu od 1 lutego 2009 Bóg każe czytać w Gwiazdach, liczbach, datach, godzinach...: www.oczko.xtreemhost.com/oczko/20/blog/> >2. Co do autorstwa Ewangelii Marka, nie jest udowodnione, że Piotr w Rzymie, to Piotr apostoł z Ewangelii..., wiesz o co chodzi, więc resztę sam sobie dopowiedz.> Zapewniam Cię, że wiem o co chodzi. Zapewniam Cię również, iż jestem przekonany, że to Ty nie wiesz o co chodzi.A ja Cię zapewniam, że to Ty nie wiesz o co chodzi, Ewangelii nie traktujesz jak literatury religijnej, tylko jako świadectwo istnienia "Jezusa" i jego 12 apostołów. Zapewniam Cię, że ani mistrza, ani jego 12 uczniów nigdy nie było, więc nie trudź się już lawirowaniem, czy Piotr z Rzymu to Piotr z Ewangelii..., co więcej sprawdź sobie, że nie ma daty urodzenia ani śmierci żadnego z apostołów, są tylko enigmatyczne stwierdzenia, że urodzili się około takiego, lub trochę innego roku i umarli około takiego lub innego roku nie wiadomo gdzie, przypuszczalnie tam, albo tam......, no tak to niestety obecnie wygląda, bo do odkłamania historii jeszcze trochę wody upłynie, wszak ALIANS POLITYCZNO RELIGIJNY, GDY "CHRZEŚCIJAŃSTWO" USTANAWIANO RELIGIĄ PAŃSTWOWĄ, ZAWARTY MIĘDZY RZYMSKIMI KAPŁANAMI I POLITYKAMI W PRZYBLIŻENIU 1700 LAT TEMU MUSI TRWAĆ, DLA DOBRA JEDNYCH I DRUGICH. Nie ustosunkuję się do pozostałej części Twojej wypowiedzi, "siedzisz w Biblii" i ona przesłania Ci wszystko..., nawet kulturę dialogu, szanowanie rozmówcy..., możesz mieć inne zdanie i uważać, że masz rację, ale nie upoważnia Cię to do obrzucania adwersarza epitetami itd... > Nie interesują mnie Twoje fantazje i doszukiwanie się związku opowieści o złotym cielcu z precesją ziemi oraz zakończeniem ery byka i nastaniem ery barana.Tak, to jest potwierdzenie mojego poprzedniego zdania, nie masz zielonego pojęcia o religiach solarnych, oraz, że Ewangelia też jest solarną alegorią, "Jezus" to metafora umierającego i zmartwychwstającego Słońca, a 12 apostołów to 12 znaków zodiaku na NIEBIE..., bo BOGOWIE RELIGII SOLARNYCH MIESZKAJĄ W NIEBIE.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >>>1. Co do "Jezusa" to chyba sprawa jest już wyjaśniona, nie ma ani jednej notatki historycznej sporządzonej podczas rzekomego życia tej postaci Ewangelii, >Argumenty są jak najbardziej poważne, jeśli w danych czasach żyje człowiek, który robi nieprzeciętne rzeczy, gromadzi wokół siebie tysiące ludzi, który wzbudza tak różne emocje zarówno u swoich przeciwników, jak i zwolenników to w historii pozostaje jakiś ślad po tym człowieku, a tutaj NIC!, żadnego potwierdzenia w historii ewangelicznego mitu. Ty czynisz jeszcze większe rzeczy, likwidujesz wszystkie religie świata 2 maja 2010 i po 5 latach nikt o tym nie wie?
>>Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył. co pisały nowiny 2 maja 2010? o Tobie nic! Nie żywiesz!
>Co w takim razie jakiś Jezus, który był zwykłym człowiekiem ma wspólnego z "Jezusem" ewangelicznym chodzącym po wodzie, wskrzeszającym zmarłych, rozmnażającym cudownie dwie ryby dla tysięcy głodnych itd......? Nooo Ty poradzisz chodzić po wodzie. Nad Olzą ustawilem 12 stągwi z wodą i czekam aże zamienisz je w wino . Ale nie schodź poniżej Nestareca!
>>Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono. Jak to nie bylo? Przecież Duch Prawdy to wszytsko czyni od 2010
>Krk palił nie tylko księgi religijne basenu morza Śródziemnego, ale nawet niszczył kamienne kalendarze i księgi Indian, których religie też były zbudowane na obserwacji ruchu Gwiazd na Niebie..., na szczęście kalendarz Majów przetrwał, który na tysiące lat wcześniej wskazał, że 12. 12. 2012 roku będzie przesilenie zimowe, Zaś jakaś numerologia Dupy Prawdy
|
|
| | | |  | 2 na 2 | niestadny (2492 punktów) |
>ALIANS POLITYCZNO RELIGIJNY, GDY "CHRZEŚCIJAŃSTWO" USTANAWIANO RELIGIĄ PAŃSTWOWĄ, ZAWARTY MIĘDZY RZYMSKIMI KAPŁANAMI I POLITYKAMI W PRZYBLIŻENIU 1700 LAT TEMU MUSI TRWAĆ, DLA DOBRA JEDNYCH I DRUGICH. Niezłe. Sojusz Tronu i Ołtarza. Kontrola społeczeństwa. Przypuszczam, że wielu(jeśli nie wszyscy?)ateistów podpisałoby się pod tym.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >>1. Co do "Jezusa" to chyba sprawa jest już wyjaśniona, nie ma ani jednej notatki historycznej sporządzonej podczas rzekomego życia tej postaci Ewangelii, więc dla mnie to wystarczający dowód, że to bohater literacki, zważywszy na cuda jakich dokonuje na kartkach Ewangelii, a kronikarze nic nie odnotowują.> >Tymi niepoważnymi argumentami chcesz coś ugrać?> Argumenty są jak najbardziej poważne, jeśli w danych czasach żyje człowiek, który robi nieprzeciętne rzeczy, gromadzi wokół siebie tysiące ludzi, który wzbudza tak różne emocje zarówno u swoich przeciwników, jak i zwolenników to w historii pozostaje jakiś ślad po tym człowieku, a tutaj NIC!, żadnego potwierdzenia w historii ewangelicznego mitu.Odpowiadasz sam sobie. Przecież napisałem Ci, jakie są najbardziej prawdopodobne przyczyny przemilczenia osoby Jezusa przez współczesnych mu kronikarzy. Więc o cóż Ci jeszcze chodzi? > >Brak logiki w tym, co piszesz, jest porażający!> Twój brak logiki jest porażający.Jeśli wreszcie przeczytasz moją poprzednią wypowiedź, to może wreszcie dostrzeżesz, że z logiką Ci nie po drodze. Twierdzisz, że skoro nie zachowała się żadna notatka na temat Jezusa sporządzona za jego życia, to Jezus jest tylko postacią literacką, a nie historyczną. Czyżbyś nie zdawał sobie sprawy z tego, że o większości współczesnych mu Izraelitów nie zachowały się żadne notatki, ale to bynajmniej nie świadczy, że te setki tysięcy bezimiennych ludzi nigdy nie żyło. A poza tym fakt, że takiej notatki o Jezusie nie ma, bynajmniej nie oznacza, że nigdy takowej nie było. Mogła istnieć, lecz z jakichś nieznanych nam powodów nie przetrwała zbyt długo. > >Czy zastanawiałeś się może nad tym, że na przykład Jezus nie wyróżniał się na tyle, by współcześni mu kronikarze uznali za stosowne o nim pisać, gdyż ciekawsze mieli tematy. Ale to jeszcze nie jest dowód, że Jezus nie żył.> Co w takim razie jakiś Jezus, który był zwykłym człowiekiem ma wspólnego z "Jezusem" ewangelicznym chodzącym po wodzie, wskrzeszającym zmarłych, rozmnażającym cudownie dwie ryby dla tysięcy głodnych itd......?Przecież ja nie twierdzę, że Jezus nakarmił tysiące ludzi jednym czy też dwoma bochenkami chleba i jakąś jeszcze rybą. Przecież ja nie twierdzę, że chodził po wodzie, że wskrzeszał zmarłych, leczył chorych, itd., itp. Wręcz przeciwnie - twierdzę, że po wodzie nie chodził, Łazarza i młodzieńca z Nain z martwych do życia nie przywrócił, ani nawet kilku beczek wody w wino nie zamienił. Pytasz, co ma wspólnego Jezus historyczny z Jezusem ewangelijnym. Odpowiem Ci więc. Jezus ewangelijny tylko w niewielkim stopniu jest tożsamy z Jezusem historycznym. Ale - po pierwsze - to nie jest moja wina, gdyż nie ja nie jestem autorem którejkolwiek ewangelii, czy też innego pisma NT, a także - po drugie - to wcale nie oznacza, że Jezus z Nazaretu nie chodził po ziemiach Galilei i Judei około dwa tysiące lat temu. Ja natomiast wiem, jak na podstawie m.in. NT dotrzeć do historycznego, czyli prawdziwego Jezusa. Ty natomiast tego nie wiesz, bo przecież wiedzieć nie musisz. Ale to także nie jest moja wina. > >Czy zastanawiałeś się nad tym, że nie było żadnych uzdrowień, wypędzania demonów z chorych ludzi, nie było przywracania do życia zmarłych, nie było rozmnażania chlebów, chodzenia po wodzie, itd., itp., a jednak żył ten, który tego nie dokonał, lecz jedynie na jego temat to wymyślono.> No to co do cholery ten zwykły człowiek ma wspólnego z tym cudownym bohaterem?Napisałem Ci to powyżej. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | |  | 1 na 1 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > Twierdzisz, że skoro nie zachowała się żadna notatka na temat Jezusa sporządzona za jego życia, to Jezus jest tylko postacią literacką, a nie historyczną. Czyżbyś nie zdawał sobie sprawy z tego, że o większości współczesnych mu Izraelitów nie zachowały się żadne notatki, ale to bynajmniej nie świadczy, że te setki tysięcy bezimiennych ludzi nigdy nie żyło.
Tym bardziej brak śladów po nim w okolicach jego rzekomego istnienia nie świadczy o tym, że jest postacią historyczną.
Popełniasz założenie a priori o jego historyczności i każesz udowadniać tezę przeciwną. Podobnie jak teiści z ich bogami.
> Ja natomiast wiem, jak na podstawie m.in. NT dotrzeć do historycznego, czyli prawdziwego Jezusa.
NT to literatura fikcji, nieprzydatna do celów ustalania jakichkolwiek prawd na temat jej przedmiotu. Można na jej podstawie wnioskować wyłącznie na temat literatury i autorów tamtego okresu.
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Przecież napisałem Ci, jakie są najbardziej prawdopodobne przyczyny przemilczenia osoby Jezusa przez współczesnych mu kronikarzy.Dla mnie to są Twoje wymysły, żeby udowodnić prawdziwość fałszywej tezy. Wg mnie najbardziej prawdopodobną przyczyną milczenia historii o "Jezusie" jest jego literacki rodowód.  > Więc o cóż Ci jeszcze chodzi?Mi już od dawna o nic nie chodzi, to Ty ciągle wracasz do rozmowy o swoich fantazjach..., żal mi Ciebie, bo ugrzęzłeś w swojej tezie i nie potrafisz spojrzeć prawdzie w oczy, że ewangeliczny "Jezus" to religijny bohater, kolejny mityczny solarny zbawca..., zostawiam Cię z nim, nie mam ochoty ani czasu na puste dysputy, nie potrafisz przedstawić żadnego dowodu z czasu, kiedy domniemany bohater miał żyć, sam napisałeś, że takiego dowodu nie ma, a Twoje najbardziej prawdopodobne przyczyny mnie nie interesują, ja myślę Racjonalnie, nie życzeniowo.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > >Czy zastanawiałeś się nad tym, ze być może były na temat Jezusa jakieś nieliczne notatki współczesnych mu historiografów, lecz przedstawiały go w sposób niekorzystny i zostały przez późniejszych chrześcijan zniszczone. Wersja być może mało prawdopodobna, ale kto wie.> Gdyby babcia miała wąsy byłaby dziadkiem..., ale nie ma i jest babcią.Nie wiem, co by było, gdyby babcia miała wąsy, wiem natomiast, że nic to nie wnosi do dyskusji o Jezusie. Przedstawiłem Ci trzy możliwe wytłumaczenie faktu, iż brak jest notatek o Jezusie sporządzonych za jego życia. Powyższa jest jedną z nich. O co Ci jeszcze chodzi? Oczywiście można - tak jak Ty to robisz - twierdzić, że brak takowych notatek jest spowodowany tym, że Jezus nie jest postacią historyczną. > >>2. Co do autorstwa Ewangelii Marka, nie jest udowodnione, że Piotr w Rzymie, to Piotr apostoł z Ewangelii..., wiesz o co chodzi, więc resztę sam sobie dopowiedz.> >Zapewniam Cię, że wiem o co chodzi. Zapewniam Cię również, iż jestem przekonany, że to Ty nie wiesz o co chodzi.> A ja Cię zapewniam, że to Ty nie wiesz o co chodzi, Ewangelii nie traktujesz jak literatury religijnej, tylko jako świadectwo istnienia "Jezusa" i jego 12 apostołów.Ewangelie traktuję na wiele różnych sposobów - również jako literaturę religijną - o których Ty nie masz najmniejszego pojęcia. > Zapewniam Cię, że ani mistrza, ani jego 12 uczniów nigdy nie było,Przedstaw wreszcie jakieś solidne argumenty na poparcie tego, co głosisz. Jak dotąd tego nie uczyniłeś. > więc nie trudź się już lawirowaniem, czy Piotr z Rzymu to Piotr z Ewangelii...,Wszystko Ci się miesza. To nie ja lawiruję, lecz Ty. Gdy w jednej z wypowiedzi przypomniałem Ci, iż nadal nie przedstawiłeś źródła, z którego zaczerpnąłeś informację, jakoby autorem Ewangelii Marka był jakiś znudzony mnich, wtedy Ty odpowiedziałeś: "2. Co do autorstwa Ewangelii Marka, nie jest udowodnione, że Piotr w Rzymie, to Piotr apostoł z Ewangelii..., wiesz o co chodzi, więc resztę sam sobie dopowiedz". Napisałeś tak pomimo, że do tego czasu o żadnym Piotrze z Rzymu nic nie pisałem. Wówczas ja napisałem, że "nie wiem (...) jakiego Piotra z Rzymu utożsamiasz z apostołem o tym samym imieniu". W związku z tym nie rozumiem, dlaczego nagle teraz uznałeś, że to ja lawiruję coś z tymi Piotrami, skoro to Ty lawirujesz. Powtórzę więc jeszcze raz. Napisz, kim jest ten "Piotr w Rzymie", o którym wspomniałeś, a także na czym miałby polegać ewentualny związek między nim a apostołem Piotrem. Jeśli to zrobisz, wtedy ja jakoś się do tego odniosę. Teraz nie mogę tego uczynić, ponieważ nie wyjaśniłeś, kim jest "Piotr w Rzymie". > co więcej sprawdź sobie, że nie ma daty urodzenia ani śmierci żadnego z apostołów, są tylko enigmatyczne stwierdzenia, że urodzili się około takiego, lub trochę innego roku i umarli około takiego lub innego roku nie wiadomo gdzie, przypuszczalnie tam, albo tam......,Nie ma również dat urodzenia i śmierci dziadków Mieszka I po kądzieli i po mieczu, choć jest oczywiste, że oni istnieli. Co więcej - nie wiadomo nawet na których polanach Puszczy Białowieskiej mieściły się ich domostwa: czy tych od strony zachodniej, co bardziej prawdopodobne, czy też tych od strony wschodniej. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | |  | 9 na 9 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >Nie ustosunkuję się do pozostałej części Twojej wypowiedzi, "siedzisz w Biblii" i ona przesłania Ci wszystko..., nawet kulturę dialogu, szanowanie rozmówcy..., możesz mieć inne zdanie i uważać, że masz rację, ale nie upoważnia Cię to do obrzucania adwersarza epitetami itd...
Wygląda na to, że częściowo się na mnie gniewasz, a częściowo nie gniewasz. Ponieważ częściowo się na mnie nie gniewasz, więc na część moich wypowiedzi odpisałeś. Ponieważ równocześnie częściowo się na mnie gniewasz, więc na pozostałe moje pytania odpowiedzieć nie chcesz. Zapewne uważasz to za nowy atrakcyjny sposób prowadzenia dyskusji.
Twierdzisz, że obrzucam Cię epitetami. Faktem jest, że kilka razy napisałem, że bzdury na forum wypisujesz, a także raz lub dwa napisałem, że masz chore urojenia. Faktem jest również, iż kiedyś napisałem, ze brak wiedzy zastępujesz zarozumialstwem oraz masz chorobliwe fantasmagorie. Być może coś jeszcze w tym rodzaju napisałem, ale to drobiazg w porównaniu z tym, co piszą na Twój temat inni.
Wystarczy chwilę pogrzebać na forum, by dowiedzieć się, że nie tylko ja pisałem, że wypisujesz bzdury. Przykładowo jeden z twoich oponentów określił to, co piszesz, jako "chamstwo i bezczelność". Zdarzało się nawet, że zadawano Ci pytania, "czy Ty głupi jesteś czy tylko rżniesz głupa?" oraz "czy u Ciebie w domu wszyscy zdrowi?", a nawet nazywany byłeś "ciuliczkiem", "trollem", "głupolem", "idiotą", "debilem" i "rżnącym głupa głupcem". Jeśli życzysz sobie linki do tych wypowiedzi, to mogę Ci je podać.
Zapewne dostrzegasz dyskretna różnicę miedzy tym, co ja piszę, a tym, co piszą inni. A jednak z nimi ciągle dyskutujesz i nie gniewasz się na nich nawet częściowo.
Jest zatem oczywiste, dlaczego nie chcesz ustosunkować się do części moich wypowiedzi. Otóż moim zdaniem, nie chcesz tego uczynić dlatego, że -- nadal nie wiesz, co napisać na temat "znudzonego mnicha", który według Ciebie jest autorem najstarszej ewangelii; -- obaliłem Twoją tezę, jakoby była ona dziełem ap. Piotra a Marek tylko ją przetłumaczył; -- nie wiesz jak obronić kolejną niejasną wersję odnośnie autorstwa tej ewangelii, w której pojawił się jakiś "Piotr w Rzymie" związany czy też nie z apostołem o tym samym imieniu; -- nadal nie potrafisz obronić swojej tezy, że Jezus w czasie chrztu miał trzydzieści lat; -- umieściłeś się w mateuszowym rodowodzie Jezusa nie zdając sobie sprawy z tego, iż jest to rodowód wadliwy, z błędami, a na dodatek bez związku z pożądaną przez Ciebie magią liczby "14" i nie wiesz, jak z tego wybrnąć.
>(...) 12 apostołów to 12 znaków zodiaku na NIEBIE...,
Na koniec pozostał kolejny wykwit Twojej niebywałej wiedzy. Piszesz o znaczeniu liczby "12" w Biblii oraz o dwunastu apostołach. Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że tych apostołów było nieco więcej, niż dwunastu, gdyż w NT mowa jest o trzynastu lub nawet czternastu apostołach. Oczywiście Ty nic nie wiesz na ten temat i z tej Twojej niewiedzy czar liczby "12" - jakże przez Ciebie pożądany - gdzieś Ci się zapodział.
I jeszcze taka uwaga. Nie zależy mi szczególnie na dyskusji z Tobą i na tym, byś odpowiadał. Nie jesteś w stanie napisać czegokolwiek, co posiadałoby dla mnie jakąś szczególną wartość. Nie interesują mnie Twoje dywagacje w zakresie numerologii, gematrii i astrologii, bo jest to dla mnie bezwartościowe. Nie interesuje mnie również Twoja wiedza na temat religii solarnych, gdyż to, co ja wiem na ich temat, w zupełności mi wystarcza. Oczywiście zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że nie udzielisz mi żadnej odpowiedzi w sprawach, które już kilkakrotnie Ci przypomniałem. Tajemnica "znudzonego mnicha" pozostanie dla mnie symbolem Twojej niewiedzy i dziwadeł, które tu wypisujesz.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Wygląda na to, że częściowo się na mnie gniewasz, a częściowo nie gniewasz.Zdecyduj się. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 25 na 27 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Najpierw podam kilka linków, w których znalazłem pewne informacje, których Ty jesteś autorem:didaskalos(*)wdy/ewangelia-prawdy-gematria/didaskalos(*)angelia-prawdy-religia-prawdy/boskaprawd(*)boska-prawda.html#comment-formboskaprawda.blogspot.com/didaskalos(*)-historyczny-utonal-w-potopie/www.oczko.xtreemhost.com/oczko/Z tych informacji dowiedziałem się m.in., że: (1) Religia prawdy, którą głosisz, jest jedyną prawdziwą religią i jako taka zakończyła wszystkie inne religie. (2) Religia prawdy opiera się na dogmacie mówiącym, że jedyną prawdą jest bezinteresowna miłość. Nie ma innej prawdy. Każda prawda, która nie wyrasta z miłości jest kłamstwem. (3) W dniu 2 maja 2010 roku ogłosiłeś koniec fałszywych religii, które nazywają, szufladkują i dzielą. (4) Twoje przyjście i Twoja misja zostały zapowiedziane i to przez nie byle kogo, bo przez samego Klimuszkę, który ponoć oznajmił kiedyś, że z Polski wyjdzie myśl, która zmieni świat. (5) W związku z tą zapowiedzią Ty przyszedłeś i objawiłeś się ludzkości. (6) Twierdzisz z wrodzoną Ci skromnością, że jako Duch Prawdy jesteś wszystkimi, którzy obudzili w sobie ducha i wszyscy są Tobą. (7) Wierzysz w to, że jakiś duch zesłał prawdę, która jest bezinteresowną miłością. Wierzysz w tego Ducha, wierzysz, że stworzył wszechświat i ewolucyjnie stwarza i prowadzi umysł ludzkości ku prawdzie i ku sobie. (8) Wierzysz, że ten duch przeznaczył Cię na Ducha Prawdy zanim się urodziłeś. (9) Twierdzisz, że religie zapowiadały, że zapanuje królestwo boże - raj na ziemi, gdy zstąpi Duch Prawdy. Ty zatem zstąpiłeś (co wynika również z punktu poprzedniego) i królestwo boże zapanowało na ziemi. (10) Wierzysz, że dostąpiłeś objawienia i że to bóg Ci się objawił. Wierzysz również, że głosisz jego przesłanie. (11) W hymnie na cześć gematrii oświadczyłeś, że Bóg "dzwoni" na numer "669". Numer ten jest sumą trzech liczb: 114+141+414, natomiast ostatnie trzy cyfry Twojego numeru telefonu są zgodne z trzecią z powyższych liczb i na ten numer bóg do Ciebie "zadzwonił". (12) Jedną z wyróżnionych w gematrii cyfr jest cyfra "9", która oznacza nie tylko "zbawienie", ale jest również cyfrą Twojego imienia, które brzmi Sławomir. Dziwnym zbiegiem okoliczności w kilku przedwczorajszych wypowiedziach na tym wątku oznajmiłeś, że religia prawdy zdemaskowała oszustwa i manipulacje ślepych religii a Ty osobiście ogłosiłeś zakończenie wszystkich religii, ponieważ były tylko drogą prowadzącą do religii prawdy. Robisz tajemnicę z tego, gdzie przedstawiłeś tak doniosłe i wiekopomne owoce Twoich przemyśleń, ale jak widzisz, ja coś jednak znalazłem w internecie. Z tego, co przeczytałem wynika niezbicie - a przynajmniej ja tak to odbieram - że jesteś w jednej osobie prorokiem, mesjaszem i zbawicielem. Dzięki temu zrozumiałem jedną z Twoich wypowiedzi na tym forum, że "jesteś tu dla dobra" rafała73, bo akurat do niego kierowałeś swoje słowa. Zapewne sądzisz - ale to tylko moje przypuszczenie - ze jesteś na forum również dla dobra wszystkich jego użytkowników, a więc dla mojego dobra także. Wyrazów wdzięczności z Tego powodu Ci nie wyrażę. Musisz się zadowolić wyrazami mojego politowania. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
|  | -2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > didaskalos(*)wdy/ewangelia-prawdy-gematria/Jak miło, że to odszukałeś, odszedłem z tamtego forum, gdy naczelny cenzor usunął mój komentarz, gdyż zagrażał największej świętości katolickiej ślepej wiary. Teraz jest okazja, żeby to nie przepadło; jeden z uczestników tamtego forum napisał, że w wieczerniku zebrali się apostołowie i Jezus podzielił chleb mówiąc bierzcie i jedzcie to jest ciało moje, następnie wziął kielich i powiedział bierzcie i pijcie, to jest krew moja... Skomentowałem to w następujący sposób: jest to metafora zaczerpnięta z religii starożytnego Egiptu, gdzie Ozyrys, bóg zboża, karmił Egipcjan swoim ciałem (chlebem), a Izydzie dał do picia z kielicha swoją krew, by pamiętała o nim po jego śmierci. Jeżeli chodzi o wątek "Gematria" to warto wskazać na błąd w Biblii: "Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń." (Mat.1:17)... no i się nie zgadza, bo jest: 1.Abraham 2.Izaak 3.Jakub 4.Juda 5.Fares 6.Ezron 7.Aram 8.Aminadab 9.Naasson 10. Salmon 11.Booz 12.Obed 13.Jesse 14.Dawid 1.Salomon 2.Roboam 3.Abiasz 4.Asa 5.Jozafat 6.Joram 7.Ozjasz 8.Joatam 9.Achaz 10.Ezechiasz 11.Manasses 12.Amos 13.Jozjasz 14.Jechoniasz 1.Salatiel 2.Zorobabel 3.Abiud 4.Eliakim 5.Azor 6.Sadok 7.Achim 8.Eliud 9.Eleazar 10.Mattan 11.Jakub 12.Józef 13.Jezus 14.( ? ) Bóg "zadzwonił"? - 141 ostatnie cyfry telefonu mojej Żony, 414 ostatnie cyfry mojego telefonu... 14 14 14 ..., jeśli tak to na ostatniej pozycji powinien być zapowiadany w wielu religiach Duch Prawdy 14.( ? ) ... oczywiście to tylko Gematria... > (5) W związku z tą zapowiedzią Ty przyszedłeś i objawiłeś się ludzkości.Jestem zwykłym człowiekiem, objawiłem ludzkości Prawdę, nie siebie. > (6) Twierdzisz z wrodzoną Ci skromnością, że jako Duch Prawdy jesteś wszystkimi, którzy obudzili w sobie ducha i wszyscy są Tobą.Wszyscy, którzy obudzili w sobie Ducha są Chrystusem=Duchem Prawdy, nie tylko ja. > (9) Twierdzisz, że religie zapowiadały, że zapanuje królestwo boże - raj na ziemi, gdy zstąpi Duch Prawdy. Ty zatem zstąpiłeś (co wynika również z punktu poprzedniego) i królestwo boże zapanowało na ziemi.Duch Prawdy zstępuje = budzi się w Umysłach ludzi od zarania dziejów, a Królestwo Boże zapanuje, gdy obudzi się w większości ludzi, ale to nie za naszych czasów, jeszcze dużo wody upłynie. > (10) Wierzysz, że dostąpiłeś objawienia i że to bóg Ci się objawił. Wierzysz również, że głosisz jego przesłanie.Objawienie nie jest dobrym słowem, lepsze to oświecenie, przebudzenie, iluminacja. > Robisz tajemnicę z tego[/url], gdzie przedstawiłeś tak doniosłe i wiekopomne owoce Twoich przemyśleń, ale jak widzisz, ja coś jednak znalazłem w internecie.Nie robiłem nigdy tajemnicy z Przesłania, które głoszę, jest powszechnie dostępne w internecie i publikacjach. > Z tego, co przeczytałem wynika niezbicie - a przynajmniej ja tak to odbieram - że jesteś w jednej osobie prorokiem, mesjaszem i zbawicielem.Błędnie odbierasz, nikt nigdy nie był prorokiem, ani zbawicielem, każdy może się zbawić sam i innego zbawienia nie ma. > Musisz się zadowolić wyrazami mojego politowania.Ty również musisz się zadowolić wyrazami mojego politowania z racji małego rozumienia co piszę.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 2 na 2 | niestadny (2492 punktów) |
Rytel, Męcikał i Mylof, z którego trzydzieści kilka lat temu wypływaliśmy na spływ Brdą. Fajne tereny! 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| |  | 2 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > (..) 7.Achim 8.Eliud 9.Eleazar 10.Mattan 11.Jakub 12.Józef 13.Jezus 14. ( ? )> Bóg "zadzwonił"? - 141 ostatnie cyfry telefonu mojej Żony, 414> ostatnie cyfry mojego telefonu... 14 14 14 ..., jeśli tak to> na ostatniej pozycji powinien być zapowiadany w wielu religiach> Duch Prawdy 14.( ? )> Wszyscy, którzy obudzili w sobie Ducha są Chrystusem=Duchem Prawdy, nie tylko ja.> Duch Prawdy zstępuje = budzi się w Umysłach ludzi od zarania dziejówWarto tutaj zapoznać się z faktem, że Adolf Hitler w gazetach niemieckich od 1933 do 1945 uważany i sławiony był jako Mesjasz i Nowy Chrystus = Wybawiciel Ludzkości. Joseph Goebbels (osoba wierząca wychowana w duchu religijnym) o Hitlerze mówił: "albo Chrystus, albo święty Jan". Myślę Sławek, że nie przypadkiem stawiasz siebie w dalszej pozycji rodowodu Jezusa. Warto w tym kontekście zapoznać się z terminem "kompleks mesjasza" w Wikipedii. Poza tym: historia.f(*)tia-z-kompleksem-mesjasza-1212Znaki Sławku nie kłamią, szczególnie te w postaci celnych spostrzeżeń niegłupich ludzi (tu historyków i psychiatrów). Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
7 na 7 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Jakie jest wasze zdanie? Które wyznanie bardziej szanujecie? Zapraszam. Pozdrawiam.
Ja tam wolę Koziołka Matołka od Kaczora Donalda.*
*może być na odwrót
|
|
 | | Bragiel (220 punktów) | >>Jakie jest wasze zdanie? Które wyznanie bardziej szanujecie? Zapraszam. Pozdrawiam. >Ja tam wolę Koziołka Matołka od Kaczora Donalda.* >*może być na odwrót Hehe...
Ja też bym wolał Kubusia Puchatka, ale z dwojga złego już chyba lepszy katolicyzm niż protestantyzm. Zawsze to lepiej mieć ładną Boginie, bo Maryja idzie już, powoli, ale w kierunku ubóstwienia. Kto wie, może kiedyś...
Jan Paweł II miał Totuus Tuus, -cały twój, motto skierowane do Maryi.
Więc to już tylko krok. Lepiej mieć za Boga ładną panią niż dziadka z siwą brodą.
Oczywiście mówię irnonicznie, ale ostatnio czytałem, ze mariologia rośnie w siłę w Kościele rzymskim.
I nie wiem jak ateiści moga atakowac katolików za Maryję...Że nie ma jej w Biblii, jest tylko w kilku miejscach.
Ale zrobili z niej już prawie Boga i fajnie.
Z dziecinstwa miło wspominam Maryję, a Boga Ojca-Jehowe, jakoś go nie trawiłem od dziecka.
Pozdrawiam.
|
|
|  | 6 na 6 | DyktaFon (9281 punktów) | Ja bym jednak przyjął założenie, że religie (jakiekolwiek!) to po prostu oszustwo i manipulacja społeczna na mega skalę. I żadne plusy lub minusy jakiejkolwiek religii nie przykryją faktu, że chodzi o oszukiwanie części społeczeństwa przez inną część w celach najzwyklejszego rabunku ich dóbr.
Koniec definicji i dywagacji o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy.
|
|
| |  | -3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ja bym jednak przyjął założenie, że religie (jakiekolwiek!) to po prostu oszustwo i manipulacja społeczna Błędne założenie, Religia Prawdy zdemaskowała oszustwa i manipulacje ślepych religii..., wszystkie są już tylko niechlubną historią Religii, od 2 maja 2010 roku na Ziemi obowiązuje tylko jedna Religia Prawdy i chociaż wiele fałszywych religii (pseudoreligii) będzie jeszcze długo zwodzić ludzi, szkodzić Religii (i Bogu jeśli istnieje), to duchowo są one już zakończone.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 5 na 5 | szarley (54911 punktów) | >od 2 maja 2010 roku na Ziemi obowiązuje tylko jedna Religia Prawdy i chociaż wiele fałszywych religii (pseudoreligii) będzie jeszcze długo zwodzić ludzi, szkodzić Religii (i Bogu jeśli istnieje), to duchowo są one już zakończone.
Cóż się wydarzyło 2 maja 2010, bo chyba coś przespałem?
|
|
| | | |  | -3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Cóż się wydarzyło 2 maja 2010, bo chyba coś przespałem? Ogłosiłem zakończenie wszystkich religii, były tylko drogą prowadzącą do Religii Prawdy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | szarley (54911 punktów) | > >Cóż się wydarzyło 2 maja 2010, bo chyba coś przespałem?> Ogłosiłem zakończenie wszystkich religii, były tylko drogą prowadzącą do Religii Prawdy.Ogłosiłeś??????? A gdzie!?!?!?!? Bo czytam każdy numer i Gazety Wodzisławskiej i Nowin i Kuriera.... Może na jaką ambonę wlazłeś? Tylko nie spadnij
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >>Cóż się wydarzyło 2 maja 2010, bo chyba coś przespałem?> >Ogłosiłem zakończenie wszystkich religii, były tylko drogą prowadzącą do Religii Prawdy.> Ogłosiłeś???????> A gdzie!?!?!?!?> Bo czytam każdy numer> i Gazety Wodzisławskiej i Nowin i Kuriera....> Może na jaką ambonę wlazłeś? Tylko nie sleć>  Sam widzisz. Nie wiem jak to robisz Szarley ale pamiętam że scieliśmy się o Azoty Tarnów o takie tam. Ale nie pamiętam jakiś Twoich jazd religijnych. A może lepiej nic nie mów
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54911 punktów) | > Nie wiem jak to robisz Szarley ale pamiętam że scieliśmy się o Azoty Tarnów o takie tam.> Ale nie pamiętam jakiś Twoich jazd religijnych.> A może lepiej nic nie mów  A powiem  Z wieloma Twoimi poglądami się nie zgadzam. Nadal uważam, że czasem masz ciężki styl  Ale to nie wyklucza szacunku. > Ale nie pamiętam jakiś Twoich jazd religijnych.Nie, ponieważ, ludzie, którzy do ateismu przyszli drogą przemyśleń, prawie zawsze są tolerancyjni wobec mojej religijności, z tymi, dla których ateism jest religią czasem się zwadzę, ale nikt z nas nie poradzi wytrzymać wszystkiego Nie mam "jazd religijnych" choć czasem, kiedy ktoś pisze bzdury, to nawet kościoła jestem w stanie bronić, choć jestem antyklerykałem Nie mam "jazd religijnych" bo przekonuje się przykładem a nawraca słowami. Nikogo nie nawracam. Przekonywać przez net nie poradzę.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
> A powiem  > Z wieloma Twoimi poglądami się nie zgadzam. Nadal uważam, że czasem masz ciężki styl  A tam ciężki. Ciężki styl to jest między Odrą a Bugiem. Jak nie chcesz paliwa podebrać z baku na firmie to jesteś dziwak konfident. A mechanik orżnie Cię na częściach choć polecany jest. > Ale to nie wyklucza szacunku.> >Ale nie pamiętam jakiś Twoich jazd religijnych.> Nie, ponieważ, ludzie, którzy do ateismu przyszli drogą przemyśleń, prawie zawsze są tolerancyjni wobec mojej religijności, z tymi, dla których ateism jest religią czasem się zwadzę, ale nikt z nas nie poradzi wytrzymać wszystkiegoDobra dobra  jedziesz w ogonach prezentacji swojej religii. Ale jak widzisz roboty nie brak.
|
|
| | | | | | | | |  | | Bragiel (220 punktów) | Ja się oczywiście zgadzam, że to trochę jak dyskusja o wyższości gangreny nad zapaleniem opon mózgowych.
Ale jednak dostrzegam pewną sympatię dla protestantyzmu u ateistów. Które bardzo szybko by przemija, gdyby się z nimi rzeczywiście zetknęli.
Oczywiście tez nie generalizuje, bo może się zdarzyć przyzwoity protestant, przyzwoity katolik i świnia ateista(sam jestem ateistą, ale mniemam, że nie świnią).
Częstym argumentem antykatolickim a pro-protestanckim jest fakt mieszania się katolików do polityki. Oczywiscie-chciałbym, żeby się nie mieszali. Jednak co powiedzieć tu o protestantach... Duchowni protestantcy są członkami parlamentu Wielkiej Brytani w XXI wieku. Jezeli się orientuje, nie ma w żadnym kraju duchownych katolickich w parlamencie(jeżeli się mylę, to proszę o korektę).
Pastorzy są prezydentami krajów, premierami.
W USa w protestanckich stanach, do lat 60tych XX wieku każdy urzędnik musiał być wierzącym protestantem i musiał przysięgac na Biblię.
Dania i Norwegia sa państwami wyznaniowymi, Szwecja rozdzieliła kościół od państwa bardzo niedawno. Każdy nowo narodzony Dunczyk, rodzi się jako luteranin, podobnie Norweg.
To już nawet polski katolicyzm tak nie idzie daleko.
Cięzko rozmawiac o takich sprawach, bo większosć Polaków widzi tylko tych złych katolików i wyimaginowanych protestantów. Sam jestem wrogiem wszelkich religii ale osobiście uważam, że wyznania protestanckie są bnardziej niebezpieczne i dla pojedynczego człowieka i dla całych państw.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ja się oczywiście zgadzam, że to trochę jak dyskusja o wyższości gangreny nad zapaleniem opon mózgowych. To po co bronisz katolicyzmu, skoro to gangrena tocząca nasz kraj?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | > Duchowni protestantcy są członkami parlamentu Wielkiej Brytani w XXI wieku.W Polsce również pl.wikipedia.org/wiki/John_GodsonCo z tego wynika? Głosują zgodnie z własnymi religijnymi przekonaniami, ale nie przyjmują przy tym poleceń od pozaparlamentarnych przełożonych > Sam jestem wrogiem wszelkich religii ale osobiście uważam, że wyznania protestanckie są bnardziej niebezpieczne i dla pojedynczego człowieka i dla całych państw.Piszesz, piszesz, piszesz a dowodu brak
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Bragiel (220 punktów) | > >Duchowni protestantcy są członkami parlamentu Wielkiej Brytani w XXI wieku.> W Polsce również> pl.wikipedia.org/wiki/John_Godson> Co z tego wynika? Głosują zgodnie z własnymi religijnymi przekonaniami, ale nie przyjmują przy tym poleceń od pozaparlamentarnych przełożonych> >Sam jestem wrogiem wszelkich religii ale osobiście uważam, że wyznania protestanckie są bnardziej niebezpieczne i dla pojedynczego człowieka i dla całych państw.> Piszesz, piszesz, piszesz a dowodu brakTak, zgadza się w Polsce też są duchowni protestantcy w parlamencie. Ale to chyba tylko potwierdza tezę, iz duchowni protestanccy pchają się do polityki... Osobiście, stan na 2015, nie byłem w stanie znaleźć państwa w którym w parlamencie/rządzie byliby księża/biskupi katoliccy. Duchownych protestanckich w tym i biskupów protestankcich na świecie jest mnóstwo w wielkiej ilości pralementów. Wielu dudchownym protestanckich to prezydenci państw(szczególnie w Afryce i Oceanii). To tak tylko by wykazać, że protestanccy duchowni również mieszają się do polityki. Oczywiście katoliccy też i również to potępiam. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Ale jednak dostrzegam pewną sympatię dla protestantyzmu u ateistów. Gdzie ją dostrzegasz? >Które bardzo szybko by przemija, gdyby się z nimi rzeczywiście zetknęli. Skąd wiesz? >Częstym argumentem antykatolickim a pro-protestanckim jest fakt mieszania się katolików do polityki. Częstym i jak najbardziej zasadnym. Choć gdyby to protestanci tak się w Polsce panoszyli to wtedy oni byliby krytykowani. >Jednak co powiedzieć tu o protestantach... Nic. Jakoś nie widać żeby próbowali w Polsce swoje tabu narzucać. >Cięzko rozmawiac o takich sprawach, bo większosć Polaków widzi tylko tych złych katolików i wyimaginowanych protestantów. Ciężko rozmawiać (powiedzmy) bo po co się skupiać na wyimaginowanym problemie gdy do rozwiązania jest jak najbardziej realny.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ogłosiłeś??????? >A gdzie!?!?!?!? >Bo czytam każdy numer >i Gazety Wodzisławskiej i Nowin i Kuriera.... >Może na jaką ambonę wlazłeś? Tylko nie spadnij Z nowościami tak jest, że wielu współczesnych umrze nie poznawszy...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>Ogłosiłeś??????? >>A gdzie!?!?!?!? >>Bo czytam każdy numer >>i Gazety Wodzisławskiej i Nowin i Kuriera.... >>Może na jaką ambonę wlazłeś? Tylko nie spadnij >Z nowościami tak jest, że wielu współczesnych umrze nie poznawszy...
A gdzeżeś to ciuliczku ogłosił???????
|
|
| | | | | | | |  | -3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >A gdzeżeś to ciuliczku ogłosił??????? Nie twoja sprawa ciuliczku.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . A gdzeżeś to ciuliczku ogłosił???????> Nie twoja sprawa ciuliczku.Pan Andrzej.51 znalazł wszelkie tych "prawd" adresy: www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,659636#w659906(I dzięki mu za to!) Jest co poczytać, warte jest to polecenia wszystkim Pańskim dyskutantom z naszego forum. Trzeba wiedzieć z kim ma się do czynienia. @@@ .
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | farmer (22440 punktów) | >>Cóż się wydarzyło 2 maja 2010, bo chyba coś przespałem? >Ogłosiłem zakończenie wszystkich religii, były tylko drogą prowadzącą do Religii Prawdy.
Zajebiste. Co tam słychać. A nic. Wczoraj zakończyłem wszystkie religie. A ja kupiłem sobie baterie na Allegro. Luz.
Załóż choć jakieś hasło w wikipedi.
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Cóż się wydarzyło 2 maja 2010, bo chyba coś przespałem? >>Ogłosiłem zakończenie wszystkich religii, były tylko drogą prowadzącą do Religii Prawdy. >Zajebiste. >Co tam słychać. A nic. Wczoraj zakończyłem wszystkie religie. >A ja kupiłem sobie baterie na Allegro. Luz. >Załóż choć jakieś hasło w wikipedi. Nie jestem pyszałkiem, jak ktoś uzna, że warto założy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54911 punktów) | >Nie jestem pyszałkiem,
Pewnie, że nie jesteś!!!! Obaliłeś wszystkie religie Świata, udowodniłeś błąd wszytskim ateistom ale to skromność skromność skromność...
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | >>Nie jestem pyszałkiem, >Pewnie, że nie jesteś!!!! > Obaliłeś wszystkie religie Świata, udowodniłeś błąd wszytskim ateistom ale to skromność skromność skromność...
Nie prowokuj, bo nam się samo-obwiesi na krzyżu, maluczki...
Albo do skał Kaukazu samo-przykuje, pokorny...
Drobner, bezduszny.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | farmer (22440 punktów) |
>>Załóż choć jakieś hasło w wikipedi. >Nie jestem pyszałkiem, jak ktoś uzna, że warto założy.
Ale kto, jak nikt o tym nie wie. A tu z tego forum to chyba po pijaku dla zgrywy. I to chyba w nonsensopedi.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jak ktoś uzna, że warto założy.Od 2 maja 2010r. widać nieustannie uznawano, że nie warto. I przełom 2014/15r. na forum Racjonalista to potwierdza. Ale czym to jest dla błędnego rycerza Don-Ducha Prawdy-Kichota  > Nie jestem pyszałkiemDobrze że piszesz, sami byśmy na to nie wpadli 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 2 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
2 na 2 | Grzegorz (5685 punktów) | >Może ktoś twierdzi i jest w stanie bronić tezy, że protestantyzm jest z punktu widzenia ateisty, mniej szkodliwy?
Jeśli chodzi o nasz kraj to tej tezy nie trzeba chyba bronić.
Natomiast ogólnie protestantyzm nie wchrzania się w politykę w takiej mierze jak KRK (mówię o stanie obecnym, nie o rysie historycznym, czy ciekawostkach typu że np. nowo narodzeni Szwedzi bodajże do 2000 roku byli domyślnie protestantami).
>Protestanci udowadniają, że Judasz powiesił i spadał głową w dół...czy robią jakieś ekwilibrystyczne sztuczki by uzasadniać oczywiste sprzeczności. Poprawka - część z nich tak robi. Protestantyzm to setki niezwiązanych ze sobą ruchów, różniących się od siebie dość konkretnie, więc niewiele jest rzeczy o których można powiedzieć że "protestanci to czy tamto". Zresztą popatrz na Stany - znajdziesz tam szeroki przekrój od oszołomów wierzących w kreacjonizm i traktującym Biblię literalnie, do liberałów jak np. unitarianie.
|
|
1 na 1 | Heremis (587 punktów) | Ostatnio miałem sporo do czynienia z małżeństwem protestantów, ściślej adwentyści. Pewnego pastor chodził po domach i robił ankietę na temat poglądów religijnych mieszkańców miasta, dla orientacji co w trawie piszczy. Wdałem się z nim w dłuższą dyskusję, był zdziwiony, że w miarę orientowałem się w Piśmie i miałem jakieś pojęcie. Zaprosił mnie wtedy do siebie. Zawitałem do niego i zaczęło się najpierw delikatne, a z każdym spotkaniem coraz bardziej inwazyjne nawracanie, udowadnianie, że Biblia to słowo boże, szczególnie kładł nacisk na "spełnione proroctwa" i swoje wyliczenia. Asertywnie mówiłem, że mam swoją drogę, inna sprawa, że uczciwie przyznaję iż wielu rzeczy nie wiem. Jednak to co wiem, nie pozwala mi uznać Biblii za natchnioną, obecnie mam czasu na wizyty u niego, ale pastor zaprasza i oczywiście modli się za mnie ze swoją żoną. Mi to nie przeszkadza, generalnie przyjaźni i mili ludzie, ale gdy ujawniłem wprost swoje dość buddyjskie podejście do spraw wiary, on a zwłaszcza jego żona byli wręcz oburzeni, bo jak można być samemu sobie "bogiem", nie wierzyć, że jest osobowy itd. Od tego momentu uznałem, że przystopuję ze spotkaniami. Oczywiście można z nimi porozmawiać na różne tematy i jest miło, niestety tematyka wiary w ich wykonaniu jest inwazyjna. Czasem mam ochotę wprost powiedzieć, że dla mnie bóg z ST to czysty szatan, a sam tekst w dużej mierze jest nieadekwatny i wręcz absurdalny, jednak powstrzymuję się, aby ich nie urazić. Nie chcę też w jakikolwiek sposób ingerować ich sprawy wiary. Protestanci są bardziej świadomi to oczywiste, poza tym dużą rolę w ich wierze ma osobiste doświadczenie, z tego co widzę. Tutaj mam podobnie, moje doświadczenia bardzo wpłynęły na kształt mojej wiary, która zupełnie odbiega od ich wiary. Wracając do Biblii, zapytałem raz czy niepojęte Bóstwo może być poznawalne przez jedną księgę, jednak to pytanie jakoś obeszli i nie podjęli rozmowy na ten temat.
"Com napisał, napisałem" J 19, 22
|
|
 | 1 na 1 | Eliasz (3 punktów) | > ... Wracając do Biblii, zapytałem raz czy niepojęte Bóstwo może być poznawalne przez jedną księgę, jednak to pytanie jakoś obeszli i nie podjęli rozmowy na ten temat.Na to pytanie odpowie sama Biblia: "Jeśli kto mniema, że coś poznał, jeszcze nie poznał, jak należało poznać; lecz jeśli kto miłuje Boga, do tego przyznaje się Bóg." (1 List do Koryntian 8,2-3) Możesz poznać człowieka, ale nie musisz do końca go znać, w końcu ludzie bywają nieprzewidywalni. Tak samo według chrześcijaństwa jest z Bogiem. Poznanie Go jest warunkiem koniecznym do zbawienia (Ew. Jana 17,3), ale do końca nigdy go nie poznasz (czyt. nie zrozumiesz) bo twój umysł jest ograniczony. Możliwe będzie to dopiero w niebie (1 Koryntian 13,12) - tak naucza Biblia.
|
|
|  | 2 na 2 | Heremis (587 punktów) | > - tak naucza Biblia.  W porządku niemniej jednak dla mnie Biblia nie jest niepodważalnym autorytetem 
"Com napisał, napisałem" J 19, 22
|
|
|  | 1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Na to pytanie odpowie sama Biblia: "Jeśli kto mniema, że coś poznał, jeszcze nie poznał, jak należało poznać; lecz jeśli kto miłuje Boga, do tego przyznaje się Bóg." (1 List do Koryntian 8,2-3)> Możesz poznać człowieka, ale nie musisz do końca go znać, w końcu ludzie bywają nieprzewidywalni. Tak samo według chrześcijaństwa jest z Bogiem. Poznanie Go jest warunkiem koniecznym do zbawienia (Ew. Jana 17,3), ale do końca nigdy go nie poznasz (czyt. nie zrozumiesz) bo twój umysł jest ograniczony. Możliwe będzie to dopiero w niebie (1 Koryntian 13,12) - tak naucza Biblia.  Ej tam, ej tam - opowiadasz Pan. Pojęcie Boga jest doskonale wyjaśnione: "Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice - Nieskończony Wzgardzony - okryty chwałą, śmiertelny - król nad wiekami A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami"Tylko poczytać autoryteta trzeba. @@@ .
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Tylko poczytać autoryteta trzeba. Tylko głupcy wierzą w autorytety.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 3 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Tylko poczytać autoryteta trzeba.> Tylko głupcy wierzą w autorytety.Po raz pierwszy się z Panem zgadzam, ale piszę o tym tu od lat - lecz Pan dużo pisze, a mało czyta. www.racjon(*)m.php/s,659636/z,0/d,3#w659909Szkoda tylko, że Pan wprowadzenia w nasz portal nie przeczytał. Tam - miedzy innymi - jest napisane: Ironia i sarkazm. Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą. Oznacza więc sięgnięcie do świetnych wzorów oświeceniowych pamfletów, tak skutecznie i nieubłaganie, a przy tym wszystkim w tak lekkiej formie, tropiących relikty mentalności pierwotno-irracjonalnej we współczesnych im społeczeństwach" (Zygmunt Poniatowski).
Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich".
Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.@@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Pan ... mało czyta. Jasnowidz? >Szkoda tylko, że Pan wprowadzenia w nasz portal nie przeczytał. A jednak nie jasnowidz, bajdała.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Tylko głupcy wierzą w autorytety.Wiec teraz wiesz dlaczego nikt tutaj nie bierze Twojego belkotu na powaznie
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Tylko głupcy wierzą w autorytety.> Wiec teraz wiesz dlaczego nikt tutaj nie bierze Twojego belkotu na powaznie  Jak chcesz być poważny to mów za siebie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >>Tylko głupcy wierzą w autorytety.> >Wiec teraz wiesz dlaczego nikt tutaj nie bierze Twojego belkotu na powaznie  > Jak chcesz być poważny to mów za siebie.No to pokaz jednego.
|
|
| Bragiel (220 punktów) | Widzę, że ktoś tu posprzątał. Czytałem wczoraj wypowiedzi na forum protestanckim dotyczące Smerfów. Nie policji-tylko bajki Smerfy. Smerfy mają przekazy podprogowe. Szatanskie. Podobnież bajki Disneya. Bo przeczytaniu tego zwątpiłem co jest bardziej sensowen -protestantyzm czy katolicyzm. www.bragiel.blox.pl Świat według Brągiela
|
|
 | | farmer (22440 punktów) | >Widzę, że ktoś tu posprzątał.
No. Zabawki porozkładane, cukiermączka urobiona, ale ktoś się poskarżył mamie. Ale absolutnie masz racje, Twoja piaskownica jest. Życie.
>Bo przeczytaniu tego zwątpiłem co jest bardziej sensowen -protestantyzm czy katolicyzm.
Sensowne? Czy raczej stopień koegzystencji z otoczeniem.
|
|
|  | | Bragiel (220 punktów) | > >> Sensowne? Czy raczej stopień koegzystencji z otoczeniem.> Co byłoby, gdyby w Polsce mielibyśmy 33 miliony fundamentalistycznych purytan... Ja sam nie lubię katolizymu. Jestem nawet bardziej antyteistą niż ateistą. Ale poza artykułem o obrazie uczuć religijnych, nie odczuwam żadnej formy prześladowania mnie jako ateistę. W wielu krajach protestanckich ateista nawet nie może sprawować przeróżnych urzędów. Także, według mnie, nie jest tak, że są ci wredni katole i ci dobrzy, wyimaginowani protestanci. Całe chrześcijaństwo dla mnie jest nieporozumieniem i atakowanie katolików za to, że mają swoje własne niebiblijne doktryny, to dla mnie nie kuriozum. Pozdrawiam. www.bragiel.blox.pl Świat według Brągiela
|
|
| |  | | szarley (54911 punktów) | >W wielu krajach protestanckich ateista nawet nie może sprawować przeróżnych urzędów.
Tiaaaaa. Nie może być królem Danii
Coś jeszcze?
|
|
|  | | Bragiel (220 punktów) | > >> Sensowne? Czy raczej stopień koegzystencji z otoczeniem.> Co byłoby, gdyby w Polsce mielibyśmy 33 miliony fundamentalistycznych purytan... Ja sam nie lubię katolizymu. Jestem nawet bardziej antyteistą niż ateistą. Ale poza artykułem o obrazie uczuć religijnych, nie odczuwam żadnej formy prześladowania mnie jako ateistę. W wielu krajach protestanckich ateista nawet nie może sprawować przeróżnych urzędów. Także, według mnie, nie jest tak, że są ci wredni katole i ci dobrzy, wyimaginowani protestanci. Całe chrześcijaństwo dla mnie jest nieporozumieniem i atakowanie katolików za to, że mają swoje własne niebiblijne doktryny, to dla mnie nie kuriozum. Pozdrawiam. www.bragiel.blox.pl Świat według Brągiela
|
|
1 na 1 | Koraszewski (82900 punktów) | |
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Co mnie szokuje to fakt, iż często ateiści atakują katolików powołując się na...Biblie. >Że tego w Biblii nie ma, że nie ma tamtego... >Że nie ma MAryi, obrazów, rzeźb-to powinno być zabronione. >Często zastanawiam się, czy ateizm u niektórych to nie tylko taka chęc dokopania katolikom. >Bo przecież dla mnie, jako dla ateisty, Biblia jest bełkotem nic dla mnie nie znaczy i dlaczegóżbym >miał atakowac katolików za to, ze odchodząjak moga od tej okrutnej księgi...
Ponieważ wytyka się im niekonsekwencję, która pokazuje czarno na białym, że ich religia jest wewnętrznie sprzeczna. No bo uważają Biblię za świętą księgę a wierzę w niebiblijne dogmaty czyli jeśli jest tak jak twierdzą katolicy, że Biblia jest świętą księgą to oni wierzą w coś niezgodnego z nią. Chodzi tu jedynie o wykazanie, że sami sobie przeczą a nie chęć dopieczenia im czy też pogląd, że Biblia ma jakąś inną wartość niż jako fenomen kulturowy i psychologiczny.
Znam pewną rodzinę świadków Jehowy i o ile nie zgadzam się z ich stwierdzeniami to szanuję ich za wewnętrzną spójność poglądów, czego o katolikach pragmatykach niestety nie można powiedzieć. Ale katolicy są bliżej nam jeśli chodzi o wyznawane życiowe zasady. Większość, których znam dopasowuje sobie prawdy religijne pod swoją osobę czyli religia w ich przypadku nie jest czymś co nimi rządzi. Czyli stajemy przed oceną ludzi postępujących logicznie ale mówiących nielogiczne głupoty i wierzących w to (większość katolików) z ludźmi, którzy robią to w co wierzą. Ehh w zasadzie to nie da się tego porównać- jedno i drugie zjawisko jest złe ale katolików się bardziej nie lubi bo mogą mieć bezpośredni wpływ na prawo w Polsce.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|