 |
Nie jestem ateistą, ale wiem, że Boga nie ma. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-08-2015 22:33 | woma (381 punktów) | Nie jestem ateistą, ale wiem, że Boga nie ma.
1 na 1 | Ateistą nie jestem, bo nie mogę wykluczyć istnienia Boga. Natomiast teistą nie jestem, bo nie potrafię określić kim lub czym powinien być Bóg. Wiem natomiast, że nie istnieje żaden z Bogów, którzy byli lub są przedmiotem kultu religijnego. Nietrudno to zresztą udowodnić, ponieważ dowodów na to dostarczają same religie. Ograniczę się do wykazania, że nie istnieje Bóg katolików, bo w analogiczny sposób można wykazać nieistnienie każdego innego Boga.
Katolicy twierdzą, że Bóg jest wieczny, wszechobecny, wszechwiedzący i wszechmogący. Opisują co i jak stworzył, a także jaką rolę powierzył temu, co stworzył. Może to być prawdą tylko wówczas, gdy wiedza ta pochodzi wprost od Boga, bowiem tylko Bóg może mieć taką wiedzę. Jeżeli jednak katolicy nie mówią prawdy, to albo źródłem ich wiedzy wcale nie jest Bóg, albo Bóg kłamał. Jeżeli wiedza katolików nie pochodzi od Boga, to znaczy, że Bóg taki, jakim go opisują, nie istnieje i został przez nich wymyślony. Jeżeli natomiast Bóg kłamał, to znaczy, że albo przypisał sobie działania i moce rzeczywistego Boga, a wobec tego sam Bogiem nie jest, albo to, co przekazał katolikom, jest jego konfabulacją, co również dowodzi, że Bogiem nie jest. W tej sytuacji wystarczy skonfrontować twierdzenia katolików z rzeczywistością. Jeżeli twierdzenia te nie odpowiadają rzeczywistości, to Bóg katolików nie może być prawdziwym Bogiem, a wobec tego nie istnieje.
Katolicy twierdzą, że Bóg na początku stworzył niebo i ziemię. Ziemia była pustkowiem, a ciemność zalegała głębię wód. Następnie Bóg stworzył światło-dzień i oddzielił je od ciemności-nocy. Później pośród wód powstało sklepienie-niebo, które rozdzieliło wody poniżej nieba od wód nad niebem. Wody spod nieba skupiły się w jedno miejsce-morze i ukazał się ląd-ziemia. Ziemia pokryła się wszelką roślinnością. Potem Bóg stworzył dwa wielkie, jasne światła (pana dnia i pana nocy), a także gwiazdy. Następnie stworzył zwierzęta i na końcu ludzi. Ludziom nakazał żywić się roślinami oraz ich nasionami i owocami, a zwierzętom kazał jeść trawę.
Taka wiedza nie może pochodzić od Boga. Taką wiedzę mógł przekazać tylko ktoś, kto nie miał pojęcia nie tylko o tym jak powstał Wszechświat, ale nawet o tym, że Wszechświat w ogóle istnieje. Nie ma więc wątpliwości, że Bóg katolików nie istnieje. Katolicy dostarczają jeszcze wiele innych dowodów na to, że ich Bóg nie może być Bogiem, ale one tylko potwierdzają to, co już wykazałem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Duch Prawdy (14787 punktów) | > Wiem natomiast, że nie istnieje żaden z Bogów, którzy byli lub są przedmiotem kultu religijnego. Nietrudno to zresztą udowodnić, ponieważ dowodów na to dostarczają same religie. Ograniczę się do wykazania, że nie istnieje Bóg katolików, bo w analogiczny sposób można wykazać nieistnienie każdego innego Boga.No to analogicznie wykaż nieistnienie Boga Religii Prawdy: boskaprawda.blogspot.com/
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 5 na 7 | woma (381 punktów) | Nie ma wątpliwości, że Religia Prawdy jest efektem konfabulacji. Powstała więc - podobnie jak inne religie - na kłamstwie. W tej sytuacji opisywany przez nią Bóg nie może być prawdziwy, a wobec tego nie istnieje.
|
|
|  | 1 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Nie ma wątpliwości, że Religia Prawdy jest efektem konfabulacji. Jesteśmy na forum "Racjonalista" i to zobowiązuje do logicznego myślenia. Założyłeś wątek, którego treść jest wewnętrznie sprzeczna, w tytule piszesz: " Nie jestem ateistą, ale wiem, że Boga nie ma." i zaczynasz wątek zdaniem: " Ateistą nie jestem, bo nie mogę wykluczyć istnienia Boga." Twoje wywody to konfabulacja.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 5 na 7 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jesteśmy na forum "Racjonalista" i to zobowiązuje do logicznego myśleniaAno zobowiązuje, zobowiązuje - nie tylko myślenia, ale i działania 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Założyłeś wątek, którego treść jest wewnętrznie sprzeczna,> w tytule piszesz: " Nie jestem ateistą, ale wiem,> że Boga nie ma." i zaczynasz wątek zdaniem: " Ateistą> nie jestem, bo nie mogę wykluczyć istnienia Boga."> Twoje wywody to konfabulacja.Zanim określi się czyjeś wywody konfabulacją, warto przeczytać cały spis i zastanowić się nad tym, o czym tak naprawdę autor napisał, z jakiego powodu to zrobił i jakiego rodzaju skróty używa. Jak dla mnie, wątek i tytuł jest całkowicie spójny, a w określeniu "Boga nie ma" zawarty jest Bóg w rozumieniu kultów religijnych. Cyt. za kol. woma: Cytat:nie istnieje żaden z Bogów, którzy byli lub są przedmiotem kultu religijnego Innymi słowy Autor nie wyklucza Boga poza tymi kultami, znajduje to potwierdzenie w słowach "nie mogę wykluczyć istnienia Boga", ale wszelkie atrybuty Bogów religii wg niego można z powodzeniem obalić, wykazując ich logiczną sprzeczność, czy wręcz absurdalność. Reasumując: dla mnie to, co napisał kol. woma nie nastręcza trudności w uchwyceniu sedna, choć wyznawcy Religii Prawdy mają zapewne inaczej, ale pociesz się - nie tylko tej religii. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Post, który linkujesz ma już moją odpowiedź.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | 2 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie ma wątpliwości, że Religia Prawdy jest efektem konfabulacji> Powstała więc - podobnie jak inne religie - na kłamstwieHm, a mnie się zdawało, że kol. Duch Prawdy swą misję duchowo-religijno-boską na Racjonaliscie zakońćzył 26go maja.. www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928Świat jest pełen niespodzianek  Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | 6 na 8 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No to analogicznie wykaż nieistnienie Boga Religii Prawdy:> boskaprawda.blogspot.com/Chwytamy się argumentów ad ignorantiam Duchu Prawdy?  To juz innych sposobów na głoszenie swoich fantazji nie ma?  Ciężar dowodu (łac. onus probandi) to obowiązek udowodnienia stawianej tezy. Zgodnie z obowiązującą w logice regułą odpowiedzialności za głoszone poglądy, ciężar dowodu spoczywa na osobie, która wygłasza daną tezę (łac. Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat). Np. sensowny dowód na istnienie Boga. Często zdarza się, że dyskutanci próbują przerzucić onus probandi na swojego przeciwnika i w ten sposób uchylić się od konieczności udowodnienia postulowanych przekonań. Ten nieuczciwy chwyt erystyczny, a jednocześnie rodzaj niemerytorycznej argumentacji, nazywamy argumentum ad ignorantiam. Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia! PS " czasami coś odpiszę". Gru ghm www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667433
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Swoją drogą z chętnie racjonalistką od paru dni ucinamy sobie miłe pogawędki  o zwierzętach i dylematach związanych z trzymaniem ich w domu (dla chcącego sprawdzić rzecz łatwa), a Ty ciągle w fochu i jakieś odgrzewane kotlety linkujesz.  Jak mniemam, foch nie stoi w kanonie Religi Prawdy, czy.. jednak się mylę?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | "Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie, a nie konstruktywna dyskusja. Twoje odpowiedzi na ich wypowiedzi tylko ich zachęcą do dalszej złośliwej działalności."
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 3 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ja Duchu poddaję Twoje tezy, czy "odkrycia" krytyce, obnażając gdzieniegdzie ich głupotę, miałkie założenia lub po prostu nieznajomość logiki (na którą zresztą w swoich wpisach się powołujesz), fizyki, j. polskiego, historii, psychologii czy wiedzy o religii. O ignorancji tylko wspominam. Tadeusz Żeleński-Boy w cytowanym przez Portal Racjonalista urywku powiedział "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba." Chyba nie potrzeba.. czy jednak potrzeba?  Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie ma o czym rozmawiać, gdy nie ma z kim:
Niby nie ma z kim, a jednak ciągle mi odpisujesz. Pragnę coś tu sprostować. Może Ci się wydawać inaczej i masz do tego pełne prawo, ale ja z Tobą nie rozmawiam już co najmniej od kilku miesięcy. Żeby rozmawiać - trzeba mieć wspólnotę wartości, jakieś wspólne tematy, którym interlokutorzy nawzajem mogą sie wzbogacić, wspólny obszar wiedzy opartej na rzeczywistości, a nie fantazjach jednego. Ja tylko reaguję na wypisywane tu przez Ciebie "duchowe" bajery i inne głupstwa.
Na tym portalu istnieje funkcja wyłączania pokazania postów danego użytkownika. Jak dla mnie, z powodzeniem możesz ją aktywować. Nie piszę tu stricte do Ciebie, gdyż już dawno uświadomiłem sobie, że nic z tego nie rozumiesz. Piszę dla innych użytkowników, którzy jak widać z punktacji dość dobrze rozumieją moje wpisy i ich intencję. Czasem też lubię pobawić się trollem, takim jak Ty - gdzie zbijanie argumentów i obnażanie miałkości może nie jest intelektualnym wyzwaniem, ale dostarcza rozrywki.
Duchu Prawdy, jak dla mnie, możesz spokojnie wyłączyć pokazywanie moich postów. Mimo to dalej będę odpowiadał na Twoje, kiedy wyda mi się to istotne.
Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ten post również posiada odpowiedź.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dałem link do zgrabnego podsumowania charakteru Twojej osoby przez kol. szarley'a również po to, by inni, mniej znający Twoje wyczyny na fR mieli ułatwiony dostęp do podsumowań dorobku Ducha Prawdy przez pracowitych forumowiczów pokroju Andrzeja.51. Choć nie ukrywam też, iż dobrym byłby również specjalista innego pokroju niż biblista 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Jeszcze jedno Duchu. Nikt tu oprócz Ciebie nie ponosi odpowiedzialności za Twoje fantazje. Możesz tu wypisywać setki bzdurot, jakie tylko do uduchowionej głowy wpadną, ale ten kto nie jest zaślepiony ideologią bardzo szybko samodzielnie je wszystkie dostrzeże. Chodzi o to, by osobom takim jak Ty nie ulegać i nie pozostawiać samopas, bo wnet zaroiłoby sie tu o Pań i Panów pokroju Władysławy z Rybnika, Zbyszka z Warszawy, czy Sławka Mankiewicza. Możesz spokojnie przy swojej doktrynie wiary czy wielokrotnych odejściach jak to z 26go pozostawać, ja tych oparów nie mam zamiaru ani podziwiać, ani pochwalać, co więcej masz we mnie od czasu do czasu wnikliwego recenzenta, gdyż cudze manipulacje lub prosta ludzka głupota przejść obok siebie bezczynie mi nie dają, taka karma  Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Wypowiedź z linka ma już ripostę. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ta również 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Sądzisz, że gdy wstawisz tu kolejnego linka całe to kiepskie wrażenie, mętność, zadufanie w sobie i niechęć do racjonalnych rozmów popartych twardą argumentacją i wiedzą znikną? Pstryk!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| VonM (709 punktów) | > Ateistą nie jestem, bo nie mogę wykluczyć istnienia Boga. Natomiast teistą nie jestem, bo nie> potrafię określić kim lub czym powinien być Bóg.Ciekawy wątek, uznałbym Cię za takiego słabego ateistę, zakładasz, że Bóg raczej nie istnieje ale nie masz 100% pewności. > Katolicy twierdzą, że Bóg jest wieczny, wszechobecny, wszechwiedzący i wszechmogący.No właśnie. Czy zatem zarówno 100% ateizm, jak i 100% przekonanie o istnieniu Boga nie są przypadkiem formą postrzegania za Boga samego siebie?  > Opisują co i> jak stworzył, a także jaką rolę powierzył temu, co stworzył. Może to być prawdą tylko wówczas, gdy> wiedza ta pochodzi wprost od Boga, bowiem tylko Bóg może mieć taką wiedzę. Jeżeli jednak katolicy> nie mówią prawdy, to albo źródłem ich wiedzy wcale nie jest Bóg, albo Bóg kłamał. Jeżeli wiedza> katolików nie pochodzi od Boga, to znaczy, że Bóg taki, jakim go opisują, nie istnieje i został> przez nich wymyślony. Jeżeli natomiast Bóg kłamał, to znaczy, że albo przypisał sobie działania i> moce rzeczywistego Boga, a wobec tego sam Bogiem nie jest, albo to, co przekazał katolikom, jest> jego konfabulacją, co również dowodzi, że Bogiem nie jest.> W tej sytuacji wystarczy skonfrontować twierdzenia katolików z rzeczywistością. Jeżeli twierdzenia> te nie odpowiadają rzeczywistości, to Bóg katolików nie może być prawdziwym Bogiem, a wobec tego nie> istnieje.Ciekawy tok rozumowania. To wszystko jest filozofia. Zarówno radykalny ateizm, jak i dewocja są postawami humanistów. Ścisłowcy raczej nie rozstrzygają i nie spierają się na ten temat, bowiem zdają sobie sprawę z ograniczoności poznawczej człowieka. I dlatego, humaniści przez 3000 lat sporu o kwestię nie- lub istnienia Boga jedynie wyszli z szałasu do lepianki. Rozwój nauk ścisłych w XIX-stym wieku skłonił ludzi, aby nie rwać się z motyką na słońce i nie uważać się za alfę i omegę. Toteż w ciągu 50 lat wynaleźli samochód, kolejnictwo, fotografię, prąd elektryczny, antybiotyki i wszystko inne z czego dziś korzystamy. > Katolicy twierdzą, że Bóg na początku stworzył niebo i ziemię. Ziemia była pustkowiem, a ciemność> zalegała głębię wód. Następnie Bóg stworzył światło-dzień i oddzielił je od ciemności-nocy. Później> pośród wód powstało sklepienie-niebo, które rozdzieliło wody poniżej nieba od wód nad niebem. Wody> spod nieba skupiły się w jedno miejsce-morze i ukazał się ląd-ziemia. Ziemia pokryła się wszelką> roślinnością. Potem Bóg stworzył dwa wielkie, jasne światła (pana dnia i pana nocy), a także> gwiazdy. Następnie stworzył zwierzęta i na końcu ludzi. Ludziom nakazał żywić się roślinami oraz ich> nasionami i owocami, a zwierzętom kazał jeść trawę.> Taka wiedza nie może pochodzić od Boga. Taką wiedzę mógł przekazać tylko ktoś, kto nie miał pojęcia> nie tylko o tym jak powstał Wszechświat, ale nawet o tym, że Wszechświat w ogóle istnieje. Nie ma> więc wątpliwości, że Bóg katolików nie istnieje. Katolicy dostarczają jeszcze wiele innych dowodów> na to, że ich Bóg nie może być Bogiem, ale one tylko potwierdzają to, co już wykazałem.Religie jako tako to bajki. Legendy, podparte jakimiś niewytłumaczalnymi dla ówczesnych ludzi zjawiskami (jak rozstąpienie się morza), które poprzez błędy w tłumaczeniach szczególnie utraciły swoją pierwotną treść. Inną sprawą jest to, że tak naprawdę nam się tylko zdaje, że odróżniamy naukę od religii - czy bardziej świeckich teorii "religiopodobnych". Słusznie twierdzisz, że nie wiemy i nie mamy możliwości wiedzieć co tak naprawdę chcieli byśmy postrzegać jako hipotetyczną istotę nadprzyrodzoną. Tak samo, jak nie wiemy czym jest czas, świadomość i inny rzeczy z pogranicza przyrody i humanizmu umysłowego. Zauważ, że najbardziej zateizowaną profesją są psychologowie - którzy wystawiają diagnozy tak jakby mózg każdego był taki sam, co jednoznacznie kojarzy się z jakimś wyższym konstruktorem. Dlatego spór o kwestię jej istnienia z mojego punktu widzenia jest bez sensu - a mam wśród bliskich znajomych zarówno radykalnie nie- jak i wierzących.
|
|
 | 1 na 1 | woma (381 punktów) | Nie wiem jak powstał Wszechświat. Nie widzę jednak konieczności przypisywania tego Bogu. Mogę sobie wyobrazić wiele scenariuszy powstania Wszechświata, ale nawet gdybym wymyślił ich nieskończenie wiele, to i tak musiałbym uwzględnić jeszcze ten, że Wszechświat został stworzony przez Boga. Nie mogę więc skutecznie zaprzeczyć istnieniu Boga i dlatego nie mogę stwierdzić, że jestem ateistą. Wszechświat mógł powstać według jednego scenariusza, ale nie można wykluczyć, że scenariusz ten to kompilacja kilku, a nawet wszystkich możliwych scenariuszy, w tym także tego, w którym główną rolę odgrywa Bóg. Z tych względów nie jest możliwe, bym był ateistą, choćby w minimalnym stopniu.
Nie ma wątpliwości, że twórcy religii uzurpują sobie prawo do występowania w imieniu stworzonego przez siebie Boga. Niektórym wydaje się nawet, że są jego ucieleśnieniem. A że ich umysł podlega ograniczeniom, to ich konfabulacje są sprzeczne z rzeczywistością, a nawet z innymi ich konfabulacjami.
Uważam, że religia i nauka nie mają ze sobą nic wspólnego, nawet jeżeli zdarza się, że opisują coś podobnie. Uważam nawet, że religia jest zaprzeczeniem nauki. Religia opiera się na dogmatach, a nauka je obala. Tam gdzie wkracza nauka, nie ma miejsca dla religii. Religia to stagnacja, a nauka to rozwój. Religia usiłuje się bronić przed nauką, ale jest skazana na porażkę. Problem religii polega na tym, że przeciętny człowiek nie uwierzy w Boga, który niczego nie dokonał, a nikt nie potrafi przewidzieć, czy dzieło dzisiaj przypisane Bogu jutro nie okaże się bzdurą. Jak długo można objaśniać Boga? Czy Bóg, którego trzeba stale objaśniać - nierzadko zaprzeczając wcześniejszym objaśnieniom - może być Bogiem? Jeżeli nauka doprowadzi nas kiedyś do Boga, to z pewnością nie będzie to Bóg którejkolwiek z religii.
|
|
|  | 3 na 3 | TyDraniu (6569 punktów) | > Nie mogę więc skutecznie zaprzeczyć istnieniu Boga i dlatego nie mogę stwierdzić, że jestem ateistą. Wszechświat mógł powstać według jednego scenariusza, ale nie można wykluczyć, że scenariusz ten to kompilacja kilku, a nawet wszystkich możliwych scenariuszy, w tym także tego, w którym główną rolę odgrywa Bóg. Z tych względów nie jest możliwe, bym był ateistą, choćby w minimalnym stopniu.Czy myśli Pan, że ateista to osoba, która skutecznie na gruncie logiki i kosmologii zaprzeczyła istnieniu bogów? 08 czerwca, 2069, 15:37 GMT, wiadomość 6943, sekwencja 2. Szybowiec do Ziemi: Hipotetyczny byt przypisywany Bogu, chociaż nie do obalenia za pomocą samej logiki, nie jest bytem koniecznym i przytoczony ciąg myślowy może obyć się bez niego. Jeśli przyjmujecie, że wszechświat może zostać opisany i wyjaśniony jako kreacja istoty zwanej Bogiem, to istota taka musiałaby być oczywiście wyżej zorganizowana niż jej dzieło. W ten sposób ponad dwukrotnie zwiększacie skomplikowanie oryginalnego problemu, stawiając pierwszy krok na ślepej ścieżce nieskończonego regresu. Wasz William z Ockham wskazał już w czternastym stuleciu, że nie należy niepotrzebnie mnożyć bytów. Nie rozumiem zatem, czemu ciągle wracacie do tego tematu.
|
|
| |  | | woma (381 punktów) | Ktoś, kto posługując się wiedzą i logiką, skutecznie zaprzeczył istnieniu Boga nie może być ateistą. Skoro nie ma Boga, to nie ma teizmu, a wobec tego nie ma też ateizmu.
Można wierzyć w Boga. Można też utrzymywać, że wierzy się w Boga. Bóg katolików nie ma pojęcia jak powstał Wszechświat, który jakoby sam stworzył. Nie jest więc Bogiem, a zatem katolicy jedynie utrzymują, że wierzą w Boga. Skoro przedmiotem kultu katolików nie jest Bóg, to nie są teistami. Skoro wierzą w nie-Boga, to może właśnie oni są ateistami.
|
|
| | |  | | Vancalar (1804 punktów) |
Cytat:>Można wierzyć w Boga. Można też utrzymywać, że wierzy się w Boga. Bóg katolików nie ma pojęcia jak powstał Wszechświat, który jakoby sam stworzył. Nie jest więc Bogiem, a zatem katolicy jedynie utrzymują, że wierzą w Boga. Skoro przedmiotem kultu katolików nie jest Bóg, to nie są teistami. Skoro wierzą w nie-Boga, to może właśnie oni są ateistami. A co to "bóg katolików" ? Bóg jest albo Go nie ma. Chciałeś pewnie powiedzieć: - "Bóg taki, jak Go sobie wyobrażają katolicy" Moim zdaniem związek pomiędzy tym, co ktoś sobie myśli na Twój temat a Tobą jest co najmniej dyskusyjny... A co do "braku pojęcia" ... : natemat.pl(*)-odpowiedzi-to-nieporozumienieCzęsto okazuje się, że "eksperci" wiedzą więcej niż twórca... Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Ktoś, kto posługując się wiedzą i logiką, skutecznie zaprzeczył istnieniu Boga...Nie ma i nie będzie takiego "ktosia". Z punktu widzenia logiki (i z każdego innego punktu widzenia) skuteczne zaprzeczenie istnienia 'boga' ('krasnala', 'jednorożca') jest niewykonalne. Ale to nie jest wada... > Ktoś, kto posługując się wiedzą i logiką, skutecznie zaprzeczył istnieniu Boga nie może być ateistą. Skoro nie ma Boga, to nie ma teizmu, a wobec tego nie ma też ateizmu.Twój problem jest bardziej 'językowy', 'terminologiczny', 'nazewniczy' niż 'ontologiczny', 'istnieniowy'. Rzeczywiście, określenie "ateista" jest niefortunne i mylące (!). "Ateista" to NIE przeciwnik, antagonista 'boga'. Wtedy rzeczywiście warunkiem istnienia "ateisty" byłoby istnienie 'boga'. "Teizm" to stanowisko filozoficzne, światopogląd zakładający istnienie 'boga'. Logicznie i czasowo (często w sposób nieświadomy dla człowieka) poprzedza wiarę (religię), dla której jest już dogmatem, prawdą (wiary). Najistotniejszą tezą "ateizmu" jest prosty fakt: " założenie o istnieniu 'boga' jest bezpodstawne". Jest przyjęte arbitralnie, bez uzasadnienia, bez wyprowadzenia. Jest dogmatem (aksjomatem) przyjmowanym bez dowodu. "Ateista" jest przeciwnikiem tego ' założenia', a nie 'boga'. "Ateista" jest przeciwnikiem "teisty", zwolennika 'założenia', a nie 'boga'. "Ateizm" jest przeciwny "teizmowi", poglądowi przyjmującemu to założenie, a nie 'bogu'. > Skoro nie ma Boga, to nie ma teizmu, a wobec tego nie ma też ateizmu.'Spójrz' dokoła: tłum teistów, grupka ateistów. I inni są jeszcze... Co sądzić o Twoim założeniu " nie ma Boga", jeśli 'wynika' z niego teza sprzeczna z obserwacją? Jednym z rozwiązań Twojego paradoksu jest dokładna, precyzyjna analiza definicji i rozumienia pojęć. Dygresja: "Ateista" jest przeciwnikiem tego ' założenia', a nie 'boga'. "Ateista" jest również przeciwnikiem negacji tego ' założenia', założenia nieistnienia 'boga'. Co ciekawe: z tego samego powodu  . Tak więc: "ateizm" jest również przeciwnikiem "antyteizmu"! Czyż to nie śliczne  Drobner, ateista i aantyteista. I w ogóle aDrobner...
|
|
| | | |  | | woma (381 punktów) | Dzięki wiedzy i logice można skutecznie zaprzeczyć istnieniu Boga, któremu przypisuje się cechy, umiejętności i dokonania sprzeczne z wiedzą i logiką. Bez trudu można więc udowodnić, że nie istnieje żaden z Bogów opisanych przed dokonaniem największych odkryć naukowych, bo takim Bogom przypisuje się czyny, których dokonać nie mogli. Nie można jedynie zaprzeczyć istnieniu Boga, który nie został w żaden sposób opisany. Jeżeli nie można temu zaprzeczyć, to nie sposób też wykluczyć, że taki Bóg istnieje. Nie można więc być ateistą.
Ateistą można być jedynie w odniesieniu do konkretnego Boga. Ale wówczas każdy teista byłby jednocześnie ateistą. Nie można być ateistą w odniesieniu do wszystkich Bogów, bo wówczas trzeba by zapoznać się z każdym z nich, a nie sądzę, żeby komukolwiek zależało na zdobyciu takiej wiedzy, by wybrać swego Boga. Ponadto nie sposób dowiedzieć się czegokolwiek o Bogu, o którym nic nie wiadomo. Jeżeli ateistą miałby być ten, kto nie jest teistą, to trzeba by wykluczyć, że może on wierzyć w istnienie Boga, któremu można przypisać konkretne działania (np. zainicjowanie Wielkiego Wybuchu), a który nie został dotąd w żaden sposób opisany. Ktoś, kto dopuszcza taką ewentualność, a więc wierzy, że może istnieć Bóg, który zainicjował powstanie Wszechświata, jest raczej teistą, a z pewnością jest bliżej teizmu niż ateizmu.
|
|
4 na 4 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Ateistą nie jestem, bo nie mogę wykluczyć istnienia Boga.
Wbrew obiegowej opinii, wykluczanie nie jest warunkiem koniecznym bycia ateistą. Wystarczy niewiara.
|
|
 | | woma (381 punktów) | A czym jest niewiara? Czy można nie wierzyć w coś, o czym nic się nie wie, nie wie się nawet, czy to coś istnieje? Jak uzyskać pewność, że się w coś nie wierzy? Czy można nie wierzyć w Boga, co do którego ma się pewność, że nie jest Bogiem?
|
|
|  | | Vancalar (1804 punktów) | Cytat:Czy można nie wierzyć w Boga, co do którego ma się pewność, że nie jest Bogiem? Moim zdaniem - Nie. Pojawia się tylko pytanie: Skąd ta "pewność" ? Znaczy.. Masz dowody? Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
|  | lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >A czym jest niewiara? Czy można nie wierzyć w coś, o czym nic się nie wie
Bez trudu. Niewiara odnosi się bardziej do informacji, niż do obiektu tej informacji. Jak najbardziej można nie wierzyć informacjom na temat rzeczy istniejących i nieistniejących, jeżeli są one niewiarygodne.
|
|
| |  | | woma (381 punktów) | Jeżeli niewiara odnosi się do informacji, to brak jakiejkolwiek informacji pozbawia ją punktu odniesienia, a więc także racji bytu.
|
|
| | |  | 1 na 1 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli niewiara odnosi się do informacji, to brak jakiejkolwiek informacji pozbawia ją punktu odniesienia, a więc także racji bytu.
To prawda, ale w przypadku boga nie brak informacji, jest ich mnóstwo. Rzecz w tym, że są one sprzeczne, absurdalne i ewidentnie zmyślone. Niewiarygodne.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Niewiarygodne. Stwórcą Wszechświata i Życia jest Bóg......... - Wiary godne.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | woma (381 punktów) | To, że coś jest godne wiary, nie oznacza wcale, że jest także wiarygodne. Godne wiary katolików jest np. stwierdzenie, że na początku Bóg stworzył niebo i ziemię, ale wiarygodność tego stwierdzenia jest zerowa.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Zbyt dosłownie odczytujesz Biblię, są w niej symbole, metafory, podobieństwa, alegorie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | woma (381 punktów) | Dziwnym trafem w Biblii, wraz z upływającym czasem, pojawia się coraz więcej symboli, metafor, podobieństw i alegorii, a ubywa faktów. Gdzie w Biblii jest alegoria Ziemi krążącej wokół Słońca i dlaczego Giordano Bruno musiał umrzeć?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Dziwnym trafem w Biblii, wraz z upływającym czasem, pojawia się coraz więcej symboli, metafor, podobieństw i alegorii, a ubywa faktów.W Biblii nie pojawia się coraz więcej symboli i nie ubywa faktów, ich liczba jest stała, to ludzie potrafią coraz więcej wyczytać z tej książki, co autorzy napisali - "co poeta chciał powiedzieć". > Gdzie w Biblii jest alegoria Ziemi krążącej wokół SłońcaJest wiele alegorii astrologicznych pokazujących, że wiedza astronomiczna była bardzo duża, ludzie znali znaki zodiaku i ruch precesyjny Ziemi, wiedzieli, że Wielki Rok Ziemski to około 25 920 lat... znakiczasu.pl/inne/116-tajemnica-zodiaku> i dlaczego Giordano Bruno musiał umrzeć?O to zapytaj Kościół katolicki.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W Biblii nie pojawia się coraz więcej symboli i nie ubywa faktów'Dziwnym' trafem wciąż nie potrafisz złapać ducha argumentacji interlokutorów, biorąc często ich wpisy zbyt dosłownie, by tu chyba za mędrca robić. A sprawa jest dużo bardziej prosta. Skoro mowa o faktach, to warto zastanowić się nad grą tego słowa w kontekście interlokutora. Uruchomić empatię (często używana w miłości). Być może chodzi mu o rzeczy podawane w Biblii, jako fakty, których obiektywna wartość faktograficzna z biegiem czasu topnieje? (swoją drogą, kto i jak dał kredyt zaufania, to dał). > to ludzie potrafią coraz więcej wyczytać z tej książkiTak jak i w przyszłości z zapisów religii, którą wyznajesz, jeśli ktoś się tym w ogóle zajmie (osobiscie nie sądzę). > co autorzy napisali - "co poeta chciał powiedzieć".Ty również robisz ten sam błąd j.w. Nic co ludzkie (..)  > > dlaczego Giordano Bruno musiał umrzeć?> O to zapytaj Kościół katolicki.Musiał umrzeć, ponieważ wyznawcy każdej religii nie znoszą sprzeciwu, gdy wytyka się im błędy nielogiczność czy aberracje, co zresztą potwierdza ilość negatywnych ocen postów mojej skromnej osoby od kol. Zbyszka z Warszawy, tudzież kol. Ducha Prawdy (Sławka Mankiewicza).
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek spódnicy. Metody erystyczne - nie znam i nie stosuję ich. Wobec rozmówców wykazujesz chroniczny barak niezrozumienia i brak empatii. Dziwnie to wygląda zwłaszcza u tego, kto deklaratywnie 'krzewi' bezinteresownej miłość. Czy potrzeba komuś coś więcej, żeby wyrobić sobie o Tobie zdanie?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Metody erystyczne - nie znam i nie stosuję ich. Jesteśmy na Forum Racjonalista, więc postaraj się myśleć racjonalnie..., skoro nie znasz metod erystycznych to nie możesz wiedzieć, że ich nie stosujesz. Ja i inni forumowicze znamy metody erystyczne i wiemy, że je stosujesz, co widać w wielu Twoich wypowiedziach. Zapoznaj się z nimi i wtedy albo stosuj je nadal i bądź trollem jak dotychczas, ale już świadomym swojego trollowania, albo popracuj nad swoimi wypowiedziami tak, żeby nie były erystyczne.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Przeglądnąłem Twój link o metodach erystycznych według Schopenhauera. Podtrzymuję moje zdanie umieszczone wcześniej. Mimo to, jako ciekawostka - znalazłem kilka metod erystycznych w Twoim arsenale. Jednak zostawmy to, nie temu chciałbym poświęcić mój wpis. Żadna z moich rad u Ciebie jak dotąd nie poskutkowała. Jedna z pierwszych to sugestia ujawnienia racjonalistom, czym się zajmujesz w życiu w celu zwiększenia Twojej wiarygodności. Druga, bardziej doniosła to zrozumienie, że wzajemność jest ważniejsza w życiu, niż bezinteresowność (oraz owej bezinteresowności obnażenie, co zawarłem w kilku moich wpisach). Trzecia rada była taka, to byś nie sugerował się w życiu kompleksami, jak np. kompleks mesjasza. Czwarta: o iluzji grupowania. Piąta to były poprawki Twojej gramatyki j. polskiego itd. etc. Szósta, byś dotrzymywał słowa (Twój sen z 24go maja i wpisy z 26go i 28go maja). Widzisz, same konkrety. Wytłumacz mi proszę, z jakiego powodu miałbym słuchać Twoich rad i zastanawiać się drobiazgowo, który z moim postów zawiera erystykę, a który nie? Względnie eliminować ową domniemaną erystykę z ich zawartości? Dlatego, że od czasu do czasu czujesz, iż miewasz boskie natchnienia? Że ogłosiłeś się Mesjaszem? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Podtrzymuję moje zdanie umieszczone wcześniej. Nie pierwszy raz kłamiesz na Forum. Każdy racjonalnie myślący wie, że jesteś trollem. Gdybym był moderatorem zablokowałbym Tobie na 10 dni możliwość wypowiedzi, żebyś miał czas przemyśleć sobie swoją erystyczną działalność szkodzącą wizerunkowi Forum Racjonalista.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Rzecznik forum Racjonalsta się znalazł - nieopierzony użytkownik DP, który pisuje tutaj jedynie słuszne prawdy od zawrotnego czasu: niespełna roku. Twój wpis rozumiem tak, że wnerwia Cię moja osoba w związku piętnowanymi fantazjami, które ośmielam się u Ciebie dostrzegać i co jakiś czas obnażać. Że o Twoich niedostatkach z fizyki, j.polskiego, psychologii tylko wspomnę.
Ktoś już tu napisał, że "każdego ideologicznego kitu, zastępowania racjonalnej refleksji wiarą, bezmyślnego powtarzania jedynie słusznej wiary, jako jedynej prawdy" tolerować tu nie będziemy. I tak traktować będziemy również Twoją, liczniejszą ostatnio płodność (pomimo obitetnic, że będzie inaczej).
Swoją drogą, to o Tobie wielu wartościowych forumowiczów pisało, że jesteś trollem. O mnie głównie Ty - i tą ocenę pocztuję sobie za zaszczyt, utwierdza mnie tylko w zamierzeniach prowokowania piany z ust wobec obnażania na wskroś fałszywych i nadętych świętości. Np. tak zwanej Religii Prawdy.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Swoją drogą, to Tobie wielu forumowiczów pisało, że jesteś trollem.> O mnie głównie Ty - i tą ocenę pocztuję sobie za zaszczyt,Dokonano zmiany wypowiedzi będącej odpowiedzią na Twoją wypowiedź: Autor: Jacek Głodzik Zmiany treści: - O mnie tylko Ty - + O mnie głównie Ty - > utwierdza mnie tylko w zamierzeniach prowokowania piany z ustZnane są Twoje zamierzenia prowokowania od dawna, szkopuł w tym, że ja w odróżnieniu od Ciebie trollem nie jestem i piany z ust nie toczę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667190
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ja w odróżnieniu od Ciebie trollem nie jestem i piany z ust nie toczę
Każda pliszka swój ogonek chwali, tudzież pomięte piórka na nim wygładza. Swoją drogą, gdybyś widział szansę na zablokowanie mnie, stworzyłbyś oddzielny wątek ku temu poświęcony i poddał pod głosowanie. Tak się stało z wieloma użytkownikami tego forum m.in. Twoim kolegą Zbyszkiem Glińskim.
Co do Twojego linka - nadal wszystko się zgadza, ja nigdy nawet z Tobą nie rozmawiałem - zawsze to były mniej lub bardziej żonglerka słowna, zawoalowane aluzje tudzież zabawa w kotka i myszkę. Żeby rozmawiać, potrzebne są dwie strony mówiące o tym samym. Ty niestety w większości swoich postów chcesz rozmawiać o swoich fantazjach, czego konsekwentnie od początku odmawiałem. Bywaj zdrów Duchu!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Co do Twojego linka - nadal wszystko się zgadza, ja nigdy nawet z Tobą nie rozmawiałem -28-05-2015 08:24 chętnie racjonalistka (4954 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (3006) > Ano właśnie. Z trollami żegnał się gęsto, też szkoda że...To na pociechę rozmowę z Tobą skończę w jego stylu: sp......aj, trollu. 28-05-2015 09:50 Jacek Głodzik (12448 punktów) Pokaż wypowiedzi autora (5406) Oj boli sympatia do big_zyda i zdanie na temat DP. Ależ ja nigdy nawet z Tobą nie rozumawiałem - zawsze to były mniej lub bardziej żonglerka słowna, zawoalowane aluzje tudzież zabawa w kotka i myszkę. Pa! www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667190
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Znane są Twoje zamierzenia prowokowania od dawna, szkopuł w tym, że ja w odróżnieniu od Ciebie trollem nie jestem i piany z ust nie toczę: www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674839
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > żebyś miał czas przemyśleć sobie swoją erystyczną > działalność szkodzącą wizerunkowi Forum Racjonalista.
Swoja drogą, radzę od czasu do czasu spojrzeć na swoją punktację tzn. uświadomić sobie, jak oceniają Cię użytkownicy Forum. Dopiero potem próbować przywdziać szaty rzecznika. EOT.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Swoja drogą, radzę od czasu do czasu spojrzeć na swoją punktację tzn. uświadomić sobie, jak oceniają Cię użytkownicy Forum.Zauważyłem, że na wszystkich znanych mi forach włącznie z tym eryści i trolle cieszą się dużym poklaskiem, wzajemnie się popierają i napędzają w swojej zamierzonej złośliwej działalności: " utwierdza mnie tylko w zamierzeniach prowokowania piany z ust": www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674839> Dopiero potem próbować przywdziać szaty rzecznika.Tak robię. > EOT.EOT.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zauważyłem, że na wszystkich znanych mi forach włącznie z tym> eryści i trolle cieszą się dużym poklaskiem, wzajemnie się> popierają i napędzają w swojej zamierzonej złośliwej> działalności: " utwierdza mnie tylko w zamierzeniach> prowokowania piany z ust":www.psr.org.pl/item/58-pamietalismy-o-boyu> > Dopiero potem próbować przywdziać szaty rzecznika.> Tak robię.Tym krótkim zdaniem potwierdziłeś swoją pyszałkowatość i arogancję, która od początku Twoich płodnych wpisów tutaj była widoczna. Dziękuję i nie oczekuję z Twojej strony żadnych dalszych odpowiedzi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > > Tak robię.> Tym krótkim zdaniem potwierdziłeś swoją pyszałkowatość i arogancję,Tak, tak, w swojej zamierzonej złośliwej działalności: www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674839> Dziękuję i nie oczekuję z Twojej strony żadnych dalszych odpowiedzi.Twoje oczekiwania nie idą w parze z moją dydaktyką i wychowywaniem Ciebie: > Swoja drogą, radzę od czasu do czasu spojrzeć na swoją punktację tzn. uświadomić sobie, jak oceniają Cię użytkownicy Forum. Dopiero potem próbować przywdziać szaty rzecznika.Właśnie tak robię, patrzę którzy użytkownicy Forum oceniają mnie, a którzy moje wypowiedzi, od których otrzymałem minusy, a od których plusy i po zapoznaniu się, że "sekcja" tutejszych trolli obficie uraczyła mnie minusami, a użytkownicy kulturalni i merytoryczni dają plusy moim wypowiedziom pozwoliłem sobie na chwilę zostać "rzecznikiem" Forum, a okazja była przednia - jeden z wiodących trolli po raz kolejny pochwalił się swoją zamierzoną złośliwą działalnością szkodzącą wizerunkowi Forum: "utwierdza mnie tylko w zamierzeniach prowokowania piany z ust": www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674836> EOT.EOT.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jeden z wiodących trolli po raz kolejny pochwalił> się swoją zamierzoną złośliwą działalnością szkodzącą> wizerunkowi Forum: "utwierdza mnie tylko w zamierzeniach prowokowania piany z ust"Gdzie konia kują, tam żaba nogę podkłada www.psr.org.pl/item/58-pamietalismy-o-boyuŻegnam ozięble, wróć jak nabierzesz troszku ogłady.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie pierwszy raz, gdy piętnowana jest Twoja erystyka i trollowanie:Piętnować, to sobie możesz orby w swojej komórce na węgiel, względnie cebulowe krążki. > Żegnam ciepło i życzę miłego dniaBoże uchowaj od cieplarnianych ramion Ducha Prawdy vel Sławka Mankiewicza - hipokryty. Swoją drogą napisałeś "nie idą w parze z moją dydaktyką i wychowywaniem Ciebie". A myślałem, że zgodnie z Twoimi zapewnieniami z 1 czerwca będziesz odpowiadał z rzadka i tylko, gdy ktoś zapyta. www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667433Normalnie zaszczyt mnie kopnął, sam Sławek Mankiewicz mnie wychowuje  No cóż, ludzie i ich zamierzenia się zmieniają, a niektóre osoby wierzące nawet co kilka miesięcy, jak wiatr zawieje. Pa Duchu tak zwanej Prawdy!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > A myślałem, że zgodnie z Twoimi zapewnieniami z 1 czerwca będziesz odpowiadał z rzadka i tylko, gdy ktoś zapyta.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667433I tak jest, ale dla trolli mam specjalny status, czym innym są rozmowy z użytkownikami Forum, które obecnie prowadzę rzadko, a czym innym piętnowanie trolli, tutaj nie odpuszczę. > Normalnie zaszczyt mnie kopnął, sam Sławek Mankiewicz mnie wychowuje :www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674980www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674977www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674881www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674878............itd. wiele wychowujących wypowiedzi piętnujących trollowanie, złośliwą erystykę i świadome zamierzone prowokowanie ............: www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674970> Pa Duchu tak zwanej Prawdy!Pa Jacku tak zwany Głodziku!
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Spójrz w lusterko Sławku. Jesteś trollem tego forum, który nie dość, że ostatnio uzurpuje sobie prawo być kształtującym ten portal użytkownikiem, to jeszcze zmieniasz zdanie jak chorągiewka np. w sprawie swojego odejścia. Dowodem na Twoje trollowanie są wszyscy wartościowi forumowicze, którzy po dłuższych lub krótszych rozmowach z Tobą olali Cię, lub tylko nabijali się z niesionych przez Ciebie "prawd".
Na szczęście z ich wpisów, również odpowiedzi Tobie można się wiele nauczyć, np. od Andrzeja.51.
I tyle są warte Twoje posty: ewangelizacja, czysta sofistyka, truizmy, lub po prostu wierutne wyssane z palca bzdury i fantazje starszego Pana, któy nie otrzymał w młodości podstawowej wiedzy z fizyki, psychologii ni j. polskiego.
> piętnowanie trolli, tutaj nie odpuszczę
A nie odpuszczaj, naprawdę niewiele mnie obchodzi co zrobisz. Nie oczekuję z Twojej strony żadnej odpowiedzi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > zmieniasz zdanie jak chorągiewka np. w sprawie swojego odejścia.Odejścia? Kolejne Twoje pustosłowie. > > piętnowanie trolli, tutaj nie odpuszczę> A nie odpuszczaj, naprawdę niewiele mnie obchodzi co zrobisz.> Nie oczekuję z Twojej strony żadnej odpowiedzi.To dobrze, bo nie ma o czym rozmawiać, gdy nie ma z kim: www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674881
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Odejścia? Kolejne Twoje pustosłowieMądrej głowie dość dwie słowie, poza tym pamięć dobra, ale krótka www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928Żegnam ozięble, wróć do nas jak nabierzesz troszku ogłady, Sławku. Nie oczekuję żadnej odpowiedzi i skoro nie ma z kim - żadanej odpowiedzi nie ma co umieszczać. Bye bye!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Mądrej głowie dość dwie słowie, poza tym pamięć dobra, ale krótka  > www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928Znów źle interpretujesz, nie ma tutaj mowy o odejściu, jest podziękowanie za rozmowy i pożegnanie, które odczytałeś jako definitywne odejście, oj marzy Ci się, żebyś mógł tutaj bezkarnie trollować, no niestety muszę Ci przypomnieć, bo pamięć masz krótką, że to nie jest odejście definitywne: www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667433> Żegnam ozięble, wróć do nas jak nabierzesz troszku ogłady,Nic nowego jak to troll: www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675006
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Znów źle interpretujesz, nie ma tutaj mowy o odejściu, jest> podziękowanie za rozmowy i pożegnanie, które odczytałeś jako> definitywne odejściePytanie, kto tak naprawdę źle interpretuje własne słowa. Nie odczytałem jako definitywne odejście, ale jako odejście i z rzadka zaglądanie, oraz odpisywanie tylko na pytania. Pytanie zresztą - po co się żegnać, jeśli nie ma się zamiaru odchodzić?  DP 1.06.2015: "Oczywiście czytam nadal Forum i czasami coś odpiszę jeśli ktoś zapyta" www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667433Ale Ty oczywiście żyć bez forum nie możesz, gdyż trollowanie, robienie tu za mędrca, a nawet podszywanie się pod orędownika linii programowej Forum bez najmniejszej choćby znajomości dorobku jego twórcy Mariusza Agnosiewicza, to teraz Twoja ulubiona aktywność. Swoja drogą gdybyś pisał swoje słowa jeszcze 2 lata temu, czyli wtedy gdy zajmowałeś się na całego swoją para-nauką na innych forach i na swojej stronie - wyleciałbyś stąd z hukiem b. szybko. Jednak nie łudzę się, jak zwykle odwrócisz kota ogonem, bo do tego nas tu przyzwyczaiłeś i tyle warta jest Twoja zakłamana religia, w której jej wyznawcy nabierają innych na temat pisanych początków innych religii (sprawa Papiasza, czy też tajemniczego mnicha który niby sam wymyślił NT), podają się za mesjasza, robią błędy językowe idąc potem w zaparte, biorą zwykłe zjawiska refleksów świetlnych za nadprzyrodzone, nie znają podstaw psychologii ulegając z grymasem pacjenta zamkniętego w zakładzie specjalnym iluzji grupowania etc. Bywaj zdrów Duchu, żegnam chłodno, nie oczekuję odpowiedzi i mam nadzieję, że się wreszcie ode mnie odczepisz gdyż nie po drodze mi z takimi, jak Ty.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Pouczę Cię kolejny raz, choć nie mam złudzeń, że to docenisz: argumentum ad personam byłby wtedy, gdybyś przedstawił tu faktycznie jakieś racjonalne argumenty w obronie swojej tezy, a ja bym je odrzucił, koncentrując się na Tobie. Tak niestety nie jest. Wszystko, co piszesz - sam odnosisz do siebie, lub swoich fantazji więc się nie dziw, że jesteś tak oceniany. Przecież praktycznie nic obiektywnie ważkiego tu ostatnio nie pisujesz, natomiast unikanie prawd o Tobie (na rzecz Prawdy) stało się Twoją obsesją. Jakie to oklepane. Nie dziwię się, że tego nie dostrzegasz, do tego trzeba by władać inteligencją i jakimś śladowym choćby zdrowym rozsądkiem który przez lata został rozproszony w chmurze pyłu węglowego pod postacią tzw orbów.
>"Tym krótkim zdaniem potwierdziłeś swoją pyszałkowatość i arogancję":
Prawda w oczy kole Duchu, a że mówiło Ci to w różnych wariantach wielu forumowiczów - musisz ich wszystkich wpisać na swoją czarną listę i nazwać trollami, na której czele zajmuję zresztą zapewne poczesne miejsce, pomimo podobno "ciepłych" pożegnań.
Od wczoraj nie oczekuję od Ciebie żadnych odpowiedzi. Niestety mam też świadomość że ten typ tak ma, że przyczepia się jak rzep i MUSI, inaczej się udusi więc trzeba go siłą oddzierać.
Bywaj zdrów, jak już musisz to baw się w te swoje wymysły i fantazje z sobie podobnymi para-mędrcami, byleś porządnym racjonalistom powierza nie psuł i swoich kłamstw, oraz manipulacji w żywe oczy nie wciskał jako Objawione prze Ducha tak zwanej Prawdy. Na to tu pozwolenia nie ma i nadal nie będzie. EOT.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > UWAGA! troll na Forum:
I do znudzenia: gdzie konia kują, tam żaba nogę podkłada.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nie zwykłem podkładać nogi leżącemu, zwłaszcza godnemu politowania, który potyka się o własne. EOT.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > zwłaszcza godnemu politowania, który potyka się o własne.Ulubioną metodą tego trolla jest atakowanie osoby, obrażanie, rzucanie inwektywami: www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105Tak, tak, trzeba było nogi nie podkładać... 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | U mnie na podwórku mówiło się w odpowiedzi na powyższe z nogą "małpa małpuje, chodzi i pluje". Ale ja już dawno dorosłem i mam się dobrze. A mój interlokutor?  Na pożegnanie Sławku: Raz żył pewien pan w Łowiczu, Co nigdy sytuacji nie wyczuł; Mówił rano: "Dobranoc" A "Dzień dobry", gdy na noc Zanosiło się właśnie w Łowiczu Andrzej Nowicki
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > U mnie na podwórku mówiło się w odpowiedzi na powyższe z nogą "małpa małpuje, chodzi i pluje"."Szacuje się, że skłonności psychopatyczne ma od 1 do 4 proc. społeczeństwa. Ale nie oznacza to, że mamy zacząć się bać. Okazuje się bowiem, że osoby cierpiące na osobowość dyssocjalną wcale nie muszą być skłonne do przemocy czy być z gruntu złe. ... Miał wrażenie, że bawią się z nim w kotka i myszkę, będąc z góry przekonanymi o własnej wygranej. Ich pewnego rodzaju rozbawienie całą sytuacją od razu budziło w antropologu uzasadnione przypuszczenie, że ma do czynienia z osobowością psychopatyczną.": facet.wp.p(*),kat,70996,galeriazdjecie.html" zawsze to były mniej lub bardziej żonglerka słowna, zawoalowane aluzje tudzież zabawa w kotka i myszkę." " utwierdza mnie tylko w zamierzeniach prowokowania piany z ust": www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Duch Prawdy: specjalista od religioznawstwa, fizyki, j.polskiego, historii ludzkości, duchowości i.. psychiatrii 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >  "Ich pewnego rodzaju rozbawienie całą sytuacją od razu budziło w antropologu uzasadnione przypuszczenie, że ma do czynienia z osobowością psychopatyczną.": www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675312
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Acha, samą zabawę w tym widzisz - nie powiem, wygodne. www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675110Traktuję Cię w kluczowych momentach serio Sławku - w odróżnieniu od tego, za kogo chcesz uchodzić. Bo to mnie akurat niekiedy bawi. Sytuacja, w którą popadłeś w życiu, czego pokłosiem są wszystkie Twoje religijne objawienia, literacka płodność, skłonność do widzenia znaków Boga w przypadkowych numerach itd. jest nie do pozazdroszczenia. Dziękuję za wymianę postów i nie oczekuję następnej - nie musisz odpowiadać.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Acha, samą zabawę w tym widzisz - nie powiem, wygodne." zawsze to były mniej lub bardziej żonglerka słowna, zawoalowane aluzje tudzież zabawa w kotka i myszkę." www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675312
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >" zawsze to były mniej lub bardziej > żonglerka słowna, zawoalowane aluzje tudzież zabawa > w kotka i myszkę."
Czytasz, a jak zwykle oczy Twoje są na uwięzi. Napisawszy "zawsze to były" miałem na myśli wymianę tzn. reakcje na Twoje intencje i zawartość, które inne być nie mogą, nie sposób bowiem nawiązać poważnego i wartościowego dysputu z kimś tak niepoważnym. Oceniając Twoją osobę samodzielnie i z dystansu robię to zawsze serio. To jednak z natury rzeczy do Ciebie nie trafi. Czytać, czytać i jeszcze raz czytać ze zrozumieniem Sławku. Znajomości języka polskiego i empatii nigdy za mało. EOT.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Ulubioną metodą tego trolla jest atakowanie osoby: > jak zwykle oczy Twoje są na uwięzi.> z kimś tak niepoważnym.> Oceniając Twoją osobę...Grzecznościowych zwrotów skierowanych do osoby troll ten uczył się na podwórku: > "małpa małpuje, chodzi i pluje":www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675312
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Grzecznościowych zwrotów skierowanych do> osoby troll ten uczył się na podwórku:Lekarz kazał przytakiwać, wiec cóż mi, maluczkiemu pozostaje wobec tak zmasowanej duchowej inteligencji, mającej do tego poparcie we Wszechmocnym 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ulubioną metodą tego trolla jest atakowanie osobyBiedny nie-troll Duch Prawdy, na którego przeprowadza się tu zmasowany i frontalny atak od prawie roku..  W kwestiii zawracania się do osoby, jak już tu wielokrotnie pisałem (choć teraz już nie dziwię się, iż nie dotarło - a dziwić się jednak lubię): każdy zasługuje na podstawowy szacunek. Na więcej trzeba sobie czymś zapracować.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > W kwestiiiW kwestii > zawracania się do osoby"osoby pozbawione emocji preferują skracanie dystansu z drugą osobą. Naukowcy doszli do wniosku, że jest to związane ze specyficzną budową mózgu psychopaty, a konkretnie z dysfunkcją występującą w okolicach ciała migdałowatego, która odgrywa kluczową rolę w regulacji emocji." www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675312
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ależ Cię ciuliczku wzięło. Powinieneś chyba po swoich doświadczeniach na fR otworzyć coś na kształt psychiatrologii duchowo-Prawdziwej 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Ależ Cię ciuliczku wzięło.Ulubioną metodą tego trolla jest atakowanie osoby: "Dokonano zmiany wypowiedzi będącej odpowiedzią na Twoją wypowiedź: Autor: Jacek Głodzik Zmiany treści: - Ależ Cię bidoku wzięło. + Ależ Cię ciuliczku wzięło." www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675357
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ulubioną metodą tego trolla jest atakowanie osobyCiuliczkiem?  Oj Sławek Sławek.. chyba masz na moim punkcie obsesję, najlepiej wtedy udać się do psychiatrologa 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ulubioną metodą tego trolla jest atakowanie osoby:Duch Prawdy do użytkownka szarley, marzec 2015: Cytat: DP: Ogłosiłem zakończenie wszystkich religii, były tylko drogą prowadzącą do Religii Prawdy (..) Z nowościami tak jest, że wielu współczesnych umrze nie poznawszy... Sz: A gdzeżeś to (..) ogłosił? DP: Nie twoja sprawa ciuliczku.
Duch Prawdy doprawdy nie atakuje osób, jeno nazywa ich w ripoście również ciuliczkami, trollami, tudzież sugeruje im choroby psychiczne. EOT.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ten wpis adresowany jest do wszystkich czytelników pomijając Ducha Prawdy: Szkoda, że specjaliści od pouczania innych, kto jest trollem lub co zrobi Bóg, gdy do jego drzwi zapuka ateista nie dostrzegają własnej moralnej ułomności, jedno widzą się krystalicznie czystym, co im pozwala np. głosić bez wyrztów sumienia nadal po 26 maja "Jedynie Słuszną Prawdę o Bezinteresownej Miłosci". Gratuluję takim osobom konsekwencji, również w toczeniu piany w ust za słowo, którego sami wcześniej użyli, jak podaje powyższy cytat.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Powinieneś chyba po swoich doświadczeniach na fR otworzyć coś na kształt psychiatrologii duchowo-Prawdziwej.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Ten post ma już dwie moje odpowiedzi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ich pewnego rodzaju rozbawienie całą sytuacjąDuch Prawdy: Cytat:Tak, tak, trzeba było nogi nie podkładać...  
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | | woma (381 punktów) | Jeżeli w Biblii nie pojawia się coraz więcej symboli i nie ubywa faktów, to w miejsce symbolu musi pojawić się fakt, a w miejsce faktu - symbol. Jeżeli to, co było podawane jako fakt, faktem nie jest, to znaczy, że Biblia kłamie. Jeżeli to, co było symbolem, stało się faktem, to znaczy, że Bóg nie znał faktu albo nie potrafił przekazać informacji o nim. Czy ktoś taki może być Bogiem?
To, że ludzie znali znaki zodiaku, jest okolicznością bez znaczenia. Przecież znaki zodiaku to jedynie wytwór fantazji, a astrologia nie ma nic wspólnego z nauką. Wiedza, nie tylko astronomiczna, nie pochodzi od Boga, którego opisuje Biblia. Gdyby wierzyć Biblii, to trzeba by pogodzić się z myślą, że Ziemia jest płaska i leży w centrum Wszechświata.
Pytanie o Giordano Bruno było pytaniem retorycznym. Każdy, kto o nim słyszał, wie także jak i dlaczego umarł. Wysłuchanie zeznań Kościoła w tej sprawie miałoby sens tylko wtedy, gdyby chodziło o wymiar kary dla niego. Jego wina nie budzi przecież wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Bóg nie znał faktu albo nie potrafił przekazać informacji o nim. Jak to się ma do tego co napisałeś w tytule wątku, że Boga nie ma?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Bóg nie znał faktu albo nie potrafił przekazać informacji o nim.> Jak to się ma do tego co napisałeś w tytule wątku, że Boga nie ma?A może jednak warto czytać ze zrozumieniem? www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w674281
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Aliści, Duch Prawdy umieścił na fR już 1441 wypowiedzi i każda swą rozumnością przekracza zwykłą rozumność ludzką, a co dopiero kol. Jacka Głodzika  Alleluja Duchu, z orbami, cebulowymi krążkami i różnymi unikalnymi (dedykowanymi tylko Sławkowi) iluminacjami - i do przodu.. z odpowiadaniem forumowiczom tylko od czasu do czasu na ich pytaniawww.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w667433
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 2 na 2 | woma (381 punktów) | O Bogu, który stworzył Wszechświat, który wie, jak to zrobił i wie, jak to zakomunikować człowiekowi, by ten to zrozumiał, nie ma żadnych informacji. Nie wiadomo nawet, czy istnieje. Pełno jest natomiast informacji np. o Bogu katolików. Są wśród nich informacje nieprawdziwe i informacje sprzeczne ze sobą. Sam fakt, że Bóg opisywany jest informacjami nieprawdziwymi i sprzecznymi ze sobą, stanowi dowód, że taki Bóg nie może być Bogiem. Jest substytutem Boga stworzonym na potrzeby kultu religijnego.
|
|
-2 na 6 | Brzostowski (7067 punktów) | 1. Tuzy mądrości antyklerykalnej tego forum twierdzą, iż Boga nie ma, bo nie ma dobrej (niesprzecznej) definicji tegoż. Nie ma też dobrej definicji Boga katolików, bo ten też jest sprzeczny przecież. A zatem nie można też udowodnić iż nie istnieje, cos co nie ma dobrej definicji. Bogusławski Ci to wyjaśni... On dobrze wie, że boga nie ma bo nie ma definicji, nie przeszkadza mu jednak świadomosć tego, że elektrony istniały (tak jak tysiące innych elementów rzeczywistości) tysiąc lat temu, mimo, że definicji ich nie było. 2. No... ale spróbujmy... >Katolicy twierdzą, że Bóg jest wieczny, wszechobecny, wszechwiedzący i wszechmogący. Opisują co i jak stworzył, a także jaką rolę powierzył temu, co stworzył. Może to być prawdą tylko wówczas, gdy wiedza ta pochodzi wprost od Boga, bowiem tylko Bóg może mieć taką wiedzę. To dość podstawowy błąd, do takich wniosków o bogu można dojść rozumowo. I jest to od lat przyjęty pogląd w KK.
>Jeżeli jednak katolicy nie mówią prawdy, to albo źródłem ich wiedzy wcale nie jest Bóg, albo Bóg kłamał. Wy, ateiści, niczego nie kumacie, a pleciecie takie bzdurki...
Jest całkiem rozsadne wyjaśnienie Twojego "wiekopomnego" odkrycia logicznego, które jest znane od wieków.
Bóg, co prawda objawił się, ale człowiek ma wolną wolę, bóg przez objawienie pokazał kierunki i znaki, a to jak człowiek je odbierze, co z nich zrozumie, zależy od niego samego.
>Katolicy twierdzą, że Bóg na początku stworzył niebo i ziemię... >Taka wiedza nie może pochodzić od Boga... Bo to nie jest wiedza tylko interpretacja... Poza tym, w wierze w Boga nie chodzi o wiedzę...
|
|
 | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Katolicy twierdzą, że Bóg jest wieczny, wszechobecny, wszechwiedzący i wszechmogący. >To dość podstawowy błąd, do takich wniosków o bogu można dojść rozumowo. I jest to od lat przyjęty pogląd w KK. Twierdzą również, że Bóg jest Miłością, a zatem czy Bóg, który jest Miłością i jednocześnie jest wszechmogący pozwoliłby szaleńcowi na uderzenie siekierą w głowę 10 letnią dziewczynkę? Rozumowo należy dojść do wniosku, że nie jest wszechmogący, bo o brak Miłości podejrzewać Boga byłoby równoznaczne z Jej\Jego zanegowaniem.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | -4 na 4 | Brzostowski (7067 punktów) | >Twierdzą również, że Bóg jest Miłością, a zatem czy Bóg, który jest Miłością i jednocześnie jest wszechmogący pozwoliłby szaleńcowi na uderzenie siekierą w głowę 10 letnią dziewczynkę? Rozumowo należy dojść do wniosku, że nie jest wszechmogący, bo o brak Miłości podejrzewać Boga byłoby równoznaczne z Jej\Jego zanegowaniem. Na temat teodycei napisano już trochę od wieków i zachęcam też do lektury.
Generalnie, robisz to co zwykle robią ludzie o poglądach antyklerykalnych w takich sprawach. Kiedyś myślałem, że to w powodu niechęci do religii, teraz coraz częściej dostrzegam iż to brak po prostu wiedzy i logicznego myślenia u większości. Co lepsze? Nie wiem.
Mieszasz dwa porządki: boski i ludzki. Patrzysz na zabicie dziecka jak człowiek, zakładając jednak że istnieje bóg, który nie powinien do tego dopuścić, i wyciągasz z tego wnioski... fałszywe...
Musisz być logicznie spójny: albo zakładamy, że bóg istnieje, albo nie i trzymamy się skutków założenia.
Jeśli istnieje bóg, to dziewczynka nie zmarła (będzie żyć wiecznie). Jeśli istnieje bóg to cierpienie jest tylko drogą do wieczności, drobnym wysiłkiem, który pozwoli żyć wiecznie.
A jesli boga nie ma, to nie ma i cały Twoj wywód jest bez sensu.
Wy natomiast, macie tendencję, do roboczego przyjmowania, że istnieje bóg, ale już nie przyjmujecie skutków założenia (życie wieczne, nagorada za cierpienie, itd...). Co jest po prostu nielogiczne i nieuczciwe (ale to drugie dotyczy tylko tych którzy to rozumieją).
|
|
| |  | 3 na 3 | woma (381 punktów) | Jeśli wolno postawić tezę, że Boga nie ma, to albo Boga nie ma, albo Bogu jest całkowicie obojętnie to, co człowiek o nim myśli i jak postępuje. W obu przypadkach kult Boga nie ma żadnego sensu.
Jeżeli życie wieczne jest nagrodą, to czy nie lepiej zostać ukaranym? W jakim celu Bóg, który żyje wiecznie, stworzył Wszechświat? Czy aby nie po to, żeby zabić nudę wieczności?
|
|
| |  | 4 na 4 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Na temat teodycei napisano już trochę od wieków i zachęcam też do lektury. Teodycea nie wyjaśnia dlaczego wszechmogący Bóg jest wewnętrznie sprzeczny, raz działa cuda, innym razem nie. >Generalnie, robisz to co zwykle robią ludzie o poglądach antyklerykalnych w takich sprawach. Co ma antyklerykalizm wspólnego z dociekaniem, czy Bóg jest, czy nie jest wszechmogący? >Kiedyś myślałem, że to w powodu niechęci do religii, teraz coraz częściej dostrzegam iż to brak po prostu wiedzy i logicznego myślenia u większości. Co lepsze? Nie wiem. Może z czasem dostrzeżesz, że ja dociekam istoty Boga i nie będziesz mieszał tego z poglądami antyklerykalnymi, które nic do sprawy nie mają. >Mieszasz dwa porządki: boski i ludzki. Patrzysz na zabicie dziecka jak człowiek, zakładając jednak że istnieje bóg, który nie powinien do tego dopuścić, i wyciągasz z tego wnioski... fałszywe... Fałszywy jest Twój wniosek, że ja mieszam dwa porządki, a ja patrzę na katolicką koncepcję Boga wszechmogącego, który jest Miłością i działa Cuda..., raz działa, raz nie działa... - taki Bóg jest wewnętrznie sprzeczny. >Musisz być logicznie spójny: albo zakładamy, że bóg istnieje, albo nie i trzymamy się skutków założenia. Jestem wewnętrznie spójny, zakładam, że Bóg istnieje, ale nie jest wszechmogący i nie może działać cudów. Katolicka hochsztaplerka indoktrynuje fałszywą koncepcją Boga. >Jeśli istnieje bóg, to dziewczynka nie zmarła (będzie żyć wiecznie). Jeśli istnieje bóg to cierpienie jest tylko drogą do wieczności, drobnym wysiłkiem, który pozwoli żyć wiecznie. Bóg wszechmocny, ale nie wszechmogący. >A jesli boga nie ma, to nie ma i cały Twoj wywód jest bez sensu. Bez sensu jest założenie, że katolicka koncepcja Boga jest prawdziwa. >Wy natomiast, macie tendencję, do roboczego przyjmowania, że istnieje bóg, ale już nie przyjmujecie skutków założenia (życie wieczne, nagorada za cierpienie, itd...). Co jest po prostu nielogiczne i nieuczciwe (ale to drugie dotyczy tylko tych którzy to rozumieją). Wy to mówiono kiedyś do towarzyszy partyjnych, a ja nigdy członkiem partii nie byłem. W życie wieczne wierzę, natomiast nie zakładam, że jest nagroda za cierpienie, lecz za dobre myśli, słowa i uczynki. Nielogiczna i nieuczciwa jest katolicka koncepcja Boga (ale to dotyczy tylko tych którzy to rozumieją).
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 1 na 1 | woma (381 punktów) | Bóg nie może mieć cech wykluczających się wzajemnie, bo to zaprzecza jego boskości, a poza tym nie pozwala przewidzieć - ani jemu, ani nikomu innemu - jak postąpi. Nie ma więc pewności, czy określone postępowanie przyniesie spodziewane skutki. Możliwe jest zatem, że "pobożny" trafi do "piekła", a "zatwardziały grzesznik" zostanie "zbawiony".
Sprzeczności mogą wystąpić jedynie w opisie Boga. Ich wystąpienie dowodzi, że opis Boga jest fałszywy, a Bóg tak opisany nie może być Bogiem, a wobec tego nie istnieje. Bóg, który nie potrafi wytłumaczyć człowiekowi na czym polega jego boskość, nie może być Bogiem. Bogiem nie może być Bóg, którego opis pochodzi wyłącznie od człowieka.
Skoro Bóg stworzył człowieka i wyposażył go w zdolność myślenia i wyciągania wniosków, to nie może żądać, żeby człowiek wierzył w to, co jest sprzeczne z logiką. Tylko głupiec przestrzega zasad, które obowiązują albo nie obowiązują. Jeżeli Bóg chciał stworzyć głupca, to niestety mu się nie udało. Czy ktoś, komu się nie udało, może być Bogiem?
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) |
>Skoro Bóg stworzył człowieka i wyposażył go w zdolność myślenia i wyciągania wniosków, to nie może żądać, żeby człowiek wierzył w to, co jest sprzeczne z logiką.
A tam nie może. To bóg. Mało razy się dziwiłeś jak szef odwalał kaszankę?
>Tylko głupiec przestrzega zasad, które obowiązują albo nie obowiązują. Jeżeli Bóg chciał stworzyć głupca, to niestety mu się nie udało. Czy ktoś, komu się nie udało, może być Bogiem?
"Enty" wariant. Jak Ty to... ale nawet gdybym wymyślił ich nieskończenie wiele, to i tak musiałbym uwzględnić jeszcze ten, że Wszechświat został stworzony przez Boga.
I co zrobisz?
|
|
| |  | | woma (381 punktów) | Gdy szef zaczyna "odwalać kaszankę", to najlepiej zmienić szefa, albo w ogóle z niego zrezygnować.
Za mało wiem, bym mógł wykluczyć możliwość, że istnieje Bóg, który stworzył Wszechświat. Takim Bogiem może być np. "dziecko", które "bawiło się" w coś podobnego do puszczania baniek mydlanych. Nasz Wszechświat może mieścić się w takiej bańce, a powstał dzięki "materii" zawartej wewnątrz tej bańki.
Może być też tak, że żadnego Boga nie ma, a to, co obserwujemy, i że w ogóle potrafimy obserwować, jest wynikiem przypadkowego działania sił natury, które powstały również przypadkowo i tylko dzięki przypadkowi istnieją tak długo.
W kwestii Boga nie zrobię więc nic. Tym bardziej że nie widzę żadnego powodu, by konfabulować na jego temat.
Nawet gdybym wymyślił jakiegoś Boga, to nie ośmieliłbym się kogokolwiek przekonywać, by wierzył w to, że mój Bóg jest prawdziwy i jedyny. Tym bardziej nie ośmieliłbym się robić tego za pieniądze. Nie potrafiłbym wymyślić Boga zazdrosnego i mściwego. Zapewne z tych samych powodów, dla których nie ośmieliłbym się sprzedać staruszce niepotrzebnych jej garnków, o zawyżeniu ich ceny nie wspominając.
|
|
| | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Gdy szef zaczyna "odwalać kaszankę", to najlepiej zmienić szefa, albo w ogóle z niego zrezygnować.
A coś to zmienia w kwestii odwalania kaszany przez szefa? Lub chodzeniu po wodzie czy wyrzeźbieniu świata z ciała pierwszego lodowego giganta, Ymira?
>Za mało wiem,
To i tak wiesz więcej niż ja bo ja nawet nie wiem nad czym się zastanawiasz.
Ja nigdy nie wykluczyłem JOWISZA jako boga słońca bo bóg jest typową korelacją odległości do wiedzy.
Natomiast "dziwię" się wierzącym że im się to nie spina i Jowisz jest passe ba, ODYN jest passe. Selekcja wiary wiarą i wszystko hula.
|
|
| | | |  | | woma (381 punktów) | Sądzę, że jednak coś zmienia. Gdy Bóg, dyktując Biblię, twierdzi, że na początku stworzył niebo i ziemię, to jego boskość jest tak samo wiarygodna jak jego twierdzenie. Po zapoznaniu się z tym twierdzeniem dalsze czytanie Biblii nie ma sensu, chyba że potraktuje się ją jako baśń. Boga (szefa), który odwala taką kaszanę, należałoby zmienić albo w ogóle zrezygnować z Boga.
Człowiekowi, który naprawdę wierzy w istnienie Boga, nie powinno być obojętne to, czy Bóg, w którego wierzy, rzeczywiście jest Bogiem. Powinien więc sobie odpowiedzieć na dwa pytania. Pierwsze - co mnie przekonało do wiary w tego Boga? I drugie - co by mnie przekonało, bym przestał w niego wierzyć?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Sądzę, że jednak coś zmienia. >Gdy Bóg, dyktując Biblię, twierdzi, że na początku stworzył niebo i ziemię, to jego >boskość jest tak samo wiarygodna jak jego twierdzenie. Po zapoznaniu się z tym >twierdzeniem dalsze czytanie Biblii nie ma sensu, chyba że potraktuje się ją jako >baśń. Boga (szefa), który odwala taką kaszanę, należałoby zmienić albo w ogóle >zrezygnować z Boga.
Chce to odwala. Ja bym to jeszcze lepiej zagmatwał. Niech się człowiek buja. W kwestii odwalania kaszany nic się nie zmienia.
>Człowiekowi, który naprawdę wierzy w istnienie Boga, nie powinno być obojętne to, czy Bóg, w którego wierzy, rzeczywiście jest Bogiem. Powinien więc sobie odpowiedzieć na dwa pytania. Pierwsze - co mnie przekonało do wiary w tego Boga?
I co. Zrobi sobie testy? Niby jak? Jak facet chodzi po wodzie to dziękuje koniec kropka. Że inny wierzący w to nie wierzy? "Who cares" że tak powiem
>I drugie - co by mnie przekonało, bym przestał w niego wierzyć?
Co przekona wierzącego że słońce to słońce?
|
|
|  | -2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >Bóg nie może mieć cech wykluczających się wzajemnie, bo to zaprzecza jego boskości, a poza tym nie pozwala przewidzieć - ani jemu, ani nikomu innemu - jak postąpi. Nie ma więc pewności, czy określone postępowanie przyniesie spodziewane skutki. Możliwe jest zatem, że "pobożny" trafi do "piekła", a "zatwardziały grzesznik" zostanie "zbawiony". >Sprzeczności mogą wystąpić jedynie w opisie Boga. Ich wystąpienie dowodzi, że opis Boga jest fałszywy, a Bóg tak opisany nie może być Bogiem, a wobec tego nie istnieje. Bóg, który nie potrafi wytłumaczyć człowiekowi na czym polega jego boskość, nie może być Bogiem. Bogiem nie może być Bóg, którego opis pochodzi wyłącznie od człowieka. Brniesz dalej... Bóg faktycznie powinien być jakoś wytłumaczalny (niesprzeczny). trafnie dostrzegasz, że sprzeczności mogą wystąpić w opisie boga. Tylko że dalej już bredzisz. Sam bowiem twierdzisz, iż bóg - doskonały, nie może być sprzeczny. Bóg taki, może być jednak dla ludzi niezrozuamiły (przeceiż nam trochę brakuje do boga). JEdnoczesnie jednak żądasz, aby był jednak zrozumiały, bo skoro nie jest, to go na pewno nie ma. To kompletny absurd. >Skoro Bóg stworzył człowieka i wyposażył go w zdolność myślenia i wyciągania wniosków, to nie może żądać, żeby człowiek wierzył w to, co jest sprzeczne z logiką. Dalczego nie może? Dlaczego Bóg czegoś ma nie móc? Bo Ty tak chcesz? JEsteś śmieszny. Żądasz od boga doskonałości i określasz go jako "wszech...", a jednoczesnie ograniczasz go! To jest właśnie ten klasyczny błąd który pepełniacie cały czas próbując mierzyć sie z kwestią boga.
>Tylko głupiec przestrzega zasad, które obowiązują albo nie obowiązują. Wielokrotnie spotkałem się z opinią, że nie nosi się sandalów na skarpety. Zapytałem dlaczego, skoro ktoś lubi? Do dziś nie znam odpowiedzi, ale wiem, że prawie cała Polska tak właśnie myśli.
>Jeżeli Bóg chciał stworzyć głupca, to niestety mu się nie udało. Czy ktoś, komu się nie udało, może być Bogiem? Skąd wiesz kogo bóg chciał stworzyć? I co mu się nie udało? Twoje pytania są jak z poradnika małego antyklerykała.
|
|
| |  | 1 na 1 | woma (381 punktów) | Czy mam rozumieć, że gdy Bóg obiecuje, że nagrodzi tych, którzy postępują zgodnie z jego nakazami, to potem może ich za to ukarać?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czy mam rozumieć, że gdy Bóg obiecuje, że nagrodzi> tych, którzy postępują zgodnie z jego nakazami, to> potem może ich za to ukarać?Nagrodzi nagrodzi, tylko, że czasem zgani za to, że postępują zgodnie z jego nakazami. A czasem nagrodzi, gdy postąpią wbrew, co pokazuje casus pewnej żydówki mieszkającej przed II wojną niedaleko Lwowa, która w 1941r. poszła uszanować szabas i Niemcy złapali ją w łapance, podczas gdy jej brat w 1938r. został wydalony ze wspólnoty żydowskiej za łamanie zasad koszerności (był rzeźnikiem). Gość wyjechał do dzisiejszego Izraela i uszedł z życiem. Historia jest rzetelnie opisana w tej książce: czarne.com.pl/katalog/ksiazki/zagubieniZawsze zastanawiała mnie kwestia, co na to osoby wierzące, iż zabieganie o względy Boga łączy się statystycznie z tą samą liczbą nagród i kar, co niezabieganie. Innymi słowy, decyzje nagradzania / karania Boga (w mniemaniu wierzących) są w istocie rzeczy tożsame wagowo ze zdarzeniami pojawiającymi się losowo (np. wobec osób niewierzącyh). Bardzo proszę kol. Brzostowskiego o ustosunkowanie się.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | -1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skąd wiesz kogo bóg chciał stworzyć?Być może stąd, skąd Ty wiesz, że "Bóg faktycznie powinien być jakoś wytłumaczalny (niesprzeczny)" , co sam napisałeś wyżej. Kolega Brzostowski zapewne myśli, że tylko on - osoba wierząca - może spekulować o Bogu: co on myśli, czego nie myśli, co powinien, co chce itp.  Nie jesteście panie Kolego jakimś wyjątkiem ludzkim. Jesteś jak najbardziej typowym człowiekiem, posiadającym w sobie potrzebę wiary. Ale wcale to nie znaczy, że Twoje sądy o Bogu są dokładniejsze czy prawdziwsze niż wątpliwości kol. woma. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | 5 na 5 | setarkos (10757 punktów) | > 1. Tuzy mądrości antyklerykalnej tego forum twierdzą, iż Boga nie ma, bo nie ma dobrej (niesprzecznej) definicji tegoż.Znowu antyklerykalizm. Co to ma wspólnego z ateizmem? Czyżby nie istnieli proklerykalni ateiści lub antyklerykalni teiści? > .. elektrony istniały (tak jak tysiące innych elementów rzeczywistości) tysiąc lat temu, mimo, że definicji ich nie było.Podobnie jak pozytony, które jednak wpierw zostały przewidziane teoretycznie (zdefiniowane) przez Diraca, a później zaobserwowane. Sugerujesz, że kler dysponuje "detektorem boskości", który potwierdza ich wymysły? > Wy, ateiści, niczego nie kumaciePrzesadzasz  > .. w wierze w Boga nie chodzi o wiedzę...Nie chodzi o fakty, a o intencje?
|
|
 | | woma (381 punktów) | Zgadzam się, że brak spójnej definicji Boga nie przesądza o tym, że Bóg nie istnieje. Jednak niespójność definicji dowodzi, że Bóg przez nią opisywany nie może istnieć, gdyż ta niespójność zaprzecza jego boskości.
Z faktu, że tysiąc lat temu nie było definicji elektronu, wynika jedynie, że nikt takiej definicji nie przedstawił. Zapewne z powodu braku świadomości o jego istnieniu. Gdyby jednak ktoś taką definicję ogłosił i gdyby zgodnie z tą definicją elektron miał ładunek dodatni albo był elektrycznie obojętny, to nie byłoby wątpliwości, że taka definicja elektronu jest fałszywa i że taki elektron nie istnieje.
Jeżeli definiując Boga. korzystano z rozumu, a nie z wiedzy przekazanej przez samego Boga, to nie ma się co dziwić, że definicja ta jest bezwartościowa. Gdy powstawała definicja Boga, ludzie nie wiedzieli, że Ziemia jest kulą i że krąży wokół Słońca, i że w ogóle się porusza. Nie wiedzieli, że Księżyc jedynie odbija światło słoneczne i że nie ma żadnej granicy między światłem-dniem a ciemnością-nocą. Wyrozumowali więc, jak wygląda ich świat, a jego stworzenie przypisali Bogu.
Jeżeli Bóg pokazał ludziom jedynie kierunki i znaki, pozostawiając im ich interpretację, to jakie jest prawdopodobieństwo, że cokolwiek z tego zrozumieli, skoro przekazany im przez Boga obraz Wszechświata tak bezsensownie zdeformowali? Jakie jest prawdopodobieństwo, że zrozumieli cokolwiek z tego co Bóg powiedział im o sobie? Czy Bóg mógł nie wiedzieć, że ludzie go nie zrozumieją? Czy Bóg, który nie potrafi w sposób zrozumiały przekazać ludziom wiedzy o otaczającym ich świecie, może być Bogiem?
Jeżeli w wierze w Boga nie chodzi o wiedzę, to z samego tego założenia wynika, że Bóg nie może być prawdziwy. Gdyby miał być prawdziwy, to interpretacja musiałaby odzwierciedlać rzeczywistość, a wobec tego musiałoby chodzić o wiedzę.
|
|
 | | elfir (1058 punktów) |
>Bóg, co prawda objawił się, ale człowiek ma wolną wolę, bóg przez objawienie pokazał kierunki i znaki, a to jak człowiek je odbierze, co z nich zrozumie, zależy od niego samego.
1. Biblia jest nieznana całkiem sporej rzeszy ludzkości, która nie miała szansy nawet na zaznajomienie się z koncepcją JHWH. Wyklucza to wolną wolę.
2. Groźba kary za postępowanie wbrew zasadom też wyklucza wolną wolę. Wolna wola istniałaby gdyby człowiek wybierał dobrowolnie, absolutnie przekonany, że to najlepsza droga, a nie pod wpływem wizji wiekuistych ogni piekielnych.
3. Zmiana wiary jest niezwykle trudna z powodu takiego a nie innego funkcjonowania psychiki człowieka. Zakładając, że człowiek to wytwór JHWH, znaczy, że została mu narzucona blokada przyjmowania objawień, kierunków i znaków. A tym samym jest to ograniczenie wolnej woli.
Objawienie zawarte w Starym Testamencie bywa czasem bardzo szczegółowe, a jednak chrześcijanie wprost je lekceważą. Jezus sam mówił, że nie przyniósł znosić praw. Tym samym, przy założeniu, że JHWH istnieje, chrześcijaństwo jest złą drogą.
|
|
| ROBINSON (137 punktów) | >Ateistą nie jestem, bo nie mogę wykluczyć istnienia Boga. Natomiast teistą nie jestem, bo nie >potrafię określić kim lub czym powinien być Bóg. Wiem natomiast, że nie istnieje żaden z Bogów, >którzy byli lub są przedmiotem kultu religijnego. Nietrudno to zresztą udowodnić........
I po co pisać tyle znaków, słów, plątać się w zawiłościach, domysłach i hipotezach. Może prościej byłoby spytać - kim jestem? Jeśli należę do gatunku homo sapiens to znaczy, że każda moja wiara jest chwilowa (przynajmniej w istotnych sprawach) i natychmiast przystępuję do zamienienia jej w pewność wiedzy. Drogą rozumową, drogą doświadczeń. A więc skąd się to wzięło, jak powstało, jak się dalej rozwijało, jakie ma powiązania z otoczeniem i tak dalej. Wiara jest tam gdzie nie ma wiedzy. Czy ktoś kiedyś powiedział, że wie, udowodnił, że jest jakikolwiek bóg? Wszyscy wierzą. Lub nie wierzą. Ci którzy poświęcili trochę czasu na zbadanie sprawy wiedzą, że bogowie to byty kulturowe, stworzone przez ludzi, i dla większości ich niezbędne do życia. Dlaczego wiara jest popularniejsza od wiedzy? Może dlatego, że w ewolucji nowe gatunki nie opanowują naszej planety od wtorku czy kwietnia ale okres przejściowy trwa tysiącami lat. Myślisz, czy nie potrafisz i wierzysz?
|
|
 | 1 na 1 | woma (381 punktów) | Przepraszam, ale naprawdę nie wiedziałem - chyba nieuważnie przeczytałem regulamin Forum - że nie wolno wyrażać swych poglądów własnymi słowami i że w tym względzie trzeba stosować się do Twoich wskazówek.
Uznałem, że najlepszym sposobem zakomunikowania kim nie jestem, jest wskazanie tego wprost. Prawdę mówiąc, to nie specjalnie interesuje mnie, kim jest ktoś, kto nie wierzy w Boga, ale nie odrzuca możliwości, że Bóg istnieje.
Znam kilka osobników z gatunku homo sapiens wierzących w życie po śmierci. Nie ośmieliłbym się doradzać im, jak tę wiarę mają przekuć w pewność.
Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że wiara jest tam, gdzie nie ma wiedzy. Sądzę, że może ona się tam pojawić, ale wcale nie musi.
Jakoś nie mam pewności, że wiara jest popularniejsza od wiedzy. Popularność wiary wiązałbym raczej - choć nie wyłącznie - z potrzebą nadziei, że śmierć to jedynie przejście do innej formy istnienia i że ta nowa forma istnienia zrekompensuje niedostatki życia ziemskiego.
|
|
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Początkowy rozdział Księgi Rodzaju nie jest sprawozdaniem naukowym tylko hymnem pochwalnym. Kościół nie twierdzi, że należy go brać dosłownie.
|
|
 | | woma (381 punktów) | A co stało na przeszkodzie, by hymn pochwalny zawierał prawdę? Jeżeli słów hymnu nie należy brać dosłownie, to znaczy, że nie ma podstaw, by twierdzić, że dzieło stworzenia trwało sześć dni i że Bóg odpoczywał w dniu siódmym.
|
|
 | 1 na 1 | maciejo (3492 punktów) | >Początkowy rozdział Księgi Rodzaju nie jest sprawozdaniem naukowym tylko hymnem pochwalnym. Kościół nie twierdzi, że należy go brać dosłownie.
Jeśli kościół twierdzi, że nie należy dosłownie interpretować księgi rodzaju, to strzela sobie w stopę i to z atomówki. Mianowicie przecież całe chrześcijaństwo oparte jest o teorie grzechu pierworodnego, który powstał gdy gadający wąż dał kobiecie owoc zakazanego drzewa, co swoją drogą bóg nieskończenie wcześniej wiedział i w czym sprawstwo kierownicze miał. Skoro księga rodzaju to alegoria, to grzech pierworodny nie zaistniał, a Jezus oddał życie za literacką fikcję (nie on pierwszy, nie ostatni). Czyż to nie urocze?
|
|
|  | 1 na 1 | woma (381 punktów) | Jezus nie oddał życia, pozbył się jedynie ludzkiej powłoki. Przecież Bóg katolików występuje w trzech osobach. Jedną z nich jest Jezus. Bóg nie może umrzeć, dlaczego więc miałby umrzeć na krzyżu?
Skoro Jezus umarł za grzechy ludzi i w ten sposób je odkupił, to znaczy, że można grzeszyć do woli. Jeżeli Bóg wysłał swego syna, czyli siebie, na śmierć, by odkupić grzechy ludzi, to musiał wiedzieć, że w ten sposób odkupuje grzechy wszystkich ludzi, nie tylko tych, którzy żyli, gdy Jezus, czyli on sam, umierał na krzyżu.
Jeżeli Bóg jest Bogiem, a do tego wszechwiedzącym, to musiał wiedzieć, jakie będą skutki umieszczenia w raju drzewa poznania dobra i zła. Musiał też wiedzieć, że zakaz poznania przez ludzi dobra i zła nie ma żadnego sensu. Jak człowiek mogł stać się podobnym do Boga, skoro nie miał prawa poznać dobra i zła? Kogoś, kto nie rozróżnia dobra od zła, nie można czynić odpowiedzialnym za uczynienie zła. Jeśli wie to człowiek - dlatego nie skazuje się ludzi niepoczytalnych - to tym bardziej musiał wiedzieć to Bóg. Skoro więc postanowił umrzeć w oczach ludzi, to może dlatego, że dręczyło go poczucie winy, że "zabawił się" kosztem człowieka?
|
|
| |  | | elfir (1058 punktów) | że dręczyło go poczucie winy, że "zabawił się" kosztem człowieka? >
JHWH niestety jako bóstwo wykazuje duże napady niestabilności emocjonalnej i zerową empatię, co powinno spowodować przynajmniej zaprzestanie praktyk kultu pod jego adresem w ramach protestu.
Paradoks globalnej powodzi - po JHWH dochodzi do wniosku, że w sumie zrobił bez sensu
Paradoks Hioba - JWHW udowadnia jednemu ze swoich synów (szatanowi) wiarę Hioba pozwalając na zabicie hiobowych dzieci 6 Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży3 udawali się, by stanąć przed Panem, że i szatan3 też poszedł z nimi. 7 4 I rzekł Bóg do szatana: «Skąd przychodzisz?» Szatan odrzekł Panu: «Przemierzałem ziemię i wędrowałem po niej». 8 Mówi Pan do szatana: «A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba? Bo nie ma na całej ziemi drugiego, kto by tak był prawy, sprawiedliwy, bogobojny i unikający grzechu jak on». 9 Szatan na to do Pana: «Czyż za darmo Hiob czci Boga? a przy okazji przechwala się wobec Hioba, jaki z niego super potężny wymiatacz. Brzmi aż żenująco.
|
|
|  | -1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | >>Początkowy rozdział Księgi Rodzaju nie jest sprawozdaniem naukowym tylko hymnem pochwalnym. Kościół nie twierdzi, że należy go brać dosłownie. >Jeśli kościół twierdzi, że nie należy dosłownie interpretować księgi rodzaju, to strzela sobie w stopę i to z atomówki. Mianowicie przecież całe chrześcijaństwo oparte jest o teorie grzechu pierworodnego, który powstał gdy gadający wąż dał kobiecie owoc zakazanego drzewa, co swoją drogą bóg nieskończenie wcześniej wiedział i w czym sprawstwo kierownicze miał. >Skoro księga rodzaju to alegoria, to grzech pierworodny nie zaistniał, a Jezus oddał życie za literacką fikcję (nie on pierwszy, nie ostatni). Czyż to nie urocze?
Po pierwsze: Adam i Ewa to już nie jest ten hymn pochwalny. Po drugie: tak, Adam i Ewa i wąż to postacie alegoryczne, ale grzech pierworodny jest faktem. Po prostu przesłanie tego tekstu jest takie, że ludzkość w pewnym momencie zgrzeszyła.
|
|
| |  | | woma (381 punktów) | Jeżeli i Adam, i Ewa, i wąż to postacie alegoryczne, to kto popełnił grzech pierworodny i co tak strasznego uczynił, że oczyścić się z tego grzechu można tylko przez przyjęcie chrztu? Dlaczego człowiek rodzi się z piętnem grzechu pierworodnego, choć wcale nie musi być potomkiem tego, który dopuścił się tego grzechu? Dlaczego człowiek rodzi się z piętnem tego grzechu, choć jego rodzice zostali z niego oczyszczeni? Jeżeli grzech pierworodny jest faktem, to dlaczego nie można go ukazać, przedstawiając fakty?
Jeżeli zgrzeszyć może ludzkość, to znaczy, że każdego człowieka obciążają grzechy innych. Z takich grzechów nie sposób się oczyścić, bo już chwilę po spowiedzi ma się na sumieniu niezliczoną liczbę nowych grzechów.
|
|
| | |  | -1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | >Jeżeli i Adam, i Ewa, i wąż to postacie alegoryczne, to kto popełnił grzech pierworodny i co tak strasznego uczynił, że oczyścić się z tego grzechu można tylko przez przyjęcie chrztu?
Ludzie go popełnili, nie wiadomo kto konkretnie. A raczej wiadomo: każdy człowiek, który wtedy żył. A co to było, nie wiadomo. Są różne możliwości.
>Dlaczego człowiek rodzi się z piętnem grzechu pierworodnego, choć wcale nie musi być potomkiem tego, który dopuścił się tego grzechu? Dlaczego człowiek rodzi się z piętnem tego grzechu, choć jego rodzice zostali z niego oczyszczeni? Jeżeli grzech pierworodny jest faktem, to dlaczego nie można go ukazać, przedstawiając fakty?
To proste. Nie chodzi o to, ze grzech przechodzi na każdego człowieka - chodzi o to, że grzech spaczył środowisko w taki sposób, że każdy nowo narodzony człowiek żyje w atmosferze tego grzechu a w genach dziedziczy skłonności do niego. W rodzinie alkoholików dziecko dorasta w atmosferze picia, i ma większe skłonności do sięgania po alkohol - tak to działa.
A faktów nie można przedstawić dlatego, że to było po pierwsze bardzo dawno temu, w momencie, kiedy ze stworzeń przedludzkich rodzili się ludzie. Setki tysięcy lat temu. Mam przynieść ci nagranie video jak pierwsi ludzie grzeszą?
>Jeżeli zgrzeszyć może ludzkość, to znaczy, że każdego człowieka obciążają grzechy innych. Z takich grzechów nie sposób się oczyścić, bo już chwilę po spowiedzi ma się na sumieniu niezliczoną liczbę nowych grzechów.
Nie jest tak, że obciążeni jesteśmy każdym pojedynczym grzechem ludzkim. Tylko skłonnością do zła - i tutaj potrzebna była ofiara Chrystusa. Człowiek nie zostaje zbawiony ze względu na brak grzechów, można strasznie grzeszyć a zostać zbawionym za darmo.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | woma (381 punktów) | Skoro ludzie rodzili się ze stworzeń przedludzkich, to o stworzeniu człowieka przez Boga nie może być mowy, a wobec tego także o jakimkolwiek grzechu i konieczności jego odkupienia.
|
|
| | | | |  | -2 na 2 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | >Skoro ludzie rodzili się ze stworzeń przedludzkich, to o stworzeniu człowieka przez Boga nie może być mowy, a wobec tego także o jakimkolwiek grzechu i konieczności jego odkupienia.
Nie żartuj sobie. Są dwa poziomy człowieczeństwa. Ciało ludzkie (które powstało w procesie ewolucji, z materii nieożywionej, Biblia mówi: z prochu ziemi), Dusza ludzka. Ona została stworzona przez Boga i dzięki niej człowiek jest radykalnie inny od zwierząt.
Dlatego oczywiście i grzech istnieje, i stworzenia przedludzkie.
|
|
1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | - Boże, ateiści do Ciebie. - Powiedz im, że mnie nie ma.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 2 na 2 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | >- Boże, ateiści do Ciebie. >- Powiedz im, że mnie nie ma. - nie uwierzyli, nalegają.
|
|
|  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>- Boże, ateiści do Ciebie. >>- Powiedz im, że mnie nie ma. >- nie uwierzyli, nalegają. - znów nie wierzą i co ja mam z nimi zrobić?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > - znów nie wierzą i co ja mam z nimi zrobić?Może zaakceptować ich niewiarę, jako część swojego-boskiego planu. A może być bardziej tolerancyjnym i ludzkim, niż wcześniej.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Sorry, taki mamy klimat.
Duchu, rozumiem żem wg Ciebie troll, ale naprawdę, nie musisz odpowiadać na moje wpisy i proszę byś tego nie robił gdy nie masz nic do powiedzenia. Możesz nawet wyłączyć ich pokazywanie. Nie piszę tutaj dla Ciebie, jak dotąd Ty i tak z tego nic nie rozumiałeś. Wpisy czytają inni i o to mi chodzi, Twoje są czasem dobrym wstępem dla wyrażenia siły racjonalnej argumentacji. EOT.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Wpisy czytają inni i o to mi chodzi, Twoje są czasem dobrym wstępem dla wyrażenia siły racjonalnej argumentacji. "utwierdza mnie tylko w zamierzeniach prowokowania piany z ust" "Tym krótkim zdaniem potwierdziłeś swoją pyszałkowatość i arogancję": www.racjonalista.pl/forum.php/s,674045#w675105
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Rzep psiego ogona chwyta się słabiej, niż Duch Prawdy fR. EOT.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > "Tym krótkim zdaniem potwierdziłeś swoją pyszałkowatość i arogancję":
Duch Prawdy zainspirował mnie do zacytowania dialogu, o który w moim powyższym komentarzu (domyślam się, że bulwersujacym go) chodzi.
JG: - Radzę od czasu do czasu spojrzeć na swoją punktację tzn. uświadomić sobie, jak oceniają Cię użytkownicy Forum. Dopiero potem próbować przywdziać szaty rzecznika. DP: - Tak robię.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
 | 2 na 2 | woma (381 punktów) | - Boże, jak to cię nie ma? - Przecież we wtorki i środy jestem Napoleonem. Niech przyjdą w niedzielę.
|
|
| ateate (82 punktów) | >Ateistą nie jestem, bo nie mogę wykluczyć istnienia Boga.
To, że nie potrafisz wykluczyć istnienia boga nie oznacza, że nie jesteś ateistą.
>Natomiast teistą nie jestem, bo nie potrafię określić kim lub czym powinien być Bóg.
Wielu teistów ma z tym problem, a jednak nadal nazywają siebie wierzącymi, mimo że nie wiedzą dokładnie co jest obiektem ich kultu.
|
|
 | | woma (381 punktów) | To, że nie potrafię wykluczyć istnienia Boga, oznacza, że nie mogę być ateistą. Nie dysponując narzędziami pozwalającymi wykluczyć istnienie Boga, muszę się pogodzić z możliwością wystąpienia sytuacji, której jedynym wytłumaczeniem będzie działanie Boga. Dzisiejszy poziom wiedzy nie pozwala ustalić dlaczego doszło do Wielkiego Wybuchu. Niektórzy twierdzą nawet, że nigdy się tego nie dowiemy, gdyż granicę naszych możliwości poznawczych wyznaczają prawa fizyki, a prawa te nie istniały w chwili inicjacji Wielkiego Wybuchu. Z tych względów byłbym w stanie zaakceptować tezę, że inicjatorem Wielkiego Wybuchu był Bóg. Bliżej mi więc do bycia teistą, niż do bycia ateistą. Do bycia teistą brakuje mi jedynie zrozumienia genezy i przebiegu Wielkiego Wybuchu. Wiedzę w tym zakresie może mi przekazać tylko Bóg. Gdyby jednak mi ją przekazał, to stałby się bytem rzeczywistym, a wówczas ja stałbym się ateistą.
Wiarę w Boga, którego boskość jest wynikiem nieznajomości praw przyrody przez człowieka, można przyrównać do wyobrażenia dalszego ciągu baśni, który następuje po słowach: "I żyli długo i szczęśliwie". Może dlatego teiści mają problem z określeniem kim lub czym jest ich Bóg. Każdy widzi go na swój sposób, który jednak nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
|
|
|  | | ateate (82 punktów) | > To, że nie potrafię wykluczyć istnienia Boga, oznacza, że nie mogę być ateistą. Nie dysponując narzędziami pozwalającymi wykluczyć istnienie Boga, muszę się pogodzić z możliwością wystąpienia sytuacji, której jedynym wytłumaczeniem będzie działanie Boga.To nie tak. Powiedzmy, że nie potrafię wykluczyć istnienia Latającego Potwora Spaghetti albo boga XXX (całkowicie nieweryfikowalnego w żaden sposób). W związku z tym muszę w nich wierzyć?  Tak samo jak w pozostałe 999999 możliwych bogów? NIE! Wiesz dlaczego? Bo ateizm, czyli brak wiary w danego boga nie wymaga żadnej argumentacji, bo brak wiary nie jest żadnym twierdzeniem, to po stronie osób stawiających tezę, czyli np. teistów i ich tezy 'bóg istnieje' stoi ciężar dowodowy. Dopóki dowodu na istnienie boga Jahwe, boga Mbombo czy draży kokosowych w innej galaktyce się nie zaprezentuje utrzymywanie stanowiska wiary w stosunku do tych bytów nie jest racjonalne. Swoją drogą mogę ci dać 100 innych mniej lub bardziej absurdalnych niż bóg wyjaśnień twoich 'sytuacji', tylko zastanawiam się co to zmienia? Naprawdę masz tak skromną wyobraźnię, że tylko bóg ci przychodzi na myśl jako odpowiedź na nurtujące cię pytania? Ale co bardziej istotne - mam nadzieje, że masz świadomość tego, że każda z tych odpowiedzi jest bezwartościową zabawą? > Dzisiejszy poziom wiedzy nie pozwala ustalić dlaczego doszło do Wielkiego Wybuchu. Niektórzy twierdzą nawet, że nigdy się tego nie dowiemy, gdyż granicę naszych możliwości poznawczych wyznaczają prawa fizyki, a prawa te nie istniały w chwili inicjacji Wielkiego Wybuchu.Dlatego jedyną poprawną odpowiedzią na ten moment jest: 'nie wiem, poczekam na rzetelne dowody potwierdzające jedną z istniejących lub jeszcze nieistniejących hipotez'.  > 'Z tych względów byłbym w stanie zaakceptować tezę, że inicjatorem Wielkiego Wybuchu był Bóg.'Tezę możesz sobie akceptować, gorzej z jej potwierdzeniem. > Do bycia teistą brakuje mi jedynie zrozumienia genezy i przebiegu Wielkiego Wybuchu.Nie - do bycia teistą brakuje ci jedynie wiary w boga, nie próbuj racjonalizować tego, co z racjonalizmem nic wspólnego nie ma. > Wiedzę w tym zakresie może mi przekazać tylko Bóg. Gdyby jednak mi ją przekazał, to stałby się bytem rzeczywistym, a wówczas ja stałbym się ateistą.Zaraz, zaraz... trochę się gubię. Wierzysz w boga jako byt nierzeczywisty? Nie do końca rozumiem, co chcesz przez to przekazać. Skoro wierzysz, że bóg ingeruje w świat rzeczywisty (Wielki Wybuch) to chyba od razu możesz go określić jako rzeczywistego dla siebie? Gdyby bóg się ukazał każdemu ateistów nie powinno być wcale (o ile doszlibyśmy do klarowanej, jasnej, spójnej definicji czym jest bóg i każdy miałby świadomość jego istnienia). 'Wiarę w Boga, którego boskość jest wynikiem nieznajomości praw przyrody przez człowieka, można przyrównać do wyobrażenia dalszego ciągu baśni, który następuje po słowach: "I żyli długo i szczęśliwie". Może dlatego teiści mają problem z określeniem kim lub czym jest ich Bóg. Każdy widzi go na swój sposób, który jednak nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.' Tutaj się zgodzę. Dodam też do porównania wiarę jako dużą nadinterpretacje prostej baśni - teiści w każdym zjawisku, nawet tym banalnie tłumaczonym przez naukę widzą ingerencję boską.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|