 |
"Daj Światło życia, idącym za Tobą" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-12-2015 21:42 | Maria-Magdalena (-55 punktów) | "Daj Światło życia, idącym za Tobą"
-6 na 10 | Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i niewiastę. Wyposażył ich w piękne ciała i czystą duszę. Połączył ich węzłem miłości, uczciwości i wierności, aby byli dla siebie wsparciem, fascynacją i jednością. Stworzył ich na wzór i podobieństwo swoje. W zamierzeniu swoim widział ich zjednoczonych wspólnym dążeniem do tego, co trwałe, piękne i godne. Błogosławił ich świętemu związkowi, mając nadzieję, że stworzą rodzinę opartą na podwalinach wiary i miłości. Bo nie ma nic bardziej pewnego, trwałego i niezachwianego, jak związek połączony dążeniem do wspólnego dobra. Stworzył ich jedynym i pragnął aby stali się jednym. Żeby wzajemnie byli sobie poddani. Żeby służyli sobie i doskonalili się w miłości, a panowanie powierzyli Bogu. Nic nie jest w stanie zagrozić trwałości związku, jeżeli Bóg w nim króluje - nie ego człowieka, nie jego wydumane wyobrażenia, czy pożądliwści tego świata. Bóg wie, co dla każdego człowieka jest najważniejsze i niezbędne dla jego rozwoju i pokoju, więc w obfitości daje człowiekowi to wszystko, a w zamian oczekuje tylko jego wiary, ufności i miłości. Tak "uzbrojony" związek dwojga ludzi przetrwa do kresu ich życia. Trwałości takiego związku, nie zagrozi żadne zło, które we współczesnym świecie robi tak wielkie spustoszenie - najbardziej krzywdząc dzieci - okaleczone, bezbronne półsieroty. Sama pusta wiara nie daje tego zabezpieczenia. Nie wystarczą puste słowa i puste deklarecje. Życie z Bogiem i dla Boga, to nie tylko słuchanie Jego Słowa, ale życie zgodnie z Jego Słowem. Maria - Magdalena | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | W razie jakby mi prąd wyłączyli mam latarki i świeczki, tak że dziękuję bardzo.
|
|
4 na 4 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >Nic nie jest w stanie zagrozić trwałości związku, jeżeli Bóg w nim króluje - nie ego człowieka, nie jego wydumane wyobrażenia, czy pożądliwści tego świata.
Zmyślona postać "boga" w wyobraźni osób będących w takim związku jest całkowicie podporządkowana ich ego. Obserwując takie pary (a już w najbliższej rodzinie mam dwie tak straszliwie poranione, otumanione i żyjące w kompletnej fikcji), stwierdzam, że wszystko i tak zależy od tego, jak oba ego potrafią się poukładać między sobą z własnymi wyobrażeniami i rozumieniem boga i oczywiście z tzw. prozą życia. Te wspomniane pary są skrajnie różne, jedna żyje jak pies z kotem, druga bardzo zgodnie, ale to dlatego, że kuzynka od początku całkowicie zdominowała swego męża, a on jest całkowicie i bezwzględnie poddany. Wspaniale wytresowany. Przyjmuje jej wizję boga, a i wszelkie dyspozycje bez szemrania w każdym szczególe, bo nigdy nie miał ani aspiracji, ani potrzeby mieć swoich wizji i jakiejś wielkiej życiowej przestrzeni. Druga para żre się na tym polu nieustannie, ale to oczywiście wynika z tego, że mają oboje dominujący typ osobowości i żadne nie umie odpuszczać. Na żadnym polu. Podsumowując, trzy osoby ze wspomnianych mają niezwykle rozbuchane ego (do granic niemożliwości umoczone w wyobrażeniach boga), czwarta jest tylko uległa, podporządkowana, a ego i jego pożądliwości oprócz religii zafiksowane są jeszcze na czterech córkach, kuchni i aparacie fotograficznym. Każdy otumaniony, ortodoksyjny religiant to zatem podporządkowany swoim żądzom, wizjom, popędom, pragnieniom, potrzebom, wyobrażeniom (czyli generalnie ego) - biedak, czego ty jesteś znakomitym przykładem. Każdy żyje jak chce i jak mu wygodnie, ale ja nie mam żadnej przyjemności ani w przebywaniu z takimi osobami, ani w przyglądaniu się ich życiu i związkom. Jest to bowiem w moich oczach dramatyczna porażka, nonsens, życie w kompletnej fikcji, w świecie całkowicie zmyślonym. widzę i czuję to jako klęskę, głupotę i generalnie robi mi się od tego niedobrze, ale z drugiej strony jest mi tych ludzi zwyczajnie żal i robi mi się smutno. Więc staram się unikać kontaktu. To niesamowite, jak można zmarnować życie żyjąc w czymś kompletnie zmyślonym. I głupim. Buśka.
|
|
| Duch Prawdy (14787 punktów) | >Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i niewiastę. Wyposażył ich w piękne ciała i czystą duszę. Jeszcze nie stworzył, dopiero stwarza i wyposaża. >Bóg wie, co dla każdego człowieka jest najważniejsze i niezbędne dla jego rozwoju i pokoju, więc w obfitości daje człowiekowi to wszystko, a w zamian oczekuje tylko jego wiary, ufności i miłości. Bóg niczego w zamian nie oczekuje. >Maria - Magdalena Duch Prawdy
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
6 na 6 | Sierota (349 punktów) | >Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i niewiastę. Wyposażył ich w piękne ciała i czystą duszę.
Zgadzam się odnośnie pięknych ciał. Na to stworzenie nie ma jednak żadnych dowodów.
>Połączył ich węzłem miłości, uczciwości i wierności, aby byli dla siebie wsparciem, fascynacją i jednością. Stworzył ich na wzór i podobieństwo swoje.
A z kim był ten "stworzyciel" więzłem miłości, uczciwości i wierności połączony, aby dawać tu jakiś wzór?
>AW zamierzeniu swoim widział ich zjednoczonych wspólnym dążeniem do tego, co trwałe, piękne i godne. Błogosławił ich świętemu związkowi, mając nadzieję, że stworzą rodzinę opartą na podwalinach wiary i miłości.
Marysiu Magdo, ja Tobie również błogosławię, abyś się w świętym związku odczepiła od bogu ducha winnych ludzi i stworzyła własną, opartą na podwalinach wiary i miłości, stworzoną, rodzinę.
>Bo nie ma nic bardziej pewnego, trwałego i niezachwianego, jak związek połączony dążeniem do wspólnego dobra.
Zgoda!
>Stworzył ich jedynym i pragnął aby stali się jednym. Żeby wzajemnie byli sobie poddani. Żeby służyli sobie i doskonalili się w miłości, a panowanie powierzyli Bogu.
Poddaństwo? w dzisiejszych czasach? Mańka, skąd Ty to wszystko wiesz? Może jeszcze pańszczyzna?
>Nic nie jest w stanie zagrozić trwałości związku, jeżeli Bóg w nim króluje - nie ego człowieka, nie jego wydumane wyobrażenia, czy pożądliwści tego świata.
Bóg króluje? Ponowie pytam, skąd Ty to wiesz?
>Bóg wie, co dla każdego człowieka jest najważniejsze i niezbędne dla jego rozwoju i pokoju, więc w bfitości daje człowiekowi to wszystko, a w zamian oczekuje tylko jego wiary, ufności i miłości.
Czyli jest to handel, bo w zamian coś oczekuje.
>Tak "uzbrojony" związek dwojga ludzi przetrwa do kresu ich życia. Trwałości takiego związku, nie zagrozi żadne zło, które we współczesnym świecie robi tak wielkie spustoszenie - najbardziej krzywdząc dzieci - okaleczone, bezbronne półsieroty.
Więc przetrwa, czy też okaleczy najbardziej krzywdząc dzieci - okaleczone, bezbronne półsieroty?
>Sama pusta wiara nie daje tego zabezpieczenia.
Zgoda!
>Nie wystarczą puste słowa i puste deklarecje.
Zgoda!
>Życie z Bogiem i dla Boga, to nie tylko słuchanie Jego Słowa, ale życie zgodnie z Jego Słowem.
Pier.olenie kotka za pomocą młotka!
>Maria - Magdalena
Sierota - ale nie półgłupek
|
|
 | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | Wybacz nawiedzona kobieto, ale z Twojego wywodu przebija całkowita ignorancja, dyletantyzm i co tu dużo mówić głęboka niewiedza. Współczesne nam czasy, w oparciu o zdobytą już wiedzę, rodzą tyle pytań, na które jak dotąd nikt z kręgu Waszej wiary sensownie nie odpowiedział. >Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i niewiastę. Przyjrzyj się, o ile Ciebie będzie stać, technice stworzenia. Pierwej stworzył mężczyznę. Postać będącą zlepkiem białek (z prochów tej ziemi, co jest co najmniej dziwne i bajeczne jak można to zrobić, chyba że to znów "tajemnica wiary") a więc już o określonym kodzie genetycznym (DNA), inaczej mówiąc związku pierwiastków ułożonych w określonym porządku tworząc długie łańcuchy. Potem go uśpił by cichcem stworzyć kobietę z jego żebra (sic!). Czyli materiału o tym samym kodzie DNA. Dlaczego potrzebował akurat żebra, gdy mężczyznę stworzył z prochów, czyli byle czego? Czy wiesz, że taka para nie może prawidłowo się rozwijać? Potomstwo takiej pary przynajmniej już w drugim pokoleniu może tworzyć osobniki zdegenerowane lub w ogóle nie może się rozmnażać? Słyszałaś o zjawisku "blokady genetycznej"? Natura w ten sposób sama się broni (zobacz liczne doświadczenia na szczurach i królikach). Twój Bóg wszechwiedzący winien to wiedzieć. Winien wiedzieć również to, że jego pomysł był nietrafiony i nieudany, bo z góry przewidywał. Jednak stworzył. Czyli albo nie jest wszechwiedzący, albo po prostu to pierwsza wielka bajka w całym stosie późniejszych, pisanych głupot. >Wyposażył ich w piękne ciała i czystą duszę. Co to jest dusza? Skoro jest niematerialna to skąd wiesz, że jest? Jak ją zobaczyłaś/stwierdziłaś, >Połączył ich węzłem miłości, uczciwości i wierności, aby byli dla siebie wsparciem, fascynacją i >jednością. Wyjaśniam od ręki. To jest bzdura. Czy ta para miała inny wybór skoro byli jedynymi ludźmi? >Stworzył ich na wzór i podobieństwo swoje. W zamierzeniu swoim widział ich zjednoczonych >wspólnym dążeniem do tego, co trwałe, piękne i godne. Błogosławił ich świętemu związkowi, mając >nadzieję,... Ten Twój Bóg żył nadzieją, nie przewidział, nie wierzył w swoje moce? >....że stworzą rodzinę opartą na podwalinach wiary i miłości. Bo nie ma nic bardziej pewnego, >trwałego i niezachwianego, jak związek połączony dążeniem do wspólnego dobra. Stworzył ich jedynym i >pragnął aby stali się jednym. Tak piszą w pismach świętych, że mąż i żona to jedno ciało. Więc dlaczego maż nie czuje, kiedy obcy ją całuje? >Żeby wzajemnie byli sobie poddani. Żeby służyli sobie i doskonalili >się w miłości, a panowanie powierzyli Bogu. Nic nie jest w stanie zagrozić trwałości związku, jeżeli >Bóg w nim króluje - nie ego człowieka, nie jego wydumane wyobrażenia, czy pożądliwści tego świata. >Bóg wie, co dla każdego człowieka jest najważniejsze i niezbędne dla jego rozwoju i pokoju, więc w >obfitości daje człowiekowi to wszystko, a w zamian oczekuje tylko jego wiary, ufności i miłości. Nie gniewaj się, ale większego bełkotu nie słyszałem już dawno. Znów piszesz, że Bóg "żył" nadzieją, mimo że wie co jest dla człowieka najlepsze. Poza tym co to za Bóg który oczekuje uwielbienia od jednej pary? To jest stwórca wszystkiego ale w stosunku do człowieka ma "nadzieje" jakieś tam? Potężny stwórca, który może jednym palcem zniszczyć to co zbudował (podobno cały Wszechświat) i zbudować go od nowa? Czyż bez miłości człowieka źle mu się dzieje? Przecież mógł to przewidzieć bo jest wszechwiedzący. >Tak >"uzbrojony" związek dwojga ludzi przetrwa do kresu ich życia. Trwałości takiego związku, nie zagrozi >żadne zło, które we współczesnym świecie robi tak wielkie spustoszenie - najbardziej krzywdząc >dzieci - okaleczone, bezbronne półsieroty. Do czego przyczyniają się religianci wszelkiej maści. Katolicy też. >Sama pusta wiara nie daje tego zabezpieczenia. Nie >wystarczą puste słowa i puste deklarecje. Życie z Bogiem i dla Boga, to nie tylko słuchanie Jego >Słowa, ale życie zgodnie z Jego Słowem. Tak na marginesie. Słyszałaś może jego słowa jakieś? Mówi się, że jak się modlisz, to rozmawiasz z Bogiem, ale jak usłyszysz że Bóg Tobie odpowiada to tylko nadajesz się do leczenia w zakładzie zamkniętym. >Maria - Magdalena Rozbawiłaś mnie kobieto tą pisaniną. Powodzenia.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Wybacz nawiedzona kobieto, ale z Twojego wywodu przebija całkowita ignorancja, dyletantyzm i co tu dużo mówić głęboka niewiedza. Współczesne nam czasy, w oparciu o zdobytą już wiedzę, rodzą tyle pytań, na które jak dotąd nikt z kręgu Waszej wiary sensownie nie odpowiedział. > Nie na wszystkie pytania znajdziesz dzisiaj odpowiedź! Potrzebny jest zdrowy rozsądek oparty na dostępnej dla ludzi wiedzy. >>Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i niewiastę. >Przyjrzyj się, o ile Ciebie będzie stać, technice stworzenia. Pierwej stworzył mężczyznę. Postać będącą zlepkiem białek (z prochów tej ziemi, co jest co najmniej dziwne i bajeczne jak można to zrobić, chyba że to znów "tajemnica wiary") > Można. W skład ciała człowieka wchodzą jedynie te pierwiastki, które są na Ziemi. Są w jej składzie. W Rodzaju 2:7, 8 czytamy: "I Jehowa Bóg przystąpił do ukształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą. Ponadto Jehowa Bóg zasadził ogród w Edenie, na wschodzie, i umieścił tam człowieka, którego ukształtował". Możliwe i stało się. Nie tylko ulepił z prochu ziemi - to zrobić może wielu - ale "tchnął w jego nozdrza dech życia" - tego nikt poza Bogiem uczynić nie potrafi. Człowiek nie jest więc potomkiem jakiego kosmity, który przypadkowo zgubił go będąc na ziemi z ciekawości, bo mówił "jaka piękna planeta". >a więc już o określonym kodzie genetycznym (DNA), inaczej mówiąc związku pierwiastków ułożonych w określonym porządku tworząc długie łańcuchy. > To jest dzieło prawdziwego Boga: proste związki i banalne pierwiastki - tu zaś z nich człowiek, rozumna istota, która potrafi poznać Boga i prawdę - jeśli tego pragnie i działa w tym kierunku. >Potem go uśpił by cichcem stworzyć kobietę z jego żebra (sic!). Czyli materiału o tym samym kodzie DNA. Dlaczego potrzebował akurat żebra, gdy mężczyznę stworzył z prochów, czyli byle czego? > A gdyby było, że z odrobiny mózgu, albo serca, to nie zadawałbyś takich pytań i nie miałbyś takich wątpliwości? Bóg miał i ma takie prawo robić wszystko według swego uznania. Prawdziwy Bóg jest nieskończony, człowiek nie potrafi objąć Go swym umysłem. Stworzenie nie ma żadnych szans równać się ze swym Stwórcą ani zrozumieć wszystkich Jego myśli. Z drugiej strony On pozwala się znaleźć i do siebie zbliżyć, a także zapewnia swym czcicielom wszystko, czego potrzebują do szczęścia i pomyślności. Zawsze jest u szczytu swych możliwości i szczerze pragnie dawać swym stworzeniom dobre dary: "Każdy dobry dar i każdy doskonały podarunek pochodzi z góry, bo zstępuje od Ojca świateł niebiańskich, a u niego nie ma zmienności obracania się cienia" (Jak 1:17). Wszelkie działania Jehowy są uzasadnione i zgodne z Jego prawymi miernikami. Dobrze jest poznać pewne definicje i objaśnienia by rozumieć. >Czy wiesz, że taka para nie może prawidłowo się rozwijać? Potomstwo takiej pary przynajmniej już w drugim pokoleniu może tworzyć osobniki zdegenerowane lub w ogóle nie może się rozmnażać? Słyszałaś o zjawisku "blokady genetycznej"? Natura w ten sposób sama się broni (zobacz liczne doświadczenia na szczurach i królikach). Twój Bóg wszechwiedzący winien to wiedzieć. > Nie jest tak jak piszesz! Dzisiejsze organizmy żywe to nie te, pod względem nagromadzonych chociażby letalnych mutacji i wielu wad DNA, jakie zostały stworzone przez Boga na początku stwarzania. Wystarczy rzecz tę prześledzić na człowieku. Był doskonały, nie imały się go choroby, ani śmierci nie było. Mógł się rozmnażać w bliskim pokrewieństwie i tak też było. Kain miał za żonę swoja siostrę lub inną kobietę blisko z nim spokrewnioną. Żona Kaina należała do potomków Ewy, choć nie wiadomo, kiedy się urodziła. Z Księgi Rodzaju 5:4 dowiadujemy się, że w ciągu 930 lat życia Adam "został ojcem synów i córek". Oczywiście nie możemy stwierdzić na pewno, że żona Kaina była córką Adama. Upłynęło wystarczająco dużo czasu, by mogła być nawet wnuczką pierwszej pary ludzkiej. Bóg wie o wszystkim, bo to On uczynił także i te mechanizmy tworzenia konkretnych blokad dziedziczenia. Nic w przyrodzie i w naturze nie powstaje samo z siebie - chyba, że bezrozumny człowiek. >Winien wiedzieć również to, że jego pomysł był nietrafiony i nieudany, bo z góry przewidywał. Jednak stworzył. Czyli albo nie jest wszechwiedzący, albo po prostu to pierwsza wielka bajka w całym stosie późniejszych, pisanych głupot. > Czy człowiek może kwestionować prawomyślność Boga? Chyba tylko ten, kto nie zna swego miejsca na ziemi, a jedynie widzi swe wyobrażenie, fantazjuje, błądzi. Staje się głupi, sam siebie takim czyni. Mówi Bóg: (Izajasza 55:8, 9) "Bo wasze myśli nie są moimi myślami ani moje drogi waszymi drogami" - brzmi wypowiedź Jehowy. "Gdyż jak niebiosa przewyższają ziemię, tak moje drogi przewyższają wasze drogi, a moje myśli - wasze myśli". Człowiek może poznać Boga jedynie wówczas gdy On mu da się poznać! To warto analizować.
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >W skład ciała człowieka wchodzą jedynie te pierwiastki, które są na Ziemi. Są w jej składzie. W Rodzaju 2:7, 8 czytamy: "I Jehowa Bóg przystąpił do ukształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą. Ponadto Jehowa Bóg zasadził ogród w Edenie, na wschodzie, i umieścił tam człowieka, którego ukształtował". Możliwe i stało się. Nie tylko ulepił z prochu ziemi - to zrobić może wielu - ale "tchnął w jego nozdrza dech życia" - tego nikt poza Bogiem uczynić nie potrafi. Ty mi tu nie pindol, bo historii geologicznej ziemi nic nie wiesz i odpowiadaj na zadane pytanie. Jak z dwóch osobników o tym samym DNA można stworzyć całą ludzkość z taką masą różnych DNA? Bo każdy człowiek ma różniące się DNA. >To jest dzieło prawdziwego Boga: proste związki i banalne pierwiastki - tu zaś z nich człowiek, rozumna istota, która potrafi poznać Boga i prawdę - jeśli tego pragnie i działa w tym kierunku. Obłęd! Powiedz mi lepiej dlaczego "święte" obrazy/podobizny Adama i Ewy są na golasa i widać wyraźnie, że mają pępki? Wiesz przecież co zostawia za ślad na całe życie u każdego. Pępowina.> >A gdyby było, że z odrobiny mózgu, albo serca, to nie zadawałbyś takich pytań i nie miałbyś takich wątpliwości? Miałbym, bo to ciągle to samo DNA. >Nie jest tak jak piszesz! Dzisiejsze organizmy żywe to nie te, pod względem nagromadzonych chociażby letalnych mutacji i wielu wad DNA, jakie zostały stworzone przez Boga na początku stwarzania. Nie mąć i nie zaciemniaj. Pytanie: co to są letalne mutacje? Jakie to są wielorakie wady DNA u człowieka, kiedy go stworzył jednego tylko na początku i z tego samego DNA drugiego troszkę później? Czyżby Adam miał nieskończoną ilość kodów DNA? Rewelacja! Zgłoś to na forum naukowym i może wpadnie Tobie Nobel od niechcenia? >Wystarczy rzecz tę prześledzić na człowieku. Był doskonały, nie imały się go choroby, ani śmierci nie było. Mógł się rozmnażać w bliskim pokrewieństwie i tak też było. Kazirodztwo było znane zanim wymyślono Boga. Ale skąd wytrzasnąłeś bliskie pokrewieństwo? Bliżej napisz. Więc z kim jak był sam na świecie? > Kain miał za żonę swoja siostrę lub inną kobietę blisko z nim spokrewnioną. Pomijam że mnie kazirodztwo tak potępiane przez Kościół nie interesuje znów eksponujesz. Powiedz lepiej kto zmajstrował tą żonę. Jeżeli nie jesteś pewien to podsunę pomysł, że w sąsiednim powiecie był inny Bóg - konkurencja, który tworzył swoją ludzkość. Przemyśl to. >Żona Kaina należała do potomków Ewy, choć nie wiadomo, kiedy się urodziła. Z Księgi Rodzaju 5:4 dowiadujemy się, że w ciągu 930 lat życia Adam "został ojcem synów i córek". Oczywiście nie możemy stwierdzić na pewno, że żona Kaina była córką Adama. Więc krótko mówiąc rąbali się wszyscy po kolei i z byle kim jak w serialu "Moda na sukces". Wszyscy cudownie rozmnożeni z pierworodnych rodziców o tym samym DNA. >Upłynęło wystarczająco dużo czasu, by mogła być nawet wnuczką pierwszej pary ludzkiej. >Bóg wie o wszystkim, bo to On uczynił także i te mechanizmy tworzenia konkretnych blokad dziedziczenia. Nic w przyrodzie i w naturze nie powstaje samo z siebie - chyba, że bezrozumny człowiek. Jeśli w podtekście wskazujesz na mnie, to jestem zadowolony. Wole być takim bezrozumnym, jak Ty tak uczonym niezwykle. >Czy człowiek może kwestionować prawomyślność Boga? Chyba tylko ten, kto nie zna swego miejsca na ziemi, a jedynie widzi swe wyobrażenie, fantazjuje, błądzi. Staje się głupi, sam siebie takim czyni. Zaraz, zaraz. Czy dla odmiany teraz masz siebie na myśli? Wybacz ale ja tak daleko w samokrytyce bym się nie posunął. >Mówi Bóg: (Izajasza 55:8, 9) "Bo wasze myśli nie są moimi myślami ani moje drogi waszymi drogami" - brzmi wypowiedź Jehowy. "Gdyż jak niebiosa przewyższają ziemię, tak moje drogi przewyższają wasze drogi, a moje myśli - wasze myśli". Sentencja zarąbista. Skąd Izajasz to wiedział jota w jotę przytaczając taką rozmowę? Podsłuchiwał czy miał ukryty mikrofon i magnetofon do nagrania?? A żył wtedy jak to Jahwe wyrzekł?? >Człowiek może poznać Boga jedynie wówczas gdy On mu da się poznać! >To warto analizować. > Czyli co podajesz do analizy? Że ten otoczony niezmierzoną miłością Boga biedny ateista, chce pociechy i nawrócenia a kapryśny jak małe dziecko Bóg uzna, że nie będzie poznawalny, bo nie! Tobie dał się poznać? Przeszliście na Ty? Powiedz, bo to by było interesujące. Wiesz co? Pleciesz tu na forum takie głupoty, że czasem myślę, że jestem na portalu "Fronda". Określam to delikatnie, bo asertywnie bym powiedział dosadniej, bo język wojskowy też znam. Zmień portal. Zalecam bo tu nabędziesz się frustracji tylko i jeszcze się nawrócisz na prawdziwą naukę. Pozdrawiam jeszcze nie ogłupiały.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
 | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Co to jest dusza? Skoro jest niematerialna to skąd wiesz, że jest? Jak ją zobaczyłaś/stwierdziłaś, > To prawda nie ma czegoś takiego jak "dusza" w człowieku. Biblia wskazuje, iż dusza jest sam człowiek. Gdy umiera dusza umiera człowiek. To człowiek jest "duszą żyjącą". >>Połączył ich węzłem miłości, uczciwości i wierności, aby byli dla siebie wsparciem, fascynacją i jednością. >Wyjaśniam od ręki. To jest bzdura. Czy ta para miała inny wybór skoro byli jedynymi ludźmi? > To byli doskonali ludzie. Dominowały w nich przymioty, które pierwotnie były u ich Stwórcy - Boga. Uczciwość, lojalność, wierność i miłość i jeszcze kilka innych przymiotów - to człowiek otrzymał od Boga. Czytasz: (Galatów 5:22, 23) "Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, łagodność, panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie istnieje żadne prawo". Jako ludzie doskonali przejawiali na co dzień te przymioty Boga, nie musieli się do tego zmuszać ani w tej materii wysilać. Dokonywali jedynie słusznych wyborów. >Ten Twój Bóg żył nadzieją, nie przewidział, nie wierzył w swoje moce? > Bóg, jak wiesz, a może nie wiesz, dał ludziom wolną wolę i możliwość wyboru, tej rzeczy im nigdy nie zabrał i nie zabierze. Oczekuje w zamian, że ludzie widząc, co dla nich uczynił, będą Go miłować prawdziwą i bezstronną miłością. Na takich ludziach Mu zależy, ale o innych walczy pokazując im jakie są Jego dzieła i co jeszcze chce dokonać dla ich dobra. Ludziom daje możliwość by działali i uczynkami pokazali jaki maja do Niego stosunek. To rzecz bardzo mądra i sprawiedliwa. Nie odstąpi od ukarania niegodziwych. >Tak na marginesie. Słyszałaś może jego słowa jakieś? Mówi się, że jak się modlisz, to rozmawiasz z Bogiem, ale jak usłyszysz że Bóg Tobie odpowiada to tylko nadajesz się do leczenia w zakładzie zamkniętym. >Rozbawiłaś mnie kobieto tą pisaniną. Powodzenia. > Sięgnij do swej wyobraźni i pomyśl, bo zagalopowałeś się w swej bezmyślności. Człowiek nie może w sensie fizycznym zbliżyć się do Boga! Dlaczego? Bo nie przeżyłby tego. Bóg, Stwórca wszechświata, jak potężną musi być osobą - pod względem fizycznym - człowiek nie dysponuje takimi słowami i określeniami by one oddały prawdę o Bogu. Jest niewyczerpanym źródłem energii. Stworzył galaktyki - wiele galaktyk, które nie można zliczyć - z takimi Słońcami jak nasze. Ech!! Ludzie! Czytasz: (1 Koryntian 2:12-16) "A my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz ducha, który jest od Boga, abyśmy znali to, co zostało nam życzliwie dane przez Boga. 13 O tych też sprawach mówimy nie słowami, których uczy mądrość ludzka, lecz takimi, których uczy duch, gdyż łączymy duchowe sprawy z duchowymi słowami. 14 Ale człowiek fizyczny nie przyjmuje spraw ducha Bożego, bo są dla niego głupstwem; i nie może ich poznać, ponieważ osądza się je duchowo. 15 Natomiast człowiek duchowy osądza doprawdy wszystko, lecz sam nie jest osądzany przez żadnego człowieka. 16 Albowiem "któż poznał umysł Jehowy, żeby mógł go pouczać?" My wszakże mamy umysł Chrystusowy". Różnice miedzy nami są olbrzymie, jedynie Bóg może pomóc Wam je zniwelować, jednak w Boga trzeba najpierw uwierzyć. Pozdrawiam.
|
|
|  | 2 na 2 | Appenzeller (3118 punktów) | > Różnice miedzy nami są olbrzymie, jedynie Bóg może pomóc Wam je zniwelować, jednak w Boga trzeba najpierw uwierzyć. Pozdrawiam. Nie myślałeś jeszcze o tym, kto Twojego "boga" wcześniej stworzył? To pomyśl. Ech, ludzie, ludzie. Taki wielki i tajemniczy, i ciekawy świat, a ty jak ślepy w Matriksie tkwisz... Ale zresztą niech Ci będzie, Dawkins z Tobą, po prostu idź i nie bredź więcej...
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Nie myślałeś jeszcze o tym, kto Twojego "boga" wcześniej stworzył? To pomyśl. Ech, ludzie, ludzie. Taki wielki i tajemniczy, i ciekawy świat, a ty jak ślepy w Matriksie tkwisz... >Ale zresztą niech Ci będzie, Dawkins z Tobą, po prostu idź i nie bredź więcej... > Są bakterie, które zabija się światłem (Boy) > Ktoś stworzył Boga prawdziwego - Stwórce wszechświata i wszystkiego co w nim? Błądzisz! Po trzykroć błądzisz. Każdy, kto kiedykolwiek żył, korzystał z dobroci Jehowy. W Psalmie 145:9 powiedziano: "Jehowa jest dobry dla wszystkich". Co między innymi tego dowodzi? Biblia mówi: "Nie pozostał bez świadectwa, gdyż czynił dobro, dając wam deszcze z nieba oraz pory urodzajne, napełniając wasze serca pokarmem i weselem" (Dzieje 14:17). Ileż radości potrafią nam sprawiać smakowite posiłki! Nie byłoby ich, gdyby nie dobroć Jehowy, który stworzył ziemię, a na niej odnawialne zasoby słodkiej wody oraz "pory urodzajne", przynoszące obfitość żywności. Jehowa okazuje taką dobroć wszystkim - nie tylko tym, którzy Go kochają. Jezus wspomniał: "On sprawia, że jego słońce wschodzi nad niegodziwymi i dobrymi, on też sprawia, że deszcz pada na prawych i nieprawych" (Mateusza 5:45). Wielu nie ceni niezwykłej szczodrości Boga, dzięki której ludzkość nieustannie korzysta z licznych darów, takich jak słońce, deszcz i "pory urodzajne". Czy człowiek jest wstanie wymyślić takiego Boga? Dzisiaj dzieł ludzkich jest bez liku, ale mały listek popularnej rośliny-chwastu przewyższa swą złożonością wszystkie je razem. Bóg ogromnie przewyższa zwykłych ludzi. Z Jego wzniosłej pozycji całe narody "są jak kropla z wiadra i są uważane za warstewkę pyłu na szalach" (Izajasza 40:15). Pewien pisarz o poglądach ateistycznych posunął się nawet do wniosku, że "wiara w boską istotę, która osobiście i bezzwłocznie poświęca uwagę temu, co robisz, jest szczytem zarozumialstwa". Pozdrawiam
|
|
| | |  | 4 na 4 | Appenzeller (3118 punktów) | > PozdrawiamPrzykro mi Cię rozczarowywać, ale stare bajki o bogach śmieszą mnie i bawią, i nic poza tym. Szkoda, że masz w zapasie tylko wzniosłe i puste jak gwizdek cytaty, a ani jednej własnej myśli. Takich własnych myśli Ci życzę na przyszły rok  PS: Pomyśl chwilami też o wszystkich bogach, w których NIE wierzysz (Zeus, Upierzony wąż, Wisznu, Ahura Mazda etc.). Może nareszcie jakiś ciekawy wniosek przyjdzie Ci do głowy? Chyba nie jest za późno  .
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Lilly Amina (4723 punktów) | |
|
| | | |  | 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Pomyśl chwilami też o wszystkich bogach, w których NIE wierzysz (Zeus, Upierzony wąż, Wisznu, Ahura Mazda etc.)
Ale jest też wiele bóstw w które wiara to sama przyjemność. Różowe Jednorożce znane każdemu, kto ma w rodzinie małą dziewczynkę, Latający Potwór Spagetti którego czczą codziennie wszyscy, diabelska Hello Kitty wodząca starych zboczeńców na pokuszenie, Bóg-Wąż co to lubi się na forum pomondrować.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) | Interesująca hipoteza, niestety niepoparta żadnymi dowodami. Nawet przesłanki są wątłe jak źdźbło trawy. > PozdrawiamWzajemnie. Daruj sobie, nikogo nie przekonasz  Wiem, wiem, WY tak musicie
|
|
|  | 3 na 3 | Sierota (349 punktów) |
> Sięgnij do swej wyobraźni i pomyśl, bo zagalopowałeś się w swej bezmyślności. Człowiek nie może w sensie fizycznym zbliżyć się do Boga! Dlaczego? Bo nie przeżyłby tego. Bóg, Stwórca wszechświata, jak potężną musi być osobą - pod względem fizycznym - człowiek nie dysponuje takimi słowami i określeniami by one oddały prawdę o Bogu.A niby człowiek jest stworzony na podobieństwo Jahwe. Dlaczego więc nie miałby przeżyć tego zbliżenia? > Jest niewyczerpanym źródłem energii.Czyli jest rozwiązaniem problemów energetycznych ludzkości, aby uniknąć globalnego ocieplenia atmosfery i spełnić postulaty konferencji w Paryżu. Jak więc wykorzystać to niewyczerpalne źródło energii? > Stworzył galaktyki - wiele galaktyk, które nie można zliczyć - z takimi Słońcami jak nasze.Proszę o odpowiednie cytaty z biblii o tych "galaktykach", których nie można zliczyć.
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > >Sięgnij do swej wyobraźni i pomyśl, bo zagalopowałeś się w swej bezmyślności. Człowiek nie może w sensie fizycznym zbliżyć się do Boga! Dlaczego? Bo nie przeżyłby tego. Bóg, Stwórca wszechświata, jak potężną musi być osobą - pod względem fizycznym - człowiek nie dysponuje takimi słowami i określeniami by one oddały prawdę o Bogu.> A niby człowiek jest stworzony na podobieństwo Jahwe. Dlaczego więc nie miałby przeżyć tego zbliżenia?> Na podobieństwo jednak nie fizyczne. Gdy Jehowa Bóg powołał do życia swe ludzkie stworzenia, obdarzył je umysłami zdolnymi do rozumowania, a w ich serca zaszczepił poczucie moralne. Ze współdziałania umysłu i serca wynika świadomość nazywana sumieniem. Człowiek posiada sumienie, ponieważ jest stworzony "na obraz i na podobieństwo" Boga, oczywiście nie w sensie fizycznym, tylko moralnym. Tak więc darem, jakim jest sumienie, ludzie dysponują już od czasu stworzenia. > >Jest niewyczerpanym źródłem energii.> Czyli jest rozwiązaniem problemów energetycznych ludzkości, aby uniknąć globalnego ocieplenia atmosfery i spełnić postulaty konferencji w Paryżu. Jak więc wykorzystać to niewyczerpalne źródło energii?> Właśnie tu jest klucz do zrozumienia, jak mógł powstać wszechświat: Musiała mieć miejsce przemiana energii i materii. To wzajemne powiązanie zostało potwierdzone słynnym wzorem Einsteina E = mc2 (energia równa się iloczynowi masy i kwadratu prędkości światła). Z tego wzoru wypływa między innymi wniosek, że materia może być wytworzona z energii, tak jak z materii można uzyskać ogromne ilości energii. Potwierdzeniem słuszności tego ostatniego jest bomba atomowa. Astrofizyk Josip Kleczek oświadczył: "Większość cząstek elementarnych, jeśli nie wszystkie, można utworzyć przez materializację energii". Istnieje więc naukowy dowód, że jakieś źródło niewyczerpanej energii dostarczyło surowca do stworzenia materialnego wszechświata. To pisarz biblijny zaznaczył, że tym źródłem energii jest żyjąca, inteligentna osobowość, powiedział bowiem: "Dzięki obfitości dynamicznej energii - bo jest On także pełen żywotnej mocy - żadnej z nich [tych rzeczy, czyli ciał niebieskich] nie brak". Tak więc o tym źródle nieograniczonej energii jest mowa w Biblii, gdy w Księdze Rodzaju 1:1 czytamy: "Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię". > >Stworzył galaktyki - wiele galaktyk, które nie można zliczyć - z takimi Słońcami jak nasze.> Proszę o odpowiednie cytaty z biblii o tych "galaktykach", których nie można zliczyć.>  > W czasopiśmie Science News, po zwróceniu uwagi na wszystkie tak wyraźnie widoczne we wszechświecie szczególne uwarunkowania wynikające z rządzących nim praw, powiedziano: "Zastanowienie się nad tym wprawia kosmologów w zakłopotanie, ponieważ przypadkowe powstanie warunków, które są tak precyzyjnie do siebie nawzajem dopasowane, wydaje się mało prawdopodobne. Jedynym sposobem rozwiązania tego problemu jest założenie, że wszystko zostało zaplanowane, i przypisanie tego Boskiej Opatrzności". Wiele osób, w tym również niejeden uczony, nie chce tego uznać. Inni są jednak gotowi ustąpić pod naporem dowodów, które wskazują na jedno - na inteligencję. Przyznają, że tak ogromne rozmiary, precyzja i prawa, z jakimi się spotykamy we wszechświecie, nie mogły się pojawić przypadkiem. Musi to być dziełem wyższego umysłu. Taki pogląd wyraził też jeden z pisarzy biblijnych, który powiedział o widzialnych niebiosach: "Podnieście oczy w górę i popatrzcie. Kto stworzył te rzeczy? Ten sam, który według liczby wywodzi ich poczet, wszystkie woła nawet po imieniu". Jest znany jako "Stwórca niebios i ten Wspaniały, który je rozpostarł" (Izajasza 40:26; 42:5). Pozdrawiam
|
|
7 na 7 | finerbijk (17282 punktów) | Poluzuj majtki. Wyczuwam zawiedzioną miłość. Jest na to lekarstwo, pokochaj siebie, a nikt cię nie zawiedzie. Nie myl tego z egoizmem, miłość musi być zawsze dwustronna. Trzeba do tego dojrzeć. Bogowie niech się pieprzą między sobą, my ludzie mamy tylko siebie.
|
|
1 na 3 | Alert (214 punktów) | Zwracam się do społeczności fRacjonalista. Piszmy, ale nie klikajmy na tanie plusy i drogie minusy w nawiązaniu do nowych użytkowników. Starajmy się nauczać ich.
Dziękuję.
|
|
 | 3 na 5 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Zwracam się do społeczności fRacjonalista.> Piszmy, ale nie klikajmyChcesz tutaj ustanowić nowe zasady? > na tanie plusy i drogie minusy w nawiązaniu do nowych użytkowników.Dostałeś od kogoś minusy ( o ile dobrze pamiętam ode mnie nie masz żadnego ) i się zdziwiłeś, czy tylko Cię zabolało? Jak drogie są Twoje minusy nowy użytkowniku, bo posiadam 4 i wg mnie nie mają żadnej wartości? > Starajmy się nauczać ich.Mądrzy ludzie wzajemnie się od siebie uczą, głupców możesz nauczać latami i nic......... > Dziękuję.Proszę. Pozdrawiam. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Zwracam się do społeczności fRacjonalista. >Piszmy, ale nie klikajmy na tanie plusy i drogie minusy w nawiązaniu do nowych użytkowników. Starajmy się nauczać ich. >Dziękuję. Tylko nie to! Na- i Pouczycieli tu już jest nadto, spróbujmy po prostu pogadać. A plusy i minusy sa po to, by sobie poklikać, a co!
|
|
|  | 4 na 4 | Mano (1060 punktów) |
> A plusy i minusy sa po to, by sobie poklikać, a co!No to: Klik!
|
|
 | 4 na 6 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > Zwracam się do społeczności fRacjonalista.Towarzysze i towarzyszki! Rodacy! > Piszmy, ale nie klikajmy na tanie plusy i drogie minusy w nawiązaniu do nowych użytkowników.Skoro te minusy są Ci takie drogie (a nowy tu nie jesteś), to nie mam serca Ci odmówić. Dar w postaci drogiego minusa z pewnością Cię wzbogaci. > Starajmy się nauczać ich.Wszelkie nauczanie warto zacząć od siebie samego, a innych wypada nauczać tylko wówczas, gdy jest się o to poproszonym lub do tego upoważnionym. > Dziękuję.Za ten minus? Nie ma za co. Cała przyjemność po mojej stronie.
|
|
|  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > a innych wypada nauczać tylko wówczas, gdy jest się o to poproszonym lub do tego upoważnionym.Mnie nikt nauczać nie będzie kiedy wypada nauczać. Można poprosić, ale nie jest to warunek konieczny, nie potrzebuję także niczyjego upoważnienia. To taka nauka z rana, na dobry początek dnia. Pozdrawiam. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 7 na 9 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > Mnie nikt nauczać nie będzie kiedy wypada nauczać.Ktoś, kto niemal w każdym "zakątku" tutejszego Forum kompromituje się głoszeniem durnowatych nauk religijnych dla przedszkolaków, nie powinien zabierać głosu w jakiejkolwiek kwestii nauczania innych, bo tylko się w ten sposób jeszcze bardziej ośmiesza. > Można poprosić, ale nie jest to warunek konieczny, nie potrzebuję także niczyjego upoważnienia.Najsmutniejsze jest to, że Ty faktycznie próbujesz nauczać innych bez ich upoważnienia. Taki brak taktu i wyczucia nie powinien być jednak powodem do samozadowolenia. > To taka nauka z rana, na dobry początek dnia.A to, co Ci wyżej napisałem, to taka nauka z nieco późniejszego poranka dla zadufanego w sobie pyszałka - do refleksji przy drugim śniadaniu. > Pozdrawiam.  I ja pozdrawiam.  > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.Tere-fere kuku.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Mnie nikt nauczać nie będzie kiedy wypada nauczać.> Ktoś, kto niemal w każdym "zakątku" tutejszego Forum kompromituje się głoszeniem durnowatych nauk religijnych dla przedszkolaków, nie powinien zabierać głosu w jakiejkolwiek kwestii nauczania innych, bo tylko się w ten sposób jeszcze bardziej ośmiesza.Nikt mi nie będzie mówił kiedy mogę zabrać głos, a kto się ośmiesza każdy sam oceni. > >Można poprosić, ale nie jest to warunek konieczny, nie potrzebuję także niczyjego upoważnienia.> Najsmutniejsze jest to, że Ty faktycznie próbujesz nauczać innych bez ich upoważnienia. Taki brak taktu i wyczucia nie powinien być jednak powodem do samozadowolenia.Co Cię smuci innych weseli, a komu brakuje taktu i wyczucia każdy sam oceni. > >To taka nauka z rana, na dobry początek dnia.> A to, co Ci wyżej napisałem, to taka nauka z nieco późniejszego poranka dla zadufanego w sobie pyszałka - do refleksji przy drugim śniadaniu.Już ustosunkowałem się do tego co wyżej napisałeś... - to tak dla refleksji..., a kto jest zadufany każdy sam oceni. > >Pozdrawiam.  > I ja pozdrawiam.  I miłego dnia. > >( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.> Tere-fere kuku.Dla Ciebie, dla mnie dewiza życiowa. Jeszcze raz najlepszego i dużo zdrowia. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 5 na 5 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | >Nikt mi nie będzie mówił kiedy mogę zabrać głos, a kto się ośmiesza każdy sam oceni. Twoje słowa świadczą o tym, że niewiele wiesz, Duszku, o rzeczywistości. Stwierdzenie "Nikt mi nie będzie mówił...", wypowiedziane na otwartym forum, na którym każdy może zabrać głos, nie ma żadnego sensu, ponieważ tu każdy może mówić do każdego to, co akurat ma ochotę powiedzieć (jedynie z niewielkimi ograniczeniami), także w kwestii tego, kiedy ten drugi może zabrać głos. I teraz sedno problemu: Ty nie masz niemal żadnego wpływu na to, co do Ciebie mówią inni, ale akurat Ty nie powinieneś na to narzekać, bo dzięki takiemu rozwiązaniu mają się tu całkiem dobrze misjonarze wszelkich religii, także takich poronionych jak ta Twoja.
>>Najsmutniejsze jest to, że Ty faktycznie próbujesz nauczać innych bez ich upoważnienia. Taki brak taktu i wyczucia nie powinien być jednak powodem do samozadowolenia. >Co Cię smuci innych weseli... Naiwny Duszku, kogo weseli Twoje misjonarskie ględzenie? Wskaż choć jedną osobę z naszego Forum (oczywiście, poza Tobą samym), która się tym weseli!
>a komu brakuje taktu i wyczucia każdy sam oceni. Taktu i wyczucia zwykle są pozbawieni wszelkiej maści misjonarze, bo przecież to, co mają do zakomunikowania, jest niby takie ważne, że bez skrępowania włażą z butami w rozmowy innych.
>a kto jest zadufany każdy sam oceni. Powtarzasz się, Duszku, z tym "każdy sam oceni" (w powyższym poście trzy razy). Dobre misjonarstwo wymaga inwencji, a Ty klepiesz w kółko to samo.
>>>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. >>Tere-fere kuku. >Dla Ciebie, dla mnie dewiza życiowa. To fajną masz dewizę życiową, jeśli można ją oddać też słowami "Tere-fere kuku".
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Nikt mi nie będzie mówił kiedy mogę zabrać głos, a kto się ośmiesza każdy sam oceni.> Twoje słowa świadczą o tym, że niewiele wiesz, Duszku, o rzeczywistości.Przeskok z forum do rzeczywistości.  > Stwierdzenie "Nikt mi nie będzie mówił...", wypowiedziane na otwartym forum, na którym każdy może zabrać głos, nie ma żadnego sensu, ponieważ tu każdy może mówić do każdego to, co akurat ma ochotę powiedzieć (jedynie z niewielkimi ograniczeniami), także w kwestii tego, kiedy ten drugi może zabrać głos.He, he, to już nie potrzeba upoważnień, szybko zmieniasz zdanie.  > I teraz sedno problemu: Ty nie masz niemal żadnego wpływu na to, co do Ciebie mówią inni,Ty również na szczęście. > ale akurat Ty nie powinieneś na to narzekać, bo dzięki takiemu rozwiązaniu mają się tu całkiem dobrze misjonarze wszelkich religii, także takich poronionych jak ta Twoja.Twoja ocena mojej religii jest wg mnie błędna i... mało taktowna..., ale brakiem taktu wykazujesz się od początku tej rozmowy, wystarczy się cofnąć i poczytać. > >>Najsmutniejsze jest to, że Ty faktycznie próbujesz nauczać innych bez ich upoważnienia. Taki brak taktu i wyczucia nie powinien być jednak powodem do samozadowolenia.> >Co Cię smuci innych weseli...> Naiwny Duszku,Nie jestem naiwny, a Ty często z tematu wskakujesz na mnie... ad personam... > kogo weseli Twoje misjonarskie ględzenie?Wg Ciebie misjonarskie i wg Ciebie ględzenie, niestety masz prawo ględzić na fR... > Wskaż choć jedną osobę z naszego Forum (oczywiście, poza Tobą samym), która się tym weseli!Mogę wskazać głupotę Twojej logiki i to robię. > >a komu brakuje taktu i wyczucia każdy sam oceni.> Taktu i wyczucia zwykle są pozbawieni wszelkiej maści misjonarze,Właśnie zauważyłem, Twoje misjonarskie pouczanie charakteryzuje się tym. > bo przecież to, co mają do zakomunikowania, jest niby takie ważne, że bez skrępowania włażą z butami w rozmowy innych.Jeśli ktoś pisze głupoty to ja grzecznie je wykazuję, nie włażę z butami, Twoje słownictwo, jakiego używasz w rozmowie świadczy, że to Ty włazisz i marzy Ci się dyktat, kto, kiedy i w jakim temacie będzie mógł zabrać głos. > >a kto jest zadufany każdy sam oceni.Powtarzasz się, Duszku, z tym "każdy sam oceni" (w powyższym poście trzy razy).Teraz chcesz ustalać ile razy wolno powtórzyć? Czasami trzeba powtarzać 30 razy, żeby mało pojętni zrozumieli. > Dobre misjonarstwo wymaga inwencji, a Ty klepiesz w kółko to samo.No bo zupełnie nie znam się na misjonarstwie, ale Ty jak widzę masz duże doświadczenie misjonarskie jak nauczać, pouczać, ustawiać ludzi... > >>>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.> >>Tere-fere kuku.> >Dla Ciebie, dla mnie dewiza życiowa.> To fajną masz dewizę życiową, jeśli można ją oddać też słowami "Tere-fere kuku".Wykpić można najpiękniejszą myśl, a jej Autora opluć, wyszydzić, zmieszać z błotem, zamknąć mu usta, a nawet zabić..., historia pokazuje wiele takich przykładów co ignoranci potrafią zrobić z mądrą Ideą i jej Autorem.........
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | > >Twoje słowa świadczą o tym, że niewiele wiesz, Duszku, o rzeczywistości.> Przeskok z forum do rzeczywistości.Żaden przeskok. Jedyny problem polega tu na tym, że nie bardzo rozumiesz, co czytasz. Jakoś mnie to jednak nie dziwi. > >Stwierdzenie "Nikt mi nie będzie mówił...", wypowiedziane na otwartym forum, na którym każdy może zabrać głos, nie ma żadnego sensu, ponieważ tu każdy może mówić do każdego to, co akurat ma ochotę powiedzieć (jedynie z niewielkimi ograniczeniami), także w kwestii tego, kiedy ten drugi może zabrać głos.> He, he, to już nie potrzeba upoważnień, szybko zmieniasz zdanie.Znów dają o sobie znać Twoje problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Nie zmieniam zdania, tylko mówię o innej kwestii, czego Ty najwyraźniej nie zrozumiałeś, ale jak to z Twoim rozumieniem bywa, chyba każdy tu widzi. > >I teraz sedno problemu: Ty nie masz niemal żadnego wpływu na to, co do Ciebie mówią inni,> Ty również na szczęście.Nie pisałem, że mam. Nikt tu nie ma na to wpływu, więc Twój komentarz jest równie bezsensowny jak chyba większość Twoich wypowiedzi. No ale gdybyś zaczął pisać z sensem, przestałbyś być tym, kim jesteś. > Twoja ocena mojej religii jest wg mnie błędna i... mało taktowna...,Jest mi zupełnie obojętne, jaka według Ciebie jest moja ocena Twojej religii. Idiotyzm pozostaje idiotyzmem niezależnie od tego, co jego głosiciel uważa o ocenach tego idiotyzmu. > ale brakiem taktu wykazujesz się od początku tej rozmowy, wystarczy się cofnąć i poczytać.Skup się raczej na swoim braku taktu. > >Naiwny Duszku,> Nie jestem naiwny,Nie jesteś. To był eufemizm. > a Ty często z tematu wskakujesz na mnie... ad personam...Ty robisz dokładnie to samo. > >kogo weseli Twoje misjonarskie ględzenie?> Wg Ciebie misjonarskie i wg Ciebie ględzenie, niestety masz prawo ględzić na fR...Jasne, to niby tylko moja jednostkowa i jakże "niesprawiedliwa" ocena Twoich poczynań na tutejszym Forum. Inni są tu Tobą zachwyceni. > >Wskaż choć jedną osobę z naszego Forum (oczywiście, poza Tobą samym), która się tym weseli!> Mogę wskazać głupotę Twojej logiki i to robię."Głupota logiki" - nie ma to jak Duchowa błyskotliwość. > >Taktu i wyczucia zwykle są pozbawieni wszelkiej maści misjonarze,> Właśnie zauważyłem, Twoje misjonarskie pouczanie charakteryzuje się tym.Pocieszne są te Twoje projekcje. > Jeśli ktoś pisze głupoty to ja grzecznie je wykazuję,Zacznij od swoich głupot, a roboty będziesz miał na całe lata. > nie włażę z butami,   > Twoje słownictwo, jakiego używasz w rozmowie świadczy, że to Ty włazisz i marzy Ci się dyktat, kto, kiedy i w jakim temacie będzie mógł zabrać głos.Znów te Twoje nieszczęsne projekcje. > Czasami trzeba powtarzać 30 razy, żeby mało pojętni zrozumieli.Co tam trzydzieści razy! Czasami znacznie więcej nie wystarczy, czego dowodem dziesiątki (jeśli nie więcej) wypowiedzi na tym Forum od innych uczestników z mniej lub bardziej uprzejmymi prośbami, żebyś się od nich odczepił ze swoimi objawieniami. A Ty nadal nic z tego nie rozumiesz. > >Dobre misjonarstwo wymaga inwencji, a Ty klepiesz w kółko to samo.> No bo zupełnie nie znam się na misjonarstwie,To prawda. Choć znany tu jesteś z licznych misjonarskich wpisów, o misjonarstwie nie masz bladego pojęcia. Cóż, nie jest to bynajmniej komplement, bo jeśli ktoś z takim zapałem czymś się zajmuje, a po dłuższym czasie nie widać w tej działalności żadnych postępów, to kiepsko świadczy to o jego zdolnościach umysłowych. W pedagogice to się chyba nazywa niewyuczalnością. Trzeba być doprawdy mało rozgarniętym, żeby na takim forum jak Racjonalista głosić z uporem maniaka treści religijne, i to mimo zupełnej klapy przedsięwzięcia. > >To fajną masz dewizę życiową, jeśli można ją oddać też słowami "Tere-fere kuku".> Wykpić można najpiękniejszą myśl, a jej Autora opluć, wyszydzić, zmieszać z błotem, zamknąć mu usta, a nawet zabić..., historia pokazuje wiele takich przykładów co ignoranci potrafią zrobić z mądrą Ideą i jej Autorem.Historia pokazuje wiele różnych przykładów, jednak w tym wypadku z pewnością nie mamy do czynienia ani z piękną ideą, ani z mądrym autorem. Do jakiej sfery to przynależy, szkoda wprost gadać. Zdrowia życzę.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Idiotyzm pozostaje idiotyzmem niezależnie od tego, co jego głosiciel uważa o ocenach tego idiotyzmu. Niezwykle merytoryczne i na takim poziomie intelektualnym, że dalsze prowadzenie tej "rozmowy" uważam za bezcelowe. Bardzo, bardzo dużo zdrowia życzę.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >>a innych wypada nauczać tylko wówczas, gdy jest się o to poproszonym lub do tego upoważnionym. >Mnie nikt nauczać nie będzie kiedy wypada nauczać. Można poprosić, ale nie jest to warunek konieczny, nie potrzebuję także niczyjego upoważnienia. To taka nauka z rana, na dobry początek dnia.
My to doskonale wiemy, że dzielisz się swą, tylko swą, unikatową wiedzą z każdym, czy tego chce czy nie. Niczym Słoneczko, ktore wszystkich ogrzewa jednakowo.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > MyMy? Wypowiadasz się w imieniu "głodzikowego łańcuszka" ignorantów, szyderców i trolli? > to doskonale wiemy, że dzielisz się swą, tylko swą, unikatową wiedzą z każdym, czy tego chce czy nie.Nieprawda: www.racjonalista.pl/forum.php/s,688382#w688742> Niczym Słoneczko, ktore wszystkich ogrzewa jednakowo. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >>My >My? Wypowiadasz się w imieniu "głodzikowego łańcuszka" ignorantów, szyderców i trolli?
Czuję się zaszczycona, że mnie tez w ten łańcuszek wsadziłeś.
>Nieprawda: >www.racjonalista.pl/forum.php/s,688382#w688742
Wątek, który zalinkowałeś nijak ma się do mojej wypowiedzi, wiec nieprawda że nieprawda.
Mnie się otwiera zawsze cały wątek, więc jeżeli miałes na myśli konkretny post to go zacytuj.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>My> >My? Wypowiadasz się w imieniu "głodzikowego łańcuszka" ignorantów, szyderców i trolli?> Czuję się zaszczycona, że mnie tez w ten łańcuszek wsadziłeś.Myśl logicznie Zielony Tygrysie, zadałem tylko pytanie...  , sama się wsadziłaś.  > >Nieprawda:> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,688382#w688742> Wątek, który zalinkowałeś nijak ma się do mojej wypowiedzi, wiec nieprawda że nieprawda.Nie zalinkowałem wątku tylko wypowiedź, więc zbyt wcześnie wyciągnęłaś wniosek. > Mnie się otwiera zawsze cały wątek, więc jeżeli miałes na myśli konkretny post to go zacytuj." Na wiedzę trzeba zasłużyć, ja ją posiadam i nie zależy mi czy ją poznasz, kilku ignorantów i szyderców już się o tym przekonało, jeśli chcesz możesz do nich dołączyć." Pozdrawiam. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Lilly Amina (4723 punktów) |
Odnoszę wrażenie, Duchu, że jest jedna mała rzecz, z którą nie wygrasz. Mianowicie szpilka.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Ludzie różne wrażenia miewają... Pozdrawiam. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | >Mnie nikt nauczać nie będzie kiedy wypada nauczać.
Nauka taka wynika z tego: nie nauczyłeś się tu niczego!
A forumowicze potwierdzić mogą: nie nauczyłeś tu nikogo!
Od dawna wskazują Ci jawnie i skrycie, że pi*****licie tu, Hipolicie...
Rymner, czasem Drobner
|
|
| | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >że pi*****licie tu, Hipolicie... Poniżej pewnego poziomu kultury i intelektu rozmów nie prowadzę. Dużo zdrowia życzę.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > >że pi*****licie tu, Hipolicie...> Poniżej pewnego poziomu kultury i intelektu rozmów nie prowadzę.I znowu Ci się kierunki 'pozajączkowały'. Powyżej krytycyzmu nie dosięgasz nawet. Pozostajesz na mentalnym poziomie uwiedzionego religią nastolatka - tym mocniej, im bardziej 'jego własna' wydaje Ci się mu jego religia. W Twoim przypadku 'zanurzenie' jest całkowite - cała Twoja religia to Twój indywidualny 'wytwór'. Powyżej kryteriów logicznych też nie dostajesz. Już się dowiedziałeś ode mnie, jak działa i jak nie działa implikacja. Mimo to, sam siebie zwodzisz, oszukańczo nazywając bzdury dowodami, szybko nazywając je 'poszlakowymi'. Albo jest dowód, albo nie ma: tertium non datur. No - chyba, że w Twojej 'religijnej mętno-logice'. Nawet gdy Ci uświadomiłem fundamentalną wewnętrzną sprzeczność Twojej 'kręto-logicznej' religii (Twój Bóg,na pytanie: "Czy Bóg istnieje?" odpowiada: "Nie wiem"  ), bredzisz dalej i tkwisz w niej, bo... nic innego nie masz w łepetynie, 'wykwit' Boga przerósł Twój umysł, przeżarł go jak nowotwór i wypchnął z niego wszystko inne poza żałosną megalomanią i pychą: Ja Sławek jestem Duchem Prawdy! Bogiem samym! Uważaj, z kim rozmawiasz! "Ja - Bóg, znam odpowiedzi na wszystkie pytania!" - wrzeszczysz bezmyślnie, nie przyjmując do wiadomości najprostszej nawet wersji twierdzenia Goedla o koniecznym istnieniu zdań nierozstrzygalnych, pytań na które nie może być odpowiedzi (w każdym niezbyt ubogim systemie wiedzy). Tego też Twój Bóg nie wie. > Poniżej pewnego poziomu kultury i intelektu rozmów nie prowadzę.Nie nazywaj megalomanii i pychy kulturą. Tu rzeczywiście orbitujesz na nieosiągalnych dla innych 'poziomach'. I nic innego nie robisz, jak właśnie prowadzenie monologów na 'wysokości' głęboko ujemnej skali intelektu. I to nazywam 'pi****leniem' (stpol. 'czcze gadanie'). Ja tylko odpowiednio nazywam Twoją aktywność, te fakty Tworzysz Ty. A stosuję popularne, ludowe porzekadło, bo nad wyraz trafnie i odpowiednio 'mięsiście' opisuje Twoje mamrotane gawędy o zaświatach i niebytach. No, ale trudno Ci jest sięgnąć 'wyższych' poziomów samokontroli, krytycyzmu, sceptycyzmu i logiki, gdy jesteś zamknięty w piwnicy dla własnego bezpieczeństwa i żeby nie przynosić wstydu rodzinie... Bywaj, Hipolicie - 'kulturalny' 'intelektualisto'. Drobner, nieBóg, więc istniejący...
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Tyle kłamstw w Twoich wypowiedziach, że szkoda mojego cennego czasu na prostowanie tego, jeden przykład: > Ja Sławek jestem Duchem Prawdy! Bogiem samym! jestem zwykłym człowiekiem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w664973
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | > Tyle kłamstw w Twoich wypowiedziach, że szkoda mojego cennego czasu na prostowanie tego, jeden przykład:#1 Wskaż choć jedno moje kłamstwo, albo odszczekaj, jeśli jeszcze rozumiesz pojęcie honoru... > >Ja Sławek jestem Duchem Prawdy! Bogiem samym!jestem zwykłym człowiekiem: #2 Doprawdy? Porównaj sobie z Twoimi własnymi słowami na Twoim własnym blogu: Cytat:> DUCH Zstąpił na mnie w lutym 2009 i to, co mówię, nie ja mówię, lecz ON.> Sławek jest naczyniem, w którym będę tylko do jego śmierci...> Kto widzi i słyszy człowieka, przez którego Przemawiam, ten nie Widzi i nie Słyszy MNIE... DUCH ŚWIĘTY> JESTEM WIECZNY, nie wiesz z kim rozmawiasz, widzisz człowieka, przez którego Przemawiam, zamiast mnie.boskaprawda.blogspot.com/ (trzeba wejść w komentarze) www.racjonalista.pl/forum.php/s,680162#w682409Kiedy kłamiesz, oszuście: teraz? czy wtedy? ( boskaprawd(*)013394119#c5953766536829148256) I kto kłamie: Ty? czy Twój Bóg? wiem: Dwa w Jednym! (czysta schiza!). To naprawdę bez różnicy i wszystko jedno, Duchu Kłamstwa i Oszustwa. #3 Oczywista nieprawda i ewidentne kłamstwo z #2, wobec fałszywego zarzutu z #1, doskonale ilustruje znane przysłowie, mówiące o tym, kto najgłośniej woła: "Łapać złodzieja!"==== Ćwicz gardło do odszczekania, oszczerco. Drobner, ateista, więc uczciwy
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Wiara! Nie myl wiary z wiedzą.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Wiara! Nie myl wiary z wiedzą. Cytat:> Sławek jest naczyniem, w którym będę tylko do jego śmierci... A ten Twój bóg, gdy TO POWYŻEJ powiedział, to stwierdzał fakt (element wiedzy), czy dał jeno wyraz swojej wiary? Coraz 'oryginalniejsza' ta Twoja religia: słyszał kto kiedy o bogu wierzącym?Drobner, z bogiem - ateistą
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Pisałem o tym wielokrotnie, a Ty pojąć nie możesz: Wszystko co piszę o Bogu to Wiara, nic więcej, więc, gdy piszę: " Bóg przemawia przeze mnie...", " Sławek jest naczyniem, w którym będę tylko do jego śmierci..." itp., to oznacza tylko tyle, że ja wierzę, iż Bóg przemawia, ale czy tak jest tego nie wiem, więc możesz wierzyć lub nie, że Bóg powiedział przeze mnie: " Sławek jest naczyniem, w którym będę tylko do jego śmierci..." i ja też mogę tylko w to wierzyć, że Bóg przemówił przeze mnie, ale może nie przemówił i moja wiara jest pusta - może ja sam powiedziałem, napisałem: "Sławek jest naczyniem, w którym będę tylko do jego śmierci...", a wierzę, że to Bóg przemówił. Wielokrotnie pisałem, że nie wiem, czy Bóg istnieje, więc logicznym jest, że nie wiem, czy przemówił przeze mnie, tylko wierzę w to. Włącz odrobinę logiki, to nie jest trudne, zamiast od miesięcy pleść bzdury wraz z łańcuszkiem ignorantów, szyderców i trolli.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | Jeżeli zatem wierzysz, że przemówił, to powiedział to, co wie, czy to, w co wierzy?
Drobner, ?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Jeżeli zatem wierzysz, że przemówił, to powiedział to, co wie, czy to, w co wierzy?Jeżeli to Bóg przemówił, to powiedział to co wie. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > > Jeżeli zatem wierzysz, że przemówił, to powiedział to, co wie, czy to, w co wierzy?> Jeżeli to Bóg przemówił, to powiedział to co wie.  #1 > Jeżeli to Bóg przemówił, to powiedział to co wie.Skąd to wiesz? #2 A o tym czy "bóg istnieje" to już "nie wie"? Duch Prawdy: Cytat: DUCH Zstąpił na mnie w lutym 2009 i to, co mówię, nie ja mówię, lecz ON.
Duch Prawdy: Cytat:===== Bóg-Duch: "Nie wiem, czy mnie nie ma". A może wie, że go nie ma? A może nie wie, że jest? Kto to wie? Drobner, wie ale nie powie...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Duchu a czy byłbyś łaskaw przed każdą swoją wypowiedzią poinformowac, czy to wypowiedź Sławka czy Boga-Ducha? Bo nijak się pokapować nie można
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Duchu a czy byłbyś łaskaw przed każdą swoją wypowiedzią poinformowac, czy to wypowiedź Sławka czy Boga-Ducha? Bo nijak się pokapować nie można  Oczywistością jest, że wszystko co wierzący mówi w kwestii religii, Boga to Wiara, głupotą byłoby za każdym razem o tym informować: www.racjonalista.pl/forum.php/s,682333#w682831
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | > > Duchu a czy byłbyś łaskaw przed każdą swoją wypowiedzią poinformowac, czy to wypowiedź Sławka czy Boga-Ducha? Bo nijak się pokapować nie można  > Oczywistością jest, że wszystko co wierzący mówi w kwestii religii, Boga to Wiara, głupotą byłoby za każdym razem o tym informować:A jednak stale nas informujesz...  > Oczywistością jest, że wszystko co wierzący mówi w kwestii religii, Boga to Wiara, głupotą byłoby za każdym razem o tym informować:A jeśli to mówi bóg albo duch albo jeszcze co innego? > "DUCH Zstąpił na mnie w lutym 2009 i to, co mówię, nie ja mówię, lecz ON."O to pyta Tygrys... Drobner, pyta
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > Duchu a czy byłbyś łaskaw przed każdą swoją wypowiedzią poinformowac, czy to wypowiedź Sławka czy Boga-Ducha?> Bo nijak się pokapować nie można  Się ciesz, że ich tylko dwóch! Gdyby tak, dajmy na to, z politeistycznych Indii czy Grecji pochodził, to by było całkiem 'urwanie parasola'... Niepokoję się, że wszystko przed nami Drobner, jedyny
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > >Się ciesz, że ich tylko dwóch!> Chciałbyś ,> a tak w ogóle to lecz się na nogi:Wylecz się z PiS. (Paranoja i Schizofrenia) Drobner, apolityczny
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > >Się ciesz, że ich tylko dwóch!> Chciałbyś ,To ILU was jest???
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > ...MILION... :Raczej inaczej: " Na imię mi "LEGION", bo nas jest wielu" (Mk 5, 9) Źle skończysz... ===== Zaczyna się! O tej porze roku to normalne u nienormalnych. Eeech, depresyjna późna jesieni, wczesna zimo... Drobner, melankoholijnie... PS. > ...MILION... :"PIERDYLION" ktoś wcześniej już wymyślił... " DEBILION" - to mój neologizm w tym przypadku... Albo " IMBECYLION" = 1 000 * DEBILIONÓW
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > > ...MILION... :> Raczej inaczej:> "Na imię mi "LEGION", bo nas jest wielu" (Mk 5, 9)> Źle skończysz...Stado świń proszone na scenę. Debilo, debilare, debilavi, debilatum.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | >jestem zwykłym człowiekiem:
Chciałbyś!!!
Gdy zobaczę skan ostatniej epikryzy, być może uwierzę. (A i to tylko w krótkotrwałą remisję)
Drobner, łapiDuch
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | |  | 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >jestem zwykłym człowiekiem: Na całe szczęście nie.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >jestem zwykłym człowiekiem:> Na całe szczęście nie.Pewnie, nie miałabyś komu łatki przyklejać. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Zwracam się do społeczności fRacjonalista. >Piszmy, ale nie klikajmy na tanie plusy i drogie minusy w nawiązaniu do nowych użytkowników. Starajmy się nauczać ich. >Dziękuję. > Kolego szanowny! Jeśli wchodzisz do obcego domu z wizytą przyjazną (mam nadzieję), to jak się zachowujesz? Od razu z grubej rury walisz do gospodyni i gospodarza, że nakazy mody z przed 100 lat nakazują stojaczek na buty ustawiać w przedpokoju przy ścianie wejściowej od strony zawiasów drzwi wejściowych, a przy stojaczku nie może być w żadnym wypadku wieszaka? Czy wchodząc, śladem zapachów z kuchni stwierdzasz, że nie dodaje się tyle kopru do makaronu na przykład? Że nie kładzie się dywanika z tworzyw sztucznych w przedpokoju, bo on powoduje powstawanie ładunków elektrostatycznych i następuje szok lekkiego porażenia przy zdejmowaniu kapoty z wieszaka? Tak widzę atakującą pozycję nawiedzonych wchodzących do tego forum, wiedzących z góry jaki ma charakter, tak jak znałbyś opinię o mieszkańcach tego domu. Czyż to nie jest wyraz braku taktu, wychowania i chamskiej buty upoważniającej w Twoim mniemaniu do nauczania i strofowania lokatorów domu. Nie! Nie będę ja, dla przykładu, niczego ich uczył i nie będę wyrozumiały. Zawracają głowę głupotami i zapychają przestrzeń wypowiedzi niesprawdzonymi faktami stale powołując się na formy pisane z przed przynajmniej 1800 lat, nie trzymające się ni kupy i ni d.py, pouczając bez przerwy. Jak, gdyby odnieść do mojego (może i nieszczęśliwego) przykładu, potraktował byś takiego gościa? Co bardziej nerwowi, a przynajmniej porywczy wzięli za kołnierz takiego i.....won. Tak widzę naloty , i to zmasowane (jeszcze nie dywanowe), różnego autoramentu mesjaszy plotących tak, że naprawdę nie wiem o co im chodzi (np. Maria Magdalena pisze po prostu przedruki z jakichś publikacji bez własnej opinii/stosunku do treści przedstawionej). Już ścierpię "naszych" nawiedzonych, bo jest ich też co niemiara, ale dodatkowo jeszcze mam cierpieć nowo naleciałych, powiem bez ogródek, palantów? Co denerwuje, to to, że staram się tłumaczyć, że nie tu ich miejsce, to odnoszę wrażenie iż uwagi trafiają jak w uliczny słup reklamowy. Więc skoro jesteś tak wyrozumiały i cierpliwy, to się nimi zajmij, bo nie każdy ma taką wyrozumiałość jak Ty. Pozdrowionka serdeczne.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja
|
|
1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Święte oburzenie racjonalistów na coś co wygląda na trolla... co więcej, masowe minusowanie, okrutna kara
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Wiem, że czytanie komentarzy na tym forum jest strasznie deprecjonujące, pewnie tego nie robisz. Nie dowiem się wiec dlaczego zło czyni z dzieci półsierotami, aż półsierotami, czy tylko półsierotami. To nie jest błahy problem, ale całość jest w porządku, zawsze czytam z entuzjazmem, wszak niecodziennie się zdarza nam taka okazja.
|
|
1 na 1 | mrSpock (2845 punktów) | Ty to tak serio, czy sobie jaja robisz?
|
|
 | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | >Ty to tak serio, czy sobie jaja robisz?
Uny nie mogo pci mieniać...
Znakiem tego: musi cudze obrabia...
Niech ta jij ku zdrowotności wyńdzie...
Drobner, z kresu kresów...
|
|
11 na 11 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Twój post sprawia wrażenie jakbyś pisała go dla samej siebie? Nie ma w nim pytania, toku rozumowania ani nawet przesłania jest tylko zlepek frazesów wypowiadanych w kościele. To mogę jeszcze zrozumieć, wszak większość ludzi pisze na forach by zaspokoić swoje potrzeby.
Jednak drżący od uniesień ton, ocierające się o masochizm poddanie, deklaracja miłości, pokoju i niewinność na tym forum są dla mnie niezrozumiałe.
Piszesz to wszystko w Europie, która przeżyła ponad tysiąc lat wojen i masakr religijnych kierowanych przez Twoich idoli. Piszesz to wszystko w Polsce, gdzie religia, którą cytujesz występuje z pozycji siły i władzy. W Polsce, która ma w sejmie komisję ds walki z niewierzącymi. W Polsce, w której władza Twojej religii wynaradawia wierzących w inne religie i zawłaszcza tradycje tego narodu i jego majątek. W Polsce, w której miały miejsca pogromy żydowskie, na temat których episkopat i kontrolowane przez niego partie protestują gdy ktoś użyje słowa "przepraszam", a jedyne stwierdzenia na ten temat dot. "zabójstwa Żydów przez Polaków" tak jakby Żydzi nie byli Polakami i nie można było nazwać rzeczy po imieniu: "morderstwo Żydów przez Katolików". Do tego piszesz to na forum, na którym znajdziesz wielu ludzi osobiście dotkniętych przez Twoją religię, jej wyznawców i liderów. Znajdziesz tu ludzi: wyzywanych od Żydków, mających problemy w szkole, do której wprowadzono religię, mających problemy z rodzinami, które nie akceptują niewierzących, mających problem z działaniem zarządzanego religijnie państwa i problem z podatkami, które muszą płacić na Twój kościół i Twoich repreprezentantów by za te pieniądze zakładali komisję ds walki z nimi itd.
W świetle tego wszystkiego, nie sądzisz, że Twój patetyczny post brzmi równie absurdalnie jak "Arbeit macht frei" na bramie Oświęcimia?
Pozdrawiam
|
|
 | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Trzy razy PLUS.
|
|
|  | 3 na 3 | Sierota (349 punktów) | >Trzy razy PLUS.
+ 1 = 4 razy PLUS
|
|
|  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | >Trzy razy PLUS.
...bez Kozery dodam 'pińcet'...
DTV - Drobner Tajny Vspółharcownik..
|
|
| |  | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >>Trzy razy PLUS. >...bez Kozery dodam 'pińcet'... >DTV - Drobner Tajny Vspółharcownik.. Nie być taki rozrzutny. Ciotka Genowefa przyniosła pigwówkę prima sort, ale nie myśl że wazeliniarstwem załużysz na więcej niż przydziałowy kieliszeczek.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >>Trzy razy PLUS.> >...bez Kozery dodam 'pińcet'...> >DTV - Drobner Tajny Vspółharcownik..> Nie być taki rozrzutny. Ciotka Genowefa przyniosła pigwówkę prima sort, ale nie myśl że wazeliniarstwem załużysz na więcej niż przydziałowy kieliszeczek.Pigwę zamkno i to nie w butelce  Nie napijem...,nie popalim... Drobner, przymusowy abstynent
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Sierota (349 punktów) |
> Drobner, przymusowy abstynentDrobnerowa?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >Drobner, przymusowy abstynent> Drobnerowa?>  Nie: Pigwa w pudle! Drobner, sushi
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|