 |
Przyjdź Królestwo Twoje i Bądź! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-04-2016 13:06 | Maria-Magdalena (-55 punktów) | Przyjdź Królestwo Twoje i Bądź! 0 na 2 | Przyjdź do serc zranionych. Przyjdź do dusz spragnionych. Przyjdź dawco miłości, niech w nas i wokół nas pokój nastanie. Niech to co nie jest ukojeniem, nie mąci nam umysłu. Niech nie burzy tego, co na podwalinach prawdy odwiecznej, budowali nasi przodkowie. Co było trwałe i przez wieki potwierdzone. I na tych podwalinach wzrastali wielcy naszego narodu. Wielcy siłą ducha i światłością umysłu. Wielcy, którzy sławili imię Polski. Przyjdź i Bądź z nami. Wszak nas szczególnie ukochałeś i tyle obietnic zapowiedziałeś. A w zamian tak niewiele pragniesz. Tylko Cię kochać i nic więcej. Tak niewiele, a tak niemożliwie. Dlaczego? I jeszcze cierpień potrzeba, żeby człowiek zobaczył prawdę. Żeby chciał ją usłyszeć, żeby zrozumiał jak kruche jest jego ciało, które poddane próbie załamuje niejednego "mocarza". Jak łatwo niezawodność psychiczną doprowadzić do stanów depresyjnych i jak trudno z tego stanu wyjść. Czas próby to czas, aby człowiek zrozumiał, że sam z siebie niewiele zdoła zrobić i nie może być sobie Panem. To ułuda, która w naszej współczesności osiągnęła szczyty. Samowystarczalność funkcjonuje do pewnego czasu i do pewnego stopnia. Przychodzi moment, że człowiek staje przed murem bezsilności, bez zaplecza wiary, do której może się odnieść, bez oparcia i możliwości uczynienia cudu; uzdrowienia, uwolnienia, odbudowania tego, co runeło podpierane wyłącznie swoją wolą. Wolą, która okazuje się bezużyteczna i destrukcyjna. Przyjdź Królestwo Twoje i witaj Ty, który nigdy nie zawodzisz, który zawsze wyciągniesz rękę, żeby podnieść, poprowadzić i otoczyć Ojcowską miłością, opieką i szczodrobliwością
M-M | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | Nie chcem, bo Jezus był żydem, a wszyscy żydzi to komuniści.
|
|
 | 4 na 4 | Christos (2696 punktów) | > a wszyscy żydzi to komuniści. O to, to! I jeżdżą na rowerach w kolorach tęczy. 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
13 na 13 | Lilly Amina (4723 punktów) | Mario-Magdaleno, może byś tak do kościoła poszła się pomodlić, a nie tu?
|
|
 | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | |
|
|  | 6 na 6 | romaro (25211 punktów) | > A co ma zrobić człowiek, który musi?Zakochać się, ale prawdziwie. Miłość odmienia. Żadna zdrowaśka takich cudów nie dokona.
|
|
| |  | 2 na 2 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >  Różnic są miliony. Kulfon to przesympatyczny koleś zakochany w żabie. Ja w ogóle protestuję przeciwko takim porównaniom. 10 bez atu i pas.
Najważniejsze w życiu rzeczy nie są rzeczami.
|
|
7 na 7 | piotr35 (1843 punktów) | >Przyjdź i Bądź z nami
Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż. - Za kogo? - Za popa. - Zwariowałaś? - Miłość, tato... Serce, nie sługa. - No dobrze, przyprowadź go jutro. Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi: - Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców? Jak wy będziecie żyć? Jak Ty ją utrzymasz? - Bóg pomoże... - A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co? - Bóg pomoże... - Ona jeździ tylko Ferrari i Porsche i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak Ty sobie wyobrażasz życie z nią? - Bóg pomoże... Gdy narzeczony poszedł, córka pyta biznesmena: - I jak, tato, spodobał ci się? - Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak mnie nazywał Bogiem.
|
|
3 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | A moderacja dalej nie przyszła.
|
|
 | 5 na 5 | romaro (25211 punktów) | >A moderacja dalej nie przyszła.
Widocznie dzisiaj dłuższa msza.
|
|
-1 na 1 silencjum (-53 punktów) (zablokowany) | >Przyjdź do serc zranionych. Przyjdź do dusz spragnionych. Przyjdź dawco miłości, niech w nas i >wokół nas pokój nastanie. Niech to co nie jest ukojeniem, nie mąci nam umysłu. Niech nie burzy tego, >co na podwalinach prawdy odwiecznej, budowali nasi przodkowie. Co było trwałe i przez wieki >potwierdzone. I na tych podwalinach wzrastali wielcy naszego narodu. Wielcy siłą ducha i światłością >umysłu. Wielcy, którzy sławili imię Polski. Przyjdź i Bądź z nami. Wszak nas szczególnie ukochałeś i >tyle obietnic zapowiedziałeś. A w zamian tak niewiele pragniesz. Tylko Cię kochać i nic więcej. Tak >niewiele, a tak niemożliwie. Dlaczego? I jeszcze cierpień potrzeba, żeby człowiek zobaczył prawdę. >Żeby chciał ją usłyszeć, żeby zrozumiał jak kruche jest jego ciało, które poddane próbie załamuje >niejednego "mocarza". Jak łatwo niezawodność psychiczną doprowadzić do stanów depresyjnych i jak >trudno z tego stanu wyjść. Czas próby to czas, aby człowiek zrozumiał, że sam z siebie niewiele >zdoła zrobić i nie może być sobie Panem. To ułuda, która w naszej współczesności osiągnęła szczyty. >Samowystarczalność funkcjonuje do pewnego czasu i do pewnego stopnia. Przychodzi moment, że człowiek >staje przed murem bezsilności, bez zaplecza wiary, do której może się odnieść, bez oparcia i >możliwości uczynienia cudu; uzdrowienia, uwolnienia, odbudowania tego, co runeło podpierane >wyłącznie swoją wolą. Wolą, która okazuje się bezużyteczna i destrukcyjna. >Przyjdź Królestwo Twoje i witaj Ty, który nigdy nie zawodzisz, który zawsze wyciągniesz rękę, żeby >podnieść, poprowadzić i otoczyć Ojcowską miłością, opieką i szczodrobliwością >M-M
Chyba dawno nikt cię nie wyruchał jak należ i stąd ta poetycka frustracja...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|