Racjonalista - Strona głównaDo treści
Między dżumą a cholerą.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
25-06-2010 07:14lotrek (14275 punktów)Między dżumą a cholerą.
Ocena 7 na 9
Będzie to o naszych wyborach "głowy państwa". To trafne porównanie zawarte w tytule wymyśliła nasza nieoceniona liliac, posługując się tymi medycznymi określeniami na FB. Jesteśmy po pierwszej turze wyborów prezydenckich, gdzie większość głosowała kierując się swoimi poglądami i sympatiami politycznymi. Teraz zostało tylko dwóch kandydatów i jaki mamy wybór? Między prawicą a prawicą, prawicą konserwatywną i prawicą socjalizującą, między zagorzałym katolikiem i zagorzałym katolikiem. Dla sporej grupy wyborców to żaden wybór a właściwie wybór między dżumą a cholerą. W drugiej turze wyborów miałem głosować na Komorowskiego, byle tylko nie dopuścić Kaczyńskiego do władzy. Wydawało się to racjonalne...takie negatywne głosowanie i spora grupa forumowiczów podzielała ten pogląd. W poprzednich wyborach prezydenckich tak właśnie zrobiłem...zagłosowałem na Tuska. Zrobiłem to bez przekonania i chociaż nie został prezydentem, "kaca" moralnego miałem jeszcze długo po wyborach. Tym razem chcę tego uniknąć:

NIE PÓJDĘ GŁOSOWAĆ W II TURZE WYBORÓW PREZYDENCKICH.


Co mam być to będzie a przynajmniej będę mógł spojrzeć na sobie w lustrze bez obrzydzenia goląc się co rano.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rudyment (3233 punktów)
>[/color]Co mam być to będzie a przynajmniej będę mógł spojrzeć na sobie w lustrze bez obrzydzenia goląc się
>co rano.
>

Tobie to łatwo, ale co ma zrobić ktoś, kto się nie goli?

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
25-06-2010 08:33
 Ocena 14 na 14
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Też miałam ochotę nie iść do wyborów albo oddać głos nieważny ale teraz już nie jestem tego taka pewna.
Kadencja sejmu kończy się za półtora roku.
Kadencja prezydenta trwa 5 lat więc przez pięć lat:
Dżuma! Wygrywa Kaczyński.
Obciach na forum międzynarodowym, walki o krzesła, ...., weta, próby obalenia rządu, powrót IV RP jak tylko uda mu się sformować antyrządową koalicję.
Zabiegi by utrzymać przychylność kleru: blokowanie wszelkich ustaw zahaczających o światopogląd o ile nie będą skrajnie fundamentalistyczne.
Po wyborach do sejmu wszystko może się zdarzyć i możliwa stanie się np koalicja PiSu i PSL.
Cholera!Wygrywa Komorowski.
Przez 1,5 roku mamy system kanclerski, a po ewentualnym zwycięstwie PiSu w wyborach parlamentarnych szansę na zablokowanie najbardziej durnych pomysłów.
Szansa na koalicję z SLD po wyborach i minimalna ale zawsze jakaś szansa na rozluźnienie gorsetu fundamentalistycznego i przedłużenie systemu kanclerskiego na dalszy okres.
Komorowski będzie wykonywał polecenia Tuska i istnieje szansa że nie będzie wetował ustaw nie mających akceptacji kleru.
Na najbliższe 1,5 roku wybór pomiędzy dwoma panami K jest prawie bez znaczenia. Plusy równoważą minusy.
Groźna stanie się wygrana Kaczyńskiego jeżeli w wyborach parlamentarnych powstanie możliwość zawiązania koalicji PSL-u z PiSem. A taka możliwość istnieje. Z rachunków wynika, że mielibyśmy obecnie dalsze rządy PiSu gdyby PSL nie obawiał się losu Samoobrony.
Zachowanie PO i lekceważenie PSL-u w obecnej kadencji powoduje, że zmiana koalicjanta przez PSL jest możliwa. A PSL ma struktury i stały elektorat na wsi. A tam PO nie ma żadnych szans. Wieś to PiS i PSL. Koalicja może być całkiem naturalna.
Każda niepopularna decyzja PO przechyli sympatię na stronę PiSu.

Ze względu na to, że na 3,5 roku możemy znaleźć się w sytuacji gdy prezydentem będzie Kaczyński a rządzić będzie PiS z PSLem to jednak jest to bardziej przerażająca wizja niż kanclerski system przez 5,5 roku.
Dlatego, ze wstrętem i obrzydzeniem ale jednak postawię krzyżyk Komorowskiemu.
25-06-2010 08:54 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)
.
>Dlatego, ze wstrętem i obrzydzeniem ale jednak postawię krzyżyk Komorowskiemu.
Koncepcja może i dobra oraz oparta na prawidłowej analizie, ale daję słowo, że słyszałem parę równie dobrych przekonujących aby jednak głosować za Kaczyńskim. (Miedzy argumentami pytanie, kto poprowadzi PiS do zwycięstwa, gdy Kaczyński będzie prezydentem). Dlatego ja ciągle nie wiem co zrobię.

@@@
.
>
25-06-2010 09:47 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>(Miedzy argumentami pytanie, kto poprowadzi PiS do zwycięstwa, gdy Kaczyński będzie prezydentem). Dlatego ja ciągle nie wiem co zrobię.
To jest pewna niewiadoma. Kaczyński nie zniesie żadnego samodzielnie myślącego prezesa. Może postawi panią Kluzik i obstawi ją betonem.
Albo Jakubiak. Postawi chyba na kobiety. Ale tak jak Kluzik nie miała nic do gadania w rządzie PiS tak i w przyszłości Kaczyński nie odda nikomu władztwa nad PiSem.
Rządzić będzie on a figurować na tym stanowisku będą często zmieniane marionetki.
25-06-2010 10:09 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>(Miedzy argumentami pytanie, kto poprowadzi PiS do zwycięstwa, gdy Kaczyński będzie prezydentem)
Oczywiście, że PIS poprowadzi Kaczyński.
Całe procesje będą chodzić do pałacu po instrukcje. W czym trudność? Jarek rodziny nie ma, hobby nie ma, sportu nie uprawia- władza to jego życie i jedyna rozrywka.
02-07-2010 12:46 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>.
>>Dlatego, ze wstrętem i obrzydzeniem ale jednak postawię krzyżyk Komorowskiemu.
>Koncepcja może i dobra oraz oparta na prawidłowej analizie, ale daję słowo, że słyszałem parę równie dobrych przekonujących aby jednak głosować za Kaczyńskim. (Miedzy argumentami pytanie, kto poprowadzi PiS do zwycięstwa, gdy Kaczyński będzie prezydentem). Dlatego ja ciągle nie wiem cc zrobie.

    Decyduj się i to mądrze!
   Moim zdaniem Komorowski zapewni spokój . Nie będzie walki miedzy prezydentem a rządem. Utnie się z pewnością jęzor Radiu Maryja itp.!!Na arenie międzynarodowej nie najemy się wstydu za tego bliżniaka - w gorszym wydaniu!
02-07-2010 15:22 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)
>Nie będzie walki miedzy prezydentem a rządem.
A niech będzie...gdzie się dwóch biję, tam trzeci skorzysta. Jeśli Napieralski będzie mądrze postępował, to lewica na tym skorzysta.

>Utnie się z pewnością jęzor Radiu Maryja itp.!!
Ojcu dyrektorowi to jeszcze długo nikt nie podskoczy.

>Na arenie międzynarodowej nie najemy się wstydu za tego bliźniaka - w gorszym wydaniu!
Dlaczego gorszym, Jarek jest bardziej inteligenty i potrafi być pragmatyczny. Tamten bał się cokolwiek zrobić bez akceptacji brata, był pełen różnorakich fobii i uprzedzeń. Zakładając, że zostanie prezydentem i zacznie toczyć wojnę z PO, zaszkodzi tylko swojej partii w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
PS. To wcale nie znaczy, że będę głosował na Kaczyńskiego. Na żadnego

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Znaczy się nie wierzysz w Lewicę (bo jest skłócona wewnętrznie i wewnątrzpartyjnie).
Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)
.
>Znaczy się nie wierzysz w Lewicę (bo jest skłócona wewnętrznie i wewnątrzpartyjnie).
Niektórzy już tak mają, że w nic nie wierzą ani w lewicę, ani w prawicę, ani w wierzących w Boga, ani w tych, którzy wierzą, że Bóg nie istnieje. Już z natury, ponieważ są naturalistami, są anty fideistyczni.
Pozdrawiam.
PS. Argumenty ludzi jakoś tam powiązanych z lewicą przekonują na ogół mnie bardziej.

@@@
.
25-06-2010 09:24 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Znaczy się nie wierzysz w Lewicę (bo jest skłócona wewnętrznie i wewnątrzpartyjnie).
Nie wiem co jest w środku ale myślę, że proces transformacji SLD przekroczył pewien dość istotny etap. To, że rozpadł się LiD wyszło chyba na dobre. Napieralski wyraźnie opowiedział się za świeckim państwem. To spowoduje przychylność ludzi młodych.
W najbliższych wyborach SLD może poprawić sukces Napieralskiego ale granicą będzie chyba 20% o ile nie popełnią jakiegoś głupiego błędu.
25-06-2010 10:20 
 Ocena 5 na 5
jkl; (5859 punktów)
>Nie wiem co jest w środku ale myślę, że proces transformacji SLD przekroczył pewien dość istotny etap. To, że rozpadł się LiD wyszło chyba na dobre. Napieralski wyraźnie opowiedział się za świeckim państwem. To spowoduje przychylność ludzi młodych.
Tych mniej refleksyjnych, bo ta antyklerykalna wisienka na socjalistycznym torcie ogólnego smaku nie poprawi.

>W najbliższych wyborach SLD może poprawić sukces Napieralskiego ale granicą będzie chyba 20% o ile nie popełnią jakiegoś głupiego błędu.
Gdyby Napieralski miał w sobie dość odwagi i buntu, to założyłby nową partię, na fali obecnego poparcia. Ściągnął by co młodszych, których z racji wieku postkomunistami trudno nazwać, i utrzymując krytyczny stosunek do Kościoła, poszedł w stronę liberalizmu ekonomicznego. O, i wtedy to by była nowa interesująca jakość na scenie politycznej.
25-06-2010 10:45 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

> ...poszedł w stronę liberalizmu ekonomicznego.
To miejsce jest zajęte przez JKM i jakoś nikt nie chce do niego dołączać- ciężko politycznie żyć z 3% poparcia, a jeszcze dzielić to na dwa...
Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
25-06-2010 11:02 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>> ...poszedł w stronę liberalizmu ekonomicznego.
>To miejsce jest zajęte przez JKM i jakoś nikt nie chce do niego dołączać- ciężko politycznie żyć z 3% poparcia, a jeszcze dzielić to na dwa...
JKM skutecznie liberalizm ośmiesza pseudopsychologicznym bełkotem i XIX-wiecznym konserwatyzmem.
W sytuacji o której wcześniej napisałam, on nie dzieliłby tych 3%, ale po prostu je stracił. Miło by było zagłosować na kogoś, kto chce zmniejszenia podatków i biurokracji, nie postulując jednocześnie odebrania mi prawa głosu...
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Droga jkl; nie wydaje mi się, by doszło do odłączenia się G Napieralskiego od SLD mam za to propozycję dla Ciebie:
Jeśli podasz mi ogólne postulaty tej wyśnionej partii jestem w stanie zrobić Ci stronkę internetową (czy też mini portal) z forum (BB- darmowa wersja) i nawet od siebie wykupić domenę pod nią. Wszystko byłoby za darmo do marca następnego (2011) roku (wtedy muszę zapłacić za kolejny rok). Jeśli pomysł chwyci i zdobędziesz 1000 popleczników możesz nawet zakładać partię. Jak nie chwyci to w zależności, czy będę sobie wykupował miejsce na serwerze albo można ją zostawić, albo zdjąć.
Co Ty na to?

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
jkl; (5859 punktów)
>Jeśli podasz mi ogólne postulaty tej wyśnionej partii jestem w stanie zrobić Ci stronkę internetową
Ja nie mam 14-procentowego poparcia w narodzie. A to jest punkt wyjścia do zakładania partii, a nie marzenia.
25-06-2010 16:54 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Jeśli podasz mi ogólne postulaty tej wyśnionej partii jestem w stanie zrobić Ci stronkę internetową
>Ja nie mam 14-procentowego poparcia w narodzie. A to jest punkt wyjścia do zakładania partii, a nie marzenia.
Ja tylko proszę o postulaty.
Dodam do tego swój czas wolny i będzie strona www na dany temat (może troszkę więcej niż sama strona). Co dalej się zobaczy.
Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
25-06-2010 14:13 
 Ocena 1 na 1
Luszek (348 punktów)
Jeden z tysiąca (lub pierwszy) zgłaszam się


a ti poziwai
25-06-2010 16:56 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Jeden z tysiąca (lub pierwszy) zgłaszam się
Czyli potencjał jest
Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
25-06-2010 14:41 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Jeśli podasz mi ogólne postulaty tej wyśnionej partii jestem w stanie zrobić Ci stronkę internetową (czy też mini portal) z forum (BB- darmowa wersja) i nawet od siebie wykupić domenę pod nią. Wszystko byłoby za darmo do marca następnego (2011) roku (wtedy muszę zapłacić za kolejny rok). Jeśli pomysł chwyci i zdobędziesz 1000 popleczników możesz nawet zakładać partię.

Wstępne postulaty jkl mi się podobają
stanik (453 punktów)
>>Jeśli podasz mi ogólne postulaty tej wyśnionej partii jestem w stanie zrobić Ci stronkę internetową (czy też mini portal) z forum (BB- darmowa wersja) i nawet od siebie wykupić domenę pod nią. Wszystko byłoby za darmo do marca następnego (2011) roku (wtedy muszę zapłacić za kolejny rok). Jeśli pomysł chwyci i zdobędziesz 1000 popleczników możesz nawet zakładać partię.
>Wstępne postulaty jkl mi się podobają
>
Panowie nie bijcie piany.Piszmy program polityczny.Liderzy znajdą się sami
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Panowie nie bijcie piany.Piszmy program polityczny.Liderzy znajdą się sami
Moja propozycja jest poważna- będzie "treść", to ja dodam do tego internetową formę.
Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
25-06-2010 11:10 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Gdyby Napieralski miał w sobie dość odwagi i buntu, to założyłby nową partię, na fali obecnego poparcia. Ściągnął by co młodszych, których z racji wieku postkomunistami trudno nazwać, i utrzymując krytyczny stosunek do Kościoła, poszedł w stronę liberalizmu ekonomicznego. O, i wtedy to by była nowa interesująca jakość na scenie politycznej.
Tworzenie nowej partii w obecnych warunkach prawnych byłoby nadzwyczajną głupotą.
Jeżeli chodzi o postkomunistów to najwięcej jest ich w PiSe i jakoś nikogo to nie razi.
Jeżeli w oderwaniu od nazewnictwa lewica, prawica przeanalizuje się programy i osiągnięcia istniejących partii to SLD plasuje się po prawej stronie.
W stosunku do pseudo prawicowych formacji posolidarnościowych typu: Porozumienia Centrum, AWS, PiS, PO jest najbardziej prawicowy.
Jedynie różni się tym, że równocześnie ze zmianami własnościowymi usiłuje wprowadzić jakieś mechanizmy osłonowe dla pokrzywdzonych tymi zmianami.
Należy jednak pamiętać, że wszelkie "głupie wydatki socjalne" oraz ograniczenia w gospodarce wprowadzały właśnie rządy solidarnościowej "prawicy" (emerytury Kuronia, becikowe, sprzedaż mieszkań za złotówkę itp oraz mnożenie licencji).
Jest nie do podważenia fakt, że rządy lewicy powodowały rozwój gospodarczy a rządy prawicy zahamowanie.
Lewica straciła poparcie z powodu jej niejednoznacznego stanowiska w sprawach światopoglądowych. Romans z kościołem nie wyszedł jej na zdrowie. W tej chwili otrząsnęła się z tego. Mam nadzieję, ze na zawsze.
Lewica ma jeszcze jedną zaletę. Że ważne stanowiska gospodarcze obsadza ludźmi mądrymi bez oglądania się na ich przynależność do lewicy. ( Zaspokaja się podziałem mniej ważnych dla gospodarki stanowiskami)
25-06-2010 14:47 
 Ocena 1 na 1
Luszek (348 punktów)
>Jest nie do podważenia fakt, że rządy lewicy powodowały rozwój gospodarczy a rządy prawicy zahamowanie.
Jest do podważenia.
Na pewno rządy lewicy skutecznie zahamowały reformy systemowe w ubezpieczeniach społecznych, oświacie i służbie zdrowia. To z kolei powoduje zwiększone obciążenia budżetu, wysokie koszty pracy i w efekcie końcowym zahamowanie gospodarcze.

a ti poziwai
25-06-2010 16:11 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Na pewno rządy lewicy skutecznie zahamowały reformy systemowe w ubezpieczeniach społecznych, oświacie i służbie zdrowia.
Reformy systemowe można robić przy stabilnej gospodarce. Takiego komfortu rządy lewicy nie miały. Obejmowały rządy przy wyraźnym zahamowaniu gospodarczym. Natomiast rządy prawicowe mimo pozytywnych efektów poprzedników i rozwoju gospodarczego reform nie robiły. Najlepszym przykładem są lata 2005-2007 kiedy oprócz stabilnego wzrostu gospodarczego rząd PiSu trafił na korzystną koniunkturę międzynarodową.
Nigdy nie należy zapominać, że korzystne dla gospodarki rozwiązania dają efekty nie wcześniej niż po dwóch latach, jedynie zahamować udaje się szybciej choć tez nie natychmiast.
27-06-2010 11:06 
 0 na 2
Luszek (348 punktów)
>Natomiast rządy prawicowe mimo pozytywnych efektów poprzedników i rozwoju gospodarczego reform nie robiły.
To rząd AWS nie był prawicowy czy reform nie robił?
To samo pytanie dotyczy rządów Mazowieckiego i Suchockiej.
>Nigdy nie należy zapominać, że korzystne dla gospodarki rozwiązania dają efekty nie wcześniej niż po dwóch latach, jedynie zahamować udaje się szybciej choć tez nie natychmiast.
No właśnie. Sukcesy pierwszego rządu postkomunistów wynikały z reform Balcerowicza.
A PISu do prawicy nie mieszaj, to są narodowi socjaliści a nie żadna prawica.
Utarło się twierdzenie że prawica i katolicyzm to jedno ale u nas to nie działa, z resztą doktryna gospodarcza i społeczna kk jest wybitnie lewicowa.
Pozdrawiam


a ti poziwai
27-06-2010 11:35 
 Ocena 5 na 5
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>To rząd AWS nie był prawicowy czy reform nie robił?
Cztery reformy, które AWS wprowadził są do....kosza. Niestety nie da się ich tak łatwo poprawić. Żadna nie przyniosła spodziewanych efektów. To knoty.
>To samo pytanie dotyczy rządów Mazowieckiego i Suchockiej.
Suchocka to katastrofa gospodarcza.
> Sukcesy pierwszego rządu postkomunistów wynikały z reform Balcerowicza.
Reformy Balcerowicza oceniane z perspektywy 20 lat nadal mają tyle samo zwolenników co przeciwników. Trudno ocenić jednoznacznie bo nikt przed nim tego nie zrobił.
Państwa, które przechodziły transformację po Polsce uchroniły się od naszych błędów i nie dopuściły do tak silnego obniżenia poziomu życia, i nie dopuściły do tak dużej degrengolady gospodarczej i likwidacji zakładów. Ale ktoś musiał być pierwszy.
>A PISu do prawicy nie mieszaj, to są narodowi socjaliści a nie żadna prawica.
Sami nazywają się prawicą . Dla mnie nie różnią się od bolszewików.
>Utarło się twierdzenie że prawica i katolicyzm to jedno ale u nas to nie działa, z resztą doktryna gospodarcza i społeczna kk jest wybitnie lewicowa.
Cały czas uważam, że SLD nie jest lewicą. Raczej centrum jeżeli patrzeć na gospodarkę.
W poprzednich postach wypowiedzi dotyczyły gospodarki i partii które rządziły Polską.
AWS to związki zawodowe. Niby jak miały być gospodarczo prawicowe?
PiS to bolszewizm gomułkowski w czystej postaci czyli lewactwo skorumpowane przez kapitał. (Znieśli podatek spadkowy, zmniejszyli podatek dla najbogatszych..)
PO jest dla mnie zagadką. Nie umiem tej formacji ocenić. Więcej szumu medialnego niż działań.
27-06-2010 16:44 
 Ocena 5 na 5
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

Alu,
zgadam się z Tobą w stu procentach, szkoda, że mogę dać tylko jednego plusa.
Ciekaw jestem reakcji przyszłych emerytów, kiedy otrzymają powiadomienie o wysokości emerytury. Zamiast obiecanych wakacji na Karaibach dostaną kilkaset złotych miesięcznie. Tymczasem ci, którzy pracowali za komuny będą mieli przynajmniej trzy razy tyle. Gwarantuję niepokoje społeczne(sam chętnie zorganizowałbym protesty) i gremialne głosowanie niezadowolonych na partie populistyczne.
Służba zdrowia dużo lepiej funkcjonowała za tzw. komuny, poziom edukacji był o niebo wyższy.
Co do reformy samorządowej, po prostu przeniesiono odpowiedzialność w dół, umywając ręce od problemów - no i oczywiście skutecznie rozbudowano biurokratyczny aparat, tworząc posady dla towarzyszy partyjnych oraz bliższej i dalszej rodziny.
A "ciemny lud" niech haruje i zaciska zęby przy kolejnych podwyżkach nośników energii. Już w tej chwili jesteśmy w czołówce jeśli chodzi o ceny w przeliczeniu na siłę nabywczą ludności.
Że nie wspomnę o beztroskim zadłużaniu się państwa i deficycie budżetowym...
Czarno widzę przyszłość, zmęczenie materiału rośnie.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
jkl; (5859 punktów)
>Tworzenie nowej partii w obecnych warunkach prawnych byłoby nadzwyczajną głupotą.
Warunki prawne niespecjalnie chcą się zmienić, a w kontekście społecznym lepszego momentu już nie będzie.

>Jeżeli chodzi o postkomunistów to najwięcej jest ich w PiSe i jakoś nikogo to nie razi.
Bo ludzie nie zaglądają w życiorysy, tylko patrzą jakie logo za plecami. Zresztą ustawianie się pod danym logiem też coś znaczy. W PiSie mogą być i ateiści- czy to zmienia obraz partii?

>Jeżeli w oderwaniu od nazewnictwa lewica, prawica przeanalizuje się programy i osiągnięcia istniejących partii to SLD plasuje się po prawej stronie.
>W stosunku do pseudo prawicowych formacji posolidarnościowych typu: Porozumienia Centrum, AWS, PiS, PO jest najbardziej prawicowy.
Nie pamiętam już do kogo Lepper w sejmie wykrzyknął kiedyś rozbrajająco szczere "Jesteście bardziej populistyczni niż ja!" Właściwe w tej chwili pasowałoby do każdego. A co do podziału na prawicę i lewicę to zgadzam się, że jest mylący.

>Jest nie do podważenia fakt, że rządy lewicy powodowały rozwój gospodarczy a rządy prawicy zahamowanie.
Może mi coś umknęło, ale poza wejściem do UE, to jakiś większych bodźców do rozwoju sobie nie przypominam. I trudno powiedzieć, żeby rząd Tuska spowodował zahamowanie.

>Lewica straciła poparcie z powodu jej niejednoznacznego stanowiska w sprawach światopoglądowych. Romans z kościołem nie wyszedł jej na zdrowie.
Och, dodajmy do tego, że rząd SLD kończył kadencję w atmosferze afer, machlojek i pijackich ekscesów prezydenta, że poparcie z 40% w 2001 roku spadło im do 11, a narodowi pozostał taki niesmak i alergia na premiera Millera, że nawet Kaczyński wydał się atrakcyjniejszy.

>W tej chwili otrząsnęła się z tego. Mam nadzieję, ze na zawsze.
Kto się otrząsnął?? Napieralski został wystawiony do wyborów niejako "do odstrzału", a nie dlatego, że tak świetnie reprezentuje partyjne wartości. Kalisz przed wyborami mało się ze śmiechu nie posmarkał, jak tłumaczył dziennikarzom, że on prezydentury niegodny, przewodniczący godniejszy...

>Lewica ma jeszcze jedną zaletę. Że ważne stanowiska gospodarcze obsadza ludźmi mądrymi bez oglądania się na ich przynależność do lewicy.
Może układy towarzyskie przedkładają nad ideologię?
25-06-2010 16:34 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Och, dodajmy do tego, że rząd SLD kończył kadencję w atmosferze afer, machlojek i pijackich ekscesów prezydenta, że poparcie z 40% w 2001 roku spadło im do 11, a narodowi pozostał taki niesmak i alergia na premiera Millera, że nawet Kaczyński wydał się atrakcyjniejszy.
Tak SLD skończyło w sztucznie rozdmuchanej atmosferze Rywina. Jak porównać ją teraz do afery hazardowej to wydaje się że była to malutka aferka. Ale to, że członkowie najwyższych władz partii rządzącej oraz rządu piszą prawo pod dyktando właścicieli kasyn jakoś jest wyciszane a dowody są, że od lat ci ludzie byli na ich usługach.
Waga afery hazardowej jest co najmniej porównywalna jak nie większa od afery Rywina.
Większość innych rozdmuchanych afer skończyło się umorzeniami w sądach.I nie pomogły nawet bolszewickie działania Ziobry/Kaczyńskiego.
25-06-2010 10:47 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
A ja myślę, że jak ludzie pójdą dziś głosować na "mniejsze zło" mając gdzieś rady Napieralskiego mimo, że głosowali na niego w I turze, to w kolejnych wyborach SLD nie osiągnie 10%. Po prostu nauczą się nie ufać przywódcom Lewicy.
Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
25-06-2010 11:54 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>A ja myślę, że jak ludzie pójdą dziś głosować na "mniejsze zło" mając gdzieś rady Napieralskiego mimo, że głosowali na niego w I turze, to w kolejnych wyborach SLD nie osiągnie 10%. Po prostu nauczą się nie ufać przywódcom Lewicy.
Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź. Napieralski już coś zdecydował?
Byłoby to z jego strony dość nierozsądne. Powinien wyczekać do ostatniego momentu i na sam koniec poprzeć Komorowskiego.
Zaapelować do swoich wyborców by poparli mimo wszystko Komorowskiego bo obiecał, że będzie in vitro itd.
25-06-2010 12:48 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>A ja myślę, że jak ludzie pójdą dziś głosować na "mniejsze zło" mając gdzieś rady Napieralskiego mimo, że głosowali na niego w I turze, to w kolejnych wyborach SLD nie osiągnie 10%. Po prostu nauczą się nie ufać przywódcom Lewicy.
>Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź. Napieralski już coś zdecydował?
Napieralski nie, ale od Kalisza do Nałęcza, by nie wymieniać innych liderów lewicy, znalazło się wielu nawołujących i bezwarunkowo rozkładających się przed PO.
>Byłoby to z jego strony dość nierozsądne. Powinien wyczekać do ostatniego momentu i na sam koniec poprzeć Komorowskiego.
Nie wiem jak on to rozegra, ale rozśmieszyło mnie bezinteresowne wbijanie mu noża w plecy przez jego politycznych kolegów.
>Zaapelować do swoich wyborców by poparli mimo wszystko Komorowskiego bo obiecał, że będzie in vitro itd.
To on się spotyka z Kaczyńskim i Komorowskim twarzą w twarz, nie my. Jak poprze Kaczyńskiego, to będzie to jego wybór i najwyżej można go prosić by się wytłumaczył, jak powie, że na nikogo najlepiej nie głosować- bo został olany, to też go zrozumiem. Jak na Komorowskiego, to będę prosił o takie samo tłumaczenie się dlaczego tak zdecydował, o jakie bym prosił przy Kaczyńskim.
Jeśli bezwarunkowo rozłoży się przed którymś z kandydatów, to stracił mój szacunek.

Pozdrawiam

Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
25-06-2010 11:47 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)

>Na najbliższe 1,5 roku wybór pomiędzy dwoma panami K jest prawie bez znaczenia. Plusy równoważą minusy.
Niestety masz rację a ja obawiam się, że i potem to będzie również bez znaczenia. Przez najbliższe lata nie zanosi się by lewica na tyle się wzmocniła, by mogła rządzić, czy nawet współrządzić. A tylko rządząca lewica...ta, czy jakaś inna może sprawić, by Kościoła było mniej w Państwie, czyli Polska była neutralna światopoglądowo.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Kuba K. (3909 punktów)
W ogólnym zarysie zgadzam się z Twoim rozumowaniem, choć, jak zauważył któryś z forumowiczów, równie dobry wywód można by przeprowadzić argumentując za oddaniem głosu na Kaczyńskiego. Nie zgadzam się natomiast z autorem wątku co do odpuszczenia sobie udziału w drugiej turze. Rozumiem oczywiście niechęć do dokonywania wyboru między "dżumą a cholerą" (choć z medycznego punktu widzenia wolałbym jednak cholerę - dżuma, zwłaszcza płucna jest o wiele mniej sympatyczna ), nie podoba mi się jednak sposób "głosowania nogami", czyli innymi słowy kompletne olanie całego tematu drugiej tury wyborów. Być może uderzę tu w zbyt podniosłe tony, ale osobiście uważam, że udział w wyborach jest wręcz obowiązkiem każdego, komu nie są obce ideały i założenia społeczeństwa obywatelskiego. To jedna z nielicznych chwil, gdy możemy wyrazić swoje zdanie w sposób bezpośredni, korzystając z przywilejów, jakie daje nam udział w demokratycznym, nowoczesnym społeczeństwie. Jeśli ktoś nie chce wybierać - nie ma sprawy, może oddać głos nieważny skreślając obu kandydatów. Ten sposób wyrażenia swego zdania jest dla mnie jak najbardziej do przyjęcia, a i autorowi postu zapewni komfort przy porannym goleniu Uważam jednak, że obrażanie się i rezygnacja z udziału w wyborach jest po prostu niepoważna i taka jakaś dziecinna troszkę... Proponuję więc zwalczyć lenistwo i w niedzielny poranek jednak udać się do urn.
lotrek (14275 punktów)
>Jeśli ktoś nie chce wybierać - nie ma sprawy, może oddać głos nieważny skreślając obu kandydatów.
Po jaką cholerę , to niby ma być racjonalne?

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
30-06-2010 20:22 
 Ocena 2 na 2
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

Będę głosował na Komorowskiego, chociaż merytorycznie jest beznadziejny(będzie dobry w przyklepywaniu ustaw). I wcale nie przeciwko Kaczyńskiemu, ale za przyszłą koalicją PO-SLD.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
30-06-2010 20:41 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)
>I wcale nie przeciwko Kaczyńskiemu, ale za przyszłą koalicją PO-SLD.
Aż tak źle życzysz SLD? Mam nadzieje, że do tego nie dojdzie, bo stracą resztki elektoratu. A tego laickiego na pewno...

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
01-07-2010 09:30 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

PO nie jest monolitem, konserwatyści są jej częścią. Weźmy takiego Gowina. Jest też Małgorzata Kidawa-Błońska i jej projekt ustawy o in vitro
Nie będę się powtarzał.
SLD z kilkunastoprocentowym poparciem na pewno nie będzie "przystawką", jego wpływ na proces rządzenia będzie znaczący.
Liberalna gospodarka, solidarne państwo - myślę, że to dobre hasło(oddam za darmo ).

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
02-07-2010 07:51 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

>Liberalna gospodarka, solidarne państwo - myślę, że to dobre hasło(oddam za darmo ).
Solidarne, czyli jakie? Socjalne?
Jeśli tak, to nie da się tego pogodzić z liberalną gospodarką.
Twoje hasło brzmi jak... religijny ateista

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Jeśli tak, to nie da się tego pogodzić z liberalną gospodarką.
Dla mnie nie ma żadnej sprzeczności, z łatwością dałoby się opracować taki system, należy tylko wyjść z zaklętego kręgu niemocy.
Doskonale funkcjonująca gospodarka oparta na zdrowych rynkowych zasadach nijak się ma do solidarnego państwa, które dba o to by zyskiwali na tym wszyscy.
To proste, wystarczy chcieć. Szczegóły do uzgodnienia...

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
02-07-2010 09:42 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)

>Doskonale funkcjonująca gospodarka oparta na zdrowych rynkowych zasadach nijak się ma do solidarnego państwa, które dba o to by zyskiwali na tym wszyscy.
>To proste, wystarczy chcieć. Szczegóły do uzgodnienia...
Tylko teoretycznie...
Najpierw należałoby zmienić Państwo a potem mentalność obywateli...
Pracodawcy są zazwyczaj zachłanni a pracobiorcy zbyt roszczeniowi.
Nie muszę Ci chyba mówić, co to jest utopia.
Miłego dnia Zbyszku

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
02-07-2010 11:32 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Tylko teoretycznie...
Od teorii zazwyczaj przechodzi się do praktyki.

>Najpierw należałoby zmienić Państwo a potem mentalność obywateli...
Najpierw należy skończyć z gadaniem a zacząć działać. Zebrać grupę, zorganizować się, powiedzieć ludziom prawdę. Zrozumieją i poprą. Także przedsiębiorcy, także katolicy.
Porozumienie ponad podziałami - nieźle brzmi, co?

>Pracodawcy są zazwyczaj zachłanni a pracobiorcy zbyt roszczeniowi.
To da się pogodzić, pracodawcy także są ludźmi. Jeśli zobaczą, że prawo pozwala im funkcjonować swobodnie, że nie będzie setek wzajemnie sprzecznych przepisów, rozwiną skrzydła i chętnie podzielą się z innymi. Frustracja wynika stąd, że trzeba kombinować. Jak usłyszałem od jednego z przedsiębiorców: "Wszyscy oszukują". I mamy co mamy...

>Nie muszę Ci chyba mówić, co to jest utopia.
Oczywiście - najłatwiej skonstatować, że "utopia" i dalej narzekać.
Nie lubię gadania po próżnicy, sam jednak nie dam rady.

>Miłego dnia Zbyszku
Dzięki, wzajemnie.
Pogoda u nas wspaniała, mam wiele do zrobienia w ogrodzie, postanowiłem nieco przerzedzić rabatę, wykopałem tulipany, hiacynty, szafirki, krokusy, cebulicę i planuję je posadzić w zwartych grupach. Tulipanów mamy mnóstwo, rozpleniły się niemiłosiernie. Dlatego pozostawiam po kilkanaście sztuk danego gatunku a resztę wydam chętnym. Z liliami mam zamiar zrobić podobnie, ale dopiero jesienią, ponieważ po wykopaniu należy je od razu posadzić, nie dopuszczając do przeschnięcia korzeni.
Koty już zupełnie zgłupiały. Wychodzą przed dom na trawnik i pokładają się z lenistwa - dosłownie padają na bok, jakby ktoś im nogi podciął. Wystarczy zagadać pieszczotliwie a przewracają się z boku na bok, tarzają się ze szczęścia...

Pozdrawiam - Zbyszek

PS: Zerknij jeszcze tu, proszę.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
02-07-2010 14:49 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>Porozumienie ponad podziałami - nieźle brzmi, co?
Niezłe....tylko kto to ma głosić?
Przecież o takim porozumieniu mówią politycy i co z tego?
Jednym ja nie ufam (bo coś kombinuje) a takim do których ja będę miał zaufanie...narodowo katolicki Polak nie zaufa. Nie znajdziesz autorytetu ponad podziałami, ani też takiej partii, czy organizacji, która pod tym hasłem ludzi zjednoczy i coś w Polsce zmieni. Dlatego nazywam to utopią.
PS. W ogródku masz chwilę relaksu i kantaku z prawdzie życiem w miniaturze.
Pozdrowienia dla Ciebie i Twoich kotów

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
lukaszewicz (5674 punktów)
>Co mam być to będzie a przynajmniej będę mógł spojrzeć na sobie w lustrze bez obrzydzenia goląc się
>co rano.
Umywanie rąk to chytra sztuczka,ale wątpię czy da się w ten sposób oszukać sumienie.

Ja na wybory pójdę.

Łukaszewicz.
25-06-2010 09:52 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)
.
>Umywanie rąk to chytra sztuczka, ale wątpię czy da się w ten sposób oszukać sumienie.
>Ja na wybory pójdę.
>Łukaszewicz.
Ciekawe zagadnienie.
Nie wiem, czym miałbym zagłuszyć sumienie, gdybym oddał głos na jednego, z tych dwu kandydatów.
Dla mnie obydwaj są przerażający.
Dzięki takim kandydatom i ich masowemu elektoratowi coraz mniej czuję się Polakiem, a słowo patriotyzm stało się pejoratywnym określeniem.
Bogusławski.
>
25-06-2010 10:05 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)

>Dla mnie obydwaj są przerażający.

Przy dokonywaniu wyboru nie ma znaczenia że obaj są przerażający.

Ważne, że jeden przeraża bardziej.

Łukaszewicz.
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)
.
>
NIE PÓJDĘ GŁOSOWAĆ W II TURZE WYBORÓW PREZYDENCKICH.

>
Co mam być to będzie a przynajmniej będę mógł spojrzeć na sobie w lustrze bez obrzydzenia goląc się

>co rano.
A ja się wybieram.
Uważam, że mamy dwóch wspaniałych katolickich kandydatów i dlatego postawię krzyżyk przy obu nazwiskach!


@@@
.
25-06-2010 11:44 
 0 na 2
Scorp (5381 punktów)

>Uważam, że mamy dwóch wspaniałych katolickich kandydatów i dlatego postawię krzyżyk przy obu nazwiskach!

I na złość babci odmrożę sobie uszy!
-
25-06-2010 09:05
 Ocena 6 na 10
Scorp (5381 punktów)
> zostało tylko dwóch kandydatów i jaki mamy wybór? Między prawicą a prawicą,
>prawicą konserwatywną i prawicą socjalizującą, między zagorzałym katolikiem i zagorzałym katolikiem.

Nieprawda. Ani Komorowski nie jest prawicą, ani Kaczyński. To dwaj zupełnie różni panowie popierani przez dwa, bynajmniej nie tożsame, ugrupowania polityczne i - co niemniej ważne - o określonych, bardzo różnych cechach osobowości. Użycie metonimii (osoba = prawica) doprowadza do zrównania tych postaci, dlatego jest manipulacją.

Obaj są katolikami, co jest obecnie w polityce nie do uniknięcia, ponieważ siły polityczne, które ich wystawiają, muszą się liczyć z realiami. A realia te oddaje na przykład stosunek liczby członków PSR do liczby słuchaczy Radia Maryja. Kandydaty nie-katolik nie miałby w obecnych wyborach szans, po prostu.

>Dla sporej grupy wyborców to żaden wybór a właściwie wybór między dżumą a cholerą.

Powiedzonko efektowne, ale nieuczciwe.

>"kaca" moralnego miałem jeszcze długo po wyborach.

Zamiast się rozczulać nad sobą, zastanów się nad takim pytaniem: jak upadła potężna ideologia komunistyczna? Czy dlatego, że została zaatakowana przez obce wojska, albo z innych zewnętrznych przyczyn? Nie, żaden kataklizm, rewolucja, pomór komunistów ani nic innego.

Przyczyny były wyłącznie wewnętrzne: pierwsza, że ludzie przestali w nią wierzyć, a druga, że ulegając jej z konieczności, w ramach swoich możliwości dokonywali wyboru. Były to setki milionów drobnych, mało znaczących indywidualnych wyborów, głównie osobowych: mniej czerwonego sekretarza zamiast bardziej czerwonego, mniej czerwonego dyrektora. Bardziej rozsądnego prezesa, bardziej wyważonego redaktora i tak dalej.

Kto dokonywał tych wyborów: oczywiście czerwoni, bo inne kolory głosu nie miały. I co się stało? Na skutek tych masowych indywidualnych decyzji czerwony system zaczął erodować i dryfować w kierunku liberalizmu. Czerwonego jak sztandar Bieruta zastąpił Gomułka, równie czerwony, ale już otwarty na 'polską drogę do socjalizmu', potem Gierek, który otworzył gospodarkę na inwestycje zachodnie, a na końcu Jaruzelski, który otworzył drzwi do kapitalizmu i liberalizmu. Po czerwonym śladu nie zostało. Była jakaś rewolucja? Nie, były wybory.

>
NIE PÓJDĘ GŁOSOWAĆ W II TURZE WYBORÓW PREZYDENCKICH.


Jeżeli nie odróżniasz jednego kandydata od drugiego, to nie ma sprawy, zostań w domu z palcem w ... i miej tylko za złe, że nie ma ideałów. Ale możesz się zastanowić, który kandydat bardziej pasuje do kierunku dryfu czarnej prawicowej ideologii (bo każda ideologia dryfuje) i zagłosować na niego. Jeżeli Ci zależy, bo jeżeli nie, to wiadomo: palec ... i siedzisz.

>Co mam być to będzie

Predestynacja? Fatalizm?

> przynajmniej będę mógł spojrzeć na sobie w lustrze bez obrzydzenia goląc się co rano.

Rano nie zapomnij umyć palca!
-
25-06-2010 09:43 
 Ocena 1 na 3
lotrek (14275 punktów)

>Nieprawda. Ani Komorowski nie jest prawicą, ani Kaczyński.
Jak rozumiem, będziesz teraz drobiazgowo analizował to raczej ogólne i dość szerokie określenie. I według własnych kryteriów "szufladkował" obu kandydatów. Jeżeli uważasz, że to ma sens...załóż nowy wątek.

>>Dla sporej grupy wyborców to żaden wybór a właściwie wybór między dżumą a cholerą.
> Powiedzonko efektowne, ale nieuczciwe.
Uczciwie to byłoby napisać....- moim zdaniem.

>Zamiast się rozczulać nad sobą, zastanów się nad takim pytaniem: jak upadła potężna ideologia komunistyczna?
Skoro masz ochotę babrać się w przeszłości...to na własny użytek.

>Jeżeli nie odróżniasz jednego kandydata od drugiego, to nie ma sprawy, zostań w domu z palcem w ...
Ależ odróżniam, tak jak odróżniam dżumę od cholery.
Jeśli pozwolisz, to resztę Twoich wypowiedzi pominę milczeniem, gdyż musiałbym odpowiedzieć Ci tak jak pewnemu userowi . Oczywiście moja wypowiedz dotyczyłaby Ciebie i mnie.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
25-06-2010 10:57 
 0 na 2
Scorp (5381 punktów)
>>Nieprawda. Ani Komorowski nie jest prawicą, ani Kaczyński.
>Jak rozumiem, będziesz teraz drobiazgowo analizował to raczej ogólne i dość szerokie określenie. I według własnych kryteriów "szufladkował" obu kandydatów.

Nie będę. Tylko wskazałem, na czym polega manipulacja, na której opiera się wezwanie do niegłosowania.

>>>Dla sporej grupy wyborców to żaden wybór a właściwie wybór między dżumą a cholerą.
>> Powiedzonko efektowne, ale nieuczciwe.
>Uczciwie to byłoby napisać....- moim zdaniem.

Oczywiście, że wszystko co tu piszę, jest 'moim zdaniem'. Gdyby zastosować się do Twojej propozycji, do każdego zdania musiałbym dodawać 'moim zdaniem'.

>>... jak upadła potężna ideologia komunistyczna?
>Skoro masz ochotę babrać się w przeszłości...to na własny użytek.

Na temat niepamiętania historii było kilka dobrych powiedzonek, na pewno je znasz...

>>Jeżeli nie odróżniasz jednego kandydata od drugiego, to nie ma sprawy, zostań w domu z palcem w ...
>Ależ odróżniam, tak jak odróżniam dżumę od cholery.
>Jeśli pozwolisz, to resztę Twoich wypowiedzi pominę milczeniem,

OK, wypowiedzieliśmy się.
-
25-06-2010 11:38 
 Ocena 1 na 3
lotrek (14275 punktów)

>Tylko wskazałem, na czym polega manipulacja, na której opiera się wezwanie do niegłosowania.
Byłoby dobrze i uczciwie (tyle o tym piszesz), gdybyś napisał KTO wzywa do niegłosowania a nie posługiwał się ogólnikami. No KTO?


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
25-06-2010 11:55 
 Ocena-2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>>Tylko wskazałem, na czym polega manipulacja, na której opiera się wezwanie do niegłosowania.
>Byłoby dobrze i uczciwie (tyle o tym piszesz), gdybyś napisał KTO wzywa do niegłosowania a nie posługiwał się ogólnikami. No KTO?

Ty, czyli lotrek. Nie zauważyłeś, czy udajesz, że nie?
-
25-06-2010 12:03 
 Ocena 1 na 3
lotrek (14275 punktów)

>>Byłoby dobrze i uczciwie (tyle o tym piszesz), gdybyś napisał KTO wzywa do niegłosowania a nie posługiwał się ogólnikami. No KTO? Ty, czyli lotrek.
Skoro twierdzisz, że ja wzywam do niegłosowania, to proszę o stosowny cytat z mojej wypowiedzi. Twoje nadinterpretację, czy też urojenia mnie nie interesują.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
25-06-2010 13:31 
 Ocena-2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>>>Byłoby dobrze i uczciwie (tyle o tym piszesz), gdybyś napisał KTO wzywa do niegłosowania a nie posługiwał się ogólnikami. No KTO? Ty, czyli lotrek.
>Skoro twierdzisz, że ja wzywam do niegłosowania, to proszę o stosowny cytat z mojej wypowiedzi.

Sądzisz, że dam się złapać na ten chwyt? Że niby mam znaleźć cytat ze słowem 'wzywam', bo inaczej nic z tego?

> Twoje nadinterpretację, czy też urojenia mnie nie interesują.

To może zainteresuje Cię porównanie?

Wyobraź sobie, że są wybory i kandyduje ktoś, kogo poparlibyśmy obiema rękami, ale ma on przeciwników po czarnej stronie społeczeństwa. Wybory się zbliżają, a tu pewnego wieczoru pojawia się w gościnnym programie pierwszym telewizji publicznej jakiś prominentny, inteligentny ksiądz i rzecze, jak to oni potrafią: ja nie mówię na kogo głosować, albo nie głosować, ale powiedzieć mogę jako obywatel, że ja... i tu zaczyna. Wprowadza jakieś chwytliwe powiedzonko (w rodzaju dżumy i cholery), używa ciekawych metafor, którymi nie wiadomo kiedy przekazuje takie treści, które mu pasują, wyraża się inteligentnie, opisuje barwnie jakiego on to miał kaca moralnego z powodu poprzednich wyborów, i w ogóle robi wodę z mózgu - a na koniec oświadcza z emfazą, że ON, ksiądz, człowiek inteligentny będzie głosował (albo nie głosował) TAK A NIE INACZEJ.

A gdyby mu zwrócić uwagę, żeby nie wzywał tą swoją śliczną wypowiedzią do zaakceptowania czy przyjęcia takiego stanowiska, jakie prezentuje on, to on wtedy buzia w ciup i: co?! Ja wzywam? Cytat, proszę!

I co powiedziałbyś mu wtedy, szanowny lotreku? Czy nie powiedziałbyś mu wtedy: a idźże ty klecho obłudny! Jeżeli wypowiadasz się publicznie, to tworzysz fakt polityczny, wystąpienie wyborcze z przesłaniem 'myślcie tak jak ja'. Możesz głosować tak jak chcesz, możesz powiedzieć o tym swojej gospodyni albo ulubionemu ministrantowi, ale jeżeli występujesz z ambony, to nie udawaj, że nie chcesz, by to miało znaczenie dla innych. Wystąpienia publiczne mają inne zasady niż wypowiedzi prywatne.

Jeżeli więc na popularnym forum Racjonalisty eksponujesz swoją niechęć do głosowania, to przynajmniej nie bądź jak ten ksiądz i - jedenaste - nie udawaj.
-
25-06-2010 14:01 
 Ocena 3 na 5
lotrek (14275 punktów)

>Sądzisz, że dam się złapać na ten chwyt? Że niby mam znaleźć cytat ze słowem 'wzywam', bo inaczej nic z tego?
Nigdzie i nikogo nie namawiałem na niegłosowanie w II turze wyborów, Ty jednak mi to zarzuciłeś:
Cytat:
>Byłoby dobrze i uczciwie (tyle o tym piszesz), gdybyś napisał KTO wzywa do niegłosowania a nie posługiwał się ogólnikami. No KTO?
Ty, czyli lotrek.

Skoro jednak nie potrafisz przyznać się do błędu i uczciwie odszczekać...
... nazywam Cię publicznie KŁAMCĄ.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
25-06-2010 14:31 
 Ocena-2 na 2
Scorp (5381 punktów)
>... nazywam Cię publicznie KŁAMCĄ.

Rozśmieszyłeś mnie. Oklaski!
-
26-06-2010 10:58Nie na temat 
 Ocena 3 na 3
kreator10 (260 punktów)
>>... nazywam Cię publicznie KŁAMCĄ.
Scorp jak ci nie wstyd, wydawałoby się żeś człowiek poważny a ty jesteś zwykły kłamczuszek, taki forumowy Pinokio. Uważaj, bo nos ci urośnie a na forum nie ma nikogo o nicku Dżepetto, więc nikt ci nie pomoże.


25-06-2010 10:45 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)
>Nieprawda. Ani Komorowski nie jest prawicą, ani Kaczyński.
Dla mnie najważniejszym jest za kogo polityk się sam uważa. Obaj panowie twierdzą, że są prawicą.
Stara metoda. Katolicy i "prawdziwi katolicy". Komuniści i "prawdziwi komuniści". Itd.

>To dwaj zupełnie różni panowie popierani przez dwa, bynajmniej nie tożsame, ugrupowania polityczne i - co niemniej ważne - o określonych, bardzo różnych cechach osobowości. Użycie metonimii (osoba = prawica) doprowadza do zrównania tych postaci, dlatego jest manipulacją.
Manipulacją jest próba określenia, który jest lepszym, gdy są sobie równi, choć trochę się różnią: Kaczyński lepiej mówi, a Komorowski ma mniej głupi uśmiech.

>Obaj są katolikami, co jest obecnie w polityce nie do uniknięcia, ponieważ siły polityczne, które ich wystawiają, muszą się liczyć z realiami.
Następna manipulacja. Obaj panowie twierdzą, że są genetycznymi katolikami i wybrali określone opcje właśnie w związku z własnym światopoglądem.

>Powiedzonko efektowne, ale nieuczciwe.
A dlaczego nieuczciwe? Skoro jest zgodne z najgłębszym odczuciem.

>jak upadła potężna ideologia komunistyczna? Czy dlatego, że została zaatakowana przez obce wojska, albo z innych zewnętrznych przyczyn?
Manipulacja znowu nie zgodna z prawdą. Realny socjalizm upadł że względów ekonomicznych. Oraz wykorzystania poważnych środków ekonomicznych do agentularnego rozsadzania struktur państwa od wewnątrz. Manipulacją było wykorzystanie robotniczego gniewu do monetarystycznych przemian. Wbrew robotniczym interesom. Pięknie opisuje to David Ost.

>Jeżeli nie odróżniasz jednego kandydata od drugiego, to nie ma sprawy, zostań w domu z palcem w ... i miej tylko za złe, że nie ma ideałów. Ale możesz się zastanowić, który kandydat bardziej pasuje do kierunku dryfu czarnej prawicowej ideologii (bo każda ideologia dryfuje) i zagłosować na niego.
Można używać i takiej argumentacji, że jak zagłosujesz na g......., to g...... zostaniesz. Ale tu taka argumentacja jest mało przekonywująca. Obydwaj poprowadzą w kierunku prawicowej, kościółkowej ideologii. Chyba, że będą zmuszeni do jakiś ustępstw na rzecz SLD, ale to będą tylko drobne ustępstwa.

>> przynajmniej będę mógł spojrzeć na sobie w lustrze bez obrzydzenia goląc się co rano.
>Rano nie zapomnij umyć palca!
Niektórzy myją się każdego ranka, a na buźkę i tak trudno bez obrzydzenia patrzeć.

@@@
.
25-06-2010 11:25 
 Ocena 2 na 4
Scorp (5381 punktów)
>>Powiedzonko efektowne, ale nieuczciwe.
>A dlaczego nieuczciwe? Skoro jest zgodne z najgłębszym odczuciem.

Jaki ma związek głębokość odczuć z uczciwością gry słownej?

Zwróć tylko uwagę na ważne różnice:

- wybory są dobrowolne, natomiast fakt zachorowania ani rodzaj choroby nie. Chorujesz bo musisz, na co się trafi.
- wybór kandydata może być lepszy, gorszy, zły lub dobry. Choroba jest zawsze zła i niechciana.

Porównanie wyborów do choroby jest dlatego fałszywe, bo przenosi model sytuacji bezwzględnie złej na sytuację, która zła być nie musi. Jest to narzekactwo i jojczenie, które w Polsce ma długą i bogatą tradycję. Jest przez to nieuczciwe, że generowane przez człowieka inteligentnego (liliac), jest kierowane do prostaczków, którzy nie rozumiejąc, potakują mu, bo efektowne. (Tu przykładów nie podam).

>Manipulacja znowu nie zgodna z prawdą.

O manipulacji słownej porozmawiajmy, kiedy zapoznasz się z istotą tego pojęcia. Polecam J. Puzyninę.

>Obydwaj poprowadzą w kierunku prawicowej, kościółkowej ideologii.

Gdyby tak rozumowali polscy komuniści, nadal mielibyśmy socjalizm i kogoś w rodzaju Bieruta. Czyżby czerwoni byli mądrzejsi?

Każdy wybór się liczy.
-
25-06-2010 12:39 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)
>Jaki ma związek głębokość odczuć z uczciwością gry słownej?
Dla mnie jeżeli, ktoś postępuje /twierdzi/ zgodnie z własnymi przekonaniami, to nie gra.

>Zwróć tylko uwagę na ważne różnice:
Zwracam na wszystko: Np. Ja do Pana grzecznie, a Pan mnie poucza jak sztubaka.

>- wybory są dobrowolne, natomiast fakt zachorowania ani rodzaj choroby nie. Chorujesz bo musisz, na co się trafi.
Nie nie to dobrowolny wybór. Dla mnie obaj są bardzo złymi Kandydami. Porównanie do choroby jest zdecydowanie uzasadnione.

>- wybór kandydata może być lepszy, gorszy, zły lub dobry. Choroba jest zawsze zła i niechciana.
Którykolwiek zostanie wybranym będzie dla wielu ludzi złym i niechcianym - tak jak najgorsza choroba.

>Porównanie wyborów do choroby jest dlatego fałszywe, bo przenosi model sytuacji bezwzględnie złej na sytuację, która zła być nie musi. Jest to narzekactwo i jojczenie, które w Polsce ma długą i bogatą tradycję. Jest przez to nieuczciwe, że generowane przez człowieka inteligentnego (liliac), jest kierowane do prostaczków, którzy nie rozumiejąc, potakują mu, bo efektowne. (Tu przykładów nie podam).
Wielokrotnie już się spotykałem z propozycją abym swoje poglądy zachował dla siebie i nie deprawował maluczkich /grzeczniejsze określenie prostaczków/.
Sądząc po sobie, sądzę, że "liliac" pisze do wszystkich, którzy potrafią ją zrozumieć. Stara się używać komunikatywnego języka aby prości, acz inteligentni ludzie mogli z jej wywodów jak najwięcej zrozumieć, gdyż szanuje ludzi.

To wcale nie jest prawda, że przymuszano tak bardzo ludzi do udziału w pierwszomajowych pochodach. Oportunizm był tak wielki, że miejsca dla chętnych brakowało.
Panu teraz się wszystko podoba. Brawo dla Pana! Ale ja bardziej zawsze sobie ceniłem ludzi krytycznych.
I wtedy i teraz.


>O manipulacji słownej porozmawiajmy, kiedy zapoznasz się z istotą tego pojęcia. Polecam J. Puzyninę.
A o kulturze, to nawet nie warto.

>Gdyby tak rozumowali polscy komuniści, nadal mielibyśmy socjalizm i kogoś w rodzaju Bieruta.
Polscy komuniści odrzucili Bieruta i reformowali jak mogli trudną ze względów doktrynalno-politycznych rzeczywistość, którą był "realny socjalizm". Nie wszyscy byli klaszczącymi potakiewiczami, którzy później w prawicowych partiach się znaleźli, lub zawłaszczyli wspólnie wypracowany majątek. Było tam wielu mądrych i przyzwoitych ludzi - nawet partyjnych gremiach przywódczych - nie mówiąc już o uczelniach. Realny socjalizm przegrał i przegrali związani z nim ludzie, ale nie widzę powodu, aby ich wszystkich obrzucać g..... No, chyba, że żadnych racjonalnych argumentów się nie posiada, a strach nieudacznictwa w niewinne oczęta zagląda.

>Czyżby czerwoni byli mądrzejsi?
Tak, epitetami załatwia się wszystko! Opluwać przeciwników politycznych, z każdego myślącego inaczej robić wroga, z skąd my to znamy?
Tak już składa, że więcej ciekawego do powiedzenia mają intelektualiści o lewicowej opcji. Przez co wcale nie chcę powiedzieć, że "biali" są głupsi. Gdyż jest to prymitywny podział.

>Każdy wybór się liczy.
Tak, dlatego zdecydowanie wybieram "lilac", a nie "Skorpa". Cenię sobie otwartość intelektualną.

@@@
.
>-
25-06-2010 13:43 
 Ocena-1 na 1
Scorp (5381 punktów)
>>Zwróć tylko uwagę na ważne różnice:
>Zwracam na wszystko: Np. Ja do Pana grzecznie, a Pan mnie poucza jak sztubaka.

Dobrze, proszę Pana, oczywiście, proszę Pana. Aczkolwiek: lepiej niegrzecznie niż niedorzecznie.

>Tak, dlatego zdecydowanie wybieram "lilac", a nie "Skorpa".

Ja też!!! (mój nick to scorp, ale to drobiazg). Liliac i tak jest super!
-
25-06-2010 14:00 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)
>>>Zwróć tylko uwagę na ważne różnice:
>>Zwracam na wszystko: Np. Ja do Pana grzecznie, a Pan mnie poucza jak sztubaka.
>Dobrze, proszę Pana, oczywiście, proszę Pana. Aczkolwiek: lepiej niegrzecznie niż niedorzecznie.
Dziękuję za uznanie. Moja mama mawiała: Jakby butów nie wyczyścił, to i tak .....

>>Tak, dlatego zdecydowanie wybieram "lilac", a nie "Skorpa".
>Ja też!!! (mój nick to scorp, ale to drobiazg). Liliac i tak jest super!
Przepraszam, za pomyłkę, choć Pański nick to "Scorp", a nie "scorp", ale także "liliac", to nie "Liliac". Ja purystą nie jestem, ale oczywiście za "Skorpa" jeszcze raz przepraszam.

@@@
.
>-
25-06-2010 13:03 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)

>Porównanie wyborów do choroby jest dlatego fałszywe, bo przenosi model sytuacji bezwzględnie złej na sytuację, która zła być nie musi. Jest to narzekactwo i jojczenie, które w Polsce ma długą i bogatą tradycję. Jest przez to nieuczciwe, że generowane przez człowieka inteligentnego (liliac), jest kierowane do prostaczków, którzy nie rozumiejąc, potakują mu, bo efektowne.
Nie Tobie to oceniać Scorp, ani też nadużywać pojęcia "uczciwość". Twoja interpretacja tego pojęcia jest interpretacją Kalego. Ja ciągle czekam na cytat z mojej wypowiedzi, w której Twoim zdaniem namawiam do niegłosowania. I możesz być pewny, że nie zapomnę...

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
25-06-2010 13:50 
 Ocena-1 na 1
Scorp (5381 punktów)
>Nie Tobie to oceniać Scorp, ani też nadużywać pojęcia "uczciwość". Twoja interpretacja tego pojęcia jest interpretacją Kalego.

No nareszcie ktoś mnie przywołał do porządku! Tak mi tego brakowało!
-
>Ja ciągle czekam na cytat z mojej wypowiedzi, w której Twoim zdaniem namawiam do niegłosowania.

A ja myślę, że udawanie naiwnego, to metoda, z której mógłbyś już zrezygnować.
-
25-06-2010 14:30 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Jaki ma związek głębokość odczuć z uczciwością gry słownej?
>Zwróć tylko uwagę na ważne różnice:
>- wybory są dobrowolne, natomiast fakt zachorowania ani rodzaj choroby nie. Chorujesz bo musisz, na co się trafi.

Na niektóre choroby możesz się zaszczepić, przed niektórymi się bronić na różne inne sposoby Akurat przed chorobą w postaci prezydenta, który mi nie odpowiada, obronić się nie zdołam. Zresztą- żadna analogia nie będzie doskonała

>- wybór kandydata może być lepszy, gorszy, zły lub dobry. Choroba jest zawsze zła i niechciana.
>Porównanie wyborów do choroby jest dlatego fałszywe, bo przenosi model sytuacji bezwzględnie złej na sytuację, która zła być nie musi.

Pozwolę sobie się nie zgodzić. Głosowanie jest w istocie dobrowolne, jednak niezależnie od mojego do wyborów i potencjalnych kandydatów podejścia, któryś z rzeczonych kandydatów wygra i prezydentem zostanie. Żaden z tych, których mamy do wyboru mi się nie podoba, każdy jest IMHO wyborem złym- dla mnie, jeśli zagłosuję, jest to wybór między dżumą a cholerą. Ponadto dolegliwość rozmaitych schorzeń można stopniować i to niekiedy bardzo obiektywnie- cóż w tym dziwnego? Tyle, że w tym przypadku, nie wiem, która choroba będzie gorsza.
25-06-2010 20:22 
 0 na 2
Scorp (5381 punktów)
>Pozwolę sobie się nie zgodzić. Głosowanie jest w istocie dobrowolne, jednak niezależnie od mojego do wyborów i potencjalnych kandydatów podejścia, któryś z rzeczonych kandydatów wygra i prezydentem zostanie. Żaden z tych, których mamy do wyboru mi się nie podoba, każdy jest IMHO wyborem złym- dla mnie, jeśli zagłosuję, jest to wybór między dżumą a cholerą. Ponadto dolegliwość rozmaitych schorzeń można stopniować i to niekiedy bardzo obiektywnie- cóż w tym dziwnego? Tyle, że w tym przypadku, nie wiem, która choroba będzie gorsza.

Całe to rozumowanie byłoby bez zarzutu, gdyby kandydaci Ko i Ka byli identyczni jak jednojajowe (a kysz) bliźnięta. Albo gdyby różnice między nimi były pomijalne. Ale czy takie na pewno są?

W którejś wypowiedzi powyżej pisałem o sile i znaczeniu masowych mikro - wyborów, których działanie eroduje każdy ideologiczny system. Ideologia nie żyje bez ludzi, a ludzie dokonując wyborów kierują rozwój wypadków w stronę osłabienia opresyjności ideologii, ponieważ wolą wolność i wygodę zamiast przymusu i wyrzeczeń. Odnosi się to do każdej ideologii, niezależnie od koloru. Działanie masowych mikro - decyzji jest jak grawitacja - oddziaływanie wiele rzędów słabsze niż siły jądrowe, ale powodujące, że dzieją się rzeczy wielkie.

Wracając do kandydatów. Obaj są katolikami, ale czy poza tym nie ma między nimi różnic? Czy nie jest tak, że między partiami, które reprezentują i między ich charakterami nie ma różnic? Czy nawet w stosunku do Kościoła są absolutnie jednakowi?

Jeżeli są różnice, to tu jest pole do naszych indywidualnych mikro - decyzji wyborczych. Powinniśmy z nich korzystać, choćby dlatego, że znając siebie możemy stwierdzić, czy jesteśmy bardziej odporni na dżumę, czy na cholerę. I która epidemia przyniesie większe straty.

Ale w tym celu musimy tę dżumę od cholery dobrze odróżniać. Do czego zachęcam.

>Żaden z tych, których mamy do wyboru mi się nie podoba, każdy jest IMHO wyborem złym-

Ale czy jednakowo złym? Czy Ko i Ka są jednakowo mili Grzybkowi? Dlaczego nie mielibyśmy przyłożyć ręki do powolnej ale stałej erozji czarnej ideologii? Czy dlatego, że nie jest wystarczająco szybka?
-
26-06-2010 15:59 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Całe to rozumowanie byłoby bez zarzutu, gdyby kandydaci Ko i Ka byli identyczni jak jednojajowe (a kysz) bliźnięta. Albo gdyby różnice między nimi były pomijalne. Ale czy takie na pewno są?

Nie, nie są. Co więcej- nigdzie tego nie sugerowałam, prawda? Po cóż więc manipulacja?
Istnieją między nimi różnice, ale jednocześnie wady każdego z nich sprawiają, że dowolny z nich będzie wyborem, który w najmniejszym nawet stopniu nie będzie dla mnie satysfakcjonujący.

>Wracając do kandydatów. Obaj są katolikami, ale czy poza tym nie ma między nimi różnic? Czy nie jest tak, że między partiami, które reprezentują i między ich charakterami nie ma różnic? Czy nawet w stosunku do Kościoła są absolutnie jednakowi?

Naprawdę manipulacja sugerująca, że to, że mówię, że kandydaci są mi jednako wstrętni oznacza, że zdają mi się identyczni jest szyta dość grubymi nićmi, nie uważasz?

>Jeżeli są różnice, to tu jest pole do naszych indywidualnych mikro - decyzji wyborczych. Powinniśmy z nich korzystać, choćby dlatego, że znając siebie możemy stwierdzić, czy jesteśmy bardziej odporni na dżumę, czy na cholerę. I która epidemia przyniesie większe straty.

Nie jestem przekonana w kwestii strat. Co z tego, że jedna epidemia może mieć nieznacznie lżejszy przebieg, skoro jednocześnie przez tę kosmetycznie mniejszą uciążliwość zmniejszy "czujność epidemiologiczną", przekonując społeczeństwo, że nie ma problemu?

>>Żaden z tych, których mamy do wyboru mi się nie podoba, każdy jest IMHO wyborem złym-
>Ale czy jednakowo złym?

W różny sposób złym, co nie zmienia faktu, że nadal złym.

>Czy Ko i Ka są jednakowo mili Grzybkowi? Dlaczego nie mielibyśmy przyłożyć ręki do powolnej ale stałej erozji czarnej ideologii? Czy dlatego, że nie jest wystarczająco szybka?

Bo zamaskowanie pryszcza nie sprawi, że pryszcz zniknie. Sprawi tylko, że będzie na pierwszy rzut oka mniej zauważalny.
26-06-2010 16:49 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)

>Nie, nie są. Co więcej- nigdzie tego nie sugerowałam, prawda? Po cóż więc manipulacja?
Podobnie jak ja nie namawiałem nikogo na niegłosowanie, co z uporem maniaka Scorp usiłował wszystkim wmówić...posługując się podobnie jak w wypowiedziach dla Ciebie manipulacją. Obawiam się, że z braku merytorycznych argumentów tylko to mu pozostało.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Scorp (5381 punktów)
>Nie, nie są. Co więcej- nigdzie tego nie sugerowałam, prawda? Po cóż więc manipulacja?
>Naprawdę manipulacja sugerująca, że to, że mówię, że kandydaci są mi jednako wstrętni oznacza, że zdają mi się identyczni jest szyta dość grubymi nićmi, nie uważasz?

Prawdę mówiąc nie wiem, co napisać, żebyś tego nie nazwała manipulacją...

Nie podobają ci się kandydaci? Dżuma albo cholera? Można nie głosować, albo oddać głos nieważny. Oznacza to pozostawienie wyboru katolikom.

A wierni zadają sobie pytania dokładnie te same, które próbuję tu postawić - i oni wybiorą rozsądnie: który kandydat będzie lepszy dla Kościoła, dla Radia Maryja. Który jest bardziej wierzący, bardziej katolicki, będzie Kościół (i jego interesy) bardziej szanował. Oczywiście wybiorą sobie lepszego, lepszego dla siebie. Czy o to chodzi?

>>Jeżeli są różnice, to tu jest pole do naszych indywidualnych mikro - decyzji wyborczych. Powinniśmy z nich korzystać,

Kilkakrotnie w tym wątku usiłowałem wytłumaczyć rolę decyzji wyborczych, ewolucyjną a nie rewolucyjną w procesie postępu. Na próżno. Zajęci tropieniem moich 'manipulacji', najpierw lotrek (świeć Panie nad jego biedną wyobraźnią), potem Ty, nie podjęliście w ogóle tego tematu. Szkoda, widocznie musi minąć parę lat. Dodam tylko, że rewolucje nie wybuchają wtedy, gdy opresyjna władza dociska śrubę, ale gdy rozluźnia. Dlatego właśnie ważne są te drobne zmiany z dżumy na cholerę, albo odwrotnie.
-
30-06-2010 19:12 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
Śledzę Wasz spór i powoli dochodzę do wniosku, że nie ma tu prostych rozwiązań. Jestem, podobnie jak liliac głęboko zdegustowany sytuacją w której trzeba wybierać nie kogoś reprezentującego nasze poglądy, a kogoś, kto będzie mniejszym (tylko czy na pewno?) złem. Swoją drogą ciekawe to nasze społeczeństwo, w którym szansę zaistnienia mają tylko osobnicy pokroju obu obecnych kandydatów... A co do kandydatów - Kaczyński bardziej mnie przeraża, jako osobnik nieco zaburzony, ze zbyt wyraźną nutą psychopatyczną, kojarzącą mi się z najgorszymi dyktatorami, ale rozum podpowiada, że wybór Komorowskiego wcale nie musi być taki idealny, piękny i powabny. Bo i o nim trudno powiedzieć, że to światły i racjonalny intelektualista. Raczej szlachetka z zaścianka reprezentujący polskie kołtuństwo; konserwatywny i niezbyt współczesny zarówno w zachowaniach, jak i politycznych poglądach. Nie wiem, obaj mi się nie podobają, ale zagłosować pójdę - w ostateczności obaj polegną przekreśleni jednym pociągnięciem długopisu...
25-06-2010 11:24 
 Ocena 1 na 1
Jakub Szułakiewicz (4 punktów)
>> zostało tylko dwóch kandydatów i jaki mamy wybór? Między prawicą a prawicą,
>>prawicą konserwatywną i prawicą socjalizującą, między zagorzałym katolikiem i zagorzałym katolikiem.
>Nieprawda. Ani Komorowski nie jest prawicą, ani Kaczyński. To dwaj zupełnie różni panowie popierani przez dwa, bynajmniej nie tożsame, ugrupowania polityczne i - co niemniej ważne - o określonych, bardzo różnych cechach osobowości. Użycie metonimii (osoba = prawica) doprowadza do zrównania tych postaci, dlatego jest manipulacją.
>Obaj są katolikami, co jest obecnie w polityce nie do uniknięcia, ponieważ siły polityczne, które ich wystawiają, muszą się liczyć z realiami. A realia te oddaje na przykład stosunek liczby członków PSR do liczby słuchaczy Radia Maryja. Kandydaty nie-katolik nie miałby w obecnych wyborach szans, po prostu.

Nie zgodzę się z tym twierdzeniem. Przypomnijmy sobie p. Kwaśniewskiego. I pamiętajmy, że zdarzyło mu się wygrać wybory już w pierwszej turze!
Scorp (5381 punktów)
>A realia te oddaje na przykład stosunek liczby członków PSR do liczby słuchaczy Radia Maryja. Kandydaty nie-katolik nie miałby w obecnych wyborach szans, po prostu.

>Nie zgodzę się z tym twierdzeniem. Przypomnijmy sobie p. Kwaśniewskiego. I pamiętajmy, że zdarzyło mu się wygrać wybory już w pierwszej turze!

Przypominamy sobie i pamiętamy, ale to było kiedyś, a kiedyś to było kiedyś. Obecnie szanse kandydata nie-katolika, a nawet ateisty Napieralskiego wyborcy określili na kilkanaście procent. Czyli szanse kandydatów - katolików na ponad 75.
-
Matix (5786 punktów)
Ależ czemuż od razu nie iść? Skorzystaj z tego szanownego przywileju demokracji, spełnij swój obywatelski obowiązek, pójdź i oddaj głos! Z tymże nieważny. Taki gest jasno wyraża Twój stosunek do kandydatów, a jednocześnie uznajesz słuszność wyborów.
25-06-2010 10:28 
 Ocena 2 na 2
jkl; (5859 punktów)
>Ależ czemuż od razu nie iść? Skorzystaj z tego szanownego przywileju demokracji, spełnij swój obywatelski obowiązek, pójdź i oddaj głos! Z tymże nieważny. Taki gest jasno wyraża Twój stosunek do kandydatów, a jednocześnie uznajesz słuszność wyborów.
Taki gest można odczytać, że cenisz jednakowo obu kandydatów, żadnego nie chcesz ukrzywdzić i szczerze cieszysz się prezydentury dowolnego...
Matix (5786 punktów)
A nie pójście to niby nie?
Medieval (3004 punktów)

Wybieram cholerę z uwagi na znacznie mniejszą śmiertelność.
kognitywista (3391 punktów)
>To trafne porównanie zawarte w tytule wymyśliła nasza
>nieoceniona liliac, posługując się tymi medycznymi określeniami na FB.

To porównanie wymyślił Janusz Korwin-Mikke w analogicznej sytuacji roku 2005.
25-06-2010 14:11 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>>To trafne porównanie zawarte w tytule wymyśliła nasza
>>nieoceniona liliac, posługując się tymi medycznymi określeniami na FB.
>To porównanie wymyślił Janusz Korwin-Mikke w analogicznej sytuacji roku 2005.
Faktycznie...na FB obok dżumy i cholery wymieniła też ebole, gdyż było to przed pierwszą turą wyborów. JKM pewnie jak zwykle po swojemu bredził a w przeciwieństwie do niego, liliac zna się na medycynie, gdyż jest lekarką.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
25-06-2010 18:31 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>To trafne porównanie zawarte w tytule wymyśliła nasza
>>nieoceniona liliac, posługując się tymi medycznymi określeniami na FB.
>To porównanie wymyślił Janusz Korwin-Mikke w analogicznej sytuacji roku 2005.
>

To dość powszechny mem jest,a ja go tylko "twórczo" zużytkowałam- nie przypisywałabym go jednak z pewnością JKM. Wpisz frazę w wyszukiwarkę, a wyskoczą ci dużo starsze cytaty niźli te z 2005.
kognitywista (3391 punktów)
Tak więc ani lotrek ani ja nie mieliśmy racji.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>razem chcę tego uniknąć:
>
NIE PÓJDĘ GŁOSOWAĆ W II TURZE WYBORÓW PREZYDENCKICH.

>

To nie idź, niech wygra KACZYZM. Dopiero będziesz miał kaca. Kaca giganta.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
26-06-2010 05:21 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>To nie idź, niech wygra KACZYZM. Dopiero będziesz miał kaca. Kaca giganta.
Jeśli obaj kandydaci są dla mnie nie do przyjęcia...nie będę na żadnego głosował. Nie chcę wybierać "mniejszego zła", wolę mieć czyste sumienie. I nie wynika to z jakiejś przesadnej mojej uczciwości w wyborze, bo gdyby kandydatem był Tusk...to pewnie bym na niego zagłosował. Komorowski swoim przesadnym katolicyzmem razi mojej poczucie estetyki a o Kaczyńskim to szkoda w ogóle mówić.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
26-06-2010 09:51 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>I nie wynika to z jakiejś przesadnej mojej uczciwości w wyborze, bo gdyby kandydatem był Tusk...to pewnie bym na niego zagłosował.
W zasadzie to kandydatem jest Tusk. Fizycznie sam nie mógł, to wypączkował takiego Komorowskiego.
26-06-2010 11:34 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>W zasadzie to kandydatem jest Tusk. Fizycznie sam nie mógł, to wypączkował takiego Komorowskiego.
Masz rację...lecz na takiego Komorowskiego nie zamierzam głosować.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
26-06-2010 12:10 
 Ocena 3 na 3
stanik (453 punktów)

>Masz rację...lecz na takiego Komorowskiego nie zamierzam głosować.

Nie bądź taki twardy i konsekwentny. Zagłosuj. Pomóż innym odegnać Kaczora. Jesteśmy Twoimi kolegami, jakby nam się samochód zepsuł to chyba pchał byś razem z nami.
26-06-2010 13:51 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>Masz rację...lecz na takiego Komorowskiego nie zamierzam głosować.
Cóż, poszłabym w Twoje ślady, gdyby nie świadomość, kto wtedy odetchnie z ulgą.
28-06-2010 23:38 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)
>>W zasadzie to kandydatem jest Tusk. Fizycznie sam nie mógł, to wypączkował takiego Komorowskiego.
>Masz rację...lecz na takiego Komorowskiego nie zamierzam głosować.
>
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"


    OOOOOOOOOOOO! źle Cię gdzieś tam zrozumiałam!Komorowski tworzy tandem z Tuskiem! Dlatego trzeba na niego głosować. Nie pójście na głosowanie, w naszej "grupie", przecież wzmocni ilościowo Kaczora! Kombinacja a nie wybór jest tu istotny! Korona z głowy mnie nie spadnie , bo mam poczucie ,że będę głosować PRZECIW bliźniakowi -prezydenta - nieudacznika! Strach mnie ogarnia , gdy pomyślę,że przez takie postawy, w tym wyborców Napieralskiego, wygra Kaczyński!!!
29-06-2010 00:41 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>Strach mnie ogarnia , gdy pomyślę,że przez takie postawy, w tym wyborców Napieralskiego, wygra Kaczyński!!!

Zellu, a ja jednak mam nadzieję, że Kaczyński jako prezydent, raczej prędzej niż później obnaży swoje prawdziwe oblicze, co spowoduje, że już nie tak chętnie ludzie będą głosować na PIS w wyborach parlamentarnych. W Polsce rządzi rząd, a nie prezydent. Nie jestem w grupie wyborców lewicy, ale też nie mam zamiaru wybierać mniejszego zła. Zwłaszcza, że tym złem byłby teraz kandydat partii, która do tej pory była dla mnie pozytywnym wyborem.
PO, która posypała się w śledztwie w sprawie katastrofy samolotu, PO która wstydzi się prywatyzacji służby zdrowia - to nie dla mnie. Co ma być, to będzie. Ja głosować nie pójdę.

Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
29-06-2010 05:50 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>Co ma być, to będzie. Ja głosować nie pójdę.

Jak na razie Ty jedna podzielasz moje stanowisko, aczkolwiek z innych powodów. Obaj kandydaci są dla mnie jednakowo nie do przyjęcia i nie dlatego, że głosowałem na Napieralskiego. I wcale nie obawiam się prezydentury Kaczyńskiego, niektórzy tu słusznie (moim zdaniem) argumentują, że gdyby Kaczyński został prezydentem to doprowadzi to do rozpadu PiSu a może i częściowo PO. Ważne stanowiska w państwie zajęli już ludzie z rozdania Platformy i Kaczyńskiemu zostanie tylko skłócona o przywództwo jego była partia. To coś w rodzaju "im gorzej, tym lepiej".


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
29-06-2010 08:50 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

> Jak na razie Ty jedna podzielasz moje stanowisko, aczkolwiek z innych powodów. Obaj kandydaci są dla mnie jednakowo nie do przyjęcia i nie dlatego, że głosowałem na Napieralskiego. I wcale nie obawiam się prezydentury Kaczyńskiego, niektórzy tu słusznie (moim zdaniem) argumentują, że gdyby Kaczyński został prezydentem to doprowadzi to do rozpadu PiSu a może i częściowo PO. Ważne stanowiska w państwie zajęli już ludzie z rozdania Platformy i Kaczyńskiemu zostanie tylko skłócona o przywództwo jego była partia. To coś w rodzaju "im gorzej, tym lepiej".

Owszem, to coś w ty rodzaju. Powiem więcej, gdybym była pewna, że Kaczyński prezydent, będzie powodem przegranej PIS-u w wyborach do parlamentu, to może nawet bym na niego zagłosowała. Pewności jednak nie ma i może też być tak, że Jarosław Kaczyński za rok przekona do siebie wyborców. Lepiej jednak nie rozsiewać takich złowróżbnych myśli. Natomiast nie sądzę, żeby PIS miał się rozpaść w przeciągu najbliższego roku. To chyba zbyt krótki czas, a pisowskie środowisko jest dość zdyscyplinowane, no i wierne wodzowi. Szansę widzę raczej w tym, że Jarosław Kaczyński jednak nie będzie potrafił zbyt długo nosić maski pokojowo nastawionego do świata przyjaciela lewicy czym zrazi do siebie Polaków (nie po raz pierwszy zresztą). Co do PO - nie wydaje mi się, żeby miała się rozpaść przed wyborami parlamentarnymi. Natomiast po przegranych wyborach będzie to jak najbardziej możliwe.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
29-06-2010 09:25 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>Natomiast nie sądzę, żeby PIS miał się rozpaść w przeciągu najbliższego roku.
Też nie sądzę by stało się to tak szybko, gdyby Kaczyński został prezydentem, musiałby zrezygnować nawet z członkostwa we własnej partii. I dotychczasowi jego oponenci poczuliby się bezkarni...co pewnie doprowadziłoby do degrengolady.

>Co do PO - nie wydaje mi się, żeby miała się rozpaść przed wyborami parlamentarnymi. Natomiast po przegranych wyborach będzie to jak najbardziej możliwe.
Rozpaść się nie rozpadnie, co najwyżej nastąpi jakiś rozłam. Pewnie nie brakuję takich, którzy mają za złe Tuskowi, że sam nie kandydował i na kanwie "a nie mówiłem?" zacznie się czas rozliczeń i być może gowinopodobni gdzieś się "zerwą".
I ten wariant z prezydentem Kaczyńskim wydaję się być lepszy, gdyż wygrana Komorowskiego przynajmniej na rok zrobi z PO monolit i jedyną "siłę" na politycznym rynku. A jeszcze obawiam się w tym układzie zbliżenia SLD z PiSem, co uważam (jako sympatyk lewicy) za obrzydliwe.
Co nie znaczy, że zagłosuję na Kaczyńskiego...który na niedzielnej debacie zupełnie mnie powalił stwierdzeniem w sprawie in vitro: jestem katolikiem i dla mnie zarodek to człowiek.
Jeżeli już...to raczej katolik. Wynika z tego, że merytorycznych argumentów w sprawie zamrożonych zarodków w tej metodzie leczenia bezpłodności nie ma, powtarza tylko to co mu kościół dyktuje. I też taka będzie jego ewentualna prezydentura....kościółkowo - bogoojczyźniana.
Nie podejmuję się rozsądzić, co jest lepsze....dżuma, czy cholera, dlatego też nie będę głosować.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
29-06-2010 10:21 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Co nie znaczy, że zagłosuję na Kaczyńskiego...który na niedzielnej debacie zupełnie mnie powalił stwierdzeniem w sprawie in vitro: jestem katolikiem i dla mnie zarodek to człowiek.Jeżeli już...to raczej katolik. Wynika z tego, że merytorycznych argumentów w sprawie zamrożonych zarodków w tej metodzie leczenia bezpłodności nie ma, powtarza tylko to co mu kościół dyktuje. I też taka będzie jego ewentualna prezydentura....kościółkowo - bogoojczyźniana.

Dokładnie tak tę wypowiedź zrozumiałam - jestem katolikiem, a to oznacza, że nie muszę się nad tym zastanawiać, bo już ktoś zastanowił się za mnie.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
29-06-2010 10:51 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

> Dokładnie tak tę wypowiedź zrozumiałam - jestem katolikiem, a to oznacza, że nie muszę się nad tym zastanawiać, bo już ktoś zastanowił się za mnie.
A na frondzie.pl straszą (chyba siebie nawzajem) grzechem i co za tym idzie ogniem piekielnym tych co chcą głosować na Komorowskiego .
Cytat:
Głos na Komorowskiego to grzech ciężki!



"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
29-06-2010 10:56 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>A na frondzie.pl straszą (chyba siebie nawzajem) grzechem i co za tym idzie ogniem piekielnym tych co chcą głosować na Komorowskiego .
> Cytat:
Głos na Komorowskiego to grzech ciężki!

>

Na Frondzie nie takie ciekawostki można poczytać. Czasem nawet to lubię.


Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
29-06-2010 11:30 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)

>Na Frondzie nie takie ciekawostki można poczytać. Czasem nawet to lubię.
Ja nawet czasami piszę....skomentowałem ten wpis i teraz czekam jak na mnie "wyjadą". Moderatorów to oni chyba nie mają...zresztą bóg ich tam wie.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
29-06-2010 12:12 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Ja nawet czasami piszę....skomentowałem ten wpis i teraz czekam jak na mnie "wyjadą".

Za taką insynuację mogą to zrobić.

>Moderatorów to oni chyba nie mają...zresztą bóg ich tam wie.

Chyba mają. Mój poprzedni login tego doświadczył, choć dużo nie pisał. I mają też swoje forumowe niesnaski. Nihil novi sub sole.

Porządny człowiek wie, że ten obcy, ten inny, pewnie kradnie i zabija...
30-06-2010 11:25 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)

>I ten wariant z prezydentem Kaczyńskim wydaję się być lepszy, gdyż wygrana >Komorowskiego przynajmniej na rok zrobi z PO monolit i jedyną "siłę" na politycznym >rynku. A jeszcze obawiam się w tym układzie zbliżenia SLD z PiSem, co uważam (jako >sympatyk lewicy) za obrzydliwe.
>Co nie znaczy, że zagłosuję na
> [color=blue]Nie podejmuję się rozsądzić, co jest lepsze....dżuma, czy cholera, >dlatego też nie będę głosować.[/col

    "Ojciec zadżumionych"- tak mi się skojarzyło z J.Kaczyńskim!
Twoją wypowiedzią,idąc za innymi, jestem zasmucona!
    Przedstawię w wielkim skrócie mój "system myślenia".
Byłam, jestem poglądów, przekonań, lewicowych, "zarażona" nimi od dziecka w rodzinnym domu. Teraz jestem Polką w państwie , które na oczach się reformuje gospodarczo, europeizuje społecznie i światopoglądowo! Jestem realistką i wiem,że "Kościół władzę ma i basta".Na zmiany typu:państwo neutralne światopoglądowo za mego życia się nie doczekam. Ze smutkiem tak sądzę.Dlatego moje "nie", czy absencja w wyborach, to nie tylko kwestia sumienia. Skoro godzę się żyć (można emigrować), w swoim kraju, to w moim przekonaniu , mimo przymknięcia na jakiś czas sumienia i "przykrycia kocem "światopoglądu,stanę po stronie tych, którzy dają nadzieję na mądrzejsze rządzenie. A może się uda , pod naciskiem opinii społecznej, w tym Racjonalistów i tym podobnych, wywalczyć np. dostęp do tzw."in vitro" tym , którzy tego chcą , bo potrzebują!
Dlatego będę głosować za B.Komorowskim! To mój obywatelski obowiązek!Amen!
30-06-2010 14:22 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
Obydwaj kandydaci są dla mnie jednakowo obrzydliwi. Chcesz, bym również do siebie czuł obrzydzenie, głosując na jednego z nich?

>może się uda , pod naciskiem opinii społecznej, w tym Racjonalistów i tym podobnych, wywalczyć np. dostęp do tzw."in vitro" tym , którzy tego chcą , bo potrzebują!
>Dlatego będę głosować za B.Komorowskim! To mój obywatelski obowiązek!Amen!
Widocznie naiwna Zello nie oglądałaś niedzielnej debaty, w której Komorowski zapytany o jego stosunek do leczenia bezpłodności metodą in vitro, kluczył i wił się jak piskorz. W końcu stwierdził, że ten problem jego nie dotyczy, gdyż sam ma pięcioro dzieci a ustawę (jak taka będzie) podpisze. I nie odpowiedział wprost na pytanie! Jaką ustawę, czy według projektu jego kumpla z partii Gowina?
To już uczciwszy był Kaczyński, bo nie "kombinował jak koń pod górkę" by przypodobać się wyborcom.
PS. Mylisz pewne pojęcia...dostęp (póki co) do leczenia metodą in vitro jest, tylko nie każdego na to stać. A kler robił wszystko, by nie tylko państwo nie refundowało leczenia tą metodą bezpłodności, lecz nawet by jej stosowanie było zabronione.
I my jesteśmy w Europie!!
Czasem w to nie wierzę....jeśli już, to tylko geograficznie. Mentalnie w Iranie....



"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
01-07-2010 18:05 
 Ocena 1 na 1
Zella (1321 punktów)

> I my jesteśmy w Europie!!
>Czasem w to nie wierzę....jeśli już, to tylko geograficznie. Mentalnie w Iranie....

>
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"


    Geograficznie -Europa, religijnie wieża Babel!!
Widziałeś "Europejki" w chustach w Anglii, Francji,Belgii.Jakoś sobie muszą te państwa radzić z wielonarodowościowym i wieloreligijnym społeczeństwem .
My tkwimy w tej wieży Babel z polską odmianą katolicyzmu. Jesteś Racjonalistą i walczysz z tym problemem. Ale potrzebni są politycy- sejm, prezydent , na których trzeba ciągle wywierać presje. Nie odpuszczać! Komorowski , gdyby rząd w ramach zreformowanej służby zdrowia wprowadził to, o czym pisałam, nie wetowałby(tak sadzę!) Kaczyński na 100% postawiłby weto!
Tak biegną moje myśli w przyszłość, na którą wpływ ma teraźniejszość!

02-07-2010 11:51 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)

> Widziałeś "Europejki" w chustach w Anglii, Francji,Belgii.Jakoś sobie muszą te państwa radzić z wielonarodowościowym i wieloreligijnym społeczeństwem .
Widziałem....ten folklor
Tamtejsze kraje nie wtrącają się do religii, ale też wyznawczy tych religii nie narzucają państwu jakie prawo ma uchwalić, by było zgodne z kanonami ich religii.
Niestety u nas katolikom i ich religijnym wodzom wydaję się, że ich doktryny religijne muszą przestrzegać wszyscy a prawodawcy dostosowywać do tego uchwalane ustawy.
To jest POLSKA właśnie i żaden z dwóch kandydatów nie zamierza tego zmienić.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
maruda (5550 punktów)
   Mam taką propozycję, zamiast się tu kłócić który kandydat jest bardziej granatowy, a który bardziej błękitny. Można by wzorem Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji przygotować ankietę dla kandydatów.
   Jest już za późno by miało to sens w tych wyborach, ale jeżeli zaczniemy rozsyłać to kandydatom na posłów i senatorów w przyszłym sejmie to możemy lobbować, a przynajmniej realnie pokazywać kandydatom że środowisko przeciwne religii w szkołach jest i ma pewne poparcie.
diogenes (42753 punktów)
>>Co mam być to będzie a przynajmniej będę mógł spojrzeć na sobie w lustrze bez obrzydzenia goląc się co rano.

Od lustra ważniejsze jest okno.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
stanik (453 punktów)
NIE PÓJDĘ GŁOSOWAĆ W II TURZE WYBORÓW PREZYDENCKICH.

Ja pójdę i oddam głos na Komorowskiego.Jestem frajerem, mają mój głos zupełnie za darmo. Nawet nic tym razem nie obiecali, a i tak zagłosuję...ze strachu.
26-06-2010 05:34 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)
>NIE PÓJDĘ GŁOSOWAĆ W II TURZE WYBORÓW PREZYDENCKICH.
>Ja pójdę i oddam głos na Komorowskiego.Jestem frajerem, mają mój głos zupełnie za darmo. Nawet nic tym razem nie obiecali, a i tak zagłosuję...ze strachu.
Ja to rozumiem, podobnie zrobiłem pięć lat temu. Nie założyłem tego wątku po to, by kogoś przekonywać (jak insynuuje scorp), że nie warto głosować w II turze wyborów.
Chciałem zaprezentować moje zdanie na ten temat, gdyż na tym forum nikt nie prezentował opcji "nie głosowania w II turze wyborów prezydenckich".
A przecież taka możliwość istnieje i można z niej skorzystać.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
27-06-2010 00:54 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>(...)A przecież taka możliwość istnieje i można z niej skorzystać.

W zasadzie tak.

Ja się jednak waham - czy czasem nie zagłosować w imię równowagi. Niestety bowiem, jako zwolennikowi Janusza Korwina Mikke, ani bezbarwny reprezentant Platformy Obywatelskiej, ani charyzmatyczny przywódca Prawa i Sprawiedliwości nie pasują mi na mojego reprezentanta. Podobnie zresztą jak i partie które oni reprezentują.

Zastanawiam się więc, czy w tym świetle nie warto zagłosować w taki sposób, by obu partiom postarać się ograniczyć swobodę wyrządzania szkód? Innymi słowy - zagłosować w tych wyborach na Jarosława Kaczyńskiego przede wszystkim po to, by ograniczyć samowładzę Platformy Obywatelskiej. Biorąc pod uwagę konstytucyjne uprawnienia prezydenta będzie on raczej oczekiwanym przeze mnie hamulcowym blokującym co bardziej szalone idee niż realnym wodzem wiodącym kraj w kierunku zdecydowanie nie pasującej mi wizji ideowej.

Przy odmiennej decyzji bowiem będę miał układ Platforma Obywatelska dominująca w Sejmie i Platforma Obywatelska w osobie prezydenta. A więc w tym przypadku moje poglądy nie będą prawidłowo reprezentowane, co więcej - osoba prezydenta nie będzie stanowiła przeciwwagi uniemożliwiającej skręcenie polityki w stronę dla mnie nadreprezentowaną w Platformie Obywatelskiej.

Tym bardziej niepokoi mnie to, że obecne wybory odbijają w lustrze schemat z wyborów Lecha Kaczyńskiego. I teraz i wówczas kandydat otrzymał namaszczenie od lidera partii i jego aktywne wsparcie. Wówczas Lech od Jarosława - dziś Bronisław od Donalda. I wówczas, i teraz kandydat był podrzędnym wobec lidera. Stąd wydaje mi się, że tak samo jak poprzedni tak i ten kandydat "zamelduje wykonanie zadania".

Stąd wydaje mi się coraz bardziej kuszącym dążenie do tego by jednak organa władzy służyły ucieraniu poglądów a nie dominacji jedynie słusznej linii. I nie jest dla mnie zupełnie ważnym, czy jest to moja słuszna linia, czy nie moja.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
27-06-2010 04:47 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Stąd wydaje mi się coraz bardziej kuszącym dążenie do tego by jednak organa władzy służyły ucieraniu poglądów a nie dominacji jedynie słusznej linii. I nie jest dla mnie zupełnie ważnym, czy jest to moja słuszna linia, czy nie moja.

Wczoraj media prezentowały ostatnie sondaże wyborcze i miedzy innymi podały, że 5% wyborców jest jeszcze nie zdecydowanych na kogo mają głosować. Pewnie mieścisz się w tej grupie, jak wielu innych "myślących" wyborców. Zgadzam się z Tobą, że z takiego punktu widzenia jaki prezentujesz głosowanie na Kaczyńskiego ma sens. Tym bardziej, że Kaczyński jako prezydent miałby mniejszą władzę, niż jego zmarły brat, gdyż PO bardzo ważne stanowiska obsadziła i dalej obsadza swoimi ludźmi, jak NBP, czy Rzecznika Praw Obywatelskich, czy teraz Krajową Rada Radiofonii i Telewizji. IPN, czy służby specjalne też będą poza jego zasięgiem.
Niestety argumenty zwolenników Komorowskiego (w kategorii "mniejszego zła" a nie wielbicieli) również są sensowne, gdyż doskonale pamiętają prezydenturę Lecha Kaczyńskiego, która była najgorszą z możliwych.
Zbyt dużo argumentów "za" i "przeciw" jest w przypadku obu kandydatów, tym bardziej że trudno nie przyznać racji zwolennikom jednego, jak i drugiego kandydata.
W mojej kalkulacji wyborczej to wszystko się równoważy i nic nie przeważa, stąd ta moja decyzja nie głosowania w ogóle.
Pozdrawiam

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"

Zella (1321 punktów)
>NIE PÓJDĘ GŁOSOWAĆ W II TURZE WYBORÓW PREZYDENCKICH.
>Ja pójdę i oddam głos na Komorowskiego.Jestem frajerem, mają mój głos zupełnie za >darmo. Nawet nic tym razem nie obiecali, a i tak zagłosuję...ze strachu.

    Własnie napisałam wyżej,że ze strachu przed zmniejszeniem szans Komorowskiemu, przeciwnikowi Kaczyńskiego, ogarnia mnie strach !Muszę głosować , bo przeciw J.K!
Medieval (3004 punktów)


homopitek (1536 punktów)
Ja widzę to trochę inaczej. Dla mnie jest "dżuma i cholera" jednocześnie.
Skutek tego sposobu widzenia sprawy jest taki, że pierwszy raz w życiu nie głosowałem w pierwszej turze i nie będę w drugiej. Nie oglądam tzw. debat i programowo olewam wszelkie informacje na temat wyborów. Nie chodzi mi o to, jacy są ci kandydaci, ponieważ sprawa ma dla mnie wymiar systemowy.
W kraju mieliśmy miesiąc powodzi, która dotknęła tłum ludzi, a ci faceci myślą tylko o jednym i nie jest to to, o czym faceci zwykle "zawsze myślą". No, "kaszana" zupełna przyprawiona "masakrą". Tysiące ludzi będą zaczynać życie od zera, a "ojcowie narodu" zajęci naparzeniem się o władzę. I jedyne na co ich było stać to wypłacanie kabaretowych zapomóg w zależności od wysokości wody w zalanych domach. A jak już skończą te wypłaty i podzielą stołki, to znów będą opowiadać o obniżeniu podatków i tanim państwie, które nie potrafi budować dróg, wałów przeciwpowodziowych i ogłaszać stanu klęski żywiołowej. Nie zapomną też wspomnieć, od czasu do czasu, o imponderabiliach.


Nie stosuję emoticonów
30-06-2010 18:36 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)
>Dla mnie jest "dżuma i cholera" jednocześnie.
>Nie oglądam tzw. debat i programowo olewam wszelkie informacje na temat wyborów.
Skoro nie interesujesz się wyborami, to skąd ten osąd?

>W kraju mieliśmy miesiąc powodzi, która dotknęła tłum ludzi,
Co ma "piernik do wiatraka"....

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
homopitek (1536 punktów)
> >Dla mnie jest "dżuma i cholera" jednocześnie.>Nie oglądam tzw. debat i programowo olewam wszelkie informacje na temat wyborów.
>Skoro nie interesujesz się wyborami, to skąd ten osąd?

Skąd "dżuma i cholera"? Z tożsamości podejścia uczestników procesu wyborczego do rzeczywistości, które można wyrazić tak: "niech się wali, pali i topi, a my musimy iść po swoje".

>>W kraju mieliśmy miesiąc powodzi, która dotknęła tłum ludzi,
>Co ma "piernik do wiatraka"....

A co ma nieogłoszenie klęski żywiołowej do wyborów prezydenckich? Dzięki niemu wybory mogą odbyć się teraz, a nie za trzy miesiące. Trzy miesiące zmarnowane na niepiastowanie urzędu przez jednego z przezacnych kandydatów.


Nie stosuję emoticonów

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365