Racjonalista - Strona głównaDo treści
Uczeni Panowie i Panie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-03-2015 21:10Markus57 (0 punktów)Uczeni Panowie i Panie
0 na 4
„Wiem, że nic nie wiem”
skromnie przyznał filozof.
Powiedział to po latach dociekań,
więc wiedział już całkiem sporo.

Dzisiaj wiedza człowieka
przybrała znaczne rozmiary
i specjalistów w dziedzinach
całe mnóstwo się jawi.

Ale dajcie im wszystkie
pierwiastki co w Ziemi ukryte
zobaczcie czy stworzą choćby
najmniejszą żywą roślinkę.

Mimo wysiłków i starań
bezradnie rozłożą ręce
choć zgodnie z prawdą potwierdzą
że mają inteligencję.

Jakże więc można twierdzić,
że bezrozumna materia
stworzyła rozumne dzieła,
skoro inteligentni ludzie
są w tej samej kwestii
niczym bezradne dzieci.

Zatem uczeni panowie i panie
logiczny nasuwa się wniosek:
za każdą najmniejszą roślinką
stoi ktoś wyższy niż człowiek.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>logiczny nasuwa się wniosek:
>za każdą najmniejszą roślinką
>stoi ktoś wyższy niż człowiek.

Żyrafa?
14-03-2015 22:39 
 Ocena 7 na 7
hamp (3461 punktów)
"Giraffe ist tot"
   - Friedrich Nietzsche
hamp (3461 punktów)
Niestety, ani stylistyką ani treścią nie trafiłeś w moje gusta, ale i tak się uśmiałem, za co dziękuję.

Gdyby wszyscy myśleli tak jak ty to prawdopodobnie nadal modlilibyśmy się do słońca i padali na kolana podczas burzy.
Na szczęście nie brakuje też takich, którzy starają się zrozumieć otaczający ich świat.

Uważaj też, bo te słynne słowa Sokratesa są mieczem obosiecznym i bardzo skutecznie dekapitują wszelkich bogów teistycznych.
To co nam proponujesz, to tak zwany bóg luk, czyli owoc argumentum ad ignorantiam w jednej z najbardziej oklepanych postaci.

Wychodząc od tej sentencji możesz co najwyżej dotrzeć do postawy agnostycznej i przyznać "ja również nie wiem". Zresztą, kompozycja klamrowa jest bardzo elegancka i zastosowanie jej dodałoby twojemu utworowi sporo wdzięku

Podsumowując:

14-03-2015 23:33 
 Ocena-4 na 4
Markus57 (0 punktów)
>Niestety, ani stylistyką ani treścią nie trafiłeś w moje gusta, ale i tak się uśmiałem, za co dziękuję.
>Gdyby wszyscy myśleli tak jak ty to prawdopodobnie nadal modlilibyśmy się do słońca i padali na kolana podczas burzy.
>Na szczęście nie brakuje też takich, którzy starają się zrozumieć otaczający ich świat.
>Uważaj też, bo te słynne słowa Sokratesa są mieczem obosiecznym i bardzo skutecznie dekapitują wszelkich bogów teistycznych.
>To co nam proponujesz, to tak zwany bóg luk, czyli owoc argumentum ad ignorantiam w jednej z najbardziej oklepanych postaci.
>Wychodząc od tej sentencji możesz co najwyżej dotrzeć do postawy agnostycznej i przyznać "ja również nie wiem". Zresztą, kompozycja klamrowa jest bardzo elegancka i zastosowanie jej dodałoby twojemu utworowi sporo wdzięku
>Podsumowując:
>
dziękuję za opinię; wielu zanosi dzisiaj modły do Słońca ale ci nie wiedzą o tym, że 2 tys lat temu a i wcześniej miało miejsce objawienie, znamy Boga i wiemy jaki jest , co więcej znamy jego zamiary. Tego wszystkiego można się dowiedzieć ale trzeba pokory.
14-03-2015 23:36 
 Ocena 3 na 3
hamp (3461 punktów)
Sokrates niczego cię jednak nie nauczył
14-03-2015 23:40 
 0 na 4
Markus57 (0 punktów)
>Sokrates niczego cię jednak nie nauczył
Sokrates wiedział swoje ale nie wiedział tego co ja wiem. Zresztą to co ja wiem nie jest moje ale pochodzi od tego, który wie najwięcej.
14-03-2015 23:55 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>Sokrates niczego cię jednak nie nauczył
>Sokrates wiedział swoje ale nie wiedział tego co ja wiem. Zresztą to co ja wiem nie jest moje ale pochodzi od tego, który wie najwięcej.

Najwiecej czy wszystko?
15-03-2015 22:47 
 Ocena 1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>>>Sokrates niczego cię jednak nie nauczył
>>Sokrates wiedział swoje ale nie wiedział tego co ja wiem. Zresztą to co ja wiem nie jest moje ale pochodzi od tego, który wie najwięcej.
>Najwiecej czy wszystko?
Nie ma to znaczenia istotne jest, że nieporównanie nas ludzi przewyższa.
Willmaster (423 punktów)
>Nie ma to znaczenia istotne jest, że nieporównanie nas ludzi przewyższa.
To ma ogromne znaczenie.

Po śmierci jest to co ma być.
14-03-2015 23:58 
 Ocena 4 na 4
hamp (3461 punktów)
I nie boisz się wyjść na hipokrytę posługując się słowami Sokratesa w swoim pierwszym poście, żeby podważyć postawę ateistyczną, a w drugim pisać już, że bóg istnieje i wiadomo dokładnie jaki jest?..

Twoja racja jest najtwojsza, to jedno jest pewne.
15-03-2015 23:55 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>to co ja wiem nie jest moje ale pochodzi od tego, który wie najwięcej.

Coś Ty taki skromny???

Mów od razu:
>to co ja wiem nie jest moje ale pochodzi od tego, który mnie posłał.

Drobner, spoza Królestwa...
Markus57 (0 punktów)
>>to co ja wiem nie jest moje ale pochodzi od tego, który wie najwięcej.
>Coś Ty taki skromny???
>Mów od razu:
>>to co ja wiem nie jest moje ale pochodzi od tego, który mnie posłał.
>Drobner, spoza Królestwa...
sam powiedziałeś
21-03-2015 23:49 
 Ocena 3 na 3
mrSpock (2845 punktów)
>>Sokrates niczego cię jednak nie nauczył
>Sokrates wiedział swoje ale nie wiedział tego co ja wiem. Zresztą to co ja wiem nie jest moje ale pochodzi od tego, który wie najwięcej.
>
Tzn od wujka google?
14-03-2015 23:56 
 Ocena 6 na 6
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>...ale ci nie wiedzą o tym, że 2 tys lat temu a i wcześniej miało miejsce objawienie, znamy Boga i wiemy jaki jest....

Zeus?
15-03-2015 22:51 
 Ocena-1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>>...ale ci nie wiedzą o tym, że 2 tys lat temu a i wcześniej miało miejsce objawienie, znamy Boga i wiemy jaki jest....
>Zeus?
Cóż, Zeus to martwy bożek nawet nie Bóg.
15-03-2015 22:59 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>>...ale ci nie wiedzą o tym, że 2 tys lat temu a i wcześniej miało miejsce objawienie, znamy Boga i wiemy jaki jest....
>>Zeus?
>Cóż, Zeus to martwy bożek nawet nie Bóg.

A Allah?
Markus57 (0 punktów)
>>>>...ale ci nie wiedzą o tym, że 2 tys lat temu a i wcześniej miało miejsce objawienie, znamy Boga i wiemy jaki jest....
>>>Zeus?
>>Cóż, Zeus to martwy bożek nawet nie Bóg.
>A Allah?
Allah to według islamistów Bóg , ale nie znają jego imienia
16-03-2015 21:57 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>>A Allah?
>Allah to według islamistów Bóg , ale nie znają jego imienia

Ktory bog? Twoj (Jahwe) czy jakis inny?
15-03-2015 01:08 
 Ocena 6 na 6
Drobner (19539 punktów)
> ...ci nie wiedzą o tym, że 2 tys lat temu a i wcześniej miało miejsce objawienie, znamy Boga i wiemy jaki jest , co więcej znamy jego zamiary. Tego wszystkiego można się dowiedzieć ale trzeba pokory.

Myśmy tu wszyscy, tak jak Ty, czytali tę starożytną powieść oraz te cztery antyczne nowele wraz z epilogiem.

Myśmy tu wszyscy, nie tak jak Ty, czytali też inne bardziej i mniej starożytne powieści oraz inne antyczne i późniejsze nowele.

A także, zapewne nie tak jak Ty, żmudnie czytaliśmy podręczniki, już całkiem współczesne.

Niektórzy, zapewne nie tak jak Ty, czytali nawet aktualne prace naukowe i obronili jakieś tytuły.
===

Zgadnij, które z tych lektur są wiarygodne (bo sprawdzalne)?
Zgadnij, które z tych lektur są niewiarygodne (bo niesprawdzalne)?

Drobner, bibliofil (non nomen non omen)...
15-03-2015 22:54 
 Ocena-1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>> ...ci nie wiedzą o tym, że 2 tys lat temu a i wcześniej miało miejsce objawienie, znamy Boga i wiemy jaki jest , co więcej znamy jego zamiary. Tego wszystkiego można się dowiedzieć ale trzeba pokory.
>Myśmy tu wszyscy, tak jak Ty, czytali tę starożytną powieść oraz te cztery antyczne nowele wraz z epilogiem.
>Myśmy tu wszyscy, nie tak jak Ty, czytali też inne bardziej i mniej starożytne powieści oraz inne antyczne i późniejsze nowele.
>A także, zapewne nie tak jak Ty, żmudnie czytaliśmy podręczniki, już całkiem współczesne.
>Niektórzy, zapewne nie tak jak Ty, czytali nawet aktualne prace naukowe i obronili jakieś tytuły.
>===
>Zgadnij, które z tych lektur są wiarygodne (bo sprawdzalne)?
>Zgadnij, które z tych lektur są niewiarygodne (bo niesprawdzalne)?
>Drobner, bibliofil (non nomen non omen)...
>
Zachwyt na ludzką madrością dawno mam za sobą, im dłużej ją analizuję widzę nieudolność ludzi, którzy nie potrafią zapewnić ludzkości podstawowych potrzeb nie mówiąc o pokoju, dobrobycie czy choćby zdrowia czy pracy.
15-03-2015 23:01 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Zachwyt na ludzką madrością dawno mam za sobą, im dłużej ją analizuję widzę nieudolność ludzi, którzy nie potrafią zapewnić ludzkości podstawowych potrzeb nie mówiąc o pokoju, dobrobycie czy choćby zdrowia czy pracy.

Twoj bog wypierdolil ludzi z raju (pozbawiajac ich tym samym pokoju, dobrobytu, zdrowia i niesmiertelnosci) bo zjedli jakis owoc. To nazywam dobrodusznoscia, miloscia i zajebiaszcza madroscia
15-03-2015 23:18 
 Ocena-2 na 2
Markus57 (0 punktów)
>>Zachwyt na ludzką madrością dawno mam za sobą, im dłużej ją analizuję widzę nieudolność ludzi, którzy nie potrafią zapewnić ludzkości podstawowych potrzeb nie mówiąc o pokoju, dobrobycie czy choćby zdrowia czy pracy.
>Twoj bog wypierdolil ludzi z raju (pozbawiajac ich tym samym pokoju, dobrobytu, zdrowia i niesmiertelnosci) bo zjedli jakis owoc. To nazywam dobrodusznoscia, miloscia i zajebiaszcza madroscia
pomijając wulgaryzmy tez tak kiedyś myślałem dopóki nie zrozumiałem ważnych powodów dla których Bóg tak zrobił. Ale zrozumiałem jeszcze coś istotniejszego, że skoro czegoś nie rozumiem to wcale nie znaczy, że mam to odrzucać lub uznawać za złe. To trochę tak jakby uczeń, który nie rozumie jakiegoś zagadnienia z matematyki uznał, ze matematyka jest do niczego. Wszyscy wiemy, że matematyka jest podstawą wszelkiej dzisiejszej wiedzy i techniki. Co powinien zatem zrobić uczeń aby nabyć zrozumienia. Powinien raczej pokornie uczyć się i prosić o pomoc tych, którzy rozumieją. Ale jeśli uczeń myśli, ze wszystkie rozumy pozjadał to niestety pozostanie na tym samym etapie.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>pomijając wulgaryzmy tez tak kiedyś myślałem dopóki nie zrozumiałem ważnych powodów dla których Bóg tak zrobił.

Jakie byly to powody?
Markus57 (0 punktów)
>>pomijając wulgaryzmy tez tak kiedyś myślałem dopóki nie zrozumiałem ważnych powodów dla których Bóg tak zrobił.
>Jakie byly to powody?
I to jest dobre pytanie na miarę poznania prawdy, tyle, że jest późno wiec dyskusje możemy kontynuować jutro
16-03-2015 21:56 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>I to jest dobre pytanie na miarę poznania prawdy, tyle, że jest późno wiec dyskusje możemy kontynuować jutro

No wiec? Jakie powody mial bog aby wywalic ludzi z raju?
Markus57 (0 punktów)
>>I to jest dobre pytanie na miarę poznania prawdy, tyle, że jest późno wiec dyskusje możemy kontynuować jutro
>No wiec? Jakie powody mial bog aby wywalic ludzi z raju?
Adam i Ewa mieli żyć wiecznie w raju i mieli cieszyć się z życia. Mieli pod dostatkiem jedzenia ale jednocześnie Bóg nie wprowadził mnóstwa ograniczeń tylko nie mieli jesć z jednego drzewa. Miało im to przypominać, że On sprawuje zwierzchnią władzę. Przestrzeganie tego zakazu gwarantowało rzecz bezcenną mianowicie prawość . Historia ludzkości dobitnie dowodzi co się dzieje gdy w życie społeczeństw wkracza anarchia i lekceważenie prawa. Adam i Ewa wiedzieli, że gdy złamią ten zakaz stracą życie. Bóg musiał że względu na prawość dotrzymać słowa ale pozwolił im jeszcze wydac na świat potomstwo. Co więcej zapowiedział, że kiedyś ludzkość odzyska możliwość życia wiecznego . Właśnie żyjemy w okresie kiedy obietnica Boża się ziści i z powrotem ludzie bed mogli cieszyć się życiem wiecznym w raju na Ziemi. Nie bez powodu Jezus kazał się modlić : " niech przyjdzie Twoje Królestwo"Wkrótce władza ludzka przejdzie do lamusa historii a władzę nad ludzkością obejmie Bóg i przywróci nad Ziemią raj.
16-03-2015 22:55 
 Ocena 6 na 6
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>>No wiec? Jakie powody mial bog aby wywalic ludzi z raju?
>Adam i Ewa mieli żyć wiecznie w raju i mieli cieszyć się z życia. Mieli pod dostatkiem jedzenia ale jednocześnie Bóg nie wprowadził mnóstwa ograniczeń tylko nie mieli jesć z jednego drzewa. Miało im to przypominać, że On sprawuje zwierzchnią władzę. Przestrzeganie tego zakazu gwarantowało rzecz bezcenną mianowicie prawość . Historia ludzkości dobitnie dowodzi co się dzieje gdy w życie społeczeństw wkracza anarchia i lekceważenie prawa. Adam i Ewa wiedzieli, że gdy złamią ten zakaz stracą życie.

Tak. Szczegolnie, ze przed zjedzeniem nie wiedzieli co to zlo a co dobro. Ale oczywiscie wiedzieli, ze niedostosowanie sie do polecenia boga bylo zlem. Bo przed zjedzeniem nie wiedzieli co to zlo. Katolicko logiczne

>Bóg musiał że względu na prawość dotrzymać słowa ale pozwolił im jeszcze wydac na świat potomstwo.

Tak. Musial dotrzymac slowa. Nie mogl inaczej postapic bo mu gremium/centrala/akcjonariusze na karku siedzieli. Nie pozwolili na okazanie dobrodusznosci tylko zazadali wypierdolenia z raju.
15-03-2015 23:49 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Powinien raczej pokornie uczyć się i prosić o pomoc tych, którzy rozumieją. Ale jeśli uczeń myśli, ze wszystkie rozumy pozjadał to niestety pozostanie na tym samym etapie.

Bardzo trafna autoprezentacja!
Chapeau bas!

Drobner, pokornie uczący się...
16-03-2015 23:33 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>zrozumiałem jeszcze coś istotniejszego, że skoro czegoś nie rozumiem to wcale nie znaczy, że mam to odrzucać lub uznawać za złe.

To dobra zasada, ale jak każde rozumowanie przez analogię - bywa zawodne. Nierozumienie dziedziny D1 i nierozumienie dziedziny D2 nie znaczy, że są one tożsame pod względem możliwości ich poznania. Można argumentować np. tak: skoro zrozumiałeś w końcu matematykę, to w końcu zrozumiesz angelologię (i każdy inny zbiór tez). Trzeba wziąć pod uwagę, że niektóre zbiory tez zostają odrzucone z innych powodów niż czas potrzebny do ich zrozumienia.

Argumentując na sposób Woltera:

- Mój przyjacielu - rzekł mówca - czy wierzysz, że kościół jest mistycznym ciałem Jezusa?

- Nie słyszałem o tym, ale czy jest, czy nie jest, musimy zrobić coś z pedofilią w łonie kościoła.

(por. Jak Kandyd umknął z armii Bułgarów i co mu się przytrafiło)



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zachwyt na ludzką madrością dawno mam za sobą, im dłużej
> ją analizuję widzę nieudolność ludzi, którzy nie potrafią
> zapewnić ludzkości podstawowych potrzeb nie mówiąc o
> pokoju, dobrobycie czy choćby zdrowia czy pracy.

Po pierwsze zdaje się wg Ciebie człowiek jest dziełem Boga, prawda?
Nie podzielam Twojego pesymizmu Markusie. Czasem starszy nie równa się mądrzejszy, a za takiego jak mniemam chcesz tu uchodzić.
Człowiek tak już ma, że się rozwija - jeden dostosowuje się szybciej, drugi wolniej.
Może pora w pokorze zakakceptować fakt, że człowiek jest istotą omylną, impulsywną, kieruje isę emocjami, czasem jest bardzo krótkowzroczny.. a czasem daleko?

Miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Duch Prawdy (14790 punktów)
>dziękuję za opinię; wielu zanosi dzisiaj modły do Słońca ale ci nie wiedzą o tym, że 2 tys lat temu a i wcześniej miało miejsce objawienie, znamy Boga i wiemy jaki jest , co więcej znamy jego zamiary. Tego wszystkiego można się dowiedzieć ale trzeba pokory.
Z pokorą to trzeba przyznać, że nie wiemy, czy Bóg istnieje, a Twoje dzisiejsze modły niczym nie różnią się od modłów do Słońca...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-03-2015 12:46 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Z pokorą to trzeba przyznać, że nie wiemy, czy Bóg istnieje,
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635357#w635452
www.racjon(*).php/z,0/d,21/s,635357#w637674

@@@
.
diogenes (42753 punktów)
Inteligencja człowieka, jak głosi pewna bajka, jest iskrą inteligencji boskiej.
Ta inteligencja nie tylko nie potrafi stworzyć życia, ale czasem nawet policzyć do dwóch. Popełnia często błędy, które zaprzeczają jej naturze.

Ergo: nie jest to inteligencja boska, a sam pomysł boskiej inteligencji i jej iskry to tylko czcze urojenie.

Zostajemy więc z naszą ludzką, ułomną inteligencją, która trafiła się nam jak ślepej kurze ziarno. Dotychczas nie udało się jej "stworzyć" organizmu żywego.

Z "dotychczas" nie wynika jednak
"nigdy".

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
15-03-2015 08:39
 Ocena 14 na 14
Fizyk (17637 punktów)
> Ale dajcie im wszystkie
> pierwiastki co w Ziemi ukryte
> zobaczcie czy stworzą choćby
> najmniejszą żywą roślinkę.

Przegapiłeś postęp nauki. Sztuczny wirus został zsyntetyzowany ponad 10 lat temu, a bakteria ze sztucznym genomem 5 lat temu. First synthetic virus created
Zrobili sztuczne życie

Synteza rośliny z poszczególnych pierwiastków jest w zasięgu współczesnej biotechnologii, choć wątpię została dokonana w najbliszszym czasie, bo koszt takiego przesięwięcia byłby niewspółmierny do klecenia wierszy religijnych.
15-03-2015 15:16 
 0 na 2
Markus57 (0 punktów)
>> Ale dajcie im wszystkie
>> pierwiastki co w Ziemi ukryte
>> zobaczcie czy stworzą choćby
>> najmniejszą żywą roślinkę.
>Przegapiłeś postęp nauki. Sztuczny wirus został zsyntetyzowany ponad 10 lat temu, a bakteria ze sztucznym genomem 5 lat temu. First synthetic virus created
>Zrobili sztuczne życie
>Synteza rośliny z poszczególnych pierwiastków jest w zasięgu współczesnej biotechnologii, choć wątpię została dokonana w najbliszszym czasie, bo koszt takiego przesięwięcia byłby niewspółmierny do klecenia wierszy religijnych.
>
Tu nie o religię chodzi a o zdrowe myślenie. Te tzw. sztuczne wirusy nie mają nic wspólnego z życiem, po prostu są specyficznymi związkami chemicznymi i niczym więcej.Nie ma tam mózgu, nie ma tam systemu oddychania, systemu nerwowego itp. Więc jeśli ktoś chce przyrównać to do życia to ignoruje podstawowe fakty życia dotyczące.
Oczywiście , ktoś kto chce na siłę uznać to za życie to z pewnością to zrobi ale to podejście nie wytrzyma najważniejszej próby - próby czasu.
15-03-2015 17:04 
 Ocena 8 na 8
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Oczywiście , ktoś kto chce na siłę uznać to za życie to z pewnością to zrobi ale to podejście nie wytrzyma najważniejszej próby - próby czasu.

Proby czasu to Twoj Jahwe nie wytrzyma
Tak jak Zeus, Thor i miliony innych, tych jedynie jedynych bogow, ktorzy dzis sa marnymi mitami. Kiedys rzadzili swiatem a dzis sa wypierdkami mamuta
15-03-2015 18:36 
 Ocena-2 na 2
Markus57 (0 punktów)
>>Oczywiście , ktoś kto chce na siłę uznać to za życie to z pewnością to zrobi ale to podejście nie wytrzyma najważniejszej próby - próby czasu.
>Proby czasu to Twoj Jahwe nie wytrzyma
>Tak jak Zeus, Thor i miliony innych, tych jedynie jedynych bogow, ktorzy dzis sa marnymi mitami. Kiedys rzadzili swiatem a dzis sa wypierdkami mamuta
>
Przepraszam, że ci nie odpowiem bowiem rozmawiam z ludżmi, którzy potrafią rzeczowo a przy tym taktownie się wypowiadać
15-03-2015 18:57 
 Ocena 8 na 8
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Przepraszam, że ci nie odpowiem bowiem rozmawiam z ludżmi, którzy potrafią rzeczowo a przy tym taktownie się wypowiadać

Odpowiedziales

Poza tym nic nowego nie wymysliles. Zamiast przyprowadzic swojego "stworce wszystkiego" za reke i przedstawic go nam wszystkim to latasz po swiecie i "udowadzniasz" jego istnienie glupkowato-infantylnymi wierszykami i "argumentami", ze skoro czlowiek nie moze czegos to musi istniec Jahwe.

Tysiace lat i caly czas ten sam belkot. Tylko podmiot belkotu zmienia sie wraz z szerokoscia geograficzna. Raz jest jakis Allah, raz jakis Jahwe a raz jakis inny tajemniczy Hari Kriszna

Najpierw uzgodnij z innymi religiantami wspolne stanowisko i napisz wierszyk o jednym, wspolnym kandydacie
15-03-2015 21:05 
 Ocena 10 na 10
diogenes (42753 punktów)
>Tu nie o religię chodzi a o zdrowe myślenie.

Otóż to. I to zdrowe myślenie nie pozwala przyjąć wniosku o istnieniu "wyższej" inteligencji (lepszego, inteligentniejszego "konstruktora") za czymś, czego człowiek nie potrafi zrobić/ skonsturować. To dziecinny antropomorfizm.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Przegapiłeś postęp nauki. Sztuczny wirus został zsyntetyzowany ponad 10 lat temu, a bakteria ze sztucznym genomem 5 lat temu. First synthetic virus created
>Zrobili sztuczne życie
>Synteza rośliny z poszczególnych pierwiastków jest w zasięgu współczesnej biotechnologii, choć wątpię została dokonana w najbliszszym czasie, bo koszt takiego przesięwięcia byłby niewspółmierny do klecenia wierszy religijnych.
Czym innym jest modyfikowanie istniejącego życia, a czym innym stworzenie życia, tego nauka jeszcze nie dokonała, ale nawet jeśli kiedyś dokona to niczego nie zmieni w kwestii zaistnienia Wszechświata i Życia.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-03-2015 13:09 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Przegapiłeś postęp nauki.
Sztuczny wirus został zsyntetyzowany ponad 10 lat temu, a bakteria ze sztucznym genomem 5 lat temu.

First synthetic virus created
Zrobili sztuczne życie
Synteza rośliny z poszczególnych pierwiastków jest w zasięgu współczesnej biotechnologii, choć wątpię została dokonana
w najbliższym czasie, bo koszt takiego przedsięwzięcia byłby niewspółmierny do klecenia wierszy religijnych.

>Czym innym jest modyfikowanie istniejącego życia, a czym innym stworzenie życia, tego nauka jeszcze nie dokonała, ale nawet jeśli kiedyś dokona to niczego nie zmieni w kwestii zaistnienia Wszechświata i Życia.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,573743#w574727
Tak, u wierzących wszelkie zmiany przychodzą z trudem i przez pokolenia, ale jednak następują. Już zwolenników tezy,
iż ziemia jest płaska lub stanowi centrum wszechświata, jest niewielu.

@@@
.
28-04-2015 00:15 
 Ocena-1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>.
>Przegapiłeś postęp nauki.
>Sztuczny wirus został zsyntetyzowany ponad 10 lat temu, a bakteria ze sztucznym genomem 5 lat temu.

> First synthetic virus created
> Zrobili sztuczne życie
> Synteza rośliny z poszczególnych pierwiastków jest w zasięgu współczesnej biotechnologii, choć wątpię została dokonana
>w najbliższym czasie, bo koszt takiego przedsięwzięcia byłby niewspółmierny do klecenia wierszy religijnych.

>>Czym innym jest modyfikowanie istniejącego życia, a czym innym stworzenie życia, tego nauka jeszcze nie dokonała, ale nawet jeśli kiedyś dokona to niczego nie zmieni w kwestii zaistnienia Wszechświata i Życia.
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,573743#w574727
>Tak, u wierzących wszelkie zmiany przychodzą z trudem i przez pokolenia, ale jednak następują. Już zwolenników tezy,
>iż ziemia jest płaska lub stanowi centrum wszechświata, jest niewielu.
>@@@
>.
Cytuję:
"Wirusy nie posiadają metabolizmu - metabolizm jest jednym z warunków uznania organizmu za żywy - ja trzymam się tej wersji, owszem są ludzie, którzy się upierają że wirusy są z pogranicza, ale moim zdaniem to raczej stary pogląd.
Wirusy nie posiadają rybosomów. Poza tym poza komórką nie wykazują żadnego metabolizmu, nie są zdolne do wzrostu ani rozmnażania się. Nie wykryto wirusów nigdzie indziej poza naszą planetą".
28-04-2015 11:41 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>Cytuję:
pl.wikipedia.org/wiki/Wirusy
Tak jak każdy wierzący potrafi Pan czytać wybiórczo, ale ja tu nie wirusach pisałem, były one - co najwyżej - tylko pewnym elementem mojej wypowiedzi, skierowanej do czytelnika, który potrafi ją zrozumieć. (Natomiast o wirusach pisał pan Fizyk i trudno się z nim, z punktu widzenia nauki, nie zgodzić.)

@@@
.
pawel_wr (4297 punktów)
Twoje wypowiedzi to paplanina i bełkot.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
setarkos (10757 punktów)
Z układów mniej złożonych nie mogą powstać bardziej złożone, a z mniej rozumnych - rozumniejsze?
Z drobin się tworzy płatek śniegu, czy tylko z większej bryły?
Ktoś wyższy niż człowiek wziął się z jeszcze wyższego 'ktosia'?
Przed Sokratesem byli rozumniejsi, a po nim tylko coraz głupsi?
Drobner (19539 punktów)
Usunąłem stąd mój poprzedni post.

Pomyliłem wątki.
I w tym wątku poszukiwałem moich wypowiedzi, które umieściłem w innym, podobnym temacie.
Oczywiście, nie znajdując ich tu, zarzuciłem bezpodstawnie Markusowi57 ich usuwanie.
Naturalnie, cofam ten zarzut i przepraszam.

Niewybrednie też nazwałem Autora wątku.
Przepraszam Cię najmocniej jak potrafię i proszę o puszczenie w niepamięć mojej beznadziejnej pomyłki.

Wychodzi więc, że to ja jestem:
Drobner dupa, nie dyskutant.
Markus57 (0 punktów)
>Usunąłem stąd mój poprzedni post.
>Pomyliłem wątki.
>I w tym wątku poszukiwałem moich wypowiedzi, które umieściłem w innym, podobnym temacie.
>Oczywiście, nie znajdując ich tu, zarzuciłem bezpodstawnie Markusowi57 ich usuwanie.
>Naturalnie, cofam ten zarzut i przepraszam.
>Niewybrednie też nazwałem Autora wątku.
>Przepraszam Cię najmocniej jak potrafię i proszę o puszczenie w niepamięć mojej beznadziejnej pomyłki.
>Wychodzi więc, że to ja jestem:
>Drobner dupa, nie dyskutant.
nic nie szkodzi , każdemu się może przydarzyć
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Jakże więc można twierdzić, że bezrozumna materia stworzyła rozumne dzieła,
> skoro inteligentni ludzie są w tej samej kwestii niczym bezradne dzieci.

Bezrozumna materia miała więcej czasu.
16-03-2015 11:42 
 Ocena-2 na 4
Markus57 (0 punktów)
>> Jakże więc można twierdzić, że bezrozumna materia stworzyła rozumne dzieła,
>> skoro inteligentni ludzie są w tej samej kwestii niczym bezradne dzieci.
>Bezrozumna materia miała więcej czasu.
Nie powstanie inteligentny projekt bez inteligentnego twórcy, jeśli myślimy inaczej to ignorujemy znane nam z doświadczenia związki przyczynowo-skutkowe. W kosmosie Ziemia wcale nie jest najstarszą planetą a jednak nigdzie indziej nie stwierdzono aby materia sama z siebie stworzyła życie.
16-03-2015 12:54 
 Ocena 5 na 5
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> ignorujemy znane nam z doświadczenia związki przyczynowo-skutkowe

Nasze doświadczenia nie obejmują horyzontów czasowych, w jakich działa ewolucja.

> nigdzie indziej nie stwierdzono aby materia sama z siebie stworzyła życie

Wyjrzałeś przez okno i mówisz, że nigdzie nie stwierdzono lasów tropikalnych.
Markus57 (0 punktów)
>> ignorujemy znane nam z doświadczenia związki przyczynowo-skutkowe
>Nasze doświadczenia nie obejmują horyzontów czasowych, w jakich działa ewolucja.
>> nigdzie indziej nie stwierdzono aby materia sama z siebie stworzyła życie
>Wyjrzałeś przez okno i mówisz, że nigdzie nie stwierdzono lasów tropikalnych.
A niby skąd wiesz, że pospieszyłeś się ze stwierdzeniem "nasze doświadczenie nie obejmuje horyzontów czasowych , w jakich działa ewolucja" : nie chcę być złośliwy ale nie powiesz że byłeś tam, gdy te hipotetyczne (póki co tylko hipoteteczne) procesy zachodziły.
16-03-2015 15:56 
 Ocena 9 na 9
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> nie powiesz że byłeś tam, gdy te hipotetyczne (...) procesy zachodziły

Zabawny zarzut ze strony kogoś, kto kilka postów wyżej pisze (poważnie) o wygnaniu z Raju.
Naoczny świadek, jak mniemam...? Nie wymuszaj na mnie standardów, do których nawet się nie zbliżasz.
16-03-2015 20:30 
 Ocena-2 na 4
Markus57 (0 punktów)
>> nie powiesz że byłeś tam, gdy te hipotetyczne (...) procesy zachodziły
>Zabawny zarzut ze strony kogoś, kto kilka postów wyżej pisze (poważnie) o wygnaniu z Raju.
>Naoczny świadek, jak mniemam...? Nie wymuszaj na mnie standardów, do których nawet się nie zbliżasz.
Nie byłem, masz rację ale mamy wiarygodne świadectwo. Ja tą księgę dobrze znam więc wiem co mówię.
16-03-2015 21:35 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> mamy wiarygodne świadectwo. Ja tą księgę dobrze znam więc wiem co mówię.

Proponuję spędzić chwilkę na tej witrynie, to może być ciekawe doświadczenie.
Markus57 (0 punktów)
>> mamy wiarygodne świadectwo. Ja tą księgę dobrze znam więc wiem co mówię.
>Proponuję spędzić chwilkę na tej witrynie, to może być ciekawe doświadczenie.
Daleki jestem od apologizowania tzw. chrześcijaństwa ale też tzw. naukowa analiza Biblii pokazuje jak bardzo intelektualiści mogą się mylić. Poznanie naukowe niestety nie wystarczy aby poznać prawdę biblijną.
17-03-2015 09:20 
 Ocena 7 na 7
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> tzw. naukowa analiza Biblii pokazuje jak bardzo intelektualiści mogą się mylić

Sprzeczność logiczna pozostaje sprzecznością, czy wskazuje na nią intelektualista czy nie.
Jeżeli tekst zawiera tyle przeczących sobie stwierdzeń, to kryterium "prawdy" traci zastosowanie.

> Poznanie naukowe niestety nie wystarczy aby poznać prawdę biblijną

Jakiej metody użyłeś aby stwierdzić, że biblia zawiera "prawdę"? Czy to coś więcej niż chciejstwo?
Czy potrafisz odróżnić prawdziwe "święte księgi" od ksiąg nieprawdziwych?

Czy niezależny obserwator ("marsjański naukowiec") uznałby Twoją metodę za poprawną?

Czy przypadkiem używanie tej metody nie wymaga specyficznego stanu "łaski bożej" - która dla postronnych jest nieodróżnialna od (naturalistycznie wyjaśnialnego) stanu "bycia zainfekowanym memami danej religii"?

A co do ograniczeń "poznania naukowego" - jeżeli Twoja metoda daje weryfikowalne wyniki, to z definicji jest naukowa; a jeżeli nie, to jest niewiarygodna i nie masz powodów aby jej używać.
16-03-2015 22:19 
 Ocena 6 na 6
Drobner (19539 punktów)
>... ale mamy wiarygodne świadectwo. Ja tą księgę dobrze znam więc wiem co mówię.

Wybacz, ale my widzimy Cię tak: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1546

Spróbuj potraktować nas poważniej.

Drobner, nieznajomy Karola,a zwłaszcza Henryka...
Markus57 (0 punktów)
>>... ale mamy wiarygodne świadectwo. Ja tą księgę dobrze znam więc wiem co mówię.
>Wybacz, ale my widzimy Cię tak: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1546
>Spróbuj potraktować nas poważniej.
>Drobner, nieznajomy Karola,a zwłaszcza Henryka...
> Tak widzicie - co mnie nie dziwi - bo macie skrzywione spojrzenie ; nie bez powodu Biblia oznajmia, że bóg tego systemu rzeczy wprowadza w błąd całą zamieszkana ziemię.
2 Kor 4:4
16-03-2015 23:31 
 Ocena 7 na 7
Drobner (19539 punktów)
> ... nie bez powodu Biblia oznajmia, że bóg tego systemu rzeczy wprowadza w błąd całą zamieszkana ziemię.
>2 Kor 4:4
#1
Biblia oznajmia, czy sam Henryk oznajmia? A może Karol? Czy Jan i Maria?

Nie rozumiesz, że żadne ze stwierdzeń z 'listu Henryka' nie jest dowodem na 'istnienie Henryka', 'boskość Henryka' ani prawdziwość 'listu Henryka'?

Nie rozumiesz, że żadne ze stwierdzeń z Biblii nie jest dowodem na 'istnienie Boga', 'boskość Boga (Jezusa)' ani prawdziwość Biblii?

Jakie kryteria zastosujesz by (przyjąć)/(odrzucić) (Biblię)/(list Henryka)?

Naucz nas, byśmy umieli sami rozstrzygać.

#2
>... bóg tego systemu rzeczy wprowadza w błąd całą zamieszkana ziemię

Jeśli bóg tego systemu rzeczy zwodzi tylko odstępców, głupców, innowierców i ateistów i później robi im 'wieczne kuku', to przecież robi dobrą robotę, nieprawdaż? Przecież oni wszyscy sobie zasłużyli
Po cóż więc te wszystkie misje, katechezy, ewangelizacje (np. na forum)???
Po co te lamenty nad 'światusami'? Sami chcą, to będą mieli...

#3
A jeśli 'Henryk' taki wszystkowiedzący i to on stwarza życie każdego, to po co daje życie tym, o których przecież wie, że go nie przyjmą albo przyjmą i odrzucą?
Nie mógłby jakoś tak samych 'prawilno'- religijnych tworzyć, niepodatnych na zakusy innych 'bogów'?

#4
>bo macie skrzywione spojrzenie...

Różni Janowie i Marie też nam mówią:
>...macie skrzywione spojrzenie
na 'list Henryka'.
Mamy im uwierzyć?
A jakie Ty 'masz spojrzenie' na 'list Henryka'?
I dlaczego właśnie takie?

#5
>bo macie skrzywione spojrzenie...

Mamy inne niż Twoje.
Jak rozpoznajesz, które jest skrzywione?

Drobner, niebożę
16-03-2015 22:22 
 Ocena 11 na 11
hamp (3461 punktów)
>Nie byłem, masz rację ale mamy wiarygodne świadectwo.
Jak odróżnić książkę, która zawiera wiarygodne świadectwo o takiej, której świadectwo jest fałszywe?
Bo przecież Koran albo dowolna inna książka mylą się i nie mogą zostać nazwane świętymi, prawda?
My (pozwolę sobie pisać w liczbie mnogiej jak ty [przepraszam - wy]) posługujemy się metodą naukową. Jaką metodę stosujecie, żeby ocenić czy dana księga zawiera prawdziwy obraz boga?
Mam nadzieję, że nie jest to metoda "jako-dziecko-zostałem-indoktrynowany-więc-moja-religia-jest-prawdziwa-a-wszystkie-inne-nie".

>Ja tą księgę dobrze znam więc wiem co mówię.
To ciekawe dosyć... Tak samo mówią Żydzi po przeczytaniu Tory i muzułmanie po przeczytaniu Koranu.
Potrzebna jest jakaś niezawodna metoda wskazująca kto ma rację. Jeden zły wybór może kosztować zbawienie!
Markus57 (0 punktów)
>>Nie byłem, masz rację ale mamy wiarygodne świadectwo.
>Jak odróżnić książkę, która zawiera wiarygodne świadectwo o takiej, której świadectwo jest fałszywe?
>Bo przecież Koran albo dowolna inna książka mylą się i nie mogą zostać nazwane świętymi, prawda?
>My (pozwolę sobie pisać w liczbie mnogiej jak ty [przepraszam - wy]) posługujemy się metodą naukową. Jaką metodę stosujecie, żeby ocenić czy dana księga zawiera prawdziwy obraz boga?
>Mam nadzieję, że nie jest to metoda "jako-dziecko-zostałem-indoktrynowany-więc-moja-religia-jest-prawdziwa-a-wszystkie-inne-nie".
>>Ja tą księgę dobrze znam więc wiem co mówię.
>To ciekawe dosyć... Tak samo mówią Żydzi po przeczytaniu Tory i muzułmanie po przeczytaniu Koranu.
>Potrzebna jest jakaś niezawodna metoda wskazująca kto ma rację. Jeden zły wybór może kosztować zbawienie!
>Metoda naukowa nie jest jedynym wiarygodnym sposoberm poznania swiata. Nawet naukowcy rzadko ja stosują i na co dzień posługuja się potocznym myśleniem jak wszyscy ludzie. Do poznania prawdy potrzebne jest cos więcej czego nie gwarantuje wykształcenie i stopień naukowy.
Potrzebne jest przejawianie podobnych przymiotów jakie posiada Bóg szczerokść, pokora a ludzie dodatkowo bojaźń przed Nim - dobrze rozumianą. To tak jak z rozwydrzonym dzieckiem, które nie nauczy się dobrego zachowania, jeśli nie będzie posłuszne i wszystko będzie robić po swojemu. Ten wymóg Boga nie jest czymś niezrozumiałym bowiem w przyszłym społeczeństwie ludzkim będą żyły osoby szczere, pokorne, pokojowo nastawione i darzące miłością innych a przede wszystkim Boga. Nie można poznać prawdy jeśli wyżej od Niego - Stwórcy wszystkiego - ceni się ludzką mądrość.
16-03-2015 23:32 
 Ocena 7 na 7
hamp (3461 punktów)
Twoja odpowiedź jest bardzo enigmatyczna a moje pytanie było bardzo konkretne:
Skąd wiesz, że twoja święta księga jest prawdziwa?
Markus57 (0 punktów)
>> ignorujemy znane nam z doświadczenia związki przyczynowo-skutkowe
>Nasze doświadczenia nie obejmują horyzontów czasowych, w jakich działa ewolucja.
>> nigdzie indziej nie stwierdzono aby materia sama z siebie stworzyła życie
>Wyjrzałeś przez okno i mówisz, że nigdzie nie stwierdzono lasów tropikalnych.

Nie wyglądałem przez okno ale zajrzałem do wiarygodnego żródła - Biblii
09-05-2015 22:03 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nie wyglądałem przez okno ale zajrzałem do wiarygodnego żródła - Biblii.

I co biblia mowi o lasach tropikalnych?
16-03-2015 13:05 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
> nigdzie indziej nie stwierdzono aby materia sama z siebie stworzyła życie.
Jeśli to ma być argument przeciw samorództwu życia, to po odkryciu żywych organizmów na księżycu Jowisza (Europa) lub gdzie indziej pomysł "inteligentnego projektu" upadnie?
[Bo jeśli nie upadnie, to co to za argument?]
16-03-2015 14:22 
 Ocena 7 na 7
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> Nie powstanie inteligentny projekt bez inteligentnego twórcy.

To prawda, a nawet truizm.

Rzecz w tym, że jest tyle samo przesłanek na powstanie życia wskutek inteligentnego projektu co na istnienie inteligentnego twórcy.
Zero.
16-03-2015 20:39 
 Ocena-1 na 3
Markus57 (0 punktów)
>> Nie powstanie inteligentny projekt bez inteligentnego twórcy.
>To prawda, a nawet truizm.
>Rzecz w tym, że jest tyle samo przesłanek na powstanie życia wskutek inteligentnego projektu co na istnienie inteligentnego twórcy.
>Zero.
>Jedno drugiemu nie przeczy. Życie jest tak skomplikowane, że przekracza możliwości najbardziej nawet inteligentnych ludzi a cóż dopiero mówić o bezrozumnej materii.
W sumie to dość miło mieć świadomość potwierdzoną faktami, że nad naszym życiem ma kontrolę ktoś kto nie tylko nas przewyższa ale żywi wobec nas gorące uczucia.
16-03-2015 21:20 
 Ocena 3 na 3
galvani (1345 punktów)

>W sumie to dość miło mieć świadomość potwierdzoną faktami, że nad naszym życiem ma kontrolę ktoś kto nie tylko nas przewyższa ale żywi wobec nas gorące uczucia.
>

To aluzja do ognia piekielnego?
16-03-2015 21:36 
 Ocena-2 na 2
Markus57 (0 punktów)
>>W sumie to dość miło mieć świadomość potwierdzoną faktami, że nad naszym życiem ma kontrolę ktoś kto nie tylko nas przewyższa ale żywi wobec nas gorące uczucia.
>>
>To aluzja do ognia piekielnego?
Miałem na myśli to, że Bóg nas kocha a dowodem jest to, że dał swego Syna na okup aby ludzkość odzyskała życie wieczne, które niebawem ziści się na Ziemi; Jezus użył słowa
odtworzenie (ewg Mat.:19:28), czyli nastąpi to co już istniało raj na Ziemi.
17-03-2015 20:36 
 Ocena 6 na 6
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Miałem na myśli to, że Bóg nas kocha a dowodem jest to, że dał swego Syna na okup

To raczej dowód na to, że nie kocha swojego syna.
18-03-2015 08:22 
 Ocena 4 na 4
zeno (72 punktów)

>Miałem na myśli to, że Bóg nas kocha a dowodem jest to, że dał swego Syna na okup aby ludzkość odzyskała życie wieczne, które niebawem ziści się na Ziemi; Jezus użył słowa
>odtworzenie (ewg Mat.:19:28), czyli nastąpi to co już istniało raj na Ziemi.

To "boskie kochanie", to chyba najgłupszy pomysł wymyślaczy legend obudowujących każdą religię.
Miłość, kochanie itp., to ewidentne okaleczenie umysłu, kiedy to wbrew sobie, wbrew rozsądkowi z którego jesteśmy dumni, zaczynamy jakąś osobę oceniać "sercem"(?) i nasze postępki z nią związane stają się nieracjonalne, bezmyślne.
Mamy pełną świadomość, że wbudowano nam ten przymus zakochiwania się tylko po to, żeby skuteczność prokreacyjna społeczności, którą tworzymy była dostatecznie duża, abyśmy kiedyś zawładnęli Ziemią (dzisiaj?).
U zwierząt wystarczają do tego fizjologiczne mechanizmy, więc gdybyśmy byli produktem ewolucji, to na tym by u nas poprzestała.
To teraz powiedz mi, kto okaleczył umysł Najwyższego i jaki miał by w tym cel? Czy uważasz, że dokonał samookaleczenia?
Jeżeli z takim uwielbieniem patrzysz na Jego dokonania, to powinieneś zyskać pewność, że Jego racjonalizm jest niewzruszony i żadne tam kochanie nie wchodzi w rachubę.
Zresztą, wzajemność wiernych, za to, że dał nam syna, że szykuje nam jakiś raj, też można "o kant...", bo nie ma kochania za coś.
18-03-2015 15:20 
 Ocena 4 na 4
KORUND (4922 punktów)
>To "boskie kochanie", to chyba najgłupszy pomysł wymyślaczy legend obudowujących każdą religię.
-Pełna zgoda.
>Miłość, kochanie itp., to ewidentne okaleczenie umysłu, kiedy to wbrew sobie, wbrew rozsądkowi z którego jesteśmy dumni, zaczynamy jakąś osobę oceniać "sercem"(?) i nasze postępki z nią związane stają się nieracjonalne, bezmyślne
>Mamy pełną świadomość, że wbudowano nam ten przymus zakochiwania się tylko po to, żeby skuteczność prokreacyjna społeczności, którą tworzymy była dostatecznie duża, abyśmy kiedyś zawładnęli Ziemią (dzisiaj?).
-Ja nie mam tej świadomości. Może bardziej do tego pasuje popęd seksualny niż miłość?
>U zwierząt wystarczają do tego fizjologiczne mechanizmy, więc gdybyśmy byli produktem ewolucji, to na tym by u nas poprzestała.
-Ewolucja nie myśli na czym poprzestawać, w ogóle nie myśli, nie planuje. I któż to nam "wbudował" ten przymus zakochiwania się, jeśli nie ewolucja? A wiesz, że niektóre zwierzęta też łącza się w pary na wiele lat, a nawet na całe życie? Czy to miłość? Uważasz, że prokreacja oparta na miłości jest efektywniejsza? Przecież zwierzęta "niższe", których o miłość nie posądzamy, rozmnażają się o wiele efektywniej niż ludzie. Króliki,lemingi, o owadach szkoda wspominać. Miłość to tylko reakcje chemiczne, efekt działania hormonów na mózg, a wszystko po to, by zapewnić wystarczająco długie związanie ze sobą partnerów. U ludzi dorastanie do samodzielności i wieku prokreacyjnego jest długie, dziecko długo potrzebuje opieki więc bez tego wbudowanego "przymusu zakochiwania" się samce po "zrobieniu swojego" rozstawały by się z samicami, czy też samice po okresie rui, nie miały ochoty więcej samca widywać. Tak też bywa, ale osobniki z genami na "miłość" musiały jednak u naszego gatunku zyskać przewagę, bo potomstwo częściej przeżywało, gdy opiekowało się nim dwoje rodziców. Przynajmniej w czasach, gdy zdobywanie żywności i zapewnienie bezpieczeństwa nie było tak łatwe jak dzisiaj. Tak jak nasz mózg, świadomość, wszelkie uczucia i odczucia, tak i miłość to efekt ewolucji. I nie całkiem ten "przymus" jest taki nieracjonalny, nie u każdego jest taki sam, nie każdego tak samo wiąże, zniewala, czy ogłupia. Różnie to z reakcjami chemicznymi bywa w organizmach żywych, ale dzięki temu "przymusowi" możemy być z kimś w związku, co zapewnia nam partnera seksualnego, co daje z kolei komfort psychiczny, emocjonalny i zdrowsze reakcje chemiczne w organizmie.
24-03-2015 23:12 
 Ocena-2 na 2
Markus57 (0 punktów)
>>To "boskie kochanie", to chyba najgłupszy pomysł wymyślaczy legend obudowujących każdą religię.
>-Pełna zgoda.
>>Miłość, kochanie itp., to ewidentne okaleczenie umysłu, kiedy to wbrew sobie, wbrew rozsądkowi z którego jesteśmy dumni, zaczynamy jakąś osobę oceniać "sercem"(?) i nasze postępki z nią związane stają się nieracjonalne, bezmyślne
>>Mamy pełną świadomość, że wbudowano nam ten przymus zakochiwania się tylko po to, żeby skuteczność prokreacyjna społeczności, którą tworzymy była dostatecznie duża, abyśmy kiedyś zawładnęli Ziemią (dzisiaj?).
>-Ja nie mam tej świadomości. Może bardziej do tego pasuje popęd seksualny niż miłość?
>>U zwierząt wystarczają do tego fizjologiczne mechanizmy, więc gdybyśmy byli produktem ewolucji, to na tym by u nas poprzestała.
>-Ewolucja nie myśli na czym poprzestawać, w ogóle nie myśli, nie planuje. I któż to nam "wbudował" ten przymus zakochiwania się, jeśli nie ewolucja? A wiesz, że niektóre zwierzęta też łącza się w pary na wiele lat, a nawet na całe życie? Czy to miłość? Uważasz, że prokreacja oparta na miłości jest efektywniejsza? Przecież zwierzęta "niższe", których o miłość nie posądzamy, rozmnażają się o wiele efektywniej niż ludzie. Króliki,lemingi, o owadach szkoda wspominać. Miłość to tylko reakcje chemiczne, efekt działania hormonów na mózg, a wszystko po to, by zapewnić wystarczająco długie związanie ze sobą partnerów. U ludzi dorastanie do samodzielności i wieku prokreacyjnego jest długie, dziecko długo potrzebuje opieki więc bez tego wbudowanego "przymusu zakochiwania" się samce po "zrobieniu swojego" rozstawały by się z samicami, czy też samice po okresie rui, nie miały ochoty więcej samca widywać. Tak też bywa, ale osobniki z genami na "miłość" musiały jednak u naszego gatunku zyskać przewagę, bo potomstwo częściej przeżywało, gdy opiekowało się nim dwoje rodziców. Przynajmniej w czasach, gdy zdobywanie żywności i zapewnienie bezpieczeństwa nie było tak łatwe jak dzisiaj. Tak jak nasz mózg, świadomość, wszelkie uczucia i odczucia, tak i miłość to efekt ewolucji. I nie całkiem ten "przymus" jest taki nieracjonalny, nie u każdego jest taki sam, nie każdego tak samo wiąże, zniewala, czy ogłupia. Różnie to z reakcjami chemicznymi bywa w organizmach żywych, ale dzięki temu "przymusowi" możemy być z kimś w związku, co zapewnia nam partnera seksualnego, co daje z kolei komfort psychiczny, emocjonalny i zdrowsze reakcje chemiczne w organizmie.
> ludzie myślą niektórzy, że wystarczy sobie coś ubzdurać
a potem sukcesywnie to rozwijać puszczając wodze fantazji,
a na końcu w to uwierzyć i myśleć, że to prawda,
aby poczuć się pewny swego, a gdzie dowody drogi Kolego?
25-03-2015 11:36 
 Ocena 4 na 4
KORUND (4922 punktów)
>> ludzie myślą niektórzy, że wystarczy sobie coś ubzdurać
> a potem sukcesywnie to rozwijać puszczając wodze fantazji,
> a na końcu w to uwierzyć i myśleć, że to prawda,

-Mówisz o religii i wierze w bogów? To tak właśnie działa, jeden sobie ubzdura i wmawia drugiemu i już tak idzie z pokolenia na pokolenie.

> aby poczuć się pewny swego, a gdzie dowody drogi Kolego?
-Na co? Na istnienie genów, dziedziczenie, gruczołów wydzielających hormony?
16-03-2015 21:41 
 Ocena 10 na 10
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> W sumie to dość miło mieć świadomość potwierdzoną faktami, że nad naszym życiem ma kontrolę ktoś kto nie tylko nas przewyższa ale żywi wobec nas gorące uczucia.

Znacznie milej posiadać zdolność czytania ze zrozumieniem, oraz znajomość podstawowych pojęć, takich jak "fakt".

Swoją drogą, zastanawiam się czy możliwe jest radośnie podniecać się myślą o tym, że nasze życie jest kontrolowane przez jakieś zewnętrzne siły, i jednocześnie być normalnym.
wojrzo (14 punktów)
(zablokowany)
>"Wiem, że nic nie wiem"
>skromnie przyznał filozof.
>Powiedział to po latach dociekań,
>więc wiedział już całkiem sporo.
>Dzisiaj wiedza człowieka
>przybrała znaczne rozmiary
>i specjalistów w dziedzinach
>całe mnóstwo się jawi.
>Ale dajcie im wszystkie
>pierwiastki co w Ziemi ukryte
>zobaczcie czy stworzą choćby
>najmniejszą żywą roślinkę.
>Mimo wysiłków i starań
>bezradnie rozłożą ręce
>choć zgodnie z prawdą potwierdzą
>że mają inteligencję.
>Jakże więc można twierdzić,
>że bezrozumna materia
>stworzyła rozumne dzieła,
>skoro inteligentni ludzie
>są w tej samej kwestii
>niczym bezradne dzieci.
>Zatem uczeni panowie i panie
>logiczny nasuwa się wniosek:
>za każdą najmniejszą roślinką
>stoi ktoś wyższy niż człowiek.

Na tym forum są same snoby nieświadome swojego snobizmu więc nie oczekuj że się zmienią. -> literat.ug.edu.pl/snobizm/0001.htm
24-03-2015 23:28 
 Ocena-4 na 4
Markus57 (0 punktów)
>>"Wiem, że nic nie wiem"
>>skromnie przyznał filozof.
>>Powiedział to po latach dociekań,
>>więc wiedział już całkiem sporo.
>>Dzisiaj wiedza człowieka
>>przybrała znaczne rozmiary
>>i specjalistów w dziedzinach
>>całe mnóstwo się jawi.
>>Ale dajcie im wszystkie
>>pierwiastki co w Ziemi ukryte
>>zobaczcie czy stworzą choćby
>>najmniejszą żywą roślinkę.
>>Mimo wysiłków i starań
>>bezradnie rozłożą ręce
>>choć zgodnie z prawdą potwierdzą
>>że mają inteligencję.
>>Jakże więc można twierdzić,
>>że bezrozumna materia
>>stworzyła rozumne dzieła,
>>skoro inteligentni ludzie
>>są w tej samej kwestii
>>niczym bezradne dzieci.
>>Zatem uczeni panowie i panie
>>logiczny nasuwa się wniosek:
>>za każdą najmniejszą roślinką
>>stoi ktoś wyższy niż człowiek.
>Na tym forum są same snoby nieświadome swojego snobizmu więc nie oczekuj że się zmienią. -> literat.ug.edu.pl/snobizm/0001.htm

> Dziękuję za zdrowy pogląd.
Dziś pod szyldem nauki ludziom można wmówić najzwyklejsze bzdury.
Jak choćby ewolucję, która tak się ma do rozumnego myślenia jak nie przymierzając
wizje senne do faktów. To mniej więcej tak jak idąc ulicą zobaczyć dom i myśleć, że powstał w wyniku przypadkowego działania deszczu, wiatru, mrozu i słońca.
A potem jeszcze zarozumiale głosić to innym a może nawet dać się pokroić, że to prawda. Trudno o większą głupotę.
25-03-2015 11:54 
 Ocena 6 na 6
KORUND (4922 punktów)
>Dziś pod szyldem nauki ludziom można wmówić najzwyklejsze bzdury.
-Idiotom, szczególnie tym religijnym, można wmówić każdą bzdurę, pod każdym szyldem.

>Jak choćby ewolucję, która tak się ma do rozumnego myślenia jak nie przymierzając
>wizje senne do faktów.
-Fakt zachodzenia procesu ewolucji odbiera ci pewność siebie, tego w co wierzysz? Boisz się, że nie pójdziesz do nieba? A może bóg stworzył człowieka poprzez proces ewolucji, jak to sobie tłumaczą kierujący się chciejstwem? Lepiej negować fakty, gdy nie pasują do teorii? Nieco rozsądniejsi "unowocześniają", naciągają teorię, by nie wychodzić na kompletnych durni.

>To mniej więcej tak jak idąc ulicą zobaczyć dom i myśleć, że powstał w wyniku przypadkowego działania deszczu, wiatru, mrozu i słońca.
>A potem jeszcze zarozumiale głosić to innym a może nawet dać się pokroić, że to prawda. Trudno o większą głupotę.
-Nie wiem po co się chwalić ignorancją? Jeżeli pokrewieństwa gatunków, plan budowy ukazujący stopniowe przekształcenia, a nie żadne przypadkowe składanie elementów, martwe geny, które nie spełniają już żadnej funkcji, narządy szczątkowe, wymarłe gatunki, hodowla nowych ras i odmian, paleontologia, anatomia, embriologia, genetyka, w żaden sposób do ciebie nie przemawiają, to i ja nie mam co tracić czasu. Żyj sobie w błogim otępieniu.
25-03-2015 17:55 
 Ocena-4 na 4
Markus57 (0 punktów)
>>Dziś pod szyldem nauki ludziom można wmówić najzwyklejsze bzdury.
>-Idiotom, szczególnie tym religijnym, można wmówić każdą bzdurę, pod każdym szyldem.
>>Jak choćby ewolucję, która tak się ma do rozumnego myślenia jak nie przymierzając
>>wizje senne do faktów.
>-Fakt zachodzenia procesu ewolucji odbiera ci pewność siebie, tego w co wierzysz? Boisz się, że nie pójdziesz do nieba? A może bóg stworzył człowieka poprzez proces ewolucji, jak to sobie tłumaczą kierujący się chciejstwem? Lepiej negować fakty, gdy nie pasują do teorii? Nieco rozsądniejsi "unowocześniają", naciągają teorię, by nie wychodzić na kompletnych durni.
>>To mniej więcej tak jak idąc ulicą zobaczyć dom i myśleć, że powstał w wyniku przypadkowego działania deszczu, wiatru, mrozu i słońca.
>>A potem jeszcze zarozumiale głosić to innym a może nawet dać się pokroić, że to prawda. Trudno o większą głupotę.
>-Nie wiem po co się chwalić ignorancją? Jeżeli pokrewieństwa gatunków, plan budowy ukazujący stopniowe przekształcenia, a nie żadne przypadkowe składanie elementów, martwe geny, które nie spełniają już żadnej funkcji, narządy szczątkowe, wymarłe gatunki, hodowla nowych ras i odmian, paleontologia, anatomia, embriologia, genetyka, w żaden sposób do ciebie nie przemawiają, to i ja nie mam co tracić czasu. Żyj sobie w błogim otępieniu.
>
Paleontologia niczego nie dowiodła poza wymyślaniem coraz bardziej zmyślnych hipotez. Paleontolodzy nieźle sobie żyją z realizacji programów naukowych, które niczego nie dowodzą. Inaczej ma się z embriologią, genetyką czy anatomią. Nauki te dowodzą jak bardzo skomplikowana jest materia zwłaszcza materia ożywiona. Budowa kodu genetycznego wskazuje jak bardzo jest on inteligentnie zaprojektowany. Przy twoim sposobie myślenia powinniśmy oddawać hołd piaskowi, wodzie, pierwiastkom chemicznym bo tak bardzo przewyższają człowieka skoro one potrafiły stworzyć życie a człowiek nie potrafi. Przy takim sposobie myślenia dochodzimy do absurdów. Właściwie to aż dziwne dlaczego ludzie i to wielu naukowców z uporem godnym lepszej sprawy odrzuca spójną i logiczną wiedzę o Bogu jako Stworzycielu; nie wiadomo dlaczego są tak staroświecko uprzedzeni i pyszałkowaci.
25-03-2015 19:54 
 Ocena 5 na 5
KORUND (4922 punktów)
>Paleontologia niczego nie dowiodła poza wymyślaniem coraz bardziej zmyślnych hipotez. Paleontolodzy nieźle sobie żyją z realizacji programów naukowych, które niczego nie dowodzą.
-Ignorantom nie.

>Inaczej ma się z embriologią, genetyką czy anatomią. Nauki te dowodzą jak bardzo skomplikowana jest materia zwłaszcza materia ożywiona. Budowa kodu genetycznego wskazuje jak bardzo jest on inteligentnie zaprojektowany.
-To po co ci martwe geny, owłosienie tam gdzie niczemu już nie służy, 5 palców u stóp? Do hodowli grzybicy? Dlaczego inteligentnie zaprojektowany kod powoduje tyle chorób i dewiacji? Czy inteligentne zaprojektowanie nie powinno polegać na prostocie konstrukcji i wyposażeniu organizmu tylko w to czego potrzebuje? Dlaczego tyle gatunków wymarło?

>Przy twoim sposobie myślenia powinniśmy oddawać hołd piaskowi, wodzie, pierwiastkom chemicznym bo tak bardzo przewyższają człowieka skoro one potrafiły stworzyć życie a człowiek nie potrafi.
-Życie powstaje codziennie, bez udziału czlowieka, z zarodków, nasion, zrodników. To nie mój sposób myślenia, tylko wszystkich, którzy myślą i cokolwiek wymyślili. Skąd pomysł, że wszyscy maja potrzebę składania czemuś, komuś, hołdu? Gdzie widziałeś nagłe stworzenie czegoś z samych pierwiastków? Do czego miałoby to być potrzebne?

>Przy takim sposobie myślenia dochodzimy do absurdów.
-Większych niż twoje dawno nie czytałem.

>Właściwie to aż dziwne dlaczego ludzie i to wielu naukowców z uporem godnym lepszej sprawy odrzuca spójną i logiczną wiedzę o Bogu jako Stworzycielu;
>nie wiadomo dlaczego są tak staroświecko uprzedzeni i pyszałkowaci.
-To zapewne sprawka szatana, kolejne "logiczne" wytłumaczenie dla nadętych religijnych błaznów.
25-03-2015 21:01 
 Ocena-1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>>Paleontologia niczego nie dowiodła poza wymyślaniem coraz bardziej zmyślnych hipotez. Paleontolodzy nieźle sobie żyją z realizacji programów naukowych, które niczego nie dowodzą.
>-Ignorantom nie.
>>Inaczej ma się z embriologią, genetyką czy anatomią. Nauki te dowodzą jak bardzo skomplikowana jest materia zwłaszcza materia ożywiona. Budowa kodu genetycznego wskazuje jak bardzo jest on inteligentnie zaprojektowany.
>-To po co ci martwe geny, owłosienie tam gdzie niczemu już nie służy, 5 palców u stóp? Do hodowli grzybicy? Dlaczego inteligentnie zaprojektowany kod powoduje tyle chorób i dewiacji? Czy inteligentne zaprojektowanie nie powinno polegać na prostocie konstrukcji i wyposażeniu organizmu tylko w to czego potrzebuje? Dlaczego tyle gatunków wymarło?
>>Przy twoim sposobie myślenia powinniśmy oddawać hołd piaskowi, wodzie, pierwiastkom chemicznym bo tak bardzo przewyższają człowieka skoro one potrafiły stworzyć życie a człowiek nie potrafi.
>-Życie powstaje codziennie, bez udziału czlowieka, z zarodków, nasion, zarodników.

Nie rozumiesz, chodzi nie o to z czego teraz powstaje ale o to z czego powstało pierwotnie

To nie mój sposób myślenia, tylko wszystkich, którzy myślą i cokolwiek wymyślili. Skąd pomysł, że wszyscy maja potrzebę składania czemuś, komuś, hołdu? Gdzie widziałeś nagłe stworzenie czegoś z samych pierwiastków? Do czego miałoby to być potrzebne?
Pomińmy sprawę hołdu, chodzi o istotę, czyli o to, że przy takim założeniu materia nieożywiona ma inteligencję i to jest absurdalne.
Nie rozumiesz, według ewolucjonistów życie powstało z materii nieożywionej czyli z pierwiastków?

>>Przy takim sposobie myślenia dochodzimy do absurdów.
>-Większych niż twoje dawno nie czytałem.
Dlaczego ?
>>Właściwie to aż dziwne dlaczego ludzie i to wielu naukowców z uporem godnym lepszej sprawy odrzuca spójną i logiczną wiedzę o Bogu jako Stworzycielu;
>>nie wiadomo dlaczego są tak staroświecko uprzedzeni i pyszałkowaci.
>-To zapewne sprawka szatana, kolejne "logiczne" wytłumaczenie dla nadętych religijnych błaznów.
Szatan nie ma tu nic do rzeczy podobnie jak epitety, chodzi o logiczne zdrowe myślenie; jeśli popełniam błąd chętnie się z niego wycofam tylko nie mam argumentów aby myśleć inaczej, pozdrawiam
25-03-2015 21:55 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)
>Nie rozumiesz, według ewolucjonistów życie powstało z materii nieożywionej czyli z pierwiastków?

Nie z pierwiastków. Ze złożonych białek, aminokwasów, RNA i innych związków organicznych.

Markus57 (0 punktów)
>>Nie rozumiesz, według ewolucjonistów życie powstało z materii nieożywionej czyli z pierwiastków?
>Nie z pierwiastków. Ze złożonych białek, aminokwasów, RNA i innych związków organicznych.
>


zgadza się , nie zmienia to jednak faktu, że jest to materia nieożywiona a ta w konsekwencji składa się z pierwiastków.
25-03-2015 22:54 
 Ocena 4 na 4
TyDraniu (6569 punktów)
>zgadza się , nie zmienia to jednak faktu, że jest to materia nieożywiona a ta w konsekwencji składa się z pierwiastków.

A te z protonów i z neutronów, a w konsekwencji z kwarków.

No faktycznie. Jak mogłem być tak głupi? Takie bogactwo życia nie mogło samo z siebie powstać z dwóch kwarków i leptonu...

26-03-2015 00:13 
 Ocena-2 na 2
Markus57 (0 punktów)
>>zgadza się , nie zmienia to jednak faktu, że jest to materia nieożywiona a ta w konsekwencji składa się z pierwiastków.
>A te z protonów i z neutronów, a w konsekwencji z kwarków.
>No faktycznie. Jak mogłem być tak głupi? Takie bogactwo życia nie mogło samo z siebie powstać z dwóch kwarków i leptonu...
>

istotnie nie mogło, do tego aby tak się stało potrzebna jest inteligencja znacznie przekraczająca możliwości intelektualne człowieka. Dobrze, że jest osoba we wszechświecie, która w prosty i bezpośredni sposób mówi o tym, że jest twórcą życia w tym też człowieka. Aż dziwne, ze tylu ludzi na siłę szuka innej możliwości, jakby były powody aby temu nie wierzyć.
26-03-2015 01:08 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Dobrze, że jest osoba we wszechświecie, która w prosty i bezpośredni sposób mówi o tym, że jest twórcą życia w tym też człowieka. Aż dziwne, ze tylu ludzi na siłę szuka innej możliwości, jakby były powody aby temu nie wierzyć.

Osoba? A czy ta osoba, ktora stworzyla wszechswiat oddycha powietrzem czy czyms innym?

I jest jakies oficjalne nagranie tej niby wypowiedzi, ze ta osoba stworzyla swiat?
26-03-2015 01:23 
 Ocena 3 na 3
błazen (30 punktów)
>>>zgadza się , nie zmienia to jednak faktu, że jest to materia nieożywiona a ta w konsekwencji składa się z pierwiastków.
>>A te z protonów i z neutronów, a w konsekwencji z kwarków.
>>No faktycznie. Jak mogłem być tak głupi? Takie bogactwo życia nie mogło samo z siebie powstać z dwóch kwarków i leptonu...
>>

>istotnie nie mogło, do tego aby tak się stało potrzebna jest inteligencja znacznie przekraczająca możliwości intelektualne człowieka. Dobrze, że jest osoba we wszechświecie, która w prosty i bezpośredni sposób mówi o tym, że jest twórcą życia w tym też człowieka. Aż dziwne, ze tylu ludzi na siłę szuka innej możliwości, jakby były powody aby temu nie wierzyć.

Kolejny religiota, któremu zachciało się komentować. Aż dziw bierze, że szanowni forumowicze
bawią się z takim w kotka i myszkę ;D

A jakie są powody by w coś wierzyć lub nie ?? Masz jakiś czysto egoistyczny interes i sobie coś ubzdurałeś.
26-03-2015 08:17 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>Pomińmy sprawę hołdu, chodzi o istotę, czyli o to, że przy takim założeniu materia nieożywiona ma inteligencję i to jest absurdalne.
>Nie rozumiesz, według ewolucjonistów życie powstało z materii nieożywionej czyli z pierwiastków?

-Tak, wszystko powstało z materii nieożywionej. Do czego potrzebna tu inteligencja? Czy ona sama coś tworzy? Skąd wziął się twój stworzyciel, który jest niby taki "logiczny"? Sam z siebie? Zrobił czary mary, pstryknął palcami, wypowiedział magiczne słowo w próżnię i stało się? To jest logika? Gdy czegoś nie wiemy to logiczne jest wymyślanie bytu, który jakoś to zrobił? Gdy ktoś w to nie wierzy jest pyszałkiem?
-Najpierw muszą powstać związki organiczne, a do tego potrzebne są te nieorganiczne, trochę energii + węgiel. To się dzieje bez ludzi i bez boga, bez jakiejkolwiek inteligencji, wystarczą prawa fizyki.
26-03-2015 08:53 
 Ocena 3 na 3
błazen (30 punktów)
>>Pomińmy sprawę hołdu, chodzi o istotę, czyli o to, że przy takim założeniu materia nieożywiona ma inteligencję i to jest absurdalne.
>>Nie rozumiesz, według ewolucjonistów życie powstało z materii nieożywionej czyli z pierwiastków?
>-Tak, wszystko powstało z materii nieożywionej. Do czego potrzebna tu inteligencja? Czy ona sama coś tworzy? Skąd wziął się twój stworzyciel, który jest niby taki "logiczny"? Sam z siebie? Zrobił czary mary, pstryknął palcami, wypowiedział magiczne słowo w próżnię i stało się? To jest logika? Gdy czegoś nie wiemy to logiczne jest wymyślanie bytu, który jakoś to zrobił? Gdy ktoś w to nie wierzy jest pyszałkiem?
>-Najpierw muszą powstać związki organiczne, a do tego potrzebne są te nieorganiczne, trochę energii + węgiel. To się dzieje bez ludzi i bez boga, bez jakiejkolwiek inteligencji, wystarczą prawa fizyki.
>

Z niecierpliwością czekam na następny wpis tego "filozofa". "KTOŚ przecież nadał te prawa fizyki etc."

Pomijając istotę BIG BANGU, te prawa "ponoć" wyskoczyły z dziurki i hopla. Za tą dziurką tych "KTOŚ-ów" mogło być równie wielu. Cześć z nas stara się przynajmniej zrozumieć istotę TU i TERAZ.
26-03-2015 09:08 
 Ocena-1 na 1
Markus57 (0 punktów)
>>>Pomińmy sprawę hołdu, chodzi o istotę, czyli o to, że przy takim założeniu materia nieożywiona ma inteligencję i to jest absurdalne.
>>>Nie rozumiesz, według ewolucjonistów życie powstało z materii nieożywionej czyli z pierwiastków?
>>-Tak, wszystko powstało z materii nieożywionej. Do czego potrzebna tu inteligencja? Czy ona sama coś tworzy? Skąd wziął się twój stworzyciel, który jest niby taki "logiczny"? Sam z siebie? Zrobił czary mary, pstryknął palcami, wypowiedział magiczne słowo w próżnię i stało się? To jest logika? Gdy czegoś nie wiemy to logiczne jest wymyślanie bytu, który jakoś to zrobił? Gdy ktoś w to nie wierzy jest pyszałkiem?
>>-Najpierw muszą powstać związki organiczne, a do tego potrzebne są te nieorganiczne, trochę energii + węgiel. To się dzieje bez ludzi i bez boga, bez jakiejkolwiek inteligencji, wystarczą prawa fizyki.
>>
>Z niecierpliwością czekam na następny wpis tego "filozofa". "KTOŚ przecież nadał te prawa fizyki etc."
>Pomijając istotę BIG BANGU, te prawa "ponoć" wyskoczyły z dziurki i hopla. Za tą dziurką tych "KTOŚ-ów" mogło być równie wielu. Cześć z nas stara się przynajmniej zrozumieć istotę TU i TERAZ.
Dziękuję za zdrową, mądrą odpowiedz, chociaż proponuję szanować każdego inaczej myslacego, bez z epitetów
26-03-2015 09:49 
 Ocena 2 na 2
błazen (30 punktów)
>>>>Pomińmy sprawę hołdu, chodzi o istotę, czyli o to, że przy takim założeniu materia nieożywiona ma inteligencję i to jest absurdalne.
>>>>Nie rozumiesz, według ewolucjonistów życie powstało z materii nieożywionej czyli z pierwiastków?
>>>-Tak, wszystko powstało z materii nieożywionej. Do czego potrzebna tu inteligencja? Czy ona sama coś tworzy? Skąd wziął się twój stworzyciel, który jest niby taki "logiczny"? Sam z siebie? Zrobił czary mary, pstryknął palcami, wypowiedział magiczne słowo w próżnię i stało się? To jest logika? Gdy czegoś nie wiemy to logiczne jest wymyślanie bytu, który jakoś to zrobił? Gdy ktoś w to nie wierzy jest pyszałkiem?
>>>-Najpierw muszą powstać związki organiczne, a do tego potrzebne są te nieorganiczne, trochę energii + węgiel. To się dzieje bez ludzi i bez boga, bez jakiejkolwiek inteligencji, wystarczą prawa fizyki.
>>>
>>Z niecierpliwością czekam na następny wpis tego "filozofa". "KTOŚ przecież nadał te prawa fizyki etc."
>>Pomijając istotę BIG BANGU, te prawa "ponoć" wyskoczyły z dziurki i hopla. Za tą dziurką tych "KTOŚ-ów" mogło być równie wielu. Cześć z nas stara się przynajmniej zrozumieć istotę TU i TERAZ.
>Dziękuję za zdrową, mądrą odpowiedz, chociaż proponuję szanować każdego inaczej myslacego, bez z epitetów

Przepraszam za epitety, ale takich wątków na tym forum było już od groma.

Proponuje zastanowić się nad zagadnieniem "z jakich względów i jaki mam w tym osobisty cel", by przekonywać innych do swoich racji(rewelacji).
Markus57 (0 punktów)
>>>>>Pomińmy sprawę hołdu, chodzi o istotę, czyli o to, że przy takim założeniu materia nieożywiona ma inteligencję i to jest absurdalne.
>>>>>Nie rozumiesz, według ewolucjonistów życie powstało z materii nieożywionej czyli z pierwiastków?
>>>>-Tak, wszystko powstało z materii nieożywionej. Do czego potrzebna tu inteligencja? Czy ona sama coś tworzy? Skąd wziął się twój stworzyciel, który jest niby taki "logiczny"? Sam z siebie? Zrobił czary mary, pstryknął palcami, wypowiedział magiczne słowo w próżnię i stało się? To jest logika? Gdy czegoś nie wiemy to logiczne jest wymyślanie bytu, który jakoś to zrobił? Gdy ktoś w to nie wierzy jest pyszałkiem?
>>>>-Najpierw muszą powstać związki organiczne, a do tego potrzebne są te nieorganiczne, trochę energii + węgiel. To się dzieje bez ludzi i bez boga, bez jakiejkolwiek inteligencji, wystarczą prawa fizyki.
>>>>
>>>Z niecierpliwością czekam na następny wpis tego "filozofa". "KTOŚ przecież nadał te prawa fizyki etc."
>>>Pomijając istotę BIG BANGU, te prawa "ponoć" wyskoczyły z dziurki i hopla. Za tą dziurką tych "KTOŚ-ów" mogło być równie wielu. Cześć z nas stara się przynajmniej zrozumieć istotę TU i TERAZ.
>>Dziękuję za zdrową, mądrą odpowiedz, chociaż proponuję szanować każdego inaczej myslacego, bez z epitetów
>Przepraszam za epitety, ale takich wątków na tym forum było już od groma.

>Proponuje zastanowić się nad zagadnieniem "z jakich względów i jaki mam w tym osobisty cel", by przekonywać innych do swoich racji(rewelacji).
Cel jest taki aby dojść do prawdy, bo mnóstwo ludzi żyje w błędzie i przez to ich życie jest na niższym poziomie.
26-03-2015 14:30 
 Ocena 1 na 1
błazen (30 punktów)
>Cel jest taki aby dojść do prawdy, bo mnóstwo ludzi żyje w błędzie i przez to ich życie jest na niższym poziomie.

Litości, a czym niby jest ta "prawda" ? I dlaczego sądzisz, że ich życie jest na niższym poziomie ?

Ja sobie wierzę w "Krążący spodek na orbicie marsa" i jest mi z tym osobiście KU...WSKO DOBRZE.
26-03-2015 17:15 
 Ocena 2 na 2
błazen (30 punktów)
Tak na sam koniec dodam, że "prawda" którą chcesz zarazić forumowiczów.
Większość traktuje mniej więcej tak... (ojciec satrapa to i syn zombi, oraz do tego jakiś upiorny duszek).
Nie bez powodu ta "prawda" przyjęła się ochoczo w naszym rejonie geograficznym.
Gdzie większość nadużywa tego i owego. Później dramaty w rodzinach (bo ojciec czy matka oddziałuje psychicznie w mniej lub bardziej niekorzystny sposób na dzieci etc.)
Raz jest dobrze a raz nie, to niemalże tak jak w tych "prawdach" na które się powołujesz.
Później te dzieci same powielają schematy, a część z nich już w dorosłym życiu OFIARNIE tudzież ALTRUISTYCZNIE poświęca się innym.
Nie widzisz podobieństw ?
Część z nas odrzuciła "tą" czy inną "prawdę", bo dyskutowanie co jest prawdziwe a co nie, jest pozbawione sensu.

Chyba że jesteś adeptem od "tych" co te "prawdy" chcą na siłę upchnąć innym, i czerpać z tego kokosy.
I wreszcie odpowiedz sobie sam... "czy na tym forum znajdziesz potencjalne ofiary".
26-03-2015 22:45 
 Ocena-2 na 2
Markus57 (0 punktów)
>>Cel jest taki aby dojść do prawdy, bo mnóstwo ludzi żyje w błędzie i przez to ich życie jest na niższym poziomie.
>Litości, a czym niby jest ta "prawda" ? I dlaczego sądzisz, że ich życie jest na niższym poziomie ?
>Ja sobie wierzę w "Krążący spodek na orbicie marsa" i jest mi z tym osobiście KU...WSKO DOBRZE.
> to nie prawda wymyślona przez człowieka, zawarta jest w Biblii i pochodzi od Boga i Stwórcy wszechrzeczy. Bóg ją podaje na kartach Biblii ale nikogo do niej nie zmusza.
Odwołuje się przy tym do tego co nam sam wszczepił pewnej miary mądrości, skromności, pokory , które to przymioty są niezbędne aby zdać sobie sprawę że najlepszym rozwiązaniem dla pojedynczej osoby i całych narodów jest Jego kierownictwo. Po to dał nam zdolność rozumienia abyśmy świadomie Go potrzebowali dla naszego dobra, choć wielu może nawet z tego nie zdawać sobie sprawy myśląc, że sam dam sobie radę i nikogo takiego jak Bóg nie potrzebuję. Ale nie jest to przejaw skromności, raczej pychy, zadufania w sobie a takie osoby nie poznają ani prawdy ani Boga.
błazen (30 punktów)
>>>Cel jest taki aby dojść do prawdy, bo mnóstwo ludzi żyje w błędzie i przez to ich życie jest na niższym poziomie.
>>Litości, a czym niby jest ta "prawda" ? I dlaczego sądzisz, że ich życie jest na niższym poziomie ?
>>Ja sobie wierzę w "Krążący spodek na orbicie marsa" i jest mi z tym osobiście KU...WSKO DOBRZE.
>> to nie prawda wymyślona przez człowieka, zawarta jest w Biblii i pochodzi od Boga i Stwórcy wszechrzeczy. Bóg ją podaje na kartach Biblii ale nikogo do niej nie zmusza.
>Odwołuje się przy tym do tego co nam sam wszczepił pewnej miary mądrości, skromności, pokory , które to przymioty są niezbędne aby zdać sobie sprawę że najlepszym rozwiązaniem dla pojedynczej osoby i całych narodów jest Jego kierownictwo. Po to dał nam zdolność rozumienia abyśmy świadomie Go potrzebowali dla naszego dobra, choć wielu może nawet z tego nie zdawać sobie sprawy myśląc, że sam dam sobie radę i nikogo takiego jak Bóg nie potrzebuję. Ale nie jest to przejaw skromności, raczej pychy, zadufania w sobie a takie osoby nie poznają ani prawdy ani Boga.
>
Pozostaje im WÓDKA !!! Wtedy poznają, uwierz mi

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365