Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wszyscy będziemy potępieni.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
07-11-2016 19:50handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
Wszyscy będziemy potępieni.
Ocena 1 na 1
Większość religii (acz mogę się mylić) wymaga przestrzegania zasad konkretnej religii, by osiągnąć jakąś nagrodę w przeciwnym razie spotkamy się karą. Gdyby przyjąć, że każda religia jest prawdziwa, (to żadna nie jest) to pozostałe są błędne. Więc jeżeli tak by było to wszystkie religie by się wykluczały na zasadzie "prawdziwości". A więc jeżeli by tak było to odmienność religii świadczy o tym, że żadna nie jest prawdziwa bądź istnieje jedna prawdziwa. Jednak nawet ta jedna "załóżmy" prawdziwa różni się metodą "praktykowania" więc również wew. się wykluczają.

Czy zatem praktykowanie religii "dowolnej" jest drogą do zbawienia?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Czy zatem praktykowanie religii "dowolnej" jest drogą do zbawienia?
Masz na myśli drogę z wertepami, na której obowiązują specyficzne przepisy i stoją dziwne bramki w których uiszcza się opłaty?
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>Czy zatem praktykowanie religii "dowolnej" jest drogą do zbawienia?
>na której obowiązują specyficzne przepisy i stoją dziwne bramki w których uiszcza się opłaty?
twoje pytanie jest całkiem zabawne, ale nie uwzględnia kontekstu zdania.
07-11-2016 21:46 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)

>twoje pytanie jest całkiem zabawne, ale nie uwzględnia kontekstu zdania.
Grabarz uwzględni jak Ci łopatą w dupe da za odpowiednią opłatą. Ot i całe zbawienie.
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)

Cytat:

jeżeli religia A jest prawdziwa, to B i C są fałszywe. Jeżeli C jest prawdziwa B i A są fałszywe. Proste - wzajemnie się wykluczają.

ekumenizm. chyba dlatego nie mogą się dogadać.
07-11-2016 22:04 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
A nie możesz przyjąć, że wszystkie są fałszywe?
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>A nie możesz przyjąć, że wszystkie są fałszywe?
przeczytaj pierwszy post.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Czy zatem praktykowanie religii "dowolnej" jest drogą do zbawienia?
Praktykowanie religii nie jest konieczne, drogą do zbawienia jest miłość.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>Czy zatem praktykowanie religii "dowolnej" jest drogą do zbawienia?
>Praktykowanie religii nie jest konieczne, drogą do zbawienia jest miłość.

nie tak do końca. jeżeli religia A wklucza B i C. i tak wzajemnie się wykluczają skąd mamy wiedzieć, że miłość jest warunkiem? co o tym mówi? osobiste przekonania nie są żadnym argumentem.
08-11-2016 09:12 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Praktykowanie religii nie jest konieczne, drogą do zbawienia jest miłość.
>nie tak do końca. jeżeli religia A wklucza B i C. i tak wzajemnie się wykluczają skąd mamy wiedzieć, że miłość jest warunkiem? co o tym mówi?
Życie.
>osobiste przekonania nie są żadnym argumentem.
Są.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jużnieborek (579 punktów)
Zbawienie to pojęcie nie istniejące poza religią, wiec skoro uznałeś wszystkie religie za błędne, to czym ono jest?
Pan Leming (674 punktów)
>Czy zatem praktykowanie religii "dowolnej" jest drogą do zbawienia?
Drogą do zbawienia jest religia Toruńsko-Smoleńska. Jak ktoś twierdzi inaczej to Żyd!

www.focus.pl/przyroda/kto-wrobil-lemingi-11157
ZaKotem (8733 punktów)
>Większość religii (acz mogę się mylić) wymaga przestrzegania zasad konkretnej religii, by osiągnąć
>jakąś nagrodę w przeciwnym razie spotkamy się karą.

No nie wiem, czy większość. Obecnie to raczej niemodne. Katolicyzm już otwarcie głosi zbawienie pogan. Islam zawsze dopuszczał do życia wiecznego chrześcijan i żydów, a co bardziej otwarci muzułmanie czasem już z cicha bąkają, że i innym Allah odpuści, że błądzą. Hinduizm nigdy nie głosił monopolu. Oczywiście kaznodzieje gloszacy wyłączność swojej religii są najgłośniejsi, a do tego medialni, bo każdy chce pooglądać wariata. Ale taka postawa jest pospolita jedynie wśród ludów nie całkiem jeszcze cywilizowanych.

>Gdyby przyjąć, że każda religia jest prawdziwa,
>(to żadna nie jest) to pozostałe są błędne. Więc jeżeli tak by było to wszystkie religie by się
>wykluczały na zasadzie "prawdziwości". A więc jeżeli by tak było to odmienność religii świadczy o
>tym, że żadna nie jest prawdziwa bądź istnieje jedna prawdziwa. Jednak nawet ta jedna "załóżmy"
>prawdziwa różni się metodą "praktykowania" więc również wew. się wykluczają.
>Czy zatem praktykowanie religii "dowolnej" jest drogą do zbawienia?

To zależy, czy prawdziwą religią jest ta, która wymaga wyłączności oraz przestrzegania jej w każdym szczególe. Wtedy tak. Jeśli zaś prawdziwa jest taka, która tego nie wymaga, wtedy nie. Rozważmy jeszcze taką możliwość: do piekła idą ci i tylko ci, którzy za warunek zbawienia uważają wyznawanie ich religii. To wszak też MOŻE być prawdą.
08-11-2016 15:54 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Rozważmy jeszcze taką możliwość: do piekła idą ci i tylko ci,
> którzy za warunek zbawienia uważają wyznawanie ich religii. To wszak też MOŻE być prawdą

.. podobną, że gdzieś tam we wszechświecie orbituje czajniczek Russela
pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella

Można wierzyć w potępienie innowierców, czy też nawet członków własnej religii (jeśli nie wypełniają należycie ich zakazów / nakazów) tyle, że ta wiara szkodzi i staje się niepopularna.
To odwieczny problem wizjonerów apokalipsy: chcieliby, aby szły za ich genialnymi wizjami miliony a idzie garstka, albo zgoła nikt.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
oportunista (1711 punktów)
Aleś namotał. Zabawny jest pogląd, że dowodem nieprawdziwości religii jest ich mnogość. Tak sobie myślę, że tak po prawdzie, każdy z nas wierzy po swojemu, nawet ci niby niewierzący też wierzą w coś tam. Ich wiara jest najprawdziwsza na świecie, nawet wtedy gdy nie oczekują żadnej nagrody. Wiara to coś co siedzi nam w głowie i steruje naszymi myślami, czynami i całym naszym jestestwem. Stoimy na przystanku czekając na autobus, mamy nadzieję, że przyjedzie punktualnie, gdy się spóźnimy liczymy na to, że i on będzie opóźniony, gdy się spóźnia, czekamy wierząc, że mimo wszystko przyjedzie. Wszystko kręci się wokół naszych oczekiwań, pragnień, nadziei podsycanych wiarą, nie tą zinstytucjonalizowaną, ale tą siedzącą nam w głowie, ukształtowaną w nas przez naszych rodziców i środowisko, przez nasze fanaberie i charakter. Każda nasza wiara jest podlana religią, jest najprawdziwsza i najważniejsza dla nas, funkcjonuje zupełnie obok troski o nagrodę czy karę. Aby zaistniało coś takiego jak droga do zbawienia, musimy to sami sobie wykoncypować, nawet wtedy gdy podążamy za gotowym szablonem proponowanym przez religie. Nasze poznanie kończy się w momencie śmierci, co dalej, to tylko wymysły naszego mózgu, który nie jest w stanie zaakceptować własnego końca. No przecież jesteśmy tak wspaniali, że niemożebnym jest aby taki geniusz zdechł.
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Aleś namotał. Zabawny jest pogląd, że dowodem nieprawdziwości religii jest ich mnogość.

według mnie tak. ponieważ każda religia zakłada, że trzeba ją praktykować i żyć według jakiś ustalonych zasad, żeby być zbawionym. każda religia jest autonomiczna względem innych.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>według mnie tak. ponieważ każda religia zakłada, że trzeba ją praktykować
Religia Prawdy tego nie zakłada:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2016 14:46 
 Ocena 2 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> każda religia zakłada, że trzeba ją praktykować i żyć według
> jakiś ustalonych zasad, żeby być zbawionym. każda religia jest
> autonomiczna względem innych

Gdybyś był ciekaw (lub inni forumowicze) założeń Religii Prawdy i jej Głosiciela - oto one wraz z uzasadnieniami
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,659636#w659906

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Gdybyś był ciekaw (lub inni forumowicze) założeń Religii Prawdy i jej Głosiciela - oto one wraz z uzasadnieniami
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,659636#w659906
Gdybyś był ciekaw prawdziwych założeń Religii Prawdy, a nie tych przekłamań przywołanych przez JG:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,659636#w660012
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2016 16:09 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262

Ten link jest parę cm wyżej, powtarzasz się w rażący sposób.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
Ignoruję trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i krytykowanie, a nie konstruktywna dyskusja.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2016 16:34 
 Ocena 1 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Skoro zwrócenie ci uwagi że coś wyfantazjowałeś, myliłeś się, czy też niepotrzebnie się powtarzasz jest dla ciebie dokuczaniem - nie mam pytań.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-11-2016 16:38 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Zamieszczasz konfabulacje i krytykujesz zamieszczenie linku - jesteś trollem.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-11-2016 19:22 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Zamieszczasz konfabulacje i krytykujesz zamieszczenie linku - jesteś trollem.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,727281#w727636

Że tak przypomnę, bo coś się troll rozpędził.

Swoją drogą zobaczcie na niego. Duch Prawdy - człowiek, który potwierdza to o czym piszę i jest hiperbolą plebsu. U niego akurat zadziałał mechanizm zbawiania, który bierze się z poczucia bycia maksymalnie bezwartościowym. Ten mechanizm to maksymalne okłamywanie siebie. Ten atencyjny troll domaga się poklasku, ale powiela tylko mechanizm, przez który inni go odrzucają. Tanie hasełka do nikogo nie trafiają, a braki w logice i podstawowej wiedzy i egocentryzm, oraz mechanizmy racjonalizacji są jak u małego dziecka. Do tego właśnie prowadzi ciężkie życie, brak miłości, wrodzone defekty, brak odpowiednich nauczycieli i wzorców. Mózg żeby nie generować cierpienia okłamuje się i wypiera niewygodne fakty. Kto jest więc za to odpowiedzialny?
10-11-2016 07:25 
 0 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zamieszczasz konfabulacje

Krytykuję konfabulacje. To różnica.

> krytykujesz zamieszczenie linku

Zwróciłem tylko uwagę, że się ordynarnie powtarzasz. To obiektywna prawda, a ty jak mniemałem prawdę szanujesz.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
Bóg rozstrzygnie.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bóg rozstrzygnie

Jeśli istnieje jako osoba, to tak.
Z tym że nic na to nie wskazuje.
10-11-2016 09:33 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Z tym że nic na to nie wskazuje.
No to hulaj Głodzik.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-11-2016 09:37 
 0 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>No to hulaj Głodzik.

I will do my best, also for you (zrobię co dla mnie i dla ciebie nalepsze).
Tego możesz być Mankiewicz pewien.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Mankiewicz

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-11-2016 09:49 
 0 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>

Chrystus, BÓG DUCH, Nauczyciel Świata, Ahura Mazda, Mahajana Siunjata, Mainju Spenta, Bodhisattwa Mandziuśri, Sawarni Manu, Mesjasz, Mana, Manah Wohu, Manda Dehaiji, Ósma Manwantara - Głowa Dni, Świetlisty Posłaniec, Pocieszyciel, Miłująca Dobroć, Duch Święty, Dobra Myśl, Syn Życia, Duch Światłości, Medium Boga, Pomazaniec Boga, Głos Prawdy, Mikołaj

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
10-11-2016 09:56 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Ale pomieszałeś, jeszcze lepiej niż Andrzej51.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-11-2016 09:57 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Świetlisty Posłaniec oświeciłby bliźnich gdzie pomieszali

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
10-11-2016 10:05 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
W tym miesiącu miną 2 lata jak świecę i nie widzisz...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-11-2016 10:08 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Absolutnie widzę, łuna aberracji bije od ciebie na kilometr.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
O ja nie mogę, ale masz wizje, ja takich nie miałem nawet wtedy, gdy Bóg mnie nawiedził.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-11-2016 10:27 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Czyżby Mandziuśri? Ja nie miałem wizji palącej się wody..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
Ja też nie.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ja też nie.

Wszystko jest tu skrzętnie uwiecznione, a kto ma oczy i rozum - niechaj czyta

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ja też nie.

Wizji "mi" na początku zania również nie miałeś? Wow!

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wizji "mi" na początku zania również nie miałeś? Wow!
Mi twoja zania do szczęścia nie potrzebna.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Ps. Dłobneł się dołączył, więc dalej to już sobie z nim trolluj. Pa.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> (..) zania

Dzięki.
Zawsze podziękuję za zwrócenie mi uwagi na moje literówki, a co do zwracania mi uwagi na błędy czy to gramatyczne, logiczne czy merytoryczne - jestem za to dozgonnie wdzięczny i b. to doceniam.

Wdzięczność.. co za trudne słowo, o 'mi-człowieku trzeciego sortu'
Papa!

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
10-11-2016 10:50 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Świetlisty Posłaniec

Taki z niego "posłaniec", jak ze mnie Dłobneł (www.racjonalista.pl/forum.php/s,679221#w680045).

Dłobneł, hłabia
10-11-2016 10:53 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
'czystsza atmosfera' i 'cebulowe krążki' - chwilowo zapomniałem o tym.
Hihihi

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Taki z niego "posłaniec", jak ze mnie Dłobneł (www.racjonalista.pl/forum.php/s,679221#w680045).
>Dłobneł, hłabia
A nie klaun?:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,727157#w727179

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-11-2016 12:53 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>Taki z niego "posłaniec", jak ze mnie Dłobneł (www.racjonalista.pl/forum.php/s,679221#w680045).
>>Dłobneł, hłabia
>A nie klaun?:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,727157#w727179

A nie osioł?

Drobner, sylogiczny
09-11-2016 21:23 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
Każda nasza wiara jest podlana religią,...

To raczej religie są podlane fałszywą wiarą w istnienie urojonych bytów i zdarzeń. Czym innym jest nasza wiara w jutrzejszy wschód słońca, a wiara np. w zmartwychwstanie czy stwórcę wszechświata: ta pierwsza jest jakimś wnioskiem z doświadczenia i dotyczy doświadczenia, ta druga natomiast przypisuje realność urojeniom i z doświadczeniem nie ma nic wspólnego.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
09-11-2016 23:06 
 Ocena 1 na 1
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Każda nasza wiara jest podlana religią,...
>To raczej religie są podlane fałszywą wiarą w istnienie urojonych bytów i zdarzeń. Czym innym jest nasza wiara w jutrzejszy wschód słońca, a wiara np. w zmartwychwstanie czy stwórcę wszechświata: ta pierwsza jest jakimś wnioskiem z doświadczenia i dotyczy doświadczenia, ta druga natomiast przypisuje realność urojeniom i z doświadczeniem nie ma nic wspólnego.

ależ to doświadczenie jest wynikiem ograniczonej ilości prób. dlaczego zakłada się że istnienia Boga nie można dowieść naukowo? na przykład jak tłumaczysz zjawiska, które wydarzyły się w Fatimie kiedy "rzekoma" Matka Boża objawiła się trójce dzieci?

w ogóle to jest arcy ciekawe w jaki sposób można dowieść że Bóg istnieje bez odkrywania Jego postaci i czy jest to możliwe?

ludzie wydają miliony, jak nie miliardy dolarów, żeby nawiązać kontakt z obcą cywilizacją. jakie mamy dowody na istnienie obcej cywilizacji?

równanie drake


10-11-2016 08:46 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>ludzie wydają miliony, jak nie miliardy dolarów, żeby nawiązać kontakt z obcą cywilizacją.

Gdzie żeś ty widział te milijony? Wydaje się wielkie pieniądze na eksplorację kosmosu, a jeśli jakiś projekt przypadkiem daje się wykorzystać do poszukiwania obcych cywilizacji TANIM KOSZTEM, no to się przypadkiem wykorzystuje. Nie istniał nigdy żaden statek kosmiczny ani żadne urządzenie naziemne którego głównym celem byłoby poszukiwanie kosmitów. To było co najwyżej przy okazji innych zadań, a koszty tego pobocznego zadania były minimalne.
10-11-2016 10:06 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>ależ to doświadczenie jest wynikiem ograniczonej ilości prób.

Nie w tym problem: chodzi o to, że od jednego doświadczenia przechodzimy do innego o analogicznej strukturze czasoprzestrzennej. Jedną z przesłanek takiego rozumowania jest założenie cykliczności pewnych zjawisk przyrody, przejście od tego świata do tego świata: wniosek nie jest nie z tej ziemi.

>dlaczego zakłada się że istnienia Boga nie można dowieść naukowo?

Nic takiego się nie zakłada. Problem boga po prostu się nie pojawia, podobnie jak nie ma problemu dowodzenia istnienia wielu innych fantasmagorii. To problem psychologii, psychiatrii, socjologii, polityki, religioznawstwa,...

Cytat:
Tajemnicą i prapodstępem mnichów wszystkich krajów i czasów, czy nazwiemy ich braminami, czy mahometanami, czy buddystami, czy chrześcijanami, jest głęboka znajomość psychiki ludzkiej. Poznali oni i ocenili siłę i żywotność potrzeby metafizycznej człowieka i rozgłaszają, że posiadają możność jej zaspokojenia, gdyż w drodze łaski nadprzyrodzonej otrzymali rozwiązanie zagadki...


A. Schopenhauer, O religii.

>na przykład jak tłumaczysz zjawiska, które wydarzyły się w Fatimie...

Nie mam potrzeby tłumaczeń tego rodzaju urojeń. Nigdy zdarzenia, a raczej doniesienia na temat tego rodzaju zdarzeń nie stanowią przesłanek moich przekonań. Jedna baba drugiej babie...to mniej więcej metodologia tego rodzaju enuncjacji, ze zmartwychwstaniem boga włącznie.

>w ogóle to jest arcy ciekawe w jaki sposób można dowieść że Bóg istnieje...

Aby dowodzić istnienia czegoś, trzeba najpierw dobrze prześledzić konstrukcję tego pojęcia. Co do boga - to naiwna antropomorfizacja. Weź chociażby ideę stworzenia: szewc robi buty, bóg robi świat. Metafora, nic więcej. Nie ma problemu dowodu istnienia boga, ale jest problem urojenia boga.

>jakie mamy dowody na istnienie obcej cywilizacji?

To zupełnie inna sprawa. Inne formy życia (ewentualnie cywilizacji) mieszczą się w naturalistycznej koncepcji świata. Być może będzie tak, jak z dowodami w nauce: odkrycia poprzedzały długie badania (np. promieniowanie X), czasami zaś rozstrzygał zwykły przypadek.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-11-2016 04:20 
 Ocena 1 na 1
Jan Bednarski (1879 punktów)

>Tajemnicą i prapodstępem mnichów wszystkich krajów i czasów, czy nazwiemy ich braminami, czy >mahometanami, czy buddystami, czy chrześcijanami, jest głęboka znajomość psychiki ludzkiej. >Poznali oni i ocenili siłę i żywotność potrzeby metafizycznej człowieka i rozgłaszają, że >posiadają możność jej zaspokojenia, gdyż w drodze łaski nadprzyrodzonej otrzymali rozwiązanie >zagadki...

>A. Schopenhauer, O religii.

Na Schopenhauerze to ja się akurat troszkę znam i nie wydaje mi się, żeby był jakimś wielkim wrogiem religii, a religie chrześcijańską to akurat wysoko cenił. Życie mnichów jako "zaprzeczenie woli" Schopenhauer by pochwalił, Diogenesa w beczce zresztą też. To tylko kilka fragmentów, które na szybko udało mi się odnaleźć:

Cytat:
Cierpienie - to faktycznie proces oczyszczenia i najczęściej tylko dzięki niemu człowiek zostaje uzdrowiony, tj. powraca z manowców woli życia. Stosownie też do tego w budujących księgach chrześcijańskich rozważa się tak często uzdrawiającą moc krzyża i cierpienia, w ogóle zaś nader słusznie, że symbolem religii chrześcijańskiej jest krzyż - narzędzie cierpienia, a nie działania. Co więcej, już tak filozoficzny, chociaż jeszcze żydowski Kohelet mówi słusznie: "Lepsze jest strapienie niż śmiech, bo przy smutnym obliczu serce szlachetnieje". Pokazałem cierpienie jako do pewnego stopnia surogat cnoty i świętość; tutaj muszę jednak śmiało powiedzieć, że po dokładnym rozważeniu wszystkiego powinniśmy bardziej spodziewać się naszego zbawienia i wyzwolenia po tym, co wycierpimy, niż po tym co uczynimy.


Cytat:
Natomiast u mnie wolą, czyli najgłębszą istotą świata, nie jest bynajmniej Jehowa, niejako jest nią raczej ukrzyżowany Zbawiciel albo ukrzyżowany łotr, jak popadnie; zgodnie z tym etyka moja pokrywa się na wskroś z etyką chrześcijańską, i to z jej tendencją najwyższą.


Cytat:
Duchem Świętym jest zdecydowanie zaprzeczenie woli życia: człowiekiem, w którym ukazuje się ona in concreto jest Syn. Jest on tożsamy z wolą potwierdzającą życie i na skutek tego przejawem woli tworzącej świat naoczny, tj. Ojca , a to mianowicie, gdyż potwierdzenie i zaprzeczenie jednej i tej samej woli są jej przeciwstawnymi aktami, a jej możność jednego i drugiego jest wolnością.


>To zupełnie inna sprawa. Inne formy życia (ewentualnie cywilizacji) mieszczą się w naturalistycznej koncepcji świata. Być może będzie tak, jak z dowodami w nauce: odkrycia poprzedzały długie badania (np. promieniowanie X), czasami zaś rozstrzygał zwykły przypadek.

Nie kłam. Promienie X zostały odkryte przez przypadek, tak jak niemal wszystko. Gdyby przypadkowo w laboratorium nie leżała płytka z platynocyjankiem baru to Roentgen niczego by nie odkrył.

.
11-11-2016 18:34 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Na Schopenhauerze to ja się akurat troszkę znam i nie wydaje mi się, żeby był jakimś wielkim wrogiem religii, a religie chrześcijańską to akurat wysoko cenił.

Nie napisałem, że Sch. był wrogiem religii. Nie był rzecznikiem mieszania wiedzy i wiary. Większą wartość przypisywał wiedzy: gdy obydwie zderzą się, wiara się kruszy, zaś religia to jego zdaniem owoc niewiedzy. Co do oceny religii w ogóle i chrześcijaństwa w szczególności jego sądy są różne, ale generalnie nie są pochlebne: połączenie Starego i Nowego Testamentu uważał za absurdalne, ale pewna doza absurdu i złudzenia jest człowiekowi potrzebna. Nie sadzę, aby taka opinia była wysoką oceną chrześcijaństwa. Z punktu widzenia politycznego religie uważał za kulę inwalidzką konstytucji (dobry morał dla naszych religijnych politykierów). Itp., itd. Odsyłam do jego książeczki O religii, oraz do całego kontekstu jego systemu.

>Życie mnichów jako "zaprzeczenie woli" Schopenhauer by pochwalił,...

Zgoda, ale mistyków chrześcijańskich i nauk wedanty łączy jego zdaniem to, że dla tych, którzy dotarli do doskonałości, religijny rytuał jest zbędny.

>To tylko kilka fragmentów, które na szybko udało mi się odnaleźć...

Żonglerka cytatami to żadna interpretacja, nawet gdyby zebrać je wszystkie.

>Nie kłam. Promienie X zostały odkryte przez przypadek...

Nie kłamię. Mówilibyśmy o przypadku, gdyby promienie X zostały odkryte przez chłopa w stodole, a nie przez fizyka w laboratorium. Wielu naukowców badało problem:

Cytat:
Do najważniejszych badaczy promieni rentgenowskich należeli William Crookes, Johann Wilhelm Hittorf, Eugen Goldstein, Heinrich Hertz, Philipp Lenard, Hermann von Helmholtz, Thomas Edison, Nikola Tesla, Charles Barkla, oraz Wilhelm Röntgen.


Krótka historia owego "przypadku":

pl.wikipedia.org/wiki/Promieniowanie_rentgenowskie

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-11-2016 18:44 
 Ocena 1 na 1
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>>dlaczego zakłada się że istnienia Boga nie można dowieść naukowo?
>Nic takiego się nie zakłada. Problem boga po prostu się nie pojawia, podobnie jak nie ma problemu dowodzenia istnienia wielu innych fantasmagorii. To problem psychologii, psychiatrii, socjologii, polityki, religioznawstwa,...

>>w ogóle to jest arcy ciekawe w jaki sposób można dowieść że Bóg istnieje...
>Aby dowodzić istnienia czegoś, trzeba najpierw dobrze prześledzić konstrukcję tego pojęcia. Co do boga - to naiwna antropomorfizacja. Weź chociażby ideę stworzenia: szewc robi buty, bóg robi świat. Metafora, nic więcej. Nie ma problemu dowodu istnienia boga, ale jest problem urojenia boga.

żeby dowieść że coś istnieje musiałbym albo udowodnić że to istnieje albo przez dowód nie wprost musiałbym udowodnić że to coś NIE "nie istnieje".

niektórzy twierdzą, że uwierzyli by w Boga - w to że istnieje gdyby doświadczyli Jego działania, jakiegoś cudu. Ale to nigdy nie będzie zinterpretowane jako działanie Boga - bo wszystkie zjawiska są wytłumaczalne naukowo. Nikt chyba nie wierzy w zeusa, który zrzuca gromy.

pl.wikipedia.org/wiki/Cud_Słońca
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Czy zatem praktykowanie religii "dowolnej" jest drogą do zbawienia?

zakładając temat chciałem zauważyć, że coś zostało pominięte. dlaczego Bóg miałby potępić kogoś kto w niego wierzy, czy wyznaje Go w określony sposób? nawet taki duch prawdy chce znaleźć Boga. czy naszym zdaniem jest w błędzie czy nie. Jak Bóg może potępić kogoś kto Go poszukuje i pragnie?

co nie zmienia rzeczy że skoro jest jeden Bóg to tylko jedna religia powinna być "najwłaściwsza"
09-11-2016 18:59 
 Ocena 4 na 4
ZaKotem (8733 punktów)
> dlaczego Bóg miałby potępić kogoś kto w niego wierzy, czy wyznaje Go w określony sposób?
A dlaczego Bóg miałby potępić kogoś kto w niego nie wierzy? Bóg może, co chce, a jego motywy nie muszą być dla nas zrozumiałe.

>co nie zmienia rzeczy że skoro jest jeden Bóg to tylko jedna religia powinna być "najwłaściwsza"
Skoro jest jeden Paryż, to tylko jeden sposób dostania się do Paryża jest najwłaściwszy, logiczne jak diabli, zaprawdę powiadam wam.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Skoro jest jeden Paryż, to tylko jeden sposób dostania się do Paryża jest najwłaściwszy,
Na rowerze?
ekorama.hm(*)29-30_Paryz/IMG_2085_Paryz.JPG

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Skoro jest jeden Paryż, to tylko jeden sposób dostania się do Paryża jest najwłaściwszy,
>Na rowerze?

A czemu nie?
Ale ale, czy na piechotę zakazane?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
09-11-2016 22:03 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>> dlaczego Bóg miałby potępić kogoś kto w niego wierzy, czy wyznaje Go w określony sposób?
>A dlaczego Bóg miałby potępić kogoś kto w niego nie wierzy? Bóg może, co chce, a jego motywy nie muszą być dla nas zrozumiałe.
>>co nie zmienia rzeczy że skoro jest jeden Bóg to tylko jedna religia powinna być "najwłaściwsza"
>Skoro jest jeden Paryż, to tylko jeden sposób dostania się do Paryża jest najwłaściwszy, logiczne jak diabli, zaprawdę powiadam wam.

W swoim zapale tworzenia Bóg stworzył także i ateistów. Widocznie tacy są też potrzebni.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>dlaczego Bóg miałby potępić kogoś kto w niego wierzy, czy wyznaje Go w określony sposób?
Wiara nie jest warunkiem zbawienia, lecz Myśli, Słowa i Czyny.
>nawet taki duch prawdy chce znaleźć Boga.
Taki Duch Prawdy nie chce znaleźć Boga, taki Duch Prawdy wierzy w Boga.
>czy naszym zdaniem jest w błędzie czy nie.
Waszym czyli Twoim?
>Jak Bóg może potępić kogoś kto Go poszukuje i pragnie?
Poszukiwanie i pragnienie nic nie zmienia, trzeba czynić.
>co nie zmienia rzeczy że skoro jest jeden Bóg to tylko jedna religia powinna być "najwłaściwsza"
Wszystkie religie to droga duchowa, którą ludzkość szła i idzie nadal, Religia Prawdy jest duchowym zakończeniem, podsumowaniem tego marszu do Boga i jest najwłaściwsza, gdyż nie była, nie jest i nigdy nie będzie instytucjonalną religią. Religia nie może dzielić ludzi na swoich wyznawców i resztę, gdyż Miłość ( Bóg ) nie dzieli, lecz łączy.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-11-2016 16:57 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Poszukiwanie i pragnienie nic nie zmienia, trzeba czynić.

Działanie (czyn) ma skomplikowaną strukturę. Pragnienie (równoważnych określeń jest bez liku) jest jednym z jego elementów.

>Wszystkie religie to droga duchowa, którą ludzkość szła i idzie nadal...

Owa droga duchowa to jedynie metafora, konstrukt teoretyczny (a raczej ideologiczny). Zaklada jakąś bliżej nieokreśloną filozofię dziejów, która los człowieka (ludzkości) wiąże z jakimś przeznaczeniem, celem. Religia prawdy (jako punkt omega dziejów) pachnie chrześcijańskim ewolucjonizmem (np.jezuity de Chardin) wikłając dzieje wszechświata w doktrynalne rojenia.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>rojenia.
Może rojenia, a może nie..., kiedyś ludzie po drugiej stronie granicy byli wrogami, dzisiaj się jednoczą w Unii, czarnoskóry był niewolnikiem, jest Prezydentem, kobiety nie miały głosu, dzisiaj są Premierami, Kanclerzami itd...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>Większość religii (acz mogę się mylić) wymaga przestrzegania zasad konkretnej religii, by osiągnąć
>jakąś nagrodę w przeciwnym razie spotkamy się karą. Gdyby przyjąć, że każda religia jest prawdziwa,
>(to żadna nie jest) to pozostałe są błędne. Więc jeżeli tak by było to wszystkie religie by się
>wykluczały na zasadzie "prawdziwości". A więc jeżeli by tak było to odmienność religii świadczy o
>tym, że żadna nie jest prawdziwa bądź istnieje jedna prawdziwa. Jednak nawet ta jedna "załóżmy"
>prawdziwa różni się metodą "praktykowania" więc również wew. się wykluczają.

>Czy zatem praktykowanie religii "dowolnej" jest drogą do zbawienia?

pytanie jest nielogiczne. znaczy zawiera błąd logiczny. o tym też mówi religia "prawdy". że nawet jak jej nie praktykujesz czy nie wyznajesz to i tak osiągasz ten sam efekt, co wyznając.

pytanie podkreśla fakt, że taka religia formalnie jest bezsensowna i bezużyteczna ponieważ jej założenie jest, ale go nie ma. a założenie owe determinuje istnienie tej religii. innymi słowy jeżeli nie daje zbawienia - celu religii - to jaki jest cel tej religii?

no bo takiej religii gdyby nie było - to nie odczuwalibyśmy żadnej różnicy. inna sprawa dotyczy chrześcijaństwa ponieważ wiara w Chrystusa (powyższe zdanie jest tylko moim przekonaniem, a nie ogólnym twierdzeniem - bez spiny) daje zbawienie nie tylko osobą wyznającym konkretnie tą religie.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365