Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dowcipy, humor sezon 2020, ...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
28-10-2019 23:09MaxGolonko3 (3459 punktów)Dowcipy, humor sezon 2020, ...
Ocena 3 na 3
Kontynuacja wątku:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,782873

Wieczność jest nudna. Zwłaszcza pod koniec. (Woody Allen)

Idzie krecik lasem powtarza: jestem bogiem, jestem bogiem.
Lisica go spotyka i mówi: Co ty pleciesz? Jesteś tylko krecikiem!
Na to krecik: Zaraz ci pokażę. I zdejmuje spodnie.
Lisica: O mój boże!

- Kochanie, dzisiaj pójdę do klubu z kolegami na partyjkę kręgli. Do rana będziemy grali, nie masz nic przeciwko temu?
- Idź, idź, przecież za rogi cię nie trzymam.

- Wiesz co, mężu? - zwraca się do męża żona. - Już 30 lata jesteśmy małżeństwem, a ty do tej pory nie zapytałeś się mnie jak się czuję.
- No to jak się czujesz?
- Lepiej nie pytaj.

Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro.
- Skąd jest to cygaro?
- Nie wiem.
- Pytam: skąd jest to cygaro!?
Głos z szafy: - Z Hawany, idioto!




Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Kanał idzie dołem, a tam rów.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Natasza wprowadziła się do mieszkania na Osiedlu im. Bohaterów Związku Radzieckiego. Tam szeroko otworzyła się na lokalną społeczność. "Wybrała życie przepełnione towarzystwem, przyjaciółmi i dziećmi" - pomyślał Stirlitz o dzielnej kołchoźnicy, która odkryła miłość przez pracę...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Fizyk chciał coś pokazać. Wyciąga pompę, a tam próżnia.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Fizyk chciał się poślizgać. Wchodzi, a tam ostre tarcie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Tak, to prawda. Tam nie jest tak, jak się myśli.
- Ale gdzie?
- No, tam gdzie jest najintensywniejszy zapach.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Fizyk uczył córkę o ciężarze. Opuściła mu się w nauce.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Fizyk patrzy, gdzie stała Avogadra, a tam mole.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
z cyklu smutny chemik

Chemik myśli: Wokół tyle butelek, a napić się nie ma czego.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Jak chemik, to wesoły.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Fizyk chciał zaimponować dziewczynie Einsteinem. Ona umówiła się z nim ze względu na kolegę...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Córka fizyka dostała pałę za różniczki. Po prostu to jej nie interesuje - pomyślał fizyk. Ma uzdolnienia towarzyskie i twórczy styl życia. To największy dar, jaki Związek Radziecki mógł ofiarować potomstwu przodowników kultury i nauki - pomyślał Stirlitz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz otrzymał tajną depeszę. Jego żona nigdy nie skarżyła się na brak żywności, opału i odzieży. Tym razem było podobnie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Fizyk zagląda do zwierciadła. Patrzy, a tam aberracja.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Listopad. Stirlitz świętuje. Mjuller przygląda mu się i rzuca niby od niechcenia - Podobno wasza armia ruszyła z gołymi rękami na nasze korpusy pancerne? Stirlitz jest spokojny. Wie już, że to przebiegła strategia, mająca objawić zdolność, twórczość i zaangażowanie nowych bohaterów.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
DyktaFon (9281 punktów)
Ten sezon 2020 zapowiada się ciężko...
30-10-2019 16:32 
 Ocena 1 na 1
MaxGolonko3 (3459 punktów)
>Ten sezon 2020 zapowiada się ciężko...

Dobre

No ale ratujmy co się da. Stare ale dobre - może ktoś nie zna i się uśmieje
______________

Międzynarodowy pociąg wjeżdża do Rosji
Do przedziału wchodzi celnik i mówi
- Papierosy, spirytus, narkotyki
Anglik na to:
- Herbatę proszę!

***

Nauczycielka języka polskiego
- Jasiu. Jeżeli ja teraz powiem, że wychodzę za mąż to jaki to będzie czas?
- Najwyższy

No i link - palmface kulinarny

vader.joem(*)d/qdn/1037257cc258446UdP1L.gif


Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wolę nowe.

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk objął katedrę mechaniki cieczy. Tak tam namieszał, że go wylali...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
30-10-2019 17:57 
 Ocena 1 na 1
MaxGolonko3 (3459 punktów)
>    Wolę nowe.

Nowe (na czasie) nie są śmieszne.

Fizyk nie wierzył w boga i nie chodził do kościoła.
Ktoś doniósł i wyleciał z uczelni.

30-10-2019 18:01 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk zajął się aerodynamiką, i wtedy wyleciał z uczelni.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
30-10-2019 18:02 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Zamiast narzekać, lepiej podaj jakiś framing, w który można się wtransować.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk zajął się optyką, ale nie mógł się skupić, bo wszystko go rozpraszało...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk chciał pryzmat, ale przestraszył się widma.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizykowi znowu nie wyszło parowanie. Miał fazę i walił w gaz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Tego ranka Isajew szlochał i drżał ze szczęścia. Tajnymi kanałami otrzymał wiadomość od Gromowa, że Towarzysz Stalin został ponownie obrany na Sekretarza Generalnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Wybieranie przywódców to jeden z przywilejów naszego ustroju.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Mjuller schodzi do schronu i zastaje Stirlitza nad butelką gdańskiej wódki.
- Nalejesz? - prosi go, nadstawiając Isajewowi umorusany i poobijany kubek.
- Komunista. Wyalienowane dziecko klasy burżuazyjnej. Widać, narodowy socjalizm ostatecznie stracił już zdolność korygowania własnych wypaczeń - pomyślał towarzysz Gromow.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Stirlitz wchodzi do pokoju i widzi Mjullera, jak całkowicie nabzdryngolony ciągle gada do siebie:
- W tym wieku wszystko jest nienormalne! Wszyscy są nienormalni! Wszystko jest nienormalne!
- Brygady dywersji propagandowej są już w Berlinie - w duchu ucieszył się Isajew. Żona znowu nie napisała mu nic o brakach w aprowizacji. Jakiś łagodny głos na tle szumu muzyki z radioodbiornika szeptał mu do ucha: - Znalazła pracę. Wzięła kredyt. Kupiła obligacje państwowe. Nic się nie stało. Nic się nie stało. Nic się nie stało...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Uraaa!!!
- Czerwonoarmijcy - pomyślał Mjuller.
- Wojownicy spod znaku Arktura - pomyślał towarzysz Gromow.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz dostał niespodziewaną przepustkę do Związku Radzieckiego.
   - Zostawcie wszystkie swoje rzeczy w Berlinie! - brzmiał rozkaz. - Od teraz tow. Gromow się nimi zajmuje.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz został przesunięty do sił pancernych. Dzięki podwójnej tożsamości mogli z Isajewem we czterech sami obsadzić czołg.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand podjeżdża tygrysem pod kancelarię Stirlitza. Stirlitz już wie, że Ferdinand jest podwójnym agentem. Dlatego jest w stanie sam obsługiwać czołg.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Towarzysz Gromow wchodzi do Słonia, gdzie zastaje Ferdinanda, jak gra na fortepianie uwerturę do Normy Belliniego w wersji na cztery ręce.
   - Zdradliwa suka Canarisa - myśli tow. Gromow. - Może się jeszcze do czegoś przydać.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz miał wolny wieczór. Bardzo wolny. Lektor nagrywał dźwięk do sceny z niemowlętami w kanałach. Reżyser poinformował obsadę, że potrwa to co najmniej kilka godzin.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz przechodził koło Słonia, a tam pantery i tygrysy.
    - Niezły cyrk! - pomyślał. - Brakuje tylko przebierańców!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Mjuller podchodzi do Stirlitza i z lekka unosi mu czapkę z głowy:
   - Ładna jarmułka - mówi Muller. - Pejsy też ładne - dodaje.
   - Nie da się ukryć - myśli Isajew.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz z Mjullerem zostali przesunięci z Gestapo do robót społecznie użytecznych. Dojenie krów na cztery ręce szło im koncertowo.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Mjuller przekazał właśnie Stirlitzowi wiadomość, że radzieckie zagony pancerne są już na przedmieściach Berlina.
   - Witaj, majowa jutrzenko! - ucieszył się Isajew.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz miał urządzić łapankę na prostytutki spod Bramy Brandenburskiej. Poszłoby mu jak z płatka, ale płatek był jeszcze obwisły i wycieńczony.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz musiał wyjść za potrzebą.
   - Znowu nie ma się gdzie załatwić - pomyślał Tichonow.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Do gabinetu Stirlitza wchodzi Kaltenbrunner i pyta:
   - Piliście już dzisiaj kawę?
   - Nie, nie piliśmy - odpowiada Stirlitz.
   - W takim razie zapytam Mjullera - konstatuje Kaltenbrunner i wychodzi.
   - Już nie rozumie, co się do niego mówi? - pomrukuje pod nosem Stirlitz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz siedzi za biurkiem w swoim służbowym gabinecie i rozmawia przez telefon z wysoko postawionym funkcjonariuszem Gestapo. Nagle bez pukania do gabinetu wchodzi Ferdinand i próbuje wręczyć mu tajną depeszę. Oburzony Stirlitz, nie przerywając rozmowy, rozkazującym ruchem ręki odsyła go pod ścianę. Tam Ferdinand chwyta syfon i napełnia kryształową szklankę wodą sodową. Po chwili uderzyła mu do głowy.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z biura Mjullera zginęła antena od zestawu radiostacji krótkofalowej. Po krótkim śledztwie Mjullerowi udaje się ustalić potencjalnego sprawcę, ale Ferdinand zasłania się niewiedzą i niepamięcią. W końcu o pomoc w wydobyciu zeznań zostaje poproszony Stirlitz, ceniony za nowoczesne podejście do tego rodzaju przypadków. Przy użyciu tradycyjnego instrumentarium, wspartego twórczą ekspresją siły woli i autorytetu stanowiska, podejrzany wyjawia miejsce ukrycia anteny. Mjuller natychmiast wyjmuje ją ze swojej szafy. Wyposażyć w wyrzutnię przeciwpancerną i wcielić w szeregi bohaterskich obrońców stolicy - rozkazuje Stirlitz. - Niech pod lufami SS zrehabilituje się w walce z wrogiem, oddając życie w ostatnim boju za ojczyznę!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz w przebraniu klowna obserwuje Ferdinanda podczas zabawy w Różowym Trójkąciku.
   - To była epokowa impreza - Stirlitz relacjonuje towarzyszowi Gromowowi.
   - Stirlitz zachowywał się dziwnie. Wyglądał na chorego - Ferdinand donosi Mjullerowi.
   Krytyk Szturmowca - Przedstawienie Parsifala, przygotowane w trudnych wojennych warunkach, zakłóciło niespodziewane wtargnięcie na scenę części obsady Pajaców Leoncavalla. Szczęśliwie, przytomność artystów pozwoliła wkomponować intruzów w scenę odsłonięcia Graala niemal niezauważenie dla mniej wyrobionego widza.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz spotyka się z łącznikiem w Słoniu.
   - Znowu nic nie pojemy - wzdycha Tichonow.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz wchodzi do biura, a tam Kaltenbrunner, Mjuller i Ferdinand.
   - Dziś znowu nie podupczę - wzdycha Tichonow.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Do lekarza przychodzi sekretarka Stirlitza.
   Lekarz pyta - Co Pani jest?
   - Zakochałam się w Chorwacie - odpowiada sekretarka.
   - Czym to się objawia? - lekarz kontynuuje wywiad.
   - Nie mogę wyprostować kolan i chodzę zgięta w pół - odpowiada.
   - To nieuleczalne. Proszę trzymać się mocno! - kończy lekarz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Do lekarza przychodzi Stirlitz zapytać o zdrowie swojej sekretarki.
   Stirlitz pyta - Co jej jest?
   - Stres wojenny - odpowiada lekarz.
   - Czy mogę jej w czymś pomóc? - Stirlitz kontynuuje przesłuchanie.
   - Proszę jej zapewnić solidne łóżko z grubym materacem. Musi się lepiej wysypiać - odpowiada lekarz.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz przechodzi obok biurka swojej sekretarki i pyta:
   - Co powiedział lekarz?
   - Zdrowa i w pełni zdolna do pracy dla ojczyzny - odpowiada sekretarka dumnie wypięta i wyprostowana.
   - O tym porozmawiamy później - mówi zadowolony Gromow.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Do Stirlitza w Berlinie przyjeżdża roztrzęsiony Iwaszkiewicz. Dla dyskrecji spotykają się w podmiejskiej brzezinie.
    - Co mogę dla Ciebie zrobić, Albert? - pyta Stirlizt.
    - Chciałbym zobaczyć zdjęcia Chorwata - odpowiada Iwaszkiewicz.
    - Co proponujesz w zamian? - Stirlitz kontynuuje negocjacje.
    - Rezygnujemy z Lechonia - proponuje Iwaszkiewicz.
    - Ale Tuwim wraca - negocjuje Stirlitz.
    - Zgoda! - mówi Iwaszkiewicz, poklepuje szofera i obaj odjeżdżają mercedesem w kierunku punktu kontrolnego.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz, Chorwat i Ferdinand udają się do Muzeum Pergamonu, by w scenerii Wielkiego Ołtarza Zeusa wysłuchać recitalu szopenowskiego w mistrzowskim wykonaniu Raoula von Koczalskiego.
   Jak odnotował krytyk z Szturmowca - Etiudy op. 10 pod palcami mistrza wybrzmiały zaiste pomnikowo.
   Z kolei Chorwat zwrócił uwagę, że w Etiudzie numer 12 wioliny brzmią jak krzyk rozhisteryzowanej kobiety tłukącej rozmaite naczynia i trzaskającej drzwiami, a basy - jak jęki i narzekania udręczonego i znerwicowanego mężczyzny. Zaś cały zbiór przywodzi mu na myśl miłość i życie kobiety. Tak dzięki dłutu wysokiej sztuki wykuwał się w nim człowiek z marmuru...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Podkomendni Stirlitza, jak później się okazało - bez jego wiedzy i zgody, przesłuchują członkinię proradzieckiego ruchu oporu w Berlinie. Przypięli ją kajdankami do krzesła, wykręcili ręce i wzięli w krzyżowy ogień pytań. Gdy mimo to odmawiała współpracy, wyjęli jej dziecko z łóżeczka i przy mroźnej pogodzie położyli je na parapecie otwartego okna. Nie docenili jednak siły karzącej ręki władzy ludowej - tydzień później wszyscy sami pomarli na zapalenie płuc. Po tym incydencie z nieznanych powodów nastąpiła dłuższa przerwa w pracach nad serialem.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Berlin. Koniec marca 1945 r. Podniecony Ferdinand wbiega bez pukania do gabinetu Stirlitza i krzyczy w radosnym uniesieniu: Gęsi! Gęsi przyleciały! Jesteśmy uratowani!
   - W końcu coś zjemy - myśli Tichonow.
   - Trzeba było kręcić Białowieżę '36 - żałuje reżyser.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz i Ferdinand korzystają z chwili wolnego i dla przewietrzenia się udają się na przechadzkę po pobliskim parku.
   - Niech pan spojrzy! Gdzie się podziały wszystkie łabędzie i kaczki? - pyta Ferdinand.
   Stirlitz milczy. Wie, że przygotowanie Wigilii dla kompanii SS w trudnych warunkach wojennych było wielkim wyzwaniem.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Berlin. Koniec marca 1945. Isajew chodzi po lesie i zbiera korę, zioła, bazie, korzonki i grzyby. Całe doświadczenie, które dał mu Związek Radziecki, pomaga mu w przetrwaniu aż do zwycięstwa.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Berlin. Koniec marca 1945. W biurze Stirlitza Ferdinand i Mjuller ledwie słaniają się na nogach, wyraźnie przymierając głodem. Isajew jest spokojny. Dwa hektolitry pożywnej oskoły zdobytej w podmiejskiej brzezince dodają mu wigoru i animuszu.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Kwatera Hitlera. W niej Hitler, Jodl, Kaltenbrunner, Gering i Keitel pozują na tle mapy Europy do zdjęć dla wysoko nakładowego jubileuszowego wydania Szturmowca, podczas gdy Himmler i Walter puszczają sobie filmy z projektora za czerwoną kotarą. Nagle wchodzi Stirlizt i staje przy bufecie.
   - Co ja tu robię? - pyta Tichonow.
   - Nic szczególnego - odpowiada reżyser. - Przy okazji Mgnień robimy przebitki do Białowieży '36. Śmiało, może pan czymś poczęstować się!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Berlin. Kwiecień. 1945 r. Gabinet służbowy Stirlitza. Przez wolno otwierające się drzwi Ferdinand, przykryty resztkami swojego płaszcza, ostatkiem sił przepełza w kierunku kaloryfera.
    - Też zimny - zauważa i pada pod otwartym oknem.
   W tym czasie Isajew grzeje się i odświeża w ostrych promieniach wiosennego słońca.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wczesna wiosna kompletnie zawiodła ostatnie nadzieje niemieckiego dowództwa. Po wyjątkowo ciepłym marcu w kwietniu wróciły mrozy, śnieżyce i gołoledź. W tych warunkach - Isajew raportował tow. Gromowowi - nasze wojska z pewnością poczynią zaskakująco szybkie postępy.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz z Ferdinandem i Mjullerem udają się do kina na zamknięty seans Białowieży '36. Chcąc odpocząć od ciężarów codzienności, rzucają się w wir medialnych miraży. Ku ich zaskoczeniu projekcję filmu poprzedza amerykańska kronika filmowa. Wielki amerykański orzeł dumnie wypina pierś, rozpościera skrzydła, połyskuje piórami, prezentuje potężne szpony i uśmiecha się złośliwie. Masy wojsk alianckich napierają na Rzeszę z zachodu, wschodu, północy i południa, podążając na Berlin. Teraz amerykańska kronika ukazuje fragmenty z ostatniej niemieckiej kroniki filmowej. Niemiecki orzeł jest wyraźnie mniejszy i wygląda na spłoszonego. Niemieckie samoloty zrzucają pojedyncze bomby na jakieś zabudowania, które Mjullerowi i Ferdinandowi wydają się jakby znajome. Jakiś u-boot odpala ostatnią torpedę...
- Imperialistyczna propaganda - rzuca sarkastycznie Mjuller.
- Co za perfidia - dodaje Ferdinand.
- Niewątpliwie - kończy Stirlitz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitza chwilowo nie ma. Pod nieobecność przełożonego Ferdinand wchodzi do jego gabinetu, włącza radio i kołysze sobie bioderkami w rytm muzyki. Podchodzi do syfonu i wypija całą wodę sodową, rozlawszy ją sobie do wszystkich kryształowych szklanek. Sinalco, czekolada i pomarańcze też mu smakują. Zadzwoniłby gdzieś, ale mu się nie chce.
   - Dobrze jest być w SS - mówi zadowolony, zerkając w stronę kamery.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Pod zgliszcza domu Stirlitza podjeżdżają służbowym autem Mjuller z Ferdinandem.
   - Znowu ktoś palił notatki na srebrnej paterce - komentuje zajście dowódca strażaków.
   - To prawdziwy cud, że Dzieła Schillera ocalały z tej pożogi - mówi Ferdinand, oglądając z zaciekawieniem opasły foliał wypchany papierzyskami.
   - Też nie wiemy, jak to się stało, ale wbrew pozorom takie rzeczy często się zdarzają - odpowiada dowódca strażaków, salutując dyskretnie Mjullerowi.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Do Stirlitza wracającego z biura do domu podbiega skomląc z cicha jego piesek.
   - Pewnie chciałbyś w końcu dostać coś do jedzenia - mówi półgłosem Stirlitz, głaszcząc swojego ulubieńca.
   - Pewnie byś chciał, żebym cię polizał - myśli piesek.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Po zapoznaniu się ze sprawą Lechonia, Ferdinand akord po akordzie przegrywa sobie różne kawałki na klawikordzie, podczas gdy Stirlitz na tle tych dźwięków zapoznaje się z zawartością jego dossier, wydobytego z akt osobowych SS.
    Charakter bliski nordyckiemu - czyta wstęp do charakterystyki funkcjonariusza. To mu wiele wyjaśnia.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu - Przerywniki Dziadunia Stalina

   Stalin przebywa w swoim gabinecie w towarzystwie kamerdynera, który właśnie skończył układać na nim nieskazitelny mundur. Stalin sięga po papierośnicę, odłamuje jedną trzecią papierosa i nabija nią fajkę.
   - Z fajką jest jak z kobietą. Nieważne ile napchasz do środka, ważne jak długo ciągnie - wyjaśnia młodemu.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
   Wiosna 1945. Berlin. Bunkier Hitlera. Przywódca III Rzeszy jest na silnych lekach psychiatrycznych, ale to oczywiście nie pomaga. Hitlerowi odwala od długiego siedzenia w zamkniętym pomieszczeniu, nie może usiedzieć na miejscu, chodzi z kąta w kąt, coś wykrzykuje od czasu do czasu, wykrzywia twarz w ostrych grymasach i macha rękami. Jeszcze niedawno po prostu to wszystko grał, ale to przeszłość. Teraz po nakręceniu się nie potrafi zejść z trybu serio. Z kompletnego wariactwa transuje się swoją ulubioną wyliczanką - wymienia w kolejności alfabetycznej od A do Z wszystkie europejskie państwa, które kiedykolwiek chciał podbić. Gdy to robi po raz kolejny, jego uwagę zwraca dziwna nieregularność - po Francji wypada mu Grecja. Widzi w tym coś niepokojąco dziwnego. Dlaczego po Francji jest Grecja, a nie jakiś kraj sąsiadujący z Francją?! Kto ułożył tak alfabet, że Grecja sąsiaduje z Francją???!!! Wytłumaczcie mu, co to znaczy!!! Dlaczego po Grecji jest Holandia?! Przecież Holandia nie sąsiaduje z Grecją???!!! Po chwili orientuje się, że to nie Holandia tylko Hiszpania jest po Grecji!!! Udaje przed sobą, że to nie było przeoczenie, tylko że w ogóle się nie pomylił, bo przecież ma świetną pamięć, jest młody i sprawny, a przede wszystkim - zrównoważony. To greckie zaburzenie nie daje mu spokoju. Jest jasne, że jego niepokój jest uzasadniony logicznie!!! Jest tego pewien!!! Podejrzewa spisek alfabetystów, zmowę kartografów lub złośliwe knowania hellenistów z alfabetystami. Ma też inne teorie. (Jak nie, to sobie coś ułoży). I to nie jest takie usprawiedliwienie obawy, że wcale nie jest tak inteligentny. Po prostu jest genialny. Być może jest ktoś genialniejszy, ale gdyby był, to by był w tym samym miejscu, co on. A tu jest tylko on, a nie ktoś inny. Czyli wszystko w porządku. To wszystko nieuchronnie zwraca jego uwagę na Grecję. W tej krytycznej sytuacji zwołuje pilne posiedzenie sztabu. (Cdn.).


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Hitler wąskim korytarzykiem przeciska się ze swojego saloniku do sali operacyjnej (tej z wielką mapą Europy od Uralu do Gibraltaru). Trochę się dziwi, że ona się tu pomieściła. Wszystko mu się skurczyło w oczach. Mimo to przemawia do niego nieśmiertelny geniusz niemieckich betoniarzy i budowlańców. Pilnego posiedzenia sztabu nie trzeba zwoływać. Wszyscy cisną się w jednym pomieszczeniu.
- Dzień dobry, panowie! - mówi Hitler, wchodząc do sali.
- Dlaczego dzień dobry, Mein Fjuhrer? - zwraca uwagę Bormann.
- Uważasz może Bormann, że to nie jest dobry zwrot? - odpowiada Hitler.
- Nic takiego nie powiedziałem. Przypominam sobie tylko, że powinniśmy się witać jakimś innym pozdrowieniem - mówi Bormann.
- A jakieżżż to mianowicie pozdrowienie masz na myśli, Bormann? - mówi Hitler.
- Takie, które byłoby bardziej właściwe w tej sytuacji - mówi Bormann.
- Czyli, twoim zdaniem, w tej sytuacji jest coś niewłaściwego? - mówi Hitler.
- Co to znaczy? - mówi Bormann.
- Ja wiem, co to znaczy! Pytanie brzmi, dlaczego ty o to pytasz, Bormann? - mówi Hitler.
- Pytam, bo mnie to zaciekawiło - mówi Bormann.
- Ktoś tu jest dla ciebie ciekawostką, Bormann? - mówi Hitler.
- Ciekawość to chyba zdrowy odruch, Mein Fjuhrer? - mówi Bormann.
- Huttentrutterszutterbutter Bormann zabawia się w obserwatora przyrody - rzuca Mjuller.
- Proszę, taki bystry, a chce obserwować przyrodę pod ziemią. Nie wygodniej robić to na świeżym powietrzu? Nie chcecie wyjść na zewnątrz przewietrzyć się, Bormann?! - mówi Hitler.
- Chcecie powiedzieć, Mein Fjuhrer, że nasz Huttentrutter etc. wyrusza na poszukiwanie wiosny? - mówi Mjuller.
- Może chce w tym dołączyć do naszego zielarza Stirlitza? - mówi Hitler.
- Powinien z Ferdinandem zapolować na kaczuszki, łabądki i gąski! - mówi Mjuller.
- Przynajmniej wiadomo, dlaczego w Berlinie nie ma już gołębi! - mówi Hitler.
- Co, Bormann, lubisz patrzeć na gołąbki? Może też na kawki, wrony i gawrony? - mówi Mjuller.
- To lepsze niż pieszczenie się z rybkami akwariowymi - mówi Bormann.
- Jedni z nimi się pieszczą, a inni je zjadają. Słyszeliście, Mein Fjuhrer, że we wszystkich stawach Berlina nie ma już ryb? - mówi Mjuller. - A w moim akwarium nadal pływają i są bardzo dobrze odżywione!
- Co, Bormann? Zjadłbyś rybkę? - mówi Hitler.
- Przejdźmy do meritum, Mein Fjuhrer. Rozumiecie, Mein Fjuhrer, nie chodzi o rybki, tylko o alfabet - mówi Bormann. (Cdn.).


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Ja wolałbym jednak skupić się na rybach - mówi Hitler. - Speer, jak oceniacie stan zaopatrzenia naszej gospodarki w rybę?
- Dlaczego mnie o to pytacie, Mein Fjuhrer? - mówi Speer. - Przecież ja odpowiadam tylko za uzbrojenie i amunicję!
- Halo, czy jest tu ktoś od ryb?! - woła Mjuller. - Mein Fjuhrer, wygląda na to, że w naszym rządzie nie ma ministra od rybołówstwa!
- To wiele wyjaśnia. - kpi Hitler. - Może mi jeszcze powiesz, Mjuller, że naród niemiecki nie potrzebuje ministra od wyżywienia?
- To my mamy ministra od wyżywienia? - pyta Bormann.
- Uważaj, Bormann! To jest bardzo ważne stanowisko w rządzie Rzeszy! Wyżywienie ludności to bardzo poważna kwestia! Dlatego naród niemiecki ma niezbywalne prawo do posiadania w rządzie ministra wyżywienia, który jest bardzo dobrze odżywiony! - mówi Hitler.
- Dzięki niemu mamy co jeść każdego dnia! - mówi Mjuller.
- Ja swoje zaopatrzenie oceniam jako bardzo dobre - mówi Kaltenbrunner. - Ale, na Boga!, nie wiedziałem, że to dzięki panu ministrowi od wyżywienia!
- A ty, Mjuller, jak oceniasz pracę ministra mojego rządu? - mówi Hitler.
- Doskonale, Mein Fjuhrer! To jeden z tych, co niezauważalnie pracują w tle, ale ich obecność jest stale wyczuwalna - mówi Mjuller.
- Wielka szkoda, że go tu nie ma - mówi na to Kaltenbrunner. - Mógłby nam coś zarekwirować na potrzeby naszych obywateli.
- Mein Fjuhrer, ja na naszego ministra rybołówstwa proponuję Mjullera - wtrąca Ewa. - Z tego, co słyszałam, trochę zna się na tym temacie.
- Wolałbym go widzieć w roli ministra akwarystyki i terrarystyki - mówi Hitler. - Poza tym, pamiętaj Ewuniu, że zmiany w rządzie Rzeszy wymagają wielu konsultacji i negocjacji. To są bardzo zawiłe kwestie. Nie wiem, czy się w tym orientujesz?
- Nie miałam o tym zielonego pojęcia. W tych sprawach pokładam pełne zaufanie w Fjuhrerze - mówi Ewa. (Cdn.).


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Albania, Andora... - mówi Bormann.
- O co wam chodzi, Bormann? Wydawało mi się, czy ktoś tu rusza na podbój Europy? - mówi Mjuller.
- O to trzeba by pytać naszą generalicję, nie uważacie? - mówi Bormann.
- Z naszymi panami generałami to jest bardzo zabawna historia - włącza się Hitler. - Spójrzcie na mapę! Widzicie coś?
- No właśnie nic nie widzę - mówi Bormann.
- A wy, Mjuller? Widzicie coś? - mówi Hitler.
- Nic a nic - mówi Mjuller.
- A ty, Ewa, widzisz coś? - mówi Hitler.
- Też nic nie widzę, Mein Fjuhrer - odpowiada Ewa.
- Keitel, wy coś widzicie czy nie? - mówi Hitler.
- Co nieco widzę - mówi Keitel.
- A wy, Jodl, widzicie coś? - mówi Hitler.
- Trochę widać, ale niewiele - mówi Jodl.
- Mjuller, zawołajcie tu Himmlera! - mówi Hitler.
- Himmler, przestań w końcu zadręczać Waltera tymi filmikami z projektora i chodźcie tu do nas! - woła Mjuller.
- Do usług, Mein Fjuhrer! - mówi Himmler.
- Proszę, powiedz Walterowi, żeby włączył światło! - mówi Hitler. (Cdn.).


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
09-11-2019 23:09 
 Ocena 1 na 1
MaxGolonko3 (3459 punktów)
za długie i za dużo , weź się Dragan ogarnij bo to mój wątek i mi zamulasz/rozwadniasz.

Mniej, krótkie, i najlepsze dawaj!

Example:

Przychodzi facet do agencji towarzyskiej i siedzi zdenerwowany i spięty.

Panienka chce go rozluźnić i rozkręcić rozmowę w sensownym kierunku, więc mówi:

- Powiedz mi co lubisz?

Facet:

- Żółwie.


Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   To do zoo. Tam dopieszczą żółwioluba.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Mjuller przebywa w swoim gabinecie i dla rozluźnienia zabawia się ze swoimi olbrzymimi gurami, pływającymi w obszernym akwarium stojącym pod ścianą wyłożoną boazerią i przyozdobioną abstrakcyjnym akwarystycznym obrazkiem ze skalarami. Nagle i jak zwykle bez pukania do gabinetu wkracza Ferdinand. Na to Mjuller wzdryga się w przestrachu i na dno akwarium spada mu siatka i pipeta z pokarmem. Ferdinand zbliża się do akwarium i z zainteresowaniem przygląda się, co robi Mjuller.
   - Akwarium to doskonałe miejsce do badań nad pływaniem i tonięciem rzeczy - zauważa niezadowolony Mjuller. - Teraz wy - zwraca się do Ferdinanda, stopniując niezadowolenie - obserwujcie, stawiajcie hipotezy i eksperymentujcie! Macie trzy minuty na wyciągnięcie mi tego wszystkiego z powrotem!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Po zniknięciu Stirlitza bezpośrednim przełożonym Ferdinanda zostaje Mjuller. Dla zadzierzgnięcia bliższych stosunków obaj umawiają się na rundkę zapasów klasycznych. Podczas walki Ferdinand bardzo się umęczył i spocił.
    - Coś pan taki śliski? - pyta wykończonego Williego czerstwy jeszcze Mjuller.
    - Bo wpadłem z deszczu pod rynnę - odpowiada zmieszany Ferdinand.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand na zebraniu w kwaterze SS relacjonuje swój udział w szkoleniu zorganizowanym w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy pt. Podnoszenie popularności ulepszania modelu projektowania programów kształcących zdolności organizowania wewnętrznej oceny procedur bezpieczeństwa jako środek do tworzenia praktycznego systemu rozpoznawania zagrożeń dla monitorowania stanu obronności państwa. Po jego wystąpieniu wszyscy wiedzą, o co chodzi.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Tu link do wyraźnego tekstu:

scontent-f(*)fa2cb338f8caf05986&oe=5E1963FB


Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Wiosna 1945. Berlin. Bunkier Hitlera. Ewa Braun nie może się kochać z powodu zapachu sera.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Stowarzyszenie Serowarów szczerze współczuje Ewie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Gestapo składa kondolencje wdowie po prezesie Stowarzyszenia Serowarów.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Tow. Gromow nie składa kondolencji wdowie po szefie Gestapo. Zapach sera mu nie przeszkadza. Radzieckie warzelnictwo sera dostarcza go każdemu w obfitości.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Wiosna 1945. Berlin. Okolice bunkra Hitlera. Proradziecki ruch oporu donosi tow. Gromowowi o skokowym wzroście natężenia woni zgazowanej fasoli w serze.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Radziecka Akademia Nauk dziękuje NKWD za wiarygodne doniesienia na temat sukcesów niemieckich prac nad zgazowaniem fasoli. Jednocześnie informuje, że gazy z sera już mają.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

    Wiosna 1945. Berlin. Podmiejska brzezina. Willi Ferdinand przez radiostację krótkofalową raportuje Secret Service o wszystkich przechwyconych meldunkach proradzieckiego ruchu oporu z okolic berlińskiego bunkra Hitlera. Anglicy reagują na wszystko z właściwą sobie flegmą.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

Przychodzi Gering do lekarza.
- Panie doktorze, źle się ostatnio czuję - mówi Gering.
- Może lizol? - odpowiada lekarz.
- Podejrzewam raczej zgazowaną fasolę w serze - mówi Gering.
- Spacerów nie polecam. Zmiany diety również - odpowiada lekarz.
- Co robić, jak żyć, panie doktorze? - pyta Gering.
- Do wesela się zagoi! - pociesza go lekarz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Wiosna 1945. Berlin. Bunkier Hitlera. Speer przychodzi do lekarza i podaje mu do skosztowania szklankę świeżej niegazowanej wody.
- Jak smakuje, panie doktorze? - pyta Speer.
- Zalecam nadal mocno chlorować! - odpowiada lekarz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

Wiosna 1945. Berlin. Bunkier Hitlera. Ewa i Adolf udają się do seksuologa.
- Co was do mnie sprowadza? - pyta ciepło seksuolog.
- Adolf, zaczniesz? - proponuje Ewa.
- Kochanie, sama mnie w to wpakowałaś, a teraz wystawiasz mnie na pierwszą linię ognia. Czy tak można? - mówi Adolf.
- Adolf, proszę, przestań udawać, że to ciebie nie dotyczy! W ten sposób zaraz to wszystko się skończy! - mówi Ewa.
- Może ja pomogę - wtrąca się seksuolog. - Co ciebie tak dręczy, Ewa?
- Odstręcza mnie zapach sera - odpowiada Ewa.
- Skąd on się wydobywa? - pyta seksuolog.
- Ostatnio mam wrażenie, że zewsząd - mówi Ewa - ale w niektórych miejscach, tak powiem - wyraźnie mocniej się koncentruje.
- Masz jakiś uraz do sera? Na przykład - kiedyś udławiłaś się serem? Albo wsadziłaś palec w pułapkę na myszy, albo przy jakiejś innej okazji przypadkowo cała od stóp do głów ubabrałaś się w serze? Pracowałaś w mleczarni? Kąpałaś się nago w kadzi z serem? - pyta seksuolog.
- Nie! - odpowiada Ewa.
- A ty, Adolf? - pyta seksuolog.
- Mam pewien uraz z czasów wojny - mówi Adolf.
- Na czym to polega, Adolf? Zrozum, to może być bardzo ważne! - mówi seksuolog.
- Po ataku chemicznym straciłem zupełnie czucie w nosie - odpowiada Adolf.
- Wiedziałaś o tym, Ewa? - pyta seksuolog.
- Oczywiście! Wiemy o sobie wszystko. W końcu przez lata byłam jego najbliższą ekspedientką! - mówi Ewa.
- Jak sobie radziliście z tym do tej pory? - pyta seksuolog.
- A czy w tym świecie może to w czymś przeszkadzać? - odpowiada podirytowana Ewa.
- A jednak tobie przeszkadza, Ewa, prawda? - pyta seksuolog.
- Wcale! Tylko po co tu przyszliśmy?! - mówi Ewa.
- Mówiłaś, że przeszkadza ci zapach sera - mówi Adolf.
- Skąd on się wydobywa? - pyta seksuolog.
- Adolf, ściągaj spodnie, pokazuj wszystko! - mówi Ewa.
- Doprawdy, bardzo to wszystko aromatyczne! - komentuje seksuolog, zatykając nos. - Ewa, fuj!, nie próbowałaś używania maski przeciwgazowej?
- Próbowałam! Ale te gumowe maski też tak capią serem, że można się w nich udusić!!! - krzyczy Ewa.
- Wiem, Ewo, ale to jednak jakaś ulga - mówi seksuolog. - Uff, przepraszam na chwilę, oczy mi łzawią. Ale zatyka... Dobrze, że nie ma tu okien, bo dostalibyśmy mandat albo coś. Ktoś mógłby nas za to nawet zastrzelić!
- No i co teraz? - pyta Ewa.
- Widzisz, te maski gazowe są bardzo sympatyczne - kontynuuje seksuolog. - Zobacz, tutaj są takie błyszczące szkiełka na oczka, a ta marszczona rura wygląda prawie jak słonik!
- Tylko uszu nie ma!!! - kontruje Ewa.
- To może weź i nałóż tę maskę Adolfowi tam, no wiesz, gdzie zapach jest najintensywniejszy! I po kłopocie! - kończy spotkanie seksuolog.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Sekretarka Stirlitza zastanawia się, dlaczego Ferdinand jest taki fajny i przystojny, a Stirlitz taki brzydki i wredny. Po chwili dochodzi do wniosku, że to kwestia wieku: Gdyby była młodsza albo starsza, to miałaby inne zajęcia.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Wiosna 1945. Berlin. Bunkier Hitlera. Z braku innego prowiantu, musiano napocząć rezerwy nasion strączkowych. Wszyscy jedzą ze smakiem gotowany groch, fasolę i bób. W tej drogiej chwili wytchnienia nikt nie zastanawia się, co będzie potem...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu - Przerywniki Dziadunia Stalina

   Tuż po wojnie Stalin przylatuje do Berlina, by zorientować się w sytuacji politycznej. Wynajmuje apartament w niemieckim hotelu z niemiecką obsługą. Po dłuższej podróży samolotem od razu udaje się do ustępu, gdzie zapaskudza całą muszlę, deskę i podłogę. Na koniec podciera się palcami i marynarką, na której z tyłu pozostawia szeroką smugę od samego dołu aż do kołnierza. Wychodząc z ustępu podaje upaskudzoną rękę wszystkim członkom obsługi hotelowej, włącznie z starą praczką, która ma zająć się odświeżeniem jego rzeczy. Mimo wszystko niemiecka obsługa hotelu przyjmuje go z honorami. Wychodząc z pokoju, przy drzwiach Stalin jeszcze przypierduje sobie z otrząśnięciem nogi i rzecze - Nie dziękuję wam, nasi nowi towarzysze, bo wiem, że w życiu każdy robi to, co najbardziej lubi! Pracownicy hotelowi są spokojni.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu - Przerywniki Dziadunia Stalina

   Mołotow dowiaduje się o tzw. incydencie toaletowym i próbuje złagodzić obraz sytuacji.
    - Czy to było naprawdę konieczne, Towarzyszu Stalin? - pyta premiera w obecności radzieckich dziennikarzy.
    - Jak tak zazdrościcie Niemcom, to starczy i dla was! - odpowiada Stalin.
    - A ja, jeśli pozwolicie, Towarzyszu Stalin - kontynuuje Mołotow - dodam tylko, że jesteście bardzo dobrym człowiekiem. Żałujecie nas, a jak ktoś do Was przychodzi, to nie odchodzi z pustymi rękami. Zdarza się, że kupujecie biednym ludziom wielkie prezenty za własne pieniądze. My Was wszyscy lubimy za to Wasze dobre i wesołe serce!!!

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   - Mamusiu, chodź zobacz! Ten Stalin wcale nie jest taki zły! Lituje się nad nami, daje nam prezenty!
   - Naprawdę? Pokaż córuniu, gdzie to zobaczyłaś?! Widzisz, jesteśmy uratowane! Ktoś nad nami czuwa, martwi się o nas. Nie jesteśmy już same na tym świecie!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk nigdy nie był twardy. Po wypadku zostały mu trwałe odkształcenia...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk natknął się raz na niezłą sprężynę. Na nic nie mógł jej naciągnąć...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk uderzył z całej siły. I wtedy mu odbiło...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk skupił się na fizyce teoretycznej już na drugim roku studiów. Jego córka skreśliła matematykę jeszcze w ostatnich klasach szkoły podstawowej...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk ceni sobie systematyczność własnych studiów. Jego uzdolniona córka uczy się już tylko dorywczo...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk zrozumiał szczególną teorię względności dopiero w liceum. Jego córka najlepiej uczyła się przed czwartym rokiem życia...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk martwi się, że jego praca jest pozbawiona komponentu twórczego. Jego córka na lekcjach fizyki już tylko robi sobie makijaż...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk chciał podkręcić napięcie. Wypalił się wskutek oporu...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk chciał lepiej poznać swoich studentów. On dla nich zawsze był nierozpoznawalny...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk nie wie, co się z nim dzieje. Studenci wiedzą od jego córki, że nauka fizyki powinna przypominać zabawę i grę...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk martwi się, że jakaś zbłąkana gwiazda zniszczy kiedyś cały jego świat. Jego córka robi sobie kursy z gwiazdorstwa...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk chciałby, żeby jego syn więcej się uczył. Syn dostaje do zrobienia więcej prac domowych...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk chciałby, żeby jego syn przerobił cały materiał. Syn fizyka nie może go udźwignąć...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk tymczasowo musi zająć się chemią. Całą rodzinę to gryzie...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk opublikował artykuł, w którym uściślił pojęcie próżni. Definicja jest zbyt wąska...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk martwi się, że słabo wspiera swoją córkę. Córka fizyka twierdzi, że to jej nie grozi...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk studiuje literaturę przez kilka godzin dziennie. Jego córka już niczego nie czyta. Woli eksperymenty i doświadczenia...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk przychyla się ku agnostycyzmowi. Jego córka zrobiła się na bóstwo...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk czyta Marię Curie-Skłodowską. Córka podziela jego polonistyczne zainteresowania...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Córka fizyka znowu dostała pałę za różniczki. Nie przynosi to chwały jej nauczycielom...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk pokłócił się z żoną w sypialni. Tarcie może wystąpić między ciałami w spoczynku...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Córka fizyka mocno z nim się starła. Pierwszy raz z tym się zetknął, ale nie naciskał...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

    Z cyklu Smutny fizyk...

   Fizyk otrzymał nagrodę za pracę pt. Dysfunkcyjne dylatacje w kontekście walki płci w czternastowiecznym Luksemburgu. Nagroda też była zmyślona...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   W sypialni fizyka znowu porażka. Im wyższe ciśnienie, tym większe przyspieszenie...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Kilka dni temu prezydent Duda opowiedział dowcip na dużej imprezie:


' "To stary AGH-owski żart. (..) Jest ogólnoświatowa konferencja rektorów w Południowej Afryce i z Europy leci samolot pełen rektorów i niestety, nastąpiła awaria, samolot w okolicach Afryki Równikowej spadł do dżungli. Na szczęście większość pasażerów jakoś przeżyła, ale miejscowe plemię ogarnęło wszystkich rektorów. Wszyscy rektorzy zostali zjedzeni, poza jednym. Poza panem profesorem Ryszardem Tadeusiewiczem, rektorem AGH. Dlaczego? Bo wódź plemienia był jego kolegą, na elektrycznym na AGH".

Prezydent zrobił aluzję do faktu, że Akademia od lat przyciąga studentów z zagranicy. Obecny rektor prof. Tadeusz Słomka wspominał, że już w latach 60. studiowało tam wiele osób: "z Wietnamu, Krajów Arabskich, Afrykańskich, ale także np. z Afganistanu, Ekwadoru, Albanii i wielu innych".

Jednak chwalić się zagranicznymi studentami to jedno, a robić z obecnych mieszkańców kontynentu afrykańskiego ludojadów, to co innego. Dowcip Andrzeja Dudy rozbawił głównie opowiadającego. Wielu profesorów AGH miało raczej nietęgie miny.'



Ten chory dowcip to w dodatku cieszenie się, że ludzie z wielu innych państw zostali zjedzeni.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Każdy rozumie, co umie.
   W moim odczuciu prąd jest bardzo realistyczny. Można go pędzić na własnej prądnicy. W akademiku mogli mieć wspólny przewód i transformator.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk był powszechnie znany... na swoim wydziale.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk miał szeroką wiedzę... w swojej wąskiej specjalności.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk już w dzieciństwie uważany był za geniusza. Córka fizyka uważa babcię za idiotkę...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk uważany był za bardzo wpływowego... myśliciela.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk został doceniony za wszechstronność. Teraz nie wie, czym się zająć...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk pracuje w stolicy. Córka fizyka uważa, że to prowincja...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk stał się mistrzem... skupiając wokół siebie grupkę młodych ludzi.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin wyjeżdża do ziemi obiecanej. Ziemia była mu obiecana i taka pozostała...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin sprowadza do siebie rodzinę - żonę, teściową i gromadkę potomstwa. Raduje się, że teraz razem będą znosić trudy żywota - głód, chłód i ubóstwo...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin posiada szerokie wykształcenie... z kultury i literatury.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin był bardzo poważany... w żydowskim świecie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Dzieci rabina głodują. - Może i ja się przy nich wyżywię? - myśli rabin.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin umarł z głodu. Żydostwo zyskało kolejnego świętego...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest bardzo biegły... w poezji i kabale.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin studiował pisma mistyczne. Został przez nie pochłonięty...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin zrozumiał berajtę Mistrza. To wstrząsnęło całym światem...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin wyjeżdża, porzuca żonę, dzieci i rodzinę. Stał się obiektem fałszywych oskarżeń...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Szkoła rabina zostaje rozwiązana. Teraz nie jest niepokojony przez nikogo...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Żona, dzieci i teściowa rabina podupadły na zdrowiu. - Co za zaraza! - myśli rabin.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin poszedł z nauką do goja. Tam został wyszydzony i spoliczkowany...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Około cyklu Smutny rabin

   Żydostwo już się szykuje do ataku na ten portal. Służby bardzo się cieszą. Będą wiedziały, kto ich atakuje.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin otacza się grupką uczniów. To wzbudza powszechną nieufność i niepokój...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin był bardzo pomysłowy. Wynalazł... nowy rodzaj wiersza.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin poszedł z nauką do goja. To go rozstrzelało...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin był wielce uczony w logice... talmudycznej.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin przybył do ziemi obiecanej. Tam jest uważany... przez sąsiadów.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Polska uzyskała niepodległość dzięki olbrzymiej pracy, talentowi politycznemu i zaangażowaniu J.Piłsudzkiego. Brawo ten Pan!
***
Zanany jest (bardzo trafny) dowcip:

Piłsudzki wysiadł z tramwaju jadącego na przystanek "Socjalizm" na przystanku "Niepodległość".

***
Radujmy się, a nie obchodźmy tego dnia na smutno - jak to pasuje pewnym siłom i instytucjom, które wszędzie chcą widzieć i celebrować śmierć. (Rydzyk,Krk,PIS)

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Dlaczego ona trzyma go za węgorza?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand przechadza się po gabinecie Stirlitza i ogląda pod światło kryształowe szklanki.
   - Przepraszam, Herr Stirlitz, ale te szklanki nie wyglądają na zbyt dobrze wytarte - mówi Ferdinand.
   - Przepraszam, Ferdinand, ale przeglądałem właśnie wasze akta osobowe i nie dosłyszałem, co mówicie. Moglibyście powtórzyć?
   - Mówiłem, że kryształowych szklanek może tu nie być przez chwilę, bo muszę wyjść je umyć - odpowiada Ferdinand.
   - Bardzo dobry pomysł, Willi! - mówi Stirlitz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitzowi zabrakło w domu opału do kominka. Proponuje Ferdinandowi, by ten pomógł mu w narąbaniu drewna. Ferdinand chętnie wyświadcza mu tę uprzejmość. Na dziedzińcu przy drewutni wytrwale rozłupuje siekierą pieniek po pieńku na polana. Polana układa przy ścianie drewutni pod zadaszeniem. Następnie Stirlitz prosi go o przekopanie ogrodu i rozłożenie obornika przy różach. Potem Ferdinand zostaje poproszony przez Stirlitza o umycie samochodów i posprzątanie garażów. Na koniec Ferdinand zostaje bardzo uprzejmie poproszony o zamiecenie chodników i zagrabienie ścieżek. Już tylko pies potrzebuje dłuższego spaceru. Po powrocie wycieńczonego Ferdinanda ze spaceru z psem Stirlitz zwraca się do niego: - Jak widzicie, Ferdinand, pewne rzeczy powinny robić się same.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz i Mjuller siedzą w gabinecie Stirlitza i rozmawiają. Do gabinetu, przepychając się przez drzwi, wchodzi Ferdinand z dwiema filiżankami kawy na tacy.
   - Zaprawdę, święty z ciebie człowiek, Ferdinand! - zwraca się do niego Stirlitz, podczas gdy Ferdinand rozstawia kawę na stoliku.
   - Byłby jeszcze świętszy, gdyby nam posłodził i zamieszał! - prowokuje Mjuller.
   - Panowie, nie wiem, czy jestem godzien... - odparowuje Ferdinand.
   - Masz na to stanowczo za skromne stanowisko - pociesza go Stirlitz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand bez pukania wchodzi do gabinetu Stirlitza, a tam w fotelu naprzeciwko biurka siedzi cała goła dziwka.
   - Jaki miły chłopiec, Herr Stirlitz - mówi dziwka. - Może pan nas sobie przedstawić?
   - Z miłą chęcią - odpowiada Stirlitz. - Z tego, co wiem, jesteście wyjątkowo dopasowani charakterologicznie!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Lekarz wypisując chorego po operacji udziela mu rad:
- Nie palić, nie pić pod żadnym pozorem, co najmniej osiem godzin snu dziennie.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną, wszelkie podniecenie mogłoby pana zabić!

Dragan, a ty dawaj już współczesne dowcipy bez tych Stirlizowych!

Bo poproszę Agnosa o zbanowanie Cię albo wyczernię cię
11-11-2019 16:48 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Nie ma sprawy!

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Do furtki posiadłości Stirlitza ktoś dzwoni. Stirlitz, zaciekawiony hałasem, spogląda przez okno i zauważa przy niej policjanta. Postanawia, że wyręczy gosposię i sam zorientuje się, o co chodzi.
- Dzień dobry! - mówi Stirlitz przez ogrodzenie, nie otwierając bramki.
- Dzień dobry! - odpowiada policjant.
- Czego pan sobie życzy? - pyta Stirlitz.
- Sąsiedzi są zatroskani. Pana pies dziwnie się zachowuje. Cały czas skomle - mówi policjant.
- W czym rzecz? - pyta Stirlitz.
- Chciałbym sprawdzić, co się z nim dzieje - odpowiada policjant.
- Czego pan sobie życzy? - pyta ponownie Stirlitz.
- Chciałbym wejść na posesję i obejrzeć pana psa - mówi policjant.
- Czego pan sobie życzy? - pyta jeszcze raz Stirlitz.
- Nie rozumiem - odpowiada policjant.
- Pytam po prostu - czego pan sobie życzy? - ponawia pytanie Stirlitz.
- Proszę mnie wpuścić, to porozmawiamy! - prosi policjant.
- Proszę nacisnąć klamkę! - poucza Stirlitz.
- Nie otwiera się! - mówi policjant.
- Proszę to zrobić uważniej! - poucza Stirlitz.
- Udało się! - mówi policjant.
- Bardzo dobrze! - chwali go Stirlitz.
- Herr Stirlitz, wasz pies tylko skomle i skomle. Sąsiedzi są przejęci, że może mu się dziać krzywda - relacjonuje policjant. - Tu mieszkają bardzo wrażliwe osoby. Nie mogą patrzeć, jak zwierzę się męczy.
- A widzi pan tamto drzewo? - wskazuje Stirlitz.
- Które? - pyta policjant.
- Widzi pan ten platan? - pyta Stirlitz.
- Tamto?- pyta policjant.
- Blisko. Ale proszę spróbować jeszcze raz - poucza go Stirlitz.
- To nie jest platan? - pyta policjant.
- Nie, to nie jest platan. Proszę próbować dalej! - zachęca pogodnie Stirlitz.
- To może to? - pyta policjant.
- Ciepło! - mówi Stirlitz.
- Tamto? - pyta policjant.
- Cieplej! - mówi Stirlitz.
- To może tamto? - pyta policjant.
- Gorąco! Bardzo dobrze! - chwali go Stirlitz. - Niech pan pójdzie w kierunku tego drzewa!
- Ale ono jest za płotkiem! - mówi policjant.
- Czegoś pan potrzebuje? - pyta Stirlitz.
- Mógłby mi pan pokazać przejście przez ogród? - pyta policjant.
- Bardzo panu na tym zależy? - pyta Stirlitz.
- A po co mamy tam iść? - pyta policjant.
- A po co pan tu przyszedł?- pyta pogodnie Stirlitz.
- Chciałbym sprawdzić, jak ma się pana pies - odpowiada policjant.
- On właśnie tam teraz siedzi - mówi Stirlitz.
- Skąd pan wie? - pyta policjant.
- Bo tak jest wytresowany - mówi Stirlitz.
- Możemy tam pójść? - pyta policjant.
- Proszę samemu znaleźć drogę! To niedaleko. Ja popilnuję furtki - mówi Stirlitz.
- Mógłby pan pójść ze mną? - pyta policjant.
- W takim razie proszę zamknąć furtkę! - mówi Stirlitz.
- Zamek dosyć ciężko chodzi! - mówi policjant.
- Proszę to zrobić uważniej! - mówi Stirlitz.
- Udało się! - mówi policjant.
- Bardzo dobrze! Idzie panu coraz lepiej z tą furtką! - chwali go uśmiechnięty Stirlitz.
- Też to widzę. To co, idziemy zobaczyć tego psa? - pyta policjant.
- Nadal chce go pan zobaczyć? - pyta Stirlitz.
- Tak, proszę! Chciałbym w końcu zobaczyć pana psa - mówi policjant.
- No to idziemy! Tak, tędy! Tędy! - instruuje Stirlitz.
- To on? - pyta policjant, oglądając psa.
- Tak, to mój pies. Teraz mam tylko jednego - mówi pogodny Stirlitz.
- Wygląda na zdrowego - komentuje policjant.
- Tak, jest bardzo zdrowy i dobrze wychowany - mówi Stirlitz.
- Nie widzę tu nic niepokojącego - mówi policjant.
- Też tak uważam - mówi Stirlitz.
- W takim razie wracajmy do furtki! - mówi policjant.
- Bardzo dobrze! Pamięta pan drogę? - mówi Stirlitz.
- Pamiętam - mówi policjant.
- To proszę iść przodem, tylko nie za szybko! - mówi Stirlitz.
- O, tym razem furtka od razu się otworzyła! - mówi policjant.
- Proszę ją jeszcze porządnie zamknąć! - mówi Stirlitz.
- Udało się! - mówi policjant.
- Bardzo dobrze, panie policjancie! - mówi Stirlitz.
- Do widzenia, Herr Stirlitz! - mówi policjant.
- Do widzenia! I proszę nie zapominać o mnie i o moim psie! - żartuje Stirlitz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Ferdinand otrzymuje osobisty indywidualny program rozwojowy dla agentów SS. Program jest zapisany na szpuli do magnetofonu. Odbył już kilka słuchawkowych sesji w domu, ale nie zauważa większych efektów. Jedno z ćwiczeń wymaga, by stale wyobrażać sobie, że jest się kierowanym przez niewidzialną żywą istotę, górującą pod każdym względem nad każdym aspektem twojego czucia, myślenia i zachowania. Ferdinand jest tym rozbawiony. Nie może tego poczuć i zrozumieć. Monotonny i ostry głos szkoleniowca drażni i jest trudny do zniesienia. Na szczęście, to tylko pół godziny dziennie przed snem.
Pewnego dnia, jadąc do pracy samochodem, Ferdinand kątem oka spostrzega na ulicy rosłego mężczyznę o zwartej, muskularnej posturze, ubranego w ciemny sportowy strój. Mimowolnie śledzi jego sylwetkę w lusterku. Ma piękną twarz z dużymi niebieskimi oczami, a na jego ramiona spływają w puklach długie jasne włosy. Ferdinand traci go z oczu, gdy jego samochód znika za zakrętem. Dla pewności spogląda w górne lusterko. Nikogo nie widać.
- Chyba nie mógłbym mu sprostać w walce wręcz - myśli Ferdinand.
- Naprawdę?
- Jest bardzo duży i opanowany - myśli Ferdinand. - To mnie zaniepokoiło.
- Jest bardzo dorodny!
- I przebiegły!
- Obserwował cię!
- Trochę się go boję - myśli Ferdinand. - Cały jestem spięty. Ręce i nogi mi osłabły...
- Dygoczesz! Zahipnotyzował cię swoją obecnością!
- Nie myśl, że nie masz powodu. Byłeś na to przygotowany?
- Na co? - myśli Ferdinand.
- Że go spotkasz w tym momencie. Mógł bez trudu dobiec do samochodu, otworzyć drzwi i wyrzucić cię na ulicę gołymi rękami.
- Wzbudził twoją sympatię. Sam mógłbyś mu zaproponować podrzucenie.
- Musisz być czujny!
- Mógł mieć coś przy sobie - ostrze, miotacz, jakąkolwiek broń.
- Jest tak potężny, że mógłby zbić szybę pięścią i otworzyć drzwi od środka zanim zwiększyłbym prędkość - myśli Ferdinand. - Nie zdążyłbym wyjąć pistoletu z kabury.
- Nie zdążyłbyś go odbezpieczyć! Nie zdążyłbyś wypalić!
- Mógłby usiąść koło ciebie i kazać ci prowadzić!
- Może cię nadal śledzić. Zachowaj ostrożność! Był bardzo nietypowy.
- Nie, wyglądał całkiem naturalnie - myśli Ferdinand.
- Dlaczego go zauważyłeś? Jest straszny!
- Nie, chętnie bym się z nim zapoznał. Bardzo miły człowiek - myśli Ferdinand.
- On tak nie wygląda! Jest tak straszliwy, że nie możesz tego zobaczyć!
- To pułapki twojego mózgu!
- Coś cię do niego przyciąga!
- Wystarczy, że jest spokojny i opanowany?!
- Widział cię?
- Widział twój samochód. Wszyscy już znają tę rejestrację! Jesteście zbyt ostentacyjni i pewni siebie!
- Wie, że jeździsz sam. Masz za jasne szyby!
- Dogoni cię! Samochód w mieście jest zbyt wolny!
- Zatrzymasz się, jak wepchnie ci kogoś pod koła?
- Wie gdzie mieszkasz!
- Jesteś w mundurze! Zna twoją formację! Za bardzo lubicie piękne mundury. One nie nadają się do pracy operacyjnej!
- Wiesz, co to jest czapka Tuhaj-beja?
- Wszystko zobaczył w mgnieniu oka!
- Obserwował cię!
- Nie jesteś taki mocny!
- Nie lubię tego programu! - myśli rozdrażniony Ferdinand.
- Ty go tylko słuchasz. Wiesz, kto go napisał?
- Nie jesteś taki mocny, Ferdinand! Nie napisałeś podręcznika dla Gestapo! Oni go im napisali!
- Aha... - myśli Ferdinand.
- Nie myśl teraz tyle! Obserwuj!
- Myśl i obserwuj! Natychmiast analizuj! Obserwuj, myśl i analizuj! Natychmiast, bez przerwy!
- To nie ten program rozwojowy, Ferdinand! Nie słuchałeś taśmy!
- Kto mówił do ciebie przez głośnik?!
- Co tam było? - zastanawia się Ferdinand.
- Obudź się! Patrz na drogę!
- Rozumiesz, Ferdinand! To Ruryk! Już po was!- mówi towarzysz Gromow, wychylając się zza siedzenia.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Tybetańczycy są zrozpaczeni! To nie jest ich program rozwojowy.
    - A czyj?
    - Nie wiedzą. Nie mogą powiedzieć.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   A jo myśla, że mu sie przedstawił archanioł Gabriel. Też tak miałam, jak byłam w SS. Wszyscy mnie szanowali i lubili. Jeździłam samochodem, paliłam papierosy i miałam, kogo chciałam. Miałam sinalco, chleb, szmalce i kiełbase, tak jak jest wcześniej napisane. Źle mnie nie było, tylko jakoś ciężko na sercu... A teraz mam tyż tego Gabrycha dla siebie i jest mi dobrze aż do grobu!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Do rabina przychodzi właściciel fabryki.
    - Co się stało? - pyta rabin.
    - Zrobiłem tak, jak mówiłeś. Jak nie mogłem znaleźć dobrych pracowników, to urządziłem rozmowę kwalifikacyjną o piątej rano i przyuczyłem wszystkich jak leci.
    - I coś z tego wyszło? - pyta rabin.
    - Wszystko źle - mówi właściciel fabryki. - Po tygodniu zaczęli mnie pouczać, żebym nie przychodził za późno do pracy. Więc wziąłem i się zwolniłem.
    - I co dalej? - pyta rabin.
    - Za następny tydzień musiałem wrócić, bo zaczęli kraść, oszukiwać i niszczyć wszystko - odpowiada właściciel fabryki.
    - Nie zaczęli, synku... - mówi rabin.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Białowieża '36

   Herman i Janek siedzą sobie przy ognisku. Przytulają się, śpiewają piosenki, całują po pijaku. Lubią się i jest im wesoło. Bardzo mają ochotę na kiełbasę. Jeden i drugi wyciągają swojego drąga.
    - Zobacz, jaki mój jest długi! - mówi Herman, pokazując Jankowi swojego drąga.
    - A zobacz, Herman, jaki mój jest gruby! - odpowiada Janek, pokazując Hermanowi swojego.
    - Na mój się lepiej nabija! - przechwala się Herman.
    - Ale mój dłużej wytrzymuje! - kontruje Janek.
   Po tej miłej rozmowie długo tarzają się w ściółce doznając różnych doznań. W tym czasie Isajew zżera im kiełbasę i wypieka sobie kartofelki w ogniu. Drągi zabiera ze sobą do Radzieckiej Akademii Nauk. W przyszłym tygodniu też mają ognisko. Niestety, białowieskiej gorzałki na nim już nie będzie...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Białowieża '36

   Zima 1936/1937. Białowieża. Carskie sioło. Hermanek i Jasiek przebywają w pałacowej bawialni. Hermanek bawi się tylko brylancikami, bo one mu się najbardziej podobają. Jasiek bawi się szmaragdzikami, rubinkami i szafirkami, bo lubi układać kolorowe mozaiki.
    - Zobacz, jaki zbudowałem wysoki wieżowiec z moich brylancików! - mówi Hermanek. - Nie chciałbyś mieć takiego pięknego, błyszczącego szklanego domu?
    - Nie Herman, ja wolę kolorowanki. W całej naszej Warszawie to nie ma tyle miejsca, coby się pomieściło w takim dużym wieżowcu! - odpowiada spokojnie Jasiek.
   Hermanka od tego gadania Jaśka bardzo rozbolała główka. Już nigdy potem nie był taki sam.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Białowieża '36

   Zima 1936/1937. Białowieża. Carskie sioło. Jasiek leżakuje sobie w pałacowej bawialni po obiadku i deserku. Zauważa smutnego Hermanka.
    - Co się stało, Hermanek? Czemu jesteś taki niewesoły? - pyta Jasiek.
    - Zniknęła bursztynkowa komnatka - odpowiada Hermanek. - Bawiłem się nią z Adolfkiem. Wtedy powiedział mi, żebym ją schował pod pufką, bo tam na pewno nie zginie. Jak wróciłem, to już jej nie było.
    - Nie martw się Hermanek! - mówi Jasiek. - Adolfkowi zginęły już cztery złociutkie pociągi. Bez bursztynkowej komnatki mamusia mu ich nie odda!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Białowieża '36

   Zima 1936/1937. Białowieża. Carskie sioło. Hermanek chodzi po bawialni niewesoły zupełnie.
    - Dlaczego jesteś taki smutny? - pyta Jasiek.
    - Adolfek powiedział, że moje brylanciki są brzydkie, więc je wyrzuciłem. Jak chciałem je z powrotem, to już ich tam nie było! - płacze Hermanek.
    - Tatuś mówi, że powinieneś sobie przemyśleć, czy Adolfek jest dla ciebie dobrym kolegą. Najlepiej w ogóle się z nim nie zadawaj, bo kiedyś cię wykończy! - mówi Jasiek.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Białowieża '36

   Zima 1936/1937. Białowieża. Carskie sioło. Hermanek i Jasiek biorą cieplutką kąpiel. Jasiek kąpie się w mleczku z miodkiem, Hermanek - w przesłodziutkiej śmietance. Jest im bardzo dobrze i przyjemnie.
    - Pani mamuniu Jasiowa, a gdzie jest Adolfek? - pyta zaniepokojony Hermanek.
    - No właśnie. Mamuniu, gdzie jest nasz Adolfek? - powtarza Jasiek za przyjacielem.
    - Adolfek - poucza obu chłopców mamunia Jasiowa - kąpie się oddzielnie w wodzie z mydłem, bo ma śmierdzącą dupkę.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Białowieża '36

   Zima 1936/1937. Białowieża. Carskie sioło. Hermanek jest zaniepokojony, bo Adolfek zniknął.
    - Pani mamuniu Jasiowa, nie wie pani gdzie jest Adolfek? - pyta Hermanek.
    - No właśnie, mamuniu - dopowiada Jasiek.
    - Adolfek ci się przewidział, Hermanku. I tobie, Jasiu, też się przewidział Adolfek. Chłopczyki czasami tak mają, że im się coś przewidzi. To są znane historie - tłumaczy mamunia.
    - Bo mi się Adolfek już przewidział - mówi Jasiek.
    - I mi się też już przewidział Adolfek - potwierdza Hermanek.
    - Tak wam się przyśniło, chłopcy! - poucza mamunia i odsyła ich do bawialni, bo musi kazać robić pyszny rosołek.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Isajew z żoną przebywają w Złej Ziemi na wypasie renów. Mieszkają w szałasie ze skór, palą święte ognie, odbywają rytualne tańce w rytm bębnów wokół totemu. Noszą naszyjniki z sobolowych skórek i koraliki z kości. Jak im się poszczęści, poławiają i kiszą jesiotry. Gdy jest trudniej, handlują wymiennie czym popadnie - głównie rękodziełem, ale to słabo schodzi. Isajew co wieczór strzela z łuku do słońca, przesyłając mu pozdrowienie śmierci. Nie wie, że za pół tysiąca lat wszystkie te umiejętności mogą okazać się przydatne jego dalekiemu potomkowi w walce z hitleryzmem. Dlatego Towarzysz Stalin tak bardzo ceni wkład Radzieckiej Akademii Nauk w zachowanie dla przyszłych pokoleń bezcennego dziedzictwa kulturowego wszystkich 100 narodów Związku Radzieckiego.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Moskwa. Muzeum Etnograficzne Radzieckiej Akademii Nauk. Tow. Gromow ogląda święte żółwie. Zasiada przy nich, uderza w nie pałeczkami i intonuje pradawną pieśń szamańską, której słowa nie zachowały się do naszych czasów. Nawiązuje kontakt z duchami. Wymyśla penicylinę. Flemingin, Florij i Łańcuchow wytwarzają antybiotyk na masową skalę. Tak mądrość Stalina ratowała lud radziecki.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Moskwa. Muzeum Etnograficzne Radzieckiej Akademii Nauk. Tow. Gromow ogląda kolorowe jaja w koszyku. Łapie je w garści. Intonuje pradawną pieśń szamańską, której słowa nie zachowały się do naszych czasów. Nawiązuje kontakt z duchami. Wymyśla kraszanki i plecionki. Odtąd radziecka fizyka kwantowa jest już lata świetlne przed Zachodem. Towarzysz Stalin natychmiast nagradza Radziecką Akademię Nauk za to odkrycie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Maj 1945. Moskwa. Towarzysz Stalin pośmiertnie odznacza Puszkina Wielkim Orderem Bohatera Związku Radzieckiego. To pierwszy Mulat w historii Afryki, który otrzymuje to odznaczenie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz w Hamburgu kupił cheeseburgera. Poprosił o danie bez sosów i bez surówek. Dostał bułkę z serem. Mimo to był zadowolony.
   - To był racjonalny akt oszczędności na czyszczeniu munduru - pocieszał się.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Gmina jest w rozterce. Rabin został oskarżony... o homoseksualizm to nie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Całe Żydostwo jest wzburzone. Oni będą zabijać ludzi, którzy nie będą im mówili, co mają myśleć!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin nie ma wozu ani bryczki, ale po naukę do wielkiego nauczyciela poszedłby piechotą!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin pisze dzieło o hebrajskiej gramatyce. Udowadnia w nim, że istnieje na ten temat wiele źródeł.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz zajada się kaszanką okraszoną cebulą na oleju. Wtedy dowiaduje się, że poprawa pogody wstrzymała radziecką ofensywę. Wszystko mu na to obrzydło. W nocy nie spał wcale.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin zwiedził Włochy i Grecję. Wie, że może już się rozluźnić. Tam mieszkają przecież sami mili idioci. W tym pogodnym nastroju wyjechał do Ziemi Świętej.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest niepocieszony - chciał tylko wnuka, a dostał zięcia.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Moskwa. W Teatrze Bolszoj trwa przedstawienie Płonącego Ptaka - awangardowego baletu Prokofionowa, który otrzymał za niego Wielką Nagrodę Stalinowską. Generalicja we foyer nie wie, co powiedzieć! Publiczność na widowni szaleje! Muzycy rozognieni! Tancerze mdleją! Strażacy biegają z wężami! Stirlitz budzi się ze snu. To huraganowy ostrzał artyleryjski Berlina. Na szczęście, jemu zajął się tylko dywanik przy kominku.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
15-11-2019 20:14 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
Sex telefon.
- co masz na sobie, maleńka?
- różowe majteczki.
- a więcej szczegółów?
- 90% bawełny i 10% poliester...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
15-11-2019 20:38 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Przepraszam, ale jestem polonistką i sama mogłabym napisać jakiś denny dowcip na temat Stirlitza. Na przykład, wzięłabym coś z Mickiewicza i napisałabym, że ktoś się z-ał na widok niedźwiedzia. Czy to nie oznacza, że jestem genialną autorką dowcipów o Stirlitzu? Nie, nie zgadzam się, i to zdecydowanie!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabinowi jest bardzo ciężko. Nauczył się uczuć...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   W całym mieście nie ma nic do jedzenia - pomyślał rabin. Wszystkie sklepy były już otwarte...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk obawia się, że jego wykład będzie zbyt naukowy. Jego córka nie obawia się.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Speer dzwoni do premiera Grecji w sprawie ryby. Zwraca uwagę na fatalny wpływ, jaki brak ryby może wywrzeć na stan zdrowia ministra wyżywienia Rzeszy. Premier Grecji wyraża pełne zrozumienie dla ich tragicznej sytuacji żywnościowej. Transport ryby dla Niemiec jest już gotowy. Pierwsza dostawa zostanie zrealizowana 1 kwietnia 1958 roku.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Białowieża '36

   Zima 1936/1937. Białowieża. Carskie sioło. Hermanek chodzi bardzo niespokojny po bawialni i znowu zamartwia się o to, gdzie jest Adolfek.
- Adolfek schował się ze scyzorykiem w szafie z zabawkami - wyjaśnia mamunia Jasiowa. - Tam są bardzo ładne zabawki. Jasiu, bądź dobrym kolegą i przepuść Hermanka w drzwiach szafy jako pierwszego!
- Dobrze, mamuniu - odpowiada Jasiek, otwierając drzwi szafy przed ucieszonym Hermankiem, który cały podekscytowany wskakuje do niej.
- Bawcie się dobrze! - życzy mamunia Jasiowa Hermankowi i Adolfkowi, zamykając drzwi za Hermankiem na kluczyk.
- No właśnie - śmieje się Jasiek i idzie do niani kazać dać sobie pyszny rosołek.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Białowieża '36

   Zima 1936/1937. Białowieża. Carskie sioło. W pałacowej bawialni Hermanek i Jasiek pławią się w brylancikach i perełkach. Obaj lubią to bardzo. Brylanciki są takie błyszczące, a perełki takie gładkie! Mrugają jak iskiereczki z popielnika! Nie wszystkie klejnociki się lubi, ale brylanciki i perełki - od razu! Jasiek przesypuje i zagarnia pod siebie kosztowności z dużą elegancją. Hermanek robi to z mniejszą gracją, trochę za mocno przy tym sapiąc, dysząc i dmuchając. Już nie pamiętają, jak Adolfek stał na stacji, jak lokomotywa odjeżdżała, jak Adolfkowi łezki spływały po policzkach na kształt tłustej oliwy. Nagle Hermanek wyciąga zza plecków swój wieżowiec z brylancików.
- Jasiu, nie chciałbyś może kupić mojego wieżowca, ale bez brylancików? - pyta Hermanek. - Zbuduję ci taki wieżowiec, a ty sobie popatrzysz na to, dopóki nie skończę! Wziąłbym za to wszystkie twoje szafirki, rubinki i szmaragdziki.
- Ty najpierw możesz popatrzeć, jak wymyślam sobie w głowie nowe mozaiki! - odpowiada Jasiek. - Dasz mi za to wszystkie twoje brylanciki i perełki.
   Hermanek po tym gadaniu Jasiowym znowu poczuł się nieswój.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Hans Frank przyjeżdża w Tatry szukać nadczłowieka wśród Goralenvolk. Przywdziewa kierpce, portki z przyporami, serdak i kłobuk z piórkiem, zarzuca na siebie gunię i wspina się z ciupagą na hale, gdzie dociera do szałasu bacy i jego juhasów.
- Guten morgen! - Frank pozdrawia górali serdecznie.
- A chcesz w mordę? - pasterze serdecznie pozdrawiają Hansa.
   W ten sposób Hans Frank dowiaduje się od ludzi gór, że nasze poglądy na temat norm moralnych mogą sprowadzić nas na manowce.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Bormann objeżdża zbombardowany Berlin. Wszędzie widzi upadłych i zdemoralizowanych ludzi, snujących się bez celu po ulicach, przeszukujących gruzy i śmietniska w poszukiwaniu jedzenia, odzieży i przedmiotów mogących mieć jakąkolwiek wartość. Widzi prawie nagie dzieci, wychudzone i zsiniałe, które zataczają się lub leżą na ulicy w trup znarkotyzowane i zalkoholizowane. Jakaś rodzina, zalana w sztok, śpi na chodniku. Wszystko opustoszałe. Nikomu nie chce się nawet wychodzić do szkoły, pracy. Miasto wygląda jak wymarłe.
   - Koszmarny widok. Takie są opłakane efekty pustki moralnej naszych czasów - myśli w duchu Bormann.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Berlin. Hitler, Mjuller, Bormann, Kaltenbrunner, Keitel, Jodl, Himmler z projektorkiem i Walter od zasłonek, Gering oraz Ewa Braun tłoczą się w bunkrze. Stirlitza z nimi nie ma. Spędza czas samotnie. To pozwala mu czytać i myśleć.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
pawel_wr (4297 punktów)
Relaks nadprezesa...

www.youtube.com/watch?v=nwMZu-26yFg

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Białowieża '36

   Zima 1936/1937. Białowieża. Carskie sioło. Po wyjeździe Adolfka Hermanek jest coraz bardziej smutny i przygnębiony. Ktoś zepsuł mu brylantowy wieżowiec. Brakuje mu kilku perełek i brylancików. Nigdzie ich nie można znaleźć! Czasami po rosołku boli go główka i brzuszek. Zdarza się, że po kąpieli w śmietance wszystko go swędzi i piecze. Często ktoś go kopnie albo uderzy, ale nie wiadomo, kto to robi i jak to się dzieje. W nocy coś szumi w jego pokoju i migają dziwne światła. Ktoś zaraz powtarza na głos, co tylko sobie pomyśli. Rano, tuż przed obudzeniem, ktoś wypytuje go przez sen, gdzie mieszka jego mamunia, co robi jego tatunio i skąd zna Adolfka. Hermanek często skarży się na to wszystko Jaśkowi. Mamunia Jasiowa akceptuje prawo dziecka do odmiennego patrzenia na rzeczy.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest zdruzgotany. Zięć się powiesił. Trzeba mu wyprawić pogrzeb...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Zdaniem Stirlitza pewnie tęsknił za kolegami. Odwiedzili go, to powiesił się, jak odjechali.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz we współpracy z Ferdinandem i Mjullerem ustalają, że dobry esesman jest dobry, jeżeli jest dobry. Swoją elitarną wiedzą dzielą się w licznych artykułach, referatach i wywiadach dla Szturmowca.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz i Mjuller oglądają zdjęcia z bunkra Hitlera, które zostały opublikowane w ostatnim wydaniu Szturmowca.
   - Wiesz który z nich to Gebels? - pyta Mjuller.
   - Pewnie ten najniższy - odpowiada Stirlitz.
   - Skąd wiedziałeś? - ciągnie dalej Mjuller.
   - Poznałem po wzroście - kończy Stirlitz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz obserwuje, jak Gebels przemawia przy mikrofonie. Widzi, że go to przerasta.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny Gebels

   Gebelsowi przypadkowo upada coś na podłogę. Gebels jest tak niski, że nie może się po to schylić. Podłoga sięga mu do ramion.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny Gebels

   Dlaczego Gebels zażył cyjanek? Bo parapet był za wysoko...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny Gebels

   Gebels nie może się dostać do Kancelarii Rzeszy. Za wysokie progi na jego nogi...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny Gebels

   Gebels nie może zrobić siku na kucaka. Jego tyłek jest poniżej powierzchni gruntu...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny Gebels

   Gebels tam sięga, gdzie wzrok nie sięga - wygląda przez okno, ale parapet jest za wysoko!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Nie Śpie Co Noc (338 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny Gebels

   Gebels spotyka się z Geringiem, ale ten nawet na niego nie patrzy - Gebels sięga mu do lakierek.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand jest niezadowolony. Jest zadowolony z nowych kolegów, ale nie jest z nich zadowolony. Dlatego jest zadowolony.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand u Stirlitza odbywa sesję psychoanalizy - leży na całej gołej dziwce i przypomina sobie, czy coś jeszcze czuje.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Cała goła dziwko - zwraca się Stirlitz do całej gołej dziwki po zakończonej sesji psychoanalizy z Ferdinandem - jak w Pani ocenie mój podwładny poradził sobie z zadaniem?
    - W mojej ocenie - mówi cała goła dziwka - wykazuje on zupełny brak sztywności przy kompletnym braku wytrwałości w pracach rutynowych.
   Stirlitz jest bardzo zadowolony z Williego.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Willi Ferdinand objeżdża parafialne kluby Hitlerjugend z pogadankami dla dzieci, jak być dobrym esesmanem.
    - Jeśli kupisz dziecku siekierę, to wytnie cały las. Lecz jeśli kupisz mu cały las, to nic nie zrobi - mówi na zakończenie spotkania.
   Oklaski i owacje po jego wystąpieniu trwają przez wiele minut...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz chce ocenić, czy Willi Ferdinand jest lepszy dla prostytutek czy dla homoseksualistów. Dzwoni w tej sprawie do całej gołej dziwki i zaprasza ją na mały bankiecik w kwaterze SS. Cała goła dziwka przybywa w przebraniu hipopotama. Okazuje się, że Willi Ferdinand jest bardzo dobry dla zwierząt egzotycznych.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Willi Ferdinand w Hitlerowskim Bazarze Różności ma prelekcję, jak być dobrym esesmanem.
    - Jeśli masz wędkę, to kup u nas drugą! A jeśli masz rybę, to prosto z naszego sklepu, w promocji! - mówi na zakończenie spotkania.
   Oklaski i owacje po jego wystąpieniu trwają przez wiele minut...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz chce sprawdzić, czy homoseksualiści są lepsi dla Willego Ferdinanda niż prostytutki. Dzwoni w tej sprawie do całej gołej dziwki i zaprasza ją na mały bankiecik w kwaterze SS. Cała goła dziwka przybywa w przebraniu Płonącego Ptaka. Okazuje się, że Willi Ferdinand jest bardzo dobry dla wszystkich, a oni dla niego - to różnie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Bormann puka w żelazko.
   Na to sowa: ku-ku! ku-ku!
   - Nie patrz w lusterko! - mówi Stirlitz.
    Bormann już wie, że bardzo źle się dziś czuje.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz przychodzi do Słonia, gdzie jest umówiony z łączniczką.
   Nagle, jakaś młoda kobieta w berecie z antenką rzuca w niego wielką dębową szachownicą i wybija mu w ten sposób wszystkie przednie zęby. Szachownica mogła być też jesionowa.
   Na to Stirlitz, pozorując wzburzenie, tłucze wszystkie nieużywane od dawna płaskie talerze z porcelany, wywraca stoły i krzesła, demoluje kontuary, rozbija witryny, strzela do klientów i obsługi, oszczędzając kilku przechodniów. W końcu uspokaja się.
   Na ten umówiony wcześniej znak łączniczka przekazuje mu drugą dębową szachownicę z zamkniętym w niej kieszonkowym wydaniem Dzieł Schillera. Po udanej akcji, Stirlitz i łączniczka niezauważenie opuszczają Słonia. Szachownica mogła być też jesionowa. Najważniejsze, że Stirlitz ma gdzie przechowywać swoje notatki.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Fizyk myśli, że jest zwariowany. Córka uważa, że tylko niedorozwinięty...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Cała goła dziwka wpada do biura Stirlitza i urządza szybki konkurs na Mistera SS. Faworytem całej gołej dziwki jest Willi Ferdinand. Do jej opinii przychyla się reszta prostytutek i homoseksualistów. Stirlitz też jest za, choć nie wie, dlaczego.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Berlin. Słoń. Pianista gra J'attendrai... podczas gdy Stirlitz i stara Saurichowa piszą na maszynie. Przy oddzielnym stoliku pod ścianą młoda literatka rozgrywa samotną partię szachów. Nikt normalny nie zastanawia się już, o co w tym wszystkim chodzi. Polską i Francją nikt nie zawraca sobie głowy, Amerykanie i Anglicy dają radę, Rosjanie są tuż tuż. Niemcy znowu wbijają sobie nóż w plecy. To się słyszy.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest na dnie. Jeszcze ma siłę żyć...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Wiosna 1945. Berlin. Bunkier Hitlera. Dzięki woni sera wszyscy mają intensywniejsze poczucie istnienia. Fasola też robi swoje.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz i Ferdinand przesłuchują wspólnie szefową gangu sprzedawców traw. Dopiero kwiecień, a trawniki Berlina są już doszczętnie wyskubane. W konsekwencji wszyscy kosiciele pozostają bez zarobku, a przetwórstwo trawne znalazło się pod olbrzymią presją. Ewidentnie brakuje trawy! Nie ma z czego gotować zupy i robić kotletów! - Rozumiem ziemniaki, ale żeby nie było trawy?! - wyrzuca zniecierpliwiony Hitler Speerowi, który zastępuje mu nieobecnego w bunkrze ministra wyżywienia. - Przesłuchanie zakończyło się sukcesem - Stirlitz i Ferdinand raportują Mjullerowi. - Nie było to łatwe, ale ku chwale Rzeszy człowiek potrafi przymusić się do kompromisu, na który nie ma ochoty.
   Trawniki Berlina zaraz po tym zakwitają bujną zielenią.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz i Ferdinand wspólnie prowadzą przesłuchanie szajki kryminalistów. Stirlitz, jako doświadczony esesman, stale zachęca Willego do okazania większego zdecydowania. Wie, że trzeba wiele się napracować, by młodzi funkcjonariusze SS nie zapierali się posiadanego talentu...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
20-11-2019 19:09 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
Przychodzi facet do skupu i mówi:
- mam wiadomość.
- jaką?
- złom.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-11-2019 19:31 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Co robi nasza chluba?
- Chyba duma!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz wie, że młody esesman Ferdinand jest przystojny, zdrowy i pełen życia. - Potrzeba by z 10 000 najlepszych esesmanek, by wykorzystać jego potencjał przysłużenia się Ojczyźnie - duma, grzejąc swoje stare kości przy kominku.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Stara Saurichowa jest spokojna, bo jest już po rozwodzie. Musiała wyprowadzić się od męża i wynająć mieszkanie. Jej mąż po rozwodzie też musiał się wyprowadzić i zamieszkać gdzie indziej. Teraz wreszcie mieszkają razem.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Do Stirlitza na korytarzu kwatery SS podchodzi dziwnym krokiem mason w meloniku i wydając bełkotliwe dźwięki pokazuje esesmanowi trójkąt wpisany w koło. Stirlitz jest człowiekiem kulturalnym, tolerancyjnym i z miłą chęcią odprowadza upośledzonego niemotę do toalety. Kamuflaż Ferdinanda jest doskonały. Można go poznać tylko po twarzy.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand przyprowadza do Stirlitza na przesłuchanie młodego homoseksualistę, który został schwytany, gdy zaczepiał chłopaków pod męskim gimnazjum. Stirlitz bezzwłocznie zwalnia zatrzymanego. Wie, że homoseksualiści mają to do siebie, że lubią chłopców.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand przyprowadza do Stirlitza na przesłuchanie prostytutkę spod Bramy Brandenburskiej, która została aresztowana, gdy zaczepiała chłopaków pod męskim gimnazjum. Stirlitz bezzwłocznie zwalnia zatrzymaną. Wie, że niektórzy wchodzą w to z poczuciem misji.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand przyprowadza do Stirlitza na przesłuchanie ekshibicjonistę spod żeńskiego gimnazjum, który atakował kobiety pod Bramą Brandenburską. Stirlitz bezzwłocznie zwalnia zatrzymanego. Wie, że niektórzy jeszcze myślą, że ktoś się nimi przejmuje.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand przyprowadza do Stirlitza na przesłuchanie morderczego pedofila gwałciciela, fetyszystę skarpetek i bucików, który w drodze do męskiego gimnazjum napadał na chłopców pod Bramą Brandenburską. Stirlitz bezzwłocznie zwalnia zatrzymanego. Wie, że wszystkie niemieckie dzieci są bezpieczne w Hitlerjugend.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Berlin. Kwatera Główna SS. Ferdinand przekazuje Stirlitzowi poufną informację, że toksyczny pluton z Fukuszymy jest już nad stolicą Rzeszy. Nazistowska wierchuszka siedzi w bunkrze. Minister wyżywienia krąży w aucie po całych Niemczech, próbując za wszelką cenę wyminąć radioaktywną chmurę. Ludzie w Berlinie nie wychodzą z domów. Ewa Braun zrezygnowała z jedzenia ryby. Gebels dla niepoznaki przemawia na balkonie do mikrofonu. Rudolf Hess odleciał do Anglii...
   Stirlitz jest spokojny, bo co mu do tego?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Berlin. Bunkier Hitlera. Strefa skażenia plutonem znad Fukuszymy. Fjuhrer pije wysokoprocentowe napoje dekontaminacyjne. Himmler i Walter trochę mu ich podkradają i raczą się nimi za czerwoną kotarą. Ewa nadal ma niechęć do ryby. Gering wietrzy sery. Fasola daje radę - ma silne wsparcie grochu i bobu. Grzyb po atomie rzuca się na ściany.
   Stirlitz jest spokojny. Wie, że jutro też będzie dzień jak co dzień. Gebels z mikrofonem urządza sobie sesję radioterapii na balkonie. Proradziecki ruch oporu w maskach gazowych walczy z dozymetrami.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand, wyraźnie skruszony po jakiejś wpadce pod Bramą Brandenburską, postanowił poprosić o radę starszego i wyższego rangą oficera SS - Stirlitza.
   - Dlaczego niemieckie prostytutki odzywają się bez pytania? - pyta Ferdinand.
   - Bo nie pytają, czy mogą i czy wypada - odpowiada Stirlitz.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand przysyła na przesłuchanie do Stirlitza uczestnika zamieszek schwytanego pod Bramą Brandenburską. Mężczyzna ma opuchniętą twarz, podkrążone oczy, czerwony nos i brakuje mu kilku zębów.
    - Co pan tam robił? - Stirlitz pyta aresztanta.
    - Szedłem po flachę na melinę do starej Saurichowej - odpowiada zatrzymany.
   Stirlitz jest spokojny. Pamięta podobną scenę z Lalki Prusa. - Jak na Powiślu - duma. - U Alberta też można takie napotkać.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest niepocieszony. Ma to w genach...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin złożył pozew do sądu. Nie napisał wszystkiego...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin pouczył ucznia. Uczeń wiedział o tym tak samo dobrze, jak on...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin nie podtarł tyłka. Chciał być nieskazitelny...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin gorliwie służył Bogu. Nie poprzestawał na małym...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Willi Ferdinand udaje się do tureckiej łaźni. Stirlitz obawia się o podwładnego. Wie, że w Berlinie w czasie kąpieli bardzo łatwo można zostać rozjechanym przez tramwaj nadjeżdżający z nieznanego kierunku. Berlińskie tramwaje z tego słyną.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Ferdinand całą noc zabawiał się w Słoniu z dziewczynkami spod żeńskiego gimnazjum. Nad ranem dziewczynki założyły buty, podciągnęły spodnie, zapięły mundury, włożyły pistolety do kabur i poszły na wartę. W Słoniu na ten czas zmieniły je inne dziewczynki spod żeńskiego gimnazjum.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz z Mjullerem i Ferdinandem idą do Słonia zabawić się przy winie, kobietach i śpiewie. Niestety, wino nie dojechało, bo chwilowo miało inne zajęcia. Stara Saurichowa musiała posprzątać szachy i odkurzyć talerze. Pianista zna tylko francuski, i to słabo, poza tym - nie umie śpiewać. Mężczyźni w ostateczności postanawiają dla zabawy popisać sobie na maszynie. Być w SS i Gestapo nie oznacza, że można wszystko.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin doszedł do żydowskiej świętości - inni spożywają owoce jego czynów...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest świętym u Boga. Przynosi pożytek Żydostwu i pokutuje za wszystkich innych ludzi...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest błogosławiony i wysławiany. Nie pragnie zniszczenia grzeszników...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Willi Ferdinand nie wrócił jeszcze z nocnej akcji. Stirlitz poznał to po kryształowych szklankach. Wszystkie są potłuczone, wyszczerbione i brudne; syfon - zupełnie pusty. Rybki Mjullera też źle się czują przez Willego, a Kaltenbrunnerowi znowu zabrakło kawy i cukru. W dodatku, zginęła antena od zestawu radiostacji krótkofalowej. W gabinecie Stirlitza wszędzie walają się suche liście brzozy. Nikt nie wie, co się stało, ale leżenie przez kilka dni w podmiejskiej brzezinie z butelką koniaku rozbitą o potylicę na pewno nie wyjdzie Willemu na zdrowie. Co począć? Takie są opłakane skutki samotnego spożywania alkoholu w miejscu publicznym.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Żona do męża.
- A pamiętasz ten film "Nagi instynkt" i tę scenę, w której Sharon Stone rozkłada nogi?
- Oczywiście, że pamiętam!
- A chleba kupić zapomniałeś.

Żona nagle wychodzi z kuchni i mówi do męża:
- Chodź się kochać!
Niezwykła sytuacja, skwapliwie korzysta, a po wszystkim pyta:
- Co cię tak wzięło?
- Minutnik się zepsuł.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Niedźwiadek i zajączek
Idą po łączce.
Zajączkowi kica kita.
Po chwili - nic mu już nie kica.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Zajączek i niedźwiadek
Walczą o spadek.
Zajączkowi jest wesoło,
A po chwili - też mu nic nie kica.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Niedźwiadek i zajączek
Nie myli rączek.
Niedźwiadek kudłaty
I tak połamał zajączkowi gnaty.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Niedźwiadek i zajączek to wesołe chłopaki! Niedźwiadkowi już tak zostało.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Zajączek i niedźwiadek to wierni przyjaciele, ale zajączki żyją krócej.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Chodzi misio koło drogi,
A zajączek sobie leży;
Nie ma uszka, ani nogi -
- Jeszcze sobie tu poleży!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Zajączek był i niedźwiadek.
Niedźwiadek tłusty miał zadek.
Zajączek już nie miał zadka.
To była niedźwiadka sprawka.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Podobno niedźwiadek był strasznym ciamajdą, ale zajączek tylko raz poczuł jego ciężką łapę.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Niedźwiadek nigdy nie groził zajączkowi, że go obedrze ze skóry. Nie lubił pustego gadania.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Zajączek i niedźwiadek jedzą marchewkę. Najpierw zajączek je marchewkę, a później niedźwiadek je marchewkę z zajączkiem.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Nie bądź taki żarłok! - prosi zajączek swojego przyjaciela niedźwiadka. Później już w ogóle nie prosi!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Misiu misiu, i po zajączku.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Ogłoszenie: Kupię reaktor albo zamienię na traktor.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Ogłoszenie: Rada przyjmę każdą dozę, jednorazowo lub w ratach.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Ogłoszenie: Urządzę igrzyska w strefie skażenia radioaktywnego. Nabędę neptun i pluton w każdej ilości do testowania na sportowcach.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Ogłoszenie: Zużyte pręty paliwowe zamienię na basen, ewentualnie - węglarkę z szufelką i pogrzebaczem. Pilnie!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Ogłoszenie: Skupię fajerki i kafle do reaktora jądrowego. Ceny korzystne!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Ogłoszenie: Przyjmę 1500 radów. Maniakalna samobójczyni z pasją.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Ogłoszenie: Ciężko doświadczona firma wybuduje elektrownię atomową na uskoku tektonicznym lub w strefie zagrożenia tsunami. Dla desperatów duża oszczędność na zabezpieczeniach! Za wszelką cenę!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Ogłoszenie: Zbiórka trupów z pól i ogrodów z dojazdem do domu. Do 350 radów.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Reakcja czytelnika: Jak to w Oparach Fukuszymy? Ten Wasz autor to jest chyba cały już porąbany! W tej Fukuszymie to dawno nic nie ma, bo tam wszystko wyleciało w powietrze! Został tylko olbrzymi krater i wrzący pluton! Wszystko umarło. Nawet bakterie się nie rozkładają. Ryby są lekko radioaktywne, ale tylko te, które przeżyją!!! Ja sam mieszkam na Alasce i dostałem 700 radów. I co, przeżyłem? Nie, leżę sobie na cmentarzu, a raczej - w ogródku. Nawet nie ma kto po mnie przyjechać i mnie sprzątnąć. Nie da rady! Takie są fakty!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Reakcja czytelniczki: To są oczywiste brednie! Ja sama mieszkam niedaleko tej elektrowni, mam domek, ogródek, dwa pieski i kotka. Niczego nie zauważyłam i cała jestem uradowana tą sytuacją. Jak masz szczęście, to cała Fukuszyma ci nie zaszkodzi, a jak masz pecha, to śmiertelną dawkę dostaniesz i na Alasce. Przyjeżdżajcie na igrzyska, będzie wesoło!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Reakcja czytelnika: Jestem właścicielem tej niby ciężko doświadczonej firmy, i chcę tylko powiedzieć, że jak będziemy chcieli, to sobie zrobimy drugą Fukuszymę, tylko dwa razy większą, i na wulkanie w czasie erupcji! Jak będziemy mieli ochotę, to sobie wybudujemy elektrownię atomową na uskoku w czasie trzęsienia ziemi i przy najwyższej fali tsunami! Wybudujemy taką elektrownię, że po awarii wyjałowi całą Ziemię, i to kilkakrotnie! Może nie ma takich wyjałowionych planet w naszym Układzie? Merkury, Wenus, Mars. Niektóre są tak zagazowane, że ich nie widać. Macie coś z tego? Nie macie, a my mamy i będziemy mieć, co chcemy i ile chcemy. To nie wasz zakichany biznes, gnojki i śmiecie!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   Reakcja czytelnika: Tam była taka awaria, że nawet tutaj był pluton egzekucyjny. Amebe Kolebe, Nigeria, 25.11.2019, godz. 14:01.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest uradowany. Jego uczniowie dorośli do pogardzania nim...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin ćwiczy się w powściągliwości. Bierze ze świata tylko to, co jest dla niego istotne...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin pości. Woli czarny chleb niż tuczone łabędzie...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin błogosławi ubóstwo. Nie wysila się, żeby się wzbogacić...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest skromny. Ma w nienawiści zaszczyty i stanowiska...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz siedzi w domu i jest mu nieswojo. Wszystkie dziwki z Babelsberga wyjechały, a te które zostały, nie chcą już Niemca, intensywnie uczą się angielskiego i czekają na dary z UNRRA. Zbłąkane limuzyny na berlińskich rejestracjach krążą pod posesjami, ale nadaremnie - nikt nie otwiera! Nazi-styl w zastraszającym tempie wychodzi z mody. Wszyscy próbują wczuć się w nowe trendy. Marka leci na łeb na szyję, liczy się tylko dolar, złoto i kosztowności. W tej sytuacji Stirlitzowi pozostaje onanistyka. W okolicach bunkra Hitlera również coraz mocniej czuć rybę. Radziecka Akademia Nauk uprzedzająco dziękuje tow. Gromowowi z NKWD za doniesienia na ten temat. (Wystarczy im ser i fasola!). Towarzysz Stalin, któremu przekazano te informacje, ma od tego czasu wstręt do kawioru z jesiotra.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Stirlitz udaje się na umówione spotkanie z Isajewem pod Wieżą Einsteina.
- Dobry wieczór, Gromow! - mówi Stirlitz.
- Dobry wieczór, Stirlitz! - odpowiada Isajew.
- Dlaczego wyglądasz na małą dziewczynkę ze szkoły dla dziewcząt? - pyta Stirlitz Gromowa.
- Zapewne dlatego, że szedłem tu szybszym krokiem niż wy, Stirlitz - odpowiada Isajew.
- A gdzie jest Ferdinand? - pyta Stirlitz.
- Ferdinand! Ferdinand! - nawołują we trzech w poszukiwaniu ulubionego esesmana.
- Dlaczego go tu nie ma? - zastanawia się Isajew.
- Pewnie dlatego, że przyjechałem tu samochodem i nie zdążył jeszcze przyjść za mną - odpowiada sobie w myśli Stirlitz. Nie jest zadowolony. Ferdinand jest teraz znacznie od niego starszy. To zupełnie zmienia postać rzeczy.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz zakłada ciemne okulary w szylkretowej oprawie, wdziewa czarne skórzane rękawiczki, wsiada do samochodu ubrany w niepozorny prochowiec i próbuje niepostrzeżenie przejechać z Poczdamu do Berlina do Kwatery Głównej SS. Nie wie, że na schodach Katedry przy Alei pod Lipami w przebraniu pastora Szlaga stoi Gromow, który wraz z całym proradzieckim ruchem oporu na bieżąco monitoruje sytuację. Numer rejestracyjny mercedesa Stirlitza: IA 661125 i tym razem nie umknie ich uwadze. Towarzysz Stalin do swojej kolekcji wolałby 260-kę. Jego zdaniem tow. Mołotow też zasługuje na lepszy model.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Wiosna 1945. Berlin. Bunkier Hitlera. Adolf Hitler siedzi w swoim saloniku i natłuszcza całe ciało zjełczałym serem. Nikt nie będzie mu zarzucał, że śmierdzi od niego serem z braku higieny! Teraz Ewa nie ma wyboru - natychmiast musi się z nim kochać!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   W Babelsbergu dochodzi do awarii obserwatorium astronomicznego. Gasną wszystkie gwiazdy, Słońce i Księżyc. SS i Gestapo zostają wezwane na miejsce, żeby ratować sytuację. Ferdinand przeprowadza staruszki przez ulicę, Mjuller zawiaduje tramwajami. Stirlitz wypasa po omacku kozy w parku przy zameczku. Pozornie wszystko jest tak jak dawniej. Po Stalingradzie było tak samo: staruszki pasły się przy zameczku, kozy biegały po tramwajach, a Ferdinand przeprowadzał się na drugą stronę ulicy. Ale wtedy kręcili tu inny film.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Willi Ferdinand walczy o nazizm. Dzisiaj trochę podtapiał, trochę podwieszał, trochę przypalał, trochę wykręcał i przydeptywał, trochę odsyłał zwłok więźniów do prosektorium. Willi lubi pracę w w SS, bo pozwala mu ona przekładać abstrakcyjne sytuacje na poziom konkretu. Jednak wytyczenie jasnych założeń filozoficznych nigdy nie przeszkadza mu w osiąganiu założonych celów.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Willi Ferdinand przebywa w służbowym gabinecie Stirlitza, gdzie pod jego nieobecność jak zwykle podpija wodę sodową i sinalco, podkrada cukier i kawę, brudzi szklanki i podrzuca suche liście brzozy pod dywan.
   - Stirlitz, ty stara małpo, ty świnio, ty chamie jeden... - duma sobie Willi.
   Wielka szkoda, że w SS komunikacja między podwładnym a przełożonym nie zawsze może być szczera i otwarta.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz zakłada ciemne okulary i wsparty o laskę, utykając wychodzi z gabinetu z zamiarem jak najszybszego powrotu do domu. W tym czasie Willi próbuje zatamować krwotok z nosa i zbliża się do lustra, żeby chłodnym okiem ocenić efekty pouczającej rozmowy ze starszym kolegą.
   Niezgodność poglądów ujawnia wielki potencjał nieświadomości - myśli sobie Stirlitz, niepewnie kuśtykając Aleją pod Lipami w stronę zaparkowanego nieopodal samochodu. Czasami wolałby jednak, żeby skutki przyjmowania różnych perspektyw były mniej dolegliwe.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Chłopak do dziewczyny:
- Chodź pójdziemy pooglądać gwiazdy!
- Bez prezerwatywy nie będę oglądać!

Wraca blondynka z salonu piękności i mówi do koleżanki:
- Słuchaj, byłam w salonie piękności.
- I co? Zamknięte było?
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Wiosna 1945. Berlin. Bunkier Hitlera. Wobec oporu Ewy zdesperowany Fjuhrer kocha się z Geringiem. Proradziecki ruch oporu z okolic bunkra raportuje tow. Gromowowi o skokowym wzroście natężenia woni czekolady z serem. W momencie otrzymania tej wiadomości Stalin przebywa w Jałcie i popija wino. Roosevelt nie może już pić czekolady. Churchill nienawidzi sera.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Berlin. Okolice bunkra Hiltlera. Fjuhrer zażywa cyjanek, strzela sobie w łeb i polewa się benzyną. Następnie łopatą wykopuje sobie grób, kładzie się na Ewie i podpala tak powstały stos ciał. Mimo podjętych wysiłków jego agonia przedłuża się o kilka kwadransów. W tym czasie Fjuhrer z rozrzewnieniem wspomina wszystkie wydarzenia swojego życia. Dopiero jak pochodnia jego zwłok prawie niknie, Fjuhrer roni ostatnią łzę i dogasza w ten sposób płomienie. W ostatniej chwili przed śmiercią żyje jeszcze nadzieją, że gdzieś kiedyś znajdzie się ktoś, kto należycie uczci jego pamięć. W tym czasie Stirlitz jest już 200 km od Berlina. W bagażniku swojego samochodu wiezie zwłoki Mjullera, by z zyskiem odsprzedać je w akademii medycznej. Stirlitz zna wielu ludzi, których nie ma, nigdy nie było i nigdy już nie będzie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   W berneńskim ogrodzie zoologicznym dwóch postawnych homoseksualistów w przebraniu szpiegów spotyka się przy wybiegu z niedźwiadkami.
   - Brakuje mi tu zajączka! - zauważa jeden z nich.
   Zajączka rzeczywiście brakowało.
   - Chodźmy go poszukać na łączce! - proponuje drugi.
   W tej chwili obaj łapią się za ręce i po przebiegnięciu przez bramę udają się w nieznanym kierunku.
   Stirlitza nie dziwi to w ogóle. Wie doskonale, że misie mają to do siebie, że lubią siebie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Na planie Mgnień trwają przygotowania do kręcenia przebitki z archiwalną charakterystyką Waltera Szelenberga. Podczas gdy dźwiękowcy czekają na klawikord, który ma robić za ekspresjonistyczne tło muzyczne do przebitki, reżyser rozmawia z sekretarką planu na temat treści charakterystyki Waltera, która wydaje mu się mocno podejrzana.
- Na przykład, powiedzcie mi, towarzyszko, kto to jest Reich? - pyta reżyser.
- Jaki Reich? - odpowiada sekretarka pytaniem na pytanie.
- No Reich. Takie nazwisko - Reich. Przecież takiej postaci nigdzie nie ma. Dlaczego ja nie wiem, że tu ma występować jakiś Reich?! - mówi reżyser.
- Ale gdzie? - pyta sekretarka.
- No tu, zobaczcie i przeczytajcie sobie! - mówi reżyser, wskazując fragment scenariusza.
- Lepiej wy mi to przeczytajcie! - mówi sekretarka.
- Tu jest napisane, że Szelenberg jest bezlitosny dla wrogów Reicha - mówi reżyser. - Nie dość, że nie wiadomo, kto to jest ten Reich, to ja - do diaska! - nie wiem, kto to są ci jego wrogowie! To może być ważny wątek, jakby gangsterski. Tam jest cała grupa tych wrogów, dla których Szelenberg jest bezlitosny, a mnie o tym nic nie wiadomo. Co zrobimy, jeśli tam będzie potrzeba więcej statystów niż w scenie w berneńskim ogrodzie zoologicznym przy wybiegu z niedźwiadkami?
- Pan... to znaczy... towarzyszu, uspokójcie się! - mówi sekretarka planu. - W razie czego tego Reicha zagra nam ten Żeldin. On jest bardzo dobry w epizodach. Rzadko występuje, nikt się nie zorientuje, że gra też Reicha. To jest długi serial, a on ma epizody w co trzecim odcinku, a później to w ogóle nigdzie go nie ma! Jak będzie trzeba, zagra tego Reicha, tylko się go przyczesze na czole w inną stronę i przebierze w gestapowca zamiast esesmana. Ludzie nie są tacy pamiętliwi. To tylko telewizja!
- Tak pani... to znaczy... towarzyszko, myślicie? - pyta reżyser.
- A jak sądzicie, towarzyszu, ile jest telewizorów w tym kraju, co będą włączone w porze emisji tego serialu? - zapytuje reżysera sekretarka planu.
- No nie wiem, towarzyszko. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem - mówi reżyser.
- Żeby mieć telewizor, to trzeba mieć mieszkanie albo dom, trzeba mieć prąd w gniazdku, trzeba mieć kogoś do pilnowania, żeby tego telewizora ci nie ukradli. Bardzo mało ludzi w tym kraju ma telewizor i niech towarzysz reżyser nie martwi się, bo nikt nie zauważy, że Żeldin robi dwa epizody, a może nawet i cztery! - mówi sekretarka.
- Naprawdę? - pyta reżyser.
- Naprawdę! Telewizory to mają na własność tylko najwartościowsi dla naszego ustroju towarzysze i obywatele. Ale oni mają też inne zajęcia niż oglądanie telewizji. To są zajęci ludzie! - odpowiada sekretarka planu.
- A teleodbiorniki w klubach, świetlicach? - pyta reżyser.
- Są albo nie są, grają albo nie grają! Nie ma się czym przejmować! Kręcimy, bo mamy zamówienie i tak trzeba, bo jesteśmy artystami i z tego żyjemy, że robimy sztukę. Jak dołożymy wszelkich starań, to nam wybaczą te podwójne epizody Żeldina - mówi sekretarka.

    Cdn.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

-A to, co to znaczy?!! - pyta podniesionym głosem reżyser, palcem wskazując sekretarce planu kolejne wiersze tekstu scenariusza.
- Co? - pytaniem na pytanie odpowiada sekretarka.
- No to! Co to znaczy?!! - powtarza reżyser.
- Pan przeczyta, to się zobaczy! To znaczy... towarzyszu! - mówi sekretarka.
- Czemu on jest tu taki? Kto to wymyślił? Pani posłucha! To znaczy..., towarzyszko, posłuchajcie! - mówi reżyser i czyta głośno: Rosły, muskularny, dorodny mężczyzna. Istny sportowiec i wyczynowiec. Szybki i zdecydowany. Sprężysty lekkoatleta. To niby o nim.
- Przecież nie o nas, ani nie o was! - komentuje sekretarka.
- To już wiadomo, że nie o was i nie o nas. To o tym Walterze. Tylko kto to tak napisał? To brzmi trochę dziwnie: muskularny, dobrze zbudowany, sprężysty, lekkoatleta... - mówi reżyser.
- To znaczy, że chyba przystojny? - mówi sekretarka.
- Ale to się tak pisze? My to mamy tak puścić na ekranie telewizora na ogólnokrajowej antenie? Rozumiecie: muskularny i tak dalej? - pyta reżyser.
- Możecie puszczać - odpowiada sekretarka.
- Ale kto to tak napisał? - mówi reżyser. - Widzieliście to? Twardy i wyniosły! Co to jest?!
- To też nie my, ani wy. Ale może oni tacy byli? Kto tam ich wie? - mówi sekretarka.
- Ale jak to można było tak nam napisać: muskularny, sprężysty, twardy, wyniosły?! - pyta zdziwiony reżyser. - Jak to można było w ogóle tak napisać? Dla mnie jest to raczej dziwne. Ile tego można tutaj jeszcze napchać? To oni wszyscy byli tacy, że teraz trzeba się domyślać, jak to obejść? Dla kogo my kręcimy ten serial? Ile tam może być tego jeszcze? Przecież tego nie można wytrzymać! - mówi reżyser.
- Ja tam wytrzymuję - mówi sekretarka - Pokaże pan, to znaczy... towarzyszu, pokażcie! Niech sama sobie przeczytam! No, widzicie, towarzyszu? Przecież tu jest napisane, że Aryjczyk! To widać musiał taki być! I oni go tak opisali w tych teczkach.
- Jak to? - dziwi się reżyser.
- No wzięli te akta z niemieckiego archiwum, co je teraz trzymają w Moskwie, i przepisali! To nie ich wina, że tam takie same muskuły, sprężystości, wzniosłości i twardości! - mówi sekretarka.
- Ale oni musieli to tak przepisywać? Nie wiedzieli, że to jest takie niedwuznaczne? - pyta reżyser.
- Nie wiadomo, kto to pisał - mówi sekretarka. - Naziści sobie napisali, to mieli tak napisane. Może szukał żony, to sobie wykupił taką korzystną charakterystykę?
- I tak mu to włożyli do teczki i zostawili? - dziwi się reżyser.
- Sam sobie napisał życiorys i wysłał! - mówi sekretarka. - Jeszcze pewnie wniósł jakieś opłaty za to skarbowe i kancelaryjne. Chciał mieć charakterystykę charakterystyczną, to sobie sam zrobił albo zamówił. W liceum mu napisali na wypracowaniu.
- Mogli to zrobić z Edwardem, tam w Portugalii??? - dziwi się reżyser. - Że, rozumiecie, jeden muskularny i drugi muskularny, jeden wyniosły i drugi też wyniosły, jeden twardy, a drugi miękki...
- Możecie to jakoś uwypuklić! - odpowiada sekretarka. - Ten Himmler, co często z tym Szelenbergiem występuje, to też nie był taki przezroczysty. Okularki, paluszek, skóry. Kto tam ich wie?
- To ja ich wezmę i zrobię tak bardziej na miękko - mówi reżyser. - Ciotka i wujenka przy projektorku, rozumiecie?
- To jest tam nawet dalej tak napisane z tymi zasłonkami - sekretarka komentuje fragment scenariusza. - Czytajcie, towarzyszu! Jeden wujuje, a drugi ciotkuje. Jeden rozkazuje, drugi - wykonuje. Już wy wiecie, jak to pokazać, że jeden twardy, a drugi miękki. Jeden siedzi, a drugi lata. Jeden gada, drugi robi. Moim zdaniem to ten Szelenberg robi ewidentnie za ciotkę, a Himmler za wujka.
- To zrobimy im takie ciotostwo-wujostwo od razu od początku - mówi reżyser. - A to czytaliście, towarzyszko? - dodaje, pokazując sekretarce planu kolejne fragmenty scenariusza.
- To teraz od razu sama przeczytam - mówi sekretarka. - Z kolegami po pracy zupełnie odkryty...
- Nie, ja wiedziałem, ale po tym to chyba zostanę ikoną tego ruchu! - mówi skonsternowany reżyser.
- Przeznaczenie, towarzyszu! Przeznaczenie! - kończy sekretarka.

    Koniec


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Gorszego dowcipa niż Dragomiera dowcipusy nie dam rady dać to daję pierwszy z brzegu.

Rolnik miał byka, który miał zeza i wpadał na wszystko dookoła. Wezwał weterynarza, by go wyleczył. Weterynarz mówi:
- Myślę, że najlepiej będzie, jeśli włoży się w jego tyłek rurkę i dmuchnie się naprawdę mocno i wtedy jego oczy się naprostują.
Po tych słowach weterynarz, 70-letni staruszek, wtyka rurkę w zad byka i dmucha. Oczy byka naprostowują się, ale trwa to tylko chwilę, bo lekarz traci siły i znowu wraca zez. Próbuje jeszcze raz, ale nie daje rady. Weterynarz patrzy na rolnika i mówi:
- Wygląda pan na silnego, proszę spróbować.
Rolnik się zgadza. Wyjmuje rurkę z byka, odwraca ją i wkłada z powrotem, a potem dmucha.
- Kurde! ? mówi weterynarz ? Po co ją pan odwracał?
- Chyba nie myśli pan, że będę dmuchał w rurkę, którą przed chwilą miał pan w ustach!



Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Dowcip w bardzo dobrym smaku. Wiarygodny, realistyczny. Byłem kiedyś przy czymś takim i wyglądało to bardzo identycznie.
   Również Stirlitz nie dziwi się. Wie, że z rurkami to już tak jest, że chce się je brać do buzi i dmuchać. Wprawdzie może to mieć negatywny wpływ na jego frekwencję, ale liczy na usprawiedliwienie z w-f.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest zmordowany. Trudzi się nad Torą...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest umierający. Tak sprawia przyjemność swojemu Stwórcy...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin prawdziwie kocha Boga. Nie spełnia przykazań z powodu nakazu...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin postępuje jak syn kochający ojca. Spełnia jego pragnienia, jak tylko go na to stać...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin odwraca wzrok od prostytutki. Robi to po to, by wymazać doznanie przyjemności...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin chodzi w łachmanach. Nie chce być przedmiotem ludzkich pragnień...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin porzuca żonę, teściową i dzieci. Ucieka od wszystkich światowych okoliczności...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Ferdinand prowadzi brutalne śledztwo w podziemiach Kwatery Głównej SS. Do mieszczącego się tam więzienia zszedł dzisiaj w przebraniu baletnicy. Zamiast esesmańskiej czapki na głowie ma kapelusik upleciony z baloników, zamiast broni trzyma elektrycznego banana, a zamiast pałki używa niemowlęcych grzechotek. Wszystkich przesłuchiwanych więźniów uderza radykalnością swoich wynalazków. Śledztwo przebiega błyskawicznie i z nadzwyczajnymi efektami.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Poczdam. Stirlitz przebywa w swojej willi w Babelsbergu, do której z każdym kolejnym dniem coraz wyraźniej docierają odgłosy zbliżającego się frontu. Postanawia działać i wznosi na dziedzińcu mały schron. W trudnych wojennych warunkach jako materiał budowlany wykorzystuje stare książki i mapy, liczne szachownice i gry planszowe, pamiątkowe dyplomy, kilka talii starych kart do gry, farby plakatowe, puszki, makulaturę i inne rupiecie. Wszystko to porządnie przewiązuje konopnym sznurkiem oraz solidnie spaja klajstrem i masą solna. Jest bardzo zadowolony ze swojego małego letniego igloo. Jak widać, materiały do konstrukcji schronu przeciwlotniczego wcale nie muszą być kosztowne.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Przed Kwaterą Główną SS dochodzi do strzelaniny esesmanów i gestapowców z proradzieckim ruchem oporu. Towarzysz Gromow celuje w Stirlitza, który przebywa wtedy w swoim biurze z Ferdinandem, i namierza jego głowę. Stirlitz i Ferdinand, jako doświadczeni esesowcy, umiejętnie uchylają się widokowi przez okno. Mogliby to przeżyć, ale byłby ból.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Stirlitz siedzi w ciastkarni naprzeciwko Słonia i poddaje się filozoficznemu nastrojowi. Spoglądając przez okno lokalu na ulicę, ma możliwość obserwowania ostatnich żywych tradycji wojennego Berlina. Dużo już tego nie ma: wyciąganie kota z gruzów za ogon, odzieranie kobiet z kosztowności, czołganie się po bruku z odłamkiem w plecach etc. Słoń tego nie przeżyje. Sucharek na talerzyku Stirlitza to też przede wszystkim wytwór nostalgii i wyobraźni.

   Źródło: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wiosna 1945. Poczdam. Stirlitz kończy pisanie dziesięciotomowej Encyklopedii SS własnego autorstwa. Wszystkie artykuły napisał samodzielnie, samodzielnie wykonał wszystkie fotografie i grafiki. To dzieło monumentalne i wiekopomne zarazem. Niestety, dotąd nie zostało wydane z powodu przejściowych trudności, jak brak papieru i farby drukarskiej. Stirlitz jest przekonany, że dwadzieścia lat jego pracy nie pójdzie na marne. Potrzebni są mu już tylko sponsorzy, subskrybenci i recenzenci. Tu liczy na pomoc Himmlera, Geringa i Gebelsa. Dzieło dedykował Ewie.

   Źródło: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)


   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin nie jest zachłanny. Prawy człowiek je do nasycenia swej duszy...


Więcej ciężkiego humoru: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)


   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin przyjmuje tylko brylanty i perły. Jego dusza musi być czystsza niż złoto i srebro...


Więcej ciężkiego humoru: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)


   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin rozpacza. Jego syn wygrał w... konkursie poetyckim.


Więcej ciężkiego humoru: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)


   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest zgnębiony. Jego syn jest doskonałym... tancerzem.


Więcej ciężkiego humoru: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)


   Z cyklu W oparach Fukuszymy

   - Kto posprząta w Fukuszymie?
   - Mechy. Tak gadają Japończyki.
   - A jak to będą robiły?
   - Bedą ją porastały, ale nie od razu. To może trochę potrwać.


Więcej ciężkiego humoru: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)


   Z cyklu Smutny rabin

   Tragedia rabina! Jest poważany przez ludzi, na których by nie splunął...


Więcej ciężkiego humoru: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)


   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin jest zrujnowany! Wierzyciele pomogli mu spłacić długi. Przysłali do niego komorników... To byli bardzo uczciwi ludzie. Nic nie miał, to zerwali z niego ubrania. Poczuł się jak Adam w raju...



"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)


   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin dostał dobrą radę od przyjaciela: Żebyś był takim skąpiradłem, żebyś sobie na dziwkę żałował!



"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

W willi w Babelsbergu, za spuszczonymi roletami Stirlitz w sekrecie przekazuje młodemu esesmanowi Willemu Ferdinandowi wiadomość o awarii japońskiej instalacji do produkcji plutonu. Stirlitz obawia się, że znacznie opóźni to prace nad niemiecką bombą atomową. Willi wykonuje buddyjskie ćwiczenia duchowe opracowane specjalnie dla SS i tłumaczy Stirlitzowi: - Wiesz, jak to jest z tymi instalacjami jądrowymi. Rurka przy rurce. Przychodzi trzęsienie ziemi i rurka wchodzi w dziurkę. Jest mnóstwo ruchu. I nieszczęście gotowe!


Źródło: Dowcipnisie


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Nauczyciel pyta:
- Jasiu, ile miałeś lat w ostatnie urodziny?
- 7.
- A ile będziesz miał w następne?
- 9.
- Siadaj, pała!
- Niech to szlag, pała w urodziny.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Przychodzi św. Mikołaj do prostytutki, a tam wór.

Więcej ciężkiego dowcipu: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
pawel_wr (4297 punktów)
Zamierzam napisać pracę doktorską nt. :"Jak w Polsce ćwierćgłupek może napisać
i obronić doktorat - na przykładzie Patricka What".

Sąsiad magazynier będzie promotorem.
Zgodził się za pół litra.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   - Z czego żyje Polak?
   - Z owoców moża. Może by to, a może by tamto...

Więcej ciężkiego dowcipu: Dowcipnisie

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
16-12-2019 05:00 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)

Nie zadawaj się z abstynentami.
Spójrz na budżet państwa, a zrozumiesz, że są to wywrotowcy.
Julian Tuwim.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Młody esesman Willi Ferdinand, Stirlitz i Mjuller urządzają biurowy konkurs czytania na odległość. Dla całej gołej dziwki, która wprosiła się na imprezę jako publiczność i jury zarazem, nie jest to zaskoczenie. Sama zawsze czytała z bardzo bliska, ale daleko dzięki temu nie zaszła. Gdyby od początku wkładała w to więcej wysiłku, żeby patrzeć na książki z daleka, mogłaby osiągnąć znacznie więcej. W konkursie czytania na odległość zwycięża Mjuller, drugi jest Stirlitz, a najgorszy - Willi. Według Mjullera tylko Fjuhrer czyta od niego gorzej na odległość. Willi na pocieszenie może popatrzeć na całą gołą dziwkę przez denka od butelek po koniaku. Zdaniem Stirlitza Willi powinien uważać, żeby nie zostać onanistą i abstynentem. Cała goła dziwka obawia się, że może wejść mu to w nawyk.

Źródło: dowcipnisie.home.blog


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Jadąc do pracy samochodem, Stirlitz nagle orientuje się, że na masce jego samochodu przed kierowcą leży Bormann, trzymając się za wycieraczki i głośno coś wykrzykując.
   - Pewnie Bormann chce mi zwrócić uwagę na jazdę za szybką - duma Stirlitz, zatrzymując samochód. Jeśli Bormann nie przestanie blokować jego wycieraczek rękami, to następnym razem może go w ogóle nie zauważyć.

Źródło: dowcipnisie.home.blog


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny fizyk

   Córka fizyka ma nowego chłopaka. Jest przystojny, ale w dużych ilościach spożywa alkohol. - Jak lubisz biologię, to musisz znosić i chemię - pociesza córkę fizyk.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Wczoraj dałam żulowi 10 zł.
I co? Podziękował ci?
Nie, mój mąż nie z takich.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Też nie lubię takich, co mówią dziękuję. Musi być zapłacone!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
mancziz (1830 punktów)

Wesołych Świąt.




"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
MaxGolonko3 (3459 punktów)


jarekcda (12 punktów)
- Wymyśliłem drabinę bez szczebli- dzięki niej można zejść na dół 3 razy szybciej!!
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Przychodzi niedźwiedź do zająca i rozpaczliwym tonem mówi:
- Zając, ty się mnożysz jak nie wiem co, a ja nic, pomóż przyjacielu. Zając na to:
- A marchewkę żresz ?
- Nie
- No staaaaaaary!
Pół roku niedźwiedź je marchew no i nic nie pomogło. Znowu przychodzi do zająca i mówi:
- Zając pomóż, nie bądź taki. A zając na to:
- A marchewkę żresz ?
- Tak
- A tartą?
- Nie
- No staaaaaaary!
Więc kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę i nic. Znowu przychodzi do zająca i błaga go o pomoc. Zając:
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Tak!
- A z groszkiem?
- Nie!
- No staaaaaaary!
No i znów kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę z groszkiem i nic. Przychodzi do zająca i mówi:
- Zając ja cię bronię przed wilkiem i lisicą a ty mi się tak odpłacasz. Pomóż mi bo lata lecą, a ja dzieci nie mam.
- A marchewkę żresz?
- Tak!
- A tartą?
- Tak!
- A z groszkiem?
- Tak!
- A dupczysz?
- Nie.
- No staaaaaaary!
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Zajęczyca pyta, co z tego zbliżenia międzygatunkowego wyjdzie - kudłaty zajączek czy skoczny niedźwiadek?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
pawel_wr (4297 punktów)
Zgodnie z warunkami reality show, każdy uczestnik mógł zabrać na bezludną wyspę jeden przedmiot. Patryk wziął książkę, Brajan smartfon, Sebastian tablet, a Abramek wziął nadmuchiwaną kobitkę... I po miesiącu Abramek miał i książkę, i smartfon, i tablet.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

A kto miał brylanty z Minecrafta? Link: youtu.be/isBXSG3E7kk

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Cała goła dziwka wychodzi z seansu psychoanalizy u młodego esesmana Willego Frerdinanda i niespodziewanie nadziewa się na Stirlitza:
- Jak było? - pyta Stirlitz całą gołą dziwkę.
- Wiecie, jak to jest - odpowiada Stirlitzowi cała goła dziwka. - To się robi raz, dwa, trzy, sto razy...
- I co? - dopytuje Stirlizt.
- I nie można przestać! - odpowiada cała goła dziwka.

Więcej ciężkiego humoru na: dowcipnisie.home.blog

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Wchodzi kiełbacha do dziury, a tam kicha. - Co? - pyta dziura. - Gówno! - kiełbacha jej odpowiada. - Wszystko tak jak w życiu - mówi i wchodzi.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Czytałeś Popiół i diament?
- A o czym to jest?
- O węglu!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Czytałeś Mąkę i asfalt?
- A o czym to jest?
- O Murzynie!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Czytałeś Przeminęło z wiatrem?
- A o czym to jest?
- O ospie!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Czytałeś Lato w Nohant?
- A o czym to jest!
- O gruźliku!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Czytałeś Brzezinę?
- A o czym to jest!
- Też o gruźliku!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Czytałeś O czym szumią wierzby?
- A o czym to jest?
- O żabie. Takim chłopie żabie. To jest żab, nie żaba. Dlatego o żabie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

- Czytałeś Noce i dnie?
- A o czym to jest?
- O fazie i okresie.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
mancziz (1830 punktów)




"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
mancziz (1830 punktów)




"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Mąż do żony: - Syn sąsiadów robi karierę w piłkingu!
- W jakim piłkingu? - pyta żona.
- W kolarstwie! - odpowiada mąż.
- I co on tam robi? - ciągnie żona.
- Jest górnikiem! - odpowiada mąż.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Dziennikarz: Panie Profesorze, kim są schizofrenicy?
Profesor: To normalni ludzie, tylko bez leków.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Urzędniczka do niezadowolonego petenta: Złóż skargę, to wszyscy dowiemy się czegoś o twojej matce!

Więcej ciężkiego dowcipu: dowcipnisie.home.blog
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Przychodzi baba do lekarza:
Baba: Mam wadę sera.
Lekarz: Chyba serca!
Baba: To wypisz pan to skierowanie już bez proszenia!
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Wiosna 1945. Moskwa. Radziecka Akademia Nauk otrzymuje Wielką Nagrodę Stalinowską w uznaniu zasług w walce z hitleryzmem. Przy okazji zostaje przemianowana na Wielką Wszechzwiązkową Akademię Nauk Orędowniczkę Radzieckiej Kultury i Nauki. Prezes nowej instytucji odbierając nagrodę z rąk Stalina ośmiela się wyrazić nadzieję, że w ciężkich warunkach wojennych wprowadzone zmiany nie obciążą nadmiernie państwowego budżetu. Mołotow stwierdza, że dyplom z medalem nie były wcale takie drogie i sugeruje, że najtaniej wyjdzie, jeżeli nowe pieczątki i tabliczki zamówi w Spółce Stalin & Mołotow - Poligrafia i Statystyka, gdzie wszystko jest już od dawna przygotowane na tę okazję.

Więcej ciężkiego dowcipu: dowcipnisie.home.blog
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wybrzeże. Trwa uroczystość zaślubienia kraju z morzem. Admirał floty wojennej wrzuca do wody wielki złoty pierścień z drogocennym klejnotem, wypowiadając przy tym słowa uroczystej przysięgi. Trzy tygodnie później zdesperowani marynarze i okoliczni mieszkańcy nadal przesiewają dno morskie sitkami w poszukiwaniu precjozów. Admirał jest zadowolony ze swojego konceptu - pierścień był na sznurku.

Więcej ciężkiego humoru: dowcipnisie.home.blog (Adres podaję, ale wiem, że i tak tam nikt nie wchodzi).
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
pawel_wr (4297 punktów)
Pan Anżej wymiata...

www.youtube.com/watch?v=Bp6uYytooRY

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pan Anżej wymiata...
Niejaki pan pawel_wr też próbował wymieść.

Niestety owo wymiatanie tak marnie mu poszło, że póki nie zastosuje tutaj wskazanego antidotum, już po wsze czasy zostanie mizoginem "używającym ordynarnych , rasistowskich , obrzydliwych , poniżających , ksenofobicznych i łajdackich określeń wobec kobiet".


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
20-02-2020 21:40 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
Wyluzuj , słodka dziecino !

Kreujesz się na pseudo-intelektualistkę , ale większość Twoich wpisów
to łapanie za słówka , trolling i głupowate teksty cwaniakującej gimbazjalistki...

Bardzo daleko Tobie do np.: Worka Kości , Nietzschego , Tabisza , Lucjana Ferusa
i wielu , wielu innych , którzy widząc , że tacy jak Ty "intelektualiści" są głównymi gwiazdami tego portalu , zrezygnowali z udzielania się tutaj.

Bez odbioru , moja Ty WYBITNA :
filozofko ,
myślicielko ,
erudytko ,
encyklopedystko ,
humanistko ,
socjolożko,
influencerko ,
patointernautko,
genialistko.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Kreujesz się na pseudo-intelektualistkę
Czemu tak sądzisz, pseudointelektualisto?


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>większość Twoich wpisów
Wytłumacz się z jednego swojego, o którym tutaj.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
MaxGolonko3 (3459 punktów)
mancziz (1830 punktów)



"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Sowa, Bormann i Stirlitz wpadają na żelazko w kąpieli.
   Sowa mówi Bormann. Bormann mówi sowa.
   Zagadka: Co mówi Stirlitz do wanny?
   Co z żelazkiem?! - podpowiada głos z głębi bunkra.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
W krakowskim szpitalu w środku nocy rodziły jednocześnie trzy kobitki - miejscowa, studentka z Afryki i turystka z Warszawy. Nagle wysadziło bezpieczniki; kompletna ciemność. Położne znały salę na pamięć, więc położyły noworodki na specjalnym stoliku, ale po ciemku nie znalazły opasek identyfikacyjnych. Elektryk przywrócił oświetlenie, ale położne nie były zgodne, która gdzie swojego położyła. Może ojcowie rozpoznają po cechach rodzinnych. Najszybciej oczywiście dotarł krakowiak. Zdenerwowany lekarz dyżurny pokazuje mu noworodki. Facet długo się przygląda, w końcu wskazuje murzynka - Ten. Lekarz zbaraniał i pyta:

- Yyyy - przepraszam - Pan jest pewien?

- Panie, pewien to ja nie jestem, ale przecież nie będę ryzykował warszawiaka.
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Coś z Facebooka (z profilu Nauka, głupcze!)

Zobacz więcej postów strony Nauka, głupcze na Facebooku



"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
11-03-2020 19:13 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
Spotkało się dwóch dziadków.
- pukałeś kiedyś swoją żonę w tę drugą dziurkę?
- coś ty, nigdy!
- dlaczego?
- żeby w ciążę nie zaszła.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wirus głupola - polska odpowiedź na światowe epidemie.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Młody esesman Willi Ferdinand zauważył, że nie jest jeszcze tak dobrym esesmanem, jak jego przełożeni. Dlaczego tak się dzieje? - pytał sam siebie w duchu, wykonując buddyjskie ćwiczenia duchowe opracowane specjalnie dla funkcjonariuszy SS. To kara za grzechy przodków - podpowiadał mu jakiś głos. Już wiedział, że opętał go demon.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Smutny rabin

   Rabin nauczał tak mądrze, że wszyscy uczniowie od tego mu szaleli...


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z cyklu Dowcipy o Stirlitzu bez Stirlitza

   Młody esesman Willi Fredinand po lekturze kolejnego rozdziału poradnika z buddyjskimi ćwiczeniami duchowymi opracowanymi specjalnie dla SS przypomina sobie nazwiska wszystkich swoich przełożonych. Niestety, jest ich zbyt wielu, żeby ich od razu wymienić. Jak mawia Mjuller - tylko Fjuhrer zasługuje na to, żeby go wymienić od razu!
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Co to jest...

Traktat Wersalski?
- Rozłóż i leż.

Konwencja Praska?
- Właź w krzaki, nie będzie draki!

Traktat Paryski?
- Z ust mi to wyjąłeś.

Układ Warszawski?
- Nie ruszaj, bo będzie brzuch!
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
29-03-2020 23:20 
 Ocena 1 na 1
Cieślański (994 punktów)Jerzuś Jerzegosyn Cieślański odp.
www.dowcipy.pl/k/stirlitz/
Żebyś się nie męczył pracusiu

Tuning. Podrasowany.😁
Gdy chłop z nudów chce ulepszyć...
Zawdy jeszcze bardziej z... cukrzy.
Plotek i anegdot nie należy bezmyślnie powtarzać.
Zawsze czepa coś dodać od siebie😉

Robota to głupota. Picie to życie.
W dobie wirusa ważne odkrycie.
Jest w tym sloganie sporo spornej racji.
Skupmy się na zdrowiu.
Podczas każdej libacji.

Trwały łańcuch  produkcji, dystrybucji i świadome - odpowiedzialności za bliźnich- spożycie, jak batyskaf.
Pośród wzburzonego morza paniku, odmętów,
są, hermetycznie wypitną obietnicą zdrowia konsumentów.
Dla gospodarki światowej protezą podpórki u wieka trumny.
Korzysta z tej dobroci Szczecin pirytusa każdy człowiek rozumny.

Drodzy abstynenci, zachęcam do paridijotycznego porzucenia tymczasowo, niezdrowej dla zdrowia ogółu, antyalkoholowej niechęci.

Singielki, wdowy, księżne kuchty,
panny, dziewice i siostry z kruchty.
każda zazna kwarantanny.
To jest tylko nowsza grypa.
Tu nikt nie załapie trypa.

Profilaktycznie czas zażyć leki,
z "Kapsel, korkociąg". Nowej apteki.
Prosto z gorzelni, nadziei łyk.
Rozpali gardła w zwycięski ryk.
Napełnić szklanki do połowy,
Aby unikną bólu głowy.
Z wirusem, na ostry bój,
stanąć w szrankach.
A po tym, na noc do, kochanka.
(Czyli ogiera lub auto czynności,
Oile kogo ten termin złości.)
Dodam poprawnie, bośmy EUropa,
Że nie koniecznie tylko chłopa,
Prosto z mostu, czyli w skrócie.
Nie płeć ważna lecz uczucie,

Na bok odsunąć trzeźwe obiekcje,
by dać pandemi, pokory lekcję.
Łykajcie wszystkie ile jest tu Was,
w 14dniowy, warty kwarty, czas.
Ktora nie chce, nie ma musu,
Reszcie, więcej spirytusu.

Tak się leczymy jednak od wieków,
A świat w epoce "celowanych leków".
Po co marnować cenne procenty
Lejąc lekarstwo w kiszek odmęty.
Czasu leczenia to nie skróca,
Gdyż wróg atakuje głównie płuca.

Wriemieni mała. Tot, skażu karotko,
nada wajrusa zajobit' wodkom.

Gad się okopał w płuc naszych flegmie.
Już po półlitry spirytu biegnę.
Albo, dwie flaszki. Bedzie za stówkę,
czym odwirusić oskrzeli śluzówkę.

Ażeby tanio i zdrowo żyć,
Lepiej lek wcierać oraz wdychać,
Niźli  w przepastnych topić kichach.
Zdrowsza wątroba,
alkomat nie wykaże,
Dwa grzybki w barszczu,
A życie w darze
Wzięte jak Bar pod Sienkiewiczami
MnieCie'm i w ogniu za białogłowami.

Za gęstą siatką z pajęczyny,
Runem kuciapki, drogie panny,
Nie nadziergacie, nici Ariadny,
Z chłopci ładnemi jak dziewczyny.
W tym  ciążkim fachu Karlsona z dachu,
Najlepiej fechtuje, kto starym zbójem.

Promili, do krwi i mózgu - szosa
Przez skórę piersi, śluzówkę nosa,
To jak na giełdzie biznesu życia,
Akcji waszego Ciułała hossa.

Nie na chama, pomalutku
Bez ubocznych picia smutków,
Nogi sprawne, Łeb nie boli,
nie wali żulem już z ust Marioli,
Chudź, Nawalona, każdy przytuli.
Bez trzewi drgnienia obrzydzenia.
Tak działa Spiryt, dhuch zabawienia.

Antywirusowego dzierżąc octopusa
jak kapłan picia po sąsiadkach ruszam.
Po 4 flachy z pod każdej pachy,
Zewsząd podziwu ochy i achy,

Zmysłów obronnych nie nadwyrężam,
Każdo na grubie mo dzisia męża,
Kaj ony wruco doma nazodek,
Zaś wyrumbany bedzie wsiech przodek

Każdorazowo wdychamy z szacunkiem.
Czy wydoli wszystkie uradować trunkiem?
Azaliż starczy u Biedronki i Żabki?
Conajmniej dwa razy na obie sapki?

Kiedy już odzyskałyście przytomność i równowagę,
leżąc leczniczo na stabilnej podłodze,
z butelką polmosu utuloną w ramionach,
macie nareszcie tę kobiecą pewność,
że pierwsza auto-pomoc została udzielona.
To stąd ten siniak na lewej nodze.
Karetka z izby wytrzeźwień w drodze.

Nie da się zaprzeczyć, zabierze Bochatera,
Bo mioł mocy ogrom byje cięgiem leczyć,
Szytkie bole głowy, każdyj precz pognoł,
nawet szistrom Keler. A sie szprycujo vijogro.
Co miały to dały. Serca Słowianek -nie ze skały.

Nie wstajemy, miłe Panie,
Strach do auta, w takim stanie,
Zwłaszcza kiedy do nowego,
Z oszczędności nabytego.
Bezpieczeństwa poziom wzrasta,
W labiryncie ulic miasta.

Lepsze chlanie w dobrej wierze,
Nad kościoły i pacieże.

Niestety systematyczne picie dożołądkowe,
jest stosunkowo rydzykowne kosztowno,
I dla odporności portfela nie zawsze zdrowe.
Kay się obwatelki procentami cud-ocalą,
Z razu do czynów wręcz, lubieżnych...
"Ciała naprzód! Tsunami falą"

Wyprodukowanie litra spirytusu... 2,50-2,70 zł. Dzięki własnej rektyfikatorni, koszt obniży się o kilkadziesiąt groszy na litrze... Spirytus spożywczy 0.96%. Cena za 1litr, w sklepie ponad sto złotych.

Jesteśmy okradani 40 razy,
na każdej kropelce handlu z Polmosem.
By czuć się mniej okradany,
ja też wciągam, NOSEM!
Same opary spirytusu z butelki.

Inhalacja alkoholu do mózgu śluzówką:
ust, gardła, nosa, płuc i podniebienia,
wydajność leczniczej radości o 90% ulepsza.
Bardziej niż szklanka czystej wódki z piepszem

Oszczędność wątroby i kasy.
Leczenie celowane najwyższej klasy.
Natchnione aniołnami jak joga oddechu.
A pamiętajmy, że przez umytą skórę,
też ma ciałkiem spory "zasys",
tj. nieźle się do krwioobiegu wchłania.

Systematyczne 14dniowe spożywanie alkoholu,
zawsze powoduje psychozy podejrzliwości,
tudzież urojeniowych domysłów skutki,
pod postacią scen partnerskiej zazdrości.
Stąd ma ono psychologiczną  quasi przydatność,
w profilaktycznych działaniach antywirusowych,
jako szczytowanie antyepidemicznej czujności.

1.Jeśli aktualna oblubienica, nam zabrania,
jej koleżanek częstego przytulania,
to, zapamiętajcie raz na jutro panowie,
wychodzi wam tylko na zdrowie.

Wiadomo co może z łysiną...
porwana uniesieniem gorąca niewiasta,
gdy patelnie i rondle, pod ręką.
Lub niewinny wałek do ciasta.

Utrata połysku, nieskazitelnej gładzi,
wgniecenia, a przy tym wypurchle,
od spodu sklepienia globusa.
Widoczne wahadło nastrojów nas trojga,
jako tzw. "nie równość pod szklanym sufitem".

Chłop w starciu z paniami, jak czołgiem mimoza.
Tu mniejsza panowie o przyczynę.
I tak zawsze w praktyce - diagnoza:
"To ty jest świnia i wszystkiemu winien".
Zostawił byś obie jak pusty 6ciopak,
Opróżnion tęsknoty twej smutkiem.
Cdn.Jerzuś


bóg jest oszustwem
534769644 byś była mi Bóstwem
29-03-2020 23:26 
 Ocena 1 na 1
Cieślański (994 punktów)Odp: Jerzuś Jerzegosyn Cieślański odp.
Cd, dezynfekcji
Nic z tego lebiego, bo kiedy ostygną,
Są takie przytulnie cieplutkie.

2.Stąd każdy szanujący uczciwą pracę, Bond,
aby być czujny, zawsze bez mała,
podchodzi nawalony, do każdej sceny,
i scenariusza w teatrze działań.

Czysty etanol?
Nie pij lecz wdychaj.
Wolisz do gardła? Też niby Pycha!
Która, ponoć to "jak jaja kobyły"
...kroczy przed herosów upadkiem.

Bo alkohol "ocipia",
czytaj: zobojętnia męski hormon testosteron.
Zbyt "męskie" (ich własnym zdaniem) kobiety,
na poskromienie swej niby "męskości",
alkohol jako suplement diety,
chętnie smakują dla zdrowotności.

Tu opinie lekarzy - "za i przeciw" są niestety,
niejednoznacznie podzielone i dyskusyjne.
Gdyż  na trzeźwo lub pijane,
owe asertywne Piękności,
są tak samo jak panowie,
wyzwolone seksualnie i promiskuityczne.

Warto równo traktować obie strony,
owej dyskusji lirycznej.
"Nie szkodzić a wspierać"
-uciechą główną ich konesera.
Czyli zakupy donosowego spirytusa w "monopolowym"
I ustawiczna konsumpcja "darmowa"
w towarzystwie lub agencji.
Kaczusia leczymy w domowej zaciszy.
Którakolwiek nieznajoma Piękności,
Za powyże bezdennie głębokie oczywistości,
I me ciennkie porady całuska mi wisisz. 🥰

bóg jest oszustwem
534769644 byś była mi Bóstwem
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z tego, co się nauczyłem w liceum na lekcjach polskiego, to chyba jest o ETOH? Oni tacy są - ciągle im żal, dlatego lubią stare dowcipy o Stirlitzu. Mi niczego nie żal. Dlatego muszę sobie na okrągło sam robić dobrze.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Dowcipy, humor sezon 2020, ...
prezes - wybory korespondencyjne trudniejsze do sfałszowania
ja - nie martw się prezes, jakoś dasz radę
...
oko.press/kaczynski-wybory-korespondencyjne-trudniej-sfalszowac-w-piatek-rano-odkleil-sie-od-rzeczywistosci/

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Pozorne debaty na fikcyjne tematy!
******* *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
03-04-2020 16:58 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
- zrobiłem test, jest pozytywny
- brawo, to twój pierwszy pozytywny test w życiu

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
03-04-2020 17:13 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>prezes - wybory korespondencyjne trudniejsze do sfałszowania
>ja - nie martw się prezes, jakoś dasz radę
>...
>oko.press/kaczynski-wybory-korespondencyjne-trudniej-sfalszowac-w-piatek-rano-odkleil-sie-od-rzeczywistosci/

Może to i dowcip, ale raczej z serii tych ponurych.
"prezes - wybory korespondencyjne trudniejsze do sfałszowania".
Tu już Kaczyński ujawnił się jako człowiek bez poczucia humoru. Raczej jako odjechany od rzeczywistości snopek.
Podam 1000+1 metod i możliwości sfałszowania głosowania korespondencyjnego.
To nie było poczucie humoru, to raczej lapidarny i dramatyczny opis jego mentalności i pogardy dla społeczeństwa. 77% społeczeństwa chce przesunięcia terminu wyborów a on na przekór tym bardziej. To już upór i demencja starcza.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
04-04-2020 11:21 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>prezes - wybory korespondencyjne trudniejsze do sfałszowania
>>ja - nie martw się prezes, jakoś dasz radę
>>...
>>oko.press/kaczynski-wybory-korespondencyjne-trudniej-sfalszowac-w-piatek-rano-odkleil-sie-od-rzeczywistosci/
>Może to i dowcip, ale raczej z serii tych ponurych.
>"prezes - wybory korespondencyjne trudniejsze do sfałszowania".
>Tu już Kaczyński ujawnił się jako człowiek bez poczucia humoru. Raczej jako odjechany od rzeczywistości snopek.
>Podam 1000+1 metod i możliwości sfałszowania głosowania korespondencyjnego.
>To nie było poczucie humoru, to raczej lapidarny i dramatyczny opis jego mentalności i pogardy dla społeczeństwa. 77% społeczeństwa chce przesunięcia terminu wyborów a on na przekór tym bardziej. To już upór i demencja starcza.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Nie po to wybieracie sobie tajnie prawodawcow, żeby kwestionowac stanowione przez nich prawa. To nie jest demokracja bezpośrednia, żeby znaczenie mialo to czego chce większość w wyborze innym niż w wyborze człowieka na prawodawcę.

Ta gra jest bardzo prosta.
Nadchodzi potężny kryzys ze wszystkimi jego konsekwencjami - konfliktami - oskarżeniami władzy - bieda i złością.

To ostatni moment na wygrane przez PIS wybory prezydenckie i pozostanie przy korycie na poziomie urzędu prezydenta.
KAZDY TO WIE.
Na jesień kiedy już zacznie się powszechna nędza, wirus zacznie szaleć złość na władzę, że nie umieją rozwiązać problemow społeczeństwa będzie wielka. Wtedy Duda już nie wygra.
O to chodzi opozycji. Grzeje ich ile ludzi zakazi się przy majowych wyborach, chodzi jej o nadejście kryzysu, przegrane wybory obozu rządzącego i dorwanie się wreszcie do koryta.

Na jesień kiedy już dziesiątki milionów a może setki milionów ludzi na świecie będzie zainfekowanych, zakazić się podczas wyborów będzie 100x łatwiej.

Niech zgadnę.
Możliwość sfałszowania tajnego wyboru to dla Ciebie podobnie jak dla opozycji naprawdę żaden problem. Chcesz, żeby Duda, chcesz żeby PIS przegrał, bo są to ludzie, którzy nie wyznają twojego systemu wartości.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>prezes - wybory korespondencyjne trudniejsze do sfałszowania
>>>ja - nie martw się prezes, jakoś dasz radę
>>>...
>>>oko.press/kaczynski-wybory-korespondencyjne-trudniej-sfalszowac-w-piatek-rano-odkleil-sie-od-rzeczywistosci/
>>Może to i dowcip, ale raczej z serii tych ponurych.
>>"prezes - wybory korespondencyjne trudniejsze do sfałszowania".
>>Tu już Kaczyński ujawnił się jako człowiek bez poczucia humoru. Raczej jako odjechany od rzeczywistości snopek.
>>Podam 1000+1 metod i możliwości sfałszowania głosowania korespondencyjnego.
>>To nie było poczucie humoru, to raczej lapidarny i dramatyczny opis jego mentalności i pogardy dla społeczeństwa. 77% społeczeństwa chce przesunięcia terminu wyborów a on na przekór tym bardziej. To już upór i demencja starcza.
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>Nie po to wybieracie sobie tajnie prawodawcow, żeby kwestionowac stanowione przez nich prawa. To nie jest demokracja bezpośrednia, żeby znaczenie mialo to czego chce większość w wyborze innym niż w wyborze człowieka na prawodawcę.
>Ta gra jest bardzo prosta.
>Nadchodzi potężny kryzys ze wszystkimi jego konsekwencjami - konfliktami - oskarżeniami władzy - bieda i złością.
>To ostatni moment na wygrane przez PIS wybory prezydenckie i pozostanie przy korycie na poziomie urzędu prezydenta.
>KAZDY TO WIE.
>Na jesień kiedy już zacznie się powszechna nędza, wirus zacznie szaleć złość na władzę, że nie umieją rozwiązać problemow społeczeństwa będzie wielka. Wtedy Duda już nie wygra.
>O to chodzi opozycji. Grzeje ich ile ludzi zakazi się przy majowych wyborach, chodzi jej o nadejście kryzysu, przegrane wybory obozu rządzącego i dorwanie się wreszcie do koryta.
>Na jesień kiedy już dziesiątki milionów a może setki milionów ludzi na świecie będzie zainfekowanych, zakazić się podczas wyborów będzie 100x łatwiej.
>Niech zgadnę.
>Możliwość sfałszowania tajnego wyboru to dla Ciebie podobnie jak dla opozycji naprawdę żaden problem. Chcesz, żeby Duda, chcesz żeby PIS przegrał, bo są to ludzie, którzy nie wyznają twojego systemu wartości.
Chcesz znów zatrudnić mnie przy swoich bredniach? To co prezentujesz to cały ciąg bredni, więc pozostanę tylko w komentarzu przy Twoich bezczelnych insynuacjach co ja chcę i bym widział.
Od kiedy Kaczyński jest prawodawcą? Zdaje się, że znów odpłynąłeś na poletko niewiedzy i domysłów. PiS został wybrany w wyborach tajnych. Czym by się różniły Twoje wybory jawne, już Tobie tłumaczono jak tępej krowie stale lezącej "w szkodę" i to do sąsiada posesji. Wybory oparte były na Konstytucji, przepisach wykonawczych ustawy wyborczej. Więc prawo już było. Jeśli uważasz, że nie mam racji, bo Kaczyński jest prawodawcą, to to udowodnij a nie bredź naiwnie jak dzieciaczek.
Wręcz przeciwnie zawsze jestem w stanie udowodnić Tobie, że Kaczyński i jego ferajna notorycznie łamią zapisy Konstytucji państwa. Kaczyński z jego bandą ma obowiązek już istniejące przepisy szanować. On tego nie lubi to fakt oparty na rozwalaniu podłymi metodami system sądownictwa w Polsce. Bo hamował jego samowolę, co tylko cechuje skłonności do dyktatorstwa.
Cytat:
Możliwość sfałszowania tajnego wyboru to dla Ciebie podobnie jak dla opozycji naprawdę żaden problem.
Wiesz, gdybyś stał niedaleko mnie w momencie jak to pisałeś, to dostałbyś, za taką insynuację, z całej siły w mordę i na pewno byłbyś klientem oddziału chirurgii II urazowej. Skoro jestem oszustem, będę się do Ciebie zwracał asertywnie jak trzeba. Przeczytaj jeszcze raz i nie zmieniaj treści mojej wypowiedzi bydlaku. Moja uwaga dotyczyła wątpliwego zachowania tajności w głosowaniu korespondencyjnym! Pominąłem fakt jakby to technicznie miało wyglądać, bo tytuł wątku nie upoważniał do takich rozważań. Przeczytaj dokładnie bydlaku i nie wciskaj mi tu dzieciaka w brzuch. Ty masz ten gnidowaty charakterek! Ekonomista za groszy trzysta. Taka proniemiecka wesz będzie mi tu uwłaczała. Naucz się powtórnie języka polskiego, Polaczku, wędrowny dzieciorobie, bo nawet czytać nie umiesz, nie mówiąc o pisaniu.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Moja uwaga dotyczyła wątpliwego zachowania tajności w głosowaniu korespondencyjnym!

Uuuuuuważaj, żeby nikt nie dowiedział się, kogo wybrałeś sobie na prawodawcę, bo jeszcze z tego wyciągnie wnioski czego chcesz i kim jesteś naprawdę!

Wyobraź sobie, że ktoś przenika twoją psyche na wskroś i dowiaduje się o wszystkich twoich potrzebach i intencjach.
Co to byłaby za katastrofa!
Nie mógłbyś przed nim już odgrywać żadnej roli i udawać kogoś, kim nie jesteś.

Ale to zdecydowanie za poważne w tym wątku więc spróbuję sobie z Ciebie zażartować, żeby sprawdzić czy mam jeszcze w ogóle poczucie humoru.

- Dlaczego krystkon jest taki wściekły?
- Bo mu Wenancjusz przejechał po laczku.

05-04-2020 03:05 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>Moja uwaga dotyczyła wątpliwego zachowania tajności w głosowaniu korespondencyjnym!
>Uuuuuuważaj, żeby nikt nie dowiedział się, kogo wybrałeś sobie na prawodawcę, bo jeszcze z tego wyciągnie wnioski czego chcesz i kim jesteś naprawdę!
Nie wiadomo co u kogo siedzi w głowie, jakie wnioski wyciągnie i dokąd go zaprowadzą...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-04-2020 08:50 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Nie wiadomo co u kogo siedzi w głowie, jakie wnioski wyciągnie i dokąd go zaprowadzą...

   To są typowe rozterki kancelaryjne Stirlitza, Willego Ferdimamda i Mjullera. Nie wchodź tam, bo nikogo niema!: dowcipnisie.home.blog
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
11-04-2020 20:47 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
Policjant do Jezusa - A więc pan tu w trzech osobach jest? Aha, czyli ZGROMADZENIE!

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Duch Prawdy (14790 punktów)
Rząd zakazał wchodzić do parku , gdzie głodne kaczki czekają na jedzenie...

"Skrzynka pocztowa czyni cuda, wrzucasz Kidawę, wychodzi Duda."

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
08-04-2020 20:19 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Słownik niemiecko-polski miejscowości Berlina i okolic.

niem. Frankfurt/Oder - pol. Albocyce
niem. Briesen - pol. Cyce
niem. Treplin - pol. Strzepnacyce
niem. Hohenwalde - pol. Wysokie Cyce Leśne
niem. Biegen - pol. Wysokie Cyce Kościelne
niem. Furstenwalde - pol. Wysokie Cyce Książęce

Cdn.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
09-04-2020 09:22 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Słownik niemiecko-polski miejscowości Berlina i okolic - ciąg dalszy

niem. Bad Saarow - pol. Samecyce
niem. Storkow - pol. Rozporcyce
niem. Pieskow - pol. Policyce
niem. Kolpin - pol. Cyckowice
niem. Rauen - pol. Cyckosze
niem. Wolzig - pol. Złe Cycki

Cdn.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
10-04-2020 08:43 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Słownik niemiecko-polski miejscowości Berlina i okolic - ciąg dalszy

niem. Friedland - pol. Wiesielecyce
niem. Guntrsdorf - pol. Glebcyce
niem. Ullersdorf - pol. Cyculany
niem. Leeskow - pol. Cyyce
niem. Reichenkreuz - pol. Bogacyce Krzyżówka
niem. Gross Muckrow - pol. Wielkie Cyce Pancerne

Cdn.
****** *******

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Opis koleżanki na GG:
Jestem jak Księżyc, mam fazy.

Prawdziwi Polacy są tylko w Lesznie - każdy ma rejestrację auta
zaczynającą się od PL nie to co u was we Wrocławiu jakieś DW.
Co to w ogóle jest? Wyspy Dziewicze?
pawel_wr (4297 punktów)
Uśmiałem się. Robert wymiata.

www.youtube.com/watch?v=WLMCRpPqfYE




Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
MaxGolonko3 (3459 punktów)
Mnich buddyjski, co w mieście żył Parma,
zapytany, skąd taki on dar ma
i co za tym się kryje,
że choć je, to nie tyje,
odpowiadał - no cóż, taka karma.




W przedszkolu.
- Tomku... kim chciałbyś być jak dorośniesz?
- Żonatym mężczyzną. Chciałbym kupować żonie diamenty, drogie ubrania, zabierać ją na wspaniałe wycieczki i kupować każdy najnowszy model Ferrari.
- Znakomicie, a ty Jasiu?

- Zawsze chciałem zostać astronautą ale teraz to chciałbym zostać żoną Tomka.



Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365