 |
Czwarta zasada dynamiki (zasada przemiany) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-02-2016 23:51 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czwarta zasada dynamiki (zasada przemiany) | Dla uciechy gawiedzi wymyśliłem czwartą zasadę dynamiki.
-----------
Jeśli ciała zbliżają się do siebie w ruchu przyśpieszonym wzajemne oddziałanie ciał zostaje przyśpieszone, jeśli opóźnionym, opóźnione.
-----------
lub inaczej:
Jeśli nieruchome lub poruszające się jednostajnie względem siebie ciała oddziałują ze sobą, przekazując sobie pewną stałą w jednostce czasu ilość energii, zbliżenie tych ciał do siebie w ruchu przyśpieszonym, zwiększy ilość energii przekazanej w jednostce czasu.
-----------
Oczywiście mam pomysł jak to eksperymentalnie sprawdzić. Wystarczyć zmierzyć zmiany natężenia światła lub strumienia wody podczas przyśpieszania i spowalniania ruchu emitera względem detektora.
Można też zmierzyć długość czasu zwarcia metalowych kulek podczas ich zderzenia przy tej samej prędkości w ruchu przyśpieszonym i w ruchu opóźnionym. Można to osiągnąć wystrzeliwując kulki w kierunku grawitacji raz o zwrocie zgodnym a raz przeciwnym. Wg tego, spadająca kulka powinna odbić się szybciej od podstawy niż wspinająca się kulka (przeciwnie do grawitacji) od pokrycia pomimo, że w chwili uderzenia obie mają tę samą prędkość. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Patrząc przez globalny pryzmat przemian, abstrahując do altruistycznych szowinizmów i metafizycznego biotyzmu konkluduje iż Twój wywód był niezmiernie sugestywny. Mówiąc jaśniej Twoja propederacja regrowarancyjna załamuje się w dezintegracji oraz adekwatnej symbiozie. Tak na marginesie pozostajesz w dołku, który koliduje z moimi imperatywami i nie rozumiesz koncepcji idei założeń.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Patrząc przez globalny pryzmat przemian, abstrahując do altruistycznych szowinizmów i metafizycznego biotyzmu konkluduje iż Twój wywód był niezmiernie sugestywny. Mówiąc jaśniej Twoja propederacja regrowarancyjna załamuje się w dezintegracji oraz adekwatnej symbiozie. Tak na marginesie pozostajesz w dołku, który koliduje z moimi imperatywami i nie rozumiesz koncepcji idei założeń. >
Wyobraz sobie Rafał, ze posiadasz latarkę o określonej mocy. Potrafilbys zwiększyć moc tej latarki bez wplywu na jej wewnętrzna strukturę?
Wystarczy ją dobrze rozkręcić na kolowrotku ze strumieniem światła skierowanym od środka do zewnątrz.
|
|
|  | 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Wyobraz sobie Rafał, ze posiadasz latarkę o określonej mocy. Potrafilbys zwiększyć moc tej latarki bez wplywu na jej wewnętrzna strukturę? >Wystarczy ją dobrze rozkręcić na kolowrotku ze strumieniem światła skierowanym od środka do zewnątrz.
Dzięki potędze umysłu, podążanie drogą światła doprowadzi do podsumowania związku Jaźni z dziedziną ostatecznej harmonii. Ale aby nastąpił przegląd karmicznych zobowiązań, należy doznać jedności z Wszechświatem, co umożliwi manifestację sekretów skierowanych do nieświadomości.
W gwiazdach można dostrzec, iż równowaga pomiędzy czakrami otworzy wrota prowadzące do naszej prawdziwej osobowości.
|
|
4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) | >Dla uciechy gawiedzi wymyśliłem czwartą zasadę dynamiki. >----------- >----------- To co piszesz jest skutkiem rozkładu struktury ego. W zboczonym świecie ego struktury zyjesz w stanie głębokiej hipnozy. Przyspieszenie, brak przyspieszenia, energia, brak energii, to tylko zludzenia wywołane vibracjami ego. Szkoła i wykształcenie jest zboczeniem, jesteś w szoku, bo czujesz rozpad struktury ego. Zbliżanie ciał, ruch ciał, brak ruchu ciał, chodzenie do ubikacji jest zboczeniem. Do zobaczenia w prawdziwym swiecie po rozkładzie zboczonej ego struktury!
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Dla uciechy gawiedzi wymyśliłem czwartą zasadę dynamiki. >>----------- >>----------- >To co piszesz jest skutkiem rozkładu struktury ego. W zboczonym świecie ego struktury zyjesz w stanie głębokiej hipnozy. Przyspieszenie, brak przyspieszenia, energia, brak energii, to tylko zludzenia wywołane vibracjami ego. Szkoła i wykształcenie jest zboczeniem, jesteś w szoku, bo czujesz rozpad struktury ego. Zbliżanie ciał, ruch ciał, brak ruchu ciał, chodzenie do ubikacji jest zboczeniem. Do zobaczenia w prawdziwym swiecie po rozkładzie zboczonej ego struktury! > Wzruszają mnie nutrie.
Zastanawiam się czy to choć smieszy cię. Smieszy cię to? Wenancjusz napisze zaraz, ze robię z siebie idiotę i że jestem masochista bo wystawiam się chłopcom do kopania ale to może wy robicie z siebie idiotów tylko jeszcze tego nie zalapaliscie i ślepo brniecie w to?
A co jeśli mam rację i natężenie światła wyswiecanego przez latarkę zmieni się w zależności od tego czy latarkę ustawioną w kierunku grawitacji zwrocisz zgodnie z grawitacja czy odwrocisz przeciwnie? Co jeśli to natężenie zmieni się niezależnie od struktury latarki? Wyjdziecie na prymitywnych idiotów.
|
|
|  | 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>A co jeśli mam rację i natężenie światła wyswiecanego przez latarkę zmieni się w zależności od tego czy latarkę ustawioną w kierunku grawitacji zwrocisz zgodnie z grawitacja czy odwrocisz przeciwnie? Co jeśli to natężenie zmieni się niezależnie od struktury latarki? >Wyjdziecie na prymitywnych idiotów.
Gdyby Józef poznał Maryję także w sposób fizyczny, wtedy nie byłoby możliwe, aby inni mężczyźni miłowali ją także jako oblubienicę. Natomiast poprzez poszanowanie Józefa dla dziewictwa Maryi, z woli Bożej, jego małżeństwo z Maryją osiąga szersze wymiary. Mężczyźni celibatariusze mogą kochać Maryję miłością małżeńską i dziewiczą, tak jak kochał ją Józef.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>A co jeśli mam rację i natężenie światła wyswiecanego przez latarkę zmieni się w zależności od tego czy latarkę ustawioną w kierunku grawitacji zwrocisz zgodnie z grawitacja czy odwrocisz przeciwnie? Co jeśli to natężenie zmieni się niezależnie od struktury latarki? >>Wyjdziecie na prymitywnych idiotów. >Gdyby Józef poznał Maryję także w sposób fizyczny, wtedy nie byłoby możliwe, aby inni mężczyźni miłowali ją także jako oblubienicę. Natomiast poprzez poszanowanie Józefa dla dziewictwa Maryi, z woli Bożej, jego małżeństwo z Maryją osiąga szersze wymiary. Mężczyźni celibatariusze mogą kochać Maryję miłością małżeńską i dziewiczą, tak jak kochał ją Józef. >
Rafale czy sądzisz, ze twój glupkowaty atak doprowadzi mnie do załamania? Ze nie poradzę sobie z tym? Zaraz skończysz z tymi wpisami bo sam się z nimi głupio będziesz czuł. Taka akcja wystarczy na 2 dni a życie jest dłuższe.
|
|
| | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Rafale czy sądzisz, ze twój glupkowaty atak doprowadzi mnie do załamania? Ze nie poradzę sobie z tym? >Zaraz skończysz z tymi wpisami bo sam się z nimi głupio będziesz czuł. Taka akcja wystarczy na 2 dni a życie jest dłuższe.
I tu się mylisz gdyż implementarnie komplementarny suplement wertykalnie polatywny, zanurzany w uniwersum prakseologicznego pragmatyzmu retrospektywnego deterministycznie statyczny w ośrodku metodologii perceptualnej pasywnie jest adhezyjnie koherentny w stosunku do struktur mezomerycznych i się nie incydybuje w kategoriach absolutu na współ z polatywnym determinizmem.
|
|
| | |  | 6 na 6 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Rafale czy sądzisz, ze twój glupkowaty atak doprowadzi mnie do załamania? Ze nie poradzę sobie z tym?
Czy naprawdę wydaje ci się że kogokolwiek na tym forum obchodzi twój stan psychiczny? Albo mój czy Rafała? To nie kącik zwierzeń ani poradnia psychologiczna.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
| | |  | 7 na 7 |
| | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ty nadal leżysz i marzysz i świat jest winien że leżąc> nie masz medaluParafrazując Krystkona "coś mi tu nie pasuje, że nie mam medalu"Dokańczając: nawet wiem, co by powiedział "świat jest niedobry, a ja super. Świat jest be, a ja cacy. Oj gdybym był Stwórcą, inaczej bym ja Was - szydercy - (i siebie ) poustawiał.. "No, w to ostatnie to ja nawet nie śmiem wątpić  Nie sztuką jest, mając wyższe wykształcenie urobić się w fabryce po pachy za pensję robotnika. Sztuką jest, żeby za myślenie dawano dobrą zapłatę. Krystkon nie może zrozumieć, że prosta i powtarzalna praca (a do niej w kolejce setki tysięcy chętnych) nie jest dziś w cenie. Tak samo pracować, a nawet wydajniej może martwy automat. Zdecydowanie lepiej zarabia ten, kto projektuje roboty, niż ten, kto robi za robota, ale to już dla Krystkona wiedza tajemna, gdyż zasłania ją cokolwiek głupawe oskarżenie zawsze na podorędziu "dzisiejszy inżynier, urzędnik, prezes, właściciel dyrektor wyżera z gara robotnikom".I co zrobisz panie, jak nic nie zrobisz.  Dlatego jest tam gdzie jest. I my też 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Krystkon nie może zrozumieć, że prosta i powtarzalna praca (a do niej w kolejce setki tysięcy chętnych) nie jest dziś w cenie. Tak samo pracować, a nawet wydajniej może martwy automat.> Zdecydowanie lepiej zarabia ten, kto projektuje roboty, niż ten, kto robi za robota, ale to już dla Krystkona wiedza tajemna, gdyż zasłania ją cokolwiek głupawe oskarżenie zawsze na podorędziu "dzisiejszy inżynier, urzędnik, prezes, właściciel dyrektor wyżera z gara robotnikom".I co zrobisz panie, jak nic nie zrobisz  Nie wszyscy mogą projektować roboty i nie każdy może być prezesem, i nie jest tu żadnym rozwiązaniem protekcjonalne "jakbyś się lepiej uczył / wybrał lepszy kierunek nauki, to byś nim był." Nie, nawet w społeczeństwie gdzie nikt by się nie slizgał na studiach, wciąż potrzebni są ludzie do prostych prac. Gdyby wszyscy skończyli medycynę, lekarzy wciąż byłoby tyle samo, bo to wyznacza rynek. Różnica byłaby tylko taka, że większość społeczeństwa byłoby frustratami po medycynie bez pracy zgodnej z wykształceniem. Nie warto dzielić ludzi na wygranych i przegranych i gadać, z pozycji wygranego, że tak jest najsprawiedliwiej. Najsprawiedliwiej jest wtedy, kiedy nawet robol w maku czy tesku nie ma wielu powodów do narzekania. Oczywiście, narzekać można i nie mając powodu, ale to już kwestia osobowości. Wielkie rzesze Polaków wyjechało na przysłowiowy "zmywak", zarabiając przy tym wcale nie tyle, co angielski czy niemiecki inżynier, dentysta albo prezes i wcale tego nie wymagając. A przecież zmywakow i w Polsce wcale nie brakuje. Brakuje za to przekonania, że człowiek przy tym zmywaku to ktoś, kto świadczy pewną pozyteczną usługę (gdyby nie była pozyteczną, nikt by go nie zatrudnił), a nie jest kimś, kto przegrał życie i należy mu się co najwyżej politowanie.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >Zdecydowanie lepiej zarabia ten, kto projektuje roboty, niż ten, kto robi za robota, ale to już dla Krystkona wiedza tajemna, gdyż zasłania ją cokolwiek głupawe oskarżenie zawsze na podorędziu "dzisiejszy inżynier, urzędnik, prezes, właściciel dyrektor wyżera z gara robotnikom".I co zrobisz panie, jak nic nie zrobisz  > Nie wszyscy mogą projektować roboty i nie każdy może być prezesem,Stanowczo nie każdy! Niemniej zgadzam się z jackowym stwierdzeniem, że lepiej zarabia projektant robotów niż zastępca robota. Nie tylko się z tym zgadzam, ale uważam, że to jest prawidłowość (zaraz przeczytam od K H-K że jestem zwolennikiem dysproporcji jak 1:10 100> i nie jest tu żadnym rozwiązaniem protekcjonalne "jakbyś się lepiej uczył / wybrał lepszy kierunek nauki, to byś nim był."1 Czasem jest czasem nie jest. Jeśli ktoś skończył ekonomiczny uniwersytet i poradzi jedynie płakać, że ciężko fizycznie pracuje... 2 Daleko mi do pouczania innych, że powinni byli lepiej się uczyć, ale jeśli ktoś każdą niefizyczną robotę poniża, uważając ją za nieuzasadnienie płatną, to nie dziw się irytacji > Nie, nawet w społeczeństwie gdzie nikt by się nie slizgał na studiach, wciąż potrzebni są ludzie do prostych prac.Tak, i mają prawo do godnego życia i godziwego wynagrodzenia! Ale nie mają prawa do żądania, aby wszyscy wokół łożyli na ich utrzymanie podatki. > Najsprawiedliwiej jest wtedy, kiedy nawet robol w maku czy tesku nie ma wielu powodów do narzekania.Tak! Cóż jednak zrobić jeśli pracownik zarabia nie mniej niż 40 złotych za godzinę, dostaje 10 000 złotych zasiłku na dzieci, mieszka w cywilizowanym pod względem społecznych stosunków kraju i cięgiem labidzi, że jest niewolnikiem, nie wolno mu chodzić publicznymi drogami, nigdy nie wolno opuszczać miejsca pracy, chodzi głodny i jego dzieci też chodzą głodne? > Brakuje za to przekonania, że człowiek przy tym zmywaku to ktoś, kto świadczy pewną pozyteczną usługę (gdyby nie była pozyteczną, nikt by go nie zatrudnił), a nie jest kimś, kto przegrał życie i należy mu się co najwyżej politowanie.1 Ode mnie nie usłyszysz, że praca na zmywaku jest niepożyteczna. Czynię tylko jedno założenie: Nie życzę sobie, aby ktoś moją pracę uważał za niepożyteczną, za "wysysanie" innych, "wyżeranie innym z gara" tylko dlatego że część moich dochodów (skromna zresztą) pochodzi z patentowych praw, których krystkon jest zdecydowanym przeciwnikiem 2 znam wielu ludzi zatrudnionych przy niepotrzebnych pracach... Słowa mogą mieć inne znaczenia w zależności od tego, kto je mówi, ale mogą też mieć inne znaczenia w zależności od tego, do kogo są mówione
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | ZaKotem (8733 punktów) |
>>Najsprawiedliwiej jest wtedy, kiedy nawet robol w maku czy tesku nie ma wielu powodów do narzekania. >Tak! Cóż jednak zrobić jeśli pracownik zarabia nie mniej niż 40 złotych za godzinę, dostaje 10 000 złotych zasiłku na dzieci, mieszka w cywilizowanym pod względem społecznych stosunków kraju i cięgiem labidzi, że jest niewolnikiem, nie wolno mu chodzić publicznymi drogami, nigdy nie wolno opuszczać miejsca pracy, a dzieci chodz ą głodne?
No wiesz, jeśli kiedyś zarabiał więcej, to te 40 na godzinę to NĘDZA. Dla szejka z Kuwejtu twoja praca i płaca pewnie też wydałaby się poniżająca i w ogóle niegodna człowieka. Zdaje misie, że krystkon nie tyle na brak kasy narzeka, co na brak poczucia władzy i pozycji, jakie kiedyś kasa mu dawała. Skàd to obsesyjne utożsamienie własności i władzy? Nie sądzę, żeby nabył go dopiero po zubożeniu. Mentalność pana i chłopa w gruncie rzeczy są identyczne. Jeden i drugi uważa, że bogactwo oznacza w wyższość, bieda niższość, a biedny przed bogatym powinien czapkę zdejmować i nisko się kłaniać. Różnica polega na tym, że pan uważa, że dobrze jest, że on jest panem, a chłop chłopem, chłop zas sądzi, że lepiej by było, gdyby to on był panem, a pan chłopem.
>1 Ode mnie nie usłyszysz, że praca na zmywaku jest niepożyteczna. Czynię tylko jedno założenie: Nie życzę sobie, aby ktoś moją pracę uważał za niepożyteczną, za "wysysanie" innych, "wyżeranie innym z gara" tylko dlatego że część moich dochodów (skromna zresztą) pochodzi z patentowych praw, których krystkon jest zdecydowanym przeciwnikiem
Nie zrozumiesz krystkona bez zrozumienia postawy postfeudalnej, niestety wciąż w Polsce pospolitej. Krystkon, będąc w dobrej sytuacji materialnej, miał się za pana, człowieka lepszego. Zdarzyło mu się, że zubożał, nie jemu jednemu. Jednak o ile typowy pan Wąsowski w takej sytuacji zmieniłby poglądy o 180 stopni i uznał, że teraz, gdy jemu źle się wiedzie, to jednak wszyscy ludzie są równi, krystkon wykazał zadziwiającą stałość postawy moralnej i, ubozejąc, KONSEKWENTNIE UZNAŁ SIĘ ZA NIEWOLNIKA, zaś ludzi zamozniejszych od niego, w tym i ciebie - za jego panów. A pan dla niewolnika zawsze jest wyzyskiwaczem, nawet gdy, obiektywnie, jest pracowity. Z jego feudalnego punktu widzenia nie może być inaczej i próżne twe nadzieje, że Cię przeprosi, bo w jego systemie wartości on ci wcale nie ubliżył, lecz powiedział komplement - wyzerasz innym z gara, więc z ciebie pan szlachta.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > No wiesz, jeśli kiedyś zarabiał więcej, to te 40 na godzinę to NĘDZA.1 Mimo wszystko daleko temu do GŁODU 2 wielu prezesów małych firemek nie ma takich dochodów 3 Nie ja jestem winien tej "biedzie" > Nie zrozumiesz krystkona bez zrozumienia postawy postfeudalnej, niestety wciąż w Polsce pospolitej.Nie zrozumiem. Pańszczyznę zniesiono w 1848 > więc z ciebie pan szlachta.Herbu Gumiaki z Onucą na Wietrze Powiewającą
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Nie zrozumiesz krystkona bez zrozumienia postawy postfeudalnej, niestety wciąż w Polsce pospolitej. >Nie zrozumiem. Pańszczyznę zniesiono w 1848
Kultury jednak nie da się znieść edyktem. Jeśli nie jest ona zwalczana, to będzie trwać. Tym bardziej, kiedy literatura popularna przez kolejne sto lat gloryfikuje szlachtę i przedstawia te kilka procent populacji jako "naszych przodków", z których trzeba brać przykład. Nie twierdzę, że w XXI wieku szlachetczyzna jest w Polsce dominująca, bez przesady, takim pesymistą nie jestem. Ale pewne elementy kultury szlachecko-chłopskiej wciąż są w naszej kulturze obecne, tak samo jak np. w kulturze czarnych Amerykanów wciąż są ślady byłego niewolnictwa, dające zresztą dość podobne skutki.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Niestety, postawa feudalno-poddańcza jest ciągle powszechna. Podobnie obserwuję u mnie w pracy- mimo, że praca dobrze płatna i niezbyt ciężka, ciągle słyszę narzekanie co najmniej jakby szefostwo kogokolwiek do tej pracy zmuszało. Firma organizuje kursy doszkalające, najbardziej na te kursy narzekają ( "bo nic nie uczą, powtarzają ciągle to samo") te osoby, które najbardziej obniżają poziom swoją wiedzą wyjściową. Oczywiście stałym punktem programu jest "ile to firma na nas zarabia" co najmniej tak, jakby inne firmy nie zarabiały na pracownikach  . I tak dalej, czasem odnoszę wrażenie że jako jedyna pracuję z własnej woli.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo. edit: wynagrodzenie jest zależne od wiedzy, uzyskiwanej m.in. na kursach. zagadka: co łączy osoby, które narzekają na zarobki z osobami, które nie chcą się dokształcać?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Kultury jednak nie da się znieść edyktem. Tak, na to trzeba czasu, ale ten czas już był. Od zniesienia ostatniej pańszczyzny w Polsce minęło ponad 150 lat, w Wielkopolsce czy na pruskim Śląsku zniesiono ją w 1811. Na Śląsku zresztą praktycznie nie było szlachty, była jedynie wielonarodowa, obcojęzyczna arystokracja, której kultura ledwo śladem przetrwała w postaci monumentalnej architektury Pszczyny, czy Pławniowic.
>Tym bardziej, kiedy literatura popularna przez kolejne sto lat gloryfikuje szlachtę i przedstawia te kilka procent populacji jako "naszych przodków", z których trzeba brać przykład. Nie zgodzę się z tą oceną. Czytając "szlachecką" literaturę czytelnik raczej identyfikuje się z tymi szlacheckimi korzeniami, literatura przenosi go w szlachecki świat i czytelnik próbuje raczej sobie siebie jako jakiegoś Wołodyjowskiego wyobrazić, niż przed nim czapkę zdejmować. Literatura zresztą była nie tylko szlachecka. "Chłopi" to perła polskiej literatury, a i zabytki architektury to kościoły, miejskie kamienice, żydowskie cmentarze.
>Nie twierdzę, że w XXI wieku szlachetczyzna jest w Polsce dominująca, bez przesady, takim pesymistą nie jestem. Ale pewne elementy kultury szlachecko-chłopskiej wciąż są w naszej kulturze obecne, Owszem tak, ale nie w tym znaczeniu, żeby potomek pańszczyźnianego chłopa (czyli większość Polaków) zdejmował czapkę słysząc nazwisko Jaśnie oświeconego. Chyba jednak bardziej dziś liczy się tytuł lek. med. niż hr
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Owszem tak, ale nie w tym znaczeniu, żeby potomek pańszczyźnianego chłopa (czyli większość Polaków) zdejmował czapkę słysząc nazwisko Jaśnie oświeconego. Chyba jednak bardziej dziś liczy się tytuł lek. med. niż hr Ależ to dokładnie to samo, zmieniły się tylko literki. Dla mentalności chłopa pańszczyźnianego lekarz czy prawnik nie jest po prostu fachowcem w swojej dziedzinie, który za odpowiednią zapłatą świadczy usługi. Jest kimś z "wyższej półki", "lepszym"- sama słyszałam takie określenia. Wręcz osobista znajomość ze znanym w okolicy lekarzem to nobilitacja.
A tak jeszcze odnośnie stosunków pracodawca-pracownik to warto, aby obie strony pamiętały, że pracownik jest zawsze źródłem zysku dla pracodawcy.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Owszem tak, ale nie w tym znaczeniu, żeby potomek pańszczyźnianego chłopa (czyli większość Polaków) zdejmował czapkę słysząc nazwisko Jaśnie oświeconego. Chyba jednak bardziej dziś liczy się tytuł lek. med. niż hr> Ależ to dokładnie to samo, zmieniły się tylko literki.Nie, jednak tytuł lekarza jest o wiele rzadziej dziedziczny, choć dotykasz problemu, który uważam za bardzo ważny - powracającej dziedziczności przynależności do społecznych klas > Dla mentalności chłopa pańszczyźnianego lekarz czy prawnik nie jest po prostu fachowcem w swojej dziedzinie, który za odpowiednią zapłatą świadczy usługi. Jest kimś z "wyższej półki", "lepszym"- sama słyszałam takie określenia.Rzecz w tym, że ja ludzi o takiej mentalności widzę bardzo niewielu > Wręcz osobista znajomość ze znanym w okolicy lekarzem to nobilitacja.Bez przesady  (osobiście wolę piwo w proletariackiej karczmie) > A tak jeszcze odnośnie stosunków pracodawca-pracownik to warto, aby obie strony> pamiętały, że pracownik jest zawsze źródłem zysku dla pracodawcy.Z tym się nie zgodzę. Pojęcie zysku dla mnie nie ma nimbu świętości. Owszem firma musi osiągać zysk, Przedsiębiorca (w tym pracodawca) musi żyć na godnym poziomie a i na inwestycje mieć trzeba, ale traktowanie pracownika wyłącznie jako źródła zysku jest przeze mnie nieakceptowalne. Znam pewną dyrektorkę, która uważa, że jeśli pracownik przepracował w firmie 40 lat i jest zleksza schorowany, to należy go zwolnić bo już nie przynosi zysku i niech idzie do innej pracy. To, że tej innej pracy dla człowieka przed 60-tką nie ma, to "nie jej problem" Ja bym takiemu pracownikowi znalazł lżejszą pracę, i niechby do emerytury doczekał bez zysku dla firmy. Zwłaszcza w dużych firmach to nie jest problem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > >Dla mentalności chłopa pańszczyźnianego lekarz czy prawnik nie jest po prostu fachowcem w swojej dziedzinie, który za odpowiednią zapłatą świadczy usługi. Jest kimś z "wyższej półki", "lepszym"- sama słyszałam takie określenia.> Rzecz w tym, że ja ludzi o takiej mentalności widzę bardzo niewieluSzczęściarz. Ja znam więcej, niż bym chciała. > >Wręcz osobista znajomość ze znanym w okolicy lekarzem to nobilitacja.> Bez przesady  > (osobiście wolę piwo w proletariackiej karczmie)Ja też, ale naprawdę wiem, co mówię. > >A tak jeszcze odnośnie stosunków pracodawca-pracownik to warto, aby obie strony> >pamiętały, że pracownik jest zawsze źródłem zysku dla pracodawcy.> Z tym się nie zgodzę. Pojęcie zysku dla mnie nie ma nimbu świętości.Nie zrozumiałeś mnie (  ). Daleka jestem od otaczania zysku jakimkolwiek nimbem, po prostu określam realia. > Znam pewną dyrektorkę, która uważa, że jeśli pracownik przepracował w firmie 40 lat i jest zleksza schorowany, to należy go zwolnić bo już nie przynosi zysku i niech idzie do innej pracy. To, że tej innej pracy dla człowieka przed 60-tką nie ma, to "nie jej problem"Też mnie się to nie podoba. > Ja bym takiemu pracownikowi znalazł lżejszą pracę, i niechby do emerytury doczekał bez zysku dla firmy. Zwłaszcza w dużych firmach to nie jest problem.Popieram, choć nawet na lekkim stanowisku-np jako cieć, też wykonuje potrzebną pracę czym przyczynia się do sprawności całej firmy co przekłada się na jej zyski. A nawet jeśli nie, to przez 40 lat firma już na nim zarobiła.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>Rzecz w tym, że ja ludzi o takiej mentalności widzę bardzo niewielu >Szczęściarz. Ja znam więcej, niż bym chciała. W Wielkopolsce? Tam przecie zniesiono pańszczyznę na Napoleona (chyba, że źle wiem)
>A nawet jeśli nie, to przez 40 lat firma już na nim zarobiła.
Świetnie ujęte! Proszę o pozwolenie na korzystanie z tego argumentu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | > >>Rzecz w tym, że ja ludzi o takiej mentalności widzę bardzo niewielu> >Szczęściarz. Ja znam więcej, niż bym chciała.> W Wielkopolsce? Tam przecie zniesiono pańszczyznę na Napoleona (chyba, że źle wiem)Na wsi mentalność została. > >A nawet jeśli nie, to przez 40 lat firma już na nim zarobiła.> Świetnie ujęte!> Proszę o pozwolenie na korzystanie z tego argumentu.Nie będę robić afery o łopatkę 
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Owszem tak, ale nie w tym znaczeniu, żeby potomek pańszczyźnianego chłopa (czyli większość Polaków) zdejmował czapkę słysząc nazwisko Jaśnie oświeconego. Chyba jednak bardziej dziś liczy się tytuł lek. med. niż hr >Ależ to dokładnie to samo, zmieniły się tylko literki. >Dla mentalności chłopa pańszczyźnianego lekarz czy prawnik nie jest po prostu fachowcem w swojej dziedzinie, który za odpowiednią zapłatą świadczy usługi. Jest kimś z "wyższej półki", "lepszym"- sama słyszałam takie określenia.
Będąc młodą lekarką, mój znajomy z powodów formalnych przez miesiąc musiał być bezrobotny. Postanowił się zarejestrować w Urzędzie, bo w końcu i dla lekarza 600 zł zasiłku piechotą nie chodzi, a ubezpieczenie też się przyda. Odstał grzecznie w kolejce i spotkał się z urzędniczą Babą Jagą. -Następny! - krzyczy Baba Jaga. -Dowód! Nazwisko! - i tak dalej. Aż doszła do rubryki: -Wykształcenie! -No, yyy, lekarz - mówi przepraszająco znajomy, mocno już zdominowany. -Ojej! - zamigotał magiczny pył i nagle Baba Jaga zmienia się w dobrą wróżkę - to jeszcze tu bardzo proszę podpisać... To zapraszam serdecznie za miesiąc...
W kapitalizmie istnieją lepsze i gorsze zajęcia i zarobki. W feudalizmie - lepsi i gorsi ludzie. Wielu się to miesza - zarówno tym z kompleksem wyższości, jak i tym z kompleksem niższości.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | >>No wiesz, jeśli kiedyś zarabiał więcej, to te 40 na godzinę to NĘDZA. >1 Mimo wszystko daleko temu do GŁODU Tego nie wiemy. Jeśli wcześniej wydawał dużo to może nie umie dopasować wydatków do obecnego poziomu zarobków i faktycznie brakuje mu przed wypłatą na jedzenie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>>No wiesz, jeśli kiedyś zarabiał więcej, to te 40 na godzinę to NĘDZA. >>1 Mimo wszystko daleko temu do GŁODU >Tego nie wiemy. Jeśli wcześniej wydawał dużo to może nie umie dopasować wydatków do obecnego poziomu zarobków i faktycznie brakuje mu przed wypłatą na jedzenie. > Żali się, że był 2 lata bezrobotny...
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | >Tego nie wiemy. Jeśli wcześniej wydawał dużo to może nie umie dopasować wydatków do obecnego poziomu zarobków i faktycznie brakuje mu przed wypłatą na jedzenie. W szkole podstawowej uczą rachunków. Jeżeli wypłata to X, opłaty stałe to Y to: X-Y=Z Z to pieniądze na życie miesiąc ma średnio 30 dni Z:30=Q i tyle, qwa, można wydać przeciętnie na dzienne utrzymanie, nie więcej.
A ludzie się zżymają, że po co te niedobre szkoły tak męczą te biedne dzieci rachunkami.
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>Nie zrozumiesz krystkona bez zrozumienia postawy postfeudalnej, niestety wciąż w Polsce pospolitej.
Niegdysiejsza nadopiekuńczość państwa w podtykaniu obywatelom pod nos źródła utrzymania ma w tego typu podstawach istotną rolę. Niestety, korzyści z efektów pracy w postaci dostępności dóbr konsumpcyjnych pozostawiały wiele do życzenia, co przekierowało ludzką kreatywność na zdobywanie ich w sposób uznany w świecie cywilizowanym za nieuczciwy. Tyle, że kolega Krystian znalazł się w kraju, gdzie tego typu zaradność jest źle widziana. Ludzki mózg w sytuacjach kryzysowych, czyli takich, które według bazy poznawczej uzna za patowe, wraca do mamusi czyli realizuje ostatni poprawnie działający wzorzec postępowania. Jeśli tupanie nogami i mazgajenie się sprawiło, że Krystian dostał co chciał, to i teraz tak robi. Ale to, jak zauważyłeś, konsekwencje zetknięcia wychowania w duchu PRL-u, z wymaganiami społeczeństwa z tradycjami wolnorynkowymi.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Ludzki mózg w sytuacjach kryzysowych, czyli takich, które według bazy poznawczej uzna za patowe, wraca do mamusi czyli realizuje ostatni poprawnie działający wzorzec postępowania. Jeśli tupanie nogami i mazgajenie się sprawiło, że Krystian dostał co chciał, to i teraz tak robi. Ale to, jak zauważyłeś, konsekwencje zetknięcia wychowania w duchu PRL-u, z wymaganiami społeczeństwa z tradycjami wolnorynkowymi.
Przecież on nie w Peerelu odnosił sukcesy, tylko właśnie w kapitalizmie. Ja powiedziałbym, że to nie żaden duch PRL-u, ale raczej duch szlachetczyzny, według którego dobre życie polega na tym, aby, w morde jerza, zarobić, a się nie narobić, mieć coś bez pracy, choćby i na kredyt, życie upadłe zaś polega na pracowaniu dla kogoś. Taki duch zupełnie nie zgadza się z kapitalistycznym duchem mieszczaństwa, według którego praca właśnie czyni człowieka wolnym obywatelem, rentierstwo zaś jest żałosnym pasożytnictwem. Paradoksalnie, PRL-owski socjalizm, głosząc niby to samo, ale realnie oraz kulturowo zwalczając kapitalizm i "drobnomieszczaństwo", przyczynił się do zamrożenia i przetrwania postaw znacznie bardziej archaicznych.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przecież on nie w Peerelu odnosił sukcesy, tylko właśnie w kapitalizmie. Ja powiedziałbym, że to nie żaden duch PRL-u, ale raczej duch szlachetczyzny, według którego dobre życie polega na tym, aby, w morde jerza, zarobić, a się nie narobić, mieć coś bez pracy, choćby i na kredyt, życie upadłe zaś polega na pracowaniu dla kogoś. Taki duch zupełnie nie zgadza się z kapitalistycznym duchem mieszczaństwa, według którego praca właśnie czyni człowieka wolnym obywatelem, rentierstwo zaś jest żałosnym pasożytnictwem. Paradoksalnie, PRL-owski socjalizm, głosząc niby to samo, ale realnie oraz kulturowo zwalczając kapitalizm i "drobnomieszczaństwo", przyczynił się do zamrożenia i przetrwania postaw znacznie bardziej archaicznych.
Dobra odpowiem jeszcze na twój post i idę spać. Odpowiem pytaniami do ciebie.
Skoro jest tak k***a pięknie, to dlaczego tylu ludzi jest wkurwionych? Z nadmiaru piękna, czy z nadmiaru sprawiedliwości a może po prostu z nadmiaru wzajemnej miłości?
Jak wkurwiony człowiek współpracuje z innymi a ile innym szczęścia przynosi nie potrzebuję tłumaczyć. Sam domyśl się.
ZaKotem, jeśli innym uda się skutecznie zakwestionować twoją własność, to co w efekcie zdobyłeś? Dlaczego Niemcy na prawo i lewo rozdają kasę? Podpowiem, żeby nikomu nie strzeliło do głowy, że to co jest Niemców, wcale nie jest Niemców. Wydają tyle i tylko tyle ile to konieczne, żeby utrzymać podporządkowanych niemieckiemu kapitałowi ludzi za mordę.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Skoro jest tak k***a pięknie, to dlaczego tylu ludzi jest wkurwionych?
Tylu, czyli ilu? Z tego co wiem, jakaś część chodzi wq**na gdyż podejmując nadmierne ryzyko parzy się i w konsekwencji zostaje zepchnięta w dół drabiny, co więcej: nie próbuje się stamtąd podnieść, ale za to z braku wytrwałości, strachu lub wrodzonej mentalności pretensjonalnej robi z siebie nieustannie ofiarę, by innych zmusić do holowania. I chodzi wq**na bo widać lubi, przecież to zawsze się tak kończy.
> Jak wkurwiony człowiek współpracuje z innymi a ile innym > szczęścia przynosi nie potrzebuję tłumaczyć. Sam domyśl się.
Z tego, co pisałeś, chodzi Ci głównie o siebie, dopiero w drugim rzędzie o innych.. Dlaczego zatem o siebie BEZPOŚREDNIO nie zadbać?
> Dlaczego Niemcy na prawo i lewo rozdają kasę?
Nie tylko Niemcy, ale i Francuzi (pracuję we francuskiej firmie, wcześniej w niemieckiej). Po pierwsze: bo ją mają. Po drugie: w krajach rozwiniętych część socjalizujących polityków zawsze ma wysokie poparcie.
> Wydają tyle i tylko tyle ile to konieczne, żeby utrzymać > podporządkowanych niemieckiemu kapitałowi ludzi za mordę.
Nie ma, jak dobra teoria spiskowa by czuć się konsekwentnie ofiarą i chodzić wq**ny. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>Przecież on nie w Peerelu odnosił sukcesy, tylko właśnie w kapitalizmie.
I wpakował się w kałabanię, bo go ten kapitalizm przerósł.
>Ja powiedziałbym, że to nie żaden duch PRL-u, ale raczej duch szlachetczyzny
PRL ugruntował tylko skutki wydarzeń wojennych tzn. dwie migracje chłopstwa do miast. Pierwsza, po wysiedleniu Żydów, gdzie napływowa ludność wiejska zajmowała opuszczone domostwa. Niemcy nie zabraniali tego, ograniczając się do konfiskaty ruchomości i nieruchomości im użytecznych. Druga migracja, ta za chlebem i jako siła robocza do odbudowy zniszczonej wojną infrastruktury, przewyższała tę pierwszą czynnikiem ilościowym, ale też niosła wymiar jakościowy w postaci gloryfikacji stylu życia i sposobu myślenia ludzi, którzy ledwo nauczyli się czytać i pisać. Żadna to szlachetczyzna była, tylko realizacja koślawych wizji, co to by było, gdyby to na hrabiego miejscu siedzieli. Znaczy, hrabia pracą się nie hańbi. Tyle tylko, że umyka tu pewien niuansik, hrabia umie ludźmi zarządzać i na rynku się zna, bo jakby nie umiał i się nie znał, to byś chłopie jako dziad pod kościołem siedział. Specyfiką polskich firm, jest ostro zarysowany podział na biuro i halę, żeby nie powiedzieć antagonizm. Dlatego właśnie, że w sposobie zarządzania ludźmi obowiązuje wzorzec znany z doświadczenia, może nie osobistego, ale dziadka i ojca, przekazany później z pokolenia na pokolenie. Niech zgadnę, chodzi o fowarcznego ekonoma? Ale taki ekonom używał nahajki jako rozwiązania kompleksowego, tłomaczenie chłopu zależności ekonomicznej pomiędzy wydajnością i jakością jego pracy, a kondycją finansową całego majątku dawało by efekt podobny do rzucenia garścią grochu o ścianę stodoły. Nie dziwię się Krystkonowi, że nieswojo mu teraz z batem na plecach, w garści było fajniej. Kiedy zaczynałem pracę w obecnej firmie, szefem zakładu był rezydent centrali - Niemiec. Facet zaczął swoją karierę od najniższego stanowiska robotniczego i awansował. Dobrą ówczesną praktyką był sposób powoływania na stanowiska związane z kierowaniem ludźmi. Niezależnie od metody rekrutacji, z zewnątrz czy z załogi, taki np. mistrz na początku kariery zakładał smoluchy na dupę i tyrał przy maszynie. Żeby później robotnikowi nie wpierał, że coś się da zrobić, a Mietek przy paleciaku wie, że i tak się nie da. Dodatkowym plusem takiego rozwiązania było zbratanie się z klasą robotniczą. Z chwilą, jak centrala uznała, że Polacy nauczyli się wystarczająco dużo, aby rządzić się samodzielnie, zaczęło się jaśniepaństwo. Bo taki inżynier z dyplomem, na którym jeszcze atrament nie wysechł, nie po to przez pięć lat pekaesem wałówki do akademika tachał, żeby teraz robolowi rękę podawać. Znaczy, na ekonoma się wyuczył... ba, nawet hrabim może zostać. To jest własnie PRL w sposobie myślenia chłopa, którego enkawudzista posadził za biurkiem. A hermetyczność grup społecznych niesie ze sobą pewien pozytywny aspekt, wymusza przyswojenie zasad etosu przed awansem. Inż. albo mgr. przed nazwiskiem oznacza tylko opanowanie wiedzy będącej przedmiotem studiów. 70 lat temu tego zabrakło i to po dziś dzień procentuje.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Nie zrozumiesz krystkona bez zrozumienia postawy postfeudalnej, niestety wciąż w Polsce pospolitej. >Niegdysiejsza nadopiekuńczość państwa w podtykaniu obywatelom pod nos źródła utrzymania ma w tego typu podstawach istotną rolę.
Ciekawa analiza, błyskotliwa taka nowa i niespotykana. Ja mam jednak problem z pojęciem twojego wniosku. Nie łapię twojego podziału na państwo i na obywateli. Ja tu widzę wszędzie ludzi o określonym stosunku do siebie nawzajem ty natomiast widzisz państwo i obywateli. Podział dotyczy rzeczy lub zdarzeń różniących się od siebie. Mógłbyś mi opisać różnicę pomiędzy państwem i obywatelami?
>Niestety, korzyści z efektów pracy w postaci dostępności dóbr konsumpcyjnych pozostawiały wiele do życzenia, co przekierowało ludzką kreatywność na zdobywanie ich w sposób uznany w świecie cywilizowanym za nieuczciwy.
Nie mogę się sprzeciwić ani zgodzić bo to zdanie nie jest logiczne. Jeśli wg takiej logiki mam być sądzony, to nie chcę.
>Tyle, że kolega Krystian znalazł się w kraju, gdzie tego typu zaradność jest źle widziana.
Nie zauważyłeś może, że nie napiętnuje kłamstw, oszustw, kradzieży, wykorzystywania sytuacji przymusowych lecz niejawność kapitału, podatki pośrednie, przymus egzekucyjny, współczesny system kreacji i emisji pieniądza, karanie zdrady cudzych tajemnic, osobowość prawną i ograniczoną odpowiedzialność, pełnomocnictwa, prawa patentowe itd.? Niemcy dużo silniej od Polaków trzymają się powszechnych zasad społecznych i co z tego skoro moje postulaty nie odnoszą się do łamania zasad lecz są propozycją zmiany zasad.
>Ludzki mózg w sytuacjach kryzysowych, czyli takich, które według bazy poznawczej uzna za patowe, wraca do mamusi czyli realizuje ostatni poprawnie działający wzorzec postępowania. Jeśli tupanie nogami i mazgajenie się sprawiło, że Krystian dostał co chciał, to i teraz tak robi.
O matko co za wysyp psychologów, psychiatrów amatorów. Jak ty już wszystko wiesz zanim człowiek zdąży pomyśleć. Nie przygniata cię ciężar tej wiedzy? Pytałem już Jacka ale nie odpowiedział, więc zapytam ciebie. Kto, jeśli nie ja, zmieni stosunki społeczne na lepsze? Kto, jeśli nie ja, weźmie ten ciężar na siebie? Kto by to chciał? Ty? To z automatu wykluczenie, wzbudzenie u innych złości, odrazy i lekceważenia? Idziesz na to? A może inaczej i w waszym stylu. Zmieniajmy tyle w stosunkach społecznych, żeby przypadkiem nic istotnie nie zmieniło się. Na to, to pójdziesz od razu. Co zmieniłbyś samemu? Niech zgadnę, obniżyłbyś VAT o 0,5% i podniósłbyś stopy procentowe o 0,1% i to by było na tyle.
>Ale to, jak zauważyłeś, konsekwencje zetknięcia wychowania w duchu PRL-u, z wymaganiami społeczeństwa z tradycjami wolnorynkowymi.
W odniesieniu do tego waszego "wolnego" rynku w Niemczech mówi się ostatnio o potrzebie ograniczenia dozwolonej wartości transakcji, którą będzie można przeprowadzić z użyciem tzw. "gotówki" - chodzi o nadrukowaną makulaturę. Biadolą, że chodzi o walkę z terroryzmem, jakby w Niemczech co najmniej jedna bomba dziennie wybuchała w atakach terrorystycznych a na budowę tych bomb wydawane byłby grube miliony ale każdy głupi może się domyślić, że chodzi o ściągalność podatków. Problem jednak w tym, że każdy depozyt bankowy jest, jakby nie patrzeń, stosunkiem zobowiązaniowym pomiędzy zwykłym kowalskim a grubą rybą Nowakiem, właścicielem prywatnego banku.
Sądzisz, że państwo, które mi tu zaraz odróżnisz od obywateli wg wcześniejszego podziału, może być zdolne do tego, żeby w ramach "wolnego" rynku zmusić wszystkich obywateli do stworzenia stosunków zobowiązaniowych z właścicielem prywatnego banku Nowakiem? Grubą rybą Nowakiem? Bo to, że państwo gotowe jest zbierać pieniądze od biedoty w podatkach pośrednich, żeby nimi zaraz dopłacić do prywatnego banku, w którym zabrakło ale już po wypłacie sytych prowizji to wiem
Jestem tak zmęczony, że tracę wątek. Muszę przerwać, żeby nie wyrażać zdań w twoim stylu >Niestety, korzyści z efektów pracy w postaci dostępności dóbr konsumpcyjnych pozostawiały wiele do życzenia, co przekierowało ludzką kreatywność na zdobywanie ich w sposób uznany w świecie cywilizowanym za nieuczciwy. Pa pa
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Fiedia (1636 punktów) | >Nie zrozumiesz krystkona bez zrozumienia postawy postfeudalnej, niestety wciąż w Polsce pospolitej. Krystkon, będąc w dobrej sytuacji materialnej, miał się za pana, człowieka lepszego
Myślę, że i poczucie bycia skrzywdzonym odgrywa tu pewną rolę. To co Andrzej Leder w książce Prześniona rewolucja piszę o osobach spoglądających na rzeczywistość społeczną przez optykę resentymentalnego poczucia krzywdy pasuje - może nie w pełni - do Krystykona:
- trudno takim osobnikom wejść w debatę, gdyż nie słuchają co inni mają do powiedzenia - nie wierzą, że instytucje państwa są po ich stronie, co więcej nie ufają bliźnim mniemając, że jeśli tamci nie cierpią to stoją po stronie zła i wyzysku - reagują nieufnie na pracę nastawioną na pozytywny efekt
Można by jeszcze dodać do tego delegitymizację istniejącego imaginarium jeśli za owo imaginarium uznamy ramy systemowe i etyczne współczesnych państw opiekuńczych.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Christos (2696 punktów) |
>Nie wszyscy mogą projektować roboty i nie każdy może być prezesem
Mimo tego, wciąż funkcjonuje obiegowe powiedzenie mówiące, że każdy szeregowiec nosi w plecaku buławę marszałkowską albo inne, twierdzące, że nie matura lecz chęć szczera czyni oficera.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | |  | | Fiedia (1636 punktów) | >>Nie wszyscy mogą projektować roboty i nie każdy może być prezesem >Mimo tego, wciąż funkcjonuje obiegowe powiedzenie mówiące, że każdy szeregowiec nosi w plecaku buławę marszałkowską albo inne, twierdzące, że nie matura lecz chęć szczera czyni oficera.
Ależ te powiedzenia zupełnie co innego znaczą. Pierwsze, mówi o docenianiu zasług bez względu na pochodzenie, drugie zaś raczej z zasadą bmw się kojarzy i nie doceniania wyników dotyczy.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
>Ależ te powiedzenia zupełnie co innego znaczą. Pierwsze, mówi o docenianiu zasług bez względu na pochodzenie, drugie zaś raczej z zasadą bmw się kojarzy i nie doceniania wyników dotyczy.
Zgoda, tylko kontynuując tok myślenia, dojdziesz do wniosku, że kompetencje to nie wszystko w osiąganiu pozycji zawodowej. W polskich realiach liczy się raczej to "nie wszystko".
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Fiedia (1636 punktów) | >>Ależ te powiedzenia zupełnie co innego znaczą. Pierwsze, mówi o docenianiu zasług bez względu na pochodzenie, drugie zaś raczej z zasadą bmw się kojarzy i nie doceniania wyników dotyczy. >Zgoda, tylko kontynuując tok myślenia, dojdziesz do wniosku, że kompetencje to nie wszystko w osiąganiu pozycji zawodowej. W polskich realiach liczy się raczej to "nie wszystko".
Kontynuując tok myślenia dochodzę do wniosku, że kompetencję to wszystko w przypadku pierwszego powiedzenia oraz, że kompetencje są mniej ważne niż inne czynniki w przypadku drugiego.
Pierwsza rewolta winna być rewoltą przeciwko tyranii teologii, przeciw widmu boga. Dopóki mamy pana w niebiosach, dopóty będziemy niewolnikami. Michaił Bakunin.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Nie wszyscy mogą projektować roboty i nie każdy może być prezesem >Mimo tego, wciąż funkcjonuje obiegowe powiedzenie mówiące, że każdy szeregowiec nosi w plecaku buławę marszałkowską
Owszem, bo KAZDY w pojedynkę może zostać marszałkiem, ale nie WSZYSCY, bo nie może istnieć armia złożona z samych marszałków. Chociaż... zdaje się, że w polskiej marynarce więcej jest admirałów, niż okrętów.
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>Owszem, bo KAZDY w pojedynkę może zostać marszałkiem
Aczkolwiek nie każdy powinien, o czym świadczą np postępy Armii Czerwonej w początkowej fazie Wojny Zimowej z Finlandią.
>Chociaż... zdaje się, że w polskiej marynarce więcej jest admirałów...
Polska armia jest pewnym ewenementem. Mamy jednego generała na tysiąc żołnierzy. Czyli na batalion.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Owszem, bo KAZDY w pojedynkę może zostać marszałkiem, > ale nie WSZYSCY, bo nie może istnieć armia złożona z samych marszałków. > Chociaż... zdaje się, że w polskiej marynarce więcej jest admirałów, niż okrętów.
Tak, ale to dwie różne sytuacje: karierowicz i człowiek robiący karierę. U mnie w pracy firma od lat cierpi na brak dobrych liderów. Są oni dość dobrze opłacani, ale wymaga się też od nich sporo. Tu gdzie pracuję zarządowi nie grozi sytuacja, że wszyscy zostaną liderami. Wręcz odwrotnie, grozi, że będzie chciało nimi być zbyt mało osób. Już pewnie domyślasz się, dlaczego. W mojej ocenie Krystkon bardzo chciałby brać profity, ale niekoniecznie podejmować wymagania. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>Już pewnie domyślasz się, dlaczego. >W mojej ocenie Krystkon bardzo chciałby brać profity, ale niekoniecznie podejmować wymagania. Mnie za to nie śmieszny, że Jacek po 1000000 postów nie potrafi zbudować wniosku, że jego oczywiste prawdy, jedynie sluszne racje i jakże wzniosłe wartości są przyczyną podlego swiata.
Czyich wymagań nie spelniam, że nie należą mi się żadne profity? Twoich?
Udało ci się Jacku zdominować innych ludzi lecz to nie znaczy, że już zawsze tak będzie. Nie będzie tak. Spójrz jak działa natura. Zwycięzcy zostają przegranymi. Chcesz się uzerac przez całe życie z innymi dla swoich przywilejów zamiast dojść z innymi do porozumienia? To również będziesz miał ciężkie życie. Nieustajaca walka. Ach ty lubisz te klimaty? Pokazać kto tu ma najbardziej zarośnięta klate? No tak.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Czyich wymagań nie spelniam, że nie należą mi się żadne profity? Twoich?Po pierwsze nie wciskaj kitu. Nie twierdzę, że nie należą Ci się żadne profity. Uważam, że obecnie masz je na wystarczającym poziomie. A zarabiasz i dostajesz od państwa niemieckiego znacznie więcej, niż niejeden robotnik w Polsce. Po drugie: nie pamiętam, byś do mnie przychodził na rozmowę kwalifikacyjną. Raczej nie moich. I po trzecie: pytałem Cię za to kiedyś, z jakiego powodu Ty - gość po Uniwerku - nie pracujesz głową, tylko mięśniami. > Udało ci się Jacku zdominować innych ludzi lecz to nie> znaczy, że już zawsze tak będzieNie widzę sensu komentować Twoich pretensjonalnych projekcji. > Chcesz się uzerac przez całe życie z innymi dla swoich> przywilejów zamiast dojść z innymi do porozumienia?J.w. > To również będziesz miał ciężkie życie. Nieustajaca walka.> Ach ty lubisz te klimaty? Pokazać kto tu ma najbardziej> zarośnięta klate? No tak.O.. to ciekawe. Czyżbym to ja pisał, że jestem samcem alfa chcącym zawsze wygrywać? www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w698034www.racjonalista.pl/forum.php/s,697654#w698048No comments.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Czyich wymagań nie spelniam, że nie należą mi się żadne profity? Twoich? >Nie pamiętam, byś do mnie przychodził na rozmowę kwalifikacyjną. Raczej nie moich.
Moich na pewno nie. Nie przyjąłbym do zespołu kogoś, kto nie zamiaruje dochować służbowej tajemnicy, praca 12 godzin na dobę w trudnych warunkach jest dla niego źródłem cierpienia i poniżenia, kilkumiesięczna rozłąka z rodziną jest niemożliwa, wykonywanie poleceń jest uleganiem dominacji a mieszkanie musi mieć tak luksusowe, że w Rosji najbliższy hotel o takim standardzie jest 1000 km dalej.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> Czyich wymagań nie spelniam> Moich na pewno nieJesteś ZŁYM i DOMINUJĄCYM samcem alfa, ośmielajacym się mieć własne zdanie nt. świata i bliźnich 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie wszyscy mogą projektować roboty i nie każdy może być > prezesem, i nie jest tu żadnym rozwiązaniem protekcjonalne > "jakbyś się lepiej uczył / wybrał lepszy kierunek nauki, to byś nim był."
Zupełnie nie o to mi chodzi. Oczywiście, że nie wszyscy mogą projektować i nie każdy może być prezesem nauczycielem etc. Nie chciałem być w tym protekcjonalny, tu między nami z nie ma konfliktu. Dla mnie to dużo prostsza sprawa: a) Krystkon ma pewne ambicje b) ma potencjał, bo m.in. skończył Uniwersytet i był członkiem zarządu firmy
Śmieszy mnie, że tego typu ludzie stronią od szukania powodów problemów ich obecnej sytuacji u siebie, gdy popadają w kłopoty. Zamiast zabrać się za dokształcenie w innej dziedzinie próbują zmieniać świat "bo płaci im się stanowczo zbyt mało". Dla mnie to typowa postawa roszczeniowa.
> Nie, nawet w społeczeństwie gdzie nikt by się nie slizgał > na studiach, wciąż potrzebni są ludzie do prostych prac
Oczywiście. Jeśli jednak mają pewne ambicje by robić coś bardziej wymagającego i poszukiwanego, również lepiej opłacanego - powinni coś ze sobą zrobić a nie marudzić. Prawda?
> Nie warto dzielić ludzi na wygranych i przegranych i gadać, > z pozycji wygranego, że tak jest najsprawiedliwiej
Opacznie to odczytałeś.
> Najsprawiedliwiej jest wtedy, kiedy nawet robol w maku > czy tesku nie ma wielu powodów do narzekania
Krystkon jednak od narzekania pęka i ciągle gada, jaki to on biedny, innym zazdoszcząc sukcesów lub obwiniając za "wyżerania z gara".
> Oczywiście, narzekać można i nie mając powodu, ale to już kwestia osobowości
Właśnie.
> Wielkie rzesze Polaków wyjechało na przysłowiowy "zmywak", > zarabiając przy tym wcale nie tyle, co angielski czy niemiecki inżynier, > dentysta albo prezes i wcale tego nie wymagając.
Zgadzam się.
> A przecież zmywakow i w Polsce wcale nie brakuje. > Brakuje za to przekonania, że człowiek przy tym zmywaku > to ktoś, kto świadczy pewną pozyteczną usługę > (gdyby nie była pozyteczną, nikt by go nie zatrudnił), > a nie jest kimś, kto przegrał życie i należy mu się > co najwyżej politowanie.
I ja tak myślę. Żadna praca nie hańbi. Mimo wszystko, jeśli ktoś ambicje ma by zarabiać jak prezes lub inżynier, nadto być traktowanym z szacunkiem - musi wziąć do siebie taką prawdę, że tym prezesem lub wziętym inżynierem człek nie staje się przez przypadek. Nie gloryfikuję inżyniera, nauczyciela etc. To co robię ma za zadanie stwierdzić zwykłą oczywistość, że od lepiej opłacanego pracownika przeważnie wymaga się więcej.
Krystkon temu zaprzecza w przykładach szarleya, Lily i mnie. Wg mnie chłop zdaje się tej prostej w sumie prawdy nie rozumieć, lub co gorsza: z powodów charakterologicznych nie chcieć zrozumieć.
Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Episode_2 (3284 punktów) | > Chłopie, ogarnij się!!!!!!> Jeśli żart Cię doprowadza do granicy załamania to znaczy że nie masz mentalności chłopa pańszczyźnianego ale .... KUNDLA!> lecz się męska p.zdo albo się powieś nikt z ciebie pożytku miał nie będzie>  > ty jesteś łajząI 7 plusów za tą wypowiedź. Ogarnijcie się trochę. Fakt, leczenie mu się przyda, ale nie da się trochę grzeczniej?
|
|
| | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) |
>>ty jesteś łajzą >I 7 plusów za tą wypowiedź. Ogarnijcie się trochę. >Fakt, leczenie mu się przyda, ale nie da się trochę grzeczniej?
Leczenie? Jestem chory? Mówisz o mnie czy pogubilem się? Która funkcja nie działa? Co należy naprawić? System wartości? Upodobnić do powszechnego? Jak? Kamieniowaniem?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 |
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Która funkcja nie działa? Co należy naprawić? >System wartości? Upodobnić do powszechnego? Jak? Kamieniowaniem?
Zrozumieniem wreszcie jak działa świat i czym w swoim działaniu kierują się zwykli ludzie. Zrozumieniem, a nie projekcjami, zazdrością i lękiem przed dominacją.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Która funkcja nie działa? Co należy naprawić? >>System wartości? Upodobnić do powszechnego? Jak? Kamieniowaniem? >Zrozumieniem wreszcie jak działa świat i czym w swoim działaniu kierują się zwykli ludzie. >Zrozumieniem, a nie projekcjami, zazdrością i lękiem przed dominacją.
No właśnie tego nie rozumiem. Ucząc się pilnie języka niemieckiego słucham przeciętnie 6h godzin dziennie DLF 97,7MHz częstotliwości drgań elektromagnetycznych rozchodzących się w przestrzeni nazywanej Berlinem. Z atmosferycznych drgań elektromagnetycznych przechodzących w drgania elektromagnetyczne mojego mózgu wynika, że świat pogrążony jest w totalnym kryzysie. Słowo kryzys pojawia się w co trzecim zdaniu.
Jak to Jacku ogromnie nie koresponduje ze sobą twoje "wszystko jest super i najlepiej ja być tylko może" i "prawie Armagedon" opisywany słowami lektorów DLF.
Co zabawne w tym prawie Armagedonie Niemcy mają wyniki gospodarcze tak dobre jak ostatnim razem przy upadku komuny na Wschodzie a broni sprzedają przy tym tyle za granicę co nigdy. A jak mawiał ojciec pewnej słuchaczki DLF, gdzie jest broń tam jest i wojna.
Jak więc Jacku jest naprawdę. Super czy beznadziejnie? Jaka jest prawda czy jednak każdy ma swoją?
Nie byłeś biedakiem, nie byłeś bezsilny, nie byłeś zagrożony więc nie rozumiesz jak działa świat, żyjesz w świecie swoich projekcji o świecie i stąd wg ciebie wszystko jest super. Dla mnie to nie jest super. Widać chcę innego super niż ty.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Ucząc się pilnie języka niemieckiego słucham przeciętnie 6h godzin dziennie DLF 97,7MHz częstotliwości drgań elektromagnetycznych rozchodzących się w przestrzeni nazywanej Berlinem. Z atmosferycznych drgań elektromagnetycznych przechodzących w drgania elektromagnetyczne mojego mózgu wynika,
Nie prościej napisać "słucham radia" Więcej czasu na czytanie i dla dzieci
>że świat pogrążony jest w totalnym kryzysie. Słowo kryzys pojawia się w co trzecim zdaniu. >Jak to Jacku ogromnie nie koresponduje ze sobą twoje "wszystko jest super i najlepiej ja być tylko może" i "prawie Armagedon" opisywany słowami lektorów DLF.
1 Zmień radiostację 2 Naprawdę czytaj co pisze Jacek 3 Czy rzeczywistość musi być tylko dwubarwna? 4 Obserwuj samodzielnie i MYŚL
>Jak więc Jacku jest naprawdę. Super czy beznadziejnie? Jaka jest prawda czy jednak każdy ma swoją? Obserwuj samodzielnie i MYŚL
>Nie byłeś biedakiem, nie byłeś bezsilny, nie byłeś zagrożony więc nie rozumiesz jak działa świat, Skąd wiesz?
>żyjesz w świecie swoich projekcji o świecie No w kreowaniu sobie świata to jednak ty jesteś mistrzem Nawet głód, niewolnictwo i zakaz poruszania się po drogach sobie wymyśliłeś
>Widać chcę innego super niż ty. Chcesz świata, w którym mógłbyś nie płacić drogowych mandatów, długów i alimentów
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Ucząc się pilnie języka niemieckiego słucham przeciętnie 6h godzin dziennie DLF 97,7MHz częstotliwości drgań elektromagnetycznych rozchodzących się w przestrzeni nazywanej Berlinem. Z atmosferycznych drgań elektromagnetycznych przechodzących w drgania elektromagnetyczne mojego mózgu wynika, >Nie prościej napisać "słucham radia" Więcej czasu na czytanie i dla dzieci >>że świat pogrążony jest w totalnym kryzysie. Słowo kryzys pojawia się w co trzecim zdaniu. >>Jak to Jacku ogromnie nie koresponduje ze sobą twoje "wszystko jest super i najlepiej ja być tylko może" i "prawie Armagedon" opisywany słowami lektorów DLF. >1 Zmień radiostację >2 Naprawdę czytaj co pisze Jacek >3 Czy rzeczywistość musi być tylko dwubarwna? >4 Obserwuj samodzielnie i MYŚL >>Jak więc Jacku jest naprawdę. Super czy beznadziejnie? Jaka jest prawda czy jednak każdy ma swoją? >Obserwuj samodzielnie i MYŚL >>Nie byłeś biedakiem, nie byłeś bezsilny, nie byłeś zagrożony więc nie rozumiesz jak działa świat, >Skąd wiesz? >>żyjesz w świecie swoich projekcji o świecie >No w kreowaniu sobie świata to jednak ty jesteś mistrzem >Nawet głód, niewolnictwo i zakaz poruszania się po drogach sobie wymyśliłeś >>Widać chcę innego super niż ty. >Chcesz świata, w którym mógłbyś nie płacić drogowych mandatów, długów i alimentów > To chyba najpoważniejsza niemiecka stacja radiową. Mam nie słuchać niemieckich intelektualistów tylko Szarleya i Jacka?
Mam myśleć samodzielnie i co jeszcze? Może samodzielne mysli, nie podporządkowane myslom grupowym wyrażać? Nie opłaca się. W zamian spotka cię wyłącznie darmowa psychoanaliza dla biedoty w której terapeuta o wszystko obwinia pacjenta i stos wyzwisk od pizdy, przez kanalie, nieudacznika, nieroba za wyjątkiem dziecioroba na bidzie, która zesrala się w gacie i becxy kończąc.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >To chyba najpoważniejsza niemiecka stacja radiową. Mam nie słuchać niemieckich intelektualistów tylko Szarleya i Jacka?
A słuchaj sobie kogo chcesz! Twoja rzecz, ale sądziłem ,że jesteś na tyle inteligentny, żeby wiedzieć, że nie poznasz świata patrząc z jednej strony, ani słuchając jednej rozgłośni
>Mam myśleć samodzielnie i co jeszcze? Nic. To wystarczy
>w której terapeuta o wszystko obwinia pacjenta i stos wyzwisk od pizdy, przez kanalie, nieudacznika, nieroba za wyjątkiem dziecioroba na bidzie, która zesrala się w gacie i becxy kończąc.
Przykro mi, nie jestem Twoim terapeutą. Ale cieszę się, że przyjąłeś do wiadomości że terapii potrzebujesz
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Mysle, że doszlismy do takiego etapu w rozmowie gdzie każdy zamiast używać pojęć to jest dobre, to zle, to powinno się, to powinnismy, tego nie powinno się, tego nie powinniśmy, iż zacznijmy uczciwiej wobec samych siebie używać prostego ja tego chcę, ja tego nie chce
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >Mysle, że doszlismy do takiego etapu w rozmowie gdzie każdy zamiast używać pojęć to jest dobre, to zle, to powinno się, to powinnismy, tego nie powinno się, tego nie powinniśmy, iż zacznijmy uczciwiej wobec samych siebie używać prostego ja tego chcę, ja tego nie chce
Od początku stosujesz zasadę że dobre jest to czego TY chcesz i co TOBIE przynosi korzyść Złem jest dla Ciebie ochrona własności intelektualnej, bo takiej własności nie masz, na tym korzystają wynalazcy, pisarze, kompozytorzy, przekładcy, piosenkarze... czyli nie TY
Pomysł żeby listonosz z pensją 1800 złotych mający dwupokojową stuletnią chałupkę na wsi płacił podatki na magistra ekonomii zarabiającego tyle, że stać go najm mieszkania za 4500 złotych miesięcznie jest tylko określeniem tego co ty CHCESZ . Z "dobrem" czy "złem" to nie ma niczego wspólnego. Czysta walka o własne koryto
Pomiędzy "dobrem" a "złem" są wszytskie barwy tęczy Przymusowa egzekucja alimentów jest zła, ale jej brak jest jeszcze większym złem Przymusowa egzekucja drogowych mandatów jest zła, ale jej brak zaskutkuje tysiącami ofiar na drogach Przymusowa egzekucja odszkodowań jest zła, ale jeszcze gorsze jest pozostawienie niewinnej ofiary wypadku bez odszkodowania.
Apeluję po raz kolejny ZOBACZ świat jakim jest, a nie jaki jest w Twojej projekcji
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jak więc Jacku jest naprawdę. Super czy beznadziejnie?Każdy wyławia z rzeczywistości co mu najbliższe i na swoim poziomie rozumie. Sztuką jest, by ten filtr w małej choćby cząstce wyeliminować. > Nie byłeś biedakiem, nie byłeś bezsilny, nie byłeś> zagrożony więc nie rozumiesz jak działa światZapewne nieświadomie wybrałeś kiedyś bycie bezsilnym i zagrożonym biedakiem, nadal ten stan mentalnego niewolnika podtrzymujesz, więc filtrujesz świat i widzisz w nim jedynie nieustanne zagrożenie. Z szerszym spektrum nie ma to jednak wiele wspólnego. Już Ci zresztą coś pisałem o praczce. www.racjonalista.pl/forum.php/s,698904#w699102> żyjesz w świecie swoich projekcji o świecie i> stąd wg ciebie wszystko jest superProjekcje są z definicji czymś niekorzystnym, zniekształceniem rzeczywistości. Gdybym żywił wokół tylko projekcje, byłbym samotny, gdyż ludzie chcą być postrzegani, rozumiani i odbierani tacy, jacy są. Chcą też o tym mówić "czuję się przez Ciebie rozumiany". Gdybym widział w pracodawcy tylko swoje projekcje, prawdopodobnie nie zdobyłbym u niego szacunku i zaufania, nie ceniłby mnie i nie dostawałbym satysfakcjonujących mnie poborów za swoją pracę, a swoimi efektami nie mógłbym się przed nikim pochwalić. A kto z nas tu projektuje, ocenią nasi czytelnicy - zresztą już to zrobili. > Dla mnie to nie jest super. Widać chcę innego super niż ty.Wbrew pozorom chcesz tego samego, tyle że nie bardzo widzisz realny sposób jak to tu i teraz osiągnąć. Dlatego musisz wierzyć w swoją ideologię, zamiast wziąć się za siebie, poradzić coś na chroniczną niezgodność i np. zmienić pracę. Nic na to nie można poradzić, będziesz czepiał się nadal innych i tylko w tym widział swoją szansę, będziesz nadal traktował wszystkich jak wrogów. Alleluja Krystian i do przodu, papa!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Z szerszym spektrum nie ma to jednak wiele wspólnego. >Już Ci zresztą coś pisałem o praczce.
Ja tobie także wyjaśniam ale ty nie chcesz tego przyjąć, że w szerokim spektrum jawny kapitał większości zwyczajnie opłaci się. Jawny kapitał to silna motywacja do tego, żeby traktować się wzajemnie po ludzku a z wzajemnego traktowania się po ludzku wyniknie dobrobyt. Dobrobyt wziąłby się z działania ludzi w większym zaufaniu do siebie i z działania w warunkach większej akceptacji dla własnej pozycji społecznej.
A w ogóle to nie jest zbyt mądre wyrazić przekonania, że współczesny rozkład kapitału jest sprawiedliwy i jednocześnie że potrzeba ten rozkład taić. Taić sprawiedliwy podział? To raczej ujawniać sprawiedliwy podział, żeby wszyscy mogli tę sprawiedliwość pojąć i zaakceptować.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Z szerszym spektrum nie ma to jednak wiele wspólnego.> > Już Ci zresztą coś pisałem o praczce.> Ja tobie także wyjaśniam ale ty nie chcesz tego przyjąć, że> w szerokim spektrum jawny kapitał większości zwyczajnie opłaci się.Chętnie bym przyjął bardziej optymalne rozwiązanie. Ale ochrona tajemnic każdej firmy jest po prostu ze wszech miar wskazana, argumentów na poparcie tej tezy czytałeś zresztą od nas już wiele. Do żadnego sensownie się nie ustosunkowałeś. Wg mnie na bardzo podstawowym poziomie wyjaśniał Ci to farmer, który ma w tym temacie sporą wiedzę praktyczną (Ty tylko teoretyczną). Dziwi mnie, że w obliczu masy podobnych argumentów nadal forsujesz swoje zdanie, ale znamy się długo - już tak masz, że w zaparciu rękami i nogami widzisz swoją szansę i lepiej nie będzie. > Jawny kapitał to silna motywacja do tego, żeby traktować> się wzajemnie po ludzkuLudzie w przeważającej części w krajach cywilizowanych traktują się po ludzku, tylko Ty polubiłeś perspektywę praczki i nic ponad nią nie widzisz (zaraz usłyszę, że w radiu to mówią to i to, że dlaczego jest tak dobrze, skoro jest (krystkonowi) tak źle itd) > z wzajemnego traktowania się po ludzku wyniknie dobrobyt> Dobrobyt wziąłby się z działania ludzi w większym zaufaniu> do siebie i z działania w warunkach większej akceptacji dla własnej> pozycji społecznej.Znamy już Twoje mantry na wylot. > A w ogóle to nie jest zbyt mądre wyrazić przekonania,> że współczesny rozkład kapitału jest sprawiedliwyNikt nie powiedział, że jest sprawiedliwy. Znów zmyślasz. > i jednocześnie że potrzeba ten rozkład taićI pisać tu takiemu  To nie rozkład się tai, ale wrażliwe dane, które ktoś mógłby wykorzystać bez większego wysiłku. > raczej ujawniać sprawiedliwy podział, żeby wszyscy> mogli tę sprawiedliwość pojąć i zaakceptować.Ty ową 'sprawiedliwość' pojmujesz i bez ścisłej transparentności wszelkich planów i posunięć firm, wiesz swoje. Widać masz rentgena w oczach, który prześwietla wszelkie mury, sejfy i zahaślone katalogi. Pozostaje Ci tylko obdzielić swoim darem tysiące naiwnych, z czym od lat jest pewien kłopot. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Co jeśli nie rozkład kapitału jest tajone? Nazwie to najprościej jak umiesz. Nie taimy rozkładu kapitału więc co taimy?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odpowiedz, czy zapłaciłeś mandat czy dobrowolną łapówkę
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Odpowiedz, czy zapłaciłeś mandat czy dobrowolną łapówkę > Jak dobrowolna? Przymusową.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>Odpowiedz, czy zapłaciłeś mandat czy dobrowolną łapówkę >> >Jak dobrowolna? Przymusową.
Czyli jednak łapówkę, a nie mandat
Nadal w najmniejszym stopniu nie obroniłeś swojej tezy, że płacenie mandatów za wykroczenia w ruchu drogowym powinny być dobrowolne. Powinny być PRZYMUSOWE i nie ma znaczenia co sądzi o tym Krystian Hamerlik - Konopka wręczający policjantom łapówki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>Odpowiedz, czy zapłaciłeś mandat czy dobrowolną łapówkę >>> >>Jak dobrowolna? Przymusową. >Czyli jednak łapówkę, a nie mandat >Nadal w najmniejszym stopniu nie obroniłeś swojej tezy, że płacenie mandatów za wykroczenia w ruchu drogowym powinny być dobrowolne. Powinny być PRZYMUSOWE i nie ma znaczenia co sądzi o tym Krystian Hamerlik - Konopka wręczający policjantom łapówki > Cytatu nie zapomnij skopiować to potem będziesz mną straszył małe dzieci bezrefleksyjny człowieku co wyjrzec poza własny interes nie potrafisz.
Dodam już tylko, że napisałem to do ciebie z fabryki. A ty co robisz przy niedzieli dobry człowieku? Też zapieprzasz w fabryce?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>>>Odpowiedz, czy zapłaciłeś mandat czy dobrowolną łapówkę >>>> >>>Jak dobrowolna? Przymusową. >>Czyli jednak łapówkę, a nie mandat >>Nadal w najmniejszym stopniu nie obroniłeś swojej tezy, że płacenie mandatów za wykroczenia w ruchu drogowym powinny być dobrowolne. Powinny być PRZYMUSOWE i nie ma znaczenia co sądzi o tym Krystian Hamerlik - Konopka wręczający policjantom łapówki >> >Cytatu nie zapomnij skopiować to potem będziesz mną straszył małe dzieci bezrefleksyjny człowieku co wyjrzec poza własny interes nie potrafisz.
I to ma być Twój argument? Żałosny jesteś Wielekroć ci pisałem, że obelgami, płaczem nikogo nie przekonasz. Przekonuje się argumentoma. Tym razem żadnego nie użyłeś
>Dodam już tylko, że napisałem to do ciebie z fabryki. A ty co robisz przy niedzieli dobry człowieku? Też zapieprzasz w fabryce?
No i czym się chwalisz? Tym, że w niedziele pracujesz, (nieraz pracowałem i wielu pracuje) czy tym, że w czasie pracy pisujesz na forum na koszt pracodawcy?
Znów się bida zesrała i beczy. Znajdź sobie pracę, w której niedziele będziesz miał wolne, masz po temu uniwersyteckie wykształcenie, lub ciesz się ile zarobisz w nadgodzinach, ale zacznij panować nad swoim życiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Nie becze tylko próbuję zmieniać chore zasady prowadzące do tego porabanego świata w którym muszę pracować w tygodniu i w niedzielę kiedy inni nie mają żadnej pracy a praca jeszcze innych polega na wypełnianiu kwitów na ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Nie becze tylko próbuję zmieniać chore zasadyPłacąc łapówki raczej chore zasady umacniasz Zmieniasz zasady użalając się nad sobą? PYTAŁEM JAK W TWOIM WYMARZONYM ŚWIECIE MA WYGLĄDAĆ BEZPIECZEŃSTWO NA DROGACH BEZ MANDATÓW dostałem odpowiedź Zamiast egzekwowalnych mandatów, dajesz ŁAPÓWKI To jedyny twój pomysł?  > prowadzące do tego porabanego świata w którym muszę pracować w tygodniu i w niedzielę kiedy inni nie mają żadnej pracyNie musisz. Chcesz A jeśli twój system pracy przewiduje pracę w niedziele, masz za to solidne wynagrodzenie > a praca jeszcze innych polega na wypełnianiu kwitów na ludzi... a inni zadupiają miesiącami w głębi Rosji przy robocie jakiej nawet nie poradzisz sobie wyobrazić, odpowiadając za bezpieczeństwo setek ludzi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Dodam już tylko, że napisałem to do ciebie z fabryki. A ty co robisz przy niedzieli dobry człowieku? Też zapieprzasz w fabryce?
Ja mam na 17:30 do pracy i schodze o 5:30 do domu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > >Dodam już tylko, że napisałem to do ciebie z fabryki. A ty co robisz przy niedzieli dobry człowieku? Też zapieprzasz w fabryce?> Ja mam na 17:30 do pracy i schodze o 5:30 do domu.Ale Ty pewnie wypisujesz kwity na innych To nie jest praca, ty będziesz 12 godzin dominował nad Krystkonem  Tak poważnie : Cokolwiek robisz, spokojnej dniówki życzę
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Co jeśli nie rozkład kapitału jest tajone?
Ano nic. Przecież strategie rozwoju, wrażliwe dane jeśli chodzi o postępowanie wobec klientów czy przetargów, know-how na który firma pracowała przez lata, nieraz nawet dziesiątki lat w swoich laboratoriach - to wg Krystiana H-K jedno wielkie NIC. Krystian, ogarnij się i przestań patrzeć na świat oczami praczki, zobacz w końcu coś więcej, niż teorie spiskowe.
>Nie taimy rozkładu kapitału więc co taimy?
Jedno wielkie "NIC" - to jest wersja K H-K. Bez komentarza.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jedno wielkie "NIC" - to jest wersja K H-K. >Bez komentarza.
Wieć taj sobie jeśli chcesz, nikt ci nie broni lecz pod pewnymi warunkami: 1. Zatajona posiadanie mienia nie będzie powszechnie uznane ani chronione. Jeśli cię ktoś z tego okradnie, zniszczy ci to, weźmie i zgubi, pożyczy nie odda, twoja prywatna sprawa i nie wolo ci tego człowieka palcem tknąć ani złego słowa mu powiedzieć. 2. System pieniężny powinien uniemożliwiać zatajenie oszczędności pieniężnych a zatajone w walutach innych państw czy organizacji nie będą powszechnie uznane ani chronione. Jeśli ktoś ci je przemocą zabierze twoja prywatna sprawa a ręki ani pałki na niego podnieść nie możesz, bo jeśli to zrobisz w obronie zatajonych oszczędności to zgodnie z moimi postulatami możesz utracić obywatelstwo i zostać wydalony poza granice, w miejsce, gdzie będziesz mógł sobie robić co chcesz poza wszelkimi zasadami, byleby z dala i w izolacji. 3. Mniej sobie tajemnice jakie chcesz, chroń je jak chcesz, byleby bez przemocy, zdradzaj je komu tylko chcesz a tych, którym je zdradzisz przekonaj, żeby ich dochowali dobrowolnie bowiem ani tobie ani wynajętemu gorylowi, ani urzędnikowi ani nawet Jezusowi Chrystusowi nie będzie wolno ukarać człowieka, który poznał twoje tajemnice i je rozgłosił, zgodnie z zasadą nie ma kar za wyrażanie prawdy, bez względu na to czego ta prawda dotyczy.
Nie bronię ci tajemnic. Zabierz je sobie wszystkie do grobu jeśli masz taką chęć. Spełnij tylko te 3 warunki. Tego chcę. Co mnie obchodzi co ty tam kombinujesz sobie w swoim laboratorium? Jeśli to nie będzie nic nieetycznego, oburzającego innych i żaden z twoich pracowników nie będzie miał motywacji, żeby to rozgłaszać na cały świat, to rób sobie co tam chcesz i chowaj przez wszystkimi jeśli lubisz.
A jeśli nie zechcesz ujawnić własności prywatnej w tym oszczędności pieniężnych to mamy problem, bo ja chcę, żeby każdy to ujawnił. Moje chcenie przeciw twojemu. Na razie twoje chcenie dominuje ale w przyszłości będę przekonywał biedaków, że taka chciwość jest błędna i doprowadza ich do nędzy, całkowitej bezsilności i jeśli nie chcą zdychać w nędzy jak bezpańskie psy to potrzebują zechcieć jawności kapitału.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Może wreszcie wyjaśnisz jak to ma być z tymi drogowymi mandatami, bo jak dotąd pokazałeś jedynie że popierdolił ci się mandat z łapówką a zareagowałeś bluzgiem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Może wreszcie wyjaśnisz jak to ma być z tymi drogowymi mandatami, bo jak dotąd pokazałeś jedynie że popierdolił ci się mandat z łapówką a zareagowałeś bluzgiem
Szarleyu w jednym poście zarzucasz mi, że wyzwiska to nie argument i wyzywasz mnie od bid, które się zesrały. Nawet nie w dwóch lecz w jednym poście! Czy to poważne?
Spisałem pewne zasady podstawowe i nie zamiaruję tworzyć wszystkich pochodnych. Niech inni to zrobią. Co z tymi drogowymi mandatami? Drogowy mandat to zasada fundamentalna dla społeczeństwa? Wątpię.
To ty wymyśl co z tymi mandatami. Ja już wymyśliłem parę zasad podstawowych i może wystarczy.
Co jest bardziej podstawowe. Własność prywatna czy mandat drogowy? Jak sądzisz? Własność twojego domu czy mandat, który zapłaciłeś za przekroczenie prędkości? Co wybierasz?
Proponowałem, prywatna droga, właściciel, który dba o bezpieczeństwo na swojej drodze, bramka wjazdowa otwierająca się tylko przed tymi, którzy trzymają się zasad, mają np. wmontowane w pojazd urządzenia rejestrujące prędkość i certyfikat organizacji potwierdzającej, że człowiek jeździ jak należy więc należy go przepuścić. Marchewką nie batem. A może tobie wizja prywatnych dróg nie podoba się? Bo jeśli dom czy patent to twój prywatny a jeśli droga to wszystkich i ty sobie jeździsz po tej drodze jak ci się tam podoba a biedota, jeśli wypuszczą ją z fabryki, troszkę autokarem ale nie za bardzo jest za co i nie za bardzo gdzie bo nikt na biedotę nie czeka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To ty wymyśl co z tymi mandatami. Ja już wymyśliłem > parę zasad podstawowych i może wystarczy
Był już taki jeden, co wymyślił sporo zasad podstawowych, spisał w opasłych, zakurzonych dziś tomach i w d** miał, jak społeczeństwo sobie z nimi praktycznie poradzi. Owo społeczeństwo męczyło się z nimi do 1991r., niekiedy dalej męczy bo 70-parę lat nie da się tak prosto wymazać.
Męczyły się też inne kraje, ale co tam - niech żyje ideologia!!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Był już taki jeden, co wymyślił sporo zasad podstawowych, spisał w opasłych, zakurzonych dziś tomach i w d** miał, jak społeczeństwo sobie z nimi praktycznie poradzi. Owo społeczeństwo męczyło się z nimi do 1991r., niekiedy dalej męczy bo 70-parę lat nie da się tak prosto wymazać. >Męczyły się też inne kraje, ale co tam - niech żyje ideologia!!
Wyjaśnił ktoś robotnikom, że mogą mieć więcej ALE nie będą migli wyjść z fabryk i wezmą udział w wyścigu szczurów? Że nie będzie już miejsca dla solidarności na 100.000 luda bo nawet w 5 osobowych grupach będzie już pełno kwasu i jadu? Zapowiedział, że zdobędą kolorowe cudeńka ale nikt z nich nie będzie z nimi szczęśliwy?
Męczyli się bo przyjęli błędne zasady. Kapitał jest ze swej natury dobry a kto próbuje go niszczyć ten niszczy organizację społeczeństwa i indywidualny dobrobyt każdego obywatela. Hierarchia jest pożądana ale hierarchia ograniczona. W nieograniczonej twój władca-pracodawca wejdzie ci na łeb tylko po to, żeby na nim dla rozrywki zatańczyć.
Nie wolno dopuszczać do nadmiaru władzy człowieka nad człowiekiem. Władza TAK ale zawsze ograniczona wspólnym dobrem. Kiedy władca urasta w pasożyta należy go odciąć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wyjaśnił ktoś robotnikom, że mogą mieć więcej ALE nie będą migli> wyjść z fabryk i wezmą udział w wyścigu szczurów?Spokojnie. Ja tam w wyścigu szczurów udziału nie biorę, ale rozumiem Twoje dawne motywacje i dzisiejszy lęk. > Że nie będzie już miejsca dla solidarnościZ perspektywy Twoich wyborów życiowych i sytuacji, w której się umieściłeś, można ów brak solidarności wokół Ciebie całkiem dobrze zrozumieć. > na 100.000 luda bo nawet w 5 osobowych grupach będzie już pełno kwasu i jadu?Możesz podać link to tych badań 'socjologicznych'? > Męczyli się bo przyjęli błędne zasadyK H-K: "Ja już wymyśliłem parę zasad podstawowych i może wystarczy" > Kapitał jest ze swej natury dobry a kto próbuje go niszczyć> ten niszczy organizację społeczeństwa i indywidualny dobrobyt każdego obywatelaW takim razie spójrz w lusterko. > Hierarchia jest pożądana ale hierarchia ograniczonaI taka jest w normalnych zwykłych firmach, w których pracują Lilly, szarley czy ja, o których Ty wciąż marzysz jednocześnie się nimi brzydząc, gdyż jakąś wyższość i komfort patrzenia z góry trzeba przecież zachować.  > W nieograniczonej twój władca-pracodawca wejdzie ci> na łeb tylko po to, żeby na nim dla rozrywki zatańczyćKrystian, zrób coś w końcu ze swoim mentalnym niewolnictwem w głowie. Nikt tam za Ciebie nie pozamiata. > Nie wolno dopuszczać do nadmiaru władzy człowieka nad człowiekiemI oczywiście nie powiesz tego swojemu szefowi, nie postawisz się, gdyż mogłoby to za sobą pociągnąć pewien życiowy dramat: poszukiwania lepiej płatnej pracy z godziwymi warunkami, a to problem nie lada, gdyż Krystkona firma jest jedynym w Berlinie pracodawcą  Bez komentarza. > Kiedy władca urasta w pasożyta należy go odciąćA może łatwiej siebie od owego pasożyta odciąć? Tylko po co tak o tym myśleć, skoro można się nieustannie szprycować byciem ofiarą? Papa!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Moja sytuacja zawodowa poprawiła się. Warunki już nie są złe. Osiagnalem poziom przeciętnego Niemca że wszystkimi przywilejami. W niedzielę pracowałem bo chciałem nadrobić godziny które strace w tygodniu pracując po 6h. Wkrótce zawalcze o coś istotnie lepszego.
To nie zmienia moich postulatów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Moja sytuacja zawodowa poprawiła się (..) > Osiagnalem poziom przeciętnego Niemca że wszystkimi > przywilejami (..) 6h. > Wkrótce zawalcze o coś istotnie lepszego.
Czyli albo to nieprawda "w nieograniczonej twój władca-pracodawca wejdzie ci na łeb tylko po to, żeby na nim dla rozrywki zatańczyć", albo obecna nie jest nieograniczona.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Pamiętam jak dziś stosunek swojego pracodawcy do mnie nie znającego języka i zagrożonego eksmisja.
To był stosunek hodowcy świń do świni zanim przekonał się o mojej wartości.
Teraz wiem juz że nie wolno dopuścić do nadmiaru władzy człowieka nad człowiekiem i obojętnie z czego ta władza wynika czy z kapitału czy z głosowania, czy z systemu kar lub powszechnych zasad.
Władza zawsze musi być ograniczona dobrem wspólnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Teraz wiem juz że nie wolno dopuścić do nadmiaru władzy człowieka nad człowiekiem i obojętnie z czego ta władza wynika czy z kapitału czy z głosowania, czy z systemu kar lub powszechnych zasad.
i jak rozumiem, kompetencje policjanta, żeby wystawić egzekwowalny mandat za parkowanie na miejscu dla inwalidów to już wg ciebie nadmiar władzy...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | . >i jak rozumiem, kompetencje policjanta, żeby wystawić egzekwowalny mandat za parkowanie na miejscu dla inwalidów to już wg ciebie nadmiar władzy...
Nieprawdopodobny z ciebie manipulant. Posuniesz się do wszystkiego w obronie własnych przywilejów.
Dobrze wiesz, że nie spieramy się o mandaty drogowe ale o urzednicza i kapitałowa kontrolę nad twoim prywatnym portfelem i nad oszczędnościami pieniężnymi. To jest nadmiar władzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nieprawdopodobny z ciebie manipulant. Posuniesz się > do wszystkiego w obronie własnych przywilejów
Twoje nietrafione oskarżenia i projekcje nas nie interesują. Nie migaj się. Odpowiedz na proste pytanie szarleya, czy kompetencje policjanta, żeby wystawić egzekwowalny mandat za parkowanie na miejscu dla inwalidów to już wg Ciebie nadmiar władzy, czy nie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >. >>i jak rozumiem, kompetencje policjanta, żeby wystawić egzekwowalny mandat za parkowanie na miejscu dla inwalidów to już wg ciebie nadmiar władzy... >Nieprawdopodobny z ciebie manipulant. Posuniesz się do wszystkiego w obronie własnych przywilejów.
TAK! Mandaty za wykroczenia w ruchu dają mi przywilej bezpieczniejszego poruszania się po ulicach. To także TWÓJ przywilej, choć zdarza mi się mandat czasem zapłacić.
Osobne miejsca dla inwalidów też są przywilejem, nie zazdroszczę im tego przywileju i tu się najbardziej różnimy
>Dobrze wiesz, że nie spieramy się o mandaty drogowe ale o urzednicza i kapitałowa kontrolę nad twoim prywatnym portfelem i nad oszczędnościami pieniężnymi. To jest nadmiar władzy. Ja tam się spieram właśnie o mandaty. Ty twierdzisz, że powinny być nieegzekwowalne, ja uważam, że powinno się je egzekwować, ponieważ nieegzekwowalność mandatów (kar) czyni prawo martwym a z martwego prawa nikt pożytku nie ma i wcale nie uważam, aby kompetencje policji do wystawiania mandatu były nadmiarem władzy. O to cię pytałem czy wg ciebie tak jest
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | To już nie te czasy, kiedy władza pracodawcy może być absolutna. Mamy XXIw. a Ty tkwisz nadal w mentalnym w feudalizmie. W końcu jednak podsunąłeś mu przed oczy dowody na Twoją przydatność, on Cię poznał i zaczął traktować mniej szorstko. Zniknęły uprzedzenia. Pytanie, czy trzeba było czekać z tym kilka lat. Ja bym to zrobił od razu, gdyż nie zwykłem nie szanować siebie. Albo poszukał innej pracy. Ale to ja. Ty ewidentnie miałeś interes, by gościu kopał Cię po tyłku.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Spisałem pewne zasady podstawowe i nie zamiaruję tworzyć wszystkich pochodnych. Niech inni to zrobią. >To ty wymyśl co z tymi mandatami. Ja już wymyśliłem parę zasad podstawowych i może wystarczy.
To ja też wymyślam fundamentalną zasadę "Człowiek powinie mieć skrzydła" Jak? Niech inni wymyślą, ja wymyśliłem podstawę
>Proponowałem, prywatna droga, właściciel, który dba o bezpieczeństwo na swojej drodze, bramka wjazdowa otwierająca się tylko przed tymi, którzy trzymają się zasad, mają np. wmontowane w pojazd urządzenia rejestrujące prędkość i certyfikat organizacji potwierdzającej, że człowiek jeździ jak należy więc należy go przepuścić. Wolę obecny system. Jest prostszy i tańszy
>Marchewką nie batem. A może tobie wizja prywatnych dróg nie podoba się? Bo jeśli dom czy patent to twój prywatny a jeśli droga to wszystkich i ty sobie jeździsz po tej drodze jak ci się tam podoba a biedota, jeśli wypuszczą ją z fabryki, troszkę autokarem ale nie za bardzo jest za co i nie za bardzo gdzie bo nikt na biedotę nie czeka. Wykonfabulowałeś sobie, że nie wolno biednemu korzystać z drogi, a w twoim systemie płatnych dróg będzie mógł? Ty to masz kał w mózgu
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Kwestie, które nie nadają się do komentarza, lub powtórzyłeś je już kilkadziesiąt razy (a my już wcześniej skomentowaliśmy) pomijam. > nie będą powszechnie uznane ani chronione.. nie będą chronione grożeniem paluszkiem  > Jeśli ktoś ci je przemocą zabierze twoja prywatna sprawa a ręki> ani pałki na niego podnieść nie możesz, bo jeśli to zrobisz> w obronie zatajonych oszczędności to zgodnie z moimi postulatami> możesz utracić obywatelstwo i zostać wydalony poza graniceSiłą?  > w miejsce, gdzie będziesz mógł sobie robić co chcesz poza> wszelkimi zasadami, byleby z dala i w izolacji.Czyli wykluczony aparatem państwowego przymusu. Ech Krystian Krystian.. i Ty się dziwisz, że ludzi podczas lektury Twojej radosnej twórczości śmiech pusty ogarnia. > 3. Mniej sobie tajemnice jakie chcesz, chroń je jak chcesz, byleby bez przemocyJak wyżej. Tylko Rząd z Ministerstwem Najwyższej Prawdy ma wyłączność na przymus. No comments. > ani tobie ani wynajętemu gorylowi, ani urzędnikowi ani nawet Jezusowi> Chrystusowi nie będzie wolno ukarać człowieka, który poznał twoje> tajemnice i je rozgłosił, zgodnie z zasadą nie ma kar za> wyrażanie prawdy, bez względu na to czego ta prawda dotyczy.1. Inaczej kiś kiś paluszkiem  2. Lub z przemocą wkracza Ministerstwo Najwyższej Prawdy  > Nie bronię ci tajemnic. Zabierz je sobie wszystkie do grobu> jeśli masz taką chęć. Spełnij tylko te 3 warunki. Tego chcę.Inaczej kiś kiś  > Co mnie obchodzi co ty tam kombinujesz sobie w swoim laboratorium?> Jeśli to nie będzie nic nieetycznego, oburzającego innych i żaden> z twoich pracowników nie będzie miał motywacji, żeby to rozgłaszać> na cały świat, to rób sobie co tam chcesz i chowaj przez wszystkimi jeśli lubisz.1. Inaczej kiś kiś paluszkiem  2. Lub z przemocą wkracza Ministerstwo Najwyższej Prawdy  > A jeśli nie zechcesz ujawnić własności prywatnej w tym oszczędności> pieniężnych to mamy problem, bo ja chcę, żeby każdy to ujawnił.Uściślimy: nie mamy, a Ty masz problem logiczny jednocześnie używając przemocy i nie używając. > Moje chcenie przeciw twojemu> Na razie twoje chcenie dominujeW tym się mylisz. To nie moje chcenie, ale uczciwie zasady uznawane przez cywilizowane społeczeństwa, którym przeczy koleś z odsetkami za nieprzemyślany dług 'postaw się a zastaw się' z przerastającymi zarobki odsetkami, pracujący mięśniami po Uniwerku. Z takim wejściem niezgodność i postulaty przestają dziwić. > ale w przyszłości będę przekonywał biedaków, że taka> chciwość jest błędnaA z jakiego powodu dopiero w przyszłości? Zastanawiam się, co jest powodem owej wieloletniej zwłoki  > i doprowadza ich do nędzy, całkowitej bezsilności i jeśli> nie chcą zdychać w nędzy jak bezpańskie psyA bez owijania - jak wiadomo kto. > to potrzebują zechcieć jawności kapitałuDokładniej usunięcia kar za ujawnianie osobistych i firmowych danych wrażliwych. Piękna i "niebywała w historii, oryginalna" rewolucja, raczej nie da się tego zrobić pokojowo. Precz z panami, precz z niewolnictwem, precz z wszelkimi tajemnicami, niech żyje niezgodność, uczciwość i ekshibicjonizm ala K H-K !
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >> Na razie twoje chcenie dominuje >W tym się mylisz. To nie moje chcenie, ale uczciwie zasady uznawane przez cywilizowane społeczeństwa, którym przeczy koleś z odsetkami za nieprzemyślany dług 'postaw się a zastaw się' z przerastającymi zarobki odsetkami, pracujący mięśniami po Uniwerku. Z takim wejściem niezgodność i postulaty przestają dziwić.
Wafel tam uczciwe zasady uznane przez cywilizowane społeczeństwa a zwykła zmowa cwanych, wiekowych i bynajmniej nie bezinteresownych kolesi, którzy bez swoich tajemnic nie utrzymaliby tej zmowy nawet 5 minut dłużej.
To i tak padnie a kapitał będzie jawny, chcesz tego, chcę tego ja czy też nie chcemy. Co jednak pożyjesz do tego czasu na starych zasadach to twoje.
Cieszy cię tak moje zadłużenie? Przecież ono odbiera mi wszelkie perspektywy. Cieszysz się z cudzej krzywdy? Błędna decyzja wg waszych zasad odbiera mi wiarygodność? Raczej uzasadnia moją motywację do zmiany systemu społecznego.
Niektórzy ucząc się na własnych błędach przemieniają się w cwanych, bezwzględnych zachłannych starców, którzy wykorzystują niepoważny stosunek do życia młodzieży dla własnej korzyści, inni próbują jednak coś zmienić, żeby schemat nie powtórzył się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Wafel tam uczciwe zasady uznane przez cywilizowane społeczeństwa
Tak też myślałem, nietrudno się zresztą domyślić.
> a zwykła zmowa cwanych, wiekowych i bynajmniej nie bezinteresownych kolesi
Tak jakbyś sam był uczciwy i bezinteresowny, gdybyś przyjęł uchodźcę tylko pod pewnymi warunkami (pomoże Ci krzewić krystkonizm w celu m.in. anulowania dotychczasowych zobowiązań).
> którzy bez swoich tajemnic nie utrzymaliby tej zmowy nawet 5 minut dłużej
Tak, grunt to nienawiść do tego, który kreatywną pracą czegoś się dorobił.
>To i tak padnie a kapitał będzie jawny
Pewnie nie zauważyłeś, ale nie mówiłem o kapitale.
>Cieszy cię tak moje zadłużenie?
Mam swoich ludzi i rzeczy do cieszenia się. Ani mnie grzeje, ani ziębi. Nieustannie jednak zadziwia mnie Twoje wypieranie się jego przyczyn, tak jakby banki zwabiły Cię do siebie i kazały siłą (którą ponoć tak się brzydzisz) podpisywać papiery.
> Przecież ono odbiera mi wszelkie perspektywy
I nie myślałeś o tym wcześniej? W 2008r taki młody i dziewiczy znów nie byłeś, miałeś 32 lata! Zastanowiłeś się choć przez chwilę nad tym, czy w tak niepewnym czasie jak lata 2006-2009 potrzebny Ci był dom?
> Cieszysz się z cudzej krzywdy?
Wbrew pozorom mam się czym cieszyć w życiu. Nikt inny w konsekwencji tego, co sam piszesz o sobie nie 'uszczęśliwiłby' biedaków krystkonizmem. To musiałeś być Ty.
> Błędna decyzja wg waszych zasad odbiera mi wiarygodność?
Sama decyzja to pikuś. Ważniejsze, czy człowiek potrafi znaleźć jej przyczyny i czegoś sie nauczyć.
> Raczej uzasadnia moją motywację do zmiany systemu społecznego
Pewnie, gdyż winni są zawsze tworzący zły system ci 'inni'. Nigdy ja sam, moja chciwość, mierzenie zamiarów bez miary sił, ryzykanctwo i brak podstawowej wiedzy w kwestii ekonomii życiowych inwestycji.
> Niektórzy ucząc się na własnych błędach przemieniają > się w cwanych, bezwzględnych zachłannych starców, którzy > wykorzystują niepoważny stosunek do życia młodzieży dla własnej korzyści
Ej tam, ograne to. Znów stary chłopiec do bicia.
> inni próbują jednak coś zmienić, żeby schemat nie powtórzył się.
.. zmienić zawsze nie tam, gdzie trzeba, gdyż wejrzenie głębiej w siebie stanowi zawsze pewien pożyteczny wysiłek, a czasem wręcz problem. Bye bye!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | >1. Zatajona posiadanie mienia nie będzie powszechnie uznane ani chronione. Jeśli cię ktoś z tego okradnie, zniszczy ci to, weźmie i zgubi, pożyczy nie odda, twoja prywatna sprawa i nie wolo ci tego człowieka palcem tknąć ani złego słowa mu powiedzieć. Ja bym jeszcze chciał wiedzieć, czy wolni mi tknąć kogoś, kto mi zabierze zaewidencjonowane mienie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ja bym jeszcze chciał wiedzieć, czy wolni mi tknąć kogoś, kto mi zabierze zaewidencjonowane mienie.
Teraz wszystko robi się tanie a przynajmniej takie rzeczy, które można wziąć i zabrać. Osobiście śmieszy mnie stosunek niektórych do szlachetnych kamieni, metali czy nawet dzieł sztuki. Kiedy dotykają tego w specjalnych rękawiczkach, w specjalnie zabezpieczanych pomieszczeniach - śmiech na sali. Kiedy widzę takie zachowania to natychmiast kojarzy mi się to z instynktowymi zachowaniami prostszych zwierząt jak taniec godowy czy coś w tym stylu. To jest autentycznie prymitywne. Rozumiem, że kamień jest rzadki ale kamień to kamień - może robić za przycisk do papieru.
Więc chyba nie będziesz pałował gościa bejzbolem za to, że zabrał ci smartfona? Bo wiesz skomplikowana operacja uszkodzonej głowy, wykształceni ludzie, cała ta aparatura, rehabilitacja, może nawet inwalidztwo za kawałek szmelcu, który możesz kupić już za 1 dzień pracy to trochę bez sensu. Jak uważasz?
Wg mnie należy zbudować tak szczelny system, że złodziejstwo w nim ma zostać z ogromnym prawdopodobieństwem zdemaskowane a przy tym tak skomplikowane, że przy możliwości zarobienia na to coś kradzionego w jeden dzień po prostu olane.
Powinna być zasada, że nie należy złodzieja tykać. Niech zadziała system i złodzieja zdemaskuje, niech zadziała system i wypłaci ubezpieczenie ale nie rozwalajmy sobie czaszek za 100zł, nie stwarzajmy sytuacji, w której osaczeni ludzi chwytają za noże i dopiero zaczyna się jazda.
Wytwarzane rzeczy nie powinny być nigdy ważniejsze od zdrowia okradanego czy złodzieja. Rzeczy wypływają w fabryk rzeką każdego dnia, można mieć ich bez liku. Atak człowieka na człowieka pozostawia nie tylko rany fizyczne ale także psychiczne nierzadko na całe życie. Walka nie opłaca się. Po to istnieje system, żeby to załatwił bez walki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Więc chyba nie będziesz pałował gościa bejzbolem za to,> że zabrał ci smartfona? Bo wiesz skomplikowana operacja uszkodzonej> głowy, wykształceni ludzie, cała ta aparatura, rehabilitacja, może> nawet inwalidztwo za kawałek szmelcu, który możesz kupić już za 1> dzień pracy to trochę bez sensu. Jak uważasz?Kolejne puste założenie krystkonizmu: zarabia się w nim aż tyle po uszy hajsu, za 1 dzień pracy to i smartfona kupić można. Rzeczywistość: Krystian Hamerlik-Konopka 15-02-2016 22:34 Cytat:Żaden chciwy złamas, nawet ten, który zdolny jest doprowadzić mnie do nędzy, nie odbierze mi mojego głosu, mojej oceny rzeczywistości, moich przekonań i mojej moralności. Może ale jedynie po moim trupie. Spędzam w pracy praktycznie całe życie a kilka minut poświęcone zdobyciu opinii innych i wyrażeniu własnych dzięki telefonowi schowanemu w kieszeni jest wpływem społeczeństwa na mnie i moim wpływem na społeczeństwo i prędzej zabiłbym niż pozwoliłbym komukolwiek na to, żeby mi to odebrał Bezkarni goście zabierają Ci smartfony po kolei każdego dnia przed bramą zakładu. No i? Hipokryzja sięgnęła zenitu.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Rzeczy wypływają w fabryk rzeką każdego dnia, można mieć ich bez liku
Czyżby? Dom też?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > > Rzeczy wypływają w fabryk rzeką każdego dnia, można mieć ich bez liku> Czyżby? Dom też?> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJasne pl.wikipedia.org/wiki/Lego
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | W 2008r. nikt nie poradził mu, żeby na lego poprzestał. Źli ludzie, buuu.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wg mnie należy zbudować tak szczelny system, że złodziejstwo> w nim ma zostać z ogromnym prawdopodobieństwem zdemaskowane a przy> tym tak skomplikowane, że przy możliwości zarobienia na to coś> kradzionego w jeden dzień po prostu olane.Poradzę Ci coś: nigdy nie schodź ze stopniem szczegółowości swojego systemu poniżej poziomu ogólników i sloganów, jakie czytamy wyżej. To wyżej jest ok!!  Nie schodź, nie pozbierasz się, nie obronisz - sceptycy i wnikający głębiej zjedzą Cię na śniadanie, a co gorsza - będą mieli rację...
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Raczej nie o takie odebranie smarfonu chodziło, w którym za parę godzin mogę zdobyć następny lecz o zakaz użycia smartfonu w pracy.
Ale ty zdaje się dobrze o tym wiesz a jest ci to całkowicie obojętne byleby wykazać moją niespójność.
Martwi cię moja spójność? Boisz się utraty dorobku? Jak sam mowiles wszyscy mają mnie za leniwego idiote, po co więc to zaangażowanie w te wszystkie manipulacje?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Raczej nie o takie odebranie smarfonu chodziło, w którym> za parę godzin mogę zdobyć następnyAch to marzycielstwo, i to bez zadnych konsekwencji  Dziś nie możesz, prawda? Po drugie nie doczytałeś "bezkarni goście zabierają Ci smartfony po kolei każdego dnia przed bramą zakładu". > Ale ty zdaje się dobrze o tym wiesz a jest ci to całkowicie> obojętne byleby wykazać moją niespójność.Wydaje Cię, nie doczytałeś. Poza tym jej nie trzeba wykazywać. Inteligentnych ludzi sama razi w oczy. > wszyscy mają mnie za leniwego idiote, po co więc to> zaangażowanie w te wszystkie manipulacjeAngażujemy się, bo człowiek jest słaby i chce pomóc, pokazać błąd: Ty umiejętnie prowokujesz i ciągniesz rozmowę w klimacie, który większość chciałaby dawno zakończyć. Poza tym rozmowa z Tobą to doskonała szansa na pokazywanie czytelnikom siły racjonalnego myślenia.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jak sam mowiles wszyscy mają mnie za leniwego idiote, > po co więc to zaangażowanie w te wszystkie manipulacje?
To musi być bardzo wygodne uważać, że to manipulacje, oraz wkładać swoje projekcje w usta innych. Uważam, że jesteś urodzoną ofiarą, która jest b. pracowita, potrafi uharować sie za bezdurne i do zmęczenia materiału byle mieć czyste sumienie że się nie myśli, nadto byle nie dopuścić do siebie świadomości, że oddało się plac bez walki.
Powtórzę moje dwa pytania: - jak to się stało, że gość po uniwerku zarabia przez lata na życie mięśniami? - jak to się stało, że gość po ekonomii kupił dom (którego koniecznie nie potrzebował) w górce cen nieruchomości i dole franka?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >- jak to się stało, że gość po uniwerku zarabia przez lata na życie mięśniami?
Jak to co? Ty naprawdę wierzysz, że ludzie wykonują te wszystkie szajsowate prace bo lubią? Sądzisz, że prace tak beznadziejne, że nie dałbyś rady wykonywać ich nawet przez 15 minut, podejmują bezmózgie małpy? To nie są bezmózgie małpy, to zwykli ludzie, którzy stracili nadzieję.
To nazywa się sprowadzenie człowieka do parteru, zmuszenie aby zrobił co zechcesz.
>- jak to się stało, że gość po ekonomii kupił dom (którego koniecznie nie potrzebował) w górce cen nieruchomości i dole franka? Nie miałem pojęcia, że można stracić serce do biznesu, że można utracić pierwotną motywację, zarabiałem w końcu 10 razy więcej niż rata kredytu, podatku dochodowego płaciłem 3x więcej niż rata kredytu. Jak ty szacowałbyś? Brałbyś pod uwagę, że twoje wynagrodzenie może zmienić się /10? Bo ja naoczas nigdy nie uwierzyłbym w to. Rzeczywistość jednak przerosła mnie. Ciężko być niezgodnym. Naprawdę. Nie polecam, już wiem co znaczy cierpieć, wcześniej nie wiedziałem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sądzisz, że prace tak beznadziejne, że nie dałbyś rady wykonywać> ich nawet przez 15 minutNie wiesz, co robiłem w życiu, a wdajesz się jak zwykle w fantazjowanie. > podejmują bezmózgie małpy? To nie są bezmózgie małpy, to zwykli ludzie,> którzy stracili nadzieję.> To nazywa się sprowadzenie człowieka do parteru, zmuszenie aby zrobił co zechcesz.No dobrze. Ale kto Cię zmusił? Poza tym chyba wiesz, jaka praca w Niemczech (oprócz rzemiosła) jest dobrze płatna, nawet lepiej od fizycznej. www.kluczd(*)iej-pozadane-w-krajach-ue.htmlwww.workse(*)wani-na-niemieckim-rynku-pracy> Nie miałem pojęcia, że można stracić serce do biznesu, że można> utracić pierwotną motywację, zarabiałem w końcu 10 razy więcej> niż rata kredytu, podatku dochodowego płaciłem 3x więcej niż rata kredytu.Przyznam, że zupełnie tego nie rozumiem. Utraciłeś serce do biznesu w chwili, gdy zaczynałeś spłacać dom i najbardziej potrzebowałeś stabilnych dochodów? Dziwna sprawa. I dziwny biznes. Odbierałeś go jako perspektywiczny, czy tak? > Jak ty szacowałbyś? Brałbyś pod uwagę, że twoje wynagrodzenie może> zmienić się /10? Bo ja naoczas nigdy nie uwierzyłbym w toTo zależy o jaką branażę chodzi. W mojej z pracą i zarobkami jest stabilnie, taką wybrałem. Jak na Polskę jest naprawdę nieźle a bywało, że wysyłany zagranicę zarabiałem 3 razy wiecej niż obecnie (a to tylko preludium - mam kolegów, którzy zatrudniali się niezależnie w firmach zachodnich na czasowe konktrakty - tu przebitka sięgała 10x i wiecej. > Rzeczywistość jednak przerosła mnie. Ciężko być niezgodnym. Naprawdę.I nadal mimo ciężkości nim jesteś. Hm. Ale ale, nie odpowiedziałeś jednak na moje pytanie. Naprawdę potrzebowałes tego domu w tej konkretnej lokalizacji? > Nie polecam, już wiem co znaczy cierpieć, wcześniej nie wiedziałemLepiej uczyć się umiejętności, przewidywania i kształtowania swojej przyszłości, niż cierpienia. Takie cierpienie jest bez sensu.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >>- jak to się stało, że gość po uniwerku zarabia przez lata na życie mięśniami? >Jak to co? Ty naprawdę wierzysz, że ludzie wykonują te wszystkie szajsowate prace bo lubią?
Pytanie było dlaczego TY mając skończone uniwersyteckie ekonomiczne studia tę robotę wykonujesz
> Sądzisz, że prace tak beznadziejne, że nie dałbyś rady wykonywać ich nawet przez 15 minut, 1 Sądzisz innych swoją miarą. To że ciebie rączki od pracy bolą nie oznacza że każdy jest tak cienki jak ty 2 Praca nie musi być ciężka, praca ma być EFEKTYWNA. Wolę zatrudnić do kopania rowów operatora z koparką niż ciężko harującego gościa z łopatą
>To nie są bezmózgie małpy, to zwykli ludzie, którzy stracili nadzieję. I znów pseudofilozoficzne mędrkowanie o utracie nadziei Tę pracę oprócz ciebie wykonują normalni ROBOTNICY, w twoim kraju szanowani i dobrze wynagradzani. Na tyle dobrze, że ty nawet nie rozumiesz, że stracić smatfon, to dla polskiego robotnika spora strata,ty go sobie kupisz za kilka godzin pracy.
>To nazywa się sprowadzenie człowieka do parteru, zmuszenie aby zrobił co zechcesz. qrwa przestań labidzić. WSTAŃ! Pańszczyznę w Berlinie zniesiono 200 lat temu a ty dalej na widok pana pośladki rozchylasz w prawie pierwszej nocy. Jak bezdomny Burek, tak długo po wsi lata aż pana znajdzie, tylko że ty jesteś psem tylko we własnej imaginacji
>>- jak to się stało, że gość po ekonomii kupił dom (którego koniecznie nie potrzebował) w górce cen nieruchomości i dole franka? >Nie miałem pojęcia, że można stracić serce do biznesu, że można utracić pierwotną motywację, zarabiałem w końcu 10 razy więcej niż rata kredytu, podatku dochodowego płaciłem 3x więcej niż rata kredytu. No zesrała się bida i płacze
>Jak ty szacowałbyś? Brałbyś pod uwagę, że twoje wynagrodzenie może zmienić się /10? Bo ja naoczas nigdy nie uwierzyłbym w to. Rzeczywistość jednak przerosła mnie. Ciężko być niezgodnym. Naprawdę. Nie polecam, już wiem co znaczy cierpieć, wcześniej nie wiedziałem.
Mieszkanie za 1000 euro miesięcznie, smartfon po kilku godzinach pracy Jak rozumiem źródłem twojego cierpienia jest kiła lub hemoroidy.... finanse na pewno nie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pytanie było dlaczego TY mając skończone uniwersyteckie ekonomiczne studia tę robotę wykonujesz"Najwyższe pensje dla osób po tych studiach. Oto podsumowanie Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzenia" Cytat: Równie dobrze jak informatycy zarabiają: elektronicy, automatycy (5900 zł), mechanicy i absolwenci metalurgii (5000 zł). Nieco mniej otrzymują absolwenci studiów ekonomicznych (4500 zł), ale i tak jest to zdecydowanie więcej w porównaniu do absolwentów studiów humanistycznych - około 3 tys. zł. finanse.wp(*)dania-Wynagrodzen,galeria.htmlKrystkon chyba naprawdę chce nas przekonać, że ze średnią 4500 PLN (w jego przypadku być może większą - nie jest głupi, choć na takiego ze swoją "niezgodnością" się kreuje) + niemałym wkładem własnym (napisał że zarabiał przez lata 10x rata kredytu) + dwójką dzieci (zakładam, że w 2008r. nie miał czwórki) oraz pracującą żoną nie mógłby spłacić domu.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Raczej nie o takie odebranie smarfonu chodziło, w którym za parę godzin mogę zdobyć następny Suuuuper Większość Polaków przez kilka godzin na smatfona nie zarobi Ty to jednak bogacz jesteś
>lecz o zakaz użycia smartfonu w pracy. Znam bardzo dużo firm, w których nie wolno pracownikom mieć przy sobie prywatnych telefonów ani innych tego typu urządzeń. Jakoś nie płaczą. Na maile odpisują w domu
>Martwi cię moja spójność? Mnie nie. Nie poradzisz obronić żadnego ze swoich poglądów. przy każdym zacinasz się przy szczegółach a już rozkosznym jest nakładanie na rozmówców obowiązku dopracowywania twoich idiotycznych pomysłów
>Boisz się utraty dorobku? Każdy się boi. Dlatego ja się ubezpieczam, ale ponieważ pracuję, więc nie mam czasu miesiącami sprawdzać wiarogodności jednopersonalnych ubezpieczalń, żeby wybrać najlepszy tysiąc z nich na mikropolisy. Mikropolisy to kolejny twój pomysł, którego nie poradziłeś obronić
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Suuuuper Większość Polaków przez kilka godzin na smatfona nie zarobi> Ty to jednak bogacz jesteśallegro.pl(*)wieza-bateria-i6024278377.html139zł - bardzo dobry polecam - jest cała masa tańszych mniej znanych marek > Znam bardzo dużo firm, w których nie wolno pracownikom mieć przy sobie prywatnych telefonów ani innych tego typu urządzeń. Jakoś nie płaczą. Na maile odpisują w domuZnaczy, co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie? A tobie wolno, w ciągu dnia ciężkiej pracy, zwalczać w sieci sprzeczne poglądy innych osób czy masz zakaz i możesz jedynie wieczorami? > Mnie nie. Nie poradzisz obronić żadnego ze swoich poglądów. przy każdym zacinasz się przy szczegółach a już rozkosznym jest nakładanie na rozmówców obowiązku dopracowywania twoich idiotycznych pomysłówPowiedziałbym, że straciłem ciebie jako potencjalnie przekonanego do moich idei no ale przecież nigdy ciebie za przekonanego nie miałem więc stracić też nie mogłem. Przyjąłeś już zupełnie pt. widzenia Jacka. Wszyscy są zadowoleni a więc o co chodzi? Jeśli wszyscy są zadowoleni i akceptują swoje położenie to rzeczywiście o czym tu rozmawiać? Lepiej być już nie może. > Każdy się boi. Dlatego ja się ubezpieczam, ale ponieważ pracuję, więc nie mam czasu miesiącami sprawdzać wiarogodności jednopersonalnych ubezpieczalń, żeby wybrać najlepszy tysiąc z nich na mikropolisy.> Mikropolisy to kolejny twój pomysł, którego nie poradziłeś obronićJakie znowu mikropolisty? Pisałem o mikroskładkach i minimalnym funduszu ubezpieczeniowym. Choć może to i można nazwać mikropolisą jak się komuś podoba. A cóż jest dziś inaczej? Wyślesz komornika do towarzystwa ubezpieczeniowego? Pomyliło ci się, tu jedynie towarzystwa ubezpieczeniowe wysyłają komorników do zwykłych ludzi i nigdy na odwrót.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > >Suuuuper Większość Polaków przez kilka godzin na smatfona nie zarobi> >Ty to jednak bogacz jesteś> allegro.pl(*)wieza-bateria-i6024278377.html> 139zł - bardzo dobry polecam -Kolejny raz pokazałeś, że straciłeś kontakt z rzeczywistością Narzekasz na biedę... a nawet nie masz pojęcia o tym, że 139 złotych to baaardzo niewielu polskich robotników zarabia na dniówkę! Wielu na taką kasę musi pracować 2 dni. Chcesz skupić wokół siebie biednych hasłem "Nie mają chleba - niech jedzą ciastka" > >Znam bardzo dużo firm, w których nie wolno pracownikom mieć przy sobie prywatnych telefonów ani innych tego typu urządzeń. Jakoś nie płaczą. Na maile odpisują w domu> Znaczy, co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie?Znaczy : 1 w fabryce masz pracować a nie sms-y do narzeczonej pisać 2 w strefach wybuchowych przy komponowaniu paliw komórka jest niebezpieczna 3 kierowca autobusu ma się skupić na prowadzeniu 4 w kopalni nie ma zasięgu > A tobie wolno, w ciągu dnia ciężkiej pracy, zwalczać w sieci sprzeczne poglądy innych osób czy masz zakaz i możesz jedynie wieczorami?Ja pracuję samodzielnie, na swoim, piszę kiedy chcę i pracuję kiedy chcę (zazwyczaj więcej niż 8 godzin dziennie). > >Mnie nie. Nie poradzisz obronić żadnego ze swoich poglądów. przy każdym zacinasz się przy szczegółach a już rozkosznym jest nakładanie na rozmówców obowiązku dopracowywania twoich idiotycznych pomysłów> Powiedziałbym, że straciłem ciebie jako potencjalnie przekonanego do moich idei no ale przecież nigdy ciebie za przekonanego nie miałem więc stracić też nie mogłem.przeczytaj to zdanie jeszcze raz. Ze zrozumieniem > Przyjąłeś już zupełnie pt. widzenia Jacka.Znów konfabulujesz. Gdybyś miał argumenta, jestem otwarty, ale twoje argumenta to lament Kulczyka, że biedny > Wszyscy są zadowoleniZnów konfabulujesz. > Jeśli wszyscy są zadowoleni i akceptują swoje położenie to rzeczywiście o czym tu rozmawiać? Lepiej być już nie może.Na temat powszechności zadowolenia nigdy nie rozmawialiśmy. Rozmawialiśmy na temat drogowych mandatów i twoim argumentem było to, że... w niedzielę pracujesz a mandaty to moje przywileje > >Każdy się boi. Dlatego ja się ubezpieczam, ale ponieważ pracuję, więc nie mam czasu miesiącami sprawdzać wiarogodności jednopersonalnych ubezpieczalń, żeby wybrać najlepszy tysiąc z nich na mikropolisy.> >Mikropolisy to kolejny twój pomysł, którego nie poradziłeś obronić> Jakie znowu mikropolisty? Pisałem o mikroskładkach i minimalnym funduszu ubezpieczeniowym. Choć może to i można nazwać mikropolisą jak się komuś podoba. Więc obroń ten pogląd Napisałem ci,że na samo ubezpieczenie domu wymaga miesięcy pracy przy sprawdzaniu wiarogodności mikrofirm ubezpieczeniowych . Nic nie odpowiedziałeś > A cóż jest dziś inaczej? Wyślesz komornika do towarzystwa ubezpieczeniowego?Najpierw pozwę do sądu. > Pomyliło ci się, tu jedynie towarzystwa ubezpieczeniowe wysyłają komorników do zwykłych ludziZnasz taki przypadek? Ja nie, ale ja nie mam za sobą praktyki windykatora
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Najpierw pozwę do sądu
A fuj! Łamiesz ideologię (=sens życia) Krystkona. Przecież teraz tylko firmy i korporacje pozywają maluczkich, nigdy odwrotnie!!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | >Raczej nie o takie odebranie smarfonu chodziło, w którym za parę godzin mogę zdobyć następny lecz o zakaz użycia smartfonu w pracy.
Ty masz chyba jakąś alergię na słowo "zakaz". A co to za różnica, w jaki sposób ktoś mi uniemożliwi komunikację ze światem? Wyobraź sobie kogoś, kto dojeżdża do pracy, po pracy inne obowiązki i tylko w drodze z pracy ma czas gadać przez telefon. A ktoś mu akurat ten telefon ukradnie. Poza tym ludzie nie zmieniają telefonów codziennie. Mają w nich kontakty, które utracą bezpowrotnie, trzymają sms-y od osób już nieżyjących.
>za parę godzin mogę zdobyć następny Za parę godzin kończysz pracę i możesz klikać do woli. I niczego nie tracisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>Raczej nie o takie odebranie smarfonu chodziło, w którym za parę godzin mogę zdobyć następny lecz o zakaz użycia smartfonu w pracy. >Ty masz chyba jakąś alergię na słowo "zakaz". >A co to za różnica, w jaki sposób ktoś mi uniemożliwi komunikację ze światem? >Wyobraź sobie kogoś, kto dojeżdża do pracy, po pracy inne obowiązki i tylko w drodze z pracy ma czas gadać przez telefon. A ktoś mu akurat ten telefon ukradnie. >Poza tym ludzie nie zmieniają telefonów codziennie. Mają w nich kontakty, które utracą bezpowrotnie, trzymają sms-y od osób już nieżyjących. >>za parę godzin mogę zdobyć następny >Za parę godzin kończysz pracę i możesz klikać do woli. >I niczego nie tracisz. >
Mmmmm Ta. Kiedy zwykli ludzie zapieprzają na taśmie produkcyjnej jak automaty, nie mogąc nierzadko opuścić swojego stanowiska pracy nawet wówczas kiedy taśma stanie, a wszystko w walce o przetrwanie, w walce o pieniądze na czynsz za mieszkanie należące do tych samych cwaniaków, którzy posiadają już przecież taśmę przy której ci ludzie pracują, wolni jak ptaki cwaniacy obwieszczają światu wizję dobra i zła i grożą karami wszystkim, którzy w tę wizję zwątpią.
Widzę, że jesteś zapóźniony ze smartfonami. Teraz taki ustawisz a będzie wykonywał automatycznie kopię wszystkiego czego potrzebujesz. Po utracie telefonu i uruchomieniu drugiego w 10 minut możesz odtworzyć wszystko jakbyś w ogóle urządzenia nie zmieniał. Poproś niech ci ktoś ustawi lub naucz się to proste jest.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kiedy zwykli ludzie zapieprzają na taśmie produkcyjnej > jak automaty, nie mogąc nierzadko opuścić swojego stanowiska > pracy nawet wówczas kiedy taśma stanie, a wszystko w walce o > przetrwanie, w walce o pieniądze na czynsz za mieszkanie należące > do tych samych cwaniaków, którzy posiadają już przecież taśmę > przy której ci ludzie pracują, wolni jak ptaki cwaniacy > obwieszczają światu wizję dobra i zła i grożą karami wszystkim, > którzy w tę wizję zwątpią
Czytajac Twoje przepojone konfabulacjami wpisy zastanawiam się, czy tkwisz nogami w XIXw. czy może jeszcze w XVIII. Słuchaj no. spotkałem w Szanghaju 'cwaniaka' który stworzył w swojej fabryce następujące miejsca pracy: duża obszerna hala, sporo miejsca. Urządzenia czyste, wszędzie zapewniona higiena. Robotnicy nie wyglądali na przemęczonych, może też dlatego, że magazyn był zapełniony produktami. Firma około 20 osobowa. 'Cwaniak' naprawdę wiedział, co robi jeśli chodzi o produkcję. Znał się na materiałach, na procesach technologicznych i fizycznych, na testach - jeździł w kółko na targi, znał się na rynkach itd. Można? Można. A ja wcale nie byłem jakąś szychą. Po prostu chciałem kupic jego produkt w rodzaju domowej elektroniki dla siebie (do dziś mi służy i jeszcze trochę posłuży).
Zastanawiam się, czy Ty w tej swojej pracy, gdy taśma stanie walcząc nieustannie o przetrwanie tj. pieniądze na czynsz i dla swoich głodnych / obdartych dzieci, nie zapominasz.. że żyjesz w kraju mającym b. dobrze ochronione interesy pracownika, do tego w 2013r w Niemczech było około milion osiemset tysięcy małych i średnich firm (!)
Znasz chłopie jezyk! Masz doświadczenie, rusz d*** sko!!
No ale tak.. niezgodnosć. Jak się jest niezgodnym na zasady panujące w XXIw. (zwłaszcza te korzystne) i wobec większości (o ile nie wszystkich) ludzi na świecie, to najlepiej mentalnie uciec w XIXw.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kiedy zwykli ludzie zapieprzają na taśmie produkcyjnej jak automaty,> nie mogąc nierzadko opuścić swojego stanowiska pracy (..)I Ty chcesz się równać ze zwykłymi ludźmi przy taśmie? www.racjonalista.pl/forum.php/s,698904#w699707
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | > Widzę, że jesteś zapóźniony ze smartfonami.Nawet nie mam smartfona  > Kiedy zwykli ludzie zapieprzają na taśmie produkcyjnej jak automaty, nie mogąc nierzadko opuścić swojego stanowiska pracy nawet wówczas kiedy taśma stanie, a wszystko w walce o przetrwanie, w walce o pieniądze na czynsz za mieszkanie należące do tych samych cwaniaków, którzy posiadają już przecież taśmę przy której ci ludzie pracują, wolni jak ptaki cwaniacy obwieszczają światu wizję dobra i zła i grożą karami wszystkim, którzy w tę wizję zwątpią.Wolisz, żeby jakiś osiłek w tramwaju powiedział "Tyy, skończ klikać, bo mnie to wkurwia"? A w razie odmowy wyrzucił Twój smartfon przez okno?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>ty jesteś łajzą >I 7 plusów za tą wypowiedź. Ogarnijcie się trochę.
Moim zdaniem plusy pokazują pewną ogólną prawdę, jak odbierana jest wieloletnia argumentacja i nią określana postawa krystkona.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>>ty jesteś łajzą >>I 7 plusów za tą wypowiedź. Ogarnijcie się trochę. >Moim zdaniem plusy pokazują pewną ogólną prawdę, jak odbierana jest wieloletnia argumentacja i nią określana postawa krystkona. > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Prawda i fałsz są Szarleyu funkcją potrzeb. Abyś mógł zgodzić się z drugim człowiekiem musisz nieść w sobie te same uczucia. Jeśli nosisz odmiennie nie zapanuje między wami zgoda.
Wojna genów.
Ludzie grupują się wg zgodności emocjonalnej. Na tym forum też tak jest. Mam po prostu pecha, że czuję odmienne niż czuje się powszechnie i jestem przez to czarną owcą. Mogłem przecież urodzić się wśród czarnych owiec a nie białych. Cholery pech.
Tak czy siak z całą pewnością chciałbym tworzyć świat odmienny od waszego. Chcę odmiennych powszednich stosunków homo sapiens do siebie nawzajem. Zdaje sobie jednak sprawę, że szarańczy nie pokonam. Moja wolą przeciwko woli tysięcy.
Ty mówisz, nie rób tego, to jest złe, a tysięczny chór odpowiada ci, jak złe jak dobre. Tragizm życia.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Czyli jednak chcesz walczyć z tysiącami, nie gromadząc obok siebie przez lata ni jednego wyznawcy (nie mówiąc o 12-tu). Sorki, ale nie mogłem się powstrzymać 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ty mówisz, nie rób tego, to jest złe, a tysięczny chór odpowiada > ci, jak złe jak dobre
Myśmy nie odpowiadali Ci ocennie. Uzasadnialiśmy JAK sprowadzi to większą biedę, nieszczęście oraz chaos. Ty słuchać i rozumieć naszych argumentów nie chcesz, a ja nawet opisałem z jakiego powodu. Faktycznie, tragizm życia.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Abyś mógł zgodzić się z drugim człowiekiem musisz nieść w sobie te same uczucia. A cóż to znów za pseudofilozoficzne mędrkowanie
>Jeśli nosisz odmiennie nie zapanuje między wami zgoda. A z każdym jest potrzeba zgoda? To byłaby dopiero dominacja gdyby każdy musiał się zgodzić! Wiesz ile koncepcji narodziło się w atmosferze sporu?
>Wojna genów. Bzdura, wymiana poglądów
>Ludzie grupują się wg zgodności emocjonalnej. Bzdura
>Mam po prostu pecha, że czuję odmienne niż czuje się powszechnie i jestem przez to czarną owcą. To pomyśl! Może z Tobą jest coś-nie-tak
>Tak czy siak z całą pewnością chciałbym tworzyć świat odmienny od waszego. Tak, wiem, świat, w którym nie trzeba płacić drogowych mandatów
>Ty mówisz, nie rób tego, to jest złe, a tysięczny chór odpowiada ci, jak złe jak dobre. Tragizm życia. jeszcze raz pomyśl! Może z Tobą jest coś-nie-tak
Może jednak najpierw, żeby rozmawiać z ludźmi trzeba posługiwać się ogólnie przyjętymi znaczeniami słów. Ty nazywasz niewolnictwem, to co inni nazywają pracą, ty nazywasz dominacją zwykłą dyscyplinę w pracy, czy w ulicznym ruchu.
Może najpierw warto poznać ludzi, z którymi rozmawiasz, zamiast od razu wmawiać im złe intencje i dorabiać im swoje wymyślone życiorysy
Może warto poznać świat zanim go zaczniesz chcieć zmieniać. Przynajmniej poznać to, co chcesz zmienić.
Może warto pomyśleć i posłuchać innych Chcesz zlikwidować prawo do egzekucji alimentów, co na to samotne matki i dzieci pozbawione środków do życia? Chcesz zlikwidować prawo do urlopów, co na to pracownicy? Chcesz zlikwidować prawa autorskie, co na to pisarze? Chcesz zlikwidować stypendia i płatną w podatkach edukację, co na to ubożsi studenci?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>Jeśli nosisz odmiennie nie zapanuje między wami zgoda. >A z każdym jest potrzebna zgoda?
Inni zgadzać się Kalim - dobrze. Kali zagadzać się z innymi - skandal i rozbój w biały dzień!!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Mam po prostu pecha, że czuję odmienne niż czuje się> powszechnie i jestem przez to czarną owcą> Mogłem przecież urodzić się (..)To nie kwestia urodzenia, tylko dojrzałej decyzji, wyboru i konsekwencji. Ty na razie chcesz kurczowo trzymać się swojej odmienności, bo uważasz że nadaje Ci ona charakter. Bo ją znasz, przecież taka ona swojska.. A w rzeczywistości ciągnie w dół nie tylko Ciebie. Jednak nie dasz sie nikomu innemu na nic namówić. Nie warto słuchać innych, bo a nuż-widelec zdominują?   > Chcę odmiennych powszednich stosunków homo sapiens do siebie nawzajem.> Zdaje sobie jednak sprawę, że szarańczy nie pokonam.> Moja wolą przeciwko woli tysięcy.W życiu lepiej nie przyjmować perspektywy praczki, która cały czas widzi tylko brudne gacie i tylko tak potrafi opisać świat. Papa!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | > >Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać> SzarleyuNo i nie wyspałeś się
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | >Moim zdaniem plusy pokazują pewną ogólną prawdę, Prawda przekazana w niewłaściwy sposób może zaszkodzić. Niestety.
|
|
|  | | Episode_2 (3284 punktów) | >A co jeśli mam rację i natężenie światła wyswiecanego przez latarkę zmieni się w zależności od tego czy latarkę ustawioną w kierunku grawitacji zwrocisz zgodnie z grawitacja czy odwrocisz przeciwnie? Długość fali chyba tak, ale natężenie?
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >>A co jeśli mam rację i natężenie światła wyswiecanego przez latarkę zmieni się w zależności od tego czy latarkę ustawioną w kierunku grawitacji zwrocisz zgodnie z grawitacja czy odwrocisz przeciwnie? >Długość fali chyba tak, ale natężenie? >
No właśnie. Więcej wody wyleje się z węża ogrodowego kiedy skierujesz go w dół niż kiedy skierujesz go w górę w tej samej jednostce czasu.
Rozprężajaca się sprężyna będzie działać z różną siłą w zależności od tego czy będziesz ją przyspieszal czy spowalnial poruszając nią w kierunku rozprezeia.
|
|
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | >Dla uciechy gawiedzi wymyśliłem czwartą zasadę dynamiki. >----------- >----------- To co piszesz jest skutkiem rozkładu struktury ego. W zboczonym świecie ego struktury zyjesz w stanie głębokiej hipnozy. Przyspieszenie, brak przyspieszenia, energia, brak energii, to tylko zludzenia wywołane vibracjami ego. Szkoła i wykształcenie jest zboczeniem, jesteś w szoku, bo czujesz rozpad struktury ego. Zbliżanie ciał, ruch ciał, brak ruchu ciał, chodzenie do ubikacji jest zboczeniem. Do zobaczenia w prawdziwym swiecie po rozkładzie zboczonej ego struktury!
Wzruszają mnie nutrie.
|
|
 | 4 na 4 Zielony Tygrys (4780 punktów) (zablokowany) | Koty mają dziewięć żyć a te z rozpadniętym ego podwójne posty. 
Słowo Ducha Prawdy: nie można o człowieku, który naucza rzeczy sprzecznych z logiką i racjonalnością mówić, że jest prawidłowo rozwinięty umysłowo.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|