Racjonalista - Strona głównaDo treści
Na co mi to

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
16-06-2021 16:55Hodża (11172 punktów)Na co mi to
Ocena 4 na 4
Kilka powodów, dla których warto starać się być możliwe racjonalnym (albo przynajmniej mieć motywację dążenia do takiego ideału). Chętnie zobaczę propozycje. Może to przejaw nihilistycznego permisywizmu racjonalistycznego, pewnie tak, ale z praktycznych obserwacji wnoszę, że bycie przygłupem wcale nie jest najgorszą opcją (w granicach rozsądku ).

Pozdrawiam weteranów Forum, dla których mój nick nie jest tabula rasa


Pozostałych Forumowiczów zresztą też. Szczególnie tych, których tu sprowadziły czynniki wewnętrzne, nie zewnętrzne

No i Moderatorstwo, ma się rozumieć
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

hanging_bishop (1112 punktów)
Wydaje mi się, że to naturalne dążenia dla części osób. O ile mają na to czas... Bo któż ma czas by przeczytać jakiś trudniejszy tekst, wiersz czy poobserwować gwiazdy? Czas goni, jest tyranem; szybko, często - byle jak.

www.youtube.com/watch?v=l_AS1FWcLYI
okragly (21676 punktów)
> warto starać się być możliwe racjonalnym
bez magi wiedniemy
w raju było wszystko magiczne np narodziny, nie wiedzieli skąd ono

> bycie przygłupem wcale nie jest najgorszą opcją (w granicach rozsądku ).
wazne krowy stada idą w środku, na przodzie młodziki. Istotą byczka jest byc odważnym

DyktaFon (9281 punktów)
>Kilka powodów, dla których warto starać się być możliwe racjonalnym (albo przynajmniej mieć
>motywację dążenia do takiego ideału). Chętnie zobaczę propozycje. Może to przejaw nihilistycznego
>permisywizmu racjonalistycznego, pewnie tak, ale z praktycznych obserwacji wnoszę, że bycie
>przygłupem wcale nie jest najgorszą opcją (w granicach rozsądku ).
>Pozdrawiam weteranów Forum, dla których mój nick nie jest tabula rasa
>
>Pozostałych Forumowiczów zresztą też. Szczególnie tych, których tu sprowadziły czynniki wewnętrzne,
>nie zewnętrzne
>No i Moderatorstwo, ma się rozumieć

Racjonalizm, przynajmniej w teorii, ułatwia życie. Nie robi się (a przynajmniej mniej) głupot. Za to naraża się pozostałej części społeczeństwa, gdy masowo robią głupoty i twierdzą, że to rozsądne i obowiązkowe.
Hodża (11172 punktów)
>Racjonalizm, przynajmniej w teorii, ułatwia życie. Nie robi się (a przynajmniej mniej) głupot. Za to naraża się pozostałej części społeczeństwa, gdy masowo robią głupoty i twierdzą, że to rozsądne i obowiązkowe.

Są różne "stopnie natężenia" indywidualnej racjonalności; o ile nikt nie kruszy kopii o to, czy 2+2=4, to już bardziej złożone tematy (czy np. kulistość Ziemi można zaliczyć do tej kategorii? wygląda na to, że tak) zdają się z jakimś nieubłaganym fatalizmem przyciągać geniusza głupoty (heh, zaiste często wydaje się, że za wieloma wykwitami ludzkiej pomysłowosci w omijaniu elementarnych prawideł rozumnego działania i rozumowania musi stać jakaś wyrafinowana wyższa inteligencja ). "Zdrowy rozsądek", ów najpowszechniej stosowany substytut ściśle racjonalnego światopoglądu, też niestety bywa wystawiony na próbę i to bynajmniej nie z powodu jakichkolwiek ułomności osobowości, pogardy dla rozumu czy systematycznej wiedzy, ale z tego powodu, że ewolucja wyposażyła nas we władze poznawcze działające zadowalająco jedynie w dość wąskim zakresie zastosowań... Dość wspomnieć wszystkie znane złudzenia poznawcze (optyczne, słuchowe ale i uwarunkowane psychologią), nieintuicyjność fizyki mikroświata czy teorii zbiorów by zrozumieć, że racjonalność pozostanie na zawsze, jak poezja, czymś, co wymaga wzniesienia się na wyżyny za sprawą znacznego wysiłku (lub na grzbiecie Pegaza ) i koniec końców, może mieć tylko dość ograniczony wpływ na poglądy i zachowania ogółu, zdeterminowane biologią i całym jej ewolucyjnym bagażem.

(Zastrzeżenie - aby nie zrozumiano opacznie mojego wątku - nie zmierzam tu do podważania wartości demokracji, niezależnie od jej dość oczywistych systemowych słabości )


Dixi et salvavi animam meam
romaro (25211 punktów)
>z praktycznych obserwacji wnoszę, że bycie przygłupem wcale nie jest najgorszą opcją (w granicach rozsądku ).
Często jedyną możliwą.
Dobrze to ująłeś: "warto starać się być możliwe racjonalnym". Człowiek nie jest istotą stworzoną do w pełni racjonalnego myślenia, a co za tym idzie - działania. Nawiasem mówiąc, mimo usilnych starań, nie zawsze mi to wychodzi.
Klasyczne już dziś zadanie: pokazujące "ból" i trudności jakie większości z nas sprawia analityczne, racjonalne rozumowanie:
Lampa i żarówka razem kosztują 110 zł. Lampa jest o 100 zł droższa od żarówki.
Ile kosztuje żarówka?
Podpowiem - napewno nie 10zł.
Może komuś ten artykuł do czegoś się przyda.
rynekpracy(*)re-pomagaja-myslec-racjonalnie
Hodża (11172 punktów)
>Człowiek nie jest istotą stworzoną do w pełni racjonalnego myślenia, a co za tym idzie - działania.

Zdecydowanie nie. Uważam wręcz, że sama kategoria subiektywnych doznań ("qualia") jest ze swej najgłębszej natury nieracjonalna, i nie ma to nic wspólnego z przyjęciem bądź odrzuceniem z góry światopoglądu idealistycznego (czyli, mówiąc prościej, nie jest to problem w rodzaju "czy istnieje jakaś substancja niematerialna, duch").

Dixi et salvavi animam meam
18-06-2021 14:54 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ile kosztuje żarówka?

5 złotych

Złotych fajnie brzmi
Ja proponuję godzinki w nawiązaniu do godzin pracy.
romaro (25211 punktów)
>>Ile kosztuje żarówka?
>5 złotych
>Złotych fajnie brzmi
>Ja proponuję godzinki w nawiązaniu do godzin pracy.
No to parę godzin i masz - żyrandole Masiero nadadzą Twoim wnętrzom nowoczesności, podnosząc ich prestiż. W cenie 247 209,00 zł.
Ile dniówek kosztuje ten żyrandol bez żarówek. Dla ułatwienia podam, że wkręcone zostały żarówki o wartości 1/2 emerytury mojego sąsiada.
www.luxury(*)JprKKoAuFoG1xuFDhoCT8MQAvD_BwE
Henryk.K (2246 punktów)
>Kilka powodów, dla których warto starać się być możliwe racjonalnym (albo przynajmniej mieć
>motywację dążenia do takiego ideału). Chętnie zobaczę propozycje. Może to przejaw nihilistycznego
>permisywizmu racjonalistycznego, pewnie tak, ale z praktycznych obserwacji wnoszę, że bycie
>przygłupem wcale nie jest najgorszą opcją (w granicach rozsądku ).
>Pozdrawiam weteranów Forum, dla których mój nick nie jest tabula rasa
>
>Pozostałych Forumowiczów zresztą też. Szczególnie tych, których tu sprowadziły czynniki wewnętrzne,
>nie zewnętrzne
>No i Moderatorstwo, ma się rozumieć

Wbrew pozorom na tym świecie jest niezmiernie trudno jest spotkać człowieka racjonalnie myślącego. Większość ludzi uważa jedynie, iż myślą.
Do myślenia potrzebna jest odwaga i wiara.
Wiara zanika, odwaga w regresie, ponieważ wiara zanika.
Hodża (11172 punktów)
>Do myślenia potrzebna jest odwaga i wiara.
>Wiara zanika, odwaga w regresie, ponieważ wiara zanika.

Wiara, powiadasz... hm, to zależy jaka i w co. Często wiara właśnie działa jak dyspensa od myślenia. A do niego potrzeba też dużo energii ("myślenie boli") i choć trochę czasu niesformatowanego codzienną bieganiną praca - dom.


Dixi et salvavi animam meam
Henryk.K (2246 punktów)

>Wiara, powiadasz... hm, to zależy jaka i w co. Często wiara właśnie działa jak dyspensa od myślenia. A do niego potrzeba też dużo energii ("myślenie boli") i choć trochę czasu niesformatowanego codzienną bieganiną praca - dom.
>
Dixi et salvavi animam meam


Wiara wcale nie zwalnia z obowiązku myślenia. To lenistwo naz zachęca, a na wiarę zwalamy winę.
Pojęcie wiary nie jest wcale takie proste.
Istnieje wiara, miłość i nadzieja.
Z nich najważniejsza jest miłość.
Moglibyśmy nawet zaryzykować pytanie.
Czy wierzący w racjonalizm nie stoi wyżej w duchowej hierachii , niźli nie wierzący Katolik?
Mam tu na myśli naprawdę wierzącego w racjonalizm, a nie osobę myślącą, iż w coś wierzy.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Hodża (11172 punktów)
> Wiara wcale nie zwalnia z obowiązku myślenia. To lenistwo naz zachęca, a na wiarę zwalamy winę.

Nie słyszałem jeszcze, by ktoś "zwalał na wiarę" włąsną niechęć do wysiłku mózgowego. Akurat wydaje się, parafrazując pewną zgrabną myśl, że rozum jest najsprawiedliwiej rozdzieloną zaletą pośród człowieczego rodu: nieczęsto zdarza się słyszeć utyskiwanie na jego niedostatek we własnej łepetynie.

>Pojęcie wiary nie jest wcale takie proste.

Jak wszystko, co się tyczy wyższych funkcji psychicznych.

>Istnieje wiara, miłość i nadzieja.
>Z nich najważniejsza jest miłość.

Ach. I znów ta sama historia. Muszę zmienić stopkę, może działać zachęcająco w tym względzie, obawiam się.

>Moglibyśmy nawet zaryzykować pytanie.
>Czy wierzący w racjonalizm nie stoi wyżej w duchowej hierachii , niźli nie wierzący Katolik?
>Mam tu na myśli naprawdę wierzącego w racjonalizm, a nie osobę myślącą, iż w coś wierzy.

Racjonalizm, jak ja go mniemam, nie jest filozofią (czy, co gorsza, przedmiotem wiary) ale prostym uznaniem pierwszeństwa poznania opartego na sprawdzonym doświadczeniu i wnioskowaniu szanującym przynajmniej na tyle, na ile pozwala zebrany materiał, niepodważalne, bezsporne prawa logiki. Jeśli są prądy racjonalizmu odnoszące się z pogardą do nieracjonalnych metod radzenia sobie z lukami w wiedzy, do tych naturalnych mechanizmów kognitywnej kompensacji wykształconych przez ewolucję, nie oferując nic w zamian to - proszę o wybaczenie, zbaczają one z kursu rozsądku na rafy ideologicznej głupoty.

Dixi et salvavi animam meam
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Kilka powodów, dla których warto starać się być możliwe racjonalnym
Samo skonstatowanie takiego czynnika jak "powód" jest pierwszym krokiem racjonalności, więc może należałoby dociekać co skłania innych (irracjonalistów?) do zarzucenia tej drogi.

cr
18-06-2021 13:16 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Kilka powodów, dla których warto starać się być możliwe racjonalnym
>Samo skonstatowanie takiego czynnika jak "powód" jest pierwszym krokiem racjonalności, więc może należałoby dociekać co skłania innych (irracjonalistów?) do zarzucenia tej drogi.
nasz pan od fizyki w podstawówce nauczał, że wszystko jest zdeterminowane (rzucę kamieniem, wiem gdzie spadnie) Na nic nie mamy wpływu (jestem tym rzuconym kamieniem), nie ma wolnej woli, czy jestem racjonalistą? racjonalizm to chciejstwo, w raju nie występował.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Na nic nie mamy wpływu
W takim razie jacy my?

cr
19-06-2021 11:13 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Na nic nie mamy wpływu
>W takim razie jacy my?
MY przyroda
MY zwierzęta
MY TY
MY ja
wszystko jest zdeterminowane

jesteś strzałą wystrzeloną z łuku w dniu narodzin, tylko reagujesz na burze, wiatry (przy dobrych daleko polecisz
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Na nic nie mamy wpływu
>>W takim razie jacy my?
>MY przyroda
>MY zwierzęta
Ale my-wilki czy my-zające, bo przecież już one nie mówią jednym "przyrodniczym" głosem?

cr
19-06-2021 14:54 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>Na nic nie mamy wpływu
>>>W takim razie jacy my?
>>MY przyroda
>>MY zwierzęta
>Ale my-wilki czy my-zające, bo przecież już one nie mówią jednym "przyrodniczym" głosem?
GŁÓD determinuje ich zachowanie, zając, nawet nie musi wychodzic z nory by się najęść, chyba że się chce bzykać (determinizm) a wilk? jak najedzony sarenki mogą iść 10m obok i nawet nie spojrzy (sarenki wiedzą kiedy moga przejść bez narażenia życia)
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>Na nic nie mamy wpływu
>>>>W takim razie jacy my?
>>>MY przyroda
>>>MY zwierzęta
>>Ale my-wilki czy my-zające, bo przecież już one nie mówią jednym "przyrodniczym" głosem?
>GŁÓD determinuje ich zachowanie...
Zając najada się bieganiem przed wilkiem?

cr
20-06-2021 15:26 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>>>Na nic nie mamy wpływu
>>>>>W takim razie jacy my?
>>>>MY przyroda
>>>>MY zwierzęta
>>>Ale my-wilki czy my-zające, bo przecież już one nie mówią jednym "przyrodniczym" głosem?
>>GŁÓD determinuje ich zachowanie...
>Zając najada się bieganiem przed wilkiem?
to że jednocześnie zachciało sie jeść zającowi i wilkowi to determinizm, to że ich drogi się skrzyżowały w przestrzeni i czasie też (wilk wyczuł obiecujący zapach a zając soczystą lączkę)

jeśli masz w stosunku do siebie poczucie winy, to ... nie jesteś winna. Twoje sumienie też nie jest twoje a patoelit

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>>Na nic nie mamy wpływu
>>>>>>W takim razie jacy my?
>>>>>MY przyroda
>>>>>MY zwierzęta
>>>>Ale my-wilki czy my-zające, bo przecież już one nie mówią jednym "przyrodniczym" głosem?
>>>GŁÓD determinuje ich zachowanie...
>>Zając najada się bieganiem przed wilkiem?
>to że jednocześnie zachciało sie jeść zającowi
Syte zające pozwalają się wilkom pożreć?

cr
20-06-2021 15:59 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>>>>>Na nic nie mamy wpływu. MY przyroda. MY zwierzęta.
>>>>>Ale my-wilki czy my-zające, bo przecież już one nie mówią jednym "przyrodniczym" głosem?
>>>>GŁÓD determinuje ich zachowanie...
>>>Zając najada się bieganiem przed wilkiem?
>>to że jednocześnie zachciało sie jeść zającowi
>Syte zające pozwalają się wilkom pożreć?
syte zające sa w norce, bezpieczne (wilki tez ryją nory na czas porodu i wychowania)
wierzysz w wolną wole, chetnie racjonalistko? (stąd to "chetnie"), kazdy racjonalista wierzy w determinizm! (z tego brak wolnej woli)
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>>>> Na nic nie mamy wpływu. MY przyroda. MY zwierzęta.
>>>>>>Ale my-wilki czy my-zające, bo przecież już one nie mówią jednym "przyrodniczym" głosem?
>>>>>GŁÓD determinuje ich zachowanie...
>>>>Zając najada się bieganiem przed wilkiem?
>>>to że jednocześnie zachciało sie jeść zającowi
>>Syte zające pozwalają się wilkom pożreć?
> syte zające sa w norce, bezpieczne
Więc po co z niej wyłażą?

>wierzysz w wolną wole, chetnie racjonalistko?
Nie mam wpływu na treść odpowiedzi na to pytanie.

cr
okragly (21676 punktów)

>>wierzysz w wolną wole, chetnie racjonalistko?
>Nie mam wpływu na treść odpowiedzi na to pytanie.
to prawda, ale
wszystko by sie zmieniło gdybyś spotkała mnie na swej drodze (przy bliskich spotkaniach 3 st
znaczy tez byś "Nie mam wpływu na treść odpowiedzi na to pytanie. "
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>wierzysz w wolną wole, chetnie racjonalistko?
>>Nie mam wpływu na treść odpowiedzi na to pytanie.
>to prawda, ale
>wszystko by sie zmieniło gdybyś spotkała mnie na swej drodze
Moja droga wiedzie przez fR i tu Cię spotkałam.

cr
21-06-2021 00:13 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>wierzysz w wolną wole, chetnie racjonalistko?
>>>Nie mam wpływu na treść odpowiedzi na to pytanie.
>>to prawda, ale
>>wszystko by sie zmieniło gdybyś spotkała mnie na swej drodze
>Moja droga wiedzie przez fR i tu Cię spotkałam.
kilka razy z pisania z Tobą powstaly fajne pomysly np w www.racjonalista.pl/forum.php/s,825523 gdzie pytalem czemu przerażone kobiety zakrywaja usta, wyszło nam że ze strachu przed wężami (święcie wierze że to nasz wkład do nauki światowej były i inne, ale tylko z Tobą coś się rodzi
romaro (25211 punktów)
>>Kilka powodów, dla których warto starać się być możliwe racjonalnym
>Samo skonstatowanie takiego czynnika jak "powód" jest pierwszym krokiem racjonalności, więc może należałoby dociekać co skłania innych (irracjonalistów?) do zarzucenia tej drogi.
Z braku logicznego następstwa ich (irracjonalistów) myśli, sami możemy stać się ofiarami naszych własnych, wyprowadzonych absurdalnych wniosków w postrzeganiu tychże.
Najbezpieczniej jest przyjąć, że skłania ich do tego paralogika i dla naszego (racjonalistów) samozadowolenia, głębiej wnikać nie radzę..
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>głębiej wnikać nie radzę..
Taki z Ciebie racjonalista?


cr
romaro (25211 punktów)
>>głębiej wnikać nie radzę..
>Taki z Ciebie racjonalista?
W tym wypadku raczej przyjaciel; choć silna małpa jestem, to nie zawsze daję rade.
Hodża (11172 punktów)
>Samo skonstatowanie takiego czynnika jak "powód" jest pierwszym krokiem racjonalności, więc może należałoby dociekać co skłania innych (irracjonalistów?) do zarzucenia tej drogi.
>
cr


Być może ogólna Zasada Minimalnego Działania.


Dixi et salvavi animam meam
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Samo skonstatowanie takiego czynnika jak "powód" jest pierwszym krokiem racjonalności, więc może należałoby dociekać co skłania innych (irracjonalistów?) do zarzucenia tej drogi.
>Być może ogólna Zasada Minimalnego Działania.
Wydziwiam tu raczej nad podejściem teologicznym niż teleologicznym.

cr

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365