 |
Gdyby pierwsi ludzie nie zgrzeszyli... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-12-2018 15:55 | MarioR (13 punktów) | Gdyby pierwsi ludzie nie zgrzeszyli...
1 na 1 | ... ziemia zostałaby szybko przepełniona, ponieważ ludzie mnożyliby się jak króliki  I właśnie z tym mam problem i prośbę do szanownych czytelników lepiej znających się na matematyce. Chodzi mi o wyliczenie jaka byłaby populacja ludzi po np. 100. 1000. i 6000 lat gdyby ludzie nie umierali, zaczynali życie płciowe powiedzmy w wieku 15 lat, potomstwo rodziłoby się co rok, i tylko pojedynczo!  Początek to oczywiście para, Adam i Ewa. Z góry dziękuję jeśli ktoś podejmie się to policzyć  Ewentualnie podsunie odpowiedni wzór  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > ... ziemia zostałaby szybko przepełniona, ponieważ ludzie mnożyliby się jak króliki I właśnie z tym mam problem i prośbę do szanownych czytelników lepiej znających się na matematyce. Chodzi mi o wyliczenie jaka byłaby populacja ludzi po np. 100. 1000. i 6000 lat gdyby ludzie nie umierali, zaczynali życie płciowe powiedzmy w wieku 15 lat, potomstwo rodziłoby się co rok, i tylko pojedynczo! Początek to oczywiście para, Adam i Ewa. Z góry dziękuję jeśli ktoś podejmie się to policzyć Ewentualnie podsunie odpowiedni wzór Prosty wzór: Pierwsi ludzie nie zgrzeszyli równa się populacja.  Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 1 na 3 |
|  | 2 na 4 | szarley (54911 punktów) | > Ewentualnie podsunie odpowiedni wzór > Proszę o odpowiedzi na temat! Osobom nic nie wnoszącym typu "Duch Prawdy" dziękuję!Za korki z matematyki, to ja biorę 500 koron za godzinę
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Za korki z matematyki, to ja biorę 500 koron za godzinę Do matematyki to tu jeszcze kawałek... ile bierzesz za korki z rachunków? Może opłacę parę godzin dla Autora.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > Za korki z matematyki, to ja biorę 500 koron za godzinęSię nie wywnętrzaj przychodowo-majątkowo, bo: a) albo się Hamerlik przykonopkuje; b) albo się Konopka przyhamerliczy. W każdym razie obkrystiani Cię od stóp do głów za zdzierstwo i to nieopodatkowane. Drobner, bez żadnej korony
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
2 na 2 | 7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów) | |
|
| Wenancjusz (16441 punktów) | > ... ziemia zostałaby szybko przepełniona, ponieważ ludzie mnożyliby się jak króliki I właśnie z> tym mam problem i prośbę do szanownych czytelników lepiej znających się na matematyce. Chodzi mi o> wyliczenie jaka byłaby populacja ludzi po np. 100. 1000. i 6000 lat gdyby ludzie nie umierali,> zaczynali życie płciowe powiedzmy w wieku 15 lat, potomstwo rodziłoby się co rok, i tylko> pojedynczo! Początek to oczywiście para, Adam i Ewa. Z góry dziękuję jeśli ktoś podejmie się to> policzyć Ewentualnie podsunie odpowiedni wzór Wybacz kolego forumowiczu, ale na temat bzdur nie zabiorę głosu, no chyba że będę agresywnie atakowany. Wyraźnie zakładasz pełną abstrakcję budowaną na tym, że istnieli pierwsi "rodzice". A gdyby nawet, to nie ma takiej opcji, gdyż Natura sama się broni a raczej nasz genetyczny budulec, tworząc tzw. blokadę genetyczną nie pozwalającą dowolnie się rozmnażać z jednej pary, która może się ujawnić już w trzecim pokoleniu, tworząc osobniki nie przystosowane do samodzielnego życia. Takiej sytuacji nie było, bo nie było pierwszych rodziców. Ktoś kiedyś doszedł do wniosku (pewien mnich), że tak zbudowane rozumowanie przypomina postęp geometryczny i na tej podstawie uzasadniał konieczność istnienia wojen, by ludzkość się nie zadławiła własną ilością populacji. Nie jest to prawdą, co pokazała późniejsza historia. Plenność gatunku nie jest warunkowana prostym rachunkiem. Uważam, że chyba dość jasno wyraziłem moją postawę. Jest to abstrakcja.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 4 na 4 | 7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów) | > >... ziemia zostałaby szybko przepełniona, ponieważ ludzie mnożyliby się jak króliki I właśnie z> >tym mam problem i prośbę do szanownych czytelników lepiej znających się na matematyce. Chodzi mi o> >wyliczenie jaka byłaby populacja ludzi po np. 100. 1000. i 6000 lat gdyby ludzie nie umierali,> >zaczynali życie płciowe powiedzmy w wieku 15 lat, potomstwo rodziłoby się co rok, i tylko> >pojedynczo! Początek to oczywiście para, Adam i Ewa. Z góry dziękuję jeśli ktoś podejmie się to> >policzyć Ewentualnie podsunie odpowiedni wzór > Wybacz kolego forumowiczu, ale na temat bzdur nie zabiorę głosu, no chyba że będę agresywnie atakowany. Wyraźnie zakładasz pełną abstrakcję budowaną na tym, że istnieli pierwsi "rodzice". A gdyby nawet, to nie ma takiej opcji, gdyż NaturaNie, w tej kwestii akurat ma racje. Nie tylko ludzie, ale wszystkie obecnie żyjące ssaki pochodzą najprawdopodobniej od "wspólnej pary". Tak się przyjmuje, chociażby z tego powodu, że jest bardzo mało prawdopodobne, że rozmnażanie płciowe wyewoluowało dwa razy w sposób całkowicie niezależny. .
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Wybacz kolego forumowiczu, ale na temat bzdur nie zabiorę głosu, no chyba że będę agresywnie atakowany. Wyraźnie zakładasz pełną abstrakcję budowaną na tym, że istnieli pierwsi "rodzice". A gdyby nawet, to nie ma takiej opcji, gdyż Natura
>Nie, w tej kwestii akurat ma racje. Nie tylko ludzie, ale wszystkie obecnie żyjące ssaki pochodzą najprawdopodobniej od "wspólnej pary". Tak się przyjmuje, chociażby z tego powodu, że jest bardzo mało prawdopodobne, że rozmnażanie płciowe wyewoluowało dwa razy w sposób całkowicie niezależny.
Nie podejmę tematu z Tobą, bo nie uzasadnisz mi skąd takie rewelacje. Wszystkie ssaki powstały w każdym gatunku z jednej pary. A czy tylko ssaki? A gady? A płazy? A ryby? A mięczaki? Masz jakieś oparcie w badaniach, jakieś odsyłacze do wyników badań? I znów jaja z pogrzebu tu widzę.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 | 7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów) |
> Nie podejmę tematu z Tobą, bo nie uzasadnisz mi skąd takie rewelacje.To nie wiesz, że paradygmat teorii ewolucji zakłada, że wszystkie organizmy żywe pochodzą najprawdopodobniej od jednej komórki ? > Wszystkie ssaki powstały w każdym gatunku z jednej pary. A czy tylko ssaki? A gady? A płazy? A ryby? A mięczaki? Masz jakieś oparcie w badaniach, jakieś odsyłacze do wyników badań?Nawet nie chodzi tutaj o powstawanie nowych gatunków, ale samą presje selekcyjną, która powoduje, że spośród obecnie istniejących przedstawicieli gatunku, tylko niewielka podgrupa będzie miała potomstwo do X pokolenia w przód. Na przykład ostatnia pra-matka wszystkich obecnie żyjących ludzi żyła całkiem niedawno, bo ok. 150 tys. lat temu (w przypisach masz źrodła naukowe tej estymacji): en.wikipedia.org/wiki/Mitochondrial_EveI z uwagi na asymetryczność poligamii bardzo mozliwe, że pra-matka miała żywe potomstwo tylko z jednym samcem, więc ostatnia wspólna para od której pochodzą wszyscy ludzie na całej Ziemi powinna istnieć właśnie wtedy ok. 150 tys. lat temu. Naprawdę niedawno, biorąc pod uwagę, że ostatniego wspólnego przodka ludzi i szympansów datuje się na czas od 13 do 4 milionów lat temu: en.wikiped(*)0human_last_common_ancestor.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > To nie wiesz, że paradygmat teorii ewolucji zakłada, że wszystkie organizmy żywe pochodzą najprawdopodobniej od jednej komórki ?To nie czytasz. Komórki powstawały różne. w zależności o środowiska w jakim powstawały. Nieprzystosowane wymierały. Nie. Nie wiem. A Ty też nie wiesz bo nie jesteś w stanie tego rzeczowo udokumentować/udowodnić. > >Wszystkie ssaki powstały w każdym gatunku z jednej pary. A czy tylko ssaki? A gady? A płazy? A ryby? A mięczaki? Masz jakieś oparcie w badaniach, jakieś odsyłacze do wyników badań?> Nawet nie chodzi tutaj o powstawanie nowych gatunków, ale samą presje selekcyjną, która powoduje, że spośród obecnie istniejących przedstawicieli gatunku, tylko niewielka podgrupa będzie miała potomstwo do X pokolenia w przód.Co ty tu za głupoty krytskonowskie szerzysz? Czy czytałeś to co napisałeś? Używasz tych samych środków rozweselających co K-H-K? Tego zdania nie można nawet w sposób zrozumiały przetłumaczyć. Na przykład ostatnia pra-matka wszystkich obecnie żyjących ludzi żyła całkiem niedawno, bo ok. 150 tys. lat temu (w przypisach masz źrodła naukowe tej estymacji): > en.wikipedia.org/wiki/Mitochondrial_EveCo Ty mącisz czystą wodę logiki. 150 tys. lat temu? Jedna pra-matka? Cierpisz niewiedzę ale to nie boli więc nie czujesz. Od tej jednej pra-matki się wzięło wszystkie ludzkie istnienie? Głupkowaty "numerze" i tak nie dorównasz K-H-K-owi. 150 tys. lat temu już były formy doskonale wykształconych hominidów w Azji i w Ameryce. > I z uwagi na asymetryczność poligamii bardzo mozliwe, że pra-matka miała żywe potomstwo tylko z jednym samcem, więc ostatnia wspólna para od której pochodzą wszyscy ludzie na całej Ziemi powinna istnieć właśnie wtedy ok. 150 tys. lat temu.No pobiłeś na mordę pewnego biskupa niemieckiego, który oświadczył publicznie, że człowiek powstał ok. 6,5 tys. lat temu. A tak poważnie. Co rozumiesz przez asymetryczność poligamii? Pytam poważnie, bo nie rozumiem tego zaklęcia. Co to za odkrycie? > Naprawdę niedawno, biorąc pod uwagę, że ostatniego wspólnego przodka ludzi i szympansów datuje się na czas od 13 do 4 milionów lat temu:> en.wikiped(*)0human_last_common_ancestorNie szympansów człowieku! Co ty pleciesz. Nie zdajesz sobie sprawy tak jak K-H-K co babulisz? Zarówno szympans jaki orangutan, miały wspólnego przodka, który musiał z przyczyn niezależnych od niego zejść z drzewa i dostosować się do wyraźnie innych warunków przeżycia jak dotąd. A że był ciekawski i inteligentny to się dostosował. Bo cechą inteligencji jest umiejętność dostosowania się do zmiennych warunków życia i przeżycia, kiedy inne gatunki szybkich zmian nie wytrzymywały. Bo dlatego choćby, że znalazł na ziemi nowe źródła pokarmu bogate w przyswajalne białko, które przyspieszyło rozwój mózgu, co udowadniają współczesne badania. Zszedł ten nasz przodek na tereny niezalesione, porosłe wysokimi trawami, stepowe, w których nabył przyzwyczajenia z czasem, później z racji koniecznej przyjmować pozycję wyprostowaną pionowo. Czy muszę Ciebie przekonywać, że z konieczności? W wysokich trawach zawsze mógł się kryć drapieżca oraz mógł zaatakować ptak drapieżny. Surogatki do dziś tak robią. Trzeba było więc go wypatrywać, a więc przyjmować pozycję taką by jak najwięcej mógł obserwować i ostrzegać stado. To się działo ok. 5-10 mln. lat temu. Słynna Lucy odkryta w Kenii datowana jest na 1,5 mln. lat temu, a już odkryto szczątki hominida ocenianego na 2,5 mln. lat. Hominid ten już chodził swobodnie na dwóch nogach, co wskazuje kształt kości biodrowych i kształt kończyn dolnych. Poza tym zanikające przeciwstawne ułożenie palucha stopy. Górne kończyny wykorzystywał do operowania prymitywną bronią/narzędziami. Więc co Ty trujesz o jakiejś pra-matce. Tak się działo równolegle wszędzie tam, gdzie lasy zaczęły ustępować przed stepowieniem. Nie było tylko JEDNEGO miejsca z pra-matką. Gdzie ten Adam i Ewa? Jedyna para gotowych już konstrukcyjnie ludzi? Co? mam się nurzać w oparach twojej fantazji? Nie mam ochoty.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | salek (4701 punktów) | > Co Ty mącisz czystą wodę logiki. 150 tys. lat temu? Jedna pra-matka? Cierpisz niewiedzę ale to nie boli więc nie czujesz. Od tej jednej pra-matki się wzięło wszystkie ludzkie istnienie? Głupkowaty "numerze" i tak nie dorównasz K-H-K-owi. 150 tys. lat temu już były formy doskonale wykształconych hominidów w Azji i w Ameryce.Małe co nieco
|
|
| | | |  | 1 na 1 | 7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów) |
>Co Ty mącisz czystą wodę logiki. 150 tys. lat temu? Jedna pra-matka? Cierpisz niewiedzę ale to nie boli więc nie czujesz. Od tej jednej pra-matki się wzięło wszystkie ludzkie istnienie? Głupkowaty "numerze" i tak nie dorównasz K-H-K-owi. 150 tys. lat temu już były formy doskonale wykształconych hominidów w Azji i w Ameryce.
Żeby cię jeszcze bardziej zszokować powiem ci, że ostatni wspólny przodek wszystkich ludzi żyjących na Ziemi, żył zaledwie kilka tysięcy lat temu
(jednak był to mężczyzna mający potomstwo z wieloma kobietami)
Ostatnia wspólna para od której pochodzi cała dzisiejsza populacja ludzi to najprawdopodobniej mitochondrialna Ewa i właściciel haremu do którego należała.
.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>>(jednak był to mężczyzna mający potomstwo z wieloma kobietami) No, no, nie wiadomo dokładnie kto to był i kiedy, a cyferkowy mu do łóżka zaglądał.... Poligamia ojca ojców nie jest konieczna, ten sam efekt może dać kilka pokoleń monogamistów.
>Ostatnia wspólna para od której pochodzi cała dzisiejsza populacja ludzi to najprawdopodobniej mitochondrialna Ewa i właściciel haremu do którego należała. Ludzkość w żadnym razie nie pochodzi od jednej pary ludzi. Jedna wspólna "matka" i jeden wspólny "ojciec" to jeszcze nie para, zwłaszcza gdy żyli w odległości kilku tysięcy lat od siebie. A jeszcze bardziej zwłaszcza, że ta dwójka nie była dostarczycielem całej puli genowej - ojciec może nie przekazać chromosomu Y mając same córki, matka może nie przekazać wnukom genów mitochondriów mając samych synów, ale wiele ich genów wędruje przez pokolenia bezkarnie. Los gatunku ludzkiego bywał, owszem, mocno zagrożony, w najgorszym okresie populacja ludzi liczyła nie więcej niż kilka tysięcy sztuk i właśnie te kilka tysięcy to rzeczywiści ojcowie i matki wszystkich żyjących dzisiaj na planecie. Kilka tysięcy niosących mieszaninę genów o wiele liczniejszych swoich przodków.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | 7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów) | >>(jednak był to mężczyzna mający potomstwo z wieloma kobietami) >No, no, nie wiadomo dokładnie kto to był i kiedy, a cyferkowy mu do łóżka zaglądał....
Wystarczy samo logiczne myślenie.
Gdyby ostatni wspólny ojciec miał potomstwo tylko z jedną kobietą to byłaby ona wspólną matką a tak być nie mogło z uwagi na to, że jak sam zauważasz wyniki badań podają, że ostatnia wspólna matka żyła znacznie wcześniej niż ostatni wspólny ojciec.
>Poligamia ojca ojców nie jest konieczna, ten sam efekt może dać kilka pokoleń monogamistów.
No jak niby ?
>Jedna wspólna "matka" i jeden wspólny "ojciec" to jeszcze nie para, zwłaszcza gdy żyli w odległości kilku tysięcy lat od siebie.
nie czytasz mnie dokładnie bo ja to wyraźnie podkreślałem
Ja piszę o parze ostatniej wspólnej matk i ojca jej dzieci. Jeżeli ostatnia wspólna matka miała potomstwo tylko z jednym samcem (bardzo prawdopodobne z uwagi na rzadkość poliandrii) to była to para od której pochodzi cała aktualnie żyjąca ludzkość.
.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Wystarczy samo logiczne myślenie. >Gdyby ostatni wspólny ojciec miał potomstwo tylko z jedną kobietą to byłaby ona wspólną matką Chyba w ogóle nie rozumiesz co to za stwory ten wspólny ojciec i wspólna matka. Ostatni wspólny ojciec mógł spokojnie mieć dzieci z jedna kobietą, ale to nie znaczy, że skoro jego chromosomy Y zdominowały świat to ona właśnie musiałaby przekazać wszystkim dzisiejszym swoje mitochondria. Wystarczyłoby, aby mieli wyłącznie synów i jej mitochondria poszłyby się kochać w krzaki. Mężczyzna nie przekazuje mitochondriów, kobieta nie przekazuje chromosomu Y - to są zupełnie różne ścieżki genetyczne
>Jeżeli ostatnia wspólna matka miała potomstwo tylko z jednym samcem (bardzo prawdopodobne z uwagi na rzadkość poliandrii) to była to para od której pochodzi cała aktualnie żyjąca ludzkość. "para od której pochodzi cała aktualnie żyjąca ludzkość" to zupełnie nieuprawniony konstrukt myślowy. Cała aktualnie żyjąca ludzkość pochodzi generalnie od całej nieaktualnie żyjącej ludzkości, a kto nie przekazał żadnych genów do dzisiaj dzisiaj nie da się stwierdzić. Na razie mowa jest tylko o chromosomie Y i mitochondrialnym DNA
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | 7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów) |
>>Wystarczy samo logiczne myślenie. >>Gdyby ostatni wspólny ojciec miał potomstwo tylko z jedną kobietą to byłaby ona wspólną matką >Chyba w ogóle nie rozumiesz co to za stwory ten wspólny ojciec i wspólna matka. Ostatni wspólny ojciec mógł spokojnie mieć dzieci z jedna kobietą, ale to nie znaczy, że skoro jego chromosomy Y zdominowały świat to ona właśnie musiałaby przekazać wszystkim dzisiejszym swoje mitochondria.
Więc poproszę kontrprzykład w postaci dowolnego drzewa genealogicznego, w którym ostatni wspólny ojciec ma potomstwo tylko z jedną kobietą i nie jest ona wspólną matką.
.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Więc poproszę kontrprzykład w postaci dowolnego drzewa genealogicznego, w którym ostatni wspólny ojciec ma potomstwo tylko z jedną kobietą i nie jest ona wspólną matką. Proszę bardzo: dziadek Józek bzyka babcię Marysię i mają syna Jasia. Dziadek Maciek bzyka babcie Hanię i mają córkę Cecylkę. Jasio bzyka Cecylkę i mają Kubusia i Basię. Józek, Marysia, Maciek, Hania umierają ze starości, Jasio i Cecylka giną w wypadku. Wszyscy żyjący mężczyźni (Kubuś) mają chromosom Y po Józku i wszyscy żyjący ludzie (Kubuś i Basia) mają mitochondria po Hani. A Józek Hani nie bzyknął ni razu.
ed/ salek na końcu 1. strony zalinkował naprawdę fajny materiał
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | 7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów) |
Racja, nie brałem pod uwagę, że mitochondrialna ewa jest ostatnią wspólną matką, ale po linii żeńskiej, a nie ostatnią wspólną matką w ogóle. Tak więc mogły istnieć wspólne matki w okresie późniejszym.
.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | > Racja, nie brałem pod uwagę, że mitochondrialna ewa jest ostatnią wspólną matką, ale po linii żeńskiej, a nie ostatnią wspólną matką w ogóle. Tak więc mogły istnieć wspólne matki w okresie późniejszym.Tak naprawdę w króciutkiej historyjce genealogicznej jaką przedstawiłem ostatnimi przodkami wszystkich ludzi są Jasio i Cecylka co bzykali się a jakże, ale dobrze widać w niej odrębność ścieżek chromosomów Y oraz mitochondriów. A masa genów miesza się wedle własnych zasad niezależnie od tych dwóch wymienionych elementów czyniąc genealogię/genetykę o wiele bardziej skomplikowaną i ciekawą.  I, jak we wspomnianym materiale facio ciekawie wyjaśnia, ostatnimi wspólnymi przodkami wszystkich ludzi są wszyscy żyjący 79 pokoleń temu. Wszyscy poza poza tymi co wyginęli. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > dziadek Józek bzyka babcię Marysię i mają syna Jasia. Dziadek Maciek bzyka babcie Hanię i mają córkę Cecylkę. Jasio bzyka Cecylkę i mają Kubusia i Basię. >A Józek Hani nie bzyknął ni razu.
A ja uważam, że to są ich prywatne sprawy i nie powinieneś publicznie informować kto kogo, bzyknął, a kto nie.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | > A Józek Hani nie bzyknął ni razu.No ja bym się nie założył
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | Hufdobitny (186 punktów) | Dla kogoś bez pamięci o nie imieniu, tylko bogactwie sławy czczeniu, mamranie redukcją nawet nie wychodzi o bolnym losie Bab i Dziadów.
|
|
 | 1 na 1 | Hufdobitny (186 punktów) | Dwóch przodków plemiennych, ojca i maci stara wiara w Nica i Światowitę, w Świętowida i Nicę -- "kompatybilne" z nawuką abszytowanej nowomową słowiańskości stojącą za tym w szyku (choć parszywym) -- Bogi nasze nie są "apstraktcjom", szychtowniku wyskypicyzmu biednych żalów.
|
|
|  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | >Dwóch przodków plemiennych, ojca i maci stara wiara w Nica i Światowitę, w Świętowida i Nicę -- "kompatybilne" z nawuką abszytowanej nowomową słowiańskości stojącą za tym w szyku (choć parszywym) -- Bogi nasze nie są "apstraktcjom", szychtowniku wyskypicyzmu biednych żalów.
Pijany? Naćpany? Chory?
|
|
| |  | 1 na 1 | Hufdobitny (186 punktów) | Spieprzaj, pomieszańcu.
|
|
| |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Dwóch przodków plemiennych, ojca i maci stara wiara w Nica i Światowitę, w Świętowida i Nicę -- "kompatybilne" z nawuką abszytowanej nowomową słowiańskości stojącą za tym w szyku (choć parszywym) -- Bogi nasze nie są "apstraktcjom", szychtowniku wyskypicyzmu biednych żalów. >Pijany? Naćpany? Chory?
Bełkot stawiający minusy zwłaszcza mnie tylko za imię. To samo ma w głowie jak mówi. Burdel.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | > Gdyby pierwsi ludzie nie zgrzeszyli...... ziemia zostałaby szybko przepełniona, ponieważ ludzie mnożyliby się jak króliki Nie wiadomo w ogóle czy boski głupek dałby ludziom zjeść z Drzewa Życia. To tylko dygresja, bo każdy wymyśla sobie Boga na obraz i podobieństwo swoje i każdy tak baje jak mu się zdaje. W twojej wersji ludzie są wieczni i muszą się plenić jak króliki. Tak więc wszystko jest jasne i rzeczywiście pozostaje tylko problem, że jesteś... jakby to ładnie powiedzieć... humanistą. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
1 na 3 | okragly (21676 punktów) |
> jaka populacja ludzi po 1000 lat gdyby ludzie nie umierali, potomstwo rodziłoby się co rok w raju kobiety karmiły piersią 6 lat (wtedy cycki były do karmienia, współcześnie dla wyglądu) W tym czasie była bezpłodna. A więc nie co rok a co 6 lat dziecko
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | >w raju kobiety karmiły piersią 6 lat (wtedy cycki były do karmienia, współcześnie dla wyglądu) > W tym czasie była bezpłodna. A więc nie co rok a co 6 lat dziecko
Cenna uwaga
|
|
 | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
> w raju kobiety karmiły piersią 6 latNo tak, ale to był raj! Stać je było! Poza rajem kobieta rodziła co rok to prorok i po 10 porodach umierała jako zgrzybiała 30-letnia starucha. Ale miała za to raptem 10 miesiączek w życiu, albo i wcale jak zaciężała od razu po jajeczkowaniu. Dzisiaj baby mają kilkaset miesiączek w życiu... morze krwi! > (wtedy cycki były do karmienia, współcześnie dla wyglądu)No tak, ale to był raj! Teraz do karmienia są pęcherzyki mleczne, a cycki do wyglądu. Różne cycki do różnych gustów. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>w raju kobiety karmiły piersią 6 lat > to był raj! Poza rajem kobieta rodziła co rok to prorok i po 10 porodach umierała jako zgrzybiała 30-letnia starucha. Ale miała za to raptem 10 miesiączek w życiu, albo i wcale jak zaciężała od razu po jajeczkowaniu. Dzisiaj baby mają kilkaset miesiączek w życiu... morze krwi! w raju również nie było miesiączek, karmiąc piersią macica robi się malutka, jak u 10 latki. raj to niesamowity wynalazek,
szukanie raju, moim celem
|
|
 | | szarley (54911 punktów) | >wtedy cycki były do karmienia, współcześnie dla wyglądu
i Ty to nazywasz Rajem??
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>wtedy cycki były do karmienia, współcześnie dla wyglądu >i Ty to nazywasz Rajem?? mleko matki powodem wyższej inteligencji dziecka o 10 pkt (jesteśmy tym co jemy) bliskość fizyczna podczas karmienia to mniej chorób psychicznych i somatycznych
raj to genialny wynalazek, czemu się go boimy?
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | | szarley (54911 punktów) | >mleko matki powodem wyższej inteligencji dziecka o 10 pkt (jesteśmy tym co jemy)
Czyli mamy do wyboru: korzystać w wyższej inteligencji lub oglądać mało używane (ładniejsze) cycki?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
1 na 1 | R.Brzeziński robbo (-281 punktów) |
Po pytaniu i zrodzonej z nim niepokoju wydaje mi się,że powinieneś przeczytać sobie książkę "Prawo ludności"T.R.Malthus. Może poznałbyś sposób wyliczenia,czy realne zagrożenie ,jakie w tym dostzregał,a które stało się motywem wywodów K.Darwina. Niepokoi cię niewystarczalność miejsca na naszej planecie,dla wszystkich urodzonych,których nigdy "nie dopadłaby śmierć". W istocie problem istotny ponieważ ,każdy organizm,który byłby pozbawiony swojego naturalnego wroga,i nigdy przez nikogo "nie zjadany",rozmnożyłby się tak,że nie byłoby ,dla niego miejsca,a przez to rozmnożenie dla wszystkich innych.
Tylko z drugiej strony wiedz,że zdolności naszego mózgu wielokrotnie przekraczają to,co uczymy się przez swoje życie. Tak np.z tysiąc razy. Jeżeli śmierć nie "zabijałaby" ludzkiej wiedzy,nawet jednego z wielkich,możliwe,że problem ten zostałby rozwiązany. Może w grę wchodziłaby kolonizacja wszechświata,która teraz wydaje się ponad nasze możliwości,a jest w zasięgu naszych możliwości. Inne rozwiązanie,którego dzisiaj nawet nie podejrzewamy ,nie rozważamy jako rozwiązania. Zapewne każde miejsce na naszej planecie przypominałoby wyjątkowy ogród w którym zostali umieszczeni pierwsi ludzie. I wierzę,jak każdy "świadek",o co można zapytać,gdy do was zapukamy,że nasz glob stanie się tym,czym miał być według pierwotnego zamierzenia. Wielkim ogrodem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|