 |
Czy Bóg faktycznie jest niesprawiedliwy? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-01-2019 19:10 | Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | Czy Bóg faktycznie jest niesprawiedliwy? 0 na 2 | Żyjemy w kulturze w której używamy mózgu i faktycznie myślimy, co wcale nie jest tak oczywiste, ale tylko w specjalnie napisanych dla nas arkuszach. Tak żebyśmy poza nie wykraczali np. mamy przykład wyborów sa partie, można jeszcze je bojkotować, ale jesteśmy w Arkuszu myślowym. Mało kto poza niego wykracza.
Takim arkuszem jest też temat Boga. Żyjemy w kulturze w ktorej najlepiej mieć najwiecej i byc najlepszym. Gdyby wyzbyc sie takiego myslenia to wtedy niepelnosprawny to zyjacy a biedny to posiadajacy po prostu mniej pieniedzy.
Niekoniecznie nieszczęśliwy czy gorszy | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | R.Brzeziński robbo (-281 punktów) | >Żyjemy w kulturze w której używamy mózgu i faktycznie myślimy, co wcale nie jest tak oczywiste, ale >tylko w specjalnie napisanych dla nas arkuszach. Tak żebyśmy poza nie wykraczali np. mamy przykład >wyborów sa partie, można jeszcze je bojkotować, ale jesteśmy w Arkuszu myślowym. Mało kto poza niego >wykracza. >Takim arkuszem jest też temat Boga. Żyjemy w kulturze w ktorej najlepiej mieć najwiecej i byc >najlepszym. Gdyby wyzbyc sie takiego myslenia to wtedy niepelnosprawny to zyjacy a biedny to >posiadajacy po prostu mniej pieniedzy. >Niekoniecznie nieszczęśliwy czy gorszy To co napisałeś nijak ma się do zadanego w tytule tematu pytania. Wyjaśnij o co ci idzie?
|
|
 | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>Żyjemy w kulturze w której używamy mózgu i faktycznie myślimy, co wcale nie jest tak oczywiste, ale >>tylko w specjalnie napisanych dla nas arkuszach. Tak żebyśmy poza nie wykraczali np. mamy przykład >>wyborów sa partie, można jeszcze je bojkotować, ale jesteśmy w Arkuszu myślowym. Mało kto poza niego >>wykracza. >>Takim arkuszem jest też temat Boga. Żyjemy w kulturze w ktorej najlepiej mieć najwiecej i byc >>najlepszym. Gdyby wyzbyc sie takiego myslenia to wtedy niepelnosprawny to zyjacy a biedny to >>posiadajacy po prostu mniej pieniedzy. >>Niekoniecznie nieszczęśliwy czy gorszy >To co napisałeś nijak ma się do zadanego w tytule tematu pytania. >Wyjaśnij o co ci idzie?
Pytanie brzmi: czy temat sprawiedliwości rozumiemy właściwie zwłaszcza tej Bożej?
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Pytanie brzmi: czy temat sprawiedliwości rozumiemy właściwie zwłaszcza tej Bożej? > To bardzo dobre i szczególnie ważne pytanie!!! Warto zrozumieć i znaleźć odpowiedź na nie. Zacznijmy więc od tego wersetu Pwt. 32:4: "Skała - doskonałe są Jego dzieła, sprawiedliwe są wszystkie Jego drogi. Bóg wierny, któremu niesprawiedliwość jest obca, Bóg prawy i prostolinijny". To dosadnie wyjaśnia i pokazuje, że sprawiedliwość to Boży przymiot. On zaś wszczepił nam przymioty stanowiące odzwierciedlenie Jego osobowości. Właśnie dlatego odczuwamy naturalną potrzebę sprawiedliwości i tęsknie wyczekujemy życia w świecie, w którym zapanuje rzeczywista sprawiedliwość i prawość. Aktualnie żyjemy w świecie pełnym niesprawiedliwości, rzadko kto szuka sprawiedliwości, mamy wiele jej odmian i przepisów stojących na jej straży - JAK SIĘ WIELU WYDAJE! Nic dziwnego, że niełatwo jest pojąć, na czym polega sprawiedliwość Boga. Pewną sugestią chęci posługiwania się w sądach, sprawiedliwością Bożą, jest zwyczaj przysięgania na Biblię, że niby świadek będzie mówił prawdę, też prosi o to Boga w przysiędze, by mu w tym pomógł. W analizie tej kwestii, do jej zbadania, nie obejdzie się bez znajomości Biblii. Dlaczego? Czytamy o tym w Rzymian 11:33: "Jak wielka jest głębia Bożej szczodrości, mądrości i wiedzy! Jak niezbadane są Jego sądy, jak nie do wyśledzenia Jego drogi!". Konieczne jest uświadomienie sobie, czym jest sprawiedliwość w sensie biblijnym, by odrzucić wszelkie ludzkie sugestie, kształtowane przecież przez wieki pod wpływem ludzkich koncepcji, prywatnych korzyści i dominacji królów itp.. Z punktu widzenia człowieka sprawiedliwość może się sprowadzać do rzetelnego stosowania przepisów prawa. Filozof Franciszek Bacon napisał zaś, że "sprawiedliwość polega na daniu każdemu człowiekowi tego, na co zasłużył". Jednakże sprawiedliwość Jehowy obejmuje znacznie więcej. W Piśmie Świętym nie ma znaczącej różnicy między sprawiedliwością a prawością. Słowa te występują niekiedy równolegle, co widać na przykład w Księdze Amosa 5:24, gdzie Jehowa wzywa swój lud: "Niech sprawiedliwość popłynie jak rzeka, prawość jak potok, który nigdy nie wysycha". Ponadto szereg razy oba te określenia, "sprawiedliwość i prawość", dla większego nacisku wymieniono razem. W sensie biblijnym przejawianie sprawiedliwości oznacza postępowanie słuszne i bezstronne. Sam Jehowa ustanawia prawa i zasady moralne, czyli określa, co jest słuszne i właściwe, toteż Jego sposób postępowania stanowi najwznioślejszy wzorzec sprawiedliwości. Istotę rzeczywistej sprawiedliwości odsłania nam sposób, w jaki Bóg stosuje swe zasady, a zwłaszcza w jaki się obchodzi z niedoskonałymi ludźmi.
Z Biblii wyraźnie podaje, że sprawiedliwość Boża nie jest surowa ani nieustępliwa, lecz podnosi na duchu. Dawid śpiewał: "Jehowa miłuje sprawiedliwość i nie opuści lojalnych wobec niego" (Psalm 37:28). Kierując się sprawiedliwością, Bóg przejawia w stosunku do swych sług wierność i współczucie. Sprawiedliwość Boża jest wrażliwa na nasze potrzeby i ma wzgląd na naszą niedoskonałość. Nie znaczy to, jakoby Bóg przymykał oczy na niegodziwość, gdyż takim postępowaniem zachęcałby do naruszania zasad sprawiedliwości. Jehowa wyjawił Mojżeszowi, że jest "miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu oraz obfitujący w lojalną życzliwość i prawdę". Chętnie przebacza przewinienie i występek, lecz nie pozostawi bez kary tych, którzy na nią zasługują. Kiedy rozmyślamy nad tym, jak Jehowa przejawia sprawiedliwość, nie powinniśmy Go sobie wyobrażać jako surowego sędziego, zainteresowanego wyłącznie skazywaniem przestępców. Powinniśmy raczej widzieć w Nim kochającego, lecz stanowczego ojca, który zawsze traktuje swe dzieci jak najlepiej. Prorok Izajasz oświadczył: "Ale Ty, Jehowo, jesteś naszym Ojcem. My jesteśmy gliną, a Ty naszym Garncarzem. Wszyscy jesteśmy dziełem Twoich rąk." (Izajasza 64:8). Będąc sprawiedliwym i prawym Ojcem, Jehowa równoważy stanowcze obstawanie przy tym, co słuszne, z tkliwym współczuciem dla swych ziemskich dzieci, które z powodu trudnych sytuacji albo słabości ciała potrzebują pomocy lub przebaczenia. Okoliczność, iż sprawiedliwość Jehowy jest nierozerwalnie związana ze współczuciem, stała się szczególnie widoczna po przyjściu Mesjasza - Jezusa. W myśl proroczej zapowiedzi Izajasza Jezus uczył sprawiedliwości Bożej i zgodnie z nią żył. W jej zakres wchodzi, rzecz jasna, delikatne traktowanie uciśnionych. Dzięki temu nie czują się oni całkowicie załamani, bez szans na poprawę sytuacji. "Sługa" Jehowy, Jezus, przyszedł na ziemię, by ‛wyjaśnić narodom' ten aspekt sprawiedliwości Bożej. Uczynił to przede wszystkim przez ukazanie na żywym przykładzie, czym jest sprawiedliwość Boża. Jako ‛odznaczająca się prawością latorośl' króla Dawida, usilnie ‛szukał sprawiedliwości i był biegły w prawości'.
|
|
3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | Ale nie wiadomo o co chodzi gdy się mówi "bóg". To jest nazwa pusta, bezpodmiotowa- w związku z tym niczego ona nie oznacza, a znaczyć to może cokolwiek.
|
|
 | 5 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ale nie wiadomo o co chodzi gdy się mówi "bóg". >To jest nazwa pusta, bezpodmiotowa- w związku z tym niczego ona nie oznacza, a znaczyć to może cokolwiek.
Ale widzisz przecież, że w swej istocie Bóg to takie czarodziejskie narzędzie, nie pozwalające o niego pytać. W rozmowach z wierzącymi są często zaskakiwani pytaniem o kim mowa. Ani przez chwilę nie przejdzie takiemu przez głowę myśl, że można o to pytać. Po prostu Bóg jest i basta! "Roma locuta causa finita". Przenosząc nazewnictwo matematyczne, Bóg jest aksjomatem/pewnikiem, nie potrzebującym dowodu, bo jest tak oczywisty. Oto przykład największego, ogłupiającego dogmatu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ale widzisz przecież, że w swej istocie Bóg to takie czarodziejskie narzędzie, nie pozwalające o niego pytać. W rozmowach z wierzącymi są często zaskakiwani pytaniem o kim mowa. Ani przez chwilę nie przejdzie takiemu przez głowę myśl, że można o to pytać. No co Ty nie powiesz... REWELACJA! >Po prostu Bóg jest i basta! No kolejna REWELACJA! >Przenosząc nazewnictwo matematyczne, Bóg jest aksjomatem/pewnikiem, nie potrzebującym dowodu, bo jest tak oczywisty. Łał... REWELACJA! >Oto przykład największego, ogłupiającego dogmatu. Faktycznie wielki i ogłupiający.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | >>Ale widzisz przecież, że w swej istocie Bóg to takie czarodziejskie narzędzie, nie pozwalające o niego pytać. W rozmowach z wierzącymi są często zaskakiwani pytaniem o kim mowa. Ani przez chwilę nie przejdzie takiemu przez głowę myśl, że można o to pytać. >No co Ty nie powiesz... REWELACJA!
Podaj sposób weryfikacji.
>>Po prostu Bóg jest i basta! >No kolejna REWELACJA!
A co nie macie tak?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Ale widzisz przecież, że w swej istocie Bóg to takie czarodziejskie narzędzie, nie pozwalające o niego pytać. W rozmowach z wierzącymi są często zaskakiwani pytaniem o kim mowa. Ani przez chwilę nie przejdzie takiemu przez głowę myśl, że można o to pytać. >>No co Ty nie powiesz... REWELACJA! >Podaj sposób weryfikacji. Weryfikacji czego? >>>Po prostu Bóg jest i basta! >>No kolejna REWELACJA! >A co nie macie tak? Zdziwiony?
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | j23a (1186 punktów) | >>>>Ale widzisz przecież, że w swej istocie Bóg to takie czarodziejskie narzędzie, nie pozwalające o niego pytać. W rozmowach z wierzącymi są często zaskakiwani pytaniem o kim mowa. Ani przez chwilę nie przejdzie takiemu przez głowę myśl, że można o to pytać. >>>No co Ty nie powiesz... REWELACJA! >>Podaj sposób weryfikacji. >Weryfikacji czego?
Weryfikacji istnienia jakiegokolwiek bóstwa ze szczególnym uwzględnieniem bogów osobowych pozostających w zależności z wyznawcami (np. kara/nagroda po śmierci).
Co w ogóle znaczy termin "Bóg" tak naprawdę ?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Podaj sposób weryfikacji. >>Weryfikacji czego? >Weryfikacji istnienia jakiegokolwiek bóstwa ze szczególnym uwzględnieniem bogów osobowych pozostających w zależności z wyznawcami (np. kara/nagroda po śmierci). Weryfikuje się wiedzę, a Bóg jest kwestią wiary. >Co w ogóle znaczy termin "Bóg" tak naprawdę ? Duch - duchowy stwórca/składnik świata/życia, nieweryfikowalny naukowo.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | j23a (1186 punktów) |
> Weryfikuje się wiedzę, a Bóg jest kwestią wiary.Przecież religii się uczysz, jak z tym ? Jak te Wasze bogi takie potężne to czemu nie ma jednej religii na świecie tylko różne? Czemu od razu nie wiesz że jest jakieś bóstwo i jak narozrabiasz to źle będzie i w łeb się dostanie i do piekła marsz  Z tym narozrabianiem to też różnie, na co np. szkodzi homoseksualizm (jakiś grzech za to jest  ?
|
|
| | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Weryfikuje się wiedzę, a Bóg jest kwestią wiary.> Przecież religii się uczysz, jak z tym ?Fałszywe religie uczą wiedzy o bogach, religia uczy wiary. > Jak te Wasze bogi takie potężne to czemu nie ma jednej religii na świecie tylko różne?Nie wiem jak potężne są bogi innych religii, mój nie jest taki potężny ( na razie ), żeby była jedna, ale w przyszłości możliwe, że będzie - duchowo już wszystkie, oprócz Religii Prawdy, są zakończone. > Czemu od razu nie wiesz że jest jakieś bóstwo i jak narozrabiasz to źle będzie i w łeb się dostanie i do piekła marsz  Bo wiedza obejmuje świat materii, Duch jest poza poznaniem. Piekła nie ma, więc marsz w niebyt. > Z tym narozrabianiem to też różnie, na co np. szkodzi homoseksualizm (jakiś grzech za to jest ?Homoseksualizm to nie grzech. Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przecież religii się uczysz, jak z tym ?Uważaj, on nie musi uczyć się religii. Duch Prawdy (prywatnie Slawomin Mankiewicz) jej naucza.Poza tym Mikołaj Ahura Mazda Mandziuśri Sawarni Manu Mesjasz Mana ma kontakt z Najwyższym. Oto dowody: www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w660268> Jak te Wasze bogi takie potężne to czemu nie ma jednej religii> na świecie tylko różne?Jakie bogi? Jest jeden Bóg - Prawdy!! > Z tym narozrabianiem to też różnie, na co np. szkodzi> homoseksualizm (jakiś grzech za to jest ?Moc Manu pokarze Cię za owe niepokrone pytania 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla. "Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator)
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Szanowny Panie Sławomirze, która z moich wypowiedzi jest wg Pana atakiem personalnym? Proszę o jej zacytowanie i szersze uzasadnienie.
Inaczej będę zmuszony traktować Pana wpis, jako zwykłe pomówienie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > "Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz> wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz> (moderator)[/color]
Panie Sławomirze, z Wprowadzenia do Racjonalisty "Kiedy rozum śpi, budzą się upiory" - czyli Portalu, na którego forum kreśli Pan swoje myśli już od lat za miłościwą zgodą Moderacji: Cytat:credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba. Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla. >"Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator) ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Namawiam Cię, byś przełamał w sobie wszelkie zahamowania i nie domagał się ograniczenia tych, ktorzy wyrażają przykre dla Ciebie treści lecz znalazł w sobie siłę by pokonać ich w polemice.
Jeśli obawiasz się, że sprawy z tego forum wejdą w twoje prywatne życie, bo Jacek szasta twoim nazwiskiem, to przestań się bać, to tu jest już twoim prywatnym życiem.
Jeśli w coś wierzysz to nawet lepiej dac się zdemaskowac, bo potem zyskujesz większa moc.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Namawiam Cię, byś przełamał w sobie wszelkie zahamowania i nie domagał się ograniczenia tych, ktorzy wyrażają przykre dla Ciebie treści lecz znalazł w sobie siłę by pokonać ich w polemice. "Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator) > Jeśli obawiasz się, że sprawy z tego forum wejdą w twoje prywatne życie, bo Jacek szasta twoim nazwiskiem, to przestań się bać, to tu jest już twoim prywatnym życiem.Obawiam się tylko szaleńców "z nożami", trolli mi żal. > Jeśli w coś wierzysz to nawet lepiej dac się zdemaskowac, bo potem zyskujesz większa moc.Wierzę w Miłość, większej mocy nie ma. Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >Namawiam Cię, byś przełamał w sobie wszelkie zahamowania .. i bluzgał do syta Nauczycielowi pisz bez ogródek jesteś leniem, nie pracujesz Rolnikowi pisz bez ogródek, masz wakacje prawie cały rok Listonoszowi- oddaj rower skoro nie stać cię na podatek Emerytowi, że jest darmojadem i ma się wynosić z mieszkania bo inni go potrzebują Samotnej matce, że głupia bo alimenta są dobrowolne Każdemu, kto ma dom, że go zbudował ludzką krzywdą Każdemu, kto nie jest Hamerlikiem, że chleb dla niego inni pieką
Nie żałuj sobie, bluzgaj na wszystkich. Świat jest zły bo jeden ciul zamiast się uczyć chlał wódę Świat jest zły bo nie wierzy, że ktoś kupił ziemię, na której nawet nie był Świat jest zły bo nie wierzy w to że Hamerliczek spał w parku, pił wodę z rzeki i pracował przykuty do miejsca pracy dzień po zawale serca 50 godzin dziennie 800 dni w roku.
Nie żałuj sobie, bluzgaj, fantazji brakuje? A jak skończysz bluzgi to napisz nową fizykę w której siła to masa i bluzgaj dalej każdemu, kto pyta o matematyczne wzory
>Namawiam Cię, byś przełamał w sobie wszelkie zahamowania Bluzgaj każdemu, kto uważa że matematyka jest potrzebna dla zrozumienia praw przyrody
>Namawiam Cię, byś przełamał w sobie wszelkie zahamowania Każdemu, kto zdegustowany twoją kupioną za gęsi maturą wypomina tępotę, bluzgaj, że nie uznajesz autorytetów. Furda Einstein, Bohr, Volta
Hamerlik - Konopka To jest fizyk godzien Noblowskiej nagrody Kto się sprzeciwia ten jest obrońcą współczesnego złego świata, w którym trzeba przykutym do miejsca pracy.... patrz wyżej
>Namawiam Cię, byś przełamał w sobie wszelkie zahamowania Jak jeden ciul z Lądka Zdroju, nie wstydzi się nawet tego, że jest leniwym debilem, utracjuszem żyjącym z socjalu i człowiekiem, który za żywota nie widział pracy na oczy. Jak jeden konfabulant, który wymyśla poglądy chochołów i wini wszystkich wokół za własne lenistwo i chlaństwo
>Namawiam Cię, byś przełamał w sobie wszelkie zahamowania Nie żałuj sobie, zawsze można obrazić i uciec od dyskusji.
Śmiało przecież honor p.ch. wystarczy...
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Bluzgaj każdemu, kto uważa że matematyka jest potrzebna dla zrozumienia praw przyrody
Nawiązujesz tu do mojej krytyki waszego państwowego systemu oświaty, w którym programujecie u dzieci przekonania, iż podatek od chleba jest dobry niesprawiedliwy a od złotych wiez i patentów zły?
Czy może chodzi Ci o moją koncepcję zbioru pełnego jako współczynnika ze zbiorem pustym zbiorów policzalnych? Bo jeśli żaden z uznanych wcześniej autorytetow o zbiorze pełnym nie wspomniał to muszę kwestionować matematykę?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Bluzgaj każdemu, kto uważa że matematyka jest potrzebna dla zrozumienia praw przyrody >Nawiązujesz tu do mojej krytyki waszego państwowego systemu oświaty,
Nie, nawiązuję do tego:
Nauczycielowi pisz bez ogródek jesteś leniem, nie pracujesz Rolnikowi pisz bez ogródek, masz wakacje prawie cały rok Listonoszowi- oddaj rower skoro nie stać cię na podatek Emerytowi, że jest darmojadem i ma się wynosić z mieszkania bo inni go potrzebują Samotnej matce, że głupia bo alimenta są dobrowolne Każdemu, kto ma dom, że go zbudował ludzką krzywdą Każdemu, kto nie jest Hamerlikiem, że chleb dla niego inni pieką
Tu nie ma słowa o państwowej oświacie, jest twoja ucieczka w zmianę tematu
Krytyka? Krytykuj do woli, krytyka musi być oparta na argumentach i otwarta na dyskusję. krytykować można poglądy INNYCH, nie te, które innym sam wymyśliłeś. Ty po prostu bluznąłeś obelgami, wynikającymi z twojej zawiści i frustracji i uciekłeś Gdzie przeczytałeś jakikolwiek mój pogląd na temat państwowych szkół? Sam go wymyśliłeś. Gdzie wyczytałeś, że nie powinno być podatków od patentów? Sam wymyśliłeś. Po co czytać wpisy szarleya, łatwiej wymyślić poglądy szraleya, łatwiej wtedy "krytykować" i uciekać uciekać uciekać...
Masz pretensje, że używam rzeczy wytworzonych przez innych ; sam sobie chleb pieczesz?
>Czy może chodzi Ci o moją koncepcję zbioru pełnego jako współczynnika ze zbiorem pustym zbiorów policzalnych? Bo jeśli żaden z uznanych wcześniej autorytetow o zbiorze pełnym nie wspomniał to muszę kwestionować matematykę? Krytyka nie polega na natychmiastowej zmianie tematu, kiedy tylko okazuje się, że jest zwykłym bluzgiem. Nie interesuje mnie twoja "koncepcja zbiorów" podobnie jak nie dyskutuję z tobą na żaden temat związany z fizyką. Jestem fizykiem i nie dostrzegam w tobie nic więcej niż fantazje czterolatka. Czterolatkowi wolno fantazjować. czterdziestolatek, kiedy coś głosi, to powinien umieć to uzasadnić. Pytano cię o matematyczne wzory. Uciekłeś
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > łatwiej wymyślić poglądy szraleya, łatwiej wtedy "krytykować"> (..) Pytano cię o matematyczne wzory. UciekłeśUciekł, bo przecież nie o merytoryczną rozmowę mu chodzi, tylko po prostu o zajęcie czymś umysłu w opłakanym stanie, przeżartym wódką i swoimi życiowymi porażkami, oraz co tam jeszcze Hamerlik ukrywa. > i uciekać uciekać uciekać...Pytanie, po co tak intensywnie gonisz mu kota, aż chłopak tchu nie może w tej ucieczce złapać. Myślę, że im bardziej Hamerlikowi uda się Cię wq..wić, tym większą ma satysfakcję na tym swoim padole łez. Chociaż tyle może mieć. Po co pasożytowi dawać paliwo z własnych emocji? Luzik. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeśli obawiasz się, że sprawy z tego forum wejdą w twoje > prywatne życie, bo Jacek szasta twoim nazwiskiem, to > przestań się bać, to tu jest już twoim prywatnym życiem.
Mamy rozumieć, ze większą wagę przykładasz do rozmów tutaj, iż do twojego realnego życia? Opieki nad dziećmi i ich wychowywania, rozmów z żoną, wakacji, rozwijania zainteresowań..
> Jeśli w coś wierzysz to nawet lepiej dac się zdemaskowac, bo > potem zyskujesz większa moc.
Gdyby to było prawdą, adres fabryki w której pracujesz byłby już dawno znany szarleyowi. Jest? Nie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym,> proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla.Gdyby mnie chciano wysyłać na oślą i blokować..* Duch Prawdy, cytaty: "Zapluty głąb", "palancie" "Twój h..", "histeryk, tchórz, kłamca, oszust", zadufany w sobie pyszałek", "niestety głupiec, który nie widzi własnej głupoty", "płaski umysł trolla", "tępota trolla nie ma granic", "tumanie", "swoim skurwysyństwie". www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660* ..co należałoby zrobić z tobą? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > >Przecież religii się uczysz, jak z tym ?> Uważaj, on nie musi uczyć się religii. Duch Prawdy (prywatnie Slawomin Mankiewicz) jej naucza.Poza tym Mikołaj Ahura Mazda Mandziuśri Sawarni Manu Mesjasz Mana ma kontakt z Najwyższym.> Oto dowody:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928> www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w660268To diametralnie zmienia postać rzeczy. Pozostaje ustalić nazwy, hierarchie i wysokość składek i opłat lokalnych za poszczególne czynności religijne  Sen mi się podobał, jest liczna 8 (pisałem o tym w wątku o arce). Jak ktoś jeszcze nie skojarzył. Człowiek w procesie ewolucji wykształcił możliwość skutecznej analizy położenia 5 do 7 obiektów jednocześnie. To przeszło do kultury i dlatego elementy graniczne mają zazwyczaj liczebność 7 (jeszcze się zawiera) bądź 8 (przekracza). jest 8 kręgów piekieł, 8 owoców w śnie religijnym naszego dyskutanta itp.
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w666928> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262#w660268> To diametralnie zmienia postać rzeczy. Pozostaje ustalić nazwy, hierarchie i wysokość składek i opłat lokalnych za poszczególne czynności religijne  Głupcy wyciągają pochopne wnioski z niepełnych, zmanipulowanych i wyrwanych z kontekstu danych. "3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją"> 8 owoców w śnie religijnym naszego dyskutanta itp.Twojego dyskutanta... jeszcze...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | > >To diametralnie zmienia postać rzeczy. Pozostaje ustalić nazwy, hierarchie i wysokość składek i opłat lokalnych za poszczególne czynności religijne  > Głupcy wyciągają pochopne wnioski z niepełnych, zmanipulowanych i wyrwanych z kontekstu danych.Składki muszą być, inaczej to nie religia  > "3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją">8 owoców w śnie religijnym naszego dyskutanta itp.> Twojego dyskutanta... jeszcze...Odnieś się do tezy (jak ilość maksymalnie analizowanych na raz elementów ruchomych ma wpływ na kulturę i resztę).
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>To diametralnie zmienia postać rzeczy. Pozostaje ustalić nazwy, hierarchie i wysokość składek i opłat lokalnych za poszczególne czynności religijne  > >Głupcy wyciągają pochopne wnioski z niepełnych, zmanipulowanych i wyrwanych z kontekstu danych.> Składki muszą być, inaczej to nie religia  Mylisz religię z instytucją religijną. > > "3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją">8 owoców w śnie religijnym naszego dyskutanta itp.> >Twojego dyskutanta... jeszcze...> Odnieś się do tezy (jak ilość maksymalnie analizowanych na raz elementów ruchomych ma wpływ na kulturę i resztę).Nie odniosę się do tej tezy, zajmuję się duchowością... Duch Prawdy
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) |
> >Składki muszą być, inaczej to nie religia  > Mylisz religię z instytucją religijną.Religie wymyśla się po to by ci co wymyślili i zastraszyli/przekonali resztę mogli rządzić i czerpać z tego zyski. Skoro bogowie/bóg nie skłaniają ludzi do wiary w nich to do czego ma służyć cała reszta ? Jesteś jakimś nadczłowiekiem co wie lepiej niż ja bo doznał oświecenia? Czy co? Z czego wynika że Ty masz racje jak tego w żaden sposób nie można sprawdzić? > >Odnieś się do tezy (jak ilość maksymalnie analizowanych na raz elementów ruchomych ma wpływ na kulturę i resztę).> Nie odniosę się do tej tezy, zajmuję się duchowością...No nieźle  W dalszym ciągu zdecydowanie twierdzę że istnieje piekło i kotły i diablice (i psy piekielne rzecz jasna).
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>Składki muszą być, inaczej to nie religia  > >Mylisz religię z instytucją religijną.> Religie wymyśla się po to by ci co wymyślili i zastraszyli/przekonali resztę mogli rządzić i czerpać z tego zyski.Po to wymyśla się fałszywe religie. > Skoro bogowie/bóg nie skłaniają ludzi do wiary w nich to do czego ma służyć cała reszta ?W fałszywych religiach do skubania wiernych. > Jesteś jakimś nadczłowiekiem co wie lepiej niż ja bo doznał oświecenia? Czy co?Jestem zwykłym człowiekiem, który doznał oświecenia. > Z czego wynika że Ty masz racje jak tego w żaden sposób nie można sprawdzić?Można, badaj to może poznasz z czego. > W dalszym ciągu zdecydowanie twierdzę że istnieje piekło i kotły i diablice (i psy piekielne rzecz jasna).Ludzie twierdzą różne dziwne rzeczy, problem mają tylko z dowiedzeniem.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) |
> >Jesteś jakimś nadczłowiekiem co wie lepiej niż ja bo doznał oświecenia? Czy co?> Jestem zwykłym człowiekiem, który doznał oświecenia.To już nie jest zwykły człowiek tylko oświecony religijnie  > >Z czego wynika że Ty masz racje jak tego w żaden sposób nie można sprawdzić?> Można, badaj to może poznasz z czego.Musisz podać sposób weryfikacji dostępny dla każdego, inaczej to jakieś bajki. > >W dalszym ciągu zdecydowanie twierdzę że istnieje piekło i kotły i diablice (i psy piekielne rzecz jasna).> Ludzie twierdzą różne dziwne rzeczy, problem mają tylko z dowiedzeniem.Obal piekło (jak potrafisz)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>Jesteś jakimś nadczłowiekiem co wie lepiej niż ja bo doznał oświecenia? Czy co?> >Jestem zwykłym człowiekiem, który doznał oświecenia.> To już nie jest zwykły człowiek tylko oświecony religijnie  Zwykły, jem, śpię, choruję itd..., oświecony duchowo, nie religijnie. > >>Z czego wynika że Ty masz racje jak tego w żaden sposób nie można sprawdzić?> >Można, badaj to może poznasz z czego.> Musisz podać sposób weryfikacji dostępny dla każdego, inaczej to jakieś bajki.Pytaj, czytaj, myśl. > >>W dalszym ciągu zdecydowanie twierdzę że istnieje piekło i kotły i diablice (i psy piekielne rzecz jasna).> >Ludzie twierdzą różne dziwne rzeczy, problem mają tylko z dowiedzeniem.> Obal piekło (jak potrafisz)  Zło jest w świecie materialnym.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) |
>Zło jest w świecie materialnym.
nie traktowałbym myśli jako czyn?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Zło jest w świecie materialnym. >nie traktowałbym myśli jako czyn? Człowiek = myśl, słowo, czyn.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Człowiek = myśl, słowo, czyn.
Słowo Ducha Prawdy, cytaty: "Zapluty głąb", "palancie" "Twój h..", "histeryk, tchórz, kłamca, oszust", zadufany w sobie pyszałek", "niestety głupiec, który nie widzi własnej głupoty", "płaski umysł trolla", "tępota trolla nie ma granic", "tumanie", "swoim skurwysyństwie". www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Szanowna moderacjo, wypowiedź jest atakiem personalnym, proszę o wysłanie jej na oślą ławkę i zablokowanie trolla. "Z atakami personalnymi się nie dyskutuje, lecz wysyła je na oślą ławkę." Mariusz Agnosiewicz (moderator)
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Wiem wiem, w twoim mniemaniu jestem trollem - było lata temu (wzruszenie ramionami). Gdyby mnie chciano wysyłać na oślą czy banować, to co należałoby zrobić z Panem Sławomirem? Czy Pan Duch Prawdy, tutaj trochę antypatyczny gość gdy ktoś pokaże mu jakieś jego fopa tudzież jego własne inwektywy, odpowie wreszcie? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > ... wypowiedź jest atakiem personalnym...'Duch' całkowicie poprawnie rozpoznał charakter cytowanych wypowiedzi...
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > wysokość składek
Oczywiście, że składki, nie ma nic za frajer, nawet ukształtowanie u Ciebie pewnej postawy moralnej kosztuje.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >> wysokość składek >Oczywiście, że składki, nie ma nic za frajer, nawet ukształtowanie u Ciebie pewnej postawy moralnej kosztuje. Nic nie kosztuje.
Duch Prawdy... frajer...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >>> wysokość składek >>Oczywiście, że składki, nie ma nic za frajer, nawet ukształtowanie u Ciebie pewnej postawy moralnej kosztuje. >Nic nie kosztuje. >Duch Prawdy... frajer...
Pewną korzyścią jest juz upodobnienie innych do siebie przez co stworzenie podstaw do kooperacji.
Nikt nie powinien pracować za frajer. Za zrobienie czegoś dla innego człowieka należy się świadczenie wzajemne, nawet jeśli praca dla innych polega tylko na wyjaśnieniu im co jest dobre i co złe.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Duch Prawdy... frajer...> Nikt nie powinien pracować za frajer.> Za zrobienie czegoś dla innego człowieka należy się świadczenie wzajemne, nawet jeśli praca dla innych polega tylko na wyjaśnieniu im co jest dobre i co złe.Posługa duchowa to nie praca. Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Posługa duchowa to nie praca.
Posługa 'duchowa' Ducha Prawdy: "Zapluty głąb", "palancie" "Twój h..", "histeryk, tchórz, kłamca, oszust", zadufany w sobie pyszałek", "niestety głupiec, który nie widzi własnej głupoty", "płaski umysł trolla", "tępota trolla nie ma granic", "tumanie", "swoim skurwysyństwie". www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Dostałem od Pana minusa za to że napisałem, iż taka ignorancja w dziedzinie historii bywa śmieszna, za coś innego?  Powiadomienie o głosie 1 lut 2019 14:11 Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czy Bóg faktycznie jest niesprawiedliwy?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,779827#w780552 Profil czytelnika: www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,66272
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > Przenosząc nazewnictwo matematyczne, Bóg jest aksjomatem/pewnikiem, nie potrzebującym dowodu, bo jest tak oczywisty. Oto przykład największego, ogłupiającego dogmatu.Mnie się tam (jako 7-8 letniemu dziecku) bardziej podobał potop. Co z ta wodą się stało i jak zabrać wszystkie owady i ryby na arkę  Na aksjomatach w matematyce budujesz konstrukcje która przeniesiona do innych nauk pozwala na tworzenie dalszych teorii i ich weryfikowanie co pozwala na zbudowanie obrazu świata. Co jest ważne. I dostępne dla każdego poważnego delikwenta. Dodatkowo w zasadzie nie ma dwóch różnych matematyk o podobnie spójnym zestawie aksjomatów. A jak weryfikować religię ? Pierwsze pytanie (różnorodność religii na Ziemi i ich wzajemna sprzeczność) kładzie całą konstrukcję.
|
|
| |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > > Przenosząc nazewnictwo matematyczne, Bóg jest aksjomatem/pewnikiem, nie potrzebującym dowodu, bo jest tak oczywisty. Oto przykład największego, ogłupiającego dogmatu.> Mnie się tam (jako 7-8 letniemu dziecku) bardziej podobał potop. Co z ta wodą się stało i jak zabrać wszystkie owady i ryby na arkę > Ryby zostały w wodzie, owady mogą być unoszone na wodzie, ze wszystkim innym Bóg dał sobie radę. Po potopie pewnie woda została zgromadzona na biegunach, góry wyniesione czyniąc olbrzymie głębokie dziury w oceanie. Jest przecież Bogiem, a dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Czytamy: "Jezus powiedział: "U ludzi jest to niemożliwe, ale nie u Boga, bo u Boga wszystko jest możliwe"." Na wiele pytań dzisiaj nie znajdziesz odpowiedzi, ale będzie taki czas, kiedy wszystkiego będziesz mógł się dowiedzieć. To dopiero będzie frajda dla spragnionych prawdy. > A jak weryfikować religię ?> Pierwsze pytanie (różnorodność religii na Ziemi i ich wzajemna sprzeczność) kładzie> całą konstrukcję.> Odpowiedź na to pytanie nie jest zbyt skomplikowana, wszak bogiem tego świata jest Szatan Diabeł, a on zrobi wszystko by nie oddawać czci prawdziwemu Bogu, by dominowała religia fałszywa stworzona przez niego manipulując ludźmi. Różnorodność religii to już nie problem, bo wiele ludziom nie trzeba by wierzyli w różne gusła i zabobony, by oddawali cześć kamieniu i drzewom. Ich aniołami są demony, a bogiem Szatan. Chociaż przedmioty kultu religijnego są z reguły kosztowne i wymyślne, Pismo Święte tak ocenia ich rzeczywistą wartość: "Bożki to srebro i złoto, robota rąk ludzkich. Mają usta, ale nie mówią; oczy mają, ale nie widzą. Mają uszy, ale nie słyszą; nozdrza mają, ale nie czują zapachu. Mają ręce, lecz nie dotykają; nogi mają, ale nie chodzą; gardłem swoim nie wydają głosu. Do nich są podobni ci, którzy je robią, i każdy, który im ufa" (Psalm 115:4-8). Chociaż prawdziwy Bóg zakazał czynienia wizerunków, to ludzie uwielbiają je czynić. Wolą je od prawdziwego Boga. Nie znają prawdy i nie wiedzą, że są manipulowani dla celów Szatana Diabła tj. przeciwnika i oszczercy Boga prawdziwego. Wśród religii fałszywych najwyższe miejsce zajmuje Kościół Katolicki. Ale jeszcze tylko chwilka a tych rzeczy nie będzie. Bóg dał ludziom wystarczająco dużo czasu, by poznali jaka jest prawda i odeszli od fałszywych religii, nauk i tradycji, a przylgnęli do prawdy.
|
|
| | |  | 1 na 1 | zeniu73 (6483 punktów) | > >> Przenosząc nazewnictwo matematyczne, Bóg jest aksjomatem/pewnikiem, nie potrzebującym dowodu, bo jest tak oczywisty. Oto przykład największego, ogłupiającego dogmatu.> >Mnie się tam (jako 7-8 letniemu dziecku) bardziej podobał potop. Co z ta wodą się stało i jak zabrać wszystkie owady i ryby na arkę > >> Ryby zostały w wodzie, owady mogą być unoszone na wodzie, ze wszystkim innym Bóg dał sobie radę.Ale potop to deszcze czyli slodka woda. Poradzily sobie ryby z rozcienczeniem slonej wody? A lwy i tygrysy? Czym byly karmione na arce? A dinozaury? Tez byly na pokladzie? Jak w ogole byly zbierane te zwierzeta? Noah najpoerw poplynal po pingwiny, potem pp niedwziedzie polarne a potem po koale? A foki? Tez zostaly w wodzie? A gdzie odpoczywaly lub chronily sie przed rekinami? > Po potopie pewnie woda została zgromadzona na biegunach, góry wyniesione czyniąc olbrzymie głębokie dziury w oceanie. Jest przecież Bogiem, a dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych.Nie ma rzeczy niemozliwych? A tutaj www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,777513#w777671 twoj brat w wierze w Jahwe mowi, ze jak cos jest (na przyklad nieszczescia i glod dziecka w Afryce) i nie jest przez Jahwe likwidowane to znaczy ze Jahwe nie jest wszechmogacy (czyli sa rzeczy dla niego niemozliwe). A moze twoj brat w wierze w Jahwe czyta jakies inne wydanie serii o Jahwe, ze ma sprzeczne informacje? Niby ten sam bohater przygod a jednak diametralnie inny
|
|
| | | |  | | j23a (1186 punktów) | > >>> Przenosząc nazewnictwo matematyczne, Bóg jest aksjomatem/pewnikiem, nie potrzebującym dowodu, bo jest tak oczywisty. Oto przykład największego, ogłupiającego dogmatu.> >>Mnie się tam (jako 7-8 letniemu dziecku) bardziej podobał potop. Co z ta wodą się stało i jak zabrać wszystkie owady i ryby na arkę > >>> >Ryby zostały w wodzie, owady mogą być unoszone na wodzie, ze wszystkim innym Bóg dał sobie radę.> Ale potop to deszcze czyli slodka woda. Poradzily sobie ryby z rozcienczeniem slonej wody? A lwy i tygrysy? Czym byly karmione na arce?No jeszcze masz specjalne gatunki ryb np. te w Bajkale, 3-4 miliony owadów (ostrożne szacunki), znamy chyba milion. Rozsiane po całym świecie. Baza danych, duży kompp. wifi/GSM, fotki, rozpoznawanie obrazu i płacisz poszukiwaczom za nowy okaz (najlepiej zrobić ta strefę ala KHK to się później na finansach gości machnie). Tylko jaja , poczwarki, no nie wiem, jakoś w uśpieniu, niska temperatura czy co bo tak w terrarium to jak to trzymać? A z tymi co muszą być w roju albo z innymi (bo się żywią itp) ? Każdą termitierę ot tak przeniesiesz (nie ma jakiś specjalnych gatunków lokalnych) ? A no i zapomniałeś o ekosystemie jako takim. Patrz tego w tej bajce nie ma. Sadzonki, las deszczowy, sosna kalifornijska, te takie specjalne z korzeniami na ileś tam metrów i inne takie. Religijni Ci wytłumaczą że wszystkiego było po 7 (nawet były z tego doktoraty)  Dlaczego 7 (albo 8) to już na ćwiczenie zostawiam. > Jak w ogole byly zbierane te zwierzeta? Noah najpoerw poplynal po pingwiny, potem pp niedwziedzie polarne a potem po koale?> A foki? Tez zostaly w wodzie? A gdzie odpoczywaly lub chronily sie przed rekinami?Właściwie to kiedy był ten potop w sensie roku?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Właściwie to kiedy był ten potop w sensie roku?
Właściwie to pytanie będzie zawsze bez odpowiedzi. Jeżeli przyjąć wyjaśnienie "Miłującego Prawdę", który opiera się na jedynym wiarygodnym źródle, jedynej najważniejszej książki świata nazywanej przekornie BIBLIĄ (stąd i może pochodzenie słowa biblioteka, miejsce składowania wielu książek), w której jest wszystko, czyli kwintesencja wszelkich nauk, Jahwe stworzył Adama w 4026 roku p.n.e. Potop był długo później, więc wcale nie tak dawno. Winny być widoczne i odnajdywane ciągle ślady tego ziemskiego kataklizmu. Szkielety zwierząt, ludzi w masie przeogromnej. Niestety tego nie ma i "Miłujący Prawdę" tego też nie potrafi wyjaśnić, mimo perwersyjnie opanowanej treści tej książki, w której masz wyjaśnione wszystko(!). Wychodzi na moje, że potop biblijny to raczej wymysł mający pogłębić dramaturgię zdarzeń opisywanych, by ostrzec co nas czeka w wypadku lekceważenia Jahwe'go. Ja też mam wątpliwości co do arki (zbudowanej przy pomocy siekierki z drewna na obszarze raczej półpustynnym czyli tylko raczej zakrzewionym). Wątpliwości pochodzą stąd, że nikt nie podał wymiarów tej arki, mogącej pomieścić parami wszystkie zwierzęta świata wraz z zapasami dla nich jedzenia, i zgromadzenia w jednym miejscu (np. z Ameryki Południowej), no i kto i ilu ludzi musiało na tej arce od rana do wieczora usuwać odchody tych zwierząt, by smród ludzi na arce nie pozabijał. Pomijam oczywiście świadomie fakt, że w ten sposób znów nie wyjaśniono problemu podobnego z Adamem i Ewą. Czyżby z pojedynczej pary, znów powstała pełnowartościowa populacja tych zwierząt, każdego gatunku? Dobra koniec. Idę rozmyślać nad wielkością Jahwe'go. Znów więc problem. By widzieć jego wielkość to trzeba go w ogóle widzieć. Gdzie więc mam go szukać? "Miłujący Prawdę" widzi go w Biblii. Mnie zastanawia jak on tam wlazł.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Biblia to alegoria na ludzkie instynkta, która ma rozwijać korzystne społeczne postawy, jak np. - nie zabijaj gościa w swoim domu dla przejęcia jego mienia, choć w skrytosci ducha tego chcesz.
Biblia wyjaśnia te imperatywy wolą boską, bo nasz silny instynkt stadny zmusza nas do podporządkowania się woli silniejszego.
W gruncie rzeczy źródłem imperatywow religijnych są korzyści społeczne. Po prostu bardziej oplaca się swojego gościa nie zabijać niż go zabić, bo długofalowe korzyści ze współdziałania przewyższają chwilowe korzyści z kradzieży.
Religie generalnie kształtują korzystne postawy u ludzi, korzystne dla nich samych. Wyjaśnienie w woli boskiej ma znaczenie drugoplaniwe.
Mylą się i to bardzo wszyscy Ci, którzy sądzą, że kościół okrada swoje owieczki. Bez zaprogramowania u ludzi określonej postawy moralnej stosunki społeczne byłby takie jak w piekle. Za wykonanie pracy przynoszącej innym korzyści a konkretnie za rozwinięcie korzystnych stosunków społecznych nalezy sie wynagrodzenie, tak jak kapitaliscie za ogarnięcie złożonych organizacji i przekazywanie każdemu polecen co ma robić a czego nie.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Człowień_Renesansa (290 punktów) | ...skoro rozumiesz, że ludzie borykają się nieustannie ze swoją biologią (jak sam piszesz "ludzkie instynkta") w konfrontacji z wytworzoną przez siebie, abstrakcyjną kulturą (religie, moralność, ustroje społeczne...etc), która stanowią pewną nową jakość w "osiąganiu korzyści" - ale wciąż zbyt często zwycięża Edek (ten troglodyta z "Tanga" Mrożka), gdyż (ludzie) wywodzą się bezpośrednio ze zwierząt i muszą wciąż godzić ze sobą "dwa światy"...
...to dlaczego, Krystianie, nienawidzisz ludzi, zamiast być bardziej wyrozumiałym i ostrze swojej krytyki...skierować raczej na siebie, skoro jesteś tak nieszczęśliwy, jak o sobie opowiadasz.
Nienawidzisz ich(innych ludzi) de facto za swoje własne błędy, bo nie jesteś taki jakbyś chciał być, kiedy porównujesz się z tymi, którzy wg ciebie odnieśli pewien sukces w hierarchii społecznej...
Przepraszam za bezpośrednią wycieczkę, ale w jakiś sposób chciałbym cię skłonic do refleksji nad sobą, gdyż uwazam, że zapętliłeś się we własnych sznurowadłach...
"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Mówisz o mojej nienawiści do cwaniaków? Po prostu zmienilem się, moje uczucia, myśli, wartości, chcę budowac inny od współczesnego świat.
Tworzę własne zasady, kwestionujac obowiązujące, przez co popadam w konflikt z fundamentalistami współczesności.
To nie jest nienawiść do ludzi, to nienawiść do panującej kultury.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Człowień_Renesansa (290 punktów) | > Mówisz o mojej nienawiści do cwaniaków?Być może, chociaż ja myślę o tej grupie nieco inaczej. Cwaniaki pewnie tam też się znajdą, ale ja bym użył raczej określeń w typie: osobniki zaradne, pracowite i zdyscyplinowane, nie bojące się podjąć czasem ryzyka - dojrzałe! - dla których widmo niepowodzenia to tylko ewentualne potknięcie, z którego trzeba sie szybko podnieść, a nie "katastrofa ostateczna". No i są to często cholerni szczęściarze, którym trafiło się dużo fuksów, a mało "nieszczęść obiektywnych"...  > Po prostu zmienilem się, moje uczucia, myśli, wartości, chcę budowac inny od współczesnego świat.> Tworzę własne zasady, kwestionujac obowiązujące, przez co popadam w konflikt z fundamentalistami współczesności.Ja także jestem utopistą - uważam jednak, że na budowę "innego od wspólczesnego świata", potrzebuję zgody i chęci innych ludzi - bez uczciwego przekonania do swoich racji większości (tej rozumnej, cokolwiek to znaczy ;P) populacji, nie mam zamiaru startować konkretnie "z budową innego świta"  - skąd w przeciwnym razie mógłbym wiedzieć, czy nie próbuję właśnie stworzyć kolejnej, osobistej, koszmarnej antyutopii dla ludzkości, jak wcześniej Hitlery, Staliny itp.?! > To nie jest nienawiść do ludzi, to nienawiść do panującej kultury.To co wyróżnia ludzi, spośród innych przejawów życia, to własnie kultura, więc... 
"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > >Mówisz o mojej nienawiści do cwaniaków?> Być może, chociaż ja myślę o tej grupie nieco inaczej. Cwaniaki pewnie tam też się znajdą, ale ja bym użył raczej określeń w typie: osobniki zaradne, pracowite i zdyscyplinowane, nie bojące się podjąć czasem ryzyka - dojrzałe! - dla których widmo niepowodzenia to tylko ewentualne potknięcie, z którego trzeba sie szybko podnieść, a nie "katastrofa ostateczna".Zaatakowalem w którejkolwiek ze swoich wypowiedzi zasadność, pracowitość, zdyscyplinowanie, skłonność do umiarkowanego ryzyka? Nie pamiętam takiej swojej wypowiedzi, Ty to tak przedstawiasz. Pamiętam, że zaatakowalem państwową ochronę tajemnic, państwowy przymus egzekucyjny, państwowy podatek od wartości dodanej, państwową kreację i emisję pieniądza, państwowy system oświaty, prawo pracy, państwowy system ochrony zdrowia, państwowy system emerytalny, osobowość prawną, ograniczoną odpowiedzialnosc itd. Te zjawiska opisuję jako zło demoniczne ale pracowitość i dyscyplinę nigdy. > No i są to często cholerni szczęściarze, którym trafiło się dużo fuksów, a mało "nieszczęść obiektywnych"... Nie wierzę w przypadek. Wg mnie wszystko przebiega programowo. > >Po prostu zmienilem się, moje uczucia, myśli, wartości, chcę budowac inny od współczesnego świat.> >Tworzę własne zasady, kwestionujac obowiązujące, przez co popadam w konflikt z fundamentalistami współczesności.> Ja także jestem utopistąTo się różnimy, ja staram się być racjonalista i utopijne idee mnie nie interesują. > uważam jednak, że na budowę "innego od wspólczesnego świata", potrzebuję zgody i chęci innych ludzi - bez uczciwego przekonania do swoich racji większości (tej rozumnej, cokolwiek to znaczy ;P) populacji,Ze mną jest identycznie. Dlatego nie myślę o ukaraniu winnych, stworzeniu grupy militarnej, ustanowieniu innym prawa, nie myślę tez o uczestnictwie w waszych tajnych demokratycznych wyborach pośrednich ani biernie ani czynnie tylko sobie z innymi rozmawiam propagujac moje przekonania. Wiem, że człowiek nie chce natychmiast tego co nowe i odmienne ale z czasem może zechciec. > nie mam zamiaru startować konkretnie "z budową innego świta" - skąd w przeciwnym razie mógłbym wiedzieć, czy nie próbuję właśnie stworzyć kolejnej, osobistej, koszmarnej antyutopii dla ludzkości, jak wcześniej Hitlery, Staliny itp.?!Ja też. Dlatego np. proponuję dla własnych idei publicznie jawny eksperyment ekonomicznych w ramach jakiejś uczelni ekonomicznej czy coś jak to. > >To nie jest nienawiść do ludzi, to nienawiść do panującej kultury.> To co wyróżnia ludzi, spośród innych przejawów życia, to własnie kultura, więc...>  Kultura to rozwinięty zwierzęcy instynkt stadny,ktiry nie zakończył jeszcze swojej ewolucji, i co nam teraz jawi się w umysłach jako szczyt cywilizacji naszym następcą może jawic się jako ponure i wyjątkowo prymitywne. Nie myślę o niczym innym jak o wykonaniu kroku naprzód.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Człowień_Renesansa (290 punktów) | > >>Mówisz o mojej nienawiści do cwaniaków?> >Być może, chociaż ja myślę o tej grupie nieco inaczej. Cwaniaki pewnie tam też się znajdą, ale ja bym użył raczej określeń w typie: osobniki zaradne, pracowite i zdyscyplinowane, nie bojące się podjąć czasem ryzyka - dojrzałe! - dla których widmo niepowodzenia to tylko ewentualne potknięcie, z którego trzeba sie szybko podnieść, a nie "katastrofa ostateczna".> Zaatakowalem w którejkolwiek ze swoich wypowiedzi zasadność, pracowitość, zdyscyplinowanie, skłonność do umiarkowanego ryzyka?> Nie pamiętam takiej swojej wypowiedzi, Ty to tak przedstawiasz.A w którym miejscu napisałem, że coś/kogoś atakujesz? Ja tylko przedstawiam swój punkt widzenia na pewną grupę społeczną, którą ty określasz mianem "cwaniaki" - nic o tobie i twoich ewentualnych atakach tu nie ma?!..  > >No i są to często cholerni szczęściarze, którym trafiło się dużo fuksów, a mało "nieszczęść obiektywnych"... > Nie wierzę w przypadek. Wg mnie wszystko przebiega programowo.Ja z kolei nie wierzę w światowe spiski - wydaje mi się bardziej prawdopodobne, że tym światem "rządzi chaos" (w sensie, że każdy kto może, ciągnie "sukno" do siebie, żeby wyrwac największy kawałek jaki zdoła  ) > Kultura to rozwinięty zwierzęcy instynkt stadny,ktiry nie zakończył jeszcze swojej ewolucji, i co nam teraz jawi się w umysłach jako szczyt cywilizacji naszym następcą może jawic się jako ponure i wyjątkowo prymitywne.> Nie myślę o niczym innym jak o wykonaniu kroku naprzód.Okej, przyjmuję twoją uproszczoną definicję kultury, ale dalej nie rozumiem twojej nienawiści do, bądź co bądź rozwijającego (się?), lecz wciąż mogącego wg ciebie "wydawać się naszym następcą jako prymitywny" - "zwierzęcego instynktu stadnego" - czy to racjonalne?!!
"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > Ja tylko przedstawiam swój punkt widzenia na pewną grupę społeczną, którą ty określasz mianem "cwaniaki"Mówimy o różnych pojęciach. Cwaniak to człowiek, który wierzy, że dobrze jest sprawy istotne przed innymi zataić i korzystne zachowania u innych przemocą wymóc. Ja mówię o ludziach propagujących dobro w przemocy i tajemnicach i nie wiem, jak mogłeś zrozumieć, że chodzi mi o ludzi pracowitych i zdyscyplinowanych. Podejrzewam, że chodzi o niezgodność naszych przekonań i że takie postawienie sprawy jest zaczynem do prezentacji moich przekonań jako zła. > Ja z kolei nie wierzę w światowe spiski - wydaje mi się bardziej prawdopodobne, że tym światem "rządzi chaos" (w sensie, że każdy kto może, ciągnie "sukno" do siebie, żeby wyrwac największy kawałek jaki zdoła )Jeśli do twojej teorii szarpania "sukna" każdego w swoją stronę, dodam zorganizowanie się ludzi w tym szarpaniu w klasy społeczne to wychodzi mi teoria spisku. Ale to oczywiste i zrozumiałe, że każdy działa dla własnej korzyści i walczy o swoją wolność, z tym że powstaje pytanie czy cele społeczne są zorientowane rozwój całego społeczeństwa, na na rozwój pewnej klasy społecznej na garbie innych? > Okej, przyjmuję twoją uproszczoną definicję kultury, ale dalej nie rozumiem twojej nienawiści do, bądź co bądź rozwijającego (się?), lecz wciąż mogącego wg ciebie "wydawać się naszym następcą jako prymitywny" - "zwierzęcego instynktu stadnego" - czy to racjonalne?!!Gdyby teraz przeniesiono Cię w czasie do starożytnego Rzymu, trafiłbyś np. na arenę gdzie toczyłaby się walka gladiatora z lwem. Widziałbyś rozszarpywanie człowieka przez dzikie zwierzę na oczach tysięcy wyjących i podskakujących jak pawiany ludzi. Czy ukochałbyś tę kulturę? Może jedno rozszarpanie człowieka na twoich oczach przez lwa podnieciłoby Cię, może przez chwilę byłbyś zadowolony z korzystania usług niewolnicy ale gdyby już to wszystko Ci się już obyło i stało się dla Ciebie normą czy pokochałbyś tę kulturę i stał się jej fundamentem? Wierzę, że wyrzygałbyś się na tę kulturę, odrodziłby się w Tobie twoje autentyczne wartości i zacząłbyś w tamtych czasach, z tamtymi przeciwnymi Tobie ludźmi i przy takich możliwościach jakie miałbyś odbudowywać współczesny świat. I ja mam tak właśnie. Rozwinęły się u mnie pewne wartości, na rozwinięcie których nie miałem żadnego wpływu ani też nie potrafię ich zakwestionować, które zmuszają mnie do tego, żeby współczesne prymitywne i ponure stosunki społeczne przebudować. I robię to na przekór wszystkim i wszystkiemu. Współczesne kultura stosunków społecznych mnie odraża. To nie jest mój świat, to jest świat obcych i niezgodnych ze mną. Jeśli mam być cokolwiek szczęśliwy to muszę ten świat odzyskać, ustanowić na nim swój porządek. To nie jest kwestia wyboru lecz wewnętrznego, emocjonalnego przymusu. Taki mam instynkt.
|
|
| |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >Dodatkowo w zasadzie nie ma dwóch różnych matematyk o podobnie spójnym zestawie aksjomatów. >A jak weryfikować religię ?
a są dwie geometrie? >Pierwsze pytanie (różnorodność religii na Ziemi i ich wzajemna sprzeczność).
Problem polega na tym, że brakuje świeżości w rozmowach o bogu na forum. Kiedy zakładam jakiś temat o bogu, to padają pytanie: o kim pisze? albo jest mowa o krasnoludkach.
Oczywiście że Bóg nie jest tym czym się o nim mówi.Można powiedzieć, że wszystko co zostało powiedziane w historii świata o bogu, mówi nam wszystko jaki Bóg nie jest. inaczej coś byśmy wiedzieli o Jego postaci.
Możliwe że jeżeli prawda o Bogu jest ukrywana, to postać Chrystusa jest prawdziwa, z tego względu że on mówił najbliższą ze znanych nam źródeł prawdę na temat Boga. No i został zabity.
|
|
| | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Problem polega na tym, że brakuje świeżości w rozmowach o bogu na forum. Kiedy zakładam jakiś temat o bogu, to padają pytanie: o kim pisze? albo jest mowa o krasnoludkach.
Że co?
Czas SNU Aborygenów ma circa 50 000 lat. O jakiej świeżości mówisz? Chodzi ci o ODYNA? Czy może świeżość to chodzenie po wodzie? A może chodzi O Kosmogonię Hermopolitańską?
Co byś napisał za 50 000 lat?
|
|
 | 1 na 1 | R.Brzeziński robbo (-281 punktów) | >Ale nie wiadomo o co chodzi gdy się mówi "bóg". >To jest nazwa pusta, bezpodmiotowa- w związku z tym niczego ona nie oznacza, a znaczyć to może cokolwiek. > Nie o nazwę idzie w tym przypadku,czy użyty tytuł.Tylko,kto ,czy co jest pod nim ukryte. A jeszcze bardziej o istotę ,tego bytu,który wielu wydaje się koniczny do wyjaśnienia ,chociażby zagadnienia: "Dlaczego jest coś ,zamiast nic?".
|
|
|  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | Bóg, a dokładniej jego istnienie, nie jest kwestia wiary, czy nie wiary. Trzeba na drodze rozumowania potwierdzić jego istnienie, bądź nie. Jak dotąd nikomu to sie jeszcze nie udało.
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Bóg, a dokładniej jego istnienie, nie jest kwestia wiary, czy nie wiary. Trzeba na drodze rozumowania potwierdzić jego istnienie, bądź nie. Jak dotąd nikomu to sie jeszcze nie udało. Bóg jest wyłącznie kwestią wiary.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>Bóg, a dokładniej jego istnienie, nie jest kwestia wiary, czy nie wiary. Trzeba na drodze rozumowania potwierdzić jego istnienie, bądź nie. Jak dotąd nikomu to sie jeszcze nie udało. >Bóg jest wyłącznie kwestią wiary.
I na jakiej podstawie to stwierdzisz? Zdrowo rozsądkiem czy na wiarę?
|
|
| | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Bóg jest wyłącznie kwestią wiary. >I na jakiej podstawie to stwierdzisz? Zdrowo rozsądkiem czy na wiarę? Co mam stwierdzić, istnienie Boga?
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Nie o nazwę idzie w tym przypadku,czy użyty tytuł.Tylko,kto ,czy co jest pod nim ukryte. >A jeszcze bardziej o istotę ,tego bytu,który wielu wydaje się koniczny do wyjaśnienia ,chociażby zagadnienia: >"Dlaczego jest coś ,zamiast nic?". > Bo Ty jesteś! A skoro jesteś Ty(uszczypnij się), czujesz, więc jesteś i żyjesz. Musi być Ten, który Ciebie i miejsce Twojej bytności, uczynił. "Dlaczego jest coś, zamiast nic". Czytasz: "Ale Ty, Jehowo, jesteś naszym Ojcem. My jesteśmy gliną, a Ty naszym Garncarzem. Wszyscy jesteśmy dziełem Twoich rąk". Może te wersety przybliżą temat Boga: (Psalm 83:18) "Niech ludzie wiedzą, że Ty, który masz na imię Jehowa, sam jesteś Najwyższy nad całą ziemią". (Psalm 100:3) "Wiedzcie, że Jehowa jest Bogiem. To On nas uczynił i należymy do Niego. Jesteśmy Jego ludem i owcami, które pasie". (Izajasza 42:8) "Ja jestem Jehowa. To jest moje imię. Swojej chwały nie oddam nikomu ani należnej mi czci wizerunkom". (Rzymian 10:13) "Każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony". (Hebrajczyków 3:4) "Oczywiście każdy dom jest przez kogoś zbudowany, a Tym, który zbudował wszystko, jest Bóg". (Izajasza 40:26) "Podnieście oczy i popatrzcie na niebo. Kto stworzył to wszystko? Ten, który policzył gwiazdy i prowadzi je jak wojsko, każdą z nich woła po imieniu. Dzięki Jego niewyczerpanej energii i mocy budzącej lęk i podziw ani jednej z nich nie brak".
|
|
 | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Ale nie wiadomo o co chodzi gdy się mówi "bóg". >To jest nazwa pusta, bezpodmiotowa- w związku z tym niczego ona nie oznacza, a znaczyć to może cokolwiek. > Och biedny człowieku. Gdybyś zapytał krowę, która leży na pastwisku i intensywnie przeżuwa trawę, kręcąc mordą, by dla Ciebie wyprodukować mleko i tzw. wołowinę: Kto to jest Bóg? Najpierw spojrzałaby na Ciebie i powiedziała: "Co z Ciebie za ograniczony człowiek! To Ty nie wiesz: Kto to jest Bóg? Przecież Bóg dał Tobie więcej aniżeli mnie i wszystkim innym stworzeniom. Ty zostałeś stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo, a teraz zgrywasz głupiego, że tego nie wiesz i mnie o to pytasz?! Ale dobrze odpowiem! Leżę teraz tu na łące i cały czas jestem zajęta produkcją mleka dla Ciebie i Twojej rodziny. Najpierw zjadłam dość sporo trawy, która, bez mojego świadomego udziału, powędrowała do pierwszej komory mojego żołądka - żwacza, tam się gromadzi. Kiedy sobie leżę to kolejne porcje trawy wracają do mojego pyska, gdzie je mocno rozcieram i mieszam z moją śliną. Połykam po raz drugi. Tam jest mnóstwo mikroorganizmów, bakterii, grzybów i pierwotniaków, które powodują fermentację, w wyniku której celuloza - włóknisty, węglowodanowy składnik tkanki roślinnej - zostaje rozłożona na substancje odżywcze. Są dalej jeszcze inne komory żołądka jak czepiec, księgi i trawieniec (ostatnia komora żołądka). Nie uważasz, że to dość skomplikowany system trawienny, ale niezbędny bym mogła żyć i produkować dla Ciebie mleko i steki, jedząc jedynie trawę i inne zielone rośliny? To nie wymyśliła jakaś tam bezmózgowa ewolucja! Tak to stworzył właśnie Bóg, który ma na imię Jehowa. Ty zaś pytasz: Kto to jest Bóg? Ja znam odpowiedź. Ty nie?! Czy Ty jesteś głupszy ode mnie?"
Czytasz: (Rodzaju 1:26, 27) "Potem Bóg powiedział: "Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo. Niech panuje nad rybami morskimi, stworzeniami latającymi pod niebem, zwierzętami domowymi i nad całą ziemią, jak również nad wszelkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi". I Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, stworzył go na obraz Boży - stworzył mężczyznę i kobietę". (Rodzaju 2:7) "I Jehowa Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi, tchnął w jego nozdrza dech życia i człowiek stał się istotą żywą". Teraz wiesz: Kto to jest Bóg?
|
|
|  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | Wciąż nie wiem co to jest "Bóg".
Znaczy w sumie wiem - jest to pewna funkcja do sprawowania, powszechna w kulturze, typowa dla potężnych jednostek, np.: Son Goku miał rangę boga w serii Dragonball. Albo administrator w różnych grach ma często rangę a God. Odyn jest bogiem. Wychodzi na to, że Twój Jehowa jest po prostu jakimś potężnym bohaterem z wysokimi statystykami i specjalnymi umiejętnościami, ma pewnie dużo życia i many, czy może jest NPCkiem?
W każdym razie już wiem, że gdy mówisz "bóg", to masz na myśli Jehowe - potężną postać z uniwersum Biblii o randze boga.
|
|
| |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >W każdym razie już wiem, że gdy mówisz "bóg", to masz na myśli Jehowe - potężną postać z uniwersum Biblii o randze boga.
Bóg istnieje i wszyscy najmądrzejsi ludzie świadczą o Jego istnieniu. Jedną z takich osób był Jezus. A ty się mnie pytasz dlaczego o Bogu nie wolno mówić prawdy?
|
|
| |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Wciąż nie wiem co to jest "Bóg". > To już coś tam wiesz. I fajnie!
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >>Wciąż nie wiem co to jest "Bóg". >> >To już coś tam wiesz. I fajnie!
Tylko dlaczego z takim przejęciem traktujesz uniwersum Biblii, a w ogóle nie interesuje Cię np uniwersum mitologii nordyckiej? Przecież to są równoważne światy fikcji literackiej, a powiedziałbym nawet, że mitologia nordycka jest znacznie ciekawsza.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Tylko dlaczego z takim przejęciem traktujesz uniwersum Biblii, a w ogóle nie interesuje Cię np uniwersum mitologii nordyckiej? Przecież to są równoważne światy fikcji literackiej, a powiedziałbym nawet, że mitologia nordycka jest znacznie ciekawsza. > Biblia jest Słowem Boga, który realizuje swoje zamierzenie: (Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze". Z fikcja literacka nie ma nic wspólnego, tak należy ją traktować. Chociaż Bóg zadysponował w niej kilkoma stylami i formami literackimi, to jest Księga realistyczna, prawdziwa, historyczna i naukowa, spisywana przez 16 wieków. Bóg, który nie jest stronniczy, zaprasza wszystkich, by stali się mądrymi. Zależy Mu na tym. Wszystkich chce traktować jak swoje oddane Mu dzieci. A Ty czy ją czytałeś? "W Biblii odkrywam więcej przekonujących oznak autentyczności niż w jakiejkolwiek kronice świeckiej" (sir Izaak Newton). NA OGÓŁ książki czyta się dla przyjemności, w celu pogłębienia wiedzy lub z obu tych powodów naraz. Z tych samych względów można też sięgnąć po Biblię. Jej lektura może rozwijać intelektualnie, a nawet odprężać. Ale wartość Biblii nie sprowadza się tylko do tego. Jest ona zupełnie wyjątkowym źródłem wiedzy. (Kaznodziei 12:9, 10) "Zgromadzający nie tylko stał się mądry, ale też cały czas uczył lud tego, co wiedział, a także rozmyślał i starannie wszystko badał, żeby zestawić wiele przysłów. Starał się znaleźć miłe słowa i utrwalić to, co jest właściwe i prawdziwe". Dla naszego, ludzi czytających Ją, pożytku. Biblia odpowiada na pytania, które nurtują ludzi od dawien dawna - pytania dotyczące naszej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Wielu się zastanawia: Skąd się wzięliśmy? Po co żyjemy? Jak zaznać prawdziwego szczęścia? Czy życie na ziemi będzie istnieć zawsze? Co nam przyniesie przyszłość? Żadna księga tego nie robi i nie jest wiarygodna, bo jedynie Autorem Biblii jest Bóg. Wszystko z jej treści wyraźnie dowodzi, że Biblia jest wolna od błędów, skrupulatna, dokładna, bije na głowę doniesienia naukowe, proroctwa w niej zawarte spełniają się bardziej w szczegółach aniżeli można by tego oczekiwać. Jej praktyczna mądrość w postaci rad, pomaga nam dziś w prowadzeniu sensownego i szczęśliwego życia. Informuje na przykład jak obchodzić się z umarłymi, z ludzkimi odchodami, aby uniknąć chorób, które w historii ludzkości doprowadziły do śmierci milionów istnień ludzkich. Radzi jak miłować bliźnich, jak właściwie korzystać ze swej płci, uciekać od zboczeń i chorób, mieć kochającą rodzinę. Jak być szczęśliwym. Jak zaspokajać swoje potrzeby duchowe, bez zaspokojenia których człowiek nigdy nie będzie szczęśliwym. Jezus w Kazaniu na górze powiedział: (Mateusza 5:3) "Szczęśliwi ci, którzy są świadomi swoich potrzeb duchowych, bo do nich należy Królestwo Niebios". A skoro daje ona tak trafne odpowiedzi na pytania dotyczące dnia dzisiejszego, to z pewnością warto uważnie przeanalizować także jej słowa odnoszące się do przeszłości oraz proroctwa zapowiadające przyszłość. Czytanie Biblii, wręcz jej studiowanie, rozbudza pragnienie zbliżenia się do Boga, pragnienie bycia Jego świadkiem. Te rzeczy o których piszę są pewnie Tobie obce i nieznane. Wynika to stąd, że wokół nas dominują religie fałszywe, które Boga i prawdy nie znają. Teraz już wiesz.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Tylko dlaczego z takim przejęciem traktujesz uniwersum Biblii, a w ogóle nie interesuje Cię np uniwersum mitologii nordyckiej? Przecież to są równoważne światy fikcji literackiej, a powiedziałbym nawet, że mitologia nordycka jest znacznie ciekawsza. Uczy miłować nieprzyjaciół i dobrze czynić tym, którzy nas nienawidzą?
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | R.Brzeziński robbo (-281 punktów) |
Widzę,że temat został ograniczony u niektórych do pierwszej części pytania: "CZY BÓG FAKTYCZNIE JEST...?". To znaczy ,czy istnieje,i czy istnieje naprawdę. To pytanie poprzedza wszystkie inne ,takie jak "czy ...jest niesprawiedliwy". Tutaj nie odpowiadamy na pytanie,czy jest sprawiedliwy,tylko,czy jest niesprawiedliwy? A to nie to samo ,chociaż pytania i odpowiedzi zapewne się zazębiają. Wszyscy,którzy nie wierzą w jego istnienie wydaje się,że nie powinni udzielać odpowiedzi na pytanie,jaki jest lub nie jest,ponieważ nie przebrnęli w swojej odpowiedzi pozytywnie na to,że jest. Dywagacje na temat tego ,jaki jest ten,w którego istnienie nie wierzą,wydają się dziwne. Przy czym z drugiej już założenie,że nie istnieje ,zakłada wyobrażenia o tym,czego uznać za istniejące nie jest wstanie. Tak to możliwe,że odrzuca swoje wyobrażenie o tym,którego istnienia nie chce uznać. A ten,którego istnienia nie chce uznać,może jest czym innym,czy jest inny,niż wyobrażenia o nim. Wtedy odrzucony jest fałszywy obraz,bez znajomości prawdy,o tym,którego nie chce się uznać. Tak czy inaczej pierwotna jest dyskusja nawet samego ze sobą,czy istnieje stwórca. Przy tym jaki jest mój obraz o nim. Jaki być powinien? Odrzucam ,panteizm,teizm,deizm,wybieram ateizm. Czy umiem podać tego powody? Tutaj idzie o to,czy jest n i e s p r a w i e d l i w y? Już to samo zakłada przyjecie,że jest osobą przy tym możliwe,że niesprawiedliwą. Tego dotyczy tu pytanie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >Widzę,że temat został ograniczony u niektórych do pierwszej części pytania: >"CZY BÓG FAKTYCZNIE JEST...?". >To znaczy ,czy istnieje,i czy istnieje naprawdę.
Ale odpowiedź na to pytanie jest znana i oczywista. Istnieje zapisany na stronicach Biblii, Tory i Koranu, oraz jako wyobrażenia, czyli aktywność neuronalna w mózgach wierzących. Tak samo jak: Ahura Mazda (zaratusztrianizm), El (religie Sumeru), Uranons i Gaja(Grecja), Ymir (mitologia nordycka) i wszystkie inne postaci literackie, takie jak Gargamel, Wiedźmin Geralt, Czarnoksiężnik z krainy Oz, czy Dżin z lampy Alladyna.
>To pytanie poprzedza wszystkie inne ,takie jak "czy ...jest niesprawiedliwy". >Tutaj nie odpowiadamy na pytanie,czy jest sprawiedliwy,tylko,czy jest niesprawiedliwy? >A to nie to samo ,chociaż pytania i odpowiedzi zapewne się zazębiają. >Wszyscy,którzy nie wierzą w jego istnienie wydaje się,że nie powinni udzielać odpowiedzi na pytanie,jaki jest lub nie jest,ponieważ nie przebrnęli w swojej odpowiedzi pozytywnie na to,że jest. >Dywagacje na temat tego ,jaki jest ten,w którego istnienie nie wierzą,wydają się dziwne.
A wierzysz w istnienie Gargamela? Raczej nie. Ja też nie. A czy nasza dywagacja nad jego przymiotami byłaby dziwna i nie powinniśmy tego robić? No nie. Byłaby tylko bezsensowna, dla zabawy.
>Przy czym z drugiej już założenie,że nie istnieje ,zakłada wyobrażenia o tym,czego uznać za istniejące nie jest wstanie. >Tak to możliwe,że odrzuca swoje wyobrażenie o tym,którego istnienia nie chce uznać.
Haha, dokładnie tak samo jak z jednorożcami i latającymi dywanami.
>A ten,którego istnienia nie chce uznać,może jest czym innym,czy jest inny,niż wyobrażenia o nim. >Wtedy odrzucony jest fałszywy obraz,bez znajomości prawdy,o tym,którego nie chce się uznać.
Postać fikcyjna-literacka, jest dokładnie taka, jak przedstawiona w utworze kultury i można zawsze zweryfikować poprawność wyobrażenia. Tylko po co? Jakie to ma znaczenie, skoro postać Jehowy nie wykracza swym istnieniem poza strony Biblii i innych utworów kultury?
>Tak czy inaczej pierwotna jest dyskusja nawet samego ze sobą,czy istnieje stwórca. >Przy tym jaki jest mój obraz o nim. >Jaki być powinien? >Odrzucam ,panteizm,teizm,deizm,wybieram ateizm. >Czy umiem podać tego powody? >Tutaj idzie o to,czy jest n i e s p r a w i e d l i w y? >Już to samo zakłada przyjecie,że jest osobą >przy tym możliwe,że niesprawiedliwą.
No jest osobą na łamach Biblii. Dywagacje nad tym jaką jest osobą sprowadzają się do przytaczania jej fragmentów, tak jak dywagacje nad przymiotami nieszczęsnego Gargamela sprowadzają się do przytaczania fragmentów komiksu i bajki. Dyskusja nie odbywa się w świecie rzeczywistym, tylko przedstawionym.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) |
>Tutaj idzie o to,czy jest n i e s p r a w i e d l i w y? >Już to samo zakłada przyjecie,że jest osobą >przy tym możliwe,że niesprawiedliwą. >Tego dotyczy tu pytanie.
Dlaczego jest według Ciebie niesprawiedliwy? Bo np. Bardziej cie doświadcza?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | >>Tylko dlaczego z takim przejęciem traktujesz uniwersum Biblii, a w ogóle nie interesuje Cię np uniwersum mitologii nordyckiej? Przecież to są równoważne światy fikcji literackiej, a powiedziałbym nawet, że mitologia nordycka jest znacznie ciekawsza. >Uczy miłować nieprzyjaciół i dobrze czynić tym, którzy nas nienawidzą?
A wiesz, że zaratusztrianizm uczył tego samego? W ogóle chrześcijaństwo, judaizm i islam to wtórne religie zbudowane na zaratusztrianizmie, które nie wprowadziły w gruncie rzeczy nic nowego, a tak się gada o oryginalności. A Biblia? Mitologia.
|
|
| | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Tylko dlaczego z takim przejęciem traktujesz uniwersum Biblii, a w ogóle nie interesuje Cię np uniwersum mitologii nordyckiej? Przecież to są równoważne światy fikcji literackiej, a powiedziałbym nawet, że mitologia nordycka jest znacznie ciekawsza. >>Uczy miłować nieprzyjaciół i dobrze czynić tym, którzy nas nienawidzą? >A wiesz, że zaratusztrianizm uczył tego samego? W ogóle chrześcijaństwo, judaizm i islam to wtórne religie zbudowane na zaratusztrianizmie, które nie wprowadziły w gruncie rzeczy nic nowego, a tak się gada o oryginalności. >A Biblia? Mitologia. Nie o to pytałem.
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >Wciąż nie wiem co to jest "Bóg".
Nadświadomość która się składa z podświadomości+świadomości wszystkich umysłów. Bóg to wszystkie relacje pomiędzy układami odniesień razem wzięte.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >>Wciąż nie wiem co to jest "Bóg". >Nadświadomość która się składa z podświadomości+świadomości wszystkich umysłów. Bóg to wszystkie relacje pomiędzy układami odniesień razem wzięte.
Sorry, ale to jest jakiś bełkot z którego nic nie wynka. Takie postmodernistyczne figury bez głębszego sensu to mogę sobie sam tworzyć.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Pratchet (221 punktów) (zablokowany) | >>>Wciąż nie wiem co to jest "Bóg". >>Nadświadomość która się składa z podświadomości+świadomości wszystkich umysłów. Bóg to wszystkie relacje pomiędzy układami odniesień razem wzięte. >Sorry, ale to jest jakiś bełkot z którego nic nie wynka. >Takie postmodernistyczne figury bez głębszego sensu to mogę sobie sam tworzyć.
czym jego gadanie, różni się od podręcznika do chemii fizycznej?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>Wciąż nie wiem co to jest "Bóg". >>>Nadświadomość która się składa z podświadomości+świadomości wszystkich umysłów. Bóg to wszystkie relacje pomiędzy układami odniesień razem wzięte. >>Sorry, ale to jest jakiś bełkot z którego nic nie wynka. >>Takie postmodernistyczne figury bez głębszego sensu to mogę sobie sam tworzyć. >czym jego gadanie, różni się od podręcznika do chemii fizycznej?
Więc różnica taka, że chemia fizyczna jest powtarzalna w dowolnych warunkach i znajomość jej jest potrzebna w życiu codziennym. A puste gadulstwo zawsze jest nieatrakcyjne i nazywa się popularnie zawracaniem d..py.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >Sorry, ale to jest jakiś bełkot z którego nic nie wynka.
Panteizm to też bzdura?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Wciąż nie wiem co to jest "Bóg". >Nadświadomość która się składa z podświadomości+świadomości wszystkich umysłów. Bóg to wszystkie relacje pomiędzy układami odniesień razem wzięte.
Tak więc określasz Boga. To jest Twoje wyobrażenie. Ale dlaczego, wobec tego, inne wyobrażenie Boga ma religiant kojarzący go z istotą materialną, ale niewidzialną? Sam widzisz jak się "widzi" Boga w zależności od wykształcenia swego, mentalności kulturowej, doświadczeń życiowych itp. Można więc wyciągnąć wielce prawdopodobny wniosek, że co umysł to inny obraz Boga. A więc dalej idąc śmiało twierdzić, że Bóg to stan umysłu. Bóg jest tworem umysłu. W największych zakamarkach pierwotnych odruchów, umysł przechowuje konieczność istoty, która tym całym światem rządzi i pilnuje. No bo musi być "ktoś". Bo tak w głębi swego jestestwa potrzebuje tłumaczyć sobie to, czego nie rozumie, od czasów, kiedy jaskinia dla człowieka pierwotnego, była tym czym jest współcześnie willa z wygodami. Człowiek zawsze szukał usprawiedliwienia w bogach. Teraz dysput jest na temat jednego jedynego ponoć Boga. Czyżby? Ilu było w historii homo sapiens bogów przed tym "jedynym"? Ten współczesny wymysł Boga nie jest też jedyny. Z tego raczej widać potrzebę ludzką mieć jakiego obrońcę, powiernika jego największych tajemnic i uspokojenia swego całego złożonego systemu myślenia o otaczającej go rzeczywistości. Tak się tworzy religie, a to już system. Bóg to twór myśli, więc nie jest czymś ponadnaturalnym. Bo takiego czegoś nie ma. Boga "takiego zewnętrznego" nie ma. Każdy nosi swojego Boga w sobie. Więc czy on, ten Bóg, jest niesprawiedliwy, jest pytaniem bez sensu. I nie przewiduję żadnej sensownej dyskusji o jego niesprawiedliwości, co najwyżej kłótnie i inwektywy. Bóg jest na tyle niesprawiedliwy, na ile noszący jego pojęcie jest niesprawiedliwy. Na ile podjął się tej niepoważnej dyskusji.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | > A więc dalej idąc śmiało twierdzić, że Bóg to stan umysłu. Bóg jest tworem umysłu. W największych zakamarkach pierwotnych odruchów, umysł przechowuje konieczność istoty, która tym całym światem rządzi i pilnuje.
W punkt !
Homo est creator Dei .
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | rogaliczek (669 punktów) | >Tak się tworzy religie, a to już system. Bóg to twór myśli, więc nie jest czymś ponadnaturalnym.
Wszystko jest naturalne.
>Boga "takiego zewnętrznego" nie ma. Każdy nosi swojego Boga w sobie.
Niczego nie ma ponad własnym umysłem.
>Więc czy on, ten Bóg, jest niesprawiedliwy, jest pytaniem bez sensu.
Odpowiedz więc czy prawa natury są sprawiedliwe?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) |
>>Więc czy on, ten Bóg, jest niesprawiedliwy, jest pytaniem bez sensu. >Odpowiedz więc czy prawa natury są sprawiedliwe?
Prawa natury nie są (nie)sprawiedliwe. Rozważać np. "sprawiedliwość" prawo Ohma to tak , jakby określać spalanie samochodu w jednostce : ilość dzików/ha lasu.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >Prawa natury nie są (nie)sprawiedliwe.
Jeśli gdziekolwiek na świecie dostrzeżemy niesprawiedliwość to można śmiało powiedzieć, że te prawa są niesprawiedliwe. Lecz poprzez sprawiedliwość rozumiemy np "zakończenie niesprawiedliwości i zadośćuczynienie". Pytanie więc czy biorąc wszechświat jako całość "rachunki" się jakoś sumarycznie nie zerują np poprzez reinkarnacje czy inne życie po śmierci. Mechanizm ego potępia inne(złe dla całości) mechanizmy które się już nie powielają, czy zatem ich unicestwianie nie można nazwać sprawiedliwością?
>Rozważać np. "sprawiedliwość" prawo Ohma to tak , jakby >określać spalanie samochodu w jednostce : ilość dzików/ha lasu.
Poprzez określenie "prawa natury" należy postrzegać całość rzeczywistości a nie jakiś naukowy opis jej części.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Odpowiedz więc czy prawa natury są sprawiedliwe?
Pytanie co najmniej dziwaczne. Co Ciebie implikuje, żeby tak interpretować prawa natury? Sprawiedliwe, niesprawiedliwe jako zaprzeczenie. Odnosisz się tu do ludzkiego sposobu widzenia pojęcia sprawiedliwości. Tworem NATURY jest także i człowiek. W toku ewolucyjnych przemian, wytworzył swoje pojęcie sprawiedliwości. Zamyka się to przeważnie w twierdzeniu, że co dobre dla człowieka, jest sprawiedliwe. Otóż nie. To jest tylko pewnik nie mający podstaw. Owszem, religie zwłaszcza ta "jedyna" mówi coś o człowieku jako najważniejszej istocie na tym padole, któremu podporządkowane są wszystkie zwierzęta na ziemi w powietrzu i w wodzie. No takie stwierdzenie jest wyjątkowo fałszywe. I groźne. Zniekształca mentalny obraz świata, wyzwalając poczucie zarozumiałości do tego nawet stopnia, iż pozwala sobie na ocenę praw natury czy są sprawiedliwe. Dla kogo więc mają być sprawiedliwe? Dla człowieka. Z punktu widzenia człowieka? Nie ma co rozważać tak postawionego pytania. Czy orzeł polując chwyta mysz polną nie bacząc, że w gnieździe tej myszy jest dziewięć jej potomków i wtedy zginą jak ona nie wróci do gniazda, jest sprawiedliwością, czy niesprawiedliwością? Wg człowieka jest słuszne, bo myszy mu niszczą plony. Zobacz jakie kryteria przyjmuje człowiek. Prawa do życia ma każde zwierzę takie samo. Wbrew pojęciom ludzkim NATURA rządzi się prawami przeżycia bez sentymentów, gdzie silniejszy, sprytniejszy, czy nawet mający szczęśliwy traf w danej chwili, przeżywa po to by dalej móc brać udział w prokreacji, co jest podstawowym nieomal prawem i celem podtrzymania gatunku. Pytając czy prawa natury są sprawiedliwe, uderzasz nie w tą istotę praw natury. Wtrącasz niepotrzebnie ludzki sposób pojmowania sprawiedliwości, co jest oczywistym zawsze wypaczeniem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | >>Odpowiedz więc czy prawa natury są sprawiedliwe? >Pytanie co najmniej dziwaczne. Co Ciebie implikuje, żeby tak interpretować prawa natury? Sprawiedliwe, niesprawiedliwe jako zaprzeczenie. Odnosisz się tu do ludzkiego sposobu widzenia pojęcia sprawiedliwości. Tworem NATURY jest także i człowiek. W toku ewolucyjnych przemian, wytworzył swoje pojęcie sprawiedliwości.
Czyli twierdzisz, że z tą sprawiedliwością jest tak samo jak z Bogiem. Wytwór umysłu. Pytałem o Twój punkt widzenia skoro już wypowiadasz się w temacie. Dla mnie poczucie sprawiedliwości to emocja. Im człowiek bardziej wrażliwy tym większe poczucie krzywdy. Jak wtedy można obiektywnie i sprawiedliwie go ocenić? Damy mu odpowiedni zastrzyk to się uspokoi.
>Czy orzeł polując chwyta mysz polną nie bacząc, że w gnieździe tej myszy jest dziewięć jej potomków i wtedy zginą jak ona nie wróci do gniazda, jest sprawiedliwością, czy niesprawiedliwością?
Tak, to jest sprawiedliwe. Nieprzyjemne, ale jak najbardziej sprawiedliwe.
>Wg człowieka jest słuszne, bo myszy mu niszczą plony. Zobacz jakie kryteria przyjmuje człowiek.
Gdyby myszy się rozmnożyły na potęgę i zeżarły całą planetę a następnie umarły z głodu, to co by im to dało? Nic. Poza tym mysz po śmierci przestała chcieć. A skoro przestała chcieć to nie żywi urazy. Gdzie tutaj niesprawiedliwość wobec niej? Dla niej trud skończony, niech teraz orzeł się męczy.
>Prawa do życia ma każde zwierzę takie samo.
Ma prawo do wszystkiego. Również do interakcji z otoczeniem i śmierci.
>Wbrew pojęciom ludzkim NATURA rządzi się prawami przeżycia bez sentymentów, gdzie silniejszy, sprytniejszy, czy nawet mający szczęśliwy traf w danej chwili, przeżywa po to by dalej móc brać udział w prokreacji, co jest podstawowym nieomal prawem i celem podtrzymania gatunku.
Jednak pomagamy chorym i słabszym i dlatego właśnie jesteśmy tacy silni. Natura promuje ludzkie pojęcie sprawiedliwości. Nasz cel to walka o lepszy świat a nie sama prokreacja.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Odpowiedz więc czy prawa natury są sprawiedliwe? >>Pytanie co najmniej dziwaczne. Co Ciebie implikuje, żeby tak interpretować prawa natury? Sprawiedliwe, niesprawiedliwe jako zaprzeczenie. Odnosisz się tu do ludzkiego sposobu widzenia pojęcia sprawiedliwości. Tworem NATURY jest także i człowiek. W toku ewolucyjnych przemian, wytworzył swoje pojęcie sprawiedliwości. >Czyli twierdzisz, że z tą sprawiedliwością jest tak samo jak z Bogiem. Wytwór umysłu. Pytałem o Twój punkt widzenia skoro już wypowiadasz się w temacie.
Ściślej to nie ja sam a Ty sprowokowałeś pytaniem rzuconym do wszystkich. Widzę, że rozumujesz prawidłowo. Bo jak brzmiało pytanie? Pamiętasz? "Czy prawa natury są sprawiedliwe". Odpowiedziałem najprościej jak mogłem. Więc skąd ten zaczepny ton z Twojej strony?
>Dla mnie poczucie sprawiedliwości to emocja. Im człowiek bardziej wrażliwy tym większe poczucie krzywdy. Jak wtedy można obiektywnie i sprawiedliwie go ocenić? Damy mu odpowiedni zastrzyk to się uspokoi.
No nie na temat zupełnie, a właściwie to temat zmieniasz. Pytałeś: "Czy prawa natury są sprawiedliwe"?.
>>Czy orzeł polując chwyta mysz polną nie bacząc, że w gnieździe tej myszy jest dziewięć jej potomków i wtedy zginą jak ona nie wróci do gniazda, jest sprawiedliwością, czy niesprawiedliwością? >Tak, to jest sprawiedliwe. Nieprzyjemne, ale jak najbardziej sprawiedliwe.
No widzisz. Nie czytasz tego co napisałem i jak widzę takie zdarzenie. Co do praw natury wtrącasz jednak ludzkie widzenie sprawiedliwości. No przecież pisałem Tobie odpowiadając! Denerwujesz mnie, bo nie czytasz co piszę i zaczynasz jakieś awantury.
>>Wg człowieka jest słuszne, bo myszy mu niszczą plony. Zobacz jakie kryteria przyjmuje człowiek.
>Gdyby myszy się rozmnożyły na potęgę i zeżarły całą planetę a następnie umarły z głodu, to co by im to dało? Nic. Poza tym mysz po śmierci przestała chcieć. A skoro przestała chcieć to nie żywi urazy. Gdzie tutaj niesprawiedliwość wobec niej? Dla niej trud skończony, niech teraz orzeł się męczy.
Napisz jaśniej, bo nie rozumiem co ma mysz chcieć. To był tylko przykład by zobrazować pojęcie niesprawiedliwości natury. Bo o tym chyba jest mowa. Prawda? Znów z przykładu robisz temat zasadniczy. Czyli zmieniasz temat.
>>Prawa do życia ma każde zwierzę takie samo.
Człowiek jako produkt natury, całkiem od tej natury nie ucieknie. Też jest, bez obrazy, należny do tej natury, więc i ma prawo do życia takie samo jak zwierzę. W pewnej formie jest zwierzęciem.
>Ma prawo do wszystkiego. Również do interakcji z otoczeniem i śmierci.
Człowiek tak samo.
>>Wbrew pojęciom ludzkim NATURA rządzi się prawami przeżycia bez sentymentów, gdzie silniejszy, sprytniejszy, czy nawet mający szczęśliwy traf w danej chwili, przeżywa po to by dalej móc brać udział w prokreacji, co jest podstawowym nieomal prawem i celem podtrzymania gatunku.
>Jednak pomagamy chorym i słabszym i dlatego właśnie jesteśmy tacy silni. Natura promuje ludzkie pojęcie sprawiedliwości. Nasz cel to walka o lepszy świat a nie sama prokreacja.
Pytałeś znów o co innego. Zmieniasz temat. Zdaje się ze nie wiesz jak trzymać linię tematyczną. I zdaje się, że nie jesteś przygotowany do takiej dyskusji. Nadto daje się zauważyć, iż nie masz pojęcia o jaki temat zahaczyłeś. Przyjmij więc do wiadomości, że kończę z Tobą dyskusję, bo staje się bezsensowna. Pa pa.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | rogaliczek (669 punktów) | > "Czy prawa natury są sprawiedliwe". Odpowiedziałem najprościej jak mogłem.Niestety za bardzo się postarałeś. > Więc skąd ten zaczepny ton z Twojej strony?Pisałem po cichu, więc to raczej ton swoich fal mózgowych słyszysz przyjacielu. > >Dla mnie poczucie sprawiedliwości to emocja. Im człowiek bardziej wrażliwy tym większe poczucie krzywdy. Jak wtedy można obiektywnie i sprawiedliwie go ocenić? Damy mu odpowiedni zastrzyk to się uspokoi.> No nie na temat zupełnie, a właściwie to temat zmieniasz. Pytałeś: "Czy prawa natury są sprawiedliwe"?.No i jak się z tym czujesz? > >Tak, to jest sprawiedliwe. Nieprzyjemne, ale jak najbardziej sprawiedliwe.> No widzisz. Nie czytasz tego co napisałem i jak widzę takie zdarzenie. Co do praw natury wtrącasz jednak ludzkie widzenie sprawiedliwości. No przecież pisałem Tobie odpowiadając!Ludzkie widzenie to część praw natury. Nie wiesz po prostu czym są te prawa i zakładasz, że są tylko tym co w danej chwil jesteś w stanie zrozumieć. > Denerwujesz mnie, bo nie czytasz co piszę i zaczynasz jakieś awantury.XD > Napisz jaśniej, bo nie rozumiem co ma mysz chcieć.Chciała wrócić do swoich młodych i się nimi opiekować. > To był tylko przykład by zobrazować pojęcie niesprawiedliwości natury.No i się nie udało bo to był przykład na jej sprawiedliwość. > Człowiek jako produkt natury, całkiem od tej natury nie ucieknie. Też jest, bez obrazy, należny do tej natury, więc i ma prawo do życia takie samo jak zwierzę. W pewnej formie jest zwierzęciem.Jasne. > >Ma prawo do wszystkiego. Również do interakcji z otoczeniem i śmierci.> Człowiek tak samo.Nie. Człowiek bardziej. Bo tak go społecznie postrzegamy i kształtujemy. > >Jednak pomagamy chorym i słabszym i dlatego właśnie jesteśmy tacy silni. Natura promuje ludzkie pojęcie sprawiedliwości. Nasz cel to walka o lepszy świat a nie sama prokreacja.> Pytałeś znów o co innego. Zmieniasz temat. Zdaje się ze nie wiesz jak trzymać linię tematyczną.Pewnie nadajemy na innych falach. Ty na zaczepnych, ja na odczepnych. > I zdaje się, że nie jesteś przygotowany do takiej dyskusji.Faktycznie. Pisałem na przypał. Możesz mnie oznaczyć w swoim notatniku. > Nadto daje się zauważyć, iż nie masz pojęcia o jaki temat zahaczyłeś.Widzę, że sam tego nie wiesz. > Przyjmij więc do wiadomości, że kończę z Tobą dyskusję, bo staje się bezsensowna. Pa pa.Bajuś 
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. A może by tak się przestać chwiać?
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>>Wciąż nie wiem co to jest "Bóg". >>Nadświadomość która się składa z podświadomości+świadomości wszystkich umysłów. Bóg to wszystkie relacje pomiędzy układami odniesień razem wzięte. >Tak więc określasz Boga. To jest Twoje wyobrażenie. Ale dlaczego, wobec tego, inne wyobrażenie Boga ma religiant kojarzący go z istotą materialną, ale niewidzialną? >Sam widzisz jak się "widzi" Boga w zależności od wykształcenia swego, mentalności kulturowej, doświadczeń życiowych itp. > I to jest błąd i słabość opinii tzw. "RACJONALISTY" twierdzącego "Boga nie ma", bo więcej przykłada wagi do " wykształcenia swego, mentalności kulturowej, doświadczeń życiowych", a całkowicie pomija racjonalne dowody na istnienie Boga. "RACJONALISTA" to zaprzeczenie prawdziwego racjonalisty, tego który zachowuje niezależny obiektywizm także naukowy. Ten "RACJONALISTA" odrzuca obiektywną ocenę wymowy faktów, przyjmuje fałszywe teorie, czyniąc je podstawą a zarazem potwierdzeniem wypowiadanych przez siebie opinii, chociaż są z gruntu nieprawdziwe i bez wartości. Biblia podaje opinię Boga o myślach ludzi nie majacych zrozumienia: (Izajasza 55:8, 9) "Bo wasze myśli nie są moimi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami" - oświadcza Jehowa. "Jak niebo góruje nad ziemią, tak moje drogi górują nad waszymi drogami, a moje myśli - nad waszymi myślami". Przecież człowiek poznaje świat poprzez swoje zmysły, przy aktywnym udziale swego rozumu. "RACJONALISTA" posługuje się zmysłami ale bez udziału rozumu, to przykre, chociaż krzyczy, że głównie posługuje się głównie rozumem. To dosłownie tak, jak "uczony" słyszy, że dzwonią, ale nie wie gdzie, zaś jego sztywny kark nie pozwala mu odwracać głowy, by zlokalizować dzwon, staje się "niedouczonym" - błądzi. Słownik: "RACJONALISTA" - oznaczenie osób będących członkami forum RACJONALISTA.pl twierdzących uparcie: "Boga nie ma!". >Można więc wyciągnąć wielce prawdopodobny wniosek, że co umysł to inny obraz Boga. > To stanowisko ludzi nieznających Biblii, nieuznających jej za Słowo Boga, źródło prawdy. Prawdy dotyczącej wszystkich tematów w Biblii poruszonych i przedstawionych. Jezus poświadczył w Jana 17:17: "Uświęć ich przez prawdę. Twoje słowo jest prawdą". Tej prawdy nikt nie powinien zatrzymywać dla siebie. Jezus nakazał swym naśladowcom w Mateusza 28:19, 20: "Idźcie więc i pozyskujcie uczniów wśród ludzi ze wszystkich narodów. Chrzcijcie ich w imię Ojca, Syna i ducha świętego. Uczcie ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A ja będę z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy". Tym sposobem wskazany jest jeden obraz Boga, jedna wiedza o Nim i o Jego działaniu. >A więc dalej idąc śmiało twierdzić, że Bóg to stan umysłu. Bóg jest tworem umysłu. W największych zakamarkach pierwotnych odruchów, umysł przechowuje konieczność istoty, która tym całym światem rządzi i pilnuje. No bo musi być "ktoś". > Błądzisz! Człowiek stworzony przez Boga i umieszczony na Ziemi, w 4026 rok p.n.e., to nie człowiek prymitywny, ale wręcz mądry, doskonały, bo utworzony na podobieństwo Boga i Jezusa, przygotowany do życia, do wykonywania skomplikowanych zadań i działań, samodzielnego rozwiązywania każdego życiowego problemu. Zdecydowanie znacznie przewyższał nas inteligencją, możliwościami tak manualnymi rąk, jak i możliwościami twórczymi swojego umysłu. Jego pierwsza praca polegała na tym, czym zajmują się współcześni nam naukowcy tacy jak zoologowie, botanicy i biologowie, miał bowiem rozróżniać zwierzęta według swego gatunku i nadawać im nazwy. Praca ta wiązała się z tym, by nadana nazwa odpowiadała dokładnemu poznaniu jego biologii, zachowań czy wręcz roli tego zwierzęcia w ekosystemie. Adam musiał poznać ich zwyczaje i życie, sposób rozmnażania się i charakterystyczne, dla tego gatunku, panujące wewnątrz populacji tych zwierząt relacje. Napisano: "A Jehowa Bóg ukształtował z ziemi wszelkie dzikie zwierzęta i wszelkie stworzenia latające pod niebem i przyprowadzał je do człowieka, żeby zobaczyć, jak nazwie każde z nich. I każde żywe stworzenie miało nosić taką nazwę, jaką mu nada człowiek". Dzisiaj rzadko kto kojarzy z Adamem, fakt używania, współcześnie, nazw zwierząt nadanych przez pierwszego człowieka. On miał kontakt z Bogiem "twarzą w twarz". Fakt utworzenia człowieka na obraz i podobieństwo Boga, przez Boga, wpisany został w jego ludzką naturę. Zawsze człowiek będzie uzależniony od Boga, zawsze także będzie Go szukał, to zachowanie jest całkowicie niezależne od niego samego. Sam Bóg zadbał o to, żeby człowiek mógł Go poznać. Król Dawid zachęcał swojego syna Salomona: "Znaj Boga twego ojca (...). Jeżeli będziesz go szukał, da ci się znaleźć" (1 Kronik 28:9). Bóg nie jest stronniczy. Ta i wiele innych wypowiedzi w Piśmie Świętym pokazują, że bliska więź ze Stwórcą jest możliwa - i bardzo nam potrzebna. Bóg pragnie, byśmy o nią zabiegali. Abrahama, który odznaczał się silną wiarą, nazwał swoim przyjacielem (Izajasza 41:8). Jeżeli przejawiamy podobną wiarę i stosujemy się do wskazówek Boga bez problemy znajdzie Go każdy. W dzisiejszych czasach "bogiem tego świata jest Szatan Diabeł" - przeciwnik i oszczerca Boga prawdziwego, jeszcze tylko przez chwilę. To właśnie jemu zależy na tym, aby zdanie i opinia ludzi przedstawiających się jako "RACJONALISTA" dominowało nad wszystkimi innymi, a oni mówią "NIE MA BOGA".
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>racjonalne dowody na istnienie Boga. >Od lat piszesz o racjonalnych dowodach, czy nie czas, żebyś już 1 przedstawił? > Racjonalnych, prawdziwie racjonalnych dowodów na istnienie Boga jest niezliczona ilość i to na wyciągniecie reki w każdej dziedzinie w której twoje zmysły rejestrują jakieś zdarzenie. To co zobaczy Twoje oko, co usłyszy twoje ucho, to co posmakujesz, dotkniesz, czy powąchasz. A istnienie szóstego zmysłu jak wyjątkowa intuicja, przeczucie, wrażliwość i umiejętność przewidywania sytuacji. Gdziekolwiek sięgniesz swymi zmysłami, w które zostałeś wyposażony przez Stwórcę właśnie Boga, tam znajdziesz dowody na istnienie Boga Jehowy. Czego więc oczekują "RACJONALIŚCI"? Pewien myślący człowiek powiedział: "Przekonałem się, że większość wyznawców ewolucjonizmu uwierzyła w tę teorię, ponieważ powiedziano im, że wierzą w nią wszyscy inteligentni ludzie". Tym sposobem ewolucjoniści i popierający ich "RACJONALIŚCI" dając wyraz swym ateistycznym poglądom, odwodzą innych od przypisywania Bogu chwały należnej Mu jako Stwórcy, a wręcz zachęcają do mówienie "BOGA NIE MA". Jakich więc dowodów istnienia Boga "RACJONALISTA" oczekuje domagając się dowodu? Patrzysz w niebo i widzisz niezliczone dowody Jego istnienia. Rozglądasz się po Ziemi i znowu widzisz, dotykasz, niezliczone dowody listnienia Boga. Napisano: (Jeremiasza 10:12) "To On utworzył ziemię swoją mocą, On utwierdził żyzną krainę swą mądrością i rozpostarł niebo swoim zrozumieniem". Można by to podsumować następująco: Podziwianie piękna i złożoności przyrody, a przy tym zaprzeczanie istnieniu Wielkiego Projektanta, jest tak nielogiczne, jak podziwianie świetnego obrazu i zaprzeczanie istnieniu artysty, który kawałek płótna zamienił w arcydzieło. Nic dziwnego, że o tych, którzy nie chcą uwierzyć w Boga, napisano, iż "są bez wymówki"!
Jakiego więc domagasz się dowodu?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>racjonalne dowody na istnienie Boga.> >Od lat piszesz o racjonalnych dowodach, czy nie czas, żebyś już 1 przedstawił?> Racjonalnych, prawdziwie racjonalnych dowodów na istnienie Boga jest niezliczona ilość i to na wyciągniecie reki w każdej dziedzinie w której twoje zmysły rejestrują jakieś zdarzenie.No to piszesz od lat. > Jakiego więc domagasz się dowodu?Obojętnie, dawaj jaki masz. Zrobiłbym porządek.. człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >I to jest błąd i słabość opinii tzw. "RACJONALISTY" twierdzącego "Boga nie ma", bo więcej przykłada wagi do " wykształcenia swego, mentalności kulturowej, doświadczeń życiowych", a całkowicie pomija racjonalne dowody na istnienie Boga.
Tak jak Ty tych dowodów dostarczyłeś tyle, że przekonujesz mnie, iż Bóg to tylko stan umysłowości.
>"RACJONALISTA" to zaprzeczenie prawdziwego racjonalisty, tego który zachowuje niezależny obiektywizm także naukowy. >Ten "RACJONALISTA" odrzuca obiektywną ocenę wymowy faktów, przyjmuje fałszywe teorie, czyniąc je podstawą a zarazem potwierdzeniem wypowiadanych przez siebie opinii, chociaż są z gruntu nieprawdziwe i bez wartości.
Co Ty możesz powiedzieć o nauce? No co? Czytelniku jednej tylko książki?
>Przecież człowiek poznaje świat poprzez swoje zmysły, przy aktywnym udziale swego rozumu. "RACJONALISTA" posługuje się zmysłami ale bez udziału rozumu, to przykre, chociaż krzyczy, że głównie posługuje się głównie rozumem. To dosłownie tak, jak "uczony" słyszy, że dzwonią, ale nie wie gdzie, zaś jego sztywny kark nie pozwala mu odwracać głowy, by zlokalizować dzwon, staje się "niedouczonym" - błądzi. >Słownik: >"RACJONALISTA" - oznaczenie osób będących członkami forum RACJONALISTA.pl twierdzących uparcie: "Boga nie ma!".
Dziwny ten Twój słownik. Ja znam inne określenie. Nie pień się bo już toniesz w swoich kłamstwach.
>To stanowisko ludzi nieznających Biblii, nieuznających jej za Słowo Boga, źródło prawdy. Prawdy dotyczącej wszystkich tematów w Biblii poruszonych i przedstawionych.
Naprawdę wszystkich? Czy rozwiązuje również problem życia seksualnego mrówek w Indiach jest zależny od cykli Księżycowych zaćmień?
>Błądzisz! Człowiek stworzony przez Boga i umieszczony na Ziemi, w 4026 rok p.n.e., to nie człowiek prymitywny, ale wręcz mądry, doskonały, bo utworzony na podobieństwo Boga i Jezusa, przygotowany do życia, do wykonywania skomplikowanych zadań i działań, samodzielnego rozwiązywania każdego życiowego problemu. Zdecydowanie znacznie przewyższał nas inteligencją, możliwościami tak manualnymi rąk, jak i możliwościami twórczymi swojego umysłu. Jego pierwsza praca polegała na tym, czym zajmują się współcześni nam naukowcy tacy jak zoologowie, botanicy i biologowie, miał bowiem rozróżniać zwierzęta według swego gatunku i nadawać im nazwy.
Przynudzasz. Rzeczywiście ciężka robota nadawać nazwy zwierzętom. A co to za wiekopomna data 4026 r. p.n.e. Chłopie bredzisz. W Chinach w tym czasie formować się zaczęło państwo, jak i w Babilonii i Egipcie. Ten Twój Jahwe niestety się spóźniał. Dopiero stworzył człowieka? I pewnie powiesz, żeś jego jednym z potomków Adama?
>Praca ta wiązała się z tym, by nadana nazwa odpowiadała dokładnemu poznaniu jego biologii, zachowań czy wręcz roli tego zwierzęcia w ekosystemie. Adam musiał poznać ich zwyczaje i życie, sposób rozmnażania się i charakterystyczne, dla tego gatunku, panujące wewnątrz populacji tych zwierząt relacje.
Ty już się, widać, nie kontrolujesz. Bredzisz jak nasz forumowy erudyta Krystian Hamerlik. A powiedz tak na marginesie dlaczego Adam chodził ubrany w jakąś kapotę kiedy jeszcze nie było przemysłu tekstylnego? Jahwe mu dał ze swojej niebieskiej szafy?
>Dzisiaj rzadko kto kojarzy z Adamem, fakt używania, współcześnie, nazw zwierząt nadanych przez pierwszego człowieka.
Bzdura. Masz na to dowody? Zauważ, że Twoje cytaty wycinam, bo i w bredniach trzeba zachować jakiś umiar. A poza tym jak mam rozmawiać z kimś, to nie z jego bezsensonymi cytatami.
>On miał kontakt z Bogiem "twarzą w twarz".
Każdy z Was ma z Bogiem kontakt tet a tet codziennie, bo to wynika właśnie ze stanu umysłowości każdego religianta. Czasem też mającego stany misjonarskiego nawiedzenia.
>Fakt utworzenia człowieka na obraz i podobieństwo Boga, przez Boga, wpisany został w jego ludzką naturę. Zawsze człowiek będzie uzależniony od Boga, zawsze także będzie Go szukał, to zachowanie jest całkowicie niezależne od niego samego.
Odkrycie na miarę K-H-K.
>W dzisiejszych czasach "bogiem tego świata jest Szatan Diabeł" - przeciwnik i oszczerca Boga prawdziwego,..
Ty naprawdę jesteś nie w porządku ze stanem Twego umysłu. Jak możesz kojarzyć, że skoro nie wierzę w Boga to muszę wierzyć w szatana, jego "wiecznego" atawisty. Bóg i szatan to nierozłączna para. Więc ja tym bardziej nie wierzę w szatana jak i w Boga Twego Jachwe o instynktach zabójcy masowego, czym Ty się obnosisz hołubiąc go. Nie widzę Boga, to i nie widzę szatana. Trudno to skojarzyć? Popatrz ile miejsca się zrobiło na tej stronie gdy zacząłem wycinać te Twoje idiotyczne cytaty. Zauważyłeś?
>..jeszcze tylko przez chwilę. To właśnie jemu zależy na tym, aby zdanie i opinia ludzi przedstawiających się jako "RACJONALISTA" dominowało nad wszystkimi innymi, a oni mówią "NIE MA BOGA".
Zaprawdę powiadam Tobie, że całkowicie utraciłeś kontakt z rzeczywistością. To ateiści atakują religiantów czy religianci różnej maści atakują ateistów? Jak to widzisz? Czy ja namawiam Ciebie do odstąpienia od Twojej wiary? Czy ja Ciebie atakuję w oparciu o współczesną wiedzę? Czy to raczej Ty ciągle przestrzegasz, odgrażasz się, straszysz w oparciu o jakieś cytaty już nie sprawdzające się we współczesnym świecie, bo są nie przystające do mentalności człowieka światłego, współczesnego. Ty sobie wierz ile tylko chcesz i pozwól innym nie wierzyć. To ich wybór. A Jahwe nie reaguje na ateistów i nie zabija ich masowo, bo też ich stworzył. Atakują i potępiają nadgorliwie tylko jego wyznawcy, a więc religianci Twojego wymiaru.
Tako rzekłem ja, Wenancjusz I Kujawski i daj mi spokój. A jak się lubisz czepiać to masz tramwaje, autobusy, pociągi itp.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Co Ty możesz powiedzieć o nauce? No co? Czytelniku jednej tylko książki? > Co da czytanie wielu ksiąg, skoro głowa szczelnie zamknięta, a na oczach bielmo? Widać, że ciebie te księgi męczą i po tym poznajesz, że miałeś z nimi kontakt. Ten słownik stworzony na potrzeby rozmowy z Tobą, zdaje egzamin. >>Słownik: >>"RACJONALISTA" - oznaczenie osób będących członkami forum RACJONALISTA.pl twierdzących uparcie: "Boga nie ma!". >Dziwny ten Twój słownik. Ja znam inne określenie. Nie pień się bo już toniesz w swoich kłamstwach. > Gdzieś skłamałem? Gdzie? >Naprawdę wszystkich? Czy rozwiązuje również problem życia seksualnego mrówek w Indiach jest zależny od cykli Księżycowych zaćmień? > Po co ze mną rozmawiasz jeśli seks mrówek absorbuje Twój rozum bez reszty? >Przynudzasz. Rzeczywiście ciężka robota nadawać nazwy zwierzętom. > Nie pomniejszaj znaczenia pracy naukowców zoologów, biologów i botaników i innych. Widzę, że i ta dziedzina jest Tobie obca, a tak chętnie się wypowiadasz. >A co to za wiekopomna data 4026 r. p.n.e. Chłopie bredzisz. W Chinach w tym czasie formować się zaczęło państwo, jak i w Babilonii i Egipcie. Ten Twój Jahwe niestety się spóźniał. Dopiero stworzył człowieka? I pewnie powiesz, żeś jego jednym z potomków Adama? > Zainteresuj się. Potraktuj to jako ciekawostkę i szukaj. > A powiedz tak na marginesie dlaczego Adam chodził ubrany w jakąś kapotę kiedy jeszcze nie było przemysłu tekstylnego? Jahwe mu dał ze swojej niebieskiej szafy? > W Biblii czytasz: (Rodzaju 3:21) "Jehowa Bóg sporządził dla Adama i jego żony długie ubrania ze skóry, żeby je na sobie nosili". Pewnie Adam i jego potomkowie od razu nauczyli się garbowania skór i szycia z nich odzienia. Nic dziwnego. Gdybyś Ty był nago w lesie, to intensywnie byś szukał sposobu aby się odziać. Czy nie? >>Dzisiaj rzadko kto kojarzy z Adamem, fakt używania, współcześnie, nazw zwierząt nadanych przez pierwszego człowieka. >Bzdura. Masz na to dowody? > A Ty masz dalej zaufanie do ludzi uznających "teorie ewolucji"? Szatan zakpił sobie z takich jak Ty, łatwowiernych i bez wyobraźni. >>On miał kontakt z Bogiem "twarzą w twarz". >Każdy z Was ma z Bogiem kontakt tet a tet codziennie > W jakiejś mierze masz rację, bo przecież każdego dnia się modlimy. Modlitwa to rozmowa z Bogiem. Ale Ty tego nie znasz pewnie, bo niby skąd. >>W dzisiejszych czasach "bogiem tego świata jest Szatan Diabeł" - przeciwnik i oszczerca Boga prawdziwego,.. >Ty naprawdę jesteś nie w porządku ze stanem Twego umysłu. Jak możesz kojarzyć, że skoro nie wierzę w Boga to muszę wierzyć w szatana, jego "wiecznego" atawisty. Bóg i szatan to nierozłączna para. Więc ja tym bardziej nie wierzę w szatana jak i w Boga Twego Jachwe o instynktach zabójcy masowego, czym Ty się obnosisz hołubiąc go. Nie widzę Boga, to i nie widzę szatana. Trudno to skojarzyć? > Kolejna sprawa o którą Twoja inteligencja się potyka. Szatan jest alternatywą Boga. Przeciwnik, Oszczerca Boga Jehowy, to jego imiona. Nie stanowią jakiejś pary. Szatanowi nie zależy byś oddawał mu cześć, wierzył w niego. Albo żebyś go poznawał. On tym wszystkim gardzi, bo gardzi Bogiem, stworzonymi przez Boga ludźmi, wręcz jest tego wszystkiego wrogiem. Chętnie by to wszystko zniszczył. On chce zająć miejsce Boga. Jest ojcem kłamstwa. Jeśli więc nie oddajesz czci prawdziwemu Bogu, to czy tego chcesz, czy nie, oddajesz ją Szatanowi. To jego sukces. Inaczej jest z Bogiem. On walczy o każdego człowieka. Dowodem tego może być moja obecność, jako Jehowy świadka. Kto wie?! >Popatrz ile miejsca się zrobiło na tej stronie gdy zacząłem wycinać te Twoje idiotyczne cytaty. Zauważyłeś? > Czy mnie to dziwi? Nie! Już pisałem Tobie, że twoje zmysły nie dostrzegają prawdziwych wartości w Biblii, w dziełach Stwórcy, tam gdzie one są. Lubisz być oszukiwanym. A więc sam wybierasz kłamstwa i idziesz ich drogą. Już raz Ciebie zostawiłem, a Ty do mnie wróciłeś. To jak? Zdecyduj się!!! Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | j23a (1186 punktów) |
> > A powiedz tak na marginesie dlaczego Adam chodził ubrany w jakąś kapotę kiedy jeszcze nie było przemysłu tekstylnego? Jahwe mu dał ze swojej niebieskiej szafy?> >> W Biblii czytasz: (Rodzaju 3:21) "Jehowa Bóg sporządził dla Adama i jego żony długie ubrania ze skóry, żeby je na sobie nosili". Pewnie Adam i jego potomkowie od razu nauczyli się garbowania skór i szycia z nich odzienia. Nic dziwnego. Gdybyś Ty był nago w lesie, to intensywnie byś szukał sposobu aby się odziać. Czy nie?To zależy od temperatury i ekosystemu (meszki, komary, pijawki /etc). Przepaska biodrowa ważniejsza, joystick facetom się bimba a to niewygodne a niekiedy bolesne (jakieś krzaki z kolcami, testowane). Kobiety (piersi) to nie wiem ale chyba lepiej. Ewidentna niedoróba w konstrukcji, jedna z wielu w świętym dziele (większość zwierzaków ma to rozwiązane poprawnie). Taki pies samiec jakiś porządny pasterski przykładowo (futro pomijam, to dopiero bajer)  > W jakiejś mierze masz rację, bo przecież każdego dnia się modlimy. Modlitwa to rozmowa z Bogiem. Ale Ty tego nie znasz pewnie, bo niby skąd.Nie nauczyłeś to nie zna
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Co Ty możesz powiedzieć o nauce? No co? Czytelniku jednej tylko książki?> >> Co da czytanie wielu ksiąg, skoro głowa szczelnie zamknięta, a na oczach bielmo?A co Tobie dają inwektywy rzucane w moją stronę, skoro i tak tym samym przyznałeś się, iż czytasz tylko jedną książkę? > Widać, że ciebie te księgi męczą i po tym poznajesz, że miałeś z nimi kontakt.Jakie księgi? (wypowiadasz się w liczbie mnogiej). Ile ich masz? Wymień pierdoło. Co Ciebie tak paraliżuje, że masz taką nieśmiałość przedstawić ich ilość? No podaj choćby tytuł księgi trzeciej! CO ZA BĘCWAŁ! > Ten słownik stworzony na potrzeby rozmowy z Tobą, zdaje egzamin.> >>Słownik:> >>"RACJONALISTA" - oznaczenie osób będących członkami forum RACJONALISTA.pl twierdzących uparcie: "Boga nie ma!".Na pewno!? Cytat:Racjonalizm (łac. ratio - rozum; rationalis - rozumny, rozsądny) - ogólna nazwa różnych stanowisk i nurtów intelektualnych, podkreślających znaczenie rozumu lub ewentualnie racjonalności. Najbardziej ogólne i istotne są racjonalizm filozoficzny i światopoglądowy. Za Wiki. Dziwny ten Twój słownik. Gdzie publikowany i przez kogo wydany? Ja znam inne określenie. Nie pień się bo już toniesz w swoich kłamstwach. > Gdzieś skłamałem? Gdzie?Choćby w definicji racjonalizmu matole. Bo jesteś nawet żałosnym matołem. Gdzie tam definicyjnie pisze "Boga nie ma"!? > >Naprawdę wszystkich? Czy rozwiązuje również problem życia seksualnego mrówek w Indiach jest zależny od cykli Księżycowych zaćmień?> >> Po co ze mną rozmawiasz jeśli seks mrówek absorbuje Twój rozum bez reszty?Idiota nie rozumie pytania. Nie baranie beznadziejny. Nie przekręcaj, bo to bardzo brzydko. Pytałem czy ten problem jest rozwiązany w Biblii! Co ty nosisz na tej Twojej szyi? Jakąś dynię do nakładania kapelusza? > Nie pomniejszaj znaczenia pracy naukowców zoologów, biologów i botaników i innych.Ględziarzu nieprzytomny a co napisałeś? Że to Adam w edenie robił? Nadawał nazwy zwierząt? Mam potwierdzić Twoim cytatem, czy sam sprawdzisz co wypisujesz jak gdyby od niechcenia, zamanąwszy jakby tak powiedzieć? > Widzę, że i ta dziedzina jest Tobie obca, a tak chętnie się wypowiadasz.No chyba. Toć Ty wielki autorytet i osąd Twój to jak wyrocznia, pusty palancie. Z takim bubkiem żołędnym to dziecko z przedszkola by Ciebie przegadało. > Zainteresuj się. Potraktuj to jako ciekawostkę i szukaj.Czego? Bzdur nie mających żadnego potwierdzenia? Ładnie mi radzisz. Dziękuję postoję i zostawiam to Tobie. Ten twój cytat wraz z komentarzem znów wyciąłem, bo to wielka żenada, iż dorosły człowiek może wypisywać takie bzdury. Dla Twego dobra to robię. By Ciebie chronić przed całkowitą deklasacją. > >>Dzisiaj rzadko kto kojarzy z Adamem, fakt używania, współcześnie, nazw zwierząt nadanych przez pierwszego człowieka.No to w końcu jak jest? To Adam nadawał nazwy zwierząt czy: Cytat:Nie pomniejszaj znaczenia pracy naukowców zoologów, biologów i botaników i innych. Naukowcy wszelkiej maści? No widzisz jak się zapętliłeś we własne dureństwa? > >Bzdura. Masz na to dowody?> A Ty masz dalej zaufanie do ludzi uznających "teorie ewolucji"? Szatan zakpił sobie z takich jak Ty, łatwowiernych i bez wyobraźni.A Twoja wyobraźnia co podpowiada? > >>On miał kontakt z Bogiem "twarzą w twarz".> >Każdy z Was ma z Bogiem kontakt tet a tet codziennie.> W jakiejś mierze masz rację, bo przecież każdego dnia się modlimy. Modlitwa to rozmowa z Bogiem. Ale Ty tego nie znasz pewnie, bo niby skąd.Ależ znam i znów mi imputujesz. Rozmowa to inaczej dialog. Rozmowa jednostronna przy milczeniu interlokutora to nie rozmowa a monolog. Jednak wiedza z tej Twojej jedynej książki wiedzy nie wystarcza. Toć żeś człeku matoł! Znów wyciąłem Twoje pindolenie bezsensowne. > >Ty naprawdę jesteś nie w porządku ze stanem Twego umysłu. Jak możesz kojarzyć, że skoro nie wierzę w Boga to muszę wierzyć w szatana, jego "wiecznego" atawisty. Bóg i szatan to nierozłączna para. Więc ja tym bardziej nie wierzę w szatana jak i w Boga Twego Jachwe o instynktach zabójcy masowego, czym Ty się obnosisz hołubiąc go. Nie widzę Boga, to i nie widzę szatana. Trudno to skojarzyć?> >> Kolejna sprawa o którą Twoja inteligencja się potyka.Teraz cisza! Człowiek uczony na jednej tylko książce wypowiada się autorytatywnie świadom swojej ogromnej wiedzy i świadom upoważnienia do wystawiania ocen, nadanego przez ...właśnie przez kogo lub co? > Szatan jest alternatywą Boga.Brawo dla durni wierzących! Szatan jest alternatywą Boga! Więc w co ty wierzysz baranie? Jeśli Bóg nie ma czasu Ciebie słuchać boś nudny, to modlisz się do Szatana? Głupku wiesz co napisałeś teraz?> Przeciwnik, Oszczerca Boga Jehowy, to jego imiona. Nie stanowią jakiejś pary.Nie zaprzeczaj bo to fundament Waszej religii od momentu jej powstania. I nie pal głupa. > Szatanowi nie zależy byś oddawał mu cześć, wierzył w niego. Albo żebyś go poznawał. On tym wszystkim gardzi, bo gardzi Bogiem, stworzonymi przez Boga ludźmi, wręcz jest tego wszystkiego wrogiem. Chętnie by to wszystko zniszczył. On chce zająć miejsce Boga. Jest ojcem kłamstwa.> Inaczej jest z Bogiem. On walczy o każdego człowieka. Dowodem tego może być moja obecność, jako Jehowy świadka. Kto wie?!O q.wa! Miażdżący dowód. To było uderzenie! > Czy mnie to dziwi? Nie! Już pisałem Tobie, że twoje zmysły nie dostrzegają prawdziwych wartości w Biblii, w dziełach Stwórcy, tam gdzie one są. Lubisz być oszukiwanym. A więc sam wybierasz kłamstwa i idziesz ich drogą. Już raz Ciebie zostawiłem, a Ty do mnie wróciłeś.A Ty nie jesteś ogłupiany? Tak uważasz? Więc zostaw te głupie dywagacje. No Twoja bezczelność przekracza nawet granice chamstwa. Kto do kogo się przypiął? Ty jesteś od tej Twojej religii zupełnie ogłupiały. Czy ja pisałem do ciebie, czy też Ty znów do mnie się kleisz jak gówno do oficerskich butów?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Chole
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > I to jest błąd i słabość opinii tzw. "RACJONALISTY" twierdzącego "Boga nie ma"...> "RACJONALISTA" - oznaczenie osób będących członkami forum RACJONALISTA.pl twierdzących uparcie: "Boga nie ma!".> ... opinia ludzi przedstawiających się jako "RACJONALISTA" dominowało nad wszystkimi innymi, a oni mówią "NIE MA BOGA".Tyle czasu na fR i jeszcze nie 'kumasz'.... Informuję zatem, że tzw. ateiści czy tzw. racjonaliści twierdzą tylko tyle, że: opowieści religiantów to beztreściowy bełkot 'niewiadomooczym'. Choćby i przytaczali miliony cytatów z różnych swoich 'ksiąg', które napisali tacy sami religianci tyle, że wcześniejsi. Zawartość tych 'ksiąg' jest więc takim samym beztreściowym bełkotem 'niewiadomooczym', tyle, że 'nieco' 'omszałym', na który dają się nabierać co bardziej bezkrytyczni współcześni naśladowcy. Tak, że nadal jest aktualne stwierdzenie: > >>>Wciąż nie wiem co to jest "Bóg".Prócz tego, że jest 'typem postaci literackiej starożytnego piśmiennictwa'... Tuż obok 'pegazów', 'centaurów', 'feniksów', 'lewiatanów', 'behemotów', 'jednorożców' i całej reszty fantazyjnego stada indywiduów. I nieśmiertelnych 'krasnali' nie pomijając... Drobner, 'wiadomooczym'
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >opowieści religiantów to beztreściowy bełkot 'niewiadomooczym'.
To opowieść o ludzkich instynktach, imperarywach z naszych umysłów.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >opowieści religiantów to beztreściowy bełkot 'niewiadomooczym'.> To opowieść o ludzkich instynktach, imperarywach z naszych umysłów.Bardzo możliwe. Lecz jeśli przyjrzysz się uważniej, dostrzegasz, że swoje 'nauki' i 'opowieści' uważają za ontologiczną prawdę o świecie realnym.
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Drobnerze, jestem fanem Twoich stopek  Takie wyznania to raczej na priva... Albo - dopij wódkę i idź spać.  Pozdrawiam
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >>>opowieści religiantów to beztreściowy bełkot 'niewiadomooczym'. >>To opowieść o ludzkich instynktach, imperarywach z naszych umysłów. >Bardzo możliwe. >Lecz jeśli przyjrzysz się uważniej, dostrzegasz, że swoje 'nauki' i 'opowieści' uważają za ontologiczną prawdę o świecie realnym.
To szczera opowieść o własnych uczuciach, w gruncie rzeczy nie w niej fałszu z perspektywy tego, ktory sam wlasne przekonania wyraza ale może być niezgodność z twoimi emocjami i zarazem poczucie fałszu z twojej strony.
Sprzeciwiasz się wizji Boga ojca chciwego i ja to rozumiem. Takiej wizji Boga też się sprzeciwiam.
Sam dla przykładu jestem święcie przekonany, że wszelka materia jest świadoma i wierzę, że wszechświat jest osobą. Nie wierzę w przypadek i sądzę, że wszystko ewoluuje w ściśle określony sposób. Wyobrażam sobie, że dla osoby, która nazywam Wszechświatem wszystko jest jej abstrakcja i co pomyśli to się staje w niej.
Wychodzi na to, że wierzę w Boga.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >>>opowieści religiantów to beztreściowy bełkot 'niewiadomooczym'.> >>To opowieść o ludzkich instynktach, imperarywach z naszych umysłów.> >Bardzo możliwe.> >Lecz jeśli przyjrzysz się uważniej, dostrzegasz, że swoje 'nauki' i 'opowieści' uważają za ontologiczną prawdę o świecie realnym.> To szczera opowieść o własnych uczuciach...No i jak tu 'rozmawiać'? "Swoje 'nauki' i 'opowieści' uważają za ontologiczną prawdę o świecie realnym." Którego słowa nie rozumiesz?
'Duch prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
1 na 1 | miśiek (83 punktów) | >Takim arkuszem jest też temat Boga. Żyjemy w kulturze w ktorej najlepiej mieć najwiecej i byc >najlepszym.
A czym różnią się inne kultury?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|