Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niuejdż?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-09-2010 19:02Marian (5438 punktów)Niuejdż?
Ocena 1 na 1
   Niespodziewanie na łamach Racjonalisty, a konkretnie w wątku Wyślij parę jednopłciową z Polski w kosmos! wywiązała się dyskusja na temat technologii, konkretnie Flasha. Odpowiedź użytkownika, podpisującego się nickiem „lubię placki” spowodowała, że nasunęło mi się pytanie: czy moje wypowiedzi tam brzmią jak jakiś niuejdż?
   Czy może powinienem podawać więcej linków, wyjaśniać takie pojęcia jak kod źródłowy i wynikowy, własnościowe oprogramowanie (w opozycji do Wolnego Oprogramowania), otwarty standard, inżynieria odwrotna? Nie chcę, aby zabrzmiało to jak jakiś argument z autorytetu, ale jako człowiek, który zajmuje się komputerami od lat '90, czyli większość swojego życia, tkwię dość głęboko w żargonie i nie bardzo wiem, co mogę traktować jako ogólnie znaną wiedzę, a co nie.
   Wyjaśnianie wszystkich pojęć pewnie rozdęłoby moje wypowiedzi, a potencjalne strony do których musiałbym linkować są często w języku angielskim, którego znajomości też pewnie nie powinienem zakładać.
   Chciałem to poddać pod rozwagę większej liczbie ludzi. Wasze uwagi będą bardzo mile widziane, bo akurat od wtorku powierzono mi prowadzenie zajęć dydaktycznych, związanych z tematyką technologii informacyjnej

   Pozdrawiam.

PS. Wiem, że moje poglądy w tym względzie mogą być niepopularne
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ktośtam (650 punktów)
Mówić przystępnym językiem by się przydało, to jedna sprawa; druga jest taka, że naprawdę w Twojej wypowiedzi nie było nic trudnego. Nierozumienie pojęcia "standard webowy" i odczytywanie słowa "standard" w jego nietechnicznym znaczeniu - jako coś ogólnie używanego i przyjętego - to już nie kwestia informatyki. Dyskusję należało zakończyć prośbą o link do specyfikacji tegoż "standardu" i pytania o to, jaka organizacja go uznała.
stilgar (7322 punktów)
Też siedzę w tej branży od połowy lat 90, więc nie wiem czy jestem obiektywny, ale moim zdaniem, jeśli ktoś nie rozumie jakiegoś sformułowania, może łatwo to "wygooglać" lub po prostu spytać.
01-10-2010 12:03 
 Ocena 1 na 1
Kuba Śruba aka B2BW (3184 punktów)
Całkowicie się zgadzam ze stilgarem. Dodam ponadto, że jeżeli osoba angażuje się w dyskusję na jakiś specyficzny, techniczny czy jakikolwiek inny, temat to należy przyjąć, że się na nim zna i zrozumie terminy fachowe. A jak nie to może sobie sprawdzić, co zauważył mój przedmówca.

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
rysiek (4593 punktów)
Jednym z powodów nieporozumienia było chyba używanie terminu standard w różnych znaczeniach. Pierwsze, węższe "standard webowy", drugie, "standard" w potocznym znaczeniu, np. jako coś powszechnie używanego, tu: bardzo często spotykane na stronach internetowych wstawki flashowe, czy chyba prawie całe robione w nim strony.
Swoją drogą, terminy użyte w Twoich postach, dla zwykłych użytkowników komputera mogą być niezrozumiałe, znam wielu użytkowników internetu którym termin HTML kompletnie nic nie mówi.
uczeń (115 punktów)
Nie przejmuj się. Wiele (prawie wszyscy?) osób nie rozumie technologii. Ba, odrzuca wiedzę i nie chce słyszeć tłumaczenia, jak coś działa. To tak jak wszystkim znane ,,humanistyczne'' podejście do matematyki (mówią: ,,jestem Humanistą i nie muszę nic o matematyce wiedzieć'').
A jeśli chodzi o zajęcia z TI, to proponuję nie przejmować się i na początku powiedzieć, że jak jakieś terminy są niezrozumiałe, to uczniowie mają się pytać. Proponuję wymagać zgodności ze standardami i pokazać, co się dzieje, jak tej zgodności nie ma (różne wersje Worda, Accessa, IE6 lub wcześniejszy...) Na pewno zakres niekompatybilności wstecznych dla wielu uczniów będzie szokiem. No i wymuszać dobre praktyki. Żadnych ,,skrótów'', które robi się w prawdziwych projektach. Dla nich dead-line jest w przyszłości, a nie 3 miesiące przed rozpoczęciem projektu
Madman (7811 punktów)
>nie bardzo wiem, co mogę traktować jako ogólnie znaną wiedzę, a co nie.
Jeżeli prowadzisz zajęcia dydaktyczne, możesz zawsze spytać, czy słuchacze czegoś nie zrozumieli i wtedy dopiero wyjaśniać.
Natomiast problemem w dyskusji z Lubiącym placki jest ignorancja. Gdy ktoś nie ma pojęcia o temacie i zamiast powiedzieć "Naprawdę? Nie wiedziałem!" stwierdza, że wypisujesz głupoty, to jest to problem ignoranta, a nie Twój.
Marian (5438 punktów)
>>nie bardzo wiem, co mogę traktować jako ogólnie znaną wiedzę, a co nie.
>Jeżeli prowadzisz zajęcia dydaktyczne, możesz zawsze spytać, czy słuchacze czegoś nie zrozumieli i wtedy dopiero wyjaśniać.
   Z mojego doświadczenia wynika, że ludzie raczej nie lubią przyznawać się do niewiedzy. Na ogół po zadaniu pytania, czy rozumieją, przytakują, a ich niewiedza wychodzi później. No, zobaczymy jak to wyjdzie

   Pozdrawiam.

Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
Jarosław Ziółkowski (972 punktów)
(zablokowany)
>czy moje wypowiedzi tam brzmią jak jakiś niuejdż?
   Raczej jak socjalizm

>   Czy może powinienem podawać więcej linków, wyjaśniać takie pojęcia jak kod źródłowy i wynikowy,własnościowe oprogramowanie (w opozycji do Wolnego Oprogramowania), otwarty standard, inżynieria odwrotna?
>   Nie chcę, aby zabrzmiało to jak jakiś argument z autorytetu, ale jako człowiek, który zajmuje się komputerami od lat '90, czyli większość swojego życia, tkwię dość głęboko w żargonie i nie bardzo wiem, co mogę traktować jako ogólnie znaną wiedzę, a co nie.
------8<-----
>akurat od wtorku powierzono mi prowadzenie zajęć dydaktycznych, związanych z tematyką technologii informacyjnej
   Większość osób nie posiada żadnej świadomości takich zagadnień. Dopóki bliżej nie zetkną się ze środowiskiem F/OSS i problematyką szeroko rozumianych praw autorskich i pokrewnymi w ogóle nie zrozumie o co robisz taki raban. Część z tych, którzy są w temacie się z tobą nie zgodzi, inni - "meh".
   Zdarza się, że klient chce mieć własnościowe rozwiązanie, bo opensource nie jest bezpieczny, bo widać kod . Ranking.pl pokazuje, że Linuksowców jest 0,64%, mniej, niż fanbojów Apple'a, a cała reszta jest sparaliżowana kiedy zobaczy przyciski zamykania okienka po lewej stronie...

Żadna religia nie jest ważniejsza niż ludzkie szczęście
— Budda

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365