Racjonalista - Strona głównaDo treści
Leczenie pedofilii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-11-2010 21:39prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Leczenie pedofilii
Ocena 4 na 6
Wrzucanie do jednego worka pedofilów razem z przestępcami seksualnymi, powoduje to, że tak zwane leczenie, tak zwanej pedofilii, przybiera kuriozalne wymiary. Inaczej mówiąc, mieszanie rozumienia prawnego pedofilii z pojęciem medycznym prowadzi do opłakanych skutków.
O ile oddziaływanie korekcyjne na przestępców seksualnych , dopuszczających się krzywdzenia dzieci, ma sens, a przynajmniej tak się wydaje, o tyle próby poddawania terapii pedofilów preferencyjnych, czyli takich, dla których dzieci stanowią wyłączny cel ich pragnień i westchnień, sensu większego nie ma. Albowiem tak samo można by odwodzić od miłowania mężczyzn lubiących kobiety. Terapeuci co prawda wskazują na pedofilów , którzy nie akceptują swojej skłonności, cierpią z powodu miłości do małych chłopców bądź dziewczynek. Owi pedofile mają świadomość, że większość społeczeństwa potępia ich pragnienia i marzenia związane z dziećmi. Nie potrafią zaakceptować się takimi jakimi są. Przeglądają się tak jakby w lustrze , w oczach społeczeństwa, i widzą tam obraz straszny. Zboczeńców, gwałcicieli , przestępców. Ale nie patrzą na siebie własnymi oczami, ale cudzymi. Oczami innych ludzi.
Tacy pedofile również potrzebują terapii i leczenia. Lecz zupełnie innego niż psychopaci i sadyści, gwałcący dzieci. Pedofile tacy, w języku naukowym, nazywają się egodystonicznymi. Czyli nie akceptującymi swojej preferencji. Pomoc im powinna polegać na zupełnie czym innym niż pomoc, korekta, stosowana wobec osobników typu Dutroux. Jeśli temu ostatniemu cokolwiek może pomóc? Powinni oni raczej otrzymywać wsparcie społeczeństwa , a nie nienawiść i odrzucenie. Jeśli już społeczeństwo traktuje ich raczej jako chorych (pedofilia jest uznawana za zaburzenie) bo chce ich przecież leczyć, kastrować farmakologicznie jako formę leczenia, to chorych raczej na stosie nie powinno się palić. Chorych należałoby raczej wspierać i doprowadzać do zdrowia, a nie jak kiedyś trędowatych, zamykać w leprozoriach.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
>cierpią z powodu miłości do
>małych chłopców bądź dziewczynek.

Masz pojęcie co to jest miłość?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>cierpią z powodu miłości do
>>małych chłopców bądź dziewczynek.
>Masz pojęcie co to jest miłość?
Są różne określenia miłości: eros, philia, agape,

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
spellbinder (8577 punktów)
Dobra - leczenie leczeniem (bawili się tak, żeby przyjemność seksualną skojarzyć z kobietą w odpowiednim wieku, w związku z czym terapia sprowadza się do trzepania gruchy przy obrazkach i wyobrażaniu sobie kobiet) - ale kwestia ma inne podłoże.

Ci ludzie nie są skazywani za to, że sobie rozmyślają o rozmaitych rzeczach, ale za to, że spółkują z dziećmi. To już nie jest kwestia preferencji seksualnych, a do diabła ciężkiego pogwałcenia bardzo podstawowych praw. Ci ludzie swoimi czynami udowadniają, że nie potrafią w żaden sposób kontrolować swojego zachowania i swoich popędów.

Jak człowiek pójdzie i zgwałci jakąś dziewczynę, to nie powinno się go wysyłać na terapię małżeńską, bo już mu się jego żona nie podoba i nie chce z nią seksu uprawiać.

Pedofil niech się leczy jak mu się podoba, ale za molestowanie dzieci powinno mu się po prostu odciąć to i owo.

Mamy rozmaite ciekawe parafilie - do których ludzie zazwyczaj starają się nie przyznawać. Rozumiem nawet w jakiś sposób to, że wypadałoby współczuć facetowi, który czuje pociąg do ludzkich zwłok, albo do koni i nie może w żaden, zgodny z prawem, sposób swoich pragnień spełnić. Rozumiem gdzieś tam sąsiada, który cierpi bo boi się poprosić żony żeby mu - no choćby i nasikała... już mniejsza o to na co.

Nie każdy ma taki seks, jakiego by sobie życzył. Seks, jako ważna część przekazu medialnego, jest codziennie wyeksponowany - siłą rzeczy ci ludzie muszą się czuć dziwnie. Trudno. Niech sobie radzą. Ale po to człowiek ma samokontrolę, żeby nie wychodził na ulice i nie zaspokajał swoich chuci w jakikolwiek sposób.
11-11-2010 04:15 
 Ocena 3 na 3
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> spółkują z dziećmi ; Jak człowiek pójdzie i zgwałci; molestowanie dzieci
Te "piękne" czasy, że aby zostać nazwanym pedofilem, to trzeba było spółkować z dziećmi, dawno już minęły. Dzisiaj jak widać wystarczy namalować obraz ze scenami dziecięcymi. Wystarczy posiadać i przechowywać. Robić dzieciom zdjęcia na plaży.
Kąpać się nago w wannie z własnym dzieckiem ( przypadek Sobczuka), albo kąpać dziecko.
U nas w Polsce na tzw. "leczenie" trafiają już ludzie skazani przez sądy. I to niekoniecznie za gwałty. Bo ludzie mają obraz pedofila wykreowany przez reklamy, jako grubego, obleśnego faceta po pięćdziesiątce gwałcącego, albo czającego się na małe dziewczynki. A to może być 27 latek współżyjący z 13-latką, przy jej aprobacie (bo się zakochała), albo facet korzystający z usług 14 letniej prostytutki na dworcu. Więc niekoniecznie zaraz gwałty i molestowanie.
Tak więc u nas pedofil ewentualnie trafia do "leczenia" jak go złapią. Jako już przestępca. Ale prawdopodobnie wielu jest takich, co czując takie ciągotki, chcieliby coś z tym zrobić "zanim" trafią na ławę oskarżonych. Nie chcą być leczeni jako już przestępcy, ale jako jeszcze pacjenci. I tu zaczynają się schody. Po pierwsze nie mają gdzie i za co się leczyć, skoro z leczeniem przestępców jest bardzo kiepsko. Po drugie młody człowiek, chłopak, który odkrywa w sobie skłonności pedofilne, dowiaduje się na wstępie, że jest zboczeńcem, potencjalnym przestępcą, a nawet, że nie przysługuje mu miano człowieka (D. Tusk). Wzory jakie może znaleźć w prasie to: Marc Dutroux, Wojciech Aleksander Krolopp, czy inny Fritzl. Może oczekiwać, że niedługo jego nazwisko znajdzie się na pierwszych stronach gazet. Otrzymuje cały czas informację, że pedofil = przestępca, krzywdziciel dzieci, zboczeniec. Dla takich osób np. powinny być organizowane różne grupy wsparcia, na których nauczyli by się jak radzić sobie ze swoimi uczuciami. Ale oprócz tego,że nie mają gdzie się zgłosić, to jeszcze atmosfera społeczna jest niesprzyjająca. W Czechach np. odróżnia się przestępcę od pacjenta i tam raczej nacisk położony jest na prewencję. Im chodzi o to, iż lepiej jest raczej zapobiegać niż karać. No i niema tam takiej medialnej histerii, co też ułatwia tego typu ludziom zgłaszanie się do odpowiednich specjalistów. A u nas straszy się społeczeństwo pedofilami, a pedofilów kastracją i kółko się zamyka.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
11-11-2010 08:16 
 Ocena 1 na 1
Scorp (5381 punktów)
> nie przysługuje mu miano człowieka (D. Tusk).

Temat zrobił karierę medialną i w polityce też.
Znacznie łatwiej zająć się nieliczną grupą ludzi, niż np. ogromną dziurą budżetową.
Wywołuje się odpowiednio ukierunkowane emocje, taktyka sprawowania rządów.
-
11-11-2010 11:48 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Znacznie łatwiej zająć się nieliczną grupą ludzi, niż np. ogromną dziurą budżetową.
Ale zająć się w sensie dowalenia im, a nie w sensie pomocy. W całej sprawie dupalaczy przecież też nie chodzi o pomoc uzależnionej młodzieży, tylko o politykę. Jak zamknięto sklepy z dupalaczami to dealerzy narkotyków nie mogli nadążyć z zamawianiem towaru, taki się zrobił popyt na rynku.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Jak zamknięto sklepy z dopalaczami to dealerzy narkotyków nie mogli nadążyć z zamawianiem towaru, taki się zrobił popyt na rynku.(...)

Ciekawym czy to jeno uzasadniony domysł, czy może statystyka policyjna, a może... księga przychodów/rozchodów wykazała?

Wybacz złośliwość.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>(...)Jak zamknięto sklepy z dopalaczami to dealerzy narkotyków nie mogli nadążyć z zamawianiem towaru, taki się zrobił popyt na rynku.(...)
>Ciekawym czy to jeno uzasadniony domysł
Mam kumpla, którego kumpel w tym się orientuje. Zresztą nie trzeba tu wielkiej inteligencji aby skonstatować , że skoro jedno źródełko wyschło to się biegnie do drugiego.

Staram się codziennie popełniać świętokradztwo.
spellbinder (8577 punktów)
>I tu zaczynają się schody. Po pierwsze nie mają gdzie i za co się leczyć, skoro z leczeniem przestępców jest bardzo kiepsko.

No trudno. Ale należy zwrócić uwagę na to, że pociąg do naprawdę małych dzieci nie jest rzeczą, która w jakikolwiek sposób zagraża życiu.

>Po drugie młody człowiek, chłopak, który odkrywa w sobie skłonności pedofilne, dowiaduje się na wstępie, że jest zboczeńcem, potencjalnym przestępcą, a nawet, że nie przysługuje mu miano człowieka.

Podobnie jak ludzie cierpiący na inne parafilie, jak ci, którzy odczuwają przyjemność seksualną, kiedy zadają ból sobie lub komuś innemu - są ludzie, których podnieca pozorowane samobójstwo. Nawet normalny facet, który chce żeby się kobieta pobawiła jego odbytem może być wyśmiany i oskarżony o pedalstwo. Ogólnie - każde odstępstwo od normy, nie tylko jeśli chodzi o sferę seksualną powoduje zazwyczaj złe samopoczucie osoby, która odkrywa je w sobie.

Technicznie rzecz biorąc "zboczeńcem" jest, technicznie rzecz biorąc - jest inny niż reszta. I nie może się przyznać do tego co mu się podoba - po prostu nie ma takiej opcji. Niech więc sobie cierpi w samotności, bo to jest jedyne "humanitarne" rozwiązanie kwestii.

>Wzory jakie może znaleźć w prasie to: Marc Dutroux, Wojciech Aleksander Krolopp, czy inny Fritzl. Może oczekiwać, że niedługo jego nazwisko znajdzie się na pierwszych stronach gazet. Otrzymuje cały czas informację, że pedofil = przestępca, krzywdziciel dzieci, zboczeniec. Dla takich osób np. powinny być organizowane różne grupy wsparcia, na których nauczyli by się jak radzić sobie ze swoimi uczuciami.

Każdy taki człowiek może iść do psychologa - nikt im nie broni.

>Ale oprócz tego,że nie mają gdzie się zgłosić, to jeszcze atmosfera społeczna jest niesprzyjająca.

A w przypadku jakiego zaburzenia atmosfera społeczna jest sprzyjająca?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> każde odstępstwo od normy, nie tylko jeśli chodzi o sferę seksualną powoduje zazwyczaj złe samopoczucie osoby, która odkrywa je w sobie.
I dlatego wymaga pomocy terapeutycznej.
> Niech więc sobie cierpi w samotności, bo to jest jedyne "humanitarne" rozwiązanie kwestii.
Ale po co są seksuologowie? Żeby osoby takie nie cierpiały. Aby im pomagać.
> Każdy taki człowiek może iść do psychologa - nikt im nie broni.
Wizyta kosztuje ok. 100 PLN. Nie każdego stać. A przecież pedofil to nie facet którego kręci podduszanie krawatem przez prostytutkę. On może potencjalnie zagrażać dzieciom. Może je gwałcić i mordować. Więc należałoby się nim zająć, zanim to zrobi!
> A w przypadku jakiego zaburzenia atmosfera społeczna jest sprzyjająca?
Np. jak chcesz po pijaku poprowadzić samochód.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
sztejkat (4743 punktów)
>(...)On może potencjalnie zagrażać dzieciom. Może je gwałcić i mordować. Więc należałoby się nim zająć, zanim to zrobi!(....)

Oj, węszę, że z jednej strony pomóc cierpiącym, ale jakby pomocy nie chcieli (bo może nie cierpią tudzież sami sobie radzą) to prewencyjnie, tak troszkę na siłę - zająć się. Co?

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Pedofil niech się leczy jak mu się podoba, ale za molestowanie dzieci powinno mu się po prostu odciąć to i owo.
Czy idąc dalej tym tropem powinniśmy ucinać też to i owo gwałcicielom dorosłych a złodziejom ręce?

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
spellbinder (8577 punktów)
>Czy idąc dalej tym tropem powinniśmy ucinać też to i owo gwałcicielom dorosłych a złodziejom ręce?

Gwałcicielom jak najbardziej, jednak nie zrównujmy krzywdy psychicznej jaką robi się ofierze gwałtu z ofiarą kradzieży, bo to niewspółmierne rzeczy są.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>>Czy idąc dalej tym tropem powinniśmy ucinać też to i owo gwałcicielom dorosłych a złodziejom ręce?
>Gwałcicielom jak najbardziej, jednak nie zrównujmy krzywdy psychicznej jaką robi się ofierze gwałtu z ofiarą kradzieży, bo to niewspółmierne rzeczy są.
Czy w takim razie współmierne będzie sadzanie winnych czyjejś śmierci na krzesło elektryczne?


Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
spellbinder (8577 punktów)
>Czy w takim razie współmierne będzie sadzanie winnych czyjejś śmierci na krzesło elektryczne?

Za kradzież krzesło? W życiu.

Za gwałt też nie, aczkolwiek wypadałoby pokazać takiemu panu, który sobie lubi pogwałcić jak to jest znaleźć się po drugiej stronie, aczkolwiek w nieco brutalniejszy sposób, dłużej i przy użyciu rozmaitych ciekawych narzędzi.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>>Czy w takim razie współmierne będzie sadzanie winnych czyjejś śmierci na krzesło elektryczne?
>Za kradzież krzesło? W życiu.
Pytałem o karę za zabójstwo

>Za gwałt też nie, aczkolwiek wypadałoby pokazać takiemu panu, który sobie lubi pogwałcić jak to jest znaleźć się po drugiej stronie, aczkolwiek w nieco brutalniejszy sposób, dłużej i przy użyciu rozmaitych ciekawych narzędzi.
Cóż, śmiały pogląd, ale w średniowieczu na pewno wielu by się zgodziło!

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
spellbinder (8577 punktów)
>Pytałem o karę za zabójstwo

Oczywiście, że tak.

>Cóż, śmiały pogląd, ale w średniowieczu na pewno wielu by się zgodziło!

W średniowieczu czy nie, świadomość tego, że twoi oprawcy zostali przykładnie ukarani, a nie wczasują sobie w więzieniu, może być bardzo pozytywna dla ofiary. Są miejsca na świecie, gdzie kamieniuje się i obcina nosy ludziom, którzy nie zrobili nic mogącego być uznane za krzywdę innym ludziom. Jednak obcięcie tego i owego gwałcicielowi, który wykorzystując swoją fizyczną przewagę znęca się nad dużo słabszą jednostką - albo zabawnych panów wykorzystujących przewagę liczebną do skopania jednej osoby - wypadałoby postawić w obliczu tego, co tak ich kręciło. Z tym, że w wydaniu profesjonalnym.
Kuba Śruba (3184 punktów)
Zasadniczo się różnimy, ja się bardzo cieszę, że zasada "Oko za oko, ząb za ząb" w kodeksach prawnych państw cywilizowanych już nie istnieje (wyjątek: USA). Właściwie napisałem tautologię, bo państwo uważam za cywilizowane tylko wtedy gdy zabrania tortur i kary śmierci.

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
spellbinder (8577 punktów)
Ale zezwala z drugiej strony na ograniczanie ludziom wolności. To się nazywa "porwanie", nie mówiąc o znęcaniu psychicznym. Więzienie - wporząsiu, niech głupi osiemnastolatek idzie do pierdla za pobicie kogoś, się nauczy złodziejskiego fachu, narobi znajomości - potem łatwo mu będzie do życia wrócić.

Wbrew pozorom obicie gęby takiemu kolesiowi zrobi mu mniej szkody niż nawet kilkumiesięczny pobyt w więzieniu.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Wbrew pozorom obicie gęby takiemu kolesiowi zrobi mu mniej szkody niż nawet kilkumiesięczny pobyt w więzieniu.
O, co do tego to się całkowicie zgadzam - chuligan będzie mógł się pochwalić kilkoma nowymi szwami na podwórku.

Nie zmienia to faktu, że (parafrazując Churchilla) "Więzienie nie jest najlepszą z możliwych kar, ale jak dotąd nikt nie wymyślił nic lepszego". No może wymyslił: więzienie + roboty publiczne

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
spellbinder (8577 punktów)
>O, co do tego to się całkowicie zgadzam - chuligan będzie mógł się pochwalić kilkoma nowymi szwami na podwórku.

A co to za różnica, z moralnego punktu widzenia, czy człowiek będzie obity czy zmyślnie torturowany? Żadna. A jaka różnica dla bitego? Ano taka, że facet zrobi wszystko, byleby nie wrócić w ręce kata, kat bowiem ma to do siebie, że o zadawaniu bólu w rozmaite zmyślne sposoby wie więcej niż chuligan. I zrobi z chuliganem takie rzeczy, które chuliganowi się nawet nie śniły w najgorszych koszmarach. Nie oznacza to robienia im jakiejś specjalnej krzywdy.

>Nie zmienia to faktu, że (parafrazując Churchilla) "Więzienie nie jest najlepszą z możliwych kar, ale jak dotąd nikt nie wymyślił nic lepszego". No może wymyslił: więzienie + roboty publiczne

Albo zmyślne tortury Takie staromodne wyrywanie paznokci - niby nic takiego, a boli jak cholera. I przede wszystkim działa w ten sposób, że koleś nie pójdzie na drugi raz bawić się w rozrabianie, bo wie, że jeśli go złapią, to dostanie za karę ciekawszą zabawę. I zamiast wozić się w półświatku bandyckim i uczyć sztuczek fachu złodziejskiego, zamiast chwalić kolegom po powrocie, że czego to on nie robił w tym więzieniu, jakie fajne ma zwyczaje, będzie mógł opowiadać jak sikał sobie po nogach z bólu
Kuba Śruba (3184 punktów)
>I zrobi z chuliganem takie rzeczy, które chuliganowi się nawet nie śniły w najgorszych koszmarach. Nie oznacza to robienia im jakiejś specjalnej krzywdy.
Jak się ma mu śnić, to krzywda musi być specjalna
----------------------------------------------------------------------------
Domyślam się, że piszesz to z przymróżeniem oka, ale dla mnie dyskutowanie w XXI w. o wyrywaniu paznokci jako metody karnej jest żenujące, a nawet jako żart, poniżej poziomu.
Niniejszym wypisuję się z dyskusji


Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
11-11-2010 21:45 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Domyślam się, że piszesz to z przymróżeniem oka, ale dla mnie dyskutowanie w XXI w. o wyrywaniu paznokci jako metody karnej jest żenujące, a nawet jako żart, poniżej poziomu.

To zastanawiające - bo o ile więzienie ludzi, ograniczanie im swobody, zamykanie ich w przeludnionych celach z bandą kryminalistów, zmuszanie ich do pracy jest ok., o tyle zrobienie krzywdy fizycznej, która jest bardziej edukacyjna, a mniej demoralizująca - już nie.
Kowalska (14008 punktów)
>Wrzucanie do jednego worka pedofilów razem z przestępcami seksualnymi,

   A pedofil to nie przestępca seksualny?

>Tacy pedofile również potrzebują terapii i leczenia. Lecz zupełnie innego niż psychopaci i sadyści,
>gwałcący dzieci. (...) Chorych należałoby raczej wspierać i doprowadzać do zdrowia, a nie jak kiedyś
>trędowatych, zamykać w leprozoriach.

   Znaczy się mamy wspierać i pomagać kolesiom, bo zdają sobie sprawę, że źle robią gwałcąc dzieci? Nie chcieli, ale musieli? I ja mam swoje podatki na nich oddawać żeby ich leczyć?

Zacznij lepiej Grabowska zakładać wątki o gotowaniu.


"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"
11-11-2010 04:53 
 Ocena 5 na 5
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>    A pedofil to nie przestępca seksualny?
No właśnie nie. Pedofil to ktoś kto odczuwa pociąg erotyczny do dzieci. A przestępca to już zależy. W Irlandii staje się przestępcą "molestując" dziewczę czy chłopię poniżej 17 r.ż. A w Polsce staje się takim przestępcą "napastując" dzieci poniżej 15 r.ż. A w Hiszpanii poniżej 13. Więc może być tak, że w jednym kraju pedofil jest przestępcą a w innym nie jest. Ot i na tym różnica polega.
Sama zresztą widzisz jakie to głupie. Jako Grabowska wyjeżdżam dajmy na to do Irlandii i sypiam z 16 letnim chłopakiem. Sypiam. A nie gwałcę dziecko. I on ze mną sypia. Bo mnie, w przeciwieństwie do Ciebie , lubi. Ale wpada policja i Grabowską w kajdankach wyprowadzają jako pedofilkę przestępczynię. Więc wolę już z dwojga złego wyjechać do Hiszpanii, bo tam mogę bezkarnie sypiać nawet i z ognistym 14 latkiem. Znowu podkreślam, sypiać, a nie gwałcić. Tak więc w Polszcze sypiając z 14 latkiem jestem
przestępczynią, a w Hiszpanii nie jestem. Ale czy jestem pedofilką?


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
Guzik (2020 punktów)
>>    A pedofil to nie przestępca seksualny?
>No właśnie nie. Pedofil to ktoś kto odczuwa pociąg erotyczny do dzieci. A przestępca to już zależy. W Irlandii staje się przestępcą "molestując" dziewczę czy chłopię poniżej 17 r.ż.

Bo w Irlandii zimny klimat i dzieci dojrzewają później! Mówiłam ci już Grabowska, że pedofilią określa się czynności płciowe dotyczące dzieci przed wystąpieniem u nich trzeciorzędnych cech płciowych, np. owłosieniem. Taki pedofil przestraszy się i krzyknie do dziecka: już ci obrosło? I nie tknie go więcej.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> np. owłosieniem.
A coś Ty się tego owłosienia czepiła jak rzep psiego ogona, a?
To kiepskie kryterium pedofilii. Ostatnio gdzieś czytałam, że bodajże w Hiszpanii 10 letnia cyganka ( nie wiem czy już owłosiona) urodziła dziecko, którego ojcem jest, owłosiony zapewne, cygański chłopiec lat 13. A bywają bardzo gładkie szesnastolatki, gołowąsy jak to się drzewiej mówiło.
> pedofilią określa się czynności płciowe dotyczące dzieci
Ale nie tylko czynności. Heteroseksualista będzie heteroseksualistą nawet jak nie będzie wykonywał czynności. Taki np. kapłan. Bo pociągają go kobitki. I tak samo pedofil. Też , czasami, kapłan.
Wyczytałam też, że "kryterium diagnostycznym pedofilii jest stopień dojrzałości fizycznej, a nie wiek dziecka" (Psychologia Zaburzeń - Carson, Butcher i Mineka;t.II str.653.) To ja już nie rozumiem. Jak dziewczynka jest uwłosiona i piersiasta w wieku lat 13, to ja wykonując z nią czynności, nie jestem pedofilem, w sensie diagnozy medycznej? Więc nie muszę się leczyć, bo nie jestem pedofilem? Ale sąd w Polsce może nakazać mi się leczyć. Tylko z czego? Jeśli potrafisz mi to wyjaśnić droga Guzik, to będę wdzięczna.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
Guzik (2020 punktów)
[...]uwłosiona i piersiasta w wieku lat 13, to ja wykonując z nią czynności, nie jestem pedofilem, w sensie diagnozy medycznej?[...]

Prawda. Tego nie będzie można nazwać pedofilią i skierować człowieka na leczenie. Zamiłowanie do młodziutkich dziewcząt nazywamy inaczej. No nie wiem... wiem tylko, że one, te uwiedzione, to Lolitki, pewnie od imienia literackiego takiego nieszczęsnego, lub szczęśliwego, jak pokazuje historia uwiedzionej przez Polańskiego nastolatki.
11-11-2010 20:08 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
> [...]uwłosiona i piersiasta w wieku lat 13, to ja wykonując z nią czynności, nie jestem pedofilem, w sensie diagnozy medycznej?[...]

Prawda. Tego nie będzie można nazwać pedofilią i skierować człowieka na leczenie.(Nie wiem jak jest w polskim prawie, wiem co mówi medycyna) Zamiłowanie do młodziutkich dziewcząt nazywamy inaczej. No nie wiem... wiem tylko, że one, te uwiedzione, to Lolitki, pewnie od imienia literackiego takiego nieszczęsnego, lub szczęśliwego, jak pokazuje historia uwiedzionej przez Polańskiego, stworzenia.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> uwiedzionej przez Polańskiego
Polański był przez ileś tam dni na obserwacji psychiatrycznej, skierowany przez sędziego. Ale psychiatrzy orzekli, że pedofilem nie jest. Co wk..urzyło sędziego. Owa dziewczynka zaś nie czuła się chyba za bardzo skrzywdzona skoro się chwaliła koleżance przez telefon, że współżyła z Polańskim, którą to rozmowę podsłuchała matka i zrobiła aferę. I dzięki temu od ponad 30 lat i ona i Polański mają zasrane życie. Bo co zaczną o Polańskim, to i ją wywlekają na światło dzienne. A ona ma tego już serdecznie dosyć, i nawet publicznie wybaczyła Polańskiemu, aby się odczepili, ale to nic nie dało. Bo oni wiedzą lepiej. No i kto tu kogo skrzywdził?

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
12-11-2010 13:23 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
[...]Owa dziewczynka zaś nie czuła się chyba za bardzo skrzywdzona skoro się chwaliła koleżance przez telefon, że współżyła z Polańskim, [...]

Tak właśnie napisałam, ta dziewczynka była potem jako kobieta szczęśliwa i nie miała do Polańskiego pretensji. To są zawsze sprawy indywidualne. Zastrzegam, że nie mówimy o klasycznej pedofilii.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Zastrzegam, że nie mówimy o klasycznej pedofilii.
To jest jakaś klasyczna pedofilia? Może ta starogrecka, pederastia?
Plutarch w "Żywocie Likurga" pisze: " W Sparcie siedmioletni chłopcy ćwiczeni byli
w walce przez starszych od siebie. Mając dwanaście lat najlepsi znajdowali kochanków, którzy przywiązywali się do nich i opiekowali nimi, często asystując w gimnazjonie przy walkach. Ich kontrola nie była bynajmniej tylko powierzchowna. Byli czymś w rodzaju ojców, wychowawców i przywódców wszystkich młodych".


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Taki pedofil przestraszy się i krzyknie do dziecka: już ci obrosło? I nie tknie go więcej.
Ja nie rozumiem dlaczego włosy mają decydować o tym czy jestem zboczona czy zdrowa? Włosy, a nie uczucie. A Ty to rozumiesz?


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
sztejkat (4743 punktów)
Troszku Ciebie i Guzika nie rozumiem. Piszesz:

Cytat:

(...)No właśnie nie. Pedofil to ktoś kto odczuwa pociąg erotyczny do dzieci.(...)


Cytat:

(...)Mówiłam ci już Grabowska, że pedofilią określa się czynności płciowe dotyczące dzieci przed wystąpieniem u nich trzeciorzędnych cech płciowych(...)


Na moje mówicie o tym samym. Przynajmniej biologicznie zdaje się. No, ale niech mnie ktoś skoryguje, może się mylę.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Na moje mówicie o tym samym.
Nie o tym samym. Pociąg a czynności to nie to samo.
Można być pedofilem odczuwając pociąg, choć nie wykonując czynności. A można wykonywać czynności nie będąc de facto pedofilem, czyli nie odczuwając pociągu do dzieci.

Staram się codziennie popełniać świętokradztwo.
sztejkat (4743 punktów)
Fakt, nie zwróciłem uwagi na słowo "czynność". Zmyliło mnie uporczywe trzepanie włochatej definicji "dziecka".

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
11-11-2010 12:39 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> pomagać kolesiom, bo zdają sobie sprawę, że źle robią gwałcąc dzieci?
Dalej zauważ , droga Kowalska, że w owym słynnym art.200 kk nie ma słowa o gwałcie, molestowaniu, czy jakimkolwiek wykorzystywaniu. Brzmi on bowiem: "Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania..." A więc obcuje, a nie gwałci. Na gwałt jest inny artykuł(Art. 197 § 3 kk.) Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę między "obcuje" a "gwałci". Poza tym w komentarzu do kk ustawodawca dopuszcza psychologiczną możliwość wyrażenia przez małoletniego zgody na owo obcowanie, albowiem powiada, że nawet jeśli małoletni na takie obcowanie wyraził zgodę, to nie ma to w świetle prawa znaczenia. Czyli mimo że się zgodził, prawo tego nie uwzględnia. Nic tu o gwałcie nie ma.
Idźmy dalej rozpatrując Twoje pytanie czy pedofil to przestępca. Wyobraźmy sobie, zupełnie hipotetycznie, że Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne pewnego strasznego dnia wykreśla ze swojego Podręcznika Chorób Psychicznych (DSM ileś tam ) pedofilię jako zboczenie, parafilię, dewiację, zaburzenie życia seksualnego itp. Jest to zapewne perspektywa zatrważająca, ale nie niemożliwa. Podchody już trwają. I zaistnieje sytuacja podobna jak obecnie z homoseksualizmem. Oczywiście cały czas mówię hipotetycznie. A więc homoseksualizm nie jest obecnie uznawany przez żadnego normalnego seksuologa za dewiację, ale w sporej ilości państw jest nadal karany. Może więc tak się stać kiedyś, Boże chroń nas przed tym, że np. pedofilię uzna się za jeszcze jedną orientację (oby nie!) i co by było wtedy? Nasze sądy kierowałyby na leczenie przestępców seksualnych z czegoś co nie byłoby już uznawane za chorobę. Ja wiem, że to wszystko gdybanie i babcine wąsy, ale chciałam Ci zwrócić Kowalska uwagę, na różne paradoksy związane z tymi sprawami.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
11-11-2010 17:29 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
Dobra - jest odnośnie pedofilii straszliwa nagonka - to prawda. Koleś prześpi się z wyglądającą "dorosło" laską, która sama chciała i nagle zostaje okrzyknięty pedofilem. Wobec tych ludzi ciężko jest (niestety nie każdemu) mieć jakieś obiekcje. To jest element nagonki.

Niemniej ludzie, którym podobają się dzieci których nijak nie można odbierać w kategoriach "cholera, a może ona jednak jest dorosła", które można wmanipulować w seks, korzystając z większego doświadczenia. Tych np. sprytnych osiemnastolatków, którzy umawiają się z dwunastolatkami.

A to czy uznamy pedofilię za chorobę, czy nie za chorobę nie ma tutaj żadnego znaczenia. Sprawa nieco różni się od homoseksualizmu - bo o ile homoseksualizm nie wyklucza związku partnerskiego dwóch osób - i czy jest chorobą, czy nie jest, co za różnica? - umożliwia dwóm dorosłym osobom podjęcie świadomych decyzji dotyczących ich życia... o tyle pedofil nigdy, w żadnych warunkach nie będzie w stanie stworzyć podobnej sytuacji z dzieckiem. Zawsze to dziecko będzie wykorzystane, zmanipulowane. Tudzież - zgwałcone.

Po to człowiek złączył się w grupy, aby można było chronić się przed rzeczami, z którymi w pojedynkę nie można sobie poradzić. Takie jest główne zadanie społeczeństwa, które ostatnimi czasy niestety zaczęło tracić tą cechę, a w niektórych wypadkach to po prostu wynaturzyła. I do tego należy dążyć - przypomnieć ludziom jakie są korzyści pozostawania w społeczności, oraz pewnej "tolerancji" w stosunku do innych poglądów i zachowań.

Nijak nie zmienia to sytuacji pedofila, który nie pokaże, że potrzebuje pomocy. Jeśli sam ustawia się w pozycji do odstrzału, można winić tylko jego.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Nijak nie zmienia to sytuacji pedofila, który nie pokaże, że potrzebuje pomocy.
Może by i pokazał, ale przy nagonce się boi.
> A to czy uznamy pedofilię za chorobę, czy nie za chorobę nie ma tutaj żadnego znaczenia.
Wydaje się, że ma, bo przecież chcą "leczyć" pedofilów. A leczy się chyba z choroby, a nie z czego innego. Gdyby pedofilia była takim przestępstwem jak kradzież czy oszustwo, to wystarczyłaby tak zwana resocjalizacja. Ale tworzy się oddziały terapeutyczne , czyli lecznicze, dla pedofilów w więzieniach, bo uznaje się, że wymagają terapii, czyli leczenia.
> Zawsze to dziecko będzie wykorzystane, zmanipulowane. Tudzież - zgwałcone.
Gdyby było tak jak mówisz, artykułu 200 kk by nie było, tylko by był art. mówiący o gwałcie (Art. 197 § 3 ). A skoro tak nie jest, to widocznie ustawodawca jest mądrzejszy od Ciebie.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
11-11-2010 19:30 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Może by i pokazał, ale przy nagonce się boi.
No boi się - a nie boi się na przykład iść i spółkować z dziećmi? Póki nic nie robi - nie ma się czego bać.

>Wydaje się, że ma, bo przecież chcą "leczyć" pedofilów. A leczy się chyba z choroby, a nie z czego innego. Gdyby pedofilia była takim przestępstwem jak kradzież czy oszustwo, to wystarczyłaby tak zwana resocjalizacja. Ale tworzy się oddziały terapeutyczne , czyli lecznicze, dla pedofilów w więzieniach, bo uznaje się, że wymagają terapii, czyli leczenia.

A co z nimi robić? Nie można usunąć ze społeczeństwa na stałe, no nie można. Dostają drugą szansę. W związku z czym co z nimi robić w tym więzieniu? Uznać, że "on już tak ma, to nie jego wina"?

>Gdyby było tak jak mówisz, artykułu 200 kk by nie było, tylko by był art. mówiący o gwałcie (Art. 197 § 3 ). A skoro tak nie jest, to widocznie ustawodawca jest mądrzejszy od Ciebie.

Nie mówię o tym. Mówię o tym, że człowiek dorosły nie ma absolutnie żadnej możliwości zaspokojenia swoich pedofilskich zachcianek w sposób nie pozostawiający wątpliwości co do wykorzystania dziecka. Dziecko, choćby i się zgodziło za tego cukierka dać się pomacać, i choćby samo w tym nic złego nie widziało, będzie wykorzystane.
11-11-2010 20:32 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Dziecko, choćby i się zgodziło za tego cukierka dać się pomacać, i choćby samo w tym nic złego nie widziało, będzie wykorzystane.
Nie chce mi się już tu wspominać noblisty Carletona Gajduska. Może słyszałeś? pl.wikipedia.org/wiki/Daniel_Carleton_Gajdusek
Tam ( Papua Nowa- Gwinea) było, a może i jest nadal, inne podejście do "tych" spraw. I teraz pytanie. Czy jest to kwestia przekonań moralnych i obyczajów naszej kultury, czy niezmienne , niezależne od miejsca i czasu zagrożenie dzieci? Tam nie traktuje się tego jako wykorzystywanie, gwałcenie etc. Dzieci nie cierpią, nie mają koszmarów nocnych, ani myśli samobójczych. Nie przeżywają traumy. Nie wymagają opieki psychologów ani długoletnich terapii. Tam traktuje się to jako element ich kultury i obyczajów. Tak jak chodzenie np.nago.
U nas za chodzenie nago jest co najmniej mandat, a jak wobec dzieci ktoś by chodził nago to co najmniej areszt. U nas ukazanie się nago wywołuje szok, tam nie. Ale szok ten powstaje na skutek tego, że tak nas wychowano, aby szokiem reagować. A tam tak wychowano, że to normalne. Więc samo chodzenie nago jest neutralne. Ani pożyteczne, ani szkodliwe. I tak samo jeśli chodzi o tzw. pedofilię. Tam nikogo ona nie szokuje bo jest elementem codziennego życia, rytuału. U nas sądzi się inaczej. U nas uważa się, że jest to wykorzystywanie i krzywdzenie. Dlatego Gajduska sądzono nie tam, tylko w Ameryce. Bo tam nikomu do głowy nie przyszło, że zrobił coś złego, a w USA uznano go za przestępcę. A jaka jest wg. Ciebie prawda obiektywna? Wykorzystywał i krzywdził?


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
15-11-2010 21:29 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Mówię o tym, że człowiek dorosły nie ma absolutnie żadnej możliwości zaspokojenia swoich pedofilskich zachcianek w sposób nie pozostawiający wątpliwości co do wykorzystania dziecka. (...)

Teraz już nie ma. Parę lat temu miał. Jak to mówią, "rękodziełem", przy użyciu materiałów zawierających wytworzone wizerunki nieletnich. Ot, choćby azjatycki "lolicon". W chwili bieżącej - także rękodzieło tego rodzaju jest zakazane.

W efekcie robi się sytuacja troszku jak z prohibicją - wóda won, nie będzie widać - nie będzie kusić. Tylko, że i tak kusi.

Ludzie będą zawsze mieli różne zboczenia, różne żądze, różne pragnienia. Rozważne społeczeństwo zostawia im bezpieczną dla wszystkich furtkę ich zaspokojenia. Nierozsądne - próbuje rugować coś, czego wyrugować się nie da.

Oczywiście istnieje też możliwość przegięć w drugą stronę, to jest erupcja zboczeńców domagających wręcz uwielbienia dla ich odmienności. Nie mam nic do tego co kto z kim za zgodą, ba żądam wręcz by nikt nie miał nic do tego co ja z kim. Daleko mi jednak do żądania, by wszystkim podobało się to, co mnie się podoba.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
15-11-2010 21:44 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Akurat picie wódki da się wyrugować. Jeśli nie nauczysz picia, nie będzie do niego ciągnąć.
Inaczej z popędami - ich nie trzeba uczyć.

Pozdrawiam

No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
16-11-2010 21:04 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>Akurat picie wódki da się wyrugować. Jeśli nie nauczysz picia, nie będzie do niego ciągnąć.
>Inaczej z popędami - ich nie trzeba uczyć.

Słusznie.

Jednakowoż w świetle wieloletnich walk z alkoholizmem, przemytem alkoholu i miliardami wydanymi na wyjątkowo skuteczną walkę z narkotykami....

Jeśli próba zupełnej eliminacji czegoś, co wpoić trzeba sobie z własnej woli jest tak skuteczna, to jak skuteczna może być walka z popędami, które nie tyle się sobie wytwarza, co zasadniczo w sobie odkrywa?

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Ludzie będą zawsze mieli różne zboczenia
"Niepokojącym" zjawiskiem jest to, że ta liczba "zboczeń" się kurcy! "Najstraszniejsze" zboczenie - homoseksualizm - przestało być już dawno zboczeniem, ku rozpaczy łowców zboczeńców. Ostatnim bastionem pozostali "pedofile". Jak i ten mur runie, to będzie tragedia. Nie będzie już kogo "palić na stosie" i przypisywać mu całego zła świata. Masoni, Żydzi, pedały, kolorowi, pedofile, cykliści - będą już przeszłością. Kozły ofiarne zdechną. Nie wiem jak ludzkość to przetrwa.
> wóda won. Tylko, że i tak kusi.
Przepis przepisem a pi...ć się chce.


Staram się codziennie popełniać świętokradztwo.
12-11-2010 13:50 
 Ocena 1 na 1
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>> pomagać kolesiom, bo zdają sobie sprawę, że źle robią gwałcąc dzieci?
>Dalej zauważ , droga Kowalska, że w owym słynnym art.200 kk nie ma słowa o gwałcie, molestowaniu, czy jakimkolwiek wykorzystywaniu. Brzmi on bowiem: "Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania..." A więc obcuje, a nie gwałci.

no ale: co to jest to "obcowanie" bo ja znam tylko "świętych obcowanie", i cholera wie, czy to nie z małoletnimi? bo jak święty będzie małoletni...
I potem w parafiach się pojęcia mylą... oj!
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> no ale: co to jest to "obcowanie"
A o to to już się musisz ustawodawcy zapytać. Tak samo jak o to co to znaczy "rażące" naruszenie prawa, lub "niezwłoczne" wdrożenie postępowania.
> bo ja znam tylko "świętych obcowanie"
I grzechów odpuszczenie!
Bo święci ze sobą obcują. Czyli przebywają w swoim towarzystwie.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>Bo święci ze sobą obcują. Czyli przebywają w swoim towarzystwie.

płciowo?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Bo święci ze sobą obcują. Czyli przebywają w swoim towarzystwie.
>płciowo?
Ale my tu schodzimy na jakieś idiotyczne tematy. O leczeniu pedofilii cuś napisz.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Słownik języka polskiego podaje:
*
obcować
1. «kontaktować się z kimś lub czymś blisko»
2. «mieć stosunki płciowe z kimś»


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>Słownik języka polskiego podaje:
a Wikipedia
Obcowanie płciowe
pl.wikipedia.org/wiki/Obcowanie_płciowe
Obcowanie świętych
pl.wikipedia.org/wiki/Obcowanie_świętych

czyli jak zawsze na stole króluje polski bigos
finerbijk (17282 punktów)
> Chorych należałoby raczej wspierać i doprowadzać do zdrowia, a nie jak kiedyś
>trędowatych, zamykać w leprozoriach.

W czym właściwie problem? Jeżeli alkoholik zabije kogoś jeżdżąc po pijanemu to należy się użalać nad nim, bo przestępstwo wynikło z jego choroby?
Alkoholizm nie jest karalny podobnie, jak pedofilia. Jeśli któryś platoniczny pedofil czuje się chory to owszem, można i należy starać się mu pomóc na ile możliwe i chyba się to robi czasami.

Ale prawo jest prawem. Kto świadomie je łamie musi się liczyć z konsekwencjami. Nie wiem w jakim kierunku miałyby iść zmiany w kwestii pedofilów, do których jednak rzeczywiście okazjonalnie stosunek jest zbyt histeryczny.
Dolna granica bzykalności w różnych krajach jest związana z różnorodnością w kwestiach obyczajowych, biologicznych i społecznych.
11-11-2010 13:14 
 Ocena-1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> platoniczny pedofil
A co to takiego? Facet, załóżmy, bo są i kobiety, który jest pedofilem (pedofilką) i ogląda pornografię dziecięcą, albo nawet animacje o "treści" , i przy tym sam się płciowo zaspokaja, to platoniczny pedofil? Albo przez internet "małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego" to platoniczny? A co na przykład zrobić z takim, który przez internet z Warszawy składa propozycję 13 letniej Hiszpance przebywającej w Madrycie?(Bo się nauczył niedawno hiszpańskiego). Czy popełnia przestępstwo? A jak pielęgniarz kąpie dziecko w szpitalu, nawet w białych rękawiczkach, a jest pedofilem. To ta czynność go podnieca płciowo, jakoś tam zaspokaja swój popęd. Mimo, że dziecku nic nie robi. I załóżmy, że tacy osobnicy nie czują się chorzy, ale mogą być ukarani. I sąd może, choć nie musi, skierować ich na leczenie.
Generalnie jednak chodzi mi o to, że praktycznie nikt się nie zajmuje pedofilami przed przestępstwem, ale dopiero po. Wspominasz o alkoholikach, ale oni mają rozbudowaną sieć pomocy zanim kogoś zabiją samochodem. Różne AA, przychodnie , programy. A wyobrażasz sobie np. oficjalne zebranie Anonimowych Pedofilów? Bo ja raczej nie. Rozumiem, że uważa się, iż więcej jest alkoholików niż pedofilów, no i alkoholicy nie są tak odrażający, więc są dla nich większe środki pieniężne i mnóstwo wyszkolonych terapeutów. A jeśli chodzi o pedofilów to ani pieniędzy, ani co ważniejsze, fachowców seksuologów nie ma.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
finerbijk (17282 punktów)
>A co to takiego? Facet, załóżmy, bo są i kobiety, który jest pedofilem (pedofilką) i ogląda pornografię dziecięcą, albo nawet animacje o "treści" , i przy tym sam się płciowo zaspokaja, to platoniczny pedofil?
No chyba nie nazwiesz go pediatrą. Pornografia dziecięca jest nielegalna. Nie widzę możliwości zmiany tego stanu, przy obecnej wiedzy i świadomości społecznej w temacie.

>A co na przykład zrobić z takim, który przez internet z Warszawy składa propozycję 13 letniej Hiszpance przebywającej w Madrycie?(Bo się nauczył niedawno hiszpańskiego). Czy popełnia przestępstwo?
Tego nie wiem. Pewnie jak pisze z Polski i chce się spotkać w Polsce to tak. Przy takich przypadkach na granicy legalności mogą powstawać wątpliwości natury prawnej i moralnej, ale jakieś granice ustalić było trzeba.

>A jak pielęgniarz kąpie dziecko w szpitalu, nawet w białych rękawiczkach, a jest pedofilem. To ta czynność go podnieca płciowo, jakoś tam zaspokaja swój popęd. Mimo, że dziecku nic nie robi.
Jeśli dziecku nic nie robi to wszystko ok. Co mu się miesza w głowie to już nikogo nie obchodzi.

>Generalnie jednak chodzi mi o to, że praktycznie nikt się nie zajmuje pedofilami przed przestępstwem, ale dopiero po.
Chyba dlatego, że nikt nie ujawnia się jako pedofil (albo bardzo niewielu tak robi), dopóki nie zostanie przyłapany. Pewnie też dlatego, że boi się wycieku takiej informacji, co spowodowałoby skutki wiadome.
Podejrzewam też, że sam pedofil myśli, że poradzi sobie z tymi ciągotami, aż nadarzy się okazja i bęc. Ale co z tym zrobić? Może obowiązkowe testy psychologiczne o skłonnościach seksualnych wykonywane np. w szkole lub pracy? Brrr...

>A jeśli chodzi o pedofilów to ani pieniędzy, ani co ważniejsze, fachowców seksuologów nie ma.
To prawda, lecz wynika to chyba z tego, że zachowania seksualne trudno "leczyć", podobnie jak niektórzy by chcieli leczyć z homoseksualizmu. Jednak w każdej chwili są takie terapie dostępne.

Podobnie jak przy innych uzależnieniach, wszystko zależy od motywacji i woli. Człowiek hetero też musi się powstrzymywać często w określonych okolicznościach. Pedofil co prawda teoretycznie nie powinien mieć nadziei na spełnienie swoich fantazji, lecz to nie jest usprawiedliwienie, aby krzywdzić kogokolwiek.
11-11-2010 14:36 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Czy popełnia przestępstwo? A jak pielęgniarz kąpie dziecko w szpitalu, nawet w białych rękawiczkach, a jest pedofilem. To ta czynność go podnieca płciowo, jakoś tam zaspokaja swój popęd. Mimo, że dziecku nic nie robi.

Analogiczna sytuacja - te laski, które są w śpiączce - ich waginy należałoby udostępnić wszystkim zboczeńcom, bo ona nic nie czuje, a oni się tam podniecą płciowo i zaspokoją.

>I załóżmy, że tacy osobnicy nie czują się chorzy, ale mogą być ukarani. I sąd może, choć nie musi, skierować ich na leczenie.

Jak ktoś jest pedofilem, to automatycznie - chcąc pozostać człowiekiem "uczciwym" - powinien trzymać się od dzieci jak najdalej. Ale pielęgniarz, który myje sobie pysiorki dzieci i się przy tym podnieca jest rzeczą absolutnie karygodną. Skoro ginekolog może się nie podniecać oglądając to i owo, tak samo pedofil myjący dziecko nie powinien. Jeśli się podnieca - oznacza to, że poszedł do tej pracy w tym celu, żeby się podniecać.

Najtrudniejszy jest pierwszy krok - raz umyje, potem zacznie molestować.

>Generalnie jednak chodzi mi o to, że praktycznie nikt się nie zajmuje pedofilami przed przestępstwem, ale dopiero po. Wspominasz o alkoholikach, ale oni mają rozbudowaną sieć pomocy zanim kogoś zabiją samochodem.

Dlatego tylu alkoholików zabija kogoś samochodem. Im też jest trudno przyznać, że nie mają kontroli nad swoim piciem. Zanim się człowiek sam nie zgłosi ze swoim problemem alkoholowym, żadna rozbudowana sieć pomocy mu nie pomoże.

Jeśli pedofil chce pomocy - niech idzie do psychologa, a nie zatrudnia się przy myciu noworodków.

>Różne AA, przychodnie , programy. A wyobrażasz sobie np. oficjalne zebranie Anonimowych Pedofilów? Bo ja raczej nie.

A z jakiegoż to powodu? Z powodu wizerunku psychologa w społeczeństwie? Że jest to osoba, której wierzyć nie można, która opowiada wszystkim naokoło o swoich pacjentach?

>A jeśli chodzi o pedofilów to ani pieniędzy, ani co ważniejsze, fachowców seksuologów nie ma.

Bo dla pedofila to nie jest seksuolog po pierwsze. Tu nie jest ważne zaburzenie seksualne, ale to co jego orientacja robi z samooceną tego człowieka, umiejętność kontrolowania swoich popędów.
11-11-2010 17:08 
 Ocena 2 na 2
zachaj (5239 punktów)
>> platoniczny pedofil
>A co to takiego? Facet, załóżmy, bo są i kobiety, który jest pedofilem (pedofilką) i ogląda pornografię dziecięcą,

To jest przestępstwo karalne.

>albo nawet animacje o "treści" ,

Animacje są legalne.

>i przy tym sam się płciowo zaspokaja, to platoniczny pedofil?

Po prostu pedofil.

>Albo przez internet "małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego" to platoniczny?

Przestępstwo karalne. Po prostu pedofil.

>A co na przykład zrobić z takim, który przez internet z Warszawy składa propozycję 13 letniej Hiszpance przebywającej w Madrycie?

Przestępstwo karalne. Pedofil.

>Czy popełnia przestępstwo? A jak pielęgniarz kąpie dziecko w szpitalu, nawet w białych rękawiczkach, a jest pedofilem.

To straszne co piszesz. Jak dobrze , że nie żyjemy w Twoim chorym wyobrażeniu rzeczywistości.

>Generalnie jednak chodzi mi o to, że praktycznie nikt się nie zajmuje pedofilami przed przestępstwem, ale dopiero po.

Nie prawda !
11-11-2010 20:07 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)

>Animacje są legalne.

Nie. Ani rysunki.
zachaj (5239 punktów)
>>Animacje są legalne.
>Nie. Ani rysunki.

Gdzie to sprawdzić ? Bo ostatnio jakiś ekspert w TV mówił , że tam gdzie nie ma prawdziwych ludzi , nie ma złamania prawa.
12-11-2010 01:11 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Gdzie to sprawdzić ?
W kodeksie karnym.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
15-11-2010 21:33 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Jak mówi Grabowska: w kodeksie. Nie będę ponownie cytował, dziś leniwym. Przeszukaj forum, były obszerne cytaty. Generalnie jest tam mowa o "wytworzonych lub przetworzonych wizerunkach nieletnich". A może też i o "teściach", nie pamiętam dokładnie.

Aha, kodeks karny, jak i 100% polskiego prawodawstwa można znaleźć na:

www.sejm.gov.pl w dziale "prawo" i "internetowy system informacji prawnej".

Polecam.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
zachaj (5239 punktów)
>Jak mówi Grabowska: w kodeksie. Nie będę ponownie cytował, dziś leniwym.

Nie masz racji albo źle mnie zrozumiałeś. Kategoria "anime" jest dozwolona , często występują tam postacie o wyraźnych cechach dziecka. Wszystko jest wytworzone w programach graficznych i podczas tej produkcji nie ucierpiały osoby nieletnie. Nie jestem zwolennikiem takich animacji , jednak w woli sprostowania chce zaznaczyć , że to jest legalne.
16-11-2010 21:01 
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)
>>Jak mówi Grabowska: w kodeksie. Nie będę ponownie cytował, dziś leniwym.
>Nie masz racji albo źle mnie zrozumiałeś. Kategoria "anime" jest dozwolona, często występują tam postacie o wyraźnych cechach dziecka. Wszystko jest wytworzone w programach graficznych i podczas tej produkcji nie ucierpiały osoby nieletnie. (...)

A jednak muszę zacytować, tak?

Cytat:

§ 4b. Kto produkuje, rozpowszechnia, prezentuje, przechowuje lub posiada treści pornograficzne przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


Nie pada ani słowo o udziale przy produkcji osób nieletnich tudzież ich cierpieniu. Zapis jest czysto prewencyjny.

Z tego co mi wiadomo jeszcze nikt nie został skazany z tego paragrafu, postawiono natomiast zarzuty ( www.racjonalista.pl/forum.php/p,255/s,370570 ). Kwestia praktyki sądowej zostanie więc ustalona niezadługo. To jest, biorąc pod uwagę tempo polskich sądów - za lat piętnaście.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
zachaj (5239 punktów)

>O ile oddziaływanie korekcyjne na przestępców seksualnych , dopuszczających się krzywdzenia dzieci,
>ma sens, a przynajmniej tak się wydaje, o tyle próby poddawania terapii pedofilów preferencyjnych,
>czyli takich, dla których dzieci stanowią wyłączny cel ich pragnień i westchnień, sensu większego
>nie ma. Albowiem tak samo można by odwodzić od miłowania mężczyzn lubiących kobiety.

Co to za bzdury ? Skąd Ty to bierzesz ?

Właśnie cały Świat na tym się skupia aby tych preferencyjnych profilaktycznie wyłapać. Bo co komu z tego , że zamknęli kolesia który już zgwałcił. To jest leczenie po fakcie , a to żadnej szkody nie naprawi.

Oczywiście np. kleptomanów też się leczy i powinno się ich traktować jak inaczej jak zwykłych złodziejaszków. Ale czy to znaczy , że nie należy ich odwodzić od tej praktyki bo to tak jakby zmuszać porządnego człowieka do kradzieży ? Co to za argumentacja ?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> aby tych preferencyjnych profilaktycznie wyłapać.
Ale jak ich wyłapać? Nikt na gębie wypisane nie ma, że pedofil.
> zamknęli kolesia który już zgwałcił
Powtarzam ciągle, że art. 200 kk nic o gwałcie nie wspomina,( "Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania...") tylko o obcowaniu
płciowym. Co wam te gwałty ciągle w głowie?! Chyba, że utożsamiasz obcowanie płciowe z gwałtem?
> To jest leczenie po fakcie , a to żadnej szkody nie naprawi.
Dlatego w wątku poruszam sprawę leczenia przed faktem, którego praktycznie nie ma.


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
11-11-2010 18:25 
 Ocena 2 na 2
zachaj (5239 punktów)
>> aby tych preferencyjnych profilaktycznie wyłapać.
>Ale jak ich wyłapać? Nikt na gębie wypisane nie ma, że pedofil.

Wystarczy sprawdzić IP kolesia który nagabuje dzieci przez internet. Została utworzona grupa policjantów zajmująca się takimi przestępstwami. Zmierzamy w dobrym kierunku ale to trochę potrwa zanim wypracujemy konkretne rezultaty. Najlepiej jak każdy patrzy na ręce ludziom zbyt bardzo "kochającym" dzieci.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Wystarczy sprawdzić IP kolesia który nagabuje dzieci przez internet
Ale pedofile to nie idioci, żeby nagabywać przez internet.
Nie afiszują się też ze swoją miłością do dzieci, tylko czyhają pod przedszkolem, aby zgwałcić i zamordować małą dziewczynkę.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Nie wiem dlaczego nie mogę odpowiedzieć na jeden z Twoich postów. Nie chce się wyświetlić. Tam zostało wycięte Twoje ostatnie pytanie. Może dlatego?

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
zachaj (5239 punktów)
>Nie wiem dlaczego nie mogę odpowiedzieć na jeden z Twoich postów. Nie chce się wyświetlić. Tam zostało wycięte Twoje ostatnie pytanie. Może dlatego?

Moje pytanie było niegrzeczne dlatego się z niego wycofałem. Temat pedofilii wywołuje u mnie emocje , bardziej broniłbym ofiary tego procederu niż oprawców. No , ale każdy ma prawo do obrony ... z urzędu.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>Moje pytanie było niegrzeczne
Nie ma "niegrzecznych" pytań.
> bardziej broniłbym ofiary tego procederu niż oprawców
Są dwa rozumienia słowa "pedofil". Jedno medialne, drugie medyczne. W rozumieniu medialnym pedofil to gwałciciel i krzywdziciel dzieci. Ojciec wykorzystujący córeczkę, czy "przyjaciel" rodziny gwałcący synka sąsiadów, albo ksiądz molestujący ministranta.
W rozumieniu medycznym pedofil to człowiek odczuwający pociąg erotyczny do dzieci. To, że taki pociąg odczuwa nie oznacza jeszcze, że jest bestią i potworem opisywanym w gazetach. Może to być zupełnie porządny człowiek, przeciętny szaraczek, taki jak Ty i ja. Może on sam się źle czuć ze swoimi uczuciami, i nie mieć zamiaru nikogo gwałcić ani na siłę przymuszać do seksu. To, że facet lubi kobiety nie znaczy, że od razu chce je gwałcić czy wykorzystywać. Tak samo pedofil, to że kręcą go dzieci, nie oznacza od razu, że chce je krzywdzić. Badania przeprowadzane w tej dziedzinie świadczą o tym, że ci właśnie "pedofile" w rozumieniu medycznym raczej rzadko posuwają się do molestowania dzieci. Natomiast krzywdzą dzieci osobnicy, dla których stanowią one tzw. obiekt zastępczy. Czyli, że nie kręcą ich dzieci jako takie, generalnie mają je w nosie, woleliby, gdyby mogli, współżyć z dorosłą partnerką, ale z różnych przyczyn nie mogą. Dlatego ich uwaga kieruje się na dzieci, jako słabsze i bardziej uległe obiekty.
Z kolei "pedofile" w rozumieniu medycznym zdają sobie sprawę, że ich pragnienia nie mogą być zaspokojone. Z uwagi na potępienie społeczne i grożące im surowe kary więzienia. Ale nie mają znikąd pomocy. Nie mogą w zasadzie nigdzie pójść i opowiedzieć o swoich przeżyciach i uczuciach, troskach i problemach. Alkoholik jak ma problem może pójść na spotkanie Anonimowych Alkoholików i tam się wyżalić i otrzymać wsparcie psychiczne. Zamiast pójść i się nachlać. A pedofil musi się ze swoimi problemami sam miotać. Dopiero jak popełni przestępstwo, czyli będzie obcował płciowo z osobą poniżej lat piętnastu, to wtedy dopiero się nim zajmą. Ale już jako przestępcą. Dlatego otworzyłam ten watek, aby zwrócić uwagę, że lepiej by było zając się pedofilami zanim będą "obcować". Natomiast taki ktoś, kto atakuje seksualnie dziecko , bo nie może zdobyć dorosłej partnerki, nie jest w rozumieniu medycznym chory na pedofilię. Bo jego dzieci nie pociągają. Dlatego trudno go leczyć PRZED popełnieniem przestępstwa. No bo nie wiadomo z czego. On nie planuje ataku na dziecko. Bo dziecko jako takie go nie pociąga. Najczęściej jest tak, że pod wpływem impulsu, podlanego alkoholem, rzuca się na obiekt najłatwiejszy. Może to być,i często bywa, dziecko, ale może to też być staruszka. Dlatego leczenie takiego przestępcy przebiega inaczej niż pedofila. Nie leczy się go z pociągu do dzieci, bo go nie ma, tylko leczy się go z agresji, albo panowania nad impulsami, albo z alkoholizmu.

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
15-11-2010 21:37 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
>(...)
>Wystarczy sprawdzić IP kolesia który nagabuje dzieci przez internet.(...)

Dodać należy, że koleś musi być:
- abonentem firmy używających stałych IP lub prowadzących rejestr dynamicznych IP albo
- wykupić publiczny adres IP
i do tego:
- być zbyt tępym by nie skorzystać z usług sieci anonimizującej transfery. O ironio, powstałej zdaje się po to by umożliwić wymianę poglądów politycznych chińskim dysydentom pod osłoną Złotej Tarczy.

Równie skuteczne będzie francuskie HADPI

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
zachaj (5239 punktów)
>>(...)
>>Wystarczy sprawdzić IP kolesia który nagabuje dzieci przez internet.(...)
>Dodać należy, że koleś musi być:
...

Nie jestem specem od łapania pedofilii w sieci.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365