Racjonalista - Strona głównaDo treści
Giordano Bruna - patron odwagi.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
18-02-2021 20:54Paweł_P (417 punktów)Giordano Bruna - patron odwagi.
Ocena 1 na 3
Ogłaszamy cię bracie Giordano Bruno nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem. Na podstawie tego podlegasz wszystkim potępieniom i karom Kościoła powszechnego" – brzmiał wyrok inkwizycji.


www.polski(*)o-Bruno-patron-odwagi-cywilnej

Poproszę o teologiczną refleksję np. szarleya , Henryk.K , Leonardo co do tego mordu sądowego.
Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szarley (54913 punktów)
>Ogłaszamy cię bracie Giordano Bruno nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem. Na
>podstawie tego podlegasz wszystkim potępieniom i karom Kościoła powszechnego" - brzmiał wyrok
>inkwizycji.
>www.polski(*)o-Bruno-patron-odwagi-cywilnej
>Poproszę o teologiczną refleksję np. szarleya , Henryk.K , Leonardo co do tego mordu sądowego.

Stawiasz mnie w jednym rzędzie z klerykałami bo ośmieliłem się publicznie zadać ci pytania na które nie odpowiedziałeś?
Ośmieliłem się użyć argumentów na które nie odpowiedziałeś?

Kiedyś pewien bytownik tego forum napisał o Tiso jako o nazistowskim prezydencie Czechosłowacji w latach 1933 - 45 a pytany o dowody nazywał mnie klerykałem

Inny pisał o Stepanicu , też jakoś zrezygnował z argumentów , choć później polubliśmy się na tym forum

Poznaj poglądy innych ludzi zamiast jak Hamerlik je wymyślać
Pozoruj na to, co o innych piszesz

>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?
Jako sądowy mord bez usprawiedliwienia.
To jest moja refleksja
Jeszcze jakieś pytania?

"zaślepiony w wierze odrzuca rozum"


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-02-2021 23:13 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)

>"zaślepiony w wierze odrzuca rozum"

Prawdziwa sentencja jest następująca :

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
19-02-2021 04:36 
 Ocena 3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>"zaślepiony w wierze odrzuca rozum"
>Prawdziwa sentencja jest następująca :
>Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Zaślepiony - lepiej oddaje meritum.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-02-2021 16:40 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>"zaślepiony w wierze odrzuca rozum"
>Prawdziwa sentencja jest następująca :
>Pogrążony w wierze odrzuca rozum.

Niech będzie ta wersja.
Dotyczy każdej wiary, przy czym tylko jedna wiara jest niebezpieczna i ta właśnie wiara kazała spalić Bruna. To wiara w wyższość i nieomylność własnych przekonań

Nie ma znaczenia czy w tej wierze występuje jakieś bóstwo.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Leonardoo (1099 punktów)

>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?

Który biskup go zamordował? Kary kościelne nie zawierają pozbawienia życia. Egzekucji dokonywała władza świecka, która nie miała w zwyczają dobrze karmić wichrzycieli. Takie były kiedyś czasy, nie to co teraz, że Prezydent Trzaskowski z podatków od emerytów finansuje bojówki Antify.
Ale co ja tam wiem.
p.s. W ostatnich latach umiera za wiarę ok. 100-150 tys. katolików rocznie, a tu widzę po raz kolejny odgrzany kotlet Giordano Bruno. Żygać mi się chce.
18-02-2021 23:19 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)

>p.s. W ostatnich latach umiera za wiarę ok. 100-150 tys. katolików rocznie, a tu widzę po raz kolejny odgrzany kotlet Giordano Bruno. Żygać mi się chce.

A)To jest tylko wspominek o tym , że równo 420 lat temu katoliccy hierarchowie, kierując się naukami teologicznymi , zamordowali ku chwale Boga Wszechdobrego pewnego wolnomyśliciela.
B)Proszę o żródło , skąd dane o 100 tys. katolików mordowanych za wiarę.
19-02-2021 21:16 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
"Wierzyć można we wszystko"
(A. Bogusławski)

>B)Proszę o żródło , skąd dane o 100 tys. katolików mordowanych za wiarę.

Nie znam liczb, sam je znajdziesz jeśli zechcesz. Wskażę źródło:

Raporty Amnesty International nie podają liczb, ale informują o prześladowaniach chrześcijan przez władze państwowe lub niepaństwowe bojówki w:

Iraku
Iranie
Saudskiej Arabii
Wietnamie
Korei północnej
Chinach
Egipcie
Peru
Afghanistanie
Indiach
Pákistanie

Amnesty to chyba wiarogodne źródło, chyba że ktoś mocno wierzy w swoje racje i nawet taka organizacja jego wiary nie podważy

Bynajmniej, AI nie jest organizacją cieszącą się poparciem kościoła, ale broni aresztowanych biskupów wbrew wierzącym w to, że biskupów należy karać więzieniem za sam fakt biskupstwa

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Leonardoo (1099 punktów)
>"Wierzyć można we wszystko"
>(A. Bogusławski)
>>B)Proszę o żródło , skąd dane o 100 tys. katolików mordowanych za wiarę.
>Nie znam liczb, sam je znajdziesz jeśli zechcesz. Wskażę źródło:
>Raporty Amnesty International nie podają liczb, ale informują o prześladowaniach chrześcijan przez władze państwowe lub niepaństwowe bojówki w:
>Iraku
>Iranie
>Saudskiej Arabii
>Wietnamie
>Korei północnej
>Chinach
>Egipcie
>Peru
>Afghanistanie
>Indiach
>Pákistanie
>Amnesty to chyba wiarogodne źródło, chyba że ktoś mocno wierzy w swoje racje i nawet taka organizacja jego wiary nie podważy
>Bynajmniej, AI nie jest organizacją cieszącą się poparciem kościoła, ale broni aresztowanych biskupów wbrew wierzącym w to, że biskupów należy karać więzieniem za sam fakt biskupstwa
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Lepiej podaj dowody na te 6 miliardów żydów zamordowanych w Auschwitz
20-02-2021 06:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Lepiej podaj dowody na te 6 miliardów żydów zamordowanych w Auschwitz

1 Nie rozmawiamy o Żydach (to chyba jakaś Twoja obsesja, że kiedy czytasz moje wpisy powołujesz się na Talmud, lub wieprzowinę, Pytany o związki z Talmudem hamerliczysz
2 Nie wiem, ilu Żydów wymordowano w Auschwitz, pewien moskiewski historyk pisał o 1,5 mln ofiar w tym 1,2 mln Żydów
3 I nie rozumiem, dlaczego mam podawać dowody uzasadniające tezę, której nie głoszę, tym bardziej, że Ty nawet nie uzasadniasz tego co głosisz

ale to nie na temat


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Paweł_P (417 punktów)

>>B)Proszę o żródło , skąd dane o 100 tys. katolików mordowanych za wiarę.
>Nie znam liczb, sam je znajdziesz jeśli zechcesz. Wskażę źródło:
>Raporty Amnesty International nie podają liczb, ale informują o prześladowaniach chrześcijan przez władze państwowe lub niepaństwowe bojówki w:
>Iraku

Jeśli ktoś podaje informacje ,a ja chcę się dowiedzieć skąd je czerpie, a potem dostaję uprzejmą wskazówkę , żebym sam się w poruszanej kwestii doinformował, to chyba jakiś absurd , drogi Szarleyu?
Jak na matematyka , to wykazałeś się zadziwiającą argumentacją.
szarley (54913 punktów)
>>>B)Proszę o żródło , skąd dane o 100 tys. katolików mordowanych za wiarę.
>>Nie znam liczb, sam je znajdziesz jeśli zechcesz. Wskażę źródło:
>>Raporty Amnesty International nie podają liczb, ale informują o prześladowaniach chrześcijan przez władze państwowe lub niepaństwowe bojówki w:
>>Iraku
>Jeśli ktoś podaje informacje ,a ja chcę się dowiedzieć skąd je czerpie, a potem dostaję uprzejmą wskazówkę , żebym sam się w poruszanej kwestii doinformował,
>to chyba jakiś absurd , drogi Szarleyu?

Napisałem gdzie możesz się dowiedzieć, ale doprecyzowuję (myślałem, że powołanie się na poważną organizację wystarczy):
Raporty Amnesty International
Biblioteka Jagiellońska w Krakowie Al. Mickiewicza 22

Nie wiem, gdzie mieszkasz i nie wiem czy biblioteka w Twojej gminie ma biblioteczną kartę w Krakowie, ale jeśli ma, prawdopodobnie możesz dostać pocztą w ramach tzw międzybibliotecznej wymiany. Często korzystam z tej formy m.in. na Politechnice warszawskiej.
Może przyda się karo.umk.pl/Karo/ , ale wybacz, dorosły jesteś.

Oczywiście możesz uznać AI jako mało wiarogodne źródło, ale raczej będziesz w tym osamotniony.

Odpowiedziałem na Twoje, imiennie zadane pytanie
>Poproszę o teologiczną refleksję np. szarleya , Henryk.K , Leonardo co do tego mordu sądowego.
"Jako sądowy mord bez usprawiedliwienia."

Być może spodziewałeś się innej odpowiedzi, ale nikt mnie nie przekonał że jego stos był czymś innym. Nie różnie się w tej materii w poglądach od wszystkich znanych mi duchownych w tym biskupów, którzy stosy uważają za zbrodnie. Nie znajdziesz odmiennego poglądu w katolickich gazetach np Więzi, czy Tygodniku powszechnym, choć nie ukrywam, że i na tym forum znajdziesz ludzi broniących stosów.

Bruno został zamordowany setki lat temu, jedyne co można zrobić, to wyciągnąć wnioski z jego śmierci, aby takie zbrodnie się nie powtórzyły. Dzisiejsze prześladowania czy zagrożenie prześladowaniami są czymś przeciwko czemu możemy działać i dotyczy to zajedno (podaję TYLKO przykłady z listy AI! ) prześladowań katolików w Korei, ograniczania wolności prasy w Polsce,* kary śmierci w USA, odpędzania uchodźców od swoich granic, zakazu budowy meczetów, ograniczenia praw kobiet w Polsce i Wenezueli, aresztowań w Chinach biskupów

To nie znaczy, że należy zapominać o Bruno

* www.racjonalista.pl/forum.php/s,836427#w836447

To jedna z moich propozycji, aby Campo di Fiori się nie powtórzyło

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie różnie się w tej materii w poglądach od wszystkich znanych mi duchownych w tym biskupów, którzy stosy uważają za zbrodnie.

Czyli współczesny kościół katolicki odcina się od swojego przodka.

Co za ironia.

Dobro stało się złem.
Prawda stała się falszem.

A czyż te nie są wg katolickiego kościoła uniwersalne?

Ponoć tylko kościół katolicki na czele z nieomylnym papieżem je zna, bo jest na duchowych łączach z bozkiem, który w nawiedzeniu wybrańcom powiedział co jest dobre a co złe, co jest prawdziwe a co fałszywe.

Czyli jest możliwe, że współcześnie kocioł też się myli.

Wychodzi na to, że w przypadku kościoła mamy do czynienia z kolejna organizacja hierarchiczną, z kolejnym systemem władzy. Czy najlepszymi możliwymi?

Mi na pewno bardzo odpowiadają pewne cechy kościoła jako systemu władzy.
1. Za złamanie norm nie ma kary więzienia.
2. Kasy dostają tyle co łaska, czasem jest to łaska wybrańców narodu i kasa państwowa ale to wciąż co łaska i żadnego przymusu nie ma.
3. Celibat jest wyrazem poświęcenia dla władzy.
4. Oczekują podporządkowania ale są nastawieni na rozwiazywanie ludzkich problemów.

To są atuty dobrej władzy.
Kościół katolicki na pewno nie jest organizacją zła, jak wielu ludzi próbuje go określać.

Ale jest jedna cecha kościoła katolickiego, która jako system władzy stawia go w bardzo złym świetle. To ukochanie przez Kościół katolicki tajemnic.

Wszelka patologia władzy kościoła katolickiego urodziła się w tajemnicy. Za ukochanie tajemnic kk może stracić władzę nad ludzkością.
20-02-2021 01:17 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>To jest tylko wspominek o tym , że równo 420 lat temu katoliccy hierarchowie, kierując się naukami teologicznymi , zamordowali ku chwale Boga Wszechdobrego pewnego wolnomyśliciela.

Nieprawda.
Zamordowali przeciwnika politycznego dla utrzymania się przy władzy.
Bóg był tylko pretekstem.
On podważał fundamenty ich władzy.
Paweł_P (417 punktów)

>Zamordowali przeciwnika politycznego dla utrzymania się przy władzy.
>Bóg był tylko pretekstem.
>On podważał fundamenty ich władzy.
Tk, masz rację. Dokonali mordu sądowego , argumentując odstępstwo od wiary. Oczywiście chodziło o utzrymanie rządu dusz i władzy
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zamordowali przeciwnika politycznego dla utrzymania się przy władzy.
>>Bóg był tylko pretekstem.
>>On podważał fundamenty ich władzy.
>Tk, masz rację. Dokonali mordu sądowego , argumentując odstępstwo od wiary. Oczywiście chodziło o utzrymanie rządu dusz i władzy

Zatem już wiemy, że gdy rozwiniesz nowe, wyższe pojęcie rzeczywistości to nie możesz epatować nim bezkarnie w obliczu panowania w społecznym umyśle starego i sprzecznego pojęcia rzeczywistości.

Jeżeli to zrobisz społeczeństwo cie usunie, zniszczy, zabije jako jednostkę niezgodną i zagrażająca integralności społeczeństwa.

Dlatego nowe pojęcie rzeczywistości trzeba zintegrować z tym, które panuje w umyśle społecznym. Tzn.,ze musisz ustąpić przed falszem i delikatnie dozować nową prawdę. Będziesz dozowal nową prawdę zbyt intensywnie to obudzisz antyciała, które Cię zniszczą.

Nie sadz, że ludzie świadomie mordują dla zachowania pewnego porządku i władzy.
To jest instynkt. Taki antagonizm społeczny bazuje na emocjach jawiacych się w umyśle bez świadomego wyboru.

To wszystko regulują zwierzęce instynkty, które zapewniają integralność i spójność stada.

Społeczeństwo jako organizm walczy także z przeobrażeniem się w inny organizm, z czym wiązałoby się panowanie w umysłach nowych idei.

Nie wolno zbyt intensywnie głosić nowej prawdy.
Giordano Bruno popełnił błąd, nie rozumiał czym społeczeństwo i jakie nowa prawda stanowi dla niego zagrożenie.
Próbował wywołać rewolucję w ludzkich umysłach i spotkał go społeczny gniew.

Zginął jako kolejny rewolucjonista.
Mozna się z tego czegoś nauczyć, otóż zmiany nie można wgrazac zbyt szybko, bo wówczas opór przed zmianą będzie totalny.

To jak z wejściem z orbity w atmosferę. Zaczniesz wchodzić zbyt szybko to odbijesz się od atmosfery i polecisz w kosmos. Ale gdy zwolnisz to wejdziesz w nią.

Człowiek powinien był ustąpić przed racjami, którym nie wierzył i popagowac nowe racje poprzez krecią robotę. Wtedy przeżyłby a jego nowe racje opanowałyby ludzkie umysły.

Ja również dzięki niemu rozumiem, że rewolucja to walka na przegraną.
Ewolucja to walka na wygraną.

Dlatego sam jeżeli dostrzegę potencjał agresji ustąpię przed tym co w moim umyśle objawi się jako fałsz, tylko po to, żeby za chwilę znowu opowiedzieć komuś o tym co jest prawdą.

To żadna sztuka dać się zabić.
19-02-2021 00:46 
 Ocena 12 na 12
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Który biskup go zamordował? Kary kościelne nie zawierają pozbawienia życia. Egzekucji dokonywała władza świecka, która nie miała w zwyczają dobrze karmić wichrzycieli. Takie były kiedyś czasy,

Giordano Bruno sądzony był za poglądy religijne i astronomiczne. Głosił między innymi, że świat można poznać wyłącznie za pomocą doświadczenia i rozumu, które powinny zastąpić w tym wiarę. Krytykował dogmaty wiary.

Oskarżycielem w procesie G. Bruna był urząd świętej inkwizycji, sędziami byli kardynałowie inkwizytorzy. Zarzuty przeciwko Giordanowi Bruno sformułował kardynał, jezuita i inkwizytor Robert Bellarmin (-o, -e). Uznał on za niedopuszczalne spekulacje religijne i astronomiczne Giordana i skazał na śmierć przez spalenie na stosie. Tenże Bellarmin osobiście nadzorował wykonanie wyroku.
Około siedem lat Bruno spędził w więzieniu inkwizycji.

>Ale co ja tam wiem.

Niewiele.

>Żygać mi się chce.

Nie krępuj się. Ale zrób to przez "rz" a nie przez "ż". Tak Ci łatwiej pójdzie.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
19-02-2021 23:44 
 Ocena-1 na 3
Leonardoo (1099 punktów)

>Około siedem lat Bruno spędził w więzieniu inkwizycji.

Przez siedem lat uczciwi ludzie pracowali, żeby utrzymywać przy życiu tego cwaniaczka?

Może gdyby dano mu uczciwą robotę w kamieniołomie, albo przy wypasaniu świń, to byłoby to bardziej wychowawcze, a przy okazji chłopina dowiedział by sie, co to jest praca?
20-02-2021 13:05 
 Ocena 3 na 3
Paweł_P (417 punktów)

>Przez siedem lat uczciwi ludzie pracowali, żeby utrzymywać przy życiu tego cwaniaczka?
>Może gdyby dano mu uczciwą robotę w kamieniołomie, albo przy wypasaniu świń, to byłoby to bardziej wychowawcze, a przy okazji chłopina dowiedział by sie, co to jest praca?
>
Zaproponuj taką pracę polskim księżom zatrudnionym w wojsku, szpitalach albo na etatach katechetów. Budżet zyska ok 1.5 mld zł/rok.
20-02-2021 14:43 
 Ocena 9 na 9
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Około siedem lat Bruno spędził w więzieniu inkwizycji.
>Przez siedem lat uczciwi ludzie pracowali, żeby utrzymywać przy życiu tego cwaniaczka?

Giordano Bruno cwaniaczkiem? To zbyt łagodne określenie. Bruno to był drań, swołocz i parszywiec.
Ten łachudra podszywający się za dominikanina miał odwagę zakwestionować kościelne dogmaty oraz krytykował Biblię, którą uważał za zbiór legend i mitów. Bezczelny łotr, najgłupszy z głupich, nie uznawał dziewictwa Marii oraz odrzucał boskość Jezusa, a tym samym dogmat o trójcy świętej. Ten diabelski pomiot chlapał ozorem, że monastycyzm jest świński i paskudzi świat. Obwieś i sukinsyn bezczelnie domagał się prawa do patrzenia na świat nie kościelnymi, lecz własnymi oczami. Uważał, że w przyrodzie panuje wolność, zatem nikt nie ma prawa do narzucania innym jakichkolwiek ograniczeń, zaś w szczególności niedopuszczalny jest wszelki przymus religijny.

Ten idiota głosił, że wszechświat jest nieskończony, w związku z czym nie ma on środka. Uważał pyskaty dureń, że Ziemia wcale nie znajduje się w centrum świata, lecz krąży wokół słońca i wokół własnej osi, gwiazdy zaś mają te samą naturę, co słońce. Uważał jeszcze, ten kretyn, że świat jest jednorodny, a materia ziemska nie różni się od niebiańskiej.

A ty tak łagodnie go potraktowałeś, że niby tylko cwaniaczek. A to kanalia, nikczemnik i miernota był.

>Może gdyby dano mu uczciwą robotę w kamieniołomie, albo przy wypasaniu świń, to byłoby to bardziej wychowawcze, a przy okazji chłopina dowiedział by sie, co to jest praca?

A teraz na poważnie.
Mnie się wydaje - w przeciwieństwie do tego, co napisałeś wyżej - że zło polegało nie na tym, że ludzie pracowali, by przez siedem lat utrzymywać przy życiu przebywającego w więzieniu Giordana Bruno, lecz na tym, że przez znacznie dłuższy okres czasu pracowali, by utrzymywać przy życiu kardynała Bellarmine. Nie wystarczyło mu bowiem skazanie na śmierć Giordana Bruno. W końcu to nie kto inny jak on, jego eminencja kardynał Bellarmine, w drugim dziesięcioleciu XVII wieku wszczął śledztwo przeciwko Galileuszowi, a nawet wręczył mu pismo, że nie wolno mu utrzymywać i bronić kopernikańskiego systemu świata.
Nie będę jednak tak złośliwy jak Ty i nie napiszę - bo gdzieżbym śmiał tak myśleć - że dobrze by było, gdyby kardynałowi Bellarmine dano uczciwą robotę w kamieniołomie albo przy wypasaniu świń, lub choćby tylko przy ich dojeniu, bo przy okazji jego eminencja dowiedziałby się, co to jest praca.

I jeszcze jedno. Tradycyjnie już nie odpowiedziałeś na to, co do Ciebie napisałem. Brakło argumentów. Zamiast nich wysiliłeś się na dwa durnowate zdania. Kiepsko Ci poszło.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Elasp (6859 punktów)
>>>Około siedem lat Bruno spędził w więzieniu inkwizycji.
>>Przez siedem lat uczciwi ludzie pracowali, żeby utrzymywać przy życiu tego cwaniaczka?
>Giordano Bruno cwaniaczkiem? To zbyt łagodne określenie. Bruno to był drań, swołocz i parszywiec.
>Ten łachudra podszywający się za dominikanina miał odwagę zakwestionować kościelne dogmaty oraz krytykował Biblię, którą uważał za zbiór legend i mitów. Bezczelny łotr, najgłupszy z głupich, nie uznawał dziewictwa Marii oraz odrzucał boskość Jezusa, a tym samym dogmat o trójcy świętej. Ten diabelski pomiot chlapał ozorem, że monastycyzm jest świński i paskudzi świat. Obwieś i sukinsyn bezczelnie domagał się prawa do patrzenia na świat nie kościelnymi, lecz własnymi oczami. Uważał, że w przyrodzie panuje wolność, zatem nikt nie ma prawa do narzucania innym jakichkolwiek ograniczeń, zaś w szczególności niedopuszczalny jest wszelki przymus religijny.
>Ten idiota głosił, że wszechświat jest nieskończony, w związku z czym nie ma on środka. Uważał pyskaty dureń, że Ziemia wcale nie znajduje się w centrum świata, lecz krąży wokół słońca i wokół własnej osi, gwiazdy zaś mają te samą naturę, co słońce. Uważał jeszcze, ten kretyn, że świat jest jednorodny, a materia ziemska nie różni się od niebiańskiej.
>A ty tak łagodnie go potraktowałeś, że niby tylko cwaniaczek. A to kanalia, nikczemnik i miernota był.

Był oszustem i szarlatanem, człowiekiem o wielkich ambicjach, ale niewielkich możliwościach. Popadał w konflikty z kim popadnie, nie tylko z władzami Kościoła, które wielokrotnie dawały mu szansę (był zresztą osobą duchowną). W Polsce był popularyzowany przez krętacza o wiele mniejszego kalibru, a mianowicie przez A. Nowickiego.
21-02-2021 00:01 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Giordano Bruno cwaniaczkiem? To zbyt łagodne określenie. Bruno to był drań, swołocz i parszywiec.
> Był oszustem i szarlatanem, człowiekiem o wielkich ambicjach, ale niewielkich możliwościach. Popadał w konflikty z kim popadnie, nie tylko z władzami Kościoła, które wielokrotnie dawały mu szansę (był zresztą osobą duchowną).

Czy twierdzi Pan, że były to wystarczające powody, by skazać go śmierć przez spalenie na stosie?
Czy wystarczającym powodem był fakt, że pomimo napomnień oficjalnie głosił poglądy sprzeczne z wiarą chrześcijańską?
Powszechnie wiadome było, że Bruno m.in.:
-- nie wierzył w Trójcę Świętą i Jezusa jako Boga, nie uznawał również, że Jezus przyjął ludzkie ciało i ludzką naturę (nie wierzył we wcielenie Jezusa);
-- nie wierzył w transsubstancjację, czyli w rzeczywistą przemianę w czasie eucharystii chleba i wina w ciało i krew Jezusa;
-- nie wierzył w wieczne dziewictwo matki Jezusa twierdząc, że nie jest możliwy poród dziewiczy;
-- krytykował modlenie się do rzeźb i obrazów, a nawet namawiał do ich wyrzucenia;
-- twierdził, że nie ma piekła i nie ma kary za grzechy;
-- niepochlebnie wyrażał się o Mojżeszu i prorokach, pogardzał relikwiami, żywił błędne poglądy o Kainie i Ablu.

Władze Kościoła upominały go i dawały mu szansę, a on upierał się przy swoich poglądach. No to trzeba było chłopa przypalić nad ogniem.
Czy dobrze rozumiem, że Pan to pochwala?

>W Polsce był popularyzowany przez krętacza o wiele mniejszego kalibru, a mianowicie przez A. Nowickiego.

Giordano Bruno odrzucał dogmaty wiary, krytykował Kościół oraz przez ten Kościół został skazany na śmierć. Nie ma zatem żadnego znaczenia, czy był uznanym naukowcem i filozofem, czy też nie był, ponieważ należy go obrzucić błotem i potępić, a wszelkie jego dokonania pomniejszyć i skrytykować.
Polak Andrzej Nowicki "popularyzował" postać Giordana Bruno, a nawet napisał o nim kilka książek. Zasłużył więc na to samo.

Pogrzebałem co nieco w Internecie, by dowiedzieć się czegoś o Andrzeju Nowickim. Sprawa okazała się dość prosta, bo ma on swoją stronę w Wikipedii. Cóż ja tam wyczytałem?

Otóż pan Andrzej Nowicki (1919 - 2011) był filozofem kultury, historykiem filozofii, religioznawcą oraz specjalistą w zakresie włoskiego oświecenia. Posiadał tytuł profesorski, wykładał na UW, UWr i UMCS. Studiował na UW, miał doskonałych wykładowców: Kotarbiński, Tatarkiewicz, Witwicki. Na razie brzmi to nie najgorzej.
W pracy naukowej zajmował się głównie Lucilio Vaninim i Giordano Bruno. Utrzymywał kontakty z włoskimi środowiskami naukowymi, publikował we włoskich pismach, dekretem Prezydenta Republiki Włoskiej został mianowany członkiem zwyczajnym zagranicznym Akademii Nauk Moralnych i Politycznych w Neapolu. Teraz to już brzmi całkiem dobrze.
Za co go więc krytykować?

A jednak jest za co. Nowicki, drań obrzydliwy, był ateistą, założycielem i prezesem wielu organizacji ateistycznych i wolnomyślicielskich.
Ale to nie wszystko. Był wolnomularzem a nawet przez cztery lata Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Polski. To już brzmi przerażająco. Już nie tylko drań, kanalia i łotr. To diabeł wcielony, kandydat do przypiekania na ruszcie. Miał jednak szczęście, uniknął takiej śmierci.

I jeszcze jedna sprawa związana z nazwaniem Andrzeja Nowickiego "krętaczem", co dość ochoczo Pan uczynił.
Około pół roku temu dyskutowaliśmy obaj na forum na temat wydarzeń związanych z wywieszeniem tęczowej flagi na pomniku Jezusa przed jednym z warszawskich kościołów. W jednej z wypowiedzi - skierowanej oczywiście do Pana - przytoczyłem fragment artykułu Stefana Frankiewicza, opublikowanego w kwartalniku "Więź", w którym autor - znany działacz katolicki, członek Komisji Kultury Episkopatu Polski - poddał surowej krytyce związane z tą sprawą wystąpienie kard. Nycza (i w mniejszym stopniu postępowanie premiera Morawieckiego). Odpowiedział mi Pan (cytuję): Ten artykuł nie ma żadnej wartości, podobnie jak inne wypowiedzi red. Frankiewicza oraz innych redaktorów "Więzi". To tylko "katolicki" dodatek do "Gazety Wyborczej". Szkoda czasu na czytanie "katolickiego" wcielenia tej gazety.

No i wszystko już jasne.
Frankiewicz - mimo, że katolik - odważył się skrytykować kościelnego dostojnika. W związku z tym jego artykuł stał się dla Pana bezwartościowy, podobnie jak kwartalnik "Więź", który w Pana oczach jest jakimś - zapewne byle jakim - dodatkiem do "Gazety Wyborczej", z którą też Panu nie po drodze.
Pana wypowiedź na temat Giordana Bruno i Andrzeja Nowickiego są niestety w tym samym, według mnie mało sympatycznym stylu.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
21-02-2021 13:28 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Czy twierdzi Pan, że były to wystarczające powody, by skazać go śmierć przez spalenie na stosie?
>Czy wystarczającym powodem był fakt, że pomimo napomnień oficjalnie głosił poglądy sprzeczne z wiarą chrześcijańską?

>Powszechnie wiadome było, że Bruno m.in.:
>-- nie wierzył w Trójcę Świętą i Jezusa jako Boga, nie uznawał również, że Jezus przyjął ludzkie ciało i ludzką naturę (nie wierzył we wcielenie Jezusa);
>-- nie wierzył w transsubstancjację, czyli w rzeczywistą przemianę w czasie eucharystii chleba i wina w ciało i krew Jezusa;
>-- nie wierzył w wieczne dziewictwo matki Jezusa twierdząc, że nie jest możliwy poród dziewiczy;
>-- krytykował modlenie się do rzeźb i obrazów, a nawet namawiał do ich wyrzucenia;
>-- twierdził, że nie ma piekła i nie ma kary za grzechy;
>-- niepochlebnie wyrażał się o Mojżeszu i prorokach, pogardzał relikwiami, żywił błędne poglądy o Kainie i Ablu.

Zależy co rozumieć przez "wystarczający powód". Czy miarą ma być to, co dziś uznajemy za wystarczający powód, czy też to, co uznawano ówcześnie - ?


>Władze Kościoła upominały go i dawały mu szansę, a on upierał się przy swoich poglądach. No to trzeba było chłopa przypalić nad ogniem.
>Czy dobrze rozumiem, że Pan to pochwala?

Nie, nie pochwalam, niemniej nie pochwalam i postępowania Bruna, który mógł uniknąć śmierci, lecz tego nie zrobił.

>>W Polsce był popularyzowany przez krętacza o wiele mniejszego kalibru, a mianowicie przez A. Nowickiego.
>Giordano Bruno odrzucał dogmaty wiary, krytykował Kościół oraz przez ten Kościół został skazany na śmierć. Nie ma zatem żadnego znaczenia, czy był uznanym naukowcem i filozofem, czy też nie był, ponieważ należy go obrzucić błotem i potępić, a wszelkie jego dokonania pomniejszyć i skrytykować.

Miał wielkie ambicje stworzenia nowej religii. Może gdyby swe zamiary doprowadził do końca zginęłoby więcej ludzi w wyniku waśni religijnych. Potępiał chrześcijaństwo, sam zaś wierzył w rzeczy nie mniej niedorzeczne, jak np. w silę ludzkiego umysłu, który, odpowiednio prowadzony (= metodą opracowaną przez Bruna), miałby mieć moc poruszania nawet odległych ciał.

>Polak Andrzej Nowicki "popularyzował" postać Giordana Bruno, a nawet napisał o nim kilka książek. Zasłużył więc na to samo.
>Pogrzebałem co nieco w Internecie, by dowiedzieć się czegoś o Andrzeju Nowickim. Sprawa okazała się dość prosta, bo ma on swoją stronę w Wikipedii. Cóż ja tam wyczytałem?
>Otóż pan Andrzej Nowicki (1919 - 2011) był filozofem kultury, historykiem filozofii, religioznawcą oraz specjalistą w zakresie włoskiego oświecenia. Posiadał tytuł profesorski, wykładał na UW, UWr i UMCS. Studiował na UW, miał doskonałych wykładowców: Kotarbiński, Tatarkiewicz, Witwicki. Na razie brzmi to nie najgorzej.

Niech Pan nie miesza w to ludzi takich jak Tatarkiewicz.


>W pracy naukowej zajmował się głównie Lucilio Vaninim i Giordano Bruno. Utrzymywał kontakty z włoskimi środowiskami naukowymi, publikował we włoskich pismach, dekretem Prezydenta Republiki Włoskiej został mianowany członkiem zwyczajnym zagranicznym Akademii Nauk Moralnych i Politycznych w Neapolu. Teraz to już brzmi całkiem dobrze.
>Za co go więc krytykować?

Bo był intelektualnym krętaczem, uprzedzonym do Kościoła jego wrogiem. Od kogoś takiego trudno wymagać naukowej obiektywności.

W przeciwieństwie do Pana czytałem książki A. Nowickiego.

>A jednak jest za co. Nowicki, drań obrzydliwy, był ateistą, założycielem i prezesem wielu organizacji ateistycznych i wolnomyślicielskich.
>Ale to nie wszystko. Był wolnomularzem a nawet przez cztery lata Wielkim Mistrzem Wielkiego Wschodu Polski. To już brzmi przerażająco. Już nie tylko drań, kanalia i łotr. To diabeł wcielony, kandydat do przypiekania na ruszcie. Miał jednak szczęście, uniknął takiej śmierci.

Nie wiemy jednak, jakie były jego ostatnie chwile. Może umierał dręczony jakimiś wyrzutami sumienia.

Co do tej osoby powiedzieć jeszcze można, że jego synem jest Swiatosław Nowicki, synową Wanda Nowicka, wnukiem Michał Nowicki. "Po owocach ich poznacie".

>Frankiewicz - mimo, że katolik - odważył się skrytykować kościelnego dostojnika. W związku z tym jego artykuł stał się dla Pana bezwartościowy, podobnie jak kwartalnik "Więź", który w Pana oczach jest jakimś - zapewne byle jakim - dodatkiem do "Gazety Wyborczej", z którą też Panu nie po drodze.

Tak, znam tych "katolików". Teraz np. organizują "Kongres Katoliczek i Katolików".
21-02-2021 14:23 
 0 na 2
sable (465 punktów)
> Czy miarą ma być to, co dziś uznajemy za wystarczający powód, czy też to, co uznawano ówcześnie - ?
Pytanie godne pożałowania, gdyż śmierć G.B. miała miejsce w XVI w. a nie w XXIw. Niestety, ale nikt nie jest wstanie go wskrzesić i postawić ponownie przed sądem w obliczu dzisiejszego cywilnego kodeksu karnego, bo na szczęście nie ma już sądów inkwizycyjnych.

> Może gdyby swe zamiary doprowadził do końca zginęłoby więcej ludzi w wyniku waśni religijnych.
A może by nikt nie zginął, jak to miało miejsce wskutek siłowego nawracania na chrześcijaństwo w wiekach przed G.B. ? Można sobie tak gdybać !

> Nie wiemy jednak, jakie były jego ostatnie chwile. Może umierał dręczony jakimiś wyrzutami sumienia.
Nie miał czasu na jakieś tam wyrzuty sumienia wobec swoich oprawców, bo wił się z bólu. A może od razu dostał ataku serca lub zaczadził się ?
23-02-2021 15:25 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Nie wiemy jednak, jakie były jego ostatnie chwile.
>> Może umierał dręczony jakimiś wyrzutami sumienia.
> Nie miał czasu na jakieś tam wyrzuty sumienia wobec swoich
> oprawców, bo wił się z bólu. A może od razu dostał ataku serca lub zaczadził się ?

Elasp być może pije do Jaruzelskiego, który ponoć miał w ostatniej chwili wyspowiadać się i przyjąć Najświętszy Sakarment.

nczas.com/(*)edzial-ze-najbardziej-zalowal/


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Elasp być może pije do Jaruzelskiego, który ponoć miał w ostatniej chwili wyspowiadać się i przyjąć Najświętszy Sakarment.
>nczas.com/(*)edzial-ze-najbardziej-zalowal/

Z czego?
Z utrzymania komunistycznego porządku?
W który swego czasu wierzyły miliony, żeby nie powiedzieć miliardy?

Zanim się okazało, że robole wybierają jednak kapitalistyczny system kontroli totalnej nad sobą, bo wtedy wszyscy zapieprzają jak mój znajomy kurier, dostarczający 200 pakietów dziennie, codziennie, włącznie z sobotami i nikt nie choruje a zatem masa dobra jaką wytwarzają jest 100x większa niż w komunizmie gdzie każdy robił co chciał, co miało wartość było skradzione a życie gospodarcze było pełne absurdu?

Jaruzel swego czasu wierzył w komunizm.
Potem stracił wiarę, kiedy ideolodzy sprzecznych idei przeszli do ofensywy.

Warto przypomnieć sobie zawsze z czego wywiódł się komunizm.

Z patologii systemu kapitalistycznego, w którym wykształciła się nadmierna koncentracja kapitału, i właściciele przedsiębiorstw z przywódców organizacji gospodarczych przemienili się po prostu w społecznych pasożytów.

Biedota zamiast uprawiać dla siebie kartofle na zimę, budowała panom złote pałace, przez co potem zimą umierała z głodu.
21-02-2021 18:33 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>mógł uniknąć śmierci, lecz tego nie zrobił.

Dziś także masz szansę uniknięcia śmierci z ręki islamistów, wystarczy tylko, że zaczniesz modlić się do Allaha. Pytanie, czy potrafisz z tej szansy skorzystać?

> Miał wielkie ambicje stworzenia nowej religii. Może gdyby swe zamiary doprowadził do końca zginęłoby więcej ludzi w wyniku waśni religijnych.

Kanalia chciał rozwijać swoje wierzenia w umysłach innych ludzi a ten teren był już zajęty przez wierzenia katolików. Chciał podkraść poddanych innemu władcy umysłów i jako rebeliant/element zagrażający władzy organizacją nowej struktury społecznej został sfajczony na stosie. Zagrożenie dla panowania nieomylnego papieża będącego na łączu z bożkami zostało spalone w zarodku.

>Potępiał chrześcijaństwo, sam zaś wierzył w rzeczy nie mniej niedorzeczne, jak np. w silę ludzkiego umysłu, który, odpowiednio prowadzony (= metodą opracowaną przez Bruna), miałby mieć moc poruszania nawet odległych ciał.

BO TO PRAWDA JEST!!!!
CZŁOWIEKU ŻYJĄCY W ŚWIECIE SWOICH UROJEŃ!

>Po sześciu miesiącach lotu i siedmiu minutach dramatycznego lotu przez atmosferę łazik Perseverance wylądował w kraterze Jezero, 18 stopni nad równikiem Marsa.
spidersweb(*)rance-wyladowal-na-marsie.html

22-02-2021 00:33 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Czy twierdzi Pan, że były to wystarczające powody, by skazać go śmierć przez spalenie na stosie? Czy wystarczającym powodem był fakt, że pomimo napomnień oficjalnie głosił poglądy sprzeczne z wiarą chrześcijańską?
>>-- nie wierzył w Trójcę Świętą i Jezusa jako Boga, nie uznawał również, że Jezus przyjął ludzkie ciało i ludzką naturę (nie wierzył we wcielenie Jezusa);
>>-- nie wierzył w transsubstancjację, czyli w rzeczywistą przemianę w czasie eucharystii chleba i wina w ciało i krew Jezusa;
>>-- nie wierzył w wieczne dziewictwo matki Jezusa twierdząc, że nie jest możliwy poród dziewiczy;
>>-- krytykował modlenie się do rzeźb i obrazów, a nawet namawiał do ich wyrzucenia;
>>-- twierdził, że nie ma piekła i nie ma kary za grzechy;
>>-- niepochlebnie wyrażał się o Mojżeszu i prorokach, pogardzał relikwiami, żywił błędne poglądy o Kainie i Ablu.
> Zależy co rozumieć przez "wystarczający powód". Czy miarą ma być to, co dziś uznajemy za wystarczający powód, czy też to, co uznawano ówcześnie - ?

Po tym co Pan napisał oczami wyobraźni już widzę, jak za 300 lub 400 lat któryś z Pana potomków usprawiedliwi w ten właśnie sposób największych zbrodniarzy XX wieku.

>>Władze Kościoła upominały go i dawały mu szansę, a on upierał się przy swoich poglądach. No to trzeba było chłopa przypalić nad ogniem. Czy dobrze rozumiem, że Pan to pochwala?
> Nie, nie pochwalam, niemniej nie pochwalam i postępowania Bruna, który mógł uniknąć śmierci, lecz tego nie zrobił.

A ja go podziwiam, gdyż w mojej opinii okazał się wielkim człowiekiem. Nie wyparł się swoich poglądów i bronił ich przed oprawcami w sutannach. Zginął w obronie tych wartości. Zginął za prawo do wolności myślenia.

>>Giordano Bruno odrzucał dogmaty wiary, krytykował Kościół oraz przez ten Kościół został skazany na śmierć.
> Miał wielkie ambicje stworzenia nowej religii.

Nieco ponad tysiąc pięćset lat przed nim pewien człowiek - pochodzący ponoć z Cylicji w Azji Mniejszej - też miał wielkie ambicje stworzenia nowej religii, a nawet mu się to udało. Czy mamy go teraz z tego powodu potępić?

>Może gdyby swe zamiary doprowadził do końca zginęłoby więcej ludzi w wyniku waśni religijnych.

Nie potrafię sobie nawet wyobrazić - wydaje mi się to wręcz niemożliwe - że jakaś inna religia mogłaby być winna śmierci większej ilości osób, niż winne jest chrześcijaństwo.

>Potępiał chrześcijaństwo, sam zaś wierzył w rzeczy nie mniej niedorzeczne, jak np. w silę ludzkiego umysłu, który, odpowiednio prowadzony (= metodą opracowaną przez Bruna), miałby mieć moc poruszania nawet odległych ciał.

Czy krytykuje Pan chrześcijaństwo za głoszenie równie niedorzecznych treści, a jeśli tak, to jakich?

>>Polak Andrzej Nowicki "popularyzował" postać Giordana Bruno, a nawet napisał o nim kilka książek. [...] Otóż pan Andrzej Nowicki (1919 - 2011) był filozofem kultury, historykiem filozofii, religioznawcą oraz specjalistą w zakresie włoskiego oświecenia. Posiadał tytuł profesorski, wykładał na UW, UWr i UMCS. Studiował na UW, miał doskonałych wykładowców: Kotarbiński, Tatarkiewicz, Witwicki. Na razie brzmi to nie najgorzej.
> Niech Pan nie miesza w to ludzi takich jak Tatarkiewicz.

To nie ja mieszam. Ich losy zmieszały się podczas studiów Nowickiego. Ja nie mam z tym nic wspólnego.
Nawiasem mówiąc wspomniany Władysław Tatarkiewicz w głośnym trzytomowym dziele zatytułowanym Historia filozofii poświęcił pięć stron (tom II, s. 18-23) renesansowej filozofii przyrody, której G. Bruno był przedstawicielem, w tym trzy strony samemu Bruno (20-22). Ponadto wspomniał o nim jeszcze trzynaście razy w różnych miejscach, oraz dodatkowo pięć razy w części poświęconej informacjom bibliograficznym.
Sprawdziłem wszystkie te informacje. W ani jednym przypadku Tatarkiewicz nie wyraził się negatywnie o włoskim filozofie.
Przykładowo w tomie II na stronie 39, podsumowując pierwszy okres filozofii nowożytnej (wiek XV-XVI) napisał m.in.: Nowa, mocna fala twórczości filozoficznej przyszła w drugiej połowie wieku, około 1580 wydała swe dzieła; była to generacja francuskich sceptyków, Montaigne'a, Charrona, Sancheza, a także Lipsiusa, odnowiciela stoickiej filozofii, Suareza, odnowiciela scholastyki, i - Bruna.

>>Za co go więc krytykować?
> Bo był intelektualnym krętaczem, uprzedzonym do Kościoła jego wrogiem. Od kogoś takiego trudno wymagać naukowej obiektywności.

A cóż w tym złego, że był wrogiem Kościoła? Nie on pierwszy i nie on ostatni.
Poza tym nie jestem przekonany, by uprzedzenie czy też wrogość do Kościoła musiały mieć wpływ na naukową obiektywność.
Czy to, co Pan napisał należy rozumieć w ten sposób, że obiektywni są tylko ci naukowcy (np. fizycy), którzy są przyjaciółmi Kościoła?
Moje doświadczenia z opracowaniami na temat Starego i Nowego Testamentu oraz początków chrześcijaństwa wskazują akurat w przeciwnym kierunku: nie dostrzegam nadmiaru obiektywizmu w pracach badaczy związanych z chrześcijaństwem.

> Nie wiemy jednak, jakie były jego [Nowickiego] ostatnie chwile. Może umierał dręczony jakimiś wyrzutami sumienia.

Ja też tego nie wiem. Każdy popełnił jakieś błędy w życiu, ja zapewne też. Problem jednak w tym, jakiej miary były to błędy.
Mnie jednak zdecydowanie bardziej ciekawi, czy wyrzuty sumienia dręczyły Roberta Bellarmina za skazanie na śmierć Giordana Bruno. Interesuje mnie również, czy wyrzuty sumienia dręczyły papieża Klemensa VIII (1592-1605), za którego pontyfikatu inkwizycja rzymska skazała na śmierć ok. 30 "heretyków", w tym m.in. Giordana Bruno.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A ja go podziwiam, gdyż w mojej opinii okazał się wielkim człowiekiem.

Zginął. Dać się zabić to żadna sztuka i nie jest ważne kto jest wrogiem.

>Nie wyparł się swoich poglądów i bronił ich przed oprawcami w sutannach. Zginął w obronie tych wartości. Zginął za prawo do wolności myślenia.

Dał się złapać, uwięzić i spalić. Pozwolił na zwycięstwo idei, z którymi nie zgadzał się. To była porażka.
Nie wolno innym pozwolić zrobić z siebie ofiary, trzeba walczyć do ostatniej kropli krwi.

Zgubiła go arogancja, brak respektu przed siłą swoich wrogów. To nie było zbyt mądre.
Mądrość zobowiązuje do rozpoznania niebezpieczeństwa i do unikania zagrożenia.
Elasp (6859 punktów)

>Po tym co Pan napisał oczami wyobraźni już widzę, jak za 300 lub 400 lat któryś z Pana potomków usprawiedliwi w ten właśnie sposób największych zbrodniarzy XX wieku.

Uważa Pan, że oceny moralne są niewzruszone i raz wydane nigdy nie ulegną modyfikacji? To raczej religijny sposób myślenia.

>>>Władze Kościoła upominały go i dawały mu szansę, a on upierał się przy swoich poglądach. No to trzeba było chłopa przypalić nad ogniem. Czy dobrze rozumiem, że Pan to pochwala?
>> Nie, nie pochwalam, niemniej nie pochwalam i postępowania Bruna, który mógł uniknąć śmierci, lecz tego nie zrobił.
>A ja go podziwiam, gdyż w mojej opinii okazał się wielkim człowiekiem. Nie wyparł się swoich poglądów i bronił ich przed oprawcami w sutannach. Zginął w obronie tych wartości. Zginął za prawo do wolności myślenia.

Nie przyznawał takiej wolności chrześcijanom, których bezlitośnie atakował - sobie owszem.

>>>Giordano Bruno odrzucał dogmaty wiary, krytykował Kościół oraz przez ten Kościół został skazany na śmierć.
>> Miał wielkie ambicje stworzenia nowej religii.
>Nieco ponad tysiąc pięćset lat przed nim pewien człowiek - pochodzący ponoć z Cylicji w Azji Mniejszej - też miał wielkie ambicje stworzenia nowej religii, a nawet mu się to udało. Czy mamy go teraz z tego powodu potępić?

Nie, zapomina Pan bowiem, że historia powtarza się, ale jako farsa.

>>Może gdyby swe zamiary doprowadził do końca zginęłoby więcej ludzi w wyniku waśni religijnych.
>Nie potrafię sobie nawet wyobrazić - wydaje mi się to wręcz niemożliwe - że jakaś inna religia mogłaby być winna śmierci większej ilości osób, niż winne jest chrześcijaństwo.

Oznacza to, że jest Pan uprzedzony do chrześcijaństwa. Były bowiem o wiele bardziej brutalne i bezsensowne religie.

>>Potępiał chrześcijaństwo, sam zaś wierzył w rzeczy nie mniej niedorzeczne, jak np. w silę ludzkiego umysłu, który, odpowiednio prowadzony (= metodą opracowaną przez Bruna), miałby mieć moc poruszania nawet odległych ciał.
>Czy krytykuje Pan chrześcijaństwo za głoszenie równie niedorzecznych treści, a jeśli tak, to jakich?

Nie, nie krytykuję, nie wymagam bowiem od religii treści dorzecznych. Co innego, gdy rzeczy niedorzeczne opowiada człowiek walczący z niedorzecznościami religii. Ktoś taki może być oskarżany co najmniej o brak konsekwencji. O to może być oskarżony Bruno.

Jego poglądy prowadziły donikąd i na szczęście się nie upowszechniły, przeciwnie niż poglądy jego przeciwników takich jak Kartezjusz. Dość powiedzieć, że B. nie miał pojęcia o matematyce i odrzucał ją jako środek do poznania rzeczywistości.


>>>Polak Andrzej Nowicki "popularyzował" postać Giordana Bruno, a nawet napisał o nim kilka książek. [...] Otóż pan Andrzej Nowicki (1919 - 2011) był filozofem kultury, historykiem filozofii, religioznawcą oraz specjalistą w zakresie włoskiego oświecenia. Posiadał tytuł profesorski, wykładał na UW, UWr i UMCS. Studiował na UW, miał doskonałych wykładowców: Kotarbiński, Tatarkiewicz, Witwicki. Na razie brzmi to nie najgorzej.
>> Niech Pan nie miesza w to ludzi takich jak Tatarkiewicz.
>To nie ja mieszam. Ich losy zmieszały się podczas studiów Nowickiego. Ja nie mam z tym nic wspólnego.

Dobrze, niech tak będzie. Nie zmienia to postaci rzeczy, czyli tego, że Bruno był zdemoralizowanym szarlatanem, mającym obsesję na punkcie własnej osoby. Na pewno nie jest to postać godna naśladowania.

>Nawiasem mówiąc wspomniany Władysław Tatarkiewicz w głośnym trzytomowym dziele zatytułowanym Historia filozofii poświęcił pięć stron (tom II, s. 18-23) renesansowej filozofii przyrody, której G. Bruno był przedstawicielem, w tym trzy strony samemu Bruno (20-22). Ponadto wspomniał o nim jeszcze trzynaście razy w różnych miejscach, oraz dodatkowo pięć razy w części poświęconej informacjom bibliograficznym.
>Sprawdziłem wszystkie te informacje. W ani jednym przypadku Tatarkiewicz nie wyraził się negatywnie o włoskim filozofie.
>Przykładowo w tomie II na stronie 39, podsumowując pierwszy okres filozofii nowożytnej (wiek XV-XVI) napisał m.in.: Nowa, mocna fala twórczości filozoficznej przyszła w drugiej połowie wieku, około 1580 wydała swe dzieła; była to generacja francuskich sceptyków, Montaigne'a, Charrona, Sancheza, a także Lipsiusa, odnowiciela stoickiej filozofii, Suareza, odnowiciela scholastyki, i - Bruna.

Niemniej jednak był wstecznikiem (o czym mówię powyżej), przedstawicielem filozofii w jego czasach już martwej, tzn. filozofii renesansu.

>>>Za co go więc krytykować?
>> Bo był intelektualnym krętaczem, uprzedzonym do Kościoła jego wrogiem. Od kogoś takiego trudno wymagać naukowej obiektywności.
Elasp (6859 punktów)

> Niemniej jednak był wstecznikiem (o czym mówię powyżej), przedstawicielem filozofii w jego czasach już martwej, tzn. filozofii renesansu.

Próbka bredni G. Bruna: www.gnosis(*)aruzel_maja_giordano_bruno.htm
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Niemniej jednak był wstecznikiem (o czym mówię powyżej), przedstawicielem filozofii w jego czasach już martwej, tzn. filozofii renesansu.
> Próbka bredni G. Bruna: www.gnosis(*)aruzel_maja_giordano_bruno.htm

To nie brednie lecz prawda wyrażana poetycko.

Ruch i materia jako dwie postaci energii, które wzajemnie transformują.
Wszelka materia jest świadoma.

Człowiek miał rację, którą opisywał poetycko.

Znajomość matematyki nie ma nic do rzeczy. Znajomość wielu transformacji matematycznych nie wyjaśnia esencji rzeczywistości.

Jego najwyraźniej interesowała substancja pierwotna, samo źródło a nie złożone działania jakie z podstawy wynikają.

Zasłanianie się tu matematyką, którą większość pojmuje jako przedmiot trudny, jest tumanieniem, które ma odbierać Bruno znaczenie i wartość.

To tylko kolejny katolicki trik na drodze do panowania nad światem.

Burono najwyraźniej nie potrafił docenić przebiegłości katolików i przez to skończył tragicznie.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Nie przyznawał takiej wolności chrześcijanom, których bezlitośnie atakował - sobie owszem.

Pozbawił wolności jakiegoś chrześcijanina? Pojmał, uwiezil, skul o paleniu na stosie nie wspominając?
Aaaa nie przyznał mu racji?
I zdaje się nie chodzi wcale o chrześcijan tylko o katolików a ci mają się tak do chrześcijan jak islamiści do muzułmanów.

> Oznacza to, że jest Pan uprzedzony do chrześcijaństwa. Były bowiem o wiele bardziej brutalne i bezsensowne religie.

Zatem usprawiedliwiasz palenie ludzi na stosie?

> Jego poglądy prowadziły donikąd i na szczęście się nie upowszechniły

pan inkwizytor?

>Bruno był zdemoralizowanym szarlatanem, mającym obsesję na punkcie własnej osoby. Na pewno nie jest to postać godna naśladowania.
> Niemniej jednak był wstecznikiem (o czym mówię powyżej), przedstawicielem filozofii w jego czasach już martwej, tzn. filozofii renesansu.

Na 1000km można w tym wyczuc katolika podszywającego się pod neutralnego analityka faktów historycznych.

Widać, że nie chodzi wcale o obronę religii ale o obronę organizacji. Kolejny wyznawca kościoła katolickiego podszywający się pod chrześcijanina.
22-02-2021 21:43 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>Po tym co Pan napisał oczami wyobraźni już widzę, jak za 300 lub 400 lat któryś z Pana potomków usprawiedliwi w ten właśnie sposób największych zbrodniarzy XX wieku.
> Uważa Pan, że oceny moralne są niewzruszone i raz wydane nigdy nie ulegną modyfikacji?

No ba. Za 100 lat Hitler i Stalin będą zrehabilitowani a ich czyny nie będą niemoralne bo oceny ulegną modyfikacji.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>No ba. Za 100 lat Hitler i Stalin będą zrehabilitowani a ich czyny nie będą niemoralne bo oceny ulegną modyfikacji.

Stalin już dawno jest zrehabilitowany, tyle że nie na zachodzie.

Hitlera masa ludzi uznaje za człowieka wielkiego, tyle że się z tym nie obnoszą, bo to wciąż passe, wspomnienia po wojnie są jeszcze zbyt świeże. Minie sto lat, wojna zostanie zapomniana i ludzie zaczną się zachwycac organizacją jaką zbudował w bardzo krótkim czasie.
24-02-2021 00:00 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Po tym co Pan napisał oczami wyobraźni już widzę, jak za 300 lub 400 lat któryś z Pana potomków usprawiedliwi w ten właśnie sposób największych zbrodniarzy XX wieku.
> Uważa Pan, że oceny moralne są niewzruszone i raz wydane nigdy nie ulegną modyfikacji? To raczej religijny sposób myślenia.

Uważam, że uporczywe tłumaczenie zbrodni, których chrześcijanie dopuszczali się przed wiekami, argumentem o zmieniających się przez stulecia normach etycznych, czyli tłumaczeniem, że "wtedy" były inne czasy i inne obowiązywały zasady moralne, jest absolutnie bezzasadne i niedopuszczalne.
Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie ma jednej etyki. Istnieją jednak pewne zasady moralne, takie jak np. "nie zabijaj", "nie kradnij", "nie krzywdź", które są powszechne i niezmienne w czasie. Grupa społeczna (wspólnota) niedotrzymująca tych powszechnych zasad miałaby raczej nikłe szanse na przetrwanie.

Jeśli postuluje Pan usprawiedliwienie zbrodni inkwizycji - a w tym usprawiedliwienie kardynała Bellarmine (lub np. Torquemady) - tą właśnie "zmiennością" zasad moralnych, to przez analogię powinien Pan usprawiedliwić Poncjusza Piłata za wydanie wyroku śmierci na Jezusa oraz cesarza Nerona za rzucenie chrześcijan na pożarcie lwom.

Nikt nie zawiesił ważności i obowiązywalności zasady moralnej "nie zabijaj" - którą wyznawcy chrześcijaństwa i judaizmu określają mianem piątego przykazania - ani w roku 30, gdy ukrzyżowano Jezusa, ani w roku 1600, gdy spalono na stosie Giordana Bruno, ani kiedykolwiek indziej.

Jeśli zaś chodzi o mój sposób myślenia, to jest on na przeciwległym biegunie myślenia religijnego.

>>> Nie, nie pochwalam, niemniej nie pochwalam i postępowania Bruna, który mógł uniknąć śmierci, lecz tego nie zrobił.
>>A ja go podziwiam, gdyż w mojej opinii okazał się wielkim człowiekiem. Nie wyparł się swoich poglądów i bronił ich przed oprawcami w sutannach. Zginął w obronie tych wartości.

Do tego, co napisałem powyżej, dodam jeszcze, że Bruno chciał jednak uniknąć śmierci. Podobno kilkakrotnie wyrzekał się swoich poglądów i prosił o ponowne przyjęcie na łono Kościoła. Kiedy jednak zorientował się, że wyrok w jego sprawie już zapadł a jego postępowanie w procesie niczego nie zmieni, kiedy najprawdopodobniej dowiedział się, że być może nawet papież Klemens VIII interesuje się procesem, wtedy oficjalnie podtrzymał swoje poglądy i wybrał śmierć.

>>Zginął za prawo do wolności myślenia.
> Nie przyznawał takiej wolności chrześcijanom, których bezlitośnie atakował - sobie owszem.

Bruno nie dostrzegał u chrześcijan wolności myślenia. Zarzucał im, że nie stać ich na samodzielne myślenie, że idą jak owce za baranem. Zarzucał im, że uznają bezkrytycznie dogmaty wiary, które on osobiście negował.

>>> Miał wielkie ambicje stworzenia nowej religii.
>>Nieco ponad tysiąc pięćset lat przed nim pewien człowiek - pochodzący ponoć z Cylicji w Azji Mniejszej - też miał wielkie ambicje stworzenia nowej religii, a nawet mu się to udało. Czy mamy go teraz z tego powodu potępić?
> Nie, zapomina Pan bowiem, że historia powtarza się, ale jako farsa.

Dlaczego od razu farsa?
Ten, o którym wspomniałem powyżej, Paweł (podobno) z Tarsu, stworzył nową religię. Odrzucił historycznego Jezusa i "stworzył" własnego. Gdyby Jezus rzeczywiście któregoś dnia zmartwychwstał i usłyszał to, co Paweł opowiadał o "jakimś" Jezusie, to - jestem tego niemal pewny - nie zorientowałby się, że to o nim mowa. Gdyby jeszcze znalazł się w kościele na mszy i dowiedział się, że ta msza jemu właśnie jest poświęcona, najprawdopodobniej byłby w szoku i zmarł po raz drugi... tym razem na zawał serca.
Jakim słowem może Pan to określić?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Doskonale zdaję sobie sprawę, że nie ma jednej etyki. Istnieją jednak pewne zasady moralne, takie jak np. "nie zabijaj", "nie kradnij", "nie krzywdź", które są powszechne i niezmienne w czasie.

Nie ma żadnych uniwersaliów, wszystko się zmienia i o bieżącej etyce decyduje poziom rozwoju emocji społecznych.

Żyjemy, bo kradniemy życie innym stworzeniom.
Żyjemy, bo uśmiercamy wszelkie zagrożenie.

Bruno zagrażał ówczesnemu społeczeństwu opierającemu się na organizacji kościoła katolickiego.
Bruno być może stanowił fundament nowego społeczeństwa ale ówczesnemu zagrażał dlatego zginął.
Zabili tego, który im zagrażał.
24-02-2021 00:02 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>> Niech Pan nie miesza w to ludzi takich jak Tatarkiewicz.
>>To nie ja mieszam. Ich losy zmieszały się podczas studiów Nowickiego. Ja nie mam z tym nic wspólnego.
> Dobrze, niech tak będzie. Nie zmienia to postaci rzeczy, czyli tego, że Bruno był zdemoralizowanym szarlatanem, mającym obsesję na punkcie własnej osoby. Na pewno nie jest to postać godna naśladowania.

Ale to nie jest wystarczający powód do tego, by go zabić.
Ponadto dyskusja z założenia nie dotyczy tego, czy Bruno był wielkim naukowcem lub filozofem, ani tego czy był godny naśladowania lub też nie. Dyskusja dotyczy zasadności skazania go na śmierć przez "sąd" rzymskiej inkwizycji.

>>Nawiasem mówiąc wspomniany Władysław Tatarkiewicz w głośnym trzytomowym dziele zatytułowanym Historia filozofii poświęcił pięć stron (tom II, s. 18-23) renesansowej filozofii przyrody, której G. Bruno był przedstawicielem, w tym trzy strony samemu Bruno (20-22). Ponadto wspomniał o nim jeszcze trzynaście razy w różnych miejscach, (...) Przykładowo w tomie II na stronie 39, podsumowując pierwszy okres filozofii nowożytnej (wiek XV-XVI) napisał m.in.: Nowa, mocna fala twórczości filozoficznej przyszła w drugiej połowie wieku, około 1580 wydała swe dzieła; była to generacja francuskich sceptyków, Montaigne'a, Charrona, Sancheza, a także Lipsiusa, odnowiciela stoickiej filozofii, Suareza, odnowiciela scholastyki, i - Bruna.
> Niemniej jednak był wstecznikiem (o czym mówię powyżej), przedstawicielem filozofii w jego czasach już martwej, tzn. filozofii renesansu.

Nie potrafię się na ten temat wypowiedzieć, bo nie jestem filozofem. Pisząc to, co powyżej, chciałem pokazać, że Władysław Tatarkiewicz - o którym, jak mi się wydaje, ma Pan wyłącznie dobre zdanie - docenił twórczość filozoficzną Giordana Bruno.

> Próbka bredni G. Bruna: www.gnosis(*)aruzel_maja_giordano_bruno.htm

Próbka bredni Izaaka Newtona, geniusza:
Newton wprowadził pojęcie przestrzeni absolutnej, która - według niego - nie posiada własności materialnych, lecz jest natury duchowej. Twierdził dalej, że przestrzeń ta
-- jako absolutna, jest własnością absolutnej substancji, czyli Boga;
-- jest "organem", przez który Bóg jest wszędzie obecny i czynny.
Władysław Tatarkiewicz, od którego ten przykład zaczerpnąłem (nie jedyny zresztą) z delikatnością zapewne mu wrodzoną, podsumował te oryginalne przemyślenia Newtona następująco: "Ten twórca nowożytnej nauki wypowiedział tedy myśli uchodzące za wyraz ducha średniowiecznego" (W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, tom 2, str. 85).

Giordano Bruno geniuszem raczej nie był. Niech mu Pan wspaniałomyślnie wybaczy jego brednie przyjmując, że ponad czterysta lat temu - a nawet ponad sto lat później - mądrzejsi od niego podobnie absurdalne mieli poglądy.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
24-02-2021 00:41 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>> Niech Pan nie miesza w to ludzi takich jak Tatarkiewicz.
>>>To nie ja mieszam. Ich losy zmieszały się podczas studiów Nowickiego. Ja nie mam z tym nic wspólnego.
>> Dobrze, niech tak będzie. Nie zmienia to postaci rzeczy, czyli tego, że Bruno był zdemoralizowanym szarlatanem, mającym obsesję na punkcie własnej osoby. Na pewno nie jest to postać godna naśladowania.
>Ale to nie jest wystarczający powód do tego, by go zabić.

Bruno nie zginął z powodu własnego ego.

Zginął za zasadne kwestionowanie ideologii kościoła katolickiego.

Zginął z powodu sprzecznych wierzeń, z powodu nowej wiary na tyle silnej, że zagrażała ówcześnie panującej w umysłach dominującej większości ludzi.

Ludźmi, którzy go zabili powodował instynkt. Bronili swojej wizji świata i organizacji społecznej na niej zbudowanej. Bruno zagrażał integralności ich społeczeństwa. Budził w nich strach i obrzydzenie.

Zabili go, bo powodowały nimi prymitywne emocje.
Współcześni ludzie mają wyżej rozwinięte emocje społeczne.
Tamci ludzie byli jak dzikie zwierzęta.
24-02-2021 09:22 
 Ocena-1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Ale to nie jest wystarczający powód do tego, by go zabić.
>Ponadto dyskusja z założenia nie dotyczy tego, czy Bruno był wielkim naukowcem lub filozofem, ani tego czy był godny naśladowania lub też nie. Dyskusja dotyczy zasadności skazania go na śmierć przez "sąd" rzymskiej inkwizycji.

Co więc stanowi taki powód i dlaczego akurat to, a nie co innego - ?

>> Niemniej jednak był wstecznikiem (o czym mówię powyżej), przedstawicielem filozofii w jego czasach już martwej, tzn. filozofii renesansu.
>Nie potrafię się na ten temat wypowiedzieć, bo nie jestem filozofem. Pisząc to, co powyżej, chciałem pokazać, że Władysław Tatarkiewicz - o którym, jak mi się wydaje, ma Pan wyłącznie dobre zdanie - docenił twórczość filozoficzną Giordana Bruno.

>> Próbka bredni G. Bruna: www.gnosis(*)aruzel_maja_giordano_bruno.htm
>Próbka bredni Izaaka Newtona, geniusza:
>Newton wprowadził pojęcie przestrzeni absolutnej, która - według niego - nie posiada własności materialnych, lecz jest natury duchowej. Twierdził dalej, że przestrzeń ta
>-- jako absolutna, jest własnością absolutnej substancji, czyli Boga;
>-- jest "organem", przez który Bóg jest wszędzie obecny i czynny.
>Władysław Tatarkiewicz, od którego ten przykład zaczerpnąłem (nie jedyny zresztą) z delikatnością zapewne mu wrodzoną, podsumował te oryginalne przemyślenia Newtona następująco: "Ten twórca nowożytnej nauki wypowiedział tedy myśli uchodzące za wyraz ducha średniowiecznego" (W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, tom 2, str. 85).

Dobrze, ale jest różnica między mówieniem bredni, a mówieniem wyłącznie bredni.

>Giordano Bruno geniuszem raczej nie był. Niech mu Pan wspaniałomyślnie wybaczy jego brednie przyjmując, że ponad czterysta lat temu - a nawet ponad sto lat później - mądrzejsi od niego podobnie absurdalne mieli poglądy.

Zdaje się, że nauka mówi, że celem organizmu ludzkiego jest przeżycie. Wszystko inne to cele drugorzędne. Bruno na własne życzenie nie zrealizował tego celu, zbytnio pochłonięty celami drugorzędnymi. Wiedział, że może skończyć na stosie i mógł temu zapobiec (jak Galileusz w swoim przypadku). Nie zrobił tego. Pomijając już wszystkie brednie, które ten nieszczęsny człowiek napisał, orzec trzeba: nie był mędrcem, był - głupcem.
24-02-2021 10:32 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Zdaje się, że nauka mówi, że celem organizmu ludzkiego jest przeżycie. Wszystko inne to cele drugorzędne. Bruno na własne życzenie nie zrealizował tego celu,

W obozach koncentracyjnych też można było ponoć przeżyć, jeżeli się właściwie kooperowalo z nazistami, że ci zobaczyli w tej kooperacji korzyść.

Niektorzy jednak nie podjęli tej kooperacji mimo tej szansy poszli do gazu, bo zajęła ich sprawa drugorzędna jaką jest życie wg własnych zasad moralnych.

Bruno miał przyznać papieżowi rację i się przed nim pokłonić?

Żeby przeżyć?

A co jeżeli był fundamentalista nowego społeczeństwa?
Mial sie go wyrzec i zdradzić?

Jak często zdradza pan swoich przyjaciół dla przetrwania?
Raz w tygodniu?

>Dobrze, ale jest różnica między mówieniem bredni, a mówieniem wyłącznie bredni.

Czy wyrażasz to po to, żeby w oczach innych odebrać Bruno ludzką wartość i umniejszyć przewiny organizacji, której teraz bronisz?

Co właściwie bronisz?
Wartości chrześcijańskie?
Hierarchiczna strukturę kościoła?
Nieomylnosci papieża?

A może bronisz po prostu własnej wizji świata i własnej tożsamości?

Może jesteś taki sam jak ci, którzy spalili Bruno żywcem, dlatego swoich braci w duchu bronisz.

Gdybyś przeniósł się w czasie czy twoje NIE dla podpalenia Bruno byłoby tak kategoryczne, że spaliliby Ciebie razem z nim, czy stałbyś tam i przyglądał się jak płonie?

Czy podjąłbyś walkę o jego uwolnienie?

Zresztą nie odpowiadaj, bo znam odpowiedź.
Wystarczająco wyraźnie wyraziłes to kim jesteś.
24-02-2021 13:52 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zdaje się, że nauka mówi, że celem organizmu ludzkiego jest przeżycie.
> Wszystko inne to cele drugorzędne. Bruno na własne życzenie nie zrealizował
> tego celu, zbytnio pochłonięty celami drugorzędnymi. Wiedział, że może skończyć
> na stosie i mógł temu zapobiec (jak Galileusz w swoim przypadku). Nie zrobił tego.
> Pomijając już wszystkie brednie, które ten nieszczęsny człowiek napisał, orzec
> trzeba: nie był mędrcem, był - głupcem.

Zdaje się nie doczytał pan wpisu Andrzeja.51
Wpisu wysłanego 2 minuty wcześniej od tego, na który padła odpowiedź.
Cytat:
Do tego, co napisałem powyżej, dodam jeszcze, że Bruno chciał jednak uniknąć śmierci. Podobno kilkakrotnie wyrzekał się swoich poglądów i prosił o ponowne przyjęcie na łono Kościoła. Kiedy jednak zorientował się, że wyrok w jego sprawie już zapadł a jego postępowanie w procesie niczego nie zmieni, kiedy najprawdopodobniej dowiedział się, że być może nawet papież Klemens VIII interesuje się procesem, wtedy oficjalnie podtrzymał swoje poglądy i wybrał śmierć.


Druga rzecz, swoim wpisem otwiera pan pole do dyskusji nad jedenym z więźniów oświęcimskich z bloku Franciszka Gajowniczka, który to więzień zbiegł z obozu. Dało to później jak wiemy możliwość złożenia Niemcom pewnej propozycji przez o. Maksymiliana Kolbe. Nie była to propozycja na jego korzyść..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
24-02-2021 14:21 
 Ocena-1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Cytat:
Do tego, co napisałem powyżej, dodam jeszcze, że Bruno chciał jednak uniknąć śmierci. Podobno kilkakrotnie wyrzekał się swoich poglądów i prosił o ponowne przyjęcie na łono Kościoła. Kiedy jednak zorientował się, że wyrok w jego sprawie już zapadł a jego postępowanie w procesie niczego nie zmieni, kiedy najprawdopodobniej dowiedział się, że być może nawet papież Klemens VIII interesuje się procesem, wtedy oficjalnie podtrzymał swoje poglądy i wybrał śmierć.


Tak, ale te twierdzenia nie są poparte żadnymi świadectwami ("podobno").

>Druga rzecz, swoim wpisem otwiera pan pole do dyskusji nad jedenym z więźniów oświęcimskich z bloku Franciszka Gajowniczka, który to więzień zbiegł z obozu. Dało to później jak wiemy możliwość złożenia Niemcom pewnej propozycji przez o. Maksymiliana Kolbe. Nie była to propozycja na jego korzyść..

Czyn Kolbego jest chwalebny z religijnego (i podobnego do religijnego) punktu widzenia. Nie jestem pewien czy ten czyn można pochwalać jeżeli się optuje za racjonalizmem i naukową, zdemitologizowaną koncepcją człowieka. Dlaczego ten czyn miałby być moralnie słuszny? Czy tylko dlatego, że ocalony miał potomstwo, a Kolbe nie?

Chyba trzeba się na coś zdecydować - albo coś jest wzniosłe i wielkie (ale z religijnego punktu widzenia), albo nierozsądne i głupie (z racjonalistycznego). Racjonaliści chcą zaś pochwalać pewne czyny jako wzniosłe i wielkie, jak np. patetyczną "walkę Bruna o niezależność myślenia". Jeżeli za niezależność myślenia grozi śmierć, tylko głupiec domaga się tej niezależności dla siebie. Dlatego Bruno był głupcem, co całkowicie zgadza się z faktem, że opowiadał niestworzone brednie.


24-02-2021 15:53 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dlaczego ten czyn miałby być moralnie słuszny? Czy tylko
> dlatego, że ocalony miał potomstwo, a Kolbe nie?

Fakt, zwłaszcza w kontekście antynatalizmu.
Sam żywię w tym wypadku sporo znaków zapytania.
Można hipotetycznie stawiać dziesiątki, o ile nie setki rożnych scenariuszy np. wnukowi, czy kolejnemu potomkowi Gajowniczka przydarzy się jakieś morderstwo, coś jeszcze gorszego itd.

> Racjonaliści chcą zaś pochwalać pewne czyny jako wzniosłe
> i wielkie, jak np. patetyczną "walkę Bruna o niezależność myślenia".
> Jeżeli za niezależność myślenia grozi śmierć, tylko głupiec
> domaga się tej niezależności dla siebie

Wydaje mi się, że rozmawialiśmy o tym (lub czymś podobnym) około rok temu. Wówczas zadawał Pan nieco nachalne pytania o nawrócenie "pod naciskiem".
Osobiście raczej nie zrobiłbym tak, jak Bruno.
Chyba, że scenariusz rzeczywiście był taki, jak opisuje Andrzej.51 z zaznaczeniem "podobno".


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
24-02-2021 17:26 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeżeli za niezależność myślenia grozi śmierć, tylko głupiec domaga się tej niezależności dla siebie. Dlatego Bruno był głupcem, co całkowicie zgadza się z faktem, że opowiadał niestworzone brednie.

Ciężko znieść tę pogardę dla odmiennego człowieka ale rozumiem, że chodzi o obronę wizerunku kościoła, przez co o kasę i władzę nad ludźmi.

Mowisz teraz o nurcie myślenia o systemie przekonan, twierdząc, że tylko głupcy dopuszczają do świadomości myśli niezgodne z powszechnym wierzeniem.

W gruncie rzeczy mówisz, że tylko głupcy odczuwają emocje inne niż dominująca większość.

Otóż zauważam, że nikt z nas nie kreuje własnego systemu emocji ani nikt nie steruje strumieniem swojej świadomości. One się po prostu jawia w naszych umysłach.

Co jeszcze dopowiesz?
Że racjonalnie jest oszukiwać innych w kwestii własnej tożsamości?

Wyraziłeś wystarczająco, żebym mógł uznać cie za wroga.
Twój system wartości jest mi wrogi.

Moim zamiarem jest aby tacy ludzie jak ty utracili nad innymi ludźmi wszelką władzę.

Jestes złem i będziesz smażył się w piekle, przez wieczność za nieposłuszeństwo wobec swojego boga, którego zamieniłeś na swojego papieża.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ciężko znieść tę pogardę dla odmiennego człowieka

Cóż, twoją pogardę i zarazem ignorancję dla praw fizyki, forumowicze znosić raz za razem muszą Cytat:
Z powierzchni Ziemi zobaczymy gwiazdę lżejszą i szybszą niż z orbity


> tylko głupcy odczuwają emocje inne niż dominująca większość.
>Wyraziłeś wystarczająco, żebym mógł uznać cie za wroga.

Niedługo wrogiem objawi się chetnie racjonalistka..

> Jestes złem i będziesz smażył się w piekle, przez wieczność
> za nieposłuszeństwo wobec swojego boga, którego zamieniłeś
> na swojego papieża.

Tylko ludzie zaburzeni życzą innym piekła.
Smutne m.in. bo nie widać ratunku.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Ciężko znieść tę pogardę dla odmiennego człowieka
>Cóż, twoją pogardę i zarazem ignorancję dla praw fizyki, forumowicze znosić raz za razem muszą Cytat:
Z powierzchni Ziemi zobaczymy gwiazdę lżejszą i szybszą niż z orbity


Skoro przy Ziemi czas płynie wolniej niż na orbicie, to gdy spojrzysz w gwiazdy te są wolniejsze czy szybsze od tych, które ujrzysz na orbicie?

Kto ignoruje prawa fizyki ja czy ty?

Zatem uwierzyłeś w dylatacje czasu ale nie możesz uwierzyć w dylatacje przestrzeni?

Jak się wyznacza odlega masę?
Czy prędkości i długości mają tu znacznie?

Arogancie taki, że aż ignorancie!
26-02-2021 08:16 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zatem uwierzyłeś w dylatacje czasu ale nie możesz uwierzyć w dylatacje przestrzeni?

Jakoś nie mogę w masy

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zatem uwierzyłeś w dylatacje czasu ale nie możesz uwierzyć w dylatacje przestrzeni?
>Jakoś nie mogę w masy

Czyli wierzysz w uniwersalizm materii, pomimo że, ruch, tj. druga z postaci energii obok materii jest względny.

Otóż bezwzględność materii nie jest możliwa.

Gdy masa będzie bezwzględna to nie będzie miejsca dla względnej prędkości, bo te dwie wielkości są ze sobą związane.

Ruch i materia to związane postaci energii.
Co zanika w ruchu musi obajawic się w kreacji materii i co zanika w materii musi obajawic się w ruchu.

Na tym polega transformacja energii.
26-02-2021 11:03 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Co zanika w ruchu musi obajawic się w kreacji materii i co
> zanika w materii musi obajawic się w ruchu.

Bardzo możliwe. W twojej wyobraźni w końcu jesteś powszechnie szanowany za wartościowy i innowacyjny wkład w rozwój ludzkości i fizyki.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Co zanika w ruchu musi obajawic się w kreacji materii i co
>> zanika w materii musi obajawic się w ruchu.
>Bardzo możliwe. W twojej wyobraźni w końcu jesteś powszechnie szanowany za wartościowy i innowacyjny wkład w rozwój ludzkości i fizyki.

Jest możliwe, że nikt nie słucha tego co wyrażam.
ty też odnosisz się w tej chwili do szacunku i wartościowania ludzi.

Patrzycie ślepym wzrokiem, słuchacie głuchym słuchem, jesteście całkowicie zapatrzeni w siebie i liczycie, że uklekne przed waszym autorytetem.

Otóż nie.

Wiem swoje, robię swoje, pedagogikę wstydu i poczucia niskiej wartości odpieram.

Zapytalbym - o czym mówisz teraz człowieku? 17 - ale ty mojego pytania i tak nie uslyszysz, bo twój mózg jest wysterowany, więc szkoda prądu.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> liczycie, że uklekne przed waszym autorytetem.

Bynajmniej. Od wielu lat komunikuję tu, że jak dla mnie - możeś kompletnie nie przejmować się innymi ludźmi, w tym radami czy wiedzą, którą udzielają ci forumowicze.
Zostaniesz intelektualnie w miejscu - twój wybór.
Choć nie po to chyba tu przeszedłeś i pisujesz 400 postów w miesiąc.

>Wiem swoje, robię swoje

Dla mnie to jak najbardziej w porządku. Ty wybierasz i z każdym dniem masz, co wybrałeś.

>Zapytalbym - o czym mówisz teraz człowieku?
> 17 - ale ty mojego pytania i tak nie uslyszysz

To po prostu je zdaj. Zazwyczaj czytam i słucham moich interlokutorów, co ciekawe moja uwaga sprawiała ci niejednokrotnie problemy.

Piszesz, że twoje kłopoty z formowaczami to niesłuchanie ciebie - a może jest odwrotnie?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
26-02-2021 19:48Nie na temat 
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>radami czy wiedzą, którą udzielają ci forumowicze.
>Zostaniesz intelektualnie w miejscu - twój wybór.

Wiedzę chętnie przyjmę, "rady" niekoniecznie. Nauczyłem się już ile kosztuje uznanie wroga za przyjaciela i pozwól, że nie będę pakował się w to samo bagno ponownie.

Chętnie cie wysłucham i poznam twój punkt widzenia ale twoje "rady" nie są dla mnie.

Dales się już poznać jako wytrawny manipulator, który programuje u innych wstyd i poczucie niskiej wartości. Nie jestes ani doradca ani coucherem a jedynie podszywasz się pod nich.

Stanalem trochę na nogach dopiero wtedy kiedy zrozumiałem, że inni ludzie, w tym także ty, są mi wordzy.
Wcześniej sądziłem, że ludzie są przyjaźni i przez to przede wszystkim znalazłem się na samym dnie.

Doświadczenia i wiedzę daj i chętnie wezmę, swoje "rady" zostaw jednak dla siebie, ja ich nie chcę.

Nie obchodzi mnie co uważasz, że powinienem zrobić, nie chcę nawet twoich sądów poznać.
26-02-2021 19:51 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Doświadczenia i wiedzę daj i chętnie wezmę,

Łżesz

Twierdzisz, że masa ciała zależy od masy obserwatora i UCIEKŁEŚ od doświadczenia, które mogłeś przeprowadzić w swoim mieszkaniu

DEBIL
KŁAMCA
OSZUST

RZYGOWINA

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Doświadczenia i wiedzę daj i chętnie wezmę,
>Łżesz
>Twierdzisz, że masa ciała zależy od masy obserwatora i UCIEKŁEŚ od doświadczenia,

Konkretnie stwierdziłem, że materia musi być względna tak jak ruch.

Dylatacji czasu musi odpowiadać dylatacja przestrzeni, innej możliwości nie widzę.

Jeżeli zegar na orbicie przyspiesza to musi też tracić masę.

Wzrost ruchu zawsze kosztuje utratę materii.

Kreacja materii kosztuje zanik ruchu.

Ruch i materia jako dwie postaci energii wzajemnie transformują. Ruch wynika z materii i materia wynika z ruchu.
01-03-2021 08:46 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wcześniej sądziłem, że ludzie są przyjaźni i przez to
> przede wszystkim znalazłem się na samym dnie.

Tak, a zwłaszcza ci, których windykowałeś
Owszem, ludzie bywają niemili gdy twierdzisz że masa zależy od obserwatora.. a później uciekasz od ich pytań.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-03-2021 08:57 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Nie obchodzi mnie co uważasz, że powinienem zrobić, nie chcę nawet twoich sądów poznać.

Foch dobry na wszystko.
To sa tylko moje sugestie. Nic na siłę. Powinieneś zrobić tylko to, do czego jesteś przekonany.
Swoją drogą sporo ludzi tutaj chciało poznać twoje sądy o demokracji bezpośredniej, czy jawności kapitału... czyli odwrotnie, niż ty.
Choć nikt tego nie uznał, nie znaczy że nie czytali / nie starali się zrozumieć.

Moim zdaniem od początku nie chcesz poznać cudzych sądów i logiki w niej zawartej, to jest przede wszystkim żródło twojej intelektualnej i morlanej biedy.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Nie obchodzi mnie co uważasz, że powinienem zrobić, nie chcę nawet twoich sądów poznać.
>Foch dobry na wszystko.
>To sa tylko moje sugestie. Nic na siłę. Powinieneś zrobić tylko to, do czego jesteś przekonany.
>Swoją drogą sporo ludzi tutaj chciało poznać twoje sądy o demokracji bezpośredniej, czy jawności kapitału... czyli odwrotnie, niż ty.
>Choć nikt tego nie uznał, nie znaczy że nie czytali / nie starali się zrozumieć.
>Moim zdaniem od początku nie chcesz poznać cudzych sądów i logiki w niej zawartej, to jest przede wszystkim żródło twojej intelektualnej i morlanej biedy.

Wg mnie kto nie uznaje jawnej i bezpośredniej demokracji ten w gruncie rzeczy nie uznaje demokracji w ogóle.

Tajna demokracja to pokłosie nieuznania równoważności drugiego człowieka, któremu przyznaje się porednie wyboru tylko dlatego, że to pomaga nad nim panować.
01-03-2021 13:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Wg mnie kto nie uznaje jawnej i bezpośredniej demokracji ten w gruncie rzeczy nie uznaje demokracji w ogóle.
>Tajna demokracja to pokłosie nieuznania równoważności drugiego człowieka, któremu przyznaje się porednie wyboru tylko dlatego, że to pomaga nad nim panować.

Argument wyborów wójta
Ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-03-2021 14:14 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Argument wyborów wójta

Argument rozwoju emocji i świadomości jednostki, która musi ujawnić własne intencje i dążenia, choć te nie zawsze są zgodne z intencjami i dążeniami innych ludzi.

Tajna demokracja to teatr, fałsz, kłamstwo, pozór tego kim się w rzeczywistości nie jest.

Pluje na tajną i pośrednią demokrację.

Tfuuu

Choć ta nawet splunięcia nie jest warta.

Są ludzie, którzy są zdolni nie brać udziału w tym teatrze marionetek.

Ja nie wybieram pośrednio i tajnie.

Ja wybieram jawnie i bezpośrednio ze wszystkimi konsekwencjami własnego wyboru!
szarley (54913 punktów)
Argument wyborów wójta

ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-03-2021 14:43 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Argument wyborów wójta

Jeżeli wójta nie uważasz, to wybierasz jawnie innego człowieka na wójta, czego wójt powinien się dowiedzieć, ażeby wiedzieć co naprawdę uważasz.

Będzie bardzo źle dla wszystkich, jeżeli wójt będzie błędnie wierzył, że go popierasz choć jesteś mu przeciwny.

Ty będziesz udawał, że popierasz decyzje wójta a wójt będzie udawał, że działa również w twoim interesie. Wam obu ten teatr niczego dobrego nie przyniesie.

Jeżeli jesteś egzystencjalnie zależny od wójta to czas się uwolnić.
Wybór innego człowieka na wójta może być twoją drogą do wolności.

Prawda nas zbawi a fałsz nas pogrzebie.
01-03-2021 15:37 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wybór innego człowieka na wójta może być twoją drogą do wolności.

I wybiera. Ale wójt nie musi wcale wiedzieć, kto z imienia i nazwiska go wybiera. Ważne są procenty.
Jak ktoś chce mu powiedzieć wcześniej i potem - ma taką możliwość.
A jak ktoś nie chce (bo m. min. boi się konsekwencji) - też ma taką możliwość nie powiedzieć.

Jak powszechnie wiadomo prawie każdemu tajemnica chroni przede wszystkim słabszych przed agresorami. A takim przeczcież agresorem mógłby być urzędnik (wójt).

Teraz pytanie retoryczne:
Co jest ważniejsze dla mieszkańców - nieustanne spisywanie sobie przez wójta ich osobistych preferencji, ważenie, analiza ich, marketing polityczny itd. czy dobre rządzenie budżetem gminy?

Dobra, nie podpowiadaj.
Ja z moim sołtysem żyję w b. dobrych relacjach. I jego nie interesuje, czy głosowałem na niego, czy nie.

Wiesz dlaczego?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ważne są procenty.

Znowu manipulujesz i programujesz u innych szkodliwe przekonania, która mają zadziałać na ich szkodę i twój zysk.

Ostrzegam wszystkich!

jacek spróbuje dowiedzieć się o Was wszystkiego natomiast Was będzie przekonywal, że lepiej dla Was o innych nie wiedzieć nic.

jacek to jeden z tych cwaniakow, który nigdy nie zrobi sam tego co radzi innym.

Słuchajcie go a spotka was potężna bieda.
01-03-2021 16:36 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Argument wyborów wójta - ucieczka.
Do tego używanie ataków ad personam jest nieetyczne.
Ale kłam ile wlezie - przynajmniej ludzie będą nieustannie wiedzieć, z kim mają do czynienia.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>używanie ataków ad personam jest nieetyczne.

Zatem będziesz smażył się w piekle.
Liczyłeś, że przecwanisz ale spotka cię sąd ostateczny.
Chyba, że jak biskupi, w żadną uniwersalną sprawiedliwość nie wierzysz a jedynie, że tyle będziesz miał dobrobytu ilu ludzi zrobisz w konia.

Ale wróć, to przekomarzanie się latami jest bez sensu.

Mogę otworzyć się z tobą na dialog ale wpierw musisz wyjść z tej paskudnej retoryki oskarżeń i poniżeń, zrezygnować z pedagogiki wstydu i poczucia niskiej wartości.

Musisz wreszcie zrozumieć czy raczej uwierzyć wreszcie, że wcale nie jesteś lepszy.
Wierzysz, że jesteś lepszy ale to nie jest prawda.
Prawda jest taka, że nie jesteś lepszy i nie ty tu rządzisz.

Jeżeli zaczniesz przejawiać partnerstwo i minimum respektu to będzie podstawa do rozmów.
Wylewanie na siebie pomyj to żaden dialog tylko konflikt głupców, którzy nie zamierzają czy też nie mają możliwości nic wielkiego osiągnąć.
02-03-2021 08:33 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wylewanie na siebie pomyj to żaden dialog tylko konflikt
> głupców, którzy nie zamierzają czy też nie mają możliwości
> nic wielkiego osiągnąć.

Partnerstwo, respekt.. tja..
Jeśli chodzi o moje osobiste osiągnięcia, nie narzekam.
Jeśli chodzi o twoje - wystarczająco długo ciągnąłeś tu swój głupkowaty słowotok przesączony pazernością i teflonowa odpornością na cudze argumenty, żeby ktokolwiek brał na poważnie twój bełkot.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-03-2021 16:51 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Ważne są procenty.
> przekonania, która mają zadziałać na ich szkodę i twój zysk.

Mala korekta: ich i mój zysk. Nigdy nie byłem wójtem, nie warto stawiać mnie nad innych zwykłych mieszkańców gminy. Chyba, że chce się wybudować kolejnego chochoła, to tak.
Ile ich już masz w kolekcji - chyba sporo

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54913 punktów)
Argument wyborów wójta
ucieczka

>Jeżeli wójta nie uważasz, to wybierasz jawnie innego człowieka na wójta, czego wójt powinien się dowiedzieć, ażeby wiedzieć co naprawdę uważasz.
ucieczka

>Będzie bardzo źle dla wszystkich, jeżeli wójt będzie błędnie wierzył, że go popierasz choć jesteś mu przeciwny.
ucieczka

>Wybór innego człowieka na wójta może być twoją drogą do wolności.
ucieczka

>Prawda nas zbawi a fałsz nas pogrzebie.
Piękny slogan

Argument wyborów wójta
ucieczka


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-03-2021 17:34 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Argument wyborów wójta
>ucieczka

W kółko to powtarzasz, kiedy ktoś nie potwierdza twoich wniosków.
Ty masz już gotowe wnioski.
Wszystkie twoje wnioski są zgodne z twoim interesem.

Prawda ciebie nie interesuje.
Interesuje cię poddanie się twoim racjom.

Każde nieprzyznanie ci racji uznasz za ucieczkę, bo przecież sam wiesz wszystko najlepiej.

Problem w tym, że ja nie podzielam twojej racji, więc nie przyznam ci jej.

Tajny i pośredni wybór nie zbawi świata.
Ukrywanie konfliktu interesów i udawanie wzajemnego respektu w sytuacji gdy jesteśmy w konflikcie totalnym i wzajemnie mamy się za nic nikomu nie pomoże ale wszystkim zaszkodzi.

Słabi ludzie muszą nauczyć się sprzeciwiać silnym.
Tajemnice im w tej nauce nie pomogą.
Słaby człowiek musi zdobyć się na wyrażenie silnemu człowiekowi w oczy "nie zgadzam się", musi się tego nauczyć i nieważne, że to trudna nauka i boli.
Jawna i bezpośrednia demokracja ma tego słabych ludzi nauczyć, którzy przez całe swoje życie uciekali, chowali się, ulegali, bo nie potrafili opanować własnych emocji, bo też nie mieli rozwiniętych emocji wyższych, które by im w tym pomogły.
01-03-2021 17:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Argument wyborów wójta
>>ucieczka
>W kółko to powtarzasz, kiedy ktoś nie potwierdza twoich wniosków.
Bo w kółko UCIEKASZ

Przedstawiłem argument, zignorowałeś go i nadal uciekasz

>Wszystkie twoje wnioski są zgodne z twoim interesem.
Chochoł

>Prawda ciebie nie interesuje.
Chochoł

>Interesuje cię poddanie się twoim racjom.
Chochoł

>Każde nieprzyznanie ci racji uznasz za ucieczkę, bo przecież sam wiesz wszystko najlepiej.
Chochoł

>Tajny i pośredni wybór nie zbawi świata.
Chochoł, nie pisałem o żadnym zbawianiu, tylko o wyborach wójta pod presją

>Ukrywanie konfliktu interesów i udawanie wzajemnego respektu w sytuacji gdy jesteśmy w konflikcie totalnym i wzajemnie mamy się za nic nikomu nie pomoże ale wszystkim zaszkodzi.
Brednia

>Słabi ludzie muszą nauczyć się sprzeciwiać silnym.
Nowomowa

>Tajemnice im w tej nauce nie pomogą.
Brednia, to właśnie TAJNOŚĆ wyborów powoduje, że ludzie głosują bez strachu czyli zgodnie z własnymi przekonaniami

Przykład, który podałem jest na to dowodem, twoją odpowiedzią jest jedynie ucieczka

>Słaby człowiek musi zdobyć się na wyrażenie silnemu człowiekowi w oczy "nie zgadzam się",
To powiedz Vonowii, że nie będziesz więcej płacił czynszu, dopóki nie ujawnią nazwisk właścicieli pełnej informacji o przychodach i nie zapłacą podatku
Zrobisz to?
DEBIL

>Jawna i bezpośrednia demokracja ma tego słabych ludzi nauczyć,
Demagogia

Przykład wyborów wójta, nadal ucieczka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Brednia, to właśnie TAJNOŚĆ wyborów powoduje, że ludzie głosują bez strachu czyli zgodnie z własnymi przekonaniami

Jeżeli słabi ludzie nie nauczą się mówić wójtowi prosto w oczy czego chcą i czego nie chcą, to na zawsze będą już jego niewolnikami i żadna tajemnica wyboru im już nie pomoże.

Władza ma służyć podwładnym a nie budzić w nich strach i ślepą uległość.

>Przykład, który podałem jest na to dowodem, twoją odpowiedzią jest jedynie ucieczka

Człowiek, który będzie zmuszony dokonać jawnego wyboru złamie się raz i ulegnie, żeby władzy nie podpaść, złamie się drugi raz i trzeci ale za czwartym zrozumie, że dalej tak żyć nie może i dokona właściwego wyboru, czy się on władzy spodoba czy nie.

W obliczu waszych tajnych i pośrednich wyborów udało się wam słabych ludzi otumanic i wmówić im, że żyją tak jak chcą, że sami tak wybrali ale to jest oszustwo, kłamstwo, fałsz, zgnilizna społeczna aż do szpiku kości.

Tajemnice demoralizuja na każdym poziomie.
Pośrednie wybory są karykaturą wyboru.
Wasza tajna i pośrednia demokracja nie ma wartości.

>To powiedz Vonowii, że nie będziesz więcej płacił czynszu, dopóki nie ujawnią nazwisk właścicieli pełnej informacji o przychodach i nie zapłacą podatku
>Zrobisz to?
>DEBIL

Zrobiłbym gdyby nie wasza armia komorników.
Zrobie w odpowiedniej chwili, tylko muszę poczekać jeszcze az osłabniecie.
Nie podejmuje się walki z silniejszym od siebie, chyba że złapie się go w sidła.
02-03-2021 08:45 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> To powiedz Vonowii, że nie będziesz więcej płacił czynszu,
>> dopóki nie ujawnią nazwisk właścicieli pełnej informacji
>> o przychodach i nie zapłacą podatku
>Zrobiłbym gdyby nie wasza armia komorników.
>Zrobie w odpowiedniej chwili, tylko muszę poczekać

Akurat
Znalazłeś sobie "winnego" swojej marnej finansowej kondycji, pazerności nigdy nie mającej zaznać spełnienia. "Winnego", że nikt się nie liczy z twoim zdaniem.
Już nie musisz nic robić, dobiegłeś do finiszu. Teraz pora odpocząć na bocznicy. Brawo

>Nie podejmuje się walki z silniejszym od siebie, chyba że złapie się go w sidła.

I ładnie to tak innych wystawiać na strzał?
Typowa argumentacja tchórza: "weźmy się i zróbcie".

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-03-2021 15:27 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ja wybieram jawnie i bezpośrednio ze wszystkimi konsekwencjami własnego wyboru!

Kogoś już tym systemem wybrałeś na wójta / burmistrza / prezydenta / twojego szefa?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Ja wybieram jawnie i bezpośrednio ze wszystkimi konsekwencjami własnego wyboru!
>Kogoś już tym systemem wybrałeś na wójta / burmistrza / prezydenta / twojego szefa?

Tak, system wartości, który wyraziłem tu wielokrotnie.

Co prawda bawochwalcom tajnego i nieopodatkowanego kapitału to nie w smak ale trudno, będą sobie musieli z tym poradzić i ja również.
01-03-2021 16:41 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Co prawda bawochwalcom tajnego i nieopodatkowanego kapitału

Opodatkowanego i nie tajnego, a niepublicznego

> to nie w smak ale trudno, będą sobie musieli z tym poradzić i ja również.

Czyżby? A jaki to dla kogokolwiek problem - gadaj i pisz, ile wlezie.
Nikogo swoim systemem nie wybrałeś na wójta / burmistrza / prezydenta / twojego szefa.
A zdolności do roli guru sekty i tak nie masz.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Wg mnie kto nie uznaje jawnej i bezpośredniej demokracji ten w gruncie rzeczy nie uznaje demokracji w ogóle.

Jedynym miejscem na Ziemi gdzie jest demokracja to jest Antarktyda.
Tam o wszystkim decyduje lód.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wg mnie kto nie uznaje jawnej i bezpośredniej demokracji ten w gruncie rzeczy nie uznaje demokracji w ogóle.
>Jedynym miejscem na Ziemi gdzie jest demokracja to jest Antarktyda.
>Tam o wszystkim decyduje lód.

Demokracja jest tylko reduktorem dla kapitalizmu.

Kapitał jest podstawowym systemem władzy w społeczeństwie.

Demokracja jest systemem władzy sprzecznym i antagonistycznym do kapitału a jej rolą w praktyce jest ograniczanie władzy kapitału.

Kapitalizm samodzielnie nie może istnieć, bo prowadzi nadmiernej koncentracji kapitału (nadmiernej koncentracji władzy) i następnie do rozpadu społecznego i destrukcji społecznej.
Kapitał działa tylko gdy obok niego istnieje sprzeczna z nim demokracja, która go ogranicza.

Demokracja bez kapitału jest niczym.
Demokracja jest systemem pochodnym od kapitalizmu.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Jestes złem i będziesz smażył się w piekle

Zgłosiłem Moderacji.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jestes złem i będziesz smażył się w piekle
>Zgłosiłem Moderacji.

Co zgłosiłeś?
Mój sąd moralny nad innym człowiekiem?

Mam zło określić dobrem, bo zgłosisz moderacji?

Zwariowałeś.

Nie będę wyrażał fałszywego świadectwa bo mi grozisz.
Nie jestem elaspem, żeby zrobić wszystko dla przetrwania.
Zajmują mnie sprawy drugorzędne takie jak dobro i zło.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jestes złem i będziesz smażył się w piekle
>Zgłosiłem Moderacji.

Ze elasp pogardza Brunem i odbiera mu ludzką godność, żeby wyszło, że choć go kościół katolicki spalił publicznie żywcem, to się nic nie stało?

Ale co moderacja poradzi ślepą lojalność wobec biskupiej organizacji?

Zakaże kłaniać się papieżom?
Całować ich na kuckach w złoty pierścień?

Sądzisz, że ludzką wiarę można zmoderowac?
Że trzeba tylko odpowiednio zastraszyć?

Ale to nie będzie prawdizwwe lecz maska na prawdziwej twarzy?

Aaaa dla ciebie to nie jest problem, byleby ten ktoś w twoim towarzystwie nigdy nie zdejmował maski?
24-02-2021 20:05 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>Pomijając już wszystkie brednie, które ten nieszczęsny człowiek napisał, orzec trzeba: nie był mędrcem, był - głupcem.

Ale się męczysz. Patrz...kiedyś to załatwiano inaczej. Cyk na stosik a nie jakieś konwersacje na forum.

Skoro on był głupcem a tamci mądrzy to czemu dziś nie palą na stosach? Zglupieli? Czy zmądrzeli ?

Pomijając już wszystko trzeba orzec że ci co wydali wyrok w porównaniu do Giordano i jego głupot byli debilami do kwadratu.
24-02-2021 21:04 
 Ocena-2 na 2
Elasp (6859 punktów)
>>Pomijając już wszystkie brednie, które ten nieszczęsny człowiek napisał, orzec trzeba: nie był mędrcem, był - głupcem.
>Ale się męczysz. Patrz...kiedyś to załatwiano inaczej. Cyk na stosik a nie jakieś konwersacje na forum.
>Skoro on był głupcem a tamci mądrzy to czemu dziś nie palą na stosach? Zglupieli? Czy zmądrzeli ?

Równie dobrze można by zapytać: jeżeli wóz drabiniasty był dobrym środkiem transportu w średniowieczu, dlaczego dziś powszechne zastosowanie mają ciężarówki?
24-02-2021 21:32 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>>>Pomijając już wszystkie brednie, które ten nieszczęsny człowiek napisał, orzec trzeba: nie był mędrcem, był - głupcem.
>>Ale się męczysz. Patrz...kiedyś to załatwiano inaczej. Cyk na stosik a nie jakieś konwersacje na forum.
>>Skoro on był głupcem a tamci mądrzy to czemu dziś nie palą na stosach? Zglupieli? Czy zmądrzeli ?
> Równie dobrze można by zapytać: jeżeli wóz drabiniasty był dobrym środkiem transportu w średniowieczu, dlaczego dziś powszechne zastosowanie mają ciężarówki?

Nie. Bo to były głupki. I tyle. Większe od Giordano. Zwykle głupki. A Ty się teraz męczysz bo głupio by tak było być takim głupkiem jak oni.

Jak głupi by nie był Giordano to debilami byli tamci. I tego nie przeskoczysz. Więc mecz się. Bo takie czasy że jesteś SKAZANY na rozmowę.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Pomijając już wszystkie brednie, które ten nieszczęsny człowiek napisał, orzec trzeba: nie był mędrcem, był - głupcem.
>>Ale się męczysz. Patrz...kiedyś to załatwiano inaczej. Cyk na stosik a nie jakieś konwersacje na forum.
>>Skoro on był głupcem a tamci mądrzy to czemu dziś nie palą na stosach? Zglupieli? Czy zmądrzeli ?
> Równie dobrze można by zapytać: jeżeli wóz drabiniasty był dobrym środkiem transportu w średniowieczu, dlaczego dziś powszechne zastosowanie mają ciężarówki?

Z naciskiem na "dobry" i jeszcze w domyśle na "gaszenie pożarów".

Zdemoralizowani fundamentaliści kościołów, którzy dla złotego cielca gotowi są składać ludzkie ofiary.

NIE, NIEDOBRY!
I żaden pożar lecz żądza władzy!
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> jeżeli wóz drabiniasty był dobrym środkiem transportu w
> średniowieczu, dlaczego dziś powszechne zastosowanie mają ciężarówki?

Odpowiedź jest trywialna: lepsze wrogiem dobrego.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
22-02-2021 20:13 
 0 na 2
Elasp (6859 punktów)

>Mnie jednak zdecydowanie bardziej ciekawi, czy wyrzuty sumienia dręczyły Roberta Bellarmina za skazanie na śmierć Giordana Bruno. Interesuje mnie również, czy wyrzuty sumienia dręczyły papieża Klemensa VIII (1592-1605), za którego pontyfikatu inkwizycja rzymska skazała na śmierć ok. 30 "heretyków", w tym m.in. Giordana Bruno.

Nie rozumiem tego rodzaju pytań, jeżeli wypowiada je racjonalista, przyjmujący (jak przypuszczam) materialistyczną wizję rzeczywistości. Jeżeli jest Pan materialistą, to i chyba deterministą. Jeżeli tak, to na jakiej podstawie ma Pan pretensje, że w roku 1600 stało się to, co - skoro się stało - musiało się stać?

Jeżeli nie jest Pan deterministą i uważa Pan, że sprawy mogły w roku 1600 przybrać inny obrót, proszę o wskazanie naukowej podstawy dla takiego indeterminizmu. Bo przecież nie zamierza Pan walczyć z religijnym zabobonem zapożyczając od niego co nieco, np. mit o "wolnej woli" - ?
22-02-2021 23:35 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Mnie jednak zdecydowanie bardziej ciekawi, czy wyrzuty sumienia dręczyły Roberta Bellarmina za skazanie na śmierć Giordana Bruno. Interesuje mnie również, czy wyrzuty sumienia dręczyły papieża Klemensa VIII (1592-1605), za którego pontyfikatu inkwizycja rzymska skazała na śmierć ok. 30 "heretyków", w tym m.in. Giordana Bruno.
> Nie rozumiem tego rodzaju pytań, jeżeli wypowiada je racjonalista, przyjmujący (jak przypuszczam) materialistyczną wizję rzeczywistości. Jeżeli jest Pan materialistą, to i chyba deterministą. Jeżeli tak, to na jakiej podstawie ma Pan pretensje, że w roku 1600 stało się to, co - skoro się stało - musiało się stać?

Ale przecież ja nie twierdzę, że świat jest tak do końca, tak w stu procentach zdeterminowany. Ja wcale nie twierdzę, że nie ma w nim miejsca na wolną wolę i jej efekty.
Twierdzę zatem, że w świecie jest miejsce na wolną wolę. Oczywiście na wolną wolę podlegającą ograniczeniom, bo bez tych ograniczeń nie byłoby przecież wolnej woli.

> Jeżeli nie jest Pan deterministą i uważa Pan, że sprawy mogły w roku 1600 przybrać inny obrót, proszę o wskazanie naukowej podstawy dla takiego indeterminizmu. Bo przecież nie zamierza Pan walczyć z religijnym zabobonem zapożyczając od niego co nieco, np. mit o "wolnej woli" - ?

Nie wiem, czy w roku 1600 sprawy mogły przybrać inny obrót, czy też nie mogły i nie mam zamiaru na ten temat "gdybać". Stało się tak, jak się stało, a ja mam prawo do dokonywania oceny tego, co się stało.
Nie wiem również, czy dnia 1 września 1939 roku sprawy mogły przybrać inny obrót i "gdybać" na ten temat również nie zamierzam. Wojna wybuchła a ja mam prawo ocenić tych, którzy do tego doprowadzili.
Jeśli ma Pan inne zdanie, to proszę je przedstawić.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Elasp (6859 punktów)

>Twierdzę zatem, że w świecie jest miejsce na wolną wolę. Oczywiście na wolną wolę podlegającą ograniczeniom, bo bez tych ograniczeń nie byłoby przecież wolnej woli.

Na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Może to resztka wiary chrześcijańskiej w Pana umyśle, resztka, którą należy usunąć?

>Nie wiem, czy w roku 1600 sprawy mogły przybrać inny obrót, czy też nie mogły i nie mam zamiaru na ten temat "gdybać". Stało się tak, jak się stało, a ja mam prawo do dokonywania oceny tego, co się stało.

Dobrze, tylko co jest warta taka ocena w sytuacji gdy to, co się stało, było konieczne?

>Nie wiem również, czy dnia 1 września 1939 roku sprawy mogły przybrać inny obrót i "gdybać" na ten temat również nie zamierzam. Wojna wybuchła a ja mam prawo ocenić tych, którzy do tego doprowadzili.

Każde zdarzenie ma nieprzeliczoną liczbę przyczyn, np. jedną z przyczyn ataku Hitlera na Polskę było to, że nikt nie zabił Hitlera wcześniej, np. w roku 1937. Zaniechanie ze strony każdego człowieka, który mógł wtedy działać, jest jedną z przyczyn wojny.

Poza tym nie można oceniać kogoś tylko za to, że do czegoś doprowadził. Jest winny tylko wtedy gdyby mógł nie doprowadzić. Wraca więc pytanie o determinizm.
23-02-2021 08:41 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Twierdzę zatem, że w świecie jest miejsce na wolną wolę. Oczywiście
>> na wolną wolę podlegającą ograniczeniom, bo bez tych ograniczeń
>> nie byłoby przecież wolnej woli.
> Na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Może to resztka wiary
> chrześcijańskiej w Pana umyśle, resztka, którą należy usunąć?

Może tak może nie, choć nie można być całkowicie pewnym - chrześcijaństwo nie brało przecież specjalnie pod uwagę ograniczeń, z zasady relatywizujących grzech.
Inna rzecz, że chrześcijaństwo nie zajmowało się zagadnieniem woli ani jako pierwsze, ani jedyne.

Cytat:
Co do mnie, nazywam wolną taką rzecz, która istnieje i działa wyłącznie na mocy konieczności swojej własnej natury, natomiast przymuszoną nazywam taką, która ze strony jakiejś innej podlega determinacji do istnienia i do działania w pewien określony sposób. [...] Widzisz zatem, że zasadzam wolność nie na swobodnym postanowieniu, ale na swobodnej konieczności"

B. Spinoza, List LVIII - Spinoza do Schullera [październik 1674] "Listy mężów uczonych
do Benedykta de Spinozy oraz odpowiedzi autora wielce pomocne dla wyjaśnienia jego dzieł"


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Elasp (6859 punktów)

>Cytat:
Co do mnie, nazywam wolną taką rzecz, która istnieje i działa wyłącznie na mocy konieczności swojej własnej natury, natomiast przymuszoną nazywam taką, która ze strony jakiejś innej podlega determinacji do istnienia i do działania w pewien określony sposób. [...] Widzisz zatem, że zasadzam wolność nie na swobodnym postanowieniu, ale na swobodnej konieczności"

>B. Spinoza, List LVIII - Spinoza do Schullera [październik 1674] "Listy mężów uczonych

To jednak nadużycie rozumienia wolności, utożsamiające wolność z wolnością od zewnętrznego wpływu.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> To jednak nadużycie rozumienia wolności, utożsamiające wolność z wolnością od zewnętrznego wpływu.

A o jakiej innej jeszcze można mówić?
O takiej, która spotanicznie przenosi ludzi na inne planety, bez żadnej przyczyny?

Czy Ziemia może dziś zniknąć bez żadnej przyczyny?

Czy w taką losowość należy uwierzyć, żeby uwierzyć w niebo i piekło? Żeby uwierzyć w sąd ostateczny? Żeby uwierzyć w wolę Pana Boga i jego nagrody i kary?

Który papież jest nieomylny?

Ten, który przyglądał się palenisku Bruno czy ten współczesny, który być może z tamtym pokłóciłby się o to czy go sfajczyc?

Czy my się poruszamy teraz w sferze stadnych instynktow?
Zwierzęcych instynktow?
Wyborów bez żadnej świadomości dokonywanych przez emocje rządzące psyche?
24-02-2021 11:40 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To jednak nadużycie rozumienia wolności, utożsamiające wolność
> z wolnością od zewnętrznego wpływu.

Raczej to kwestia definicji Spinozy. Kompatybilistyczne ujęcia wolności, w jakie zresztą wpisuje się ten myśliciel mówi w uproszczeniu, iż zewnętrzne czynniki (często losowe) będą ową wolność ograniczać (czasem w szczególnych przypadkach do zera).
Losowość jako determinacja zewnętrzna będzie niwelować porządek przyczynowy który jest wymagany, aby podmiot był zdolny do autodeterminacji działań jako sprawca.
Przyczyna sprawcza działania często jednak znajduje się również wewnątrz podmiotu.
Oba aspekty wolności łączą się i stawiają człowieka w szeregu antynomii wolności woli.

Inna, rzecz, co właściwie ma pan na myśli pisząc "wolność od zewnętrznego wpływu".
Imperatyw który czujemy w sobie by coś zrobić, przeczuwamy również iż sprawi nam to przyjemność, a nic z zewnątrz nie ogranicza.. przecież nie oznacza, że jesteśmy owego imperatywu demiurgami.

Tak samo można napisać, że czasem wręcz jesteśmy jego niewolnikami.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>nie twierdzę, że świat jest tak do końca, tak w stu procentach zdeterminowany

99% związek przyczynowoskutkowy to jak losowy wynik transformacji matematycznej.

2x2 może przynieść różne wyniki?

Nie o to chodzi czy zdarzenia kiedyś mogły przebiec inaczej ale o to czy katolicy to dobrzy ludzie i czy należy pozwolić im panować nad światem.

Wg mnie katolicy to odmiana fundamentalistów dla których Bóg jest tylko narzędziem do zdobycia władzy i dominacji nad wszystkimi ludźmi.

Proszę nie spuszczać z tonu, bo katolik wejdzie panu na głowę i zamieni pana życie w piekło.
Tylko czekają na to, żeby im przyznać, że nie są tacy źli.

Katolicy to bardzo chciwi i zadni władzy ludzie. Nie zatrzymają się przed niczym na drodze do całkowitej dominacji.
23-02-2021 09:21 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Katolicy to bardzo chciwi i zadni władzy ludzie. Nie zatrzymają się przed niczym na drodze do całkowitej dominacji.

Może gdzieś tak jest u nas u władzy są ciągle POLSCY: cwaniaczkowie, sprzedawczyki, złodzieje i obcy agenci.

Komunizm polegał na trzymaniu się dogmatów religii chrześcijańskiej bez udziału hierarchii kościelnej. Lud miał osiągnąć taki poziom kultury i wiedzy, że nie będzie potrzebował jakiegokolwiek pana. Jeżeli katolicy byli by katolikami to komunistyczny eksperyment miał 100% szans na powodzenie. Niestety praca komunistów i wpakowane miliardy w postęp technologiczny najgorzej wypadły w krajach uważających się za katolickie.
U nas komunizm padł, pomijając działania obcej agentury przez wszędobylskie POLSKIE cwaniactwo i złodziejstwo. W Polsce wciąż mamy za mało takich ludzi jak był kiedyś Ignacy Mościcki a po wojnie Mieczysław Wilczek, któremu komunizm nie przeszkadzał tak jak innym dyletantom, których potem Solidarność wyniosła do "władzy".
Jak wyglądała POLSKA wersja komunizmu podam na przykładzie SKR. SKR to była chłopska spółdzielnia zarządzana DEMOKRATYCZNIE i wspierana materialnie i naukowo przez państwo. Prezesem jak to u nas bywa zostawał lokalny cwaniaczek, który z lokalnych głupków i rodziny stworzył radę nadzorczą. Członkami spółdzielni byli małorolni chłopi, którzy mieli korzystać z usług SKR i USTALAĆ ceny na usługi. Rano do "pracy" w tej polskiej spółdzielni przychodzili skacowani traktorzyści i wyruszali zatankowanymi do pełna traktorami na usługi do małorolnych członków spółdzielni. Tylko traktor wyjechał za bramę, traktorzysta na oczach członków spóldzielni sprzedał część paliwa za flaszkę lub pół ceny CZŁONKOWI SPÓŁDZIELNI. Potem wykonał jakąś usługę w 3 godziny, do karty wpisał 2 za co dostał kolejną flaszkę i pojechał do szwagra, któremu się zepsuł ciągnik i przekładali części z dobrego ciągnika spółdzielczego do ciągnika szwagra. Do karty wpisana awaria i trzeba było ciągnik holować do bazy SKR. Przyjechał kolejny ciągnik za kierownicą którego siedział szef rady nadzorczej SKR i jak wracali do bazy pijani, to ścięli słup elektryczny.
SKR już nie ma ale tak dalej działają Banki Spółdzielcze i cała DEMOKRATYCZNA POLSKA administracja samorządowa.

Dlaczego Chinom nie zaszkodził komunizm a stworzył z nich światową potęgę ??
Podstawą sukcesu Chin jest to, że mają karę śmierci i wykonują ją publicznie na każdym bez wyjątku. Publiczna kara śmierci skutecznie działa na cwaniaczków i złodziei. U nas komuniści za DARMO wozili polski lud do teatrów, operetek i filharmonii na światową klasykę i z roku na rok przybywało bezkarnych złodziei państwowego polskiego majątku. Koniec epoki Gierka, to już było 90% złodziei w polskich państwowych zakładach, którym stworzono związek zawodowy SOLIDARNOŚĆ.
Ze złodziei zrobiono polskich męczenników i PATRIOTÓW a obcy dopisali nam piękną historię.
Za komuny złodzieje chodzili na wolności a dzisiaj dostają medale za walkę o "wolność" i "niepodległość".

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Komunizm polegał na trzymaniu się dogmatów religii chrześcijańskiej bez udziału hierarchii kościelnej. Lud miał osiągnąć taki poziom kultury i wiedzy, że nie będzie potrzebował jakiegokolwiek pana. Jeżeli katolicy byli by katolikami to komunistyczny eksperyment miał 100% szans na powodzenie. Niestety praca komunistów i wpakowane miliardy w postęp technologiczny najgorzej wypadły w krajach uważających się za katolickie.

Proszę nie mieszać katolicyzmu z chrześcijaństwem, bo to pomieszanie organizacji kościoła z systemem wartości. Katolik to nie chrześcijanin tylko fundamentalista kościoła rzymskiego podszywający się za chrześcijanina.

> U nas komunizm padł, pomijając działania obcej agentury przez wszędobylskie POLSKIE cwaniactwo i złodziejstwo. W Polsce wciąż mamy za mało takich ludzi jak był kiedyś Ignacy Mościcki a po wojnie Mieczysław Wilczek, któremu komunizm nie przeszkadzał tak jak innym dyletantom, których potem Solidarność wyniosła do "władzy".
>Jak wyglądała POLSKA wersja komunizmu podam na przykładzie SKR. SKR to była chłopska spółdzielnia zarządzana DEMOKRATYCZNIE i wspierana materialnie i naukowo przez państwo. Prezesem jak to u nas bywa zostawał lokalny cwaniaczek, który z lokalnych głupków i rodziny stworzył radę nadzorczą. Członkami spółdzielni byli małorolni chłopi, którzy mieli korzystać z usług SKR i USTALAĆ ceny na usługi. Rano do "pracy" w tej polskiej spółdzielni przychodzili skacowani traktorzyści i wyruszali zatankowanymi do pełna traktorami na usługi do małorolnych członków spółdzielni. Tylko traktor wyjechał za bramę, traktorzysta na oczach członków spóldzielni sprzedał część paliwa za flaszkę lub pół ceny CZŁONKOWI SPÓŁDZIELNI. Potem wykonał jakąś usługę w 3 godziny, do karty wpisał 2 za co dostał kolejną flaszkę i pojechał do szwagra, któremu się zepsuł ciągnik i przekładali części z dobrego ciągnika spółdzielczego do ciągnika szwagra. Do karty wpisana awaria i trzeba było ciągnik holować do bazy SKR. Przyjechał kolejny ciągnik za kierownicą którego siedział szef rady nadzorczej SKR i jak wracali do bazy pijani, to ścięli słup elektryczny.
>SKR już nie ma ale tak dalej działają Banki Spółdzielcze i cała DEMOKRATYCZNA POLSKA administracja samorządowa.

To tylko dowodzi wyższości organizacji społeczeństwa poprzez własność prywatną.
Wspólne czyli niczyje. Własność państwowa to oszustwo, które służy jedynie uwłaszczeniu się na niej państwowym sekretarzom. Komunizm to pomylona ideologia, która kwestionuje odrębność człowieka jako osoby. Ta ideologia kwestionuje to czym człowiek w rzeczywistości jest.

>Dlaczego Chinom nie zaszkodził komunizm a stworzył z nich światową potęgę ??
>Podstawą sukcesu Chin jest to, że mają karę śmierci i wykonują ją publicznie na każdym bez wyjątku.

Proszę pana w Chinach panuje trubokapitalizm. Wszystkie znaczące, globalne, zachodnie koncerny mają tam swoje zakłady produkcyjne z naciskiem na "mają". Jedyne co, to Chińczycy nie oddali obcym pełnej kontroli.

Kara śmierci nie ma nic do rzeczy i kara śmierci za przestępstwa gospodarcze jest pozbawiona sensu, bowiem w gospodarce człowiek dąży do zysku i to jest właściwe. Człowiek w działalności gospodarczej ma dążyć do zysku. Jeżeli przy tym omija zasady to dowodzi słabości państwa, które nie ma kontroli.
Państwo ma stworzyć takie zasady i takie mechanizmy, których nikt nie poradzi złamać niezależnie od swojej woli.
Możliwe są systemy pełnej kontroli, proszę spojrzeć na systemy kontroli pracowników Amazona w centrach logistycznych, wystarczy tylko chcieć.

>Publiczna kara śmierci skutecznie działa na cwaniaczków i złodziei.

Strach działa antyskutecznie pozbawiając wszystkich możliwości.
Strach nie może rządzić w gospodarce.
Każdy człowiek ma prawo dążyć do zysku.
Problem w tym, żeby interesy indywidualne były związane z interesem społecznym.
Chwalenie kar to zły wybór. Proszę chwalić systemy elektronicznej kontroli, które nie dopuszczają do złamania zasad przez kogokolwiek, bez względu na jego wolę.

>U nas komuniści za DARMO wozili polski lud do teatrów, operetek i filharmonii na światową klasykę i z roku na rok przybywało bezkarnych złodziei państwowego polskiego majątku. Koniec epoki Gierka, to już było 90% złodziei w polskich państwowych zakładach, którym stworzono związek zawodowy SOLIDARNOŚĆ.
>Ze złodziei zrobiono polskich męczenników i PATRIOTÓW a obcy dopisali nam piękną historię.
>Za komuny złodzieje chodzili na wolności a dzisiaj dostają medale za walkę o "wolność" i "niepodległość".

Proszę pana złodziei z wartościowych ludzi zrobiła własność państwowa.
To wadliwe zasady społeczne czynią ludzi złymi, którymi wcale nie musieliby stać się przy właściwych zasadach.

Cwaniakowi potrzeba dać szansę rozwoju w społeczeństwie i wykorzystać całą jego przebiegłość i inteligencję dla wspólnego dobra.

To jest możliwe ale na pewno nie poprzez kary za popęd do zysku.
Każdy zdrowy człowiek ma popęd do zysku i każdemu powinno się umożliwić ten popęd zaspokoić.

Kary - NIE!
Transparentność i systemy wzajemnej kontroli - TAK!
23-02-2021 13:12 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Mnie jednak zdecydowanie bardziej ciekawi, czy wyrzuty sumienia
>> dręczyły Roberta Bellarmina za skazanie na śmierć Giordana Bruno.
>> Interesuje mnie również, czy wyrzuty sumienia dręczyły papieża
>> Klemensa VIII (1592-1605), za którego pontyfikatu inkwizycja
>> rzymska skazała na śmierć ok. 30 "heretyków", w tym m.in. Giordana Bruno.
> Nie rozumiem tego rodzaju pytań, jeżeli wypowiada je racjonalista, przyjmujący (jak przypuszczam) materialistyczną wizję rzeczywistości. Jeżeli jest Pan materialistą, to i chyba deterministą. Jeżeli tak, to na jakiej podstawie ma Pan pretensje, że w roku 1600 stało się to, co - skoro się stało - musiało się stać?

Jak najbardziej można rozważać istnienie czy nieistnienie wyrzutów sumienia, które dopiero w XXw. stały się kwestią poważniejszych dociekań psychologii w dużo szerszym zbiorze uczuć i emocji.
Odpowiadajac na Andrzeja.51 wpis, podejrzewam że powierzchniowo nie dręczyły.
Znane jest zjawisko czyszczenia sumienia nawet przed dokonaniem takiej czy innej zbrodni, która w zasadzie może być wtedy nazwana inaczej (i pewnie była) np. dbaniem o zdrową tkankę wspólnoty wiernych itd.

Tak na marginesie - doszukiwnie się na siłę pretensji w cudzych wpisach, ciekawe.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
23-02-2021 15:30 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Był wolnomularzem (..) diabeł wcielony, kandydat do przypiekania na ruszcie.
>> Miał jednak szczęście, uniknął takiej śmierci.
> Nie wiemy jednak, jakie były jego ostatnie chwile. Może
> umierał dręczony jakimiś wyrzutami sumienia.

Zazwyczaj wiemy, jakie były ostatnie chwile, jeśli umierający odchodzi wśród innych ludzi i ci potrzebują/chcą się dzielić.
viva.pl/lu(*)nie-ostatnie-chwile-114420-r1/
Pamiętam, jaki pomruk niezadowolenia roztoczył się w mediach po świeckim pogrzebie Kory.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
19-02-2021 04:56 
 Ocena 3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?
>Który biskup go zamordował?
Święty Robert Bellarmino, Doktor Kościoła, osobiście nadzorował proces i egzekucję.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-02-2021 23:27 
 Ocena 2 na 2
Leonardoo (1099 punktów)
>>>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?
>>Który biskup go zamordował?
>Święty Robert Bellarmino, Doktor Kościoła, osobiście nadzorował proces i egzekucję.
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Nie wiem, nie było mnie przy tym. Wierzę, że mówisz prawdę.
A propos nazwisk: Helena Wolińska, Stefan Michnik - seryjni mordercy - jaką karę ponieśli?
Żadną. Bo une walczyli o "słuszną" sprawę, bo "Izrael ma prawo się bronić"

Czy spalenie na stosie Adolfa H. na początku l. 30-tych byłoby słuszne, czy niesłuszne? Dlaczego w średniowieczu nie było takich geniuszy jak Adolf? - Bo nie dopuszczano do tego.
20-02-2021 04:15 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?
>>>Który biskup go zamordował?
>>Święty Robert Bellarmino, Doktor Kościoła, osobiście nadzorował proces i egzekucję.
>Nie wiem, nie było mnie przy tym. Wierzę, że mówisz prawdę.
To jak wytłumaczysz to katolickie zabójstwo?

>A propos nazwisk: Helena Wolińska, Stefan Michnik - seryjni mordercy - jaką karę ponieśli? Żadną. Bo une walczyli o "słuszną" sprawę, bo "Izrael ma prawo się bronić"
Żyjemy w zakłamanym świecie, w którym nie rządzi sprawiedliwość, lecz klany interesów, jeśli myślisz/wierzysz tak jak my to cię chronimy.

>Czy spalenie na stosie Adolfa H. na początku l. 30-tych byłoby słuszne, czy niesłuszne? Dlaczego w średniowieczu nie było takich geniuszy jak Adolf? - Bo nie dopuszczano do tego.
Czyli uważasz, że słusznym było palenie ludzi na stosach i powinny znowu zapłonąć?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-02-2021 07:31 
 0 na 2
Leonardoo (1099 punktów)

>Czyli uważasz, że słusznym było palenie ludzi na stosach i powinny znowu zapłonąć?

Takie stosy płoną i dziś na wiele sposobów.
- Mało wiem na ten temat, ale zdaje się, że tzw. lot do Smoleńska ma parę cech zbiorowego "stosu".
20-02-2021 08:52 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Czyli uważasz, że słusznym było palenie ludzi na stosach i powinny znowu zapłonąć?
>Takie stosy płoną i dziś na wiele sposobów.

Hameliczku... pytanie było o coś innego.

>- Mało wiem na ten temat,
Rzadko się z Tobą zgadzam, ale tym razem masz całkowitą rację

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
20-02-2021 11:24 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
Jak zwykle uciekłeś od odpowiedzi na zasadnicze pytanie;
To jak wytłumaczysz to katolickie zabójstwo?

>>Czyli uważasz, że słusznym było palenie ludzi na stosach i powinny znowu zapłonąć?
>Takie stosy płoną i dziś na wiele sposobów.
Kolejna ucieczka od odpowiedzi na pytanie.

>- Mało wiem na ten temat, ale zdaje się, że tzw. lot do Smoleńska ma parę cech zbiorowego "stosu".
Była już Wolińska, Michnik, Hitler, teraz lot do Smoleńska... Tobie się zdaje, a ja konstatuję, że twoje myślenie ma parę cech chaosu.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-02-2021 11:46 
 0 na 2
Leonardoo (1099 punktów)
>Jak zwykle uciekłeś od odpowiedzi na zasadnicze pytanie;
> To jak wytłumaczysz to katolickie zabójstwo?
>>>Czyli uważasz, że słusznym było palenie ludzi na stosach i powinny znowu zapłonąć?
>>Takie stosy płoną i dziś na wiele sposobów.
>Kolejna ucieczka od odpowiedzi na pytanie.
>>- Mało wiem na ten temat, ale zdaje się, że tzw. lot do Smoleńska ma parę cech zbiorowego "stosu".
>Była już Wolińska, Michnik, Hitler, teraz lot do Smoleńska... Tobie się zdaje, a ja konstatuję, że twoje myślenie ma parę cech chaosu.
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Niewygodne tematy?
Mogę dorzucić jeszcze parę "słusznych" morderstw, bo wiadomo, że są morderstwa "słuszne" i "niesłuszne". Np. morderstwo syna Bolesława Piaseckiego... - "krew jego na nas i na dzieci nasze"

Wystarczy, czy mam podać dalsze przykłady rytualnych mordów?
20-02-2021 12:22 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jak zwykle uciekłeś od odpowiedzi na zasadnicze pytanie;
>> To jak wytłumaczysz to katolickie zabójstwo?
>>>>Czyli uważasz, że słusznym było palenie ludzi na stosach i powinny znowu zapłonąć?
>>>Takie stosy płoną i dziś na wiele sposobów.
>>Kolejna ucieczka od odpowiedzi na pytanie.
>>>- Mało wiem na ten temat, ale zdaje się, że tzw. lot do Smoleńska ma parę cech zbiorowego "stosu".
>>Była już Wolińska, Michnik, Hitler, teraz lot do Smoleńska... Tobie się zdaje, a ja konstatuję, że twoje myślenie ma parę cech chaosu.
>Niewygodne tematy?
Wszystko na to wskazuje skoro nie odpowiadasz i uciekasz w inne.
>Mogę dorzucić jeszcze parę "słusznych" morderstw, bo wiadomo, że są morderstwa "słuszne" i "niesłuszne". Np. morderstwo syna Bolesława Piaseckiego... - "krew jego na nas i na dzieci nasze"
O właśnie, kolejny temat ucieczka, to jak rozmowa z głupcem.
>Wystarczy, czy mam podać dalsze przykłady rytualnych mordów?
Dla mnie nie ma niewygodnych tematów, na każdy mogę porozmawiać, ale czym innym jest rozmowa, a czym innym monologi głupca, który co chwilę zmienia temat, a nie odnosi się do omawianego. Dlatego kończę ten niby dialog.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-02-2021 12:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Niewygodne tematy?
Nie mające niczego wspólnego z tematem wątku
Chcesz podyskutować o Wolińskiej, to załóż wątek na jej temat

>Mogę dorzucić jeszcze parę "słusznych" morderstw,
Wygodnych dla Ciebie
Jużtu innych obwiniałeś za strzelanie w tył głowy, nie mając żadnego dowodu potwarco

>Wystarczy, czy mam podać dalsze przykłady rytualnych mordów?
Jak dotąd to nie odpowiadasz na żadne argumenta, każdorazowo zmieniając temat lub zasłaniając się Talmudem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Leonardoo (1099 punktów)
Napyczczyłeś tyle, a teraz odchodzisz z obrażoną minką niewiniątka?
20-02-2021 15:41 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Napyczczyłeś tyle, a teraz odchodzisz z obrażoną minką niewiniątka?

Projekcja wicehamerliczku, tylko Twoja projekcja

Nie unikam rozmów nawet na trudne tematy. Tym się różnimy

Pytałem o Vaticanum II - ucieczka
Pytałem o reformację i nowego Boga - ucieczka
Pytałem o przyczyny chorób dzieci - ucieczka
nawet nie poradziłeś odpowiedzieć ile sam niepełnosprawnych dzieci odchowałeś
Pytałem dlaczego zasłaniasz się Talmudem, niejedzeniem wieprzowiny - ucieczka
Duch Prawdy pytał czy uważasz, że słusznym było palenie ludzi na stosach i powinny znowu zapłonąć?
"odpowiedzią" było coś o locie do Smoleńska czyli znów ucieczka

Rozmowa jest na temat Bruno - ucieczka
Cytat:

Lepiej podaj dowody na te 6 miliardów żydów zamordowanych w Auschwitz

Żądasz udowodnienia tez których nie głoszę!!!!!

Dlaczego wicehamerliczku?
bo niestety nie stać Cię na uczciwą intelektualnie rozmowę

Pewnie coś teraz wrzucisz o wyrywaniu paznokci przez szarleya, lub wymyślisz inne zbrodnie, ale proponuję, jeśli chcesz dyskutować o Wolińskiej czy innych zbrodniarzach, załóż osobny wątek, przedstaw jakieś tezy do dyskusji, zamiast zaśmiecać wątek o śmierci G. Bruno


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W ostatnich latach umiera za wiarę ok. 100-150 tys. katolików rocznie

Czy raczej za panowanie kościoła katolickiego na świecie?
Może wcale nie umierają za Jezusa Chrystusa ale umierają w walce o panowanie watykańskiego papieża?
20-02-2021 07:26 
 Ocena 1 na 1
Leonardoo (1099 punktów)
>>W ostatnich latach umiera za wiarę ok. 100-150 tys. katolików rocznie
>Czy raczej za panowanie kościoła katolickiego na świecie?
>Może wcale nie umierają za Jezusa Chrystusa ale umierają w walce o panowanie watykańskiego papieża?
Jak już jesteś tak dobrze poinformowany to może powiedz, za co umierały dziesiątki milionów przypadkowych ludzi zapędzonych do syberyjskich łagrów?
- Ja wiem, ale podaj swoją wersję, mądralo.
- Oni wszyscy byli "szpiegami watykanu"?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>W ostatnich latach umiera za wiarę ok. 100-150 tys. katolików rocznie
>>Czy raczej za panowanie kościoła katolickiego na świecie?
>>Może wcale nie umierają za Jezusa Chrystusa ale umierają w walce o panowanie watykańskiego papieża?
>Jak już jesteś tak dobrze poinformowany to może powiedz, za co umierały dziesiątki milionów przypadkowych ludzi zapędzonych do syberyjskich łagrów?
>- Ja wiem, ale podaj swoją wersję, mądralo.
>- Oni wszyscy byli "szpiegami watykanu"?

Sądzisz, że ci ludzie zostali wybrani losowo?

Oni nie byli szpiegami watykanu tylko fundamentalistami sprzecznej z komunistyczna struktury władzy.

To byli przeciwnicy polityczni, to była eksterminacja polityczna w walce o władzę, która częściej polegała na łamaniu psyche niż uśmiercaniu.

Bilszewicy specjalizowali się w łamaniu psyche przeciwników politycznych, w odróżnieniu od nazistów, którzy przeciwników politycznych, pretendentów do władzy zwyczajnie mordowali.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ogłaszamy cię bracie Giordano Bruno nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem. Na
>podstawie tego podlegasz wszystkim potępieniom i karom Kościoła powszechnego" - brzmiał wyrok
>inkwizycji.
>www.polski(*)o-Bruno-patron-odwagi-cywilnej
>Poproszę o teologiczną refleksję np. szarleya , Henryk.K , Leonardo co do tego mordu sądowego.
>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?

To jest czyn niechlubny, w zasadzie obnażający metody utrwalania wiary, ponoć tej jedynej i prawdziwej, która głosiła chrześcijańską miłość bliźniego. Giordano Bruno by dość znany ówczesnemu światu nauki europejskiej. Dlatego jest jak gdyby symbolem. Tak Kościół się odnosił o niegdysiejszych prądów wolnych postępowych myśli w nauce. Tzw. święta inkwizycja czyniła na miarę spustoszenia "porządek" z uczonymi (przecież taki geniusz Leonardo d'Vinci ukrywał się w lochach Watykanu a zapiski z doświadczeń czynił pismem odwróconym), tzw. heretykami, czarownicami itp. Historia Watykanu i religii chrześcijańskiej, to opis tego jakim strumieniem krew ludzi niewinnych. Krucjaty do ziemi świętej, masowe zabójstwa Indian Ameryki południowej, były gorsze jak działalność bohaterskich oddziałów Einsatzgruppe, Czy choćby na przykładzie Polski Krzyżacy-zakon zbrodniczy pod pretekstem tępienia pogaństwa wytępili Jadźwingów i tępili Prusów, kiedy oni nie byli tacy groźni mimo innej religii. Oczywiście czynili to ludzie w imię tzw. pisma świętego wypaczając całkowicie posłanie o miłości bliźniego.. Bohaterem jest biskup Wojciech za to bo szerzył wiarę wśród pogan. Prusowie więc mu pomogli szybciej w kontakcie z Bogiem bo tak go miłował. Niestety ale Wojciech nie był taki święty. Żołądek to miał trzylitrowy (podobnie jak Głódź co upił Kwaśniewskiego) a także lubił wylizywać patelnię co u młodszych i ładniejszych poganek.
Dziesięć wieków istnienia tej religii obnażyło zdecydowanie sens istnienia instytucji Watykanu. Władza, pieniądze i niewolniczy posłuch u wiernych. Instytucja całkowicie zdemoralizowana, nie mająca prawa nauczać, łajać, wytykać tego czym sama żyje.
Polski papież zrehabilitował Galileusza po czterystu latach. Toć to już parodia.
W historii Polski kler był pierwszym kolaborantem z zaborcami, gdy Polska została doszczętnie wymazana z mapy Europy. Kościół zawsze łasił się do silniejszej władzy (Współcześnie kolaboracja ze służbami SB). Kościół nawet i dziś jest instytucją przesiąkniętą złem i niegodziwością. Kościół ma brudne od krwi ludzkiej ręce. Oczywiście robi to awangarda Kościoła. Ale ta awangarda prezentuje taką zbrodniczą instytucję.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
20-02-2021 01:24 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dziesięć wieków istnienia tej religii obnażyło zdecydowanie sens istnienia instytucji Watykanu. Władza, pieniądze i niewolniczy posłuch u wiernych. Instytucja całkowicie zdemoralizowana, nie mająca prawa nauczać, łajać, wytykać tego czym sama żyje.

W czasie, kiedy kościół katolicki rozwiązuje problemy innych ludzi, ty zajmujesz się wyłącznie rozwiązywaniem własnych problemów.

Biedak pójdzie do kościoła po pomoc ale do ciebie nie pójdzie, bo nie ma czego u ciebie szukać.
21-02-2021 19:03 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Dziesięć wieków istnienia tej religii obnażyło zdecydowanie sens istnienia instytucji Watykanu. Władza, pieniądze i niewolniczy posłuch u wiernych. Instytucja całkowicie zdemoralizowana, nie mająca prawa nauczać, łajać, wytykać tego czym sama żyje.
>W czasie, kiedy kościół katolicki rozwiązuje problemy innych ludzi, ty zajmujesz się wyłącznie rozwiązywaniem własnych problemów.

Podaj przykłady. A może jak zwykle arbitralnie stwierdzasz i nie masz swoich problemów? Powiedz więc jak Kościół rozwiązuje te problemy?

>Biedak pójdzie do kościoła po pomoc ale do ciebie nie pójdzie, bo nie ma czego u ciebie szukać.

I dostaje tą pomoc? A do Ciebie przyjdzie? Nie ma po co, bo bajek się na oglądał w TV na dobranocce. Znów konfabulacyjne bzdety.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
21-02-2021 20:12 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>I dostaje tą pomoc?

Według sprawozdania finansowego z 2010 roku Caritas Polska
pl.wikipedia.org/wiki/Caritas_(organizacja)
prowadził w Polsce łącznie 9165 placówek, w tym:

Parafialne i diecezjalne punkty wydawania odzieży - 3393
Parafialne i diecezjalne punkty wydawania żywności - 3538
Punkty doraźnej pomocy - 398
Wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego - 143
Stacje Opieki Caritas - 175
Świetlice socjoterapeutyczne - 162
Świetlice parafialne - 396
Inne świetlice - 47
Jadłodajnie dla ubogich - 109
Domy pomocy społecznej - 28
Środowiskowe Domy Pomocy Społecznej - 30
Świetlice parafialne dla seniorów - 19
Domy dziennego pobytu dla seniorów - 15
Inne placówki dla seniorów - 40
Noclegownie dla bezdomnych i ogrzewalnie - 30
Schroniska dla bezdomnych - 37
Łaźnie dla bezdomnych - 28
Mieszkania chronione - 67
Okna życia - 41
Ośrodki kolonijne - 51
Warsztaty terapii zajęciowej - 62
Hospicja domowe i stacjonarne - 43
Poradnie lekarskie - 36
Domy dziecka - 9
Przedszkola i punkty przedszkolne - 20
Szkoły - 5
Zakłady Opieki Lekarskiej - 15
Stacjonarne i ambulatoryjne zakłady rehabilitacyjne - 101
Domy dla ofiar przemocy domowej - 67
Domy samotnej matki - 15
Centra adopcyjno-opiekuńcze - 4
Apteki - 12
Centra Integracji społecznej dla bezdomnych - 3
Biura Aktywizacji Bezrobotnych - 3
Kluby integracji społecznej i kluby pracy - 11
Stacjonarne i ambulatoryjne placówki dla uzależnionych - 4
22-02-2021 00:34 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>I dostaje tą pomoc?
>Według sprawozdania finansowego z 2010 roku Caritas Polska
>pl.wikipedia.org/wiki/Caritas_(organizacja)
>prowadził w Polsce łącznie 9165 placówek, w tym:
>Parafialne i diecezjalne punkty wydawania odzieży - 3393
>Parafialne i diecezjalne punkty wydawania żywności - 3538
>Punkty doraźnej pomocy - 398
>Wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego - 143
>Stacje Opieki Caritas - 175
>Świetlice socjoterapeutyczne - 162
>Świetlice parafialne - 396
>Inne świetlice - 47
>Jadłodajnie dla ubogich - 109
>Domy pomocy społecznej - 28
>Środowiskowe Domy Pomocy Społecznej - 30
>Świetlice parafialne dla seniorów - 19
>Domy dziennego pobytu dla seniorów - 15
>Inne placówki dla seniorów - 40
>Noclegownie dla bezdomnych i ogrzewalnie - 30
>Schroniska dla bezdomnych - 37
>Łaźnie dla bezdomnych - 28
>Mieszkania chronione - 67
>Okna życia - 41
>Ośrodki kolonijne - 51
>Warsztaty teręapii zajęciowej - 62
>Hospicja domowe i stacjonarne - 43
>Poradnie lekarskie - 36
>Domy dziecka - 9
>Przedszkola i punkty przedszkolne - 20
>Szkoły - 5
>Zakłady Opieki Lekarskiej - 15
>Stacjonarne i ambulatoryjne zakłady rehabilitacyjne - 101
>Domy dla ofiar przemocy domowej - 67
>Domy samotnej matki - 15
>Centra adopcyjno-opiekuńcze - 4
>Apteki - 12
>Centra Integracji społecznej dla bezdomnych - 3
>Biura Aktywizacji Bezrobotnych - 3
>Kluby integracji społecznej i kluby pracy - 11
>Stacjonarne i ambulatoryjne placówki dla uzależnionych - 4

Aleś Ty bubek żołędny w dodatku naiwny. Skąd Kościół i organizacja charytatywna Caritas ma na to forsę? No jak myślisz? Zarabiają to jak? Czy w ogóle myślisz czy też tak sobie p*****lisz? Kościół nie dopuszcza do kontroli obracaniem finansów właśnie w Caritasie oraz w przyszpitalnych hospicjach i sam robi szumną reklamę swoich usług z miłości do bliźniego(?). Czyżby? Chodzi o miłość bliźniego w potrzebie? Niestety niedowidzący prawdy będzie widział tak jak Ty. Wszelka taka działalność jest dotowana przez państwo, czyli podatników. Oficjalnie a nie z tacy. Wielebni biskupi tylko wyciągają łapy po coraz więcej. Wytknąłeś tu parawan skurwysyństwa kleru. Dlaczego więc dotujący nie ma prawa kontroli właściwości i stosowności swoich wydatków? Państwo nie ma dostępu do sposobu rozliczeń dotowanych pieniędzy Kościołowi. Ty będziesz wspomagał biedną rodzinę i nie masz prawa sprawdzać ich domowej księgowości, jak twoja pomoc jest wykorzystywana? Dałem taki przykład, bo widzę, że prowokujesz. W sumie to piszesz już nie na temat, jak zwykle. Kościół także domaga się religii w szkołach, jednak MEN nie otrzymał dostępu do żadnego programu nauczania tej religii, więc nie ma podstaw zaliczenia religii do przedmiotów obowiązkowych objętych programem nauczania, objętych ocenami na świadectwie szkolnym. Religia jest przedmiotem dodatkowym, nieobowiązkowym tak jak nauka tańca czy gry w brydża. Więc sam Kościół postawił się w głupiej sytuacji, bo okazuje się, że religia w szkole nie jest obowiązkiem. W kwestii dotowania działalności charytatywnej Kościoła, jest szkopuł podobny. Pieniądze ma dać państwo/podatnik by Kościół musiał mieć sukcesy. Tak mówi ponoć Konkordat. Biedak wg Ciebie nie idzie do Kościoła po pomoc ale do zakamuflowanego państwa. Więc ile tych pieniędzy dziwnie się rozpływa zanim dotrze do Caritasu? Kościół jest pośrednikiem? Widzisz tu możliwość zwykłego szachrajstwa? Tym bardziej, że Kościół zastrzega sobie brak kontroli finansów kościelnych? Śmierdzi Tobie coś? Mi tak cuchnie, że nawet nie patrzę w tę stronę.
To co zaprezentowałeś jest mi znane od dawna i ateiści zawsze to zgłaszają jako hochsztaplerstwo Kościoła.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Skąd Kościół i organizacja charytatywna Caritas ma na to forsę?

A skąd forsę ma Gates, Bezos, Musk i inni w tym także ty?

Od innych ludzi.

Pytanie co z forsą zrobisz?
Czy wydasz ją wyłącznie na zaspokojenie własnych potrzeb, czy pomyślisz też o potrzebach innych ludzi?

Kościół nawet jeżeli pożera lwią część to i tak nie zapomina o pozostałych.
23-02-2021 16:05 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Tym bardziej, że Kościół zastrzega sobie brak kontroli finansów
> kościelnych? Śmierdzi Tobie coś? Mi tak cuchnie, że nawet nie
> patrzę w tę stronę. To co zaprezentowałeś jest mi znane od dawna
> i ateiści zawsze to zgłaszają jako hochsztaplerstwo Kościoła.

Według swoich własnych standardów. Owszem.
Zauważmy, że Kościół zawsze dbał o swoje interesy, ktoś u nas na fR jakieś 10 lat temu nawet cytował wewnętrzne dyrektywy kościelne, związane z dystrybucją przypływów oraz utrzymaniem, a może nawet powiększeniem latyfundiów.
Dość ciekawe, że każdy kto daje na tacę, musi pogodzić się z faktem, że ma nie wiedziec co dalej dzieje się z tym i pieniędzmi. Ale ma wierzyć, ze te pieniądze wydawane są dobrze.
Swoją drogą nimb tajemnicy jest tu bardzo potrzebny. Jakby dodaje kurażu całej sprawie, choćby realia były takie, jak finanse Świętej Matki Teresa z Kalkuty.

Sytuację gmatwa jeszcze fakt dość sporej liczby młodych kapłanów, którzy są ideowcami i faktycznie w swojej uczciwości poświęcają niejednej akcji charytatywnej swoją energię, czas i serce.. a młodość jest intensywnie temperowana tudzież wykorzystywana.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Tym bardziej, że Kościół zastrzega sobie brak kontroli finansów
>> kościelnych? Śmierdzi Tobie coś? Mi tak cuchnie, że nawet nie
>> patrzę w tę stronę. To co zaprezentowałeś jest mi znane od dawna
>> i ateiści zawsze to zgłaszają jako hochsztaplerstwo Kościoła.
>Według swoich własnych standardów. Owszem.
>Zauważmy, że Kościół zawsze dbał o swoje interesy, ktoś u nas na fR jakieś 10 lat temu nawet cytował wewnętrzne dyrektywy kościelne, związane z dystrybucją przypływów oraz utrzymaniem, a może nawet powiększeniem latyfundiów.
>Dość ciekawe, że każdy kto daje na tacę, musi pogodzić się z faktem, że ma nie wiedziec co dalej dzieje się z tym i pieniędzmi. Ale ma wierzyć, ze te pieniądze wydawane są dobrze.Swoją drogą nimb tajemnicy jest tu bardzo potrzebny. Jakby dodaje kurażu całej sprawie, choćby realia były takie, jak finanse Świętej Matki Teresa z Kalkuty.
>Sytuację gmatwa jeszcze fakt dość sporej liczby młodych kapłanów, którzy są ideowcami i faktycznie w swojej uczciwości poświęcają niejednej akcji charytatywnej swoją energię, czas i serce.. a młodość jest intensywnie temperowana tudzież wykorzystywana.

Ileż odniesień, porównań a w szczególności przeniesienia wielkiego umiłowania tajemnic moglibyśmy tu zrobić w odniesieniu do zgnilizny współcześnie panującego nam kapitalizmu?

Wydaje się wręcz oczywiste, że źródłem i fundamentem współczesnego państwa kapitalistycznego jest kościół katolicki a prawa państwowego prawo kościele.

Łatwo zrozumieć dlaczego mimo szumnych zapowiedzi żadnego rozdziału państwa od kościoła nie ma.
Bo to bliźniacze organizacje!

Łatwiej mi zrozumieć dlaczego nie znoszę zarówno fundamentalistów współczesnego kapitalizmu opartego na utajnionej i nieopodatkowanej własności jak i katolików - bo to BRACIA W DUCHU - wyznawcy Pana! Takiego czy innego Pana ale istnienie Pana jest podstawą katolicko-kapitalistycznej psyche.
Elasp (6859 punktów)
>> Tym bardziej, że Kościół zastrzega sobie brak kontroli finansów
>> kościelnych? Śmierdzi Tobie coś? Mi tak cuchnie, że nawet nie
>> patrzę w tę stronę. To co zaprezentowałeś jest mi znane od dawna
>> i ateiści zawsze to zgłaszają jako hochsztaplerstwo Kościoła.
>Według swoich własnych standardów. Owszem.
>Zauważmy, że Kościół zawsze dbał o swoje interesy...itd.

"Kościół dbał" - Kościół to ludzie. Kościoła nie tworzą marsjanie ani krasnoludki. To, co czego jest zdolny Kościół = to, do czego zdolni są ludzie. Oskarżenia pod adresem Kościoła są więc de facto oskarżeniami pod adresem człowieka - gatunku ludzkiego. Zdziwienie może więc budzić fakt, że wielu krytyków Kościoła uważa się za "humanistów".
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Kościół to ludzie. Kościoła nie tworzą marsjanie ani krasnoludki. To, co czego jest zdolny Kościół = to, do czego zdolni są ludzie. Oskarżenia pod adresem Kościoła są więc de facto oskarżeniami pod adresem człowieka - gatunku ludzkiego. Zdziwienie może więc budzić fakt, że wielu krytyków Kościoła uważa się za "humanistów".

Którzy ludzie to kościół?
Ci nadrzędni, którzy przed innymi chowają tajemnice?
Ci podporządkowani, przed świadomością których utrzymuje się tajemnice?
Ci, którzy pala niezgodnych z organizacją kościoła na stosie?
Ci, którzy bronią palenia na stosie i twierdzą "słuchajcie, nic się nie stało"?
Elasp (6859 punktów)

>Którzy ludzie to kościół?
>Ci nadrzędni, którzy przed innymi chowają tajemnice?
>Ci podporządkowani, przed świadomością których utrzymuje się tajemnice?
>Ci, którzy pala niezgodnych z organizacją kościoła na stosie?
>Ci, którzy bronią palenia na stosie i twierdzą "słuchajcie, nic się nie stało"?

Podaj grupę zawodową, w której nigdy nie doszło do żadnego przestępstwa, z morderstwem włącznie.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Podaj grupę zawodową, w której nigdy nie doszło do żadnego przestępstwa, z morderstwem włącznie.

Potwierdź, że spalenie żywcem Bruno na stosie przez kościół katolicki było przestępstwem i że Klemens VIII smaży się właśnie w piekle, w którym będzie się smażył wiecznie.

Czy jednak okażesz lojalność kościołowi?
24-02-2021 08:55 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>> Tym bardziej, że Kościół zastrzega sobie brak kontroli finansów
>>> kościelnych? Śmierdzi Tobie coś? Mi tak cuchnie, że nawet nie
>>> patrzę w tę stronę. To co zaprezentowałeś jest mi znane od dawna
>>> i ateiści zawsze to zgłaszają jako hochsztaplerstwo Kościoła.
>>Według swoich własnych standardów. Owszem.
>>Zauważmy, że Kościół zawsze dbał o swoje interesy...itd.
> "Kościół dbał" - Kościół to ludzie. Kościoła nie tworzą marsjanie ani krasnoludki

Skrót myślowy jest uprawiony, nie widać w tym sprzeczności. Pisałem o Kościele jako organizacji ludzkiej, która ma swoją rozpoznawalną strategię oraz skodyfikowane zasady, którymi stara się kierować. Oczywiście, że Kościołem nie rządzi pierwsza część równoważnika: "Bóg i człowiek w jednej osobie".

> To, co czego jest zdolny Kościół = to, do czego zdolni są ludzie
> Oskarżenia pod adresem Kościoła są więc de facto oskarżeniami
> pod adresem człowieka

Gdyby to było takie proste, nie byłoby o co toczyć dysputy.
Jednak suma pojedynczych jednostek ludzkich to nie to samo, co działanie ich w danej organizacji. Na naszym polskim poletku dostępne są setki, o ile nie tysiące świadectw przerobienia przez system kościelny zwykłych ludzi, mających z poczatku niejednokrotnie realistyczny ogląd świata i zdrowe doń podejście, ale szukających wokół czegoś więcej - sacrum, które chyba każdy pod różnymi postaciami czuł i czuje w sobie, nawet ateista.

Przechodząc do konkretów: sąsiad gdy widzi męczone tudzież molestowane dziecko swojego sąsiada; najpierw sam interweniuje, a gdy to nie daje rezultatów - idzie na Policje, czy do MOPSu.

Do czego jeszcze do niedawna zobowiązywany katolik pod groźbą ekskomuniki będący świadkiem czegoś takiego u księdza, każdy wie.

Skąd to wynika - czyżby ze szczytnych idei chrześcijańskich?

Panie Elaspie, może tak być i nawet dzieje się teraz z przyśpieszającą prędkością, iż paradoksalnie jedni ludzie nie związani z daną wspólnotą pomagają ludziom w tej wspólnocie, m.in. poprzez swoje poczucie "przelało się" i aktywność.
Zasady z Crimen Sollicitationis miałyby się w najlepsze a duchowni nadal wierzyliby w ich siłę i gorliwie wdrażali, gdyby nie opinia publiczna.

Co ma z tym wspólnego pana "humanizm" czy humanizm, doprawdy trudno zgadywać.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
24-02-2021 16:22 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)


Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>

Ale chodzą i kościół rozdaje być może najwięcej jedzenia i odzieży ze wszystkich.

Może barierą są idee, w które nie wierzą a na które natkną się w kościele?

Może odstrasza to, że Kościół czegos wymaga a człowiek na ulicy nie wymaga niczego w zamian?

Ludzie kościoła deklarują, że żyją dla innych i bardzo często to jest nieprawda.

Ale inni ludzie żyją tylko dla siebie.

Co jest gorsze?
Deklarować pomoc i często jej nie zapewniac ale często też zapewniać?
Czy nie deklarować pomocy i nie zapewniać jej?

Skoro zmienia pan temat ale trzyma się przy tym oskarżenia kościoła wygląda na to, że wcale nie chodziło o Bruno.

Może Bruno jest dla pana tylko narzędziem takim jak bog dla katolików?

Jak to wyjaśnisz?
24-02-2021 20:59 
 Ocena 2 na 2
Paweł_P (417 punktów)

>Jak to wyjaśnisz?

Caritas jedynie redystrybuje środki finansowe , które otrzymuje ze skarbu państwa. Ten obrazek jest przykładem hipokryzji funkcjonariuszy KK. Nie odbiegam od tematu , a jedynie odpowiedziłem na Twój wpis.
Dochody z tacy , opłaty kościelne ( chrzty, pogrzeby , wypominki , śluby) są w większości przeznaczane na potrzeby wewnętrzne hierarchów i na ich apanaże.
24-02-2021 21:21 
 Ocena-1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Jak to wyjaśnisz?
>Caritas jedynie redystrybuje środki finansowe , które otrzymuje ze skarbu państwa.

Jakiś dowód na to?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
25-02-2021 03:09 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Caritas jedynie redystrybuje środki finansowe , które otrzymuje ze skarbu państwa.
>Jakiś dowód na to?
"w 2018 roku organizacja dostała od rządu PiS ok. 24 mln zł na swoje działania."
innpoland.(*)daje-nie-musi-o-tym-informowac
"Caritas Polska dostało od rządu rekordowe wsparcie. Łączna pula wydatkowanych w 2018 roku pieniędzy przekracza 24 mln zł. Wsparcie otrzymało 19 projektów kościelnej organizacji, a fundusze popłynęły z czterech ministerstw, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Kancelarii Senatu i Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
Informacje o przekazanych funduszach znalazły się w sprawozdaniu finansowym opublikowanym w lipcu."

natemat.pl(*)o-od-rzadu-pis-rekordowa-kwota


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
25-02-2021 01:00 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jak to wyjaśnisz?
>Caritas jedynie redystrybuje środki finansowe , które otrzymuje ze skarbu państwa. Ten obrazek jest przykładem hipokryzji funkcjonariuszy KK. Nie odbiegam od tematu , a jedynie odpowiedziłem na Twój wpis.
>Dochody z tacy , opłaty kościelne ( chrzty, pogrzeby , wypominki , śluby) są w większości przeznaczane na potrzeby wewnętrzne hierarchów i na ich apanaże.

Kościół przekonuje do dobrowolnych darów, po części przeznacza dary na stworzenie przestrzeni dla sacrum, po części przeznacza dary na utrzymanie i rozwój duchownych a po części rozdaje je potrzebującym.

W czym problem?

W tym, że księża nie kopią rowów i minimalnego z tego wynagrodzenia nie oddają innym?
To nie jest ich rola.

Księża skupiają społeczność wokół sacrum, budząc tym emocje, które pomagają się ludziom solidaryzować. Poprzez działalność kościoła podzielisz się z biednym a bez kościoła tego nie zrobisz.

Wszyscy są lepsi od duchownych, bo duchowni to najgłębsze dno?
BZDURA!

Atakujesz kościół katolicki i ja zresztą też to robię ale mamy najwyraźniej różne motywy.

Ja atakuję kościół katolicki za to, że szerzy kłamstwa i podłą idee Pana.
A ty?

Nie jesteś czasem z jakiejś konkurencyjnej firmy i czy to nie jest czarny PR?
Henryk.K (2246 punktów)

>Może barierą są idee, w które nie wierzą a na które natkną się w kościele?
>Może odstrasza to, że Kościół czegos wymaga a człowiek na ulicy nie wymaga niczego w zamian?
>Ludzie kościoła deklarują, że żyją dla innych i bardzo często to jest nieprawda.
>Ale inni ludzie żyją tylko dla siebie.
>Co jest gorsze?
>Deklarować pomoc i często jej nie zapewniac ale często też zapewniać?
>Czy nie deklarować pomocy i nie zapewniać jej?
>Skoro zmienia pan temat ale trzyma się przy tym oskarżenia kościoła wygląda na to, że wcale nie chodziło o Bruno.
>Może Bruno jest dla pana tylko narzędziem takim jak bog dla katolików?
>Jak to wyjaśnisz?

Jak odchodziliśmy od komunizmu to genialny Balcerowicz zniszczył całą gospodarkę.
Notabene komunistyczny uczony, który uczył komunistów ekonomi socjalistycznej.
W tym czasie to tylko Kościół Katolicki zorganizował planową i skuteczną akcję pomocy dla ogromnej rzeszy ludzi pozbawionych elementarnych środków utrzymania.
Bardziej medialny był jednak minister Jacek Kuroń, który publicznie rozlewał zupinę głodnym.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
27-02-2021 23:19 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)

> Jak odchodziliśmy od komunizmu to genialny Balcerowicz zniszczył całą gospodarkę.

Piramidalna brednia.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Jak odchodziliśmy od komunizmu to genialny Balcerowicz zniszczył całą gospodarkę.
>Piramidalna brednia.

Oczywiście, że nie zniszczył, bo żyjemy.
On ja tylko zmienił tak, że wielu wcześniej ważnych ludzi stało się ludźmi nieważnymi co nowo nieważnym ludziom jest bardzo ciężko zaakceptować.

Ale jego stwierdzenie, że wszytko powinno być prywatne bez żadnego wyraźnego konceptu podatkowego było ekonomicznie marne.

Rozwój własności prywatnej nie może istnieć w oderwaniu od wyraźnej koncepcji podatkowej.

Podatki muszą własność rozpraszać.
Bez tego kapitalizm stanie się społecznie szkodliwy tak samo jak komunizm.
28-02-2021 14:09 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)
Kartki na mięso ,cukier , buty , wódkę , na benzynę i galopująca inflacja - to prawdziwy gospodarczy obraz schyłkowego PRLu.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Kartki na mięso ,cukier , buty , wódkę , na benzynę i galopująca inflacja - to prawdziwy gospodarczy obraz schyłkowego PRLu.

Nie wiem co lepsze a co gorsze.

Gotówka i kartka na mięso kiedy w sklepie nic nie ma. Czy uginające się w sklepach półki od mięsa i brak gotówki na jego zakup?

A czy ty wiesz?

Bo to na co stać Ciebie nie dotyczy wszystkich choc może taka masz właśnie projekcję.

Komunizm nie zrodził się z ludzkiej głupoty ale zrodził się z nędzy. Nędzy, która towarzyszyla przemysłowej rewolucji.

Polecam nie być ślepym bawochwalca współczesnego kapitalizmu, bo on nie jest zbawieniem dla wszystkich ale tylko dla grupy zmówionych cwaniakow.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>Kartki na mięso ,cukier , buty , wódkę , na benzynę i galopująca inflacja - to prawdziwy gospodarczy obraz schyłkowego PRLu.
>Nie wiem co lepsze a co gorsze.
>Gotówka i kartka na mięso kiedy w sklepie nic nie ma. Czy uginające się w sklepach półki od mięsa i brak gotówki na jego zakup?

Zbliża się czas likwidacji pieniądza fiducjarnego i zastąpienia go jedną kartką do płacenia.
Panem bedzie ten kto ma więcej zer na koncie i ten co będzie nadzorował system kont.
Kto będzie nadzorcą kont i ilu ich będzie ?
Początek XX w. walka o to kto będzie miał pierwszy bombę atomową i tu totalna porażka Europy z gangsterami z Ameryki.
Początek XXI w. walka o to kto będzie miał światowy monopol na obsługę kont.
Komunizm przegrał bo stawiał na człowieka wygrali ci co postawili na roboty. W czasach gdy Żydzi stworzyli podstawy komunizmu nikt nie myślał o tym, że maszyna będzie ważniejsza od człowieka. Dzisiaj kapitalista woli mieć tysiąc robotów niż użerać się z robolami nawet gdyby to taniej wychodziło. Dzisiejsza produkcja wymaga ludzi tylko do nadzoru technicznego i załadunku. Tu znowu powstaje problem komu sprzedać wyprodukowany towar ? Ludzie gdy nie pracują nie mają pieniędzy, roboty pracują ale nie kupują towaru. Opodatkować właścicieli robotów i podatki rozdawać tym co nie pracują stworzy gorszą patologię niż komunizm.

>Komunizm nie zrodził się z ludzkiej głupoty ale zrodził się z nędzy. Nędzy, która towarzyszyla przemysłowej rewolucji.
>Polecam nie być ślepym bawochwalca współczesnego kapitalizmu, bo on nie jest zbawieniem dla wszystkich ale tylko dla grupy zmówionych cwaniakow.

A ja polecam przeczytać książkę "Poczet twórców motoryzacji". Autor opisuje życiorysy osób, które stworzyły fundamenty dzisiejszego przemysłu motoryzacyjnego. Nie ma tam osób z arystokracji, którą wielu uważa za nadludzi. Są osoby z BIEDNYCH i WIELODZIETNYCH rodzin, które bez pieniędzy, znajomości ekonomii, stworzyły światowe potęgi a ich nazwiska wszyscy znają.
Proponuję dzisiaj udać się do WYKSZTAŁCONEJ rodziny mającej np. osiem dzieci i zaproponować jej zbudowanie fabryki od zera.

urodzonybi(*)eski-szewc-o-swiatowej-slawie/

"Kiedy w 1925 roku założył szkołę, jasno postawił sprawę. Każdy uczeń musi finansować sam siebie. Uczniowie poświęcali cztery godziny na naukę, kolejne osiem zarabiali w fabryce na swoje utrzymanie. Uczniowie mieli zakaz korzystania z pomocy rodziców. Zarabiali tygodniowo sto dwadzieścia koron, z czego siedemdziesiąt mogli wydać, a reszta była zbierana na ich kontach

Na ścianie fabryki kazał napisać hasło: LUDZIE - MYŚLEĆ, MASZYNY - HAROWAĆ."

Takie hasło powinno wisieć nad każdym wejściem do polskiej szkoły i z tym zakazem też dobry pomysł bo polskie mamy chowają nam maminsynków.



Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zbliża się czas likwidacji pieniądza fiducjarnego i zastąpienia go jedną kartką do płacenia.

Karta, chipem, kryptografia i zapamiętanym w umyśle hasłem, to wciąż kolejne wcielenia tego samego od tysiąleci pieniądza.

>Panem bedzie ten kto ma więcej zer na koncie

Nie stanie się Panem, bo już dawno nim jest. Id wieków, od tysiącleci a właściciel od milionów lat, od kiedy na Ziemi pojawiły się zwierzęta społeczne.

>ten co będzie nadzorował system kont.

No chyba, że nowy trend jaki pokazuje sieć bitcoina nie dopuści do wykształcenia się w tym zakresie władzy centralnej i stojącego za nią totalitaryzmu.

www.google.com/search?q=btc+pln

>Kto będzie nadzorcą kont i ilu ich będzie

Miejmy nadzieję, że wszyscy kolektywnie, właśnie i to tu walczę ale chciwych ludzi złej woli jest wielu, którzy w zmowie i organizacji mafijnej chcą pasożytować na społeczenstwie.

Uniknięcie w tej sprawie dominacji i totalitaryzmu będzie bardzo ciężkie ale bądźmy dobrej nadziei.

>Początek XXI w. walka o to kto będzie miał światowy monopol na obsługę kont.

Przy czym monopol jak zwykle okazał się wrogi społeczeństwu i człowiekowi dlatego urodziły się kryptowaluty, żeby wyzwolić spod władzy zła.

>Komunizm przegrał bo stawiał na człowieka

Komunizm przegrał, bo niszczył właściwa hierarchię wśród ludzi, która jest wyłącznym źródłem społeczeństwa.
Komunizm nie miał prawa zwyciężyć i każde jego kolejne odsłony będą z góry skazane na porażkę.

Hierarchia osobnicza to fundament społeczenstwa i kapitaliatyczna hierarchia go zapewnia.

Kapitalizm to w gruncie rzeczy system władzy człowieka nad człowiekiem, władzy która jest niezbedna społeczeństwu.

Dlatego kapitalizm zwyciężał i nadal zwycięża i będzie zwyciężał.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Jak odchodziliśmy od komunizmu to genialny Balcerowicz zniszczył całą gospodarkę.
>Piramidalna brednia.

Homosowietikus przemówił.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Paweł_P (417 punktów)
>>> Jak odchodziliśmy od komunizmu to genialny Balcerowicz zniszczył całą gospodarkę.
>>Piramidalna brednia.
> Homosowietikus przemówił.

Kolejny idiotyzm z Twojej strony.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

> Homosowietikus przemówił.

Homosovietikus to był w Związku Radzieckim, osoba tam urodzona poddana żydobolszewickiemu praniu mózgów.

W Polsce, teraz mamy homodemonkratikusy, telewidzów z wypranym mózgiem bredzących o: wolności, demokracji, Żydach, komunie i Kościele, nie potrafiących napisać bezbłędnie zdania po polsku i startujących we wszystkich wyborach. Jak nie uchronimy Polski przed polskimi partyjnymi żulikami i obcą agenturą to znowu się historia powtórzy, z której nie potrafimy wyciągnąć wniosków.

Jakie wymyśliłem lekarstwo na tych "geniuszy" żeby ciągle nie byli u władzy.
W kazdym powiecie należy zorganizować koła matematyków. Koła takie skupiałyby ludzi o analitycznych umysłach, którzy oprócz matematyki, kompetentnie i niezależnie od partyjnych wybrańców ludu zajmowali by się finansami gmin i powiatów. Co roku wybierany przez osoby płacące podatek ponad ustalony limit, PROKURATOR zasięgał by opinii koła matematyków o GOSPODAROWANIU majątkiem gminy przez wybrańców ludu. W tej chwili jest tak, że wybrany oczywiście demokratycznie burmistrz, ZATRUDNIA członków rodzin wybranych demokratycznie radnych, jak nie ma etatów to się wymyśla nowe stołki. Potem taka demokratyczna zbieranina WYBIERA "KOMISJĘ REWIZYJNĄ", której celem jest samokontrola. Sami siebie kontrolują i sami siebie oceniają, oczywiście zawsze w samych superlatywach za co należą się oczywiście nagrody. Jest też kontrola wyższego szczebla ale ona tylko sprawdza, czy 20 milionów na budowę pięciu słomianych misiów było poprzedzone DEMOKRATYCZNYM GŁOSOWANIEM. Jeżeli było to wszystko jest OK. Potem burmistrz WYBIERA, kto ma budować pięć słomianych misiów za uchwalone 20 milionów. Na koniec burmistrz odbiera INWESTYCJĘ. Jak burmistrz dostał właściwą kasę w łapę to inwestor nie ma problemów w okresie gwarancyjnym. Polska biedota u władzy stara się naśladować bogatych w momencie kiedy bogaci są już bogaci, a to prowadzi do tragedii. Biedak ma naśladować bogatego w momencie kiedy bogaty był biedny a nie iść drogą na skróty za kredyty.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jakie wymyśliłem lekarstwo na tych "geniuszy" żeby ciągle nie byli u władzy.
>W kazdym powiecie należy zorganizować koła matematyków. Koła takie skupiałyby ludzi o analitycznych umysłach, którzy oprócz matematyki, kompetentnie i niezależnie od partyjnych wybrańców ludu zajmowali by się finansami gmin i powiatów.

Ja mam lepszy pomysł.

Znosimy podatki od pracy i konsumpcji.
Znosimy wspólne koryto państwowe i gminne.
Znosimy wszelkie świadczenia publiczne.
Nikt nie zajmuje się więcej finansami publicznymi, bo ich nie ma są tylko finanse prywatne.
Za każde świadczenie każdy osobiście płaci z własnego portfela czy szkoła, czy lecznica, czy droga transportowa.

I już nie ma żadnego marnotrawstwa, żadnych układzików, żadnych rodzin i kumpli, żadnych etacików.

Oprócz tego wprowadzamy publicznie jawną księgę kapitału oraz podatek wyłącznie od własności określany w demokracji bezpośredniej, w zasadniczej części stanowiący dochód osób bez posiadłości.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Homosowietikus przemówił.
>Homosovietikus to był w Związku Radzieckim, osoba tam urodzona poddana żydobolszewickiemu praniu mózgów.
>W Polsce, teraz mamy homodemonkratikusy, telewidzów z wypranym mózgiem bredzących o: wolności, demokracji, Żydach, komunie i Kościele, nie potrafiących napisać bezbłędnie zdania po polsku i startujących we wszystkich wyborach. Jak nie uchronimy Polski przed polskimi partyjnymi żulikami i obcą agenturą to znowu się historia powtórzy, z której nie potrafimy wyciągnąć wniosków.

O mądrości Polaków przed szkodą oraz po szkodzie, to już Mikołaj Rej się wypowiadał.
Nic się do tej pory nie zmieniło.

>Jakie wymyśliłem lekarstwo na tych "geniuszy" żeby ciągle nie byli u władzy.
>W kazdym powiecie należy zorganizować koła matematyków. Koła takie skupiałyby ludzi o analitycznych umysłach, którzy oprócz matematyki, kompetentnie i niezależnie od partyjnych wybrańców ludu zajmowali by się finansami gmin i powiatów. Co roku wybierany przez osoby płacące podatek ponad ustalony limit, PROKURATOR zasięgał by opinii koła matematyków o GOSPODAROWANIU majątkiem gminy przez wybrańców ludu. W tej chwili jest tak, że wybrany oczywiście demokratycznie burmistrz, ZATRUDNIA członków rodzin wybranych demokratycznie radnych, jak nie ma etatów to się wymyśla nowe stołki. Potem taka demokratyczna zbieranina WYBIERA "KOMISJĘ REWIZYJNĄ", której celem jest samokontrola. Sami siebie kontrolują i sami siebie oceniają, oczywiście zawsze w samych superlatywach za co należą się oczywiście nagrody. Jest też kontrola wyższego szczebla ale ona tylko sprawdza, czy 20 milionów na budowę pięciu słomianych misiów było poprzedzone DEMOKRATYCZNYM GŁOSOWANIEM. Jeżeli było to wszystko jest OK. Potem burmistrz WYBIERA, kto ma budować pięć słomianych misiów za uchwalone 20 milionów. Na koniec burmistrz odbiera INWESTYCJĘ. Jak burmistrz dostał właściwą kasę w łapę to inwestor nie ma problemów w okresie gwarancyjnym. Polska biedota u władzy stara się naśladować bogatych w momencie kiedy bogaci są już bogaci, a to prowadzi do tragedii. Biedak ma naśladować bogatego w momencie kiedy bogaty był biedny a nie iść drogą na skróty za kredyty.
>

A matematycy to są ludzie, którzy kończyli uczelnie w Niebie?
Nie wiem, czy Pan kojarzy Katarzynę Lubnauer. Jest matematyczką z wykształcenia.
Nie porywa intelektem i działaniem.
U postaw tych problemów leży ludzka pożądliwość i lenistwo duchowe.
Nikt jeszcze nie wymyślił metody na zaradzenie tym patologiom.
Nasilają się one zawsze w chwilach upadku wiary i moralności.
Ktoś kiedyś nawet spostrzegł, iż przed wielkimi wydarzeniami gwałtownie rośnie
korupcja, pojawiają się gigantyczne afery finansowe oraz rośnie zainteresowanie
wiedzą tajemną.
Obecnie zjawiska te stały się codziennością.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
01-03-2021 09:01 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
> O mądrości Polaków przed szkodą oraz po szkodzie, to już Mikołaj Rej się wypowiadał.

Nie Mikołaj Rej, lecz Jan Kochanowski.
W Pieśni o spustoszeniu Podola przez Tatarów Kochanowski napisał:
Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.


Analogiczna maksyma Mikołaja Reja brzmi nieco inaczej:
Polak nie mądr, aż po szkodzie.

>Nie wiem, czy Pan kojarzy Katarzynę Lubnauer. Jest matematyczką z wykształcenia.
>Nie porywa intelektem i działaniem.

Katarzyna Lubnauer deklaruje się jako osoba niewierząca. Nie kocha ani PiS-u, ani Kościoła. Dlatego według Pana nie porywa intelektem i działaniem. Gdyby była osobą wierzącą, kochała Kościół i PiS, to bez wątpienia by porywała. Czyż nie tak?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-03-2021 11:27Nie na temat 
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>> O mądrości Polaków przed szkodą oraz po szkodzie, to już Mikołaj Rej się wypowiadał.
>Nie Mikołaj Rej, lecz Jan Kochanowski.
>W Pieśni o spustoszeniu Podola przez Tatarów Kochanowski napisał:
>Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
>Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
>Nową przypowieść Polak sobie kupi,
>Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

>Analogiczna maksyma Mikołaja Reja brzmi nieco inaczej:
>Polak nie mądr, aż po szkodzie.
>>Nie wiem, czy Pan kojarzy Katarzynę Lubnauer. Jest matematyczką z wykształcenia.
>>Nie porywa intelektem i działaniem.
>Katarzyna Lubnauer deklaruje się jako osoba niewierząca. Nie kocha ani PiS-u, ani Kościoła. Dlatego według Pana nie porywa intelektem i działaniem. Gdyby była osobą wierzącą, kochała Kościół i PiS, to bez wątpienia by porywała. Czyż nie tak?
>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog


Przed Katarzyną Lubnauer była kiedyś Barbara Labuda szkolona w Luksemburgu do zadań specjalnych, walki z Kościołem, wysłana tam przez zainstalowanego demokratycznie na prezydenta syna Izaaka Stolzmana, Aleksandra Kwaśniewskiego.
Specjalnie na szkolenie Labudy wynajęto w Luksemburgu apartament, co kosztowało 2 mln zł.
Sprawę opisuje były polski ambasador Krzysztof Baliński w książce "MSZ- polski czy antypolski?".
Książka obowiązkowo do przeczytania, dużo faktów jak to działa "polski" MSZ.
Arminius (25555 punktów)advocatus diaboli

>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?

Podrzucam Panu - w myśl zasady audiatur et altera pars - link do portalu katolickiego. Nie jest to sensu stricto "wytłumaczenie" zabójstwa tym niemniej zawiera szereg interesujących wątków na temat osoby, dzieła i procesu Bruno. Odsyłam do jego lektury, tymczasem natomiast zasygnalizuję w wielkim skrócie najważniejsze tezy z tekstu jak wyżej.
Primo, Bruno był dominikaninem, który wielokrotnie wadził się a później godził z KK - i jego casus to w zasadzie wewnętrzna sprawa kościoła. Secundo, został skazany za religijną herezję nie za głoszenie naukowych tez, które miał jakoby potępiać kościół. Tertio, był on bardziej magiem/alchemikiem niż wybitnym naukowcem/myślicielem. Quatro, heretyckie poglądy Bruna (religijne) potepili też protestanci, więc miał on na pieńku nie tylko z KK. Quinto, wśród poglądów heretyckich religijnych, które Bruno głosił był - ku memu zaskoczeniu miłemu - także koncept apokatastazy.

www.ncregi(*)the-truth-about-giordano-bruno

"Some people would have us believe that Giordano Bruno (1548-1600) was executed because of his scientific beliefs. Nothing could be further from the truth. His theological opinions certainly didn't help his case at his trial but even they didn't condemn the man. In fact, his canonical trial lasted for seven years - if not a record, it's at least notable - so his was hardly a kangaroo court or star chamber decision. Rather, it was a thorough and methodical court case that was extremely lenient of a fractious and incalcitrant individual."

"At best, people greatly exaggerate Bruno's martyrdom to science. At worst, it's completely false and an absolute lie. In reality, Bruno didn't promote Copernicus' scientific work. Instead, he denigrated his heliocentric model, which had already gained popularity amongst contemporary Jesuit astronomers, but not by Protestant thinkers. Bruno advocated for a Neo-Platonist Hermeticism, more akin to a gnostic mystery cult than to actual science. In his Natural Philosophy, the sun became the "Monad of Monads" around which the universe revolved. Oddly, Bruno also insisted that all suns also possessed planets that were populated by sentient creatures. But if this were true, he would have to admit that each star was its own Monad of Monads around which the entire universe also revolved, which isn't logically consistent, let alone physically possible. Bruno isn't a scientist but more like ore accurately portrayed as Shakespeare's gnostic magician Prospero from The Tempest than it did the more empirically-based science of the much earlier St. Albert the Great (1193-1280) - an actual scientist."

"As to Bruno being judged on his theological views, he was not only excommunicated by the Catholic Church but by the Swiss Calvinists, the German Lutherans and the English Anglicans as well. He, apparently, was generally unliked wherever he went. In modern parlance, Bruno was a "mean cuss."

"To be clear, neither the Catholic Church nor the Dominicans ever charged him with heresy. Rather, it was a peevish, superstitious secularist, Venetian patrician Giovanni Mocenigo, who hoped to learn Bruno's "magical secrets" and who lied to the Inquisitor's Office, accusing him of heinous things. In 1591, Bruno went to Venice at Mocenigo's invitation in the hope that Bruno would teach him his famed mnemonic system, which he had plagiarized from Ven. Raymond Llull. When Mocenigo realized that Bruno's incredible memory was a matter of diligent study rather than "magic," and thinking his money would have been better spent elsewhere, he falsely denounced Mocenigo to the Venetian Inquisition."

"The Stanford Encyclopedia of Philosophy clearly points out that Bruno wasn't tried for his theological heresies. In fact, "in 1600 there was no official Catholic position on the Copernican system and it was certainly not a heresy. When [...] Bruno [...] was burned at the stake as a heretic, it had nothing to do with his writings in support of Copernican cosmology." The Catholic Encyclopedia concurs. Bruno wasn't condemned for his defense of his wild and untested and untestable astronomical opinions, nor for his doctrine of the many inhabited planets, but for his theological errors, among which were his belief that Christ wasn't God but merely a preternaturally skillful magician, that the Holy Ghost is the soul of the world and that Satan would be saved.Rather than being a materialist in the modern atheistic sense, Bruno would be best described as a mystical rationalist/Neo-Platonist defender of materialistic monism. In other words, he agreed more with Spinoza than Einstein."
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: advocatus diaboli
>koncept apokatastazy

Ten koncept do mnie przemawia, apokatastasis czyli "ponowne włączenie", bowiem człowiek jawi mi się jako ruchoma cząstka skorupy ziemskiej, która tylko na moment oderwała się, żeby zaraz powrócić do Ziemi.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Giordano Bruna - patron odwagi.
>Poproszę o teologiczną refleksję np. szarleya , Henryk.K , Leonardo co do tego mordu sądowego.
>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?

To da się wyjaśnić.

Społeczeństwo zbudowane jest na pewnej idei, myśli przewodniej, koncepcie wiary.

Struktura społeczna i działalność opierają się na tym.

Sprzeczne idee stanowią zagrożenie dla określonej formy społeczeństwa.
Mogą być fundamentem nowego społeczeństwa ale są destrukcyjne dla istniejącego.

Został zabity z powodu zagrożenia dla spójności istniejącego wówczas społeczeństwa.

Został usunięty jako gen niezgodny z ówczesnym organizmem, pomimo że stanowił budulec dla wyższej formy organizacji społecznej.

Niezgodność społeczna grozi śmiercią, wtenczas tak samo jak dziś.
Wysoce niezgodna społecznie jednostka dziś także zostałaby uśmiercona z powodu zagrożenia dla spójności istniejącego społeczeństwa.
Chyba, że sama jedna okaże się silniejsza od całego społeczeństwa.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ogłaszamy cię bracie Giordano Bruno nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem.

>- Kolejną tezą było stwierdzenie, że dusza ludzka stanowi jedynie przejściowy wyraz duszy Wszechświata, tak jak ciało jest duszą dla materii Wszechświata. Dusza ludzka miałaby być nieśmiertelna w tym sensie, że powróci do swojego źródła. To samo dotyczy ciała, ponieważ materia jest wieczna.
>- z poprzedniej tezy wynika kolejna: ponieważ materia jest wieczna nic nie rodzi się, ani nie niszczeje. Życie i śmierć są jedynie stanami przejściowymi. Materia, która jest niezmienna może przybrać dowolną formę.
>- Bruno uważał, że także Ziemia posiada duszę i to nie tylko zmysłową, ale i intelektualną, a być może nawet coś więcej. Tezę tę opierał na zawartym w Genesis zdaniu: Producat terra animam viventem.
>- W ostatniej z kwestionowanych tez Bruno przeciwstawiał się doktrynie Tomasza z Akwinu. Bruno oświadczył: nie zgadzam się w moich rozważaniach filozoficznych z twierdzeniem, jakoby dusza stanowiła formę, sądzę natomiast, że stanowi ona duchową rzeczywistość, w danej chwili obecną w ciele.
pl.wikipedia.org/wiki/Giordano_Bruno

W ogóle nie czytałem tego wcześniej a teraz widzę, że człowiek mówił w zasadzie moimi konceptami.

- Wszelka materia jest świadoma.
- Duchowa abstrakcja jest wewnętrznym obrazem zewnętrznej fizyczności ciała, to co jawi się nam jako abstrakcja jest wewnętrzną postacią struktury i czynności naszej osoby. Egzystencja innych osób jawi nam się poprzez ich fizyczność ale my sam sobie jawimy się poprzez abstrakcję. Samego siebie człowiek poznaje wyłącznie poprzez abstrakcję. Nikt nie jest zdolny ujrzeć własnej fizyczności, bowiem tak jest zarezerwowana dla odrębnych bytów.
- Każda osoba jest tylko tymczasowym wyodrębnieniem w ciele Boga, którego ciałem jest rzeczywistość. Wyodrębniamy się z bożego ciała i powracamy do niego.
- Nie zgadzam się z twierdzeniem, że materia jest wieczna. Materia rodzi się z ruchu i do ruchu powraca. Materia jest względna tak sam jak ruch. Osoba o innej strukturze ciała i w innym stanie doznaje alternatywnej rzeczywistości. Istnieje nieskończoność alternatywnych rzeczywistości a doznanie wybranej jest zarezerwowane dla określonej osoby. Każda osoba ma przed oczami odmienny świat.

Spalili mi umysłowego brata.
Z kim jak z kim ale z nim z całą pewnością odnalazłbym porozumienie.
21-02-2021 19:10 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Ogłaszamy cię bracie Giordano Bruno nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem.
>>- Kolejną tezą było stwierdzenie, że dusza ludzka stanowi jedynie przejściowy wyraz duszy Wszechświata, tak jak ciało jest duszą dla materii Wszechświata. Dusza ludzka miałaby być nieśmiertelna w tym sensie, że powróci do swojego źródła. To samo dotyczy ciała, ponieważ materia jest wieczna.
Zawiłe i niejasne a wręcz nieprawdopodobnie niewiarygodne.
>>- z poprzedniej tezy wynika kolejna: ponieważ materia jest wieczna nic nie rodzi się, ani nie niszczeje. Życie i śmierć są jedynie stanami przejściowymi. Materia, która jest niezmienna może przybrać dowolną formę.
Odjechałeś jak zwykle.
>>- Bruno uważał, że także Ziemia posiada duszę i to nie tylko zmysłową, ale i intelektualną, a być może nawet coś więcej. Tezę tę opierał na zawartym w Genesis zdaniu: Producat terra animam viventem.
Nie tłumacz G.B.
>>- W ostatniej z kwestionowanych tez Bruno przeciwstawiał się doktrynie Tomasza z Akwinu. Bruno oświadczył: nie zgadzam się w moich rozważaniach filozoficznych z twierdzeniem, jakoby dusza stanowiła formę, sądzę natomiast, że stanowi ona duchową rzeczywistość, w danej chwili obecną w ciele.
>pl.wikipedia.org/wiki/Giordano_Bruno
Czego jak zwykle nie można udowodnić. Pocięli się o abstrakcję.
>W ogóle nie czytałem tego wcześniej a teraz widzę, że człowiek mówił w zasadzie moimi konceptami.
>- Wszelka materia jest świadoma.
Nieprawda, a jeśli tak twierdzisz to nie wiesz co to świadomość.
>- Duchowa abstrakcja jest wewnętrznym obrazem zewnętrznej fizyczności ciała, to co jawi się nam jako abstrakcja jest wewnętrzną postacią struktury i czynności naszej osoby. Egzystencja innych osób jawi nam się poprzez ich fizyczność ale my sam sobie jawimy się poprzez abstrakcję. Samego siebie człowiek poznaje wyłącznie poprzez abstrakcję. Nikt nie jest zdolny ujrzeć własnej fizyczności, bowiem tak jest zarezerwowana dla odrębnych bytów.
A tyle razy Tobie pisałem definicyjne określenie słowa abstrakcja. Nadużywasz swawolnie robiąc swoją wypowiedź śmieszną.
>- Każda osoba jest tylko tymczasowym wyodrębnieniem w ciele Boga, którego ciałem jest rzeczywistość. Wyodrębniamy się z bożego ciała i powracamy do niego.
Oj ten język polski to trudna język.
>- Nie zgadzam się z twierdzeniem, że materia jest wieczna. Materia rodzi się z ruchu i do ruchu powraca. Materia jest względna tak sam jak ruch. Osoba o innej strukturze ciała i w innym stanie doznaje alternatywnej rzeczywistości. Istnieje nieskończoność alternatywnych rzeczywistości a doznanie wybranej jest zarezerwowane dla określonej osoby. Każda osoba ma przed oczami odmienny świat.
Czyli znów arbitralne stwierdzenia bez próby nawet uzasadnienia.
>Spalili mi umysłowego brata.
>Z kim jak z kim ale z nim z całą pewnością odnalazłbym porozumienie.

Język polski nadal dla Ciebie niezwykłą przeszkodą jest, azaliż.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>Ogłaszamy cię bracie Giordano Bruno nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem. Na
>podstawie tego podlegasz wszystkim potępieniom i karom Kościoła powszechnego" - brzmiał wyrok
>inkwizycji.

Kościół w tamtym czasie był monopolistą propagandowym i wywody jednej osoby nie byłyby w stanie rozprzestrzeniać się. Giordano Bruno wysuwał hipotezy dotyczące wszechświata co nie stanowiło zagrożenia dla pozycji Kościoła. Gdyby w tamtym czasie np. głosił, że gwiazdy świecą bo są ze złota to człowiek byłby dwieście lat szybciej na Księżycu.
Też w lutym tylko 64 lata wcześniej spalono na stosie Jakuba Huttera. Jego działania stanowiły zagrożenie dla Kościoła. Odłączył grupę wiernych, zmodyfikował trochę dogmaty i stał się jej przywódcą. Całą grupę, 360 osób, też spalono na stosie.
Co do czarownic, które też miały kłopoty z inkwizycją, w większości zajmowały się aborcją.
Kopernik żył przed Giordano Bruno i jego teoria heliocentryczna jakoś nie podpadła Kościołowi.
22-02-2021 21:41 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Kopernik żył przed Giordano Bruno i jego teoria heliocentryczna jakoś nie podpadła Kościołowi.

Bo nie mail ambicji tworzenia konkurencyjnej organizacji.
Wolno sobie rozważać różne hipotezy dopóki nie kwestionuje się panującej władzy.
Henryk.K (2246 punktów)
>Ogłaszamy cię bracie Giordano Bruno nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem. Na
>podstawie tego podlegasz wszystkim potępieniom i karom Kościoła powszechnego" - brzmiał wyrok
>inkwizycji.
>www.polski(*)o-Bruno-patron-odwagi-cywilnej
>Poproszę o teologiczną refleksję np. szarleya , Henryk.K , Leonardo co do tego mordu sądowego.
>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?

Jak mi wiadomo Giordano Bruno skazano na śmierć za bluźnierstwa przeciwko wierze
katolickiej.
Oceniając to dzisiejszą miarą była to typowa zbrodnia sądowa.
Mógł on uniknąć takiego wyroku, lecz nie chciał zmienić swoich poglądów.
Minęło od tego czasu kilkaset lat i w faszystowskiej, narodowo socjalistycznej oraz
komunistycznej Europie wymordowano z podobnych przyczyn kilkadziesiąt milionów ludzi.
Nikt do tego nie wraca, ale Giordano Bruno większość czci jako męczennika ateistycznej
idei.
Znaj proporcje mocium Panie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Jak mi wiadomo Giordano Bruno skazano na śmierć za bluźnierstwa przeciwko wierze
>katolickiej.
>Oceniając to dzisiejszą miarą była to typowa zbrodnia sądowa.

To była typowa zbrodnia polityczna.
Kościół zabił opozycję i pretendenta do władzy sprzecznej z organizacją kościoła.
Mordowanie opozycji to już klasyk historyczny. Po co się z człowiekiem wykłócac z trudnem o rację skoro można go łatwo spalić żywcem?
Marność własnych idei wykazał tym samym kościół katolicki i w gruncie rzeczy to, że sami nie wierzą w to co głoszą.

Kościół katolicki to dość sprawna organizacja, bo silnie hierarchiczna ale mi idee, które leżą u podstaw tej organizacji nie leżą całkowicie a za umiłowanie tajemnic ta organizacja jest dla mnie skończona.

Nie prorokouje tej organizacji wielkich sukcesów w świecie technologicznym, że swoimi konceptami woli boga, jego sądów, rajów i piekieł.

No chyba, że to będzie jakiś folklor jak w Tybecie, że człowiek przyjdzie sobie na chwilę do cyrku, żeby obejrzeć przedstawienie.
Henryk.K (2246 punktów)

>Kościół zabił opozycję i pretendenta do władzy sprzecznej z organizacją kościoła.
>Mordowanie opozycji to już klasyk historyczny. Po co się z człowiekiem wykłócac z trudnem o rację skoro można go łatwo spalić żywcem?

Zapomina Pan, iż mentalność ówczesnych ludzi była zupełni inna niźli współczesnych
społeczeństw.

>Marność własnych idei wykazał tym samym kościół katolicki i w gruncie rzeczy to, że sami nie wierzą w to co głoszą.
>Kościół katolicki to dość sprawna organizacja, bo silnie hierarchiczna ale mi idee, które leżą u podstaw tej organizacji nie leżą całkowicie a za umiłowanie tajemnic ta organizacja jest dla mnie skończona.
>Nie prorokouje tej organizacji wielkich sukcesów w świecie technologicznym, że swoimi konceptami woli boga, jego sądów, rajów i piekieł.
>No chyba, że to będzie jakiś folklor jak w Tybecie, że człowiek przyjdzie sobie na chwilę do cyrku, żeby obejrzeć przedstawienie.

Ludzie Kościoła wierzyli w to co mówili. Gdyby było inaczej, to Kościół już dawno zszedłby z areny dziejów.
W komuniźmie nikt nie traktował poważnie jego przesłania. Potworny terror trzymał społeczeństwa w posłuszeństwie.
Komunizm sam zbankrutował, lecz ciągle pojawiają się nostalgie za jego powrotem
u osobników, którzy z różnych względów korzystali z jego przywilejów.
To tak jak szlachta gloryfikowała zalety pańszczyzny.
Kościół Katolicki już nie raz przechodził poważne kryzysy.
Ten obecny jest najpoważniejszy, lecz ma zapowiedziane, iż bramy piekielne go nie przemogą.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
28-02-2021 23:01 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
> Jak mi wiadomo Giordano Bruno skazano na śmierć za bluźnierstwa przeciwko wierze katolickiej.

Zgadza się. Giordano Bruno został skazany na śmierć przez spalenie na stosie za podważanie tego, w co chrześcijanie wierzą, czyli uznają jako prawdziwe, i co uznają za święte. Został zatem skazany za podważanie tego, co chrześcijanie nazywają prawdami wiary, a to oznacza, że stanowił duże zagrożenie dla Kościoła.
Śmiem twierdzić, że wielu spośród ówczesnych hierarchów Kościoła zdawało sobie sprawę z tego, że podstawy ich wiary na kruchych spoczywają podstawach. Gdyby byli pewni autentyczności tego, co głoszą, najprawdopodobniej zostawiliby Bruna w spokoju.
Bruno był zwolennikiem oddzielenia (wyzwolenia) nauki od teologii. Domagał się prawa do patrzenia na świat własnymi oczami. Zwalczał tendencje Kościoła do narzucania swej woli nauce i filozofii. To były idee Odrodzenia. Groziło to Kościołowi utratą kontroli nad rozwojem umysłowym społeczeństwa. Inkwizycja zwana świętą działała w takich przypadkach ostro i zdecydowanie. Nie szczędziła wysiłków, by ludzi takich, jak Bruno, doprowadzić na stos, a wcześniej niejednokrotnie na tortury. Inny włoski "heretyk" tego okresu, Giulio C. Vanini, teolog i filozof, krytyk chrześcijaństwa, został w 1619 roku z wyroku tej "świętej" instytucji torturowany i następnie spalony na stosie.

(1) Bruno głosił, że nie należy się modlić do obrazów i rzeźb. Stał zatem twardo na gruncie drugiego przykazania, które w wersji oryginalnej ma treść: Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą (Wj 20, 4-5; por. Pwt 5, 8-9; zob. również: Rdz 34, 17; Kpł 19, 4; Kpł 26, 1; Pwt 4, 15-18; Pwt 27, 15).
Proszę sobie zatem odpowiedzieć, czy miał Bruno rację w tej sprawie, czy też nie.

(2) Bruno podawał w wątpliwość prawdziwość dogmatów wiary.
Jednymi z najważniejszych dogmatów wiary są dogmaty zwane maryjnymi, a konkretnie: o niepokalanym poczęciu matki Jezusa, o jej wniebowzięciu oraz jej wiecznym dziewictwie.
Na temat dwóch pierwszych dogmatów nie ma w Nowym Testamencie ani jednego słowa. Jeszcze gorzej rzecz się ma z trzecim z powyższych dogmatów. W Nowym Testamencie w wielu miejscach mowa jest o rodzonych braciach i siostrach Jezusa, czyli dzieciach Marii. Musiał zatem Kościół odwołać się do najwyższego autorytetu, czyli do papieża, który ex cathedra ogłosił te dogmaty i wezwał wiernych do ich uznania pod groźbą wyklęcia i wyłączenia ze społeczności wiernych.
Proszę sobie również odpowiedzieć, czy w sprawie dogmatów maryjnych Bruno miał rację, czy też jej nie miał.

(3) Bruno odrzucał trynitaryzm, czyli wiarę w trzy osoby boskie (wyznanie nicejsko-konstantynopolitańskie).
Wyjaśnię Panu, gdyż być może nie wie Pan, że w ewangeliach znajduje się tylko jeden fragment (jeden werset) Mt 28, 19, w którym obok siebie wymienieni są Ojciec, Syn i Duch Święty. Powszechnie jednak wiadomo, że werset ten nie jest autentyczny, lecz został dopisany do Ewangelii Mateusza najprawdopodobniej nie wcześniej niż w IV wieku.
Proszę sobie zatem odpowiedzieć, czy miał Bruno rację w sprawie TŚ, czy też nie.

>Oceniając to dzisiejszą miarą była to typowa zbrodnia sądowa.

Zgodnie z Wikipedią:
"Zbrodnia sądowa - rażące nadużycie władzy sędziowskiej. Polega ono na wydaniu wyroku skazującego, przy braku poszanowania fundamentalnych zasad prowadzenia uczciwego procesu sądowego i jest to akt represji wobec oskarżonego. Wymierzenie kary śmierci za czyn o niewspółmiernej wadze godzi w podstawową godność człowieka i kwalifikuje się jako zbrodnia sądowa".
Oraz dalej w Wikipedii:
"Klasyfikacja zbrodni sądowych według profesora Adama Strzembosza:
1. Wydanie przez sędziego wyroku, który powstał i został mu podyktowany poza tokiem procesu. (...)
2. Postępowanie, gdzie przy analizie aktów sądowych, można jednoznacznie stwierdzić, że sędzia działał według oczekiwań swoich przełożonych (np. partii).
3. Postawa sędziego łamiąca zasadę bezstronności, gdzie sędzia ignoruje oczywiste przesłanki, które mogłyby oczyścić oskarżonego z zarzutów i dowieść jego niewinności".

Ma Pan zatem rację. Wydanie wyroku śmierci na Giordana Bruno należy zaliczyć do zbrodni sądowych. Te trzy powyższe punkty pasują jak ulał do sprawy Giordana Bruno.

>Mógł on uniknąć takiego wyroku, lecz nie chciał zmienić swoich poglądów.

Nieprawda. Giordano Bruno postawiony przed sądem załamał się, uznał swe poglądy za herezję i prosił o łaskę. Mimo to został osadzony w więzieniu. Po latach stanął ponownie przed sądem inkwizycyjnym, tym razem w Rzymie. Wtedy potwierdził wszystkie swoje poglądy, nie tylko te dotyczące wiary chrześcijańskiej. Jest wielce prawdopodobne, że Bellarmine tylko na to czekał.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Henryk.K (2246 punktów)
>> Jak mi wiadomo Giordano Bruno skazano na śmierć za bluźnierstwa przeciwko wierze katolickiej.
>Zgadza się. Giordano Bruno został skazany na śmierć przez spalenie na stosie za podważanie tego, w co chrześcijanie wierzą, czyli uznają jako prawdziwe, i co uznają za święte. Został zatem skazany za podważanie tego, co chrześcijanie nazywają prawdami wiary, a to oznacza, że stanowił duże zagrożenie dla Kościoła.
>Śmiem twierdzić, że wielu spośród ówczesnych hierarchów Kościoła zdawało sobie sprawę z tego, że podstawy ich wiary na kruchych spoczywają podstawach. Gdyby byli pewni autentyczności tego, co głoszą, najprawdopodobniej zostawiliby Bruna w spokoju.
>Bruno był zwolennikiem oddzielenia (wyzwolenia) nauki od teologii. Domagał się prawa do patrzenia na świat własnymi oczami. Zwalczał tendencje Kościoła do narzucania swej woli nauce i filozofii. To były idee Odrodzenia. Groziło to Kościołowi utratą kontroli nad rozwojem umysłowym społeczeństwa. Inkwizycja zwana świętą działała w takich przypadkach ostro i zdecydowanie. Nie szczędziła wysiłków, by ludzi takich, jak Bruno, doprowadzić na stos, a wcześniej niejednokrotnie na tortury. Inny włoski "heretyk" tego okresu, Giulio C. Vanini, teolog i filozof, krytyk chrześcijaństwa, został w 1619 roku z wyroku tej "świętej" instytucji torturowany i następnie spalony na stosie.
>(1) Bruno głosił, że nie należy się modlić do obrazów i rzeźb. Stał zatem twardo na gruncie drugiego przykazania, które w wersji oryginalnej ma treść: Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą (Wj 20, 4-5; por. Pwt 5, 8-9; zob. również: Rdz 34, 17; Kpł 19, 4; Kpł 26, 1; Pwt 4, 15-18; Pwt 27, 15).
>Proszę sobie zatem odpowiedzieć, czy miał Bruno rację w tej sprawie, czy też nie.

W tej sprawie nie miał racji.
Obowiązywała ona w Starym Testamencie, kiedy Bóg nie posiadał postaci fizycznej, ponieważ jest Duchem.
W chwili kiedy Syn Boży stał się człowiekiem, czyli przyjął ludzką postać wszystko
się zmieniło.
Ignorowanie tego faktu jest herezją i głupotą.

>(2) Bruno podawał w wątpliwość prawdziwość dogmatów wiary.
>Jednymi z najważniejszych dogmatów wiary są dogmaty zwane maryjnymi, a konkretnie: o niepokalanym poczęciu matki Jezusa, o jej wniebowzięciu oraz jej wiecznym dziewictwie.
>Na temat dwóch pierwszych dogmatów nie ma w Nowym Testamencie ani jednego słowa. Jeszcze gorzej rzecz się ma z trzecim z powyższych dogmatów. W Nowym Testamencie w wielu miejscach mowa jest o rodzonych braciach i siostrach Jezusa, czyli dzieciach Marii. Musiał zatem Kościół odwołać się do najwyższego autorytetu, czyli do papieża, który ex cathedra ogłosił te dogmaty i wezwał wiernych do ich uznania pod groźbą wyklęcia i wyłączenia ze społeczności wiernych.
>Proszę sobie również odpowiedzieć, czy w sprawie dogmatów maryjnych Bruno miał rację, czy też jej nie miał.

Pojęcie braci i sióstr jest inne w naszej i ludów wschodu kulturze.
U nas brzcmi i siostrami są osoby związane najbliższym pokrewieństwem.
Na Bliskim Wschodzie określenia te obowiązują również kuzynów i kuzynki.
Kościół musi dbać o przestrzeganie zasad wiary. W innym przypadku w krótkim czasie
stałby się sektą w stosunku do siebie.
Na to czekają jego wrogowie.
Palenia na stosie z powodu innych poglądów jest niedopuszczalne, ponieważ Pan Bóg
dał człowiekowi wolną wolę.
Istnieje również starotestamentowe przykazanie - nie zabijaj.


>(3) Bruno odrzucał trynitaryzm, czyli wiarę w trzy osoby boskie (wyznanie nicejsko-konstantynopolitańskie).
>Wyjaśnię Panu, gdyż być może nie wie Pan, że w ewangeliach znajduje się tylko jeden fragment (jeden werset) Mt 28, 19, w którym obok siebie wymienieni są Ojciec, Syn i Duch Święty. Powszechnie jednak wiadomo, że werset ten nie jest autentyczny, lecz został dopisany do Ewangelii Mateusza najprawdopodobniej nie wcześniej niż w IV wieku.

Pominął Pan ważny fragment związany z chrztem Pana Jezusa w Jordanie.
Tam po raz pierwszy została objawiona prawda o Ojcu, Synie i Duchu Świętym.

>Proszę sobie zatem odpowiedzieć, czy miał Bruno rację w sprawie TŚ, czy też nie.

Nie miał racji w sprawie Trójcy Świętej.

Patrząc na sprawę Bruno dochodzę do wniosku, iż to był ogromny błąd historyczny.
Gdyby nie skazano Bruno na karę śmierci, to współcześni ateiści nie mogli się
odwoływać do tego przypadku.
Przykrywają w ten sposób swoim jazgotem setki milionów ofiar eksperymentu komunistycznego na narodach ziemi.
Nie mieli oni takich procesów jak Bruno.
Z reguły nie widzieli sędziego i obrońcy a jedynie swoich katów i sadystów, którzy się nad nimi pastwili.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
02-03-2021 17:29 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>(1) Bruno głosił, że nie należy się modlić do obrazów i rzeźb. Stał zatem twardo na gruncie drugiego przykazania, które w wersji oryginalnej ma treść: Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą (Wj 20, 4-5; por. Pwt 5, 8-9; zob. również: Rdz 34, 17; Kpł 19, 4; Kpł 26, 1; Pwt 4, 15-18; Pwt 27, 15).
>>Proszę sobie zatem odpowiedzieć, czy miał Bruno rację w tej sprawie, czy też nie.
> W tej sprawie nie miał racji.
>Obowiązywała ona w Starym Testamencie, kiedy Bóg nie posiadał postaci fizycznej, ponieważ jest Duchem. W chwili kiedy Syn Boży stał się człowiekiem, czyli przyjął ludzką postać wszystko się zmieniło.

W ten sposób nie tylko uzasadnia Pan, że Bruno nie miał racji domagając się zaprzestania modlitw do obrazów i rzeźb, ale również tłumaczy zasadność usunięcia z dekalogu nieobowiązującego już drugiego przykazania w podanym przeze mnie oryginalnym brzmieniu.
Jezus nie podzielał jednak poglądu, jakoby wszystko się zmieniło? Oto jego słowa dotyczące niezmienności m.in. dekalogu:
Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim (Mt 5, 17-19)
oraz
Lecz łatwiej niebo i ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa (Łk 16, 17).
Do tego można dołożyć jeszcze jedno zdanie anonimowego autora Listu Jakuba:
Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie (Jk 2, 10).
Wynika z tego, że Jezus był przeciwnikiem jakichkolwiek zmian w Prawie.

>>(2) Bruno podawał w wątpliwość prawdziwość dogmatów wiary.
>>Jednymi z najważniejszych dogmatów wiary są dogmaty zwane maryjnymi, a konkretnie: o niepokalanym poczęciu matki Jezusa, o jej wniebowzięciu oraz jej wiecznym dziewictwie.
>>Na temat dwóch pierwszych dogmatów nie ma w Nowym Testamencie ani jednego słowa. Jeszcze gorzej rzecz się ma z trzecim z powyższych dogmatów. W Nowym Testamencie w wielu miejscach mowa jest o rodzonych braciach i siostrach Jezusa, czyli dzieciach Marii. Musiał zatem Kościół odwołać się do najwyższego autorytetu, czyli do papieża, który ex cathedra ogłosił te dogmaty i wezwał wiernych do ich uznania pod groźbą wyklęcia i wyłączenia ze społeczności wiernych.
>>Proszę sobie również odpowiedzieć, czy w sprawie dogmatów maryjnych Bruno miał rację, czy też jej nie miał.
> Pojęcie braci i sióstr jest inne w naszej i ludów wschodu kulturze.
>U nas brzcmi i siostrami są osoby związane najbliższym pokrewieństwem.
>Na Bliskim Wschodzie określenia te obowiązują również kuzynów i kuzynki.

Wszystkie księgi Nowego Testamentu, w tym oczywiście cztery ewangelie kanoniczne, przetrwały do naszych czasów w języku greckim (a nie w hebrajskim lub aramejskim) a uczeni trzymują jednomyślnie, że w takim właśnie języku (czyli greckim) zostały spisane i absolutnie nie są przekładami z języków semickich.
W języku greckim istnieją odrębne słowa na określenie braci, sióstr, kuzynów, kuzynek oraz krewnych.

Na określenie rodzeństwa Jezusa zostały użyte każdorazowo poniższe słowa, a nie jakiekolwiek inne:
-- αδελφος (adelfos) czyli "brat" oraz w l.mn. αδελφοι (adelfoi) - "bracia";
-- αδελφες (adelfes) - "siostry"; w l.poj. jest αδελφη (adelfi) czyli "siostra".

Bezpodstawne jest twierdzenie, że w Nowym Testamencie mowa jest nie o braciach i siostrach Jezusa, lecz o jego "kuzynach" ("kuzynkach") lub o jakichś jego "krewnych". Język grecki posiada bowiem słowa na określenie "kuzynów" i "krewnych":
-- ανεψιος (anepsios) - "kuzyn", ανεψια (anepsia) - "kuzynka";
-- συγγενης (syngenis) - "krewny", συγγενεις (syngeneis) - krewni.
Autorzy ksiąg Nowego Testamentu znali i używali te słowa, co można łatwo udowodnić, lecz nigdy w odniesieniu do rodzeństwa Jezusa.

W styczniu tego roku opublikowałem na forum kilka wypowiedzi na temat rodzeństwa Jezusa. Proponuję zapoznanie się z nimi:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,833645#w834110
www.racjonalista.pl/forum.php/s,833645#w834213
www.racjonalista.pl/forum.php/s,833645#w834214
www.racjonalista.pl/forum.php/s,833645#w834215

Pana powyższe uwagi dotyczą wyłącznie rodzeństwa Jezusa, co ma związek z dogmatem o wiecznym dziewictwie Marii, jego matki. Pominął Pan jednak pozostałe dwa wymienione przeze mnie dogmaty maryjne, to jest o niepokalanym poczęciu matki Jezusa oraz o jej wniebowzięciu.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
02-03-2021 20:57 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)


>W ten sposób nie tylko uzasadnia Pan, że Bruno nie miał racji domagając się zaprzestania modlitw do obrazów i rzeźb, ale również tłumaczy zasadność usunięcia z dekalogu nieobowiązującego już drugiego przykazania w podanym przeze mnie oryginalnym brzmieniu.

Czy człowiek spełna rozumu modli się do malowidła lub rzeźby?
Modli się on do Boga, wykorzystując również pośrednictwo świętego.
Przecież oni orędują za nami w Niebie.
Pan to chciałby wszystko wyjaśnić z pozycji ateisty.
Przecież te światy się nie przenikają.

>Jezus nie podzielał jednak poglądu, jakoby wszystko się zmieniło? Oto jego słowa dotyczące niezmienności m.in. dekalogu:
>Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim (Mt 5, 17-19)
>oraz
>Lecz łatwiej niebo i ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa (Łk 16, 17).

Czy Pan Jezus przykładał wagę do ludzkich wymysłów, którym Izraelici nadawali pozory wiary.
Czy dewot lub dewotka którzy się bez końca modlą są święci.
Nie, ponieważ oni przykładają wagę do zachowania drobiazgowych ceremoniałów, a zaniedbują pobożność wewnętrzną.
Religia Katolicka wymaga mądrości a nie dbania o pozory.
Pan tego chyba nigdy nie pojmie.

>Do tego można dołożyć jeszcze jedno zdanie anonimowego autora Listu Jakuba:
>Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie (Jk 2, 10).

W prawie faryzeusze i uczeni w piśmie nie omijali przykazań, lecz przekręcali ich
głęboki sens wewnętrzny.
Natworzyli mnóstwo przypisów oraz drobiazgowych wykładni, których sami nie zamierzali
przestrzegać.
Ich brzemieniem obciążali za to wszystkich innych.

Jak wynika ze słów Pana Jezusa, prawo sprowadza się do dwóch pierwszych przykazań.
Miłości do Boga i miłości bliźniego.
Pozostałe przykazania są jedynie rozwinięciem tych dwóch pierwszych, dla ułatwienia
nierozumnym ludziom zachowania ich charakteru.

>Wynika z tego, że Jezus był przeciwnikiem jakichkolwiek zmian w Prawie.

Obmywanie mis i dzbanów, nie utrzymywanie rodziców pod pretekstem przekazania pieniędzy na to potrzebnych jako daru na świątynię.
Przysięganie na Boga i świątynie, chciwość, obłudę, itp.
To były zmiany w prawie, które wyrzucał kapłanom i faryzeuszom.

>>>(2) Bruno podawał w wątpliwość prawdziwość dogmatów wiary.
>>>Jednymi z najważniejszych dogmatów wiary są dogmaty zwane maryjnymi, a konkretnie: o niepokalanym poczęciu matki Jezusa, o jej wniebowzięciu oraz jej wiecznym dziewictwie.

Największy teolog w historii chrześcijaństwa, św Tomasz z Akwinu, również nie
wierzył w Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryji Panny.
Kwestia ta została ostatecznie rozwiązana bodajże w 19 wieku przez szkockiego teologa
Ducana.


>>>Na temat dwóch pierwszych dogmatów nie ma w Nowym Testamencie ani jednego słowa. Jeszcze gorzej rzecz się ma z trzecim z powyższych dogmatów. W Nowym Testamencie w wielu miejscach mowa jest o rodzonych braciach i siostrach Jezusa, czyli dzieciach Marii. Musiał zatem Kościół odwołać się do najwyższego autorytetu, czyli do papieża, który ex cathedra ogłosił te dogmaty i wezwał wiernych do ich uznania pod groźbą wyklęcia i wyłączenia ze społeczności wiernych.

Wchodzi Pan w buty Protestantów. Oni również odrzucają tradycję Kościoła, ponieważ dla nich objawienie kończy się na Ewangeliach oraz Apokalipsie.
Pan Bóg nic nie może powiedzieć ponad to, ponieważ wielu się to w głowie nie mieści.
Heretycy i sekty wszystko robią, żeby tylko ich przesłanie się liczyło.
Kościół Katolicki jest żywy i nieustannie się rozwija.

>>>Proszę sobie również odpowiedzieć, czy w sprawie dogmatów maryjnych Bruno miał rację, czy też jej nie miał.

>-- αδελφες (adelfes) - "siostry"; w l.poj. jest αδελφη (adelfi) czyli "siostra".
>Bezpodstawne jest twierdzenie, że w Nowym Testamencie mowa jest nie o braciach i siostrach Jezusa, lecz o jego "kuzynach" ("kuzynkach") lub o jakichś jego "krewnych". Język grecki posiada bowiem słowa na określenie "kuzynów" i "krewnych":
>-- ανεψιος (anepsios) - "kuzyn", ανεψια (anepsia) - "kuzynka";
>-- συγγενης (syngenis) - "krewny", συγγενεις (syngeneis) - krewni.
>Autorzy ksiąg Nowego Testamentu znali i używali te słowa, co można łatwo udowodnić, lecz nigdy w odniesieniu do rodzeństwa Jezusa.

Gdybym na przykład to ja tłumaczył Ewangelię z Hebrajskiego języka na Grekę, a nie znał judaizmu, to jak bym to przetłumaczył.
Tak jak to traktują Grecy i tak jak to obowiązuje w naszej rzeczywistości.

Kilka lat temu głośna na całym świecie była historia jakiegoś uczonego żydowskiego,
który twierdził, iż jest w posiadaniu skrzyni nagrobnej ( przechowywano w niej kości
zmarłego) , której napis twierdził, iż znajdują się w niej kości Józefa, brata Pana
Jezusa.
Uczeni zażądali jej przekazania w celu ustalenia, czy to nie jest falsyfikat.
Ówże uczony tak bardzo się wzburzył tym żądaniem, że na oczach dziennikarzy rozbił skrzynię młotem.
Co było przyczyną takiego postąpienia?
Wściekłość, iż historycy nie uwierzyli jego słowu.
Taki dowód zaprzepaścić.

>Pana powyższe uwagi dotyczą wyłącznie rodzeństwa Jezusa, co ma związek z dogmatem o wiecznym dziewictwie Marii, jego matki. Pominął Pan jednak pozostałe dwa wymienione przeze mnie dogmaty maryjne, to jest o niepokalany

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
03-03-2021 19:26 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>W ten sposób nie tylko uzasadnia Pan, że Bruno nie miał racji domagając się zaprzestania modlitw do obrazów i rzeźb, ale również tłumaczy zasadność usunięcia z dekalogu nieobowiązującego już drugiego przykazania w podanym przeze mnie oryginalnym brzmieniu.
> Czy człowiek spełna rozumu modli się do malowidła lub rzeźby?

Nie będę oceniał rozumu człowieka modlącego się do obrazów. Wiem natomiast, że modlitwie wiernych bardzo często towarzyszą wizerunki nie tylko Jezusa, ale również jego matki i przeróżnych świętych, a modlący się patrzy na wizerunek świętego.

>Modli się on do Boga, wykorzystując również pośrednictwo świętego. Przecież oni orędują za nami w Niebie.

Skoro Pan tak na poważnie o tym orędownictwie, to odpowiem.
Kilka błędów i odrobinę niewiedzy zmieścił Pan w dwóch powyższych zdaniach.

(1) Jeśli katolik modli się do Boga, to po co mu te wizerunki świętych, skoro tenże Bóg zabronił mu je wykonywać (Wj 20, 4) a tym samym posiadać?

(2) Dlaczego katolik w modlitwie do Boga próbuje wykorzystać pośrednictwo świętego, skoro Nowy Testament mu tego zabrania?
Oto dowody:
-- Jezus jednoznacznie wskazał, że droga do Boga-Ojca prowadzi wyłącznie przez niego: Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (J 14, 6);
-- fragment z listu deuteropawłowego (zgodny z zacytowanym wyżej J 14, 6): Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus (1 Tm 2, 5);
-- podobnie jest w Ewangelii Jana 10, 1.7.9;
-- proszę jeszcze zapoznać się ze wskazówkami Jezusa dotyczącymi modlitwy (Mt 6, 5-8) i sprawdzić, czy jest w nich mowa o wizerunkach i pośrednictwie świętych.

(3) Nawiasem mówiąc - tak półj żartem, pół serio - dlaczego ci nieżyjący już od dawna święci wstawiają się do Boga za modlącego się, skoro wiedzą (przecież muszą to wiedzieć), że pośrednikiem może być tylko Jezus? Czyżby po śmierci zapomnieli, że nie wolno im tego robić?

Wyjaśniam, że nie interesuje mnie, do kogo modlą się katolicy i czyje "pośrednictwo" próbują wykorzystać. To jest ich osobista sprawa. Wiem tylko, co na ten temat mówi Biblia i pokazałem to powyżej.

>>W ten sposób nie tylko uzasadnia Pan, że Bruno nie miał racji domagając się zaprzestania modlitw do obrazów i rzeźb, ale również tłumaczy zasadność usunięcia z dekalogu nieobowiązującego już drugiego przykazania w podanym przeze mnie oryginalnym brzmieniu. Jezus nie podzielał jednak poglądu, jakoby wszystko się zmieniło? Oto jego słowa dotyczące niezmienności m.in. dekalogu:
>>Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim (Mt 5, 17-19)
>>oraz
>>Lecz łatwiej niebo i ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa (Łk 16, 17).
> Czy Pan Jezus przykładał wagę do ludzkich wymysłów, którym Izraelici nadawali pozory wiary.

Jezus też był Izraelitą. Ich wiara była też jego wiarą. Ich wymysły były też jego wymysłami.
Oczywiście zgadzam się, że przykazania religijno-moralne judaizmu są nadmiernie rozbudowane.

>Czy dewot lub dewotka którzy się bez końca modlą są święci.
>Nie, ponieważ oni przykładają wagę do zachowania drobiazgowych ceremoniałów, a zaniedbują pobożność wewnętrzną.
> Religia Katolicka wymaga mądrości a nie dbania o pozory.

Nie ustosunkował się Pan w ogóle do poglądu Jezusa na temat niezmienności Prawa wyrażonego w zacytowanych wyżej Mt 5, 17-19 oraz Łk 16, 17, a to przecież jedna z najważniejszych spraw w tej dyskusji.
A poza tym to, co Pan napisał, jest mało eleganckie.

>Pan tego chyba nigdy nie pojmie.

Pogardy, którą Pan zaprezentował w stosunku do religii Żydów oraz do nich być może nigdy tak do końca nie pojmę. Z czego ona wynika? Czy z tego, że - Pana zdaniem - Żydzi zabili Jezusa?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Henryk.K (2246 punktów)
>>>W ten sposób nie tylko uzasadnia Pan, że Bruno nie miał racji domagając się zaprzestania modlitw do obrazów i rzeźb, ale również tłumaczy zasadność usunięcia z dekalogu nieobowiązującego już drugiego przykazania w podanym przeze mnie oryginalnym brzmieniu.
>> Czy człowiek spełna rozumu modli się do malowidła lub rzeźby?
>Nie będę oceniał rozumu człowieka modlącego się do obrazów. Wiem natomiast, że modlitwie wiernych bardzo często towarzyszą wizerunki nie tylko Jezusa, ale również jego matki i przeróżnych świętych, a modlący się patrzy na wizerunek świętego.
>>Modli się on do Boga, wykorzystując również pośrednictwo świętego. Przecież oni orędują za nami w Niebie.
>Skoro Pan tak na poważnie o tym orędownictwie, to odpowiem.
>Kilka błędów i odrobinę niewiedzy zmieścił Pan w dwóch powyższych zdaniach.
>(1) Jeśli katolik modli się do Boga, to po co mu te wizerunki świętych, skoro tenże Bóg zabronił mu je wykonywać (Wj 20, 4) a tym samym posiadać?
>(2) Dlaczego katolik w modlitwie do Boga próbuje wykorzystać pośrednictwo świętego, skoro Nowy Testament mu tego zabrania?
>Oto dowody:
>-- Jezus jednoznacznie wskazał, że droga do Boga-Ojca prowadzi wyłącznie przez niego: Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (J 14, 6);
>-- fragment z listu deuteropawłowego (zgodny z zacytowanym wyżej J 14, 6): Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus (1 Tm 2, 5);
>-- podobnie jest w Ewangelii Jana 10, 1.7.9;
>-- proszę jeszcze zapoznać się ze wskazówkami Jezusa dotyczącymi modlitwy (Mt 6, 5-8) i sprawdzić, czy jest w nich mowa o wizerunkach i pośrednictwie świętych.

Zapomina Pan, iż Kościół to nie Synagoga.
Św. Piotr i apostołowie odrzucili wiele ze starego prawa, ponieważ nadchodziło
nowe.
Podążają Pańskim rozumowaniem, czyli faryzejskim, to Kościół do dzisiaj powinien
pozostać Synagogą Żydowską.
Ludzie mogą, lecz wcale nie muszą się modlić do Boga Jezusa za pośrednictwem świętych.
Jeśli to komuś pomaga, to czy to jest zło.
Stary Testament przestał obowiązywać, skoro spisano nowy.
To tak jak w życiu.

A że nikt nie trafi do Nieba bez aprobaty Pana Jezusa, to jest oczywiste.
Teologia się wówczas zaczynała tworzyć z powodu nacisku ortodoksyjnych Żydów na
pozostawienie dla Prawa Mojżeszowego nadrzędnej roli w chrześcijaństwie.
Potem pojawiły się herezje, które również wymuszały jej rozwój.
I tak trwa do dzisiaj.

>(3) Nawiasem mówiąc - tak półj żartem, pół serio - dlaczego ci nieżyjący już od dawna święci wstawiają się do Boga za modlącego się, skoro wiedzą (przecież muszą to wiedzieć), że pośrednikiem może być tylko Jezus? Czyżby po śmierci zapomnieli, że nie wolno im tego robić?
>Wyjaśniam, że nie interesuje mnie, do kogo modlą się katolicy i czyje "pośrednictwo" próbują wykorzystać. To jest ich osobista sprawa. Wiem tylko, co na ten temat mówi Biblia i pokazałem to powyżej.

Nowy Testament jest ponad Biblią.
Stary Testament odrzucili nawet Żydzi.
Stworzyli sobie talmud, który jest satanistyczny.

>>>W ten sposób nie tylko uzasadnia Pan, że Bruno nie miał racji domagając się zaprzestania modlitw do obrazów i rzeźb, ale również tłumaczy zasadność usunięcia z dekalogu nieobowiązującego już drugiego przykazania w podanym przeze mnie oryginalnym brzmieniu. Jezus nie podzielał jednak poglądu, jakoby wszystko się zmieniło? Oto jego słowa dotyczące niezmienności m.in. dekalogu:
>>>Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim (Mt 5, 17-19)

Czy Kościół Katolicki poznosił i pozmieniał jedno z dziesięciu przykazań.
A czy ST to są tylko przykazania.
Ile tam jest historii, zbrodni, pogaństwa najgorszego, oszustw itp.
Według Pana to wszystko powinno również być implementowane w NT.

>>>oraz
>>>Lecz łatwiej niebo i ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa (Łk 16, 17).
>> Czy Pan Jezus przykładał wagę do ludzkich wymysłów, którym Izraelici nadawali pozory wiary.
>Jezus też był Izraelitą. Ich wiara była też jego wiarą. Ich wymysły były też jego wymysłami.

Tutaj to już Pan przegina.
Czy Bóg w ST nie mówi do Izraelitów, iż Jego myśli nie są waszymi myślami i Jego drogi nie są waszymi drogami.

>Pogardy, którą Pan zaprezentował w stosunku do religii Żydów oraz do nich być może nigdy tak do końca nie pojmę. Z czego ona wynika? Czy z tego, że - Pana zdaniem - Żydzi zabili Jezusa?

Ironizując z Pańskiej logiki można by przyjąć tezę, iż Pan Jezus popełnił
samobójstwo.
Wyklucza to równocześnie jakiekolwiek podejrzenia wobec narodu wybranego.
Niestety prawda jest bezlitosna.
Są Bogobójcami.
I do dzisiaj nie chcą zaakceptować tej odrażającej prawdy.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
05-03-2021 13:40 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>(1) Jeśli katolik modli się do Boga, to po co mu te wizerunki świętych, skoro tenże Bóg zabronił mu je wykonywać (Wj 20, 4) a tym samym posiadać?
>>(2) Dlaczego katolik w modlitwie do Boga próbuje wykorzystać pośrednictwo świętego, skoro Nowy Testament mu tego zabrania?
>>-- Jezus jednoznacznie wskazał, że droga do Boga-Ojca prowadzi wyłącznie przez niego: Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (J 14, 6);
>>-- fragment z listu deuteropawłowego (zgodny z zacytowanym wyżej J 14, 6): Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus (1 Tm 2, 5);
> Ludzie mogą, lecz wcale nie muszą się modlić do Boga Jezusa za pośrednictwem świętych.
>Jeśli to komuś pomaga, to czy to jest zło.

Ponownie pytam, dlaczego katolicy modlą się do Boga za pośrednictwem świętych, skoro Jezus wyraźnie powiedział, że droga do Boga prowadzi wyłącznie przez niego? Czyżby dla katolika słowa Jezusa nie miały żadnego znaczenia?
Dlaczego katolicy modlą się do Boga za pośrednictwem świętych, skoro według apostoła Pawła wyłącznie Jezus jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi? Słowa Pawła także nieważne?

>Stary Testament przestał obowiązywać, skoro spisano nowy.

Nie taka była przyczyna (przyczyny) powstania Nowego Testamentu.

>A że nikt nie trafi do Nieba bez aprobaty Pana Jezusa, to jest oczywiste.

A co będzie, jak Jezus się dowie, że kandydat do życia wiecznego lekceważył jego nauczanie? Przypuszczam, że fakt taki nie spotka się z jego aprobatą a w konsekwencji Piotr nie otworzy bramy do nieba.

>>(3) Nawiasem mówiąc - tak pół żartem, pół serio - dlaczego ci nieżyjący już od dawna święci wstawiają się do Boga za modlącego się, skoro wiedzą (przecież muszą to wiedzieć), że pośrednikiem może być tylko Jezus? Czyżby po śmierci zapomnieli, że nie wolno im tego robić?
>>Wyjaśniam, że nie interesuje mnie, do kogo modlą się katolicy i czyje "pośrednictwo" próbują wykorzystać. To jest ich osobista sprawa. Wiem tylko, co na ten temat mówi Biblia i pokazałem to powyżej.
> Nowy Testament jest ponad Biblią.

A to ciekawe jest. Przecież Nowy Testament jest częścią Biblii. Czyżby wyrażał Pan pogląd, że Nowy Testament jest ponad Nowym Testamentem?

>Czy Kościół Katolicki poznosił i pozmieniał jedno z dziesięciu przykazań.

Tak. Kościół katolicki usunął drugie przykazanie w oryginalnej treści, kolejne przykazania w konsekwencji powędrowały o jeden numer w dół, a oryginalne dziesiąte podzielone zostało na dwie części, pierwsza jego część otrzymała numer 9 a druga numer 10.
W efekcie przeciętny chrześcijanin, który wiedzę o chrześcijaństwie czerpie z lekcji religii i kościelnych mszy, dysponuje książeczką do nabożeństwa i raczej niczym więcej, który być może nigdy nie zaglądał do Biblii, a jeśli już to sporadycznie, o ile w ogóle ją posiada, który nie wie, co to jest Katechizm Kościoła katolickiego, bo w zdecydowanej większości przypadków nigdy o nim nie słyszał i na oczy go nie widział, nie zna oryginalnej wersji drugiego przykazania.

>A czy ST to są tylko przykazania.
>Ile tam jest historii, zbrodni, pogaństwa najgorszego, oszustw itp.

Dobrze wiem o tym. Wiem również, że ten Stary Testament, stanowiący pierwszą część Biblii, jest według chrześcijan - i nie tylko według nich - świętą księgą objawiona przez samego Boga. Według tychże chrześcijan przez natchnienie należy rozumieć bezpośredni, pozytywny i nadprzyrodzony wpływ Boga na umysł i wolę piszącego, dzięki czemu powstała pod tym wpływem Biblia ma dwóch autorów: autora głównego, czyli Boga, oraz autora wtórnego, czyli człowieka.
W tej świętej i objawionej księdze rzeczywiście krew leje się strumieniami a opisane zbrodnie - w tym takie, które dzisiaj określilibyśmy jako zbrodnie przeciwko ludzkości - rywalizują między sobą o palmę pierwszeństwa. Być może nie wie Pan o tym, że pewna część tych zbrodni została popełniona przez ludzi przy aprobacie starotestamentowego Boga Jahwe, z jego podżegania lub polecenia, a nawet przy jego bezpośrednim udziale.

>Według Pana to wszystko powinno również być implementowane w NT.

To nie jest mój problem.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
05-03-2021 13:45 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>> Czy Pan Jezus przykładał wagę do ludzkich wymysłów, którym Izraelici nadawali pozory wiary.
>>Jezus też był Izraelitą. Ich wiara była też jego wiarą. Ich wymysły były też jego wymysłami.
> Tutaj to już Pan przegina.

Z czym przeginam?
Jezus był Żydem. Jego rodzice byli Żydami. Wierzył w tego samego Boga, w którego wierzyli jego rodzice oraz Żydzi, jego rodacy. Wierzył w Boga opisanego w Torze, którą my dzisiaj nazywamy Pięcioksięgiem. Przebywał w żydowskich świątyniach i w nich nauczał. Czytał w nich słuchającym go fragmenty tej Tory.
Pobożność Jezusa skupiała się na Torze stanowiącej rdzeń żydowskiej religii. Centralnym punktem jego religii była modlitwa do Boga. Pod tym względem (pomijam nauczanie) nie odróżniał się od przeciętnego Żyda.
Czy Pan to kwestionuje?

>>Pogardy, którą Pan zaprezentował w stosunku do religii Żydów oraz do nich być może nigdy tak do końca nie pojmę. Z czego ona wynika? Czy z tego, że - Pana zdaniem - Żydzi zabili Jezusa?
> Ironizując z Pańskiej logiki można by przyjąć tezę, iż Pan Jezus popełnił samobójstwo.

Z czego Pan to wywnioskował? Ja absolutnie tak nie uważam.
Jezus zmarł na krzyżu z wyroku wydanego przez Poncjusza Piłata, rzymskiego namiestnika (gubernatora) Judei. Miało to miejsce najprawdopodobniej na początku wiosny 30 roku n.e. w dniu poprzedzającym najważniejsze święto żydowskie zwane Paschą (w dniu przygotowania Paschy). Według żydowskiego kalendarza był to dzień 14 nisan, szósty dzień tygodnia, według naszego kalendarza - 7 kwietnia, piątek.
Niewątpliwie istotną rolę w całej sprawie należy przypisać żydowskiemu arcykapłanowi i Sanhedrynowi.

Jerozolima, dzień 11 nisan 30 roku n.e., za kilka dni ma się rozpocząć żydowska Pascha. Jak co roku do miasta przybyły dziesiątki tysięcy Żydów na obchody święta, a wśród nich Jezus i jego uczniowie. Wielu Żydów żywiło nadzieję, że w święto Paschy nadejdzie oczekiwany zwycięski mesjasz. Właśnie tego dnia Jezus z Nazaretu, żarliwy, lecz nadmiernie rozgorączkowany galilejski prorok, zastał na dziedzińcu Świątyni hałaśliwie zachowujących się kupców. Powodowany niewątpliwie dobrymi intencjami wywołał nierozsądne i bardzo ryzykowne zamieszanie. To mogło doprowadzić do wybuchu niezadowolenia Żydów, a sprawy niekorzystny mogły przybrać obrót. Dalszy możliwy scenariusz proszę sobie dopisać.
W każdym razie to zamieszanie na dziedzińcu Świątyni było przyczyną wyroku skazującego wydanego przez Piłata, a nie przez Żydów.
Podsumowując można powiedzieć, że Jezus został skazany za uczynienie niewłaściwej rzeczy, w niewłaściwym miejscu i w niewłaściwym czasie. Gdyby do tego nie doszło, najprawdopodobniej zachowałby życie.

>Niestety prawda jest bezlitosna.
>Są Bogobójcami.

Bzdury Pan tu wypisuje. Odrzuca Pan rozum i przemawia językiem niewiedzy i źle pojmowanej wiary. Człowieka zacietrzewionego język taki doprowadza do nienawiści do innych. Pana doprowadził.

A na koniec, odnośnie tej Pana nienawiści, taka jeszcze dygresja:
Katolicy głęboko wierzą w to, że ich Bóg jeszcze przed stworzeniem świata przeznaczył Jezusa, syna swego jednorodzonego, istotę zdolną do odczuwania bólu i męki konania, na to, by ten przez śmierć na krzyżu uśmierzył jego grzech, zmył skazę grzechu pierworodnego, zbawił ludzkość a przynajmniej pewną jej część i zapewnił jej zbawienie i życie wieczne. Oto dowody: J 3, 16-17; J 10, 36; Dz 3, 18; Rz 3, 25; Rz 4, 25; Rz 8, 32; Ef 1, 4; 1 Tes 5, 9; 1 J 4, 9-11; i wiele, wiele innych.

Bóg - jak na Boga przystało - zaplanował wszystko od samego początku do samego końca z największą boską starannością i precyzją. Napisał scenariusz, najdoskonalszy z doskonałych, bo boski. W tym scenariuszu wybrał nie tylko Jezusa, ale też wszystkich ludzi i miejsca zdarzeń, by zrealizować swój zamiar. W tym scenariuszu znalazło się miejsce i dla Judasza, by ten zdradził Jezusa, i dla arcykapłanów, by odegrali też swoją, niezbyt chlubną rolę, i dla Poncjusz Piłata, by wydał Jezusa na śmierć, i dla tych, którzy go przybili do krzyża, i dla wielu, wielu jeszcze innych. Tu wszystko musiało się udać, boski plan musiał się powieść, bo najdrobniejsze nawet odstępstwa zburzyłyby go, a wtedy Jezus nie zostałby ukrzyżowany, gniew Boga nie zostałby uśmierzony, nie nastąpiłoby zmycie skazy grzechu pierworodnego i innych grzechów również, a w konsekwencji nie byłoby zbawienia i życia wiecznego. W tym boskim planie nie mogło być zatem miejsca na wolną wolę, którą podobno Bóg obdarzył ludzkość, dlatego też Bóg usunął ją ze swojego scenariusza. Gdyby bowiem ta wolna wola podpowiedziała któremuś z głównych aktorów, albo nawet kilku z nich, by nie wykonać tego, co Bóg przewidział i zaplanował, to cały plan by się nie powiódł: nie byłoby ukrzyżowania, nie byłoby śmierci i zmartwychwstania, nie byłoby zbawienia i życia wiecznego. Na to Bóg nie mógł sobie pozwolić, bo plan ten był jego nadrzędnym celem.
Nie ma więc winy ani w Judaszu, ani w Poncjuszu Piłacie, ani w arcykapłanach, ani w innych jeszcze wykonawcach woli Bożej, bo nie postępowali według swojej wolnej woli, ale według woli i przeznaczenia Boga. A od niej odstępstwa i odwołania nie ma.

Co Bóg zaplanował, to się stało. Ma Pan jakieś zastrzeżenia? Bo jeśli tak, to już Pan wie, gdzie składać reklamacje.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Elasp (6859 punktów)
>>>W ten sposób nie tylko uzasadnia Pan, że Bruno nie miał racji domagając się zaprzestania modlitw do obrazów i rzeźb, ale również tłumaczy zasadność usunięcia z dekalogu nieobowiązującego już drugiego przykazania w podanym przeze mnie oryginalnym brzmieniu.
>> Czy człowiek spełna rozumu modli się do malowidła lub rzeźby?
>Nie będę oceniał rozumu człowieka modlącego się do obrazów. Wiem natomiast, że modlitwie wiernych bardzo często towarzyszą wizerunki nie tylko Jezusa, ale również jego matki i przeróżnych świętych, a modlący się patrzy na wizerunek świętego.
>>Modli się on do Boga, wykorzystując również pośrednictwo świętego. Przecież oni orędują za nami w Niebie.
>Skoro Pan tak na poważnie o tym orędownictwie, to odpowiem.
>Kilka błędów i odrobinę niewiedzy zmieścił Pan w dwóch powyższych zdaniach.
>(1) Jeśli katolik modli się do Boga, to po co mu te wizerunki świętych, skoro tenże Bóg zabronił mu je wykonywać (Wj 20, 4) a tym samym posiadać?

Czy katolika obowiązują też wszystkie inne nakazy i zakazy, znajdujące się w Starym Testamencie?

>(2) Dlaczego katolik w modlitwie do Boga próbuje wykorzystać pośrednictwo świętego, skoro Nowy Testament mu tego zabrania?

>Oto dowody:
>-- Jezus jednoznacznie wskazał, że droga do Boga-Ojca prowadzi wyłącznie przez niego: Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (J 14, 6);

Słowa te są bardzo enigmatyczne i nie zabraniają jednoznacznie kultu świętych. Zakazują - bardziej jednoznacznie - kultu świętych, któryby eliminował osobę Chrystusa.

>-- fragment z listu deuteropawłowego (zgodny z zacytowanym wyżej J 14, 6): Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus (1 Tm 2, 5);

Ta sama uwaga ma zastosowanie.

>-- podobnie jest w Ewangelii Jana 10, 1.7.9;
>-- proszę jeszcze zapoznać się ze wskazówkami Jezusa dotyczącymi modlitwy (Mt 6, 5-8) i sprawdzić, czy jest w nich mowa o wizerunkach i pośrednictwie świętych.
>(3) Nawiasem mówiąc - tak półj żartem, pół serio - dlaczego ci nieżyjący już od dawna święci wstawiają się do Boga za modlącego się, skoro wiedzą (przecież muszą to wiedzieć), że pośrednikiem może być tylko Jezus? Czyżby po śmierci zapomnieli, że nie wolno im tego robić?

To pytanie może również dowodzić, że to Pan jest w błędzie.

>Wyjaśniam, że nie interesuje mnie, do kogo modlą się katolicy i czyje "pośrednictwo" próbują wykorzystać. To jest ich osobista sprawa. Wiem tylko, co na ten temat mówi Biblia i pokazałem to powyżej.
>>>W ten sposób nie tylko uzasadnia Pan, że Bruno nie miał racji domagając się zaprzestania modlitw do obrazów i rzeźb, ale również tłumaczy zasadność usunięcia z dekalogu nieobowiązującego już drugiego przykazania w podanym przeze mnie oryginalnym brzmieniu. Jezus nie podzielał jednak poglądu, jakoby wszystko się zmieniło? Oto jego słowa dotyczące niezmienności m.in. dekalogu:
>>>Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim (Mt 5, 17-19)

Chyba nazbyt dosłownie odczytuje Pan te słowa - przy takiej interpretacji Jezus nie rózni się od faruzeusza, domagającego się skrupulatnego przestrzegania kazdej litery.

>>>oraz
>>>Lecz łatwiej niebo i ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa (Łk 16, 17).
>> Czy Pan Jezus przykładał wagę do ludzkich wymysłów, którym Izraelici nadawali pozory wiary.
>Jezus też był Izraelitą. Ich wiara była też jego wiarą. Ich wymysły były też jego wymysłami.

Nie wiadomo do końca kim był - taka jest prawda.
03-03-2021 19:28 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Do tego można dołożyć jeszcze jedno zdanie anonimowego autora Listu Jakuba:
>>Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie (Jk 2, 10).
> W prawie faryzeusze i uczeni w piśmie nie omijali przykazań, lecz przekręcali ich głęboki sens wewnętrzny.

Proszę więc napisać, jaki był ten "głęboki sens wewnętrzny" drugiego przykazania i co konkretnie przekręcali w nim faryzeusze i uczeni w Piśmie.

> Jak wynika ze słów Pana Jezusa, prawo sprowadza się do dwóch pierwszych przykazań. Miłości do Boga i miłości bliźniego. Pozostałe przykazania są jedynie rozwinięciem tych dwóch pierwszych, dla ułatwienia nierozumnym ludziom zachowania ich charakteru.

Nadinterpretacja.
W ewangeliach Marka (Mk 12, 28-34) oraz Mateusza (Mt 22, 34-40) opisana jest scena rozmowy Jezusa z uczonym w Piśmie. Na pytanie uczonego Które przykazanie jest pierwsze (najważniejsze) Jezus odpowiedział: (...) Będziesz miłował Pana, Boga swego (...) a drugie: będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego (...). Tylko Mateusz dodaje zdanie Jezusa: Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy.

Jezus powiedział więc, które przykazania są dla niego najważniejsze, lecz nie wyjaśnił, dlaczego tak uważa oraz nie powołał się na odpowiedni cytat ze Starego Testamentu. Na tej podstawie absolutnie nie można jednak twierdzić - nawet przy uwzględnieniu dodatkowego zdania z Ewangelii Mateusza - że według Jezusa przykładowo przykazanie "nie zabijaj" jest mniej ważne od przykazania miłości bliźniego. W każdym razie ze słów Jezusa absolutnie nie wynika, że traktował drugie przykazanie dekalogu za mniej ważne lub zupełnie nieważne.

Dlaczego zatem Jezus określił, które przykazania są według niego najważniejsze?
Jest to efekt pewnej tendencji redukowania kilku (wielu) praw biblijnych mniejszej ilości, np. do jednego. Przykładowo rabbi Simlaj z III wieku zredukował ponad 600 przykazań Tory do jednego: "Szukajcie mnie", czyli powołał słowa Boga wypowiedziane w Księdze Amosa (przykład z Talmudu).

Doskonale wiem, że Jezus kwestionował nadmierne rozbudowanie przykazań religijno-moralnych Prawa. Dobrym przykładem jest opisany przypadek zrywania w dniu szabatu kłosów zbóż przez głodnych apostołów (Mk 2, 23-28).

>>>>(2) Bruno podawał w wątpliwość prawdziwość dogmatów wiary. Jednymi z najważniejszych dogmatów wiary są dogmaty zwane maryjnymi, a konkretnie: o niepokalanym poczęciu matki Jezusa, o jej wniebowzięciu oraz jej wiecznym dziewictwie.
> Największy teolog w historii chrześcijaństwa, św Tomasz z Akwinu, również nie wierzył w Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryji Panny.

Nie on jedyny. W niepokalane poczęcie nie wierzyli również m.in. Bonawentura i Bernard z Clairvaux, święci Kościoła katolickiego.
Vincent Bandelli, dominikanin z przełomy XV i XVI wieku, podobno w obecności papieża wymienił około 250 uczonych katolickich, którzy, podobnie jak on, również nie wierzyli w niepokalane poczęcie.

>Kwestia ta została ostatecznie rozwiązana bodajże w 19 wieku przez szkockiego teologa Ducana.

Nie słyszałem nic o teologu Ducanie.
Karlheinz Deschner twierdzi natomiast, że około połowy XIX wieku jezuita Peronne (lub Perrone) "udowodnił" niepokalane poczęcie Marii na podstawie starotestamentowej Pieśni nad pieśniami, a "dowód" oparł na dwóch wersetach tej Pieśni: "Jak lilia między cierniami, tak moja przyjaciółka między dziewczętami" (Pnp 2, 2) oraz "Cała jesteś piękna, moja przyjaciółko, i żadnej nie ma na tobie skazy" (Pnp 4, 7).
Na tej ponoć podstawie papież Pius IX ogłosił w 1854 roku, "że nauka o niepokalanym poczęciu NMP została objawiona przez Boga i dlatego wszyscy powinni w to wierzyć mocno i niezmiennie" (I znowu zapiał kur, tom I, str. 483).
Wszelki komentarz zbędny.

>>>>Na temat dwóch pierwszych dogmatów nie ma w Nowym Testamencie ani jednego słowa. Jeszcze gorzej rzecz się ma z trzecim z powyższych dogmatów. W Nowym Testamencie w wielu miejscach mowa jest o rodzonych braciach i siostrach Jezusa, czyli dzieciach Marii. Musiał zatem Kościół odwołać się do najwyższego autorytetu, czyli do papieża, który ex cathedra ogłosił te dogmaty i wezwał wiernych do ich uznania pod groźbą wyklęcia i wyłączenia ze społeczności wiernych.
> Wchodzi Pan w buty Protestantów. Oni również odrzucają tradycję Kościoła, ponieważ dla nich objawienie kończy się na Ewangeliach oraz Apokalipsie.

Nie wchodzę w buty protestantów ani też chrześcijan innych wyznań. Mam swoje.
Przykład objawienia z połowy XIX wieku, którego doznał jezuita Peronne, podałem kilka linijek wyżej. Jeśli tak wygląda objawienie, to naprawdę szkoda to komentować.

> Pan Bóg nic nie może powiedzieć ponad to, ponieważ wielu się to w głowie nie mieści.

Pan tak uważa, ja mam przeciwne zdanie.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
03-03-2021 19:39 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Wszystkie księgi Nowego Testamentu, w tym oczywiście cztery ewangelie kanoniczne, przetrwały do naszych czasów w języku greckim (a nie w hebrajskim lub aramejskim) a uczeni trzymują jednomyślnie, że w takim właśnie języku (czyli greckim) zostały spisane i absolutnie nie są przekładami z języków semickich.
>>W języku greckim istnieją odrębne słowa na określenie braci, sióstr, kuzynów, kuzynek oraz krewnych. Na określenie rodzeństwa Jezusa zostały użyte każdorazowo poniższe słowa, a nie jakiekolwiek inne: (...)
>>Bezpodstawne jest twierdzenie, że w Nowym Testamencie mowa jest nie o braciach i siostrach Jezusa, lecz o jego "kuzynach" ("kuzynkach") lub o jakichś jego "krewnych". Język grecki posiada bowiem słowa na określenie "kuzynów" i "krewnych": (...)
>>Autorzy ksiąg Nowego Testamentu znali i używali te słowa, co można łatwo udowodnić, lecz nigdy w odniesieniu do rodzeństwa Jezusa.
>>W styczniu tego roku opublikowałem na forum kilka wypowiedzi na temat rodzeństwa Jezusa. Proponuję zapoznanie się z nimi: (...)
> Gdybym na przykład to ja tłumaczył Ewangelię z Hebrajskiego języka na Grekę, a nie znał judaizmu, to jak bym to przetłumaczył.

Żaden z autorów ksiąg Nowego Testamentu nie musiał nic tłumaczyć. Każdy z nich pisał od razu w języku greckim i w tym języku NT przetrwał do naszych czasów.

Niedokładnie przeczytał Pan to, co napisałem. Proszę to zrobić jeszcze raz, a jak nie wystarczy, to jeszcze raz.
Wszystko wyjaśniłem. Napisałem w języku greckim słowa "brat", siostra", "kuzyn", "kuzynka" i "krewny". Podałem linki do moich czterech wcześniejszych wypowiedzi na ten temat, w których napisałem dużo więcej. Można się było z nimi zapoznać.

Nie napisał Pan, czy Bruno miał rację kwestionując dziewictwo Marii, czy też nie miał.

> Kilka lat temu głośna na całym świecie była historia jakiegoś uczonego żydowskiego, który twierdził, iż jest w posiadaniu skrzyni nagrobnej ( przechowywano w niej kości zmarłego) , której napis twierdził, iż znajdują się w niej kości Józefa, brata Pana Jezusa.
>Uczeni zażądali jej przekazania w celu ustalenia, czy to nie jest falsyfikat.
>Ówże uczony tak bardzo się wzburzył tym żądaniem, że na oczach dziennikarzy rozbił skrzynię młotem.
>Co było przyczyną takiego postąpienia?
>Wściekłość, iż historycy nie uwierzyli jego słowu.
>Taki dowód zaprzepaścić.

Przeczytałem ze zdumieniem. Wszystko Pan pokręcił.
Sprawa, o której Pan pisze, dotyczy ossuarium, czyli wapiennego naczynia w kształcie prostopadłościanu o długościach krawędzi nieprzekraczających wartości ok. 50 cm, przeznaczonego do przechowywania kości zmarłego. Ossuarium było puste. Rzecz cała nabrała rozgłosu w 2002 roku.
Na jednej ściance naczynia znajduje się napis (inskrypcja) wyryty w języku aramejskim o treści: YA'AQOB BAR YOSEPH 'AHOY DEYESHUA, co oznacza po polsku: Jakub, syn Józefa, brat Jezusa. Wszystkie trzy imiona pasują jak ulał do rodziny Jezusa: Józef, to jego ojciec, zaś Jakub, to jego najstarszy brat, zwany Sprawiedliwym, który był pierwszym przywódcą gminy jerozolimskiej, czyli biskupem Jerozolimy, a 62 roku został skazany na śmierć z wyroku arcykapłana Ananosa.
Nawiasem mówiąc, jednym z braci Jezusa był również Józef (którego pomylił Pan z Jakubem), a dwaj pozostali to Juda i Szymon.
No i wybuchła sensacja. Część ekspertów uznaje, że napis na ossuarium pochodzi z I wieku n.e., inni zgłaszają zastrzeżenia twierdząc, że:
-- napis jest wręcz bezprecedensowy wśród żydowskich inskrypcji na ossuariach z uwagi na wzmiankę o bracie zmarłego;
-- pochodzenie skrzynki na kości jest niepewne;
-- wątpliwości budzi skład chemiczny patyny pokrywającej napis;
-- narzędzia znalezione w domu właściciela (nie znam szczegółów)
silnie przemawiają za nieautentycznością skrzynki.
Komitet Departamentu Starożytności Izraela ocenił inskrypcję jako oszustwo, jednak wielu paleografów opowiada się za jego autentycznością.

Na koniec jeszcze uwaga. Nic mi nie wiadomo, jakoby - jak Pan napisał - odkrywca ossuarium, zdenerwowany żądaniami wydania skrzynki w celu oceny jej autentyczności, na oczach dziennikarzy rozbił je młotkiem. Proponuję włożyć tę bujdę na półkę z bajkami.
Załączam zdjęcie ossuarium z powiększoną inskrypcją.




Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
03-03-2021 20:20 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
z.
>Wszystko wyjaśniłem. Napisałem w języku greckim słowa "brat", siostra", "kuzyn", "kuzynka" i "krewny". Podałem linki do moich czterech wcześniejszych wypowiedzi na ten temat, w których napisałem dużo więcej. Można się było z nimi zapoznać.
>Nie napisał Pan, czy Bruno miał rację kwestionując dziewictwo Marii, czy też nie miał.

Jeszcze nie tak dawno udowadniał mi Pan, że apostołowie to byli bardzo prości i nie wykształceni ludzie.
Teraz dowiaduję się, iż Ewangelię pisali od razu w języku greckim.
Jaka teza taka argumentacja.
Jak zajdzie potrzeba to potrafi zapewne Pan nawet dowieść, iż znali doskonale angielski.
Bruno jako heretyk mógł sobie wszystko przyjmować.
W sprawie dziewictwa Maryji nie miał racji.


>
>Przeczytałem ze zdumieniem. Wszystko Pan pokręcił.
>Sprawa, o której Pan pisze, dotyczy ossuarium, czyli wapiennego naczynia w kształcie prostopadłościanu o długościach krawędzi nieprzekraczających wartości ok. 50 cm, przeznaczonego do przechowywania kości zmarłego. Ossuarium było puste. Rzecz cała nabrała rozgłosu w 2002 roku.
>Na jednej ściance naczynia znajduje się napis (inskrypcja) wyryty w języku aramejskim o treści: YA'AQOB BAR YOSEPH 'AHOY DEYESHUA, co oznacza po polsku: Jakub, syn Józefa, brat Jezusa. Wszystkie trzy imiona pasują jak ulał do rodziny Jezusa: Józef, to jego ojciec, zaś Jakub, to jego najstarszy brat, zwany Sprawiedliwym, który był pierwszym przywódcą gminy jerozolimskiej, czyli biskupem Jerozolimy, a 62 roku został skazany na śmierć z wyroku arcykapłana Ananosa.
>Nawiasem mówiąc, jednym z braci Jezusa był również Józef (którego pomylił Pan z Jakubem), a dwaj pozostali to Juda i Szymon.
>No i wybuchła sensacja. Część ekspertów uznaje, że napis na ossuarium pochodzi z I wieku n.e., inni zgłaszają zastrzeżenia twierdząc, że:
>-- napis jest wręcz bezprecedensowy wśród żydowskich inskrypcji na ossuariach z uwagi na wzmiankę o bracie zmarłego;
>-- pochodzenie skrzynki na kości jest niepewne;
>-- wątpliwości budzi skład chemiczny patyny pokrywającej napis;
>-- narzędzia znalezione w domu właściciela (nie znam szczegółów)
>silnie przemawiają za nieautentycznością skrzynki.
>Komitet Departamentu Starożytności Izraela ocenił inskrypcję jako oszustwo, jednak wielu paleografów opowiada się za jego autentycznością.
>Na koniec jeszcze uwaga. Nic mi nie wiadomo, jakoby - jak Pan napisał - odkrywca ossuarium, zdenerwowany żądaniami wydania skrzynki w celu oceny jej autentyczności, na oczach dziennikarzy rozbił je młotkiem. Proponuję włożyć tę bujdę na półkę z bajkami.

Taką informację wówczas podano i tak ją zapamiętałem.

>Załączam zdjęcie ossuarium z powiększoną inskrypcją.
>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog



Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
03-03-2021 20:25 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
> Jeszcze nie tak dawno udowadniał mi Pan, że apostołowie to byli bardzo prości i nie wykształceni ludzie.
>Teraz dowiaduję się, iż Ewangelię pisali od razu w języku greckim.

Henryczku.... mniej słuchaj proboszcza, a więcej sam myśl
Albo pogadaj z jakimś księdzem, trochę mądrzejszym od wiejskiego proboszcza, nauczonego, że jego słowa dla dewotek są piątą, kanoniczną Ewangelią...

Apostołowie pisali Ewangelie??

P.S. Nie jestem znawcą Pisma, ale jestem katolikiem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-03-2021 20:57 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> Jeszcze nie tak dawno udowadniał mi Pan, że apostołowie to byli bardzo prości i nie wykształceni ludzie.
>>Teraz dowiaduję się, iż Ewangelię pisali od razu w języku greckim.
>Henryczku.... mniej słuchaj proboszcza, a więcej sam myśl

Własne myślenie na tym portalu nie wzbudza entuzjazmu.
Istnieje tutaj ogromne przywiązanie, a nawet zabobonna wiara w wszelkiej maści autorytety naukowe.

.>Albo pogadaj z jakimś księdzem, trochę mądrzejszym od wiejskiego proboszcza, nauczonego, że jego słowa dla dewotek są piątą, kanoniczną Ewangelią...
>Apostołowie pisali Ewangelie??
>P.S. Nie jestem znawcą Pisma, ale jestem katolikiem

Jest to w pełni zrozumiałe, ponieważ tylko Katolicy nie znają Pisma Świętego.
A Ewangelię mogli równie dobrze napisać Marks, Engels, Lenin i Stalin, kiedy żyli
w poprzednim wcieleniu.
W zasadzie wszyscy z nich byli Żydami.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
03-03-2021 21:29 
 Ocena 1 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Apostołowie pisali Ewangelie??
Nie odpowiedziałeś.

>> Jest to w pełni zrozumiałe, ponieważ tylko Katolicy nie znają Pisma Świętego.
>A Ewangelię mogli równie dobrze napisać Marks, Engels, Lenin i Stalin, kiedy żyli
>w poprzednim wcieleniu.
Jakoś też nie oni pisali

>W zasadzie wszyscy z nich byli Żydami.
Jak Jezus
(Stalin był Gruzinem)

My, chrześcijanie, wbrew nauce wierzymy, że pewien Żyd rodem z Nazaretu umarł za nasze grzechy na Krzyżu i zmartwychwstał

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Duch Prawdy (14787 punktów)
>My, chrześcijanie, wbrew nauce wierzymy, że pewien Żyd rodem z Nazaretu umarł za nasze grzechy na Krzyżu i zmartwychwstał
Nieistotne, że nielogiczne, nieracjonalne, absurdalne, "Święty Mikołaj" daje NAM prezenty, a MY bardzo kochamy prezenty, więc wierzymy..., nieważne, że ślepo


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>My, chrześcijanie, wbrew nauce wierzymy
Tylko co w takim razie nazywacie nauką?

cr
04-03-2021 09:21 
 Ocena 2 na 2
Paweł_P (417 punktów)

>My, chrześcijanie, wbrew nauce wierzymy, że pewien Żyd rodem z Nazaretu umarł za nasze grzechy na Krzyżu i zmartwychwstał

Matematyk wierzy w brednie i kretynizmy .......

04-03-2021 09:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>My, chrześcijanie, wbrew nauce wierzymy, że pewien Żyd rodem z Nazaretu umarł za nasze grzechy na Krzyżu i zmartwychwstał
>Matematyk wierzy w brednie i kretynizmy .......
>

Wierzy też w to, że warto bronić ludzi prześladowanych, bez względu na to czy prześladowanie kończy się stosem, czy "tylko" pozbawianiem prawa do religijnej czy narodowej tożsamości, seksualnej orientacji, czy zakazem głoszenia politycznych poglądów.

Cytat:
Ogłaszamy cię bracie Giordano Bruno nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem. Na podstawie tego podlegasz wszystkim potępieniom i karom Kościoła powszechnego" - brzmiał wyrok inkwizycji.
Poproszę o teologiczną refleksję np. szarleya (...) co do tego mordu sądowego.
Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?


A jaka jest Twoja refleksja po śmierci Michała Tomaszka czy Zbigniewa Strzałkowskiego?
Skoro mnie pytasz, to i ja mogę zapytać czy wytłumaczysz to zabójstwo?
Ja odpowiedziałem

Napisałem Ci, gdzie możesz znaleźć informacje o współczesnych prześladowaniach, w tym prześladowaniu chrześcijan. Zajrzałeś?

Ja swoje dogmaty (których parodię piszesz) nazywam religią, jak Ty nazywasz swoje dogmaty?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
08-03-2021 07:30 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)
>Wierzy też w to, że warto bronić ludzi prześladowanych, bez względu na to czy prześladowanie >kończy się stosem, czy "tylko" pozbawianiem prawa do religijnej czy narodowej tożsamości, >seksualnej orientacji, czy zakazem głoszenia politycznych poglądów.

Bardzo wielu prawdziwych chrześcijan ma odmienne poglądy.

>A jaka jest Twoja refleksja po śmierci Michała Tomaszka czy Zbigniewa Strzałkowskiego?

Bandycki mord , jakich bardzo wiele w krajach Trzeciego Świata.
08-03-2021 08:25 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Wierzy też w to, że warto bronić ludzi prześladowanych, bez względu na to czy prześladowanie >kończy się stosem, czy "tylko" pozbawianiem prawa do religijnej czy narodowej tożsamości, >seksualnej orientacji, czy zakazem głoszenia politycznych poglądów.

>Bardzo wielu prawdziwych chrześcijan ma odmienne poglądy.
(Słowo "prawdziwych" znaczy....?)
Podobnie jak bardzo wielu nie-chrześcijan i nie ma znaczenia czy muzułmanów czy ateistów
Poczytaj wypowiedzi ateisty - Maxa na temat homoseksualnych małżeństw, poczytaj własne na temat prawa do narodowej tożsamości. Poczytaj o prześladowaniach chrześcijan w ateistycznych krajach, adres podałem.

>>A jaka jest Twoja refleksja po śmierci Michała Tomaszka czy Zbigniewa Strzałkowskiego?
>Bandycki mord , jakich bardzo wiele w krajach Trzeciego Świata.
Mord owszem, ale nie na tle rabunkowym, ale ideologicznym, jest sporo analogii między śmiercią z racji wyznawanych poglądów Bruna i Strzałkowskiego.

Zasadnicza różnica polega na tym, że kościół od dawna stosów nie pali, misjonarzy do dziś się zabija.

Jeśli chcesz bronić prawa homoseksualistów, musisz wystąpić przeciwko instytucjonalnemu kościołowi, ale też innym homofobom, niemniej udowodniłeś, że prawa innych do własnej tożsamości są Ci obce.

Jeśli chcesz bronić prawa człowieka, do życia ze swoimi poglądami, to (pamiętając o Bruno) dziś musisz bronić... misjonarzy w Peru


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-03-2021 16:22 
 Ocena 3 na 3
Paweł_P (417 punktów)


10-03-2021 16:47 
 Ocena-2 na 2
szarley (54913 punktów)
Doxycyclina locuta causa finita

Wskażesz jakiś przykład fanatyka, który idąc za słowem kościoła kogoś zabił?
Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.

Ja podałem przykłady (jedne z wielu) zamordowanych katolików za to że byli katolikami.

I działo się to za mojego życia

"wierzyć można we wszystko"
(A. Bogusławski)
Jak widać nawet w autorytet Doxycycliny

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-03-2021 18:08 
 Ocena 2 na 2
sable (465 punktów)
>Wskażesz jakiś przykład fanatyka, który idąc za słowem kościoła kogoś zabił?

- Wyprawy krzyżowe,
- Zakon krzyżacki,
- Inkwizycja,
- chrystianizacja krajów kolonialnych,
- zabójstwo setek, a może tysięcy dzieci w irlandzkich i kanadyjskich misjach katolickich
i domach opieki.......1td
Były to całe grupy fanatyków, nie tylko jeden !
szarley (54913 punktów)
>>Wskażesz jakiś przykład fanatyka, który idąc za słowem kościoła kogoś zabił?

Proszę nie manipulować moją wypowiedzią
Pisałem :
Wskażesz jakiś przykład fanatyka, który idąc za słowem kościoła kogoś zabił?
Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.

>- Wyprawy krzyżowe,
>- Zakon krzyżacki,
>- Inkwizycja,
>- chrystianizacja krajów kolonialnych,
>- zabójstwo setek, a może tysięcy dzieci w irlandzkich i kanadyjskich misjach katolickich
> i domach opieki.......1td
> Były to całe grupy fanatyków, nie tylko jeden !

Powtórzę
Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.

Powtórzę:
Cytat:

Zasadnicza różnica polega na tym, że kościół od dawna stosów nie pali, misjonarzy do dziś się zabija.

Jeśli chcesz bronić prawa homoseksualistów, musisz wystąpić przeciwko instytucjonalnemu kościołowi, ale też innym homofobom, niemniej udowodniłeś, że prawa innych do własnej tożsamości są Ci obce.

Jeśli chcesz bronić prawa człowieka, do życia ze swoimi poglądami, to (pamiętając o Bruno) dziś musisz bronić... misjonarzy w Peru


Oczywiście Doxycyclina z pięknymi sloganami może być dla kogoś autorytetem
Ja poznałem raporty Amnesty Intenational
(Podpowiem jak Pawłowi P. : Biblioteka Jagiellońska, Kraków, Al. Mickiewicza 22)


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-03-2021 20:22 
 Ocena 2 na 2
sable (465 punktów)
>Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.
Przepraszam, ale nie znam łaciny!

>Powtórzę
>Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.
A co to za różnica _ Fanatycy religijni byli, są i będą ale pod inną postacią.

>Zasadnicza różnica polega na tym, że kościół od dawna stosów nie pali, misjonarzy do dziś się zabija.
Prawo karmy ! 400 do 500 lat temu hiszpańscy i portugalscy misjonarze wysłali na śmierć tysiące rodowitych mieszkańców Ameryki Płn. i Pld., bo nie chcieli się nawrócić na katolicyzm. Nienawiść do tej religii pozostała m.in.w Peru, stąd też jest, jak jest.
szarley (54913 punktów)
>>Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.
>Przepraszam, ale nie znam łaciny!
To nie usprawiedliwia manipulacji wypowiedziami rozmówcy
(polecam translator googla)

Powtórzę:
Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.
(to nie jest łacina, ale polszczyzna)

>>Powtórzę
>>Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.
>A co to za różnica _ Fanatycy religijni byli, są i będą ale pod inną postacią.
Jakiś przykład zabijania dzisiaj przez katolickich fanatyków?
Podałem przykłady (AI podaje ich więcej) zabijania przez fanatyków antykatolickich

>>Zasadnicza różnica polega na tym, że kościół od dawna stosów nie pali, misjonarzy do dziś się zabija.
>Prawo karmy ! 400 do 500 lat temu hiszpańscy i portugalscy misjonarze wysłali na śmierć tysiące rodowitych mieszkańców Ameryki Płn. i Pld., bo nie chcieli się nawrócić na katolicyzm. Nienawiść do tej religii pozostała m.in.w Peru, stąd też jest, jak jest.

Jakiś dowód, że to jest przyczyną zabijania?
Wg moich obserwacji przyczyną jest maoistowska ideologia, która nie bazuje na pamięci sprzed setek lat

Czy zbrodnie sprzed ...set lat usprawiedliwiają dzisiejsze zbrodnie?

Co jest przyczyną zabijania chrześcijan w Korei?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-03-2021 23:05 
 Ocena 2 na 2
Paweł_P (417 punktów)
>
>Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.

Znasz sprawę siostry Bernadetty z Zabrza ?

Znasz film drewniany różaniec ?

Artykuł o współczesnych zwyrodnialcach katolickich
www.ekumen(*)balizm-w-katolickim-przytulku/

Film drewniany różaniec :
www.youtube.com/watch?v=jcUgn8tJNBY
11-03-2021 07:17 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Pytam o współczesność, Doxycyclina używa czasu TERAŹNIEJSZEGO.
>Znasz sprawę siostry Bernadetty z Zabrza ?

Owszem, była dość głośna i nie ma usprawiedliwienia dla sprawczyń
Niemniej dostrzegam istotną różnicę.
Znęcanie się nad dziećmi w ochronce nie jest działaniem, systemowym, Śmierć Bruna, Strzałkowskiego czy wrzucanie katolickich rodzin do gazowych komór* było/jest skutkiem działania zwyrodnialczych systemów.
Sam przecież przywołałeś ten przykład nie dlatego, że Bruno padł ofiarą rabunkowego mordu, tylko był ofiarą systemu.

Piszesz o prześladowaniach podając (w pełni zasadnie) przykład Bruna, ale lekko przechodzisz nad dzisiejszymi prześladowaniami
Cytujesz kogoś, kto pisze "(Kościół) morduje do dziś" i chciałbym dowiedzieć się o systemowych morderstwach zarządzanych przez kościół

Kościół nie ma czystych rąk, także dziś. Systemową zbrodnią jest np ukrywanie pedofilów, niemniej zaczynając wątek o Bruno, piszesz o prześladowaniach.

*Amnesty International podaje przykłady skazywania całych rodzin na śmierć w komorze gazowej za wyznawanie katolicyzmu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-03-2021 07:33 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)

>Piszesz o prześladowaniach podając (w pełni zasadnie) przykład Bruna, ale lekko przechodzisz nad >dzisiejszymi prześladowaniami

Sierocińce katolickie w Irlandii były systemowo nastawione na dręczenie dzieci.

Polecam film
www.youtube.com/watch?v=YUZFj9AFxD0
szarley (54913 punktów)
>>Piszesz o prześladowaniach podając (w pełni zasadnie) przykład Bruna, ale lekko przechodzisz nad >dzisiejszymi prześladowaniami
>Sierocińce katolickie w Irlandii były systemowo nastawione na dręczenie dzieci.

"(Kościół) morduje do dziś:" to jest cytat, który przywołałeś i którego obrony oczekuję

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-03-2021 08:31 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)

>>Sierocińce katolickie w Irlandii były systemowo nastawione na dręczenie dzieci.
>"(Kościół) morduje do dziś:" to jest cytat, który przywołałeś i którego obrony oczekuję

1)
Gdzie napisałem, że Kośćiół morduje do dziś ?!?!?!?!!?
2)
Dalsze Twoje wypowiedzi oczekuję po obejrzeniu przez Ciebie podlinkowanego filmu o katolickich zwyrodnialcach w Irlandii.
szarley (54913 punktów)
>>>Sierocińce katolickie w Irlandii były systemowo nastawione na dręczenie dzieci.
>>"(Kościół) morduje do dziś:" to jest cytat, który przywołałeś i którego obrony oczekuję
>1)
>Gdzie napisałem, że Kośćiół morduje do dziś ?!?!?!?!!?

Tutaj:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,837073#w838970

>2)
>Dalsze Twoje wypowiedzi oczekuję po obejrzeniu przez Ciebie podlinkowanego filmu o katolickich zwyrodnialcach w Irlandii.

Informacje o zwyrodnialcach są mi znane.
Podobnie jak raporty AI

Mam nieodparte wrażenie, że zasadnicza różnica Twoich i moich poglądów zasadza się w tym, że dla mnie , w ocenie zbrodni nie liczy się wiek, płeć, narodowość, wyznane czy seksualna orientacja ani sprawcy, ani ofiary
Dla Ciebie zbrodnia jest zbrodnią wtedy kiedy ksiądz jest sprawcą, kiedy jest ofiarą:

Cytat:
Bandycki mord , jakich bardzo wiele w krajach Trzeciego Świata.


Polecam Słonimskiego

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-03-2021 10:03 
 Ocena 2 na 2
Paweł_P (417 punktów)
>>>>Sierocińce katolickie w Irlandii były systemowo nastawione na dręczenie dzieci.
>>>"(Kościół) morduje do dziś:" to jest cytat, który przywołałeś i którego obrony oczekuję
>>1)
>>Gdzie napisałem, że Kośćiół morduje do dziś ?!?!?!?!!?
>Tutaj:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,837073#w838970

Tak , kościół zabija słowem.
Znasz poglądy np. JPII o używaniu prezerwatyw ( plaga HIV ) przez ludność np. Afryki ?

Znasz poglądy JPII na temat terminacji ciąży u kobiet zgwałconych w czasie wojny na Bałkanch ?

W Polsce Kościół wymusił na politykch PiSSu całkowity zakaz aborcji , wycofanie się z programu in vitro .....
szarley (54913 punktów)
>>>>>Sierocińce katolickie w Irlandii były systemowo nastawione na dręczenie dzieci.
>>>>"(Kościół) morduje do dziś:" to jest cytat, który przywołałeś i którego obrony oczekuję
>>>1)
>>>Gdzie napisałem, że Kośćiół morduje do dziś ?!?!?!?!!?
>>Tutaj:
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,837073#w838970
>Tak , kościół zabija słowem.

Cytat:
... za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok

To reszta twojego wpisu

Przypomnę:
>
I czekam na wskazanie tych fanatyków wykonujących wyrok

>Znasz poglądy JPII na temat terminacji ciąży u kobiet zgwałconych w czasie wojny na Bałkanch ?
Owszem znam i nie zgadzam się z nimi
Jednak JP II nie wysyłał bojówek, które wymuszały jego poglądy, ani nie wysyłał do komór gazowych tych, którzy się z nim nie zgadzali

Znam też Twoje poglądy na temat prawa człowieka do narodowej tożsamości

Dostrzegam wybiórczą obronę prześladowanych

Nadal polecam Słonimskiego


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
11-03-2021 15:24 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)

>Znam też Twoje poglądy na temat prawa człowieka do narodowej tożsamości

Wymyśliłeś sobie narodowość śląską , więc próbuję wyprowadzić Ciebie z błędu.
szarley (54913 punktów)
Nadal czekam na wskazanie tych fanatyków wykonujących wyrok

Udowodnij to, co napisałeś

Tylko tyle


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
Nadal czekam na wskazanie tych fanatyków wykonujących wyrok
Ucieczka religianta?

Leonardoo bis?
Hamerlik bis?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-03-2021 10:57 
 Ocena 2 na 2
Paweł_P (417 punktów)
>Nadal czekam na wskazanie tych fanatyków wykonujących wyrok
>Ucieczka religianta?

noizz.pl/b(*)-dzieci-zmarlo-kobiety/jwsvkl4
18-03-2021 11:08 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)
Ciekawe !


szarley (54913 punktów)
>>Nadal czekam na wskazanie tych fanatyków wykonujących wyrok
>>Ucieczka religianta?
>noizz.pl/b(*)-dzieci-zmarlo-kobiety/jwsvkl4
>

1 Ja przywołuję Amnesty International, a Ty... Onet.
2 Zarzucając kościołowi zabijanie używasz czasu teraźniejszego a konsekwentnie przywołujesz dane historyczne.
Nie przeczę, że kościół ma baaaardzo czarne karty swojej historii, ale nadal proszę o uzasadnienie głoszonego przez Ciebie poglądu "(Kościół) morduje do dziś już nie mieczem lub karabinem, ale słowem za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok"
Wskaż tych fanatyków



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-03-2021 22:43 
 Ocena 2 na 2
Paweł_P (417 punktów)

>1 Ja przywołuję Amnesty International, a Ty... Onet.
>2 Zarzucając kościołowi zabijanie używasz czasu teraźniejszego a konsekwentnie przywołujesz dane historyczne.

Bredzisz. Siostra Bernadeta z Zabrza to postać współczesna. Ordynarne przestepstwa kleru katolickiego w Irlandii to to historia też współczesna.

No , ale nie można wymagać logicznego myślenia od osobnika , który wymyślił sobie " naród śląski".
szarley (54913 punktów)
"(Kościół) morduje do dziś już nie mieczem lub karabinem, ale słowem za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok"

Wskaż tych fanatyków
Nadal czekam.
To racjonalistyczne forum, na którym wypada bronić głoszonych tez

>>2 Zarzucając kościołowi zabijanie używasz czasu teraźniejszego a konsekwentnie przywołujesz dane historyczne.
>Bredzisz. Siostra Bernadeta z Zabrza to postać współczesna.
Piszesz o ZABIJANIU PODBUDOWANYM RELIGIJNYM FANATYZMEM, w dodatku sterowanym przez kościół
Piszesz: "zabija ... słowem za którym ciągną fanatycy" pokaż to słowo, które spowodowało zbrodnie w Zabrzu.

Jednostkowe przypadki zwyrodnialców znajdą się w każdej społecznej grupie. Należy je zwalczać, ale nie rozciągać na całą społeczność
Gdyby to nie był jednostkowy przypadek, nie pisano by książki o niej

Z Twoich słów wynika, że kościół nawołuje do znęcania się nad dziećmi w ochronkach, a Bernadeta tylko gorliwie polecenia wykonywała zabijając dzieci.

>No , ale nie można wymagać logicznego myślenia od osobnika , który wymyślił sobie " naród śląski".
Pozbawianie ludzi prawa do narodowej tożsamości różni się od stosu za poglądy jedynie siłą rażenia. Przypomina to pogląd, że homoseksualizm jest chorobą którą należy leczyć, zamiast prostej tolerancji dla homoseksualizmu.

Idea jest ta sama.
(I chyba nie do końca rozumiesz znaczenie słowa "logika")

Turcy nazywają Kurdów Turkami górskimi
Wielu Rosjan nie uznaje narodowości białoruskiej lub ukraińskiej (w XIX wieku nawet Polaków uważali za odszczepionych Rosjan, którzy przyjęli katolicyzm)

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-03-2021 09:53 
 Ocena 2 na 2
Paweł_P (417 punktów)

>Piszesz o ZABIJANIU PODBUDOWANYM RELIGIJNYM FANATYZMEM, w dodatku sterowanym przez kościół
>Piszesz: "zabija ... słowem za którym ciągną fanatycy" pokaż to słowo, które spowodowało zbrodnie w Zabrzu.

Nie przekręcaj cytatu, który przytoczyłem
Dokładnie:
"
Morduje do dziś,już nie mieczem lub karabinem, ale słowem,za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok."
szarley (54913 punktów)
>>Piszesz o ZABIJANIU PODBUDOWANYM RELIGIJNYM FANATYZMEM, w dodatku sterowanym przez kościół
>>Piszesz: "zabija ... słowem za którym ciągną fanatycy" pokaż to słowo, które spowodowało zbrodnie w Zabrzu.
>Nie przekręcaj cytatu, który przytoczyłem
>Dokładnie:
>"
>Morduje do dziś,już nie mieczem lub karabinem, ale słowem,za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok."

Tak, to jest ten cytat.
Czekam na udowodnienie

Przykład błogosławieństwa broni nie jest przykładem, napisałem dlaczego
Przykład zwyrodniałej zakonnicy z Zabrza nie jest przykładem, napisałem dlaczego

Napisz więc za jakimi to słowami ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok
Napisz kim są owi fanatycy

Przypomnę, posługujesz się czasem teraźniejszym, wyrok na Bruno skomentowałem, bo mnie wywołałeś po imieniu, choć mam wrażenie, że moja odpowiedź jest nie po Twojej myśli

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-03-2021 11:33 
 Ocena 2 na 2
Paweł_P (417 punktów)

>>Nie przekręcaj cytatu, który przytoczyłem
>>Dokładnie:
>>"
>>Morduje do dziś,już nie mieczem lub karabinem, ale słowem,za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok."
>Tak, to jest ten cytat.

To dlaczego manipulujesz nim?
Nie słyszałeś o instytucjonalnym dręczeniu dzieci w Irlandii przez instytucje kościelne?
Marcial Maciel Degollado - też o nim nie słyszałeś ?
Antyaborcjoniści zastraszający szpitale w USA , a także ostatnio w Polsce - też nie masz wiedzy ?
O instytucjonalnym tuszowaniu przestępstw seksualnych w polskim KK też nic nie wiesz ?

Jeśli znasz niemiecki, to zapoznaj się z opisem skandali w niemieckim kościele
www.deutsc(*)de.html?dram:article_id=492495

I nie p*****l , żebym nadal podawał dowody na łajdactwo KK , bo jesteś żałosny.
szarley (54913 punktów)
>>>Morduje do dziś,już nie mieczem lub karabinem, ale słowem,za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok."
>>Tak, to jest ten cytat.
>To dlaczego manipulujesz nim?
Nie, nie manipuluję. Zamiast "morduje" napisałem "zabija" a tam gdzie wyciąłem zbędną część pokazałem to wyraźnie

Chyba nie masz argumentów, skoro uciekasz do słownych gierek

>Nie słyszałeś o instytucjonalnym dręczeniu dzieci w Irlandii przez instytucje kościelne?
>Marcial Maciel Degollado - też o nim nie słyszałeś ?
Słyszałem. w którym punkcie ich godne potępienia działanie było skutkiem nawoływania kościoła?

>Antyaborcjoniści zastraszający szpitale w USA , a także ostatnio w Polsce - też nie masz wiedzy ?
Piszesz o MORDOWANIU przez fanatyków gotowych wykonać wyrok
Czekam na przykłady

>O instytucjonalnym tuszowaniu przestępstw seksualnych w polskim KK też nic nie wiesz ?
Piszesz o MORDOWANIU przez fanatyków gotowych wykonać wyrok
Czekam na przykłady

Tuszowanie przestępstw seksualnych jest obrzydliwością, ale nie jest ani mordowaniem, ani fanatyzmem realizującym wyroki kościoła.

>Jeśli znasz niemiecki, to zapoznaj się z opisem skandali w niemieckim kościele
Znam też zapewne bliżej niż Ty skandale w Chile, to był dopiero moralny chlew.
Naczytałem się sporo także w katolickiej prasie o zbrodniach pedofilii wśród duchownych
Pedofilia wśród księży jak i jej ukrywanie, zasługuje na najwyższe potępienie, ale nie jest realizacją nawoływania kościoła.
W najmniejszym stopniu, nie zamierzam temu zaprzeczać, ani tym bardziej usprawiedliwiać

Zaprzeczam jednak Twojemu twierdzeniu, że kościół:
"Morduje do dziś,już nie mieczem lub karabinem, ale słowem,za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok."

Ciężar dowodu spoczywa na twierdzącym.

>I nie p*****l , żebym nadal podawał dowody na łajdactwo KK , bo jesteś żałosny.
A bez osobistych wycieczek?
Jakieś argumenta?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-03-2021 16:54 
 Ocena 3 na 3
sable (465 punktów)
>Piszesz o MORDOWANIU przez fanatyków gotowych wykonać wyrok
>Czekam na przykłady
Oto jeden z nich:
"...Od 1883 do 1998 roku prawie 150 000 rodzimych dzieci zostało siłą oddzielonych od swoich rodzin i wysłanych do finansowanych przez rząd kościelnych szkół z internatem w celu ich asymilacji. Tam byli często zaniedbywani i maltretowani. To, co wydarzyło się w szkołach, było podobne do " kulturowego ludobójstwa ", podsumowuje raport Kanadyjskiej Komisji Prawdy i Pojednania z 2015 roku..."
Działo się to w Kanadzie !
Pochyl głowę przed faktami, bo prawda wyszła na jaw !
szarley (54913 punktów)
>"...Od 1883 do 1998 roku prawie 150 000 rodzimych dzieci zostało siłą oddzielonych od swoich rodzin i wysłanych do finansowanych przez rząd kościelnych szkół z internatem w celu ich asymilacji. Tam byli często zaniedbywani i maltretowani. To, co wydarzyło się w szkołach, było podobne do " kulturowego ludobójstwa ",

>Pochyl głowę przed faktami, bo prawda wyszła na jaw !

1 Dostrzegam różnicę między "morduje" a "było podobne do kulturowego ludobójstwa ",
2 Rząd Kanady przyjął haniebną politykę wobec rdzennych mieszkańców Kanady w celu ich wynarodowienia. To był rząd mianowany przez kościół? Realizował politykę kościoła?
Biały człowiek w Indiach doprowadził do klęsk głodu, to też kościół?

Czekam na dowody uzasadniające TEN CYTAT:
" Morduje do dziś,już nie mieczem lub karabinem, ale słowem,za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok."

Nie o pojedynczej zwyrodniałej zakonnicy
Nie o wydarzeniach sprzed stuleci
Nie o niepopartych działaniami poglądach Wojtyły
Nie o zbrodniach pedofilii i jej ukrywaniu
Nie o działaniach kanadyjskiego państwa*

ale o MORDOWANIU poprzez fanatyków dziś wykonujących wyrok kościoła.

* W sprawie uznawania narodowości Polacy niewinni nie są i kościół nie ma z tym niczego wspólnego

Przypominam:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,839069#w839402
Nie obroniłaś swojej tezy


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-03-2021 11:06 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)
!

szarley (54913 punktów)
I nadal czekam na wskazanie tych fanatyków wykonujących wyrok

Święcenie broni stanowczo nie powinno mieć miejsca, ale to nie jest święcenie broni dla fanatyków mających wykonywać wyroki śmierci wydane przez kościół

Przypomnę Twój wpis:
"(Kościół) morduje do dziś już nie mieczem lub karabinem, ale słowem za którym ciągną fanatycy gotowi wykonać wyrok"

Wskaż tych fanatyków

Ja znam jedynie fanatyków wykonujących wyroki śmierci na świeckich i duchownych chrześcijanach.
AI też zna

P.S. ten drugi przykład, to chyba jednak sportowa broń

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Apostołowie pisali Ewangelie??
>Nie odpowiedziałeś.
>>> Jest to w pełni zrozumiałe, ponieważ tylko Katolicy nie znają Pisma Świętego.
>>A Ewangelię mogli równie dobrze napisać Marks, Engels, Lenin i Stalin, kiedy żyli
>>w poprzednim wcieleniu.
>Jakoś też nie oni pisali
>>W zasadzie wszyscy z nich byli Żydami.
>Jak Jezus
>(Stalin był Gruzinem)

Urodził się tylko w Gruzji.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Apostołowie pisali Ewangelie??
>Nie odpowiedziałeś.

Św Jan i św. Mateusz byli apostołami.
Św. Marek i św. Łukasz byli uczniami.
Ich informacje o wielu zdarzeniach musiały pochodzić bezpośrednio od apostołów.



Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
05-03-2021 05:25 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Św Jan i św. Mateusz byli apostołami.
A Wołodyjowski i Kmicic rycerzami.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Św Jan i św. Mateusz byli apostołami.
>A Wołodyjowski i Kmicic rycerzami.

A Marks i Engels kapitalistami, ponieważ napisali,, Kapitał"


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
05-03-2021 09:46 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Św Jan i św. Mateusz byli apostołami.
>>A Wołodyjowski i Kmicic rycerzami.
> A Marks i Engels kapitalistami, ponieważ napisali,, Kapitał"
"Nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy peweksami!"

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
03-03-2021 22:00 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>A Ewangelię mogli równie dobrze napisać .... i Stalin, kiedy żyli
>w poprzednim wcieleniu.
>W zasadzie wszyscy z nich byli Żydami.

Stalin nie ukończył żadnej szkoły ledwo pisał, na mapach się nie znał wg marszałka Żukowa. Postać wykreowana do celów propagandowych. Biedak, nie znający żadnego obcego języka został wysłany na szkolenie do Wiednia. Szkolił go Rosjanin Aleksandr Trojanowski, który potem był pierwszym ambasadorem ZSRR w USA. Na budynku w Wiedniu gdzie był zameldowany Stalin jako kamerdyner dzisiaj jest tablica upamiętniająca to zdarzenie. Ukraińcy żądają usunięcia tej tablicy. Lenin faworyzował Simona Ter-Petrosjana i gdyby nie "przypadkowa" jego śmierć na pewno by Stalina nie awansowano. Stalin przybył do Moskwy gdzie 100% ważnych urzędów było obsadzonych Żydami, uzbrojonymi, z ochroną i prymitywny, obcy, Stalin zaczął im rozkazywać. Do dzisiaj nikt nie może zrozumieć jak to było możliwe.
Rosjanie uważają, że ojcem Stalina był Polak, Przewalski.
04-03-2021 16:27 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Rosjanie uważają, że ojcem Stalina był Polak, Przewalski.

A ojcem Twojej wiedzy koń Przewalskiego


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Henryk.K (2246 punktów)

>Stalin nie ukończył żadnej szkoły ledwo pisał, na mapach się nie znał wg marszałka Żukowa. Postać wykreowana do celów propagandowych. Biedak, nie znający żadnego obcego języka został wysłany na szkolenie do Wiednia. Szkolił go Rosjanin Aleksandr Trojanowski, który potem był pierwszym ambasadorem ZSRR w USA. Na budynku w Wiedniu gdzie był zameldowany Stalin jako kamerdyner dzisiaj jest tablica upamiętniająca to zdarzenie. Ukraińcy żądają usunięcia tej tablicy. Lenin faworyzował Simona Ter-Petrosjana i gdyby nie "przypadkowa" jego śmierć na pewno by Stalina nie awansowano. Stalin przybył do Moskwy gdzie 100% ważnych urzędów było obsadzonych Żydami, uzbrojonymi, z ochroną i prymitywny, obcy, Stalin zaczął im rozkazywać. Do dzisiaj nikt nie może zrozumieć jak to było możliwe.
>Rosjanie uważają, że ojcem Stalina był Polak, Przewalski.
>

W Rosji Radzieckiej nie istniała śmierć przypadkowa, a szczególnie w otoczeniu Stalina.
Kiedyś uważałem, że był on chory psychicznie na paranoję.
Przypuszczalnie jednak był opętany przez diabła.
Tym zjawiskiem można wytłumaczyć jego błyskawiczną i długą karierę.
Komunizm wywodził się przecież z żydowskiego okultyzmu.
Karol Marks według przekazów również był satanistą.
Kto chce zrozumieć współczesny świat nie może o tym zapominać.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
05-03-2021 13:56 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Żaden z autorów ksiąg Nowego Testamentu nie musiał nic tłumaczyć. Każdy z nich pisał od razu w języku greckim i w tym języku NT przetrwał do naszych czasów.
> Jeszcze nie tak dawno udowadniał mi Pan, że apostołowie to byli bardzo prości i nie wykształceni ludzie.
>Teraz dowiaduję się, iż Ewangelię pisali od razu w języku greckim.
>Jaka teza taka argumentacja.

Zgadza się. Kilka już razy na forum pisałem, że apostołowie to ludzie nieuczeni i prości (zob. Dz 4, 13). Faktem jest, że wczasach Jezusa zdecydowana większość palestyńskich Żydów była analfabetami - prawdopodobnie około 97%. Faktem również jest, że poza dziełami Józefa Flawiusza (37 - ok. 100 n.e.), człowieka starannie wykształconego, nie mamy żadnych ksiąg napisanych w języku greckim przez jakiegoś palestyńskiego Żyda, a przecież wszystkie księgi (pisma) Nowego Testamentu - w łącznej ilości 27 - zostały napisane w tym języku.
Wyjątkiem były elity miejskie. Nic jednak nie wskazuje na to, by którykolwiek z apostołów (wyłączam Pawła) zaliczał się do tych dobrze wykształconych elit.
Podtrzymują to, co napisałem.

Problem polega jednak na tym, że w Nowym Testamencie nie ma ani jednej księgi autorstwa któregokolwiek z apostołów.

Apostoł Jan, syn Zebedeusza i brat Jakuba, nie napisał przypisywanej mu czwartej Ewangelii (J). Również nie on jest autorem któregokolwiek z trzech przypisywanych mu listów (1 J, 2 J, 3 J), ani też Apokalipsy (Ap).
Apostoł Mateusz, celnik, ponoć tożsamy z Lewim, nie jest również autorem przypisywanej mu Ewangelii (Mt).
Żadnego z dwóch listów nie napisał także apostoł Piotr (1 P, 2 P).

Aby domknąć temat autorstwa ksiąg Nowego Testamentu, dodam jeszcze, że:
-- Marek, zwany też Janem Markiem, nie jest autorem pierwszej Ewangelii (Mk);
-- Łukasz, towarzysz Pawła, nie jest autorem ani trzeciej ewangelii (Łk) ani też Dziejów Apostolskich (Dz);
-- ani Jakub, ani też Juda, bracia Jezusa, nie są autorami przypisywanych im listów (Jk, Jud);
-- Paweł nie napisał aż siedmiu z przypisywanych mu listów (Ef, Kol, 1 Tm, 2 Tm, Tyt, 2 Tes, Hbr), a to oznacza, że jest autorem wyłącznie pozostałych, też siedmiu (Rz, 1 Kor, 2 Kor, Gal, 1 Tes, Flm, Flp).

Nie wiemy zatem kto jest autorem 21 ksiąg Nowego Testamentu.
Dowody (argumenty) przemawiające za tym, co napisałem, są dość liczne i mocne.

>Jak zajdzie potrzeba to potrafi zapewne Pan nawet dowieść, iż znali doskonale angielski.

Nie będę próbował, ponieważ jestem przekonany, że nie znali języka angielskiego. Podobnie, jak greckiego.

> Bruno jako heretyk mógł sobie wszystko przyjmować.
>W sprawie dziewictwa Maryji nie miał racji.

Dużo na temat dziewictwa Marii napisałem w poprzednich wypowiedziach. Podałem również linki do moich wypowiedzi sprzed kilku lat. I co? I nic. Potrafi Pan jedynie napisać, że Bruno nie miał racji kwestionując dziewictwo Marii. Może jakieś argumenty z Pana strony, jakaś dyskusja, próba wykazania błędów w tym, co napisałem? Nic, głucha cisza?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Rowerex (859 punktów)
>apostołowie

Na razie widzę dwóch Twoich apostołów, zwykle dochodzi do pięciu, albo i więcej - wszak za Mesjaszem czy innym guru należy podążać, a jego pisma czytać i dogłębnie studiować - i z tego co wiem, określa się to słowem "religia".
05-03-2021 17:42 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Dużo na temat dziewictwa Marii napisałem w poprzednich wypowiedziach. Podałem również linki do moich wypowiedzi sprzed kilku lat. I co? I nic. Potrafi Pan jedynie napisać, że Bruno nie miał racji kwestionując dziewictwo Marii. Może jakieś argumenty z Pana strony, jakaś dyskusja, próba wykazania błędów w tym, co napisałem? Nic, głucha cisza?

Pan to się idealnie wpisuje w negowanie wszystkiego co jest związane z chrześcijaństwem.
Nikt nie istniał, to wszystko nieprawda, nie wiadomo kto to napisał itd.
Nic nowego pod Słońcem.
Nawet komuniści w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku musieli przyznać iż Jezus
Chrystus jest postacią historyczną.
Ale jak to oni, zrobili z niego działacza społeczno politycznego.
Pomysł ten rozszerzyli na Kościół tworząc za pomocą swojej agentury, którą tam umieścili ruch nazwany Teologią Wyzwolenia.
Wmówili biednym ludom trzeciego świata,iż jest to idea, która ich wyzwoli od wszelkiego ucisku.
Tylko to wszystko co posiada konotacje diabelskie kończy się tragicznie.
Z jednej nędzy, popadli w kolejną,jeszcze gorszą, komunistyczna- bez jakiejkolwiek nadziei.
W obecnych czasach również doświadczamy podobnej operacji.
Tym razem zafundowanej szczególnie Polakom o odpowiedzialności za zbrodnie ludobójstwa Żydów w czasie 2 Wojny Światowej.
Niemcy i Żydzi twierdzą, że za te zbrodnie odpowiedzialni są naziści oraz ewentualnie ich pomocnicy Polacy.
Ilu ludzi na świecie wie, kto to byli naziści?
Niemcy powoli pozbywają się winy. Oni przecież za tym nie stoją, to naziści zrobili.
Szczytem hipokryzji była chyba 75 rocznica lądowania w Normandii.
Pani kanclerz Aniela Merkel w duchu braterstwa z przedstawicielami aliantów, w swoim przemówieniu stwierdziła, iż alianci swoim lądowaniem w Normandii uwolnili Niemcy
z niewoli nazistów.
Pan posiada podobną manierę,nawet z tego nie zdając sobie sprawy.
Zakłamywanie historii.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Nawet komuniści w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku musieli przyznać iż Jezus
>Chrystus jest postacią historyczną.
>Ale jak to oni, zrobili z niego działacza społeczno politycznego.
>Tylko to wszystko co posiada konotacje diabelskie kończy się tragicznie.

Komuniści chcieli podmienić katolikom Boga na partię lub jak Gubelman-Jarosławski wszystkich wymordować.

>Tym razem zafundowanej szczególnie Polakom o odpowiedzialności za zbrodnie ludobójstwa Żydów w czasie 2 Wojny Światowej.
>Niemcy i Żydzi twierdzą, że za te zbrodnie odpowiedzialni są naziści oraz ewentualnie ich pomocnicy Polacy.
>Ilu ludzi na świecie wie, kto to byli naziści?

Ludzie powtarzają co im się wmawia. Historia pisana w drugą stronę, jednoznacznie obciąża winą za holokaust Żydów, służby brytyjskie i amerykańskie.
Mamy taki o to punkt końcowy, Ameryka przejmuje z Niemiec żydowskich fizyków atomowych wraz z dorobkiem naukowym i z ostatniego miejsca w wyścigu budowy bomby atomowej staje się liderem i mając czyjeś atuty pierwsza buduje bombę atomową.
Teraz COFAMY SIĘ W CZASIE i zadajemy sobie pytanie: co zrobili wcześniej Amerykanie i kto im w tym pomagał, że przejęli żydowskich fizyków atomowych z Niemiec ?
Na takie pytanie jest tylko jedna odpowiedź.
Holokaust zorganizowano po to żeby przejąć żydowskich fizyków atomowych z Niemiec.
Jakie znaczenie miało w tamtym czasie zostać monopolistą w posiadaniu bomby atomowej nie trzeba nikomu wyjaśniać.
Ślady prowadzą do Bernarda Barucha, to jemu Ameryka zawdzięcza przejęcie niemieckich: fizyków atomowych, konstruktorów rakiet itd.
Ameryka zgnoiła Europę i dzięki temu stała się najsilniejsza.
Bajki o Hitlerze i Stalinie nie powinny wychodzić poza program historii szkoły podstawowej.
06-03-2021 16:50 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Tym razem zafundowanej szczególnie Polakom o odpowiedzialności za zbrodnie ludobójstwa Żydów w czasie 2 Wojny Światowej.
>Niemcy i Żydzi twierdzą, że za te zbrodnie odpowiedzialni są naziści oraz ewentualnie ich pomocnicy Polacy.
>Niemcy powoli pozbywają się winy. Oni przecież za tym nie stoją, to naziści zrobili.
>Pani kanclerz Aniela Merkel w duchu braterstwa z przedstawicielami aliantów, w swoim przemówieniu stwierdziła, iż alianci swoim lądowaniem w Normandii uwolnili Niemcy z niewoli nazistów.
> Pan posiada podobną manierę,nawet z tego nie zdając sobie sprawy.
>Zakłamywanie historii.

Zabrakło wiedzy, zaczęło się plucie i obrażanie. Zamiast argumentów i rzeczowej dyskusji wylazła z ciebie nienawiść i zwyczajne chamstwo. To nie przypadek, lecz zamierzona plugawość, by niczym nieuzasadnione i niczym niepoparte zarzuty pod moim adresem umieścić obok zbrodni niemieckich i ludobójstwa popełnionego na narodzie żydowskim w czasie drugiej wojny światowej. Nie dodałeś jednak - ale to akurat mnie nie dziwi - zbrodni popełnianych przed wiekami przez pewną instytucję, do której przynależność z dumą tu obwieszczasz.
Jesteś ignorantem, głupcem i draniem.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Henryk.K (2246 punktów)

>> Pan posiada podobną manierę,nawet z tego nie zdając sobie sprawy.
>>Zakłamywanie historii.
>Zabrakło wiedzy, zaczęło się plucie i obrażanie. Zamiast argumentów i rzeczowej dyskusji wylazła z ciebie nienawiść i zwyczajne chamstwo. To nie przypadek, lecz zamierzona plugawość, by niczym nieuzasadnione i niczym niepoparte zarzuty pod moim adresem umieścić obok zbrodni niemieckich i ludobójstwa popełnionego na narodzie żydowskim w czasie drugiej wojny światowej. Nie dodałeś jednak - ale to akurat mnie nie dziwi - zbrodni popełnianych przed wiekami przez pewną instytucję, do której przynależność z dumą tu obwieszczasz.
>Jesteś ignorantem, głupcem i draniem

Piszemy o biednym Bruno.
Pańska reakcja na moją wypowiedź jest zwyczajną prymitywną próbą wybielenia się z zarzutu jaki Panu stawiam.
Przypomina ona święte i faryzejskie oburzenie kardynała Bellarmine wobec Giordano Bruno.
Nie znalazł Pan logicznego argumentu, to usiłuje wkręcić mnie w antysemityzm i tym podobne brednie.
Dałem Panu przykład jak się manipuluje historią i tą najstraszniejszą w historii
świata. Od tego czasu minęło zaledwie 75 lat. Żyją jeszcze świadkowie tych przera-
żających bestialstw.
Na naszych oczach cynicznie pisze się nową kłamliwą interpretację.
Jeśli tak krótki odstęp czasu wystarczy aby w świadomości ludzi zamienić prawdę na prymitywne kłamstwo, to cóż można dokonać w stosunku do wydarzeń sprzed dwóch tysięcy
i więcej lat.
Pańskie działanie w swojej istocie jest ideowo zbieżne z tym co czynią współcześni
władcy tego świata.
Potępia Pan KK oraz to co zrobił Kardynał Ballarmine a Pańska reakcje sugeruje,
że nie wiele Panu brakuje, żeby podpalić stos drewna pode mną.
Marek Twine sarkastycznie zauważył, iż historia na uczy, że ludzie się z niej nic
nie uczą.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
05-03-2021 18:22 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
Pomyliłem się w wypowiedzi, która jest powyżej. Napisałem:
"Nie wiemy zatem kto jest autorem 21 ksiąg Nowego Testamentu".
Powinno być natomiast:
"Nie wiemy zatem kto jest autorem 20 ksiąg Nowego Testamentu".
Wykaz, który zamieściłem w wypowiedzi (powyżej tego zdania z błędem) jest oczywiście prawidłowy. Nie umiem dodawać i stąd ten błąd. Nie był on oczywiście zamierzony.

Nowy Testament zawiera 27 ksiąg.
Znamy autorstwo tylko siedmiu z nich, a konkretnie siedmiu listów Pawła: Rz, 1 Kor, 2 Kor, Gal, Flp, Flm, 1 Tes.
Nie znamy autorstwa 20 ksiąg, a konkretnie:
-- czterech ewangelii (Mk, Mt, Łk, J);
-- Dziejów Apstolskich (Dz);
-- siedmiu listów Pawła (2 Tes, Ef, Kol, 1 Tm, 2 Tm, Tyt, Hbr);
-- siedmiu listów katolickich (1 J, 2 J, 3 J, 1 P, 2 P, Jud, Jk);
-- Apokalipsy Jana (Ap).


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
05-03-2021 23:06 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Powinno być natomiast:
>"Nie wiemy zatem kto jest autorem 20 ksiąg Nowego Testamentu".
>Wykaz, który zamieściłem w wypowiedzi (powyżej tego zdania z błędem) jest oczywiście prawidłowy. Nie umiem dodawać i stąd ten błąd. Nie był on oczywiście zamierzony.
>Nowy Testament zawiera 27 ksiąg.
>Znamy autorstwo tylko siedmiu z nich, a konkretnie siedmiu listów Pawła: Rz, 1 Kor, 2 Kor, Gal, Flp, Flm, 1 Tes.
>Nie znamy autorstwa 20 ksiąg, a konkretnie:
>-- czterech ewangelii (Mk, Mt, Łk, J);
>-- Dziejów Apstolskich (Dz);
>-- siedmiu listów Pawła (2 Tes, Ef, Kol, 1 Tm, 2 Tm, Tyt, Hbr);
>-- siedmiu listów katolickich (1 J, 2 J, 3 J, 1 P, 2 P, Jud, Jk);
>-- Apokalipsy Jana (Ap).

Dziwię się, że chociaż kilka ksiąg posiada u Pana autorstwo.
Nie będę już dochodził, czy jest ono zgodne z tym co twierdzi KK.
Kiedy będę miał chwilę czasu zaproponuję wpis o Apokalipsie św. Jana.
Widzę, że w Pańskim wykazie brakuje jej autora.
Mam nadzieję, iż przynajmniej nie zakwestionuje Pan czasu jej powstania i nie spróbuje przesunąć go na koniec 20 wieku.
A czas jest tam najistotniejszy.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
haish (2904 punktów)

> Kiedy będę miał chwilę czasu zaproponuję wpis o Apokalipsie św. Jana.
>Widzę, że w Pańskim wykazie brakuje jej autora.

Od II w. n.e. powstawało wiele różnych apokalips, zarówno chrześcijańskich jak i żydowskich. Oprócz ogólnie znanego nowotestamentowego Objawienia Jana, Muratori i Klemens Aleksandryjski wspominają w swoich dziełach o Apokalipsie Piotra, która jednak nie zachowała się w całości do naszych czasów. Inne apokalipsy, których fragmenty dotrwały do czasów dzisiejszych, to Apokalipsa Adama i Ewy (autorstwa prawdopodobnie Epifanusa), Apokalipsa Tomasza oraz Apokalipsa Eliasza, której autorstwo przypisuje się Apostołowi Łukaszowi.
Literatura apokaliptyczna miała, i ma nadal, duży wpływ na tradycję religijną judaizmu, chrześcijaństwa oraz niektórych odłamów islamu.

Odnośnie najpopularniejszej Apokalipsy(nowotestamentowego Objawienia Jana), Janowi w NT
przypisywane jest -> Jana 1:1 - "Na początku było Słowo". Wśród wypowiedzi przypisywanych osobie Jezusa znajduje się odpowiedź jakiej udzielił swoim uczniom - Rzekli uczniowie do Jezusa: "Powiedz nam, jaki będzie nasz koniec?"
Odrzekł Jezus: "Czy odkryliście już początek, aby poszukiwać końca? Bowiem tam, gdzie
jest początek będzie także koniec. Błogosławiony kto stanie na początku, ponieważ pozna
koniec i nie zakosztuje śmierci".[ew.Tomasza 18].
Początkiem homo sapiens(rozumny) było SŁOWO, więc Jezus(ludzki LOGOS) nie podał odpowiedzi, udzielił tylko wskazówki -> stając na początku[hebr. be(w) rosz(głowa) + końcówka rodzaju żeńskiego) pozna skutek i przyczynę w odniesieniu do ludzkiego umusłu i rozumu.

Apokalipsą dla wszelkich instytucji religii będzie nauka zwana obecnie językoznawstwem.
Henryk.K (2246 punktów)

>Od II w. n.e. powstawało wiele różnych apokalips, zarówno chrześcijańskich jak i żydowskich. Oprócz ogólnie znanego nowotestamentowego Objawienia Jana, Muratori i Klemens Aleksandryjski wspominają w swoich dziełach o Apokalipsie Piotra, która jednak nie zachowała się w całości do naszych czasów. Inne apokalipsy, których fragmenty dotrwały do czasów dzisiejszych, to Apokalipsa Adama i Ewy (autorstwa prawdopodobnie Epifanusa), Apokalipsa Tomasza oraz Apokalipsa Eliasza, której autorstwo przypisuje się Apostołowi Łukaszowi.

Zaskoczył mnie Pan z tymi apokalipsami.
Myślałem, iż istnieje tylko jedna, Janowa.
Widocznie historia się powtarza, podobnie jak z ewangeliami apokryficznymi.

>Literatura apokaliptyczna miała, i ma nadal, duży wpływ na tradycję religijną judaizmu, chrześcijaństwa oraz niektórych odłamów islamu.
>Odnośnie najpopularniejszej Apokalipsy(nowotestamentowego Objawienia Jana), Janowi w NT
>przypisywane jest -> Jana 1:1 - "Na początku było Słowo". Wśród wypowiedzi przypisywanych osobie Jezusa znajduje się odpowiedź jakiej udzielił swoim uczniom - Rzekli uczniowie do Jezusa: "Powiedz nam, jaki będzie nasz koniec?"
>Odrzekł Jezus: "Czy odkryliście już początek, aby poszukiwać końca? Bowiem tam, gdzie
>jest początek będzie także koniec. Błogosławiony kto stanie na początku, ponieważ pozna
>koniec i nie zakosztuje śmierci".[ew.Tomasza 18].

Fragment ten nie wygląda mi na podany przez św Tomasza.
Jest on przesiąknięty mentalnością rabinistyczną i kabałą.
Pan Jezus nigdy nie wypowiadał się w tym stylu.

>Początkiem homo sapiens(rozumny) było SŁOWO, więc Jezus(ludzki LOGOS) nie podał odpowiedzi, udzielił tylko wskazówki -> stając na początku[hebr. be(w) rosz(głowa) + końcówka rodzaju żeńskiego) pozna skutek i przyczynę w odniesieniu do ludzkiego umusłu i rozumu.
>Apokalipsą dla wszelkich instytucji religii będzie nauka zwana obecnie językoznawstwem.

Apokalipsa nie jest łatwa w odbiorze, ale to tak jak z prawdą.
Część z jej proroctw wypełniła się w 20 wieku.
Pozostałe obejmują już koniec świata.
Tego świata.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
07-03-2021 10:31 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Pan Jezus nigdy nie wypowiadał się w tym stylu.
Pan Jezus nigdy nie wypowiadał się.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
07-03-2021 11:55 
 Ocena 1 na 1
Paweł_P (417 punktów)
>>Pan Jezus nigdy nie wypowiadał się w tym stylu.
>Pan Jezus nigdy nie wypowiadał się.
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


Jak miał się wyspowiadać Bóg przed samym sobą?
To byłby kompletny idiotyzm.
Ale za to Jezus został ochrzczony....( paranoja chrześcijańska).
07-03-2021 12:28 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Pan Jezus nigdy nie wypowiadał się.
>Jak miał się wy s powiadać Bóg przed samym sobą?
Normalnie. Ojcze, zgrzeszyłem, zaczarowałem rybaków i łazili za mną porzuciwszy swoje rodziny na pastwę losu, unosiłem się gniewem wywracając stoły przekupniów, szerzyłem alkoholizm w Kanie Galilejskiej ... itd...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
szarley (54913 punktów)
Mości Pawle.
Zakładając ten wątek, wywołałeś mnie po nazwisku do odpowiedzi.
Odpowiedziałem,
Ja zadałem bardzo podobne pytanie

www.racjonalista.pl/forum.php/s,837073#w838213

i czekam na odpowiedź

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Henryk.K (2246 punktów)
>Ogłaszamy cię bracie Giordano Bruno nieskruszonym, zawziętym i zatwardziałym heretykiem. Na
>podstawie tego podlegasz wszystkim potępieniom i karom Kościoła powszechnego" - brzmiał wyrok
>inkwizycji.
>www.polski(*)o-Bruno-patron-odwagi-cywilnej
>Poproszę o teologiczną refleksję np. szarleya , Henryk.K , Leonardo co do tego mordu sądowego.
>Jak wytłumaczycie to katolickie zabójstwo ?

Zostałem wywołany do tablicy, więc się wypowiedziałem.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365