 |
Przyszłość Europy i Świata. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-01-2011 00:23 | DEmonizer (4893 punktów) | Przyszłość Europy i Świata.
3 na 3 | Ostatnio przypadkiem znalazłem filmik dotyczący ekspansji kultury islamskiej, który zmusił mnie do głębokiego zastanowienia nad tym jak może wyglądać społeczeństwo w Europie i na Świecie za kilkadziesiąt lat. Temat wydaje mi się bardzo istotny i aktualny. Oto link: www.youtube.com/watch?v=PuRgQ8AR6Ww Czy Europa i Świat będą w przyszłości oparte na świeckiej kulturze? Jak duże jest ryzyko powrotu w Europie "mody" na dyktatury? Jaki kierunek może obrać Polska, w której aktualnie jak na kraj europejski Islam nie ma znaczącego wpływu? Czy ten kraj będzie się radykalizował, jako odpowiedź na ewentualną islamizację Europy? Co na ten temat sądzicie? Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | spellbinder (8577 punktów) | >Co na ten temat sądzicie?
Więc po pierwsze sądzę, że media bawią się opinią publiczną, podsycając niepokoje społeczne, tak żeby na samo słowo Islam ludzie kupowali gazetę. Zero rzetelnej wiedzy, tylko sensacje, sensacyjki, zamachy, trupy - ludzie to lubią, kupują z gazetą namiastkę walk gladiatorów.
Islam o tyle idzie do przodu, że wraz ze wprowadzeniem globalnej sieci, mogą słyszeć co i kto o nich mówi. Możliwe, że w wielu wypadkach wcale by się nie dowiedzieli, że jakaś tam gazetka umieściła karykaturę ichniego proroka, gdyby zachodnie media internetowe nie zaczynały nagonki typu "ojojo! Śmieją się z proroka, będzie dym", a potem informacji "śmiali się z proroka, jest dym", a potem "taki i owaki to powiedział o tym, że ten i tamten śmiał się z proroka", a potem "a co wy sądzicie o śmianiu się z proroka", a potem "ci i tamci to myślą o śmianiu się z proroka, będzie dym".
Więc jeśli o mnie chodzi, pierwszą rzeczą jaką wypadałoby zrobić, byłoby założenie kagańców na pysk mediom. Nie może być tak, że banda ludzików postanawia sobie posiać trochę niepokoju, żeby zarobić kasę. Już nie mówię nawet o tej gazecie, która rzekomo ma coś wspólnego z faktami, bo ich fałszywe doniesienia o wielorybach w Wiśle, czy o ludziach, których zaatakowała butelka Coca-Coli są po prostu zabawnie nieszkodliwe, jak opowieści o duchach.
Dużo gorsze są te wredne "autorytarne" gazeciszcza, serwujące papkę przetrawionych półprawd i wyolbrzymień. Absolutnie najgorszy jest z kolei Internet, gdzie w miarę sprawny ziutek jest w stanie założyć serwis, który wygląda w miarę profesjonalnie (czasami nawet lepiej niż strona większych gazet) i wypisywać tam co mu ślina na język przyniesie. Kreować dowolną rzeczywistość.
- przykład może - ostatnio znalazłem stronę serwującą wieści o biznesie - mają na stronie głównej wykresiki, kursy walut itd., ale również artykuły. Jeden z nich, z resztą reklamowany na innym serwisie, opowiada o tym jak to w sieci można zarobić - wymienia strony, które są wypłacalne i prawie nic nie trzeba zrobić, żeby dostać pieniądze. Np. jedna taka - za obejrzenie jednej reklamy człowiek dostaje 10$. Minimalna wypłata od 10.000$ - dzienny czas pracy - 2 minuty. Te strony to oczywiście ściema jest - sprytne oszustwo. Dają ludziom 4 linki do kliknięcia dziennie. Człowiek sobie kalkuluje... no sporo mu zajmie: całe szczęście, że za 20$ można wykupić pakiet premium, dający więcej reklam do klikania dziennie. Nie wiadomo ile więcej, póki się nie kupi. Do tego dochodzą pieniądze za każdego łosia, którego się zwerbuje.
I najważniejsze - regulamin tych stron wygląda w ten sposób, że bez podania powodu mogą uznać, że człowiek oszukiwał przy oglądaniu tych reklam i odmówić wypłacenia pieniędzy.
Niemniej artykuł na owej biznesowej stronie wyglądał tak, że było kilka linków, wiele słów pochwały, a jak człowiek w te linki wchodził, to okazywało się, że rejestruje się jako polecony autora artykułu.
Więc wychodzi na to, że koleś od tej biznesowej strony jest albo idiotą, gdyż uwierzył w to, że można zarobić w ten sposób 10$ za obejrzenie reklamy strony, która oferuje zarabianie w sieci - wszystkie pokazywane reklamy tego dotyczą, albo oszustem.
I tak właśnie wyglądają media internetowe, które nie są w żaden sposób rozliczane z tego co się tam dzieje i wypisuje. W gazecie można kłamać do woli, nikt z tym nic nie zrobi, nikt nie przyblokuje.
Do brzegu może - pytasz o to "jak będzie wyglądać ekspansja Islamu w Europie za kilkadziesiąt lat?".
Ja bym raczej zapytał "Jak wygląda teraz?".
|
|
 | 1 na 1 | DEmonizer (4893 punktów) | Dziękuję za cenną i długą odpowiedź. Co do mediów to absolutnie się zgadzam. Wolność nie oznacza wolności w mówieniu głupot. Liczbami łatwo można manipulować, a w połączeniu z emocjami sieje się panikę w umysłach. Ten filmik nie jest dla mnie wyrocznią nowej rzeczywistości europejskiej i światowej. Może tak być, ale i nie musi - wszystko zależy od reakcji na pewne zjawiska. Zależy np. od tego, jak będą się zachowywać kolejne pokolenia muzułmanów, ewentualnie dzieci muzułmanów niechcące nimi być. Można wymieniać wiele możliwości "jeśli jest tak, to może być tak". Zjawisko -> konsekwencje. Czy Islam jest tak silny, czy może europejska kultura tak słaba? Dwa lata temu moja znajoma przeszła na Islam. Pytając, co ją do tego skłoniło nie uzyskałem racjonalnej odpowiedzi - poznała "prawdziwą i jedyną drogę ku bogu". Być może zachwyt orientem. Pół roku temu widziałem ją w tradycyjnym stroju muzułmańskim, tylko górne pół twarzy było widać, a na plecach w chuście mały dzieciak o ciemnej cerze (nie żeby mi to przeszkadzało), raczej postarała się mnie nie znać, bo wykroczeniem chyba jest zwrócić uwagę na deklarującego się jako ateista, w Polsce kamieniować nie można. Dwa miesiące temu inna ze znajomych poznała pięknego Araba i też ją w Islam grawituje. A dziewczyny z wyższym wykształceniem, umysły ścisłe. Szkoda. Taki krok robią znacznie częściej kobiety niż mężczyźni. Bywa tak, że nawet jeśli kultura opiera się na bzdurach i jest przekazywana pokoleniowo w sposób "jesteś nasz, albo martwy", to wystarczy jej mieć znacznie większe potomstwo niż pozostałym, wtedy stanie się kulturą dominującą. Dobór kulturowy. Pozdrawiam
|
|
|  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | > Czy Islam jest tak silny, czy może europejska kultura tak słaba?Zależy jak rozumiemy słabość. Na pewno istnieje coś takiego w naszej strefie kulturowej, jak zróżnicowanie poglądów. Część ludzi jest za wojną, część przeciwko wojnie, a jeszcze jakaś grupa uważa, że wojna wojną, ale wieloryby trzeba ratować. Kultura zachodnia rozczłonkowuje społeczeństwa na znacznie mniejsze grupy, naród nie wyznaje jednej filozofii, marnuje energię na walki między sobą. Przy czym zauważyć należy, że nas obrażają i nurtują zupełnie błahe rzeczy, jak te wspomniane wieloryby, czy tam futerkowce, kara śmierci, eutanazja, preferencje polityczne. W tym natłoku rozmaitych wartości gubi się sens wartości jeszcze nie tak dawno najważniejszych. Jak każda sytuacja - ta ma swoje plusy i minusy. Ciężko mi mówić jak to jest w krajach Islamskich. Im jednak bardziej na wschód i południe, tym sztywniejsze są osądy, tym mniej wzorców jest akceptowanych. Tak więc i społeczeństwo jest bardziej jednogłośne, scalone. > A dziewczyny z wyższym wykształceniem, umysły ścisłe. Szkoda.Wiesz, co komu potrzeba. I u nas w kraju zdarzają się kobiety, którym imponuje mąż-tyran. Jak nie przyjdzie zalany do domu i nie walnie żonsi w mordę, to nie jest prawdziwym mężczyzną. Może to być ich swoista odpowiedź na pewne zmiany w obrębie naszej kultury, tego powolnego zatracania męskości. Kobiety nie godzą się na to, zakotwiczają na konkretnym przekazie - głównie medialnym - jakoby nie było już prawdziwych mężczyzn - choć w moim odczuciu nie chodzi tu o spadek męskości, a o autonomię kobiet. Kobiety mogą nie chcieć brać za siebie odpowiedzialności, chcą silnego faceta, który będzie stał twardo na ziemi, wprowadzi konkretne zasady i zapewni kobiecie swego rodzaju stabilność, której ona sama nie ma ochoty dla siebie organizować. To by również tłumaczyło większą "aktywność" kobiet, niż mężczyzn, jeśli chodzi o znajdowanie sobie islamskich partnerów. > Bywa tak, że nawet jeśli kultura opiera się na bzdurach i jest przekazywana pokoleniowo w sposób "jesteś nasz, albo martwy", to wystarczy jej mieć znacznie większe potomstwo niż pozostałym, wtedy stanie się kulturą dominującą.Historia zna takie przypadki. Wystarczy wspomnieć co się stało z Rzymem, którego dziedzictwo kulturowe zostało wdeptane w błoto. Zna jednak i inne. Jak choćby panowanie mongolskich dynastii w Chinach. Mongołowie zmienili wprawdzie pewne rzeczy, ale to oni dostosowali się do kultury chińskiej, a nie na odwrót. Natomiast tu nie ma co mówić o "islamskiej" ekspansji poprzez najazd zbrojny. Można mówić o osiedlaniu się coraz większych mas "islamskich" w Europie. Przy czym i tu jesteśmy jednak na wygranej pozycji - bo jednak to oni przyjeżdżają do "nas", to oni muszą zmieniać swój światopogląd, bo nie zawsze da się wyizolować. Media pokazują bardzo jaskrawe przypadki, jak jakiś wnerwiony tatuś morduje córkę, która czegoś tam nie chciała robić w imię tradycji starego kraju - ale to jest margines. Jeśli chodzi o takie rzeczy, właśnie takie przenikanie do obcej kultury, to jednak jest wiele przykładów tego, że diametralnie różne kulturowo osoby asymilują się. Zawsze istnieje jakaś hermetyczna grupa wyznawców "dawnych" wartości, ale umówmy się, że USA bardzo ładnie wcieliła w swoje struktury zarówno Czarnoskórych, którzy po tych 200 latach całkowicie zatracili swoje korzenie, jak i Chińczyków, Japończyków itd. Angielski Hindus oczywiście stereotypowo kojarzy się ze zmywakiem i łamaną angielszczyzną, ale jednak to dotyczy tylko Hindusów, którzy przyjechali do GB na chwilę, zarobić sobie i wrócić do Indii. A ci, którzy od kilku pokoleń mieszkają w Anglii różnią się co najwyżej kolorem skóry od rdzennych brytoli. I tak samo będzie z Islamem, bowiem - jak wspomniałem na początku - europejskie rozczłonkowanie warstwy etyczno-światopoglądowej osłabia społeczeństwo, niszczy jedność, ale z drugiej pozwala na bardzo elastyczne wpasowywanie nowych elementów w swoją strukturę. Paradoksalnie im więcej obcych elementów wchłoniemy, tym bardziej będziemy Europejscy (wyobrażasz sobie Anglika bez herbaty?  ). Bo czym by była Europa bez skarbów zamorskich cywilizacji?  Musi oczywiście minąć trochę czasu, kilka pokoleń, będzie trochę przepychanek, ale koniec końców zachód wchłonie inne cywilizacje, wymiksuje obce światopoglądy ze swoimi. My zyskamy dodatkowy element układanki, a oni stracą tożsamość.
|
|
| |  | 3 na 3 | KarolG (2892 punktów) | Nie oglądałem filmu, bo nie bardzo mam jak, ale myślę, że mogę wrzucić swoje trzy grosze. >Im jednak bardziej na wschód i południe, tym sztywniejsze są osądy, tym mniej wzorców jest akceptowanych. Tak więc i społeczeństwo jest bardziej jednogłośne, scalone. Jestem teraz w Jakarcie. Ponieważ Indonezja to muzułmański kraj więc spodziewałem się widoków zgodnych z naszymi stereotypami. Moje wrażenie jest jednak inne. Widuje się tu wprawdzie kobiety w islamskim stroju (w wersji light), a nawet widziałem jedną w burce, ale mam wrażenie, że większość społeczeństwa chciałaby raczej żyć wg zachodnich wzorców. Trochę mi się to kojarzy z polskim katolicyzmem. Niby 95%, ale jak się przyjrzeć... Dla przykładu dyrektorem firmy, która jest moim agentem w Jakarcie jest kobieta. Widziałem, że jej pracownicy (faceci) "stają przed nią na baczność". Jest też bardzo dobra w drenowaniu mojej kasy, ale to już inna sprawa. Zszokowało mnie mnie natomiast to, że aby wejść do jakiegokolwiek centrum handlowego, czy hotelu trzeba przejść przez "security check". Skanują torby i plecaki wykrywaczem metali. Sprawdzają też bagażniki samochodów. Nawet jeśli fundamentalistów jest niewielu, potrafią skutecznie zastraszyć społeczeństwo. Mam nadzieję, że strach przed terroryzmem nie doprowadzi do tego, że w imię bezpieczeństwa w Europie sami założymy sobie "pętlę na szyję", umożliwiając powstanie systemów policyjnych. >>A dziewczyny z wyższym wykształceniem, umysły ścisłe. Szkoda. >Wiesz, co komu potrzeba. I u nas w kraju zdarzają się kobiety, którym imponuje mąż-tyran. Jak nie przyjdzie zalany do domu i nie walnie żonsi w mordę, to nie jest prawdziwym mężczyzną. Bywa tak, bywa. >Można mówić o osiedlaniu się coraz większych mas "islamskich" w Europie. Przy czym i tu jesteśmy jednak na wygranej pozycji - bo jednak to oni przyjeżdżają do "nas", to oni muszą zmieniać swój światopogląd, bo nie zawsze da się wyizolować. Zgadzam się. I trzeba o tym mówić głośno, a nie w imię politycznej poprawności tolerować działania skierowane przeciw nam. >Media pokazują bardzo jaskrawe przypadki, jak jakiś wnerwiony tatuś morduje córkę, która czegoś tam nie chciała robić w imię tradycji starego kraju - ale to jest margines. Jasne, że margines. Takim samym marginesem są ludzie wierzący w spisek smoleński, a zobacz jaki mają wpływ na to czym się zajmujemy w Polsce. Nie zrozum mnie źle, też uważam, że nasza kultura może coś zyskać. Ale może się to wszystko potoczyć także w innym kierunku. Myślę, że ważne jest to, że dyskusja o tym na ile możemy być tolerancyjni już się toczy. Rozmawiałem o tym z Niemcami, Anglikami, Norwegami i generalnie ludzie mówią głośno o tym co im się nie podoba, ale rządy nie. Myślę, że powodem, jest tylko i wyłącznie to, że politycy boją się, że te same gazety, które straszą nas islamem oskarżą polityków o rasizm, jeżeli tylko powiedzą coś przeciw imigrantom.
Thank God, I'm an atheist
|
|
| | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Mam nadzieję, że strach przed terroryzmem nie doprowadzi do tego, że w imię bezpieczeństwa w Europie sami założymy sobie "pętlę na szyję", umożliwiając powstanie systemów policyjnych.To bardzo dobrze - już łykają zachód  Ale zawsze dziwiło mnie to, że ludzie uważali pełną inwigilację za coś, co jest potencjalnie groźne. Sami rozdają swoje dane osobowe, zdjęcia dzieci i nie dzieci, informacje o sobie na tych naszych klasach i facebookach - ale jakby ktoś miał im postawić kamerę przed oknem i nagrywać non stop, to już inwigilacja, to już niedobrze. Oczywiście w wydaniu naszego rządu byłby to prawdopodobnie jakiś idiotyzm, ale nawet zacząć od wszczepianych nadajników i kamer na ulicach (a potem oczywiście kamer w człowieku). Nie zrobisz nic co byłoby niezgodne z prawem. I dobrze. Ja nie mam zamiaru nic takiego robić. I nie chcę, żeby ktoś mi zrobił. > Jasne, że margines. Takim samym marginesem są ludzie wierzący w spisek smoleński, a zobacz jaki mają wpływ na to czym się zajmujemy w Polsce.Wpływ na to mają nie ci ludzie, a kretyńskie media, żerujące na ludzkich obawach, stereotypach, wywołujące burzę w szklance wody. I Polakom się wmawia, że Polska się podzieliła. Dlatego pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić jest zamknięcie ryja prasie i kontrola treści zamieszczanych na rozmaitych portalach - zacznie się oczywiście pitolenie o tym, że jakieś NWO nadchodzi, bo zabrania się ludziom opowiadania szkodliwych głupot, zabrania się ludziom dzielenia polskiego społeczeństwa. > Myślę, że ważne jest to, że dyskusja o tym na ile możemy być tolerancyjni już się toczy. Rozmawiałem o tym z Niemcami, Anglikami, Norwegami i generalnie ludzie mówią głośno o tym co im się nie podoba, ale rządy nie. Myślę, że powodem, jest tylko i wyłącznie to, że politycy boją się, że te same gazety, które straszą nas islamem oskarżą polityków o rasizm, jeżeli tylko powiedzą coś przeciw imigrantom.Bo w świecie wiecznie wkur***nej opinii publicznej już ciężko wyjść na ulicę, żeby człowieka o coś nie oskarżyli. Innymi słowy - prasie morda w kubeł. No ale nie u nas... u nas nawet państwowe media służą wzbudzaniu paniki.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Wolność nie oznacza wolności w mówieniu głupot.
Pozwólmy ludziom mówić wszystko. To najlepszy sposób na oddzielenie głupków od reszty. A wolność to wolność wyboru: między towarami, ale również między ideami.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 | DEmonizer (4893 punktów) | Wolność mówienia często jest wiązana z wolnością uczenia. Skoro jest wolność więc uczmy ludzi czego chcemy. (Gdzieś tkwi tutaj poprawny politycznie "szwindelek".) I w taki sposób powstają szkoły wyznaniowe, ewolucja jest kłamstwem, homoseksualiści są winni trzęsieniu ziemi na Haiti. Jetem za wolnością idei, ale w przestrzeni umysłów. Obiektywna wiedza o rzeczywistości jest jedyna i jednoznaczna, a przynajmniej do takiej dążyć powinna. Uważam, że podział na przestrzeń umysłów i przestrzeń rzeczywistości może w znaczącym stopniu ograniczyć monopol religijno - idiotyzmowy na prawdę, jednocześnie nie pozbawiając ludzi fantazji i poszukiwań lepszych rozwiązań dla siebie, dla innych. Powinniśmy dążyć do rozsądnych i tolerancyjnych multikultur. Do sytuacji, którą nazywam agnostycyzmem drugiego stopnia, czyli sytuacji w której pojęcie boga nie jest używane i nie ma rozstrzygnięcia czy on istnieje, czy nie (nikt nie zajmuje żadnej strony względem boga, bo o tym się nie mówi). Agnostycyzm pierwszego stopnia jest postawą nierozstrzygalności (dla mnie bierną) istnienia boga, gdy otoczenie się określa pod tym względem (ja w takim wypadku wybieram ateizm, a szerzej krytyczny i racjonalny humanizm). Pozdrawiam
|
|
| rhotax7 (3947 punktów) | >Czy Europa i Świat będą w przyszłości oparte na świeckiej kulturze? Co do Europy to jest duża szansa.Wprowadzenie u nas zakazu sprzedaży alkoholu czy w Rosji nawet islamistą może się nie udać. Na początek zobaczymy jak pójdzie krajom które mają w pobliżu 50% islamistów. Belgia czy Holandia pewnie się podda w imię tolerancji no i będą mieć szariat. >Jak duże jest ryzyko powrotu w Europie "mody" na dyktatury? Jak będzie radykalizować się postawa wyborców spowodowana narastającym długiem publicznym,niżem demograficznym i brakiem pracy i emerytur.To znajdzie się ktoś kto pod hasłami obrony nas przed emigrantami (pewnie oni będą kozłem ofiarnym,no i standartowo żydzi)scali naród pod sztandarem walki o przetrwanie i polepszenie warunków to wtedy tak dyktaturka może się pojawić (biali chłopcy będą mieć swoje 5 min.). >Jaki kierunek może obrać Polska, w której aktualnie jak na kraj europejski Islam nie ma znaczącego wpływu? Jedyną obroną jest pełna ateizacja.Oraz droga Francji i nie pozwolenie na szerzenie się islamu i ich strojów.Edukowanie dzieci w szkołach że Bogów nie ma. Scedowanie społeczeństwa pod sztandarem Matki Boskiej może jak zawsze doprowadzić do krucjaty i rozlewu krwi czyli do tego do czego zawsze prowadzi religia. > Czy ten kraj będzie się radykalizował, jako odpowiedź na ewentualną islamizację Europy? Radykalizacja wystąpi i już występuje (powoli). >Co na ten temat sądzicie? Islam to jedna z najgłupszych religii jeśli przejmie władzę na świecie to można zapomnieć o lotach w kosmos i rozwoju nauki.Te przygłupy nie wierzą w ewolucje,po prostu nie muszą bo wiedzą że jej nie było. Ilu arabskich naukowców ze (świata arabskiego)dostało Nobla?Ja znam tylko pisarza który napisał powieść w formie sur koranicznych ,dostał Nobla z literatury i nóż w brzuch tydzień póżniej na ulicy Kairu za obrazę Koranu.Oraz Nobla ten Pan Baradej z Egiptu pokojowego. A naukowcy?Nie znam,ta kultura nie wnosi NIC by żyło się nam ludzkości lepiej. Czy arabski kraj produkuje jakiś samochód? Nie na licencji ale swój przez nich wymyślony.Nie znam. Skończy im się ropa na szczęście zanim zislamizują Europę i Amerykę. A potem szejkowie przeniosą się tam gdzie ich pieniądze czyli na zachód,a reszta biedoty pójdzie pod sztandarem Allaha zdobywać tereny i jedzenie (na piachu za dużo nie rośnie a będzie ich tam ze dwa razy więcej niż teraz).Oczywiście najpierw zaatakują Izrael (czyli zostaną odparowani atomówkami). Islam to zagrożenie dla każdej cywilizacji oni się nie asymilują a ich religijne memy mają wiele wewnętrznych blokad przed osłabieniem wiary-robią wodę z mózgu lepiej niż inni. Generalnie jestem za ateizacją i napisaniem Boga Urojonego ateizującego islamistów.
|
|
 | | DEmonizer (4893 punktów) | > Na początek zobaczymy jak pójdzie krajom które mają w pobliżu 50% islamistów. Belgia czy Holandia pewnie się podda w imię tolerancji no i będą mieć szariat.Właśnie to uważam za jeden z istotnych problemów. Polecam książkę Gilles'a Kepel'a "Zemsta Boga". > Jedyną obroną jest pełna ateizacja.Oraz droga Francji i nie pozwolenie na szerzenie się islamu i ich strojów.Edukowanie dzieci w szkołach że Bogów nie ma. Scedowanie społeczeństwa pod sztandarem Matki Boskiej może jak zawsze doprowadzić do krucjaty i rozlewu krwi czyli do tego do czego zawsze prowadzi religia.Problemem u nas jest zbyt mała ilość oraz niewystarczająca dostępność do literatury o tematyce świecko-naukowej. Polska bardziej stawia na zabobon niż poszerzanie wiedzy o rzeczywistości. Pozdrawiam
|
|
| rexus (2343 punktów) | Winne są zdegenerowane kościoły chrześcijańskie i homo konsumpszyns, który kiedyś był homo sapiens. I znowu Polska Husaria jak niegdyś broniła Europę przed dziką Azją, tak teraz będzie musiała oczyszczać zachód z tej islamskiej zarazy. Nie bój, damy radę.
|
|
 | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >I znowu Polska Husaria jak niegdyś broniła Europę przed dziką Azją, tak teraz będzie musiała oczyszczać zachód z tej islamskiej zarazy.
Takimi komentarzami nie poprawisz sytuacji.
|
|
2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | Ciekawy jest ten film , a pokazane w nim liczby są prawdziwe. Kultura islamska rzeczywiście pokona europejską bez użycia broni czy siły. Oni po prostu mają więcej dzieci , rodzina jest dla nich bardzo ważna , nawet z tego co wiem , święta.
Widzę dwa oblicza Europy za 50 lat. Jedna to rzeczywiście wizja typowo islamskiego kontynentu. Druga wręcz przeciwnie. Możliwe , że wraz z olbrzymim postępem nauki i edukacji w ciągu tych lat , możliwa jest asymilacja społeczeństw muzułmańskich. Nie chodzi mi o przejście na chrześcijaństwo ale bardziej o zejście islamu i religii jako takiej na drugi plan. Wtedy islamski czynnik demograficzny byłby wręcz zbawienny dla Europy.
My wszyscy , którym nieobojętna jest przyszłość naszego kontynentu powinniśmy postarać się o potomków aby walczyli oni za dalszą laicyzację Europy i budowanie racjonalnego światopoglądu wśród społeczeństw. Ponad to musimy podtrzymywać nieagresywną lecz zdecydowanie merytoryczną krytykę wszystkich religii.
|
|
 | | DEmonizer (4893 punktów) | Idea nie musi być genialna, może to być nawet największa bzdura, oby tylko najwięcej dzieci przy niej było, a wszystko samo się toczy. Ciekawe jak to było z demografią w czasach upadku Cesarstwa Rzymskiego? Ile dzieci przypadało na parę w zbiorowości chrześcijan? Pozdrawiam
|
|
| rhotax7 (3947 punktów) | Jako uzupełnienie mego postu polecam: www.racjon(*)2/q,Raport.z.arabskiego.swiataGdzie podane są dane na temat ilości patentów zgłaszanych przez ostatnie 20 lat przez świat arabski (kilkaset gdzie jeden Izrael 7000)oraz inne dane dotyczące ich kultury i osiągnięć dla świata(zerowych-prawie). Podkreślam także że dość widoczną różnicą między kulturą zachodu a islamem jest fakt że nikt nie obłożył R.Dawkinsa klątwą i nie wyznaczył nagrody w złocie za jego głowę za napisanie Boga Urojonego. Proszę sobie wyobrazić reakcję islamu na ewentualną książkę Allah Urojony.
|
|
 | 1 na 1 | Rafaela (2059 punktów) | >Podkreślam także że dość widoczną różnicą między kulturą zachodu a islamem jest fakt że nikt nie obłożył R.Dawkinsa klątwą i nie wyznaczył nagrody w złocie za jego głowę za napisanie Boga Urojonego. I dlatego trudno zrozumieć, iż punktem zapalnym do rewolucji może stać się użyty kolor zielony, tj. kolor muzułmanów. Suknem w tym właśnie kolorze wybity był stół bilardowy... To dopiero jest nieprawdopodobne!
*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
|
|
3 na 3 | Marian (5438 punktów) | Trzeba będzie uciekać do Chin. Miejmy nadzieję, że rządy żelaznej ręki dla naszego dobra tam nie ustaną i nie pozwolą na powrót średniowiecza. Na dłuższą metę trzeba wspierać projekty kolonizacji Marsa; być może wtedy z bezpiecznej odległości będziemy mogli obserwować jak fanatycy mordują się nawzajem i cierpliwie czekać, aż się ucywilizują, zaczną cenić naukę, wybudują własne rakiety i dołączą do nas. Byłoby niesłychanie ciekawe, gdyby naszych marsjańskich pionierów przywitała grupka ludzi spod sztandaru z dodekahedronem, mówiący w dziwnym języku przypominającym grecki, którzy czekali aż my się ucywilizujemy  Fantazjuję oczywiście, ale jest to ciekawy temat na nowelkę SciFi. Może gdyby jakiś znany pisarz napisał coś takiego i stałoby się to bestsellerem, udałoby się zwiększyć ludzką świadomość potencjalnego problemu i powstrzymać tzw. multikulturalizm. Wszak pióro bywa ostrzejsze od miecza. Jeśli ci ludzie imigrują do naszych krajów, to powinno się to odbywać na naszych warunkach. To my im robimy przysługę. Powinni zaakceptować naszą kulturę. Trzeba im jasno mówić, „nie, nie pozwolimy wam grozić i atakować dziennikarzy za to, że powiedzieli coś, co się wam niespodobało”, „nie pozwolimy wam poniżać i bić waszych żon i córek”, „nie pozwolimy wam, odbierać nam naszej wolności”. Nie można ich witać z otwartymi ramionami i mówić „zrobimy wszystko co chcecie, bo chcemy, żeby wasze dzieci zapracowały na nasze emerytury”. Nie możemy rezygnować z osiągnięć Oświecenia i pozwolić się zmusić do marszu wstecz przez średniowieczne umysły. Ale spójrzmy na źródło naszego problemu. Mimo tzw. wzrostu gospodarczego, nasze społeczeństwo biednieje. Bardzo często oboje rodziców musi pracować, żeby zapewnić przetrwanie swojej rodzinie. Większość zarobionych pieniędzy wydajemy na tak podstawową potrzebę, jak schronienie, niejednokrotnie zadłużając się na dziesiątki lat. To nie są warunki sprzyjające wychowaniu potomstwa. Dzieje się tak po części dlatego, że zapotrzebowanie na ludzką pracę maleje, na korzyść automatów, które wykonują ją szybciej, dokładniej i przede wszystkim taniej. Pozostały nam jeszcze zawody, w których potrzebny jest kontakt z ludźmi: jak kasjer, telemarketer, akwizytor, czy związane z różnymi usługami; jak również inteligencja: projektant, analityk, programista, etc. Im więcej inteligencji wymaga Twoja praca, tym trudniej zastąpić Cię automatem. Pierwsze związane są z niską płacą, bo ze względu na niewielkie wymagania jest na nie duży popyt. Pracodawcy mogą sobie pozwolić na cięcie kosztów związanych z płacą dla pracowników, aby osiągnąć wzrost. Drugie wiążą się z koniecznością zdobycia wykształcenia, stąd ludzie decydują się na potomstwo znacznie później, gdy osiągną już stabilność finansową. Można przewidywać, że imigranci będą musieli dostosować się do tych realiów. Też będzie im trudniej zapewnić byt licznej rodzinie, więc wskaźnik urodzeń również u nich prawdopodobnie spadnie. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
 | 1 na 1 | DEmonizer (4893 punktów) | > Może gdyby jakiś znany pisarz napisał coś takiego i stałoby się to bestsellerem, udałoby się zwiększyć ludzką świadomość potencjalnego problemu i powstrzymać tzw. multikulturalizm. Wszak pióro bywa ostrzejsze od miecza.Z pewnością tak. Im więcej takich piór, tym efekt byłby korzystniejszy społecznie. Multikulturalizm można różnie określać, w każdym okresie historii był czymś innym, bo inne elementy go tworzyły. Uważam, że słabością aktualnego jest nadmierna tolerancja względem różnorodności - jesteśmy tak tolerancyjni, że nie zwracamy uwago na to jakim coś może być, co już graniczy ze ślepą naiwnością. Dla mnie kierunkiem multikultury jest ujednolicanie się różnorodności. Jako ludzie różni budujemy wspólny, dobry dla ogółu świat. To wymaga najpierw jednoznacznego określenia rzeczywistości obiektywnej i przyjęcia jej za fakt przez ludzi. Islam jest nietolerancyjny w przestrzeni europejskiej tolerancji i dlatego jest tak wyrazisty, bezwzględność daje mu przewagę pomiędzy natłokiem miliardów różnorodnych informacji, może być odpowiedzią na przemęczenie informacyjnością. Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | > Uważam, że słabością aktualnego jest nadmierna tolerancja względem różnorodności - jesteśmy tak tolerancyjni, że nie zwracamy uwago na to jakim coś może być, co już graniczy ze ślepą naiwnością. Zgadzam się. Tolerancja też powinna mieć swoje granice. Nie można tolerować braku tolerancji. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
 | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >.... Mimo tzw. wzrostu gospodarczego, nasze społeczeństwo biednieje. Bardzo często oboje rodziców musi pracować, żeby zapewnić przetrwanie swojej rodzinie. Zdanie prawdziwe pod warunkiem objaśnienia, że chodzi o miarę względną biedy lub dobrobytu. Dla przeciętnego Polaka żyjącego przed 1939 rokiem (a tym bardziej dla poprzednich pokoleń oraz dla lat wojennych i pierwszych pookupacyjnych) status materialny (możliwość zdobycia żywności, ubrania i mieszkania, kształcenie, opieka zdrowotna itd.) dzisiejszego słabo zarabiającego pracownika (a nawet utrzymującego się z zasiłków i pomocy społecznej bezrobotnego), przedstawiałby się jako godny zazdrości.
Stach M. G.
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) | Być może masz rację. Nie zapominajmy jednak, że jeszcze całkiem niedawno dominował model rodziny, w której mężczyzna pracował, a kobieta zajmowała się domem. Dziś niewielu może sobie pozwolić na taki luksus z przyczyn ekonomicznych. Nasz status materialny się, co prawda poprawił, ze względu na to, że dużą część produkcji wykonują tanio maszyny (i chińczycy), więc życie stało się tańsze. Ale wciąż na dach nad głową musimy wydać obscenicznie wielkie pieniądze. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| |  | | KarolG (2892 punktów) | > Być może masz rację. Nie zapominajmy jednak, że jeszcze całkiem niedawno dominował model rodziny, w której mężczyzna pracował, a kobieta zajmowała się domem. Dziś niewielu może sobie pozwolić na taki luksus z przyczyn ekonomicznych. Za to dziś wszyscy chcą iPhone. Jak słucham opowieści mojej Babci (1923) jak to było kiedyś, to mam wrażenie, że powrót do tamtych czasów skończyłby się rewolucją. To nie warunki są gorsze, tylko apetyt większy.
Thank God, I'm an atheist
|
|
| gunnar79 (8 punktów) | Islamizacja Europy trwa na skale masową od 1946 roku i zaczeła się w Niemczech dokładniej RFN. Brak rąk do pracy i odbudowy zniszczonego kraju spowodował mirgacje ludności wyznania islamskiego do centrum Europy. Dawne plany podboju siłowego już dawno przestały być aktualne. Dlaczego? Bardzo proste - demografia. Cywilizowane kraje europejskie preferują związek oparty na średnim schemacie: 2+1, czyli rodzice i jedno dziecko. Równanie przynosi ujemny bilans, gdyż po śmierci rodziców zostaje tylko 1 potomek. W przypadku wyznawców islamu bilans przedstawia sie zdecydowanie na plus. Są to rodzice i różnie 3,4,8. Także po upływie wieku jak uda nam się go przeżyć bez jakiegoś końca świata i innych aspektów, będziemy wyznawać wiarę do innego Boga.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|