Racjonalista - Strona głównaDo treści
Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
16-08-2020 08:01Henryk.K (2246 punktów)Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami przedstawiam dla uczestników portalu Racjonalista moje ostatnie opracowanie.
Ponieważ jest ono nieco obszerne, to z powodu ograniczeń technicznych wydrukuję tylko jego krótki fragment.
Z pozostałą treścią można zapoznać się pod poniższym
linkiem;
niebocentr(*)y-dopplerowkie-wykluczaja.html

Oprócz spostrzeżeń dotyczących Teorii Heliocentrycznej oraz Wszechświata dołączyłem do niego uwagi związane z teoriami względności Alberta Einsteina.
Nie pominąłem oczywiście mojego ironicznego stwierdzenia, iż Albert E. znał STW, lecz jej nie rozumiał.
Ten fragment przedstawiłem ze względu na żywe zainteresowaniem takim stwierdzeniem uczestników tego portalu.
Mam prośbę do Moderatora, żeby powstrzymał się przed umieszczeniem tego wpisu w Bazgrołach , zanim jednoznacznie nie zostanie wykazany jego absurd.



15.08.2020
W dniu dzisiejszym, w Kościele Katolickim świętu-
jemy Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej
Maryji Panny.
Sto lat temu ,Wojsko Polskie powstrzymało pochód
ciemnoty, zbrodni i barbarzyństwa w krwawej bit-
twie z bolszewikami na przedpolach Warszawy.
Zdarzenie to przeszło do historii jako Cud nad Wisłą.

22 .05 2020

A światło w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Ewangelia św. Jana 1.5
Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.

Spis treści.
1. Wstęp.
2. Radary dopplerowskie o wiązce ciągłej.
3. Realny przykład pomiaru prędkości.
4. Teza.
5. Działanie radaru dopplerowskiego w Helioce-
ntryźmie.
6. Prędkość wskazywana na całej powierzchni
Ziemi.
7. Pomiary prędkości pojazdów w odniesieniu
do ruchu Ziemi wokół Słońca.
8. Pomiary prędkości pojazdów w odniesieniu
do ruchu Słońca wokół centrum galaktyki.
9. Pomiary prędkości pojazdów w odniesieniu
do ruchu Drogi Mlecznej w Kosmosie.
10. Wielki Wybuch i rozszerzanie się Wszech-
świata.
11. Działanie radia, telewizji, telefonii komórko-
wej i łączności w Heliocentryźmie.
12. Satelity w Heliocentryźmie.
13. Radary dopplerowskie a ustalenia Alberta
Einsteina przyjęte w Ogólnej Teorii Względności.
13.1. Dopplerowski prędkościomierz absolutny.
14. Pomiar wszelkich ruchów naszej planety.
15. Wnioski.

1. Wstęp.
Od kilku już lat poszukuję prostego dowodu pozwalającego w jednoznaczny sposób ustalić kinematykę naszej planety.
Najskuteczniejszy pod tym względem jest żyroskop, lecz nie zdołałem pozyskać tego cennego urządzenia.
Ogół ludzi jest tak bardzo zadufanych w swojej wiedzy, że nie dopuszcza nawet myśli o gigantycznych manipu-lacjach jakim są poddawani przez całe swoje życie.
Dopiero dzisiaj o świtaniu, uświadomiłem sobie z ogromnym zdumieniem, że na wielu drogach, ulicach i autostradach całego świata jest ustawionych tysiące urządzeń, które w znacznie doskonalszy sposób poz-walają ustalić ową prawdę.
Są nimi radary dopplerowskie służące do mierzenia prędkości pojazdów.
Szkoda, że kierowcy płacący mandaty oraz policjanci je wystawiający nie uświadomili sobie jak ważną teorię astronomiczną potwierdzają w takich momentach.
Odczuwaliby z tego powodu wielką satysfakcję, która
osładzałaby im te przykre chwile.

2. Radary dopplerowskie o wiązce ciągłej.

Radary te wykorzystują zmianę częstotliwości odbitego sygnału w stosunku do wysyłanego, gdy ciało od którego odbiło się promieniowanie porusza się względem radaru. Urządzenia tego typu są używane do mierzenia pręd-kości oraz w obserwacjach meteorologicznych.
Efekt Dopplera.

Efekt Dopplera jest wykorzystywany do określania prędkości przybliżania się lub oddalania źródła fali.
Prędkość poruszania się obiektu można określić na podstawie wzoru dla ruchomego źródła.
vs = ( v/f ) *Δ f
Δ f = f - f0

vs - prędkość obiektu skierowanego w stronę ra-
daru
v - prędkość fali emitowanej przez radar
f0 - częstotliwość fali emitowanej przez radar
f- częstotliwość fali odbieranej przez radar

3. Realny przykład pomiaru prędkości.

Dla wyjaśnienia tego zagadnienia posłużę się rada-rem dopplerowskim Iskra-1.
Jest to radar o fali ciągłej, cały czas wysyła wiązkę promieniowania o określonej częstotliwości.
Został on już dawno temu został zastąpiony przez znacznie nowocześniejsze urządzenia przeznaczone do mierzenia prędkości samochodów.
Pracuje on na częstotliwości fali 24 GHz.
Zakres pomiaru prędkości od 20- 240 km/h.
Maksymalna odległość pomiaru 800 m.
Podczas pomiaru policjant wchodził z nim na drogę, a następnie nakierowywał go w stronę nadjeżdżającego pojazdu.
Wysyłał w jego stronę falę elektromagnetyczną o częstotliwości 24 GHz.
Ponieważ fala ta zbliżała się do pojazdu, a on do fali, to częstotliwość jej względem pojazdu wzrastała.
Po odbiciu się od jego karoserii zmieniała kierunek i po-wracała do odbiornika czyli radaru.
Jej prędkość jak i częstotliwość nie ulega wówczas zmianie.
Układ elektroniczny radaru porównał tą powracającą częstotliwość z tą którą posiadała fala wyemitowana i ustalił prędkość pojazdu np. na 150 km/godz.
Znając częstotliwość fali emitowanej przez radar, jej prędkość oraz prędkość pojazdu możemy obliczyć częstotliwość fali odebranej przez radar.

vs = ( v/f ) *Δ f
Δ f = f - f0

f = f0 v/( v- vs ) [ Hz ]

Ponieważ fala emitowana prze radar jest falą elektromagnetyczną to rozchodzi się z prędkością światła w próżni.

f = f0 c/( c- vs ) [ Hz ]

v = c = 3x 108 [ m/s ]
vs = 150 km/ h = 41,67 [m/s]
f0 = 24 GHz = 24 x 10 9 [ Hz ]

f = f0 * 3 x108 / (3* 108 - 41,67 )

f = 1,000.000.139 f0 GHz

Sprawdzenie wyniku pomiaru.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Henryk.K (2246 punktów)


Sprawdzenie wyniku pomiaru.

W tym przypadku procedura ta nie posiada większe-go sensu, lecz w kolejnych okaże się niezbędna.

vs = ( v/f ) *Δ f
Δ f = f - f0
vs = ( v/f ) * ( f - f0 )
vs = v ( 1 - f0 / f ) v = c

vs = c ( 1 - f0 / f ) [ m/s ]

vs = 3x 108 ( 1- f0 / 1,000000139 f0

vs = 41,6699 [ m/s ] ~ 41,67 [ m/s]
vs = 150,0116 [km/h ] ~ 150 [ km/h ]

Należy jeszcze zauważyć, iż pomiaru takim radarem można dokonać w każdym miejscu jak i kierunku na Ziemi.
Ich wyniki będą zależne jedynie od prędkości pojazdu
i zgodności kierunku jazdy pojazdu z kierunkiem fali emitowanej przez radar.

4. Teza.

Przedstawię teraz tezę, która jest wręcz szokująca.
Opisana powyżej metoda pomiaru prędkości pojazdów w jednoznaczny sposób podważa całą Teorię Heliocen-tryczną.
Ten sposób wysyłania i odbierania fali elektromagnety-cznej możliwy jest tylko w przypadku nieruchomej Ziemi oraz nieruchomego Kosmosu. Zaprzecza tym samym Wielkiemu Wybuchowi oraz roz-szerzaniu się Wszechświata.
Model statycznego Kosmosu został już dawno zaniecha-ny z powodu jego przewidywalnej niestabilności. W modelu geocentrycznym powinien on krążyć wokół nieruchomej Ziemi.
Trudno jednak sobie wyobrazić prawie nieskończony Wszechświat dokonujący w ciągu doby pełnego obrotu wokół centralnie umieszczonej Ziemi.
Teoria płaskiej Ziemi z powodu przemieszczania się planety z przyśpieszeniem 10 m/s2 także nie kwalifikuje
się do rozważania.
Do poważnego rozpatrywania pozostał tylko Niebocen-tryzm.
Moja znajomość fizyki fal elektromagnetycznych jest skromna, dlatego konieczna będzie rzetelna dyskusja w tej materii.

5. Działanie radaru dopplerowskiego w Heliocen-
tryźmie.

Bardzo łatwo jest przedstawić nawet najdziwniejszą tezę.
Problem pojawia się jednak niezwykle szybko, należy jej jeszcze dowieść. Mam nadzieję, iż sprostam temu karkołomnemu wręcz zadaniu.

Założenia.

Wykorzystam do tego celu, podobnie jak poprzednio, radar Iskra -1 o częstotliwości fali 24 GHz .
Przyjmuję, że wszystkie pomiary będą wykonywane na równiku Ziemi, na którym prędkość obrotowa wynosi
1674 km/h, czyli 465 m/s.
Samochód porusza się z prędkością 150 km/h, czyli
41,67 m/s.
Obliczanie prędkości, którą powinien wskazać radar będę przeprowadzał dla dwóch przypadków.

1. Samochód będzie się poruszał w kierunku zacho-dnim, czyli zgodnie z kierunkiem obrotu planety.
2. Jego ruch będzie przebiegał w kierunku wschodnim, czyli przeciwnie do kierunku obrotu Ziemi wokół wła-snej osi.

Pozostałe założenia przyjmę dla każdego przypadku.

Wyprowadzenie wzoru na prędkość samochodu,
kiedy porusza się on przeciwnie do kierunku
obrotu Ziemi.


Rys.1

Obliczenie częstotliwość fali emitowanej przez
radar.

Radar generuje falę częstotliwości 24 GHz
Ponieważ Ziemia się obraca, to fala elektromagnety-czna wychodząca z radaru zmieni swoją częstotliwość proporcjonalnie do prędkości obrotowej planety
Kierunek fali emitowanej przez radar jest zgodny z kierunkiem ruchu radaru, dlatego jego częstotliwość ulegnie zwiększeniu.

f1 = f0 c / (c - vz )

f1 - częstotliwość fali radaru spowodowana przez
prędkość obrotową Ziemi [ Hz ]
vz - 465 [ m/s ] - prędkość obrotowa Ziemi

Obliczenie częstotliwość fali odbitej od
samochodu.

Fala pochodząca od radaru, kiedy zbliża się do samo-chodu będącego w ruchu zmienia względem niego swo-ją częstotliwość.
W trakcie odbijania się od jego karoserii nie zmienia swojej prędkości ani częstotliwości.
W tym przypadku oprócz prędkości samochodu musimy również uwzględnić prędkość obrotową planety, ponie-waż pojazd porusza się po jej powierzchni.
Dlatego częstotliwość odbita będzie mniejsza od nad-biegającej, gdyż wypadkowa prędkość pojazdu i Ziemi jest zgodna z prędkością fali zbliżającej się do samo-chodu.
Samochód oddala się od źródła fali.

f2 = f1 c / [ c + ( vz - vs ) ] [ Hz ]

f2 - częstotliwość fali odbitej od samochodu [ Hz ]

f2 = [f0 c / (c - vz ) ] * [c / c + ( vz - vs ) ]

f2 = f0 c2 / [ (c - vz ) * ( c + vz - vs ) ]

Obliczenie częstotliwość fali powracającej do
radaru.

Fala zbliżająca się do radaru, nie będzie zbliżała się do nieruchomego urządzenia, lecz do takiego, które prze-mieszcza się z prędkością obrotową planety.
Kierunek fali i kierunek ruchu radaru są przeciwnie skie-rowane, dlatego częstotliwość fali wzrośnie.
Radar, czyli w tym przypadku odbiornik zbliża się do nadbiegającej fali.

f3 = f2 c / (c - vz ) [ Hz ]

f3 - częstotliwość fali powracającej do radaru

f3 = f0 c2 / {[ (c - vz ) * ( c + vz - vs )]* c/ (c-vz )}

f3 = f0 c3 / [ (c - vz )2 * ( c +vz -vs )] [GHz]

f3 = f0 *(3*108 )3 / [( 3*108 - 465)2 * (3*108 +465-
- 41,67)]
f3 = 1,000.001.689 f0 GHz



Obliczenie wskazania radaru.

vs = c ( 1 - f0 / f3 )
vs = 3* 108 (1- f0 / 1,000.001.689 f 0 )
vs = ¬ 507 m/s = 1825 km/ h

Radar powinien wskazać prędkość samochodu wynoszącą 150 km/h , a wskaże 240 km/h , ponieważ tylko tyle wynosi jego maksymalny zakres pomiarowy. Jeśli byłby odpowiedni to powinien pokazać 1825 km/h.
Ta zastanawiająco wielka prędkość wynika z postulatów Szczególnej Teorii Względności Alberta Einsteina.
Głosi ona, iż prędkość światła jest stała i nie zależy od prędkości źródła, które je emituje.



Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Leonardoo (1099 punktów)
Kotarbiński napisał "Traktat o dobrej robocie", ale czy wykonał w życiu jakiś kawał dobrej roboty? Czy ludzie, którzy zaufali mu i ukształtowali swoje myślenie na podstawie jego filozofii zmądrzeli, czy wprost przeciwnie?
Nie oceniam, po prostu stawiam problem.
Henryk.K (2246 punktów)
>Kotarbiński napisał "Traktat o dobrej robocie", ale czy wykonał w życiu jakiś kawał dobrej roboty? Czy ludzie, którzy zaufali mu i ukształtowali swoje myślenie na podstawie jego filozofii zmądrzeli, czy wprost przeciwnie?
>Nie oceniam, po prostu stawiam problem.

Nie jest to postać z mojego panteonu. Wykorzystałem ten cytat, żeby racjonalistom uzmysłowić, że podważanie wielu spraw naukowych posiada sens.
Są oni tak sparaliżowani wiernopoddańczą spolegliwością wobec swoich autorytetów, że jest mi ich szkoda. Przecież to też ludzie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
16-08-2020 14:07 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>
>
> Sprawdzenie wyniku pomiaru.
> W tym przypadku procedura ta nie posiada większe-go sensu, lecz w kolejnych okaże się niezbędna.
> vs = ( v/f ) *Δ f
> Δ f = f - f0
> vs = ( v/f ) * ( f - f0 )
> vs = v ( 1 - f0 / f ) v = c
> vs = c ( 1 - f0 / f ) [ m/s ]
>
> vs = 3x 108 ( 1- f0 / 1,000000139 f0
> vs = 41,6699 [ m/s ] ~ 41,67 [ m/s]
> vs = 150,0116 [km/h ] ~ 150 [ km/h ]
> Należy jeszcze zauważyć, iż pomiaru takim radarem można dokonać w każdym miejscu jak i kierunku na Ziemi.
>Ich wyniki będą zależne jedynie od prędkości pojazdu
>i zgodności kierunku jazdy pojazdu z kierunkiem fali emitowanej przez radar.
> 4. Teza.
> Przedstawię teraz tezę, która jest wręcz szokująca.
>Opisana powyżej metoda pomiaru prędkości pojazdów w jednoznaczny sposób podważa całą Teorię Heliocen-tryczną.
>Ten sposób wysyłania i odbierania fali elektromagnety-cznej możliwy jest tylko w przypadku nieruchomej Ziemi oraz nieruchomego Kosmosu. Zaprzecza tym samym Wielkiemu Wybuchowi oraz roz-szerzaniu się Wszechświata.
>Model statycznego Kosmosu został już dawno zaniecha-ny z powodu jego przewidywalnej niestabilności. W modelu geocentrycznym powinien on krążyć wokół nieruchomej Ziemi.
>Trudno jednak sobie wyobrazić prawie nieskończony Wszechświat dokonujący w ciągu doby pełnego obrotu wokół centralnie umieszczonej Ziemi.
>Teoria płaskiej Ziemi z powodu przemieszczania się planety z przyśpieszeniem 10 m/s2 także nie kwalifikuje
>się do rozważania.
>Do poważnego rozpatrywania pozostał tylko Niebocen-tryzm.
> Moja znajomość fizyki fal elektromagnetycznych jest skromna, dlatego konieczna będzie rzetelna dyskusja w tej materii.
> 5. Działanie radaru dopplerowskiego w Heliocen-
> tryźmie.
> Bardzo łatwo jest przedstawić nawet najdziwniejszą tezę.
>Problem pojawia się jednak niezwykle szybko, należy jej jeszcze dowieść. Mam nadzieję, iż sprostam temu karkołomnemu wręcz zadaniu.
> Założenia.
>Wykorzystam do tego celu, podobnie jak poprzednio, radar Iskra -1 o częstotliwości fali 24 GHz .
>Przyjmuję, że wszystkie pomiary będą wykonywane na równiku Ziemi, na którym prędkość obrotowa wynosi
>1674 km/h, czyli 465 m/s.
>Samochód porusza się z prędkością 150 km/h, czyli
>41,67 m/s.
>Obliczanie prędkości, którą powinien wskazać radar będę przeprowadzał dla dwóch przypadków.
>1. Samochód będzie się poruszał w kierunku zacho-dnim, czyli zgodnie z kierunkiem obrotu planety.
>2. Jego ruch będzie przebiegał w kierunku wschodnim, czyli przeciwnie do kierunku obrotu Ziemi wokół wła-snej osi.
> Pozostałe założenia przyjmę dla każdego przypadku.
> Wyprowadzenie wzoru na prędkość samochodu,
> kiedy porusza się on przeciwnie do kierunku
> obrotu Ziemi.
> Rys.1
> Obliczenie częstotliwość fali emitowanej przez
> radar.
> Radar generuje falę częstotliwości 24 GHz
>Ponieważ Ziemia się obraca, to fala elektromagnety-czna wychodząca z radaru zmieni swoją częstotliwość proporcjonalnie do prędkości obrotowej planety
> Kierunek fali emitowanej przez radar jest zgodny z kierunkiem ruchu radaru, dlatego jego częstotliwość ulegnie zwiększeniu.
> f1 = f0 c / (c - vz )
> f1 - częstotliwość fali radaru spowodowana przez
> prędkość obrotową Ziemi [ Hz ]
> vz - 465 [ m/s ] - prędkość obrotowa Ziemi
> Obliczenie częstotliwość fali odbitej od
> samochodu.
>
> Fala pochodząca od radaru, kiedy zbliża się do samo-chodu będącego w ruchu zmienia względem niego swo-ją częstotliwość.
>W trakcie odbijania się od jego karoserii nie zmienia swojej prędkości ani częstotliwości.
>W tym przypadku oprócz prędkości samochodu musimy również uwzględnić prędkość obrotową planety, ponie-waż pojazd porusza się po jej powierzchni.
>Dlatego częstotliwość odbita będzie mniejsza od nad-biegającej, gdyż wypadkowa prędkość pojazdu i Ziemi jest zgodna z prędkością fali zbliżającej się do samo-chodu.
>Samochód oddala się od źródła fali.
> f2 = f1 c / [ c + ( vz - vs ) ] [ Hz ]
> f2 - częstotliwość fali odbitej od samochodu [ Hz ]
> f2 = [f0 c / (c - vz ) ] * [c / c + ( vz - vs ) ]
> f2 = f0 c2 / [ (c - vz ) * ( c + vz - vs ) ]
> Obliczenie częstotliwość fali powracającej do
> radaru.
> Fala zbliżająca się do radaru, nie będzie zbliżała się do nieruchomego urządzenia, lecz do takiego, które prze-mieszcza się z prędkością obrotową planety.
>Kierunek fali i kierunek ruchu radaru są przeciwnie skie-rowane, dlatego częstotliwość fali wzrośnie.
>Radar, czyli w tym przypadku odbiornik zbliża się do nadbiegającej fali.
> f3 = f2 c / (c - vz ) [ Hz ]
> f3 - częstotliwość fali powracającej do radaru
> f3 = f0 c2 / {[ (c - vz ) * ( c + vz - vs )]* c/ (c-vz )}
> f3 = f0 c3 / [ (c - vz )2 * ( c +vz -vs )] [GHz]
> f3 = f0 *(3*108 )3 / [( 3*108 - 465)2 * (3*108 +465-
> - 41,67)]
> f3 = 1,000.001.689 f0 GHz
>
>
> Obliczenie wskazania radaru.
> vs = c ( 1 - f0 / f3 )
> vs = 3* 108 (1- f0 / 1,000.001.689 f 0 )
> vs = Ź 507 m/s = 1825 km/ h
>
> Radar powinien wskazać prędkość samochodu wynoszącą 150 km/h , a wskaże 240 km/h , ponieważ tylko tyle wynosi jego maksymalny zakres pomiarowy. Jeśli byłby odpowiedni to powinien pokazać 1825 km/h.
>Ta zastanawiająco wielka prędkość wynika z postulatów Szczególnej Teorii Względności Alberta Einsteina.
>Głosi ona, iż prędkość światła jest stała i nie zależy od prędkości źródła, które je emituje.
>

Ależ chłopie! To nie jest ani dowód, ani proces myślowy na temat Dopplerowskiej zasady nie istnienia Wszechświata. Pomijając Twoje bajazza zapytam czy Ty żyjesz? Czy czymś jest wyróżniona Ziemia, ze nie podlega tym idiotyzmom jakie zreprodukowałeś. Czy Ty masz w ogóle pojęcie o czym piszesz? Czy masz jakiekolwiek uprawnienia by sobą prezentować takie szalone pomysły? Czy masz upoważnienia z zamkniętego zakładu, po wypuszczeniu na wolność, z lecznictwa zamkniętego do tego by być normalnym członkiem społeczeń
Henryk.K (2246 punktów)

>Ależ chłopie! To nie jest ani dowód, ani proces myślowy na temat Dopplerowskiej zasady nie istnienia Wszechświata. Pomijając Twoje bajazza zapytam czy Ty żyjesz? Czy czymś jest wyróżniona Ziemia, ze nie podlega tym idiotyzmom jakie zreprodukowałeś. Czy Ty masz w ogóle pojęcie o czym piszesz? Czy masz jakiekolwiek uprawnienia by sobą prezentować takie szalone pomysły? Czy masz upoważnienia z zamkniętego zakładu, po wypuszczeniu na wolność, z lecznictwa zamkniętego do tego by być normalnym członkiem społeczeń

Panie Wenancjuszu, ja tak bardzo liczyłem na Pańską wiedzę o prawach Maxwella,którą Pan zdobył w trakcie studiów.
A tu góra urodziła mysz.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
16-08-2020 20:17 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
Ktoś tu zapomniał o zasadzie względności i użył nierelatywistycznego wzoru na efekt Dopplera.

I to w zasadzie koniec tematu.
Henryk.K (2246 punktów)
>Ktoś tu zapomniał o zasadzie względności i użył nierelatywistycznego wzoru na efekt Dopplera.
>I to w zasadzie koniec tematu.

Ktoś tu nie zauważył, że prędkościom do których się odwoływałem jest bardzo daleko do prędkości relatywistycznych.
Nie strzela się przecież do wróbla z armaty.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
16-08-2020 21:26 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> Ktoś tu nie zauważył, że prędkościom do których się odwoływałem jest bardzo daleko do prędkości relatywistycznych.
>Nie strzela się przecież do wróbla z armaty.
To nieistotne. Czasem efekty relatywistyczne są istotne przy prędkościach nierelatywistycznych i tak jest też tutaj. Relatywistyczny efekt Dopplera przejawia symetrię, której nierelatywistyczny efekt nie ma i która rozwiązuje problem.

Inny przykład to siła Lorentza, którą można traktować jako efekt wynikający ze skrócenia Lorentza przewodnika z prądem względem poruszającego się ładunku. I to skrócenie Lorentza okazuje się powodować konkretny efekt niezależnie od tego, czy prędkość rozważanego ładunku jest duża, czy mała.

Czasem pominięcie pozornego "drobiazgu" oznacza zgubienie całego efektu.
16-08-2020 23:18 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> Ktoś tu nie zauważył, że prędkościom do których się odwoływałem jest bardzo daleko do prędkości relatywistycznych.
>>Nie strzela się przecież do wróbla z armaty.
>To nieistotne. Czasem efekty relatywistyczne są istotne przy prędkościach nierelatywistycznych i tak jest też tutaj. Relatywistyczny efekt Dopplera przejawia symetrię, której nierelatywistyczny efekt nie ma i która rozwiązuje problem.
>Inny przykład to siła Lorentza, którą można traktować jako efekt wynikający ze skrócenia Lorentza przewodnika z prądem względem poruszającego się ładunku. I to skrócenie Lorentza okazuje się powodować konkretny efekt niezależnie od tego, czy prędkość rozważanego ładunku jest duża, czy mała.
>Czasem pominięcie pozornego "drobiazgu" oznacza zgubienie całego efektu.
>
Obliczyłem relatywistyczny efekt Dopplera dla prędkości na równiku Ziemi.
Jego wartość wyniosła 0. Kalkulator miał za małą dokładność, żeby go wykazać.
Chyba przywołuje Pan taki film s.f w którym bohater przypadkowo zabił motyla i jak powrócił do swojego świata, to go nie poznał. Jest to ,,Efekt motyla".

W opracowaniu specjalnie dla uczestników tego portalu zamieściłem również opracowanie o prędkościomierzu absolutnym. Pozwala on zmierzyć prędkość każdego izolowanego od otoczenia układu kinematycznego.
Czy on również nie umożliwi pomiaru prędkości, ponieważ relatywistyczny efekt Dopplera na to nie pozwala?
Ciekawe w jaki to sposób konstruuje się radary dopplerowskie żeby jednak tą prędkość mierzyć? Jest to chyba magia. Tu mierzą a gdzie indziej nie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
18-08-2020 20:10 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Ktoś tu zapomniał o zasadzie względności i użył nierelatywistycznego wzoru na efekt Dopplera.
>>I to w zasadzie koniec tematu.
> Ktoś tu nie zauważył, że prędkościom do których się odwoływałem jest bardzo daleko do prędkości relatywistycznych.
..powiedział Heniek, dodając i odejmując różne v do c.

Jak nie chcesz, Heniek, relatywistyki, to zmierz prędkość samochodu używając gumowych piłeczek i zaniedbując w obliczeniach grawitację. Wtedy nie będziesz musiał używać relatywistyki.

>Radar powinien wskazać prędkość samochodu wynoszącą 150 km/h , a wskaże 240 km/h , ponieważ tylko tyle wynosi jego maksymalny zakres pomiarowy. Jeśli byłby odpowiedni to powinien pokazać 1825 km/h.
A skubany wskazuje 150. I to nawet, jeżeli zmierzymy tę różnicę z jadącego radiowozu, powiększając odpowiednio prędkość badanego auta. Ale ten radar jest głupi.. najwyraźniej nie czytał uczonych rozpraw Heńka.
18-08-2020 20:21 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>Ktoś tu zapomniał o zasadzie względności i użył nierelatywistycznego wzoru na efekt Dopplera.
>>>I to w zasadzie koniec tematu.
>> Ktoś tu nie zauważył, że prędkościom do których się odwoływałem jest bardzo daleko do prędkości relatywistycznych.
>..powiedział Heniek, dodając i odejmując różne v do c.
>Jak nie chcesz, Heniek, relatywistyki, to zmierz prędkość samochodu używając gumowych piłeczek i zaniedbując w obliczeniach grawitację. Wtedy nie będziesz musiał używać relatywistyki.
>>Radar powinien wskazać prędkość samochodu wynoszącą 150 km/h , a wskaże 240 km/h , ponieważ tylko tyle wynosi jego maksymalny zakres pomiarowy. Jeśli byłby odpowiedni to powinien pokazać 1825 km/h.
>A skubany wskazuje 150. I to nawet, jeżeli zmierzymy tę różnicę z jadącego radiowozu, powiększając odpowiednio prędkość badanego auta. Ale ten radar jest głupi.. najwyraźniej nie czytał uczonych rozpraw Heńka.



Heniek to taki gość, że jak powie co wie to się okazuje, że nic nie wie. Trudny partner do rozmowy. Tak jak Hamerlik-oderwana ręka. Oboje przesyceni wręcz wiedzą nadaną przez jakichś bogów!???. Heniek raczej tak, ale Hamerlik cholera wie. Może nawiedzony misjonarz?
Henryk.K (2246 punktów)

>>Radar powinien wskazać prędkość samochodu wynoszącą 150 km/h , a wskaże 240 km/h , ponieważ tylko tyle wynosi jego maksymalny zakres pomiarowy. Jeśli byłby odpowiedni to powinien pokazać 1825 km/h.
>A skubany wskazuje 150. I to nawet, jeżeli zmierzymy tę różnicę z jadącego radiowozu, powiększając odpowiednio prędkość badanego auta. Ale ten radar jest głupi.. najwyraźniej nie czytał uczonych rozpraw Heńka.

Radar jest tu chyba najinteligentniejszym ustrojstwem, ponieważ wie jak się zachować w świecie fizyki i astronomii. Nie akceptuje on praw wymyślonych i przyjętych przez ludzi, lecz działa w tych,na których oparty jest prawdziwy świat.
Gdyby był tak inteligentny jak czytelnicy tego portalu to walczyłby o prawo do działania zgodnie z zasadami zaakceptowanymi przez ogół, czyli by zdechł z przerażenia.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
18-08-2020 22:35 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>A skubany wskazuje 150. I to nawet, jeżeli zmierzymy tę różnicę z jadącego radiowozu, powiększając odpowiednio prędkość badanego auta. Ale ten radar jest głupi.. najwyraźniej nie czytał uczonych rozpraw Heńka.
> Radar jest tu chyba najinteligentniejszym ustrojstwem, ponieważ wie jak się zachować w świecie fizyki i astronomii. Nie akceptuje on praw wymyślonych i przyjętych przez ludzi, lecz działa w tych,na których oparty jest prawdziwy świat.
I pokazuje skubany 150, nawet jak radiowóz jedzie. Zapewne dowodzi to, że radiowóz ruszył Ziemię, dowodząc prawdziwych praw nie stworzonych przez Heńka.

>Gdyby był tak inteligentny jak czytelnicy tego portalu to walczyłby o prawo do działania zgodnie z zasadami zaakceptowanymi przez ogół, czyli by zdechł z przerażenia.
Znów, Heniek, majaczysz.
22-08-2020 21:08 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>Ktoś tu zapomniał o zasadzie względności i użył nierelatywistycznego wzoru na efekt Dopplera.
>I to w zasadzie koniec tematu.

To jest właśnie to co chciałem wymusić w oświadczaniu "Heniasa K." On nie rozumie o co chodzi! Nie wolno ukrywać jego obłędu. On uważa, że jest autokratycznie niezwykły, bo zdeklasował już Kopernika, Newtona, teraz Einsteina, a wszystkich forumowiczów ma za matołów. Podłość jego zachowań w stosunku do osób, których nie zna, jest obrzydliwa. To jest wyraźny socjopata. Na portalu "salon24.pl, gdzie wygłasza swoje odkrywcze p*****lenia, nie porwał nikogo, bo nikt na nie odpowiada. Czyli normalni ludzie są i także na portalu "salon24.pl". Henias tylko się wygłupia także samo jak na racjonaliście.
23-08-2020 22:19 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Ktoś tu zapomniał o zasadzie względności i użył nierelatywistycznego wzoru na efekt Dopplera.
>>I to w zasadzie koniec tematu.
>To jest właśnie to co chciałem wymusić w oświadczaniu "Heniasa K." On nie rozumie o co chodzi! Nie wolno ukrywać jego obłędu. On uważa, że jest autokratycznie niezwykły, bo zdeklasował już Kopernika, Newtona, teraz Einsteina, a wszystkich forumowiczów ma za matołów. Podłość jego zachowań w stosunku do osób, których nie zna, jest obrzydliwa. To jest wyraźny socjopata. Na portalu "salon24.pl, gdzie wygłasza swoje odkrywcze p*****lenia, nie porwał nikogo, bo nikt na nie odpowiada. Czyli normalni ludzie są i także na portalu "salon24.pl". Henias tylko się wygłupia także samo jak na racjonaliście.

Mam dla Was ciepłą wiadomość. Pomimo poważnych różnic pomiędzy nami cieszę się ogromnie, że Wam jeszcze chce się polemizować.
Już dawno poinformowałem Was, że w przypadku zgodności naszych poglądów opuściłbym ten portal bez żalu.
Waszym zadaniem jest obalenie moich tez, lecz na razie zachowujecie się jak ludzie specjalnej troski.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Gruby Rycho (532 punktów)
> Mam dla Was ciepłą wiadomość. Pomimo poważnych różnic pomiędzy nami cieszę się ogromnie, że Wam jeszcze chce się polemizować.
>Już dawno poinformowałem Was, że w przypadku zgodności naszych poglądów opuściłbym ten portal bez żalu.

Ty Twoim ciepłem nie ogrzejesz tego portalu, bo tu są zimni wyrachowani, konkretni forumowicze.

>Waszym zadaniem jest obalenie moich tez, lecz na razie zachowujecie się jak ludzie specjalnej troski.

Oczywiście. Zwykle jest tak z wariatami. Np. stwierdzenie o naszych zdaniach obalanie Twoich tez. Przecież Ty produkujesz nieudowodnione tezy. Więc grzecznie zapytam co tu robisz za kociokwik (katzenjamer). Prowokator jakiś? Kto to powiedział, że to nasze zadania? Wariat naigrywający się z matołectwa forumowiczów? Po prostu możemy nie rozmawiać z Tobą i traktować Ciebie jak spluwaczkę. A kim Ty jesteś bufonie nadęty? Świat nie zna Ciebie, Polska nie zna geniusza, który podważa największe autorytety nauki, my dopiero poznajemy niesamowitego zarozumialca. Co można powiedzieć to tylko psychol jesteś. Nienormalny gościu.
18-08-2020 23:00 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
Ale po co bawić się w jakieś radary, dopplery i inne głupoty, skoro teorię heliocentryczną można obalić w dużo prostszy sposób.

www.youtube.com/watch?v=Tup_JyV4lnE
19-08-2020 13:05 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Przyjmuję, że wszystkie pomiary będą wykonywane na równiku Ziemi, na którym prędkość obrotowa wynosi 1674 km/h, czyli 465 m/s.

Według Wikipedii prędkość obrotowa Ziemi na równiku wynosi 1667 km/h (ale to akurat nieistotny szczegół).

>Obliczanie prędkości, którą powinien wskazać radar będę przeprowadzał dla dwóch przypadków.
>1. Samochód będzie się poruszał w kierunku zacho-dnim, czyli zgodnie z kierunkiem obrotu planety.
>2. Jego ruch będzie przebiegał w kierunku wschodnim, czyli przeciwnie do kierunku obrotu Ziemi wokół wła-snej osi.

Ziemia obraca się z zachodu na wschód (ale to też szczegół, który nie ma wpływu na wynik twoich obliczeń).

>Ponieważ Ziemia się obraca, to fala elektromagnety-czna wychodząca z radaru zmieni swoją częstotliwość proporcjonalnie do prędkości obrotowej planety

Nie zmieni, bo częstotliwość fali zmienia się tylko dla odbiorcy (samochodu), który porusza się względem źródła fali (radaru). I zmienia się tylko o wartość wynikającą z prędkości (i kierunku) odbiorcy względem źródła. Przecież gdybyś miał dwóch odbiorców (dwa samochody) poruszających się z różnymi prędkościami względem źródła, to ta sama fala (wysyłana przez radar) będzie miała dla każdego z tych odbiorców inną częstotliwość.

> Kierunek fali emitowanej przez radar jest zgodny z kierunkiem ruchu radaru, dlatego jego częstotliwość ulegnie zwiększeniu.

Nie ulegnie. Dla źródła, fala, którą ono wysyła, będzie miała cały czas tę samą częstotliwość, niezależnie od tego z jaką prędkością względem czegokolwiek, będzie się ono poruszało. To dla odbiorców poruszających się względem źródła, częstotliwość będzie inna.

> Radar powinien wskazać prędkość samochodu wynoszącą 150 km/h , a wskaże 240 km/h , ponieważ tylko tyle wynosi jego maksymalny zakres pomiarowy. Jeśli byłby odpowiedni to powinien pokazać 1825 km/h.

Wynik wyszedł ci jak najbardziej poprawny, tylko że nie obliczyłeś prędkości samochodu względem powierzchni Ziemi, tylko względem osi obrotu Ziemi (1674+150=1824). Wyszła ci po prostu suma prędkości obrotowej Ziemi (1674 km/h) i prędkości samochodu względem jej powierzchni (150 km/h).
Henryk.K (2246 punktów)
>>Przyjmuję, że wszystkie pomiary będą wykonywane na równiku Ziemi, na którym prędkość obrotowa wynosi 1674 km/h, czyli 465 m/s.
>Według Wikipedii prędkość obrotowa Ziemi na równiku wynosi 1667 km/h (ale to akurat
>> Radar powinien wskazać prędkość samochodu wynoszącą 150 km/h , a wskaże 240 km/h , ponieważ tylko tyle wynosi jego maksymalny zakres pomiarowy. Jeśli byłby odpowiedni to powinien pokazać 1825 km/h.
>Wynik wyszedł ci jak najbardziej poprawny, tylko że nie obliczyłeś prędkości samochodu względem powierzchni Ziemi, tylko względem osi obrotu Ziemi (1674+150=1824). Wyszła ci po prostu suma prędkości obrotowej Ziemi (1674 km/h) i prędkości samochodu względem jej powierzchni (150 km/h).
>
Mój wynik jest poprawny, lecz jest on niezgodny z odczytem jaki wskazuje radar policyjny. I o tą rozbieżność wszystko się rozbija.
Dlaczego na Ziemi, na której obowiązują prawa Heliocentryzmu radar wskazuje prędkość jakby one nie obowiązywały? Odczyt prędkości jest poprawny dla nieruchomej Ziemi.
Nie słyszałem, żeby samochody jeździły po drogach z prędkościami przekraczającymi
1674 km/h.
Chyba, że nie żyję lecz śnię.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
19-08-2020 14:29 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
> Mój wynik jest poprawny, lecz jest on niezgodny z odczytem jaki wskazuje radar policyjny. I o tą rozbieżność wszystko się rozbija.

Ale ta rozbieżność wynika z tego, że błędnie założyłeś że częstotliwość fali wysyłanej przez źródło zmienia się niezależnie od prędkości odbiorcy względem źródła.

Zrób sobie taki eksperyment myślowy. Masz długi pociąg, którego wagony są ze sobą połączone w taki sposób, że tworzą jedną, długą platformę, po której może poruszać się samochód. Pociąg porusza się z prędkością 200 km/h (względem powierzchni Ziemi - przyjmijmy, że jest ona nieruchoma i nie obraca się wokół własnej osi). Na końcu tej platformy znajduje się radar który mierzy prędkość samochodu jadącego po tej platformie w tym samym kierunku, w którym porusza się pociąg. Przyjmijmy, że samochód porusza się z prędkością 100 km/h. Jaką prędkość pokaże radar? Tylko prędkość samochodu (100 km/h), czy sumę prędkości pociągu i samochodu (300 km/h)?
Henryk.K (2246 punktów)
Przyjmijmy, że samochód porusza się z prędkością 100 km/h. Jaką prędkość pokaże radar? Tylko prędkość samochodu (100 km/h), czy sumę prędkości pociągu i samochodu (300 km/h)?

Należy jeszcze ustalić, czy radar mierzy prędkość samochodu kiedy on jedzie w kierunku radaru?
Czy też samochód oddala się od radaru.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
19-08-2020 16:26 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
> Należy jeszcze ustalić, czy radar mierzy prędkość samochodu kiedy on jedzie w kierunku radaru? Czy też samochód oddala się od radaru.

Przyjmijmy, że samochód oddala się od radaru. Ale nie ma to większego znaczenia, bo pytanie zasadnicze brzmi: czy ruch pociągu wpływa na pomiar prędkości samochodu względem platformy pociągu, mierzony przez radar, który również znajduje się na platformie pociągu?
Henryk.K (2246 punktów)
>> Należy jeszcze ustalić, czy radar mierzy prędkość samochodu kiedy on jedzie w kierunku radaru? Czy też samochód oddala się od radaru.
>Przyjmijmy, że samochód oddala się od radaru. Ale nie ma to większego znaczenia, bo pytanie zasadnicze brzmi: czy ruch pociągu wpływa na pomiar prędkości samochodu względem platformy pociągu, mierzony przez radar, który również znajduje się na platformie pociągu?
>
Radar zmierzy prędkość samochodu w obu przypadkach ( 100,055 ; 100.056 ) km/h

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
>Radar zmierzy prędkość samochodu w obu przypadkach ( 100,055 ; 100.056 ) km/h

A wziąłeś po uwagę to, że częstotliwość fali wysyłanej przez radar zmieni się, ponieważ radar porusza się na platformie pociągu z prędkością 200 km/h (względem powierzchni Ziemi)? Bo zmianę częstotliwości, która według ciebie zachodzi w wyniku prędkości obrotowej Ziemi, wziąłeś po uwagę.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Radar zmierzy prędkość samochodu w obu przypadkach ( 100,055 ; 100.056 ) km/h
>A wziąłeś po uwagę to, że częstotliwość fali wysyłanej przez radar zmieni się, ponieważ radar porusza się na platformie pociągu z prędkością 200 km/h (względem powierzchni Ziemi)? Bo zmianę częstotliwości, która według ciebie zachodzi w wyniku prędkości obrotowej Ziemi, wziąłeś po uwagę.
>

Zaproponował Pan do tego eksperymentu założenie, iż Ziemia jest nieruchoma.
Nie mogłem w takim przypadku uwzględniać jej ruchu.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
> Zaproponował Pan do tego eksperymentu założenie, iż Ziemia jest nieruchoma.
>Nie mogłem w takim przypadku uwzględniać jej ruchu.

Oczywiście, że nie. Ale powinieneś uwzględnić prędkość pociągu (200 km/h), na którym umieszczony jest radar. Bo skoro ruch obrotowy planety, na której znajdował się radar, miał wpływ na częstotliwość fali (w twoim eksperymencie z ruchomą Ziemią), to analogicznie, ruch pociągu powinien wpływać na częstotliwość fali. Ruchoma platforma pociągu jest tu odpowiednikiem ruchomej Ziemi.

Ten eksperyment jeszcze bardziej można upodobnić do twojego. Wyobraź sobie, że pociąg porusza się z prędkością 1667 km/h, po nieruchomej Ziemi. Jaką prędkość samochodu wskaże radar?
Henryk.K (2246 punktów)
>> Zaproponował Pan do tego eksperymentu założenie, iż Ziemia jest nieruchoma.
>>Nie mogłem w takim przypadku uwzględniać jej ruchu.
>Oczywiście, że nie. Ale powinieneś uwzględnić prędkość pociągu (200 km/h), na którym umieszczony jest radar. Bo skoro ruch obrotowy planety, na której znajdował się radar, miał wpływ na częstotliwość fali (w twoim eksperymencie z ruchomą Ziemią), to analogicznie, ruch pociągu powinien wpływać na częstotliwość fali. Ruchoma platforma pociągu jest tu odpowiednikiem ruchomej Ziemi.

No i uwzględniłem te 200 km/h.

>Ten eksperyment jeszcze bardziej można upodobnić do twojego. Wyobraź sobie, że pociąg porusza się z prędkością 1667 km/h, po nieruchomej Ziemi. Jaką prędkość samochodu wskaże radar?

Na początku mojego wpisu podałem link do bloga na którym jest to całe opracowanie.
Proszę dopasować swój model do mojego rysunku Nr 1 i wyliczać wszelki zależności.
Wydaje mi się,że to całe opracowanie przedstawiłem w miarę przejrzyście.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
> No i uwzględniłem te 200 km/h.

Jeśli uwzględniłeś prędkość pociągu (200 km/h), to jak to się stało, że te 200 km/h, nie miało praktycznie żadnego wpływu na pomiar radaru (pomiar wykazał w przybliżeniu 100 km/h - praktycznie tyle samo wyniósłby pomiar przy nieruchomym pociągu), a uwzględnienie prędkości Ziemi (1667 km/h) miało kolosalny wpływ na pomiar, zawyżając go o wartość prędkości Ziemi (1667 km/h)? Jak to możliwe, że wynik twojego eksperymentu okazał się sumą prędkości obrotowej ziemi i prędkości samochodu, a wynik eksperymentu z pociągiem nie okazał się sumą prędkości pociągu i prędkości samochodu? Przecież te eksperymenty są analogiczne. Dlaczego wyniki nie są analogiczne?
Henryk.K (2246 punktów)
>> No i uwzględniłem te 200 km/h.
>Jeśli uwzględniłeś prędkość pociągu (200 km/h), to jak to się stało, że te 200 km/h, nie miało praktycznie żadnego wpływu na pomiar radaru (pomiar wykazał w przybliżeniu 100 km/h - praktycznie tyle samo wyniósłby pomiar przy nieruchomym pociągu), a uwzględnienie prędkości Ziemi (1667 km/h) miało kolosalny wpływ na pomiar, zawyżając go o wartość prędkości Ziemi (1667 km/h)? Jak to możliwe, że wynik twojego eksperymentu okazał się sumą prędkości obrotowej ziemi i prędkości samochodu, a wynik eksperymentu z pociągiem nie okazał się sumą prędkości pociągu i prędkości samochodu? Przecież te eksperymenty są analogiczne. Dlaczego wyniki nie są analogiczne?

Pan chyba nie zauważył, że założenia Pańskiego eksperymentu nie są tożsame z moim.
Proszę powiedzieć co Pan pragnie uzyskać, to spróbuję to obliczyć.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
> Pan chyba nie zauważył, że założenia Pańskiego eksperymentu nie są tożsame z moim.

Nie wykluczam, że rzeczywiście nie rozumiem założeń tego eksperymentu. Nie jestem fizykiem, więc bardzo możliwe, że plotę bzdury. Jeśli tak to proszę o wyjaśnienie, w czym tkwi mój błąd.

>Proszę powiedzieć co Pan pragnie uzyskać, to spróbuję to obliczyć.

Wydaje mi się oba eksperymenty nie różnią się od siebie niczym zasadniczym. Jedyną różnicą jest to, że prędkość obrotową Ziemi (w twoim eksperymencie) zastępujemy prędkością pociągu (a Ziemię unieruchamiamy). A zatem cały eksperyment zamiast na powierzchni Ziemi, która obraca się z prędkością 1674 km/h (taką przyjąłeś), odbywa się na platformie pociągu jadącego z prędkością 1674 km/h, po nieruchomej Ziemi. Wszystko inne pozostaje bez zmian. Na platformie pociągu, który porusza się po nieruchomej Ziemi z prędkością 1674 km/h, znajduje się samochód, który porusza się po tej platformie z prędkością 150 km/h i radar, który mierzy prędkość samochodu. Jaką prędkość pokaże radar? W twoim eksperymencie z ruchomą Ziemią, radar - według twoich obliczeń - powinien pokazywać wypadkową prędkość Ziemi i poruszającego się po jej powierzchni samochodu. W moim eksperymencie powinno być identycznie - wskazanie radaru powinno być wypadkową prędkości pociągu i poruszającego się po jego platformie samochodu. Mylę się?
Henryk.K (2246 punktów)
>> Pan chyba nie zauważył, że założenia Pańskiego eksperymentu nie są tożsame z moim.
>Nie wykluczam, że rzeczywiście nie rozumiem założeń tego eksperymentu. Nie jestem fizykiem, więc bardzo możliwe, że plotę bzdury. Jeśli tak to proszę o wyjaśnienie, w czym tkwi mój błąd.

Ja również nie jetem fizykiem i chwała Bogu za to.
Jeśli by Pan zajrzał do tego opracowania na moim blogu, to rysunek nr 1 unaoczni Panu, że różnica polega na tym, iż samochód porusza się zgodnie z ruchem Ziem, a w drugim przypadku przeciwnie do tego ruchu.
W obu przypadkach pomiar następował kiedy samochód jechał w kierunku radaru.

>>Proszę powiedzieć co Pan pragnie uzyskać, to spróbuję to obliczyć.
>Wydaje mi się oba eksperymenty nie różnią się od siebie niczym zasadniczym. Jedyną różnicą jest to, że prędkość obrotową Ziemi (w twoim eksperymencie) zastępujemy prędkością pociągu (a Ziemię unieruchamiamy). A zatem cały eksperyment zamiast na powierzchni Ziemi, która obraca się z prędkością 1674 km/h (taką przyjąłeś), odbywa się na platformie pociągu jadącego z prędkością 1674 km/h, po nieruchomej Ziemi. Wszystko inne pozostaje bez zmian. Na platformie pociągu, który porusza się po nieruchomej Ziemi z prędkością 1674 km/h, znajduje się samochód, który porusza się po tej platformie z prędkością 150 km/h i radar, który mierzy prędkość samochodu. Jaką prędkość pokaże radar? W twoim eksperymencie z ruchomą Ziemią, radar - według twoich obliczeń - powinien pokazywać wypadkową prędkość Ziemi i poruszającego się po jej powierzchni samochodu. W moim eksperymencie powinno być identycznie - wskazanie radaru powinno być wypadkową prędkości pociągu i poruszającego się po jego platformie samochodu. Mylę się?

Nie myli się Pan, ale trzeba zmienić kinematykę układu i ustawienie radaru w stosunku do samochodu.
Ten sam wzór wykorzystywałem kilkakrotnie zastępując jedynie prędkość obrotową Ziemi jej prędkością obiegową wokół Słońca, prędkością obrotową naszej galaktyki wokół jej centrum, jak również prędkością Drogi Mlecznej w jej ruchu w kierunku Wielkiego Atraktora.
Równie podobnie zastosowałem to równanie do ustalenia zwrotu wektora prędkości rakiety przy obalaniu założeń Alberta Einsteina do OTW.
Odnoszę wrażenie, że nie skorzystał Pan z linka, który podałem na początku tego opracowania, dlatego powtórzę
niebocentr(*)y-dopplerowkie-wykluczaja.html


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-08-2020 13:49 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
> Nie myli się Pan, ale trzeba zmienić kinematykę układu i ustawienie radaru w stosunku do samochodu.

Rozumiem, ale to przecież żaden problem. Na platformie jadącego pociągu da się to zrobić tak samo jak na powierzchni obracającej się Ziemi.
Skoro więc ustaliliśmy, że moje rozumienie tego eksperymentu jest poprawne, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przeprowadzić go w praktyce (oczywiście przy mniejszych prędkościach). A zatem proponuję zaopatrzyć się w radar, wsiąść do pociągu, zaczekać aż ruszy, a następnie mierzyć prędkość przemieszczających się po wagonie pasażerów (albo jakiegoś zdalnie sterowanego samochodziku, który będzie jeździł po wagonie). Według twoich obliczeń, radar powinien pokazywać wypadkową prędkość pociągu i pasażerów (samochodziku), a nie prędkość pasażerów (samochodziku) względem wagonu. A zatem do dzieła. Czekam na wyniki potwierdzające obliczenia.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Nie myli się Pan, ale trzeba zmienić kinematykę układu i ustawienie radaru w stosunku do samochodu.
>Rozumiem, ale to przecież żaden problem. Na platformie jadącego pociągu da się to zrobić tak samo jak na powierzchni obracającej się Ziemi.
>Skoro więc ustaliliśmy, że moje rozumienie tego eksperymentu jest poprawne, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przeprowadzić go w praktyce (oczywiście przy mniejszych prędkościach). A zatem proponuję zaopatrzyć się w radar, wsiąść do pociągu, zaczekać aż ruszy, a następnie mierzyć prędkość przemieszczających się po wagonie pasażerów (albo jakiegoś zdalnie sterowanego samochodziku, który będzie jeździł po wagonie). Według twoich obliczeń, radar powinien pokazywać wypadkową prędkość pociągu i pasażerów (samochodziku), a nie prędkość pasażerów (samochodziku) względem wagonu. A zatem do dzieła. Czekam na wyniki potwierdzające obliczenia.

W moim opracowaniu zaproponowałem dopplerowski prędkościomierz absolutny. Jest to znacznie prostszy pomysł.
Istnieje tu jeszcze jeden problem. Według jakiego modelu astronomicznego przeprowadzić ten eksperyment?

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
>W moim opracowaniu zaproponowałem dopplerowski prędkościomierz absolutny. Jest to znacznie prostszy pomysł.

Wiem. Dlatego w innym komentarzu zaproponowałem, żeby po prosu mierzyć prędkość ściany wagonu poruszającego się pociągu.

>Istnieje tu jeszcze jeden problem. Według jakiego modelu astronomicznego przeprowadzić ten eksperyment?

To żaden problem. Model można wybrać dowolny. Przecież jeśli twoje obliczenia są poprawne, to radar umieszczony w pociągu i mierzący prędkość obiektów poruszających się w wagonie (np. przemieszczających się pasażerów), nie powinien wskazać prędkości tych obiektów względem wagonu, tylko powinien pokazywać jakąś prędkość wypadkową. W modelu, w którym Ziemia się nie porusza powinna to być prędkość wypadkowa pociągu i pasażerów, a w modelu poruszającej się Ziemi, wypadkowa prędkości Ziemi, pociągu i pasażerów. Jakiegokolwiek modelu byś nie wybrał, to wskazania radaru umieszczonego w pociągu, powinny różnić się (i to znacząco) od prędkości pasażerów względem wagonu. Ten eksperyment jest wyjątkowo prosty do przeprowadzenia. Nie wiem na co czekasz. Jeśli radar wskaże inną prędkość (jakąkolwiek) niż prędkość pasażerów względem wagonu, to będzie oznaczało trzęsienie ziemi w nauce. Powodzenia.
Henryk.K (2246 punktów)
>>W moim opracowaniu zaproponowałem dopplerowski prędkościomierz absolutny. Jest to znacznie prostszy pomysł.
>Wiem. Dlatego w innym komentarzu zaproponowałem, żeby po prosu mierzyć prędkość ściany wagonu poruszającego się pociągu.
>>Istnieje tu jeszcze jeden problem. Według jakiego modelu astronomicznego przeprowadzić ten eksperyment?
>To żaden problem. Model można wybrać dowolny. Przecież jeśli twoje obliczenia są poprawne, to radar umieszczony w pociągu i mierzący prędkość obiektów poruszających się w wagonie (np. przemieszczających się pasażerów), nie powinien wskazać prędkości tych obiektów względem wagonu, tylko powinien pokazywać jakąś prędkość wypadkową. W modelu, w którym Ziemia się nie porusza powinna to być prędkość wypadkowa pociągu i pasażerów, a w modelu poruszającej się Ziemi, wypadkowa prędkości Ziemi, pociągu i pasażerów. Jakiegokolwiek modelu byś nie wybrał, to wskazania radaru umieszczonego w pociągu, powinny różnić się (i to znacząco) od prędkości pasażerów względem wagonu. Ten eksperyment jest wyjątkowo prosty do przeprowadzenia. Nie wiem na co czekasz. Jeśli radar wskaże inną prędkość (jakąkolwiek) niż prędkość pasażerów względem wagonu, to będzie oznaczało trzęsienie ziemi w nauce. Powodzenia.

Ja już sporo czasu i pieniędzy straciłem na eksperymenty naukowe.
Mam jeszcze w planie zbudować model napędu uniwersalnego.
Ten proponuję Panu do wykonania.
Widziałem niedawno ofertę takiego amerykańskiego radaru za około 900 zł.
Nie wiem jednak czy to jest radar dopplerowski o fali ciągłej.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-08-2020 19:12 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Ja już sporo czasu i pieniędzy straciłem na eksperymenty naukowe.
>Mam jeszcze w planie zbudować model napędu uniwersalnego.

Fajnie, źe chce Ci się snuć różne rozważania i wykonywac całą tę pracę, pomimo wszechobecnych arogancji, chamstwa i pogardy.

To jest wartość.

Paru cwaniakow, którym zdaje się, że pojęli i kontrolują cały świat, dla zachowania swojego autorytetu i pozycji społecznych, próbuje zabić wszelką różnorodność i odmienność, jak w państwie islamskim islamiści.

Nie wolno się tej złej sile poddać.

Trzeba robić swoje na przekór wszystkiemu i wszytkim. Tego wymaga człowieczeństwo.

Super, że podążasz własnymi ścieżkami.
To jest wartość.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Ja już sporo czasu i pieniędzy straciłem na eksperymenty naukowe.
>>Mam jeszcze w planie zbudować model napędu uniwersalnego.
>Fajnie, źe chce Ci się snuć różne rozważania i wykonywac całą tę pracę, pomimo wszechobecnych arogancji, chamstwa i pogardy.
>To jest wartość.
>Paru cwaniakow, którym zdaje się, że pojęli i kontrolują cały świat, dla zachowania swojego autorytetu i pozycji społecznych, próbuje zabić wszelką różnorodność i odmienność, jak w państwie islamskim islamiści.
>Nie wolno się tej złej sile poddać.
>Trzeba robić swoje na przekór wszystkiemu i wszytkim. Tego wymaga człowieczeństwo.
>Super, że podążasz własnymi ścieżkami.
>To jest wartość.

Dziękuję za wsparcie duchowe.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-08-2020 19:51 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
> Ja już sporo czasu i pieniędzy straciłem na eksperymenty naukowe.

Jak dostaniesz nobla, to się odkujesz.
Czy któryś z tych eksperymentów dał wyniki zgodne z teorią?

>Mam jeszcze w planie zbudować model napędu uniwersalnego.

Jak rozumiem będzie to model teoretyczny?

>Ten proponuję Panu do wykonania.
>Widziałem niedawno ofertę takiego amerykańskiego radaru za około 900 zł.
>Nie wiem jednak czy to jest radar dopplerowski o fali ciągłej.

Ale ja nie jestem przekonany (delikatnie mówiąc) do twoich obliczeń, więc dlaczego miałbym ładować pieniądze w eksperyment, który prawdopodobnie (a raczej na pewno) ich nie potwierdzi. Ale tobie się dziwię. Poświęciłeś na te obliczenia kilka miesięcy i nie ciekawi cię, czy są coś warte? Jak nie stać cię na kupno takiego radaru, to go od kogoś wypożycz, albo zaproponuj przeprowadzenie takiego eksperymentu komuś, kto go posiada. Na pewno znajdziesz w sieci kogoś, kto dysponuje takim urządzeniem. Dla chcącego nic trudnego. Przecież to w twoim interesie leży, by potwierdzić swoją teorię.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Ja już sporo czasu i pieniędzy straciłem na eksperymenty naukowe.
>Jak dostaniesz nobla, to się odkujesz.
>Czy któryś z tych eksperymentów dał wyniki zgodne z teorią?
>>Mam jeszcze w planie zbudować model napędu uniwersalnego.
>Jak rozumiem będzie to model teoretyczny?

To będzie model do zaprezentowani publicznego.
Istotę jego działania odkryłem już wiele lat temu.

>>Ten proponuję Panu do wykonania.
>>Widziałem niedawno ofertę takiego amerykańskiego radaru za około 900 zł.
>>Nie wiem jednak czy to jest radar dopplerowski o fali ciągłej.
>Ale ja nie jestem przekonany (delikatnie mówiąc) do twoich obliczeń, więc dlaczego miałbym ładować pieniądze w eksperyment, który prawdopodobnie (a raczej na pewno) ich nie potwierdzi. Ale tobie się dziwię. Poświęciłeś na te obliczenia kilka miesięcy i nie ciekawi cię, czy są coś warte? Jak nie stać cię na kupno takiego radaru, to go od kogoś wypożycz, albo zaproponuj przeprowadzenie takiego eksperymentu komuś, kto go posiada. Na pewno znajdziesz w sieci kogoś, kto dysponuje takim urządzeniem. Dla chcącego nic trudnego. Przecież to w twoim interesie leży, by potwierdzić swoją teorię.

Odnoszę wrażenie, że Pan nie bardzo się w tym wszystkim odnajduje.
Ja nie muszę niczego udowadniać. Robią to za mnie funkcjonujące jeszcze na świecie radary dopplerowskie o fali ciągłej, przekazywanie internetu radiowego, nadajniki sygnału radiowego oraz telewizyjnego itp.
One wszystkie mogą funkcjonować jedynie przy nieruchomej Ziemi i Wszechświecie.
Ja wykazałem, że w przypadku ruchomej Ziemi i Kosmosu, nie moglibyśmy z nich korzystać.
Nikt jak do tej pory nie wykazał, że popełniłem istotny błąd w moim dowodzeniu.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
> Odnoszę wrażenie, że Pan nie bardzo się w tym wszystkim odnajduje.

To na pewno. Ale ja przynajmniej jestem tego świadom.

>Nikt jak do tej pory nie wykazał, że popełniłem istotny błąd w moim dowodzeniu.

Zdania na ten temat są podzielone. Ja tam nie wiem, bo się nie znam. Ale ostatecznym sprawdzianem dla teorii jest jej konfrontacja z rzeczywistością, czyli eksperyment. Może więc warto spróbować i utrzeć nosa tym zarozumiałym fizykom.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Odnoszę wrażenie, że Pan nie bardzo się w tym wszystkim odnajduje.
>To na pewno. Ale ja przynajmniej jestem tego świadom.
>>Nikt jak do tej pory nie wykazał, że popełniłem istotny błąd w moim dowodzeniu.
>Zdania na ten temat są podzielone. Ja tam nie wiem, bo się nie znam. Ale ostatecznym sprawdzianem dla teorii jest jej konfrontacja z rzeczywistością, czyli eksperyment. Może więc warto spróbować i utrzeć nosa tym zarozumiałym fizykom.

Ma Pan rację. Spróbuję to przeprowadzić.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-08-2020 23:27 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)
>>Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.
>Wydaje mi się oba eksperymenty nie różnią się od siebie niczym zasadniczym. Jedyną różnicą jest to, że prędkość obrotową Ziemi (w twoim eksperymencie) zastępujemy prędkością pociągu (a Ziemię unieruchamiamy). A zatem cały eksperyment zamiast na powierzchni Ziemi, która obraca się z prędkością 1674 km/h (taką przyjąłeś), odbywa się na platformie pociągu jadącego z prędkością 1674 km/h, po nieruchomej Ziemi. Wszystko inne pozostaje bez zmian.

Na pana Henryka ta metoda argumentacji nie zadziała, bo już wykluczył Wszechświat i został tylko jego umysł w czarnej pustce. A inni ludzie są tylko pobocznymi konstruktami jego umysłu, więc z założenia nie mogą mieć racji.
21-08-2020 03:43 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.
>>Wydaje mi się oba eksperymenty nie różnią się od siebie niczym zasadniczym. Jedyną różnicą jest to, że prędkość obrotową Ziemi (w twoim eksperymencie) zastępujemy prędkością pociągu (a Ziemię unieruchamiamy). A zatem cały eksperyment zamiast na powierzchni Ziemi, która obraca się z prędkością 1674 km/h (taką przyjąłeś), odbywa się na platformie pociągu jadącego z prędkością 1674 km/h, po nieruchomej Ziemi. Wszystko inne pozostaje bez zmian.
>Na pana Henryka ta metoda argumentacji nie zadziała, bo już wykluczył Wszechświat i został tylko jego umysł w czarnej pustce. A inni ludzie są tylko pobocznymi konstruktami jego umysłu, więc z założenia nie mogą mieć racji.

Pan Heniu straszliwe zrobił spustoszenie na tym forum.
#1. Teoria helicentryzmu kopernikańska jest do kitu, bo nie wyjaśnia powstawania pór roku.
#2. Geocentryzm jest też do kitu. Właściwym raczej byłby niebocentryzm, który dokładnie opracowuje nasz kolega, wydawca nowożytnych rewelacji niekoniecznie naukowych, bo wziętych z Biblii i innych pism podobno świętych..
#3. Teoria grawitacji newtonowska jest do kitu, bo tak naprawdę grawitacji nie ma jak i siły odśrodkowej
#4. Einstein może i odkrył STW ale jej nie rozumiał.
#5. Eksperyment doświadczalny Michelsona-Morleya właściwie nic nie udowodnił.
#6. W idealnej próżni bez punktu odniesienia można określić prędkość ciała na podstawie wielu przyrządów jakie człowiek już posiada w użyciu.
#7. W antyświecie można dodawać do woli lub odejmować od prędkości światła, prędkości własne, obojętnie jak wyznaczane, ciał.
#8. Radary dopplerowskie demaskują nieprawdę o rozszerzaniu się Wszechświata, a mało tego, Wszechświat nie istnieje.
Mogę i więcej dołożyć rewelacji pana Heniasa. Mogę tylko ostrzec forumowiczów, że forum gości niezwykle potężny umysł i radzę uważać co piszecie. Bo takiego skoku intelektualnego jakiego dokonał pan Heniu nie jesteście nawet pojąć.

Idźcie spać spokojnie bo chodzicie po Ziemi, więc grawitacja istnieje, popatrzcie w niebo i nie widzicie "niebocentryzmu", a raczej Wszechświat w naszej części Kosmosu. Pan Henio to lubi straszyć prawda? No to dobrej nocy!
19-08-2020 21:28 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Ten eksperyment jeszcze bardziej można upodobnić do twojego. Wyobraź sobie, że pociąg porusza się z prędkością 1667 km/h, po nieruchomej Ziemi. Jaką prędkość samochodu wskaże radar?

Jeśli samochód będzie poruszał się zgodnie z kierunkiem pociągu to radar wskaże
1767 km/h , o ile będzie posiadał stosowny zakres pomiarowy.
Gdy samochód będzie się poruszał przeciwnie do kierunku jazdy pociągu, to przyzwoity radar wskaże prędkość 1567 km/h.
Nie liczę tych prędkości z wyprowadzonych wzorów, lecz wyciągam wnioski z pierwszego opisanego w moim opracowaniu.
Dlatego, czy się to komuś podoba, czy też nie, radary dopplerowskie o fali ciągłej niezbicie potwierdzają ogromne oszustwa nauki.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)
>>Ten eksperyment jeszcze bardziej można upodobnić do twojego. Wyobraź sobie, że pociąg porusza się z prędkością 1667 km/h, po nieruchomej Ziemi. Jaką prędkość samochodu wskaże radar?
> Jeśli samochód będzie poruszał się zgodnie z kierunkiem pociągu to radar wskaże
>1767 km/h , o ile będzie posiadał stosowny zakres pomiarowy.
>Gdy samochód będzie się poruszał przeciwnie do kierunku jazdy pociągu, to przyzwoity radar wskaże prędkość 1567 km/h.
>Nie liczę tych prędkości z wyprowadzonych wzorów, lecz wyciągam wnioski z pierwszego opisanego w moim opracowaniu.
Odnosi się to do przypadku, kiedy radar stoi nieruchomy a pociąg z samochodem jedzie.

>Dlatego, czy się to komuś podoba, czy też nie, radary dopplerowskie o fali ciągłej niezbicie potwierdzają ogromne oszustwa nauki.

>
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"



Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
Ale przecież radar też znajduje się na platformie pociągu - on też jedzie.
Henryk.K (2246 punktów)
>Ale przecież radar też znajduje się na platformie pociągu - on też jedzie.
>
Rozpatrzyłem to jak radar stoi a pociąg z samochodem jedzie.
Czy nie będzie wiarygodniej jak Pan osobiście będzie wykonywał takie obliczenia.
Nie zdaje Pan sobie sprawy ile ja tego się naliczyłem w ciągu tych prawie trzech miesięcy?

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
>>Ale przecież radar też znajduje się na platformie pociągu - on też jedzie.
>>
> Rozpatrzyłem to jak radar stoi a pociąg z samochodem jedzie.

Ale przecież wyraźnie zaznaczyłem, że radar znajduje się na platformie. Kiedy robiłeś obliczenia przy prędkości pociągu 200 km/h i wyszła ci prędkość samochodu około 100 km/h., to przecież radar był na platformie. Dlaczego przy prędkości pociągu 1667 km/h zdjąłeś radar z platformy pociągu? Bałeś się że spadnie?
Pawel077 (1855 punktów)
>Nie zdaje Pan sobie sprawy ile ja tego się naliczyłem w ciągu tych prawie trzech miesięcy?

A próbowałeś przetestować tę swoją teorię - sprawdzić, czy obliczenia zgadzają się z rzeczywistością? Bo jest bardzo prosty sposób żeby to zrobić. Kup sobie taki radar dopplerowski (albo pożycz) i wsiądź z nim do pociągu. Zaczekaj aż pociąg się rozpędzi, a następnie wyceluj ten radar w ścianę wagonu, w którym siedzisz (w przednią lub tylną) i zmierz jej prędkość. Według twoich obliczeń, radar powinien pokazać prędkość pociągu. Ale obawiam się, że się rozczarujesz.
salek (4701 punktów)
>Kup sobie taki radar dopplerowski (albo pożycz) i wsiądź z nim do pociągu. Zaczekaj aż pociąg się rozpędzi, a następnie wyceluj ten radar w ścianę wagonu, w którym siedzisz (w przednią lub tylną) i zmierz jej prędkość. Według twoich obliczeń, radar powinien pokazać prędkość pociągu. Ale obawiam się, że się rozczarujesz.
Ale to jest zły radar, bo to radar zrobiony według nauki, która jest fałszywa i przebrzydła Heńkowi, więc łgał będzie ten radar, zatem to żaden eksperyment. Zresztą Heniek jest ponad eksperymenta, bo przecież ma słuszność, trzy miesiące nad tym się biedził i byle ścianą pociągu oczu Heńkowi nie mydlij. Heniek wie lepiej i szlus.
22-08-2020 02:53 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Nie zdaje Pan sobie sprawy ile ja tego się naliczyłem w ciągu tych prawie trzech miesięcy?
>A próbowałeś przetestować tę swoją teorię - sprawdzić, czy obliczenia zgadzają się z rzeczywistością? Bo jest bardzo prosty sposób żeby to zrobić. Kup sobie taki radar dopplerowski (albo pożycz) i wsiądź z nim do pociągu. Zaczekaj aż pociąg się rozpędzi, a następnie wyceluj ten radar w ścianę wagonu, w którym siedzisz (w przednią lub tylną) i zmierz jej prędkość. Według twoich obliczeń, radar powinien pokazać prędkość pociągu. Ale obawiam się, że się rozczarujesz.

To już jest za trudne do pojęcia panu Heniasowi.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Nie zdaje Pan sobie sprawy ile ja tego się naliczyłem w ciągu tych prawie trzech miesięcy?
>>A próbowałeś przetestować tę swoją teorię - sprawdzić, czy obliczenia zgadzają się z rzeczywistością? Bo jest bardzo prosty sposób żeby to zrobić. Kup sobie taki radar dopplerowski (albo pożycz) i wsiądź z nim do pociągu. Zaczekaj aż pociąg się rozpędzi, a następnie wyceluj ten radar w ścianę wagonu, w którym siedzisz (w przednią lub tylną) i zmierz jej prędkość. Według twoich obliczeń, radar powinien pokazać prędkość pociągu. Ale obawiam się, że się rozczarujesz.
>To już jest za trudne do pojęcia panu Heniasowi.

Gdyby radar ustawic na środku pociągu, opromienieniowac jednocześnie przednia i tylnia ścianę i obcia fal porównać to na zakręcie pojawi się różnica, podobnie jak podczas przyspieszenia, co będzie oznaką nałożenia dodatkowego pola wiązania do pola wiązania jakie wytwarza związek atomów pociągu. Tę różnice można byłoby zauważyć także, gdyby pociąg zmieniał orbite, krążąc wokół masywnego środka.
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>Nie zdaje Pan sobie sprawy ile ja tego się naliczyłem w ciągu tych prawie trzech miesięcy?
>>>A próbowałeś przetestować tę swoją teorię - sprawdzić, czy obliczenia zgadzają się z rzeczywistością? Bo jest bardzo prosty sposób żeby to zrobić. Kup sobie taki radar dopplerowski (albo pożycz) i wsiądź z nim do pociągu. Zaczekaj aż pociąg się rozpędzi, a następnie wyceluj ten radar w ścianę wagonu, w którym siedzisz (w przednią lub tylną) i zmierz jej prędkość. Według twoich obliczeń, radar powinien pokazać prędkość pociągu. Ale obawiam się, że się rozczarujesz.
>>To już jest za trudne do pojęcia panu Heniasowi.

Proszę objawić mnie co jatam ujrzę i dlaczego jest to zbyt trudne dla mojego umysłu.

>Gdyby radar ustawic na środku pociągu, opromienieniowac jednocześnie przednia i tylnia ścianę i obcia fal porównać to na zakręcie pojawi się różnica, podobnie jak podczas przyspieszenia, co będzie oznaką nałożenia dodatkowego pola wiązania do pola wiązania jakie wytwarza związek atomów pociągu. Tę różnice można byłoby zauważyć także, gdyby pociąg zmieniał orbite, krążąc wokół masywnego środka.

Od dawna wiadomo, że gdy ustawimy taki radar na środku wagony i będziemy kierować wiązkę fal w jego ściany, przednią i tylną to pomiędzy obydwoma wskazaniami nie będzie istniała różnica. Kiedy skierujemy w boczne ściany, nawet na zakręcie t radar nie wskaże żadnej prędkości.
W przypadku kiedy źródło fali umieścimy na środku wagonu, to fala dotrze szybciej do ściany przeciwnej do kierunku jazdy wagonu, a później do tej, która jest położona w kierunku ruchu wagonu.
Do obu ścian bocznych dotrze w tym samym czasie.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
> Od dawna wiadomo, że gdy ustawimy taki radar na środku wagony i będziemy kierować wiązkę fal w jego ściany, przednią i tylną to pomiędzy obydwoma wskazaniami nie będzie istniała różnica.

Zgadza się. Tylko, że według obecnie obowiązującej fizyki, te wskazania wyniosą zero, a według twojej fizyki, pokażą one prędkość pociągu.

> W przypadku kiedy źródło fali umieścimy na środku wagonu, to fala dotrze szybciej do ściany przeciwnej do kierunku jazdy wagonu, a później do tej, która jest położona w kierunku ruchu wagonu.

Fala elektromagnetyczna dotarłaby do obu ścian w tym samym czasie, nawet gdyby radar poruszał się względem ścian (do jednej się zbliżał, a od drugiej oddalał) - oczywiście pod warunkiem, że w momencie wysłania sygnału, radar będzie się znajdował w takiej samej odległości od obu ścian - bo prędkość światła jest stała i nie zależy od prędkości i kierunku źródła, które taką falę wysyła. Różnica byłaby za to w częstotliwości fali - dla ściany, do której źródło fali się zbliża częstotliwość by wzrosła, a dla ściany od której źródło się oddala, częstotliwość fali by zmalała. Ale jeśli radar nie porusza się względem ścian wagonu, to żadnej zmiany częstotliwości fal nie będzie. Według twojej fizyki taka zmiana częstotliwości zajdzie, bo spowoduje ją ruch pociągu, mimo że radar i ściany wagonu nie będą się względem siebie poruszać. Bardzo łatwo sprawdzić, która fizyka poprawnie opisuje rzeczywistość w tym przypadku - potrzebny jest radar, bilet na pociąg i parę minut wolnego czasu.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Od dawna wiadomo, że gdy ustawimy taki radar na środku wagony i będziemy kierować wiązkę fal w jego ściany, przednią i tylną to pomiędzy obydwoma wskazaniami nie będzie istniała różnica.
>Zgadza się. Tylko, że według obecnie obowiązującej fizyki, te wskazania wyniosą zero, a według twojej fizyki, pokażą one prędkość pociągu.
>> W przypadku kiedy źródło fali umieścimy na środku wagonu, to fala dotrze szybciej do ściany przeciwnej do kierunku jazdy wagonu, a później do tej, która jest położona w kierunku ruchu wagonu.
>Fala elektromagnetyczna dotarłaby do obu ścian w tym samym czasie, nawet gdyby radar poruszał się względem ścian (do jednej się zbliżał, a od drugiej oddalał) - oczywiście pod warunkiem, że w momencie wysłania sygnału, radar będzie się znajdował w takiej samej odległości od obu ścian - bo prędkość światła jest stała i nie zależy od prędkości i kierunku źródła, które taką falę wysyła. Różnica byłaby za to w częstotliwości fali - dla ściany, do której źródło fali się zbliża częstotliwość by wzrosła, a dla ściany od której źródło się oddala, częstotliwość fali by zmalała. Ale jeśli radar nie porusza się względem ścian wagonu, to żadnej zmiany częstotliwości fal nie będzie. Według twojej fizyki taka zmiana częstotliwości zajdzie, bo spowoduje ją ruch pociągu, mimo że radar i ściany wagonu nie będą się względem siebie poruszać. Bardzo łatwo sprawdzić, która fizyka poprawnie opisuje rzeczywistość w tym przypadku - potrzebny jest radar, bilet na pociąg i parę minut wolnego czasu.

Fala elektromagnetyczna wysyłana ze środka wagonu nie dotrze do obu ścian jednocześnie, ponieważ światło nie przyjmuje prędkości źródła, które je emituje.
Drugi postulat STW.
Dotrze do nich jednocześnie jeśli wagon będzie stał w miejscu.

Myśli Pan, że doświadczenie nawet jak jego wynik będzie zgodny z moimi przewidywaniami przekona kogokolwiek?
Ja w to wątpię. Nawet religii naukowej nie zmienia się tak łatwo.
Musieliby to ogłosić jej kapłani i zagrozić niepokornym, że zaliczą ich do zwolenników ciemnoty, zabobonów i szaleństwa.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
> Fala elektromagnetyczna wysyłana ze środka wagonu nie dotrze do obu ścian jednocześnie, ponieważ światło nie przyjmuje prędkości źródła, które je emituje.

Światło nie tylko nie przyjmuje prędkości źródła, ale jego predkość nie jest nawet wypadkową prędkości światła i prędkości źródła. Ale dlaczego w takim razie, uważasz, że fala nie dotrze do obu ścian jednocześnie? Przeciez skoro światło będzie oddalać się od źródła z taką samą prędkością w obu kierunkach, a odległość obu ścian od źródła jest taka sama, to jakim cudem do jednej z tych ścian dotrze wcześniej?

>Dotrze do nich jednocześnie jeśli wagon będzie stał w miejscu.

Ruch wagonu i jego prędkość nie mają w tym przypadku znaczenia.

>Myśli Pan, że doświadczenie nawet jak jego wynik będzie zgodny z moimi przewidywaniami przekona kogokolwiek?

Na pewno. To byłby pierwszy przypadek doświadczenia, którego wynik jest niezgodny z teorią względności. Należałoby raczej zadać takie pytanie tobie. Czy jeśli wynik okaże się niezgodny z twoimi przewidywaniami, to pogodzisz się z faktami i uznasz swój błąd?
Henryk.K (2246 punktów)
>> Fala elektromagnetyczna wysyłana ze środka wagonu nie dotrze do obu ścian jednocześnie, ponieważ światło nie przyjmuje prędkości źródła, które je emituje.
>Światło nie tylko nie przyjmuje prędkości źródła, ale jego predkość nie jest nawet wypadkową prędkości światła i prędkości źródła. Ale dlaczego w takim razie, uważasz, że fala nie dotrze do obu ścian jednocześnie? Przeciez skoro światło będzie oddalać się od źródła z taką samą prędkością w obu kierunkach, a odległość obu ścian od źródła jest taka sama, to jakim cudem do jednej z tych ścian dotrze wcześniej?

Dotrze szybciej do tej ściany, która będzie się do źródła zbliżała, a później do tej która będzie się od niego oddalała.

>>Dotrze do nich jednocześnie jeśli wagon będzie stał w miejscu.
>Ruch wagonu i jego prędkość nie mają w tym przypadku znaczenia.

Właśnie, że mają.
Byłoby tak jak Pan myśli, gdyby falą była fala akustyczna. Poruszałaby się ona wraz z wagonem i dotarłaby jednocześnie do jego końców.

>>Myśli Pan, że doświadczenie nawet jak jego wynik będzie zgodny z moimi przewidywaniami przekona kogokolwiek?
>Na pewno. To byłby pierwszy przypadek doświadczenia, którego wynik jest niezgodny z teorią względności. Należałoby raczej zadać takie pytanie tobie. Czy jeśli wynik okaże się niezgodny z twoimi przewidywaniami, to pogodzisz się z faktami i uznasz swój błąd?
>
Wynik tego doświadczenia powinien być niezgodny nie z Teorią Względności lecz z Teorią Heliocentryczną.
Gdybym przyjął, że postulaty STW są błędne, to całe moje rozumowanie byłoby nic nie warte.
W tym opracowaniu jestem całkowicie zależny od postulatów STW.

Jeśli wynik doswiadczenia będzie niezgodny z moimi założeniami, to będę zmuszony je zweryfikować,
Jak na razie na tym portalu nie pojawił się nikt, który by tego dokonał.
Eksperyment jest ważniejszy od teorii.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
>Dotrze szybciej do tej ściany, która będzie się do źródła zbliżała, a później do tej która będzie się od niego oddalała.

Ale przecież żadna ze ścian nie porusza się względem źródła. Żadna z nich nie zbliża się, ani nie oddala od źródła. Jeśli obie z tych ścian będą w odległości np. 10 metrów od źródła, to ruch pociągu (nieważnie z jaką prędkością) tego nie zmieni.

>>Ruch wagonu i jego prędkość nie mają w tym przypadku znaczenia.
> Właśnie, że mają.

Przeprowadź sobie taki eksperyment myślowy: pociąg porusza się względem Ziemi z prędkością 99,9999999999999999% prędkości światła. Według twojej fizyki oznaczałoby to, że światło od źródła (radaru) do przedniej ściany wagonu biegłoby z prędkością tak małą, że będąc w tym wagonie, mógłbyś przegonić je na piechotę.

>Jeśli wynik doswiadczenia będzie niezgodny z moimi założeniami, to będę zmuszony je zweryfikować,
>Jak na razie na tym portalu nie pojawił się nikt, który by tego dokonał.

Myślę, że ty pierwszy - jako autor nowej, rewolucyjnej fizyki - powinieneś przeprowadzić takie doświadczenie.

>Eksperyment jest ważniejszy od teorii.

Otóż to. Nie ma zatem na co czekać. Bierz się do roboty. Czekamy na wyniki.
Henryk.K (2246 punktów)

>Przeprowadź sobie taki eksperyment myślowy: pociąg porusza się względem Ziemi z prędkością 99,9999999999999999% prędkości światła. Według twojej fizyki oznaczałoby to, że światło od źródła (radaru) do przedniej ściany wagonu biegłoby z prędkością tak małą, że będąc w tym wagonie, mógłbyś przegonić je na piechotę.
>>Jeśli wynik doswiadczenia będzie niezgodny z moimi założeniami, to będę zmuszony je zweryfikować,
>>Jak na razie na tym portalu nie pojawił się nikt, który by tego dokonał.
>Myślę, że ty pierwszy - jako autor nowej, rewolucyjnej fizyki - powinieneś przeprowadzić takie doświadczenie.
>>Eksperyment jest ważniejszy od teorii.
>Otóż to. Nie ma zatem na co czekać. Bierz się do roboty. Czekamy na wyniki.

Myślowo to ja się naeksperymentowałem. Wiem, iż nikt nie wierzy w mój eksperyment.
Udało mi się dotrzeć do w miarę dobrej jakości prędkościomierza dopplerowskiego.
Mam nadzieję, że do połowy września przeprowadzę ten nadzwyczajne doświadczenie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Pawel077 (1855 punktów)
>Udało mi się dotrzeć do w miarę dobrej jakości prędkościomierza dopplerowskiego.
>Mam nadzieję, że do połowy września przeprowadzę ten nadzwyczajne doświadczenie.

Super. Najlepiej sfilmuj to doświadczenie i wrzuć np. na YouTube.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Udało mi się dotrzeć do w miarę dobrej jakości prędkościomierza dopplerowskiego.
>>Mam nadzieję, że do połowy września przeprowadzę ten nadzwyczajne doświadczenie.
>Super. Najlepiej sfilmuj to doświadczenie i wrzuć np. na YouTube.
>

Tego to naprawdę nie potrafię. a sam nie może Pan spróbować?

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> W przypadku kiedy źródło fali umieścimy na środku wagonu, to fala dotrze szybciej do ściany przeciwnej do kierunku jazdy wagonu, a później do tej, która jest położona w kierunku ruchu wagonu.

W pociągu poruszającym się ruchem orbitalnie prostoliniowym i jednostajnym nie będzie żadnego przesunięcia fazy w odbiciu fali od przedniej i tylnej ściany. Zamknięci w takim wagonie czulibyśmy jakby wagon stał w miejscu.

>Do obu ścian bocznych dotrze w tym samym czasie.

Podczas przyspieszenia, zakrętu, zmiany orbity we wszytkich przypadkach mielibyśmy przesunięcie fazy odbicia, na kierunku działania siły.

Każde takie przesunięcie będzie związane z molekularnym rozpadem pociągu.

Gdyby zakręt był wystarczająco ostry dla określonej prędkości, cały pociąg wybuchłby w promieniotwórczym rozpadzie atomowym.

Czego na pierwszy rzut oka nie widać, pociąg jest molekula podobna do atomu. Cały pociąg obejmują te same mechanizmy kreacji i rozpadu materii, które obejmują atomy.

Podczas rozpadu pociągu zauważmy wzrost promieniowania a podczas syntezy pociągu wzrost grawitacji.
Henryk.K (2246 punktów)
>> W przypadku kiedy źródło fali umieścimy na środku wagonu, to fala dotrze szybciej do ściany przeciwnej do kierunku jazdy wagonu, a później do tej, która jest położona w kierunku ruchu wagonu.
>W pociągu poruszającym się ruchem orbitalnie prostoliniowym i jednostajnym nie będzie żadnego przesunięcia fazy w odbiciu fali od przedniej i tylnej ściany. Zamknięci w takim wagonie czulibyśmy jakby wagon stał w miejscu.
>>Do obu ścian bocznych dotrze w tym samym czasie.
>Podczas przyspieszenia, zakrętu, zmiany orbity we wszytkich przypadkach mielibyśmy przesunięcie fazy odbicia, na kierunku działania siły.
>Każde takie przesunięcie będzie związane z molekularnym rozpadem pociągu.
>Gdyby zakręt był wystarczająco ostry dla określonej prędkości, cały pociąg wybuchłby w promieniotwórczym rozpadzie atomowym.

Nie bardzo się z Panem zgadzam.
A co się będzie działo jak pociąg będzie przyspieszał z ogromnym przyspieszeniem wzdłuż linii prostej. Porównywalnym z tym od siły odśrodkowej przy bardzo małym promieniu?

>Czego na pierwszy rzut oka nie widać, pociąg jest molekula podobna do atomu. Cały pociąg obejmują te same mechanizmy kreacji i rozpadu materii, które obejmują atomy.
>Podczas rozpadu pociągu zauważmy wzrost promieniowania a podczas syntezy pociągu wzrost grawitacji.

Podczas przyspieszania protonów w WZH wcale się one nie kreują i rozpadają, pomimo iż działają na nie ogromne siły odśrodkowe.
A co najciekawsze nie chcą się nawet rozpaść podczas zderzania ze sobą.
W planie jest już zderzacz cztery razy większy.
Mówi się o nich uczeni, lecz są to zwyczajni generałowie. Jak armata jest za słaba, to zbudujemy większą. Która to już gigantomania.
Zamiast przyłożyć się do prawdziwej fizyki, to idą po najmniejszej linii oporu.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-08-2020 15:52 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>W pociągu poruszającym się ruchem orbitalnie prostoliniowym
W samolocie podwodnym płynącym jednocześnie do przodu i do tyłu

>nie będzie żadnego przesunięcia fazy w odbiciu fali od przedniej i tylnej ściany.
Każdy będzie miał fazę po zażyciu tego samego zioła

>Zamknięci w takim wagonie czulibyśmy jakby wagon stał w miejscu.
a klamek nie widać

>Podczas przyspieszenia, zakrętu, zmiany orbity we wszytkich przypadkach mielibyśmy przesunięcie fazy odbicia, na kierunku działania siły.
A gugu cipu

>Każde takie przesunięcie będzie związane z molekularnym rozpadem pociągu.
Nieeeeeeeeeeeee. doprawdy?
Po jakim czasie?

>Gdyby zakręt był wystarczająco ostry dla określonej prędkości, cały pociąg wybuchłby w promieniotwórczym rozpadzie atomowym.
No to jaki musiałby by ten skręt?
Jakiś wzór na promieniotwórczy rozpad pociągu

>Czego na pierwszy rzut oka nie widać,
Na drugi też nie

>pociąg jest molekula
A gówno to miód

>podobna do atomu.
i ni ch. do psa nie podobną

>Cały pociąg obejmują te same mechanizmy kreacji i rozpadu materii, które obejmują atomy.
Coś ty ćpał kretynie?!?

>Podczas rozpadu pociągu zauważmy wzrost promieniowania a podczas syntezy pociągu wzrost grawitacji.

A podczas zmiany grawitacji w atomową masę?




Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Coś ty ćpał kretynie?!?

Miałbym nawet pewien pomysł na eksperyment ludzki brudku.

W stabilny bęben obrotowy wkładamy pewną, niezbyt stabilną strukturę kryształową materii. Wprawiamy bęben w ruch obrotowy o odpowiedniej prędkości kątowej i badamy, czy dojdzie do załamania struktury kryształowej i rozpadu molekularnego. Jeżeli dojdzie to badamy też prędkość kątową bębna dokładnie w chwili załamania struktury i porównujemy ją z prędkościami bębna przed rozpadem i po rozpadzie materii wewnątrz bębna. Akurat w chwili intensywnego rozpadu bęben wg mnie powinien przyspieszyć.

Jeżeli eksperyment pwoedzie się możemy przeprowadzić następny.

Umieszczamy w bębnie szarleya, zawsze z małej i jego potomstwo, które na pewno nabyło jego memy i będzie je powielac, wprowadzamy bęben w ruch obrotowy o odpowiedniej prędkości kątowej i badamy czy świat stanie trochę lepszy.
szarley (54913 punktów)
Ucieczka w zmianę tematu

>W pociągu poruszającym się ruchem orbitalnie prostoliniowym
W samolocie podwodnym płynącym jednocześnie do przodu i do tyłu

>nie będzie żadnego przesunięcia fazy w odbiciu fali od przedniej i tylnej ściany.
Każdy będzie miał fazę po zażyciu tego samego zioła

>Zamknięci w takim wagonie czulibyśmy jakby wagon stał w miejscu.
a klamek nie widać

>Podczas przyspieszenia, zakrętu, zmiany orbity we wszytkich przypadkach mielibyśmy przesunięcie fazy odbicia, na kierunku działania siły.
A gugu cipu

>Każde takie przesunięcie będzie związane z molekularnym rozpadem pociągu.
Nieeeeeeeeeeeee. doprawdy?
Po jakim czasie?

>Gdyby zakręt był wystarczająco ostry dla określonej prędkości, cały pociąg wybuchłby w promieniotwórczym rozpadzie atomowym.
No to jaki musiałby by ten skręt?
Jakiś wzór na promieniotwórczy rozpad pociągu

>Czego na pierwszy rzut oka nie widać,
Na drugi też nie

>pociąg jest molekula
A gówno to miód

>podobna do atomu.
i ni ch. do psa nie podobną

>Cały pociąg obejmują te same mechanizmy kreacji i rozpadu materii, które obejmują atomy.
Coś ty ćpał kretynie?!?

>Podczas rozpadu pociągu zauważmy wzrost promieniowania a podczas syntezy pociągu wzrost grawitacji.

A podczas zmiany grawitacji w atomową masę?

Kule są równoległe czy prostopadłe?
Ciało hamując zyskuje masę czy traci?

>>Coś ty ćpał kretynie?!?
>Miałbym nawet pewien pomysł na eksperyment
Ja pytam co ćpałeś kretynie?

>W stabilny bęben obrotowy
UCIECZKA w zmianę tematu

>wkładamy pewną, niezbyt stabilną strukturę kryształową materii. Wprawiamy bęben w ruch obrotowy o odpowiedniej prędkości kątowej i badamy, czy dojdzie do załamania struktury kryształowej i rozpadu molekularnego.

Wsadź do tego bębna kule a dostaniesz kulowy młyn

>Jeżeli dojdzie to badamy też prędkość kątową bębna dokładnie w chwili załamania struktury i porównujemy ją z prędkościami bębna przed rozpadem i po rozpadzie materii wewnątrz bębna. Akurat w chwili intensywnego rozpadu bęben wg mnie powinien przyspieszyć.

Wymyślono to już w XVIII wieku i stosuje masowo w wielu dziedzinach przemysłu, a obliczenia o których piszesz są dostępne na internetowych stronach producentów tego sprzętu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ucieczka w zmianę tematu
>>W pociągu poruszającym się ruchem orbitalnie prostoliniowym
>W samolocie podwodnym płynącym jednocześnie do przodu i do tyłu

Zatem wyjaśnię ci.

Różne orbity w polu grawitacyjnym o wspólnym środku różni nie tylko tempo czasu i długość przestrzeni ale też różnią je linie proste.

To co człowiek orbitujący w stacji kosmicznej wyznaczyłby za linię prostą, człowiek z ziemi postrzegalby za krzywą.

Napisałem więc o ruchu prostoliniowym na określonej orbicie, bez zmiany orbity.

Jestem pewien, że zjawisko Dopplera znasz również z takiego zdarzenia, w którym na jednakowo wciśniętym pedale gazu w samochodzie zacząłeś jechać prosto pod górę albo prosto w dół i choć nie zmieniłeś pozycji stopy i stopnia wciśnięcie pedału zauważyłeś, że silnik ma wolniejsze lub szybsze obroty.

Ale kiedy prosta jest orbitalna, wtedy obroty silnika zawsze są jednakowe.
szarley (54913 punktów)
>>Ucieczka w zmianę tematu
>>>W pociągu poruszającym się ruchem orbitalnie prostoliniowym
>>W samolocie podwodnym płynącym jednocześnie do przodu i do tyłu
>Zatem wyjaśnię ci.

Doprawdy??

No to czekam
Napisałeś, że wszystkie ciała są wobec siebie równoległe lub prostopadłe czekam na wyjaśnienie na przykładzie kul
Napisałeś, że ciało hamując zwiększa masę a dowodem na zmniejszanie masy jest malejąca masa młotka
Czekam na wyjaśnienie

teraz piszesz o ruchu orbitalnie prostoliniowym
CO TO Q. WA jest??????

****
>nie będzie żadnego przesunięcia fazy w odbiciu fali od przedniej i tylnej ściany.
Co to jest "przesunięcie fazy w odbiciu fali"
UCIECZKA ?

>Podczas przyspieszenia, zakrętu, zmiany orbity we wszytkich przypadkach mielibyśmy przesunięcie fazy odbicia, na kierunku działania siły.
Co to jest "przesunięcie fazy odbicia" ?
UCIECZKA ?

>Każde takie przesunięcie będzie związane z molekularnym rozpadem pociągu.
Co to jest "molekularny rozpad pociągu"?
Ucioeczka

>Gdyby zakręt był wystarczająco ostry dla określonej prędkości, cały pociąg wybuchłby w promieniotwórczym rozpadzie atomowym.
Gdybyś przeczytał w życiu choć JEDNĄ książkę nie pipcyłbyś od rzeczy

>Czego na pierwszy rzut oka nie widać, pociąg jest molekula podobna do atomu.
UDOWODNIJ

>Cały pociąg obejmują te same mechanizmy kreacji i rozpadu materii, które obejmują atomy.
UDOWODNIJ. najlepiej doświadczeniem przetnij koło pociągu palnikiem a potem przetnij palnikiem molekułę

>Podczas rozpadu pociągu zauważmy wzrost promieniowania a podczas syntezy pociągu wzrost grawitacji.
UDOWODNIJ matematycznym wzorem
UCIECZKA

>Różne orbity w polu grawitacyjnym o wspólnym środku różni nie tylko tempo czasu i długość przestrzeni ale też różnią je linie proste.
To jest bełkot

>To co człowiek orbitujący w stacji kosmicznej wyznaczyłby za linię prostą, człowiek z ziemi postrzegalby za krzywą.
Nieprawda. Prosta jest prostą a krzywa krzywą to precyzyjne pojęcia, jednakowo pojmowane przez wszystkich.

>Jestem pewien, że zjawisko Dopplera znasz również z takiego zdarzenia, w którym na jednakowo wciśniętym pedale gazu w samochodzie zacząłeś jechać prosto pod górę albo prosto w dół i choć nie zmieniłeś pozycji stopy i stopnia wciśnięcie pedału zauważyłeś, że silnik ma wolniejsze lub szybsze obroty.

Dowiedz się wwprzódzi co to jest zjawisko Dopplera matole

>Ale kiedy prosta jest orbitalna, wtedy obroty silnika zawsze są jednakowe.
Nie istnieje "prosta orbitalna" to wymysł chorego umysłu ciula

A potem się żalisz że spotyka cię pogarda ...
W pocie czoła na nią pracujesz kompletnie jak na idiotę przystało ignorując wiedzę ludzkości

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>CO TO Q. WA jest??????
> ****
>>nie będzie żadnego przesunięcia fazy w odbiciu fali od przedniej i tylnej ściany.
>Co to jest "przesunięcie fazy w odbiciu fali"
>UCIECZKA ?

Mówię o urządzeniu takim jak LIGO
pl.m.wikipedia.org/wiki/LIGO

Przeciążenie takiego urządzenia doprowadzi do przesunięcia fazy w odbitych falach w jego ramionach.

Gdybyśmy np. zbudowali takie urządzenie, skaribrowali je w układzie horyzontalnym a potem obrócili je do układu wertykalnego, to nastąpi przesunięcie fazowe wywołane grawitacja.

Jedna fala podzielona na 2, odbita "z tej samej odległości" będzie wykazywać na powrocie przesunięcie fazowe.

"z tej samej odległości" w cudzysłowie ponieważ odległość w układzie horyzontalnym nie będzie już tą samą odległością w układzie wertykalnym, bo jedno z ramion znajdzie się w innym polu grawitacji co spowoduje dylatacje czasu i przestrzeni.
szarley (54913 punktów)
Znów ucieczka
Znów w pogardzie swojej, nawet nie przeczytałeś co do ciebie piszę

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-08-2020 21:18 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>Ucieczka w zmianę tematu
>>>>W pociągu poruszającym się ruchem orbitalnie prostoliniowym
>>>W samolocie podwodnym płynącym jednocześnie do przodu i do tyłu
>>Zatem wyjaśnię ci.
> Doprawdy??No to czekam
>Napisałeś, że wszystkie ciała są wobec siebie równoległe lub prostopadłe czekam na wyjaśnienie na przykładzie kul
>Napisałeś, że ciało hamując zwiększa masę a dowodem na zmniejszanie masy jest malejąca masa młotka
>Czekam na wyjaśnienie
>teraz piszesz o ruchu orbitalnie prostoliniowym
>CO TO Q. WA jest??????
> ****
>>nie będzie żadnego przesunięcia fazy w odbiciu fali od przedniej i tylnej ściany.
>Co to jest "przesunięcie fazy w odbiciu fali"
>UCIECZKA ?
>>Podczas przyspieszenia, zakrętu, zmiany orbity we wszytkich przypadkach mielibyśmy przesunięcie fazy odbicia, na kierunku działania siły.
>Co to jest "przesunięcie fazy odbicia" ?
>UCIECZKA ?
>>Każde takie przesunięcie będzie związane z molekularnym rozpadem pociągu.
>Co to jest "molekularny rozpad pociągu"?
>Ucioeczka
>>Gdyby zakręt był wystarczająco ostry dla określonej prędkości, cały pociąg wybuchłby w promieniotwórczym rozpadzie atomowym.
>Gdybyś przeczytał w życiu choć JEDNĄ książkę nie pipcyłbyś od rzeczy
>>Czego na pierwszy rzut oka nie widać, pociąg jest molekula podobna do atomu.
>UDOWODNIJ
>>Cały pociąg obejmują te same mechanizmy kreacji i rozpadu materii, które obejmują atomy.
>UDOWODNIJ. najlepiej doświadczeniem przetnij koło pociągu palnikiem a potem przetnij palnikiem molekułę
>>Podczas rozpadu pociągu zauważmy wzrost promieniowania a podczas syntezy pociągu wzrost grawitacji.
>UDOWODNIJ matematycznym wzorem
>UCIECZKA
>>Różne orbity w polu grawitacyjnym o wspólnym środku różni nie tylko tempo czasu i długość przestrzeni ale też różnią je linie proste.
>To jest bełkot
>>To co człowiek orbitujący w stacji kosmicznej wyznaczyłby za linię prostą, człowiek z ziemi postrzegalby za krzywą.
>Nieprawda. Prosta jest prostą a krzywa krzywą to precyzyjne pojęcia, jednakowo pojmowane przez wszystkich.
>>Jestem pewien, że zjawisko Dopplera znasz również z takiego zdarzenia, w którym na jednakowo wciśniętym pedale gazu w samochodzie zacząłeś jechać prosto pod górę albo prosto w dół i choć nie zmieniłeś pozycji stopy i stopnia wciśnięcie pedału zauważyłeś, że silnik ma wolniejsze lub szybsze obroty.
>Dowiedz się wwprzódzi co to jest zjawisko Dopplera matole
>>Ale kiedy prosta jest orbitalna, wtedy obroty silnika zawsze są jednakowe.
>Nie istnieje "prosta orbitalna" to wymysł chorego umysłu ciula
>A potem się żalisz że spotyka cię pogarda ...
>W pocie czoła na nią pracujesz kompletnie jak na idiotę przystało ignorując wiedzę ludzkości

Podjąłeś się bardzo trudnej sprawy dyskusji z idiotą. Podziwiam. Ja bym z takim nie wytrzymał.
22-08-2020 22:43 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Podjąłeś się bardzo trudnej sprawy dyskusji z idiotą. Podziwiam. Ja bym z takim nie wytrzymał.

gruby rychu à la wenancjuszu

To ty jesteś idiotą albowiem kształcony w naukach nie potrafisz potwierdzić, że dwiema postaciami energii są ruch i materia nawet gdy wskazać ci to palcem i gdy wynika to wprost ze wzoru
leszekbobe(*)/praca-moc-energia/#energiakin

Nie potrafisz potwierdzić, że skwantowanie energii przejawia się w falowej naturze wszelkiego ruchu i molekularnej naturze wszelkiej materii.

Jesteś idiotą!

Prowadzić dyskurs z tobą to jak dyskusja z krową. Próbujesz coś wyjaśnić ale ta myśli tylko o następnej kępie trawy i nic nie poradzisz, bo to taki właśnie konstrukt umysłowy.
22-08-2020 22:38 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>Ucieczka w zmianę tematu
>>>>W pociągu poruszającym się ruchem orbitalnie prostoliniowym
>>>W samolocie podwodnym płynącym jednocześnie do przodu i do tyłu
>>Zatem wyjaśnię ci.
> Doprawdy??No to czekam
>Napisałeś, że wszystkie ciała są wobec siebie równoległe lub prostopadłe czekam na wyjaśnienie na przykładzie kul
>Napisałeś, że ciało hamując zwiększa masę a dowodem na zmniejszanie masy jest malejąca masa młotka
>Czekam na wyjaśnienie
>teraz piszesz o ruchu orbitalnie prostoliniowym
>CO TO Q. WA jest??????
> ****

Jest mi orbitalnie przykro by w ruchu prostoliniowym zwracać Tobie tak nieprzystojną uwagę. proponowałem chamowi opracowanie słownika frazeologicznego, bo ja też nie rozumiem qwa co to jest orbitalnie ruch prostoliniowy. No qwa nie wiem. Zabijcie mnie a umrę w nieświadomości. Ten idiota nadaje się już do zakładu lecznictwa zamkniętego!

>>nie będzie żadnego przesunięcia fazy w odbiciu fali od przedniej i tylnej ściany.
>Co to jest "przesunięcie fazy w odbiciu fali"
>UCIECZKA ?

Czegoś takiego po prostu nie ma. To tylko wymyślił idiota.

>>Podczas przyspieszenia, zakrętu, zmiany orbity we wszytkich przypadkach mielibyśmy przesunięcie fazy odbicia, na kierunku działania siły.
>Co to jest "przesunięcie fazy odbicia" ?
>UCIECZKA ?

Nie wiedza ale niewiedza

>Każde takie przesunięcie będzie związane z molekularnym rozpadem pociągu.
A co pociąg wyjeżdzający ze stacji początkowej, na końcowej mniej waży?

>Co to jest "molekularny rozpad pociągu"?

No qwa właśnie co? Jadąc ze Szczecina do Przemyśla ile traci na wadze pociąg, ale i ja także
>Ucieczka
>>Gdyby zakręt był wystarczająco ostry dla określonej prędkości, cały pociąg wybuchłby w promieniotwórczym rozpadzie atomowym.
>Gdybyś przeczytał w życiu choć JEDNĄ książkę nie pipcyłbyś od rzeczy
>>Czego na pierwszy rzut oka nie widać, pociąg jest molekula podobna do atomu.
>UDOWODNIJ
>>Cały pociąg obejmują te same mechanizmy kreacji i rozpadu materii, które obejmują atomy.
>UDOWODNIJ. najlepiej doświadczeniem przetnij koło pociągu palnikiem a potem przetnij palnikiem molekułę

>>Podczas rozpadu pociągu zauważmy wzrost promieniowania a podczas syntezy pociągu wzrost grawitacji.

Kto ma to zauważać? Pasażerowie? Kto by wsiadł do takiego pociągu, który się rozpada w czasie jazdy?

>UDOWODNIJ matematycznym wzorem
>UCIECZKA

>>Różne orbity w polu grawitacyjnym o wspólnym środku różni nie tylko tempo czasu i długość przestrzeni ale też różnią je linie proste.
>To jest bełkot

Oczywiste jest to kompletnie bezsensowne.

>>To co człowiek orbitujący w stacji kosmicznej wyznaczyłby za linię prostą, człowiek z ziemi postrzegalby za krzywą.

Nie wiem, ale to co wyprawia ten wariat na tym forum, jest nie do przyjęcia.

>Nieprawda. Prosta jest prostą a krzywa krzywą to precyzyjne pojęcia, jednakowo pojmowane przez wszystkich.

Tylko Ty nic o tym nie wiesz.

>>Jestem pewien, że zjawisko Dopplera znasz również z takiego zdarzenia, w którym na jednakowo wciśniętym pedale gazu w samochodzie zacząłeś jechać prosto pod górę albo prosto w dół i choć nie zmieniłeś pozycji stopy i stopnia wciśnięcie pedału zauważyłeś, że silnik ma wolniejsze lub szybsze obroty.
>Dowiedz się wwprzódzi co to jest zjawisko Dopplera matole

No i co takiemu zrobisz jak właśnie tak widzi zjawisko Dopplera?
Nic. Będzie bredził dalej. Odporny na argumentację i wiedzę za tym idącą.

>>Ale kiedy prosta jest orbitalna, wtedy obroty silnika zawsze są jednakowe.

Co to jest bęcwale orbita? Wiec skojarz durniu prostą z orbitą!

>Nie istnieje "prosta orbitalna" to wymysł chorego umysłu ciula
>A potem się żalisz że spotyka cię pogarda ...
>W pocie czoła na nią pracujesz kompletnie jak na idiotę przystało ignorując wiedzę ludzkości

No niestety potwierdzam to spostrzeżenie. Umysłowy muł.
22-08-2020 17:36 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Umieszczamy w bębnie szarleya, zawsze z małej i jego potomstwo, które na pewno nabyło jego memy i będzie je powielac, wprowadzamy bęben w ruch obrotowy o odpowiedniej prędkości kątowej i badamy czy świat stanie trochę lepszy.

Przepraszam za tę część mojej wypowiedzi. Czasem emocjonalnie nie wytrzymuje pogardy wylewanej na mnie wiadrami przez użytkownika szarleya i muszę wyrzucić z siebie choć trochę piętrzącej się nienawiści.

Byloby lepiej gdybym tej nienawiści nie czuł ale niestety czuję.

Nie powienienm propagować takich emocji publicznie, bo są zaraźliwe, zatem przepraszam i postaram się hamować.
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Nie zdaje Pan sobie sprawy ile ja tego się naliczyłem w ciągu tych prawie trzech miesięcy?
>>A próbowałeś przetestować tę swoją teorię - sprawdzić, czy obliczenia zgadzają się z rzeczywistością? Bo jest bardzo prosty sposób żeby to zrobić. Kup sobie taki radar dopplerowski (albo pożycz) i wsiądź z nim do pociągu. Zaczekaj aż pociąg się rozpędzi, a następnie wyceluj ten radar w ścianę wagonu, w którym siedzisz (w przednią lub tylną) i zmierz jej prędkość. Według twoich obliczeń, radar powinien pokazać prędkość pociągu. Ale obawiam się, że się rozczarujesz.
>To już jest za trudne do pojęcia panu Heniasowi.
>

Proszę łaskawi mi wyjaśnić jaki będzie według Pana efekt tego eksperymentu i czego mój umysł nigdy nie pojmie.
Tylko bez motania proszę.
Jak zwykle powtarza Pan za kimś. Sam nie jest w stanie niczego zaryzykować.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>>Nie zdaje Pan sobie sprawy ile ja tego się naliczyłem w ciągu tych prawie trzech miesięcy?
>>>A próbowałeś przetestować tę swoją teorię - sprawdzić, czy obliczenia zgadzają się z rzeczywistością? Bo jest bardzo prosty sposób żeby to zrobić. Kup sobie taki radar dopplerowski (albo pożycz) i wsiądź z nim do pociągu. Zaczekaj aż pociąg się rozpędzi, a następnie wyceluj ten radar w ścianę wagonu, w którym siedzisz (w przednią lub tylną) i zmierz jej prędkość. Według twoich obliczeń, radar powinien pokazać prędkość pociągu. Ale obawiam się, że się rozczarujesz.
>>To już jest za trudne do pojęcia panu Heniasowi.
>>
> Proszę łaskawi mi wyjaśnić jaki będzie według Pana efekt tego eksperymentu i czego mój umysł nigdy nie pojmie.
>Tylko bez motania proszę.
>Jak zwykle powtarza Pan za kimś. Sam nie jest w stanie niczego zaryzykować.

Kolego "uczony" wielce w pismach naukowych typu Biblii zapytam może złośliwie, a na czym Ty tą swoją wiedzę opierasz? Jakie masz dowody na swoje bajanie? Twój umysł nie pojmie nigdy logiki rozumowania niestety. Dajesz tego niezwykle jasno dowody bez przerwy.
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>>Nie zdaje Pan sobie sprawy ile ja tego się naliczyłem w ciągu tych prawie trzech miesięcy?

Matematyką już się popisałeś, więc trudno uwierzyć, żeś liczył prawidłowo (założenia).

>>To już jest za trudne do pojęcia panu Heniasowi.

> Proszę łaskawi mi wyjaśnić jaki będzie według Pana efekt tego eksperymentu i czego mój umysł nigdy nie pojmie.
>Tylko bez motania proszę.
>Jak zwykle powtarza Pan za kimś. Sam nie jest w stanie niczego zaryzykować.

Jeśli za kimś, to za kim? Mogę wiedzieć?

Cytat:
"Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"".

Stopka właściwie wyjaśnia wszystko. Całą Twoją naturę. Oponujesz wszystkim i wszystkiemu. Takie malkontenctwo w Twoim wydaniu już robi się nudne. Zamierzałem, specjalnie dla Ciebie, zrobić mały wykład począwszy od podstaw, jak wykorzystuje się zjawisko Dopplera praktycznie. Co mnie powstrzymuje? Ano to, że nie masz żadnych podstaw by o nim gadać, a poza tym z powodu braku wiedzy ogólnej z fizyki jesteś pozbawiony wyobraźni. Nie potrafisz po prostu sobie wyobrazić zjawiska. Uznałem więc, że odpuszczę, byś się nurzał we własnych glutach jakie tu tworzysz. No bo nie rozumiesz, że Doppler zauważył je tu, na Ziemi, gdzie mamy sprzyjającą atmosferę będącą dobrym środowiskiem dla fal akustycznych (to zresztą pokazuje przyroda u nietoperzy). Ty negujesz istnienie Wszechświata, oczywiste, że nie falami akustycznymi, a elektromagnetycznymi. Bez żadnego przewodu myślowego choćby. Stwierdziłeś. Tak jak to robi niejaki KHK. Też tylko stwierdza. Poza tym nie masz w ogóle orientacji o co chodzi w zagadnieniu. Bo stwierdzenie nie istnienia Wszechświata na podstawie radarów dopplerowskich jest ordynarnym zaprzaństwem Ciebie deklasującym. Cytat:
Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.
Ty w ogóle nie wiesz jak działa radar i co za wnioski praktyczne można wyciągać z jego działania (Twój przykład pociągu). To nie tylko przykra uwaga moja, ale Ebvalaim też Tobie zwracał uwagę, nie mówiąc o uxbridge'u czy pawle077, że odjechałeś. Ty naprawdę nie masz żadnej refleksji w stosunku do tego co bredzisz? Taki jesteś zarozumiały, czy po prostu taki kiepski? Czy też inteligencja Twoja rozum własny przerosła?
A mam przygotowany, praktycznie do wydruku, mały artykulik, z myślą o Tobie by go opublikować. Zrezygnowałem. Bo nie chcę się w Twoich glutach babrać.
20-08-2020 00:40 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zrób sobie taki eksperyment myślowy. Masz długi pociąg, którego wagony są ze sobą połączone w taki sposób, że tworzą jedną, długą platformę, po której może poruszać się samochód. Pociąg porusza się z prędkością 200 km/h (względem powierzchni Ziemi - przyjmijmy, że jest ona nieruchoma i nie obraca się wokół własnej osi). Na końcu tej platformy znajduje się radar który mierzy prędkość samochodu jadącego po tej platformie w tym samym kierunku, w którym porusza się pociąg. Przyjmijmy, że samochód porusza się z prędkością 100 km/h. Jaką prędkość pokaże radar? Tylko prędkość samochodu (100 km/h), czy sumę prędkości pociągu i samochodu (300 km/h)?

Wg mnie każda określona, odrębna, skończona falomolekuła jest osobliwą czasoprzestrzenią.

Obraz samochodu - jego rozmiar i prędkość zależeć będą od twojego stopnia związania i działania z tym samochodem.
22-08-2020 21:11 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Przyjmuję, że wszystkie pomiary będą wykonywane na równiku Ziemi, na którym prędkość obrotowa wynosi 1674 km/h, czyli 465 m/s.
>Według Wikipedii prędkość obrotowa Ziemi na równiku wynosi 1667 km/h (ale to akurat nieistotny szczegół).
>>Obliczanie prędkości, którą powinien wskazać radar będę przeprowadzał dla dwóch przypadków.
>>1. Samochód będzie się poruszał w kierunku zacho-dnim, czyli zgodnie z kierunkiem obrotu planety.
>>2. Jego ruch będzie przebiegał w kierunku wschodnim, czyli przeciwnie do kierunku obrotu Ziemi wokół wła-snej osi.
>Ziemia obraca się z zachodu na wschód (ale to też szczegół, który nie ma wpływu na wynik twoich obliczeń).
>>Ponieważ Ziemia się obraca, to fala elektromagnety-czna wychodząca z radaru zmieni swoją częstotliwość proporcjonalnie do prędkości obrotowej planety
>Nie zmieni, bo częstotliwość fali zmienia się tylko dla odbiorcy (samochodu), który porusza się względem źródła fali (radaru). I zmienia się tylko o wartość wynikającą z prędkości (i kierunku) odbiorcy względem źródła. Przecież gdybyś miał dwóch odbiorców (dwa samochody) poruszających się z różnymi prędkościami względem źródła, to ta sama fala (wysyłana przez radar) będzie miała dla każdego z tych odbiorców inną częstotliwość.
>> Kierunek fali emitowanej przez radar jest zgodny z kierunkiem ruchu radaru, dlatego jego częstotliwość ulegnie zwiększeniu.
>Nie ulegnie. Dla źródła, fala, którą ono wysyła, będzie miała cały czas tę samą częstotliwość, niezależnie od tego z jaką prędkością względem czegokolwiek, będzie się ono poruszało. To dla odbiorców poruszających się względem źródła, częstotliwość będzie inna.
>> Radar powinien wskazać prędkość samochodu wynoszącą 150 km/h , a wskaże 240 km/h , ponieważ tylko tyle wynosi jego maksymalny zakres pomiarowy. Jeśli byłby odpowiedni to powinien pokazać 1825 km/h.
>Wynik wyszedł ci jak najbardziej poprawny, tylko że nie obliczyłeś prędkości samochodu względem powierzchni Ziemi, tylko względem osi obrotu Ziemi (1674+150=1824). Wyszła ci po prostu suma prędkości obrotowej Ziemi (1674 km/h) i prędkości samochodu względem jej powierzchni (150 km/h).

Prosta logika zdarzeń to mówi. Nie przemawia tylko do "Heniasa".
25-08-2020 22:14 
 Ocena 1 na 1
chillyshotorbitus (729 punktów)

> Należy jeszcze zauważyć, iż pomiaru takim radarem można dokonać w każdym miejscu jak i kierunku na Ziemi.
>Ich wyniki będą zależne jedynie od prędkości pojazdu
>i zgodności kierunku jazdy pojazdu z kierunkiem fali emitowanej przez radar.
> 4. Teza.
> Przedstawię teraz tezę, która jest wręcz szokująca.
>Opisana powyżej metoda pomiaru prędkości pojazdów w jednoznaczny sposób podważa całą Teorię Heliocen-tryczną.
>Ten sposób wysyłania i odbierania fali elektromagnety-cznej możliwy jest tylko w przypadku nieruchomej Ziemi oraz nieruchomego Kosmosu. Zaprzecza tym samym Wielkiemu Wybuchowi oraz roz-szerzaniu się Wszechświata.
>Model statycznego Kosmosu został już dawno zaniecha-ny z powodu jego przewidywalnej niestabilności. W modelu geocentrycznym powinien on krążyć wokół nieruchomej Ziemi.
>Trudno jednak sobie wyobrazić prawie nieskończony Wszechświat dokonujący w ciągu doby pełnego obrotu wokół centralnie umieszczonej Ziemi.
>Teoria płaskiej Ziemi z powodu przemieszczania się planety z przyśpieszeniem 10 m/s2 także nie kwalifikuje
>się do rozważania.
>Do poważnego rozpatrywania pozostał tylko Niebocen-tryzm.
> Moja znajomość fizyki fal elektromagnetycznych jest skromna, dlatego konieczna będzie rzetelna dyskusja w tej materii.

Odpowiedz jest prosta i byla juz Tobie podawana "na tacy" dziesiatki razy.

(glupiego Jasia udajesz albo slepys zupelnie albos jednak glab kapusciany : D)

Halo tu Ziemia .. Heniek obudz sie !!!

Nie mozna mowic o statycznym nieruchomym kosmosie, ktory jest w tym wypadku tylko zludzeniem.

Poprostu LOKALNIE (dla nas)PRZESTRZEN - POLE SILOWE (rowniez powodujace dystans, rozdzielenie od siebie planet) WYTWARZANA/E JEST PRZEZ JADRO ZIEMI I KRECI SIE ONA/ono WRAZ Z NIM SAMYM (stad wlasnie przytaczane w watku wyniki pomiarow radarowych, wszystkie inne efekty, niezgodnosci, wahadla Faulceta itp niuanse)

[mozna dodac ze owo fizyczne pole pcha inny niezalezny "uklad inercjalny" -> ksiezyc i jego odpychajace pole(kazdy obiekt zawierajacy gorace, ciezkie, skondensowane, wirujace jadro je posiada... od elektronow i atomow po galaktyki) ....jak i rowniez caly uklad sloneczny dziala na tej samej zasadzie gdzie jadro gwiazdy wytwarza w wiekszej skali pole, "eter" pchajacy wszystkie planety w te sama strone ..ale to juz inna beczka]

Doswiadczenie z radarem ukazujace ze emitowana energia - "fala radarowa" porusza sie w kazdym kierunku z ta sama predkoscia zwiazane jest takze z argumentami "plaskiej NIERUCHOMEJ/statycznej Ziemi i nieruchomego/statycznego kosmosu" m.in o samolocie ktory znajdujac sie wysoko w powietrzu bedac w niezaleznym uwspolnionym pojedynczym STATYCZNYM ukladzie inercjalnym = nieskonczonej wspolnej dla wszystkich "absolutnej" przestrzeni calego wszechswiata ..powinien pokonywac dystans ze wschodu na zachod w innym czasie niz pilot podrozujacy z zachodu na wschod.

(pomijajac w ogole prawa dynamiki i kinematyke Newtona czy ruch w przestrzeni calego ukladu slonecznego, galaktyki bo to juz zupelne smiesznosci wychodza ..dziwne ze sie to wszystko tak chaotycznie pedzac przez wszechswiat nie rozpada, a zamiast mamy "idealnie absolutny ped wszystkich uczestnikow galaktyki podazajacej w nieskonczona pustke nicosci kosmosu" prawie z predkosciami swiatla (lol), idealny "staly, niezmienny" ped stabilnych ukladow planetarnych itd... zgodnie z Ogolna Teoria Wzglednosci i modelem "big bang")

Watek powiazany jest rowniez z problemem klasycznej idei "eteru" oraz eksperymentem Michelsona-Morleya UKAZUJACYM WLASNIE ZE ZIEMIA NIE PORUSZA SIE W KOSMOSIE WZGLEDEM STATYCZNEGO, NIERUCHOMEGO POLA ETERU(czy w wypadku OTW nieskonczonej statycznej "przestrzeni") gdyz wowczas wysylane i odbijane swiatlo docieraloby inaczej z roznych kierunkow.

(eksperyment ten wyklucza tak naprawde model newtonowskiej dynamiki modelu bigbang w nieskonczonej uwspolnionej dla wszystkich cial niebieskich wykrzywiajacej sie przestrzeni OTW)

Nikt tez nie wspomina ze gdyby przestrzen lokalnie nie krecila sie wraz z jadrem Ziemi CZYLI CALA PLANETA ..nie bylby mozliwy jakikolwiek system klimatyczny (masy powietrza poprostu by "wisialy nieruchomo w statycznej przestrzeni kosmosu", ewentualnie jedynie najnizsze bylyby odrobine wraz z obrotem planety "wleczone").

Poprostu jak pierwotnie bylo opisane ..przestrzen jest czynnikiem dynamicznym, a nie jednolitym statycznym pudlem dla wszystkich.. o nieskonczonych, niekonczacych sie rozmiarach .."wszechogarniajaca statyczna pustka" (samostwor z nikad -> odmetow ludzkiej wyobrazni).

[w materialnym swiecie empirycznym wszystko musi miec przyczyne i nie zdarza sie w nim jakikolwiek "przypadek"]
.
Henryk.K (2246 punktów)

>Odpowiedz jest prosta i byla juz Tobie podawana "na tacy" dziesiatki razy.
>(glupiego Jasia udajesz albo slepys zupelnie albos jednak glab kapusciany : D)
>Halo tu Ziemia .. Heniek obudz sie !!!
>Nie mozna mowic o statycznym nieruchomym kosmosie, ktory jest w tym wypadku tylko zludzeniem.
>Poprostu LOKALNIE (dla nas)PRZESTRZEN - POLE SILOWE (rowniez powodujace dystans, rozdzielenie od siebie planet) WYTWARZANA/E JEST PRZEZ JADRO ZIEMI I KRECI SIE ONA/ono WRAZ Z NIM SAMYM (stad wlasnie przytaczane w watku wyniki pomiarow radarowych, wszystkie inne efekty, niezgodnosci, wahadla Faulceta itp niuanse)
>[mozna dodac ze owo fizyczne pole pcha inny niezalezny "uklad inercjalny" -> ksiezyc i jego odpychajace pole(kazdy obiekt zawierajacy gorace, ciezkie, skondensowane, wirujace jadro je posiada... od elektronow i atomow po galaktyki) ....jak i rowniez caly uklad sloneczny dziala na tej samej zasadzie gdzie jadro gwiazdy wytwarza w wiekszej skali pole, "eter" pchajacy wszystkie planety w te sama strone ..ale to juz inna beczka]
>Doswiadczenie z radarem ukazujace ze emitowana energia - "fala radarowa" porusza sie w kazdym kierunku z ta sama predkoscia zwiazane jest takze z argumentami "plaskiej NIERUCHOMEJ/statycznej Ziemi i nieruchomego/statycznego kosmosu" m.in o samolocie ktory znajdujac sie wysoko w powietrzu bedac w niezaleznym uwspolnionym pojedynczym STATYCZNYM ukladzie inercjalnym = nieskonczonej wspolnej dla wszystkich "absolutnej" przestrzeni calego wszechswiata ..powinien pokonywac dystans ze wschodu na zachod w innym czasie niz pilot podrozujacy z zachodu na wschod.
>(pomijajac w ogole prawa dynamiki i kinematyke Newtona czy ruch w przestrzeni calego ukladu slonecznego, galaktyki bo to juz zupelne smiesznosci wychodza ..dziwne ze sie to wszystko tak chaotycznie pedzac przez wszechswiat nie rozpada, a zamiast mamy "idealnie absolutny ped wszystkich uczestnikow galaktyki podazajacej w nieskonczona pustke nicosci kosmosu" prawie z predkosciami swiatla (lol), idealny "staly, niezmienny" ped stabilnych ukladow planetarnych itd... zgodnie z Ogolna Teoria Wzglednosci i modelem "big bang")
>Watek powiazany jest rowniez z problemem klasycznej idei "eteru" oraz eksperymentem Michelsona-Morleya UKAZUJACYM WLASNIE ZE ZIEMIA NIE PORUSZA SIE W KOSMOSIE WZGLEDEM STATYCZNEGO, NIERUCHOMEGO POLA ETERU(czy w wypadku OTW nieskonczonej statycznej "przestrzeni") gdyz wowczas wysylane i odbijane swiatlo docieraloby inaczej z roznych kierunkow.
>(eksperyment ten wyklucza tak naprawde model newtonowskiej dynamiki modelu bigbang w nieskonczonej uwspolnionej dla wszystkich cial niebieskich wykrzywiajacej sie przestrzeni OTW)
>Nikt tez nie wspomina ze gdyby przestrzen lokalnie nie krecila sie wraz z jadrem Ziemi CZYLI CALA PLANETA ..nie bylby mozliwy jakikolwiek system klimatyczny (masy powietrza poprostu by "wisialy nieruchomo w statycznej przestrzeni kosmosu", ewentualnie jedynie najnizsze bylyby odrobine wraz z obrotem planety "wleczone").
>Poprostu jak pierwotnie bylo opisane ..przestrzen jest czynnikiem dynamicznym, a nie jednolitym statycznym pudlem dla wszystkich.. o nieskonczonych, niekonczacych sie rozmiarach .."wszechogarniajaca statyczna pustka" (samostwor z nikad -> odmetow ludzkiej wyobrazni).
>[w materialnym swiecie empirycznym wszystko musi miec przyczyne i nie zdarza sie w nim jakikolwiek "przypadek"]
>.

Nie znam się na eterze i jego zawiłościach.
W Niebocentryźmie przyjęto jego istnienie i tym tłumaczą spadanie ciał na powierzchnię Ziemi. Eter z centrum dociska wszystko do powierzchni planety.
Nie zgadzam się jednak z taką koncepcją, ponieważ skutkowałoby to wyparciem całego powietrza z wnętrza planety na jej zewnętrzną powierzchnię a nawet w ciemności zewnętrzne.
Podobnie stałoby się z wodą na jej powierzchni.
Powodem tego są otwory na biegunach.
Bez grawitacji nie można by zachować integralności planety.
a to, że nauka nie potrafi wyjaśnić powstawania grawitacji nie oznacza, że musi ona istnieć w postaci jaką zaproponował Newton i rozwinął Einstein.
Żeby było ciekawiej to moje opracowanie wyklucza istnienie Wszechświata postulowane przez uczonych i model kopernikański.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Leonardoo (1099 punktów)

> 15.08.2020
> W dniu dzisiejszym, w Kościele Katolickim świętu-
> jemy Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej
> Maryji Panny.
> Sto lat temu ,Wojsko Polskie powstrzymało pochód
> ciemnoty, zbrodni i barbarzyństwa w krwawej bit-
> twie z bolszewikami na przedpolach Warszawy.
> Zdarzenie to przeszło do historii jako Cud nad Wisłą.

Cześć i chwała Bohaterom!
Henryk.K (2246 punktów)

>> Sto lat temu ,Wojsko Polskie powstrzymało pochód
>> ciemnoty, zbrodni i barbarzyństwa w krwawej bit-
>> twie z bolszewikami na przedpolach Warszawy.
>> Zdarzenie to przeszło do historii jako Cud nad Wisłą.
>Cześć i chwała Bohaterom!

Nastrój tego święta chyba poruszył jakieś ukryte pokłady w mojej podświadomości.
Przyszło mi na myśl, że wywołanie Powstania Warszawskiego przez europejską masonerię było kolejnym karaniem Polaków za to zwycięstwo.
Zniewolone przez lenistwo duchowe i intelektualne narody Europy nie są w stanie sobie uświadomić, przed czym nasi przodkowie uchronili ich i świat.
Był to cud, do którego Najświętsza Maryja Panna ogromnie się przyczyniła.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
16-08-2020 19:48 
 Ocena 3 na 3
MarcinW (28 punktów)

"Był to cud, do którego Najświętsza Maryja Panna ogromnie się przyczyniła."

To teraz cała ludzkość w napięciu będzie czekała na twój następny wpis, w którym za pomocą Iskry 1 udowodnisz, że zdanie które spłodziłeś jest prawdziwe.
Pytania pomocnicze:
1. Na czym polega cud?
2. Kto decyduje czy coś jest cudem czy nie. I na podstawie jakich kryteriów.
3. Czy możesz podać osobiste działanie "Najświętszej Maryi Panny"?
Uwaga dodatkowa: nie napisałeś, że twoim zdaniem wiara w NMP dała natchnienie, siły, wytrwałość itp - więc nie brnij w tą stronę. Tylko fakty.
Jako ewidentny kandydat do Nobla we wszystkich dziedzinach na raz mam nadzieję, że podejdziesz do tematu z zapałem.

Pozdrawiam
PS.
Był to ogromny wysiłek żołnierzy, dowódców i całego Narodu, który przyczynił się do tego ogromnego zwycięstwa - można to udowodnić w miarę prosto bez Iskry 1.
16-08-2020 21:19 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>PS.
>Był to ogromny wysiłek żołnierzy, dowódców i całego Narodu, który przyczynił się do tego ogromnego zwycięstwa - można to udowodnić w miarę prosto bez Iskry 1.
>
Do takich dowodów nie należy przywoływać Ikry-1, ponieważ jest to produkt pochodzący jeszcze ze Związku Radzieckiego.
Cud nad Wisłą potwierdzili między innymi żołnierze bolszewiccy, którzy brali udział w tej bitwie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-08-2020 10:02 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Był to cud, do którego Najświętsza Maryja Panna ogromnie się przyczyniła.
A we wrześniu'39 dupy dała.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
22-08-2020 03:01 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>> Sto lat temu ,Wojsko Polskie powstrzymało pochód
>>> ciemnoty, zbrodni i barbarzyństwa w krwawej bit-
>>> twie z bolszewikami na przedpolach Warszawy.
>>> Zdarzenie to przeszło do historii jako Cud nad Wisłą.
>>Cześć i chwała Bohaterom!
> Nastrój tego święta chyba poruszył jakieś ukryte pokłady w mojej podświadomości.
>Przyszło mi na myśl, że wywołanie Powstania Warszawskiego przez europejską masonerię było kolejnym karaniem Polaków za to zwycięstwo.

Jakie kiedy politycznie zostało zmaskrowane?

>Zniewolone przez lenistwo duchowe i intelektualne narody Europy nie są w stanie sobie uświadomić, przed czym nasi przodkowie uchronili ich i świat.

No bo kto miał im to uświadomić? Nasza dyplomacja, pożalcie się bogowie.

>Był to cud, do którego Najświętsza Maryja Panna ogromnie się przyczyniła.

Pan Henio wie, że tak było i wara od jego stwierdzeń! Bo powołuje się na autorytet kobiety, która urodziła a mimo tego zachowała hymen. I mogła by tak bez końca, dla tego jest wieczną dziewicą.

Pan Heniu wszystko na ten temat wie i finał!
18-08-2020 20:23 
 Ocena 2 na 2
Gruby Rycho (532 punktów)
>> 15.08.2020
>> W dniu dzisiejszym, w Kościele Katolickim świętu-
>> jemy Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej
>> Maryji Panny.
>> Sto lat temu ,Wojsko Polskie powstrzymało pochód
>> ciemnoty, zbrodni i barbarzyństwa w krwawej bit-
>> twie z bolszewikami na przedpolach Warszawy.
>> Zdarzenie to przeszło do historii jako Cud nad Wisłą.
>Cześć i chwała Bohaterom!

No tak. Ale po co mieszać w to wieczną dziewicę?
18-08-2020 20:36 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>> Zdarzenie to przeszło do historii jako Cud nad Wisłą.
>>Cześć i chwała Bohaterom!
>No tak. Ale po co mieszać w to wieczną dziewicę?

To musiał być cud! W przeciwnym razie trzeba by oddać sprawiedliwość polskim dowódcom na czele z socjalistą Piłsudskim (wg niektórych był austriackim agentem)

Używanie określenia "cud nad Wisła" jest zakorzenionym kłamstwem, propagowanym właśnie po to, żeby umniejszyć zasługi Piłsudskiego


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Leonardoo (1099 punktów)

>To musiał być cud! W przeciwnym razie trzeba by oddać sprawiedliwość polskim dowódcom na czele z socjalistą Piłsudskim (wg niektórych był austriackim agentem)
>Używanie określenia "cud nad Wisła" jest zakorzenionym kłamstwem, propagowanym właśnie po to, żeby umniejszyć zasługi Piłsudskiego

Piłsudski pokonał bolszewików pod Warszawą mniej więcej tak, jak Bolek z żonką obalili komunizm w Polsce.
20-08-2020 10:23 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Piłsudski pokonał bolszewików pod Warszawą mniej więcej tak, jak Bolek z żonką obalili komunizm w Polsce.

Racja, oba te zwycięstwa były zasługą Kaczyńskich

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-08-2020 03:24 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>To musiał być cud! W przeciwnym razie trzeba by oddać sprawiedliwość polskim dowódcom na czele z socjalistą Piłsudskim (wg niektórych był austriackim agentem)
>>Używanie określenia "cud nad Wisła" jest zakorzenionym kłamstwem, propagowanym właśnie po to, żeby umniejszyć zasługi Piłsudskiego
>Piłsudski pokonał bolszewików pod Warszawą mniej więcej tak, jak Bolek z żonką obalili komunizm w Polsce.

Albowiem Leonardoo zapomniałeś lub nie wiesz normalnie, że Tuchaczewski nie mógł znależć porozumienia ze Stalinem, który nie pozwolił na użycie konnej armii Budionnego. Po prostu Stalin był chciwcem żądnym władzy i nie chciał się władzą i popularnością z Tuchaczewskim się dzielić. Wolał być samodzielnym zdobywcą Kijowa, niż dzielić się z Tuchaczewskim wygraną bitwą o Warszawę.. I to nie był żaden cud. To była głupota Stalina i to nie jedna jako stratega. Później Rosjanie dostawali w d..pę od Niemców w czasie akcji "Barbarossa". Wszystko przez Stalina.
Leonardoo (1099 punktów)

>Albowiem Leonardoo zapomniałeś lub nie wiesz normalnie, że Tuchaczewski nie mógł znależć porozumienia ze Stalinem, który nie pozwolił na użycie konnej armii Budionnego. Po prostu Stalin był chciwcem żądnym władzy i nie chciał się władzą i popularnością z Tuchaczewskim się dzielić. Wolał być samodzielnym zdobywcą Kijowa, niż dzielić się z Tuchaczewskim wygraną bitwą o Warszawę.. I to nie był żaden cud. To była głupota Stalina i to nie jedna jako stratega. Później Rosjanie dostawali w d..pę od Niemców w czasie akcji "Barbarossa". Wszystko przez Stalina.
Stalin był agentem carskiej ochrany i "patriotą" rosyjskim, czy coś takiego. Dlatego bez skrupułów mordował potem "internacjonalistów". IMHO, słusznie Rosjanie go czczą jako bohatera narodowego, bo uratował Rosjan przed wykrwawieniem się w globalnej rewolucji, której chciał Lenin. Stalin, a ściślej, dawna carska ochrana, chcieli wykorzystać bolszewizm do rozwoju Rosji - czy warto było, to pytanie na inną dyskusję. Może nie mieli wyjścia. - Decyzja o wywołaniu rewolucji w Rosji zapadła w Szwajcarii lub Niemczech ok. 1870-80 r. i nie była to żadna tajemnica, że to się wydarzy. Carska bezpieka przygotowała się jak mogła. Nie mogli zapobiec rewolucji, chcieli przejąć nad nią kontrolę.
Tuchaczewski natomiast wykonywał rozkazy Lenina, i ok. 10 sierpnia zaniechał marszu na Warszawę (bo Lenin uważał, że upadek Warszawy jest nieunikniony) lecz poszedł na zachód: na Płock, gdzie próbował przeprawić się przez Wisłę, i dalej na Poznań i Berlin.
Nawiasem mówiąc, Budionny jako jedyny generał w bolszewickiej Rosji pod rządami Stalina dożył późnej starości i umarł śmiercią naturalną, więc przypuszczenie, że Budionny i Stalin działali w porozumieniu jest uzasadniony.
--
ps. Co do samego Cudu nad Wisłą, to można by się dopatrzeć jakiegoś respektu Stalina dla tego wydarzenia. Faktem jest, że Stalin nie dokonał w Polsce masowego mordowania duchowieństwa, chociaż przecież mógł, tak jak w Rosji. Poza tym Stalin osobiście sprzeciwiał się aresztowaniu Prymasa Wyszyńskiego, co zrobiono dopiero po śmierci Stalina.
Wydaje się też, że Stalin nie miał szczególnie za złe Polakom, że pogonili "internacjonalistów" spod Warszawy i przyczynili się do klęski Tuchaczewskiego. W moim rodzinnym domu na honorowym miejscu wisiała reprodukcja obrazu Kossaka, Cud nad Wisłą. Mój ojciec opowiadał, że w 1944 r. gdy weszli sowieci, jeden z żołnierzy (może oficer) stał chwilę przed tym obrazem i mruknął coś w stylu "Wot dwatcatyj god", ale nie strzelił ani do obrazu ani do ojca.
uxbridge (5980 punktów)
> A światło w ciemności świeci
> i ciemność jej nie ogarnęła.
> Ewangelia św. Jana 1.5
> Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.
Propagowanie majaczeń religijnie nawiedzonego nieuka w dziale Nauka portalu (podobno) Racjonalista.pl?!
Proszę Administratora o przesunięcie tematu do Bazgrołów.
17-08-2020 09:19 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> A światło w ciemności świeci
>> i ciemność jej nie ogarnęła.
>> Ewangelia św. Jana 1.5
>> Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.
>Propagowanie majaczeń religijnie nawiedzonego nieuka w dziale Nauka portalu (podobno) Racjonalista.pl?!
>Proszę Administratora o przesunięcie tematu do Bazgrołów.

Oczywiście tylko na tyle Pana stać. A gdzie się podziały wcześniejsze buńczuczne wypowiedzi o tym, że nie można bez odnoszenia się do obserwatora zewnętrznego ustalić czy ruch jest inercyjny, czy też jest to swobodny spadek w polu grawitacyjnym?
Nie potrafi również Pan roztrzygnąć w jakim układzie na Ziemi radar dopplerowski mierzy prędkość samochodów?
Nie ma o tym w internecie i powstał problem. Najlepiej zastosować cenzurę.
Jedyny ratunek dla pozorantów i efekciarzy. Od myślenia boli głowa, ale też oczy się otwierają.
A jeśli ma Pan problem z majaczeniami religijnymi, to proszę się oprzeć na własnych majaczeniach racjonalnych i wykazać błędy moich religijnych majaczeń.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
17-08-2020 11:09 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
Jesteś głąbem Henryku.
Efekt Dopplera występuje TYLKO I WYŁĄCZNIE wtedy, gdy nadajnik jest w ruchu względem odbiornika. Zmiana częstotliwości zależy TYLKO i WYŁĄCZNIE od tej WZAJEMNEJ prędkości nadajnika i odbiornika.
Cała twoja analiza nie nadaje się w sumie nawet do Bazgrołów. Jest do d..py i tam jej miejsce.
17-08-2020 12:31 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>Jesteś głąbem Henryku.
>Efekt Dopplera występuje TYLKO I WYŁĄCZNIE wtedy, gdy nadajnik jest w ruchu względem odbiornika. Zmiana częstotliwości zależy TYLKO i WYŁĄCZNIE od tej WZAJEMNEJ prędkości nadajnika i odbiornika.
>Cała twoja analiza nie nadaje się w sumie nawet do Bazgrołów. Jest do d..py i tam jej miejsce.
>
Oprócz tego głąba, to jest Pan jak Albert E.
Zna Pan STW, ale jej nie rozumie.
W takim przypadku najlepiej zastosować starą stalinowską zasadę, wrzucić oponenta do
Bazgrołów.
Można również nadrobić swoje braki w edukacji, ale skoro istnieją prostsze, sprawdzone metody to po cóż się trudzić.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
17-08-2020 13:05 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>W takim przypadku najlepiej zastosować starą stalinowską zasadę, wrzucić oponenta do
>Bazgrołów.
>Można również nadrobić swoje braki w edukacji, ale skoro istnieją prostsze, sprawdzone metody to po cóż się trudzić.
Jesteś głąbem Henryku.
Henryk.K (2246 punktów)
>Jesteś głąbem Henryku.
>Efekt Dopplera występuje TYLKO I WYŁĄCZNIE wtedy, gdy nadajnik jest w ruchu względem odbiornika. Zmiana częstotliwości zależy TYLKO i WYŁĄCZNIE od tej WZAJEMNEJ prędkości nadajnika i odbiornika.
>Cała twoja analiza nie nadaje się w sumie nawet do Bazgrołów. Jest do d..py i tam jej miejsce.
>
Rozumowanie na poziomie szkoły średniej. Kultura osobista poza jakąkolwiek szkołą.
Czasami mówią, że ulica go uczyła.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
19-08-2020 09:49 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Rozumowanie na poziomie szkoły średniej.
Chodziłem do bardzo dobrej szkoły średniej. Nie zaliczyłbyś tam roku. I to z kilku przedmiotów.
>Kultura osobista poza jakąkolwiek szkołą.
>Czasami mówią, że ulica go uczyła.
Ależ ja nie cię nie poniżam Henryku. Ja ci pomagam, mówiąc jaka jest twoja sytuacja. Zamiast płodzić bzdury w internetach, opiekuj się wnukami, pielęgnuj ogródek, czytaj mądre książki, oglądaj programy popularnonaukowe. Przestaniesz marnować czas i być głąbem.
19-08-2020 11:53 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Zmiana częstotliwości zależy TYLKO i WYŁĄCZNIE od tej WZAJEMNEJ prędkości nadajnika i odbiornika.
Ja tylko dodam, że to właśnie zdanie jest prawdą dla relatywistycznego efektu Dopplera, a nie jest prawdą dla nierelatywistycznego. I to właśnie powoduje, że użycie nierelatywistycznych równań (które zawierają ukryte założenie, że prędkości w nich są wyrażone względem ośrodka, w którym rozchodzą się fale - a takowy dla fal elektromagnetycznych nie istnieje) jest tutaj dużym problemem.
19-08-2020 12:17 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>>Zmiana częstotliwości zależy TYLKO i WYŁĄCZNIE od tej WZAJEMNEJ prędkości nadajnika i odbiornika.
>Ja tylko dodam, że to właśnie zdanie jest prawdą dla relatywistycznego efektu Dopplera, a nie jest prawdą dla nierelatywistycznego. I to właśnie powoduje, że użycie nierelatywistycznych równań (które zawierają ukryte założenie, że prędkości w nich są wyrażone względem ośrodka, w którym rozchodzą się fale - a takowy dla fal elektromagnetycznych nie istnieje) jest tutaj dużym problemem.
Oczywiście, że tak.
19-08-2020 14:06 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Zmiana częstotliwości zależy TYLKO i WYŁĄCZNIE od tej WZAJEMNEJ prędkości nadajnika i odbiornika.

W przypadku fal akustycznych i mechanicznych tak jest w istocie. Fala elektromagnetyczna z przypisanymi jej przez Alberta E. postulatami propaguje się inaczej.
Zależy również od kąta zawartego pomiędzy wektorem prędkości i kierunkiem emitowanej fali.

>Ja tylko dodam, że to właśnie zdanie jest prawdą dla relatywistycznego efektu Dopplera, a nie jest prawdą dla nierelatywistycznego. I to właśnie powoduje, że użycie nierelatywistycznych równań (które zawierają ukryte założenie, że prędkości w nich są wyrażone względem ośrodka, w którym rozchodzą się fale - a takowy dla fal elektromagnetycznych nie istnieje) jest tutaj dużym problemem.

Bardzo dużo polemik dotyczy tego zagadnienia, lecz radary dopplerowskie funkcjonują bez tej skrupulatnej wiedzy.
Tak że problem eteru nieustannie powraca. Nie jestem jego zwolennikiem, ponieważ jedynie kojarzy mi się on ze 100 % spirytusem.
Wczoraj podczas takiej dyskusji z jednym jego zwolenników przyszedł mi do głowy pomysł jak można by go zastąpić dla osiągnięcia wspólnego konsensusu.
To wszystko wymaga jednak sporej pracy. A czas jest tu najważniejszy.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
19-08-2020 19:09 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>>>Zmiana częstotliwości zależy TYLKO i WYŁĄCZNIE od tej WZAJEMNEJ prędkości nadajnika i odbiornika.
>W przypadku fal akustycznych i mechanicznych tak jest w istocie.
Znowu ci się pozajączkowało. Właśnie że nie jest. Gwizd pociągu jest inny gdy stoi a ty zbliżasz się do niego, a inny gdy jedzie w twoim kierunku a ty stoisz. Jeszcze inny gdy obaj się zbliżacie. Mimo, że prędkość zbliżania jest taka sama we wszystkich przypadkach.
20-08-2020 00:40 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>>>Zmiana częstotliwości zależy TYLKO i WYŁĄCZNIE od tej WZAJEMNEJ prędkości nadajnika i odbiornika.
>W przypadku fal akustycznych i mechanicznych tak jest w istocie. Fala elektromagnetyczna z przypisanymi jej przez Alberta E. postulatami propaguje się inaczej.
Jest dokładnie na odwrót.

>>Ja tylko dodam, że to właśnie zdanie jest prawdą dla relatywistycznego efektu Dopplera, a nie jest prawdą dla nierelatywistycznego. I to właśnie powoduje, że użycie nierelatywistycznych równań (które zawierają ukryte założenie, że prędkości w nich są wyrażone względem ośrodka, w którym rozchodzą się fale - a takowy dla fal elektromagnetycznych nie istnieje) jest tutaj dużym problemem.
> Bardzo dużo polemik dotyczy tego zagadnienia, lecz radary dopplerowskie funkcjonują bez tej skrupulatnej wiedzy.
Wprost przeciwnie. Mogę iść o zakład, że radary dopplerowskie wykonują obliczenia w oparciu o równania relatywistyczne.

>Tak że problem eteru nieustannie powraca.
Nie zauważyłem.
22-08-2020 04:06 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>> A światło w ciemności świeci
>>> i ciemność jej nie ogarnęła.
>>> Ewangelia św. Jana 1.5
>>> Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.
>>Propagowanie majaczeń religijnie nawiedzonego nieuka w dziale Nauka portalu (podobno) Racjonalista.pl?!
>>Proszę Administratora o przesunięcie tematu do Bazgrołów.
> Oczywiście tylko na tyle Pana stać. A gdzie się podziały wcześniejsze buńczuczne wypowiedzi o tym, że nie można bez odnoszenia się do obserwatora zewnętrznego ustalić czy ruch jest inercyjny, czy też jest to swobodny spadek w polu grawitacyjnym?

Henias! Przecież Ty grawitację zniosłeś! Do dziś nie wiadomo dlaczego jeszcze jesteś na tej Ziemi. Co Ciebie trzyma na tej Ziemi?

>Nie potrafi również Pan roztrzygnąć w jakim układzie na Ziemi radar dopplerowski mierzy prędkość samochodów?

Układem odniesienia jest Ziemia, kolego uczony.

>Nie ma o tym w internecie i powstał problem. Najlepiej zastosować cenzurę.

Sztuczne problemy to Ty stwarzasz.

>Jedyny ratunek dla pozorantów i efekciarzy. Od myślenia boli głowa, ale też oczy się otwierają.

O kim piszesz baranie? Nie czasem o sobie?

> A jeśli ma Pan problem z majaczeniami religijnymi, to proszę się oprzeć na własnych majaczeniach racjonalnych i wykazać błędy moich religijnych majaczeń.

Ależ wtedy powstaje sytuacja, że zanurzymy się w majaczeniach dokładnie głęboko tak, że zagubimy rzeczywistość. Tylko...kto potwierdzi Twoje majaczenia? Bo za majaczeniami racjonalistów stoi w obronie prostacka matematyka. A za Twoimi?
Henryk.K (2246 punktów)

>O kim piszesz baranie? Nie czasem o sobie?
>> A jeśli ma Pan problem z majaczeniami religijnymi, to proszę się oprzeć na własnych majaczeniach racjonalnych i wykazać błędy moich religijnych majaczeń.
>Ależ wtedy powstaje sytuacja, że zanurzymy się w majaczeniach dokładnie głęboko tak, że zagubimy rzeczywistość. Tylko...kto potwierdzi Twoje majaczenia? Bo za majaczeniami racjonalistów stoi w obronie prostacka matematyka. A za Twoimi?

Żebyś Ty człowieku chociaż raz potrafił odpowiedzieć na temat.
Przecież moja skromna osoba nie jest istotna w tym opracowaniu.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
18-08-2020 20:26 
 Ocena 4 na 4
Gruby Rycho (532 punktów)
>> A światło w ciemności świeci
>> i ciemność jej nie ogarnęła.
>> Ewangelia św. Jana 1.5
>> Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.
>Propagowanie majaczeń religijnie nawiedzonego nieuka w dziale Nauka portalu (podobno) Racjonalista.pl?!
>Proszę Administratora o przesunięcie tematu do Bazgrołów.

Przyłączam się i popieram propozycję. Ten człowiek nie ma kontaktu ze współczesną fizyką. Jest to pewna wynaturzona postać Hamerlika z oderwaną ręką.
22-08-2020 03:57 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>> A światło w ciemności świeci
>> i ciemność jej nie ogarnęła.
>> Ewangelia św. Jana 1.5
>> Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat.

>Propagowanie majaczeń religijnie nawiedzonego nieuka w dziale Nauka portalu (podobno) Racjonalista.pl?!
>Proszę Administratora o przesunięcie tematu do Bazgrołów.

Popieram wniosek "uxbidge'a". W imię idei racjonalności portalu. Pokaż, że jeśli ktoś wejdzie do Ciebie, otwartego domu i zacznie uprawiać/głosić niezrozumiałe zasady, nie mające odniesienia do rzeczywistości, musi, co nakazuje zwykła przyzwoitość, te swoje "prawdy" uzasadnić. Ależ tego nie ma. Więc wchodzi w róże Twojej żony się wypróżniać, nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności. Bo go ponoć chroni wolność wypowiedzi (art. 54 Konstytucji). Co Ty wtedy odpowiesz, na proste pytanie żony, co za gości wpuściłeś do swojego domu? Nie umiałeś ich wyrzucić? Głupio troszkę nieprawdaż? Żona to widzi a Ty nie? Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Dwóch ludzi na tym forum szerzy politykę ciemnoty i obskurantyzmu. Pozostali goście Twojego domu są bezradni z powodu braku reakcji, jako gospodarza/moderatora tego portalu. Ot, nie tak się buduje markę tego forum. Milczysz bo?.....co? Obawiasz się, że mogą mieć rację? Dziwne co najmniej.
Henryk.K (2246 punktów)

>>Proszę Administratora o przesunięcie tematu do Bazgrołów.
>Popieram wniosek "uxbidge'a". W imię idei racjonalności portalu. Pokaż, że jeśli ktoś wejdzie do Ciebie, otwartego domu i zacznie uprawiać/głosić niezrozumiałe zasady, nie mające odniesienia do rzeczywistości, musi, co nakazuje zwykła przyzwoitość, te swoje "prawdy" uzasadnić. Ależ tego nie ma. Więc wchodzi w róże Twojej żony się wypróżniać, nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności. Bo go ponoć chroni wolność wypowiedzi (art. 54 Konstytucji). Co Ty wtedy odpowiesz, na proste pytanie żony, co za gości wpuściłeś do swojego domu? Nie umiałeś ich wyrzucić? Głupio troszkę nieprawdaż? Żona to widzi a Ty nie? Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Dwóch ludzi na tym forum szerzy politykę ciemnoty i obskurantyzmu. Pozostali goście Twojego domu są bezradni z powodu braku reakcji, jako gospodarza/moderatora tego portalu. Ot, nie tak się buduje markę tego forum. Milczysz bo?.....co? Obawiasz się, że mogą mieć rację? Dziwne co najmniej.
>

Dzisiaj mija już siódmy dzień, od kiedy opublikowałem moje opracowanie na tym portalu.
Zwróciłem się do Administratora o nie wrzucanie go do Bazgroł dopóki nie zostaną obalone jego tezy.
Jak do tej pory nikomu z wielce uczonych racjonalistów nie udało się nawet zbliżyć do tego momentu.
To skamlanie o wrzucenie wpisu do Bazgrołów świadczy jedynie o niemocy intelektualnej
moich adwersarzy.
Idee obala się argumentami a nie cenzurą.
Historii też się nie uczyliście.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Ebvalaim (2787 punktów)
>Zwróciłem się do Administratora o nie wrzucanie go do Bazgroł dopóki nie zostaną obalone jego tezy.
>Jak do tej pory nikomu z wielce uczonych racjonalistów nie udało się nawet zbliżyć do tego momentu.
Już niech Pan nie popada w takie samozadowolenie, zwłaszcza że Pana błąd wskazałem kilka dni temu.
22-08-2020 10:21 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zwróciłem się do Administratora o nie wrzucanie go do Bazgroł dopóki nie zostaną obalone jego tezy.
>>Jak do tej pory nikomu z wielce uczonych racjonalistów nie udało się nawet zbliżyć do tego momentu.
>Już niech Pan nie popada w takie samozadowolenie, zwłaszcza że Pana błąd wskazałem kilka dni temu.
>

Wg mnie kazda osobliwość, względnie odrebna falomolekula, jest odrebna czasoprzestrzenią, z własnymi osiami czasu i przestrzeni.

Rozpad falomolekuly i jej synteza z innymi prowadzi do przekształcenia wlasciwych jej czasu i przestrzeni.

Dylatacja czasu jaka obserwujemy w obiektach, które przemieszczaja się ku środkowi pola grawitacyjnego określonego ciała wynika stąd, że ten obiekt rozpada się molekularnie z obserwatorem i wiąże molekularnie z ciałem tworzącym pole grawitacyjne. To jest zdarzenie rozpadu molekuly materii z obserwatorem i kreacja nowej molekuly materii z innym ciałem. Stąd wywodzi się dylatacja czasu.

Ale to nie wszytko, ponieważ każdej dylatacji czasu ZAWSZE towarzyszy dylatacja przestrzeni.

Efekt Dopplera, który jest wyrazem dylatacji czasu towarzyszy rozpadowi i kreacji molekularnej materii.

Proponuję zbadać wielkości obiektów podczas badania efektu Dopplera.
Daje uciąć sobie rękę, że pojawi się również zmiana rozmiarów obiektów, pojawi się dylatacja przestrzeni.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Zwróciłem się do Administratora o nie wrzucanie go do Bazgroł dopóki nie zostaną obalone jego tezy.
>>Jak do tej pory nikomu z wielce uczonych racjonalistów nie udało się nawet zbliżyć do tego momentu.
>Już niech Pan nie popada w takie samozadowolenie, zwłaszcza że Pana błąd wskazałem kilka dni temu.
>
Poddałem w wątpliwość to stwierdzenie, ponieważ relatywistyczny efekt Dopplera dla takich prędkości, które tutaj są rozważane jest pomijalny.
Nic Pan nie odpowiedział na to stwierdzenie, dlatego przyjąłem, iż tak jest w istocie.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-08-2020 23:28 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
> Poddałem w wątpliwość to stwierdzenie, ponieważ relatywistyczny efekt Dopplera dla takich prędkości, które tutaj są rozważane jest pomijalny.
Jakby był pomijalny, to by radary w ogóle nie miały prawa nic mierzyć.
Jedyne, co postuluję, to użycie poprawnych wzorów na efekt Dopplera fali _elektromagnetycznej_. Bo te, których Pan użył, są może adekwatne dla fali akustycznej czy też innej rozchodzącej się w konkretnym ośrodku, ale nie nadają się do fal elektromagnetycznych.
23-08-2020 00:47 
 Ocena-4 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Poddałem w wątpliwość to stwierdzenie, ponieważ relatywistyczny efekt Dopplera dla takich prędkości, które tutaj są rozważane jest pomijalny.
>Jakby był pomijalny, to by radary w ogóle nie miały prawa nic mierzyć.
>Jedyne, co postuluję, to użycie poprawnych wzorów na efekt Dopplera fali _elektromagnetycznej_. Bo te, których Pan użył, są może adekwatne dla fali akustycznej czy też innej rozchodzącej się w konkretnym ośrodku, ale nie nadają się do fal elektromagnetycznych.
>

Wg mnie wszystkie fale mają tę samą naturę.
Od promieniowania alfa, poprzez promieniowanie rentgenowskie, ultrafioletowe, podczerwone, mikrofalowe, dźwiękowe, falowanie morskie, falowanie sejsmiczne, po orbitowanie ciał niebieskich.

Falowy jest ruch elektronów w zwojach mózgowych, falowy jest ruch strun głosowych, członków ciała ale także, co nie dla wszystkich jest oczywiste, falowy jest ruch ludzkiego ciała, tj. orbitalny i wahadłowy.

Wszelki ruch jest falowy i wszelka materia jest molekularna bowiem wszelka energia jest kwantowa, tzn. występująca w określonych, ograniczonych, skończonych i policzalnych porcjach.

Liczebność ma swoje źródło na w kwantowej naturze energii.
Liczba jest fundamentalną właściwością wszelkich naturalnych obiektów, tj. ciał i czynności.
szarley (54913 punktów)
>Wg mnie wszystkie fale mają tę samą naturę.

Hamerlik locuta causa finita

Po co studiować fizykę na głupich uniwersytetach
Hamerlik ma gotową teorię wszystkiego

>Wszelki ruch jest falowy
bez komentarza

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-08-2020 10:25 
 Ocena-3 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wg mnie wszystkie fale mają tę samą naturę.
>Hamerlik locuta causa finita
>Po co studiować fizykę na głupich uniwersytetach
>Hamerlik ma gotową teorię wszystkiego
>>Wszelki ruch jest falowy
>bez komentarza

Po to studiować fizykę, żeby lepiej rozumieć postaci energii, tj. ruch i materię.

Postaci ruchu jak elektryczność, temperaturę, ciśnienie, naprężenie.

Postaci materii jak magnetyzm, fazy materii, gęstośc czy sprężystość.

Żeby rozumieć, że ruch jest falowy przez co elektrycznośc, temperatura, ciśnienie i naprężenie będą występowały w cyklach falowych.

Żeby rozumieć, że materia jest molekularna przez magnetyzm, fazy materii, gęstośc i sprężystość będą przejawiały się w związkach molekularnych.

Po to, żeby zrozumieć wreszcie, że ruch i materia, jako dwie postaci energii wzajemnie transformują i kwant ruchu, tzn. fala jest zamienna z kwantem materii, tzn. z molekula.

Taka kwntowa transformację energetyczną, falowo-molekularna określamy mianem fizycznej zmiany.
23-08-2020 12:01 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>Wg mnie wszystkie fale mają tę samą naturę.
>>Hamerlik locuta causa finita
>>Po co studiować fizykę na głupich uniwersytetach
>>Hamerlik ma gotową teorię wszystkiego
>Po to studiować fizykę, żeby lepiej rozumieć postaci energii, tj. ruch i materię.

Studiowałem fizykę, ty kończyłeś pomocniczą szkołę. Każda zwrócona ci uwaga,że się mylisz kończy się twoim lamentem że czujesz się zdominowany i jako jedyny rozumiesz fizykę

Każde żądanie DOWODU twojej tezy, (bo przecież mogę się mylić) kończy się ucieczką lub kolejnym bełkotem

>Postaci ruchu jak elektryczność, temperaturę, ciśnienie, naprężenie.
>Postaci materii jak magnetyzm, fazy materii, gęstośc czy sprężystość.
Skończ jarać to gówno, bo ci gówno z mózgu zostało

Bierzesz przypadkowe słowa, których nie rozumiesz i składasz je w zdania, których ... nadal nie rozumiesz.

Nie znasz się na niczym, nie jesteś w stanie zwrócić na siebie uwagi swoją Wiedzą, leczysz kompleksy popisują się głupotą. Ważne żeby ktoś polemizował (mea culpa)

>Żeby rozumieć, że ruch jest falowy przez co elektrycznośc, temperatura, ciśnienie i naprężenie będą występowały w cyklach falowych.
... trzeba sobie to wymyślić i uwierzyć. Najlepiej przyjąć jako dogmat, bo przecież UDOWODNIĆ tego nie poradzisz

>Żeby rozumieć, że materia jest molekularna przez magnetyzm, fazy materii, gęstośc i sprężystość będą przejawiały się w związkach molekularnych.
... trzeba sobie to wymyślić i uwierzyć. Najlepiej przyjąć jako dogmat, bo przecież UDOWODNIĆ tego nie poradzisz

>Po to, żeby zrozumieć wreszcie, że ruch i materia, jako dwie postaci energii
wzajemnie transformują i kwant ruchu, tzn. fala jest zamienna z kwantem materii, tzn. z molekula.
... trzeba sobie to wymyślić i uwierzyć. Najlepiej przyjąć jako dogmat, bo przecież UDOWODNIĆ tego nie poradzisz
Wg ciebie ruch przechodzi w masę i młotek hamując na główce gwoździa zyskuje masę czego dowodem jest utrata masy
Rozumiesz jakim debilizmem jest ta sprzeczność?
A ty pipcys takie sprzeczności latami. Pytanie o dowody - ucieczka
Także tym razem będzie UCIECZKA

>Taka kwntowa transformację energetyczną, falowo-molekularna określamy mianem fizycznej zmiany.

Fizyka posługuje się matematyczny aparatem
Ty pierd0lisz jakieś poezyjne neologismy, wymyślasz swój język, który jest zwykłym bełkotem. Matematyczne wzory dla ciebie nie istnieją
dowody dla ciebie nie istnieją

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
23-08-2020 12:32 
 Ocena 2 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>Nie znasz się na niczym, nie jesteś w stanie zwrócić na siebie uwagi swoją Wiedzą, leczysz kompleksy popisują się głupotą. Ważne żeby ktoś polemizował (mea culpa)
Nie dyskutować, minusować głąba.
A najlepiej, każdy temat założony lub zdominowany przez Hamerlika duplikować i tam dyskutować, olewając oryginalne wpisy. Jeśli mimo wszystko nie będzie chciał odzywać się w cudzym temacie, to w razie potrzeby cytować jego wypowiedzi. A odpowiedzi nie na temat, bełkotliwe ucieczki itp. bezlitośnie usuwać. Albo będzie dyskutował wedle reguł albo sam ze sobą. Cenzura? Nie. Brak szacunku dla racjonalnej dyskusji owocuje brakiem szacunku do typa posługującego się takimi metodami. Co Ty na to? A tematy założone w celu kontrolowanej dyskusji z KHK opatrywać tagiem #HamKon lub coś podobnego.
P.S.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,822898
23-08-2020 13:43 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
Nie spodobało ci się to Hamerliku. To utwierdza mnie w podejrzeniu, że mam dobry pomysł.
24-08-2020 10:41 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie dyskutować, minusować głąba.

>P.S.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,822898

Poddaję się. To tylko kolejny wyraz arogancji, pogardy i manipulacji.
Ktokolwiek chce tam coś napisać ten może spróbować, ja przestaję, bo cokolwiek odpowiem to zostaje automatycznie skasowane.

Cieszę się, że inni ludzie nie mają nade mną pełnej kontroli, bo gdyby ją mieli, natychmiast uczyniliby ze mnie swojego niewolnika.

To wyjaśnia dlaczego absurdalne idee i szkodliwe organizacje trwają w nieskończoność. Dziadostwo pozostające na szczycie hierarchii nie dopuszcza do głosu innych myśli niż własne.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Poddałem w wątpliwość to stwierdzenie, ponieważ relatywistyczny efekt Dopplera dla takich prędkości, które tutaj są rozważane jest pomijalny.
>Jakby był pomijalny, to by radary w ogóle nie miały prawa nic mierzyć.
>Jedyne, co postuluję, to użycie poprawnych wzorów na efekt Dopplera fali _elektromagnetycznej_. Bo te, których Pan użył, są może adekwatne dla fali akustycznej czy też innej rozchodzącej się w konkretnym ośrodku, ale nie nadają się do fal elektromagnetycznych.
>
Bardzo bym był usatysfakcjonowany, gdyby Pan uchylił nieco zasłony tajemnicy i przedstawił te wzory, których ja nie dostrzegłem.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
23-08-2020 22:55 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
> Bardzo bym był usatysfakcjonowany, gdyby Pan uchylił nieco zasłony tajemnicy i przedstawił te wzory, których ja nie dostrzegłem.
Prawdę mówiąc, średnio mam ochotę wkładać w odpowiadanie Panu jakiś wysiłek, bo to i tak krew w piach, ale spróbuję pokazać na szybko o co mi chodzi.

Rzecz się sprowadza w zasadzie do tego, jaką częstotliwość promieniowania odbierze radar, wysyłając promieniowanie o częstotliwości f.

No to załóżmy, że do radaru zbliża się samochód z prędkością v. Na początku przeliczymy to sobie w układzie, w którym radar spoczywa, a potem w takim, w którym radar porusza się z prędkością u (ta prędkość u to może być np. prędkość obrotu Ziemi).

1. Radar spoczywa
- Radar wysyła promieniowanie o częstotliwości f
- Samochód, ze względu na przesunięcie dopplerowskie, odbierze i odbije promieniowanie o częstotliwości f' = f*sqrt((c+v)/(c-v)) (sqrt - pierwiastek kwadratowy)
- Radar odbierze znowu przesunięte dopplerowsko odbite promieniowanie, o częstotliwości f'' = f'*sqrt((c+v)/(c-v)) = f*(c+v)/(c-v)

2. Radar porusza się z prędkością u, samochód natomiast porusza się z prędkością v względem radaru, a zatem z prędkością (u+v)/(1+uv/c^2) w naszym układzie (relatywistyczne dodawanie prędkości!)
- Radar wysyła częstotliwość f, co w naszym "zewnętrznym" układzie, w którym radar się porusza, przekłada się na częstotliwość f' = f*sqrt((c-u)/(c+u))
- Do samochodu dociera częstotliwość f'' = f'*sqrt((c+(u+v)/(1+uv/c^2))/(c-(u+v)/(1+uv/c^2))), co upraszcza się do... f'' = f*sqrt((c+v)/(c-v)) (polecam sprawdzić!)
- Samochód odbija częstotliwość f'', co w układzie zewnętrznym przekłada się na częstotliwość f''' = f''*sqrt((c+(u+v)/(1+uv/c^2))/(c+(u+v)/(1+uv/c^2)))
- Do radaru dociera częstotliwość f''' przesunięta znowu o sqrt((c-u)/(c+u)): f'''' = f'''*sqrt((c-u)/(c+u)) - co znowu upraszcza się do f''*sqrt((c+v)/(c-v)), co z kolei jest równe f*(c+v)/(c-v)

Czyli wynik jest ten sam, niezależnie od tego, czy radar i samochód są na jakiejś Ziemi poruszającej się z prędkością u, czy na spoczywającej.

Co do tych przekształceń, gdzie rzeczy się upraszczają: polecam sprawdzić, że (c+(u+v)/(1+uv/c^2))/(c-(u+v)/(1+uv/c^2)) * (c-u)/(c+u) = (c+v)/(c-v)

(Niestety mało czytelnie to wygląda, ale cóż, taki urok pisania równań w formie tekstowej.)
Henryk.K (2246 punktów)
>> Bardzo bym był usatysfakcjonowany, gdyby Pan uchylił nieco zasłony tajemnicy i przedstawił te wzory, których ja nie dostrzegłem.
>Prawdę mówiąc, średnio mam ochotę wkładać w odpowiadanie Panu jakiś wysiłek, bo to i tak krew w piach, ale spróbuję pokazać na szybko o co mi chodzi.
>Rzecz się sprowadza w zasadzie do tego, jaką częstotliwość promieniowania odbierze radar, wysyłając promieniowanie o częstotliwości f.
>No to załóżmy, że do radaru zbliża się samochód z prędkością v. Na początku przeliczymy to sobie w układzie, w którym radar spoczywa, a potem w takim, w którym radar porusza się z prędkością u (ta prędkość u to może być np. prędkość obrotu Ziemi).
>1. Radar spoczywa
>- Radar wysyła promieniowanie o częstotliwości f
>- Samochód, ze względu na przesunięcie dopplerowskie, odbierze i odbije promieniowanie o częstotliwości f' = f*sqrt((c+v)/(c-v)) (sqrt - pierwiastek kwadratowy)
>- Radar odbierze znowu przesunięte dopplerowsko odbite promieniowanie, o częstotliwości f'' = f'*sqrt((c+v)/(c-v)) = f*(c+v)/(c-v)

Obliczyłem prędkość dla v = 150 km/h i wyszła dwa razy większa czyli 300 km/h.
Czyli wzór jest niezgodny z rzeczywistością.
Ten, który ja zaproponowałem wykazał prędkość zgodną z rzeczywistą.
Tym samym nie może się równać z prędkością w drugim przypadku.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
24-08-2020 11:21 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
> Obliczyłem prędkość dla v = 150 km/h i wyszła dwa razy większa czyli 300 km/h.
A jak obliczył Pan tę prędkość? Jak mam ocenić Pana obliczenia, jak podaje Pan wyłącznie wynik?

Bo wie Pan, jak Pan użył tego wzoru co Pan podał na początku (v = c*df/f), to nic dziwnego, że wyszło źle. To, co radar musi zrobić, to de facto odwrócić wzór wyżej.

Czyli jeśli konstruktor radaru wie (z równań powyżej), że radar powinien odebrać falę o częstotliwości f' = f*(c+v)/(c-v), to radar po zmierzeniu częstotliwości fali powracającej musi wykonać obliczenie odwrotne:

v = c*(f'/f - 1)/(f'/f + 1)

f'/f - 1 można zapisać jako df/f (gdyż f'/f-1 = (f'-f)/f = df/f).
Mianownik natomiast jest z dużą dokładnością równy 2, bo dla małych prędkości f' i f będą prawie równe.

Stąd mamy: v = (c*df/f)/2

Czyli jeśli Pan obliczył c*df/f i wyszło Panu 300 km/h, to bardzo dobrze - bo z podanych przeze mnie wzorów wynika, że to jeszcze trzeba podzielić przez 2, żeby uzyskać prędkość samochodu.
24-08-2020 15:45 
 Ocena-3 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>> Obliczyłem prędkość dla v = 150 km/h i wyszła dwa razy większa czyli 300 km/h.
>A jak obliczył Pan tę prędkość? Jak mam ocenić Pana obliczenia, jak podaje Pan wyłącznie wynik?
>Bo wie Pan, jak Pan użył tego wzoru co Pan podał na początku (v = c*df/f), to nic dziwnego, że wyszło źle. To, co radar musi zrobić, to de facto odwrócić wzór wyżej.
>Czyli jeśli konstruktor radaru wie (z równań powyżej), że radar powinien odebrać falę o częstotliwości f' = f*(c+v)/(c-v), to radar po zmierzeniu częstotliwości fali powracającej musi wykonać obliczenie odwrotne:
>v = c*(f'/f - 1)/(f'/f + 1)
>f'/f - 1 można zapisać jako df/f (gdyż f'/f-1 = (f'-f)/f = df/f).
>Mianownik natomiast jest z dużą dokładnością równy 2, bo dla małych prędkości f' i f będą prawie równe.
>Stąd mamy: v = (c*df/f)/2

Sam się Pan zaorał, ponieważ powyżej stwierdził:

To nieistotne. Czasem efekty relatywistyczne są istotne przy prędkościach nierelatywistycznych i tak jest też tutaj. Relatywistyczny efekt Dopplera przejawia symetrię, której nierelatywistyczny efekt nie ma i która rozwiązuje problem.
Inny przykład to siła Lorentza, którą można traktować jako efekt wynikający ze skrócenia Lorentza przewodnika z prądem względem poruszającego się ładunku. I to skrócenie Lorentza okazuje się powodować konkretny efekt niezależnie od tego, czy prędkość rozważanego ładunku jest duża, czy mała.
Czasem pominięcie pozornego "drobiazgu" oznacza zgubienie całego efektu.


Kiedy tutaj musiał wyjaśnić bak cyfry 2 w Swoim wzorze, to przyjął, iż dla małych prędkości f prim i f są prawie równe.
Kiedy obliczymy prędkość v za pomocą mojego wzoru nie uwzględniającego relatywizmu i Pańskiego uwzględniającego ten efekt otrzymujemy podobne wyniki.
Podobnie jest w sytuacji działania radaru w przypadku ruchomej Ziemi.
Prędkości będą również niewielkie, dlatego efekt relatywistyczny będzie pomijalny.
Nic dodać, nic ująć.

>Czyli jeśli Pan obliczył c*df/f i wyszło Panu 300 km/h, to bardzo dobrze - bo z podanych przeze mnie wzorów wynika, że to jeszcze trzeba podzielić przez 2, żeby uzyskać prędkość samochodu.
>


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
24-08-2020 16:20 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> Sam się Pan zaorał
Przypuszczam, że wątpię.

>Kiedy tutaj musiał wyjaśnić bak cyfry 2 w Swoim wzorze, to przyjął, iż dla małych prędkości f prim i f są prawie równe.
Nie widzę związku z cytatem z mojego posta wyżej. Odchylenie od 2 w mianowniku nie jest w żadnym wypadku esencją efektu. Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamiast 2 wpisać tam 2+df/f i mieć dokładny wynik.

Istotą całego wywodu tutaj jest że wynik jest ten sam niezależnie od tego, czy Ziemia na której są radar z samochodem porusza się, czy nie. W obu przypadkach częstotliwość będzie przesunięta o ten sam czynnik (c+v)/(c-v).
Henryk.K (2246 punktów)
>> Sam się Pan zaorał
>Przypuszczam, że wątpię.
>>Kiedy tutaj musiał wyjaśnić bak cyfry 2 w Swoim wzorze, to przyjął, iż dla małych prędkości f prim i f są prawie równe.
>Nie widzę związku z cytatem z mojego posta wyżej. Odchylenie od 2 w mianowniku nie jest w żadnym wypadku esencją efektu. Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamiast 2 wpisać tam 2+df/f i mieć dokładny wynik.
>Istotą całego wywodu tutaj jest że wynik jest ten sam niezależnie od tego, czy Ziemia na której są radar z samochodem porusza się, czy nie. W obu przypadkach częstotliwość będzie przesunięta o ten sam czynnik (c+v)/(c-v).
>

Pańskie założenie, że przy małych prędkościach obowiązuje relatywistyczny efekt Dopplera jest błędne. Jeśli pozostanie Pan przy tych założeniach to przy pomiarach prędkości radarami dopplerowskimi należałoby wprowadzić w nich podzielnicę prze 2.
O niczym podobnym nie słyszałem, czyli jest to niezgodne z obserwacjami.
We wzorze który przyjąłem, bo przecież go nie wymyśliłem, takie ograniczenie nie istnieje.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
25-08-2020 01:23 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
> Pańskie założenie, że przy małych prędkościach obowiązuje relatywistyczny efekt Dopplera jest błędne.
Mogę przyznać, że wyraziłem się trochę nieściśle. Chodzi o równania na efekt Dopplera, które nie tyle są relatywistyczne, co dotyczą fal elektromagnetycznych (a że poprawny opis fal elektromagnetycznych wymaga często stosowania podejścia relatywistycznego, i tak jest też w tym przypadku, to już osobna kwestia).

>Jeśli pozostanie Pan przy tych założeniach to przy pomiarach prędkości radarami dopplerowskimi należałoby wprowadzić w nich podzielnicę prze 2.
>O niczym podobnym nie słyszałem, czyli jest to niezgodne z obserwacjami.
No tu Pan trochę pojechał. To, że Pan o tym nie słyszał, znaczy tylko tyle, że jest to niezgodne z Pana wiedzą. Nic więcej.

>We wzorze który przyjąłem, bo przecież go nie wymyśliłem, takie ograniczenie nie istnieje.
Widzi Pan, a ja wzór który podałem nie tyle wymyśliłem, co wyprowadziłem.
Skoro Pan swojego nie wyprowadził, to warto byłoby się zapoznać przynajmniej z założeniami, na których się opiera. Bo jeśli nie są one spełnione, to wzór nie ma sensu.
Gruby Rycho (532 punktów)
>> Sam się Pan zaorał
>Przypuszczam, że wątpię.
>>Kiedy tutaj musiał wyjaśnić bak cyfry 2 w Swoim wzorze, to przyjął, iż dla małych prędkości f prim i f są prawie równe.
>Nie widzę związku z cytatem z mojego posta wyżej. Odchylenie od 2 w mianowniku nie jest w żadnym wypadku esencją efektu. Poza tym, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamiast 2 wpisać tam 2+df/f i mieć dokładny wynik.
>Istotą całego wywodu tutaj jest że wynik jest ten sam niezależnie od tego, czy Ziemia na której są radar z samochodem porusza się, czy nie. W obu przypadkach częstotliwość będzie przesunięta o ten sam czynnik (c+v)/(c-v).

Pan Henio oczywiście musi być oryginalnym obserwatorem. Ja się mu nie dziwię. Brak wiedzy trzeba czymś pokryć. Najlepiej agresywną i pokrętną retoryką. Ciekawym jest, czy Henias zna tak dobrze wykres żelazo-węgiel, taki katechizm mechanika i czy w związku z tym potrafi dobrać odpowiednie elektrody (do spawania wg zasad doboru wg zasad właściwości materiału spawanego). Podobnie zresztą będzie z połączeniami nitowanymi. Chodzi o to by spaw nie odbiegał składem od MATERIAŁU RODZIMEGO, co pozwala z wielkim przybliżeniem obliczać wytrzymałościowo konstrukcje szkieletowe spawane (np. "pruskie mury", mosty konstrukcji stalowej, kładki). Z niego pewnie taki mechanik jak ze mnie znawca liturgii. Wyjaśniam, że mam specjalizację jako elektroenergetyk (konstrukcje kratowe energetycznych słupów podporowych linii energetycznych w.n., elektrowni wszelkiego typu cieplnych jak i wodnych). W związku z tym czuję się upoważniony by zapytać Heniasa czym się różni metoda obliczeń konstrukcji kratowych zwana metodą Bove'a-Cremony od metody Rittera, nie mówiąc o metodzie Culmana? Podobnie jak z rozwiązywaniem "szkieletów" z prętami równoległymi pewnego inżyniera austriackiego. Jeśli nie wie, to niech zamknie swoją japę myśląc że zaskoczy mnie informacją dlaczego w U.S. przyjęto częstotliwość sieci 60 Hz a w Europie 50 Hz. Niech nie bierze tej swojej encyklopedycznej wiedzy, jako że mnie powalił. Takiej głupiej wypowiedzi już dawno nie słyszałem. A ze to głupia, infantylna obrona przed atakiem, to zrozumiałe i widać. Wychodzi na to, że znów jeden więcej "myśliciel" znalazł się na tym forum. Zdecydowanie stwierdzam. Poziom KHK na tym forum to również Henias..
Henryk.K (2246 punktów)

>Pan Henio oczywiście musi być oryginalnym obserwatorem. Ja się mu nie dziwię. Brak wiedzy trzeba czymś pokryć. Najlepiej agresywną i pokrętną retoryką. Ciekawym jest, czy Henias zna tak dobrze wykres żelazo-węgiel, taki katechizm mechanika i czy w związku z tym potrafi dobrać odpowiednie elektrody (do spawania wg zasad doboru wg zasad właściwości materiału spawanego). Podobnie zresztą będzie z połączeniami nitowanymi. Chodzi o to by spaw nie odbiegał składem od MATERIAŁU RODZIMEGO, co pozwala z wielkim przybliżeniem obliczać wytrzymałościowo konstrukcje szkieletowe spawane (np. "pruskie mury", mosty konstrukcji stalowej, kładki). Z niego pewnie taki mechanik jak ze mnie znawca liturgii. Wyjaśniam, że mam specjalizację jako elektroenergetyk (konstrukcje kratowe energetycznych słupów podporowych linii energetycznych w.n., elektrowni wszelkiego typu cieplnych jak i wodnych). W związku z tym czuję się upoważniony by zapytać Heniasa czym się różni metoda obliczeń konstrukcji kratowych zwana metodą Bove'a-Cremony od metody Rittera, nie mówiąc o metodzie Culmana? Podobnie jak z rozwiązywaniem "szkieletów" z prętami równoległymi pewnego inżyniera austriackiego. Jeśli nie wie, to niech zamknie swoją japę myśląc że zaskoczy mnie informacją dlaczego w U.S. przyjęto częstotliwość sieci 60 Hz a w Europie 50 Hz. Niech nie bierze tej swojej encyklopedycznej wiedzy, jako że mnie powalił. Takiej głupiej wypowiedzi już dawno nie słyszałem. A ze to głupia, infantylna obrona przed atakiem, to zrozumiałe i widać. Wychodzi na to, że znów jeden więcej "myśliciel" znalazł się na tym forum. Zdecydowanie stwierdzam. Poziom KHK na tym forum to również Henias..
>

Jak łatwo można spostrzec, Pan jest jednostką wybitną. I to nie podlega dyskusji.
Przypominam sobie, że oprócz elektryki poznał Pan również elektronikę.
Jestem pełen podziwu dla Pana.
Ośmielę się poprosić o małą przysługę z tej dziedziny.
Nie potrafię ustalić jak powinienem podłączyć baterię do mikrofalowego sensora ruchu
RCWL - 0516. Działa on na zasadzie radaru dopplerowskiego.
Jak Pan dobrze wie, elektronika nie jest odporna na błędy z połączaniem zasilania, ponieważ nieodwołalnie się fajczy.
Jest tam kilka punktów, lecz nie wiem do których połączyć zasilanie.
Oprócz tego należy jeszcze podłączyć fotodiodę, która będzie sygnalizowała ruch.
Ponieważ nikt na tym portalu nie potrafił obalić mojego wpisu ,, Radary dopplerowskie wykluczają Wszechświat" , to jestem zmuszony przeprowadzić eksperyment, który ostatecznie roztrzygnie ten naukowy i egzystencjalny problem.
Kiedy wpisze Pan w wyszukiwarce symbol sensora, to natrafi na strony go opisujące.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)
>> Bardzo bym był usatysfakcjonowany, gdyby Pan uchylił nieco zasłony tajemnicy i przedstawił te wzory, których ja nie dostrzegłem.
>Prawdę mówiąc, średnio mam ochotę wkładać w odpowiadanie Panu jakiś wysiłek, bo to i tak krew w piach, ale spróbuję pokazać na szybko o co mi chodzi.
>Rzecz się sprowadza w zasadzie do tego, jaką częstotliwość promieniowania odbierze radar, wysyłając promieniowanie o częstotliwości f.
>No to załóżmy, że do radaru zbliża się samochód z prędkością v. Na początku przeliczymy to sobie w układzie, w którym radar spoczywa, a potem w takim, w którym radar porusza się z prędkością u (ta prędkość u to może być np. prędkość obrotu Ziemi).
>1. Radar spoczywa
>- Radar wysyła promieniowanie o częstotliwości f
>- Samochód, ze względu na przesunięcie dopplerowskie, odbierze i odbije promieniowanie o częstotliwości f' = f*sqrt((c+v)/(c-v)) (sqrt - pierwiastek kwadratowy)
>- Radar odbierze znowu przesunięte dopplerowsko odbite promieniowanie, o częstotliwości f'' = f'*sqrt((c+v)/(c-v)) = f*(c+v)/(c-v)

Mam już trochę czasu, dlatego ponownie zaczynam na spokojnie analizować Pańskie wyprowadzenie wzoru.
Pojawia się błąd dla wyprowadzenia wzoru dla nieruchomego radaru.
Samochód odbierze promieniowanie o częstotliwości f a odbije f' = f*sqrt((c+v)/(c-v)).

Dalej pisze Pan, iż radar odbierze promieniowanie o częstotliwości f'' = f'*sqrt((c+v)/(c-v)) = f*(c+v)/(c-v)

Jest to niemożliwe, ponieważ on się nie porusza.
Powinien on odebrać częstotliwość pochodzącą od samochodu, który jest w ruchu.

f' = f*sqrt((c+v)/(c-v)

Kiedy wyliczę prędkość samochodu, ( v 150 km/h = 41,67 m/s )
to prędkość wskazana przez radar powinna wynieść 41,685 m/s .
Jest ona prawie taka sama jak wyliczona bez uwzględnienia efektu relatywistycznego.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
26-08-2020 14:43 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Samochód odbierze promieniowanie o częstotliwości f a odbije f' = f*sqrt((c+v)/(c-v)).
Błąd.
Radar wysyła f. Samochód, poruszający się względem radaru, nie ma wobec tego prawa odebrać częstotliwości f - odbierze już przesuniętą f'. I taką przesuniętą odbije - czyli staje się tak jakby źródłem częstotliwości f'. I znowu radar nie może odebrać f', bo "źródło" - samochód - porusza się względem niego. Odbierze więc f''.
26-08-2020 16:52 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>>Samochód odbierze promieniowanie o częstotliwości f a odbije f' = f*sqrt((c+v)/(c-v)).
>Błąd.
>Radar wysyła f. Samochód, poruszający się względem radaru, nie ma wobec tego prawa odebrać częstotliwości f - odbierze już przesuniętą f'. I taką przesuniętą odbije - czyli staje się tak jakby źródłem częstotliwości f'. I znowu radar nie może odebrać f', bo "źródło" - samochód - porusza się względem niego. Odbierze więc f''.
>

Z przykrością muszę skonstatować , iż nie zna się Pan zupełnie na działaniu radarów dopplerowskich z falą ciągłą.
Posiada Pan umiejętności matematyczno fizyczne, ale radar jest już konkretnym urządzeniem.
Ponieważ musiałem to jakoś strawić, to na poważnie potraktowałem Pańską odpowiedź.
I okazało się, że nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło.
Już od kilku dni błąkam się myślami koło fotoradaru, który dodatkowo wyświetla prędkość samochodów przejeżdżających obok niego.
Wielokrotnie porównywałem wskazania licznika mojego starego samochodu z prędkością wyświetlaną przez radar i musiałem zawsze stwierdzić pełną zgodność obu prędkości.
Muszę się jeszcze dowiedzieć jaka jest częstotliwość jego działania i nie trzeba będzie szukać prędkościomierza dopplerowskiego.

Alleluja i do przodu.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
26-08-2020 17:28 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
> Z przykrością muszę skonstatować , iż nie zna się Pan zupełnie na działaniu radarów dopplerowskich z falą ciągłą.
Z przykrością muszę skonstatować, że znowu dokonuje Pan ocen, mimo że - co pokazuje Pana twórczość na tym forum - jest Pan wyjątkowo słabo do tego wykwalifikowany.

Ale wracając do meritum: co prawda wspominał Pan chyba, że nie włada Pan angielskim, ale może Pan np. użyć automatycznego tłumacza, żeby przeczytać ten artykuł: en.wikiped(*)pler_radar#Frequency_variation - zresztą nawet bez tłumaczenia tekstu widać, że podane tam są te same równania, które wypisałem tutaj.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Z przykrością muszę skonstatować , iż nie zna się Pan zupełnie na działaniu radarów dopplerowskich z falą ciągłą.
>Z przykrością muszę skonstatować, że znowu dokonuje Pan ocen, mimo że - co pokazuje Pana twórczość na tym forum - jest Pan wyjątkowo słabo do tego wykwalifikowany.
>Ale wracając do meritum: co prawda wspominał Pan chyba, że nie włada Pan angielskim, ale może Pan np. użyć automatycznego tłumacza, żeby przeczytać ten artykuł: en.wikiped(*)pler_radar#Frequency_variation - zresztą nawet bez tłumaczenia tekstu widać, że podane tam są te same równania, które wypisałem tutaj.

Przedstawiam to co zwróciło moją uwagę w podanym przez Pana opracowaniu.

Radar dopplerowski to wyspecjalizowany radar, który wykorzystuje efekt Dopplera do generowania danych o prędkości obiektów na odległość. Odbywa się to poprzez odbijanie sygnału mikrofalowego od pożądanego celu i analizowanie, w jaki sposób ruch obiektu zmienił częstotliwość zwracanego sygnału. Ta zmiana daje bezpośrednie i bardzo dokładne pomiary składowej promieniowej prędkości celu względem radaru.
Wzór na radarowe przesunięcie Dopplera jest taki sam, jak na odbicie światła przez poruszające się lustro. [5] Nie ma potrzeby odwoływać się do szczególnej teorii względności Alberta Einsteina, ponieważ wszystkie obserwacje są dokonywane w tym samym układzie odniesienia. [6] Wynik otrzymany za pomocą c jako prędkość światła i v jako prędkość docelową daje przesuniętą częstotliwość (fr {\ displaystyle f_ {r}} f_r) w funkcji częstotliwości oryginalnej (ft {\ displaystyle f_ {t}} f_ {t}):

Czyli zgodnie co opisywałem radar dopplerowski opiera się na porównaniu sygnału emitowanego i odebranego po odbiciu się od ruchomego celu.
W przypadku nieruchomego radaru zmiana częstotliwości następuje jedynie w podczas zbliżania się fali do jadącego samochodu.
W czasie powrotu fali do radaru czyli w tym przypadku odbiornika jej częstotliwość nie ulega zmianie.
Oparł się na tym opracowaniu z Wikipedii twierdząc, że należy uwzględnić relatywistyczny efekt Dopplera, a tutaj przeczytałem, iż nie jest to konieczne.
Zaproponowane wzory jego nie uwzględniają, a Pana tak.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
26-08-2020 20:02 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
> Czyli zgodnie co opisywałem radar dopplerowski opiera się na porównaniu sygnału emitowanego i odebranego po odbiciu się od ruchomego celu.
Zgadza się.

>W przypadku nieruchomego radaru zmiana częstotliwości następuje jedynie w podczas zbliżania się fali do jadącego samochodu.
Błąd. Zmiana następuje podczas odbicia. I względem samochodu jest taka sama zarówno przed odbiciem, jak i po. Tylko względem radaru są to różne częstotliwości.

Inaczej: to nie fala zmienia częstotliwość. Różnica wynika z tego, że częstotliwość tej samej fali mierzą dwaj różni obserwatorzy. I to dotyczy zarówno fali zbliżającej się, jak i oddalającej się.

Fala zbliżająca się do samochodu ma względem radaru częstotliwość f, a względem samochodu częstotliwość f'. Fala odbita musi mieć względem samochodu taką samą częstotliwość, jak zbliżająca się - czyli f', ale z kolei ma inną względem radaru - f''.

>W czasie powrotu fali do radaru czyli w tym przypadku odbiornika jej częstotliwość nie ulega zmianie.
Jak wyżej - nie ulega zmianie ani w czasie zbliżania się, ani w czasie powrotu. To samo odbicie zmienia częstotliwość, a i to tylko w układzie, w którym obiekt odbijający falę się porusza.

> Oparł się na tym opracowaniu z Wikipedii twierdząc, że należy uwzględnić relatywistyczny efekt Dopplera, a tutaj przeczytałem, iż nie jest to konieczne.
Co ciekawe, to faktycznie prawda. Rzeczywiście ten sam wynik można uzyskać korzystając z równań nierelatywistycznych. Nadal jednak jest to błąd - tylko że nie wpływający na wynik.

Błędem, który wpłynął na Pana wynik, było wykonanie tylko jednej transformacji częstotliwości, chociaż do pełnego opisu konieczne są dwie.

>Zaproponowane wzory jego nie uwzględniają, a Pana tak.
Na jedno wychodzi.

W moim przypadku mamy f'' = f' * sqrt((c+v)/(c-v)) = f * (c+v)/(c-v)

Gdyby użyć wzorów nierelatywistycznych, to by było coś w stylu: f'' = f' * c/(c-v) = f * (c+v)/(c-v)

Wynik ten sam, choć kroki pośrednie inne.
26-08-2020 23:28 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> Czyli zgodnie co opisywałem radar dopplerowski opiera się na porównaniu sygnału emitowanego i odebranego po odbiciu się od ruchomego celu.
>Zgadza się.
>>W przypadku nieruchomego radaru zmiana częstotliwości następuje jedynie w podczas zbliżania się fali do jadącego samochodu.
>Błąd. Zmiana następuje podczas odbicia. I względem samochodu jest taka sama zarówno przed odbiciem, jak i po. Tylko względem radaru są to różne częstotliwości.
>Inaczej: to nie fala zmienia częstotliwość. Różnica wynika z tego, że częstotliwość tej samej fali mierzą dwaj różni obserwatorzy. I to dotyczy zarówno fali zbliżającej się, jak i oddalającej się.
>Fala zbliżająca się do samochodu ma względem radaru częstotliwość f, a względem samochodu częstotliwość f'. Fala odbita musi mieć względem samochodu taką samą częstotliwość, jak zbliżająca się - czyli f', ale z kolei ma inną względem radaru - f''.
>>W czasie powrotu fali do radaru czyli w tym przypadku odbiornika jej częstotliwość nie ulega zmianie.
>Jak wyżej - nie ulega zmianie ani w czasie zbliżania się, ani w czasie powrotu. To samo odbicie zmienia częstotliwość, a i to tylko w układzie, w którym obiekt odbijający falę się porusza.

Nieruchomy radar wysyła falę o częstotliwości f. Dociera ona do ruchomego samochodu , do którego zbliża się z częstotliwością f prim.
Z tą częstotliwością odbija się od niego i powraca do nieruchomego radaru.
Ponieważ radar jest nieruchomy, to częstotliwość fali do niego docierającej nie może się zmieniać.
Należy zachować konsekwencję myślenia.
Skoro fala wypromieniowana z nieruchomego radaru nie zmienia swojej częstotliwości, to również fala zbliżająca się do nieruchomego odbiornika nie może jej zmienić.

Kiedy radar dopplerowski wysyła falę, to nie wszystkie jej fotony trafiają w mierzony obiekt. Część z nich powraca do radaru po odbiciu się od nieruchomych przedmiotów znajdujących się na drodze wiązki elektromagnetycznej.

Przeanalizuję i ten przypadek.
Fala o częstotliwości f wydostająca się z radaru nie zmieni swojej częstotliwości ponieważ jest on nieruchomy.
Kiedy zbliża się do nieruchomego samochodu to nie zmienia swojej częstotliwości, ponieważ stoi on w miejscu.
Odbija się od samochodu z częstotliwością f i podąża do nieruchomego radaru.
Ponieważ radar jest nieruchomy to zbliża się do niego z częstotliwością f.
Urządzenie logiczne umieszczone w radarze porównuje częstotliwość wyemitowaną oraz odebraną i wskaże zerową prędkość samochodu.

W radarze Dopplera częstotliwość fali zmienia się jedynie podczas zbliżania się lub oddalania od ruchomego obiektu.

>> Oparł się na tym opracowaniu z Wikipedii twierdząc, że należy uwzględnić relatywistyczny efekt Dopplera, a tutaj przeczytałem, iż nie jest to konieczne.
>Co ciekawe, to faktycznie prawda. Rzeczywiście ten sam wynik można uzyskać korzystając z równań nierelatywistycznych. Nadal jednak jest to błąd - tylko że nie wpływający na wynik.
>Błędem, który wpłynął na Pana wynik, było wykonanie tylko jednej transformacji częstotliwości, chociaż do pełnego opisu konieczne są dwie.

Podczas nieruchomego radaru i nieruchomej Ziemi w może istnieć tylko jedna transformacja.
W przypadku uwzględnienia ruchu planety potrzebne są aż trzy odniesienia, a jest to już niezgodne z obserwacjami.

>>Zaproponowane wzory jego nie uwzględniają, a Pana tak.
>Na jedno wychodzi.
>W moim przypadku mamy f'' = f' * sqrt((c+v)/(c-v)) = f * (c+v)/(c-v)
>Gdyby użyć wzorów nierelatywistycznych, to by było coś w stylu: f'' = f' * c/(c-v) = f * (c+v)/(c-v)
>Wynik ten sam, choć kroki pośrednie inne.

Miałem o Panu najlepsze mniemanie na tym portalu.
Uważałem, iż dysponuje Pan największą wiedzą i możliwościami analitycznymi.
Nie przyszło mi do głowy, iż może się Pan posunąć do prymitywnych manipulacji.
Życie nieustannie weryfikuje nasze wyobrażenia o tym świecie.
Pomimo wszystko jest to dla mnie bardzo przykre.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
26-08-2020 23:49 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> Nieruchomy radar wysyła falę o częstotliwości f. Dociera ona do ruchomego samochodu , do którego zbliża się z częstotliwością f prim.
Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak "zbliża się z częstotliwością".
Po drugie, ta fala ma ciągle częstotliwość f w układzie radaru - przez cały czas, od wysłania do momentu odbicia się od samochodu. Z kolei w układzie samochodu ciągle ma częstotliwość f'.
To jest kwestia tylko i wyłącznie tego, kto mierzy, a nie jakaś wewnętrzna zmiana zachodząca w samej fali.

>Ponieważ radar jest nieruchomy, to częstotliwość fali do niego docierającej nie może się zmieniać.
No i się nie zmienia. Patrz wyżej.
Tyle tylko, że ta fala miała częstotliwość f' względem samochodu, a nie względem radaru.
Nawet zakładając, że chodzi o dźwięk, a nie o falę elektromagnetyczną i ignorując cały aspekt relatywistyczny - falę odbitą od samochodu można traktować tak samo, jak falę emitowaną przez samochód. Czyli mamy sytuację analogiczną do takiej, w której mamy poruszający się nadajnik. I w takiej sytuacji - ruchomy nadajnik, nieruchomy odbiornik - znowu jak najbardziej pojawia się różnica między nadajnikiem i odbiornikiem.

Ma Pan więc nadajnik poruszający się z prędkością v, emitujący falę o częstotliwości f'. Jaką częstotliwość zarejestruje nieruchomy odbiornik?

Gdyby miał Pan rację, to nie byłoby słychać efektu Dopplera w dźwięku przejeżdżających samochodów.

>Skoro fala wypromieniowana z nieruchomego radaru nie zmienia swojej częstotliwości, to również fala zbliżająca się do nieruchomego odbiornika nie może jej zmienić.
Fala nie zmienia swojej częstotliwości w ruchu. Patrz wyżej.

>Miałem o Panu najlepsze mniemanie na tym portalu.
>Uważałem, iż dysponuje Pan największą wiedzą i możliwościami analitycznymi.
>Nie przyszło mi do głowy, iż może się Pan posunąć do prymitywnych manipulacji.
>Życie nieustannie weryfikuje nasze wyobrażenia o tym świecie.
>Pomimo wszystko jest to dla mnie bardzo przykre.
Dla mnie jest przykre, z jaką pewnością siebie wypisuje Pan swoje bzdury, i jak się Pan rwie do pouczania wszystkich naokoło, choć sam Pan nie ma o niczym pojęcia. Ale jakie to ma znaczenie dla meritum? Żadne.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Nieruchomy radar wysyła falę o częstotliwości f. Dociera ona do ruchomego samochodu , do którego zbliża się z częstotliwością f prim.
>Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak "zbliża się z częstotliwością".
>Po drugie, ta fala ma ciągle częstotliwość f w układzie radaru - przez cały czas, od wysłania do momentu odbicia się od samochodu. Z kolei w układzie samochodu ciągle ma częstotliwość f'.
>To jest kwestia tylko i wyłącznie tego, kto mierzy, a nie jakaś wewnętrzna zmiana zachodząca w samej fali.
>>Ponieważ radar jest nieruchomy, to częstotliwość fali do niego docierającej nie może się zmieniać.

To jest taki skrót obrazowy.

>No i się nie zmienia. Patrz wyżej.
>Tyle tylko, że ta fala miała częstotliwość f' względem samochodu, a nie względem radaru.
>Nawet zakładając, że chodzi o dźwięk, a nie o falę elektromagnetyczną i ignorując cały aspekt relatywistyczny - falę odbitą od samochodu można traktować tak samo, jak falę emitowaną przez samochód. Czyli mamy sytuację analogiczną do takiej, w której mamy poruszający się nadajnik. I w takiej sytuacji - ruchomy nadajnik, nieruchomy odbiornik - znowu jak najbardziej pojawia się różnica między nadajnikiem i odbiornikiem.

Fali odbitej od samochodu pod żadnym pozorem nie możemy traktować jako wyemitowanej przez poruszający się nadajnik.
Gdyby samochód stał się dodatkowo nadajnikiem to fal odbita od niego musiała by zmienić dwukrotnie częstotliwość.
Pierwszy raz kiedy samochód odbierałby ją jako zbliżającą się do niego, a drugi podczas emitowania jej, ponieważ jest w ruchu.
Odbicie fali i emisja fali są to różne zjawiska.

>Ma Pan więc nadajnik poruszający się z prędkością v, emitujący falę o częstotliwości f'. Jaką częstotliwość zarejestruje nieruchomy odbiornik?

f'' = f' c2 : ( c - v )2


>Gdyby miał Pan rację, to nie byłoby słychać efektu Dopplera w dźwięku przejeżdżających samochodów.

Fale akustyczne podlegają innym prawom. Fala rozchodzi się z prędkością źródła, które ją emituje.
Falom elektromagnetycznym zabronił takiego zachowania Albert E. w postulatach do STW.

>>Skoro fala wypromieniowana z nieruchomego radaru nie zmienia swojej częstotliwości, to również fala zbliżająca się do nieruchomego odbiornika nie może jej zmienić.
>Fala nie zmienia swojej częstotliwości w ruchu. Patrz wyżej.

Tak jest!!


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Ebvalaim (2787 punktów)
> Fali odbitej od samochodu pod żadnym pozorem nie możemy traktować jako wyemitowanej przez poruszający się nadajnik.
Wprost przeciwnie. Tym bardziej, że fala odbita de facto jest emitowana przez samochód. Odbicie to zasadniczo absorpcja + emisja w przeciwnym kierunku.

>Gdyby samochód stał się dodatkowo nadajnikiem to fal odbita od niego musiała by zmienić dwukrotnie częstotliwość.
>Pierwszy raz kiedy samochód odbierałby ją jako zbliżającą się do niego, a drugi podczas emitowania jej, ponieważ jest w ruchu.
Dokładnie tak. I dokładnie o tym piszę od początku.

>Odbicie fali i emisja fali są to różne zjawiska.
Nie tak bardzo różne, jak się Panu wydaje.

>>Ma Pan więc nadajnik poruszający się z prędkością v, emitujący falę o częstotliwości f'. Jaką częstotliwość zarejestruje nieruchomy odbiornik?
>
> f'' = f' c2 : ( c - v )2
>
Te "2" jak rozumiem mają reprezentować kwadraty? Jeśli tak, to skąd to podnoszenie do kwadratu?

> Fale akustyczne podlegają innym prawom. Fala rozchodzi się z prędkością źródła, które ją emituje.
Od kiedy?
Fala akustyczna rozchodzi się z pewną konkretną prędkością względem ośrodka. Prędkość źródła nie ma tu nic do rzeczy.

>Falom elektromagnetycznym zabronił takiego zachowania Albert E. w postulatach do STW.
Fale elektromagnetyczne przede wszystkim nie mają ośrodka. Dlatego zresztą w ich przypadku efekt Dopplera może zależeć wyłącznie od względnej prędkości źródła i odbiornika.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Fali odbitej od samochodu pod żadnym pozorem nie możemy traktować jako wyemitowanej przez poruszający się nadajnik.
>Wprost przeciwnie. Tym bardziej, że fala odbita de facto jest emitowana przez samochód. Odbicie to zasadniczo absorpcja + emisja w przeciwnym kierunku.
>>Gdyby samochód stał się dodatkowo nadajnikiem to fal odbita od niego musiała by zmienić dwukrotnie częstotliwość.
>>>Ma Pan więc nadajnik poruszający się z prędkością v, emitujący falę o częstotliwości f'. Jaką częstotliwość zarejestruje nieruchomy odbiornik?
>>
>> f'' = f' c2 : ( c - v )2
>>
>Te "2" jak rozumiem mają reprezentować kwadraty? Jeśli tak, to skąd to podnoszenie do kwadratu?

Pierwsze raz kiedy jest emitowana przez ruchomy nadajnik f'c : ( c - v ).
Następnie zbliża się do ruchomego odbiornika c : ( c - v ).

>> Fale akustyczne podlegają innym prawom. Fala rozchodzi się z prędkością źródła, które ją emituje.
>Od kiedy?

Ma Pan rację, pomyliło mi się z innym rozważaniem.

>Fala akustyczna rozchodzi się z pewną konkretną prędkością względem ośrodka. Prędkość źródła nie ma tu nic do rzeczy.
>>Falom elektromagnetycznym zabronił takiego zachowania Albert E. w postulatach do STW.
>Fale elektromagnetyczne przede wszystkim nie mają ośrodka. Dlatego zresztą w ich przypadku efekt Dopplera może zależeć wyłącznie od względnej prędkości źródła i odbiornika.
>


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
26-08-2020 14:01 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>
>2. Radar porusza się z prędkością u, samochód natomiast porusza się z prędkością v względem radaru, a zatem z prędkością (u+v)/(1+uv/c^2) w naszym układzie (relatywistyczne dodawanie prędkości!)

W przypadku prędkości na Ziemi relatywistyczne dodawanie prędkości jest zwykłą nonszalancją zmierzającą do zagmatwania zagadnienia.
Dla przykładu przyjąłem u = 465 m/s - prędkość obrotowa Ziemi na równiku oraz v = 41,67 m/s - 150 km/s.
Po obliczeniu prędkości przy jej relatywistycznym dodawaniu wyszła mi najzwyczajniejsza suma dodawania, czyli 506,67 m/s.
Zgodnie z teorią dodawanie relatywistyczne prędkości należy stosować przy prędkościach relatywistycznych, czyli takich, które są porównywalne z prędkością światła w próżni.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
26-08-2020 14:13 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Zgodnie z teorią dodawanie relatywistyczne prędkości należy stosować przy prędkościach relatywistycznych, czyli takich, które są porównywalne z prędkością światła w próżni.

A 'c' nie jest zbliżone do prędkości światła w próżni?Wciaż zatem ślepyś na argumentację.
26-08-2020 14:47 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> W przypadku prędkości na Ziemi relatywistyczne dodawanie prędkości jest zwykłą nonszalancją zmierzającą do zagmatwania zagadnienia.
Nie jest nonszalancją. Jest koniecznością.

>Dla przykładu przyjąłem u = 465 m/s - prędkość obrotowa Ziemi na równiku oraz v = 41,67 m/s - 150 km/s.
Owszem, wyniki liczbowe dla takich wartości są bardzo zbliżone. Ale tu nie chodzi o wyniki liczbowe. Tu chodzi o to, żeby zobaczyć, od czego zależy ostateczny wynik.

Gdybym użył zwykłego u+v zamiast pełnego relatywistycznego dodawania, poszczególne elementy równań by się nie uprościły i otrzymałbym wniosek, że ostateczna częstotliwość odbierana przez radar zależy od u. Ale ten wniosek byłby błędny, a źródłem błędu byłoby właśnie uproszczenie sobie zagadnienia i użycie prostszego wzoru na dodawanie prędkości.

Pana metodą mógłbym co najwyżej zobaczyć, że otrzymuję podobne wyniki dla niewielkich wartości u - ale nie wiedziałbym, czy to jest przypadek, czy może niedokładność obliczeń. Stosując pełne równania wiem, że wynik od u nie zależy.
Henryk.K (2246 punktów)
>> W przypadku prędkości na Ziemi relatywistyczne dodawanie prędkości jest zwykłą nonszalancją zmierzającą do zagmatwania zagadnienia.
>Nie jest nonszalancją. Jest koniecznością.
>>Dla przykładu przyjąłem u = 465 m/s - prędkość obrotowa Ziemi na równiku oraz v = 41,67 m/s - 150 km/s.
>Owszem, wyniki liczbowe dla takich wartości są bardzo zbliżone. Ale tu nie chodzi o wyniki liczbowe. Tu chodzi o to, żeby zobaczyć, od czego zależy ostateczny wynik.
>Gdybym użył zwykłego u+v zamiast pełnego relatywistycznego dodawania, poszczególne elementy równań by się nie uprościły i otrzymałbym wniosek, że ostateczna częstotliwość odbierana przez radar zależy od u. Ale ten wniosek byłby błędny, a źródłem błędu byłoby właśnie uproszczenie sobie zagadnienia i użycie prostszego wzoru na dodawanie prędkości.
>Pana metodą mógłbym co najwyżej zobaczyć, że otrzymuję podobne wyniki dla niewielkich wartości u - ale nie wiedziałbym, czy to jest przypadek, czy może niedokładność obliczeń. Stosując pełne równania wiem, że wynik od u nie zależy.

Nie krytykuję tego posunięcia, ponieważ i tak w Pańskim wyprowadzeniu człon ten w którymś momencię się skraca.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
23-08-2020 23:20 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)
>Jak do tej pory nikomu z wielce uczonych racjonalistów nie udało się nawet zbliżyć do tego momentu.
Oczywiście, Heniu. Oczywiście.

>Idee obala się argumentami a nie cenzurą.
Tylko jak pokazać ci argumenty, gdyś na nie ślepy?
Leonardoo (1099 punktów)
A swoją drogą to bardzo SMUTNE a może i ŻENUJĄCE, że na tak "opiniotwórczym" forum w 100. rocznicę 18-tej wśród najważniejszych bitew w dziejach świata zabrakło oddzielnego wątku. To tak, jakby 100 lat po bitwie pod Termopilami Spartanie wstydzili się, że ocalili Grecję.
Ja niestety, nie mam tutaj uprawnień do zakładania wątków.

Świadczy to jednak o istnieniu tabu nie tylko w kwestii patriotyzmu ale i zdrowego rozsądku na tym forum. - Racjonaliści z klapkami na oczach, jak koń dorożkarza... smutek i żenua.

Napiszcie coś o pochodzeniu człowieka od świni... może uwierzę.
17-08-2020 09:28 
 Ocena-1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>A swoją drogą to bardzo SMUTNE a może i ŻENUJĄCE, że na tak "opiniotwórczym" forum w 100. rocznicę 18-tej wśród najważniejszych bitew w dziejach świata zabrakło oddzielnego wątku. To tak, jakby 100 lat po bitwie pod Termopilami Spartanie wstydzili się, że ocalili Grecję.
>Ja niestety, nie mam tutaj uprawnień do zakładania wątków.
>Świadczy to jednak o istnieniu tabu nie tylko w kwestii patriotyzmu ale i zdrowego rozsądku na tym forum. - Racjonaliści z klapkami na oczach, jak koń dorożkarza... smutek i żenua.
>Napiszcie coś o pochodzeniu człowieka od świni... może uwierzę.

Proszę się nie dziwić. Piszą tutaj osoby o nieco odmiennym spojrzeniu na rzeczywistość. Dla siebie stworzyli ten portal, jednak logiczne myślenie nie jest wcale ich mocną stroną.
Nie przychodzi im do głowy, że w przypadku przegranej przez Polaków bitwy warszawskiej, mogli by się nigdy nie pojawić na tym bożym świecie.
Bolszewicy w szale mordowania mogliby zabić któregoś z ich przodków i nici z istnienia.
A co czynili z Polakami tam gdzie ich spotykali ukazuje nam historia.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
18-08-2020 20:50 
 Ocena 3 na 3
Gruby Rycho (532 punktów)
>>A swoją drogą to bardzo SMUTNE a może i ŻENUJĄCE, że na tak "opiniotwórczym" forum w 100. rocznicę 18-tej wśród najważniejszych bitew w dziejach świata zabrakło oddzielnego wątku. To tak, jakby 100 lat po bitwie pod Termopilami Spartanie wstydzili się, że ocalili Grecję.
>>Ja niestety, nie mam tutaj uprawnień do zakładania wątków.
>>Świadczy to jednak o istnieniu tabu nie tylko w kwestii patriotyzmu ale i zdrowego rozsądku na tym forum. - Racjonaliści z klapkami na oczach, jak koń dorożkarza... smutek i żenua.
>>Napiszcie coś o pochodzeniu człowieka od świni... może uwierzę.
> Proszę się nie dziwić. Piszą tutaj osoby o nieco odmiennym spojrzeniu na rzeczywistość. Dla siebie stworzyli ten portal, jednak logiczne myślenie nie jest wcale ich mocną stroną.
>Nie przychodzi im do głowy, że w przypadku przegranej przez Polaków bitwy warszawskiej, mogli by się nigdy nie pojawić na tym bożym świecie.
>Bolszewicy w szale mordowania mogliby zabić któregoś z ich przodków i nici z istnienia.
>A co czynili z Polakami tam gdzie ich spotykali ukazuje nam historia.

Henias jak zwykle wie lepiej. To jest i daje pewność jego wypowiedzi. A Polacy Ruskich to głaskali po główkach i nawracali. No tak chyba było. Tyle, że ks. Skorupko nie zginął na polu walki w okopach z krzyżem w ręcach, ale na schodach jego kościoła zastrzelony prze żołdaka sowieckiego, bo myślał iże żołdak się przestraszy jego modlitw i klątw jakie rzucał na ruskich. To nie był bohater ale wariat szalony na ten przykład powiedziawszy.
Henryk.K (2246 punktów)

>>A co czynili z Polakami tam gdzie ich spotykali ukazuje nam historia.
>Henias jak zwykle wie lepiej. To jest i daje pewność jego wypowiedzi. A Polacy Ruskich to głaskali po główkach i nawracali. No tak chyba było. Tyle, że ks. Skorupko nie zginął na polu walki w okopach z krzyżem w ręcach, ale na schodach jego kościoła zastrzelony prze żołdaka sowieckiego, bo myślał iże żołdak się przestraszy jego modlitw i klątw jakie rzucał na ruskich. To nie był bohater ale wariat szalony na ten przykład powiedziawszy.

Czy na wojnie jest czas do nawracania kogokolwiek, no chyba, że za pomocą bagnetu.
A ks.Skorupko zalicza się do szaleńców bożych, podobnie jak św. Franciszek z Asyżu.
Siedzi sobie dzisiaj w Niebie i zastanawia się czasami patrząc na nasz świat, skąd na nim bierze się tylu splątanych kwantowo osobników.
Nawet w tej dyskusji, można ich kilku bez problemu zidentyfikować.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
19-08-2020 12:23 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>>Tyle, że ks. Skorupko (...)
>A ks.Skorupko (...)
:D
Skorupko to jest Izabella. pl.wikipedia.org/wiki/Izabella_Scorupco
A ksiądz nazywał się SKORUPKA.
I wszystko wskazuje na to, że zginął w czasie bitwy. Ale nie krocząc na przedzie z krzyżem jak jakiś nawiedzony debil, tylko udzielając namaszczenia rannym i umierającym. Czyli zgodnie ze swoją rolą. I odwagi nie można mu odmówić. Zasługuje na szacunek. Może nawet większy niż zwykli żołnierze, bo oni musieli iść pod ogień a on nie.
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Tyle, że ks. Skorupko (...)
>>A ks.Skorupko (...)
>:D
>Skorupko to jest Izabella. pl.wikipedia.org/wiki/Izabella_Scorupco
>A ksiądz nazywał się SKORUPKA.
>I wszystko wskazuje na to, że zginął w czasie bitwy. Ale nie krocząc na przedzie z krzyżem jak jakiś nawiedzony debil, tylko udzielając namaszczenia rannym i umierającym. Czyli zgodnie ze swoją rolą. I odwagi nie można mu odmówić. Zasługuje na szacunek. Może nawet większy niż zwykli żołnierze, bo oni musieli iść pod ogień a on nie.

Widzi Pan jak piękne kobiety mieszają w głowach mężczyznom.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-08-2020 04:25 
 Ocena 2 na 2
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>Tyle, że ks. Skorupko (...)
>>A ks.Skorupko (...)
>:D
>Skorupko to jest Izabella. pl.wikipedia.org/wiki/Izabella_Scorupco
>A ksiądz nazywał się SKORUPKA.
>I wszystko wskazuje na to, że zginął w czasie bitwy. Ale nie krocząc na przedzie z krzyżem jak jakiś nawiedzony debil, tylko udzielając namaszczenia rannym i umierającym. Czyli zgodnie ze swoją rolą. I odwagi nie można mu odmówić. Zasługuje na szacunek. Może nawet większy niż zwykli żołnierze, bo oni musieli iść pod ogień a on nie.

To nie odwaga, to szaleństwo twora pozbawionego instynktu samozachowawczego.
22-08-2020 07:29 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>>I wszystko wskazuje na to, że zginął w czasie bitwy. Ale nie krocząc na przedzie z krzyżem jak jakiś nawiedzony debil, tylko udzielając namaszczenia rannym i umierającym. Czyli zgodnie ze swoją rolą. I odwagi nie można mu odmówić. Zasługuje na szacunek. Może nawet większy niż zwykli żołnierze, bo oni musieli iść pod ogień a on nie.
>To nie odwaga, to szaleństwo twora pozbawionego instynktu samozachowawczego.

Tchórze, konformiści oraz zwierzęta posiadają za to odpowiednio rozwinięte instynkty samozachowawcze.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-08-2020 06:01 
 Ocena 2 na 2
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>A co czynili z Polakami tam gdzie ich spotykali ukazuje nam historia.
>>Henias jak zwykle wie lepiej. To jest i daje pewność jego wypowiedzi. A Polacy Ruskich to głaskali po główkach i nawracali. No tak chyba było. Tyle, że ks. Skorupko nie zginął na polu walki w okopach z krzyżem w ręcach, ale na schodach jego kościoła zastrzelony prze żołdaka sowieckiego, bo myślał iże żołdak się przestraszy jego modlitw i klątw jakie rzucał na ruskich. To nie był bohater ale wariat szalony na ten przykład powiedziawszy.
>Czy na wojnie jest czas do nawracania kogokolwiek, no chyba, że za pomocą bagnetu.
>A ks.Skorupko zalicza się do szaleńców bożych, podobnie jak św. Franciszek z Asyżu.
>Siedzi sobie dzisiaj w Niebie i zastanawia się czasami patrząc na nasz świat, skąd na nim bierze się tylu splątanych kwantowo osobników.
>Nawet w tej dyskusji, można ich kilku bez problemu zidentyfikować.

Znów twierdzisz o czymś czego nie wiesz. Siedzi? A może stoi i czeka na swój stołek? Henias jak ty p*****lniesz to jak kaczka na podwórku sika. Zrobiła coś i idzie dalej bez żadnej żenady. Taki jesteś fizyk logiczny. I co poza tym co sobą prezentujesz? Czy posiadasz chociaż odrobinę autorefleksji?
25-08-2020 05:27 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>A co czynili z Polakami tam gdzie ich spotykali ukazuje nam historia.
>>Henias jak zwykle wie lepiej. To jest i daje pewność jego wypowiedzi. A Polacy Ruskich to głaskali po główkach i nawracali. No tak chyba było. Tyle, że ks. Skorupko nie zginął na polu walki w okopach z krzyżem w ręcach, ale na schodach jego kościoła zastrzelony prze żołdaka sowieckiego, bo myślał iże żołdak się przestraszy jego modlitw i klątw jakie rzucał na ruskich. To nie był bohater ale wariat szalony na ten przykład powiedziawszy.
>Czy na wojnie jest czas do nawracania kogokolwiek, no chyba, że za pomocą bagnetu.
>A ks.Skorupko zalicza się do szaleńców bożych, podobnie jak św. Franciszek z Asyżu.
>Siedzi sobie dzisiaj w Niebie i zastanawia się czasami patrząc na nasz świat, skąd na nim bierze się tylu splątanych kwantowo osobników.
>Nawet w tej dyskusji, można ich kilku bez problemu zidentyfikować.

Skoro wiesz to może wykażesz na moją prośbę?

>
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"


Na kwantach to akurat Ty się nie wykazałeś jako znawca. Zwróć na to uwagę.
18-08-2020 20:35 
 Ocena 3 na 3
Gruby Rycho (532 punktów)
>A swoją drogą to bardzo SMUTNE a może i ŻENUJĄCE, że na tak "opiniotwórczym" forum w 100. rocznicę 18-tej wśród najważniejszych bitew w dziejach świata zabrakło oddzielnego wątku. To tak, jakby 100 lat po bitwie pod Termopilami Spartanie wstydzili się, że ocalili Grecję.
>Ja niestety, nie mam tutaj uprawnień do zakładania wątków.

Bitwa warszawska nie była, gyby uściślać Twoją wypowiedź, do Cytat:
"najważniejszych bitew w dziejach świata"


"Miejże umiar mocium panie".

Masz, masz uprawnienia. Rozejrzyj się i możesz zakładać własny wątek.

>Świadczy to jednak o istnieniu tabu nie tylko w kwestii patriotyzmu ale i zdrowego rozsądku na tym forum. - Racjonaliści z klapkami na oczach, jak koń dorożkarza... smutek i żenua.

Skoro tak to widzisz, to już nie da rady.

>Napiszcie coś o pochodzeniu człowieka od świni... może uwierzę.

Raczej nie od świni, ale jakiegoś robala który przestał bywać w wodzie i wyszedł na ląd.
Może się opanujesz z tymi idiotycznymi uwagami?
Leonardoo (1099 punktów)

>Bitwa warszawska nie była, gyby uściślać Twoją wypowiedź, do Cytat:
"najważniejszych bitew w dziejach świata"

>"Miejże umiar mocium panie".

"Zdaniem D'Abernona, 18. przełomową bitwą była Bitwa Warszawska, podczas której polskie wojska zatrzymały ofensywę Armii Czerwonej i zmusiły ją do odwrotu. Dzięki zwycięstwu Polaków rewolucja komunistyczna nie rozprzestrzeniła się na południową i zachodnią Europę. " pl.wikiped(*)e_bitwy_w_historii_świata

"Był członkiem Misji Międzysojuszniczej do Polski w 1920. Swoje doświadczenia z tego okresu zawarł w książce The eighteenth decisive battle of the world: Warsaw, 1920[1] "
pl.wikiped(*)dgar_Vincent_D’Abernon
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Miałbym ideę na to, gdzie jeszcze poszukiwać wyjaśnienia przesunięcia światła ku czerwieni.

Proponowałbym przepuścić światło przez bardzo długi światłowód.
Podejrzewam, że w odpowiednio długim światłowodzie światło zostanie przesunięte ku czerwieni.

Wg mnie promieniowanie odległych gwiazd traci energię w polu grawitacyjnym, przez które musi przejść, żeby wzbudzić elektrony atomów naszych źrenic.
20-08-2020 06:53 
 Ocena 4 na 4
Gruby Rycho (532 punktów)
>Miałbym ideę na to, gdzie jeszcze poszukiwać wyjaśnienia przesunięcia światła ku czerwieni.
>Proponowałbym przepuścić światło przez bardzo długi światłowód.
>Podejrzewam, że w odpowiednio długim światłowodzie światło zostanie przesunięte ku czerwieni
>Wg mnie promieniowanie odległych gwiazd traci energię w polu grawitacyjnym, przez które musi przejść, żeby wzbudzić elektrony atomów naszych źrenic.

No jasne. Skrócony wykład fizyki prywatnej niejakiego Hamerlika.
Udowodnij głupku, że:
Wg mnie promieniowanie odległych gwiazd traci energię w polu grawitacyjnym, przez które musi przejść, żeby wzbudzić elektrony atomów naszych źrenic

Dowodu nie będzie i to jest jego bzdura. Czy strata energii (co tłumaczy prawo Brewstera, ma wpływ na częstotliwość promieniowania fali em.), a tym bardziej pole grawitacyjne? Jaki związek ma pole grawitacyjne z promieniowaniem?
Pokraka intelektualna Hamerlik winien być na takie pytania przygotowany. Odpowie? Wątpię, raczej ucieknie od odpowiedzi. Czyli tuman wciskający się między wódkę a zakąskę, psuje smak wódki i zakąski.
Jak długi musi być światłowód by zjawisko przesunięcia fali ku czerwieni mogło być zauważalne? Mamy na tym forum dwóch szaleńców nie mających pojęcia o fizyce. To Hamerlik-oderwana ręka i Henias K. Oboje coś stwierdzają, bez robienia doświadczeń czy to prawda i nie potwierdzają matematyką. Stwierdzają i koniec. Koniec to też wszelkich dyskusji na temat. I to ma być powód do długich dywagacji forumowiczów włączających się do prowokacyjnych dywagacji. Ponieważ są już dwa takie przypadki, to może jest ich i więcej w Polsce i mamy takich ludzi, tylko nie ujawnionych na tym forum, więcej znakomicie na pewno. Tu kieruję uwagę do MEN-u, że nie dba jednak o poziom średniego wykształcenia przeciętnego obywatela. Oświata leży co powinno tak poważne ministerstwo, zmusić do rumieńców wstydu. Wstyd to określenie nie znane zarozumialcom.
20-08-2020 08:28 
 Ocena 1 na 1
Leonardoo (1099 punktów)

Jakie to szczęście, ze istnieje portal racjonalista.pl - o ile mniej pacjentów mają z tego powodu Tworki, bo ludzie zagrożeni wyrzucają tu swoje toksyny i... są zdrowsi.
20-08-2020 09:30 
 Ocena 2 na 2
Gruby Rycho (532 punktów)
>Jakie to szczęście, ze istnieje portal racjonalista.pl - o ile mniej pacjentów mają z tego powodu Tworki, bo ludzie zagrożeni wyrzucają tu swoje toksyny i... są zdrowsi.

Nie wiem o co chodzi.
20-08-2020 10:54 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czy strata energii (co tłumaczy prawo Brewstera, ma wpływ na częstotliwość promieniowania fali em.)

Tłumaczyć jak dziecku

>Energia każdego fotonu zależy od długości fali.

pl.wikiped(*)mieniowanie_elektromagnetyczne

>Długość fali jest odwrotnie proporcjonalna do częstotliwości fali.

pl.wikipedia.org/wiki/Długość_fali

Widmo


Gdyby jak wyjaśniam, pole grawitacyjne pożerało energię promieniowania to w jakim kierunku będzie przesunięcie widma?
24-08-2020 22:43 
 Ocena 1 na 1
Leonardoo (1099 punktów)

ciekawe, co dalej dzieje się z tą pożeraną energią
20-08-2020 10:56 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Czy strata energii (...), ma wpływ na częstotliwość promieniowania fali em.), a tym bardziej pole grawitacyjne? Jaki związek ma pole grawitacyjne z promieniowaniem?
Owszem ma. Energia fotonu jest proporcjonalna do częstotliwości. Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym, powoduje wzrost energii (i częstotliwości) a wznoszenie odwrotnie.
Co nie zmienia faktu, że hamerlik nie ma pojęcia o czym gada i jego stwierdzenia, nawet gdy częściowo prawdziwe (choć rzadko), są takie na zasadzie przypadku i całkowicie bezwartościowe.
>Wg mnie promieniowanie odległych gwiazd traci energię w polu grawitacyjnym, przez które musi przejść, żeby wzbudzić elektrony atomów naszych źrenic
Promieniowanie musiałoby stracić olbrzymią część energii aby wyjaśnić duże przesunięcia ku czerwieni. Pola grawitacyjne obiektów "po drodze" nie mogą tego tłumaczyć, bo są za słabe. Na dodatek foton "zbliżając się" do centrum pola zyskuje energię którą potem traci "oddalając się". Więc netto żadnej zmany częstotliwości nie ma.
Po za tym, obraz w oku nie jest wzbudzany na źrenicy, tylko na siatkówce. Więc z biologii też brak podstawowej wiedzy,
>Jak długi musi być światłowód by zjawisko przesunięcia fali ku czerwieni mogło być zauważalne?
Oczywiście z tym światłowodem to twierdzenie haberlika wyciągnięte z d... jak zwykle.
>Mamy na tym forum dwóch szaleńców nie mających pojęcia o fizyce.
Jest jeszcze chillyshotorbitus, ewidentny świr. A bzdury o fizyce potrafią z pełnym przekonaniem wygadywać i inni, np Leonaardo. Na szczęście nie tworzą własnych teorii wciskanych na każdym kroku, co liczy się na plus jako oznaka zdrowia psychicznego.
20-08-2020 11:02 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wg mnie promieniowanie odległych gwiazd traci energię w polu grawitacyjnym, przez które musi przejść, żeby wzbudzić elektrony atomów naszych źrenicPromieniowanie musiałoby stracić olbrzymią część energii aby wyjaśnić duże przesunięcia ku czerwieni. Pola grawitacyjne obiektów "po drodze" nie mogą tego tłumaczyć, bo są za słabe. Na dodatek foton "zbliżając się" do centrum pola zyskuje energię którą potem traci "oddalając się". Więc netto żadnej zmany częstotliwości nie ma.

Aha, i wziąłeś pod uwagę globalne pola grawitacyjne i ich układ.

>Po za tym, obraz w oku nie jest wzbudzany na źrenicy, tylko na siatkówce. Więc z biologii też brak podstawowej wiedzy,

mój błąd, myślałem o rogówce napisałem o źrenicy, bywa

Miałbym pomysł na prosty eksperyment, który może tego dowieść.

Przepuszczenie światła przez soczewki powiększającą i pomniejszającą.

Podejrzewam, że przy przejściu przez soczewkę pomniejszającą będzie przesunięcie ku czerwieni a przez powiększającą przesunięcie ku fioletowi.
20-08-2020 21:04 
 Ocena 2 na 2
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>Wg mnie promieniowanie odległych gwiazd traci energię w polu grawitacyjnym, przez które musi przejść, żeby wzbudzić elektrony atomów naszych źrenicPromieniowanie musiałoby stracić olbrzymią część energii aby wyjaśnić duże przesunięcia ku czerwieni. Pola grawitacyjne obiektów "po drodze" nie mogą tego tłumaczyć, bo są za słabe. Na dodatek foton "zbliżając się" do centrum pola zyskuje energię którą potem traci "oddalając się". Więc netto żadnej zmany częstotliwości nie ma.
>Aha, i wziąłeś pod uwagę globalne pola grawitacyjne i ich układ.
>>Po za tym, obraz w oku nie jest wzbudzany na źrenicy, tylko na siatkówce. Więc z biologii też brak podstawowej wiedzy,
>mój błąd, myślałem o rogówce napisałem o źrenicy, bywa

Wg niego znów się pomyliłeś bo napisałeś "rogówce". Siatkówka jest właściwym odbiorcą promieniowania świetlnego. Widzisz debilu, że nawet przepisać nie umiesz, bo nie czytasz odpowiedzi.

>Miałbym pomysł na prosty eksperyment, który może tego dowieść.

To go zrób i podaj opis.

>Przepuszczenie światła przez soczewki powiększającą i pomniejszającą.
>Podejrzewam, że przy przejściu przez soczewkę pomniejszającą będzie przesunięcie ku czerwieni a przez powiększającą przesunięcie ku fioletowi.

No to go zrób i udowodnisz w ten sposób wartość Twojej prywatnej fizyki.

Człowiek o niespożytych siłach w szerzeniu bzdur, o niepospolitej w tym inwencji, wyraźnie się marnuje. Mógłby załapać fuchę jako doradca Mazowieckiego.
20-08-2020 13:15 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Czy strata energii (...), ma wpływ na częstotliwość promieniowania fali em.), a tym bardziej pole grawitacyjne? Jaki związek ma pole grawitacyjne z promieniowaniem?
>Owszem ma. Energia fotonu jest proporcjonalna do częstotliwości. Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym, powoduje wzrost energii (i częstotliwości) a wznoszenie odwrotnie.

Jestem pod ogromnym wrażeniem. Foton spada w polu grawitacyjnym, podobnie jak czyni to pęto kiełbasy podwędzanej.

>Co nie zmienia faktu, że hamerlik nie ma pojęcia o czym gada i jego stwierdzenia, nawet gdy częściowo prawdziwe (choć rzadko), są takie na zasadzie przypadku i całkowicie bezwartościowe.
>>Wg mnie promieniowanie odległych gwiazd traci energię w polu grawitacyjnym, przez które musi przejść, żeby wzbudzić elektrony atomów naszych źrenicPromieniowanie musiałoby stracić olbrzymią część energii aby wyjaśnić duże przesunięcia ku czerwieni. Pola grawitacyjne obiektów "po drodze" nie mogą tego tłumaczyć, bo są za słabe. Na dodatek foton "zbliżając się" do centrum pola zyskuje energię którą potem traci "oddalając się". Więc netto żadnej zmany częstotliwości nie ma.
>Po za tym, obraz w oku nie jest wzbudzany na źrenicy, tylko na siatkówce. Więc z biologii też brak podstawowej wiedzy,
>>Jak długi musi być światłowód by zjawisko przesunięcia fali ku czerwieni mogło być zauważalne?

Z samej zasady światło porusza się w światłowodzie z taką prędkością z jaką porusza się w szkle, czyli 200.000 km/s.
W światłowodach stosuje się wzmacniacze sygnału, które umożliwiają przesyłanie sygnału na większe odległości.

>Oczywiście z tym światłowodem to twierdzenie haberlika wyciągnięte z d... jak zwykle.
>>Mamy na tym forum dwóch szaleńców nie mających pojęcia o fizyce.Jest jeszcze chillyshotorbitus, ewidentny świr. A bzdury o fizyce potrafią z pełnym przekonaniem wygadywać i inni, np Leonaardo. Na szczęście nie tworzą własnych teorii wciskanych na każdym kroku, co liczy się na plus jako oznaka zdrowia psychicznego.
>


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-08-2020 13:34 
 Ocena-3 na 5
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Czy strata energii (...), ma wpływ na częstotliwość promieniowania fali em.), a tym bardziej pole grawitacyjne? Jaki związek ma pole grawitacyjne z promieniowaniem?
>>Owszem ma. Energia fotonu jest proporcjonalna do częstotliwości. Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym, powoduje wzrost energii (i częstotliwości) a wznoszenie odwrotnie.
> Jestem pod ogromnym wrażeniem. Foton spada w polu grawitacyjnym, podobnie jak czyni to pęto kiełbasy podwędzanej.

Wg mnie światło w próżni kosmicznej to krótka fala na wiązaniach grawitacyjnych. Wg mnie grawitacja jest nośnikiem promieniowania w pustce kosmicznej.

Widok światła odległej gwiazdy jest możliwy tylko dzięki wiązaniu grawitacyjnym z tą gwiazdą, przez które przechodzi fala.

Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym, to nic innego jak zakrzywienie się pola grawitacyjnego skutkiem nałożenia się z innym polem.
Podobne zakrzywienia fal stwierdzimy, gdy wzbudzimy falę w talerzu z wodą a następnie zaczniemy talerzem poruszać.
20-08-2020 14:07 
 Ocena 1 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Podobne zakrzywienia fal stwierdzimy, gdy wzbudzimy falę w talerzu z wodą a następnie zaczniemy talerzem poruszać.
Hamerlik, przestań pie..lić w dziale Nauka, bo zacznę znowu bombardować administratora, żeby cię zbanował. Był przez chwilę spokój i znowu się zaczyna? Pigułki się skończyły i poczułeś moc?
20-08-2020 17:34 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Podobne zakrzywienia fal stwierdzimy, gdy wzbudzimy falę w talerzu z wodą a następnie zaczniemy talerzem poruszać.
>Hamerlik, przestań pie..lić w dziale Nauka, bo zacznę znowu bombardować administratora, żeby cię zbanował. Był przez chwilę spokój i znowu się zaczyna? Pigułki się skończyły i poczułeś moc?

Znowu żadnych pomysłów, opisów, wyjaśnień, uzasadnień lecz czysta arogancja, agresja i groźby, podparte jedynie odwoływaniem się do instytucji autorytetu.

Gdyby ktoś dziwił się, dlaczego absurdalne idee światopoglądowe czy absurdalne organizacje społeczne trwają w nieskończoność, to wyjaśniam, że istnieją agresorzy, którzy w reakcji na podważanie ich są gotowi do napaści.

Grozić możesz swojej zmarłej babci ale nie mi.
Nie boję się waszej cenzury.

Mam nawet ideę jak wyjaśnić zmianę częstotliwości fal morskich związaną, z ich zakrzywianiem się przy brzegu na płyciźnie, choć różne częstotliwości fal na jednym morzu mogą wydawać się dziwne.
Chodzi o wyprzedzenie podstawy fali przez jej czoło, pomiędzy szczytem fali i jej podstawą występuje dylatacja czasu, różne fazy fali przebiegają w różnych czasach.
To może prowadzić do takiego paradoksu, iż fala w fazie o pierwotnie późniejszym wychyleniu może oddziaływać na odległy obiekt szybciej od fali w fazie o pierwotnie wcześniejszym wychyleniu.
Czyli jeżeli istnieje czynnik zakrzywiający falę, to ten czynnik musi automatycznie zmieniać jej częstotliwość.

Zatem fałszem jest to co tu jest napisane:
>Zmiana prędkości wiąże się ze zmianą długości fali, podczas gdy częstotliwość pozostaje stała.
pl.wikipedia.org/wiki/Refrakcja

To nie jest prawda.

Nie ma takiej zmiany długości fali, która nie byłaby związana ze zmianą jej częstotliwości.
20-08-2020 19:53 
 Ocena 3 na 3
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Czy strata energii (...), ma wpływ na częstotliwość promieniowania fali em.), a tym bardziej pole grawitacyjne? Jaki związek ma pole grawitacyjne z promieniowaniem?
>Owszem ma. Energia fotonu jest proporcjonalna do częstotliwości. Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym, powoduje wzrost energii (i częstotliwości) a wznoszenie odwrotnie.

Tak może być po udowodnieniu jakimś rachunkiem. Ja mogę się na ten przykład nie znać ale matematykę znam. Chodzi mi konkretnie o udowodnienie wpływu pola grawitacyjnego na jednostkowy ładunek elektryczny. Ładunek elektryczny może mieć różną energię ale musi znajdować się w polu sił potencjalnych. Więc jaki jest związek sił grawitacji z ładunkiem elektrycznym jednostkowym. Hamerlik nawet nie wie, o czym ja piszę, więc odpowiedzi nie mam podstaw oczekiwać.

>Co nie zmienia faktu, że hamerlik nie ma pojęcia o czym gada i jego stwierdzenia, nawet gdy częściowo prawdziwe (choć rzadko), są takie na zasadzie przypadku i całkowicie bezwartościowe.

>>Wg mnie promieniowanie odległych gwiazd traci energię w polu grawitacyjnym, przez które musi przejść, żeby wzbudzić elektrony atomów naszych źrenic Promieniowanie musiałoby stracić olbrzymią część energii aby wyjaśnić duże przesunięcia ku czerwieni. Pola grawitacyjne obiektów "po drodze" nie mogą tego tłumaczyć, bo są za słabe. Na dodatek foton "zbliżając się" do centrum pola zyskuje energię którą potem traci "oddalając się". Więc netto żadnej zmany częstotliwości nie ma.

Nie ma bo nie może mieć. Energia promieniowania ulega przy przesyle dużemu rozproszeniu co jest zrozumiałe, bo tak naprawdę próżnia kosmiczna nie jest próżnią idealną. Wystarczy jeden atom jedna molekułą w objętości 1 km3 już powoduje rozproszenie emitowanego promieniowania.

>Po za tym, obraz w oku nie jest wzbudzany na źrenicy, tylko na siatkówce. Więc z biologii też brak podstawowej wiedzy,

Jestem tu zgodny z Tobą.

>>Jak długi musi być światłowód by zjawisko przesunięcia fali ku czerwieni mogło być zauważalne?
>Oczywiście z tym światłowodem to twierdzenie haberlika wyciągnięte z d... jak zwykle.
>>Mamy na tym forum dwóch szaleńców nie mających pojęcia o fizyce.
Jest jeszcze chillyshotorbitus, ewidentny świr. A bzdury o fizyce potrafią z pełnym przekonaniem wygadywać i inni, np Leonaardo. Na szczęście nie tworzą własnych teorii wciskanych na każdym kroku, co liczy się na plus jako oznaka zdrowia psychicznego.

I czasem chwili otrzeźwienia. Ale ja cały czas oczekuję odpowiedzi od Hamerlika oderwanej ręki.

Jakże chciałbym odpowiedzi od zagadywanego przeze mnie, nie od Ciebie. Tak samo zachowują się oboje wymienieni przeze mnie (Heniasa K. i Hamerlika oderwanej ręki). pozostali wymienieni przez Ciebie po zadaniu pytań uściślających uciekają. Ci dwaj są jednak nieugięci i bredzą dalej. W tym ta drobna różnica między nimi.
Ostatnio Henias stwierdził coś na temat dopplerowskich radarów co niestety znów trzeba zaliczyć do bełkotu. Facet nie ma pojęcia o czym pisze, mając na uwadze odległości rzędu miliardów lat świetlnych. Oboje nie mają niestety wyobraźni. A wtedy można tylko orzec, że to ofiary kładzione na ołtarzu inteligencji ludzkiej.
20-08-2020 20:43 
 Ocena-2 na 4
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Czy strata energii (...), ma wpływ na częstotliwość promieniowania fali em.), a tym bardziej pole grawitacyjne? Jaki związek ma pole grawitacyjne z promieniowaniem?
>>Owszem ma. Energia fotonu jest proporcjonalna do częstotliwości. Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym, powoduje wzrost energii (i częstotliwości) a wznoszenie odwrotnie.

Widzę, że Pańska znajomość fizyki jest porównywalna z tą, którą reprezentuje
P. Uxbridge. U niego foton również spada w polu grawitacyjnym jak pęto podwędzanej kiełbasy.
U Pana jest to spowodowane zapewne jego grubością.
Powody podobne.


>Ostatnio Henias stwierdził coś na temat dopplerowskich radarów co niestety znów trzeba zaliczyć do bełkotu. Facet nie ma pojęcia o czym pisze, mając na uwadze odległości rzędu miliardów lat świetlnych. Oboje nie mają niestety wyobraźni. A wtedy można tylko orzec, że to ofiary kładzione na ołtarzu inteligencji ludzkiej.

Przypuszczam, że to Pan bełkocze i to od chwili urodzin. Obecnie bełkot ten wypływa nawet ze znajomości fizyki.
Gdzie ja w moim opracowaniu mierzyłem za pomocą radaru dopplerowskiego odległości miliardów lat świetlnych?
Racjonalnego myślenia i czytania ze zrozumieniem to u Pana jest coraz mniej.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-08-2020 21:14 
 Ocena 2 na 2
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>>Czy strata energii (...), ma wpływ na częstotliwość promieniowania fali em.), a tym bardziej pole grawitacyjne? Jaki związek ma pole grawitacyjne z promieniowaniem?
>>>Owszem ma. Energia fotonu jest proporcjonalna do częstotliwości. Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym, powoduje wzrost energii (i częstotliwości) a wznoszenie odwrotnie.
> Widzę, że Pańska znajomość fizyki jest porównywalna z tą, którą reprezentuje
>P. Uxbridge. U niego foton również spada w polu grawitacyjnym jak pęto podwędzanej kiełbasy.
>U Pana jest to spowodowane zapewne jego grubością.
>Powody podobne.
>>Ostatnio Henias stwierdził coś na temat dopplerowskich radarów co niestety znów trzeba zaliczyć do bełkotu. Facet nie ma pojęcia o czym pisze, mając na uwadze odległości rzędu miliardów lat świetlnych. Oboje nie mają niestety wyobraźni. A wtedy można tylko orzec, że to ofiary kładzione na ołtarzu inteligencji ludzkiej.
> Przypuszczam, że to Pan bełkocze i to od chwili urodzin. Obecnie bełkot ten wypływa nawet ze znajomości fizyki.
>Gdzie ja w moim opracowaniu mierzyłem za pomocą radaru dopplerowskiego odległości miliardów lat świetlnych?

Pisałeś o tym jakbyś mierzył i nawet stwierdzałeś jakbyś robił doświadczenia. Weź się raczej za kucie tej materii i jako mechanik udowodnij jej nieciągłość.. Nie stosuj wobec mnie pokrętnej Twojej retoryki, bo już ją znam. Urody to Tobie nie dodaje ani elegancji. Poza tym obnaża Twoją niezborną wyobraźnię, o ile ją masz w ogóle.
21-08-2020 09:05 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
> Widzę, że Pańska znajomość fizyki jest porównywalna z tą, którą reprezentuje
>P. Uxbridge. U niego foton również spada w polu grawitacyjnym jak pęto podwędzanej kiełbasy.

pl.wikiped(*)oświadczenie_Pounda-Rebki
21-08-2020 09:23 
 Ocena-1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>> Widzę, że Pańska znajomość fizyki jest porównywalna z tą, którą reprezentuje
>>P. Uxbridge. U niego foton również spada w polu grawitacyjnym jak pęto podwędzanej kiełbasy.
>pl.wikiped(*)oświadczenie_Pounda-Rebki

Z tego opisu wynika, że promieniowanie było emitowane przez źródło promieniowania, a nie spadało sobie swobodnie kontemplując przy tym nieznajomość fizyki przez Pana
Uxbridge.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-08-2020 09:55 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>> Widzę, że Pańska znajomość fizyki jest porównywalna z tą, którą reprezentuje
>>>P. Uxbridge. U niego foton również spada w polu grawitacyjnym jak pęto podwędzanej kiełbasy.
>>pl.wikiped(*)oświadczenie_Pounda-Rebki
> Z tego opisu wynika, że promieniowanie było emitowane przez źródło promieniowania, a nie spadało sobie swobodnie kontemplując przy tym nieznajomość fizyki przez Pana
> Uxbridge.

Wg mnie zarówno spadanie pęta kiełbasy jak i emisja przez pęto kiełbasy fal w podczerwieni, oba należy zaliczyć do promieniowania w polu grawitacyjnym, zaliczyć do ruchu i rozróżnić jedynie na poziomie skwantowania ruchu, tzn, na poziomie częstotliwości fal ruchu.

Kiedy się dobrze temu przyjrzymy to zauważymy, że spadanie pęta, jest ruchem wahadłowym - orbitalnym całego pęta, któremu towarzyszy zaburzenie w polu grawitacyjnym, natomiast emisja pęta w podczerwieni, jest podobnym zaburzeniem pola grawitacyjnego wywołanego przez wahadłowe, orbitalne ruchy molekuł pęta.

Różnica będzie polegać tylko na częstotliwości zaburzeń w polu grawitacyjnym.

Mówiąc, krótko emisja światła przez obiekt jest tym samym co orbitowanie obiektu, tylko różnią się częstotliwością fali.

Widząc światłość innego obiektu, w rzeczywistości rozpoznajemy orbitowanie jego molekuł, które zaburza pole grawitacyjne, które wiąże nas z tym obiektem.

Grawitacja jest nośnikiem promieniowania.
21-08-2020 09:58 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>>> Widzę, że Pańska znajomość fizyki jest porównywalna z tą, którą reprezentuje
>>>P. Uxbridge. U niego foton również spada w polu grawitacyjnym jak pęto podwędzanej kiełbasy.
>>pl.wikiped(*)oświadczenie_Pounda-Rebki
> Z tego opisu wynika, że promieniowanie było emitowane przez źródło promieniowania, a nie spadało sobie swobodnie kontemplując przy tym nieznajomość fizyki przez Pana Uxbridge.
Nigdzie nie pisałem o spadaniu swobodnym kłamco.
Ruch w polu grawitacyjnym związany ze wzrostem energii potocznie nazywa się spadaniem. Można tego określenia użyć również w stosunku do fotonu. Oczywiście z pewnymi zastrzeżeniami. Ale kto nieco zna fizykę, będzie wiedział o co chodzi. Kto nie zna a ma wątpliwości, może się dopytać. Kto jest głąbem, wyśmiewa i dalej tkwi w świecie religijnych urojeń.
21-08-2020 10:46 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>>> Widzę, że Pańska znajomość fizyki jest porównywalna z tą, którą reprezentuje
>>>>P. Uxbridge. U niego foton również spada w polu grawitacyjnym jak pęto podwędzanej kiełbasy.
>>>pl.wikiped(*)oświadczenie_Pounda-Rebki
>> Z tego opisu wynika, że promieniowanie było emitowane przez źródło promieniowania, a nie spadało sobie swobodnie kontemplując przy tym nieznajomość fizyki przez Pana Uxbridge.
>Nigdzie nie pisałem o spadaniu swobodnym kłamco.
>Ruch w polu grawitacyjnym związany ze wzrostem energii potocznie nazywa się spadaniem. Można tego określenia użyć również w stosunku do fotonu. Oczywiście z pewnymi zastrzeżeniami. Ale kto nieco zna fizykę, będzie wiedział o co chodzi. Kto nie zna a ma wątpliwości, może się dopytać. Kto jest głąbem, wyśmiewa i dalej tkwi w świecie religijnych urojeń.

Kiedy spadam z drabiny to spadam tak samo jak samolot, który pikuje ku ziemi lotem nurkowym?
Gdyby Albert E. w ten sposób interpretował spadanie w polu grawitacyjnym to nie miałby żadnego pretekstu do napisania OTW.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-08-2020 12:15 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
> Kiedy spadam z drabiny to spadam tak samo jak samolot, który pikuje ku ziemi lotem nurkowym?
W gruncie rzeczy tak. Jeśli pominąć istnienie powietrza, to każde spadające ciało spada swobodnie, bez względu na to jaka była prędkość początkowa. Pomijam przypadek, w którym pikuje w próżni samolot odrzutowy lub rakieta z włączonym silnikiem. Ale wtedy też spada (no bo przecież się nie wznosi?) tyle, że z większym przyśpieszeniem.
Ale nawet po uwzględnieniu oporu powietrza sytuacja jest analogiczna. Cokolwiek spada, osiąga prędkość graniczną i przestaje przyśpieszać. Zarówno pikujący samolot, jak i spadający z wysokiej drabiny poruszają się w końcu ruchem jednostajnym, różniąc się jedynie prędkością.

Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym jest fundamentalnie inne, bo foton nie może w zasadzie przyśpieszać. Ale nadal nie ma nic złego w nazwaniu tego spadaniem, o ile wiemy o co chodzi.
21-08-2020 13:04 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym jest fundamentalnie inne, bo foton nie może w zasadzie przyśpieszać.
W sumie to może - tylko że wyłącznie w kierunkach prostopadłych do jego prędkości Tj., może się zmieniać kierunek jego prędkości, ale nie wartość.
Ale to już takie czepianie się z mojej strony, tak ogólnie mógłbym się podpisać pod wszystkim, co piszesz w tym wątku.
21-08-2020 13:18 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>>Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym jest fundamentalnie inne, bo foton nie może w zasadzie przyśpieszać.
>W sumie to może - tylko że wyłącznie w kierunkach prostopadłych do jego prędkości Tj., może się zmieniać kierunek jego prędkości, ale nie wartość.
Dlatego napisałem "w zasadzie"
21-08-2020 13:58 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Spadanie fotonu w polu grawitacyjnym jest fundamentalnie inne, bo foton nie może w zasadzie przyśpieszać.
>W sumie to może - tylko że wyłącznie w kierunkach prostopadłych do jego prędkości Tj., może się zmieniać kierunek jego prędkości, ale nie wartość.
>Ale to już takie czepianie się z mojej strony, tak ogólnie mógłbym się podpisać pod wszystkim, co piszesz w tym wątku.

W moim przekonaniu foton to fala grawitacyjna wysokiej częstotliwości, podobna do tej, jaką wywołuje orbitowanie księżyca wokół ziemi, choć ta ma niską częstotliwość.

Jeżeli nałożyć na siebie dwa pola grawitacyjne, to fala operująca w jednym polu grawitacyjnym, pod wpływem innego pola ulegnie zakrzywieniu.

Gdyby np. do ziemi zbliżyć inne ciało niebieskie, to księżyc przeszedłby na inną orbitę, zmieniając tym samym falę grawitacyjną, co natychmiast moglibyśmy zaobserwować w pływach na morzach.

To samo dzieje się z promieniowaniem emitowanym przez odległe obiekty.
Promieniowanie, które jest w zasadzie falą grawitacyjną wysokiej częstotliwości, pod wpływem innych pól grawitacyjnych, zmienia się. Fala ulega zakrzywieniu i z naszej perspektywy wydłużeniu lub skróceniu w zależności od tego jakie inne pola grawitacyjne mają wpływ na nasze oddziaływanie grawitacyjne z obiektem emitującym światło.
20-08-2020 14:11 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak długi musi być światłowód by zjawisko przesunięcia fali ku czerwieni mogło być zauważalne?

Wróć, błąd, przesunięcie w światłowodzie może być w obu kierunkach albo nawet żadne. Teraz to dostrzegam. W prostym światłowodzie, nie będzie żadnego przesunięcia.

To zależy od kształtu światłowodu.

Żeby stwierdzić przesunięcie światłowód należałoby skręcić spiralnie.
Światło idące do środka uzwojenia miałby przesunięcie w kierunku czerwieniu.
Światło wychodzące od środka uzwojenia miałby przesunięcie ku filetowi.

Proponuję pewien eksperyment, badanie i porównanie zmienności prądu w spiralnym uzwojeniu przewodnika, badane w środku i na zewnątrz uzwojenia.

W takim uzwojeniu w obu miejscach stwierdzimy zakrzywienie fal prądu zmiennego.
To będzie to samo zakrzywienie jakie obserwujemy na falach wodnych przy brzegu.

Zakrzywienie fal rodzi skutek na poziomie długości fali.
Gdybyśmy to bardzo dokładnie zmierzyli to okazałoby się, że zakrzywione fale przy brzegu morza wykazują niższą częstotliwość.
20-08-2020 20:10 
 Ocena 2 na 2
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Jak długi musi być światłowód by zjawisko przesunięcia fali ku czerwieni mogło być zauważalne?
>Wróć, błąd, przesunięcie w światłowodzie może być w obu kierunkach albo nawet żadne. Teraz to dostrzegam. W prostym światłowodzie, nie będzie żadnego przesunięcia.
>To zależy od kształtu światłowodu.
>Żeby stwierdzić przesunięcie światłowód należałoby skręcić spiralnie.
>Światło idące do środka uzwojenia miałby przesunięcie w kierunku czerwieniu.
>Światło wychodzące od środka uzwojenia miałby przesunięcie ku filetowi.
>Proponuję pewien eksperyment, badanie i porównanie zmienności prądu w spiralnym uzwojeniu przewodnika, badane w środku i na zewnątrz uzwojenia.
>W takim uzwojeniu w obu miejscach stwierdzimy zakrzywienie fal prądu zmiennego.
>To będzie to samo zakrzywienie jakie obserwujemy na falach wodnych przy brzegu.
>Zakrzywienie fal rodzi skutek na poziomie długości fali.
>Gdybyśmy to bardzo dokładnie zmierzyli to okazałoby się, że zakrzywione fale przy brzegu morza wykazują niższą częstotliwość.

Przed chwilą odpisałem "uxbridge'owi" co myślę o Twojej prywatnej fizyce. Czy Ty widzisz różnicę między falą em. a fala morską? Czyli rozpatrujesz w ogóle co?
Fizyczne zjawisko fali, czy konkretnie ruch falowy na przykładach?
Szarley dobrze stwierdził. Lecz się i to z wiekiem coraz bardziej intensywnie.
StBanas (91 punktów)
Z uwaga prześledziłem ten wątek. Mam taki wniosek:
Wielu ludzi ze świata teologii oraz nauk przyrodniczych wykonało mnóstwo pracy, żeby coś udowodnić. Z reguły u podstaw tych dowodów są fundamentalne założenia a nawet aksjomaty. Jeden z takich słynnych dowodów mówi nam, że w zasadzie nie można udowodnić czegoś, co jest niezgodne z samym aksjomatem na bazie pochodzących z nich dalszych wniosków. Zatem, jeśli założymy, że Bóg istnieje, to z tego aksjomatu nie możemy wysnuć później wniosku, że Bóg jednak nie istnieje, bo to powoduje, że musimy zrewidować aksjomat i wtedy dowód już nie jest potrzebny.
Generalnie aksjomatów się nie dowodzi.
Skoro tak, to w Pana wypadku najlepiej zapostulować taki aksjomat, że Pan ma zawsze rację. Jest taki postulat w wielu wypowiedziach postmodernistów, który ładnie przedstawili Sockal i Brickemont w "Modnych Bzdurach" w przepięknym tłumaczeniu Piotra Amsterdamskiego.Gorąco polecam. Po takim dictum (ja mam rację i się z nią zgadzam) nikt przy zdrowych zmysłach już Panu nie podskoczy... no chyba, że będzie miał "mojszą rację" Pozdrawiam
StBanas

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365