Racjonalista - Strona głównaDo treści
Światło posiada bezwładność?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
15-09-2020 07:46Henryk.K (2246 punktów)Światło posiada bezwładność?
Ocena 2 na 4
W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
Do tej pory akceptowałem te ustalenia, lecz w pewnym momencie pojawiły się pewne wątpliwości.
Zastanawia mnie jak wyglądałaby fizyka i astronomia, kiedy zawiesilibyśmy oba postulaty i przyjęli teoretycznie, że prędkość światła w próżni może być różna, jak również zależy ona od prędkości źródła, które je emituje?
W takim przypadku należałoby światłu przypisać bezwładność ,tak jak posiada ją cała materia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ebvalaim (2787 punktów)
W pewnym sensie światło już ma bezwładność. Co prawda nie da się zmienić wartości prędkości fotonu - zawsze wynosi ona 300 000 km/s - ale każdy foton ma jakiś konkretny pęd, który już może ulegać zmianom, a jego zmiany wymagają przyłożenia siły.

Z tym że tu jest dodatkowy haczyk: na foton nie bardzo jest jak zadziałać siłą. W zasadzie jedyne siły, jakie mogą działać na foton, to siły bezwładności i siła grawitacji - które w ujęciu einsteinowskim nie są nawet stricte siłami, a efektami związanymi z krzywoliniowością przyjętego układu współrzędnych. Wobec tego można by było się spierać, czy w takim razie jest sens mówić o bezwładności i wpływie sił na foton, ale moim zdaniem jakiś sens mimo wszystko jest.
Henryk.K (2246 punktów)
>W pewnym sensie światło już ma bezwładność. Co prawda nie da się zmienić wartości prędkości fotonu - zawsze wynosi ona 300 000 km/s - ale każdy foton ma jakiś konkretny pęd, który już może ulegać zmianom, a jego zmiany wymagają przyłożenia siły.
>Z tym że tu jest dodatkowy haczyk: na foton nie bardzo jest jak zadziałać siłą. W zasadzie jedyne siły, jakie mogą działać na foton, to siły bezwładności i siła grawitacji - które w ujęciu einsteinowskim nie są nawet stricte siłami, a efektami związanymi z krzywoliniowością przyjętego układu współrzędnych. Wobec tego można by było się spierać, czy w takim razie jest sens mówić o bezwładności i wpływie sił na foton, ale moim zdaniem jakiś sens mimo wszystko jest.

Mam na myśli poważniejsze oddziaływanie.
Z samolotu lecącego z prędkością 3600 km/h, czyli 1 km/s , wysyła się sygnał świetlny.
Zgodnie z STW prędkość fali świetlnej będzie wynosiła 300.000 km/s.
W tym przypadku przyjmijmy, iż będzie wynosiła ona 300.001 km/s w kierunku ruchu samolotu, 299.999 km/s w kierunku przeciwnym do jego lotu.
W kierunkach prostopadłych do wektora prędkości zaś 300.000 km/s.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
15-09-2020 22:07 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>W tym przypadku przyjmijmy, iż będzie wynosiła ona 300.001 km/s w kierunku ruchu samolotu, 299.999 km/s w kierunku przeciwnym do jego lotu.

Tłumacz chłopu święte słowa..
Henryk.K (2246 punktów)
>>W tym przypadku przyjmijmy, iż będzie wynosiła ona 300.001 km/s w kierunku ruchu samolotu, 299.999 km/s w kierunku przeciwnym do jego lotu.
>Tłumacz chłopu święte słowa..
>

Ale mnie Pan rozbawił.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
16-09-2020 13:04 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>W pewnym sensie światło już ma bezwładność.
Powiedziałbym tak:
W fizyce klasycznej, bezwładność to mechanika klasyczna, a światło to elektrodynamika (też klasyczna). Światło nie ma bezwładności w fizyce klasycznej, bo jest falą i nie ma masy.

W fizyce współczesnej też jest problem, bo o bezwładności trzeba mówić w kontekście OTW, a o świetle w kontekście elektrodynamiki kwantowej. Obie teorie nie mają specjalnie punktów styku, więc bezwładności światła raczej bym nie rozważał.
16-09-2020 17:42 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>>W pewnym sensie światło już ma bezwładność.
>Powiedziałbym tak:
>W fizyce klasycznej, bezwładność to mechanika klasyczna, a światło to elektrodynamika (też klasyczna). Światło nie ma bezwładności w fizyce klasycznej, bo jest falą i nie ma masy.
>W fizyce współczesnej też jest problem, bo o bezwładności trzeba mówić w kontekście OTW, a o świetle w kontekście elektrodynamiki kwantowej. Obie teorie nie mają specjalnie punktów styku, więc bezwładności światła raczej bym nie rozważał.
>
Masz niemało racji. Tym niemniej w jakimś tam zakresie można opisywać rozchodzenie się światła jako ruch klasycznych cząstek z prędkością c i wtedy w kontekście STW/OTW da się mówić o ich bezwładności. Ale oczywiście w żadnym wypadku nie jest to kompletny obraz zagadnienia.
16-09-2020 18:10 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>W pewnym sensie światło już ma bezwładność.
>Powiedziałbym tak:
>W fizyce klasycznej, bezwładność to mechanika klasyczna, a światło to elektrodynamika (też klasyczna). Światło nie ma bezwładności w fizyce klasycznej, bo jest falą i nie ma masy.
>W fizyce współczesnej też jest problem, bo o bezwładności trzeba mówić w kontekście OTW, a o świetle w kontekście elektrodynamiki kwantowej. Obie teorie nie mają specjalnie punktów styku, więc bezwładności światła raczej bym nie rozważał.

Po co się dublować? Wystarczy, że wyjaśni to założyciel wątku.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)

>W fizyce współczesnej też jest problem, bo o bezwładności trzeba mówić w kontekście OTW, a o świetle w kontekście elektrodynamiki kwantowej. Obie teorie nie mają specjalnie punktów styku, więc bezwładności światła raczej bym nie rozważał.
>
Ja się wcale przy niej nie upieram. Jest to tylko zwrócenie uwagi na możliwość przyjęcia przez światło prędkości źródła światła.
Nikt nie zaproponował jeszcze metody zwiększania prędkości światła w próżni.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 14:48 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Znalazłem podobną opinię na temat bezwładności fotonu.
zapytajfiz(*)czy-foton-posiada-bezwladnosc/
22-09-2020 15:20 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>Znalazłem podobną opinię na temat bezwładności fotonu.
>zapytajfiz(*)czy-foton-posiada-bezwladnosc/
Zawsze to miło zobaczyć, że ktoś zajmujący się tym zawodowo się ze mną zgadza
Swoją drogą, miałem na studiach wykłady z autorem tej odpowiedzi
chillyshotorbitus (729 punktów)
>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od
>prędkości źródła, które je emituje.
> Do tej pory akceptowałem te ustalenia, lecz w pewnym momencie pojawiły się pewne wątpliwości.
>Zastanawia mnie jak wyglądałaby fizyka i astronomia, kiedy zawiesilibyśmy oba postulaty i przyjęli
>teoretycznie, że prędkość światła w próżni może być różna, jak również zależy ona od prędkości
>źródła, które je emituje?
>W takim przypadku należałoby światłu przypisać bezwładność ,tak jak posiada ją cała materia.

Urojen, pomieszania pojeciowego w mozgach i szerzenia ciemnoty umyslowej ciag dalszy.

Widzales kiedys macicielu swiatlo zachowujace sie zgodnie ze wzorem F= m*a czy zasadami dynamiki Newtona, ze wymyslasz takie bzdury ?
.
15-09-2020 20:41 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Urojen, pomieszania pojeciowego w mozgach i szerzenia ciemnoty umyslowej ciag dalszy.
>Widzales kiedys macicielu swiatlo zachowujace sie zgodnie ze wzorem F= m*a czy zasadami dynamiki Newtona, ze wymyslasz takie bzdury ?
>.

Idealnie wpisuje się Pan w charakterystykę średniowiecznego inkwizytora oraz komunistycznego cenzora.
Obie epoki dzielą wieki, ale podejście identyczne.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od
>prędkości źródła, które je emituje.

Ja też chciałbym coś zapostulowac.

Otóż prędkość dźwięku w danym ośrodku jest stała i nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.

W powietrzu prędkość dźwięku wynosi 1225 km/h niezależnie od prędkości emitera dźwięku.

To samo mógłbym zapostulowac dla fal morskich ale czy warto?
16-09-2020 01:18 
 Ocena 6 na 6
Ebvalaim (2787 punktów)
>Otóż prędkość dźwięku w danym ośrodku jest stała i nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
No i w zasadzie tak jest. Tylko w przypadku dźwięku prędkość jest stała względem ośrodka. W przypadku fal elektromagnetycznych ośrodka brak. Ot, psikus.

>W powietrzu prędkość dźwięku wynosi 1225 km/h niezależnie od prędkości emitera dźwięku.
Nie zawsze 1225 km/h. Zależy od gęstości powietrza.
16-09-2020 05:37 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Otóż prędkość dźwięku w danym ośrodku jest stała i nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
>No i w zasadzie tak jest. Tylko w przypadku dźwięku prędkość jest stała względem ośrodka. W przypadku fal elektromagnetycznych ośrodka brak. Ot, psikus.
>>W powietrzu prędkość dźwięku wynosi 1225 km/h niezależnie od prędkości emitera dźwięku.
>Nie zawsze 1225 km/h. Zależy od gęstości powietrza.

"Genialne" spostrzeżenie Hamerlika, tylko nie przeczytał tytułu wątku Heniasa K. a później jego treści i wyszło nie na temat jak zwykle. No cóż ADHD wyłazi. Ale nie ma się co martwić. Hamerlik jest mistrzem w łączeniu skrajnie niekompatybilnych, nie przystających pojęć (np. molekułofala). Więc sądzę, że sobie poradzi w poszukaniu wspólnego mianownika i fali akustycznej i światła.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 06:59 
 Ocena-3 na 5
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> W przypadku fal elektromagnetycznych ośrodka brak. Ot, psikus.

To nieprawda.
Tym ośrodkiem jest pole grawitacyjne.
Światło jest zaburzeniem falowym w polu grawitacyjnym.

W gruncie rzeczy światło jest tym samym u podstaw zaburzeniem / zniekształceniem wiązań jakim są wszystkie inne zaburzenia falowe.
Charakterystyke właściwości światła wyraża charakterystyka właściwości fal morskich.
16-09-2020 09:38 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>> W przypadku fal elektromagnetycznych ośrodka brak. Ot, psikus.
>To nieprawda.
>Tym ośrodkiem jest pole grawitacyjne.

A jeśli foton porusza się w przestrzeni o niezauważalnej grawitacji?

>Światło jest zaburzeniem falowym w polu grawitacyjnym.

Nie tylko w polu grawitacyjnym. Pole grawitacyjne może działać na foton jako ta siła naginająca przestrzeń jak wspomniał Ebvalaim i biegnącą trasę niejako w niej fotonu. A geometria Euklidesowska nie ma tu nic do rzeczy.

>W gruncie rzeczy światło jest tym samym u podstaw zaburzeniem / zniekształceniem wiązań jakim są wszystkie inne zaburzenia falowe.

Jakie wiązania ma świetlna fala elektromagnetyczna? Rozważamy pustą przestrzeń!

>Charakterystyke właściwości światła wyraża charakterystyka właściwości fal morskich.

Tak, tak. A własność jest władzą, masa=przestrzeń, krokodyl jest rowerem=workowi mąki. Wszystko się zgadza. Naturę światła można rozpatrywać w oparciu o właściwości fal morskich. I grajewo, wszystko pasuje u Hamerlika. Tyle, że trzeba to wytłumaczyć. Ja się za to nie biorę, bo to ciąży na autorze "genialnych" spostrzeżeń.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 10:42 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A jeśli foton porusza się w przestrzeni o niezauważalnej grawitacji?

Rozumiem, że o takiej niezauważalnej grawitacji tu piszesz.

A może nie mieści ci się w głowie, że wiązania grawitacyjne wielkich ciał niebieskich mogą być falującym ośrodkiem?

16-09-2020 17:19 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>A jeśli foton porusza się w przestrzeni o niezauważalnej grawitacji?
>Rozumiem, że o takiej niezauważalnej grawitacji tu piszesz.
>A może nie mieści ci się w głowie, że wiązania grawitacyjne wielkich ciał niebieskich mogą być falującym ośrodki

Znów nie na temat wątku. Lecz się na ADHD. Co jest nośnikiem światła w przestrzeni bez grawitacji? Nie ma wtedy "falujących ośrodków"?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 11:06 
 Ocena 5 na 5
Ebvalaim (2787 punktów)
>To nieprawda.
>Tym ośrodkiem jest pole grawitacyjne.
>Światło jest zaburzeniem falowym w polu grawitacyjnym.
>W gruncie rzeczy światło jest tym samym u podstaw zaburzeniem / zniekształceniem wiązań jakim są wszystkie inne zaburzenia falowe.
>Charakterystyke właściwości światła wyraża charakterystyka właściwości fal morskich.
Jak ja uwielbiam, jak ludziom się wydaje, że kiedy rzucają postulaty wyciągnięte z miejsca gdzie światło nie dochodzi, to już uprawiają naukę i domagają się poważnego traktowania.
Nie, nauka nie polega na samym stawianiu hipotez. Potem jeszcze należy przeanalizować konsekwencje tych hipotez, znaleźć jakieś które powinny być obserwowalne i sprawdzić, czy faktycznie się je obserwuje w naturze. Oczywiście tego ludzie tego pokroju nie robią, bo po co.

A co do fal będących zaburzeniami pola grawitacyjnego, to tak, są takie. Ale to nie światło, tylko fale grawitacyjne. Są na tyle różne od światła, że urządzenia rejestrujące światło mamy od grubo ponad 100 lat, a urządzenia rejestrujące fale grawitacyjne dopiero od niedawna.
16-09-2020 13:32 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak ja uwielbiam,

bla bla bla poniżyć, ośmieszyć

>A co do fal będących zaburzeniami pola grawitacyjnego, to tak, są takie. Ale to nie światło, tylko fale grawitacyjne.

Bingo!
Właśnie odkryłeś, że światło jest falą grawitacyjną.

>Są na tyle różne od światła, że urządzenia rejestrujące światło mamy od grubo ponad 100 lat, a urządzenia rejestrujące fale grawitacyjne dopiero od niedawna.

I tym samym dowiadujemy się, że LIGO stwierdziło długą falę radiową o wysokim natężeniu.
Brawo!
16-09-2020 17:22 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
Odnoszę silne wrażenie, że mówimy różnymi językami. Znowu.
16-09-2020 17:28 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Odnoszę silne wrażenie, że mówimy różnymi językami. Znowu.

Bardzo różnymi.
Wg was światło jest falą niczego.
Nic faluje a wy potraficie nawet stwierdzić prędkość propagacji falowania niczego.

Czujesz jakie to chore?
16-09-2020 17:32 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
Kto twierdzi, że "nic faluje"? Faluje pole elektromagnetyczne. Tym niemniej pole elektromagnetyczne nie zachowuje się jak coś, co nazwalibyśmy "ośrodkiem", choćby dlatego że samo w sobie nie wyznacza żadnego układu odniesienia. Nie da się mówić o prędkości względem pola elektromagnetycznego, tak jak da się mówić np. o prędkości względem powietrza.
16-09-2020 17:42 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie da się mówić o prędkości względem pola elektromagnetycznego, tak jak da się mówić np. o prędkości względem powietrza.

Nie da się mówić o prędkości światła względem układu ciał?

Ciężko pojąć, że wiązanie grawitacyjne Słońca i Ziemi jest nośnikiem światła słonecznego?
16-09-2020 17:47 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie da się mówić o prędkości względem pola elektromagnetycznego, tak jak da się mówić np. o prędkości względem powietrza.
>Nie da się mówić o prędkości światła względem układu ciał?
>Ciężko pojąć, że wiązanie grawitacyjne Słońca i Ziemi jest nośnikiem światła słonecznego?

Rzeczywiście ciężko pojąć zwłaszcza że tylko autokratycznie stwierdzasz.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 17:55 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie da się mówić o prędkości względem pola elektromagnetycznego, tak jak da się mówić np. o prędkości względem powietrza.
>Nie da się mówić o prędkości światła względem układu ciał?
>Ciężko pojąć, że wiązanie grawitacyjne Słońca i Ziemi jest nośnikiem światła słonecznego?

A co jest nośnikiem światła pochodzącego z mgławicy Andromedy, kiedy jest odległa o ok. 2,1 mln lat świetlnych i musi pokonywać próżnię bez grawitacji zanim dotrze do Ziemi? (n.b. Galaktyka w Andromedzie zbliża się szybciej niż przypuszczano do Drogi Mlecznej i w dalekiej przyszłości przewidywane jest zderzenie tych galaktyk)


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 18:01 
 Ocena-3 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>co jest nośnikiem światła pochodzącego z mgławicy Andromedy, kiedy jest odległa o ok. 2,1 mln lat świetlnych i musi pokonywać próżnię bez grawitacji zanim dotrze do Ziemi?

Bzdura!

Nie ma wiązania to nie ma fali.
Fala jest TYLKO zaburzeniem / zniekształceniem wiązania.

Nośnikiem każdej fali jest wiązanie!
16-09-2020 18:15 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>Bzdura!
>Nie ma wiązania to nie ma fali.
>Fala jest TYLKO zaburzeniem / zniekształceniem wiązania.
>Nośnikiem każdej fali jest wiązanie!
I znowu autorytatywnie rzucasz postulatami, bez ścisłej definicji użytych terminów, bez niezależnie weryfikowalnej analizy konsekwencji, bez obserwowalnych przewidywań, bez eksperymentalnych testów. Tylko stwierdzenie i oczekiwanie, że reszta świata będzie spijać słowa z Twoich ust. Naprawdę nie widzisz własnej arogancji?
16-09-2020 18:42 
 Ocena 4 na 6
uxbridge (5980 punktów)
>Naprawdę nie widzisz własnej arogancji?
Nie. Hamerlik to idiota, ale nie taki zwykły idiota. Jestem coraz bardziej przekonany, że to idiota niebezpieczny.
Według psychiatrów Breivik posiada silne zaburzenia emocjonalne i brak empatii. Jego wypowiedzi są niespójne i wypełnione ideologicznymi neologizmami. Wykazuje również szereg zaburzeń urojeniowych: uważa siebie za regenta Norwegii, pana życia i śmierci, "najdoskonalszego rycerza od czasów II wojny światowej", wybrańca, który ma za zadanie zbawienie Norwegii. (...) Postuluje także selektywny rozród Norwegów. Stwierdzono u niego cechy narcystycznego zaburzenia osobowości.
16-09-2020 19:19 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Naprawdę nie widzisz własnej arogancji?
>Nie. Hamerlik to idiota, ale nie taki zwykły idiota. Jestem coraz bardziej przekonany, że to idiota niebezpieczny.

Tym bardziej, jeśli doliczymy jego poziom frustracji z powodu "niewolnictwa", które polega na konieczności najemnej pracy u Jacka, Wenancjusza czy szarleya i konieczności "pomieszkiwania" w najmowanym mieszkaniu w luksusowej dzielnicy Berlina.

Mamy szczęście, że z jego ujemną wiedzą nie jest w stanie skonstruować brudnej bomby, choć przepis na taką już na fR publikował

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-09-2020 19:39 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Naprawdę nie widzisz własnej arogancji?
>Nie. Hamerlik to idiota, ale nie taki zwykły idiota. Jestem coraz bardziej przekonany, że to idiota niebezpieczny.
> Według psychiatrów Breivik posiada silne zaburzenia emocjonalne i brak empatii. Jego wypowiedzi są niespójne i wypełnione ideologicznymi neologizmami. Wykazuje również szereg zaburzeń urojeniowych: uważa siebie za regenta Norwegii, pana życia i śmierci, "najdoskonalszego rycerza od czasów II wojny światowej", wybrańca, który ma za zadanie zbawienie Norwegii. (...) Postuluje także selektywny rozród Norwegów. Stwierdzono u niego cechy narcystycznego zaburzenia osobowości.

Zakwestionowałem wasze bzdurne falowanie niczego i od razu socjopata.

Zaraz Cię zjem.
16-09-2020 20:17 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Zaraz Cię zjem.
Obracanie w żart nic tu nie pomoże. Wiele wskazuje, że jesteś potencjalnie niebezpiecznym socjopatą. A że się nie czujesz? Jeszcze się nie zdarzył taki, co by się przed sobą przyznał. Przebadaj się najpierw, a potem chwal zdrowiem psychicznym. Nie zrobisz tego, bo się boisz diagnozy.
16-09-2020 20:57 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zaraz Cię zjem.
>Obracanie w żart nic tu nie pomoże. Wiele wskazuje, że jesteś potencjalnie niebezpiecznym socjopatą. A że się nie czujesz? Jeszcze się nie zdarzył taki, co by się przed sobą przyznał. Przebadaj się najpierw, a potem chwal zdrowiem psychicznym. Nie zrobisz tego, bo się boisz diagnozy.
>

Sam sobie ja stawiam.

Mam zaburzenia emocjonalne powodowane niezgodnym stanem psychicznym z ludźmi w moim otoczeniu i operującym w moim umyśle instynktem społecznym, zmuszajacym mnie do upodobnienia się do innych. Przeżywam dysonans, sprzeczność umysłową.

Jeden czynnik mojego umysłu nakazuje mi być takim jak wy a drugi mi tego zakazuje widząc w was fałsz i wrogość.

Nie jestem pierwszym ani jedynym człowiekiem na świecie przezywajacym sprzeczność umysłową.

Wy sobie tu autorytatywnie opowiadacie o falowaniu niczego.
W innym wątku szarley zapewnia mnie, że własność nie oznacza władzy.

Tu wybija rzeka bzdur i falszerstw. Od tego fałszu idzie zwariować. Walczę z tym fałszem jak tylko potrafię.

Mój Konflikt umysłowy nie oznacza jednak, że planuje Cię zabić. Nie, nie mam takich planów.
Nie zamierzam Cię też skrzywdzić ani się nad Tobą znęcać umysłowo z tego powodu, że mamy sprzeczny światopogląd.

Zamierzam jedynie obalić fałsz, którego nie można wytrzymać.
16-09-2020 21:02 
 0 na 2
szarley (54913 punktów)
>Nie zamierzam Cię też skrzywdzić ani się nad Tobą znęcać umysłowo z tego powodu, że mamy sprzeczny światopogląd.

To nie jest sprzeczny światopogląd, tylko życie w urojonym świecie debila

>Zamierzam jedynie obalić fałsz, którego nie można wytrzymać.

Cytat:
A jak będzie piec hutniczy do wyczyszczenia to robole będą je czyścić bez wygaszenia, bo Panu właścicielowi lepiej opłaca się spalić 2 roboli niż zatrzymać produkcję i sprzedaż?


"Prawda" najaranego kretyna

Kule?
Młotek?

Ty debilu!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-09-2020 21:08 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zamierzam jedynie obalić fałsz, którego nie można wytrzymać.
> Cytat:
A jak będzie piec hutniczy do wyczyszczenia to robole będą je czyścić bez wygaszenia, bo Panu właścicielowi lepiej opłaca się spalić 2 roboli niż zatrzymać produkcję i sprzedaż?

>Kule?
>Młotek?
>Ty debilu!

Ponoć przekładasz książki?
Czy już to rzuciłeś i żyjesz z jakiejś dotacji państwowej dla właścicieli?
Że też muszę ci takie sprawy wyjaśniać.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Hiperbola_(teoria_literatury)
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>bez eksperymentalnych testów

Skoro z własnego doświadczenia wiem, że wszystkie zaburzenia falowe są postepujacym znieszkalceniem wiązań molekularnych to czym innym ma być światło?

To oczywiste, że światło też jest postepujacym zniekształceniem wiązan tyle, że wiązań wielkocząsteczkowych, globalnych.

To się rozumie samo przez się.
16-09-2020 19:52 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>bez eksperymentalnych testów
>Skoro z własnego doświadczenia wiem, że wszystkie zaburzenia falowe są postepujacym znieszkalceniem wiązań molekularnych to czym innym ma być światło?

Opublikuj wyniki tego doświadczenia na Uniwersytecie Humboldta

>To oczywiste, że światło też jest postepujacym zniekształceniem wiązan tyle, że wiązań wielkocząsteczkowych, globalnych.

Dla najarańca jest oczywiste, prawdziwi fizycy wymagają wyników eksperymentów, prowadzonych zgodnie z naukową metodologią

>To się rozumie samo przez się.
Jak to, że młotek hamując na gwoździu zyskuje masę czego dowodem jest jego utrata masy podczas stosowania

Jak to, że kule są wobec siebie równoległe lub prostopadłe

Ty idioto!


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-09-2020 18:18 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>>Nie da się mówić o prędkości względem pola elektromagnetycznego, tak jak da się mówić np. o prędkości względem powietrza.
>Nie da się mówić o prędkości światła względem układu ciał?
>Ciężko pojąć, że wiązanie grawitacyjne Słońca i Ziemi jest nośnikiem światła słonecznego?
Tak, dość ciężko, bo nie ująłeś tego w formie testowalnej hipotezy, tylko w formie objawienia.
16-09-2020 17:57 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Odnoszę silne wrażenie, że mówimy różnymi językami. Znowu.
>Bardzo różnymi.
>Wg was światło jest falą niczego.
>Nic faluje a wy potraficie nawet stwierdzić prędkość propagacji falowania niczego.
>Czujesz jakie to chore?

Ja szczególnie czuję Twoje objawy chorobowe. Możesz mi wierzyć.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 17:28 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Bingo!
>Właśnie odkryłeś, że światło jest falą grawitacyjną.

Nie kolego uczony także i w pismach świętych! To Ty odkryłeś tak pisząc, stwierdzając. Wyjaśnij w końcu do cholery jaki ma związek fala e.m. z grawitacją! Jak fala świetlna może być falą grawitacyjną! Tak to wygląda jak problem kucharza mającego rozterkę jak zupę grochową porównać smakowo do zupy pomidorowej. Przecież to i to to zupy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Otóż prędkość dźwięku w danym ośrodku jest stała i nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
>No i w zasadzie tak jest. Tylko w przypadku dźwięku prędkość jest stała względem ośrodka. W przypadku fal elektromagnetycznych ośrodka brak. Ot, psikus.

Gdybyśmy przyporządkowali falę elektromagnetyczną do ośrodka, w którym powstaje to wówczas jej zachowanie byłoby zgodne z obserwacją.
Upodobniłaby się ona wówczas do fali akustycznej.
Pomiędzy obydwiema falami istnieje jednak spora różnica, ponieważ akustyczna jest falą podłużną, a fala elektromagnetyczna poprzeczną.
W takim przypadku należałoby również odrzucić postulaty STW.
Jak na jeden wpis jest to zbyt dużo innowacji.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
16-09-2020 09:13 
 Ocena-3 na 5
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pomiędzy obydwiema falami istnieje jednak spora różnica, ponieważ akustyczna jest falą podłużną, a fala elektromagnetyczna poprzeczną.

To nieprawda.

Fala akustyczna jest fala podłużna w ośrodku i fala poprzeczna na granicy ośrodka.

Wszytkie fale są jednoczenie falami podłużnymi i poprzecznymi.

Fala morska badana pod wodą jest fala podłużna.
16-09-2020 10:40 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Pomiędzy obydwiema falami istnieje jednak spora różnica, ponieważ akustyczna jest falą podłużną, a fala elektromagnetyczna poprzeczną.
>To nieprawda.
>Fala akustyczna jest fala podłużna w ośrodku i fala poprzeczna na granicy ośrodka.

Czyli wektory amplitudy fali poprzecznej i podłużnej występują jednocześnie? Jak więc są powiązane ze sobą?

>Wszytkie fale są jednoczenie falami podłużnymi i poprzecznymi.

Jak?

>Fala morska badana pod wodą jest fala podłużna.

Ależ to tylko połowa wyjaśnienia. Fala podłużna to tylko rozchodzące się zakłócenie powstałe w wyniku gwałtownego wzrostu ciśnienia. Ciśnienie to wypiętrza wodę na powierzchni i wygląda to jak fala poprzeczna lecz nią nie jest. Im głębokość jest mniejsza, tym bardziej woda się wypiętrza. (tsunami). Czym innym jest zaburzenie
(fale) wywołane przez wiatr. Tak to wygląda. Więc teraz powiedz jak można porównać światło (falę elektromagnetyczną) z falowaniem morza przy dnie?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 12:11 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Im głębokość jest mniejsza, tym bardziej woda się wypiętrza.
Bardziej się wypiętrzy woda przy głębokości 1mm niż przy 1m?

cr
16-09-2020 17:34 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Im głębokość jest mniejsza, tym bardziej woda się wypiętrza.
>Bardziej się wypiętrzy woda przy głębokości 1mm niż przy 1m?

Nie raczysz zauważyć, że nie rozmawiamy o falach morskich na plaży dla pcheł i mrówek. Pajacujesz.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie raczysz zauważyć, że nie rozmawiamy o falach morskich na plaży dla pcheł i mrówek. Pajacujesz.
Wygląda na to, że lepiej salek Cię zrozumiał niż Ty sam.


cr
16-09-2020 21:12 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>> Im głębokość jest mniejsza, tym bardziej woda się wypiętrza.
>Bardziej się wypiętrzy woda przy głębokości 1mm niż przy 1m?
No. Tsunami polega właśnie na tym, że fala od wstrząsu na głębokiej wodzie, właściwie mało widoczna, po przejściu na obszar o mniejszej głębokości spiętrza wodę. Dlatego tsunami na brzegu może mieć nawet kilkadziesiąt metrów i zmywać miasta, podczas gdy statek daleko od brzegu pokołysze, ale niewiele więcej.
16-09-2020 17:39 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Pomiędzy obydwiema falami istnieje jednak spora różnica, ponieważ akustyczna jest falą podłużną, a fala elektromagnetyczna poprzeczną.
>To nieprawda.
>Fala akustyczna jest fala podłużna w ośrodku i fala poprzeczna na granicy ośrodka.
>Wszytkie fale są jednoczenie falami podłużnymi i poprzecznymi.
>Fala morska badana pod wodą jest fala podłużna.

Lepiej pójdę na wódkę. Tam towarzycho trzeźwiej gada.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 17:42 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Pomiędzy obydwiema falami istnieje jednak spora różnica, ponieważ akustyczna jest falą podłużną, a fala elektromagnetyczna poprzeczną.
>To nieprawda.
>Fala akustyczna jest fala podłużna w ośrodku i fala poprzeczna na granicy ośrodka.
>Wszytkie fale są jednoczenie falami podłużnymi i poprzecznymi.
>Fala morska badana pod wodą jest fala podłużna.

Znów zacznę pić. Ty mnie doprowadzisz do alkoholizmu. Nie można przecież czytać tego co piszesz na trzeźwo.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 17:49 
 Ocena-3 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Pomiędzy obydwiema falami istnieje jednak spora różnica, ponieważ akustyczna jest falą podłużną, a fala elektromagnetyczna poprzeczną.
>>To nieprawda.
>>Fala akustyczna jest fala podłużna w ośrodku i fala poprzeczna na granicy ośrodka.
>>Wszytkie fale są jednoczenie falami podłużnymi i poprzecznymi.
>>Fala morska badana pod wodą jest fala podłużna.
>Znów zacznę pić. Ty mnie doprowadzisz do alkoholizmu. Nie można przecież czytać tego co piszesz na trzeźwo.

Umieść 2 gazy o różnym ciężarze w szczelnym, szklanym pojemniku, jeden gaz odbijający światło, drugi transparenty. Przepuść przez gazy falę akustyczną i obserwuj na styku różnych ośrodków falę poprzeczną, tę którą ty określasz jako podłużną.
17-09-2020 22:36 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Umieść 2 gazy o różnym ciężarze w szczelnym, szklanym pojemniku, jeden gaz odbijający światło, drugi transparenty.

Co to za gaz, który odbija "transparenty"? Qwa nie znam takiego gazu. A jaki gaz odbija światło?

>Przepuść przez gazy falę akustyczną i obserwuj na styku różnych ośrodków falę poprzeczną, tę którą ty określasz jako podłużną.

Jak oznaczyć ten styk różnych gazów by to było widoczne?

Fakt, że brak konkretów. Nawet jako powierzchowną wypowiedź nie można tego przyjąć. O tym, że fala akustyczna jest falą podłużną to nie tylko Wenancjusz pieprzy. To mówi nam cała współczesna fizyka. Nie mówi o tym tylko Hamerlik, bo to się nie mieści w kanonach jego prywatnej fizyki, jeszcze niestety nie opracowanej książkowo, bo brak dowodów na jego pomysły i doświadczenia.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-09-2020 00:00 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Umieść 2 gazy o różnym ciężarze w szczelnym, szklanym pojemniku, jeden gaz odbijający światło, drugi transparenty.
>Co to za gaz, który odbija "transparenty"? Qwa nie znam takiego gazu. A jaki gaz odbija światło?
>>Przepuść przez gazy falę akustyczną i obserwuj na styku różnych ośrodków falę poprzeczną, tę którą ty określasz jako podłużną.
>Jak oznaczyć ten styk różnych gazów by to było widoczne?
>Fakt, że brak konkretów. Nawet jako powierzchowną wypowiedź nie można tego przyjąć. O tym, że fala akustyczna jest falą podłużną to nie tylko Wenancjusz pieprzy. To mówi nam cała współczesna fizyka. Nie mówi o tym tylko Hamerlik, bo to się nie mieści w kanonach jego prywatnej fizyki, jeszcze niestety nie opracowanej książkowo, bo brak dowodów na jego pomysły i doświadczenia.

Wytworz trochę gazu wilgotnego
pl.m.wikipedia.org/wiki/Gaz_wilgotny

tzw. dymu ciężkiego
youtu.be/1mD1X-H6Fwk

Poczekaj aż się ustabilizuje przy powierzchni.

Uruchom głośnik najlepiej z infadzwiekami o wysokim natężeniu
pl.m.wikipedia.org/wiki/Infradźwięki

Zaobserwuj powierzchnie gazu wilgotnego.

Sprawdź czy ta zacznie giąć się w następujący sposób.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Fala_poprzeczna
16-09-2020 09:56 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Otóż prędkość dźwięku w danym ośrodku jest stała i nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
>>No i w zasadzie tak jest. Tylko w przypadku dźwięku prędkość jest stała względem ośrodka. W przypadku fal elektromagnetycznych ośrodka brak. Ot, psikus.
>Gdybyśmy przyporządkowali falę elektromagnetyczną do ośrodka, w którym powstaje to wówczas jej zachowanie byłoby zgodne z obserwacją.

Mały problem niestety powstaje. Jak to zrobić? Metodę przyporządkowania do teoretycznej próżni.

>Upodobniłaby się ona wówczas do fali akustycznej.

W żadnym przypadku.

>Pomiędzy obydwiema falami istnieje jednak spora różnica, ponieważ akustyczna jest falą podłużną, a fala elektromagnetyczna poprzeczną.

No i przyszła w porę refleksja. Gratuluję.

>W takim przypadku należałoby również odrzucić postulaty STW.

Słusznie. Przecież masz prawo robić i takie też założenie.

>Jak na jeden wpis jest to zbyt dużo innowacji.

Dlaczego? Przecież jedno z drugiego wynika. Wyprowadzając racjonalny wywód, przy założeniach realnych a nie abstrakcyjnych, mnogość innowacji nie straszna.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-09-2020 21:35 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Otóż prędkość dźwięku w danym ośrodku jest stała i nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
>No i w zasadzie tak jest. Tylko w przypadku dźwięku prędkość jest stała względem ośrodka. W przypadku fal elektromagnetycznych ośrodka brak. Ot, psikus.

Określony ruch można porównać tylko względem innego ruchu, wskazywanie dla porównania na ośrodek, tzn. na materię jest pozbawione sensu. To jakby porównać skok względem konia.

Nie ma fali bez ośrodka.
Sugerowanie wystepowania fal bez ośrodka jest całkowitym absurdem. To tak jakby wskazać prędkość bez obiektu. Absurd.

W określonym ośrodku fala dla wszytkich obserwatorów ma zawsze jednakową prędkość.

Dla różnych obserwatorów we względnym ruchu, różnica prędkości fali będzie zrównana dzięki obserwacji przez nich fali o różnych długościach.

Obserwacja skrócenia fali wydłuża jej drogę.
Obserwacja wydłużenia fali skraca jej drogę.

Dzięki różnym drogom różnej długości fal tempo ich propagacji w danym ośrodku jest zawsze jednakowe.

Dotyczy to fal em, fal akustycznych i fal morskich.
16-09-2020 08:16 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>W powietrzu prędkość dźwięku wynosi 1225 km/h niezależnie od prędkości emitera dźwięku.
>To samo mógłbym zapostulowac dla fal morskich ale czy warto?

A dlaczego nie.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)

Przedstawię Państwu ciekawe rozważanie na temat fal.
Wyobraźmy sobie szklaną rurę o dużej średnicy i długości. Oba końce są zasklepione.
W jednym jej końcu ustawiamy nadajnik a w drugim odbiornik.
We wnętrzu rury przebywa obserwator wewnętrzny, a poza nią zewnętrzny.

Pierwszy eksperyment.

W tym eksperymencie przeanalizuję falę akustyczną.
Z tego względu nadajnik będzie nadajnikiem fal akustycznych jak również i odbiornik.

Rura jest nieruchoma.

Z nadajnika emitowana jest fala dźwiękowa o określonej częstotliwości. Dociera ona do odbiornika nie zmieniając jej ponieważ prędkość nadajnika i odbior-nika względem ośrodka, czyli wntrza rury jest równa
zeru.
Obserwator wewnętrzny obserwujący falę akustyczna stwierdza, iż porusza się ona z prędkością dźwięku w powietrzu.
Ten samej obserwacji dokonał obserwator zewnętrzny.
Doświadczenie jest zgodne z teorią.

W drugim etapie tego eksperymentu nadamy rurze prędkość v.

Z nadajnika ponownie został wyemitowany sygnał dźwiękowy o tej samej częstotliwości co poprzednio i dotarł niezmieniony do odbiornika.
Obserwator wewnętrzny nie postrzegł żadnej zmiany w prędkości poruszania się fali akustycznej.
Obserwator zewnętrzny natomiast zaobserwował, iż prędkość fali akustycznej jest większa o v w stosunku do tej z pierwszego doświadczenia.
Ponieważ jednak prędkości nadajnika i odbiornika wobec ośrodka wzrosły o tę samą wartość to częstotliwość fali odebranej przez odbiornik nie uległa zmianie.
I ten eksperyment jest zgodny rzeczywistością.

Drugi eksperyment.

W tym przypadku zmianie ulegnie jedynie nadajnik i odbiornik, które będą pracowały na falach elektromagnetycznych.

Rura jest nieruchoma.

Nadajnik emituje falę elektromagnetyczną o ustalonej częstotliwości.
Dociera ona do nadajnika nie zmieniając swojej częstotliwości.
Obserwator wewnętrzny stwierdza, iż fala porusza się z prędkością światła w próżni.
Ponieważ różnica prędkości źródła fali i odbiornika wynosi 0, to częstotliwość fali docierającej do odbiornika nie zmieniła się.
Obserwator zewnętrzny także stwierdza, iż prędkość fali jest zgodna z prędkością światła w próżni.
Nie dostrzega również różnicy prędkości pomiędzy nadajnikiem i odbiornikiem, dlatego uważa, iż często-tliwość fali odebranej przez nadajnik jest taka sama jak nadajnika.
Doświadczenie to jest zgodne z rzeczywistością.

Ruchoma rura.

W tym przypadku rura również porusza się z prędkością v.
Ponownie wysyłamy z nadajnika taki sam sygnał w kierunku odbiornika.
Obserwator wewnętrzny odnotowuje, iż fala elektro-magnetyczna porusza się z prędkością światła w próżni.
Ponieważ nie wystąpiła różnica prędkości pomiędzy nadajnikiem a odbiornikiem, dlatego częstotliwość fali odebranej przez odbiornik nie uległa zmianie.
Doświadczenie jest zgodne z teorią.
Obserwator zewnętrzny także potwierdził ustalenia obserwatora wewnętrznego.
I dla niego eksperyment był zgodny z rzeczywistością.
Historia zakończyłaby się zapewne szczęśliwie dla wszystkich, gdyby obok nie przechodził gorliwy miłośnik i znawca STW. Jest on wyobrażeniem wszystkich bezkrytycznych wielbicieli Alberta E. na całym świecie jak i na tym portalu.
Ponieważ jego nazwisko otwiera wszystkie drzwi, dlatego został dopuszczony do eksperymentu.
Przeglądał z zainteresowanie jego ustalenia, lecz w chwili kiedy dotarł do ostatnich fragmentów, pobladł, następni poczerwieniał jak sztandary rewolucjonistów i wpadł w kosmiczną furię.
Co wrażliwsi laboranci i laborantki rozbiegli się w przerażeniu.
Kierownik projektu z obłędem w oczach rozglądał się za jakimś samurajskim mieczem, pragnąc popełnić harakiri.
Do żadnej tragedii jednak nie doszło, ponieważ zbiorowa świadomość wyznawców Alberta E. pośpieszyła na ratunek swojemu członkowi.
Po wypiciu trzech kieliszków mocnego trunku, przemówił.
Co zrobiliście ze STW Alberta Einsteina?
Pogrzebaliście zupełnie jego spuściznę, jak śmieliście.
Jest to zbrodnia niesłychana.
Zażądam najwyższych konsekwencji dla wszystkich.
Daję wam czas do jutra.

Opracowanie zgodne z postulatami STW.

Rura porusza się z prędkością v .

Nadajnik emituje falę o określonej częstotliwości.
Dla obu obserwatora wewnętrznego fala porusza się z prędkością światła w próżni.
Nadajnik jest dla niego nieruchomy, lecz nie dla fali, porusza się on przecież z prędkością v rury.
Porusza się ona zgodnie z kierunkiem ruchu rury, dlatego częstotliwość fali emitowanej przez niego będzie wyższa.
Podobnie, kiedy zbliża się do odbiornika, to nie zbliża się do odbiornika nieruchomego wobec niej, lecz do takiego, który porusza się z prędkością v.
Częstotliwość ponownie się zmieni, lecz tym razem zmaleje, ponieważ nadajnik oddala się od niej razem z poruszającą się rurą.
W tej sytuacji częstotliwość fali elektromagnetycznej docierającego do nadajnika nie jest zgodna z tą, którą wyemitował nadajnik.
Obserwator zewnętrzny znający i rozumiejący ustalenia
STW potwierdzi taki rezultat.
Einsteinowskie podejście do tego zagadnienia skutkuje jednak poważnym problem.
Jest ono niezgodne z rzeczywistością, czyli doświadczeniem.
Jak rozwiązać ten poważny paradoks?


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
16-09-2020 22:02 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Nadajnik jest dla niego nieruchomy, lecz nie dla fali, porusza się on przecież z prędkością v rury.
>Porusza się ona zgodnie z kierunkiem ruchu rury, dlatego częstotliwość fali emitowanej przez niego będzie wyższa.
>Podobnie, kiedy zbliża się do odbiornika, to nie zbliża się do odbiornika nieruchomego wobec niej, lecz do takiego, który porusza się z prędkością v.
>Częstotliwość ponownie się zmieni, lecz tym razem zmaleje, ponieważ nadajnik oddala się od niej razem z poruszającą się rurą.
>W tej sytuacji częstotliwość fali elektromagnetycznej docierającego do nadajnika nie jest zgodna z tą, którą wyemitował nadajnik.
>Obserwator zewnętrzny znający i rozumiejący ustalenia STW potwierdzi taki rezultat.
Nie, to tylko obserwator znający i rozumiejący ustalenia heńkologii, ale ślepy na rzeczywstość. Ktoś normalny zauważy światło poruszające się z prędkością c o takiej samej częstotliwości jak nadajnik, a na zewnątrz rury - światło poruszające się z prędkością c o częstotliwości zmienionej według efektu Dopplera. Klarowano ci to już w odpowiednim wątku, ale wiesz lepiej.

> Jak rozwiązać ten poważny paradoks?
Fala akustyczna porusza się w ośrodku, a fala em - nie. To znaczy, że łatwo wyciąć kawałek ośrodka i zrobić z niego układ izolowany, ale już niełatwo wyciąć z czegokolwiek kawałek niczego o zadanej długości. Chociaż ty pewnie potrafisz.. mówiąc krótko, trzeba się trochę pouczyć, heniek. Zwykle 'paradoks' oznacza tyle, co 'czegoś nie wiem, ale za to wiem lepiej'.
16-09-2020 22:14 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>>Nadajnik jest dla niego nieruchomy, lecz nie dla fali, porusza się on przecież z prędkością v rury.
>>Porusza się ona zgodnie z kierunkiem ruchu rury, dlatego częstotliwość fali emitowanej przez niego będzie wyższa.

>> Jak rozwiązać ten poważny paradoks?
>Fala akustyczna porusza się w ośrodku, a fala em - nie. To znaczy, że łatwo wyciąć kawałek ośrodka i zrobić z niego układ izolowany, ale już niełatwo wyciąć z czegokolwiek kawałek niczego o zadanej długości. Chociaż ty pewnie potrafisz.. mówiąc krótko, trzeba się trochę pouczyć, heniek. Zwykle 'paradoks' oznacza tyle, co 'czegoś nie wiem, ale za to wiem lepiej'.
>
Nie mogę pojąc dlaczego tak dużo osób uważa, że zna i rozumie postulaty STW.
Odnoszę bardzo przykre wrażenie, iż Pan je zna, lecz bez zrozumienia.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
16-09-2020 22:53 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)
> Nie mogę pojąc dlaczego tak dużo osób uważa, że zna i rozumie postulaty STW.
>Odnoszę bardzo przykre wrażenie, iż Pan je zna, lecz bez zrozumienia.
A czego nie rozumiem? Oświeć mnie zatem. Chodzi o temat wątku?
>Zastanawia mnie jak wyglądałaby fizyka i astronomia, kiedy zawiesilibyśmy oba postulaty i przyjęli teoretycznie, że prędkość światła w próżni może być różna, jak również zależy ona od prędkości źródła, które je emituje?
Heniek, ale o tym już rozmawialiśmy. Od argumentów raczyłeś spieprzać.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Nie mogę pojąc dlaczego tak dużo osób uważa, że zna i rozumie postulaty STW.
>>Odnoszę bardzo przykre wrażenie, iż Pan je zna, lecz bez zrozumienia.
>A czego nie rozumiem? Oświeć mnie zatem. Chodzi o temat wątku?
>>Zastanawia mnie jak wyglądałaby fizyka i astronomia, kiedy zawiesilibyśmy oba postulaty i przyjęli teoretycznie, że prędkość światła w próżni może być różna, jak również zależy ona od prędkości źródła, które je emituje?
>Heniek, ale o tym już rozmawialiśmy. Od argumentów raczyłeś spieprzać.

Ironicznie zaproponował mi Pan, abym oświecił Go w poprawnym rozumieniu postulatów STW.
Pomyślałem sobie, że najlepiej do tego celu nadaje się Wenancjusz, ponieważ jest pedagogiem ze sporym stażem.
Kiedy on również nie rozumie tego zagadnienia.
Na tym portalu nikt go nie rozumie, ale zna je spora grupa osób.
Dla uczestników tego portalu, to już chyba nie ma ratunku.
Choćby umarły powstał z grobu i wyjaśniał to zagadnienie to i tak mu nie uwierzą. Niespodziewanie przypomniałem sobie, iż w trakcie zaznajamiania się z tajnikami radarów dopplerowskich natrafiłem na rysunek czy też animację, która przystępnie to wyjaśniała.
Pochodziła ona z jakiegoś programu edukacyjnego.

Doświadczenie 1.

Wykorzystano do tego celu wagon kolejowy, w którego wnętrzu w centralnym punkcie umieszczono żarówkę.
Zaświecono ją i stwierdzono, iż światło dotarło do wszystkich przeciwległych ścian w tym samym czasie.
Najważniejsza była jednak ściana od strony lokomotywy, którą na nasze potrzeby określmy jako przednią.
Przeciwną do niej nazwijmy tylną.
Do nich światło oczywiście dotarło również w tym samym czasie.

Doświadczenie 2.

Wprowadzono wagon w ruch i ponownie zapalono żarówkę.
Stwierdzono, że światło szybciej dotarło do ściany tylnej.
Oba te doświadczenia potwierdzają pierwszy i drugi postulat STW.
Kiedy wagon stał nieruchomy, to światło docierało z tą samą prędkością do przeciwległych ścian.
Kiedy znajdował się w ruchu to dotarło wcześniej do ściany, która się do niego zbliżała, a później do tej, która się od niego oddalała.
Skoro materiał ten był tak lakoniczny, to można założyć, iż postulaty STW nie są zbyt trudne do zrozumienia.
Jest to dowód wykorzystujący prędkość światła.
O wiarygodności tego eksperymentu można by chyba dyskutować.
Osobiście go nie przeprowadzałem.
Dla pogłębienia zagadnienia zaproponuję z mojej strony jego rozszerzenie.
Eksperyment ten określę jako częstotliwościowy.
Zastąpmy żarówkę nadajnikiem fali elektromagnetycznej, a na ścianie przedniej i tylnej zawieśmy odbiorniki mierzące częstotliwość fali .

Doświadczenie 3.

Wagon jest nieruchomy, włączamy nadajnik i sprawdzamy częstotliwość fali, która dotarła do obu odbiorników i została zapisana w ich pamięci.
Bez żadnych wątpliwości , częstotliwość, którą wskażą powinna być identyczna.

Doświadczenie 4.

Wagon został wprawiony w ruch i ponownie włączamy nadajnik.
Sprawdzamy następnie częstotliwości obu nadajników.
W tylnym, powinna ona być wyższa niźli w przednim.
Tak wynika z postulatów STW.
Niestety, w rzeczywistości tak nie jest.
Oba nadajniki wskażą tę samą częstotliwość.
Podobny eksperyment, który przeprowadziłem osobiście to potwierdza.
Tym samym wątpliwy jest wynik Doświadczenia 2.
Podważa to również postulaty STW.

Eksperyment z falą akustyczną.

Zastąpmy żarówkę kulistym głośnikiem nadającym dźwięk o stałej częstotliwości.
Na ścianie przedniej i tylnej umieśćmy odbiorniki mierzące częstotliwość dźwięku.
Doświadczenie 5.
Wagon jest nieruchomy.
Włączamy głośnik i sprawdzamy częstotliwość dźwięku w obu odbiornikach.
Wynik powinien być identyczny.

Doświadczenie 6.

Wprawimy wagon w ruch i ponownie włączamy głośnik.
Kiedy sprawdzimy częstotliwość fali, która do nich dotarła , to powinna być ona identyczna.
Tym właśnie różni się propagacja fali elektromagnetycznej od akustycznej w nauce.
W przypadku fali elektromagnetycznej oba odbiorniki
powinny wskazać różną częstotliwość.

I to by było na tyle.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
17-09-2020 17:30 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
> Doświadczenie 2.
> Wprowadzono wagon w ruch i ponownie zapalono żarówkę.
>Stwierdzono, że światło szybciej dotarło do ściany tylnej.
Kto stwierdził? Bo to jest dość istotne.
Zgodnie z STW, obserwator na zewnątrz wagonu, względem którego wagon się porusza, faktycznie stwierdzi coś takiego. Ale obserwator wewnątrz, spoczywający względem wagonu (poruszający się tak samo jak wagon) stwierdzi, że światło dotarło równocześnie do obu ścian. Dokładnie tak, jak w doświadczeniu 1.
17-09-2020 18:51 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ale obserwator wewnątrz, spoczywający względem wagonu (poruszający się tak samo jak wagon) stwierdzi, że światło dotarło równocześnie do obu ścian.

Obserwator w poruszającym się wagonie sam będzie w ruchu falowym a jego obserwacje będą wynikiem nałożenia falowego.

Dlatego jego obserwacje będą inne, niż obserwatora zewnetrznego.

Cialo w ruchu znajduje się w postępie falowym a wszelkie fale podlegają zjawisku nałożenia.

Gdyby to była platforma poruszjaca się w atmosferze, na której końcach stałoby dwóch obserwatorów i zamiast żarówki użylibyśmy głośnika, każdy z obserwatorów miałby podnieść rękę kiedy usłyszy dźwięk, to obaj podnieśliby rękę równoczesnie.
Henryk.K (2246 punktów)

>Gdyby to była platforma poruszjaca się w atmosferze, na której końcach stałoby dwóch obserwatorów i zamiast żarówki użylibyśmy głośnika, każdy z obserwatorów miałby podnieść rękę kiedy usłyszy dźwięk, to obaj podnieśliby rękę równoczesnie.

Chyba tak by było, ale do wyjaśnienia tego wcale nie jest potrzebny postęp falowy dla ciała będącego w ruchu.
Prościej będzie przyjąć, iż obydwaj obserwatorzy poruszają się z tą samą prędkością względem ośrodka, czyli wagonu.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
17-09-2020 21:12 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Gdyby to była platforma poruszjaca się w atmosferze, na której końcach stałoby dwóch obserwatorów i zamiast żarówki użylibyśmy głośnika, każdy z obserwatorów miałby podnieść rękę kiedy usłyszy dźwięk, to obaj podnieśliby rękę równoczesnie.
> Chyba tak by było, ale do wyjaśnienia tego wcale nie jest potrzebny postęp falowy dla ciała będącego w ruchu.
>Prościej będzie przyjąć, iż obydwaj obserwatorzy poruszają się z tą samą prędkością względem ośrodka, czyli wagonu.

Miałem na myśli platformę.
Ośrodkiem jest atomosfera.
Pomimo, że obaj będą poruszali się względem ośrodka na końcach platformy i tak usłyszą dźwięk jednocześnie, z tą różnicą że doświadczą efektu Dopplera, tzn. usłyszą jednocześnie fale ale o różnej częstotliwości.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Doświadczenie 2.
>> Wprowadzono wagon w ruch i ponownie zapalono żarówkę.
>>Stwierdzono, że światło szybciej dotarło do ściany tylnej.
>Kto stwierdził? Bo to jest dość istotne.

Ten, który to napisał, czyli autor.

>Zgodnie z STW, obserwator na zewnątrz wagonu, względem którego wagon się porusza, faktycznie stwierdzi coś takiego. Ale obserwator wewnątrz, spoczywający względem wagonu (poruszający się tak samo jak wagon) stwierdzi, że światło dotarło równocześnie do obu ścian. Dokładnie tak, jak w doświadczeniu 1.

Jeśli by tak miało być, to czym różni się fala elektromagnetyczna od akustycznej?

Nie wspominano tam o obserwatorach, ponieważ na pewno bym się tym zainteresował.
Jak sobie przypominał, to oglądałem to doświadczenie z poza wagonu, a nie z jego wnętrza.
Nie spostrzegłem w nim nic coby się nie zgadzało z moją wiedzą, dlatego nie poświęciłem temu zagadnieniu więcej uwagi.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
18-09-2020 09:22 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>>Zgodnie z STW, obserwator na zewnątrz wagonu, względem którego wagon się porusza, faktycznie stwierdzi coś takiego. Ale obserwator wewnątrz, spoczywający względem wagonu (poruszający się tak samo jak wagon) stwierdzi, że światło dotarło równocześnie do obu ścian. Dokładnie tak, jak w doświadczeniu 1.
>Jeśli by tak miało być, to czym różni się fala elektromagnetyczna od akustycznej?
Bo z akustyczną tak nie jest. Jeśli wagon jest "otwarty" (powietrze nie porusza się razem z wagonem) to obydwaj obserwatorzy stwierdzą nierównoczesne dotarcie fali akustycznej do końców wagonu. A jeśli wagon jest zamknięty, to obaj stwierdzą równoczesne dotarcie.
W przypadku fali świetlnej obaj stwierdzą coś innego - ten we wnętrzu równoczesne, ten na zewnątrz nierównoczesne.
To są elementarne rzeczy w STW. Henryk dyskutuje na temat teorii nie wiedząc co ona mówi?
18-09-2020 09:35 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli wagon jest "otwarty" (powietrze nie porusza się razem z wagonem) to obydwaj obserwatorzy stwierdzą nierównoczesne dotarcie fali akustycznej do końców wagonu.

FAŁSZ!

Różnica będzie tylko w długości fali.

Za eksperyment proponuję przypiąć 2 małe łódki z przodu i z tyłu wielkiego, płynącego statku.

Fala jaka statek wzbudzi na morzu dotrze do obu łódek równoczesnie, różnica będzie tylko w długości fali, fala z tyłu będzie bardzo krótka a fala z przodu bardzo długa.
18-09-2020 10:06 
 Ocena 5 na 5
uxbridge (5980 punktów)
>Za eksperyment proponuję przypiąć 2 małe łódki z przodu i z tyłu wielkiego, płynącego statku.
>Fala jaka statek wzbudzi na morzu dotrze do obu łódek równoczesnie, różnica będzie tylko w długości fali, fala z tyłu będzie bardzo krótka a fala z przodu bardzo długa.
Można tak zrobić, ale wynik eksperymentu będzie inny. Łódki odfruną a statek zamieni się w wersalkę. To jest absolutnie pewne. Spróbuj to się przekonasz.
18-09-2020 11:20 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Za eksperyment proponuję przypiąć 2 małe łódki z przodu i z tyłu wielkiego, płynącego statku.
>>Fala jaka statek wzbudzi na morzu dotrze do obu łódek równoczesnie, różnica będzie tylko w długości fali, fala z tyłu będzie bardzo krótka a fala z przodu bardzo długa.
>Można tak zrobić, ale wynik eksperymentu będzie inny. Łódki odfruną a statek zamieni się w wersalkę. To jest absolutnie pewne. Spróbuj to się przekonasz.

Arogancja pożarła twój mózg.
Jesteś w trybie całkowitej ignorancji.
Bazujesz na prymitywnych wyobrażeniach, od których nie potrafisz uwolnić się, żeby sięgnąć głębiej.

Otóż jeżeli 2 detektory są związane z emiterem jednakowym wiązaniem to sygnał emitera dotrze do nich zawsze w tym samym czasie bez względu na ośrodek w jakim się znajdą i bez względu na ruch ośrodka. Ośrodek może zmienić tylko długość fali ale nie zmieni tempa jej propagacji.

Wskazani przez ciebie obserwatorzy są poprzez platformę związani identycznie z emiterem.

Wy po porostu nie widzicie i nie słyszycie długich fal więc uznaliście, że ich wcale nie ma.

Otóż przed płynącym statkiem na morzu propaguje się fala długa w tym samym tempie, gdyby to obserwować z użyciem detektorów związanych ze statkiem, co krótkie fale za statkiem.

Widać, że wy nic z tego nie rozumiecie.
Mądrzycie się ale kompletnie bez prawidłowego pojęcia.

A teraz nakarm się tym co wyraziłeś.
Utwierdz się w przekonaniu, że osiągnąłeś wyższy poziom świadomości. Ja cię przed tym nie powstrzymam. Nie potrafię.
18-09-2020 11:31 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>Otóż jeżeli 2 detektory są związane z emiterem jednakowym wiązaniem to sygnał emitera dotrze do nich zawsze w tym samym czasie bez względu na ośrodek w jakim się znajdą
FAŁSZ!
Nie jesteś w stanie dostrzec, że wiązanie odbywa się poprzez budyń migdałowy a nie waniliowy!!! Postradałeś zmysły czy co? To przecież nie jest obidoeurencjenie jak sugerujesz, tylko normalne rndxhiudv. Kto tego nie widzi, to głąb.
18-09-2020 11:28 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Za eksperyment proponuję przypiąć 2 małe łódki z przodu i z tyłu wielkiego, płynącego statku.
>>Fala jaka statek wzbudzi na morzu dotrze do obu łódek równoczesnie, różnica będzie tylko w długości fali, fala z tyłu będzie bardzo krótka a fala z przodu bardzo długa.
>Można tak zrobić, ale wynik eksperymentu będzie inny. Łódki odfruną a statek zamieni się w wersalkę. To jest absolutnie pewne. Spróbuj to się przekonasz.

Występuje tylko jeden przypadek kiedy dwa jednakowo związane z emiteren detektory nie zarejestrują sygnału emitera w jednakowym czasie.
Wiązanie detektorów z emiterem zostanie zerwane.

Bez zerwania wiązania sygnał dotrze ZAWSZE w tym samym czasie, choćby chodziło o fale dźwiękowa a platforma z odbiorcami sygnału pędziłaby z 3x prędkością dźwięku.

Zachowanie ośrodka nie ma znaczenia dla propagacji jeżeli tylko utrzymuje się wiązanie.
18-09-2020 11:33 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>Bez zerwania wiązania sygnał dotrze ZAWSZE w tym samym czasie, choćby chodziło o fale dźwiękowa a platforma z odbiorcami sygnału pędziłaby z 3x prędkością dźwięku.
Zawsze dojdzie z opóźnieniem trzech czwartych pacierza. Nie masz pojęcia o czym mówisz. Wyobraź sobie platformę kolejową na środku łąki, ciągniętą na bok przez łąbędzie a zrozumiesz o czym mówię.
18-09-2020 14:06 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Bez zerwania wiązania sygnał dotrze ZAWSZE w tym samym czasie, choćby chodziło o fale dźwiękowa a platforma z odbiorcami sygnału pędziłaby z 3x prędkością dźwięku.
>Zawsze dojdzie z opóźnieniem trzech czwartych pacierza. Nie masz pojęcia o czym mówisz. Wyobraź sobie platformę kolejową na środku łąki, ciągniętą na bok przez łąbędzie a zrozumiesz o czym mówię.

Doskonale rozumiem, iż głosicie FAŁSZ o odmiennych właściwościach fal elektromagnetycznych od pozostałych fal.

Otoz wszytkie fale mają te same właściwości.

Oglaszacie brednie objawione.
18-09-2020 14:13 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Otoz wszytkie fale mają te same właściwości.
Oglaszacie brednie objawione Hamerlik.
Wystarczy zauważyć, że fale entuzjazmu w budce z hotdogami mają inny kolor niż aromat w falowodzie karuzeli.
Nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć cieniasie prawda? Idź więc dalej gwałcić kanarki czym tak się chwalisz na fejsie.
18-09-2020 14:28 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Otoz wszytkie fale mają te same właściwości.
>Oglaszacie brednie objawione Hamerlik.
>Wystarczy zauważyć, że fale entuzjazmu w budce z hotdogami mają inny kolor niż aromat w falowodzie karuzeli.
>Nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć cieniasie prawda? Idź więc dalej gwałcić kanarki czym tak się chwalisz na fejsie.

Ty twierdzisz, że gdy na ruchomej platformie, na końcach której w kierunku ruchu stoi dwóch słuchaczy zostanie wyemitowany dźwięk z głośnika przyczepionego do środka platformy to słuchacz z tyłu platformy usłyszy dźwięk szybciej niż słuchacz na przodzie.

To jest FAŁSZ!

Usłyszą go jednocześnie, tyle że będą to dźwięki o różnej długości fali.

Wszystko co dotyczy światła także wszytkich innych fal.

Dla każdego obserwatora w określonym ośrodku prędkość dźwięku jest zawsze taka sama, bez względu czy stoi czy się poruszy. Zmieniają się tylko długości obserwowanych fal.
18-09-2020 14:34 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>Usłyszą go jednocześnie, tyle że będą to dźwięki o różnej długości fali.
Rozminą się o trzy ćwiartki pacierza powiedziałem. I będą miały różny zapach. Nie masz pojęcia o falach i ich kontaktach rodzinnych więc się nie ośmieszaj.
A za gwałcone kanarki to cię ścigną, więc uważaj i wyrzuć te zdjęcia z fejsa.
18-09-2020 15:15 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Usłyszą go jednocześnie, tyle że będą to dźwięki o różnej długości fali.
>Rozminą się o trzy ćwiartki pacierza powiedziałem. I będą miały różny zapach. Nie masz pojęcia o falach i ich kontaktach rodzinnych więc się nie ośmieszaj.
>A za gwałcone kanarki to cię ścigną, więc uważaj i wyrzuć te zdjęcia z fejsa.

Mimo twoich wygłupów twierdzę, że będąc w określonym ośrodku, każdy obserwator stwierdzi tę samą prędkość propagacji fal, bez względu na to w jakim sam będzie ruchu względem ośrodka.

Ta zasada nie dotyczy jedynie światła lecz wszelkich fal.

Bez względu jak będziesz poruszał się w atmosferze, obserwowana przez ciebie prędkość dźwięku zawsze będzie taka sama.
18-09-2020 15:22 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Bez względu jak będziesz poruszał się w atmosferze, obserwowana przez ciebie prędkość dźwięku zawsze będzie taka sama.
Będzie różna i będzie wynosić wiorstę na trzy zdrowaśki kwadratowe.
18-09-2020 15:24 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>Mimo twoich wygłupów twierdzę
Jakim prawem zarzucasz mi wygłupy?! Jestem absolutnie poważny a w moje wypowiedzi są do bólu spójne. Więc nie kłam. Chyba, że mi udowodnisz że się mylę. Ale nie jesteś w stanie.
18-09-2020 15:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Przeszkadzasz H być niezgodnym wobec "mainstreamu" tego świata..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
18-09-2020 14:29 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Trafne.
Co do fal entuzjazmu.. oto przedmiot pożądania.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
19-09-2020 05:19 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)

>Doskonale rozumiem, iż głosicie FAŁSZ o odmiennych właściwościach fal elektromagnetycznych od pozostałych fal.

Nie można mówić inaczej gdy tak rzeczywiście jest.

>Otoz wszytkie fale mają te same właściwości.
>Oglaszacie brednie objawione.

Nie mogą mieć tych samych właściwości bo fala e.m. jest falą porzeczną. to oznacza tylko, że wektor amplitudy i elektryczny i magnetyczny ustawione są poprzecznie/prostopadle do kierunku rozchodzenia się fali. Poza tym fala e.m. nie potrzebuje żadnego specjalnego środowiska. Rozchodzi się/rozprzestrzenia nawet w próżni.
Fala akustyczna jest falą podłużną co tylko oznacza, że wektor jej amplitudy jest zgodny z kierunkiem rozchodzenia się fali. Nadto fala akustyczna by w ogóle zaistnieć musi mieć określone (gęstością) środowisko (woda, powietrze, metal, nawet drewno, szkło). Dlatego w próżni fala akustyczna nie ma środowiska w którym może się rozprzestrzeniać.
I tym się różnią te fale. Widzisz różnicę młocie?
A Ty pisz po polsku poprawnie. Bo Twoje ulubione słowo "falowanie" jest niestosowne absolutnie do pojęcia fali w sensie fizycznym. Falowanie może określać wielorakość zjawisk i to niekoniecznie ściśle fizycznych.
Wbij to sobie do Twojego zabetonowanego łba raz na zawsze. A jak masz kłopoty, to idź na budowę jakąkolwiek i poproś o użycie młota pneumatycznego do rozbicia tego betonu, który masz w nadmiarze.
Co za bełkot z Ciebie!
Pożal się chętnie racjonalistce, bo ona jest zachwycona Twoim "nowatorskim" spojrzeniem na rzeczywistość.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-09-2020 04:31 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jeśli wagon jest "otwarty" (powietrze nie porusza się razem z wagonem) to obydwaj obserwatorzy stwierdzą nierównoczesne dotarcie fali akustycznej do końców wagonu.
>FAŁSZ!
>Różnica będzie tylko w długości fali.
>Za eksperyment proponuję przypiąć 2 małe łódki z przodu i z tyłu wielkiego, płynącego statku.
>Fala jaka statek wzbudzi na morzu dotrze do obu łódek równoczesnie, różnica będzie tylko w długości fali, fala z tyłu będzie bardzo krótka a fala z przodu bardzo długa.

Jeśli już to jest dokładnie odwrotnie. Ale przykład jest raczej dowodem na stan twojej umysłowości.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-09-2020 14:58 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>To są elementarne rzeczy w STW. Henryk dyskutuje na temat teorii nie wiedząc co ona mówi?
Szok i niedowierzanie
Henryk.K (2246 punktów)

>W przypadku fali świetlnej obaj stwierdzą coś innego - ten we wnętrzu równoczesne, ten na zewnątrz nierównoczesne.
>To są elementarne rzeczy w STW. Henryk dyskutuje na temat teorii nie wiedząc co ona mówi?

Zgodnie z STW prędkość światła dla wszystkich obserwatorów wynosi 300.000 km/s.
Czyli jak to jest możliwe, że obaj ujrzą inny efekt ?


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
18-09-2020 16:31 
 Ocena 5 na 5
Ebvalaim (2787 punktów)
> Zgodnie z STW prędkość światła dla wszystkich obserwatorów wynosi 300.000 km/s.
>Czyli jak to jest możliwe, że obaj ujrzą inny efekt ?
Według obserwatora w pociągu, światło porusza się 300 000 km/s w stronę obu ścian. Ściany są odległe od lampy o tę samą odległość, więc światło dotrze do ścian w tym samym momencie.

Według obserwatora na zewnątrz, światło też porusza się 300 000 km/s, ale jedna ściana (tylna) porusza się w stronę punktu z którego światło zostało wysłane, a druga (przednia) się od niego oddala. W związku z tym światło dotrze do tylnej ściany wcześniej niż do przedniej.

Różne efekty są konsekwencją tego, że obaj obserwatorzy widzą tę samą prędkość światła.

W przypadku fali akustycznej, fala porusza się ze stałą prędkością (oznaczmy ją u) względem ośrodka. Jeśli tenże ośrodek (np. powietrze w wagonie) porusza się z prędkością v względem obserwatora, to fala lecąca w tył względem obserwatora porusza się z prędkością u-v, a fala lecąca w przód z prędkością u+v.

Fala elektromagnetyczna względem każdego obserwatora, w każdą stronę porusza się z prędkością c.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Zgodnie z STW prędkość światła dla wszystkich obserwatorów wynosi 300.000 km/s.
>>Czyli jak to jest możliwe, że obaj ujrzą inny efekt ?
>Według obserwatora w pociągu, światło porusza się 300 000 km/s w stronę obu ścian. Ściany są odległe od lampy o tę samą odległość, więc światło dotrze do ścian w tym samym momencie.
>Według obserwatora na zewnątrz, światło też porusza się 300 000 km/s, ale jedna ściana (tylna) porusza się w stronę punktu z którego światło zostało wysłane, a druga (przednia) się od niego oddala. W związku z tym światło dotrze do tylnej ściany wcześniej niż do przedniej.
>Różne efekty są konsekwencją tego, że obaj obserwatorzy widzą tę samą prędkość światła

Nie jest Pan konsekwentny w Swoich rozważaniach. Stosuje Pan różne miary dla obu przypadków.
Dla obserwatora światła w wagonie nadaje światłu bezwładność.Opis wewnętrzny przez to staje się błędny.
Dla obserwatora zewnętrznego już nie. Dlatego ten opis jest poprawny.
Nie jest przecież tajemnicą, iż światło nie posiada bezwładności.



Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-09-2020 01:20 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Dla obserwatora światła w wagonie nadaje światłu bezwładność.
Nic podobnego. Jedyne co robię, to konsekwentnie trzymam się postulatów STW. I to jest coś, co Panu cały czas umyka.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Dla obserwatora światła w wagonie nadaje światłu bezwładność.
>Nic podobnego. Jedyne co robię, to konsekwentnie trzymam się postulatów STW. I to jest coś, co Panu cały czas umyka.

Nie trzyma się Pan, ponieważ nie rozumie różnicy pomiędzy bezwładnością a jej brakiem.
Światło nie posiada bezwładności.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
20-09-2020 10:19 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Dla obserwatora światła w wagonie nadaje światłu bezwładność.
>>Nic podobnego. Jedyne co robię, to konsekwentnie trzymam się postulatów STW. I to jest coś, co Panu cały czas umyka.
> Nie trzyma się Pan, ponieważ nie rozumie różnicy pomiędzy bezwładnością a jej brakiem.
>Światło nie posiada bezwładności.

Światło z zarowki na środku wagonu dla każdego obserwatora dotrze do wszytkich ścian równoczesnie.

Inne twierdzenia są błędne.
20-09-2020 12:41 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>Światło z zarowki na środku wagonu dla każdego obserwatora dotrze do wszytkich ścian równoczesnie.
>Inne twierdzenia są błędne.
A na poparcie tego masz "tak mi się wydaje".
Z drugiej strony stoi STW, która twierdzi co innego, i która została wielokrotnie przetestowana eksperymentalnie.

No i komu tu bardziej wierzyć...
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Światło z zarowki na środku wagonu dla każdego obserwatora dotrze do wszytkich ścian równoczesnie.
>>Inne twierdzenia są błędne.
>A na poparcie tego masz "tak mi się wydaje".
>Z drugiej strony stoi STW, która twierdzi co innego, i która została wielokrotnie przetestowana eksperymentalnie.
>No i komu tu bardziej wierzyć...

Zostało kiedykolwiek stwierdzenie eksperymentalnie takie opóźnienie?

Podaj źródło.
21-09-2020 00:20 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Zostało kiedykolwiek stwierdzenie eksperymentalnie takie opóźnienie?
>Podaj źródło.
Konkretnie takie? Nie wiem, raczej nie. Tym niemniej STW była i wciąż jest testowana eksperymentalnie, z wynikami nieodmiennie z nią zgodnymi.
Jednym z pośrednich potwierdzeń względności równoczesności (o której tu mowa) jest fakt docierania do powierzchni Ziemi mionów powstających w górnych warstwach atmosfery.
21-09-2020 07:32 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zostało kiedykolwiek stwierdzenie eksperymentalnie takie opóźnienie?
>>Podaj źródło.
>Konkretnie takie? Nie wiem, raczej nie. Tym niemniej STW była i wciąż jest testowana eksperymentalnie, z wynikami nieodmiennie z nią zgodnymi.
>Jednym z pośrednich potwierdzeń względności równoczesności (o której tu mowa) jest fakt docierania do powierzchni Ziemi mionów powstających w górnych warstwach atmosfery.

Mówimy tu o różnej prędkości fali wyemitowanej na kierunku liniowym w przeciwnych zwrotach dla obserwatora, który porusza się względem emitera.

Mówiąc wprost twierdzicie, że poruszający się w atmosferze obserwator zaobserwuje dźwięk o innej prędkości od prędkości dźwięku stwierdzonej przez obserwatora statycznego.

To nieprawda!

Wydłużony czas połowicznego rozpadu cząsteczki nie jest tym zjawiskiem.

Wg mnie wszytko co zostało eksperymentalnie potwierdzone to właśnie stała prędkość fali dla każdego obserwatora, bez względu na jego ruch.

W ogóle wasze twierdzenie jednoczesne o stałej prędkości i różnych prędkościach jest bez sensu!

Co innego znaczy nierównoczesnie dotarcie fali do przeciwnych ścian wagonu niż różna prędkość fali?

Fala ma stała prędkość dla każdego obserwatora ale dotrze nierownoczenie? Bzdura!

Postulat o stałości prędkości fali dla wszytkich obserwatorów jest słuszny.

Twierdzenie o różnych prędkościach fali o różnym zworcie dla obserwatorów w ruchu to bzdura!

Jedno wyklucza drugie.
22-09-2020 14:27 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Mówiąc wprost twierdzicie, że poruszający się w atmosferze obserwator zaobserwuje dźwięk o innej prędkości od prędkości dźwięku stwierdzonej przez obserwatora statycznego.
>To nieprawda!

Prawda. Przecież falę dźwiękową można wyprzedzić lub się z nią zrównać. Chcesz powiedzieć, że prędkość samochodu względem obserwatora stojącego na poboczu drogi jest taka sama jak prędkość tego samochodu względem drugiego samochodu, który jedzie obok z taką samą prędkością? To, że prędkość samochodu względem drogi jest taka sama zarówno z punktu widzenia obserwatora stojącego na poboczu, jak i obserwatora jadącego w samochodzie obok, nie znaczy, że prędkość samochodu względem obserwatorów jest taka sama. Przecież dwa samochody jadące z tą samą prędkością (w tym samym kierunku) nie poruszają się względem siebie - ich prędkość względem siebie wynosi 0 km/h.

>Wg mnie wszytko co zostało eksperymentalnie potwierdzone to właśnie stała prędkość fali dla każdego obserwatora, bez względu na jego ruch.

Ale to jest prawdą tylko dla fali elektromagnetycznej.

>Co innego znaczy nierównoczesnie dotarcie fali do przeciwnych ścian wagonu niż różna prędkość fali?

No właśnie. Obserwator zewnętrzny zaobserwuje nierównoczesne dotarcie światła do przedniej i tylnej ściany wagonu, ale prędkość tego światła o obu kierunkach będzie taka sama i wyniesie c.

>Fala ma stała prędkość dla każdego obserwatora ale dotrze nierownoczenie? Bzdura!

Dotrze nierównocześnie (dla obserwatora zewnętrznego), właśnie dlatego, że ma stałą prędkość.
20-09-2020 12:42 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
> Nie trzyma się Pan, ponieważ nie rozumie różnicy pomiędzy bezwładnością a jej brakiem.
>Światło nie posiada bezwładności.
No i niestety się Pan myli, ponieważ - jak pisałem - całe zagadnienie nie ma nic wspólnego z bezwładnością. Pan po prostu nie rozumie STW i to nie byłby żaden wstyd, gdyby nie to, że zachowuje się Pan jak ten gość jadący pod prąd z dowcipu.
20-09-2020 14:33 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>> Nie trzyma się Pan, ponieważ nie rozumie różnicy pomiędzy bezwładnością a jej brakiem.
>>Światło nie posiada bezwładności.
>No i niestety się Pan myli, ponieważ - jak pisałem - całe zagadnienie nie ma nic wspólnego z bezwładnością. Pan po prostu nie rozumie STW i to nie byłby żaden wstyd, gdyby nie to, że zachowuje się Pan jak ten gość jadący pod prąd z dowcipu.


Przedstawię pewien eksperyment, który pozwoli zrozumieć brak bezwładności światła, a tym samym zmieni Wasz pogląd na zachowanie się fali świetlnej.
Wyobraźmy sobie rakietę oraz tarczę oddaloną od niej o h.
Pokład rakiety jest płaszczyzną leżącą na osi rakiety.
Powierzchnia tarczy jest równoległa do płaszczyzny pokładu i znajduje się na linii prostopadłej do płaszczyzny pokładu rakiety.

Pierwszy przypadek.

Rakieta i tarcza są w spoczynku.
W stronę tarczy oddajemy z rakiety strzał z karabinu.
Po odbiciu się od tarczy kula powróci do miejsca, z którego została wystrzelona.
Zamieniamy karabin na kule, na karabin laserowy.
W kierunku tarczy wysyłamy impuls światła.
Po odbiciu się od tarczy powróci on do punktu , z którego został wystrzelony.
Kula i impuls światła zachowują się identycznie, ponieważ są wykonują jedynie ruchy własne.

Drugi przypadek.

Wprawiamy rakietę oraz tarczę w ruch z prędkością
v. Poruszają się one bez zmiany płożenia względem siebie.
Oddajemy z karabinu strzał w stronę tarczy.
Kula po odbiciu się od jej powierzchni powróci do punktu, z którego została wystrzelona.
Wynika to z faktu, iż kula posiada masę, a tym samym bezwładność.
Porusza się ona cały czas z prędkością rakiety, czyli v.
Oddajemy z karabinu laserowego strzał w kierunku tarczy.
Impuls światła po odbiciu się od tarczy nie powróci do punktu, z którego został wystrzelony.
Minie go w odległości zależnej od prędkości rakiety oraz odległości tarczy od rakiety.
Wypadnie on w punkcie leżącym po przeciwnej stronie zwrotu wektora prędkości rakiety i tarczy.
l = 2vh/c [ m]
l - odległość pomiędzy punktem wystrzelenia impulsu
światła a jego powrotem
c - prędkość światła w próżni.
Zachowanie impulsu światła w tym przypadku poważnie różni się od zachowania kuli, ponieważ światło nie posiada masy czyli bezwładności.
Kiedy odniesiemy to światła poruszającego się pomiędzy nadajnikiem a odbiornikiem ( nieruchomymi względem siebie) ale poruszającymi się wspólnie z prędkością v, to dla fali świetlnej nie są one nieruchome.
Wynika to właśnie z faktu, iż światło nie posiada masy, czyli bezwładności.
Nie przyjmuje on prędkości źródła, które je emituje.
Jest to właśnie drugi postulat STW, którego Państwo nie potraficie w żaden sposób zrozumieć.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-09-2020 00:18 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> Wprawiamy rakietę oraz tarczę w ruch z prędkością
>v. Poruszają się one bez zmiany płożenia względem siebie.
> Oddajemy z karabinu strzał w stronę tarczy.
>Kula po odbiciu się od jej powierzchni powróci do punktu, z którego została wystrzelona.
>Wynika to z faktu, iż kula posiada masę, a tym samym bezwładność.
>Porusza się ona cały czas z prędkością rakiety, czyli v.
> Oddajemy z karabinu laserowego strzał w kierunku tarczy.
>Impuls światła po odbiciu się od tarczy nie powróci do punktu, z którego został wystrzelony.
Bzdura.
Tu zasadniczo postuluje Pan "wiatr eteru", chociaż chyba nawet w teoriach z eterem impuls światła wróciłby w takim eksperymencie z powrotem do nadajnika.
W każdym razie, na pewno zgodnie z STW wróci tam, skąd został wystrzelony. I tak też się dzieje w rzeczywistości (wiele faktycznie przeprowadzanych eksperymentów dawałoby inne wyniki, niż się obserwuje, gdyby zachodził postulowany przez Pana efekt).
Henryk.K (2246 punktów)
>> Wprawiamy rakietę oraz tarczę w ruch z prędkością
>>v. Poruszają się one bez zmiany płożenia względem siebie.
>> Oddajemy z karabinu strzał w stronę tarczy.
>>Kula po odbiciu się od jej powierzchni powróci do punktu, z którego została wystrzelona.
>>Wynika to z faktu, iż kula posiada masę, a tym samym bezwładność.
>>Porusza się ona cały czas z prędkością rakiety, czyli v.
>> Oddajemy z karabinu laserowego strzał w kierunku tarczy.
>>Impuls światła po odbiciu się od tarczy nie powróci do punktu, z którego został wystrzelony.
>Bzdura.

Zgadzam się z Panem, że jest to bzdura.
Ta bzdura wynika jednak z drugiego postulatu STW.
Jeśli drugi postulat STW jest bzdurą, to również cała STW również ją jest.

> zasadniczo postuluje Pan "wiatr eteru", chociaż chyba nawet w teoriach z eterem impuls światła wróciłby w takim eksperymencie z powrotem do nadajnika.

Nie proponuję zasadniczo ani niezasadniczo żadnego eteru. Ja go nawet nie rozumiem
i na razie nie zamierzam tego zmieniać.
W myśl mojego eksperymentu, eter jest bezsensowny.
Działałby on zawsze w kierunku przeciwnym do zwrotu rakiety. W przestrzeni rakiety mogą się poruszać we wszystkich kierunkach.
Kiedy oddziaływania posiadają ten sam kierunek a przeciwny zwrot to się znoszą.

>W każdym razie, na pewno zgodnie z STW wróci tam, skąd został wystrzelony. I tak też się dzieje w rzeczywistości (wiele faktycznie przeprowadzanych eksperymentów dawałoby inne wyniki, niż się obserwuje, gdyby zachodził postulowany przez Pana efekt).

Promień światła na pewno nie wróci tam zgodnie z STW.
Powróci on w to samo miejsce, ale wbrew STW.
W rzeczywistości światło zachowuje się tak jakby posiadało bezwładność.
Zupełnie tak jak kula, która posiada masę.
Zmienia to wiele we współczesnej fizyce i astronomii.
STW przechodzi do lamusa jako ogromny błąd całej współczesnej nauki.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-09-2020 11:06 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
> Zgadzam się z Panem, że jest to bzdura.
Cieszy mnie to.

>Ta bzdura wynika jednak z drugiego postulatu STW.
A to niestety jest kolejna bzdura. Nijak z postulatów STW nic takiego nie wynika.
Pan po prostu nie rozumie, co znaczy niezależność prędkości światła od układu odniesienia.

W efekcie popełnia Pan błąd, zwany sofizmatem rozszerzenia albo "atakowaniem chochoła" - tj. obala Pan tezy, które nie mają nic wspólnego z przedmiotem dyskusji.
21-09-2020 11:56 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>> Zgadzam się z Panem, że jest to bzdura.
>Cieszy mnie to.
>>Ta bzdura wynika jednak z drugiego postulatu STW.
>A to niestety jest kolejna bzdura. Nijak z postulatów STW nic takiego nie wynika.
>Pan po prostu nie rozumie, co znaczy niezależność prędkości światła od układu odniesienia.
>W efekcie popełnia Pan błąd, zwany sofizmatem rozszerzenia albo "atakowaniem chochoła" - tj. obala Pan tezy, które nie mają nic wspólnego z przedmiotem dyskusji.
>

Ja nie popełniam błędu. Prezentuję żelazną konsekwencję.
Pan reprezentuje tu oficjalną naukę.
Dlaczego podczas obserwacji światła w wagonie przez zewnętrznego obserwatora
nadaje się fali elektromagnetycznej odmienne cechy niźli kiedy rolę tą pełni obserwator
wewnętrzny.
Takie podejście można określić jednym słowem, oszustwo.
Proszę zmienić tą żałosną praktykę i w obu przypadkach wykorzystać to samo światło.
Okaże się wówczas, że zgodnie z STW oba doświadczenia powinny dać ten sam wynik.
Niezależnie od tego jakie cechy nadamy fali świetlnej.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-09-2020 13:14 
 Ocena 5 na 5
Ebvalaim (2787 punktów)
> Ja nie popełniam błędu. Prezentuję żelazną konsekwencję.
Prezentuje Pan żelazną konsekwencję w trzymaniu się swoich błędów.

>Dlaczego podczas obserwacji światła w wagonie przez zewnętrznego obserwatora
>nadaje się fali elektromagnetycznej odmienne cechy niźli kiedy rolę tą pełni obserwator
>wewnętrzny.
Jakie odmienne cechy? Nikt nie nadaje żadnych odmiennych cech. Tak jak pisałem, to jest konsekwencja postulatu STW, że światło w każdym układzie odniesienia ma prędkość c.

Popatrzmy: załóżmy, że źródło światła w wagonie znajduje się w x=0, tylna ściana wagonu znajduje się w x=-d, przednia w x=d.
Niech promienie światła wysłane w tył i w przód startują w czasie t=0. Wtedy zależność położenia światła od czasu jest x1(t)=-ct dla promienia wysłanego w tył i x2(t)=ct dla promienia wysłanego w przód.

Kiedy promienie trafią w ściany? Promień wysłany w tył uderzy w ścianę, gdy x1(t)=-d, czyli po czasie t = d/c.

Promień wysłany w przód uderzy w ścianę gdy x2(t)=d, czyli również po czasie t = d/c.

To teraz opis z zewnątrz.

Z zewnątrz, wagon porusza się z prędkością v, czyli źródło światła znajduje się w x' = vt' (x' i t' to współrzędne w układzie zewnętrznym), tylna ściana znajduje się w x' = -d + vt', przednia w x' = d + vt'.

Znowu załóżmy, że światło zostaje wysłane w t'=0. W momencie wysłania źródło znajdowało się zatem w x'=0, zatem promienie światła mają: x1'(t') = -ct', x2'(t') = ct'.

Tu właśnie stosujemy założenie, że w tym układzie prędkość światła jest taka sama - też c. dx1'/dt' = dx2'/dt' = dx1/dt = dx2/dt = c

No to szukamy kiedy światło trafi w ścianę. Promień lecący w tył uderzy w ścianę w takim czasie t', że:
x1'(t') = -ct' = -d+vt'
Stąd t' = d/(c+v)

Promień lecący w przód trafi w ścianę w takim momencie t', że:
x2'(t') = ct' = d+vt'
Stąd t' = d/(c-v)

Znaczy to, że promień lecący w przód trafi w ścianę później, niż promień lecący w tył.

A wszystko to jest konsekwencją właśnie postulatu STW, że światło ma prędkość niezależną od układu odniesienia, co pozwala nam napisać zależność typu x=ct w każdym układzie.

EDIT: W sumie to ponieważ STW przewiduje też skrócenie Lorentza, w opisie z zewnątrz dla zachowania ścisłości powinienem użyć d', a nie d (dopuszczając w ten sposób możliwość, że długość wagonu zależy od układu odniesienia, nie precyzując jednak jak ta zależność wygląda). Nie ma to jednak znaczenia dla wniosku, że w układzie zewnętrznym promienie światła muszą trafić w ściany niejednocześnie, mimo że w układzie związanym z wagonem trafiają w nie jednocześnie (czasy zamiast d/(c+v) i d/(c-v) będą d'/(c+v) i d'/(c-v), i to tyle jeśli chodzi o zmiany).
21-09-2020 14:05 
 Ocena 5 na 5
uxbridge (5980 punktów)
>Popatrzmy: załóżmy, że źródło światła w wagonie znajduje się w x=0, tylna ściana wagonu znajduje się w x=-d, przednia w x=d.
Przesadziłeś. Heniu nie jest w stanie nic z tego co piszesz pojąć. On nie rozumie pojęcia układu odniesienia, przenosi się swobodnie między nimi nie zdając sobie z tego sprawy. Ale tak w gruncie rzeczy, to nikt nie jest go w stanie przekonać do STW także z jednego prostego powodu. Wierząc w swój kretyński niebieski centryzm, on ma zdefiniowany uniwersalny ukłąd odniesienia związany z Ziemią (nie obracającą się!). Odpadają rwnież od razu wszystkie doświadczenia potwierdzające STW związane z ruchem ciał niebieskich, podróżami kosmicznymi i satelitami. Tego nie ma! Doświadczenie MM również nie ma znaczenia skoro zostało wykonane na nieruchomej Ziemi.
To jest tak naprawdę rozmowa z płaskoziemcą (raczej wklęsłoziemcą). Masz na tym polu bogate doświadczenie jak pamiętam. Więc wiesz, że ŻADNA racjonalna argumentacja tu nie dotrze. W najlepszym razie będzie ucieczka od dyskusji. W typowym - zaprzeczanie faktom i chochoł.
Henio pod tym względem nie różni się tak bardzo od Hamkona.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Popatrzmy: załóżmy, że źródło światła w wagonie znajduje się w x=0, tylna ściana wagonu znajduje się w x=-d, przednia w x=d.
>Przesadziłeś. Heniu nie jest w stanie nic z tego co piszesz pojąć. On nie rozumie pojęcia układu odniesienia, przenosi się swobodnie między nimi nie zdając sobie z tego sprawy. Ale tak w gruncie rzeczy, to nikt nie jest go w stanie przekonać do STW także z jednego prostego powodu. Wierząc w swój kretyński niebieski centryzm, on ma zdefiniowany uniwersalny ukłąd odniesienia związany z Ziemią (nie obracającą się!).

Zapewniam Pana, że moja wiara w Niebocentryzm jest malutka wobec Pańskiej w STW.
Oprócz niej żadnej innej Pan nie posiada. A ja tak.

Odpadają rwnież od razu wszystkie doświadczenia potwierdzające STW związane z ruchem ciał niebieskich, podróżami kosmicznymi i satelitami. Tego nie ma! Doświadczenie MM również nie ma znaczenia skoro zostało wykonane na nieruchomej Ziemi.
>To jest tak naprawdę rozmowa z płaskoziemcą (raczej wklęsłoziemcą). Masz na tym polu bogate doświadczenie jak pamiętam. Więc wiesz, że ŻADNA racjonalna argumentacja tu nie dotrze. W najlepszym razie będzie ucieczka od dyskusji. W typowym - zaprzeczanie faktom i chochoł.

Mógłbym z Panem wiele godzin dyskutować o ustaleniach wklęsłej Ziemi, z którymi się nie zgadzam, lub ich nie pojmuję.
Podjąłbym ją jednak pod pewnym warunkiem, musiałaby być ona z Pańskiej strony twórcze.
Nie jestem jednak aż tak naiwny, żeby w to uwierzyć.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 04:40 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Popatrzmy: załóżmy, że źródło światła w wagonie znajduje się w x=0, tylna ściana wagonu znajduje się w x=-d, przednia w x=d.
>Przesadziłeś. Heniu nie jest w stanie nic z tego co piszesz pojąć. On nie rozumie pojęcia układu odniesienia, przenosi się swobodnie między nimi nie zdając sobie z tego sprawy. Ale tak w gruncie rzeczy, to nikt nie jest go w stanie przekonać do STW także z jednego prostego powodu. Wierząc w swój kretyński niebieski centryzm, on ma zdefiniowany uniwersalny ukłąd odniesienia związany z Ziemią (nie obracającą się!). Odpadają rwnież od razu wszystkie doświadczenia potwierdzające STW związane z ruchem ciał niebieskich, podróżami kosmicznymi i satelitami. Tego nie ma! Doświadczenie MM również nie ma znaczenia skoro zostało wykonane na nieruchomej Ziemi.
>To jest tak naprawdę rozmowa z płaskoziemcą (raczej wklęsłoziemcą). Masz na tym polu bogate doświadczenie jak pamiętam. Więc wiesz, że ŻADNA racjonalna argumentacja tu nie dotrze. W najlepszym razie będzie ucieczka od dyskusji. W typowym - zaprzeczanie faktom i chochoł.
>Henio pod tym względem nie różni się tak bardzo od Hamkona.

Czytam i nie dowierzam, ale zgadzam się z opinią Uxbridge'a. Szkoda czasu mojego dla Heniasa, bo już dawno zauważyłem, że Henias nie uznaje żadnych układów odniesienia i nigdy nie wyjaśnia o jakich układach odniesienia mówi wywodząc swoje "przemyślenia".
Dla mnie jego stosunek jest lekceważący do zwracanych mu uwag.
Pozdrowionka. Dla mnie może już bełkotać co chce. Nie będę reagował na niego.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)

>>Henio pod tym względem nie różni się tak bardzo od Hamkona.
>Czytam i nie dowierzam, ale zgadzam się z opinią Uxbridge'a. Szkoda czasu mojego dla Heniasa, bo już dawno zauważyłem, że Henias nie uznaje żadnych układów odniesienia i nigdy nie wyjaśnia o jakich układach odniesienia mówi wywodząc swoje "przemyślenia".
>Dla mnie jego stosunek jest lekceważący do zwracanych mu uwag.
>Pozdrowionka. Dla mnie może już bełkotać co chce. Nie będę reagował na niego.

Układy odniesienia potwierdzają bezradność uczonych w myśleniu.
Zaczęło się to chyba już od Newtona, który nie potrafił wyjaśnić istoty powstawania siły odśrodkowej.
Odniósł się nawet do gwiazd stałych w Kosmosie, czy też do przestrzeni absolutnej.
Mach do pozostałej masy Wszechświata. Einstein poparł Macha.
Współcześni uczeni uważają, że siła odśrodkowa wynika z budowy materii.
Sprawa jest jednak niezwykle prosta.
Jest to siła bezwładności, co można bez problemu dowieść.
U Pana logiczne myślenie jest szczątkowe. Oprócz tego panicznie Pan go unika zadawalając się opinią większości, nieustannie ją sondując.
Nie jest to moja opinia, lecz pańskie stwierdzenie.
Zachęcał mnie Pan również do takiego podejścia. Gwarantuje ono według Pana spokój.
To ostatnie stwierdzenie jest jednak prawdziwe w naszym świecie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 11:45 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
> Układy odniesienia potwierdzają bezradność uczonych w myśleniu.
No to niech Pan zaprezentuje jakieś podejście, pozwalające ilościowo opisać ruch, bez korzystania z układów odniesienia. Życzę powodzenia
Bo wie Pan, układ odniesienia to zasadniczo tylko pewien sposób zdefiniowania współrzędnych. Więc ma Pan teraz za zadanie opisywać ruch bez wprowadzania jakichkolwiek współrzędnych. I niech to będzie jakiś spójny opis, nie prowadzący do sprzeczności. I fajnie by było, jakby dało się nim opisywać np. ruch obiektów w jadącym pociągu bez znajomości prędkości pociągu, bo doświadczenie wskazuje, że ta prędkość jest dla zjawisk zachodzących w pociągu nieistotna.
Da Pan radę? Ja jakoś wątpię.
22-09-2020 12:41 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>Da Pan radę? Ja jakoś wątpię.
Da radę. Przcież Nobla nie dostał tylko dlatego, że jest skromny i się nie starał. Za samo odkrycie 300 lat po Newtonie, że siłą odśrodkowa jest siłą bezwładności należy się Nobel. Przez stulecia było wiadomo, że siła odśrodkowa jest siłą bezwładności ale nie z Henrykiem takie numery! On to wymyślił od początku. Teraz nie pozostało Komitetowi Noblowskiemu nic inne go jak przyznać: niby wszyscy o tym wiedzieli, ale dopiero teraz jak Henryk ogłosił, można to przyjąć za prawdę absolutną. Hosanna!
Henryk.K (2246 punktów)
>>Da Pan radę? Ja jakoś wątpię.
>Da radę. Przcież Nobla nie dostał tylko dlatego, że jest skromny i się nie starał. Za samo odkrycie 300 lat po Newtonie, że siłą odśrodkowa jest siłą bezwładności należy się Nobel. Przez stulecia było wiadomo, że siła odśrodkowa jest siłą bezwładności ale nie z Henrykiem takie numery! On to wymyślił od początku. Teraz nie pozostało Komitetowi Noblowskiemu nic inne go jak przyznać: niby wszyscy o tym wiedzieli, ale dopiero teraz jak Henryk ogłosił, można to przyjąć za prawdę absolutną. Hosanna!

Ja się tak zastanawiam, czy Pan potrafi czytać ze zrozumieniem?
Mam bardzo poważne wątpliwości.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 17:11 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
Czytam i wiem co czytam. Chociaż owszem, czasem ciężko mi zrozumieć tą otchłań szaleństwa:
>Współcześni uczeni uważają, że siła odśrodkowa wynika z budowy materii.
Gdzie i kto tak uważa!? Cytat lub odnośnik proszę, lub Henryk po raz kolejny jest kłamcą.
>Sprawa jest jednak niezwykle prosta.
>Jest to siła bezwładności, co można bez problemu dowieść.
Jest to siła bezwłądności, co w sumie stwierdził już Newton. A już na pewno wiadomo to od końca XVIII w. od Lagrange'a, Bernouliego i Coriolisa.
Henryk.K (2246 punktów)
>Czytam i wiem co czytam. Chociaż owszem, czasem ciężko mi zrozumieć tą otchłań szaleństwa:
>>Współcześni uczeni uważają, że siła odśrodkowa wynika z budowy materii.
>Gdzie i kto tak uważa!? Cytat lub odnośnik proszę, lub Henryk po raz kolejny jest kłamcą.
>>Sprawa jest jednak niezwykle prosta.
>>Jest to siła bezwładności, co można bez problemu dowieść.
>Jest to siła bezwłądności, co w sumie stwierdził już Newton. A już na pewno wiadomo to od końca XVIII w. od Lagrange'a, Bernouliego i Coriolisa.
>
Kiedy to opracowywałem, to musiałem się zapoznać z tym co na ten temat mówiła i głosi nauka. Nie wyssałem tych opinii z palca, bo po co.
Spostrzegłem, że w ostatnim czasie poznikało z sieci wiele ciekawych materiałów.
Niestety Internet staje się ubożuchny.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 18:29 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>>>Współcześni uczeni uważają, że siła odśrodkowa wynika z budowy materii.
>>Gdzie i kto tak uważa!? Cytat lub odnośnik proszę, lub Henryk po raz kolejny jest kłamcą.
> Kiedy to opracowywałem, to musiałem się zapoznać z tym co na ten temat mówiła i głosi nauka. Nie wyssałem tych opinii z palca, bo po co.
>Spostrzegłem, że w ostatnim czasie poznikało z sieci wiele ciekawych materiałów.
>Niestety Internet staje się ubożuchny.
A powiedzieć jak było NAPRAWDĘ? Otóż gdy "opracowywał" pan temat, usiłował pan coś czytać na ten temat. Niestety, niewiele pan z tego rozumiał albo rozumiał opacznie. Powstał w pańskiej głowie bałagan, więc żeby z tego wybrnąć po prostu dopowiedział pan sobie i WYMYŚLIŁ to co się panu nie zgadzało. W efekcie, to z czym pan polemizuje NIE ISTNIEJE nigdzie poza pańską wyobraźnią. Walczy pan z własnymi wymysłami. I dlatego, gdy zapytać pana o fakty na które się powołuje, to okazuje się, że "zniknęły" z Internetu lub pan "nie pamięta" skąd je wziął.
Nie ma ich w Internecie, bo ich nigdy tam nie było! Nie wspominąjąc o pańskiej kompletnej nieumiejętności posługiwania się tym narzędziem. Wyprowadzenia na dylatację czasu też pan nigdy nie widział, choć nawet Wikipedia je zawiera.
22-09-2020 17:10 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> Układy odniesienia potwierdzają bezradność uczonych w myśleniu.
>No to niech Pan zaprezentuje jakieś podejście, pozwalające ilościowo opisać ruch, bez korzystania z układów odniesienia. Życzę powodzenia
>Bo wie Pan, układ odniesienia to zasadniczo tylko pewien sposób zdefiniowania współrzędnych. Więc ma Pan teraz za zadanie opisywać ruch bez wprowadzania jakichkolwiek współrzędnych. I niech to będzie jakiś spójny opis, nie prowadzący do sprzeczności. I fajnie by było, jakby dało się nim opisywać np. ruch obiektów w jadącym pociągu bez znajomości prędkości pociągu, bo doświadczenie wskazuje, że ta prędkość jest dla zjawisk zachodzących w pociągu nieistotna.
>Da Pan radę? Ja jakoś wątpię.

Nie będę próbował. Podałem Panu wcześniej nowy fragment eksperymentu z rakietą i tarczą. Umieściłem tam obserwatora wewnętrznego i zewnętrznego.
Dla obu istnieje pełna zgodność opisu tego co się dzieje w rakiecie.
Dla przypadku masy jak i światła.
Dla światła ta zgodność z 2 postulatem STW jest jednak niezgodna z doświadczeniem.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)
>> Ja nie popełniam błędu. Prezentuję żelazną konsekwencję.
>Prezentuje Pan żelazną konsekwencję w trzymaniu się swoich błędów.
>>Dlaczego podczas obserwacji światła w wagonie przez zewnętrznego obserwatora
>>nadaje się fali elektromagnetycznej odmienne cechy niźli kiedy rolę tą pełni obserwator
>>wewnętrzny.
>Jakie odmienne cechy? Nikt nie nadaje żadnych odmiennych cech. Tak jak pisałem, to jest konsekwencja postulatu STW, że światło w każdym układzie odniesienia ma prędkość c.

Przedstawię pewien eksperyment, który pozwoli zrozumieć brak bezwładności światła, a tym samym zmieni Wasz pogląd na zachowanie się fali świetlnej.
Wyobraźmy sobie rakietę oraz tarczę oddaloną od niej o h.
Pokład rakiety jest płaszczyzną leżącą na osi rakiety.
Powierzchnia tarczy jest równoległa do płaszczyzny pokładu i znajduje się na linii prostopadłej do płaszczyzny pokładu rakiety.

Pierwszy przypadek.

Rakieta i tarcza są w spoczynku.
W stronę tarczy oddajemy z rakiety strzał z karabinu.
Po odbiciu się od tarczy kula powróci do miejsca, z którego została wystrzelona.
Zamieniamy karabin na kule, na karabin laserowy.
W kierunku tarczy wysyłamy impuls światła.
Po odbiciu się od tarczy powróci on do punktu , z którego został wystrzelony.
Kula i impuls światła zachowują się identycznie, ponieważ są wykonują jedynie ruchy własne.

Drugi przypadek.

Wprawiamy rakietę oraz tarczę w ruch z prędkością
v. Poruszają się one bez zmiany płożenia względem siebie.
Oddajemy z karabinu strzał w stronę tarczy.
Kula po odbiciu się od jej powierzchni powróci do punktu, z którego została wystrzelona.
Wynika to z faktu, iż kula posiada masę, a tym samym bezwładność.
Porusza się ona cały czas z prędkością rakiety, czyli v.
Oddajemy z karabinu laserowego strzał w kierunku tarczy.
Impuls światła po odbiciu się od tarczy nie powróci do punktu, z którego został wystrzelony.
Minie go w odległości zależnej od prędkości rakiety oraz odległości tarczy od rakiety.
Wypadnie on w punkcie leżącym po przeciwnej stronie zwrotu wektora prędkości rakiety i tarczy.
l = 2vh/c [ m]
l - odległość pomiędzy punktem wystrzelenia impulsu
światła a jego powrotem
c - prędkość światła w próżni.
Zachowanie impulsu światła w tym przypadku poważnie różni się od zachowania kuli, ponieważ światło nie posiada masy czyli bezwładności.
Kiedy odniesiemy to światła poruszającego się pomiędzy nadajnikiem a odbiornikiem ( nieruchomymi względem siebie) ale poruszającymi się wspólnie z prędkością v, to dla fali świetlnej nie są one nieruchome.
Wynika to właśnie z faktu, iż światło nie posiada masy, czyli bezwładności.
Nie przyjmuje on prędkości źródła, które je emituje.
Jest to właśnie drugi postulat STW, którego Państwo nie potraficie w żaden sposób zrozumieć.
21.09.2020
Jeszcze raz powrócę do eksperymentu, który wcześniej zaproponowałem.
Nie odnosiłem się wówczas do istnienia obserwatora wewnętrznego i zewnętrznego.
Nie będę opisywał przypadku kiedy rakieta i tarcza są nieruchome, ponieważ obserwacje obu obserwatorów będą identyczne i bezdyskusyjne.
Rakieta i tarcza poruszają się z prędkością v.

Obserwator wewnętrzny.
Po oddaniu strzału z karabinu kula odbije się od tarczy i powróci do miejsca, z którego została wystrzelona.
Obserwator wewnętrzny bez problemu to dostrzeże.
Po oddaniu strzału z karabinu laserowego, promień odbije się od tarczy i nie powróci do miejsca z którego został wystrzelony.
Miejsce jego uderzenia wypadnie bliżej rufy rakiety .
Obserwator również to do spostrzeże.
Zaznaczy to miejsce z wielką starannością.

Obserwator zewnętrzny.

Tego obserwatora umieścimy poza rakietą w sporej odległości od niej. Wyposażymy go w potężną lunetę lub nawet teleskop, żeby mógł bez problemu dostrzec miejsca, w którym upadnie kula lub dotrze promień laserowego karabinu.
Obserwator będzie nieruchomy.
Rakieta będzie się poruszała względem niego z prędkością v.
Po oddaniu strzału z karabinu obserwator zewnętrzny bez problemu stwierdzi, że spadła ona w miejscu , z którego została wystrzelona.
Kiedy oddamy strzał z karabinu laserowego, to również zauważy, iż promień nie powrócił do miejsca z którego został wystrzelony, lecz do tego samego w którym zaznaczył go obserwator wewnętrzny.
W eksperymencie tym osiągnęliśmy zgodność wyników obserwacji dla obserwatora wewnętrznego oraz zewnętrznego.
Dotyczyła ona zarówno kuli posiadającej bezwładność jak i światła, które jej nie posiada.
Pojawiła się również względność ruchu rakiety i obserwatora, czyli sam cymes.
W Waszych rozważaniach efekt pomiaru jest zależny układu inercyjnego.
Jest to jednak niezgodne z pierwszym postulatem STW.
Takie stwierdzenie może jednak skutkować gwałtowną polemiką.
Czy można potraktować układ inercyjny poruszający się z prędkością v = 0 , za układ bezwładnościowy?
Trudno jednak zaakceptować mi pogląd, że wynik pomiaru tego samego zjawiska zależy od metody pomiaru.
Jest to chyba irracjonalne.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-09-2020 22:59 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
> Rakieta i tarcza poruszają się z prędkością v.

Skąd wiedzą, że się poruszają i z jaką prędkością? To istotne - światło musi to wiedzieć, by zachować się odpowiednio do sytuacji.

> Obserwator zewnętrzny.
> Tego obserwatora umieścimy poza rakietą w sporej odległości od niej. Wyposażymy go w potężną lunetę lub nawet teleskop, żeby mógł bez problemu dostrzec miejsca, w którym upadnie kula lub dotrze promień laserowego karabinu.
>Obserwator będzie nieruchomy.
>Rakieta będzie się poruszała względem niego z prędkością v.

Ale skąd obserwator wie, że to rakieta i tarcza się poruszają, a nie on sam względem rakiety i tarczy?

>Pojawiła się również względność ruchu rakiety i obserwatora, czyli sam cymes.

No właśnie, że się nie pojawiła. Ty - bezwzględnie - orzekłeś, że obserwator jest nieruchomy, a rakieta i tarcza się poruszają. Przecież, jeśli przyjmiemy, że to obserwator się porusza, a rakieta i tarcza pozostają w spoczynku, to promień lasera powróci do miejsca, z którego został wystrzelony. Skąd, według ciebie, wiemy, co się porusza, a co nie?
Henryk.K (2246 punktów)

>>Pojawiła się również względność ruchu rakiety i obserwatora, czyli sam cymes.
>No właśnie, że się nie pojawiła. Ty - bezwzględnie - orzekłeś, że obserwator jest nieruchomy, a rakieta i tarcza się poruszają. Przecież, jeśli przyjmiemy, że to obserwator się porusza, a rakieta i tarcza pozostają w spoczynku, to promień lasera powróci do miejsca, z którego został wystrzelony. Skąd, według ciebie, wiemy, co się porusza, a co nie?

Jakieś założenia należy przyjąć.
Widzę, że jest Pan bardzo skrupulatny, to prosiłbym o przedstawienie dowodu Alberta E. na dylatację czasu w STW.
Przypuszczam, że tam to dopiero będzie ubaw.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 01:14 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>>>Pojawiła się również względność ruchu rakiety i obserwatora, czyli sam cymes.
>>No właśnie, że się nie pojawiła. Ty - bezwzględnie - orzekłeś, że obserwator jest nieruchomy, a rakieta i tarcza się poruszają. Przecież, jeśli przyjmiemy, że to obserwator się porusza, a rakieta i tarcza pozostają w spoczynku, to promień lasera powróci do miejsca, z którego został wystrzelony. Skąd, według ciebie, wiemy, co się porusza, a co nie?
> Jakieś założenia należy przyjąć.

Ale to założenie (bezwzględność ruchu) trzeba najpierw udowodnić.
22-09-2020 08:39 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>Pojawiła się również względność ruchu rakiety i obserwatora, czyli sam cymes.
>>>No właśnie, że się nie pojawiła. Ty - bezwzględnie - orzekłeś, że obserwator jest nieruchomy, a rakieta i tarcza się poruszają. Przecież, jeśli przyjmiemy, że to obserwator się porusza, a rakieta i tarcza pozostają w spoczynku, to promień lasera powróci do miejsca, z którego został wystrzelony. Skąd, według ciebie, wiemy, co się porusza, a co nie?
>> Jakieś założenia należy przyjąć.
>Ale to założenie (bezwzględność ruchu) trzeba najpierw udowodnić.

A czy postulaty STW nie były założeniami? Czy autor podał wszystkie powody dla których je przyjął. O ich również można by dzisiaj podyskutować.
Przyjął i basta. Wara od nich profanom.
A czy spotkał się Pan z wyprowadzeniem wzoru na dylatację czasu? Ja nie. Bardzo chętnie odniósłbym się do tego wyprowadzenia.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 11:41 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>A czy spotkał się Pan z wyprowadzeniem wzoru na dylatację czasu? Ja nie. Bardzo chętnie odniósłbym się do tego wyprowadzenia.
Jedna z możliwości: ebvalaim.p(*)ia-o-stalej-predkosci-swiatla/
Tzn. konkretnie to jest wyprowadzenie transformacji Lorentza, ale dylatacja czasu jest już bezpośrednim wnioskiem z transformacji Lorentza.
22-09-2020 12:47 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>A czy spotkał się Pan z wyprowadzeniem wzoru na dylatację czasu? Ja nie. Bardzo chętnie odniósłbym się do tego wyprowadzenia.
Rozumiem, że potencjalny Noblista nie potrafi korzystać z wyszukuwarki ani literatury?
22-09-2020 10:45 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>Wynika to właśnie z faktu, iż światło nie posiada masy, czyli bezwładności.
>Nie przyjmuje on prędkości źródła, które je emituje.
>Jest to właśnie drugi postulat STW, którego Państwo nie potraficie w żaden sposób zrozumieć.
I znowu "wszyscy jadą pod prąd"...
Henryk.K (2246 punktów)
>>Wynika to właśnie z faktu, iż światło nie posiada masy, czyli bezwładności.
>>Nie przyjmuje on prędkości źródła, które je emituje.
>>Jest to właśnie drugi postulat STW, którego Państwo nie potraficie w żaden sposób zrozumieć.
>I znowu "wszyscy jadą pod prąd"...

Niech Pan sobie nie schlebia. Mało jest na tym bożym świecie ludzi, którzy są do tego zdolni.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-09-2020 15:40 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
> W rzeczywistości światło zachowuje się tak jakby posiadało bezwładność.
>Zupełnie tak jak kula, która posiada masę.
Henryk ma całkowicie błędną koncepcję bezwładności. Twierdzi, że I zasada dynamiki która głosi, że ciało zachowuje swój ruch (prędkość lub spoczynek) przy braku działania wypadkowej siły wynika z bezwładności. Otóż nie. Ta zasada nie zależy od masy. Każde ciało, bez względu na masę (czyli bezwładność) TAK SAMO zachowuje swój ruch przy nieobecności sił. Henryka rozumienie bezwładności nie pozwala odróżnić ciała o małej bezwładności od dużej. Bo przy braku sił zachowują się IDENTYCZNIE. Drobina kurzu upuszczona w pociągu w próżniowej bańce, spadnie dokładnie pionowo (względem pociąu), tak samo jak kulka z ołowiu. Bez względu na prędkość pociągu. Henryk twierdzi, że światło nie może zachowywać się tak samo bo nie ma masy. Ale nie martwi go, że inne ciała zachowują się nieodróżnialnie BEZ WZGLĘDU NA MASĘ.
Bezwładność odgrywa rolę jedynie wówczas, gdy ruch (prędkość) się zmienia pod wpływem siły. Duża bezwładność (masa) ciała utrudnia zmianę bardziej niż mała bezwładność.
Henryk wprowadza własne, nikomu nie znane pojęcie i usiłuje przy jego pomocy coś udowodnić. Czysty hamerlik.
21-09-2020 17:51 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> W rzeczywistości światło zachowuje się tak jakby posiadało bezwładność.
>>Zupełnie tak jak kula, która posiada masę.
>Henryk ma całkowicie błędną koncepcję bezwładności. Twierdzi, że I zasada dynamiki która głosi, że ciało zachowuje swój ruch (prędkość lub spoczynek) przy braku działania wypadkowej siły wynika z bezwładności. Otóż nie. Ta zasada nie zależy od masy. Każde ciało, bez względu na masę (czyli bezwładność) TAK SAMO zachowuje swój ruch przy nieobecności sił. Henryka rozumienie bezwładności nie pozwala odróżnić ciała o małej bezwładności od dużej. Bo przy braku sił zachowują się IDENTYCZNIE. Drobina kurzu upuszczona w pociągu w próżniowej bańce, spadnie dokładnie pionowo (względem pociąu), tak samo jak kulka z ołowiu. Bez względu na prędkość pociągu. Henryk twierdzi, że światło nie może zachowywać się tak samo bo nie ma masy. Ale nie martwi go, że inne ciała zachowują się nieodróżnialnie BEZ WZGLĘDU NA MASĘ.

Już nie raz dał Pan popis Swojej ignorancji. Tutaj mamy kolejny.
Wszystkie ciała, które posiadają masę zachowują się identycznie. Ich zachowanie nie zależy od wielkości masy.
Jedynym czynnikiem fizycznym, który nie posiada masy jest fala elektromagnetyczna.
Tak twierdzi współczesna fizyka.

>Bezwładność odgrywa rolę jedynie wówczas, gdy ruch (prędkość) się zmienia pod wpływem siły. Duża bezwładność (masa) ciała utrudnia zmianę bardziej niż mała bezwładność.
>Henryk wprowadza własne, nikomu nie znane pojęcie i usiłuje przy jego pomocy coś udowodnić. Czysty hamerlik.

Na temat bezwładności materii, to wiem najwięcej na tym bożym świecie.
Ceną jest Nobel z fizyki. Nie jest to żadna megalomania. W sumie mi na tym nie zależy. Gdybym uznał, że dzięki tej wiedzy świat stanie się lepszy, to bym nie zwlekał.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-09-2020 18:18 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Wszystkie ciała, które posiadają masę zachowują się identycznie. Ich zachowanie nie zależy od wielkości masy.
Spuść sobie na stopę pudełko zapałek a potem młotek. I powtórz, że nie ma różnicy. Spróbuj popchnąć wózek sklepowy potem samochód, potem tramwaj. Nie będzie różnicy? Bo bezwładność nie zależy od masy?

> Na temat bezwładności materii, to wiem najwięcej na tym bożym świecie.
>Ceną jest Nobel z fizyki. Nie jest to żadna megalomania.
Oczywiście, że nie. To psychoza maniakalna.
22-09-2020 08:33 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Wszystkie ciała, które posiadają masę zachowują się identycznie. Ich zachowanie nie zależy od wielkości masy.
>Spuść sobie na stopę pudełko zapałek a potem młotek. I powtórz, że nie ma różnicy. Spróbuj popchnąć wózek sklepowy potem samochód, potem tramwaj. Nie będzie różnicy? Bo bezwładność nie zależy od masy?
>> Na temat bezwładności materii, to wiem najwięcej na tym bożym świecie.
>>Ceną jest Nobel z fizyki. Nie jest to żadna megalomania.
>Oczywiście, że nie. To psychoza maniakalna.
>
Wszystkie ciała posiadają masę zachowują się identycznie, ponieważ stawiają opór podczas przyspieszania lub spowalniania.
Gdyby było inaczej, to poruszałby się z nieskończonymi prędkościami.
Opór ten jest proporcjonalny do posiadanej masy oraz przyspieszenia.
Wszędzie Pan wypatruje maniaków? To chyba jakaś obsesja maniakalna.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-09-2020 18:45 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
> Na temat bezwładności materii, to wiem najwięcej na tym bożym świecie.



(Hamerlik na pewno wie więcej, W końcu on WYMYŚLIŁ bezwładność i materię)

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
21-09-2020 18:57 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>> Na temat bezwładności materii, to wiem najwięcej na tym bożym świecie.
>
>(Hamerlik na pewno wie więcej, W końcu on WYMYŚLIŁ bezwładność i materię)
Ba, Hamerlik wymyślił myślenie. I myślenie o myśleniu. I myślenie o myśleniu o myśleniu. I myś...
Henryk.K (2246 punktów)
>> Na temat bezwładności materii, to wiem najwięcej na tym bożym świecie.
>
>(Hamerlik na pewno wie więcej, W końcu on WYMYŚLIŁ bezwładność i materię)

Wiedziałem, że Pan Hamerlik jest człowiekiem nietuzinkowym. Oprócz tego posiada ogromny potencjał twórczy.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 09:45 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>> Na temat bezwładności materii, to wiem najwięcej na tym bożym świecie.
>>
>>(Hamerlik na pewno wie więcej, W końcu on WYMYŚLIŁ bezwładność i materię)
>Wiedziałem, że Pan Hamerlik jest człowiekiem nietuzinkowym. Oprócz tego posiada ogromny potencjał twórczy.

Bardzo twórczy !!
Wymyślił teorię ,że wszystkie ciała są wobec siebie równoległe lub prostopadłe
Po czym wywrócił się na przykładzie kul

Wymyślił,że młotek hamując zwiększa masę, czego dowodem jest... zmniejszanie masy młotka po wielokrotnym hamowaniu na gwoździu

Wymyślił wiele słów w nowym hamerlikańskim języku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Henryk.K (2246 punktów)
>>>> Na temat bezwładności materii, to wiem najwięcej na tym bożym świecie.
>>>
>>>(Hamerlik na pewno wie więcej, W końcu on WYMYŚLIŁ bezwładność i materię)
>>Wiedziałem, że Pan Hamerlik jest człowiekiem nietuzinkowym. Oprócz tego posiada ogromny potencjał twórczy.
>Bardzo twórczy !!
>Wymyślił teorię ,że wszystkie ciała są wobec siebie równoległe lub prostopadłe
>Po czym wywrócił się na przykładzie kul
>Wymyślił,że młotek hamując zwiększa masę, czego dowodem jest... zmniejszanie masy młotka po wielokrotnym hamowaniu na gwoździu
>Wymyślił wiele słów w nowym hamerlikańskim języku
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Jeszcze Panu mało!

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-09-2020 14:56 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
> Wprawiamy rakietę oraz tarczę w ruch z prędkością v. Poruszają się one bez zmiany płożenia względem siebie.

Względem czego rakieta i tarcza poruszają się z prędkością v? Przecież względem siebie pozostają w spoczynku, a poruszać się mogą ze wszystkimi możliwymi prędkościami i we wszystkich kierunkach jednocześnie - wszystko zależy od tego, względem czego mierzymy. Siedząc w domu na fotelu, pozostajesz w spoczynku względem powierzchni Ziemi, ale jednocześnie poruszasz się z jakąś prędkością względem osi obrotu Ziemi, z inną prędkością poruszasz się względem Słońca, i jeszcze z inną - względem centrum Galaktyki. Zgodnie z twoim rozumowaniem, światło wystrzelone z rakiety, powinno jednocześnie trafić w tarczę i w nią nie trafić. Według twojego rozumowania, światło powinno trafić w tarczę i powrócić do punktu wystrzelenia (dla obserwatora, który pozostaje w spoczynku względem tarczy i rakiety - dla niego przecież tarcza i rakieta nie poruszają się z żadną prędkością), powinno trafić w tarczę (choć w inne jej miejsce) i nie powrócić do punktu wystrzelenia (dla obserwatora, dla którego rakieta i tarcza poruszają się z jakąś prędkością) i w ogóle nie trafić w tarczę (dla obserwatora, względem którego rakieta i tarcza poruszają się z jeszcze inną - większą - prędkością) - każdy z tych obserwatorów musiałby zaobserwować inne zdarzenie.
21-09-2020 16:02 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>> Wprawiamy rakietę oraz tarczę w ruch z prędkością v. Poruszają się one bez zmiany płożenia względem siebie.
>Względem czego rakieta i tarcza poruszają się z prędkością v?
Hehe. Odpowiem za Henryka. To proste. Względem Ziemi. Ziemia jest nieruchoma i pusta w środku. Żyjamy na jej wewnętrznej powierzchni a cały Wszechświat jest pewnym złudzeniem nad naszymi głowami. Nie ma sensu mówić o galaktykach, planetach i ich względnych prędkościach. Układem odniesienia jest Ziemia.
I co, zatkało?
21-09-2020 22:19 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Wygląda na to, że Henryk postanowił udowodnić tezę, powołując się na tezę, którą postanowił udowodnić. To się nazywa "błędne koło w rozumowaniu".
Henryk.K (2246 punktów)
>Wygląda na to, że Henryk postanowił udowodnić tezę, powołując się na tezę, którą postanowił udowodnić. To się nazywa "błędne koło w rozumowaniu".

Jest Pan w błędzie, ponieważ nie zna Pan chronologii zdarzeń.
Jestem zmuszony obalić to co sam wymyśliłem. Nie pojawił się na tym forum nikt, kto by tego dokonał. Taka była moja intencja podczas umieszczania tutaj dwóch ostatnich wątków.
Jawnie to głosiłem i nie urodził się jeszcze taki, który by tego dokonał.
Sprawdza się porzekadło, chcesz czegoś dokonać, zrób to sam.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 00:04 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Wygląda na to, że Henryk postanowił udowodnić tezę, powołując się na tezę, którą postanowił udowodnić. To się nazywa "błędne koło w rozumowaniu".

E, tam dowieść. Heniek to zwyczajny trol, który jak zwykle rżnie głupa celem podtrzymania szumu na zadany temat i śmieje się w kułak z mu cokolwiek dowodzących. Ot, cała filozofia..
Henryk.K (2246 punktów)
>> Wprawiamy rakietę oraz tarczę w ruch z prędkością v. Poruszają się one bez zmiany płożenia względem siebie.
>Względem czego rakieta i tarcza poruszają się z prędkością v? Przecież względem siebie pozostają w spoczynku, a poruszać się mogą ze wszystkimi możliwymi prędkościami i we wszystkich kierunkach jednocześnie - wszystko zależy od tego, względem czego mierzymy.

Przewidując takie naiwne pytania założyłem doświadczenie dla rakiety.
Jak wiadomo porusza się ona tylko w jednym kierunku.
Idąc z duchem czasu mogłem zaproponować dysk UFO.
Wtedy dopiero musiałbym się nagimnastykować jak określić jego kierunek ruchu.

Siedząc w domu na fotelu, pozostajesz w spoczynku względem powierzchni Ziemi, ale jednocześnie poruszasz się z jakąś prędkością względem osi obrotu Ziemi, z inną prędkością poruszasz się względem Słońca, i jeszcze z inną - względem centrum Galaktyki. Zgodnie z twoim rozumowaniem, światło wystrzelone z rakiety, powinno jednocześnie trafić w tarczę i w nią nie trafić. Według twojego rozumowania, światło powinno trafić w tarczę i powrócić do punktu wystrzelenia (dla obserwatora, który pozostaje w spoczynku względem tarczy i rakiety - dla niego przecież tarcza i rakieta nie poruszają się z żadną prędkością), powinno trafić w tarczę (choć w inne jej miejsce) i nie powrócić do punktu wystrzelenia (dla obserwatora, dla którego rakieta i tarcza poruszają się z jakąś prędkością) i w ogóle nie trafić w tarczę (dla obserwatora, względem którego rakieta i tarcza poruszają się z jeszcze inną - większą - prędkością) - każdy z tych obserwatorów musiałby zaobserwować inne zdarzenie.

A nie uwzględnił Pan jeszcze ruchów pochodzących od rozszerzającego się Wszechświata. Tak dopiero występują prędkości i różnorakie kierunki.
Pan mi chyba życzy, żebym oszalał od nadmiaru bodźców zewnętrznych.
Nic z tego znam pojęcie brzytwy Okhama.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
21-09-2020 22:37 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>>Względem czego rakieta i tarcza poruszają się z prędkością v? Przecież względem siebie pozostają w spoczynku, a poruszać się mogą ze wszystkimi możliwymi prędkościami i we wszystkich kierunkach jednocześnie - wszystko zależy od tego, względem czego mierzymy.
> Przewidując takie naiwne pytania założyłem doświadczenie dla rakiety.
>Jak wiadomo porusza się ona tylko w jednym kierunku.

No tak. Przecież rakiety nie latają do tyłu ani na boki. Genialne! Ja bym na to nie wpadł.

>Idąc z duchem czasu mogłem zaproponować dysk UFO.
>Wtedy dopiero musiałbym się nagimnastykować jak określić jego kierunek ruchu.



> A nie uwzględnił Pan jeszcze ruchów pochodzących od rozszerzającego się Wszechświata. Tak dopiero występują prędkości i różnorakie kierunki.
>Pan mi chyba życzy, żebym oszalał od nadmiaru bodźców zewnętrznych.
>Nic z tego znam pojęcie brzytwy Okhama.

I ciachnąłeś tą brzytwą całą względność ruchu. I dobrze - po co ci takie problemy.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Nie trzyma się Pan, ponieważ nie rozumie różnicy pomiędzy bezwładnością a jej brakiem.
>>Światło nie posiada bezwładności.
>No i niestety się Pan myli, ponieważ - jak pisałem - całe zagadnienie nie ma nic wspólnego z bezwładnością. Pan po prostu nie rozumie STW i to nie byłby żaden wstyd, gdyby nie to, że zachowuje się Pan jak ten gość jadący pod prąd z dowcipu.

Mam pomysł na ciekawy eksperyment.

Potrzeba do niego ruchomego układu emitera fal powiązanego z lusterem.

Obserwator zewnętrzny będzie obserwował dwie fale, jedna wyemitowana bezpośrednio przez emiter, druga odbita od lustra, czyli klasyczne echo.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Echo

Wg tego co twierdzicie, jeżeli układ emitera z lustrem poruszy się względem zewnetrznego obserwatora, to różnica odstępu czasowego fali pierotnej do jej echa będzie się zmieniać.

A ja twierdzę, że nie zmieni się i pozostanie ta sama.

Twierdzę, że zmienia się i poróżnia jedynie długości fal pierwotnej i echa ale czasowy odstęp do echa mimo ruchu układu zawsze pozostanie stały.

Proponuję przeprowadzić eksperyment na fali dźwiękowej albo wodnej. Po co się męczyć z dokładnymi pomiarami swiatla.
Henryk.K (2246 punktów)
>>> Nie trzyma się Pan, ponieważ nie rozumie różnicy pomiędzy bezwładnością a jej brakiem.
>>>Światło nie posiada bezwładności.
>>No i niestety się Pan myli, ponieważ - jak pisałem - całe zagadnienie nie ma nic wspólnego z bezwładnością. Pan po prostu nie rozumie STW i to nie byłby żaden wstyd, gdyby nie to, że zachowuje się Pan jak ten gość jadący pod prąd z dowcipu.
>Mam pomysł na ciekawy eksperyment.
>Potrzeba do niego ruchomego układu emitera fal powiązanego z lusterem.
>Obserwator zewnętrzny będzie obserwował dwie fale, jedna wyemitowana bezpośrednio przez emiter, druga odbita od lustra, czyli klasyczne echo.
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Echo
>Wg tego co twierdzicie, jeżeli układ emitera z lustrem poruszy się względem zewnetrznego obserwatora, to różnica odstępu czasowego fali pierotnej do jej echa będzie się zmieniać.
>A ja twierdzę, że nie zmieni się i pozostanie ta sama.
>Twierdzę, że zmienia się i poróżnia jedynie długości fal pierwotnej i echa ale czasowy odstęp do echa mimo ruchu układu zawsze pozostanie stały.
>Proponuję przeprowadzić eksperyment na fali dźwiękowej albo wodnej. Po co się męczyć z dokładnymi pomiarami swiatla.

Eksperyment ten pod wskazanym adresem jest przewidziany dla fali akustycznej.
Według kanonów nauki światło zachowuje się nieco inaczej.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Eksperyment ten pod wskazanym adresem jest przewidziany dla fali akustycznej.
>Według kanonów nauki światło zachowuje się nieco inaczej.

Światło z pewnością zachowuje się tak samo jak wszystkie inne fale.

Stwierdzona właściwość jednej fali jest wlasciwoscia wszystkich fal.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Eksperyment ten pod wskazanym adresem jest przewidziany dla fali akustycznej.
>>Według kanonów nauki światło zachowuje się nieco inaczej.
>Światło z pewnością zachowuje się tak samo jak wszystkie inne fale.
>Stwierdzona właściwość jednej fali jest wlasciwoscia wszystkich fal.

Odnoszę coraz większe przekonanie, iż tak jest w istocie.
Kiedy przyjmiemy pogląd, iż fala elektromagnetyczna posiada bezwładność, to czym się ona różni od pozostałych fal?

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
22-09-2020 02:02 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Mam pomysł na ciekawy eksperyment.
>Potrzeba do niego ruchomego układu emitera fal powiązanego z lusterem.
>Obserwator zewnętrzny będzie obserwował dwie fale, jedna wyemitowana bezpośrednio przez emiter, druga odbita od lustra, czyli klasyczne echo.
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Echo
>Wg tego co twierdzicie, jeżeli układ emitera z lustrem poruszy się względem zewnetrznego obserwatora, to różnica odstępu czasowego fali pierotnej do jej echa będzie się zmieniać.

Będzie. Twój eksperyment nie różni się zasadniczo od tego z wagonem i żarówką.

>A ja twierdzę, że nie zmieni się i pozostanie ta sama.
>Twierdzę, że zmienia się i poróżnia jedynie długości fal pierwotnej i echa ale czasowy odstęp do echa mimo ruchu układu zawsze pozostanie stały.

Ale to by znaczyło, że prędkość światła (w układzie emiter-lustro) dla obserwatora zewnętrznego nie wynosi c, tylko jest wypadkową prędkości światła i prędkości układu emiter-lustro. Twierdzisz w ten sposób, że światło może poruszać się względem obserwatora zewnętrznego z prędkością inną niż c.

>Proponuję przeprowadzić eksperyment na fali dźwiękowej albo wodnej. Po co się męczyć z dokładnymi pomiarami swiatla.

Ta propozycja świadczy o tym, że wciąż nie rozumiesz w czym rzecz. Dla fali dźwiękowej wynik eksperymentu będzie taki jak przewidujesz, bo prędkość fali dźwiękowej będzie wypadkową prędkości tej fali i prędkości układu emiter-lustro. Jeśli np. wstawimy ten twój układ emiter-lustro do wagonu (emiter będzie na tylnej ścianie wagonu, a lustro na przedniej) i wagon wprawimy w ruch z prędkością 200 km/h (względem obserwatora zewnętrznego), a prędkość samej fali dźwiękowej w wagonie wyniesie 1225 km/h, to prędkość fali z emitera do lustra (dla obserwatora zewnętrznego) wyniesie 1425 km/h, a prędkość fali od lustra do emitera wyniesie 1025 km/h. Według tego co twierdzisz, ze światłem powinno być podobnie - prędkość światła od emitera do lustra (względem obserwatora zewnętrznego) powinna być większa o 200 km/h, a od lustra do emitera mniejsza o 200 km/h. To by przeczyło temu, że światło porusza się ze stałą prędkością względem wszystkich obserwatorów.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>wciąż nie rozumiesz w czym rzecz. Dla fali dźwiękowej wynik eksperymentu będzie taki jak przewidujesz, bo prędkość fali dźwiękowej będzie wypadkową prędkości tej fali i prędkości układu emiter-lustro. Jeśli np. wstawimy ten twój układ emiter-lustro do wagonu (emiter będzie na tylnej ścianie wagonu, a lustro na przedniej) i wagon wprawimy w ruch z prędkością 200 km/h (względem obserwatora zewnętrznego), a prędkość samej fali dźwiękowej w wagonie wyniesie 1225 km/h, to prędkość fali z emitera do lustra (dla obserwatora zewnętrznego) wyniesie 1425 km/h, a prędkość fali od lustra do emitera wyniesie 1025 km/h. Według tego co twierdzisz, ze światłem powinno być podobnie - prędkość światła od emitera do lustra (względem obserwatora zewnętrznego) powinna być większa o 200 km/h, a od lustra do emitera mniejsza o 200 km/h. To by przeczyło temu, że światło porusza się ze stałą prędkością względem wszystkich obserwatorów.

To Ty nie rozumiesz w czym rzecz.

Gdy wagon wprawisz w ruch dla obserwatora zewnetrznego prędkość fali dźwiękowej od emitera do lustra wyniesie 1225km/h i od lustra do obserwatora też 1225km/h.

Co więcej.
Obojętnie czy do tego wagonu wsiądziesz czy z niego wysiądziesz, czy on będzie w spoczynku czy w ruchu względem Ciebie prędkość fal dźwiękowej w każdym kierunku to będzie zawsze 1225km/h.

Prędkość fali dźwiękowej w tym samym ośrodku jest stała dla wszytkich obserwatorów. Dokładnie tak samo jak prędkość światła.

Dlatego eksperyment z echem dla dźwięku da ten sam efekt i dla światła.

W określonym ośrodku prędkość fal zawsze jest stała. Dotyczy każdego rodzaju fali.

Nie ma znaczenia czy obserwator w ośrodku porusza się czy nie. Zawsze stwierdzi tylko te jedną stałą wartość.

Nie będzie żadnego opoznienia w docieraniu do ścian wagonu światła z żarówki na środku wagonu dla żadnego obserwatora.

Wszystko co zostało eksperymentalnie potwierdzone to stała prędkość fal dla wszystkich obserwatorów.

Nie ponadto albo proszę o źródła!!!
22-09-2020 21:52 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
>To Ty nie rozumiesz w czym rzecz.
>Gdy wagon wprawisz w ruch dla obserwatora zewnetrznego prędkość fali dźwiękowej od emitera do lustra wyniesie 1225km/h i od lustra do obserwatora też 1225km/h.
>Co więcej.
>Obojętnie czy do tego wagonu wsiądziesz czy z niego wysiądziesz, czy on będzie w spoczynku czy w ruchu względem Ciebie prędkość fal dźwiękowej w każdym kierunku to będzie zawsze 1225km/h.

Jesteś chyba beznadziejnym przypadkiem, ale spróbuję jeszcze raz. Skup się.
Prędkość dźwięku w powietrzu (przy temperaturze 15 °C) to 340,3 m/s. To znaczy, że dźwięk w takim ośrodku, w ciągu 10 sekund, pokona odległość 3403 m. Wyobraź sobie baaaardzo długi wagon kolejowy o takiej właśnie długości (3403 m). Jeśli na tylnej ścianie tego wagonu umieścimy emiter dźwięku, to dźwięk z tego emitera dotrze do przedniej ściany wagonu po 10 sekundach (dźwięk w ciągu 10 sekund pokona odległość 3403 m). A teraz wprowadźmy wagon w ruch z prędkością np. 100 m/s (względem obserwatora stojącego na peronie). W momencie gdy tylna ściana wagonu, na której umieszczony jest emiter znajdzie się na wysokości obserwatora stojącego na peronie, emitujemy sygnał dźwiękowy. Sygnał dobiegnie do przedniej ściany wagonu w ciągu 10 sekund, ale wagon, poruszający się z prędkością 100 m/s względem obserwatora na peronie, pokona w tym czasie 1000 m. A zatem sygnał dobiegnie do przedniej ściany wagonu w momencie, gdy będzie się ona znajdowała w odległości 4403 m od obserwatora stojącego na peronie. A więc dla obserwatora stojącego na peronie, dźwięk pokona 4403 m w 10 sekund. A to znaczy, że dźwięk względem obserwatora zewnętrznego poruszał się z prędkością 440,3 m/s.

>Prędkość fali dźwiękowej w tym samym ośrodku jest stała dla wszytkich obserwatorów.

Nie. Ona jest stała względem ośrodka i tylko tych obserwatorów, którzy pozostają w spoczynku względem ośrodka.

>Dokładnie tak samo jak prędkość światła.

Nie. Światło nie potrzebuje ośrodka.

>Wszystko co zostało eksperymentalnie potwierdzone to stała prędkość fal dla wszystkich obserwatorów.
>Nie ponadto albo proszę o źródła!!!

Przecież falę dźwiękową można dogonić, a nawet ją wyprzedzić - samoloty ponaddźwiękowe tak robią - więc jak można twierdzić, że prędkość tej fali jest stała względem samolotu, który ją dogania i wyprzedza. Ona jest stała tylko względem ośrodka i obserwatorów, którzy nie poruszają się względem ośrodka.
To ty podaj źródła, z których wynika, że prędkość fali dźwiękowej względem odbiorców, nie zależy od ich prędkości względem ośrodka, w którym ta fala się rozchodzi. W końcu twierdzisz, że zostało to eksperymentalnie potwierdzone. Kto to potwierdził i w jakich eksperymentach?
22-09-2020 23:06 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Prędkość fali dźwiękowej w tym samym ośrodku jest stała dla wszytkich obserwatorów.
>Nie. Ona jest stała względem ośrodka i tylko tych obserwatorów, którzy pozostają w spoczynku względem ośrodka.

Nieprawda.
Fala ma stała prędkość w obserwacji każdego obserwatora, bez względu na jego ruch w ośrodku.

Znaczenie ma izolowanie ośrodka wnętrza wagonu od ośrodka jego zewnętrza ale zakładamy, że nie ma żadnej izolacji emiter i obserwatorzy są w tym samym ośrodku.

>>Dokładnie tak samo jak prędkość światła.
>Nie. Światło nie potrzebuje ośrodka.

Fala niczego to okropna bzdura!
Światło albo jest falą grawitacyjna albo go w ogóle nie ma. Skoro je obserwujemy jest falą grawitacyjna.

>Przecież falę dźwiękową można dogonić, a nawet ją wyprzedzić - samoloty ponaddźwiękowe tak robią - więc jak można twierdzić, że prędkość tej fali jest stała względem samolotu, który ją dogania i wyprzedza.

Ruch obserwatora w ośrodku jest bez znaczenia, w obserwacji stwierdzi zawsze te sama prędkość fali.

>Ona jest stała tylko względem ośrodka i obserwatorów, którzy nie poruszają się względem ośrodka.

Nieprawda. Ruch w ośrodku nie ma żadnego wpływu na obserwowana prędkość fali.

>To ty podaj źródła, z których wynika, że prędkość fali dźwiękowej względem odbiorców, nie zależy od ich prędkości względem ośrodka, w którym ta fala się rozchodzi. W końcu twierdzisz, że zostało to eksperymentalnie potwierdzone. Kto to potwierdził i w jakich eksperymentach?

Wg Ciebie gdy będziesz stał 3400m od emitera dźwięku to wyemitowany dźwięk usłyszysz po 10sekundach, jeżeli jednak zawieje od ciebie w stronę emitera, to podczas wiatru czas na dotarcie do ciebie dźwięku wydłuży się ponad 10 sekund.

Wg mnie nie wydłuży się i pozostanie wciąż 10 sekund pomimo wiatru, wydłuży się wyłącznie fala, doznasz efektu Dopplera, usłyszysz niższy dźwięk.

Z wiatrem czy bez wiatru w odległości 3400m to będzie zawsze te same 10 sekund.
Różnic się będą za to dźwięki, które usłyszysz.
23-09-2020 00:53 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Znaczenie ma izolowanie ośrodka wnętrza wagonu od ośrodka jego zewnętrza

Przynajmniej zaakceptowałeś fakt, że prędkość ośrodka względem obserwatora ma znaczenie. Chociaż tyle dobrego. Może jest nadzieja, że zrozumiesz resztę.

>ale zakładamy, że nie ma żadnej izolacji emiter i obserwatorzy są w tym samym ośrodku.

Jeśli wagon będzie odkrytą platformą, to prędkość dźwięku, względem obserwatora na peronie, wyniesie 340,3 m/s (on nie porusza się względem ośrodka), ale dla wagonu poruszającego się z prędkością 100 m/s względem ośrodka, prędkość dźwięku wyniesie 240,3 m/s i dźwięk nie dotrze do przedniej ściany w ciągu 10 sekund. Przecież gdyby dźwięk, emitowany z platformy wagonu, poruszał się z prędkością 340,3 m/s względem jadącego wagonu i w ciągu 10 sekund dotarł do przedniej ściany wagonu, to taka sytuacja niczym by się nie różniła od sytuacji z zamkniętym wagonem, czego konsekwencją byłoby to, że w momencie dotarcia sygnału dźwiękowego do przedniej ściany, znalazłaby się ona w odległości 4403 m od obserwatora na peronie, a to by znaczyło, że dźwięk oddalił się od niego na odległość 4403 m, w ciągu 10 sekund (a zatem prędkość dźwięku względem niego musiałaby wynieść 440,3 m/s).

>>Przecież falę dźwiękową można dogonić, a nawet ją wyprzedzić - samoloty ponaddźwiękowe tak robią - więc jak można twierdzić, że prędkość tej fali jest stała względem samolotu, który ją dogania i wyprzedza.
>Ruch obserwatora w ośrodku jest bez znaczenia, w obserwacji stwierdzi zawsze te sama prędkość fali.
>>Ona jest stała tylko względem ośrodka i obserwatorów, którzy nie poruszają się względem ośrodka.
>Nieprawda. Ruch w ośrodku nie ma żadnego wpływu na obserwowana prędkość fali.

Ty chyba nie za bardzo rozumiesz czym jest prędkość. Prędkość, to szybkość zmiany położenia względem układu odniesienia. Jeśli nie ma zmiany położenia np. samolotu względem fali dźwiękowej - bo samolot i fala poruszają się z jednakową prędkością w ośrodku, w którym fala się rozchodzi - to prędkość samolotu względem fali wynosi 0 km/h. Tam gdzie nie zachodzi zmiana położenia, nie ma prędkości. Jest prędkość względem ośrodka, bo zachodzi zmiana położenia względem ośrodka, ale jeśli nie zachodzi zmiana położenia między falą a samolotem, to fala i samolot nie mają względem siebie żadnej prędkości.

>Wg Ciebie gdy będziesz stał 3400m od emitera dźwięku to wyemitowany dźwięk usłyszysz po 10sekundach, jeżeli jednak zawieje od ciebie w stronę emitera, to podczas wiatru czas na dotarcie do ciebie dźwięku wydłuży się ponad 10 sekund.

Tak właśnie się stanie.

www.youtube.com/watch?v=hqom09Q01SU
23-09-2020 08:00 
 Ocena-3 na 5
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wg Ciebie gdy będziesz stał 3400m od emitera dźwięku to wyemitowany dźwięk usłyszysz po 10sekundach, jeżeli jednak zawieje od ciebie w stronę emitera, to podczas wiatru czas na dotarcie do ciebie dźwięku wydłuży się ponad 10 sekund.
>Tak właśnie się stanie.
>www.youtube.com/watch?v=hqom09Q01SU

To nie jest tak prosto jak to próbujesz opisać.
Wjraczasz w zjawisko załamania fali.
Fala, która nie ulegnie załamaniu ma stałą prędkość dla wszytkich obserwatorów w ośrodku, bez względu na ich ruch.
Załamanie fal narusza te zasadę.

W przypadku samolotów ponaddzwiekowych mamy do czynienia ze zjawiskiem załamania fal.

Jestem pewien, że nie chodzi w tym co opisujesz o zmianę prędkości fali w danym ośrodku ale o transformację fal załamanych.

Wtedy nie mówimy już o falach pierwotnych, tylko wtórnych, powstałych w wyniku transformacji.

Ze światłem sprawa jest prosta, bo w naszych warunkach nie jesteśmy zdolni w ogóle, chyba, doprowadzić do załamania fali światła. Fale dźwiękowe czy morskie potrafimy załamać.

Dla ułatwienia jednak powinniśmy przyjąć w tym rozważaniu, że fale nie ulegają załamaniu.

A więc żaden wiatr nie opóźni ani też nie przyspieszy słyszanego echa, wywoła jedynie zmianę barwy dźwięku, tzn wydłuży albo skróci falę.
23-09-2020 12:44 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
>To nie jest tak prosto jak to próbujesz opisać.

Ty lubisz komplikować proste sprawy.

>Wjraczasz w zjawisko załamania fali.

Nie wkraczam.

>Fala, która nie ulegnie załamaniu ma stałą prędkość dla wszytkich obserwatorów w ośrodku, bez względu na ich ruch.

Bzdura. Samolot, który leci z prędkością 1500 km/h (względem powietrza) w kierunku emitera , "zderzy" się z falą akustyczną, wyemitowaną przez ten zewnętrzny emiter, z prędkością około 2725 km/h.

>Załamanie fal narusza te zasadę.

Załamanie fal następuje wtedy, gdy fale przechodzą do innego ośrodka. Zmienia się wtedy ich prędkość względem ośrodka.
pl.wikipedia.org/wiki/Refrakcja

>Jestem pewien,

Twoja pewność jest odwrotnie proporcjonalna do twojej wiedzy.
pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Dunninga-Krugera

>że nie chodzi w tym co opisujesz o zmianę prędkości fali w danym ośrodku

Oczywiście, że nie o to chodzi - prędkość fali względem ośrodka się nie zmienia. Zmienia się prędkość fali względem obiektów, które poruszają się względem ośrodka, w którym porusza się fala.

>ale o transformację fal załamanych.

Nic nie pisałem o załamywaniu się fal.

>Dla ułatwienia jednak powinniśmy przyjąć w tym rozważaniu, że fale nie ulegają załamaniu.

To dlaczego postanowiłeś utrudnić to rozważanie, przywołując temat załamywania fal?
23-09-2020 13:42 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>>Dla ułatwienia jednak powinniśmy przyjąć w tym rozważaniu, że fale nie ulegają załamaniu.
>To dlaczego postanowiłeś utrudnić to rozważanie, przywołując temat załamywania fal?
Przestań, gadasz z psychicznie chorym trollem. On nawet jak zrozumie, to nigdy nie przyzna się do błedu, nawet przed samym sobą. W ostateczności zaprzeczy faktom. Jego życie jest nieustanną porażką, więc jego umysł porażek nie przyjmuje do wiadomości.
To kliniczny przypadek. Jeśli oglądałeś film:
www.filmweb.pl/film/Jabłka Adama-2005-4313
To będziesz wiedział o co chodzi. Film jest między innymi właśnie o tym.
Jest tam nawet opisana historia (nie wiem czy prawdziwa) Hindusa, który stracił w wypadku stopę i na kikucie pobiegł do domu, bo jego mózg nie przyjął do wiadomości braku stopy.
Samooszukiwanie się to potężny mechanizm.
23-09-2020 14:16 
 Ocena-2 na 4
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Dla ułatwienia jednak powinniśmy przyjąć w tym rozważaniu, że fale nie ulegają załamaniu.
>>To dlaczego postanowiłeś utrudnić to rozważanie, przywołując temat załamywania fal?
>Przestań, gadasz z psychicznie chorym trollem. On nawet jak zrozumie, to nigdy nie przyzna się do błedu, nawet przed samym sobą. W ostateczności zaprzeczy faktom. Jego życie jest nieustanną porażką, więc jego umysł porażek nie przyjmuje do wiadomości.
>To kliniczny przypadek. Jeśli oglądałeś film:
>www.filmweb.pl/film/Jabłka Adama-2005-4313
>To będziesz wiedział o co chodzi. Film jest między innymi właśnie o tym.
>Jest tam nawet opisana historia (nie wiem czy prawdziwa) Hindusa, który stracił w wypadku stopę i na kikucie pobiegł do domu, bo jego mózg nie przyjął do wiadomości braku stopy.
>Samooszukiwanie się to potężny mechanizm.

Panowie nie lekceważcie P. Hamerlika. Miał on największy przebłysk geniuszu w tym wątku. Powinniście mu teczkę nosić.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
23-09-2020 14:40 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>Dla ułatwienia jednak powinniśmy przyjąć w tym rozważaniu, że fale nie ulegają załamaniu.
>To dlaczego postanowiłeś utrudnić to rozważanie, przywołując temat załamywania fal?
Tonący uchwyci się nawet brzytwy
23-09-2020 23:38 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Dla ułatwienia jednak powinniśmy przyjąć w tym rozważaniu, że fale nie ulegają załamaniu.
>>To dlaczego postanowiłeś utrudnić to rozważanie, przywołując temat załamywania fal?
>Tonący uchwyci się nawet brzytwy

Czyli potrafisz wyprzedzić wyemitowaną przez siebie falę, bez jej przerwania?

Czy znasz taki eksperyment, w którym stwierdzono, żeby fala dźwiękowa biegnąca pod wiatr była wolniejsza od fali dźwiękowej biegnącej z wiatrem?
Podaj źródło!

Czy znasz taki eksperyment, w którym stwierdzono, żeby fala wodna biegnąca pod prąd strumienia była wolniejsza od fali biegnącej z prądem strumienia?
Podaj źródło!

A jeżeli nie znasz żadnego takiego eksperymentu to na jakiej podstawie w to wierzysz?

Pokaż mi co głosicie na jakimkolwiek przykładzie.
W internecie jest najmniej 100 miliardów różnych filmów. Na, którymś z nich musiały zostać uchwycone 2 różne prędkości tej samej fali. Pokaż mi choć jeden taki przykład!

Albo przyznaj, że nic takiego nie masz i że tylko ci się tak wydaje.
Albo niczego nie rób tylko wymownie zamilcz, w znaczeniu, że coś wiesz ale nie powiesz.
24-09-2020 02:47 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
>Czyli potrafisz wyprzedzić wyemitowaną przez siebie falę, bez jej przerwania?

A jakie to ma znaczenie? Przecież żeby wyprzedzić falę dźwiękową, to trzeba ją najpierw dogonić. A żeby ją dogonić, to trzeba zmieniać prędkość względem niej. A zatem nie może się ona poruszać - względem obiektu, który ją dogania - ze stałą prędkością. Gdyby fala dźwiękowa poruszała się względem np. samolotu ze stałą prędkością, to ten nigdy by jej nie dogonił. Naprawdę tego nie rozumiesz, czy po prostu rżniesz głupa?

>Czy znasz taki eksperyment, w którym stwierdzono, żeby fala dźwiękowa biegnąca pod wiatr była wolniejsza od fali dźwiękowej biegnącej z wiatrem?
>Podaj źródło!
>Czy znasz taki eksperyment, w którym stwierdzono, żeby fala wodna biegnąca pod prąd strumienia była wolniejsza od fali biegnącej z prądem strumienia?
>Podaj źródło!

Czy znasz taki eksperyment, w którym stwierdzono, że samolot ponaddźwiękowy nie może dogonić fali dźwiękowej, bo ta porusza się względem niego ze stałą prędkością (tak jak światło)?
Podaj źródło!

>A jeżeli nie znasz żadnego takiego eksperymentu to na jakiej podstawie w to wierzysz?

No właśnie. Na jakiej podstawie wierzysz, że prędkość fali dźwiękowej jest stała względem obiektów, które poruszają się względem ośrodka, w którym ta fala się rozchodzi?

>Pokaż mi co głosicie na jakimkolwiek przykładzie.

Ale ty możesz głosić swoje brednie bez jakichkolwiek przykładów?

>W internecie jest najmniej 100 miliardów różnych filmów. Na, którymś z nich musiały zostać uchwycone 2 różne prędkości tej samej fali. Pokaż mi choć jeden taki przykład!

Przykłady samolotów przekraczających prędkość dźwięku, to nie są dla ciebie wystarczające przykłady? Nie wierzysz w istnienie takich samolotów?
24-09-2020 16:39 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
> Naprawdę tego nie rozumiesz, czy po prostu rżniesz głupa?
Rżnie głupa od lat. Nawet ostatni idiota po latach wałkowania w kółko tych samych rzeczy coś tam by załapał. No, ewentualnie to ciężki przypadek 'wiem lepiej', coś jak u heńka.
24-09-2020 21:14 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Naprawdę tego nie rozumiesz, czy po prostu rżniesz głupa?
>Rżnie głupa od lat. Nawet ostatni idiota po latach wałkowania w kółko tych samych rzeczy coś tam by załapał. No, ewentualnie to ciężki przypadek 'wiem lepiej', coś jak u heńka.

Co załapał?

Że światło jest czymś innym niż fala wodna i przejawia inne właściwości?

Dlatego postulat o stałej prędkości fali światła bez względu na ruch emitera i detektora dotyczy tylko światła i nie dotyczy innego rodzaju fal?

Nie załapie tego, bo to fałsz.

W danym ośrodku prędkość fal jest zawsze stała bez względu na ruch źródła i odbiornika pozostających w ośrodku.

Twierdzenie o nierównoczesnosci zniekształcenia falowego docierającego do dwóch odbiorników identycznie związanych z emiterem, znajdujących się wraz z emiterem w ośrodku zniekształcenia to bujda na resorach.

Drugi postulat stw o niestalosci prędkości fali w obserwacji obserwatora pozostającego w ruchu w ośrodku zniekształcenia nie tylko jest fałszywy, on jest przede wszytkim sprzeczny z pierwszym i właściwym.

Jak można twierdzić, że obserwator będzie obserwował stała prędkość fal bez względu na ruch w ośrodku a następnie twierdzić, że będzie obserwował różne prędkości fal będąc w ruchu?

Co to za nielogiczna bzdura, raczysz wyjaśnić?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Gdyby fala dźwiękowa poruszała się względem np. samolotu ze stałą prędkością, to ten nigdy by jej nie dogonił. Naprawdę tego nie rozumiesz, czy po prostu rżniesz głupa?

Gdyby fala dziekowa nie uległa zalamaniu to wraz ze wzrostem prędkości emitera ulegałaby istotnemu skróceniu albo wydłużeniu w zależności od kierunku emitera względem obserwatora.

W obserwacji obserwatora pozostającego w tym samym ośrodku, w którym fala rozprzestrzenia się, ta bez załamania zachowa zawsze te sama prędkość, w konsekwencji następującej dylatacji czasu i przestrzeni.

Znaczenie ma tu pzostawanie podczas obserwacji częścią ośrodka podlegającego znikształceniu.

Wszystkie twoje twierdzenia o różnych prędkościach fal odnoszą się albo do zjawiska załamania fali albo do obserwacji prędkości fali z perspektywy spoza ośrodka zniekształcenia.

Przypominam ci, że załamując światło można zmienić czas jego rozprzestrzenienia się a jego prędkość w ośrodku innym niż obserwator nie wynosi c.
18-09-2020 16:33 
 Ocena 5 na 5
uxbridge (5980 punktów)
> Zgodnie z STW prędkość światła dla wszystkich obserwatorów wynosi 300.000 km/s.
>Czyli jak to jest możliwe, że obaj ujrzą inny efekt ?
Dla gościa w wagonie, oba promienie oddalają się od żarówki (a zbliżają do ścian) z prędkością c. DLA NIEGO, prędkość światła WZGLĘDEM NIEGO jest c. I tym samym względem żarówki, ścian i wszytskiego w wagonie, bo są razem w spoczynku.
Dla gościa na peronie, żwiatło WZGLĘDEM NIEGO ma prędkość c. I względem wszystkiego na peronie, bo są razem w spoczynku. Ale dla gościa na peronie, światło nie ma prędkości c względem żarówki, wagonu, gościa w pociągu. Bo one są w ruchu względem peronu. W ten sposób, DLA GOŚCIA NA PERONIE światło żarówki oddala się od niej z jednej strony z prędkością c+v a z drugiej z prędkością c-v. I dlatego dotrze do ścian wagonu nierównocześnie, choć to samo dla faceta w pociągu będzie równoczesne.
To jest przykład na względność równoczesności która ma fundamentalne znaczenie w STW.
18-09-2020 16:52 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ale dla gościa na peronie, światło nie ma prędkości c względem żarówki, wagonu, gościa w pociągu. Bo one są w ruchu względem peronu. W ten sposób, DLA GOŚCIA NA PERONIE światło żarówki oddala się od niej z jednej strony z prędkością c+v a z drugiej z prędkością c-v. I dlatego dotrze do ścian wagonu nierównocześnie, choć to samo dla faceta w pociągu będzie równoczesne.
>To jest przykład na względność równoczesności która ma fundamentalne znaczenie w STW.

To są same kłamstwa.

Światło ma prędkość c absolutnie dla wszystkich, obojętnie kto w jakim jest ruchu.

Zmieniają się tylko długości fal a zatem i częstotliwość.
18-09-2020 16:58 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>To są same kłamstwa.
>Światło ma prędkość c absolutnie dla wszystkich, obojętnie kto w jakim jest ruchu.
Chyba czytanie ze zrozumieniem mocno u Ciebie kuleje, bo to co napisał uxbridge dokładnie z tego wynika.
18-09-2020 17:08 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>To są same kłamstwa.
>>Światło ma prędkość c absolutnie dla wszystkich, obojętnie kto w jakim jest ruchu.
>Chyba czytanie ze zrozumieniem mocno u Ciebie kuleje, bo to co napisał uxbridge dokładnie z tego wynika.
>

c+v jak domyślam się nie jest prędkością żarówki?

Nie broń bzdur.

Tu:
>Rozchodzenie się światła w wagonie jadącego pociągu, w układzie odniesienia torów lub stacji. Mimo że światło zostało wyemitowane pośrodku wagonu, to nie doleci do jego końców jednocześnie.
pl.m.wikip(*)a_teoria_względności

Jest ewidentny błąd.

To do czego jest przyczepiiona żarówka, z czym jest związana, ma fundamentalne znaczenie.

To byłoby prawdą gdyby żarówka była zamotowana na peronie nie w wagonie, światło z nie zostało wyemitowane dokładnie w chwili gdy środek wagonu osiągnąl latarnie.

Ale to ba pewno nie jest prawda wtedy gdy żarówka jest w wagonie.

To jest fałsz!
18-09-2020 17:29 
 Ocena 5 na 5
Ebvalaim (2787 punktów)
>Tu:
>>Rozchodzenie się światła w wagonie jadącego pociągu, w układzie odniesienia torów lub stacji. Mimo że światło zostało wyemitowane pośrodku wagonu, to nie doleci do jego końców jednocześnie.
>pl.m.wikip(*)a_teoria_względności
>Jest ewidentny błąd.
Nie, nie ma błędu. Co najwyżej tego nie rozumiesz.

>To do czego jest przyczepiiona żarówka, z czym jest związana, ma fundamentalne znaczenie.
Nie ma.

>To byłoby prawdą gdyby żarówka była zamotowana na peronie nie w wagonie, światło z nie zostało wyemitowane dokładnie w chwili gdy środek wagonu osiągnąl latarnie.
Nie. To działa niezależnie od tego, gdzie jest zamontowana żarówka. Prędkość fali nie zależy od prędkości źródła, i to akurat jest prawda tak dla fal elektromagnetycznych, jak akustycznych. W sumie to nie przychodzi mi do głowy fala, dla której to by nie była prawda.

>Ale to ba pewno nie jest prawda wtedy gdy żarówka jest w wagonie.
>To jest fałsz!
No cóż, mylisz się.
18-09-2020 18:15 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Tu:
>>>Rozchodzenie się światła w wagonie jadącego pociągu, w układzie odniesienia torów lub stacji. Mimo że światło zostało wyemitowane pośrodku wagonu, to nie doleci do jego końców jednocześnie.
>>pl.m.wikip(*)a_teoria_względności
>>Jest ewidentny błąd.
>Nie, nie ma błędu. Co najwyżej tego nie rozumiesz.
>>To do czego jest przyczepiiona żarówka, z czym jest związana, ma fundamentalne znaczenie.
>Nie ma.
>>To byłoby prawdą gdyby żarówka była zamotowana na peronie nie w wagonie, światło z nie zostało wyemitowane dokładnie w chwili gdy środek wagonu osiągnąl latarnie.
>Nie. To działa niezależnie od tego, gdzie jest zamontowana żarówka. Prędkość fali nie zależy od prędkości źródła, i to akurat jest prawda tak dla fal elektromagnetycznych, jak akustycznych. W sumie to nie przychodzi mi do głowy fala, dla której to by nie była prawda.
>>Ale to ba pewno nie jest prawda wtedy gdy żarówka jest w wagonie.
>>To jest fałsz!
>No cóż, mylisz się.

Jezu jaki fałsz!

Jeżeli 2 detektory są jednakowo związane z emiterem i oba wraz z emiterem znajdują się w tym samym ośrodku, to bez względu na swój ruch, ruch emitera i ośrodka fala wyemitowana przez emiter do obu detektorów ZAWSZE DOTRZE RÓWNOCZESNIE bez względu na to kto będzie to obserwował.

Nie ma żadnego opoznienia w propagacji światła do obu ścian wagonu dla obserwatora zewnetrznego, wobec którego wagon jest w ruchu o ile żarówka jest zamontowana w wagonie.

Stwierdzenie, że dla zjawiska nie ma znaczenia czy żarówka jest związana z wagonem czy z szyną to bzdura. To ma znaczenie podstawowe i zmienia całkowicie istotę zjawiska.
19-09-2020 02:49 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
>c+v jak domyślam się nie jest prędkością żarówki?

c+v i c-v, to prędkości, z jakimi porusza się światło między żarówką, a ścianami wagonu, ale - uwaga, bo to istotne - z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego. I nie znaczy to, że światło porusza się z tymi prędkościami względem obserwatora zewnętrznego, ścian wagonu i żarówki - względem nich porusza się zawsze z prędkością c. Wiele osób próbuje ci to wytłumaczyć na różne sposoby, ale obawiam się, że to jest trochę jak z autostereogramem - albo umysł "zaskakuje" i to widzisz, albo nie.
19-09-2020 08:35 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>c+v i c-v, to prędkości, z jakimi porusza się światło między żarówką, a ścianami wagonu, ale - uwaga, bo to istotne - z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego. I nie znaczy to, że światło porusza się z tymi prędkościami względem obserwatora zewnętrznego, ścian wagonu i żarówki - względem nich porusza się zawsze z prędkością c.

Aha, czyli światło z żarówki wagonu oddala się od zewnętrznego obserwatora z prędkościa c+v wg jego obserwacji ale tak naprawdę oddala się od niego z prędkością c, bo ty tak twierdzisz przecząc jego obserwacjom?

Czyli mamy prędkość urojona i prędkość rzeczywistą?

bullshit!

Poparty choćby tym, że nikt nigdy nie zaobserwowal prędkości światła wyższej od c i nie zaibserwuje a c+v jest tylko bzdurnym, niczym nie uzasadnionym wymysłem.

>Wiele osób próbuje ci to wytłumaczyć na różne sposoby, ale obawiam się, że to jest trochę jak z autostereogramem - albo umysł "zaskakuje" i to widzisz, albo nie.

Nie zaskakuje, bo to jest fałsz, głosicie bzdury.

Otóż Wy wciąż nie widzicie, że fale przejawiają 2 prędkości. Jedna to prędkość liniowa, a druga to prędkość krzywoliiniowa.

Wy uważacie w swoich rozważaniach wyłącznie na prędkość liniową i ta dla światła w danym ośrodku, w tym wypadku w galktyce drodze mlecznej wynosi c, jako że światło jest falą grawitacyjna ale fale o różnej długości przejawiają różne prędkości krzywoliniowe.

Prędkośc liniowa światła może dla wszytkich obserwatorów wynosić zawsze c, bez względu na ruchy emitera, obserwatorów, ośrodka dlatego, że wszelkie zmiany objawiają się w zmianach prędkości krzywolinwych.

Kazdemu ruchowi towarzyszy efekt Dopplera.

Różnica w obserwacji obserwatora wewnętrznego i zewnetrznego sprowadza się do obserwacji różnych prędkości krzywoliniowych a zatem do obserwacji fal świetlnych o różnych długościach.
19-09-2020 12:50 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Aha, czyli światło z żarówki wagonu oddala się od zewnętrznego obserwatora z prędkościa c+v wg jego obserwacji ale tak naprawdę oddala się od niego z prędkością c, bo ty tak twierdzisz przecząc jego obserwacjom?

Nie zrozumiałeś. Zrób sobie taki eksperyment myślowy: Rakieta oddalająca się od ciebie z prędkością 0,99c, wysyła sygnał świetlny w kierunku, w którym się porusza. Prędkość tego sygnału nie zależy od prędkości źródła (rakiety), więc zaobserwujesz, że to światło będzie oddalało się od ciebie z prędkością c. Ale ponieważ rakieta oddala się od ciebie z prędkością 0,99c, to zaobserwujesz, że sygnał świetlny oddala się od rakiety z prędkością 0,01c. Nie możesz zaobserwować, że światło oddala się od rakiety z prędkością c, bo wtedy musiałoby (światło) oddalać się względem ciebie z prędkością 1,99c. Taką prędkość (1,99c) oddalania się światła od ciebie, zaobserwuje natomiast obserwator znajdujący się w rakiecie, bo ty oddalasz się od niego z prędkością 0,99c, a światło oddala się od niego (w przeciwnym kierunku niż ty) z prędkością c.

>Poparty choćby tym, że nikt nigdy nie zaobserwowal prędkości światła wyższej od c i nie zaibserwuje a c+v jest tylko bzdurnym, niczym nie uzasadnionym wymysłem.

No to zrób sobie jeszcze jeden eksperyment myślowy. Weź sobie dwie latarki i skieruj ich światło w przeciwnych kierunkach. Światło każdej z nich będzie oddalało się od ciebie z prędkością c, ale z twojego punktu widzenia, światło jednaj latarki będzie się oddalało od światła drugiej latarki z prędkością 2c. I nie przeczy to wcale teorii względności, bo światło żadnej z latarek nie oddala się OD CIEBIE z prędkością większą niż c. Możesz sobie przeprowadzić podobny eksperyment z dwiema rakietami, które oddalają się od ciebie w przeciwnych kierunkach - każda z nich z prędkością 0,99c względem ciebie. Z twojego punktu widzenia rakiety będą oddalały się od siebie (ale nie od ciebie) z prędkością 1,98c, ale dla obserwatorów znajdujących się w rakietach, ta prędkość (oddalania się rakiet od siebie) nigdy nie przekroczy c. Ty, stojąc z boku, zaobserwujesz inną prędkość oddalania się rakiet od siebie, niż obserwatorzy w tych rakietach. Dla ciebie ich prędkość względem siebie może być większa od prędkości światła (choć nie może być większa niż 2c, bo to by oznaczało, że przynajmniej jedna z nich porusza się względem ciebie z prędkością większą niż c - a to niemożliwe), ale dla obserwatorów w rakietach, prędkość względem drugiej rakiety nie przekroczy c.
19-09-2020 14:04 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>ponieważ rakieta oddala się od ciebie z prędkością 0,99c, to zaobserwujesz, że sygnał świetlny oddala się od rakiety z prędkością 0,01c.

Falsz!

Zaobserwujesz, że prędkość propagacji światła od źródła wynosi c niezależnie od ruchu źródła.

W tym wypadku dojdzie do dylatacji czasu i przestrzeni, rozmiar rakiety i częstotliwość jej promieniowania zmienia się tak, że licząc prędkość propagacji fali wg nowych rozmiarów rakiety i długości fali jaka emituje wyjdzie Ci znowu ta sama prędkość c.

Bez znaczenia czy rakieta będzie się od ciebie oddalać czy zbliżać do Ciebie prostoliniowa prędkość propagacji od źródła zawsze będzie c i nigdy 0.01c.

Effekt Dopplera to oprócz dylatacji czasu także dylatacja przestrzeni.

Gdybyś to dokładnie zbadał to okaże się, że obiekt który się do Ciebie zbliża nie tylko emituje promieniowanie o większej częstotliwości ale także zmienia swój rozmiar przestrzenny na WIĘKSZY.

Podobna dylatwcje przestrzeni zauważysz u obiektów oddalających się. Nie tylko częstotliwość ich emisji zmniejszy ale także zmniejszy się ich przestrzenny rozmiar.

Jeżeli przeliczymy prędkość światła albo jakiejkolwiek innej fali w określonym ośrodku to ta będzie stała dla wszytkich obserwatorów bez względu na ruchy emiterów i detektorów.

Prędkość fali w ośrodku determinuje ośrodek i ta jest w nim stała absolutnie zawsze, jakby na to nie patrzeć oczywiście z punktu obserwacji wewnątrz ośrodka.

Światło jest falą grawitacyjna w polu grawitacyjnym w jakim się znajdujemy i ty jako obserwator wewnętrzny w polu grawitacyjnym nie masz prawa stwierdzić innej prędkości światła od źródła niż c, bez względu na to jak źródło emisji będzie się w tym ośrodku poruszać.

Twój opis
>sygnał świetlny oddala się od rakiety z prędkością 0,01c.

Jest fałszywy.
Nigdy nic podobnego nie stwierdzisz.
Stwierdzisz za to, że oddala się od rakiety z prędkością c.
19-09-2020 14:46 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>>ponieważ rakieta oddala się od ciebie z prędkością 0,99c, to zaobserwujesz, że sygnał świetlny oddala się od rakiety z prędkością 0,01c.
>Falsz!
>Zaobserwujesz, że prędkość propagacji światła od źródła wynosi c niezależnie od ruchu źródła.
>W tym wypadku dojdzie do dylatacji czasu

Ale jeśli weźmiesz pod uwagę to, że czas w rakiecie płynie wolniej, to stajesz się niejako obserwatorem w rakiecie (przyjmujesz punkt widzenia rakiety, a nie swój).

>Bez znaczenia czy rakieta będzie się od ciebie oddalać czy zbliżać do Ciebie prostoliniowa prędkość propagacji od źródła zawsze będzie c i nigdy 0.01c.

Wszystko zależy od tego, kto obserwuje. Jeśli dwie rakiety oddalają się od ciebie w przeciwnych kierunkach - każda z nich z prędkością np. 200000 km/s względem ciebie - to patrząc z twojej perspektywy, w ciągu jednej sekundy, rakiety oddalą się od siebie na odległość 400000 km, ale z perspektywy obserwatorów w rakietach tak nie będzie.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ale jeśli weźmiesz pod uwagę to, że czas w rakiecie płynie wolniej, to stajesz się niejako obserwatorem w rakiecie (przyjmujesz punkt widzenia rakiety, a nie swój).

Z twojej perspektywy czas wolniej biegnie tylko w rakiecie oddalającej się. Efekt Dopplera - wydłużenie fali, zmniejszenie częstotliwości.

W rakiecie zbliżającej się z twojej perspektywy czas biegnie szybciej. Skrócenie fali, wzrost częstotliwości.

W efekcie kiedy rakieta wróci do pt. wyjścia czasy wyrównają się.
Można przetestować z zegarem wystrzelonym na orbitę, który powróci do puntu wyjścia, przy czym zegar musi nieustannie działać uwzględniać wszystkie momenty przeciążeń zegara.

W efekcie Dopplera, wskutek obserwacji przez obserwatorów różnej perspektywy różnej długości i częstotliwości fal oraz różnej wielkości i aktywności molekuł prędkość światła zawsze będzie c.

Stwierdzisz wyłącznie c jako zewnętrzny obserwator pomiędzy 2 statycznymi rakietami, pomiędzy rakietami, które będą się oddalać, pomiędzy rakietami, które będą się zbliżać, tak samo jak i obserwatorzy w rakietach.

Nie ma takiej opcji, żebyś doświadczalnie stwierdził prędkość światła inną niż c, dopóki nie opuścisz naszego pola grawitacyjnego, obojętnie co zrobisz.

Z każdej perspektywy będziesz wyłącznie stwierdzał c, bo tę wartość określa pole grawitacyjne, w którym się znajdujesz, tj. ośrodek światła - fali grawitacyjnej.

Nie dotyczy to jedynie światła lecz każdej fali.
Jeżeli tylko nie opuścisz ośrodka rozchodzenia się fal i będziesz w ośrodku, to bez względu na to co zrobisz, zawsze stwierdzisz stałą prędkość propagacji fali.

Bo to ośrodek ją determinuje a tym będąc w ośrodku jesteś jego częścią.
Pawel077 (1855 punktów)
>Z twojej perspektywy czas wolniej biegnie tylko w rakiecie oddalającej się. Efekt Dopplera - wydłużenie fali, zmniejszenie częstotliwości.
>W rakiecie zbliżającej się z twojej perspektywy czas biegnie szybciej. Skrócenie fali, wzrost częstotliwości.

Nie. Dylatacja czasu nie zależy od kierunku.
Tobie się najwyraźniej wydaje, że z częstotliwością fali elektromagnetycznej jest podobnie jak z częstotliwością wyświetlania klatek filmowych - im większa, tym zdarzenia, które obserwujemy zachodzą szybciej. To błędne rozumowanie, bo częstotliwość wyświetlania klatek filmowych zależy od prędkości taśmy filmowej, a częstotliwość fali elektromagnetycznej zależy od kierunku i prędkości źródła - ale prędkość fali się nie zmienia. Przesunięcie ku fioletowi (większa częstotliwość) nie powoduje, że zdarzenia w zbliżającej się rakiecie, będą, dla obserwatora ziemskiego, zachodziły szybciej.

>W efekcie kiedy rakieta wróci do pt. wyjścia czasy wyrównają się.

Nie wyrównają się. Obserwator w rakiecie przyspiesza i hamuje, a obserwator na Ziemi - nie.

>Stwierdzisz wyłącznie c jako zewnętrzny obserwator pomiędzy 2 statycznymi rakietami, pomiędzy rakietami, które będą się oddalać, pomiędzy rakietami, które będą się zbliżać, tak samo jak i obserwatorzy w rakietach.

Nie. Jeśli obie rakiety oddalają się ode mnie z prędkościami 200000 km/s, w przeciwnych kierunkach, to z mojego punktu widzenia, po sekundzie oddalą się od siebie na odległość 400000 km. A zatem, z mojej perspektywy, ich prędkość względem siebie wyniesie 400000 km/s.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tobie się najwyraźniej wydaje, że z częstotliwością fali elektromagnetycznej jest podobnie jak z częstotliwością wyświetlania klatek filmowych - im większa, tym zdarzenia, które obserwujemy zachodzą szybciej.

Tak właśnie jest.
Efekt Dopplera odpowiada, znanemu Ci efektowi przyspieszania i zwalniania utworów muzycznych.
Utwór z samochodu, który się zbliża wysluchasz szybciej niż z samochodu, który się oddala. To jest dokładnie tak jak to opisujesz efekt tempa klatek filmowych i to nie jest błąd.

>Nie wyrównają się. Obserwator w rakiecie przyspiesza i hamuje, a obserwator na Ziemi - nie.

Wyrównają sie.
To jakbyś zwolnił utwór a potem go przyspieszyl żeby ostatecznie wejść na ten sam takt.
19-09-2020 21:08 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>ponieważ rakieta oddala się od ciebie z prędkością 0,99c, to zaobserwujesz, że sygnał świetlny oddala się od rakiety z prędkością 0,01c.
>Falsz!
>Zaobserwujesz, że prędkość propagacji światła od źródła wynosi c niezależnie od ruchu źródła.
>W tym wypadku dojdzie do dylatacji czasu i przestrzeni, rozmiar rakiety i częstotliwość jej promieniowania zmienia się tak, że licząc prędkość propagacji fali wg nowych rozmiarów rakiety i długości fali jaka emituje wyjdzie Ci znowu ta sama prędkość c.
>Bez znaczenia czy rakieta będzie się od ciebie oddalać czy zbliżać do Ciebie prostoliniowa prędkość propagacji od źródła zawsze będzie c i nigdy 0.01c.
>Effekt Dopplera to oprócz dylatacji czasu także dylatacja przestrzeni.
>Gdybyś to dokładnie zbadał to okaże się, że obiekt który się do Ciebie zbliża nie tylko emituje promieniowanie o większej częstotliwości ale także zmienia swój rozmiar przestrzenny na WIĘKSZY.
>Podobna dylatwcje przestrzeni zauważysz u obiektów oddalających się. Nie tylko częstotliwość ich emisji zmniejszy ale także zmniejszy się ich przestrzenny rozmiar.
>Jeżeli przeliczymy prędkość światła albo jakiejkolwiek innej fali w określonym ośrodku to ta będzie stała dla wszytkich obserwatorów bez względu na ruchy emiterów i detektorów.
>Prędkość fali w ośrodku determinuje ośrodek i ta jest w nim stała absolutnie zawsze, jakby na to nie patrzeć oczywiście z punktu obserwacji wewnątrz ośrodka.
>Światło jest falą grawitacyjna w polu grawitacyjnym w jakim się znajdujemy i ty jako obserwator wewnętrzny w polu grawitacyjnym nie masz prawa stwierdzić innej prędkości światła od źródła niż c, bez względu na to jak źródło emisji będzie się w tym ośrodku poruszać.
>Twój opis
>>sygnał świetlny oddala się od rakiety z prędkością 0,01c.
>Jest fałszywy.
>Nigdy nic podobnego nie stwierdzisz.
>Stwierdzisz za to, że oddala się od rakiety z prędkością c.

W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od
>>prędkości źródła, które je emituje.
>> Do tej pory akceptowałem te ustalenia, lecz w pewnym momencie pojawiły się pewne wątpliwości.
>>Zastanawia mnie jak wyglądałaby fizyka i astronomia, kiedy zawiesilibyśmy oba postulaty i przyjęli
>>teoretycznie, że prędkość światła w próżni może być różna, jak również zależy ona od prędkości
>>źródła, które je emituje?
>>W takim przypadku należałoby światłu przypisać bezwładność ,tak jak posiada ją cała materia.
>Proszę sobie wyobrazić, że świat to pajecza sieć, splot wielu łańcuchów.
>Obojętnie jak Pan w tę pajęcza sieć nie uderzy zniekształcenie zawsze będzie rozchodzić się w tym samym tempie i będzie zależeć od właściwości łańcucha.
>To łańcuch określa tempo fali a nie źródło zniekształcenia.
>Dopiero wymiana łańcucha wpłynie na tempo fali.
>To ośrodek określa tempo propagacji a nie źródło fali.

Skopiować tą wypowiedź szaleńca i przesłać pewnym lekarzom o wąskiej specjalizacji, Nic innego nie pozostaje.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-09-2020 17:28 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>To są same kłamstwa.
>>Światło ma prędkość c absolutnie dla wszystkich, obojętnie kto w jakim jest ruchu.
>Chyba czytanie ze zrozumieniem mocno u Ciebie kuleje, bo to co napisał uxbridge dokładnie z tego wynika.

Mogę wyjaśnić nawet jakim cudem światło wyemitowane pośrodku wagonu w ruchu pomimo tej samej prędkości światła w obu kierunkach dla obserwatora zewnetrznego, również w jego obserwacji do obu ścian dotrze równoczesnie.

Fala oddalająca się ulegnie skróceniu.
Fala powracająca ulegnie wydłużeniu.
To znaczy, że światło w obu kierunkach będzie miało do pokonania różna drogę.
Roznica tej drogi po uwglednieniu prędkości pociągu spowoduje, że światło osiągnie obie ściany wagonu jednocześnie.

Ten sam efekt stwierdzimy roznwiez przy fal dźwiękowej i każdej innej.

Ośrodek określa tempo propagacji określonej fali, które dla wszytkich obserwatorów w ośrodku zawsze będzie takie samo,obojwtne czy ktoś jest w ruchu czy w spoczynku.
19-09-2020 03:07 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>światło w obu kierunkach będzie miało do pokonania różna drogę.

Tylko to się zgadza w tym poście.
Ale skoro światło ma do pokonania różne drogi, (a każdą z tych dróg pokonuje z taką samą prędkością), to jak może pokonać je w tym samym czasie?
19-09-2020 06:47 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
Owszem, przez krótki czas byłem nauczycielem. Musiałem jednak przejść półroczny kurs pedagogiczny. I wiem, że trzeba mieć anielską cierpliwości w stosunku do nie przyjmujących informacji, jako że niestety żyją "w innym świecie". Nie mam uprawnień pedagogicznych do nauczania dzieci specjalnej troski. Tu spotykam faceta, który chwali się studiami ekonomicznymi. Co prawda na polu ekonomii dał tak dupy, że leży na obu łopatkach, więc się wziął za dyskusje w dziedzinie fizyki relatywistycznej. Czy jako ekonomista, oczywista, niespełniony, może być wiarygodny i w tej dziedzinie? Ano zobaczmy

>Mogę wyjaśnić nawet jakim cudem światło wyemitowane pośrodku wagonu w ruchu pomimo tej samej prędkości światła w obu kierunkach dla obserwatora zewnetrznego, również w jego obserwacji do obu ścian dotrze równoczesnie.

Słowo po słowie proszę przeanalizować co ten matoł pisze. Pisze w polskiej ponoć logice języka (polski absolwent studiów ekonomicznych). Gdzie logika opisywanych zdarzeń? Dlaczego w obu kierunkach i jakich kierunkach dla obserwatora? Dowolnych? Po co obserwacje ścian wagonu i jakich? Dla obserwatora zewnętrznego? Co to wnosi do tematu?

>Fala oddalająca się ulegnie skróceniu.

Co oznacza fala oddalająca się? Fala czy źródło wywołujące falę? Skrócenie okresu fali oznacza przy stałej prędkości "c" tylko i wyłącznie wydłużenie fali, a więc "pójście" w kierunku fal dłuższego swojego okresu. Zupełną przeciwność nam tu funduje firma KHK.

>Fala powracająca ulegnie wydłużeniu.

Skąd nagle znalazła się fala powracająca skoro nie mówimy o odbiciach fali? I to samo tylko odwrotnie jak przy fali oddalającej się. Tak firma KHK "widzi" rzeczywistość.

>To znaczy, że światło w obu kierunkach będzie miało do pokonania różna drogę.

Skąd to wynika i o jakiej drodze firma KHK mówi?

>Roznica tej drogi po uwglednieniu prędkości pociągu spowoduje, że światło osiągnie obie ściany wagonu jednocześnie.

Tyle starań by wyjaśnić oczywistą sprawę.

>Ten sam efekt stwierdzimy roznwiez przy fal dźwiękowej i każdej innej.

Nie mam pewności czy ten sam.

>Ośrodek określa tempo propagacji określonej fali, które dla wszytkich obserwatorów w ośrodku zawsze będzie takie samo,obojwtne czy ktoś jest w ruchu czy w spoczynku.

Niedawno pisałem betonowi frmy KHK, że jednak fala e.m. i fala akustyczna to dwie różne fale i nawet pokazałem dlaczego. Mają dwie różne natury. A ten przodownik betonowy pisze oficjalnie, że falowanie jest takie same niezależnie jakiej fali.
No moi drodzy forumowicze! Zdarza się popełnić błąd za który cierpimy moralnie i nie tylko bo to i wstyd jakiś błąd popełnić. Ale ten stwór nie ma żadnej żenady by się obnażać jako niedorozwinięty do rozważania spraw nie zrozumiały dla niego. Pytam się więc Was jak nazwać takiego "wszystkowiedzącego" egzemplarza? Oświeconym na pewno nie. Naznaczonym misją chyba nie. Czy po prostu prostackim głupkiem chcący wejść na salony? Tylko że te salony lubią racjonalizm i tu poważna przeszkoda. Zostaje usuwany i mało interesujący. Co więc robi ten szaleniec z manią wielkości? Nie chodzi do żadnej szkoły wieczorowej jak radził mu Jacek Głodzik, nie czyta żadnych pism choćby popularno-naukowych, nie czyta uwag czytelników, na tym forum, którzy też mają prawo do swoich racji, wygłasza swoje smętki bez dania racji komu innemu, jest mało komunikatywny przez swoją potworną zarozumiałość, a do tego smarujący wszystko co pisze autentyczną niewiedzą. Jesteś złym człowiekiem zrzucającym swoje frustracje na innych nie winnych twoich frustracji. Więc i jesteś niesprawiedliwy w ocenie innych. Nie masz charyzmatycznej osobowości i nic nie znaczysz więcej jak Ciebie oceniają.. Jesteś zwykłym zgniłkiem i taką nędzą człowieczą nad którą nadal pracujesz intensywnie.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-09-2020 16:59 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>DLA GOŚCIA NA PERONIE światło żarówki oddala się od niej z jednej strony z prędkością c+v a z drugiej z prędkością c-v.

Jaki okropny FAŁSZ!

Swiatlo dotrze z opóźnieniem do jedej ze ścian wagonu wtedy i tylko wtedy, gdy żarówka będzie się znajdowała w latarni przy torach ale na pewno nie wtedy gdy będzie na suficie wagonu.

I kompletnie bez znaczenia jest czy obserwuje to człowiek w wagonie czy człowiek ba stacji.
Pawel077 (1855 punktów)
>Swiatlo dotrze z opóźnieniem do jedej ze ścian wagonu wtedy i tylko wtedy, gdy żarówka będzie się znajdowała w latarni przy torach ale na pewno nie wtedy gdy będzie na suficie wagonu.
>I kompletnie bez znaczenia jest czy obserwuje to człowiek w wagonie czy człowiek ba stacji.

Ale to by znaczyło, że prędkość światła, dla człowieka na stacji, jest wypadkową prędkości światła i prędkości pociągu.
18-09-2020 16:40 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>W przypadku fali świetlnej obaj stwierdzą coś innego - ten we wnętrzu równoczesne, ten na zewnątrz nierównoczesne.
>>To są elementarne rzeczy w STW. Henryk dyskutuje na temat teorii nie wiedząc co ona mówi?
> Zgodnie z STW prędkość światła dla wszystkich obserwatorów wynosi 300.000 km/s.
>Czyli jak to jest możliwe, że obaj ujrzą inny efekt ?

Chcą liczyć prędkość światła względem szyny, po której jedzie pociąg a nie względem podłogi wagonu.

Ale emiter nie jest związany z szyna lecz z podłogą.

Plotą bzdury.

Kompletnie nie zwracają uwagi na to czy emiter jest w ruchu czy stoi, wszystko im jedno.

Nikt i z żadnej perspektywy nie zauważy opoznienia, bez względu na to czy w wagonie czy poza wagonem.

Opiznienie byloby tylko wtedy gdyby emiter był poza wagonem w spoczynku. Tylko wtedy.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>W przypadku fali świetlnej obaj stwierdzą coś innego - ten we wnętrzu równoczesne, ten na zewnątrz nierównoczesne.
>>>To są elementarne rzeczy w STW. Henryk dyskutuje na temat teorii nie wiedząc co ona mówi?
>> Zgodnie z STW prędkość światła dla wszystkich obserwatorów wynosi 300.000 km/s.
>>Czyli jak to jest możliwe, że obaj ujrzą inny efekt ?
>Chcą liczyć prędkość światła względem szyny, po której jedzie pociąg a nie względem podłogi wagonu.
>Ale emiter nie jest związany z szyna lecz z podłogą.
>Plotą bzdury.
>Kompletnie nie zwracają uwagi na to czy emiter jest w ruchu czy stoi, wszystko im jedno.
>Nikt i z żadnej perspektywy nie zauważy opoznienia, bez względu na to czy w wagonie czy poza wagonem.
>Opiznienie byloby tylko wtedy gdyby emiter był poza wagonem w spoczynku. Tylko wtedy.

Młocie f-my KHK zauważ:
Cytat:
Chcą liczyć prędkość światła względem szyny, po której jedzie pociąg a nie względem podłogi wagonu.
>Ale emiter nie jest związany z szyna lecz z podłogą.
>Plotą bzdury.
>Kompletnie nie zwracają uwagi na to czy emiter jest w ruchu czy stoi, wszystko im jedno.
>Nikt i z żadnej perspektywy nie zauważy opoznienia, bez względu na to czy w wagonie czy poza wagonem.
>Opiznienie byloby tylko wtedy gdyby emiter był poza wagonem w spoczynku. Tylko wtedy.
Nie wiem jak dotrzeć do jego świadomości. Jestem bezradny. Co on tu pisze to, co prawda stek bzdur, ale on to uważa za "naukowe" spostrzeżenia. On przede wszystkim nie pisze w logice języka polskiego, co obraża każdego polonistę prawdziwego. Ale on się nie zna na fizyce! Na ekonomii też!
To beton z czasów rządów "komuny". "Majster od wszystkiego, jest majstrem od niczego"! Nieee! To jest wariactwo w wykonaniu firmy KHK.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-09-2020 20:24 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Zgodnie z STW, obserwator na zewnątrz wagonu, względem którego wagon się porusza, faktycznie stwierdzi coś takiego. Ale obserwator wewnątrz, spoczywający względem wagonu (poruszający się tak samo jak wagon) stwierdzi, że światło dotarło równocześnie do obu ścian. Dokładnie tak, jak w doświadczeniu 1.
>Jeśli by tak miało być, to czym różni się fala elektromagnetyczna od akustycznej?

Mógłbyś czasem wyłączyć swą selektywną ślepotę.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Zgodnie z STW, obserwator na zewnątrz wagonu, względem którego wagon się porusza, faktycznie stwierdzi coś takiego. Ale obserwator wewnątrz, spoczywający względem wagonu (poruszający się tak samo jak wagon) stwierdzi, że światło dotarło równocześnie do obu ścian. Dokładnie tak, jak w doświadczeniu 1.
>>Jeśli by tak miało być, to czym różni się fala elektromagnetyczna od akustycznej?
>Mógłbyś czasem wyłączyć swą selektywną ślepotę.
>
Fala elektromagnetyczna jest falą grawitacyjna. Ośrodkiem są związane ze sobą ciała niebieskie.

Fala em postępuje po lini pola grawitacyjnego.
17-09-2020 21:26 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Kiedy on również nie rozumie tego zagadnienia.
>Na tym portalu nikt go nie rozumie, ale zna je spora grupa osób.

Heniek, patrzaj, zapomniałem prawie, żeś trol.. a już zacząłem pisać coś merytorycznego.
Tylko nie warto..
Henryk.K (2246 punktów)
>>Kiedy on również nie rozumie tego zagadnienia.
>>Na tym portalu nikt go nie rozumie, ale zna je spora grupa osób.
>Heniek, patrzaj, zapomniałem prawie, żeś trol.. a już zacząłem pisać coś merytorycznego.
>Tylko nie warto..

Gdybym wcześniej wiedział, że płodzi Pan coś merytorycznego, to nigdy nie stałbym się trolem.
Jaka strata, aż boli.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
18-09-2020 20:03 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Gdybym wcześniej wiedział, że płodzi Pan coś merytorycznego, nigdy nie stałbym się trolem.
Cieszę się zatem, że coś ustaliliśmy. Swoja drogą pozazdrościć wybornej selektywnej ślepoty.

>Jaka strata, aż boli.
Współczuję. Ból to zapewne podobny towarzyszącemu odbiorowi twoich płodów.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Gdybym wcześniej wiedział, że płodzi Pan coś merytorycznego, nigdy nie stałbym się trolem.
>Cieszę się zatem, że coś ustaliliśmy. Swoja drogą pozazdrościć wybornej selektywnej ślepoty.
>>Jaka strata, aż boli.
>Współczuję. Ból to zapewne podobny towarzyszącemu odbiorowi twoich płodów.
>

Patrząc na to filozoficznie, nie sposób oprzeć się przekonaniu,że świat jest to padół łez i płaczu.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
salek (4701 punktów)
>>>Gdybym wcześniej wiedział, że płodzi Pan coś merytorycznego, nigdy nie stałbym się trolem.
>>Cieszę się zatem, że coś ustaliliśmy. Swoja drogą pozazdrościć wybornej selektywnej ślepoty.
>>>Jaka strata, aż boli.
>>Współczuję. Ból to zapewne podobny towarzyszącemu odbiorowi twoich płodów.
>Patrząc na to filozoficznie, nie sposób oprzeć się przekonaniu,że świat jest to padół łez i płaczu.

Tyle wiadomo od dawna i to wciąż się potwierdza na wciąż nowe sposoby.. cóż, samiśmy sobie zgotowali ten los. Troling jak widać nie jest współczesnym wynalazkiem.
19-09-2020 11:10 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Troling jak widać nie jest współczesnym wynalazkiem.

Mowisz o wyrażaniu tego, czego nie życzysz sobie usłyszeć?

Bo życzysz sobie tylko powielania twoich myśli i budowy twoich wniosków?

A tu jak na złość odmienne umysły mają odmienne myśli i tworzą odmienne wnioski. Co za złośliwa Natura! Pisz do admina, może się zliruje i zbanuje, żebyś miał spokój i słuchał tylko siebie.
16-09-2020 23:58 
 Ocena 5 na 5
Ebvalaim (2787 punktów)
> Nie mogę pojąc dlaczego tak dużo osób uważa, że zna i rozumie postulaty STW.
Jedzie facet samochodem i słucha w radiu wiadomości:
- Ostrzeżenie dla kierowców, ulicą Kościuszki jeden samochód jedzie pod prąd!
Facet myśli:
- Jeden? Wszystkie jadą pod prąd!
16-09-2020 22:18 
 Ocena-3 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Fala akustyczna porusza się w ośrodku, a fala em - nie.

Cuda, cuda ogłaszają.
Fale bez ośrodka .

Ja też chciałbym ogłosić o istnieniu słonia bez ciała. Ma metrowe uszy, ciemne oczy, jest leniwy i śmierdzący i jedyne czego mu brakuje to ciało.

Chciałbym też ogłosić o strumieniu niczego. Jest bardzo, szybki, porwisty i zimny ten strumień niczego.

Jezu co brednie!
19-09-2020 08:28 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Fala akustyczna porusza się w ośrodku, a fala em - nie.
>Cuda, cuda ogłaszają.
>Fale bez ośrodka .
>Ja też chciałbym ogłosić o istnieniu słonia bez ciała. Ma metrowe uszy, ciemne oczy, jest leniwy i śmierdzący i jedyne czego mu brakuje to ciało.
>Chciałbym też ogłosić o strumieniu niczego. Jest bardzo, szybki, porwisty i zimny ten strumień niczego.
>Jezu co brednie!

Do Kościoła i modlić się. Nie wzywaj imienia Boga nadaremno!


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-09-2020 08:43 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Fala akustyczna porusza się w ośrodku, a fala em - nie.
>>Cuda, cuda ogłaszają.
>>Fale bez ośrodka .
>>Ja też chciałbym ogłosić o istnieniu słonia bez ciała. Ma metrowe uszy, ciemne oczy, jest leniwy i śmierdzący i jedyne czego mu brakuje to ciało.
>>Chciałbym też ogłosić o strumieniu niczego. Jest bardzo, szybki, porwisty i zimny ten strumień niczego.
>>Jezu co brednie!
>Do Kościoła i modlić się. Nie wzywaj imienia Boga nadaremno!
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Ja określając światło jako falę grawitacyjna mam dla światła ośrodek propagacji, jest nim galaktyka a ty?

Ty twierdząc, że światło jest falą niczego masz do objawienia co najwyżej cudowne bzdury.

I powiedz mi, czym jest wiara w takie bzdury? Bo przecież wierzysz, to co glosisz?
19-09-2020 13:11 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Fala akustyczna porusza się w ośrodku, a fala em - nie.
>>>Cuda, cuda ogłaszają.
>>>Fale bez ośrodka .
>>>Ja też chciałbym ogłosić o istnieniu słonia bez ciała. Ma metrowe uszy, ciemne oczy, jest leniwy i śmierdzący i jedyne czego mu brakuje to ciało.
>>>Chciałbym też ogłosić o strumieniu niczego. Jest bardzo, szybki, porwisty i zimny ten strumień niczego.
>>>Jezu co brednie!
>>Do Kościoła i modlić się. Nie wzywaj imienia Boga nadaremno!
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>Ja określając światło jako falę grawitacyjna mam dla światła ośrodek propagacji, jest nim galaktyka a ty?
Bzdura!
>Ty twierdząc, że światło jest falą niczego masz do objawienia co najwyżej cudowne bzdury.
Bzdura! Nie masz pojęcia co to fala
>I powiedz mi, czym jest wiara w takie bzdury? Bo przecież wierzysz, to co glosisz?
Odezwę się gdy w końcu weźmiesz się za naukę fizyki. Na te bzdury nie mam ochoty.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2020 23:56 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
> Opracowanie zgodne z postulatami STW.
> Rura porusza się z prędkością v .
> Nadajnik emituje falę o określonej częstotliwości.
>Dla obu obserwatora wewnętrznego fala porusza się z prędkością światła w próżni.
>Nadajnik jest dla niego nieruchomy, lecz nie dla fali, porusza się on przecież z prędkością v rury.
>Porusza się ona zgodnie z kierunkiem ruchu rury, dlatego częstotliwość fali emitowanej przez niego będzie wyższa.
>Podobnie, kiedy zbliża się do odbiornika, to nie zbliża się do odbiornika nieruchomego wobec niej, lecz do takiego, który porusza się z prędkością v.
>Częstotliwość ponownie się zmieni, lecz tym razem zmaleje, ponieważ nadajnik oddala się od niej razem z poruszającą się rurą.
>W tej sytuacji częstotliwość fali elektromagnetycznej docierającego do nadajnika nie jest zgodna z tą, którą wyemitował nadajnik.
Jak już zauważył salek, to opracowanie nie ma nic wspólnego z STW. Znowu próbuje Pan pouczać innych o temacie, o którym nie ma Pan zielonego pojęcia. Mógłby się Pan już z tym ogarnąć, bo tak nie przystoi.

Fundamentem STW, co nawet sugeruje literka "W" w skrócie, jest względność ruchu. I ta względność ruchu powoduje, że dla obserwatora w rurze nie ma znaczenia, czy względem obserwatora zewnętrznego rura porusza się z prędkością v, czy z prędkością 0. Istotny jest tylko ruch względem niego samego, a takiego ruchu nie ma. Zatem wszystko jest dokładnie tak samo, jak kiedy rura się nie poruszała. Tak samo jest z odbiornikiem, który jest zresztą swego rodzaju obserwatorem związanym z układem rury - w obu przypadkach odbierze tę samą częstotliwość, czyli częstotliwość emitowaną przez nadajnik.
Henryk.K (2246 punktów)

>Jak już zauważył salek, to opracowanie nie ma nic wspólnego z STW. Znowu próbuje Pan pouczać innych o temacie, o którym nie ma Pan zielonego pojęcia. Mógłby się Pan już z tym ogarnąć, bo tak nie przystoi.
>Fundamentem STW, co nawet sugeruje literka "W" w skrócie, jest względność ruchu. I ta względność ruchu powoduje, że dla obserwatora w rurze nie ma znaczenia, czy względem obserwatora zewnętrznego rura porusza się z prędkością v, czy z prędkością 0. Istotny jest tylko ruch względem niego samego, a takiego ruchu nie ma. Zatem wszystko jest dokładnie tak samo, jak kiedy rura się nie poruszała. Tak samo jest z odbiornikiem, który jest zresztą swego rodzaju obserwatorem związanym z układem rury - w obu przypadkach odbierze tę samą częstotliwość, czyli częstotliwość emitowaną przez nadajnik.

Zapomina Pan jednak, że światło nie jest niczym związane z rurą. Jemu jest obojętne czy porusza się w niej, czy też poza nią.
Nie zmienia w próżni swojej prędkości ani częstotliwości. To odbiorca postrzega je w zależności od tego w jaki sposób jest emitowane i czy sam jest w ruchu, czy też nie.
Bardzo łatwo jest poradzić sobie z tym problemem przyjmując za układ odniesienia właśnie światło.
Ruch nie istnieje, jeśli światło zbliża się do nas, lub też oddala z prędkością 300.000 km/s. Mam tu na myśli ruch względny, ponieważ światło zawsze porusza się z tą prędkością.
W innym przypadku się poruszamy.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
17-09-2020 11:10 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
> Zapomina Pan jednak, że światło nie jest niczym związane z rurą. Jemu jest obojętne czy porusza się w niej, czy też poza nią.
Nie, nie zapominam.

>Nie zmienia w próżni swojej prędkości ani częstotliwości. To odbiorca postrzega je w zależności od tego w jaki sposób jest emitowane i czy sam jest w ruchu, czy też nie.
Owszem. I każdy odbiorca postrzega je jako poruszające się z tą samą prędkością. Na tym opiera się STW.

>Bardzo łatwo jest poradzić sobie z tym problemem przyjmując za układ odniesienia właśnie światło.
Akurat światło bardzo słabo nadaje się na układ odniesienia.
19-09-2020 03:42 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Ruch nie istnieje, jeśli światło zbliża się do nas, lub też oddala z prędkością 300.000 km/s. Mam tu na myśli ruch względny, ponieważ światło zawsze porusza się z tą prędkością.
>W innym przypadku się poruszamy.

Ale to by znaczyło, że nic we wszechświecie się nie porusza, albo, że światło nie porusza się taką samą prędkością, względem poruszających się obserwatorów.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Ruch nie istnieje, jeśli światło zbliża się do nas, lub też oddala z prędkością 300.000 km/s. Mam tu na myśli ruch względny, ponieważ światło zawsze porusza się z tą prędkością.
>>W innym przypadku się poruszamy.
>Ale to by znaczyło, że nic we wszechświecie się nie porusza, albo, że światło nie porusza się taką samą prędkością, względem poruszających się obserwatorów.

Bezpośrednim pomiarem prędkości światła tego nie uchwycimy. Lecz mierząc częstotliwość fali do nas docierającej tak.
Jeśli ona maleje, to oznacza że oddalamy się od fal elektromagnetycznych do nas docierających.
Kiedy wzrasta to się przybliżamy.
W przypadku gdy pozostaje bez zmian, jesteśmy nieruchomi.
Jest jednak słuszne tylko w przypadku, kiedy mamy pewność, że źródło fali jest nieruchome, lub znamy jego prędkość i kierunek poruszania się.
Więc nie do końca miałem rację.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)

Pragnę Państwa poinformować,iż przystąpiłem do usuwania wypowiedzi, które godzą w dobre imię osób biorących udział w debacie.
Nie rozumiem , co się z Wami dzieje. Tak nie można. Każdy z nas posiada godność osobistą, którą nie można pomiatać.
Zamieniacie ten wątek w jakąś mordownię.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
17-09-2020 01:37 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
> Pragnę Państwa poinformować,iż przystąpiłem do usuwania wypowiedzi, które godzą w dobre imię osób biorących udział w debacie.
>Nie rozumiem , co się z Wami dzieje. Tak nie można. Każdy z nas posiada godność osobistą, którą nie można pomiatać.
>Zamieniacie ten wątek w jakąś mordownię.

Nie my a Ty zacząłeś ten zamordyzm.....na nauce. (frapujący Ciebie temat "Światło posiada bezwładność?") My tylko bronimy linii tematycznej Twojego wątku, bo Ty nie reagujesz. Nie reagujesz na to, że Hamerlik opowiada, z sobie tylko znanym wdziękiem, o falach akustycznych. Nie reagujesz gdy stwierdza coś o fali podłużnej nie odnosząc się jak taka fala może pokonywać próżnię. Jest to na temat?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Pragnę Państwa poinformować,iż przystąpiłem do usuwania wypowiedzi, które godzą w dobre imię osób biorących udział w debacie.
>>Nie rozumiem , co się z Wami dzieje. Tak nie można. Każdy z nas posiada godność osobistą, którą nie można pomiatać.
>>Zamieniacie ten wątek w jakąś mordownię.
>Nie my a Ty zacząłeś ten zamordyzm.....na nauce. (frapujący Ciebie temat "Światło posiada bezwładność?") My tylko bronimy linii tematycznej Twojego wątku, bo Ty nie reagujesz. Nie reagujesz na to, że Hamerlik opowiada, z sobie tylko znanym wdziękiem, o falach akustycznych. Nie reagujesz gdy stwierdza coś o fali podłużnej nie odnosząc się jak taka fala może pokonywać próżnię. Jest to na temat?
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>
Bronić się można różnymi sposobami. Wybraliście akurat najgorszy, ponieważ atakujecie personalnie a nie merytorycznie.
Nie zamierzam nikogo cenzurować pod kątem jego racji.
Nie mogę się jednak zgodzić z doprowadzaniem kogoś do takiego upodlenia.
Pan również posiada Swoje słabości, lecz nigdy ich nie wykorzystywałem w naszych sporach.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od
>prędkości źródła, które je emituje.
> Do tej pory akceptowałem te ustalenia, lecz w pewnym momencie pojawiły się pewne wątpliwości.
>Zastanawia mnie jak wyglądałaby fizyka i astronomia, kiedy zawiesilibyśmy oba postulaty i przyjęli
>teoretycznie, że prędkość światła w próżni może być różna, jak również zależy ona od prędkości
>źródła, które je emituje?
>W takim przypadku należałoby światłu przypisać bezwładność ,tak jak posiada ją cała materia.

Proszę sobie wyobrazić, że świat to pajecza sieć, splot wielu łańcuchów.

Obojętnie jak Pan w tę pajęcza sieć nie uderzy zniekształcenie zawsze będzie rozchodzić się w tym samym tempie i będzie zależeć od właściwości łańcucha.

To łańcuch określa tempo fali a nie źródło zniekształcenia.

Dopiero wymiana łańcucha wpłynie na tempo fali.

To ośrodek określa tempo propagacji a nie źródło fali.
17-09-2020 00:40 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od
>>prędkości źródła, które je emituje.
>> Do tej pory akceptowałem te ustalenia, lecz w pewnym momencie pojawiły się pewne wątpliwości.
>>Zastanawia mnie jak wyglądałaby fizyka i astronomia, kiedy zawiesilibyśmy oba postulaty i przyjęli
>>teoretycznie, że prędkość światła w próżni może być różna, jak również zależy ona od prędkości
>>źródła, które je emituje?
>>W takim przypadku należałoby światłu przypisać bezwładność ,tak jak posiada ją cała materia.
>Proszę sobie wyobrazić, że świat to pajecza sieć, splot wielu łańcuchów.
>Obojętnie jak Pan w tę pajęcza sieć nie uderzy zniekształcenie zawsze będzie rozchodzić się w tym samym tempie i będzie zależeć od właściwości łańcucha.
>To łańcuch określa tempo fali a nie źródło zniekształcenia.
>Dopiero wymiana łańcucha wpłynie na tempo fali.
>To ośrodek określa tempo propagacji a nie źródło fali.

Ośrodek propagacji fali określa częstotliwość i amplitudę, a nie ośrodek w którym ta fala się porusza. Zupełnie odwrotnie. Więc wyjaśnij Hamerlik czy próżnia dla fali e.m. jest ośrodkiem odniesienia?
A teraz, ponieważ zacz uwłaczałem Hmerlikowi wytykając mu oczywistą prostacką głupotę, oczekuję usunięcia. Henryku K.! Chcesz mieć spokój na Twoim wątku, usuń Hamerlika bo nie odpowiada na temat wątku przez Ciebie założonego, prowokuje dyskutując nie na temat, jest zaczynem sakramenckim awantur przez upór niezrozumiały i brak argumentów na swoje pomyły. Zrób to a będę wiedział jak i Ciebie traktować. Bo mordownię Ty zacząłeś robić nie reagując odpowiednio szybko. Teraz się już narobiło za dużo.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
17-09-2020 01:04 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>To ośrodek określa tempo propagacji a nie źródło fali.
>Ośrodek propagacji fali określa częstotliwość i amplitudę, a nie ośrodek w którym ta fala się porusza.

Źródło fali określa jej częstotliwość i amplitude a ośrodek tempo jej propagacji.

Nie nazywaj źródła zniekształcenia jego ośrodkiem. W twoim opisie ośrodki są 2.

>Więc wyjaśnij Hamerlik czy próżnia dla fali e.m. jest ośrodkiem odniesienia?

Pole grawitacyjne wielkich ciał niebieskich jest ośrodkiem propagacji światła w przestrzeni kosmicznej.

Światło jest falą grawitacyjna a LIGO zarejestrowało po prostu długa falę radiową, która także jest falą grawitacyjna.

Idę spać.
17-09-2020 01:17 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>To ośrodek określa tempo propagacji a nie źródło fali.
>>Ośrodek propagacji fali określa częstotliwość i amplitudę, a nie ośrodek w którym ta fala się porusza.
>Źródło fali określa jej częstotliwość i amplitude a ośrodek tempo jej propagacji.

No chłopie! Udowodnisz to? O jakiej fali mówisz? Określiłeś się? Co to jest tempo propagacji? My mówimy o świetle i próżni. Zauważyłeś? Ty bredzisz o fali akustycznej i falach morskich, tak to wygląda. Czy to jest na temat wątku?

>Nie nazywaj źródła zniekształcenia jego ośrodkiem.

Ośrodkiem propagacji. Pisz do końca i nie kombinuj jak koń pod górę.

>W twoim opisie ośrodki są 2.

Wymień je.

>>Więc wyjaśnij Hamerlik czy próżnia dla fali e.m. jest ośrodkiem odniesienia?

>Pole grawitacyjne wielkich ciał niebieskich jest ośrodkiem propagacji światła w przestrzeni kosmicznej.

Pytałem o co innego człowieku.

>Światło jest falą grawitacyjna...

Nieprawda. Światło nie jest żadną falą grawitacyjną.

>a LIGO zarejestrowało po prostu długa falę radiową, która także jest falą grawitacyjna.

Nieprawda. Długa fala e.m. nie jest falą grawitacyjną.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
17-09-2020 06:49 
 Ocena-3 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Światło jest falą grawitacyjna...
>Nieprawda. Światło nie jest żadną falą grawitacyjną.
>>a LIGO zarejestrowało po prostu długa falę radiową, która także jest falą grawitacyjna.
>Nieprawda. Długa fala e.m. nie jest falą grawitacyjną.

Prawda, prawda!

Fala elektromagnetyczna i fala grawitacyjna to jedna i ta sama fala a nie dwie różne.

LIGO to zwykła antena radiowa.
17-09-2020 09:54 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>To ośrodek określa tempo propagacji a nie źródło fali.
>>>Ośrodek propagacji fali określa częstotliwość i amplitudę, a nie ośrodek w którym ta fala się porusza.
>>Źródło fali określa jej częstotliwość i amplitude a ośrodek tempo jej propagacji.
>No chłopie! Udowodnisz to? O jakiej fali mówisz? Określiłeś się? Co to jest tempo propagacji? My mówimy o świetle i próżni. Zauważyłeś? Ty bredzisz o fali akustycznej i falach morskich, tak to wygląda. Czy to jest na temat wątku?
>>Nie nazywaj źródła zniekształcenia jego ośrodkiem.
>Ośrodkiem propagacji. Pisz do końca i nie kombinuj jak koń pod górę.
>>W twoim opisie ośrodki są 2.
>Wymień je.
>>>Więc wyjaśnij Hamerlik czy próżnia dla fali e.m. jest ośrodkiem odniesienia?
>>Pole grawitacyjne wielkich ciał niebieskich jest ośrodkiem propagacji światła w przestrzeni kosmicznej.
>Pytałem o co innego człowieku.
>>Światło jest falą grawitacyjna...
>Nieprawda. Światło nie jest żadną falą grawitacyjną.
>>a LIGO zarejestrowało po prostu długa falę radiową, która także jest falą grawitacyjna.

No popatrz. A wydano tyle pieniędzy na obserwacje potwierdzić mające istnienie fal grawitacyjnych, a Ty to odkryłeś zwykłą anteną radiową. Z kogo ty głupków chcesz zrobić?
>Nieprawda. Długa fala e.m. nie jest falą grawitacyjną.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
17-09-2020 10:12 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>No popatrz. A wydano tyle pieniędzy na obserwacje potwierdzić mające istnienie fal grawitacyjnych, a Ty to odkryłeś zwykłą anteną radiową. Z kogo ty głupków chcesz zrobić?

No popatrz!

Oczywiście nie poradzisz mojej tezie zaprzeczyć i będziesz głosił o falowaniu bez ośrodka, co jest oczywistą bzdurą ale dla was to prawda objawiona.

Wychodzi na to, że fala wodna też jest falą bez ośrodka
zapytajfiz(*)ia/pusta-przestrzen-w-atomach/
17-09-2020 10:21 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>No popatrz. A wydano tyle pieniędzy na obserwacje potwierdzić mające istnienie fal grawitacyjnych, a Ty to odkryłeś zwykłą anteną radiową. Z kogo ty głupków chcesz zrobić?
>No popatrz!

W gruncie rzeczy każda fala jest postępującym zniekształceniem / zakrzywieniem wiązania.
Różnice objawiają się w długości wiązań i częstotliwości ich falowania.

W gruncie rzeczy fala elektromagnetyczna, akustyczna, czy wychylenia wahadła w ruchu wahadłowym należą do tego samego gatunku, rozróżniają je długości wiązań, które zniekształcają i częstotliwości zniekształceń.

W ogóle wszelki ruch jest falowy ale z kim tu o tym gadać? Nie ma z kim.
Ludzie w takie bzdury wierzą, że strach.
17-09-2020 10:35 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>No popatrz. A wydano tyle pieniędzy na obserwacje potwierdzić mające istnienie fal grawitacyjnych, a Ty to odkryłeś zwykłą anteną radiową. Z kogo ty głupków chcesz zrobić?
>No popatrz!
>Oczywiście nie poradzisz mojej tezie zaprzeczyć i będziesz głosił o falowaniu bez ośrodka, co jest oczywistą bzdurą ale dla was to prawda objawiona.

Ha,ha! "Teza"!
Tak jak Ty nie potrafisz tej "tezy" udowodnić, bo w Twojej prywatnej fizyce nie wydanej jeszcze w formie książkowej, bo jeszcze jest w Twojej główce. Więc nie mam możliwości czemuś co nie udowodniłeś zaprzeczać. Co Ty za retorykę głupawą stosujesz!

>Wychodzi na to, że fala wodna też jest falą bez ośrodka
>zapytajfiz(*)ia/pusta-przestrzen-w-atomach/

TO NIE JEST NA TEMAT WĄTKU.
ZAŁÓŻ TAKI WĄTEK I BĘDZIEMY GO ANALIZOWAĆ.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
17-09-2020 10:43 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>No popatrz. A wydano tyle pieniędzy na obserwacje potwierdzić mające istnienie fal grawitacyjnych, a Ty to odkryłeś zwykłą anteną radiową. Z kogo ty głupków chcesz zrobić?
>No popatrz!
>Oczywiście nie poradzisz mojej tezie zaprzeczyć i będziesz głosił o falowaniu bez ośrodka, co jest oczywistą bzdurą ale dla was to prawda objawiona.

Pytałem Ciebie ośle dardanelski jak widzisz ośrodek nośny fali e.m. w próżni.Cytat:
Więc wyjaśnij Hamerlik czy próżnia dla fali e.m. jest ośrodkiem odniesienia?

Cytat:
A co jest nośnikiem światła pochodzącego z mgławicy Andromedy, kiedy jest odległa o ok. 2,1 mln lat świetlnych i musi pokonywać próżnię bez grawitacji zanim dotrze do Ziemi?

Zachowujesz się tak jakbym nie pytał i to dwukrotnie. Nie podejmujesz tematu i bredzisz dalej jakby się nic nie stało.

>Wychodzi na to, że fala wodna też jest falą bez ośrodka
>zapytajfiz(*)ia/pusta-przestrzen-w-atomach/

W Twojej prywatnej fizyce wszystko co głupie i nie udowodnione przez Ciebie, jest możliwe. Och Ty nieszczęśniku, już przestajesz w tym wątku być śmieszny. Zaczynasz na poważnie bredzić. Znów będę zbierał Twoje absurdy jakie wygłaszasz bez żadnej żenady publicznie na tym forum. Brak Tobie refleksji i wstydu, nie mówiąc o wiedzy.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
17-09-2020 12:12 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pytałem Ciebie ośle dardanelski jak widzisz ośrodek nośny fali e.m. w próżni.

Z 10x odpowiedziałem na to pytanie ale przez twoją arogancję jak grochem o ścianę, nie słyszysz co się do ciebie mówi.

Ośrodkiem są związane w łańcuchu oddziaływań grawitacyjnych ciała niebieskie.

Ośrodkiem nośnym światła docierającego z księżyca na Ziemię jest galaktyka Droga Mleczna.
pl.wikipedia.org/wiki/Droga_Mleczna

Światło jest falą grawitacyjną, falą w oddziaływaniach międzycząsteczkowych bardzo dużych cząsteczek.

Dotarła odpowiedź?
A skąd!
17-09-2020 01:21 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
Walcz z przyczynami a nie ze skutkami Henryku K.
W którym miejscu podjął odważnie Twój wątek? Wskaż. Kto nie trzyma się linii tematycznej wątku?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-09-2020 13:13 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
Pisz po polsku!


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-09-2020 13:17 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od
>>prędkości źródła, które je emituje.
>> Do tej pory akceptowałem te ustalenia, lecz w pewnym momencie pojawiły się pewne wątpliwości.
>>Zastanawia mnie jak wyglądałaby fizyka i astronomia, kiedy zawiesilibyśmy oba postulaty i przyjęli
>>teoretycznie, że prędkość światła w próżni może być różna, jak również zależy ona od prędkości
>>źródła, które je emituje?
>>W takim przypadku należałoby światłu przypisać bezwładność ,tak jak posiada ją cała materia.
>Proszę sobie wyobrazić, że świat to pajecza sieć, splot wielu łańcuchów.
>Obojętnie jak Pan w tę pajęcza sieć nie uderzy zniekształcenie zawsze będzie rozchodzić się w tym samym tempie i będzie zależeć od właściwości łańcucha.
>To łańcuch określa tempo fali a nie źródło zniekształcenia.
>Dopiero wymiana łańcucha wpłynie na tempo fali.
>To ośrodek określa tempo propagacji a nie źródło fali.

A co obrazuje sznurek lub lina żeglarska? Powiedz ile waży łańcuch łączący Aldebarana z Plejadami? Wiesz? Nie wiesz? To nie pieprz o łańcuchach.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-09-2020 14:25 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A co obrazuje sznurek lub lina żeglarska?

Jeżeli stwierdzisz tempo poragacji fali na określonej strunie 1m/s i umieścisz na strunie emiter i detektor fal, które będą związane ze struną choć będą mogły się po niej poruszać, to jakby się one po tej strunie nie poruszały, obojętnie w którą stronę i z jaką prędkością, to zawsze stwierdzą tempo propagacji fal 1m/s. Ich ruchy tego tempa nie zmienia, bo to ośrodek determinuje tempo propagacji zniekształcenia.

Teraz rozumiesz już dlaczego prędkość światła jest zawsze stała.

Bo światło to fala grawitacyjna w polu grawitacyjnym, w którym się znajdujemy.

Żaden ruch wewnątrz pola grawitacyjnego nie może zmienić tempa propagacji światła.
19-09-2020 20:30 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>A co obrazuje sznurek lub lina żeglarska?
>Jeżeli stwierdzisz tempo poragacji fali na określonej strunie 1m/s i umieścisz na strunie emiter i detektor fal, które będą związane ze struną choć będą mogły się po niej poruszać, to jakby się one po tej strunie nie poruszały, obojętnie w którą stronę i z jaką prędkością, to zawsze stwierdzą tempo propagacji fal 1m/s. Ich ruchy tego tempa nie zmienia, bo to ośrodek determinuje tempo propagacji zniekształcenia.
>Teraz rozumiesz już dlaczego prędkość światła jest zawsze stała.
>Bo światło to fala grawitacyjna w polu grawitacyjnym, w którym się znajdujemy.
>Żaden ruch wewnątrz pola grawitacyjnego nie może zmienić tempa propagacji światła.

CO TO ZA BREDNIE! KTO MI JE WYTŁUMACZY? BO HAMERRLIK PUŚCIŁ BĄCZKA A JA MAM WĄCHAĆ? TO JEST BEŁKOT IDIOTY NIE MAJĄCEGO KONTAKTU Z RZECZYWISTOCIĄ. TO JEST JUŻ DRAMAT

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-09-2020 21:29 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>CO TO ZA BREDNIE! KTO MI JE WYTŁUMACZY? BO HAMERRLIK PUŚCIŁ BĄCZKA A JA MAM WĄCHAĆ? TO JEST BEŁKOT IDIOTY NIE MAJĄCEGO KONTAKTU Z RZECZYWISTOCIĄ. TO JEST JUŻ DRAMAT
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Zamiast odniesc się do c+v

Kwestionujesz mój postulat o dwóch prędkościach fali, prostoliniowej i krzywoliniowej?

Albo cokolwiek innego?

Postulat o dylatacji przestrzeni w efekcie Dopplera?

To, że światło jest falą grawitwcyjna?

Zakwestionuj coś i wyjaśnij dlaczego.

Ja mogę wyjaśnić skąd wiem, że światło jest falą grawitacyjna.
Bo fala to postępujące zniekształcenie wiązań ośrodka, każda fala a nie jak w waszym wyjaśnieniu, że jedna tak inna nie,

Nie ma wiązania to nie może być fali, bo co miałby ulec zniekształceniu?

Ja was od waszych wierzeń nie uwolnię. To niemożliwe. Jesteście zaprogramowani.
Henryk.K (2246 punktów)

Jeszcze raz powrócę do eksperymentu, który wcześniej zaproponowałem.
Nie odnosiłem się wówczas do istnienia obserwatora wewnętrznego i zewnętrznego.
Nie będę opisywał przypadku kiedy rakieta i tarcza są nieruchome, ponieważ obserwacje obu obserwatorów będą identyczne i bezdyskusyjne.
Rakieta i tarcza poruszają się z prędkością v.

Obserwator wewnętrzny.

Po oddaniu strzału z karabinu kula odbije się od tarczy i powróci do miejsca, z którego została wystrzelona.
Obserwator wewnętrzny bez problemu to dostrzeże.
Po oddaniu strzału z karabinu laserowego, promień odbije się od tarczy i nie powróci do miejsca z którego został wystrzelony.
Miejsce jego uderzenia wypadnie bliżej rufy rakiety .
Obserwator również to do spostrzeże.
Zaznaczy to miejsce z wielką starannością.

Obserwator zewnętrzny.

Tego obserwatora umieścimy poza rakietą w sporej odległości od niej. Wyposażymy go w potężną lunetę lub nawet teleskop, żeby mógł bez problemu dostrzec miejsca, w którym upadnie kula lub dotrze promień laserowego karabinu.
Obserwator będzie nieruchomy.
Rakieta będzie się poruszała względem niego z prędkością v.
Po oddaniu strzału z karabinu obserwator zewnętrzny bez problemu stwierdzi, że spadła ona w miejscu , z którego została wystrzelona.
Kiedy oddamy strzał z karabinu laserowego, to również zauważy, iż promień nie powrócił do miejsca z którego został wystrzelony, lecz do tego samego w którym zaznaczył go obserwator wewnętrzny.
W eksperymencie tym osiągnęliśmy zgodność wyników obserwacji dla obserwatora wewnętrznego oraz zewnętrznego.
Dotyczyła ona zarówno kuli posiadającej bezwładność jak i światła, które jej nie posiada.
Pojawiła się również względność ruchu rakiety i obserwatora, czyli sam cymes.
W Waszych rozważaniach efekt pomiaru jest zależny układu inercyjnego.
Jest to jednak niezgodne z pierwszym postulatem STW.
Takie stwierdzenie może jednak skutkować gwałtowną polemiką.
Czy można potraktować układ inercyjny poruszający się z prędkością v = 0 , za układ bezwładnościowy?
Trudno jednak zaakceptować mi pogląd, że wynik pomiaru tego samego zjawiska zależy od metody pomiaru.
Jest to chyba irracjonalne.

Ponownie odniosę się do problemu obserwatora wewnętrznego i zewnętrznego.
Wykorzystam w tym celu nasz wagon kolejowy, a nie rakietę z tarczą, ponieważ nie znalazła ona uznania w waszych umysłach.
Zaznaczam na wstępie, iż wcale nie będzie Wam łatwiej ukrywać się za bezsensowną ideą obserwatora.

Ustawmy żarówkę na środku wagonu, a dwa odbiorniki na jego końcach.
Połączmy odbiorniki z fotodiodami umieszczonymi, miej więcej, w środku ściany bocznej wagonu.
Odległość diod od odbiorników musi być identyczna.
Światło emitowane przez nie powinno być widoczne dla obserwatora wewnętrznego i zewnętrznego równocześnie.
Czyli należy w ścianie wykonać jakieś otwory i w nich umieścić diody.

W eksperymencie nie zależy nam na ustalenia czasu w jakim obydwie fale dotrą do końcowych ścian wagonu, lecz na stwierdzeniu do której światło dotrze wcześniej.
Przed przeprowadzeniem właściwego pomiaru należy skorygować zestaw pomiarowy.

Przeprowadzimy to w nieruchomym wagonie.

Należy włączyć żarówkę i obserwować, czy obie diody zaświecą się jednocześnie.
Jeśli tak to zestaw pomiarowy jest gotowy do działania.
Po wprawieniu wagonu w ruch z pożądaną prędkością , włączamy żarówkę i obserwator wewnętrzny obserwuje obie diody.
Zgodnie z rzeczywistością obie powinny się zaświecić równocześnie.
Jest to efekt niezgodny z drugim postulatem STW.

Kiedy poruszający się wagon zbliży się do miejsca przebywania obserwatora zewnętrznego, to ponownie włączamy żarówkę.
Obserwator zewnętrzny ujrzy, że obie diody zapalają się równocześnie.
Stan taki jest niezgodny z drugim postulatem STW.
Według tej teorii, pierwsza powinna rozjaśnić się dioda połączona z odbiornikiem ustawionym w stronę przeciwną do kierunku jazdy wagonu.
Obserwator wewnętrzny również spostrzeże, iż obie diody zaświeciły się jednocześnie.
Mamy tu kolejny eksperyment, który potwierdza, iż fala świetlna porusza się niezgodnie z dogmatami STW.
Szczególna Teoria Względności bez specyficznej roli obserwatora traci rację bytu, czyli jest bzdurą.
Wielki geniusz to zapewne wiedział, lecz pozostałym tuzom brakowało odwagi.
I tak zbiorowe oszustwo uświęciło naukę.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
23-09-2020 14:18 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
Powtórzę się: nie rozumie Pan STW i przez to obala Pan chochoła. Pana rozumowanie faktycznie wskazuje absurd teorii, którą Pan opisuje - tylko że tą teorią niestety nie jest STW.
Wiele więcej tu nie ma do dodania. Wszystko zostało już wielokrotnie powiedziane, ale Pan nadal nie chce tego zrozumieć. Cóż, Pana sprawa.
Henryk.K (2246 punktów)
>Powtórzę się: nie rozumie Pan STW i przez to obala Pan chochoła. Pana rozumowanie faktycznie wskazuje absurd teorii, którą Pan opisuje - tylko że tą teorią niestety nie jest STW.
>Wiele więcej tu nie ma do dodania. Wszystko zostało już wielokrotnie powiedziane, ale Pan nadal nie chce tego zrozumieć. Cóż, Pana sprawa.

A jakie znaczenie w fizyce ma to co widzi jakiś obserwator?
Znacznie ważniejszym jest jakie faktyczne zjawiska zachodzą w oddziaływaniach materii i fali elektromagnetycznej oraz materii z materią. Szczególnie ważne dla kontynuowania procesu badania materii jest oddziaływanie fal ęlektromagnetycznych ze sobą.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
24-09-2020 01:45 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> A jakie znaczenie w fizyce ma to co widzi jakiś obserwator?
Elementarne. Każdy wynik eksperymentu jest bowiem rejestrowany przez jakiegoś obserwatora. W związku z tym, żeby w ogóle móc porównać teorię z doświadczeniem, musimy w teorii mieć jakiś model obserwatorów.
Henryk.K (2246 punktów)
>> A jakie znaczenie w fizyce ma to co widzi jakiś obserwator?
>Elementarne. Każdy wynik eksperymentu jest bowiem rejestrowany przez jakiegoś obserwatora. W związku z tym, żeby w ogóle móc porównać teorię z doświadczeniem, musimy w teorii mieć jakiś model obserwatorów.
>

Przeglądając poranne informacje w Internecie natrafiłem w Onecie na zdjęcie, które idealnie oddaje sens obserwatora.
Jeden obserwator może z ogromnym przekonaniem dowodzić, iż kot idzie po schodach w górę, a drugi że na odwrót.
Niepodważalną rację będzie miał trzeci obserwator, który rozsądzi prawdę na miejscu.
Jakie znaczenie będzie to miało dla kota i nauki?

kobieta.on(*)idzie-w-gore-czy-w-dol/4lq9hyv

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
uxbridge (5980 punktów)
>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
Proszę o wskazanie cytatu (i linka) który w taki sposób formułuje postulaty STW.
Czy znowu okaże się że "zniknęły z Internetu"?
Jeśli nie zobaczę skąd pan zaczerpnął takie brzmienie postulatów, to po raz kolejny stanie się jasne, że zaczął pan wątek od kłamstwa.
23-09-2020 21:50 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
>Proszę o wskazanie cytatu (i linka) który w taki sposób formułuje postulaty STW.
>Czy znowu okaże się że "zniknęły z Internetu"?
>Jeśli nie zobaczę skąd pan zaczerpnął takie brzmienie postulatów, to po raz kolejny stanie się jasne, że zaczął pan wątek od kłamstwa.

A co nie jest Pan przekonany, że maksymalna prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s ?
Przecież gdyby zależała od prędkości źródła, które je emituje, to byłaby większa.
Więcej myśleć, z nie oglądać się za autorytetami.
Tak twierdzi nauka, lecz jeśli fala elektromagnetyczna posiada bezwładność, to zasada ta jest błędna.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
24-09-2020 09:34 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>>Jeśli nie zobaczę skąd pan zaczerpnął takie brzmienie postulatów, to po raz kolejny stanie się jasne, że zaczął pan wątek od kłamstwa.
> A co nie jest Pan przekonany, że maksymalna prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s ?
>Przecież gdyby zależała od prędkości źródła, które je emituje, to byłaby większa.
Dlatego podane przez pana "dwa postulaty" tym bardziej nie są nimi skoro drugi jest jednoznaczny z pierwszym.
>Więcej myśleć, z nie oglądać się za autorytetami.
Zamiast wygibasów proszę podać brzmienie dwóch postulatów STW wraz ze źródłem tej informacji.
23-09-2020 22:10 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
>Proszę o wskazanie cytatu (i linka) który w taki sposób formułuje postulaty STW.
>Czy znowu okaże się że "zniknęły z Internetu"?
Może nie dosłownie w takiej formie, ale w tym właśnie znaczeniu opisuje je praktycznie każde źródło traktujące temat poważnie i w zgodzie z naukowym podejściem. Może tylko dodaje jeszcze, że nie jest ona również zależna od prędkości obserwatora, choć to raczej oczywiste. Właściwym pytaniem byłoby tu raczej: 'i którego słowa, albo której litery, heniek, nie rozumiesz', ale szkoda zachodu, skoro to przecie trol. Heniek nie wie nie dlatego że nie wie, tylko dlatego, że sobie nie życzy wiedzieć, mniejsza o przyczyny.
24-09-2020 09:20 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>>>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.

>Może nie dosłownie w takiej formie, ale w tym właśnie znaczeniu opisuje je praktycznie każde źródło traktujące temat poważnie i w zgodzie z naukowym podejściem. Może tylko dodaje jeszcze, że nie jest ona również zależna od prędkości obserwatora, choć to raczej oczywiste.

Właśnie. Postulaty mają to do siebie, że nie wymagają dodawania żadnych zbędnych stwierdzeń a tym bardziej wniosków które z nich bezpośrednio wynikają. Mają być podane ściśle, bo inaczej nie można z nich wyprowadzić jednoznacznych rezultatów.
Dlatego to, co Henryk przedstawia jako dwa postulaty STW, NIE SĄ NIMI.
Prędkość światła w próżni wynosząca c to niepełny drugi postulat. Niepełny, bo nie mówi względem czego tą prędkość mierzymy. Sednem drugiego postulatu jest stwierdzenie, że ta prędkość jest mierzona przez dowolnego obserwatora inercjalnego.
Stwierdzenie, że prędkość światła (przez kogo mierzona?) jest niezależna od źródła które je wysłało NIE JEST POSTULATEM STW, tylko prostym choć nieścisłym wnioskiem z drugiego postulatu. Skoro w dowolnym układzie inercjalnym każdy pomiar prędkości światła da wartość c to jest oczywiste, że żadne właściwości źródła, w tym jego prędkość (względem czego?) nie mają tu znaczenia.
Za to Henryk nie wspomina o pierwszym postulacie który ma fundamentalne znaczenie dla STW. W rzeczy samej, jedynie pierwszy postulat plus założenie o skończonej prędkości granicznej wystarczą do wyprowadzenia STW.
Reasumując:
Henryk jako dwa postulaty STW podaje niepełny drugi postulat, plus oczywisty wniosek z drugiego postulatu. Pierwszego postulatu nie przytacza, bo go zapewne nie rozumie.
24-09-2020 15:57 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>>>>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
>>Może nie dosłownie w takiej formie, ale w tym właśnie znaczeniu opisuje je praktycznie każde źródło traktujące temat poważnie i w zgodzie z naukowym podejściem. Może tylko dodaje jeszcze, że nie jest ona również zależna od prędkości obserwatora, choć to raczej oczywiste.
>Dlatego to, co Henryk przedstawia jako dwa postulaty STW, NIE SĄ NIMI.
Wiem. Nawet już heńkowi to tłumaczyłem, i to nie jeden raz. Groch o ścianę.. cóż, trol.

>Za to Henryk nie wspomina o pierwszym postulacie który ma fundamentalne znaczenie dla STW. W rzeczy samej, jedynie pierwszy postulat plus założenie o skończonej prędkości granicznej wystarczą do wyprowadzenia STW.
Właściwie w tej formie to nawet nie założenie, tylko wniosek z równań elektrodynamiki. Założeniem byłoby, że ta wartość się nie zmienia, choć właściwie mogłaby. Swoją drogą czytałem kiedyś fajne opowiadanie oparte właśnie na założeniu, że może. Niestety nie pamiętam już tytułu.. w połowie lat 80-tych opublikował to Młody Technik, o ile pamiętam.
24-09-2020 21:42 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
>>Może nie dosłownie w takiej formie, ale w tym właśnie znaczeniu opisuje je praktycznie każde źródło traktujące temat poważnie i w zgodzie z naukowym podejściem. Może tylko dodaje jeszcze, że nie jest ona również zależna od prędkości obserwatora, choć to raczej oczywiste.
>Właśnie. Postulaty mają to do siebie, że nie wymagają dodawania żadnych zbędnych stwierdzeń a tym bardziej wniosków które z nich bezpośrednio wynikają. Mają być podane ściśle, bo inaczej nie można z nich wyprowadzić jednoznacznych rezultatów.
>Dlatego to, co Henryk przedstawia jako dwa postulaty STW, NIE SĄ NIMI.
>Prędkość światła w próżni wynosząca c to niepełny drugi postulat. Niepełny, bo nie mówi względem czego tą prędkość mierzymy. Sednem drugiego postulatu jest stwierdzenie, że ta prędkość jest mierzona przez dowolnego obserwatora inercjalnego.
>Stwierdzenie, że prędkość światła (przez kogo mierzona?) jest niezależna od źródła które je wysłało NIE JEST POSTULATEM STW, tylko prostym choć nieścisłym wnioskiem z drugiego postulatu. Skoro w dowolnym układzie inercjalnym każdy pomiar prędkości światła da wartość c to jest oczywiste, że żadne właściwości źródła, w tym jego prędkość (względem czego?) nie mają tu znaczenia.
>Z
Nie wypada mi wykręcić się od kolejnej debaty, uważam, że nie wiele to zmieni w Pana postrzeganiu
świata.
Nazywam Was w myślach kustoszami nauki.
Z uporem godnym lepszej sprawy umacniacie zmurszałe zasady pseudonauki. Tak jak kustosze, którzy chronią i konserwują pozostałości minionych epok.

Przyjmijmy, iż wagon posiada przekrój kwadratu o boku a. Jego długość wynosi l.
Żarówka jest umieszczona dokładnie w jego środku.
Kiedy jest nieruchomy światło dotrze do ścian bocznych
w czasie: tb = a/2c
Do ściany przedniej i tylnej tp = tt = l / 2c .
Światło porusza się w stosunku do wszystkich ścian ze stałą prędkością c . Drugi postulat STW.

Rozpędzamy wagon do prędkości v.
Prędkość światła w stosunku do wszystkich ścian wagonu nadal pozostaje niezmienna i wynosi c.
Nie jest ono związane w jakikolwiek sposób z żadną ścianą wagonu.
Obliczenie czasu w jakim światło dotrze do ściany przedniej, która jest usytuowana w kierunku jazdy wagonu.
Tpc = tp + t1
Ponieważ światło jest niezależne od wszystkich ścian i porusza się z prędkością c , to w kierunku ruchu wagonu będzie musiało przebyć jego pół długości plus ten odcinek, o który ściana wagonu oddali się od niego z prędkością v.
t1 = tp v / c = (l/2c ) ( v / c
t1 = l v / 2 c2
Tpc = l / 2c + l v / 2 c2
Po takim czasie zgodnie z drugim postulatem STW światło powinno dotrzeć do ściany przedniej wagonu.
Wynik ten jest niezgodny z tym co prezentuje przekłamana STW.
Według niej powinien on wynosić: Tpc = l / 2c
Przekłamanie wprowadzono, żeby ukryć niezgodność z drugim postulatem STW.

Obliczenie czasu w jakim światło dotrze do ściany tylnej , która jest usytuowana w kierunku przeciwnym do jazdy wagonu.

Ttc = tt - t1
Ponieważ światło jest niezależne od wszystkich ścian i porusza się z prędkością c , to w kierunku przeciwnym do ruchu wagonu będzie musiało przebyć jego pół długości minus ten odcinek, o który ściana wagonu przybliży się od niego z prędkością v.
t1 = tt v / c = (l/2c ) ( v / c
t1 = l v / 2 c2
Ttc = l / 2c - l v / 2 c2
Po takim czasie zgodnie z drugim postulatem STW światło powinno dotrzeć do ściany tylnej wagonu.
Wynik ten jest niezgodny z tym co prezentuje przekłamana STW.
Według niej powinien on wynosić: Tpc = l / 2c
Przekłamanie wprowadzono, żeby ukryć niezgodność z drugim postulatem STW.
Jak wynika z tych obliczeń światło zgodnie z STW nie może równocześnie dotrzeć do ściany przedniej i tylnej wagonu.
Obserwator w nim umieszczony nigdy nie powinien ogłosić, że dotarło jednocześnie.
Nie możecie mi zarzucić, iż nie zachowałem zasady, że światło w układach inercyjnych porusza się ze stałą prędkością wobec wszystkich obserwatorów.
Oczekuję kontr odpowiedzi do mojego rozumowania.
Z ogromną życzliwością pozdrawiam wszystkich kustoszy nauki.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)
>>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
>Proszę o wskazanie cytatu (i linka) który w taki sposób formułuje postulaty STW.
>Czy znowu okaże się że "zniknęły z Internetu"?
>Jeśli nie zobaczę skąd pan zaczerpnął takie brzmienie postulatów, to po raz kolejny stanie się jasne, że zaczął pan wątek od kłamstwa.

Tekst pochodzi z Wikipedii.

Postulaty szczególnej teorii względności

Albert Einstein oparł swoje rozumowanie na dwóch postulatach[7]:

Zasadzie względności

We wszystkich układach inercjalnych prawa fizyki są jednakowe - zarówno mechaniki, jak i elektrodynamiki.

Niezmienniczość prędkości światła w próżni

Dla wszystkich obserwatorów inercjalnych prędkość światła w próżni ( c ) {\displaystyle (c)} {\displaystyle (c)} jest taka sama - we wszystkich kierunkach i nie zależy od prędkości źródła światła.

Alternatywne założenia szczególnej teorii względności, interesujące szczególnie z teoretycznego punktu widzenia, są oparte na następujących, prostszych założeniach:

Zasada względności: "Wszystkie układy odniesienia poruszające się względem siebie ze stałą prędkością są równoważne",
założenie, że transformacja pomiędzy tak określonymi układami jest transformacją afiniczną (liniową).

Powyższe założenia pozwalają wyprowadzić ogólną postać transformacji pomiędzy układami inercjalnymi. Te transformacje okazują się mieć matematyczną postać transformacji Lorentza. Zawierają one w szczególności jeden parametr - stałą o wymiarze odwrotności prędkości. Należy ją interpretować jako odwrotność prędkości granicznej: maksymalnej prędkości, z jaką mogą poruszać się obserwatorzy, stałej we wszystkich inercjalnych układach odniesienia. Zerowa wartość tego parametru oznacza nieskończoną prędkość graniczną (brak prędkości granicznej) i prowadzi do transformacji Galileusza. Jeśli zamiast tego skorzysta się z równań Maxwella, to prędkość graniczna musi być równa prędkości światła w próżni.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
25-09-2020 10:15 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>>Jeśli nie zobaczę skąd pan zaczerpnął takie brzmienie postulatów, to po raz kolejny stanie się jasne, że zaczął pan wątek od kłamstwa.
> Tekst pochodzi z Wikipedii.
> Postulaty szczególnej teorii względności(...)
Pytałem, skąd pan wziął "swoje" postulaty. Bo te które pan przekopiował z Wiki to ja znam. Natomiast pańskie są inne:
>>W fizyce i całej nauce obowiązują dwa postulaty STW o naturze światła.
>>Stwierdzają one, iż prędkość światła w próżni wynosi 300.000 km/s , oraz iż nie jest ona zależna od prędkości źródła, które je emituje.
Z jednego (drugiego) postulatu zrobił pan dwa, a o pierwszym (i tak naprawdę jedynym niezbędnym) pan nie wspomniał.

Na dodatek jak już wspominałem, mówienie o niezależności c od prędkości źródła nie ma sensu, skoro już powiedziano o stałości c dla każdego obserwatora. Takie brzmienie drugiego postulatu ma charakter jedynie historyczny i poglądowy.
Dla przykładu pańskiego wagonu:
Światło rozchodzące się ze środka wagonu może pochodzić z zawieszonej tam żarówki, ale może pochodzić z latającego po wagonie drona błyskającego światłem kiedy znajdzie się w centrum wagonu. Może pochodzić z otworu w dachu wagonu i być rozdzielane na dwie wiązki przy pomocy zwierciadeł. Tym samym, źródłem światła może być gwiazda, planeta, galaktyka, przelatujący samolot, lampa przy torach, COKOLWIEK. Nie musimy się kompletnie przejmować pochodzeniem swiatła a i tak z punktu widzenia wagonu ma ono prędkośc c w każdym kierunku i dotrze ono do obydwu ścian równocześnie. Nie trzeba nic wspominać o źródle w drugim postulacie.
26-09-2020 00:50 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>ale może pochodzić z latającego po wagonie drona błyskającego światłem kiedy znajdzie się w centrum wagonu. Może pochodzić z otworu w dachu wagonu i być rozdzielane na dwie wiązki przy pomocy zwierciadeł. Tym samym, źródłem światła może być gwiazda, planeta, galaktyka, przelatujący samolot, lampa przy torach, COKOLWIEK. Nie musimy się kompletnie przejmować pochodzeniem swiatła a i tak z punktu widzenia wagonu ma ono prędkośc c w każdym kierunku i dotrze ono do obydwu ścian równocześnie. Nie trzeba nic wspominać o źródle w drugim postulacie.

Niby nie chcesz przejmować się źródłem światła z jednej strony ale z drugiej strony z uporem maniaka próbujesz je zlokalizować w środku wagonu.

W gruncie rzeczy w każdym wypadku lokujesz źródło w centrum wagonu, wymieniasz jedynie potencjały energetyczne, które mogą powodować emisję.

Źródło nie jest obojętne, źródłem w twoich rozważaniach jest centralny punkt przestrzeni wagonu.
26-09-2020 08:23 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>ale może pochodzić z latającego po wagonie drona błyskającego światłem kiedy znajdzie się w centrum wagonu. Może pochodzić z otworu w dachu wagonu i być rozdzielane na dwie wiązki przy pomocy zwierciadeł. Tym samym, źródłem światła może być gwiazda, planeta, galaktyka, przelatujący samolot, lampa przy torach, COKOLWIEK. Nie musimy się kompletnie przejmować pochodzeniem swiatła a i tak z punktu widzenia wagonu ma ono prędkośc c w każdym kierunku i dotrze ono do obydwu ścian równocześnie. Nie trzeba nic wspominać o źródle w drugim postulacie.
>Niby nie chcesz przejmować się źródłem światła z jednej strony ale z drugiej strony z uporem maniaka próbujesz je zlokalizować w środku wagonu.
>W gruncie rzeczy w każdym wypadku lokujesz źródło w centrum wagonu, wymieniasz jedynie potencjały energetyczne, które mogą powodować emisję.
>Źródło nie jest obojętne, źródłem w twoich rozważaniach jest centralny punkt przestrzeni wagonu.

Można eksperyment przeprowadzać umieszczając nadajnik i odbiornik na końcu wagonu.
Wystarczy wówczas zmieniać kierunek jazdy wagonu.
Odniosłem się do środka, ponieważ taki sposób wykorzystano dla wyjaśnienia tego zjawiska.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)

Zastanawiam się nad tym, czy nadajnik, który emituje falę elektromagnetyczną o jakiejś tam częstotliwości ulega drganiom, wibracjom o tej samej częstotliwości?

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)

Zaobserwowałem ciekawą prawidłowość.
Ciągle powtarzacie jak mantrę, że nie rozumiem postulatów STW i gadam głupoty.
Kiedy jednak przedstawię wyjaśnienie i stosowne obliczenia, to nikt się do tego nie odnosi.
No cóż kustosze nauki, takie jest Wasze pojmowanie nauki.
Przypominacie pewien naród, z którym dyskusja jest możliwa do momentu, w którym mają oni rację.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
25-09-2020 10:27 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
> Zaobserwowałem ciekawą prawidłowość.
>Ciągle powtarzacie jak mantrę, że nie rozumiem postulatów STW i gadam głupoty.
>Kiedy jednak przedstawię wyjaśnienie i stosowne obliczenia, to nikt się do tego nie odnosi.
> No cóż kustosze nauki, takie jest Wasze pojmowanie nauki.
Nasze pojmowanie nauki jest pod tym względem takie samo jak pojmowanie np. sportu. Jeśli ktoś nigdy nie grał w piłkę, to niech nie poucza graczy jak mają dryblować. Nawet jeśli to są podwórkowi gracze. Jeśli ktoś nie zna zasad gry w szachy i myli je z warcabami, to niech nie krytykuje sposobu rozgrywki nawet jeśli krytykowani szachiści są amatorami.
Pan idzie dalej. Pan nie znając dobrze zasad szachów, nigdy nie rozegrawszy żadnej partii twierdzi, że zasługuje na tytuł arcymistrzowski. Co więcej, odkrył genialne otwarcia nikomu nie znane. To jest objaw zaburzeń psychicznych, niezależnie czy chodzi o sport czy o jakąkolwiek dziedzinę wiedzy.
25-09-2020 11:56 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)
To raz.

Dwa, ustaliliśmy już, że jesteś trolem. Mało komu chce się dyskutować z trolem.

Trzy, właściwie wynikające z dwa. Wiesz lepiej. Po kiego grzyba coś ci wyjaśniać, skoro i tak wiesz lepiej? Spuść powietrze. Na razie pokazałeś - abstrahując nawet od trola - że 'ślepy na racje rozmówców' to mało powiedziane. Nie warto się więc wysilać.
25-09-2020 12:19 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Trzy, właściwie wynikające z dwa. Wiesz lepiej. Po kiego grzyba coś ci wyjaśniać, skoro i tak wiesz lepiej? Spuść powietrze. Na razie pokazałeś - abstrahując nawet od trola - że 'ślepy na racje rozmówców' to mało powiedziane. Nie warto się więc wysilać.
Różnica między Henrykiem a Hamerlikiem jest taka (pozwolę sobie kontynuować moją szachową analogię):
Henryk co prawda nie ma zbytnio wiedzy o szachach (choć sądzi inaczej), ale mniej więcej się orientuje jak wygląda szachownica i figury szachowe. Hamerlik twierdzi, że tylko on ma pojecie o szachach a na dowód pokazuje rakietkę i piłeczke pingpongową.
25-09-2020 12:34 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)

Owszem, coś w tym jest, imć Henryk sprawia wrażenie trola (przytoczę krótką roboczą definicję: trol rozumie, ale z premedytacją rżnie głupa) i stosunkowo łatwo to wyłapać. krystek ma lata doświadczenia i to co prezentuje bardzo trudno odróżnić od ciężkiego przypadku pospolitego idioty. Nie mieszajmy jednak analizą porównawczą. Tematem wiodącym tej gałęzi jest 'dlaczego nikt nie chce podejmować dyskusji z heńkiem na zadany temat'.
25-09-2020 13:02 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Tematem wiodącym tej gałęzi jest 'dlaczego nikt nie chce podejmować dyskusji z heńkiem na zadany temat'.
Jeśli poddamy henia lub hamkona testowi kaczki to nie ma wątpliwości, że obaj są trolami bez wzgledu na zdrowie psychiczne czy intencje.
Więc naprawdę sam fakt, że dajemy się (tu bicie w piersi) naciągać na jakąkolwiek wymianę zdań jest już zdumiewający.
26-09-2020 01:00 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Tematem wiodącym tej gałęzi jest 'dlaczego nikt nie chce podejmować dyskusji z heńkiem na zadany temat'.
>Jeśli poddamy henia lub hamkona testowi kaczki to nie ma wątpliwości, że obaj są trolami bez wzgledu na zdrowie psychiczne czy intencje.
>Więc naprawdę sam fakt, że dajemy się (tu bicie w piersi) naciągać na jakąkolwiek wymianę zdań jest już zdumiewający.

Jakieś kompletne bzdety bez żadnego znaczenia, którymi musicie nakarmić się, dla zbudowania poczucia wyższej wartości, które przynosi wam radość i szczęście.

Karmcie się.

W rzeczywistości siedzicie w tym tak samo jak ja.
Wasze przekonania o waszym większym znaczeniu są tylko waszymi przekonaniami, niczym ponadto.

Musicie innych poniżyć, żeby siebie, w swoim umyśle, unieść.
Nauczyłem już się z tym żyć.
Karmcie się tym, ja tego nie zmienię, nie potrafię. Nic do was nie dotrze, bo dzieli nas zbyt wysoki mur arogancji.
Henryk.K (2246 punktów)

Proszę się nie przejmować pozostałymi uczestnikami tego portalu. W większości zaliczyłbym ich do umarłymi na duchu i intelekcie.
Przysłano mi ciekawy wykład, gdzie prelegent dowodzi, iż stała prędkość światła oraz stała grawitacji zmienia się w czasie.
Dotyczy to i innych stałych fizycznych.
Twierdzi, że wcześniej ją uśredniano, a obecnie rozwiązano ten problem przyjmując, że jeśli są stałe to nie mogą się zmieniać, zaprzestano ich publikacji.


youtu.be/JsaZFKvqdEU?t=592


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
26-09-2020 10:50 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
> Proszę się nie przejmować pozostałymi uczestnikami tego portalu. W większości zaliczyłbym ich do umarłymi na duchu i intelekcie.
Po kiego grzyba więc się tu udzielasz?

> Przysłano mi ciekawy wykład, gdzie prelegent dowodzi, iż stała prędkość światła oraz stała grawitacji zmienia się w czasie.
Wygląda to tak, jakby imć prelegent 'zapomniał' o rachunku błędu.
26-09-2020 13:45 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> Proszę się nie przejmować pozostałymi uczestnikami tego portalu. W większości zaliczyłbym ich do umarłymi na duchu i intelekcie.
>Po kiego grzyba więc się tu udzielasz?

Czy powiedziałem tak o wszystkich uczestnikach?

>> Przysłano mi ciekawy wykład, gdzie prelegent dowodzi, iż stała prędkość światła oraz stała grawitacji zmienia się w czasie.
>Wygląda to tak, jakby imć prelegent 'zapomniał' o rachunku błędu.

Wygląda na to, że wszyscy którzy podają dane fizyczne nie potrafią przeprowadzić rachunku błędu, ponieważ nie umieszczają z jaką dokładnością został przeprowadzony pomiar. Mam nadzieję, iż Pan będzie je umieszczał z podaną wartością błędu.
Tyle wynosi wartość prędkości światła w próżni- 299792,5 km/s.
Autor filmu podał, że różni się ona czasami o 25 km/s.
Słabo się Pan zna na fizyce, jeśli usiłuje uzasadnić tak duże odstępstwo od tej wartości rachunkiem błędów.
Owe pomiary przeprowadzały z prawdziwego zdarzenia laboratoria a nie amatorzy w garażu.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
26-09-2020 14:40 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>>> Proszę się nie przejmować pozostałymi uczestnikami tego portalu. W większości zaliczyłbym ich do umarłymi na duchu i intelekcie.
>>Po kiego grzyba więc się tu udzielasz?
> Czy powiedziałem tak o wszystkich uczestnikach?
A, fakt. Są tu też inne trole.

>>> Przysłano mi ciekawy wykład, gdzie prelegent dowodzi, iż stała prędkość światła oraz stała grawitacji zmienia się w czasie.
>>Wygląda to tak, jakby imć prelegent 'zapomniał' o rachunku błędu.
>Autor filmu podał, że różni się ona czasami o 25 km/s.
Ech, heniek, heniek.. choć własne źródła mógłbyś cytować ściśle.

>Słabo się Pan zna na fizyce, jeśli usiłuje uzasadnić tak duże odstępstwo od tej wartości rachunkiem błędów.
Rachunek błędów to także tzw. human factor. Po prostu, heniek, normalni ludzie czasem się mylą, ale co ty możesz o tym wiedzieć, skoro ciebie to nie dotyczy. Jeżeli sprawa tak wygląda, jak przedstawiono na filmie, to można wysnuć prosty, nie odwołujący się do cudów wniosek, który - gdyby okazał się prawdziwy - byłby prawdziwie zawstydzający dla środowiska. Cóż, niektórzy całe życie się uczą.
Tyle ze nawet gdyby prędkość światła się zmieniała - cóż to zmieni dla STW? Nic zupełnie. Zamiast jednej stałej będzie jedna więcej zmienna. Światło nadal będzie rozchodzić się z tą samą prędkością dla każdego obserwatora, choć nieco inną niż w tej chwili. I nadal twoje dwa postulaty są jedynie postulatami H(eńkologicznej)TW.
Henryk.K (2246 punktów)
>>>> Proszę się nie przejmować pozostałymi uczestnikami tego portalu. W większości niek.. choć własne źródła mógłbyś cytować ściśle.
>>Słabo się Pan zna na fizyce, jeśli usiłuje uzasadnić tak duże odstępstwo od tej wartości rachunkiem błędów.
>Rachunek błędów to także tzw. human factor. Po prostu, heniek, normalni ludzie czasem się mylą, ale co ty możesz o tym wiedzieć, skoro ciebie to nie dotyczy. Jeżeli sprawa tak wygląda, jak przedstawiono na filmie, to można wysnuć prosty, nie odwołujący się do cudów wniosek, który - gdyby okazał się prawdziwy - byłby prawdziwie zawstydzający dla środowiska. Cóż, niektórzy całe życie się uczą.
>Tyle ze nawet gdyby prędkość światła się zmieniała - cóż to zmieni dla STW? Nic zupełnie.
Zmieni się ogromnie dużo. STW zakłada, że prędość światła w próżni jest stała.
Jak będą wyglądały odległości we Wszechświecie, co z ucieczką galaktyk?
Światło uzyska masę, jaki sens ma wówczas OTW, skoro zakrzywienie światła mozna uzasadnić jego przyciąganiem grawitacyjnym, i.t.d ?

Zamiast jednej stałej będzie jedna więcej zmienna. Światło nadal będzie rozchodzić się z tą samą prędkością dla każdego obserwatora, choć nieco inną niż w tej chwili. I nadal twoje dwa postulaty są jedynie postulatami H(eńkologicznej)TW.

W doświadczeniu z wagonem i żarówką będzie istniała pełna zgoda z teorią, ponieważ przy uwzględnieniu postulatów STW jest jej brak.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
27-09-2020 18:01 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)
>Światło uzyska masę
Tylko w majakach trola, który nie pojmuje czym jest prędkość światła, a wyobraża sobie, że foton to taka mała twarda kulka.

>W doświadczeniu z wagonem i żarówką będzie istniała pełna zgoda z teorią, ponieważ przy uwzględnieniu postulatów STW jest jej brak.
Widzisz, heniu, tłumaczono ci to już wiele razy, a i tak bredzisz to samo. Tłumacz chłopu, a chłop swoje.. a na koniec chłop się dziwi, że nikt mu nic nie chce poważnie tłumaczyć.
26-09-2020 20:40 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Tyle wynosi wartość prędkości światła w próżni- 299792,5 km/s.
>Autor filmu podał, że różni się ona czasami o 25 km/s.
Kiedy, gdzie i przy pomocy jakiej metody dokonano pomiaru z wynikiem różniącym się o 25 km/s ?
>Słabo się Pan zna na fizyce, jeśli usiłuje uzasadnić tak duże odstępstwo od tej wartości rachunkiem błędów.
>Owe pomiary przeprowadzały z prawdziwego zdarzenia laboratoria a nie amatorzy w garażu.
Powtarzam pytanie - kiedy, gdzie i jak?
Tak często się pan chwali swoim krytycznym podejściem do nauki i sceptyczną weryfikacją twierdzeń. To proszę teraz zweryfikować twierdzenie Sheldrake'a z tego filmu. Ja to zrobiłem i znam odpowiedź. Pan potrafi?
27-09-2020 01:07 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ja to zrobiłem i znam odpowiedź.

Ja znalazłem taką tablicę różnych prędkości światła
www.fizyko(*)a_wspolczynnikow_zalamania.htm

i nie mogę pojąć dlaczego próżnia jest obok rożnych związków materii nazywana przez fizyków ośrodkiem?

Czyżby fizycy nie wiedzieli, że próżnia jest brakiem ośrodka?

Co zaskakujące, światło może mieć inną prędkość niż c, choć wszyscy twierdzą, że nie może.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Ja to zrobiłem i znam odpowiedź.
>Ja znalazłem taką tablicę różnych prędkości światła
>www.fizyko(*)a_wspolczynnikow_zalamania.htm

Ten Amerykanin mówił o różnej prędkości światła w próżni, a nie w różnych ośrodkach.

>i nie mogę pojąć dlaczego próżnia jest obok rożnych związków materii nazywana przez fizyków ośrodkiem?
>Czyżby fizycy nie wiedzieli, że próżnia jest brakiem ośrodka?
>Co zaskakujące, światło może mieć inną prędkość niż c, choć wszyscy twierdzą, że nie może.



Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)
>>Tyle wynosi wartość prędkości światła w próżni- 299792,5 km/s.
>>Autor filmu podał, że różni się ona czasami o 25 km/s.
>Kiedy, gdzie i przy pomocy jakiej metody dokonano pomiaru z wynikiem różniącym się o 25 km/s ?
>>Słabo się Pan zna na fizyce, jeśli usiłuje uzasadnić tak duże odstępstwo od tej wartości rachunkiem błędów.
>>Owe pomiary przeprowadzały z prawdziwego zdarzenia laboratoria a nie amatorzy w garażu.
>Powtarzam pytanie - kiedy, gdzie i jak?
>Tak często się pan chwali swoim krytycznym podejściem do nauki i sceptyczną weryfikacją twierdzeń. To proszę teraz zweryfikować twierdzenie Sheldrake'a z tego filmu. Ja to zrobiłem i znam odpowiedź. Pan potrafi?

Pańska odpowiedź nie jest logiczna, lecz jakaś jest.
Moja opiera się na założeniu, iż prędkość fali świetlnej w próżni nie jest stała, ponieważ fala elektromagnetyczna posiada masę, czyli bezwładność.
Skoro ją posiada, to na jej prędkość posiada wpływ prędkość źródła, które ją emituje.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
25-09-2020 13:00 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
>Hamerlik twierdzi, że tylko on ma pojecie o szachach a na dowód pokazuje rakietkę i piłeczke pingpongową.
Jak dla mnie, to w tej analogii na potwierdzenie swojej wiedzy o szachach, Hamerlik pokazuje dojarkę...
Henryk.K (2246 punktów)

Natrafiłem na ciekawy materiał o postulatach STW.
Mam nadzieję, że zaspokoi on gusta najwybredniejszych miłośników tej teorii.

Tornad - zdjęcie profilowe
Tornad
08:33 (5 godzin temu)
do
Dostalem z poczta cakiem nowy tekst napisany przez Jeremy Hughes
Former Scientist, Pro-Am Philosopher
Zapodje go w tlumaczeniu na Polski z prosba o ew komentarze. Na uwage zasluguje pojawienie sie wzoru na czas T'x, w ktorym po raz pierwszy ukazala sie gamma^2.
Oryginal tekstu filozofa;
Polecam zabrać ze sobą jakieś przekąski i wygodne krzesło, ponieważ ta odpowiedź jest długa i wyczerpująca. Poniżej znajduje się lista tematów, które są najczęściej niezrozumiane w tych teoriach, wraz z opisem kilku sprzeczności w teoriach Einsteina. Zarówno rozumienie teorii, jak i sama teoria zawierają rażące sprzeczności.

Dylatacja czasu i kurczenie się długości NIE działają razem, aby utrzymać stałą prędkość światła we wszystkich układach odniesienia

Czemu? Ponieważ przyjęcie drugiego postulatu utrzymuje stałą prędkość światła we wszystkich układach odniesienia. Dylatacja czasu jest konsekwencją przyjęcia postulatu, ponieważ jeśli prędkość światła pozostaje niezmieniona przez ruch źródła, dotarcie do ruchomego lustra będzie wymagało dodatkowego czasu, ponieważ bez dodatkowego przyspieszenia ze względu na źródło, względna prędkość światło skierowane do lustra to c zamiast c = c + v.

Jak wspomniano powyżej, skurcz długości nie działa z wydłużeniem czasu w celu utrzymania c. W rzeczywistości skrócenie działa PRZECIW dylatacji czasu i może być uważane za "skurcz czasu" i jest w rzeczywistości wynalezionym współczynnikiem korygującym dylatację czasu, w przeciwnym razie zegary w ruchu działałyby z różną szybkością w zależności od ich kierunku.

Ponadto skrócenie długości skutkuje mniejszą długością, a dylatacja czasu jest liczbą większą, więc jeśli podzielić wartość skurczu długości przez wydłużony czas, otrzymamy wartość mniejszą niż c

c> L '* γ‾¹

Przyjęcie drugiego postulatu narusza pierwszy postulat

Jak już wspomniano, skrócenie długości zostało wynalezione, aby zapewnić, że zegary działają z tym samym tempem niezależnie od położenia. Było to wymagane, ponieważ samo przyjęcie drugiego postulatu skutkuje tym, że dwa zegary pracują z różnymi prędkościami, co jest bezpośrednim naruszeniem pierwszego postulatu, ponieważ postulat wymaga, aby wszystkie zegary pracowały z tą samą prędkością niezależnie od ustawienia w ruchu.

Zakładając stałą prędkość światła i bez skrócenia długości, zegar skierowany prosto w górę T '(y) i zegar poziomy T' (x), który porusza się wzdłuż osi x, daje w wyniku następujące czasy do zakończenia cykl:

T '(y) = 2L / c * γ

T '(x) = 2L / c * γ²

T '(x) jest bardziej" rozszerzone "niż T' (y) o dodatkowy współczynnik Lorentza, co wskazuje, że drugi postulat sam w sobie narusza pierwszy postulat. Aby zmusić zegary do pracy w tym samym tempie, wymyślono skrócenie długości, dzieląc długość T '(x) przez współczynnik Lorentza i domyślnie całe równanie, aby utrzymać teorię przy życiu, ponieważ drugi postulat narusza pierwszy .

Zasadniczo skrócenie długości jest trzecim postulatem Szczególnej Teorii Względności. Bez tego trzeciego założenia, aby skorygować sprzeczność drugiego z pierwszym, teoria nie ma ważności. W rzeczywistości cała trafność teorii opiera się na uzasadnieniu arbitralnego podzielenia T '(x) przez γ, gdy pomnożenie T (y) przez γ również byłoby zgodne z pierwszym postulatem. Niezależnie od tego wykrzyknika, połączenie drugiego postulatu Z skróceniem długości spełnia wymagania pierwszego postulatu.

Wzmacniając poprzednią sekcję, jeśli weźmiemy pod uwagę zegary czasu w kategoriach odległości przebytej przez światło i bez skrócenia długości, przy założeniu, że x '= c * T', otrzymamy następujące dwa równania

x '(y) = c * T' (y) = 2L * γ

x '(x) = c * T' (x) = 2L * γ²

Oba równania spełniają postulat stałości, ponieważ przebyta odległość jest proporcjonalna do czasu, przy czym c jest stałą proporcjonalności. Z równań wynika, że ​​wraz ze wzrostem odległości czas rośnie, przy czym sytuacja odwrotna dotyczy również malejących wartości odległości lub czasu. Ponownie, skrócenie długości nie zapewnia stałej c, koryguje błędne założenie, że drugi postulat jest zgodny z pierwszym.

Zegary świetlne ustawione prostopadle do ruchu NIE będą działać ani nie wystąpi aberracja gwiazdowa, zakładając drugi postulat

W przypadku ruchu jednowymiarowego drugi postulat wydaje się idealnie pasować do pierwszego, ale gdy tylko światło porusza się w dwóch wymiarach, teoria zawodzi i wymaga skrócenia długości, aby uratować sytuację. Ale zanim jeszcze będziemy musieli rozważyć absurdalność przyjęcia skrócenia długości jako rozsądnego rozwiązania, teoria ta zawodzi natychmiast, gdy rozważymy ruch dwuwymiarowy.

Zarówno ortogonalne zegary świetlne, jak i aberracja gwiazdowa wymagają dwóch charakterystyk ruchu światła, które są bezpośrednio sprzeczne z drugim postulatem: 1) światło NIE powinno uzyskać względnego kierunku ruchu źródła oraz 2) nie powinno uzyskać składowej prędkości źródła.

Na diagramach zegarów świetlnych i dla aberracji gwiazdowej zobaczysz, że światło nie tylko porusza się w tym samym kierunku, co źródło, ale ma również dokładnie taką samą prędkość jak źródło w kierunku ruchu, na co wskazuje fakt, że światło pozostaje w zgodzie ze źródłem podczas całej podróży.

Tornad

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
27-09-2020 15:33 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> postulat wymaga, aby wszystkie zegary pracowały z tą samą prędkością niezależnie od ustawienia w ruchu.

To jest błędny postulat.

Zegar zbliżający się przyspiesza. Oddalajacy się zwalnia.
Efekt Dopplera.

Ponadto zmienia się także rozmiar zegarów.
Zbliżający powiększa się, oddalajacy zmniejsza.

Miałbym nawet ciekawy pomysł na eksperyment.

Wykonywanie zdjęć w chwilach przeciążenia aparatu w zwrocie do i od przedmiotu obserwacji.

Stawiam na to, że zdjęcia w przeciazeniu do przedmiotu obserwacji będą przedmiot prezentowały jako większy i jaśniejszy od zdjęc zrobionych w przeciazeniu od przedmiotu obserwacji.
27-09-2020 21:02 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> postulat wymaga, aby wszystkie zegary pracowały z tą samą prędkością niezależnie od ustawienia w ruchu.
>To jest błędny postulat.
>Zegar zbliżający się przyspiesza. Oddalajacy się zwalnia.
>Efekt Dopplera.
>Ponadto zmienia się także rozmiar zegarów.
>Zbliżający powiększa się, oddalajacy zmniejsza.
>Miałbym nawet ciekawy pomysł na eksperyment.
>Wykonywanie zdjęć w chwilach przeciążenia aparatu w zwrocie do i od przedmiotu obserwacji.

Pomysł znakomity, lecz jakich prędkości potrzeba, aby efekt był zauważalny?

>Stawiam na to, że zdjęcia w przeciazeniu do przedmiotu obserwacji będą przedmiot prezentowały jako większy i jaśniejszy od zdjęc zrobionych w przeciazeniu od przedmiotu obserwacji.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
01-10-2020 12:40 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
Co Ty już nie naodkrywasz, zjawisk dawno poznanych i opisanych. Ty nie robisz żadnych opisów/wyjaśnień i przez to nudzisz..
>Ponadto zmienia się także rozmiar zegarów.
>Zbliżający powiększa się, oddalajacy zmniejsza.
W optyce i w malarstwie to się nazywa perspektywą. Ten sam przedmiot widziany bliżej jest większy, dalej mniejszy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
27-09-2020 18:59 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)
No, heniu, jak wiedzę czerpiesz z takich źródeł, to nic dziwnego że wygadujesz takie brednie.
Henryk.K (2246 punktów)
>No, heniu, jak wiedzę czerpiesz z takich źródeł, to nic dziwnego że wygadujesz takie brednie.

To nie są źródła lecz reminiscencje muzyczne, po zakończonej pracy. Otrzymałem je dzisiaj , przedwczoraj.
Chyba jakieś wyczucie czasu Pan posiada. Jestem dumny,że nawet mój pies je posiada
a wcale nie zna się na zegarze.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
27-09-2020 21:35 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>No, heniu, jak wiedzę czerpiesz z takich źródeł, to nic dziwnego że wygadujesz takie brednie.
> To nie są źródła lecz reminiscencje muzyczne, po zakończonej pracy. Otrzymałem je dzisiaj , przedwczoraj.
No, jeżeli to mądrości studenta z kolokwium, to ok. Możemy pozałamywać ręce nad poziomem nauczania, bo zaliczenia ze znajomości zaawansowanej fizyki to raczej on nie dostanie. Chyba że coś bredzisz, heniu, bo powyższe na to wygląda. Tekst jest o fizyce, i to nawet nie dźwięku.

>Chyba jakieś wyczucie czasu Pan posiada. Jestem dumny,że nawet mój pies je posiada
>a wcale nie zna się na zegarze.
Cieszę się, że masz mądrego psa, tylko objaśnij mnie - co ma piernik do wiatraka.
Henryk.K (2246 punktów)
>>>No, heniu, jak wiedzę czerpiesz z takich źródeł, to nic dziwnego że wygadujesz takie brednie.
>> To nie są źródła lecz reminiscencje muzyczne, po zakończonej pracy. Otrzymałem je dzisiaj , przedwczoraj.
>No, jeżeli to mądrości studenta z kolokwium, to ok. Możemy pozałamywać ręce nad poziomem nauczania, bo zaliczenia ze znajomości zaawansowanej fizyki to raczej on nie dostanie. Chyba że coś bredzisz, heniu, bo powyższe na to wygląda. Tekst jest o fizyce, i to nawet nie dźwięku.
>>Chyba jakieś wyczucie czasu Pan posiada. Jestem dumny,że nawet mój pies je posiada
>>a wcale nie zna się na zegarze.
>Cieszę się, że masz mądrego psa, tylko objaśnij mnie - co ma piernik do wiatraka.
>

Rozchodzi się o czerpanie z takich źródeł. Zwróciłem Panu uwagę, że wcześniej opublikowałem moje wybitne opracowanie, a ostatnie materiały otrzymałem już po publikacji.
Wydaje mi się, że ta informacja jest dla Pana wystarczająca.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
27-09-2020 22:22 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)

Zatem uwaga moja, jak widać, była jak najbardziej na miejscu. Pogratulować, zatem, heniu.. samopoczucia.
28-09-2020 00:57 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zatem uwaga moja, jak widać, była jak najbardziej na miejscu. Pogratulować, zatem, heniu.. samopoczucia.

Załóżmy, że łódka popłynie z falą.
Dla obserwatora na łódce fale staną się wolniejsze ale nie tylko one jeszcze w jego obserwacji staną się dłuższe.

Teraz sobie wyobraźmy, że wyprzedza nas 1 metrowy samochód co zajmuje mu 1 sekunde.
A teraz, że inny wyprzedza nas przez 2 sekundy ale jest 2 metrowy.
Jaka jest różnica ich prędkości.

Polyniemy pod fale to te zrobią się bardzo częste ale też bardzo krótkie.

W którą stronę się nie ruszymy prędkość będzie zawsze ta sama bo każdej zmianie częstotliwości będzie towarzyszyc zmiana długości.

Efekt Dopplera to nie sama zmiana częstotliwości to także zmiana długości fali.

Efekt Dopplera jest wadliwie zilustrowany graficznie bowiem dla obserwatora w ruchu względem źródła fale stają się eliptyczne.

W efekcie Dopplera fale nie są okrągłe.
Henryk.K (2246 punktów)

Powinno to Pana zainteresowć. Dzisiaj mi to przysłano.

pinopa.narod.ru/Wstyd.pdf

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Henryk.K (2246 punktów)

Zadanie ukazujące różnicę pomiędzy masą a jej brakiem.

Wyobraźmy sobie platformę kolejową na której ustawimy prostopadle do podłogi dwa karabiny, laserowy i na kule.
Na torze przyjmujemy punkt S nad którym w odległości h umieszczona jest tarcza. Jej powierzchnia jest równoległa do płaszczyzny wyznaczonej przez szyny.
Środek tarczy wypada prostopadle nad punktem S.
Wagon porusza się z prędkością v, a kula wystrzelona z karabinu z prędkością u.
Promień karabinu laserowego z prędkością c.
W jakiej odległości l od punktu S należy oddać strzał w kierunku tarczy, żeby trafił on w jej środek?

Strzał z karabinu.

Opory powietrza pomijamy.
Pocisk karabinowy przebędzie odległość h w czasie tk ;
tk = h / u [ s ]
Ponieważ wagon porusza się z prędkością v , to strzał należy oddać w odległości ;
l = tk v
I = h v/ u [ m ]

Strzał z karabinu laserowego.

Światło nie posiada masy, czyli nie przyjmuje prędkości źródła, które je emituje, w tym przypadku prędkości wagonu v.
Strzał promienia laserowego należy oddać w momencie kiedy karabin znajdzie się dokładnie w punkcie S.
Zadanie to dedykuję szczególnie tym, którzy zdrowe myślenie zastąpili obserwatorami.
Najpierw należy zrozumieć istotę zjawiska fizycznego a dopiero później wyczyniać wariacje z tym związane.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
29-09-2020 15:43 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)

Znow, heniu, bredzisz. Dwie grube pomyłki w prostym zadaniu? Pomińmy już, że pochrzaniły ci się kierunki. Zabierz się za obserwowanie, bo myślenie ci zupełnie nie wychodzi, o rozumieniu istoty zjawisk nie wspominając. Wariacje za to zmyślasz niezłe.
29-09-2020 20:39 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>Znow, heniu, bredzisz. Dwie grube pomyłki w prostym zadaniu? Pomińmy już, że pochrzaniły ci się kierunki. Zabierz się za obserwowanie, bo myślenie ci zupełnie nie wychodzi, o rozumieniu istoty zjawisk nie wspominając. Wariacje za to zmyślasz niezłe.

W tym opracowaniu zaprezentowano Alberta E. jako genialnego matematyka wszech czasów.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
30-09-2020 01:33 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Strzał promienia laserowego należy oddać w momencie kiedy karabin znajdzie się dokładnie w punkcie S.

Myli się Pan.

Karabin laserowy ciągnie za sobą eter.
Światło jest falą grawitacyjna a odziaływanie grawitacyjne karabinu w ruchu, jego pole grawitacyjne pociągnie i zakrzywi promieniowanie.

Mógłby Pan wyobrazić to sobie jako emisję fali dźwiękowej przez głośnik w ruchu i zastanowić się czy fala akustyczna uderzy w odbiornik prostopadle, jeżeli zostanie wyemitowana w chwili kiedy głośnik osiągnie pt. S.

Nie uderzy prostopadle.
Bo głośnik ciągnie eter - powietrze.

Światło zostanie zakrzywione, bo karabin grawituje.
Światło jest falą grawitacyjną i zachowa się w tej sytuacji dokładnie tak samo, jak zachowałaby się fala dźwiękowa czy fala wodna.
Fala zakrzywi się od ciągu eteru.
30-09-2020 07:52 
 Ocena-1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>>Strzał promienia laserowego należy oddać w momencie kiedy karabin znajdzie się dokładnie w punkcie S.
>Myli się Pan.
>Karabin laserowy ciągnie za sobą eter.
>Światło jest falą grawitacyjna a odziaływanie grawitacyjne karabinu w ruchu, jego pole grawitacyjne pociągnie i zakrzywi promieniowanie.
>Mógłby Pan wyobrazić to sobie jako emisję fali dźwiękowej przez głośnik w ruchu i zastanowić się czy fala akustyczna uderzy w odbiornik prostopadle, jeżeli zostanie wyemitowana w chwili kiedy głośnik osiągnie pt. S.
>Nie uderzy prostopadle.
>Bo głośnik ciągnie eter - powietrze.
>Światło zostanie zakrzywione, bo karabin grawituje.
>Światło jest falą grawitacyjną i zachowa się w tej sytuacji dokładnie tak samo, jak zachowałaby się fala dźwiękowa czy fala wodna.
>Fala zakrzywi się od ciągu eteru.

To że nie uderzy w ten punkt jest pewne. Takie podejście jest jednak niezgodne z postulatami STW.
Jedynym wytłumaczeniem takiego zachowania światła jest przyjęcie poglądu,iż fala elektromagnetyczna posiada masę i to nie tą teoretyczna, ale realną.
Zachowa się ona wówczas tak jak kula karabinowa, czyli przyjmie prędkość źródła, które ją emituje.
Fala elektromagnetyczna posiadająca masę podlega działaniu pół grawitacyjnych.
Wokół niej istnieje pole grawitacyjne pochodzące od masy fotonu.
Mamy wówczas foton, którego pole grawitacyjne porusza się z prędkością światła w próżni. Zupełnie nowa fizyka.
Jaki sens ma wówczas OTW, która tłumaczy to w absurdalny sposób.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
30-09-2020 09:19 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jedynym wytłumaczeniem takiego zachowania światła jest przyjęcie poglądu, iż fala elektromagnetyczna posiada masę i to nie tą teoretyczna, ale realną.

To jest bzdura!
Światło to ruch nie materia.
Światło posiada prędkość i nie posiada masy jak każda inna czynność.

Nie można ruchowi przypisywać wymiarów materii, bo ta postać energii występuje wyłącznie w czasie i nie występuje w przestrzeni.

Jest inne wytłumaczenie.
I jest nim wiatr eteru, tzn. ruch ośrodka zniekształcenia

Jeszcze raz namawiam Pana na podobny eksperyment z falą wodną i obserwację, czy promień fali jaka dotrze do odbiornika będzie prostopadły do ruchu emitera. Otóż nie będzie. Będzie zakrzywiony. Będzie zakrzywiony przez ruch ośrodka fali, tzn. przez wiatr eteru, wiatr, który wywoła poruszający się w ośrodku emiter.
30-09-2020 16:35 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jedynym wytłumaczeniem takiego zachowania światła jest przyjęcie poglądu, iż fala elektromagnetyczna posiada masę i to nie tą teoretyczna, ale realną.
>To jest bzdura!
>Światło to ruch nie materia.
>Światło posiada prędkość i nie posiada masy jak każda inna czynność.
>Nie można ruchowi przypisywać wymiarów materii, bo ta postać energii występuje wyłącznie w czasie i nie występuje w przestrzeni.
>Jest inne wytłumaczenie.
>I jest nim wiatr eteru, tzn. ruch ośrodka zniekształcenia
>Jeszcze raz namawiam Pana na podobny eksperyment z falą wodną i obserwację, czy promień fali jaka dotrze do odbiornika będzie prostopadły do ruchu emitera. Otóż nie będzie. Będzie zakrzywiony. Będzie zakrzywiony przez ruch ośrodka fali, tzn. przez wiatr eteru, wiatr, który wywoła poruszający się w ośrodku emiter.

Są jednak ludzie tak bezmyślni, że nie czują żadnej żenady by pleść piramidalne bzdury.
Im więcej uwag o niestosowności powodującej nieprzystawalność jego uwag do współczesnej fizyki, tym więcej i zapalczywiej nurza się w absurdach. Książki na temat swojej prywatnej fizyki nie wyda jednak.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Jedynym wytłumaczeniem takiego zachowania światła jest przyjęcie poglądu, iż fala elektromagnetyczna posiada masę i to nie tą teoretyczna, ale realną.
>To jest bzdura!
>Światło to ruch nie materia.
>Światło posiada prędkość i nie posiada masy jak każda inna czynność.
>Nie można ruchowi przypisywać wymiarów materii, bo ta postać energii występuje wyłącznie w czasie i nie występuje w przestrzeni.
>Jest inne wytłumaczenie.
>I jest nim wiatr eteru, tzn. ruch ośrodka zniekształcenia

Nie chciałbym odwoływać się do eteru, ponieważ nic o nim nie wiem.
Wydaje mi się, że grawitacja jest bardziej sensowna i daje więcej możliwości.
Mariusz Szczytyński usiłuje w Niebocentryźmie przy pomocy eteru wyjaśnić przyciąganie ciał do Ziemi.
Jest to jednak możliwe w przypadku, gdyby nie istniały otwory na biegunach prowadzące na zewnątrz Ziemi.

>Jeszcze raz namawiam Pana na podobny eksperyment z falą wodną i obserwację, czy promień fali jaka dotrze do odbiornika będzie prostopadły do ruchu emitera. Otóż nie będzie. Będzie zakrzywiony. Będzie zakrzywiony przez ruch ośrodka fali, tzn. przez wiatr eteru, wiatr, który wywoła poruszający się w ośrodku emiter.

Ostatnio wykonałem eksperyment z dopplerowskim czujnikiem ruchu i wydaje mi się to bardziej adekwatne do wyjaśnienia ruchu fali elektromagnetycznej.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
30-09-2020 19:24 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Nie chciałbym odwoływać się do eteru, ponieważ nic o nim nie wiem.

Eter to inaczej ośrodek, cialo lub przestrzeń ruchu.

Dla światła eterem jest pole grawitacyjne.

Wiatr eteru to ruch pola grawitacyjnego.

Dla fali wodnej eterem jest woda.
Dla fali akustycznej eterem jest powietrze.

Zakrzywienie światła w pańskim eksperymencie to niczym postęp zniekształcenia falowego na płynącej wodzie, w obserwacji człowieka stojącego na brzegu.
01-10-2020 07:40 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)

>Eter to inaczej ośrodek, cialo lub przestrzeń ruchu.
>Dla światła eterem jest pole grawitacyjne.
>Wiatr eteru to ruch pola grawitacyjnego.
>Dla fali wodnej eterem jest woda.

Doświadczenie Michelsona-Morleya miało udowodnić istnienie eteru w przestrzeni. Niestety nie udowodniło istnienia eteru. Może Ty brałeś udział w doświadczeniu innym? Podziel się tą informacją bo to by była rewelacja. Na skalę światową. A te alegoryczne porównania jak u młodego zbuntowanego poety nie trafiają do mózgów ścisłych. Woda nie jest eterem, pole grawitacyjne nie jest eterem, eter nie robi wiatru, pole grawitacyjne się nie porusza samodzielnie gdzie chce bo związane jest zawsze z określoną masą.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-10-2020 10:06 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Eter to inaczej ośrodek, cialo lub przestrzeń ruchu.
>>Dla światła eterem jest pole grawitacyjne.
>>Wiatr eteru to ruch pola grawitacyjnego.
>>Dla fali wodnej eterem jest woda.
>Doświadczenie Michelsona-Morleya miało udowodnić istnienie eteru w przestrzeni. Niestety nie udowodniło istnienia eteru. Może Ty brałeś udział w doświadczeniu innym? Podziel się tą informacją bo to by była rewelacja. Na skalę światową. A te alegoryczne porównania jak u młodego zbuntowanego poety nie trafiają do mózgów ścisłych. Woda nie jest eterem, pole grawitacyjne nie jest eterem, eter nie robi wiatru, pole grawitacyjne się nie porusza samodzielnie gdzie chce bo związane jest zawsze z określoną masą.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>

Oczywiście, że eter istnieje i macie dla niego nawet definicję

>Ośrodek oznacza w naukach ścisłych środowisko o określonych właściwościach fizycznych, które mogą wpływać na przebieg procesów przebiegających w nim. Ośrodkiem jest każda substancja fizyczna. Szczególnym rodzajem ośrodka jest próżnia. Ośrodek może być jednorodny lub niejednorodny. Ze względu na podobieństwo niektórych cech ośrodków można je klasyfikować, np. na ośrodki sprężyste, ciągłe, izotropowy, nieliniowy.
pl.wikipedia.org/wiki/Ośrodek

Eter to ośrodek, ciało, przestrzeń ruchu.
Eter to molekuła, której wiązanie podlega zniekształceniu falowemu.

To oczywiste, że woda jest eterem dla fali wodnej, powietrze dla fali akustycznej i pole grawitacyjne dla światła.

Światło jest zniekształceniem pola grawitacyjnego wysokiego rzędu.
Ruch ciał niebieskich jest zniekształceniem pola grawitacyjnego niskiego rzędu.
Postęp ciał i promieniowanie ciał należą do tej samej klasy energetycznej tj. do ruchu.

Co to znaczy, że pole grawitacyjne nie porusza się samodzielnie?
A woda porusza się samodzielnie?

Pole grawitacyjne po prostu faluje tak sam jak woda.
W polu grawitacyjnym kształtują się fale niskiego rzędu (pierwotne) i wysokiego rzędu (pochodne). Fale pierwotne są falami nośnymi dla fal pochodnych. Fala na fali.

Efekt zakrzywienia światła, to wynik nałożenia się fal niskiego i wysokiego rzędu.

Ruch ciał niebieskich jest falą nośną dla światła.
Przemieszczanie się ciał będzie zakrzywiać wiązkę światła.

Jesteśmy we wnętrzu supermolekuły.
Jesteśmy zanurzeni w falującym polu grawitacyjnym.
Jesteśmy w głębi oceanu, w którym panują różne prądy
Zanurz się w oceanie, w którym panuje prąd, zarzuć kotwicę i zwiąż się z dnem, wystrzel kulę z karabinu a potem dziw się ogromnie, że ta porusza się ruchem zakrzywionym.

Jesteśmy wewnątrz supermaterii przez którą przechodzą wielkie i małe fale.
Wy widzicie tylko małe fale i nie widzicie wielkich.
Ale małe i wielkie fale nakładają się.
01-10-2020 12:17 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Oczywiście, że eter istnieje i macie dla niego nawet definicję
>>Ośrodek oznacza w naukach ścisłych środowisko o określonych właściwościach fizycznych, które mogą wpływać na przebieg procesów przebiegających w nim. Ośrodkiem jest każda substancja fizyczna. Szczególnym rodzajem ośrodka jest próżnia. Ośrodek może być jednorodny lub niejednorodny. Ze względu na podobieństwo niektórych cech ośrodków można je klasyfikować, np. na ośrodki sprężyste, ciągłe, izotropowy, nieliniowy.
>pl.wikipedia.org/wiki/Ośrodek
Durniu albo nie umiesz czytać albo celowo fałszujesz kłamco. W podanym linku nie ma ani pół słowa na temat eteru. Dalsza część swoich wywodów nadaje się tylko na makulaturę i nie warta jest uwagi. Do pojęcia fizycznego "ośrodka" dorabiasz nie istniejące w fizyce od czasu doświadczenia Michelsona-Morleya, słowo "eter" we współczesnej fizyce straciło swoją fizyczną wartość i właściwość.
Musisz więc samodzielnie udowodnić że eter w ogóle istnieje. I jeszcze jedno. Słowo "eter" nie ma fizycznej definicji.
Eter "słowo" zdobyło swoje obywatelstwo już w zupełnie innym znaczeniu, nie fizycznym.
ETER
1. przestrzeń, w której rozchodzą się fale radiowe; nazwa popularna bez inklinacji naukowych
2. związek organiczny, pochodna alkoholu lub fenolu, stosowana głównie w lecznictwie i jako rozpuszczalnik;
3. jeden z najstarszych środków znieczulających; oczyszczony eter dietylowy;
4. według wierzeń filozofów starogreckich: substancja wypełniająca wszechświat; pierwotna materia; Wczasach starożytnych nie znano natury fal e.m. i nie wiedziano jak w zasadzie wybrnąć z zagadnienia ilości materii we Wszechświecie więc wymyślono jakiś eter, mający być pierwotną materią. Wiedza nieaktualna.
5. według poglądów z XIX wieku: hipotetyczna substancja wypełniająca wszechświat, zdolna do przenoszenia światła; Niestety ale po odkryciu fal e.m. i ich natury, eter stracił prawo bytu, tak jak i Twoje stwierdzenie używającego ziół, grawitacja, bo nie masz dowodu.
6. poetycko: powietrze.
Dalszy dysput mnie nie interesuje. Nie znasz ekonomii i nie znasz fizyki choćby w podstawach. I stajesz się nudny jakbyś już miał demencję starczą. Pa pa.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-10-2020 13:05 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Oczywiście, że eter istnieje i macie dla niego nawet definicję
>>>Ośrodek oznacza w naukach ścisłych środowisko o określonych właściwościach fizycznych, które mogą wpływać na przebieg procesów przebiegających w nim. Ośrodkiem jest każda substancja fizyczna. Szczególnym rodzajem ośrodka jest próżnia. Ośrodek może być jednorodny lub niejednorodny. Ze względu na podobieństwo niektórych cech ośrodków można je klasyfikować, np. na ośrodki sprężyste, ciągłe, izotropowy, nieliniowy.
>>pl.wikipedia.org/wiki/Ośrodek
>Durniu albo nie umiesz czytać albo celowo fałszujesz kłamco. W podanym linku nie ma ani pół słowa na temat eteru. Dalsza część swoich wywodów nadaje się tylko na makulaturę i nie warta jest uwagi. Do pojęcia fizycznego "ośrodka" dorabiasz nie istniejące w fizyce od czasu doświadczenia Michelsona-Morleya, słowo "eter" we współczesnej fizyce straciło swoją fizyczną wartość i właściwość.
>Musisz więc samodzielnie udowodnić że eter w ogóle istnieje. I jeszcze jedno. Słowo "eter" nie ma fizycznej definicji.
>Eter "słowo" zdobyło swoje obywatelstwo już w zupełnie innym znaczeniu, nie fizycznym.
>ETER1. przestrzeń, w której rozchodzą się fale radiowe; nazwa popularna bez inklinacji naukowych2. związek organiczny, pochodna alkoholu lub fenolu, stosowana głównie w lecznictwie i jako rozpuszczalnik;
>3. jeden z najstarszych środków znieczulających; oczyszczony eter dietylowy;
>4. według wierzeń filozofów starogreckich: substancja wypełniająca wszechświat; pierwotna materia; Wczasach starożytnych nie znano natury fal e.m. i nie wiedziano jak w zasadzie wybrnąć z zagadnienia ilości materii we Wszechświecie więc wymyślono jakiś eter, mający być pierwotną materią. Wiedza nieaktualna.5. według poglądów z XIX wieku: hipotetyczna substancja wypełniająca wszechświat, zdolna do przenoszenia światła; Niestety ale po odkryciu fal e.m. i ich natury, eter stracił prawo bytu, tak jak i Twoje stwierdzenie używającego ziół, grawitacja, bo nie masz dowodu.6. poetycko: powietrze.
>Dalszy dysput mnie nie interesuje. Nie znasz ekonomii i nie znasz fizyki choćby w podstawach. I stajesz się nudny jakbyś już miał demencję starczą. Pa pa.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>

Ślepcze czy nie dostrzegasz, że znajdujemy się w wnętrzu materii?
Że galaktyka jest molekułą?
Że ruchy ciał niebieskich to postępujące zniekształcenie falowe supemolekluł?

Związek atomów potrafisz pojąć za materię ale związku ciał niebieskich już nie?

To jest całkowicie oczywiste, że światło jest falą grawitacyjną a jego nośnikiem są wiązania ciał niebieskich.

Zastanawiałeś się czy przez związek atomowy może przejść fala krótsza od wielkości atomów?
Oczywiście może.
Tak samo krótka fala może przejść po wiązaniu grawitacyjnym Słońca i Ziemi.

Światło jest falą grawitacyjną a pole grawitacyjne jest dla niej eterem.
Pole grawitacyjne, które wcale nie jest stabilne, lecz pływa jak wody oceanu.
Taki pływ pola grawitacyjnego jest wiatrem eteru.
To wiatr eteru zakrzywia światło.
01-10-2020 15:47 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Oczywiście, że eter istnieje i macie dla niego nawet definicję
>>>>Ośrodek oznacza w naukach ścisłych środowisko o określonych właściwościach fizycznych, które mogą wpływać na przebieg procesów przebiegających w nim. Ośrodkiem jest każda substancja fizyczna. Szczególnym rodzajem ośrodka jest próżnia. Ośrodek może być jednorodny lub niejednorodny. Ze względu na podobieństwo niektórych cech ośrodków można je klasyfikować, np. na ośrodki sprężyste, ciągłe, izotropowy, nieliniowy.
>>>pl.wikipedia.org/wiki/Ośrodek
>>Durniu albo nie umiesz czytać albo celowo fałszujesz kłamco. W podanym linku nie ma ani pół słowa na temat eteru. Dalsza część swoich wywodów nadaje się tylko na makulaturę i nie warta jest uwagi. Do pojęcia fizycznego "ośrodka" dorabiasz nie istniejące w fizyce od czasu doświadczenia Michelsona-Morleya, słowo "eter" we współczesnej fizyce straciło swoją fizyczną wartość i właściwość.
>>Musisz więc samodzielnie udowodnić że eter w ogóle istnieje. I jeszcze jedno. Słowo "eter" nie ma fizycznej definicji.
>>Eter "słowo" zdobyło swoje obywatelstwo już w zupełnie innym znaczeniu, nie fizycznym.
>>ETER1. przestrzeń, w której rozchodzą się fale radiowe; nazwa popularna bez inklinacji naukowych2. związek organiczny, pochodna alkoholu lub fenolu, stosowana głównie w lecznictwie i jako rozpuszczalnik;
>>3. jeden z najstarszych środków znieczulających; oczyszczony eter dietylowy;
>>4. według wierzeń filozofów starogreckich: substancja wypełniająca wszechświat; pierwotna materia; Wczasach starożytnych nie znano natury fal e.m. i nie wiedziano jak w zasadzie wybrnąć z zagadnienia ilości materii we Wszechświecie więc wymyślono jakiś eter, mający być pierwotną materią. Wiedza nieaktualna.5. według poglądów z XIX wieku: hipotetyczna substancja wypełniająca wszechświat, zdolna do przenoszenia światła; Niestety ale po odkryciu fal e.m. i ich natury, eter stracił prawo bytu, tak jak i Twoje stwierdzenie używającego ziół, grawitacja, bo nie masz dowodu.6. poetycko: powietrze.
>>Dalszy dysput mnie nie interesuje. Nie znasz ekonomii i nie znasz fizyki choćby w podstawach. I stajesz się nudny jakbyś już miał demencję starczą. Pa pa.
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>>
>Ślepcze czy nie dostrzegasz, że znajdujemy się w wnętrzu materii?
>Że galaktyka jest molekułą?
>Że ruchy ciał niebieskich to postępujące zniekształcenie falowe supemolekluł?
>Związek atomów potrafisz pojąć za materię ale związku ciał niebieskich już nie?
>To jest całkowicie oczywiste, że światło jest falą grawitacyjną a jego nośnikiem są wiązania ciał niebieskich.
>Zastanawiałeś się czy przez związek atomowy może przejść fala krótsza od wielkości atomów?
>Oczywiście może.
>Tak samo krótka fala może przejść po wiązaniu grawitacyjnym Słońca i Ziemi.
>Światło jest falą grawitacyjną a pole grawitacyjne jest dla niej eterem.
>Pole grawitacyjne, które wcale nie jest stabilne, lecz pływa jak wody oceanu.
>Taki pływ pola grawitacyjnego jest wiatrem eteru.
>To wiatr eteru zakrzywia światło.
Mimo wszystko p*****lenia ciąg dalszy? To jest ta twarda postawa u Ciebie? Powoli traciłeś kibiców, a do Wenancjusza piszesz jak na Berdyczów. Nie podejmę z Tobą żadnej dyskusji, bo jeszcze nowi czytelnicy pomyślą sobie, że dwóch głupich się kłóci na tym forum.. Więc ja się wyłączam. Pozostanie ten właściwy głupek.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-10-2020 16:06 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-10-2020 16:15 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>
>
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Więc dopijam ....itd. Bo w takim towarzychu nie wypada rozmawiać na trzeźwo.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mimo wszystko p*****lenia ciąg dalszy?

P*****lenie to jest o fali NICZEGO!
O tym, że NIC przenosi działanie!
I o tym jeszcze, że światło jest INNĄ FALĄ niż pozostałe.

To jest dziadowskie p*****lenie, czego arogancki, p*****lący dziad nigdy nie pojmie, bo jest na to zbyt głupi!
01-10-2020 17:43 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Mimo wszystko p*****lenia ciąg dalszy?
>P*****lenie to jest o fali NICZEGO!
>O tym, że NIC przenosi działanie!
>I o tym jeszcze, że światło jest INNĄ FALĄ niż pozostałe.
>To jest dziadowskie p*****lenie, czego arogancki, p*****lący dziad nigdy nie pojmie, bo jest na to zbyt głupi!

No i tu się objawiłeś kompletnie dokładnie jako nieuk i proteza intelektualna. Mama pewnie myśli, że zrobisz karierę na tym Zachodzie. A tu bęc. Wszędzie tylko nie w polskich portalach. Możesz sobie beknąć "Ich chabe aber Pech". Jeśli Ciebie będą wywalać z portali hiszpańskich, włoskich, portugalskich, holenderskich, belgijskich, no i niemieckich, to dotrze do Ciebie betonie ukochany, że nikt Ciebie nie chce? Powiedz mi kto lubi idiotów sakramenckich (nie mówię o lekarzach określonej specjalizacji)? Ty lubisz idiotów? Pewnie nie. No bo jak mam lubić idiotów to się zdradzę, żem sam idiota!. Więc siedzę na polskim portalu bo tam jest więcej idiotów gorszych jak ja i nikt się nie połapie, że głupio gadam. O święta naiwności. Jesteś obelżywy i obleśny. Gdybyś miał odrobinę poczucia własnej wartości, szacunku dla innych i odrobinę refleksji nad tym co Tobie mówią inni, to może byś i był akceptowalny. W tej postaci jaką prezentujesz jesteś zwykłym nadzwyczaj awanturnikiem i pieniaczem. Jesteś modelowym wzorcem zasklepionego tylko w sobie, zarozumiałego kmiota. Jesteś obrzydliwie obleśny i niemożliwie głupi. Nie znasz się na niczym, co zaprezentowałeś już dokładnie. Za to bronisz swoich pierduł jak niepodległości. Żałosna ludzka istoto. Od dziś omijam Ciebie. Nie interesują mnie Twoje opinie o mnie.
Bo nie są warte żadnej uwagi.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-10-2020 19:44 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Mimo wszystko p*****lenia ciąg dalszy?
>>P*****lenie to jest o fali NICZEGO!
>>O tym, że NIC przenosi działanie!
>>I o tym jeszcze, że światło jest INNĄ FALĄ niż pozostałe.
>>To jest dziadowskie p*****lenie, czego arogancki, p*****lący dziad nigdy nie pojmie, bo jest na to zbyt głupi!
>No i tu się objawiłeś kompletnie dokładnie jako nieuk i proteza intelektualna. Mama pewnie myśli, że zrobisz karierę na tym Zachodzie. A tu bęc. Wszędzie tylko nie w polskich portalach. Możesz sobie beknąć "Ich chabe aber Pech". Jeśli Ciebie będą wywalać z portali hiszpańskich, włoskich, portugalskich, holenderskich, belgijskich, no i niemieckich, to dotrze do Ciebie betonie ukochany, że nikt Ciebie nie chce? Powiedz mi kto lubi idiotów sakramenckich (nie mówię o lekarzach określonej specjalizacji)? Ty lubisz idiotów? Pewnie nie. No bo jak mam lubić idiotów to się zdradzę, żem sam idiota!. Więc siedzę na polskim portalu bo tam jest więcej idiotów gorszych jak ja i nikt się nie połapie, że głupio gadam. O święta naiwności. Jesteś obelżywy i obleśny. Gdybyś miał odrobinę poczucia własnej wartości, szacunku dla innych i odrobinę refleksji nad tym co Tobie mówią inni, to może byś i był akceptowalny. W tej postaci jaką prezentujesz jesteś zwykłym nadzwyczaj awanturnikiem i pieniaczem. Jesteś modelowym wzorcem zasklepionego tylko w sobie, zarozumiałego kmiota. Jesteś obrzydliwie obleśny i niemożliwie głupi. Nie znasz się na niczym, co zaprezentowałeś już dokładnie. Za to bronisz swoich pierduł jak niepodległości. Żałosna ludzka istoto. Od dziś omijam Ciebie. Nie interesują mnie Twoje opinie o mnie.
>Bo nie są warte żadnej uwagi.

Aha, czyli tobie wolno być wulgarnym, prymitywnym, aroganckim chamem do mnie ale ja powinienem do ciebie być uprzejmy i z respektem?

Nie!

Jestes zaślepiony swoimi autorytetami i zatopiony w swojej arogancji.
Tobie się wydaje, że świata nie można odkrywać, bo to jest zarezerwowane dla waszych uniwersyteckich hierarchów.

Staram się być uprzejmy i respektować innych ale czasem na pogardę, agresję, arogancje, bezwzględność reaguje tym samym. Tego ode mnie oczekuj. Nie będę wyłącznie waszym chłopcem do bicia, że się potem nie możecie nadziwić dlaczego wam na to pozwalam.

Sam jesteś żałosny.
Wierzysz, że wszyscy widzą sprawy tak jak ty ale to tylko paru kolesi z twojej sfory myśli podobnie.

Reszta jest pełna wątpliwości ale w obliczu chamstwa i agresji nie chce się udzielać.
01-10-2020 20:30 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Staram się być uprzejmy i respektować innych

Ty moralne ścierwo
ostatnia hipokrytyczna kanalio
debilu synu debila

Podważasz wartość pracy innych ludzi
Łżesz na każdym kroku
uciekasz od pytań
p*****lisz od rzeczy swoje mantry
pouczasz fizyków o fizyce i matetyków o matematyce absolwencie Hilfschule

i to nazywasz uprzejmością ?

TY CHAMIE!!!!!!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-10-2020 22:08 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Staram się być uprzejmy i respektować innych
>Ty moralne ścierwo
>ostatnia hipokrytyczna kanalio
>debilu synu debila
>Podważasz wartość pracy innych ludzi
>Łżesz na każdym kroku
>uciekasz od pytań
>p*****lisz od rzeczy swoje mantry
>pouczasz fizyków o fizyce i matetyków o matematyce absolwencie Hilfschule
>i to nazywasz uprzejmością ?
>TY CHAMIE!!!!!!

Po prostu buduję wnioski.
Skoro wszystkie znane mi fale są postepujacym zniekształceniem wiązań to myśląc o swietle szukam dla niego wiązania i znajduję wiązanie ciał niebieskich.

Skoro się dowiaduję, że światło wyemitowanie przez poruszający się obiekt ulega zakrzywieniu to szukam wyjaśnienia tego fenomenu i znajduję w pływie pola grawitacyjnego wywołanym ruchem obiektu.

Światło to fala grawitacyjna.
Jego zakrzywienie jest powodowane pływem grawitacyjnym w polu grawitacyjnym.

To są oczywiste wnioski.
Sprobuj im zaprzeczyc.
Niech zgadnę, sam nie masz żadnego innego wyjaśnienia.
02-10-2020 06:58 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Po prostu buduję wnioski.
>Skoro wszystkie znane mi fale są postepujacym zniekształceniem wiązań to...
... to znaczy że nie masz pojęcia o fizyce, a pojęcie wiązania sobie wymyśliłeś i oczywiście zdefiniowanie go przekracza twoje intelektualne zdolności

>Światło to fala grawitacyjna.
amen


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2020 08:20 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>pojęcie wiązania sobie wymyśliłeś i oczywiście zdefiniowanie go przekracza twoje intelektualne zdolności

Ciekawe zadanie.
Muszę to przemyśleć.
Wiele pojęć używa się intuicyjnie bez gotowych definicji.
02-10-2020 08:38 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Po prostu buduję wnioski.
>>Skoro wszystkie znane mi fale są postepujacym zniekształceniem wiązań to...
>... to znaczy że nie masz pojęcia o fizyce, a pojęcie wiązania sobie wymyśliłeś i oczywiście zdefiniowanie go przekracza twoje intelektualne zdolności
>>Światło to fala grawitacyjna.
>amen

Tymczasem mam pomysł na ciekawy eksperyment.

Wyrzucenie kamienia do jeziora z łodzi, która będzie płynąć wzdłuż linii brzegowej i obserwacja propagacji zniekształcenia falowego przez obserwatora stojącego na brzegu.

A potem podobny ale z obserwatorem pływającym w wodzie, którego najoewniej porwie pływ w jeziorze wzbudzony przez ruch lodzi.

Wg mnie obaj obserwatorzy powinni zobaczyć coś innego. Ten z brzegu zobaczy zakrzywienie, którego ten z wody widzieć nie będzie.
02-10-2020 08:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>pojęcie wiązania sobie wymyśliłeś i oczywiście zdefiniowanie go przekracza twoje intelektualne zdolności
>Ciekawe zadanie.
>Muszę to przemyśleć.
Najpierw myśl, potem pisz

>Wiele pojęć używa się intuicyjnie bez gotowych definicji.
Nie w fizyce

>>>Światło to fala grawitacyjna.
>>amen
>Tymczasem mam pomysł na ciekawy eksperyment.
>Wyrzucenie kamienia do jeziora z łodzi,

A co to ma wspólnego ze światłem ???

która będzie płynąć wzdłuż linii brzegowej i obserwacja propagacji zniekształcenia falowego przez obserwatora stojącego na brzegu.
>A potem podobny ale z obserwatorem pływającym w wodzie, którego najoewniej porwie pływ w jeziorze wzbudzony przez ruch lodzi.
>Wg mnie obaj obserwatorzy powinni zobaczyć coś innego. Ten z brzegu zobaczy zakrzywienie, którego ten z wody widzieć nie będzie.

Oczywiście tak jak z każdym twoim eksperymentem, ktoś musi zatrudnić obserwatorów i wynająć łódź
Teraz będą lamenta, że nasza policja naśle naszych komorników i zabroni Hamerlikowi pływania łódką

Chcesz robić ekperymenta???
TO JE RÓB!

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2020 10:35 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Wyrzucenie kamienia do jeziora z łodzi,
>A co to ma wspólnego ze światłem ???

Światło to taka sama fala we właściwościach jak fala na wodzie.

Wszelkie zjawiska jakie zaobserwujesz na wodzie, stwierdzisz także przy propagacji światła.
02-10-2020 12:24 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Wyrzucenie kamienia do jeziora z łodzi,
>>A co to ma wspólnego ze światłem ???
>Światło to taka sama fala we właściwościach jak fala na wodzie.

Nie. Po prostu nie.

Skończ już te swoje pyerdolety


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2020 13:38 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>Wyrzucenie kamienia do jeziora z łodzi,
>>>A co to ma wspólnego ze światłem ???
>>Światło to taka sama fala we właściwościach jak fala na wodzie.
>Nie. Po prostu nie.
>Skończ już te swoje pyerdolety

Co nie jak tak?
Światło jest w gruncie rzeczy taką samą fala jak wszystkie.

Jak fala na wodzie i jak fala na gitarowej strunie.

Zmysliliscie sobie odmiennosc światła od innych fal, przez co nie potraficie jej uzsadanic.

Podaj przykład innych właściwości światła I fali wodnej?

Tylko nie pisz o braku ośrodka.
Bo światło to fala grawitacyjna.
Ośrodkiem jest galaktyka - Droga Mleczna.
02-10-2020 08:23 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> To są oczywiste wnioski.
> Sprobuj im zaprzeczyc.

Po co przeczyć TAKIM wnioskom?
Umrą śmiercią naturalna w chwili, gdy mod, czy ktoś inny wykasuje je z serwera.
Ty też za chwilę weźmiesz się za budowanie kolejnej piramidalnej bzdury. Wcześniejszą zapomnisz.
Uważam, że przez szacunek do samego siebie nie należy im zaprzeczać.
Niech sobie jeszcze przez chwilę tutaj stoją wyświetlane. To też o czymś świadczy.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-10-2020 10:38 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Po co przeczyć TAKIM wnioskom?
>Umrą śmiercią naturalna w chwili, gdy mod, czy ktoś inny wykasuje je z serwera.
>Ty też za chwilę weźmiesz się za budowanie kolejnej piramidalnej bzdury. Wcześniejszą zapomnisz.

No chyba, że okaże się prawdziwy.
Ten wyraz wniosku ktoś skasuje ale zaraz ktoś zbuduje ten sam od nowa, niezależnie, na bazie własnego intelektu.

Przyjdzie podobny wniosek z zachodnich struktur naukowych to zaczniecie się do niego modlić.
Ja już was znam.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
No comments.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Za to bronisz swoich pierduł jak niepodległości.

Jak znajdę czas, to pojadę nad rzekę, rzucę duży kamień prostopadle do linii brzegu i nagram powstała falę.
Zobaczymy czy jej czoło po pierwsze uderzy w linie brzegowa tam gdzie stoję, czy jednak uderzy w przesunięciu w rzecznym prądzie.

Potem mi wyjaśnisz, skoro woda płynie, dlaczego płynąć nie może pole grawitacyjne.

Gdybym przepłynął basen wzbudzilbym w nim pływ.
Gdybym płynąc odrzucil inne cialo w wodzie, jego ruch uleglby zakrzywieniu.

Wyjaśnisz mi też dlaczego rakieta poruszająca się w próżni nie może wzbudzić pływu w globalnym polu grawitacyjnym jaki ja wzbudzam w basenie i wzbudzonym pływem zakrzywić fali światła, która sama wyemituje.
01-10-2020 18:34 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Jeszcze trochę a zrobisz doktorat z biologii wyznaczająć prędkość dźwięku w próżni i habilitację z socjologii prędkość światła w sadzy

Oczywiście będzie do doctorat humoris causa i ganbilitacja

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-10-2020 19:47 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeszcze trochę a zrobisz doktorat z biologii wyznaczająć prędkość dźwięku w próżni i habilitację z socjologii prędkość światła w sadzy
>Oczywiście będzie do doctorat humoris causa i ganbilitacja

Próbujesz wyśmiać moją tezę, iż światło jest falą grawitacyjna i pole grawitacyjne eterem?

Oczywiście sam nie masz żadnych odpowiedzi.
Właściwie to ty nie masz nic prócz złości i chciwości.

Twoi kolesie na pewno się tym ucieszą i nakarmią. jacek zaraz będzie bil brawo.
01-10-2020 20:10 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Jeszcze trochę a zrobisz doktorat z biologii wyznaczająć prędkość dźwięku w próżni i habilitację z socjologii prędkość światła w sadzy
>>Oczywiście będzie do doctorat humoris causa i ganbilitacja
>Próbujesz wyśmiać moją tezę, iż światło jest falą grawitacyjna i pole grawitacyjne eterem?

"tezę" ?
Teza wymaga dowodu, bez dowodu jest brednią

Ty śmieszny debilu
Kule są prostopadłe czy równoległe, śmieszny debilu ?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2020 11:40 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>"tezę" ?
>Teza wymaga dowodu, bez dowodu jest brednią
Nie trzeba aż dowodu - wystarczy obserwacja. Oczywiście przed ogłoszeniem tezy rozsądni ludzie zaczynają od jej weryfikacji, ale to już wymaga trochę pokory. Warto debatować z przekonanym o własnej wartości debilem, który nawet nie wie co czy gdzie to dzwoni?
02-10-2020 12:41 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
Napędzasz świra Szarleyu. Razem z Wenancjuszem. On się karmi zainteresowaniem. Jakimkolwiek. Bluzgi go tylko niezdrowo podniecają.
Może by tak spróbowac go zignorować? Całkowicie. Tylko minusować. Poczucie bycia zignorowanym to chyba jedyne co go rusza.
02-10-2020 12:52 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Napędzasz świra Szarleyu. Razem z Wenancjuszem. On się karmi zainteresowaniem. Jakimkolwiek. Bluzgi go tylko niezdrowo podniecają.
>Może by tak spróbowac go zignorować? Całkowicie. Tylko minusować. Poczucie bycia zignorowanym to chyba jedyne co go rusza.
Takich apeli już próbowałem (choć może nie tak dosłownie). To nie pomaga, niektórzy nie są w stanie ogarnąć własnych emocji. Coś krystek w nich rusza.. ale zamiast zauważyć problem i pogadać o tym z kumplem przy piwie albo wręcz z psychologiem - łatwiej jest wrzucić parę bluzgów na forum i na chwilę poczuć się lepiej. Moderacja już na tym forum nie funkcjonuje i robi się 'hulaj dusza'.
Z minusowaniem.. na małą skalę to też nie działa. krystek lubi być bity - sporadyczne minusy to też jakaś odpowiedź i także toto napędza.
02-10-2020 13:10 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> zamiast zauważyć problem i pogadać o tym z kumplem przy
> piwie albo wręcz z psychologiem - łatwiej jest wrzucić parę
> bluzgów na forum i na chwilę poczuć się lepiej.

Powiem otwarcie z czym mi się ten cały taniec od wielu lat kojarzy: z krnąbrnym i tępym bachorem, którego ludzie usiłują temperować. Im bardziej usiłują, tym więcej go to jara i staje się jeszcze krnąbrniejszy (tępota pozostaje niezmieniona).

Całość wróży jego i jego rodziny przyszły upadek, nikt nie lubi mieć takiej świadomości. I może dlatego z nim gada mając jakieś resztki nadziei, że facet się odbije.
Inni mają jeszcze poczucie urażonego honoru jego tępotą. Jeszcze inni coś innego, generalnie niezła mieszanka.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-10-2020 14:03 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>> zamiast zauważyć problem i pogadać o tym z kumplem przy
>> piwie albo wręcz z psychologiem - łatwiej jest wrzucić parę
>> bluzgów na forum i na chwilę poczuć się lepiej.
>Powiem otwarcie z czym mi się ten cały taniec od wielu lat kojarzy: z krnąbrnym i tępym bachorem, którego ludzie usiłują temperować. Im bardziej usiłują, tym więcej go to jara i staje się jeszcze krnąbrniejszy (tępota pozostaje niezmieniona).
Dokładnie, na dodatek jest to wręcz kliniczny przykład problemu wychowawczego. Dorośli zamiast spróbować do bachora dotrzeć - próbują coś mu wmusić. Zamiast dotrzeć do przyczyn, nauczyć się czegoś i skorygować własne zachowanie oraz postępowanie względem bachora. A skutek.. cóż, pozostaje usiąść i podziwiać.
Przyczyny już właściwie są znane, a krystek zapewne zaraz wyskoczy, że to oznacza, że należy mu bezdyskusyjnie przyklasnąć, pokazując jak należy popełniać grube błędy wychowawcze.

>Inni mają jeszcze poczucie urażonego honoru jego tępotą. Jeszcze inni coś innego, generalnie niezła mieszanka.
Zgadza się, wszystko razem to gotowy materiał do co najmniej doktoratu z psychologii klinicznej, może nawet profesury
02-10-2020 14:33 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Inni mają jeszcze poczucie urażonego honoru jego tępotą. Jeszcze inni coś innego, generalnie niezła mieszanka.
>Zgadza się, wszystko razem to gotowy materiał do co najmniej doktoratu z psychologii klinicznej, może nawet profesury

Karmcie się chłopcy.
Smacznego ale może nie wyjść na zdrowie.
02-10-2020 15:14 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zgadza się, wszystko razem to gotowy materiał do co najmniej
> doktoratu z psychologii klinicznej, może nawet profesury

Najpierw Krystek musiałby przystać na jakieś leczenie, włożyć weń własny wysiłek. A tu ani przystania, nie leczenia nie ma. To o czym ta praca - studium przypadku? Nuda

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-10-2020 15:30 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> Zgadza się, wszystko razem to gotowy materiał do co najmniej
>> doktoratu z psychologii klinicznej, może nawet profesury
>Najpierw Krystek musiałby przystać na jakieś leczenie, włożyć weń własny wysiłek. A tu ani przystania, nie leczenia nie ma. To o czym ta praca - studium przypadku? Nuda

Jaką chorobę u mnie stwierdziłeś, żebym przystąpił do leczenia?
Chore, bo niezgodne z twoimi myśli?
Chcesz wyleczyć mnie z niezgodnych z twoimi poglądów?
Jak kiedyś inkwizycja?
Chory jesteś?
02-10-2020 16:03 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>> Zgadza się, wszystko razem to gotowy materiał do co najmniej
>> doktoratu z psychologii klinicznej, może nawet profesury
>Najpierw Krystek musiałby przystać na jakieś leczenie, włożyć weń własny wysiłek. A tu ani przystania, nie leczenia nie ma. To o czym ta praca - studium przypadku? Nuda
Z takich nudnych prac składa się nauka.. to jej ciemna strona. A na przystanie raczej bym nie liczył. Włożyć wysiłek by z wszechstronnego geniusza wielkiej wartości stać się przeciętnym nikim?
02-10-2020 16:33 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Tak.
A ja tam lubię zwykłych szarych ludzi po technikum. Przynajmniej wiedzą co i dlaczego robią, oraz co mówią.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Tak.
>A ja tam lubię zwykłych szarych ludzi po technikum. Przynajmniej wiedzą co i dlaczego robią, oraz co mówią.

Ale jednym z nich jak podkreślasz nie jesteś.

Wiem, wiem. Jesteś kimś więcej.

A ja ciebie manipulatorku nie lubię
02-10-2020 16:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Jestem po technikum
By the way - mam się wstydzić, że chciałem się uczyć dalej i na studiach nie piłem tyle wódki, co ty?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-10-2020 16:58 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Jestem po technikum
>By the way - mam się wstydzić, że chciałem się uczyć dalej i na studiach nie piłem tyle wódki, co ty?
Nie wierzę, że ktoś chciał z nim pić. Chyba, że łoił do lustra.
02-10-2020 17:37 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Nie wierzę, że ktoś chciał z nim pić. Chyba, że łoił do lustra.
Niekoniecznie, w studenckich czasach, ze 20 lat temu mógł to być spoko imprezowy koleś. Sam twierdził, że odbiło mu dopiero po studiach.
02-10-2020 16:51 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Tak.
>A ja tam lubię zwykłych szarych ludzi po technikum. Przynajmniej wiedzą co i dlaczego robią, oraz co mówią.

Ja też już dawno pisałem, że po technikum to nie to co licencjat.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-10-2020 17:00 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ja też już dawno pisałem, że po technikum to nie to co licencjat.

No toś dowalił do pieca Wenancjusz!!!
Teraz H będzie musiał wymyślić kolejny alternatywny świat, gdzie pojący się na studiach licencjaci są w sprawności zawodowej na równi z innymi.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
02-10-2020 18:14 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>Włożyć wysiłek by z wszechstronnego geniusza wielkiej wartości stać się przeciętnym nikim?
>Tak.
Ktoś nie zaburzony pewnie by tak zrobił. 'Panie, ja jestem wariat, a nie idiota', że tak przytoczę zakończenie pewnego dowcipu. A jak się przytrafi idiocie? No nie poradzisz..
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Włożyć wysiłek by z wszechstronnego geniusza wielkiej wartości stać się przeciętnym nikim?
>>Tak.
>Ktoś nie zaburzony pewnie by tak zrobił. 'Panie, ja jestem wariat, a nie idiota', że tak przytoczę zakończenie pewnego dowcipu. A jak się przytrafi idiocie? No nie poradzisz..
>

Salek o czym wy gadacie?
To są bzdury, na które przestaję odpowiadać.
Kto tu jest idiotą?
02-10-2020 18:36 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>To są bzdury, na które przestaję odpowiadać.

Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>To są bzdury, na które przestaję odpowiadać.
>Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
>a

Rozmawiam o falach i innych ale ignoruję wasze diagnozy moich stanów umysłowych. Szkoda czasu i energii na głupoty.
02-10-2020 16:38 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>z wszechstronnego geniusza wielkiej wartości

Ty to wymyśliłeś nie ja

>stać się przeciętnym nikim?

Jakoś nie odczuwam swojej ponadprzecietnosci w żadnej postaci. Jestem świadomy swoich ograniczeń, nie tylko intelektualnych ale także emocjonalnych.
Nikt w otoczeniu mnie nie wyróżnia w pozytywnym sensie.
Żadne znaki na Ziemi i Niebie nie czynią mnie kimś szczególnym.

Skąd ci przyszło do głowy, że tak się widzę?

Dlatego, że nie ulegam waszym racjom i nie podporządkowuje się waszym poglądom?

A kimże ty jesteś, że tego oczekujesz?
Czujesz się ponadprzecietny?
Widzisz swoją genialność?
Nie, jesteś tak samo przeciętny jak ja.
Więc jeden przeciętny nie zgadza się w jakiejś sprawie z innym przeciętnym i wielkie mi hallo!
Pogadali se i poszli spać a potem wstał kolejny dzień.

Otóż niech do ciebie dotrze, że nie czekam na Nobla i nie liczę na żadne wyróżnienia.
To jest mój styl bycia. Taki jestem. Tak spędzam swoje życie. Taką wybrałem sobie ścieżkę.

Nie będzie tuż tuż żadnej kulminacji i rozwiązania.
W tej chwili jest właściwa kulminacja i rozwiązanie. To już!
Nic szczególnie innego nie będzie.

Nie licz na zmianę mojej tożsamości.
Ja już taki jestem, taki będę i nic na to nie poradzisz.

Jestem już dość odporny na Wasze szczepienie poczucia gorszosci i wstydu.
Ta łąka waszych zgnilych nasion nie przyjmie.
Musisz robić swoich frajerów z innych ludzi , bo już nie ze mnie.
salek (4701 punktów)
>>z wszechstronnego geniusza wielkiej wartości
>Ty to wymyśliłeś nie ja
Nie chce mi się szukać postów, oszuście, gdzie roiłeś swoją wielkość.
02-10-2020 14:31 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>> zamiast zauważyć problem i pogadać o tym z kumplem przy
>> piwie albo wręcz z psychologiem - łatwiej jest wrzucić parę
>> bluzgów na forum i na chwilę poczuć się lepiej.
>Powiem otwarcie z czym mi się ten cały taniec od wielu lat kojarzy: z krnąbrnym i tępym bachorem, którego ludzie usiłują temperować. Im bardziej usiłują, tym więcej go to jara i staje się jeszcze krnąbrniejszy (tępota pozostaje niezmieniona).
>Całość wróży jego i jego rodziny przyszły upadek, nikt nie lubi mieć takiej świadomości. I może dlatego z nim gada mając jakieś resztki nadziei, że facet się odbije.
>Inni mają jeszcze poczucie urażonego honoru jego tępotą. Jeszcze inni coś innego, generalnie niezła mieszanka.

Ja to widzę inaczej.
Przede wszystkim odkrywam świat i swoją w nim rolę. Próbuje coś osiągnąć, staram siebie i moje otoczenie zmieniać na lepsze.

Rozmawiamy sobie o zakrzywieniu światła w obserwacji statycznego obserwatora w próżni emitowanego przez ruchomy obiekt w kierunku prostopadłym do kierunku ruchu i do tego służą takie fora, żeby sobie rozmawiać, wyjaśniać, podpowiadać a nawet podważać wzajemnie poglądy.

O co ci w tej wypowiedzi chodzi?

Podejrzewam, że o to, żebyscie mieli niepodważalna rację, tzn. żeby nikt nie śmiał dyskutować z poglądami, które sami uznajecie za słuszne.

Idę własną ścieżką.
Nie zatrzymasz mnie i nie zmusisz, żebym ustawił się w waszej kolejce.
02-10-2020 18:06 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Idę własną ścieżką.
>Nie zatrzymasz mnie i nie zmusisz, żebym ustawił się w waszej kolejce.
idę prosto KULT www.youtube.com/watch?v=ALP2ZFypnHY

Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych /x3
Idę prosto, dopóki nie padnę
Idę prosto, mam w d**ie wasze Polski
Idę prosto, nie zbaczam ni w lewo ni w prawo
Idę prosto, to dawno już nie jest zabawą
Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych /x3
Idę prosto, dopóki nie padnę




szukanie raju, moim celem
05-10-2020 08:26 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Idę prosto, dopóki nie padnę

.. w przepaść.
Wolność rządzi!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-09-2020 02:48 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
Henias! Powim Tobie takie powiedzenie: "Fantazjo, a wisz? Nauki nie przejaskrawisz?"
Dowiedziałem się, że punkt na tarczy można ustawić prostopadle do punktu celu. Ogólnie prawie jak u Hamerika. Kule bilardowe mogą być do siebie prostopadłe i równoległe. U Ciebie tak samo tylko z punktami. A zresztą Hamerlik Tobie wytłumaczy. No w końcu dwóch mocarzy fizyki weźmie się za bary.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-09-2020 07:42 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>Henias! Powim Tobie takie powiedzenie: "Fantazjo, a wisz? Nauki nie przejaskrawisz?"
>Dowiedziałem się, że punkt na tarczy można ustawić prostopadle do punktu celu. Ogólnie prawie jak u Hamerika. Kule bilardowe mogą być do siebie prostopadłe i równoległe. U Ciebie tak samo tylko z punktami. A zresztą Hamerlik Tobie wytłumaczy. No w końcu dwóch mocarzy fizyki weźmie się za bary.

Specjalnie dla Pana poprawiam to sformułowanie.
Punkt na tarczy i na torze leżą na jednej prostej, która jest prostopadła do powierzchni tarczy oraz płaszczyzny torów.
Nic to jednak nie zmieni w Pańskim poglądzie na kwestię światła.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
30-09-2020 10:09 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Henias! Powim Tobie takie powiedzenie: "Fantazjo, a wisz? Nauki nie przejaskrawisz?"
>>Dowiedziałem się, że punkt na tarczy można ustawić prostopadle do punktu celu. Ogólnie prawie jak u Hamerika. Kule bilardowe mogą być do siebie prostopadłe i równoległe. U Ciebie tak samo tylko z punktami. A zresztą Hamerlik Tobie wytłumaczy. No w końcu dwóch mocarzy fizyki weźmie się za bary.
> Specjalnie dla Pana poprawiam to sformułowanie.

Dziękuję za uprzejmość ale jakoś nie żądny jestem Twoich "wybitnych opracowań"
jak to potrafisz samochwało określić.

>Nic to jednak nie zmieni w Pańskim poglądzie na kwestię światła.

Prosiłem o jakiegoś adwokata by mnie usprawiedliwiał? Zwłaszcza takiego?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-09-2020 09:20 
 Ocena-2 na 4
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Henias! Powim Tobie takie powiedzenie: "Fantazjo, a wisz? Nauki nie przejaskrawisz?"
>Dowiedziałem się, że punkt na tarczy można ustawić prostopadle do punktu celu. Ogólnie prawie jak u Hamerika. Kule bilardowe mogą być do siebie prostopadłe i równoległe. U Ciebie tak samo tylko z punktami. A zresztą Hamerlik Tobie wytłumaczy. No w końcu dwóch mocarzy fizyki weźmie się za bary.

Wiązania dwóch odrębnych ciał, zależnie od ich ruchu, mogą znaleźć się w układzie równoległym lub prostopadłym.

Pajacu!
30-09-2020 10:19 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Henias! Powim Tobie takie powiedzenie: "Fantazjo, a wisz? Nauki nie przejaskrawisz?"
>>Dowiedziałem się, że punkt na tarczy można ustawić prostopadle do punktu celu. Ogólnie prawie jak u Hamerika. Kule bilardowe mogą być do siebie prostopadłe i równoległe. U Ciebie tak samo tylko z punktami. A zresztą Hamerlik Tobie wytłumaczy. No w końcu dwóch mocarzy fizyki weźmie się za bary.
>Wiązania dwóch odrębnych ciał, zależnie od ich ruchu, mogą znaleźć się w układzie równoległym lub prostopadłym.
>Pajacu!

Pacanie! Jeżeli są w ruchu, który wg Ciebie jest zawsze ruchem falowym, a może spiralnym, to dlaczego nie opisałeś jak wyglądają te wiązania, z punktu fizyki klasycznej? Piszesz wyraźnie wiązaniach(!) dwóch odrębnych ciał. Co to za układ równoległy i układ prostopadły, bo zawsze w opisie należy określić w stosunku do czego jest się prostopadłym lub równoległym.. Henias K. zreflektował się i poprawił za co zaczynam go cenić. A Ty patafianie? Jak grochem o ścianę!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-09-2020 11:37 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Wiązania dwóch odrębnych ciał, zależnie od ich ruchu, mogą znaleźć się w układzie równoległym lub prostopadłym.
>Pajacu!

Napisałeś "pajacu" że wszystkie ciała są wobec siebie równoległe lub prostopadłe
Potem 1000 razy uciekłeś od pytania czy kule są wobec siebie równoległe czy prostopadłe

Teraz rozwadniasz to bełkotem o wiązaniu dwóch ciał (nie wiem co to w hamerciulskim języku znaczy i układzie równoległym lub prostopadłym - znów wymyślając coś co istnieje w gównie zwanym twoim mózgiem

Nie odpowiadaj. mam dość twoich ucieczek w bełkot absolwenta Hilfschule, który poucza fizyków i matematyków z akademickim wykształceniem o rzeczach o których nie masz pojęcia

Możesz się teraz publicznie wyżalić, że cię zdominowałem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-09-2020 12:12 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Potem 1000 razy uciekłeś od pytania czy kule są wobec siebie równoległe czy prostopadłe

Tzn. wykształciuchu, że gdy badasz natężenie prądu, to badasz wielkość oddziaływań elektronów w równoległym układzie ich wiązań a gdy badasz napięcie prądu, to badasz wielkość oddziaływań w ich prostopadłym systemie działań.

Tzn. również, że gdy zbadasz sprężystość materii, to stwierdzisz układ równoległych wiązań molekuł ale gdy zbadasz naprężenie materii, to stwierdzisz system prostopadłych działań molekularnych.

Zresztą, do kogo ta mowa?
Ty nie potrafisz rozróżnić nawet ruchu i materii jako dwóch postaci energii.
Ty nie masz innych zdolności jak tylko wypluwać z siebie kolejne wyzwiska.
30-09-2020 16:20 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Potem 1000 razy uciekłeś od pytania czy kule są wobec siebie równoległe czy prostopadłe
>Tzn. wykształciuchu, że gdy badasz natężenie prądu, to badasz wielkość oddziaływań elektronów w równoległym układzie ich wiązań a gdy badasz napięcie prądu, to badasz wielkość oddziaływań w ich prostopadłym systemie działań.

Bzdury piramidalne. Elektrony to jednoimienne ładunki elektryczne. Ładunki jednoimienne ("-") się odpychają i nie ma mowy o jakichś wiązaniach. Po co więc badasz natężenie prądu? Czy raczej mierzysz natężenie prądu? Mierząc natężenie niejako mierzysz gęstość tych ładunków na jednostkę pola przekroju przewodu. Przy niskich częstotliwościach nie robimy błędu odrzucając zjawisko naskórkowości przepływu w danym przekroju. Dlatego określa się prąd jako uporządkowany ruch elektronów.
Napięcie, co po raz wtóry Tobie tłumaczę betonie, jest różnicą potencjałów powodujących właśnie przepływ elektronów. W więc przewód elektryczny podłączony do dwóch różnych miejsc o różnych stanach energetycznych zdolnych do wykonania pracy przesunięcia elektronów nie jest: "a gdy badasz napięcie prądu, to badasz wielkość oddziaływań w ich prostopadłym systemie działań". Nie badasz więc niczego poza pomiarem różnicy tych potencjałów. Nie badasz żadnych "prostopadłych" działań elektronów: wielkość oddziaływań w ich prostopadłym systemie działań. Bo jaki to system? Odpowiedz skoro tak dokładnie wiesz?! Różnica potencjałów jest przyczyną zgodnie z ogólnym prawem równowagi termodynamicznej przepływu prądu aż do stanu wyrównania tych potencjałów., gdyż prawo to, obowiązujące dla całego Wszechświata mówi, że wszelkie stany energetyczne zawsze zmierzają do postaci o najniższej wielkości. A jak się porusza elektron w przewodzie to nie wiesz bo i ja nie wiem. Wątpię że w kierunku prostopadłym do osi przekroju, elektron jest "pociągany"/porywany przez falę e.m. i to fala e.m. nakazuje elektronowi kierunek poruszania się. To ona porusza się z prędkością bliską prędkości światła, a nie elektrony (wolne zresztą). Ruch więc elektronów określany jest kierunkiem fali e.m. A fala e.m. nie pozwala na "samowolne" szaleństwa elektronu przepływania w poprzek przewodu. Więc wyjaśni te magiczne zaklęcie o systemie poprzecznym działań elektronów. Bo to co napisałeś to jedna potężna brednia, nie wyjaśniająca Twojego widzialnego przez Ciebie systemu.

>Tzn. również, że gdy zbadasz sprężystość materii, to stwierdzisz układ równoległych wiązań molekuł ale gdy zbadasz naprężenie materii, to stwierdzisz system prostopadłych działań molekularnych.

Co to za nowa brednia? Co ma zjawisko przepływu prądu do sprężystości materii? To zupełnie inne pole rozważań, pacanie.
Nie wyjaśniłeś jak dla mnie układu prostopadłego i układu równoległego. To jest ta wielka niewiadoma o co Tobie chodzi. Więc jednak przy braku wyjaśnienia kule bilardowe mogą być prostopadłe i równoległe.

>Zresztą, do kogo ta mowa?
>Ty nie potrafisz rozróżnić nawet ruchu i materii jako dwóch postaci energii.

Ty to widzisz patafianie, to bądź łaskaw wyjaśnić! Ja tylko Tobie mówię, że ruch nie jest postacią energii, materia nie jest postacią energii, chyba że wewnętrznej, ale też nie postacią.. Bo materia i ruch to zupełnie inne znaczeniowo określenia.

>Ty nie masz innych zdolności jak tylko wypluwać z siebie kolejne wyzwiska.

Ty robisz to samo i to jeszcze gorzej bo dorabiasz innym życiorysy. Znalazł się święty z gazety wycięty.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-09-2020 18:05 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Elektrony to jednoimienne ładunki elektryczne. Ładunki jednoimienne ("-") się odpychają i nie ma mowy o jakichś wiązaniach.

I dlatego 2 elektrony, będące molekulami materii nie mogą być ze sobą związane poprzez oddziaływanie z protonem w jednym atomie.

Wenancjusz nie widzi żadnego związku wielu elektronów poruszających się w przewodzie elektrycznym.

A czy jest prąd wg Wenka?
Najpewniej niczym.

Jak widzimy na filmie
youtu.be/RqSode4HZrE

Elektrony nie są ze sobą związane.

Powinni ci odebrać maturę.
30-09-2020 18:18 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Powinni ci odebrać maturę.

Tobie nie ma czego odbierać


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-09-2020 19:05 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Elektrony to jednoimienne ładunki elektryczne. Ładunki jednoimienne ("-") się odpychają i nie ma mowy o jakichś wiązaniach.
>I dlatego 2 elektrony, będące molekulami materii nie mogą być ze sobą związane poprzez oddziaływanie z protonem w jednym atomie.

Dlaczego 2 elektrony nie mogą być ze sobą związane prze oddziaływanie z protonem w jednym atomie?



Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
01-10-2020 07:28 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Elektrony to jednoimienne ładunki elektryczne. Ładunki jednoimienne ("-") się odpychają i nie ma mowy o jakichś wiązaniach.
>>I dlatego 2 elektrony, będące molekulami materii nie mogą być ze sobą związane poprzez oddziaływanie z protonem w jednym atomie.
> Dlaczego 2 elektrony nie mogą być ze sobą związane prze oddziaływanie z protonem w jednym atomie?

Co prawda Hamerlik przeskoczył na inny temat, bo dotąd mówił o wiązaniu samych elektronów (ładunków jednoimiennych i nawet pokazał filmik obnażający błędy w jego rozumowaniu), ale i tak jestem też ciekaw dlaczego przez pośredniczące jądro atomu elektrony nie mogą być ze sobą związane choć odpowiedź mu już podpowiedziałem dawno. Zaznaczam by Hamerlik na to zwrócił uwagę bo zaczyna denerwować tą swoją pokrętną retoryką prostackiego nieuka.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-10-2020 15:44 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> zaczyna denerwować tą swoją pokrętną retoryką prostackiego nieuka.

Zaczyna?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
01-10-2020 07:05 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Elektrony to jednoimienne ładunki elektryczne. Ładunki jednoimienne ("-") się odpychają i nie ma mowy o jakichś wiązaniach.
>I dlatego 2 elektrony, będące molekulami materii nie mogą być ze sobą związane poprzez oddziaływanie z protonem w jednym atomie.
Czy mówisz o elektronach jako molekułach tak samo jak o światłowodzie z Berlina do Warszawy jako molekule?

Tobie już pada na ten łeb całkiem. To Ty piszesz o wiązaniach. Nie pamiętasz już? To było tak niedawno.

>Wenancjusz nie widzi żadnego związku wielu elektronów poruszających się w przewodzie elektrycznym.

Skoro Ty widzisz więc je przedstaw (te związki). Skoro widzisz pojedyncze elektrony to nie powinno Tobie robić trudności. No więc pokaż i nie ociągaj się zbytnio. I pisz tylko na temat.

>A czy jest prąd wg Wenka?

Nie wiem czego dotyczy to pytanie. Popraw je bo znów bredzisz.

>Najpewniej niczym.

Przy takim pytaniu najpewniej tak.

>Jak widzimy na filmie
>youtu.be/RqSode4HZrE
>Elektrony nie są ze sobą związane.

Toć Ty betonie piszesz o wiązaniach! Wbrew oczywistej zasadzie odpychania się a nie wiązania ładunków jednoimiennych. Cofnij się w Twoich wpisach i zobacz kto pisze o wiązaniach.

>Powinni ci odebrać maturę.

Tak wychodzi, że ocenia mnie ktoś, który tej matury nie ma. Ta zawiść Ciebie zeżre kiedyś doszczętnie do białej kości.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)

Tak dla ochłodzenia emocji proponuję małą przerwę.
Mam małe pytanie o jadrze atomowym.
Co jest łatwiej usunąć z jądra, proton czy neutron?
Wydaje mi się, że neutron, lecz stoi to w sprzeczności z moją teorią budowy jądra.
Liczą jednak fakty.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
02-10-2020 17:48 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>Liczą jednak fakty.
Heniu, po co ci fakty? Przecież wiesz lepiej.
02-10-2020 21:41 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Liczą jednak fakty.
>Heniu, po co ci fakty? Przecież wiesz lepiej.

Z faktami się nie dyskutuje.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
02-10-2020 21:52 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)
>>>Liczą jednak fakty.
>>Heniu, po co ci fakty? Przecież wiesz lepiej.
> Z faktami się nie dyskutuje.
E, no.. a dawałeś radę.
02-10-2020 22:28 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>Liczą jednak fakty.
>>>Heniu, po co ci fakty? Przecież wiesz lepiej.
>> Z faktami się nie dyskutuje.
>E, no.. a dawałeś radę.

Człowiek ma w swoim życiu lepsze i gorsze momenty.
Gdybym wszystko wiedział to rozmawiałbym sam ze sobą. Wątpię, czy byłoby to przyjemne.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
03-10-2020 10:58 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>>Liczą jednak fakty.
>>>>Heniu, po co ci fakty? Przecież wiesz lepiej.
>>> Z faktami się nie dyskutuje.
>>E, no.. a dawałeś radę.
> Człowiek ma w swoim życiu lepsze i gorsze momenty.
>Gdybym wszystko wiedział to rozmawiałbym sam ze sobą. Wątpię, czy byłoby to przyjemne.
>
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"


Szkoda pańskiej energii na odpowiadanie salkowi, bo on wcale nie rozmawia z Panem o STW. Też nie może, bo on nie myśli samodzielnie tylko powtarza myśli innych ludzi, które sam sobie Pan może znaleźć i przeczytać.

W gruncie rzeczy on tylko napada na Pana za kwestiniwanie autorytetów, które sam uznaje.

To jakby Pan rozmawiał z lokajem o tym jaki ma być w domu porządek. Ten powtórzy Panu tylko nakazy swojego Pana.
03-10-2020 11:53 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)

Oczywiście, jasiu. Oczywiście.
03-10-2020 13:45 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Oczywiście, jasiu. Oczywiście.

Zatem co sądzisz o mojej koncepcji pływu eteru, ciągu płynącego pola grawitacyjnego, które zakrzywia światło emitowane prostopadle do kierunku postępu poruszającego się źródła?

Co sądzisz też o mojej koncepcji stałej prędkości fal dla obserwatorów pozostających w ośrodku bez względu na ruch obserwatorów?

Wyobraz sobie, że pływasz na oceanie i tylko ocean widzisz po horyzont.
Punktami odniesienia są dla ciebie inne obiekty płynące po oceanie.
Obiekty mogą się poruszać i emitują fale.
W jaki sposób obiekt ma się poruszyć, żebyś mógł stwierdzic INNĄ PRĘDKOŚĆ FALI na oceanie??

Bo widzisz wg mojej koncepcji w tym układzie zawsze stwierdzisz tę samą prędkość fal, bez względu na twój ruch i ruch innych pływaków na ocenia.

Bo widzisz wg mojej koncepcji, światło jako fala grawitacyjna jest taką właśnie falą na oceanie po horyzont.

Pokaż, że myślisz cokolwiek samodzielnie i ustosunkuj się.

Wyjaśnienia innych ludzi sam sobie znajdę w sieci. Nie trudź się.
03-10-2020 17:55 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>Pokaż, że myślisz cokolwiek samodzielnie i ustosunkuj się.
A będę myślał samodzielnie, jeżeli bezdyskusyjnie przyznam ci słuszność. Oczywiście, jasiu. Oczywiście. Czy już myślę samodzielnie?

Pokazałeś już, jasiu, jak potrafisz dyskutować. Więc po co? Przecież wiesz lepiej. A od argumentów spieprzysz lub uderzysz w lamenta, jak to nietwój świat cię prześladuje kindergeldami, niezłą wypłatą i mieszkaniem w dużym mieście.
03-10-2020 18:36 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Pokaż, że myślisz cokolwiek samodzielnie i ustosunkuj się.
>A będę myślał samodzielnie, jeżeli bezdyskusyjnie przyznam ci słuszność. Oczywiście, jasiu. Oczywiście. Czy już myślę samodzielnie?
>Pokazałeś już, jasiu, jak potrafisz dyskutować. Więc po co? Przecież wiesz lepiej. A od argumentów spieprzysz lub uderzysz w lamenta, jak to nietwój świat cię prześladuje kindergeldami, niezłą wypłatą i mieszkaniem w dużym mieście.
>

Tego właśnie spodziewałem się.
Czy ja nie pisze do ciebie po polsku?
Czego z mojego opisu nie zrozumiałeś to wytłumaczę.

O czym ty mówisz?
Bo na pewno nie o szczególnej teorii względności.

Stać cie na własną opinię?
Masz mózg to chyba myślisz!
03-10-2020 20:51 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>Czy ja nie pisze do ciebie po polsku?
No i wreszcie coś tam zajarzyłeś..

>Stać cie na własną opinię?
Stać. Tylko nie zamierzam jej dyskutować z jełopem, który nie umie dyskutować, a za myślenie uważa zmyślanie bredni i spieprzanie od argumentów, co pokazałeś nie raz.
03-10-2020 19:03 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Nie przyznajesz racji, źle, przyznajesz rację, źle.....

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-10-2020 20:44 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie przyznajesz racji, źle, przyznajesz rację, źle.....

Potrafisz wyjaśnić zakrzywienie światła emitowanego prostopadle do kierunku postępu jego źródła?

Skoro jak wiemy foton nie ma masy.
Nie ma zatem także żadnej bezwładności.

Potrafisz wyjaśnić dlaczego światło ma stała prędkość dla wszytkich obserwatorów, bez względu na ich ruch i ruch źródeł światła skoro wg waszych twierdzeń inne fale wykazują różne, względne prędkości?

Albo czy w ogóle cokolwiek potrafisz wyjaśnić poza tym, że masz rację i ci się należy?
03-10-2020 21:16 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Potrafisz wyjaśnić zakrzywienie światła emitowanego prostopadle do kierunku postępu jego źródła?
Niezbyt łatwo, ale znajdziesz to sobie w sieci (podpowiem: wynika z następnego).
>Potrafisz wyjaśnić dlaczego światło ma stała prędkość dla wszytkich obserwatorów, bez względu na ich ruch i ruch źródeł światła skoro wg waszych twierdzeń inne fale wykazują różne, względne prędkości?
Z łatwością znajdziesz to sobie w sieci.

Masz (chyba?) mózg, to dasz sobie radę. No chyba żeby nie..
04-10-2020 11:20 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Potrafisz wyjaśnić zakrzywienie światła emitowanego prostopadle do kierunku postępu jego źródła?
>Niezbyt łatwo, ale znajdziesz to sobie w sieci (podpowiem: wynika z następnego).
>>Potrafisz wyjaśnić dlaczego światło ma stała prędkość dla wszytkich obserwatorów, bez względu na ich ruch i ruch źródeł światła skoro wg waszych twierdzeń inne fale wykazują różne, względne prędkości?
>Z łatwością znajdziesz to sobie w sieci.
>Masz (chyba?) mózg, to dasz sobie radę. No chyba żeby nie..
>

Co ty powiesz?
Co za niezwykla odwrotność wynikania.
Uczono mnie, że prędkość wynika z przebytej drogi a nie przebyta droga z prędkości.

Chcesz mi powiedzieć, że droga światła ulega zakrzywieniu, bo prędkość musi być stała?

W życiu!

Poprawny wniosek - prędkość światła jest stała, bo droga ulega zakrzywieniu.

I dlaczego ulega zakrzywieniu?
Bo na pewno nie z tego powodu, że Bóg ustalił, że prędkość światła będzie stała.
salek (4701 punktów)

..czyli jednak nie.
03-10-2020 20:52 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Nie przyznajesz racji, źle, przyznajesz rację, źle.....

Ano cóż zrobisz.. z niektórymi nie da się dogadać
03-10-2020 20:54 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Próbuję korzystać z Twojej rady i ignorować debila

Zaraz przeczytamy oskarżenie, że wierzymy Einsteinowi a nie ciulowi z Lądka, który twierdzi że kule są prostopadłe ( a może równoległe) i zmierzył prędkość dźwięku w próżni


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-10-2020 21:02 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Próbuję korzystać z Twojej rady i ignorować debila
Już od dawna należałoby, zamiast dawać idiocie sprowadzać się do swojego poziomu
04-10-2020 11:43 
 0 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Próbuję korzystać z Twojej rady i ignorować debila

Na podstawie naszej wieloletniej rozmowy Wnioskuję, że doskonale się rozumiemy.

Różnimy się od siebie jedynie chciwością.

Dlaczego zatem w tak wulgarny sposób zarzucasz mi brak zdolności intelektualnych?

Dlatego, że nie chcę tego co ty?

Jakie to małe!
03-10-2020 17:14 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Szkoda pańskiej energii na odpowiadanie salkowi, bo on wcale nie rozmawia z Panem o STW. Też nie może, bo on nie myśli samodzielnie tylko powtarza myśli innych ludzi, które sam sobie Pan może znaleźć i przeczytać.
>W gruncie rzeczy on tylko napada na Pana za kwestiniwanie autorytetów, które sam uznaje.
>To jakby Pan rozmawiał z lokajem o tym jaki ma być w domu porządek. Ten powtórzy Panu tylko nakazy swojego Pana.

Zdolność do samodzielnego myślenia zawsze była rzadkością, dlatego świat tak powoli się zmienia.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
03-10-2020 11:55 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)
>Gdybym wszystko wiedział to rozmawiałbym sam ze sobą.
Uporczywy troling i olewanie argumentacji w końcu nie zostawią innej opcji.
03-10-2020 17:11 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Gdybym wszystko wiedział to rozmawiałbym sam ze sobą.
>Uporczywy troling i olewanie argumentacji w końcu nie zostawią innej opcji.
>
Czytanie ze zrozumieniem obecnie jest rzadkością.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
03-10-2020 17:49 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>>>Gdybym wszystko wiedział to rozmawiałbym sam ze sobą.
>>Uporczywy troling i olewanie argumentacji w końcu nie zostawią innej opcji.
> Czytanie ze zrozumieniem obecnie jest rzadkością.
Przekaz, heniu, jest jak kij. Ma dwa końce. Jeżeli sam nie chcesz zrozumieć, to nie licz na zrozumienie. Zwłaszcza w kwestiach, gdzie nazywasz gęś prosięciem i narzekasz, że szynka nie smakuje jak powinna.
Henryk.K (2246 punktów)

To już na koniec.
Obserwator wewnętrzny podczas ruchu wagonu zobaczy, że światło dotrze jednocześnie do ściany przedniej i tylnej.
Taki sam wynik obserwacji będzie miał miejsce, kiedy wagon będzie nieruchomy.
Obserwator zewnętrzny zaobserwuje, że światło dotrze najpierw do ściany tylnej, a później do przedniej.
Pierwszy postulat mówi, iż prawa fizyki w układach inercyjnych są niezmienne, a tu mamy do czynienia z różnym zachowaniem się światła w zależności od obserwatora.
Tylko ślepy na intelekcie tego nie dostrzeże.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
Proponuję następujący eksperyment.

Obserwatora staiwamy na środku karuzeli.
Na obwodzie karzeli ustawiamy dwa lustra, odpowiednio ustawione a pomiedzy nimi źródło światła, też na obwodzie. Lustra odbijają światło do obserwatora. Wprawiamy karuzele w ruch.

Wg tutejszych guru kiedy uruchomimy karuzele, obserwator w środku zobaczy jedno obicie szybciej od drugiego.

Wg mnie ujrzy je w tym samym momencie choć światło z jednego i drugiego lustra będą miały różna częstotliwość.
04-10-2020 19:51 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>Proponuję następujący eksperyment.
>Obserwatora staiwamy na środku karuzeli.
>Na obwodzie karzeli ustawiamy dwa lustra, odpowiednio ustawione a pomiedzy nimi źródło światła, też na obwodzie. Lustra odbijają światło do obserwatora. Wprawiamy karuzele w ruch.
>Wg tutejszych guru kiedy uruchomimy karuzele, obserwator w środku zobaczy jedno obicie szybciej od drugiego.
>Wg mnie ujrzy je w tym samym momencie choć światło z jednego i drugiego lustra będą miały różna częstotliwość.

No niestety, nie zgadł Pan.
To rozwiązanie jest przypisane dla światła, które zachowuje się zgodnie z drugim postulatem STW. Dotyczy ono obserwatora zewnętrznego.
Pan wybrał opcję, która jest zarezerwowana dla obserwatora wewnętrznego, który widzi niezgodnie z tym postulatem,chyba ma zeza.
Niech się Pan nie zamartwia nad tą bzdurną teorią, ona nie ma nic wspólnego z prawdziwą nauką.
Swego czasu prowadziłem nawet polemikę na ten temat, lecz teza była sformułowana nie naukowo.
Zastanawiałem się, czy Albert Einstein był prorokiem Szatana?

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
04-10-2020 22:39 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Pierwszy postulat mówi, iż prawa fizyki w układach inercyjnych są niezmienne,
No, heniu, gratuluję. Coś jednak dotarło.

> a tu mamy do czynienia z różnym zachowaniem się światła w zależności od obserwatora.
No właśnie wręcz przeciwnie. Poczytaj sobie, co to jest prędkość światła i jej wyprowadzenie z elektrodynamiki.. a fakt, przecież i tak wiesz lepiej.

> Tylko ślepy na intelekcie tego nie dostrzeże.
Nie oceniaj się tak surowo. Troszkęś jednak przejrzał na oczy. Niewiele, ale na początek dobre i to.
05-10-2020 07:57 
 Ocena-2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>>Pierwszy postulat mówi, iż prawa fizyki w układach inercyjnych są niezmienne,
>No, heniu, gratuluję. Coś jednak dotarło.
>> a tu mamy do czynienia z różnym zachowaniem się światła w zależności od obserwatora.
>No właśnie wręcz przeciwnie. Poczytaj sobie, co to jest prędkość światła i jej wyprowadzenie z elektrodynamiki.. a fakt, przecież i tak wiesz lepiej.
>> Tylko ślepy na intelekcie tego nie dostrzeże.
>Nie oceniaj się tak surowo. Troszkęś jednak przejrzał na oczy. Niewiele, ale na początek dobre i to.

Ja wiem co to jest prędkość światła, szkoda, że Wy tego nie rozumiecie.

Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
05-10-2020 20:55 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>> a tu mamy do czynienia z różnym zachowaniem się światła w zależności od obserwatora.
>>No właśnie wręcz przeciwnie. Poczytaj sobie, co to jest prędkość światła i jej wyprowadzenie z elektrodynamiki.. a fakt, przecież i tak wiesz lepiej.
> Ja wiem co to jest prędkość światła, szkoda, że Wy tego nie rozumiecie.

To 'nas', heniu, oświeć. Co ci szkodzi? Ryzykujesz tylko, że znów wyjdzie, że twoje 'rozumienie' to postulat heńkologii..
Henryk.K (2246 punktów)
>>>> a tu mamy do czynienia z różnym zachowaniem się światła w zależności od obserwatora.
>>>No właśnie wręcz przeciwnie. Poczytaj sobie, co to jest prędkość światła i jej wyprowadzenie z elektrodynamiki.. a fakt, przecież i tak wiesz lepiej.
>> Ja wiem co to jest prędkość światła, szkoda, że Wy tego nie rozumiecie.
>To 'nas', heniu, oświeć. Co ci szkodzi? Ryzykujesz tylko, że znów wyjdzie, że twoje 'rozumienie' to postulat heńkologii..

Oświecić można kogoś, kto posiada otwarty umysł i szerokie horyzonty.


Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
salek (4701 punktów)
>>> Ja wiem co to jest prędkość światła, szkoda, że Wy tego nie rozumiecie.
>>To 'nas', heniu, oświeć. Co ci szkodzi? Ryzykujesz tylko, że znów wyjdzie, że twoje 'rozumienie' to postulat heńkologii..
> Oświecić można kogoś, kto posiada otwarty umysł i szerokie horyzonty.

Dlatego, heniu, tak ciężko ci szło pojęcie pierwszego postulatu STW. Ale dałeś radę. Z kolejnymi będzie łatwiej.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365