Racjonalista - Strona głównaDo treści
Do: Szarleya

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
26-10-2018 23:23Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Do: Szarleya
Ocena 2 na 2
>Proponuję, żebyś pomyślał.
>Założenia:
>1 Hektar pola kosztuje 50 000 zł (dane aktualne)
>2 z 1 hektara można otrzymać 50 q pszenicy o wartości 80 zł za q (dane aktualne)
>Gospodarz A ma 1000 ha ziemi, o wartości 50 mln zł zbiera 50 000 q pszenicy i dostaje za nią 4 mln
>złotych
>Gospodarz B ma 100 ha ziemi o wartości 5 mln zł, zbiera 5 000 q pszenicy i dostaje za nią 400 000
>złotych
>Gospodarz C ma 10 ha ziemi o wartości 500 000 zł, zbiera 500 q pszenicy i dostaje za nią 40 000
>złotych
>Gospodarz D ma 1 ha ziemi o wartości 5 000 zł, zbiera 50 q pszenicy i dostaje za nią 4 000 złotych
>Parobek E nie ma nic
>Wariant 1 : W głosowaniu uchwalają, że podatek od posiadania wynosi 10% rocznie
>Gospodarz A płaci podatek TYLKO od 5 mln ponieważ nikt nie jest w stanie wycenić jego pola na więcej
>niż 5 mln złotych, tyle własności ma gospodarz B
>Gospodarz D płaciłby 5 000 złotych, ponieważ jego pole gospodarze wycenili na średnio 5 mln
>Gospodarz A płaci 500 000 z 4 000 000 czyli 12,5% swojego dochodu
>Gospodarz D płaci 5 000 z 4 000 czyli 125% swojego dochodu i MUSI sprzedać ziemię
>Po dniu we wsi będzie jeden gospodarz i czterech parobków. koncentracja kapitału 100%
>Gospodarz A przestaje płacić podatki , bo jego ziemia nie ma wartości. NIKT nie jest w stanie
>zaproponować żadnej wyceny więc nie ma majątku.
>Podatek do podziału między nieposiadaczy (po dniu wszystkich) wynosi ok 6 000 zł.
>Wariant 2
>W głosowaniu uchwalają, że podatek od posiadania wynosi 1000% rocznie !
>Gospodarz A płaci 50 000 000 rocznie czyli ok 6 000 zł na godzinę (wycena nadal zależy od możliwości
>finansowych gospodarza B)
>Gospodarz D płaci 500 000 (wycena zależy od możliwości gospodarza A) czyli 1250% dochodu i jest
>bankrutem po 6,5 minucie
>Po godzinie we wsi będzie jeden gospodarz i czterech parobków.
>Gospodarz A przestaje płacić podatki , bo jego ziemia nie ma wartości. NIKT nie jest w stanie
>zaproponować żadnej wyceny więc nie ma majątku.
>Podatek do podziału między nieposiadaczy (po godzinie wszystkich) wynosi ok 10 000 zł. na wieki
>wieków
>Wariant 3
>Uchwalają podatek na pierdylion %
>po godzinie właścicielem wszystkiego jest parobek i nikt nie jest w stanie wycenić jego majątku.
>płaci pierdylion razy zero czyli .. magistrze ekonomii... ?
>Koncentracja kapitało 100%
>Chcesz ograniczyć koncentrację kapitału metodą jej stuprocentowej koncentracji
>Chcesz reanimować topielca metodą zanurzania go w wodzie.
>Uprzedzam mości Krystianie, odnieś się od tych obliczeń, każda niemerytoryczna wypowiedź, każde
>użalanie się nad sobą, każde wynokwianie na współczesny świat każda próba obelgi, będzie kasowana
>Założę się o 1000 twoich godzinek, że uciekniesz
>

Próbowałem odpowiadać autorowi tych pytań. Poświęciłem na przygotowanie odpowiedzi może i ze 2 godziny własnego życia albo i więcej ale on wszystko wykasował. Budowałem argumenty dla potwierdzenia swoich tez i uzasadniałem sens proponowanego modelu gospodarczego - wszystko zniszczył. Proszę zauważyć, swoich opinii Szarley nie usuwa, Szarley usuwa jedynie moje opinie.
To jest oczywiście zwykła prowokacja i manipulacja ze strony niefajnego człowieka, który próbuje zatruć świat panowaniem swoich niesłusznych racji. Postanawiam nauczyć go demokracji i formułować odpowiedzi w miejscu, w którym nie poradzi manipulować treścią.
Szarleyu, jeśli to czytasz, postanowiłem zagrozić Ci w twoim stylu i jeśli włączysz się do dyskusji to UWAGA - nie usunę twoich wypowiedzi i nie będę nimi manipulował, przez co zostaną tu i każdy będzie mógł się dowiedzieć, że nie masz uzasadnienia dla swoich racji a stoi za tobą jedynie czysta chciwość.
Odpowiedź zacznę od tego, że twoje pytanie nie mają odniesienia do postulowanego przeze mnie modelu gospodarczego. Odnoszą się do jakiegoś nielogicznego i niezrozumiałego tworu, z którym ja nie mam nic wspólnego.
1. W proponowanym modelu gospodarczym, zaproponowałem nowy sposób kreacji i emisji pieniądza - nową walutę. Nazwałem ją godzinka, w symbolicznym nawiązaniu do wartości 1 godziny pracy, ale równie dobrze możemy nazwać ją "milutka" albo "nutka" - to tylko nazwa dla jednostki. Zaproponowałem kreację 8 GODZINEK przy wstępowaniu 1 użytkownika do systemu księgi kapitału, które zasilałby portfel wstępującego do systemu. Oprócz tej pierwotnej kreacji pieniądza, związanej z liczbą użytkowników systemu, istniałaby jeszcze kreacja wtórna, polegająca na automatycznym debecie związanym z wartością posiadanej, wycenionej przez innych, ujawnionej w księdze kapitału własności. Znasz to już, ktoś wycenia twoje świadectwo własności z jawnej księgi kapitału na 50 godzinek, bo ma ich tyle do dyspozycji i taka wycena jest obowiązującą Cię ofertą zakupu, którą w każdej chwili możesz przyjąć, stanowi podstawę automatycznego opodatkowania twojej własności, podatku nie musisz nawet sam płacić aplikacja sama odliczy go z twojego portfela, stanowi podstawę automatycznego DEBETU przyznanego Ci przez system i stanowi podstawę dla równie automatycznego limitu oszczędności pieniężnych. Ty wpisujesz do pytań jakieś 4 mln złotych, jakieś 400 tys. złotych, jakieś 40 tys. złotych - CO TO JEST? To ma niby być mój model? Bzdura! Prezentujesz wartości z modelu o zupełnie innych zasadach kreacji i emisji pieniądza i każesz mi się z takich wyliczeń tłumaczyć? Bzdura! Wprowadź do pytań wpierw mój model i wówczas mogę go uzasadniać.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
2. Wprowadziłem do swojego modelu własność czynności wytwórczych. W moim modelu można posiadać nie tylko fizyczną rzecz ale także abstrakcyjną czynność, jak choćby wspomniana przez Ciebie uprawa pomidorów. Nie uwzględniasz tego w swoich pytaniach. Podkreślam oczywiście, że własność czynności wytwórczych, podobnie jak własność rzeczy, podlega zapisowi w księdze kapitału, świadectwo podlega wycenie, własność jest jawna, opodatkowana, jej wartość stano podstawę debetu i limitu oszczędności pieniężnych. Jeśli chcesz rozmawiać o moim modelu uwzględnij moje postulaty, bo inaczej nie wiem o czym mamy mówić.
3. Ustalmy od razu czy chcesz pytać o/prognozować relacje jakie ukształtują się w moim modelu, czy chcesz mieszać mój model z całkowicie odmiennymi, jak np. wasz podły kapitalizm? Wpierw piszesz o 100% koncentracji kapitału ale kiedy ja taką koncentrację neguję, kwestionując opisaną przez Ciebie zdolność odsprzedaży produkcji, ty zaczynasz zmyślać właścicieli ze wsi obok, dysponujących gotówką pochodzącą z odmiennych kreacji pieniądza i nagle 100% właściciel okazuje się 1% właścicielem albo może nawet 0,001% właścicielem wartości wszelkiego kapitału to o czym tu mowa? O moim modelu?

Jeszcze raz Ci oświadczam - nie jestem twoim wrogiem! Gdyby kiedyś został zrealizowany eksperyment gospodarczy wg mojego modelu, to zacząłby się od zupełnego ZERA i wiedz, że nie chcę w nim widzieć twojej własności. Zostaw sobie wszystko co masz i żyj sobie wg zasad takich jakie tam chcesz, tylko proszę Cię zaakceptuj, że ktoś inny może stworzyć nowe zasady i nimi kierować się w swoim życiu. Wszystko czego od Ciebie chcę to to, abyś pozwolił rozwijać się czemuś nowemu i żebyś nie wchodził w to ze swoimi rogami, kopytami, widłami i ogonem czynić tam "dobro". Zostaw sobie swoje "dobro", swoje "racje", swoje "wartości" i swoją "sprawiedliwość" dla siebie. Ja się już trochę na waszym świecie poznałem i go nie chcę. Żyjcie sobie dinozaury po swojemu dinozaurzemu aż wymrzecie. Nikt Was nie będzie zmieniał na siłę. Ja Cię nie ZMUSZĘ i Ty też mnie nie ZMUSZAJ! Czytaj, zachowajcie sobie dinozaury swoje prawa dla siebie. Zrozumiano?
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
@Wenancjusz pisze
>>>Prawo własności czynności, np. prawo własności Windowsa 10 albo piosenki "Wszystko, czego dziś chcę" jest tym niczym prawo własności rzeczowej tyle, że odnosi się do niematerialnych czynności a nie do ciał.
>>1 Prawa autorskie to jednak nie prawo do posiadania czynności.
>>Jest różnica między prawem do materialnych i niematerialnych korzyści po napisaniu symfonii a prawem do ograniczania innym możliwości uprawy pszenicy
>>2 Mam prawo pozwolić/nie pozwolić na odtwarzanie mojej gry na komputerze, jeśli tę grę napisałem. Nikt nie ma prawa zmonopolizować uprawy kartofla na zasadzie "zaklepałem, zamówiłem"
>>3 Tworzenie monopolu na prawo do uprawę ryżu zagłodzi miliony, a może miliardy
>>>Jeśli chodzi o egzekucję posiadania czynności, nie różni się niczym od egzekucji posiadania ciała/rzeczy.
>>Czyli przyznaj się otwarcie przeciwniku przemocy: PRZEMOC.
>>Nadal jednak nie masz odpowiedzi jak sprawdzisz czy w domu na parapecie, nielegalnie nie uprawiam kilku flanc pomidora?
>>>Skoro sam posiadasz prawo wlasnosci do wytwarzania urządzeń pomiarowych stężenia metanu wg twojego projektu, to nie powinies nawet pytać czym jest własność czynności, bo jako właściciel czynności powinieneś wiedzieć to najlepiej.
>>1 Nie, nie wiem co to jest własność czynności
>>2 Własność musi z czegoś wynikać. Jeśli mam prawo dysponować swoim wynalazkiem to dlatego, że włożyłem w niego pracę i pieniądze. Jaką pracę i jakie pieniądze włożył "właściciel czynności" uprawy ogórków?
>>Jeśli ktoś wyhodował nową odmianę jabłoni, ma prawo do intelektualnej własności, ale ma konkurencję, ja nie muszę sadzić Witosa, mogę Topaza albo Rumiana
>>>I co znowu skasujesz, bo się wg Ciebie uzalam? Pewnie tak
>>Nie zmieniam reguł. Jeśli je złamiesz, skasuję twoją wypowiedź
>Dla mnie jasne. I dobrze. Jeśli dureń porusza się w świecie jego fizyki, to nie żal że samochód na przejściu dla pieszych go rozjechał takiego bałwana. Niestety, bo widział materię przeradzającą się w ruch, który jest niematerialny i on sam nawet nie zrozumie dlaczego zginął. Takich pacanów nie żal. Sprawdzania czy na parapecie okna nie masz nielegalnej uprawy pomidorów. Takiego idiotyzmu naprawdę bym się nie spodziewał po "absolwencie" Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie wykładowcą był Hugo Steinhaus? Co ten dureń wyprawia na tym forum? On pewnie tego Uniwersytetu nie skończył. No bo jak wiem egzamin końcowy broni się przed Komisją państwową. Ona wypuściła takie pustogłowie? Co na to sam Uniwersytet? Damy dane z wypowiedzi tego barachła? Napiszemy do Uczelni? Co się okaże? A jeśli on nie zaczął, więc i nie skończył? Ten kubeł śmieci zamiast mózgu, może się okazać oszustem i szalbiercą?!
>Co prawda mnie to wisi, bo kto inny rządzi na tym forum. Nie mam kompetencji. Ale jak myśleć o tym ogólnie chwalonym forum? Wiem teraz dlaczego odeszło tylu forumowiczów. Byli zmęczeni walką z "inteligencją Krystkona".

Własność prywatna czynności wytwórczych, jawna i opodatkowana ma jedynie pogłębić organizację działanosci człowieka na Ziemi a nie zatruwac życie.

Możesz utylizowac śmieci palac nimi w piecu ale będzie lepiej dla wszystkich jeśli śmieci będzie utylizowac wyspecjalizowana organizacja.

W moim modelu taka działalność może być zmonopolizowana ale pod warunkiem, że monopol zapłaci każdemu podatek od każdej rzeczy i każdej czynności jaką włada.

Można posiadać na własność rzeczy, bo dobre to i sprawiedliwie, do tego niejawnie i bez opodatkowania budując na tej bazie ogólnoświatowej monopole ale działań posiąść jawnie i po opodatkowaniu tej własności nie wolno?

Niepotrzebnie posiadanie w moim modelu kojarzycie z przemocą egzekucja jaką towarzyszy własności prywatnej wg waszego współczesnego kapitalizmu. Mok model nie jest taki podły jak to co teraz panuje. Tam nikogo nie będzie obchodzić czy sadzisz sobie pomidory a co najwyżej czy nimi nielegalnie, bez licencji i bez żadnego podatku handlujesz.

Toteż proponuje eksperyment ekonomiczny, specjalne warunki, w których można taki model przetestować.
Czy Wy potraficie tworzyć jedynie strefy ekonomiczne dla zachodnich koncernow, w których działając bez żadnych podatków niszcza rodzimy biznes?

Szarleyu i nie twierdz proszę, że nikt nie wyceni czynnosci utylizacji śmieci ani jej zakładu bo w moim modelu wszystko moze byc dowolnie podzielone. Nie wyceni całej fabryki ale wyceni ciągnik smieciarki. Nie wyceni utylizacji śmieci ale wyceni proces segregacji, mielenia, transportu taśmą, które przecież odnoszą się do wielu działań wytwórczych nie tylko utylizacji śmieci.

Nie dowiemy się jak nie spróbujemy i nie bój się spróbować w trosce o swoją emeryturę. Każdy ma trochę większą powinność wobec ludzkości niż tylko martwić się o własny żołądek.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Szarley usuwa jedynie moje opinie
Spokojnie, poległ nawet bez nich, wczoraj próbował poszerzyć swój scenariusz o - m.in. - papier toaletowy.

>Szarleyu [...] nie usunę twoich wypowiedzi [...] i każdy będzie mógł się dowiedzieć...
Dobry ruch, niektórzy tutaj pewnie chcą się dowiedzieć.

>Odpowiedź zacznę od tego, że twoje pytanie nie mają odniesienia do postulowanego przeze mnie modelu gospodarczego. Odnoszą się do jakiegoś nielogicznego i niezrozumiałego tworu, z którym ja nie mam nic wspólnego.
A ten niestety zły, bo zarówno "nie napisałeś co trzeba" jak i "nic z tego nie rozumiem" nie odnosi się do podanego przez rozmówcę meritum.

>Prezentujesz wartości z modelu o zupełnie innych zasadach kreacji i emisji pieniądza
Szarley pisał cokolwiek o kreacji i emisji pieniądza?


Cza być oszczędnym.
szarley (54913 punktów)
Cytat:
Jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić - to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz.

Albert Einstein

Prezentowałeś krystkonizm przez wiele miesięcy i jednym skutkiem była ucieczka przed pytania w lamenta.

Pytałem otwarcie:
Skoro ktoś ma być "właścicielem czynności" uprawy pomidorów, to jak sprawdzi, czy nie uprawiam w loggi kilku flanc na użytek własny i kilku sąsiadów, którzy w taki sam nielegalny sposób uprawiają marchewkę na wymianę? W jaki sposób mi je zabierze?

Pytałem otwarcie:
Jak bez wymiany handlowej z otoczeniem zaopatrzysz swoją "strefę" w kwas siarkowy do produkcji toaletowego papieru?

Pytanie w jaki sposób prywatny monopol na prawo do uprawy kukurydzy, ryżu czy kartofli ma poprawić los biednych jest pytaniem retorycznym. Taki monopolista po prostu zagłodzi biedotę w imię własnych chciwości a jeśli twierdzisz co innego to pozostaje aktualne pytanie: co jarałeś?

Żyjesz w świecie marzeń i urojonych zagrożeń.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-10-2018 08:29 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Gdyby żyło mi się wspaniale i obficie to nie zechcialbym pewnie niczego zmienić, bo po co? Skoro jednak chcę coś zmienić to muszę mieć powód do narzekań. Mam wiele powodów do narzekań, więc sobie narzekam naprzemiennie proponując rozwiązania problemów.

Pisałem. Handlujesz pomidorami nielegalnie, niszcząc system, bo ktoś inny płaci podatek od uprawy pomidorów a Ty żadnego, to blokuje się twoje konto w księdze kapitału i nie masz jak przyjąć kasy a i własność twoja nie będzie egzekwowana.
Gdybyś sobie kupił licencję na wolnym rynku, na wyprodukowanie 1t pomidorów, zapłacił od tej licencji podatek jak każdy właściciel, to uprawialbys sobie pomidory w spokoju. Taka licencja kosztowałoby pewnie grosze a świat jest wowczas zorganizowany a nie każdy robi co chce.

Jest zapotrzebowanie na kwas siarkowy to jeden z nas uczy się jego produkcji i zaczyna go wytwarzac. Proste! Uzyskuje licencję, licencja podlega wycenie, płaci podatek, uzyskuje debet, powiększa swój limit oszczędności w czym problem?
W tym, że kwas siarkowy można produkować jedynie w oparciu o stosunki społeczne zgodne z waszym zdechlym współczesnym kapitalizmem? Toż to oczywisty FAŁSZ!

Skoro jedna wysokozorganizowana fabryka jest w stanie zaspokoić potrzeby wszystkich na rowery to Ty chciałbyś zbudować 100 niezależnych fabryk?
I sugerujesz się przy tym dazeniu analizą chorych stosunków społecznych panujacych w waszym podłym kapitalizmie, w którym zmonopolizowana organizacja produkcji zamiast zaspokajać wasze potrzeby generuje braki?
27-10-2018 08:33 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Gdyby żyło mi się wspaniale i obficie to nie zechcialbym pewnie niczego zmienić,

Masz dochód na poziomie kilkukrotnej pensji polskiego nauczyciela
Żyjesz w bogactwie niedostępnym 95% Polaków.

>Jest zapotrzebowanie na kwas siarkowy to jeden z nas uczy się jego produkcji i zaczyna go wytwarzac.
Z CZEGO !!!!

>W tym, że kwas siarkowy można produkować jedynie w oparciu o stosunki społeczne zgodne z waszym zdechlym współczesnym kapitalizmem? Toż to oczywisty FAŁSZ!
Nie, trzeba mieć siarkę i katalizator, najlepsze stosunki społeczne nie zastąpią surowca. Trzeba mieć wymianę towarów z właścicielami innych zasobów

JAKIM CUDEM ABSOLWENT EKONOMII TEGO NIE ROZUMIE?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-10-2018 08:44 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Budujesz model stosunków społecznych, w którym człowiekowi żyje się lepiej. Wyższa organizacja, lepsze efekty, możesz więcej do gara włożyć. Proste.

I taki współczesny właściciel zasobów siarki pomyśli sobie - co ja głupi będę działał poza systemem, który przynosi ewidentne korzyści, skoro w systemie mogę osiągnąć 4x więcej.

I decyduje. Dobra ludzie dopiszcie mnie i moje zasoby siarki do księgi kapitału, będę właścicielem jawnie, poddam swoje świadectwa własności wycenie i opodatkowaniu, podejmę konkurencję z innymi kapitalistam, zaryzykuję bo też chce skorzystać na waszej organizacji. Robię wszystko w najlepszym porządku, mam sporą wiedzę i umiejętności, skoro w podłym kapitalizmie mam wyniki tym bardziej będę je miał w wysokiej organizacji.

Wchodzi, jest siarka i jedziemy z koksem.
A dopóki siarki nie ma a dziadostwo wokół rządzi trzeba sobie radzić z tym co jest. Potrzeba matką wynalazku.
27-10-2018 09:14 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Budujesz model stosunków społecznych, w którym człowiekowi żyje się lepiej.
>A dopóki siarki nie ma a dziadostwo wokół rządzi trzeba sobie radzić z tym co jest. Potrzeba matką wynalazku.

Napisz jak wytrzeźwiejesz
Napisz jak dorośniesz do odpowiedzi na pytanie:
JAK SPRAWDZISZ, CZY NIE UPRAWIAM NIELEGALNIE POMIDORÓW?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-10-2018 09:52 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Uprawiaj dla siebie i dla rodziny a innym nie sprzedawaj. Wisi mi to.

Jeśli sprzedasz innym, przejrze twoje transakcje w twoim jawnym portfelu i od razu będę wiedział.

Albo wspoltworzysz nowy kapitalizm i czerpiesz z tego korzyści albo nie. Dla oszustów nie ma miejsca.
27-10-2018 15:29 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Uprawiaj dla siebie i dla rodziny a innym nie sprzedawaj. Wisi mi to.
>Jeśli sprzedasz innym, przejrze twoje transakcje w twoim jawnym portfelu i od razu będę wiedział.

I po co ci ta wiedza?
I co dalej zrobisz? Bojówki na mnie naślesz?

Skończ jarać to gówno, bo ci gówno z mózgu zostało

Masz nadmiar czasu (pieniędzy masz całkiem sporo) kup ziemię, posadź sad, zamiast zawiścić innym gruszek, miej własne.
Rączki do pracy nienawykłe? lepiej krytykować CUDZE prawo własności i żalić się,żalić się, żalić się jaki to podły świat wypłaca tylko kilkanaście tysięcy złotych Kindergeldu i socjalu

Dlaczego nikt nie chce twojego Raju na Ziemi?
Proste: nikt nie chce stracić wszystkiego żebyś ty zyskał.

Ja nie widzę ŻADNEJ korzyści w tym, żeby płacić podatki od własności domu na rzecz twoich ośmiorniczek. Wolę dopłacać do emerytur starych ludzi i budowy pediatrycznych szpitali. I psińco mnie obchodzi, czy nazwiesz to chciwstwem czy czy wymyślisz jakąś inną obelgę. Winisz mnie za wybudowanie Manhattanu? Ty chcesz zbudować świat Pol-Pota

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-10-2018 15:58 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Już wiem czego chcesz i wiem też, że ja chcę z Tobą sprzecznie.
Odmienne potrzeby, odmienna moralność popycha nas w dazeniach do różnych światów.

Dlatego taki ważny jest eksperyment, bo same słowa nie zmienią twojego nastawienia. Potrzeba Ci unaocznic wytworzenie dobrobytu z niczego, żebyś się złamał w przekonaniach.

To bardzo trudne ale możliwe jeśli ktoś ma talent.

Nie nasle na Ciebie żadnych bojówek i chcąc nie chcąc muszę się liczyć z twoim zdaniem, bo inaczej będę jak inni, którzy budowali swój świat po trupach a nie mogę się stać kimś takim, znaczy nie chcę.

Nie ma innej drogi jak przekonać Ciebie i innych, to jedyna droga.

Dlatego zapamiętaj, gdyby mój pomysł na eksperyment stał się kiedyś realny to nie bądź przeciw. Sam sobie z niego wyciągniesz wnioski.

Nie zamierzam w eksperymentalnej strefie produkować broni a najwyżej papier toaletowy. Przemysl to jeszcze. Nie chce niczego budować na twojej krzywdzie. Pamiętaj, że ludzie się zmieniają i w nowych warunkach zaczynają odczuwać inne emocje. Nie przekładaj tego wszystkiego tak prosto na przyszłość. Przyszłość jest nieznana.
27-10-2018 17:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Już wiem czego chcesz

Psińco wiesz. Wiesz czego chce chochoł , którego nazwałeś szarleyem

>Dlatego taki ważny jest eksperyment,
To go zrób do cholery zamiast labidzić!

>Potrzeba Ci unaocznic wytworzenie dobrobytu z niczego, żebyś się złamał w
przekonaniach.
To to zrób do cholery zamiast labidzić!

>Uprawiaj dla siebie i dla rodziny a innym nie sprzedawaj. Wisi mi to.
>Jeśli sprzedasz innym, przejrze twoje transakcje w twoim jawnym portfelu i od razu będę wiedział.

I po co ci ta wiedza?
I co dalej zrobisz? Bojówki na mnie naślesz?

>Nie nasle na Ciebie żadnych bojówek
Więc co zrobisz jeśli sprzedam na targu kilogram gruszek ze swojego sadu?
Proponujesz jakąś strefę cudów, a nie poradzisz odpowiedzieć na tak proste pytanie!
Jak sprawdzisz czy w ogrodzie uprawiam pomidory bez pytania o zdanie kogoś, kto sobie "zaklepał prawo do czynności uprawy pomidorów?

Odpowiedzią będzie znów lament nad sobą i moją dominacją?

>Dlatego zapamiętaj, gdyby mój pomysł na eksperyment stał się kiedyś realny to nie bądź przeciw.

Nie jestem przeciw, po prostu nie przystępuję do tego.

>Nie zamierzam w eksperymentalnej strefie produkować broni a najwyżej papier toaletowy.
hahahaha Z czego?
Proponujesz strefę nędzy, bezdomności, głodu i chorób brudnych rąk.
Tylko ty - Pol-Pot ma mieć dobrze.

Przypomnę:
Krystkon:

Cytat:
Takie sa konsekwencje dzisiejszych zasad, ktorych ty chcesz bronic zeby biedy emeryt nie stracil swojego domu za 500.000 zl. Domu ktorego inni potrzebują przez co jego wartość jest taka wysoka.
Ty uwazasz, ze biednemu emerytowi należy się ten dom.
Ja tak nie uważam.


Cytat:
Każdy właściciel jest władcą w przestrzeni swojej własności. Na tym własność polega. 1.000.000 emerytów z domami i miejsca na mój dom już nie ma,

Cytat:

W moim modelu nie ma przymusów takich jak alimenty bo choćbyś chciał to nie dasz rady dobrać się do cudzej kasy a więc wyjścia masz 3:
1. Zignorować samotną matkę z dziećmi, niech przeżywają dramat na oczach wszystkich, a ich cierpienie niech stanie się dla wszystkich przykładem, żeby nie mieć przypadkiem dzieci.


Cytat:
Budujesz dom przez 1 rok własnymi rękami, więc nie robiąc potem zupełnie nic i zyskując jedynie świadczenia innych osób dzięki własnej budowli, twój zapas winien zużyć się mniej więcej po roku.
To jest złożona forma pasożytnictwa opierająca się na dominacji, której źródła należy doszukiwać się w przemocy państwowej. Szkodą jest konieczność podporządkowania się właścicielowi.


Cytat:

Samo to, że inni potrzebują domu, w którym mieszka nauczyciel i to bardzo, wystarczy ażby zadziałał mechanizm iż domy tylko dla tych, którzy działają i to skutecznie na rzecz całej wspólnoty.


Cytat:
Tzw. intelektualiści tylko udaja przyjemniakow. W rzeczywistości to bardzo agresywni ludzie o ogromnej potrzebie dominacji.


Cytat:
Co ty opowiadasz? Mówisz o kształceniu młodego zdolnego człowieka kosztem tych niezdolnych, który potem pracując w zachodniej klinice chirurgii plastycznej za ciężką kasę, będzie głęboko przekonany, że płynie w nim błękitna krew odróżniająca go od brudnego pospólstwa?
Naprawdę chcesz zagonić ludzi do niewolniczej roboty w specjalnych strefach ekonomicznych, żeby ich ciężka pracą wykształcić jednego z drugim co się potem będą zabawiać za kilka godzin swojej pracy z 14-letnimi dziećmi w Tajlandii?

Cytat:

robię w fabryce od świtu do wieczora od półtora roku bez jednego wolnego dnia pracy
Cytat:
O co mam z nim walczyć? O własne prawa pracownicze, których jestem wrogiem?


Cytat:

Praca, po której padasz na twarz zryty tak, ze nie masz bladego pojęcia jak jeszcze zrobić coś dla dzieci w domu, których nie spotykasz bo kiedy wychodzisz śpią i kiedy wracasz śpią. Praca bez żadnych zabezpieczeń zdrowotnych czy emerytalnych.


Chcesz mnie przekonać?
Przestań ćpać i kro po kroku odpowiedz na dawno zadane ci pytania, które sam sprowokowałeś

Nie odpowiedziałeś dlaczego w najemca w bloku ma być szczęśliwsszy od właściciela domu
Nie odpowiedziałeś jak nauczyciel ma zapłacić codziennie robotnikowi kiedy musi zostać na wywiadówce
Nie odpowiedziałeś jak kolejarz ma zapłacić codziennie budowlańcowi kiedy dojeżdża do domu po północy
Nie odpowiedziałeś jaką emeryt ma władzę nad tobą kiedy ma zwykły wiejski 100-metrowy domek
Nie odpowiedziałeś na argumenta - obliczenia! że 1% podatek od wasności jest wyższy niż 50% suma podatków dochodowych
Nie odpowiedziałeś jak chcesz zapewnić tworzenie miejsc pracy przy 12%towym opoodatkowaniu inwestycji przynoszących 8%-towy zysk
Nie odpowiedziałeś jak nauczyciel który odziedziczył dom, ma uprawiać pole
Nie odpowiedziałeś jak zapewnić postęp techniczny bez prawa do intelektualnej wlasności
Nie odpowiedziałeś dlaczego twój pracodawca jest najlepszy skoro nie zapewnia ci żadnych praw
Nie odpowiedziałeś dlaczego sprawiedliwe jest pozbawienie emeryta domu, przy pozwoleniu Kulczykowi na podróż dookoła świata
Nie odpowiedziałeś dlaczego robotnikowi ma się opłacać codzienna pensja zamiast comiesięcznej,
Nie odpowiedziałeś z czego pokryjesz koszta codziennego obliczania pensji
Nie odpowiedziałeś na moc innych pytań


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-10-2018 10:20 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Chcesz mnie przekonać?
Nie wiem czego chce Krystian, ale większość forumowiczów pisuje w celu przekonania nie tyle rozmówcy, co ogółu czytających. Bieżący interlokutor jest tylko środkiem do tego celu, bo z racji wyznawania poglądu opozycyjnego nie jest on do uznania naszych racyj gotowy; dyskusja może więc w zasadzie przekonać co najwyżej obserwatorów.

>Nie odpowiedziałeś jaką emeryt ma władzę nad tobą kiedy ma zwykły wiejski 100-metrowy domek
Na ten dylemat ja Ci odpowiedziałam.

>Nie odpowiedziałeś
>Nie odpowiedziałeś
>Nie odpowiedziałeś
>Nie odpowiedziałeś
>Nie odpowiedziałeś
>Nie odpowiedziałeś
>Nie odpowiedziałeś
>Nie odpowiedziałeś
>Nie odpowiedziałeś na moc innych pytań
A może Ci odpowiedział, tylko usunąłeś, hm?

Usuwając posty Krystiana, "usunąłeś", za jednym zamachem własną wiarygodność w kwestii braku jego odpowiedzi.

No, prawda, że Cię wcale nie przekonałam?

Ale i nie zamierzałam.

Cza być oszczędnym.
27-10-2018 11:29 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>jeśli nie zrobię czego chcecie to na 3 dzień zaczynam głosować a w 5-ty ląduje na ulicy.
>>Życie.
>Lecz swoje urojenia

>Przykro mi, jak skończysz jarać gówno, które bierzesz, wytrzeźwiejesz na tyle, żeby zauważyć, świat wokoło to wróć do rozmowy

Wyjedź kiedyś ze swojej wsi do miasta i zatrudnij się na smieciowce w Amazonie to może zrozumiesz jaki świat wspoltworzysz.

Z twojej perspektywy nie możesz mieć pojęcia, bo i skąd?
27-10-2018 17:24 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Wyjedź kiedyś ze swojej wsi do miasta i zatrudnij się na smieciowce w Amazonie to może zrozumiesz jaki świat wspoltworzysz.

Krystkon:

Cytat:
O co mam z nim walczyć? O własne prawa pracownicze, których jestem wrogiem?


Myślisz co piszesz?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Myślę, że prawo pracy jest konsekwencją utajnionej i przymusowo egzekwowanej własności, ze najemny pracownik jest tak bezradny i bezsilny wobec wlasciciela-pracodawcy, że ten może zmusić go do pracy do utraty przytomności za miskę ryżu, dlatego, że przyjęło się w społeczeństwie, że właściciel może wszystko a najemnik nie może nic.

Który z godnych ludzi zgodziłby się innym poniewierac, gdyby za innym nie stali wszyscy murem?

Prawo pracy jest nieudolna próba naprawiania tego co prawem własności jest spieprzone
szarley (54913 punktów)
>najemny pracownik jest tak bezradny i bezsilny wobec wlasciciela-pracodawcy, że ten może zmusić go do pracy do utraty przytomności za miskę ryżu,

Przykro mi, znów odleciałeś w narkotyczny zwid
Odezwij się jak wytrzeźwiejesz

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-10-2018 18:09 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Mówiłem Ci, przez ten swój wiejski klimat nie masz pojęcia jak działa świat.
Wyjedź do dużego miasta, spotkaj imigrantów zatrudnionych przez agencje pracy tymczasowej.

Ty nie masz bladego pojęcia o najemnikach. Mam na myśli prawdziwych najemników, całkowicie zależnych od swoich pracodawców i najemców mieszkań.

Nie masz pojęcia jak to wszystko działa. Nie poznałaś jeszcze walki o przetrwanie. Może jeszcze poznasz.

Jakie ja widziałem warunki pracy, jakie wyniszczenie ludzi, jaki wyzysk to aż strach. Nie chce się nakręcić na negatywne emocje wspomnieniami ale to były obrazy, których ani nie można zapomnieć ani tym bardziej wybaczyć.

Ktoś jeszcze za to zapłaci!
I nie mów mi, że to moje urojenia, bo tylko moja złość będzie się koncentrować na tobie.
szarley (54913 punktów)
>Mówiłem Ci, przez ten swój wiejski klimat nie masz pojęcia jak działa świat.

Podtrzymuję: Wytrzeźwiejesz, pogadamy.

W cztery dni zarabiasz więcej niż polski listonosz w miesiąc, do tego kilkanaście tysięcy złotych socjalu i Kindergeldu,

Mieszkasz w Berlinie, nie w Botswanie.

Przestań pieprzyć.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pytałem otwarcie...
>Pytałem otwarcie...
Może i kiedyś tam o coś pytałeś, ale czy o coś pytasz w związku z zamieszczonymi w tym wątku twierdzeniami, czy po prostu zamieściłeś tu zwykłe wynokwianie na krystianową propozycję?

Cza być oszczędnym.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365