>
Doktorat Einsteina zawierał istotny błąd. Einstein źle wyliczył stałą Avogadro i pomimo wielu prób - nie był w stanie sam dokonać prawidłowej korekty.W 1905 r wartość liczby Avogadro była nikomu nie znana. Stała zresztą nie miała jeszcze takiej nazwy.
Einstein estymował jej wartość przy pomocy zupełnie nowatorskiej metody. Otrzymał wzór do którego trzeba było jeszcze wstawić pewne dane z doświadczeń. Wyszła liczba 2.1*10^23. Ok 3 razy mniejszą niż dzisiaj (!) znana wartość. Ani on ani nikt inny nie mógł wówczas stwierdzić że liczba jest błędna. Nie było więc mowy o żadnej korekcie ani jej próbach.
einsteinpapers.press.princeton.edu/vol2-trans/118>
Zwrócił się o pomoc do swoich kolegów bieglejszych w rzemiośle matematycznym, którzy wykonali za niego pracę i wyliczyli prawidłowo wartość.Kłamstwo i bzdura na resorach, bo jak pisałem w 1905r "prawidłowa wartość" nie istniała i nikt jej jeszcze nie wyliczył. Idźmy dalej.
W 1906r. Einstein dotarł do nowych, dokładniejszych danych doświadczalnych. Po wstawieniu do swoich wzorów uzyskał nową wartość: 4.15*10^23. Opublikował więc odpowiedni dodatek
einsteinpapers.press.princeton.edu/vol2-trans/205.Arminius cytuje notkę z internetu:
After 18 pages of mathematics Einstein produced an estimate of Avogadro's number wrong by a factor of nearly 1.5 on the second attempt. N = 4.15 x 1023Ale to nieprawda. Wspomniany dodatek ma tylko pół strony i nie zawiera żadnych obliczeń, bo nie musi. Jest to wynik wstawienia nowych danych do istniejącego wzoru. Oczywiście nadal nie ma mowy o "błednym obliczeniu" stałej Avogadro bo prawidłowej wartości nikt nie zna. Nowy wynik Einsteina jest jednak dość zgodny(!) z wyliczeniami Maxwella i Plancka którzy korzystali z zupełnie innych metod. Nikt nie ma podstaw aby go kwestionować.
w 1909r. francuski fizyk Perrin dzięki precyzyjnym doświadczeniom i obliczeniom (inną metoda niż Einstein) uzyskuje wartość stałej bliższą dzisiaj znanej - 6.8 * 10^23. Trzeba dodać, że uzyskuje ten wynik korzystając ze słynnej pracy Einsteina nt. ruchów Browna. Perrin wprowadza po raz pierwszy termin "liczba Avogadro"
Einstein jest zaintrygowany faktem, że wartość okazuje się inna niż uzyskana przez niego trzy lata wczśniej. Pisze do swojego dawnego studenta Ludwiga Hopfa:
Sprawdziłem swoje obliczenia, ale nie mogę znaleźć błedu. Zrobiłbyś mi wielką przysługę dokładnie sprawdzając moją analizę. Albo jest tam bład, albo objętość zawiesiny (...) jest większa niz sądzi PerrinZachowuje się więc modelowo. Mówi - albo ja albo Perrin ma błąd. Ja błedu u siebie nie znajduję, ale to o niczym nie świadczy. Najpierw dokładniej sprawdźmy mnie.
Hopf rzeczywiście znajduje bład w wyprowadzonym przez Einsteina wzorze na lepkość. Pomyłka przy różniczkowaniu spowodowała zgubienie czynnika 5/2. Zamiast tego jest 1. Błąd jest na tyle subtelny, że przez 4 lata nikt z setek naukowców czytających pracę Einsteina (o nim samym i recenzentach nie wspominając) go nie dostrzegł.
Einstein natychmiast publikuje poprawkę. Ukazuje się ona w 1911r.
einsteinpapers.press.princeton.edu/vol3-trans/350Oczywiście Einstein nie tylko przyznaje się do pomyłki, mówi gdzie i jak powstała, ale również kto ją znalazł. Wbrew kłamstwom Arminiusa, nie ma mowy o żadnym "ukryciu erraty" w jęz. angielskim.
Po wstawieniu danych z 1906r. do poprawionego w 1911r. wzoru, wartośc stałej wynosi 6.56*10^23 i doskonale zgadza się z doświadczeniami Perrina. Gdyby nie pomyłka, Einstein uzyskałby tą wartość już w 1906r. na 3 lata przed Perrin-em i byłoby to jego kolejne wielkie osiągnięcie. Ale niestety, stało się jak stało i przy okazji stałej A. wszyscy wspominaja Perrin-a, a rzadko kto Einstein-a. Tak to jest w nauce. Nb. Perrin (późniejszy noblista) w swojej słynnej (podobno) pracy "Les Atomes" milczy o wkładzie Einsteina. I jakoś nikt go nie oskarża o oszustwo czy plagiat.
Powyzsza historia jest z matematematycznymi szczegółami opisana tu:
arxiv.org/pdf/physics/0504201.pdf