 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-10-2022 10:34 | romaro (25211 punktów) | Religia w szkole
2 na 2 | Gdy Episkopat i minister Czarnek bronią obowiązkowych dwóch godzin religii w szkołach, księża katecheci sami postulują zmniejszenie liczby godzin katechezy. - Tę bitwę już przegraliśmy - mówią. Większość diecezji już opublikowała posynodalne syntezy. Są jednak i takie, które zlekceważyły watykańskie wytyczne. Wśród tych nieposłusznych Stolicy Apostolskiej przoduje archidiecezja krakowska, w której - jak wynika z informacji "Wyborczej" - abp Jędraszewski zablokował publikację synodalnych wniosków. Dokument, do którego dotarliśmy, krytycznie ocenia metropolitę, ale też zawiera trudną do przyjęcia dla polskich hierarchów diagnozę dotyczącą nauczania religii w szkole. "Dla wielu katechizowanych, a także niestety katechetów, katecheza szkolna jawi się jako czas stracony" - czytamy w utajnionej przez krakowską kurię syntezie. I dalej: "W podpowiedziach sformułowanych przez biorących udział w konsultacjach synodalnych można było spotkać apele o poprawę jakości katechezy w szkołach. O ile nie było przykładów rażących, dotyczących katechetów i ich posługi, to jednak pojawiły się konkretne postulaty związane z katechezą szkolną. Wielu kapłanów postulowało jedną godzinę katechezy na wszelkich szczeblach kształcenia (oprócz roku przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej)". Dokument, z podkreśleniem passusu dotyczącego oceny nauczania religii, wciąż krąży wśród krakowskich duchownych. - Ta lektura mną wstrząsnęła. Jak na dłoni widać, że bylejakość katechezy w szkołach przyczynia się do laicyzacji. Czytałem ankiety z różnych parafii i wszędzie jest to samo: nawet młodzież zaangażowana religijnie we wspólnotach nie chce chodzić na szkolną religię, bo jej poziom jest żenujący - mówi krakowski duchowny z sześcioletnim stażem katechety. Mówi ksiądz katecheta z Krakowa: - Jadę na antydepresantach. Psychiatra, który mnie prowadzi, stwierdził, że moja depresja miała swój początek w wypaleniu zawodowym. Uczę religii w liceum i starszych klasach szkoły podstawowej od 17 lat. Oczywiście, że przyszedłem do pracy po studiach teologicznych pełen entuzjazmu, który z roku na rok się ulatniał. Nie dlatego, że dzieci są złe. Proszę sobie wyobrazić, że mam uczniom mówić o chrześcijańskim miłosierdziu w poniedziałek, a oni dzień wcześniej usłyszeli od biskupa, że Polskę zalewa tęczowa zaraza. Albo ich rodzice stosują antykoncepcję, a ja im mam wykładać nauczanie Kościoła na temat prezerwatyw i środków hormonalnych. Dziś lekcja religii to mission impossible. Tyle że ja nie jestem Tomem Cruise'em, ale znerwicowanym księdzem, który ma poczucie, że religia w szkole przynosi Kościołowi katolickiemu więcej szkody niż pożytku. W tym samym czasie, gdy szeregowi księża głośno mówią o porażce systemu nauczania religii w szkołach, Episkopat pracuje nad wzmocnieniem katechezy. Na początku października Konferencja Episkopatu Polski wydała oświadczenie, które zaczyna się od słów. "Wobec pojawiających się w przestrzeni publicznej negatywnych postaw i opinii odnośnie do lekcji religii w szkole Komisja Wychowania Katolickiego pragnie podkreślić katechetyczne i wychowawcze znaczenie szkolnego nauczania religii i dziękuje wszystkim, którzy swoją postawą podkreślają jego wartość". Kościół katolicki dostał też wsparcie PiS. Minister Czarnek oświadczył, że resort edukacji pracuje nad reformą nauczania religii i etyki w szkołach. Zadeklarował, że od września 2023 r. oba przedmioty mają być obowiązkowe: rodzic ucznia niepełnoletniego będzie musiał zdecydować, czy dziecko chodzi na religię, czy na etykę. krakow.wyb(*)-to-porazka-trzeba-odejsc.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Gdy Episkopat i minister Czarnek bronią obowiązkowych dwóch godzin religii w szkołach, księża> katecheci sami postulują zmniejszenie liczby godzin katechezy. - Tę bitwę już przegraliśmy - mówią.> Większość diecezji już opublikowała posynodalne syntezy. Są jednak i takie, które zlekceważyły> watykańskie wytyczne. Wśród tych nieposłusznych Stolicy Apostolskiej przoduje archidiecezja> krakowska, w której - jak wynika z informacji "Wyborczej" - abp Jędraszewski zablokował publikację> synodalnych wniosków. Dokument, do którego dotarliśmy, krytycznie ocenia metropolitę, ale też> zawiera trudną do przyjęcia dla polskich hierarchów diagnozę dotyczącą nauczania religii w szkole.> "Dla wielu katechizowanych, a także niestety katechetów, katecheza szkolna jawi się jako czas> stracony" - czytamy w utajnionej przez krakowską kurię syntezie. I dalej: "W podpowiedziach> sformułowanych przez biorących udział w konsultacjach synodalnych można było spotkać apele o poprawę> jakości katechezy w szkołach. O ile nie było przykładów rażących, dotyczących katechetów i ich> posługi, to jednak pojawiły się konkretne postulaty związane z katechezą szkolną. Wielu kapłanów> postulowało jedną godzinę katechezy na wszelkich szczeblach kształcenia (oprócz roku przygotowania> do Pierwszej Komunii Świętej)".> Dokument, z podkreśleniem passusu dotyczącego oceny nauczania religii, wciąż krąży wśród krakowskich> duchownych. - Ta lektura mną wstrząsnęła. Jak na dłoni widać, że bylejakość katechezy w szkołach> przyczynia się do laicyzacji. Czytałem ankiety z różnych parafii i wszędzie jest to samo: nawet> młodzież zaangażowana religijnie we wspólnotach nie chce chodzić na szkolną religię, bo jej poziom> jest żenujący - mówi krakowski duchowny z sześcioletnim stażem katechety.> Mówi ksiądz katecheta z Krakowa:> - Jadę na antydepresantach. Psychiatra, który mnie prowadzi, stwierdził, że moja depresja miała> swój początek w wypaleniu zawodowym. Uczę religii w liceum i starszych klasach szkoły podstawowej od> 17 lat. Oczywiście, że przyszedłem do pracy po studiach teologicznych pełen entuzjazmu, który z roku> na rok się ulatniał. Nie dlatego, że dzieci są złe. Proszę sobie wyobrazić, że mam uczniom mówić o> chrześcijańskim miłosierdziu w poniedziałek, a oni dzień wcześniej usłyszeli od biskupa, że Polskę> zalewa tęczowa zaraza. Albo ich rodzice stosują antykoncepcję, a ja im mam wykładać nauczanie> Kościoła na temat prezerwatyw i środków hormonalnych. Dziś lekcja religii to mission impossible.> Tyle że ja nie jestem Tomem Cruise'em, ale znerwicowanym księdzem, który ma poczucie, że religia w> szkole przynosi Kościołowi katolickiemu więcej szkody niż pożytku.> W tym samym czasie, gdy szeregowi księża głośno mówią o porażce systemu nauczania religii w> szkołach, Episkopat pracuje nad wzmocnieniem katechezy. Na początku października Konferencja> Episkopatu Polski wydała oświadczenie, które zaczyna się od słów. "Wobec pojawiających się w> przestrzeni publicznej negatywnych postaw i opinii odnośnie do lekcji religii w szkole Komisja> Wychowania Katolickiego pragnie podkreślić katechetyczne i wychowawcze znaczenie szkolnego nauczania> religii i dziękuje wszystkim, którzy swoją postawą podkreślają jego wartość".> Kościół katolicki dostał też wsparcie PiS. Minister Czarnek oświadczył, że resort edukacji pracuje> nad reformą nauczania religii i etyki w szkołach. Zadeklarował, że od września 2023 r. oba> przedmioty mają być obowiązkowe: rodzic ucznia niepełnoletniego będzie musiał zdecydować, czy> dziecko chodzi na religię, czy na etykę.> krakow.wyb(*)-to-porazka-trzeba-odejsc.htmlNie ma co komentować. Mijają słodkie lata istnienia nieróbstwa i lenistwa kleru. Wbrew pozorom nie jestem tym pocieszony. Ale nie da się ciągle bezczelnie łamać Konstytucji Państwa. Tak naprawdę religię wprowadzono zarządzeniem śp. prof. Stelmachowskiego powiedzmy przez kuchenne drzwi. Nadmiar "wartości" katolickich jak widać też szkodzi. Stelmachowski nie mógł oficjalnie tego zrobić bo by z miejsca mu wytknięto łamanie Konstytucji. Radzę się z treścią tego Zarządzenia dokładnie zapoznać (To nie jest tajne czy poufne). Poza tym religia, jak odgraża się Czarnek, nie będzie przedmiotem obowiązkowym, bo Episkopat nie zgodził przedstawić Min Edukacji programu nauczania, więc pozostaje przedmiotem dodatkowym jak nauka tańca towarzyskiego czy nauka gry w brydża. A biskupi co mają zrobić gdy tzw. opoka instytucji kościelnej się sypie? Na razie są bezradni i panikują. Szkoły publiczne nie są miejscem wygłaszania jakiejkolwiek religii, bo przede wszystkim młodzież przez to niczego się nie nauczy. Przede wszystkim wiedzy potrzebnej w dalszym dorosłym już życiu np. zawodu dzięki któremu będą łatwiej znaleźć pracę. I nic się nie stanie gdy "nauka" religii wróci do salek katechetycznych. Tak było i nic się złego nie działo. No nic, tylko biskupom się ciągle wydaje, że mają prawo mieszać się do polityki edukacyjnej państwa konstytucyjnie świeckiego i co najgorsze być faktycznie w szkole publicznej ważniejszym jak dyrektor.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
7 na 7 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Teza postawiona w kościelnych analizach pokazuje to czego, bez głębszych analiz, można się domyślić od lat. Paradoksalnie, wszyscy mający dosyć kościoła i PiSu, powinni pozwolić kościołowi i PiS .... działać.
Kościół Katolicki, mimo masakrycznych błędów na przestrzeni wieków i upadku w Europie, w Polsce przetrwał i zachował władzę głównie dlatego, że zbudował (nieprawdziwy w wielu elementach) mit o swojej wyjątkowej roli w utrzymaniu tego narodu 'w kupie'. W rzeczywistości kościół odgrywał pozytywną rolę tylko wtedy gdy jego interesy zbiegały się z interesami Polaków. Poparł zabory i potępił powstania niepodległościowe w Polsce, ale jednocześnie stawał w opozycji do niekatolickich Prus czy Rosji. Wspierał faszyzm w Europie (Franco, Salazar, Mussoilini, ks Tiso, Ustasze czy być może Hitler) a jednocześnie łagodził prześladowania Polaków za czasów okupacji. W PRLu począwszy od czasów Gomułki, kościół odzyskiwał władzę a jednocześnie kreował swój mit głównego prześladowanego i 'depozytariusza polskości'. Mimo otwartej współpracy z wywiadem przeciwnego układu wojskowego i finansowania za pieniądze CIA oraz z kasy Watykanu, opozycji, lata 80te były rekordowe w liczbie wybudowanych kościołów. Na koniec, ten wyniszczony i zmarginalizowany przez władze PRL kościoł w 1989 roku miał na tyle silną pozycję, że brał udział w negocjacjach na temat przyszłego ustroju III RP.
W 1989 roku, Polacy żyli mitami o walce z zaborcami, bohaterstwie Kordeckiego i cudzie w Częstochowie ..., nigdy w czasach gdy większe masy miały dostęp do informacji nie dotarła do Polaków prawda o tym, że państwo kościelne miało zawsze swój własny interes i twardo go broniło. Fancuzi, Włosi, Hiszpanie, Portugalczycy, Czesi czy Belgiowie to zrozumieli i dziś w tych państwach władza kościoła (może w mniejszym stopniu we Włoszech) oraz stosunek do ludzi przeszedł radykalną zmianę. Kościół dostosował się do sytuacji utraty władzy i stara się utrzymać to co mu pozostało - nieruchomości, pieniądze i całkiem niezłe perspektywy. W Polsce nadal mentalnie tkwimy w XIX wieku i kościół działa w oparciu o XIX wieczną rzeczywistość.
Gdy słyszę 'Nie damy pogrześć wiary' w ustach narodu, który kompletnie wyrugował ze swojej pamięci swoje rodowite wierzenia słowiańskie, ogarnia mnie śmiech.
Paradoksalnie jednak władza kościoła rodząca arogancje i pychę, w zestawieniu z archaicznym spojrzeniem na świat jest główną słabością tej organizacji i tego kraju. Próba wyrwania Polski z UE (do której przynależność oznacza dla kościoła koniec panowania w Polsce), nachalna propaganda, katacheza na której promują skrajnie przeczące rzeczywistości tezy typu 'zabójcze aspekty prezerwatywy' , czy 'człowiek pochodzi od Adama i Ewy, która powstała z żebra Adama' na dłuższą metę zabije kościół znacznie solidniej niż poradziłby sobie z tym Stalin.
Mi kościół nie przeszkadza jako grupka ludzi spiewających piosenki, czy nakładających ciuszki rodem z Półwyspu Arabskiego. Jednak czekam, aż ten rak tłamszący Polaków, wykończy ten naród tak, że i sam rak w końcu umrze.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | | Thoter (6650 punktów) |
> Paradoksalnie, wszyscy mający dosyć kościoła i PiSu, powinni pozwolić kościołowi i PiS .... >działać.Ja nie mam. Mam za to dość jak widzę, że ktoś ma dość Kościoła pisanego z małej litery i zabiera tutaj głos. > Kościół Katolicki, mimo masakrycznych błędów na przestrzeni wieków i upadku w Europie, w Polsce >przetrwał i zachował władzę głównie dlatego, że zbudował (nieprawdziwy w wielu elementach) mit >o swojej wyjątkowej roli w utrzymaniu tego narodu 'w kupie'.O jakie to nieprawdziwe elementy Ci chodzi ?? Kościół zachował władzę w Polsce ?? To, że jest wykorzystywany przez cwańszych właścicieli partii "demokratcyznych" nie oznacza, że oni się z Kościołem dzielą władzą. > W rzeczywistości kościół odgrywał pozytywną rolę tylko wtedy gdy jego interesy zbiegały się z >interesami Polaków.KIedy to i jakie interesy Kościoła zbiegały się z interesami Polaków ?? > Poparł zabory i potępił powstania niepodległościowe w Polsce,Masa mądrych ludzi poparła zabory. pl.wikipedia.org/wiki/Thomas_Carlyle"Twierdząc, że ludzie słabsi winni ustępować silniejszym, a słabsze narody narodom silniejszym, przedstawiał rozbiory Polski jako akt dziejowej sprawiedliwości". Wolter to samo pisał. Polak jak się "wyzwolił" w 1918 r. to za dwadzieścia lat był używany przez najsilniejszego do wojny. Jak się drugi raz "wyzwoliliśmy" to znowu po dwudziestu latach, najsilniejszy używa nas do kolejnej wojny. Trzeba się nad tym zastanowić, czy nam to dobrze służy ?? > Na koniec, ten wyniszczony i zmarginalizowany przez władze PRL kościoł w 1989 roku miał na tyle >silną pozycję, że brał udział w negocjacjach na temat przyszłego ustroju III RP.To w Polsce dyskutowano wtedy na temat przyszłego ustroju III RP ?? Ciekawe, jaki mieliśmy wybory ?? Tam gdzie działa CIA, opłaconymi Zydami nie ma innej możliwości jak "demokracja". Po wojnie Żydzi sprezentowali nam komunizm a teraz "DEMOKRACJĘ". > kościół działa w oparciu o XIX wieczną rzeczywistość.> Gdy słyszę 'Nie damy pogrześć wiary' w ustach narodu, który kompletnie wyrugował ze swojej >pamięci swoje rodowite wierzenia słowiańskie, ogarnia mnie śmiech.Ten śmiech to może być objaw dyssemi lub innej choroby. > Jednak czekam, aż ten rak tłamszący Polaków, wykończy ten naród >tak, że i sam rak w końcu >umrze.> Ja sadzę, że to głupota tłamsi idiotów. Cham nie powinien wypowiadać się w tematach, których nie rozumie a potrafi tylko głupotę łączyć z nienawiścią.
|
|
|  | 5 na 5 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> Masa mądrych ludzi poparła zabory.> pl.wikipedia.org/wiki/Thomas_Carlyle> "Twierdząc, że ludzie słabsi winni ustępować silniejszym,> Ja sadzę, że to głupota tłamsi idiotów.> Cham nie powinien wypowiadać się w tematach, których nie rozumie a potrafi tylko głupotę łączyć z nienawiścią.Nie mam ani chęci, ani czasu na wdawanie się w pyskówki z Tobą, musisz więc sobie kogoś innego poszukać do karczemnych dyskusji. Co do głupoty Polaków i mądrości osób, które popierały zabory itd ... odpiszę Ci tylko raz, bo podłączasz się do moich postów, choć nie chcę mieć nic z Tobą i Twoimi teoriami spiskowymi wspólnego: masz prawo do własnej opinii o Polakach i do uogólnień swoich doświadczeń na 38 mln ludzi. Mam skrajnie inną opinię o tym narodzie niż Ty, myślę, że ma on wiele bardzo unikatowych, pozytywnych cech, przynajmniej dla mnie, ale nie będę się o tym rozpisywał, bo nie mam zamiaru Cię przekonywać, myślę, że Twoje posty same się obalają dostatecznie dobrze. Chciałbym jedynie zauważyć, choć nie uważam się jak Ty za mistrza świata, że Twój tok rozumowania, jest skrajnie prymitywny a wiara w zasadność uogólnień jeszcze bardziej żenująca niż TVPiS. Mieszanie pojęcia inteligencji z dobrem i złem i inne dziecinne niemal błędy retoryczne, bynajmniej nie mają nic wspólnego z Twoim mniemaniem o sobie i przypisywaniem sobie prawa do oceny Polaków. Idź do psychiatry zamiast zaśmiecać to forum i tak nikt Ci nie odpisuje.Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Gdy słyszę 'Nie damy pogrześć wiary' w ustach narodu, który kompletnie wyrugował ze swojej pamięci swoje rodowite wierzenia słowiańskie, ogarnia mnie śmiech.A gdzie to rozweselające Cię "wiary" nasz naród śpiewał?  I z czym mu się tam owa "wiara" zrymowała?  
cr
|
|
|  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >Gdy słyszę 'Nie damy pogrześć wiary' w ustach narodu, który kompletnie wyrugował ze swojej pamięci swoje rodowite wierzenia słowiańskie, ogarnia mnie śmiech.> A gdzie to rozweselające Cię "wiary" nasz naród śpiewał? W Radiu Maryja - 'najbardziej patriotycznej rozgłości w Polsce', słucham tej rozgłośni niemal codziennie. Nie zdajesz sobie, być może, sprawy jak bardzo KK promuje się jako depozytariusz polskości i jak wielu w to wierzy, z partią na czele. > I z czym mu się tam owa "wiara" zrymowałasama oceń: www.youtube.com/watch?v=MowlBVbS8hUPozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Gdy słyszę 'Nie damy pogrześć wiary' w ustach narodu, który kompletnie wyrugował ze swojej pamięci swoje rodowite wierzenia słowiańskie, ogarnia mnie śmiech.> >A gdzie to rozweselające Cię "wiary" nasz naród śpiewał? > W Radiu Maryja [...]> www.youtube.com/watch?v=MowlBVbS8hUAle to przeróbka "Roty" Konopnickiej na "Rotę Katolicką".  A co za tym idzie nie naród to śpiewa, lecz katolicy. I raczej jest oczywiste, że do słowiańskich wierzeń się oni nie odwołają; to dopiero byłoby śmieszne!
cr
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >A gdzie to rozweselające Cię "wiary" nasz naród śpiewał? > W Radiu Maryja - 'najbardziej patriotycznej rozgłości w Polsce', słucham tej rozgłośni niemal codziennie. Nie zdajesz sobie, być może, sprawy jak bardzo KK promuje się jako depozytariusz polskości i jak wielu w to wierzy, z partią na czele.Radio Maryja ma spore poparcie polskich biskupów i jeszcze większe PiSu, ale czy jest to obraz całego kościoła w Polsce? To, że mianuje się ostoją patriotyzmu nie świadczy kompletnie o niczym. Kiedyś radzieccy agenci założyli Związek patriotów polskich i też twierdzili, że są jedynymi patriotami. > Kościół Katolicki, (...) Poparł zaboryNa czym polegało to poparcie? Polscy biskupi brali udział w likwidacji państwa nie jako biskupi, a jako arystokracji, a to właśnie arystokracja przeputała polskie państwo. Papiestwo zaakceptowało zabory tak jak zaakceptowała cała Europa, w tym sami Polacy. Mnie bardzo irytuje narodowa narracja w kościele, na szczęście na co dzień mam do czynienia z tą częścią kościoła w Polsce, która tę narrację pomija
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >>A gdzie to rozweselające Cię "wiary" nasz naród śpiewał? > >W Radiu Maryja - 'najbardziej patriotycznej rozgłości w Polsce', słucham tej rozgłośni niemal codziennie. Nie zdajesz sobie, być może, sprawy jak bardzo KK promuje się jako depozytariusz polskości i jak wielu w to wierzy, z partią na czele.> Radio Maryja ma spore poparcie polskich biskupów i jeszcze większe PiSu, ale czy jest to obraz całego kościoła w Polsce?Myślę, że nie. Jednak w ocenie wpływu na Polskę nie jest istotna analiza wewnętrznej polityki i układu sił w tej oranizacji a o efekt netto dla Polaków. Ja nie mam problemu z kościołem, który sobie funkcjonuje jako związek ludzi mających podobne wierzenia. Dopóki ten kościół nie próbuje rozwalić mi państwa wyrywając go z UE, odwracając uwagę od krytycznych problemów typu demografia i zastępując je marketingiem typu 'Jezus Królem Polski'. > To, że mianuje się ostoją patriotyzmu nie świadczy kompletnie o niczym. Kiedyś radzieccy agenci założyli Związek patriotów polskich i też twierdzili, że są jedynymi patriotami.Nie twierdzę, że ta opinia KK czy jego części z Radia Maryja jest zgodna z rzeczywistością, ale twierdzę, że aktualnie ta opinia jest oficjalną częścią polityki rządu. To oznacza wiele dla każdego obywatela. > >Kościół Katolicki, (...) Poparł zabory> Na czym polegało to poparcie?O ile pamiętam na tym, że papież potrzebował poparcia zaborców w walce z Włochami i Francją, więc w zamian za to dał im poparcie dla rozbiorów? > Mnie bardzo irytuje narodowa narracja w kościele, na szczęście na co dzień mam do czynienia z tą częścią kościoła w Polsce, która tę narrację pomijaMiło odnaleźć potwierdzenie tego, co sam obserwuję, jednak ta część kościoła, z którą masz do czynienia, nie bierze udziału w zarządzaniu Polską. Mnie być może irytuje KK i machanie polską flagą nawet gdy otworzę lodówkę, tudzież odbieranie mi narodowości, tylko dlatego, że nie zapisałem się do jakiejś organizacji o charakterze religijnym. Ta irytacja nie jest jednak wystarczająca by zmotywować mnie do działania, do jakieś 'walki z kościołem'. Mam 'gdzieś' propagandę i walkę z prezerwatywą czy gejami, choć dostrzegam szaleństwo w tych projektach. To co motywuje mnie do działania to naruszenie moich interesów, nie tylko jako Polaka, ale jako Paola Monstro: Jeśli widzę, że irracjonalne zarządzanie tym państwem wprost prowadzi do wyginięcia tego narodu (demografia), że zadłużyliśmy się na 2 pokolenia, że zamiast 'wszystkie ręce na pokład ratujamy gospodarkę i przyszłość' mamy 'Jezus Królem Polski' , 'Marsz Różańcowy' czy 'Jarek Kaczyński skaczący przez płot w Stoczni Gdańskiej' , 'UE = cywilizacja śmierci' to.... mam problem z KK i PiS zarazem. KK aktualnie dąży, w imię swoich krótkoterminowych, lub nieważne nawet jakich interesów do zrujnowania mojej rodziny, moich dzieci i wnuków, do wymuszenia na mnie emigracji i życia w innej kulturze, by móc przetrwać, by móc ominąć służbę zdrowia, czy inne trawiące ten kraj problemy. Ten trend zmusił mnie do wielu radykalnych działań w obronie mojego interesu. Nie chcę rozpisywać się o mnie, ale w dużym skrócie, musiałem głową a nie sercem, wiele lat temu, postawić pieniądze na scenariusz destrukcji, który właśnie w Polsce ma miejsce. Zarobiłem na tym i być może większość dziękowałaby KK za pieniądze i sukces życiowy, ale ja wołałbym głową stawiać pieniądze na sukces tego kraju, bo lubię swoich rodaków jako ludzi i lubię pewne cechy tego narodu jak gościnność czy szczerość. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Radio Maryja ma spore poparcie polskich biskupów i jeszcze większe PiSu, ale czy jest to obraz całego kościoła w Polsce? >Myślę, że nie. Jednak w ocenie wpływu na Polskę nie jest istotna analiza wewnętrznej polityki i układu sił w tej oranizacji a o efekt netto dla Polaków. Ten "efekt netto" musiałby być obliczony wg bardzo skomplikowanego algorytmu. Chyba nikt nie jest w stanie go podać bez bardzo precyzyjnych socjologicznych studiów. Nieraz słyszałem pogląd, że kościół wygrał PiSowi wybory. Nikt rzetelnie nie policzył ile głosów dostarczyli PiSowi biskupi i proboszczowie, a ile Czarzasty i Tusk. Wg mnie wybory PiSowi zrobiła lewica.
>Ja nie mam problemu z kościołem, Tym się różnimy, ale ja jestem katolikiem, więc problem mam
>który sobie funkcjonuje jako związek ludzi mających podobne wierzenia. Tak, teoretycznie powinni mieć te same wierzenia, ale w zakresie dogmatów wiary, a nie politycznych poglądów.
Nie znam osobiście p. Rydzyka, ale miałem okazję poznać i poważnie dyskutować z biskupem Nossolem, to dwa różne kościoły. Poczytaj, co w ostatnich numerach pisze Tygodnik Powszechny o p. Jędraszewskim
>Dopóki ten kościół nie próbuje rozwalić mi państwa wyrywając go z UE, Nie próbuje. Nie w większym stopniu niż wojsko, szkoła, prywatne telewizje. Wszędzie są hałaśliwe grupy przeciwników Unii. Nie ma kościelnego nauczania w tej materii.
>>To, że mianuje się ostoją patriotyzmu nie świadczy kompletnie o niczym. Kiedyś radzieccy agenci założyli Związek patriotów polskich i też twierdzili, że są jedynymi patriotami. >Nie twierdzę, że ta opinia KK czy jego części z Radia Maryja jest zgodna z rzeczywistością, ale twierdzę, że aktualnie ta opinia jest oficjalną częścią polityki rządu. Rządu. Więc trzeba zmienić rząd (narodowcy uważają ten rząd za rząd zdrady.)
>To oznacza wiele dla każdego obywatela. Tak.
>>>Kościół Katolicki, (...) Poparł zabory >>Na czym polegało to poparcie? >O ile pamiętam na tym, że papież potrzebował poparcia zaborców w walce z Włochami i Francją, więc w zamian za to dał im poparcie dla rozbiorów? Poparcie papiestwa nie miało żadnego znaczenia. Znaczenie miało poparcie dla rozbiorów ze strony polskiej szlachty, a zwłaszcza arystokracji.
>>Mnie bardzo irytuje narodowa narracja w kościele, na szczęście na co dzień mam do czynienia z tą częścią kościoła w Polsce, która tę narrację pomija >Miło odnaleźć potwierdzenie tego, co sam obserwuję, jednak ta część kościoła, z którą masz do czynienia, nie bierze udziału w zarządzaniu Polską.
Nie i chwała jej za to.
>Jeśli widzę, że irracjonalne zarządzanie tym państwem wprost prowadzi do wyginięcia tego narodu (demografia), Tu akurat widzę zupełnie inne przyczyny. Spadek dzietności polskich rodzin jest skutkiem wzrostu dobrobytu. Jeszcze kilka lat rządów PiSu, a bieda przywróci wielodzietność rodzin.
>że zadłużyliśmy się na 2 pokolenia, że zamiast 'wszystkie ręce na pokład ratujamy gospodarkę i przyszłość' mamy 'Jezus Królem Polski' , 'Marsz Różańcowy' czy 'Jarek Kaczyński skaczący przez płot w Stoczni Gdańskiej' , 'UE = cywilizacja śmierci' to.... mam problem z KK i PiS zarazem. Przyznasz jednak, że większy z PiSem. Tam nie ma ludzi pokroju Bonieckiego czy Lemańskiego, To nie kościół prowadzi idiotyczne konflikty z Unią o dwóch sędziów, z Czeską republiką o kilka ha ziemi, z Niemcami o reparacje, to nie kościół jest od zwalczania inflacji
>KK aktualnie dąży, w imię swoich krótkoterminowych, lub nieważne nawet jakich interesów do zrujnowania mojej rodziny, moich dzieci i wnuków, Tym, że nie nawołuje do ograniczania publicznego długu? Od tego jest Glapiński!
>by móc ominąć służbę zdrowia, Od tego jest Niedzielski
>czy inne trawiące ten kraj problemy. Od tego jest Morawiecki
To nie są biskupi, a to, że niektórzy biskupi i p. Rydzyk ich popierają.. cóż, obywatelskie prawo. Mnie się nie podoba zaangażowanie duchownych w politykę, ale jeśli kogoś to irytuje, to zanim powie słowo "zawsze" lub "nigdy" niech przypomni sobie polityczne kazanie bpa Glempa z 13 XII 1981. "...boso i na kolanach...."
Chciałbym żeby państwo było świeckie a kościół katolicki. Bardzo ubolewam nad tym, że jest odwrotnie. Niektórzy cieszą się, że coraz mniej dzieci chodzi na katechezę, ale to przewidywali mądrzejsi księża, kiedy katechezę do szkół wprowadzano
Największą szkodę kościołowi wyrządzają nie ci, którzy go atakują, ale ci, którzy otaczają go murami.
Pozdrawiam Hanek
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
>>Dopóki ten kościół nie próbuje rozwalić mi państwa wyrywając go z UE, >Nie próbuje. Nie w większym stopniu niż wojsko, szkoła, prywatne telewizje. Wszędzie są hałaśliwe grupy przeciwników Unii. Nie ma kościelnego nauczania w tej materii.
Są. Ale tylko kościół przez 8 lat ma darmowy dostęp do umysłow dzieci.
Na resztę masz wpływ a na lekcje religii nie zawsze masz wpływ. A lekcje religii to nie tylko kolorowanie różańca w Październiku.
|
|
| | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>>Dopóki ten kościół nie próbuje rozwalić mi państwa wyrywając go z UE, >>Nie próbuje. Nie w większym stopniu niż wojsko, szkoła, prywatne telewizje. Wszędzie są hałaśliwe grupy przeciwników Unii. Nie ma kościelnego nauczania w tej materii. >Są. Ale tylko kościół przez 8 lat ma darmowy dostęp do umysłow dzieci.
Tak, co jest zdecydowanie złe, ale nie słyszałem, aby na katechezie księża mówili o konieczności wyjścia z Unii, a o tym mowa
>Na resztę masz wpływ a na lekcje religii nie zawsze masz wpływ. Wprost przeciwnie. Na religię rodzic może dziecka nie posłać, na HiT musi.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>>Dopóki ten kościół nie próbuje rozwalić mi państwa wyrywając go z UE, >>>Nie próbuje. Nie w większym stopniu niż wojsko, szkoła, prywatne telewizje. Wszędzie są hałaśliwe grupy przeciwników Unii. Nie ma kościelnego nauczania w tej materii. >>Są. Ale tylko kościół przez 8 lat ma darmowy dostęp do umysłow dzieci. >Tak, co jest zdecydowanie złe, ale nie słyszałem, aby na katechezie księża mówili o konieczności wyjścia z Unii, a o tym mowa
A Kto ma to programowo wpisane? PIS?
>>Na resztę masz wpływ a na lekcje religii nie zawsze masz wpływ. >Wprost przeciwnie. Na religię rodzic może dziecka nie posłać, na HiT musi.
Nie każde. Problem nie dotyczy wszystkich.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>>Radio Maryja ma spore poparcie polskich biskupów i jeszcze większe PiSu, ale czy jest to obraz całego kościoła w Polsce? >>Myślę, że nie. Jednak w ocenie wpływu na Polskę nie jest istotna analiza wewnętrznej polityki i układu sił w tej oranizacji a o efekt netto dla Polaków. >Ten "efekt netto" musiałby być obliczony wg bardzo skomplikowanego algorytmu. Chyba nikt nie jest w stanie go podać bez bardzo precyzyjnych socjologicznych studiów. Nieraz słyszałem pogląd, że kościół wygrał PiSowi wybory. Nikt rzetelnie nie policzył ile głosów dostarczyli PiSowi biskupi i proboszczowie, a ile Czarzasty i Tusk.
Zacznijmy od tego, że nikt w Polsce nie stawiał się kościołowi od czasów głębokiego PRL do czasów Palikota. A i Palikot traktował to jako marketing a nie projekt pociągnięcia do odpowiedzialności.
Po 1989 roku, poza SLD, każda partia rządząca w Polsce aktywnie wpierała kościół. PO również - włączając w to sprytne zlikwidowanie Komisji Majątkowej zaraz po podważeniu jej legalności przez samorządy w TK. W ten sposób, kontrolowany przez PO, TK umorzył sprawę (bo nie było już Komisji) i samorządy zostały bez ziemi i nieruchomości i bez możliwości odwołania się od rażąco czesto niesprawiedliwych wyroków 'komisji'. SLD choć, wg mnie, nie wspierała kościoła, nie ryzykowała żadnej wojny i też przymykała oczy na machlojki. W latach 90 kościół brał udział w rozkradaniu tego państwa pospół z rzeszą 'biznesmenów z kartoteką'. Nie tylko z ziemi i nieruchomości, ale także bezoośrednio w oszustwach- ks. Jankowski z Gdańska trafił na listę 100 najbogatszych Polaków Wprost. Spotkałem osobiście tego faceta. Wyglądal jak Berlusconi albo szef mafii. Obwieszony złotem, za jego płaszcz wykarmiłbyś kilka popegerowskich wsi. Widziałem w swoim długim już życiu bardzo wielu dużo ważniejszych ludzi, ale ... on był najważniejszy - taki Krzysztof Jarzyna ze Szczecina. Jeździł najdroższym modelem mercedesa 200km/h po rozpadających Gierkowskich szosach, a gdy policja odważyła się go zatrzymać skakał im do gardeł niczym Nikoś czy inni mafiozi z Trójmiasta. Wpakowanie mu mandatu oznaczało w najlepszym razie naganę dla policjanta. Nie będę nieboszczyka obsmarowywał (wszak jestem Polakiem), więc nie zamierzam snuć teorii o jego zaangażowaniu w przekręty i źródła jego kasy, ale wspomnę tylko jedną, powszechnie znaną rzecz- na jego hucznych, królewskich urodzinach spotyłało się PiS, PO, Wałęsa, mafia, burdelarze, prawnicy i wszelacy cwaniacy. Dziwki, przepraszam, hostessy dostarczał pan Olech (niedawno posądzany o udział w Amber Gold).
SLD tolerowała (a być może nawet czerpała zyski?) omijanie systemu podatkowego na kościół i słupy w nim zainstalowane (np. Afera Stella Maris) czy masowe sprowadzanie samochodów przez księży i omijanie systemu ceł (księża nie płacili cła, którego wielkość była głównym komponentem sprowadzanych, starszych aut z zachodu Europy). Model był prosty jak każdy przekręt z tych lat: dogadujesz się z księżulem. Księżulo sprowadza samochód za 3000 DM (marka niemiecka), zaoszczędzasz na cle dodatkowe 3000 DM, klepiesz, naprawiasz, sprzedajesz na giełdzie za równowartość 8000 DM, tysiaka dajesz księżulowi, a czasem 'na kościół', a reszta dla Ciebie. Wszyscy zarobieni, no może .... poza Polakami, którzy biedowali, ale kto nie kombinuje ten nie ma? Wszyscy wiedzą, że księżulo lewiznę odwala, ale kto księdza ruszy? KK odpalił zresztą z tysiąca marek zarobionych na bryce, 10 marek na ochronkę i ciżba wiwatowała! Jakże nie kochać KK?
Jankowski, Głódź i masa, masa innych, może i coś kradli, może i kogoś zgłwacili, ale . .. o Polskę walczyli. Sam Wałęsa to przecież mówił? Jan Paweł też mówił, i do dzisiaj mówi, że najbardziej się cieszy z cudu Radia Maryja a JPII nie mógł się mylić, bo był postacią nadprzyrodzoną! Więc jak Polacy mają w to nie wierzyć? Wielu z nas Polaków myślało, że KK jest OK - pomaga nam i trochę sam bierze, ziemia, przekręty, ech ... przecież państwo też kradło, ale po 30 latach patrzę na to inaczej. O tym też mówię, gdy wspomniam, że mam problem z kościołem.
Nie wyczytałem tego co piszę w gazetach i piszę tylko o sprawach, które można powszechnie zweryfikować, niczego innego nie chcę mówić, bo nie chcę się ujawniać, udowodnić nie mogę a i tak niewielu by uwierzyło, a nawet jakby to niczego to nie zmieni, ale daj mi prawo do własnej opinii o KK. Ta organizacja dla Polski to rak, groźniejszy niż wielu drobnych gansterów, których jako romantyków traktowali politycy i tzw 'salon' czy 'gwiazdy', bo im furę czy dług odzyskali...
>>Dopóki ten kościół nie próbuje rozwalić mi państwa wyrywając go z UE, >Nie próbuje. Nie w większym stopniu niż wojsko, szkoła, prywatne telewizje. Wszędzie są hałaśliwe grupy przeciwników Unii. UE to nie ideał i ma wiele wad. Krytyka wad jest pożyteczna. Problem w tym, że KK pospołu z PiS zdecydowanie wyróżnia się w zmyślaniu i szczuciu na UE. Przy okazji, lub przede wszystkim podzielił mi naród.
20 lat temu na kolacji u rodziny mówiliśmy o śmiesznych przygodach. Dziś w powietrzu wisi siekiera i słyszę 'słowo w słowo' mity z Radia Maryja czy TVPiS..
>Nie ma kościelnego nauczania w tej materii. Hm, może nie ma spisanej procedury oczerniania UE o wszystko co się złego przydarzyło od wysokiego rachunku za prąd poprzez wojnę na walce z katolikami skończywszy, ale ja mówię o rzeczywistości Szarley. Nie interesuje mnie doktryna de-jure tylko to co KK robi de-facto.
Włącz sobie Radio Maryja, idź do kościoła w małym miasteczku. Czy kościół posiadał spisaną procedurę okradania tego kraju? Rozumiem, że w Tygodniku Powszechnym jest inaczej, że są porządni księża, ale ... oni nie powstrzymali tych złych i dobre uczynki dobrych biskupów nie powetują strat tych spoza Tygodnika Powszechnego. Oni się nie liczą gdy 'rozdawane są karty' w tym kraju...
>Wg mnie wybory PiSowi zrobiła lewica. PiS wygrał za 1szym razem, faktycznie przez błędy centro prawicy (PO ), kościół mu nie był do nieczego potrzebny, ale teraz?
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Zacznijmy od tego, że nikt w Polsce nie stawiał się kościołowi od czasów głębokiego PRL do czasów Palikota. A i Palikot traktował to jako marketing a nie projekt pociągnięcia do odpowiedzialności.
Owszem i podczas istnienia tego samego kościoła wybory wygrywały wszystkie partie, czyli to nie kościół ma decydujący wpływ na to kto kieruje państwem.
W moim przekonaniu, PiS do władzy wyniosły dwie rzeczy: pycha PO i odejście lewicy od swoich proletariackich korzeni. Najemni pracownicy, drobni rolnicy, emeryci zaczęli mieć dość widoku bogacących się na ich garbach tłustych kotów. Kłania się Marx z definicją klasy w sobie i klasy dla siebie.
>Po 1989 roku, .... Piszesz o patologiach, nie polemizuję, temat - rzeka, ale nie ma o czym rozmawiać, skoro nie ma pola dla polemiki
>>>Dopóki ten kościół nie próbuje rozwalić mi państwa wyrywając go z UE, >>Nie próbuje. Nie w większym stopniu niż wojsko, szkoła, prywatne telewizje. Wszędzie są hałaśliwe grupy przeciwników Unii. >UE to nie ideał i ma wiele wad. Krytyka wad jest pożyteczna. Nie ze strony kościoła, ale duchowni mają do niej prawi, są obywatelami
>Problem w tym, że KK pospołu z PiS zdecydowanie wyróżnia się w zmyślaniu i szczuciu na UE. Przy okazji, lub przede wszystkim podzielił mi naród. Mam wrażenie, że utożsamiasz PiS z kościołem.
>Nie interesuje mnie doktryna de-jure tylko to co KK robi de-facto. >Włącz sobie Radio Maryja, Rzadko mi się to zdarza, bardzo rzadko, bo jestem katolikiem i narracja RM razi moje uczucia religijne. Poza tym (podobnie jak w Licheniu) jestem z takiego kościoła wykluczony z racji poglądów i pochodzenia. Ale skoro namawiaisz, to odpowiem tym samy, poczytaj Tygodnik Powszechny. Katolicki >idź do kościoła w małym miasteczku. Wiem, jest różnica w kazaniach u krakowskich dominikanów i w kościele w Gołkowicach, ale Gołkowice, Godów, Skrbeńsko to nie metropolie. Różnica w tym, że mieszkam na Śląsku, gdzie upolitycznienie kleru jest trudne do zauważenia, nawet reklamy RM przed kościołami są rzadkością.
>>Wg mnie wybory PiSowi zrobiła lewica. >PiS wygrał za 1szym razem, faktycznie przez błędy centro prawicy (PO ), kościół mu nie był do nieczego potrzebny, ale teraz? Teraz ma potężną, bezwzględną propagandę, łajdackie metody, kasę od niemieckich mocodawców i poparcie rosyjskiego wywiadu. A do tego niestety opozycja nie odrobiła lekcji. Ci, którzy zwą się lewicą nadal nie wyszli do najemnych robotników, nauczycieli, sklepowych, pielęgniarek, pozostawiając 6 000 000 głosów do zagospodarowania PiSowi
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>W moim przekonaniu, PiS do władzy wyniosły dwie rzeczy
Nie dwie rzeczy A JEDNA. PIS przekupił Polaków ich własnymi pieniędzmi. Takie cwaniactwo jest prawnie zabronione w kilku krajach. Tak się nam zainstalowała amerykańska agentura.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >W moim przekonaniu, PiS do władzy wyniosły dwie rzeczy: pycha PO i odejście lewicy od swoich proletariackich korzeni.
W Polsce nie ma lewicy de-facto, na pewno nie jest nią SLD ani Biedroń. Polskie społeczeństwo, wg mnie, ma niewielkie zapotrzebowanie na partie lewicowe - w 2015 byliśmy jedynym parlamentem w Europie bez ani jednej partii lewicowej. Wg mnie, hasła typu każdy jest równy/równe szanse, hasła obrony słabszych przed silniejszymi w Polsce, również dzięki kościołowi, są teraz utożsamiane ze Stalinizmem.
To jest jednen z fenomenów polskości, którego nigdy nie zrozumiałem. W Berlinie masz Karl Marx Allee, w całej Europie masz silne związki zawodowe i jakakolwiek próba pogorszenia warunków kończy się protestami (patrz gillette jeunes we Francji czy prostesty przeciwko rosnącym cenom nieruchomości w Niemczech).Tymczasem w Polsce mamy prawicowy związek zawodowy (Solidarność) a ludzie protestują tylko w sprawie .... zabrania krzyża do kościoła albo w sprawie aborcji. To wszystko dzieje się w społeczeństwie, które w 90-95% pochodzi od chłopów, którzy do czasów zaborów byli de-facto niewolnikami oszkukiwanymi zarówno przez Kościół jak i przez szlachtę. System feudalnego niewolnictwa właśnie w Polsce osiągnął największe rozmiary i jeszcze do 1939 roku w II RP istniały jego elementy jak obowiązek bezpłatnej budowy dróg dla nakładany na chłopów. Ten chłop, który do XVIII był dosłownie bity i wyzyskiwany, kobietę można mu było zgwałcić, dobytek zabrać za byle wykroczenie typu niedokłądne wykonanie pańszczyzny, msza niedzielna obowiązkowa i płatna (tzw meszne), ostatki kasy zabrał mu ksiądz (dziesięcina), w 1945 dostaje ziemie na własność, jego rodzina staje się 'przewodnią siłą narodu', dzieci mogą iść do szkoły i dostają opiekę zdrowotną. I ten właśnie chłop uznaje to za .... niesprawiedliwe.
W 1989 roku chłop i robotnik przekreślają cały system, oddają ziemię i nieruchomości kościołowi i dużemu kapitałowi. Dzięki tym decyzjom dzisiaj robotnik w większym mieście nie ma żadnych szans na zakup nieruchomości a syn PGRowca nie zarobi przez całe życie na 1ha gruntu i tak naprawdę im to specjalnie nie przeszkadza. Zawróciliśmy w kierunku społeczeństwa, w którym rodząc się biędnym, Twoje szanse na odmianę losu są znikome.
>Nie ze strony kościoła, ale duchowni mają do niej prawi, są obywatelami Wg mnie, w debacie publicznej konstruktywna krytyka każdego działania, każdej organizacji powinna być nie tylko dozwolona, ale wręcz promowana.
Włącz jednak Radio Maryja, posłuchaj kluczowych biskupów w Polsce typu Głódź czy Jędraszewski, Dziwisz. To co oni opowiadają to nie jest konstruktywna krytyka tylko manipulacja w stylu Stalina. To nie jest karykatura, tylko dosłownie KK stosuje w tym przypadku dobre, sprawdzone za Stalina sterowanie refleksyjne. KK w dowolnym z wątków odwraca rzeczywistość o 180 i włącza tubę propagandową na maksymalną moc. Dotyczy to nawet tak prostych w weryfikacji faktów jak liczby.
W Radiu Maryja od 18 lat słyszę, że Polska dopłaca do UE, podczas gdy Polska jest NAJWIĘKSZYM beneficjentem NETTO w UE co można sprawdzić w 5sec. Słyszymy, że UE chce wprowadzić prawo szariatu w Europie i mamy referencje do posiedzenia Rady Europy (a więc organizacji nie związanej z UE) debatującej na temat POTĘPIENIA praw wprowadzonych w Egipcie (dotyczących szariatu). Słyszymy, że UE promuje aborcję i karze Polskę, a jako argument KK podaje wyrok Trybunału Praw Człowieka w sprawie Alicji Tysiąc. Problem w tym, że Trybunał Praw Człowieka nie ma nic wspólnego z UE, a po drugie Polska przegrała nie za odmówienie aborcji a za brak prawnej możliwości odwołania się!
Wierni niestety nie sprawdzają liczb ani faktów, operują wprowadzonymi im przez KK sloganami typu 'UE walczy z katolicyzmem' , 'UE promuje aborcję' , 'UE promuje gejów, którzy przyjadą gwałcić nasze dzieci' , w 'UE katolicy mają zakaz chodzenia do kościoła' itd ...
Zdaję sobie sprawę z ograniczeń moich doświadczeń i niemożności znalezienia proporcji. Z powodu samego Twojego autorytetu kupuję opowieść o tym, że na Śląsku ten problem jest marginalny.
Załóżmy więc, że Radio Maryja, kilku biskupów i księzy profesorów, którzy w Radiu Maryja okłamują wiernych to margines. Zauważ jednak, że to nie liczba ani proporcja ma znaczenie tylko siła oddziaływania na sytuację w Polsce. Ta siła oddziaływania jest tyle duża, że narusza moje interesy w wielu obszarach. Dopóki to będzie trwało, dopóty będę zmuszony działać.
Nie mylę KK z PiSem. Twierdzę jednak, że stosuja te same metody manipulacji - to ich łączy, mają też wspólnego wroga - UE.
PiS i KK, jeśli utrzymają aktualny kurs, mogą wg mnie, na przestrzenii 10-15 lat (zwłaszcza gdyby do UE weszła Ukraina i stała się natychmiast największym beneficjentem zabierając kasę Polsce) wyprowadzić Polskę z UE. To byłaby katastrofa dla Polski i przekreślenie jej szans na bycie dobrym miejscem do życia. Chciałbym bardzo się mylić, ale warto to ryzyko uwzględnić planując dalszą przyszłość.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >również dzięki kościołowi, są teraz utożsamiane ze Stalinizmem.
Cegła spadła Ci na czaszkę jak przechodziłeś koło kościoła, że takie bzdury wypisujesz ??
>To wszystko dzieje się w społeczeństwie, które w 90-95% pochodzi od chłopów, którzy do czasów >zaborów byli de-facto niewolnikami oszkukiwanymi zarówno przez Kościół jak i przez szlachtę.
NIesamowite. Te pozostałe 5% to od kogo pochodzi??
System feudalnego niewolnictwa właśnie w Polsce osiągnął największe rozmiary i jeszcze do 1939 roku w II RP istniały jego elementy jak obowiązek bezpłatnej budowy dróg dla nakładany na chłopów. Ten chłop, który do XVIII był dosłownie bity i wyzyskiwany, kobietę można mu było zgwałcić, dobytek zabrać za byle wykroczenie typu niedokłądne wykonanie pańszczyzny, msza niedzielna obowiązkowa i płatna (tzw meszne), ostatki kasy zabrał mu ksiądz (dziesięcina), w 1945 dostaje ziemie na własność, jego rodzina staje się 'przewodnią siłą narodu', dzieci mogą iść do szkoły i dostają opiekę zdrowotną. I ten właśnie chłop uznaje to za .... niesprawiedliwe. >W 1989 roku chłop i robotnik przekreślają cały system, oddają ziemię i nieruchomości kościołowi i dużemu kapitałowi. Dzięki tym decyzjom dzisiaj robotnik w większym mieście nie ma żadnych szans na zakup nieruchomości a syn PGRowca nie zarobi przez całe życie na 1ha gruntu i tak naprawdę im to specjalnie nie przeszkadza. Zawróciliśmy w kierunku społeczeństwa, w którym rodząc się biędnym, Twoje szanse na odmianę losu są znikome.
Masz teraz wolność i demorkację i chcesz to odmienić ?? Absolwenci zawodówek z solidarności o to walczyli i wywalczyli. Zgłoś się do nich
>Włącz jednak Radio Maryja, posłuchaj kluczowych biskupów w Polsce typu Głódź czy Jędraszewski, >Dziwisz. To co oni opowiadają to nie jest konstruktywna krytyka tylko manipulacja w stylu >Stalina.
Nie słucham propagandy więc trudno mi ocenić. Co to jest "manipulacja w stylu Stalina" ?? Zależy mi na tym, byś mi to wytłumaczył "na chłopski rozum".
>sprawdzone za Stalina sterowanie refleksyjne.(...) można sprawdzić w 5sec.
Nie ufał bym temu co można sprawdzić w 5 sek. może Stalin wynikami sterować refleksyjnie.
>Ta siła oddziaływania jest tyle duża, że narusza moje interesy w wielu obszarach. Dopóki to >będzie trwało, dopóty będę zmuszony działać.
Jakie to Twoje interesy narusza i to w wielu obszarach ?? Jak się dowiem, to sprawdzę czy moje też narusza a wtedy może będziemy razem działać.
>Nie mylę KK z PiSem. Twierdzę jednak, że stosuja te same metody manipulacji - to ich łączy, >mają też wspólnego wroga - UE.
A jaki mają w tym interes ??
>To byłaby katastrofa dla Polski i przekreślenie jej szans na bycie dobrym miejscem do życia. >Chciałbym bardzo się mylić, ale warto to ryzyko uwzględnić planując dalszą przyszłość. >
Gdzie to planowałbyś wybrać się z Polski żeby lepiej żyć ??
|
|
| | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>również dzięki kościołowi, są teraz utożsamiane ze Stalinizmem. >Cegła spadła Ci na czaszkę jak przechodziłeś koło kościoła, że takie bzdury wypisujesz ?? >>To wszystko dzieje się w społeczeństwie, które w 90-95% pochodzi od chłopów, którzy do czasów >zaborów byli de-facto niewolnikami oszkukiwanymi zarówno przez Kościół jak i przez szlachtę.
NIesamowite. Te pozostałe 5% to od kogo pochodzi??
> System feudalnego niewolnictwa właśnie w Polsce osiągnął największe rozmiary i jeszcze do 1939 roku w II RP istniały jego elementy jak obowiązek bezpłatnej budowy dróg dla nakładany na chłopów. Ten chłop, który do XVIII był dosłownie bity i wyzyskiwany, kobietę można mu było zgwałcić, dobytek zabrać za byle wykroczenie typu niedokłądne wykonanie pańszczyzny, msza niedzielna obowiązkowa i płatna (tzw meszne), ostatki kasy zabrał mu ksiądz (dziesięcina), w 1945 dostaje ziemie na własność, jego rodzina staje się 'przewodnią siłą narodu', dzieci mogą iść do szkoły i dostają opiekę zdrowotną. I ten właśnie chłop uznaje to za .... niesprawiedliwe. >W 1989 roku chłop i robotnik przekreślają cały system, oddają ziemię i nieruchomości kościołowi i dużemu kapitałowi. Dzięki tym decyzjom dzisiaj robotnik w większym mieście nie ma żadnych szans na zakup nieruchomości a syn PGRowca nie zarobi przez całe życie na 1ha gruntu i >tak naprawdę im to specjalnie nie przeszkadza. Zawróciliśmy w kierunku społeczeństwa, w którym >rodząc się biędnym, Twoje szanse na odmianę losu są znikome. > Masz teraz wolność i demorkację i chcesz to odmienić ?? Absolwenci zawodówek z solidarności o to walczyli i wywalczyli. Zgłoś się do nich
>>Włącz jednak Radio Maryja, posłuchaj kluczowych biskupów w Polsce typu Głódź czy Jędraszewski, >Dziwisz. To co oni opowiadają to nie jest konstruktywna krytyka tylko manipulacja w stylu >Stalina Nie słucham propagandy więc trudno mi ocenić. Co to jest "manipulacja w stylu Stalina" ?? Zależy mi na tym, byś mi to wytłumaczył "na chłopski rozum".
>>sprawdzone za Stalina sterowanie refleksyjne.(...) można sprawdzić w 5sec.
Nie ufał bym temu co można sprawdzić w 5 sek. może Stalin wynikami sterować refleksyjnie.
>>Ta siła oddziaływania jest tyle duża, że narusza moje interesy w wielu obszarach. Dopóki to >będzie trwało, dopóty będę zmuszony działać.
Jakie to Twoje interesy narusza i to w wielu obszarach ?? Jak się dowiem, to sprawdzę czy moje też narusza a wtedy może będziemy razem działać.
>>Nie mylę KK z PiSem. Twierdzę jednak, że stosuja te same metody manipulacji - to ich łączy, >mają też wspólnego wroga - UE.
A jaki mają w tym interes??
>To byłaby katastrofa dla Polski i przekreślenie jej szans na bycie dobrym miejscem do życia. >Chciałbym bardzo się mylić, ale warto to ryzyko uwzględnić planując dalszą przyszłość.
Gdzie to planowałbyś wybrać się z Polski żeby lepiej żyć ??
|
|
| | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>>również dzięki kościołowi, są teraz utożsamiane ze Stalinizmem.
Cegła spadła Ci na czaszkę jak przechodziłeś koło kościoła, że takie bzdury wypisujesz ??
>To wszystko dzieje się w społeczeństwie, które w 90-95% pochodzi od chłopów, którzy do czasów >zaborów byli de-facto niewolnikami oszkukiwanymi zarówno przez Kościół jak i przez szlachtę.
NIesamowite. Te pozostałe 5% to od kogo pochodzi??
>> System feudalnego niewolnictwa właśnie w Polsce osiągnął największe rozmiary i jeszcze do 1939 roku w II RP istniały jego elementy jak obowiązek bezpłatnej budowy dróg dla nakładany na chłopów. Ten chłop, który do XVIII był dosłownie bity i wyzyskiwany, kobietę można mu było zgwałcić, dobytek zabrać za byle wykroczenie typu niedokłądne wykonanie pańszczyzny, msza niedzielna obowiązkowa i płatna (tzw meszne), ostatki kasy zabrał mu ksiądz (dziesięcina), w 1945 dostaje ziemie na własność, jego rodzina staje się 'przewodnią siłą narodu', dzieci mogą iść do szkoły i dostają opiekę zdrowotną. I ten właśnie chłop uznaje to za .... niesprawiedliwe. >>W 1989 roku chłop i robotnik przekreślają cały system, oddają ziemię i nieruchomości kościołowi i dużemu kapitałowi. Dzięki tym decyzjom dzisiaj robotnik w większym mieście nie ma żadnych szans na zakup nieruchomości a syn PGRowca nie zarobi przez całe życie na 1ha gruntu i >tak naprawdę im to specjalnie nie przeszkadza. Zawróciliśmy w kierunku społeczeństwa, w którym >rodząc się biędnym, Twoje szanse na odmianę losu są znikome.
Masz teraz wolność i demorkację i chcesz to odmienić ?? Absolwenci zawodówek z solidarności o to walczyli i wywalczyli. Zgłoś się do nich
>>>Włącz jednak Radio Maryja, posłuchaj kluczowych biskupów w Polsce typu Głódź czy Jędraszewski, >Dziwisz. To co oni opowiadają to nie jest konstruktywna krytyka tylko manipulacja w stylu >Stalina
Nie słucham propagandy więc trudno mi ocenić. Co to jest "manipulacja w stylu Stalina" ?? Zależy mi na tym, byś mi to wytłumaczył "na chłopski rozum".
>sprawdzone za Stalina sterowanie refleksyjne.(...) można sprawdzić w 5sec.
Nie ufał bym temu co można sprawdzić w 5 sek. może Stalin wynikami sterować refleksyjnie.
>Ta siła oddziaływania jest tyle duża, że narusza moje interesy w wielu obszarach. Dopóki to >będzie trwało, dopóty będę zmuszony działać.
Jakie to Twoje interesy narusza i to w wielu obszarach ?? Jak się dowiem, to sprawdzę czy moje też narusza a wtedy może będziemy razem działać.
>Nie mylę KK z PiSem. Twierdzę jednak, że stosuja te same metody manipulacji - to ich łączy, >mają też wspólnego wroga - UE.
A jaki mają w tym interes??
>To byłaby katastrofa dla Polski i przekreślenie jej szans na bycie dobrym miejscem do życia. >Chciałbym bardzo się mylić, ale warto to ryzyko uwzględnić planując dalszą przyszłość.
Gdzie to planowałbyś wybrać się z Polski żeby lepiej żyć ??
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >>W moim przekonaniu, PiS do władzy wyniosły dwie rzeczy: pycha PO i odejście lewicy od swoich proletariackich korzeni. >W Polsce nie ma lewicy de-facto, na pewno nie jest nią SLD ani Biedroń. Nie, nie jest, choć w ostatnich czasach w całej Europie radykalnie zmieniło się pojęcie lewicowości. Dziś lewicą nie są partie, które reprezentują najemnych pracowników, ale środowiska homoseksualistów, feministek, zielonych itp. Trudno mi wyjaśnić przyczynę tego zjawiska w zachodniej Europie, na Wschodzie bierze się to z pochodzenia współczesnych lewicowych partii, głównie postkomunistycznych. Partie rządzące w Polsce i innych krajach wschodu głosiły się lewicowymi, a były de facto klikami nomenklatury. Po 1989 ta nomenklatura przemieniła się w biznes, a rzekoma lewicowość stała się sztandarem partii antyrobotniczej. Przecież tzw "lewica" w Polsce wprowadziła śmieciówki, na których sklepowa zarabiała 5 zł/h bez prawa do urlopu. Lewicowi posłowie zwalniali z pracy w swoich zakładach związkowców. W ich mediach prezentowano poglądy, że wielodzietność = patologia i jak ktoś żyje w biedzie, to sam sobie winien, bo po co mu 5 dzieci.
>Polskie społeczeństwo, wg mnie, ma niewielkie zapotrzebowanie na partie lewicowe Nie zgodzę się. Raczej udało się liberalnej propagandzie wcisnąć kit, że jak się odnowi klasa średnia i wielki biznes, to robotnikom będzie żyło się lepiej. I nawet się udało (!), gdyby społeczne rozwarstwienie nie zaczęło się pogłębiać. Na tym skorzystał PiS, ale nie programem lewicowym, ile populistycznym
>To jest jednen z fenomenów polskości, którego nigdy nie zrozumiałem. W Berlinie masz Karl Marx Allee, w całej Europie masz silne związki zawodowe i jakakolwiek próba pogorszenia warunków kończy się protestami (patrz gillette jeunes we Francji czy prostesty przeciwko rosnącym cenom nieruchomości w Niemczech). W Polsce też są protesty, ale słabe i nie mające przełożenia na polityczne preferencje. Może właśnie dlatego, że nie ma lewicowej partii, ani silnych lewicowych związków? Może jednak polskim najemnym pracownikom potrzebna jest solidarność. Kiedyś ją wykorzystali zakładając Solidarność, ale kolejne pokolenie o niej zapomniało. A może takie podejście buduje się pokoleniami, a w Polsce ten proces został zerwany w 1926?
>Tymczasem w Polsce mamy prawicowy związek zawodowy Oksymoron, tak jak oksymoronem jest jego nazwa.
>To wszystko dzieje się w społeczeństwie, które w 90-95% pochodzi od chłopów, którzy do czasów zaborów byli de-facto niewolnikami oszkukiwanymi zarówno przez Kościół jak i przez szlachtę. Chyba trochę za bardzo sięgasz w historię, kształtuje nas historyczna pamięć rodziców, może dziadków, nie głębiej. Za ich czasów rola kościoła w Polsce była trochę inna. W latach 70-tych to kościół głośno sprzeciwiał się pracy górników w niedziele. Księża byli z robotnikami podczas strajków. Pomagali prześladowanym.
>jeszcze do 1939 roku w II RP istniały jego elementy jak obowiązek bezpłatnej budowy dróg nakładany na chłopów. Pańszczyzna obowiązuje w Polsce do dziś. W zamian za prawo posiadania domu musisz odśnieżać gminny czy powiatowy chodnik przed domem
>>Nie ze strony kościoła, ale duchowni mają do niej prawo, są obywatelami >Wg mnie, w debacie publicznej konstruktywna krytyka każdego działania, każdej organizacji powinna być nie tylko dozwolona, ale wręcz promowana. Zgadzam się
>Włącz jednak Radio Maryja, Przykro mi, próbowałem, ale mam uczulenie na kłamstwa podlane religijno-patriotycznym sosem. Po prostu nie strzymuję wiadomości RM a jedyne czego poradzę tam słuchać to chorał gregoriański
>posłuchaj kluczowych biskupów w Polsce typu Głódź czy Jędraszewski, Dziwisz. Znam ich poglądy, znów wrócę do TP i ostatnich bardzo krytycznych artykułów na temat Jędraszewskiego. To duża rzadkość, aby gazeta wydawana przez kurię krytykowała swojego biskupa i warto ten fakt odnotować.
>Wierni niestety nie sprawdzają liczb ani faktów, operują wprowadzonymi im przez KK sloganami typu 'UE walczy z katolicyzmem' , 'UE promuje aborcję' , 'UE promuje gejów, którzy przyjadą gwałcić nasze dzieci' , w 'UE katolicy mają zakaz chodzenia do kościoła' itd ...
Cóż, wolność słowa oznacza też prawo do gadania od rzeczy. Tym bardziej potrzebne jest rzetelne informowanie i edukowanie społeczeństwa. A z tym jest bardzo źle. Media czy to liberalne czy lewicowe zbyt często są przyłapywane na propagandzie zastępującej informacje
>Zdaję sobie sprawę z ograniczeń moich doświadczeń i niemożności znalezienia proporcji. Z powodu samego Twojego autorytetu kupuję opowieść o tym, że na Śląsku ten problem jest marginalny. Nie, marginalnym jest jawne upolitycznienie duchowieństwa na Śląsku. To ma swoje przyczyny poza kościołem.
>Załóżmy więc, że Radio Maryja, kilku biskupów i księzy profesorów, którzy w Radiu Maryja okłamują wiernych to margines. Niestety nie zgadzam się. To nie jest margines. To główny nurt polskiego duchowieństwa, a do tego najbardziej hałaśliwy. Taki polski kościół, chciwy, upolityczniony, oparty na zmowach księży nawet w największych łajdactwach, zamknięty na dialog, wykreowali polscy biskupi mianowani przez papieża z Polski, paradoksem jest, że kiedy był krakowskim biskupem sam kreował kościół mocno odmienny.
>PiS i KK, jeśli utrzymają aktualny kurs, mogą wg mnie, na przestrzenii 10-15 lat (zwłaszcza gdyby do UE weszła Ukraina i stała się natychmiast największym beneficjentem zabierając kasę Polsce) wyprowadzić Polskę z UE. To byłaby katastrofa dla Polski i przekreślenie jej szans na bycie dobrym miejscem do życia. Chciałbym bardzo się mylić, ale warto to ryzyko uwzględnić planując dalszą przyszłość. Nie polemizuję.
Zaznaczę jeszcze jedno niebezpieczne zjawisko. Coraz więcej dorosłych Polaków nie pamięta czasów przedunijnych. Pokoleniu dzisiejszych 30-latków trudno wyobrazić sobie jak wyglądały graniczne przejścia. To przeczy tezie, że są odporni na antyunijną propagandę
Pozdrawiam Hanek
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>..w ostatnich czasach w całej Europie radykalnie zmieniło się pojęcie lewicowości. Dziś lewicą nie są partie, które reprezentują najemnych pracowników, ale środowiska homoseksualistów, feministek, zielonych itp. Myślę, że to ma miejsce głównie w Niemczech i w krajach Nordyckich, przede wszystkim w kwestii ekologii i feminizmu. Nie wiem również dlaczego, ale być może ma to związek z narodowym socjalizmem i ekstremizmem lewicowym? W Niemczech jest wielu polityków na lewicy, którzy sami klepiąc biedę, skupiali się bardziej na bitwie z systemem aniżeli na obronie praw biednych (np "Joschka" Fischer). Nie wykluczone też, że w ww wymienionych krajach w latach 1970-2000 problemy socjalne zostały rozwiązane na tyle, że te idee straciły na nośności. Europa Zachodnia przeżywała niesamowity bum gospodarczy i poziom świadczeń socjalnych i ochrony praw był większy niż w krajach socjalistycznych.
Mimo tych wszystkich trendów istnieje jeszcze 'klasyczna' lewica walcząca o prawa najbiedniejszych i najsłabszych; Francja, Belgia, Italia, Hiszpania a nawet Grecja, choć zgadzam się, że podział 'lewica' / 'prawica' coraz bardziej traci sens.
>... Partie rządzące w Polsce i innych krajach wschodu głosiły się lewicowymi, a były de facto klikami nomenklatury. Po 1989 ta nomenklatura przemieniła się w biznes, a rzekoma lewicowość stała się sztandarem partii antyrobotniczej. Przecież tzw "lewica" w Polsce wprowadziła śmieciówki, na których sklepowa zarabiała 5 zł/h bez prawa do urlopu. Lewicowi posłowie zwalniali z pracy w swoich zakładach związkowców. W ich mediach prezentowano poglądy, że wielodzietność = patologia i jak ktoś żyje w biedzie, to sam sobie winien, bo po co mu 5 dzieci.
Zgadzam się w 100%, ale zauważ, że w Polsce lewica nigdy nie była silna. W II RP, mimo dyktatury katolicko-narodowej (sanacji) w stylu Franco, w kraju znacznie biedniejszym niż Europa Zachodnia, lewica była słaba. Na pewno wynika to z zamykania w więzieniach i delegalizacji części partii, ale również, wg mnie, z agitki kościoła, który ekskomunikował komunistów i aktywnie zwalczał lewicę. Polski chłop (słowo pochodne od starosłowiańskiego chołop - niewolnik) słuchał księdza.
>>Polskie społeczeństwo, wg mnie, ma niewielkie zapotrzebowanie na partie lewicowe >Nie zgodzę się. Raczej udało się liberalnej propagandzie wcisnąć kit, że jak się odnowi klasa średnia i wielki biznes, to robotnikom będzie żyło się lepiej. I nawet się udało (!), gdyby społeczne rozwarstwienie nie zaczęło się pogłębiać. Na tym skorzystał PiS, ale nie programem lewicowym, ile populistycznym
Myślę, że pani pakująca cukierki w prywatnej firmie za minimalną krajową, której dzieci już rodząc się w jej rodzinie straciły szanse na studia w większym mieście, czy na kupno własnego mieszkania, nie analizuje przyszłości i nie dokońca rozumie swoją sytuację. To tylko moja opinia oparta na moich indywiduwlnych doświadczeniach. Myślę, że ta Pani uważa, że partie mające w nazwie socjalizm są złe, bo kościół jej tak mówi. Ona poniesie wielkie poświęcenia, obniży koszty życia dramatycznie, latem pójdzie zbierać grzyby czy jagody by przetrwać. Potem wypije parę piw na grilu na majówce i zapomni o problemach. Wytłumaczy sobie, że 'tak już jest'. To spadek po naszej niewolniczej przeszłości - 90% narodu nie postawiło się 'sobiepanom sarmatom', którzy intelektualnie nie ostawali od swoich niewolników.
>>To jest jednen z fenomenów polskości, którego nigdy nie zrozumiałem. W Berlinie masz Karl Marx Allee, w całej Europie masz silne związki zawodowe i jakakolwiek próba pogorszenia warunków kończy się protestami (patrz gillette jeunes we Francji czy prostesty przeciwko rosnącym cenom nieruchomości w Niemczech). >W Polsce też są protesty, ale słabe i nie mające przełożenia na polityczne preferencje. Może właśnie dlatego, że nie ma lewicowej partii, ani silnych lewicowych związków? Wg mnie Polacy w dużo mniejszym stopniu rozumieją co się wokół nich dzieje niż obywatele Europy Zachodniej. Problem rozpoczyna się już na etapie edukacji (mam doświadczenia zarówno z Polski jak i z Europy Zachodniej). W Polsce uczymy dzieciaki mitów i bajek 'cud w Częstochowie' , 'powstanie Warszawskie, które umożliwiło wyzwolenie kraju w 1989 roku', 'zamach Smoleński' , 'JPII największy ze Słowian', 'Kościół katolicki obrońcą Polski' .... W Europie Zachodniej, przynajmniej w niektórych krajach, już na etapie edukacji dzieciaki dowiadują się, że 'KK poparł króla wyzyskującego lud przeciwko 99% procent narodu', więc KK został odsunięty od władzy. My walczymy 'o dobro' , Niemiec czy Francuz 'o interes narodu' itd ...
>>To wszystko dzieje się w społeczeństwie, które w 90-95% pochodzi od chłopów, którzy do czasów zaborów byli de-facto niewolnikami oszkukiwanymi zarówno przez Kościół jak i przez szlachtę. >Chyba trochę za bardzo sięgasz w historię, kształtuje nas historyczna pamięć rodziców, może dziadków, nie głębiej.
Tak, nawet analiza czasów rodziców to już dość rzadkie zjawisko. Mimo tego historia i nauczki z niej wyciągniete stają się częścią kultury narodu - sposobu w jaki działa i podejmuje decyzje. Dlaczego Czesi zapamiętali historię Jana Husa a Polacy zignorowali poparcie Watykanu dla rozbiorów Polski oraz poparcie zaborców przeciwo ruchom niepodległościowym? Francuzi zapamiętali, że kościół stanął przeciwko biednym i głodnym popierając króla - od 1905 Francja jest krajem świeckim i nikt, nawet KK nie próbuje tego zmienić. Tymczasem w RP mamy państwo zmierzające w stronę Iranu - nawet niezależne sądownictwo jest problemem, bo 'nie jest sprawiedliwe'.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >..w ostatnich czasach w całej Europie radykalnie zmieniło się pojęcie lewicowości. Dziś lewicą nie są partie, które reprezentują najemnych pracowników, ale środowiska homoseksualistów, feministek, zielonych itp.> Myślę, że to ma miejsce głównie w Niemczech i w krajach Nordyckich, przede wszystkim w kwestii ekologii i feminizmu. Nie wiem również dlaczego, ale być może ma to związek z narodowym socjalizmem i ekstremizmem lewicowym?Nie odpowiem na to pytanie, ale rzucasz myśl godną poważnego przemyślenia > Nie wykluczone też, że w ww wymienionych krajach w latach 1970-2000 problemy socjalne zostały rozwiązane na tyle, że te idee straciły na nośności.Byłby to wielki sukces lewicy, kończący się jej zbędnością > Mimo tych wszystkich trendów istnieje jeszcze 'klasyczna' lewica walcząca o prawa najbiedniejszych i najsłabszych; Francja, Belgia, Italia, Hiszpania a nawet Grecja,W Polsce Zandberg i Ikonowicz. Niestety jeden przystał do tzw Lewicy, drugi jest skuteczny na małą skalę, ale niektórych ludzi uratował przed np. czyścicielami kamienic > Zgadzam się w 100%, ale zauważ, że w Polsce lewica nigdy nie była silna. W II RP, mimo dyktatury katolicko-narodowej (sanacji) w stylu Franco, w kraju znacznie biedniejszym niż Europa Zachodnia, lewica była słaba.Z tym się zgadzam tylko częściowo 1 W 1918, to lewica najskuteczniej walczyła o niepodległe państwo. Piłsudski, Daszyński. Moraczewski, Wojciechowski.. To oni doprowadzili do tego, że u zarania państwa wprowadzono 8-godzinny dzień pracy, równe prawa polityczne dla wszystkich, społeczne ubezpieczenia. Oczywiście bieda ograniczała, oczywiście też wiele tych pomysłów było realizowanych jeszcze przed Wielką wojną (na Śląsku cieszyńskim analfabetyzm praktycznie zlikwidowano już w XVIII wieku, na terenach popruskich emerytury były już w XIX wieku). Wart zauważyć, że ten lewicowy program był jednym z argumentów polskiej propagandy na Śląsku przed plebiscytem. 2 Lewicowość osłabła wskutek dwóch rzeczy: działalności komunistów, którzy jawnie dążyli do likwidacji państwa i to zajedno Lenin jak Polak - Dzierżyński i uzależnienia tego państwa od wielkiego kapitału. Rewolucja w Rosji i jej skutki mocno osłabiły oddziaływanie lewicy nawet na robotników, a kapitał, zwłaszcza obcy w czasach kryzysu... > Na pewno wynika to z zamykania w więzieniach i delegalizacji części partii, ale również, wg mnie, z agitki kościoła, który ekskomunikował komunistów i aktywnie zwalczał lewicę.Dla kościoła lewica była konkurencją. Sprzeczna w kwestiach światopoglądowych często zgodna w sprawach społecznych (największe spory są zawsze w rodzinie  ). Kościół miał zbliżone poglądy na sprawy społeczne, ale, co oczywiste, nie mógł akceptować antyklerykalizmu a nawet antykościelności (dygresja: gdyby polscy komuniści mieli więcej rozumu, to zamiast internować kard. Wyszyńskiego wydaliby jego przedwojenne mocno lewicowe ! publikacje dla szkolnych bibliotek) ; po 1926 kościół bardzo głośno upominał się o reformę rolną i politykę walki z bezrobociem > Polski chłop (słowo pochodne od starosłowiańskiego chołop - niewolnik)Nie wiedziałem  Dzięki > Myślę, że pani pakująca cukierki w prywatnej firmie za minimalną krajową, której dzieci już rodząc się w jej rodzinie straciły szanse na studia w większym mieście, czy na kupno własnego mieszkania, nie analizuje przyszłości i nie dokońca rozumie swoją sytuację. To tylko moja opinia oparta na moich indywiduwlnych doświadczeniach. Myślę, że ta Pani uważa, że partie mające w nazwie socjalizm są złe, bo kościół jej tak mówi.Znów różnica optyki, nie wiem gdzie mieszkasz, ale w mojej okolicy księża mają minimalny wpływ na głosujących. Niewielu publicznie głosi swoje polityczne poglądy, bo biskupi nie lubią upolitycznionych kazań. Choć jest oczywiście katolicki głos PiSu w postaci Gościa niedzielnego, ale i tam można przeczytać krytyczne teksty wobec rządzących > My walczymy 'o dobro' , Niemiec czy Francuz 'o interes narodu' itd ...> >>To wszystko dzieje się w społeczeństwie, które w 90-95% pochodzi od chłopów, którzy do czasów zaborów byli de-facto niewolnikami oszkukiwanymi zarówno przez Kościół jak i przez szlachtę.> >Chyba trochę za bardzo sięgasz w historię, kształtuje nas historyczna pamięć rodziców, może dziadków, nie głębiej.> Tak, nawet analiza czasów rodziców to już dość rzadkie zjawisko. Mimo tego historia i nauczki z niej wyciągniete stają się częścią kultury naroduZ tym się zgadzam, dość dobrze znam naród, który w XVII wieku stracił połowę populacji i do dziś ma traumę, niemniej to chłopskie pochodzenie nie ma (moim zdaniem) aż takiego znaczenia. Może też jest to różnica optyki > Dlaczego Czesi zapamiętali historię Jana HusaMoże się zdziwisz, ale historię Husa i to bardzo obiektywnie przedstawia się w Czeskiej republice nawet na katechezie > a Polacy zignorowali poparcie Watykanu dla rozbiorów PolskiUparty jesteś  Watykan miał nie akceptować rozbiorów, skoro zaakceptowała je polska klasa polityczna? Kościół na sumieniu wiele łajdactw i niestety odnosi się to nie tylko do historii, ale w sprawie dzisiejszych politycznych wyborów Polaków, myślę jest jest pójściem na łatwiznę przekonanie "przegraliśmy wybory, bo proboszcz kazał głosować na PiS" To prosta droga do kolejnej wygranej PiSu Pozdrawiam Hanek
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >Zgadzam się w 100%, ale zauważ, że w Polsce lewica nigdy nie była silna. W II RP, mimo dyktatury katolicko-narodowej (sanacji) w stylu Franco, w kraju znacznie biedniejszym niż Europa Zachodnia, lewica była słaba.> Z tym się zgadzam tylko częściowo> 1 W 1918, to lewica najskuteczniej walczyła o niepodległe państwo. Piłsudski, Daszyński. Moraczewski, Wojciechowski.. To oni doprowadzili do tego, że u zarania państwa wprowadzono 8-godzinny dzień pracy, równe prawa polityczne dla wszystkich, społeczne ubezpieczenia.To prawda jeśli weźmiesz pod uwagę początki II RP. Potem Chjena (Chrześcijański Związek Jedności Narodowej) zaszczuła Narutowicza i podburzyła do jego zabójstwa. W 1926r demokracja się skończyła i przejęła władzę sanacja, która promując interwencjonizm państwowy i powstawanie wielkich spółek państwowych (patrz PiS) w ciągu 13 lat zknockoutowałą polską gospodarkę. W 1935 jakiekolwiek idee obrony biednych były już całkowicie wyrzucone z sanacji, która, przesunęła się w stronę kato-faszyzmu. Katolicyzm został powiązany z polskością. Przed wybuchem II wojny światowej Polska była katolicką dyktaturą w stylu Franco a KK poparł te zmiany i korzystał na nich: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5897/k,2> 2 Lewicowość osłabła wskutek dwóch rzeczy: działalności komunistów, którzy jawnie dążyli do likwidacji państwa i to zajedno Lenin jak Polak - Dzierżyński i uzależnienia tego państwa od wielkiego kapitału. Rewolucja w Rosji i jej skutki mocno osłabiły oddziaływanie lewicy nawet na robotników, a kapitał, zwłaszcza obcy w czasach kryzysu...> Dla kościoła lewica była konkurencją. Sprzeczna w kwestiach światopoglądowych często zgodna w sprawach społecznych (największe spory są zawsze w rodzinie ). Kościół miał zbliżone poglądy na sprawy społeczne, ale, co oczywiste, nie mógł akceptować antyklerykalizmu a nawet antykościelności (dygresja: gdyby polscy komuniści mieli więcej rozumu, to zamiast internować kard. Wyszyńskiego wydaliby jego przedwojenne mocno lewicowe ! publikacje dla szkolnych bibliotek) ; po 1926 kościół bardzo głośno upominał się o reformę rolną i politykę walki z bezrobociemNa pewno pocałunek od ZSRR i Stalina nie pomógł lewicy. Pytanie czy taka lewica była w rzeczywistości lewicą i dbałaby o najsłabszych - patrząc na warunki życia w ZSRR można by mieć wiele wątpliwości? > >Myślę, że pani pakująca cukierki w prywatnej firmie za minimalną krajową, której dzieci już rodząc się w jej rodzinie straciły szanse na studia w większym mieście, czy na kupno własnego mieszkania, nie analizuje przyszłości i nie dokońca rozumie swoją sytuację. To tylko moja opinia oparta na moich indywiduwlnych doświadczeniach. Myślę, że ta Pani uważa, że partie mające w nazwie socjalizm są złe, bo kościół jej tak mówi.> Znów różnica optyki, nie wiem gdzie mieszkasz, ale w mojej okolicy księża mają minimalny wpływ na głosujących. Niewielu publicznie głosi swoje polityczne poglądy, bo biskupi nie lubią upolitycznionych kazań. Choć jest oczywiście katolicki głos PiSu w postaci Gościa niedzielnego, ale i tam można przeczytać krytyczne teksty wobec rządzącychTrudno mi uzasadnić swoją opinię i jestem pewien, że jest to uproszczenie i zniekształcenie rzeczywistości. Po prostu lepszych pomysłów (na razie) nie mam. Mieszkałem w kilku miejscach w Polsce, teraz moja sytuacja jest trochę dziwna i wolałbym jej nie opisywać. Staram się jakkolwiek spędzać parę tygodni różnych regionach Polski i mam personalny kontakt z ludźmi z tych regionów, zdecydowanie lepiej mi wychodzi Polska wschodnia i południowo wschodnia. Mam minimalny, symboliczny kontakt ze środowiskiem z Tarnowskich Gór, gdzie w przypadku rodziny, którą znam agitka kościelno-PISowska doprowadziła do tego, że bardzo religijni rodzice kłócą się z własną córką i zięciem (też swoją drogą bardzo religinymi, ale nie mieszkającymi w Polsce i nie specjalnie zachwyconymi pomysłem powrotu na Śląsk). W każdym regionie, który odwiedzam, powtarza się ten sam wzorzec: regularne wizyty w kościele + TVPiS = nie zdążysz wypić 1go kieliszka wódki a już słyszysz słowo-w-słowo schematy-slogany. Są wyjątki, ale coraz rzadsze. Kiedyś zdarzył mi się zabawny przypadek, poszedłem do kościoła w małej miejscowości z osobą, która jest Polakiem, ale w Polsce nie mieszka i Polski nie zna. Usiedliśmy w 1szej ławce, choć nie mieszkamy w tej miejscowości. Kazanie rozpoczęło się od poinformowania wiernych, że w kraju, z którego ta osoba przyjechała zakazuje chodzenia do kościoła .... Jest to łatwo weryfikowalne kłamstwo, ale wierni wierzyli księdzu, który pewnie w tym kraju nawet nie był. > Kościół na sumieniu wiele łajdactw i niestety odnosi się to nie tylko do historii, ale w sprawie dzisiejszych politycznych wyborów Polaków, myślę jest jest pójściem na łatwiznę przekonanie "przegraliśmy wybory, bo proboszcz kazał głosować na PiS" To prosta droga do kolejnej wygranej PiSuNie twierdzę, że PiS nie wygrał w 2015 dzięki KK. PiS to odbrębny byt i ma swoje własne interesy. Obydwie te organizacje są jednak połączone w Polsce. W szczególności połączeni są koncepcją wyjścia z UE i stworzenia katolickiego 'imperium' w stylu Iranu. Jeśli ten pomysł się ziści to wszyscy, katolicy, prawosławni czy niewierzący będą żyli w Polsce znacznie ciężej niż teraz. Lżej będzie tylko księżom, Morawieckim, wszystkim mężom Kaczyńskiej czy Objatkom, ale to ułamek procenta populacji. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >To prawda jeśli weźmiesz pod uwagę początki II RP. Potem Chjena (Chrześcijański Związek Jedności Narodowej) zaszczuła Narutowicza i podburzyła do jego zabójstwa. W 1926r demokracja się skończyła i przejęła władzę sanacja, która promując interwencjonizm państwowy i powstawanie wielkich spółek państwowych
Słabość lewicy nie wynikała z jej zbędności, ale z przemocy przeciwników Niestety zgadzam się co do analogii sanacja - PiS Obawiam się skutków
>>Znów różnica optyki, nie wiem gdzie mieszkasz, ale w mojej okolicy księża mają minimalny wpływ na głosujących. >Mieszkałem w kilku miejscach w Polsce, >Mam minimalny, symboliczny kontakt ze środowiskiem z Tarnowskich Gór, gdzie w przypadku rodziny, którą znam agitka kościelno-PISowska doprowadziła do tego, że bardzo religijni rodzice kłócą się z własną córką i zięciem (też swoją drogą bardzo religinymi, Dopytaj przy okazji czy mają polityczne kazania
>Kiedyś zdarzył mi się zabawny przypadek, poszedłem do kościoła w małej miejscowości z osobą, która jest Polakiem, ale w Polsce nie mieszka i Polski nie zna. Usiedliśmy w 1szej ławce, choć nie mieszkamy w tej miejscowości. Kazanie rozpoczęło się od poinformowania wiernych, że w kraju, z którego ta osoba przyjechała zakazuje chodzenia do kościoła .... Jest to łatwo weryfikowalne kłamstwo, ale wierni wierzyli księdzu, który pewnie w tym kraju nawet nie był.
Ja bym wstał i grzecznie (!) sprostował
>>Kościół na sumieniu wiele łajdactw i niestety odnosi się to nie tylko do historii, ale w sprawie dzisiejszych politycznych wyborów Polaków, myślę jest jest pójściem na łatwiznę przekonanie "przegraliśmy wybory, bo proboszcz kazał głosować na PiS" To prosta droga do kolejnej wygranej PiSu >Nie twierdzę, że PiS nie wygrał w 2015 dzięki KK. PiS to odbrębny byt i ma swoje własne interesy. Obydwie te organizacje są jednak połączone w Polsce. W szczególności połączeni są koncepcją wyjścia z UE i stworzenia katolickiego 'imperium' w stylu Iranu. Jeśli ten pomysł się ziści to wszyscy, katolicy, prawosławni czy niewierzący będą żyli w Polsce znacznie ciężej niż teraz. Lżej będzie tylko księżom, Morawieckim, wszystkim mężom Kaczyńskiej czy Objatkom, ale to ułamek procenta populacji. Nie polemizuję
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>To prawda jeśli weźmiesz pod uwagę początki II RP. Potem Chjena (Chrześcijański Związek >>Jedności Narodowej) zaszczuła Narutowicza i podburzyła do jego zabójstwa. W 1926r demokracja >>się skończyła i przejęła władzę sanacja, która promując interwencjonizm państwowy i >>powstawanie wielkich spółek państwowych.
Zabójca Narutowicza planował zamordować Piłsudskiego, nie nadarzyła się ku temu okazja to dał upust swojej żądzy przypadkowo mordując Narutowicza. Którą to partię w II RP założyła BRYTYJSKA AGENTURA ? Łatwo to poznać po tym, że głównym jej celem jest ZBROJENIE.
>Słabość lewicy nie wynikała z jej zbędności, ale z przemocy przeciwników
Słabość lewicy tak samo jak i demokratów wynika z tego, że ich szamani skupiają wokół siebie biedotę materialną i intelektualną. Kto jest właścicielem tych szamanów i gdzie to całe towarzystwo na końcu wyląduje, to już od początku jest wiadome inteligentnym ludziom. Lewacy i demokraci mają wizje, że czarami i modlitwami zaczarują sobie lepszy świat. Niestety Europa to nie Afryka i tu liczy się kapitał i technologia. Kapitału nie da się wyczarować a technologii wymodlić. Żyjemy w czasach czarowania i modlenia a ci co mają kapitał i technologię kolonizują kolejne narody, nawiedzając im: lewaków i demokratów. Nawiedzeni lewacy i demokraci będą jeszcze przez kilka pokoleń, wydawać nawiedzone potomstwo. My końca tego nie dożyjemy.
>Kościół na sumieniu wiele łajdactw
Każdy imperialista ma historii wiele łajdactw. Łajdactwa Kościoła są małymi grzeszkami w porównaniu do łajdactw dokonanych przez imperilaistów brytyjksich i amerykańskich, które w "sumieniach" współczesnych istot uchodzą za coś godnego, bo mającego namaszczenie "demokratycznego boga". Opracowany przez imperialistów amerykańskich i brytyjskich atak na Rosję a wykonywany teraz z użyciem kanalii ukraińskojęzycznych i polskojęzycznych uchodzi za dzieło "demokratcyznego boga". Anglosaskie krucjaty "demokratyczne" nie niosą pokonanym wzorców kultury i CYWILNEGO wsparcia technicznego tylko są krucjaty barbarzyńców mające za cel plądrowanie pokonanych.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Thoter (6650 punktów) |
>Myślę, że pani pakująca cukierki w prywatnej firmie za minimalną krajową, której dzieci już >rodząc się w jej rodzinie straciły szanse na studia w większym mieście, czy na kupno własnego >mieszkania, nie analizuje przyszłości i nie dokońca rozumie swoją sytuację. To tylko moja opinia >oparta na moich indywiduwlnych doświadczeniach. Myślę, że ta Pani uważa, że partie mające w >nazwie socjalizm są złe, bo kościół jej tak mówi. Ona poniesie wielkie poświęcenia, obniży >koszty życia dramatycznie, latem pójdzie zbierać grzyby czy jagody by przetrwać. Potem wypije >parę piw na grilu na majówce i zapomni o problemach. Wytłumaczy sobie, że 'tak już jest'. To >spadek po naszej niewolniczej przeszłości - 90% narodu nie postawiło się 'sobiepanom sarmatom', >którzy intelektualnie nie ostawali od swoich niewolników. >
Aleś nawymyślał BZDUR, to pewnie spadek po naszej solidarnościowej przeszłości i przyszłości, kiedy to 90% narodu postawiło się sobiepanom towarzyszom, którzy przewyższali ich intelektualnie. Po dwudziestu latach "wolności" wreszcie do nasz przyszedł dobrobyt. Pani pakująca cukierki w prywatnej firmie za najniższą krajową, wytłumaczy sobie, ze nigdzie nie ma tak słodkiego życia jak w demokratycznej Polsce i wzniesie piwem toast za nią. Jakie to grzyby zbiera się latem ??
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> religia w szkole przynosi Kościołowi katolickiemu więcej szkody niż pożytkuCzyli jest w interesie ateistów nawoływać do zwiększania godzin katechezy; zakłopotanie tym kościelnych hierarchów byłoby bezcenne. 
cr
|
|
 | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >religia w szkole przynosi Kościołowi katolickiemu więcej szkody niż pożytku> Czyli jest w interesie ateistów nawoływać do zwiększania godzin katechezy; zakłopotanie tym kościelnych hierarchów byłoby bezcenne.  Zakłopotanie to wywołuje u ciebie gdy pytam dlaczego forumowiczów tego forum nazwałas jakimiś tam pieskami w rozmowie z Hamerlikiem. Brak kultury i tchórzostwo chętnie racjonalistka które trzeba piętnować.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> Zakłopotanie to wywołuje u ciebie gdy pytam dlaczego forumowiczów tego forum nazwałas jakimiś tam pieskami w rozmowie z Hamerlikiem.każdym takim wpisem potwierdzasz, że miała rację
|
|
 | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >religia w szkole przynosi Kościołowi katolickiemu więcej szkody niż pożytku> Czyli jest w interesie ateistów nawoływać do zwiększania godzin katechezy; zakłopotanie tym kościelnych hierarchów byłoby bezcenne.  > crMyślę, że Twój wniosek bazuje na co najmniej 2 błędnych założeniach: Po pierwsze, nie sądzę, że ludzie, których nazywasz 'ateistami' mieli jakiś wspólny, łączący ich interes w osłabieniu KK. Podobnie jak nie przynależący do Polskiego Związku Filatelistów, prawdopodobnie nie mają, co do zasady, interesu w osłabianiu Związku Filatelistów To jest dość częsty błąd logiczny, promowany zresztą często w KK opierający się w skrócie na manipilacji pt "jeśli nie jesteś z nami jesteś przeciwko nam" Po drugie, Dla grupy ludzi, którzy mają konflikt interesu z KK (nazwijmy ich 'anty-kościelni') niekoniecznie problem stanowi wiara katolicka, wyznawcy a nawet wszyscy urzędnicy KK czy władze Watykanu (ksieża, biskupi itd ). Jest tu faktycznie pewien związek (KK jest 'samozdefiniowany' w swojej wierze, więc promowanie katechezy KK oznacza promowanie KK), jednak możliwe jest takie opanowanie KK, by w ramach swojej katechezy nie stanowił zagrożenia (patrz Francja czy Belgia). Takie rozwiązanie powoduje zarówno realizacje interesów tych, którzy chcą przebywać w kościele dowolną ilość czasu, jak i tych, którzy koncentrują się na interesie narodu - na tym, by ludziom żyło się lżej, by naród przetrwał w dobrej kondycji. Co wychodzi na dobre wyznawcom KK jak i tym 'anty-kościelnym', którzy dbają o przyszłość swoją i swojego narodu. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>nie sądzę, że ludzie, których nazywasz 'ateistami' mieli jakiś wspólny, łączący ich interes w osłabieniu KK. Duchowieństwa (wszelkich maści) dążą do władzy i to ateistów łączy.
>Podobnie jak nie przynależący do Polskiego Związku Filatelistów, prawdopodobnie nie mają, co do zasady, interesu w osłabianiu Związku Filatelistów Póki nienależący do związku filatelistów nie poczują potrzeby określenia się jako afilateliści sugerowane przez Ciebie ich podobieństwo do ateistów nie zachodzi.
>Dla grupy ludzi, którzy mają konflikt interesu z KK (nazwijmy ich 'anty-kościelni') niekoniecznie problem stanowi Niuanse.
cr
|
|
| |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>nie sądzę, że ludzie, których nazywasz 'ateistami' mieli jakiś wspólny, łączący ich interes w osłabieniu KK. >Duchowieństwa (wszelkich maści) dążą do władzy i to ateistów łączy. To nie dążenie do władzy jest problemem, ale sposób zarządzania i wynikające z tego konsekwencje. Mogę mieć mistrza Jedi albo Biskupa jako premiera, ważne, że będzie rządził w synchronizacji z rzeczywistością i dążył do celów zgodnych z interesem narodu.
>>Podobnie jak nie przynależący do Polskiego Związku Filatelistów, prawdopodobnie nie mają, co do zasady, interesu w osłabianiu Związku Filatelistów >Póki nienależący do związku filatelistów nie poczują potrzeby określenia się jako afilateliści sugerowane przez Ciebie ich podobieństwo do ateistów nie zachodzi.
Myślę, że mylisz przedrostek a* z przedrostkiem anty* : a* to nie charakteryzujący się jakąś cechą, nie określony w dany sposób (nie interesujesz się KK na przykład) anty* to mający cechy przeciwne ( interesuje Cię KK i jesteś jemu przeciwna). Przykłady: asymetria to nie to samo co antysymetria czy przeciwsymetria, apolityczny to nie to samo co antypolityczny, afilatelista to nie to samo co antyfilatelista.
Z czysto praktycznego punktu widzenia przeciętny człowiek jest w relacji a* do zdecydowanej większości organizacji i idei na świecie, co nie oznacza, że jest w relacji anty* z tymi organizacjami.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>nie sądzę, że ludzie, których nazywasz 'ateistami' mieli jakiś wspólny, łączący ich interes w osłabieniu KK.> >Duchowieństwa (wszelkich maści) dążą do władzy i to ateistów łączy.> To nie dążenie do władzy jest problemem, ale sposób zarządzania i wynikające z tego konsekwencje.Udając, że pozostałeś przy swoim z cicha pęk przejmujesz moją teorię. > Mogę mieć mistrza Jedi albo Biskupa jako premiera, ważne, że będzie rządził w synchronizacji z rzeczywistością i dążył do celów zgodnych z interesem narodu.To może od razu: mogę mieć premiera złego, byle był dobry? 
cr
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >>>nie sądzę, że ludzie, których nazywasz 'ateistami' mieli jakiś wspólny, łączący ich interes w osłabieniu KK.> >>Duchowieństwa (wszelkich maści) dążą do władzy i to ateistów łączy.> >To nie dążenie do władzy jest problemem, ale sposób zarządzania i wynikające z tego konsekwencje.> Udając, że pozostałeś przy swoim z cicha pęk przejmujesz moją teorię.Nie udaję - od początku i konsekwentnie utrzymuję, że 'nie-wiara' z jakiegokolwiek powodu (włączając ignorancję) w postaci nadprzyrodzone, nie jest czynnikiem spajającym grupę ludzi na tyle, by wspólnie być przeciwko jakiejkolwiek religii lub by mieć wspólne pomysły na państwo. Brak identyfikacji z jakąś ideologią czy religią to nie jest ideologia. > >Mogę mieć mistrza Jedi albo Biskupa jako premiera, ważne, że będzie rządził w synchronizacji z rzeczywistością i dążył do celów zgodnych z interesem narodu.> To może od razu: mogę mieć premiera złego, byle był dobry?  > crAlbo nie rozumiesz tego co piszę, albo próbujesz manipulować moje wypowiedzi? 'dobre' jest zarządzanie czyli czynność. Dla obywatela nie jest ważne czy 'dobrze' rządzi ksiądz, historyk, polonista, strażak, informatyk ... ważne jest czy 'dobrze' rządzi. Interesuje Cię czy pilot w samolocie jest księdzem, czy to, że zdał egzamin i ma licencje pilota? Jeśli utrzymujesz, że wszyscy biskupi, czy księża z definicji źle rządzą, to się z Tobą nie zgadzam, choć nie mam żadnych argumentów, poza tym, że nie znam wszystkich biskupów. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> od początku i konsekwentnie utrzymuję, że 'nie-wiara' z jakiegokolwiek powodu (włączając ignorancję) w postaci nadprzyrodzone, nie jest czynnikiem spajającym grupę ludzi na tyle, by wspólnie być przeciwko jakiejkolwiek religii lub by mieć wspólne pomysły na państwo.I to miałoby być w opozycji do mojego twierdzenia, że skoro Kościół chce mniej katechezy, to ateiści winni optować za zwiększeniem jej wymiaru?No przecież nie jest. > Albo nie rozumiesz tego co piszę, albo próbujesz manipulować moje wypowiedzi?To trzecie: snujesz tu jakieś fantasmagorie o moich rzekomych błędach.  Jeżeli wypowiedź zawiera błąd, to go wskaż. > Dla obywatela nie jest ważne czy 'dobrze' rządzi ksiądz, historyk, polonista, strażak, informatyk ... ważne jest czy 'dobrze' rządzi.Z punktu widzenia rządzonego dobre rządzenie nie istnieje.
cr
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Podobnie jak nie przynależący do Polskiego Związku Filatelistów, prawdopodobnie nie mają, co do zasady, interesu w osłabianiu Związku Filatelistów >>Póki nienależący do związku filatelistów nie poczują potrzeby określenia się jako afilateliści sugerowane przez Ciebie ich podobieństwo do ateistów nie zachodzi. >Myślę, że mylisz przedrostek a* z przedrostkiem anty* : Źle myślisz, nie pomyliłam, a z podanych przez Ciebie objaśnień i przykładów nie wynika - bo i jak? - by tak było.
>...afilatelista to nie to samo co antyfilatelista Sugerujesz, że użyłam zwrotu 'antyfilatelista'? Nie użyłam.
Napisałam, że "póki nienależący do związku filatelistów nie poczują potrzeby określenia się jako afilateliści sugerowane przez Ciebie ich podobieństwo do ateistów nie zachodzi", czy coś w tym stwierdzeniu negujesz?
cr
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Napisałam, że "póki nienależący do związku filatelistów nie poczują potrzeby określenia się jako afilateliści sugerowane przez Ciebie ich podobieństwo do ateistów nie zachodzi", czy coś w tym stwierdzeniu negujesz?
Neguję założenie, że wola określenia samego siebie jako aspołecznego, ateistę czy apolitycznego zmienia fakt, że jest się aspołecznym, ateistą czy apolitycznym. Zastanów się czy to, że jestem brunetem zależy od tego czy chce by ktoś mnie nazwał brunetem?
Ateista to ktoś kto nie wykazuje wiary w boga/bogów i tyle. Nie ma tutaj znaczenia, czy wykazujesz wole by nazwać się ateistą. Afilatelista to ktoś kto nie pasjonuje się zbieraniem znaczków. Ja jestem afilatelistą, mimo iż nie mam nic przeciwko zbieraniu znaczków przez innych.
Nie mam chęci na filozoficzne wywody - konkluzja jest taka, że ateiści nie są z definicji przeciwni religiom, kościołom czy ludziom tam chodzącym.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Napisałam, że "póki nienależący do związku filatelistów nie poczują potrzeby określenia się jako afilateliści sugerowane przez Ciebie ich podobieństwo do ateistów nie zachodzi", czy coś w tym stwierdzeniu negujesz?> Neguję założenie, że wola określenia samego siebie jako [...] ateistę [...] zmienia fakt, że jest się [...] ateistąTymczasem z poglądami tak już jest, że nie są bezwiedne; co innego postawy, jak np niegromadzenie znaczków pocztowych. > Ateista to ktoś kto nie wykazuje wiary w boga/bogów i tyle.To tak samo jak kot mojego sąsiada. 
cr
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >>Napisałam, że "póki nienależący do związku filatelistów nie poczują potrzeby określenia się jako afilateliści sugerowane przez Ciebie ich podobieństwo do ateistów nie zachodzi", czy coś w tym stwierdzeniu negujesz?> >Neguję założenie, że wola określenia samego siebie jako [...] ateistę [...] zmienia fakt, że jest się [...] ateistą> Tymczasem z poglądami tak już jest, że nie są bezwiedne; co innego postawy, jak np niegromadzenie znaczków pocztowych.Przyjmuję do wiadomości Twoją opinię o 'bezwiedności poglądów', oraz Twoją kategoryzację na postawy i poglądy: nie zainteresowanie czy niewiara w bogów jest poglądem a nie zainteresowanie czy brak zamiłowania do kolekcjonowania znaczków postawą. Ja mam jednak inną opinię i nie widzę wartości dodanej w kategoryzacji, którą proponujesz Nadal utrzymuję, że ateizm nie musi wiązać się z wrogością do kościoła, co łatwo wykazać, bez wywodów filozoficznych odnajdując choćby jednego ateistę, który nie jest wrogiem kościoła. Nie wiem czy chcesz to twierdzenie obalić, tudzież nie wiem po co lasnujes swoje opinie. Jeśli się nie zagadzasz, też przyjmuje to do wiadomości i nie zamierzam Cię przekonywać. Poza tym nie sądzę, żeby te dywagacje były pasjonujące dla czytelników fR, ja nie mam wiele do dodania. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Ja mam jednak inną opinię [...] nie wiem po co lasnujes swoje opinie. Dla Twojego dobra: żebyś nie czuł się z tą swoją innością zignorowany.
>ateizm nie musi wiązać się z wrogością do kościoła, co łatwo wykazać, bez wywodów filozoficznych odnajdując choćby jednego ateistę, który nie jest wrogiem kościoła. Raczej "który to zadeklaruje" - taki dokładnie jest ten Twój "dowód".
Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, więc ateista, który by tego nie negował, trwałby w wewnętrznej sprzeczności.
cr
|
|
| | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły,
Pierwsze słyszę, żeby Kościół oficjalnie głosił, że ateizm jest zły. Kościół chyba używa diabła do alegorycznego przedstawiania zła i tylko z diabłem walczy.
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, >Pierwsze słyszę, żeby Kościół oficjalnie głosił, że ateizm jest zły. To np. zapytaj w najbliższej parafii.
cr
|
|
| | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, >>Pierwsze słyszę, żeby Kościół oficjalnie głosił, że ateizm jest zły. >To np. zapytaj w najbliższej parafii.
Jeżeli wg towarzyszki Kościół oficjalnie coś głosi powinno to być to na stronie interentowej Kościoła. Liczyłem na wskazanie tego oficjalnego stanowiska Kościoła.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły,> >>Pierwsze słyszę, żeby Kościół oficjalnie głosił, że ateizm jest zły.> >To np. zapytaj w najbliższej parafii.> Jeżeli wg towarzyszki Kościół oficjalnie coś głosi powinno to być to na stronie interentowej Kościoła. Liczyłem na wskazanie tego oficjalnego stanowiska Kościoła.Bo wg towarzysza działa zasada, że jak czegoś nie ma w internecie, to tego nie ma? 
cr
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | > >Jeżeli wg towarzyszki Kościół oficjalnie coś głosi powinno to być to na stronie interentowej Kościoła. Liczyłem na wskazanie tego oficjalnego stanowiska Kościoła.> Bo wg towarzysza działa zasada, że jak czegoś nie ma w internecie, to tego nie ma?  Mała dygresja, ponieważ zauważyłem, że Thoter macha słowem jak łopatą. Nadmiar terminu towarzysz (po rosyjsku Товарищ / Tovarichch) jest bardziej cechą filmów stereotypizujących Sowietów niż odzwierciedleniem rzeczywistości. Towarzysz - camarada, qui vient de la même chambrée. Termin jest zapożyczony z hiszpańskiego. Po rewolucji rosyjskiej został wybrany przez komunistów jako bardziej egalitarna uprzejmość niż Monsieur, Madame czy Mademoiselle. Wybór ten został zainspirowany rewolucją francuską, która znosząc przywileje, chciała również znieść tytuły szlacheckie za pomocą terminu obywatel (lub obywatel). W rzeczywistości użycie słowa towarzysz nie zaczęło się od rewolucji rosyjskiej. Dictionnaire d'étymologie de Larousse wskazuje, że polityczne znaczenie tego słowa narodziło się w 1790 roku. Był wtedy szeroko stosowany przez francuskich żołnierzy pod Napoleonem, w tym "pieśń Ognona", która odnosi się do marszu żołnierzy przeciwko austriackiemu wrogowi. Żołnierze gwardii cesarskiej nazywali się nawzajem towarzyszami, ponieważ pochodzili z tej samej chambrée (izby, pokoju w koszarach) "La camarade qui vient de la même pièce" znaczy tyle samo co " dziewczyna, która mieszka w tym samym pokoju".
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>Jeżeli wg towarzyszki Kościół oficjalnie coś głosi powinno to być to na stronie interentowej Kościoła. Liczyłem na wskazanie tego oficjalnego stanowiska Kościoła.> >Bo wg towarzysza działa zasada, że jak czegoś nie ma w internecie, to tego nie ma?  > Mała dygresja, ponieważ zauważyłem,Mała dygresja do dygresji WYZWISKA Z KOMPONENTEM PIES W JĘZYKU POLSKIM. Urszula Kolberová (Ostrava)docplayer.(*)urszula-kolberova-ostrava.html Zjawiska utrwalone w języku przez tradycję zmieniają się wolno, sami użytkownicy często przejmują je niejako automatycznie, podświado-mie, powtarzając obiegowe zwroty, które tym samym w języku się utrwalają. Wynika z tego, że psom również przyjdzie długo zaczekać na pozytywną zmianę ich wizerunku zawartą w języku.
inteligencja...którą się podziwia znaczy nie ja.PDK.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Jeżeli wg towarzyszki...> >Bo wg towarzysza...> Mała dygresja, ponieważ zauważyłem, że Thoter macha słowem jak łopatą.Może wpadł w złe towarzystwo. 
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>>Jeżeli wg towarzyszki...> >>Bo wg towarzysza...> >Mała dygresja, ponieważ zauważyłem, że Thoter macha słowem jak łopatą.> Może wpadł w złe towarzystwo.  > crJakie towarzystwo sprawiło że użyłaś wobec forumowiczów tego forum że są czyimś psami że są psami? Starczyło ci odwagi bo na pewno nie kultury to napisz kim są ci których tak określiłas na tym forum. Dowiemy się przyokazji w jakim towarzystwie chętnie racjonalistka nabrała takiego chamstwa
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w891249> crChętnie racjonalistka napisze nicki osób których nazwała psami na tym forum. odwagi starczyło na chamstwo a już brakuje odwagi by te osoby wskazać? W rozmowie z Hamerlikem chętnie racjonalistka nazwała psami tak inne osoby z tego forum....osoby te jednak o tym nie wiedzą. Byc może ktoś z was jest psem dla niej. chętnie racjonalistka zachowała się chamsko a na dodatek tchórzliwie gdyż n boi się wskazać kogo do psów zaliczyła. Chętnie racjonalistka napisze nicki tych osób i pokaże kim sa owe psy. Dowiemy się gdzie kultury nabyła i w jakim towarzystwie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>Dowiemy się gdzie kultury nabyła i w jakim towarzystwie. >
Na pewno na dworze brytyjskim. Tam wszystkie inne nacje porównuje się do ZWIERZĄT.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
> Chętnie racjonalistka napisze nicki osób których nazwała psami na tym forum.> odwagi starczyło na chamstwoNazwanie kogoś psem jest chamstwem ?? Kiedyś przyszedł do biura matrymonialnego bogaty jegomość i mówi: zapłacę dużo kasy jak mi znajdziecie babkę, która będzie miała taki charakter jak pies. Właściciel biura zrobił  i pyta, jak mam to rozumieć ?? Na to usłyszał odpowiedź: Ma na obcego warczeć, a do swojego pana się łasić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >Chętnie racjonalistka napisze nicki osób których nazwała psami na tym forum.> >odwagi starczyło na chamstwo> Nazwanie kogoś psem jest chamstwem ??> Kiedyś przyszedł do biura matrymonialnego bogaty jegomość i mówi:> zapłacę dużo kasy jak mi znajdziecie babkę, która będzie miała taki charakter jak pies.> Właściciel biura zrobił i pyta, jak mam to rozumieć ??> Na to usłyszał odpowiedź:> Ma na obcego warczeć, a do swojego pana się łasić.masz poczytaj. docplayer.(*)urszula-kolberova-ostrava.htmlWYZWISKA Z KOMPONENTEM "PIES" W JĘZYKU POLSKIM Co ciekawe, wyzwiska "wy psy" używał ponoć prokurator Andrzej Wyszynski podczas moskiewskich procesów politycznych, zwracając się tak do oskarżonych. Choć procesy toczyły się w języku rosyjskim, prokurator, Polak z pochodzenia, używał tego jednego zwrotu w języku polskim...
ehhh ci Żydzi wszędzie a nie czekaj.... Andriej Januariewicz Wyszynski... rosyjski socjaldemokrata i komunista polskiego pochodzenia, Oskarżyciel w głównych procesach politycznych w ZSRR, m.in. w tzw. procesie szachtyńskim (1928), oskarżono wówczas o sabotaż pięćdziesiąt osób: wiele z nich "przyznało się". Jedenastu z nich skazano na śmierć i na pięciu z nich wyroki wykonano. Był to debiut Wyszynskiego w roli oskarżyciela publicznego; tzw. prompartii (1930) - zarzuty były groteskowe, ale winę oskarżonych uznano za przesądzoną jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy. Wśród organizacji, domagających się kary śmierci, znalazła się Akademia Nauk ZSRR, a półmilionowy tłum robotników, który w trakcie procesu przewinął się przed salą rozpraw, wznosił okrzyki: "Śmierć! Śmierć! Śmierć!" Proces, w czasie którego składowi orzekającemu przewodniczył Wyszynski, rozpoczął się od powtórzenia przez podsądnych przyznania się do winy i zeznań wbitych im do głów w OGPU. Pięciu spośród ośmiu skazano na śmierć. Natychmiast po wojnie we wszystkich państwach satelickich powstały rozległe struktury służb bezpieczeństwa. Ich funkcjonariusze byli wybierani przez Berię oraz jego ludzi i odpowiedzialni bezpośrednio przed Moskwą. Jesienią 1947 roku utworzono Komitet Informacji podlegający Radzie Ministrów, a obejmujący I Zarząd MGB i wywiad wojskowy GRU. Chodziło o usprawnienie procesu zbierania informacji i dostosowanie go do potrzeb polityki zagranicznej, a także o stworzenie organizacyjnego odpowiednika nowo utworzonej CIA. Na czele KI stał początkowo Mołotow, a później Wyszynski. pl.wikipedia.org/wiki/Andriej_Wyszynskiot taka ciekawostka...kto zgadnie jakie to kraje satelickie W cztery oczy ludzie nie nie sa tacy hardzi...no chyba że to jaki aparat
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Chętnie racjonalistka napisze...> www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w891681> cr Chętnie racjonalistka napisze nicki osób których nazwała psami na tym forum. odwagi starczyło na chamstwo a już brakuje odwagi by te osoby wskazać? W rozmowie z Hamerlikem chętnie racjonalistka nazwała psami tak inne osoby z tego forum....osoby te jednak o tym nie wiedzą. Byc może ktoś z was jest psem dla niej. chętnie racjonalistka zachowała się chamsko a na dodatek tchórzliwie gdyż n boi się wskazać kogo do psów zaliczyła. Chętnie racjonalistka napisze nicki tych osób i pokaże kim sa owe psy. Dowiemy się gdzie kultury nabyła i w jakim towarzystwie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w891710> cr Chętnie racjonalistka napisze nicki osób których nazwała psami na tym forum. odwagi starczyło na chamstwo a już brakuje odwagi by te osoby wskazać? W rozmowie z Hamerlikem chętnie racjonalistka nazwała psami tak inne osoby z tego forum....osoby te jednak o tym nie wiedzą. Byc może ktoś z was jest psem dla niej.chętnie racjonalistka zachowała się chamsko a na dodatek tchórzliwie gdyż n boi się wskazać kogo do psów zaliczyła. Chętnie racjonalistka napisze nicki tych osób i pokaże kim sa owe psy. Dowiemy się gdzie kultury nabyła i w jakim towarzystwie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w891721> cr Chętnie racjonalistka napisze nicki osób których nazwała psami na tym forum. odwagi starczyło na chamstwo a już brakuje odwagi by te osoby wskazać? W rozmowie z Hamerlikem chętnie racjonalistka nazwała psami tak inne osoby z tego forum....osoby te jednak o tym nie wiedzą. Byc może ktoś z was jest psem dla niej. chętnie racjonalistka zachowała się chamsko a na dodatek tchórzliwie gdyż n boi się wskazać kogo do psów zaliczyła. Chętnie racjonalistka napisze nicki tych osób i pokaże kim sa owe psy. Dowiemy się gdzie kultury nabyła i w jakim towarzystwie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w891728> cr Chętnie racjonalistka napisze nicki osób których nazwała psami na tym forum.odwagi starczyło na chamstwo a już brakuje odwagi by te osoby wskazać? W rozmowie z Hamerlikem chętnie racjonalistka nazwała psami tak inne osoby z tego forum....osoby te jednak o tym nie wiedzą. Byc może ktoś z was jest psem dla niej. chętnie racjonalistka zachowała się chamsko a na dodatek tchórzliwie gdyż n boi się wskazać kogo do psów zaliczyła. Chętnie racjonalistka napisze nicki tych osób i pokaże kim sa owe psy. Dowiemy się gdzie kultury nabyła i w jakim towarzystwie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w891755> cr Chętnie racjonalistka napisze nicki osób których nazwała psami na tym forum. odwagi starczyło na chamstwo a już brakuje odwagi by te osoby wskazać? W rozmowie z Hamerlikem chętnie racjonalistka nazwała psami tak inne osoby z tego forum....osoby te jednak o tym nie wiedzą. Byc może ktoś z was jest psem dla niej. chętnie racjonalistka zachowała się chamsko a na dodatek tchórzliwie gdyż n boi się wskazać kogo do psów zaliczyła. Chętnie racjonalistka napisze nicki tych osób i pokaże kim sa owe psy. Dowiemy się gdzie kultury nabyła i w jakim towarzystwie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w891786> Jak trwoga to udawanie głupiutkiej.To ty się boisz doprecyzować komu i jakie stawiasz zarzuty. Z twojej wypowiedzi ani o kim piszesz nie wynika, ani po co. Jak chcesz odpowiedzi, to postaw pytanie.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>
W swoją butę i arogancję wykazałas pisząc do Hamerlika o ludziach z tego forum że są psami tam czyimiś. Zabrakło jednak ci odwagi żeby napisac ich Nicki
Napisz ich nazwy niech mają szansę ci się zrewanżować
Być może nie będą się posługiwać rynsztokowym językiem jak twój. Ale nie wiadomo kim oni są.
Wiadomo za to chętnie racjonalistka tak pisze o innych.
Zawsze warto piętnować chamstwo chętnie racjonalistka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To ty się boisz doprecyzować komu i jakie stawiasz zarzuty.> Z twojej wypowiedzi ani o kim piszesz nie wynika, ani po co.> Jak chcesz odpowiedzi, to postaw pytanie.A chcę odpowiedzi?  Tu raczej inny formowy kolego coś od Ciebie chce już od wielu miesięcy. www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w892383Swoją drogą prócz udawania głupiutkiej dochodzi udawanie naiwnej, amnezja na zawołanie i parę innych rzeczy. Bywa (wzruszenie ramionami).
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > Jak chcesz odpowiedzi, to postaw pytanie.> A chcę odpowiedzi?  Nie wiem. > Tu raczej inny formowy kolego coś od Ciebie chce już od wielu miesięcy.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w892383Możliwe. > Swoją drogą prócz udawania głupiutkiej dochodzi udawanie naiwnej, amnezja na zawołanie i parę innych rzeczy.> Bywa (wzruszenie ramionami).O czym tu piszesz i po co?
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Widocznie czegoś tam nie dostrzegłaś i stąd link (w odpowiedzi na post tylko przekierowanie "To ty") Czy może.. dostrzegłaś, ale trzymasz w tajemnicy wzorem jednego ze swoich interlokutorów. Kto wie? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Widocznie czegoś tam nie dostrzegłaś [...] ale trzymasz w tajemnicy Dostrzegłeś, że czegoś nie dostrzegłam, ale trzymasz to w tajemnicy?
Jak chcesz odpowiedzi, to postaw pytanie, na razie zawracasz głowę.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Widocznie czegoś tam nie dostrzegłaś [...] ale trzymasz w tajemnicy> Dostrzegłeś, że czegoś nie dostrzegłam, ale trzymasz to w tajemnicy?Ja? Skądże znowu.  > Jak chcesz odpowiedzi, to postaw pytanie, na razie> zawracasz głowę.Twoim zdaniem chcę? Ja wiem czy chcę, czy nie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>> Jak chcesz odpowiedzi, to postaw pytanie >Twoim zdaniem chcę? To nieistotne.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | > Tu raczej inny formowy kolego coś od Ciebie chce już od wielu miesięcy.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,891167#w892383 Coś ostatnio przestał pytać, aż mnie to dziwi... Jesteś w zastępstwie? > Swoją drogą prócz udawania głupiutkiej dochodzi udawanie naiwnej, amnezja na zawołanie i parę innych rzeczy.
"Swoją drogą" każda droga wiedzie do celu - nieraz wystarczy dopić wódkę i iść spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Coś ostatnio przestał pytać, aż mnie to dziwi...Jego wybór a Twoje zainteresowanie.  > Jesteś w zastępstwie?"Nie ma dziś ludzi niezastąpionych - rzekł cudzy mąż do cudzej żony". > "Swoją drogą" każda droga wiedzie do celuDroga do jakiegoś tak, choć już kierunek na niej niekoniecznie.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > > Coś ostatnio przestał pytać, aż mnie to dziwi...> Jego wybór a Twoje zainteresowanie.  Jakbyś nie wiedział albo zapomniał, albo udawał głupiutkiego - otworzyłem ten wątek, stąd po części moje zainteresowanie. Po prostu, wszystko co tu się dzieje otrzymuję w powiadomieniach. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jakbyś nie wiedział albo zapomniał, albo udawał głupiutkiego> - otworzyłem ten wątek, stąd po części moje zainteresowanieNie ma, jak docenienie spostrzegawczego gościa w wątku. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >> Jakbyś nie wiedział albo zapomniał, albo udawał głupiutkiego >> otworzyłem ten wątek, stąd po części moje zainteresowanie Nie będę się licytował, który tutaj jest wątkiem wiodącym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Nie będę się licytował, który tutaj jest wątkiem wiodącym."Coś ostatnio przestał pytać, aż mnie to dziwi" - daj mu czas. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Chętnie racjonalistka napisze nicki tych osób i pokaże kim sa owe psy. >Dowiemy się gdzie kultury nabyła i w jakim towarzystwie.
Hamerlikowa poradzi wzorem swojego idola rzucać gównem. Cóż....
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>>>>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, >>>>Pierwsze słyszę, żeby Kościół oficjalnie głosił, że ateizm jest zły. >>>To np. zapytaj w najbliższej parafii. >>Jeżeli wg towarzyszki Kościół oficjalnie coś głosi powinno to być to na stronie interentowej Kościoła. Liczyłem na wskazanie tego oficjalnego stanowiska Kościoła. >Bo wg towarzysza działa zasada, że jak czegoś nie ma w internecie, to tego nie ma?
Mówimy o OFICJLANYM stanowisku Kościoła, chciałem tylko dociec faktów u źródła, bo tylko to mnie interesuje. Wydawało mi się, że jak ktoś kogoś o coś oskarża, to szybko przytoczy na to dowody. Sprawa by się szybko zakończyła i byłbym zadowolony.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >Jeżeli wg towarzyszki Kościół oficjalnie coś głosi powinno to być to na stronie interentowej Kościoła. >Mówimy o OFICJLANYM stanowisku Kościoła, chciałem tylko dociec faktów u źródła, bo tylko to mnie interesuje.
A jak to ten twój kościół sobie radził nim internet zawitał po twą strzechę? Musisz mieszkać w jakimś nowoczesnym kołchozie, w którym każdy dziad biegły jest w internety, gdzie dotąd tradycyjne "ogłoszenia parafialne" nie są oficjalną formą komunikacji z wiernymi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>A jak to ten twój kościół sobie radził
Nie jestem właścicielem żadnego kościoła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >>A jak to ten twój kościół sobie radził >Nie jestem właścicielem żadnego kościoła. Podobnie jak nie jesteś właścicielem swojego ojca, który ukształtował twoje sumienie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>>A jak to ten twój kościół sobie radził >>Nie jestem właścicielem żadnego kościoła. >Podobnie jak nie jesteś właścicielem swojego ojca, który ukształtował twoje sumienie.
Niesamowite, jak to mój ojciec ukształtował moje sumienie?? Sumienie jest głosem Boga, nie każdy jest w stanie go usłyszeć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >>>>A jak to ten twój kościół sobie radził >>>Nie jestem właścicielem żadnego kościoła. >>Podobnie jak nie jesteś właścicielem swojego ojca, który ukształtował twoje sumienie. >Niesamowite, jak to mój ojciec ukształtował moje sumienie?? >Sumienie jest głosem Boga, nie każdy jest w stanie go usłyszeć. Na geniusza mi nie wyglądasz, więc pochwal się kto ciebie uczył i w jakim języku ten głos rozpoznawać? Sierociniec?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Mówimy o OFICJLANYM stanowisku Kościoła, chciałem tylko dociec faktów u źródła, bo tylko to mnie interesuje. Przecież oficjalnie głoszona przez Kościół Katolicki doktryna religijna wyklucza akceptację ateizmu.
>Wydawało mi się, że jak ktoś kogoś o coś oskarża Przypisuje, nie mówimy przecież o czynie karalnym.
>Sprawa by się szybko zakończyła i byłbym zadowolony. Zaprawdę powiadam Ci: zapytaj jakiegoś proboszcza.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>Przecież oficjalnie głoszona przez Kościół Katolicki doktryna religijna wyklucza akceptację ateizmu. >Zaprawdę powiadam Ci: zapytaj jakiegoś proboszcza. >
Dalej nic nie wiem. A wydawałoby się, że na moje proste pytania uzyskam szybko konkretną odpowiedź towarzyszki. Nie mam możliwości zapytać jakiegoś proboszcza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Przecież oficjalnie głoszona przez Kościół Katolicki doktryna religijna wyklucza akceptację ateizmu. >>Zaprawdę powiadam Ci: zapytaj jakiegoś proboszcza. >Nie mam możliwości zapytać jakiegoś proboszcza. Więc pozostaje Ci powyżej wytłuszczone wskazanie.
cr
|
|
| | | | | | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) |
>>ateizm nie musi wiązać się z wrogością do kościoła, co łatwo wykazać, bez wywodów filozoficznych odnajdując choćby jednego ateistę, który nie jest wrogiem kościoła. >Raczej "który to zadeklaruje" - taki dokładnie jest ten Twój "dowód". OK, zatem jeśli wolisz, który nie deklaruje się wrogiem kościoła, chociaż miałem na myśli również a może przede wszystkim czyny a nie deklaracje.
>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, więc ateista, który by tego nie negował, trwałby w wewnętrznej sprzeczności.
Nie sądzisz, że to właśnie akceptacja kościelnej definicji 'zła' prowadziłaby do sprzeczności?
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>ateizm nie musi wiązać się z wrogością do kościoła, co łatwo wykazać, bez wywodów filozoficznych odnajdując choćby jednego ateistę, który nie jest wrogiem kościoła.> >Raczej "który to zadeklaruje" - taki dokładnie jest ten Twój "dowód".> OK, zatem jeśli wolisz, który nie deklaruje się wrogiem kościoła, chociaż miałem na myśli również a może przede wszystkim czyny a nie deklaracje.Braku wrogości nie da się udowodnić. > >Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, więc ateista, który by tego nie negował, trwałby w wewnętrznej sprzeczności.> Nie sądzisz, że to właśnie akceptacja kościelnej definicji 'zła' prowadziłaby do sprzeczności?Nie, na pewno zgadzają się z pwn-owską. 
cr
|
|
| | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>Braku wrogości nie da się udowodnić.
Ale łatwo wykazać, zwłaszcza w anglosaskiej "demokracji" i w graniczących z nią nacjach.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Braku wrogości nie da się udowodnić. >Ale łatwo wykazać Udowodnić = wykazać, więc jakie "ale"?
cr
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>>Braku wrogości nie da się udowodnić. >>Ale łatwo wykazać >Udowodnić = wykazać, więc jakie "ale"?
Osoby mające w temacie wiedzę wykazany dowód uznają za oczywistość. Problem jest z dotarciem z dowodem do istoty ogarniętej nienawiścią i wrogością. W tym jest "ale", psychiatra od razu rozpoznaje problem a pacjent się upiera, że jest normalny. Tłumaczenie niczego nie zmieni, pacjent jeszcze psychiatrę doda do swoich wrogów. Obserwuję, z daleka, jak ktoś reaguje na słowo towarzysz, które teraz w istotach prymitywnych budzi, nazwijmy to niesmak. Wrogość można wykazać w każdej istocie i w tym jest problem, gdy chcemy działać stadnie. Jednostki nie mające w sobie wrogości powinny zarządzać stadem i rozstrzygać spory. Polskojęzyczne istoty przechodzą ZBIOROWO, różne "mody" wrogości. CZy ta zbiorowość nie wynika z czyjegoś celowego działania ??
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jednostki nie mające w sobie wrogości powinny zarządzać stadem Chodzi o równowagę emocjonalną, by do głosu doszedł racjonalizm.
cr
|
|
| | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, więc ateista, który by tego nie >>negował, trwałby w wewnętrznej sprzeczności.
I automatycznie stałby się INNOWIERCĄ.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, więc ateista, który by tego nie negował, trwałby w wewnętrznej sprzeczności. >I automatycznie stałby się INNOWIERCĄ. Niby w jaki sposób?
cr
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>>>>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, więc ateista, który by tego nie negował, trwałby w wewnętrznej sprzeczności. >>I automatycznie stałby się INNOWIERCĄ. >Niby w jaki sposób?
Ateista nie może reagować na prowokacje, na tym polega ateizm i wiara chrześcijańska. Negowanie dopiero powoduje wewnętrzną sprzeczność a to się kończy zawsze tym, że negujący uznaje siebie za coś wyjątkowo lepszego. Do czego doprowadzi uznanie siebie za coś wyjątkowego i lepszego, to chyba wiadomo.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>negujący uznaje siebie za coś wyjątkowo lepszego. A za kogo się ma negowany przez niego przedmówca?
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | > >negujący uznaje siebie za coś wyjątkowo lepszego.> A za kogo się ma negowany przez niego przedmówca?> Tego właściwie nie wiadomo. "Demokracja" narobiła zamieszania i przewartościowania wszystkiego. Stare autorytety utraciły posłuch, a nowe, wątpię żeby powstały. www.bibula.com/?p=136935" Stosując określenie, które charakterystyczne jest dla propagandy ideologicznej, niedawny panegiryk Bergoglia z okazji sześćdziesiątej rocznicy otwarcia Ekumenicznego Soboru Watykańskiego II, potwierdził po raz kolejny, że "kościół soborowy" jest wywrotową organizacją, która zrodziła się prawie niezauważalnie z Soboru i która w ciągu tych sześćdziesięciu lat, prawie całkowicie przysłoniła Kościół Chrystusowy, przejmując Jego najwyższe szczeble i uzurpując sobie Jego autorytet.Kościół nie jest i nie może być demokratyczny ani "synodalny", jak niektórzy lubią Go dziś eufemistycznie nazywać. Święty Lud Boży nie "istnieje po to, by prowadzić innych", ale raczej po to, by istniała Hierarchia, która zapewnia mu nadprzyrodzone środki do osiągnięcia wiecznego celu, i aby ci "inni" - liczni, ale nie wszyscy - mogli zostać doprowadzeni przez Opatrzność Bożą do jednej owczarni pod przewodnictwem jednego Pasterza. "A ja mam inne owce, które nie są z tej owczarni; te też muszę prowadzić" (J 10, 16). Zdecydowane potępienie przez kardynała Muellera zagrożenia, jakie niesie ze sobą heretyckie podejście do synodalności - którego złowrogie owoce są już widoczne - jest w tym sensie uzasadnione i świadczy o poważnym niepokoju wielu pasterzy, rozdartych między wiernością katolickiej ortodoksji a zdradą dokonywaną przez jej najbardziej niegodnych współczesnych strażników. Nie byli oni być może przeciwni "kościołowi soborowemu" i przeciw "soborowi" - dopóki jego niszczący wpływ na życie poszczególnych wiernych, na całe ciało kościelne i na świat, nie stał się aż tak oczywisty".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >Nie byli oni być może przeciwni "kościołowi soborowemu" i przeciw "soborowi" - dopóki jego niszczący wpływ na życie poszczególnych wiernych, na całe ciało kościelne i na świat, nie stał się aż tak oczywisty"
Ten bełkot, który powyżej zamieściłeś można w kilku słowach podsumować i na język zrozumiały przełożyć:
Raz ogierek w koloratce Siał nasionka na rabatce Tu pociumkał, tam zakisił Wszak mu hipokryzja wisi
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>negujący uznaje siebie za coś wyjątkowo lepszego. >>A za kogo się ma negowany przez niego przedmówca? >Tego właściwie nie wiadomo. To i tamtego nie wiadomo.
cr
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> >>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, więc ateista, który by tego nie negował, trwałby w wewnętrznej sprzeczności.> >Nie sądzisz, że to właśnie akceptacja kościelnej definicji 'zła' prowadziłaby do sprzeczności?> Nie, na pewno zgadzają się z pwn-owską.  Hm, o ile wiem PWN nie definiuje jakie czyny (tudzież osoby czy przedmioty) są 'złe'? KK natomiast, stworzył swoja definicję 'zła' w oparciu o dekalog i listę grzechów ( która, dla utrudnienia, jest zmienna na przestrzenii wieków). Przyjmuję do wiadomości, że KK uważa nie wiarę w ich boga za 'złe' postępowanie. Niezmienia to faktu, że zignorowanie tej opinii jest jak najbardziej spójnym logicznie postępowaniem: Ateista, który, jak się domyślam z Twojej sugestii, dąży do 'nie złego' postępowania i ignoruje KK, nie jest wewnętrznie sprzeczny. Skoro ignoruje opinię KK, to może ignorować definicję 'zła' w KK. Gdzie tutaj widzisz sprzeczność? Zauważ, że negowanie czegokolwiek wymaga dyskusji i argumentów. Jeśli ateista nie wie co to 'bóg', albo nie umie odnaleźć sensu w próbach jego definiowania w Biblii, czy innych książkach to jak ma negować lub promować wiarę w boga/bogów? Jeśli 'nie wiesz o co chodzi' z bogami, to dlaczego miałabyś iść i komuś coś udowadniać czy 'negować' ? Problem w Polsce polega na tym, że KK w swojej arogancji stara się narzucić swoją definicję 'zła' całemu społeczeństwu i wtedy widzę sens walki z KK. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
> Problem w Polsce polega na tym, że KK w swojej arogancji stara się narzucić swoją definicję >'zła' całemu społeczeństwu i wtedy widzę sens walki z KK.Ja widzę sens walki, tam gdzie widzę w tym interes i jestem pewien, że wygram. W walce z KK nie widzę interesu a na pewno poniósł bym na tym straty. www.ibtime(*)e-god-not-catholic-god-1415620"Wierzę w Boga, nie w katolickiego Boga. Nie ma katolickiego Boga, jest Bóg i wierzę w Jezusa Chrystusa, Jego wcielenie" - powiedział papież w wywiadzie dla włoskiej gazety La Repubblica, cytowany przez Inquisitr . "Jezus jest moim nauczycielem i pastorem, ale Bóg Ojciec, Abba, jest światłem i Stwórcą. To jest moja Istota. Myślisz, że jesteśmy bardzo daleko od siebie? 76-letni papież argentyński dodał, że nie zgadza się ze wszystkim, co reprezentuje jego religia: "Ten watykański pogląd zaniedbuje otaczający nas świat" - powiedział. "Nie podzielam tego poglądu i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby to zmienić". dzieje.pl/(*)/mahatma-gandhi-sumienie-indii"Dla ogromnej większości indyjskich hinduistów i muzułmanów Gandhi był bowiem duchowym i politycznym przywódcą, któremu zawdzięczali wolność. I apostołem, głoszącym, że od przemocy znacznie skuteczniejszym orężem w walce jest moralna wyższość i uporczywe dążenie do prawdy." Nie mamy swojego duchowego i politycznego przywódcy, dlatego nie wolno dawać się prowokować. Trzeba czekać w spokoju, pracować nad swoją wyższą moralnością i dążyć do prawdy. Podstawią nam kolejnego przywódcę ale Ty rozpoznasz w tym fałsz i nie pójdziesz za jego głosem. Musimy biernie czekać i pracować nad sobą.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, więc ateista, który by tego nie negował, trwałby w wewnętrznej sprzeczności.> >>Nie sądzisz, że to właśnie akceptacja kościelnej definicji 'zła' prowadziłaby do sprzeczności?> >Nie, na pewno zgadzają się z pwn-owską.  > Hm, o ile wiem PWN nie definiuje jakie czyny (tudzież osoby czy przedmioty) są 'złe'? KK natomiast, stworzył swoja definicję 'zła' w oparciu o dekalog i listę grzechów ( która, dla utrudnienia, jest zmienna na przestrzenii wieków).Definicja zła odwołuje się do etyki i KK ma inną etykę, a nie definicję zła. > Ateista, który, jak się domyślam z Twojej sugestii, dąży do 'nie złego' postępowania i ignoruje KKA czemu Ty moich złych (bo mijających się z prawdą  ) wpisów nie zignorujesz? > Problem w Polsce polega na tym, że KK w swojej arogancji stara się narzucić swoją definicję 'zła' całemu społeczeństwu i wtedy widzę sens walki z KK.Opresyjne są wszystkie religie, bo dla każdej negujący jej doktrynę ateista to zło. A ateistom udaje się ignorować tylko te, z których wyznawcami mogą się nie liczyć.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>Definicja zła odwołuje się do etyki i KK ma inną etykę, a nie definicję zła.
A jakie sa nicki osób z tego forum ktrych nazwałaś psami?
Chętnie racjonalistka napisze nicki osób których nazwała psami na tym forum. odwagi starczyło na chamstwo a już brakuje odwagi by te osoby wskazać?
W rozmowie z Hamerlikem chętnie racjonalistka nazwała psami tak inne osoby z tego forum....osoby te jednak o tym nie wiedzą. Byc może ktoś z was jest psem dla niej.
chętnie racjonalistka zachowała się chamsko a na dodatek tchórzliwie gdyż n boi się wskazać kogo do psów zaliczyła.
Chętnie racjonalistka napisze nicki tych osób i pokaże kim sa owe psy.
Dowiemy się gdzie kultury nabyła i w jakim towarzystwie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >>>>Kościół Katolicki oficjalnie głosi, że ateizm jest zły, więc ateista, który by tego nie negował, trwałby w wewnętrznej sprzeczności.> >>>Nie sądzisz, że to właśnie akceptacja kościelnej definicji 'zła' prowadziłaby do sprzeczności?> >>Nie, na pewno zgadzają się z pwn-owską.  > >Hm, o ile wiem PWN nie definiuje jakie czyny (tudzież osoby czy przedmioty) są 'złe'? KK natomiast, stworzył swoja definicję 'zła' w oparciu o dekalog i listę grzechów ( która, dla utrudnienia, jest zmienna na przestrzenii wieków).> Definicja zła odwołuje się do etyki i KK ma inną etykę, a nie definicję zła.Mylisz się, zajrzyj na przykład tutaj: Cytat:Cokolwiek co sprzeczne jest ze świętą naturą Boga jest złem (Psalm 51.4). W rzeczowej dyskusji zakończylibyśmy temat, podejrzewam, że dla Ciebie to początek. Dlatego proponuje zakończyć, nudne dla większości, dywagacje gdzie jest zdefiniowane 'zło' albo nawet co to jest definicja. Istotne w tym punkcie jest tylko to, że oceniający czy 'coś jest złem' nawet jak przeczyta definicję w PWN, musi zajrzeć do 'definicji' , 'systemu etycznego' czy 'wyroczni' w danej religii czy innym systemie etycznym. > A czemu Ty moich złych (bo mijających się z prawdą ) wpisów nie zignorujesz?Nie uważam, że Twoje wpisy są 'złe' . Masz prawo do własnej opinii i nie zamierzam jej zmieniać - przyjmuje ją do wiadomości i tyle. Jak widzisz 'ignoruję' niezwiązane z tematem 'dyskusje filozoficzne. Nie jestem filozofem ani nie widzę wartości dodanej w rozgryzaniu kategoryzacji relacji ludzkich z religiami. Jedynym punktem, który dyskutuję jest fakt, że ateizm nie musi oznaczać walki z kościołem, czy jakąkolwiek religią. Argument, że 'prowadzi to do sprzeczności', jak widzisz, nie działa. > >Problem w Polsce polega na tym, że KK w swojej arogancji stara się narzucić swoją definicję 'zła' całemu społeczeństwu i wtedy widzę sens walki z KK.> Opresyjne są wszystkie religie, bo dla każdej negujący jej doktrynę ateista to zło. A ateistom udaje się ignorować tylko te, z których wyznawcami mogą się nie liczyć.Aby ocenić wszystkie religie trzeba je wszystkie znać a to jest trudne, bo znaczna część z nich już nie ma wyznawców ani spisanych zasad. Są też religie (np: hinduistyczne), które nie mają zamkniętego zbioru bogów i postaci nadprzyrodzonych i w szczególności nie przeszkadza im gdy zbiór jest pusty - nie wierzysz w nic. Dlatego znów podkreślam, że 'walka z religiami z definicji' jest nonsensem. Widzę sens walki z KK w Polsce, ale nie dlatego, że KK uważa, że ateista to 'zło' , tylko dlatego i tylko wtedy gdy KK zagraża interesom ateistów czy całego społeczeństwa (zależnie od tego co tym interesem jest). Konsekwencją takiej postawy jest skupienie się na problemie a nie na 'walce' - wyrugowanie kościoła z dziedzin, w których 'szkodzi' a nie globalna walka, która prowadzi zamiast do polepszenia sytuacji ateistów, do strat, do bezproduktywnego, nonsewnowego i nierozstrzygalnego konfliktu. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Definicja zła odwołuje się do etyki i KK ma inną etykę, a nie definicję zła.> Mylisz się, zajrzyj na przykład tutaj:> Cytat:Cokolwiek co sprzeczne jest ze świętą naturą Boga jest złem (Psalm 51.4). > W rzeczowej dyskusji zakończylibyśmy temat, podejrzewam, że dla Ciebie to początek.Bo rzeczowa to ta, którą zamyka Twoja kwestia, a nierzeczową jest każda z moim udziałem? Poza tym owszem, zacytowany psalm nie jest definicją, tak jak definicją koła nie będzie twierdzenie mechanika samochodowego iż "cokolwiek, co osadzone jest na osiach samochodu jest kołem". > Dlatego proponuje zakończyć, nudne dla większości, dywagacje gdzie jest zdefiniowane 'zło' albo nawet co to jest definicjaA ja proponuję robić swoje bez oglądania się na znudzoną większość. > Jedynym punktem, który dyskutuję jest fakt, że ateizm nie musi oznaczać walki z kościołem, czy jakąkolwiek religią. Argument, że 'prowadzi to do sprzeczności', jak widzisz, nie działa.Nie pisałam o walce.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >>Definicja zła odwołuje się do etyki i KK ma inną etykę, a nie definicję zła.> >Mylisz się, zajrzyj na przykład tutaj:> > Cytat:Cokolwiek co sprzeczne jest ze świętą naturą Boga jest złem (Psalm 51.4). > >W rzeczowej dyskusji zakończylibyśmy temat, podejrzewam, że dla Ciebie to początek.> Bo rzeczowa to ta, którą zamyka Twoja kwestia, a nierzeczową jest każda z moim udziałem?Nie, bo rzeczowa dyskusja, to dyskusja na argumenty a nie na opinie. Ja nie czuję powołania do zmiany Twoich opinii. > Poza tym owszem, zacytowany psalm nie jest definicją, tak jak definicją koła nie będzie twierdzenie mechanika samochodowego iż "cokolwiek, co osadzone jest na osiach samochodu jest kołem".Hm, masz prawo do własnej opinii, w rzeczywistości definicja, która nie jest niepoprawna (np. nie jest definicją tautologiczną) jest definicją i tyle. Czy Ci się definicja podoba czy nie - to nie ma znaczenia. > >Dlatego proponuje zakończyć, nudne dla większości, dywagacje gdzie jest zdefiniowane 'zło' albo nawet co to jest definicja> A ja proponuję robić swoje bez oglądania się na znudzoną większość.Nie mam wiele do dodania, ani nie widzę celu tej dyskusji. Powtarzam się w każdej odpowiedzi. > >Jedynym punktem, który dyskutuję jest fakt, że ateizm nie musi oznaczać walki z kościołem, czy jakąkolwiek religią. Argument, że 'prowadzi to do sprzeczności', jak widzisz, nie działa.> Nie pisałam o walce.Powtórzę się odpowiadając na nieistotny tutaj problem definicji zła: Mi nie przeszkadza, że Katolicy w swojej książce pt Biblia zdefiniowali co to 'zło' i żyli z tym do czasu aż poinformowałaś ich, że zło jest zdefiniowane tylko w PWN. Nie zamierzam negować (zamiast walczyć) niczego KK, bo zwyczajnie mam to gdzieś. Mają swoje definicje, swoje piosenki i nic mi do tego. Masz chęć im coś negować, czy nie wiem do końca co proponujesz- rób to - też nie zamierzam Cię zawracać z tej drogi. Daruj sobie tylko 'logiczne' uzasdnienia swojego działania, bo nie masz argumentów poza opinią i racjonalizujesz irracjonalne zachowanie. > definicją koła nie będzie twierdzenie mechanika samochodowego iż "cokolwiek, co osadzone jest na osiach samochodu jest kołem".Hm, co powiedziałabyś Panu Juliuszowi Dedekindowi, który zdefiniował 'pierścień' jako ... strukturę algebraiczną - podobno jubilerzy w Getyndze go od czci odsądzali - przyłączyłabyś się do nich? Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> ...rzeczowa dyskusja, to dyskusja na argumenty a nie na opinie. Ja nie czuję powołania do zmiany Twoich opinii.Nie operuję opiniami. Oraz nie wnikam w Twoje odczucia. > Hm, masz prawo do własnej opinii,Tyle, że ich tu nie przedstawiam. > definicja, która nie jest niepoprawna (np. nie jest definicją tautologiczną) jest definicjąTo tautologia.  > ...Katolicy...> Masz chęć im coś negować, czy nie wiem do końca co proponujesz- rób to - też nie zamierzam Cię zawracać z tej drogi.Widzę, że już nie pamiętasz, ale my dlatego teraz rozmawiamy, że tutaj pokazało się, iż masz zgoła przeciwne wobec mnie zamiary. > Daruj sobie tylko 'logiczne' uzasdnienia swojego działania, bo nie masz argumentów poza opinią i racjonalizujesz irracjonalne zachowanie.A Ty sobie daruj protekcjonalizm. > Hm, co powiedziałabyś Panu Juliuszowi Dedekindowi, który zdefiniował 'pierścień' jako ... strukturę algebraicznąŻe beka z każdego, kto jego żarcik wziął za definicję. I dodam swoją anegdotę: znałam gościa, który kupując kawałek kiełbasy prosił sklepikarza o "30 dekagramów wszechświata". I można te "definicje"stosować zamiennie, jako że i każdy pierścień jest kawałkiem wszechświata, i każde 30 deka kiełbaski jest strukturą algebraiczną... Wszystko jest i jednym, i drugim. (A o gościu od "kawałka wszechświata" pisałam tu. )
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >. I dodam swoją anegdotę: znałam gościa, który kupując kawałek kiełbasy prosił sklepikarza o "30 dekagramów wszechświata". I można te "definicje"stosować zamiennie,
To nie był pewnie ktoś kto innych określał psami tak jak to zrobiłaś ty o innych forumowaczach.
No a czy jest to anegdota? Raczej z tych niesmacznych. Znam chętnie racjonalistka która psami okresla innych ludzi w rozmowie z Hamerlikem. A na pytanie kto to milczy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > www.racjonalista.pl/forum.php/s,889532#w892064> crOpowiem ci anegdotę o tobie. Kiedyś w rozmowie z Hemrlikiem na tym forum przyrownalas innych ludzi do psów. Kim są owi ludzie ? Gdzie nabyłas tej kultury w domu? Napisz. Anegdota z tobą i Hamelikiem będzie miała dlaszy ciag
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
> cr
Chętnie racjonalistka w rozmowie z Hamerlikem przyrownala innych ludzi do czyichś psów.
Niech napisze kim są ci ludzie. Bo to uczestnicy tego forum.
A domyślam się że nikt z tego forum nie chce być tak nazwany
Może plusujacy chętnie racjonalistke się ujawni i powie czy chce być utożsamiany z chamstwem chętnie racjonalisti i być nazywany jakims tam psem.
Któż to taki?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
> cr
Chętnie racjonalistka w rozmowie z Hamerlikem przyrownala innych ludzi do czyichś psów.
Niech napisze kim są ci ludzie. Bo to uczestnicy tego forum.
A domyślam się że nikt z tego forum nie chce być tak nazwany
Może plusujacy chętnie racjonalistke się ujawni i powie czy chce być utożsamiany z chamstwem chętnie racjonalisti i być nazywany jakims tam psem.
Któż to taki?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>...rzeczowa dyskusja, to dyskusja na argumenty a nie na opinie. Ja nie czuję powołania do zmiany Twoich opinii. >Nie operuję opiniami. Oraz nie wnikam w Twoje odczucia. >>Hm, masz prawo do własnej opinii, >Tyle, że ich tu nie przedstawiam. >.. >>>Hm, co powiedziałabyś Panu Juliuszowi Dedekindowi, który zdefiniował 'pierścień' jako ... strukturę algebraiczną >Że beka z każdego, kto jego żarcik wziął za definicję. I dodam swoją anegdotę: znałam gościa, który kupując kawałek kiełbasy prosił sklepikarza o "30 dekagramów wszechświata". I można te "definicje"stosować zamiennie, jako że i każdy pierścień jest kawałkiem wszechświata, i każde 30 deka kiełbaski jest strukturą algebraiczną... Wszystko jest i jednym, i drugim.
Świat nie składa się, na szczęście, wyłącznie z ludzi, którzy myślą, że tylko ich punkt widzenia i ich opinia jest jedyna słuszna. Wyboraź sobie, że są ludzie, którzy wychodzą poza jedną definicje w PWN i są otwarci na cały, skomplikowany świat. Gotowi są przyjąć, że wiele kultur czy dziedzin może definiować pojęcia w inny sposób. Rozumieją też, że 'słuszność' zależy od zastosowania i kontekstu a nie jest wartością 'absolutną'. Ten Pan, podobnie jak wielu innych otwartych ludzi nauki, nie przejął się faktem, że ich definicje i teorie mogły być niezrozumiałe dla jubilera czy dla Ciebie. Możesz tłumaczyć katolikom, że do czasu PWN nie wiedzieli co to 'zło', możesz się śmiać z definicji pierścienia - karawan pojechał jednak dalej i dzięki temu Panu właściwie cała informatyka, która Cię otacza, może działać 'bezpiecznie', z czego też korzystasz.
Czyż to nie zabawne, że korzystasz bardzo intensywnie z czegoś co wydaje Ci się głupie czy śmieszne?
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Świat nie składa się, na szczęście, wyłącznie z ludzi, którzy myślą, że tylko ich punkt widzenia i ich opinia jest jedyna słuszna.Może piszesz o sobie, bo ja nie przedstawiam swoich opinii. > Wyboraź sobie, że są ludzie, którzy wychodzą poza jedną definicje w PWN i są otwarci na cały, skomplikowany świat. Gotowi są przyjąć, że wiele kultur czy dziedzin może definiować pojęcia w inny sposób. Rozumieją też, że 'słuszność' zależy od zastosowania i kontekstu a nie jest wartością 'absolutną'.Tu zaś piszesz o konformistach. > Ten Pan, podobnie jak wielu innych otwartych ludzi nauki, nie przejął się faktem, że ich definicje i teorie mogły być niezrozumiałe dla jubilera czy dla Ciebie.Albo wiedział, że ich zszokuje i chciał się ich kosztem zabawić; to jest zdecydowanie bardziej prawdopodobne. > Możesz tłumaczyć katolikom, że do czasu PWN nie wiedzieli co to 'zło'Przecież to Ty twierdzisz, że KK ma inną definicję zła. Zapomniałeś? > możesz się śmiać z definicji pierścieniaNie doczytałeś, że ta dedekindowska definicja pasuje do każdego materialnego obiektu? Czyli jest błędna? > karawan pojechał jednak dalejWłaśnie: karawan.  > Czyż to nie zabawne, że korzystasz bardzo intensywnie z czegoś co wydaje Ci się głupie czy śmieszne?Takimi obiektami są niektórzy forumowicze. 
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | > - wyrugowanie kościoła z dziedzin, w których 'szkodzi' a nie globalna walka, która prowadzi >zamiast do polepszenia sytuacji ateistów, do strat, do bezproduktywnego, nonsewnowego i >nierozstrzygalnego konfliktu. >
w jakich to dziedzinach i jak KK szkodzi ateistom??
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >> - wyrugowanie kościoła z dziedzin, w których 'szkodzi' a nie globalna walka, która prowadzi >zamiast do polepszenia sytuacji ateistów, do strat, do bezproduktywnego, nonsewnowego i >nierozstrzygalnego konfliktu. >> >w jakich to dziedzinach i jak KK szkodzi ateistom??
Ateizm to nie jest formalna instytucja czy nazwa.
Natomiast kościół jako instytucja rozdziela oficjalny program nauczania w szkole gdzie dzieci nie chodzące na te nieobowiązkowe zajęcia są zostawiane same w sobie i np muszą przeczekać samotnie na korytarzu szkolnym
Od lat 'bębni' się o to żeby religia była na pierwszej czy ostatniej lekcji po to żeby nie kolidowało to z LEKCJAMI.
Kościół jednak zawłaszcza przestrzeń i czas a ci którzy nie są znia związani muszą na siłę przez działania kościoła nie jako cierpieć .
Oczywiscie dla tych co nie mają dzieci to abstrakcja.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) |
>Kościół jednak zawłaszcza przestrzeń i czas a ci którzy nie są znia związani muszą na siłę przez >działania kościoła nie jako cierpieć . >Oczywiscie dla tych co nie mają dzieci to abstrakcja. >
Na pewno byś mniej cierpiał jakby Ci ktoś nie zawłaszczył szarych komórek. NIE MASZ POJĘCIA JAK SIĘ WYCHOWUJE DZIECI. Jesteś chory psychicznie i trzymaj się jak najdalej, nie tylko od swoich dzieci. Dziecko nie jest twoją własnością. Kup sobie psa i na nim się wyżywaj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Kościół jednak zawłaszcza przestrzeń i czas a ci którzy nie są znia związani muszą na siłę przez >działania kościoła nie jako cierpieć . >>Oczywiscie dla tych co nie mają dzieci to abstrakcja. >> >Na pewno byś mniej cierpiał jakby Ci ktoś nie zawłaszczył szarych komórek. >NIE MASZ POJĘCIA JAK SIĘ WYCHOWUJE DZIECI. >Jesteś chory psychicznie i trzymaj się jak najdalej, nie tylko od swoich dzieci. >Dziecko nie jest twoją własnością. Kup sobie psa i na nim się wyżywaj.
Już ci pisalem Jeszcze jedna odzywka i lecisz w niebyt tam gdzie Hamerlik i okrągły.
Nie potrafisz odpisać jak zdrowy psychicznie człowiek to zgłoś się do lekarza po leki które pomogą ci odpisać bez gnoju.
Jesteś gnojem byłeś i będziesz.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Opresyjne są wszystkie religie, Opresyjność Religii Prawdy: "4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości." >bo dla każdej negujący jej doktrynę ateista to zło. Negujący doktrynę Religii Prawdy ateista to dobro.
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > >religia w szkole przynosi Kościołowi katolickiemu więcej szkody niż pożytku> Czyli jest w interesie ateistów nawoływać do zwiększania godzin katechezy; zakłopotanie tym kościelnych hierarchów byłoby bezcenne.  Jako że wielebni nie znają umiaru w niczym, można tylko się zastanawiać po ilu kolejnych wprowadzonych godzinach religii do obywateli dotrze, że klechy przesadziły. Ale problemem jest nie kościół, ten funkcjonuje w wielu krajach a przecież nie pozwala tam nikt klerowi na tyle co u nas. Problem w Polsce - mówiąc oględnie - stwarzamy my sami. Duża część wierząc w Boga wierzy jednocześnie tym zakłamanym politycznym szubrawcom, którzy byle własne intelektualne cztery litery w sejmie utrzymać, rano i wieczorem w tę samą część ciała przekazują zdecydowane sygnały niewerbalne biskupom. A już choćby za ten polityczny akt dewocji nie mała część wyborców w religijnej ekstazie gotowa jest worek pokutny sobie i rodakom na łeb nałożyć. To ta część społeczeństwa i polityczni dewoci-obłudnicy pozwalają Polskiemu Episkopatowi bezwstydnie ten kraj doić od wieków i to niezależnie jak głośno taki ateista jak ja będzie (parafrazując pewnego nieżyjącego biskupa) szczekał.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Czyli jest w interesie ateistów nawoływać do zwiększania godzin katechezy; zakłopotanie tym kościelnych hierarchów byłoby bezcenne.  > Jako że wielebni nie znają umiaru w niczym, można tylko się zastanawiać po ilu kolejnych wprowadzonych godzinach religii do obywateli dotrze, że klechy przesadziły.No przecież sam już w pierwszym zdaniu wątku napisałeś, że katechetów głowa od przybytku rozbolała: księża katecheci sami postulują zmniejszenie liczby godzin katechezy. Ale spoko, mnie też nie bardzo chce się w to wierzyć... Bo rasowy ateista to nawet ateiście nie wierzy...  A jak pokazuje Twoja wypowiedź, nawet sobie. 
cr
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) |
> Jako że wielebni nie znają umiaru w niczym, można tylko się zastanawiać po ilu kolejnych wprowadzonych godzinach religii do obywateli dotrze, że klechy przesadziły.
Będzie to interesowało głównie tych których dzieci będą uczestniczyć w tych lekcjach.
Pamiętam jak opisywałem tu swoje przejścia gdy trzeba było na początku roku szkolnego podpisywać oświadczenia na religię.
Pamiętam że pisano mi że to nie problem ze po co robić zamieszanie itd. Nie chcę mi się już nawet wspomniac kto i jakie miał podejście do tematu
Przypomina mi to sytuację z chętnie racjonalistka i jej chamskim nazwaniem innych pieskami. Czemu inni mają to w dupie?
Myślę że dokładnie z tego samego powodu.
|
|
| |  | | romaro (25211 punktów) | >Przypomina mi to sytuację z chętnie racjonalistka i jej chamskim nazwaniem innych pieskami. Czemu inni mają to w dupie? Bo biorą życie takim jakie jest? Bo mają dystans do samych siebie? Dystans do siebie to przydatna umiejętność, zwłaszcza w obecnych czasach. Czasami trzeba spojrzeć na siebie z pewnym luzem, bez nadmiernej powagi.
|
|
| | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Przypomina mi to sytuację z chętnie racjonalistka i jej chamskim nazwaniem innych pieskami. Czemu inni mają to w dupie? >Bo biorą życie takim jakie jest? Bo mają dystans do samych siebie? >Dystans do siebie to przydatna umiejętność, zwłaszcza w obecnych czasach. Czasami trzeba spojrzeć na siebie z pewnym luzem, bez nadmiernej powagi.
Życie takie jest że jedni chodzą na religię a inni już nie. Wszystko można sobie wytłumaczyć nawet tematy Maxa ...trzymam Cię za słowo.
Jak będzie cos problem zapewne będą ludzie dla których nie będzie to problem.
Pytanie czemu ludzie chcą rozwiązań skoro sami postępują nielogicznie?
Np. chętnie racjonalistka?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Wszystko można sobie wytłumaczyć nawet tematy Maxa ... Tematy Maxa są żenująco prostackie. Można odnieść wrażenie, że pisze je osobnik tępy jak trzonek siekiery. Ponadto nie tylko są irytująco przewidywalne, nie zmuszają do myślenia, w odróżnieniu od irytujących odpowiedzi Racjonalistki, która zmusza mnie do myślenia nawet wtedy gdy jestem leniwie do życia nastawiony. >trzymam Cię za słowo. Mam już się czuć jak zbity pies?
|
|
| | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Wszystko można sobie wytłumaczyć nawet tematy Maxa ... >Tematy Maxa są żenująco prostackie. Można odnieść wrażenie, że pisze je osobnik tępy jak trzonek siekiery. Ponadto nie tylko są irytująco przewidywalne, nie zmuszają do myślenia, w odróżnieniu od irytujących odpowiedzi Racjonalistki, która zmusza mnie do myślenia nawet wtedy gdy jestem leniwie do życia nastawiony.
Mnie zmusza do myślenia kogo chamsko nazwała na tym forum w rozmowie z Hamerlikem która o ile pamiętam nie dotyczyła jej. W
>>trzymam Cię za słowo. >Mam już się czuć jak zbity pies?
Nie. To Ty wybierasz sobie sam co jest prostackie a co nie. Mnie absolutnie to nie dziwi ani zaskakuje.
To się chyba polityka nazywa.
|
|
| | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >Nie. To Ty wybierasz sobie sam co jest prostackie a co nie. Życie polega na wyborach, ale gdy Maxa stawiasz po jednej stronie, a Racjonalistkę po drugiej, to to jest aberracja niemal sferyczna. Wiem, gra w słowa to gra trudna, również trudna i dla mnie, i tym bardziej cenie kunszt przeciwnika, tudzież Racjonalistki, której cięty język - mimo tych nieszczęsnych (dla ciebie) piesków - lubię.
|
|
| | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Nie. To Ty wybierasz sobie sam co jest prostackie a co nie. >Życie polega na wyborach, ale gdy Maxa stawiasz po jednej stronie, a racjonalistkę po drugiej, to to jest aberracja niemal sferyczna. Wiem, gra w słowa to gra trudna, również trudna i dla mnie, i tym bardziej cenie kunszt przeciwnika, tudzież Racjonalistki, której cięty język - mimo tych nieszczęsnych (dla ciebie) piesków - lubię.
Gra w słowa jest nie trudna bo gdy nazywa się kogoś czyimś tam psem to jest się zwykłym chamem takim jak chętnie racjonalistka.
Jest to proste oczywiste i bez zbędnych fikolkow rozumie to zazwyczaj każdy bo zazwyczaj ludzie tak nie piszą o innych
Jak chcesz mogę cię nazywać jej kundlem?
Rozumiem że pewnie napiszesz że ci to wisi ale wątpie.
Będzie jeszcze taka różnica że ja nazywajc cię jej kundlem nie będę chował się.
|
|
| | | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >Życie polega na wyborach, ale gdy Maxa stawiasz po jednej stronie, a Racjonalistkę po drugiej, to to jest aberracja niemal sferyczna. Chcę sprostować - popełniłem błąd logiczny - Aberracją jest stawiać znak równości między tymi osobami. I drugi, że jak przekupa dałem się wciągnąć w tę dyskusje.
|
|
| | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Życie polega na wyborach, ale gdy Maxa stawiasz po jednej stronie, a Racjonalistkę po drugiej, to to jest aberracja niemal sferyczna. >Chcę sprostować - popełniłem błąd logiczny - Aberracją jest stawiać znak równości między tymi osobami. >I drugi, że jak przekupa dałem się wciągnąć w tę dyskusje.
Można się zastawiać nad różnymi sprawami
>można tylko się zastanawiać po ilu kolejnych wprowadzonych godzinach religii do obywateli dotrze, że klechy przesadziły.
A co jest przesadą i kim są owe pieski okazuje się równie zastanawiające czemu "obywatele" odbierają tą przesadę w taki a nie inny sposób...starałem się pobudzić intelektualnie. PDK.
Aż mi się przypomniało jak pisałem o fasadowych inteligentach....
|
|
|  | | Thoter (6650 punktów) | >To ta część społeczeństwa i polityczni dewoci-obłudnicy pozwalają Polskiemu Episkopatowi >bezwstydnie ten kraj doić od wieków i to niezależnie jak głośno taki ateista jak ja będzie >(parafrazując pewnego nieżyjącego biskupa) szczekał. >
Może jakby się towarzysz nauczył szczekać jak rasowy pies, to byłby tego lepszy skutek.
|
|
| Elasp (6859 punktów) | >Gdy Episkopat i minister Czarnek bronią obowiązkowych dwóch godzin religii w szkołach, księża >katecheci sami postulują zmniejszenie liczby godzin katechezy. - Tę bitwę już przegraliśmy - mówią.
To są problemy Kościoła, przyzwyczajonego przez 2000 lat do walki z rozmaitymi problemami. Dziennikarzy "Gazety Wyborczej" stać tylko na dowód anegdotyczny i cytowanie anonimowego katechety (postać ta równie dobrze może być wymyślona). Można w tym dostrzec objaw własnej bezsilności. A miała kiedyś "Gazeta Wyborcza" (jak dawno!) autentyczny rząd dusz. Może napiszą jej dziennikarze historię tego katastrofalnego i groteskowego upadku, po którym już tylko mała garstka fanatycznych wyznawców bezgranicznie i bezwarunkowo wierzy redakcji z ulicy Czerskiej? Nie pomoże ciskanie gromów w Kościół, albowiem napięcie i natężenie w tym gromach jest bliskie zeru. Taką wartość - zerową - mają wszelkie cytaty z "Gazety Wyborczej".
Każda grupa interesu dąży do zwiększenia swoich wpływów. Producenci mleka chcą, by ludzie pili go więcej, prawnicy chcą nowych uregulowań, od których byliby ekspertami, i tak dalej. Ich starania czasem odnoszą pożądany przez nich skutek, czasem nie. Niekiedy spotykają się z dezaprobatą, niekiedy z poparciem. Nie ma w tym nic dziwnego, nie ma też nic dziwnego, że Kościół napotyka na różne trudności w realizacji własnych celów - któż bowiem nie napotyka na nie? "Gazeta Wyborcza" czyni więc sensację z rzeczy zwyczajnych.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|