Racjonalista - Strona głównaDo treści
Querrowo i nie monolitycznie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
11-06-2019 08:47Arminius (25555 punktów)Querrowo i nie monolitycznie
Ocena 1 na 1
W mediach mainstreamowych o środowisku LGBT (z ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) mówi się praktycznie zawsze jako o pewnym monolicie, który odróżnia się czy, też pozostaje nawet w opozycji do środowisk seksulanonormatywnych. Jest to uproszczenie, nadużycie, przekłamanie. Albowiem kolektywy składające się na LGTB pozostają ze sobą niejednokrotnie w ostrym konflikcie, sprzeczne też bywają ich cele i interesy. Sygnalizowałem już problem konfliktu między transseksualistami a feministkami (lesbijkami), sprowadzający się do tezy głoszonej przez feministki, iż transseksualiści to mężczyźni, którzy udają aby zdobyć kobiece przywileje (na przykład w sporcie).
Podobnie rzecz się ma ( konflikt) pomiędzy częścią środowisk homoseksualnych mężczyzn a lesbijkami. Ci pierwsi bowiem mają do kobiet stosunek co najmniej lekceważący czy pogardliwy, co naturalną koleją rzeczy wywołuje ostry sprzeciw lesbijek - przecież biologicznych kobiet. Wyśmienitym przykładem owej gejowskiej i mizoginistycznej postawy jest postać z najwyższej półki - to jest Karol Szymanowski, który w swej książce zatytułowanej "Efebos" zaprezentował skrajnie mizoginistyczno - maczystowski wizerunek kobiety.

"Karol Szymanowski-genialny kompozytor-poczyniał sobie wcale udanie na niwie literatury.Jego szczytowym osiągnięciem na tym polu była powieść "Efebos",z drugiej poł.lat 30-tych XX w.,której rękopis spłonął w warszawskim domu Iwaszkiewicza,w 1939 r. Okazało się jednak,iż jego fragment ocalał od zapomnienia.W 1982r. muzykolog T. Chylińska,odnalazła jeden rozdział powieści w paryskim domu B.Kochno,kochanka kompozytora z lat jego młodości. Treści zawarte w "Efebosie" stanowią wielką i starannie ukrywaną sensację. Cóż więc w nim jest takiego kontrowersyjnego?
Kompozytor definiuje w "Efebosie" kluczowy dla jego światopoglądu element dionizyjski, wpasowując go-zapewne za T. Zielińskim,wielkim znawcą kultury antycznej-w nurt chrystianizmu i dokonując śmiałej syntezy tych dwóch pierwiastków."Efebos" to także apologia homoseksualizmu. Mistrz aprobuje każdą miłość,jednakże uważa,iż pełna emancypacja spod władzy pierwotnych instynktów występuje tylko w miłości homoseksualnej,co stanowi o jej duchowej supremacji.Tworząc swoje credo Szymanowski sięga po autorytet Platona i Nietzschego.W religii moment estetyczny stawia nad etycznym, chwaląc indywidualną energię,cielesne piękno,fizyczną sprawność. Utożsamia się więc zupełnie z ideami helleńskimi. Chrześcijaństwo z rygorystyczną moralnością, rugujące fizyczność i indywidualizm,jest dla niego odpychające. Za jego zwyrodnienie obwinia Żydów,wyznawców okrutnego Jehowy,będącego w swym sadyzmie antytezą miłosiernego Chrystusa. Apologii homoerotyzmu-miłości wyzwolonej z niewoli prokreacyjnych popędów-Szymanowski dokonuje w opozycji do heteroseksualizmu, rozprawiając się mizoginistycznie z kobiecością-jako jego conditio sine qua non.O kobietach pisze:"Zewnętrznie kobieta zmuszona jest w pewnej mierze uczestniczyć w życiu kulturalnym ludzkości i pozornie nie traci powierzchownego kontaktu z duchowymi osiągnięciami mężczyzn. Jednak w głębi swej istoty pozostaje tym,czym była odkąd świat światem,tj.kochanką i matką,przywdziewa tylko rozmaite maski w zależności od danej epoki historycznej,mając jeden cel: możliwie jak najbardziej spotęgować swoją siłę przyciągania mężczyzn.A jeżeli zapragnie zamanifestować siebie samodzielnie-wówczas po prostu małpuje mężczyznę, jego ruchy,czasami bardzo komicznie...".Kobiety przy efebach są brzydkie. Ich ciała są zdeformowane "macierzyńskim utylitaryzmem".Ich piersi "odstają jak ośle uszy", biodra są "zbyt rozwinięte",do tego "za grube łydki" i "za szerokie brzuchy",a wszystko to dla "tych nieprzyjemnych miesięcy, gdy kobieta przemienia się w jucznego wielbłąda"

www.racjonalista.pl/forum.php/s,674144
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>W mediach mainstreamowych o środowisku LGBT
W niektórych mediach niemainstreamowych, skrót LGBT definiuje się w ramach akcji Lepiej Gówno Bierz Torebką - dotyczącej zbierania psich kup, z oczywistym podtekstem, co moim zdaniem jest równie niesmaczne jak te akcje z wagino-sakramentami mającymi wkurwić katolików, jak w Gdańsku, itp.

Dla mnie osobiście to smutne, jak łatwo dajemy się dzielić, dajemy grać sobie na emocjach, niewidoczne są próby przerzucania jakichś mostów. Po obu stronach są przecież ludzie przyzwoici, jak myślę.
PiS zadłuża państwo, ceny szybują, szykuje się na wypłatę Żydom jakichś niewyobrażalnych, niezgodnych z jakimkolwiek systemem prawnym roszczeń. Unia szykuje z kolei coraz bardziej ograniczające wolność prawa, kolejne ACTA i srakta, ale dla większości najważniejsza wydaje się 'dupa' (w szerszym znaczeniu) i co się z nią robi w łóżku.
okragly (21676 punktów)
> LGBT (Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) pozostają ze sobą w konflikcie, sprzeczne cele i interesy.
maja wspolnego wroga (jednoczy). Nie jestem LGBT, ale sie przylaczę, LGBT w jakiś dziwny sposób jest zwiazany z postepem (tak jak raj )

szukanie raju, moim celem
12-06-2019 17:13 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>> LGBT (Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) pozostają ze sobą w konflikcie, sprzeczne cele i interesy. Maja wspolnego wroga (jednoczy). Nie jestem LGBT, ale sie przylaczę, LGBT w jakiś dziwny sposób jest zwiazany z postepem (tak jak raj ) <<

Według amerykańskich statystyk wśród śmiertelnych ofiar AIDS księży/duchownych jest cztery razy więcej niż pozostałych.
A tak przy okazji, to osobiście znałem tylko dwóch "wesołków" (gay'ów), co nie znaczy że się z nimi w jakikolwiek sposób kolegowałem. Jeden z nich miał też żonę i dwójkę dzieci, a " wesołkował" sobie na boku. I taka mniej więcej była norma spoleczna. Dzisiaj taki może do końca być kawalerem, albo ożenić się czy wyjść za mąż z partnerem. Jeśli zatem ta homoseksualna dewiacja jest przekazywana w genach, to z czasem te geny powinny wyginąć.
13-06-2019 16:27 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)

> Jeśli homoseksualna dewiacja jest przekazywana w genach, to z czasem te geny powinny wyginąć.
dużo zwierząt ma skłonności homo, np pracowałem jako konwojent zwierząt, jeśli miałem wagon byczków to parzyły sie na okraglo, aż taka mgła się nad nimi unosila, jak mialem wagon ogierów to byl spokój, ale raz do wagonu przez pomyłkę wcisnęli kobyle to musialem ociekać

wiem że bonobo, najbliższe nam małpy (wspólne 99% genów), czesto zachowuja sie homo, czytalem taka historie, samiec z samica sie bzykali, zobaczyl to inny samiec, wsciekly podbiegl i rozdzielil, po czasie bzykali sie (na zgodę?) wzajemnie.

Bonobo witaja sie dotykajac wzajemnie genitaliow

szukanie raju, moim celem

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365