 |
Czy teoria grawitacji Newtona jest pseudonauką? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-07-2021 22:35 | Henryk.K (2246 punktów) | Czy teoria grawitacji Newtona jest pseudonauką? | Pytanie to proponuję potraktować jako retoryczne. Posiada ono jednak sporą dozę prawdopodobieństwa. Wzór na przyciąganie grawitacyjne dwóch mas nie po wstał przecież jako logiczne wyprowadzenie matematyczno fizyczne. Wynikał on jedynie z wieloletnich rozmyślań uczonego nad przyczyną krążenia planet wokół Słońca. Wykorzystywał nawet w tych rozważaniach stosunki rodzącego się kapitalizmu w Anglii. W pewnym momencie doznał olśnienia i zrozumiał, iż siła z jaką przyciągają się dwie masy jest proporcjonalna do ich iloczynu, a odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości pomiędzy nimi. W obecnych czasach takie stwierdzenie, dotyczące jakiegokolwiek działu nauki zostałoby wyśmiane, a jego autor zakwalifikowany do pseudonaukowców. Mam tu na myśli argumentację, która leżała u podstaw takiej narracji. Przypisuje się temu odkryciu widok spadającego jabłka,który natchnął Isaaka do wysnucia tego rewolucyjnego wniosku. Jest to w pewnym sensie odniesienie się do Archimedesa , który odkrył prawo wyporu cieczy podczas kąpieli w wannie. Wyskoczył podekscytowany z niej i biegł nagi przez miasto krzycząc Eureka. Archimedes przynajmniej mógł swoje odkrycie szybko potwierdzić . Na potwierdzenie przyciągania się ciał, trzeba było czekać prawie 100 lat. Nastąpiło to po wyznaczeniu przez Henrego Cavendisha stałej grawitacji. Świat nauki potrzebował jednak czegoś błyskotliwego, aby wywindować inną teorię, która w równie podobny sposób prezentowała racjonalne myślenie. Była nią teoria Mikołaja Kopernika, która również niczego nie udowodniała, a jedynie proponowała. Z tej trójki nowożytnych uczonych jedynie Cavendish zachował honor nauki i we współ- czesnych czasach nie można by przykleić mu łatki pseudonaukowca. Może jednak moja ocena Isaaka Newtona jest zbyt surowa? Znajdą się zapewne zacni forumowicze, którzy obronią jego osobę przed takim ujęciem. Przecież, wielkim uczonym to on był. Proszę pamiętać, iż traktuję moją wypowiedź jako retoryczną, nic więcej. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Pytanie to proponuję potraktować jako retoryczne. >Posiada ono jednak sporą dozę prawdopodobieństwa. >Wzór na przyciąganie grawitacyjne dwóch mas nie po wstał przecież jako logiczne wyprowadzenie >matematyczno fizyczne. >Wynikał on jedynie z wieloletnich rozmyślań uczonego nad przyczyną krążenia planet wokół Słońca. >Wykorzystywał nawet w tych rozważaniach stosunki rodzącego się kapitalizmu w Anglii. To nie ma nic do rzeczy. >W pewnym momencie doznał olśnienia i zrozumiał, iż siła z jaką przyciągają się dwie masy jest >proporcjonalna do ich iloczynu, a odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości pomiędzy nimi. Szkoda, że Ty nie masz takich olśnień. > W obecnych czasach takie stwierdzenie, dotyczące jakiegokolwiek działu nauki zostałoby wyśmiane, >a jego autor zakwalifikowany do pseudonaukowców. To się śmiej. Wolno Tobie. >Mam tu na myśli argumentację, która leżała u podstaw takiej narracji. >Przypisuje się temu odkryciu widok spadającego jabłka,który natchnął Isaaka do wysnucia tego >rewolucyjnego wniosku. To jest i tak traktowane jako anegdota. >Jest to w pewnym sensie odniesienie się do Archimedesa , który odkrył prawo wyporu cieczy podczas >kąpieli w wannie. >Wyskoczył podekscytowany z niej i biegł nagi przez miasto krzycząc Eureka. Miał ku temu podstawy, ale to też anegdota. >Archimedes przynajmniej mógł swoje odkrycie szybko potwierdzić . >Na potwierdzenie przyciągania się ciał, trzeba było czekać prawie 100 lat. >Nastąpiło to po wyznaczeniu przez Henrego Cavendisha stałej grawitacji. >Świat nauki potrzebował jednak czegoś błyskotliwego, aby wywindować inną teorię, która w równie >podobny sposób prezentowała racjonalne myślenie. Świat czeka na Ciebie. >Była nią teoria Mikołaja Kopernika, która również niczego nie udowodniała, a jedynie proponowała. >Z tej trójki nowożytnych uczonych jedynie Cavendish zachował honor nauki i we współ- czesnych >czasach nie można by przykleić mu łatki pseudonaukowca. To tylko Twoja ocena. Jak Ty mało wiesz. > Może jednak moja ocena Isaaka Newtona jest zbyt surowa? >Znajdą się zapewne zacni forumowicze, którzy obronią jego osobę przed takim ujęciem. >Przecież, wielkim uczonym to on był. > Proszę pamiętać, iż traktuję moją wypowiedź jako retoryczną, nic więcej. Poszukaj znaczenia słowa retoryka. Poza tym nie wykpiwaj stanu ówczesnego poziomu wiedzy, bo zdradzasz się sam jako niewiedza ogólna.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | >>Pytanie to proponuję potraktować jako retoryczne. >>Posiada ono jednak sporą dozę prawdopodobieństwa. >>Wzór na przyciąganie grawitacyjne dwóch mas nie po wstał przecież jako logiczne wyprowadzenie >>matematyczno fizyczne. >>Wynikał on jedynie z wieloletnich rozmyślań uczonego nad przyczyną krążenia planet wokół Słońca. >>Wykorzystywał nawet w tych rozważaniach stosunki rodzącego się kapitalizmu w Anglii. >To nie ma nic do rzeczy.
Dlaczego nie ma nic do rzeczy? Gdybym zaprezentował Panu podobną narrację do działania sił przyciągania w Niebocentryźmie, to musiałbym się frasować, czy aby Pan nie pęknie ze śmiechu nad moją głupotą.
>>W pewnym momencie doznał olśnienia i zrozumiał, iż siła z jaką przyciągają się dwie masy jest >>proporcjonalna do ich iloczynu, a odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości pomiędzy nimi. >Szkoda, że Ty nie masz takich olśnień.
Skoro zaprezentowałem taki temat na forum to przypuszczalnie mam jakieś olśnienia na poziomie moich możliwości. Z olśnieniami lepiej jednak być ostrożnym. Nigdy nie wiadomo kto za nimi stoi.
>> W obecnych czasach takie stwierdzenie, dotyczące jakiegokolwiek działu nauki zostałoby wyśmiane, >>a jego autor zakwalifikowany do pseudonaukowców. >To się śmiej. Wolno Tobie.
Nie wiedziałem, że na tym smutnym świecie posiadam przywilej śmiania się. Dziękuje za oświecenie mnie.
>>Mam tu na myśli argumentację, która leżała u podstaw takiej narracji. >>Przypisuje się temu odkryciu widok spadającego jabłka,który natchnął Isaaka do wysnucia tego >>rewolucyjnego wniosku. >To jest i tak traktowane jako anegdota.
Jest tak traktowane, lecz historycy na wszelki wypadek poszukiwali jej w pismach Newtona.
>>Jest to w pewnym sensie odniesienie się do Archimedesa , który odkrył prawo wyporu cieczy podczas >>kąpieli w wannie. >>Wyskoczył podekscytowany z niej i biegł nagi przez miasto krzycząc Eureka. >Miał ku temu podstawy, ale to też anegdota.
Ale bardzo wesoła.
>>Archimedes przynajmniej mógł swoje odkrycie szybko potwierdzić . >>Na potwierdzenie przyciągania się ciał, trzeba było czekać prawie 100 lat. >>Nastąpiło to po wyznaczeniu przez Henrego Cavendisha stałej grawitacji. >>Świat nauki potrzebował jednak czegoś błyskotliwego, aby wywindować inną teorię, która w równie >>podobny sposób prezentowała racjonalne myślenie. >Świat czeka na Ciebie.>Była nią teoria Mikołaja Kopernika, która również niczego nie udowodniała, a jedynie proponowała. >>Z tej trójki nowożytnych uczonych jedynie Cavendish zachował honor nauki i we współ- czesnych >>czasach nie można by przykleić mu łatki pseudonaukowca. >To tylko Twoja ocena. Jak Ty mało wiesz.
Pana znam w zasadzie jedynie z inwektyw wobec swoich adwersarzy.
>> Proszę pamiętać, iż traktuję moją wypowiedź jako retoryczną, nic więcej. >Poszukaj znaczenia słowa retoryka. Poza tym nie wykpiwaj stanu ówczesnego poziomu wiedzy, bo zdradzasz się sam jako niewiedza ogólna.
Pytanie retoryczne - figura stylistyczna i retoryczna; pytanie zadane nie dla uzyskania odpowiedzi, lecz w celu skłonienia odbiorcy do przemyśleń na określony temat, podkreślenia wagi problemu; ewentualnie pytanie, na które odpowiedź jest oczywista.
Poziom ówczesnej wiedzy był bardzo skromny, lecz bez przesady. Stwierdzenie, iż wiem, że nic nie wiem, zawsze jest aktualne.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >Znajdą się zapewne zacni forumowicze, którzy obronią jego osobę przed takim ujęciem. >Przecież, wielkim uczonym to on był. > Proszę pamiętać, iż traktuję moją wypowiedź jako retoryczną, nic więcej.
Jest też teoria, że Brytyjczycy dużo nauczyli się od Hindusów i innych skolonizowanych nacji. Dzisiaj przypisują sobie, odkrycia obcych.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | >>>Znajdą się zapewne zacni forumowicze, którzy obronią jego osobę przed takim ujęciem. >>Przecież, wielkim uczonym to on był. >> Proszę pamiętać, iż traktuję moją wypowiedź jako retoryczną, nic więcej. >Jest też teoria, że Brytyjczycy dużo nauczyli się od Hindusów i innych skolonizowanych nacji. >Dzisiaj przypisują sobie, odkrycia obcych. >
Na tym świecie ambicje naukowców nie są abstrakcją. Pragnienie sławy oraz pieniędzy często popycha ich do bardzo nieetycznych działań.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| romaro (25211 punktów) | > Może jednak moja ocena Isaaka Newtona jest zbyt surowa? Jak na wklęsłoziemca masz jednak duże mniemanie o sobie. Nawet nie chce mi się surowo ciebie oceniać. Wystarczy, że pewnie znajomi dyskretnie pukają się w czoło słuchając twoich rewelacji..
A na marginesie. Apple chcąc uczcić dokonania Newtona, stworzył system operacyjny Newton OS dla urządzeń Apple Newton PDA produkowanych przez Apple Computer, Inc. w latach 1993-1997. Co ciekawe, Newton OS zawiera wiele elementów interfejsu, których oprogramowanie systemowe Macintosh nie posiadało w tamtym czasie, jak i animację podobną do tej jaką można znaleźć w systemie Mac OS X.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | >> Może jednak moja ocena Isaaka Newtona jest zbyt surowa? >Jak na wklęsłoziemca masz jednak duże mniemanie o sobie. Nawet nie chce mi się surowo ciebie oceniać. Wystarczy, że pewnie znajomi dyskretnie pukają się w czoło słuchając twoich rewelacji..
Nie prowadzę rozpoznania mojej poczytalności pośród znajomych. Nie mam ku temu żadnych pdstaw, ponieważ nie informuje ich o moich przemyśleniach.
>A na marginesie. Apple chcąc uczcić dokonania Newtona, stworzył system operacyjny Newton OS dla urządzeń Apple Newton PDA produkowanych przez Apple Computer, Inc. w latach 1993-1997. Co ciekawe, Newton OS zawiera wiele elementów interfejsu, których oprogramowanie systemowe Macintosh nie posiadało w tamtym czasie, jak i animację podobną do tej jaką można znaleźć w systemie Mac OS X. > Szczerze mówiąc, z tego fragmentu to nic nie pojmuję. Cóż ma wspólnego Izaak Newton z progamowaniem, interfejsem czy systemami Mac OS X ?
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | | romaro (25211 punktów) | > Szczerze mówiąc, z tego fragmentu to nic nie pojmuję. >Cóż ma wspólnego Izaak Newton z progamowaniem, interfejsem czy systemami Mac OS X ? Nie miałbyś gdzie publikować swoich bzdur gdyby nie dokonania Newtona. Mam nadzieję, że wiesz chyba jaką zasadę dyski wykorzystują.
Kwantowa ewolucja jest równie deterministyczna, jak ewolucja klasyczna opisywana przez równanie Newtona. Jest przeformułowaniem mechaniki klasycznej w postaci podanej przez Newtona. Informatyka kwantowa jest dziedziną łącząca informatykę i mechanikę kwantową.
Ale powiedz mi wklęsłoziemcu, jak stwierdziłeś, że ta nasza ziemia jest wklęsła jezeli nie znasz podstaw optyki i analizy widmowej, a nie kto inny jak Newton położył podwaliny pod te dziedziny.
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) | . >Ale powiedz mi wklęsłoziemcu, jak stwierdziłeś, że ta nasza ziemia jest wklęsła jezeli nie znasz podstaw optyki i analizy widmowej, a nie kto inny jak Newton położył podwaliny pod te dziedziny.>
Jacy wy wszyscy jesteście monotonni. Nie mam jakiegoś dowodu,iż Ziemia jest wklęsła. Od dłuższego czasu informuję, iż ta teoria jest zbyt trudna na mój umysł. Podoba mi się jej piękno teologiczne. Nie interesują mnie podstawy optyki ani analiza widmowa. Izaka Newtona uważam za wybitnego uczonego według zasad proponowanych przez nowożytną naukę. Nic poza tym.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| alsor (3283 punktów) | Ale bajki wymyślasz. hehe!
Takie oddziaływanie to czysta dedukcja:
1. istnieje źródło które coś tam emituje dookoła
zatem to coś automatycznie rozprzestrzenia się po sferze, co daje gęstość która zanika wg: 1/r^2, bo pole sfery idzie: 4pi r^2.
2. moc emisji źródła jest proporcjonalna do ładunku którym dysponuje - w tym przypadku masy! zatem mamy już:
m/r^2
3. odbiornik jest tu także w roli źródła, zatem co tu innego może wyjść... to musi być full symetryczne:
m1 * m2 / r^2;
co potem zapisano: G m1*m2 / r^2, ale to chyba raczej powinno wyglądać tak: G m1m2 / S, czyli to nasze obecne G jest faktycznie przeskalowane troszeczkę: G*4pi / 4pi.
No i tak jest.
Można się jedynie zastanawiać nad późniejszymi pomysłami pt. OTW: cóż to za model, który tak oczywistej zależności nawet nie spełnia?
No, i to jest dopiero prawdziwa pseudonaukowa robota... zapewne sponsorowana przez popaprańców w bliżej nieokreślonych zamiarach - zapewne relatywnie złodziejskich! hihi!
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | >Ale bajki wymyślasz. hehe! >Takie oddziaływanie to czysta dedukcja: >1. istnieje źródło które coś tam emituje dookoła >zatem to coś automatycznie rozprzestrzenia się po sferze, >co daje gęstość która zanika wg: 1/r^2, bo pole sfery idzie: 4pi r^2. >2. moc emisji źródła jest proporcjonalna do ładunku którym dysponuje - w tym przypadku masy! >zatem mamy już: >m/r^2 >3. odbiornik jest tu także w roli źródła, zatem co tu innego może wyjść... to musi być full symetryczne: >m1 * m2 / r^2; >co potem zapisano: G m1*m2 / r^2, >ale to chyba raczej powinno wyglądać tak: G m1m2 / S, >czyli to nasze obecne G jest faktycznie przeskalowane troszeczkę: G*4pi / 4pi. >No i tak jest. >Można się jedynie zastanawiać nad późniejszymi pomysłami pt. OTW: > cóż to za model, który tak oczywistej zależności nawet nie spełnia? >No, i to jest dopiero prawdziwa pseudonaukowa robota... zapewne sponsorowana przez popaprańców w bliżej nieokreślonych zamiarach - zapewne relatywnie złodziejskich! hihi! >
Zaprezentował Pan bardzo czystą dedukcję, lecz jej logika wynika z osiągnięć, które pojawiły się kilka wieków po Newtonie. W jego czasach logiczne myślenie było niebezpieczne ze względu na możliwość narażenia się cenzurze protestanckiej w Anglii. Jego teoria była trudna nawet dla niego samego, ponieważ pojawił się problem z przenoszeniem oddziaływań grawitacyjnych. W owych czasach uważano, iż do przenoszenia jakichkolwiek oddziaływań potrzebny jest ośrodek materialny. W Kosmosie istniała jednak próżnia. Postulował on nawet istnienie eteru. W tym czasie obowiązywał pogląd, iż istnieje cieplik i zimnik. Nauka dopiero się tworzyła i popełniano sporo błędów, których skutki trwają do dzisiaj. Nie wynikają one jednak z niemocy twórczej uczonych, lecz posiadają charakter ideologiczny a nawet są dogmatami wiary zwanej nauką.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | > Wzór na przyciąganie grawitacyjne dwóch mas nie po wstał przecież jako logiczne wyprowadzenie matematyczno fizyczne. Wynikał on jedynie z wieloletnich rozmyślań uczonego nad przyczyną krążenia planet wokół Słońca. [...] W pewnym momencie doznał olśnienia i zrozumiał, iż siła z jaką przyciągają się dwie masy jest proporcjonalna do ich iloczynu, a odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości pomiędzy nimi.
Tak było.
> W obecnych czasach takie stwierdzenie, dotyczące jakiegokolwiek działu nauki zostałoby wyśmiane, a jego autor zakwalifikowany do pseudonaukowców.
Ależ skądże znowu! W odróżnieniu od przyczynkarskich prac naukowych, znaczące odkrycia powstają właśnie w ten sposób: (1) zapoznać się dogłębnie z problemem, (2) sformułować hipotezę, (3) sprawdzić jej zgodność ze wszystkimi znanymi faktami, (4) przewidzieć nowy, nieznany dotychczas fakt. Kroki 1-3 są obowiązkowe. Potwierdzenie kroku 4 nadaje hipotezie status potwierdzonej teorii.
> Na potwierdzenie przyciągania się ciał, trzeba było czekać prawie 100 lat.
Niezupełnie. Z hipotezy powszechnej grawitacji Newtona można było wyprowadzić znane już wtedy prawa Keplera i znacznie uprościć mechanikę Układu Słonecznego. Tryumfem tej mechaniki było odkrycie Neptuna.
|
|
 | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | Skoro jest Pan taki wielki i przemyślany fizyk to proszę wyprowadzić wzór na pracę w polu grawitacyjnym. Właściwie to bardziej oczekiwałbym na wyprowadzenie wzoru na energię potencjalna w polu grawitacyjnym. Pośmiejemy się z tego wyczynu.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
 | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >> Wzór na przyciąganie grawitacyjne dwóch mas nie po wstał przecież jako logiczne wyprowadzenie matematyczno fizyczne. Wynikał on jedynie z wieloletnich rozmyślań uczonego nad przyczyną krążenia planet wokół Słońca. [...] W pewnym momencie doznał olśnienia i zrozumiał, iż siła z jaką przyciągają się dwie masy jest proporcjonalna do ich iloczynu, a odwrotnie proporcjonalna do kwadratu odległości pomiędzy nimi. >Tak było. >> W obecnych czasach takie stwierdzenie, dotyczące jakiegokolwiek działu nauki zostałoby wyśmiane, a jego autor zakwalifikowany do pseudonaukowców. >Ależ skądże znowu! W odróżnieniu od przyczynkarskich prac naukowych, znaczące odkrycia powstają właśnie w ten sposób: >(1) zapoznać się dogłębnie z problemem, >(2) sformułować hipotezę, >(3) sprawdzić jej zgodność ze wszystkimi znanymi faktami, >(4) przewidzieć nowy, nieznany dotychczas fakt. >Kroki 1-3 są obowiązkowe. Potwierdzenie kroku 4 nadaje hipotezie status potwierdzonej teorii. >> Na potwierdzenie przyciągania się ciał, trzeba było czekać prawie 100 lat. >Niezupełnie. Z hipotezy powszechnej grawitacji Newtona można było wyprowadzić znane już wtedy prawa Keplera i znacznie uprościć mechanikę Układu Słonecznego. Tryumfem tej mechaniki było odkrycie Neptuna.
Kilka dni temu zaproponowałem Panu, żeby Pan publicznie przedstawił wyprowadzenie wzoru na energię potencjalną w polu grawitacyjnym. Uważałem ,iż zabawię się z Pana publicznie. Przecież to taka prosta sprawa. W 3 punkcie napisał Pan przecież , iż należy sprawdzić jej zgodność ze wszystkimi znanymi faktami. I ja to to właśnie postuluję. I co impotencja twórcza Pana ogarnęła?
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Kilka dni temu zaproponowałem Panu, żeby Pan publicznie przedstawił wyprowadzenie wzoru na energię potencjalną w polu grawitacyjnym.A ja Panu proponuję przedstawienie wzoru na odejmowanie liczb ujemnych. Pośmiejemy się jeszcze trochę. www.racjonalista.pl/forum.php/s,847387#w848569
|
|
| |  | -1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | > > Kilka dni temu zaproponowałem Panu, żeby Pan publicznie przedstawił wyprowadzenie wzoru na energię potencjalną w polu grawitacyjnym.> A ja Panu proponuję przedstawienie wzoru na odejmowanie liczb ujemnych. Pośmiejemy się jeszcze trochę. www.racjonalista.pl/forum.php/s,847387#w848569 Ani wówczas,ani obecnie, żaden fizyk się o to nie pokusi, ponieważ jest bardzo niepewny swojej wiedzy. Po cóż ryzykować własną osobniczą chwałą. Fizycy to są z reguły takie gęsi, które potrafią jedynie powtarzać wyuczone frazesy.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>> >Fizycy to są z reguły takie gęsi, które potrafią jedynie powtarzać wyuczone frazesy. >
Nie tylko fizycy, zdecydowana większość potrafi jedynie: cytować, naśladować i atakować opinie, nie zgodne z programem: telewizyjnym, szkolnym i partii.
|
|
| alsor (3283 punktów) | Dla porównania wersja prawa Newtona z OTW: g(r) = GM/r^2 1/K^2; gdzie: K^2 = (1-rs/r) czyli to jest praktycznie to samo co Newtona, bo wystarczy podmienić: r' = rK = r*sqrt(1-rs/r): g = GM/r'^2 z tego wynika to że w polu grawitacyjnym skala się troszkę zmienia: materia się rozciąga, puchnie z głodu.  To dotyczy tylko jednej masy (pola centralnego), a dla pary ciał pewnie jakaś... niezła masakra wyjdzie, no ale jeszcze nikomu się nie udało rozwiązać problemu pary ciała w ramach OTW.
|
|
 | | Henryk.K (2246 punktów) | > Dla porównania wersja prawa Newtona z OTW:> g(r) = GM/r^2 1/K^2;> gdzie: K^2 = (1-rs/r)> czyli to jest praktycznie to samo co Newtona,> bo wystarczy podmienić: r' = rK = r*sqrt(1-rs/r):> g = GM/r'^2> z tego wynika to że w polu grawitacyjnym skala się troszkę zmienia: materia się rozciąga, puchnie z głodu.  > To dotyczy tylko jednej masy (pola centralnego),> a dla pary ciał pewnie jakaś... niezła masakra wyjdzie,> no ale jeszcze nikomu się nie udało rozwiązać problemu pary ciała w ramach OTW.> O odniesieniu praw praw Newtona do OTW nie jestem w stanie polemizować ponieważ przerasta to moją zdolność rozumienia tych zagadnień. Mam nadzieję, iż wkrótce opublikuję wpis, który będzie tyczył tego problemu. Będę jednak biernym jego uczestnikiem.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|