Racjonalista - Strona głównaDo treści
Śmierć nie jest tym, czym była kiedyś

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
20-06-2020 19:28Erwin_ (72 punktów)Śmierć nie jest tym, czym była kiedyś
Ocena 3 na 3
Brytyjski pisarz, Craig Murray, 'żyjący świadek' pandemii grypy Hong Kong (temat tamtego wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,818391), pisze:

Cytat:
To, co mnie niepokoi w obecnej reakcji na koronawirusa, to że wydaje się ona odzwierciedlać przekonanie, że śmierć jest aberracją, a nie częścią naturalnego porządku rzeczy.

Czy naprawdę wierzymy, że medycyna może i powinna wyeliminować wszystkie choroby?
Do czego to zmierza?

www.craigm(*)ular-thoughts-on-corona-virus/

W innym artykule porównującym obie pandemie:
Cytat:
Śmierć nie jest tym, czym była kiedyś

Najbardziej oczywista różnica dotyczy stosunku do śmierci, zwłaszcza w przypadku osób starszych. W artykule w szwajcarskiej gazecie Le Temps, historyk Bernardino Fantini - który napisał pod koniec lutego, że strach przed wirusem jest "znacznie przesadzony" i że Covid-19 "jest mniej niebezpieczny niż grypa sezonowa" - zauważył, że w 1968 roku "osoby powyżej 65 roku życia były uważane za osoby, które przeżyły próg naturalnej śmiertelności". Podczas gdy dziś nawet śmierć osób starszych stała się skandalem.


Cytat:
"Życie", które jest najwyższą wartością, które należy zachować za wszelką cenę, [...] to szczególny rodzaj życia: które włoski filozof Giorgio Agamben [notabene zajadły krytyk współczesnej 'walki z koronawirusem'] nazwał « nagim życiem », czyli czysto biologiczne, abstrakcyjne życie, wegetatywne przetrwanie ciała nieożywionego przy pomocy respiratora

rouendansl(*)-dans-notre-rapport-a-la-mort/

W czasie obecnej pandemii odmówiono prawa do odwiedzin umierających ich rodzinom. Ze strachu przed wirusem.
Niemieccy emeryci ('grupa ryzyka') wystosowali nawet petycję:
Nie chrońcie nas, starszych ludzi, za tę cenę!
Sami chcemy zdecydować jak się zestarzeć i umrzeć!

www.change(*)bstbestimmt-altern-und-sterben

Cytat:
Jeśli zachorujemy lub umrzemy z powodu wirusa, chcemy mieć wokół siebie bliskich nam ludzi.

[...] mechanicystyczny światopogląd jest doprowadzony do skrajności. Ważne jest czysto fizyczne przetrwanie, które musi być zapewnione. Nie chcemy tego!


Dlaczego radykalnie zmienił się nasz stosunek do śmierci?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

okragly (21676 punktów)
śmierć. Cierpimy z powodu indywidualizmu z niego nienaturalnie wyrośnietego JA
W naszej kulturze księgi- judaistyczna, chrześcijańska, islamska mamy podobnie. Inaczej na śmierć patrza hinduiści, buddyści

w raju nie było JA, nie było cierpienia (bo cierpi JA), nie było śmierci, zwłoki zostawiali, czasem przykrywając cienka warstwa ziemi. Cierpiały matki tracąc swoje małe dzieci.

szukanie raju, moim celem
neutron (6 punktów)
(zablokowany)
>Brytyjski pisarz, Craig Murray, 'żyjący świadek' pandemii grypy Hong Kong (temat tamtego wątku:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,818391), pisze:
> Cytat:
To, co mnie niepokoi w obecnej reakcji na koronawirusa, to że wydaje się ona odzwierciedlać
>przekonanie, że śmierć jest aberracją, a nie częścią naturalnego porządku rzeczy.
>Czy naprawdę wierzymy, że medycyna może i powinna wyeliminować wszystkie choroby?
>Do czego to zmierza?

>www.craigm(*)ular-thoughts-on-corona-virus/
>W innym artykule porównującym obie pandemie:
> Cytat:
Śmierć nie jest tym, czym była kiedyś
> Najbardziej oczywista różnica dotyczy stosunku do śmierci, zwłaszcza w przypadku osób
>starszych.
W artykule w szwajcarskiej gazecie Le Temps, historyk Bernardino Fantini - który
>napisał pod koniec lutego, że strach przed wirusem jest "znacznie przesadzony" i że Covid-19 "jest
>mniej niebezpieczny niż grypa sezonowa" - zauważył, że w 1968 roku "osoby powyżej 65 roku życia były
>uważane za osoby, które przeżyły próg naturalnej śmiertelności". Podczas gdy dziś nawet śmierć osób
>starszych stała się skandalem.

> Cytat:
"Życie", które jest najwyższą wartością, które należy zachować za wszelką cenę, [...] to
>szczególny rodzaj życia: które włoski filozof Giorgio Agamben [notabene zajadły krytyk współczesnej
>'walki z koronawirusem'] nazwał « nagim życiem », czyli czysto biologiczne,
>abstrakcyjne życie, wegetatywne przetrwanie ciała nieożywionego przy pomocy respiratora

>rouendansl(*)-dans-notre-rapport-a-la-mort/
>W czasie obecnej pandemii odmówiono prawa do odwiedzin umierających ich rodzinom. Ze strachu przed
>wirusem.
>Niemieccy emeryci ('grupa ryzyka') wystosowali nawet petycję:
> Nie chrońcie nas, starszych ludzi, za tę cenę!
>Sami chcemy zdecydować jak się zestarzeć i umrzeć!
www.change(*)bstbestimmt-altern-und-sterben
> Cytat:
Jeśli zachorujemy lub umrzemy z powodu wirusa, chcemy mieć wokół siebie bliskich nam ludzi.
>[...] mechanicystyczny światopogląd jest doprowadzony do skrajności. Ważne jest czysto
>fizyczne przetrwanie, które musi być zapewnione. Nie chcemy tego!

>Dlaczego radykalnie zmienił się nasz stosunek do śmierci?

Śmierć to gotowość pójścia do nieba.
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Śmierć to gotowość pójścia do nieba.
Kasuj niepotrzebne cytowania.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
witamziomy (536 punktów)

>Dlaczego radykalnie zmienił się nasz stosunek do śmierci?

Myślę, że przeciętny, zwykły człowiek ma zdrowy stosunek do śmierci i intuicyjnie, naturalnie akceptuje swoją śmiertelność na poziomie ciała, bez względu na to czy wierzy czy też nie w tzw."życie po życiu", "duszę" itp.
Wydaje się jednak iż elity intelektualne mają z tą akceptacją problem. Tak, problemem jest akceptacja "swojej" śmiertelności.
Przyczyn nie będę tu wymieniał, gdyż można napisać o tym pracę naukową. Lecz właśnie rozwój nauki mocno przyczynił się do takiego stanu rzeczy. Większość elit wierzy w materialność, fizyczność świata jako nadrzędną przyczynę ( wielki wybuch ) wszystkiego i naturalnym jest dla nich kultywowanie fizyczności, dochodząc do coraz większych skrajności.
Jednoznacznym jest również to iż większość z tych ludzi przechodzi kryzys wiary, lub wiarę w Boga ( duchową przyczynę ) już odrzuciło.
Do tego dochodzi silniejsze przywiązanie się do swojego egocentrycznego umysłu, wysokiego statusu społecznego, władzy i dobrobytu.
Taki mix. czyli przekonanie o "materialności" świata, kryzys "wiary w Boga", silne Ego oraz wysoki status społeczny, może być przyczyną do uznania nadrzędności przedłużania życia ciała fizycznego bez względu na koszta.

Wydaje się, iż elity rządzące "światem zachodnim" to ludzie, którzy mniej lub bardziej ukazują wyżej wymienioną charakterystykę poglądów i zachowań.

Pozdrawiam.






Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365