 |
O Ludzkiej Odpowiedzialności. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-06-2020 15:50 | witamziomy (536 punktów) | O Ludzkiej Odpowiedzialności.
1 na 1 | Co zrobisz przechodząc chodnikiem, obok leżącego z butelką po piwie w ręku? Pochylisz się nad nim? Co zrobisz widząc napiętnowanego na przystanku człowieka? Krzykniesz zostawcie go!, bo dzwonie na policję? Co zrobisz robiąc zakupy w sklepie, wiedząc o cierpieniu tysięcy ssaków morskich, których żołądki wypełnione są plastikowymi torbami? Znowu sięgniesz po tą reklamówkę? Co zrobisz wiedząc o milionach molestowanych dzieci, przez udających posłańców samego Boga? Znowu pójdziesz w niedzielę wesprzeć ich działalność udając, że nic się nie stało? Co zrobisz widząc żebrzącego, wyciągającego do Ciebie rękę? Dasz mu tą złotówkę czy powiesz idź do pracy? Co zrobisz będąc w mięsnym i przypominając sobie scenę rozładunku bydła ze statku na ląd? Widzisz klępę zrzucaną w dół na linach i od jej własnego ciężaru wyskakujące ze stawów barki, oczy tak wytrzeszczone, obrazujące niesamowity ból i cierpienie. Dalej masz ochotę na jej kawałek ciała? Co zrobisz wiedząc o milionach głodujących na świecie? Dalej będziesz nie dojadał i wyrzucał resztki do śmietnika? Co zrobisz paląc samemu peta na przerwie w pracy wpatrzony w chmury płynące po niebie. Zadumasz się nad sensem skracania sobie życia czy wystarczy Ci, o zanosi się na deszcz? Co zrobisz dowiadując się, że jesteś chory na cukrzycę? Pogodzisz się z losem i zaprzyjaźnisz ze strzykawkami czy podważysz autorytet lekarza, który Ci wmawia, że choroba jest nieuleczalna, szukając prawdziwych przyczyn choroby oraz uzdrowienia? Co zrobisz, gdy Twój syn zakomunikuje Ci , że jest gejem? Każesz mu zniknąć z Twojego życia do czasu, aż mu się "odwidzi",czy przełkniesz gorzką pigułkę, nierozumiejąc, ale akceptując jego odmienność? Co zrobisz decydując się na służbę wojskową i oddając swoją wolę oraz życie w ręce innych ludzi, słysząc rozkazy o ataku, napaści na inne państwo? Dezerterujesz czy pójdziesz zabijać?
Wszyscy każdego dnia podejmujemy decyzje, te mniejsze i te o większym znaczeniu. Wszyscy również chcemy żyć w świecie, gdzie dominuje miłość, dobroć, pokój, szukając szczęścia i spełnienia. Zawsze też będąc w konkretnej sytuacji mamy możliwość wyboru tej lepszej opcji wspomagającej wyżej wymienione wartości. Dlaczego, więc tworzymy tyle cierpienia wokół nas, tworząc przez wieki piekło zamiast niebo na Ziemi? Czy nie jest tak, iż od małego jesteśmy trenowani w ideologiach ukierunkowanych na odebranie nam naszej własnej odpowiedzialności za współkreację Świata w którym żyjemy? Czyż akt współkreacji oraz samoświadomość to nie są najważniejsze cechy, które odróżniają nas od zwierząt? Jak to jest zatem możliwe, że setki tysięcy ludzi są gotowi wypełniać wolę "wariata" żądnego władzy i dominacji, współkreując wojnę i cierpienie? Ano jest to możliwe, przekonaj ludzi, aby oddali Ci swoją odpowiedzialność za współkreację świata a staną się jak bezduszne bestie, w końcu odebrałeś im część ich człowieczeństwa.
Ale to nie koniec tej przykrej historii, jest jeszcze część druga.
Oddając komuś swoją odpowiedzialność za współkreację świata obniżamy jednocześnie poziom swojej świadomości. Osoba wypełniając wolę innych ma tylko iluzoryczne wrażenie, iż nie bierze ona pełnej odpowiedzialności za swoje czyny. Ideologie i doktryny ( w tym religijne ), są tak skonstruowane, aby uwięzić świadomość człowieka na pewnym poziomie, umożliwiającym przekonanie go, iż wypełniając wolę innych (wodza, boga itp.) oddaje on część lub całą odpowiedzialność w momencie spełniania ich woli.
Reasumując kontrola rozwijającej się świadomości człowieka poprzez wczesną indoktrynację, hamuje ten rozwój na pewnym poziomie umożliwiając wytworzenie wrażenia oddawania odpowiedzialności za współkreację świata w momencie realizowania czyjejś woli. Prawda jest jednak taka iż, każdy człowiek bierze zawsze pełną odpowiedzialność za swoje wybory i działanie bez względu na to czy jest tego świadomy czy też nie. Jest to wpisane w nasze człowieczeństwo. Wiara to jeden z mechanizmów kontroli rozwijającej się świadomości.Na początku trzeba wpoić człowiekowi jego ułomność i niemożność zrozumienia przez niego pewnych zagadnień, idei itp. Następnie wiara dogmatyczna jest ukazana jako recepta i lekarstwo na te ułomności i człowiek zaczyna wypełniać wolę kryjącą się w tych dogmatach. Jeżeli człowiek uwierzy iż wypełnia wolę Boga to jest już zdolny do każdego czynu.
Sumienie to wrodzony mechanizm obronny, przypominający o odpowiedzialności współkreacji, często aktywujący się w momentach, tuż przed lub po, będących aktami przeciwko naturze. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | witamziomy (536 punktów) | Cd.
Większość ludzkiego cierpienia, ma swoje źródło w wyżej wymienionym mechaniźmie. Tylko ludzie u których został zaburzony i zahamowany naturalny rozwój świadomości są skłonni do zabijania, agresji i nienawidzenia innych, gdyż nie rozwinęli oni zrozumienia wartości jaką jest życie same w sobie. Powyższy przykład jest pewnego rodzaju skrajnością. Ale mechanizm ten widać w przekroju całego społeczeństwa i narodów. Część ludzi nie potrafi podejmować właściwych decyzji nawet w najprostszych sytuacjach, niektórzy wręcz panicznie boją się jakiejkolwiek odpowiedzialności. 100 tyś. ludzi będących w armii, choć może wstąpili tam z czystymi zamiarami obrony kraju, to zgodzili się jednocześnie wypełniać rozkazy o agresji przeciwko innemu Państwu, jeśli by takie rozkazy otrzymali. I choć wielu czułoby wewnętrzny opór to i tak znakomita większość rozkazy te by wykonała. Ci ludzie zostali perfekcyjnie "wyhodowani" w wyżej przedstawionym mechaniźmie i nie mają oni świadomości, iż biorą pełną odpowiedzialność za swoje czyny. Tylko w taki właśnie sposób kilku ludzi u władzy potrafi zrealizować najgorsze masakry i ludobójstwa.
Podsumowując: Ludzie są " hodowani" w taki sposób, aby nie rozwinęła się w nich naturalna i optymalna świadomość dająca im zrozumienie, iż biorą pełną odpowiedzialność w każdej sytuacji za swoje wybory i działania. Celem tej "hodowli" jest wyegzekwowanie służebności i poddaństwa w najróżniejszych postaciach i przejawach. Służebność ta wykorzystywana jest przez elity do wyrażania ich własnej woli.
Zachęcam wszystkich do dyskusji i wyrażania swoich opinii do opisanego powyżej poglądu.
Pozdrawiam.
|
|
 | | finerbijk (17282 punktów) | >Podsumowując: Ludzie są " hodowani" w taki sposób, aby nie rozwinęła się w nich naturalna i optymalna świadomość dająca im zrozumienie, iż biorą pełną odpowiedzialność w każdej sytuacji za swoje wybory i działania. Celem tej "hodowli" jest wyegzekwowanie służebności i poddaństwa w najróżniejszych postaciach i przejawach. Służebność ta wykorzystywana jest przez elity do wyrażania ich własnej woli. Dokładnie. To jest przykra przypadłość dzisiejszego, zlewaczałego świata. Zero odpowiedzialności! To państwo ma wszystko zapewnić, o wszystko zadbać, mówić co wypada myśleć i czuć. Obywatel ma służyć korporacjom i płacić podatki, czekając na jakąś jałmużnę na przeżycie, o ile będzie posłuszny i bierny. Elity wiedzą lepiej, co jest słuszne i poprawne politycznie i inaczej. Jakiekolwiek różnice zdań są niemile widziane i będą słusznie karane.
|
|
|  | 1 na 1 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Dokładnie. To jest przykra przypadłość dzisiejszego, zlewaczałego świata. Zero odpowiedzialności! To państwo ma wszystko zapewnić, o wszystko zadbać, mówić co wypada myśleć i czuć. Obywatel ma służyć korporacjom i płacić podatki, czekając na jakąś jałmużnę na przeżycie, o ile będzie posłuszny i bierny.
Zlewaczenie ma prowadzić do odstąpienia od wojny o własność.
Dziś nie wypłacisz socjalu a już jutro przyjadą Ci wszystko zabrać.
|
|
 | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >100 tyś. ludzi będących w armii, choć może wstąpili tam z czystymi zamiarami obrony kraju, to zgodzili się jednocześnie wypełniać rozkazy o agresji przeciwko innemu Państwu, jeśli by takie rozkazy otrzymali. I choć wielu czułoby wewnętrzny opór to i tak znakomita większość rozkazy te by wykonała.
Kierujac się indywidualnymi korzyściami wynikającymi z napasci. Historyjki o tych, którzy nie chcą ale muszą to w książkach i na filmach. W rzeczywistości chcą, bo widzą i rozumieją indywidualne korzyści.
>Ci ludzie zostali perfekcyjnie "wyhodowani"
Znowu winna zła władza przez co należy ją odebrać. Szkoda, że prawdy nie ma a tym.
>nie mają oni świadomości
akurat
>w taki właśnie sposób kilku ludzi u władzy potrafi zrealizować najgorsze masakry i ludobójstwa.
Nie, jedni ludzie zabijają innych niezgodnych ludzi, bo im się to opłaca. Przywódcy zapewniaja tylko organizacje napasci. Pragnienie napasci jest w każdym, który napada.
>Podsumowując: Ludzie są " hodowani" w taki sposób, aby nie rozwinęła się w nich naturalna i optymalna świadomość dająca im zrozumienie
Obawiam się, że wszystko doskonale rozumieją i akceptują.
|
|
| Berzerac (5671 punktów) |
>chcemy żyć w świecie, gdzie dominuje miłość, dobroć, pokój, szukając szczęścia i spełnienia. Zawsze >też będąc w konkretnej sytuacji mamy możliwość wyboru tej lepszej opcji wspomagającej wyżej >wymienione wartości. Dlaczego, więc tworzymy tyle cierpienia wokół nas, tworząc przez wieki piekło >zamiast niebo na Ziemi?
Chyba każdy z nas chciałby żyć w Arkadii. Ale świat taki nie jest. W dużej mierze sami go sobie taki uczyniliśmy. Chyba gdzież w człowieku istnieje jakiś pęd do autodestrukcji. No bo jak wytłumaczyć to co robimy z planetą, która jest przecież naszym domem, jedynym znanym miejscem zdatnym do życia. Sukcesywnie i z uporem tniemy tą gałąź na której siedzimy. Zapomnieliśmy tylko, że Ziemi nie mamy na wyłączność, że dzielimy ją z innymi gatunkami zwierząt i roślin, które mają takie samo prawo do życia jak my. Jeśli przypatrzeć sie historii Ziemi, gatunków które ją zamieszkiwały, to jednego możemy być pewni. Żaden, absolutnie żaden gatunek nie trwa wiecznie. Prędzej czy później natura go unicestwi. Tak samo będzie z nami i swoimi działaniami tylko przyspieszyliśmy swój los. Jestem głęboko przekonany, że za swoją butę, ignorancję przyjdzie nam słono zapłacić. A przecież zawsze mieliśmy wybór, a wybraliśmy źle. Sądzę, że powodem tego stanu rzeczy jest ludzki nienasycony konsumpcjonizm. Jak słusznie zauważyłeś, codziennie zmuszeni jesteśmy dokonywać wyborów. Można by rzec, że życie to własnie sztuka wyborów. Trzeba zawsze wybierać tak, aby ten wybór był zgodny z twoim sumieniem. Inaczej wybór nie ma sensu. Bywa tez i tak, że z pośród dysponowanych opcji, jeśli nie można wybrać inaczej, trzeba wybrać mniejsze zło, powodujące możliwie najmniejszą szkodę. Ale ten wybór również musi być w zgodzie z własnym sumieniem. Tak ja to pojmuję.
|
|
 | 2 na 2 | witamziomy (536 punktów) | >>chcemy żyć w świecie, gdzie dominuje miłość, dobroć, pokój, szukając szczęścia i spełnienia. Zawsze >>też będąc w konkretnej sytuacji mamy możliwość wyboru tej lepszej opcji wspomagającej wyżej >>wymienione wartości. Dlaczego, więc tworzymy tyle cierpienia wokół nas, tworząc przez wieki piekło >>zamiast niebo na Ziemi? >Chyba każdy z nas chciałby żyć w Arkadii. Ale świat taki nie jest. W dużej mierze sami go sobie taki uczyniliśmy. Chyba gdzież w człowieku istnieje jakiś pęd do autodestrukcji. No bo jak wytłumaczyć to co robimy z planetą, która jest przecież naszym domem, jedynym znanym miejscem zdatnym do życia. Sukcesywnie i z uporem tniemy tą gałąź na której siedzimy. Zapomnieliśmy tylko, że Ziemi nie mamy na wyłączność, że dzielimy ją z innymi gatunkami zwierząt i roślin, które mają takie samo prawo do życia jak my. Jeśli przypatrzeć sie historii Ziemi, gatunków które ją zamieszkiwały, to jednego możemy być pewni. Żaden, absolutnie żaden gatunek nie trwa wiecznie. Prędzej czy później natura go unicestwi. Tak samo będzie z nami i swoimi działaniami tylko przyspieszyliśmy swój los. Jestem głęboko przekonany, że za swoją butę, ignorancję przyjdzie nam słono zapłacić. A przecież zawsze mieliśmy wybór, a wybraliśmy źle. Sądzę, że powodem tego stanu rzeczy jest ludzki nienasycony konsumpcjonizm. >Jak słusznie zauważyłeś, codziennie zmuszeni jesteśmy dokonywać wyborów. Można by rzec, że życie to własnie sztuka wyborów. Trzeba zawsze wybierać tak, aby ten wybór był zgodny z twoim sumieniem. Inaczej wybór nie ma sensu. Bywa tez i tak, że z pośród dysponowanych opcji, jeśli nie można wybrać inaczej, trzeba wybrać mniejsze zło, powodujące możliwie najmniejszą szkodę. Ale ten wybór również musi być w zgodzie z własnym sumieniem. Tak ja to pojmuję.
I masz właściwe przemyślenia. Mnie dręczy jednak pytanie o przyczynę. Tą właściwą, bo przyczyn pośrednich jest wiele. Gdzieś jednak istnieje przyczyna, która zapoczątkowuje serie dalszych zdarzeń. Wiadomo, że świata dziś nie zmienimy, ale być może za 100, 1000 lat ludzie dzięki naszemu zaangażowaniu, chęci zrozumienia problemu i działaniu mogliby żyć inaczej. Ludzie i pozostałe istoty oczywiście, choć one żyją swoim życiem, my im tylko mniej lub bardziej przeszkadzamy. Patrząc na naturę i życie zwierząt widać idealną harmonię i równowagę. Widać nawet, że zwierzęta intuicyjnie szanują wolność swoją i innych. Widać również, że jak są grupy stadne, rodziny, gdzie panuje hierarchia a któremuś z osobników coś nie pasuje to zawsze ma wolność wyboru i może swobodnie odejść a co najdziwniejsze to wszystko dzieje się bez konieczności myślenia. Poszanowanie wolności do życia i wyborów jest u zwierząt wrodzone i intuicyjne. Można zatem zauważyć iż autonomia jednostek oraz wolność wyboru( w ramach puli opcji danego gatunku ) jest podstawowym elementem budującym harmonię w świecie zwierząt. A przecież zwierzęta są w owiele trudniejszym położeniu od ludzi. I nie chodzi o to, że nie mają samoświadomości i mniej rozumieją, ale o to, że konkurują nie tylko wewnątrz własnego gatunku, mają tysiące innych gatunków istot żywych wokół siebie i pomimo to widać jak naturalnie zachowują równowagę. My ludzie zostaliśmy obdarzeni samoświadomością i automatycznie posiadamy przewagę nad pozostałymi gatunkami a zachowujemy się przeciwnie do nich, jak ci głupsi a nie mądrzejsi. Wydaje się iż ta przewaga jest naszym przekleństwem, albo coś przeoczyliśmy w naszym widzeniu rzeczywistości, lub czegoś nie rozumiemy. No właśnie, gdzie leży problem? Dlaczego zwierzęta zachowują równowagę i harmonię a my nie? Dla mnie odpowiedź jest prosta. Zwierzęta nie posiadają EGO. Ego, które jest wiecznie nienasycone i chce zawsze więcej i więcej, nawet jak już się najadło do syta. Dla niektórych Ego, więcej oznacza- do celu nawet po trupach, nie ważne jakim kosztem. Tacy ludzie żądzą światem i to jest największy problem.
Pozdro i dzięki za komentarz.
|
|
|  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>Wiadomo, że świata dziś nie zmienimy, ale być może za 100, 1000 lat ludzie dzięki naszemu zaangażowaniu, chęci zrozumienia problemu i działaniu mogliby żyć inaczej. Ludzie i pozostałe istoty oczywiście, choć one żyją swoim życiem, my im tylko mniej lub bardziej przeszkadzamy. >Patrząc na naturę i życie zwierząt widać idealną harmonię i równowagę. Widać nawet, że zwierzęta intuicyjnie szanują wolność swoją i innych. Widać również, że jak są grupy stadne, rodziny, gdzie panuje hierarchia a któremuś z osobników coś nie pasuje to zawsze ma wolność wyboru i może swobodnie odejść a co najdziwniejsze to wszystko dzieje się bez konieczności myślenia. Poszanowanie wolności do życia i wyborów jest u zwierząt wrodzone i intuicyjne. >Można zatem zauważyć iż autonomia jednostek oraz wolność wyboru( w ramach puli opcji danego gatunku ) jest podstawowym elementem budującym harmonię w świecie zwierząt. >A przecież zwierzęta są w owiele trudniejszym położeniu od ludzi. I nie chodzi o to, że nie mają samoświadomości i mniej rozumieją, ale o to, że konkurują nie tylko wewnątrz własnego gatunku, mają tysiące innych gatunków istot żywych wokół siebie i pomimo to widać jak naturalnie zachowują równowagę. >My ludzie zostaliśmy obdarzeni samoświadomością i automatycznie posiadamy przewagę nad pozostałymi gatunkami a zachowujemy się przeciwnie do nich, jak ci głupsi a nie mądrzejsi. >Wydaje się iż ta przewaga jest naszym przekleństwem, albo coś przeoczyliśmy w naszym widzeniu rzeczywistości, lub czegoś nie rozumiemy. >No właśnie, gdzie leży problem? >Dlaczego zwierzęta zachowują równowagę i harmonię a my nie? >Dla mnie odpowiedź jest prosta. Zwierzęta nie posiadają EGO. Ego, które jest wiecznie nienasycone i chce zawsze więcej i więcej, nawet jak już się najadło do syta. >Dla niektórych Ego, więcej oznacza- do celu nawet po trupach, nie ważne jakim kosztem. >Tacy ludzie żądzą światem i to jest największy problem. >Pozdro i dzięki za komentarz.
W pełni się z Tobą zgadzam. Oczywiście jest różnica między ludźmi a światem zwierząt. Zasadnicza różnica. My przy tym porównaniu wypadamy blado w aspekcie życia w harmonii z naturą. Podczas gdy zwierzęta żyją w symbiozie z naturą, my wbrew niej. Jakoś ludzie nie potrafią lub nie chcą zrozumieć, że przyroda bez ludzi da sobie doskonale radę, my bez niej ani rusz. Zauważ, że człowiek- najsprawniejszy i najbardziej bezwzględny drapieżnik jaki zamieszkiwał Ziemię, jako jedyny gatunek zabija nie tylko po to, aby przeżyć, nie po to, że jest głodny i potrzebuje mięsa, nie po to, że jest mu zimno i potrzebuje skór aby się odziać. Zabija często dla sportu, dla przyjemności, dla zysku, dla zaspokojenia swych chorych ambicji , swego przerośniętego EGO. Podczas gdy świat fauny i flory żyje w harmonii z naturą, my ją zakłócamy. Natura tego nie wybacza i wkrótce wystawi nam rachunek. Nie, nie jesteśmy odpowiedzialni. Za to zachłanni już tak
Pozdrawiam
|
|
Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego, więc tworzymy tyle cierpienia wokół nas, tworząc przez wieki piekło zamiast niebo na Ziemi?
Bo istnienie jednego człowieka stoi w naturalnej sprzeczności z istnieniem drugiego człowieka.
Albo ja albo Ty. Dla obu miejsca nie ma.
Szczęście jednego kosztuje nieszczęście drugiego.
|
|
 | | witamziomy (536 punktów) | >>Dlaczego, więc tworzymy tyle cierpienia wokół nas, tworząc przez wieki piekło zamiast niebo na Ziemi? >Bo istnienie jednego człowieka stoi w naturalnej sprzeczności z istnieniem drugiego człowieka. >Albo ja albo Ty. Dla obu miejsca nie ma. >Szczęście jednego kosztuje nieszczęście drugiego.
Właśnie przedstawiłeś kwintesencję działania egocentrycznego umysłu. Ten schemat myślowy, który tu ukazałeś to właśnie podwaliny pod autodestrukcyjne, sabotażowe działania ludzkości. Powyższy model nie jest "naturalnym" porządkiem i jest to jasne jak Słońce. Skąd ta pewność? Miliony gatunków zachowujących równowagę i harmonię przeciwko 1. To my mamy w sobie jakiś "błąd systemu" i nawet nie chcemy się z tym zmierzyć, zrozumieć i błąd wyeliminować. To jest dla mnie najsmutniejsze w tym wszystkim, przystajemy na to co jest i usprawiedliwiamy swoje zachowanie mówiąc, iż już tacy jesteśmy. Naprawdę tacy jesteśmy czy to po prostu wynik programowania?
Kiedyś oglądałem wywiad, gdzie padło pytanie do gościa, aby wymienił najważniejszą cechę ludzkiego umysłu. I odpowiedział- " ludzki umysł jest programowalny ".
To chyba istota problemu.
|
|
|  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >już tacy jesteśmy
Widzisz zachwyt ludzkości nad bohaterami filmowymi o super mocach? Wiesz co może być podstawą tego zachwytu? My nie chcemy kooperować, my pragniemy dominować. Chcemy wszystko i wszytkich ułożyć pod własne potrzeby. Cudze potrzeby mamy za nic. Jeżeli uwzględniamy cudze potrzeby to tylko przez cudzą moc sprawczą, wobec której jesteśmy bezsilni.
Cała nasza kultura zachowań społeczny jest ugruntowana w równowadze siły. Gdyby nie było równowagi siły nie byłoby też żadnej "wielkiej" kultury, bo jesteśmy naturalnie skłonni do dominacji i wyzyskania wszystkiego i wszystkich podłóg naszych potrzeb.
Spójrz w lustro i zapytaj samego siebie, kim byłbyś jutro gdybyś dziś zdobył super moc dającą Ci pełną przewagę nad pozostałymi ludźmi.
Podpowiem. Już jutro byłbyś Panem ludzkości i w dupie miałbyś wszelkie kooperatywy. Po prostu mówisz co chcesz i wszyscy muszą spełnić Twoje zachcianki, w przeciwnym razie zniszczysz ich. Taka jest natura człowieka czesem określana też jako grzech pierworodny.
>ludzki umysł jest programowalny ". >To chyba istota problemu.
Z tego, że ludzki umysł jest programowalny niewiele wynika. Zaprogramuj kogoś, żeby nie walczyl w obliczu napastnika i już jest trup.
Jedynym źródłem życia jest chciwość. Kto przestaje pożądać ten idzie w glebę.
|
|
| |  | | haish (2905 punktów) | >>już tacy jesteśmy >>ludzki umysł jest programowalny ". >>To chyba istota problemu.
>Z tego, że ludzki umysł jest programowalny niewiele wynika. >Zaprogramuj kogoś, żeby nie walczyl w obliczu napastnika i już jest trup. >Jedynym źródłem życia jest chciwość. >Kto przestaje pożądać ten idzie w glebę.
To programowanie umysłu ma swoje żródło w instynkcie przetrwania. Programowanie na poziomie biosu(mózg gadzi i ssaczy). Ludzie mogą jedynie starać się zaprogramować kolejne pokolenia na poziomie systemu operacyjnego(kora mozgowa) w procesie wychowania i edukacji. Tylko tyle i aż tyle. Instynkty możemy hamować, starać sie powstrzymywać, ale to na niewiele się zda. To tak, jakby chcieć dzięki samoświadomemu myśleniu popełnić samobójstwo. Zaczynamy szukać "dobrej metody" i okazuje się, że każdy sposób ma jakieś wady, wiele rzeczy może pójść nie tak i w efekcie zamiast zakończyć cierpienie życia, możemy trwać w stanie wegetatywnym - jako "warzywo" bez jakiejkolwiek możliwości. To nas powstrzymuje. Czasami silny impuls potrafi przełamać tą barierę. W glebę i tak pójdziemy wszyscy. Natura wygrywa z tym co sama stworzyła(ludzka samoświadomość i umysł), to czy zamiast słowa natura użyjemy słowa nadistota nie ma najmniejszego znaczenia.
-pozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>My nie chcemy kooperować, Ty nie chcesz kooperować
>my pragniemy dominować. Ty chcesz dominować
>Chcemy wszystko i wszytkich ułożyć pod własne potrzeby. >Cudze potrzeby mamy za nic. > jesteśmy naturalnie skłonni do dominacji i wyzyskania wszystkiego i wszystkich podłóg naszych potrzeb. >Jedynym źródłem życia jest chciwość. >Kto przestaje pożądać ten idzie w glebę. jest odwrotnie, swoje poglądy przerzucasz na nas,
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >Dlaczego, więc tworzymy tyle cierpienia wokół nas, tworząc przez wieki piekło zamiast niebo na Ziemi?> Bo istnienie jednego człowieka stoi w naturalnej sprzeczności z istnieniem drugiego człowieka. Albo ja albo Ty. Dla obu miejsca nie ma. Szczęście jednego kosztuje nieszczęście drugiego.Konopka, co z tobą? z istoty jesteśmy stadni (liberalizm -indywidualizm i wolność- jest zbrodniczy) Norweg co zabił kilka lat temu kilkadziesiąt młodych osób dostał izolatke (ale z komputerem  i sie odwoluje do sądu, że izolatka to nieludzka kara.
szukanie raju, moim celem
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Co zrobisz ...nie zgadzam sie z naszą cywilizacją, konkretnie z chrześcijaństwem, że człowiek stworzony na podobienstwo boga, z tego zrodził sie personalizm, indywidualizm, wolność (liberalizm jest gorszy od kaczyzmu  , to antyludzkie, przyczyna wszystkiego zła albowiem z natury jesteśmy stadni i tylko stado zapewni nam szczęście, zostaliśmy pozbawieni stada jak i bycia ssakiem (dostawałeś cyca? jak długo?) stąd cierpienie, zostaliśmy odcięci od korzeni > Wszyscy chcemy żyć w świecie, gdzie dominuje miłość, dobroć, pokój, szukając szczęścia i spełnienia.musimy wrócić do korzeni, stać się ssakiem, stadnym (zażyłe stado), terytorialnymi. > Prawda jest jednak taka iż, każdy człowiek bierze zawsze pełną odpowiedzialność za swoje wybory i działanie bez względu na to czy jest tego świadomy czy też nie. Jest to wpisane w nasze człowieczeństwo.pojedyńczy człowiek jest zerem a więc nie ma pojedyńczego człowieka (przez min 10mln lat, człowiekiem jesteśmy od 2mln) byliśmy ssakami, stadnymi, terytorialnymi do czasu udomowienia nas 10 000 lat, jesteśmy pojedyńcze atomy, latwe do wykorzystania > Sumienie to wrodzony mechanizm obronny, przypominający o odpowiedzialności współkreacji,współkreacja, sumienie jest z raju
szukanie raju, moim celem
|
|
 | | haish (2905 punktów) | >szukanie raju, moim celem
Ciesz się, że jeszcze masz marzenia i idee, nieważne że to swoista iluzja, staraj się je mieć. -pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>szukanie raju, moim celem >Ciesz się, że jeszcze masz marzenia i idee, nieważne że to swoista iluzja idea sprowadza sie do życia zgodnego z ISTOTA człowieka a więc bycia ssakiem (nie jesteśmy), stadnym (nie jesteśmy) i terytorialnym (nie jesteśmy) jak nie jest wypełniona ISTOTA, to nie możemy być szczęśliwi
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | "Potomkowie chłopów pańszczyźnianych kochają baty na dupie i kaganiec na ryju."
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > [color=blue]"Potomkowie chłopów pańszczyźnianych kochają baty na dupie i kaganiec na ryju Udomowienie nas polegało na zabijaniu niepokornych chłopów (pan mógł zabic chłopa kiedy chcial, sprzedac itp, ale i chłop mógł zabic niepokorną żonę, dziecko) dlatego mamy inne geny niż człowiek dziki z raju. Chyba powrót raju jest niemożliwy z powodu udomowienia do ciężkiej pracy, człowiek bez pracy cierpi  tak jak nie dojona krowa
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | |  | 1 na 1 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | > > [color=blue]"Potomkowie chłopów pańszczyźnianych kochają baty na dupie i kaganiec na ryju Udomowienie nas polegało na zabijaniu niepokornych chłopów (pan mógł zabic chłopa kiedy chcial, sprzedac itp, ale i chłop mógł zabic niepokorną żonę, dziecko) dlatego mamy inne geny niż człowiek dziki z raju. Chyba powrót raju jest niemożliwy z powodu udomowienia do ciężkiej pracy, człowiek bez pracy cierpi tak jak nie dojona krowa> szukanie raju, moim celemNa "Znachorze" www.filmweb.pl/film/Znachor-1981-1175wdziałem sceny, w których parobek przy kolacji siedział przy stole oddzielonym od stołu chłopa i jego rodziny. Czy sądzisz, że ten dystans przedstawia historyczny rys hierarchii jaka panowała poniżej chłopa?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >> Potomkowie chłopów pańszczyźnianych kochają baty na dupie i kaganiec na ryju> >Udomowienie nas polegało na zabijaniu niepokornych chłopów (pan mógł zabic chłopa kiedy chcial, sprzedac itp, ale i chłop mógł zabic niepokorną żonę, dziecko) dlatego mamy inne geny niż człowiek dziki z raju. Chyba powrót raju jest niemożliwy z powodu udomowienia do ciężkiej pracy, człowiek bez pracy cierpi tak jak nie dojona krowa> Na "Znachorze"> www.filmweb.pl/film/Znachor-1981-1175> wdziałem sceny, w których parobek przy kolacji siedział przy stole oddzielonym od stołu chłopa i jego rodziny.filmu nie widzialem, dzieki za link, obejrzę > Czy sądzisz, że ten dystans przedstawia historyczny rys hierarchii jaka panowała poniżej chłopa?raczej jedli wszyscy razem z jednej miski, ale autor książki żył w epoce, pisał co widział, i przy produkcji filmu mają konsultantów ds epoki
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >raczej jedli wszyscy razem z jednej miski
Śmiem wątpić. I żebyś mnie dobrze zrozumiał, ja wcale nie propaguję świata bez miłości, on już taki jest. Żeby cokolwiek zmienić wpierw potrzeba uświadomić sobie czym coś naprawdę jest. Prawda boli, dlatego wszyscy karmimy się fałszem.
Chłopi mieli ten sam stosunek do parobków, co Panowie do chłopów. Hierarchia przenika całe społeczeństwo, na każdym jego poziomie.
Tę samą hierarchię odnajdziesz w pierwszych klasach szkoły podstawowej i wśród bezdomnych alkoholików mieszkających pod mostem. Tacy jesteśmy, bo takie z natury są zwierzęta stadne. Hierarchia osobników jest WYŁĄCZNYM źródłem stada. Hierarchię między sobą budujemy instynktownie, tak samo jak zwierzęta innych gatunków stadnych.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Chłopi mieli ten sam stosunek do parobków, co Panowie do chłopów.> Hierarchia przenika całe społeczeństwo, na każdym jego poziomie.(..) Hierarchia osobników jest WYŁĄCZNYM źródłem stada. > Hierarchię między sobą budujemy(..)A wystarczy tylko czytać uważnie swoich rozmówcow. Cytat: Konopka, co z tobą? z istoty jesteśmy stadni (liberalizm -indywidualizm i wolność- jest zbrodniczy) Norweg co zabił kilka lat temu kilkadziesiąt młodych osób dostał izolatke (ale z komputerem i sie odwoluje do sądu, że izolatka to nieludzka kara. www.racjonalista.pl/forum.php/s,819171#w819567Gdyby Brevik siedział z jakimś seryjnym mordercą w celi, to by z pewnością jadał z nim przy tym samym stole, rozmawiał itd. Chłopi może nie jadali z tych samych misek, ale z misek postawionych obok. A parobkowie pewnie jadali z parobkami tak, jak szoferzy z szoferami itd. Twoje twierdzenie jego twierdzeniu nie przeczy. Rzecz jasna prezes firmy w której pracuje Hamerlik, nie będzie jadł z tobą lunchu. Będzie jadł albo ze swoimi braćmi siostrami czy dziećmi, albo z kolegami prezesami kilka ulic dalej. Gdybyś jakimś cudem (np. w więzieniu) odbywał wieloletnie lunche z prezesem okraszone rozmowami, są dwie alternatywne konsekwencje: a) albo sprowadzisz go na swój poziom b) albo on podciągnąłby cię nieco w górę, kosztem swojej obsuwy (później mógłbyś z powrotem opaść) W sumie punkty a i b nie za wiele się różnią. Ostateczny punkt stabilności takiego układu zależy od ciężaru gatunkowego, oraz witalności silniejszej osoby. Z jakim przestajesz, takim się stajesz. Kazimierz Moczarski coś o tym wiedział, dlatego jakiś czas po swoich trudnych doświadczeniach musiał je wyrzucić z siebie, czyli opisać. pl.wikipedia.org/wiki/Rozmowy_z_katemJak przeczytasz tą książkę to zobaczysz, że w pewnym momencie Stroop zaczął ważyć słowa. Trochę inaczej mają się sprawy wyboru pór i towarzystwa do lunchów wolnych ludzi.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >a) albo sprowadzisz go na swój poziom >b) albo on podciągnąłby cię nieco w górę, kosztem swojej obsuwy
c) albo podciągnę go na swój poziom
Znowu próbujesz zaszczepić mi poczucie braku wartości?
Gdybym nie wiedział, że jesteś gadem, mógłbym się przez to źle poczuć ale ponieważ jesteś gadem, nie czuję nic, ot kolejne doznanie otaczającej mnie, często nieprzyjaznej przyrody.
Co chcesz dzięki temu osiągnąć? Ludzie za bardzo Cię lubią i już Ci się to znudziło?
Twoja pedagogika wstydu, poczucia winy, poczucia niższości przelewa się przeze mnie bez większych oddziaływań, no może tylko tyle, że robi mi się trochę niedobrze od obcowania z Tobą.
Ale cóż taki jest świat, nie ja go wybrałem.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>a) albo sprowadzisz go na swój poziom >>b) albo on podciągnąłby cię nieco w górę, kosztem swojej obsuwy >c) albo podciągnę go na swój poziom
Mianowicie? Nauczysz go, jak zarządzać ludźmi?
> Znowu próbujesz zaszczepić mi poczucie braku wartości?
Po co miałbym zaszczepiać w kimś coś, co już w nim tkwi od lat? Pokazuję tylko, że niektóre słowa 'luźno rzucone bliźniemu' wbrew pozorom mają swoje dalsze konsekwencje. Są ważkie. Czasem nam służą, a czasem ciążą. Jak twoje oskarżenia szarleya.
> Twoja pedagogika wstydu, poczucia winy, poczucia niższości > przelewa się przeze mnie bez większych oddziaływań, no może > tylko tyle, że robi mi się trochę niedobrze od obcowania z Tobą.
Obecnie nie rozmawiamy o alimentach, nie musisz czuć wstydu, czy wyrzutów. Rozmawiamy o relacji lider - pracownik.
Prezes w innej dziedzinie też może od ciebie mniej wiedzieć. Może być ciekawy twoich doświadczeń i coś na tym zyskać. Te procesy przebiegają w różnych kierunkach na różnych poziomach.
Swoją drogą uważam, że twoje poczucie niższości, które wciąż ci się odzywa, nie jest przypadkowe. Póty będziesz je czuł, póki nie weźmiesz się z bykiem za rogi, a nie udawał że wszystko jest już z nim porządku (inni źli, ty kryształowo czysty).
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >a) albo sprowadzisz go na swój poziom (..) c) albo podciągnę go na swój poziom
Zauważ, że słowo 'sprowadzać' literalnie nie oznacza w dół, czy w górę. Mógłby przy tobie stracić (np. cierpliwość, jak liczni tutaj forumowicze) ale i zyskać. Pytanie, co mógłby zyskać..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | haish (2905 punktów) | > >a) albo sprowadzisz go na swój poziom> (..)> c) albo podciągnę go na swój poziom> Zauważ, że słowo 'sprowadzać' literalnie nie oznacza w dół, czy w górę.> Mógłby przy tobie stracić (np. cierpliwość, jak liczni tutaj forumowicze) ale i zyskać.> Pytanie, co mógłby zyskać..> Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | haish (2905 punktów) | > >a) albo sprowadzisz go na swój poziom> (..)> c) albo podciągnę go na swój poziom> Zauważ, że słowo 'sprowadzać' literalnie nie oznacza w dół, czy w górę.> Mógłby przy tobie stracić (np. cierpliwość, jak liczni tutaj forumowicze) ale i zyskać.> Pytanie, co mógłby zyskać..> Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Zauważ, że słowo 'sprowadzać' literalnie nie oznacza w dół, czy w górę.
Próbujesz mnie sprowadzić na swój poziom, wywołać dyskusję polegającą na wzajemnych oskarżeniach, przy czym masz przewagę, bo masz ode mnie wiedzę o mnie a ja o Tobie nie mam żadnej wiedzy.
Otóż nie interesują mnie twoje osądy? Możesz sobie sądzić co tam tylko chcesz.
Chcesz rozmawiać to wysil się na coś więcej niż tylko te twoje wciąż powtarzające się negatywne oceny.
Chcesz ludzi osądzać to zostań fanatykiem religijnym wierzącym, że wyraża dobro, prawdę i sprawiedliwość uniwersalne, wtedy się wreszcie zrealizujesz.
W tym punkcie kończę tę gadzią gierkę i idę pojeździć na rowerze.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Zauważ, że słowo 'sprowadzać' literalnie nie oznacza w dół, czy w górę.> Próbujesz mnie sprowadzić na swój poziomTylko sprawdzam stopień twojego zdystansowania się od powszechnie zrozumiałych terminów. A powód dystansowania się wciąż ukryty. > masz ode mnie wiedzę o mnie a ja o Tobie nie mam żadnej wiedzy.Nie grasz fair. Moje osobiste losy, czy histioria nie są ci potrzebne do ujrzenia powszechnie występującycych zjawisk czy to psychologicznych, czy socjologicznych. Przeszkadza ci coś innego. Takie zjawiska nie zaszły tylko raz w historii ludzkości między Jurgenem Stroopem, a Kazimierzem Moczarskim. Dlatego o tym przykładzie napisałem, bo jest reprezentatywny. > Otóż nie interesują mnie twoje osądy?> Możesz sobie sądzić co tam tylko chcesz.Wbrew pozorom nie mam z twoim grubym pancerzem problemu. Noś go sobie. > Chcesz rozmawiać to wysil się na coś więcej niż tylko> te twoje wciąż powtarzające się negatywne oceny.Jasne - mamy gorączkę to zbijmy termometr, w ten sposób szybko się jej pozbędziemy  Fajnie by było, gdybyś w końcu zostawił za sobą choć część kompleksów i zaryzykował wyjrzenie z tych okopów. Ale ok - jest, jak jest. > Chcesz ludzi osądzać to zostań fanatykiem religijnym wierzącym,> że wyraża dobro, prawdę i sprawiedliwość uniwersalne, wtedy się> wreszcie zrealizujesz.Nie zależy mi specjalnie na osądzaniu. Za to lubię domyślać się rzeczy ukrytych, a ty ewidentnie masz z tym moim zaintersowaniem jakiś problem. > W tym punkcie kończę tę gadzią gierkę i idę pojeździć na rowerze.Udanego! > Ale cóż taki jest świat, nie ja go wybrałem.To prawda. Co więcej: nikt z ludzi go nie wybrał, to świat ich, oraz ciebie wybrał. Niestety, nie masz podstaw czuć się jakoś wyjątkowo różny, choć na każdym kroku pokazujesz, jak bardzo chciałbyś. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Nie grasz fair.
Nie gram gadzio. Używasz tego swojego "przyjaznego" tonu tylko po to, żeby mi wtłoczyć kompleksy, które mi zaprojektowałeś.
Mam się teraz przed Tobą otworzyć, a Ty rzekomo okażesz mi wyrozumiałość.
Ja już jednak wiem, że Ty nie jesteś człowiekiem tylko jesteś gadem i kolejny raz czaisz się, żeby zaatakować.
Nie znaczy, że robisz to świadomie, gady mają instynkt.
Nic dobrego mnie z twojej strony nie spotka, wyłącznie samo zło.
Nie nabiore sie kolejny raz na twój słodki jad. Próbujesz mnie otruc.
Doskonale wiem, że z twojej perspektywy to wygląda inaczej ale gady tak już mają, że wszystko co w swoim gadzim życiu robią uznają za właściwe.
Nie udawaj empatii! Chidzi wyłącznie o zaspokojenie jakiejś perwersyjnej potrzeby manipulacji innymi ludźmi.
Jestes moim wrogiem i wszystko co pochodzi od Ciebie uznaje za fałsz.
Nie ma w Tobie żadnych ludzkich uczuć a wylacznie uczucia gadzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Nie grasz fair. > Nie gram gadzio. Używasz tego swojego "przyjaznego" tonu > tylko po to, żeby mi wtłoczyć kompleksy, które mi zaprojektowałeś.
Każdy chwyt dobry, żeby wykręcić się od odpowiedzi. Nie grasz fair. Moje osobiste losy, czy historia nie są ci potrzebne do ujrzenia powszechnie występujących zjawisk czy to psychologicznych, czy socjologicznych. Przeszkadza ci coś innego. Takie zjawiska nie zaszły tylko raz w historii ludzkości między Jurgenem Stroopem, a Kazimierzem Moczarskim. Dlatego o tym przykładzie napisałem, bo jest reprezentatywny.
>Mam się teraz przed Tobą otworzyć, a Ty rzekomo okażesz mi wyrozumiałość.
Czyżbyś miał żal do mnie, że jestem inny i nie zwierzam się na tym forum na prawo i lewo, jak ty? Robisz tu, co chcesz. Raz się ekshibicjonistycznie otwierasz, innym razem strzelasz focha i wiele dni bełkoczesz. Twój wybór.
>Jestes moim wrogiem i wszystko co pochodzi od Ciebie uznaje za fałsz. >Nie ma w Tobie żadnych ludzkich uczuć a wylacznie uczucia gadzie.
Nie ma jak obrzydzić sobie rozmówcę, gdy dociera się do końca swojej ślepej uliczki. Lubię domyślać się rzeczy ukrytych, a ty ewidentnie masz z tym moim zainteresowaniem jakiś problem. Niestety, nie masz podstaw czuć się jakoś wyjątkowo różny, choć na każdym kroku pokazujesz, jak bardzo chciałbyś.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Moje osobiste losy, czy historia nie są ci potrzebne do ujrzenia powszechnie występujących zjawisk czy to psychologicznych, czy socjologicznych.
Żadnej ludzkiej historii nie potrzebujesz znać, żeby zrozumieć powszechne zjawiska psychologiczne i socjologiczne, nie tylko twojej, bo opisów tych zjawisk możesz sobie poszukać na wiki. Masz rację o ironio!
>Przeszkadza ci coś innego. >Takie zjawiska nie zaszły tylko raz w historii ludzkości między Jurgenem Stroopem, a Kazimierzem Moczarskim. Dlatego o tym przykładzie napisałem, bo jest reprezentatywny.
No i jak się czujesz w roli Stroopa? Dobrze Ci w niej? I kiedy wreszcie zamkną Cię w więzieniu, w którym mnie tak czesto w swoich wizjach widujesz? Sądzisz, że to dobrze, by ktokolwiek rozgłaszał w społeczenstwie bezkarnie samodestrukcjonimz lobbysto globalnych korpo?
Liczysz, że za twoją lojalność wezmą Cię na Elysium? Nie, nie wezmą. Na Elysium musisz się urodzić albo tam wkroczyć, żadnych lojalistów się tam nie zabiera.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >I kiedy wreszcie zamkną Cię w więzieniu
Ach jestem ciekaw, za co. Możesz napisać?
> w którym mnie tak czesto w swoich wizjach widujesz?
Znów bełkot. Złodziejów powinno się zamykać, to prawda. Czy nim jesteś lub nie, to już wiesz ty sam. W każdym razie, mnie nic nie ukradłeś.
> Sądzisz, że to dobrze, by ktokolwiek rozgłaszał w społeczenstwie > bezkarnie samodestrukcjonimz lobbysto globalnych korpo?
Cytat na poparcie owych śmiałych tez poproszę. Ach, nie zacytujesz? Cóż za niespodzianka..
> Na Elysium musisz się urodzić albo tam wkroczyć, > żadnych lojalistów się tam nie zabiera.
Nie łapię analogii. Pewnie piszesz o jakimś serialu.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >W tym punkcie kończę tę gadzią gierkę i idę pojeździć na rowerze.
Tajnym i nieopodatkowanym, którego własność przemocą egzekwuje berlińska Polizei
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>W tym punkcie kończę tę gadzią gierkę i idę pojeździć na rowerze. >Tajnym i nieopodatkowanym, którego własność przemocą egzekwuje berlińska Polizei
Rower jest jednocześnie dobry i przyjemny jak się na nim jeździ, ale i zły bo jakiś tfu-kapitalista chce go sprzedać lub pożyczyć za kosmiczną cenę. Wyzyskiwacz jeden. A mógłby dać jedynemu-uczciwemu-na-świecie bez oczekiwania zwrotu, jak nikt nie jeździ.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >>>W tym punkcie kończę tę gadzią gierkę i idę pojeździć na rowerze. >>Tajnym i nieopodatkowanym, którego własność przemocą egzekwuje berlińska Polizei >Rower jest jednocześnie dobry i przyjemny jak się na nim jeździ, ale i zły bo jakiś tfu-kapitalista chce go sprzedać lub pożyczyć za kosmiczną cenę. Wyzyskiwacz jeden. >A mógłby dać jedynemu-uczciwemu-na-świecie bez oczekiwania zwrotu, jak nikt nie jeździ. > Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Księga kapitału, którą zapostulowałem, nie opisuje rowerów lecz prawa ich własności.
Rozumiem, że za współczesną kapitalistyczną elitą polityczną i ekonomicznymi "autorytetami" chcielibyście zrównać prawa własności z rzeczami, które obejmują, żeby ukryć przed świadomością roboli ludzką hierarchię ale na mnie wasze kłamstwa nie działają.
Widzę wyraźnie jak fałsz wylewa się z Was wszystkimi otworami.
Pomijam już Jacku to czy sam wierzysz, że prawo własności do roweru jest rowerem. Podejrzewam, że głębiej się nad tym nie zastanawiasz, tylko intuicyjnie przejawiasz roszczenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pomijam już Jacku to czy sam wierzysz, że prawo własności do > roweru jest rowerem. Podejrzewam, że głębiej się nad tym nie > zastanawiasz, tylko intuicyjnie przejawiasz roszczenia.
Hm. Zastanowiła mnie tutaj kwestia, jak rozumuje złodziej. Nie pracował na rower, nie zarobił na niego nie kupił. Ale widzi go stojącego w nocy przy bloku, przypiętego do stojaka marną linką, na którą wystarcza 30 cm przecinak. Ukradziono mi jeden rower w życiu. Próbowano drugi. Obydwa były zapięte marnymi linkami (teraz jestem mądrzejszy). Znajomym i przyjaciołom skradziono kilka, w tym jeden nowy.
Wiesz, tak się zastanawiam, złodziej pewnie myśli "współczesna kapitalistyczna elita zrównuje prawa własności z rzeczami, które obejmują, żeby ukryć przed świadomością takich jak ja ludzką hierarchię. Jestem szczęściarzem, że na mnie ich manipulacje nie działają. Rower jest dobry i przyjemny jak się na nim jeździ, ale jakiś tfu-kapitalista chce go sprzedać lub pożyczyć za kosmiczną cenę. Wyzyskiwacz jeden. A mógłby dać jedynemu-uczciwemu-na-świecie bez oczekiwania zwrotu, jak nikt nie jeździ. Prawo własności do roweru nie jest rowerem, on przejawia do niego tylko roszczenia (mimo że kupił) i na pewno jest bogaty, nie potrzebuje tak jak ja. On ma roszczenia, a ja mam prawo (mimo że nie kupiłem) bo potrzebuję bardziej. Ciach."
Tylko drogi Hamerliku każdy potrzebuje, a nie każdy umie zapracować..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Można to uprościć.
Jeden ma rower ( i na niem jeździ), a drugi prawo własności
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jeden ma rower ( i na niem jeździ), a drugi prawo własnościPrawo własności zapisane w Księdze. Złodziej: z tych dwóch w swojej wolności wybrałbym.. Obywatel natomiast rości sobie czasem prawo do jego wolności. Transakcja wiązana. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >złodziej pewnie myśli "współczesna kapitalistyczna elita zrównuje prawa własności z rzeczami, które obejmują, żeby ukryć przed świadomością takich jak ja ludzką hierarchię.
Tak sądzisz? Czy kłamiesz, że tak sądzisz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Sądzę, że tak własnie myśli. A ty, jak uważasz - jak myśli?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >Sądzę, że tak własnie myśli. >A ty, jak uważasz - jak myśli?
Nie wnikam w umysły złodziei. Sądzę, że to okazja czyni złodzieja i że wielu zlodziei czyni okazję.
Sądzę też, że umysły przestępców są rozwinięciem przestepczych umysłów ich wychowawców.
Przestępczość to raczej zagadnienie systemowe aniżeli psychologiczne czy socjologiczne.
Przestępczy system kreuje przestępców.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >>Sądzę, że tak własnie myśli. >>A ty, jak uważasz - jak myśli? >Nie wnikam w umysły złodziei.
Nie trzeba jakoś specjalnie wnikać. Czasem można po prostu posłuchać ich argumentacji.
>Sądzę, że to okazja czyni złodzieja i że wielu zlodziei czyni okazję.
Miałem wiele okazji, by coś ukraść. Każdy ma takie okazje, lub prawie każdy. No powiedzmy człowiek przykuty do łózka szpitalnego ma mniej.
> Przestępczość to raczej zagadnienie systemowe aniżeli > psychologiczne czy socjologiczne.
A może jedno i drugie i trzecie?
>Przestępczy system kreuje przestępców.
Łatwo tak napisać, choć ta informacja właściwie nic nie dodaje. Złodziejem staje się często ktoś, kto nie zgadza się z powszechnym ładem, lub prozaicznie ma go w d*ie. Można gdybać jakich wychowawców miał (lub nie miał) i czemu odrzucił ich nauki, lub może te nauki nigdy do niego nie dotarły. Myślę, że najpowszechniejszą cechą złodzieja jest zanik wyrzutów sumienia.
Wiesz czemu wpadł największy złodziej rowerów w Anglii? (notabene Polak). Czytałem kiedyś z nim wywiad. Zanim odpowiem, kilka słów: facetowi nie chciało się pracować, nie miał zresztą zbytnich kwalifikacji ani zdolności do zwykłej pracy.
Jak zrozumiał, że zabranie paru rowerów jednej nocy i ukrycie ich w innym miejscu (dwa osiedla dalej) oraz zabranie samochodem za kilka-kilkanaście dni (jak rzecz ucichnie) to żyła złota, zaczął przez kilka lat zarabiać miliony. Zgubiło go poczucie bezkarności i pazerność (w wykrycie go było w pewnym momencie zaangażowanych sporo policjantów)
Życzę powodzenia w niszczeniu własnych wyrzutów sumienia, oraz dalszym życiu tymczasowo bez fR. Przy okazji: jestem przekonany, że zajrzysz tu jeszcze nie raz, wiem co cię tu ciągnie by wejść oknem, gdy drzwiami wyrzucą.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>raczej jedli wszyscy razem z jednej miski >Śmiem wątpić. wyczytałem w pamiętniku chłopa Jan Slomka "Pamiętniki włościanina" (z internetu)
> hierarchię odnajdziesz w klasach szkoły podstawowej i wśród bezdomnych alkoholików mieszkających pod mostem. Tacy jesteśmy, bo takie z natury są zwierzęta stadne. >Hierarchia osobników jest WYŁĄCZNYM źródłem stada. >Hierarchię między sobą budujemy instynktownie, tak samo jak zwierzęta innych gatunków stadnych. istotą stada są dzieci (dzieci ludzi przez wiele lat sa bezbronne co wymaga ZAŻYŁEGO STADA) Bez dzieci nie ma stada. Ludzkie dzieci wymagają bezpieczeństwa inaczej umierają (z cierpienia psychicznego) a nie braku pożywienia. Raj był rajem z powodu zażyłej wspólnoty (przyjaciół), wtedy ich dzieci rosną, uczą sie, jak opętane, bez żłobków, przedszkoli, szkół, po prostu naśladując dorosłych
w raju jakby była walka, dzieci byłyby niedorozwiniete lub wymarly w dziecinstwa (ze stresu) a więc tacy ludzie w raju wymarli bezpotomnie Po udomowieniu nas sie przewróciło, liberalizm (indywidualizm i wolność) zwyciężył
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | |  | Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >>>raczej jedli wszyscy razem z jednej miski >>Śmiem wątpić. >wyczytałem w pamiętniku chłopa Jan Slomka "Pamiętniki włościanina" (z internetu) >> hierarchię odnajdziesz w klasach szkoły podstawowej i wśród bezdomnych alkoholików mieszkających pod mostem. Tacy jesteśmy, bo takie z natury są zwierzęta stadne. >>Hierarchia osobników jest WYŁĄCZNYM źródłem stada. >>Hierarchię między sobą budujemy instynktownie, tak samo jak zwierzęta innych gatunków stadnych. >istotą stada są dzieci (dzieci ludzi przez wiele lat sa bezbronne co wymaga ZAŻYŁEGO STADA) Bez dzieci nie ma stada. Ludzkie dzieci wymagają bezpieczeństwa inaczej umierają (z cierpienia psychicznego) a nie braku pożywienia. >Raj był rajem z powodu zażyłej wspólnoty (przyjaciół), wtedy ich dzieci rosną, uczą sie, jak opętane, bez żłobków, przedszkoli, szkół, po prostu naśladując dorosłych >w raju jakby była walka, dzieci byłyby niedorozwiniete lub wymarly w dziecinstwa (ze stresu) a więc tacy ludzie w raju wymarli bezpotomnie Po udomowieniu nas sie przewróciło, liberalizm (indywidualizm i wolność) zwyciężył > szukanie raju, moim celem
Mówiąc o stadzie mamy na myśli, grupę osobników, którzy działają łącznie, jak jeden.
Przyjrzyj się wszystkim gatunkom stadnym. Gdzie stado tam i hierarchia osobników. I to nie jest żaden przypadek.
Okrągły opowiadasz o emocjach, które istnieją w stadzie ale go nie tworzą. Stado tworzą emocje nadrzędności i podporządkowania.
To widać chyba wystarczająco wyraźnie.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> Mówiąc o stadzie mamy na myśli, grupę osobników, którzy działają łącznie, jak jeden. wzorowanym na raju jest pluton (30 os, żyją razem, jedzą razem, śpią razem, jeden za drugiego odda życie) prawdziwe stado ludzkie to samice i dzieci, koterie szkodliwe, jeśli wystąpią stado sie rozpada > Przyjrzyj się wszystkim gatunkom stadnym.to samice i dzieci (samce sie nie licza) > Gdzie stado tam i hierarchia osobników.nie jest tak że noworodek równy starcowi, ale nie ma hierarchii w tradycyjnym rozumieniu, jest naturalna słuchalność np kobieta która zawsze wiedziała co robic, gdzie iść, i jej propozycje się sprawdzały, jej sie bardziej słuchali, niż innej, ale w czymś innym słuchali sie innej/ innego która nie zawiodła radami. W raju rozmawiali, decyzje były wspólne, to takie naturalne że chyba tego nie zrozumiesz  > Okrągły opowiadasz o emocjach, które istnieją w stadzie ale go nie tworzą.> Stado tworzą emocje nadrzędności i podporządkowania.> To widać chyba wystarczająco wyraźnie.w zażyłym stadzie ludzkim z raju dominującą emocją była troska, bez problemu oddawali życie za stadnika, nie było liberalizmu (indywidualizm, wolność)
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 3 Hamerlik-Konopka (2812 punktów) (zablokowany) | >decyzje były wspólne
Nie wiem kiedy i gdzie to było ale w świecie, w którym ja żyje nic z tego już nie zostało.
Teraz i tu nic nie jest wspólne, wszystko jest wyłącznie prywatne a wokół pełno balwochwalcow tego układu, ktorzy zwywia się z pracy najemników bez żadnego mienia.
Taki Jacek Gadzikowski dla przykładu uważa, że wynagrodzenia minimalne są całkowicie niesprawiedliwe, bo jemu należy się więcej a innym mniej.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Teraz i tu nic nie jest wspólne, wszystko jest> wyłącznie prywatneJasne, gdyż rozmowy z szarleyem np. o spółdzielczości wpadły ci do głowy podczas ich lektury jednym okiem, a wypadły drugim. Nie ma, jak widzieć świat wyłącznie przez swoje aberracje. > Taki Jacek Gadzikowski dla przykładu uważa, że wynagrodzenia> minimalne są całkowicie niesprawiedliwe, bo jemu należy się więcej a innym mniej.Nie przypominam sobie, ale z pewnością wiesz lepiej  Taki Jacek dla przykładu uważa, że zapomniałeś odpowiedzieć na kwestię, po co pytasz ludzi o ich poglądy i wiedzę w zakresie np. fizyki, skoro w zamian strzelasz im autorskie wykłady pełne bełkotu. www.racjonalista.pl/forum.php/s,816604#w819322.. a rzeczywistej próby podjęcia dialoglu w ogóle nie widzisz www.racjonalista.pl/forum.php/s,819181#w819642
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|