Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wątpliwości do założeń OTW.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
19-05-2020 16:04Henryk.K (2246 punktów)Wątpliwości do założeń OTW.
Od czasu do czasu zastanawiam się nad założeniami, które przyjął Albert Einstein do Ogólnej Teorii Względności.
1. Podstawową ideą teorii względności jest to, że nie możemy mówić o wielkościach fizycznych takich jak prędkość czy przyspieszenie, nie określając wcześniej układu odniesienia, oraz że układ odniesienia definiuje się poprzez wybór pewnego punktu w czasoprzestrzeni, z którym jest on związany. Oznacza to, że wszelki ruch określa się i mierzy względem innych określonych układów odniesienia.

2. Zasada równoważności w ogólnej teorii względności mówi, że w układzie lokalnym nie można przeprowadzić doświadczenia, dzięki któremu dałoby się odróżnić spadek swobodny w polu grawitacyjnym od ruchu jednostajnego przy braku pola grawitacyjnego. Mówiąc w skrócie, w układzie odniesienia związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.
Oba cytaty pochodzą z Wikipedii.
Przyjmuję, iż te oba założenia są fundamentem, na których oparta jest OTW.
Co by się stało z teorią, kiedy obate stwierdzenia zostałyby zakwestionowane?
Czy jej dalsze ustalenia i matematyczne dowody zachowałyby swoją wartość naukową, czy też nie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ebvalaim (2787 punktów)
>Co by się stało z teorią, kiedy obate stwierdzenia zostałyby zakwestionowane?
Pozostałaby pewnym przybliżeniem, działającym w jakimś zakresie stosowalności. W szczególności, ten zakres obejmowałby praktycznie wszystko, co wiemy o świecie do tej pory (gdyż wciąż nie istnieją wyniki doświadczeń niezgodne z OTW).
Henryk.K (2246 punktów)
>>Co by się stało z teorią, kiedy obate stwierdzenia zostałyby zakwestionowane?
>Pozostałaby pewnym przybliżeniem, działającym w jakimś zakresie stosowalności. W szczególności, ten zakres obejmowałby praktycznie wszystko, co wiemy o świecie do tej pory (gdyż wciąż nie istnieją wyniki doświadczeń niezgodne z OTW).

Widzę, że stare nawyki wracają. Racjonaliści za wszelką cenę boją się kwestionowania podstaw swojej wiary i tak na wszelki wypadek Admin wrzuca posta do Bazgroł.
A u Inkwizycji widzą wszystko. Nie ma jak to stara poczciwa komunistyczna cenzura.
Uwaga ta Pana nie dotyczy.

Pańska odpowiedź jest bardzo lakoniczna, lecz pojąłem jej sens i muszę przyznać, iż mi się spodobała. Postanowiłem już przejść nad nią do porządku dziennego, kiedy pojawiła się refleksja.
Jak to jest możliwe, żeby na błędnych założeniach zbudować wielką teorię, której ustalenia są poprawne, czyli zgodne z wszelką obserwacją?
Jedno, zapewne z wielu wyjaśnień tego fenomenu może brzmieć, iż autor znał wynik ostateczny, lecz nie potrafił logicznie go uzasadnić.
Ujmując rzecz historycznie, to nie jest to pierwszy taki przypadek. Analogiczna sytuacja dotyczy odkrycia Mikołaja Kopernika. Napisał on wielkopomne dzieło, lecz niczego praktycznie nie dowiódł.
Teorią A. Einsteina nie jest też tak do końca zgodna z doświadczeniem.
Istnieje przecież splątanie kwantowe, którego uczony do końca życia nie był w stanie zaakceptować.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
20-05-2020 02:47 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
> Jak to jest możliwe, żeby na błędnych założeniach zbudować wielką teorię, której ustalenia są poprawne, czyli zgodne z wszelką obserwacją?
Po prostu nauka szuka założeń, które pozwalają odtworzyć znane fakty. Nie ma jednak nigdy gwarancji co do tego, jaka będzie zgodność z faktami nieznanymi. Czasem po prostu się zdarza, że nowe fakty przestają pasować do teorii i to jest całkowicie naturalne.

> Teorią A. Einsteina nie jest też tak do końca zgodna z doświadczeniem.
>Istnieje przecież splątanie kwantowe, którego uczony do końca życia nie był w stanie zaakceptować.
Splątanie kwantowe nie jest jednak sprzeczne z teorią względności (ani szczególną, ani ogólną).
20-05-2020 06:54 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>>Istnieje przecież splątanie kwantowe, którego uczony do końca życia nie był w stanie zaakceptować.
>Splątanie kwantowe nie jest jednak sprzeczne z teorią względności (ani szczególną, ani ogólną).
>
W tym momencie to mnie Pan zaskoczył. Teoria kwantowa całkowicie jest niezgodna z STW, a tym samym poddaje w wątpliwość OTW.
Albert Einstein od początku był jej przeciwny, ponieważ splątanie kwantowe przebiega z prawie niekończoną prędkością. Nazywał to ,,upiornym oddziaływaniem na odległość".
W STW jest fundamentalny postulat, iż nic nie może przekraczać prędkości światła w próżni. Ustalenia STW obowiązują również w OTW.

Panowie administratorzy przystąpcie do matury!!!


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
20-05-2020 12:36 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> W tym momencie to mnie Pan zaskoczył. Teoria kwantowa całkowicie jest niezgodna z STW, a tym samym poddaje w wątpliwość OTW.
Nie jest. Model Standardowy - czyli najlepsza obecnie teoria opisująca oddziaływania cząstek elementarnych, oparta na kwantowej teorii pola - używa wręcz STW jako punktu wyjścia.

>Albert Einstein od początku był jej przeciwny, ponieważ splątanie kwantowe przebiega z prawie niekończoną prędkością. Nazywał to ,,upiornym oddziaływaniem na odległość".
W splątaniu kwantowym nic nie "przebiega". Tam nie ma żadnego oddziaływania. Owszem, Einstein tak to z początku nazywał - ale dalsze badania pokazały, że ta nazwa nie jest zbyt trafna i splątanie kwantowe nie jest sprzeczne z teorią względności. Nie da się przy jego pomocy przesłać informacji z prędkością większą niż prędkość światła.
Henryk.K (2246 punktów)
>> W tym momencie to mnie Pan zaskoczył. Teoria kwantowa całkowicie jest niezgodna z STW, a tym samym poddaje w wątpliwość OTW.
>Nie jest. Model Standardowy - czyli najlepsza obecnie teoria opisująca oddziaływania cząstek elementarnych, oparta na kwantowej teorii pola - używa wręcz STW jako punktu wyjścia.
>W splątaniu kwantowym nic nie "przebiega". Tam nie ma żadnego oddziaływania. Owszem, Einstein tak to z początku nazywał - ale dalsze badania pokazały, że ta nazwa nie jest zbyt trafna i splątanie kwantowe nie jest sprzeczne z teorią względności. Nie da się przy jego pomocy przesłać informacji z prędkością większą niż prędkość światła.

Zaskoczył mnie Pan, lecz sprawdziłem i okazało się, że tak jest faktycznie.
Kiedy ostatni raz interesowałem się splątaniem kwantowym, to teoria była odmienna.
Ta dziedzina fizyki rozwija się naprawdę coraz szybciej.

Przyszła mi na myśl jeszcze jedno zjawisko z tym związane. Przypuszczalnie, tuż po pojawieniu się informacji o granicznej prędkości światła zaproponowano doświadczenie, w którym obraca się w przestrzeni cieniem jakiegoś przedmiotu. Uważano, iż cień ten powinien przekroczyć prędkość światła, a to nie byłoby zgodne z STW.
Wyjaśnienie było bardzo proste, iż nie jest to sprzeczne z teorią, ponieważ cień nie przenosi informacji.
Od tego okresu minęło sporo czasu i uczeni wymyślili światło laserowe.
Identyczny eksperyment możemy przeprowadzić z wykorzystaniem lasera.
Światło lasera może przenosić ogromną ilość informacji , więc argument jest chybiony.
Czy można w takim przypadku mówić o przekroczeniu prędkości światła przez światło?

Panowie administratorzy przystąpcie do matury, następne terminy dopiero za rok.



Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
20-05-2020 16:38 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
> Przyszła mi na myśl jeszcze jedno zjawisko z tym związane. Przypuszczalnie, tuż po pojawieniu się informacji o granicznej prędkości światła zaproponowano doświadczenie, w którym obraca się w przestrzeni cieniem jakiegoś przedmiotu. Uważano, iż cień ten powinien przekroczyć prędkość światła, a to nie byłoby zgodne z STW.
>Wyjaśnienie było bardzo proste, iż nie jest to sprzeczne z teorią, ponieważ cień nie przenosi informacji.
> Od tego okresu minęło sporo czasu i uczeni wymyślili światło laserowe.
>Identyczny eksperyment możemy przeprowadzić z wykorzystaniem lasera.
>Światło lasera może przenosić ogromną ilość informacji , więc argument jest chybiony.
> Czy można w takim przypadku mówić o przekroczeniu prędkości światła przez światło?
Nie, nadal nie ma żadnego problemu.
Załóżmy że stoimy z laserem w punkcie A i świecimy w kierunku punktu B. Po chwili przekręcamy laser w kierunku punktu C, tak że plamka światła mknąc od B do C przekracza prędkość światła.
Czy stało się coś złego? Nie, nic fizycznego nie przemieściło się od B do C. Światło cały czas leciało z prędkością światła z punktu A.
Czy między punktem B i C została przesłana jakaś informacja? Też nie. Co najwyżej od punktu A do punktów B i C. Ktoś stojący w punkcie B nie miał żadnego wpływu na ruch plamki, więc nie był w stanie przy jego pomocy przekazać żadnej informacji komuś w punkcie C. Mógłby to zrobić co najwyżej komunikując się z osobą sterującą laserem w punkcie A... ale w ten sposób wiadomość podróżowałaby B -> A -> C i nadal dotarłaby do C po czasie większym, niż zajęłoby wysłanie jej bezpośrednio z prędkością światła.
20-05-2020 19:50 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Nie, nadal nie ma żadnego problemu.
>Załóżmy że stoimy z laserem w punkcie A i świecimy w kierunku punktu B. Po chwili przekręcamy laser w kierunku punktu C, tak że plamka światła mknąc od B do C przekracza prędkość światła.
>Czy stało się coś złego? Nie, nic fizycznego nie przemieściło się od B do C. Światło cały czas leciało z prędkością światła z punktu A.
>Czy między punktem B i C została przesłana jakaś informacja? Też nie. Co najwyżej od punktu A do punktów B i C. Ktoś stojący w punkcie B nie miał żadnego wpływu na ruch plamki, więc nie był w stanie przy jego pomocy przekazać żadnej informacji komuś w punkcie C. Mógłby to zrobić co najwyżej komunikując się z osobą sterującą laserem w punkcie A... ale w ten sposób wiadomość podróżowałaby B -> A -> C i nadal dotarłaby do C po czasie większym, niż zajęłoby wysłanie jej bezpośrednio z prędkością światła.
>
Ma Pan rację. Nie wziąłem pod uwagę faktu, iż w takim przypadku informacja musi być przeniesiona z B do C.


Panowie administratorzy przystąpcie do matury, następne terminy dopiero za rok.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
20-05-2020 18:29 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
> Czy można w takim przypadku mówić o przekroczeniu prędkości światła przez światło?

Nie, ponieważ prędkość plamki światła (obrazu) nie ma nic wspólnego z prędkością światła. Plamka nie przenosi informacji, tak samo jak cień.

>Panowie administratorzy przystąpcie do matury, następne terminy dopiero za rok.

Oj, chyba sam powinieneś Pan skorzystać.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Czy można w takim przypadku mówić o przekroczeniu prędkości światła przez światło?
>Nie, ponieważ prędkość plamki światła (obrazu) nie ma nic wspólnego z prędkością światła. Plamka nie przenosi informacji, tak samo jak cień.
>>Panowie administratorzy przystąpcie do matury, następne terminy dopiero za rok.
>Oj, chyba sam powinieneś Pan skorzystać.
>
Plamka przenosi informacje, ponieważ światło laserowe je przenosi. Kiedy w miejscu plamki umieścimy detektor to możemy je odczytywać.
Problem wyjaśnił Pan Ebvelain.

Nic niepoważnego w tym wpisie nie ma. Gdyby administrator chociaż trochę rozumiał fizykę, a nie ją umiał, to nie umieściłby go w Bazgrołach.
A to,że Albert E. przyjął błędne założenia nie jest wcale trudne do wykazania.

Panowie administratorzy przystąpcie do matury, następne terminy dopiero za rok.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
salek (4701 punktów)
> Plamka przenosi informacje, ponieważ światło laserowe je przenosi. Kiedy w miejscu plamki umieścimy detektor to możemy je odczytywać.

Dlatego właśnie skorzystałbyś Pan na przygotowaniach do matury. Jednym z zagadnień jest rozumienie czytanego tekstu.

>A to,że Albert E. przyjął błędne założenia nie jest wcale trudne do wykazania.

No i wiesz już Pan także, czemu watek wylądował w bazgrołach.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Plamka przenosi informacje, ponieważ światło laserowe je przenosi. Kiedy w miejscu plamki umieścimy detektor to możemy je odczytywać.
>Dlatego właśnie skorzystałbyś Pan na przygotowaniach do matury. Jednym z zagadnień jest rozumienie czytanego tekstu.
Proszę wyartykułować to stwierdzenie jaśniej.
>>A to,że Albert E. przyjął błędne założenia nie jest wcale trudne do wykazania.
>No i wiesz już Pan także, czemu watek wylądował w bazgrołach.

Pośród cywilizowanych społeczeństw utwierdziła się zasada, iż przed wydaniem osądu należy osobę wysłuchać i dopiero ocenić jej argumenty.
Z Pańskich słów można wysnuć logiczny wniosek, że administratorzy tego portalu potrafią czytać w ludzkich umysłach.
Imponująca cecha.

Panowie administratorzy przystąpcie do matury!!!

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
20-05-2020 20:54 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>>> Plamka przenosi informacje, ponieważ światło laserowe je przenosi. Kiedy w miejscu plamki umieścimy detektor to możemy je odczytywać.
>>> Problem wyjaśnił Pan Ebvelain.
>>Dlatego właśnie skorzystałbyś Pan na przygotowaniach do matury. Jednym z zagadnień jest rozumienie czytanego tekstu.
>Proszę wyartykułować to stwierdzenie jaśniej.
Och, pojąłeś jednak Waszmość!. Jestem pod wrażeniem.

>>>A to,że Albert E. przyjął błędne założenia nie jest wcale trudne do wykazania.
>>No i wiesz już Pan także, czemu watek wylądował w bazgrołach.
> Pośród cywilizowanych społeczeństw utwierdziła się zasada, iż przed wydaniem osądu należy osobę wysłuchać
Ile razy?

>Z Pańskich słów można wysnuć logiczny wniosek, że administratorzy tego portalu potrafią czytać w ludzkich umysłach.
>Imponująca cecha.
Nic w tym imponującego. Składając osoby Waszmości dorobek i temat wątku trzeba by być półkretynem, żeby nie przewidzieć do czego to zmierza. Środek zapobiegawczy jest zatem w zupełności uzasadniony i zrozumiały.
26-05-2020 14:08 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>> Czy można w takim przypadku mówić o przekroczeniu prędkości światła przez światło?
>>Nie, ponieważ prędkość plamki światła (obrazu) nie ma nic wspólnego z prędkością światła. Plamka nie przenosi informacji, tak samo jak cień.
>>>Panowie administratorzy przystąpcie do matury, następne terminy dopiero za rok.
>>Oj, chyba sam powinieneś Pan skorzystać.
>>
> Plamka przenosi informacje, ponieważ światło laserowe je przenosi. Kiedy w miejscu plamki umieścimy detektor to możemy je odczytywać.
>Problem wyjaśnił Pan Ebvelain.

Wyjaśnił tak zrozumiale, że aż dziw bierze iżeś tego kolego nie zrozumiał (nota bene pan Ebvalaim).
Informacja jest przenoszona w wiązce promieniowania e.m. z prędkością światła.

> Nic niepoważnego w tym wpisie nie ma. Gdyby administrator chociaż trochę rozumiał fizykę, a nie ją umiał, to nie umieściłby go w Bazgrołach.

Tzn. wg Ciebie. Arbitralnie to znów widać stwierdzasz.

>A to,że Albert E. przyjął błędne założenia nie jest wcale trudne do wykazania.

Czego oczywiście kolego nie pokazałeś/udowodniłeś, ale stwierdzasz.. Więc je wykaż skoro to nie trudne.
26-05-2020 14:49 
 Ocena 2 na 2
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>Co by się stało z teorią, kiedy obate stwierdzenia zostałyby zakwestionowane?
>>Pozostałaby pewnym przybliżeniem, działającym w jakimś zakresie stosowalności. W szczególności, ten zakres obejmowałby praktycznie wszystko, co wiemy o świecie do tej pory (gdyż wciąż nie istnieją wyniki doświadczeń niezgodne z OTW).
> Widzę, że stare nawyki wracają. Racjonaliści za wszelką cenę boją się kwestionowania podstaw swojej wiary i tak na wszelki wypadek Admin wrzuca posta do Bazgroł.

Ależ jest uzasadnienie. Kolego szanowny. Wdeptujesz w dział nauka zachowując się modelowo jak katolicki wyznawca wiary. Z pewnością swoich racji bez żadnych dowodów, z butą i autokratyczną wyższością, wytykając ironicznie innym iż nie rozumieją Twoich niezrozumiałych wywodów nie mających w niczym oparcia, zwłaszcza w stosunku do moderacji.

> A u Inkwizycji widzą wszystko. Nie ma jak to stara poczciwa komunistyczna cenzura.
> Uwaga ta Pana nie dotyczy.

W ogóle nie wiadomo do czego ta uwaga, bo jak zauważyłem o Inkwizycji nie rozmawiamy i o komunistach też..

> Pańska odpowiedź jest bardzo lakoniczna, lecz pojąłem jej sens i muszę przyznać, iż mi się spodobała. Postanowiłem już przejść nad nią do porządku dziennego, kiedy pojawiła się refleksja.
> Jak to jest możliwe, żeby na błędnych założeniach zbudować wielką teorię, której ustalenia są poprawne, czyli zgodne z wszelką obserwacją?

To ją kolego popraw, zwłaszcza założenia. To by chyba nakazywała przyzwoitość.
Na razie piszesz ogólnikowo dużo o niczym.

>Jedno, zapewne z wielu wyjaśnień tego fenomenu może brzmieć, iż autor znał wynik ostateczny, lecz nie potrafił logicznie go uzasadnić.

Daleko idące domniemania. Pokaż jak by to miało wyglądać.

>Ujmując rzecz historycznie, to nie jest to pierwszy taki przypadek. Analogiczna sytuacja dotyczy odkrycia Mikołaja Kopernika. Napisał on wielkopomne dzieło, lecz niczego praktycznie nie dowiódł.

Tu tylko się pochylę nad skromnością Twojej wiedzy. Nawet nie rozumiesz ile to go kosztowało, by przekonać wszystkich, że Ziemia nie jest pępkiem Wszechświata. Kiedy żył Kopernik i w jakich czasach? Czego Ty wymagasz od niego? Nie było jeszcze lunet, nie istniało pojęcie prawa powszechnego ciążenia, operowano jeszcze opisem ruchu ciał opartego na zasadach ptolemeuszowskich (orbitach kołowych) co dopiero później zmienił Kepler. Zdaje się, że negujesz wszystko, bo masz taki zarozumiały charakter. Szkoda tylko, że nie idzie ta zarozumiałość z wiedzą. Tytuł jego dzieła brzmiał: "O obrotach..." (‎De revolutionibus orbium ..). Nawet nie rozumiesz za co rozliczasz Kopernika. Udowodnił w oparciu o metodykę obliczeń, że Ziemia nie jest centralnym punktem układu słonecznego. I nic więcej. UDOWODNIŁ! Ty jak zawirowany ględzisz swoje w kółko bez żadnego DOWODU!

> Teorią A. Einsteina ni‎e jest też tak do końca zgodna z doświadczeniem.
>Istnieje przecież splątanie kwantowe, którego uczony do końca życia nie był w stanie zaakceptować.

To tak samo jak z Kopernikiem? Udowodnij swoje wywody.
26-05-2020 19:38 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Tu tylko się pochylę nad skromnością Twojej wiedzy. Nawet nie rozumiesz ile to go kosztowało, by przekonać wszystkich, że Ziemia nie jest pępkiem Wszechświata. Kiedy żył Kopernik i w jakich czasach? Czego Ty wymagasz od niego? Nie było jeszcze lunet, nie istniało pojęcie prawa powszechnego ciążenia, operowano jeszcze opisem ruchu ciał opartego na zasadach ptolemeuszowskich (orbitach kołowych) co dopiero później zmienił Kepler. Zdaje się, że negujesz wszystko, bo masz taki zarozumiały charakter. Szkoda tylko, że nie idzie ta zarozumiałość z wiedzą. Tytuł jego dzieła brzmiał: "O obrotach..." (‎De revolutionibus orbium ..). Nawet nie rozumiesz za co rozliczasz Kopernika. Udowodnił w oparciu o metodykę obliczeń, że Ziemia nie jest centralnym punktem układu słonecznego. I nic więcej. UDOWODNIŁ! Ty jak zawirowany ględzisz swoje w kółko bez żadnego DOWODU!

Jeśliby tylko potrafił Pan wyciągać logiczne wnioski, a nie bałwochwalczo przyjmował, co cyniczni uczeni zaproponują leniwej ludzkości, to więcej pojawiłoby się w Panu refleksji nad istotą nauki.
Od kogo Kopernik uzyskał taką wiedzę, na pewno nie posiadł jej dzięki logicznemu dowodzeniu.
Książkę ,, O obrotach sfer niebieskich" wydano dopiero po jego śmierci. Kto wyłożył na ten cel ogromną kwotę?
Uważa Pan,że dowiódł on to co zaproponował.Dlaczego dopiero w 1852 roku uzyskano wykoślawiony dowód potwierdzający tą teorię?
Tym niepodważalnym i pierwszym dowodem było wahadło Foucaulta.

>> Teorią A. Einsteina ni‎e jest też tak do końca zgodna z doświadczeniem.
>>Istnieje przecież splątanie kwantowe, którego uczony do końca życia nie był w stanie zaakceptować.
>To tak samo jak z Kopernikiem? Udowodnij swoje wywody.

Ta sprawa również została wyjaśniona przez P. Ebvalaim. Proszę czytać również wypowiedzi innych uczestników forum.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Kulmin (4007 punktów)
>Co by się stało z teorią, kiedy obate stwierdzenia zostałyby zakwestionowane?

Teorie o ile są płodne empirycznie lub teoretycznie to trwają nawet pomimo licznych anomalii których nie potrafią wyjaśnić, bo to jest narzędzie, a nie prawdy wykute w kamiennych tablicach.
Póki nie ma alternatywnej teorii która wyjaśnia anomalie to nie ma powodów by rezygnować z istniejącej.
Sęk w tym, że TW nie napotyka jeszcze anomalii w zakresie którego dotyczy, a nawet gdyby napotykała to teorie zawsze można zmodyfikować, dodać jakieś hipotezy - to normalne procedury.
Samo zakwestionowanie to za mało by obalić. Musisz dać jeszcze coś lepszego w zamian, bo nikt nie zrezygnuje z teorii która pomimo licznych anomalii wciąż jednak działa, na rzecz niczego.

Na marginesie, nie rozumiem czemu wątek został przeniesiony. Tutaj akurat padają normalne i istotne pytania.
19-05-2020 22:13 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Co by się stało z teorią, kiedy obate stwierdzenia zostałyby zakwestionowane?
>Teorie o ile są płodne empirycznie lub teoretycznie to trwają nawet pomimo licznych anomalii których nie potrafią wyjaśnić, bo to jest narzędzie, a nie prawdy wykute w kamiennych tablicach.
>Póki nie ma alternatywnej teorii która wyjaśnia anomalie to nie ma powodów by rezygnować z istniejącej.
>Sęk w tym, że TW nie napotyka jeszcze anomalii w zakresie którego dotyczy, a nawet gdyby napotykała to teorie zawsze można zmodyfikować, dodać jakieś hipotezy - to normalne procedury.
>Samo zakwestionowanie to za mało by obalić. Musisz dać jeszcze coś lepszego w zamian, bo nikt nie zrezygnuje z teorii która pomimo licznych anomalii wciąż jednak działa, na rzecz niczego.
>Na marginesie, nie rozumiem czemu wątek został przeniesiony. Tutaj akurat padają normalne i istotne pytania.

W sumie to chyba się zgadzam z Panem. Nie zamierzam obalać tej teorii, ponieważ sensowną dysputę o niej potrafię prowadzić jedyni o jej założeniach.
Kiedy przeczytałem Pańską odpowiedź i siedziałem w półmroku dnia, to dotarło do mnie takie przykre uczucie, że ta teoria razem z jej twórcą odchodzi powoli do lamusa historii nauki.
Już dawno przestała wzbudzać gorące spory wśród uczonych , filozofów, amatorów fizyki.
Nie potrafiła wyjaśnić powstawania grawitacji, dotyczy bardzo odległych spraw,a świat rzeczywisty jest bardziej fascynujący.
Na arenę nauki wkracza nowy aktor, fizyka kwantowa.
Wszystko przemija.
A administratorów portalu gorąco nakłaniam, żeby wreszcie przystąpili do matury.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
abecadło z pieca spadło (24 punktów)
(zablokowany)
kwestia wiary miłośników.

Głównym założeniem OTW jest niezmienność masy ciał, tak w ogóle.

To jest takie super intuicyjne, że aż pali: moja masa jest zawsze taka sama,
niezależnie od sytuacji, otoczenia, itd.;

co jest dodatkowo idealnie zgodnie z Newtonem, oczywiście.

No ale to jest niestety błąd kardynalny:

masa jest jedynie niezmiennicza a nie niezmienna.

I właśnie dlatego ten model jest tak naiwny i głupi,
używany przez szarlatanów i innych nieuków:
czarne dziury, ekspansja w kosmologii, itp. dziecinady.
26-05-2020 08:16 
 Ocena 1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)
>kwestia wiary miłośników.
>Głównym założeniem OTW jest niezmienność masy ciał, tak w ogóle.
>To jest takie super intuicyjne, że aż pali: moja masa jest zawsze taka sama,
>niezależnie od sytuacji, otoczenia, itd.;
>co jest dodatkowo idealnie zgodnie z Newtonem, oczywiście.
>No ale to jest niestety błąd kardynalny:
>masa jest jedynie niezmiennicza a nie niezmienna.
>I właśnie dlatego ten model jest tak naiwny i głupi,
>używany przez szarlatanów i innych nieuków:
>czarne dziury, ekspansja w kosmologii, itp. dziecinady.

Uczeni już poro czasu temu odeszli od pomysłu masy relatywistycznej.
Wielu fizyków jednak nadal się nim posługuje. Nawet w Wielkim Zderzaczu Hadronów, równowagę pomiędzy siłą Lorentza a odśrodkową tłumaczy się relatywizmem masowym cząstek.
Widocznie w inny sposób nie potrafią.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
26-05-2020 17:37 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Uczeni już poro czasu temu odeszli od pomysłu masy relatywistycznej
Bzdura. "Masa relatywistyczna" to tylko nazwa dla masy własnej powiększonej o czynnik relatywistyczny. I wielu fizyków jest przeciwnych użycia dla niej słowa "masa". Chodzi o to, że termin "masa" tradycyjnie był rozumiany jako ilość materii. A ta się nie zmienia na skutek efektów relatywistycznych. Ale to, że ciało w układzie ruchomym zachowuje się jakby miało większą bezwładność, czyli masę pozostaje prawdziwe.
>Wielu fizyków jednak nadal się nim posługuje. Nawet w Wielkim Zderzaczu Hadronów, równowagę pomiędzy siłą Lorentza a odśrodkową tłumaczy się relatywizmem masowym cząstek.
I dokładnie tak jest. Cząstki w zderzaczu zachowują się jakby miały większą masę. Ale terminu "masa relatywistyczna" nie używamy (chociaż wolno nam), bo może być mylące.

Bardziej techniczne wytłumaczenie:
We wzorze relatywistycznym na pęd występuje masa (własna) razy czynnik Lorentza razy prędkość. Czyli pęd relatywistyczny to "zwykły pęd" razy czynnik Lorentza. Ale można przyjąć, że wzór na pęd jest taki sam jak "normalnie" czyli masa razy prędkość ale to masa się zmieniła - teraz jest to masa spoczynkowa razy czynnik. Oba podejścia są całkowicie równoważne. Albo używamy pojęcia pędu relatywistycznego albo masy relatywistycznej. Lepsze jest to pierwsze. Ten sam pęd wygląda inaczej z różnych układów bo się tak transformuje a nie dlatego, że masa się zmieniła. Ale jeśli uprzemy się, że pęd zawsze liczymy jako masa razy prędkość, to trzeba przyjąć iż masa się zmienia. Ale nie ma potrzeby.
26-05-2020 19:25 
 Ocena 2 na 2
Henryk.K (2246 punktów)

>Bardziej techniczne wytłumaczenie:
>We wzorze relatywistycznym na pęd występuje masa (własna) razy czynnik Lorentza razy prędkość. Czyli pęd relatywistyczny to "zwykły pęd" razy czynnik Lorentza. Ale można przyjąć, że wzór na pęd jest taki sam jak "normalnie" czyli masa razy prędkość ale to masa się zmieniła - teraz jest to masa spoczynkowa razy czynnik. Oba podejścia są całkowicie równoważne. Albo używamy pojęcia pędu relatywistycznego albo masy relatywistycznej. Lepsze jest to pierwsze. Ten sam pęd wygląda inaczej z różnych układów bo się tak transformuje a nie dlatego, że masa się zmieniła. Ale jeśli uprzemy się, że pęd zawsze liczymy jako masa razy prędkość, to trzeba przyjąć iż masa się zmienia. Ale nie ma potrzeby.
>

Opowiada Pan o maśle maślanym. Masy relatywistycznej nie ma, ale istnieje pęd relatywistyczny.
To co w tym pędzie jest relatywistycznego, prędkość?
Podążając tą logiką możemy jedynie wysnuć wniosek, że w WZH, gdzie cząstki poruszają się z prędkością 0,999.999.999 c po zastosowaniu czynnika Lorentz ich prędkość zwiększyłaby się o prawie 11500 razy?
Nie kwestionuję równowagi pomiędzy siłą Lorentza a siłą odśrodkową w zderzaczu, ponieważ w innym przypadku nie mógłby on funkcjonować.
Widocznie zachodzi tu jakieś nowe zjawisko, którego żadna teoria fizyczna jeszcze nie ustaliła.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
28-05-2020 17:22 
 Ocena 4 na 4
Ebvalaim (2787 punktów)
> Opowiada Pan o maśle maślanym. Masy relatywistycznej nie ma, ale istnieje pęd relatywistyczny.
>To co w tym pędzie jest relatywistycznego, prędkość?
Pęd. Pęd jako całość jest relatywistyczny.
28-05-2020 20:05 
 0 na 2
Henryk.K (2246 punktów)
>> Opowiada Pan o maśle maślanym. Masy relatywistycznej nie ma, ale istnieje pęd relatywistyczny.
>>To co w tym pędzie jest relatywistycznego, prędkość?
>Pęd. Pęd jako całość jest relatywistyczny.

Oba czynniki są pospolite, lecz jako całość się uduchowiły i stały się niezwykłą jednością.
Materia uzyskała duchowość relatywistyczną. Ciekawe?


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
28-05-2020 20:17 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
> Oba czynniki są pospolite, lecz jako całość się uduchowiły i stały się niezwykłą jednością.
Jakie "oba czynniki"? Pan cały czas myśli w kategoriach nierelatywistycznych. "Pęd to masa razy prędkość" jest definicją obowiązującą wyłącznie w fizyce nierelatywistycznej.

W relatywistycznej po prostu zmienia się na taką z grubsza: "pęd to masa razy prędkość razy czynnik Lorentza". I proszę - nie ma żadnej masy relatywistycznej, żadnej "prędkości relatywistycznej", a pęd jest relatywistyczny.
I nie ma żadnych "obu czynników", bo są trzy.
27-05-2020 18:47 
 Ocena 1 na 1
abecadło z pieca spadło (24 punktów)
(zablokowany)
>>Uczeni już poro czasu temu odeszli od pomysłu masy relatywistycznej
>Bzdura. "Masa relatywistyczna" to tylko nazwa dla masy własnej powiększonej o czynnik relatywistyczny. I wielu fizyków jest przeciwnych użycia dla niej słowa "masa". Chodzi o to, że termin "masa" tradycyjnie był rozumiany jako ilość materii. A ta się nie zmienia na skutek efektów relatywistycznych. Ale to, że ciało w układzie ruchomym zachowuje się jakby miało większą bezwładność, czyli masę pozostaje prawdziwe.
>>Wielu fizyków jednak nadal się nim posługuje. Nawet w Wielkim Zderzaczu Hadronów, równowagę pomiędzy siłą Lorentza a odśrodkową tłumaczy się relatywizmem masowym cząstek.
>I dokładnie tak jest. Cząstki w zderzaczu zachowują się jakby miały większą masę. Ale terminu "masa relatywistyczna" nie używamy (chociaż wolno nam), bo może być mylące.
>Bardziej techniczne wytłumaczenie:
>We wzorze relatywistycznym na pęd występuje masa (własna) razy czynnik Lorentza razy prędkość. Czyli pęd relatywistyczny to "zwykły pęd" razy czynnik Lorentza. Ale można przyjąć, że wzór na pęd jest taki sam jak "normalnie" czyli masa razy prędkość ale to masa się zmieniła - teraz jest to masa spoczynkowa razy czynnik. Oba podejścia są całkowicie równoważne. Albo używamy pojęcia pędu relatywistycznego albo masy relatywistycznej. Lepsze jest to pierwsze. Ten sam pęd wygląda inaczej z różnych układów bo się tak transformuje a nie dlatego, że masa się zmieniła. Ale jeśli uprzemy się, że pęd zawsze liczymy jako masa razy prędkość, to trzeba przyjąć iż masa się zmienia. Ale nie ma potrzeby.

No i cóż to za rewelacje?
Wiadomo od początku, że masa w STW jest faktycznie energią:
E = mc^2, gdzie m = m0 * gamma;

czyli: E == m.

Ale ja mówię o czymś zupełnie innym: o masie grawitacyjnej - tej używanej w równaniach OTW.
28-05-2020 08:07 
 Ocena 1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)


>Ale ja mówię o czymś zupełnie innym: o masie grawitacyjnej - tej używanej w równaniach OTW.
>

Masa grawitacyjna, czyli masa, która pojawia się również pod czas ruchu nieinercyjnego jest to tajemnica, której jeszcze nauka nie zgłębiła.
Przy tym podejściu, które prezentuje jeszcze długo nie rozwiąże tego problemu.
Najpierw musi odpowiedzieć sobie na pytanie, na czym polega mechanizm bezwładność materii, a później to już z górki.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
28-05-2020 09:16 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>E = mc^2, gdzie m = m0 * gamma;
Tylko w wypadku, gdy E traktujemy jako sumę energii spoczynkowej i kinetycznej.
Ale znowu, podobnie jak w przypadku pędu, nie przedstawia się już tego wzoru w ten sposób, tylko jako:
E= m0 * gamma * c^2
Pozbywając się tego wątpliwego pojęcia masy relatywistycznej i pokazując, że to raczej energia całkowita transformuje się do różnych układów a nie masa.
28-05-2020 18:23 
 Ocena 1 na 1
abecadło z pieca spadło (24 punktów)
(zablokowany)
>>E = mc^2, gdzie m = m0 * gamma;
>Tylko w wypadku, gdy E traktujemy jako sumę energii spoczynkowej i kinetycznej.
>Ale znowu, podobnie jak w przypadku pędu, nie przedstawia się już tego wzoru w ten sposób, tylko jako:
>E= m0 * gamma * c^2
>Pozbywając się tego wątpliwego pojęcia masy relatywistycznej i pokazując, że to raczej energia całkowita transformuje się do różnych układów a nie masa.

Pozbywając się... chyba w marzeniach?

Przykład jak działa STW wg Feynmana:

Does Relativistic Mass Imply Special Relativity?
www.mathpages.com/home/kmath635/kmath635.htm

i jak widać wszystko nadal pasuje perfekt.

Ale ja mówiłem o masie grawitacyjnej we wzorach OTW,
np. w metryce Schwarzschilda figuruje taka masa:
en.wikipedia.org/wiki/Schwarzschild_metric

rs = 2GM/c^2

i co tu reprezentuje to M?
28-05-2020 20:18 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
Kiedyś jak dyskutowałem z jakimś użytkownikiem, pisałeś coś w stylu, że aktywował się Twój detektor kombiego - teraz aktywował się mój
28-05-2020 23:46 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Kiedyś jak dyskutowałem z jakimś użytkownikiem, pisałeś coś w stylu, że aktywował się Twój detektor kombiego - teraz aktywował się mój
Kurczę, to możliwe. Ale przy tym zwierzyńcu który się tu ostatnio pojawił, kombi może uchodzić za wzór racjonalisty
29-05-2020 00:46 
 Ocena 1 na 1
abecadło z pieca spadło (24 punktów)
(zablokowany)
Powtarzamy pytanie:
czym jest, co reprezentuje, parametr M we wzorach i równaniach OTW?
31-05-2020 15:49 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Powtarzamy pytanie:
Spadajcie na drzewo.
31-05-2020 22:08 
 Ocena-1 na 3
abecadło z pieca spadło (24 punktów)
(zablokowany)
Newton dawno zauważył że można spadać ale z drzewa, nigdy w drugą stronę.

i o to tu chodzi:
teoria względności to też takie zabawki - zboczenia umysłowe,
bo wyprodukowane z zaprzeczeń, typu: 'jabłka spadające na drzewa'.
01-06-2020 08:36 
 Ocena-2 na 4
Henryk.K (2246 punktów)
>Newton dawno zauważył że można spadać ale z drzewa, nigdy w drugą stronę.
>i o to tu chodzi:
>teoria względności to też takie zabawki - zboczenia umysłowe,
>bo wyprodukowane z zaprzeczeń, typu: 'jabłka spadające na drzewa'.
>
Z STW jest poważniejszy problem. Nie ma autora tej publikacji.
Powoli zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest prawda objawiona, podsunięta ciemnej ludzkości przez jakąś złą duchową siłę.
Ten wariant powinien być wzięty pod uwagę, do czasu ustalenia jej faktycznego twórcy.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
01-06-2020 19:46 
 Ocena-1 na 3
abecadło z pieca spadło (24 punktów)
(zablokowany)
>>Newton dawno zauważył że można spadać ale z drzewa, nigdy w drugą stronę.
>>i o to tu chodzi:
>>teoria względności to też takie zabawki - zboczenia umysłowe,
>>bo wyprodukowane z zaprzeczeń, typu: 'jabłka spadające na drzewa'.
>>
> Z STW jest poważniejszy problem. Nie ma autora tej publikacji.
>Powoli zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest prawda objawiona, podsunięta ciemnej ludzkości przez jakąś złą duchową siłę.
>Ten wariant powinien być wzięty pod uwagę, do czasu ustalenia jej faktycznego twórcy.

TW to tylko takie hipotetyczne bajki dla dzieci:

coś ala: jakby to było gdyby... piały ryby, a koguty szczekały.

Po prostu pozamieniali sobie w tym modelu pewne pojęcia - zaprzeczając faktom.
chillyshotorbitus (729 punktów)
*
>Przyjmuję, iż te oba założenia są fundamentem, na których oparta jest OTW.

Kolejny ZONK. Powyzsze zalozenia nie maja nic wspolnego z fundamentem OTW, a sa jedynie gdybaniem na temat opisu ruchu, rzekomego zachowania i charakterystyki obiektow wewnatrz juz utworzonego modelu.

FUNDAMENTY OTW dotycza w szczegolnosci nieempirycznych (czyt. wymyslonych z nikad, "bo tak mi pasuje") zalozen odnosnie struktury i funkcjonowania wszechswiata, ktore glosza iz:

1. WSZECHSWIAT TO NIESKONCZONA (jednolita, uwspolniona dla wszystkich obiektow) PRZESTRZEN (nieskonczonych rozmiarow "pojedyncze" pole/arena/obszar/pudelko)

2. NIESKONCZONA PRZESTRZEN W RELACJI Z MASA ZAKRZYWIA SIE I WYGINA GEOMETRYCZNIE W LEJE GRAWITACYJNE (ktore okazuje sie sa niewidzialne) NAKAZUJACE MASIE JAK MA SIE PORUSZAC (co rzekomo nadaje i okresla tory ruchu obiektow kosmosu)

[kompletna bzdura, efekt niezrozumienia ze PRZESTRZEN w relacji z masa/energia SIE ROZSZERZA, A NIE WYGINA, dlatego tez m.in nie moze byc ona jednoczesnie "nieskonczona"]

www.youtube.com/watch?v=OkwO8Kq8RIU&t=42m34s

P.S Nie ma sensu pisac dalej ...ani o debilizmach urojonych konceptow "czterowymiarowej czasoprzestrzeni" czy "nieskonczonej koncentracji materii w punkcie" nazwanej "czarna dziura"(w mozgach), gdyz ociemniale umyslowo tumany (niezdolne do samodzielnego myslenia kopiarko-wklejarki, boty mainstreamu) i tak nic nie rozumieja (bylo to wszystko powtarzane i dyskutowane setki razy).. ale dla nowych czytelnikow zainteresowanych tematem :

"Rebus: Przestrzen .. rozszerza, czy zakrzywia sie i wygina ?"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,783541

"Expanding universe"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,812706

"Dlaczego OTW jest teoria bledna"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,740898

"Paradoks i mistyfikacja teorii inflacji kosmologicznej"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,761865

"Podstawy termodynamiki w oparciu o nowy model rozszerzajacego sie atomu"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,760332

"Rozproszenie termojadrowe, wstep do budowy modelu atomu"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,746157

"Antygrawitacja"-schemat napedu na podstawie budowy modelu ukladu slonecznego
www.racjonalista.pl/forum.php/s,766060
.
12-06-2020 20:39 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>*
>>Przyjmuję, iż te oba założenia są fundamentem, na których oparta jest OTW.
>Kolejny ZONK. Powyzsze zalozenia nie maja nic wspolnego z fundamentem OTW, a sa jedynie gdybaniem na temat opisu ruchu, rzekomego zachowania i charakterystyki obiektow wewnatrz juz utworzonego modelu.
>FUNDAMENTY OTW dotycza w szczegolnosci nieempirycznych (czyt. wymyslonych z nikad, "bo tak mi pasuje") zalozen odnosnie struktury i funkcjonowania wszechswiata, ktore glosza iz:
>1. WSZECHSWIAT TO NIESKONCZONA (jednolita, uwspolniona dla wszystkich obiektow) PRZESTRZEN (nieskonczonych rozmiarow "pojedyncze" pole/arena/obszar/pudelko)

Jestem teraz pod szczęśliwym aniołem.
Co do nieskończonego Wszechświata mam poważne wątpliwości. Pracuję obecnie nad tym zagadnieniem odnosząc je do ,, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła"
Nie było mnie stać na dobrej klasy żyroskop, lecz światło jest dla wszystkich.

>2. NIESKONCZONA PRZESTRZEN W RELACJI Z MASA ZAKRZYWIA SIE I WYGINA GEOMETRYCZNIE W LEJE GRAWITACYJNE (ktore okazuje sie sa niewidzialne) NAKAZUJACE MASIE JAK MA SIE PORUSZAC (co rzekomo nadaje i okresla tory ruchu obiektow kosmosu)
>[kompletna bzdura, efekt niezrozumienia ze PRZESTRZEN w relacji z masa/energia SIE ROZSZERZA, A NIE WYGINA, dlatego tez m.in nie moze byc ona jednoczesnie "nieskonczona"]
>www.youtube.com/watch?v=OkwO8Kq8RIU&t=42m34s
>P.S Nie ma sensu pisac dalej ...ani o debilizmach urojonych konceptow "czterowymiarowej czasoprzestrzeni" czy "nieskonczonej koncentracji materii w punkcie" nazwanej "czarna dziura"(w mozgach), gdyz ociemniale umyslowo tumany (niezdolne do samodzielnego myslenia kopiarko-wklejarki, boty mainstreamu) i tak nic nie rozumieja (bylo to wszystko powtarzane i dyskutowane setki razy).. ale dla nowych czytelnikow zainteresowanych tematem :
>"Rebus: Przestrzen .. rozszerza, czy zakrzywia sie i wygina ?"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,783541
>"Expanding universe"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,812706
>"Dlaczego OTW jest teoria bledna"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,740898
>"Paradoks i mistyfikacja teorii inflacji kosmologicznej"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,761865
>"Podstawy termodynamiki w oparciu o nowy model rozszerzajacego sie atomu"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,760332
>"Rozproszenie termojadrowe, wstep do budowy modelu atomu"
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,746157
>"Antygrawitacja"-schemat napedu na podstawie budowy modelu ukladu slonecznego
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,766060
>.
>
Zacytował Pan tyle, że aż strach się bać.
Podsumowując to wszystko muszę stwierdzić, iż Pana podejście do zagadnienia jest bliskie mojemu, lecz należy jeszcze to wszystko udowodnić.
Wiele z tych problemów są już poza moimi możliwościami, ponieważ czas robi swoje z człowiekiem.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
13-06-2020 02:24 
 Ocena-1 na 3
chillyshotorbitus (729 punktów)
> Jestem teraz pod szczęśliwym aniołem.
>Co do nieskończonego Wszechświata mam poważne wątpliwości. Pracuję obecnie nad tym zagadnieniem odnosząc je do ,, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła"
>Nie było mnie stać na dobrej klasy żyroskop, lecz światło jest dla wszystkich.

W tej materii mozna stwierdzic iz nie istnieje gloszona poprzez szarlatanow : "ciemnosc", nicosc, nieskonczona pustka OTW (nieuchronny w niej rozpad), nieskonczona otchlan wszechswiata, ani ciemna niewidzialna energia ktora w niej powstaje z nikad wypychajac galaktyki w odmety nicosci, ani niewidzialna ciemna materia skrywajaca sie wewnatrz galaktyk, ani pozerajaca wszystko w nieskonczonej koncentracji -> niewidzialna czarna dziura (caly wspolczesny niewidzialny model - duch - "niby jest ale go nie ma"),

[nihilistyczny zeitgeist epoki duch ciemnosci, twor ludzkiego umyslu istniejacy wylacznie w wyobrazni a mimo to "sprawuje on piecze nad swiatem"]

gdyz kosmos powstaje wylacznie z energii boskiego swiatla, MASY (skupiona i wirujaca wytwarza wokol wlasne niezalezne fizyczne pole - przestrzen / struktura matrioszki) ktore sa jego przyczyna, fundamentem, zrodlem.

>Zacytował Pan tyle, że aż strach się bać.
>Podsumowując to wszystko muszę stwierdzić, iż Pana podejście do zagadnienia jest bliskie mojemu, lecz należy jeszcze to wszystko udowodnić.
> Wiele z tych problemów są już poza moimi możliwościami, ponieważ czas robi swoje z człowiekiem.
>
Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz


Nie "udowadniam".. tylko : "widze" (rozumienie jest forma widzenia -> Newton i zasada grawitacji) ... rozszerzajace sie przestrzennie atomy (rozszerzalnosc temperaturowa poprzez skok kwantowy elektronu Bohra w wyniku absorpcji masy=energii <- fundament chemii, termodynamiki, chlodnictwa, stanow skupienia, elektromagnetyzmu)... planety (model ekspandujacej Ziemi)... uklady planetarne (rozklad masy i przestrzeni w slonecznym)... gwiazdy ("rozproszenie" przy urodzinach, ekspansja do giganta gdy rdzen staje sie najciezszy/najgoretszy)... gwiazdozbiory i plejady (widoczna zaleznosc masy i przestrzeni)... galaktyki (kazda oddala sie od kazdej = "kosmos puchnie od wewnatrz", jest homogeniczny gdyz kazda koncentruje energie i wytworzyla takie same wirujace jadro, rowniez jak wszystkie opisane mniejszej skali obiekty. (przyspieszenie ekspansji przestrzeni miedzygalaktycznej to wynik zwiekszonej absorpcji materii z powodu centralnego wiru <- g. spiralne, p.s stad tez m.in wykryta ostatnio "nierownomiernosc rozszerzania sie kosmosu")
.
13-06-2020 22:03 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Nie "udowadniam".. tylko : "widze" (rozumienie jest forma widzenia -> Newton i zasada grawitacji) ... rozszerzajace sie przestrzennie atomy (rozszerzalnosc temperaturowa poprzez skok kwantowy elektronu Bohra w wyniku absorpcji masy=energii <- fundament chemii, termodynamiki, chlodnictwa, stanow skupienia, elektromagnetyzmu)... planety (model ekspandujacej Ziemi)... uklady planetarne (rozklad masy i przestrzeni w slonecznym)... gwiazdy ("rozproszenie" przy urodzinach, ekspansja do giganta gdy rdzen staje sie najciezszy/najgoretszy)... gwiazdozbiory i plejady (widoczna zaleznosc masy i przestrzeni)... galaktyki (kazda oddala sie od kazdej = "kosmos puchnie od wewnatrz", jest homogeniczny gdyz kazda koncentruje energie i wytworzyla takie same wirujace jadro, rowniez jak wszystkie opisane mniejszej skali obiekty. (przyspieszenie ekspansji przestrzeni miedzygalaktycznej to wynik zwiekszonej absorpcji materii z powodu centralnego wiru <- g. spiralne, p.s stad tez m.in wykryta ostatnio "nierownomiernosc rozszerzania sie kosmosu")
>.
Trudno jest wykazać, że ta cała wiedza i obserwacje, które zgromadziła nauka są bzdurne. Jest ich tak wiele, że poświęcenie każdej chociaż kilka miesięcy czasu, nie pozwoli uporać się z tym materiałem przez całe życie.
Dlatego uważam, że najlepszą metodą jest udowodnieni przykładowej tezy, że żyjemy w środku Ziemi, czyli Niebocentryzmu.
Cała astronomia i astrologia oraz Newton i Kopernik przechodzą wówczas do lamusa, a uczeni okrywają się wieczną hańbą.
Metoda trudna, ale możliwa do przeprowadzenia.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
15-06-2020 01:37 
 Ocena-1 na 1
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>Nie "udowadniam".. tylko : "widze" (rozumienie jest forma widzenia -> Newton i zasada grawitacji) ... rozszerzajace sie przestrzennie atomy (rozszerzalnosc temperaturowa poprzez skok kwantowy elektronu Bohra w wyniku absorpcji masy=energii <- fundament chemii, termodynamiki, chlodnictwa, stanow skupienia, elektromagnetyzmu)... planety (model ekspandujacej Ziemi)... uklady planetarne (rozklad masy i przestrzeni w slonecznym)... gwiazdy ("rozproszenie" przy urodzinach, ekspansja do giganta gdy rdzen staje sie najciezszy/najgoretszy)... gwiazdozbiory i plejady (widoczna zaleznosc masy i przestrzeni)... galaktyki (kazda oddala sie od kazdej = "kosmos puchnie od wewnatrz", jest homogeniczny gdyz kazda koncentruje energie i wytworzyla takie same wirujace jadro, rowniez jak wszystkie opisane mniejszej skali obiekty. (przyspieszenie ekspansji przestrzeni miedzygalaktycznej to wynik zwiekszonej absorpcji materii z powodu centralnego wiru <- g. spiralne, p.s stad tez m.in wykryta ostatnio "nierownomiernosc rozszerzania sie kosmosu")
>>.
> Trudno jest wykazać, że ta cała wiedza i obserwacje, które zgromadziła nauka są bzdurne.

Powyzszy opis ukazuje ze obowiazujacy model rozumienia pewnych zjawisk laduje w koszu na smieci ..ale to nie "obserwacje i wiedza" sa bzdurne.

BZDURNA, czyli BLEDNA JEST INTERPRETACJA RELACJI MASA-PRZESTRZEN, MASA-CZAS

(przelomem na poczatku XX wieku byla mysl/idea ze masa=energia moze miec cokolwiek wspolnego z czasem i przestrzenia ..wplywac na nie, zmieniac jakos. Zaleznosc ta zostala niestety blednie opisana, a "prawie" okazalo sie "robi wielka roznice")

PRZESTRZEN W RELACJI Z MASA=ENERGIA, POWSTAJE EFEKTYWNIE CZYLI ROZSZERZA SIE LUB KURCZY, CZEGO DOSWIADCZAMY PODCZAS EMPIRYCZNEJ OBSERWACJI SWIATA (co reprezentowala rozciagajaca sie guma Einsteina) ...z czego oczywisty wniosek plynie ze nie moze byc ona jednoczesnie NIESKONCZONA I NIE MOZE WYGINAC SIE GEOMETRYCZNIE W NIEWIDZIALNE LEJE GRAWITACYJNE jak twierdzi rzekomo "wielokrotnie potwierdzona i udowodniona" Ogolna Teoria Wzglednosci.

[p.s czas = tempo uplywu z kolei przyspiesza w dol skali (mikro), oraz spowalnia dla masywnych obiektow makro]

>Jest ich tak wiele, że poświęcenie każdej chociaż kilka miesięcy czasu, nie pozwoli uporać się z tym materiałem przez całe życie.

.."jest ich tak wiele calej wiedzy i obserwacji" ?

W jaki sposob obserwacja moze byc bzdurna ?

p.s

Bez znajomosci podstaw termodynamiki, modelu Bohra, chlodnictwa, elektromagnetyzmu ale tez i astrofizyki itd itd [obowiazujacych modeli mikro/makro genezy powstania, histori ich ewolucji] nie da sie niestety dyskutowac w temacie o rozszerzajacej sie przestrzeni mikro/makroskali.

Czy do zapoznania sie z nimi potrzeba az calego zycia ? (wystarczy kilka lat)

>Dlatego uważam, że najlepszą metodą jest udowodnieni przykładowej tezy, że żyjemy w środku Ziemi, czyli Niebocentryzmu.
>Cała astronomia i astrologia oraz Newton i Kopernik przechodzą wówczas do lamusa, a uczeni okrywają się wieczną hańbą.
>Metoda trudna, ale możliwa do przeprowadzenia.

Tyle ze tych nieempirycznych wymyslow i bredni nie popartych jakakolwiek obserwacja nie da sie nijak udowodnic, nie sa one wiec w zadnym stopniu elementem nauki w klasycznym jej rozumieniu.

Z kolei zasade ze "przestrzen sie rozszerza" empirycznie WIDZIMY na przykladzie rozszerzajacyh sie przestrzennie atomow, planet, gwiazd i galaktyk a takze poprzez ich zachowanie i ewolucje.

Kopernik poprawnie opisal budowe ukladu slonecznego, dzieki czemu Newton mogl zrozumiec i ZAUWAZYL zasade grawitacji.

Modelowi kosmosu brakowalo jedynie SILY PRZECIWNEJ, PRZYCZYNY ODDZIELAJACEJ OD SIEBIE STALE KOLAPSUJACA MATERIE.

Nie byla nia jednak "stala kosmologiczna", ani nie jest obecnie obowiazujaca "niewidzialna ciemna energia ktora tworzy sie z nikad" ..a fizyczne pole odpychajace od siebie koncentrujace materie jadra (naladowane dodatnio ladunki w mikroskali) dzieki czemu kosmos mogl w ogole powstac.

p.s Cala lista argumentow tzw "plaskoziemcow" jest zasadna i prawdziwa, gdyz przestrzen lokalnie wytworzona przez jadro Ziemi, kreci sie cala razem z nim.

(wg modelu OTW to pojedyncza, uwspolniona dla calego "przestrzennie/rozmiarowo nieskonczonego wszechswiata arena", co jednak wykluczaja obserwacje zjawisk w niej zachodzacych)
.
Henryk.K (2246 punktów)

Przebicie się przez te wszystkie ustalenia jakich przez ostatnie stulecie dorobiła się nauka jest wprost niemożliwe.
Trzeba podejść do tego problemu tak jak Aleksander Macedoński do węzła gordyjskiego.
Nie rozsupływać misternie splątanych sznurków, lecz przeciąć go mieczem.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
15-06-2020 08:30 
 Ocena 5 na 5
uxbridge (5980 punktów)
> Przebicie się przez te wszystkie ustalenia jakich przez ostatnie stulecie dorobiła się nauka jest wprost niemożliwe.
>Trzeba podejść do tego problemu tak jak Aleksander Macedoński do węzła gordyjskiego.
>Nie rozsupływać misternie splątanych sznurków, lecz przeciąć go mieczem.
Przebicie się przez wszystkie ustalenia i technologie jakich przez ostatnie 40 lat dorobiła się informatyka jest też niemożliwe dla 99.99% ludzi włączając Henryka K. Proponuję zacząć rewolucję od wyrzucenia komputera.
15-06-2020 09:05 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>> Przebicie się przez te wszystkie ustalenia jakich przez ostatnie stulecie dorobiła się nauka jest wprost niemożliwe.
>>Trzeba podejść do tego problemu tak jak Aleksander Macedoński do węzła gordyjskiego.
>>Nie rozsupływać misternie splątanych sznurków, lecz przeciąć go mieczem.
>Przebicie się przez wszystkie ustalenia i technologie jakich przez ostatnie 40 lat dorobiła się informatyka jest też niemożliwe dla 99.99% ludzi włączając Henryka K. Proponuję zacząć rewolucję od wyrzucenia komputera.
>
Czy spotkał się Pan na tym forum,że kiedykolwiek proponowałem wyrzucenia komputerów , ponieważ nie potrafię się nimi sprawnie posługiwać?
Większość ludzi nie posiada bladego pojęcia jak skonstruowany jest samochód, a jednak potrafią go dobrze prowadzić.
Dla mnie zaś ta wiedza nie jest problemem i co z tego.
Postulowałby jednak wynalezienie szczepionki dla ograniczenia uzależniania się dzieci, młodzieży i osób dorosłych od współczesnych nośników informacji.
Znacznie by poprawiły się stosunki międzyludzkie. Ludzie nie potrafią już ze sobą rozmawiać i przebywać.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
15-06-2020 10:01 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)

> Czy spotkał się Pan na tym forum,że kiedykolwiek proponowałem wyrzucenia komputerów , ponieważ nie potrafię się nimi sprawnie posługiwać?
>Większość ludzi nie posiada bladego pojęcia jak skonstruowany jest samochód, a jednak potrafią go dobrze prowadzić.
>Dla mnie zaś ta wiedza nie jest problemem i co z tego.

To dlaczego uwziął się na naukę i uważa, że z faktu problemów z jej prrzyswojeniem miałaby wynikać jej błędność?
Medycyny jako nauki to też dotyczy? Trzeba ją wymyśleć od nowa?
15-06-2020 13:48 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>To dlaczego uwziął się na naukę i uważa, że z faktu problemów z jej prrzyswojeniem miałaby wynikać jej błędność?
>Medycyny jako nauki to też dotyczy? Trzeba ją wymyśleć od nowa?

Dyskusje o religiach należy prowadzić z wielką taktownością. Poza tym każdy uważa swoją religię za prawdziwą, czyli automatycznie każdą inną za nieprawdziwą.
Jest to sfera duchowa, która nie jest łatwa do rozstrzygnięcia.
Nauka kieruje się zasadami logiki, matematyki oraz rzetelnością. Taka jest przynajmniej opinia o jej podstawach.
Łatwiej jest dyskutować, kiedy te wartości są akceptowalne.
Zapominamy również, iż od samego początku nauka była narzędziem walki z duchowością.
Uważam, że nie cofała się w tych zmaganiach przed manipulacjami.
Moim skromnym zadaniem jest zwrócenie uwagi na te niecne praktyki.
Prawie 30 lat przed milenium słyszałem, że do tego czasu medycyna wynajdzie lek na raka. I co, i nic.
Kiedy ostatnio, co prawda na Interii, przeczytałem, iż odkryto w guzach rakowych bardzo dużo różnych bakterii, to mam popaść w euforię nad sferą nauki, którą jest również medycyna?
Jest to żenujące potwierdzenie bylejakości nauki i jej luminarzy.
Nie musi wcale się Pan zgadzać z moimi przemyśleniami, ale jakieś wątpliwości powinny w Pańskim racjonalnym umyśle się zalęgnąć.
No chyba, że ........

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
19-06-2020 16:05 
 Ocena-2 na 2
chillyshotorbitus (729 punktów)
.
> Nauka kieruje się zasadami logiki, matematyki oraz rzetelnością. Taka jest przynajmniej opinia o jej podstawach.

[Kolejny ZONK + beton do kwadratu, gdyz tlumaczone bylo to setki razy (szerzenie falszu z powodu ubytkow intelektualnych i bledow logicznych na poziomie podstawowym)]

Powyzszymi zasadami moze sie poslugiwac zarowno naukowiec lub szarlatan i nie ma to nic wspolnego z nauka w klasycznym rozumieniu, czyli takim ktore jako jedyne przynioslo jakikolwiek realny postep -> patrz oswiecenie, oraz odrzucenie sredniowiecznych i renesansowych "wierzen, zabobonow" nazwanych pozniej ciemnota.

Nauka EMPIRYCZNA charakteryzuje sie i tym rozni sie od "wlasnego przekonania".. ze aby postulowac w jej obrebie jakikolwiek model, prawo lub byt nalezy WPIERW DOSWIADCZYC = ZAUWAZYC = ZOBACZYC = ODCZUC takowy w realnej rzeczywistosci.

W zwiazku z tym aby zapostulowac "eter", "fale grawitacyjna", "bozon Higgsa", "czarna dziure", "ciemna energie", "ciemna materie", fundament OTW-> "CZTEROWYMIAROWE WYGIECIE CZASOPRZESTRZENNE"(cokolwiek ten debilizm mialby oznaczac, bo tego nie wie nikt), czy w medycynie komorke, czy dna lub bakterie ...NALEZY (zgodnie z zasadami nauki empirycznej) TAKOWE WPIERW ZAUWAZYC W SWIECIE REALNYM (a do tego -w medycynie - potwierdzic wielokrotnie.

> Dyskusje o religiach należy prowadzić z wielką taktownością. Poza tym każdy uważa swoją religię za prawdziwą, czyli automatycznie każdą inną za nieprawdziwą.
>Jest to sfera duchowa, która nie jest łatwa do rozstrzygnięcia.

Gdyz religia opiera sie o wiare, przekonania, zdanie, wymysly (najczesciej autorytetu), a nie empiryzm.

DLATEGO SZARLATANERIA
(przekonana o zdobyciu wyjatkowej umiejetnosci, "wiedzy tajemnej" z ukrytej sfery ocutlus = cos czego nikt nigdy nie widzial ani nie slyszal) polega na tym, ze WPIERW WYMYSLA (nigdy nie zobserwowane koncepty) BYTY ...typu niewidzialne (sily sprawcze) "demony", "strzygi", "zmory nocne", "duchy" (bo za stodola o polnocy cos "strzelilo") .. lub jak w pseudo fizyce "niewidzialne wygiecia czasoprzestrzenne", "nieskonczony eter", "niewidzialne ciemne materie WIMP", "czarne dziury" czy "bozony Higgsa" (ktore musza tam byc !) itd itd ..czy tez w analogii przykladem sa wspolczesni szarlatani medyczni uzdrawiajacy nowotwory witamina C, tabletkami z burakow i wlewami dozylnymi.

.. A DOPIERO POZNIEJ SZUKA POTWIERDZEN ICH ISTNIENIA W REALNEJ RZECZYWISTOSCI...

(...tak to niestety nie dziala... i nigdy nie dzialalo. Jakiekolwiek zboczenie mysli ludzkiej od wytyczonej zasada sciezki owocowalo jedynie pograzeniem sie w otchlani chaosu i niezrozumienia.)

.
19-06-2020 21:50 
 Ocena-1 na 3
Henryk.K (2246 punktów)

Do zmanierowanych uczonych zaliczał się również Albert Einstein. Swoje teorie zaczynał on od wymyślenia jakiegoś oryginalnego wzoru matematycznego a następnie starał się dopasować do niego wydumaną teorię fizyczną.
Z tej maniery nie wyleczył się do końca życia.
Nie odrzucałbym pochopnie świata duchowego z jego demonami, ponieważ stajemy przed nierozwiązalnym w żaden sposób problemem zła. Logika, ateizm oraz najdoskonalszy intelekt ludzki nie znajdują dla niego sensownego wyjaśnienia.
A strzygi, upiory i wiedźmy to są tylko przejawy ludowej bajko twórczości.
Przecież nie każdy w epoce oświecenia potrafił dyskutować o dylatacji czasu, czaso- przestrzeni oraz zakrzywieniu grawitacji.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
25-06-2020 13:51 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>.
>> Nauka kieruje się zasadami logiki, matematyki oraz rzetelnością. Taka jest przynajmniej opinia o jej podstawach.
>[Kolejny ZONK + beton do kwadratu, gdyz tlumaczone bylo to setki razy (szerzenie falszu z powodu ubytkow intelektualnych i bledow logicznych na poziomie podstawowym)]
>Powyzszymi zasadami moze sie poslugiwac zarowno naukowiec lub szarlatan i nie ma to nic wspolnego z nauka w klasycznym rozumieniu, czyli takim ktore jako jedyne przynioslo jakikolwiek realny postep -> patrz oswiecenie, oraz odrzucenie sredniowiecznych i renesansowych "wierzen, zabobonow" nazwanych pozniej ciemnota.
>Nauka EMPIRYCZNA charakteryzuje sie i tym rozni sie od "wlasnego przekonania".. ze aby postulowac w jej obrebie jakikolwiek model, prawo lub byt nalezy WPIERW DOSWIADCZYC = ZAUWAZYC = ZOBACZYC = ODCZUC takowy w realnej rzeczywistosci.
>W zwiazku z tym aby zapostulowac "eter", "fale grawitacyjna", "bozon Higgsa", "czarna dziure", "ciemna energie", "ciemna materie", fundament OTW-> "CZTEROWYMIAROWE WYGIECIE CZASOPRZESTRZENNE"(cokolwiek ten debilizm mialby oznaczac, bo tego nie wie nikt), czy w medycynie komorke, czy dna lub bakterie ...NALEZY (zgodnie z zasadami nauki empirycznej) TAKOWE WPIERW ZAUWAZYC W SWIECIE REALNYM (a do tego -w medycynie - potwierdzic wielokrotnie.
>> Dyskusje o religiach należy prowadzić z wielką taktownością. Poza tym każdy uważa swoją religię za prawdziwą, czyli automatycznie każdą inną za nieprawdziwą.
>>Jest to sfera duchowa, która nie jest łatwa do rozstrzygnięcia.
>Gdyz religia opiera sie o wiare, przekonania, zdanie, wymysly (najczesciej autorytetu), a nie empiryzm.
> DLATEGO SZARLATANERIA (przekonana o zdobyciu wyjatkowej umiejetnosci, "wiedzy tajemnej" z ukrytej sfery ocutlus = cos czego nikt nigdy nie widzial ani nie slyszal) polega na tym, ze WPIERW WYMYSLA (nigdy nie zobserwowane koncepty) BYTY ...typu niewidzialne (sily sprawcze) "demony", "strzygi", "zmory nocne", "duchy" (bo za stodola o polnocy cos "strzelilo") .. lub jak w pseudo fizyce "niewidzialne wygiecia czasoprzestrzenne", "nieskonczony eter", "niewidzialne ciemne materie WIMP", "czarne dziury" czy "bozony Higgsa" (ktore musza tam byc !) itd itd ..czy tez w analogii przykladem sa wspolczesni szarlatani medyczni uzdrawiajacy nowotwory witamina C, tabletkami z burakow i wlewami dozylnymi.
>.. A DOPIERO POZNIEJ SZUKA POTWIERDZEN ICH ISTNIENIA W REALNEJ RZECZYWISTOSCI...
>(...tak to niestety nie dziala... i nigdy nie dzialalo. Jakiekolwiek zboczenie mysli ludzkiej od wytyczonej zasada sciezki owocowalo jedynie pograzeniem sie w otchlani chaosu i niezrozumienia.)

Przeczytaj sobie to: ih.pmf.uki(*)31fd3f53a82da9de163833806722ae (Peter Kosso, "A Summary of Scientific Method"). Krótka książka, ok. 2 godziny czytania, a bardzo dobrze wyjaśnia działanie metody naukowej. Między innymi bardzo fajnie tłumaczy, dlaczego to, co postulujesz - czyli rozumowanie czysto indukcyjne, od obserwacji do teorii - nie działa i nie ma prawa działać.
25-06-2020 15:41 
 Ocena 1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>.
>>> Nauka kieruje się zasadami logiki, matematyki oraz rzetelnością. Taka jest przynajmniej opinia o jej podstawach.
>>[Kolejny ZONK + beton do kwadratu, gdyz tlumaczone bylo to setki razy (szerzenie falszu z powodu ubytkow intelektualnych i bledow logicznych na poziomie podstawowym)]
>>Powyzszymi zasadami moze sie poslugiwac zarowno naukowiec lub szarlatan i nie ma to nic wspolnego z nauka w klasycznym rozumieniu, czyli takim ktore jako jedyne przynioslo jakikolwiek realny postep -> patrz oswiecenie, oraz odrzucenie sredniowiecznych i renesansowych "wierzen, zabobonow" nazwanych pozniej ciemnota.
>>Nauka EMPIRYCZNA charakteryzuje sie i tym rozni sie od "wlasnego przekonania".. ze aby postulowac w jej obrebie jakikolwiek model, prawo lub byt nalezy WPIERW DOSWIADCZYC = ZAUWAZYC = ZOBACZYC = ODCZUC takowy w realnej rzeczywistosci.

Zasady nauki bardzo mi odpowiadają i jestem ostatnią osobą, która jest skłonna je odrzucić.
Zdarza się jednak, iż uczeni dokonują w tych zasadach wyłomów. Cel uświęca środki.
Nikt z nas nie jest alfą i omegą dlatego każde odkrycie powinno być weryfikowane przez inne osoby.
Sam niedługo będę musiał poddać się takiemu procesowi. Mam nadzieję, że nie odmówi mim Pan swojej oceny.
Rzecz jest tak poważna, że przerasta mnie niewyobrażalnie.
W głębi duszy myślę, że może się mylę. Chyba tak byłoby lepiej.
Nie można bezkarnie obalać prawie całej nowożytnej nauki.
Dział fizyki do którego się odniosę, to fale elektromagnetyczne.
Światło prawdę nam powie.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
chillyshotorbitus (729 punktów)
> Zasady nauki bardzo mi odpowiadają i jestem ostatnią osobą, która jest skłonna je odrzucić.

Dlatego polecam zrozumiec w pelni co oznacza termin "nauka empiryczna" do ktorej zalicza sie fizyka i jakimi kieruje sie ona zasadami.

opoka.org.pl/biblioteka/K/kat_dla_nie5.html

(jedna z najlepszych debat na yt)
www.youtube.com/watch?v=eysmyBW3Hws

>Zdarza się jednak, iż uczeni dokonują w tych zasadach wyłomów. Cel uświęca środki.

Takie "wylomy" - odejscie od zasady odbywa sie gdy w nauce empirycznej zamiast wyciagania wnioskow z bezposredniej obserwacji swiata zaczyna sie WYMYSLAC wirtualne tworo/zjawiska duchy typu "nieskonczony kosmos", "niewidzialne zakrzywienia przestrzeni" (ktora ze swej fundamentalnej natury rozszerza/kurczy a nie zakrzywia i wygina), "niewidzialne czterowymiarowe leje grawitacyjne", "niewidzialne czarne dziury", "niewidzialne nieskonczone statyczne substancje eteryczne", "niewidzialne fale grawitacyjne", "niewidzialne ciemne energie", "niewidzialne ciemne materie", "niewidzialne bozony Higgsa", "niewidzialne multiversy", "wielkie wybuchy", "inflacje" itd itd

Taka metodologie nauka empiryczna wyklucza, a jakiekolwiek odejscie mysli ludzkiej od zasady jak ukazuje historia zawsze konczy sie niczym wiecej jak zwykla szarlataneria, bagnem intelektualnych i brnieciem w slepa uliczke bez wyjscia.

>Nikt z nas nie jest alfą i omegą dlatego każde odkrycie powinno być weryfikowane przez inne osoby.

W fizyce na demokracje nie ma miejsca. Tu jedynie albo masz racje, albo jej nie masz (wykluczone sa jakiekolwiek polsrodki bo prawda, przez co i wyjasnienie moze byc tylko jedno).

>Sam niedługo będę musiał poddać się takiemu procesowi. Mam nadzieję, że nie odmówi mim Pan swojej oceny.

Oczywiscie ze racjonalnie ocenie.

>Rzecz jest tak poważna, że przerasta mnie niewyobrażalnie.
>W głębi duszy myślę, że może się mylę. Chyba tak byłoby lepiej.
>Nie można bezkarnie obalać prawie całej nowożytnej nauki.

Obecna fizyka mikroskali tkwi w bledzie przez falszywy model kinetyczny materii, gdzie wplywowy amerykanski szpieg Rumford odrzucajac model ojcow nauki Roberta Boyla i Antoina Lavoisiera podstepnie przeforsowal falszywa teorie o stalowymiarowych "wibrujacych" zamiast rozszerzajacych sie pod wplywem energii atomach ukazanych przeciez jak wol rowniez w modelu Nielsa Bohra, gdzie elektron oddala sie i zbliza do jadra w wyniku absoprcji/emisji materii.

[ Boyle - www.youtube.com/watch?v=_H5i5DjYPjA&t=10m3s ]
[ Lavoisier - www.youtube.com/watch?v=_H5i5DjYPjA&t=19m30s ]
[ Rumford - www.youtube.com/watch?v=_H5i5DjYPjA&t=22m40s ]

W markoskali zas bledna jest teoria OTW ktora zaklada ze przestrzen kosmosu jest nieskonczona wymiarowo, a w relacji z masa :

"wygina sie w niewidzialne leje i drga jak galareta"


...podczas gdy dziecko w szkole podstawowej domyslilo by sie (gdyby mu wczesniej mozgu nie wyprano debilizmami) ze przestrzen, objetosc, pole, dystans to cos co ze swej natury kurczyc sie moze (zmniejszac) lub rozszerzac (zwiekszac/wydluzac) ..o czym nawet przypadkiem glosi wspolczesny medialny szarlatan Lawrence Krauss.

www.youtube.com/watch?v=OkwO8Kq8RIU&t=42m34s

>Dział fizyki do którego się odniosę, to fale elektromagnetyczne.
>Światło prawdę nam powie.

O ile bedzie to model, mysl oparta o realna obserwacje a nie "zgadywanie" i "wymysly", zawsze bedzie sens zglebiac go i dyskutowac.

>
Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz


To sie nazywa ludzka zawisc. Swinie do koryta zawsze sie pierwsze pchaja, uwazajac siebie wylacznie za pepek wszechswiata (i w wypadku czlekoksztaltnych - wszechwiedzy).

.
Henryk.K (2246 punktów)

>O ile bedzie to model, mysl oparta o realna obserwacje a nie "zgadywanie" i "wymysly", zawsze bedzie sens zglebiac go i dyskutowac.

To nie będzie żaden model, lecz jedynie wykazanie za pomocą obliczeń nieistnienie innej, głęboko ugruntowanej teorii.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
chillyshotorbitus (729 punktów)
>>O ile bedzie to model, mysl oparta o realna obserwacje a nie "zgadywanie" i "wymysly", zawsze bedzie sens zglebiac go i dyskutowac.
> To nie będzie żaden model, lecz jedynie wykazanie za pomocą obliczeń nieistnienie innej, głęboko ugruntowanej teorii.
>
Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz


Z cymbalami jak widac dyskutowac nie warto, bo to tylko strzepienie jezyka na marne.

P.s (w sprawie odbywajacego sie cyrku z uzytkownikiem o pseudonimie Hamerik i reszta uczestniczacych w nim "podekscytowanych" blaznow) ...po to wlasnie w epoce oswiecenia przyjete zostaly i ustalone zasady nauki empirycznej oparte wylacznie o doswiadczenie = WIDZENIE ... by latwo zdeklasowac i odrzucic wszelkiej masci brednie, wymysly, fantazje, urojenia ... szarlatanow, ludzi chorych psychicznie, czy poprostu zwyklych cwaniakow, macicieli, oszustow
.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>P.s (w sprawie odbywajacego sie cyrku z uzytkownikiem o pseudonimie Hamerik i reszta uczestniczacych w nim "podekscytowanych" blaznow) ...po to wlasnie w epoce oswiecenia przyjete zostaly i ustalone zasady nauki empirycznej oparte wylacznie o doswiadczenie = WIDZENIE ... by latwo zdeklasowac i odrzucic wszelkiej masci brednie, wymysly, fantazje, urojenia ... szarlatanow, ludzi chorych psychicznie, czy poprostu zwyklych cwaniakow, macicieli, oszustow
>.

No więc widzenie jest takie, że podczas implozji wszystko kręci się i zmierza do wspólnego środka.

Dlatego zapytałem czy grawitacja to efekt implozji, którą sam też określiłem jako syntezę materii.

Zwracam też uwagę na eksplozje jako zjawisko odwrotne na nawet na teorie wielkiego wybuchu.
01-07-2020 16:20 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>P.s (w sprawie odbywajacego sie cyrku z uzytkownikiem o pseudonimie Hamerik i reszta uczestniczacych w nim "podekscytowanych" blaznow) ...po to wlasnie w epoce oswiecenia przyjete zostaly i ustalone zasady nauki empirycznej oparte wylacznie o doswiadczenie = WIDZENIE ... by latwo zdeklasowac i odrzucic wszelkiej masci brednie, wymysly, fantazje, urojenia ... szarlatanow, ludzi chorych psychicznie, czy poprostu zwyklych cwaniakow, macicieli, oszustow
>>.
>No więc widzenie jest takie, że podczas implozji wszystko kręci się i zmierza do wspólnego środka.

Już fantazjujesz bez żadnego usprawiedliwienia. Implozja to proces krótkotrwały tak, że nic nie zdąży się zakręcić na tyle by mówić o kręceniu się przed implozją. Czy to utrata próżni w lampie kineskopowej, czy to przy zjawisku kawitacji np. w czasie wyładowań atmosferycznych, czy też gdy wrzucisz nawet kamień wody i będziesz obserwował zjawisko powrotu do stanu pierwotnej gładkości powierzchni wody. Przykład "czarnej dziury" jest zjawiskiem zupełnie odległym, nie przystającym do pojęcia implozji jak Warszawa od Władywostoku.. Po prostu występują wtedy zupełnie inne zjawiska. Prosto "czarnej dziury" nie można przyrównywać, szukać analogii z implozją.

>Dlatego zapytałem czy grawitacja to efekt implozji, którą sam też określiłem jako syntezę materii.
>Zwracam też uwagę na eksplozje jako zjawisko odwrotne na nawet na teorie wielkiego wybuchu.

Tylko jak zwykle pominąłeś, zlekceważyłeś opis na czym polega synteza jądrowa, lekceważąc sobie fizykę już kwantową. Tobie zawsze wystarczy napisać "zjawisko odwrotne", co nic nie wyjaśnia.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-07-2020 05:01 
 Ocena-1 na 1
chillyshotorbitus (729 punktów)
.
>No więc widzenie jest takie, że podczas implozji wszystko kręci się i zmierza do wspólnego środka.
>Dlatego zapytałem czy grawitacja to efekt implozji, którą sam też określiłem jako syntezę materii.
>Zwracam też uwagę na eksplozje jako zjawisko odwrotne na nawet na teorie wielkiego wybuchu.

Przyciaganie obiektow, grawitacje jako prawo obowiazujace w kosmosie zauwazyl = WIDZIAL i dawno potwierdzil Newton nie tylko ze wzgledu na spadajace w glab srodka Ziemi przedmioty, czy krazace po orbitach planety.

Kluczowym dowodem bylo zauwazone wczesniej przez Keplera przyspieszenie ruchu planety zblizajacej sie ku Sloncu "przyciaganej niczym przez ogromny magnes".

Jednak bledem jest twierdzenie ze za kosmiczne rozproszenie, ekspansje dystansu=przestrzeni pomiedzy obiektami (poszukiwana przez Einsteina "stala kosmologiczna" "sila przeciwna grawitacji") odpowiedzialne sa(wliczajac w to pozbawiony logiki "bigbang") jakiekolwiek "wybuchy w nieskonczonej, uwspolnionej dla wszystkich przestrzeni OTW".

(takze supernowa i zachowanie jej okolicznych gazow to oczywisty WIDZIALNY efekt powiekszajacej sie przestrzeni i rozproszenia wokol coraz ciezszego jadra a nie zadnej "eksplozji = roztrzaskania sie gwiazdy na kawalki [element chaosu, a nie porzadku], po ktorym zmienia sie ona w karla" = kompletny nonsens, wynik blednej teorii ewolucji gwiazd)

Separacja obiektow z poziomu pierwotnej jednolitej substancji energetycznej to efekt jej "zamrozenia"/ skupienia sie energii wpierw w elektrony (dlatego - odpycha -), potem jadra atomowe (+od +), potem planety (wliczajac ksiezyce rowniez zawierajace jadro, dzieki czemu mogl powstac stabilny uklad planetarny), gwiazdy (nie dosc ze same ekspanduja to odpychaja sie od siebie tworzac gwiazdozbiory i plejady), a na koncu galaktyki ...gdzie kazde poprzez ciezkie wirujace jadro energi=masy tworzy w roznej skali wokol siebie fizyczne pole przestrzeni przez co dochodzi do rozproszenia, oddzielenia sie od siebie tych obiektow = "rozwiniecie w kosmos".

Z cala pewnoscia tez owa inercjalna przestrzen charakteryzuje sie czynnkiem gestosci o czym swiadczy wydluzajaca sie wraz ze wzrostem wysokosci fala, efekt przesuniecia ku czerwieni "fotonu Pound-Rebki" ..w ktorej to nizszej gestosci (mniejszym obciazeniu polem grawitacyjnym) dochodzi do przyspieszonego tempa uplywu czasu na orbicie.

Pole elektronu w polu jadra atomu, te w polu jadra planety ktora znajduje sie w polu jadra przestrzeni lokalnej gwiazdy, a ta jadra galaktyki.


Grawitacja to efekt powrotu do pierwotnego stanu "nierozciagnietego kosmosu", ktory lokalnie najblizej znajduje sie w jadrze, srodku Ziemi.

Odpchac sie moze jedynie to co zawiera ciezkie, gorace jadro i wiruje.

.
04-07-2020 11:51 
 Ocena-1 na 3
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
Co sądzisz o takim poglądzie?

kiedy obserwujemy rozchodzenie się fal od przestrzennego środka na zewnętrz, wówczas mamy do czynienia z rozpadem materii i promieniowaniem

kiedy obserwujemy rozchodzenie się fal z zewnątrz do przestrzennego środka, wówczas mamy do czynienia z synteza materii i grawitacja

Dodatkowo

ramach jednego przestrzennego środka możemy obserwować równocześnie syntezę materii i grawitacje na niskich warstwach oraz rozpad materii i promieniowanie na wysokich warstwach i stwierdzić pierścień, warstwę graniczną, na której następuje przeważenie grawitacji i promieniowania.

Dodatkowo
Warstwa graniczna, horyzont zdarzeń, jest różna dla różnej długości fal, dla fal o niskiej energii to jest wysoka warstwa dla fal o wysokiej energii niska.
Gsyby to wyrazić jeszcze inaczej, fale o różnej długości będą ulegały różnemu zakrzywieniu w pobliżu ośrodka grawitacji. Fale dłuższe będą zakrzywine bardziej niż fale krótkie.

Dodatkowo warstwy graniczne dla grawitacji i promieniowania są względne i zależą od stanu energetycznego obserwatora.
Obserwatorzy o różnych prędkościach i masach będą postrzegali inne granice horyzontów zdarzeń.
Np. dla statycznego obserwatora, który zacznie z ogromna prędkościa orbitowac wokół czarnej dziury, w pewnym momencie ciemna materia stanie się jasną i zacznie promieniować.
01-07-2020 08:30 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)

>Z cymbalami jak widac dyskutowac nie warto, bo to tylko strzepienie jezyka na marne.

Nie zgodzę się z Panem w tej kwestii. Nigdy do końca nie można być pewnym, kto okaże się tym mądrym.

>P.s (w sprawie odbywajacego sie cyrku z uzytkownikiem o pseudonimie Hamerik i reszta uczestniczacych w nim "podekscytowanych" blaznow) ...po to wlasnie w epoce oswiecenia przyjete zostaly i ustalone zasady nauki empirycznej oparte wylacznie o doswiadczenie = WIDZENIE ... by latwo zdeklasowac i odrzucic wszelkiej masci brednie, wymysly, fantazje, urojenia ... szarlatanow, ludzi chorych psychicznie, czy poprostu zwyklych cwaniakow, macicieli, oszustow
>.

W swoich dociekaniach kieruję się właśnie tymi zasadami, ponieważ w innym przypadku wszystko co zwie się nauką straciłoby swój sens.
Nie należy jednak zapominać, iż w nowoczesnej nauce pojawiło się wielu uczonych, którzy uważali, iż im można więcej.
Z tego powodu ta dziedzina przeżywa potężny regres, ponieważ tworzy świat na własne wyobrażenie i podobieństwo.
Odnosząc się do tego zamieszania, które Pana zbulwersowało, to prosiłby o nieco wyrozumiałości. Sam jestem nim zaskoczony, lecz nie zapominajmy, że przeżywamy dziwny
okres w historii świata.
Ludzie z reguły rozładowują stresy przez alkohol, seks, narkotyki, agresję.
Trudno jest na forum pić alkohol, zażywać narkotyki czy oddawać się seksowi.
Pozostała agresja jako antidotum.
Po burzy zawsze wychodzi Słońce.




Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
26-06-2020 16:20 
 Ocena-3 na 3
chillyshotorbitus (729 punktów)
.
Mozgi wam wszystkim pousuwali czy co ?

STAWIAM JASNA HIPOTEZE :

PRZESTRZEN W RELACJI Z MASA ROZSZERZA SIE EFEKTYWNIE CZEGO POTWIERDZENIEM SA EMPIRYCZNIE OBSERWOWANE ROZSZERZAJACE SIE PRZESTRZENNIE I KONCENTRUJACE MATERIE :

1. atomy

2. planety

3. uklady planetarne

4. gwiazdy

5. uklady gwiazdne

6. galaktyki (przestrzen miedzygalaktyczna)



I ty szarlatanie twierdzisz ze nie ma to nic wspolnego z nauka i metodami naukowymi i wklejasz link do goscia ktoremu wyprali doszczetnie mozg tak jak tobie ?

Ciezko w ogole stopien inteligencji ktora prezentujecie w jakikolwiek sposob sklasyfikowac
.
26-06-2020 17:18 
 Ocena 5 na 5
Ebvalaim (2787 punktów)
>I ty szarlatanie twierdzisz ze nie ma to nic wspolnego z nauka i metodami naukowymi i wklejasz link do goscia ktoremu wyprali doszczetnie mozg tak jak tobie ?

Oczywiście, że nie ma.
Twoja hipoteza nie jest intersubiektywnie weryfikowalna, co oznacza, że nie sformułowałeś jej w sposób, który pozwoliłby komuś innemu niż Tobie niezależnie wnioskować na jej podstawie i wywodzić ścisłe, obserwowalne przewidywania. Bez tego nie ma szans na jej testowanie, a bez testowania hipotezy nie ma nauki.
Przeczytaj książkę, to może zrozumiesz, w czym problem.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Od czasu do czasu zastanawiam się nad założeniami, które przyjął Albert Einstein do Ogólnej Teorii
>Względności.
>1. Podstawową ideą teorii względności jest to, że nie możemy mówić o wielkościach fizycznych takich
>jak prędkość czy przyspieszenie, nie określając wcześniej układu odniesienia, oraz że układ
>odniesienia definiuje się poprzez wybór pewnego punktu w czasoprzestrzeni, z którym jest on
>związany. Oznacza to, że wszelki ruch określa się i mierzy względem innych określonych układów
>odniesienia.

Mówiąc innymi słowy potrzeba wybrać molekułę materii, żeby ustalić związaną z nią falę ruchu.
I wcale nie chodzi w tym o wybór pt. czasoprzestrzeni lecz o wybór pt. przestrzeni.

Rozwijam teorię względności i twierdzę, że nie możemy mówić o wielkościach fizycznych takich jak masa czy bezwładność, bez wyboru pt. w czasie, tzn. bez wyboru fali ruchu. Dopiero na podstawie określenia fali ruchu możemy ustalić związaną z nią molekułę materii.

Otóż materia jest względna tak samo jak ruch.
Wystarczy poruszyć się, żeby zobaczyć zmieniony układ materii.
Wystarczy połączyć się lub rozdzielić z ciałem, żeby zobaczyć zmieniony system ruchu.
Dylatacja czasu jest związana z dylatacją przestrzeni.

>w układzie odniesienia związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.

Innymi słowy obserwując ruch w określonej molekule materii nie będziemy w stanie stwierdzić nadciała, którego molekuła jest elementem.
Mówiąc prosto, obserwując wyłącznie ruch na Ziemi nie będziemy w stanie stwierdzić istnienia kosmosu.
27-06-2020 20:56 
 Ocena 3 na 3
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Od czasu do czasu zastanawiam się nad założeniami, które przyjął Albert Einstein do Ogólnej Teorii
>>Względności.
>>1. Podstawową ideą teorii względności jest to, że nie możemy mówić o wielkościach fizycznych takich
>>jak prędkość czy przyspieszenie, nie określając wcześniej układu odniesienia, oraz że układ
>>odniesienia definiuje się poprzez wybór pewnego punktu w czasoprzestrzeni, z którym jest on
>>związany. Oznacza to, że wszelki ruch określa się i mierzy względem innych określonych układów
>>odniesienia.
>Mówiąc innymi słowy potrzeba wybrać molekułę materii, żeby ustalić związaną z nią falę ruchu.
Hamerlik. Nie masz pojęcia o czym Ty piszesz i jaką skalę dureństw przyjąłeś. Na you tube możesz poszukać sobie cykl wykładów w "Astronarium". Dopisz tylko "odc. i nr. odcinka. Jest ich grubo ponad 60. Nie bój się. Jest po polsku i nie ma tej matematyki, której tak nie cierpisz.

>I wcale nie chodzi w tym o wybór pt. czasoprzestrzeni lecz o wybór pt. przestrzeni.

Co Ty znów pie...lisz. Ile masz czasoprzestrzeni? Co sugerujesz?

>Rozwijam teorię względności i twierdzę, że nie możemy mówić o wielkościach fizycznych takich jak masa czy bezwładność, bez wyboru pt. w czasie, tzn. bez wyboru fali ruchu.

Rozwijasz teorię względności, mówisz, czyli co robisz? Nie mamy mówić o masie (co jest podstawą Wszechświata) a jak masa to i bezwładność/inercja. Co to jest możliwość wyboru fali ruchu? Ruch musi być falowy? A co powiesz o ruchu prostoliniowym?
Fakt, że to co napisałeś nie ma w ogóle sensu. Tu trzeba deszyfratora zdolnego pojąc o czym piszesz.

>Dopiero na podstawie określenia fali ruchu możemy ustalić związaną z nią molekułę materii.

Więc pokaż tą metodę a nie twierdź autorytatywnie. Bo to nie jest przekonujący argument.

>Otóż materia jest względna tak samo jak ruch.

Jeśli materia jest względna, to w stosunku do czego? Jak określisz/zdefiniujesz względność materii?

>Wystarczy poruszyć się, żeby zobaczyć zmieniony układ materii.

Jak to "zobaczyłeś"? Podaj metodę obserwacji.

>Wystarczy połączyć się lub rozdzielić z ciałem, żeby zobaczyć zmieniony system ruchu.

Co z czym połączyć lub rozdzielić i z jakim ciałem, bo piszesz tak różnie (materia masa, ciało). Ponadto nie widziałem w Twoich wypowiedziach wyjaśnienia pojęcia "systemów ruchu".

>Dylatacja czasu jest związana z dylatacją przestrzeni.

Rewelacja, której nie udowodniłeś a bynajmniej nie opisałeś.

>>w układzie odniesienia związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.

Na podstawie jakich praw fizyki?

>Innymi słowy obserwując ruch w określonej molekule materii nie będziemy w stanie stwierdzić nadciała, którego molekuła jest elementem.

Jak rozumieć ten "nadbełkot"? Podaj metodykę obserwacji ruchu molekuły.

>Mówiąc prosto, obserwując wyłącznie ruch na Ziemi nie będziemy w stanie stwierdzić istnienia kosmosu.

Dlaczego? Bo ty tak stwierdzasz, czy dlatego, że patrząc w Ziemię nie umiemy podnieś głowy i zauważyć Kosmosu?

Jesteś zwyczajny troll i to zidiociały. Bo nawet sam sobie przeczysz w wypowiedziach Twoich wiekopomnych.
28-06-2020 00:51 
 Ocena-3 na 3
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli materia jest względna, to w stosunku do czego? Jak określisz/zdefiniujesz względność materii?

Względem pt. w czasie.
Zależnie od tego jaki wybierzesz pt. w czasie materia będzie wyglądać inaczej.

>>Wystarczy poruszyć się, żeby zobaczyć zmieniony układ materii.
>Jak to "zobaczyłeś"? Podaj metodę obserwacji.

Porównaj obraz wybranej molekuły obserwując ją w spoczynku z jej obrazem kiedy znajdziesz się w ruchu. Będzie inny.

>>Wystarczy połączyć się lub rozdzielić z ciałem, żeby zobaczyć zmieniony system ruchu.
>Co z czym połączyć lub rozdzielić i z jakim ciałem, bo piszesz tak różnie (materia masa, ciało). Ponadto nie widziałem w Twoich wypowiedziach wyjaśnienia pojęcia "systemów ruchu".

Zmień pole grawitacji a wraz z nim zmieni się obserwowany przez Ciebie ruch gwiazd.

>>Dylatacja czasu jest związana z dylatacją przestrzeni.
>Rewelacja, której nie udowodniłeś a bynajmniej nie opisałeś.

Zmierz rozmiar zegara na orbicie. Nie tylko szybciej chodzi ale także ma większy rozmiar.

>Jak rozumieć ten "nadbełkot"?

Rozumiesz. Rozumiesz pojęcie atomu twojego ciała i rozumiesz pojęcie Ziemi, której atomem jesteś.

>Podaj metodykę obserwacji ruchu molekuły.

odbicie fali

>>Mówiąc prosto, obserwując wyłącznie ruch na Ziemi nie będziemy w stanie stwierdzić istnienia kosmosu.
>Dlaczego? Bo ty tak stwierdzasz, czy dlatego, że patrząc w Ziemię nie umiemy podnieś głowy i zauważyć Kosmosu?

Gdybyś nigdy nie opuścił jaskini, nie dowiedziałbyś się o istnieniu kosmosu.
Jeżeli obserwujesz wewnętrzne fale molekuły nie dowiesz się niczego o jej zewnętrznych wiązaniach.

>Jesteś zwyczajny troll i to zidiociały. Bo nawet sam sobie przeczysz w wypowiedziach Twoich wiekopomnych.
Przyznania mi racji na razie się nie spodziewam, niemniej pozostanę przy swoich poglądach.
28-06-2020 09:20 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
Człowieku! Nie ma się co dopraszać byś się opanował, bo takie prośby na Ciebie nie działają. Ale przeglądam te Twoje "rewelacje" mimo woli, zwłaszcza odpowiedzi personalnie kierowane do mnie, bo nie można ich ominąć.
Myślę żeś zarozumiały nieuk/pacan. Pozujesz na odkrywcę czegoś czego nie rozumiesz. Kreujesz na siłę swoją "odkrywczą" fizykę, bez żadnej żenady, że ktoś może Ciebie nazwać nawet debilem. Kreacja Twojej prywatnej fizyki jak dotąd nikogo nie zainteresowała. A wiesz dlaczego? Bo jest tylko w Twojej głowie. Podajesz więc informacje w formie bigosu a la Hamerlik, co znamionuje i niewiedzę i stan braku najprostszych kojarzeń. Poza tym obnażasz stan swojej umysłowości.
Gdy kojarzę sobie Twoje wypowiedzi na temat ekonomii, wyglądające podobnie jak z fizyki, daje to upoważnienie na temat rozważań o Twojej umysłowości. Wiesz do czego mamy uszy? Nie, nie do tego żeby chroniły szyję przy zakładaniu kapelusza nie pozwalając na opadnięcie kapelusza. Więc nie są tak ważne, jak to co zwykły człowiek ma między uszami. Dno Twoich wypowiedzi wyraźnie sugeruje co Ty masz między uszami. Żadna, ale to żadna twoja wypowiedź na tym forum, nie obiecuje, że coś wartościowego jednak masz między uszami. A jeśli, to jedynie w formie szczątkowej, zanikającej. Twoje bajędy, podane w dodatku w chaotyczny sposób, implikują że winieneś być stałym gościem działów bazgroły i czasem w Oślej ławce i Twoje wypowiedzi winny być tam lokowane "z marszu". W sytuacjach jakie prowokujesz na tym forum swoimi bazgrołami, upoważnia mnie do nie reagowania na Twoje odpowiedzi. Są tak bezsensowne., że nawet próby sensownego reagowania się nie udadzą. Bo nie można się dopatrzyć w Twoich wypowiedziach niczego innego jak rozbuchanej fantazji nie przystających do rzeczywistości.
28-06-2020 10:16 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Człowieku! Nie ma się co dopraszać byś się opanował, bo takie prośby na Ciebie nie działają. Ale przeglądam te Twoje "rewelacje" mimo woli, zwłaszcza odpowiedzi personalnie kierowane do mnie, bo nie można ich ominąć.
>Myślę żeś zarozumiały nieuk/pacan. Pozujesz na odkrywcę czegoś czego nie rozumiesz. Kreujesz na siłę swoją "odkrywczą" fizykę, bez żadnej żenady, że ktoś może Ciebie nazwać nawet debilem. Kreacja Twojej prywatnej fizyki jak dotąd nikogo nie zainteresowała. A wiesz dlaczego? Bo jest tylko w Twojej głowie. Podajesz więc informacje w formie bigosu a la Hamerlik, co znamionuje i niewiedzę i stan braku najprostszych kojarzeń. Poza tym obnażasz stan swojej umysłowości.
>Gdy kojarzę sobie Twoje wypowiedzi na temat ekonomii, wyglądające podobnie jak z fizyki, daje to upoważnienie na temat rozważań o Twojej umysłowości. Wiesz do czego mamy uszy? Nie, nie do tego żeby chroniły szyję przy zakładaniu kapelusza nie pozwalając na opadnięcie kapelusza. Więc nie są tak ważne, jak to co zwykły człowiek ma między uszami. Dno Twoich wypowiedzi wyraźnie sugeruje co Ty masz między uszami. Żadna, ale to żadna twoja wypowiedź na tym forum, nie obiecuje, że coś wartościowego jednak masz między uszami. A jeśli, to jedynie w formie szczątkowej, zanikającej. Twoje bajędy, podane w dodatku w chaotyczny sposób, implikują że winieneś być stałym gościem działów bazgroły i czasem w Oślej ławce i Twoje wypowiedzi winny być tam lokowane "z marszu". W sytuacjach jakie prowokujesz na tym forum swoimi bazgrołami, upoważnia mnie do nie reagowania na Twoje odpowiedzi. Są tak bezsensowne., że nawet próby sensownego reagowania się nie udadzą. Bo nie można się dopatrzyć w Twoich wypowiedziach niczego innego jak rozbuchanej fantazji nie przystających do rzeczywistości.
>

Jak Ty Wenancjuszu potrafisz dużo powiedzieć, żeby nie wyrazić nic prócz swoich osądów drugiego człowieka, niewielu ma taki talent.
Zmarnowałeś się jako elektryk, bo widać że masz predyspozycje na kościelnego sędzię, który osądza i skazuje za niewiarę.
28-06-2020 12:14 
 Ocena 2 na 2
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Człowieku! Nie ma się co dopraszać byś się opanował, bo takie prośby na Ciebie nie działają. Ale przeglądam te Twoje "rewelacje" mimo woli, zwłaszcza odpowiedzi personalnie kierowane do mnie, bo nie można ich ominąć.
>>Myślę żeś zarozumiały nieuk/pacan. Pozujesz na odkrywcę czegoś czego nie rozumiesz. Kreujesz na siłę swoją "odkrywczą" fizykę, bez żadnej żenady, że ktoś może Ciebie nazwać nawet debilem. Kreacja Twojej prywatnej fizyki jak dotąd nikogo nie zainteresowała. A wiesz dlaczego? Bo jest tylko w Twojej głowie. Podajesz więc informacje w formie bigosu a la Hamerlik, co znamionuje i niewiedzę i stan braku najprostszych kojarzeń. Poza tym obnażasz stan swojej umysłowości.
>>Gdy kojarzę sobie Twoje wypowiedzi na temat ekonomii, wyglądające podobnie jak z fizyki, daje to upoważnienie na temat rozważań o Twojej umysłowości. Wiesz do czego mamy uszy? Nie, nie do tego żeby chroniły szyję przy zakładaniu kapelusza nie pozwalając na opadnięcie kapelusza. Więc nie są tak ważne, jak to co zwykły człowiek ma między uszami. Dno Twoich wypowiedzi wyraźnie sugeruje co Ty masz między uszami. Żadna, ale to żadna twoja wypowiedź na tym forum, nie obiecuje, że coś wartościowego jednak masz między uszami. A jeśli, to jedynie w formie szczątkowej, zanikającej. Twoje bajędy, podane w dodatku w chaotyczny sposób, implikują że winieneś być stałym gościem działów bazgroły i czasem w Oślej ławce i Twoje wypowiedzi winny być tam lokowane "z marszu". W sytuacjach jakie prowokujesz na tym forum swoimi bazgrołami, upoważnia mnie do nie reagowania na Twoje odpowiedzi. Są tak bezsensowne., że nawet próby sensownego reagowania się nie udadzą. Bo nie można się dopatrzyć w Twoich wypowiedziach niczego innego jak rozbuchanej fantazji nie przystających do rzeczywistości.
>>
>Jak Ty Wenancjuszu potrafisz dużo powiedzieć, żeby nie wyrazić nic prócz swoich osądów drugiego człowieka, niewielu ma taki talent.

Znów niezrozumiale piszesz. Mój talent czy Twój?

>Zmarnowałeś się jako elektryk, bo widać że masz predyspozycje na kościelnego sędzię, który osądza i skazuje za niewiarę.

To musisz koniecznie udowodnić, co jak wiem, nie potrafisz. A więc to są prowokacyjne pomówienia podlegające odpowiednim paragrafom prawa. Nie wystąpię o znieważenie, bo znajomi będą się dziwić iż z takim gównem zacząłem spór, z jego fantazjami. Czekasz na reakcję? Szkoda czasu bo żeś nie wart takiego procesu na wokandzie.

Prowokujesz, gdy obnaża się Twoją niewiedzę, przenosząc temat na osobiste jakieś urazy. Powiedz jak można żywić urazę za niewiedzę osobistą wygłoszoną jawnie (co lubisz podkreślać to w twoich wypowiedziach na polu ekonomii?). To co napisałem jawnie co myślę o twojej "twórczości" prezentowanej przez samego siebie na tym forum, to było asertywne. Czy Ty uważasz, że wszyscy inni są głupsi od Ciebie? Ty musisz nauczać innych, zwłaszcza w dziedzinie fizyki, bo są głupsi od Ciebie. Czy to nie wyraz pogardy dla tych "głupków"? Czy Ty znasz chociaż w odrobine, zasady krycia własnych frustracji? Przecież ujawniasz się jako frustrat, który musi być bez przerwy podziwiany, nawet siejąc wokół absolutną ciemnotę. To właśnie Ty uwłaczasz tym którzy nie uważają Ciebie za wyrocznię niepodważalną. Wybacz ale głupoty nie będę podważał skoro jest taka przyjemna dla jej głosiciela. Przecież to jego głupia przyjemność być niepodważalnym w swych wypowiedziach.
Napiszę bez owijania wełny w bawełnę. Takiego tumana i nieuka na tym forum nie było już od kilkunastu lat. Bo faktycznie skoro mam być Wenancjuszem, to jestem zarejestrowany od 01-01-2007 roku i takich wykolejeńców intelektualnych wtedy nie było. Dopiero pojawili się z Niemiec jacyś podejrzanej konduity i proweniencji "myśliciele". Co mogę powiedzieć o Tobie? Tyle żeś człowiekiem (jeszcze) bez żadnych ambicji, który tylko miesza na tym forum i robi kurz. Masz obrzydliwą i obskurną naturę. Jak jesteś podły, mogą tylko świadczyć Twoje wypowiedzi mające podkreślać Twoje zmartwienia o klasę roboli, jak i pomysły "uzdrawiające" stan pogardy dla "roboli", co tylko dołuje Twój sposób widzenia rzeczywistości. O znajomości fizyki nie piszę bo ona istnieje tylko w Twojej umysłowości. U nikogo więcej. Tak żałosnego człowieka nie da się konsumować na poważnie. Zeszmaciłeś się niestety.
P.S.
Cytat:
Zmarnowałeś się jako elektryk, bo widać że masz predyspozycje na kościelnego sędzię, który osądza i skazuje za niewiarę.

Tu już jesteś płaczliwie żałosny. Masz na to dowody? Dodaj także inżynier elektryk i elektronik. Tylko Ciebie stać na to by mnie oceniać, sam nie mając pojęcia o moim zawodzie i mojej karierze zawodowej, co wynika ze sposobu rozumowania o ekonomii, której się podobno uczyłeś a nic nie umiesz. Ty tylko takim gównem jesteś co z zawiści by dokładnie zabił. Jesteś tworem antypatycznym, co się ujawnia w czasie Twoich coraz większej ilości wypowiedzi, na tym forum. Ja tylko mogę poprosić byś się już więcej nie wypowiadał na temat kosmologii i ekonomii, bo zejdziesz do poziomu rozkładającego się gówna. Normalne, bo to naturalny proces gnilny, bakteryjny.
28-06-2020 15:51 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>naturalny proces gnilny, bakteryjny.

Wściekasz się za to, że mogę mieć rację, nawet jeżeli niezupelnie to rozumiesz.
To Cię tak boli.
I nie mówię tego dlatego, żeby Cię prowokować.

Nie wyrażam niczego, w co sam nie wierzę.
Mam zamknąć się, żeby nie burzyć twojego i innych wyobrażenia świata?

Otóż nie!

Mozesz mnie ignorować jeżeli zdołasz ale ja nie przestanę wyrażać tego co sądzę, dlatego, że inni nie chcą tego słyszeć.

Nie robię Ci żadnej krzywdy.
Mam prawo dociekać prawdy. Nie odbierzesz mi go.
Henryk.K (2246 punktów)

>Napiszę bez owijania wełny w bawełnę. Takiego tumana i nieuka na tym forum nie było już od kilkunastu lat. Bo faktycznie skoro mam być Wenancjuszem, to jestem zarejestrowany od 01-01-2007 roku i takich wykolejeńców intelektualnych wtedy nie było. Dopiero pojawili się z Niemiec jacyś podejrzanej konduity i proweniencji "myśliciele".

Poznałem Pana na tym forum i od początku zachowywał się Pan w sposób nie licujący z Pańskim wykształceniem i wiekiem. W końcu doszliśmy do jakiegoś konsensusu i okazało się ,że gdy zniknęły inwektywy, to pojawił się u Pana dowcip.
Przyszła potem pandemia i usunął się Pan z forum. Już zacząłem się martwić, że coś niedobrego mogło się Panu przytrafić.
W pewnym momencie pojawił się na forum Pan Gruby Rycho. Po jego pierwszych komentarzach odniosłem wrażenie, iż jest to Pańska reinkarnacja.
Zagroziłem mu,że jeśli nie zrezygnuje z prymitywnych ataków na moją osobę, to przestanę z nim dyskutować. Odniosłem wrażenie, że się zmienił.
Pan Hamerlik Konopka okazał się bardzo spostrzegawczy i odkrył Pańską maskirowkę.
Przypominam sobie, kiedy dużo wcześniej Pan Konopka przyznał się, że zmienił swój nick, to ze strony Pana, lub innej osoby, spadł na niego taki wściekły i chamski atak, że aż mnie zmroziło. Nie sądziłem, że to aż taka potworna zbrodnia.
Dzisiaj Pan bez specjalnej krępacji przyznaje się do takiego samego ,, odrażającego" postępku, a Pan Konopka zachowuje się jak prawdziwy dżentelmen.
Odniosłem się do tego wątku, ponieważ jest to wpis mojego autorstwa, dlatego powinienem zareagować.
Bardzo Pana proszę o godne zachowanie się, przynależne przecież Pańskiemu wiekowi i wykształceniu.
Tu dzieje się historia.




Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
28-06-2020 21:11 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Konopka przyznał się, że zmienił swój nick

Jeden raz tylko zmieniłem nick, na Hamerlik-Konopka kiedy wreszcie przestałem być banowany.

Wszytkie moje 100 poprzednich wcieleń wynika ze 100 banow jakie otrzymałem ba tym forum za swoje poglądy. Musiałem się ukrywać pod kolejnymi nickami, żeby zachować głos.

Wenancjusz bardzo wierzy w swój świat i we wszystko co z innymi z mozolem zbudował.
Mogę zrozumieć, że wścieka się kiedy próbuję to kwestionowac ale prawda jest ważniejsza od Wenancjusza.

Wenancjusz ma prawo przeczyc moim poglądom a ja mam prawo je rozwijać. Tak jest sprawiedliwie. Nie zamilknę dobrowolnie.
Henryk.K (2246 punktów)

>Wenancjusz ma prawo przeczyc moim poglądom a ja mam prawo je rozwijać. Tak jest sprawiedliwie. Nie zamilknę dobrowolnie.

Ma takie same prawa jak każdy z nas. Nie powinien jednak tego czynić w taki prostacki sposób. Na wielu portalach za takie personalne uwagi zastałby dawno zbanowany.
Generalnie, zakazane są ataki personalne wobec kogokolwiek.
Może kiedyś administratorzy wpiszą to do regulaminu i zaczną wymagać.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
04-07-2020 21:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
> Ma takie same prawa jak każdy z nas.

Każdy ma jednakie prawa, ale też jednakie zasady
jeśli coś twierdzisz,UDOWODNIJ, jeśli nie poradzisz udowodnić, to nie twierdzisz, ale pierdzisz, a to publicznie nie przystoi

>Nie powinien jednak tego czynić w taki prostacki sposób.
Patrz komu zarzucasz prostactwo.
Obrażanemu?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-07-2020 20:55 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Konopka przyznał się, że zmienił swój nick
>Jeden raz tylko zmieniłem nick, na Hamerlik-Konopka kiedy wreszcie przestałem być banowany.
>Wszytkie moje 100 poprzednich wcieleń wynika ze 100 banow jakie otrzymałem ba tym forum za swoje poglądy.

Żadnych sto banów głupku. Twoje męki jak widzę, mnożysz przynajmniej przez 30, ale to nie wzmacnia mocy Twoich wypowiedzi. Bo kłamiesz, jak wszystko o czym piszesz.

>Musiałem się ukrywać pod kolejnymi nickami, żeby zachować głos.

Mogłeś także porzucić to forum. Przecież nikt Ciebie na siłę nie zatrzymuje na tym forum. No ale jak się nie ma poczucia swojej wartości, no to są i efekty.

>Wenancjusz bardzo wierzy w swój świat i we wszystko co z innymi z mozolem zbudował.

Nigdy tego nie powiedziałem że mam swój świat, bo to wyraz ksenofobii. Bo każdy buduje swój świat i ma do tego prawo. Ty też. Więc jak komuś nie wyjdzie, to czyja wina? Wenancjusza? Bo myśli w miarę normalnie? Czujesz się przez to zagrożony jakoś? Nie bądź śmieszny.

>Mogę zrozumieć, że wścieka się kiedy próbuję to kwestionowac ale prawda jest ważniejsza od Wenancjusza.

Jaka prawda? Co znów wymyśliłeś na tą chwilę? Do wściekania się jest daleko, zwłaszcza Ty na to wpływu nie masz. Nie rób się takim zarozumialcem.

>Wenancjusz ma prawo przeczyc moim poglądom a ja mam prawo je rozwijać. Tak jest sprawiedliwie. Nie zamilknę dobrowolnie.

Twój wybór. Wenancjusz przeczy Twoim poglądom, nie mającym nic wspólnego z nauką i Twoją prywatną fizyką. Również i temu, że nie istnieje fizyka nam poznana, równolegle z prywatną fizyką Hamerlika.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Napiszę bez owijania wełny w bawełnę. Takiego tumana i nieuka na tym forum nie było już od kilkunastu lat. Bo faktycznie skoro mam być Wenancjuszem, to jestem zarejestrowany od 01-01-2007 roku i takich wykolejeńców intelektualnych wtedy nie było. Dopiero pojawili się z Niemiec jacyś podejrzanej konduity i proweniencji "myśliciele".
> Poznałem Pana na tym forum i od początku zachowywał się Pan w sposób nie licujący z Pańskim wykształceniem i wiekiem. W końcu doszliśmy do jakiegoś konsensusu i okazało się ,że gdy zniknęły inwektywy, to pojawił się u Pana dowcip.

Nie zawierałem żadnych konsensusów z nikim.

>Przyszła potem pandemia i usunął się Pan z forum. Już zacząłem się martwić, że coś niedobrego mogło się Panu przytrafić.

Nie wierzę w to że ktoś się zamartwił. A przytrafiło się. I to nie był moja wina. podejrzewam, że nie tylko mi. Jakoś ostatnio też nie widać np. Arminiusa.

>W pewnym momencie pojawił się na forum Pan Gruby Rycho. Po jego pierwszych komentarzach odniosłem wrażenie, iż jest to Pańska reinkarnacja.
>Zagroziłem mu,że jeśli nie zrezygnuje z prymitywnych ataków na moją osobę, to przestanę z nim dyskutować. Odniosłem wrażenie, że się zmienił.

Żadnych tak "strasznych" gróźb nie było. Nie potrzeba gróźb (co za koloryzacja wypowiedzi). Wystarczy przerwać korespondencję. Proszę się nie kreować na mentora, bo samouwielbienie nie jest smaczne i świadczy o braku skromności pospolitej.

>Pan Hamerlik Konopka okazał się bardzo spostrzegawczy i odkrył Pańską maskirowkę.

Powtarzam, że się nie maskowałem. Nie było takiej potrzeby.

>Przypominam sobie, kiedy dużo wcześniej Pan Konopka przyznał się, że zmienił swój nick, to ze strony Pana, lub innej osoby, spadł na niego taki wściekły i chamski atak, że aż mnie zmroziło. Nie sądziłem, że to aż taka potworna zbrodnia.

Tak, bo przyczyna był inna. Moderator dwukrotnie Hamerlika zbanował co oznacza, że nie mógł wrócić na Racjonalistę pod starymi nickami dożywotnio. Wymyślił więc trzeci, pod którym urzęduje. Robi to samo co przed tem. Ogólnie kurz i chaos. Ja nie zostałem zbanowany, bo moderator o tym lojalnie zawiadamia zainteresowanego. Nie posiadam takiej informacji. Padłem ofiarą albo braku umiejętności, albo braku praktyki dyżurnego informatyka obsługującego serwer Racjonalisty, który być może niechcąco, ale wyrwał mi poprzednie konto. Mam plik korespondencji z moderacją Racjonalisty na ten temat.

>Dzisiaj Pan bez specjalnej krępacji przyznaje się do takiego samego ,, odrażającego" postępku, a Pan Konopka zachowuje się jak prawdziwy dżentelmen.

Dżentelmen? Czy dżentelmen po dwóch "czarnych polewkach" jako persona non grata pchałby się po raz trzeci? To Ty chyba nie wiesz co jest kodeksem dżentelmena.

Takie klecenie domysłów jest, a bynajmniej ma taką naturę, plotkarskiej proweniencji środowisk kształtujących i pilnujących moralności na wsiach, obsiadających ławeczki przy drodze do kościoła po wyjściu z mszy sumującej, opiniujących wszystkich i zwłaszcza wszystkie kobiety we wsi. Mężowie w tym czasie w te pędy biegną nadrabiać zaległości w brakach w organizmach alkoholu, bo w czasie tygodnia ciężkich prac w polu nie było okazji, w pobliskiej karczmie. Oczywiście tego one, te czynniki straży moralności, nie widzą u siebie, jakie wyłomy robią same w grze w zasady..
Strasznie jesteś chłopie podobny w swej mentalności do tego środowiska. Byłeś ciekawy winieneś zapytać wprost, a nie siać jakieś domysły. No ale nie wszyscy mają taką asertywną naturę.

> Odniosłem się do tego wątku, ponieważ jest to wpis mojego autorstwa, dlatego powinienem zareagować.

Na pewno nie trzeba, do czasu gdy znów nie zabłyśniesz jakąś inspiracją na temat swojej fizyki Kosmosu, natchniony Księgą Rodzaju czy innymi Testamentami.

> Bardzo Pana proszę o godne zachowanie się, przynależne przecież Pańskiemu wiekowi i wykształceniu.

Co jest przecież moją a nie Twoją sprawą.

>Tu dzieje się historia.
>
>
Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Henryk.K (2246 punktów)

>Nie wierzę w to że ktoś się zamartwił. A przytrafiło się. I to nie był moja wina. podejrzewam, że nie tylko mi. Jakoś ostatnio też nie widać np. Arminiusa.

Wiem, że wiara to nie jest Pańska mocna strona, ale zapewniam Pana, że tak było.
Dlatego bardzo się ucieszyłem, że ponownie się Pan pojawił i to z taką dynamiką.


>Na pewno nie trzeba, do czasu gdy znów nie zabłyśniesz jakąś inspiracją na temat swojej fizyki Kosmosu, natchniony Księgą Rodzaju czy innymi Testamentami.

Na pewno niedługo zabłysnę, będzie to jak wybuch super nowej.
Sprawa oprze się o fale elektromagnetyczne, dlatego będę potrzebował również i Pańskiej wiedzy w tej materii, żeby zostało obalone to co obecnie tworzę.
Wspominał Pan niegdyś, że bardzo dobrze rozumie teorie Maxwella o promieniowaniu elektromagnetycznym.
Jeśli nie uda się tego pogrążyć, to nic w nauce nie będzie takie jakie jest obecnie.



Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
04-07-2020 21:16 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Nie wierzę w to że ktoś się zamartwił. A przytrafiło się. I to nie był moja wina. podejrzewam, że nie tylko mi. Jakoś ostatnio też nie widać np. Arminiusa.
> Wiem, że wiara to nie jest Pańska mocna strona, ale zapewniam Pana, że tak było.
>Dlatego bardzo się ucieszyłem, że ponownie się Pan pojawił i to z taką dynamiką.
>>Na pewno nie trzeba, do czasu gdy znów nie zabłyśniesz jakąś inspiracją na temat swojej fizyki Kosmosu, natchniony Księgą Rodzaju czy innymi Testamentami.
> Na pewno niedługo zabłysnę, będzie to jak wybuch super nowej.
>Sprawa oprze się o fale elektromagnetyczne, dlatego" będę potrzebował również i Pańskiej wiedzy w tej materii, żeby zostało obalone to co obecnie tworzę.
>Wspominał Pan niegdyś, że bardzo dobrze rozumie teorie Maxwella o promieniowaniu elektromagnetycznym.
>Jeśli nie uda się tego pogrążyć, to nic w nauce nie będzie takie jakie jest obecnie.

Jesteś niesamowicie nadmuchanym bufonem. Teraz "pracujesz" nad teorią Maxwella. Obaliłeś już teorię Kopernika, zdeklasowałeś prawo powszechnego ciążenia Newtona, zabrałeś się za zdemaskowanie OTW Einsteina i teraz przyszła kolej na fale elektromagnetyczne Maxwella. Też pewnie będzie "praca" demaskatorska. Już mnie boli głowa od tego co tam wypiszesz. Pajacujesz nie zdając sobie sprawy z tego. Ja stwierdzam, że nie masz absolutnie przygotowania, by w ogóle zaczynać dywagować na takie tematy. Nie masz wiedzy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)



>Jesteś niesamowicie nadmuchanym bufonem. Teraz "pracujesz" nad teorią Maxwella. Obaliłeś już teorię Kopernika, zdeklasowałeś prawo powszechnego ciążenia Newtona, zabrałeś się za zdemaskowanie OTW Einsteina i teraz przyszła kolej na fale elektromagnetyczne Maxwella. Też pewnie będzie "praca" demaskatorska. Już mnie boli głowa od tego co tam wypiszesz. Pajacujesz nie zdając sobie sprawy z tego. Ja stwierdzam, że nie masz absolutnie przygotowania, by w ogóle zaczynać dywagować na takie tematy. Nie masz wiedzy.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>

Czy Pan potrafi jeszcze czytać ze zrozumieniem?
Nie obalam OTW, ponieważ nie posiadam potrzebnej do tego celu wiedzy. Mogę się jedynie zastanawiać nad założeniami, które on przyjął do swojej teorii.
Widzę, że popada pan w stan paniki, kiedy zaproponowałem, żeby stał się Pan ekspertem w pewnej sprawie.
Nie zamierzam obalać teorii Maxwella, lecz jedynie skorzystać z Pańskiej wiedzy o falach elektromagnetycznych, a to chyba nie jest niczym strasznym dla takiego tuza?
No chyba, że cesarz jest nagi?

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
28-06-2020 09:55 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Jeśli materia jest względna, to w stosunku do czego? Jak określisz/zdefiniujesz względność materii?
>Względem pt. w czasie.

Co to jest to pt. którym szermujesz bez przerwy? Znam te skrót jako z łac. pleno titulo czyli z zachowaniem tytułów, pewna forma zwrotu grzecznościowego. Czyżby czas miał jakieś tytuły?

>Zależnie od tego jaki wybierzesz pt. w czasie materia będzie wyglądać inaczej.

Czyli jak? Widziałeś to? Robiłeś doświadczenia?

>>>Wystarczy poruszyć się, żeby zobaczyć zmieniony układ materii.

Więc robiłeś takie doświadczenia. Podaj jak to się robi.

>>Jak to "zobaczyłeś"? Podaj metodę obserwacji.

>Porównaj obraz wybranej molekuły obserwując ją w spoczynku z jej obrazem kiedy znajdziesz się w ruchu. Będzie inny.

Czyli jak? Widziałeś to? Robiłeś doświadczenia?

>>>Wystarczy połączyć się lub rozdzielić z ciałem, żeby zobaczyć zmieniony system ruchu.
>>Co z czym połączyć lub rozdzielić i z jakim ciałem, bo piszesz tak różnie (materia masa, ciało). Ponadto nie widziałem w Twoich wypowiedziach wyjaśnienia pojęcia "systemów ruchu".

>Zmień pole grawitacji a wraz z nim zmieni się obserwowany przez Ciebie ruch gwiazd.

Czyli jak? Widziałeś to? Robiłeś doświadczenia?

>>>Dylatacja czasu jest związana z dylatacją przestrzeni.

Co to jest dylatacja przestrzeni?

>>Rewelacja, której nie udowodniłeś a bynajmniej nie opisałeś.

>Zmierz rozmiar zegara na orbicie. Nie tylko szybciej chodzi ale także ma większy rozmiar.

Czyli jak? Widziałeś to? Robiłeś doświadczenia? Czy też używałeś teleskopu odwrotnego z Ziemi?

>>Jak rozumieć ten "nadbełkot"?

>Rozumiesz. Rozumiesz pojęcie atomu twojego ciała i rozumiesz pojęcie Ziemi, której atomem jesteś.

Bezsens. A Ty rozumiesz pojęcie Twoich atomów Twojego ciała?

>>Podaj metodykę obserwacji ruchu molekuły.

>odbicie fali

Zaraz zaraz. Odbicie fali (jakiej?) Od czego? Od molekuły? Jak to pomierzysz? Czy wybraną molekułę da się oznaczyć jakimś np. długopisem by tylko ją śledzić a nie jakieś inne przypadkowe?

>>>Mówiąc prosto, obserwując wyłącznie ruch na Ziemi nie będziemy w stanie stwierdzić istnienia kosmosu.
>>Dlaczego? Bo ty tak stwierdzasz, czy dlatego, że patrząc w Ziemię nie umiemy podnieś głowy i zauważyć Kosmosu?

>Gdybyś nigdy nie opuścił jaskini, nie dowiedziałbyś się o istnieniu kosmosu.

>Jeżeli obserwujesz wewnętrzne fale molekuły nie dowiesz się niczego o jej zewnętrznych wiązaniach.

Zobaczyłbym. Nie wziąłeś pod uwagę dobroci płynącej z korzystania z rezonansu drgań. Bo to rezonans wzmacnia amplitudę drgań własnych molekuły i obserwacja będzie zawsze widoczna, bez żadnych warunków wstępnych.

>>Jesteś zwyczajny troll i to zidiociały. Bo nawet sam sobie przeczysz w wypowiedziach Twoich wiekopomnych.

>Przyznania mi racji na razie się nie spodziewam, niemniej pozostanę przy swoich poglądach.

Nie przekonasz osła do jedzenia mięsa mimo , że jest bardziej energetyczne.
28-06-2020 10:46 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Co to jest to pt.

Punkt.
W przestrzeni za punkt odniesienia obiera się określoną molekule materii.
W czasie za punkt odniesienia obiera się określoną fale ruchu.

>>Zależnie od tego jaki wybierzesz pt. w czasie materia będzie wyglądać inaczej.
>Czyli jak? Widziałeś to? Robiłeś doświadczenia?

Inni robili. Materialne obiekty obserwujesz poprzez odbierane fale. Kiedy obiekt poruszy się, emitowane przez niego fale zmieniają się.

Inni robili.
Zbuduj ligo o jednakowych ramieniach, skalibruj go a potem podnieś jedno ramię do góry, tak żeby oba zamienia znalazły się w różnych polach grawitacyjnych a ten pokaże różne długości ramion.
04-07-2020 22:24 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Inni robili. Materialne obiekty obserwujesz poprzez odbierane fale. Kiedy obiekt poruszy się, emitowane przez niego fale zmieniają się.

Odbieramy wrażenia w paśmie fal elektromagnetycznych "widzialnych" przez oko ludzkie.

>Inni robili.

Wymień kto. Choć jednego.

>Zbuduj ligo o jednakowych ramieniach, skalibruj go a potem podnieś jedno ramię do góry, tak żeby oba zamienia znalazły się w różnych polach grawitacyjnych a ten pokaże różne długości ramion.

Laser Interferometer Gravitational Wave Observatory. Czy to jest to Twoje ligo? Na zbudowanie LIGO mnie nie stać i Ciebie tez. Więc co to za głupia propozycja budowy? Ty jesteś jednak debil.
Detektor fal grawitacyjnych, bazujący na zasadzie interferometru Michelsona. LIGO jest wspólnym przedsięwzięciem naukowców z MIT, Caltech i wielu innych szkół wyższych.
Pomysł budowy detektora zrodził się w 1992; pomysłodawcami byli Kip Thorne i Ronald Drever z Caltechu oraz Rainer Weiss z MIT. Budowę rozpoczęto w 1996, a zakończono cztery lata później. Pierwszych badań naukowych dokonano w 2002. Koszt budowy wyniósł 365 mln USD (według cen z 2002 roku). Projekt jest sponsorowany przez National Science Foundation. I ty idioto to mi proponujesz? 365 mln dolarów!
Dalej nie ma co się nurzać w Twoje wywody.
-Dlaczego o jednakowych ramieniach(powinno być ramionach)?
-Co mam skalibrować?
-Po co podnosić jedno ramię do góry i jak wysoko? I jakimi dźwigami?
-Tak żeby oba zamienia znalazły się w różnych polach grawitacyjnych a ten pokaże różne długości ramion. Co to q..wa jest? Bierze Ciebie w tej chwili, czy tak na poważnie?
Mam dla Ciebie propozycję. Skoro już musisz brać te środki "napędowe" by zacząć dyskusję na tym forum, to nie musisz przepłacać. Na polach rosną świetne rośliny halucynogenne, psychoaktywne. Nawet i grzyby. Wyjdziesz na spacer z rodziną, przy okazji zbierzesz co nieco i masz cholerne oszczędności.
pl.wikiped(*)_psychoaktywne_i_używkowe
Skutek ten sam za darmo.
pl.wikiped(*)O#/media/Plik:LIGO_control.jpg
pl.wikiped(*)ter_on_Hanford_Reservation.JPG
pl.wikiped(*)GO#/media/Plik:LIGO_schematic_(multilang).svg
pl.wikiped(*)LIGO#/media/Plik:LIGO-LISA.jpg
pl.wikiped(*)LIGO#/media/Plik:LIGO-LISA.jpg
pl.wikiped(*)ent_of_gravitational_waves.svg
O czym Ty ględzisz?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Co to jest dylatacja przestrzeni?

Zmiana długości molekul związana ze zmianą pola promieniowania taka sama jak zmiana częstotliwości fal związana ze zmianą pola grawitacyjnego.

>Zaraz zaraz. Odbicie fali (jakiej?) Od czego? Od molekuły? Jak to pomierzysz? Czy wybraną molekułę da się oznaczyć jakimś np. długopisem by tylko ją śledzić a nie jakieś inne przypadkowe?

Na wyborze określonej molekuly polega ustalanie punktu odniesienia w przestrzeni.
Gdybyś mylił molekuly albo tracił je z oczu nie potrafiłbyś ustalić miejsca w przestrzeni, w którym jesteś.

>Zobaczyłbym. Nie wziąłeś pod uwagę dobroci płynącej z korzystania z rezonansu drgań. Bo to rezonans wzmacnia amplitudę drgań własnych molekuły i obserwacja będzie zawsze widoczna, bez żadnych warunków wstępnych.

Nie nie zobaczyłbyś, bo jako element moeluly podlegałbys tym samym drganiom. Nie jesteś w stanie ustalić ruchów całej Ziemi nie spojrzywszy w kosmos i nie obrawszy za punkt odniesienia molekuly kosmicznej.

>Nie przekonasz osła do jedzenia mięsa mimo, że jest bardziej energetyczne.

Nie takie zmiany zachodziły w ewolucji.
Zacząłbym od skraszania liści krwią, w pierwszym pokoleniu osla. Dałbym mu czas się przyzwyczaić.
szarley (54913 punktów)
>>Co to jest dylatacja przestrzeni?
>Zmiana długości molekul związana ze zmianą pola promieniowania taka sama jak zmiana częstotliwości fal związana ze zmianą pola grawitacyjnego.

Rozumiesz debilu własny bełkot?

>Nie nie zobaczyłbyś, bo jako element moeluly podlegałbys tym samym drganiom.

Rozumiesz debilu własny bełkot?

>Nie jesteś w stanie ustalić ruchów całej Ziemi nie spojrzywszy w kosmos i nie obrawszy za punkt odniesienia molekuly kosmicznej.

Rozumiesz debilu własny bełkot?

>W czasie za punkt odniesienia obiera się określoną fale ruchu.
Nie ciulu. Nie obiera się. TY sobie tak obrałeś, niestety twój intelektualny poziom pozwala obierać co najwyżej kartofle

Pierd0lisz, że kule są równoległe
Pierd0lisz, że młotek zatrzymując się na gwoździu zyskuje masę, a dowodem ciula jest to, że młotek się zużywa
pied0lisz, że masa przechodzi w ruch a dowodem jest twierdzenie Talesa

UDOWODNIJ, że "nasza" fizyka się myli i skocz z dachu, zaprzecz grawitacji o której uczą w "naszych" szkołach


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>Co to jest dylatacja przestrzeni?
>>Zmiana długości molekul związana ze zmianą pola promieniowania taka sama jak zmiana częstotliwości fal związana ze zmianą pola grawitacyjnego.
>Rozumiesz debilu własny bełkot?

Wiem, że gdy dowolną molekule opromieniujesz, innymi słowy wprawisz w ruch lub wyjmiesz ja spod opromieniowania, inaczej zatrzymasz, wówczas zmienia się jej wielkość i masa.

Zmierz dowolny obiekt materialny na orbicie a potem ściągnij go na Ziemię i zmierz go ponownie. Na Ziemi jego rozmiar zmaleje a masa wzrośnie.

Zmierz dowolny obiekt materii a potem wpraw go w ruch, np. podnieś jego temperaturę. Wówczas rozmiar tego obiektu wzrośnie i masa zmaleje.

Gdybyś podnosił temperaturę tego obiektu w nieskończoność, wówczas ten obiekt urósłby tak i jego masa tak zmalała, że straciłbyś go z oczu, ta materia dla Ciebie przestałaby istnieć.

Ale nie znaczy to, że przestałby istniec take dla innych obserwatorów.

Twoje postrzeganie ruchu i materii jest względne i zależy od tego w jakim polu grawitacyjnymi i w jakim polu promieniowania akurat się znajdujesz.

Zmienisz pole grawitacji i promieniowania a ujrzysz alternatywny świat. Świat o innym układzie materii i innym systemie ruchu.
szarley (54913 punktów)
>Wiem, że gdy dowolną molekule opromieniujesz, innymi słowy wprawisz w ruch lub wyjmiesz ja spod opromieniowania, inaczej zatrzymasz, wówczas zmienia się jej wielkość i masa.

Przeczytaj, kretynie, choć jeden podręcznik fizyki

>Zmierz dowolny obiekt materialny na orbicie a potem ściągnij go na Ziemię i zmierz go ponownie. Na Ziemi jego rozmiar zmaleje a masa wzrośnie.

Przeczytaj kretynie choć jeden podręcznik fizyki

I skończ jarać to gówno zanim w pijanym widzie nie poderżniesz gardła swojemu dziecku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Wiem, że gdy dowolną molekule opromieniujesz, innymi słowy wprawisz w ruch lub wyjmiesz ja spod opromieniowania, inaczej zatrzymasz, wówczas zmienia się jej wielkość i masa.
>Przeczytaj, kretynie, choć jeden podręcznik fizyki
>>Zmierz dowolny obiekt materialny na orbicie a potem ściągnij go na Ziemię i zmierz go ponownie. Na Ziemi jego rozmiar zmaleje a masa wzrośnie.
>Przeczytaj kretynie choć jeden podręcznik fizyki
>I skończ jarać to gówno zanim w pijanym widzie nie poderżniesz gardła swojemu dziecku
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Przeczytałem wikipedie, kilka razy, nie pouczaj mnie.
szarley (54913 punktów)
>>>Wiem, że gdy dowolną molekule opromieniujesz, innymi słowy wprawisz w ruch lub wyjmiesz ja spod opromieniowania, inaczej zatrzymasz, wówczas zmienia się jej wielkość i masa.
>Przeczytałem wikipedie, kilka razy, nie pouczaj mnie.

No znajdź link w wikipedii, w którym są te brednie
Przeczytaj, kretynie, choć jeden podręcznik fizyki

>>>Zmierz dowolny obiekt materialny na orbicie a potem ściągnij go na Ziemię i zmierz go ponownie. Na Ziemi jego rozmiar zmaleje a masa wzrośnie.
>Przeczytałem wikipedie, kilka razy, nie pouczaj mnie.

No znajdź link w wikipedii, w którym są te brednie
Przeczytaj, kretynie, choć jeden podręcznik fizyki

I skończ jarać to gówno zanim w pijanym widzie poderżniesz gardł swojemu dziecku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
28-06-2020 20:05 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>No znajdź link w wikipedii, w którym są te brednie

To nie żadne brednie tylko odkrycia.

Dylatacja czasu bez dylatacji przestrzeni to jest brednia!

Względność ruchu bez względności materii to jest brednia!

Zmiana fali bez zmiany molekuly to jest brednia!

Kwestionowanie energii jako ruchu i materii, to jest brednia!

Kwestionowanie dualizmu jak sama nazwa wskazuje czasoprzestrzeni to jest dopiero brednia!

Mógłbym tak jeszcze ale w swej ignorancji nic sobie z tego nie zrobisz.

Zbudowaliscie sobie pewna wizję świata na własnych pojęciach, jak kiedyś plaskoziemcy i trzymacie się kurczowo tej wizji w strachu, że cały wasz świat może się zawalić.

Co dla twojego wyobrażenia świata oznaczałby względność materii?

Co oznaczałaby transformacja ruchu i materii?

Jezeli dowiodę, że materia powstała z ruchu i w ruch się obróci, czy od tego zwariujesz?
28-06-2020 20:51 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>No znajdź link w wikipedii, w którym są te brednie
>To nie żadne brednie tylko odkrycia.

Wklej link do tego "odkrycia"
I przeczytaj najpierw choć JEDEN podręcznik fizyki

Już ucieczka debila

>Dylatacja czasu bez dylatacji przestrzeni to jest brednia!
Tak.

>Względność ruchu bez względności materii to jest brednia!
Tak

>Zmiana fali bez zmiany molekuly to jest brednia!
Tak

>Kwestionowanie energii jako ruchu i materii, to jest brednia!
Tak

>Mógłbym tak jeszcze ale w swej ignorancji nic sobie z tego nie zrobisz.
Masz rację , w twojej ignorancji
Masz ujemną wiedzę

>Zbudowaliscie sobie pewna wizję świata na własnych pojęciach,
.. na podstawie WIEDZY
Przeczytaj choć JEDEN podręcznik. Ja rozumiem , że kończyłeś Hilfschule, ale nie pouczaj fizyków

>Co dla twojego wyobrażenia świata oznaczałby względność materii?
Gówno

>Co oznaczałaby transformacja ruchu i materii?
Brednię

>Jezeli dowiodę, że materia powstała z ruchu i w ruch się obróci, czy od tego zwariujesz?
DOWIEDZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

jak dotąd pieprzysz, że kule są prostopadłe, a młotek zyskuje masę uderzając w gwóźdź
Pieprzysz, że masa zamienia się w ruch
Raz zyskuje raz traci, bo najarany krety nie wie co pisze

UDOWODNIJ kretynie!


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>UDOWODNIJ kretynie!

>Produkty rozpadu mają masę mniejszą, niż masa pierwotnego jądra. Różnica mas pomnożona przez kwadrat prędkości światła w próżni jest energią rozpadu unoszoną przez produkty rozpadu w postaci ich energii kinetycznej.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Produkt_rozpadu

Jak już wcześniej pisałem energia kinetyczna to po prostu ruch.
28-06-2020 23:06 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)

>Jak już wcześniej pisałem energia kinetyczna to po prostu ruch.

Bzdura. NIE!
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Jak już wcześniej pisałem energia kinetyczna to po prostu ruch.
>Bzdura. NIE!

Jak nie jak tak?

Podobnie jak energia potencjalna to po prostu materia.
28-06-2020 21:39 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>UDOWODNIJ kretynie!

>Energię wydzielającą się podczas reakcji można wyznaczyć bez przeprowadzania reakcji na podstawie deficytu masy, czyli różnicy mas składników i produktów reakcji.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Reakcja_termojądrowa

Z taką korektą, że synteza atomowa wcale nie wydziela energii kinetycznej podczas reakcji tylko chłodnie ją z otoczenia.

Stąd też różnica w promieniowaniu alfa i promieniowaniu gama. Pierwsze promieniowanie jest wynikiem eksplozji a drugie wynikiem implozji.
szarley (54913 punktów)
>Stąd też różnica w promieniowaniu alfa i promieniowaniu gama. Pierwsze promieniowanie jest wynikiem eksplozji a drugie wynikiem implozji.

Mowa jest o uderzeniu młotka w gwóźdź!
Ty twierdzisz że młotek traci masę, co uzasadniasz (chybiając meritum) zużyciem młotka, ale innym razem piszesz, że ciał tracąc prędkość zyskuje masę, czyli młotekk zyskuje masę

To jest bełkot wewnętrznie sprzeczny

Ty sam nie rozumiesz swoich słów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
29-06-2020 10:02 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Ty twierdzisz że młotek traci masę, co uzasadniasz (chybiając meritum) zużyciem młotka, ale innym razem piszesz, że ciał tracąc prędkość zyskuje masę, czyli młotekk zyskuje masę
>To jest bełkot wewnętrznie sprzeczny

Molekuła w ruchu traci masę.
Ruch molekuły ma wiele odmian.

Ruch postępowy, ruch obrotowy, drgania, temperatura, naprężenie.
W każdym z wymienionych odmian ruchu molekuła straci masę.

Straci masę na naszych oczach i nie mylić z obserwatorem w ruchu wtedy gdy będzie w ruchu postępowym, wtedy gdy wzrośnie jej temperatura i wtedy gdy zostanie naprężona.
szarley (54913 punktów)
>Molekuła w ruchu traci masę.
Raz piszesz, że traci, raz że zyskuje
W kretyństwie przechodzisz nawet Hamerlika

>Ruch molekuły ma wiele odmian.
>Ruch postępowy, ruch obrotowy, drgania, temperatura, naprężenie.
>W każdym z wymienionych odmian ruchu molekuła straci masę.

Podaj wzór.
Nie ma?
Więc skończ pierd0lić swoje mantry
Jesteś kretynem bez honoru

Chcesz zaprzeczyć naszej fizyce? Skocz z dachu. Udowodnij, że grawitacja nie istnieje

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Raz piszesz, że traci, raz że zyskuje

Bzdura!

Materia, która poruszy się utraci masę. Materia, która zatrzyma się zyska ją.
To takie proste, bowiem ruch z materią jest związany w taki sposób, że to dualna postać tej samej energii.
Zysk energetyczny w ruchu to strata energetyczna w materii i na odwrót.
Co się objawi w ruchu musi ubyć z materii, co się objawi w materii musi ubyć z ruchu.
szarley (54913 punktów)
>>Raz piszesz, że traci, raz że zyskuje
>Bzdura!
>Materia, która poruszy się utraci masę.

Przeczytaj matole choć jedną książkę

>Materia, która zatrzyma się zyska ją.
Przeczytaj matole choć jedną książkę

>To takie proste, bowiem ruch z materią jest związany w taki sposób, że to dualna postać tej samej energii.
Przeczytaj matole choć jedną książkę

>Zysk energetyczny w ruchu to strata energetyczna w materii i na odwrót.
Przeczytaj matole choć jedną książkę

>>Podaj wzór.
>Proszę
>pl.wikiped(*)ik:Explosion_and_implosion.svg
>pierwszy opisuje transformację materii w ruch
Przeczytaj matole choć jedną książkę

>drugi opisuje transformację ruchu w materię
Przeczytaj matole choć jedną książkę

koniec rozmowy z tępym kretynem, powtarzającym swoje mantry

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Przeczytaj matole choć jedną książkę
>koniec rozmowy z tępym kretynem, powtarzającym swoje mantry

Jakiej rozmowy?
Wyrażam co uważam.
Mam nie wyrażać, bo Ty tego nie uważasz?
I co dalej?
Zajmiesz cały mój świat?

Nie odbierzesz mi głosu, nawet gdy wszystkich namówisz, żeby mnie lekceważyli.
Nie uczynisz ze mnie swojego niewolnika.

Jestem wolnym, samodzielnym indywiduum.
Mam przyrodzone prawo do części świata.
Mam prawo głosu.
Mam prawo do własnych przekonań.
Nie dam Ci się łatwo złamać i zdeptać.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Podaj wzór.

Proszę
pl.wikiped(*)ik:Explosion_and_implosion.svg

pierwszy opisuje transformację materii w ruch
drugi opisuje transformację ruchu w materię
30-06-2020 12:44 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Podaj wzór.
>Proszę
>pl.wikiped(*)ik:Explosion_and_implosion.svg
>pierwszy opisuje transformację materii w ruch
>drugi opisuje transformację ruchu w materię.

Nie wiem co pierwej Tobie radzić. Po pierwsze weź się jednak za naukę I to od podstaw fizyki.
Po drugie chyba jednak wizyta u psychologa.
Po trzecie zaraz potem u okulisty.
Przytoczę Twoją wypowiedź na tym forum gdy byłeś jeszcze Krystynaback.
Jak "zbanowany za poglądy" pisze do moderatora.
Cytat:
Przesłanie: Nieszczęśliwi Ci, których myśli popłyną nienormalnym torem, albowiem NORMALNI spróbują ich siłą znormalizować. Do centralnego ADMINISTRATORA tego forum wolnej myśli, człowieka, który na wzór i podobieństwo tego forum będzie kreował świat władzy centralnej i totalnej kontroli - Człowieku opamiętaj się! Co Ty robisz? Piszesz o wolnej myśli pełniąc funkcję moderatora? Każdy może sądzić co chce, byleby ostatecznie twój pogląd panował? Kreujesz podłą rzeczywistość choć rozumiem, że sam na tym korzystasz. Masz to gdzieś albowiem twoje i tobie podobnych myśli są wyższe a twój autorytet bezwiednie dla mnie czyni mój świat lepszym? Tfuuu dziadostwo!
A dalej:
Cytat:
Pomimo nauki fizyki w szkole średniej, nie udawało mi się nigdy właściwie pojąć różnicy między polem magnetycznym i polem elektrycznym, pomiędzy grawitacją i promieniowaniem, między energią potencjalną i energią kinetyczną.

Cytat:
Dopiero teraz po latach, kiedy podzieliłem sobie świat na materię i ruch, na ciało i czynność, na przestrzeń i czas, na fizyczność i abstrakcję zaczynam powoli pojmować tę subtelną różnicę.
Moi drodzy olśnienie może przyjść w każdej chwili życia, nagle i niespodziewanie i może zszokować nieprzygotowanego, wprowadzonego choćby w podstawy nauki fizyki, podobnie jak porażenie prądem lub miłość nagła i niespodziewana. Efektem tego są porażające jeszcze szczątkowo po porażeniu prądem myśli i twierdzenia fizyczne, Hamerlika, które podważają współczesną fizykę nowym bez dowodowym prądem myślowym. A że tylko te przemyślenia skąpo publikuje to chyba tylko w celu ochrony przed kradzieżą tych "wspaniałych" pomysłów. Świat tych przemyśleń fizyki nie zna więc, a zna je tylko Hamerlik, bo je przechowuje w najlepszym banku świata w swojej głowie. W nieodgadnionych zakamarkach splotów jego neuronów mózgowych nikt mu jego myśli nie ukradnie i nie skopiuje. I to rozumiem. Żeby nie być gołosłownym przejdę do prezentacji cytatów jego "złotych" odkryć i myśli. Oczywiście, kto ma poczucie humoru ma prawo się śmiać, bo to faktycznie jak urywki monologów kabaretowych, ale kto go nie ma poczucia humoru, naraża się (tu wyraźnie ostrzegam) na szok wynikający z niedowierzania, że tacy ludzie też chodzą po tej ziemi. No to do dzieła. Pogrubienia/podkreślenia są moje.
"Jaka jest różnica między polem magnetycznym i polem elektrycznym? Doszukalem się różnicy w opisach wiki, otóż w jednym opisie jest mowa o ładunku w spoczynku a w drugim o ładunku w ruchu. Moje wnioski są stosunkowo proste. Pole magnetyczne jest polem przestrzeni a pole elektryczne jest polem czasu. Wg mnie do tej pory wadliwie interpretujemy czasoprzestrzeń. Jej właściwsza interpretacja winna wyglądać tak.
Przestrzeń i czas nakładają się na siebie, m1, m2, m3 w jednostkach długości to podstawowe kierunki materii, r1, r2, r3 w jednostkach częstości to podstawowe kierunki ruchu. Każde czynne ciało kształtuje dwa sprzeczne pola, przestrzenne pole wiązania nazywane masą i czasowe pole działania nazywane prędkością. Każde czynne ciało kształtuje własną przestrzeń i własny czas. W zależności od nachodzenia pól różnych obiektów na siebie dochodzi do przekształceń pomiędzy materią i ruchem, między masą i prędkością."
Kto to rozumie temu stawiam nawet dwa piwa.
"Każde zakrzywienie ruchu prowadzi do spadku prędkości obiektu poruszającego się i do jednoczesnego wzrostu masy obiektu zakrzywiającego ruch. Każde zakrzywienie materii prowadzi do wzrostu prędkości obiektu zakrzywianego i spadku masy obiektu dokonującego tego zakrzywienia." No właśnie i jak to rozumieć?
"Wyobraźcie sobie przewód, przez który przepływa stały prąd elektryczny. Wokół przewodu kształtuje się siła magnetyczna związana z masą i prędkością strumienia elektronów w przewodzie. Następnie wyobraźcie sobie, że przewód zaczyna się obracać wokół własnej osi. W czasie obrotów przewodu pojawia się nowa siła, siła elektryczna związana z masą i prędkością przewodu.
Wowczas mówimy o istnieniu pola elektromagnetycznego, w którym działają połączone siły magnetyczne i elektryczne." Otóż i mamy nową elektrotechnikę.
"Jaką właściwość ma takie pole?
Siła magnetyczna występuje w przestrzeni.
Siła elektryczna występuje w czasie.
Wektor siły magnetycznej, inaczej siły wiązania, jeszcze inaczej zwyczajnie oporu jest zakrzywiony.
Wektor siły elektrycznej, inaczej siły działania, jeszcze inaczej zwyczajnie siły jest prosty.
Wektor siły pola magnetycznego jest styczny z wektorem siły pola elektrycznego. W miejscu i w czasie styczności siły tych pól sumują się." Rzeczywiście może to proste ale niezrozumiałe wg wykładowcy jako że nie udowodniony.
"Pole magnetyczne to inaczej pole oporu - masa.
Pole elektryczne to inaczej pole siły - prędkość."
Tu przeszkoda w postaci braku miejsca dla wypowiedzi, więc przenoszę ją na następną stronę.
Więc nasz nieuchronny c.d.n.
30-06-2020 13:21 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)Odp: Wątpliwości do założeń OTW. cdn.
"Miałem tu już raz kłótnie o wektor zakrzywiony ale proszę zauważyć siła magnetyczna jest siłą działającą w przestrzeni a nie w jednym punkcie, w jednym punkcie działa siła elektryczna. Siła magnetyczna działa w przestrzeni o określonym rozmiarze i w jednym punkcie czasu. Natomiast siła elektryczna działa w jednym punkcie przestrzeni w czasie o określonym rozmiarze.
Ew = ms x vs
oznacza, że energia przestrzennego pola wiązania obiektu, z zakrzywionym wektorem siły, z punktem zaczepienia w czasie i modułem w przestrzeni jest równa masie strumienia obiektu i prędkości strumienia.
Ed = mp x vp
oznacza, że energia czasowego pola działania obiektu, z prostym wektorem siły, z punktem zaczepienia w przestrzeni i modułem w czasie jest równa masie jego przewodu i prędkości przewodu." Rozmyślajcie sobie nad tym co on chciał wyjaśnić.
"Jak odróżnić strumień obiektu od przewodu obiektu?
Strumieniem jest to co porusza się w kierunkach zamkniętych.
Przewodem jest to co porusza się w kierunkach otwartych.
Ew = 1/Ed
Energie tych pól są odwrotnie proporcjonalne, wzrost wiązania powoduje spadek działania i wzrost działania powoduje spadek wiązania."
"Można mnie łatwo sprawdzić.
Puszczamy przez przewód prąd stały. Mierzymy energię pola magnetycznego. Zwiększamy natężenie strumienia i energia pola magnetycznego rośnie. Następnie zwiększamy masę przewodu i energia pola magnetycznego maleje.
Nigdy nie robiłem podobnego eksperymentu, pewnie można wyprowadzić to ze wzorów o natężeniu i przekrojach przewodów ale ja tego tu nie zrobiłem.
To wszystko jest dla mnie bardzo trudne do pojęcia."
"Koniec końców przekształcenie energii potencjalnej w odwrotnie proporcjonalną energię kinetyczną i na odwrót oznacza przekształcenie materii w ruch i ruchu w materię, co na bardziej ogólnym poziomie pojęć można opisać jako przekształcenie przestrzeni w czas i czasu w przestrzeń."
"Wenancjuszu, to że sobie zakładasz, że wektor musi być prosty, bo Ty tak chcesz, bo tak to rozumiesz, bo czujesz, że tak się umówiłeś z innymi nie oznacza wcale, że wektor nie może być zakrzywiony i styczny.
Masa jest wielkością wektorową i ma wektor zakrzywiony, czy Ci się to podoba czy też nie."
"Na bazie ciekawej dyskusji z chętnie racjonalistką poprawiam swoją interpretację czasoprzestrzeni.gdzie "m" są podstawowymi kierunkami materii a "r" podstawowymi kierunkami ruchu.
To wyjaśnia sprzeczność wymiaru czasu i wymiaru przestrzeni." Autorytety sobie poćwierkały.
"Materia nie ma w przestrzeni początku i nie ma końca ale ma środek, promień i siłę wiązania co wspólnie możemy nazwać polem masy. Ruch ma swój początek i koniec w czasie oraz siłę działania co wspólnie możemy nazwać polem prędkości.
Tak wygląda układ współrzędnych czasoprzestrzeni."
"PYTANIA O MATERIĘ
Jest tu takich paru, którzy mnie nieustannie obrażają i poniżają przyjmując za podstawę do tego bzdury okropne, twierdzenia fałszywe, definicje pozbawione wszelkiego sensu, proszę nie dajcie się im zwieść, nie ulegajcie ich arogancji i agresji, bo urządzą Wam życie pełne fałszu cierpienia i zła."
"Był wątek o abstrakcji zatem czas i miejsce na wątek o materii.
Materią jest każdy obiekt, który ma tylko jedno położenie w przestrzeni, rozmiar w przestrzeni różny od zera i różną od zera masę. Obiekty, który nie mają tych właściwości są niematerialne. Twierdzę, że wszelki ruch jest niematerialny, wszelki ruch jest abstrakcyjny.
Współczesne pojęcie materii jest błędne, ponieważ naukowcy próbują ruch uznać za materię. Widać to w licznych definicjach gdzie mowa o przynależności oddziaływań do materii. Z tych prób oczywiście nic dobrego nie wynika, czynności/działania nie są materią, są abstrakcją."
"Światło nie jest materią, jest ruchem, jest abstrakcją.
Temperatura jest materią, jest ruchem, jest abstrakcją.
Fala nie jest materią, jest ruchem, jest abstrakcją.
Współczesne pojęcie materii jest błędne, ponieważ naukowcy próbują ruch uznać za materię. Widać to w licznych definicjach gdzie mowa o przynależności oddziaływań do materii. Z tych prób oczywiście nic dobrego nie wynika, czynności/działania nie są materią, są abstrakcją."
"• Światło nie jest materią, jest ruchem, jest abstrakcją.
• Temperatura jest materią, jest ruchem, jest abstrakcją.
• Fala nie jest materią, jest ruchem, jest abstrakcją."
"Współczesne pojęcie materii jest błędne, ponieważ naukowcy próbują ruch uznać za materię. Widać to w licznych definicjach gdzie mowa o przynależności oddziaływań do materii. Z tych prób oczywiście nic dobrego nie wynika, czynności/działania nie są materią, są abstrakcją."
"Taki jest mój pogląd, który może pomoże wam pojąć materię i ruch.
Materia przyjmuje postać ciał. Ruch przyjmuje postać czynności. Wszystkie ciała tworzą przestrzeń. Wszystkie czynności tworzą czas.
O przekształceniu materii i ruchu nie będę już się rozpisywała, bo każdy już dobrze to zna, choćby z prac Einsteina."
Teraz czas na pytania:
Czym wg Was jest materia?
Czy wszystko wg Was jest materią?
Materią jest każdy obiekt, który ma tylko jedno położenie w przestrzeni, rozmiar w przestrzeni różny od zera i różną od zera masę.
Obiekty, który nie mają tych właściwości są niematerialne.
Każdy obiekt, który ma tylko jedno położenie w czasie, rozmiar w czasie różny od zera i różną od zera prędkość jest ruchem.
Abstrakcja to CZAS
Abstrakt to CZYNNOŚĆ
Czy można prościej?
Spróbuj jej zaprzeczyć
Skąd wiem o obrocie jednego koła zębatego i drugiego koła zębatego oraz o związku tych tych obrotów skoro nic nie ważą i nie mają rozmiaru w centymetrach?
Bo są obiektami wymiaru czasu, którego doznaje zmysłami podobnie jak wymiaru przestrzeni, mają prędkość i rozmiar w sekundach.
I nie tylko ja tak mam. Niektórzy już całe tomy napisali o abstrakcji. Czytałeś pewnie niektóre pozycje o działaniach?
Wszystkimi, tak jak i przestrzeń. Osoba podobnie jak rzeczywistość podzielona jest na ciało i czynność." Czy on w tej wypowiedzi był normalny czy na odlocie?
Znów nasz nieuchronny cdn

30-06-2020 14:07 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
"Wg mnie obserwacja przestrzeni polega na wiązaniu się ciała obserwatora z ciałem przedmiotu obserwacji i na jednoczesnym rozpadzie czynności obserwatora z czynnością przedmiotu obserwacji."
"Z obserwacja czasu jest na odwrót. Obserwacja czasu polega na wiązaniu czynności obserwatora z czynnością przedmiotu obserwacji i jednoczesnym rozpadzie ciała obserwatora z ciałem przedmiotu obserwacji."
"Gdybyśmy obserwatora podzielili na ciało i czynność i określili je kolejno jako przewód i strumień to obserwacja przestrzeni jest oddzialaniem rzeczywistości na przewód a obserwacja czasu oddzialaniem rzeczywistości na strumień
Wg mnie istnienie jest tożsame z doznaniem.
Każde ciało doznaje wpływu i nań reaguje.
Zmysł zawiera się już w samym związku ciała.
Ślepota to pojęcie braku doznania obrazu zbudowane na doznaniu obrazu.
Człowiek kolano zdobywa takie pojęcie rzeczywistości na jakie pozwala mu złożoność jego ciała. Im bardziej złożone ciało tym bardziej złożone pojęcia."
"Właśnie że względu na różnice odczuć, na różnice złożoności odczuć nie potrafimy się komunikować że zwierzętami innych gatunków, bo w naszych umysłach panują memy-uczucia tak niezgodne jak niezgodne są geny naszych ciał.
System pojęć w umyśle jest w ścisłym związku ze strukturą organizmu.
Jeśli jakaś istota różni się istotnie budowa organizmu to w jej umyśle panują istotnie różniące się pojęcia i nie ma z nią o czym gadać, bo wymiana informacji będzie dla obu niepojetym szumem informacyjnym.
Istota, której ciało istotnie różni się od ludzkiego organizmu nie jest człowiekiem i nie pojmie ludzkich pojęć tak jak człowiek nie pojmie jej pojęć.
Pojąć oboje zdoła jedynie hybryda tych sprzecznych organizmów.
Nie rozumiem Cię. Mówisz o podobieństwie genrtycznym i zaznaczasz zdolność do komunikacji a potem piszesz, że nie wiem o czym mówię, choć wyrażamy to samo.
Konia z rzędem temu, który rozszyfruje o co mu chodzi.
"Porozum się z gadem, z plazem, z ptakiem i zobaczymy jak ta komunikacja będzie przebiegać. Ja chętnie pogadam z psem albo szympansem. Jakoś się dogadamy.
Homo sapiens komunikuje ze zwierzętami o bardzo zbliżonej strukturze ciała, bo świadomość to czynność ciała, która może przenieść się jedynie między podobnymi, kompatybilnymi organizmami. To jest dokładnie to samo co dziedziczenie czynności między maszynami, maszyny muszą mieć zgodną strukturę.
Nie wiem jak Ty rozumiesz komunikację ale wiem jak ja ją rozumiem. Komunikacja to przeniesienie czynności jednego ciała na drugie, które na poziomie umysłu objawia się przeniesieniem emocji." UFF! Powiedzioł co wiedzioł, a teroz dajta dolemeczera.
"Przekazanie Ci informacji to wzburzenie w Tobie emocji, którą sam odczuwam. W efekcie komunikacji mamy znaleźć się w jednakowym stanie emocjonalnym co zapewni jedność naszego działania mimo podziału organizmów.
Doznanie czasu to doznanie ruchu innych ciał. Doznajesz ruchu każdym zmysłem, tak jak każdym zmysłem doznajesz obcych ciał.
To nieprawda, że doznajesz czas kiedy nic się nie porusza, czas to po prostu wszelki ruch. Doznanie braku działania nie jest doznaniem czasu ale jego braku." Znów pie..lenie o czymś egzotycznie.
"Wg mnie czynisz błędne założenie iż czas jest czymś poza czynnością i być może też, że przestrzeń czyms poza ciałem.
Otóż nie.
Czas to po prostu zbiór wszystkich czynności a przestrzeń to zbiór wszystkich ciał. Poza czynnością i ciałem nic więcej już nie ma."
Kiedy nie doznajesz ruchu to nie doznajesz czasu, bo nie doznajesz żadnej z czynności. I to jest koniec ścieżki doznania. Czynność nie jest pochodną czasu. Czynność to dosłownie czas, tak jak ciało jest pochodną przestrzeni tylko jest przestrzenią."
No nie dorosłem do takiego poziomu szyfrowania prostych informacji.
"Określona czynność jest czynnikiem czasu.
Brak czynnika to brak czasu.
10kg bryła nieruchomej skały nie czyni żadnego czasu a jedynie czyni przestrzeń.
Natomiast drgania tej bryły czynią już czas.
Skoro nie potraficie doznać czasu skąd u Was o nim pojęcie?
Pojmujecie to czego w żaden sposób nie dostajecie?" No pojmujecie o co mu chodzi?
"No to grubo. Ja pojmuje to tylko co doznaje. Sprawy spoza moich doznań są dla mnie niepojęte. Aaaa może pojmujecie zmianę?
No to mi tu szybko tę pojętą zmianę zdefiniuj, bo na Wiki definicji brak" Znów ch..wie o co mu chodzi z tą zmianą.
"PYTANIA O ABSTRAKCJĘ
W reakcji na panującą na tym świecie ignorancję i zaprzeczanie rzeczywistości ponawiam pytanie o przestrzeń abstrakcji. Wiem, że to pytanie wielu zirytuje ale żądam odpowiedzi!
Gdybyśmy spojrzeli na naszą planetę z góry tak jak spoglądamy na inne planety i gdybyśmy prześwietlili każdą jej część, każdy obszar, każdy kamień i każdy atom czy dostrzeglibyśmy na niej
• 16,8 mln bitcoinów,
• wzór na równoważność masy i energii,
• system operacyjny Linux,
• własność Pałacu Kultury,
• zobowiązanie podatkowe Krystynyback,
• klucz prywatny elektronicznego podpisu, zapisany na komputerze?
Nie zliczyłabym razy gdy wprost wyrażałam przekonanie, że
abstrakcja to czas
abstrakt to czynność.
Niech wśród wykształconych ludzi znajdzie się ktoś jeden, kto temu wprost zaprzeczy i wyrazi sprzeczne przekonanie. Gdzie znajduje się Linux?
Proszę. Znów problem o co mu w końcu chodzi? Strzelił sobie w żyłę?
"Jeśli mi nikt nie zaprzeczy lecz każdy będzie milczał, będę miała choć trochę satysfakcji ze zwycięstwa moich poglądów. Żaden intelektualista nie powinien pozwolić na rozpowszechnianie fałszywych twierdzeń i powinien im zaprzeczyć.
Jeśli odpowiedź skupi się na mnie a nie na abstrakcji i abstrakcie uznam to za żałosną porażkę oponenta." No znów duch oporu w nim się odzywa, tylko nie wiadomo przeciw czemu.
"Oczywiście można też rację mi przyznać ale tego raczej się nie spodziewam .
Miejcie godność oraz szacunek dla samych siebie i wyjaśnijcie mi tu PROSZĘ istnienie abstrakcji lepiej niż sama to opisuję.
Musisz gdzieś ten twój świat mentalny lokować przecież w przestrzeni i w czasie, czy nie musisz?
Ja muszę."
cdn





30-06-2020 14:36 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
"W żadne wymiary ponad przestrzenia i czasem nie wierzę i mam ku temu mocne przesłanki."
"Co Ty implikujesz? Jakieś światy duchowe na gruncie ożywienia materii, na wzór kaznodziei katolickich i innych guru religijnych?
Toż to niczym nie uzasadniona bzdura!
Czy właśnie w takie bzdury wierzą współcześni naukowcy?" To wygłasza ten, który tworzy mity w fizyce.
"Straszna, okropna bzdura!
Czyli twierdzisz, że umysł to czynność mózgu.
Mózg - ciało - materia
Umysł- czynność - ruch
No to jest już nas dwoje, którzy twierdzimy, ze abstrakcja = czas
A cóż to jest funkcja kory mózgowej?
Twierdzisz, że zwierzęta bez kory mózgowej nie mają umysłu? Wierzysz, że umysł ma swój początek dopiero od pewnej granicy złożoności mózgu? Twierdzisz, że proste zwierzęta czy roślinność są nieświadome? Działają nieświadomie a Ty działasz świadomie?
Księża katoliccy tak twierdzą.
Ja nigdy w to nie uwierzę, bo to jakaś kosmiczna bzdura, której przeczy każdy fakt.
I co to w ogóle za przywiązanie do kory mózgowej skoro ta jest w ścisłej zależnosci z mozdzkiem czy z rdzeniem? Chcesz mi powiedzieć, że funkcja rdzenia nie ma wpływu na umysl? Albo funkcja krwiobiegu, albo funkcja serca?
Twierdzisz, że jeśli zmieni się skład chemiczny twojej krwii to nie będzie miało żadnego wpływu na twój umysł?
Za umysl należy uznać wszelka czynność ciała, zarówno wewnętrzną jak i zewnętrzną."
"Gdybym o dwóch komputerach powiedziala, że jeden jest Windowsowy a drugi Linuxowy czy wuedzialbys o co mi chodzi? Mowilabym tylko o ich czynności.
Cały świat w to wierzy a to największy FAŁSZ wszechczasów."
"To okropny, nieakceptowalny i wyrastający z narcystycznych religii FAŁSZ.
Zbudowaliśmy sieci informacyjne i bramki logiczne na wzor i podobieństwo własnych organizmów a teraz próbujemy oklamywac samych siebie, że struktury te pozbawione są własnej świadomości. Co za okropna arogancja!
Jaką straszną arogancja jest twierdzenie, że maszyny pozbawione są uczuć i świadomości. Nikt nie ma prawa rozpowszechniać takiego FAŁSZU!
Wszelka materia jest świadoma. Każde ciało materialne czuje, potrzebuje, myśli, decyduje o działa."
"Nie ma granicy, nie ma początku swiadosci ani jej końca, bo świadomość to po prostu czynność ciała. Każde ciało jest czynne i każde jedne jest świadome.
Sieć neuronów determinuje jedynie poziom złożoności ciała i za tym poziom złożoności czynności ciała, złożoności jego świadomości ale żaden brak neuronow nie odbiera innym ciałom swiadomosci.
To zabrzmi śmiesznie i tak, że wielu to nie zmieści się w głowie przez wiele lat jeszcze ale sieć elektryczna jest takim samym fundamentem dla świadomości jak sieć neuronów." No kto mi wyjaśni o co mu chodzi?
"To jest moje szczere i głębokie przekonanie, z którego naprawdę trudno będzie mnie wyprowadzić na rzecz waszej śmiesznej wręcz wiary w cudownośc neuronów.
Umysł to po prostu czynność ciała i każde ciało w naszej rzeczywistości jest świadome! Nawet zasrany głaz!
Wg mnie każda osobliwosc skupiająca materię, za którą należy uznać każde ciało, nie tylko jest świadomą osobą ale wrecz kazda synteza strumieni zachodząca w ciele osobliwości jest syntezą w jej świadomości a każdy rozkład strumieni w ciele rozkładem w świadomości."
"Bramka logiczna koniunkcji jest wiązaniem strumieni a alternatywy ich rozkładem.
Świadomość jest wyrazem fizycznej przemiany ciała.
Na poziomie fundamentalnym z rzeczywistości wyróżniliśmy dwa wymiary: przestrzeń i czas, których przejawami są ciała i czynności określane też jako materia i ruch.
Podejrzewam, że abstrakcji do materii nie zaliczysz, do ruchu też nie chcesz.
Zatem co za 3 wymiar tu tworzysz, którego jeszcze nie znamy?
Muszę się tu niestety tłumaczyć z powszechnego określenia 3 czy 4 wymiarowej rzeczywistości - to jest błąd. Przestrzeń jest jednym wymiarem, w którym wyróżniliśmy 3 kierunki ale to nie są żadne 3 wymiary tylko 3 kierunki.
Podejrzewam iż rozumujesz - "abstrakt jest niematerialny", zatem pytam Cię, czy RUCH jest materialny?" No kto się podejmie jego "problemy" pomóc rozwikłać? Wiem, bo nie wiadomo o co chodzi.
"Spróbuj wyobrazić sobie, że ciało potrafi przekształcić się w czynność podczas swojego rozpadu, również czynność twojego mózgu i już masz swój wyabstrahowany abstrakt."
"Zdefiniuj mi przestrzeń abstrakcji. Rozumiesz istnienie abstraktów jak choćby istnienie znaczenia tego zdania, zatem określ mi, zdefiniuj granice i właściwości przestrzeni abstrakcji.
To nie dyskryminacja tylko prowokacja.
Prowokacja, która ma zmusić Cię do myślenia i do zaprzestania bezmyślnego akceptowania dotychczasowych pojęć.
Ty i tobie podobni, znaczy większość ludzi naprawdę wierzycie, że abstrakcja jest oderwana od przestrzeni i czasu, że umysl jako fenomen zwiazany z fenomenem zycia także oderwany jest od przestrzeni i czasu.
Mówiłam, ignorujecie fakty, zaprzeczacie rzeczywistości jaką znamy." Tu Hamerlink występuje jako Krystynaback.
"Człowieku Ty wierzysz w cuda nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy i jakie to denerwujące!
Powiedz mi czy jest jakaś różnica masy pustej płyty CD i płyty z wgranym Windowsem?
Ważyć duszę to jak porównywać wagę samochodu w ruchu i na postoju.
Ulokuj abstrakcje i abstrakt w fizycznej rzeczywistości tchórzliwy intelekcie. Zrób to indywidualnie jeśli Ci starczy honoru.
Jaka masę ma Windows?
Odpowiedź!
Windows istnieje i nie ma masy. To ciekawe.
Jak to możliwe?
Jak może istnieć coś niematerialnego, coś bez rozmiaru w przestrzeni, bez położenia w przestrzeni?
Jakim cudem?"
"Skąd wiesz, że to jest, potrafisz to zrozumieć i nazwać skoro tego nie ma?
Jak rozrozniasz Windowsa bez żadnej masy z Linuxem bez żadnego położenia i rozmiaru?"
"Aaaa zapomniałam, że potrafisz to zignorować, że Wy wszystko potraficie zignorować jeśli Wam tylko to opłaci się. Skoro Linux jest częścią twojego telefonu zapewne dałbyś radę go wyodrębnić a i na żadnym innym telefonie być nie może bo jak w 2 miejscach być naraz?"
cdn



30-06-2020 14:56 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
"Nie żebym sugerowała, że Linux jest czynnością twojego smartfonu, to byłoby bez sensu, bo z sensem jest sądzić, że Linux oderwany jest od rzeczywistości, w świecie, którego nie ma."
"Podejrzewam ignoranci, że właśnie z powodu oderwania Windowsa od rzeczywistości ustanowiliscie prawo jego wlasnosci.
Aaaaa może Wy wcale nie jesteście ignorantami, może wcale nie jesteście w błędzie, może jesteście świadomymi waszych fałszerstw klamcami?
Raczej połączyć telefon z drugim telefonem, znaczy związać je, żeby podobnie jak przy temperaturze, przenieść ruch jednego ciała na drugie.
Szarleju czy wiesz już, że przepuścić falę przez otwarta na moment zapore jest jak przeinstalowac Windows z jednego komputera na drugi?
Czy dalej będziesz udawał Greka?"
Krystian jako "zbanowany"
>>>Wg tego co twierdzę, zyroskop wraz z nabieraniem prędkości powinien tracić swój ciężar.
>>No dobrze, może żyroskopo traci swój ciężar, gdy wiruje. Ale skąd pomysł, że żyroskop traci swoją masę, gdy wiruje? Ciężar to coś innego niż masa.
>>A tym bardziej skąd pomysł, że ciała w ruchu postępowym (nie obrotowym) tracą swoją masę, a potem ją odzyskują, gdy zmniejszają prędkość?
Dysput z szarleyem. Odpowiedź Krystkona.
>Każdy ruch jest falowy. Różnica w ruchu postepowym i obrotowym dotyczy jedynie długości fali.
>Jakikolwiek ruch, pojawienie się jakiekolwiek fali, wystąpienie jakiejkolwiek prędkości jest wynikiem utraty wiązania, spadku masy, recesji materii.
>Każde cialo pobudzone traci wiązania, bez względu na rodzaj pobudzenia. Może to być ruch postępowy, ruch obrotowy, drgania, temperatura cokolwiek co powoduje, że cialo lub jego część jest w ruchu.
>Nie tylko rozpedzony zyroskop utraci swój ciężar czy magnetyzm ale zwyczajnie podgrzane cialo też je straci.
>Gdyby materię rozpędzić do prędkości światła ta utracialaby masę całkowicie, przeksztalcajac się w promieniowanie.
>>>Wg tego co twierdzę, zyroskop wraz z nabieraniem prędkości powinien tracić swój ciężar.
>>No dobrze, może żyroskopo traci swój ciężar, gdy wiruje. Ale skąd pomysł, że żyroskop traci swoją masę, gdy wiruje? Ciężar to coś innego niż masa.
>>A tym bardziej skąd pomysł, że ciała w ruchu postępowym (nie obrotowym) tracą swoją masę, a potem ją odzyskują, gdy zmniejszają prędkość?
>Każda recesja ruchu oznacza kreacje wiązań, kreacje materii, wzrost masy.
>Wystarczy cialo wyhamowac, wystudzic, wprowadzić w spoczynek żeby jego ciężar, grawitacja czy właściwości magnetyczne rosły.
>>>Cokolwiek zwalnia to zyskuje masę.
>>>Cokolwiek przyspiesza traci ją.
>>Skąd taki dziwaczny pomysł. Przecież już pokazałem na przykładzie samolotu, że tak nie jest
>Choć z badaniem ciężaru zyroskopu to może nie najlepszy pomysl że względu na rozmiary Ziemi. Potrzeba byłoby wielkich prędkości.
>Dużo łatwiej zaobserwować to w udzialywaniach magnetycznych w niewielkim polu magnetycznym.
>Siła przyciągania zyroskopu będzie malec wraz ze wzrostem jego prędkości
To się dzieje w dziale Nauka, gdzie Hamerlik wykazuje się niezwykłą aktywnością. Trudno uwierzyć. Prawda? No właśnie.
Nie ma sensu dalej ciągnąć przykładów, bo wszystkie mają podobną treściowo naturę.
Mam więc powód by się spodziewać, by z marszu wszystkie wypowiedzi Hamerlika kierować albo do oślej ławki albo do bazgrołów? Tu apel w "przesłaniu" do moderatora jest bezprzedmiotowy. Nikt nie zabrania nikomu wypowiedzi, ale na pewno winno się zabraniać pie..lenia bzdur świadomie w dziale nauka.
Henryk.K (2246 punktów)
>"Wg mnie obserwacja przestrzeni polega na wiązaniu się ciała obserwatora z ciałem przedmiotu obserwacji i na jednoczesnym rozpadzie czynności obserwatora z czynnością przedmiotu obserwacji."
>"Z obserwacja czasu jest na odwrót. Obserwacja czasu polega na wiązaniu czynności obserwatora z czynnością przedmiotu obserwacji i jednoczesnym rozpadzie ciała obserwatora z ciałem przedmiotu obserwacji."
>"Gdybyśmy obserwatora podzielili na ciało i czynność i określili je kolejno jako przewód i strumień to obserwacja przestrzeni jest oddzialaniem rzeczywistości na przewód a obserwacja czasu oddzialaniem rzeczywistości na strumień
>Wg mnie istnienie jest tożsame z doznaniem.
>Każde ciało doznaje wpływu i nań reaguje.
>Zmysł zawiera się już w samym związku ciała.
>Ślepota to pojęcie braku doznania obrazu zbudowane na doznaniu obrazu.
>Człowiek kolano zdobywa takie pojęcie rzeczywistości na jakie pozwala mu złożoność jego ciała. Im bardziej złożone ciało tym bardziej złożone pojęcia."
>"Właśnie że względu na różnice odczuć, na różnice złożoności odczuć nie potrafimy się komunikować że zwierzętami innych gatunków, bo w naszych umysłach panują memy-uczucia tak niezgodne jak niezgodne są geny naszych ciał.
>System pojęć w umyśle jest w ścisłym związku ze strukturą organizmu.
>Jeśli jakaś istota różni się istotnie budowa organizmu to w jej umyśle panują istotnie różniące się pojęcia i nie ma z nią o czym gadać, bo wymiana informacji będzie dla obu niepojetym szumem informacyjnym.
>Istota, której ciało istotnie różni się od ludzkiego organizmu nie jest człowiekiem i nie pojmie ludzkich pojęć tak jak człowiek nie pojmie jej pojęć.
>Pojąć oboje zdoła jedynie hybryda tych sprzecznych organizmów.
>Nie rozumiem Cię. Mówisz o podobieństwie genrtycznym i zaznaczasz zdolność do komunikacji a potem piszesz, że nie wiem o czym mówię, choć wyrażamy to samo.
>Konia z rzędem temu, który rozszyfruje o co mu chodzi.
>"Porozum się z gadem, z plazem, z ptakiem i zobaczymy jak ta komunikacja będzie przebiegać. Ja chętnie pogadam z psem albo szympansem. Jakoś się dogadamy.
>Homo sapiens komunikuje ze zwierzętami o bardzo zbliżonej strukturze ciała, bo świadomość to czynność ciała, która może przenieść się jedynie między podobnymi, kompatybilnymi organizmami. To jest dokładnie to samo co dziedziczenie czynności między maszynami, maszyny muszą mieć zgodną strukturę.
>Nie wiem jak Ty rozumiesz komunikację ale wiem jak ja ją rozumiem. Komunikacja to przeniesienie czynności jednego ciała na drugie, które na poziomie umysłu objawia się przeniesieniem emocji." UFF! Powiedzioł co wiedzioł, a teroz dajta dolemeczera.
>"Przekazanie Ci informacji to wzburzenie w Tobie emocji, którą sam odczuwam. W efekcie komunikacji mamy znaleźć się w jednakowym stanie emocjonalnym co zapewni jedność naszego działania mimo podziału organizmów.
>Doznanie czasu to doznanie ruchu innych ciał. Doznajesz ruchu każdym zmysłem, tak jak każdym zmysłem doznajesz obcych ciał.
>To nieprawda, że doznajesz czas kiedy nic się nie porusza, czas to po prostu wszelki ruch. Doznanie braku działania nie jest doznaniem czasu ale jego braku." Znów pie..lenie o czymś egzotycznie.
>"Wg mnie czynisz błędne założenie iż czas jest czymś poza czynnością i być może też, że przestrzeń czyms poza ciałem.
>Otóż nie.
>Czas to po prostu zbiór wszystkich czynności a przestrzeń to zbiór wszystkich ciał. Poza czynnością i ciałem nic więcej już nie ma."
>Kiedy nie doznajesz ruchu to nie doznajesz czasu, bo nie doznajesz żadnej z czynności. I to jest koniec ścieżki doznania. Czynność nie jest pochodną czasu. Czynność to dosłownie czas, tak jak ciało jest pochodną przestrzeni tylko jest przestrzenią."
>No nie dorosłem do takiego poziomu szyfrowania prostych informacji.
>"Określona czynność jest czynnikiem czasu.
>Brak czynnika to brak czasu.
>10kg bryła nieruchomej skały nie czyni żadnego czasu a jedynie czyni przestrzeń.
>Natomiast drgania tej bryły czynią już czas.
>Skoro nie potraficie doznać czasu skąd u Was o nim pojęcie?
>Pojmujecie to czego w żaden sposób nie dostajecie?" No pojmujecie o co mu chodzi?
>"No to grubo. Ja pojmuje to tylko co doznaje. Sprawy spoza moich doznań są dla mnie niepojęte. Aaaa może pojmujecie zmianę?
>No to mi tu szybko tę pojętą zmianę zdefiniuj, bo na Wiki definicji brak" Znów ch..wie o co mu chodzi z tą zmianą.
>"PYTANIA O ABSTRAKCJĘ
>W reakcji na panującą na tym świecie ignorancję i zaprzeczanie rzeczywistości ponawiam pytanie o przestrzeń abstrakcji. Wiem, że to pytanie wielu zirytuje ale żądam odpowiedzi!
>Gdybyśmy spojrzeli na naszą planetę z góry tak jak spoglądamy na inne planety i gdybyśmy prześwietlili każdą jej część, każdy obszar, każdy kamień i każdy atom czy dostrzeglibyśmy na niej
>• 16,8 mln bitcoinów,
>• wzór na równoważność masy i energii,
>• system operacyjny Linux,
>• własność Pałacu Kultury,
>• zobowiązanie podatkowe Krystynyback,
>• klucz prywatny elektronicznego podpisu, zapisany na komputerze?
>Nie zliczyłabym razy gdy wprost wyrażałam przekonanie, że
>abstrakcja to czas
>abstrakt to czynność.
>Niech wśród wykształconych ludzi znajdzie się ktoś jeden, kto temu wprost zaprzeczy i wyrazi sprzeczne przekonanie. Gdzie znajduje się Linux?
>Proszę. Znów problem o co mu w końcu chodzi? Strzelił sobie w żyłę?
>"Jeśli mi nikt nie zaprzeczy lecz każdy będzie milczał, będę miała choć trochę satysfakcji ze zwycięstwa moich poglądów. Żaden intelektualista nie powinien pozwolić na rozpowszechnianie fałszywych twierdzeń i powinien im zaprzeczyć.
>Jeśli odpowiedź skupi się na mnie a nie na abstrakcji i abstrakcie uznam to za żałosną porażkę oponenta." No znów duch oporu w nim się odzywa, tylko nie wiadomo przeciw czemu.
>"Oczywiście można też rację mi przyznać ale tego raczej się nie spodziewam .

Panie Gruby Rycho, ale Pan to jest ucony.
Nic z tego nie rozumię.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
> Panie Gruby Rycho, ale Pan to jest ucony.
>Nic z tego nie rozumię.

To nie jego.
O czym zaraz Pana poinformuje.
29-06-2020 15:06 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Wątpliwości do założeń OTW.
>Ty sam nie rozumiesz swoich słów

Nie rozumie, bo nie ma w tym bełkocie wiele do rozumienia, ale i też nie o to w tym chodzi.
H uwielbia, gdy się nim zajmują. Wtedy kwitnie jak niemowlak.

W milczeniu otoczenia.. więdnie. Dlatego niejedną głupotę tu jeszcze wymyśli, niejedną prowokację.
Upadałe własne dobre imię to cena uwagi, którą tu dostaje.
Upadłe na bruk poczucie własnej wartości.. można sobie na chwilkę skompensować auto-hipnozą.
Później niestety trzeba brać proszki.
Smutne.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
28-06-2020 22:22 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>>Co to jest dylatacja przestrzeni?
>>>Zmiana długości molekul związana ze zmianą pola promieniowania taka sama jak zmiana częstotliwości fal związana ze zmianą pola grawitacyjnego.
>>Rozumiesz debilu własny bełkot?
>Wiem, że gdy dowolną molekule opromieniujesz, innymi słowy wprawisz w ruch lub wyjmiesz ja spod opromieniowania, inaczej zatrzymasz, wówczas zmienia się jej wielkość i masa.

Sprawdziłeś to? Jaką metodę pomiarową zastosowałeś? W Twoim kalekim mózgu? Czy jakimś doświadczeniem laboratoryjnym? Odpowiedz.

>Zmierz dowolny obiekt materialny na orbicie a potem ściągnij go na Ziemię i zmierz go ponownie. Na Ziemi jego rozmiar zmaleje a masa wzrośnie.

Sprawdziłeś to? Jaką metodę zastosowałeś? W Twoim kalekim mózgu? Czy jakimś doświadczeniem laboratoryjnym? Odpowiedz.

>Zmierz dowolny obiekt materii a potem wpraw go w ruch, np. podnieś jego temperaturę.

Ośle dardanelski! Temperatura jest ruchem? Od kiedy obowiązuje taka zasada i kto ją wymyślił? Czyżby Hamerlik-oderwana ręka? Udowodnił, że tak jest? Nie widziałem.

>Wówczas rozmiar tego obiektu wzrośnie i masa zmaleje.

Dobrze, dobrze. A gęstość materii zacznie maleć do całkowitego zniknięcia. No cuda iluzjonistyczne! Jak można wierzyć komuś, który nie zna ogólnie całemu światu praw fizyki, popartych doświadczeniami, zawsze sprawdzalnymi w każdych warunkach? Hamerlik to jednostka, cały świat to już prawie 7,5 mld ludzi. Tak wygląda problem, gdzie nieuk obala praktycznie całą dotychczasową wiedzę jaką ludzkość poznała i wprowadza swoją prywatną fizykę, która istnieje tylko w jego dziurawej głowie. No to co za głowa? Einstein to na pewno nie jest, bo nie ma podstaw.

>Gdybyś podnosił temperaturę tego obiektu w nieskończoność, wówczas ten obiekt urósłby tak i jego masa tak zmalała, że straciłbyś go z oczu, ta materia dla Ciebie przestałaby istnieć.

Taką zależność więc można opisać jakimś wzorem. Masz taki wzór by wszystkich powalić na kolana swoją wielkością odkrycia?

A dla Ciebie? Istnieje?

Co? Twoje nie udowodnione bzdury mam przyswajać sobie, których nie opisałeś/wyliczyłeś/udowodniłeś?

>Ale nie znaczy to, że przestałby istniec take dla innych obserwatorów.

Co znów wymyśliłeś i tak naprawdę o czym piszesz?

>Twoje postrzeganie ruchu i materii jest względne i zależy od tego w jakim polu grawitacyjnymi i w jakim polu promieniowania akurat się znajdujesz.

Co ma za związek newtonowskie pojęcie grawitacji z "polem promieniowania"? Wykaż ten związek!

>Zmienisz pole grawitacji i promieniowania a ujrzysz alternatywny świat. Świat o innym układzie materii i innym systemie ruchu.

Rozumiem, że to już ty zrobiłeś i przeżyłeś. Jak? Jak zmieniłeś nagle pole grawitacji i cholera wie jakiego promieniowania i doznałeś świata o innym układzie materii i innym systemie ruchu.
Więc wyjaśnij, bo świat "dziadowskiej" fizyki i "dziadowskiej" rzeczywistości tego określenia nie zna:
-Jaką metodą zmieniłeś pole grawitacyjne? To nie żarty, bo zbliżyłeś się do zagadnienia antygrawitacji, czyli nowego i skutecznego systemu napędu pojazdów kosmicznych
-Co to oznacza zmiana układu materii? Opisz/wyjaśnij jak rozumiesz "układ materii"?
-Co oznacza określenie "system ruchu"? Bo ja na ten przykład nie potrafię tego określenia nigdzie umiejscowić. Wyjaśnij więc zrozumiale jak to widzisz pojęcie "system ruchu"..
- O jakim promieniowaniu w polu grawitacyjnym Ty mówisz? Skoro w rzeczywistości istnieje grawitacja której nie mamy możliwości zmieniać dowolnie na swoje życzenie i istnieje promieniowanie kosmiczne na którego wielkość też nie mamy wpływu.
- O jakim innym świecie Ty pieprzysz?

Więc gdzie Ty bujasz ze swoją chorą wyobraźnią, która jak się okazuje jest Twoim prywatnym wytworem, chorego umysłu. To jest ta "nowa fizyka" jakiej bronisz jak niepodległości? Ty nie wiesz o czym piszesz, bo po prostu jesteś nieukiem, nie mającym żadnych podstaw do ględzenia o fizyce.
Jeśli istnieje porównanie do zera, stanu swej wiedzy, to ja bym dał Tobie zero-.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>-Co oznacza określenie "system ruchu"? Bo ja na ten przykład nie potrafię tego określenia nigdzie umiejscowić. Wyjaśnij więc zrozumiale jak to widzisz pojęcie "system ruchu"..

Wielokrotnie Ci opisywałem ale w swojej arogancji wszystko ignorujesz i powtarzasz wiele razy te same pytania.

Odpowiem i ciekawe ile zajmie zanim zadasz to samo pytanie?

System ruchu to struktura fal.
Układ materii to struktura molekuł.

Oto system ruchu
youtu.be/wvJAgrUBF4w
youtu.be/uENITui5_jU
28-06-2020 23:16 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>-Co oznacza określenie "system ruchu"? Bo ja na ten przykład nie potrafię tego określenia nigdzie umiejscowić. Wyjaśnij więc zrozumiale jak to widzisz pojęcie "system ruchu"..
>Wielokrotnie Ci opisywałem ale w swojej arogancji wszystko ignorujesz i powtarzasz wiele razy te same pytania.

Powtarzam pytania bo na nie rzeczowo i tematycznie nie odpowiadasz.

>Odpowiem i ciekawe ile zajmie zanim zadasz to samo pytanie?
>System ruchu to struktura fal.

Co to jest struktura fal? Zauważ, że odpowiadasz tak, że natychmiast otwierasz pole do pytań uzupełniających. Mówiąc krótko nie odpowiadasz z sensem.

>Układ materii to struktura molekuł.

Więc co rozumiesz przez strukturę molekuł? Dam Tobie kamień krzemowy i jak podejdziesz do określenia struktury molekuł (jakich?) w materii opartej na atomach krzemu?

>Oto system ruchu
>youtu.be/wvJAgrUBF4w
>youtu.be/uENITui5_jU

Te rysuneczki nie określają systemu ruchu Znów bredzisz bo nie znasz znaczenia epistemologicznego słowa system.
I tylko pokiwać głową nad Twoimi wywodami i iść dalej.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Co to jest struktura fal?

Wg mnie to linie działań, które stanowią osie czasu.

>Więc co rozumiesz przez strukturę molekuł?

Wg mnie to linie wiązań, które stanowią osie przestrzeni.

Nie rozumiem tego jeszcze zbyt dobrze. Próbuję to pojąć.

Domyślam się, że układy czasu i przestrzeni nakładają się.

Domyślam się, że każda fala stanowi odrębny układ czasu i każda molekula odrębny układ przestrzeni.

Domyślam się występowania podfal, nadfal, podmolekul, nadmolekul a więc współwystepowania wielu układów czasu i przestrzeni oraz transformacji, które przebiegają pomiędzy różnymi rzędami układów czasu o przestrzeni.

Domyślam się zasadniczego związku osi układow czasu i przestrzeni tzn. osie układu przestrzeni są prostopadle i zakrzywione względem osi układu czasu.

Już raz kiedy wyrysowałem Ci osie nałożonych na siebie układów czasu i przestrzeni. Podtrzymuje ten szkic sprzed lat ale chciałbym go rozwinąć o kolejne układy pod i nad fal i molekul.

Układ czasoprzestrzeni jest wielokrotnie złożony a jego złożoność wyraża liczebnosc wszytkich fal i molekul.

Nie można zrozumieć ruchu elektronów nie uwzględniwszy istnienia galaktyki, w której się znajdują.
29-06-2020 03:46 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Co to jest struktura fal?
>Wg mnie to linie działań, które stanowią osie czasu.
>>Więc co rozumiesz przez strukturę molekuł?
>Wg mnie to linie wiązań, które stanowią osie przestrzeni.
>Nie rozumiem tego jeszcze zbyt dobrze. Próbuję to pojąć.
>Domyślam się, że układy czasu i przestrzeni nakładają się.
>Domyślam się, że każda fala stanowi odrębny układ czasu i każda molekula odrębny układ przestrzeni.
>Domyślam się występowania podfal, nadfal, podmolekul, nadmolekul a więc współwystepowania wielu układów czasu i przestrzeni oraz transformacji, które przebiegają pomiędzy różnymi rzędami układów czasu o przestrzeni.
>Domyślam się zasadniczego związku osi układow czasu i przestrzeni tzn. osie układu przestrzeni są prostopadle i zakrzywione względem osi układu czasu.
>Już raz kiedy wyrysowałem Ci osie nałożonych na siebie układów czasu i przestrzeni. Podtrzymuje ten szkic sprzed lat ale chciałbym go rozwinąć o kolejne układy pod i nad fal i molekul.
>Układ czasoprzestrzeni jest wielokrotnie złożony a jego złożoność wyraża liczebnosc wszytkich fal i molekul.
>Nie można zrozumieć ruchu elektronów nie uwzględniwszy istnienia galaktyki, w której się znajdują.

To co piszesz można określić jednym słowem D N O!
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Te rysuneczki nie określają systemu ruchu Znów bredzisz bo nie znasz znaczenia epistemologicznego słowa system.
>I tylko pokiwać głową nad Twoimi wywodami i iść dalej.

Możesz ale też nie musisz.
Kiedyś stworzyłem dla Ciebie taki systemoukład czasoprzestrzeni

drive.goog(*)fAeTXDq4kVdwc/view?usp=sharing

podtrzymuję go.

Możesz to wykorzystać za opis pola elektromagnetycznego.
29-06-2020 03:49 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>Te rysuneczki nie określają systemu ruchu Znów bredzisz bo nie znasz znaczenia epistemologicznego słowa system.
>>I tylko pokiwać głową nad Twoimi wywodami i iść dalej.
>Możesz ale też nie musisz.
>Kiedyś stworzyłem dla Ciebie taki systemoukład czasoprzestrzeni
>drive.goog(*)fAeTXDq4kVdwc/view?usp=sharing
>podtrzymuję go.
>Możesz to wykorzystać za opis pola elektromagnetycznego.

TY ZWYCZAJNIE NIE WIESZ O CZYM PISZEZ.
29-06-2020 06:45 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>TY ZWYCZAJNIE NIE WIESZ O CZYM PISZEZ.

Za to Ty wiesz, pisząc, że energia kinetyczna nie jest ruchem.

Bo to przecież "zdolność do wykonania pracy".

Trzymaj się kurczowo waszej definicji świata a może jeszcze jakiś czas porzadzisz.

Otóż energia kinetyczna to po prostu ruch a energia potencjalna to po prostu materia.

Nie pokonasz tej oczywistości.
Nie zagłuszysz prawdy.
29-06-2020 09:48 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> energia kinetyczna to po prostu ruch a energia potencjalna to po
> prostu materia. Nie pokonasz tej oczywistości.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,818675#w818955

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
29-06-2020 11:19 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>TY ZWYCZAJNIE NIE WIESZ O CZYM PISZEZ.
>Za to Ty wiesz, pisząc, że energia kinetyczna nie jest ruchem.
>Bo to przecież "zdolność do wykonania pracy".

Aż dziw bierze, że Ty nie wiesz. En. kinetyczna jest zdolnością do wykonania pracy ciał będących w ruchu. Tak brzmi definicja. Nie jest to jednoznaczne ze stwierdzam, iż en. kinetyczna jest ruchem.

>Trzymaj się kurczowo waszej definicji świata a może jeszcze jakiś czas porzadzisz.

Zaprzeczasz? To podaj nową.

>Otóż energia kinetyczna to po prostu ruch a energia potencjalna to po prostu materia.

Jeśli rozważamy zagadnienie w skali zjawisk kosmicznych to prawda jest taka, że pomijasz względność ruchu, a więc pomijasz trudność w ocenie co jest w ruchu. Żeby opisywać zjawisko musimy stworzyć umowny układ odniesienia, by w stosunku do niego i oparciu o niego mieć możliwość prawidłowej oceny zjawiska. Sam ruch jest względny i może dojść do paradoksu, że ciało nie będące w ruchu wg Ciebie może posiadać zdolność do wykonania pracy en. kinetyczną (co jest niezrozumiałe dla Ciebie). Rzucenie hasła "ruch" jest niezrozumiałe, bo wg czego uznajemy przemieszczanie się jednego obiektu względem czegoś? Co jest odniesieniem by stwierdzić ruch obiektu? Jeśli więc obiekt umownie jest w bezruchu a porusza się obserwator/układ odniesienia to nie stwierdzi kto się porusza. Wszystkie więc Twoje spostrzeżenia nadają się do rozwalenia o kant dupy bezdomnemu psu. Ty wszystko stwierdzasz nie tworząc dokładnego opisu. To raczej Twój zwykły brak wyobraźni. Niechlujne te Twoje rozważania.
Także samo en. potencjalna nie jest materią. Bo to różne, nieprzystające pojęcia materia-energia, a do tego potencjalna. By obiekt miał mieć en. potencjalną musi być założenie, że obiekt znajduje się w polu sił potencjalnych (stąd nazwa en. potencjalna) np. sił grawitacji i co trzeba założyć dodatkowo musi być nieruchomy względem źródła sił grawitacji.
Ty tylko stwierdzasz z taką pewnością, bo po prostu nie do końca wiesz "w którym kościele dzwonią". Wiesz, że dzwonią. Twoja fizyka więc jest warta tylko pół funta kłaków.

>Nie pokonasz tej oczywistości.

No Twojej oczywistości to jeszcze nikt nie pokonał. No jak można pokonać brednie? Inną bzdurą? To tak nie działa.

>Nie zagłuszysz prawdy.

A skąd wiesz, że Ty znasz jako jedyny na świecie prawdę? Wiesz jak się nieżyjący już ks. Tischner wypowiadał o prawdzie? Zauważ, że nawet ksiądz to wiedział. Jest prawda, tyż prawda i gówno prawda. No koniec pogaduszek. Nie znasz podstaw OTW a ją "rozwijasz" jak określiłeś, nie znając podstaw newtonowskiej mechaniki nieba. Bo wyobraź sobie, że newtonowska teoria grawitacji nie przeczy einsteinowskiej OTW i odwrotnie.
szarley (54913 punktów)
>>TY ZWYCZAJNIE NIE WIESZ O CZYM PISZEZ.
>Otóż energia kinetyczna to po prostu ruch a energia potencjalna to po prostu materia.

A gówno to miód

Przeczytaj kretynie choć jeden podręcznik fizyki

>Nie pokonasz tej oczywistości.
>Nie zagłuszysz prawdy.

Wiem, że nie pokonam twojego skretynienia i narcystycznej bufonowatości

Oto człowiek o ujemnej wiedzy wymyśla nową fizykę, zaprzecz "naszej" fizyce i skocz z dachu. Brakuje odwagi?

>>Ty twierdzisz że młotek traci masę, co uzasadniasz (chybiając meritum) zużyciem młotka, ale innym razem piszesz, że ciał tracąc prędkość zyskuje masę, czyli młotekk zyskuje masę
>>To jest bełkot wewnętrznie sprzeczny

>Molekuła w ruchu traci masę.
Pierd0lisz debilu.

>Ruch molekuły ma wiele odmian.
>Ruch postępowy, ruch obrotowy, drgania, temperatura, naprężenie.
>W każdym z wymienionych odmian ruchu molekuła straci masę.
Pierd0lisz debilu

>Straci masę na naszych oczach
Pierdo0lisz debilu

>i nie mylić z obserwatorem w ruchu wtedy gdy będzie w ruchu postępowym, wtedy gdy wzrośnie jej temperatura i wtedy gdy zostanie naprężona.
Pierdo0lisz debilu

Nigdy w życiu nie spotkałem tępszego i tak zadufanego w swoją głupotę niedouka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
29-06-2020 09:54 
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Możesz to wykorzystać za opis pola elektromagnetycznego.
>TY ZWYCZAJNIE NIE WIESZ O CZYM PISZEZ.

To jasne, myślę że nawet on to wie.
Ale przypuszczam, że chce tym bełkotem wyrazić swoją bulwersuje, że nawet pole elektromagnetyczne i jego kinetyczne właściwości działają według zasad odkrytych przez tak znienawidzonych przez niego "innych" ludzi.
Tu Lorentza.
Założę się, że Lorentza zalicza do grupy, gdzie jesteś Ty, ja szarley, farmer, salek itd.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,818675#w819139

Przypuszczam, ze tu jest już tylko krok do choroby psychicznej. Smutne.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
29-06-2020 11:26 
 Ocena 1 na 1
Gruby Rycho (532 punktów)
>>>Możesz to wykorzystać za opis pola elektromagnetycznego.
>>TY ZWYCZAJNIE NIE WIESZ O CZYM PISZEZ.
>To jasne, myślę że nawet on to wie.
>Ale przypuszczam, że chce tym bełkotem wyrazić swoją bulwersuje, że nawet pole elektromagnetyczne i jego kinetyczne właściwości działają według zasad odkrytych przez tak znienawidzonych przez niego "innych" ludzi.
>Tu Lorentza.
>Założę się, że Lorentza zalicza do grupy, gdzie jesteś Ty, ja szarley, farmer, salek itd.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,818675#w819139
>Przypuszczam, ze tu jest już tylko krok do choroby psychicznej. Smutne.

Ma takie porywy, napady, spiętrzające jego fobie. Ostatnio opanowała go idee fix na temat molekuł, fal i osiach czasu. Kompletny bigos myślowy a la Hamerlik. Uxbridge mu powiedział wprost co sądzi o jego "wiedzy" z czym się zgadzam. Ale on może postępująco być coraz gorszy, bo się zbliża do pięćdziesiątki (a może już ją ma, starzeje się), a staremu nie wytłumaczysz nic. Co gorsza, zapadł w niezrozumiałą zarozumiałość co wynika z jego pisaniny. Nie zajrzy nigdzie do źródeł np. choćby Wiki, przed napisaniem czegokolwiek. Tak więc będzie z nim jeszcze gorzej.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Dokładnie tak.
Smutne, ale ćóż poradzisz. Sam tak wybrał, brnie i tyle.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Ma takie porywy, napady, spiętrzające jego fobie. Ostatnio opanowała go idee fix na temat molekuł, fal i osiach czasu.

Zabawne.

Skoro twierdzisz, że energia kinetyczna nie jest ruchem ustal to co ich rozróżnia.
Wskaż różnicę.

Skoro twierdzisz, że energia potencjalna nie jest równa materii ustal to co je rozróżnia.
Wskaż różnicę.

Na pewno to zrobisz .

Znów uciekniesz w mantry o mojej niewiedzy, żeby zatuszować sprawę i udawać, że pytania nie było.
szarley (54913 punktów)
>Skoro twierdzisz, że energia potencjalna nie jest równa materii ustal to co je rozróżnia.
>Wskaż różnicę.
Matole!!!!!!!!!!!!!! Przeczytaj w życiu choć JEDNĄ książkę!!!!

>Na pewno to zrobisz .
A po co?
Przecież Zadufany w swój kretynizm narcyz i tak ma umysł zabetonowany na argumenta

Znajdę różnicę, jeśli zadeklarujesz, że PRZECZYTASZ co do ciebie piszę i przestaniesz pieprzyć swoje debilizmy

Nie przestaniesz?
Cóż, po co gadać do debila?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-06-2020 09:20 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Skoro twierdzisz, że energia kinetyczna nie jest ruchem ustal to co ich rozróżnia.

Słowem wstępu: pojęcie ruchu jako takie nie jest związane z masą.
Ruchu doświadcza planeta, ale i mucha. Może tak się zdarzyć, że doświadczają ruchu w jednakowym stopniu.

> Wskaż różnicę.
> Skoro twierdzisz, że energia potencjalna nie jest równa
> materii ustal to co je rozróżnia.
> Wskaż różnicę.

Ok, ale oczekuję od ciebie coś w zamian. Odpowiedz, a będziemy kontynuować temat energii kinetycznej i ruchu.
Po co chcesz znać moje zdanie na temat powyższego rozróżnienia?
W grę wchodzi tylko szczera odpowiedź, bo tylko taką uznam.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-06-2020 09:31 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Po co chcesz znać moje zdanie na temat powyższego rozróżnienia?

Zapewne po to, żeby poużalać się nad sobą, że nie przyjmujesz do wiadomości definicji H-K, a nie przyjmujesz, bo chcesz dominować nad światem jako właściciel domu

Każdy licealista rozróżnia masę od energii potencjalnej, ale H-K woli po raz kolejny udowodnić, że w pomocniczej szkole tego nie uczono


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
30-06-2020 10:00 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> że nie przyjmujesz do wiadomości definicji H-K, a
> nie przyjmujesz, bo chcesz dominować nad światem jako właściciel domu

Ależ ja przyjmuję do wiadomości wszystkie jego definicje!
Może jednak być tak, że jego frustracja jest dużo głębsza i leży nieco poza osobistym stosunkiem do ciebie, czy do mnie. Ty jako inżynier konstruktor, ja jako inżynier elektryk, korzystamy z niektórych praw fizyki, wykonując swoją pracę.

Skandalicznie, że nawet zjawiska fizyczne zachowują się zgodnie z modelami, które stosujemy.
Niestety.
Innymi słowy: Ty, ja, Maxwell, Lorentz, Heisenberg, Planck, Young (ten od modułu) zdominowaliśmy je, a Hamerlik na razie nie może ani tyci tyci (ale jeszcze nam pokaże).

One się nie poddają, te zjawiska fizyczne jedne.
Nie dają się namówić na współpracę.
Nie dają się uwieść lepszymi perspektywami dużo wydajniejszych i sensowniejszych modeli.
Czyż to nie skandal?

Takim modelem jest choćby prawo Ohma, oraz wzór na wyliczenie mocy wydzielanej przez rezystor, przez który płynie prąd.
U mnie w pracy ma to znaczenie m.in. w doborze kabli elektrycznych, choć nie tylko.

A najgorsze jest to, że rzetelne stosowanie tych (a nie hamerlikańskich) praw fizyki, daje nam całkiem solidne wynagrodzenie.
Krytyka innego spojrzenia na te sprawy, jest naszą wielką arogancją, a nawet egoizmem.
Dasz wiarę jakie to mega-niewolenie blźnich, niesprawiedliwość, brak wsparcia dla ich inowacynych idei? Jedno wielkie gigantyczne zmowa-oszukaństwo, uniemożliwiające (na razie) przeprowadzenie fizycznej rewolucji. A może w przyszłosci rewolucji egzystencjalno-ekonomicznej..


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać
30-06-2020 10:27 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> udowodnić, że w pomocniczej szkole tego nie uczono

Tu nie można mieć pewności.
Wiedza mogła wyparować, mogła nie dotrzeć..
Choć i tak sądzę, że problem tkwi w czymś innym.

Moim zdaniem problemem jest zranione bardzo, bardzo dawno temu ego Hamerlika.
A później zostawione samemu sobie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Słowem wstępu: pojęcie ruchu jako takie nie jest związane z masą.

To nieprawda!
Nie ma ruchu bez materii.
30-06-2020 14:36 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie ma ruchu bez materii.

Jasne.
Ale energię kinetyczną charakteryzują dwie wielkości: ruch (prędkość) oraz masa.
Nie tylko ruch.
Teraz odpowiedz na moje pytanie: po co chcesz znać mój pogląd?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-06-2020 18:01 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Ale energię kinetyczną charakteryzują dwie wielkości: ruch (prędkość) oraz masa.
>Nie tylko ruch.

Energię kinetyczną określa ruch.
Energię potencjalną określa materia.

Energię określa związek energii kinetycznej z energią potencjalną tj. związek ruchu i materii, tj. iloczyn prędkości i masy.

Nie ma ruchu bez materii.
Nie ma materii bez ruchu.

Energia kinetyczna to po prostu ruch.
Energia potencjalna to po prostu materia.

Transformacja energii kinetycznej i potencjalnej to po prostu transformacja ruchu i materii.
01-07-2020 08:59 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Energię określa związek energii kinetycznej z energią
> potencjalną tj. związek ruchu i materii, tj. iloczyn
> prędkości i masy.

Energią potencjalną wg czyjej definicji?
Może myli ci się energia potencjalna z energią jądrową.

> Energię kinetyczną określa ruch (..)
> Energia kinetyczna to po prostu ruch.

Mucha i planeta poruszają się z tą samą prędkością względem słońca: oddalają sie ruchem liniowym z prędkością 1/10 światła. Która z nich: mucha, czy planeta - ma większą energię kinetyczną?

Gdyby ruch był tożsamy z energią, po co istniałyby dwa słowa "ruch", "energia"?
Wystarczyłoby jedno: ruchoenergia.
A jednak są dwa.
Naprawdę uważasz, że nalezy używać je zamiennie i fizycy błądzą definiujac przez nie różne wielkości?

>Energia potencjalna to po prostu materia.

Energia potencjalna wg czyjej definicji?

Czy dla energii potencjalnej materii ma znaczenie, jak blisko jest drugiej masy?

Czy nie?

Wiesz, 1 kg stalowa kulka w środku Ziemi to nie to samo, co druga 1 kg kulka na jej orbicie.
Druga kulka dałaby ci sporo światła w mieszkaniu, gdybyś skonstruował przyrząd pozyskujący od niej energię.
Z pierwszej niewiele już można wycisnąć..

Rozumiesz, o czym napisałem? Przeczytałeś z uwagą, czy tylko po łepkach?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
30-06-2020 18:10 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Teraz odpowiedz na moje pytanie: po co chcesz znać mój pogląd?

Nie jestem sfokusowany szczególnie na twoim poglądzie ale ogólnie na poglądach innych ludzi.
Dzięki obcym myślom i cudzym poglądom próbuję zrozumieć czym jest świat i to kim jestem.
Ty za to jesteś tak sfokusowany na wielbieniu samego siebie i własnych interesach, że nie masz zdolności pojęcia moich problemów.

Wyprzedzam twoje wnioski, niczego od Ciebie nie chcę, nawet podstawowego uznania.
Gdy chodzi szczególnie o Ciebie, to nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego.
Wyszczuwam sączący się jad nawet przez światłowód.

Niemniej współistniejemy i musimy się cywilizowanie znosić. W przeciwnym razie wszystkie doświadczenia naszych przodków pójdą na marne.
01-07-2020 08:55 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Dzięki obcym myślom i cudzym poglądom próbuję zrozumieć czym jest świat i to kim jestem.

Po co tak naprawdę chcesz znać mój pogląd?
Przecież w tych rozmowach wcale nie próbujesz zrozumieć czym jest świat.
Tylko ślepo zaprzeczasz cudzym opisom, pisząc w odpowiedzi jakieś wprędce zmontowane bzdury.
Najlepiej czytać ci wiki, bo to nie wzbudza takiego lęku (i zarazem satyfakcji) jak uczciwa rozmowa z innym człowiekiem.
Tylko, że samo czytanie wiki nie na wiele ci się zda.
Rozmowy w dotychczasowym stylu również.

>Wyszczuwam sączący się jad nawet przez światłowód.

Lubię wiele osób na tym forum.
Uprzedzając podejrzenia: one nic mi nie dodają, nie "utwierdzają porządku z którego korzystam" itd.

Czy wobec ciebie to jad? Twoje wymijające odpowiedzi lub często ucieczki przed pytaniami, irytują.
Wtedy trochę dociskam do muru (taki odruch - praktczynie każdy ma) i wpadasz w popłoch, bluzgasz zamiast uczciwie zabrać sie do rzeczy. Ględzisz. W końcu zawsze dajesz drapaka, jak 2 tygodnie temu.
We mnie jest tylko irytacja, choć w innych jak widzę, wzbudzasz dużo bardziej instensywne instynkty czy emocje, jak np. zwierzę, które chce strząsnąć z siebie pasożyta.
Lub przechodzień, który kopniakiem odrzuca małego pieska szlifującego ząbki na jego nogawce.

Ludzie często gdy poświęcają komuś uwagę, oczekują w zamian satysfakcji zrozumienia.
Potem chcą coś wziąć od drugiej strony (jesli mogą). Coś cennego, co ona być może daje w celu odwdzięczenia się.
Dobra wymiana na wzajemnie uznawanych zasadach, kumasz.
Gdy tego nawet w minimalnej ilości nie dostają - jest źle, z czasem narażasz sie na ludzki gniew, potem może bęcki. To zjawisko nie jest nadmiernie skomplikowane, żebyś nie mógł go zrozumieć.

Po co tak naprawdę chcesz znać mój pogląd?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,816604#w819324
Obydwaj wiemy, że masz swój i nic ode mnie nie weźmiesz, a to co chcesz dać nikomu łącznie z tobą nie posłuży.
Towarzyszy tym ciagłym próbom jakaś osobista tajemnica, której strzeżesz jak źrenicy oka.

> nie masz zdolności pojęcia moich problemów.

Nie jestem lekarzem, psychologiem itd i nawet nie chciałbym wnikać w twoje problemy. Z tego co wiem, to trudna praca jest (zresztą całkiem nieźle wynagradzana).
Ale widać, że zdolności do pojęcia twoich problemów nie masz nawety ty sam, a co dopiero forumowicze.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
04-07-2020 23:11 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Co to jest dylatacja przestrzeni?
>>>Zmiana długości molekul związana ze zmianą pola promieniowania taka sama jak zmiana częstotliwości fal związana ze zmianą pola grawitacyjnego.
>>Rozumiesz debilu własny bełkot?
>Wiem, że gdy dowolną molekule opromieniujesz, innymi słowy wprawisz w ruch lub wyjmiesz ja spod opromieniowania, inaczej zatrzymasz, wówczas zmienia się jej wielkość i masa.

No q.wa czym mam opromieniować molekułę. O czym bajdurzysz? I jak mam stwierdzić, że wzrosła jej masa?

>Zmierz dowolny obiekt materialny na orbicie a potem ściągnij go na Ziemię i zmierz go ponownie. Na Ziemi jego rozmiar zmaleje a masa wzrośnie.

Czy to nowe prawo fizyczne Hamerlika?

>Zmierz dowolny obiekt materii a potem wpraw go w ruch, np. podnieś jego temperaturę. Wówczas rozmiar tego obiektu wzrośnie i masa zmaleje.

Przepraszam ale mnie to powaliło. Gdzie to napisane? Co to za fizyka? Czy są już jakieś książki dla uczni w tym temacie?

>Gdybyś podnosił temperaturę tego obiektu w nieskończoność, wówczas ten obiekt urósłby tak i jego masa tak zmalała, że straciłbyś go z oczu, ta materia dla Ciebie przestałaby istnieć.

Ale Ty robiłeś, rozumiem, takie doświadczenia, bo kategorycznie stwierdzasz.

>Ale nie znaczy to, że przestałby istniec take dla innych obserwatorów.

O co chodzi w Twoim wyjaśnianiu?

>Twoje postrzeganie ruchu i materii jest względne i zależy od tego w jakim polu grawitacyjnymi i w jakim polu promieniowania akurat się znajdujesz.

Mówiąc krótko chyba walnąłeś na płask o beton.

>Zmienisz pole grawitacji..

Jak? Głupku przestań truć i napisz jaśniej. Jak ja mam zmienić pole grawitacji. Tak jak Ty swoją mocą?

>.. i promieniowania a ujrzysz alternatywny świat.

I promieniowanie (jakie?) mam zmieniać i wtedy.....zobaczę.

>Świat o innym układzie materii i innym systemie ruchu.

Co prawda nie rozumiem, ale z wariatami się rozmawia łagodnie. Szczegółów istotnych nie ma, ale u wariatów to nie robi różnicy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>No q.wa czym mam opromieniować molekułę. O czym bajdurzysz? I jak mam stwierdzić, że wzrosła jej masa?

Ogrzej i zważ.
Wpraw w ruch obrotowy i zważ.

>>Zmierz dowolny obiekt materialny na orbicie a potem ściągnij go na Ziemię i zmierz go ponownie. Na Ziemi jego rozmiar zmaleje a masa wzrośnie.
>Czy to nowe prawo fizyczne Hamerlika?

Z dylatacją czasu związana jest dylatacja przestrzeni.

>>Zmierz dowolny obiekt materii a potem wpraw go w ruch, np. podnieś jego temperaturę. Wówczas rozmiar tego obiektu wzrośnie i masa zmaleje.
>Przepraszam ale mnie to powaliło. Gdzie to napisane? Co to za fizyka? Czy są już jakieś książki dla uczni w tym temacie?

Nie wiem czy są o tym książki ale wiem, że materia wprawiona w ruch straci masę i zwiększy swój rozmiar, zacznie wypromieniowywać więcej energii a wzrost ilości wypromieniowywanej energii objawi się w spadku grawitacji.

>>Gdybyś podnosił temperaturę tego obiektu w nieskończoność, wówczas ten obiekt urósłby tak i jego masa tak zmalała, że straciłbyś go z oczu, ta materia dla Ciebie przestałaby istnieć.
>Ale Ty robiłeś, rozumiem, takie doświadczenia, bo kategorycznie stwierdzasz.

We własnym umyśle przeprowadzałem wiele eksperymentów na podstawie wielu różnych obserwacji.

>>Ale nie znaczy to, że przestałby istniec take dla innych obserwatorów.
>O co chodzi w Twoim wyjaśnianiu?

O to, że materia, podobnie do ruchu jest względna.

>>Twoje postrzeganie ruchu i materii jest względne i zależy od tego w jakim polu grawitacyjnymi i w jakim polu promieniowania akurat się znajdujesz.
>Mówiąc krótko chyba walnąłeś na płask o beton.
>>Zmienisz pole grawitacji..
>Jak? Głupku przestań truć i napisz jaśniej. Jak ja mam zmienić pole grawitacji. Tak jak Ty swoją mocą?

Jest wiele sposobów.
Wystarczy, że wejdziesz na dach a z niego zejdziesz ale uwzględnisz fazy księżyca.

>>.. i promieniowania a ujrzysz alternatywny świat.
>I promieniowanie (jakie?) mam zmieniać i wtedy.....zobaczę.

Inny.
Proponuję na początek eksperyment z obserwacją tablicy kolorów na wyziębionego i przegrzanego. Może niewielka różnica temperatury ciała wystarczy już ażebyś zaobserwował zmianę barwy. Nie próbowałem tego ale może kiedyś spróbuję.

>>Świat o innym układzie materii i innym systemie ruchu.
>Co prawda nie rozumiem, ale z wariatami się rozmawia łagodnie. Szczegółów istotnych nie ma, ale u wariatów to nie robi różnicy.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


No tak, bo cóż innego?
Jaka byłaby to hańba, gdybym miał rację.
szarley (54913 punktów)
>>>Wiem, że gdy dowolną molekule opromieniujesz, innymi słowy wprawisz w ruch lub wyjmiesz ja spod opromieniowania, inaczej zatrzymasz, wówczas zmienia się jej wielkość i masa.
>>No q.wa czym mam opromieniować molekułę. O czym bajdurzysz? I jak mam stwierdzić, że wzrosła jej masa?
>Ogrzej i zważ.

Setki razy robiłem takie doświadczenia, że jednocześnie badałem masę i temperaturę, aż do chwili chemicznej reakcji. SETKI razy!!!! NIGDY nie zauważyłem zmiany masy wraz ze zmianą temperatury bez reakcji z pobraniem masy z otoczenia, lub utraty masy do otoczenia.

I tak nie przyjmiesz do wiadomości wyniku doświadczenia, które podważa twoje "poglądy" One nie potrzebują realiów świata, bujają w swoich obłoczkach.

Jeśli fakty przeczą teoriom Hamerlika, tym gorzej dla faktów

>Jaka byłaby to hańba, gdybym miał rację.
Nie masz racji, ale nadal będziesz brnął w swoje p*****lety, albo po prostu zamiast powiedzieć "pomyliłem się" będzie ucieczka od argumentów i pytań

Podobnie jak z twierdzeniem że kule są równoległe. Nie poradzisz po prostu przyznać, że się pomyliłeś. Ucieczka nie jest argumentem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Setki razy robiłem takie doświadczenia, że jednocześnie badałem masę i temperaturę, aż do chwili chemicznej reakcji. SETKI razy!!!! NIGDY nie zauważyłem zmiany masy wraz ze zmianą temperatury bez reakcji z pobraniem masy z otoczenia, lub utraty masy do otoczenia.

Za słabo pogrzales, za mało dokładną wagę miałeś, żeby zauważyć różnicę.

Tyle energii ile przybywa obiektowi w jego promieniowaniu tyle musi mu ubyć w jego grawitacji.

Cudów nie ma!

Żaden obiekt nie ma prawa zacząć wykazywać wyższej energii kinetycznej bez utraty potencjału.

Co się energetycznie objawi w ruchu musi ubyć z materii. Co się objawi w materii musi ubyć z ruchu.

Bowiem jak już wiesz ode mnie ruch i materia wzajemnie transformują.
szarley (54913 punktów)
Cytat:
RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli.


>>Setki razy robiłem takie doświadczenia, że jednocześnie badałem masę i temperaturę, aż do chwili chemicznej reakcji. SETKI razy!!!! NIGDY nie zauważyłem zmiany masy wraz ze zmianą temperatury bez reakcji z pobraniem masy z otoczenia, lub utraty masy do otoczenia.
>Za słabo pogrzales, za mało dokładną wagę miałeś, żeby zauważyć różnicę.
>Tyle energii ile przybywa obiektowi w jego promieniowaniu tyle musi mu ubyć w jego grawitacji.
>Żaden obiekt nie ma prawa zacząć wykazywać wyższej energii kinetycznej bez utraty potencjału.
>Co się energetycznie objawi w ruchu musi ubyć z materii. Co się objawi w materii musi ubyć z ruchu.
>Bowiem jak już wiesz ode mnie ruch i materia wzajemnie transformują.

MODERATOR! k***a, ŚPISZ ??????????????????????????????????????????????????????????
Powtórzę:
RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia,

a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!

>Cudów nie ma!
cudem jest to, że przy twoim poziomie umysłowości nie trzeba ci zmieniać pieluch


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
> MODERATOR! k***a, ŚPISZ ?????????????????????????????????????????????????????????? Powtórzę:
> RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia,a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!

Zbudowałem nawet jakby na złość Tobie pewną wizję falomolekuły, którą opisuję jako jednoczesną implizję i eksplozję, których granice wyznacza horyzont.

Moja wizja falomolekuły:

Wewnątrz horyzontu zdarzeń, wszystkie fale zmierzają do środka.
Na zewnątrz horyzontu zdarzeń, wszystkie fale wychodzą od środka.
Horyzont zdarzeń jest granicą, na której następuje zmiana zwrotu fal.

Obserwator wewnątrz horyzontu zdarzeń doznaje występowania materii, postrzega S jako punkt przestrzeni i R jako wymiar przestrzeni.

Obserwator z zewnątrz horyzontu zdarzeń doznaje występowania ruchu, postrzega S jako punkt w czasie i R jako wymiar czasu.

Dla fal o różnej energii istnieją różne horyzonty, dlatego jeden obserwator może znajdować się jednocześnie we wnętrzu i na zewnątrz horyzontu, w związku z różnym pasmem docierających do niego fal o przeciwnych zwrotach (do środka i od środka), przez co może obiekt postrzegać jednocześnie jako ruch i jako materię.

O znajdowaniu się obserwatora wewnątrz lub na zewnątrz horyzontu decyduje jego własna masa i prędkość.

1.bp.blogs(*)BGAsYHQ/s1600/falomolekula.jpg

------------
Od kreacji podobnych wizji nie powstrzymają mnie twoje przekleństwa, wasze poniżenia, ośla ławka czy nawet ban. Nie klękam przed twoim autorytetem ani też przed twoimi autorytetami.
Jestem indywiduum, które podąża własnymi ścieżkami. Nie zastraszysz mnie waszym kolektywnym myśleniem.
05-07-2020 13:35 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>> MODERATOR! k***a, ŚPISZ ?????????????????????????????????????????????????????????? Powtórzę:
>> RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia,a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!
>Zbudowałem nawet jakby na złość Tobie pewną wizję falomolekuły, którą opisuję jako jednoczesną implizję i eksplozję, których granice wyznacza horyzont.
>Moja wizja falomolekuły:
>Wewnątrz horyzontu zdarzeń, wszystkie fale zmierzają do środka.
>Na zewnątrz horyzontu zdarzeń, wszystkie fale wychodzą od środka.
>Horyzont zdarzeń jest granicą, na której następuje zmiana zwrotu fal.
>Obserwator wewnątrz horyzontu zdarzeń doznaje występowania materii, postrzega S jako punkt przestrzeni i R jako wymiar przestrzeni.
>Obserwator z zewnątrz horyzontu zdarzeń doznaje występowania ruchu, postrzega S jako punkt w czasie i R jako wymiar czasu.
>Dla fal o różnej energii istnieją różne horyzonty, dlatego jeden obserwator może znajdować się jednocześnie we wnętrzu i na zewnątrz horyzontu, w związku z różnym pasmem docierających do niego fal o przeciwnych zwrotach (do środka i od środka), przez co może obiekt postrzegać jednocześnie jako ruch i jako materię.
>O znajdowaniu się obserwatora wewnątrz lub na zewnątrz horyzontu decyduje jego własna masa i prędkość.
>1.bp.blogs(*)BGAsYHQ/s1600/falomolekula.jpg
>------------
>Od kreacji podobnych wizji nie powstrzymają mnie twoje przekleństwa, wasze poniżenia, ośla ławka czy nawet ban. Nie klękam przed twoim autorytetem ani też przed twoimi autorytetami.
>Jestem indywiduum, które podąża własnymi ścieżkami. Nie zastraszysz mnie waszym kolektywnym myśleniem.

Jedyny człowiek na świecie, który wie co się dzieje w "czarnej dziurze". To jest tak genialne, że tylko Hamerlik-oderwana ręka mógł na to wpaść. No teraz i moderator się dowiedział jako drugi na świecie. Zasługuje na dożywotni, darmowy, luksusowy pokój z luksusową obsługą w zakładzie lecznictwa zamkniętego. Pokazałem jego wpis mojemu synowi. Ma już 47 lat, czyli prawie tyle co Hamerlik - oderwana ręka. Nie przytoczę żadnego komentarza jaki usłyszałem z jego strony. Zabolało mnie tylko to, że stwierdził: "Chwalisz się tym portalem i uważasz, że masz czym? Tacy jak on tu pisują? Weź się opanuj". Syn jest po UMK w Toruniu.
Ja mu na to, że nie wszyscy. No on ponoć ukończył Uniwerek we Wrocławiu.
Odpowiedział krótko: "We Wrocławiu może i tak, ale nigdy nie UMK w Toruniu. Nigdy."
Czy jesteśmy świadkami postępującej degradacji funkcji mózgu?
Czy ten Hamerlik-oderwana ręka dostał już całkowicie porażenia funkcji mózgu?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>stwierdził: "Chwalisz się tym portalem i uważasz, że masz czym? Tacy jak on tu pisują? Weź się opanuj". Syn jest po UMK w Toruniu.

Aha i teraz powinienem wstydzić się a Ci którzy dopuszczają mnie do głosu czuć winni?

Niestety dla Ciebie, uodporniłem się na takie triki oparte na nieustającym odwoływaniu się do instytucji i autorytetów.

Niby coś wyrażasz ale ja zaraz to rozpoznaje jako próbę narzucenia mi twoich wizji, twojej woli i zaraz nabieram do tego dystansu.

Za tym co tu napisałes nie ma nic prócz kolejnej próby dominacji.

>Czy jesteśmy świadkami postępującej degradacji funkcji mózgu?

Nie, jesteśmy świadkami odkrycia związku ruchu i materii a także znaczenia tzw. horyzontu zdarzeń.

Wg mojej koncepcji czarną dziurę odnajdziesz w centrum każdej molekuly materii, bez względu na to czy tą molekula będzie elektron, atom, cząsteczka wieloatomowa, rzecz skali naszych ciał, planeta, układ planetarny, czy galaktyka.

Rozmiar molekuly jest horyzontem w którym wszytkie fale zmierzają do środka.

Za horyzontem fale wychodzą od środka.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
> MODERATOR! k***a, ŚPISZ ?????????????????????????????????????????????????????????? Powtórzę:
> RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia,a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!

Jakby na przekór Tobie znalazłem fascynujący obraz molekularnego rozpadu promieniotwórczego

youtu.be/j_OyHUqIIOU?t=252

Ten obraz przedstawia transformację materii w ruch.

Zauważ ruch jaki wyzwala rozpad.
Zauważ układ molekuły po rozpadzie, nie ma już tego samego potencjału jaki miała przed rozpadem.

Przyjrzyj się dokładnie.
Pierwsze załamanie fali wewnątrz horyzontu ma miejsce przy bransoletce na nodze.
Od tego momentu rozpoczyna się reakcja łańcuchowa załamania fal wewnętrznych, które przedostają się na zewnątrz horyzontu.

Rozpad materii, utrata masy, skutkująca powstaniem promieniowania.

Ostatnia scena filmu wyraźnie pokazuje utratę potencjału przez molekułę.
salek (4701 punktów)
>a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!

A druga połowa - to bluzgi na tych idiotów i opętańcze uświadamianie im, kim są..
08-07-2020 17:01 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!
>A druga połowa - to bluzgi na tych idiotów i opętańcze uświadamianie im, kim są..

Czy nie mógłbyś zwierzać swoich bolączek swoim kolesiom na privie?

Do zmówienia się nie potrzebujecie publiki.
08-07-2020 17:18 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!
>A druga połowa - to bluzgi na tych idiotów i opętańcze uświadamianie im, kim są..

Fakt, że to mało eleganckie, pochodna z "kultury" knajackiej, ale sam nie jesteś pewien, czy tak nie trzeba, by głosicieli rewelacyjnych odkryć na tym forum , a nie w publikacjach naukowych, nie winien jest Twojej uwagi, że "wiedzą", są świadomi tego, iż plotą takie farmazony celowo? To są skrzywione psychicznie indywidua, mające za cel tylko siać zamęt i robić bałagan?. Moderator, a raczej kolegium moderatorów, wiecznie śpiących, jest mało aktywny. Nie wiem co się mu wydaje, ale na pewno nie jest jego metoda, środkiem na tworzenie poziomu wypowiedzi stanowiących ogólnie poziom podziwiany ogólnie tego forum (wpisy gości). Jeśli jacyś zakompleksieni frustraci życiowi, dodający sobie powagi przez chwytanie się postawy zarozumiałego bufona, o wątpliwej bardzo wiedzy tematycznej, zawłaszczają sobie przestrzeń dyskusyjną, to już jest niedobrze. Zaliczają sobie ciągle wypowiedzi nie mające nic wspólnego z logiką, nauką nam dostępną, własne produkty/przemyślenia nie mające nic wspólnego z myśleniem i z racjonalizmem oraz zdrowym rozsądkiem, to reakcja na takowe ma być bluzgiem? Przyznam, że nie rozumiem. To przypomina takie ludowe powiedzenie: "Pop swoje i czort swoje". Nikt, a raczej twórcy idiotycznych pomysłów nie ustępują i są coraz bardziej natarczywi. Jakiej reakcji się spodziewasz więc kolego forumowiczu? Znasz jakiegoś świętego tak cierpliwego, że nie zareaguje? To nie jest żadna poprawność i prawo każdego do swoich wypowiedzi. To jest wyraźne nadużywanie tego prawa. To są kpiny z tego prawa. Należy więc reagować czasem nawet brutalnie, czasem ordynarnie. Bez obaw. Ich się nie "uszkodzi", bo poprawności nie znają. Ty sam, jak zauważyłem, potępiałeś ich wypowiedzi. Więc nie dziw się, żeś Ty nie sam. Są i inni tępiący "bluzgami", co wartościowe na tym forum, jest ich więcej. W forumowiczach rozumiejących ideę tego forum (preambuła na stronie tytułowej forum), daje do zrozumienia po co jest stworzone.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
08-07-2020 19:24 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!
>>A druga połowa - to bluzgi na tych idiotów i opętańcze uświadamianie im, kim są..
>Fakt, że to mało eleganckie, pochodna z "kultury" knajackiej, ale sam nie jesteś pewien, czy tak nie trzeba, by głosicieli rewelacyjnych odkryć na tym forum , a nie w publikacjach naukowych, nie winien jest Twojej uwagi, że "wiedzą", są świadomi tego, iż plotą takie farmazony celowo? To są skrzywione psychicznie indywidua, mające za cel tylko siać zamęt i robić bałagan?. Moderator, a raczej kolegium moderatorów, wiecznie śpiących, jest mało aktywny. Nie wiem co się mu wydaje, ale na pewno nie jest jego metoda, środkiem na tworzenie poziomu wypowiedzi stanowiących ogólnie poziom podziwiany ogólnie tego forum (wpisy gości). Jeśli jacyś zakompleksieni frustraci życiowi, dodający sobie powagi przez chwytanie się postawy zarozumiałego bufona, o wątpliwej bardzo wiedzy tematycznej, zawłaszczają sobie przestrzeń dyskusyjną, to już jest niedobrze. Zaliczają sobie ciągle wypowiedzi nie mające nic wspólnego z logiką, nauką nam dostępną, własne produkty/przemyślenia nie mające nic wspólnego z myśleniem i z racjonalizmem oraz zdrowym rozsądkiem, to reakcja na takowe ma być bluzgiem? Przyznam, że nie rozumiem. To przypomina takie ludowe powiedzenie: "Pop swoje i czort swoje". Nikt, a raczej twórcy idiotycznych pomysłów nie ustępują i są coraz bardziej natarczywi. Jakiej reakcji się spodziewasz więc kolego forumowiczu? Znasz jakiegoś świętego tak cierpliwego, że nie zareaguje? To nie jest żadna poprawność i prawo każdego do swoich wypowiedzi. To jest wyraźne nadużywanie tego prawa. To są kpiny z tego prawa. Należy więc reagować czasem nawet brutalnie, czasem ordynarnie. Bez obaw. Ich się nie "uszkodzi", bo poprawności nie znają. Ty sam, jak zauważyłem, potępiałeś ich wypowiedzi. Więc nie dziw się, żeś Ty nie sam. Są i inni tępiący "bluzgami", co wartościowe na tym forum, jest ich więcej. W forumowiczach rozumiejących ideę tego forum (preambuła na stronie tytułowej forum), daje do zrozumienia po co jest stworzone.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


O czym Ty piszesz w wątku o założeniach OTW?

Te twoje pouczenia o kulturze trzymania się tematu wydają się śmieszne.

Czy nie powinienes z respektu dla innych forumowiczów napisać tego w wątku o kółku wzajemnej adoracji?
09-07-2020 00:42 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!
>>>A druga połowa - to bluzgi na tych idiotów i opętańcze uświadamianie im, kim są..
>>Fakt, że to mało eleganckie, pochodna z "kultury" knajackiej, ale sam nie jesteś pewien, czy tak nie trzeba, by głosicieli rewelacyjnych odkryć na tym forum , a nie w publikacjach naukowych, nie winien jest Twojej uwagi, że "wiedzą", są świadomi tego, iż plotą takie farmazony celowo? To są skrzywione psychicznie indywidua, mające za cel tylko siać zamęt i robić bałagan?. Moderator, a raczej kolegium moderatorów, wiecznie śpiących, jest mało aktywny. Nie wiem co się mu wydaje, ale na pewno nie jest jego metoda, środkiem na tworzenie poziomu wypowiedzi stanowiących ogólnie poziom podziwiany ogólnie tego forum (wpisy gości). Jeśli jacyś zakompleksieni frustraci życiowi, dodający sobie powagi przez chwytanie się postawy zarozumiałego bufona, o wątpliwej bardzo wiedzy tematycznej, zawłaszczają sobie przestrzeń dyskusyjną, to już jest niedobrze. Zaliczają sobie ciągle wypowiedzi nie mające nic wspólnego z logiką, nauką nam dostępną, własne produkty/przemyślenia nie mające nic wspólnego z myśleniem i z racjonalizmem oraz zdrowym rozsądkiem, to reakcja na takowe ma być bluzgiem? Przyznam, że nie rozumiem. To przypomina takie ludowe powiedzenie: "Pop swoje i czort swoje". Nikt, a raczej twórcy idiotycznych pomysłów nie ustępują i są coraz bardziej natarczywi. Jakiej reakcji się spodziewasz więc kolego forumowiczu? Znasz jakiegoś świętego tak cierpliwego, że nie zareaguje? To nie jest żadna poprawność i prawo każdego do swoich wypowiedzi. To jest wyraźne nadużywanie tego prawa. To są kpiny z tego prawa. Należy więc reagować czasem nawet brutalnie, czasem ordynarnie. Bez obaw. Ich się nie "uszkodzi", bo poprawności nie znają. Ty sam, jak zauważyłem, potępiałeś ich wypowiedzi. Więc nie dziw się, żeś Ty nie sam. Są i inni tępiący "bluzgami", co wartościowe na tym forum, jest ich więcej. W forumowiczach rozumiejących ideę tego forum (preambuła na stronie tytułowej forum), daje do zrozumienia po co jest stworzone.
>>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

>O czym Ty piszesz w wątku o założeniach OTW?
>Te twoje pouczenia o kulturze trzymania się tematu wydają się śmieszne,

A o czym Ty piszesz? Widzisz siebie?

>Czy nie powinienes z respektu dla innych forumowiczów napisać tego w wątku o kółku wzajemnej adoracji?

Nie. Bo to nie kółko wzajemnej adoracji. Twoja wyobraźnia znów nie funkcjonuje.

Twoja uwaga nie trafia w sens istoty sprawy kaleko intelektualny.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
08-07-2020 19:35 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
Pytałem Cię, w związku z tematem wątku, czy zgadzasz się z założeniem, że w układzie lokalnym nie można przeprowadzić doświadczenia, dzięki któremu dałoby się odróżnić spadek swobodny w polu grawitacyjnym od ruchu jednostajnego przy braku pola grawitacyjnego?

A Ty milczysz w tej kwestii jak grób.

Czy to poprawne założenie?

Gdzie jest takie miejsce w przestrzeni, w którym brakuje pola grawitacyjnego?

O co tu chodzi?
Wiesz o co tu chodzi, czy tylko chciałeś sobie pooceniać innych ludzi?

Do jakiej instytucji tym razem się odwołasz?
09-07-2020 00:49 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>Pytałem Cię, w związku z tematem wątku, czy zgadzasz się z założeniem, że w układzie lokalnym nie można przeprowadzić doświadczenia, dzięki któremu dałoby się odróżnić spadek swobodny w polu grawitacyjnym od ruchu jednostajnego przy braku pola grawitacyjnego?
>A Ty milczysz w tej kwestii jak grób.

No muszę. Bo robisz problemy ze zjawiskiem znanym wszystkim i Tobie też.

>Czy to poprawne założenie?
>Gdzie jest takie miejsce w przestrzeni, w którym brakuje pola grawitacyjnego?
>O co tu chodzi?
>Wiesz o co tu chodzi, czy tylko chciałeś sobie pooceniać innych ludzi?
>Do jakiej instytucji tym razem się odwołasz?

Instytucją państwową jest zakład lecznictwa zamkniętego. Popularnie wariatkowo.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-07-2020 19:55 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>>a połowa wpisów na forum to pseudonaukowy BEŁKOT NAJARANYCH IDIOTÓW!
>>A druga połowa - to bluzgi na tych idiotów i opętańcze uświadamianie im, kim są..
>Fakt, że to mało eleganckie, pochodna z "kultury" knajackiej, ale sam nie jesteś pewien, czy tak nie trzeba, by głosicieli rewelacyjnych odkryć na tym forum , a nie w publikacjach naukowych, nie winien jest Twojej uwagi, że "wiedzą", są świadomi tego, iż plotą takie farmazony celowo?
Mam wrażenie, że nie przeczytałeś tego co napisałeś. Druga połowa powyższego zdania jest zupełnie bez sensu, nie mówiąc już o literówce w pierwszej - chyba że wiesz lepiej czego ja jestem pewien. W takim wypadku - proszę nie hamerlikować na przyszłość na mój temat, przytrafia Ci się to nie pierwszy raz zresztą. A w ogólności - czytaj przed publikacją co się napisałeś, bo reszta Twego posta też wymaga solidnej redakcji.

> To są skrzywione psychicznie indywidua, mające za cel tylko siać zamęt i robić bałagan?
Niepotrzebnie zakończyłeś zdanie znakiem zapytania. Ale nawet bez znaku - nie nasiali by wiele, gdyby nie rozmówcy dający się wciągać w pyskówki.

> Zaliczają sobie ciągle wypowiedzi nie mające nic wspólnego z logiką, nauką nam dostępną, własne produkty/przemyślenia nie mające nic wspólnego z myśleniem i z racjonalizmem oraz zdrowym rozsądkiem, to reakcja na takowe ma być bluzgiem? Przyznam, że nie rozumiem.
Niejednokrotnie na forum obaj widzieliśmy, że jest bluzgiem. I to jest coś, czego obaj nie rozumiemy.. o ile dobrze zrozumiałem intencję Twojej wypowiedzi. No, chyba że uważasz, że stek wyzwisk w wypowiedzi nie jest bluzgiem, jeżeli uznasz wypowiedź za nie mającą nic wspólnego i tak dalej..

> To przypomina takie ludowe powiedzenie: "Pop swoje i czort swoje". Nikt, a raczej twórcy idiotycznych pomysłów nie ustępują i są coraz bardziej natarczywi.
A dlaczego są natarczywi?

>Jakiej reakcji się spodziewasz więc kolego forumowiczu? Znasz jakiegoś świętego tak cierpliwego, że nie zareaguje?
Tak. Jednego codziennie widzę w lustrze. Co najmniej jeden jeszcze nawoływał by przestać odpowiadać w kółko trolom. Spodziewam się, że ogarnięty i rozgarnięty forumowicz zamiast po raz trzeci generować te same bluzgi i wołania o pomstę do niebios po prostu wciśnie '-' i przejdzie do kolejnych postów. A jeżeli jednak ma potrzebę, by po raz dziesiąty nadal klepać sążniste posty jaki to rozmówca jest głupi i z czym się i na co pozamieniał, albo wyzywać od debili czy domagać Bóg wie czego - powinien raczej udać się do psychologa, bo ma problem, tylko nauczył się go nie widzieć.

>To nie jest żadna poprawność i prawo każdego do swoich wypowiedzi. To jest wyraźne nadużywanie tego prawa. To są kpiny z tego prawa. Należy więc reagować czasem nawet brutalnie, czasem ordynarnie. Bez obaw. Ich się nie "uszkodzi", bo poprawności nie znają.
Ile razy? Naprawdę tak trudno zauważyć, że to nie działa? Jeżeli ktoś lubi być bity, to grożenie pacjentowi biciem albo więcej bicia raczej nie zmieni sytuacji. Podobnie jak wściekanie się na trola, któremu zależy by się rozmówca wściekał. Ale to niestety leży poza granicami pojęcia.
Potem oczywiście można załamywać ręce, że odeszli co wartościowsi rozmówcy.. ale to oczywiście nie ma związku.

> Ty sam, jak zauważyłem, potępiałeś ich wypowiedzi. Więc nie dziw się, żeś Ty nie sam.
Owszem, ale - jak w tytule forum stoi - racjonalnie wyjaśniając. Ale jeżeli wyjaśnienie pacjent zlewał, to być może i oberwał mocniejszym słowem - raz. Jeśli potem jednak robił coś uwłaczającego - otrzymywał minusa i na tym się kończyło. Trafiali się też rozmówcy reagujący podobnie. Niemniej jednak widać było głównie tych nawołujących w kółko o pomstę.

> Są i inni tępiący "bluzgami", co wartościowe na tym forum, jest ich więcej. W forumowiczach rozumiejących ideę tego forum (preambuła na stronie tytułowej forum), daje do zrozumienia po co jest stworzone.
Bluzgajacy w kółko debilami i idiotami forumowicze odpowiadający na niemal każdy post trola - wartością tego forum? Forum stworzone, by mieniący się racjonalistami mogli pobluzgać sobie trolom z poczuciem włąsnej zaje****ości? Pokiełbasił Ci się najwyraźniej racjonalizm z czymś, ale jeżeli jest rzeczywiście takich forumowiczów więcej - czas na zmianę nazwy i adresu forum. Na sugerowany przez szarley'a tutaj adekwatniejszej, czyli debil.pl.
05-07-2020 10:24 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Wiem, że gdy dowolną molekule opromieniujesz, innymi słowy wprawisz w ruch lub wyjmiesz ja spod opromieniowania, inaczej zatrzymasz, wówczas zmienia się jej wielkość i masa.
>>>No q.wa czym mam opromieniować molekułę. O czym bajdurzysz? I jak mam stwierdzić, że wzrosła jej masa?
>>Ogrzej i zważ.
>Setki razy robiłem takie doświadczenia, że jednocześnie badałem masę i temperaturę, aż do chwili chemicznej reakcji. SETKI razy!!!! NIGDY nie zauważyłem zmiany masy wraz ze zmianą temperatury bez reakcji z pobraniem masy z otoczenia, lub utraty masy do otoczenia.
>I tak nie przyjmiesz do wiadomości wyniku doświadczenia, które podważa twoje "poglądy" One nie potrzebują realiów świata, bujają w swoich obłoczkach.
>Jeśli fakty przeczą teoriom Hamerlika, tym gorzej dla faktów
>>Jaka byłaby to hańba, gdybym miał rację.
>Nie masz racji, ale nadal będziesz brnął w swoje p*****lety, albo po prostu zamiast powiedzieć "pomyliłem się" będzie ucieczka od argumentów i pytań
>Podobnie jak z twierdzeniem że kule są równoległe. Nie poradzisz po prostu przyznać, że się pomyliłeś. Ucieczka nie jest argumentem

U niego pomyłką jest, jak przypadkiem, coś powie dobrze. Ale szybko to naprawia wracając do bredzenia. jak dotąd to tylko fantazjuje. W te jego doświadczenia absolutnie nie wierzę. On nie ma warunków w domu na takie zabawy a żona już by z nim porządek zrobiła, gdyby robił je w kuchni. Więc bredzi, z tymi doświadczeniami. Jak wydłubać tą jedną molekułę i ją podgrzać jednocześnie ważąc? To jest zdumiewające do jakiego stanu można doprowadzić swoją mózgownicę. Jak zorganizować takie doświadczenie on Tobie nie odpowie, bo je wymyślił pod potrzebę chwili. Fantazyjne brednie.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
04-07-2020 22:33 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Co to jest dylatacja przestrzeni?
>Zmiana długości molekul związana ze zmianą pola promieniowania taka sama jak zmiana częstotliwości fal związana ze zmianą pola grawitacyjnego.
>>Zaraz zaraz. Odbicie fali (jakiej?) Od czego? Od molekuły? Jak to pomierzysz? Czy wybraną molekułę da się oznaczyć jakimś np. długopisem by tylko ją śledzić a nie jakieś inne przypadkowe?
>Na wyborze określonej molekuly polega ustalanie punktu odniesienia w przestrzeni.
>Gdybyś mylił molekuly albo tracił je z oczu nie potrafiłbyś ustalić miejsca w przestrzeni, w którym jesteś. n
No q..wa ja czy molekuła? Co to za ewolwentura słowna? Nie wiem o czym pi..dolisz.
>>Zobaczyłbym. Nie wziąłeś pod uwagę dobroci płynącej z korzystania z rezonansu drgań. Bo to rezonans wzmacnia amplitudę drgań własnych molekuły i obserwacja będzie zawsze widoczna, bez żadnych warunków wstępnych.
>Nie nie zobaczyłbyś, bo jako element moeluly podlegałbys tym samym drganiom. Nie jesteś w stanie ustalić ruchów całej Ziemi nie spojrzywszy w kosmos i nie obrawszy za punkt odniesienia molekuly kosmicznej.
Nie bierz tyle bo jesteś blisko granicy przedawkowania.
>>Nie przekonasz osła do jedzenia mięsa mimo, że jest bardziej energetyczne.
>Nie takie zmiany zachodziły w ewolucji.
Co stwierdza meteor nauki Hamerlik. Tak sobie podaję ta informację dla nowicjuszy na tym forum
>Zacząłbym od skraszania liści krwią, w pierwszym pokoleniu osla. Dałbym mu czas się przyzwyczaić.
Co to jest "skraszanie"? Toć Ty Polaku nie znasz języka swoich ojców, polskiego? Coś Ty za pokraka ludzkiego istnienia? No tak! Jesteś pokraka.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Gdybyś mylił molekuly albo tracił je z oczu nie potrafiłbyś ustalić miejsca w przestrzeni, w którym jesteś. n
>No q..wa ja czy molekuła?

Wyobraz sobie, że jesteś w próżni kosmicznej, w której nie potrafisz stwierdzić materii żadnej prócz własnego ciała.

Gdzie jestes?
06-07-2020 15:36 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Wyobraz sobie, że jesteś w próżni kosmicznej, w której nie
> potrafisz stwierdzić materii żadnej prócz własnego ciała.
> Gdzie jestes?

Odpowiedź na pytanie gdzie jesteś, jest stosunkowo łatwe.
Pytanie, jak w tej próżni się czujesz.
Nie ma przed kim odprawiać swoich baletów.. nawet złamanej molekuły w pobliżu nie ima.
Tylko ciało i próżnia.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
06-07-2020 18:40 
 Ocena 4 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Wyobraz sobie, że jesteś w próżni kosmicznej, w której nie
>> potrafisz stwierdzić materii żadnej prócz własnego ciała.
>> Gdzie jestes
>Odpowiedź na pytanie gdzie jesteś, jest stosunkowo łatwe.
>Pytanie, jak w tej próżni się czujesz.
>Nie ma przed kim odprawiać swoich baletów.. nawet złamanej molekuły w pobliżu nie ima.
>Tylko ciało i próżnia.

Przecież idiota sam takie założenie zrobił. To jest niekompetentny idiota. Ostatnio jego konikiem jest molekuła. Tory kolejowe z Berlina do Warszawy są molekułą. Zbudujesz sobie dom? Nieprawda, bo to molekuła.
Jesteś strunowcem, ssakiem, w genotypie podobnym do niego. Dlaczego on "widzi" molekuły a Ty q..wa nie? Czyżby miał jakieś nadprzyrodzone zdolności? Q..wa nie wierzę. Bo gdyby miał to by pojął naszą fizykę w try miga. Ale on przyjmuję krytykę jako narzędzie nadrzędności nad sobą. No i się nie podda takim manipulacjom. No q..wa głupek czy nie?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
06-07-2020 22:49 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Zbudujesz sobie dom? Nieprawda, bo to molekuła.

A Ty nie widzisz łącznego wiązania domu lecz widzisz tylko stos cegieł?

Dla Ciebie pęknięcie ściany nie jest żadnym rozpadem i nie ma przy tym żadnej utraty materii choć ewidentnie wiazanie jest krótsze?

Nie potrafisz wyznaczyć granicy domu, bo czymze ona jest?

Nie potrafisz też stwierdzić granic planety czy galaktyki, bo to żadne molekuly?

Nie potrafisz określić długości torów z Berlina do Warszawy, bo jak, skoro w tym nie ma żadnego wiązania?

st2.deposi(*)o-cracked-house-earthquake.jpg

Z arogancja nie wygrasz.

Wiesz co jest najgorsze?
Ze podając te przykłady wyraźnie zaczynasz to pojmować.
I choć już powoli pojawia się u Ciebie WIDZENIE tego co ja widzę, nadal to wysmiewasz.

Powiedz mi, gdybyś w zjawisku dudnienia wzbudził na oceanie wielką falę, czy to byłaby jedna fala czy wiele nałożonych fal?

Czy dom jest cegłówkami?
Czy ciało jest atomami?

Związane molekuly tworzą nadmolekule.
Zwiazane fale tworzą nadfale.

Zatem planety to też molekuly.
Ruchy planetarne to też fale.

Związany, skręcony, zespawany tor kolejowy z Berlina do Warszawy to jedna molekula, która tak samo jak molekuly elementarne ma swój środek i rozmiar.
07-07-2020 02:07 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Zbudujesz sobie dom? Nieprawda, bo to molekuła.
>A Ty nie widzisz łącznego wiązania domu lecz widzisz tylko stos cegieł?
>Dla Ciebie pęknięcie ściany nie jest żadnym rozpadem i nie ma przy tym żadnej utraty materii choć ewidentnie wiazanie jest krótsze?
>Nie potrafisz wyznaczyć granicy domu, bo czymze ona jest?
>Nie potrafisz też stwierdzić granic planety czy galaktyki, bo to żadne molekuly?
>Nie potrafisz określić długości torów z Berlina do Warszawy, bo jak, skoro w tym nie ma żadnego wiązania?
>st2.deposi(*)o-cracked-house-earthquake.jpg
>Z arogancja nie wygrasz.
>Wiesz co jest najgorsze?
>Ze podając te przykłady wyraźnie zaczynasz to pojmować.
>I choć już powoli pojawia się u Ciebie WIDZENIE tego co ja widzę, nadal to wysmiewasz.
>Powiedz mi, gdybyś w zjawisku dudnienia wzbudził na oceanie wielką falę, czy to byłaby jedna fala czy wiele nałożonych fal?
>Czy dom jest cegłówkami?
>Czy ciało jest atomami?
>Związane molekuly tworzą nadmolekule.
>Zwiazane fale tworzą nadfale.
>Zatem planety to też molekuly.
>Ruchy planetarne to też fale.
>Związany, skręcony, zespawany tor kolejowy z Berlina do Warszawy to jedna molekula, która tak samo jak molekuly elementarne ma swój środek i rozmiar.

CHŁOPIE! PIEPRZYSZ BEZ SENSU! ŹLE Z TOBĄ. CORAZ GORZEJ!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
06-07-2020 23:08 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Jesteś strunowcem, ssakiem, w genotypie podobnym do niego. Dlaczego on "widzi" molekuły a Ty q..wa nie? Czyżby miał jakieś nadprzyrodzone zdolności? Q..wa nie wierzę.

Wyobraz sobie zbior wody.

Raz w postaci chmury pary wodnej a drugi raz w postaci góry lodu.
Przez chmurę pary wodnej przechodzisz swobodnie, góry lodowej nie możesz przebić nawet trochę najmniejszym paluszkiem.

Dlaczego twierdzisz, że zbiór wody w obu postaciach ma tę samą bezwładność?

To oczywista bzdura!

Twierdzisz tak, bo sobie dodajesz do chmury pary wodnej urojone wiązanie, którego w rzeczywistości nie ma. Zwyczajnie przydajesz chmurze wielkości energii potencjalnej, której ona nie ma.

Chmura pary wodnej absolutnie nie ma tej samej bezwładności co góra lodu, bo też nie ma tej samej masy. Będzie miała te sama masę co góra lodu dopiero wtedy, gdy ja zamkniesz w urojonym balonie, którego w rzeczywistości nie ma.

Gaz nie ma tej samej masy co cialo stałe jeżeli nie dodamy mu energii wiązania.
Nie ma twej samej masy, bo materia przeszła w postać ruchu, dlatego chmura pary wodnej a nie góra lodu.

Jedno drugiemu pod względem materii i ruchu nierówne.
07-07-2020 13:29 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Jesteś strunowcem, ssakiem, w genotypie podobnym do niego. Dlaczego on "widzi" molekuły a Ty q..wa nie? Czyżby miał jakieś nadprzyrodzone zdolności? Q..wa nie wierzę.
>Wyobraz sobie zbior wody.

Nie potrafię zrozumieć co to jest "zbiór wody".

>Raz w postaci chmury pary wodnej a drugi raz w postaci góry lodu.
>Przez chmurę pary wodnej przechodzisz swobodnie, góry lodowej nie możesz przebić nawet trochę najmniejszym paluszkiem.

No i co z tego ma wynikać?

>Dlaczego twierdzisz, że zbiór wody w obu postaciach ma tę samą bezwładność?
>To oczywista bzdura!

W którym miejscu to napisałem? Dlaczego chamie wpychasz mi dzieciaka w brzuch i to w biały dzień? Proszę o cytat.

>Twierdzisz tak, bo sobie dodajesz do chmury pary wodnej urojone wiązanie, którego w rzeczywistości nie ma. Zwyczajnie przydajesz chmurze wielkości energii potencjalnej, której ona nie ma.

Jeśli chodzi o ścisłość, to raczej Ty tu brylujesz urojeniami. Pokaż gdzie to napisałem? O cytat proszę.

>Chmura pary wodnej absolutnie nie ma tej samej bezwładności co góra lodu, bo też nie ma tej samej masy. Będzie miała te sama masę co góra lodu dopiero wtedy, gdy ja zamkniesz w urojonym balonie, którego w rzeczywistości nie ma.

Czyżbym tak pisał? Szubrawcu! Pokaż cytatem moją wypowiedź.

>Gaz nie ma tej samej masy co cialo stałe jeżeli nie dodamy mu energii wiązania.

Brednia!

>Nie ma twej samej masy, bo materia przeszła w postać ruchu, dlatego chmura pary wodnej a nie góra lodu.
>Jedno drugiemu pod względem materii i ruchu nierówne.

O czym Ty bredzisz? Jakie zagadnienie poruszasz? Bo już nie tyle odjeżdżasz ale już dawno odjechałeś. No bo czy to jest tematyczne zagadnienie wątku "Wątpliwości do założeń OTW"? Czy powiedziałeś coś na ten temat? NIE. P*****lisz o swoich nawiedzonych bredniach w dodatku z niczym nie związanych. Załóż swój wątek o górach lodowych, to będę wiedział o co Tobie chodzi i co za problemy Ciebie nurtują w tej kwestii. A tak jak zwykle. Ni do rymu ni do taktu. Lepiej jednak nie przedawkowywać. U lekarza widzę nie byłeś, a tak Tobie dobrze życzymy.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>czy to jest tematyczne zagadnienie wątku "Wątpliwości do założeń OTW"?

Czyli zgadzasz się z założeniem, że w układzie lokalnym nie można przeprowadzić doświadczenia, dzięki któremu dałoby się odróżnić spadek swobodny w polu grawitacyjnym od ruchu jednostajnego przy braku pola grawitacyjnego?

Ja stwierdzam transformacje ruchu i materii na swóje sposoby ale o czym Ty prawisz?

O tym, że mi dobrze życzysz?
Co Ty bredzisz?!
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>O czym Ty bredzisz?

Chciałbym zaproponować pewien wyznacznik masy materii zawartej w określonej przestrzeni jako zdolność tej przestrzeni do pochłaniania zewnętrznego promieniowania. Ilość energii promieniowania utracona w określonej przestrzeni informuje o wielkości materii, która ją wypełnia.

Przy okazji chciałbym odnieść się do wyśmianej przez Ciebie idei uznania ruchu postępowego z ruch falowy.

Znalazłem sobie taki opis a w nim model
soundbox-blog.pl/2020/04/czym-jest-dzwiek/
z czerwoną strzałeczką wskazującą particle, znaczy cząsteczkę.

Jak sądzisz, czy particle jest ruchu postępowym czy falowym, jako że pomiędzy ruchem postępowym i falowym ustanowiłeś alternatywę?

Czasem jest mi niedobrze od tej twoje buty!
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Gdybyś mylił molekuly albo tracił je z oczu nie potrafiłbyś ustalić miejsca w przestrzeni, w którym jesteś. n
>>No q..wa ja czy molekuła?
>Wyobraz sobie, że jesteś w próżni kosmicznej, w której nie potrafisz stwierdzić materii żadnej prócz własnego ciała.
>Gdzie jestes?
W prózni komicznej. Koniec.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
27-06-2020 21:27 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Rozwijam teorię względności i twierdzę,

Skończyłeś Hilfschule, a rozwijasz teorię Ensteina



Ty tępy debilu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wenancjusz (16441 punktów)
>Od czasu do czasu zastanawiam się nad założeniami, które przyjął Albert Einstein do Ogólnej Teorii
>Względności.
>1. Podstawową ideą teorii względności jest to, że nie możemy mówić o wielkościach fizycznych takich
>jak prędkość czy przyspieszenie, nie określając wcześniej układu odniesienia, oraz że układ
>odniesienia definiuje się poprzez wybór pewnego punktu w czasoprzestrzeni, z którym jest on
>związany. Oznacza to, że wszelki ruch określa się i mierzy względem innych określonych układów
>odniesienia.
>
>2. Zasada równoważności w ogólnej teorii względności mówi, że w układzie lokalnym nie można
>przeprowadzić doświadczenia, dzięki któremu dałoby się odróżnić spadek swobodny w polu grawitacyjnym
>od ruchu jednostajnego przy braku pola grawitacyjnego. Mówiąc w skrócie, w układzie odniesienia
>związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.

Zdecyduj chłopie co chcesz powiedzieć, bo na razie stosujesz pokrętną retorykę by ukryc manipulację. To wyjaśnij dlaczego ciało spada swobodnie skoro nie ma grawitacji? Co powoduje "swobodny" spadek ciała? To że potrafi swobodnie spadać musi być jaka siła to powodująca. Więc jest ta grawitacja przyciągająca swobodne ciało czy nie jest. Jest w Tobie zbyt dużo sprzeczności.
Cytat:
....związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.


>Oba cytaty pochodzą z Wikipedii.

Tylko Ty nie rozumiesz o czym piszesz i teraz szukasz winnego kto tak głupio napisał. Może poszukaj tego co głupio pisze na tym forum stosując obleśne manipulacje? Niedaleko masz.

>Przyjmuję, iż te oba
>założenia są fundamentem, na których oparta jest OTW.

Ależ Twoje założenia mogą być dowolne. Problem Twój w tym, czy nie są beznadziejnie oszalałe. Nie strawialne naukowo. A że jesteś manipulatorem, to już dałeś się poznać dość wcześnie.

>Co by się stało z teorią, kiedy obate stwierdzenia zostałyby zakwestionowane?
>Czy jej dalsze ustalenia i matematyczne dowody zachowałyby swoją wartość naukową, czy też nie?

Czy gdyby ryby miały zarost to by się goliły? Jakby wtedy wyglądało rybołustwo?
Odpowiedział Tobie Ebvalaim bodajże czy Kulmin. Widzę, że mnie chcesz "próbować" łapiąc na "kozie bobki". Nie dorosłeś człowieku do tego jeszcze. Pogadaj sobie raczej z Hamerlikiem. On ma tak otwartą głowę, że powinieneś mieć satysfakcję z wymiany poglądów.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Od czasu do czasu zastanawiam się nad założeniami, które przyjął Albert Einstein do Ogólnej Teorii
>>Względności.
>>1. Podstawową ideą teorii względności jest to, że nie możemy mówić o wielkościach fizycznych takich
>>jak prędkość czy przyspieszenie, nie określając wcześniej układu odniesienia, oraz że układ
>>odniesienia definiuje się poprzez wybór pewnego punktu w czasoprzestrzeni, z którym jest on
>>związany. Oznacza to, że wszelki ruch określa się i mierzy względem innych określonych układów
>>odniesienia.
>>
>>2. Zasada równoważności w ogólnej teorii względności mówi, że w układzie lokalnym nie można
>>przeprowadzić doświadczenia, dzięki któremu dałoby się odróżnić spadek swobodny w polu grawitacyjnym
>>od ruchu jednostajnego przy braku pola grawitacyjnego. Mówiąc w skrócie, w układzie odniesienia
>>związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.
>Zdecyduj chłopie co chcesz powiedzieć, bo na razie stosujesz pokrętną retorykę by ukryc manipulację. To wyjaśnij dlaczego ciało spada swobodnie skoro nie ma grawitacji? Co powoduje "swobodny" spadek ciała? To że potrafi swobodnie spadać musi być jaka siła to powodująca. Więc jest ta grawitacja przyciągająca swobodne ciało czy nie jest. Jest w Tobie zbyt dużo sprzeczności.Cytat:
....związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.

>>Oba cytaty pochodzą z Wikipedii.
>Tylko Ty nie rozumiesz o czym piszesz i teraz szukasz winnego kto tak głupio napisał. Może poszukaj tego co głupio pisze na tym forum stosując obleśne manipulacje? Niedaleko masz.
>>Przyjmuję, iż te oba

W tym wpisie nie odnosiłem się bezpośrednio do założeń, które przyjął uczony.
Przyjąłem jedynie, iż są one błędne. Pragnąłem się dowiedzieć czy będzie to wpływało na poprawność OTW.
Zgodziłem się z opinią jaką zaprezentowali inni uczestnicy dysputy, że nie.
Ot i tyle.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
01-07-2020 09:45 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Od czasu do czasu zastanawiam się nad założeniami, które przyjął Albert Einstein do Ogólnej Teorii
>>>Względności.
>>>1. Podstawową ideą teorii względności jest to, że nie możemy mówić o wielkościach fizycznych takich
>>>jak prędkość czy przyspieszenie, nie określając wcześniej układu odniesienia, oraz że układ
>>>odniesienia definiuje się poprzez wybór pewnego punktu w czasoprzestrzeni, z którym jest on
>>>związany. Oznacza to, że wszelki ruch określa się i mierzy względem innych określonych układów
>>>odniesienia.
>>>
>>>2. Zasada równoważności w ogólnej teorii względności mówi, że w układzie lokalnym nie można
>>>przeprowadzić doświadczenia, dzięki któremu dałoby się odróżnić spadek swobodny w polu grawitacyjnym
>>>od ruchu jednostajnego przy braku pola grawitacyjnego. Mówiąc w skrócie, w układzie odniesienia
>>>związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.
>>Zdecyduj chłopie co chcesz powiedzieć, bo na razie stosujesz pokrętną retorykę by ukryc manipulację. To wyjaśnij dlaczego ciało spada swobodnie skoro nie ma grawitacji? Co powoduje "swobodny" spadek ciała? To że potrafi swobodnie spadać musi być jaka siła to powodująca. Więc jest ta grawitacja przyciągająca swobodne ciało czy nie jest. Jest w Tobie zbyt dużo sprzeczności.Cytat:
....związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.

>>>Oba cytaty pochodzą z Wikipedii.
>>Tylko Ty nie rozumiesz o czym piszesz i teraz szukasz winnego kto tak głupio napisał. Może poszukaj tego co głupio pisze na tym forum stosując obleśne manipulacje? Niedaleko masz.
>>>Przyjmuję, iż te oba
> W tym wpisie nie odnosiłem się bezpośrednio do założeń, które przyjął uczony.
>Przyjąłem jedynie, iż są one błędne. Pragnąłem się dowiedzieć czy będzie to wpływało na poprawność OTW.
>Zgodziłem się z opinią jaką zaprezentowali inni uczestnicy dysputy, że nie.
>Ot i tyle.
Oj mataczysz i wijesz się jak pijawka.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)

>> W tym wpisie nie odnosiłem się bezpośrednio do założeń, które przyjął uczony.
>>Przyjąłem jedynie, iż są one błędne. Pragnąłem się dowiedzieć czy będzie to wpływało na poprawność OTW.
>>Zgodziłem się z opinią jaką zaprezentowali inni uczestnicy dysputy, że nie.
>>Ot i tyle.
> Oj mataczysz i wijesz się jak pijawka.

Proszę mi unaocznić, w którym momencie mataczę i dlaczego mam się wić jak pijawka?

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
01-07-2020 16:46 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>> W tym wpisie nie odnosiłem się bezpośrednio do założeń, które przyjął uczony.
>>>Przyjąłem jedynie, iż są one błędne. Pragnąłem się dowiedzieć czy będzie to wpływało na poprawność OTW.
>>>Zgodziłem się z opinią jaką zaprezentowali inni uczestnicy dysputy, że nie.
>>>Ot i tyle.
>> Oj mataczysz i wijesz się jak pijawka.
> Proszę mi unaocznić, w którym momencie mataczę i dlaczego mam się wić jak pijawka?

Masz to w sobie tak zaklęte, że nawet nie zauważasz. Tak jak odruch bezwarunkowy. Próbowałeś opisać ideę, założenie niebocentryzmu, co Tobie nie wyszło lub inaczej, wyszło nieszczególnie. Co to za pomysł średniowiecznych "uczonych" to zaraz się mu przyjżymy. Obrzydliwe jest to, że wyniki średniowiecznych przemyśleń, równie fantazyjnych co niesprawdzalnych próbujesz/sugerujesz przemycać do współczesnej nauki i wiedzy, chcąc/sugerując ten "właściwy" sposób podchodzenia do rzeczywistości. To jest więc powód, że negujesz teorię(już nie) Kopernika, Nie uznajesz grawitacji newtonowskiej, a już w ogóle podważasz OTW Einsteina. No więc to już brzmi bardzo poważnie. Widocznie tych panów deklasujesz. Żeby porywać się na takie autorytety nie udowadniając swoich racji to trzeba być albo szaleńcem o nieskończonych możliwościach, albo po prostu nieukiem, któremu plecenie głupot przychodzi tak łatwo, bo nie ma zahamowań z racji oczywistej opartej na tym, że nie wiesz o czym piszesz.
Niebocentryzm (inaczej "wklęsła Ziemia") - pseudonaukowy pogląd o charakterze silnie czerpiącym z Biblii, którego głównym założeniem jest to, że planeta Ziemia ma tak na prawdę "wklęsły" kształt. Tzw. "linia Karmana" w tej koncepcji to szklana granica między Ziemią zamieszkiwaną od strony wewnętrznej przez ludzi, a tą która jest od strony "zewnętrznej", której nie da się przekroczyć. Piekło opisywane w Biblii wg niebocentryków to tak na prawdę zewnętrzna część całego podwójnego kulistego układu, a to sam Szatan kręcąc i oszukując nas każe nam wierzyć w to, że piekło znajduje się właśnie pod nami (co w istocie rzeczy w tym układzie jest nawet logiczne). Szklane niebo powoduje wg tej koncepcji załamywanie się światła w taki sposób, że możemy zobaczyć czasem to, co jest za horyzontem, chociaż w tym przypadku pojęcie "horyzont" pasuje tutaj niczym sanki w lecie. Ciśnienie atmosferyczne i sama atmosfera została najprawdopodobniej wpompowana przez samego Stwórcę do środka układu, w którym żyją ludzie, co ma tłumaczyć grawitację, a sam Pałac Najwyższego znajduje się w samym centrum tego układu, na tak olbrzymiej wysokości, że człowiek nawet za pomocą dodatkowego sprzętu nie jest w stanie tego zobaczyć. Wszelkie rzadkie zjawiska atmosferyczne, jakie kiedykolwiek człowiek zaobserwował są tutaj tłumaczone jedynie wolą pokazywania ich przez samego Stwórcę. Widziane przez nas nocne niebo, jest w rzeczywistości niebocentrycznej niebem obrotowym, które obraca się wokoło wewnętrznej strony naszej planety, dając nam tym samym wrażenie ruchu. Słońce porusza się zaś w ruchu spiralnym co zdaniem niebocentryków, ma być wytłumaczeniem dla zmieniających się pór roku i cyklu dnia i nocy.
Same definicyjne założenie niebocetryczne jest bajkowe i niezgodne z rzeczywistością. Szukałem więc ot tak, bliższych informacji trafiając do "salonuw24", gdzie trafiłem na wywody niejakiego Henryka K. To co wyczytałem to faktycznie i niestety przerasta wynurzenia Hamerlika-oderwana ręka. Nie dowierzam iż w XXI w. żyją ludzie o takiej mentalności i światopoglądzie. Stąd i moje spostrzeżenie, że ten portal jest świadomie utworzony dla wszelkiej maści frustratów, szaleńców, z tępym uporem nie szanujących zdobyczy zdobyczy wiedzy, dosłownie przeczących fizyce nam znanej. Tam brylują wierzący we wszystko w co można, tylko nie w ludzki rozum. No cóż. Widzę, że będziemy musieli ścierpieć jeszcze jednego pomyleńca.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)

Cóż można odpowiedzieć na te wszystkie uwagi?
Mentalnie to jest Pan na poziomie młodzieńca i to takiego zagubionego w tym świecie.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
01-07-2020 20:34 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
> Cóż można odpowiedzieć na te wszystkie uwagi?

A czy Ty masz jeszcze coś do powiedzenia w tej sytuacji jaką sam sobie stworzyłeś?
Jak tego nie widzisz, to już nie moja wina.

>Mentalnie to jest Pan na poziomie młodzieńca i to takiego zagubionego w tym świecie.

Kim Ty się robisz młody bufonie? Arbitralnym sędzią racji? Racji oczywiście korzystnych dla Ciebie? Swoją drogą dziękuję za komplement w którym nazwałeś mnie młodzieńcem. Myślę, że już nie będziesz inny. Wiara jest jednak chorobą zżerającą przede wszystkim mózg, czego egzemplarzem jesteś.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Cóż można odpowiedzieć na te wszystkie uwagi?
>A czy Ty masz jeszcze coś do powiedzenia w tej sytuacji jaką sam sobie stworzyłeś?
>Jak tego nie widzisz, to już nie moja wina.

Jaką sytuację ma Pan na myśli?
>>Mentalnie to jest Pan na poziomie młodzieńca i to takiego zagubionego w tym świecie.
>Kim Ty się robisz młody bufonie? Arbitralnym sędzią racji? Racji oczywiście korzystnych dla Ciebie? Swoją drogą dziękuję za komplement w którym nazwałeś mnie młodzieńcem.

Pragnę, tak na przyszłość, zakomunikować Panu, że komplementuje jedynie kobiety i dziewczęta.

Myślę, że już nie będziesz inny. Wiara jest jednak chorobą zżerającą przede wszystkim mózg, czego egzemplarzem jesteś.

Wiara uskrzydla człowieka, ateizm robi z niego nielota, takiego pingwina, ale nie z Madagaskaru.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
04-07-2020 22:39 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>> Cóż można odpowiedzieć na te wszystkie uwagi?
>>A czy Ty masz jeszcze coś do powiedzenia w tej sytuacji jaką sam sobie stworzyłeś?
>>Jak tego nie widzisz, to już nie moja wina.
> Jaką sytuację ma Pan na myśli?
>>>Mentalnie to jest Pan na poziomie młodzieńca i to takiego zagubionego w tym świecie.
>>Kim Ty się robisz młody bufonie? Arbitralnym sędzią racji? Racji oczywiście korzystnych dla Ciebie? Swoją drogą dziękuję za komplement w którym nazwałeś mnie młodzieńcem.
> Pragnę, tak na przyszłość, zakomunikować Panu, że komplementuje jedynie kobiety i dziewczęta.
A tu wyszło, że chłopów także. Jaką masz szeroką gamę zainteresowań. Podziwiać.

> Myślę, że już nie będziesz inny. Wiara jest jednak chorobą zżerającą przede wszystkim mózg, czego egzemplarzem jesteś.

> Wiara uskrzydla człowieka, ateizm robi z niego nielota, takiego pingwina, ale nie z Madagaskaru.

Znów twierdzenie nie mające oparcia w rzeczywistości.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
06-07-2020 18:57 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Od czasu do czasu zastanawiam się nad założeniami, które przyjął Albert Einstein do Ogólnej Teorii
>>>Względności.
>>>1. Podstawową ideą teorii względności jest to, że nie możemy mówić o wielkościach fizycznych takich
>>>jak prędkość czy przyspieszenie, nie określając wcześniej układu odniesienia, oraz że układ
>>>odniesienia definiuje się poprzez wybór pewnego punktu w czasoprzestrzeni, z którym jest on
>>>związany. Oznacza to, że wszelki ruch określa się i mierzy względem innych określonych układów
>>>odniesienia.
>>>
>>>2. Zasada równoważności w ogólnej teorii względności mówi, że w układzie lokalnym nie można
>>>przeprowadzić doświadczenia, dzięki któremu dałoby się odróżnić spadek swobodny w polu grawitacyjnym
>>>od ruchu jednostajnego przy braku pola grawitacyjnego. Mówiąc w skrócie, w układzie odniesienia
>>>związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.
>>Zdecyduj chłopie co chcesz powiedzieć, bo na razie stosujesz pokrętną retorykę by ukryc manipulację. To wyjaśnij dlaczego ciało spada swobodnie skoro nie ma grawitacji? Co powoduje "swobodny" spadek ciała? To że potrafi swobodnie spadać musi być jaka siła to powodująca. Więc jest ta grawitacja przyciągająca swobodne ciało czy nie jest. Jest w Tobie zbyt dużo sprzeczności.Cytat:
....związanym z ciałem spadającym swobodnie nie ma grawitacji.

>>>Oba cytaty pochodzą z Wikipedii.
>>Tylko Ty nie rozumiesz o czym piszesz i teraz szukasz winnego kto tak głupio napisał. Może poszukaj tego co głupio pisze na tym forum stosując obleśne manipulacje? Niedaleko masz.
>>>Przyjmuję, iż te oba
> W tym wpisie nie odnosiłem się bezpośrednio do założeń, które przyjął uczony.
>Przyjąłem jedynie, iż są one błędne. Pragnąłem się dowiedzieć czy będzie to wpływało na poprawność OTW.
>Zgodziłem się z opinią jaką zaprezentowali inni uczestnicy dysputy, że nie.
>Ot i tyle.

Czyli dałeś po kulasach, bo tak trzeba dla zasady, bo Ciebie skrytykował ktoś, kto nie był nawet godzien spojrzenia na Ciebie.
Gdzie Ty żyjesz?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
06-07-2020 19:08 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
> W tym wpisie nie odnosiłem się bezpośrednio do założeń, które przyjął uczony.
>Przyjąłem jedynie, iż są one błędne. Pragnąłem się dowiedzieć czy będzie to wpływało na poprawność OTW.

Czy Ty jesteś normalny? Jeśli się nie zgadzasz z jakimiś założeniami, bo są błędne, nie wykazując dlaczego, po prostu stwierdzasz, to masz być wiarygodny? Tak samo robi Hamerlik - oderwana ręka. Ta sama metoda przekonywania. A wiesz, że tymi głupotami jakie solisz bez umiaru tylko robisz kurz na tym forum? Tak to widać "z lotu" ptaka.

>Zgodziłem się z opinią jaką zaprezentowali inni uczestnicy dysputy, że nie.
>Ot i tyle.

I idę puszczać bąki dalej. Nic się nie stało!


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365