 |
Podstawy termodynamiki w oparciu o nowy model rozszerzajacego si atomu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-01-2018 20:00 | chillyshotorbitus (729 punktów) | Podstawy termodynamiki w oparciu o nowy model rozszerzajacego si atomu 0 na 2 | Podstawy termodynamiki w oparciu o zreinterpretowany model atomu Bohra..w ktorym "skok elektronu na wyzsza/nizsza jadru orbite, pod wplywem absorpcji/emisji ciepla" to rozproszenie/kontrakcja przestrzenna samego atomu (w wyniku oddzialywania masy=energii=temperatury) Relacja "wspozaleznosci masy i przestrzeni" przewidziana i zakladana niezaleznie przez fizykow: Roberta Boyla XVII wiek : "rozszerzajace sie pod wplywem ciepla czastki gazu" (10:00 film "Absolute zero") www.youtube.com/watch?v=TXREnyVNpn8&t=2005sAntoine Lavoisiera w wieku XVIII : "teoria kaloryki, cieplika rozszerzajacego czastki materii" kaloryk: substancja materialna/cieplo/energia "Absolute zero" 19:15 (podstawy chemii) ("pominieta w toku burzy mozgow" przez) Nielsa Bohra 1906 : skok kwantowy zwiekszajacy/zmniejszajacy dystans(przestrzen) pomiedzy jadrem a elektronem (atomu wodoru) podczas absorpcji/emisji masy=energii ("pominieta/niezauwazona" przez) Alberta Einsteina 1915 : Ogolna Teoria Wzglednosci gloszaca wspolzaleznosc masy i przestrzeni (oparta o bledne zalozenie o nieskonczonej wymiaromo "plastyczno-galaretowatej arenie przestrzennej", ktora to masa swym wplywem rzekomo "zakrzywia geometrycznie w niewidzialny lejokrater"/marszczy FaleG). Rozciaganie tkaniny przestrzennej przez coraz ciezszy obiekt materialny jako analogia do ekspansji przestrzeni na skutek koncentracji masy i wyjasnienie budowy struktur obiektow, przyczyna zachowan makroskali. Wspolczesna termodynamika blednie zaklada iz temperatura nie jest energia cieplna, substancja, materia ..a wylacznie "predkoscia" poruszajacych sie, "wibrujacych odwiecznie czasteczek materii". [brak mechanizmu transformacji energetycznej przy jednoczesnym braku bezposredniego potwierdzenia/obserwacji empirycznej tezy ("ruchy Browna" drobinek kurzu, w ktore rzekomo uderzaja "swobodnie wibrujace" czastki sa jedynie pseudo dowodem posrednim)] Rozszerzalnosc temperaturowa wg "nauki" jest wynikiem przyspieszenia swobodnego, "odwiecznego i naturalnego" (perpetum mobile) ruchu czastek materii. Efekt szybszego i mocniejszego bombardowania-uderzen atomowych pociskow wywolujacy rzekomy mechaniczny nacisk to wspolczesna bledna TEORIA KINETYCZNA CISNIENIA jako przyczyny zwiekszajacej sie objetosci przestrzennej podgrzewanych GAZOW i ogolnej rozszerzalnosci temperaturowej cial). Niestety naukowe ujecie nie opisuje ani przyczyny zachowan substancji (stanow skupienia, chlodnictwa, elektromagnetyzmu, nadprzewodnictwa) ani atomu, nie wyjasniajac rowniez nic w astrofizyce czy kosmologii. .... "Model oparty o zaleznosc masy i (rozszerzajacej sie) przestrzeni""Dokladnie ta sama tajemnicza sila ktora w podgrzewanym czajniku magicznie przemienia ciecz w substancje lotna odpowiedzialna jest za powstanie, budowe struktury i ekspansje materialnego kosmosu. astropolis(*)-wstep-do-budowy-modelu-atomu/ Wyjasnienie :1) Stanow skupienia odlegloscia (stopniem rozpietosci powloki dla duzych pierwiastkow) elektronu od jadra atomu. STALY - niski poziom energetyczny - dystans J-E bliski = struktura gestsza, bardziej upakowana - wiazania atomowe silne - efekt "skupiona, twarda, nierozerwalna konsystencja" STAN CIEKLY -(dodajemy masy=energii) sredni poziom energetyczny - dystans J-E sredni (lecz wiekszy niz w przypadku ciala stalego)- rosnie objetosc - wiazanie miedzy atomowe substancji slabsze - efekt - konsystencja "rozplywajaca sie" (rozszerzone atomy nie potrafia stworzyc stalej struktury) STAN GAZOWY - zwiekszajac temperature dodajemy cieplika Antuly Lavlasiera (przywracajac jemu osobiscie chwale wiekowa) oddalamy elektron na najdalsza mozliwa powloke - wzrasta objetosc - substancja staje sie LOTNA I PRZENIKLIWA - nie tworzy jednolitej struktury (analogia do nicejskiego skoku/migracji gazowych gigantow na dalsze od Slonca orbity). [mechanizm emisji/wyrzutu/separacji przestrzennej dla fal i obiektow -SILA PRZECIWNA GRAWITACJI/ "stala kosmologiczna"] 2) Podstawy chlodnictwa - elektron mechanicznie dosciskany do jadra atomu okresla poziom energetyczny pierwiastka, przez co zmienia jego stan skupienia (+zwieksza boiling point). Przy rozprezaniu (np wewnatrz lodowki) nastepuje absorpcja ciepla, gdyz elektron przycisniety sila chce oddalic sie od jadra atomu na dystans pierwotnej rownowagi w temperaturze otoczenia. 3) Opis mechanizmu transformacji energetycznej (energia swietlna/cieplna na ruch mechaniczny) Dodajac cegielek energii swiatla oddalamy powloke elektronowa, przez co tworzy ona mechaniczny opor-nacisk na powloke elektronowa sasiednich atomow (przyczyna ruchu kinetycznego) 4) Nadprzewodnictwo - kontrakcja przestrzeni wynikajaca z niskiego stanu energetycznego atomow zmniejsza entropie struktury materialu (zmniejsza odleglosci miedzyczasteczkowe) dzieki czemu swobodnym elektronom z ostatnich powlok latwiej jest niz w stanie rozproszerzenia "przeskoczyc" (przemiescic ladunek elektryczny bez utraty energii wywolanej skokiem) na sasiadujacy atom. 5) Podstawy chemii - tworzenie kationow i anionow w oparciu o pozycjonowanie elektronow w atomie  Ta sama relacja koncentrujacej sie masy-energii i ekspandujacej efektywnie przestrzeni dla planet, gwiazd i galaktyk. astropolis(*)erpretacja-relatywizmu/?page=6www.racjonalista.pl/forum.php/s,740898. . www.youtube.com/watch?v=kLeBm28uCO0&t=739s("na szczescie" gdyz caly establishment nie byl w stanie zauwazyc, iz przestrzen w relacji z masa sie rozszerza a nie wykrzywia geometrycznie i miliardy dolarow na pseudo badania nieistniejacych matematycznych obiektow wyrzucane sa w bloto ...a wszelkie "postepy i odkrycia" w fizyce teoretycznej znajduja sie poza sfera empiryczna = cywilizacja zatrzymala sie na poziomie technologii opartej o wiedze XIX/XX wieczna) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Odp: Podstawy termodynamiki w oparciu o nowy model rozszerzajacego si | Bosz, co za bełkot.
|
|
 | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Bosz, co za bełkot.? Znow ...konkretnie zostal omowiony model rozszerzajacego sie atomu. Owszem stoi on w zupelnej sprzecznosci z obowiazujacym, powszechnie zaakceptowanym.. Lecz przeciez przedstawione zostaly empiryczne potwierdzenia hipotezy (na plaszczyznie logiki) w wyjasnieniu zjawisk takich jak stany skupienia, chlodnictwo, nadprzewodnictwo, opor elektryczny ..do tego dochodzi model chemii (tworzenia zwiazkow chemicznych/struktur w oparciu o pozycjonowanie elektronow dalej/blizej od jadra) Wyjasnione zostaja poraz pierwszy mechanizmy TRANSFORMACJI ENERGETYCZNYCH (swietlna/ruch kinetyczny), emisji elektromagnetycznej, geneza struktury atomu (zaleznosc dystansu i masy pomiedzy jadrem a elektronami/samymi elektronami na orbitach) ..a wszystko dodatkowo podlane historia analogicznych, lecz odrzuconych nieslusznie modeli Roberta Boyla, oraz kaloryki Lavoisiera (kaloryk=energia=masa) [nie rozumiem dlaczego watek zostal przeniesiony z dzialu nauka do bazgroly] Kompletnie zdemolowany falszywy model wspolczesnej termodynamiki, oparty o nieprawidlowa dedukcje Cunta Rumforda ... [szpiega amerykanskiego donoszacego anglikom, ktory by zaistniec w swiecie naukowym za wszelka cene obalic postanowil teorie Lavoisiera ..odbierajac nieslusznie naukowa chwale OJCU WSPOLCZESNEJ CHEMII(a dla ciekawostki dodac mozna ze Rumford rowniez uwiodl i poslubil, by rok pozniej porzucic zone Antoina po jego dekapitacji z powodow politycznych, rzekomych oszustw okresu rewolucji] www.youtube.com/watch?v=TXREnyVNpn8&t=3025s(24:00 minuta) ...dedukcje iz TEMPERATURA, a takze ENERGIA SWIETLNA ...slepo przypisana jest i ROWNA SIE SZTYWNO PREDKOSCI WIBRACJI ATOMOWEJ / SWOBODNYCH (lecz nigdy nie potwierdzonych empiryczne, "gdyz atomy sa zbyt male aby mozna je zobaczyc") LOTOW CZASTEK (ruchy drobinek polenu rozsypane w cieczy zwane potocznie Browna maja byc tu rzekomym "naukowym potwierdzeniem empirycznym tezy") [obserwacja iz sila tarcia wywoluje samozaplon substancji ...gdy Rumford zaprzestawal pocierania drewienka o drewienko, "zauwazyl ze ono stygnie" (ze bez pocierania sie samo nie rozpala) ...z czego wysnul "genialny wniosek" ...iz BYL RUCH (tarcie)= BYLO CIEPLO / CZYLI NIE MA CIEPLA BO MA RUCHU MECHANICZNEGO ..wiec TEMPERATURA MUSI WIAZAC SIE I JEST RUCHEM MECHANICZNYM, A NIE OBIEKTEM MATERIALNYM KALORYKIEM = CIEPLEM = MASA = ENERGIA (logika/jej wyobrazeniowy model/ filozofia.. mozna rzec "na poziomie szympansa") [BRAK MECHANIZMU TRANSFORMACJI ENERGETYCZNEJ. W jednej chwili obiekt jest czastka by za chwile magicznie przeksztalcic sie "predkosc poruszajacego sie gazu"/ nauka jednak odrzuca model "bombardowania fizycznego fotonow/kamieni" jako przyczyny rzekomego przyspieszania czastek substancji, gdyz "lampka postawiona obok sloika wypelnionego woda nie wywoluje strumienia = ruchu czastek cieczy z kierunku swiecenia" ...problem braku opisu transformacji energetycznej w oficjalnej dyskusji nie istnieje] Z tej nielogicznej teorii wynika wiele smiesznosci.. np loty rzekomych czastek gazu po pokojach (w temperaturze 20 stopni Celcjusza) z predkosciami rzedu 600 metrow na sekunde (tak "specjalisci wyliczyli matematycznie" ...niezle kamikadze ..cos podobnego do "wyliczonych przez XXI wiecznych geniuszy" na podstawie "stalej Hubbla" predkosci ekspansji galaktyk z predkosciami nadswietlnymi) ... Podsumowujac.. cala lista wyjasnien, a komentarz "lokalnego eksperta od wszystkiego", przeciez rzekomo uczonego w pismie "doktoranta fizyki" taki sam jak zwykle : "BELKOT" ("gdyz temu panu co innego do glowy w szkole latami wmlotkowywano, wiec kazdy odmienny poglad/perspektywa nie moze byc prawda".. lecz niestety jak juz wspominalem.. www.racjonalista.pl/forum.php/s,740898..rowniez i z wirtualnego "matrixa OTW", matrycy "nieskonczenie wielu nieskonczenie malych punktow wyginajacej sie geometrycznie nieskonczonej wymiarowo przestrzeni wszechswiata".. trzeba bedzie sie obudzic ("wschodzace slonko oslepi i pograzy demony ciemnosci") Okreslenie kopiarko/wklejarki (wylacznie cudzych mysli/opinii/filozofii), "slepe kukly" (wyznawcy "ducha ciemnosci", mieszkancy podziemego swiata "labiryntu mroku z ktorego nikt nigdy nie wyszedl") poszukujacy niewidzialnych WIMPow - niebarionowych czastek ciemnej materii = wspolczesna podziemna metodyka naukowa) niezdolne do wyciagania samodzielnych wnioskow [TWORZENIA WYOBRAZENIOWYCH MODELI], ZWALCZAJACE WSZELKIE FORMY SAMODZIELNEJ WOLNEJ MYSLI, a "przydatne" jedynie do weryfikacji pod katem obowiazujacej normy i orzekania czy cos jest bledne, "gdy miglanc-autorytet bohatersko zauwazy jakakolwiek teze sprzeczna z oficjalna naukowa wiedza google" .. (na tym niestety "wnioski i madrosci uczonych" sie koncza). ...nie wzielo sie z niczego (w przeciwienstwie do "potwierdzonych matematycznie" przez wspolczesnych astrofizykow niewidzialnych ciemnych energii ktore "powstajac z nicosci tworza w 90% mase materialnego kosmosu"). Ze slowniczka fizyki: *DUCH CIEMNOSCI* - (symbol nieskonczonosci/matematycznego zapetlenia/znak oczu 8 ) hipotetyczny twor, ojciec paradoksu (klamstwa naukowego). Dominant mysli epoki, ktorego czcielami sa wyznawcy niewidzialnych i niewykrywalnych "matematycznych czarnych dziur/materii/energii". Jako determinant kreuje on i ksztaltuje los czarnej pustki wszechswiata. Proby jego dewaluacji koncza sie osmieszeniem i dekapitacja kariery zawodowej renegata. *CZARNE DZIURY* - hipotetyczny niestniejacy twor, "otchlan bez wyjscia" wynikajaca z blednych zalozen OTW o niekonczacej sie "nieskonczonej koncentracji", wynik niezrozumienia relacji masa-przestrzen (kumulacja/ekspansja -rozciaganie tkaniny) *CIEMNA ENERGIA* - ciemna moc ktora opanowuje wszechswiat dazac do jego katastrofy. Tworzac sie z nikad, wypycha galaktyki w odmety odchlani nieskonczonej i odwiecznej kosmicznej pustki, gloszac o losie jego nieuchronnego zniszczenia-rozdarcia. astropolis(*)-wstep-do-budowy-modelu-atomu/
|
|
|  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>Bosz, co za bełkot. >? >Znow ...konkretnie zostal omowiony model rozszerzajacego sie atomu.
- ...why don't you try the drugstore!... - I did! They sent me here!...
(Cleese & Idle)
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Bosz, co za bełkot.
Ależ on nie wie o czym pisze! Jakżeż można zacząć od koncepcji modelu atomu Bohra, przejść do stanu energetycznego materii czyli stanu energetycznego cząstek tej materii? Nasz forumowicz nie rozróżnia co to ciepło a co to temperatura. Bigos i to niesmaczny. To nie jest nawet kazuistyka. To kompletne nieuctwo. Upewniam się, gdy dochodzi do wyłuszczania "swoich przemyśleń". To jest oburzające, że tacy im mniej wiedzą, tym więcej krzyczą. Co ma do tego siła tarcia? Co o co się trze w Kosmosie? Gdzie są te galaktyki z prędkościami nadświetlnymi. To daje namiętna literatura komiksów, a może gier komputerowych? Z takim egzemplarzem to nawet nie wiadomo jak dyskutować! Najlepiej nie dyskutować wcale. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>Bosz, co za bełkot. >Ależ on nie wie o czym pisze! Jakżeż można zacząć od koncepcji modelu atomu Bohra, przejść do stanu energetycznego materii czyli stanu energetycznego cząstek tej materii? Nasz forumowicz nie rozróżnia co to ciepło a co to temperatura. Bigos i to niesmaczny. To nie jest nawet kazuistyka. To kompletne nieuctwo. Upewniam się, gdy dochodzi do wyłuszczania "swoich przemyśleń". To jest oburzające, że tacy im mniej wiedzą, tym więcej krzyczą. Co ma do tego siła tarcia? Co o co się trze w Kosmosie? Gdzie są te galaktyki z prędkościami nadświetlnymi. To daje namiętna literatura komiksów, a może gier komputerowych? Z takim egzemplarzem to nawet nie wiadomo jak dyskutować! Najlepiej nie dyskutować wcale. >Pozdrawiam. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >
Niewiem co ty wogole bredzisz czlowieku ... (lol) ..."model Bohra nie pasuje do stanow energetycznych czastek materii" (komedia i debilizm w najczystszej postaci)
>Nasz forumowicz nie rozróżnia co to ciepło a co to temperatura. Bigos i to niesmaczny.
To ze pozbawionym zdolnosci samodzielnego myslenia bezmozgom "cos sie wydaje", nie znaczy ze ma to jakiekolwiek pokrycie w empirycznej rzeczywstosci.
Madry czlowiek wskazalby konkretnie bledy/logike, zacytowalby i poprawil nieuka, ale ty jedyne co potrafisz uskuteczniac poza epitetami to zalosny pusty belkot, pozbawiony jakiejkolwiek tresci.
Smieszne bo tlumaczy sie otepialemu ciemniakowi (jak do sciany) wielokrotnie :
..W NOWYM UJECIU TEMPERATURA/CIEPLO NIE JEST PREDKOSCIA PORUSZAJACYCH SIE CZASTEK/(wyimaginowana)"WIBRACJA", A MASA-OBIEKTEM-ENERGIA MATERIALNA KTORA EKSPANDUJE ATOM PRZESTRZENNIE (czego symbolem/skutkiem/analogia/efektem jest skok elektronu na wyzsza orbite w modelu Bohra, czyli zwiekszenie dystansu pomiedzy jadrem a elektronem = stopien rozproszenia powloki okreslajacy rozmiar atomu)...
...a ta bezmyslna wklejarko/kopiarka opiniuje po glebokich przemysleniach (opluwajac przy okazji jadem zmiji i zasmiecajac forum bezuytecznym belkotem)..ze :
"autor watku jest takim nieukiem, ze nie wie nawet ze temperatura to predkosc ("cos innego niz cieplo"), a najlepiej to powinno sie wogole z nim nie dyskutowac"
(LOL przez duze L ..przypomina to troche konwersacje z komputerowym botem, ktory na kazde pytanie odpowiada ulozona regulka, wczesniej juz przez kogos ustalona)
.
|
|
1 na 1 | uxbridge (5980 punktów) | Ślicznie! Grzechotka i dzwoneczek są twoje.
Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
|
|
5 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | Jeśli chcesz ożywionej dyskusji, to polecam kontakt z "ultramarynatą". Na pewno będziesz miał wdzięcznego dyskutanta. Dowiedziałbyś się wielu ciekawych rzeczy z których najważniejszą jest pomysł nowej matematyki, bo obecna jest głupia, a także nowy pomysł na uzasadnienie istnienia grawitacji. Ale wolałbym byście sobie pogawędzili na poczcie mailowej. "Co dwie głowy to nie jedna"! Aha i weźcie do pomocy "Jolantę Komorowską", radzę dobrze. Przecież to ułatwia nawet portal Racjonalisty. Mnie ten popis ignorancji nie interesuje. Tak, że polecam gorąco. Eeehhhh. Szkoda gadania.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 1 na 3 | chillyshotorbitus (729 punktów) | >Jeśli chcesz ożywionej dyskusji, to polecam kontakt z "ultramarynatą". Na pewno będziesz miał wdzięcznego dyskutanta. Dowiedziałbyś się wielu ciekawych rzeczy z których najważniejszą jest pomysł nowej matematyki, bo obecna jest głupia, a także nowy pomysł na uzasadnienie istnienia grawitacji. Ale wolałbym byście sobie pogawędzili na poczcie mailowej. "Co dwie głowy to nie jedna"! Aha i weźcie do pomocy "Jolantę Komorowską", radzę dobrze. Przecież to ułatwia nawet portal Racjonalisty. Mnie ten popis ignorancji nie interesuje. Tak, że polecam gorąco. Eeehhhh. Szkoda gadania. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. > Predzej po tysiackroc odkrylbym z ultramarynata i Jolanta Komorowska cokolwiek, niz z wami ociemniale bezmozgi.
Akurat wyszydzane przez ciebie osoby prezentuja wlasnie wlasciwa odkrywcy postawe myslenia/analize sceptyczna, logiczna a przede wszystkim samodzielna w przeciwienstwie do was "KOPIARKO/WKLEJARKI wszystkowiedzace". Stereotypem, ciemnota umyslowa podszyta bezczelnoscia i hamstwem wrecz smierdzicie wasc panowie.
Taki niby madry jestes ....to gdzie odniesienie/krytyka do zaprezentowanej tezy o rozszerzajacym sie atomie he ? (jakiekolwiek poza pustym belkotem odniesienie do tresci zaprezentowanej w watku?.. odnosnie Boyla, Lavoisiera ..ekspansji ? kaloryki ? stanow skupienia, nadprzewodnictwa wytlumaczonych ta prosta zasada ?)
Co ..moze oswiecal bedziesz ze skok elektronu dalej od jadra to nie ekspansja samego atomu ..bo jesli by tak bylo to by ci pan na zajeciach powiedzial, przeciez na kazdej lekcji tablice wycierales.
.
|
|
|  | 4 na 4 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Bełkot aż artystyczny..
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Bełkot aż artystyczny..
Gdzie Ty artyzm widzisz? To się nawet do kabaretu na skecze nie nadaje, bo wbrew pozorom właśnie w kabarecie trzeba znać umiar i wiedzieć z czego sobie pokpiwać!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>Bełkot aż artystyczny.. >Gdzie Ty artyzm widzisz? To się nawet do kabaretu na skecze nie nadaje, bo wbrew pozorom właśnie w kabarecie trzeba znać umiar i wiedzieć z czego sobie pokpiwać! > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Kabaret to akurat zaczyna sie gdy pada w waszym kierunku zapytanie, na ktore google nie ma ulozonej gotowej odpowiedzi, by mozna ja przekopiowac bezposrednio na forum i "udawac wszechwiedzaca wyrocznie" np :
(moze kolega wwf pomoze?)
DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERAURA=PREDKOSCIA WIBRACJI CZASTEK ATOMOWYCH
(teraz sie dopiero posmiejemy lol)
|
|
| | | |  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >Kabaret to akurat zaczyna sie gdy pada w waszym kierunku zapytanie, na ktore google nie ma ulozonej gotowej odpowiedzi, by mozna ja przekopiowac bezposrednio na forum i "udawac wszechwiedzaca wyrocznie" np :
Wskaż tego typu przekopiowane wypowiedzi.
>(moze kolega wwf pomoze?)
Nie jestem twoim kolegą, bełkoczący odkorowańcu.
>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERAURA=PREDKOSCIA WIBRACJI CZASTEK ATOMOWYCH >(teraz sie dopiero posmiejemy lol)
Przyswój sobie równanie stanu gazu doskonałego. Po drugie temperatura to nie prędkość.
No, morda. Odkorowana.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Kabaret to akurat zaczyna sie gdy pada w waszym kierunku zapytanie, na ktore google nie ma ulozonej gotowej odpowiedzi, by mozna ja przekopiowac bezposrednio na forum i "udawac wszechwiedzaca wyrocznie" np :> Wskaż tego typu przekopiowane wypowiedzi.Caly belkot ktory tu prezentujesz to nic innego jak "wnioski przekopiowywane z mainstreamu" czyli google. (tekst pisany z odrobina abstrakcji = zero kumacji u oszoloma) > >(moze kolega wwf pomoze?)> Nie jestem twoim kolegą, bełkoczący odkorowańcu.Ani tymbardziej ty moim (jak zwykle zero kumacji tekstu czytanego). Widze przeciez ze w kazdym watku jeden "krytyk/specjalista od siedmiu bolesci", lize dupe drugiego wiec pomyslalem ze laczy was przynajmniej tak niewielka zazylosc. Jesli nie to przepraszam bardzo ups! > >DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERATURA=PREDKOSCIA WIBRACJI CZASTEK ATOMOWYCH> >(teraz sie dopiero posmiejemy lol)> Przyswój sobie równanie stanu gazu doskonałego.Rownania stanu gazu doskonalego powoduja ze sprezany gaz staje sie zimny ? > Po drugie temperatura to nie prędkość.Temperatura nie rowna sie predkosci "wibrujacych swobodnie czastek gazu/materii" wg nauki termodynamiki ? Czyli zwiekszajac temperature zwiekszamy niby ... ? (LOL) Pytam poraz kolejny : DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERATURA=PREDKOSCIA WIBRACJI CZASTEK ATOMOWYCH Dlaczego temperatura sprezanego gazu spada, skoro predkosc wibracji (temperatura otoczenia) sie nie zmienia przy sprezaniu ? Wikipedia : Temperatura - jedna z podstawowych wielkości fizycznych (parametrów stanu) w termodynamice. Temperatura jest związana ze średnią energią kinetyczną ruchu i drgań wszystkich cząsteczek tworzących dany układ i jest miarą tej energii. .................................................................... P.S Rownanie i model gazu doskonalego to nic wiecej jak nierealistyczna brednia, nie poparta na dodatek zadnymi potwierdzeniami empirycznymi. cyt. Gaz doskonały to zespół cząsteczek o szczególnych własnościach: (TAK SZCZEGOLNYCH ZE AZ TRUDNYCH DO ZDROWOROZSADKOWEGO W NIE UWIERZENIA) Cząsteczki traktować można jak punkty materialne. Łączna objętość wszystkich cząsteczek gazu jest, więc pomijalnie mała. (DEBILIZM, PUSTOSLOWIE) Odległości pomiędzy sąsiednimi cząsteczkami są względnie duże. (BO KTOS JE ZMIERZYL?) Cząsteczki gazu mają identyczną masę. (TWORCY TEORII WYODREBNILI I ZWAZYLI POJEDYNCZE ATOMY LOL?) Cząsteczki podlegają prawom mechaniki Newtona. (TO DLACZEGO CALY WSZECHSWIAT- MATERIA NIE WYHAMOWUJE = TRACI ENERGII NA SKUTEK KOLIZYJNYCH ZDERZEN ?) Całkowita liczba cząsteczek jest bardzo duża. (AHA DZIEKI ZA INFO, A KTOS POLICZYL CO GDZIE ILE ?) Cząsteczki poruszają się chaotycznie we wszystkich kierunkach, zderzają się ze ściankami naczynia i ze sobą nawzajem; o zachowaniu gazu w skali makro decydują średnie wartości całego zespołu. (KTOS TO POTWIERDZIL EMPIRYCZNIE ? SKORO WCIAZ SIE ZDERZAJA ZE SOBA I ZE SCIANKAMI NACZYNIA I PODPORZADKOWANE SA JEDNOCZESNIE MECHANICE NEWTONA, TO DLACZEGO TEMPERATURA CIALA=PREDKOSC WIBRACJI NIE MALEJE W FUNKCJI CZASU?) Cząsteczki zdarzają się ze sobą sprężyście, wymieniają pęd bez strat energii. (TO CHYBA JAKIES "NOWE PRAWA NEWTONOWSKIE", A RACZEJ HARRY POTER/PERPETUM MOBILE I POBOZNE ZYCZENIE TEORETYKOW "bo tak akurat pasowalo do powyzszego" ?...jedno falszywe twierdzenie wsparte drugim blednym) Poza momentami zderzeń cząsteczki nie oddziałują ze sobą, a czas trwania tych zderzeń jest pomijalnie mały. Zakładamy tym samym mały - w porównaniu z rozmiarami cząsteczek - zasięg sił oddziaływania międzycząsteczkowego. Oznacza to że pomiędzy zderzeniami cząsteczki poruszają się ruchem jednostajnym prostoliniowym. (TO TO JUZ WOGOLE PARANOJA) Ktorekolwiek z tych zalozen ma cokolwiek wspolnego z rzeczywistoscia empiryczna, a przede wszystkim logika ? Morda no sam powiedz  . :D
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Ad. gaz doskonały - przecież prawo Boyle'a-Marriotte'a było uzyskane z doświadczenia. Więc i równanie stanu.
Reszta - bełkot odkorowańca nie do przebrnięcia.
|
|
| | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | >Ad. gaz doskonały - przecież prawo Boyle'a-Marriotte'a było uzyskane >z doświadczenia. Więc i równanie stanu. >Reszta - bełkot odkorowańca nie do przebrnięcia.
A jaki konkretnie zwiazek istnieje pomiedzy matematycznym rownaniem/prawem, a zapytaniem :
DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI (w opisie modelu), ZE CISNIENIE/SPREZANIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERATURA = PREDKOSCIA "WIBRACJI CZASTEK" ATOMOWYCH
Czy temperatura sprezanego gazu sie wg ciebie nie obniza ? ..wiec dlaczego zmienia sie stan skupienia substancji, a przy rozprezaniu pobiera ona cieplo z zewnatrz (i co pobiera - czastke energii kinetycznej lol?)
...a jesli sprezanie obniza to dlaczego nauka twierdzi ze cisnienie nie zmienia energii kinetycznej czastek ukladu = temperatury ?
Obowiazujacy model termodynamiki nie miesci sie nawet w ramach spojnosci logicznej, opartej o podstawa zasade zachowania energii (rownowagi).
Wg wspolczesnych znawcow : "wykonujac prace sprezamy gaz dodajac mu energii z zewnatrz" (belkot szaraka dwa posty wyzej), tyle ze brak logiki pojawia sie automatycznie w twierdzeniu, ze i podczas rozprezania ten sam gaz ktory juz pobral energie ...na nowo ja ponownie absorbuje z otoczenia.
(gdzie podzial sie bilans energetyczny?)
Jesli wg Ciebie powyzszy opis to brednia, bardzo prosze okresl (nawet za pomoca linka do strony) konkretnie jak wyglada opisany bilans energetyczny podczas sprezania i pozniejszej absorpcji podczas rozprezania.
(co sie dzieje z energia - gdzie jej przybywa, gdzie ubywa i dlaczego wogole chlodnictwo jest w praktyce wykonalne)
.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Jesteś durniem?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Ad. gaz doskonały - przecież prawo Boyle'a-Marriotte'a było uzyskane >z doświadczenia. Więc i równanie stanu. >Reszta - bełkot odkorowańca nie do przebrnięcia.
Wytłumacz to prawo "W stałej temperaturze objętość V danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia p."
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >Wytłumacz to prawo >"W stałej temperaturze objętość V danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia p."
Nie umiem ci go wytłumaczyć - za mało wiesz/rozumiesz, albo przyjmujesz taką pozę. Ale dodam dla zaostrzenia pikanterii (sorry za masło maślane), że tam się mnoży jednostki. = N/m^2, [V] = m^3, więc [pV] = Nm, czyli kg m^2/s^2. O rany, zupełnie jak w mc^2.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>Wytłumacz to prawo >>"W stałej temperaturze objętość V danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia p." >Nie umiem ci go wytłumaczyć - za mało wiesz/rozumiesz, albo przyjmujesz >taką pozę. Ale dodam dla zaostrzenia pikanterii (sorry za masło maślane), że >tam się mnoży jednostki. = N/m^2, [V] = m^3, więc [pV] = Nm, czyli >kg m^2/s^2. O rany, zupełnie jak w mc^2. >
A co na to powiesz "Dla gazów rzeczywistych ze względu na oddziaływania międzycząsteczkowe oraz niezerową objętość własną cząsteczek gazu (cząsteczki gazu doskonałego są punktowe) prawo to nie może być spełnione." -> Wikipedia
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Nic ponad to, że gaz doskonały to tylko model. Tym lepiej pracujący, im rzadszy gaz i im mniejsze cząsteczki.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Nic ponad to, że gaz doskonały to tylko model. Tym lepiej pracujący, im >rzadszy gaz i im mniejsze cząsteczki.
No dobrze, znowu inf. naukowa zupełnie nieprzydatna. I teraz czas stworzyć wodę/H2O, chociaż na podstawie dostępnych danych proces taki jest niewykonalny.
Dane: H -> temp. topnienia -259,198 °C; temp. wrzenia -252,762 °C O -> temp. topnienia -218,79 °C; temp. wrzenia -182,97 °C
Do połączenia tlenu z wodorem może dojść, kiedy oba pierwiastki uzyskają taki sam stan skupienia lub kiedy nastąpi oddziaływanie jednego pierwiastka na drugi, w tym wypadku byłoby to oddziaływanie wodoru na tlen. W momencie, kiedy tlen uzyskuje temp. wrzenia powinna wystąpić reakcja analizy. W końcu w taki sposób działają reakcje rozpadu. Różna temp. wrzenia sprawia, że dochodzi do wytrącenia jednego z pierwiastków na skutek podgrzewania. Czy dwa pierwiastki w stanie gazowym mogą stać się cieczą jeżeli jak w tym przypadku utraciły zdolność do bycia cieczą już w temp. wrzenia?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>Nic ponad to, że gaz doskonały to tylko model. Tym lepiej pracujący, im >>rzadszy gaz i im mniejsze cząsteczki. >No dobrze, znowu inf. naukowa zupełnie nieprzydatna.
Dla ciebie na obecnym etapie niedorozwoju - zapewne.
>I teraz czas stworzyć wodę/H2O, chociaż na podstawie dostępnych danych proces taki jest niewykonalny.
Masz w domu coś aluminiowego? Masz zapewne. Otóż jest trwale pokryte warstwą tlenku. Możliwość zajścia reakcji chemicznej ma niewiele wspólnego z temperaturami wrzenia/topnienia reagujących substancji.
>Dane: >H -> temp. topnienia -259,198 °C; temp. wrzenia -252,762 °C >O -> temp. topnienia -218,79 °C; temp. wrzenia -182,97 °C >Do połączenia tlenu z wodorem może dojść, kiedy oba pierwiastki uzyskają taki sam stan skupienia lub kiedy nastąpi oddziaływanie jednego pierwiastka na drugi, w tym wypadku byłoby to oddziaływanie wodoru na tlen. W momencie, kiedy tlen uzyskuje temp. wrzenia powinna wystąpić reakcja analizy. W końcu w taki sposób działają reakcje rozpadu. >Różna temp. wrzenia sprawia, że dochodzi do wytrącenia jednego z pierwiastków na skutek podgrzewania. Czy dwa pierwiastki w stanie gazowym mogą stać się cieczą jeżeli jak w tym przypadku utraciły zdolność do bycia cieczą już w temp. wrzenia?
Bzdury. Lepiej już zajmij się czytaniem pism pastuszych.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Masz w domu coś aluminiowego? Masz zapewne. Otóż jest trwale pokryte >warstwą tlenku. Możliwość zajścia reakcji chemicznej ma niewiele >wspólnego z temperaturami wrzenia/topnienia reagujących substancji.
Zdaje się, że wprowadzasz mnie w błąd.
"Otrzymywanie [O] w warunkach laboratoryjnych
poprzez podgrzewanie nadmanganianu potasu[temp.top.270°C] w temp. pow. 230 °C:..
poprzez termiczny rozkład azotanu potasu [temp.wrzenia400°C] w temp. powyżej 400 °C, ale nie większej niż 440 °C...
poprzez termiczny rozkład chloranu potasu[temp.wrzenia500°C] w temp. powyżej 550 °C:...
poprzez ogrzewanie tlenku rtęci [temp.top.500°C]...." itd. -> Wikipedia
czyli w jednym przypadku podgrzewanie do temp. topnienia lub wrzenia powoduje rozkład, a w innym już nie.
>Bzdury. Lepiej już zajmij się czytaniem pism pastuszych.
Tam już nie ma co wyczytywać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>Masz w domu coś aluminiowego? Masz zapewne. Otóż jest trwale pokryte >>warstwą tlenku. Możliwość zajścia reakcji chemicznej ma niewiele >>wspólnego z temperaturami wrzenia/topnienia reagujących substancji. >Zdaje się, że wprowadzasz mnie w błąd.
Ok, dopisz sobie "w ogólności". Jak pokazuje twój odkorowany przykład z tlenem i wodorem.
>"Otrzymywanie [O] w warunkach laboratoryjnych >poprzez podgrzewanie nadmanganianu potasu[temp.top.270°C] w temp. pow. 230 °C:.. >poprzez termiczny rozkład azotanu potasu [temp.wrzenia400°C] w temp. powyżej 400 °C, ale nie większej niż 440 °C... >poprzez termiczny rozkład chloranu potasu[temp.wrzenia500°C] w temp. powyżej 550 °C:... >poprzez ogrzewanie tlenku rtęci [temp.top.500°C]...." itd. -> Wikipedia >czyli w jednym przypadku podgrzewanie do temp. topnienia lub wrzenia powoduje rozkład, a w innym już nie.
No i co? Podajesz kilka przykładów, a liczba związków chemicznych jest nieco większa niż kilka.
>>Bzdury. Lepiej już zajmij się czytaniem pism pastuszych. >Tam już nie ma co wyczytywać.
Może po prostu przeczytaj drugi raz? Może jeszcze bardziej zgupiejesz?
Wypatataj teraz, odkorowańcu.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, a rozprężany gorącym?????
Napompuj ręczną pompką dętkę roweru, sprawdź dotykiem temperaturę pompki Potem tyle samo razy pompuj prosto do atmosfery i tak samo sprawdź dotykiem temperaturę pompki
a potem zadawaj pytania "Dlaczego Ziemia jest płaska?"
Ja też mam pytanie: KTO SPŁODZIŁ TAK ODPORNEGO NA WIEDZĘ KRETYNA?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM,> a rozprężany gorącym?????> Napompuj ręczną pompką dętkę roweru, sprawdź dotykiem temperaturę pompki> Potem tyle samo razy pompuj prosto do atmosfery i tak samo sprawdź dotykiem temperaturę pompki> a potem zadawaj pytania "Dlaczego Ziemia jest płaska?"> Ja też mam pytanie: KTO SPŁODZIŁ TAK ODPORNEGO NA WIEDZĘ KRETYNA?> Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebyA rozumiesz wogole zagadnienie/pytanie pryszczaty cymbale ograniczony umyslowo ? Dotyklales kiedys puszki ze sprezonym gazem przed i po jej oproznieniu ? - jakikolwiek dezydorant czy sprezony butan? Uwazasz ze skondensowany w jej wnetrzu gaz nie jest zimny... to niby dlaczego przy rozprezaniu pobiera on cieplo z zewnatrz ? (no slucham odpowiedz) Wytlumacze ci trolu choc na to nie zaslugujesz. Cieplo ktore wydziela sie wlasnie podczas sprezania - pompowania gazu do kola (te same co na radiatorze z tylu lodowki) jest dokladnie tym brakujacym ktore pobierane jest w momencie jego rozprezania. Zgodnie ze schematem rozpietosc powloki elektronowej okresla STAN ENERGETYCZNY ATOMU  To dlatego wlasnie sila dociskany elektron do jadra (przez sasiadujacy atom) wypompowuje z niego energie-mase-cieplo (prawdopodobnie z jadra), ktore absorbowane jest w procesie odwrotnym-rozprezania, gdy elektron/atom w danej temperaturze otoczenia pragnie powrocic do stanu rownowagi (dystansu z relacji masa-przestrzen). .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, >>a rozprężany gorącym????? >A rozumiesz wogole zagadnienie/pytanie pryszczaty cymbale ograniczony umyslowo ? Owszem, to nas różni. Sprężany gaz nie staje się zimnym, tylko wprost przeciwnie
Skoro nie poradzisz przeprowadzić doświadczenia z pompką, które Ci proponuję, zrób inne. Kup butlę z gazem, w odludnej altance odkręć zawór i trzymaj dłoń na tym zaworze. Jeśli to będzie propan/butan, to potem zapal zapałkę. Wtedy poczujesz jak gaz się ogrzewa
Sprężany gaz nie staje się zimnym, tylko jego temperatura wzrasta
Koniec darmowych korepetycji olsonku
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>>>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, >>>a rozprężany gorącym????? >>A rozumiesz wogole zagadnienie/pytanie pryszczaty cymbale ograniczony umyslowo ? >Owszem, to nas różni. Sprężany gaz nie staje się zimnym, tylko wprost przeciwnie >Skoro nie poradzisz przeprowadzić doświadczenia z pompką, które Ci proponuję, zrób inne. Kup butlę z gazem, w odludnej altance odkręć zawór i trzymaj dłoń na tym zaworze. Jeśli to będzie propan/butan, to potem zapal zapałkę. Wtedy poczujesz jak gaz się ogrzewa > Sprężany gaz nie staje się zimnym, tylko jego temperatura wzrasta Koniec darmowych korepetycji olsonku > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wrecz przeciwnie. Temperatura wzrasta wylacznie na pompce podczas sprezania gazu (na radiatorze z tylu lodowki), nie w samej detce.
Sam gaz staje sie zimniejszym i dlatego pobiera cieplo z zewnatrz podczas rozprezania = PODSTAWY CHLODNICTWA chloptasiu.
.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | Cytat:Wypowiedzi tego czytelnika są przez Ciebie ignorowane. Nie widzisz ich na Forum. Dobranoc Olsonku
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Myślisz, że to on? Olson jednak umiał pisać. I nie bardzo chce mi się wierzyć, żeby aż tak się starał bełkotać i aż tak dobrze mu to wychodziło... Ostatecznie: po co?
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM,
Sprężany gaz zwiększa swoją temperaturę, zatem staje się cieplejszy, niż przed sprężaniem !!!
>>a rozprężany gorącym?????
Rozprężany gaz zmniejsza swoją temperaturę, zatem staje się chłodniejszy, niż przed rozprężaniem !!!
>Dotyklales kiedys puszki ze sprezonym gazem przed i po jej oproznieniu ? - jakikolwiek dezydorant czy sprezony butan? >Uwazasz ze skondensowany w jej wnetrzu gaz nie jest zimny... to niby dlaczego przy rozprezaniu pobiera on cieplo z zewnatrz ? (no slucham odpowiedz)
Dotykałem. I dlaltego wiem, że wszystko Ci się pomieszało.
Na skutek napełniania butli dezodorantu gazem do ciśnienia kilkakrotnie przewyższającego ciśnienie otoczenia - czyli na skutek sprężania tego gazu - następuje wzrost jego temperatury. Na skutek trwającej ciągle wymiany ciepła, tzn. przepływu ciepła od obiektu o wyższej temperaturze do obiektu o niżej temperaturze, czyli od gazu do butli dezodorantu i od butli do powietrza w pomieszczeniu, w którym dezodorant się znajduje, następuje dość szybko wyrównanie się temperatur układu: gaz w butli - butla - otoczenie.
Na skutek rozprężania - czyli wypływu gazu z dezodorantu - następuje obniżenie się temperatury rozprężanego gazu. Zauważ, że temperatura strumienia gazu wypływającego z dezodorantu jest niższa od temperatury otoczenia, ponieważ uległa zmniejszeniu w procsie rozprężania. Na skutek wymiany ciepła zmniejsza się również temperatura butli dezodorantu, zaczyna więc ona "pobierać" temperaturę z otoczenia. Po zakończeniu używania dezodorantu następuje ponowne wyrównanie temperatur układu: otoczenie - butla dezodorantu - gaz w butli.
Innymi słowy: Podczas procesu rozprężania butla "pobiera" ciepło z otoczenia dlatego, że nastąpiło obniżenie temperatury rozprężanego gazu, a tym samym obniżenie temperatury butli. Nie masz zatem racji twierdząc, że sprężony w niej gaz "jest zimny". Gaz ten "stał się zimny" - tzn. nastąpiło zmniejszenie jego tempratury - dopiero w procesie rozprężania.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Warto jeszcze do tego dołożyć taki efekt, że butan niekiedy WYCIEKA z pojemnika i pobiera okrutne ilości ciepła na parowanie, stąd efekt oziębiania powierzchni, na które kieruje się np. silny strumień gazu z "przesterowanej" zapalniczki. I ślady lodu - w tych miejscach z racji niskiej temperatury później chętnie kondensuje woda z powietrza.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>>>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, >Sprężany gaz zwiększa swoją temperaturę, zatem staje się cieplejszy, niż przed sprężaniem !!!
..i ten cieplejszy gaz wpuszczamy do srodka lodowki ?
>>>a rozprężany gorącym????? >Rozprężany gaz zmniejsza swoją temperaturę, zatem staje się chłodniejszy, niż przed rozprężaniem !!!
..no to na zdrowy rozum.. czy pelne rozprezenie/wyemitowanie wczesniej nagromadzonej energii nie powinno nastepowac przed pomieszczeniem chlodni (zamiast w jej wnetrzu), tak aby zimniejszy gaz efektywniej pobral cieplo z jej srodka ?
>>Dotyklales kiedys puszki ze sprezonym gazem przed i po jej oproznieniu ? - jakikolwiek dezydorant czy sprezony butan? >>Uwazasz ze skondensowany w jej wnetrzu gaz nie jest zimny... to niby dlaczego przy rozprezaniu pobiera on cieplo z zewnatrz ? (no slucham odpowiedz) >Dotykałem. I dlaltego wiem, że wszystko Ci się pomieszało.
Szczerze bylbym wdzieczny za "odkrecenie" i wyjasnienie mechanizmu "How it works"
(z gory dziekuje za poswiecony czas i mila dyskusje argumentacyjna)
>Na skutek napełniania butli dezodorantu gazem do ciśnienia kilkakrotnie przewyższającego ciśnienie otoczenia - czyli na skutek sprężania tego gazu - następuje wzrost jego temperatury.
Zalozmy ze powyzsze twierdzenie jest prawdziwym.
(w rzeczywistosci wyemitowana z substancji na tym etapie energia, jest wlasnie ta brakujaca pobierana pozniej z wnetrza lodowki)
>Na skutek trwającej ciągle wymiany ciepła, tzn. przepływu ciepła od obiektu o wyższej temperaturze do obiektu o niżej temperaturze, czyli od gazu do butli dezodorantu i od butli do powietrza w pomieszczeniu, w którym dezodorant się znajduje, następuje dość szybko wyrównanie się temperatur układu: gaz w butli - butla - otoczenie.
Czyli sprezony gaz wystygl - wyrownal sie z temperatura otoczenia.
>Na skutek rozprężania - czyli wypływu gazu z dezodorantu - następuje obniżenie się temperatury rozprężanego gazu.
Tylko "z czego ma sie obnizyc", skoro juz linijke wyzej sie wlasnie obnizyla na skutek "wymiany ciepla z otoczeniem"?
>Zauważ, że temperatura strumienia gazu wypływającego z dezodorantu jest niższa od temperatury otoczenia, ponieważ uległa zmniejszeniu w procsie rozprężania.
Opisujesz to jakby rozprezanie/czyli jednoczesne ochladzanie nastepowalo niepostrzezenie, ukryte gdzies tajemniczo we wnetrzu puszki dezydorantu(przy braku emisji nagromadzonego sekunde wczesniej ciepla) ..podczas gdy na zewnatrz wylatuje juz wylacznie ultrazimny gaz schladzajacy otoczenie jak kostka lodu ?
(ale chyba nie tak to dziala co.. W takim wypadku efektywnosc lodowki nie bylaby tragicznie niska? ...
Naprawde nie widac chocby od strony czystej logiki..ze rozprezaniu gazu towarzyszy absorpcja/zabieranie energii cieplnej z otoczenia a nie jej wydzielanie, ktore nastapic musi podczas ochladzania sie sprezanej substancji(stad "wyrzucanie z niej ciepla na radiatorze). Czy moze nagromadzona wczesniej energia poprostu gdzies znika/ulatuje, zostaje tylko "cisnienie" i czynnik chlodzacy staje sie samoistnie lodowatym ?)
>Na skutek wymiany ciepła zmniejsza się również temperatura butli dezodorantu, zaczyna więc ona "pobierać" temperaturę z otoczenia
W takim wypadku temperatura sprezonego gazu w puszcze powinna byc wciaz wysoka (jak najwyzsza, czy jak najnizsza?), by przy ewentualnym rozprezeniu ochlodzic sie najefektywniej ?
>Po zakończeniu używania dezodorantu następuje ponowne wyrównanie temperatur układu: otoczenie - butla dezodorantu - gaz w butli. >Innymi słowy: >Podczas procesu rozprężania butla "pobiera" ciepło z otoczenia dlatego, że nastąpiło obniżenie temperatury rozprężanego gazu, a tym samym obniżenie temperatury butli.
Otoczenie ochladza sie(wnetrze chlodziarki), bo goracy sprezony gaz stygnie. Tak nalezy to rozumiec ?
A czy stygnieciu/rozprezaniu nie powinno towarzyszyc zjawisko emisji cieplnej(pobranej wczesniej), nie zas jej pobieranie z zewnatrz ?
Z lekcji fizyki wiemy rowniez ze aby substancja przeszla ze stanu cieklego w gazowy nalezy dodac czy ujac jej energii ?
>Nie masz zatem racji twierdząc, że sprężony w niej gaz "jest zimny". Gaz ten "stał się zimny" - tzn. nastąpiło zmniejszenie jego tempratury - dopiero w procesie rozprężania.
Jesli zrozumiesz powyzsze wyjasnienia, zauwazysz ze podstawa = bilans energetyczny calego procesu sie w tym wypadku nie zamyka. .
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>>>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, >>Sprężany gaz zwiększa swoją temperaturę, zatem staje się cieplejszy, niż przed sprężaniem !!! >..i ten cieplejszy gaz wpuszczamy do srodka lodowki ?
Z tego, co napisałeś wynika, że nie znasz budowy chłodziarki. Gaz sprężany jest w sprężarce. Na skutek sprężania następuje znaczny wzrost jego temperatury. Sprężony i podgrzany gaz przedostaje się do skraplacza. W skraplaczu gaz skrapla się w wyniku czego jego temperatura ulega znacznemu obniżeniu. Zarówno sprężarka jak i skraplacz znajdują się na zewnątrz chłodziarki. Sprężony gorący gaz oddaje zatem swoje ciepło do otoczenia, czyli do pomieszczenia w którym chłodziarka się znajduje, a nie - jak błędnie twierdzisz - do wnętrza chłodziarki. To Twoje absurdalne twierdzenie wynika z nieznajomości budowy chłodziarki. W konsekwencji tworzysz pozbawioną sensu własną teorię, by dopasować ją do swojej niewiedzy.
Ze skraplacza wychodzi już nie gaz - jak błędnie twierdzisz - lecz ciecz chłodnicza, znacznie schłodzona pod dużym ciśnieniem. Ciecz ta kierowana jest do parownika, który znajduje się wewnątrz chłodziarki.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | |  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >Ja też mam pytanie: KTO SPŁODZIŁ TAK ODPORNEGO NA WIEDZĘ KRETYNA?
Zadajesz wyjątkowo niehigieniczne pytania!
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM,> a rozprężany gorącym?????> Napompuj ręczną pompką dętkę roweru, sprawdź dotykiem temperaturę pompki> Potem tyle samo razy pompuj prosto do atmosfery i tak samo sprawdź dotykiem temperaturę pompki> a potem zadawaj pytania "Dlaczego Ziemia jest płaska?"> Ja też mam pytanie: KTO SPŁODZIŁ TAK ODPORNEGO NA WIEDZĘ KRETYNA?szarleyu! Ten człowiek bredzi i to dokumentnie. Wg jego teorii lodówki, czyli zagadnienie schładzania, winno działać odwrotnie. Twój przykład jest tak dobry i powalający, że ambitny delikwent winien uciec z tego forum i gdzieś w skrytości palnąć sobie w łeb z samego wstydu. Nabredził już wystarczająco by ocenić jego wiedzę. No ale doprowadzony do rozpaczy potrafi tylko argumenty usuwać, co mnie dotknęło. Cytat:< Powiadomienie z Forum racjonalista.pl > Autor wątku "czyżby ciemnota naukowa opanowała elektryków?" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,761560 ) usunął Twoją wypowiedź "Odp: czyżby ciemnota naukowa opanowała elektryków?" (762080) Twoją, czyli moją. To jest typowo olsonowska reakcja. Nie zaskoczy mnie już nic na tym forum. Jest to żałosne, ale cóż zrobić? Forum staje się przystanią okazów ponad miarę niedorozwiniętych np. olson, Baltic Council Thin Tank, krystkon, Hermene, hillyshotorbitus, izdeb zza grobu, Miłujący prawdę, ultramarynata, Hufbitny, Rolnik, Atto, Kombi, Twardowski, fiberon, gigatron, astrofoton, filantropia, NN4V i wielu pomniejszych. Jedną tylko wspólną cechę posiadają. Brak im autorefleksji i samokrytyki, a przede wszystkim wiedzy w wydaniu podstawowym. Nawet nie wiadomo jak z takimi rozmawiać, bo jakby jedną nogą stali w świecie absurdalnych bajek. Może i głową też?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | szarley (54911 punktów) | > [cytat]< Powiadomienie z Forum racjonalista.pl >Autor wątku "czyżby ciemnota naukowa opanowała elektryków?" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,761560 )> usunął Twoją wypowiedź "Odp: czyżby ciemnota naukowa opanowała elektryków?" (762080)Cenzura idioty jest pochwałą
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM,> >a rozprężany gorącym?????> >Napompuj ręczną pompką dętkę roweru, sprawdź dotykiem temperaturę pompki> >Potem tyle samo razy pompuj prosto do atmosfery i tak samo sprawdź dotykiem temperaturę pompki> >a potem zadawaj pytania "Dlaczego Ziemia jest płaska?"> >Ja też mam pytanie: KTO SPŁODZIŁ TAK ODPORNEGO NA WIEDZĘ KRETYNA?> szarleyu! Ten człowiek bredzi i to dokumentnie. Wg jego teorii lodówki, czyli zagadnienie schładzania, winno działać odwrotnie. Twój przykład jest tak dobry i powalający, że ambitny delikwent winien uciec z tego forum i gdzieś w skrytości palnąć sobie w łeb z samego wstydu. Nabredził już wystarczająco by ocenić jego wiedzę. No ale doprowadzony do rozpaczy potrafi tylko argumenty usuwać, co mnie dotknęło.> Cytat:< Powiadomienie z Forum racjonalista.pl >Autor wątku "czyżby ciemnota naukowa opanowała elektryków?" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,761560 ) > usunął Twoją wypowiedź "Odp: czyżby ciemnota naukowa opanowała elektryków?" (762080) Twoją, czyli moją. To jest typowo olsonowska reakcja. Nie zaskoczy mnie już nic na tym forum. Jest to żałosne, ale cóż zrobić? Forum staje się przystanią okazów ponad miarę niedorozwiniętych np. olson, Baltic Council Thin Tank, krystkon, Hermene, hillyshotorbitus, izdeb zza grobu, Miłujący prawdę, ultramarynata, Hufbitny, Rolnik, Atto, Kombi, Twardowski, fiberon, gigatron, astrofoton, filantropia, NN4V i wielu pomniejszych. Jedną tylko wspólną cechę posiadają. Brak im autorefleksji i samokrytyki, a przede wszystkim wiedzy w wydaniu podstawowym. Nawet nie wiadomo jak z takimi rozmawiać, bo jakby jedną nogą stali w świecie absurdalnych bajek. Może i głową też?> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.> Lepiej swojego przypadku (kwalifikujacego sie pod leczenie psychiatryczne) opisac nie mogles. Wszystko co powyzej w 100% absolutnie tyczy sie Twojej osoby i nie ze wymyslam, jak Ty bezpodstawnie oczerniam pustym belkotem ....tylko taka jest niestety najswietsza prawda. Pytam poraz n-ty. Jesli "podczas wykonywania pracy" sprezajac gaz dodajesz do systemu energii , to po pierwsze ! : Dlaczego substancja zmienia stan z gazowego na ciekly (co dokladnie dzieje sie z energia "dodawana wg was podczas sprezania") ...a po drugie : Dlaczego ten sam naenergetyzowany juz system pobiera ja ponownie podczas rozprezania ? (moze jakis opis/link do wyjasnienia?) Panie gdzie rownowaga, zasada zachowania energii, zdroworozsadkowa logika ? (spytac sie nawet nie wolno, "bo oburzony pseudoautorytet nie potrafi znalezc odpowiedzi w google" ? lol) .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Nosacz Sundajski (75 punktów) | >Ja też mam pytanie: KTO SPŁODZIŁ TAK ODPORNEGO NA WIEDZĘ KRETYNA?
Dlaczego moderacja pozwala na taki rynsztok? Dopiero zarejestrowałem się na forum, ale już widzę, że to był błąd. Musisz obrażać każdego z kim się nie zgadzasz?
Wenancjusz i szarley to pieniacze ograniczający swoją działalność na forum do obrażania innych.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Ja też mam pytanie: KTO SPŁODZIŁ TAK ODPORNEGO NA WIEDZĘ KRETYNA?> Dlaczego moderacja pozwala na taki rynsztok? Dopiero zarejestrowałem się na forum, ale już widzę, że to był błąd. Musisz obrażać każdego z kim się nie zgadzasz?> Wenancjusz i szarley to pieniacze ograniczający swoją działalność na forum do obrażania innych.Nosaczu! Wykaż, że Wenancjusz i szarley obrazili Twoją sympatię, wytykając mu oczywiste nieuctwo. Zobowiązuję Ciebie do tego. Czy uważasz, że powaga tego forum nie powinna raczej usuwać wypowiedzi nieprzytomnych, odpornych na wiedzę dotychczasową zdobytą przez ludzkość, która się w praktyce sprawdza? Czy popierasz jego zachowanie (hillyshotorbitus) gdy Wenancjusz w celu przypomnienia mu o wiedzy uznanej przez naukę i technikę z termodynamiki gazów przedstawia ją w skrócie telegraficznym a ówże on ją usuwa nawet nie wiadomo dlaczego? Przeczy temu co napisałem? Autor wątku "Podstawy termodynamiki w oparciu o nowy model rozszerzajacego si atomu" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,760332 ) usunął Twoją wypowiedź "Odp: Podstawy termodynamiki w oparciu o nowy model rozszerzajacego si " (762372) Czyli popierasz działania "twórcy puchnących" atomów? W którym momencie jest to pieniactwem? No powiedz, skoro tak zapalczywie atakujesz i Wenancjusza i szarley'a? Pierw pomyśl co masz napisać a potem pisz. A dla rozrywki przeczytaj cały wątek od początku. Wystaw wtedy opinię. Jeśli już czytałeś i obstajesz nadal przy swojej opinii to chyba jesteś następnym problemem tego forum. To forum to nie śmietnisko frustratów.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Nosacz Sundajski (75 punktów) | > Nosaczu! Wykaż, że Wenancjusz i szarley obrazili Twoją sympatię, wytykając mu oczywiste nieuctwo.> Zobowiązuję Ciebie do tego.> Czy uważasz, że powaga tego forum nie powinna raczej usuwać wypowiedzi nieprzytomnych, odpornych na wiedzę dotychczasową zdobytą przez ludzkość, która się w praktyce sprawdza? Czy popierasz jego zachowanie (hillyshotorbitus) gdy Wenancjusz w celu przypomnienia mu o wiedzy uznanej przez naukę i technikę z termodynamiki gazów przedstawia ją w skrócie telegraficznym a ówże on ją usuwa nawet nie wiadomo dlaczego?> Przeczy temu co napisałem?Każdy ma prawo do swoich bzdurnych teorii. Andrzej.51 wytknął mu nieuctwo, a wasza dwójka tylko obrzuca go gnojem. > Autor wątku "Podstawy termodynamiki w oparciu o nowy model rozszerzajacego si atomu" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,760332 )> usunął Twoją wypowiedź "Odp: Podstawy termodynamiki w oparciu o nowy model rozszerzajacego si " (762372)> Czyli popierasz działania "twórcy puchnących" atomów?Nie popieram, ale już wolę czytać odklejeńców niż sfrustrowanych besserwisserów, którzy umieją tylko obrażać. Pierwszy dzień udziału w forum kończę z mieszanymi uczuciami. Podziwiam zapał Andrzeja.51 któremu chce się wszystko dokładnie tłumaczyć, ale zatrollowanie forum jest niestety jeszcze większe niż w komentarzach na portalu.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Każdy ma prawo do swoich bzdurnych teorii. Andrzej.51 wytknął mu nieuctwo, a wasza dwójka tylko obrzuca go gnojem.
1. Wyobraź sobie dwudziestu i pięciu takich, co wygłaszają oczywiste bzdury na raz. Twój brak reakcji i ciche przyzwolenie (cyt. "Każdy ma prawo do swoich bzdurnych teorii."), co robi z tego forum? Forum racjonalistów? Czy może miejsce upustu swoich frustracji, bo wszędzie takiego przeganiali? To raczej tacy jak Ty, w swej wielkiej wyrozumiałości, szybciutko zdewaluują markę tego forum. A poza tym, skoro rozumiesz tą potrzebę wypowiedzi bzdurnych, u założycieli wątku, to bądź uczciwy i zrozum reakcje na obronne przed zalewem zwyczajnej ciemnoty.
>Nie popieram, ale już wolę czytać odklejeńców niż sfrustrowanych besserwisserów, którzy umieją tylko obrażać. >Pierwszy dzień udziału w forum kończę z mieszanymi uczuciami. Podziwiam zapał Andrzeja.51 któremu chce się wszystko dokładnie tłumaczyć, ale zatrollowanie forum jest niestety jeszcze większe niż w komentarzach na portalu.
2. A czy Wenancjusz albo szarley (których przykładowo wymieniałeś) nie próbowaliśmy tłumaczyć błędnych podstaw rozumowania u delikwenta? Tego już nie chcesz widzieć? Zaiste dziwna ta Twoja spostrzegawczość. Coraz więcej się upewniam, że uprawiasz zwykły hejt, a wytykasz innym. Co jest czyste i przejrzyste na pewno to technika "olsona" jaką operujesz.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Nosacz Sundajski (75 punktów) | >>Każdy ma prawo do swoich bzdurnych teorii. Andrzej.51 wytknął mu nieuctwo, a wasza dwójka tylko obrzuca go gnojem. >1. Wyobraź sobie dwudziestu i pięciu takich, co wygłaszają oczywiste bzdury na raz.
Mogę wyobrazić sobie nawet milion takich ludzi, ale w rzeczywistości tacy stanowią margines. Twoja skądinąd bujna wyobraźnia nie jest usprawiedliwieniem chamstwa. Gdyby milionom odklejeńców odpowiedział milion Wenancjuszów to forum stałoby się niemożliwe do czytania.
>Twój brak reakcji i ciche przyzwolenie (cyt. "Każdy ma prawo do swoich bzdurnych teorii."), co robi z tego forum? Forum racjonalistów? Czy może miejsce upustu swoich frustracji, bo wszędzie takiego przeganiali?
Odpisując na takie posty trzeba podać argumenty. Obrażanie rozmówcy świadczy o tym, że nie umiesz odpisać normalnie, jak gdyby rację miał chillyshotorbitus. Ja nie odpisuję, bo zrobiliście tu z szarleyem śmietnik.
Niektóre wpisy rzeczywiście czynią forum miejscem upustu frustracji. Wenancjusza i szarleya. Przeglądnąłem już ponad dwadzieścia wątków i nie tylko tutaj jesteście chamscy i agresywni przy biernej postawie pozostałych.
>To raczej tacy jak Ty, w swej wielkiej wyrozumiałości, szybciutko zdewaluują markę tego forum. A poza tym, skoro rozumiesz tą potrzebę wypowiedzi bzdurnych, u założycieli wątku, to bądź uczciwy i zrozum reakcje na obronne przed zalewem zwyczajnej ciemnoty.
Próbujesz teraz wybielić się i odbić piłeczkę, ale nikt o zdrowych zmysłach nie zgodzi się z teorią, że forumowicz, który zarejestrował się jeden dzień temu dewaluuje markę forum.
>>Nie popieram, ale już wolę czytać odklejeńców niż sfrustrowanych besserwisserów, którzy umieją tylko obrażać. >>Pierwszy dzień udziału w forum kończę z mieszanymi uczuciami. Podziwiam zapał Andrzeja.51 któremu chce się wszystko dokładnie tłumaczyć, ale zatrollowanie forum jest niestety jeszcze większe niż w komentarzach na portalu. >2. A czy Wenancjusz albo szarley (których przykładowo wymieniałeś) nie próbowaliśmy tłumaczyć błędnych podstaw rozumowania u delikwenta? Tego już nie chcesz widzieć?
Nie widzę żebyście cokolwiek tłumaczyli. Widzę tu od razu chamski i pozbawiony argumentów atak.
>Zaiste dziwna ta Twoja spostrzegawczość. Coraz więcej się upewniam, że uprawiasz zwykły hejt, a wytykasz innym. Co jest czyste i przejrzyste na pewno to technika "olsona" jaką operujesz.
Czy to ja nazywam innych idiotami? Grzecznie zwróciłem uwagę, a ty próbujesz się wybielić i postawić mnie w złym świetle. Nic cię nie usprawiedliwia, a wpisy olsona są tak samo wulgarne jak twoje, więc zupełnie nie rozumiem dlaczego go obrażasz.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERAURA
Sprężany gaz nie staje się zimnym, to znaczy nie zmniejsza się jego temperatura, lecz akurat odwrotnie: temperatura sprężanego gazu rośnie.
Aby się o tym przekonać, trzeba najpierw zapoznać się i zrozumieć przemianę adiabatyczną gazu. Jest to taka przemiana, w której nie występuje wymiana ciepła z otoczeniem. Skoro zaś nie ma wymiany ciepła, to sprężaniu gazu, czyli zwiększaniu jego ciśnienia musi odpowiadać zwiększanie się jego temperatury, zaś rozprężaniu gazu, czyli zmniejszaniu się jego ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury. Poniżej to udowodnię. Przemiana adiabatyczna jest wtedy, gdy tłok w cylindrze porusza się tak szybko, że nie zdąży wystąpić wymiana ciepła sprężanego gazu z otoczeniem, czyli ze scianką cylindra.
Przemiana adiabatyczna opisana jest wzorem Poissona
p • V[k] = const
W nawiasach kwadratowych podaję wykładniki potęg. k = 1,4 - jest wykładnikiem adiabaty (powinna być litera grecka kappa).
Po wykorzystaniu równania Clapeyrona otrzyma się po przekształceniach
T • V[k - 1] = const
Z tego wynika, że
T / T = (V / V )[k - 1]
Czcionką prostą piszę parametry gazu przed sprężaniem, zaś czcionka pochyłą - po sprężaniu. Kreskę ułamkową oznaczam znakiem / Oczywiście V jest większe od V (objętość gazu przed sprężaniem jest większa od objętości tego gazu po zakończeniu procesu sprężania).
Z równania tego wynika, że zmniejszeniu się objętości gazu (w wyniku sprężania, czyli wzrostu ciśnienia) towarzyszy wzrost temperarury gazu (ponieważ wzrosło wyrażenie w nawiasie okrągłym), to znaczy
T jest większe od T
Z lewej strony jest oczywiście temperatura gazu sprężonego, z prawej - temperatura tego gazu przed sprężaniem.
Temperatura T gazu po sprężaniu wynosi zatem
T = T • (V / V )[k - 1]
czyli jest (V / V )[k - 1] razy większa od temperatury T przed sprężaniem.
Podstaw sobie do wyprowadzonego wzoru parametry gazu przed sprężaniem, np. V = 1 m[3] oraz T = 293 K, a także objętość gazu sprężonego V = 0,5 m[3]. Po sprężaniu (czyli po zwiększeniu ciśnienia) temperatura T wzrośnie dokładnie 2[k - 1] razy od początkowej T, tj. wzrośnie o około 100 K.
I jeszcze jedno. Rozprężanie adiabatyczne - czyli odwrotność sprężania adiabatycznego - wykorzystywane jest m.in. w chłodziarkach sprężarkowych (o chłodziarkach piszesz w jednej z wypowiedzi w tym wątku).
>(teraz sie dopiero posmiejemy lol)
Ty nie masz powodów do śmiechu.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERAURA >Sprężany gaz nie staje się zimnym, to znaczy nie zmniejsza się jego temperatura, lecz akurat odwrotnie: temperatura sprężanego gazu rośnie. >Aby się o tym przekonać, trzeba najpierw zapoznać się i zrozumieć przemianę adiabatyczną gazu. Jest to taka przemiana, w której nie występuje wymiana ciepła z otoczeniem. Skoro zaś nie ma wymiany ciepła, to sprężaniu gazu, czyli zwiększaniu jego ciśnienia musi odpowiadać zwiększanie się jego temperatury, zaś rozprężaniu gazu, czyli zmniejszaniu się jego ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury. Poniżej to udowodnię. >Przemiana adiabatyczna jest wtedy, gdy tłok w cylindrze porusza się tak szybko, że nie zdąży wystąpić wymiana ciepła sprężanego gazu z otoczeniem, czyli ze scianką cylindra. >Przemiana adiabatyczna opisana jest wzorem Poissona >p • V[k] = const >W nawiasach kwadratowych podaję wykładniki potęg. >k = 1,4 - jest wykładnikiem adiabaty (powinna być litera grecka kappa). >Po wykorzystaniu równania Clapeyrona otrzyma się po przekształceniach >T • V[k - 1] = const >Z tego wynika, że >T / T = (V / V )[k - 1] >Czcionką prostą piszę parametry gazu przed sprężaniem, zaś czcionka pochyłą - po sprężaniu. >Kreskę ułamkową oznaczam znakiem / >Oczywiście V jest większe od V (objętość gazu przed sprężaniem jest większa od objętości tego gazu po zakończeniu procesu sprężania). >Z równania tego wynika, że zmniejszeniu się objętości gazu (w wyniku sprężania, czyli wzrostu ciśnienia) towarzyszy wzrost temperarury gazu (ponieważ wzrosło wyrażenie w nawiasie okrągłym), to znaczy >T jest większe od T >Z lewej strony jest oczywiście temperatura gazu sprężonego, z prawej - temperatura tego gazu przed sprężaniem. >Temperatura T gazu po sprężaniu wynosi zatem >T = T • (V / V )[k - 1] >czyli jest (V / V )[k - 1] razy większa od temperatury T przed sprężaniem. >Podstaw sobie do wyprowadzonego wzoru parametry gazu przed sprężaniem, np. V = 1 m[3] oraz T = 293 K, a także objętość gazu sprężonego V = 0,5 m[3]. >Po sprężaniu (czyli po zwiększeniu ciśnienia) temperatura T wzrośnie dokładnie 2[k - 1] razy od początkowej T, tj. wzrośnie o około 100 K. >I jeszcze jedno. Rozprężanie adiabatyczne - czyli odwrotność sprężania adiabatycznego - wykorzystywane jest m.in. w chłodziarkach sprężarkowych (o chłodziarkach piszesz w jednej z wypowiedzi w tym wątku). >>(teraz sie dopiero posmiejemy lol) >Ty nie masz powodów do śmiechu.
Wyobraź sobie, że cham usunął szybciutko moją wypowiedź Tobie w odpowiedzi. Co za głupek!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | -1 na 3 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Wyobraź sobie, że cham usunął szybciutko moją wypowiedź Tobie w odpowiedzi. Co za głupek!> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność....zaczynam sie martwic, wzioles dzis juz leki ? ..(oby nie skonczylo sie w kaftanie bezpieczenstwa  )
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERAURA >Sprężany gaz nie staje się zimnym, to znaczy nie zmniejsza się jego temperatura, lecz akurat odwrotnie: temperatura sprężanego gazu rośnie. >Aby się o tym przekonać, trzeba najpierw zapoznać się i zrozumieć przemianę adiabatyczną gazu. Jest to taka przemiana, w której nie występuje wymiana ciepła z otoczeniem. Skoro zaś nie ma wymiany ciepła, to sprężaniu gazu, czyli zwiększaniu jego ciśnienia musi odpowiadać zwiększanie się jego temperatury, zaś rozprężaniu gazu, czyli zmniejszaniu się jego ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury. Poniżej to udowodnię. >Przemiana adiabatyczna jest wtedy, gdy tłok w cylindrze porusza się tak szybko, że nie zdąży wystąpić wymiana ciepła sprężanego gazu z otoczeniem, czyli ze scianką cylindra. >Przemiana adiabatyczna opisana jest wzorem Poissona >p • V[k] = const >W nawiasach kwadratowych podaję wykładniki potęg. >k = 1,4 - jest wykładnikiem adiabaty (powinna być litera grecka kappa). >Po wykorzystaniu równania Clapeyrona otrzyma się po przekształceniach >T • V[k - 1] = const >Z tego wynika, że >T / T = (V / V )[k - 1] >Czcionką prostą piszę parametry gazu przed sprężaniem, zaś czcionka pochyłą - po sprężaniu. >Kreskę ułamkową oznaczam znakiem / >Oczywiście V jest większe od V (objętość gazu przed sprężaniem jest większa od objętości tego gazu po zakończeniu procesu sprężania). >Z równania tego wynika, że zmniejszeniu się objętości gazu (w wyniku sprężania, czyli wzrostu ciśnienia) towarzyszy wzrost temperarury gazu (ponieważ wzrosło wyrażenie w nawiasie okrągłym), to znaczy >T jest większe od T >Z lewej strony jest oczywiście temperatura gazu sprężonego, z prawej - temperatura tego gazu przed sprężaniem. >Temperatura T gazu po sprężaniu wynosi zatem >T = T • (V / V )[k - 1] >czyli jest (V / V )[k - 1] razy większa od temperatury T przed sprężaniem. >Podstaw sobie do wyprowadzonego wzoru parametry gazu przed sprężaniem, np. V = 1 m[3] oraz T = 293 K, a także objętość gazu sprężonego V = 0,5 m[3]. >Po sprężaniu (czyli po zwiększeniu ciśnienia) temperatura T wzrośnie dokładnie 2[k - 1] razy od początkowej T, tj. wzrośnie o około 100 K. >I jeszcze jedno. Rozprężanie adiabatyczne - czyli odwrotność sprężania adiabatycznego - wykorzystywane jest m.in. w chłodziarkach sprężarkowych (o chłodziarkach piszesz w jednej z wypowiedzi w tym wątku). >>(teraz sie dopiero posmiejemy lol) >Ty nie masz powodów do śmiechu.
On nawet nie wie, że winien płakać. Zakładam się, że Twojego wywodu nawet nie czytał bo nie wie o co chodzi. Typowy olson.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERAURA >Sprężany gaz nie staje się zimnym, to znaczy nie zmniejsza się jego temperatura, lecz akurat odwrotnie: temperatura sprężanego gazu rośnie. >Aby się o tym przekonać, trzeba najpierw zapoznać się i zrozumieć przemianę adiabatyczną gazu. Jest to taka przemiana, w której nie występuje wymiana ciepła z otoczeniem. Skoro zaś nie ma wymiany ciepła, to sprężaniu gazu, czyli zwiększaniu jego ciśnienia musi odpowiadać zwiększanie się jego temperatury, zaś rozprężaniu gazu, czyli zmniejszaniu się jego ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury. Poniżej to udowodnię. >Przemiana adiabatyczna jest wtedy, gdy tłok w cylindrze porusza się tak szybko, że nie zdąży wystąpić wymiana ciepła sprężanego gazu z otoczeniem, czyli ze scianką cylindra. >Przemiana adiabatyczna opisana jest wzorem Poissona
Dobrze tylko zostawmy moze na moment wzory, a zajmijmy sie empiryczna obserwacja/interpretacja, z ktorej winny one wynikac.
Wg wyzej opisanej logiki (w ktora uwierzyles)..."gaz przy sprezaniu pobiera energie, by oddac ja przy rozprezaniu".
Tylko czy rzeczywiscie gaz oddaje energie, czy pobiera ja z otoczenia podczas rozprezania w srodku lodowki. Jesli oddaje nagromadzona podczas sprezania temperature to dlaczego wnetrze chlodni nie staje sie cieplejsze ?
Czy powiesz ze to nie prawda i "gaz oddaje energie podczas kompresji, a podczas rozprezania ja spowrotem pobiera juz w srodku lodowki", ustalmy moze jakas wersje.
.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERAURA >>Sprężany gaz nie staje się zimnym, to znaczy nie zmniejsza się jego temperatura, lecz akurat odwrotnie: temperatura sprężanego gazu rośnie. >>Aby się o tym przekonać, trzeba najpierw zapoznać się i zrozumieć przemianę adiabatyczną gazu. Jest to taka przemiana, w której nie występuje wymiana ciepła z otoczeniem. Skoro zaś nie ma wymiany ciepła, to sprężaniu gazu, czyli zwiększaniu jego ciśnienia musi odpowiadać zwiększanie się jego temperatury, zaś rozprężaniu gazu, czyli zmniejszaniu się jego ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury. Poniżej to udowodnię.
Widzisz.. klamstwo ktore starasz sie przemycic (nieswiadomie) w tym niejasnym, zagmatwanym nielogicznym opisie ukryte jest w stwierdzeniu ze cyt. "ROZPREZANIU GAZU, CZYLI ZMNIEJSZANIU SIE JEGO CISNIENIA MUSI ODPOWIADAC ZMNIEJSZENIE SIE JEGO TEMPERATURY".
Problem polega na tym, ze zmniejszenie sie temperatury w swiecie rzeczywistym polega na WYEMITOWANIU energii - ciepla z substancji, nie zas jej absorpcji.
Debilizm i paradoks naukowego opisu ktory przytoczyles, wynika z tego ze sprezony gaz jednoczesnie (stygnac) emituje i pobiera energie ze srodka lodowki ochladzajac ja.
.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>>>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERAURA >>>Sprężany gaz nie staje się zimnym, to znaczy nie zmniejsza się jego temperatura, lecz akurat odwrotnie: temperatura sprężanego gazu rośnie. >>>Aby się o tym przekonać, trzeba najpierw zapoznać się i zrozumieć przemianę adiabatyczną gazu. Jest to taka przemiana, w której nie występuje wymiana ciepła z otoczeniem. Skoro zaś nie ma wymiany ciepła, to sprężaniu gazu, czyli zwiększaniu jego ciśnienia musi odpowiadać zwiększanie się jego temperatury, zaś rozprężaniu gazu, czyli zmniejszaniu się jego ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury. Poniżej to udowodnię. >Widzisz.. klamstwo ktore starasz sie przemycic (nieswiadomie) w tym niejasnym, zagmatwanym nielogicznym opisie ukryte jest w stwierdzeniu ze cyt. "ROZPREZANIU GAZU, CZYLI ZMNIEJSZANIU SIE JEGO CISNIENIA MUSI ODPOWIADAC ZMNIEJSZENIE SIE JEGO TEMPERATURY".
W procesie adiabatycznym przyrost energii wewnętrznej układu równy jest pracy włożonej w ten układ. Sprężenie adiabatyczne gazu jest możliwe dzięki włożeniu pracy w układ. Energia wewnętrzna tego układu zatem wzrosła, wzrosła więc również jego temperatura. Można to zaobserwować przy sprężaniu powietrza w pompce rowerowej, o czym pisał szarley. Zatkaj wylot z pompki i sprężaj w niej powietrze. Przekonasz się, że temperatura pompki wzrosła. Stało się tak dlatego, że wzrosła temperatura sprężanego w niej powietrza.
W procesie rozprężania adiabatycznego pracę wykonuje układ, czyli gaz. Jego energia wewnetrzna maleje zatem dokładnie o tyle, ile wynosi wykonana przez niego praca. W efekcie temperatura układu (gazu) zmniejsza się.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Można to zaobserwować przy sprężaniu powietrza w pompce rowerowej, o czym pisał szarley. Zatkaj wylot z pompki i sprężaj w niej powietrze. Przekonasz się, że temperatura pompki wzrosła. Stało się tak dlatego, że wzrosła temperatura sprężanego w niej powietrza.
Pompowanie koła' powoduje wzrost temp. gumy. I jaki z tego morał? Gumy muszą być gorące...?
>W procesie rozprężania adiabatycznego pracę wykonuje układ, czyli gaz. Jego energia wewnetrzna maleje zatem dokładnie o tyle, ile wynosi wykonana przez niego praca. W efekcie temperatura układu (gazu) zmniejsza się. > Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Można to zaobserwować przy sprężaniu powietrza w pompce rowerowej, o czym pisał szarley. Zatkaj wylot z pompki i sprężaj w niej powietrze. Przekonasz się, że temperatura pompki wzrosła. Stało się tak dlatego, że wzrosła temperatura sprężanego w niej powietrza.> Pompowanie koła' powoduje wzrost temp. gumy. I jaki z tego morał?> Gumy muszą być gorące...?Moral z tego taki, ze przy rozprezaniu w srodku lodowki, gdy uklad oddaje nagromadzona wczesniej energie..powinno wydzielac sie cieplo ?  > >W procesie rozprężania adiabatycznego pracę wykonuje układ, czyli gaz. Jego energia wewnetrzna maleje zatem dokładnie o tyle, ile wynosi wykonana przez niego praca. W efekcie temperatura układu (gazu) zmniejsza się.Z tego twierdzenia z kolei wynika, ze "malejaca energia" / schladzanie sie sie substancji podczas rozprezania (bo to one wg teorii powoduje przeciez ochladzanie) ...nie emituje a pobiera cieplo z otoczenia ? ...czyli "cos co oddaje energie" powoduje ze srodowisko staje sie zimne (przypomina to odrobine surrealistyczny cyrk Monty Pythona : ). P.S (ew. moze rzeczywiscie to u mnie "cos z glowa szwankuje" i nie potrafie do konca logicznie rozumowac .. ale czyz nie temu wlasnie sluzyc forum winno by wszelkie niejasnosci mozna wyjasnic, na spokojnie bez nerwow, klotni i epitetow?)
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | > Moral z tego taki, ze przy rozprezaniu w srodku lodowki, gdy uklad oddaje nagromadzona wczesniej energie..powinno wydzielac sie cieplo ?  Nie wiem, czy w środku. Na zewnątrz - z pewnością. Ostatecznie po kiegoś wała toto pudło ze świnki w ścienie prund bierze, nie? Zajrzyj za lodówkę, znajdziesz tam radiator, który ogrzewa pomieszczenie, w którym jest lodówka.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > >Moral z tego taki, ze przy rozprezaniu w srodku lodowki, gdy uklad oddaje nagromadzona wczesniej energie..powinno wydzielac sie cieplo ?  > Nie wiem, czy w środku. Na zewnątrz - z pewnością. Ostatecznie po kiegoś> wała toto pudło ze świnki w ścienie prund bierze, nie? Zajrzyj za lodówkę,> znajdziesz tam radiator, który ogrzewa pomieszczenie, w którym jest lodówka.No właśnie, świnka w ścianie. Nadal w to wierzysz?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Moral z tego taki, ze przy rozprezaniu w srodku lodowki, gdy uklad oddaje nagromadzona wczesniej energie..powinno wydzielac sie cieplo ?  > Nie wiem, czy w środku. Na zewnątrz - z pewnością. Ostatecznie po kiegoś> wała toto pudło ze świnki w ścienie prund bierze, nie? Zajrzyj za lodówkę,> znajdziesz tam radiator, który ogrzewa pomieszczenie, w którym jest lodówka.No to moze ponownie pan z numerem "0" (logiki) : W ktorym miejscu na schemacie nastepuje rozprezanie gazu i wypelnia sie sie naukowa zasada zgodnie z ktora cytuje : "rozprężaniu gazu czyli zmniejszaniu się ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się temperatury"  a) 1. W kompresorze ? ...czy moze rozprezenie nastepuje b) 2/3. Na radiatorze ? ...czy moze c) 6. W srodku zamrazarki ? ..................... Morda trzymam kciuki ...w razie cus skorzystaj z "telefonu do przyjaciela"  .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | Odnosnie usunietych postow.
Jesli ktos ma co do powiedzenia na temat o ktorym jest mowa w watku ..zapraszam
Reszta syfiarzy i spamerow w.....c.
Niech mnie banuja/blokuja ..ale burdelu i smietniska ze swojego tematu ktory chcialem przedyskutowac z madrymi osobami nie dam zrobic.
.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>>DLACZEGO SPREZANY GAZ STAJE SIE ZIMNYM, SKORO NAUKA TWIERDZI SIE ZE CISNIENIE NIE MA NIC WSPOLNEGO Z TEMPERAURA >>>>Sprężany gaz nie staje się zimnym, to znaczy nie zmniejsza się jego temperatura, lecz akurat odwrotnie: temperatura sprężanego gazu rośnie. >>>>Aby się o tym przekonać, trzeba najpierw zapoznać się i zrozumieć przemianę adiabatyczną gazu. Jest to taka przemiana, w której nie występuje wymiana ciepła z otoczeniem. Skoro zaś nie ma wymiany ciepła, to sprężaniu gazu, czyli zwiększaniu jego ciśnienia musi odpowiadać zwiększanie się jego temperatury, zaś rozprężaniu gazu, czyli zmniejszaniu się jego ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury. Poniżej to udowodnię. >>Widzisz.. klamstwo ktore starasz sie przemycic (nieswiadomie) w tym niejasnym, zagmatwanym nielogicznym opisie ukryte jest w stwierdzeniu ze cyt. "ROZPREZANIU GAZU, CZYLI ZMNIEJSZANIU SIE JEGO CISNIENIA MUSI ODPOWIADAC ZMNIEJSZENIE SIE JEGO TEMPERATURY". >W procesie adiabatycznym przyrost energii wewnętrznej układu równy jest pracy włożonej w ten układ. Sprężenie adiabatyczne gazu jest możliwe dzięki włożeniu pracy w układ. Energia wewnętrzna tego układu zatem wzrosła, wzrosła więc również jego temperatura. >Można to zaobserwować przy sprężaniu powietrza w pompce rowerowej, o czym pisał szarley. Zatkaj wylot z pompki i sprężaj w niej powietrze. Przekonasz się, że temperatura pompki wzrosła. Stało się tak dlatego, że wzrosła temperatura sprężanego w niej powietrza. >W procesie rozprężania adiabatycznego pracę wykonuje układ, czyli gaz. Jego energia wewnetrzna maleje zatem dokładnie o tyle, ile wynosi wykonana przez niego praca. W efekcie temperatura układu (gazu) zmniejsza się.
Obrazuje to wykres obiegu termodynamicznego Carnota. Wg jego teorii silnik spalinowy jego samochodu nie powinien pracować, lub jeżeli, to na nieznanych nikomu zasadach, których to nie chce/nie umie ujawnić.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej.51 (15814 punktów) | >>Przemiana adiabatyczna opisana jest wzorem Poissona >Dobrze tylko zostawmy moze na moment wzory, a zajmijmy sie empiryczna obserwacja/interpretacja, z ktorej winny one wynikac.
A dlaczego mamy zostawić te wzory? Wprawdzie są to wzory dla gazu doskonałego, ale dostatecznie dobrze oddają rzeczywistość dla ciśnień i temperatur nie przekraczających pewnych wartości.
Ze wzorów dla przemiany adiabatycznej - bo tylko taka przemiana ma tu zastosowanie - wynika niezbicie, że przy sprężaniu gazów wzrasta ich temperatura, zaś przy rozprężaniu - maleje.
Udowodnij, że nieprawdą jest to, co napisałem na temat przemiany adiabatycznej gazu doskonałego. Jeśli tego dokonasz, to zapewne zainteresuję się szerzej tym, co piszesz. Jak dotąd bowiem nie widzę podstaw, by się tym zajmować. Strata czasu.
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane. H. Conzelmann, teolog
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >>Przemiana adiabatyczna opisana jest wzorem Poissona> >Dobrze tylko zostawmy moze na moment wzory, a zajmijmy sie empiryczna obserwacja/interpretacja, z ktorej winny one wynikac.> A dlaczego mamy zostawić te wzory? Wprawdzie są to wzory dla gazu doskonałego, ale dostatecznie dobrze oddają rzeczywistość dla ciśnień i temperatur nie przekraczających pewnych wartości.> Ze wzorów dla przemiany adiabatycznej - bo tylko taka przemiana ma tu zastosowanie - wynika niezbicie, że przy sprężaniu gazów wzrasta ich temperatura, zaś przy rozprężaniu - maleje.> Udowodnij, że nieprawdą jest to, co napisałem na temat przemiany adiabatycznej gazu doskonałego. Jeśli tego dokonasz, to zapewne zainteresuję się szerzej tym, co piszesz. Jak dotąd bowiem nie widzę podstaw, by się tym zajmować. Strata czasu.> Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teologNo to moze przyjrzyjmy sie dokladniej procesowi schladzania, logice i bilansowi energetycznemu, ktory z niej wynika. Wpierw postaram sie przedstawic opis oparty o ("falszywa" ponoc) nowa teze rozszerzajacego sie atomu. Wowczas porownac ja mozna bedzie z "prawdziwym modelem naukowym", co zapewne ukaze sprzecznosci, luki i paradoksy z niej wynikajace.  1. Czynnik chlodniczy w temperturze pokojowej poddany zostaje kompresji, ktorej efektem jest "scisniecie fizyczne"/dopchniecie barier elektronowych substancji do jadra atomu. (od prawej do lewej strony na rysunku ponizej = sprezanie)  2. Poniewaz dystans (zaleznosc masa-przestrzen) elektron-jadro zmniejszamy sila kompresji, okreslony zostaje jednczesnie STAN ENERGETYCZNY ATOMU (strzalka na dole), stad sila "wypychamy" na zewnatrz srodowiska nadmiar energetyczny, czego wynikiem jest emisja ciepla na radiatorze. 3. Dzieki wyemitowaniu nadmiaru energii = zblizeniu elektronow do centrum atomu substancja "sztucznie" (w danej temp pokojowej bylaby wciaz gazem) przechodzi w stan ciekly. Pamietac nalezy ze elektron w tym momencie "chcialby" wrocic do poprzedniego dystansu (zeby to zrobic znow pobrac musialby energie) rownowagi (z zaleznosci masa-przestrzen/w danej temperaturze otoczenia), lecz wciaz powstrzymuje go fizyczna kompresja. 4/5. Nastepuje delikatne obnizenie cisnienia (dzieki czemu zyskujemy w procesie oszczednosc i efektywnosc) 6. Sztucznie utrzymywany kompresja "niski stan energetyczny" zostaje uwolniony, czego skutkiem jest "chec powrotu elektronu na pierwotna orbite gazowa" co mozliwe jest jedynie w wyniku absorpcji energii ze srodka chlodziarki. (na rysunku powyzej prawa strona - skok kwantowy Nielsa Bohra podczas pobierania masy=energii=kaloryka Antuly Lavoisiera) 7. Substancja wraca do pierwotnej rownowagi (dystansu jadro-elektron) energetycznej = stanu gazowego i caly proces odbywa sie od nowa. .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | A teraz dla odmiany postaram sie opisac ten sam proces z perspektywy nauki
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | . "Opis naukowy" (prosze mnie poprawic jesli sie myle)  1. Atomy czynnika chlodniczego podczas kompresji zblizane sa sila do siebie ("bo normalnie sie nie lubia i wola pozostawac daleko od siebie rozproszone") Pytanie/niejasnosc : PODAJ ZRODLO SILY POWODUJACEJ "PIERWOTNE" ODPYCHANIE/ROZRZEDZENIE GAZU (dlaczego wymagane jest uzycie mechaniki/kompresora ..czy zatem dochodzi do zderzen i kolizji wewnatrz gazu, czy jedynie "oslizgiwania sie na dystans", lecz nigdy bezposrednigo kontaktu) (zgaduje ze wg nauki to jadra atomow dodatnio naladowane odpychaja sie powodujac "niedopuszczanie do siebie czastek" i ich "rozrzedzony dystans", ale na wszelki wypadek prosze o potwierdzenie specjalisty, bo niewiele szczegolowych wyjasnien mozna na ten temat znalezc) 2. Na skutek kompresji wzrasta temperatura na radiatorze Pytanie/niejasnosc : Z JAKIEGO ZJAWISKA/PROCESU FIZYCZNEGO PODCZAS SPREZANIA/DOCISKANIA WYNIKA WZROST TEMPERATURY /czyli predkosci czastek (energii kinetycznej)? (tarcie?) 3. NA SKUTEK WYMIANY CIEPLA Z OTOCZENIEM TEMPERATURA SPREZONEGO GAZU OBNIZA SIE, A TEN WOWCZAS STAJE SIE CIECZA. Pytanie/niejasnosc : Wg opisu naukowego mamy do czynienia z sytuacja gdzie ..wpierw zblizone do siebie, potem przyspieszone a pozniej spowolnione "lacza sie w pary", przemieniajac jednoczesnie w ciecz ? Co odpowiada za przemiane stanu skupienia ..predkosc czastek czy dystans pomiedzy nimi/zblizenie, a jesli dystans to czemu na etapie radiatora w punkcie 2 substancja pozostaje wciaz gazem ? 4/5. CZESCIOWE UWOLNIENIE I OBNIZENIE CISNIENIA 6. ROZPROSZENIE SUBSTANCJI ZGODNIE Z ZASADA CYT. "zmniejszaniu się ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury"Pytanie/niejasnosc: Z czego wynika przyspieszenie czastek cieczy/wzrost jej temperatury podczas rozprezania ? Czy to dociskane do siebie "nie lubiace sie jadra", na sile chca sie od siebie oddalic ze az przyspieszaja ? Czy moze akceleracja spowodowana jest "bombardowaniem/absorpcja czasteczek energii kinetycznej", ktore znajduja sie we wnetrzu lodowki w cieplych produktach ? Dlaczego substancja absorbuje temperature ze srodka chlodni ...a moze to schlodzony "wczesniej" gaz jak kostka lodu poprostu ozimnia wnetrze? ...tylko dlaczego pelne rozprezanie nie nastepuje zatem przed zamrazarka a w jej srodku ? 7. NA SKUTEK OBNIZENIA CISNIENIA = ZMNIEJSZENIA TEMPERATURY, A POZNIEJ JEJ WZROSTU.. CIECZ PRZEMIENIA SIE PONOWNIE W GAZ W procesie fizycznym wg nauki wyglada to tak ze w zamrazarce zblizone do siebie atomy jednoczesnie oddalaja sie od siebie i przyspieszaja predkosc wibracji ? Pytania/niejasnosci : Gdzie podziala sie brakujaca energia rozprezania w zamrazarce, zgodnie z zasada ze "zmniejszaniu się ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury"W jaki sposob konretnie przyspieszane sa atomy czynnika chlodniczego - poprosze o opis mechanizmu, wiedzac ze w swiecie rzeczywistym do wzrostu predkosci obiektu wymagane jest jego bezposrednie fizyczne pchanie/"uderzanie czyms"/bombardowanie. P.S (poniewaz musze zmykac na moment i nie ma czasu na sprawdzenie, tekst moze zawierac bledy ..jesli tak prosze smialo je poprawic i nie mam tu na mysli oczywiscie "ortografii") .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Dobrze tylko zostawmy moze na moment wzory, a zajmijmy sie empiryczna obserwacja/interpretacja, z ktorej winny one wynikac.> A dlaczego mamy zostawić te wzory? Wprawdzie są to wzory dla gazu doskonałego, ale dostatecznie dobrze oddają rzeczywistość dla ciśnień i temperatur nie przekraczających pewnych wartości.> Ze wzorów dla przemiany adiabatycznej - bo tylko taka przemiana ma tu zastosowanie - wynika niezbicie, że przy sprężaniu gazów wzrasta ich temperatura, zaś przy rozprężaniu - maleje.> Udowodnij, że nieprawdą jest to, co napisałem na temat przemiany adiabatycznej gazu doskonałego. Jeśli tego dokonasz, to zapewne zainteresuję się szerzej tym, co piszesz. Jak dotąd bowiem nie widzę podstaw, by się tym zajmować. Strata czasu.Sytuacja patowa. Z jednej strony upór nieuctwa, z drugiej próba wytłumaczenia, nie przyjmowana do wiadomości. Najpewniej nigdy nie dojdzie do żadnego konsensusu. Cytat:Dobrze tylko zostawmy moze na moment wzory, a zajmijmy sie empiryczna obserwacja/interpretacja, z ktorej winny one wynikac. Co z tego wynika? Ano proste. Rozmówca nie chce wnikać w uzasadnienia oparte na doświadczalnym wyprowadzeniu wzorów mającym określić zjawisko fizyczne, bo najprawdopodobniej się nie zna i do nich się nie odnosi, a jednocześnie nawołuje do empirii by na końcu stawiać wnioski zgoła fantasmagoryczne, przewracające podstawy fizyki na podstawie swojego "czuja"/odczucia. (Brak uzasadnień wyliczalnych potwierdzających jego spostrzeżenia. Uczciwość nakazuje by takie "rewelacje" uzasadnić jakimś tam rachunkiem. Ja przecież za jego "rewelacje" nie odpowiadam. To on ma bronić swojego stanowiska/wizji własnych obserwacji, z d..py wziętych.) Przewraca pojęcia, co wynika tylko z jego dyletantyzmu, a racje swoje opiera na inwektywach, co już miejsce znalazło w "oślej ławce" tego forum. Komentarz mój taki. Jest to czysty olsonizm. Brak dowodów na poparcie swoich racji i w zamian czysta proza mająca przekonać do swoich racji, a dowodów oczekuje od interlokutora. To jest pomylenie pojęć. Ty masz obowiązek, wg niego, by jego majaki obalić też prozą. Nie. Ty sięgasz po język matematyki, czego on nie akceptuje (patrz wyżej jego cytat wypowiedzi), mimo że to najprostsze. Chce prozy. Nie zna zasady podstawowej, że racje opiera się na języku matematyki i znanych już nam zjawiskach. No co? Czyżbym się mylił? Gdyby jeszcze zrozumiale pisał. Ale i tego nie potrafi. Jakże się litować nad takim?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >>Dobrze tylko zostawmy moze na moment wzory, a zajmijmy sie empiryczna obserwacja/interpretacja, z ktorej winny one wynikac.> >A dlaczego mamy zostawić te wzory? Wprawdzie są to wzory dla gazu doskonałego, ale dostatecznie dobrze oddają rzeczywistość dla ciśnień i temperatur nie przekraczających pewnych wartości.> >Ze wzorów dla przemiany adiabatycznej - bo tylko taka przemiana ma tu zastosowanie - wynika niezbicie, że przy sprężaniu gazów wzrasta ich temperatura, zaś przy rozprężaniu - maleje.> >Udowodnij, że nieprawdą jest to, co napisałem na temat przemiany adiabatycznej gazu doskonałego. Jeśli tego dokonasz, to zapewne zainteresuję się szerzej tym, co piszesz. Jak dotąd bowiem nie widzę podstaw, by się tym zajmować. Strata czasu.> Sytuacja patowa. Z jednej strony upór nieuctwa, z drugiej próba wytłumaczenia, nie przyjmowana do wiadomości. Najpewniej nigdy nie dojdzie do żadnego konsensusu.> Cytat:Dobrze tylko zostawmy moze na moment wzory, a zajmijmy sie empiryczna obserwacja/interpretacja, z ktorej winny one wynikac. > Co z tego wynika?..ze jestes bezczelnym kretynem, bezmozgiem pozbawionym wlasnosci samodzielneego myslenia analizy, niczym wiecej niz bezmyslna kopiarko/wklejarka cudzych pogladow ? (historia to oceni) Pojedynczego zdania nie jestes w stanie poprawnie zinterpretowac ... i na dobra sprawe pojecia zielonego nie masz nawet, czym wogole jest FIZYKA. A najlepiej to wogole wypad z tego watku spamerze pustego belkotu. Zasyfiasz temat od samego poczatku wylacznie debilizmem, placzem i zalami kompletnie nie zwiazanymi z meritum sprawy ... ile razy Ci trzeba powtarzac ? Masz w tym pustym lbie choc odrobine rozumu ? Przypominam gdzie toczy sie wlasciwa analiza: "Fizyka chlodnictwa wg nauki" (trzeba byc naprawde opoznionym ciezko w rozwoju zeby udawac "ze wszystko jest w porzadku" w opisie i dodatkowo powolywac sie na wzory "jako jego udowodnienie") 1. Atomy czynnika chlodniczego podczas kompresji zblizane sa sila do siebie ("bo normalnie sie nie lubia i wola pozostawac daleko od siebie rozproszone") Pytanie/niejasnosc : PODAJ ZRODLO SILY POWODUJACEJ "PIERWOTNE" ODPYCHANIE/ROZRZEDZENIE GAZU (dlaczego wymagane jest uzycie mechaniki/kompresora ..czy zatem dochodzi do zderzen i kolizji wewnatrz gazu, czy jedynie "oslizgiwania sie na dystans", lecz nigdy bezposrednigo kontaktu) (zgaduje ze wg nauki to jadra atomow dodatnio naladowane odpychaja sie powodujac "niedopuszczanie do siebie czastek" i ich "rozrzedzony dystans", ale na wszelki wypadek prosze o potwierdzenie specjalisty, bo niewiele szczegolowych wyjasnien mozna na ten temat znalezc) 2. Na skutek kompresji wzrasta temperatura na radiatorze Pytanie/niejasnosc : Z JAKIEGO ZJAWISKA/PROCESU FIZYCZNEGO PODCZAS SPREZANIA/DOCISKANIA WYNIKA WZROST TEMPERATURY /czyli predkosci czastek (energii kinetycznej)? (tarcie?) 3. NA SKUTEK WYMIANY CIEPLA Z OTOCZENIEM TEMPERATURA SPREZONEGO GAZU OBNIZA SIE, A TEN WOWCZAS STAJE SIE CIECZA. Pytanie/niejasnosc : Wg opisu naukowego mamy do czynienia z sytuacja gdzie ..wpierw zblizone do siebie, potem przyspieszone a pozniej spowolnione "lacza sie w pary", przemieniajac jednoczesnie w ciecz ? Co odpowiada za przemiane stanu skupienia ..predkosc czastek czy dystans pomiedzy nimi/zblizenie, a jesli dystans to czemu na etapie radiatora w punkcie 2 substancja pozostaje wciaz gazem ? 4/5. CZESCIOWE UWOLNIENIE I OBNIZENIE CISNIENIA 6. ROZPROSZENIE SUBSTANCJI ZGODNIE Z ZASADA CYT. "zmniejszaniu się ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury"Pytanie/niejasnosc: Z czego wynika przyspieszenie czastek cieczy/wzrost jej temperatury podczas rozprezania ? Czy to dociskane do siebie "nie lubiace sie jadra", na sile chca sie od siebie oddalic ze az przyspieszaja ? Czy moze akceleracja spowodowana jest "bombardowaniem/absorpcja czasteczek energii kinetycznej", ktore znajduja sie we wnetrzu lodowki w cieplych produktach ? Dlaczego substancja absorbuje temperature ze srodka chlodni ...a moze to schlodzony "wczesniej" gaz jak kostka lodu poprostu ozimnia wnetrze? ...tylko dlaczego pelne rozprezanie nie nastepuje zatem przed zamrazarka a w jej srodku ? 7. NA SKUTEK OBNIZENIA CISNIENIA = ZMNIEJSZENIA TEMPERATURY, A POZNIEJ JEJ WZROSTU.. CIECZ PRZEMIENIA SIE PONOWNIE W GAZ W procesie fizycznym wg nauki wyglada to tak ze w zamrazarce zblizone do siebie atomy jednoczesnie oddalaja sie od siebie i przyspieszaja predkosc wibracji ? Pytania/niejasnosci : Gdzie podziala sie brakujaca energia rozprezania w zamrazarce, zgodnie z zasada ze "zmniejszaniu się ciśnienia musi odpowiadać zmniejszanie się jego temperatury"W jaki sposob konretnie przyspieszane sa atomy czynnika chlodniczego - poprosze o opis mechanizmu, wiedzac ze w swiecie rzeczywistym do wzrostu predkosci obiektu wymagane jest jego bezposrednie fizyczne pchanie/"uderzanie czyms"/bombardowanie. .............................................. Czy jako naukowiec/"wyrocznia" nie powinienes wpierw wyjasnic niejasnosci wynikajacych z opisu, ktory rzekomo jest tym prawdziwym "dzieki zastosowaniu w nim matematyki", a potem dopiero ewentualnie wyzywac kogos od nieukow i debili ? .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | . ... versus 1. Czynnik chlodniczy w temperturze pokojowej poddany zostaje kompresji, ktorej efektem jest "scisniecie fizyczne"/dopchniecie barier elektronowych substancji do jadra atomu. (od prawej do lewej strony na rysunku ponizej = sprezanie)  2. Poniewaz dystans (zaleznosc masa-przestrzen) elektron-jadro zmniejszamy sila kompresji, okreslony zostaje jednczesnie STAN ENERGETYCZNY ATOMU (strzalka na dole), stad sila "wypychamy" na zewnatrz srodowiska nadmiar energetyczny, czego wynikiem jest emisja ciepla na radiatorze. 3. Dzieki wyemitowaniu nadmiaru energii = zblizeniu elektronow do centrum atomu substancja "sztucznie" (w danej temp pokojowej bylaby wciaz gazem) przechodzi w stan ciekly. Pamietac nalezy ze elektron w tym momencie "chcialby" wrocic do poprzedniego dystansu (zeby to zrobic znow pobrac musialby energie) rownowagi (z zaleznosci masa-przestrzen/w danej temperaturze otoczenia), lecz wciaz powstrzymuje go fizyczna kompresja. 4/5. Nastepuje delikatne obnizenie cisnienia (dzieki czemu zyskujemy w procesie oszczednosc i efektywnosc) 6. Sztucznie utrzymywany kompresja "niski stan energetyczny" zostaje uwolniony, czego skutkiem jest "chec powrotu elektronu na pierwotna orbite gazowa" co mozliwe jest jedynie w wyniku absorpcji energii ze srodka chlodziarki. (na rysunku powyzej prawa strona - skok kwantowy Nielsa Bohra podczas pobierania masy=energii=kaloryka Antuly Lavoisiera) 7. Substancja wraca do pierwotnej rownowagi (dystansu jadro-elektron) energetycznej = stanu gazowego i caly proces odbywa sie od nowa. . P.S Ten opis to rzekomy kompletny belkot totalnego nieuka idioty, a wczesniejszy "naukowy/poparty wzorami" jest tym wlasciwym prawdziwym i oczywistym LOL... .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >>Przemiana adiabatyczna opisana jest wzorem Poissona> >Dobrze tylko zostawmy moze na moment wzory, a zajmijmy sie empiryczna obserwacja/interpretacja, z ktorej winny one wynikac.> A dlaczego mamy zostawić te wzory? Wprawdzie są to wzory dla gazu doskonałego, ale dostatecznie dobrze oddają rzeczywistość dla ciśnień i temperatur nie przekraczających pewnych wartości.> Ze wzorów dla przemiany adiabatycznej - bo tylko taka przemiana ma tu zastosowanie - wynika niezbicie, że przy sprężaniu gazów wzrasta ich temperatura, "zaś przy rozprężaniu - maleje."> Udowodnij, że nieprawdą jest to, co napisałem na temat przemiany adiabatycznej gazu doskonałego. Jeśli tego dokonasz, to zapewne zainteresuję się szerzej tym, co piszesz. Jak dotąd bowiem nie widzę podstaw, by się tym zajmować. Strata czasu.> Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teologStaram sie wlasnie "udowodnic" brak spojnosci/konsystencji logicznej/samowykluczenie, w opisanej przez Ciebie przemianie adiabatycznej. "Skoro ze wzorow niezbicie wynika", no wiec w ktorym punkcie na schemacie "zas przy rozprezaniu i maleniu" temperatury... substancja chlodnicza emituje/wydziela z siebie energie cieplna stygnac ? Doczekamy w koncu odpowiedzi Andrzeju, czy jak zwykle skonczylo sie ciezkim nokautem po pierwszej kombinacji argumentow ? (dokladnie przewidziane) (a moze bedziesz jak zmasakrowani lokalni eksperci ..spoza ringu obelgi o "totalnym debilizmie i nieuctwie" wykrzykiwal ? ;D ) Tosz prostszego i bardziej podstawowego pytania nie mozna sie chyba bylo spodziewac ... Zgodnie z logika empiryczna do rozprezania substancji chlodniczej dochodzi tuz przed i w srodku zamrazalnika 4/ 5/ 6, ale tu emisji temperatury nie rejestrujemy. Pojawia sie ona zas w punkcie 2 na radiatorze, lecz tam przeciez nie dochodzi do rozprezania (jak zwykle wszelkie przewidywania "na opak"/o 180').  Jedyne co pozostalo w takiej sytuacji REALNIE (mowimy o dyskutantach wlasciwej klasy/poziomu utrzciwosci-bezstronnosci/"przedstawicieli czystej logiki") to obrona twierdzeniem, iz : "ROZPREZANA SUBSTANCJA STYGNAC.. WCALE EMITOWAC CIEPLA NIE MUSI I GO NIE EMITUJE" ..ale partie zakonczyc mozna wowczas latwo szachmatem pytajac np o bilans energetyczny calego procesu. Jesli emisja nie odbywa sie podczas rozprezania to znaczy ze energia dodana podczas sprezania poprostu zanika ? (zamieniajac sie np w niewidzialna ciemna energie? ..P.S to moze byc przelom w bezowocnych jej poszukiwaniach   ) .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) |
...podsumowujac skrotem .. od strony naukowej dowiedzielismy sie o nowym rodzaju: "stygniecia niecieplnego" (a wylacznie rzekomo spowalniajacego energie kinetyczna), gdzie pomimo malejacej temperatury substancji nie emituje ona energii, promienuje i wytraca z samej siebie ciepla. (by wlasnie stac sie zimna..) [problem : pojecie nieznane zdroworozsadkowej logice, oraz prawu zachowania energii] www.racjonalista.pl/forum.php/s,762805#w764350.... nauczylismy sie takze, iz "obnizajaca wlasna temperature (czastki spowalniaja zblizajac sie do siebie = naukowa obowiazujaca teoria kinetyczna) rozprezana substancja, zwieksza jednoczesnie swa objetosc" ... [problem/paradoks : jednoczesnie kurczy sie i zwieksza objetosc] www.racjonalista.pl/forum.php/s,762805#w764477. P.S Pan Andrzej polegl w boju niestety ...szach mat (totalna blokada) w pierwszych 3 ruchach.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | "T / T = (V / V )[k - 1]" Czy to jest T dzielone przez T? No to masz 1. V dzielone przez V też 1.
1 = 1 x k-1 ...? k-1 = 1 k = 2
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | > "T / T = (V / V )[k - 1]"> Czy to jest T dzielone przez T?> No to masz 1.> V dzielone przez V też 1.> 1 = 1 x k-1 ...?> k-1 = 1> k = 2Bzdura. Nie wiesz co to wykładnik adiabaty, oznaczany literą grecką kappa (ograniczenia formy pisania nie pozwala na przeniesienie litery kappa, więc posłużył się literą "k"), co skrzętnie wyjaśnił. Gdybyś wiedziała co to jest adiabata, to byś rachunku z pierwszej klasy nie stosowała. Samo określenie "wykładnik" adiabaty sugeruje pewną nieliniowość (tak jak wykładnik potęgi z funkcji liniowej czyni ją nieliniową). Cytat:W nawiasach kwadratowych podaję wykładniki potęg. k = 1,4 - jest wykładnikiem adiabaty (powinna być litera grecka kappa). Andrzej 51 dokładnie podał jaka jest różnica w opisie (ograniczenia narzuca forma tego forum) V i V oraz T i T (proste i pochyłe). Nawet czytać z uwagą nie potrafisz. Masz ADHD? Więc o czym chcesz dyskutować? Na moje to odpowiem tak: A niech będzie na Twoje skoro takaś dociekliwa. Sprawdź jeszcze tylko czy nie ma czasem temperatury w [ 0K] 2. Dla ułatwienia zacytuję. Cytat:Czcionką prostą piszę parametry gazu przed sprężaniem, zaś czcionka pochyłą - po sprężaniu. Kreskę ułamkową oznaczam znakiem / Oczywiście V jest większe od V (objętość gazu przed sprężaniem jest większa od objętości tego gazu po zakończeniu procesu sprężania). A tak w ogóle to: Równanie stanu gazu doskonałego zawiera w sobie wcześniej odkryte prawa empiryczne •prawo Boyl'a-Mariotte'a pV=const. dla stałej temperatury (przemiana izotermiczna) •prawo Charles'a p/T=const. dla stałej objętości (przemiana izochoryczna) •prawo Gay-Lussac'a V/T=const. dla stałego ciśnienia (przemiana izobaryczna) uzyskując pV/T=const.Przemiana termodynamiczna to każda, dowolna zmiana stanu termodynamicznego układu fizycznego.Równanie Clapeyrona wygląda tak: pv=nRT lub pV=RTgdzie: p - ciśnienie v - objętość V - objętość molowa n - liczba moli gazu, będąca miarą liczby jego cząsteczek; n = v/V T - temperatura bezwzględna, T [K] = t [°C] + 273,15 R - uniwersalna stała gazowa: R = NAkB, gdzie: NA - stała Avogadra (liczba Avogadra), kB - stała Boltzmanna, R = 8,314 J/(mol·K) Równanie to jest wyprowadzane na podstawie założeń: -gaz składa się z poruszających się cząsteczek; -cząsteczki zderzają się ze sobą oraz ze ściankami naczynia, w którym się znajdują; -nie ma oddziaływań międzycząsteczkowych w gazie, z wyjątkiem odpychania w momencie zderzeń cząsteczek; -objętość (rozmiary) cząsteczek pomija się; -zderzenia cząsteczek są doskonale sprężyste; Równanie to, mimo że wyprowadzone w ramach wyidealizowanego modelu, dobrze opisuje większość substancji gazowych w obszarze ciśnień do ok. 100 atmosfer i temperatury do 300-400 °C, oraz w temperaturze trochę większej od temperatury skraplania gazu przy danym ciśnieniu. Tyle że prywatne korepetycje skończyłem. Pokazałem tylko zagadnienie a resztę douczcie się sami. Polecam. Nie wypada tak poważnym ludziom takie pleść androny. Nie bierzcie przykładu z kleru. Tyle słów ewangelii i przekażcie sobie znak pokoju. P.S. Po sowitej zupie fasolowej mam niepokojące ciśnienie. Czuję napór gazów. Oczywiście zwieracz mam jeszcze sprawny, ale nie ma nic wiecznego. Już raz mi nie wytrzymał (Zaznaczam idąc za radą lekarza, że uporczywe wstrzymywanie grozi w krytycznych przypadkach wyrwaniem boku, albo trwałe wypchnięcie oczu). Wydaliłem sprężone gazy i całe szczęście, że był to wybuch typu "grzmot pospolity", a nie jakieś jadowite "podkołderniki złośliwce". Rozprężające się gazy były ciepłe co by potwierdzało teorię hillyshotorbitusa.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >"T / T = (V / V )[k - 1]"> >Czy to jest T dzielone przez T?> >No to masz 1.> >V dzielone przez V też 1.> >1 = 1 x k-1 ...?> >k-1 = 1> >k = 2> Bzdura. Nie wiesz co to wykładnik adiabaty, oznaczany literą grecką kappa (ograniczenia formy pisania nie pozwala na przeniesienie litery kappa, więc posłużył się literą "k"), co skrzętnie wyjaśnił.> Cytat:W nawiasach kwadratowych podaję wykładniki potęg. >k = 1,4 - jest wykładnikiem adiabaty (powinna być litera grecka kappa). > Andrzej 51 dokładnie podał jaka jest różnica w opisie (ograniczenia narzuca forma tego forum) V i V oraz T i T (proste i pochyłe). Nawet czytać z uwagą nie potrafisz. Masz ADHD? Więc o czym chcesz dyskutować? Na moje to odpowiem tak: A niech będzie na Twoje skoro takaś dociekliwa. Sprawdź jeszcze tylko czy nie ma czasem temperatury w [0K]2.> Dla ułatwienia zacytuję.> Cytat:Czcionką prostą piszę parametry gazu przed sprężaniem, zaś czcionka pochyłą - po sprężaniu. >Kreskę ułamkową oznaczam znakiem / >Oczywiście V jest większe od V (objętość gazu przed sprężaniem jest większa od objętości tego gazu po zakończeniu procesu sprężania). > A tak w ogóle to: Równanie stanu gazu doskonałego zawiera w sobie wcześniej odkryte prawa empiryczne> •prawo Boyl'a-Mariotte'a> pV=const. dla stałej temperatury> •prawo Charles'a> p/T=const. dla stałej objętości> •prawo Gay-Lussac'a> V/T=const. dla stałego ciśnienia> uzyskując> pV/T=const.Przemiana termodynamiczna to każda, dowolna zmiana stanu termodynamicznego układu fizycznego.Równanie Clapeyrona wygląda tak:> pv=nRT lub pV=RTgdzie:> p - ciśnienie> v - objętość> V - objętość molowa> n - liczba moli gazu, będąca miarą liczby jego cząsteczek; n = v/V> T - temperatura bezwzględna, T [K] = t [°C] + 273,15> R - uniwersalna stała gazowa: R = NAkB, gdzie: NA - stała Avogadra (liczba Avogadra), kB - stała Boltzmanna, R = 8,314 J/(mol·K)> Równanie to jest wyprowadzane na podstawie założeń:> -gaz składa się z poruszających się cząsteczek;> -cząsteczki zderzają się ze sobą oraz ze ściankami naczynia, w którym się znajdują;> -nie ma oddziaływań międzycząsteczkowych w gazie, z wyjątkiem odpychania w momencie zderzeń cząsteczek;> -objętość (rozmiary) cząsteczek pomija się;> -zderzenia cząsteczek są doskonale sprężyste;> Równanie to, mimo że wyprowadzone w ramach wyidealizowanego modelu, dobrze opisuje większość substancji gazowych w obszarze ciśnień do ok. 100 atmosfer i temperatury do 300-400 °C, oraz w temperaturze trochę większej od temperatury skraplania gazu przy danym ciśnieniu.> Tyle słów ewangelii i przekażcie sobie znak pokoju.> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.Ty "gosciu" ...wez juz moze skoncz te google w kolko przekopiowywac ..bo nic tylko zasyfiasz watek (od samego poczatku nie wniosles nic odkrywczego do dyskusji) a podstawowe zagadnienia nikna gdzies "niezauwazone" w tym oceanie bezuzytecznych smieci. Myslisz ze jak z kolega zasypiecie glowny temat spamem to "umrze on poprostu smiercia naturalna" i bedzie jak kiedys "po staremu" ? (Twoja ostatnia szansa tu to wyblaganie u admina bana i zablokowanie/skasowanie wszystkich moich watkow ...jak u troli z astropolis lol...wpierw przeniesli "do smietnika" ..ale "nawet tam miejsca zabraklo"/BAN ) Nie chodzi ze zlosliwie ...tylko przeciez jesli ktos chce sie dowiedziec "co na dany temat sadzi nauka" ...niech otworzy google i sobie sam przeczyta. Ta wiedza jest znana od setek lat i nie jest zadna tajemnica, dla kogos kto wykaze sie odrobina checi i zainteresowania. Za pomocnicza kopiarko/wklejarke, wyjasniacza mainstreamu robic nie musisz....bo jak mowie w tym zalewajacym oceanie niezwiazanego z tematem belkotu nikna zasadnicze sprawy dla calosci dziedziny jaka jest termodynamika i jej rzeczywiste podstawy. Dlaczego do fundamentalnych kwestii - modelu rozszerzajacego sie atomu i zwiaznej z nia termodynamiki czy chlodnictwa nikt sie nie chce odniesc ?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | > >"T / T = (V / V )[k - 1]"> >Czy to jest T dzielone przez T?> >No to masz 1.> >V dzielone przez V też 1.> >1 = 1 x k-1 ...?> >k-1 = 1> >k = 2> Bzdura. Nie wiesz co to wykładnik adiabaty, oznaczany literą grecką kappa (ograniczenia formy pisania nie pozwala na przeniesienie litery kappa, więc posłużył się literą "k"), co skrzętnie wyjaśnił. Gdybyś wiedziała co to jest adiabata, to byś rachunku z pierwszej klasy nie stosowała. Samo określenie "wykładnik" adiabaty sugeruje pewną nieliniowość (tak jak wykładnik potęgi z funkcji liniowej czyni ją nieliniową).> Cytat:W nawiasach kwadratowych podaję wykładniki potęg. >k = 1,4 - jest wykładnikiem adiabaty (powinna być litera grecka kappa). > Andrzej 51 dokładnie podał jaka jest różnica w opisie (ograniczenia narzuca forma tego forum) V i V oraz T i T (proste i pochyłe). Nawet czytać z uwagą nie potrafisz. Masz ADHD? Więc o czym chcesz dyskutować? Na moje to odpowiem tak: A niech będzie na Twoje skoro takaś dociekliwa. Sprawdź jeszcze tylko czy nie ma czasem temperatury w [0K]2.> Dla ułatwienia zacytuję.> Cytat:Czcionką prostą piszę parametry gazu przed sprężaniem, zaś czcionka pochyłą - po sprężaniu. >Kreskę ułamkową oznaczam znakiem / >Oczywiście V jest większe od V (objętość gazu przed sprężaniem jest większa od objętości tego gazu po zakończeniu procesu sprężania). > A tak w ogóle to: Równanie stanu gazu doskonałego zawiera w sobie wcześniej odkryte prawa empiryczne"Gaz doskonały - zwany też gazem idealnym, jest to abstrakcyjny, matematyczny model fizyczny gazu, spełniający następujące warunki:" -> Wikipedia I po co poruszać się po abstrakcji naukowej?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >I po co poruszać się po abstrakcji naukowej?
L I T O Ś C I !!!!!!!!!!!!!!!!
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>I po co poruszać się po abstrakcji naukowej? >L I T O Ś C I !!!!!!!!!!!!!!!!
No co Ty, przecież nauka lubi poruszać się po abstrakcji podobnej do rozpadu protonu na neutron czyli masy mniejszej na większą. Przy okazji rozpadu neutronu na proton widać dwie masy neutronu. Najpierw nauka powinna ustalić masę neutronu lub wykazać, że faktycznie neutron ma dwie masy. W innym wypadku wychodzą same głupoty.
> Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>I po co poruszać się po abstrakcji naukowej? >>L I T O Ś C I !!!!!!!!!!!!!!!! >No co Ty, przecież nauka lubi poruszać się po abstrakcji podobnej do rozpadu protonu na neutron czyli masy mniejszej na większą. Przy okazji rozpadu neutronu na proton widać dwie masy neutronu. Najpierw nauka powinna ustalić masę neutronu lub wykazać, że faktycznie neutron ma dwie masy. W innym wypadku wychodzą same głupoty.
Zwłaszcza przy Twoich rachunkach, gwarantowane!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Zwłaszcza przy Twoich rachunkach, gwarantowane!
No gdzie ?
Przy założeniu, że masa protonu/p jest mniejsza od masy neutronu/n [p < n] w nauce pojawia się idiotyczny wzór na rozpad beta+ np; 11/6C -> 11/5B + e[+] + V
co daje rozpad masy mniejszej na większą czyli protonu na neutron
neutron = proton + elektron + [V-] proton = neutron + pozyton + V proton = proton + elektron + [V-] + pozyton + V Po anihilacji elektron + pozyton i [V-] + V otrzymujemy proton = proton
Ja tu przemiany protonu w neutron nie widzę.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>"T / T = (V / V )[k - 1]" >"Gaz doskonały - zwany też gazem idealnym, jest to abstrakcyjny, matematyczny model fizyczny gazu, spełniający następujące warunki:" -> Wikipedia >I po co poruszać się po abstrakcji naukowej?
To nie jest abstrakcja naukowa. Znów czytasz bez zrozumienia. Masz jednak ADHD. To jest abstrakcyjny M O D E L!!!. Wybacz ale innej możliwości wykrzyczenia Tobie nie mam. Nadal nie widzisz różnicy? Przecież sama piszesz o modelu matematycznym, co przeradza się u Ciebie, jakby nigdy nic, w "abstrakcję naukową"! Daj sobie spokój. Przerasta Ciebie zrozumienie różnicy.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | chillyshotorbitus (729 punktów) | >>>>"T / T = (V / V )[k - 1]" >>"Gaz doskonały - zwany też gazem idealnym, jest to abstrakcyjny, matematyczny model fizyczny gazu, spełniający następujące warunki:" -> Wikipedia >>I po co poruszać się po abstrakcji naukowej? >To nie jest abstrakcja naukowa. Znów czytasz bez zrozumienia. Masz jednak ADHD. >To jest abstrakcyjny M O D E L!!!. Wybacz ale innej możliwości wykrzyczenia Tobie nie mam. Nadal nie widzisz różnicy? Przecież sama piszesz o modelu matematycznym, co przeradza się u Ciebie, jakby nigdy nic, w "abstrakcję naukową"! >Daj sobie spokój. Przerasta Ciebie zrozumienie różnicy. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
"Abstrakcyjny/nierealny/niestniejacy model opisujacy realna nauke"
Cos jak ..."Historia swiata w oparciu o wierzenia w krasnoludki"
Bylo wspominane na samym poczatku ...w psychiatrykach was powinni pozamykac (posmiewisko robicie z prawdziwej nauki, a przede wszystkim logiki o ktora sie ona opiera)
Banda oszolomow, ktora w stanie jest jedynie przekopiowac mainstream, niezdolna do jakiejkolwiek samodzielnej analizy (jak konwersacja z bezmyslnym botem)
99 % waszych wypowiedzi w tym watku nie jest w jakimkolwiek stopniu zwiazane z tematem i powinno byc wykasowane. Tylko smietnik po sobie zostawiacie pelen pustego belkotu.
.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Nosacz Sundajski (75 punktów) | >Banda oszolomow, ktora w stanie jest jedynie przekopiowac mainstream, niezdolna do jakiejkolwiek samodzielnej analizy (jak konwersacja z bezmyslnym botem) >99 % waszych wypowiedzi w tym watku nie jest w jakimkolwiek stopniu zwiazane z tematem i powinno byc wykasowane. Tylko smietnik po sobie zostawiacie pelen pustego belkotu.
Więc po co z nimi rozmawiasz? Od razu widać, że strollowali ci wątek i unieśli się emocjami charakterystycznymi dla ludzi ślepo wierzących w mainstreamową wersję świata.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Banda oszolomow, ktora w stanie jest jedynie przekopiowac mainstream, niezdolna do jakiejkolwiek samodzielnej analizy (jak konwersacja z bezmyslnym botem)> >99 % waszych wypowiedzi w tym watku nie jest w jakimkolwiek stopniu zwiazane z tematem i powinno byc wykasowane. Tylko smietnik po sobie zostawiacie pelen pustego belkotu.> Więc po co z nimi rozmawiasz? Od razu widać, że strollowali ci wątek i unieśli się emocjami charakterystycznymi dla ludzi ślepo wierzących w mainstreamową wersję świata.Poprostu wyjasnione zostaly wszelkie watpliwosci, do tego obowiazujacy model podwazony zostal najprostsza logika przy braku jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony "autorytetow". (rowniez w watku o OTW i wielu innych www.racjonalista.pl/forum.php/s,740898 ) Problem polega na tym, ze poza wyzej wymienionymi "ekspertami od wszystkiego" i ich krytyka na zasadzie "wszystko jest zle bo niezgadza sie z mainstreamem i my ci tu przekopijemy, jako niby wytlumaczymy .. co mainstream ma do powiedzenia"..... nikt nie zabiera glosu. (usilnie staraja sie wykazac niewiedze uczac i tlumaczac mi ociemnialemu ... iz PRZESTRZEN SIE NIE ROZSZERZA ....A WYKRZYWIA GEOMETRYCZNIE W NIEWIDZIALNE LEJE GRAWITACYJNE, ktore to w 1915 zauwazyl i wyliczyl Einstein) Jakiejkolwiek konstruktywnej debaty, czy odniesien/krytyki do tematu watku (na platformie czystej logiki) ..niestety BRAK.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >>>>"T / T = (V / V )[k - 1]" >>"Gaz doskonały - zwany też gazem idealnym, jest to abstrakcyjny, matematyczny model fizyczny gazu, spełniający następujące warunki:" -> Wikipedia >>I po co poruszać się po abstrakcji naukowej? >To nie jest abstrakcja naukowa. Znów czytasz bez zrozumienia. Masz jednak ADHD. >To jest abstrakcyjny M O D E L!!!. Wybacz ale innej możliwości wykrzyczenia Tobie nie mam. Nadal nie widzisz różnicy? Przecież sama piszesz o modelu matematycznym, co przeradza się u Ciebie, jakby nigdy nic, w "abstrakcję naukową"! >Daj sobie spokój. Przerasta Ciebie zrozumienie różnicy.
Ale wiesz, że założenie "gaz składa się z poruszających się cząsteczek" itd. [Wikipedia -> Równanie Clapeyrona, równanie stanu gazu doskonałego] sprawia, że pojawia się brak możliwości stworzenia H20 ? a zwłaszcza przy danych "cząsteczki zderzają się ze sobą oraz ze ściankami naczynia, w którym się znajdują; nie ma oddziaływań międzycząsteczkowych w gazie, z wyjątkiem odpychania w momencie zderzeń cząsteczek" -> j.w.
|
|
| | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >"T / T = (V / V )[k - 1]" >Czy to jest T dzielone przez T? >No to masz 1. >V dzielone przez V też 1. >1 = 1 x k-1 ...? >k-1 = 1 >k = 2 > Od kiedy wykładnik adiabaty staje się czynnikiem mnożenia?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 3 na 3 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >>Bełkot aż artystyczny.. >Gdzie Ty artyzm widzisz?
Skoro w diskopolo i w dżezie widać - to i u psychosorbitusa też!
|
|
| | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Bełkot aż artystyczny.. >>Gdzie Ty artyzm widzisz? >Skoro w diskopolo i w dżezie widać - to i u psychosorbitusa też!
No widzisz upór osła. A z dobrego serca mu radziłem kontakt z ultrazamarynowanym.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Zupełnie jak z ministerstwem kultury i sztuki w serialu... ("Jak widze takie sztukie to ciężko mi zachować kulturę")
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Zupełnie jak z ministerstwem kultury i sztuki w serialu... ("Jak widze takie >sztukie to ciężko mi zachować kulturę")
Znam inne powiedzenie: "Pop swoje i czort swoje" Chciałem tylko Ciebie poinformować, że już raz to pisałem i wpis został usunięty. Nadto hillyshotorbitus usunął moją wypowiedź w której starałem się wyjaśnić pewne zasady, znane dotychczasowej nauce bez rysunków/bazgrołów i jego ulubionej prozy. Informuję, że w sprawie usunięcia mojej wypowiedzi już interweniowałem w kolegium moderatorów, gdzie wykazałem jego dyletantyzm, w oparciu o jego cytaty. Czekam na reakcję Wysokiego Kolegium.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >Zupełnie jak z ministerstwem kultury i sztuki w serialu... ("Jak widze takie> >sztukie to ciężko mi zachować kulturę")> Znam inne powiedzenie: "Pop swoje i czort swoje"> Chciałem tylko Ciebie poinformować, że już raz to pisałem i wpis został usunięty.> Nadto hillyshotorbitus usunął moją wypowiedź w której starałem się wyjaśnić pewne zasady, znane dotychczasowej nauce bez rysunków/bazgrołów i jego ulubionej prozy.> Informuję, że w sprawie usunięcia mojej wypowiedzi już interweniowałem w kolegium moderatorów, gdzie wykazałem jego dyletantyzm, w oparciu o jego cytaty. Czekam na reakcję Wysokiego Kolegium.> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.>  (tyle w ramach komentarza na twoj temat zlosliwy trolu/kapusiu) Nawet jak mnie zbanuja nic ci to nie pomoze zalosna kreaturo. A najlepiej syfiarzu/oszczerco nie pokazuj sie wiecej w moich watkach. Wszystkie twoje wypowiedzi to pusty belkot, (a przede wszystkim ublizanie mojej osobie) nie majacy nic wspolnego z zagadnieniami prezentowanej tezy i powinny byc na dobra sprawe skasowane.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Jolanta Komorowska (1321 punktów) (zablokowany) | >Zupełnie jak z ministerstwem kultury i sztuki w serialu... ("Jak widze takie >sztukie to ciężko mi zachować kulturę")
'Panie się częstują', 'cukiereczka'?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|