Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jakie zadania ma wicepremier?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-09-2013 17:04Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Jakie zadania ma wicepremier?
Ocena 9 na 9
.
Ostre słowa ministra:
"Ten Lis już oszalał zupełnie! Albo wy zrobicie z tym porządek, albo ja go zrobię!"
teleshow.p(*)albo-ja-go-zrobie,galeria.html
Przewodniczący PSL zapowiedział też, że jeśli prezes Braun sam nie "zrobi z dziennikarzem porządku", to on mu w tym pomoże.
Bardzo krytycznie oceniam polskie media oraz poziom naszego dziennikarstwa - szczególnie redaktorów celebrytów, ale jestem ostatnim człowiekiem, który przyznawałby prawo - rządowi w całości, nie mówiąc już o ręcznym sterowaniu poszczególnych ministrów - do robienia porządku w mediach. Uważam, że jedynym organem do tego uprawnionym jest sejm i to tylko poprzez ustawy. Oczywiście wszyscy - także i ministrowie - jesteśmy uprawnieni do wyrażania krytycznych opinii o pracy poszczególnych mediów i dziennikarzy, ale nie do ich "ustawiania" pod nasze potrzeby.
Bardzo ciekawy jestem tu Państwa opinii?

Pozdrawiam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Bardzo ciekawy jestem tu Państwa opinii?

Moim zdaniem publiczne powinny być tylko ulice i domy (niektóre oczywiście), a na pewno nie media. A że Lisy i inne zwierzątka wygłupiają się za mój (hihi) abonament, tego nie jest w stanie nikt opanować, bo każdy ma jakieś poglądy i jakichś kolegów i koleżanki oraz sympatie i antypatie.
04-09-2013 20:06 
 Ocena 10 na 10
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>bardzo ciekawy jestem tu Państwa opinii?
>Moim zdaniem publiczne powinny być tylko ulice i domy (niektóre oczywiście), a na pewno nie media.
No cóż różnimy się. Uważam, że za najwięcej zła na świecie odpowiedzialne są różne religie/ideologie a precyzyjniej to wiara w nie. Im głębsza, bardziej fundamentalistyczna tym bardziej przyczynia się do zła. Pamiętam za komuny, która chciała podporządkować całokształt życia ideologii, każdy chlewik musiał być państwowy, dzisiaj neoliberałowie chcieliby sprywatyzować wszystko nawet nie tylko to co państwowe, ale i to co publiczne.
Myślę, że nie tylko dla mnie jest wzorem publiczna BBC

>A że Lisy i inne zwierzątka wygłupiają się za mój (hihi) abonament, tego nie jest w stanie nikt opanować,
Tak, zawsze jest, że ktoś w czyiś oczach się wygłupia, a w kapitalizmie oglądalność przekłada się wprost na gotówkę. Przekłada się to na świętą zasadę telewizji: Im bardziej publika chce głupoty oglądać tym bardziej są one publice dostarczane, a że jest to sprzężenie zwrotne, to poziom TV nam stale rośnie. Podobnie jak i poziom ogółu społeczeństwa.
Choć mamy teraz wydanych wiele wspaniałych książek i wzrosła ilość tytułów, to poziom czytelnictwa spadł dramatycznie.
Z najnowszych badań przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową i TNS OBOP wynika, że w 2008 r. zaledwie 38% badanych Polaków zadeklarowało "trzymanie w ręku chociaż jednej książki" w okresie ostatniego roku. To najniższy wskaźnik czytelnictwa, który został zanotowany w historii systematycznie prowadzonych od 1992 r. obserwacji.

W telewizji publicznej oraz stacjach prywatnych, które coraz szerszym masom zastępują bezpośredni udział w kulturze, wydarzeniom religijnym nadaje się rangę porównywalną tylko z wydarzeniami uprzednio hołubionymi przez PZPR. Zaś debata światopoglądowa jest tam prowadzona na takim poziomie, że nie warto rozmawiać. A tak ogólniej, to w naszym społeczeństwie - jak pisze na stronach "Racjonalista.pl" Andrzej Koraszewski - "oportunizm państwa ateistycznego zastąpiony został oportunizmem państwa wyznaniowego".

Z badania przeprowadzonego wśród poborowych w wieku 18-19 lat wynika, że 80% poborowych nie rozumie prostego publicystycznego tekstu. Czyli ich zasób słów jest mniejszy niż pięć tysięcy, a może nawet potrafią funkcjonować przy dwu-trzech tysiącach.

Współczesna nauka jest złożonym systemem i zrozumienie nawet jej zarysów wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. Człowiek mało wykształcony szuka drogi na skróty. Takimi skrótami są doktryny religijne, które mogą uprościć i uczynić zrozumiałymi odpowiedzi na odwieczne pytania o sens świata, a w nim na rolę człowieka.

Ponad dziewięćdziesiąt osiem procent Polaków to chrześcijanie. 95% to katolicy, a z tego 66% to słuchacze Radia Maryja. Ale tylko 82% uważa się za osoby wierzące, gdyż wiele osób chodzi do kościoła tylko po to aby zachować tradycję i dać przykład dzieciom, lub z powodu przyzwyczajenia, czy też z poczucia obowiązku.
/A. Izdebski/

>bo każdy ma jakieś poglądy i jakichś kolegów i koleżanki oraz sympatie i antypatie.
Jak to każdy?
Przecież prywatni właściciele mediów - co zupełnie oczywiste - nie dbają o własne interesy i nie wciskają nam swoich własnych poglądów, a my wolimy za ten ich "pełen obiektywizm" oglądać ponad 30% na godzinę reklam. Sprywatyzujmy wszystko, gdyż całe imperium subiektywnego zła (wciskania ideologicznego kitu) to tylko media publiczne.
I Pan w to wierzy?

Ale ja niewierzący jestem i zdecydowanie jednak wolałbym zapłacić za istnienie publicznej (a więc bezpartyjnej z kulturotwórczą misją) telewizji. Tylko, że w Polsce odkąd istnieje telewizja, to jeszcze chyba nawet przez miesiąc takiej nie było, choć bywały zdecydowanie jej lepsze i gorsze okresy.
Tyle, że ja chciałbym właśnie publiczną TV naprawiać, a nie likwidować.

PS. Ale nie o to mi chodziło. Pytałem na zalinkowanym przykładzie, czy politycy mają prawo ręcznie sterować mediami? Jakoś mi się wydaje, iż jeżeli takie sterowanie podoba się to tu większości, to ja przestaję rozumieć linię naszego wolnomyślicielskiego portalu. Nawet gdyby wicepremier miał 100% racji w swoim krytycyzmie, to dla mnie skandalem jest jego wypowiedź z groźbą zrobienia porządku w telewizji i to tylko było przedmiotem mojego inicjującego wątek postu.

Pozdrawiam.

@@@
.
05-09-2013 15:38 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
Na czym ta naprawa ma niby polegać? Więcej kultury może, obiektywizmu, lepszy poziom debat i publicystyki politycznej? Takie się najczęściej słyszy postulaty. Problem w tym, że ci którzy w roku nie przeczytali żadnej książki, nie będą też oglądać teatru w telewizji, nie będą słuchać recenzji literatury, ani oglądać wyważonej publicystyki, bo wolą jatkę. Natomiast abonament mają płacić wszyscy i składać się na pięciocyfrowe pensje takich lisków. Dziękuję, wolę nie.

W TV oglądam tylko dokumentalne kanały, z czego z publicznej to tylko TVP Historia. Aby wiedzieć czy przypadkiem tego świata nie trafił szlag, kiedy spałem, to sobie przejrzę parę portali informacyjnych w sieci i jestem mniej więcej zorientowany co się dzieje z matką Madzi. Publiczne media to łup dla trzymających władzę i to się nie zmieni.

P.S. Reklamy można łatwo pominąć posiadając dekoder z nagrywaniem i oglądając program z półminutowym opóźnieniem

P.S. 2 Proszę się nie obrazić, ale 80% z Pańskiej odpowiedzi była nie na temat. Choćby poziom publicznych mediów wzniósł się pod niebiosa, to nie zmieni to faktu, że aby dotrzeć do odbiorcy sam odbiorca musi tego chcieć. Żadna telewizja nie wychowa telewidza, który nie będzie jej oglądał.

P.S. 3
>Nawet gdyby wicepremier miał 100% racji w swoim krytycyzmie, to dla mnie skandalem jest jego wypowiedź z groźbą zrobienia porządku w telewizji i to tylko było przedmiotem mojego inicjującego wątek postu.
Stuprocentowa zgoda.
05-09-2013 18:23 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Na czym ta naprawa ma niby polegać? Więcej kultury może, obiektywizmu, lepszy poziom debat i publicystyki politycznej? Takie się najczęściej słyszy postulaty.
Tak, miedzy innymi na tym ta naprawa miałaby polegać. Poza postulatami były przygotowane sensowne programy naprawy. Mamy też wzory na przykład właśnie BBC.
Nie mamy zainteresowanych tymi zmianami, gdyż społeczeństwo im głupsze, tym bardziej sterowne. "Z tym (...) to lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud to kupi."

>Problem w tym, że ci którzy w roku nie przeczytali żadnej książki, nie będą też oglądać teatru w telewizji, nie będą słuchać recenzji literatury, ani oglądać wyważonej publicystyki, bo wolą jatkę.
Na pewno nikt bezpośrednio z flaszki na teatr się nie przerzuci, ale obowiązkiem cywilizowanego państwa jest kształtowanie i podnoszenie poziomu kultury masowej. Ktoś jednak za PRL-u ten teatr telewizji oglądał i teatry też grały przy pełnych widowniach, ktoś oglądał "Sondę", a ktoś potrafił zrozumieć "Kabaret Starszych Panów". Nie wszyscy byli zaraz zachwyceni intelektem i refleksją Pietrzaka.
Tak, teraz tewizyjną misją jest zaspokajanie najgorszych gustów, gdyż "większość woli jatkę".

>Natomiast abonament mają płacić wszyscy
Jakoś przynajmniej to od Arystotelesa należy zacząć, którego zdaniem było, iż człowiek jest zwierzęciem politycznym i jest stworzony do życia w państwie. Pasożytowanie na społeczeństwie jest dobre do czasu, gdy głupcy to kupują i dlatego właśnie cwaniacy dbają aby ten poziom społeczeństwa był w miarę niski.

> i składać się na pięciocyfrowe pensje takich lisków.
Liski zawsze żerowały na gąskach (tak jak pastuchy na owieczkach) i wcale nie musi być to telewizja, może to być np. obniżanie płacy pracownikom i miganie się od podatków przy produkcji bombek choinkowych. Przykładów jest tysiące.

>Dziękuję, wolę nie.
To akurat - chyba nie tylko dla mnie - jest oczywiste.

>W TV oglądam tylko dokumentalne kanały, z czego z publicznej to tylko TVP Historia. Aby wiedzieć czy przypadkiem tego świata nie trafił szlag, kiedy spałem, to sobie przejrzę parę portali informacyjnych w sieci i jestem mniej więcej zorientowany co się dzieje z matką Madzi.
Żyjemy - na szczęście - w wolnym kraju i każdy sam sobie dostęp do dostępnej informacji wybiera.

>Publiczne media to łup dla trzymających władzę
Tak jest, ale to fatalne rozwiązanie.

> i to się nie zmieni.
Jak tylko będziemy politykom klaskać, to na pewno się nie zmieni. Ja wolę zastanowić się jak jest w różnych krajach, a jest tam i gorzej i lepiej. Można się domagać aby było lepiej. Nawet tylko trochę, gdyż nie wierzę w żadne rozwiązania idealne.

>P.S. Reklamy można łatwo pominąć posiadając dekoder z nagrywaniem i oglądając program z półminutowym opóźnieniem
Ludzie inteligentni walczą z wszelkim kitem im wtłaczanym. Tak jak umieją i jakie mają intelektualne i techniczne możliwości. Osobiście jakoś daję sobie radę, a wynika to i z mojego charakteru i z moich doświadczeń.

>Proszę się nie obrazić, ale 80% z Pańskiej odpowiedzi była nie na temat.
Dlaczego miałbym czuć się obrażonym? Uważam to za sukces, że 80% Pan zrozumiał, gdyż nadal pozostaję przy wątpliwościach czy pierwsza Pańska wypowiedź w tym wątku:
"Moim zdaniem publiczne powinny być tylko ulice i domy (niektóre oczywiście), a na pewno nie media. A że Lisy i inne zwierzątka wygłupiają się za mój (hihi) abonament, tego nie jest w stanie nikt opanować, bo każdy ma jakieś poglądy i jakichś kolegów i koleżanki oraz sympatie i antypatie."
Na pewno była podjęciem mojego tematu wątku?

>Choćby poziom publicznych mediów wzniósł się pod niebiosa, to nie zmieni to faktu, że aby dotrzeć do odbiorcy sam odbiorca musi tego chcieć.
Ma Pan dużą pewność, a ja uważam, że aby czegoś chcieć to trzeba wiedzieć, iż to istnieje i dlatego oferta powinna być szeroka. Nie przekonywuje mnie argument po co nam "Racjonalista", gdy mamy "Onet", po co nam "Wyborcza", gdy mamy "Fakt"?.

>Żadna telewizja nie wychowa telewidza, który nie będzie jej oglądał.
Przecież wyżej napisałem:
Tak, zawsze jest, że ktoś w czyiś oczach się wygłupia, a w kapitalizmie oglądalność przekłada się wprost na gotówkę. Przekłada się to na świętą zasadę telewizji: Im bardziej publika chce głupoty oglądać tym bardziej są one publice dostarczane, a że jest to sprzężenie zwrotne, to poziom TV nam stale rośnie. Podobnie jak i poziom ogółu społeczeństwa. Ale to widocznie te 20% mojego wywodu, których Pan nie zrozumiał?

>>>>Nawet gdyby wicepremier miał 100% racji w swoim krytycyzmie, to dla mnie skandalem jest jego wypowiedź z groźbą zrobienia porządku w telewizji i to tylko było przedmiotem mojego inicjującego wątek postu.
>Stuprocentowa zgoda.
I tylko to było tematem postu inicjującego wątek, a więc zgadzamy się.

Pozdrawiam.

@@@
.
05-09-2013 21:15 
 Ocena 3 na 3
Irbis33 (186 punktów)
> Natomiast abonament mają płacić wszyscy i składać się na pięciocyfrowe pensje takich lisków. Dziękuję, wolę nie.

Zapytam się tak z czystej ciekawości, jaka jest różnica pomiędzy zapłatą abonamentu, a płaceniem kosztów marketingowych w produktach kupowanych w marketach i reklamowanych przez tv prywatne.
Opłacasz setki takich Lisów i to wielokrotnie drożej.
06-09-2013 08:21 
 Ocena 1 na 1
bohandas (842 punktów)
>Zapytam się tak z czystej ciekawości, jaka jest różnica pomiędzy zapłatą abonamentu, a płaceniem kosztów marketingowych w produktach kupowanych w marketach i reklamowanych przez tv prywatne.

Abonament nie jest alternatywą ponoszonych przez firmy kosztów marketingowych - te koszty istnieją niezależnie od abonamentu (nie mają z nim żadnego związku) i niezależnie od niego każdy nabywca reklamowanych towarów je ponosi.
06-09-2013 10:59 
 Ocena 1 na 1
Irbis33 (186 punktów)

>Abonament nie jest alternatywą ponoszonych przez firmy kosztów marketingowych - te koszty istnieją niezależnie od abonamentu (nie mają z nim żadnego związku) i niezależnie od niego każdy nabywca reklamowanych towarów je ponosi.

W przypadku tv publicznych są alternatywą. Są TV publiczne całkowicie finansowane ze środków publicznych.
Po drugie kupując produkty opłacasz również wszelkiej maści "Lisów" w telewizjach całego globu, jeśli to są marki ogólnoświatowe. Równie jak z abonamentu nie możesz zrezygnować z samej części opłaty związanej z reklamą. Jedynie co możesz przestać kupować takie produkty. Tyle że, musisz zrezygnować jeszcze z zakupów w większości większych marketów, usług banków i towarzystw ubezpieczeniowych, itd.
Poza tym jaka jest różnica płatności abonamentu od ponoszenia tych samych kosztów w podatkach. Bo to również jeden ze sposobów finansowania?
Zastanówmy się czy wogóle powinna tv publiczne być finansowane z datków publicznych i czy nie powinni działać na zasadzie wolnej konkurencji. Aby tak zrobić należałoby ściągnąć z tv publicznej nałożone obowiązki, pewien przymus.
Poza tym warto jeszcze zwrócić uwagę o co bija piane wszelkiej maści "pieniacze pseudo liberalni"
Jak się dokładnie przyjrzysz linką to z punktu widzenia liberała Polska jest w najlepszej sytuacji.
www.press.(*)inansowania-mediow-publicznych

07-09-2013 11:01 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>Jak się dokładnie przyjrzysz linką
Przyjrzeć się można oczami. Linkom.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Irbis33 (186 punktów)
>>Jak się dokładnie przyjrzysz linką
>Przyjrzeć się można oczami. Linkom.
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

sjp.pwn.pl/slownik/2512113/przyjrzeć_się
przyjrzeć się - przyglądać się
1. «obejrzeć kogoś, coś ze wszystkich stron, dokładnie, uważnie przypatrzyć się komuś, czemuś»
2. «zbadać dokładnie, wnikliwie jakąś sprawę»

Poza tym temu człowiekowi też napiszesz, że przyjrzeć można się oczami?
www.tvn24.(*)erz-widzi-jezykiem,128717.html

Czy obcokrajowcowi też wytkniesz ortografie, czy tylko jesteś tak małym człowiekiem?

Mod:
Na tym forum poprawna pisownia jest wymogiem regulaminowym. Jeśli inny forumowicz zwraca ci uwagę na błędy ortograficzne, powinieneś mu podziękować, a nie obrażać się czy próbować obrażać jego.
Maldoror XXIII (2480 punktów)
Dla mnie Telewizja Polska w takiej formie to absurd. Każą ludziom płacić abonament firmie działającej w formie spółki prawa handlowego, a kiedy to ja miałem działalność gospodarczą to żadna ustawa nie mówiła, że wszyscy Polacy mają mi płacić jakiś abonament za to co robię, bez względu na to czy korzystają z moich usług czy nie. Zasłaniają się jakąś misją, która chyba polega na emitowaniu bzdurnych seriali, jeszcze głupszych programów rozrywkowych i zmanipulowanych wiadomości. Wolałbym prawdziwą publiczną telewizję, nawet finansowaną z abonamentu i dotacji budżetowej gdyby tylko jej szefowie uznali za misję promowanie nauki, kultury i sztuki. Usunięcie samego Lisa nic by nie zmieniło. Z dnia na dzień TVP nie osiągnęła by poziomu BBC, bo skoro jest spółką to z założenia ma zarabiać kasę. Na nauce, kulturze i sztuce pieniędzy się nie zarabia. Jak to śpiewał Kazik Staszewski "nie wszystko dobrze się sprzedaje, niewiele już gorszego może być". Pozostaje im tylko ścigać się z Polsatem i Nką na to która z nich niżej przesunie poziom dna.


br
Balcerek (166 punktów)
A dla mnie telewizja nie istnieje od ponad 11 lat. Któregoś dnia najzwyczajniej w świecie usunąłem telewizor z mieszkania i była to całkowicie słuszna decyzja, czego i Państwu życzę. W związku z tym - mówiąc kolokwialnie - mnie to Pikuś czy to Lis, Kot, Kret czy inna Wydra.
Do dziś natomiast nie jestem w stanie wyjść z podziwu dla ludzi korzystających z tego ustrojstwa, którzy wręcz jak w narkotycznym transie uruchamiają telewizor (bardzo często jest to pierwsza czynność po powrocie do domu) i narzekają na jakość, treść i poziom telewizji.
Zacytuję tutaj pewnego znanego kabareciarza z pewnego znanego skeczu:

"Nie oglądaj telewizji bo będziesz miał w głowie glizdy"
05-09-2013 11:30 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>A dla mnie telewizja nie istnieje od ponad 11 lat. Któregoś dnia najzwyczajniej w świecie usunąłem telewizor z mieszkania i była to całkowicie słuszna decyzja, czego i Państwu życzę.
To wszystko zależy od zainteresowań, gdy zupełnie nie interesuje się Pan polityką, to można i tak.

Na początku lat 80 XX w. ("moment" przed stanem wojennym) na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych doc. Gebethner znany był ze swojej opozycyjności wobec władzy i student podczas egzaminu zadeklarował mu, iż "Trybuny Ludu" to on nie czyta co spowodowało, że został wyrzucony z komentarzem: Pan chce być dziennikarzem i pan nie czyta? Wolno panu oceniać bardzo krytycznie, a nawet całkowicie się nie zgadzać, ale nie czytać to panu nie wolno. Jak pan doczyta, to możemy jesienią spotkać się ponownie . Ja ciągle jestem czynnym dziennikarzem i członkiem stowarzyszenia dziennikarzy.

Najwyżej stawiam książki, później prasę i internet, ale z telewizorni też korzystam. Muszę wiedzieć o czym mówię, a nie tylko dawać głos.

Pozdrawiam.

@@@
.
05-09-2013 19:35 
 Ocena 3 na 3
Balcerek (166 punktów)

>To wszystko zależy od zainteresowań, gdy zupełnie nie interesuje się Pan polityką, to można i tak.

Drogi Panie. Aby interesować się polityką czy tysiącem innych spraw i tematów kompletnie nie potrzebna jest telewizja.

>Muszę wiedzieć o czym mówię

Wiem o czym mówię.
05-09-2013 20:14 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>>>>To wszystko zależy od zainteresowań, gdy zupełnie nie interesuje się Pan polityką, to można i tak.
>Drogi Panie. Aby interesować się polityką czy tysiącem innych spraw i tematów kompletnie nie potrzebna jest telewizja.
Mówi Pan, iż tak "kompletnie"? Widocznie gamoń ze mnie, gdyż uważam telewizję za bardzo tu przydatną, choć jak we wszystkim potrzebna jest umiejętność wyboru (o zrozumieniu już nie wspominam, bo to chyba jest oczywiste).

>>>>Muszę wiedzieć o czym mówię
>Wiem o czym mówię.
Pisałem o sobie - Panu gratuluję!
Tylko szkoda, że - jak dla mnie - trudno to dostrzec, ale to już zapewne moja wina.

Miłego dnia.

@@@
.
06-09-2013 00:44 
 0 na 2
Balcerek (166 punktów)

>>>>>Muszę wiedzieć o czym mówię
>>Wiem o czym mówię.
>Pisałem o sobie -

A ja o sobie!

>Tylko szkoda, że - (...) - trudno to dostrzec

Właśnie!

>Mówi Pan, iż tak "kompletnie"? Widocznie gamoń ze mnie, gdyż uważam telewizję za bardzo tu przydatną, (...)

Panie Szanowny. Do kogo te aluzje i w jakim celu te dywagacje? Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa!
Tyle w tym temacie z mojej strony.
06-09-2013 10:19 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Panie Szanowny. Do kogo te aluzje i w jakim celu te dywagacje?
To otwarte forum, a więc do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.

>Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa!
Dokładnie tak, ale to forum dyskusji służy i podnosimy tu różne sprawy, o których warto porozmawiać, lecz raczej należy się tu odzywać, gdy ma się coś merytorycznego do wniesienia w temat wątku. W tym wątku akurat rozmawiamy o telewizji i jej programie, to co może o tym powiedzieć ktoś, kto jej już z założenia nie ogląda?
Mój post Pan skomentował: "Nie oglądaj telewizji bo będziesz miał w głowie glizdy" ?
Tak, to fajna, mądra rada i jakże w temacie wątku.
Bardzo Panu dziękuję.

>Tyle w tym temacie z mojej strony.
Aż tyle? Dziękuje za udział w dyskusji w moim wątku!
Rzeczywiście dużo miał Pan tu mądrego do powiedzenia!

Miłego dnia.

@@@
.
07-09-2013 06:49 
 Ocena 2 na 4
Balcerek (166 punktów)
> To otwarte forum, a więc do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.

Na początek proponuję Panu dokładnie zapoznać się z tym, do czego Pan się tutaj odnosi i na co się Pan powołuje, bo najwyraźniej to Pan tu czegoś nie rozumie.

> To otwarte forum, a więc do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.

Rozumie Pan pojęcie forum otwartego czy Pan nie rozumie? Jeśli rozumie to na jakiej podstawie stawia powyższy warunek? Jest to więc forum otwarte czy otwarte tylko dla potrafiących rozumieć wg. Pańskich kryteriów?
Rozumiem, że się nie kwalifikuję bo nie mam telewizora? Rozumiem, że nic nie rozumiem i jestem pospolity jełop, którego natychmiast należy przywołać do porządku, najlepiej batem, aby taka nauka nie poszła w las?

> lecz raczej należy się tu odzywać, gdy ma się coś merytorycznego do wniesienia w temat wątku

Rozumie Pan ideę i funkcję forum czy Pan nie rozumie? Jeśli rozumie to na jakiej podstawie uzurpuje sobie prawo do decydowania kiedy należy się odzywać a kiedy nie, co jest merytoryczne a co nie, co i kiedy coś wnosi do tematu wątku lub nie wnosi?
Rozumiem, że Pańskie "widzimisię" oraz przyjęcie postawy autorytatywnej, która wzmacnia przecież siłę argumentu tak, by żaden jełop nie miał wątpliwości po czyjej stronie racja leży, to wystarczająco solidna podstawa? Rozumiem, że skoro pospolity jełop nie ogląda telewizji to najpewniej niczym się nie interesuje i o niczym pojęcia mieć nie może, a żadne jego słowo niczego merytorycznego nie wniesie, za to będzie urągało godności Jaśnie Pana?

>>Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa!
>Dokładnie tak,

Czego zatem Pan jeszcze nie zrozumiał, że postanowił dalej brnąć w ten karkołomny wywód? Zgoda czy niezgoda, na naukę nigdy za późno, prawda? A jełop musi znać swoje miejsce i nie mieć cienia wątpliwości kto tu jest panem, czyż nie tak?
Wyraźnie dałem tu Panu do zrozumienia, że nie interesuje mnie dłużej temat telewizora, telewizji, a to jak się Pan na to zapatruje to wyłącznie Pańska sprawa. Czy coś jeszcze jest niejasne?

> ale to forum dyskusji służy

Doprawdy?! Dalibóg nigdy bym na to nie wpadł! Zatem niech Pan łaskawie zejdzie ze mnie i dyskutuje miast imputować!

> i podnosimy tu różne sprawy

My, czyli kto konkretnie? Rozumiem, że Jaśnie Pan i którzy jeszcze Jaśnie Państwo? Proszę wskazać, abym był świadom a w przyszłości nie popełnił kolejnej gafy i nie kłapał pyskiem gdy Jaśnie Państwo mówi.

> o których warto porozmawiać

Kwestia indywidualna, czy Pan tego chce, czy nie. Dla jednego warto porozmawiać, dla innego to kolejne nonsensowne strzępienie języka, które niczego konstruktywnego nie wnosi. Jeśli ktoś wielokrotnie, do obrzydzenia wręcz w swoim życiu przerabiał tematy typu polska scena polityczna, czy telewizja publiczna/komercyjna ten z dużym prawdopodobieństwem nie zechce powtarzać tych wątpliwej jakości doświadczeń, najzwyczajniej w świecie uchylając sie od dyskusji. Pan natomiast nie ma prawa ani nagabywać na dyskusję, ani poniżać z tego powodu, ani pomawiać, ani przekonywać na siłę do swoich racji, ani udowadniać, że ta osoba mimo wszystko się myli, ani naciskać na zmianę stanowiska, ani robić niczego wbrew tej osobie, zwłaszcza gdy osoba daje wyraźnie do zrozumienia, że sobie tego nie życzy! I niech Pan to łaskawie zrozumie!

> W tym wątku akurat rozmawiamy o telewizji i jej programie

Czy aby na pewno?? Jeszcze dwa dni temu zarzekał się Pan, że rozmawia Pan o czymś innym:
> Ale nie o to mi chodziło. Pytałem na zalinkowanym przykładzie, czy politycy mają prawo ręcznie sterować mediami?
> Przepraszam, ale mnie tu zupełnie coś innego interesowało.
> Zgadzam się krytyczną oceną TVP dokonaną przez Piechocińskiego (...) ale zupełnie nie akceptuję jego groźby: "Ten Lis już oszalał (...)
> I tylko do tej groźby się tu odniosłem.

> to co może o tym powiedzieć ktoś, kto jej już z założenia nie ogląda?

Otóż może powiedzieć i to dużo wbrew Pańskiemu ograniczonemu pojęciu. W jaki sposób? To, że istnieje Internet już Pan wie. A czy wie Pan, że w tym Internecie znajduje się też pewien magiczny adres internetowy, z którego także korzystam??

www.tvp.pl/

Jeżeli nie zna Pan tego adresu to od razu uświadamiam, że znajdzie Pan tam całą masę programów telewizji publicznej wszelakiej maści do koloru, do wyboru. I aby była pełna jasność: NIE jest to telewizja, a materiały telewizji publiczej dostępne na serwerach TVP. Zasadniczą zaletą takiego rozwiązania jest to, co Pan sam uznał za istotne:
> jak we wszystkim potrzebna jest umiejętność wyboru
A więc TO JA umiejętnie wybieram co chcę obejrzeć, kiedy i w jakiej formie, naturalnie bez tej całej telewizyjnej menażerii, a nie serwuje mi tego telewizja! I stąd mój pierwszy post w Pańskim temacie jako próba podania panaceum na frustrację niektórych osób związaną z telewizją.
O innych magicznych adresach oraz playerach tv nie wspominam, mniemam, że wykaże się Pan własną inicjatywą o ile już Pan tego nie zrobił. Czy jeszcze czegoś Pan nie rozumie?

>Mój post Pan skomentował: "Nie oglądaj telewizji bo będziesz miał w głowie glizdy"

To jest mój komentarz?? To są moje słowa?? Nie rozumie Pan pojęcia cytatu?

>Tak, to fajna, mądra rada i jakże w temacie wątku.

Jeżeli nie rozumie Pan przesłania tego cytatu, niestety nadal aktualnego, to co wogóle Pan rozumie?

>>Tyle w tym temacie z mojej strony.
>Aż tyle?

Czy teraz Pan zadowolony?

>Rzeczywiście dużo miał Pan tu mądrego do powiedzenia!

I wzajemnie!

Teraz wybaczy Pan, że Pana opuszczę i nie będę kontynuował tej konwersacji. Mam ciekawsze prace do wykonania.

Żegnam Pana.
07-09-2013 10:23Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.
>Na początek proponuję Panu dokładnie zapoznać się z tym, do czego Pan się tutaj odnosi i na co się Pan powołuje,
Zrobiłem to już kilka lat temu i powtarzam co jakiś czas.

>bo najwyraźniej to Pan tu czegoś nie rozumie.
Zawsze istnieje taka możliwość, ale wtedy trzeba to wykazać.

>>>>To otwarte forum, a więc do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.
>Rozumie Pan pojęcie forum otwartego czy Pan nie rozumie?
Jak dotychczas sądziłem (przez kilkadziesiąt lat), to rozumiem to co piszę, ale gdy Pan twierdzi, iż dopiero Pan może mi to wytłumaczyć, to oczekuję konkretów.

>Jeśli rozumie to na jakiej podstawie stawia powyższy warunek?
Na podstawie naukowej wiedzy oraz wieloletnich doświadczeń wiem, iż są ludzie, którzy nie potrafią zrozumieć nawet prostych tekstów. Przypadki takie poza normalnymi ograniczeniami intelektualnymi występują także wśród głęboko wierzących w swoje racje.

>Jest to więc forum otwarte czy otwarte tylko dla potrafiących rozumieć wg. Pańskich kryteriów?
Otwarte dla wszystkich, tylko niektórzy nic lub niewiele z niego rozumieją - co im nie przeszkadza się wypowiadać, a nawet pouczać innych.
(Ja też nie rozumiem wszystkich tekstów z naszego forum np. tekstów z rozważaniami o zagadnieniach fizyki teoretycznej, ale wówczas się nie mądrzę i albo się nie wypowiadam albo pytam.)

>Rozumiem, że się nie kwalifikuję bo nie mam telewizora? Rozumiem, że nic nie rozumiem i jestem pospolity jełop, którego natychmiast należy przywołać do porządku, najlepiej batem, aby taka nauka nie poszła w las?
Ani tak nie myślę, ani tak nie napisałem. Tu właśnie ma Pan problem z rozumieniem innych.

>>>> lecz raczej należy się tu odzywać, gdy ma się coś merytorycznego do wniesienia w temat wątku
>Rozumie Pan ideę i funkcję forum czy Pan nie rozumie?
No właśnie - to dobre pytanie?

>Jeśli rozumie to na jakiej podstawie uzurpuje sobie prawo do decydowania kiedy należy się odzywać a kiedy nie, co jest merytoryczne a co nie, co i kiedy coś wnosi do tematu wątku lub nie wnosi?
Niczego sobie nie uzurpuję. Napisałem "raczej", czy dla Pana znaczenie słowa raczej jest raczej trudne.

>Rozumiem, że Pańskie "widzimisię" oraz przyjęcie postawy autorytatywnej, która wzmacnia przecież siłę argumentu tak, by żaden jełop nie miał wątpliwości po czyjej stronie racja leży, to wystarczająco solidna podstawa? Rozumiem, że skoro pospolity jełop nie ogląda telewizji to najpewniej niczym się nie interesuje i o niczym pojęcia mieć nie może, a żadne jego słowo niczego merytorycznego nie wniesie, za to będzie urągało godności Jaśnie Pana?
No właśnie, już w powyższym akapicie dowodzi Pan, iż nie potrafi ze zrozumiem czytać tekstów, do których się Szanowny Pan odnosi. To niezrozumienie wywołuje u Pana agresję wobec wszystkich, którzy z Pańskimi wywodami się nie zgadzają.

>Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa!
>>>>Dokładnie tak,
>Czego zatem Pan jeszcze nie zrozumiał,
Mnie przynajmniej wydaje się, że zrozumiałem wszystkie Pańskie wywody i stojące za nimi argumenty.

>że postanowił dalej brnąć w ten karkołomny wywód?
Ponieważ nie zgadzam się z bzdurami, które Pan wypisuje.

>Zgoda czy niezgoda, na naukę nigdy za późno, prawda?
Dokładnie tak! Gdy przestanę się uczyć, to będzie czas umierać. Życie straci sens.

>A jełop musi znać swoje miejsce i nie mieć cienia wątpliwości kto tu jest panem, czyż nie tak?
Gdzie tak napisałem? W moim odbiorze, to Pan poucza nas co należy robić!

> Wyraźnie dałem tu Panu do zrozumienia,
No właśnie! Szanowny Pan daje wyraźnie do zrozumienia, a ktoś jeszcze śmie mieć wątpliwości.

>że nie interesuje mnie dłużej temat telewizora, telewizji, a to jak się Pan na to zapatruje to wyłącznie Pańska sprawa. Czy coś jeszcze jest niejasne?
Zdecydowanie? Po co Pan jeszcze się wypowiada, gdy obiecuje, iż to ostatnie Pańskie słowo.

Moje jeszcze nie ostatnie, gdyż chcę pokazać absurdalność Pańskich zarzutów, tym którzy to zrozumieć potrafią i kontynuacja odpowiedzi nastąpi.

@@@
.
07-09-2013 10:24Nie na temat 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Ciąg dalszy:

>>>> ale to forum dyskusji służy
>Doprawdy?! Dalibóg nigdy bym na to nie wpadł!
Może i Pan wpadł, tyle, iż Pan nie potrafi.

>Zatem niech Pan łaskawie zejdzie ze mnie
A co czuje się Pan piękną blondynką?

>i dyskutuje miast imputować!
Staram się jak mogę, a sprawiedliwie jakość naszej argumentacji nie oceniam ja lub Pan tylko nasi czytelnicy i zapewniam Pana, iż nikt nie potrafi nas bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.

>>>>i podnosimy tu różne sprawy
>My, czyli kto konkretnie? Rozumiem, że Jaśnie Pan i którzy jeszcze Jaśnie Państwo?
Użytkownicy naszego forum, niektórzy od wielu lat inni od kilku dni, w znakomitej większości mądrzy ludzie mający sporo do powiedzenia w różnych tematach. Można się tu wiele nauczyć i zostać zainspirowany do dalszych przemyśleń. Dlatego od kilku lat tu jestem.

>Proszę wskazać, abym był świadom a w przyszłości nie popełnił kolejnej gafy i nie kłapał pyskiem gdy Jaśnie Państwo mówi.
Proponuję tu "nie kłapać pyskiem" nawet gdy ewidentni durnie się wypowiadają, gdyż nasze wypowiedzi świadczą o nas, a nie o nich.

>>>> o których warto porozmawiać
>Kwestia indywidualna, czy Pan tego chce, czy nie.
100% zgoda i dlatego, gdy nie mam (moim zdaniem) niczego wartościowego do powiedzenia, to się po prostu nie odzywam.

>Dla jednego warto porozmawiać, dla innego to kolejne nonsensowne strzępienie języka, które niczego konstruktywnego nie wnosi.
Znowu zgoda.

>Jeśli ktoś wielokrotnie, do obrzydzenia wręcz w swoim życiu przerabiał tematy typu polska scena polityczna, czy telewizja publiczna/komercyjna ten z dużym prawdopodobieństwem nie zechce powtarzać tych wątpliwej jakości doświadczeń, najzwyczajniej w świecie uchylając sie od dyskusji.
Proszę Szanownego Pana ja wielce szanuję Pański nieznany mi dorobek (tu raczej chwalić się nie trzeba, gdyż to samo wychodzi po kilku postach), ale ja gdy nie mam ochoty na dyskusję, to po prostu do niej się nie włączam, a tym bardziej włączenia nie zaczynam od pouczania innych. To miał być ten uchył?

>Pan natomiast nie ma prawa ani nagabywać na dyskusję, ani poniżać z tego powodu, ani pomawiać, ani przekonywać na siłę do swoich racji, ani udowadniać, że ta osoba mimo wszystko się myli, ani naciskać na zmianę stanowiska, ani robić niczego wbrew tej osobie, zwłaszcza gdy osoba daje wyraźnie do zrozumienia, że sobie tego nie życzy! I niech Pan to łaskawie zrozumie!
Tak Pan czuje się w pełni upoważnionym do pouczania innych, tylko sam nie nie chce lub nie potrafi dostosować się do własnych wymagań. Może jednak przeczyta Pan z korzyścią dla siebie Leszka Lachowieckiego, gdyż Schopenhauera, to jak sądzę zna Pan na pamięć.

>Otóż może powiedzieć i to dużo wbrew Pańskiemu ograniczonemu pojęciu.
Dziękuje za uznanie!

>A czy wie Pan, że w tym Internecie znajduje się też pewien magiczny adres internetowy, z którego także korzystam??
>www.tvp.pl/
Rozumiem! Swój tewizor wypieprzyłem, ale podglądam u sąsiadki.

>>>>Mój post Pan skomentował: "Nie oglądaj telewizji bo będziesz miał w głowie glizdy"
>To jest mój komentarz?? To są moje słowa?? Nie rozumie Pan pojęcia cytatu?
Zdecydowanie rozumiem i dlatego zawsze do niego się odnoszę z aprobatą lub z dezaprobatą. Wydawało mi się, że cytat się Panu bardzo podobał i dlatego Pan go zamieścił, ale możliwe iż się myliłem.

>Teraz wybaczy Pan, że Pana opuszczę i nie będę kontynuował tej konwersacji.
Nie tylko wybaczam, ja wprost się cieszę gdyż nie lubię pustosłowia i pyskówek.
Już dawno odeszliśmy od tematu wątku i tylko patrzeć jak wkroczy moderacja, choć zasady dyskusji też są ogromnie ważne i tylko dlatego Panu odpowiadam. Liczę na to, że albo Pan wróci do tematu, albo zakończy już dyskusję. Uprzednio, gdy Pan obiecywał: Panie Szanowny. Do kogo te aluzje i w jakim celu te dywagacje? Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa! Tyle w tym temacie z mojej strony. też na to liczyłem, ale okazało się, iż to tylko obiecanki cacanki.

>Mam ciekawsze prace do wykonania.
Wierzę!

>Żegnam Pana.

Miłego dnia.

@@@
.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
A mnie się ta uwaga podobała ("Dość celebryctwa!"), podobnie jak aktywność Piechocińskiego, o czym pisałem dziś: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9253
04-09-2013 20:13 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>A mnie się ta uwaga podobała ("Dość celebryctwa!"), podobnie jak aktywność Piechocińskiego, o czym pisałem dziś: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9253
Przepraszam, ale mnie tu zupełnie coś innego interesowało.
Zgadzam się krytyczną oceną TVP dokonaną przez Piechocińskiego i opisaną w Pańskim artykule, ale zupełnie nie akceptuję jego groźby: "Ten Lis już oszalał zupełnie! Albo wy zrobicie z tym porządek, albo ja go zrobię!"
I tylko do tej groźby się tu odniosłem.

Pozdrawiam.

@@@
.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Rząd jest dziś na łasce mediów, które rozgrywają go jak chcą. Powinien móc liczyć przynajmniej na telewizję publiczną jako referenta swoich działań. Nie widzę nic złego w tym, że państwo robi porządek w mediach publicznych - by więcej poświęcały sprawom ważnym a mniej rozgrywaniu emocji społecznych. dla pluralizmu to nie problem, jest wiele innych prywatnych mediów.
04-09-2013 23:12 
 Ocena 11 na 11
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Rząd jest dziś na łasce mediów, które rozgrywają go jak chcą.
W poście inicjującym wątek napisałem: Bardzo krytycznie oceniam polskie media oraz poziom naszego dziennikarstwa - szczególnie redaktorów celebrytów, a półtora roku temu:
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,490456#w490656
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,490456#w490903

>Powinien móc liczyć przynajmniej na telewizję publiczną jako referenta swoich działań.
A dlaczego? To przynajmniej z nazwy telewizja publiczna, a nie rządowa.
("Podobnież rządowi to niepotrzebne i nawet pozbył się 'Rzeczpospolitej'".)

>Nie widzę nic złego w tym, że państwo robi porządek w mediach publicznych - by więcej poświęcały sprawom ważnym a mniej rozgrywaniu emocji społecznych.
Przepraszam, ale jak mnie uczono rząd to jeszcze nie państwo. Jedność państwowa partyjno-rządowa, a media ich ramieniem, to było za "komuny" i to słusznie odrzuciliśmy. Tak, telewizja publiczna powinna być propaństwowa, ale nigdy propartyjna, nawet gdy dana partia akurat rząd sprawuje. Właśnie dlatego tak źle funkcjonuje publiczna TV, że stanowiła łup kolejnych ekip zdobywających władzę.

>Dla pluralizmu to nie problem, jest wiele innych prywatnych mediów.
Termin pluralizm nie jedno zjawisko opisuje, ale tak - prywatni właściciele różne interesy i różne spojrzenia mają, tylko jednego im poglądu brakuje właśnie tego publicznego.

Ale przecież nie wszyscy muszą widzieć i rozumieć rzeczywistość tak samo.

Pozdrawiam.

@@@
.
04-09-2013 22:44 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Rząd jest dziś na łasce mediów, które rozgrywają go jak chcą. Powinien móc liczyć przynajmniej na telewizję publiczną jako referenta swoich działań. Nie widzę nic złego w tym, że państwo robi porządek w mediach publicznych - by więcej poświęcały sprawom ważnym a mniej rozgrywaniu emocji społecznych. dla pluralizmu to nie problem, jest wiele innych prywatnych mediów.

Tak, a po co ? Polska jest teraz na fali. Komu się nie podobało to wyjechał. Jakie to są sprawy ważne bez których nie sposób się obejść? Kto miał ważną sprawę to wyjechał i nie czekał aż sobie to w telewizji obejrzy.
05-09-2013 19:53 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)

>Tak, a po co ? Polska jest teraz na fali. Komu się nie podobało to wyjechał.
A komu sie podoba to pozostał. Cieszę się, że w Polsce jest tylu zadowolonych

>Jakie to są sprawy ważne bez których nie sposób się obejść? Kto miał ważną sprawę to wyjechał i nie czekał aż sobie to w telewizji obejrzy.

Zawsze kiedy mam ważną sprawę, wymagającą wyjazdu, to wyjeżdzam, potem i tak telewizja nie mówi o tym. Widać moje ważne sprawy nie interesują widowni
05-09-2013 07:09
 Ocena 10 na 10
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Porządek to sobie może robić z lisem, w swoim kurniku w gospodarstwie. Poszedł chłop w "ministry" i jak wielu przed nim i pewnie wielu po nim, zachorował na "kompleks ciecia", który to posiadaniem choćby minimalnej władzy, wykazać się musi nad wyraz. Traktuje państwo jak swój folwark, nie rozumiejąc idei demokracji, pluralizmu i wolności, a ludzi w nim mieszkających jak zależnych poddanych.
Władza degeneruje i potrafi, tak jak i religia, z normalnego człowieka zrobić tyrana. W tym wypadku malutkiego, ale jednak.
Liść na czoło powinien mu opaść.
Z racji nadciągającej jesieni.
Mentalny.
Kowalski4 (762 punktów)
Janusz Piechociński ma (częściowo) rację dotyczącą jakości mediów.
Co do jednak samej wypowiedzi... Zabrakło w niej kultury -- zarówno zwykłej(choćby słowa o problemach "rodzinnych Lisów, Kingów Rusin"... tj. lekceważące odwołanie się do żywych ludzi, po nazwisku i w liczbie mnogiej...), jak i politycznej (to "robienie porządku").
Anna Salman (16360 punktów)
>Ostre słowa ministra: ...
A ja już od dawna nie oczekuję od polskich polityków ani klasy, ani kompetencji - unikam rozczarowań. Przecież Piechociński nie jest pierwszym, który przekroczył cienką czerwoną linię, nie będzie też ostatnim.
>...Bardzo krytycznie oceniam polskie media oraz poziom naszego dziennikarstwa ...
Tam ma wiele osób i ... rezygnują z oglądania TV. Ja już nawet z radiem mam problem. Zrezygnowałam z Trójki, która obecnie jest chyba odnogą RM, wróciłam do Zetki - wysłuchuję czerstwych dowcipasów i zastanawiam się, czy jest jakaś rozgłośnia, która by rano podała prognozę pogody i skrót wiadomości bez "ozdobników".
>... Oczywiście wszyscy - także i ministrowie - jesteśmy uprawnieni do wyrażania krytycznych opinii o pracy poszczególnych mediów i dziennikarzy, ale nie do ich "ustawiania" pod nasze potrzeby.
Tak, ale do demokracji trzeba dorosnąć emocjonalnie, czyli dojrzeć, a u nas tzw. elity, jak od dawien dawna zresztą, tworzą ludzie znikąd, w większości wychowani w systemie autorytarnym (bo czym innym jest krk). Oni naprawdę nie znają innego systemu funkcjonowania, niż taki właśnie nakazowo - rozdzielczy.
05-09-2013 13:33 
 Ocena 2 na 2
Appenzeller (3118 punktów)
>Ja już nawet z radiem mam problem. Zrezygnowałam z Trójki, która obecnie jest chyba odnogą RM, wróciłam do Zetki - wysłuchuję czerstwych dowcipasów i zastanawiam się, czy jest jakaś rozgłośnia, która by rano podała prognozę pogody i skrót wiadomości bez "ozdobników".
Może RMF Classic? Ma co prawda wiadomości, niestety trzymające się w głównym nurcie "współczesny dziennik telewizyjny", ale niewiele, a muzyka zacna. I nie ma głupków rozbawiających słuchacza.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
05-09-2013 14:06 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Może RMF Classic? ...
Dzięki za namiar, sprawdzę.
>Ma co prawda wiadomości, niestety trzymające się w głównym nurcie "współczesny dziennik telewizyjny" ...
Nie szkodzi - w innych czytają nagłówki z internetu, czyli tytuły z bieżącej prasy, czyli to, co TV pokazała poprzedniego dnia. Taki "pluralizm" dostępu do informacji.

06-09-2013 08:02 
 Ocena 3 na 3
H.Kruger (860 punktów)
Jeszcze radiowa Jedynka i Dwójka brzmią sensownie. Idealnie nie jest, ale w porównaniu z innymi. Ale z Trójki nie rezygnuję.
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Ostre słowa ministra:
> "Ten Lis już oszalał zupełnie! Albo wy zrobicie z tym porządek, albo ja go zrobię!"

To co Pan porusza w niniejszym wątku, to nic innego jak opowieść o tym "jak ministerialna teka zrobiła z gamonia faceta."

Bo czy powyższa groźba, to przypadkiem nie są słowa tegoż pana, który jeszcze kilka miesięcy temu trząsł się ze strachu przed ministrowaniem i wzbraniał przed wice-premierowaniem? Takie są smutne realia polskiej polityki. Daj trochę władzy i natychmiast wirus jej demonstrowania zaczyna zżerać mózg. W przypadku Piechocińskiego jest to tym bardziej żenujące, że ów pan coś za bardzo zaangażować w rządzenie się nie chciał.

Tak poza tym... PSL-owi zaczyna się palić koło doopy, bo tych upragnionych 5% głosów jakoś na horyzoncie nie widać i polityczny niebyt zaczyna zaglądać w oczy. Atak na Lisa (dziennikarza, który także często jest atakowany - szczególnie w internecie) wpisuje się w tą dziką społeczną niechęć i rządzę krwi. Piechociński jakkolwiek żałosny, to nie tak głupi jest. Wie jak zdobywać głosy zacietrzewionego elektoratu - a to wystarczy żeby na kolejną kadencję się załapać. Niektórzy poczytają ten wybryk za realny atak na media, ale tu raczej chodzi o głośne zakomunikowanie społeczeństwu: "Ja Lisowi mówię NIE!", co by każdy anty-Lisowy słuchacz mógł uskutecznić w swej głowie myśl: "Piechociński to swój chłop jest!"

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365