Racjonalista - Strona głównaDo treści
Patriotyczne smęty

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-11-2013 10:39waldeck77 (4307 punktów)Patriotyczne smęty
Ocena 24 na 34
Z okazji 11 listopada znów wałkowany jest temat patriotyzmu. Chociaż zwykłemu człowiekowi patriotyzm potrzebny jest jak rybie rower, to jednak rządzący kler, dziennikarze itp. uważają, że społeczeństwo trzeba męczyć regularnie patriotycznymi smętami. Więc znów będą niepodległosciowe pochody oficjeli z jednej, faszystowskich bojówkarzy z drugiej strony. Znów młodzież spędzi się na nadęte akademie z mruczanymi bogoojczyźnainymi pieśniami. Znów mądre głowy będą dysputować w telewizji, czy patriotyczniej jest dać się zabić za ojczyznę czy posprzątać psią kupę z chodnika.

Patriotyzm zaczadza ludzkie umysły podobnie, jak religia. Zresztą miał ją zastąpić, kiedy w XIX wieku, na polu oddanym przez religię, zaczęły lęgnąć się nacjonalizmy. U mnie jakoś uczucia plemiennej miłości się nie rozwinęły. Czuję większą więź z francuskimi czy niemieckimi wolnomyślicielami niż z polskimi rydzykami i kaczogłowymi. Wolę budować wspólnotę opartą na racjonalizmie i humanistycznych wartościach niż na więzach plemiennych.

PS. Żeby nie było tak smętnie, niezawodny Prezes genetycznych patriotów wprowadził elementy pocieszne do obchodów ponurego święta. Otóż zbliża się wielkimi krokami wyjaśnienie zamachu smoleńskiego. Z pewnością decydujący w tym względzie okazał się eksperyment z pękającymi wzdłuż parówkami.

wiadomosci(*)ta_pl__WSZYSTKIE_RYSUNKI_.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-11-2013 10:57
 Ocena 13 na 13
szarley (54911 punktów)
> Chociaż zwykłemu człowiekowi patriotyzm potrzebny jest jak rybie rower,

Zawsze miałem wrażenie, że jestem kimś niezwykłym
Lengyel (2127 punktów)
>Z okazji 11 listopada znów wałkowany jest temat patriotyzmu. Chociaż zwykłemu człowiekowi
>patriotyzm potrzebny jest jak rybie rower, to jednak rządzący kler, dziennikarze itp. uważają, że
>społeczeństwo trzeba męczyć regularnie patriotycznymi smętami.

Bo i z czego tu się cieszyć? Że tej niepodległości zdołaliśmy użyć tylko do sklecenia dziurawego szałasu zamiast porządnej chałupy?
11-11-2013 11:50
 Ocena 5 na 15
Satyr (4285 punktów)
>Chociaż zwykłemu człowiekowi patriotyzm potrzebny jest jak rybie rower,

Brak więzi pomiędzy członkami społeczeństwa i obojętność wobec jego losów jest zwyczajnym zwyrodnieniem natury. Doskonale widać to w czasach politycznej zawieruchy. Takie społeczności lądują na śmietniku historii, ich członkom brak jest motywacji do obrony wspólnego dobra.

Patriotyzm jako postawa emocjonalna występuje powszechnie w cywilizowanych społecznościach - skoro to jest fakt, i ewolucyjny dobór naturalny jest faktem, to twierdzenie, że patriotyzm jest niepotrzebny stanowi kompletną bzdurę.

>Wolę budować wspólnotę opartą na racjonalizmie i humanistycznych wartościach

Z tego, co wiem, to budowanie na "humanistycznych wartościach" jeszcze nigdy się nie udało, czego dowodem setki wojen i złamanych sojuszy. Na "humanistycznych" wartościach to sobie można budować z garstką bujających w obłokach idealistów, a i to tylko do czasu poważniejszej rozpierduchy.

Wiem, że to, co mówię, raczej nie wzrusza, ale prawdopodobnie taka jest prawda.
11-11-2013 12:18 
 Ocena 18 na 22
Marek Matejewski (3695 punktów)
>twierdzenie, że patriotyzm jest niepotrzebny stanowi kompletną bzdurę.

Tu nie chodzi o to czy patriotyzm jest potrzebny czy niepotrzebny. Tu chodzi o to, że patriotyzm jest niebezpieczny. Prowadzi w linii prostej bądź krzywej do wewnątrzgatunkowej jatki.

>Z tego, co wiem, to budowanie na "humanistycznych wartościach" jeszcze nigdy się nie udało, czego dowodem setki wojen i złamanych sojuszy.

Wojny o których Pan prawisz są właśnie między innymi dziełem fanatycznego, bezrefleksyjnego patriotyzmu, a nie skutkiem budowania świata w oparciu o "humanistyczne wartości". Nie wiem czy Pan zdążył do tej pory zauważyć, że oparta na "humanistycznych wartościach" Unia Europejska (wcześniej EWG) zapewnia nam pokój na kontynencie od 68 lat.
Pokornie czekam na wskazanie równie długiego okresu pokojowego w dziejach naszego kontynentu. Tylko proszę nie pisać o rzeźni na Bałkanach, która ten okres zakłóciła - bo to wręcz modelowy przykład tego, do czego doprowadził patriotyzm pomieszany z religijnym obłąkaniem (już nie mówiąc o tym, że humanistyczne, upiorne wartości zasiewane przez UE nie zdążyły tam dotrzeć na czas).
11-11-2013 14:26 
 Ocena 3 na 13
Satyr (4285 punktów)

>Tu nie chodzi o to czy patriotyzm jest potrzebny czy niepotrzebny. Tu chodzi o to, że patriotyzm jest niebezpieczny. Prowadzi w linii prostej bądź krzywej do wewnątrzgatunkowej jatki.

Mylisz patriotyzm z szowinizmem. Z patriotyzmu np. Polaka nie wynika obowiązek niszczenia ani dominowania innych społeczeństw i narodowości. Natomiast wynika obowiązek szacunku wobec przodków, którzy starali się o niepodległość Polski oraz obowiązek ochrony wspólnego dobra.

>Wojny o których Pan prawisz są właśnie między innymi dziełem fanatycznego, bezrefleksyjnego patriotyzmu,

Nie patriotyzmu, tylko szowinizmu. Jeszcze raz powtarzam, że patriotyzm nie pociąga za sobą obowiązku niszczenia tego, co "nie-nasze".

Autor tego wątku sieje propagandę, utożsamiając patriotyzm z szowinizmem. Natomiast negacja patriotyzmu jest takim samym zwyrodnialstwem i ułomnością, jak szowinizm. Ten drugi prowadzi do nieustających konfliktów, a ta pierwsza robi ze społeczeństwa zgraję bezbronnych baranów, bezsilną wobec obcego szowinizmu. Ten obcy szowinizm nie musi przybierać formy przemocy fizycznej, może polegać np. na przekupstwie polityków lub urzędników, lobbingu - chyba nikt o zdrowych zmysłach nie zaprzeczy, że dobrze byłoby, aby politycy i urzędnicy cechowali się pewną dozą patriotyzmu.
11-11-2013 15:02 
 Ocena 14 na 14
Appenzeller (3118 punktów)
>Mylisz patriotyzm z szowinizmem.
To tylko kwestia natężenia. A ja nie kocham Polaków za bycie Polakami. Kocham niektórych (no, i niektóre naturalnie) z całkiem innych pobudek. Przepadam też za pewnym Niemcem. Do Polski jako miejsca jestem zwyczajnie przyzwyczajony, miejscami je lubię. Ale przyzwyczaiłbym się do mnóstwa miejsc na świecie (Alpy, najlepiej francuskie, proszę).
Spotkałem się z opinią, że obcość innych miejsc (a więc dobra podstawa patriotyzmu) w znaczniej mierze wynika z nieznajomości języka. Ludzi znający obce języki mogą dużo łatwiej poczuć się w wielu miejscach dobrze. Czego sobie i Wam życzę z okazji naszego patryjotycznego święta.
>obowiązek ochrony wspólnego dobra
Kłopot w tym, że różni uważają różne rzeczy za dobro. Wolałby dobrowolne chronienie, i osobisty wybór dobra do ochrony.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
11-11-2013 15:32 
 Ocena 11 na 11
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Mylisz patriotyzm z szowinizmem.

Jak słyszę słowo patriotyzm, to mam przed oczami (i myślę że nie tylko ja) transparenty z hasłem "Bóg, honor, ojczyzna" i inne tego typu bzdety. Ciekawe dlaczego... Ktoś do tego niestety doprowadził.

Wkroczyliśmy w erę globalizacji. To oznacza, że "patriotyzm" przestał być właśnie kompatybilny z naszą codzienną rzeczywistością. Termin "humanizm" znacznie lepiej odzwierciedla nasze człowieczeństwo - jest dużo lepszym wyrazem naszego potencjału intelektualnego. Nie widzę powodu, dla którego jakiegoś kolegę z Polski miałbym otaczać większym szacunkiem niż kolegę z Hiszpanii czy Japonii. Jednak jeśli wstąpiłbym do japońskiej armii i poszedłbym walczyć za kolegę Japończyka, to zostałbym oskarżony o służbę dla obcego wojska i zdradę. Pieprzyć Pan takie rozumowanie i cały tego typu patriotyzm.

>Z patriotyzmu np. Polaka nie wynika obowiązek niszczenia ani dominowania innych społeczeństw i narodowości.

Wynika niepisany obowiązek uwielbienia i czczenia procesu specjacji, który w minionych dekadach doprowadził ludzki gatunek do granic zdziczenia na przekór trwającej jednocześnie ewolucji ludzkiego mózgu.

Jednak niepisanego obowiązku opluwania Unii Europejskiej to chyba nie zakwestionujesz?

A wojowie Bolesława Chrobrego, którzy w 1002 roku wtargnęli na ziemię łużycką byli patriotami czy zdrajcami?

>Natomiast wynika obowiązek szacunku wobec przodków, którzy starali się o niepodległość Polski oraz obowiązek ochrony wspólnego dobra.

Tego zagrabionego przez wojów Chrobrego też?

Poza tym Ci przodkowie kiepsko się starali, skoro nadal jesteśmy lennikiem pewnego państewka leżącego nieopodal Morza Tyrreńskiego.
11-11-2013 15:44 
 Ocena 10 na 10
Fafciu (953 punktów)
>Z patriotyzmu np. Polaka nie wynika obowiązek niszczenia ani dominowania innych społeczeństw i narodowości

Samo istnienie jakiegoś narodu (patriotyzm nie musi się łączyć z nacjonalizmem, ale raczej obecnie ma on generalnie taki charakter- przy czym mówię o dawnej, najszerszej definicji nacjonalizmu, nie tylko faszyzujących band takie jak te co w tej chwili maszerują w Warszawie) wymaga ciemiężenia innego narodu, każdej społeczności, która ma pretensje do bycia odrębną. Przecież już sam naród powstał z tego, że ktoś wziął za mordę jakieś plemiona czy autonomiczne do tej pory prowincje państwa feudalnego.

>Natomiast negacja patriotyzmu jest takim samym zwyrodnialstwem i ułomnością, jak szowinizm. Ten drugi prowadzi do nieustających konfliktów, a ta pierwsza robi ze społeczeństwa zgraję bezbronnych baranów, bezsilną wobec obcego szowinizmu.

Bzdura. To raczej patriotyzm prowadzi do tego, że ludzie tolerują szowinizm i nie potrafią się mu przeciwstawić.
Jak to pisał Bakunin:
Z punktu widzenia patriotyzmu wszystko to jest obowiązkiem i cnotą, jeśli tylko utrwala lub wzmaga potęgę państwa i zwiększa jego chwałę. Wszystko to staje się obowiązkiem każdego obywatela-patrioty; każdy powinien gnębić, ograbiać, zabijać nie tylko obcych, ale nawet swoich współobywateli, ilekroć wymaga tego dobro państwa. To nam wyjaśnia, dlaczego od zarania dziejów, czyli od czasu powstania państw, polityka zawsze była (i jest nadal) dziedziną, w której - pod przykrywką wzniosłych frazesów - stale popełnia się i uprawia rozbój. Łotrowski proceder staje się tu czymś chwalebnym, uprawiany jest bowiem w imię patriotyzmu, transcendentnej moralności i najwyższych interesów państwa.
11-11-2013 12:53 
 Ocena 25 na 25
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Brak więzi pomiędzy członkami społeczeństwa i obojętność wobec jego losów jest zwyczajnym zwyrodnieniem natury.

Bardzo zabawne, że kojarzysz patriotyzm z więziami społecznymi, kiedy w Poslsce najgłośniej o patriotyźmie wyją najbardziej wyalienowane grupy społeczne - stadionowi żule, roszczeniowcy, tzw. wykluczeni, niewolnicy zamorskich zabobonów religijnych, ludzie niesamodzielni intelektualnie zapędzeni jak bydło do oblężonych twierdz,
ludzie którzy nienawidzą pozostałych Polaków bardziej niż ktokolwiek na świecie.

Więzi społeczne to jedno, a patriotyzm pojmowany jako poczucie szczególnej więzi z podzbiorem ludzkości określonym według arbitralnego kryterium jakim jest narodowość, to całkiem inna para kaloszy.
11-11-2013 13:09 
 Ocena 4 na 8
szarley (54911 punktów)
>Bardzo zabawne, że kojarzysz patriotyzm z więziami społecznymi, kiedy w Poslsce najgłośniej o patriotyźmie wyją najbardziej wyalienowane grupy społeczne - stadionowi żule, roszczeniowcy, tzw. wykluczeni, niewolnicy zamorskich zabobonów religijnych, (...)

Tamci wyją, a patrioci biorą miotły i zamiatają chodnik przed domem, bo sobota.
12-11-2013 08:53 
 Ocena 1 na 1
bohandas (842 punktów)
>Tamci wyją, a patrioci biorą miotły i zamiatają chodnik przed domem, bo sobota.

Zamiatają ci, co chcą mieć czysto przed domem.
11-11-2013 13:06 
 Ocena 10 na 10
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> twierdzenie, że patriotyzm jest niepotrzebny stanowi kompletną bzdurę.

Jest dokładnie jeden przypadek, w którym "nasi" patrioci okazują się być przydatni. Mianowicie wtedy, kiedy patrioci z obcego stada przyjdą po nasze zabawki.

Nie udało ci się zauważyć, że z faktu że rower jest niepotrzebny rybie, wcale nie wynika że nie jest potrzebny nikomu.

Patriotyzm jako technika manipulacyjna mająca na celu skłonienie jednostek do działań wbrew własnemu interesowi na rzecz odgórnie określonej grupy jest bardzo potrzebny osobnikom zarządzającym ludzkimi masami, tudzież mającym takie aspiracje.
11-11-2013 15:31 
 Ocena 4 na 4
Fafciu (953 punktów)
>Brak więzi pomiędzy członkami społeczeństwa i obojętność wobec jego losów jest zwyczajnym zwyrodnieniem natury.

To nie jest to samo co patriotyzm.

Nie jestem obojętny wobec losów społeczeństwa- ale więzi pomiędzy członkami społeczeństwa mi nie potrzeba. Nie czuję więzi z takimi członkami tego społeczeństwa jak biznesmeni, politycy czy kler. Jeśli zwykli ludzie będą się oszukiwać, że łączy ich z tamtymi coś więcej niż język i narysowane przez kogoś na mapie linie to jedyne co będą z tego mieli to kolejne wspominki o Piłsudskim i husarii, krzykną sobie razem z prezydentem: Orzeł może!!!, by po chwili patriotycznej ekstazy wrócić do szarej rzeczywistości.

Chłopi i robotnicy polscy walczyli w latach 1918-1921 o granice po to, by w podziękowaniu dostać kraj bez porządnej reformy rolnej i w którym notorycznie łamano prawa robotników... Gdy czyta się takie Przedwiośnie z sugestywnymi opisami prostych ludzi (nie obszarników czy kapitalistów) całujących słupy graniczne, wiedząc o takich sprawach jak masakra Semperitowców, albo jak to Piłsudski trafił z Bezdan do Nieświeża, to można pomyśleć, że Żeromski był po prostu naiwny.
11-11-2013 18:25 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>...Nie czuję więzi...

Więź nie jest kwestią "czucia"; to nie "czucie" decyduje o tym, czy więź jest, czy nie. Czucie jest w końcu reakcją na coś, co czuciem nie jest. Brak "czucia" może być przecież "czuciową" ślepotą. Uczucia mają swoje przedmioty odniesienia.

>...więzi pomiędzy członkami społeczeństwa mi nie potrzeba...

Nonsens. Idąc drogą korzystasz z materialnego wyrazu więzi między ludźmi. Społeczeństwo pozbawione więzi przestaje być społeczeństwem. To kwadratowe koło.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Fafciu (953 punktów)
>Nonsens. Idąc drogą korzystasz z materialnego wyrazu więzi między ludźmi. Społeczeństwo pozbawione więzi przestaje być społeczeństwem.

Pisałem o takiej więzi, o jaką chodziło Satyrowi, czyli więź emocjonalną, poczucie wspólnoty etc. I stwierdziłem, że takiej więzi nie czuję z pewnymi grupami społecznymi, wielu ludzi podobnie.
11-11-2013 20:08 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>Chłopi i robotnicy polscy walczyli w latach 1918-1921 o granice po to, by w podziękowaniu dostać kraj bez porządnej reformy rolnej ...
Była - kilkuetapowa, ziemię z parcelacji latyfundiów dostawali np. żołnierze - weterani wojny 1920. Teraz się o tym nie mówi, bo to chyba niewygodne dla pewnych środowisk (gdy za to samo krytykuje się komunistów).
> ... Gdy czyta się takie Przedwiośnie ... to można pomyśleć, że Żeromski był po prostu naiwny.
Nie był, po prostu książka powstała na tyle wcześniej, na fali pierwszej euforii, że trudno było przewidzieć, jak to się dalej potoczy. Co u nas publikuje się, nawet teraz, dwadzieścia kilka lat po zmianie systemu? Chyba właśnie brakuje takich pisarzy jak Żeromski, który był jednym z najbardziej krytycznych wobec swojej współczesności i całej polskiej historii.
11-11-2013 15:53 
 Ocena 6 na 6
Fafciu (953 punktów)
>Patriotyzm jako postawa emocjonalna występuje powszechnie w cywilizowanych społecznościach

Owe cywilizowane społeczności są odpowiedzialne m.in. kalectwo dzieci pracujących w fabrykach, śmierć 10 milionów Kongijczyków i 6 milionów Żydów, nie wspominając o ofiarach obu wojen światowych. Nie ma czym się podniecać.
Asphodelus1 (887 punktów)

>Patriotyzm zaczadza ludzkie umysły podobnie, jak religia. Zresztą miał ją zastąpić, kiedy w XIX
>wieku, na polu oddanym przez religię, zaczęły lęgnąć się nacjonalizmy. U mnie jakoś uczucia
>plemiennej miłości się nie rozwinęły. Czuję większą więź z francuskimi czy niemieckimi
>wolnomyślicielami niż z polskimi rydzykami i kaczogłowymi. Wolę budować wspólnotę opartą na
>racjonalizmie i humanistycznych wartościach niż na więzach plemiennych.

Dziś to już nawet nie są więzy plemienne tylko religijne. Aby być patriotą trzeba być katolikiem. Kto nim nie jest- ten jest temu plemieniu wrogi. Co do XIX-wiecznych nacjonalizmów to wywołane przez gorące łby powstania spowodowały tylko pogorszenie sytuacji.

Dzisiaj szlag mnie trafił nieomal, gdy Komorowski wychwalał jedną z największych głupot XIX wieku: powstanie styczniowe, gloryfikuje się krwawą hucpę, a potępia bohatera, który się kierował zdrowym rozsądkiem i czynił to dla dobra Polaków: margrabiego Wielopolskiego. To on zasłużył na ulice, place i pomniki a nie różne Traugutty i im podobni.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3465
11-11-2013 16:23 
 0 na 2
Fafciu (953 punktów)
>a potępia bohatera, który się kierował zdrowym rozsądkiem i czynił to dla dobra Polaków:

W sensie arystokracji (w końcu od upadku powstania listopadowego uważano jakąkolwiek reformę rolną za konieczność) i burżuazji (która widziała carską Rosję jako strażnika swojej władzy i niewyczerpalne źródło dochodów- w końcu m.in. dzięki niskim cłom na granicy Królestwa z Rosją kwitł handel).

Może na pomniki zasługują jeszcze wielcy polscy patrioci, Bronisław Kamiński i Eryk von dem Bach-Żelewski, którzy zrobili wszystko, by zapobiec kolejnemu bezmyślnemu zrywowi.

www.wykop.(*)19/historia-polski-wedlug-jkm/
11-11-2013 21:00 
 Ocena 2 na 2
Asphodelus1 (887 punktów)
>W sensie arystokracji (w końcu od upadku powstania listopadowego uważano jakąkolwiek reformę rolną za konieczność) i burżuazji (która widziała carską Rosję jako strażnika swojej władzy i niewyczerpalne źródło dochodów- w końcu m.in. dzięki niskim cłom na granicy Królestwa z Rosją kwitł handel).

A ''czerwoni'' mający chłopów głęboko w tylnej części ciała, organizując powstanie nawet nie pomyśleli o zdobyciu ich poparcia- czyż to nie zakrawa na idiotyzm? Co do handlu, to idąc twym tokiem rozumowania lepiej było zerwać handel z Rosją z pobudek hurrapatriotycznych i potem 40 lat lizać rany w ''Ta kraju''. Tak samo jak ty myślał J.Kaczyński nakładając na Rosję embargo handlowe. Co z tego że Rosja to dobry partner handlowy, toć to wróg śmiertelny do którego należy strzelać!
www.youtube.com/watch?v=qc57gjaE7fs

>Może na pomniki zasługują jeszcze wielcy polscy patrioci, Bronisław Kamiński i Eryk von dem Bach-Żelewski, którzy zrobili wszystko, by zapobiec kolejnemu bezmyślnemu zrywowi.
>www.wykop.(*)19/historia-polski-wedlug-jkm/

Kolejny propagator powstań. Odpowiem inaczej: powinno się odebrać nazwy ulic, placów, mostów autorom powstań wszelakich, które doprowadzały jedynie do klęsk. Nigdy nie daruję decyzji o wybuchu pw jego dowódcom, bo ni da się wybaczyć śmierci 200000 warszawiaków, oraz gigantycznych zniszczeń materialno-kulturalnych.

Co do JKM to dawno przestałem, być jego zwolennikiem.
11-11-2013 21:35 
 Ocena 2 na 2
Fafciu (953 punktów)
>A ''czerwoni'' mający chłopów głęboko w tylnej części ciała, organizując powstanie nawet nie pomyśleli o zdobyciu ich poparcia- czyż to nie zakrawa na idiotyzm?

Masz rację, byli beznadziejni. Ponadto zwyciężył u nich szowinizm i nie chcieli przeciągać żołnierzy rosyjskich na swoją stronę, mimo wcześniejszych uzgodnień z Ziemlą i Wolą, która z powodzeniem przeprowadziła agitację w armii.

>Co do handlu, to idąc twym tokiem rozumowania lepiej było zerwać handel z Rosją z pobudek hurrapatriotycznych i potem 40 lat lizać rany w ''Ta kraju''.

Nie jestem patriotą, uważam, że w okresie nocy postyczniowej proletariat Kongresówki (i chłopi) powinien był współpracować z rosyjskimi stronnictwami burżuazyjno-demokratycznymi i robotniczymi w celu wywalczenia w Rosji republiki (albo chociaż konstytucji i parlamentu, w każdym razie zniesienia samodzierżawia), traktując to jednak tylko jako preludium do... czegoś grubszego

W każdym razie, tacy jak Wielopolski by tu tylko zawadzali, a wręcz byli po prostu wrogami (vide postawa Dmowskiego wobec rewolucji 1905 roku).

>Nigdy nie daruję decyzji o wybuchu pw jego dowódcom, bo ni da się wybaczyć śmierci 200000 warszawiaków, oraz gigantycznych zniszczeń materialno-kulturalnych.

Też uważam, że PW to była bezsensowna rzeź.

Zaś JKM po prostu jest dla mnie jednym z czołowych narodowych pragmatyków. Z tego co pamiętam, naprawdę uważa AK za bandytów bo działali nielegalnie, nie zdziwiłbym się gdyby powiedział że czasy stalinizmu w Polsce to był cudowny okres spokoju i rządów prawa.
Selanos (12869 punktów)
Patriotyzm, taki normalny, nie fanatyczny, to całkiem dobra sprawa. Niestety, to słowo zostało zawłaszczone przez tzw. prawicę, nacjonalistów i kościół. Ja raczej powalczyłbym o odebranie im tego słowa, a nie wyrzucałbym te idee na śmietnik.
11-11-2013 20:04 
 Ocena 4 na 4
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
A czym jest twoja patria? Twoim domem, okolicą, czy sztucznie utworzonym przez jakiegoś feudała wieki temu tworem, czyli państwem? Czy ojczyzną gatunku homo sapiens nie jest cały świat?
11-11-2013 20:48 
 Ocena 1 na 1
Asphodelus1 (887 punktów)
>A czym jest twoja patria? Twoim domem, okolicą, czy sztucznie utworzonym przez jakiegoś feudała wieki temu tworem, czyli państwem? Czy ojczyzną gatunku homo sapiens nie jest cały świat?

Ty to rozumiesz niejako ''od końca''. Dla mnie najważniejszy jestem ja, potem rodzina, potem przyjaciele, ludzie ideowo mi bliscy. Potem moje miasto, potem kraj. Potem Europa, a na końcu świat.

Oczywiście jeśli np. postanowiłbym przeprowadzić się do np. Australii, to część powyższych ''trosk'' zamieniła by się w inne. (Inny kraj, miasto itd.)
11-11-2013 21:16 
 Ocena 7 na 7
Selanos (12869 punktów)
>A czym jest twoja patria? Twoim domem, okolicą, czy sztucznie utworzonym przez jakiegoś feudała wieki temu tworem, czyli państwem?

Zaczynając od rzeczy najważniejszych: rodzina, znajomi, okolica, miasto, region, wreszcie kraj. Kraj, jako zbiór ludzi bliskich mi kulturowo, mówiących tych samym językiem i posiadających podobną mentalność. To chyba jest nawet udowodnione naukowo, że bardziej troszczymy się o tych "swoich" niż "obcych".

Państwo to nie tylko twór utworzony przez jakiegoś feuda, jeżeli na jakimś obszarze żyli ludzie o podobnej kulturze i języku, to wraz z rozwojem cywilizacji zaczęli tworzyć jakieś struktury państwowe, a potem bronili swojego, chcieli cudze itd.

Ciekawe są takie państwa jak np. USA. To typowo sztuczne państwo, nie utworzone przez jakiegoś feuda, wielokulturowe, wielonarodowe, bez jednego języka urzędowego, a mimo tego istnieje tam patriotyzm.

>Czy ojczyzną gatunku homo sapiens nie jest cały świat?

Owszem, jest.

Przedefiniujmy patriotyzm. Zamiast stosować go wobec postawy, która charakteryzuje się szczególnie w Polsce koniecznie umieraniem za ojczyznę albo bardziej współcześnie pokrzykiwaniem i rozpaczaniem że nas Niemce i Rusy biją, zacznijmy używać bardziej normalnej definicji która jest świetna na czasy pokoju i stabilności - patriotyzm jako dbanie o dobro wspólne i pamiętanie o historii i kulturze własnego kraju.
12-11-2013 09:13 
 Ocena 2 na 2
bohandas (842 punktów)
>Patriotyzm, taki normalny, nie fanatyczny, to całkiem dobra sprawa. Niestety, to słowo zostało zawłaszczone przez tzw. prawicę, nacjonalistów i kościół. Ja raczej powalczyłbym o odebranie im tego słowa, a nie wyrzucałbym te idee na śmietnik.
>

Ten normalny patriotyz jest dobrą pożywką dla tego fanatycznego. Jedno do drugiego dzieli tylko mały krok, który w sprzyjających warunkach łatwo zrobić. Patriotyzm był i jest wyłącznie narzędziem sprawowania władzy. Lud otumaniony ideami patriotycznymi jest łatwiej sterowalny, podobnie jak ten omamiony religią.
hamp (3461 punktów)
>Z okazji 11 listopada znów wałkowany jest temat patriotyzmu. Chociaż zwykłemu człowiekowi patriotyzm potrzebny jest jak rybie rower, to jednak rządzący kler, dziennikarze itp. uważają, że społeczeństwo trzeba męczyć regularnie patriotycznymi smętami. Więc znów będą niepodległosciowe pochody oficjeli z jednej, faszystowskich bojówkarzy z drugiej strony. Znów młodzież spędzi się na nadęte akademie z mruczanymi bogoojczyźnainymi pieśniami.

Hej ho!
W związku z realizacją mojego hobby mam liczne okazje uczestniczenia w ważnych wydarzeniach kościelnych i miejskich w mojej okolicy.
Brałem dziś udział w uroczystości związanej z 11. listopada, która oczywiście odbywała się w kościele, w formie mszy (w sumie jedynym odstępstwem od normy były sztandary miejskie, przeczytanie kilku wersów jakiegoś patriotycznego wierszyka, wstawiennictwa za poległych w obronie niepodległości, orkiestra dęta i chór).

Rozbawiło mnie kazanie, w którym ksiądz sugerował, że ilekroć ludzie rządzący Polska odwracali się od Boga, sprzeciwiali się jego boskiej woli, on karał polski naród nieszczęściami i klęskami. Że jedynie trwając w wierze możemy stworzyć silną Polskę, a dbanie o jej dobro jest obowiązkiem nas wszystkich. Liczyłem gorąco na jakieś konkretne przykłady tego odwrócenia się władcy od Boga i srogiej kary, skończyło się jednak na ogólnikach i rzucaniu niepotwierdzonymi hasłami. Szkoda. Przynajmniej się dowiedziałem, że nie będąc katolikiem nie mogę być patriotą.
12-11-2013 06:26 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>Liczyłem gorąco na jakieś konkretne przykłady tego odwrócenia się władcy od Boga i srogiej kary, skończyło się jednak na ogólnikach i rzucaniu niepotwierdzonymi hasłami. Szkoda. Przynajmniej się dowiedziałem, że nie będąc katolikiem nie mogę być patriotą.

Zajebisty ten bog. Rzad odwraca sie od boga a ten zamiast ukarac politykow bierze sie za bogobojny, prosty lud
Jaki ten bog przezajebiscie sprawiedliwy jest. Dobrze, ze mna nie musi sie "opiekowac".

Niech katolikow bog ma w opiece
Fascynat (-25 punktów)
U mnie jakoś uczucia
>plemiennej miłości się nie rozwinęły. Czuję większą więź z francuskimi czy niemieckimi
>wolnomyślicielami niż z polskimi rydzykami i kaczogłowymi.

No i dlatego właśnie nie jesteś patriotą. Jak miałbyś nim być, słuchając francuskich czy niemieckich wolnomyślących? Przecież ich, co zrozumiałe, Polska nie obchodzi.

Wolę budować wspólnotę opartą na
>racjonalizmie i humanistycznych wartościach niż na więzach plemiennych.

No i z kim żeś zbudował tę wspólnotę? Racjonalistyczna czy humanistyczna wspólnota są też "plemienne". Tylko ludzie, póki co, mogą do nich należeć.

Kto to są ci "faszystowscy bojówkarze"? Nacjonalistyczni, to prędzej. Niestety jednak używasz słowa "faszyzm" w propagandowym znaczeniu. Co to jest faszyzm to sobie sprawdź w słowniku.
>wiadomosci(*)ta_pl__WSZYSTKIE_RYSUNKI_.html
>


Michał ck
21-11-2013 18:35 
 Ocena 4 na 4
Fafciu (953 punktów)
>Kto to są ci "faszystowscy bojówkarze"? Nacjonalistyczni, to prędzej. Niestety jednak używasz słowa "faszyzm" w propagandowym znaczeniu. Co to jest faszyzm to sobie sprawdź w słowniku.

No, pewnie nie było wśród ideologów polskiego ruchu narodowego ludzi zachwycających się faszystowskimi Włochami (na pewno nie Dmowski!), ani takich którzy swoje poglądy i swoje organizacje określali otwarcie jako faszystowskie (na pewno nie Piasecki i jego RNR "Falanga"...). Te saluty to też pewnie dlatego że potomkowie Słowian czują z jakiegoś powodu spadkobiercami tradycji starożytnego Rzymu.
22-11-2013 11:39 
 Ocena 2 na 2
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
> No i dlatego właśnie nie jesteś patriotą. Jak miałbyś nim być, słuchając francuskich czy niemieckich wolnomyślących?

To tłumaczyłoby żenująco niski poziom intelektualny polskich patriotów, słuchają tylko siebie nawzajem.
23-11-2013 23:15 
 Ocena 2 na 2
Fafciu (953 punktów)
Zapomniałem o tej perełce z 2007 roku:
upload.wik(*)ipedia/en/b/b8/NOP_fascism.jpg

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365