 |
Gierek jednoczy dziś Polaków bardziej niż Jan Paweł II Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-08-2014 00:34 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Gierek jednoczy dziś Polaków bardziej niż Jan Paweł II
5 na 5 | Gierek jednoczy dziś Polaków znacznie bardziej niż Jan Paweł II czy Józef Piłsudski, tylko nie uświadamiamy sobie tego, ponieważ media o tym nie trąbią, jak w przypadku papieża-Polaka czy Marszałka. Zdumiewającym jednak faktem jest, że Gierek to jedyny polski przywódca o którym pozytywnie wyrażają się WSZYSCY aktualni szefowie skłóconych ze sobą w milionach drugorzędnych spraw partii, od Kaczyńskiego, Ziobry, Korwina-Mikke, po Tuska, Palikota i Millera. Dlaczego tak jest? Czy dlatego, że wszyscy są tak zapatrzeni w dokonania Gierka, które obecnie chętnie wyprzedają często w najgłupsze możliwe sposoby? Otóż nie. Jest tak z jednego tylko powodu: dziś w polityce nikt nie może sobie pozwolić na negowanie dorobku Gierka. Gierek łączy bowiem Polaków ponad WSZYSTKIMI podziałami. Być może nawet Piłsudski tak nie łączy. Ten który uprawiał 'propagandę': "Polak potrafi!", który budował polski przemysł, budując tym samym sukcesywnie polską suwerenność, uwikłaną w pojałtańskie zależności. Prawdziwy przewrót w Polsce to było odsunięcie Gierka od władzy, nie sztucznie dziś nadymany 1989. Jesteśmy o krok od "odkłamania Gierka". Oto co nasi aktualni liderzy polityczni o nim mówią do społeczeństwa: Donald Tusk o tym, że stylizuje się na Gierka:Jeśli ktoś chce mi bardzo dokuczyć i porównać do wizyt Edwarda Gierka, to jestem w stanie to zaakceptować. Moje pokolenie dobrze pamięta tamten okres, lata 70-te. To nie były dobre czasy, ale to nie były też czasy, które warto przekreślić. Akurat gospodarskie wizyty i inwestycje za czasów Gierka to jest raczej coś, co dobrze wspominam. Jarosław Kaczyński:Edwarda Gierka uważam za najlepszego z Pierwszych Sekretarzy (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) jakich mieliśmy. I to jest pogląd bardzo wielu Polaków. (...) Był komunistycznym, ale jednak patriotą. Leszek Miller:Trudno znaleźć imię polityka, którego nazwisko bardziej kojarzy się dosadnie z modernizacją i unowocześnieniem naszego kraju. Zbigniew Ziobro:Polska jest obecnie zadłużana w znacznie większym stopniu niż za czasów Gierka. Tylko że wtedy powstawała "gierkówka", rozbudowywały się stocznie, przemysł ciężki i elektrownie, a dzisiaj ostatnie z tych zakładów są prywatyzowane i sprzedawane, a rząd w znacznie większym stopniu zadłuża kraj. Tadeusz Rydzyk:Polska upada! Na początku lat 70-tych, za Gierka, Polska miała 39 milionów, jak mówił u nas niedawno pan poseł Jan Łopuszański. Polska miała 30 milionów i tyle samo milionów miał Egipt. Obecnie Polska, razem z tymi, którzy wyjechali z Polski, ostatnio te miliony, ma 38 milionów Polaków. A Egipt ma 80. Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny SLD:Gierek wybudował 2,6 mln mieszkań, 71 fabryk domów, 18 zakładów mięsnych, 16 fabryk odzieżowych, 10 zakładów elektronicznych, 10 fabryk mebli, 9 zakładów hutnictwa żelaza i metali nieżelaznych, 9 elektrociepłowni, 7 elektrowni, 7 fabryk samochodów i ich części, 5 cementowni, 5 kopalni węgla kamiennego. Janusz Korwin-Mikke:Pan Edward Gierek był jak na komunistę człowiekiem w miarę normalnym. Nawiązał kontakty z socjaldemokratami zachodnioniemieckimi. Starał się uniezależnić od Moskwy na tyle na ile mógł. Zadłużył Polskę, ale w porównaniu z tym, co pan Rostowski w ciągu trzech miesięcy, w wartościach nominalnych, zadłużył Polskę w takim stopniu jak Gierek przez 10 lat. (...) Trzeba pamiętać, że Gomułka był mimo wszystko lepszy od Bieruta, Gierek lepszy od Gomułki, Rakowski lepszy od Gierka. Dlaczego? Bo nie było demokracji i dlatego każdy następny rząd był lepszy. Teraz jest demokracja i każdy następny jest gorszy. Janusz Palikot:Największe polskie spółki, to te właśnie, które wybudowano za Gierka. KGHM, Bogdanka, Huta Katowice, Płock, Zakłady Azotowe Puławy i wiele, wiele innych. Owszem, było też wiele przypadków inwestycji nietrafionych, marnotrawstwa i korupcji, ale efekt globalny jest taki, że największe nasze firmy mają rodowód gierkowski. Rząd Tuska zadłużył Polskę na ogromna skalę, na ponad 300 mld i będziemy te długi spłacać, tak jak Gierka, przez lata. Istotne jest jednak nie to jak one - te długi - są wielkie, ale na co poszły pieniądze. Otóż wydaliśmy te pieniądze na infrastrukturę i wydatki socjalne, a nie na przemysł. I to jest nasz prawdziwy problem. Większy niż za Gierka. Nie powstanie oczekiwana wartość dodana. Pozostaną nowe wydatki i długi. Jaruzelski o ambicjach mocarstwowych Gierka:"Gustáv Husák [przywódca czechosłowacki] był niewymownie zdegustowany, kiedy Gierek, który eksplodował dobrym samopoczuciem, zaproponował mu federację ze stolicą w... Warszawie. Polska nie miała wówczas żadnych kompleksów, na transparentach ludzie nosili hasła głoszące, że Gierek jest czołowym przywódcą całego międzynarodowego ruchu robotniczego. Tak więc politycy są skłóceni, lecz społeczeństwo na pewnym poziomie jest zgodne: potrzeba nam rozwoju gospodarki narodowej i autoafirmacji Polaków, by wystrzeliła nasza innowacyjność i nasza kultura. Zaczątki tego były w latach 70. W Racjonaliście o tym czym była Druga Polska: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9524oraz dlaczego i jak upadła: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9555 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 9 | Selanos (12869 punktów) | Jak tylko zobaczyłem temat, to wiedziałem kto będzie autorem  Gierek to, Gierek tamto, a Polak dalej nie potrafi spojrzeć nieco poza to co ma w danej chwili. Gierka zapamiętano pozytywnie, bo nagle pojawiły się mieszkania, samochody, nowe zakłady pracy i tylko tym zainteresowały się masy. Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej sytuacji gospodarczej naszego kraju, to zobaczymy krzywe, pełne wad bloki, nieefektywną gospodarkę, pseudonowoczeność i w zasadzie jedyny nowoczesny w Polsce samochód - Maluch (produkowany przez następne trzy dekady), bo wszystkie inne to były trochę upiększone zabytki. Efektem rozwoju gospodarki za kredyty miało być spłacenie tych kredytów, kiedy jednak przyszło co do czego, to okazało się, że ta gospodarka nie jest na tyle wydolna, żeby je spłacać. Tak samo jak przed Gierkiem, tak samo i po, najbardziej dochodowe okazało się górnictwo, a konkretnie węgiel kamienny. Jak długi Gierka zaczęły nas ścigać, to znowu zaczęto stawiać na górnictwo - zwiększenie wydobycia kosztem życia górników. Mówi się, że Gierek to złota era, a lata 80 to gospodarcza katastrofa, zapomina się tylko, że lata 80 są następstwem wcześniejszych wydarzeń. Nie wiem dlaczego tak zachwycamy się tzw. dekadą Gierka. To nawet nie była dekada, już w połowie lat 70 inflacja zaczęła osiągać niebezpieczny poziom. Politycy będą się zachwycać Gierkiem, bo zachwyca się nim społeczeństwo, a polityk to zwierz który łatwo dostosowuje się do nowych warunków. Za to jednoczenie kogokolwiek Gierkiem, jest takie samo jak jednoczenie Janem Pawłem II - ludzie znają twarz, kilka anegdotek, dwie daty, a tak naprawdę nie mają o postaci pojęcia. Tak samo jak mało kto z tzw. pokolenia JPII czytał encykliki, tak samo mało kto czytał cokolwiek o Gierku od bardzie technicznej strony.
|
|
 | 5 na 5 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Jak tylko zobaczyłem temat, to wiedziałem kto będzie autorem  I vice versa, ja bowiem wiedziałem, że zaraz zamelduje się tutaj zespół dyżurnych zaklinaczy mitu antygierkowskiego  by recytować Gazetowe Prawdy. Odpowiedzią niech będzie fragment analizy zaczerpnięty od konserwatystów, czyli raczej dość dalekich od komunistycznej bajki: Cytat:Okazuje się, że oprócz IPN-owskiego jazgotu pojawiają się publikacje właśnie temu poświęcone. Nie przebijają się one jednak do szerszego ogółu, funkcjonują w drugim obiegu, jak w PRL-u literatura zakazana. Przykładem opracowanie pt. "Dekada Gierka - wnioski dla obecnego okresu modernizacji Polski" (Warszawa 2011), wydana przez wyższą szkołę "Vistula", pod redakcją prof. Krzysztofa Rybińskiego, który raczej do zwolenników "komuny" nie należy.
Zacytujmy w tym miejscu fragment znakomitego opracowania dr. Andrzeja Karpińskiego pt. "Drugie uprzemysłowienie Polski - prawda czy mit?": Właśnie w tym okresie [1971-1980] powstało wiele obiektów przemysłowych, bez których nie można sobie nawet wyobrazić funkcjonowania obecnej gospodarki w Polsce. Tylko jako przykład można tu wymienić takie obiekty przemysłowe jak kompleks energetyczny w Bełchatowie, 11 elektrociepłowni, szereg obiektów przemysłu miedziowego, rafineria w Gdańsku, fabryka samochodów w Tychach oraz wiele innych. W jeszcze większym stopniu dotyczy to infrastruktury komunikacyjnej. Trudno sobie wyobrazić życie kraju bez drogi szybkiego ruchu Warszawa-Śląsk, Centralnej Magistrali Kolejowej, Portu Północnego, Trasy Łazienkowskiej czy trasy Wschód-Zachód w Warszawie. Nie można więc zgodzić się z jednostronnie krytyczną oceną dorobku tego okresu i interpretacją przyczyn tego upadku. Błędy w polityce gospodarczej tego okresu dorobku tego nie przekreślają lub nie zmieniają jego znaczenia, a duża część inicjatyw i przedsięwzięć tej dekady nie ma co do skali i znaczenia odpowiedników po 1989 r. W związku z trudnością negowania przełomu uprzemysłowienia w latach 1971-1980 propaganda anty PRL skoncentrowała się na zakwestionowaniu samej potrzeby uprzemysłowienia lub zmniejszeniu znaczenia uzyskanego przełomu. Znajduje to wyraz w lansowaniu, zwłaszcza po 1998 r., w środkach masowego przekazu poglądu, że uprzemysłowienie Polski było mitem. Przodowała w tym zwłaszcza "Gazeta Wyborcza". Zgodnie z tym uprzemysłowienie Polski miało służyć uzasadnieniu autorytarnego charakteru ówczesnej władzy. Z tego zaś pośrednio można by wyciągnąć wniosek, że uprzemysłowienie nie było potrzebne, albo że można było je ominąć bez wpływu na obecny stan gospodarki kraju. Teza ta nie wytrzymuje jednak krytyki. Popada bowiem w zasadnicze sprzeczności nie tylko z założeniami teorii ekonomii, ale także z tendencjami rozwoju współczesnej gospodarki w krajach najwyżej rozwiniętych.
W innych opracowaniach przytacza się dane, które niejednego mogą szokować. W tych latach przyrost naturalny wyniósł 3 mln osób, ludność Polski wzrosła z 32,5 mln w roku 1970 do 35,6 mln w 1980. Stworzono w tym czasie 800 tys. nowych miejsc pracy, wybudowano od podstaw 525 zakładów i kombinatów, czyli 40 proc. wszystkich zakładów wybudowanych w latach 1945-1989. Wybudowano 1,7 mln mieszkań, liczba łóżek szpitalnych wzrosła do 201 tys. (obecnie 175 tys.), nakłady książek wzrosły do 147 mln rocznie (obecnie 77 mln), liczba pracujących kobiet wzrosła z 39 do 43 proc., podwoiła się liczba osób z wyższym wykształceniem (nie można porównywać poziomu tamtego studenta z obecnym). Liczba miejsc w przedszkolach wzrosła z 452 tys. do 706 tys., przybyło 18 tys. nowych lekarzy. Całość: www.konser(*)49/walka-o-sentyment-po-gierku
|
|
|  | 2 na 4 | Selanos (12869 punktów) | > >Jak tylko zobaczyłem temat, to wiedziałem kto będzie autorem  > I vice versa, ja bowiem wiedziałem, że zaraz zamelduje się tutaj zespół dyżurnych zaklinaczy mitu antygierkowskiego by recytować Gazetowe Prawdy.Gazetowe? Długo szukałem tych cudów Gierka, postanowiłem popatrzyć na liczby, konkretnie na statystyki dot. PKB per capita ze strony data.un.org/. Rewelacji nie znalazłem, w porównaniu ze wzrostem gospodarczym po roku 91, Gierek wypada blado. O tym, że blado wypada w porównaniu do krajów zachodnich szkoda wspominać, ale żeby być fair, sprawdziłem też naszego sąsiada - Czechy. W porównaniu do Czech też blado. Mogę się zgodzić z tym, że jak nie Gierek, to pewnie byłby ktoś gorszy. To możliwe, Gierek przynajmniej nie miał ascetycznych poglądów towarzysza Gomułki. Oczywiście PKB nie powie nam zbyt wiele, nie dowiemy się np. tego, jak wiele nietrafionych inwestycji mieliśmy w tamtych czasach. Muszę się wreszcie zdobyć na dokładną listę braku cudów Gierka, bo chce mieć w zanadrzu konkretną i miażdżącą odpowiedź na Pańskie kolejne tematy o Gierku
|
|
| |  | 4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Gazetowe? Długo szukałem tych cudów Gierka, postanowiłem popatrzyć na liczby, konkretnie na statystyki dot. PKB per capita ze stronyAkurat to jest najgorszy możliwy wskaźnik dla tego ETAPU projektu Gierka. W sam raz natomiast na zaciemniające sprawę manipulowanie statystykami. Jeśli idzie o liczby to dane dotyczące KONKRETNYCH gałęzi i spraw, prezentowane w powyższym artykule czy w moim: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9524 - mówią znacznie więcej, niż abstrakcyjne dane makroekonomiczne. Tak się akurat składa, że w projekcie Gierka akurat PKB per capita mógł rosnąć najsłabiej - było to bowiem obliczone na drugi etap Drugiej Polski - po wielkiej industrializacji, dającej fundament gospodarczy. To co on wówczas wdrażał bardzo przypominało ścieżkę Chin. Początkowo per capita tam słabiutko rosło. PKB per capita wystrzeliło za to w drugim etapie: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9676Po prostu szarlatani polityczni zdążyli przydybać system Gierka nim wszedł w tą druga fazę. To samo nie udało się już w Chinach.
|
|
| | |  | 5 na 7 | Selanos (12869 punktów) | >Akurat to jest najgorszy możliwy wskaźnik dla tego ETAPU projektu Gierka.
Projekt Gierka był taki sam jak projekt polskich samochodów i samolotów z tamtego okresu - niezrealizowany, a rozbudowa przemysłu która być może miała dać fundament gospodarczy zwyczajnie się nie powiodła. Ja nie mówię o hipotetycznych etapach planu rozwoju z tamtego okresu, mówię o PKB które daje nam jakiś ogólny obraz całej gospodarki, pod tym względem dekada Gierka nie zachwyca. Możemy Gierkowi przyznać, że zmotoryzował kraj i rozwiązał problem braku mieszkań ale aż się prosi dodać do tego, że jedno i drugie zrobiono nieudolnie.
Nie do końca rozumiem to co Pan pisze o Chinach, przecież tam się dzieje to co Panu zdaje się nie podoba - swoisty kolonializm firm zachodnich, podczas gdy udział przedsiębiorstw państwowych w gospodarce Chin powoli spada.
Wracając do Polski - jeśli rozmawiamy o sytuacjach hipotetycznych, to już prędzej stawiałbym na Jaruzelskiego. W latach 80 ZSRR słabło, a Jaruzelski miał w Polsce pełnie władzy, miał (raczej) wolną rękę jeśli chodzi o politykę gospodarczą naszego kraju. Gdyby na początku lat 80 zapoczątkował zmiany które miały miejsce w latach 90, to być może ten kraj wyglądałby dzisiaj trochę lepiej.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Możemy Gierkowi przyznać, że zmotoryzował kraj i rozwiązał problem braku mieszkań ale aż się prosi dodać do tego, że jedno i drugie zrobiono nieudolnie.
Na ówczesne warunki w jakich działał dał wyjątkowy fundament dla dalszego rozwoju gospodarki narodowej, która została przez politruków lat 80. i 90. całkowicie rozstrojona. W ramach tego od czego zaczynał zrobił więcej niż ktokolwiek inny. Wszystkie frakcje polityczne to dziś przyznają. Jedynie Gazetowi propagandyści i strażnicy mitu antygierkowskiego frontalnie podważają zasługi Gierka.
|
|
| | | | |  | 1 na 5 | Selanos (12869 punktów) | >>Możemy Gierkowi przyznać, że zmotoryzował kraj i rozwiązał problem braku mieszkań ale aż się prosi dodać do tego, że jedno i drugie zrobiono nieudolnie. >Na ówczesne warunki w jakich działał dał wyjątkowy fundament dla dalszego rozwoju gospodarki narodowej, która została przez politruków lat 80. i 90.
Co mieli zrobić politycy lat 80, skoro po Gierku dostali katastrofę ekonomiczną? O latach 90 możemy powiedzieć to samo, politycy dostali kraj w kiepskim stanie, z nieefektywną, nienowoczesną gospodarką i bezrobociem ukrytym. Reformy jakie wtedy przeprowadzano, z prywatyzacją włącznie często były wprowadzane dość nieudolnie ale jakoś przez to przeszliśmy i śmiem twierdzić że dzisiaj nie jesteśmy w aż tak tragicznej sytuacji. Wiele byłych demoludów gorzej przeżyło zmiany.
>Wszystkie frakcje polityczne to dziś przyznają.
Bo go ludzie lubią. Z tego samego powodu politycy SLD byli bardzo prokościelni, jak byli u władzy. Wiedzą skąd wieje wiatr.
>Jedynie Gazetowi propagandyści i strażnicy mitu antygierkowskiego frontalnie podważają zasługi Gierka.
Zasługi Gierka wolę oceniać po efektach, a nie po tym co sobie Gierek wymarzył.
|
|
| | | |  | 4 na 4 bass (4786 punktów) (zablokowany) | > Możemy Gierkowi przyznać, że zmotoryzował kraj i rozwiązał problem braku mieszkań ale aż się prosi dodać do tego, że jedno i drugie zrobiono nieudolnie.
Czy należy rozumieć, że gdyby na miejscu Gierka był którykolwiek z następnych (do dnia obecnego licząc) włodarzy Polski, to byłoby to zrobione udolnie? A gdyby rządził Selanos, to już byłoby super extra?
Jakkolwiek Gierek zrobił, to był znaczący postęp w porównaniu z przeszłością, co potwierdza większość ekonomistów, tak samo jak większość ekonomistów uważa, że jego osiągnięcia zostały zmarnowane. Kto ma rację, można będzie ocenić, gdy hasło "nie ważna ekonomia, grunt że mamy wolność" przestanie być doktryną III-IV RP.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | Rupson (1793 punktów) | >Kto ma rację, można będzie ocenić, gdy hasło "nie ważna ekonomia, grunt że mamy wolność" przestanie być doktryną III-IV RP. -To raczej wówczas nie była ważna ekonomia, a obowiązywało hasło "grunt ze się buduje". Ale po co, za ile, co z tym będzie, kto za to zapłaci, czy się opłaci, to już nikogo nie obchodziło.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Ale po co, za ile, co z tym będzie, kto za to zapłaci, czy się opłaci, to już nikogo nie obchodziło.
vide Stadion Narodowy wraz z rozpirzeniem stadionu dziesięciolecia.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Rupson (1793 punktów) | >>Ale po co, za ile, co z tym będzie, kto za to zapłaci, czy się opłaci, to już nikogo nie obchodziło. >vide Stadion Narodowy wraz z rozpirzeniem stadionu dziesięciolecia. > -No widać tak wygląda budownictwo "państwowe", gdy coś jest budowane dla idei, a nie dla...tfu.. zysku i tam gdzie jest potrzebne. Teraz przynajmniej można takie głupoty wytknąć, a nawet ścigać winnych. Gierkowi nikt nie mógł wprost powiedzieć że coś robi źle i bez sensu, aż do momentu gdy go "zdjęto" całkowicie. A w sumie dlaczego ten stadion dziesięciolecia upadł jeszcze za PRL-u? Bo się nie opłacało go utrzymywać i remontować. To nie III RP go zniszczyła.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > To nie III RP go zniszczyła.Trzecia RP zniszczyło jedyne do czego tamten stadion się nadawał - bazar
|
|
| | | | | | | | |  | 12 na 12 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Trzecia RP zniszczyło jedyne do czego tamten stadion się nadawał - bazar  I właśnie ten bazar był czymś wyjątkowym. "Jarmark Europa" to ponad 5000 podmiotów gospodarczych, był jednym z największych targowisk Europy, gdzie zaopatrywało się 100 tys. ludzi. Tyle że jarmark był nie na rękę hipermarketom. Wydawać by się mogło, że tacy orędownicy "wolnego rynku", powinni rwać włosy z powodu zniszczenia wielkiego handlu i zastąpienia go deficytowym stadionem. Źle jak biznes robi państwo, źle jak biznes robią ludzie poza państwem. Widać dobrze, jak biznes robią w Polsce preferencyjnie traktowane sieci handlowe z Eurolandu, nieprawdaż?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >Wydawać by się mogło, że tacy orędownicy "wolnego rynku", powinni rwać włosy z powodu zniszczenia wielkiego handlu i zastąpienia go deficytowym stadionem.
Chciało się Euro, trzeba było gdzieś wybudować stadion. Mnie się to może nie podobać, ja mogę głosować zgodnie z przekonaniami, niestety, ludzie wybierają od 25 lat te same, skompromitowane twarze.
>Źle jak biznes robi państwo, źle jak biznes robią ludzie poza państwem. Widać dobrze, jak biznes robią w Polsce preferencyjnie traktowane sieci handlowe z Eurolandu, nieprawdaż?
Nie. Moim skromnym zdaniem prawo, również podatkowe, powinno być takie samo dla wszystkich, bez wyjątków. Nasz rząd uważa inaczej, dlatego mamy np. FIATa w Bielsku (czy w Tychach, już nie pamiętam) który nie płaci podatków. Mamy też różne ulgi, przez co sklepy co kilka lat zmieniają nazwę, żeby płacić niższe podatki. To jest typowy przykład interwencjonizmu państwa. Ja jestem za niskimi podatkami, przeciwko ulgom i wyjątkom. Tyle.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 | Selanos (12869 punktów) | >>Ale po co, za ile, co z tym będzie, kto za to zapłaci, czy się opłaci, to już nikogo nie obchodziło. >vide Stadion Narodowy wraz z rozpirzeniem stadionu dziesięciolecia.
Te same mechanizmy co za Gierka - państwo buduje nie przejmując się czymś tak egzotycznym jak opłacalność inwestycji.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Te same mechanizmy co za Gierka - państwo buduje nie przejmując się czymś tak egzotycznym jak opłacalność inwestycji.Rozumiem, że jesteś dogmatycznym wyznawcą irracjonalnej idei "państwowe = złe, prywatne = dobre". Dobrze działające państwo daje nam coś więcej niż pogoń za zyskiem za wszelką cenę. Przedsiębiorstwa publiczne mogą bowiem robić pewne rzeczy lepiej niż przedsiębiorstwa prywatne. Oto jeden z wielu przykładów: Cytat:W niemieckim Bergkamen sprywatyzowana kilkanaście lat wcześniej spółka odpowiedzialna za odbiór i przetwarzanie odpadów komunalnych została odkupiona przez samorząd, co pozwoliło na spadek o 30 proc. kosztów ponoszonych przez gminę i mieszkańców przy zachowaniu stanu zatrudnienia i poziomu płac w owej spółce. Z kolei w Paryżu już w pierwszym roku po remunicypalizacji zaopatrzenia w wodę miasto zaoszczędziło ponad 30 mln euro, będąc jednocześnie w stanie zredukować opłaty za wodę o 8 proc. nowyobywat(*)8/24/madry-norweg-po-szkodzie/
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | MaciejSceptyk (21 punktów) | > >Ale po co, za ile, co z tym będzie, kto za to zapłaci, czy się opłaci, to już nikogo nie obchodziło.> vide Stadion Narodowy wraz z rozpirzeniem stadionu dziesięciolecia.> Jako że pamiętam tamten okres(jako bardzo młody człowiek) to włączę się do dyskusji. Co do danych statystycznych to ktoś słusznie zauważył że " jest kłamstewko, kłamstwo, duże kłamstwo... długa przerwa...statystyka  . Gospodarka "kulała" ale tak mniej więcej jak teraz(może z tą różnicą że promowano jednak krajowe kombinaty). Inne czasy inne priorytety. Pamiętam jak wchodziło się do sklepu i .. zaopatrzenie było jak mniej więcej teraz(asortyment inny, bardziej "swojski"), wyroby były praktycznie w 100% krajowe(robione wg norm branżowych... gdyby wtedy pojawiło się to "coś" co sprzedają w marketach jako wędliny radio "Wolna Europa" głosiło by że komuniści chcą wytruć naród  , pasztet to dopiero obecnie robią z papieru toaletowego  ) więc informacje że pożyczki zostały przejedzone można między mity włożyć. Potężne inwestycje w drogi(proszę sprawdzić jak wyglądała infrastruktura drogowa w latach 60-tych) budownictwo, tak tak tych sypiących się bloków .... które stoją do dzisiaj i jakoś się nie rozpadły  (Ciekawe czy tyle wytrzymają współczesne "szeregówki"... biorąc pod uwagę materiały z których są zrobione ... raczej nie). Wielbienie Tow. Gierka jest tak samo bez sensu jak jego całkowita krytyka. Jak na tamtą rzeczywistość i możliwości... dokonał cudu gospodarczego. Dlaczego został odwołany? Strajki i zwykłe rozgrywki personalne ... stary "beton" potrzebował winnego wiec ... zmienili go na Tow. Kanię(bezosobowy i bezwolny przeciwnik Gierka). Tak odchodząc od tematu ... w 80 roku cały kraj pogrążył się w strajkach gdyż chleb zdrożał o 1 zł(z relacji mego Ojca) co było podwyżką o jakieś 30% którą to podwyżkę ogłoszono w mediach. Po podwyższeniu w naszej III RP podatku VAT do 23% większość żywności ze stawki 0% i 3% Vat wskoczyło(dla klienta końcowego)na 23%(+akcyza i inne ekstra dodatki) i co? ... i nic. Wmówiono głupiutkim że podwyżka była tylko o 1%   . Ach Ci wredni komuniści
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >>>Ale po co, za ile, co z tym będzie, kto za to zapłaci, czy się opłaci, to już nikogo nie obchodziło. >>vide Stadion Narodowy wraz z rozpirzeniem stadionu dziesięciolecia. >> >Jako że pamiętam tamten okres(jako bardzo młody człowiek) to włączę się do dyskusji. > Pamiętam jak wchodziło się do sklepu i .. zaopatrzenie było jak mniej więcej teraz
Bez komentarza
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 6 | Selanos (12869 punktów) | > Pamiętam jak wchodziło się do sklepu i .. zaopatrzenie było jak mniej więcej terazJa nie pamiętam, z relacji moich rodziców i dziadków mieszkających w "bogatym" górniczym Jastrzębiu-Zdroju wynika, że kupował Pan w PEWEXie.  Naprawdę pytałem, oni pełnych półek nie pamiętają.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 7 belvedere (82 punktów) (zablokowany) | >Ja nie pamiętam >Naprawdę pytałem, oni pełnych półek nie pamiętają.
Ja pamiętam, że pustek w sklepach nie było. I wychowałam się w bardzo małym mieście. Problem bywał z mięsem i kiełbasami. Pewnie dlatego, że sprzedawano mięso w mięsie i mięso w kiełbasie. Głupi komuniści mogli stosować te same technologie, które teraz stosowane, półki byłyby pełne mięsa i wędlin z wypełniaczami. Z drugiej jednak strony jakby się wtedy ludzie dowiedzieli, co żrą, jakby mordy rozdarli, o ja p*****lę, a Radio Wolna Europa by zaraz podało, że komuniści chcą wytruć Polaków. Zdarzało się, że papieru toaletowego nie było. Staliśmy, osiedlowa gówniażeria, w drogerii, bo ktoś dał znać, że rzucą. Jezu, jakie hece w kolejce były, jak myśmy się chichrali, przednia zabawa była! Za PRL-u się człowiek cieszył cały czas. Rodzice jeździli po większe zakupy do Katowic. Całe pudełka cukierków czekoladowych przywozili. Ale jakich cukierków: michałki, z nadzieniem białym, kakaowym, miętowych, do tego różne różniste iryski, tofiki, mordoklejki, mleczne, kukułki, anyżowe, Jezu ile tego było. A jakie batoniki i czekolady były z PRL-u, prawdziwe! Oprócz tego wyroby czekoladopodobne były, teraz takie sprzedają jako czekolady. Potem, po '89 już cukierków tyle co za PRL-u nie jadłam. Nie stać mnie było. No i krajanka była na wagę, najlepsze ciastka, jakie w życiu jadłam. Moja ś.p. babcia prowadziła sklep geesowski na wsi. Wszystko było. Od proszków do prania, waty, wody po goleniu, kremów do golenia, past do zębów, przez ogórki konserwowe, herbarty granulowane i drobniutki i liściaste, papierosy, po cukierki czekoladowe, w tym takie jak połóweczki jajek posypane kolorowymi kuleczkami, pyszne. Trzy razy w tygodniu żukiem chleb przywozili. Ale jaki chleb! Okrągły, bez konserwantów, ulepszaczy. Ze spieczoną skórką, a w środku miąższ smakowity. W te dni zbierali się ludzie pod sklepem, baby w chustkach klachały osobno, chłopy osobno gadali paląc papierosy. Co jakiś czas padało "Idź no który zobacz, czy żuk nie jedzie" I szedł jeden i patrzył. Nie od razu mówił, wracał, papierosa zaciągnął i komunikował "Jeszcze nie jedzie". Prawie ceremonia. I ludzie inaczej żyli, rozmawiali ze sobą wszędzie, pod sklepem,w przychodni, pociągu Czasy PRL-u to były piękne czasy. Były ubrania, buty, meble, sprzęt AGD. I wyprodukowane w Polsce. Mieszkania za darmo. Nikt nie był niewolnikiem banku, nikt nie chodził głodny, nie było bezdomnych. A jak czego brakowało, pamiętać należy, że kraj po wojnie był zniszczony, trzeba było go odbudować, praktycznie zbudować, bo przed wojną niewiele było, trzeba było wybudować bloki, szkoły, przychodnie, huty, fabryki, ludzi nakarmić, ubrać. Tego się nie robi w pięć lat! Były osiedla, na nich żłobki i przedszkola, do których przyjmowano wszystkie dzieci, ludzie szli do pracy, przy każdym zakładzie przychodnia i stomatolog. Nikt nie czekał na wizytę tak długo, jak teraz. Skończyło się jak skończyło, bo i skończyć się inaczej nie mogło, komuniści wyprowadzili hołotę z polep na parkiety i hołocie winogrona do pyska wpychali i hołota na wszystko napluła. Darła mordę "Precz z komuną!". Zawierzyła Balcerowiczom, Bonim, Bieleckim. Teraz żyje w kolonii. I nie narzeka. Na każdy problem rozwiązanie w banku lub aptece. I jakakolwiek dyskusja z ze zwolennikami i przeciwnikami PRL-u jest bez sensu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Ja nie pamiętam >>Naprawdę pytałem, oni pełnych półek nie pamiętają. >Ja pamiętam, że pustek w sklepach nie było. >I wychowałam się w bardzo małym mieście. >Problem bywał z mięsem i kiełbasami. >Pewnie dlatego, że sprzedawano mięso w mięsie i mięso w kiełbasie. >Głupi komuniści mogli stosować te same technologie, które teraz stosowane, półki byłyby pełne mięsa i wędlin z wypełniaczami. Z drugiej jednak strony jakby się wtedy ludzie dowiedzieli, co żrą, jakby mordy rozdarli, o ja p*****lę, a Radio Wolna Europa by zaraz podało, że komuniści chcą wytruć Polaków. W tym okresie byłem co prawda tylko z-cą dyrektora ds. technicznych, ale pracując w Zakładach Mięsnych w Inowrocławiu, to wiem jaka technologia produkcji mięsa i wyrobów mięsnych obowiązywała i jak ją sztywno i surowo przestrzegano. Tak, że "belvedere" nie zatruwaj tu przestrzeni. Wolna Europa nie krzyczała. Mówi to Tobie coś? Natomiast Ty wysrywasz niestrawioną do końca śmierdzącą złą propagandową sraczkę. Pamiętaj. Nie pisz o tym czego nie znasz i nie znałeś. Mi podpadłeś "belvedere" jako ten co wtedy nie żył jako człowiek pracujący, ale tylko dzieciak - konsument.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | W mleczarstwie też dobrze nie było. Mleko po drodze "od producenta do konsumenta" ulegało mniej - więcej dwukrotnemu rozcieńczeniu. "Dodatki" też były dość ciekawe (zwłaszcza te dodawane przez chłopów). Ponadto higiena produkcji stała na bardzo niskim poziomie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Anna Salman (16360 punktów) | >Mieszkania za darmo. ... ??? Gdzie? Bo moi rodzice musieli mieć wkład własny na spółdzielcze i to dość wysoki, a potem latami spłacali kredyt. Po prostu była inna procedura - spółdzielnia brała kredyt w imieniu lokatorów i kwota raty była wliczona w czynsz. Ostatecznie ten kredyt ja spłaciłam, kiedy zostałam sama. W okresie hiperinflacji spółdzielnia błagała o dokonanie reszty spłaty, bo odsetki przekraczały kilkakrotnie kwoty pozostałych kredytów. Rzeczywiście w porównaniu ze spółdzielczymi mieszkania komunalne były jak za darmo, o czym się dowiedziałam dopiero w latach 90-tych. Ale za darmo też nie - może jak ktoś miał służbowe, ale gdy tracił pracę, to tracił mieszkanie.
Jeśli czegoś żałuję naprawdę, to chleba z małych piekarń, o którym pisałeś i lodów z małych, prywatnych lodziarni. I to jest to, czego obecne i następne pokolenia mogą starszym zazdrościć, bo nigdy nie poznają tego smaku.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Jeśli czegoś żałuję naprawdę, to chleba z małych piekarń, o którym pisałeś i lodów z małych, prywatnych lodziarni. I to jest to, czego obecne i następne pokolenia mogą starszym zazdrościć, bo nigdy nie poznają tego smaku.
Pokłócę się. Jakiś czas temu przestałem się krzywić na piekarnie w dużych sklepach i spróbowałem wyrobów z Lidla. Nie wiem jak je robią i ile jest tam chleba w chlebie, ale w smaku jest dobre i mają bardzo duży wybór. Z małych piekarni zapamiętałem jeden i ten sam bochen chleba, z niektórych był trochę lepszy niż z innych, ale w gruncie rzeczy to jedno i to samo.
Zresztą, ludzie teraz jedzą mniej chleba, a i wyroby własne są coraz popularniejsze. Coraz więcej osób robi chleb, jogurty, samemu wędzi, pewnie taka moda.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >spróbowałem wyrobów z Lidla. Nie wiem jak je robią i ile jest tam chleba w chlebie, ale w smaku jest dobre i mają bardzo duży wybór. Z małych piekarni zapamiętałem jeden i ten sam bochen chleba
Standard: zły polski handel i wspaniałe zachodnie hipermarkety
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Selanos (12869 punktów) | >Standard: zły polski handel i wspaniałe zachodnie hipermarkety
Nigdzie nie napisałem o złym polskim handlu i wspaniałych zachodnich hipermarketach. To tylko moja obserwacja - małe piekarnie, przynajmniej tych kilka które znam, zawsze miały ten sam asortyment, dość skromny, warto dodać. Z cukierniami było lepiej, chociaż ostatnio wszystkie zostają wypierane przez sieciówki, w Jastrzębiu jest to Jagódka, chyba Polska :>
Co mam poradzić na to, że smakują mi Croissanty i chleb drwala z Lidl, mam się pochlastać bo wolę to niż chleb mazowiecki który jest standardem we wszystkich małych piekarniach jakie znam? Poza tym, małe piekarnie wymierają i to nie jest tylko kwestia hipermarketów. Ludzie jedzą mniej chleba. Kropka.
Jeszcze jedno - ja popieram polski handel, polski przemysł i polskie przedsiębiorstwa. Wiele razy narzekałem na tym forum na to, że m.in. w kwestiach wolności gospodarczej (na którą składają się m.in. takie czynniki jak polityka handlowa, płace i ceny, regulacje prawne, prawo własności, obciążenia podatkowe, wolność prowadzenia działalności gospodarczej, wolność pracy etc.) jesteśmy w tyle za większością Europy, również za krajami bardzo socjaldemokratycznymi.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >Pokłócę się. ... Nie umiesz się kłócić. Mam porównanie i ani chleb z Lidla, ani ten wyrabiany domowym sposobem nie smakuje, jak tamtejsze. Fakt, że owe piekarnie i tak by musiały upaść, bo zbyt duży nakład, zwłaszcza robocizny, przy stosunkowo niskim zysku. Były inne piece. Jeżeli ktoś dziś by chciał się połaszczyć na taki chleb, musiałby zacząć od zakupu starej chałupy z piecem chlebowym (jeszcze się trafiają), oczywiście opalanym węglem i drzewem. Czas wypieku jest dłuższy, niż obecnie. I trzeba zostawiać zaczyn. Dzisiejsze "małe piekarnie" to chwyt marketingowy. Na obrzeżach mojego miasta stoi taka hala fabryczna i mają sklep firmowy w centrum, gdzie towaru niewiele. Po prostu produkcja rozsyłana jest do wielu małych sklepików, w małych ilościach i ludzie dają się nabrać. Sama się zdziwiłam, kiedy w kilku sąsiednich miejscowościach zobaczyłam owe małe sklepiki firmowe, wszystkie pod jednym szyldem. Z tym własnym wyrobem pozostałych produktów jest jak z chlebem - na wsi możliwe, bo do wędzenia trzeba mieć lokal, opał i własny surowiec. W mieście to co najwyżej kiszenie ogórków, bo nawet powidła kiepsko wychodzą.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | Jeżeli przez małe piekarnie rozumiesz takie z piecem opalanym węglem i drewnem, to rzeczywiście się nie pokłócę. Takowe piece widziałem, kiedyś zdaje się był taki u mnie w domu, ale żeby to ktoś jeszcze dzisiaj używał..?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | > ... Takowe piece widziałem, kiedyś zdaje się był taki u mnie w domu, ale żeby to ktoś jeszcze dzisiaj używał..?Gdzieniegdzie, głównie w skansenach i sprzedają ten chleb turystom, czasem też smalec doprawiany, ogórki kiszone i takie tam ... tradycyjne  , eeech ...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >... Takowe piece widziałem, kiedyś zdaje się był taki u mnie w domu, ale żeby to ktoś jeszcze dzisiaj używał..?> Gdzieniegdzie, głównie w skansenach i sprzedają ten chleb turystom, czasem też smalec doprawiany, ogórki kiszone i takie tam ... tradycyjne , eeech ...Piece kaflowe z brandurą o ile ich nikt nie wyburzył to pewnie jest ich jeszcze bardzo dużo. Bo były praktycznie w każdym domu na wsi. Ludzie ich ciągle używają a raczej na pewno w zimie gdyż taki piec daje ciepło na pomieszczenie plus gotowanie obiadu. Chleb to bardziej kwestia praktyczna. To coś jak kompot vs sok.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >Piece kaflowe z brandurą o ile ich nikt nie wyburzył to pewnie jest ich jeszcze bardzo dużo. Bo były praktycznie w każdym domu na wsi. ... W mojej okolicy na pewno nie, bo tu już w latach wczesnopowojennych ludzie budowali według nowej mody. Przedwojennych domów nie ma w naszym krajobrazie (chyba, że wille albo dworki).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Piece kaflowe z brandurą o ile ich nikt nie wyburzył to pewnie jest ich jeszcze bardzo dużo. Bo były praktycznie w każdym domu na wsi. ...> W mojej okolicy na pewno nie, bo tu już w latach wczesnopowojennych ludzie budowali według nowej mody. Przedwojennych domów nie ma w naszym krajobrazie (chyba, że wille albo dworki).Chodzi mi o taki piec...to "zwykły" kalfowy piec z podkową do grzania wody budowany od "zawsze" do dziś. Brakuj mi tu jednego paleniska chyba ale to generalnie w ten deseń jest
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | >  Ładny piec  tylko szkoda ze nie używany!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Ładny piec tylko szkoda ze nie używany!To nie mój to nie wiem ale sądzę że jest okres letni i dlatego tak stoi sobie. Na dole powinno być chyba jeszcze jedno palenisko i tam jak pamiętam rozpalało się dla węgli pod chleb. Ale pamiętam to słabo bo głównie z ferii u babci i wakacji gdy chleb jeszcze robiła sama. Dziś choć te piece zostały i ludzie z nich korzystają nikt nie wypieka chleba a szkoda bo fajnie byłoby zjeść chleb zrobiony z mąki na zakwasie z domowego wypieku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >Chodzi mi o taki piec... Nie, z czymś takim się nie spotkałam. Co prawda nie byłam w każdym domu na Mazowszu, ale z tego, co wiem domy wyposażano na wzór mieszkań w blokach (centralne, kuchnie gazowe).
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Ależ skąd taka maszyna chyba już od 50 Euro lub taniej potrzebne gniazdko z 220V + woda i maka. Mogę podarować ... Dzięki, ale taki chleb to i tak podróba. Jak pizza z piecyka elektrycznego albo powidła smażone na kuchni gazowej. Taki pozór tradycjonalizmu. Zresztą moi znajomi też mają piec chlebowy nieużywany od nowości. Wiadomo - człowiek ma pomysł, zapala się, kupuje, a potem ... ma jeden sprzęt więcej w domu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | > Dzięki, ale taki chleb to i tak podróba.Piekliśmy lata w tym chleb i oczywiście tak smakował jakie się dobre składniki dawało. Chleb pieczony w piekarniach jest także w piecach elektrycznych. > Jak pizza z piecyka elektrycznego albo powidła smażone na kuchni gazowej. Taki pozór tradycjonalizmu.Nie pozór ale alternatywa dostępna każdemu nie mającemu pieca do chleba. Gotuje mój obiad na piecu elektrycznym i smakuje w zależności co i jak gotuje  a nie tradycyjnie na ognisku. Alternatywa związana z tradycja moich prapraprzodków jest grill z którego korzystam kilka razy w roku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | > Chleb pieczony w piekarniach jest także w piecach elektrycznych.Teraz tak ... > ... Gotuje mój obiad na piecu elektrycznym i smakuje w zależności co i jak gotuje a nie tradycyjnie na ognisku. ...Tradycyjnie nie znaczy na ognisku. Ta tradycja wygasła chyba kilka wieków temu. Ale powideł z oczywistych względów nie zrobi się dobrych na innej kuchni, niż węglowa, rosołu też nie. Chociaż oczywiście nie zamieniłabym obecnej wygody na bieganie z wiaderkiem do piwnicy. Z grilla nic mi nie smakuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | > Ale powideł z oczywistych względów nie zrobi się dobrych na innej kuchni, niż węglowa, rosołu też nie. Nie zgadzam się a jakie to są te oczywiste względy ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > Nie zgadzam się a jakie to są te oczywiste względy ?Robiłeś kiedyś powidła? Trzeba je smażyć przez kilka dni, na niewielkim ogniu który bardzo powoli wygasa - na bocznej fajerce  A tak w ogóle to temat jest chyba Gierek vs Wojtyła, a my od kilku dni o żarciu ...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) |
> A tak w ogóle to temat jest chyba Gierek vs Wojtyła, a my od kilku dni o żarciu ...Przechodzenie od "michałków" do rzeczy ważnych to dość częste zjawisko
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | > Robiłeś kiedyś powidła? Trzeba je smażyć przez kilka dni, na niewielkim ogniu który bardzo powoli wygasa - na bocznej fajerce  Nie, nie robiłem. Kilka dni ? pierwsze słyszę i może dlatego nigdy bym nie robił. Żyjemy niestety w innej rzeczywistości piec elektryczny czy gazowy można łatwiej regulować jak węglowy czy opalany drewnem. Znam zalety smakowe pizzy i chleba z pieca opalanego drewnem ale są to smakowe rarytasy z których korzystam przy okazji festynów czy zdarzało się często ze gość jeździł z takim piecem i sprzedawał pieczywo przed supermarketem. Posiadam kominek opalany drewnem od 20 lat i zima płonące drewno daje niczym niezastąpione ciepło. Właśnie czekam niecierpliwie na zimę   > A tak w ogóle to temat jest chyba Gierek vs Wojtyła, a my od kilku dni o żarciu ...Gierek i Wojtyła mogliby się czegoś nauczyć być może z naszych rozmów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > ... pierwsze słyszę i może dlatego nigdy bym nie robił.Żałuj ... mniam  > Gierek i Wojtyła mogliby się czegoś nauczyć być może z naszych rozmów  O, to na pewno ...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > Dzięki, ale taki chleb to i tak podróba. Jak pizza z piecyka elektrycznego albo powidła smażone na kuchni gazowej.Bah, narzekasz  Jaka jest różnica między ciepłem z gazu albo z grzałki elektrycznej, a tym z drewna albo węgla? Poza tym, że nie trzeba dokładać do pieca :>
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | > Bah, narzekasz Jaka jest różnica między ciepłem z gazu albo z grzałki elektrycznej, a tym z drewna albo węgla? Poza tym, że nie trzeba dokładać do pieca :>To nie jest kwestia ciepła jako takiego, ale i tak nie ma sensu dyskusja z kimś, kto nie jadł choćby potraw z kuchni węglowej. Zresztą, skoro nie ma różnicy, to podyskutuj z Włochami, dlaczego bronili swojej pizzy z kuchni opalanej drewnem. Jadłam taką we florenckiej trattorii - to jest inny smak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | > To nie jest kwestia ciepła jako takiego, ale i tak nie ma sensu dyskusja z kimś, kto nie jadł choćby potraw z kuchni węglowej.Jadłem jako dziecko, moja ciocia miała taką kuchnię. Jako dziecko byłem tym bardzo zafascynowany (jak wszystkim co miało związek z ogniem  ), po latach, jak przeprowadziłem się z bloku do domu i zacząłem palić w piecu, zrozumiałem że to zbyt kłopotliwa sprawa. A schabowe smakowały tak samo. > Zresztą, skoro nie ma różnicy, to podyskutuj z Włochami, dlaczego bronili swojej pizzy z kuchni opalanej drewnem. Jadłam taką we florenckiej trattorii - to jest inny smak.Czy to aby na pewno kwestia ognia? Z tego co wiem, to prawdziwa włoska pizza to coś zupełnie innego niż to, co uchodzi u nas za pizzę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >Czy to aby na pewno kwestia ognia? Z tego co wiem, to prawdziwa włoska pizza to coś zupełnie innego niż to, co uchodzi u nas za pizzę. Jak najbardziej - są i u nas restauracje włoskie serwujące bardzo dobrą pizzę, ale nie taką. Chodzi również o zapach i temperaturę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >Bah, narzekasz Jaka jest różnica między ciepłem z gazu albo z grzałki elektrycznej, a tym z drewna albo węgla? Poza tym, że nie trzeba dokładać do pieca :>To nie jest kwestia ciepła jako takiego, ale i tak nie ma sensu dyskusja z kimś, kto nie jadł choćby potraw z kuchni węglowej.> Zresztą, skoro nie ma różnicy, to podyskutuj z Włochami, dlaczego bronili swojej pizzy z kuchni opalanej drewnem. Jadłam taką we florenckiej trattorii - to jest inny smak.Jestem skłonny zaryzykować i powiedzieć że danie przygotowane na "blasze" czyli na takim piecu jak choćby pokazałem inaczej smakuje niż to robione na gazie. Jeśli chodzi potrawy które są robione na "żywym" ogniu duży wpływ ma drzewo. Wystarczy zobaczyć na dawne wędzarnie tam raczej nikt z sosną by nie podszedł bo "smali". To takie bajery jak z winem tyle że chodzi o kiełbasę czy chleb.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Episode_2 (3284 punktów) | >Jestem skłonny zaryzykować i powiedzieć że danie przygotowane na "blasze" czyli na takim piecu jak choćby pokazałem inaczej smakuje niż to robione na gazie. Kurde ale skąd ten inny smak się bierze?
>Jeśli chodzi potrawy które są robione na "żywym" ogniu duży wpływ ma drzewo. Wystarczy zobaczyć na dawne wędzarnie tam raczej nikt z sosną by nie podszedł bo "smali". To co innego, bo zapach dymu przechodzi do wędzonej potrawy, a każde drzewo trochę inaczej pachnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Jestem skłonny zaryzykować i powiedzieć że danie przygotowane na "blasze" czyli na takim piecu jak choćby pokazałem inaczej smakuje niż to robione na gazie.> Kurde ale skąd ten inny smak się bierze?Kurde  to już czyste subiektywne odczucia....ale jest różnica w obróbce cieplnej. Gaza to masz start stop i ułożenie ognia. Blacha działa inaczej inna bezwładnośc dochodzenia. Nie upieram się zaznaczam. Opieram to po części na opowieści ludzi którzy mają w kuchni jedno i drugie i jak tylko się da to wolą to z pieca. Dopytam ale "fizycznych" aspektów nie oczekuj. > >Jeśli chodzi potrawy które są robione na "żywym" ogniu duży wpływ ma drzewo. Wystarczy zobaczyć na dawne wędzarnie tam raczej nikt z sosną by nie podszedł bo "smali".> To co innego, bo zapach dymu przechodzi do wędzonej potrawy, a każde drzewo trochę inaczej pachnie.Tak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >... danie przygotowane na "blasze" czyli na takim piecu jak choćby pokazałem inaczej smakuje niż to robione na gazie. Trafiłeś - chodzi głównie o to, jak długo temperatura "trzyma". Na kuchni węglowej, czy w piecu chlebowym schodzi dłużej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | > nie ma sensu dyskusja z kimś, kto nie jadł choćby potraw z kuchni węglowej. A ciekawe, jakbyś nie wiedziała, która potrawa jest z kuchni węglowej, a która z gazowej... Tylko się zastanawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > A ciekawe, jakbyś nie wiedziała, która potrawa jest z kuchni węglowej, a która z gazowej...Niektóre rozpoznam do dziś. W domu miałam gaz, u babci była węglowa, więc miałam porównanie na bieżąco. Skończmy już z tym żarciem - spójrz na tytuł wątku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | > Ależ skąd taka maszyna chyba już od 50 Euro lub taniej potrzebne gniazdko z 220V + woda i maka. Mogę podarować taka ponieważ chleba od dwóch lat nie jem  Miałem takie coś w domu, dziadostwo. Chleb robi długo, mały, a na dole zostaje dziura po mieszadle. Teraz ciasto robię samemu, na zakwasie i piekę w elektrycznym piekarniku w sylikonowych formach.
|
|
| | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Rupson (1793 punktów) | >>Ja nie pamiętam >>Naprawdę pytałem, oni pełnych półek nie pamiętają. >Ja pamiętam, że pustek w sklepach nie było.
-Już dawno nikt nie wypisywał tu takich kłamstw i idiotyzmów. Żyłaś chyba w rzeczywistości równoległej albo jako uprzywilejowana z racji pracy rodziców w jakimś szczególnym resorcie. Puknij się w czoło, albo jedź po cukierki do Katowic. Ja mogę je kupić dzisiaj w każdym sklepie, a chleb kiedy zechcę, a nie trzy razy w tygodniu czekając aż przywiozą Żukiem. -Po krótkim okresie rozpasania i życia na kredyt wszystkie dobra, o których piszesz pojawiały się sporadycznie lub bardzo rzadko, za to bardzo często trzeba było jest wystać. A potem pojawiły się kartki, niemal na wszystko. Tego też nie pamiętasz?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | MaciejSceptyk (21 punktów) | > >Pamiętam jak wchodziło się do sklepu i .. zaopatrzenie było jak mniej więcej teraz> Ja nie pamiętam, z relacji moich rodziców i dziadków mieszkających w "bogatym" górniczym Jastrzębiu-Zdroju wynika, że kupował Pan w PEWEXie.> Naprawdę pytałem, oni pełnych półek nie pamiętają.> No cóż ... wiek robi swoje  Ja mieszkałem w Katowicach, może rozwinę wątek(nie chcę a raczej muszę  ) Zaopatrzenie czyli: podstawowe artykuły spożywcze(wysoka jakość i niska cena). mięso: może trzeba było czekać aż w piątek przywieźli ... ale było. sprzęt AGD trudno było dostać(paskudna jakość ... pralka działa do dzisiaj na działce  ) Wiec może nie był to cud miód i orzeszki. Ale bez problemu rodzice wychowali 4 dzieci może nie w luksusie ale nikt się o jedzenie nie martwił. Działały żłobki i przedszkola oraz szkoły. to co działo się po 80-tym to już inna bajka. W pewexie kupowałem to prawda ... ale dopiero po zawieszeniu stanu wojennego
|
|
| | | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Wiec może nie był to cud miód i orzeszki.
Myślę, że mogło to zależeć od lokalizacji. Z ciekawszych historii: mój dziadek w mieście kupował barany, po to żeby zawieść je swojemu ojcu na wieś, żeby ten po jakimś czasie zrobił mu wełnianą kołdrę. Moja mama za to do swojej babci na wieś woziła mięso. Dziwna sprawa.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | > Czy należy rozumieć, że gdyby na miejscu Gierka był którykolwiek z następnych (do dnia obecnego licząc) włodarzy Polski, to byłoby to zrobione udolnie?To możliwe. Wiele z tych zakładów które budował Gierek i tak nie przetrwało do naszych czasów, za to kredyty Gierka przetrwały. > A gdyby rządził Selanos, to już byłoby super extra?Myślę, że musiałbym się bardzo starać, żeby spie***** coś bardziej niż któryś z naszych ukochanych polityków  > Jakkolwiek Gierek zrobił, to był znaczący postęp w porównaniu z przeszłością, co potwierdza większość ekonomistów, tak samo jak większość ekonomistów uważa, że jego osiągnięcia zostały zmarnowane.A co się kryję pod słowem zmarnowane? Gierek liczył na to, że pożyczone pieniądze zainwestowane w gospodarkę zwróci dzięki temu, że Polska będzie eksportowała towary które ta nasza nowa gospodarka miała produkować. Nie udało się, już w latach 70 nie produkowaliśmy na tyle dużo dobrych towarów, żeby spłacać te kredyty, a potem było już tylko gorzej, kiedy kraj był praktycznie niewypłacalny. Widać coś z gierkowskimi inwestycjami było nie tak. > Kto ma rację, można będzie ocenić, gdy hasło "nie ważna ekonomia, grunt że mamy wolność" przestanie być doktryną III-IV RP.Moglibyśmy mieć jeszcze wolność ekonomiczną  Pod tym względem jesteśmy w tyle za większością Europy, nawet za socjaldemokratyczną Skandynawią.
|
|
5 na 5 | MarcinK (9189 punktów) | >Gierek jednoczy dziś Polaków znacznie bardziej niż Jan Paweł II czy Józef Piłsudski,
Nawet jeśli miałoby to być prawdą, a trudno przypuścić by dla młodszego pokolenia tak było, to jakie konkretnie ma to odniesienie na dzisiejszą rzeczywistość? Polska Gierka to gospodarka centralnie planowana i jednym z zadań państwa było organizowanie obrotu gospodarczego - Gierek nie był żadnym prekursorem, zaledwie kontynuatorem, który dzięki szerszym możliwościom niż poprzednicy mógł bardziej rozwinąć skrzydła. To fakt, że wybudował setki zakładów ale to należało, w tamtym systemie, do jego psich obowiązków.
W gospodarce wolnorynkowej państwo jedynie nadzoruje obrót gospodarczy i nie buduje zakładów przemysłowych bo to zadanie dla sektora prywatnego. I to się w Polsce dzieje. Owszem, nie są to tak spektakularne projekty jak za Gierka ale inwestorzy dysponują innymi możliwościami i trzymają się stricte rachunku zysków i strat - inwestycji typu greenfield na pęczki jak Polska długa i szeroka i ewolucyjnie zmienia się nam krajobraz ale można wyczytać z dostępnych danych, że wcale nieźle nam to idzie.
Polska Gierka to historia, można ją sobie dowolnie oceniać ale nijak nie ma przełożenia na dzień dzisiejszy. Może wartałoby żyć teraźniejszością, a nie nurzać się w absurdach słusznie minionego ustroju.
|
|
 | 5 na 5 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Polska Gierka to gospodarka centralnie planowanaTo Polska industrializowana. Polecam ponownie wypowiedź Palikota. > inwestycji typu greenfield na pęczki jak Polska długa i szeroka i ewolucyjnie zmienia się nam krajobraz ale można wyczytać z dostępnych danychDanych tak samo oderwanych od jakiegokolwiek KONKRETU, jak i twój post. Konkretnie postęp jest, ale w gigantycznym zadłużaniu kraju. A na niwie siły nabywczej:
|
|
|  | 7 na 7 | szarley (54913 punktów) | >  Czekam na uzupełnienie tabeli o rok 1977
|
|
| |  | 5 na 5 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Czekam na uzupełnienie tabeli o rok 1977
Jest to głupie myślenie. Nikt nigdzie nie twierdzi, że w latach 70. był u nas konsumpcjonistyczny raj. Lata 70. to wymaganie wyrzeczeń na poczet przyszłego sukcesu. Nie można więc porównywać konsumpcjonizmu lat 70. z obecnym czasem, lecz należy zadawać sobie pytania, gdzie dziś bylibyśmy, gdyby nie rozpirzono Drugiej Polski, nie rozwalono przemysłu stawiając w jego miejsce zachodnie hipermarkety, gdyby nie wyprzedano wszystkich browarów, które zachód kupował, by je zamykać. Gdybyśmy przez te lata mieli kontynuację rozwoju polskiego przemysłu - bylibyśmy dziś znacznie dalej, z pewnością nie bylibyśmy w takiej "czarnej dupie" zadłużenia, jak obecnie. Nawet jeśli obecny poziom konsumpcji nie byłby jakoś wyraźnie wyższy, to z pewnością posadowiony na mocnych fundamentach. Gdyż dziś jest konsumpcja, lecz bez fundamentów, z galopującym nieproduktywnym zadłużaniem.
|
|
| | |  | 11 na 11 | szarley (54913 punktów) | > >Czekam na uzupełnienie tabeli o rok 1977> Nikt nigdzie nie twierdzi, że w latach 70. był u nas konsumpcjonistyczny raj.Ufff, wybacz złośliwość, ale chwilami odnosiłem takie wrażenie > Lata 70. to wymaganie wyrzeczeń na poczet przyszłego sukcesu.Więc gdzie ten sukces? Nie twierdzę, że był to czas dla Polski stracony, lista sukcesów jest bardzo długa, być może dłuższa niż w jakiejkolwiek innej epoce, ale część nawet dzisiejszej polskiej prasy opisuje jako sukcesy ewidentne porażki, a to już pachnie .. propagandą. Przykład? Przez Ciebie przywołany plakat z Przeglądu z sukcesami wśród których wymieniono... drogę Katowice - Warszawa. Jedyną chyba budowaną w latach wzrastającej powszechności motoryzacji drogę szybkiego ruchu bez jednego (!!!) bezkolizyjnego skrzyżowania. Dla porównania 40 lat wcześniej budowano drogę Berlin - Bytom i wszystkie wiadukty przewidywały drugi pas, a płaskich skrzyżowań nie było. "Gierkówka" była cywilizacyjnym krokiem w tył Drugim bardzo ważnym "sukcesem" (skoro Ty chwalisz to ja polezmizuję) było zniszczenie polskiej technicznej myśli Licencje Fiata, Massey'a Berlieta... nawet Wedel produkował czekoladę na licencji van Houtena (!!!) Najlepsza wówczas w Europie w swojej branży fabryka FAZOS, na polskim rynku ustępowała niemieckim. Trzecim, oparcie gospodarki wyłącznie na węglu, zupełnie jakby Polacy nie umieli nic innego robić jak tylko wydobywać i sprzedawać nieprzetworzone surowce. Przy tym zrobiono to po partacku. Budowa kopalń przed odgazowaniem złóż, powoduje do dziś, że metan ulatnia się do atmosfery, a górnicy w Jastrzębiu pracują w niebezpieczniejszych warunkach. Tego błędu się już naprawić nie da. Likwidacja górnictwa rud żelaza (w innym wątku wspominasz o wydobyciu tych rud) Sprawdź po jakim czasie eksploatacji zamknięto kopalnię Złochowice - uśmiejesz się > Nie można więc porównywać konsumpcjonizmu lat 70. z obecnym czasem, lecz należy zadawać sobie pytania, gdzie dziś bylibyśmy, gdyby nie rozpirzono Drugiej Polski,Więc odpowiedz dlaczego rozpirzono. W którym miejscu ówcześni rządzący Polską popełnili tak kardynalne błędy, że społeczństwo się masowo zbuntowało. Coś zacytuję : Cytat:... co trzecia ciąża wymaga szpitala z powodu powikłań, co dziesiąte dziecko jest wcześniakiem, w dodatku umieralność noworodków sięga 20% z powodu ciężkiej pracy.... To nie jest obraz Manchesteru za królowej Wiktorii, to jest wynik badań socjologicznych wykonywanych w Łodzi w latach 70-tych publikowanych w lewicowej Polityce (nr 50/2013) > Gdybyśmy przez te lata mieli kontynuację rozwoju polskiego przemysłu - bylibyśmy dziś znacznie dalej,Tak, tylko że to właśnie w latach 70-tych zaczęto likwidować polski przemysł, zaczęto od przekonania polskich inżynierów, że wszytsko co zachodnie jest lepsze, że nie warto w Polsce myśleć. To wtedy pensja górnika wynosiła 6-krotność pensji nauczyciela A jaki znasz przemysł bez kadry? Do dziś Polska płaci za uzależnienie państwa od jednej grupy zawodowej: Spróbuj nie zaplacić nagrody z zysku w Kompanii Węglowej, nawet kiedy nie ma zysku. To też pamiątka po Gierku > z pewnością nie bylibyśmy w takiej "czarnej dupie" zadłużenia, jak obecnie.Tu znów zapytam, o to zadłużenie. Przegląd porównuje zadłużenie zagraniczne z lat 70-tych z całkowtym dziś. w dodatku nie uwzględnia spadku wartości dolara, wartości eksportu, rezerw dewizowych państwa, wartości kruszców w NBP i kilku innych czynników. Nie wątpię, że to zadłużenie jest większe (!!!!) Proszę tylko o jego uczciwe policzenie. > Nawet jeśli obecny poziom konsumpcji nie byłby jakoś wyraźnie wyższy, to z pewnością posadowiony na mocnych fundamentach. Gdyż dziś jest konsumpcja, lecz bez fundamentów, z galopującym nieproduktywnym zadłużaniem.Jestem bardzo krytycznie nastawiony do tego, co dziś dzieje sie w Polsce, ale nie znaczy to że Polska jest dziś tylko czarną dziurą, ani nie znaczy, to że do gierkowskich czasów należy odnosić się bezkrytycznie.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | > ... W którym miejscu ówcześni rządzący Polską popełnili tak kardynalne błędy, że społeczeństwo się masowo zbuntowało.W tym samym, w którym obecni. Oparto się na propagandzie sukcesu, rozbudzając niemożliwe do zrealizowania aspiracje społeczne i pojawia się ten sam efekt niezadowolenia. Co do masowości owych buntów, to wybacz, ale ja tu wówczas mieszkałam. Ci, co teraz utrzymują, ze się buntowali, w większości tworzą nową historię z obecnej perspektywy. A ci, którzy faktycznie się buntowali, robili to w warunkach bezpieczeństwa socjalnego. > Coś zacytuję :> Cytat:... co trzecia ciąża wymaga szpitala z powodu powikłań, co dziesiąte dziecko jest wcześniakiem, w dodatku umieralność noworodków sięga 20% z powodu ciężkiej pracy.... To zacytuj jeszcze współczesne statystyki, jeśli znajdziesz (nie sądzę). Widziałam jedno zestawienie sprzed kilku lat - w umieralności noworodków mieliśmy w Europie drugie miejsce - po Rumunii. Ówczesne problemy zdrowotne były w znacznej mierze jeszcze pokłosiem wojny i powojennej biedy. Obecnie przy znacznie mniejszej liczbie urodzeń, mamy nieoszacowaną liczbę aborcji i jeszcze bardziej przerażające zjawisko zabijania noworodków i niemowląt. W sąsiednim mieście powiatowym wydzielono miejsce na cmentarzu, gdzie chowa się "anonimowe" (znalezione) dzieci i jest to tajemnica poliszynela. > ... nie znaczy to że Polska jest dziś tylko czarną dziurą, ani nie znaczy, to że do gierkowskich czasów należy odnosić się bezkrytycznie.Nie mam sentymentu do Gierka, ale nagonka uprawiana od lat na okres PRL-u jest już i nudna i męcząca. Naturalne jest, że porównuje się okres obecny z poprzednim, więc dlaczego nikt nie robi zestawień "dekady Gierka" z rządami poprzedników, a ich rządów z dobrobytem sanacji. Nie mówiąc już o epoce trochę wcześniejszej. Gdzie byśmy byli, gdyby nie zaborcy? Przy tym Komorowski (jest taki człowiek - pełni funkcję prezydenta) stwierdził, że w 1989r zastali tu gruzy i zgliszcza. To co miał powiedzieć Bierut, jak spojrzał na Warszawę w 1945r, po działaniach m.in. stryjka obecnego prezydenta?
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Nie mam sentymentu do Gierka, ale nagonka uprawiana od lat na okres PRL-u jest już i nudna i męcząca. Naturalne jest, że porównuje się okres obecny z poprzednim, więc dlaczego nikt nie robi zestawień "dekady Gierka" z rządami poprzedników, a ich rządów z dobrobytem sanacji.
Oczywiście, Gierek to wielka industrializacja, lecz podejście do przemysłu w sanacji ma znacznie więcej podobieństw między II RP i Dekadą Gierka niż III RP. II RP to wielka inwestycja w Centralny Okręg Przemysłowy, który ma dodatkowo tę wspólną z projektem Gierka cechę, że też nie dane mu było dokwitnąć i zebrać owoce (wojna przerwała to nim zostało ukończone).
III RP ma porządek ekonomiczny zaprojektowany przez zagranicznego szarlatana od finansów, więc to po prostu nie miało prawa być korzystne społecznie. Posłużyło natomiast świetnie tym, którzy go zaprojektowali. Osobiście wierzę jednak w możliwość ewolucji tego systemu.
|
|
| | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >a ich rządów z dobrobytem sanacji.
Odnoszę wrażenie, że są już trochę głośniejsze próby demityzacji dwudziestolecia międzywojennego. Przynajmniej coraz rzadziej opisuje się tamtą epokę jak drugi cud, po tym na Wisłą.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > ... coraz rzadziej opisuje się tamtą epokę jak drugi cud, po tym na Wisłą.Bo to był mit "drugiego obiegu" w PRL. Ale analizy rozwoju gospodarki należałoby przeprowadzić od tzw. zarania, czyli gospodarka czynszowa na wsi, potem folwarki i upadek miast, potem różnice w tempie rozwoju w poszczególnych zaborach vs stopniowe przywracanie praw chłopom. I dopiero cienie i blaski dwudziestolecia (postęp był chociażby w upowszechnianiu edukacji, poza tym prawa kobiet, reforma pieniądza itd.), potem odbudowa kraju z gruzów i spłata przedwojennego zadłużenia, dopiero potem Gierek w kontekście ówczesnych trendów światowych. A u nas - Polska od morza do morza ..., dworki szlacheckie, okropni zaborcy i bohaterskie powstania, endecja i sanacja, stalinizm i kopalnie uranu, puste półki i ZOMO.  Tematy drugorzędne ...
|
|
|  | 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) | > >Polska Gierka to gospodarka centralnie planowana> To Polska industrializowana.I centralnie planowana. Ostatnio linkowałem Ci artykuł więc wkleję ponownie: www.rp.pl/artykul/81769.html?print=tak&p=0> >inwestycji typu greenfield na pęczki jak Polska długa i szeroka i ewolucyjnie zmienia się nam krajobraz ale można wyczytać z dostępnych danych> Danych tak samo oderwanych od jakiegokolwiek KONKRETU, jak i twój post.Danych odnośnie inwestycji zagranicznych i polskich w necie bez liku - studiowałeś polską gospodarkę kilka miesięcy więc temat powinien Ci być dobrze znany. > Konkretnie postęp jest, ale w gigantycznym zadłużaniu kraju.W odróżnieniu jednak od czasów wcześniejszych nie grozi to żadnymi turbulencjami o czym świadczy oprocentowanie polskiego długu. > A na niwie siły nabywczej:Rozumiem, że ta tabelka to zaproszenie do dyskusji? To proszę uszczegółowić: 1. Dlaczego wybrałeś akurat te towary i taki konkretnie zakres dat? Tu nieco bardziej szczegółowo: www.wynagr(*)kategoria_glowna.513/wpis.28072. Jaka była mediana wynagrodzeń w założonym okresie? 3. Dane GUS obejmują ok 5,5 mln pracujących gdzie pracuje ok. 14,1 mln. Jak to się ma do reszty? 4. Jak to się ma do koszyka inflacyjnego GUS? Uwzględniając problemy z jego metodologią: blogi.bossa.pl/2013/03/15/koszyk-inflacyjny-gus/5. Jak to się ma do danych Eurostatu: epp.eurost(*)n=1&language=en&pcode=tec00114Podyskutować można, problemu nie widzę, ale to wątek poboczny. Nie uzyskałem od Ciebie odpowiedzi na moje pytanie więc zadam je ponownie - w jaki sposób centralnie planowana gospodarka polska z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku odnosi się do wolnorynkowej z 2014 roku?
|
|
| |  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | >Podyskutować można, problemu nie widzę, ale to wątek poboczny. Nie uzyskałem od Ciebie odpowiedzi na moje pytanie więc zadam je ponownie - w jaki sposób centralnie planowana gospodarka polska z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku odnosi się do wolnorynkowej z 2014 roku? Zanim przeczytałem Twoje wypowiedzi w tym wątku chciałem napisać posta z dokładnie tym właśnie pytaniem. Ale pójdę jeszcze dalej: czy jest dzisiaj coś, czego możemy się nauczyć od Gierka i co możnaby dzisiaj wykorzystać dla dobra Polski? Co by to miało być?
|
|
| | |  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) |
>Ale pójdę jeszcze dalej: czy jest dzisiaj coś, czego możemy się nauczyć od Gierka i co możnaby dzisiaj wykorzystać dla dobra Polski? > Co by to miało być?
Tak coś mi się zdaje, że pozostaniemy w błogiej niewiedzy. Ja bym dołożył jeszcze jeden wariant - załóżmy Gierek wygrywa następne wybory parlamentarne i tworzy rząd. Co wtedy by wybudował?
|
|
| | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Ale pójdę jeszcze dalej: czy jest dzisiaj coś, czego możemy się nauczyć od Gierka i co możnaby dzisiaj wykorzystać dla dobra Polski?> > Co by to miało być?Tak coś mi się zdaje, że pozostaniemy w błogiej niewiedzy. Ja bym dołożył jeszcze jeden wariant - załóżmy Gierek wygrywa następne wybory parlamentarne i tworzy rząd. Co wtedy by wybudował?Przecież wygrał wybory Cytat:Wybory parlamentarne w Polsce w 1980 roku - zostały przeprowadzone 23 marca 1980 roku, (...) Frekwencja w wyborach do Sejmu wyniosła 98,87%. Według obwieszczenia Państwowej Komisji Wyborczej[2] na listy FJN oddano 99,52% ważnych głosów. Głosów nieważnych oddano 13 692, czyli 0,06% wszystkich oddanych głosów.
Wyniki wyborów: Komitet Wyborczy Mandaty % mandatów Polska Zjednoczona Partia Robotnicza 261 56,7% Zjednoczone Stronnictwo Ludowe 113 24,6% Bezpartyjni 49 10,7% Stronnictwo Demokratyczne 37 8%
W szczególności:
poseł Piotr Jaroszewicz w okręgu wyborczym nr 4 w Warszawie-Praga Północ - 93,50% ... poseł Edward Gierek w okręgu wyborczym nr 25 w Sosnowcu - 99,97% ( pl.wikiped(*)amentarne_w_Polsce_w_1980_roku)
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) |
Frekwencja 98%, 99% głosów na jednego kandydata - cóż za piękne czasy.
Mnie by jedna interesowało co by wybudował jako premier demokratycznego rządu w gospodarce rynkowej - czym by się np. różnił od Buzka w tej materii.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Frekwencja 98%, 99% głosów na jednego kandydata - cóż za piękne czasy. >Mnie by jedna interesowało co by wybudował jako premier demokratycznego rządu w gospodarce rynkowej - czym by się np. różnił od Buzka w tej materii. > Gdybaizm to bardzo ciekawa zabawa podczas rozmów o historii, wiele razy zdarzało mi się w tę zabawę grać , ale w tym przypadku nie podejmuję się publicznie gdybaić, ponieważ jednak rzecz dotyczy osoby w niektórych kręgach uważanej za co najmniej błogosławioną, choć jestem przeciwny prawnym sankcjom za to, nie zwykłem obrażać uczuć religijnych.
|
|
5 na 5 | farmer (22440 punktów) |
>Tak więc politycy są skłóceni, lecz społeczeństwo na pewnym poziomie jest zgodne: potrzeba nam >rozwoju gospodarki narodowej i autoafirmacji Polaków, by wystrzeliła nasza innowacyjność i nasza >kultura. Zaczątki tego były w latach 70.
Politycy mają bardzo przyziemne problemy aktualnie
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zgodziło się, by posiadłość Sikorskiego została wydzielona ze wsi Chobielin i nosiła nazwę Chobielin Dwór.
W systemach GPS "Chobielin" pojawia się jako były PGR, oddalony o półtora kilometra od dworu, miejsca zamieszkania. W konsekwencji goście, często ważni goście zagraniczni, mają duże trudności z dotarciem na miejsce, częstokroć błądząc po lokalnych, trudno przejezdnych drogach - wyjaśniło jakiś czas temu biuro prasowe MSZ, które cytuje "Rzeczpospolita". Po zmianie nazwy posiadłość będzie lepiej oznakowana, a goście nie będą kluczyć po okolicznych drogach.
Urzędnik państwowy bawi się w lorda.
Gierek to Gierek tamto z tego "gierka" to do dziś pasą się ludzie. Gdy ktoś klepie biedę a potem dostaje mieszkanie w spadku i sprzedaje go za 1/3 ceny to też może mówić że jest mu lepiej jak kiedyś. Ale normalny człowiek wie że gość jest FRAJEREM bo nikt nie wyprzedaje majątku za pół darmo. Najczęściej robią to menele.
|
|
 | 5 na 7 belvedere (82 punktów) (zablokowany) | >Urzędnik państwowy bawi się w lorda.
Wie Pan, w latach dwudziestych ubiegłego wieku moja ś.p. babka mieszkała niedaleko wsi, w której dwór był, z dziedzicami, takimi prawdziwymi, co to końmi na mszę jeździli i w pierwszej ławie siedzieli. Ze wsi ludzie niepiśmienni i bez butów brani tam byli do robót najpodlejszych. Za PRL-u ze dworu przychodnię zrobili, ludzie ze wsi do fabryk poszli i do szkół wieczorowych, a w przychodni zakładowej zęby leczyli. A teraz we wolnej Polsce w tejże wsi znowu się "dziedzice" pojawili, nakupili hektarów, willę postawili a okoliczna biedota kosi, wygrabia, zmiata itd., wcześniej z czapką w dłoni przyklęcznięta prawie przed bramą czekając na tę pracę. By moja babka z grobu wstała, wnet jak w latach dziecięcych by się poczuła, jak nic.
|
|
 | 1 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >Urzędnik państwowy bawi się w lorda.
Mam gdzieś to w co się bawi urzędnik państwowy w wolnym czasie. Jedni grają w bierki, inni chcą mieć dworek na mapie. Strasznie mi to wszystko jedno.
|
|
|  | -1 na 1 | mariawol (215 punktów) | >>Urzędnik państwowy bawi się w lorda. >Mam gdzieś to w co się bawi urzędnik państwowy w wolnym czasie. Jedni grają w bierki, inni chcą mieć dworek na mapie. Strasznie mi to wszystko jedno.
Podoba Ci się to, że obecnie jest kilka razy więcej urzędników niż w czasach Gierka ?
P.S.1 Ja tobie dałem kilka minusów w obecnej dyskusji mając nadzieję, że zrozumiesz moje stanowisko w poruszanych kwestiach. Nie mam tyle czasu ani ochoty wdawać się w dyskusję z twardogłowym neoliberałem. P.S.2 Pewnie zechcesz całkowicie wyzerować moją punktację. Już drugi raz sięgasz do moich komentarzy z przeszłości.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Selanos (12869 punktów) | > Podoba Ci się to, że obecnie jest kilka razy więcej urzędników niż w czasach Gierka ?
1) Jako zwolennik państwa minimum nie popieram tego zjawiska. 2) Nie wiem jak to się ma do mojego postu.
|
|
| | |  | 1 na 3 | mariawol (215 punktów) |
Mam gdzieś to w co się bawi urzędnik państwowy w wolnym czasie. Jedni grają w bierki, inni chcą mieć dworek na mapie. Strasznie mi to wszystko jedno.
Nie wiem jak to się ma do mojego postu.
Tłumaczę Tobie jaśniej. Klasa urzędnicza rozrosła się do niebotycznych rozmiarów. Ta na wyższych szczeblach, zresztą bardzo często również na niższych, traktują naród jak feudałowie. Czy neoliberał, przecież jesteś nim, może pisać - "strasznie mi to wszystko jedno" ?.
P.S. Nie pojąłeś jeszcze jednej rzeczy. Minusować możesz ile chcesz, ale szukanie komentarzy do zminusowania wiele miesięcy wstecz, jest wg. mnie mściwością. A ta cecha nie przystoi racjonalistom. Wyobraź sobie, że wszyscy sięgają do profili uczestników i minusują wszystkie komentarze jak leci - lewicy nie podobają się posty prawicy i odwrotnie. Myślę więc, że uczciwie jest minusować bieżące posty, nawet bez udziału w dyskusji jeśli post był wyjątkowo "nie przyswajalny".
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | > Klasa urzędnicza rozrosła się do niebotycznych rozmiarów. Ta na wyższych szczeblach, > zresztą bardzo często również na niższych, traktują naród jak feudałowie. > Czy neoliberał, przecież jesteś nim, może pisać - "strasznie mi to wszystko jedno" ?.
Tak. To co Sikorski robi w wolnym czasie, to jego sprawa. O tym rozmawialiśmy, o dworku Sikorskiego. To co robi Radek Sikorski, to sprawa Radka Sikorskiego, to co robi minister Radosław Sikorski, już niekoniecznie.
> Minusować możesz ile chcesz, ale szukanie komentarzy do zminusowania wiele > miesięcy wstecz, jest wg. mnie mściwością.
Odpisałbym Panu, ale moje wyjaśnienia trafiają na oślą, podczas gdy Pana jęki na ten temat, niestety nie.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | mariawol (215 punktów) |
>Odpisałbym Panu, ale moje wyjaśnienia trafiają na oślą, podczas gdy Pana jęki na ten temat, niestety nie.
Zrozumiałeś to co napisałem ? Widzę, że nie. Ale to już Twój problem.
|
|
 | 5 na 5 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Politycy mają bardzo przyziemne problemy aktualnie > Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zgodziło się, by posiadłość Sikorskiego została wydzielona ze wsi Chobielin i nosiła nazwę Chobielin Dwór.
Wbrew pozorom nie traktowałbym tego jako ekstrawagancji. Obecnie jak grzyby po deszczu odtwarzane są dworki i pałacyki nowobogackich. Dla wielu natomiast wraca feudalizm, albo inaczej, rozkwita nam neofeudalizm. PRL jaki był taki był, lecz całe społeczeństwo powoli dreptało do przodu. A że władza nie była do końca swoja, toteż społeczeństwo wytwarzało silne więzi społeczne, by sobie radzić. Obecnie w Polsce galopuje rozwarstwienie w skali gigantycznej. Tworzy się coś jakby Rzeczpospolita Szlachecka bis, tyle że bez szlachty, bo pod względem kultury i etosu nasza nowa szlachta, to "Miro, Zbychu i Rychu". Z wyjątkami pewnie, ale nie pokładam nadziei kulturotwórczych w obecnej elicie. Obecnie potrzeba nam odtworzenia etosu państwowego, bo inaczej czeka nas antykulturowy neofeudalizm.
|
|
|  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Wbrew pozorom nie traktowałbym tego jako ekstrawagancji. Obecnie jak grzyby po deszczu odtwarzane są dworki i pałacyki nowobogackich.
Dworek można dzisiaj dość tanio kupić. Większość jest w różnym stanie zniszczenia, a państwo wreszcie zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że albo sprzeda je tanio, albo nie sprzeda w ogóle. Problemem są jeszcze dość restrykcyjne przepisy dot. remontowania zabytków. Właśnie remont to największy problem - kupuje się ruinę, a trzeba ją odnowić zgodnie z wysokimi standardami urzędów od ochrony zabytków.
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) | . >Wbrew pozorom nie traktowałbym tego jako ekstrawagancji.
Człowieku idź do do diabła Ty i reszta z tą gadką. Ja to traktuję jako syf.
|
|
| |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Człowieku idź do do diabła Ty i reszta z tą gadką. Ja to traktuję jako syf.
Czy Sikorski złamał prawo? Nadużył swoich kompetencji? Z tego co wiem, to nie, jak Pan chce to może Pan zrobić to samo co Sikorski.
|
|
| | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Człowieku idź do do diabła Ty i reszta z tą gadką. Ja to traktuję jako syf. >Czy Sikorski złamał prawo? Nadużył swoich kompetencji? Z tego co wiem, to nie, jak Pan chce to może Pan zrobić to samo co Sikorski.
To może Ty zrób to samo. Chyba nie jest na przeszkodzie dworek za kilka milionów a na pewno nie przeszkody administracyjne.
Czas start.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | > To może Ty zrób to samo. Chyba nie jest na przeszkodzie dworek za kilka milionów a na pewno nie przeszkody administracyjne.> Czas start.Ja nikomu nie wytykam tego co robi ze swoim czasem i ze swoimi pieniędzmi. Zawistny też nie jestem
|
|
| | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >To może Ty zrób to samo. Chyba nie jest na przeszkodzie dworek za kilka milionów a na pewno nie przeszkody administracyjne.> >Czas start.> Ja nikomu nie wytykam tego co robi ze swoim czasem i ze swoimi pieniędzmi. Zawistny też nie jestem  Dawaj. Zrób to samo. Kup sobie domek i wydziel go. W uzasadnieniu napisz że że szwagier nie może trafić do Ciebie. To Twój wolny czas. Wysyłam "krzynkę" piwa jak dasz radę wydzielić swój dom jako odrębną miejscowść. Czas start.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Dawaj. Zrób to samo. Kup sobie domek i wydziel go. W uzasadnieniu napisz że że szwawgier nie może trafić do Ciebie. To Twój wolny czas. >Wysyłam "krzynkę" piwa jak dasz radę wydzielić swój dom jako odrębną miejscowść. >Czas start.
Duży dworek Sikorskiego po środku niczego, z 14 ha działką to chyba co innego niż zwyczajny prywatny dom, hmmm? To kwestia sensowności pewnych przedsięwzięć proszę Pana.
Nie mam zamiaru tego kontynuować, to bez sensu.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Dawaj. Zrób to samo. Kup sobie domek i wydziel go. W uzasadnieniu napisz że że szwawgier nie może trafić do Ciebie. To Twój wolny czas. >>Wysyłam "krzynkę" piwa jak dasz radę wydzielić swój dom jako odrębną miejscowść. >>Czas start. >Duży dworek Sikorskiego po środku niczego, z 14 ha działką to chyba co innego niż zwyczajny prywatny dom, hmmm? To kwestia sensowności pewnych przedsięwzięć proszę Pana. >Nie mam zamiaru tego kontynuować, to bez sensu. >Pozdrawiam.
Się zaczyna.....idź PAN w .....h.... reszta w domyśle....bo zazwyczaj mądrze i rozsądnie piszesz człowieku.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Się zaczyna.....idź PAN w .....h.... reszta w domyśle....bo zazwyczaj mądrze i rozsądnie piszesz człowieku.
Serio, po co ten atak na Sikorskiego, za to że sobie zgodnie z prawem, poprosił o wydzielenie dworku? Zwyczajnie nie rozumiem. Tak na marginesie, to dworek bardzo ładny, a kupiony jako ruina, stan surowy.
|
|
| | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Się zaczyna.....idź PAN w .....h.... reszta w domyśle....bo zazwyczaj mądrze i rozsądnie piszesz człowieku. >Serio, po co ten atak na Sikorskiego, za to że sobie zgodnie z prawem, poprosił o wydzielenie dworku? Zwyczajnie nie rozumiem. Tak na marginesie, to dworek bardzo ładny, a kupiony jako ruina, stan surowy.
Ależ proszę:
Dawaj. Zrób to samo. Kup sobie domek i wydziel go. W uzasadnieniu napisz że że szwagier nie może trafić do Ciebie. To Twój wolny czas.
Ależ proszę sobie kupić nawt pędź ziemi jeśli wolno......czekam na SELANOS DWÓR..... to chyba nie jest jakieś wygórowane rządanie.
Ja atakuje? Wypraszam sobie. Wręcz namawiam do podobnego czynu......w wolnym czasie rzecz jasna.
Ktoś da radę?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Ktoś da radę?
Pewnie ktoś z dość dużą posiadłością i dobrym powodem dałby radę. Zdaje się, że kiedyś czytałem o takim przypadku, jeśli znajdę to zalinkuję.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Ktoś da radę? >Pewnie ktoś z dość dużą posiadłością i dobrym powodem dałby radę. Zdaje się, że kiedyś czytałem o takim przypadku, jeśli znajdę to zalinkuję.
Posiadłość....duża....dobry...powód....kabaret.
Pomijam już fakt że w tym kraju są ludzie którzy mają większy majątek niż ten urzędnik.
Ktoś, coś, gdzieś, kiedyś. Sikorski w "wolnym" czasie dał radę. Dasz radę? To chyba nie problem.
Pomijam też fakt że ten Pan nie będzie pełnił dożywotnio swego urzędu co jest głównym motywem wydzielenia tej wsi.
wolny czas....
DOJĄ ludzi jak chcą a tu czytam że to wolny czas....
O Gierka kłótnia....jak Gierka już dawno nie ma. AMAZON czeka, Irlandia czeka....śmieciówki czekają....wolny czas....ha ha.
Kto pierwszy do wydzielenia swoich włości w wolnym czasie?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | Posiadłość duża, powód dobry, zgadzam się. Czy Pan naprawdę widzi w tej sprawie coś złego? Szukam, szukam i się nie doszukałem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >Posiadłość duża, powód dobry, zgadzam się. Czy Pan naprawdę widzi w tej sprawie coś złego? Szukam, szukam i się nie doszukałem.
Czekam aż powiesz że nie jest to problem dla Ciebie jako obywatela z robić ten sam numer.
przypomnę
W systemach GPS "Chobielin" pojawia się jako były PGR, oddalony o półtora kilometra od dworu, miejsca zamieszkania. W konsekwencji goście, często ważni goście zagraniczni, mają duże trudności z dotarciem na miejsce, częstokroć błądząc po lokalnych, trudno przejezdnych drogach
Wydziel wieś bo szwagier nie może dojechać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | > Czekam aż powiesz że nie jest to problem dla Ciebie jako obywatela z robić ten sam numer.To żaden problem, potrzebuję tylko dworek warty miliony i 14 hektarów w słabo zaludnionej okolicy.  Nie zaszkodzi też bycie kimś kogo odwiedzają zagraniczni dygnitarze. Jak już będę miał, to obiecuję że będzie Pan pierwszą osobą którą o tym poinformuje, także proszę czekać  Ciekawostka: wioska przeszła z rączki do rączki
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Czekam aż powiesz że nie jest to problem dla Ciebie jako obywatela z robić ten sam numer. >To żaden problem, potrzebuję tylko dworek warty miliony i 14 hektarów
Dlaczego miliony? Dlaczego 14 hektarów? Jest jakiś przepis ustalający? Myślałem że pisząc o wolnym czasie piszesz że każdy może. Myślałem że obywatel w wolnej i niepodległej Polsce powinien móc zrobić to co stoi w przepisach w wolnym czasie oczywiście.
Powiem Ci w "tajemnicy" że mając dworek za kilka milionów i parę ha ziemi możesz też wybudować się nawet w lesie i praktycznie w każdym innym miejscu....
Powiem Ci też w tajemnicy że jako szeregowy obywatel tego kraju nie będziesz miał tak łatwo nawet jak posiadasz dużo WOLNEGO CZASU.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Rupson (1793 punktów) | >Dawaj. Zrób to samo. Kup sobie domek i wydziel go. W uzasadnieniu napisz że że szwagier nie może trafić do Ciebie. To Twój wolny czas. -A jak ktoś wcale nie potrzebuje mieć tak samo? Nie chcę być tym psem ogrodnika. Wolę nawet spore zróżnicowanie w dochodach i majątku, niż równanie w dół i dla każdego "talon na balon". Oczywiście ci co rozdają talony już są nieco "równiejsi". Całkowita równość to iluzja, bo ludzie są różni, jedni mogą i umieją więcej, a inni mniej, a ci mogą mniej często żyją dzięki tym pierwszym i gdy ich się za bardzo wyrównuje to potem wszyscy mają równe G. Wyrównywanie na siłę jest szkodliwe dla gospodarki, konkurencyjności, wydajności, oszczędności...patrz PRL i inne demoludy. A "farmerowi" to szczególnie polecam "Folwark Zwierzęcy" Orwella.
|
|
| | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > -A jak ktoś wcale nie potrzebuje mieć tak samo
Człowieku co Ty pleciesz. Widzisz różnicę między chcieć a móc?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > Człowieku co Ty pleciesz. Widzisz różnicę między chcieć a móc?Sikorski może i chce. Ja też mogę i chcę, ale mnie nie stać
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Człowieku co Ty pleciesz. Widzisz różnicę między chcieć a móc?> Sikorski może i chce. Ja też mogę i chcę, ale mnie nie stać Rozkoszne. Ja też mogę i chcę, ale mnie nie stać....no no i co jeszcze... To wiele wyjaśnia. Tak tak możesz...dobra bo jeszcze jakieś dzieci Ci tu uwierzą.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Rupson (1793 punktów) | > >>Człowieku co Ty pleciesz. Widzisz różnicę między chcieć a móc?> >Sikorski może i chce. Ja też mogę i chcę, ale mnie nie stać > Rozkoszne. Ja też mogę i chcę, ale mnie nie stać....no no i co jeszcze...-To klasyczna proletariacka zawiść, czy zwykła niechęć akurat do Sikorskiego? Jedno i drugie żałosne.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>>Człowieku co Ty pleciesz. Widzisz różnicę między chcieć a móc?> >>Sikorski może i chce. Ja też mogę i chcę, ale mnie nie stać > >Rozkoszne. Ja też mogę i chcę, ale mnie nie stać....no no i co jeszcze...> -To klasyczna proletariacka zawiść, czy zwykła niechęć akurat do Sikorskiego? Jedno i drugie żałosne.Żałosne to są te odpowiedzi. Zrób to samo co ten urzędnik bo jeszcze ktoś uwierzy że może to samo. Problem? To po co te insynuacje. Nie odróżniasz jednego od drugiego to przechodzisz do opisu uczestnika. DNO.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rupson (1793 punktów) | >>-To klasyczna proletariacka zawiść, czy zwykła niechęć akurat do Sikorskiego? Jedno i drugie żałosne. >Żałosne to są te odpowiedzi. Zrób to samo co ten urzędnik bo jeszcze ktoś uwierzy że może to samo. Problem? -Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że każdy może robić i mieć to samo, ani nawet chcieć. A jeżeli ktoś zdobył coś legalnie to mnie do g. obchodzi ile ma, byle mojego nie ruszał. Dno robi się właśnie wówczas, gdy się usiłuje wszystkich zrównywać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>-To klasyczna proletariacka zawiść, czy zwykła niechęć akurat do Sikorskiego? Jedno i drugie żałosne. >>Żałosne to są te odpowiedzi. Zrób to samo co ten urzędnik bo jeszcze ktoś uwierzy że może to samo. Problem? >-Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że każdy może robić i mieć to samo, ani nawet chcieć.
Bo nie rozumiesz różnicy między chcieć a móc.
>A jeżeli ktoś zdobył coś legalnie to mnie do g. obchodzi ile ma, byle mojego nie ruszał. Dno robi się właśnie wówczas, gdy się usiłuje wszystkich zrównywać.
Ty chyba nie rozumiesz o czym jest temat.
Obywatel x załatwił sobie wydzielenie urzędowo...........urzędnik przychylił się
Obywatel Y czeka latami na zrobienie przepustu gdyż urzędnik.......
W jednej i drugiej sprawie posiadasz LEGALNIE
Ale jako obywatel bujasz się z urzędami komisjami papierami
Co odpowiada Rupson Dno robi się właśnie wówczas, gdy się usiłuje wszystkich zrównywać
Może dla Ciebie to dno. Ja chcę być obsługiwany tak samo. Nie moja sprawa że lubisz być na dnie.
No proszę jak się obywatel tłumaczy że jemu równość nie potrzebna. Materiał na podatnika w tym kraju modelowy. Gratuluje.
Zrób to samo LEGALNIE ha ha....nie musisz wsi wydzielać. W tym kraju dość ma przej... e zwykły obywatel z czynnościami dnia codziennego w urzędach i nawet nie w głowie mu fanaberie klasy panów.
Zrównać wszystkich....kabaret. Jeszcze napisz że Ty załatwiasz wszystko od ręki a te problemy reszty ludzi to margines. Gdybym miał naście lat to może bym Ci uwierzył że Co kto robi jego rzecz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rupson (1793 punktów) | >Ty chyba nie rozumiesz o czym jest temat. -Zaczęło się o Gierku, a potem ktoś wlepił Sikorskiego i jego posiadłość, a farmer się do tego tematu przyssał.
>No proszę jak się obywatel tłumaczy że jemu równość nie potrzebna. Materiał na podatnika w tym kraju modelowy. Gratuluje. -Równość wobec prawa to co innego, niż równość możliwości i zdolności, a więc i dochodów. Podatek powinien być płacony proporcjonalnie do dochodów i tyle. Kto więcej zarabia, procentowo więcej płaci podatków. Chyba tak jest?
>Jeszcze napisz że Ty załatwiasz wszystko od ręki a te problemy reszty ludzi to margines. -Coraz mniej spraw załatwiam. Na co mnie stać to kupuję i nie muszę nikomu w oczy zaglądać. Czasy załatwiania, od cementu po węgiel (w kraju który na węglu stoi), na szczęście minęły, ale są rzeczy, które jednak musowo uzgodnić w jakimś urzędzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Ty chyba nie rozumiesz o czym jest temat. >-Zaczęło się o Gierku, a potem ktoś wlepił Sikorskiego i jego posiadłość, a farmer się do tego tematu przyssał.
Przyssałeś to się Ty do tej posiadłości...
Więc ci przypomnę do czego się przyssałem
>Tak więc politycy są skłóceni, lecz społeczeństwo na pewnym poziomie jest zgodne: potrzeba nam >rozwoju gospodarki narodowej i autoafirmacji Polaków, by wystrzeliła nasza innowacyjność i nasza >kultura. Zaczątki tego były w latach 70.
Politycy mają bardzo przyziemne problemy aktualnie
To Ty i Selanos piszecie o legalności zdobycia majątku a ja napisałem jakie władza ma problemy.
Po zmianie nazwy posiadłość będzie lepiej oznakowana, a goście nie będą kluczyć po okolicznych drogach.
Powiedz mi co zdobycie majątku z wyżej opisanym problemem?
>>No proszę jak się obywatel tłumaczy że jemu równość nie potrzebna. Materiał na podatnika w tym kraju modelowy. Gratuluje. >-Równość wobec prawa to co innego, niż równość możliwości i zdolności, a więc i dochodów. Podatek powinien być płacony proporcjonalnie do dochodów i tyle. Kto więcej zarabia, procentowo więcej płaci podatków. Chyba tak jest?
Nie no proszę nie sprowadzaj do absurdu prostej rzeczy. No chyba że ciągle mało Ci podatków nałożonych przez państwo.
przypomnę o co chodzi w modelowym podatniku w tym kraju
Jedna z codziennych gazet nawet policzyła, że przez 6 lat obowiązywania podwyższonych stawek VAT każdy obywatel naszego kraju od najmłodszego do najstarszego, zapłaci średnio 1056 zł tego podatku i to dodatkowe obciążenie dobitnie pokazuje jakie preferencje podatkowe ma rządząca koalicja Platformy i PSL-u.
Zawsze się zastanawiam ile ludziom trzeba docisnąć by powiedzieli dość.
Ale to jest tak jak z tymi nowymi grami. One są za darmo cały myk polega na mikropłatnościach. Wtedy człowiek nie zauważa nawet co się dzieje.
Tak jest teraz.
>>Jeszcze napisz że Ty załatwiasz wszystko od ręki a te problemy reszty ludzi to margines. >-Coraz mniej spraw załatwiam. Na co mnie stać to kupuję i nie muszę nikomu w oczy zaglądać. Czasy załatwiania, od cementu po węgiel (w kraju który na węglu stoi), na szczęście minęły, ale są rzeczy, które jednak musowo uzgodnić w jakimś urzędzie.
Dlatego nie rozumiesz co ten facet zrobił....coś czego Ty nie zrobisz. A do czego konsekwentnie namawiam.
Ile trzeba? 2 ha i domek po babci by wydzielić się?
|
|
1 na 1 | klaio (1068 punktów) | Zacytowani politycy wypowiadają się o Gierku pozytywnie nie dlatego że go i jego dokonania szanują, ale dlatego, że jeszcze dostatecznie dużo elektoratu dobrze Gierka wspomina. Zaraz to się skończy, niech tylko demografia przyciśnie. Jednakże opinia tego pokolenia, jeśli powzięta bezrefleksyjnie, a tak w większości przypadków jest musi być uznana za zupełnie niewiarygodną. Znaczna część po prostu nostalgicznie wspomina swoje dzieciństwo i młodość, bo troski które narobił Gierek zdejmowali im z barków rodzice. Dodatkowo efekt Gierka nie jest unikalny - np. Buzek, premier-katastrofa nie wiedzieć czemu też się cieszy popularnością. Myślę, że działa tu ten sam efekt co w przypadku Gierka. To Gomułka był najmniej złym I sekretarzem. Gdy się dowiedział, że Chruszczow zaoferował Adenauerowi w zmian za wycofanie RFN z NATO oddanie NRD dorzucając Szczecin (bo w Poczdamie uzgodniono że granica idzie Odrą, Miasto leżało wówczas tylko na lewym brzegu, ale Stalin licząc się z nietrwałością okupacji wschodnich Niemiec postanowił urwać przyczółek na tamtym brzegu dla siebie i dlatego wyszarpał go dla swojego wasala), to Gomułka walcząc w miarę możliwości z tym planem m.in. z zaskoczenia uczynił Chruszczowa honorowym obywatelem Szczecina, bo rzeczywiście sytuacja byłaby na użytek wewnętrznej polityki radzieckiej niezręczna, gdyby sekretarz generalny KPZR zostałby via Szczecin honorowym obywatelem Niemiec niewiele więcej niż 10 lat po zakończeniu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. W sprawie tej Gomułka miał podobno podjąć supertajną współpracę dyplomatyczną z USA, ale nie potrafię wskazać źródła (natomiast oferta dla Adenauera oraz honorowe obywatelstwo Szczecina są do wygooglowania). To się nazywa patriotyzm, a nie wpisywanie sojuszu z ZSRR do konstytucji, co zrobił Gierek.
|
|
 | 3 na 3 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Gierek nabudował tyle, że przez cały okres III RP idą z tego miliardy prywatyzacyjne, mimo promocyjno-wyprzedażowych cen. I wciąż jeszcze będą przez jakiś czas miliardy z tego dorobku. Co natomiast zbudował Buzek?
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >I wciąż jeszcze będą przez jakiś czas miliardy z tego dorobku. Co natomiast zbudował Buzek?
Może lepiej zapytajmy, co zbudowali za Buzka, bo skompromitowana gospodarka centralnie sterowana poszła w odstawkę. PKB za Buzka mieliśmy niezłe. Tusku za to budował autostrady, co prawda drogo, z opóźnieniami, marnowaniem pieniędzy, no ale w końcu wybudował. Jeśli już mam się zdobyć na jakiś pozytywny komentarz o jaśnie panującym panu premierze, to niech ma te autostrady.
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > niech ma te autostrady.Dla wyższej klasy, bo ceny elitarne
|
|
| | |  | | Selanos (12869 punktów) | > >niech ma te autostrady.> Dla wyższej klasy, bo ceny elitarneCóż, za darmo nie będą, a obecne ceny podobno mają się zmienić. Cofam to co napisałem wcześniej, są odcinki gdzie można jeździć za darmo, z Jastrzębia-Zdroju do Katowic.  ładna, prosta, bez dziur, z wrażenia aż rozkulałem moje stare, słabiutkie punto do prędkości których nie powinno osiągać
|
|
| |  | 2 na 4 | Appenzeller (3118 punktów) | > >I wciąż jeszcze będą przez jakiś czas miliardy z tego dorobku. Co natomiast zbudował Buzek?> Może lepiej zapytajmy, co zbudowali za Buzka, bo skompromitowana gospodarka centralnie sterowana poszła w odstawkę. PKB za Buzka mieliśmy niezłe.Selanosie, taka dyskusja już była. Masz ciekawę definicję "niezłego". Widzę że fakty nie zmieniają twoich poglądów, co dziwne u młodego dość człowieka. Kto jest najlepszym premierem i dlaczego Buzek. A za jego rządów: A jak Ci się nie chce tam zaglądać, to proszę: W kolumnach % wzrost PKB (2) i bezrobocie (3) 1997 6,8% 10,3% 1998 4,8% 10,4% 1999 4,1% 13,1% 2000 4,0% 15,1% 2001 1,0% 17,5% ( w 2002 20%) To co wyrabiali dwaj panowie B., odbijało się też, jak widać, czkawką przez dalsze lata, już po kompromitacji AWS w wyborach. Ci mędrcy nazywali to "schładzaniem przegrzanej gospodarki". Ten radosny spadek odbywał się w warunkach niezgorszej koniunktury światowej. Ale dać głupiemu zegarek, to go do kieratu użyje. Nie to że SLD rządziło genialnie, ale nie tak kompromitująco. Jeśli nie widzisz związku tej tabelki z zawartością Twojej kieszeni, gratuluję. Sądząc po Twoich wypowiedziach, to Ty głosowałeś za eurokarierą tego nieudacznika, który w pierwszych decyzjach w 1997 zniszczył Służbę Cywilną, zresztą przekraczając swoje kompetencje. Innych kwiatków też by się nieco znalazło. Ja bym przemyślał jeszcze raz idola.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
| | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >1997 6,8% 10,3% >1998 4,8% 10,4% >1999 4,1% 13,1% >2000 4,0% 15,1% >2001 1,0% 17,5% ( w 2002 20%)
Ma Pan rację, PKB było coraz niższe, jednak przez większość czasu utrzymywało się na całkiem dobrym poziomie.
>Nie to że SLD rządziło genialnie, ale nie tak kompromitująco.
Myślę, że równie kompromitująco, ale to znajdziemy w innych statystykach. Zwiększające się zadłużenie, zwiększająca się liczba urzędników - chociaż to przestaje razić w oczy jak zobaczymy że następne ekipy nie były wcale lepsze.
>Sądząc po Twoich wypowiedziach, to Ty głosowałeś za eurokarierą tego nieudacznika,
Nigdy nie głosowałem na Buzka. Nie lubię człowieka.
|
|
5 na 5 | KORUND (4922 punktów) | >Gierek jednoczy dziś Polaków znacznie bardziej niż Jan Paweł II czy Józef Piłsudski, tylko nie >uświadamiamy sobie tego, ponieważ media o tym nie trąbią, jak w przypadku papieża-Polaka czy >Marszałka. -Szczere wyrazy współczucia dla wszystkich, którzy potrzebują się jednoczyć zarówno wokół Gierka jak i Jana Pawła II. To coś dla zacofanych ludzi ze wsi o nastawieniu roszczeniowym, wierzącym w komunę i Matkę Boska jednocześnie. A Piłsudski to przynajmniej kontrowersyjny był i miał charakter, a ogólnie w dokonaniach dla Polski na plus.
|
|
1 na 1 Imre K (47 punktów) (zablokowany) | Wiele można powiedzieć, ale fakt pozostaje faktem - PRL się rozsypał i sypał się za Gierka, kiedy to w tej cudownej jego erze wprowadzano kartki na cukier. Jakoś mało wiarygodny czynnik, który miałby świadczyć o jakimś cudzie gospodarczym w Polsce. Od tego momentu było coraz gorzej, a chyba powinno być coraz lepiej. Reformy, które nie niosą realnych, widocznych korzyści społeczeństwo zawsze będzie próbowało odrzucić, na przykład Balcerowicz, w mojej opinii słaby ekonomista, jednak kiedy powiedział o zapinaniu pasa przynajmniej społeczeństwo mogło obserwować jakieś efekty choćby w postaci coraz łatwiejszego dostępu do róznego rodzaju produktów. Jeszcze przed wstąpieniem do UE miasta wyraźnie zaczęły się zmieniać, a dzisiaj nie są to te koszmarne szare centra z ery Gierka. Ludzie narzekają, ale też widzą spore zmiany w otoczeniu, jest ładniej, czyściej, sklepy są pełne, towary tanie, nie trzeba już zbierać 10 lat by mieć jakiś rozsądny sprzęt muzyczny, wystarczą wakacje z kolegami przy słabo płatnej pracy by zespół stał się posiadaczem calkiem niezłego sprzętu grającego - a to oznacza, że także możliwości młodych ludzi zdecydowanie wzrosły. W garażach mogą tworzyć rzeczy, o których młodzież ery Geirka mogła tylko pomarzyć. I czasem nie jest fajnie, ale buntu nie będzie, ponieważ zło jest rekompensowane przez realne korzyści, pojawiąjące się nowe możliwości.
Byłoby lepiej z pewnością, gdyby wielu rzeczy nie zniszczono i nie rozkradziono, gdyby reformy skerowano w nieco innym kierunku, ale prawda też jest taka, że to dzisiaj a nie za ery Gierka ci bardziej pracowici i zdolni mogą odnosić sukcesy. To nie tamten system był do poprawy, to obecny do tego się nadaje, jest dobrym punktem wyjścia dla dalszych reform. Tamten spotkał los na jaki zasługiwał, został zaorany.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | > Gierek jednoczy dziś Polaków znacznie bardziej niż Jan Paweł II czy Józef Piłsudski, tylko nie> uświadamiamy sobie tego, ponieważ media o tym nie trąbią, jak w przypadku papieża-Polaka czy> Marszałka.Przeczytałem cala dotychczasowa dyskusje. Pamiętam lata 60-te znam 70-te i cześć 80-tch w Polsce. Znam Polskę trochę z 90-tych i ostatnie powiedzmy 10 lat słabo a po części z polskich mediów. Ocenie to wszystko jednym zdaniem. Systemowo Polska zawsze była słabo zorganizowana, do roku 1989 był to system narzucony silą natomiast obecnie słaba elita polityczna, która oczywiście tworzyła i tworzy nadal słabe prawo. Porównując 3 systemy (trzeci to niemiecki; socjalna gospodarka rynkowa)właśnie do powyższych wniosków doszedłem. Słabości i pewne zalety ery Gierka to może nie zły brak woli kierownictwa ale z założenia wadliwy system z góry skazany na przegrana. Podam drobny ostatni przykład wadliwego obecnie systemu prawnego i dalsze konsekwencje tego. W Polsce walczy się z piractwem drogowym i wierzcie mi wszędzie egzystującym w Europie. W Polsce oczywiście dla poprawy owej sytuacji policjant otrzymuje prawo do wniosku o zabranie prawa jazdy jeśli dojdzie "rażącego łamania przepisów drogowych" Co to znaczy ? polska.new(*)week-pl,artykuly,345844,1.htmlTeraz policjant interpretuje prawo jak mu pasuje w zależności od własnych potrzeb czy np. poglądów, preferencji lub samopoczucia. Sprawy znikają głęboko w decyzjach policjantów lub trafiają do nieudolnych sądów i tak się kończy walka z piractwem drogowym rozmyta przez ludzkie słabości a nie jasno rozwiązywana przez prawo. Niemieckie prawo określa jasno kiedy jest zabierane prawo jazdy i policjant może cie nie lubić lub być katolikiem musi to prawo stosować i kropka żadnych interpretacji. Tak oto wadliwe prawo tworzy furtki komplikuje życie wytwarza rożnego rodzaju patologie i zniechęca do np. uczciwości. Tak oto ciągnie się smród przez Polskę czy w gospodarce czy w życiu społecznym przez wszystkie systemy. Polska nie Chiny ale w tym wypadku należałoby sprawdzone od lat w Europie funkcjonujące wzorce kopiować skoro się samemu nie potrafi takowych wypracować i to dotyczy każdej dziedziny życia. Słabo zorganizowana społeczność nie funkcjonuje w dzisiejszym skomplikowanym świecie lub byle jak. Mimo w miarę dobrze zorganizowanego życia w Niemczech (cześć opuszcza właśnie z tego powodu kraj) opuszcza Niemcy miedzy 600 000 a 800 000 osób rocznie.  Do Polski wyjechało 197.009 osób z RFN w roku 2013 przypuszczam ze rencistów którzy wyemigrowali kiedyś z Polski znam kilku osobiście i takich którzy to planują.
|
|
 | 1 na 1 bass (4786 punktów) (zablokowany) | Popieram opinię j.w. Gospodarka na całym świecie faluje w rytmie cyklicznych depresji i koniunktur, tylko pozornie związanych z aktualnie rządząca opcja polityczną. Dyskusja (kłótnia) "kiedy było lepiej" jest tyleż wkurzająca, co bezsensowna.
Tymczasem pod hasłem "nareszcie mamy wolność!" dokonuje się tejże wolności demontaż. System prawny w III-RP, to jest dno. Dno zarówno organizacyjne jak i legislacyjne. Dwie święte krowy - święta własność prywatna i święty Kościół Kat zastapiły sprawiedliwość społeczną i równość wobec prawa. A my się kłócimy o Gierka, Buzka, Balcerowicza.
|
|
|  | 1 na 1 | kogut59 (3090 punktów) | > System prawny w III-RP, to jest dno. Dno zarówno organizacyjne jak i legislacyjne.Właśnie przeczytałem kolejny rodzynek prawa III RP niezrozumiały dla człowieka logicznie myślącego. www.wprost(*)-Polsce-nie-ma-polisy-OC/?pg=1Przecież jedno zdanie w przepisach regulujących zameldowanie samochodu likwiduje problem. Bez OC nie zameldujesz samochodu a jeśli nie zapłacisz OC policja zabiera tablice rejestracyjne i problem całkowicie załatwiony. Proste i nawet nie trzeba być geniuszem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|