 |
Islam w Polsce (przybysze) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-07-2015 15:26 | Max Golonko (1811 punktów) | Islam w Polsce (przybysze)
2 na 4 | Słusznie atakujemy mniejszości zagrażające ateizmowi lub zdrowiu ludzkiemu (np obcinające fragment genitaliów swoim dzieciom).
W szczególności podejrzliwie przyglądamy się imigracji islamskiej do Polski oczekując ich szybkiej asymilacji językowej i kulturowej.
Postulowałbym wprowadzenie okresowych egzaminów z przyswajania języka polskiego dla całej rodziny imigrantów pod groźba jej przymusowej deportacji do Azji czy Afryki czy Rosji w razie gdy jakikolwiek członek rodziny, w szczególności dziewczynka, robi słabe postępy lub łamie się jej elementarne ludzkie prawa (np obcina łechtaczkę).
Obowiązkowe badania ginekologiczne dziewczynek imigrantów trzeba sfinansować i tyle. Odmowa badania - automatyczna deportacja całej rodziny - bo inaczej będą je okaleczali - jak to od dawana czynią w całej Europie! Albo zmuszali do małżeństw i seksu jako dzieci!
Miłego dnia | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Max Golonko (1811 punktów) | Kolejnym prawem (z racji dość agresywnej wymowy Koranu) byłoby uniemożliwianie zasiedlania (nabywania) sąsiednich nieruchomości przez islamskich imigrantów.
Miłego dnia
|
|
| Matix (5786 punktów) | Po co tworzyć sobie problemy? Z moich obserwacji wynika, że większość obywateli nie życzy sobie (łagodnie mówiąc) przyjęcia imigrantów. Czy w (teoretycznie) demokracji rząd wysłucha obywateli, czy i tym razem oleje ich ciepłym moczem?
|
|
4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | Łamanie praw elementarnych | "....w razie gdy jakikolwiek członek rodziny, w szczególności dziewczynka, robi słabe postępy lub łamie się jej elementarne ludzkie prawa (np obcina łechtaczkę). Obowiązkowe badania ginekologiczne dziewczynek imigrantów trzeba sfinansować i tyle. Odmowa badania - automatyczna deportacja całej rodziny - bo inaczej będą je okaleczali - jak to od dawana czynią w całej Europie! Albo zmuszali do małżeństw i seksu jako dzieci!".
Ale przecież Pan w tym wpisie także postuluje łamanie elementarnych praw ludzkich owych dziewczynek!!! Bo za słabe postępy w nauce automatycznie chce Pan deportować dziecko plus to obligatoryjne badanie ginekologiczne dziewczynek. Proszę się zdecydować czy Pan chce te dziewczynki bronić czy je prześladować?
|
|
 | 1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Odp: Łamanie praw elementarnych | Sankcja bezwględnej deportacji całej rodziny uratuje je przed odcięciem od kultury i znajomości naszego prawa i tym samym od amputacji łechtaczki oraz przymusowego małżeństwa w młodym wieku. To jest tak zwane działanie odstaraszające kary - w tym przypadku na całą rodzinę. Nie postuluję zabierania islamistom małych dzieci - to byłoby idiotyczne. Zatem moja propozycja jest racjonalna i skutecznie chraniąca ich, a też nas. Akceptacja ich gett i tworzenia państwa w państwie (jeśli swoje dzieci odetną od naszej, szeroko rozumianej, kultury) jest niebezpieczna, wręcz "umysłowo" chora drogi harcowniku - miszczu pióra, który widzisz wąziutki fragmencik rzeczywistości  Językiem architekta: "z perspektywy żaby" Miłego dnia.
|
|
|  | zaszetka lawendy (788 punktów) (zablokowany) | >Sankcja bezwględnej deportacji całej rodziny uratuje je przed odcięciem od kultury i znajomości naszego prawa i tym samym od amputacji łechtaczki oraz przymusowego małżeństwa w młodym wieku. Rozumiem, że deportacja do kraju pochodzenia, w którym panuje zupełnie inna kultura (nienawistna wobec naszej) i obowiązuje zwyczaj rzezania dziewczynek, pozwoli tym dziewczynkom zapoznać się z naszą kulturą i uniknąć obrzezania?
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Rozumiem, że deportacja do kraju pochodzenia, w którym [...] obowiązuje zwyczaj rzezania dziewczynek, pozwoli tym dziewczynkom zapoznać się z naszą kulturą i uniknąć obrzezania? W naszej kulturze i tak ochrona dzieci kończy się na zakazie dawania klapsów, bo z powodu rzezania nikt nie składa doniesień do prokuratury, choć lekarze zapewne niejednokrotnie musieli widywać obrzezane rytualnie dzieci (dziurawienia uszu pod kolczyki nie wspominając).
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Akceptacja ich gett i tworzenia państwa w państwie ...jest niebezpieczna...
Oczywiście. Dlatego decyzja rządu umożliwiające taki proceder powinna być zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego jako zagrażająca bezpieczeństwa kraju.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | Max Golonko (1811 punktów) | >>Akceptacja ich gett i tworzenia państwa w państwie ...jest niebezpieczna... >Oczywiście. Dlatego decyzja rządu umożliwiające taki proceder powinna być zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego jako zagrażająca bezpieczeństwa kraju.
Raczej brak decyzji (np rozporządzenia) o uniemożliwianiu!
Od krewnej w Australii wiem, że tam nie pozwala się islamistom/muzułmanom wynajmować kilku domów obok siebie!
Miłego dnia
|
|
 | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | > dziewczynki bronić czy je prześladować?Nie chodzi ani o jedno, ani o drugie. Chodzi o spójną politykę wobec przybyszy, w tym tych z egzotycznych kultur czy "półkultur", polityki, która uwzględniałaby doświadczenia innych krajów (Niemcy, Francja, Anglia...). Poprzeczka powinna być maksymalnie wyśrubowana pod kątem naszych narodowych interesów, zwłaszcza gospodarczych. Nie wykluczam pomocy innym krajom (np. w razie katastrof naturalnych). Państwo w kontekście międzynarodowym nie jest zasadniczo organizacją charytatywną. Ponadto istnieje duża obawa, że takiej "adopcji" wcale nie przyświecają jakieś humanistyczne ideały: przybysze zasilą rzeszę taniej siły roboczej, podzielą los wielu Polaków wyrzuconych "za chlebem". Cytat:Żaden kraj na świecie nie przyciąga obywateli niemieckich tak jak Szwajcaria - a to z powodu pracy, tajemnicy bankowej lub górskiego powietrza. W roku 2010 do tej alpejskiej republiki wywędrowało 22034 Niemców. www.wiwo.d(*)l?slp=false&p=10&a=false#imageIlu Polaków wyjechało z ojczyzny z podanych wyżej powodów (poza pracą rzecz jasna)? Czy ktokolwiek wie, ilu ich w ogóle opuściło kraj? Myślę, że precyzyjniejsze dane ma rząd co do zaobrączkowanego bydła...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>Poprzeczka powinna być maksymalnie wyśrubowana pod kątem naszych narodowych interesów, zwłaszcza gospodarczych.
I tu występuje zgrzyt, który jest głośny za naszą zachodnią granicą i pewnie podrażni nasze uszy. Mam na myśli poziom cywilizacyjny krajów pochodzenia imigrantów, co najogólniej rzecz biorąc, sprowadza się do obycia z techniką. Ci ludzie muszą z czegoś się utrzymać, a kwalifikacje (a raczej ich brak) sprawiają, że nadają się do najprostszych, nisko płatnych prac, na które w stechnicyzowanej Europie spada zapotrzebowanie. Co więcej, nie można mieć specjalnych nadziei na to, że pokolenie urodzone i wychowane w Europie będzie pod tym względem dorastać do naszych standardów, bo ci ludzie, przez swoją połączoną z barierą językową obyczajowością, zachowują odrębność społeczną. Po prostu, jeśli wyposażenie domu działa poklecone sznurkami i drutem, bo w Pakistanie działało, to maszynę w fabryce też można tak potraktować. Następna kwestia, religijno-obyczajowa bardzo istotna w polskich warunkach - praca kobiet. Mężczyzna nie będzie w stanie utrzymać rodziny pracując łopatą, co jest dla niego kwestią honorową, a nie wyśle do pracy kobiety z powyższych względów. Nie poradzono sobie z tym w Europie Zach., u nas będzie to katastrofa ze względu na poziom płac. I obiecane Eldorado zmieni się w walkę o przetrwanie, to samo co w Pakistańskiej wiosce, ale dodatkowo z ograniczeniami porządku prawnego. Prosta droga do wyhodowania na własnym podwórku frustratów dopominających się zauważenia, za to zbyt dumnych aby ugiąć kark.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Obowiązkowe badania ginekologiczne dziewczynek imigrantów trzeba sfinansować Zasada prawna powinna być uniwersalna, a nie dyskryminująca. Zwłaszcza, że rzezanie dotyczy nie tylko dziewczynek, a także nie jest to jedyny sposób związanego z kulturą okaleczania, bo np polscy rodzice bezkarnie przekłuwają niemowlętom, zwykle żeńskim, uszy.
Więc w ramach proponowanej przez Ciebie profilaktyki należałoby lekarzy zobowiązać do zgłaszania prokuraturze KAŻDEGO przypadku okaleczenia dziecka i karać (choćby tylko deportacją) każdego, kto prawo karne łamie.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
|  | | Max Golonko (1811 punktów) | Australijczycy, przynajmniej w praktyce, poszli inna drogą.
Jasli uznać że Koran jest nienaprawialnie nawołujacy do agresji lub okalecznia
to można wprowdzic
UNIWERSALNĄ ZASADĘ (a wiec nie taka znowu dyskryminacja)
ze religie o tak agresywnych fundamentach (ich wyznawcy) są traktowani (sprawdzani) w sposób szczegolny.
Może z czasem pojawi się (na liscie) inna taka i będą dwie (czyli nie że tylko ta)
Miłego dnia
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jasli uznać że Koran jest nienaprawialnie nawołujacy do agresji lub okalecznia... Można też uznać, że np. judaizm nienaprawialnie sprawia, że jego wyznawcy nie są ludźmi.. (Tak, wiem że holokaust dotyczył Żydów nie żydów, ale nie musiał).
> można wprowdzic UNIWERSALNĄ ZASADĘ, ze religie o tak agresywnych fundamentach "Tak" czyli jak?
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | |  | | Christos (2696 punktów) |
>holokaust dotyczył Żydów nie żydów, ale nie musiał). Z istotnych przyczyn musiał dotyczyć akurat ich.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >holokaust dotyczył Żydów nie żydów, ale nie musiał).> Z istotnych przyczyn musiał dotyczyć akurat ich.Dla zasady, którą tu krytykuję ta istotność jest... Nieistotna. 
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
> Dla zasady, którą tu krytykuję ta istotność jest... Nieistotna.Należy więc poddać w wątpliwość zasadność krytyki w oparciu o nieistotność. 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Dla zasady, którą tu krytykuję ta istotność jest... Nieistotna.> Należy więc poddać w wątpliwość zasadność krytyki w oparciu o nieistotność.  A nie "należy więc w oparciu o nieistotność poddać w wątpliwość zasadność krytyki"? 
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
> A nie "należy więc w oparciu o nieistotność poddać w wątpliwość zasadność krytyki"?  I tu strzeliłaś sobie samobója. 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >A nie "należy więc w oparciu o nieistotność poddać w wątpliwość zasadność krytyki"?  > I tu strzeliłaś sobie samobója.  Strzelałam na pokaz, żebyś zobaczył jak do mojej bramki mogłeś trafić. Boś próbował.
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
|  | 1 na 1 | Dur Aglar (200 punktów) | >Zasada prawna powinna być uniwersalna, a nie dyskryminująca. Zwłaszcza, że rzezanie dotyczy nie tylko dziewczynek, a także nie jest to jedyny sposób związanego z kulturą okaleczania, bo np polscy rodzice bezkarnie przekłuwają niemowlętom, zwykle żeńskim, uszy.
(Pominę mój osobisty sprzeciw wobec finansowania czegokolwiek dla imigrantów z pieniędzy publicznych.)
Nie widzę analogii pomiędzy bezinwazyjnym, nieszpecącym i niespecjalnie bolesnym przekuciem uszu zgodnie z niegroźną kulturą, w której kobietom zdarza się przyozdabiać uszy biżuterią, a pozbawianiem dziewczynki łechtaczki, jakkolwiek ów zabieg miałby przebiegać, jak mniemam w warunkach domowych, gdzie brak odpowiedniego sprzętu i odpowiedniego fachowca do wykonania tak zaawansowanych operacji. Daruję już sobie wymienianie konsekwencji usunięcia łechtaczki, bo urągałoby to mojej i Twojej inteligencji.
Chociaż jestem przeciwny przekuwania uszu już niemowlętom, to nie jest to rzecz w żadnym stopniu porównywalna do obrzezania.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nie widzę analogii pomiędzy bezinwazyjnym, nieszpecącym i niespecjalnie bolesnym przekuciem uszu zgodnie z niegroźną kulturą, w której kobietom zdarza się przyozdabiać uszy biżuterią, a pozbawianiem dziewczynki łechtaczki Tu nie tyle analogia zachodzi, co jedność czynu: zarówno przekłucie uszu jak i obrzezanie to okaleczenia.
>Chociaż jestem przeciwny przekuwania uszu już niemowlętom, to nie jest to rzecz w żadnym stopniu porównywalna do obrzezania. Stopniujesz okaleczanie dzieci by chronić rodzimą głupotę?
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | |  | | Dur Aglar (200 punktów) | >Tu nie tyle analogia zachodzi, co jedność czynu: zarówno przekłucie uszu jak i obrzezanie to okaleczenia. >Stopniujesz okaleczanie dzieci by chronić rodzimą głupotę?
Stopniuję wszystko, co stopniować się da i powinno. Nie dla ochrony głupoty, ale żeby w nią nie popaść. Danie klapsa dziecku to nie to samo, co złamanie mu szczęki prawym sierpowym - choć zachodzi, jak to określiłaś, "jedność czynu" - przemoc wobec bachora. I tak dalej.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
A jak przy takim podejściu wskażesz granicę przestępstwa?
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
| | | | |  | | Dur Aglar (200 punktów) | >A jak przy takim podejściu wskażesz granicę przestępstwa? Nie wiem o jakie przestępstwo chodzi, a ogólnej teorii wszystkiego nie ważę się tutaj wyprowadzać. Granice przestępstwa są często umowne. Przede wszystkim zdrowy rozsądek i indywidualne rozpatrzenie sprawy.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>A jak przy takim podejściu wskażesz granicę przestępstwa? >Nie wiem o jakie przestępstwo chodzi O okaleczanie.
>Granice przestępstwa są często umowne. Wg jakiej zasady okaleczanie uznawane w naszej kulturze za dopuszczalne chcesz tolerować?
Tropię przejawy irracjonalizmu u tutejszych racjonalistów.
|
|
1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Islam w Polsce (przybysze) | > Obowiązkowe badania ginekologiczne dziewczynek imigrantów trzeba sfinansować i tyle. Odmowa badania> - automatyczna deportacja całej rodziny - bo inaczej będą je okaleczali - jak to od dawana czynią w> całej Europie! Albo zmuszali do małżeństw i seksu jako dzieci!-Dobry przykład dał burmistrz Rotterdamu, jeszcze przed ostatnimi incydentami: zaloga.nl/(*)uzulmanow-mozecie-wypierdalac/ Cytat: "To zupełnie niezrozumiałe: jak można zwracać się przeciwko wolności? Jeśli komuś wolność się nie podoba, to na miłość boską, niech spakuje walizki i wyjedzie".
Cytat:"na świecie istnieją miejsca, w których możecie być sobą, żyć tak jak chcecie i nie zabijać niewinnych dziennikarzy. Jeśli tu się wam nie podoba, bo nielubiani przez was satyrycy wydają gazetę, to powiem wam, że możecie wypierdalać. (...) Jeśli się tu nie odnajdujecie, to znikajcie z Holandii". Cytat:Mógłby zostać oskarżony o rasizm lub islamofobię. Ale w tym momencie najlepsze. Burmistrz Rotterdamu, który wygłosił powyższe słowa nazywa się Ahmed Aboutaleb, jest sunnitą i pochodzi z Maroka.
|
|
| Matix (5786 punktów) | Mała próbka tego co może przyjść z islamskim ścierwem z południa np. 4:20 (nie mam na myśli treści filmików tylko to z jak dzikimi ludźmi mamy tutaj do czynienia) www.youtube.com/watch?v=qraR8QI1uH0
|
|
6 na 6 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >Słusznie atakujemy mniejszości zagrażające ateizmowi lub zdrowiu ludzkiemu (np obcinające fragment >genitaliów swoim dzieciom). A czy "Wy" pozwolicie "większościom zagrażającym ateizmowi" zostać? Np. katolicy w Polsce ze swoją komisją sejmową ds przeciwdziałania ateizmowi, zostaną, czy nie?
>W szczególności podejrzliwie przyglądamy się imigracji islamskiej do Polski oczekując ich szybkiej >asymilacji językowej i kulturowej. Co to za grupa mędrców Ci "Wy", że ma aż takie szerokie uogólnienia, jakie badania przeprowadziliście?
>Postulowałbym wprowadzenie okresowych egzaminów z przyswajania języka polskiego dla całej rodziny >imigrantów pod groźba jej przymusowej deportacji do Azji czy Afryki czy Rosji Genialną masz tą strategię. Zawieziesz kilkuset facetów z maczetami do Kaliningradu (bo tylko tam mamy granicę lądową)? Rosjanie Cię wpuszczą i ich zatrzymają. Ty wrócisz i problem z głowy. Niezły pomysł.
> w razie gdy >jakikolwiek członek rodziny, w szczególności dziewczynka, robi słabe postępy lub łamie się jej >elementarne ludzkie prawa (np obcina łechtaczkę). >Obowiązkowe badania ginekologiczne dziewczynek imigrantów trzeba sfinansować i tyle. Odmowa badania >- automatyczna deportacja całej rodziny - bo inaczej będą je okaleczali - jak to od dawana czynią w >całej Europie! Albo zmuszali do małżeństw i seksu jako dzieci! >Miłego dnia Mówisz to poważnie czy to żart? Z Twojej wypowiedzi wynika, że podejście do praw człowieka masz podobne jak Ci, których się tak boisz. Zaraz zaczniesz na kastrację gejów wysyłać i deportować żydów do Izraela za obrzezanie?
Nie wiem czemu Polacy ekscytują się tym tematem? Kto tutaj chce przyjeżdżać? Do Polski, "katolickiego raju czystego etnicznie"? Sami obywatele tego kraju w liczbie 2mln, z premierem włącznie uciekli z tego "raju" do "opanowanego przez muzułmanów" zachodu. I podobno Ci muzułmanie ich tam nie zabijają jak się w Polsce mniema. Mimo tego wielu Polaków, nie mających innego pojęcia o problemie jak serial brazylijski i relacja w TVN, wszczyna panikę o rzekomo ruszających na Polskę chmarach terrorystów. Wystarczy jedna wizyta na wiejskiej dyskotece w Polsce, czy na meczu, lub na plaży w Gdyni żeby zrozumieć, że nie ma powodów do obaw - nikt tutaj nie przyjedzie. "Nasi chłopcy raz dwa pokażą kto tutaj rządzi". Nie będziemy żyli w takiej zgniliźnie jak "na zachodzie"
|
|
 | | Max Golonko (1811 punktów) | >Z Twojej wypowiedzi wynika, że podejście do praw człowieka masz podobne jak Ci, których się tak boisz. Zaraz zaczniesz na kastrację gejów wysyłać i deportować żydów do Izraela za obrzezanie?
Dobrze się czujesz czy upał ci dokuczył. Jestem 100x precyzyjniejszym ateistą od ciebie i humanistą.
Nie wiesz co to jest odstraszające działanie kary.
Deportacja jednej rodziny uratuje normalne życie tysiącowi dziewcząt których rodzina już nie odważy się kaleczyć albo przymusowo za mąż wydawać - często w bardzo młodym wieku.
Ilość harcowników tutaj i trolli z frondy (udających - jak Ty - że nic nie kumają i przekręcających wszystko - czyli odwracających kota ogonem) zaczyna mnie przerażać.
Miłej nocy (albo z bogiem jak wolisz)
To ciekawe czy na racjonalista.pl jest zarejestrowanych i aktywnych więcej ateistów i agnostyków czy wierzących w trójgłowego smoka - Jahwe??
I JESZCZE COŚ DODAM. TAK U NAS JEST TO MALUTKI PROBLEM. ALE MOŻEMY DAĆ EUROPIE WZÓR WŁAŚCIWEGO POSTĘPOWANIA. AUSTRALIA ZRESZTĄ ZBLIŻA SIĘ DO TAKICH ROZWIĄZAŃ JAK PROPONUJĘ
|
|
|  | 3 na 5 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>Z Twojej wypowiedzi wynika, że podejście do praw człowieka masz podobne jak Ci, których się tak boisz. Zaraz zaczniesz na kastrację gejów wysyłać i deportować żydów do Izraela za obrzezanie? >Dobrze się czujesz czy upał ci dokuczył. Jestem 100x precyzyjniejszym ateistą od ciebie i humanistą. Głupota jest pewna siebie. >Nie wiesz co to jest odstraszające działanie kary. Wiesz co to jest proporcjonalność kary i odpowiedzialność zbiorowa?
> Ilość harcowników tutaj i trolli z frondy (udających - jak Ty - że nic nie kumają i przekręcających wszystko - czyli odwracających kota ogonem) zaczyna mnie przerażać. Miłej nocy (albo z bogiem jak wolisz)
Kolejna trafna analiza, pokazująca Twoje zdolności analitycznego i precyzyjnego myślenia. > To ciekawe czy na racjonalista.pl jest zarejestrowanych i aktywnych więcej ateistów i agnostyków czy wierzących w trójgłowego smoka - Jahwe?? > >I JESZCZE COŚ DODAM. >TAK U NAS JEST TO MALUTKI PROBLEM. >ALE MOŻEMY DAĆ EUROPIE WZÓR WŁAŚCIWEGO POSTĘPOWANIA. >AUSTRALIA ZRESZTĄ ZBLIŻA SIĘ DO TAKICH ROZWIĄZAŃ JAK PROPONUJĘ > Nie piszę tego do Ciebie, bo już po 1szym wpisie widać, że nie należysz do osób, które się zastanawiają nad argumentami i zmieniają zdanie. Idealnych strategii takich jak Pana Panie Golonko się nie da poprawić?
Na tym forum, czy ogólnie w Polsce, bardzo rzadko można spotkać rzeczową dyskusję nt problemu imigracji lub zupełnie osobnej dyskusji nt islamu, nie wspominając już o terroryźmie.
W krajach, które mają doświadczenie z imigracją w tym islamską, czy zamachami terrorystycznymi (a takie są przeprowadzane również przez katolików - IRA/Baskowie, ateistów - czerwone brygady we Włoszech itd ...) spojrzenie na sprawę jest zupełnie inne - wykazujące lepsze zrozumienie poparte jakimkolwiek doświadczeniem. Wypowiedzi osób takich jak Pan Golonko przypominają mi słynne "Co tam Panie u Chińczyków"... czyli "nie mam pojęcia o czym mówię ale widziałem coś w TVN i się znam".
Dla tych, którzy są mniej przekonani o nieomylności swojej intuicji podaje kilka tematów, nad którymi warto się zastanowić: 1) Kraje, które przyjmowały i przyjmują masowo imigrację nigdy nie robiły tego "z dobroci" tylko z kalkulacji własnych interesów (btw Panie Golonko za 40 lat może Pan sie będzie chciał ścigać z Francją na przyciągnięcie kogokolwiek, kto będzie chciał pracować fizycznie). Te kraje zabiegały o emigrantów. Dla przykładu: król Belgii prosił nawet Polskę o ludzi i kilka innych krajów, udało mu się uzyskać tylko pomoc od króla Maroka, z warunkiem, że weźmie najgorzej wykształconych obywateli i zagwarantuje im wiele praw.
2) W krajach tzw. "zachodu" panuje wolność religijna i to w co kto wierzy nie jest dyskutowane ani brane pod uwagę. Temat religii nie istnieje w życiu politycznym ani nie jest kryterium oceny narodowości. Dyskusje jakie prowadzi Pan Golonko i paru innych są jak pierdnięcie przy stole. Dla np. Francuza pojęcie "narodowość" jest niezrozumiałe - bo każdy obywatel Francji jest tak samo Francuzem. Polakom jest to trudno zrozumieć dlatego my wrzemy na Islam jak są zamachy, a we Francji nie było ani jednego incydentu anty-islamskiego. Podobnie w Belgii po strzelaninie w grudniu. Organizacje Islamskie (Islam nie ma kleru) odcinają się od terroryzmu i rząd nie miesza tych pojęć - znów trudno w Polsce to zrozumieć - "bo jak k-wa - islam trzeba bić przecież"
3) Z 2go punktu wynika fakt, że Polak pracujący w UK czy Francji jest imigrantem ale nie Marokańczyk, który się tam urodził - on jest takim samym Brytyjczykiem czy Francuzem jak David Cameron czy Francois Hollande. Stąd Polacy nie mogą ścierpieć gdy nagonka na imigrantów dotyczy ich a nie "Marokańców".
4) Tak się składa, że Ci "Marokańcy" , "Arabowie" , "Murzyni" jak ich nazywamy są U SIEBIE a to my Polacy DO ICH krajów przyjeżdżamy. Oni nie płaczą, że Polacy do ich kraju przyjeżdżają ale MY W POLSCE, do której oni specjalnie nie chcą przyjeżdżać rozpętujemy nagonkę "co zrobimy gdyby jednak chcieli do nas przyjechać". Jak będziemy głośno krzyczeli - to będą mieli pretekst żeby nas wywalić ( a to z nimi konkurujemy najczęściej "na zmywaku"): "patrzcie jacy dzicy są Ci imigranci z Polski - niech wracają do siebie"
5)Terroryści to szaleńcy, których państwa zachodnie zwalczają doraźnie, problem jednak jest z tymi, którzy ich wysyłają (czyli IS i inne organizacje). Ci ludzie to nie są szaleńcy i mają interes w wysyłaniu terrorystów. Terroryzm to taktyka słabszego a nie żadna ideologia czy odłam islamu. Oni walczą przeciwko rozwalaniu ich państw przez tzw. "zachód" w tym Polskę i o zdobycie władzy w regionie (stają się obrońcami ludu przed USA). Organizacje te powstały często za pieniądze i/lub z pomocą zachodu. Dla przykładu Talibów zbroili i szkolili Amerykanie podczas I wojny w Afganistanie. Większość wysiłków będzie kierowana na zrozumienie tego zagadnienia i zniwelowanie przyczyn - bez tego nie dojdzie do stłumienia terroryzmu. To jest odrębny, długi i skomplikoway temat. Ja nie wiem czy jest teraz jakiekolwiek "dobre" rozwiązanie tego problemu. Ale tym co wiedzą - geniuszom typu Pan Golonko proponuję sprzedaż praw autorskich do swoich idealnych strategii krajom takim jak USA, Francja, Belgia, UK, Niemcy czy Holandia. Po co marnować taki talent? Choć zdaje się, że już Australia kopiuje Pana Golonkę.
|
|
| |  | 2 na 2 | Dur Aglar (200 punktów) | >W krajach, które mają doświadczenie z imigracją w tym islamską, czy zamachami terrorystycznymi (a takie są przeprowadzane również przez katolików - IRA/Baskowie, ateistów - czerwone brygady we Włoszech itd ...)
Ciekaw jestem proporcji terrorystycznej aktywności powyższych w zestawieniu z osiągnięciami ekstremistów islamskich. Proszę jednak o zaprzestanie manipulacji informacją - podane wyżej organizacje nie są skupione na wyznaniu katolickim, są to raczej narodowościowe ruchy separatystyczne, a wspomnieni "ateiści" to fanatyczni wyznawcy komunizmu - określanie ich słowem "ateista" jest nieporozumieniem graniczącym z obrazą. Tym się właśnie różnią od islamistów, których ideologia jest skupiona wokół religii, czy też jej ich własnej interpretacji, która nakazuje im podejmować zbrodniczą działalność. Co więcej, szkodliwość islamu nie leży jedynie w jego ekstremistycznym ramieniu, lecz także w rozpowszechnianiu niepożądanej, z punktu widzenia racjonalistów i ludzi kultury europejskiej, ideologii, która przejawiać się może poprzez np. dyskryminację kobiet.
>Dla tych, którzy są mniej przekonani o nieomylności swojej intuicji podaje kilka tematów, nad którymi warto się zastanowić: >1) Kraje, które przyjmowały i przyjmują masowo imigrację nigdy nie robiły tego "z dobroci" tylko z kalkulacji własnych interesów (btw Panie Golonko za 40 lat może Pan sie będzie chciał ścigać z Francją na przyciągnięcie kogokolwiek, kto będzie chciał pracować fizycznie). Te kraje zabiegały o emigrantów. Dla przykładu: król Belgii prosił nawet Polskę o ludzi i kilka innych krajów, udało mu się uzyskać tylko pomoc od króla Maroka, z warunkiem, że weźmie najgorzej wykształconych obywateli i zagwarantuje im wiele praw.
Co nie zmienia faktu, że działo się to przy współistnieniu ideologii multi-kulti oraz socjalistycznej, dzięki którym muzułmanie mogą w rzeczonych krajach żyć w lepszych warunkach, i przez które rzeczone kraje cierpią wyzysk pasożytów.
>2) W krajach tzw. "zachodu" panuje wolność religijna i to w co kto wierzy nie jest dyskutowane ani brane pod uwagę. Temat religii nie istnieje w życiu politycznym ani nie jest kryterium oceny narodowości.
Czy wobec tego wszystkie doniesienia o przywilejach, jakich doświadczają muzułmanie, o dostosowywaniu prawa do ich zwyczajów lub zachcianek, jak również o "poprawności", która każe Boże Narodzenie nazywać wakacjami/feriami/jakkolwiek, żeby uspokoić owych protesty, są zwyczajnie zmyślone, tak jak mit o Japonii, która rzekomo nie wpuszcza do siebie muzułmanów?
>Dla np. Francuza pojęcie "narodowość" jest niezrozumiałe - bo każdy obywatel Francji jest tak samo Francuzem.
Trąci generalizowaniem.
>4) Tak się składa, że Ci "Marokańcy" , "Arabowie" , "Murzyni" jak ich nazywamy są U SIEBIE a to my Polacy DO ICH krajów przyjeżdżamy.
Niektórzy patrzą trochę szerzej i dalej zagłębiają się w genealogię, podając za kryterium coś więcej niż jedynie fakt urodzenia w danym miejscu.
>Oni nie płaczą, że Polacy do ich kraju przyjeżdżają ale MY W POLSCE, do której oni specjalnie nie chcą przyjeżdżać rozpętujemy nagonkę "co zrobimy gdyby jednak chcieli do nas przyjechać".
Dobrze jest patrzeć z wyprzedzeniem; może jakimś cudem za 40 lat, po ogłoszeniu bankructwa, likwidacji Zusu, gruntownej zmianie elit politycznych i medialnych, Polska stanie się krainą mlekiem i... no dobra, zwyczajnie krajem oferującym niejakie perspektywy, przy czym Europa zachodnia będzie uginać się pod ciężarem islamu, bo w porę nie zorientowała się jakie to niesie ze sobą zagrożenia i że trzeba podjąć choćby radykalne kroki, by się tej zarazy pozbyć. Na panikę, straszenie i wymachiwanie szabelką ze wszech stron jest za wcześnie, ale przedyskutować problematyczne perspektywy należałoby. Tym bardziej na portalu promującym świeckie i racjonalne myślenie, dla którego radykalny islam jest jednak nieco większą bolączką niż skądinąd niegroźne, choć w pewnych kwestiach upierdliwe, krześcijaństwo.
>5)Oni walczą przeciwko rozwalaniu ich państw przez tzw. "zachód" w tym Polskę i o zdobycie władzy w regionie (stają się obrońcami ludu przed USA).
Usunięcie przyczyny byłoby istotnie lepszym sposobem na pozbycie się choroby, ale kiedy nie jest to możliwe, trzeba chociaż niwelować skutki. I jakoś mi tych bezmózgich narzędzi nie szkoda.
Można też zapobiegać poprzez zamknięcie granic przed potencjalnymi przestępcami - jak wyżej było wspomniane, kierować się chłodną Realpolitik i wpuszczać tylko osobników poszukiwanych na rynku, wykształconych powiedzmy. Rozwiązałoby to przy okazji w dość prosty sposób problem podany w temacie.
>Organizacje te powstały często za pieniądze i/lub z pomocą zachodu. Dla przykładu Talibów zbroili i szkolili Amerykanie podczas I wojny w Afganistanie. Większość wysiłków będzie kierowana na zrozumienie tego zagadnienia i zniwelowanie przyczyn - bez tego nie dojdzie do stłumienia terroryzmu. To jest odrębny, długi i skomplikoway temat.
Czy otwarty konflikt z IS dzisiaj byłby w szerszej perspektywie bardziej opłacalny niż za 10, 20, 30 lat?
|
|
| | |  | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Dzięki za rzeczową odpowiedź. Niefortunny jest funkcjonujący w Polsce zlepek: "imigracja, terroryzm, islamizm, islam" - to nie jest model, który odpowiada na pytania ani dot. terroryzmu ani imigracji ani tym bardziej islamu. > Proszę jednak o zaprzestanie manipulacji informacją ...IRA opiera się na katolickości w opozycji do protestantyzmu brytyjczyków. Ale masz rację, podałem ten przykład by 'ad absurd' pokazać niedorzeczność oceniania religii poprzez zlepek polityki, terroryzmu i Religi. Popełniasz błąd mieszając islamizm z islamem i terroryzmem oceniając elementy tej egzotycznej układanki z perspektywy całości i w ten sam sposób "obrażasz muzułmanów" co jest celem organizacji typu IS- wywołanie konflitku i zaktywizowanie spokojnych w zdecydowanej większości muzułmanów. > Tym się właśnie różnią od islamistów, których ideologia jest skupiona wokół religii, czy też jej ich własnej interpretacji, która nakazuje im podejmować zbrodniczą działalność.Znów ten sam błąd co IRA+Katolicyzm. Islamizm ma się tak do Islamu jak reżim Ustaszy do Katolicyzmu czy Stalinizm do komunizmu. Trudno rozważać pierwsze bez drugiego ale jednak religia jest osobną ideologią. Islamizm to polityka, terroryzm to taktyka a islam to religia - rozgranicz to bo nie zrozumiesz tego problemu. > Co więcej, szkodliwość islamu nie leży jedynie w jego ekstremistycznym ramieniu, lecz także w rozpowszechnianiu ...z np. dyskryminację kobiet.Podobnie jak u katolików, żydów, hindusów i wielu innych religii, które kształtowały się tysiące lat temu gdy inne były standardy. Islamizm jest cofnięciem się w rozwoju cywilizacyjnym, dla mnie jest drastycznym pogorszeniem jakości życia. Uważam każdą doktrynę polityczną za szkodliwą gdy zaczyna budować państwo w oparciu o religię wbrew aktualnemu rozumieniu świata i wbrew interesowi ludzi. Tak samo szkodliwe są próby polskich katolików. Spojrzenie spoza polskiej prespektywy jest takie: zostawiamy w spokoju katolików, żydów, hindusów, muzułmanów, joggitów etc ... niech sobie wierzą w co chcą, ubierają się jak chcą, tańczą, śpiewają, czytają itp. Jeśli jednak żyd, katolik , muzułmanin ... zaczyna krzyczeć "musimy tworzyć państwo oparte na naszej wierze" to z nim walczymy bo idea państwa nie opiera się na religii, krzykacz próbuje obalić konstytucyjny porządek. W Polsce każdy Biskup, każdy polityk może krzyczeć takie rzeczy i dostanie brawa, lub zostanie prezydentem, jednak TYLKO W PRZYPADKU KATOLICYZMU, niech no by się tylko żyd czy muzułanin odważył. To jest właśnie paradoks Polski - krzyczymy na islamistów a sami jesteśmy "katolicystami". Śmiejemy się z "zachodu", że sobie nie radzi z islamistami a sami jesteśmy tym czego oni się boją .... Nie bronię również Islamu, bo większość religii ma zapędy do antyhumanizmu na korzyść bogów i ustawiania świata wg swoich wierzeń. Islam jest potencjalnie szkodliwą ideą, podobnie jak katolicyzm, komunizm i każda inna religia. Rozdzielenie polityki od religii jest w Polsce zupełnie niezrozumiałą kwestią, bo dla nas połączenie jest standardem. Dlatego np. w Niemczech nie ma problemu z Karl Marx Alee albo Róża Luxemburg Platz, a w Polsce Stalinizm = Komunizm. Mimo potencjalnej szkodliwości religii aby mieć stabilne państwo nie można zakazać ludziom wierzyć w co sobie chcą o ile nie łamie to prawa. > Czy wobec tego wszystkie doniesienia o przywilejach, jakich doświadczają muzułmanie, o dostosowywaniu prawa do ich zwyczajów lub zachcianek, jak również o "poprawności", która każe Boże Narodzenie nazywać wakacjami/feriami/jakkolwiek, żeby uspokoić owych protesty, są zwyczajnie zmyślone, tak jak mit o Japonii, która rzekomo nie wpuszcza do siebie muzułmanów?To jest osobny temat imigracji i asymilacji. Podzielam Twoją opinię, że "zachód" ma i będzie miał problem. Nie sądze, że jest on aż tak duży jak piszesz ale może się tak stać gdyby do głosu doszli ludzie pokroju Pana Golonki. Ci ludzie nie są też pasożytami. Problem nie bierze się jednak z religii a z poziomu imigrantów. Kraje zachodu "wybłagały" ludzi z biednych państw i do tego ludzi (zwykle) o najniższym w tych państwach statusie społecznym, najmniej wyedukowanych etc ... Pomyśl, że importujesz do dowolnego państwa z Polski taką grupę - będą generowali tak samo, albo nawet więcej problemów niż imigracja z Maroka czy Algierii. Elimiacja symboli religijnych z życia publicznego nie jest pomysłem muzułmanów ale konsekwencją laickości. We Francji, Belgii, Holandii czy Niemczech nie można kobiety owinąć burką ale nie można też powiesić krzyża czy półksiężyca w sejmie. Nie znikają święta typu Boże Narodzenie ale w niektórych państwach (Francja, Belgia) w szkołach PAŃSTWOWYCH używa się neutralnych nazw dla ferii, np "vacance de printemps" (wakacje wiosenne) zamiast "vacance du paque" (wakacje wielkanocne). To nie jest walką z religią tylko polityka neutralności. Polakom się to b. niepodoba ale znów po prostu nie rozumieją idei państwa laickiego i pojęcia narodowości używanej na zachodzie. Dlatego najbardziej zbulwersowani działaniami we Francji są .... Polacy, którzy paszportu Francuskiego nie mają i nie powinni go mieć bo lansują swoją wizję religijnego państwa. > >>Dla np. Francuza pojęcie "narodowość" jest niezrozumiałe - bo każdy obywatel Francji jest tak samo Francuzem.> Trąci generalizowaniem.Tak Ci się tylko wydaje bo nie rozumiesz sposobu myślenia "na zachodzie", to nieporozumienie jest powszechne w Polsce: pl.wikipedia.org/wiki/NarodowośćCytat: "W języku polskim słowo narodowość oznacza przynależność lub pochodzenie narodowościowe i etniczne, ale niekiedy używane jest także w znaczeniu obywatelstwo, co wydaje się być efektem wpływów konwencji panujących w krajach zachodnich. W większości z nich, w szczególności we Francji, pojęcie narodowości (fr. nationalité) jest równoznaczne z obywatelstwem zarówno formalno-prawnie, jak i w potocznym znaczeniu"
|
|
| | | |  | | Dur Aglar (200 punktów) | > IRA opiera się na katolickości w opozycji do protestantyzmu brytyjczyków.Na podobnej zasadzie, co okupowana przez prawosławną Rosję katolicka Polska. Fakt różnic wyznaniowych miał tutaj mniejsze znaczenie. > Popełniasz błąd mieszając islamizm z islamem i terroryzmem oceniając elementy tej egzotycznej układanki z perspektywy całości i w ten sam sposób "obrażasz muzułmanów" co jest celem organizacji typu IS- wywołanie konflitku i zaktywizowanie spokojnych w zdecydowanej większości muzułmanów.Nie przyrównywałem nigdzie terrorystów i fanatyków do zasymilowanych i spokojnych muzułmanów, którzy nie są mi zawadą, o ile nie będą chcieli budować państwa wyznaniowego lub pasożytować na zasiłkach. Co jakąś możliwością jest, jeżeli różnice w tempie rozmnażania się "rdzennych" Europejczyków i muzułmanów faktycznie są znaczące. "Normalni" muzułmanie powinni być szczególnie niezadowoleni z działań fanatyków, którzy robią z islamu religię nienawiści, psując im wizerunek i wypaczając wiarę. > Islamizm to polityka, terroryzm to taktyka a islam to religia - rozgranicz to bo nie zrozumiesz tego problemu.Patrzysz z perspektywy "wyższej". Rzecz się komplikuje kiedy dochodzi do różnych interpretacji, wszak święte księgi są napisane w ten sposób, że środek ciężkości ich przesłania, rzeczy ważniejsze i mniej istotne można ułożyć wedle własnego uznania. Dzięki temu nie można z całą pewnością stwierdzić, że islam to jest ten pokojowy, a islamizm to jedynie polityka - może dla ich władz najwyższych jest tak w istocie, ale dla szeregowych już nie. > Islamizm jest cofnięciem się w rozwoju cywilizacyjnym, dla mnie jest drastycznym pogorszeniem jakości życia. Uważam każdą doktrynę polityczną za szkodliwą gdy zaczyna budować państwo w oparciu o religię wbrew aktualnemu rozumieniu świata i wbrew interesowi ludzi. Czy według islamu, tego pozbawionego polityki i ekstremizmu, kobieta jest w równym stopniu wartościowym człowiekiem, co mężczyzna? Bo jeśli z powodu jakichś prawd wiary nie, to owo twarde rozgraniczenie jest trochę nie na miejscu i dodatek "izm" jest niepotrzebny. > Tak samo szkodliwe są próby polskich katolików.Nie, nie tak samo. Katolicyzm współcześnie jest religią łagodną, mierną i rozwodnioną w porównaniu do jej wydania z dawnych czasów, czy współczesnego islamu. W dodatku utrzymują się tendencje spadkowe w liczbie i gorliwości wiernych. Katolicy w Polsce mają jeszcze spory wpływ na kształtowanie się polityki w kwestiach obyczajowych, in vitro, związki partnerskie itd - trudno się temu dziwić przy takiej liczebności, ale są to rzeczy bez porównania mniej groźne niż gdyby ich podmienić w tej proporcji na muzułmanów. > Jeśli jednak żyd, katolik , muzułmanin ... zaczyna krzyczeć "musimy tworzyć państwo oparte na naszej wierze" to z nim walczymy bo idea państwa nie opiera się na religii, krzykacz próbuje obalić konstytucyjny porządek.A co z muzułmanami, którzy paraliżują ruch miejski wyłażąc na ulicę, by się pomodlić, bo ich meczet nie pomieści? To nie jest tak, że we Francji, Niemczech i Anglii etc. wszyscy mają o muzułmanach dobre zdanie i nie ma ludzi nietolerancyjnych, a tylko zaściankowe polaczki plują jadem. Nasilają się protesty wobec islamizacji i około połowa obywateli uważa, że islam do Europy nie pasuje (cokolwiek tak mętne sformułowanie oznacza) swiat.news(*)ce-mapa,artykuly,354745,1.htmlFakt, że odsetek muzułmanów jest znacznie mniejszy niż się to wydaje mieszkańcom tych krajów - rzecz wprost kuriozalna, jeśli wierzyć badaniom. Świadczy o tym, że się muzułmanie rzucają w oczy, mają większą siłę oddziaływania niż liczebność, a Europejczycy się ich obawiają, stąd wyolbrzymienie. > Nie znikają święta typu Boże Narodzenie ale w niektórych państwach (Francja, Belgia) w szkołach PAŃSTWOWYCH używa się neutralnych nazw dla ferii, np "vacance de printemps" (wakacje wiosenne) zamiast "vacance du paque" (wakacje wielkanocne).Tradycja chrześcijańska nie musi mieć wiele wspólnego z religią. Ściśle związana z europejską nie powinna być cenzurowana dla uspokojenia ludności napływowej, gdyż jest to ustępliwość niebezpieczna, sugerująca słabość, a zarazem coś w rodzaju wstydu wobec własnej kultury. Skoro dni wolne od pracy i nauki są spowodowane świętami/tradycją panującą przez wieki na tych obszarach, to powinno się nazywać je po imieniu. > Tak Ci się tylko wydaje bo nie rozumiesz sposobu myślenia "na zachodzie", to nieporozumienie jest powszechne w PolsceDzięki, dowiedziałem się czegoś nowego.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> ... Co jakąś możliwością jest, jeżeli różnice w tempie rozmnażania się "rdzennych" Europejczyków i muzułmanów faktycznie są znaczące.Akurat katolicy nie uznają antykoncepcji( nie licząc wysoce ryzykownego kalendarzyka) więc powinni mnożyć się tak samo jak muzułmanie. Chciałeś więc powiedzieć, że katolicy i muzułmanie mnożą się bardziej od ńiewierzących czy protestantów? > "Normalni" muzułmanie powinni być szczególnie niezadowoleni z działań fanatyków, którzy robią z islamu religię nienawiści, psując im wizerunek i wypaczając wiarę.Znikomy procent muzułmanów jest islamistami. > >Islamizm to polityka, terroryzm to taktyka a islam to religia - rozgranicz to bo nie zrozumiesz tego problemu.> Patrzysz z perspektywy "wyższej".Takie są fakty, z każdej perspektywy. Ich ocena może się różnić. > Rzecz się komplikuje kiedy dochodzi do różnych interpretacji...To jest Twoja opinia - nie myl jej z faktami bo opinia nie stanowi argumentu. > >Islamizm jest cofnięciem się w rozwoju cywilizacyjnym, dla mnie jest drastycznym pogorszeniem jakości życia. Uważam każdą doktrynę polityczną za szkodliwą gdy zaczyna budować państwo w oparciu o religię wbrew aktualnemu rozumieniu świata i wbrew interesowi ludzi.> Czy według islamu, tego pozbawionego polityki i ekstremizmu, kobieta jest w równym stopniu wartościowym człowiekiem, co mężczyzna? Bo jeśli z powodu jakichś prawd wiary nie, to owo twarde rozgraniczenie jest trochę nie na miejscu i dodatek "izm" jest niepotrzebny.U katolików kobieta też nie miała statusu równego mężczyźnie, nie przpisuj katolicyzmowi zasług ideologii, jak racjonalizm, czy równouprawnienie, które katolicyzm zwalczał. > >Tak samo szkodliwe są próby polskich katolików.> Nie, nie tak samo. Katolicyzm współcześnie jest religią łagodną, mierną i rozwodnioną w porównaniu do jej wydania z dawnych czasów, czy współczesnego islamu. W dodatku utrzymują się tendencje spadkowe w liczbie i gorliwości wiernych.To znów nie jest zasługą katolicyzmu, że został pokonany. Nie sądzisz, że twierdzenie, "katolicy są lepsi niż muzułmanie bo jest ich mało i są zablokowani przez prawa, a poza tym to już nie wierzą 100% w katolicyzm" tak naprawdę udowadnia coś przeciwnego niż chcesz wykazać? > A co z muzułmanami, którzy paraliżują ruch miejski wyłażąc na ulicę, by się pomodlić, bo ich meczet nie pomieści?Tak się dzieje w krajach islamskich, podobnie jak w Polsce w boże ciało. W Europie Zachodniej, jak zablokujesz ruch bez uzgodnienia z władzami dostaniesz mandat niezależnie czy robisz to w imie zeusa,allacha, krasnoluda czy jezusa. > To nie jest tak, że we Francji, Niemczech i Anglii etc. wszyscy mają o muzułmanach dobre zdanie i nie ma ludzi nietolerancyjnych, a tylko zaściankowe polaczki plują jadem. Nasilają się protesty wobec islamizacji i około połowa obywateli uważa, że islam do Europy nie pasuje...> swiat.news(*)ce-mapa,artykuly,354745,1.htmlNie wiem skąd bierzesz wniosek o muzułmanach niepasujących do Europy? Statystyka, którą podałeś nie wspomina o tym. Czy to, że ktoś ma ciemny kolor skóry i się wyróżnia uznajesz automatycznie, za "nie pasowanie"? Budujesz niepotwierdzone logicznym tokiem rozumowania wnioski a Faktem jest, że większość głosuje na polityków, którzy nie mieszają religii do polityki. Barak Obama pasuje do Ameryki? > ..Świadczy o tym, że się muzułmanie rzucają w oczy, mają większą siłę oddziaływania niż liczebność, a Europejczycy się ich obawiają, stąd wyolbrzymienie.To Twoja opinia. A moja jest taka, że Europejczycy nie chcą mieszkać obok zacofanych kulturowo ludzi, tzn takich, którzy afiszują się z religią, mają maniery rodem z plemienia i niezrozumienie świata przykrywają agresją. Tak samo aplikuje się to do imirgantów z Maroka jak i do wielu imigrantów z Polski. > Tradycja chrześcijańska nie musi mieć wiele wspólnego z religią. Ściśle związana z europejskąTak? A nie zauważyłeś przypadkiem, że islam wywodzi się z tego samego miejsca co chrześcijaństwo i nie jest to Europa? Nie zastanawiało Cię nigdy dlaczego muzułmanie ubierają się podobnie jak.... Jezus? > ....nie powinna być cenzurowana dla uspokojenia ludności napływowej, gdyż jest to ustępliwość niebezpieczna, sugerująca słabość, a zarazem coś w rodzaju wstydu wobec własnej kultury.To Twoja opinia, cytując Francuskiego chrześcijanina Jaques Chiraca odpowiem Ci, że Europa problem konfliktów religijnych zamknęła ponad 100 lat temu i nie chce do tego wracać. Poza tym ... Aktualna kultura Europy odwołuje się do idei oświecenia, równouprawnienia, demokracji, rewolucji francuskiej, które to jawnie były przez katolicyzm zwalczane z wzajemością i ma to być może więcej wspólnego z religiami pochodzenia indo- europejskiego jak religia rzymska czy grecka. EU otwarcie odrzuciło próby JP2 wpisania do konstytucji wartości chrześcijańskich? > Skoro dni wolne od pracy i nauki są spowodowane świętami/tradycją panującą przez wieki na tych obszarach, to powinno się nazywać je po imieniu.Przecież napisałem jasno, że nikt nazw świąt nie zmienia. Zmieniają się nazwy ferii w szkołach publicznych. I jest to decyzja większości nie muzułmańskiej, która uważa, że szkoły publiczne mają charakter laicki. Jak chcesz dzieci uczyć fizyki czy biologii, mówiąc im jednocześnie, że bóg stworzył świat w 7 dni wraz z wszystkim co żyje, kalendarzyk jest lepszy niż prezerwatywa i tym podobne katolickie "prawdy"? > >Tak Ci się tylko wydaje bo nie rozumiesz sposobu myślenia "na zachodzie", to nieporozumienie jest powszechne w Polsce> Dzięki, dowiedziałem się czegoś nowego.> to nie jest ani dobre ani złe, po prostu nie myślisz tak jak większość w Europie Zachodniej. Szafowanie statystykami i wdawanie się w dyskusje nt, która religia jest lepsza to nie jest tylko domena Marokańczyków i Polaków. We Francji też są Le Penowie, którzy akcentują religie. Różnica jest tylko taka, że Le Penowie, dostają znikomy procent a w Polsce tacy wygrywają wybory....
|
|
|  | 6 na 6 | KORUND (4922 punktów) | > Ilość harcowników tutaj i trolli z frondy (udających - jak Ty - że nic nie kumają i przekręcających wszystko - czyli odwracających kota ogonem) zaczyna mnie przerażać. Miłej nocy (albo z bogiem jak wolisz) > To ciekawe czy na racjonalista.pl jest zarejestrowanych i aktywnych więcej ateistów i agnostyków czy wierzących w trójgłowego smoka - Jahwe?? > -Myślę, że powoli ich ilość zbliża się co najmniej do wyrównania. Raz, poprzez sukcesywne wyrzucanie (blokowanie) zdecydowanych przeciwników religii, dwa poprzez ich zniechęcanie zdejmowaniem ich wątków i wywalaniem wypowiedzi np. do oślej ławki. Nowa linia ma niewiele wspólnego z wprowadzeniem i prologiem. Na pewno pogląd, że religia jest obrazą ludzkiej godności, nie jest tu mile widziany. Teraz religie są fajne i godne szacunku, tylko niektórzy źli ludzie je źle interpretują i wykorzystują, a inni ich nie rozumieją (jakby było co) lub nie doceniają ich historycznej roli (rzekomo pozytywnej) itp. bajdurzenie. Cóż z tego, że dla każdego trzeźwo patrzącego na świat (nazwijmy go racjonalistą), to tylko zbiór mitów po pokoleniach nie mających zielonego pojęcia o świecie w którym żyły, nijak nie przystających do dzisiejszych czasów i wartości humanistycznych, a wyznawcy w czasie religijnych obrzędów zachowują się często skrajnie irracjonalnie i wyglądają tragikomicznie, gorzej niż tresowane małpy. Czas na polityczny magiel, plotki, historię i ekonomię. Tylko światopoglądu racjonalistycznego w tym niewiele.
|
|
| |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >> Ilość harcowników tutaj i trolli z frondy (udających - jak Ty - że nic nie kumają i przekręcających wszystko - czyli odwracających kota ogonem) zaczyna mnie przerażać. Miłej nocy (albo z bogiem jak wolisz) >> To ciekawe czy na racjonalista.pl jest zarejestrowanych i aktywnych więcej ateistów i agnostyków czy wierzących w trójgłowego smoka - Jahwe?? >> >-Myślę, że powoli ich ilość zbliża się co najmniej do wyrównania. Raz, poprzez sukcesywne wyrzucanie (blokowanie) zdecydowanych przeciwników religii, dwa poprzez ich zniechęcanie zdejmowaniem ich wątków i wywalaniem wypowiedzi np. do oślej ławki. Nowa linia ma niewiele wspólnego z wprowadzeniem i prologiem. Na pewno pogląd, że religia jest obrazą ludzkiej godności, nie jest tu mile widziany. Teraz religie są fajne i godne szacunku, tylko niektórzy źli ludzie je źle interpretują i wykorzystują, a inni ich nie rozumieją (jakby było co) lub nie doceniają ich historycznej roli (rzekomo pozytywnej) itp. bajdurzenie. Cóż z tego, że dla każdego trzeźwo patrzącego na świat (nazwijmy go racjonalistą), to tylko zbiór mitów po pokoleniach nie mających zielonego pojęcia o świecie w którym żyły, nijak nie przystających do dzisiejszych czasów i wartości humanistycznych, a wyznawcy w czasie religijnych obrzędów zachowują się często skrajnie irracjonalnie i wyglądają tragikomicznie, gorzej niż tresowane małpy. Czas na polityczny magiel, plotki, historię i ekonomię. Tylko światopoglądu racjonalistycznego w tym niewiele.
Wiara w to, że własna opinia to fakty, podpieranie się pseudo analizami, których wnioski są drastycznie sprzeczne z prawdą (opinia Pana Golonki dotyczyła mnie więc łatwo mogę to zweryfikować czy jestem z frondy i czy udaję, że nic nie rozumiem etc ), ignorowanie argumentów, arogancka pewność siebie mimo braku wiedzy wykraczającej poza relację w TVN, łamanie praw logicznego wnioskowania i nagminne stosowanie wycieczek personalnych - to nazywasz racjonalizmem?
To jest forma religii, wiara w założone przez siebie hipotezy, wbrew faktom i logice. To jest karykatura i ośmieszenie, "zmaciarewiczowanie" racjonalizmu. Nie masz przeczucia, że ten "spisek", o którym piszesz, że "ludzie nie doceniają tych, którzy w czambuł krytykują religię" nie oznacza, że to wcale nie otoczenie oszalało?
|
|
| | |  | 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | > pewność siebie mimo braku wiedzy wykraczającej poza relację w TVN, -Przedtem zarzut o czerpanie inspiracji z Radia Maryja, teraz TVN?
>To jest forma religii, wiara w założone przez siebie hipotezy, wbrew faktom i logice. To jest karykatura i ośmieszenie, "zmaciarewiczowanie" racjonalizmu. >Nie masz przeczucia, że ten "spisek", o którym piszesz, że "ludzie nie doceniają tych, którzy w czambuł krytykują religię" nie oznacza, że to wcale nie otoczenie oszalało? -To żadne hipotezy, ani też spisek. Wystarczy prześledzić co działo się na tym portalu ponad rok temu (przełom 2013/2014), gdy znaczna grupa redaktorów i forumowiczów została "odstrzelona" lub sama odeszła. Zmieniła się linia portalu i tematyka. Mało nauki, jeszcze mniej obalania pseudonauki, coraz więcej historii i polityki z ukłonem w stronę PRL-u. Zachwyt nad nowym papieżem, promowanie jakiegoś porozumienia ponad podziałami, szukanie złotego środka, przekonywanie ateistów o wartości wspólnego obchodzenia świąt i chodzenia na roraty. To fakty. Moje wątki też były zdejmowane ze strony głównej, a wypowiedzi wywalane do oślej ławki, ale jakoś specjalnie dla ciebie nie che mi się robić raportu. Otoczenie nie oszalało, ale czasami pewne media schodzą na psy, nawet gdy same grzmią o tzw. mediach mainstreamowych, jakie to sprzedajne i zakłamane. Przyganiał kocioł garnkowi.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) |
> -To żadne hipotezy, ani też spisek. Wystarczy prześledzić co działo się na tym portalu ponad rok temu (przełom 2013/2014), gdy znaczna grupa redaktorów i forumowiczów została "odstrzelona" lub sama odeszła. Zmieniła się linia portalu i tematyka. Mało nauki, jeszcze mniej obalania pseudonauki, coraz więcej historii i polityki z ukłonem w stronę PRL-u. Zachwyt nad nowym papieżem, promowanie jakiegoś porozumienia ponad podziałami, szukanie złotego środka, przekonywanie ateistów o wartości wspólnego obchodzenia świąt i chodzenia na roraty. To fakty. Moje wątki też były zdejmowane ze strony głównej, a wypowiedzi wywalane do oślej ławki, ale jakoś specjalnie dla ciebie nie che mi się robić raportu. Otoczenie nie oszalało, ale czasami pewne media schodzą na psy, nawet gdy same grzmią o tzw. mediach mainstreamowych, jakie to sprzedajne i zakłamane. Przyganiał kocioł garnkowi.> Na tym forum są różne opinie. Są tacy, którzy chcą udowadniać innym, że jakieś religie są nieprawdziwe, są tacy, których to nie intersuje w ogóle. Na dłuższą jednak metę mało jednak kogo obchodzi w co sobie inny człowiek wierzy. Dla większości ludzi to nie jest istotny temat. Podobnie jak nikt nie będzie długo dyskutował nad dylematem: czy lody waniliowe są smaczniejsze od truskawkowych. Może sam przyczyniłem się do tego, że niektórzy zrozumieli, że jakakolwiek racjonalna dyskusja nt bogów jest niemożliwa? np.: www.racjonalista.pl/forum.php/s,668549#w668675Więc możesz o upadek forum posądzić też mnie. Dla wielu ludzi sprawa religii nabiera znaczenia, gdy wyznawcy tworzą organizacje polityczne i na podstawie własnych wierzeń, wbrew faktom, próbują negatywnie wpływać na życie tych, którzy w daną religię nie wierzą. Jednym słowem, gdy religia jest użyta do polityki. Dlatego ja i wielu na tym forum bez ogródek krytykuje organizacje polityczne: kościół katolicki, wielu katolików w Polsce i ich partie: PiS i PO, stalinizm, islamistów itd...ale religia specjalnie mnie nie interesuje. Przeczytałem parę książek, mam pogląd nt kilkudziesięciu religii, ich wierzeń, bogów, mitu kosmogonicznego i właściwie zaspokoiłem potrzeby rozważań na ten temat, bo cóż możnaby dodać? Misja krytykowania religii jest religią samą w sobie -bo jak wcześniej nadmieniłem to nie jest temat do racjonalnych dyskusji, więc na końcu zostaniesz obrońcą tezy, "że lody waniliowe są najsmaczniejsze". W ten sposób ośmieszasz racjonalizm, parodiujesz go i nawet jeśli Twoim celem jest zwalczanie religii (a nie organizacji politycznych) to uzyskujesz odwrotny efekt bo przenosisz dyskusje w obszar religijny, w którym ludzie religijni czują się doskonale, bo tam nie wymagay jest żaden wysiłek intelektualny, można sobie wierzyć w co się chce!
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | > Na tym forum są różne opinie. Są tacy, którzy chcą udowadniać innym, że jakieś religie są nieprawdziwe, są tacy, których to nie intersuje w ogóle. Na dłuższą jednak metę mało jednak kogo obchodzi w co sobie inny człowiek wierzy.-Teoria. W praktyce wielu bardzo to obchodzi i mam tu na myśli głównie wierzących, zarówno polityków, hierarchię kościelną jak i szarych wyznawców. Ateistę to rzeczywiście mniej obchodzi, byle nikt go nie nawracał, do niczego nie przymuszał, do jakiegoś udawania. Wszystko jest w porządku dopóki nie jesteśmy od nikogo zależni, finansowo czy emocjonalnie, a szczególnie trudne bywają relacje partnerskie. Co ze ślubem, chrzcinami, świętami, wierzącą rodziną, religią dzieci? Wielu forumowiczów zakładało wątki w tych spawach, bo kogoś to jednak obchodziło. > Dla większości ludzi to nie jest istotny temat.-J.W. Bywa bardzo istotny, gdyż wierzący mają zwyczaj wartościowania innych, według ich stosunku do wiary, religii i boga. Wierzącemu trudniej przejść lekko obok tego problemu, bo jego wiara i religia, stawiają mu pewne wymagania, przykazania, zasady, a najwięcej robi presja rodziny i wierzącej większości, w przeciwieństwie do ateisty, który na pewnym etapie rozpoczął krytyczne myślenie i odważył się sceptycznie spojrzeć na wszelkie świętości, uwolnić od dogmatów i pseudowartości. > Podobnie jak nikt nie będzie długo dyskutował nad dylematem: czy lody waniliowe są smaczniejsze od truskawkowych.-W tej sprawie rzeczywiście nie było większych problemów, wojen, inkwizycji, stosów, zamachów terrorystycznych, ani nawet ustawy o obrazie uczuć smakoszy lodów np. waniliowych. Ale w takim razie nie ma to żadnego odniesienia do religii. > Misja krytykowania religii jest religią samą w sobie-Nie żadna misja tylko swoboda wypowiedzi i reakcja na misyjność religiantów. Mamy prawo do reakcji na zalew religijnymi bredniami płynącymi z mediów jak i ust zwykłych zjadaczy chleba. Ustępowanie głupszemu to prosta droga do ciągłego zwiększania przewagi głupoty nad rozumem. > nawet jeśli Twoim celem jest zwalczanie religii-Moim celem jest wolność prezentowania swojego światopoglądu, a w tym zawiera się też krytyka religii; Cytat:Każda religia i każda święta księga jest w demokracji przedmiotem krytyki, a czasem też i kpiny. Może to być bolesne i trudne, każdy bowiem, kto czuje, że coś mu najdroższego nie jest podzielane przez innych, musi pogodzić się z poczuciem przegranej. Ale taka jest istota wolnego społeczeństwa - prawo wierzących jest także prawem niewierzących i prawem odszczepieńców. Nikt nie może żądać wolności dla siebie i nie chcieć bronić tej wolności dla innych. AYAAN HIRSI ALI pl.wikipedia.org/wiki/Ayaan_Hirsi_Ali
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > >Na tym forum są różne opinie. Są tacy, którzy chcą udowadniać innym, że jakieś religie są nieprawdziwe, są tacy, których to nie intersuje w ogóle. Na dłuższą jednak metę mało jednak kogo obchodzi w co sobie inny człowiek wierzy.> -Teoria. W praktyce wielu bardzo to obchodzi i mam tu na myśli głównie wierzących, zarówno polityków, hierarchię kościelną jak i szarych wyznawców. Ateistę to rzeczywiście mniej obchodzi, byle nikt go nie nawracał, do niczego nie przymuszał, do jakiegoś udawania.Czy Ty odpowiadasz na to co napisałem czy na to co zakładasz, że napisałem? www.racjonalista.pl/forum.php/s,670221#w670582Cytat: Dla wielu ludzi sprawa religii nabiera znaczenia, gdy wyznawcy tworzą organizacje polityczne i na podstawie własnych wierzeń, wbrew faktom, próbują negatywnie wpływać na życie tych, którzy w daną religię nie wierzą.
Dyskusja o religii to strata czasu a walka z nią ma taki sens jak walka ze stowarzyszeniem wiary w czarny kamień. Masz prawo inwestować swój czas w co chcesz ale to droga w przeciwnym kierunku niż wydaje Ci się, że idziesz ... > Wszystko jest w porządku dopóki nie jesteśmy od nikogo zależni, finansowo czy emocjonalnie, a szczególnie trudne bywają relacje partnerskie. Co ze ślubem, chrzcinami, świętami, wierzącą rodziną, religią dzieci? Wielu forumowiczów zakładało wątki w tych spawach, bo kogoś to jednak obchodziło.To kogoś obchodzi bo problem z wyznawcami wszelakich religii jest taki, że wielu z nich ma na celu namawianie lub zmuszanie innych do wierzenia w to samo co oni. Ale nadal nie uzasadnia to dyskusji o religiach. Polska ma problem z katolicymem, Afryka i bliski wschódz z islamizmem. Mogę Ci współczuć jeśli stałeś się ofiarą presji rodziny by na siłę chrzcić dzieci czy chodzić do kościoła - tacy są niestety Polacy ale dyskusje o błędności czy prawdziwości tej, czy innej religii nie rozwiążą tego problemu. Problemem są ludzie, którzy chcą budować społeczeństwo i państwo w oparciu na religii/religiach. Tutaj niestety Polacy nie dojrzeli jeszcze do powstrzymania tych zapędów. My jesteśmy gdzieś pomiędzy Iranem a "zachodem". Nie zabijamy ani nie bijemy już za odstępstwo od wiary ale nadal jako społeczeństwo i rząd uważamy, że "dobra" jest relgia katolicka a inne "złe" i nieprawdziwe, i dlatego państwo trzeba budować w oparciu o "nauczanie JPII"itd... > >Misja krytykowania religii jest religią samą w sobie> -Nie żadna misja tylko swoboda wypowiedzi i reakcja na misyjność religiantów. Mamy prawo do reakcji na zalew religijnymi bredniami płynącymi z mediów jak i ust zwykłych zjadaczy chleba. Ustępowanie głupszemu to prosta droga do ciągłego zwiększania przewagi głupoty nad rozumem.Głupkiem nie da się zarządzać. Jedyną racjonalną strategią jest go unikać lub ewentualnie nie przeszkadzać mu we wdrażaniu swoich pomysłów popełnienia samobójstwa. Dyskusja na argumenty jest stratą czasu. > >nawet jeśli Twoim celem jest zwalczanie religii> -Moim celem jest wolność prezentowania swojego światopoglądu, a w tym zawiera się też krytyka religii;Krytyka organizacji religijnych raczej? Potrafię zrozumieć frustrację biorącą się ze świadomości niemocy jaką mają racjonalni obywatele Rzeczypospolitej Polskiej. Ta Rzeczpospolita dziś, wbrew szumnym hasłom o prawach człowieka, jest "rzeczą katolicką" działającą w interesie wybranej religii i wbrew interesom pozostałych obywateli. Religia nie jest tutaj sednem problemu. Krytykowanie religii niczego nie rozwiąże a co najwyżej sprowadzi Cię do roli niezrównoważonego fanatyka. Spójrz prawdzie w oczy, zrozum gdzie mieszkasz, jakie jest polskie społeczeństwo - przez najbliższe 20 lat Polska pozostanie krajem religijnym. Przez to będzie przegrywała z racjonalniejszymi graczami jak np. Niemcy. Skoro nie możesz tego zmienić, to spróbuj choć wykorzystać to na własną korzyść: Słabością organizacji religijnch jest fakt, że choć ich przywódcy są czesto b. inteligentni i racjonalni to jednak ciężko im zachowywać się racjonalnie- nie religijnie by nie stracić poparcia fanatyków. Myślenie religijne na dłuższą metę przegrywa - spójrz na karierę kościoła czy innych religii. Przeczekaj ich za granicą, w miejscu, które działa bardziej racjonalnie - a więc daje Ci więcej szans. Religijni Polacy rozwalili służbę zdrowia, mają fatalną demografię, sprzedali wszystko co mogli i zapożyczyli się na 2 pokolenia żeby "inwestować" w kościoły zamiast w zwiększenie swojej siły gospodarczej i przy tych wszystkich problemach głównie interesuje ich "in vitro". Wyjedź i korzystaj z szans w innych krajach, nadal mogąć głosować na siły polityczne Polsce. Pewnego dnia gdy katolicy w Polsce będą już w mniejszości (a to nastąpi za max. 20lat) i kraj zacznie być bardziej przyjazny, będzisz mógł wrócić w dobrej kondycji unikając zbiorowego "samobójstwa", które nam fundują nasi religijni rodacy. Obawiam się, że to najracjonalniejsza strategia?
|
|
| | | | | | |  | | KORUND (4922 punktów) | >Dla wielu ludzi sprawa religii nabiera znaczenia, gdy wyznawcy tworzą organizacje polityczne i na podstawie własnych wierzeń, wbrew faktom, próbują negatywnie wpływać na życie tych, którzy w daną religię nie wierzą. -A wyobraź sobie, że z żadną organizacją religijną problemów nie mam. Nie jestem nawet tak antyklerykalny, jak wielu wierzących. Problem jest z pojedynczymi wyznawcami, którym się wydaje, że są lepsi bo wierzą (od duchownych też) i którzy niestety zbyt rzadko spotykają się z adekwatną reakcją.
>Dyskusja o religii to strata czasu a walka z nią ma taki sens jak walka ze stowarzyszeniem wiary w czarny kamień. -Skąd ta misja upominania tych, którzy religię krytykują? Niby temat cię nie obchodzi, ale zajmujesz stanowisko. Nie przeszkadza ci potok religijnych durnot ogłupiających ludzi, płynący ze wszystkich stron, ale przeszkadzają ci ludzie, którzy ośmielają się z tego publicznie kpić? W ten sposób stajesz po stronie religii, w jej obronie.
>Masz prawo inwestować swój czas w co chcesz ale to droga w przeciwnym kierunku niż wydaje Ci się, że idziesz ... -Nie mam żadnej drogi.
>Mogę Ci współczuć jeśli stałeś się ofiarą presji rodziny by na siłę chrzcić dzieci czy chodzić do kościoła - -Jestem wyjątkiem, bo doskonale sobie z presją poradziłem, nikt mi już nawet religijnymi imprezami dupy nie zawraca. Potrzebne było mówienie religiantom stanowczego NIE, i tylko to tak naprawdę postuluję. O więcej takich postaw na co dzień, w mediach w polityce. To działa.
>Głupkiem nie da się zarządzać. Jedyną racjonalną strategią jest go unikać lub ewentualnie nie przeszkadzać mu we wdrażaniu swoich pomysłów popełnienia samobójstwa. -J.w. Nie da się wszystkiego uniknąć i nie wolno, gdy się chce zachować swoją godność i żyć zgodnie z własnymi przekonaniami. To także moja planeta.
>>-Moim celem jest wolność prezentowania swojego światopoglądu, a w tym zawiera się też krytyka religii; >Krytyka organizacji religijnych raczej? -Nie. Organizacje, kościoły, hierarchia i sekty będą istniały, dopóki ludzie będą wierzyć w irracjonalne bzdury. Oświeć ciemnotę, a znikną szamani, a przynajmniej nie przeszkadzaj tym, którzy usiłują to robić. Masz ludzi za niereformowalnych baranów, ale się mylisz, wielu wierzących przynajmniej zaczyna myśleć, wątpić, pytać, gdy spotkają się z inteligentną, rzeczową krytyką religii, którą im wtłoczono.
>Spójrz prawdzie w oczy, zrozum gdzie mieszkasz, jakie jest polskie społeczeństwo - przez najbliższe 20 lat Polska pozostanie krajem religijnym. -Dawno to zrozumiałem. Dlatego mnie mam żadnej misji, ale nie mam tym bardziej zamiaru ułatwiać religiantom rozpowszechniania irracjonalnych bredni (gorszenia maluczkich) poprzez ciągłe unikanie tematu, czy z obawy, że skutek będzie odwrotny od zamierzonego, bo nie mam żadnej strategii, ani planów. Ale jak mogę w tym zaszkodzić, to zawsze chętnie. Póki co, żyję po swojemu.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >-To żadne hipotezy, ani też spisek. Wystarczy prześledzić co działo się na tym portalu ponad rok temu (przełom 2013/2014), gdy znaczna grupa redaktorów i forumowiczów została "odstrzelona" lub sama odeszła. Zmieniła się linia portalu i tematyka. Mało nauki, jeszcze mniej obalania pseudonauki, coraz więcej historii i polityki z ukłonem w stronę PRL-u. Zachwyt nad nowym papieżem, promowanie jakiegoś porozumienia ponad podziałami, szukanie złotego środka, przekonywanie ateistów o wartości wspólnego obchodzenia świąt i chodzenia na roraty. To fakty. Moje wątki też były zdejmowane ze strony głównej, a wypowiedzi wywalane do oślej ławki, ale jakoś specjalnie dla ciebie nie che mi się robić raportu. Otoczenie nie oszalało, ale czasami pewne media schodzą na psy, nawet gdy same grzmią o tzw. mediach mainstreamowych, jakie to sprzedajne i zakłamane. Przyganiał kocioł garnkowi. > Co do PRL to się zgodzę, że temat jest "na topie". Być może bierze się to z rozczarowania IIIRP i odreagowania po 26 latach "politycznej poprawności"? W latach 90tych jakakolwiek krytyka kościoła, czy Solidarności, choćby w najbardziej jaskrawych przypadkach działania na niekorzyść interesów Polski kończyła się przypinaniem łatki "komunista", "stalinista" , "ubek" itd ...A niestety było i jest nadal bardzo dużo przykładów skrajnej niekompetencji przewyższającej PRL i pytanie czy chwilowe prosperity nie odbywa się kosztem długofalowych problemów? Czy nie kupiliśmy 5min w zamian za chwilowy zatrzyk pieniędzy z EU, sprzedaż wszystkiego co dawało szanse na przetrwanie, wielkie długi, upadek służby zdrowia, wyplucie 2mln ludzi i katastrofę demograficzną? Czy nasze dzieci nie będą musiały płacić zairracjonalne myślenie większości Polaków przez ostatnie 26lat?
Wg mnie III RP ma większy potencjał do zapewnienia ludziom szczęścia niż PRL, ale gdyby przyszło mi obalić tezę, że "danie wolności Polakow w 1989 roku nie było przypadkiem daniem dziecku brzytwy" to miałbym problem ze znalezieniem arumentów?
|
|
2 na 2 | Kozielecki (10 punktów) | >Słusznie atakujemy mniejszości zagrażające ateizmowi lub zdrowiu ludzkiemu (np obcinające fragment >genitaliów swoim dzieciom). Słuszne jest tylko uważanie, że obrzezanie jest czymś złym i nie pozwolenie komukolwiek na tego typu praktyki.
>W szczególności podejrzliwie przyglądamy się imigracji islamskiej do Polski oczekując ich szybkiej >asymilacji językowej i kulturowej. Ja wcale podejrzliwie na to nie patrzę... myślę, że większość mieszkańców Gdańska (bo mamy meczet i dużą społeczność tatarów i muzułmanów) myśli podobnie do mnie. Nie oczekuje też żadnej asymilacji języka skoro inne mniejszości (np. Litwini) mogą mieć swój język jako język wykładowy na terenie naszego kraju.
>Postulowałbym wprowadzenie okresowych egzaminów z przyswajania języka polskiego dla całej rodziny >imigrantów pod groźba jej przymusowej deportacji do Azji czy Afryki czy Rosji w razie gdy >jakikolwiek członek rodziny, w szczególności dziewczynka, robi słabe postępy lub łamie się jej >elementarne ludzkie prawa (np obcina łechtaczkę). W Syrii nie dokonuje się obrzezania łechtaczki... to dotyczy prawie wyłącznie krajów Afryki północnej i w dodatku, nie wydaje mi się by ten zabieg pochodził z islamu (raczej, jest to lokalna praktyka która rozwijała się współzależenie do islamu w Afryce - chodzi o to, że obrzezanie było tam już przed islamem)
>Obowiązkowe badania ginekologiczne dziewczynek imigrantów trzeba sfinansować i tyle. Odmowa badania >- automatyczna deportacja całej rodziny - bo inaczej będą je okaleczali - jak to od dawana czynią w >całej Europie! Albo zmuszali do małżeństw i seksu jako dzieci! Tak jak powyżej, używasz "nadinterpretacji" tego co wiesz... brak wyczerpania tematu wprowadza nas wprost do budowania stereotypów - ale te, w przypadku islamu - rodzą się z wyjątków, pojedyncze przypadki wcale nie potwierdzają, że wszyscy tacy są.
Uważam podobnie jak ty, że za obrzezanie kobiet powinny być bardzo wysokie kary (z więzieniem włącznie) ale reszta tego postu, podburza niepotrzebną już panikę.
|
|
 | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Na Węgrzech jeszcze nie kupują pomysłów Pana Golonki ale idą w podobnym kierunku: wyborcza.p(*)mpanie-rzadu-billboardami.htmlZdecydowanie bezpieczniej i spokojniej jest mieszkać obok meczetu w Gdańsku niż na Oruni Dolnej czy na Zaspie! W krajach, w których nie ma wojny (aktualnie takich jest mało w świecie muzułmańskim) jest wielokrotnie mniejsza przestępczość niż w Polsce. Budowanie wizji muzułmanina terrorysty na przykładzie znikomego promila muzułmanów, którzy popierają islamizm, do tego nie mając ŻADNYCH OSOBISTYCH doświadczeń, jest nawet mniej uzasadnione niż stereotypy typu "Polak złodziej" , czy "Polak alkoholik". My się oburzamy na cały świat jak ktoś nas stereotypuje ale niestety sami idziemy dalej niż Ci, na których się oburzamy.
|
|
1 na 1 | Max Golonko (1811 punktów) | Emancypacja kobiet; Wykonywanie różnych zawodów, pierwotnie zastrzeżonych dla mężczyzn; Chodzenie z odkrytą twarzą, a nawet głową; Nietykalność ciała i brak przymusu małżeńskiego. To są normalne rzeczy osiągnięte w normalnych społeczeństwach. Jeśli ktoś uważa, że nie jest nieludzkie traktowanie kobiet przez wyznawców islamu i Koran i akceptuje legalność wyznawania tej religii przez jakiekolwiek państwo świata to dla mnie nie jest człowiekiem bo brak mu elementarnego człowieczeństwa wobec kobiet. Jest zerem. To jest oczywiste. Delegalizacja tej religii to absolutnie oczywista sprawa. Politycy doskonale to wiedzą ale nie podejmują jej tylko ze strachu o własną skórę!
Miłego dnia p.s. To druga opcja - kto wie czy nie lepsza niż beznadziejne (być może) próby asymilowania - w Angoli, Japonii już tak jest (zdelegalizowali islam)
|
|
 | | Max Golonko (1811 punktów) | a jeszcze dodam ...
Ktoś napisze, że w ZSRR religię zdelegalizowano, a mimo to odżyła ze sporą siłą. No ale jakby nie cofnęli to może by umarła w końcu.
W tym konkretnym przypadku islamskie kobiety chronione mocniej po prostu wybierałyby partnerów NORMALNYCH i ci zniewalający je by wymarli jak dinozaury.
|
|
| Ultima Ratio (75 punktów) | Mam proste pytania do zwolenników poprawności politycznej, tolerancji i równości:
1. Jak sobie radzicie z tymi ideami w kontekście muzułmanów (nie tylko tych, któryz dopiero pakują walizki, żeby do nas zjechać, ale tych, którzy już są w Europie Zachodniej i zamienili ją w piekło).
Przecież w myśl tolerancji i równości: - nie można traktować żadnej religii ani rasy jako gorszej lub lepszej - nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej. Przecież jeżeli jakiś muzułmanin zabił ludzi, to to on zabił, a nie wszyscy muzułmanie.
2. Dlaczego w ogóle rozważacie przybycie do nas imigrantów? Dlaczego chcecie potem "bohatersko rozwiązywać problemy nieznane w normalnym ustroju" ?
Czy nie lepiej byłoby po prostu ZAKAZAĆ przyjazdu imigrantów ? Zauważcie, jaką politykę imigracyjną stosują USA czy Nowa Zelandia. Oczywiście zabrały się za to ZA PÓŹNO, ale są teraz konsekwentne.
****
Czy jest tutaj ktokolwiek, kto jest zwolennikiem zorganizowanego przyjmowania imigrantów ?
|
|
 | | Episode_2 (3284 punktów) | >1. Jak sobie radzicie z tymi ideami w kontekście muzułmanów Wyjątek nie przekreśla reguły.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|