 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-09-2008 19:45 | witwos (7120 punktów) | Do czego dążymy? 0 na 2 | Wczoraj z działu Sprawy Portalu, został usunięty mój wątek pt. "Czemu to służy" : www.racjonalista.pl/forum.php/s,154652 .Problem leży w tym, że mój wątek został przeniesiony do "Oślej ławki" . Jaki jest tego powód, mogę sie dowiedzieć zwracając się E-mailem do kolegium moderatorów. I to wczoraj kilkakrotnie uczyniłem. W dniu dzisiejszym również. Do chwili obecnej nie otrzymałem żadnej odpowiedzi na postawione pytania. Nie mam możliwości dyskutować z tym na forum, takie decyzje nie podlegają dyskusji. Moderator robi co chce i już. Więc nie dyskutuję. Wątek wrócił wczoraj wieczorem na stare miejsce jako watek zamknięty. Moderacja coś zrobiła. Nie otrzymałem jednak żadnej odpowiedzi na moje zapytania mailowe. Moderacja milczy. Teraz nie wiem czemu mój watek już nie musi być w "Oślej ławce". Teraz pytam, czemu wątek został zamknięty?. Pod moim wątkiem pojawiły się komentarze M.A. i Webmastera. Komentarze nie na temat. Nie mogę się do nich ustosunkować, bo moderacja odebrała mi to prawo. Takie potraktowanie sprawy przez moderatorów zmusiło mnie do napisania następnego wątku, który został natychmiast zlikwidowany. W wątku tym pominąłem sprawę pilastra. Wątek też nie naruszał regulaminu. To jest cenzura w najgorszym jej znaczeniu. Kwestia, czy na forum obowiązuje wolność wypowiedzi, jest nadal otwarta. Uwięzienie mojego wątku, pod pretekstem dyskusji z moderatorem jest jej zaprzeczeniem. Tak jak zabanowanie tych, którzy moja zdanie odmienne, od tego tutaj obowiązującego. No właśnie. Jakiego? Nie podjąłem dyskusji z jakimś moderatorem, lecz z tym co nazwałem "poprawnością polityczną" forum i działaniem moderacji. I o tym jest mój watek. Na forum zaczyna obowiązywać nietolerancja światopoglądowa, ideologia antyklerykalna, personalne ataki na ludzi o odmiennych poglądach. Moderatorzy taki stan rzeczy tolerują. Odchodzą z niego ludzie, których jakość wypowiedzi, ich umiar wynikający z szerokiej tolerancji, znajomości tematów, znakomitej podbudowy intelektualnej, poważałem i ceniłem. Wśród grona moderatorów są też tacy, których wypowiedzi cenię i ich nie pomijam. Pytam tutaj czemu to ma służyć i dokąd to forum dąży? P.S. Otrzymałem informacje, że Cyt: "W istocie Twój wątek był kwestionowaniem decyzji moderatora." Czy jest to dyskusja z decyzją moderatora, czy z niedopuszczalną w jakiejkolwiek dyskusji jej formą, ocenę pozostawiam czytelnikom: www.racjonalista.pl/forum.php/s,154652 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| webmaster (moderator) | Czemu ty nas człowieku dręczysz? Dostałeś szczegółowe odpowiedzi na wszystkie pytania, a z uporem godnym lepszej sprawy czepiasz się każdego ruchu. My naprawdę mamy ważniejsze sprawy niż takie odbijanie piłeczki. To jest takie typowe internetowe bicie piany nad kwestiami, które można normalnie wyjaśnić.
>Wczoraj z działu Sprawy Portalu, został usunięty mój wątek pt. "Czemu to służy" Twój, kolejny tego samego dnia, wątek dotyczył tego samego tematu, a duplikowanie wątków jest opisanie w § 24. c.
>Problem leży w tym, że mój wątek został przeniesiony do "Oślej ławki". No więc problemu nie ma, bo od razu przeniosłem go z powrotem. To był błąd do którego się przyznajemy.
>I to wczoraj kilkakrotnie uczyniłem. W dniu dzisiejszym również. I wystarczy! Czy naprawdę uważasz, że twoje sprawy muszą być załatwianie w trybie ekspresowym? Normalnie daje się ludziom 24 godz. na odpowiedź.
>Do chwili obecnej nie otrzymałem żadnej odpowiedzi na postawione pytania. Nieprawda, dostałeś szczegółowe odpowiedzi zarówno w wątku jak i na email.
>Nie mam możliwości dyskutować z tym na forum, takie decyzje nie podlegają dyskusji. Jak widać można, tylko trzeba to robić normalnie i z wyczuciem, dając czas na odpowiedź.
>Nie otrzymałem jednak żadnej odpowiedzi na moje zapytania mailowe. Moderacja milczy. Dostałeś odpowiedź.
>Teraz pytam, czemu wątek został zamknięty?. Dostałeś na to odpowiedź.
>Pod moim wątkiem pojawiły się komentarze M.A. i Webmastera. Komentarze nie na temat. To twoja opinia, nasza jest inna.
>Takie potraktowanie sprawy przez moderatorów zmusiło mnie do napisania następnego wątku, który został natychmiast zlikwidowany. J.w.
>W wątku tym pominąłem sprawę pilastra. Wątek też nie naruszał regulaminu. To nic nie zmienia.
>Kwestia, czy na forum obowiązuje wolność wypowiedzi, jest nadal otwarta. Tak tak, cenzura i kneblowanie, nic nie można powiedzieć, straszne po prostu..
>Tak jak zabanowanie tych, którzy moja zdanie odmienne, od tego tutaj obowiązującego. To napisz, kto został zbanowany ZA odmienne zdanie, poglądy, a nie złamanie regulaminu. Konkretnie.
>Moderatorzy taki stan rzeczy tolerują. Nieprawda, nie tolerują, ale cholernie im się odechciewa interweniować, bo co chwilę pojawia się ktoś taki jak ty i rozpisuje się jacy to moderatorzy są źli, bo interweniują. Po to jest zasada, aby z decyzji moderator nie musiał się tłumaczyć przed nikim poza kolegium i redakcją.
>Odchodzą z niego ludzie, których jakość wypowiedzi, ich umiar wynikający z szerokiej tolerancji, znajomości tematów, znakomitej podbudowy intelektualnej, poważałem i ceniłem. Sprawa do której bijesz jest w toku i wynika z nieporozumienia.
A wszystkie te pytania przez to, że zamiast skasować głupawy i kłamliwy wątek pilastra, postanowiliśmy go zamknąć aby..ktoś nas nie posądził o cenzurę. Ręce opadają.
|
|
 | | witwos (7120 punktów) | >Czemu ty nas człowieku dręczysz? Dostałeś szczegółowe odpowiedzi na wszystkie pytania, a z uporem godnym lepszej sprawy czepiasz się każdego ruchu. My naprawdę mamy ważniejsze sprawy niż takie odbijanie piłeczki. To jest takie typowe internetowe bicie piany nad kwestiami, które można normalnie wyjaśnić.
Gdzie te odpowiedzi? Ja twierdzę, że mój wątek został sprowokowany twoim, wysoce niestosownym komentarzem Nie ma do tego żadnego odniesienia. Tutaj nazwałem to "argumentum ad personam" w korespondencji prywatnej nazwałem po imieniu.
>>Wczoraj z działu Sprawy Portalu, został usunięty mój wątek pt. "Czemu to służy" ?Twój, kolejny tego samego dnia, wątek dotyczył tego samego tematu, a duplikowanie wątków jest opisanie w § 24. c.
Był tylko z nim związany.
>>Problem leży w tym, że mój wątek został przeniesiony do "Oślej ławki". >No więc problemu nie ma, bo od razu przeniosłem go z powrotem. To był błąd do którego się przyznajemy.
Tak. Przeniesiony z powrotem, ale jako zamknięty. To uniemożliwia dyskusję z komentarzami, pisanymi pod nim.
>>Do chwili obecnej nie otrzymałem żadnej odpowiedzi na postawione pytania. >Nieprawda, dostałeś szczegółowe odpowiedzi zarówno w wątku jak i na email.
Na E-mailu mam informację, że moderatorzy się naradzają, oraz drugi, przysłany tuż przed otwarciem tego wątku. Ująłem to w P.S. W tym mailu nie ma tego co stanowi przedmiot sprawy. Informacje zawarte w dopiskach do wątku, niczego nie wnoszą. Ponieważ jest on zablokowany, jest to taka dyskusja z kimś, kogo się wcześniej zaklebnowało.
>>Nie mam możliwości dyskutować z tym na forum, takie decyzje nie podlegają dyskusji. >Jak widać można, tylko trzeba to robić normalnie i z wyczuciem, dając czas na odpowiedź.
Dalej nie wiem, czemu mój watek został przeniesiony i zamknięty.
>>Teraz pytam, czemu wątek został zamknięty?. >Dostałeś na to odpowiedź.
Jezeli to jest to co zawarłem w P.S. to otrzymałem. W koncu trzeba jakoś swoja decyzje moderatorską uzasadnić. Problem w tym, że wyraźnie w wątku zablokowanym zaznaczyłem, że nie wdaję się w merytoryczna dyskusję o tekstach pilastra, ani z decyzją moderatorów, ale z formą, w jaki zamknięcie wątku pilastra nastąpiło.
>>Pod moim wątkiem pojawiły się komentarze M.A. i Webmastera. Komentarze nie na temat. >To twoja opinia, nasza jest inna.
Mojej opinii nie mogę tam zamieścić, ponieważ watek ten został zablokowany. Na pytanie jakie zasady wątek ten naruszył, odpowiedzi nie otrzymałem. Jedynie to, że dyskutuję z decyzjami moderatora. A ja nie z decyzjami tylko z formą w jaki to sposób nastąpiło. Mówiąc jasno, ten sposób argumentacji jest zwykłą inwektywą i zastosowaną przez moderatora, konkretnie ciebie. Nigdzie się, ani ty, ani moderacja do tego nie odnosi.
>>W wątku tym pominąłem sprawę pilastra. Wątek też nie naruszał regulaminu. >To nic nie zmienia.
Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Swojego widziimisię. Twoje widzimisię usprawiedliwia stosowanie w stosunku do innych inwektyw? To właśnie wysoce niestosowne zachowanie twoje, było przyczyną otworzenia wątku. Nie dziwię sie więc, że został przez moderacje (ciebie?) zamknięty.
>>Kwestia, czy na forum obowiązuje wolność wypowiedzi, jest nadal otwarta. >Tak tak, cenzura i kneblowanie, nic nie można powiedzieć, straszne po prostu..
No to co z tą wolnością wypowiedzi? Widzimisię moderatora o niej stanowi i to tago, który sam narusza regulamin i zasady toczenia dyskusji? Czy to wg twojego widzimisię moj wątek został zablokowany? A z jakiej to przyczyny. Ja tam nie mówię o pilastrze, tylko o twoim działaniu i łamaniu zasad. . >>Moderatorzy taki stan rzeczy tolerują. >Nieprawda, nie tolerują, ale cholernie im się odechciewa interweniować, bo co chwilę pojawia się ktoś taki jak ty i rozpisuje się jacy to moderatorzy są źli, bo interweniują. Po to jest zasada, aby z decyzji moderator nie musiał się tłumaczyć przed nikim poza kolegium i redakcją.
Jeszce raz, bo coś słabo rozumiesz. Jest to mój pierwszy wątek na tym forum. Przyczynę jego utworzenia podałem. Jest nią łamanie zasad przyzwoitości, a za tym i regulaminu, przez moderatora. To co pogrubione oddaje istotę zagadnienia. Moderator może wszystko, nie musi się z niczego tłumaczyć. Jeżeli raczy kogoś poinformować, to nalezy odebrać to jako łaskawy gest. Zasada ta jest w zupełności wystarczająca. Cała reszta regulaminu staje się zbędna. Moze nawet tak być, jezeli sprawa stawiana jest jasno. Może to funkcjonować, kiedy moderator nosi w sobie wysokie wartości moralne, etyczne, kulturowe. Nie funkcjonuje, kiedy moderator, łamiąc regulaminowe zasady, swoje decyzje uzasadnia nieuleczalną ułomnością psychiczną, swojego obiektu moderacji
>>Odchodzą z niego ludzie, których jakość wypowiedzi, ich umiar wynikający z szerokiej tolerancji, znajomości tematów, znakomitej podbudowy intelektualnej, poważałem i ceniłem. >Sprawa do której bijesz jest w toku i wynika z nieporozumienia.
Nie wiem czy z nieporozumienia. Jest to sprawa IQ. Tu nie ma nieporozumienia. Sprawa jest jasna. Został potraktowany przez moderację tak, jak teraz mój wątek. Jeżeli chciałeś przykładów to ten jeden wystarczy. Nie ździwiło mnie szczególnie, że moderujący Wojtek posunął sie tak daleko. Kiedyś wielka ochota Wojtka do banowania, była na forum omawiana. Ździwienie moje wzbudziło to, że jego decyzja o zabanowaniu IQ znalazła wśród uczestników uznanie wyrażone przyznanymi punktami.
Moje pytania : czemu to służy i do czego dążymy, zostają aktualne.
|
|
|  | | webmaster (moderator) | >Gdzie te odpowiedzi? Ja twierdzę, że mój wątek został sprowokowany twoim, wysoce niestosownym komentarzem
>Nie ma do tego żadnego odniesienia. Ależ było, w tamtym wątku.
>Tutaj nazwałem to "argumentum ad personam" w korespondencji prywatnej nazwałem po imieniu. Nie jest to ad personam, uzasadniłem czemu.
>W tym mailu nie ma tego co stanowi przedmiot sprawy. Informacje zawarte w dopiskach do wątku, niczego nie wnoszą. No to mamy inne zdanie, trudno. Nie możesz się domagać odpowiedzi, które ci podpasują.
>Ponieważ jest on zablokowany, jest to taka dyskusja z kimś, kogo się wcześniej zaklebnowało. Dyskusję należało prowadzić przez email, dając czas na odpowiedź, jak to się normalnie robi.
>Dalej nie wiem, czemu mój watek został przeniesiony i zamknięty. Został zamknięty przynajmniej z dwóch powodów: za podważanie decyzji moderatora oraz z uwagi na niemożliwość zabrania głosu przez kolegium tego dnia.
>Mówiąc jasno, ten sposób argumentacji jest zwykłą inwektywą i zastosowaną przez moderatora, konkretnie ciebie. Nigdzie się, ani ty, ani moderacja do tego nie odnosi. Nieprawda, odniosłem się. Naginasz też fakty, ale to inny temat.
>>To nic nie zmienia. >Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Na takiej samej jak każdy, odbierasz mi prawo do własnego zdania?
>Nie dziwię sie więc, że został przez moderacje (ciebie?) zamknięty. Nie przeze mnie.
>Ja tam nie mówię o pilastrze, tylko o twoim działaniu i łamaniu zasad. W istocie pomawiasz mnie o coś, czego tam nie ma. Przypomnę, bo może zapomniałeś, § 6. 1. mówi o łamaniu prawa. Wątek pilastra łamie prawo, moglibyśmy go pozwać do sądu. Mamy wręcz obowiązek zamknąć taki wątek, jeżeli nie skasować. Natomiast to, co tam napisałem, w żaden sposób nie odnosi się do osoby, ale do treści wątku i całej sytuacji, której historii zapewne nie znasz. Możesz mieć własną opinię, ale nie masz podstaw do takiego oskarżania.
>Nie wiem czy z nieporozumienia. Jest to sprawa IQ. Tu nie ma nieporozumienia. Sprawa jest jasna. Został potraktowany przez moderację tak, jak teraz mój wątek. Nieprawda, ale nieznajomość szczegółów można ci wybaczyć.
|
|
| |  | | witwos (7120 punktów) | >>W tym mailu nie ma tego co stanowi przedmiot sprawy. Informacje zawarte w dopiskach do wątku, niczego nie wnoszą. >No to mamy inne zdanie, trudno. Nie możesz się domagać odpowiedzi, które ci podpasują. >>Ponieważ jest on zablokowany, jest to taka dyskusja z kimś, kogo się wcześniej zaklebnowało. >Dyskusję należało prowadzić przez email, dając czas na odpowiedź, jak to się normalnie robi.
To trzeba było ją prowadzić drogą E-mailową. Czemu miały służyć dopisane komentarze, z jednoczesnym uniemożliwieniem autorowi wątku odniesienia się do nich? Komentarze do wątku są nie na temat. Ja nie podejmuję się, jak to uczynili komentujący moderatorzy, dyskusji z tym co napisał pilaster. To jest sprawa pomiędzy pilastrem, a moderacją. Wmieszanie mojej wypowiedzi w ten temat jest nadużyciem. Pozbawienie mnie prawa odniesienia sie do tego, odbieram jako manipulację. >>Dalej nie wiem, czemu mój watek został przeniesiony i zamknięty. >Został zamknięty przynajmniej z dwóch powodów: za podważanie decyzji moderatora oraz z uwagi na niemożliwość zabrania głosu przez kolegium tego dnia.
To brzmi jak bzdura. Do komentowania decyzji moderatorów, ustosunkowałem sie w samym wątku. Niemożliwość zebrania się moderatorów, było przyczyna jego zamknięcia? Poważnie mówisz?
>>Mówiąc jasno, ten sposób argumentacji jest zwykłą inwektywą i zastosowaną przez moderatora, konkretnie ciebie. Nigdzie się, ani ty, ani moderacja do tego nie odnosi. >Nieprawda, odniosłem się. Naginasz też fakty, ale to inny temat.
Tak, a gdzie się odniosłes?
>>Nie dziwię sie więc, że został przez moderacje (ciebie?) zamknięty. >Nie przeze mnie.
No to już jest coś.
>>Ja tam nie mówię o pilastrze, tylko o twoim działaniu i łamaniu zasad. >W istocie pomawiasz mnie o coś, czego tam nie ma. Przypomnę, bo może zapomniałeś, § 6. 1. mówi o łamaniu prawa. Wątek pilastra łamie prawo, moglibyśmy go pozwać do sądu. Mamy wręcz obowiązek zamknąć taki wątek, jeżeli nie skasować. Natomiast to, co tam napisałem, w żaden sposób nie odnosi się do osoby, ale do treści wątku i całej sytuacji, której historii zapewne nie znasz. Możesz mieć własną opinię, ale nie masz podstaw do takiego oskarżania.
Mnie nie interesuje sprawa pilastra i czy jego wypowiedzi łamia prawo czy nie. Zaznzczałem to wielokrotnie.
>>Nie wiem czy z nieporozumienia. Jest to sprawa IQ. Tu nie ma nieporozumienia. Sprawa jest jasna. Został potraktowany przez moderację tak, jak teraz mój wątek. >Nieprawda, ale nieznajomość szczegółów można ci wybaczyć.
O tej sprawie rozmawiam z płacownikiem.
|
|
| | |  | | webmaster (moderator) | Sam wymusiłeś podwójną formę dyskusji, jednak nie pomieszaliśmy kanałów: na email dostałeś email, na wątek odpowiedź. Do powodów zamknięcia już się odniosłem.
>To jest sprawa pomiędzy pilastrem, a moderacją. Wmieszanie mojej wypowiedzi w ten temat jest nadużyciem. Nie, ponieważ sam postawiłeś ten temat jako główny w swoim wątku. W istocie on cię sprowokował - o tym niżej.
>>Nieprawda, odniosłem się. Naginasz też fakty, ale to inny temat. >Tak, a gdzie się odniosłes? W tamtym watku, ale też tutaj.
>Mnie nie interesuje sprawa pilastra i czy jego wypowiedzi łamia prawo czy nie. Zaznzczałem to wielokrotnie. Wręcz przeciwnie, wyraźnie dałeś do zrozumienia, że właśnie ta sprawa to był główny motyw twoich wątpliwości, cytuję: "Jest sprawa taka, która mnie do zabrania głosu zachęciła." Mało tego, to był twój pierwszy wątek. Postawiłeś zarzut pod moim adresem, zupełnie nietrafny. Zacytowałeś regulamin, znów nietrafnie. Na swoje pytania dostałeś wyczerpujące odpowiedzi. Jeżeli na dzień dobry strzelasz do moderatora na oślep, to nie dziw się, że wyłania się z tego obraz sytuacji, który każe nam zamknąć taki wątek, aby nie przerodził się w jakiś koszmarek, a takie sytuacje miały miejsce. Dla mnie temat jest wyczerpany.
|
|
| | | |  | | witwos (7120 punktów) | >Sam wymusiłeś podwójną formę dyskusji, jednak nie pomieszaliśmy kanałów: na email dostałeś email, na wątek odpowiedź. Do powodów zamknięcia już się odniosłem.
No cóż masz innego do powiedzenia? Wątek mój jest nadal zamknięty. Oczekuję na odpowiedź zespołu moderatorów, jaka jest jego zamknięcia przyczyna. Czy występujesz tu jako Webmaster, czy wyrażasz opinię zespołu? Odnosisz sprawę do wypowiedzi pilastra. Ja tę wypowiedź, dokładnie, przeczytałem dzisiaj. Ja się odniosłem do jakości twojej argumentacji.
>>To jest sprawa pomiędzy pilastrem, a moderacją. Wmieszanie mojej wypowiedzi w ten temat jest nadużyciem. >Nie, ponieważ sam postawiłeś ten temat jako główny w swoim wątku. W istocie on cię sprowokował - o tym niżej. >>>Nieprawda, odniosłem się. Naginasz też fakty, ale to inny temat. >>Tak, a gdzie się odniosłeś? >W tamtym wątku, ale też tutaj. >>Mnie nie interesuje sprawa pilastra i czy jego wypowiedzi łamią prawo czy nie. Zaznaczałem to wielokrotnie. >Wręcz przeciwnie, wyraźnie dałeś do zrozumienia, że właśnie ta sprawa to był główny motyw twoich wątpliwości, cytuję: "Jest sprawa taka, która mnie do zabrania głosu zachęciła." Mało tego, to był twój pierwszy wątek. Postawiłeś zarzut pod moim adresem, zupełnie nietrafny. Zacytowałeś regulamin, znów nietrafnie. Na swoje pytania dostałeś wyczerpujące odpowiedzi. Jeżeli na dzień dobry strzelasz do moderatora na oślep, to nie dziw się, że wyłania się z tego obraz sytuacji, który każe nam zamknąć taki wątek, aby nie przerodził się w jakiś koszmarek, a takie sytuacje miały miejsce. >Dla mnie temat jest wyczerpany.
Na moje pytania nie otrzymałem do tej pory żadnej odpowiedzi, chyba tak jak wyżej, występujesz w imieniu wszystkich moderatorów. Tematem nie jest pilaster, lecz twoja wypowiedź. Nie znajdujesz innej argumentacji, niż ta o dyskusji z moderatorem. Twoja wypowiedź w sprawie pilastra, jest ewidentnym atakiem osobistym. Mówisz, że nie, że jest to nieprawda? Zacytowane fragmenty regulaminu są nietrafne, a to z jakiego powodu? Dla mnie rozmowa z tobą mija się z celem, bo co możesz w ogóle innego napisać?
>
|
|
| | | | |  | | webmaster (moderator) | Możesz oczywiście powtarzać jak mantrę, że nie dostałeś odpowiedzi, tylko nie wiem kto ci uwierzy, skoro dostałeś precyzyjne odpowiedzi na każde pytanie, które zadałeś.
>Odnosisz sprawę do wypowiedzi pilastra. Ja tę wypowiedź, dokładnie, przeczytałem dzisiaj. Ja się odniosłem do jakości twojej argumentacji. Po pierwsze, Ty się do niej wyraźnie odniosłeś. Po drugie, ja tam nie podawałem żadnego argumentu, tylko zamknąłem jego wątek zgodnie z regulaminem, więc nie masz się do czego odnosić.
>Twoja wypowiedź w sprawie pilastra, jest ewidentnym atakiem osobistym. Nie zgadzam się z twoją oceną, ale też nie mam zamiaru cię przekonywać.
>Dla mnie rozmowa z tobą mija się z celem, bo co możesz w ogóle innego napisać? Daruję sobie odbijanie piłeczki..
|
|
| | | | | |  | | witwos (7120 punktów) | >Możesz oczywiście powtarzać jak mantrę, że nie dostałeś odpowiedzi, tylko nie wiem kto ci uwierzy, skoro dostałeś precyzyjne odpowiedzi na każde pytanie, które zadałeś.
Jescze raz. Od kogo otrzymałem tą odpowiedź. Jeżeli od ciebie, to chyba chcesz mnie rozśmieszyć.
>>Odnosisz sprawę do wypowiedzi pilastra. Ja tę wypowiedź, dokładnie, przeczytałem dzisiaj. Ja się odniosłem do jakości twojej argumentacji. >Po pierwsze, Ty się do niej wyraźnie odniosłeś. Po drugie, ja tam nie podawałem żadnego argumentu, tylko zamknąłem jego wątek zgodnie z regulaminem, więc nie masz się do czego odnosić.
No to zamień swa wypowiedź na prawidłowa. Uzasadnij swoją decyzję powołując sie na odpowiednie paragrafy regulaminu, lub obowiązującego prawa. Gdybyś to zrobił, nie byłoby tej dyskusji. Nie zrobiłeś, ale zawsze jeszcze możesz.
>>Twoja wypowiedź w sprawie pilastra, jest ewidentnym atakiem osobistym. >Nie zgadzam się z twoją oceną, ale też nie mam zamiaru cię przekonywać.
To czym według moderatora webmastera jest ta wypowiedź webmastera: Cyt: " Nie wiem, czy psychiatra coś tu pomoże (medycyna ma swoje granice), ale ośla ławka na pewno " . Co moderator webmaster powie webmasterowi na temat używania form obraźliwych, wypowiedzi "ad personam", zasad erystyki?
>>Dla mnie rozmowa z tobą mija się z celem, bo co możesz w ogóle innego napisać? >Daruję sobie odbijanie piłeczki.. Ja także.
|
|
| | | | | | |  | | webmaster (moderator) | Czepiasz się. Nie zamierzam się powtarzać aż doprowadzisz rozmowę do absurdu. Możesz się nie zgadzać, ale nie możesz mnie oskarżać o coś, czego nie zrobiłem. Nie użyłem ad personam, nie użyłem erystyki, nie nazwałem nikogo chorym psychicznie, wyraziłem swoją opinię o całej sytuacji, którą to sytuację ty ignorujesz.
|
|
| | | | | | | |  | | witwos (7120 punktów) | >Czepiasz się. Nie zamierzam się powtarzać aż doprowadzisz rozmowę do absurdu. Możesz się nie zgadzać, ale nie możesz mnie oskarżać o coś, czego nie zrobiłem. Nie użyłem ad personam, nie użyłem erystyki, nie nazwałem nikogo chorym psychicznie, wyraziłem swoją opinię o całej sytuacji, którą to sytuację ty ignorujesz.
To zrób proszę teraz to: No to zamień swa wypowiedź na prawidłowa. Uzasadnij swoją decyzję powołując sie na odpowiednie paragrafy regulaminu, lub obowiązującego prawa. Gdybyś to zrobił, nie byłoby tej dyskusji. Nie zrobiłeś, ale zawsze jeszcze możesz.
Nie używaj skrótów moich wypowiedzi w tej dyskusji.
|
|
 | 1 na 1 | witwos (7120 punktów) | >Czy według Ciebie warto z takimi ludźmi dyskutować ? >Czy to w ogóle można nazwać dyskusją ?
Jezeli ktoś dyskusję podejmuje, to ma w tym jakiś cel. Być może uważa, że warto. Ja, jeżeli uważam, że dyskusja nie jest warta fatygi, jej nie podejmuję.
Pozdrawiam.
|
|
|  | | keymak (3379 punktów) | Niestety nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytanie.
|
|
| |  | | witwos (7120 punktów) | >Niestety nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytanie.
Jakiej odpowiedzi oczekujesz. Ja z Pilastrem nie dyskutuję, nie czytam jego postów. Palister nie jest tematem wątku. Pozdrawiam. >
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Z braku czasu na razie odniosę się tylko do fragmentu Twoich zarzutów. To z Twojej wcześniejszej wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,154652> Z wielką przykrością odebrałem to, że uczestnik, który odważył się na powstrzymanie i wytłumienie tego działania został zabanowany. Widocznie tolerancja, rzeczowość nie są zgodne z "poprawnością polityczną" forum. Dziwię się dlaczego w taki wypaczony sposób przedstawiłeś powody nałożenia jednodniowego bana na IQ955. Ponieważ nie każdemu będzie się chciało przekopywać forum celem zgromadzenia materiału do wyrobienia sobie własnej opinii w tej sprawie, przypomnę. Wojtek dwukrotnie bezskutecznie interweniował właśnie w intencji "powstrzymania i wytłumienia tego działania". www.racjonalista.pl/forum.php/s,152809#w153199www.racjonalista.pl/forum.php/s,152809#w153275 Wobec bezskuteczności tych słownych interwencji, zmuszony był nałożyć bana, w tym także na IQ955www.racjonalista.pl/forum.php/s,152809#w153311 Jak widać, interwencja moderatora nie miała niczego wspólnego z domniemaną "poprawnością polityczną" forum, miała natomiast ścisły związek z miłą Twemu (i memu) sercu tolerancją. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | witwos (7120 punktów) |
> Z braku czasu na razie odniosę się tylko do fragmentu Twoich zarzutów.A szkoda. Mnie twoja opinia szczególnie interesuje. > To z Twojej wcześniejszej wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,154652> >Z wielką przykrością odebrałem to, że uczestnik, który odważył się na powstrzymanie i wytłumienie tego działania został zabanowany. Widocznie tolerancja, rzeczowość nie są zgodne z "poprawnością polityczną" forum.> Dziwię się dlaczego w taki wypaczony sposób przedstawiłeś powody nałożenia jednodniowego bana na IQ955. Ponieważ nie każdemu będzie się chciało przekopywać forum celem zgromadzenia materiału do wyrobienia sobie własnej opinii w tej sprawie, przypomnę.> Wojtek dwukrotnie bezskutecznie interweniował właśnie w intencji "powstrzymania i wytłumienia tego działania".> www.racjonalista.pl/forum.php/s,152809#w153199> www.racjonalista.pl/forum.php/s,152809#w153275> Wobec bezskuteczności tych słownych interwencji, zmuszony był nałożyć bana, w tym także na IQ955www.racjonalista.pl/forum.php/s,152809#w153311> Jak widać, interwencja moderatora nie miała niczego wspólnego z domniemaną " poprawnością polityczną " (pogrubienie moje) forum, miała natomiast ścisły związek z miłą Twemu (i memu) sercu tolerancją.A teraz ja przypomnę. Kilka dni po zdarzeniu z IQ955, został założony wątek "Sprawa Bożenki" www.racjonalista.pl/forum.php/s,153560Nie chce w tej chwili wdawać się w dyskusje na temat wymowy i jakości tego wątku. Ale póki go śledziłem, natknąłem sie na to: www.racjonalista.pl/forum.php/s,153560/#w153573Otóż ta wypowiedź Wojtka nie ma nic wspólnego z miłą memu sercu tolerancją. Nie ma też nic wspólnego z tym, co nazywam kulturą wypowiedzi. Tym bardziej, że pisze to moderator. Jest być może tak, że nie widzisz w tym nic niestosownego. Może tolerancja, prawo są inne, dla kogoś Tobie bliższemu, niż dla tych o odmiennym spojrzeniu na Świat. Tego nie wiem. Wiem natomiast, że nikt nie zareagował. Nikt nie wystąpił w obronie samej Bożeny, a przez to tolerancji, wolności wypowiedzi i kultury. Ja nie mogłem, bo z dyskusja z moderacją kończy się strzałem z bana. Ja tu jestem bezbronny. Ty mogłeś. Nikt z moderatorów nie reagował w tym wątku na inwektywy, kalumnie i osobiste wycieczki. Jaka tego jest przyczyna? Chces wiedzieć skąd ta "poprawność polityczna"? Stąd: www.racjonalista.pl/forum.php/s,152809/#w153154Cyt. za IQ: Może i Bożena nas nie zrozumie. Jej rzecz. Ale obawiam się, że nam tutejsza " polityczna poprawność " też zakłóca zrozumienie tego, o co Jej chodzi. A w tym co pisze - jest całkiem zdrowe ziarno prawdy. Międli się tu w kółko propagandowe, sensacyjne wiadomości o księżach pedofilach i sadystach. Nie wypowiadam się na ten temat, bo nie mam rzetelnych danych na temat rzeczywistej skali zjawiska i nie wiem, skąd mógłbym mieć (bo raczej nie z tego portalu). Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> A teraz ja przypomnę. Kilka dni po zdarzeniu z IQ955, został założony wątek "Sprawa Bożenki" www.racjonalista.pl/forum.php/s,153560> Nie chce w tej chwili wdawać się w dyskusje na temat wymowy i jakości tego wątku. Ale póki go śledziłem, natknąłem sie na to:www.racjonalista.pl/forum.php/s,153560/#w153573 Napisałbym to samo, tylko inaczej. Ale ja to jestem ja, a Wojtek to jest Wojtek. Na szczęście nie wszyscy jesteśmy tacy sami, bo świat byłby okropnie nudny. > Nikt nie wystąpił w obronie samej Bożeny, a przez to tolerancji, wolności wypowiedzi i kultury. Ja nie mogłem, bo z dyskusja z moderacją kończy się strzałem z bana. Ja tu jestem bezbronny. Ty mogłeś. To ważny punkt sporu. Uważna lektura regulaminu prowadzi do wniosku, że zagrożone banem są dyskusje z decyzjami moderatorów, nie z ich komentarzami niezwiązanymi z żadną decyzją, o ile oczywiście nie mają one (komentarze) charakteru porządkowego. Ten akurat takiego charakteru nie miał. A na dyskusje na forum pomiędzy moderatorami nie licz. Przynajmniej w moim wykonaniu. W obronie, jeśli można tak to nazwać, bozeny wystąpił IQ955. Można było? Można. Bo wcale nie za to wystąpienie został zbanowany. Bana nie obawiał się sztejkat, a jego wyważona wypowiedź została wysoko oceniona. Jednocześnie w wątku pojawiły się takie, skrajne, wypowiedzi: Cytat:Trochę to wygląda tak, jak by moderatorzy traktowali Bożenkę jak dziecko specjalnej troski, od którego nie można nic wymagać, a wszyscy inni muszą tolerować jego wyskoki. Cytat:Katolicka agentura (zakonnice, księża) znaleźli się pod ochronnym parasolem, a ich adwersarze walący prosto z mostu, wykazujący hipokryzję i głupotę katoli zaczęli być szykanowani przez moderatorów forum portalu. Jak widać ogląd działalności moderacji może być bardzo różny, a udział użytkowników w tonowaniu nastrojów, co najmniej taki sam, jak w ich podgrzewaniu. webmaster:Nie wiem, czy psychiatra coś tu pomoże (medycyna ma swoje granice), ale ośla ławka na pewno To, budzący Twój sprzeciw, komentarz webmastera do zamknięcia wątku pilastra i przeniesienia go do Oślej Ławki. Napisałbym to samo i tak samo. pilaster: Dlatego też Agnosiewicz już z góry zakłada, że pilaster ewnetualny proces przegra, bo wszak sąd musi wydac taki wyrok, jaki podyktuje mu Agnosiewicz. Pytam. Czy ktoś, kto pisze coś takiego jest normalny? A co kieruje osobą zarzucającą wręcz Agnosiewiczowi płatną agenturę wpływu na rzecz Rosji? To Cię nie obchodzi? To nie Twój wątek? A do tego ta zmienność nastrojów... pilaster:Przyznaję, że od dawna zalazłem Agnosiewiczowi za skórę, szczególnie od momentu, kiedy zdemaskowałem jego łgarstwa na temat tzw "listu Trumana do Pacellego". Agnosiewicz musi być zatem szczególnie wsciekły, skoro oprócz rutynowego bana, grozi również sądem. Parę miesięcy temu: Agnosiewicz:Przepraszam czytelników, że nie dość dokładnie przyjrzałem się temu listowi, który faktycznie krąży z odesłaniami do gazet. Wszystko wskazuje na to, że jego opublikowanie było pomyłką. Dziękuję za dociekliwość i za krytykę. Człowiek uczy się całe życie. Obiecuję na przyszłość staranniej badać źródła. Choć oczywiście od czasu do czasu nie sposób nie błądzić. odpowiedź pilastra: Muszę przyznać, a niechętnie to robię, że p. Agnosiewicz zrobił na mnie tym wyznaniem bardzo pozytywne wrażenie. Po takich gestach odróżniamy zwykle ludzi ze stali od ludzi ulepionych z ptasiego gówna. Tak zatem gratuluję.(...) Powtórzę za webmasterem: Nie wiem, czy psychiatra coś tu pomoże. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | witwos (7120 punktów) | > www.racjonalista.pl/forum.php/s,153560/#w153573> Napisałbym to samo, tylko inaczej. Ale ja to jestem ja, a Wojtek to jest Wojtek. Na szczęście nie wszyscy jesteśmy tacy sami, bo świat byłby okropnie nudny.Tego, że napisałbyś to inaczej, jestem pewien. Rozumiem wszak, ze taka forma wypowiedzi Ciebie nie uraża. Rozumiem też, że jeżeli ja Wojtka wypowiedź umieszczę w którymś z wątków, to nie wzbudzi u moderatorów żadnych zastrzeżeń. W ten sposób Świat będzie barwny i ciekawy. > W obronie, jeśli można tak to nazwać, bozeny wystąpił IQ955. Można było? Można. Bo wcale nie za to wystąpienie został zbanowany. Bana nie obawiał się sztejkat, a jego wyważona wypowiedź została wysoko oceniona.> Jednocześnie w wątku pojawiły się takie, skrajne, wypowiedzi:Tu przyznaję Tobie rację. Mogłem sie w ten watek włączyć. > webmaster:Nie wiem, czy psychiatra coś tu pomoże (medycyna ma swoje granice), ale ośla ławka na pewno > To, budzący Twój sprzeciw, komentarz webmastera do zamknięcia wątku pilastra i przeniesienia go do Oślej Ławki.> Napisałbym to samo i tak samo.W to wątpię. Doceniam Twoją koleżeńska solidarność, ale po Tobie spodziewałbym się uzasadnienia merytorycznego. Np, w formie takiej - Wątek został przeniesiony/zamknięty za naruszenie par... regulaminu ( lub par... obowiązującego prawa) Gdybyś to Ty napisał takie uzasadnienie, to Ty zamieniłoby się na ty. > Powtórzę za webmasterem: Nie wiem, czy psychiatra coś tu pomoże. PozdrawiamTutaj możesz to powiedzieć, to jest rozmowa między nami. Nie zgadzam się z tym, żeby takich argumentów używała osoba, która ma w zakresie swoich obowiązków, dbać o poprawność sposobu prowadzenia dyskusji. Nie wdaję się w dyskusję o pilasterze. Z jakiego powodu, jasno to uzasadniłem. Dalej nie wiem, czemu mój watek dotyczący forum i działania moderatorów został zamknięty. Webmaster twardo trzyma się swojej wersji i twierdzi, ze jego wypowiedx jest elegancka. Twierdzi również, że otrzymałem obszerne uzasadnienie decyzji o zamknięciu mojego watku. Poproszono mnie, żebym czekał, to czekam. Nie otrzymałem odpowiedzi na pytanie, czy jego E-mail jest stanowiskiem webmastera, czy całego zespołu.
|
|
|  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > Kilka dni po zdarzeniu z IQ955, został założony wątek "Sprawa Bożenki" www.racjonalista.pl/forum.php/s,153560Uważam, że taki wątek w ogóle nie powinien powstać. To przykład kolejnego sądu nad użytkownikiem forum. Poprzedni sąd odbył się nad naszym nieocenionym dokowskim.Tam nie miałeś skrupułów, by się wypowiedzieć (ja zresztą również)  . > Wiem natomiast, że nikt nie zareagował. Nikt nie wystąpił w obronie samej Bożeny, a przez to tolerancji, wolności wypowiedzi i kultury.www.racjonalista.pl/forum.php/s,152809#w154352Zawsze występowałem na tym forum w obronie osób głoszących poglądy inne od tych "jedynie słusznych". Pozdrawiam - Zbyszek 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
| |  | | witwos (7120 punktów) | >Zawsze występowałem na tym forum w obronie osób głoszących poglądy inne od tych "jedynie słusznych".
Jednak są tutaj poglądy te "jedynie słuszne". To, że twoje wypowiedzi charakteryzuje tolerancja, wiem, bo je czytam. Nie sądzę, żebyś odczuł w tych kilku rozmowach, które mieliśmy, brak mojego szacunku do twojego światopoglądu.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Duda (25557 punktów) | > Uważam, że taki wątek w ogóle nie powinien powstać. To przykład kolejnego sądu nad użytkownikiem forum.Założyłam ten wątek i popełniłam fatalny błąd odnosząc się do konkretnego użytkownika. Przyznaję, to było nieładnie. Ale chodziło mi o to jak dyskutować z takimi osobami. Nie jest na tym forum jedyna i trzeba przyznać najmniej denerwująca raczej śmieszna. Pomijać, też się nie bardzo da, gdyż nad niektórymi poglądami nie sposób przejść do porządku. Ciekawe spojrzenie na wszelką dyskusję, znalazłam nie w tym wątku ale innym. w wypowiedzi "niezarejestrowanego". www.racjonalista.pl/forum.php/s,154126#w154730Jego pogląd na temat "wirusów" pasuje idealnie do innego uczestnika tamtego wątku. Działanie takiego "wirusa" powoduje , że dyskusja staje się nudna choć wlecze się w nieskończoność. Jak walczyć z wirusem. Nie da się tolerować. Nie da się pomijać. To powoduje rozdrażnienie wszystkich użytkowników zarówno moderatorów jak i dyskutantów i wtedy o przekroczenie granicy nie trudno. "Dokowski" natomiast jest arogancki,denerwujący ale nie sposób zaliczyć go do "wirusa" gdyż potrafi przyznać rację i w tym samym zdaniu zaszokować czymś innym. Inteligentna bestia. Jego tezy choć czasami absurdalne mają jakąś wartość bo zmuszają do myślenia.
|
|
| |  | | witwos (7120 punktów) | Poprzedni sąd odbył się nad naszym nieocenionym dokowskim.Tam nie miałeś skrupułów, by się wypowiedzieć (ja zresztą również)  . "Nie pajacuj".  O ile się nie mylę, ta dyskusja była wywołana przez dokowskiego i reakcją innych w tym moja i Twoja, na głoszone tam przez niego poglądy. Mylę się? Prawdą jest, że z tym użytkownikiem ściąłem się kilka razy. Jeżeli ktoś mi stwierdza, że święta Bożego Narodzenia, jak sama nazwa wskazuje, mają pogańskie pochodzenie, a ja pytam o źródła tej wiedzy i dostaję odpowiedź: "Sobie sam poszukaj", to już jest koniec dyskusji. A jeszcze lepsze jest, kiedy odnoszę się do jego wypowiedzi, a gość twierdzi, że tego nie powiedział, kiedy cytuję tę wypowiedź, to twierdzi, że wyrwałem ją z kontekstu, kiedy pytam jakiego, to odpowiada - poszukaj sobie i kończy swoim nieomylnym "nie pajacuj". Została tylko ironia. Kiedy został przyjęty do PSR-u to z tej wielkiej radości zasmarkał całe forum produktem swego myślenia. Od tej pory wypowiedzi te omijam starannie. Nic nie wnoszą, nic mi nie dają. Pozdrawiam.
|
|
2 na 2 | Małgorzata (3242 punktów) | >I o tym jest mój watek. Na forum zaczyna obowiązywać nietolerancja światopoglądowa, ideologia antyklerykalna, personalne ataki na ludzi o odmiennych poglądach. Moderatorzy taki stan rzeczy tolerują.
Jakiś czas temu pojawił się tu wątek - atak na moderatorów. Pamiętasz? Powinieneś - brałeś w nim udział; sprowadził się on jednak tylko do Twojej wymiany wolnej myśli z baryckim na temat mojego motocykla. Autor wątku, podobnie jak wielu jego uczestników, nie wykazał w nim żadnych konkretnych zarzutów pod naszym, moderatorów, adresem. Dzisiaj piszesz, że tolerujemy personalne ataki na ludzi o odmiennych poglądach. Wczoraj tak nie sądziłeś. Dlaczego?
Nie przeszkadza mi piszący na forum katolik. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Nie przeszkadza mi osoba, która nie zgadza się z moimi poglądami. Tak nawet jest lepiej dla dyskusji. Pełna zgoda w każdej sprawie ucięłaby dyskusję już na jej początku. To forum dyskusyjne przecież, a kółek wzajemnej adoracji nie lubię, bo źle mi się kojarzą. Nie przeszkadza mi obecność kogokolwiek na tym forum; przeszkadza mi coś zupełnie innego, czemu już wielokrotnie dawałam wyraz.
Z przyjemnością będę robiła swoje; nie lubię chamstwa nie tylko na forum, nie lubię ataków poniżej pewnego poziomu. Będę poprawiała błędy w pisowni, bo mnie rażą. Po prostu. Będę ingerowała zgodnie z uprawnieniami jakie mam, a które wynikają z regulaminu forum. Tylko tyle i aż tyle. Nie twierdzę, że ten regulamin jest doskonały, ale w tej chwili jedyny jaki mamy. Masz uwagi z nim związane - napisz o tym, poinformuj nas o swoich spostrzeżeniach. Nie zarzucaj nam jednak czegoś co nigdy na forum nie miało miejsca.
Ubolewam nad tym, że nie mam aż tak dużo wolnego czasu, aby go w całości poświęcić na moderację. Czytam jednak prawie wszystkie posty pojawiające się na tym forum. Nie zawsze jednak mogę ingerować w stosownym czasie, bo to po prostu niemożliwe. Również nie są możliwe natychmiastowe i jednoczesne ustalenia wszystkich członków kolegium moderatorów. Wszyscy pracujemy zawodowo, nie zawsze mamy czas ustalić (głównie drogą mailową) w możliwie krótkim czasie, wspólne stanowisko w wielu "moderacyjnych" kwestiach. Musisz więc czekać na odpowiedź. Niecierpliwisz się, a to może spowodować zbyt emocjonalne podejście do wielu spraw.
I jeszcze jedno. Czasami odczuwam pewien dyskomfort związany z podwójną rolą, którą pełnię tu, na forum. Z jednej strony jestem moderatorem, ale z drugiej zwykłym użytkownikiem. Jeśli piszę jako zwykły użytkownik, staram się to podkreślić w swojej wypowiedzi. A jako zwykły użytkownik mam prawo do obrony choćby i swojego ateizmu. Oczekuję szacunku ze strony tych, którzy ze mną się nie zgadzają. W zamian mogę oferować swój szacunek. I nie jest dla mnie ważne czy ten inny jest katolikiem, Świadkiem Jehowy, teistą czy kimkolwiek innym. Byle był Człowiekiem. Nie sprawia mi żadnej przyjemności wyśmiewanie się z cudzej religii, choćby i dlatego, że sama czuję ogromny szacunek do religii swoich przodków, choć jej nie wyznaję.
Do innych kwestii Twojej wypowiedzi odnosić się nie będę. Zrobił to już webmaster i placownik. Jednak, podkreślam, piszę ten post tylko w swoim imieniu - moderatora Małgorzaty.
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
 | | witwos (7120 punktów) | > Jakiś czas temu pojawił się tu wątek - atak na moderatorów. Pamiętasz? Powinieneś - brałeś w nim udział; sprowadził się on jednak tylko do Twojej wymiany wolnej myśli z baryckim na temat mojego motocykla. Autor wątku, podobnie jak wielu jego uczestników, nie wykazał w nim żadnych konkretnych zarzutów pod naszym, moderatorów, adresem. Dzisiaj piszesz, że tolerujemy personalne ataki na ludzi o odmiennych poglądach. Wczoraj tak nie sądziłeś. Dlaczego?Pamiętam. Jak bym mógł zapomnieć. Młodym, pełnym entuzjastą forumowiczem wtedy byłem, a Barycki ledwie zgryźliwy. Przed kilkoma kolejnymi banami. Nie tylko o motorze rozmawialiśmy wtedy. Mam nadzieję, że nie nosisz urazy. Ale samego wątku dobrze nie pamiętam. Więc o co chodzi? > Nie przeszkadza mi piszący na forum katolik. Nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Nie przeszkadza mi osoba, która nie zgadza się z moimi poglądami. Tak nawet jest lepiej dla dyskusji. Pełna zgoda w każdej sprawie ucięłaby dyskusję już na jej początku. To forum dyskusyjne przecież, a kółek wzajemnej adoracji nie lubię, bo źle mi się kojarzą. Nie przeszkadza mi obecność kogokolwiek na tym forum; przeszkadza mi coś zupełnie innego, czemu już wielokrotnie dawałam wyraz.Mnie również nie przeszkadza na tym forum obecność osób niewierzących. Przeszkadza mi natomiast to, co i pewnie Tobie. > Z przyjemnością będę robiła swoje; nie lubię chamstwa nie tylko na forum, nie lubię ataków poniżej pewnego poziomu. Będę poprawiała błędy w pisowni, bo mnie rażą. Po prostu. Będę ingerowała zgodnie z uprawnieniami jakie mam, a które wynikają z regulaminu forum. Tylko tyle i aż tyle.Czyń więc swoją powinność Małgorzato.  > Nie twierdzę, że ten regulamin jest doskonały, ale w tej chwili jedyny jaki mamy. Masz uwagi z nim związane - napisz o tym, poinformuj nas o swoich spostrzeżeniach. Nie zarzucaj nam jednak czegoś co nigdy na forum nie miało miejsca.Co nie miało miejsca? Poczytaj wątek o Bożenie. Nie tylko ten. O regulamin pytasz? Jaki regulamin. Obowiązuje jedna zasada. Moderator wszystko może i z jego decyzjami się nie dyskutuje, chyba że prywatnie. Moderator może sobie pisać co chce i gdzie chce. Nawet w tych wątkach, które są zamknięte. Par, 19.1, jest końcem wolności słowa. Jestem użytkownikiem innego forum, takiego, gdzie się nie banuje. Wypowiedzi takie jak ta Webmastera, nie mogłyby tam zaistnieć, jak na forum wielka ilość innych, które w rozumieniu tamtego regulaminu, oraz ogólnie przyjętych zasad erystyki, byłyby nie do przyjęcia > Ubolewam nad tym, że nie mam aż tak dużo wolnego czasu, aby go w całości poświęcić na moderację. Czytam jednak prawie wszystkie posty pojawiające się na tym forum. Nie zawsze jednak mogę ingerować w stosownym czasie, bo to po prostu niemożliwe. Również nie są możliwe natychmiastowe i jednoczesne ustalenia wszystkich członków kolegium moderatorów. Wszyscy pracujemy zawodowo, nie zawsze mamy czas ustalić (głównie drogą mailową) w możliwie krótkim czasie, wspólne stanowisko w wielu "moderacyjnych" kwestiach. Musisz więc czekać na odpowiedź. Niecierpliwisz się, a to może spowodować zbyt emocjonalne podejście do wielu spraw.Mało kiedy ulegam wzburzeniom. Jednak nie zawsze mi się to udaje. Wtedy zabieram głos. Nie zrobiłem tego, gdy Bożena była w sposób ordynarny atakowana, kiedy IQ w sposób bezpodstawny został uwięziony. Jednak kiedy ktoś, kto ma dbać, o jakość tego forum, sam narusza podstawowe zasady kultury i dobrego smaku, moja tolerancja dobiega do swojej granicy. Uwięzienie mojego postu nastąpiło tuż po jego ukazaniu się, nie wiem dlaczego o jego uwolnieniu ma decydować kolegium. > I jeszcze jedno. Czasami odczuwam pewien dyskomfort związany z podwójną rolą, którą pełnię tu, na forum. Z jednej strony jestem moderatorem, ale z drugiej zwykłym użytkownikiem. Jeśli piszę jako zwykły użytkownik, staram się to podkreślić w swojej wypowiedzi. A jako zwykły użytkownik mam prawo do obrony choćby i swojego ateizmu. Oczekuję szacunku ze strony tych, którzy ze mną się nie zgadzają. W zamian mogę oferować swój szacunek. I nie jest dla mnie ważne czy ten inny jest katolikiem, Świadkiem Jehowy, teistą czy kimkolwiek innym. Byle był Człowiekiem. Nie sprawia mi żadnej przyjemności wyśmiewanie się z cudzej religii, choćby i dlatego, że sama czuję ogromny szacunek do religii swoich przodków, choć jej nie wyznaję.I ja Tobie wierzę. Nigdy nie negowałem Twoich wypowiedzi. Gdzież bym śmiał. Nie ulega jednak wątpliwości, że forum nabrało cechy braku tolerancji, a ludzie wnoszący wartości intelektualne przestali się na tych stronach pojawiać. Jednak, podkreślam, piszę ten post tylko w swoim imieniu - moderatora Małgorzaty. Ja piszę w swoim imieniu i tego, co rozumiem jako obowiązek moderatora. Pozdrawiam serdecznie.
|
|
 | | witwos (7120 punktów) | Jeszcze jedno Małgorzato. Nie mogę wrócić do wspomnianego przez Ciebie wątku. Nie wiem czy miałem w nim jakiś udział (poza dyskusją o motorze). Piszesz: > >I o tym jest mój wątek. Na forum zaczyna obowiązywać nietolerancja światopoglądowa, ideologia antyklerykalna, personalne ataki na ludzi o odmiennych poglądach. Moderatorzy taki stan rzeczy tolerują.> Jakiś czas temu pojawił się tu wątek - atak na moderatorów. Autor wątku, podobnie jak wielu jego uczestników, nie wykazał w nim żadnych konkretnych zarzutów pod naszym, moderatorów, adresem. Dzisiaj piszesz, że tolerujemy personalne ataki na ludzi o odmiennych poglądach. Wczoraj tak nie sądziłeś. Dlaczego?Tak sądzę od dawna. Zacząłem początkowo omijać wypowiedzi osób, których jedynym celem są kalumnie i inwektywy, potem całe wątki, w których takie wypowiedzi się pojawiają. Jest tak, że pozornie neutralny temat, przeradza się w dyskusje na temat wiary, a w zasadzie na temat katolicyzmu. Kiedyś na forum pojawił się wątek, który był atakiem na Kościół, ale uczynionym w sposób właściwy. Niósł w sobie argumenty. Wtedy, chyba pierwszy raz zabrałem tu głos. Kiedy dyskusja zaczęła przypominać kalumnie, z niej się wycofałem. Sprawa wygląda tak, że jestem zwolennikiem rzeczowej argumentacji. Nie ma tu mojego osobistego stosunku do Kościoła, bo w rozumieniu KrK jestem apostatą. Mówisz, że wczoraj tak nie sądziłem? Patrz tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,144146#w144307Nie mogłem posunąć się do jednoznacznej oceny moderatora, gdyż wyjątkowo chętnie strzelał banem. Nie jestem jedynym, który podnosi ten temat: spójrz tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/p,40/s,125683Otworzyłem wątek, w którym zadałem pytanie w jakim kierunku zmierza forum, jaka jest rola i jakie cele moderacji. Nie liczę tu na żadną pomoc innych użytkowników. Trudno z resztą jej oczekiwać, kiedy wątek został natychmiast zamknięty. Trudno także jej oczekiwać, kiedy ludzie o poglądach niezależnych i odwadze ich głoszenia, już na forum się nie pojawiają. Dyskusja na temat odbywa się w tym miejscu, wątek w którym powinna się toczyć jest dalej zamknięty. Do chwili obecnej nie otrzymałem od zespołu moderatorów odpowiedzi, jaka jest przyczyna jego uwięzienia. Nie pieniactwo, lecz rozczarowanie, popchnęło mnie do utworzenia tego wątku. Ewidentnie brakuje na forum rzeczowych dyskusji, wymiany myśli wynikających z ontologii, analizy zdarzeń. Udałem się więc w inne sfery, grafomańskiej poezji, myśląc, że to tam przeczekam. Zabrakło jednak mi obecności jednego z uczestników. Zacząłem go szukać. Znalazłem ostatnie ślady obecności. Przyjrzałem się tej sprawie swoim własnym, moderatorskim okiem. Jedni przeżuwają wstyd, ja coś innego. Patrz wątek "Zablokowani?". Kiedy moderator, dla uzasadnienia swojej decyzji używa takiego argumentu: Cyt: "Nie wiem, czy psychiatra coś tu pomoże (medycyna ma swoje granice), ale ośla ławka na pewno" .Moja tolerancja dobiegła do jej granicy. Pozdrawiam.
|
|
|  | | webmaster (moderator) | > Kiedy moderator, dla uzasadnienia swojej decyzji używa takiego argumentu: Drogi kolego, to nie miało być uzasadnienie zamknięcia, bo to wynika wprost z regulaminu, tylko moja prywatna ocena całej sytuacji, której historii być może nie jesteś świadom. Próbując to przerobić na coś innego nie zachowujesz się dużo lepiej niż pilaster. Jakoś jego wypowiedzi, dużo gorsze, bo adresowane bezpośrednio do nas po nazwiskach, nie budzą twojego sprzeciwu ani nie przekraczają granicy tolerancji.
|
|
| |  | | witwos (7120 punktów) | >> Kiedy moderator, dla uzasadnienia swojej decyzji używa takiego argumentu: >Drogi kolego, to nie miało być uzasadnienie zamknięcia, bo to wynika wprost z regulaminu, tylko moja prywatna ocena całej sytuacji, której historii być może nie jesteś świadom. Próbując to przerobić na coś innego nie zachowujesz się dużo lepiej niż pilaster. Jakoś jego wypowiedzi, dużo gorsze, bo adresowane bezpośrednio do nas po nazwiskach, nie budzą twojego sprzeciwu ani nie przekraczają granicy tolerancji.
Tak drogi kolego. jak łatwo jest oddzielić to co mówi moderator webmaster, od tego co mówi webmaster. To wygląda na rozdwojenie jaźni. Powinieneś to był zaznaczyć przez usunięcie w opisie autora funkcji "moderator" Nie zmieni to jednak merytorycznej wymowy twego tekstu. Z palistrem zetknąłem się chyba tylko raz, kiedy odniósł się do mojej wypowiedzi w wątku "Krucjaty", nie czytając i przekręcając jej sens . Nie mam obowiązku czytania wszelkich wypowiedzi, czytam co mi się chce i odnosze się do tego, co uważam za stosowne.. Czy to moderatorze jest jasne? Nie mam obowiązku czytania pilastera, ani zajmowania stanowiska odnośnie jego wypowiedzi. Czy to też jest jasne?
|
|
| | |  | | webmaster (moderator) | >Z palistrem zetknąłem się chyba tylko raz, kiedy odniósł się do mojej wypowiedzi w wątku "Krucjaty", nie czytając i przekręcając jej sens . Nie mam obowiązku czytania wszelkich wypowiedzi, czytam co mi się chce i odnosze się do tego, co uważam za stosowne.. Mówiąc krótko, odniosłeś się wybiórczo do czegoś, czego nie znasz, zarzucając mi coś, co nie miało miejsca i żądając przy tym ekspresowej odpowiedzi, bo jak nie, to zarzucisz nam Bóg wie co jeszcze. I jak tu z tobą poważnie rozmawiać?
|
|
| | | |  | | witwos (7120 punktów) | >>Z palistrem zetknąłem się chyba tylko raz, kiedy odniósł się do mojej wypowiedzi w wątku "Krucjaty", nie czytając i przekręcając jej sens . Nie mam obowiązku czytania wszelkich wypowiedzi, czytam co mi się chce i odnoszę się do tego, co uważam za stosowne.. >Mówiąc krótko, odniosłeś się wybiórczo do czegoś, czego nie znasz, zarzucając mi coś, co nie miało miejsca i żądając przy tym ekspresowej odpowiedzi, bo jak nie, to zarzucisz nam Bóg wie co jeszcze. I jak tu z tobą poważnie rozmawiać?
Czy wreszcie dociera do ciebie to, że nie odniosłem się do sprawy i wypowiedzi pilastra, a do twojego komentarza. A teraz do działania moderacji, która zablokowała mój wątek. Nie uznaję tego, że jest to komentarz do decyzji moderatora. Jest to mój stosunek do jakości twojej wypowiedzi. Nie mogę uwierzyć, że jest to takie trudne do zrozumienia. A może wcale nie takie trudne. Twój upór w trwaniu przy swojej wersji wskazuje na to, że są inne przyczyny zamknięcia mojego wątku. Może jego polityczna niepoprawność? No ale wtedy zamknięcie wątku, potwierdziłoby tezy w nim zawarte. Więc musisz trwać przy swoim. Więc sobie trwaj. Zarzucam ci coś co nie miało miejsca? Kto napisał ten powyższy komentarz, ja? No jak tu z tobą poważnie rozmawiać?
|
|
| | | | |  | | webmaster (moderator) | >Czy wreszcie dociera do ciebie to, że nie odniosłem się do sprawy i wypowiedzi pilastra, a do twojego komentarza. No właśnie w tym problem, bo wówczas zrozumiałbyś komentarz. Jak nazwiesz wyrywanie cytatu z kontekstu?
>Nie uznaję tego, że jest to komentarz do decyzji moderatora. To nie był komentarz decyzji, tylko opinia o całej sytuacji. To właśnie ignorowanie przez ciebie kontekstu powoduje, że się nie rozumiemy.
>Może jego polityczna niepoprawność? Skoro dostałeś publicznie odpowiedzi, to chyba nie.
>Zarzucam ci coś co nie miało miejsca? Mówię o twojej ocenie tego.
|
|
| | | | | |  | | witwos (7120 punktów) | >>Czy wreszcie dociera do ciebie to, że nie odniosłem się do sprawy i wypowiedzi pilastra, a do twojego komentarza. >No właśnie w tym problem, bo wówczas zrozumiałbyś komentarz. Jak nazwiesz wyrywanie cytatu z kontekstu?
Dalej nie rozumiesz. Obojętne czy pilaster powinien podjąć leczenie psychiatryczne, czy nie, regulamin nic nie mówi o możliwości interwencji moderatorskiej z powodu stanu psychicznego użytkownika. Przywołanie takiego argumentu jest typowym "argumentem ad personam". Do czego się ten argument odnosi nie ma znaczenia. Dla mnie ma znaczenie to, że jeżeli tego argumentu używa moderator, to mogą tez inni użytkownicy. Nie muszą czytać i poddawać analizie całości sprawy. Ona toczy się w kilku miejscach i nie jest warta fatygi. Jakie masz uprawnienia do oceny czyjejś kondycji psychicznej, możliwości i szans podjęcia leczenia? Domagam sie zaniechania używania , zwłaszcza przez moderację, argumentów obraźliwych. Nie ma dla mnie znaczenia czego i kogo dotyczą. Stwierdziłes, że jest to opinia webmastera, a nie moderatora webmastera. Jest to ciekawe z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że rozdzielasz swoją osobowość, druga to taka, że mój zablokowany wątek dotyczy tej wypowiedzi. Zamknięcie tego wątku tłumaczysz dyskusją z decyzją moderatora. Na coś się trzeba zdecydować. Całość tej argumentacji budzi moje zdziwienie.
>>Nie uznaję tego, że jest to komentarz do decyzji moderatora. >To nie był komentarz decyzji, tylko opinia o całej sytuacji. To właśnie ignorowanie przez ciebie kontekstu powoduje, że się nie rozumiemy.
Ja tutaj mówię o swoim wątku. To właśnie zarzut, że jest on krytyką decyzji moderatora, stanowi dla ciebie argument o jego zamknięciu. Teraz okazuje się , że moja krytyka nie stanowi krytyki moderatora, tylko jakiegoś webmastera i w ogóle nie jest komentarzem . To już jakaś paranoja. Ja napisałem: Kiedy moderator, dla uzasadnienia swojej decyzji używa takiego argumentu: Cyt: " Nie wiem, czy psychiatra coś tu pomoże (medycyna ma swoje granice), ale ośla ławka na pewno " . Moja tolerancja dobiegła do jej granicy.
Ty odpisałeś:
Drogi kolego, to nie miało być uzasadnienie zamknięcia, bo to wynika wprost z regulaminu, tylko moja prywatna ocena całej sytuacji, której historii być może nie jesteś świadom.
Na podstawie jakiego punktu regulaminu moderacja zamknęła mój wątek za komentarz do prywatnej czyjeś opinii? >>Może jego polityczna niepoprawność? >Skoro dostałeś publicznie odpowiedzi, to chyba nie.
Mówisz o publicznej odpowiedzi nie na temat? Dopiskach pod moim wątkiem? Do tego bez prawa mówienia o tym. Juz o tym mówiliśmy. Nie jest to odpowiedź dla autora, bo tego zakneblowano, tylko informacja dla innych użytkowników forum. Brak mojej reakcji pewnie świadczyć miało, że przyjąłem to do wiadomości. Musiałem więc otworzyć następny wątek, zlikwidowany, potem następny Ale nie jest to już ogólna dyskusja na temat funkcjonowania forum i roli moderacji. Jest to dyskusja moja z moderacją na temat zamknięci mojego wątku. Twoje twierdzenie, że otrzymałem szczegółowe wyjaśnienia, delikatnie mówiąc, mijają się z prawdą. A ja dolej się zastanawiam jaki jest cel istotny forum, do czego dąży i jaka jest tutaj rola moderacji.
|
|
|  | 1 na 1 | Małgorzata (3242 punktów) | >Nie pieniactwo, lecz rozczarowanie, popchnęło mnie do utworzenia tego wątku. Ewidentnie brakuje na forum rzeczowych dyskusji, wymiany myśli wynikających z ontologii, analizy zdarzeń.
A myślisz, że mnie nie brakuje? Że nie czekam na takie wątki, które coś wnoszą do dyskusji, służą wymianie myśli i opinii na poważniejsze tematy niż kościół i religia? Kto zabrania Ci zakładania takich wątków? Kto zabrania Ci prostowania, pokręconych czasem ścieżek myślenia, niektórych spośród tu piszących? Moderatorzy? Uczestnicy forum? Kto?
Zarzucasz nam, moderatorom, tolerowanie chamstwa, osobistych wycieczek, szykanowanie uczestników reprezentujących inny światopogląd. Dlaczego nie raczysz przy okazji zauważyć, że moderatorzy banują również racjonalistów, którzy w swoim zacietrzewieniu (to się czasem zdarza) przekraczają granice dobrego smaku?
Myślisz, że nie zastanawiam się dlaczego tak rzadko na naszym forum piszą osoby, które coś wnoszą do dyskusji? Jak myślisz, dlaczego tak się dzieje? Znam kilka osób, które chętnie by tu pisały. Dlaczego tego nie robią? Między innymi dlatego, że mają za złe moderatorom, że tolerują uczestników reprezentujących inny światopogląd - katolików. Masz jakąś receptę na to, żeby pozostawić taki właśnie układ - i wilk jest syty, i owca cała? Jeśli masz - napisz mi o tym; będę zobowiązana.
Wielokrotnie próbowałam rozmawiać na forum z drugą stroną, z katolikami. Moja rozmowa z nimi często kończyła się zarzucaniem mi hipokryzji. Nie było argumentów, były przykre słowa. Przede wszystkim z ich strony, nie z mojej. Ponadto, chyba trudno pogodzić się z ich określeniami, że my, ateiści, jesteśmy bandą ignorantów, hipokrytów, bezbożników, morderców, czcicieli szatana i całym złem tego świata. Ja nie życzę sobie, aby ktoś mnie tak nazywał. Po prostu.
Wiesz o czym marzę? O tym, żeby w tym kraju wyznawany światopogląd, religia, pochodzenie nie dzieliły ludzi; żeby to co nas różni w jakimś sensie nas łączyło. Czy doczekam się tego? Nie wiem. Nie odmawiam ludziom prawa do posiadania własnego zdania - niech je mają, ale niech przy okazji szanują tych, którzy tego zdania nie podzielają. Żaden z moderatorów nie zamknął tego wątku; rozmawiamy z Tobą, Ty rozmawiasz z nami. Zastanów się jednak komu i czemu służy ta dyskusja?
Jesteś rozżalony, to widać. Masz prawo do swoich emocji. Takie prawo mają też inni. Ani Tobie, ani im tego prawa nie chcę odbierać. Często jednak emocje odbierają zdolność racjonalnego myślenia. Nie mnie w tej chwili osądzać komu to się przytrafiło. Nie chciałabym jednak, aby te złe emocje nas dzieliły. Czy moje marzenia o porozumieniu się naprawdę muszą być nierealne?
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | > Wiesz o czym marzę? O tym, żeby w tym kraju wyznawany światopogląd, religia, pochodzenie nie dzieliły ludzi; żeby to co nas różni w jakimś sensie nas łączyło.I have a dream!
|
|
| | |  | -1 na 1 | witwos (7120 punktów) | > >Wiesz o czym marzę? O tym, żeby w tym kraju wyznawany światopogląd, religia, pochodzenie nie dzieliły ludzi; żeby to co nas różni w jakimś sensie nas łączyło.> I have a dream!  Wzruszyłem się. No i sam sobie klaszczesz.
|
|
| | | |  | | witwos (7120 punktów) | > >>Wiesz o czym marzę? O tym, żeby w tym kraju wyznawany światopogląd, religia, pochodzenie nie dzieliły ludzi; żeby to co nas różni w jakimś sensie nas łączyło.> >I have a dream!
|
|
| | | | |  | | witwos (7120 punktów) | > >>I have a dream! Pytanie do webmasteraPod tekstem inicjującym ten wątek jest dopisek, o możliwości moderowania wątku, przez jego autora. Nie posiadam żadnych stosownych narzędzi moderatorskich. Jaki jest tego powód? Zwróciłem się, w dniu wczorajszym, do kolegium modów. Dostałem odpowiedź, żebym zwrócił się z tym problemem do webmastera.
|
|
| | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Pytanie do webmasteraPod tekstem inicjującym ten wątek jest dopisek, o możliwości moderowania wątku, przez jego autora.Mam do Ciebie prośbę - wyrzuć wszystkie wypowiedzi nie dotyczące tematu wątku(również swoje) i zacznijmy merytoryczną dyskusję. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Wzajemne pretensje proponuję przenieść na korespondencję "pozaforumową"... Przebudźcie się. 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
| | | | | | |  | | witwos (7120 punktów) | > > Pytanie do webmasteraPod tekstem inicjującym ten wątek jest dopisek, o możliwości moderowania wątku, przez jego autora.> Mam do Ciebie prośbę - wyrzuć wszystkie wypowiedzi nie dotyczące tematu wątku(również swoje) i zacznijmy merytoryczną dyskusję.> P.S: Wzajemne pretensje proponuję przenieść na korespondencję "pozaforumową"...  > Przebudźcie się.  Zbyszku. Watek, który założyłem a celu podjęcia dyskusji merytorycznej został przeniesiony przez moderację do "Oślej ławki" i zamknięty. I koniec dyskusji. Argumenty, że moderatorzy się do tego ustosunkowali, sa nieprawdziwe. Dopiski pod tym wątkiem, mi niczego nie tłumacza, Korespondencja E-mailowa też nie. Jedyne co wskórałem to powrót wątku na dawne miejsce, ale dalej zablokowanego. Założyłem więc wątek następny, który został natychmiast zlikwidowany, więc go powtórzyłem i to samo. Ale jestem uparty więc jeszcze raz. No i mamy teraz watek, który nie jest tym samym co ten początkowy. Ma inne zadanie. Nie jest to, pomimo moich usilnych starań rozmowa o forum, jego celach i roli jaką odgrywa regulamin i metod moderacji . Pytanie o narzędzia moderacyjne pojawiło się w momencie, kiedy chciałem usunąć swoją własną wypowiedź, tę z minusem. Nagle okazało się, że nie mam możliwości moderowania własnego wątku. A to z jakiej przyczyny? Z góry ktoś pozbawił mnie tej mozliwości? A co na to regulamin? W watkach, które zakładałem wcześniei, w tych usuniętych, była funkcja "usun". W tym wątku tej funkcji nie ma. A to budzi moją szczególną ciekawość i irytację. To nie jest rozmowa o wzajemnych pretensjach. To jest, a w zasadzie miała być dyskusja o istocie forum, jego celach. a w konsekwencji, taki był moj zamiar, o światopoglądowej tolerancji. Widocznie nikomu nie jest to, do niczego potrzebne. W końcu "poprawność polityczna" jest już ustalona. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > Nagle okazało się, że nie mam możliwości moderowania własnego wątku. A to z jakiej przyczyny?...> A to budzi moją szczególną ciekawość i irytację.Wcale Ci się nie dziwię.  Nie chce mi się po prostu w to wierzyć. Przecież byłaby to jawna manipulacja! Nikt o zdrowym rozsądku nie odważyłby się na coś takiego wiedząc, że z miejsca zostanie to odkryte i napiętnowane. Rzuciłoby to głęboki cień na funkcjonowanie całego forum. Proszę więc o jak najszybsze wyjaśnienie tej kwestii i przyznanie witwosowi prawa do moderowania własnego wątku.> To nie jest rozmowa o wzajemnych pretensjach. To jest, a w zasadzie miała być dyskusja o istocie forum, jego celach. a w konsekwencji, taki był moj zamiar, o światopoglądowej tolerancji. Widocznie nikomu nie jest to, do niczego potrzebne. W końcu "poprawność polityczna" jest już ustalona.Drodzy Moderatorzy - powiedzcie, że to nieprawda - że śnię...  Pozdrawiam - Zbyszek 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
| | | | | | | | |  | | witwos (7120 punktów) | > >Nagle okazało się, że nie mam możliwości moderowania własnego wątku. A to z jakiej przyczyny?...> >A to budzi moją szczególną ciekawość i irytację.> Wcale Ci się nie dziwię.  > Nie chce mi się po prostu w to wierzyć. Przecież byłaby to jawna manipulacja!> Nikt o zdrowym rozsądku nie odważyłby się na coś takiego wiedząc, że z miejsca zostanie to odkryte i napiętnowane. Rzuciłoby to głęboki cień na funkcjonowanie całego forum.No to Zbyszku dziękuję. Funkcja "usuń" właśnie się pojawiła. Widzisz, czo to znaczy zabrać głos w dyskusji?  Tylko szkoda, że tak późno. Nie mam zamiaru nikogo moderować. Chciałem siebie.
|
|
| | | | | | | | | |  | | witwos (7120 punktów) | > Tylko szkoda, że tak późno. Nie mam zamiaru nikogo moderować. Chciałem siebie.  Muszę się poprawić. Tylko mogę moderować jeden post. P. Dudy. Widocznie moderatorzy, w tym ja sam są niemoderowalni. A ża to do tej pory dyskusja moderatorów, to go nie było. Chyba, ze jest inaczej. Nie wiem. Czekam na odpowiedź w tej sprawie. Pozdrawiam
|
|
| |  | | witwos (7120 punktów) | Z Tobą Małgorzato zawsze mam kłopot.  > Zarzucasz nam, moderatorom, tolerowanie chamstwa, osobistych wycieczek, szykanowanie uczestników reprezentujących inny światopogląd. Dlaczego nie raczysz przy okazji zauważyć, że moderatorzy banują również racjonalistów, którzy w swoim zacietrzewieniu (to się czasem zdarza) przekraczają granice dobrego smaku?> Myślisz, że nie zastanawiam się dlaczego tak rzadko na naszym forum piszą osoby, które coś wnoszą do dyskusji? Jak myślisz, dlaczego tak się dzieje? Znam kilka osób, które chętnie by tu pisały. Dlaczego tego nie robią? Między innymi dlatego, że mają za złe moderatorom, że tolerują uczestników reprezentujących inny światopogląd - katolików. Masz jakąś receptę na to, żeby pozostawić taki właśnie układ - i wilk jest syty, i owca cała? Jeśli masz - napisz mi o tym; będę zobowiązana.> Wielokrotnie próbowałam rozmawiać na forum z drugą stroną, z katolikami. Moja rozmowa z nimi często kończyła się zarzucaniem mi hipokryzji. Nie było argumentów, były przykre słowa. Przede wszystkim z ich strony, nie z mojej. Ponadto, chyba trudno pogodzić się z ich określeniami, że my, ateiści, jesteśmy bandą ignorantów, hipokrytów, bezbożników, morderców, czcicieli szatana i całym złem tego świata. Ja nie życzę sobie, aby ktoś mnie tak nazywał. Po prostu.Niestety, w sposób ewidentny dwie strony, nie potrafią podjąć rzeczowej dyskusji. Przeważnie kończy się ona pyskówką. Twoje wypowiedzi świadczą o umiarze i kulturze. I to właśnie z tego powodu jesteś jedną z tych osób, które zawsze czytam. > Wiesz o czym marzę? O tym, żeby w tym kraju wyznawany światopogląd, religia, pochodzenie nie dzieliły ludzi; żeby to co nas różni w jakimś sensie nas łączyło. Czy doczekam się tego? Nie wiem. Nie odmawiam ludziom prawa do posiadania własnego zdania - niech je mają, ale niech przy okazji szanują tych, którzy tego zdania nie podzielają. Żaden z moderatorów nie zamknął tego wątku; rozmawiamy z Tobą, Ty rozmawiasz z nami. Zastanów się jednak komu i czemu służy ta dyskusja?A tego czemu służy ta dyskusja, dlaczego odbywa się tu, właśnie tego nie wiem. Mogło być inaczej. Mój wątek inicjujący został zablokowany. Sposób w jaki to zrobiono, i dalsza argumentacja webmastera budzą moje oburzenie i niechęć. > Jesteś rozżalony, to widać. Masz prawo do swoich emocji. Takie prawo mają też inni. Ani Tobie, ani im tego prawa nie chcę odbierać. Często jednak emocje odbierają zdolność racjonalnego myślenia. Nie mnie w tej chwili osądzać komu to się przytrafiło. Nie chciałabym jednak, aby te złe emocje nas dzieliły. Czy moje marzenia o porozumieniu się naprawdę muszą być nierealne?To nie jest tylko Twoje marzenie. Sprawy, które chciałem na forum poruszyć dotyczą właśnie szeroko rozumianej tolerancji innych światopoglądów. Musiałbym tutaj użyć własnych poglądów i źródeł ich pochodzenia. Także osobistych doświadczeń. Zainicjowanie takiej dyskusji jest rezygnacj a z mojej prywatności. Jak bym się czuł, gdyby ukazały się komentarze typu - nie dyskutuj z idiotą, lub - szpital psychiatryczny tu nie pomoże? To nie jest kwestia rozżalenia. Realnej oceny możliwości podejmowania takich dyskusji na łamach tego forum. Dla pocieszenia powiem, że na innych podobnie. A kłopot z Tobą jest taki. Z przyczyn dla mnie oczywistych, nie mogę negować Twoich wypowiedzi. Działasz uspokajająco. No i właśnie przestałem się przejmować tym, ze mój watek zastał zamurowany, a tak mnie to zbulwersowało, że trząsłem się jak "śledziona z węgorza wyrwana" Pozdrawiam serdecznie.
|
|
-1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > I o tym jest mój watek. Na forum zaczyna obowiązywać nietolerancja światopoglądowa,Nie powinieneś uogólniać - zawsze znajdą się osoby o skrajnych poglądach, nienawidzące tych, z którymi się nie zgadzają. > ideologia antyklerykalna, personalne ataki na ludzi o odmiennych poglądach.j.w. > Moderatorzy taki stan rzeczy tolerują.To niedobrze. Może nie są w stanie ogarnąć wszystkiego, a może mają złą wolę. Optuję raczej za pierwszą wersją... Szczerze mówiąc nie zazdroszczę im tej pracy i jestem pełen podziwu dla ich poświęcenia. W dzisiejszych, pędzących czasach, kiedy wszystko jest na wysokich obrotach, wykroić trochę z tego dla moderowania to prawdziwa sztuka. Dziękuję Wam za to i przesyłam wyrazy szacunku. Najłatwiej krytykować. A może Ty witwosie zdecydowałbyś się na podjęcie trudu moderacji? Tak na próbę, na miesiąc czasu. Zobaczymy, czy nie będziesz miał dość... Uważam Ciebie za doskonałego kandydata. Serio.  > Odchodzą z niego ludzie, których jakość wypowiedzi, ich umiar wynikający z szerokiej> tolerancji, znajomości tematów, znakomitej podbudowy intelektualnej, poważałem i ceniłem.Również mnie to martwi. Każdy jednak decyduje sam, gdzie czuje się najlepiej - nic na to nie poradzimy. > grona moderatorów są też tacy, których wypowiedzi cenię i ich nie pomijam.Staram się szanować wszystkich - nie miałem problemów z Moderatorami i mam nadzieję, że wzajemnie... > Pytam tutaj czemu to ma służyć i dokąd to forum dąży?Nie bądź taki ciekawy - dowiesz się we właściwym czasie.  A na poważnie - nie demonizuj. Ciekawe jest to pytanie o dążenie - typowe dla osób o deterministycznym podejściu do świata. Zauważyłem, że niektórzy uważają, że świat istnieje "po coś". Mam takiego kolegę, który pyta po co istnieje to lub tamto - jakby wszystko, co istnieje miało swoją rolę do odegrania na scenie. Przypomina mi się film "Truman show" z Jimem Carrey. To forum ewoluuje, nie ma świadomości, jest bezwolne w rękach użytkowników - to my decydujemy o jego przyszłości, nadajemy mu taki lub inny charakter. Jest ono wypadkową uderzeń naszych palców w klawisze. Uważam, że te przepychanki między Tobą a Moderatorami są zupełnie zbędne i przypominają dzieci, które sprzeczają się o to, kto ma rację. Z chęcią przyznaję rację drugiej stronie, by przerwać bezsensowny spór... Ciekawy jest natomiast Twój wątek. Szkoda tylko, że jego sens został zagubiony w tym gąszczu wzajemnych pretensji. Odstraszyło to potencjalnych dyskutantów od wypowiedzi dotyczących samego tematu. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Piękna ta wasza poezja, kolego witwos i Adamiak. 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
 | | witwos (7120 punktów) | Zbyszku! Kiedy pisałeś ten post, ja pisałem Tobie odpowiedź na ten wcześniejszy, Musisz spojrzeć tam, bo się częściowo pokrywają. Tutaj tylko do tego, czego tam nie ma. > >Moderatorzy taki stan rzeczy tolerują.> To niedobrze. Może nie są w stanie ogarnąć wszystkiego, a może mają złą wolę.> Optuję raczej za pierwszą wersją...> Szczerze mówiąc nie zazdroszczę im tej pracy i jestem pełen podziwu dla ich poświęcenia. W dzisiejszych, pędzących czasach, kiedy wszystko jest na wysokich obrotach, wykroić trochę z tego dla moderowania to prawdziwa sztuka.> Dziękuję Wam za to i przesyłam wyrazy szacunku.> Najłatwiej krytykować.> A może Ty witwosie zdecydowałbyś się na podjęcie trudu moderacji?> Tak na próbę, na miesiąc czasu. Zobaczymy, czy nie będziesz miał dość...> Uważam Ciebie za doskonałego kandydata. Serio.  Otóż Zbyszku, ja moderuję na innym forum, takim gdzie nie ma banowania. Regulamin jest znacznie bardziej precyzyjny a konstrukcja tego forum całkowicie odmienna. Na forum tym występują ludzie o rożnych, skrajnie odmiennych poglądach. Moderatorzy również reprezentują rożne światopoglądy. Kiedy na forum pojawiają się wypowiedzi wulgarne, ad personam, wycieczki osobiste, a o to nie trudno w ferworze dyskusji, osoby te otrzymują ostrzeżenie. Wulgaryzmy moderacja ma prawo zamienić na wyrazenia "przyzwoite", zostawiając o tym informację. W wypadku kiedy rozmówca lekceważy ostrzeżenia moderacji, wypowiedzi te mogą być przeniesione w miejsca, w których już może mówić co chce, pod warunkiem, że nie naruszy ewidentnie, obowiązującego prawa. Tam moderacja w skrajnych przypadkach może , lecz nie musi ingerować. Zawsze w wypadku usunięci z dyskusji niesfornych wypowiedzi pojawia się uzasadnienie oraz odnośniki do postu przeniesionego. Rodzi to często różnego rodzaju kłopoty interpretacyjne, a to pociąga za sobą konieczność doskonalenia regulaminu. Skrajną kara dla niepoprawnych użytkowników jest ich czasowe uwięzienie w tych miejscach, w których wypowiedzi wulgarne i wycieczki osobiste są tolerowane. Jest sprawą innych użytkowników, czy w te miejsca chcą wchodzić i podejmować tego rodzaju dyskusje. Uwierz, że są  Skierowanie kogoś w miejsce odosobnienia zdarza się niezmiernie rzadko i jest poprzedzone sformułowaniem aktu oskarżenia, to z kolei wymaga ogromnego nakładu pracy. Nie ma tu miejsca na popełnienie pomyłki. Pomyłka jest jednoznaczna z cofnięciem oskarżenia. Przed wręczeniem aktu, delikwent zapraszany jest na prywatną rozmowę z zespołem moderatorów. Od wyników tej rozmowy zależy czy zostanie mu wręczony. Jak długo jestem na tym forum, taki przypadek zdarzył się tylko raz. Teraz trwa procedura przypadku drugiego. Racjonalista ma inny charakter i inny regulamin. To co tu uchodzi tam jest nie do pomyślenia. Słabością tu obowiązującego regulaminu, jest par.19.1 i wszystkie te zapisy, z nim związane. Dla mnie jest to jasne i czytelne. Daje to moderacji nieograniczoną władzę i możliwość cenzury. To zrozumiał IQ, a mnie spotkało. > >Odchodzą z niego ludzie, których jakość wypowiedzi, ich umiar wynikający z szerokiej> >tolerancji, znajomości tematów, znakomitej podbudowy intelektualnej, poważałem i ceniłem.> Również mnie to martwi. Każdy jednak decyduje sam, gdzie czuje się najlepiej - nic na to nie poradzimy.No i właśnie to mnie burzy. Co to znaczy nic nie poradzimy? Forum tworzą jego użytkownicy, nie moderatorzy. Ci mają wpływ tylko na jego jakość. I z tym podjąłem dyskusję i zostałem zakneblowany. > >Pytam tutaj czemu to ma służyć i dokąd to forum dąży?> Nie bądź taki ciekawy - dowiesz się we właściwym czasie.  > A na poważnie - nie demonizuj.> Ciekawe jest to pytanie o dążenie - typowe dla osób o deterministycznym podejściu do świata. Zauważyłem, że niektórzy uważają, że świat istnieje "po coś".Ja nadaję dyskusjom znaczenia innego. Poszukuję dróg do tolerancji i zgody. Jednak dla pewnych zjawisk tolerancji we mnie nie ma. > Uważam, że te przepychanki między Tobą a Moderatorami są zupełnie zbędne i przypominają dzieci, które sprzeczają się o to, kto ma rację. Z chęcią przyznaję rację drugiej stronie, by przerwać bezsensowny spór...> Ciekawy jest natomiast Twój wątek. Szkoda tylko, że jego sens został zagubiony w tym gąszczu wzajemnych pretensji.To, że wątek nabrał takiego znaczenia, nie moja wina, intencje miałem inne. Sens został zagubiony, kiedy zamknięto mój wątek inicjujący temat, pod pretekstem dyskusji z decyzją moderatora. Uwierz mi na słowo, ja nie kłamię, zarzucenie mi intencji innych niż te, które deklaruję, jest także wycieczką osobistą. To co teraz napiszę może być także jako argument "ad personam" potraktowane. Webmaster nie chce lub nie jest w stanie przyjąć tego do wiadomości. > Odstraszyło to potencjalnych dyskutantów od wypowiedzi dotyczących samego tematu.To było oczywiste od samego początku. Gdzieś się wypowiedziałem, że na uczestnictwo innych w tej dyskusji nie liczę. > P.S: Piękna ta wasza poezja, kolego witwos i Adamiak.  Najlepsza była IQPozdrawiam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|