Racjonalista - Strona głównaDo treści
Reparacji nie będzie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
30-08-2017 13:30Arminius (25555 punktów)Reparacji nie będzie?
W grudniu 2015 r., w wątku zatytułowanym "Kto nie czyni sztuki?" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,687822) podniesiony został problem nadużywania symboli oświęcimskich do celów doraźnych, banalnych i komercyjnych. Ta wielce kontrowersyjna - z punktu widzenia etycznego - praktyka, została scharakteryzowana następującymi słowy:

"W Muzeum Sztuki Nowoczesnej ("Mocak") w Krakowie od kliku lat eksponowana jest "instalacja artystyczna" (obiekt / stal, żarówki LED ) zatytułowana "Kunst Macht Frei". Ale dopiero ostatnio zrobiło się o niej głośno. Napis jest oczywiście wzorowany na sloganie zawieszonym nad główną bramą prowadzącą do obozu w Oświęcimiu. Domniemywać można, iż "artysta", nawiązując do oświęcimskiego napisu, chciał wyrazić analogię losu artysty - którego sztuka wcale nie wyzwala - do więźnia kacetu, którego praca też nie zawsze wyprowadzała poza druty obozu. Komentarz do instalacji zamieszczony na stronie internetowej "Mocaku" brzmi: "W tym geście nie ma lekceważenia historii, jest natomiast wykorzystanie siły jej znaku w innym kontekście". Czy aby na pewno? Czy aby na pewno występuje paralela między losem osadzonego w kacecie, a "twórczą niedolą i rozterkami" artysty "płodzącemu w bólu i pocie czoła" dzieła sztuki? Czy można zasadnie porównać los Grzgorza Klamana - autora instalacji - profesora gdańskiej ASP z losami - na przykład - Ksawerego Dunikowskiego - artysty rzeźbiarza , który spędził w Oświęcimiu kilka lat?"

Zdarzenie jak opisane wyżej miało charakter prowokacji artystycznej czy też raczej pseudoartystycznej. Kilka dni temu pojawiła się kolejna tego typu prowokacja - w swej odmianie tym razem polityczna.
Dokonała owej prowokacji TV Republika
"Grafika ukazała się na oficjalnym koncie Telewizji Republika na Twitterze w niedzielę. W ten sposób redakcja zapowiedziała materiał Bartłomieja Janickiego o reparacjach wojennych. Ilustrację tę wykorzystano również na stronie internetowej stacji. Według zamieszczonej pod nią informacji autorem grafiki jest plakacista Wojciech Korkuć, założyciel tzw. Ruchu Higieny Moralnej (logo ruchu można dojrzeć w rogu plakatu).
Zamiast napisu "Arbeit macht frei" (praca czyni wolnym), który widnieje nad bramą obozu Auschwitz na plakacie jest "Reparationen machen frei" (reparacje czynią wolnym). Autor wykorzystał również podobną czcionkę. U dołu plakatu widnieje dopisek: "Ordnung must sein" (porządek musi być).

W sprawie głoś zabrało także Muzeum Auschwitz - Birkenau opatrując prowokację jak wyżej następującymi słowy: "Prymitywne manipulacje bolesnymi symbolami świadczą jedynie o poziomie moralnym oraz zrozumieniu historii u ich autorów".

Mnie intryguje szczególnie inny aspekt tego skandalu. Otóż starania o reparacje wojenne od Niemiec, idące w parze z obrazoburczym potraktowaniem oświęcimskiego symbolu - to pewna recepta na fiasko takowych żądań. Innymi słowy: czy za aktem obrazoburczym jak wyżej stoją idioci czy też...agenci, a jeżeli agenci..to jakiej prowieniencji???

wiadomosci(*)itz-birkenau-6155051051837569a
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>W grudniu 2015 r., w wątku zatytułowanym "Kto nie czyni sztuki?"
>(www.racjonalista.pl/forum.php/s,687822) podniesiony został problem nadużywania symboli
>oświęcimskich do celów doraźnych, banalnych i komercyjnych. Ta wielce kontrowersyjna - z punktu
>widzenia etycznego - praktyka, została scharakteryzowana następującymi słowy:
>"W Muzeum Sztuki Nowoczesnej ("Mocak") w Krakowie od kliku lat eksponowana jest "instalacja
>artystyczna" (obiekt / stal, żarówki LED ) zatytułowana "Kunst Macht Frei". Ale dopiero ostatnio
>zrobiło się o niej głośno. Napis jest oczywiście wzorowany na sloganie zawieszonym nad główną bramą
>prowadzącą do obozu w Oświęcimiu. Domniemywać można, iż "artysta", nawiązując do oświęcimskiego
>napisu, chciał wyrazić analogię losu artysty - którego sztuka wcale nie wyzwala - do więźnia kacetu,
>którego praca też nie zawsze wyprowadzała poza druty obozu. Komentarz do instalacji zamieszczony na
>stronie internetowej "Mocaku" brzmi: "W tym geście nie ma lekceważenia historii, jest natomiast
>wykorzystanie siły jej znaku w innym kontekście". Czy aby na pewno? Czy aby na pewno występuje
>paralela między losem osadzonego w kacecie, a "twórczą niedolą i rozterkami" artysty "płodzącemu w
>bólu i pocie czoła" dzieła sztuki? Czy można zasadnie porównać los Grzgorza Klamana - autora
>instalacji - profesora gdańskiej ASP z losami - na przykład - Ksawerego Dunikowskiego - artysty
>rzeźbiarza , który spędził w Oświęcimiu kilka lat?"
>Zdarzenie jak opisane wyżej miało charakter prowokacji artystycznej czy też raczej
>pseudoartystycznej. Kilka dni temu pojawiła się kolejna tego typu prowokacja - w swej odmianie tym
>razem polityczna.
>Dokonała owej prowokacji TV Republika
>"Grafika ukazała się na oficjalnym koncie Telewizji Republika na Twitterze w niedzielę. W ten sposób
>redakcja zapowiedziała materiał Bartłomieja Janickiego o reparacjach wojennych. Ilustrację tę
>wykorzystano również na stronie internetowej stacji. Według zamieszczonej pod nią informacji autorem
>grafiki jest plakacista Wojciech Korkuć, założyciel tzw. Ruchu Higieny Moralnej (logo ruchu można
>dojrzeć w rogu plakatu).
>Zamiast napisu "Arbeit macht frei" (praca czyni wolnym), który widnieje nad bramą obozu Auschwitz na
>plakacie jest "Reparationen machen frei" (reparacje czynią wolnym). Autor wykorzystał również
>podobną czcionkę. U dołu plakatu widnieje dopisek: "Ordnung must sein" (porządek musi być).
>W sprawie głoś zabrało także Muzeum Auschwitz - Birkenau opatrując prowokację jak wyżej
>następującymi słowy: "Prymitywne manipulacje bolesnymi symbolami świadczą jedynie o poziomie
>moralnym oraz zrozumieniu historii u ich autorów".
>Mnie intryguje szczególnie inny aspekt tego skandalu. Otóż starania o reparacje wojenne od Niemiec,
>idące w parze z obrazoburczym potraktowaniem oświęcimskiego symbolu - to pewna recepta na fiasko
>takowych żądań. Innymi słowy: czy za aktem obrazoburczym jak wyżej stoją idioci czy też...agenci, a
>jeżeli agenci..to jakiej prowieniencji???
>wiadomosci(*)itz-birkenau-6155051051837569a
W Oświęcimiu jest niemalże wszystko tylko ciągle brak kibla' np; dziwna konstrukcja.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365