Racjonalista - Strona głównaDo treści
Są tu jacyś normalni,nie antyklerykalni ludzie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
11-03-2007 21:51Jastrzębski (0 punktów)Są tu jacyś normalni,nie antyklerykalni ludzie?
Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary Chrześcijańskiej a w szczególności Świętej Wiary Katolickiej!? Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili? Oczywiście wśród duchownych są zli ludzie, ale jak wszędzie! Dlaczego nie mówi się o dobru jakie się dzieje, tylko zawsze o tym co złe? Przestańcie w końcu najeżdżać na Kościół! Czy już wszyscy mają takie zdanie na te tematy jak większość powyżej?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jarekland (142470 punktów)
>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych
Twierdzisz że nienawidzimy księży. My tylko patrzymy na te sprawy (księżowskie) obiektywnie.
Zapewniam Cię że jesteśmy tolerancyjni
Jastrzębski (0 punktów)
A cóż to jest tolerancja? Ja od nikogo tolerancji nie wymagam bo sam tolerancyjny nie jestem za grosz. Co innego tolerancja a co innego akceptacja. Ja nie toleruje związków gejowskich, nie toleruje tego jak matka zabija swoje nie narodzone dziecko,nie toleruje satanistów i jeszcze bardzo wielu innych rzeczy. Ale AKCEPTUJĘ że tacy ludzie i postawy są bo nic z tym nie mogę zrobić.

ORA ET LABORA
Marian (5438 punktów)
>Ja nie toleruje związków gejowskich, nie toleruje tego jak matka zabija swoje nie narodzone dziecko,nie toleruje satanistów i jeszcze bardzo wielu innych rzeczy.
   No to trochę śmiesznie. Pytasz:

>Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili?

   Na tej zasadzie ktoś mógłby spytać co Ci zrobili geje albo sataniści? Napastowali Cię w dzieciństwie?
   Z drugiej strony, dlaczego nie zaakceptujesz faktu, że niektórzy mogą nie tolerować facetów w sukienkach? Jeśli sam nie jesteś tolerancyjny, to na jakiej podstawie oczekujesz tego od innych?
dżony
>A cóż to jest tolerancja? Ja od nikogo tolerancji nie wymagam bo sam tolerancyjny nie jestem za grosz (...) Ale AKCEPTUJĘ że tacy ludzie i postawy są bo nic z tym nie mogę zrobić.

Jednym słowem gdybyś mógł coś zrobić, to pozamykałbyś tych gejów w obozach, ale że nie możesz "no to trudno"?
Taka nietolerancyjna akceptacja, rozumiem.
I nie żebym jakoś za nimi szczególnie przepadał ale zaciekawiły mnie twoje słowa.

Co do pytania głównego:
Nie ma tu żadnej nienawiści do osób duchownych, a co najwyżej niezadowolenie z samej instytucji, która od samego początku jest tworem patologicznym i nigdy nie miała wiele wspólnego z naukami ewangelicznego Jezusa. W jaki sposób miałaby się w ogóle objawiać ta nienawiść, bo nie bardzo rozumiem?
To raczej niezadowolenie, a czasem obrzydzenie.

Poza tym nikt nie ma prawa pozostawać poza krytyką, a KK w Polsce to taka święta krowa - ktokolwiek spróbuje coś powiedzieć, rzuca się z nożem na "Świętą Wiarę Chrześcijańską" - jak to sam określiłeś, jest wrogiem, euromasonem, komuchem itp. itd.

Zdarzają się wśród księży osoby rozgarnięte i faktycznie z poczuciem jakiejś misji - społecznicy, ale to nie aż tak częsty widok. Znacznie więcej jest różnego rodzaju klechów, uszczęśliwiaczy ludu, strażników "moralności", wpajających owieczkom "prawdy objawione", karmiących je strachem i wykorzystujących poczucie winy.

Nie muszę chyba nadmieniać, że krzewienie zabobonów i mitów też ma tu swoje zasługi, tak jak i wpychanie nosa w nie swoje sprawy, ingerencja KK w sprawy państwa (nie musi nawet ingerować wystarczy, że wyrazi swoje zdanie, a życzenie staje się rozkazem).

Do tego dochodzą oczywiście kwestie związane z samą religią (w tym przypadku chrześcijaństwem), na której interpretację KK ma wyłączność obwarowaną patentami.

Plus oczywiście samo chrześcijaństwo, które jest w większej mierze tworem czysto mitologicznym.

To by chyba było na tyle
Thorvoy (6588 punktów)
>Nie ma tu żadnej nienawiści do osób duchownych [...]

Tu bym się kłócił. Na przykład ja nie dzierżę ogółu czarnokieckowców. Za efekty działań ich, oraz ich poprzedników.

Co do reszty- zgadzam się.
LEGION (3161 punktów)
>>Nie ma tu żadnej nienawiści do osób duchownych [...]
>Tu bym się kłócił. Na przykład ja nie dzierżę ogółu czarnokieckowców. Za efekty działań ich, oraz ich poprzedników.
>Co do reszty- zgadzam się.
Ale żeby zaraz nienawidzić?

NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
>Ale żeby zaraz nienawidzić?

Może. W każdym razie z pewnością ich nie lubię.
LEGION (3161 punktów)
>>Ale żeby zaraz nienawidzić?
>Może. W każdym razie z pewnością ich nie lubię.
Nienawiść jest dla słabych. Jest cierniem, przypominającym im o słabości. Jest dla tych, którym nic prócz zgrzytania zębami nie zostało. My mamy jeszcze coś do powiedzenia. Do zrobienia. Nienawiść jest marnowaniem sił na zgrzytanie zębami.

NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
Takie zgrzytanie zębami potrafi dobrze zmotywować, więc nie przekreślaj dobrze ukierunkowanej nienawiści.
LEGION (3161 punktów)
>Takie zgrzytanie zębami potrafi dobrze zmotywować, więc nie przekreślaj dobrze ukierunkowanej nienawiści.
1. Szkoda zębów.
2. Cel zawsze nosi piętno środków,których użyliśmy, by go osiągnąć, nie chciałbym, by zbrukały go takie uczucia.

Życzysz komuś źle? Zrób mu "ku ku" i idź swoją drogą. Nie poświęcaj mu ani chwili więcej, niż to konieczne. Życie jest zbyt krótkie żeby nienawidzić.

NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
>1. Szkoda zębów.

E, tam. Są całkiem mocne i twardsze orzeszki zgryzały.

>2. Cel zawsze nosi piętno środków,których użyliśmy, by go osiągnąć, nie chciałbym, by zbrukały go takie uczucia.

Dla mnie jednak ważniejsze jest osiągnięcie celu, zwłaszcza że nie zamierzam nikogo mordować, dochodząc do niego.

>Życzysz komuś źle? Zrób mu "ku ku" i idź swoją drogą.

To byłoby za proste. Poza tym chyba lepiej, że nie nawołuję do zabijania duchownych i poprzestaję na samej niechęci do nich.

> Nie poświęcaj mu ani chwili więcej, niż to konieczne. Życie jest zbyt krótkie żeby nienawidzić.

Ale bez takiej nienawiści trochę nudno by było.

Pozdrawiam.
LEGION (3161 punktów)
>E, tam. Są całkiem mocne i twardsze orzeszki zgryzały.
Twoje zęby, Twój wybór.

>Dla mnie jednak ważniejsze jest osiągnięcie celu, zwłaszcza że nie zamierzam nikogo mordować, dochodząc do niego.
Mordować?

>>Życzysz komuś źle? Zrób mu "ku ku" i idź swoją drogą.
>To byłoby za proste. Poza tym chyba lepiej, że nie nawołuję do zabijania duchownych i poprzestaję na samej niechęci do nich.
Największe kuku zrobimy im odbierając kasodajne łowiecki...
W tym celu należy się zająć łowieckami, nie pasterzami.
A nienawiść do kapłanów jest argumentem przeciw Nam (czarny PR "-anty").

>> Nie poświęcaj mu ani chwili więcej, niż to konieczne. Życie jest zbyt krótkie żeby nienawidzić.
>Ale bez takiej nienawiści trochę nudno by było.
Nudno? No z takim argumentem dyskutować raczej się nie da.

NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
>>E, tam. Są całkiem mocne i twardsze orzeszki zgryzały.
>Twoje zęby, Twój wybór.

Brzmi jak niezłe hasło reklamowe.

>Mordować?

Oj, taki przykład podałem.

>Największe kuku zrobimy im odbierając kasodajne łowiecki...
>W tym celu należy się zająć łowieckami, nie pasterzami.
>A nienawiść do kapłanów jest argumentem przeciw Nam (czarny PR "-anty").

Dobrze, kryjmy się z nienawiścią i z uśmiechem na ustach kradnijmy owieczki.

>Nudno? No z takim argumentem dyskutować raczej się nie da.

Nie dyskutujmy więc o tym.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Ja nie toleruje związków gejowskich,

Ale dopóki są to luźne relacje homoseksualne, to wszystko w porządku?
A jaki ma Pan stosunek do tych księży, którzy są gejami w związku?

>nie toleruje satanistów

To se nie pogadamy

>i jeszcze bardzo wielu innych rzeczy.

Między innymi niewierzących, którym się nie podoba religia, tudzież zachowanie urzędników kościelnych. A wymaga Pan od nich tolerancji Kościoła? Śmieszne. Tak jakbym sama nie wierzyła, a innym kazała.

>Ale AKCEPTUJĘ że tacy ludzie i postawy są bo nic z tym nie mogę zrobić.

Hehe, to tak jak ja i polityka. Nie toleruję tych dziwaków, ale przecież nie wpadnę z kałachem na Wiejską.

Jakoś tak przypomniało mi się pewne stwierdzenie co do wegetarianizmu [tzw. "humanitarnego"]. Zwiększenie cen mięs zapewne skutkowałoby [poza "rosnącym niezadowoleniem społeczeństwa"] większą ilością niejedzących mięsa. Jednak przymus finansowy nie zmieni tych ludzi w wegetarian [są różne rodzaje tej diety, ale o wegetarianiźmie "materialnym" nie słyszałam], nie zmieni ich stosunku do mięsa i zwierzątek.
Podobnie jakiekolwiek zapisy w ustawach nie spowodują np. ogólnej tolerancji homoseksualizmu [prohibicja z nikogo nie zrobiła przeciwnika alkoholu]. Ale akceptację już i owszem, "jak widzimy na załączonym obrazku".
Thorvoy (6588 punktów)
>Hehe, to tak jak ja i polityka. Nie toleruję tych dziwaków, ale przecież nie wpadnę z kałachem na Wiejską.

Uważaj, uważaj. Jeszcze rok takich rządów i wraz z innymi zaczniemy ubiegać się o pozwolenie na broń wyłącznie w celu jednorazowych i możliwie skutecznych odwiedzin pewnego budynku na wspomnianej ulicy.
Patty Matheson (2087 punktów)
Wietrzę raczej wakaty dla terrorystów kamikadze
JATO (2644 punktów)
>A cóż to jest tolerancja? Ja od nikogo tolerancji nie wymagam bo sam tolerancyjny nie jestem za grosz. <

Skoro tak to dlaczego dziwi Cię antyklerykalizm. To po prostu (w myśl braku tolerancji) odwrotna strona tego samego medalu i tyle...
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Sylwia (23 punktów)
>nie toleruje tego jak matka zabija swoje nie narodzone dziecko

Nie "dziecko".Płód.
Marian (5438 punktów)
   Nie uważam się za antyklerykała; ale nie uważam się także na normalnego. Do kleru jako całości nic nie mam, bo uogólniać nie lubię. Do wiary chrześcijańskiej? Mitologię mają ciekawą, ale zasady moralne mi nie odpowiadają (Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Mk 16,16). Ta religia jest warta tyle samo, co każda inna.
   Jestem przeciwnikiem dogmatu, a zatem religii jako takiej, a nie specjalnie chrześcijaństwa.

>[...] w szczególności Świętej Wiary Katolickiej
   WTF?

>Dlaczego nie mówi się o dobru jakie się dzieje, tylko zawsze o tym co złe?
   To trochę tak, jak w wiadomościach; nikogo nie interesuje ile samolotów bezpiecznie dotarło do celu, ale ile się rozbiło.

>Przestańcie w końcu najeżdżać na Kościół!
   Dopóki będzie powód, dopóty ludzie będą na niego najeżdżać.
LEGION (3161 punktów)
>>[...] w szczególności Świętej Wiary Katolickiej
>   WTF?
Bądź tak miły i rozwiń ten skrót, bo ni cholery nie rozumiem..

NIE KLIKAĆ
Yaoming (7480 punktów)
>>>[...] w szczególności Świętej Wiary Katolickiej
>>   WTF?
>Bądź tak miły i rozwiń ten skrót, bo ni cholery nie rozumiem..
>
NIE KLIKAĆ


WTF- jest angielskim skrótem, który po przetłumaczeniu na język polski i po ocenzurowaniu znaczy "co do cholery".

Marian (5438 punktów)
   Właściwie wyręczył mnie Yaoming. Rozwinięcie tego akronimu to "What the f*** [ocenzurowano]". en.wiktionary.org/wiki/wtf Szczerze mówiąc, tłumaczenie Yaominga na polski tego wyrażenia mi się bardziej podoba, niż tłumaczenie Wiki
Thorvoy (6588 punktów)
Łot ze fak.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary
>Chrześcijańskiej a w szczególności Świętej Wiary
>Katolickiej!?

Ci okropni i fałszywi Ateiści to dzieło Szatana.

>Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili?

Od czego by tu zacząć...

>Oczywiście wśród duchownych są zli ludzie, ale jak
>wszędzie!

I tu Pana mam! A nie powinni. Wszak to "Święta Wiara Katolicka" jest. Jakby po obu stronach było po równo dobrych i złych, to dlaczego religia miałaby się moranie wywyższać?

>Dlaczego nie mówi się o dobru jakie się dzieje,
>tylko zawsze o tym co złe?

Powtórzę się, ale...
Zwróćmy uwagę na asymetrię sytacji:
1. Ala przychodzi do szkoły i zabija nauczycielkę. Zgroza! Wszyscy o tym gadają, w dziennikach piszą.
2. Ala przychodzi do szkoły i nie zabija swojej nauczycielki. I co?
Może dlatego, że ludzie są po prostu dobrzy z natury, nawet i bez religii?

>Przestańcie w końcu najeżdżać na
>Kościół!

Przestańcie w końcu najeżdżać na niewierzących.
sceptymucha
Antyklerykalizm - (od "anty" i gr. clericos, "mający władzę religijną") jest ideologią społeczno-polityczną przeciwstawną wobec klerykalizmu, krytyczną wobec autorytetu lub władzy kleru (stąd nazwa) w przestrzeni publicznej poza miejscami kultu. Podstawą antyklerykalizmu jest sprzeciw wobec niektórych przejawów działalności kleru, a szerzej - instytucji wyznaniowych; niezgoda na wpływ tych instytucji na pozareligijne życie społeczeństwa lub ingerencję w sprawy państwa. Antyklerykalizm nie jest jednak postawą niechętną wobec wiary czy religii jako takiej. Może istnieć w połączeniu z ateizmem, ale również z głęboką religijnością - oznacza on jedynie stosunek do działalności oficjalnych struktur danej religii. Jest postawą krytyczną wobec działalności oficjalnych struktur danego związku wyznaniowego, najczęściej dominującego w danym państwie - w polskim kontekście przede wszystkim Kościoła katolickiego. Sprzeciw dotyczy, postrzeganych jako negatywne, wpływów Kościoła na pozareligijne dziedziny życia, takie jak polityka, kultura, edukacja.
To bylo z wikipedii. Jesli jestes niereligijny lub uznajesz, ze moze istniec wiecej niz jedna religia w panstwie, to w sposob naturalny jestes antyklerykalem. Klerykalizm zaczyna sie, gdy jedna religia chce w sposob absolutystyczny opanowac wszystkie dziedziny zycia, co zreszta jest naturalne dla kazdej religii (a przynajmniej jej wyzszych urzednikow). I trzeba z tymi zapedami walczyc (absolutyzmy nie sa najzdrowsze dla ludzi, takze te religijne).
Pozdrawiam
Marian (5438 punktów)
   No proszę; według tej definicji jednak jestem antyklerykałem Dziękuję; dostałbyś kolejny plusik, gdybyś był zarejestrowany

   Pozdrawiam
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Właściwie, należałoby pytania p. Jastrzębskiego pominąć milczeniem, poczekać aż wyjdzie poza prawdy głoszone przez proboszcza i zainteresuje się ździebko choćby historią własnej wiary. Bo pytać o nietolerancję tych, których się nie toleruje - takiej ekwilibrystyki umysłowej nie pojmuję. Oczywistym jest, że p. Jastrzębski nie przyjmie za wiarygodne oświadczeń antyklerykałów o antyklerykalizmie, no bo pochodzą od antyklerykałów...
Cytat: "Najbardziej kompetentnie o głupocie mógłby wypowiedzieć się głupiec. Sęk w tym, że byłaby to głupia wypowiedź."
Asmoeth_Beta (307 punktów)
>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary
>Chrześcijańskiej a w szczególności Świętej Wiary
>Katolickiej!? Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili?
>Oczywiście wśród duchownych są zli ludzie, ale jak
>wszędzie! Dlaczego nie mówi się o dobru jakie się dzieje,
>tylko zawsze o tym co złe? Przestańcie w końcu najeżdżać na
>Kościół! Czy już wszyscy mają takie zdanie na te tematy jak
>większość powyżej?

Gdybym nie wiedział, że to głupota, pomyślałbym, że to prowokacja. Dodam tylko, że zarzucanie przeciwnikowi nienawiści ideologicznej jest świetnym, choć mocno zużytym chwytem. Winszuję dalszych sukcesów w poszukiwaniu własnej drogi na szczyt. W sumie, to szkoda, bo o antyklerykalizmie można podyskutować.
Zgredek ($kRz@tEi$tK@) (5585 punktów)
Uważasz, że nie wierzący są nienormalni?!
Gdzie tu tolerancja wierzących??? To chyba nic złego, że niewierzący myślą racjonalnie, a skutkiem tego jest trafienie na TO forum.

"...cóż szczęście dać może nietrwałe, skoro snem jest całe..."
Thorvoy (6588 punktów)
>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary
>Chrześcijańskiej a w szczególności Świętej Wiary
>Katolickiej!?

Najprościej ujmując: stąd, że nam się owa Święta Wiara Katolicka narzuca.

>Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili?

Prawdę mówiąc żaden z nich jeszcze mnie nie pobił, ani nie okradł, ale:
1. Duchowni robią za wyrocznię w sprawach etycznych, a sami nie dają dobrego przykładu.
2. Szerzą szkodliwą propagandę, m. in. sprzeczną z ludzką naturą.
3. Wpierniczają się w politykę.

>Oczywiście wśród duchownych są zli ludzie, ale jak
>wszędzie! Dlaczego nie mówi się o dobru jakie się dzieje,
>tylko zawsze o tym co złe?

Bo tego dobra jakby mniej.

>Przestańcie w końcu najeżdżać na
>Kościół!

To niech się kościół odchrzani i nie najeżdża na innych. Amen.
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)
@@@

>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary Chrześcijańskiej a w szczególności Świętej Wiary Katolickiej!?
A może, należałoby się nad tym trochę zastanowić.
Chodzą sobie po świecie "Dobrodzieje", czynią same dobro, a tu tyle nienawiści.
Może racjonaliści, to diabły wcielone?

>Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili?
Niektórym nawet "dobrze" zrobili, ale się na tym nie poznali, gdyż za mało lat mieli.

>Oczywiście wśród duchownych są zli ludzie, ale jak wszędzie!
Nie prawda - kapłanem zostaje się przez "powołanie" i pęłni się funkcję "duszpasterza".
W seminariach i na katolickich uczelniach, uczy się o Bogu, a Boga znający są bardziej "bogobojni".
Jeżeli "duchowni" mają być takimi samymi ludzmi "jak wszędzie", to do diabła z takimi kapłanami.
Takich "sakramenckich" sakramentów, to każdy udzielać może!

>Dlaczego nie mówi się o dobru jakie się dzieje, tylko zawsze o tym co złe?
Kościół tak się chwali, tymi namiastkami czynienia dobra, że pochwały innych, już by się nie zmieściły.

>Przestańcie w końcu najeżdżać na Kościół!
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi! Krytyka pozwala na udoskonalanie!

W Polsce 98%, to wierzący. Sceptycy znaleźli sobie w internecie kilka maleńkich kącików, w których mogą w miarę spokojnie porozmawiać.
Ale nie! Czy to dziadek, czy nastolatek, jak już posiedli "jedynie słuszną Prawdę" - przekazaną im przez Mamusię i Tatusia i księdza katechetę - muszą tu wejść i nawracać.

Wielce Szanowny Młodzieńcze, najlepiej nawraca się dobrym przykładem!
Czyń wokół siebie dobro. Bądź życzliwym światu i ludziom, a zdobędziesz większy szacunek, niż jak tu wejdziesz i p.... nam trochę własnych głupot.

To portal racjonalistów! Proszę najpierw przeczytać i spróbować zrozumieć, co to znaczy "racjonalizm", a dopiero później można zacząć go krytykować.

>Czy już wszyscy mają takie zdanie na te tematy jak większość powyżej?
Tu na tym portalu większość (ale nie wszyscy) mają - mniej lub bardziej - krytyczny stosunek do Kościoła, kleru i religii.
Lepiej nie czytać, gdyż można albo zmądrzeć, albo zapiec się w "niechrześcijańskiej" nienawiści i trafić do piekła.


Miłego wieczoru.

.
Pandorra (1289 punktów)
>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary
>Chrześcijańskiej a w szczególności Świętej Wiary
>Katolickiej!? Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili?
>Oczywiście wśród duchownych są zli ludzie, ale jak
>wszędzie! Dlaczego nie mówi się o dobru jakie się dzieje,
>tylko zawsze o tym co złe? Przestańcie w końcu najeżdżać na
>Kościół! Czy już wszyscy mają takie zdanie na te tematy jak
>większość powyżej?

Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i wewnętrznego zła do osób niewierzących!? Co Ci wiecznie atakowani ateiści wam zrobili?
Oczywiście wśród ateistów są zli ludzie, ale jak wszędzie! Dlaczego nie mówi się o dobru jakie się dzieje, tylko zawsze o tym co złe? Przestańcie w końcu najeżdżać na
niewierzących! Czy już wszyscy mają takie zdanie na te tematy jak większość powyżej?

Chyba nie mam nic więcej do powiedzenia.
APawłowski (1150 punktów)
Właśnie się dowiedziałem że myliłem sie srodze, do tej pory myślałem że to właśnie tu spotykają się normalni.
LEGION (3161 punktów)
>Właśnie się dowiedziałem że myliłem sie srodze, do tej pory myślałem że to właśnie tu spotykają się normalni.
Norma to większość. My jesteśmy margines.


NIE KLIKAĆ
APawłowski (1150 punktów)
>Norma to większość. My jesteśmy margines.
Rozumiem. Milion much nie może się mylić w sprawie gustu kulinarnego.
LEGION (3161 punktów)
>>Norma to większość. My jesteśmy margines.
>Rozumiem. Milion much nie może się mylić w sprawie gustu kulinarnego.
Otóż to! Życzę smacznego wszystkim "normalnym".


NIE KLIKAĆ
Patty Matheson (2087 punktów)
>Milion much nie może się mylić w sprawie gustu kulinarnego.

Jedna też nie może. O gustach się nie dyskutuje. Gust jest gustem i nie ma tu miejsca na pomyłkę.
Poza tym nie mówiłeś, że chodzi Ci o nasze preferencje kulinarne. Sądziłam raczej, że może o sposób myślenia...
APawłowski (1150 punktów)
>>Milion much nie może się mylić w sprawie gustu kulinarnego.
>Jedna też nie może. O gustach się nie dyskutuje. Gust jest gustem i nie ma tu miejsca na pomyłkę.
>Poza tym nie mówiłeś, że chodzi Ci o nasze preferencje kulinarne. Sądziłam raczej, że może o sposób myślenia...
>
Po pierwsze, aby o guście mówić, trzeba najpierw mieć gust jakikolwiek. Istnieje coś takiego jak mody, owczy pęd, indoktrynacja czy inne prania mózgu a w takim przypadku się nie myśli własnymi myślami.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Istnieje coś takiego jak mody, owczy pęd, indoktrynacja czy inne prania mózgu a w takim przypadku się nie myśli własnymi myślami.

Wtedy gust jest tworem sztucznym i narzuconym, a co za tym idzie - implikuje możliwość pomyłki. A jednak!
APawłowski (1150 punktów)
>>Istnieje coś takiego jak mody, owczy pęd, indoktrynacja czy inne prania mózgu a w takim przypadku się nie myśli własnymi myślami.
>Wtedy gust jest tworem sztucznym i narzuconym, a co za tym idzie - implikuje możliwość pomyłki. A jednak!
>
Jaka możliwość? To jedna wielka pomyłka
A i 10 mln much może sobie posilać się na odchodach a ja nadal nie przyjmę ich stanowiska, bo mi nie smakuje.
Patty Matheson (2087 punktów)
>A i 10 mln much może sobie posilać się na odchodach a ja nadal nie przyjmę ich stanowiska, bo mi nie smakuje.

Co nie oznacza, że one się mylą w swoich preferencjach. Dla nich ewidentnie to rarytas Nawet jeśli wśród tego miliona znajdzie się jedna, która będzie wolała spaghetti, to [o ile nie została indoktrynowana] ona również nie będzie się mylić co do swego gustu.
LEGION (3161 punktów)
>Co nie oznacza, że one się mylą w swoich preferencjach. Dla nich ewidentnie to rarytas Nawet jeśli wśród tego miliona znajdzie się jedna, która będzie wolała spaghetti, to [o ile nie została indoktrynowana] ona również nie będzie się mylić co do swego gustu.
To,że się nie mylą, wcale nie zmniejsza mojego obrzydzenia w stosunku do zjadaczy hmm... odchodów.


NIE KLIKAĆ
APawłowski (1150 punktów)
>>A i 10 mln much może sobie posilać się na odchodach a ja nadal nie przyjmę ich stanowiska, bo mi nie smakuje.
>Co nie oznacza, że one się mylą w swoich preferencjach. Dla nich ewidentnie to rarytas Nawet jeśli wśród tego miliona znajdzie się jedna, która będzie wolała spaghetti, to [o ile nie została indoktrynowana] ona również nie będzie się mylić co do swego gustu.
>
Oczywiście to się wszystko bardzo ładnie zgadza i pasuje, ja też nie mam zamiaru na temat gustu dyskutować. Podobnie jak nie powinno się nikogo od normalności odsądzać bez stosownego orzeczenia lekarskiego lub wyroku sądu. Uważam że szafowanie słowami "normalny, nienormalny" w dyskusjach światopoglądowych, jest zbyt banalną i często ostateczną formą argumentacji. Jeśli nie ma się żadnych innych rzeczowych argumentów, to wtedy, takim słowem łatwo podbudować swoje poczucie wyższości, że niby to tych normalnych się należy a adwersarz już nie.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Podobnie jak nie powinno się nikogo od normalności odsądzać bez stosownego orzeczenia lekarskiego lub wyroku sądu. Uważam że szafowanie słowami "normalny, nienormalny" w dyskusjach światopoglądowych, jest zbyt banalną i często ostateczną formą argumentacji. Jeśli nie ma się żadnych innych rzeczowych argumentów, to wtedy, takim słowem łatwo podbudować swoje poczucie wyższości, że niby to tych normalnych się należy a adwersarz już nie.

Nie chciałabym przypominać, kto tu pierwszy wyjechał z normalnością, zarzucając w podtekście Sz. Czytelnikom mijanie się z nią - bez orzeczenia sądu!
LEGION (3161 punktów)
>Nie chciałabym przypominać, kto tu pierwszy wyjechał z normalnością, zarzucając w podtekście Sz. Czytelnikom mijanie się z nią - bez orzeczenia sądu!
Pierwszy był Jastrzębski potem ja...
A o co się rozchodzi?


NIE KLIKAĆ
Patty Matheson (2087 punktów)
Pierwszy był Jastrzębski, fakt, ale nie trzeba wnikliwej analizy, ażeby stwierdzić u niego prowokacyjny charakter słowa "normalni". Potem był APawłowski, choć tajemnicą jest dla mnie, czy pisał to z ironią, czy nie.
LEGION (3161 punktów)
>Potem był APawłowski, choć tajemnicą jest dla mnie, czy pisał to z ironią, czy nie.
Ale On pisał, że jesteśmy normalni. To się nie liczy.


NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
I to, psiakrew, smutne jest.
LEGION (3161 punktów)
>I to, psiakrew, smutne jest.
Ano jest. Tyle z tego pociechy, że możemy sobie wyobrażać żeśmy są elitą. Albo co.

NIE KLIKAĆ
Patty Matheson (2087 punktów)
>Tyle z tego pociechy, że możemy sobie wyobrażać żeśmy są elitą.

O nie, mój Drogi - to reszta może sobie wyobrażać, że jest elitą My nią jesteśmy realnie
LEGION (3161 punktów)
>>Tyle z tego pociechy, że możemy sobie wyobrażać żeśmy są elitą.
>O nie, mój Drogi - to reszta może sobie wyobrażać, że jest elitą My nią jesteśmy realnie
Cóż za skromność... Może jeszcze można Cię na Nietzschego nawrócić...


NIE KLIKAĆ
Patty Matheson (2087 punktów)
>Cóż za skromność...

Skromność to kompleksy, świadomość własnej wartości to siła Ja po prostu nie oszukuję społeczeństwa. Niech wiedzą, z kim mają do czynienia

>Może jeszcze można Cię na Nietzschego nawrócić...

Ty też z tych, co nawracają? Nic z tego. Jestem odporna na ewangelizację.
LEGION (3161 punktów)
>Ty też z tych, co nawracają? Nic z tego. Jestem odporna na ewangelizację.

>>Cóż za skromność...
>Skromność to kompleksy, świadomość własnej wartości to siła Ja po prostu nie oszukuję społeczeństwa. Niech wiedzą, z kim mają do czynienia
Widzę, że wcale nie trzeba Cię nawracać...


NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
Grunt to skromność.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Właśnie się dowiedziałem że myliłem sie srodze, do tej pory myślałem że to właśnie tu spotykają się normalni.

To znaczy, tak dobrze się kamuflujemy?

Normalność - kapitalne słowo. U Orwella było hasło Normalność nie jest kwestią statystyki. Nie wiemy, co Autor wątku myśli o normalności. Na pewno, że charakteryzuje się pochwałą kleru, ale z tego nie wynika, czy jest to postawa większościowa, czy nie. Ale to tak "nieokreślone" określenie, że najbezpieczniej przyznać, iż normalność właśnie jest kwestią tylko statystyki. Norma - czyli większość. Nie wiem jak inni Czytelnicy, ale ja zdecydowanie znajduję sie poza wszelkim przedziałem ufności
Normalność jest w jednym tylko znaczeniu obiektywna, i.e. prostopadłości.
IQ955 (2355 punktów)
normalność właśnie jest kwestią tylko statystyki.
Bardzo ryzykowne stwierdzenie.
Nie mam na podorędziu liczb, ale zdaje mi się, że większośc ludzi pali papierosy. W Stanach ponad 50% cierpi na otyłość. Nie pamiętam ilu ludzi na świecie jest niedożywionych, ale zdaje mi się, że też większość. Większość ludzi w internecie pisze koszmarną, nazwijmy to z braku lepszego słowa - polszczyzną. Czy to normalne? Oj, przemyśł sobie to zdanko raz jeszcze!
A tak pół żartem - w Polsce jest ponad 90% katolików. Z tego wynikałoby, że niekatolicy sa nienormalni. I tak dalej.
Nie wydaje mi się, aby normalność była kwestią tylko statystyki.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Patty Matheson (2087 punktów)
Ryzykowne dla kogoś, kto przeczyta tylko to zdanie i uważy je za moje życiowe motto

Chciałam zaproponować maksymalnie niekłopotliwe zdefiniowanie słowa normalność. Uważam, że statystyka jest dobrym narzędziem, oczywiście z zastrzeżeniem dla populacji badanej. W stanach otyłość jest normą, u nas nie bardzo. Jeśli większość osób pali na danym terenie, to jest to normą. Podobnie z religią. Przecież jeśli przypadkiem w jednym pokoju spotka się 9 kanibali i 1 "niekanibal", to - niestety - kanibalizm dla nich będzie normalny, a pojedynczy przypadek odstępstwem. Przy czym chciałam temu słowu nadać całkiem osobną jakość; znaczenie nie związane z pojęciami dobry, właściwy, korzystny, zdrowy, nieszkodliwy, rozsądny.
Przy takim rozumieniu odpada nam zastanawianie się nad relatywizmem potocznie pojmowanej normalności, co jest tylko powielaniem odwiecznych kłótni o to, co dobre, korzystne, itp. A statystyka jest jaka jest - bardziej ścisła. Nie chodzi mi tu też o ścisłość liczb. Wiadomo, że jak wychodzę na dwór z psem, to statystycznie każde z nas ma po trzy nogi.

Kocham zapach amoniaku. Z punktu widzenia społeczeństwa to nienormalne. Mniej drastyczny przykład to nauka francuskiego - tu też ludzie patrzą na mnie, choć z zainteresowaniem, jak na żyjący odchył. Jakim prawem można tak stwierdzić? Tylko prawem głosu większości

Pozdrowienia.
APawłowski (1150 punktów)
Kiedyś, za komunistycznych czasów, mój kolega wrócił z wizyty u rodziny we Francji właśnie. Na pytanie moje naiwne: jak tam jest? Odpowiedział lakonicznie: normalnie. Pomimo że żyłem w Polsce i miałem w otoczeniu mnóstwo naszej normalności to jednak nasze normalnie było jednak trochę nienormalne. Statystyka jakoś tu się nie do końca sprawdza. Tym bardziej że w owych czasach krajów w których było normalnie było znacznie mniej niż tych normalnych inaczej. Ciekaw jestem czy coś się zmieniło w Polsce w tym względzie przez 35 lat?
IQ955 (2355 punktów)
>Ryzykowne dla kogoś, kto przeczyta tylko to zdanie
Wypraszam sobie! Jeśli już komuś odpowiadam, to przedtem czytam (i to uważnie!) całą wypowiedź, a z reguły i kilka poprzednich.

>i uważy
Ale ładne słówko!

>je za moje życiowe motto
Nic takiego nie napisałem. Prosze mi nie wmawiać!

>Chciałam zaproponować maksymalnie niekłopotliwe zdefiniowanie słowa normalność.
Nie ma chyba co tego wałkować, bo raczej jasne. Osobiście używam dwóch słów - "normalny" oraz "typowy" i to mi pozwala uniknąć niejasności. Szło mi głównie o to, że dość niebezpiecznie jest o rzeczach "typowych" mówić "noramlne", bo słowo "normalne" ma w podtekście jakąś jakby akceptację - nie zawsze uzasadnioną. Twoje przykłady świetnie to pokazują.

>Kocham zapach amoniaku. Z punktu widzenia społeczeństwa to nienormalne.
Toż to przecie "sole trzeźwiące"! Wszystkie szanujące się heroiny dziewiętnastowiecznych romansów (nad)używały ich co dwadzieścia stronic.

>Mniej drastyczny przykład to nauka francuskiego - tu też ludzie patrzą na mnie, choć z zainteresowaniem, jak na żyjący odchył.
Alors... je ne suis pas un homme.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Marian (5438 punktów)
>Szło mi głównie o to, że dość niebezpiecznie jest o rzeczach "typowych" mówić "noramlne", bo słowo "normalne" ma w podtekście jakąś jakby akceptację - nie zawsze uzasadnioną.
   Często niestety tak, ale ja na przykład za "normalne" uważam coś, co jest pospolite, średnie, niewyróżniające się i dlatego też to słowo ma dla mnie nieco nawet pejoratywny wydźwięk.

   Pozdrawiam
Patty Matheson (2087 punktów)
Przepraszam, że zrozumiałeś tamto pierwsze zdanie jako atak na Ciebie Chodziło mi o teoretyczną sytuację.

>słowo "normalne" ma w podtekście jakąś jakby akceptację - nie zawsze uzasadnioną. Twoje przykłady świetnie to pokazują.

Masz rację. Słowo "typowy" jest bardziej neutralne, lepiej pasuje do statystyki. Normalność wskazuje na społeczną akceptację charakterystyczną dla regionu, populacji, czasów. Dlatego w tym sensie nieważne, czy palenie jest dobre - ważne, że pewni ludzie to akceptują.

>Alors... je ne suis pas un homme.

Tu es un homme anormal

Pozdrawiam.
IQ955 (2355 punktów)
>Przepraszam, że zrozumiałeś tamto pierwsze zdanie jako atak na Ciebie
Ależ w porządku. Dodałem zresztą śmieszki, choć raczej staram się ich nie używać, bo wydają mi się głupie, jak śmiechy nagrywane pod programy rozrywkowe.

>Tu es un homme anormal
Je suis?! Plutôt... nous sommes, ma chérie.
A tak już poza żartami - to bardzo dobrze to rozumiem i wysoko sobie cenię, kiedy ktoś poświęca swoją energię i czas jakiejś pasji tylko(?!) dlatego, że coś lubi. Tak się jakoś w moim życiu układało, że wiele razy zajmowałem się intensywnie rzeczami, które mnie po prostu zainteresowały. I dobrze, niestety, znam te kretyńskie uśmiechy i wzruszanie ramionami z politowaniem. Dopiero kiedy udało mi się czasem przekuć jakąś bezinteresowną namiętność w konkretny zysk (bo i tak się, o dziwo, zdarzało) - reakcje te zamieniały się w całkiem już regularną zawiść (lub wręcz nienawiść). Myślę, że nie ma na to rady i właściwie nie warto się tym przejmować - tylko szukać sobie właściwego towarzystwa. Bo "cózta z gupim bees godoł..." jak mawiał pewien niezmiernie mądry gazda.

P.S. Jeśli znajdziesz czas i ochotę - zajrzyj tutaj. Tam w numerze XVI, w dziale "Temat miesiąca", w dwu króciutkich artykulikach pod tytułami "Hobby", oraz "Crazy football" znajdziesz więcej ode mnie na ten temat. Zapraszam.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
LEGION (3161 punktów)
>>Przepraszam, że zrozumiałeś tamto pierwsze zdanie jako atak na Ciebie
>Ależ w porządku. Dodałem zresztą śmieszki, choć raczej staram się ich nie używać, bo wydają mi się głupie, jak śmiechy nagrywane pod programy rozrywkowe.
Te uśmieszki to świetny pomysł. Całą masę informacji zdobywamy odczytując sygnały niewerbalne.
Tutaj mamy wyłącznie przekaz werbalny, więc taka namiastka mowy ciała ułatwia życie(pod warunkiem, że wiemy jak tego używać).
I nie ma to nic wspólnego z głupimi serialami, czy innymi takimi.

NIE KLIKAĆ
IQ955 (2355 punktów)
>Te uśmieszki to świetny pomysł.
Ależ ja nikomu nie bronię. Wprowadziłem sobie tylko taką prywatną abstynencję.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Szafrański (111 punktów)
Ja z kolei nie rozumiem jak można nie dostrzegać hipokryzji, która cechuje "Świętą Wiarę Katolicką". Wspomnę choćby kłamstwa Pana Wielgusa, tuszowanie afer seksualnych w diecezji Płockiej, wcześniej aferę z Panem Petzem, jeszcze wcześniej podobne afery w USA i Irlandii. Wiara Katolicka byłaby święta gdyby jej przedstawiciele bardziej kierowali się miłością bliźniego a nie tylko miłością własną i dobrem Instytucji, która ma tę świętość reprezentować. Zmiatanie problemów pod dywan, które "Święta Wiara Katolicka" przez wieki praktykowała musi się wreszcie zakończyć wtedy uczestnicy forum nie będą mieli pretekstów do "najeżdżania na Kościół"

>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary
>Chrześcijańskiej a w szczególności Świętej Wiary
>Katolickiej!? Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili?
>Oczywiście wśród duchownych są zli ludzie, ale jak
>wszędzie! Dlaczego nie mówi się o dobru jakie się dzieje,
>tylko zawsze o tym co złe? Przestańcie w końcu najeżdżać na
>Kościół! Czy już wszyscy mają takie zdanie na te tematy jak
>większość powyżej?
kszan (559 punktów)
Ta się przysłuchuję czy przyczytuję raczej i chciałbym coś zaproponować. Wiekszość z Państwa traktuje Kościół K. niesamowicie emocjonalnie. Ponarzekać zawsze jest fajnie, a Polacy tę sztukę opanowali do perfekcji - człowiek zaraz się robi spokojniejszy jak sobie dobrze ponarzeka.
Sęk w tym, że niewiele z tego wynika, a każdy moherowy beret zaraz przypnie wam łatkę antychrysta, diabła czy czego tam jeszcze a KK taka sytuacja tylko wzmacnia. O wiele lepiej traktować KK tak jak inne szkodliwe dla środowiska naturalnego korporacje o charakterze globalnym (wydaje mi się ze KK inc. ma przedstawicielstwa w większości krajów), to znaczy bez emocji uświadamiać ludziom, że ksiadz proboszcz to nie wyrocznia, a brak ślubu kościelnego czy komunii nie eliminuje ze społeczeństwa. W ten sam spokojny sposób w jaki mówi się, że Marlboro jest szkodliwe, czy że jedzenie w fast foodach skraca życie. Jak zapewne zauważyliście, nie ma skuteczniejszego środka na reformę KK niż pusty kościół, a dobrze przeprowadzona kampania informacyjna jest 100 x skuteczniejsza niż dziesieć marszy (marszów?) protestacyjnych.
W końcu przeciwnik to duża firma, pracują w niej inteligentni ludzie, istnieje od około 2000 lat a tego nie wolno lekceważyć. Kto nie wierzy niech turystycznie pojedzie do Rzymu do bazyliki św. Piotra i się rozejrzy dookoła, Microsoft ze swoim Redmond to małe misie.
smag (464 punktów)
>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary
>Chrześcijańskiej a w szczególności Świętej Wiary
>Katolickiej!? Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili?

Dla mnie nie ma różnicy czy ksiądz, pop, rabin itp. wszyscy oni należą do pewnych organizacji czyt. kościołów, które to organizacje krzewią jedną jedyną najprawdziwszą prawdę. Wkładają ludziom dogmaty do głów i nie chcą słyszeć o alternatywnym stanowisku w stosunku do ich prawd. Są więc ci przedstawiciele tych organizacji (jak również same organizacje) wrogami wolnej myśli.
Dlatego się im sprzeciwiam.

Pozdrawiam.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
Jaja sobie robisz, prawda? :>
kszan (559 punktów)
>Jaja sobie robisz, prawda? :>
Czepiasz się
On się dopiero uczy. Bulanda piękny kraj.
smag (464 punktów)
>Jaja sobie robisz, prawda? :>

Też tak myślę.
14-03-2007 21:50 
 Ocena 1 na 1
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
LEGION (3161 punktów)
>>>Jaja sobie robisz, prawda? :>
>>Też tak myślę.
>>co to jest: jaja sobie robisz? to dobre czy to zle slowa?
Uważają, że żartujesz z tym językiem.

NIE KLIKAĆ
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
LEGION (3161 punktów)
>ja slabo z jezyk,tu w polska nie ufnosci maja-jak obci to zarty mowi, ze nie powazni?
Wybacz Im, ale taki styl pisania wygląda komicznie(jak Indianie w Westernie). Nie widzą Cię, więc nie mogą mieć pewności, że jesteś S.Otumba. Być może myślą, że jakiś Jan Kowalski sobie żartuje i też żartują.


NIE KLIKAĆ
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
LEGION (3161 punktów)
>a to jak nie byc dobri Jan kowalski to webmaster nie wyzucil go?
Napisz to proszę inaczej, bo nie rozumiem.

>Indianie to z India-ja do krzescijanskiih szkole byc i uczyl ze to jak Nigeria Angielski kolonia byl. duzo jest w Polska? ja nie spotkal Indian w Polska.
Miałem na myśli Indian amerykańskich "czerwonoskórych".
Nie wiem ilu jest tych z Indii.

NIE KLIKAĆ
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
LEGION (3161 punktów)
>>Miałem na myśli Indian amerykańskich "czerwonoskórych".
>>Nie wiem ilu jest tych z Indii.
>jak to! nie ma ludzia z czerwona skora- jest z czarna,biala i azjatyckowa!
Indianie amerykańscy "czerwonoskórzy" zaliczani są do rasy żółtej.
Czerwonoskórzy to określenie wymyślone przez białych którzy kolonizowali Amerykę
(Indianie amerykańscy-"czerwonoskórzy",Murzyni-"asfalty").
A tak przy okazji. Jak czarni nazywają białych?

NIE KLIKAĆ
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
LEGION (3161 punktów)
>>(Indianie amerykańscy-"czerwonoskórzy",Murzyni-"asfalty").

>a co to jest asfalty? ja wpisalim na google i dali to jest na drodze. to ni jest dobri
Nie jest.
>ti ze deptac mnie jak droge mozesz?
Nie ja to wymyśliłem, podałem jako analogię do czerwonoskórych, bo też jest często używane.
>rasista jestes? czemu?
Rasista? To pewnie zależy od definicji rasizmu. Ale bardziej odpowiednie byłoby: politycznie nieoprawny.


NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
>>czarni w europa mowi cos jak ten co z gora pada bialy, w Nigeria mowi Jubba k'che -co jest od z innego kraj co przisedl i zabral

Śnieżek to całkiem milutkie określenie. Zaborca już trochę mniej fajne.

>na biala pani moje znajomi z Londin mowi sie: "biala suka"=white bitch co jest zle rozumiani-znaczi- ze plodnosci ma duzo kobieta-zdolnosci co jest dobri slowo

I tutaj właśnie nabieram wątpliwości co do autentyczności Twojej osoby. No nic, zakładam że jesteś prawdziwy, a komizm Twoich wypowiedzi jest niezamierzony.

>a co to jest asfalty?

Coś, czego brakuje na polskich drogach.

> ja wpisalim na google i dali to jest na drodze. to ni jest dobri!

Nie jest dobry!? Zasięgnij opinii u posiadaczy samochodów.

>ti ze deptac mnie jak droge mozesz?

Po asfalcie raczej się jeździ, niż depcze. Poza tym asfalt jest czarny i o to właśnie chodzi. Czy jeśli na nas mówią "śnieżki", czy jakoś tak, to oznacza że jesteśmy zimni i łatwo się roztapiamy?

>rasista jestes? czemu?

Nie, na tym forum raczej nie uświadczysz rasistów.

Pozdrawiam.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
Może powiem tak: w Europie lepiej nie mówić żadnej kobiecie, że jest suką- białą, czarną, żółtą, niebieską... nieważne. Jest to określenie obraźliwe i może doprowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji.

Trochę inaczej sprawa przedstawia się z "suczką", ale nie jest to szczególnie wyrafinowane określenie, chociaż młode polskie kobiety z niedowładem mózgu i makijażem, który trzeba odłupywać, traktują to jako najznakomitszy komplement.

Pozdrawiam.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
U nas pewne zwierzęce określenia są odbierane negatywnie, inne pozytywnie, niektóre zaś zoologiczne kolokwializmy są raczej neutralne.

Do negatywnych możemy zaliczyć sukę, małpę, świnię, osła, giertycha, barana, pijawkę.
Do pozytywnych- ogiera, żabkę, żuczka, lisa.
Do neutralnych- konia... nic więcej nie przychodzi mi teraz do głowy.

Od mniej więcej półtora roku najwięcej złych emocji budzi kaczka.

Pozdrawiam.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
>pijawka i gierycha nie wiem co to

Pijawka to, najprościej ujmując, taki robal, który pije krew.
Giertych to... brrr... aż nie chcę o tym mówić.

>osiol pracowiti

Ale i uparty. Co prawda upór nie zawsze jest zły, ale mimo wszystko nazwanie kogoś osłem jest źle postrzegane.

>suke dobre

Tu właściwie sam nie wiem dlaczego "suka" jest obraźliwa. Psy- wspaniałe zwierzęta, nie wzbudzają żadnych negatywnych emocji (chyba że u ludzi z fobiami), najwięksi uznani przyjaciele ludzi... a jednak suka nie jest dobrze odbierana.

>malpe nie smakuji-ale lekarstwo dobre

A tego nie rozumiem.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
LEGION (3161 punktów)
>malpii reka i mietchem TSCHAH!! i suszimi-proszik dobre
>Giertycha to koti,piesi czi ptak,krokoday,boa?
>gatunki ma jest ktori?
Polityk... Taki do konia podobny.

NIE KLIKAĆ
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
Tak, czy inaczej, giertychy są straszliwymi stworzeniami.
LEGION (3161 punktów)
>Giertycha polityk- to jest mul nazwane chiba
Wpisz w Google: DEBIL. I się dowiesz co to jest za zwierz.


NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
>ja zawodowi medicinie zwierzat [...]

Jesteś weterynarzem?!
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
Znów nie chce mi się wierzyć, że piśmiennictwo oznacza u Was wykształcenie.

Z tabel UNESCO wychodzi, że 2/3 populacji Nigerii są piśmienne.
plodzien (7378 punktów)
>Tu właściwie sam nie wiem dlaczego "suka" jest obraźliwa. Psy- wspaniałe zwierzęta, nie wzbudzają żadnych negatywnych emocji (chyba że u ludzi z fobiami), najwięksi uznani przyjaciele ludzi... a jednak suka nie jest dobrze odbierana.>

Wynika to Thorvoju z zestawienia obserwacji przyrody z chrześcijańską moralnością. Suka to miłe zwierzę, ale nie w okresie rui. Zamiast przygruchać sobie jednego psa i mieć z nim jeden stosunek uwieńczony małymi pieskami - to suka daje upust swemu gorącemu temperamentowi na "maksa" i do tego z dowolną ilością psów.
Suka jedna!
15-04-2007 23:58 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>to jest tak ze w Nigeria mami duzo wspolne z natura wiecij niz Europianie...

każdy być zawsze i wszędzie 100% natura.
nawet bóg jesli być to 100% natura.
i w europa i w afryka i w grenlandia.
no i denatura to też natura,
ale nie być dobry.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
17-04-2007 17:33 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>dalej dobri jest-w Sokoto thisti miasto

ale the best jest natura w środek gwiazda

Thorvoy (6588 punktów)
A co zabawniejsze, to w Europie znajduje się czołówka najbardziej rozwiniętych krajów świata.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
Oj, ludzie niszczą wszystko w imię postępu. Również swoje własne gniazda. Europejczyk niszczy Afrykę, ale niszczy też Europę. Czy te zniszczenia okażą się istotne dla przyszłych pokoleń- czas pokaże.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
Co mogę powiedzieć? Dziękuję za miłe słowa.
Patty Matheson (2087 punktów)
>tu Polska kultura wiem ze duzo krescijanow

No i piękny przykład, jaki mamy imidż wśród obcokrajowców.

>i ciekwem ze sa ludy nie wierzace w nic

Cóż za egzotyka! No w sumie w niektórych kręgach w Polsce Ateista jest niczym okaz w zoo.
Wyobrażam sobie, jak dziadek opowiada wnuczkowi straszne historie do snu; "na samym końcu świata żyją istoty nie wierzące w nic...". Brr! Strach się bać. Wizji, nie istot.

>w Nigeria nie byc takiego tcholwiekowi

To są właśnie te momenty, gdzie jestem dumna z mieszkania w Polsce.
Nie dziwota, że wszyscy przybywają tutaj.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
LEGION (3161 punktów)
Przestań wszędzie rasistów szukać
Patty napisała:
>Ateista jest niczym okaz w zoo.
Ateista, to ten, co nie wierzy w bogów.(czyli MY).

>faszisti sa wszedzi jednak
Ale nie tutaj. Tu za propagowanie takich poglądów dostaje się bana. Regulamin Forum dyskusyjnego

>pani jest dziewczinem to widziec ze lepij pani robic jedzeni i rodzic dzieciowi niz myslec
>ten prawdi ma two thousands years!
>kobita menszczizna nie obrazi-to stari nasz zdan
A z tego będziesz się tłumaczył...
W zasadzie w Polsce nie praktykuje się kanibalizmu, ale za to Nasze Dziewczyny żywcem Cię zeżrą.


NIE KLIKAĆ
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
LEGION (3161 punktów)
>ja mami dwie drogi do moji reportazi: czitac i dac wniosik-ale czasi malu,ale tez pitac wi odpowiadaci
>czi pomozeci?
Może na początek poczytaj trochę TUTAJ. Żebyśmy nie musieli powtarzać tego, co co już pisaliśmy. A potem możemy rozmawiać. Mam nadzieję, że inni też się odezwą.

NIE KLIKAĆ
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Patty Matheson (2087 punktów)
>nie rozumie nic dali zero

Wyobrażam sobie Pana dezorientację Pomylił Pan znaczenia słowa prąd. Prąd w znaczeniu filozoficznym i kulturowym to coś jak trend, sposób myślenia. Racjonalizm uważa Rozum za główne źródło poznania. Empiryzm nad to przedkłada doświadczenie. Współcześnie oba te prądy często idą w parze [ciężko być tylko Racjonalistą]. Rozum jest dobrym narzędziem do interpretacji doświadczeń. Rozum bez doświadczenia jakoś może daje radę [logiczne wywody itp.], ale doświadczenie bez rozumu jest poniżej poziomu człowieka. Stąd ja np. uznaję wyższość Rozumu, ale to moje prywatne zdanie.

Racjonalizm, jeśli wejdzie w materię istnienia czegoś poza światem [boga itp.], często prowadzi do Ateizmu, jednak nie są to tożsame pojęcia.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
>i co to doświadczenie. ? troki czital- ze nie dotknisz to nie wierisz?

Na tym właśnie polega empiryzm.
TyDraniu (6569 punktów)
>"Atteistow to jest islam,bo nie lubi krzescijan-ali tam w Europa bo ni lubi klerikalnik i ksiedzow ale nie zabijaci wi ich! sprawdzi mozi naszi islam si zmieni na Europa trend"

To nie będzie takie łatwe. W krajach islamu (zwłaszcza gdzie jest szariat) panuje kultura śmierci i przemocy. Jak to ma się zmienić, jak u was (jak napisałeś) można bić kijem kobiety i strzelać z kalasznikowa na ulicy? Trzeba zmienić prawo, ale prawo mogą zmienić jedynie przywódcy religijni. Ale im jest na rękę chaos i przestępstwa, bo to daje władzę.

>jak si dowiedzi ze ateist to nie wierzi w bogow to mowi: "napis mi Salo o tim-to nie do prawdopodbnieni!!
>oni w cosi wierzi-kazdi czlowieki wierzi!!

Może on też myśli, że każdy człowiek ma czarne włosy? .

>mami taki kartki dla turista ze tam sie wiara wpisuyi,co piszi ateist?

Czasem nic nie wpisuje, czasem wpisuje minus. Różnie.


>ja mami dwie drogi do moji reportazi: czitac i dac wniosik-ale czasi malu,ale tez pitac wi odpowiadaci
>czi pomozeci?

Pomożemy. Jeżeli tobie łatwiej jest pisać po angielsku, to pisz po angielsku.
Patty Matheson (2087 punktów)
>jak si dowiedzi ze ateist to nie wierzi w bogow to mowi: "napis mi Salo o tim-to nie do prawdopodbnieni!!

A jednak jestem z krwi i kości

>oni w cosi wierzi-kazdi czlowieki wierzi!!

Tak uważa wierzący o zawężonych poglądach. Czeka na Was lepszy, racjonalny świat

>mami taki kartki dla turista ze tam sie wiara wpisuyi,co piszi ateist?

Naprawdę jak pojadę do Nigerii, to muszę wpisać na kartce w co wierzę? Kapitalne! Ja bym wpisała, że w siebie, ale to tak z rozmachu. Może wymyślę coś lepszego. Np. w Latającego Potwora Spaghetti

>czi pomozeci?

Jestem do dyspozycji
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Patty Matheson (2087 punktów)
>co to jest racjonalni swiat? jak sie umarlem to racjonalni bedzie wtedy-nazwa ten swiat? po zycie?

Ten po śmierci to jest pozagrobowy, pośmiertny lub życie wieczne i z Racjonalizmem ma tyle wspólnego, co... no nic nie ma wspólnego

Co to jest, już tłumaczyłam w innym poście, nie wiąże się z elektrycznością. W stwierdzeniu "Czeka na Was lepszy racjonalny świat" chodziło mi o to, że tutaj możecie zacząć myśleć samodzielnie, bez pomocy kapłanów, co - tak to już bywa z tym Racjonalizmem - zwykle skutkuje odrzuceniem religii
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
Hm, to w końcu są ateiści w tej Nigerii, czy ich nie ma?
LEGION (3161 punktów)
>>racjonalny świat
>co to jest racjonalni swiat? jak sie umarlem to racjonalni bedzie wtedy-nazwa ten swiat? po zycie?
>ja citalem w slownik R-Z" racjonalizm to jest prad umyslowy na Zachodzie to jest znaczi elektricznisci
>swiat elektriczni bez bogow rozumie
>
Prąd jest nazwą mylącą.
Prąd elektryczny jest w komputerze.
Prąd umysłowy jest wtedy, kiedy grupa ludzi myśli podobnie.
Racjonalizm to jest sposób myślenia.
Jest kilka odmian racjonalizmu. My na Racjonalista.pl (w większości) jesteśmy racjonalistami światopoglądowymi. To znaczy, że staramy się budować swój światopogląd na tym co możemy sprawdzić metodami naukowymi, odrzucając to czego zmierzyć się nie da.

NIE KLIKAĆ
20-04-2007 22:29 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Racjonalizm to jest sposób myślenia.

dla mnie jest to bardziej sposób akceptowania punktu wyjścia myślenia. logicznie może mysleć nawet klecha, ale przesłanki, które przyjmuje (np. objawienie) - już nie. na dzień dzisiejszy przyjmuję punkt myślenia maturany: tylko doświadczenie wyjaśnia doświadczenie. myślę, że się tu zgadzamy...

>Jest kilka odmian racjonalizmu. My na Racjonalista.pl (w większości) jesteśmy racjonalistami światopoglądowymi. To znaczy, że staramy się budować swój światopogląd na tym co możemy sprawdzić metodami naukowymi, odrzucając to czego zmierzyć się nie da.

z tym odrzucaniem tego, co niemierzalne, to sprawa wątpliwa: jak zmierzyc wrażenie, widzenie, uswiadomienie tego lub owego...podstawy nauki są, niestety, niemierzalne. czy widok obłoku waży tyle samo co widok kamienia polnego? czy naukowe=mierzalne?

pozdro
LEGION (3161 punktów)
>>Racjonalizm to jest sposób myślenia.
>dla mnie jest to bardziej sposób akceptowania punktu wyjścia myślenia. logicznie może mysleć nawet klecha, ale przesłanki, które przyjmuje (np. objawienie) - już nie. na dzień dzisiejszy przyjmuję punkt myślenia maturany: tylko doświadczenie wyjaśnia doświadczenie. myślę, że się tu zgadzamy...
I właśnie tym się różni racjonalizm od logiki. Logika to metoda sprawdzenia spójności,założeń zgodnych z rozumem i doświadczeniem. Razem tworzą sposób myślenia czyli racjonalizm.
>z tym odrzucaniem tego, co niemierzalne, to sprawa wątpliwa: jak zmierzyc wrażenie, widzenie, uswiadomienie tego lub owego...podstawy nauki są, niestety, niemierzalne. czy widok obłoku waży tyle samo co widok kamienia polnego? czy naukowe=mierzalne?
Widok tego czy owego, to informacja zasuwająca po układzie nerwowym. Mierzyc toto wypadałoby w mikroamperach, albo innych jednostkach, co się nimi prąd mierzy...

NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
>a to dzikuji, tu ja ujawni sie bo ja mam w Sokoto napisaci w gazeti regionalne o nie wirzacyk w bogow-bo to jist tajemniczi

Czyli pod tym względem jest u Was jednak nieco gorzej, niż w Polsce. Pociesz się, że niewiele.

>mi znac tylko biali wierzaci-z biblia, ta religia lepszi niz islamowa z koranem, terazniejszoci islamowi zabijani krzescijanow,

Obie są siebie warte. Gdyby dano chrześcijaństwu pole do popisu, byłby równie, albo i bardziej krwawy od obecnego islamu.

>moj redaktori czital tu racjonalista.pl angielski-i tlumaczi dostal i mowi do ciebie: "Atteistow to jest islam,bo nie lubi krzescijan-ali tam w Europa bo ni lubi klerikalnik i ksiedzow ale nie zabijaci wi ich! sprawdzi mozi naszi islam si zmieni na Europa trend"
>jak si dowiedzi ze ateist to nie wierzi w bogow to mowi: "napis mi Salo o tim-to nie do prawdopodbnieni!!

Jak widzisz, prawdopodobne.

>oni w cosi wierzi-kazdi czlowieki wierzi!!

Nawet w Polsce- nie każdy.

>mami taki kartki dla turista ze tam sie wiara wpisuyi,co piszi ateist?

Mi się wierzyć z kolei nie chce, że nie widzicie możliwości niewiary w cokolwiek.

>ja mam pienidzi na polowe roki od moji NIgeria kraj-jestem 3 miesic w Europa.
>i bilem w Bremen-ja wyksztalconi pisac umiemi a nie dali studiowac i stari mowili ze ja byc! w Sokoto bez problemi ja studiowani.
>ja mami dwie drogi do moji reportazi: czitac i dac wniosik-ale czasi malu,ale tez pitac wi odpowiadaci
>czi pomozeci?

Kiepsko trafiłeś. Tzn. na odpowiednią grupę, ale w złym kraju. O niewierzących powinieneś pisać reportaż- żeby daleko nie szukać- w Czechach.

Pozdrawiam.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Thorvoy (6588 punktów)
>ja mam do Czechy na poludniu jekac? ni czitac ti nic?

Nie "masz", ale "możesz". Tam prędzej zapoznasz się z ateizmem.

>w Polska ateisti nie pomoga,ok
>

Pomogą, ale w Czechach lepiej.

Pozdrawiam.
Patty Matheson (2087 punktów)
>Pomogą, ale w Czechach lepiej.

Takie niepozorne te Czechy, a nie dość, że kraj Ateistów, to jeszcze tani alkohol i oryginalne lentilky
LEGION (3161 punktów)
>>Pomogą, ale w Czechach lepiej.
>Takie niepozorne te Czechy, a nie dość, że kraj Ateistów, to jeszcze tani alkohol i oryginalne lentilky
Nepozorne...

NIE KLIKAĆ
Thorvoy (6588 punktów)
Alkohol jak alkohol, ale slodycze maja dobre. No i te lentylki...

Fajna tez maja tabake.
Patty Matheson (2087 punktów)
Szanowny Panie S.Otumba, prosiłabym uprzejmie o zaciąganie rady z Pańskiej strony u znajomych Polaków co do interpretacji postów, bo to co najbardziej irytuje w dyskusji, to wkładanie komuś słów do ust. Kompletny brak higieny [żart].

>ze ja byc z zoo? ze czarni thlowiek to z zoo? egzoticzni to od razu z zoo?
>dlaczegi od razu jak zwierzi jestem? pani ciebie poznac ze mowi ze animal jestem?

Primo, chodziło mi ewidentnie o Ateistów, jako przykład postawy uznawanej często w Polsce za nietypową, dziwną ["egzotyka" to takie barwne określenie].
Secundo, "w niektórych kręgach w Polsce", to niekoniecznie synonim do "w moich kręgach". Zresztą, z racji bycia praktyczną Ateistką, nie uważam niewierzących za egzotykę.
Tertio, "zoo" to metafora, nie ma nic wspólnego ze zrównaniem ze zwierzętami, a tylko z sytuacją, kiedy ludzie obserwują z zadziwieniem i zaciekawieniem kogoś.

Wyrażę się - specjalnie dla Pana - raz a porządnie: Nie uważam Pana ani za zwierzę, ani za okaz z metaforycznego zoo. W moim mieście co jakiś czas widuje się ludzi innej rasy i można przywyknąć

>>To są właśnie te momenty, gdzie jestem dumna z mieszkania w >Polsce.
>a ja ni byc dumniz Polska bo jak pani mowic ze ja z zoo to sie bac,

Do czego to doszło, że bez emotikonek ludzie nie zrozumieją podtekstu To zdanie było ironiczne i odnosiło się do faktu, że w Polsce jacyś Ateiści są, natomiast w Pana kraju podobno nie. Myśl o tym, że gdzieś jest "gorzej" pod tym względem [jak dla mnie państwo zsakralizowane, ureligijnione jest tragedią] dodaje mi otuchy, ale jest to mimo wszystko myśl gorzka.

>pani jest dziewczinem to widziec ze lepij pani robic jedzeni i rodzic dzieciowi niz myslec

Uznam, że napisał to Pan w złości spowodowanej całkowicie opacznym zrozumieniem mojego postu. Dam Panu radę: nawet w złości proszę nie wyzywać i obrażać ludzi, a już na pewno nie na Forum Racjonalisty. Widziałam, co robili z takimi jak Pan [żart]
A ja ani do robienia obiadów, ani dzieci, zdolna nie jestem, to wybrałam myślenie

>ten prawdi ma two thousands years!

Matriarchat wykorzeniono w wielu miejscach - niestety! - dużo wcześniej, szczególnie u Żydów.
Szczególny period czasu przytoczony przez Pana każe mi przypuszczać, iż obarcza Pan chrześcijaństwo o degradację kobiety. Żal mi Jezusa. Chciał dobrze, chciał zreformować judaizm, a i tak zabrali mu w końcu głos i zastąpili swoim.

>kobita menszczizna nie obrazi-to stari nasz zdan

Może i nie obrazi, ale jak chce, to zniszczyć potrafi

Pozdrawiam.
S.Otumba (115 punktów)
(zablokowany)
TREŚĆ USUNIĘTA PRZEZ MODERATORA
Patty Matheson (2087 punktów)
>nam kszecijan mowi ze nie bic kobieta i dzieci bo pieklo!

Nie wolno bić nikogo [chyba że w samoobronie] nie dlatego, że piekło, tylko że to nie przystoi człowiekowi. Po to mamy rozum, żeby inaczej rozwiązywać problemy.

>ja pani nie obrazic kcial bo mi w embassy mowili-w Europa inna kobieta inteligentinowa niź w Nigeria jest

Ale tylko dlatego, że kobieta w Nigerii nie ma warunków do korzystania z inteligencji. Przypuszczam, że jakby Wasze kobiety chciały, toby mogły być tak mądre jak Europejki. Możesz im to przekazać [hm, czuję się jak burzycielka ustalonego porządku ]

>Ja zapomniali bo nie rozumi ja źe moźe jest myslica Pani!!

"Myślica"? Nieee, kojarzy mi się z "oślica"

>to jest duzo filozfi dla Pani by zrobic jedeni?

Raczej nie podchodzę filozoficznie do jedzenie, może poza kwestią konsumpcji fauny [jedzenia mięsa]. Robienie obiadów to dla mnie strata czasu. Szczytem poświęcenia jest dla mnie ugotowanie makaronu. Zwykle po prostu wsuwam orzeszki i czekoladę

>to jest dziwni,do Pani wynoka by byla powiedziana w Nigerie

Tu też czasem słyszę "To jak ty będziesz mężowi obiad robić?!". Ale my mamy restauracje, wystarczy tylko na nie zarabiać.

>ja nie dyskutiwac w kobita-siostra tylko kijowi w plec- to zle jest madra kobita-to nic dobrigo nie ma z tego
>ja wiem z empiricznego

Prawda. Dla mężczyzn mądra kobieta to katastrofa. Różnica polega na tym, że u Was takie są bite i piętnowane, a u nas się na nie marudzi w głebi duszy
Thorvoy (6588 punktów)
>>tu Polska kultura wiem ze duzo krescijanow
>No i piękny przykład, jaki mamy imidż wśród obcokrajowców.

Pięęęękna! Doprawdy.

>Cóż za egzotyka! No w sumie w niektórych kręgach w Polsce Ateista jest niczym okaz w zoo.

Nadal w wiekszości kręgów.
Thorvoy (6588 punktów)
>tu Polska kultura wiem ze duzo krescijanow i ciekwem ze sa ludy nie wierzace w nic
>w Nigeria nie byc takiego tcholwiekowi

Powiedziałbym że mi przykro, ale z drugiej strony, jeśli duchowieństwo nie panoszy się tam tak jak u nas, to może nie jest najgorzej.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Właściwie, po co tyle aj waj? Pytanie brzmiało : "czy są tu jacyś normalni, nie antyklerykalni ludzie?" Przecież odpowiedź jest prosta: nie ma!
LEGION (3161 punktów)
> Właściwie, po co tyle aj waj? Pytanie brzmiało : "czy są tu jacyś normalni, nie antyklerykalni ludzie?" Przecież odpowiedź jest prosta: nie ma!
I to ma być powód do płaczu? Mięczak!

NIE KLIKAĆ
nihilis (19 punktów)
Czy cos nam zrobili hmmm dobro jakie sie dzieje??chyba tylko dla ludzi ktorzy sluchaja ich bzdur!!dal ateizmu nie ma tam miejsca ciekawe czy oni sa tacy tolerancjini w stosunku do rajonalistow!!!ciekawe co mozna powiedziec o ich dobrej przeszlosci?!gdy palili takich jak My!!!!sankcje spoleczne jakie sa nakladane przez kosciol przerazaja mnnie i nie bede przechodzil oboietnie obok tej ignorabcji, tylko dzieki ludziom ktorzy walcza z konserwatyzmem powstaje wolnosc slowa!!!

br
Thorvoy (6588 punktów)
Zgadzam się, po stokroć zgadzam...

... ale czy mógłbyś pisać jakoś trochę składniej?
nihilis (19 punktów)

>... ale czy mógłbyś pisać jakoś trochę składniej?

sorka bylem troszke zaspany, godzina mlodapostaram sie zrealizować postulat o który wnosisz

br
Tofik (5585 punktów)
Święta racja! Tylko niestety w dzisiejszym świecie ta tolerancja też nie występuje zbyt często. Niestety.

"Fanatyzm: mieszanka wybuchowa tępoty i energii." Herbert von Karajan
Mesetchina (119 punktów)
>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary
>Chrześcijańskiej a w szczególności Świętej Wiary
>Katolickiej!? Co Ci wiecznie atakowani księża wam zrobili?

Śmiem twierdzić, że święta wiara katolicka odmóżdżyła polskie społeczeństwo na spółę z komunistami i nazistami. Z tym , że ci ostatni używali do tego broni palnej, obozów koncentracyjnych i łagrów. Kościół, za pośrednictwem niedouczonych wiejskich ( i nie tylko) kaznodziei wykorzenił tolerancję, otwartość na bliźniego, krytyczne myślenie czy w ogóle jakiekolwiek myślenie... Listę można wydłużać. Przecież tzw. mohery, przepełnione nienawiścią do wszystkiego, co poza obrębem ich parafii, nieskłonne do jakiejkolwiek racjonalnej analizy rzeczywistości i niezadające sobie trudu chwilowego przynajmniej wyjścia poza schematy to nic innego jak robota autoryzowanych przedstawicieli terenowych Watykanu. Pomijam wysokich hierarchów i innych oświeconych księży, którzy swoim życiem dali prawdziwe świadectwo chrześcijańskich wartości. Ale to nie zmienia faktu, że działalność kościoła doprowadziła do tego, że jeśli chodzi o poziom życia duchowego to jesteśmy wciąż w epoce Piasta Kołodzieja i Rzepichy. Wiara to dla większości ludzi kolorowy teatr co niedziela+zapewnienie, że jak wyspowiadam się przed śmiercią to pójdę do nieba. Nie trawię tej instytucji za to , że w XXI w. w europejskim kraju wywiesza się bilboardy "Pedał. Słyszę to codziennie. Nienawiść boli"
nihilis (19 punktów)
czy palenie i wieszanie heretyków to nie jest przekonywanie sila?? a krucjaty i wiele podobnych praktyk podobnych do faszyzmu za ktore kosciol jeszcze nie odpowiedzial!!!!!!!!ps. na wyprawach krzyzowych grano pierwszy raz w pilke ludzkimi glowami!!!dowodzi to brutanosci owych argumetow

br
Mesetchina (119 punktów)
>czy palenie i wieszanie heretyków to nie jest przekonywanie sila?? a krucjaty i wiele podobnych praktyk podobnych do faszyzmu za ktore kosciol jeszcze nie odpowiedzial!!!!!!!!ps. na wyprawach krzyzowych grano pierwszy raz w pilke ludzkimi glowami!!!dowodzi to brutanosci owych argumetow
>
br


Nie odpowiedział i nie odpowie - wiadomo, tyle lat....Co prawda, było jakieś tam przepraszanie, rehabilitacja G. Bruna ale w ogólnym rozrachunku rozeszło się po kościach. Kościół katolicki jak żadna inna instytucja posiadł umiejętność odwracania kota ogonem - przyznaliśmy się do winy, ukorzyliśmy się, jesteśmy w takim razie tacy dobrzy i szlachetni! w ten sposób unika odpowiedzialności i utrzymuje autorytet. Modelowy przykład doskonałego piaru.

O ile jest rzeczą niemożliwą wyciągnięcie konsekwencji z opisanych przez ciebie ekscesów to nie jest jeszcze za późno żeby głośno i wyraźnie mówić negatywnym aspekcie kościelnej działalności w ostatnich dziesięcioleciach. Odpowiedzialni jeszcze żyją. Księża lustracja to tylko mały wycinek tej kwestii.

Najsmutniejsze jest to, że wśród księży dałoby się znaleźć rozsądnych polemistów w takiej dyskusji, nie ma jednak żadnego społecznego zainteresowania tym tematem. W ogóle nie ma tematu. Został zduszony w zarodku. A podobno mamy wolność słowa
nihilis (19 punktów)
mam tylko taka mysl, mianowicie mowienie o nich wzmacnia ta istytucje,tak jest zawsze przekrecaja to w taki sposob iz sa szykanowani wielcy pokrzywdzeni, njlepiej by bylo o nich zapomniec, istnieja bo sie o nich mowi niewazne jak wazne ze sie mowi, to tylko taka dygresja niewykonalne marzenie, pozdrawiam serdecznie))

br
mefta (480 punktów)
"Mamy rekolekcje, a wychowawczyni kl. 3 gimnazjum zachorowała.Mogłaby Pani zerknąć na nich w kościele?" Zapytała kobieta będąca od niedawna moim nowym pracodawcą. "nie ma problemu najmniejszego" odpowiedziałam i pomyślałam a co tam sprawdze mój poziom tolerancji wobec kk. Poszłam. Czas trwania akcji- 60 min + kościelny teatrzyk 45 min. Stanęłam z młodzieżą dzielnie na miejscu przeznaczonym dla chóru, dzięki czemu miałam ogląd na sytuacje z "góry". Zanim zaczęła się msza ja wpisałam na listę uczestników kl.3 jako obecnych początkowo jakoś tam znosiłam dzięki młodym obecnośc w kościele i śpiewy większości ale do pewnego momentu. Otóż szlag mnie trafił gdy słuchałam kazania przeznaczonego dla dzieci. Krótko mówiąc ksiądz kadził o tym jak to jest się bardzo słabym, nieporadnym i sprawiedlwie potępionym, gdy nie służy sie jezusowi. Przez 30 min mówił a właściwie głosił, że odejśćie od kościoła albo tylko obrócenie głowy do tyłu jest już tak wielkim grzechem, że prawie nie da się człowieka uratować. To był dla mnie dobry sprawdzian. Dzis moge powiedzieć,że nie będę, że nie chce i nie toleruje w zupełności tego co nam serwuje i proponuje kościół.Poszłam tam z ciekawości, obowiązku (w szkole nazywane jest to tradycją)i dlatego, że to moja ulubiona klasa miała być pod moja opieką Po wyjściu z kościoła jeszcze przez dłuższy czas byłam wściekła na to co ta się stało, od uczniów usłyszałam tylko "dzięki, że pani z nami tam poszła". Zapytałam tylko czemu sami tam poszli odpowiedź była jedna "rodzice, szkoła, obecność" wpisalam zatem 100% obecnych i poprosiłam o wcześniejszym informowaniu mnie o wyprawach do kościoła .
Zatem jeśli spyta mnie ktoś czy księża mi cos zrobili powiem "tak ogłupiają, uzależniają i poniżają ludzi"- dla mnie to wystarczający powód by ich nietolerować.
Agnieszka (47 punktów)
"Świętej Wiary Katolickiej!?"............

co to za stwierdzenie od kiedy to wiara katolicka jest swieta?????............ojciec swiety....wszyscy i wszystko swiete....zygac sie chce zadna wiara nie jest tak snobistyczna i zarozumiala i jej wyznawcy wszystko i wszystkich krytykuja a jak cos( prawde) sie wam zarzuci odrazu podnosicie larmo...
Thorvoy (6588 punktów)
Rzygać.

Od_razu.

Ponadto sugeruję mniejszą płodność podczas stawiania wielokropka, za to większą podczas pisania wielką literą i używania interpunkcji.

Poza tym zgadzam się z Tobą.
diogenes (42753 punktów)
>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych jak i do całej Wiary

bez jaj...piłem piwo z kanonikami, utytułowanymi ateistami, nawet ze sobą...
diogenes (42753 punktów)
>Nie rozumiem skąd w ludziach tyle nienawiści i
>wewnętrznego zła do osób duchownych ...

bo mówią coś za pieniądze, a nie dają gwarancji, jak hydraulik czy inny majster. no i wciskają buta w drzwi, kiedy sie im je przed nosem zamyka. wystarczy?
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
Nie, diogenes. Za dużo.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365