Racjonalista - Strona głównaDo treści
Władza bez podwładnych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
16-11-2019 22:15nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
Władza bez podwładnych
Ocena 1 na 1
Miałem swego czasu tu ciekawą dyskusję z jednym z anonimowych użytkowników forum, o tym czy własność to władza. Ja tak twierdziłem a on temu przeczył. Miał też w zaprzeczeniu interes, przyznał się do licznych posiadłości a pojęcie władzy wywołuje negatywne skojarzenie, jako właściciel nie chciał być z tym negatywnym obrazem kojarzony.

On zaprzeczał ale rzeczywistość zdaje się to potwierdzać. Wciąż i wciąż przeżywam liczne zdarzenia, w których informowany jestem o tym co mi wolno i co jest mi zabronione w związku z wolą właściciela.

Chciałbym ostatecznie wyjaśnić kwestię powiązania własności z władzą, dlatego sformułuję pewne pytanie.

Czy zakaz wstępu na cudzy teren prywatny i zakaz pobierania z tego tereny pożytku jest formą podporządkowania?

Kto to pytanie przeczytał tego proszę, żeby nie ignorował lecz na pytanie odpowiedział.
Rozumiem, że na tabu, jakim również jest kapitał, spuszcza się zasłonę milczenia, ale z szacunku dla własnego intelektu proszę to tabu przełamać i odpowiedzieć.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

IronKowal (5 punktów)
>Miałem swego czasu tu ciekawą dyskusję z jednym z anonimowych użytkowników forum, o tym czy
>własność to władza."

Dziwię się , że ktokolwiek podważa tą tezę . Dla mnie oczywiste , własność jest władzą i jest od zawsze wykorzystywana jako źródło nacisku lub argumentu. Trudno się odnieść do dyskusji twojej z innym użytkownikiem, bo nic nie napisałeś o jego argumentach ( dlaczego przyszło mu do głowy, że własność to(przywilej, zło lub coś innego???).
Problemem chyba jest z własnością (jeśli przyjmiemy twoją tezę o jest związana ściśle z władzą), iż od zawsze w społeczeństwach przyciąga chęć odebrania. A gdy nawet nie "wypada" jej siłowo odebrać lub użycie ze względu na konsekwencje jest nieopłacalne, to próbuje się o tej władzy pobierać inne "profity" (mam na myśli podatki, opłaty, zastrzeżenia, wytyczne itp.). Także masz władzę , ale teoretycznie jest ona pod kontrolą również innych , więc pełną władzą one nie jest. Tak mi się przynajmniej wydaje (ten opis niepełnej władzy jeśli ktoś się by "zachłysnął" lub "przestraszył" tej władzy.
I tak na koniec rodzimy się na golasa, i w prosektorium też na golasa
17-11-2019 18:03 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Miałem swego czasu tu ciekawą dyskusję z jednym z anonimowych użytkowników forum, o tym czy własność to władza."
>Dziwię się , że ktokolwiek podważa tą tezę . Dla mnie oczywiste , własność jest władzą i jest od zawsze wykorzystywana jako źródło nacisku lub argumentu.
Ja dodatkowo wykazałam dlaczego własność = władza, więc się dziwię, że zagadnienie powraca.

> Trudno się odnieść do dyskusji twojej z innym użytkownikiem, bo nic nie napisałeś o jego argumentach
Skoro ów zaprzeczający, jakoby własność oznaczała władzę nie ma racji, nie może on też mieć argumentów, co najwyżej jakieś pseudo-argumenty.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
18-11-2019 22:54 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>>Miałem swego czasu tu ciekawą dyskusję z jednym z anonimowych użytkowników forum, o tym czy
>>własność to władza."
>Dziwię się , że ktokolwiek podważa tą tezę . Dla mnie oczywiste , własność jest władzą i jest od zawsze wykorzystywana jako źródło nacisku lub argumentu. Trudno się odnieść do dyskusji twojej z innym użytkownikiem, bo nic nie napisałeś o jego argumentach ( dlaczego przyszło mu do głowy, że własność to(przywilej, zło lub coś innego???).

Własność nie jest władzą. Jeśli ktoś na ulicy wyciągnie mi portfel z kieszeni nic na to nie poradzę. Nie mam fizycznie możliwości decydować o losie mojego portfela i zarządzić, że pozostanie w mojej kieszeni.

Własność jest umową prawną. Jeśli ukradniesz portfel, który prawnie należy do mnie, mam prawo ubiegać się do instytucji wyższych o odnalezienia i oddanie mi mojego portfela. Jeżeli złodziej zostanie ukarany, kara jest za to, że nie przestrzega zasad ustalonych i egzekwowanych przez państwo. Ja jako właściciel nie mam prawa karać kogoś za to, że ukradł mi mój portfel.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>Miałem swego czasu tu ciekawą dyskusję z jednym z anonimowych użytkowników forum, o tym czy
>>>własność to władza."
>>Dziwię się , że ktokolwiek podważa tą tezę . Dla mnie oczywiste , własność jest władzą i jest od zawsze wykorzystywana jako źródło nacisku lub argumentu. Trudno się odnieść do dyskusji twojej z innym użytkownikiem, bo nic nie napisałeś o jego argumentach ( dlaczego przyszło mu do głowy, że własność to(przywilej, zło lub coś innego???).
>Własność nie jest władzą. Jeśli ktoś na ulicy wyciągnie mi portfel z kieszeni nic na to nie poradzę. Nie mam fizycznie możliwości decydować o losie mojego portfela i zarządzić, że pozostanie w mojej kieszeni.
>Własność jest umową prawną. Jeśli ukradniesz portfel, który prawnie należy do mnie, mam prawo ubiegać się do instytucji wyższych o odnalezienia i oddanie mi mojego portfela. Jeżeli złodziej zostanie ukarany, kara jest za to, że nie przestrzega zasad ustalonych i egzekwowanych przez państwo. Ja jako właściciel nie mam prawa karać kogoś za to, że ukradł mi mój portfel.

Ja bym poradzil na twoim miejscu.
Zaczalbym się wydzierac - złodziej! - i wskazywać palcem na człowieka.

Do egzekucji NORMY nie potrzeba żadnej instytucji, wystarczy zaszczepiona w umyśle wiara.

Znormalizowane społeczeństwo zaatakuje każdego nienormalnego i zechce go ukarać. To jest instynkt.

Instytucja to tylko sformalizowanie instynktu zaszczepionego w umyśle i objawiajacego się pod postacią emocji i stojącymi za nimi zachowaniami tzw. moralnymi.

W gruncie rzeczy nie różnimy się od mrówek, które także atakują każdego nienormalnego osobnika,bo ten mógłby podważyć ich normalne społeczeństwo.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Czy zakaz wstępu na cudzy teren prywatny i zakaz pobierania z tego tereny pożytku jest formą
>podporządkowania?
Kto to pytanie przeczytał tego proszę, żeby nie ignorował lecz na pytanie odpowiedział.

Nie. To jest po prostu złodziejstwo. Właściciel dbał, robił opryski, szczepił, nawoził, a na to przychodzi Krystian i zbiera plony nic nie czyniąc przed tym, by te plony były jak najlepsze. To jest zbójecka filozofia. To jest antyspołeczne. Matoł Krystian nie rozumie, że gdyby przychodził do jego domu sąsiad i załatwiał swoje potrzeby higieniczne (defekacja) zostawiał po sobie burdel (nie spłukał nawet), to czy Krystian by przystał na to wg swojej filozofii? Przecież sąsiad jest biednym niewolnikiem i ma prawo robić czyny niegodne cywilizowanego człowieka. Ma swoje potrzeby i nawet żonę by pozwolił pochędożyć.
Dam pytanie poważne. Czy Krystian zadając takie pytanie jest poważny? Człowiek mający ponad 40 lat, ekonomista z wykształcenia?

Czy właściciel reagując na kradzież postępuje niemoralnie? Widzę, że dla Krystiana tak. Złodziejstwo jest sankcjonowane jego idiotyczną filozofią, tak jak pochwała nieróbstwa.

>Rozumiem, że na tabu, jakim również jest kapitał, spuszcza się zasłonę milczenia, ale z szacunku dla
>własnego intelektu proszę to tabu przełamać i odpowiedzieć.

Ty nie masz intelektu. Ty nawet nie jesteś protezą intelektu. Nie używaj słów, których znaczenia nie znasz.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
17-11-2019 09:30 
 Ocena 2 na 4
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Nie. To jest po prostu złodziejstwo. Właściciel dbał, robił opryski, szczepił, nawoził, a na to przychodzi Krystian i zbiera plony nic nie czyniąc przed tym, by te plony były jak najlepsze.

W ogóle nie odpowiadasz na pytanie tylko prawisz moraly.
Przeczytaj pogrubiome pytanie na odpowiedź na nie.
szarley (54913 punktów)
>Miałem swego czasu tu ciekawą dyskusję z jednym z anonimowych użytkowników forum, ... przyznał się do licznych posiadłości

Ciekawe kto to? pewnie znów jakiś wymyślony przez Hamerlika chochoł? Może ten sam do którego ludzie przychodzą do nieustającej pracy?

Merytorycznie: własność nie jest władzą. Jeśli mam dom i nie pozwalam do niego wchodzić osobom których bytności w tym domu sobie nie życzę to nie jest to żadna władza. To tylko ochrona własności. Uzasadnij raczej po co chciałbyś do mojego domu wchodzić, bo jakoś szczerych intencji nie dostrzegam

Nie masz domu , mieszkasz w najmowanym mieszkaniu. Nie masz własności i DOKŁADNIE TAK SAMO nie wpuścisz do mieszkania nikogo niechcianego, więc Twoja "władza" jest dokładnie taka sama, mimo, że własności nie masz

Twój argument upadł

Szkoda, że 40-letniemu wykształconemu człowiekowi (nie pierwszy raz) trzeba tłumaczyć rzeczy elementarne, które rozumie pięciolatek

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 09:35 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
> to nie jest to żadna władza. To tylko ochrona własności

Idziesz droga, po obu stronach drogi masz wbite w ziemię tabliczki - teren prywatny zakaz wstępu. Masz zakaz zejścia z drogi. Czy ten zakaz jest formą twojego podporządkowania się innym ludziom?
17-11-2019 09:53 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>> to nie jest to żadna władza. To tylko ochrona własności
>Idziesz droga, po obu stronach drogi masz wbite w ziemię tabliczki - teren prywatny zakaz wstępu. Masz zakaz zejścia z drogi. Czy ten zakaz jest formą twojego podporządkowania się innym

1 Nie odczuwam tego jako podporządkowania. Nie jestem złodziejem i uważam własność drugiego człowieka. Jeśli Hamerlik nie życzy sobie wchodzenia na swoją działkę, to ja tam nie wchodzę. Problem w tym, że Hamerlik nie pozwoli zajrzeć do swojej lodówki, ale sam do cudzego sadu chce mieć prawo wejścia. Smutne jest to, że nie dostrzega własnej hipokryzji.

2 Jest mieszkanie w Berlinie przy Herthastr, wiem, że najemca nie jest właścicielem, Skoro własność daje władzę, to niewłasność władzy nie daje, mogę więc wejść do tego mieszkania? Oczywiście: nie. Zakaz wstępu do cudzej sypialni podczas stosunku nie wynika z prawa własności.

3 Jeśli uważasz, że "władza" wynikając z własności jest czymś złym to jaki masz lepszy pomysł? Wszystkie mieszkania, domy, sypialnie, sejfy otwarte na przestrzał? Oczywiście oprócz mieszkania Hamerlika. Jego niewłasność jest święta.

Co masz do zaproponowania?

Zadałem Ci pytanie:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,801372
Zarzuciłeś mi złamanie prawa, masz na to jakieś dowody?
Jeśli nie masz domagam się przeprosin. Nie złamałem prawa


Tutaj też napisałeś:
Miałem swego czasu tu ciekawą dyskusję z jednym z anonimowych użytkowników forum, ... przyznał się do licznych posiadłości

Nikt oprócz mnie z Tobą nie dyskutował, więc skąd wytrzasnąłeś mi te liczne posiadłości?
Nawet gdybym miał 10 domów co ci do tego chciwy, leniwy, rozrzutny i głupi zawistniku?

Dlaczego mimo gigantycznych dochodów nie masz niczego? Dlaczego się tego nie wstydzisz?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 11:40 
 0 na 2
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>1 Nie odczuwam tego jako podporządkowania.

Nie widzisz żadnego porządku, który własność określa?

>Nie jestem złodziejem i uważam własność drugiego człowieka.

Ja też - jawną i opodatkowana demokratycznie określonym podatkiem od własności.

Utajnionej, nieopodatkowanej, subwencjonowanej z podatku od biedy własności nie uważam i uważam, że każdy kto podejmuje się przymusowej egzekucji takiej własności jest bandyta i złodziejem.

Różniez każdy kto innych do takiej egzekucji uprawnia.
17-11-2019 12:13 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>1 Nie odczuwam tego jako podporządkowania.
>Nie widzisz żadnego porządku, który własność określa?
>>Nie jestem złodziejem i uważam własność drugiego człowieka.
>Ja też - jawną i opodatkowana demokratycznie określonym podatkiem od własności.

Nie wiesz ile mam na koncie - to jest tajne - kwestionujesz moją własność?
Jakie masz do niej prawo?

Zarzuciłeś mi popełnienie przestępstwa. Upominam się o udowodnienie lub przeprosiny.



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 13:50 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Ja też - jawną i opodatkowana demokratycznie określonym podatkiem od własności.
>Nie wiesz ile mam na koncie - to jest tajne - kwestionujesz moją własność?
>Jakie masz do niej prawo?

Mam naturalne prawo zakwestionować wszystko co mnie i innych redukuje i niszczy.

Toteż kwestionuję każdą, utajnioną, nieopodatkowaną, subwencjonowaną przez kapitalistyczne państwo z podatku od biedy własność.

Twierdzę, że jej nie ma, że nie istnieje, że jest tylko wymysłem wąskiej grupy ludzi pragnących za pomocą państwowego przymusu egzekucyjnego zdominować pozostałą resztą i zagonić ją do pracy, ku dobrobytowi i chwale Panów właścicieli.
szarley (54913 punktów)
>Toteż kwestionuję każdą, utajnioną, nieopodatkowaną, subwencjonowaną przez kapitalistyczne państwo z podatku od biedy własność.

Zacznijmy od zarzutu złamania prawa, który mi postawiłeś. Nie doczekałem ani dowodu ani przeprosin.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 11:48 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>3 Jeśli uważasz, że "władza" wynikając z własności jest czymś złym to jaki masz lepszy pomysł?

Dzielę formy własności, jedne uznając za dobre i rozwojowe, inne za złe i destrukcyjne.

Formy własności, w których zachodzi potężna koncentracja uznaję za złe i destrukcyjne. Przypisuje nawet ich naturze cyklicznosc kryzysów gospodarczych.

Także Szarely kiedy już nadejdzie kolejny silny kryzys gospodarczy, ludzie zaczną tracić pracę, produkcja i Konsumpcja zalamia się to wiedz, że przyczyna tego jest w tym, że wszystko posiada wąska grupka starych, chciwych, bezwzględnych dziadów, ktorzy maja wszytko ale chcieliby więcej tylko dla siebie, a reszta nie ma dosłownie nic.

Źródłem kryzysu jest nadmierna władza człowieka nad człowiekiem, która czyni ludzkie stado krank.
szarley (54913 punktów)
>>3 Jeśli uważasz, że "władza" wynikając z własności jest czymś złym to jaki masz lepszy pomysł?
>Dzielę formy własności, jedne uznając za dobre i rozwojowe, inne za złe i destrukcyjne.

samochód Haerlika - dobre
sad szarleya - złe

Proste?

Kimże ty jesteś, że określasz która własność jest dobra a która zła?
Za kogo ty się uważasz? za Boga?

Jesteś zwykłym durniem, który nie rozumie, że nikt nie uwierzy że mając w Berlinie pracę chodzisz głodny.
Jesteś durniem, którego argumenta polegają głownie na powtarzaniu mantr, pieprzeniu dyrdymałów i malowaniu chochołów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 14:01 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>samochód Haerlika - dobre
>sad szarleya - złe
>Proste?

Skoro oczekujesz prostych deklaracji, prosto zadeklaruję.

Szarley i wąska grupka jemu podobnych ludzi posiadają wszystkie zasoby, Hamerlik-Konopka i szeroka grupa podobnych jemu ludzi NIC nie posiadają - ZŁE!

Szarley i wąska grupka jemu podobnych ludzi posiadają więcej zasobów niż Hamerlik-Konopka i szeroka grupa podobnych jemu ludzi, którzy POSIADAJĄ mniej - DOBRE!

Opisuję w tej deklaracji hipotetyczną sytuację, która stanowi podstawę dla jej osądu!

To, że stare, chciwe, bezwzględne dziady zataiły własność, zwolniły ją od wszelkiego opodatkowania, zaczęły ją subwencjonować podatkiem od biedy egzekwowanym z użyciem siły od najemnych roboli bez mienia przy zakupie każdej kromki chleba jest BARDZO ZŁE i każdy odrobinę moralny człowiek musi się temu ROZPANOWANIU ZŁA sprzeciwić.
Co niniejszym czynię.

>Kimże ty jesteś, że określasz która własność jest dobra a która zła?
>Za kogo ty się uważasz? za Boga?

Zwykłym człowiekiem, który próbuje przetrwać, w obliczu zaistnienia bezwzględnych dziadów, którzy po garbie zwykłego człowieka chcą wspiąć się do gwiazd, gotowi są zniszczyć każde życie i każdego zniewolić dla własnej korzyści.

>Jesteś zwykłym durniem, który nie rozumie, że nikt nie uwierzy że mając w Berlinie pracę chodzisz głodny.
>Jesteś durniem, którego argumenta polegają głownie na powtarzaniu mantr, pieprzeniu dyrdymałów i malowaniu chochołów

Próbujesz mi powiedzieć co jest prawdą, co jest dobre, co jest sprawiedliwe i co ja sobie ubzdurałem w tej kwestii?

Kim Ty jesteś, żeby mi to określać?
Bogiem?
szarley (54913 punktów)
>>samochód Haerlika - dobre
>>sad szarleya - złe
>>Proste?
>Skoro oczekujesz prostych deklaracji, prosto zadeklaruję.
>Szarley i wąska grupka jemu podobnych ludzi posiadają wszystkie zasoby,...

Ty to jednak ciężki kretyn jesteś
jesteś tak napruty zawiścią, że nawet nie wiesz z kim rozmawiasz. Wydaje ci się że jestem właścicielem 10% planety

Ot, jak w w oczach zaślepionego zawiścią debila, niewielki sad urasta do powierzchni wielkiego państwa

z tego debilizmu to cię nawet Chętnie_racjonalistka nie wybroni

>>Kimże ty jesteś, że określasz która własność jest dobra a która zła?
>>Za kogo ty się uważasz? za Boga?
>Zwykłym człowiekiem, który próbuje przetrwać,

mając "zaledwie" kilkanaście tysięcy złotych miesięcznego dochodu.....
Biedactwo ma kłopot przetrwać Musi walczyć, a ta walka polega na obrażaniu innych i nagminnym łamaniu prawa

Czytasz kretynie własne słowa?

>Próbujesz mi powiedzieć co jest prawdą,
Prawdą jest to że jesteś sytym zamożnym człowiekiem, samego Kindergeldu masz więcej niż pensja polskiego nauczyciela. a labidzisz jakbyś harował w Oranienburgu

Jesteś debilem


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 16:11 
 Ocena 2 na 2
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Ty to jednak ciężki kretyn jesteś
>jesteś tak napruty zawiścią, że nawet nie wiesz z kim rozmawiasz. Wydaje ci się że jestem właścicielem 10% planety
>Ot, jak w w oczach zaślepionego zawiścią debila, niewielki sad urasta do powierzchni wielkiego państwa
>z tego debilizmu to cię nawet Chętnie_racjonalistka nie wybroni

Zawsze możesz się ujawnić.
Nikt Cię nie zmusza do tajemnic, sam je wybrałeś.

Jesteś fundamentalista prymitywnego kapitalizmu, opartego na utajnionej, nieopodatkowanej, subwencjonowanej podatkiem od biedy własności.

Czytaj, jesteś człowiekiem, który w moim przekonaniu propaguje ZŁO, dla indywidualnej korzyści.

Jesteś moim wrogiem.
17-11-2019 16:27 
 Ocena 2 na 2
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>z tego debilizmu to cię nawet Chętnie_racjonalistka nie wybroni

Może się opamieta i Ciebie zacznie bronić, dobry człowieku, stając po stronie dobra naprzeciw złu.
17-11-2019 16:38 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Ot, jak w w oczach zaślepionego zawiścią debila

Taką zawiść chciałbym rozbudzic u najemnych roboli ujawnieniem własności, żeby zawiscili każda komórka swojego ciała własności mieszkania, w którym pomieszkuja za zgodą właściciela.

Żeby Szarleulyu doszło do tego, że wspomniany przez Ciebie listonosz nie posiadał mieszkania tylko dlatego, iz je odziedziczył po rodzicach ale żeby kupił je sobie z wlasnego wynagrodzenia za pracę listonosza.

Co?
Przechodzi ludzkie pojęcie?
Bo już wszystkie mieszkania w Polsce przeznaczyliscie dla Vonovi lub dziadowskiego globalnego koncernu albo funduszu inwestycyjnego?
17-11-2019 16:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Bo już wszystkie mieszkania w Polsce przeznaczyliscie dla Vonovi lub dziadowskiego globalnego koncernu albo funduszu inwestycyjnego?

Powaliło cię? Nie zamiaruję się z nikim dzielić. Wszystkie mieszkania w Polsce i w Niemczech są moje. MOJE!!!!! Jestem właścicielem połowy mieszkań w Europie

Kpię z Twojego zawistnego zaślepienia. Jesteś już tak najarany zawiścią, że zawiścisz listonoszowi roweru, właściciel straganu ma nad tobą dokuczliwą władzę, a niewielki sad to bogactwo pozwalające na loty w kosmos. Pod Twoim domem jeździ dziecko na hulajnodze, wrrrrr wróg ludzkości bo MA hulajnogę, niejawną i nieopodatkowaną!!! zjedz mu wątrobę

ZBUDUJ DOM zamiast chcieć zabierać cudze
Lenistwo przeszkadza?
Utracjuszostwo?
Głupota?

Masz dochód o jakim polskiemu robotnikowi się nie śni i labidzisz żeś biedny.
Mieszkasz w luksusach a zawiścisz innemu kawalerki

Jesteś już tak przeżarty zawiścią, że gotów jesteś raka nerki zazdrościć


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 17:31 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Bo już wszystkie mieszkania w Polsce przeznaczyliscie dla Vonovi lub dziadowskiego globalnego koncernu albo funduszu inwestycyjnego?
>Powaliło cię? Nie zamiaruję się z nikim dzielić. Wszystkie mieszkania w Polsce i w Niemczech są moje. MOJE!!!!! Jestem właścicielem połowy mieszkań w Europie
>Kpię z Twojego zawistnego zaślepienia. Jesteś już tak najarany zawiścią, że zawiścisz listonoszowi roweru, właściciel straganu ma nad tobą dokuczliwą władzę, a niewielki sad to bogactwo pozwalające na loty w kosmos. Pod Twoim domem jeździ dziecko na hulajnodze, wrrrrr wróg ludzkości bo MA hulajnogę, niejawną i nieopodatkowaną!!! zjedz mu wątrobę
>ZBUDUJ DOM zamiast chcieć zabierać cudze
>Lenistwo przeszkadza?
>Utracjuszostwo?
>Głupota?
>Masz dochód o jakim polskiemu robotnikowi się nie śni i labidzisz żeś biedny.
>Mieszkasz w luksusach a zawiścisz innemu kawalerki
>Jesteś już tak przeżarty zawiścią, że gotów jesteś raka nerki zazdrościć

Znowu zapomniało Ci się o Musku, Bezosie, Zuckerbergu, Gatesie, Brinie, Pageu i innych a Przypominał Ci się listonosz z mieszkaniem po mamusi i dziecko z hulajnoga od rodziców.

Cóż za niepamięć.

A pamietasz choć o tym, czego nauczali Cię w państwowej szkole, że własność jednego wyklucza własność drugiego?

Kiedy czytam taki twój wpis wiem, że po prostu śmiejesz mi się w twarz i mówisz - doskonale rozumiem, że chciałbyś choć trochę wyzwolić się spod władzy innych ludzi i odzyskać choć trochę kontroli nad własnym życiem ale to stoi w sprzeczności z moim dobrobytem, który jest zbudowany na podporzadkowaniu sobie innych ludzi, więc mam to w dupie!
17-11-2019 18:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
ZBUDUJ DOM zamiast chcieć zabierać cudze
Masz dochód o jakim polskiemu robotnikowi się nie śni i labidzisz żeś biedny.
Mieszkasz w luksusach a zawiścisz innemu kawalerki

>Kiedy czytam taki twój wpis wiem, że po prostu śmiejesz mi się w twarz i
Tak, śmieję się z kretyna. Mea culpa.

>więc mam to w dupie!
Tak. mam w dupie twoje urojenia.

A teraz przeczytaj uważnie wysil swój najarany "mózg" i postaraj się zrozumieć

Tak jak ty, utrzymuję się z pracy i tylko z pracy, choć czasem zarabiałem mniej niż ty
tak jak ty, nie zatrudniam nikogo (choć twój "szarley" zatrudnia i wyzyskuje)
tak jak ty, nie mam korzyści z kapitału i własności, choć wg ciebie mam miliony mieszkań
tak jak ty, odchowałem liczne potomstwo.

Dlaczego ja mam dom a ty nie?
Pomyśl i może poszukaj przyczyny w sobie a nie we mnie


Zawiścisz domu? Dlaczego nie zawiścisz ciężkiej pracy w syberyjskich kopalniach
Narzekasz na brak słonecznego światła w pracy? Gówno wiesz o braku światła kiedy polarny dzień trwa godzinę a tę godzinę jestem pod ziemią
Walnij się w tępy łeb i przestań narzekać że ci się marzipan ulewa. Dobrobyt ci w poprzek w dupie stanął?

W dupie mam majątek Bzezosa czy Muska, Wisi mi to. Ty zawiścisz listonoszowi roweru a choremu raka nerki

Lecz się.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 19:08 
 Ocena-2 na 2
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Walnij się w tępy łeb i przestań narzekać że ci się marzipan ulewa. Dobrobyt ci w poprzek w dupie stanął?

Aha, czyli wszytko jest git, wstań rano idź do roboty, tak już ma być jak jest?

A co jeśli NIE?
Jesli powiem twoim i tobie podobnym NORMOM NIE!

Naslesz na mnie oplacanego z podatku od biedy funkcjonariusza panstwa, żeby mi palka przetłumaczył co dla Was znaczy moje NIE?

>W dupie mam majątek Bzezosa czy Muska, Wisi mi to. Ty zawiścisz listonoszowi roweru a choremu raka nerki
>Lecz się.

Poiwedz wprost.

W dupie mam ujawnienie własności.
W dupie mam podatek od własności.

Własność pozostanie utajniona i nieopodatkowana, do tego będzie subwencjonowana z podatku od biedy VAT, bo ja Johannes Jerlas tego chcę i w dupie mam wszytkich, którzy tego nie chca, bo im to szkodzi. Ja korzystam a reszcie kij w oko.
szarley (54913 punktów)
A teraz przeczytaj uważnie wysil swój najarany "mózg" i postaraj się zrozumieć

Tak jak ty, utrzymuję się z pracy i tylko z pracy, choć czasem zarabiałem mniej niż ty
tak jak ty, nie zatrudniam nikogo (choć twój "szarley" zatrudnia i wyzyskuje)
tak jak ty, nie mam korzyści z kapitału i własności, choć wg ciebie mam miliony mieszkań
tak jak ty, odchowałem liczne potomstwo.


Dlaczego ja mam dom a ty nie?
Pomyśl i może poszukaj przyczyny w sobie a nie we mnie

>>Walnij się w tępy łeb i przestań narzekać że ci się marzipan ulewa. Dobrobyt ci w poprzek w dupie stanął?
>Aha, czyli wszytko jest git, wstań rano idź do roboty, tak już ma być jak jest?
Chochoł.
Nie wszystko mi się podoba, ale ty nie znasz moich poglądów, wystarczą ci poglądy twojego chochoła. Dla ciebie jestem Bezosem, bo twój nachlany zawiścią "mózg" nie widzi rzeczywistości
Wstaję co rano do roboty i jakoś mnie to nie boli. Ciebie boli bo jesteś leniem

>A co jeśli NIE?
>Jesli powiem twoim i tobie podobnym NORMOM NIE!
>Naslesz na mnie oplacanego z podatku od biedy funkcjonariusza panstwa,
Chochoł. Wytrzeźwiej.

>>W dupie mam majątek Bzezosa czy Muska, Wisi mi to. Ty zawiścisz listonoszowi roweru a choremu raka nerki
>>Lecz się.
>Poiwedz wprost.
>W dupie mam ujawnienie własności.
Już wiele razy to napisałem.
Tak, w dupie mam ujawnienie własności wisi mi to co ma Bezos, czy Hamerlik

>W dupie mam podatek od własności.
Tak, bo nie mam ochoty patrzeć na system w którym biedota płaci na Hamerlika

>Własność pozostanie utajniona i nieopodatkowana, do tego będzie subwencjonowana z podatku od biedy VAT, bo ja Johannes Jerlas tego chcę i w dupie mam wszytkich, którzy tego nie chca, bo im to szkodzi. Ja korzystam a reszcie kij w oko.
Ja korzystam? Jak?
Znów chochoł.

Przypomnę zarzuciłeś mi łamanie prawa. nie udowodniłeś, nie przeprosiłeś.
Dajesz mi prawo do tego samego?

Skorzystam

Krystian Hamerlik konopka zgwałcił swoją czteroletnią córkę i uciekł przed wyrokiem do Berlina*
Fajnie?
nie?
To walnij się w czerep i czytaj co piszesz o innych. Pozwalasz sobie za dużo

* nieprawda

Zawiścisz choremu raka nerki. Lecz sie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 17:34 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Powaliło cię? Nie zamiaruję się z nikim dzielić.

Ty pewnie sądzisz, że to jest ironia.

Ale ja wiem, że przypadkiem udało Ci się określić swoje prawdziwe intencje.

Jest dokładnie tak jak tu napisałeś.

Choc mozna to jeszcze rozwinąć o - chcę więcej, jeszcze więcej, wiecej dla mnie, jeszcze więcej tylko dla mnie.
17-11-2019 20:33 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Powaliło cię? Nie zamiaruję się z nikim dzielić.
>Ty pewnie sądzisz, że to jest ironia.
Tak, to jest ironia

A teraz przeczytaj uważnie wysil swój najarany "mózg" i postaraj się zrozumieć

Tak jak ty, utrzymuję się z pracy i tylko z pracy, choć czasem zarabiałem mniej niż ty
tak jak ty, nie zatrudniam nikogo (choć twój "szarley" zatrudnia i wyzyskuje)
tak jak ty, nie mam korzyści z kapitału i własności, choć wg ciebie mam miliony mieszkań
tak jak ty, odchowałem liczne potomstwo.

Dlaczego ja mam dom a ty nie?
Pomyśl i może poszukaj przyczyny w sobie a nie we mnie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>Powaliło cię? Nie zamiaruję się z nikim dzielić.
>>Ty pewnie sądzisz, że to jest ironia.
>Tak, to jest ironia
>A teraz przeczytaj uważnie wysil swój najarany "mózg" i postaraj się zrozumieć
>Tak jak ty, utrzymuję się z pracy i tylko z pracy, choć czasem zarabiałem mniej niż ty
>tak jak ty, nie zatrudniam nikogo (choć twój "szarley" zatrudnia i wyzyskuje)
>tak jak ty, nie mam korzyści z kapitału i własności, choć wg ciebie mam miliony mieszkań
>tak jak ty, odchowałem liczne potomstwo.
>Dlaczego ja mam dom a ty nie?
>Pomyśl i może poszukaj przyczyny w sobie a nie we mnie

I co? To niby usprawiedliwia utajnienie własności, zwolnienie posiadania zasobów ze wszelkiego opodatkowania, opodatkowanie konsumpcji chleba i wódki i dotowanie z podatków od biedoty rozwoju własności najbogatszych?

Jestes klasa średnia i co z tego?

To usprawidliwia globalny rozkład kapitału?

W życiu!

Zbidowales swoją średnia pozycje społeczna przy obowiązujących normach i to czyni te normy świętymi, niepodważalnymi?

NIE!
18-11-2019 06:53 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
O co masz do mnie pretensje? Głownie o to, że coś mam. Mam, zapracowałem na to. Mam płacić od tego podatek? Jeśli trzeba zapłacę:

Napisz ILE
podaj NUMER KONTA, na które mam ten podatek zapłacić
podaj prawną podstawę zapłaty

a jeśli nie, to odzajączkuj się od mojej własności zawistniku

>I co? To niby usprawiedliwia utajnienie własności, zwolnienie posiadania zasobów ze wszelkiego opodatkowania, opodatkowanie konsumpcji chleba i wódki i dotowanie z podatków od biedoty rozwoju własności najbogatszych?

1 Wytrzeźwiej
2 Skończ jarać to gówno, bo ci gówno z mózgu zostało
3 Płacę podatki jakie stanowi Prawo. Chcesz żeby prawo było inne? Wolna droga, Załóż partię, przekonaj 50% obywateli, wygraj wybory... albo weź władzę przemocą. Trzeciej drogi nie ma. Właśnie tej przemocy wynikające z frustracji i zawiści się boję. Taki mechanizm uruchomił masowych morderców


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 18:23 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>własność nie jest władzą
Jest, tutaj to wykazałam.

Ponawiam.

Jeśli masz prawo własności wobec całego - 100% gruntów - lądu na Ziemi, to decydujesz o wszystkim, co na tej Twojej ziemi będzie się działo, działań ludzi nie wyłączając, czyli będziesz miał nad tymi ludźmi władzę. I teraz: czy jeśli ubędzie Ci promil promila (jedna milionowa) Twojej ziemi, to stracisz wraz z tym kawalątkiem całą władzę nad tymi ludźmi?

Ano właśnie nie, stracisz tej władzy tylko malutką część.

A przecież co do zasady, będziesz tym, kim realnie jesteś: posiadaczem części ziemi.

Czyli posiadanie ziemi - nawet i niecałej - daje władzę.

A w szerszej perspektywie nie trzeba posiadać gruntu, wystarczy dowolny potencjał by ją nabyć.


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>A w szerszej perspektywie nie trzeba posiadać gruntu, wystarczy dowolny potencjał by ją nabyć.

Np posiadać Windowsa, od którego ludzkość uzależni się egzystencjalne i której uzależnienie pogłębiać będą państwowe "darmowe" szkoly nauczajac Windowsa dzieci już 6 roku życia.
17-11-2019 20:22 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>>A w szerszej perspektywie nie trzeba posiadać gruntu, wystarczy dowolny potencjał by ją nabyć.

>Np posiadać Windowsa, od którego ludzkość uzależni się egzystencjalne i której

Wychodzą jawnie Twoje braki (że to bzdura co piszesz wyżej to chyba oczywiste)

W pytaniu inicjującym nie określiłeś (co też mnie oczywiście nie dziwi) przypadków:

a) służebności wiekuistej

b) powiązanych z tym (w sensie szerokim) obszarów publicznych, infrastruktury itp

c)ogólnie zasad handlu gruntami.

d) typów gruntów

e) wiele wiele innch.

W prawie własności i nabywania własności gruntu uniemożliwia to sytuacje że ktoś wykupi mi drogę to chaty i mojej własności co uniemożliwi korzystanie z nieruchomości i w efekcie jej niekorzystną sprzedaż.

A w ogóle to wiadomo że powszechną szczęśliwość zapewnia jawna, kryptograficznie zabezpieczona księga kapitału ala BitCoin super (jak tam lektura braków w SSL/TLS ?).
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>A w szerszej perspektywie nie trzeba posiadać gruntu, wystarczy dowolny potencjał by ją nabyć.
>>Np posiadać Windowsa, od którego ludzkość uzależni się egzystencjalne i której
>Wychodzą jawnie Twoje braki (że to bzdura co piszesz wyżej to chyba oczywiste)
>W pytaniu inicjującym nie określiłeś (co też mnie oczywiście nie dziwi) przypadków:
>a) służebności wiekuistej
>b) powiązanych z tym (w sensie szerokim) obszarów publicznych, infrastruktury itp
>c)ogólnie zasad handlu gruntami.
>d) typów gruntów
>e) wiele wiele innch.
>W prawie własności i nabywania własności gruntu uniemożliwia to sytuacje że ktoś wykupi mi drogę to chaty i mojej własności co uniemożliwi korzystanie z nieruchomości i w efekcie jej niekorzystną sprzedaż.
>A w ogóle to wiadomo że powszechną szczęśliwość zapewnia jawna, kryptograficznie zabezpieczona księga kapitału ala BitCoin super (jak tam lektura braków w SSL/TLS ?).

Mnie nie dziwi, że odwolujesz się do pochodnych własności czy jej ograniczeń, żeby zakwestionowac zdefiniowanie własności jako władzy.

Wszystko byleby tylko własność nie została uznana za władzę, bo gdyby została uznana za władzę, wówczas z istoty władzy musiałby istnieć w interesie wszytkich, nie tylko w interesie Panów właścicieli ale także w interesie podwładnych im robotników najemnych.

A tu już robi się poważny problem.
Pan właściciel do tej pory nie musi liczyć się z interesem pracownika najemnego, ba może go wręcz wydoic jak krowę w oborze nie pytając o zdanie.
j23a (1186 punktów)

>>A w ogóle to wiadomo że powszechną szczęśliwość zapewnia jawna, kryptograficznie zabezpieczona księga kapitału ala BitCoin super (jak tam lektura braków w SSL/TLS ?).
>Mnie nie dziwi, że odwolujesz się do pochodnych własności czy jej ograniczeń, żeby zakwestionowac zdefiniowanie własności jako władzy.

I to ma być merytoryczna dyskusja?

Facet ma dom i sad i nie mogę tam wejść?
Jaką władze ma nade mną?
Żadnej w takim przypadku.

Władze będzie miał w przykładzie przytoczonym (i prawdopodobnie w innych jakiś szczególnych których nie wymieniłem też).

>Wszystko byleby tylko własność nie została uznana za władzę, bo gdyby została uznana za władzę, wówczas z istoty władzy musiałby istnieć w interesie wszytkich, nie tylko w interesie Panów właścicieli ale także w interesie podwładnych im robotników najemnych.

Ja jestem najemny aktualnie a mam własny teren i ?

>A tu już robi się poważny problem.

Komornik u bram?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Wszystko byleby tylko własność nie została uznana za władzę, bo gdyby została uznana za władzę, wówczas z istoty władzy musiałby istnieć w interesie wszytkich, nie tylko w interesie Panów właścicieli ale także w interesie podwładnych im robotników najemnych.
>Ja jestem najemny aktualnie a mam własny teren i ?
I masz władzę wynikającą z posiadania terenu i jednocześnie zależysz od zatrudniających Cię posiadaczy.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
17-11-2019 21:10 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>A w ogóle to wiadomo że powszechną szczęśliwość zapewnia jawna, kryptograficznie zabezpieczona księga kapitału ala BitCoin super (jak tam lektura braków w SSL/TLS ?).

Jawna księga kapitału pomogłaby najemnemu robolowi, zredukowanemu do obsługi jednej maszyny w ciemnej, zimnej hali, zrozumieć, że został zrobiony w konia co zmusiloby go do reakcji z jednej storny.

Z drugiej strony jawny obraz kapitału sfokusowalby kapitalistow na organicznej, ciężkiej, odpowiedzialnej pracy odciagajac od cwaniactwa, manipulacji i robienia bliźniego w konia na bazie niewiedzy, błędu, niezrozumienia, braku umiejętności opanowania lęku.

Same korzyści.

Jak tam braki w rozumieniu stosunków społecznych i ich konsekwencji dla rozwoju i dobrobytu każdej jednostki. Nadrobiles trochę?
17-11-2019 22:17 
 Ocena 1 na 1
j23a (1186 punktów)
>>A w ogóle to wiadomo że powszechną szczęśliwość zapewnia jawna, kryptograficznie zabezpieczona księga kapitału ala BitCoin super (jak tam lektura braków w SSL/TLS ?).
>Jawna księga kapitału pomogłaby najemnemu robolowi, zredukowanemu do obsługi jednej maszyny w ciemnej, zimnej hali, zrozumieć, że został zrobiony w konia co zmusiloby go do reakcji z jednej storny.

Nic nie rozumiem.
W normalnym państwie się zwalniasz i idziesz gdzieś indziej gdzie pasuje.
Przecież jak nie masz własności nieruchomej to łatwiej się przemieścić.
Co mnie obchodzi kapitał gościa, albo mi praca pasuje albo nie.
Albo chcę zmienić albo nie.

Co do wypłaty to tez nie zwracasz uwagi na niejawne uwarunkowania.
Ktoś może w miarę lubić to co robi, forsy mu starczy na przeżycie, rodzina go nie interesuje, resztę ma (chata, najprostszy samochód, sprzęty które lubi), nie musi szpanować w pracy niczym i na dokładkę oficjalnie śmieje się (bo może) z tych co tak robią. Mnie trochę brakuje (w aspekcie luzu) do tego poziomu.

>Z drugiej strony jawny obraz kapitału sfokusowalby kapitalistow na organicznej,

W Berlinie nie ma normalnej pracy np. w instytucjach państwowych?

>Same korzyści.
>Jak tam braki w rozumieniu stosunków społecznych i ich konsekwencji dla rozwoju i dobrobytu każdej jednostki. Nadrobiles trochę?

Jakie braki?
Ty masz braki w wiedzy podstawowej ni. prawnej. Nadrobiłeś już trochę o SSL i widzisz konsekwencje w aspekcie tych BitCoin? Pomijam zaistnienie na serio tego jaki międzynarodowego środka płatniczego, na tym to się już totalnie nie znam ale tak na logikę to nie działa tak że ja sobie wymyślam Coreurle i one stają się forsą zamiast EU bo mają tylko AES256 a ten to taki do złamania naprawdę trudny. Jest nawet jakaś strona gdzi e tą cyfrową forsę możesz sam projektować. BTC był pierwszy i stał się piramidą po prostu i hałasem wyborczym (tak jak wcześniej Linden z Second Life).

A jak chcesz 100% władzy to coś koło tego mają filmy rozrywkowe np. z USA (prawa autorskie). I tu są nawet różne precedensy z tym tak że można łatwo w tym szajsie wpaść w tarapaty dość poważne. Tyle że po całym świecie to z tym różnie ale faktycznie mocno popracowali coby mieć własność i to taką z respektem i konsekwencjami. Tyle że to film - zbiór piksli na ekranie. Na dokładkę zazwyczaj bez żadnej istotności czy wartości. To nie ziemia ani żywność ani woda ani nawet dane na sieci i prawa do ich zamieszczania i czytania.

Z M$ nie trafiłeś - nie trzeba tego używać (filmów też nie - zresztą na rasowym źródłowym OS i sprzęcie nawet takim na mainframe klasy odlot total nie obejrzysz nawet zastrzeżonego DVD ze sklepu).
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Nic nie rozumiem.
>W normalnym państwie się zwalniasz i idziesz gdzieś indziej gdzie pasuje.

Nie, w normalnym państwie nie musisz wcale opuszczać miejsca narodzin, bo jakiś globalny koncern o nieznanych właścicielach wykupił wszystko w twojej okolicy i jedyną możliwością jest praca dla tego koncernu za najniższą krajową.

To nie jest normalne, to jest nienormalne, to może być normalne tylko w chorych głowach zainfekowanych nieopanowaną chciwością będących w stanie bardzo wysokiej gorączki złota.

>Co mnie obchodzi kapitał gościa, albo mi praca pasuje albo nie.
Pomiędzy rozkładem kapitału a rynkiem pracy jest fundamentalny związek.
Jeśli wszystko będzie należeć do jednego człowieka możesz być pewny, że jedyna praca jaka będzie dostępna na rynku będzie podła i za głodowe wynagrodzenie.

Ja znam jeszcze jedno albo.
Albo kwestionujesz chory od samych fundamentów system społeczny, co też niniejszym czynię.

>Albo chcę zmienić albo nie.

Chcę zmienić ale nie właściciela, u którego będę pracował, lecz prawo własności.

>Co do wypłaty to tez nie zwracasz uwagi na niejawne uwarunkowania.
>Ktoś może w miarę lubić to co robi, forsy mu starczy na przeżycie, rodzina go nie interesuje, resztę ma (chata, najprostszy samochód, sprzęty które lubi), nie musi szpanować w pracy niczym i na dokładkę oficjalnie śmieje się (bo może) z tych co tak robią. Mnie trochę brakuje (w aspekcie luzu) do tego poziomu.

Zatem Ty tak rób, pracuj za połowę stawki, bo tak lubisz.
Innym pozwól pracować za pełną stawkę, zadbać o dzieci, rodzinę, szpan już pominę.

>W Berlinie nie ma normalnej pracy np. w instytucjach państwowych?

I co to ma wspólnego z przedmiotem rozmowy?

>Jakie braki?
>Ty masz braki w wiedzy podstawowej ni. prawnej. Nadrobiłeś już trochę o SSL i widzisz konsekwencje w aspekcie tych BitCoin? Pomijam zaistnienie na serio tego jaki międzynarodowego środka płatniczego, na tym to się już totalnie nie znam ale tak na logikę to nie działa tak że ja sobie wymyślam Coreurle i one stają się forsą zamiast EU bo mają tylko AES256 a ten to taki do złamania naprawdę trudny. Jest nawet jakaś strona gdzi e tą cyfrową forsę możesz sam projektować. BTC był pierwszy i stał się piramidą po prostu i hałasem wyborczym (tak jak wcześniej Linden z Second Life).

O jaki SSL?
Co SSL ma wspólnego z tym, że jak mnie przekonywałeś system bankowy tym przewyższa sieć BTC, iż baza systemy jest centralna i jacyś tam kolesie mają nad nią kontrolę.
Do tego jakże niemądrego wniosku o wyższości centralnej kontroli nad kontrolą rozproszoną chcesz mieszać technologię SSL - po co?
Przecież Tobie wcale nie chodzi o bezpieczeństwo kryptografii tylko o sposób kontroli.
Całkowicie się z Tobą nie zgadzam i uważam, że rozproszona kontrola jest zawsze lepsza od kontroli scentralizowanej.

>A jak chcesz 100% władzy to coś koło tego mają filmy rozrywkowe np. z USA (prawa autorskie). I tu są nawet różne precedensy z tym tak że można łatwo w tym szajsie wpaść w tarapaty dość poważne. Tyle że po całym świecie to z tym różnie ale faktycznie mocno popracowali coby mieć własność i to taką z respektem i konsekwencjami. Tyle że to film - zbiór piksli na ekranie. Na dokładkę zazwyczaj bez żadnej istotności czy wartości. To nie ziemia ani żywność ani woda ani nawet dane na sieci i prawa do ich zamieszczania i czytania.
>Z M$ nie trafiłeś - nie trzeba tego używać (filmów też nie - zresztą na rasowym źródłowym OS i sprzęcie nawet takim na mainframe klasy odlot total nie obejrzysz nawet zastrzeżonego DVD ze sklepu).

Oczywiście, że nie trzeba.
Wodociągu, kanalizacji, gazociągu, elektryczności też nie trzeba używać.
Dzida do lasu, do lepianki, żyj i przeżyj.
A przynajmniej do czasu, kiedy jakiś myśliwy nie weźmie Cię za dzika.

Wytłumaczę Ci, bo zupełnie nie rozumiesz.
Cokolwiek co tylko służy zaspokojeniu twoich potrzeb, obojętnie co, musi mieć ujawnioną i opodatkowaną własność. Z zasady nie może być inaczej.

I nie mam tu bynajmniej na myśli jedynie materii ale mam na myśli również ruch.

Własność wszelkich rzeczy i wszelkich czynności wytwórczych zaspokajających ludzkie potrzeby MUSI zostać ujawniona i opodatkowana.

Własność opodatkowana oczywiście w miejsce wszystkich innych współczesnych podatków i opłat państwowych a w szczególności w miejsce podatku od biedy VAT.
j23a (1186 punktów)
>>Co mnie obchodzi kapitał gościa, albo mi praca pasuje albo nie.
>Pomiędzy rozkładem kapitału a rynkiem pracy jest fundamentalny związek.
>Jeśli wszystko będzie należeć do jednego człowieka możesz być pewny, że jedyna praca jaka będzie dostępna na rynku będzie podła i za głodowe wynagrodzenie.

M$ tak ma w przybliżeniu i pracownicy nie narzekają. Z tego co wiem. Ale to wyjątek utwierdzający różnorodność.

>Ja znam jeszcze jedno albo.
>Albo kwestionujesz chory od samych fundamentów system społeczny, co też niniejszym czynię.
>>Albo chcę zmienić albo nie.
>Chcę zmienić ale nie właściciela, u którego będę pracował, lecz prawo własności.

?
>>Co do wypłaty to tez nie zwracasz uwagi na niejawne uwarunkowania.
>>Ktoś może w miarę lubić to co robi, forsy mu starczy na przeżycie, rodzina go nie interesuje, resztę ma (chata, najprostszy samochód, sprzęty które lubi), nie musi szpanować w pracy niczym i na dokładkę oficjalnie śmieje się (bo może) z tych co tak robią. Mnie trochę brakuje (w aspekcie luzu) do tego poziomu.
>Zatem Ty tak rób, pracuj za połowę stawki, bo tak lubisz.

?

>Innym pozwól pracować za pełną stawkę, zadbać o dzieci, rodzinę, szpan już pominę.

A czy ja Tobie przeszkadzam ?

>>W Berlinie nie ma normalnej pracy np. w instytucjach państwowych?
>I co to ma wspólnego z przedmiotem rozmowy?

To że obali Twoją tezę o jednym podmiocie, jednym właścicielu i braku wyboru. Praktycznie.

>O jaki SSL?
>Co SSL ma wspólnego z tym, że jak mnie przekonywałeś system bankowy tym przewyższa
sieć BTC, iż baza systemy jest centralna i jacyś tam kolesie mają nad nią kontrolę.

Nic nie zrozumiałeś (a naprawdę się starałęm .
Algorytmy w BTC są podobne do tych z SSL, skooro SSL ma błedy to BTC może mieć analogiczne też. Więc nie jest taki super co w połączeniu z sytuacją: mam BTC nie mam (bo mi ktoś wykorzystał błąd w algorytmie) stawia toto w gorszej sytuacji niż forsa w banku (o nieruchomości nie mówiąc).

>Do tego jakże niemądrego wniosku o wyższości centralnej kontroli nad kontrolą rozproszoną chcesz mieszać technologię SSL - po co?

Algorytmy a nie SSL (SSL to implementacja).

>Całkowicie się z Tobą nie zgadzam i uważam, że rozproszona kontrola jest zawsze lepsza od kontroli scentralizowanej.

Jak rozproszoną kontrolę masz np. nieruchomość a nie fikcję (cyferki na ekranie).
Kup za BTC normalny wirtualny serwer (umowa, w RP itp - mi. RODO) za BTC (masz wszystko cyfrowe dla ułatwienia).

>>A jak chcesz 100% władzy to coś koło tego mają filmy rozrywkowe np. z USA (prawa autorskie). I tu są nawet różne precedensy z tym tak że można łatwo w tym szajsie wpaść w tarapaty dość poważne. Tyle że po całym świecie to z tym różnie ale faktycznie mocno popracowali coby mieć własność i to taką z respektem i konsekwencjami. Tyle że to film - zbiór piksli na ekranie. Na dokładkę zazwyczaj bez żadnej istotności czy wartości. To nie ziemia ani żywność ani woda ani nawet dane na sieci i prawa do ich zamieszczania i czytania.
>>Z M$ nie trafiłeś - nie trzeba tego używać (filmów też nie - zresztą na rasowym źródłowym OS i sprzęcie nawet takim na mainframe klasy odlot total nie obejrzysz nawet zastrzeżonego DVD ze sklepu).
>Oczywiście, że nie trzeba.
>Wodociągu, kanalizacji, gazociągu, elektryczności też nie trzeba używać.

No i co z tymi filmami?
Ignorujesz przykład.

Reszta to bzdury, miałem M$ 3 tygodnie w 1993 chyba (wersja 3.0).

>Dzida do lasu, do lepianki, żyj i przeżyj.
>A przynajmniej do czasu, kiedy jakiś myśliwy nie weźmie Cię za dzika.

?

>Wytłumaczę Ci, bo zupełnie nie rozumiesz.
>Cokolwiek co tylko służy zaspokojeniu twoich potrzeb, obojętnie co, musi mieć ujawnioną i opodatkowaną własność. Z zasady nie może być inaczej.

Sprawdź sobie terminy Open Software i Open Hardware i uwarunkowania prawne.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>M$ tak ma w przybliżeniu i pracownicy nie narzekają. Z tego co wiem. Ale to wyjątek utwierdzający różnorodność.

Pracownicy MS nie narzekają, bo wciąż istnieje inna własność niż tylko własność Gatesa, bo wciąż istnieje alternatywny kapitał.
Gdyby wszytko było Gatesa nie byłoby już tak różowo.

>>O jaki SSL?
>>Co SSL ma wspólnego z tym, że jak mnie przekonywałeś system bankowy tym przewyższa
>sieć BTC, iż baza systemy jest centralna i jacyś tam kolesie mają nad nią kontrolę.
>Nic nie zrozumiałeś (a naprawdę się starałęm .
>Algorytmy w BTC są podobne do tych z SSL, skooro SSL ma błedy to BTC może mieć analogiczne też. Więc nie jest taki super co w połączeniu z sytuacją: mam BTC nie mam (bo mi ktoś wykorzystał błąd w algorytmie) stawia toto w gorszej sytuacji niż forsa w banku (o nieruchomości nie mówiąc).

Skoro algorytmy mają bledy, dzięki którym można zmianic rozkład liczbowy zapisany na dysku, niezgodnie z funkcją algorytmu, to w czym algorytmy bankowe rzekomo przewyższają choćby wielokrotnie atakowany algorytm łańcucha bloków?

Niech zgadne.
W niczym.
Są zwyczajnie gorsze.

A zatem co Cię w nich tak zachwyca?
To, że Pan bankier robi kopię i jak ktoś zryje cały system to ten administratywnie przywróci kopię a w łańcuchu bloków nie będzie miał Ci kto kopii przywrócić?

A co jeśli Pan bankier z Panem urzędnikiem zmienia sobie la zabawy zasady i powiedzą, nadszedł kryzys, wypłat z bankomatów dziś, ani jutro, ani już w ogóle nie będzie?

Aaaaa
Ty wierzysz po prostu Panu bankierowi bardziej niż środowisku informatyków programujacych open source?
Bo sam jesteś informatykiem tworzącym zamknięte kody?

To wiele wyjaśnia.

>Algorytmy a nie SSL (SSL to implementacja).

I takie gierki, które mają innych wprowadzić w stan niezrozumienia.

No i czy różni się implementacja od aplikacji?
Tym, że implementacja składa się z kilku aplikacji?
No to wychodzi na to, że implementacja to złożona aplikacja i jeszcze na to, że wszystko doskonale zrozumiałem.
j23a (1186 punktów)
>>M$ tak ma w przybliżeniu i pracownicy nie narzekają. Z tego co wiem. Ale to wyjątek utwierdzający różnorodność.
>Pracownicy MS nie narzekają, bo wciąż istnieje inna własność niż tylko własność Gatesa, bo wciąż istnieje alternatywny kapitał.

I nie widzisz w tym analogii?

>>Algorytmy w BTC są podobne do tych z SSL, skooro SSL ma błedy to BTC może mieć analogiczne też. Więc nie jest taki super co w połączeniu z sytuacją: mam BTC nie mam (bo mi ktoś wykorzystał błąd w algorytmie) stawia toto w gorszej sytuacji niż forsa w banku (o nieruchomości nie mówiąc).
>Skoro algorytmy mają bledy, dzięki którym można zmianic rozkład liczbowy zapisany na dysku, niezgodnie z funkcją algorytmu, to w czym algorytmy bankowe rzekomo przewyższają choćby wielokrotnie atakowany algorytm łańcucha bloków?

Tym że internetowe połączenie z bankiem to nie jedyny (ani nawet najważniejszy) kanał transakcji bo tych jest kilka i wybierasz jakie używasz. Możesz to zmienić, blokować i odnawiać na różne sposoby. Na dokładkę masz limit transakcji więc jak coś się posypie internetowo na poważnie to tracisz do wysokości zadeklarowanej max a nie odparuje wszystko jak lecie łącznie z tożsamością, prawem pobytu itp. ala niektóre powieści SF o świecie przyszłości (z jakąą tam szansa na realizację).

Druga różnica jest w umowie (również stosowania danego środka płatniczego). Szarley już Tobie pisał o tym dosadniej

>Niech zgadne.
>W niczym.
>Są zwyczajnie gorsze.
>A zatem co Cię w nich tak zachwyca?
>To, że Pan bankier robi kopię i jak ktoś zryje cały system to ten administratywnie przywróci kopię a w łańcuchu bloków nie będzie miał Ci kto kopii przywrócić?

Jedna z wielu różnić (+ blokada wysokości transakcji).

>A co jeśli Pan bankier z Panem urzędnikiem zmienia sobie la zabawy zasady i powiedzą, nadszedł kryzys, wypłat z bankomatów dziś, ani jutro, ani już w ogóle nie będzie?

To już pisałem - w takim przypadku tracę wysokość wypłaty.
Ale to mocno hipotetyczne raczej.
>Aaaaa
>Ty wierzysz po prostu Panu bankierowi bardziej niż środowisku informatyków programujacych open source?

SSL w przeważającej części (bo to było w przykładzie) to też Open Source.

>Bo sam jesteś informatykiem tworzącym zamknięte kody?
>To wiele wyjaśnia.

Wyjaśnia Twoją łatwość przypisywania łatek.
Nie trafiłeś oczywiście (wystarczyło uważniej czytać pare dni wstecz chociażby)

>>Algorytmy a nie SSL (SSL to implementacja).
>I takie gierki, które mają innych wprowadzić w stan niezrozumienia.
>No i czy różni się implementacja od aplikacji?

Algorytm to sposób działania a implementacja to jego realizacja w określonym środowisku (szeroko pojętym - wliczam w to również architektórę procesora i peryferiów).

>Tym, że implementacja składa się z kilku aplikacji?
>No to wychodzi na to, że implementacja to złożona aplikacja i jeszcze na to, że wszystko doskonale zrozumiałem.

Akurat
18-11-2019 22:31 
 Ocena 2 na 2
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Akurat

Możesz zbudować 10 kanałów połączeń z siecią łańcucha blockow z rozpoznawaniem twarzy, głosu, odcisku palca, struktury tęczówki włącznie
Nikt Ci nie broni

Możesz sobie wplesc w algorytm krypto ograniczenie transakcji. Dlaczego nie? Skoro użytkownicy tego zechcą.

Skoro użyłem pojęcia aplikacji to nie wprowadzaj definicji algorytmu, chyba że zamierzasz wprowadzać w błąd.

Zapytałem czy różni się aplikacja od implementacji a Ty wyjeżdżasz z wywodem na temat algorytmu.
j23a (1186 punktów)
>>Akurat
>Możesz zbudować 10 kanałów połączeń z siecią łańcucha blockow z rozpoznawaniem twarzy, głosu, odcisku palca, struktury tęczówki włącznie

>Nikt Ci nie broni

I obecni BTC ma to wszystko?
Przecież jesteś całkowicie zależny od tego co przyjęto w BTC a nie co sam wymyślisz, to nie np. zdalne logowanie się na serwer własnym protokołem.

>Możesz sobie wplesc w algorytm krypto ograniczenie transakcji. Dlaczego nie? Skoro użytkownicy tego zechcą.

A chcą? Jak mają świra na punkcie anonimowości fikcyjnej? Czy w ogóle jakiejś oniryczności tego BTC i reszty (najlepsze jest hodowanie programowych kotów w Etherium).

>Skoro użyłem pojęcia aplikacji to nie wprowadzaj definicji algorytmu, chyba że zamierzasz wprowadzać w błąd.

Wcześniej były pojęcia: algorytm i implementacja algorytmu to się trzymaj tego (miałeś podkreślone).

>Zapytałem czy różni się aplikacja od implementacji a Ty wyjeżdżasz z wywodem na temat algorytmu.

Algorytm w połączeniach sieciowych to nie tylko szyfrowanie ale i cała sesja i jej nawiązanie.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>I obecni BTC ma to wszystko?
>Przecież jesteś całkowicie zależny od tego co przyjęto w BTC a nie co sam wymyślisz, to nie np. zdalne logowanie się na serwer własnym protokołem.

Nie ale jest opens source i na jego bazie możesz zbudować co chcesz.
A potem przekonać potencjalnych użytkowników, że to co stworzyłeś ma wartość i istnieje dla ich korzyści.

Tak jak ja próbuję co poniektórych tu przekonać, że ujawnienie własności i opodatkowanie jej w miejsce opodatkowania biedy VATem ma wartość i przyniesie im korzyść taką, że system ograniczający manipulację i wyzysk człowieka przez człowieka stanie się po prostu znacznie efektywniejszy do systemu, w którym człowiek człowieka robi w konia.

>>Możesz sobie wplesc w algorytm krypto ograniczenie transakcji. Dlaczego nie? Skoro użytkownicy tego zechcą.
>A chcą? Jak mają świra na punkcie anonimowości fikcyjnej? Czy w ogóle jakiejś oniryczności tego BTC i reszty (najlepsze jest hodowanie programowych kotów w Etherium).

Brnięcie w anonimowość posiadania krypto jest tą samą realizacją popędu do wyzysku, jaką przejawiają tu co poniektórzy anonimowi użytkownicy forum, broniący tajemnicy mienia i demokratycznego wyboru kłami i pazurami.

Wcale nie twierdzę, że idea krypto jest prawidłowo rozwijana. Nie jest. Chciwi ludzie chcą z niej uczynić narzędzie rozwoju swojej zachłanności, szukając wszelkich metod na utajnienie posiadania krypto.

Niemniej sama idea łańcucha bloków, rozproszonego zapisu księgi kapitału, pozostającej pod kontrolą zbiorowego administratora jest dobra. Trzeba z niej tylko wykluczyć popęd do tajemnic.

>>Skoro użyłem pojęcia aplikacji to nie wprowadzaj definicji algorytmu, chyba że zamierzasz wprowadzać w błąd.
>Wcześniej były pojęcia: algorytm i implementacja algorytmu to się trzymaj tego (miałeś podkreślone).
>>Zapytałem czy różni się aplikacja od implementacji a Ty wyjeżdżasz z wywodem na temat algorytmu.
>Algorytm w połączeniach sieciowych to nie tylko szyfrowanie ale i cała sesja i jej nawiązanie.

Aplikacja to działanie.
Aplikacja to działanie wg systemu określonego algorytmem.
Użyłeś pojęcia SSL w odniesieniu do działania a konkretnie do zaszyfrowanego transferu danych, dzięki czemu nie możne skopiować twojej tożsamości i podszyć się pod nią, a zatem i dysponować twoimi środkami opisanymi w rozkładzie liczbowym, jak swoimi.

System bankowy w żadnym sensie nie jest bezpieczniejszy od rozwiązania w łańcuchu bloków.

Nawet gdybyś zredukował system bankowy do pokazywania facjaty Pani okienku, bo podpisywania kwitów i przenoszenia kwitów między oddziałami, to ktoś tak samo jak może złamać twój klucz prywatny, tak samo może podrobić twój dowód i podpis.

Właściwie wygląda na to, że podrobienie dowodu i podpisu jest znacznie łatwiejsze niż złamanie klucza prywatnego.
18-11-2019 06:54 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Jawna księga kapitału pomogłaby najemnemu robolowi, zredukowanemu do obsługi jednej maszyny w ciemnej, zimnej hali, zrozumieć, że został zrobiony w konia co zmusiloby go do reakcji z jednej storny.

Znów się najarałeś.... żal twoich dzieci wychowywanych bez ojca, który snuje wizje w narkotycznym widzie...

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-11-2019 19:03 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>własność nie jest władzą
>Jest, tutaj to wykazałam.

nie

przypomnę to twoje wykazanie
>Jeśli masz prawo własności wobec całego - 100% gruntów - lądu na Ziemi, to decydujesz o >wszystkim, co na tej Twojej ziemi będzie się działo, działań ludzi nie wyłączając, >czyli będziesz miał nad tymi ludźmi władzę.

A ja

Nie, bo wykazałem ci że:

Ale nie może wyrzucić ludzi ze swojej własności nawet jakby się zesrał. Szarley może a typ co ma 100% nie. Lipa i tyle.

Możecie kombinować obydwoje jak koń pod górę ale z gówna bata nie ukręcisz.

www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,777461#w778345

odpisałaś że

>Nie usunie ich, bo nie ma cudów, ale to nie znaczy, że nie ma władzy.

Bezsilny typek.

Ps.

>Jeśli masz prawo własności wobec całego - 100% gruntów - lądu na Ziemi

Brzostowski pisał o latających krowach udowadniając boga. Bo niby jest szansa że gdzieś tam są.

Twoje uzasadnienie oparte jest o tą samą logikę.
17-11-2019 19:16 
 Ocena-2 na 2
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Brzostowski pisał o latających krowach udowadniając boga. Bo niby jest szansa że gdzieś tam są.
>Twoje uzasadnienie oparte jest o tą samą logikę.

Ale się boicie uznania własności za formę władzy. Pełne pory. Dlaczego?

Mogłoby namieszać ludziom w głowach?
Na szkodę Panów właścicieli?

Farmer czy na twoim terenie istnieje hierarchia woli osobników w działaniach grupowych?

Pominę wtargniecie i dzialanie wbrew twojej woli.

Przyjmijmy, że na twoim terenie jest grupa osobników, chcących działać łącznie. Czy wśród nich istnieje hierarchia woli?
Czy twoja wola na twoim terenie równa jest woli wszytkich pozostałych osobników grupy?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>własność nie jest władzą
>>Jest, tutaj to wykazałam.
> nie przypomnę to twoje wykazanie
>>Jeśli masz prawo własności wobec całego - 100% gruntów - lądu na Ziemi, to decydujesz o >wszystkim, co na tej Twojej ziemi będzie się działo, działań ludzi nie wyłączając, >czyli będziesz miał nad tymi ludźmi władzę.
>A ja
>Nie, bo wykazałem ci że:
>Ale nie może wyrzucić ludzi ze swojej własności
Władza polega na tym, że ma prawo wyrzucić.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Władza polega na tym, że ma prawo wyrzucić.

Ma prawo do przemocy wobec każdego kto nie podporzadkuje się jego woli.

W USA zabijają ludzi za wejście na teren prywatny bez pozwolenia.
17-11-2019 21:09 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Władza polega na tym, że ma prawo wyrzucić.
>Ma prawo do przemocy wobec każdego kto nie podporzadkuje się jego woli.

>W USA zabijają ludzi za wejście na teren prywatny bez pozwolenia.

Gość z prawem do swojej ziemi nie zabije nikogo za wejście na prywatny teren?
Czyli nie może użyć przemocy.
Bezsilny typek.

Podejrzewam że u ciebie w umowie istnieje zapis że nikt nawet właściciel mieszkania nie ma prawa być pod twoja nie obecność.


Czyżbyś miał władzę nad posiadaczem?

nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>Władza polega na tym, że ma prawo wyrzucić.
>>Ma prawo do przemocy wobec każdego kto nie podporzadkuje się jego woli.
>>W USA zabijają ludzi za wejście na teren prywatny bez pozwolenia.
>Gość z prawem do swojej ziemi nie zabije nikogo za wejście na prywatny teren?
>Czyli nie może użyć przemocy.
>Bezsilny typek.
>Podejrzewam że u ciebie w umowie istnieje zapis że nikt nawet właściciel mieszkania nie ma prawa być pod twoja nie obecność.
>
>Czyżbyś miał władzę nad posiadaczem?

>

Ależ oczywiście, że mysieliscie ograniczyć własność na 1000 sposobów, bo inaczej ta w parę sekund urosłaby do totalnej dominacji na co reakcją byłby rewolucja i rzeź.

Właściciele/władcy nauczyli się sami ograniczać, bo świetnie rozumieją, że bez ograniczeń nastąpi upadek władzy.

Te ograniczenia wciąż się rozwijają.
W Berlinie są określone urzedowo maksymalne stawki czynszów, których prywatny właściciel nie może przekroczyć.

Wszystko dla utrzymania władzy.

Przy czy ja nie chcę takiego modelu stosunków społecznych, że właściciel mieszkania, w korym mieszkam, zabierze mi całe wynagrodzenie za pracę, dając mi za alternatywę nocleg w lesie, i kiedy zabraknie mi w kolejnym miesiącu na czynsz 200, pomimo pracy od świtu do nocy, ten nie obniży mi czynszu tylko mi da 200 w socjalu tzn. odda 200 z wynagrodzenia za pracę, które pochłonal, żebym mógł mu te 200 znowu zapłacić.

Dokładnie taki model stosunków społecznych budujecie.
Ze niby człowiek ciężko pracuje, zarabia i płaci rachunki ale gdyby pominąć całe tę lipe z przepisywaniem cyferek, to wyjdzie na to że robol jest zwierzeciem hodowlanym trzymanym w kurniku.

Widziales kiedyś hotele pracownicze?
Albo pracowałeś za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej?

To jest model wyzysku człowieka przez człowieka.
Model złotych wież ze szkła i płaskich blaszanych hal produkcyjnych.

Pluje na ten model.

Tfuuu dziadostwo!
17-11-2019 21:35 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>Władza polega na tym, że ma prawo wyrzucić.
>>>Ma prawo do przemocy wobec każdego kto nie podporzadkuje się jego woli.
>>>W USA zabijają ludzi za wejście na teren prywatny bez pozwolenia.
>>Gość z prawem do swojej ziemi nie zabije nikogo za wejście na prywatny teren?
>>Czyli nie może użyć przemocy.
>>Bezsilny typek.
>>Podejrzewam że u ciebie w umowie istnieje zapis że nikt nawet właściciel mieszkania nie ma prawa być pod twoja nie obecność.
>>
>>Czyżbyś miał władzę nad posiadaczem?

>>
>Ależ oczywiście, że mysieliscie ograniczyć własność na 1000 sposobów, bo inaczej ta w parę sekund urosłaby do totalnej dominacji na co reakcją byłby rewolucja i rzeź.
>Właściciele/władcy nauczyli się sami ograniczać, bo świetnie rozumieją, że bez ograniczeń nastąpi upadek władzy.

Aha. Czyli masz władzę nad władzą. Qrwa jak to możliwe bo z wzoru wychodzi że

>Ale się boicie uznania własności za formę władzy

a okazuje się że nie mając nic tez posiadasz władzę.

nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>a okazuje się że nie mając nic tez posiadasz władzę.

Przeciwwagą dla kapitalizmu i władzy kapitalistów jest demokracja pośrednia i władza sekretarzy państwa.

Stworzyliście system dwuwładzy, choć władza po obu stronach systemu zarówno kapitalistów jak i sekretarzy ulega potężnej koncentracji.

Robicie władzy na 2 na pewno nie jest tym rozproszeniem władzy jakiego oczekuję.

Współczesne ograniczone prawo własności ani socjal wypłacany z podatków od biedy VAT mnie nie zadowalają.

Chcę innego świata.
Chcę głębszego rozproszenia własności.
Chcę powrotu ludzkiej godności pracownika najemnego.
Mam w dupie łaskę pańską.

Farmer mówiąc krótko i prosto - nie akceptuję waszego państwa.
Nie twierdzę, że ludzkość wyginie w systemie waszego państwa ale ja tego państwa nie chcę.
Dla mnie to jest wrogie państwo, które zmusza mnie do egzystencji jakiej nie potrafię tolerować.

Dlatego robię co w mojej mocy, ażeby podważyć fundamenty waszego państwa.
Wiem, że to zadanie graniczy z cudem. lecz mimo to.

Nie chcę żyć wg waszych NORM.
To co dla Was jest normalne dla mnie jest nienormalne i złe.
17-11-2019 22:53 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>a okazuje się że nie mając nic tez posiadasz władzę.

>To co dla Was jest normalne dla mnie jest nienormalne i złe.

Nie dziwne skoro nie potrafisz przyznać że masz władzę jako nie posiadacz nad władzą posiadaczy.

>Chcę głębszego rozproszenia własności.

Będzie 100 właścicieli jednego Ferrari czy to Ferrari będzie kosztować tyle co Dacia?

Czy jakaś patologia chlająca wódę będzie miała taki sam efekt ze swojej nie pracy jak ja który ciężko pracuje?

jestem pewien że jak ktoś zwykły robol jak ty nazywasz innych pracowników wystawi chatę i postawi furę to i tak będzie słychać odgłos trzaskającej dupy twojej i innych zawistników.

Nie sądzę że to co tobie się nie podoba to egzekucja zobowiązań a nie ból dupy z posiadania tego czy tamtego przez kogoś.

17-11-2019 23:17 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Nie dziwne skoro nie potrafisz przyznać że masz władzę jako nie posiadacz nad władzą posiadaczy.

Nie mam żadnej władzy, tylko władza właściciela względem mnie została ograniczona przez inny ośrodek władzy demokratycznej.
Mi to władzy nie daje, tylko jemu ogranicza.

>>Chcę głębszego rozproszenia własności.
>Będzie 100 właścicieli jednego Ferrari czy to Ferrari będzie kosztować tyle co Dacia?

Ktoś mówił o współwłasności?
Bo ja jedynie o jej ujawnieniu i opodatkowaniu w miejsce opodatkowania VAT i milionów innych podatków?
Więc dalej pozostaje jeden właściciel Ferrari.
Nie czytałeś Szarleya, że popaguję system totalnej koncentracji własności a Ty mi zarzucasz komunizm?

>Czy jakaś patologia chlająca wódę będzie miała taki sam efekt ze swojej nie pracy jak ja który ciężko pracuje?

Jakim cudem?
Sądzisz, że ten demokratycznie określany, w demokracji bezpośredniej, podatek od własności będzie tak wysoki, że tobie jako właścicielowi pożre cały dochód a pijaka nabija kasą tak, że wyjdziecie na równo?

Podatek określany jawnie?

Nie uwierzę.

A nawet gdyby - tobie wciąż pozostaje władza w zakresie własności.

Ponadto nie rozumiem dlaczego całą masę ciężko pracujących najemników za niskie pensie w ciężkich warunkach próbujesz określać pijakami? Bo jest Ci tak wygodnie myśleć o ludziach spolegliwych, którzy nie mają zdolności sprzeciwić się cwaniakom?

>jestem pewien że jak ktoś zwykły robol jak ty nazywasz innych pracowników wystawi chatę i postawi furę to i tak będzie słychać odgłos trzaskającej dupy twojej i innych zawistników.
>Nie sądzę że to co tobie się nie podoba to egzekucja zobowiązań a nie ból dupy z posiadania tego czy tamtego przez kogoś.
>

W cale nie twierdzę, że mój model jest doskonały. Raczej ewolucyjny step.
Można zakwestionować tak samo jak ja próbuję zakwestionować wasz.

Możesz uznać, że działam z zawiści, ja to jednak widzę inaczej.
Doznałem wyniszczenia. Wyniszczenia zarówno fizycznego jak i duchowego.

Nie dam się zniszczyć dla cudzej korzyści.
Znaczy może dam ale zanim to przynajmniej stanę do walki w obronie.

Nie doznałeś tego co ja.
Potrafię odróżnić dobro od zła i nie wmówisz mi, że tego nie potrafię.
Spotkałem autentyczne ZŁO i to wszystko to jedynie reakcja na obcowanie ze ZŁEM.

Przy tej okazji zrozumiałem co dzieje się na nizinach społecznych i nie zamierzam zostawić cierpiących ludzi na dnie, bez żadnej próby wyciągnięcia ich z tego szajsu.

Jestem winny to sobie samemu i jestem to winny wszystkim, z którymi pracowałem a których Ty próbujesz określić jako leni i pijaków.
18-11-2019 00:00 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Nie dziwne skoro nie potrafisz przyznać że masz władzę jako nie posiadacz nad władzą posiadaczy.
>Nie mam żadnej władzy, tylko władza właściciela względem mnie została ograniczona przez inny ośrodek władzy demokratycznej.
>Mi to władzy nie daje, tylko jemu ogranicza.

Bo ty jako nie posiadacz masz władzę nad posiadaczem i tego nie uznasz a zawsze napiszesz że tylko posiadacz ma władzę nad tobą.

Ty dziś masz władzę nad posiadaczem bo go ograniczasz. To jest władza. Dyktujesz mu warunki negocjujesz.

Koleś nie bandyta w USA odstrzeli każdego bandytę bez zbędnego p*****lenia a to u nas tak jest że posiadacz ma gówno do gadania nad bandytą który nic nie ma



>>>Chcę głębszego rozproszenia własności.
>>Będzie 100 właścicieli jednego Ferrari czy to Ferrari będzie kosztować tyle co Dacia?
>Ktoś mówił o współwłasności?

O rozproszeniu ty

>Bo ja jedynie o jej ujawnieniu i opodatkowaniu w miejsce opodatkowania VAT i milionów innych podatków?
>Więc dalej pozostaje jeden właściciel Ferrari.

Ile tego? Bo pułap Ferrari to wciąz pułap Ferrari i ze zwykłej roboty tego nie sięgniesz.

wyliczeń nie masz żadnych. Opierasz się na huj wie czym.

Do dziś nie wiem ile warta jest twoja jedna godzinka?

>Nie czytałeś Szarleya, że popaguję system totalnej koncentracji własności a Ty mi zarzucasz komunizm?

>Chcę głębszego rozproszenia własności.

Powiem że ni huja nie rozumiem gdy piszesz że chcesz głębszego rozproszenia własności i jednocześnie totalnej koncentracji.

>>Czy jakaś patologia chlająca wódę będzie miała taki sam efekt ze swojej nie pracy jak ja który ciężko pracuje?

>Jestem winny to sobie samemu i jestem to winny wszystkim, z którymi pracowałem a których Ty próbujesz określić jako leni i pijaków.

Nie wiem z kim robiłeś ale pewnie z pracownikami a nie z robolami jak ich pogardliwe tu określasz
Natomiast Patola będzie chlała wódę i miała wyjebane na twoje postulaty


Bo miała już 400 lat temu, ma i będzie miała.

Wedle zawartej umowy osadnicy planowali prowadzić religijne życie, dzielić się wszystkim uczciwie, niezależnie od osobistych nakładów i wysiłku, oraz zakładali, że w ich kolonii (nazwanej Plymouth) nie będzie prywatnej własności, a wszystko co zostanie wytworzone automatycznie stanie się własnością wspólną. Dla takich zasad motywację znajdowano w chrześcijaństwie, w jego purytańskiej odmianie.


Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy, a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej.


pl.wikipedia.org/wiki/Mayflower_compact

I co byś nie wymyślił to niebieskie ptaki były są i będą.

18-11-2019 06:03 
 0 na 2
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Natomiast Patola będzie chlała wódę i miała wyjebane na twoje postulaty
>

>Bo miała już 400 lat temu, ma i będzie miała.

Fajnie tak sobie nazwać spolegliwych ludzi o niedorozwinietych emocjach patola co?

W pojęciu najemny robol nie ma żadnej pogardy a jedynie szacunek w odróżnieniu od twojej patoli, o której to patoli słyszałem już z nie jednych ust.

Nie szanujecie ludzi, którzy stoją za waszym dobrobytem, są dla Was jedynie zasobem.

Piszę o rozproszeniu własności ale nigdy o współwłasności, której jestem gorącym przeciwnikiem.

Ujawnij mienie, zapłać od niego dwokratycznie określony podatek, zostajac zwolnionym z podatków dochodowego, VAT, akcyzy i miliona innych i bądź jedynym właścicielem swojego mienia zachowując status iż twoje jest tylko twoje i robisz ze swoim co tylko chcesz.

Jakie mam podać Ci niby wyliczenia?
Skoro Wy na samą myśl o alternatywnie dla waszego podlego kapitalizmu dostajecie histerii?

Jak miałbym rozwinąć te koncepcje do poziomu wyników?

Proponuję eksperyment spoleczno-ekonimiczny ale do tego eksperymentu potrzebuje waszej akceptacji na inny rodzaj stosunków społecznych na próbę. Bez akceptacji naslecie na mnie waszych funkcjonariuszy, żeby mnie uwiezllili za kwestionowanie waszego świata.
18-11-2019 08:36 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Natomiast Patola będzie chlała wódę i miała wyjebane na twoje postulaty
>>

>>Bo miała już 400 lat temu, ma i będzie miała.
>Fajnie tak sobie nazwać spolegliwych ludzi o niedorozwinietych emocjach patola co?
>W pojęciu najemny robol nie ma żadnej pogardy a jedynie szacunek w odróżnieniu od twojej patoli, o której to patoli słyszałem już z nie jednych ust.

Pierwszy raz słyszę i tylko wyłącznie od ciebie żeby robol było wyrazem szacunku.

Jest to wyraz pogardy którego wielokrotnie go używasz.
Nawet nie będę wklejał tu słownika bo wie to każdy prócz ciebie.

Przepracowałem więcej w życiu niż ty i nigdy nie słyszałem by robol był wyrazem szacunku. Nigdy nie słyszałem by ktokolwiek się tak do kogoś zwracał.

Więc mogę śmiało powtórzyć.
Nie wiem z kim robiłeś ale pewnie z pracownikami a nie z robolami jak ich pogardliwe tu określasz
Natomiast Patola będzie chlała wódę i miała wyjebane na twoje postulaty
A pracownicy nie są zainteresowani.

Kto cię zrozumie? Pracownik że robol to wyraz szacunku?
Pracownik ma zrozumieć coś z tego co piszesz? Ja nie rozumiem.

Bo ty jako nie posiadacz masz władzę nad posiadaczem i tego nie uznasz a zawsze napiszesz że tylko posiadacz ma władzę nad tobą.


>Proponuję eksperyment spoleczno-ekonimiczny ale do tego eksperymentu potrzebuje waszej >akceptacji na inny rodzaj stosunków społecznych na próbę. Bez akceptacji naslecie na >mnie waszych funkcjonariuszy, żeby mnie uwiezllili za kwestionowanie waszego świata.

Znam pełno pracowników którzy mają rodziny domy pracują i nie zrozumieliby co ty im właśnie proponujesz.

Ktoś zaakceptował to co proponujesz?





18-11-2019 09:25 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Znam pełno pracowników którzy mają rodziny domy pracują i nie zrozumieliby co ty im właśnie proponujesz.
>Ktoś zaakceptował to co proponujesz?

I tu jest sedno problemu
Ktoś widzi ludzkość jako dwa zbiory:
1 Właściciele: Musk, Bezos, Zuckerberg, Gates, Brin, Pageu, szarley farmer i Wenancjusz
2 "robole" zredukowani do obsługi jednej maszyny w ciemnej, zimnej hali

Czyli: albo jesteś cesarzem, albo niewolnikiem. Niczego pomiędzy i chwała utracjuszom*

Zaślepieniec nie dostrzega, że cesarzy jest na świecie kilku i niewolników też kilku
99,999% społeczeństwa nie pisze się do żadnej z tych grup.

Pani Witek została wybrana na Marszałka Sejmu. Oświadczyła, że ma na koncie 3500 zł. Jak można powierzyć drugą funkcję w państwie komuś, kto nie poradzi nawet utrzymać dyscypliny własnego portfela? Ja rozumiem, że salowa samotnie wychowująca trójkę dzieci ma oszczędności na poziomie kilku złotych, ale marszałek Sejmu????? I z tego robi się cnotę?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Znam pełno pracowników którzy mają rodziny domy pracują i nie zrozumieliby co ty im właśnie proponujesz.
>>Ktoś zaakceptował to co proponujesz?
>I tu jest sedno problemu
>Ktoś widzi ludzkość jako dwa zbiory:
>1 Właściciele: Musk, Bezos, Zuckerberg, Gates, Brin, Pageu, szarley farmer i Wenancjusz
>2 "robole" zredukowani do obsługi jednej maszyny w ciemnej, zimnej hali
>Czyli: albo jesteś cesarzem, albo niewolnikiem. Niczego pomiędzy i chwała utracjuszom*
>Zaślepieniec nie dostrzega, że cesarzy jest na świecie kilku i niewolników też kilku
>99,999% społeczeństwa nie pisze się do żadnej z tych grup.
>Pani Witek została wybrana na Marszałka Sejmu. Oświadczyła, że ma na koncie 3500 zł. Jak można powierzyć drugą funkcję w państwie komuś, kto nie poradzi nawet utrzymać dyscypliny własnego portfela? Ja rozumiem, że salowa samotnie wychowująca trójkę dzieci ma oszczędności na poziomie kilku złotych, ale marszałek Sejmu????? I z tego robi się cnotę?
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Mam pewną ideę.
Ujawnijmy własność i okaże się, czy rzeczywiście jest jak mówisz, czy własność jest pięknie rozproszona po 99,999% i tylko 0,001% ma trochę więcej i trochę mniej.

Wszyscy jak mówisz maja podobnie, więc żadnej sensacji nie będzie tylko proste potwierdzenie twoich "faktów".

Co, nie zrobisz?
Niczego nie ujawnisz?
Zdradę twojej tajemnicy mienia surowo ukarzesz?
Dlaczego?

Aaaaaa, bo jesteś chciwym, zakłamanym do szpiku kości, zachlannym, bezwzględnym, cwanym dziadem, któremu słowo bez próby manipulacji drugim człowiekiem nie przejdzie przez gardło?

Przestań lzec w żywe oczy.
Ty i tobie podobni nie ujawnicie swojego mienia, bo okazałoby się, że we wszytkim kłamałes, że własność wcale nie jest pięknie rozproszona i że twoja prawdziwa intencją jest, żeby pzostala silnie skoncentrowana, bo to zapewnia Ci ludzi do spelniania twojego widzimisię.

-----
Nie wycofuje się z tych słów ale przepraszam za nie.
Są wyrazem mojej agresji.
Bywam agresywny.

Niby nie tak powinno się dyskutować ale z drugiej strony odnoszę silne wrażenie, że bez okazania Wam agresji nie ustąpicie.

Jestem w kropce.
Z jednej stronych chciałbym być lepszy dla Ciebie.
Z drugiej storny czuję, że nie mogę, że mi nie wolno, bo jestes moim wrogiem.

Tak Cię Szarleyu odbieram jako mojego wroga.
19-11-2019 07:12 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Mam pewną ideę.
Przekonaj do niej kogokolwiek. Nie udaje się = idea jest chora

>Ujawnijmy własność i okaże się, czy rzeczywiście jest jak mówisz, czy własność jest pięknie rozproszona po 99,999% i tylko 0,001% ma trochę więcej i trochę mniej.
1 Zacznij od siebie
2 Naucz się czytać.
3 Odnoś się do MOICH słów

>Co, nie zrobisz?
>Niczego nie ujawnisz?
Przecież ci ujawniłem, czego jeszcze chcesz? Mam zapłacić podatek?
Ile?
Numer konta?

Odzajączkuj się od mojej własności.

>Zdradę twojej tajemnicy mienia surowo ukarzesz?
>Dlaczego?
Nie ukarzę - znów się najarałeś

>Aaaaaa, bo jesteś chciwym, zakłamanym do szpiku kości, zachlannym, bezwzględnym, cwanym dziadem,
>Są wyrazem mojej agresji.
>Bywam agresywny.
>Niby nie tak powinno się dyskutować ale z drugiej strony odnoszę silne wrażenie, że bez okazania Wam agresji nie ustąpicie.
>Z drugiej storny czuję, że nie mogę, że mi nie wolno, bo jestes moim wrogiem.
>Tak Cię Szarleyu odbieram jako mojego wroga.

Wiesz co mam ale nie wiesz gdzie. I nie dowiesz się, bo taki najarany zawiścią świr jak ty, gotów podpalić mi dom.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-11-2019 09:35 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Mam pewną ideę.
>Przekonaj do niej kogokolwiek. Nie udaje się = idea jest chora
>>Ujawnijmy własność i okaże się, czy rzeczywiście jest jak mówisz, czy własność jest pięknie rozproszona po 99,999% i tylko 0,001% ma trochę więcej i trochę mniej.
>1 Zacznij od siebie
>2 Naucz się czytać.
>3 Odnoś się do MOICH słów
>>Co, nie zrobisz?
>>Niczego nie ujawnisz?
>Przecież ci ujawniłem, czego jeszcze chcesz? Mam zapłacić podatek?
>Ile?
>Numer konta?
>Odzajączkuj się od mojej własności.
>>Zdradę twojej tajemnicy mienia surowo ukarzesz?
>>Dlaczego?
>Nie ukarzę - znów się najarałeś
>>Aaaaaa, bo jesteś chciwym, zakłamanym do szpiku kości, zachlannym, bezwzględnym, cwanym dziadem,
>>Są wyrazem mojej agresji.
>>Bywam agresywny.
Sarley'u, proponuję Tobie porozmawiać ze słupem reklamowym na rogu ulic. Efekt ten sam będzie.
>>Niby nie tak powinno się dyskutować ale z drugiej strony odnoszę silne wrażenie, że bez okazania Wam agresji nie ustąpicie.
>>Z drugiej storny czuję, że nie mogę, że mi nie wolno, bo jestes moim wrogiem.
>>Tak Cię Szarleyu odbieram jako mojego wroga.
>Wiesz co mam ale nie wiesz gdzie. I nie dowiesz się, bo taki najarany zawiścią świr jak ty, gotów podpalić mi dom.

To jest egzemplarz, za który ludzkość, a bynajmniej Polacy, winni się wstydzić a nie plusować na tym forum. Popatrz. On bredzi i dostaje plusy. (Nie zazdroszczę mu plusów). Ale sęk w tym ilu Polaków myśli podobnie jak on plusując go? To jest tragedia. Słaby, widzący tylko swoją krzywdę, którą wywołał sam. Tak że uciekł do Niemiec przed odpowiedzialnością i wstydem jaki przyniósł rodzinie. Człowiek nie poczuwający się do odpowiedzialności za własne postępki. Dziecinną metodą usprawiedliwienia, że wszyscy winni tylko nie on, choć sam nasrał sobie do życiorysu, modelowo wręcz. Czego teraz szuka na tym forum? Litości, pomocy, przyjaźni? SŁOWA DOBREGO? Tam przecież wykładał Hugo Steinhaus, przedwojenny profesor Uniwersytetu Lwowskiego, którego nawet doceniała tzw. "komuna", który brał czynny udział w pracy i doskonaleniu działania GUS-u? Taka siermięga-płaczek tylko przynosi wstyd uczelni, swojej niby "alma mater". Ten szuja, podpinając się pod bytność w w/w UW był, ale nie skończył. Wątpię by uczelnia wypuściła takiego matoła. Może był na pierwszym roku i później nie podołał? Bo jego pojęcia ekonomii były ważniejsze od tych jakie mu wykładano? Taki buraczano-plebejski odkrywca nowych praw, które nam tu serwuje. Ogólnie biorąc, jest takich wielu na tym forum, ale on bryluje. To jest okaz ignorancji, połączony z dureństwem myślenia, o ile takie jest.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>To jest egzemplarz, za który ludzkość, a bynajmniej Polacy, winni się wstydzić a nie plusować na tym forum. Popatrz. On bredzi i dostaje plusy. (Nie zazdroszczę mu plusów). Ale sęk w tym ilu Polaków myśli podobnie jak on plusując go? To jest tragedia. Słaby, widzący tylko swoją krzywdę, którą wywołał sam. Tak że uciekł do Niemiec przed odpowiedzialnością i wstydem jaki przyniósł rodzinie. Człowiek nie poczuwający się do odpowiedzialności za własne postępki. Dziecinną metodą usprawiedliwienia, że wszyscy winni tylko nie on, choć sam nasrał sobie do życiorysu, modelowo wręcz. Czego teraz szuka na tym forum? Litości, pomocy, przyjaźni? SŁOWA DOBREGO? Tam przecież wykładał Hugo Steinhaus, przedwojenny profesor Uniwersytetu Lwowskiego, którego nawet doceniała tzw. "komuna", który brał czynny udział w pracy i doskonaleniu działania GUS-u? Taka siermięga-płaczek tylko przynosi wstyd uczelni, swojej niby "alma mater". Ten szuja, podpinając się pod bytność w w/w UW był, ale nie skończył. Wątpię by uczelnia wypuściła takiego matoła. Może był na pierwszym roku i później nie podołał? Bo jego pojęcia ekonomii były ważniejsze od tych jakie mu wykładano? Taki buraczano-plebejski odkrywca nowych praw, które nam tu serwuje. Ogólnie biorąc, jest takich wielu na tym forum, ale on bryluje. To jest okaz ignorancji, połączony z dureństwem myślenia, o ile takie jest.

Niezgodne przekonanie kłuje?
Jak ktoś w ogóle śmie nie zgadzać się z Tobą i chcieć czegoś odmiennego niż Ty?
Jak kogoś takiego można w ogóle dopuścić do głosu?

Bo Wy przecież już pięknie urządziliście świat i o co chodzi?

Spróbuj tak bez oskarżeń, bez obwiniania, bez poniżania, bez pogardzania.
Po prostu wydobądź z siebie jakiś dobry argument.

Czy masz zdolność zakwestionować niezgodne zdanie bez pogardy?
Użyć sformułowania - ja tak nie uważam, uważam inaczej, bo ......

Wysoko wykształcony kolego?
Który dotykał się w swoim życiu z wieloma wysoko utytułowanymi osobami?

Masz tę zdolność?
Masz coś do powiedzenia poza wyrzuceniem z siebie pogardy dla tego co nie jest takie samo jak Ty?
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Wiesz co mam ale nie wiesz gdzie. I nie dowiesz się, bo taki najarany zawiścią świr jak ty, gotów podpalić mi dom.

O zrodzeniu się zawiści w umysłach najemnych roboli bez żadnego mienia, bezwolnych popychadeł Panów właścicieli, właśnie mówię.

Mówię o wybudzeniu takich emocji, skutkiem ujawnienia własności, że odczuwający je robol na twoje 50 zł za zapieprz od rana do nocy zdecyduje - NIE!

I powie 100 zł albo NIC.

Wydawać Ci się może, że stracisz, bo nie wydoisz już tak robola za 500 zł jak dotychczas.

Ale nie rozumiesz, że wiele zyskasz na eliminacji z systemu kłamstwa, manipulacji, zastraszenia, przemocy, wyzysku.

System opartu na wzajemnym zaufaniu okaże się wielokrotnie efektywniejszy, bo zamiast koncentrować całą energię na zrobieniu drugiego człowieka w konia, zamiast nieustannie bronić się przed zachłannością, bezwzględnością, wyzyskiem, cała energia pójdzie na rozwinięte, złożone współdziałanie.

Czy zadajesz sobie sprawę ile efektywniejsze stałoby się przedsięwzięcie, gdyby robolom zależało o oszczędności i efektywnym zużyciu zasobów?
Ale żeby zaczęło im zależeć muszę mieć elementarne poczucie sprawiedliwości i wspólnoty.

A czy zdobędziesz elementarne poczucie sprawiedliwości i wspólnoty, jeżeli chciwy dziad będzie pchał się na twoim garbie do gwiazd?
19-11-2019 12:42 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Znów kompletnie odjechałeś i nawet nie wiesz z kim rozmawiasz. Jesteś agresywny wobec mnie że Bezos i Gates są bogaci, ale Twoje emocje spowodują że podpalisz mój dom a nie ich pałace.

Kompletny odjazd w zawiść. Jesteś niebezpieczny

>O zrodzeniu się zawiści w umysłach najemnych roboli bez żadnego mienia, bezwolnych popychadeł Panów właścicieli, właśnie mówię.

1 A widziałeś kiedyś kogoś takiego? Bo ja nie. Ty jesteś jedynym, który siebie tak postrzega
2 Zawiścisz komuś owoców jego PRACY? Z Twoimi dochodami powinieneś mieć olbrzymi dom!!

>Mówię o wybudzeniu takich emocji, skutkiem ujawnienia własności, że odczuwający je robol na twoje 50 zł za zapieprz od rana do nocy zdecyduje - NIE!

O czym piszesz? Bo znów sam siebie nie rozumiesz
Ciebie nie interesuje to czy ktoś do majątku doszedł pracą czy złodziejstwem, twoją zawiść budzi fakt że coś ma.

>I powie 100 zł albo NIC.
I nie powie NIC, wisi mi to kiedy k.... zrozumiesz, że nikogo nie zatrudniam, a kiedy zatrudniałem to albo w spółdzielczych strukturach czyli mieli prawo do zysku albo płaciłem godziwie i nikt z roboty nie uciekał

Kiedy zrozumiesz? Nigdy, bo zawiść ne pozwala rozumieć. "Szarley coś ma! Szarley jest zły"

>Wydawać Ci się może, że stracisz, bo nie wydoisz już tak robola za 500 zł jak dotychczas.
Znów chochoł, znów urojenia

>Czy zadajesz sobie sprawę ile efektywniejsze stałoby się przedsięwzięcie, gdyby robolom zależało o oszczędności i efektywnym zużyciu zasobów?
A na czym, najarany debilu, polega największa zaleta spółdzielczości?

>Ale żeby zaczęło im zależeć muszę mieć elementarne poczucie sprawiedliwości i wspólnoty.
A na czym, najarany debilu, polega największa zaleta spółdzielczości?

>A czy zdobędziesz elementarne poczucie sprawiedliwości i wspólnoty, jeżeli chciwy dziad będzie pchał się na twoim garbie do gwiazd?
To się nie pchaj na moim garbie.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Znów kompletnie odjechałeś i nawet nie wiesz z kim rozmawiasz. Jesteś agresywny wobec mnie że Bezos i Gates są bogaci, ale Twoje emocje spowodują że podpalisz mój dom a nie ich pałace.
>Kompletny odjazd w zawiść. Jesteś niebezpieczny

Jestem wobec Ciebie agresywny, bo ośmieszasz, poniżasz i gardzisz ideą jawnego kapitału i podatku od własności, propagując utajniony kapitał i podatek od biedy VAT na dopłaty dla Panów właścicieli.

>>O zrodzeniu się zawiści w umysłach najemnych roboli bez żadnego mienia, bezwolnych popychadeł Panów właścicieli, właśnie mówię.
>1 A widziałeś kiedyś kogoś takiego?

Trzeba było pójść ze mną do roboty organizowanej przez agencję pracy tymczasowej w czasach kryzysu. Było ich na pęczki.
Idź i wsiądź do jednego z autobusów jakie rozsyłają globalne koncerny budujące fabryki w specjalnych strefach ekonomicznych na preferencyjnych warunkach podatkowych i przy państwowych subwencjach, po wioskach zgarniając biedotę do roboty. Zobaczysz.

Bo ja nie. Ty jesteś jedynym, który siebie tak postrzega

Widzisz to co chcesz zobaczyć.
Powodzi się to i świat jest sprawiedliwy.
Można?

>Ciebie nie interesuje to czy ktoś do majątku doszedł pracą czy złodziejstwem, twoją zawiść budzi fakt że coś ma.

Gdyby mi było obojętne, to chciałbym Cię ukarać.
A ja nie chcę Cię karać.
Chcę ujawnienia własności i opodatkowania własności nawet nie twojej ale ludzi, którzy potencjalnie wezmą udział w eksperymencie społeczno-ekonomicznym w specjalnej strefie.

Wszystkiego czego od Ciebie oczekują to zaakceptowania eksperymentu na twoim terenie, w twoim państwie. Tzn. nie przysyłania swoich funkcjonariuszy, żeby VAT biedocie podczas wymiany handlowej dla na dotacje dla bogaczy.
19-11-2019 18:14 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Jestem wobec Ciebie agresywny,
Tak, jesteś. i dobrze, że adres mojego domu jest przed tobą tajny, bo gotów jesteś go spalić z zawiści

>>>O zrodzeniu się zawiści w umysłach najemnych roboli bez żadnego mienia, bezwolnych popychadeł Panów właścicieli, właśnie mówię.
>>1 A widziałeś kiedyś kogoś takiego?
>Trzeba było pójść ze mną do roboty organizowanej przez agencję pracy tymczasowej w czasach kryzysu. Było ich na pęczki.

Zarabiasz więcej niż kilkoro polskich nauczycieli nie użalaj się nad sobą, bo jesteś w tym żałosny

>Powodzi się to i świat jest sprawiedliwy.
Kilka lat temu powodziło ci się dużo bardziej niż mnie.

>A ja nie chcę Cię karać.
A za co ?
>Chcę ujawnienia własności i opodatkowania własności nawet nie twojej ale ludzi, którzy potencjalnie wezmą udział w eksperymencie społeczno-ekonomicznym w specjalnej strefie.

A buduj sobie tę strefę ! Mnie nic do tego !

>Wszystkiego czego od Ciebie oczekują to zaakceptowania eksperymentu na twoim terenie,
Na moim terenie? Kup sobie teren. Na moim terenie ja pracuję i ja zbieram owoce. To budzi twoją agresję. Powtórzę: Twoją agresję budzi fakt, że ktoś pracuje i je owoce swojej pracy. Wiem, nazywasz to egoizmem, ale nie mam ochoty pracować na twoje potrzeby i nie masz żadnego prawa tego ode mnei wymagać

>w twoim państwie.
W moim państwie nie mam takiej władzy, żeby ci dać nawet hektar ziemi

>Tzn. nie przysyłania swoich funkcjonariuszy,
Nie mam funkcjonariusz najarany debilu. znów odlot

>Obaj już się nie słuchamy tylko krzyczymy na siebie.

Tak, TY kompletnie nie czytasz tego co piszę.
Widzisz we mnie człowieka, który ma wielką władzę bo nie pozwala ci swobodnie decydować o tym, kto ma zbierać jabłka w moim sadzie

Uzurpujesz sobie prawo do władzy w cudzych domach, ogrodach, na cudzych polach
Chcesz jeść za cudze i stroisz to w dyrdymały o swojej biedzie

Na temat spółdzielczości się nie wypowiedziałeś, bo boli cię że murarz może być jednocześnie współwłaścicielem swojej firmy.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Widzisz we mnie człowieka, który ma wielką władzę bo nie pozwala ci swobodnie decydować o tym, kto ma zbierać jabłka w moim sadzie

Widzę w Tobie przeciwnika, kogoś kto nie podejmie współdziałania ani wspolpodzialu na innych zasadach niż swoje.

Sądzisz, że prawo utajnionej, nieopodatkowanej własności, prawo do tajemnicy mienia, prawo do przymusowej egzekucji podatku od biedy, żeby z niego dać sobie i za reszte dać biedocie "darmową" opiekę, której po odebraniu krwawicy nie zostało nic dał Wam Bóg?

Nie sami je sobie wzieliscie, odbierając innym wolność, godność i możliwość rozwoju.

Co zostało zabrane to i powinno być odebrane.
szarley (54913 punktów)
>Sądzisz, że prawo utajnionej, nieopodatkowanej własności, prawo do tajemnicy mienia, prawo do przymusowej egzekucji podatku od biedy, żeby z niego dać sobie i za reszte dać biedocie "darmową" opiekę, której po odebraniu krwawicy nie zostało nic dał Wam Bóg?
>Nie sami je sobie wzieliscie, odbierając innym wolność, godność i możliwość rozwoju.
>Co zostało zabrane to i powinno być odebrane.

Co dziś ćpałeś?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
19-11-2019 21:24 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Co dziś ćpałeś?

Zawsze to samo.

Nienawiść do tajemnic, dziś z większą dawką nienawiści do tajemnicy mienia.
19-11-2019 15:42 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>A na czym, najarany debilu, polega największa zaleta spółdzielczości?

Za bardzo wkrecilem się w twoją agresję I stałem się podobny w rozmowie.
Musze się opanować.
To nie ma sensu.

Obaj już się nie słuchamy tylko krzyczymy na siebie.
18-11-2019 21:12 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>>Natomiast Patola będzie chlała wódę i miała wyjebane na twoje postulaty
>>>

>>>Bo miała już 400 lat temu, ma i będzie miała.
>>Fajnie tak sobie nazwać spolegliwych ludzi o niedorozwinietych emocjach patola co?
>>W pojęciu najemny robol nie ma żadnej pogardy a jedynie szacunek w odróżnieniu od twojej patoli, o której to patoli słyszałem już z nie jednych ust.
>Pierwszy raz słyszę i tylko wyłącznie od ciebie żeby robol było wyrazem szacunku.
>Jest to wyraz pogardy którego wielokrotnie go używasz.
>Nawet nie będę wklejał tu słownika bo wie to każdy prócz ciebie.
>Przepracowałem więcej w życiu niż ty i nigdy nie słyszałem by robol był wyrazem szacunku. Nigdy nie słyszałem by ktokolwiek się tak do kogoś zwracał.
>Więc mogę śmiało powtórzyć.
>Nie wiem z kim robiłeś ale pewnie z pracownikami a nie z robolami jak ich pogardliwe tu określasz
>Natomiast Patola będzie chlała wódę i miała wyjebane na twoje postulaty
>A pracownicy nie są zainteresowani.
>Kto cię zrozumie? Pracownik że robol to wyraz szacunku?
>Pracownik ma zrozumieć coś z tego co piszesz? Ja nie rozumiem.
>Bo ty jako nie posiadacz masz władzę nad posiadaczem i tego nie uznasz a zawsze napiszesz że tylko posiadacz ma władzę nad tobą.
>>Proponuję eksperyment spoleczno-ekonimiczny ale do tego eksperymentu potrzebuje waszej >akceptacji na inny rodzaj stosunków społecznych na próbę. Bez akceptacji naslecie na >mnie waszych funkcjonariuszy, żeby mnie uwiezllili za kwestionowanie waszego świata.
>Znam pełno pracowników którzy mają rodziny domy pracują i nie zrozumieliby co ty im właśnie proponujesz.
>Ktoś zaakceptował to co proponujesz?
>

Nazwanie kogos bardzo uczciwie robolem bez mienia, popychadlem Panów właścicieli, określenie kogoś tym kim naprawdę jest, bez żadnych kłamstw, jest wyrazem głębokiego dla tego człowieka.

Wasze cwaniackie określenia, będące wyrazem fałszywego szacunku dla podwładnych i prawdziwej manipulacji drugim czlowkiem dla własnej korzyści nie mają żadnej wartości.

Ludzie nauczeni braku kontroli nad własnym życiem, pojeni kłamstwami gadziego języka, zapomnieli już czym jest ludzka godność.

Ktoś musi im uświadomić kim są naprawdę, żeby wybudzic w nich pamięć o ich człowieczeństwie.
19-11-2019 10:22 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Natomiast Patola będzie chlała wódę i miała wyjebane na twoje postulaty
>>>>

>>>>Bo miała już 400 lat temu, ma i będzie miała.
>>>Fajnie tak sobie nazwać spolegliwych ludzi o niedorozwinietych emocjach patola co?
>>>W pojęciu najemny robol nie ma żadnej pogardy a jedynie szacunek w odróżnieniu od twojej patoli, o której to patoli słyszałem już z nie jednych ust.
>>Pierwszy raz słyszę i tylko wyłącznie od ciebie żeby robol było wyrazem szacunku.
>>Jest to wyraz pogardy którego wielokrotnie go używasz.
>>Nawet nie będę wklejał tu słownika bo wie to każdy prócz ciebie.
>>Przepracowałem więcej w życiu niż ty i nigdy nie słyszałem by robol był wyrazem szacunku. Nigdy nie słyszałem by ktokolwiek się tak do kogoś zwracał.
>>Więc mogę śmiało powtórzyć.
>>Nie wiem z kim robiłeś ale pewnie z pracownikami a nie z robolami jak ich pogardliwe tu określasz
>>Natomiast Patola będzie chlała wódę i miała wyjebane na twoje postulaty
>>A pracownicy nie są zainteresowani.
>>Kto cię zrozumie? Pracownik że robol to wyraz szacunku?
>>Pracownik ma zrozumieć coś z tego co piszesz? Ja nie rozumiem.
>>Bo ty jako nie posiadacz masz władzę nad posiadaczem i tego nie uznasz a zawsze napiszesz że tylko posiadacz ma władzę nad tobą.

Skoro jak masz w tytule nic nie mówisz tytułując w wątku to po co zabierasz głos?

>>>Proponuję eksperyment spoleczno-ekonimiczny ale do tego eksperymentu potrzebuje waszej >akceptacji na inny rodzaj stosunków społecznych na próbę. Bez akceptacji naslecie na >mnie waszych funkcjonariuszy, żeby mnie uwiezllili za kwestionowanie waszego świata.

Idiota. Dręczący.

>>Znam pełno pracowników którzy mają rodziny domy pracują i nie zrozumieliby co ty im właśnie proponujesz.
>>Ktoś zaakceptował to co proponujesz?
>>
>Nazwanie kogos bardzo uczciwie robolem bez mienia, popychadlem Panów właścicieli, określenie kogoś tym kim naprawdę jest, bez żadnych kłamstw, jest wyrazem głębokiego dla tego człowieka.
>Wasze cwaniackie określenia, będące wyrazem fałszywego szacunku dla podwładnych i prawdziwej manipulacji drugim czlowkiem dla własnej korzyści nie mają żadnej wartości.
>Ludzie nauczeni braku kontroli nad własnym życiem, pojeni kłamstwami gadziego języka, zapomnieli już czym jest ludzka godność.
>Ktoś musi im uświadomić kim są naprawdę, żeby wybudzic w nich pamięć o ich człowieczeństwie.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Skoro jak masz w tytule nic nie mówisz tytułując w wątku to po co zabierasz głos?
>Idiota. Dręczący.

Skoro nie masz nic do wyrażenia tylko do obrażenia to po co zajmujesz miejsce?
Poobrażaj się przed lustrem to się trochę wyżyjesz.
19-11-2019 19:12 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)

>Nazwanie kogos bardzo uczciwie robolem bez mienia, popychadlem Panów właścicieli, określenie kogoś tym kim naprawdę jest, bez żadnych kłamstw, jest wyrazem głębokiego dla tego człowieka.

Nie. Robol to pejoratywne określenia na pracującego człowieka

>Wasze cwaniackie określenia, będące wyrazem fałszywego szacunku dla podwładnych i prawdziwej manipulacji drugim czlowkiem dla własnej korzyści nie mają żadnej wartości.

Pracownik nie jest cwaniackim określeniem człowieka pracującego wie to nawet skończony debil.

Mianem tym określają się świadomi uczciwi ludzie utrzymujący ze swojej uczciwej pracy swoje rodziny siebie itd..

Bandytą jest człowiek dopuszczający się ciężkich przestępstw, w tym napadów i morderstw.



>Ludzie nauczeni braku kontroli nad własnym życiem, pojeni kłamstwami gadziego języka, zapomnieli już czym jest ludzka godność.
>Ktoś musi im uświadomić kim są naprawdę, żeby wybudzic w nich pamięć o ich człowieczeństwie.

Ludzie pracujący ale też obywatele ogólnie mają prawa wyborcze. Dysponują głosem i te głosy oddawali ostatnio w wyborach parlamentarnych.

Frekwencja 18 678 457







19-11-2019 21:23 
 Ocena-1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>>Nazwanie kogos bardzo uczciwie robolem bez mienia, popychadlem Panów właścicieli, określenie kogoś tym kim naprawdę jest, bez żadnych kłamstw, jest wyrazem głębokiego dla tego człowieka.
>Nie. Robol to pejoratywne określenia na pracującego człowieka
>>Wasze cwaniackie określenia, będące wyrazem fałszywego szacunku dla podwładnych i prawdziwej manipulacji drugim czlowkiem dla własnej korzyści nie mają żadnej wartości.
>Pracownik nie jest cwaniackim określeniem człowieka pracującego wie to nawet skończony debil.
>Mianem tym określają się świadomi uczciwi ludzie utrzymujący ze swojej uczciwej pracy swoje rodziny siebie itd..
>Bandytą jest człowiek dopuszczający się ciężkich przestępstw, w tym napadów i morderstw.
>>Ludzie nauczeni braku kontroli nad własnym życiem, pojeni kłamstwami gadziego języka, zapomnieli już czym jest ludzka godność.
>>Ktoś musi im uświadomić kim są naprawdę, żeby wybudzic w nich pamięć o ich człowieczeństwie.
>Ludzie pracujący ale też obywatele ogólnie mają prawa wyborcze. Dysponują głosem i te głosy oddawali ostatnio w wyborach parlamentarnych.
>Frekwencja 18 678 457
>

Zapomniałeś niż tylko dopisać, że po raz pierwszy w dziejach ludzkości, świat jest dobry i sprawiedliwy, słuszny i zbawienny.

Przyznasz zatem, że w dobrym, uczciwym i sprawiedliwym świecie, w jakim przyszło nam żyć, nic już nie stoi na przeszkodzie, żeby ujawnić kapitał i opodatkować własność na rzecz najemnych pracowników podatkiem okreslanym demokratycznie, co będzie świadczeniem właścicieli uzupełniającym wynagrodzenie za pracę, jeśli to okaże się zbyt niskie aby pracownik mógł zdobyć własność, np. mieszkania w którym mieszka.

Skoro tak wielbisz demokrację, jawny i demokratyczny wybór podatku od własności w demokracji bezpośredniej będzie jej absolutnym ukoronowaniem.

Czy nie zrobisz?
Niczego nie przyznasz?
Bo te twoje piękne słowa o uszanowaniu drugiego człowieka to jedynie jadowita manipulacja przekonaniami innych ludzi?

Ludzie tak wybrali?

Nie oni zostali zmanipulowani na przekonanie, że to ich wybór, bo przewaga intelektualna cwaniakow nad robolem żyjącym w ciągym strachu przed jutrem jest totalna. Ciężka praca robola i podłe warunki egzystencjalne pomagają utrzymać umysł robola w stanie całkowitej kontroli nad nim.

Zapytaj człowieka na ulicy jak się kreuje złotówki, jak się je emituje, żeby znalazły się w jego rękach, ile jest złotówek w obiegu, kto jest za to odpowiedzialny i kto na tym zyskuje. Zobaczymy czy ten piękny i zadolowny człowiek rozumie swój świat.
19-11-2019 21:58 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)
>>>Nazwanie kogos bardzo uczciwie robolem bez mienia, popychadlem Panów właścicieli, określenie kogoś tym kim naprawdę jest, bez żadnych kłamstw, jest wyrazem głębokiego dla tego człowieka.
>>Nie. Robol to pejoratywne określenia na pracującego człowieka
>>>Wasze cwaniackie określenia, będące wyrazem fałszywego szacunku dla podwładnych i prawdziwej manipulacji drugim czlowkiem dla własnej korzyści nie mają żadnej wartości.
>>Pracownik nie jest cwaniackim określeniem człowieka pracującego wie to nawet skończony debil.
>>Mianem tym określają się świadomi uczciwi ludzie utrzymujący ze swojej uczciwej pracy swoje rodziny siebie itd..
>>Bandytą jest człowiek dopuszczający się ciężkich przestępstw, w tym napadów i morderstw.
>>>Ludzie nauczeni braku kontroli nad własnym życiem, pojeni kłamstwami gadziego języka, zapomnieli już czym jest ludzka godność.
>>>Ktoś musi im uświadomić kim są naprawdę, żeby wybudzic w nich pamięć o ich człowieczeństwie.
>>Ludzie pracujący ale też obywatele ogólnie mają prawa wyborcze. Dysponują głosem i te głosy oddawali ostatnio w wyborach parlamentarnych.
>>Frekwencja 18 678 457
>>
>Zapomniałeś niż tylko dopisać, że po raz pierwszy w dziejach ludzkości, świat jest dobry i sprawiedliwy, słuszny i zbawienny.

Nie, napisałem że używasz pogardliwego określenia na ludzi pracujących.



>Zapytaj człowieka na ulicy jak się kreuje złotówki, jak się je emituje, żeby znalazły się w jego rękach, ile jest złotówek w obiegu, kto jest za to odpowiedzialny i kto na tym zyskuje. Zobaczymy czy ten piękny i zadolowny człowiek rozumie swój świat.

Zapytaj kogoś czy zrozumie twój świat. Najlepiej jakiegoś pracownika na ulicy.

Pracownik pracujący w Niemczech tyle lat co ty nie rozumiejąc czym jest FED BTC ECB ETF swap kreacja pieniądza a nawet nie rozumiejąc niemieckiego jest w stanie wybudować dom w Polsce na ziemi z małym sadem czy ogródkiem ogrodzić to płotem żeby mu się patologia nie kręciła i on to wie.

I ty go chcesz uszczęśliwić? Czym ja się pytam? Robią tak miliony Polaków od lat.
Robiłem tak ja już 20 lat temu.

Nie wiedziałem że ty istniejesz kilkanaście lat temu gdy bezrobocie było 20%.



>Bo te twoje piękne słowa o uszanowaniu drugiego człowieka to jedynie jadowita >manipulacja przekonaniami innych ludzi?

Puknij się łeb człowieku.
19-11-2019 22:13 
 Ocena-1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
Nie chcę świata, w którym jeździsz do Niemiec do niemieckiej fabryki żeby móc zbudowac dom w Polsce ani świata, w którym przydomowy sklepik należy do globalnego koncernu, za którym stoją zagraniczne fundusze inwestycyjne.

W takim świecie nawet nie wiesz kiedy stajesz się ludzkim zasobem, siła roboczą, narzędziem w rękach "wielkich" ludzi.

Co z tego skoro wszyscy są zadowoleni?

A zatem jestem pierwszym szczerze niezadowolonym.
Mam nadzieję, że dowiodlem już szczerości swojego niezadowolenia?

Jestem tak niezadowolony, że mógłbym nawet poświęcić trochę ze swojego życia byleby ten niedobry dla mnie swiat zwalczac.

Zwykli ludzi ponoć jak papugi powtarzają zaszczepione im idee, zresztą po to chyba szkoła jest państwowa, żeby wszystkim szczepić to samo.

Już czas może coś innego szczepić?

Bez sensu bo odnalezliscie już sprawiedliwość uniwersalna?

Nie, zbudowaliscie sobie kawałek dobrobytu na utracie wolności przez innych i teraz tego dobrobytu bronicie.

Widzę jak Ci się ton zmienia i jak ostudziles swoją arogancje.
To chyba dobry sygnał?
19-11-2019 22:26 
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)

>Widzę jak Ci się ton zmienia i jak ostudziles swoją arogancje.
>To chyba dobry sygnał?

Ból dupy masz że ludzie ogarniają się bez twoich bzdetów?

Masz ból dupy że ktoś z biedy albo z bezrobocia lat 90 potrafił ogarnąć swoje życie zwykłą k***a pracą będąc spawaczem kierowcą budowlańcem itd?. Pojebawszy cię. Serio.

>Nie chcę świata, w którym jeździsz do Niemiec do niemieckiej fabryki żeby móc zbudowac >dom w Polsce ani świata, w którym przydomowy sklepik należy do globalnego koncernu, za >którym stoją zagraniczne fundusze inwestycyjne.

>W takim świecie nawet nie wiesz kiedy stajesz się ludzkim zasobem, siła roboczą, >narzędziem w rękach "wielkich" ludzi.

>Co z tego skoro wszyscy są zadowoleni?

To że cz tu czy tam czy gdziekolwiek trzeba pracować na siebie. I ja i oni to wiedzieli. czego nie rozumiesz?

>Nie, zbudowaliscie sobie kawałek dobrobytu na utracie wolności przez innych i teraz >tego dobrobytu bronicie.

Puknij się w łeb. Zrobili zrobiłem to uczciwą pracą. Wmawiasz milionom ludzi że dorobili się na krzywdzie innych? Weź się człowieku.

Jesteś qrwa niesamowicie bezczelny. Nikt kto pracuje cie nie zrozumie. Ni huja.

nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
>Jesteś qrwa niesamowicie bezczelny. Nikt kto pracuje cie nie zrozumie. Ni huja.

Czyli to stonowanie arogancji to tylko przypadek?

Idea jest tak prosta, że czego tu nie rozumieć?

Jawny kapitał, opodatkowanie własności, debet w systemie pieniężnym do wartości mienia kosztujący podatek od mienia, limit oszczędności pieniężnych do wartości mienia, własność czynności wytwórczych, zniesienie wszelkich kar za zdradę tajemnic.

Jakie to proste i oczywiste.
Nie rozumiesz?

Idź na ulicę, zapytaj zwykłego człowieka czy jest VAT.

Bóg da to powtórzy coś z waszej propagandy o wartościach dodanych nie rozumiejąc zupełnie, że do podatek od biedy ku chwale Panów właścicieli.
19-11-2019 22:56 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Idź na ulicę, zapytaj zwykłego człowieka czy jest VAT.

Idź mu powiedz że się dorobił na krzywdzie innych i broni swojej wartości to się dowiesz.

Spytaj się go czy wie że ten dom to auto to co ma i ten rower i płot to zbudowany na utracie wolności przez innych.


I nie zapomnij mu powiedzieć że pobierasz socjal w Niemczech z podatku od biedoty....a nie czekaj jak mu powiesz o tej biedocie to cię nie zrozumie. Powiedz o samym socjalu.
18-11-2019 06:17 
 Ocena 1 na 1
nic nie mówię (2812 punktów)
(zablokowany)
> Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy

Szkoda farmer, że nie znajdziesz też jakiegoś cytatu o wyzysku, gdzie mowa o zniszczeniu człowieka przez człowieka dla własnego dobrobytu.

Sądzę, że gdybyś poszukal to znalazłbys.
Choć pewnie wyzyskiwani robole mało piszą.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Władza polega na tym, że ma prawo wyrzucić.
>Ma prawo do przemocy wobec każdego kto nie podporzadkuje się jego woli.
>W USA zabijają ludzi za wejście na teren prywatny bez pozwolenia.
Racja.


Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
szarley (54913 punktów)
>>własność nie jest władzą
>Jest, tutaj to wykazałam.
Napisałaś. Nie udowodniłaś

>Jeśli masz prawo własności wobec całego - 100% gruntów - lądu na Ziemi,
Nie mam i nikt nie ma. Przynajmniej dopóki krystkonizm nie jest obowiązującą doktryną


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>własność nie jest władzą
>>Jest, tutaj to wykazałam.
>Napisałaś. Nie udowodniłaś
Napisałeś, że napisałam. Nie udowodniłeś.

>>Jeśli masz prawo własności wobec całego - 100% gruntów - lądu na Ziemi,
>Nie mam i nikt nie ma.
"Jeśli" - słowo klucz.
To hipotetyczność, a tę wyklucza się logicznie.

Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365